Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

Nr 121

ISSN 1733-4551

Tradycyjna powiatowa rowerówka organizowana zawsze na zakończenie wakacji, w tym roku miała nieco inny przebieg. Niestety, pogoda pokrzyżowała plany organizatorom rajdu i zamiast słońca, uczestników przywitał deszcz. Nic dziwnego, że w sobotę 30 sierpnia nad jezioro do Górzna dotarło niewielu rowerzystów, głównie z Krzemieniewa i Rydzyny. I to oni mogli uczestniczyć w festiwalu piosenki turystycznej „Przystań”, który także przebiegał przy deszczowej pogodzie. Rajd rowerowy przeniesiono więc na sobotę, 13 września. Tym razem było ciepło i słonecznie. Do Górzna przyjechali rowerzyści z Leszna, Osiecznej, Rydzyny, Lipna, Krzemieniewa, a także z odleglejszych miejscowości powiatu. Organizatorami rajdu im. Zdzisława Adamczaka byli Stowarzyszenie Leszno-Region oraz Urząd Miasta Leszna i Urząd Gminy Krzemieniewo. Na mecie rowerzystom proponowano posiłek, ciepły napój, upominki i rowerowy piknik. Rajd jak zawsze sprawił uczestnikom sporo radości.

GMINY Wrzesień 2014 KRZEMIENIEWO

W niedzielę, 16 listopada, w całym kraju odbędą się wybory samorządowe. W związku z tym na łamach „Życia…” zamieścimy wyborczą wkładkę. Będzie ona zawierać listy kandydatów na radnych do samorządu gmin, powiatu i Sejmiku oraz na funkcję wójta. Ponadto poinformujemy czytelników o sposobie głosowania, lokalach wyborczych, o pracy komisji wyborczych i kalendarzu wyborczym. Wkładka znajdzie się w październikowym wydaniu naszego miesięcznika.

Rajd rowerowy razy dwa www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

Mamy już 10 lat

Aż trudno uwierzyć, ale właśnie mija 10 lat od pierwszego wydania „Życia Gminy Krzemieniewo”. Numer jeden naszego miesięcznika ukazał się we wrześniu 2004 roku. Obok pokazujemy okładkę pierwszego numeru. Na zdjęciu prezentowaliśmy grupę dzieci, która właśnie rozpoczynała naukę w szkole. Dzisiaj tamci pierwszoklasiści są już uczniami szkół średnich. Ciekawe, czy na naszej fotografii się rozpoznają. Wydaliśmy 120 numerów gazety. Na początku miesięcznik miał 12 stron, ale bardzo szybko powiększyliśmy objętość o kolejne 4 strony. Wydawcą było i jest Gminne Centrum Kultury z Krzemieniewa, a redaktorem naczelnym Halina Siecińska. Skład i wszystkie sprawy techniczne prowadzi firma Halpress, a druk zlecaliśmy kolejnym zakładom poligraficznym. Teraz „Życie…” drukuje Drukarnia Leszno. Co miesiąc do czytelników dociera około 1300 egzemplarzy gazety. Roznoszą je uczniowie gimnazjów. Dzięki młodzieży i nauczycielom nasz miesięcznik jest w większości domów w gminie. Za to ser-

decznie im dziękujemy! „Życie Gminy Krzemieniewo” to miesięcznik samorządowy. Na łamach sporo więc jest tematów związanych z działalnością Rady Gminy, Urzędu Gminy oraz placówek podległych samorządowi. Piszemy o budżecie, inwestycjach, pomocy społecznej, szkołach, przedszkolach, placówkach kultury, sporcie. Ale także o nowych inicjatywach, jak powołanie Funduszu Sołeckiego, utworzenie Związku Komunalnego Gmin Regionu Leszczyńskiego czy przystąpienie gmin do OFAL i wielu innych. Informujemy o nowych przepisach, ustawach, prawach obywateli. Ale przede wszystkim piszemy o ludziach. Jesteśmy

u naszych czytelników, gdy obchodzą uroczystości rodzinne, gdy świętują i się bawią, a także, gdy przeżywają troski oraz dramaty. Pokazujemy hobbistów, sportowców, pasjonatów twórczości artystycznej, najlepszych uczniów i wszystkich, którzy chcą podzielić się swoimi pasjami i przeżyciami. Te kontakty dają nam najwięcej radości i satysfakcji. Dziękujemy więc Czytelnikom za to, że są z nami przez całe dziesięć lat - za zaproszenia, za uwagi i podpowiedzi, przekazywanie zdjęć i informacji. Jesteśmy pewni, że gazeta długo jeszcze gościć będzie w domach mieszkańców gminy. Jest przecież naszą wspólną własnością.


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Wybierzemy Radę Powiatu

Dla mieszkańców to bardzo ważny organ, bo powiat na co dzień współpracuje z gminami. Od decyzji Rady Powiatu zależą między innymi priorytety w inwestycjach na powiatowych drogach, wysokość nakładów finansowych dla poszczególnych gmin, decyzje w sprawach szkół specjalnych, a więc w naszym przypadku szkoły w Górznie itd. Powiat inicjuje wiele wspólnych przedsięwzięć integrujących mieszkańców, a więc imprez kulturalnych, sportowych, wspiera strażaków, organizacje społeczne, bierze udział w życiu mieszkańców. Radę Powiatu tworzą przedstawiciele poszczególnych gmin i to oni konstruują budżet na kolejne lata i oni odpowiadają za jego coroczną realizację. Rada Powiatu ma więc ważne miejsce w samorządowym życiu regionu. Tworzyć ją będzie 17 radnych. Gmina Krzemieniewo wybierze trzech swoich przedstawicieli. Radnych do powiatu wybierać będziemy głosując na jednego kandydata z jednego tylko Komitetu Wyborczego. Po raz pierwszy za-

rejestrowano Komitet Wyborczy Wyborców Powiatowe Porozumienie Gmin Leszczyńskich. Na listach tego komitetu są kandydaci związani z pracą samorządu w gminach, osoby zaangażowane w działalność zawodową i społeczną w swoim środowisku, ludzie, którzy od lat znają potrzeby mieszkańców i którzy nieraz udowodnili, że potrafią zabiegać o ich realizację. To nie są więc komitety partyjne, a właśnie samorządowe, tworzone niejako „oddolnie”, nie związane z żadnymi strukturami. Wystawią kandydatów we wszystkich pięciu okręgach w powiecie: w Krzemieniewie, Osiecznej, Rydzynie oraz okręgu Włoszakowice z Wijewem i okręgu Święciechowa z Lipnem. Te ostatnie gminy zostały połączone ze względu na mniejszą ilość mieszkańców. Komitet Wyborczy Wyborców Powiatowe Porozumienie Gmin Leszczyńskich ma prawo, jak każdy inny komitet, wystawić podwójną liczbę kandydatów w stosunku do liczby wybieranych radnych powiatu. W Krzemieniewie

wybieramy trzech radnych, więc Powiatowe Porozumienie Gmin Leszczyńskich wystawi sześciu kandydatów. Głos oddany na jednego z nich będzie się liczył dla całego komitetu wyborczego. Im więcej głosów na tę listę w całym powiecie, tym większa szansa, że właśnie to Porozumienie Gmin uzyska mandaty radnych w powiecie. A dlaczego samorządowi kandydaci chcą być w Radzie Powiatu? Gdyby w każdym okręgu wyborczym wybrano choć jednego radnego z tej listy, to w przyszłej Radzie stworzyłby się silny klub samorządowych radnych. Mieliby oni duży wpływ na ustalanie zadań w powiecie, mogliby przenosić swoje samorządowe doświadczenie na forum Rady Powiatu, łatwiej i szybciej porozumiewaliby się w sprawach, które znają i które nieraz rozwiązywali u siebie. Akurat w naszym powiecie wójtowie i burmistsię spotykali gmin rzowie systematycznie, by niektóre problemy przedyskutować, informo-

wać się nawzajem, czasem sobie pomagać. W takiej współpracy mają wieloletnią praktykę i doskonale wiedzą, jak ją przenieść na forum Rady Powiatu. To samorządowe doświadczenie może też owocować w inicjowaniu wspólnych przedsięwzięć dla wszystkich gmin. Rada mogłaby być miejscem, gdzie się takie pomysły będą rodzić. A przypomnijmy, że samorządy razem budowały schronisko dla zwierząt, zakład utylizacji śmieci, przystąpiły do OFAL, wspólnie rozwiązują problem śmieci itd. A zatem Komitet Wyborczy Wyborców Powiatowe Porozumienie Gmin Leszczyńskich rozpoczyna swoją kampanię wyborczą. Na jej listach znajdą się nazwiska samorządowych kandydatów. Wśród nich będą też wójtowie i burmistrzowie gmin. Oddanie głosu na jednego z tych kandydatów będzie świadczyło, że wyborca docenia jego dotychczasową pracę, ale też akceptuje pomysł na utworzenie w przyszłej Radzie Powiatu klubu samorządowego. Jego inicjatorzy przekonują, że powiatowi radni samorządowi będą blisko swoich wyborców, będą przenosić ich problemy do powiatu i będą na co dzień informować mieszkańców o pracy Rady Powiatu. Czy taki klub powstanie zależy tylko od wyborców.

O tym, by stworzyć w gminie teren dla inwestycji - na działalność przemysłową, usługową i magazynową - decyzja zapadła już dawno. Ten pomysł zapisany jest w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego. Otóż chodziło o to, by znaleźć miejsce dla przyszłych przedsiębiorców, którzy będą chcieli swoją działalność prowadzić na terenie gminy Krzemieniewo. Przemysł i usługi zawsze tworzą nowe miejsca pracy, aktywizują środowisko, dają gminie dochody z podatków. Aby przedsiębiorcy czy handlowcy zechcieli swoje firmy budować w konkretnym miejscu, muszą mieć stworzone do tego dobre warunki. Przede wszystkim do terenu strefy inwestycyjnej musi być łagodny dojazd i muszą tam być media. Otóż w Krzemieniewie to wszystko jest. Strefa inwestycyjna powstała na terenie, który gmina otrzymała z Agencji Nieruchomości Rolnej. Wcześniej miało tam być wysypisko śmieci, które po zbudowaniu Zakładu Utylizacji Odpadów w Trzebani jest już niepotrzebne. Teren ma nieco ponad 12 hektarów powierzchni i znajduje się przy drodze gminnej Zbytki - Krzemieniewo. To usytuowanie pokazujemy na mapce

obok. Z myślą o tym, aby ściągnąć inwestorów do gminy, powstała niedawno droga asfaltowa prowadząca do wydzielonej strefy. Wjeżdża się na nią z drogi krajowej nr 12. A zatem dojazd do strefy jest bardzo wygodny. Teren ma już sieć wodociągową i elektryczną. Gotowy jest więc już do przyjęcia inwestorów.

W strefie inwestycyjnej jest 9 działek o wielkości od 0,7 ha do ponad 1 ha. Wszystkie przeznaczone są na działalność gospodarczą. Mogą tam więc powstać obiekty produkcyjne, składy, magazyny, a dodatkowo garaże, parkingi, budynki gospodarcze, elementy małej architektury itp. Maksymalna zabudowa nie może przekroczyć 70 procent wielkości działki. Istnieje jednak

możliwość aby inwestor kupił dwie działki. Urząd Gminy zapewnia, że będzie się też starał o pieniądze na uzbrojenie wewnętrzne strefy, zwłaszcza o fundusze na remont dróg. Jest taka szansa dzięki współudziale w programie OFAL. W przyszłym roku zostaną ogłoszone przetargi na sprzedaż działek w strefie inwestycyjnej.

W najbliższych wyborach samorządowych będziemy wybierać Radę Powiatu.

W Krzemieniewie jest strefa inwestycyjna


Kanalizacja gminy trwa ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[3]

tego problemu. Przed końcem nowej kadencji Rada Gminy ogłosi przetarg na realizację drugiego etapu kanalizacji. Dotyczy on tylko położenia sieci kanalizacyjnych z przykanalikami i budowy przepompowni. Dotyczyć będzie wsi Oporówko, Oporowo i Mierzejewo. Koszt realizacji tego etapu wyniesie 5. 470. 000 zł. W ramach tych robót wykonawca położy 5915 m rur grawitacyjnych oraz 4803 m rur tłocznych. Postawi też trzy przepompownie. Na tym etapie kanalizację będzie miało kolejnych 940 mieszkańców. Jej zakończenie można przewidywać na rok 2019. Wówczas pozostaną już tylko dwa ostatnie etapy inwestycji. Prawdopodobnie przetarg będzie dotyczył wykonania obu tych etapów. Jeśli tak, to cała inwestycja mogłaby się zakończyć w roku

2020. Na etapie trzecim kanalizację otrzymają mieszkańcy Brylewa i Hersztupowa. Będzie ona miała 4144 m rur grawitacyjnych i 3441m rur tłocznych. Powstaną też cztery przepompownie. Koszt tej części inwestycji wyniesie 3. 990. 000 zł. Kanalizację będzie miało 466 mieszkańców tych wsi. Na samym końcu kanalizacja dotrze do Nowego Belęcina, Starego Belęcina, Karchowa i Bojanic. W tym przypadku jednak nie obejmie wszystkich zabudowań. Sieci nie będzie się bowiem prowadzić do budynków znajdujących się na obrzeżach wsi, z dala od głównych ciągów komunikacyjnych. Takich zabudowań będzie ponad sto. Natomiast kanalizację na tym etapie będzie miało następnych 750 mieszkańców. W czwartym etapie powstaną cztery przepompownie i łącznie będzie prawie 16 000 m

rur. Koszt tych robót wyniesie 8. 171. 000 zł. A zatem budowa kanalizacji w całej gminie potrwa sześć lat. Już na pierwszym etapie będzie ją miało ponad 50 procent mieszkańców. Na ten cel gmina będzie musiała przeznaczyć około 54. 000. 000 zł — Od lat mieszkańcy zgłaszali postulat budowy oczyszczalni ścieków i sieci kanalizacyjnej - mówi Andrzej Pietrula, wójt gminy. Spełniamy te oczekiwania realizując inwestycję etapami. Tak duże przedsięwzięcie wymaga bowiem czasu i pieniędzy. Już rozpoczęliśmy rozmowy dotyczące uzyskania pieniędzy z zewnątrz. Jestem pewien, że otrzymamy je z programów unijnych, ale także z tak zwanej strategii OFAL, czyli Obszaru Funkcjonalnego Aglomeracji Leszczyńskiej i z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Wszystkie te fundusze promują bowiem przedsięwzięcia dotyczące ochrony wód i całej przyrody. A przy budowie kanalizacji o to przede wszystkim chodzi. Ale liczy się też wygoda i komfort życia mieszkańców. Za kilka lat ten problem po prostu przestanie istnieć.

Urząd Gminy kupił od Instytutu Zootechniki budynek po byłym przedszkolu w Pawłowicach. W tym obiekcie znajdzie się nowoczesna, dobrze wyposażona biblioteka.

Jest szansa, że część kosztów inwestycji pokryje Ministerstwo Kultury. A zatem już w 2015 roku będą mogły ruszyć prace remontowe. Potrwają około półtora roku. Poza budynkiem obejmą też zagospodarowanie terenu i wykorzystanie

tarasu dla prowadzenia imprez plenerowych. W dzisiejszej bibliotece pozostanie Izba Regionalna, której zbiory z roku na rok są coraz bogatsze. Zyskają więc obie placówki, a mieszkańcy Pawłowic będą mogli cieszyć się nowoczesną i piękną biblioteką.

Obiecaliśmy czytelnikom trzy kolejne teksty o projekcie dotyczącym rozwiązania gospodarki ściekowej w gminie. Dziś ostatni artykuł z tego cyklu, tym razem o drugim, trzecim i czwartym etapie kanalizacji.

Przypomnijmy więc dwa najważniejsze, podawane już fakty. Otóż Pawłowice juz kanalizację mają, a pierwszy etap nowego projektu gmina właśnie rozpoczęła. Przed kilkoma dniami rozstrzygnięto przetarg na wykonanie dokumentacji pierwszego etapu. Dotyczy on budowy oczyszczalni ścieków w Luboni oraz sieci kanalizacyjnej dla wsi: Lubonia, Kociugi, Krzemieniewo, Drobnin, Górzno i Garzyn. Przetarg wygrała firma PROJEKTOWANIE mgr inż. Marek Galiński Poznań. Wykonanie dokumentacji potrwa do listopada 2015 roku. Potem gmina ogłosi przetarg na wykonawstwo inwestycji i roboty ruszą. Cały pierwszy etap kanalizacji powinien zostać zakończony najpóźniej do 2018 roku. Pisaliśmy o tym przed miesiącem. Powiedzmy zatem co przewidują kolejne etapy rozwiązania

Nowa biblioteka w Pawłowicach

Formalności zostały już załatwione. Gmina kupiła budynek za 150. 000 zł. Powierzchnia byłego przedszkola to 230 m2 pomieszczeń wewnętrznych oraz duży taras i teren obok budynku. Wszystko będzie można zagospodarować dla potrzeb działalności kulturalnej. Do tej pory biblioteka w Pawłowicach zajmowała zaledwie dwa niewielkie pomieszczenia. Nie dysponowała żadną salką ani pracownią komputerową. Obok bibliotecznego budynku, znajdującego się przy skrzyżowaniu dróg, nie można było zorganizować jakichkolwiek imprez. Placówka jest bardzo mała, a od kilku lat dzieli też pomieszczenia z Izbą Regio-

nalną. Stąd decyzja gminy, by dla biblioteki znaleźć nowe miejsce. Biblioteka należy do Gminnego Centrum Kultury. Już teraz dyrektor Centrum opracowuje wstępny projekt potrzeb dla nowej placówki. Wiadomo, że będzie ona miała wypożyczalnię, czytelnię, salę audiowizualną, pracownię komputerową, magazyny i zaplecze techniczne. Na pewno trzeba będzie zainstalować własne ogrzewanie, wymienić dach, okna, drzwi, instalację elektryczną itd. Te wszystkie szczegóły znajdą się oczywiście w dokumentacji na adaptację obiektu. Przetarg na dokumentację zostanie ogłoszony już w nowym roku budżetowym.

Życie Gminy Krzemieniewo

Nakład 1.300 sztuk

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj


[4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Stowarzyszenie pomaga aktywnym

Rozmowa z Radosławem Sobeckim, przewodniczącym Stowarzyszenia Wielkopolskiej Lokalnej Grupy Działania „Kraina Lasów i Jezior”

— Stowarzyszenie powstało siedem lat temu. Kto je powołał? — Stowarzyszenie tworzy dwanaście gmin, wszystkie z powiatu leszczyńskiego oraz Bojanowo, Poniec, Przemęt i Wolsztyn. Działają na podstawie dokumentu, czyli tak zwanej strategii. W nim zapisano cele i zakres działania oraz organy Stowarzyszenia. Najwyższym organem „Krainy Lasów i Jezior” jest Walne Zebranie Członków. — Członkami są gminy, a więc kto? — W grudniu 2007 roku Walne Zebranie Członków powołało Radę Stowarzyszenia. Każda gmina do tej Rady delegowała dwóch przedstawicieli. Z gminy Krzemieniewo w Radzie pracuje sekretarz Urzędu Longina Szulc i ja. Członkowie Rady reprezentują zarówno sektor publiczny, jak i gospodarczy. Jest nas dwudziestu czterech, dwanaście kobiet i dwunastu mężczyzn. — Pan został przewodniczącym Rady? — Tę funkcję  pełnię  od początku. Na co dzień pomagają mi pracownicy biura Stowarzyszenia, które mieści się  w Lesznie przy placu Kościuszki. A dodam jeszcze, że wśród organów Stowarzyszenia jest też Zarząd oraz Komisja Rewizyjna. — Jak najkrócej można określić cele Stowarzyszenia?

— Jest to wspieranie osób, gmin oraz instytucji, które podejmują działania skierowane do środowiska, aktywizują mieszkańców, tworzą lepsze warunki do wypoczynku, ratują zabytki i inne dobra kultury, tworzą miejsca pracy. Stowarzyszenie dofinansowuje projekty, które zmieniają  i unowocześniają  rzeczywistość, ale też stwarzają okazję do integrowania środowisk. — Skąd pieniądze na ten cel? — To są pieniądze unijne. Otrzymujemy je na podstawie umowy zawartej z Urzędem Marszałkowskim. Na lata 2007 - 2013 dostaliśmy 14,8 miliona złotych z unijnego programu „Leader”. Właśnie rozdysponowaliśmy ostatnią transzę tych funduszy. Mam nadzieję, że w nowej unijnej perspektywie na lata 2014 2020 taka możliwość dalej będzie istnieć. Stowarzyszenie sprawdziło się w tym działaniu i pomogło w realizacji około dwustu najróżniejszych projektów. Bez tego wsparcia wielu z nich po prostu by nie było. — Ile pieniędzy otrzymało Krzemieniewo? — Cała kwota podzielona jest na członków Stowarzyszenia, a więc na dwanaście gmin. Jej wysokość zależy od liczby mieszkańców w gminie. Krzemieniewo otrzymało do dyspozycji milion złotych. — Rada Stowarzyszenia te

pieniądze rozdziela po rozpatrzeniu wniosków o dofinansowanie projektów? — Zgodnie ze strategią Stowarzyszenia wnioski dotyczyć muszą  projektów z czterech konkretnych działów. Pierwszy nazywa się „Odnowa i Rozwój Wsi”. Z tego działu głównie korzystają  urzędy gmin. Jeden wnioskodawca może maksymalnie otrzymać 300 tysięcy złotych. Drugi dział to tak zwane „Małe Projekty”. Tutaj wnioski składają zarówno osoby prywatne, instytucje kultury, kościoły, związki wyznaniowe i tak dalej. Na początku dofinansowanie „Małych Projektów” wynosiło do 25 tysięcy złotych, od roku 2013 to 50 tysięcy złotych. W trzecim dziale chodzi o ,,Tworzenie i Rozwój Mikroprzedsiębiorstw’’, a więc powstanie nowych miejsc pracy. Natomiast czwarty dział skierowany jest do rolników, zarejestrowanych w KRUS i nosi nazwę ,, Różnicowanie w Kierunku Działalności Nierolniczej’’. Te projekty mają w konsekwencji podnosić  jakość życia rolników poprzez rozwój rzemiosła i rękodzielnictwa, wytwarzanie i sprzedaż potraw regionalnych, a także prowadzenia przez rolników działalności nierolniczej. — Do którego z działów trafia najwięcej wniosków? — Do działu „Małe Projekty”. W

Nowa droga z Pawłowic do Leszna

Największe inwestycyjne zadanie ostatnich lat w powiecie to budowa drogi od Leszna przez Nową Wieś do Pawłowic. Przed miesiącem została ona w całości oddana do użytku. Końcówka robót dotyczyła naszej gminy, a konkretnie poszerzenia jezdni w Pawłowicach - od strony Leszna do ronda i wybudowania ścieżki pieszo-rowerowej.

Wyremontowana droga ma 9, 459 km. Tyle samo ma ścieżka, bo położono ją na całej długości nowej drogi. Inwestycję prowadził powiat, a wykonawcą było Leszczyńskie Przedsiębiorstwo Robót DrogowoMostowych. Prace przebiegały w dwóch etapach - w ubiegłym roku na odcinku Leszno-Nowa Wieś, a w tym roku od Nowej Wsi do Pawłowic. Dziś mieszkańcy gminy Krzemieniewo mogą jechać do Leszna w naprawdę komfortowych warunkach. Droga jest szeroka, o idealnej nawierzchni, wyposażona w zatoki autobusowe, przejścia dla pieszych, a także progi zwalniające. Jest więc nie tylko wygodniejsza, ale i bezpieczniejsza. Całość zadania kosztowała 9. 713. 130 zł. Powiat uzyskał dotacje z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych w wysokości 4. 805. 791 zł. Z własnego budżetu

na tę inwestycję przeznaczył 1. 807. 339 zł. Resztę dołożyło miasto Leszno i gminy Krzemieniewo oraz Rydzyna. — Od lat prowadzimy drogowe inwestycje z samorządami gmin mówi Krzysztof Benedykt Piwoński, starosta leszczyński. — Dzięki temu remontujemy i budujemy o wiele więcej kilometrów dróg i ulic. Ta współpraca szczególnie

dobrze układa się z Krzemieniewem. Władze tej gminy często są inicjatorami inwestycyjnych zadań, proponują konkretne roboty i przeznaczają na ten cel także własne pieniądze. Niektóre drogowe prace finansowaliśmy po połowie, do innych gmina dokładała się w dwudziestu, czy trzydziestu procentach. Dlatego na terenie krzemieniewskich wsi zrobiliśmy tak dużo, po-

naszej gminie w ciągu mijającej perspektywy Rada przyznała dofinansowanie „Małych Projektów” na kwotę ponad 191 tysięcy złotych. A były to zarówno projekty dotyczące przeprowadzania imprez kulturalnych, sportowych, jak i remontów świetlic, domów kultury, doposażenia placów zabaw. Każdorazowy nabór wniosków w tym dziale to około trzydziestu nowych projektów. Przynajmniej dwadzieścia z nich rozpatrujemy pozytywnie. — Rada zajmuje się analizą tych wniosków i wyborem określonych projektów? — Dokładnie tak. Oceniamy wnioski pod względem formalnym, ale też pod względem ich zgodności z lokalną strategią rozwoju. Analizujemy również potrzeby środowisk, pewną  powtarzalność projektów, przyglądamy się ich kosztom. Jest oczywiste, że na wszystkie projekty pieniędzy nie starcza, więc dokonywać musimy wyboru tych, które zamierzamy wesprzeć. — Czy w jakikolwiek sposób pomagacie wnioskodawcom? — Gminy są doskonale zorientowane w możliwości korzystania z takich dofinansowań. Są przecież członkami Stowarzyszenia. Dla osób prywatnych i innych instytucji, związków oraz organizacji biuro prowadzi szkolenia. Tam można też uzyskać wszelkie informacje na ten temat. — Dziękuję za rozmowę. HALINA SIECIŃSKA

czynając od ronda w Pawłowicach przed kilkoma laty, do dzisiejszej nowej drogi z Leszna do Pawłowic. A przecież w międzyczasie wybudowaliśmy wspólnie kilka kilometrów ścieżek rowerowych. Życzyłbym sobie takiej współpracy ze wszystkimi gminami w powiecie. Nasza gmina przeznaczyła na remont drogi z Leszna do Pawłowic 1. 100. 000 zł. Z ubiegłorocznego budżetu na ten cel przekazano powiatowi 800 000 zł, a w tym roku 300 000 zł. Możemy więc powiedzieć, że w tej inwestycji mamy znaczny udział. Najbardziej cieszą się z niej mieszkańcy Pawłowic, szczególnie dzieci idące do szkoły. Obok niej jest teraz dużo bezpieczniej. A my sprawdziliśmy, czy można nową ścieżką rowerową przejechać od Leszna do końca naszej gminy. Okazuje się, że jest to 18 km ścieżki, zaczynając wyprawę od ronda Roszarnia w Lesznie, a kończąc przed kościołem w Oporowie. Takie wycieczki nieraz pewnie zorganizują sobie zarówno nasi mieszkańcy, jak i leszczynianie. My zapraszamy do gminy wszystkich. I droga, i ścieżka zachęcają do takich wypraw.


Złote gody małżonków ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Janina i Grzegorz Adamczakowie przez całe swoje życie mieszkali w Pawłowicach. Tu się urodzili, tu spędzili dzieciństwo i młodość, tu założyli rodzinę. A znają się od zawsze, bo dzielą ich zaledwie dwa lata, więc i do szkoły, i na wspólne młodzieńcze zabawy chodzili razem. Pobrali się, gdy pani Janina miała 21 lat, a pan Grzegorz 23. Od tamtego dnia, 1 października, mija właśnie 50 lat.

Kiedy wspominają swoje wspólne życie, mówią przede wszystkim o tym, co było dobre. Zaraz po ślubie zamieszkali u rodziców pani Janiny. Wkrótce na świat przyszły córki Anna i Aneta. Rodzice pomagali je wychować, bo małżonkowie chodzili do pracy. Opieka dziadków była najlepszą, jaka mogła się zdarzyć. Razem mieszkali prawie piętnaście lat. Pan Grzegorz był traktorzystą, kombajnistą, operatorem maszyn samobieżnych. Pracował w POHZ. Już od dziecka interesował się maszynami, zrobił prawo jazdy, potem kursy czeladnicze, mistrzowskie. Pracował tylko w jednym zakładzie pracy i to przez 40 lat. Na emeryturę poszedł w 1995 roku. A pani Janina najpierw pracowała na fermie, potem trochę w chałupnictwie wyplatając koszyki, a od 1973 roku w mieszalni pasz w Pawłowicach. Na emeryturę poszła po 25 latach pracy, rok później od męża. Obydwoje mówią, że pracowali ciężko, ale nie narzekali. Przede wszystkim była praca i stały zarobek. A w 1979 roku przenieśli się do mieszkania w bloku. To bardzo ładne mieszkanie, duże, takie wtedy gospodarstwa budowały dla pracowników. Dopiero po latach wykupywano je na własność. Dziś

mieszkają tu obydwie córki, zięć i dwójka dorosłych już wnuków. Dziadkowie bardzo się cieszą całą rodzinką. Sami zajmują małe mieszkanko, wykupione niedaleko pałacu w Pawłowicach. Ale codziennie rowerami przyjeżdżają do dzieci. Tu spędzają całe dnie. Pani Janina gotuje, trochę posprząta, czasem wypierze. Pan Grzegorz pracuje w ogrodzie, pomaga zięciowi, chłopakom. Razem robią zaprawy, wychodzą po zakupy. Z dziećmi i wnukami czują się naprawdę dobrze. Nie wyobrażają sobie, by mogli być sami, a na rowery siadają nawet zimą. Nie mieszkają od siebie daleko. Państwo Adamczakowie mówią, że mają spokojną, pogodną jesień życia. Tak chcieliby ją przeżywać jeszcze wiele lat. Najważniejsze, aby byli zdrowi, i aby dobrze wiodło się bliskim. Na ich pomoc też zawsze będą mogli liczyć. Szczere życzenia jubileuszowe państwu Adamczakom złożyli przedstawiciele władz gminy. Przekazali im medale „Za długoletnie pożycie małżeńskie”, przyznane przez Prezydenta RP. A my od redakcji życzymy wszystkiego co najlepsze i obiecujemy przyjechać na kolejne jubileusze. Oby było ich jak najwięcej.

[5]

To zdjęcie Anna i Feliks Hałasowie zrobili niedawno. Ksiądz proboszcz z Ponieca zaprosił bowiem wszystkie złote pary małżeńskie z parafii na uroczystą mszę świętą w ich intencji. Po nabożeństwie stanęli z proboszczem do wspólnego zdjęcia i dziś zgodnie mówią, że będzie to dla nich miła pamiątka. Pani Anna i pan Feliks obchodzą właśnie 50-lecie małżeńskiego pożycia.

Obydwoje urodzili się i wychowali w Luboni. Znali się od dzieciństwa, choć pani Anna jest sześć lat młodsza od swego męża. Pochodzą z rolniczych rodzin. Pan Feliks miał siedmioro rodzeństwa, a jego żona troje. Większość z nich pozostała w Luboni, nic więc dziwnego, że do dziś się odwiedzają i wspierają. Młodzi wzięli ślub cywilny 1 października 1964 roku. Wkrótce potem powiedzieli sobie sakramentalne „tak” w kościele. Zaraz po ślubie zamieszkali u rodziców panny młodej. Po trzech latach kupili swój dom. Pani Anna wspomina, że ten niewielki domek podobał się jej już w dzieciństwie. Wtedy jednak do głowy by jej nie przyszło, że kiedyś będzie należał do nich. Byli więc szczęśliwi, gdy okazało się, że mogą go kupić. Rodzice w tym zakupie oczywiście pomogli. Pierwsze gwiazdkowe święta spędzili w nim w 1966 roku. Niedługo minie pięćdziesiąt lat, odkąd państwo Hałasowie są na swoim. Pan Feliks krótko pracował na poczcie, a potem już zawsze jako kierowca. Najpierw w STW, a później w POHZ. Niestety zachorował i mając 51 lat przeszedł na rentę, a potem na emeryturę. A pani Anna trochę pracowała dorywczo, trochę na

pół etatu, także w gospodarstwie, w Luboni. Państwo Hałasowie wychowali jednego syna. Dziś ma 46 lat, mieszka z żoną i dwójką dzieci w Luboni. Jubilaci mają więc bliskich niemal obok siebie. Zawsze więc mogą liczyć na ich pomoc. A była ona bardzo potrzebna, gdy pan Feliks ciężko chorował. Wówczas wsparcie dzieci, wnuków i rodzeństwa liczyło się ogromnie. Na szczęście najgorsze minęło. Jubilaci mieszkają w swoim domu sami. Lubią wykonywać codzienne prace, trochę majsterkować, porządkować obejście, uprawiać ogródek. Odwiedzają rodzinę, bliskich przyjmują też u siebie. Jak jest pogoda, wybierają się na spacery. Odpoczywają. Pani Anna dużo czyta, rozwiązuje krzyżówki, razem oglądają telewizję. Teraz myślą wyłącznie o tym, by dopisywało im zdrowie i by jak najdłużej mogli cieszyć się ze spotkań z bliskimi. A więc z okazji złotych godów właśnie tego jubilatom życzymy. Takiej spokojnej codzienności i zdrowia. Podobne życzenia przekazali też przedstawiciele władz gminy, którzy obdarowali małżonków medalami „Za długoletnie pożycie małżeńskie”, przyznanymi przez Prezydenta RP.


Z księdzem Tomaszem o Afryce [6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Z księdzem Tomaszem Przybyłem spotkaliśmy się w Oporówku, w domu jego cioci i dziadka. Przyjechał do Polski po czterech latach pobytu w Afryce w RPA. Przez cały ten czas mieliśmy z nim kontakt. Ksiądz Tomasz pisał do nas, przesyłał życzenia na święta, opowiadał o dzieciach Afryki. Dwa lata temu najmłodszym przekazaliśmy rzutnik i bajki. Nasz prezent dotarł do małej wioski w Bizanie parafii, w której pracował wówczas ojciec Tomasz. Sprawił dzieciakom bardzo wiele radości.

- Zawsze marzyłem o Afryce mówi ksiądz Tomasz. - Czułem, że niesienie duchowej pomocy ludziom w tamtej części świata jest bardzo potrzebne. Wiedział to też nasz papież św. Jan Paweł II, który szczególnie umiłował dzieci Afryki. Dzieciom jest tam bardzo trudno. Najczęściej wychowują je same babcie. Ojcowie pracują w dużych miastach, w portach, kopalniach diamentów albo po prostu umierają na AIDS. Mężczyzn jest naprawdę niewielu w wioskach. Obowiązek wychowania dzieci spada tylko na matki, to one starają się zarobić na utrzymanie, a na miejscu pracy nie ma. Kobieta rodzi dziecko, zostawia je u swojej mamy i wyjeżdża. Zdarza się, że babcie wychowują po kilkanaścioro swoich wnuków. W parafii w Cedarville, gdzie ojciec Tomasz spędził ostatnie osiem miesięcy, były tylko dwie rodziny. Małżeństwa nie błogosławił ani razu przez cztery lata swego pobytu w Afryce. Za to pogrzebów była niezliczona ilość. - Republika Południowej Afryki to bogaty kraj - dodaje ksiądz Tomasz. - Ale w wioskach, w górach jest ogromna bieda. Na miejscu nie ma nic poza małym sklepikiem, szkołą, czasem przychodnią. Dzieci chodzą do państwowej szkoły, jednakże jej wyposażenie i poziom kształcenia jest naprawdę daleki od tego w naszych szkołach czy tam w prywatnych. Owszem, dzieci otrzymują w szkole skromny posiłek, ale to tak niewiele. Na edukację prywatną po prostu ich nie stać. Ojciec Tomasz mówi, że po upadku apartheidu Mandela zaczął wprowadzać program pomocy społecznej. Samotne kobiety otrzymują zapomogi na siebie i dzieci. Każda rodzina ma mieć mały domek, skromny, ale murowany i dostęp do wody, prądu. Dzieci mogą uczyć się pisać, czytać. Co prawda w klasach jest po 60 uczniów, ale wiedzą już, co to jest książka, zeszyt czy nawet rzutnik. Niektórzy bajki obejrzeli po raz pierwszy na plebanii u księdza Tomasza. Ostatni rok ksiądz Tomasz spędził w jednej z najmniejszych parafii w diecezji, w miasteczku Cedarville. Parafia liczyła około 600 wiernych rozrzuconych na

ośmiu stacjach dojazdowych na przestrzeni około 100 km. Żyli tam Afrykanie z plemienia Hlubi, Xhosa, Suthu, Zulu i innych mniejszych plemion. Katolicy to zaledwie dwa procent populacji RPA. W kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, który wybudowali tam przed dziesięcioleciami franciszkanie, miejscowi katolicy spotykali się na mszy świętej czy nabożeństwie.Wystrój wnętrza to już zasługa współczesnych kapła-

masz mówił, że najtrudniej było kobietom. Z jednej strony troska o dzieci, wyżywienie, przetrwanie, z drugiej obawy przed chorobami, AIDS, morderstwami, a niejednokrotnie gwałtami, także na małych dziewczynkach czy chłopcach. Ojciec Tomasz nigdy nie zapomni dnia, kiedy otrzymał wiadomość o bestialskim mordzie starszej parafianki i jej wnuczki w ich domu. A właśnie tego dnia czekały na wizytę księdza Tomasza i na chrzest

ewentualnością napadu, które są nagminne. Stąd kraty w oknach, drzwiach, druty kolczaste wokół posesji pod prądem, kamery, alarmy. Wieczorem nikt stamtąd nie wychodzi, ludzie po prostu boją się, że już nie wrócą do domu. - Tam zrozumiałem, co to jest prawdziwa krzywda i jak dużo miłości trzeba zanieść skrzywdzonemu człowiekowi – zwierza się ojciec Tomasz. - Takie doświadczenie zabiorę ze sobą, gdziekol-

Ojciec Tomasz z młodzieżą i dziećmi z Cedarville i Bizany.

nów, także księdza Tomasza. Starali się, by było w nim czysto, schludnie i pięknie. - Msze święte odprawialiśmy codziennie, ale parafianie przychodzili do kościoła tylko w niedzielę - wspomina ksiądz Tomasz. - Zwykle było do czterdziestu dorosłych i prawie setka dzieci. Msze święte trwały dwie, trzy godziny. Wszyscy aktywnie w nich uczestniczyli, śpiewali, tańczyli, zadawali pytania, czasem dyskutowali. Zawsze czułem ich żywą obecność, radość, naturalną dziecięcą przynależność do Boga. To byli prości ludzi, ale znali i czuli Boga w swych sercach. Jednak codzienność nie malowała się tak kolorowo. Ksiądz To-

dziewczynki. To była najtrudniejsza chwila, jaką przeżył na afrykańskim lądzie. Starali się z proboszczem edukować parafian o godności osoby ludzkiej, o szacunku do swego ciała, o tym, aby bronić przede wszystkim dzieci. A na co dzień zdarzały się też kradzieże. Do plebanii księdza Tomasza również się włamano. Na szczęście złodzieje nie zobaczyli księży, bo gdyby tak się stało, pewnie nie przeżyliby nocy. Władze próbują walczyć z takimi przestępstwami, jednak wiele zachowań wywodzi się z tradycji, z mentalności, z poczucia wyższości jednych nad drugimi. Jeżeli ktoś jest bogatszy, szczególnie biali ludzie, musi się zabezpieczyć przed

wiek bym był. W RPA mamy coraz więcej powołań i coraz więcej lokalnych księży. Są święceni w naszych kościołach, znają język miejscowej ludności. Im łatwiej dotrzeć do parafian. W parafii księdza Tomasza wierni mówili językiem Xhosa. To jest język klikowy z rodziny języków mlaskatych, gdzie słowa układają się po prawidłowym wyartykułowaniu głosek, szczególnie klików X,Q i C. Jest to bardzo trudny język, zarówno jego gramatyka z rodziny języków bantu, jak i prawidłowe wymawianie. Łatwo o śmieszną pomyłkę. Nie sposób go opanować nawet przez kilka lat.

dok. na str. 7


Obchodzimy imieniny

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[7]

Walentyna - 24 X

dok. ze str. 6

Delegacja z parafii w Bizanie.

Ojciec Tomasz poznał w niewielkim stopniu język, ale rozmowa w nim sprawiała mu wiele trudu. Zawsze więc musiał być tłumacz, który znał język angielski. Decyzja o powrocie do Europy nie była dla ojca Tomasza łatwa, jednak jak sam mówi - „Pan Bóg wie, co czyni”. Dlatego po czterech latach pobytu w Afryce zdecydował się na powrót do Europy. Tutaj lepiej będzie mógł służyć Bogu i swoim parafianom. - Misjonarzem pozostanę, nie wyobrażam sobie, bym nie niósł prawdy Ewangelii tam, gdzie ludzie tego najbardziej potrzebują. Ale do Afryki raczej już nie będę mógł powrócić. Na razie jestem w Polsce. Od końca sierpnia ojciec Tomasz pracuje już w parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej pod Krakowem w Golkowicach jako wikariusz. Będzie też uczył religii w miejscowym gimnazjum, a od października zaczyna studia na Uniwersytecie Jana Pawła II, gdzie na razie będzie robił licencjat z liturgiki, a potem być może doktorat. Jednak, jak sam podczas naszego spotkania powtarzał: Po studiach, jeśli zdrowie pozwoli, nadal będę chciał jeździć na misje. Kościół w Europie też bardzo potrzebuje misjonarzy, Jak patrzę na naszą ojczyznę, to niedługo i tu będziemy też potrzebni, bo nasze kościoły świecą coraz większymi pustkami.

I dodawał: - Byłem w naprawdę pięknym miejscu. Poznałem afrykański Kościół, mam szersze spojrzenie na potrzeby ludzi. Skrawek serca zostawiam w Afryce. Na pewno z niektórymi mieszkańcami będę miał nadal kontakt. Najbardziej jednak będę tęsknił za moimi najmłodszymi parafianami, za dziećmi, które codziennie przychodziły na plebanię i którym organizowaliśmy zabawy. Nie zapomnę, ile dostałem od nich wyrazów miłości i przywiązania. Ale nie zostawiłem ich samych. Ojciec Piotr wciąż tam jest, a przede wszystkim zostawiam ich z Bogiem. Ojciec Tomasz podkreślał, że Afryka pokazała mu też, jakim szczęściem obdarzył nas Bóg, że urodziliśmy się tutaj i żyjemy w Europie. Jesteśmy wolni, bezpieczni, mamy bliskich, mamy szkoły, uczelnie, pracę, mamy tak wiele, a często nie potrafimy tego docenić, zauważyć... Ma nadzieję, że mieszkańcy Afryki też kiedyś będą mieli to wszystko. Bo czyż to ich wina, że urodzili się tam, w nikomu nieznanej afrykańskiej wiosce Vema, Qungebe Maweni czy jakiejkolwiek innej... Tamci ludzie też zasługują na godność i normalność. Będzie się o to modlił. Ojciec Tomasz podziękował naszym czytelnikom za modlitwę i wszelką pomoc, jaką otrzymywał podczas swej misji w Afryce.

HALINA SIECIŃSKA

Walentyna pochodzi od łacińskiego słowa „volens”, a więc powinna być silna, mocna i cieszyć się dobrym zdrowiem. Nam kojarzy się nie z Walentym, z którym jest najbliżej spokrewniona, a z pierwszą kobietą kosmonautką Walentyną Tierieszkową. Ale jest to imię stare, występujące we wszystkich językach europejskich. Walentyny są ambitne, odważne, charakteryzują się „chłodną głową i gorącym sercem”. Są najlepszymi strażniczkami rodzinnych interesów. Ich kolorem jest błękitny, rośliną lilia, zwierzęciem gołąb, a znakiem zodiaku Panna. Imieniny obchodzi też 25 lipca. To piękne imię mają u nas tylko trzy panie. Mają 82, 68 i 57 lat, A mieszkają w Krzemieniewie, Pawłowicach i Garzynie. Paniom Wa-

Bonifacy - 25 X

Imię Bonifacy oznacza „dobrą wróżbę” lub „dobry los”. Przybył do Polski już w VIII wieku. Imię bardzo piękne, ale niepopularne. Nosił je Stanisław Bonifacy Jundziłł, pijar, przyrodnik, profesor Uniwersytetu w Wilnie. A my znamy je także z dobranocki dla dzieci, bo Bonifacy to czarujący kotek z bajki. Mężczyzna o imieniu Bonifacy nie boi się pracy, od najmłodszych lat można powierzać mu odpowiedzialne zadania, i te intelektualne, i te praktyczne. Jest wierny, ufny, przyjacielski. Jego kolorem jest niebieski, rośliną jałowiec, zwierzęciem zaskroniec, liczbą trójka, a znakiem zodiaku Wodnik. Imieniny obchodzi także: 14 maja i 4 września. W naszej gminie mieszka także tylko trzech panów Bonifacych. Mieszkają w Zbytkach, Nowym Be-

Walentyna Klupsz z Garzyna

lentynom życzymy miłości bliskich, pogody ducha, dużo szczęśliwych dni.

Bonifacy Nowak z Drobnina

lęcinie i Drobninie. Mają 67, 56 i 55 lat. Życzymy im samych dobrych dni w życiu i oczywiście zdrowia.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli:

Pożegnalna kolacja z siostrą Jerome (tłumaczką) i panią Goniwe (gospodynią z poprzedniej parafii).

11.09, Wacław Giera, Oporowo 16.09, Anna Waleryś, Pawłowice


Podsumowanie kad [8]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Drodzy czytelnicy. Za niecałe dwa miesiące odbędą się wybory samorządowe. W niedzielę, 1 dziemy radnych gminy, powiatu, Sejmiku oraz wójta. To wówczas zdecydujemy, kto przez n rować będzie gminą i kto reprezentować nas będzie w organach samorządowych. Dziś ch gospodarowaliśmy w czasie mijającej kadencji. Co udało nam się zrobić dla mieszkańców p zmieniało się otoczenie wokół nas i czy w naszej gminie jest ładniej i bezpieczniej? Proponujemy więc czytelnikom lekturę tego krótkiego podsumowania. Opiszemy dokonania najważniejsze i największe. Nie da się pokazać każdego wydarzenia i imprezy, a nawet wszystkich inwestycji czy remontów. Chcielibyśmy jednak, aby mieszkańcy zobaczyli, że minione cztery lata należały do bardzo aktywnych, że dużo zbudowaliśmy, wyremontowaliśmy, zmieniliśmy na lepsze. A jest to zasługa wszystkich, zarówno Urzędu i samorządu, jak i pracowników oświaty, kultury, sportu, opieki społecznej, rolników i każdego, kto dołożył swoją cegiełkę do zamożności gminy. Na początek powiedzmy więc,

wnątrz. W ciągu całej kadencji dodatkowo uzyskaliśmy prawie 5 mln zł. O tym, na co je przeznaczyliśmy, napiszemy w dalszej części podsumowania. Największe inwestycje dotyczyły rozwiązywania problemów komunalnych oraz drogowych. Te pierwsze to przede wszystkim budowa kanalizacji sanitarnej z przykanalikami w Pawłowicach. Wartość tych robót przekroczyła 3 mln zł, a dofinansowanie wyniosło 1. 916, 789 zł. A zatem ponad 75 procent kosztów budowy gmina zapłaciła z pieniędzy unijnych. Podobnie jest z budową stacji uzdatniania wody w Mierzejewie. Ta inwestycja jeszcze trwa, ale już wiemy, że kosztować będzie 1. 076, 207 zł, a dofinansowanie

Orlik w Pawłowicach że gmina przez cztery minione lata dysponowała łącznym budżetem w wysokości 100. 158, 739 zł. Niemal połowę tej kwoty przeznaczyła na oświatę i wychowanie. Na inwestycje wydawaliśmy od 20 do 25 procent rocznego budżetu. To naprawdę spore pieniądze, tym bardziej że przez cały ten czas gmina nie była i nie jest zadłużona. Urząd Gminy nie zaciągał kredytów ani pożyczek i gospodarował wyłącznie swoimi pieniędzmi oraz funduszami pozyskiwanymi z ze-

wyniesie 688. 549, 000 zł. Jeśli chodzi o drogi, ulice i ścieżki, to w minionych czterech latach gmina może wysoko ocenić ich naprawy i remonty. Zrobiono dużo, zwłaszcza tam, gdzie chodziło o bezpieczeństwo i wygodę mieszkańców. W tym miejscu warto powiedzieć, że na terenie gminy jest 71 km dróg powiatowych. Ich remontem zajmuje się Zarząd Dróg Powiatowych. Aby jednak tych napraw i inwestycji na drogach

było więcej, gmina współuczestniczy w ich finansowaniu. Dzięki temu udaje się wyremontować o wiele więcej kilometrów dróg i ulic. Wspólnie budujemy też ścieżki rowerowe, utwardzamy drogi, naprawiamy chodniki. W ciągu minionych czterech lat dotacja dla powiatu wyniosła 3. 162, 550 zł. Dzięki temu mamy ścieżki rowerowe: Pawłowice – Lubonia, Oporówko-Oporowo, Krzemieniewo w kierunku Bielaw i teraz OporówkoLubonia. Wyremontowaliśmy też drogę w Pawłowicach, chodniki w Oporówku i Garzynie oraz powierzchniowo utrwaliliśmy kilka kilometrów dróg. Największy wspólny udział w budowie drogi dotyczy odcinka od granicy miasta Leszna do Pawłowic. Na ten cel wydaliśmy 1. 100, 000 zł. O tej inwestycji piszemy na stronie 4. Poprawa bezpieczeństwa na drogach jest jednym z ważniejszym zadań gminy. Dlatego co roku Urząd realizuje kilka własnych inwestycji drogowych, niezależnie od tych prowadzonych razem z powiatem. Dla przykładu w ostatnim okresie zbudowano ścieżkę pieszo – rowerową na drodze Zbytki – Krzemieniewo. Na ten cel gmina uzyskała dotację w wysokości 157. 545, 000 zł. Powstały place parkingowe w Garzynie i przy boisku Orlik w Krzemieniewie. Na jeden i drugi gmina zdobyła dotacje: 12. 639 zł i 75. 000 zł Zbudowano drogę Zbytki – Krzemieniewo. To była jedna z większych własnych inwestycji. Kosztowała 2. 364, 370 zł. Na tę budowę udało się uzyskać aż 1. 700, 107 zł. A ponadto budowano chodniki prawie we wszystkich wsiach, naprawiono oświetlenia, wykaszano rowy, utrzymywano drogi zimą itd. Na wielu drogach jest teraz dużo wygodniej, bezpieczniej i ładniej. W naszym podsumowaniu kadencji nie może zabraknąć informacji dotyczących sportu i wypoczynku. O imprezach sportowych i osiągnięciach naszych sportowców piszemy w każdym wydaniu gazety. Teraz powiedzmy o obiektach sportowych i rekrea-

Grillowisko

cyjnych, o jakie się wzbogaciliśmy. Przed czterema laty padła propozycja, by w wielu miejscowościach, w których nie ma sal wiejskich, wybudować drewniane chaty i stworzyć miejsca do spotkań i imprez. Ten pomysł został zrealizowany w całości. Chaty i grillowiska powstały w Luboni, Kociugach, Bojanicach i Drobninie. Na to ostatnie gmina dostała z zewnątrz 75. 533 zł. Największe sportowe inwestycje to dwa boiska. W Pawłowicach stanął trzeci już w gminie Orlik. Kosztował 1 129 506zł, ale z Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz z Urzędu Marszałkowskiego dostaliśmy 833. 000 zł. Natomiast w Oporówku powstało wielofunkcyjne boisko za 509. 200zł. Na tę inwestycje Urząd Gminy otrzymał 200. 000zł. Warto też powiedzieć, że boisko środowiskowe w Drobninie otrzymało poliuretanową nawierzchnię, z dotacją w wysokości 206. 000zł, że doposażono place zabaw, remontowano sprzęt i wyposażenie Orlików, dofinansowano kluby sportowe i poszczególnych zawodników, organizowano rajdy rowerowe oraz imprezy plenerowe itd. Jeśli chodzi o bazę kulturalną, to trzeba powiedzieć o remontach sal wiejskich w Karchowie i w Nowym Belęcinie. Także o remoncie i modernizacji sceny w Domu Kultury w Garzynie i zainstalowaniu tam centralnego ogrzewania. Urząd kupił w bieżącym roku budynek po byłym przedszkolu w Pawłowicach z


dencji

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

6 listopada, wybierać bęnajbliższe cztery lata kiehcielibyśmy pokazać, jak poszczególnych wsi? Jak

w Bojanicach

przeznaczeniem na nową bibliotekę. Kiedy podsumowujemy kilkuletnie działania, najłatwiej jest wymieniać inwestycje i remonty. Ich efekt jest widoczny, każdy może je ocenić, porównać z innymi gminami. Dużo trudniej opisać to, co samorząd i pracownicy placówek oświatowych i kulturalnych robią dla ludzi. Często

efekt tych działań zobaczymy po latach. Tak na przykład jest z realizacją unijnych programów edukacyjnych i kulturalnych. Jednym z nich był projekt dotyczący dodatkowych zajęć dla dzieci klas I – III i doposażenie szkół podstawowych. Z tego projektu skorzystało 230 uczniów. Uczestniczyli oni w zajęciach korekcyjnych, logopedycznych, plastycznych, matematycznych i wielu innych. Takim programem był też „Delfinek”. W tym projekcie chodziło o naukę pływania dla uczniów z całej gminy. A także program „Youngster”, czyli dodatkowa nauka języka angielskiego. Efekty tych programów dziś trudno ocenić, ale na pewno będą procentować w przyszłości. Realizowano je z funduszy unijnych. Mnóstwo korzyści, i to zarówno w sferze emocjonalnej, jak i podnoszenia umiejętności dały realizowane przez Gminne Centrum Kultury programy: „Choinka i kolęda w lokalnej tradycji bożonarodzeniowej”, ”Przegląd Piosenki Dziecięco-Młodzieżowej „Pryma”, „Wianki”, „Obchody 150. rocznicy śmierci Franciszka Dzierżykraj Morawskiego”, „Komputer i internet w społeczeństwie aktywnym 50+”. Tych działań nie da się przecenić. Podobnie jak realizacji projektu GOPS „Aktywnym Łatwiej” czy „Akademii Liderów”. Na wszystkie te projekty uzyskiwano pieniądze z zewnątrz. I to dzięki aktywności dyrektorów placówek. Takie działania są też przyczynkiem do tego, że nasi uczniowie uzyskują jedne z najlepszych wyników nauczania, a mali artyści zajmują nagradzane miejsca w konkursach. Ostatnie cztery lata w życiu samorządów to bardzo dużo najróżniejszych poczynań. Nie da się

Dofinansowanie w latach 2011-2014

1. Program Operacyjny Kapitał Ludzki:

2. Program Rozwoju Obszarów Wiejskich:

3. Wielkopolski Regionalny Program Operacyjny 4. Program YOUNGSTER

5. Program „Moje boisko ORLIK 2012” + boisko wielofunkcyjne

6. Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej

7. Fundusz Zajęć Sportowo-Rekreacyjnych dla Uczniów RAZEM:

409 055,32 zł

1 549 759,77 zł 1 916 789,80 zł 14 220,00 zł

833 000,00 zł 200 000,00 zł 40 000,00 zł

4 962 824,89 zł

W tym: Środki pozyskane przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej - 232.572,82 zł Środki pozyskane przez Gminne Centrum Kultury – 172. 938,05 zł

[9]

ul. Spółdzielcza w Krzemieniewie

pisać o każdym. Chcielibyśmy więc jeszcze wspomnieć o dwóch sprawach. Otóż w naszej gminie od sześciu lat działa Fundusz Sołecki. Istnieje od początku, gdy powołano go ustawą w 2008 roku. Dzięki temu funduszowi poszczególne wsie prowadzą inwestycje, remonty, imprezy środowiskowe. Mieszkańcy sami decydują, na co chcą wydać pieniądze, a budżet centralny zwraca nam 30 procent wydatków. Gmina otrzymała z tego tytułu około 250. 000 zł. I druga sprawa. Urząd Gminy jest udziałowcem Funduszu Poręczeń Kredytowych. Dzięki temu tylko w tym roku fundusz udzielił 92 poręczenia naszym przedsiębiorcom na wartość ponad 2 mln zł. To duża pomoc. W minionej kadencji wprowadzono nową ustawę o utrzymaniu czystości. Gmina przystąpiła do Związku Komunalnego Gmin Regionu Leszczyńskiego. Na nowo zorganizowano odbiór śmieci od

firm i osób prywatnych. Po roku działalności ocena funkcjonowania systemu jest pozytywna. Gmina jest też członkiem OFAL, czyli Obszaru Funkcjonalnego Aglomeracji Leszczyńskiej. Wspólnie z innymi gminami powiatu wypływać będzie na rozwój regionu. Zawsze chciałoby się zrobić więcej i lepiej. Tak pewnie jest również w naszym przypadku. Dlatego ważne jest, by mieszkańcy uczestniczyli w wielu samorządowych decyzjach, wnosili swoje pomysły na rozwiązywanie problemów, korzystali z możliwości, jakie daje im ustawa o samorządności. Pracujemy przecież dla siebie, swoich rodzin, swojego środowiska. Nie da się zaprzeczyć, że wspólnie zmieniliśmy gminę na lepszą. A ponieważ do zrobienia jest jeszcze dużo, to tylko świadczy o tym, że nasze oczekiwania są coraz wyższe. I dobrze, bo w ten sposób upiększamy i modernizujemy nasze wsie.

Praca Rady Gminy w minionej kadencji

W kończącej się kadencji odbyło się 39 sesji Rady Gminy. Najczęściej radni spotykali się w Urzędzie, ale były też posiedzenia wyjazdowe.Obradowano w Uroczysku nad stawem w Luboni, Chacie Wiejskiej w Kociugach, Grillowisku w Bojanicach oraz w Sali Kolumnowej w Pawłowicach. W minionych czterech latach radni podjęli 211 uchwał. W większości dotyczyły one spraw budżetowych i podatkowych. Ale uchwalono też między innymi: program współpracy z organizacjami pozarządowymi, program przeciwdziałania przemocy w rodzinie, zmiany do planu zagospodarowania przestrzennego gminy, statut Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego, Strategię Rozwiązywania Problemów Społecznych w gminie, program opieki nad bezdomnymi zwierzętami i wiele innych. Systematycznie pracowały też komisje Rady. Komisja Rewizyjna odbyła 47 posiedzeń, Komisja Rolnictwa i Rozwoju Gospodarczego 42 posiedzenia, a i Komisja Infrastruktury Społecznej - 50 posiedzeń. Część z nich miała miejsce na terenie prowadzonych inwestycji oraz w placówkach kultury i oświaty. W 2012 roku gościliśmy delegacje z zaprzyjaźnionej holenderskiej gminy Gasterlaan-Sleat, w czasie której podjęto porozumienie o zakończeniu współpracy. Wcześniej radni oraz sołtysi ostatni raz gościli w Holandii z okazji 20-lecia współpracy z likwidowaną gminą Gasterlaan-Sleat.


Witamy pierwszoklasistów [ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Już po raz dziesiąty witamy na łamach „Życia…” uczniów klas pierwszych. Co roku przecież życzymy im, by z radością chodzili do szkoły, by zdobywali wiedzę i umiejętności oraz by wynosili sporo radości ze swoich osiągnięć. Tak będzie na pewno i w tym roku. Naukę rozpoczyna wyjątkowo dużo uczniów, bo po raz pierwszy do szkoły przyszła też grupa sześciolatków. Witamy zatem uczniów aż ośmiu pierwszych klas. Dobrego szkolnego roku życzymy też nauczycielom i wszystkim pracownikom szkół oraz rodzicom.

DROBNIN - kl. 1A

Wychowawczyni: Ewelina Buczek

Uczniowie: Bernadek Karolina, Cichy Mikołaj, Chwaliszewska Kinga, Chudziński Tomasz, Dolacińska Klaudia, Gurga Oliwia, Kołodziej Rafał, Krzyżoszczak Olga, Matuszak Natalia, Nalewska Natalia, Nojman Tobiasz, Ossowska Blanka, Piwowarczyk Mateusz, Roszak Oskar, Skrzypczak Wiktoria, Stachowiak Maciej, Skorupka Igor, Tuszyńska Wiktoria, Włodarczyk Kamil, Wawrzyniak Zuzanna, Wróblewska Maja.

PAWŁOWICE - kl. 1A

Wychowawczyni: Magdalena Ratajczak

Uczniowie: Hanna Adamczak, Nadia Adamczak, Igor Biernaczyk, Maja Janowicz, Nikola Józefiak, Mateusz Kolańczyk, Oliwia Kowalczyk, Kamil Kowalski, Teresa Kozłowska, Mateusz Kozłowski, Norbert Kubiak, Patryk Lenort, Tobiasz Małecki, Zofia Matysiak, Kacper Musielak, Anna Pawłowska, Alex Szepe, Filip Śniegucki, Kacper Teodorczyk, Marika Tęga, Kacper Wojciechowski, Kacper Wytykowski.

PAWŁOWICE - kl. 1B

Wychowawczyni: Marzanna Błocian

Uczniowie: Biernaczyk Dominik, Dudkowiak Kinga, Jankowska Klaudia, Kaczmarek Adrian, Kamieniarz Klaudia, Konieczna Matylda, Kozak Patrycja, Muszyńska Oliwia, Nowak Patryk, Ostropolska Alicja, Skorczyk Kamil, Skrobała Piotr, Suchanecka Aleksandra, Weiss Symeon, Wróblewski Hubert.

DROBNIN - kl. 1B

Wychowawczyni: Elżbieta Cieśla

Uczniowie: Andrzejczak Jakub, Andrzejewska Agata, Antkowiak Szymon, Boguszyński Jakub, Brodziak Mikołaj, Jakubowska Maria, Jakubowski Sebastian, Kośmider Patrycja, Nowak Nikodem, Radolak Laura, Rosik Monika, Sikorski Marcin, Snela Mateusz, Szydłowski Tomasz, Śmigielski Łukasz, Wojtkowiak Marta, Zawada Filip.

DROBNIN - kl. 1C

Wychowawczyni: Anna Brodziak

Uczniowie: Chwaliszewska Laura, Jankowiak Jakub, Kaczmarek Wiktoria, Klich Aleksandra, Kosińska Amelia, Kromarek Wiktoria, Kurasiak Maja, Matuszewska Dominika, Poprawska Aleksandra, Przybylak Alicja, Sikora Igor, Sikora Mateusz, Skrzypczak Zofia, Stachowiak Martyna, Szczepaniak Bernadeta, Zbierski Aleksander, Zbierski Nikodem.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

OPORÓWKO - kl. 1

Wychowawczyni: Renata Szłapka

Uczniowie: Kacper Chwaliszewski, Dorian Hubert Dwornik, Natalia Maria Jakubowska, Kacper Kowalczyk, Maria Kowalczyk, Dawid Rychter, Eliza Maria Sikorska, Jakub Skrzypczak, Kuba Skrzypczak, Jan Stańczuk, Oskar Piotr Wróblewski, Anna Maciejewska, Jolanta Maćkowiak.

GARZYN - kl. 1

Wychowawczyni: Katarzyna Jabłońska

Uczniowie: Tomasz Adamiak, Mikołaj Bartkowiak, Paweł Dolata, Jakub Dutkiewicz, Gabriel Gawroński, Julia Gniłka, Kinga Jeniec, Oliwia Juszczak, Oliwia Juszkiewicz, Lena Karolewicz, Zofia Klich, Monika Kulas, Dawid Lichy, Agnieszka Maćkowiak, Nikola Markowska, Julia Schöpe, Sandra Siama, Zofia Sikorska, Patryk Staniszewski, Paulina Tomczak.

NOWY BELĘCIN - kl. 1 Wychowawczyni: Małgorzata Grybska

Uczniowie: Estera Dutkowska, Katarzyna Jańczak, Jakub Kaźmierczak, Jakub Kędziora, Adrian Kolańczyk, Wiktoria Kowalczyk, Tomasz Krzyżostaniak, Oliwia Majchrzycka, Michalina Marcinkowska, Tomasz Mazur, Wiktoria Sfora, Nikola Stachowiak.

[ 11 ]

W tym roku w Zespole Szkół w Górznie nie ma pierwszej klasy. Piszemy więc o rozpoczęciu nauki uczniów pozostałych klas. Podobnie jak w innych placówkach rok szkolny rozpoczął się dla nich 1 września. Dyrektor Iwona Stiller życzyła dzieciom aby nauka dawała im radość i satysfakcję, a rodzicom, by byli dumni z osiągnięć swoich pociech.

Bardzo miłą niespodziankę sprawiło uczniom pierwszych klas Starostwo Leszczyńskie. Aż 156 pierwszoklasistów otrzymało kamizelki odblaskowe. Prezent do naszych szkół przywieźli starosta leszczyński Krzysztof Piwoński i komendant miejski policji w Lesznie Piotr Leciejewski. Przy tej okazji rozmawiano z dziećmi o zasadach poruszania się na drogach, bezpiecznym dotarciu do szkoły i powrocie do domów. Kamizelki dostali też wszyscy uczniowie szkoły w Górznie.

Już po raz trzeci w całej Polsce odbyło się Narodowe Czytanie. W tym roku, 6 września, Prezydent Bronisław Komorowski zaprosił wszystkich do lektury „Trylogii” Henryka Sienkiewicza. W szkole w Pawłowicach Narodowe Czytanie odbyło się dzień wcześniej. Wybrani uczniowie – najlepiej czytający - czytali w klasach swoim koleżankom i kolegom. Stanowiło to dobrą okazję do wspólnych przeżyć i przypomnienia sobie przygód sienkiewiczowskich bohaterów. Wspólna lektura to również doskonały sposób, by polubić czytanie.


Diamentowe gody [ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Bardzo rzadko mamy okazję odwiedzać małżeńskie pary, które obchodzą 60-lecie wspólnego życia. Tym razem taka uroczystość odbędzie się w domu Haliny i Stanisława Jankowskich w Garzynie. Jubilaci wzięli bowiem ślub cywilny 30 września 1954 roku, a sakramentalne „tak” w kościele powiedzieli sobie 20 października tamtego roku. A zatem szczęśliwie doczekali diamentowych godów. Umówiliśmy się  więc na rozmowę o ich życiu, na wspomnienia, na opowieść o rodzinie, ale i o Garzynie, w którym spędzili wszystkie wspólne lata. Pani Halina urodziła się w Garzynie, w domu obok jej dzisiejszego. Tata pracował na poczcie, mama wychowywała dzieci. W czasie wojny Niemcy wywieźli całą rodzinę aż pod francuską granicę. Tam przeżyli prawie sześć lat. Kiedy wrócili do siebie, okazało się, że dom jest zupełnie ogołocony i rodzice musieli wszystko zaczynać od nowa. A na świat przyszło czwarte dziecko. Łatwo im nie było. — Taki los dotykał wiele polskich rodzin, także krewnych, sąsiadów - mówi pani Halina. — Kiedy wróciliśmy miałam już dziesięć lat. Wtedy najważniejsze było zdobycie wykształcenia i pracy. Najpierw zaczęłam naukę w szkole gastronomicznej, a potem robiłam kursy księgowości. Pani Halina całe zawodowe życie zajmowała się księgowością. Przed ślubem pracowała już w biurze POHZ, później w sanatorium w Górznie. Stamtąd przeszła do księgowości w kółku rolniczym, a przez ostatnie siedemnaście lat pracowała w Spółdzielni Kółek Rolniczych. Na emeryturę przeszła w 1991 roku. A pan Stanisław wychował się w Mierzejewie. Tutaj rodzice i trójka jego braci zamieszkali u dziadków. Tam też w pobliskim Oporówku zdobył zawód kowala i tam w czasie wojny jako 14-letni chłopak pracował za parobka u Niemca. Czeladnikiem kowalskim został w 1948 roku. — W tym samym roku wysłano mnie do pracy przy zasiedlaniu ziem zachodnich - wspomina pan Stanisław. — Potem pracowałem

w gospodarstwie rolnym w Mierzejewie, krótko byłem w Strzegomiu, znowu na ziemiach odzyskanych, a później w wojsku. Po powrocie z wojska pan Sta-

przez lata hodowali nutrie, świnie, kury. Na dokończenie budowy trzeba było dorabiać. Bo wprowadzili się na swoje, gdy mieli tylko dwa pokoje i kuchnię. Resztę urzą-

nisław już zawsze pracował w POHZ. Na początku w biurze w Garzynie, jako młodszy księgowy. Po jakimś czasie zaproponowano mu pracę w dziale mechanizacji. Zrobił więc kurs i został mechanikiem. Na tym stanowisku pracował do 1958 roku. Od 1 lipca tego roku objął funkcję  kierownika warsztatu. W warsztacie przepracował aż  32 i pół roku. Naprawiał rolniczy sprzęt, prowadził brygadę  remontową i budowlaną, odpowiadał za transport. Był czas, że w warsztacie zatrudniano 140 osób. Łącznie przepracował 47 lat. Pani Halina i pan Stanisław poznali się na zabawie w Oporowie. Zaraz po ślubie zamieszkali u rodziców panny młodej. Ale od początku zamierzali wybudować swój dom. Ziemię dostali od brata pani Haliny, a na materiały i fachowców pracowali sami. Nic dziwnego, że

dzali przez lata. Państwo Jankowscy wychowali dwóch synów i córkę. Są szczęśliwymi rodzicami. — Synowie skończyli studia rolnicze, a córka liceum - mówi pan Stanisław. - Mają  dobrą pracę. Córka pracuje w OHZ, jeden syn w Urzędzie Skarbowym, drugi w ubezpieczeniach. I opowiadają państwo Jankowscy, że razem z dziećmi kończyli średnią szkołę. Oboje bowiem postanowili zrobić  liceum ogólnokształcące. Na zajęcia dojeżdżali do Leszna, a końcowe egzaminy zdawali w Poznaniu. Liceum ukończyli w 1974 roku. Mówią też o tym, że dużo podróżowali. Korzystali z wyjazdów organizowanych przez POHZ, co roku byli na wczasach, zwiedzili Pragę, Rzym, Paryż. Wyjeżdżali z emerytami. Lubili aktywne życie. Chyba dlatego pan Stanisław

razem z innymi mieszkańcami wsi założył w 1968 roku Komitet Budowy Domu Kultury w Garzynie, a pani Halina prowadziła księgowość budowy. Byli szczęśliwi, gdy kilka lat później oddali go do użytku. Synowie państwa Jankowskich założyli rodziny. Starszy syn pozostał z rodzicami, młodszy wybudował się tuż obok. Córka mieszka w Krzemieniewie. Bliskich mają  więc jubilaci na co dzień. Mieszkają  z synem i synową, dwójką wnuków i wnuczką. Druga wnuczka ma do dziadków zaledwie kilkadziesiąt metrów. Wszyscy już studiują, a na zdjęciu dziadkowie są z wnukiem Marcinem w czasie jego absolutorium. — Aż trudno uwierzyć, że czas tak szybko upłynął - mówi pani Halina. —Jeszcze pamiętamy jak po przejściu na emeryturę pomagaliśmy opiekować się  maluchami. To były bardzo szczęśliwe chwile. Do dziś cieszymy się z sukcesów wnuków. Dają nam tyle radości. Od emerytury państwa Jankowskich minęły 23 i 24 lata. Ten czas jubilaci poświęcali głównie bliskim. Pani Halina prowadziła dom, pomagała synowej, organizowała rodzinne spotkania. Wszystkie święta i uroczystości odbywają się zawsze w domu rodziców. Pan Stanisław zajmował się wnukami, obejściem, domem. Dziś  to dzieci i wnuki opiekują się  dziadkami. Jubilaci są  co prawda sprawni, ale zdrowie nie jest już takie jak kiedyś. Zwłaszcza pan Stanisław musi o siebie bardzo dbać. A jeszcze nie tak dawno prowadził Koło Emerytów w Garzynie. Zakładał je w 2000 roku i przez 9 lat organizował spotkania, imprezy, wyjazdy. Z tej działalności zna go bardzo wiele osób w gminie i poza nią. Ani rodzina, ani przyjaciele, ani koledzy z Koła Emerytów nie zapomną o tym, że państwo Jankowscy obchodzić będą diamentowe gody. Jubilatów odwiedzą  też przedstawiciele władz gminy. Będą gratulacje, kwiaty i życzenia zdrowia oraz długich jeszcze wspólnych lat życia. Redakcja szczerze się do tych życzeń przyłącza.

Turystyka wpływa na wszystkie elementy środowiska. W regionach turystycznych, nie tylko w szczycie sezonu, ale także podczas przygotowań do niego, wpływ ten przejawia się m.in. w nadmiernym zużyciu i zanieczyszczeniu wód, zanieczyszczaniu powietrza, zmianach w krajobrazie, degradacji gleby, utracie bioróżnorodności. Rozwój turystyki i rekreacji może również stanowić duże zagrożenie dla lasów i żyjących w nich zwierząt, ponieważ coraz więcej osób zapuszcza się w głąb lasu, wydeptuje nowe ścieżki, przyczynia się do erozji gleby. Szczególnym problemem są powstające w związku z turystyką odpady. Celem tegorocznej akcji Sprzątania Świata jest więc zwrócenie uwagi na wpływ każdego Polaka na środowisko przyrodnicze w czasie wypoczynku, na wakacjach, na wycieczkach oraz promocja odpowiedzialnej turystyki. Niepokojąca jest ilość śmieci znajdująca się na poboczach dróg i w pobliskich rowach. Wystarczy wspomnieć, że szóstoklasiści ze Szkoły Podstawowej w Drobninie nad jeziorem w Górznie i wzdłuż drogi z Karchowa do Świerczyny uzbierali aż 27 worków śmieci.


HOROSKOP

Baran 21.03-19.04 Masz szansę poprawić swoją pozycję zawodową. Musisz jednak pokazać, co naprawdę potrafisz. W rodzinie nareszcie upragniona zgoda, ucichną spory i waśnie. Wkrótce przypływ gotówki. Byk 20.04-20.05 Nadchodzą upragnione chwile wytchnienia. Nareszcie znajdziesz czas dla siebie. Wykorzystaj go na wizytę u kosmetyczki, fryzjera, lekarza. Porozmawiaj szczerze z partnerem. Bliźnięta 21.05-21.06 W najbliższych dniach skupisz się na sprawach sercowych. Kilka kwestii musisz wyjaśnić, niektóre wręcz sprostować. W pracy trochę zamieszania i nowy pracownik.. Rak 22.06-22.07 Czas na załatwienie zaległych spraw w pracy i w domu. Nie bagatelizuj problemów bliskich. W drugiej połowie miesiąca ważne spotkanie. Może nawet mały flirt. Lew 23.07-22.08 Przed Tobą ciężki okres w pracy. Niektóre decyzje szefa Cię zaskoczą. W rodzinie niespodziewana wiadomość, która sprawi Ci radość. Finanse nieco lepsze. Panna 23.08-22.09 Wszystkie zmiany, jakich dokonasz w wystroju domu, okażą się strzałem w dziesiątkę. W pracy więcej obowiązków i być może dłuższy służbowy wyjazd. Skontroluj zdrowie. Waga 23.09-22.10 Oczekuj bardzo miłej wizyty osoby, której dawno nie widziałaś. Powrócą wspomnienia. Większe wydatki odłóż na później. Teraz pieniądze będą Ci potrzebne w związku z pewnym wyjazdem. Skorpion 23.10-21.11 Przed Tobą dni pełne pozytywnych emocji i dobrej energii. Ktoś okaże Ci dużo życzliwości i poda pomocną dłoń. Doceń wsparcie bliskich. Finanse dobre. Strzelec 22.11-21.12 Masz szansę nawiązać nowe kontakty zawodowe. Czegoś się nauczysz, coś podpatrzysz. W sprawach sercowych trochę rozgardiaszu. Przypomnisz sobie dawną miłość. Może do siebie wrócicie. Koziorożec 22.12-19.01 Wenus opiekuje się zakochanymi i w tych dniach daje nadzieję samotnym. W parach, które nieco się nudzą, szykują się zmiany na lepsze. W pracy podwyżka lub nagroda. Wodnik 20.01-18.02 Pożegnanie lata nie musi być przykre. Jeszcze masz szansę na towarzyskie spotkania i krótki wyjazd. Uważaj za kierownicą. I oczekuj bardzo miłej wiadomości. Ryby 19.02-20.03 Miesiąc upłynie Ci pod znakiem porządków. Trochę się napracujesz, ale potem będzie dużo lepiej. Zapisz się na zajęcia, które pozwolą ci utrzymać formę i figurę. Może aerobik?

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

UKŁADANKA Z HASŁEM

Tym razem proponujemy czytelnikom układankę. W każdym poziomym rzędzie krzyżówki należy tak poprzestawiać literki, aby ułożyć słowo. Dla ułatwienia podajemy pierwsze litery słów. Po wpisaniu wszystkich prawidłowych słów w środkowym pionowym rzędzie odczytamy hasło. Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem na adres gck@krzemieniewo.pl Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Na rozwiązania czekamy do 20 października. Rozwiązaniem konkursu ogłoszonego w ostatnim numerze „Życia...” było hasło: ZAPRASZAMY NA ROWEROWY RAJD. W drodze losowania wyłoniliśmy zwyciężczynię. Jest nią Zofia Wawrzyniak z Luboni. Nagrodę można odebrać w Gminnym Centrum Kultury w godz. od 8.00 do 15.00. Gratulujemy.

R

Ó Z

K K

P

P

Ó

K

E

S

T

A

O

P

Y

Z

B

A

N

L

O

A

A

O

A

R

Ń

E

R

K

N

E

K

I

W

J

P

A

K

U

O

B

E

Ł

R

W J

E

A

U

R

G

R

W

Ł

W

L

Ń

M

A

K

I

T

A

Y I

B

P

A

A

O

D

Ł

S

E

A

I

A

Szybkie i tanie dania Placuszki Produkty: 1 cukinia, 1 marchew, 1 mała pietruszka, 2 jajka, 2 łyżki mąki, sól, pieprz. Sposób przygotowania: Cukinię, marchew i pietruszkę obierz i zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Dodaj jajka oraz mąkę, dopraw i wymieszaj. Usmaż na rozgrzanym oleju na rumiano. Podawaj na gorąco lub zimno z ulubionym sosem. Zupa z serka Produkty: 200g serka topionego, 4 szklanki wody, 1 kostka bulionowa, 2 łyżki posiekanej natki pietruszki, 4 łyżki kwaśnej śmietany, vegeta lub sól. Sposób przygotowania: Wodę zagotuj z kostką bulionową. Dodaj

topiony serek i mieszaj, aż się rozpuści i utworzy zawiesistą zupę. Wlej śmietanę, dopraw solą lub vegetą. Podawaj w filiżankach albo miseczkach. Posyp natką pietruszki lub dodaj grzanki. Z grzybami i ryżem Składniki: 100g fasoli szparagowej, 100g marchewki mini, 1 czerwona papryka, 1 mały brokuł, 4 suszone podgrzybki, 2 szklanki ryżu, oliwa, 1 łyżka masła, sól, pieprz. Sposób przygotowania: Fasolkę, marchewkę i pokrojoną paprykę zblanszuj na maśle, a brokuł ugotuj na parze. Grzyby namocz i ugotuj. Dodaj ryż i gotuj, podlewając wodą. Przypraw solą, pieprzem oraz oliwą.

[ 13 ]

Nie wyrzucaj

Obierki, łupiny, liście, skorupki itp. najczęściej wyrzucamy. Tymczasem wiele z nich może przysłużyć się zdrowiu. Najczęściej to właśnie skórki i łupiny zawierają dużą ilość witamin i cennych składników. Warto z nich skorzystać. Skórka jabłka - gromadzi najwięcej cennych składników zawartych w całym owocu, m. in.: potas, magnez, witaminy C i z grupy B. Dlatego dobrze jest pokroić i wysuszyć skórki jabłka i dosypać je do müsli. Świetnie jest też miksować je z jogurtem i pić codziennie koktajl. Głąb kapusty - smakuje trochę jak kalarepa. Jest świetnym źródłem witaminy C. Można z niego przygotować sos jogurtowy. Głąb kapusty trzeba zetrzeć na grubej tarce, dodać mały jogurt, ząbek czosnku i trochę koperku, sól, pieprz. Podawać do białego mięsa lub ryby. Biała część skórki pomarańczy jest gorzka i dlatego najczęściej ją wyrzucamy. Tymczasem ma ona pektyny i błonnik, które świetnie wpływają na trawienie. Wyparzoną i osuszoną pomarańczę otrzeć trzeba na tarce, tak by zeszła pomarańczowa część skórki. Tę białą krótko gotujemy i pozbywamy się goryczki. A potem suszymy i drobno siekamy. Dodajemy do kurczaka, sałatek, deserów. W czasie kiszenia ogórków powstają pożyteczne bakterie probiotyczne. Korzystnie oddziałują one na naturalną florę bakteryjną przewodu pokarmowego. Wzmacniają naszą odporność. Dlatego warto je pić. Należy je rozcieńczyć w proporcji 1:1 przegotowaną wodą, dodać trochę koperku i raczyć się szklanką płynu nawet codziennie.

(: HUMOR :)

- Kochanie, idę na pięć minut do Krysi - mówi żona do męża Tylko nie zapomnij mieszać bigosu co pół godziny! * * * Tablica przed zagrodą z końmi: "Proszę nie karmić koni! Właściciel" Napis poniżej: "Proszę nie brać tego u góry pod uwagę. Koń" * * * Młody rolnik ogląda i poucza właściciela: - Pan ciągle pracuje starymi metodami, sąsiedzie. Będę zdziwiony, jeśli z tego drzewa uda się panu zebrać chociaż 10 kilogramów jabłek. - Ja też będę zdziwiony, bo zawsze zbieram z niego gruszki.


[ 14 ]

NASZ GKS

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

dodatek klubu

Jesteśmy coraz lepsi

W odróżnieniu od poprzedniego sezonu, w którym walczyliśmy o powrót na piłkarską mapę regionu i mozolnie pracowaliśmy nad odbudową gminnej piłki, w tym sezonie chcemy już ugruntować swoją pozycję i powalczyć o zdecydowanie lepszy wynik sportowy niż ósma lokata w tabeli. To właśnie w tym celu przedłużono kontrakt z dotychczasowym trenerem Jerzym Radojewskim, a także dokonano wielu transferów. Klubową kadrę zasiliło aż 10 zawodników, co powinno sprawić, iż w znaczący sposób wzrośnie konkurencja w zespole.

Przypomnijmy, iż większość chłopaków na co dzień pracuje bądź się uczy i niekiedy ich obowiązki kolidują z terminem rozgrywanych spotkań, dlatego szeroka kadra zawsze stanowi większy komfort pracy dla trenera. Polityka transferowa klubu zakłada, iż należy zachęcać do gry przede wszystkim chłopaków z najbliższej okolicy oraz takich, którzy są w emocjonalny sposób związani z klubem. Wśród nowych nabytków pojawili się w głównej mierze zawodnicy z Błękitnych Kąkolewo, ale mieszkający w Pawłowicach - Damian Musielak, Marcin Rosik i tacy, którzy już kiedyś w GKS Krzemieniewo grali m.in. Marcin Kajoch i Bartosz Woliński. Do zespołu powrócił Krystian Kubiaczyk, na którego dobrą grę w ataku bardzo liczymy. Naturalnie wszelkie transfery zostały przeprowadzone w sposób bezgotówkowy, a i sami zawodnicy nie dostają żadnych pieniędzy za grę. – Chcemy zachować amatorski charakter naszego klubu, dlatego dziękuję chłopakom, którzy do nasz przyszli za to, iż to akceptują i chcą reprezentować nasz zespół – mówi trener Jerzy Radojewski. Uznany w regionie trener, jak i liczne zmiany kadrowe, sprawiły, iż wielu zaczęło w nas upatrywać jednego z głównych faworytów do awansu. Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, iż liga wydaje się w tym sezonie bardzo silna i wiele drużyn deklaruje, iż będzie walczyć o wyższe lokaty. Bardzo silne wydają się być zespoły Zjednoczonych Pudliszki i Awdańca Pakosław. Zapewne Korona Piaski też będzie się liczyła w walce o najlepsze miejsca, a sporo może namieszać Tęcza – Osa Osieczna. My staramy się spokojnie podchodzić do tematu i w każdym spotkaniu walczyć o jak najlepszy wynik, licząc na to, iż drużyna będzie się coraz lepiej zgrywać z każdym meczem. - Cały czas szukamy optymalnego ustawienia zespołu i boisko-

wej tożsamości poszczególnych piłkarzy – mówił w połowie września trener Radojewski. Początek sezonu nie okazał się dla nas szczęśliwy. Już w pierwszym spotkaniu przyszło nam przegrać na wyjeździe z Wielkopolanką Szelejewo (1:3), gdzie cały zespół zaprezentował słabszą piłkę. W następnym spotkaniu również nie zdobyliśmy punktów, a na boisku w Pawłowicach ulegliśmy Tęczy – Osa Osieczna (1:2). Po tak nieudanym początku sezonu mogło być już tylko lepiej! W trzeciej kolejce spotkań odnieśliśmy wysokie zwy-

17 września). Warto też wspomnieć o tym, iż wreszcie powstała zorganizowana, ponad dwudziestoosobowa, grupa kibiców „GIEKSy”, która będzie się starała zagrzewać piłkarzy naszego klubu do walki w trakcie rozgrywanych spotkań. Po raz pierwszy zaprezentowali się w meczu z Osieczną i trzeba przyznać, iż spotkanie nabrało dzięki nim należnego kolorytu i godnej oprawy, a chłopacy nie szczędzili tego dnia swoich gardeł. Oby częściej pojawiali się na naszych meczach. A może klubowi działacze spojrzą życzli-

Terminarz piłkarskich rozgrywek

4. 10 (sobota godz. 16.30) Korona Wilkowice – GKS Krzemieniewo 11. 10 (sobota godz. 15.00 Boisko w Pawłowicach) GKS Krzemieniewo – Korona Piaski 19. 10 (niedziela godz. 11.30) Kormoran Święciechowa – GKS Krzemieniewo 26. 10 (niedziela godz. 14.00) Awdaniec Pakosław – GKS Krzemieniewo

BOISKA W PAŹDZIERNIKU BĘDĄ CZYNNE Boisko wielofunkcyjne w Oporówku

poniedziałek - piątek 16:00-20:00 niedziela 14:00-18:00

Animator: Karol Jankowski tel. 726-186-110

Orlik Pawłowice

poniedziałek i piątek 15:30-22:00

wtorek-czwartek 15:30-21:00

sobota i niedziela 14:00-18:00 Animator: Robert Kuczyk

Piłkarze GKS mają powody do zadowolenia (od lewej: Marcin Dawidziak, Adam Przytuła, Michał Wels i Damian Kaczmarek w wygranym meczu z Pelikanem Dębno Polskie).

cięstwo w meczu z Sokołem Włoszakowice na wyjeździe (4:1), aby następnie pokonać u siebie zawsze niebezpieczną drużynę z Chwałkowa (2:1). W piątej kolejce dotarły do nas dobre wiadomości z Sarnowy, gdzie wygraliśmy z tamtejszą Sarnowianką 3:0. Następne spotkanie również przyniosło nam 3 punkty po pokonaniu Pelikana Dębno Polskie (2:0). Zwłaszcza dwa ostatnie mecze pokazały, iż zespół zaczyna grać lepszą piłkę. Prawdziwą weryfikacją drużyny będą jednak mecze ze Zjednoczonymi, Koroną i Awdańcem, czyli ligową czołówką (numer zamknięto

wym okiem na tę grupę i w miarę możliwości pomogą w przygotowaniu i sfinansowaniu klubowych flag i meczowego bębna? Dobre wiadomości nadchodzą do nas nie tylko z boisk seniorskich, ale też juniorskich. Bezpośrednie zaplecze naszej pierwszej drużyny, czyli chłopacy trenera Kuczyka z kategorii „junior”, wygrywają mecz za meczem! Odnieśli zwycięstwa z Miejską Górką (4:1), Rydzyniakiem Rydzyna (5:0), Ruchem Bojanowo (8:0!) i PKS Racot (2:1), a strzeleckim kunsztem wyróżnił się Mikołaj Ślęzak, który zdobył 10 bramek! Tak dalej chłopacy!

tel. 691-473-392.

Orlik Krzemieniewo

poniedziałek - czwartek 15:00-20:00

piątek 14:00-20:00

sobota i niedziela 15:00-20:00Animator: Sebastian Niedziela tel. 782-956-941

Orlik Garzyn

poniedziałek - piątek 16:00-21:00,

sobota i niedziela 13:00-19:00.

Animatorzy: Jakub Pecolt (do 15.10)

tel. 601-470-537

Henryk Chwaliszewski (od 16.10) tel. 609-717-191

REDAGUJE Damian Marciniak


Twórcze wakacje

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Przez trzy dni ostatniego tygodnia wakacji 35 dzieci brało udział w warsztatach muzycznotanecznych, kulinarnych oraz plastycznych. Każdego dnia przez trzy godziny dzieci aktywnie spędzały czas pod okiem instruktora. Pierwszego dnia na początku spotkania dzieci same wykonały swoje wizytówki z imionami, by się lepiej poznać. Później był czas na rozgrzewkę przy muzyce, a następnie poznawanie kroków i nauka tańca współczesnego i ludowego. Pani Ania uczyła dzieci m.in. chokolate, nosa nosa, a w przerwach był czas na zabawy z chustą animacyjną oraz muzyczno-taneczne jak „muzyczny raper”, „jeśli mnie znasz” czy „motor”. Drugiego dnia były warsztaty kulinarne „Dzieci gotują”. Po założeniu przygotowanych czepków kucharskich dzieci pod okiem pań ze Stowarzyszenia KRZEMIANKI stroiły stoły oraz uczyły się składania serwetek. Ze względu na to, że zapisanych dzieci było dużo, podzielono je na trzy grupy. Jedna grupa pod okiem pani Irki uczyła się przygotowywać i smażyć selerowe chipsy oraz naleśniki. Druga grupa pod okiem pani Halinki przygotowywała ciasteczka z owocami, a trzecia grupa z panią Wandą przygotowywała dwie sałatki warzywne. Jak wszystko było usmażone, upieczone i doprawione - podano na stoły. Chipsy selerowe - bardzo smaczne i zdrowe, ciasteczka z jabłkami i brzoskwiniami polane prawdziwą czekoladą - wyśmienite, sałatki bardzo zdrowe i smaczne, a o naleśnikach z bitą śmietaną czy domowymi dżemami – można powiedzieć pychota. Przy pięknie ustrojonych stołach i wyśmienitych smakołykach dzieci wymieniały doświadczenia między grupami. Trzeciego dnia odbyły się zajęcia plastyczne. Pani Irenka uczyła dzieci jak wykonuje się wiklinę papierową i co z niej można zrobić. Wytwarzanie wikliny papierowej to bardzo trudna praca. Po jej przygotowaniu dzieci wyplatały koszyczki. Wakacyjne warsztaty okazały się strzałem w dziesiątkę. Dzieci bardzo chętnie w nich uczestniczyły i wiele się nauczyły.

[ 15 ]

Sekcje już

pracują

Gminne Centrum Kultury zaprasza na zajęcia sekcji.

Klub Młodej Mamy

Jesteś na urlopie macierzyńskim? Siedzisz w domu z dzidziusiem i troszeczkę się nudzisz? Twoje koleżanki nie rozumieją problemów z jakimi borykasz się jako młoda mama? Przyłącz się do nas! Biblioteka w Krzemieniewie chce stworzyć prawdziwą grupę wsparcia dla mam mieszkających na terenie gminy Krzemieniewo. Będziemy poruszać ważne dla was tematy. Fantastyczne zajęcia dla maluchów w wieku 0-4. Wspólnie z mamami i ich pociechami będziemy: malować, śpiewać, kolorować, tańczyć, kleić, czytać. Zabierz swoje dziecko, przyjdź i przekonaj się sama. Klub Młodej Mamy to miejsce, gdzie będzie można przyjemnie spędzić czas ze swoimi pociechami. W programie Klubu m.in.: spotkania z ciekawymi ludźmi, figlowisko, poranki z książką, dyskusyjny klub mam, zajęcia dla dzieci. Zapraszamy!!! Pierwsze spotkanie już w listopadzie. Klub ma otwartą formułę, dlatego jeśli masz pytania lub nowe ciekawe pomysły, chcesz do nas dołączyć, napisz: gck@krzemieniewo.pl. Zgłoszenia przyjmujemy do końca października (formularz do pobrania na stronie internetowej www.gck.krzemieniewo.pl).

Sekcja Plastyczna Zajęcia w piątki w godz. 16:00 18:00. Odbywają się one w salkach na piętrze Domu Kultury w Garzynie. Pierwsze spotkanie 3 października. Instruktorem jest Hanna Nowaczyk. Sekcja Taneczna 1) Grupa „Przebojowe Garzyniaki” – zajęcia w czwartki w godz. 16:00 – 18:00. Odbywają się one w Sali Domu Kultury w Garzynie. Pierwsze spotkanie 2 października. Instruktorem jest Anna Matyla. 2) Grupa „Małe Krzemieniewo – Bis” (dzieci 4-5-letnie) – zajęcia w czwartki w godz. 16:00 - 17:30. Pierwsze spotkanie 2 października. Odbywają się one w Sali Centrum Kultury w Krzemieniewie. Instruktorem jest Beata Łagoda. 3) Grupa „Małe Krzemieniewo” (dzieci 6-10 lat) – zajęcia w czwartki w godz. 17.30-19.30. Odbywają się one w Sali Centrum w Krzemieniewie. Pierwsze spotkanie 2 października. Instruktorem jest Beata Łagoda Chór mieszany Krzemień Zajęcia we wtorki w sali Domu Kultury w Garzynie w godz. 19:00 - 21:00. Dyrygentem jest Hanna Markowska. Zespół Śpiewaczy Belęcin Zajęcia w sali w Nowym Belęcinie w środy w godz. 18:00 20:00. Instruktorem jest Wilhelm Kisielewski.


Nocne Bajanie w bibliotece [ 16 ]

Co roku wakacyjne spotkania w bibliotece kończy Nocne Bajanie. W tym roku do biblioteki zaproszono dzieci w wieku od 6 lat, a hasłem „Bajania” były „ Zamki, smoki, rycerze”. Impreza rozpoczęła się w czwartek, 28 sierpnia o godz. 16.00. Najpierw było powitanie wszystkich oraz zabawy na zamkach i zjeżdżalniach dmuchanych, trampolinie, basenie z piłeczkami. Po prawie trzygodzinnych zabawach na świeżym powietrzu zaproszono dzieci na kolację. Po niej uczestnicy przebrani w stroje poszli do sali Centrum, by obejrzeć spektakl pt. „Bajka o smoku” w wykonaniu artystów z Agencji Artystycznej „PAOLA”. Po spektaklu na placu przed biblioteką odbyło się spotkanie z rycerzami. Dzieci mogły podziwiać pokaz walk, a później uczestniczyć w przygotowanych przez rycerzy i ich wybranki zabawach. Gdy powróciły do biblioteki, obejrzały przedstawienie pt. „O smoku wawelskim” w wykonaniu dzieci uczestniczących w zajęciach wakacyjnych. Później były gry i zabawy tematyczne, konkursy z nagrodami, głośne czytanie baśni „ O Wandzie, co nie chciała Niemca” oraz utworów o zamkach, rycerzach. Dzieci rozwiązywały krzyżówki i zagadki. Jeszcze na placu po zabawach na dmuchańcach wszyscy malowali zamki, rycerzy, księżniczki na rozstawionych sztalugach. Prace można oglądać w bibliotece do końca września. Za udział w konkursach oraz za uczestnictwo w „Bajaniu” dzieci otrzymały upominki. W tym roku Nocne Bajanie zakończyło się o północy, a udział w nim wzięło 36 dzieci. Wszyscy wspaniale się bawili i obiecali sobie, że będą tu znowu za rok.

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 121 - Wrzesień 2014  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you