Page 1

Nr 79

Lipiec 2017

ISSN 2082-7679

Cena 1,50 zł

www.poniec.eu

XIII Dni Ziemi Ponikiej

czytaj na str.8


Przyrzeczenia odnowione [2]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Złote, platynowe, diamentowe i żelazne gody to jubileusze obchodzone w naszej polskiej tradycji szczególnie uroczyście. W gminie Poniec aż 17 par świętowało wspólnie swój jubileusz. Z tej okazji burmistrz Ponieca Jacek Widyński zorganizował spotkanie z parami obchodzącymi 50-, 55-, 60- i 65-lecie pożycia małżeńskiego.

więcej zdjęć na str.10 Uroczystość jubileuszowa rozpoczęła się mszą św. w intencji jubilatów oraz ich rodzin, odprawioną przez proboszcza ponieckiej parafii ks. Krzysztofa Szymenderę oraz proboszcza parafii z Żytowiecka ks. Jacka Tosia, podczas której jubilaci odnowili przyrzeczenia małżeńskie. Otwarcia uroczystości jubileuszowej, powitania jubilatów oraz władz samorządowych w restauracji Kryształowa dokonał kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Poniecu - Krystian Juśkiewicz. "Dostojni Jubilaci! Oglądacie się dziś na pewno na punkt wyjścia zegara, który wybił dla Was 50, 55, 60 lub nawet 65 lat wspólnego życia małżeńskiego. Zegara, którego wskazówek zamknąć się nie da. Państwa obecność tu dowodzi, że dochowaliście, wbrew wszelkim przeciwnościom, przysięgi małżeńskiej, bo przecież miłość jest dawaniem, nie braniem, budowaniem, nie niszczeniem,

zaufaniem, nigdy zwodzeniem, cierpliwym znoszeniem i wiernym dzieleniem każdego sukcesu i każdego smutku". To między innymi słowa skierowane przez burmistrza Ponieca Jacka Widyńskiego do czcigodnych jubilatów. Szczególnym wyróżnieniem jubilatów obchodzących 50 - lecie pożycia małżeńskiego było wręczenie przez burmistrza Ponieca w imieniu prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy odznaczeń i medali. Wspólnie spędzony czas spotkania umiliła kapela podwórkowa EKA z Gostynia oraz występ dwóch wokalistek zespołu Humoreska. Jubilatom najserdeczniejsze życzenia złożyli także: zastępca burmistrza Eugeniusz Nowak, skarbnik gminy Agnieszka Minicka, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Krystian Juśkiewicz, dyrektor Gminnego Centrum Kultury Maciej Malczyk,

proboszcz ponieckiej parafii ks. Krzysztof Szymendera, proboszcz parafii z Żytowiecka ks. Jacek Toś oraz ks. wikariusz Robert Łopatka. W uroczystości jubileuszu 50 lecia pożycia małżeńskiego uczestniczyli państwo: 1. Mirosława i Michał Bartków 2. Teresa i Stefan Kędziora 3. Krystyna i Stanisław Muszyńscy 4. Janina i Stanisław Nowak 5. Daniela i Stanisław Pietrzak 6. Regina i Kazimierz Polaszek 7. Anna i Tadeusz Sworowscy W uroczystości jubileuszu 55 lecia pożycia małżeńskiego uczestniczyli państwo: 1. Stanisława i Bolesław Czwojdrak 2. Maria i Marian Danielczak 3. Maria i Tadeusz Gill 4. Marianna i Franciszek Giera 5. Bożena i Józef Mateccy 6. Czesława i Marian Skrzypczak 7. Zofia i Edmund Swojak

W uroczystości jubileuszu 60 lecia pożycia małżeńskiego uczestniczyli państwo: 1. Krystyna i Henryk Dudziak 2. Teresa i Józef Juśkiewicz 3. Zofia i Jerzy Szafraniak Z uwagi na stan zdrowia na uroczystość obchodów jubileuszu nie przybyli: - Kazimiera i Henryk Feler zamieszkali w Żytowiecku, obchodzący jubileusz 55-lecia pożycia małżeńskiego, - Czesława i Ludwik Sobczak pochodzący z Czarkowa, obchodzący jubileusz 55 - lecia pożycia małżeńskiego, - Teresa i Stanisław Tyczyńscy zamieszkali w Wydawach, obchodzący jubileusz 55 - lecia pożycia małżeńskiego, - Zofia i Jan Musielak zamieszkali w Śmiłowie, obchodzący jubileusz 65 - lecia pożycia małżeńskiego.


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

W czwartek, 22 czerwca, grupa Żabek z Przedszkola Samorządowego z Ponieca wraz z rodzicami spotkała się w wigwamie w Miechcinie, aby zaprezentować swoje zdolności aktorskie i taneczne podczas przedstawienia "Spotkanie Bajek". Dzięki inicjatywie rodziców spotkanie można było zorganizować w kolejnym pięknym miejscu. W czasie trwania uroczystości okazało się, że rodzice Żabek są nieprzewidywalni, czego i tym razem dali dowód - wspaniałe przemówienie na pożegnanie wychowawczyni, pyszności przygotowane dla wszystkich i całe zaplecze organizacyjne. Na dodatek niektóre mamy i tatusiowie wzięli udział w przedstawieniu "Rzepka". MK

[3]

Trwa przebudowa chodników w miejscowościach: Grodzisko, Rokosowo, Śmiłowo oraz Czarkowo. Zakres prac obejmuje ułożenie nowej nawierzchni chodników wraz z krawężnikami: w Rokosowie na odcinku 162 m.b., Śmiłowie na odcinku 131 m.b., Grodzisku na odcinku 52 m.b., Czarkowie na powierzchni 187 m2. Na podstawie zakończonego postępowania, przeprowadzonego w trybie zapytania ofertowego wybrano ofertę firmy brukarskiej WIT - BUD z Gostynia. Wykonawca wycenił prace na 136. 102 zł. MK

Dotacja dla grupy tanecznej VENUS

Forum Organizacji Pozarządowych Powiatu Gostyńskiego, zorganizowane przez Starostwo Powiatowe w Gostyniu i Stowarzyszenie DZIECKO - Ośrodek Działaj Lokalnie, to bardzo ważne wydarzenie dla organizacji pozarządowych działających na terenie powiatu gostyńskiego. 20 czerwca odbyła się jego ósma edycja. W czasie jego trwania rozstrzygnięto między innymi konkurs grantowy "Działaj Lokalnie 2017" oraz Program Grantów Społecznych "PGS 0005". Przekazano organizacjom pozarządowym ponad 112.000 złotych. Na spotkanie przybyło ponad 100 przedstawicieli organizacji pozarządowych i grup nieformalnych, działających społecznie w powiecie gostyńskim, członkowie Powiatowej Rady Działalności Pożytku Publicznego, społecznicy, przedstawiciele banków i firm zaangażowanych społecznie, szefowie PCPR i OPS - ów oraz ośrodków kultury. Przybyli też m. in. przewodniczący Rady Powiatu Gostyń-

skiego Alfred Siama oraz starosta gostyński Robert Marcinkowski. Gościem specjalnym forum był mistrz olimpijski, świata i Europy weteranów w rzutach, multimedalista Czesław Roszczak, sportowiec, trener i pasjonat. Opowiadał zgromadzonym, jak ważna w życiu jest determinacja w dążeniu do realizacji własnych marzeń. Forum swoim występem muzycznym uświetniła saksofonistka

Energ Iza. Wśród laureatów konkursu grantowego "Działaj Lokalnie 2017" znalazł się projekt "Taniec to radość i relaks", którego wnioskodawcą było Gminne Centrum Kultury w Poniecu, a realizatorem grupa taneczna Venus. Grupa uzyskała dotację 4 000 zł. Projekt stwarza nową ofertę kulturalną w gminie Poniec w oparciu o aktywność grupy tanecznej Venus i zachęca mieszkanki do uczestnictwa w zajęciach tanecznych, które poprzez aktywność ruchową poprawią samopoczucie i wzmocnią poczucie wartości ich uczestniczek. Wyniki konkursu grantowego "Program Grantów Społecznych PGS 0005" dla gminy Poniec były również korzystne dla grupy ta-

necznej Venus. Projekt "Tańczyć każdy może, trochę lepiej, trochę gorzej" otrzymało dotację w wysokości 2 000 zł Celem tego projektu jest stworzenie oferty kulturalnej dla chętnych mieszkanek gminy Poniec, propagowanie tańca oraz aktywizacja przez taniec. Z tej okazji członkinie grupy tanecznej, wraz ze swoją instruktorką Violettą Maćkowiak, zaprosiły swoje rodziny i znajomych do sali Gminnego Centrum w Poniecu na występ oraz słodki poczęstunek, by wspólnie celebrować sukces. Przypominamy, że próby zespołu odbywają się w każdy poniedziałek i czwartek. Do uczestnictwa w nich zachęcamy wszystkie panie. MK


[4]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Z bukietem kwiatów do... Lidii - 3 VIII

Godomy po naszymu

W poniedziałek, 5 czerwca, w Szkole Podstawowej w Żytowiecku po raz pierwszy odbył się Szkolny Konkurs Gwary Wielkopolskiej zatytułowany"Godej po naszymu".

Konkurs przeznaczony był dla klas I - III, a każdą klasę reprezentowało dwóch uczniów. Zadaniem uczestników konkursu było wyrecytowanie wierszy pochodzących z książki pt. "W antrejce na ryczce" Marka Szymańskiego. Były to parafrazy znanych dzieciom wierszy Juliana Tuwima i Jana Brzechwy napisane gwarą wielkopolską. Znalazł się wśród nich "Leń" (czyli nygus po naszymu), "Pón Hilary ", który "bryle ciyngiem mioł na nosie". Przydyrdała też "Samochwała", "co słodziutkum mo kalafe" i "Wunsiuna". Usłyszeliśmy też o sznece z glancem i rogolach marcińskich, o pyrach poznańskich i gzice ze sznytloszkiem. Uczestnicy musieli wykazać się również znajomością wyrażeń gwarowych

użytych w wierszu, dlatego odpowiadali na pytania prowadzącej. Wszyscy występujący mogli się pochwalić dużą znajomością mowy naszych dziadków, a laureatami konkursu zostali: Amelia Bartlewska z klasy IIa (I miejsce), Żaneta Bzdęga z klasy III a (II miejsce), Lena Duda z klasy II b (III miejsce). Również publiczność miała okazję popisać się znajomością gwary wielkopolskiej - już poza konkursem odpowiadali, co to “kufta”, “lania”, “dyrdun” i “antrejka”. Zwycięzcy oraz pozostali uczestnicy konkursu otrzymali pamiątkowe dyplomy i nagrody ufundowane przez Radę Rodziców Zespołu Szkół. MK

POŻEGNANIE

W czerwcu na zawsze odeszli od nas :

04. 06 - Jerzy Lefeld (1950), Poniec 05. 06 - Krystyna Bzdęga (1936), Sarbinowo 07. 06 - Maria Brink (1955), Poniec 12. 06 - Jan Ratajczak (1923), Drzewce 21. 06 - Stefan Skotarczak (1965), Łęka Wielka 29. 06 - Feliks Białek (1937), Poniec 30. 06 - Bożena Nowakowska (1943), Poniec Wieści z gminy Poniec

Wydawca i redakcja: Gminne Centrum Kultury w Poniecu, ul. Szkolna 3, tel. 65 5731169 Redaktor naczelny: Marta Kopania Przesyłanie materiałów do gazety i archiwum PDF: www.poniec.eu Druk: Drukarnia HAF LESZNO Skład: HALPRESS, Leszno - www.halpress.eu

Lidia to imię żeńskie pochodzenia greckiego. Lidia jest kobietą obdarzoną niezwykle silnym charakterem, której nie załamują żadne niepowodzenia. Swoją pozytywną energią zaraża najbliższych i przyjaciół. Bardzo kreatywnie podchodzi do życia i nie marnuje bezczynnie żadnej chwili. W kontaktach damsko - męskich to Lidia wykazuje większą inicjatywę. Często to ona zaczyna związki, jak i je kończy. Wszystko dlatego, że boi się zobowiązań i poważnych relacji. Z założeniem rodziny czeka na ostatnią chwilę. Wobec swoich partnerów jest bardzo oddana, ale również zaborcza. Lidia świetnie odnajduje się na wszelakich imprezach. To szykowna kobieta, która lubi zwracać na siebie uwagę. Ze względu na doskonałe wyczucie mody uchodzi za kobietę ekstrawagancką. Znajomi liczą się z jej zdaniem i często zwracają się do niej ze swoimi problemami. Przepełniona jest mnóstwem pozytywnej energii. W pracy nie sposób podciąć Lidii skrzydeł. Twardo stawia czoło największym przeciwnościom losu. Skromna, ale pracowita. Jest raczej indywidualistką, która w ciszy i skupieniu wykonuje swoje obowiązki. Lubi się rozwijać i dosko-

Lidia Toporowicz z Dzięczyny

nalić, więc potrzebuje coraz to nowych wyzwań. Lidia sprawdzi się w takich zawodach, jak aktorka czy piosenkarka. Liczbą Lidii jest 8, kolorem zielony, a kamieniem szmaragd. W gminie Poniec mieszka 25 kobiet o tym imieniu. Aż 10 z nich w Poniecu, 5 w Dzięczynie, 3 w Żytowiecku 2, w Śmiłowie i po jednej w Miechcinie, Dzięczynce, Łęce Małej, Bączylesie i Grodzisku. Najstarsza Lidia ma 67 lat i jest mieszkanką Ponieca, natomiast najmłodsza to 24 - latka z Dzięczyny.

Borysa - 10 VIII

Borys to imię męskie pochodzenia starosłowiańskiego i oznacza człowieka walecznego. Bezkompromisowość jest główną cechą charakteru Borysa. Bardzo lubi dowodzić, a wobec swoich podwładnych jest niezwykle oschły i wymagający. Niestety, ale swój despotyzm przejawia również w życiu osobistym, przez co ciężko mu się ustatkować. W całości oddaje się swojej pracy i pasjom. Ma bardzo szerokie zainteresowania, więc z każdym potrafi znaleźć wspólny język. W kontaktach z kobietami jest bardzo bezpośredni i oczekuje od nich jasnych deklaracji. Jest on bardzo rodzinnym człowiekiem i zrobi wszystko, żeby zapewnić rodzinie bezpieczeństwo. Borys nie jest typem zabawowego człowieka. Bardzo poważnie podchodzi do życia i nie znajduje w nim za dużo czasu na rozrywki. Jako człowiek inteligentny i obyty w świecie potrafi porozumieć się praktycznie z każdym. Świetne zdolności organizacyjne i umiejętność pracy w grupie czynią z Borysa bardzo pożądanego pracownika. Niestety, ale podziwu pra-

Borys Kaźmierczak z Łęki Wielkiej

codawców nie podzielają jego współpracownicy, wobec których jest bardzo wymagający. Borys jest bezkompromisowy i uznaje każdą metodę, która prowadzi do zamierzonego celu. Sprawdzi się w takich zawodach jak lekarz czy też polityk. Liczbą Borysa jest 7, kolorem fioletowy, a kamieniem koral. W naszej gminie jest tylko 3 mężczyzn noszących to imię - w Teodozewie, Łęce Wielkiej i w Poniecu. Najstarszy z nich ma 21 lat, najmłodszy zaś sześć.


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Najstarsi w gminie

[5]

Jubilatem, który w minionym miesiącu obchodził swoje 90. urodziny, jest pan Adam Rospęda z Sarbinowa.

Pan Adam urodził się 18 lipca 1927 r. w Sarbinowie. Ma młodszego brata, z którym uczył się w miejscowej szkole podstawowej. Zaraz po jej ukończeniu pan Adam poszedł do pracy. Były to prace polowe oraz prace w gospodarstwach. Następnie zatrudnił się w Państwowym Gospodarstwie Rolnym w Sarbinowie, gdzie pracował jako magazynier aż do emerytury. W 1953 r. pan Adam poznał swą przyszłą żonę - panią Wiktorię ze Starygrodu. Pobrali się w 1955 r. i zamieszkali w Sarbinowie. Zostali rodzicami czwórki dzieci: Urszuli, Andrzeja, Marii i Anny. Pan Adam dochował się dwanaściorga wnuków i siedemnaściorga prawnuków. Nasz jubilat całe swe życie poświęcił pracy. Jeszcze kilka lat temu codziennie spacerował po

byłym gospodarstwie i nie mógł odżałować, że nie tętni ono dawnym życiem. Pan Adam kilka miesięcy temu znacznie podupadł na zdrowiu, dlatego tym bardziej życzymy mu zdrowia oraz radości z każdego dnia. MK

Wakacyjny tydzień muzyków w Wieleniu

Pierwszy tydzień tegorocznych letnich wakacji muzycy z Dziecięco - Młodzieżowej Orkiestry Dętej Gminnego Centrum Kultury w Poniecu spędzili uczestnicząc w warsztatach muzycznych w ośrodku wypoczynkowym Krokus w Wieleniu.

Już w poniedziałek 26 czerwca, czyli tuż po zakończeniu roku szkolnego w ponieckim przedszkolu rozpoczęły się zielone wakacje. Turnus, który zaczął się 26 czerwca, trwał 10 dni i zakończył się w piątek, 7 lipca. W ostatnim dniu zajęć dzieci wraz z opiekunkami udały się na wycieczkę autokarową do Boszkowa do Krainy Smaków. Na miejscu uczestnicy wycieczki dowiedzieli się, jak powstają lody włoskie oraz jak pieczona jest pizza margherita. Po części teoretycznej nadszedł czas na część przyjemniejszą - praktyczną. Każde dziecko mogło udekorować według własnego uznania lody w kubełku, następnie ich skosztować oraz przygotować ciasto na minipizzę. Między wykonywaniem zadań kulinarnych, dzieci jadły pizzę, pobawiły się przy muzyce oraz skorzystały z placu zabaw. MK

Wszystkie archiwalne wydania “Wieści z Gminy Poniec” dostępne są na stronie www.poniec.eu w formie elektronicznej. Zapraszamy do lektury.

Ponad 30-sto osobowa grupa muzyków doskonaliła swoje umiejętności poprzez codzienne próby indywidualne i grupowe, które zaowocowały przygotowaniem nowego repertuaru muzycznego. Zajęcia prowadzone przez kapelmistrza naszej orkiestry Wiktora Bąka oraz instruktorów Borysa Kaźmierczaka i Tadeusza Urbaniaka - oprócz rozszerzenia repertuaru orkiestry - doskonale zintegrowały całą grupę młodzieży. W przerwach między próbami młodzi aktywnie spędzali czas na zabawach z piłką, kąpieli w jeziorze, opalając się czy też uczestnicząc

w zajęciach wodnego aerobiku.

Zorganizowana przez kapelmistrza i starszych kolegów gra o tematyce historycznej pozwoliła młodym muzykom wykazać się swoją wiedzą, ale i nakierowała ich do wspólnego działania w grupie. Nie obeszło się też bez koncertów, orkiestra swoją grą uświetniła uroczystości odpustowe w Wieleniu, a w samym ośrodku Krokus wystąpiła dla innych grup dzieci i młodzieży. Zwieńczeniem blisko tygodniowych warsztatów muzycznych był wieczorny koncert w Willi Aurora w Bojanowie. GCK


[6]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

XXVI Sesja Rady Miejskiej w Poniecu

Zajęcia adaptacyjne dla przyszłych przedszkolaków 23 czerwca w sali Gminnego Centrum Kultury w Poniecu, odbyła się XXVI Sesja Rady Miejskiej. W sesji uczestniczyło 14 radnych oraz burmistrz Ponieca i pracownicy Urzędu Miejskiego, Honorowy Obywatel Gminy, kierownicy jednostek organizacyjnych gminy oraz sołtysi. Zasadniczym tematem porządku obrad było rozpatrzenie i zatwierdzenie sprawozdania finansowego i sprawozdania z wykonania budżetu gminy za 2016 rok oraz podjęcie uchwały w sprawie udzielenia absolutorium burmistrzowi Ponieca. Po przeanalizowaniu sprawozdania finansowego i sprawozdania z wykonania budżetu gminy za 2016 roku oraz wysłuchaniu : - pozytywnej opinii składu orzekającego Regionalnej Izby Obrachunkowej o przedłożonym sprawozdaniu z wykonania budżetu gminy, - opinii Komisji Rewizyjnej dotyczącej wykonania budżetu gminy, - dyskusji radnych nad sprawozdaniem Rada Miejska w głosowaniu w obecności 14 radnych jednomyślnie podjęła uchwałę w sprawie rozpatrzenia i zatwierdzenia sprawozdania finansowego i sprawozdania z wykonania budżetu gminy za 2016 rok.

Następnie Rada zapoznała się z opiniami: - składu orzekającego RIO o wniosku Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w sprawie udzielenia absolutorium burmistrzowi Ponieca z tego tytułu, - komisji stałych na temat sprawozdania z wykonania budżetu gminy, Po zakończeniu dyskusji radnych nad sprawozdaniem, Rada

Miejska w głosowaniu w obecności 14 radnych jednomyślnie podjęła uchwałę w sprawie udzielenia absolutorium burmistrzowi Ponieca z wykonania budżetu gminy za 2016 rok Ponadto Rada Miejska podjęła uchwały w sprawach: 1. Zmian w uchwale Rady Miejskiej Ponieca nr XXI/154/2016 z dnia 20 grudnia 2016 r. w sprawie uchwalenia Wieloletniej Prognozy Finansowej gminy Poniec na lata 2017 - 2032. 2. Zmian w uchwale w sprawie uchwały budżetowej Gminy Poniec na rok 2016. 3. Zmiany Uchwały Nr XVII/126/2016 Rady Miejskiej Ponieca z dnia 26 sierpnia 2016 r. w sprawie udzielenia pomocy finansowej dla powiatu gostyńskiego. 4. Udzielenia pomocy finansowej dla powiatu gostyńskiego. 5. Udzielenia bonifikaty od opłaty z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości oznaczonej geodezyjnie jako działka nr 734/1, położonej w Poniecu przy ul. Krobskiej oraz określenia warunków jej stosowania, 6. Udzielenia bonifikaty od opłaty z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości oznaczonej geodezyjnie jako działka nr 736/1 położonej w Poniecu przy ul. Krobskiej oraz określenia warunków jej stosowania. 7. Udzielenia bonifikaty od opłaty z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości oznaczonej geodezyjnie jako działka nr 798, położonej w Poniecu przy ul. Krobska Szosa oraz określenia warunków jej stosowania.

13 czerwca w Przedszkolu Samorządowym w Łęce Wielkiej odbyły się zajęcia adaptacyjne dla dzieci 3-, 4- i 5 - letnich, które jeszcze nie rozpoczęły swojej przygody z przedszkolem, a są już gotowe do podjęcia nowych wyzwań, poznania nowych kolegów i wielu nowych przygód.

Zajęcia miały na celu usamodzielnienie dziecka i pokazanie mu, ile radości daje wspólna zabawa z rówieśnikami i panią nauczycielką. Dzięki temu spotkaniu dzieci we wrześniu będą czuły się bezpieczniej, odważniej stawią czoło nowej i trudnej dla nich sytuacji. Podczas spotkania rodzice otrzymali wskazówki i rady, które

pomogą dziecku w adaptacji. Wielu wyraziło swoje zadowolenie z organizacji zajęć adaptacyjnych dla dzieci i ich rodzin. Przy wspólnej pracy wszystkich zainteresowanych adaptacja przebiegnie szybko i przyniesie oczekiwane efekty, a co najważniejsze dziecko bez lęku i obaw, uśmiechnięte, chętnie będzie przychodziło do przedszkola. MK

Od 2012 r. corocznie w trzeci piątek czerwca - obchodzony jest Dzień Pustej Klasy. Nazwa ta oddaje jasny i klarowny cel tego dnia - sprawić, aby klasy były puste. Zachęcić nauczycieli, by tego dnia choć jedną lekcję spędzili ze swoimi uczniami poza budynkiem szkoły. Wszystko po to, aby promować edukację terenową prawdopodobnie najbardziej uszczęśliwiającą formę edukacji na świecie. W tym roku klasa V ze Szkoły Podstawowej w Żytowiecku również postanowiła świętować ten dzień i wybrała się do lasu w Żytowiecku, aby utrwalić sobie nazwy drzew i roślin tam rosnących. Uczniowie wykonali także mandelę i gobeliny z darów lasu. Dzień Pustej Klasy jest wyjątkowym, międzynarodowym świętem edukacji na świeżym powietrzu. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Członkowie Klubu Seniora Złota Jesień spędzili wspólne sobotnie popołudnie, 8 lipca, na spotkaniu w plenerze. Była to uroczystość połączona z jubileuszem 60 - lecia pożycia małżeńskiego państwa Zofii i Jerzego Szafraniaków z Ponieca oraz 75. urodzin pani Marii Gill z Ponieca. Na imprezie nie mogło zabraknąć toastu, odśpiewania gromkiego "Sto lat" oraz wspólnych tańców. Popołudnie minęło w bardzo przyjemnej atmosferze, czego dowodem były uśmiechy wszystkich uczestników zabawy. MK

"Dzień Taty jest w czerwcu..." - słowami tej piosenki uczniowie z klasy II a oraz II c rozpoczęli uroczystość Dnia Ojca, która odbyła się 9 czerwca. Były wiersze, piosenki, upominki własnoręcznie wykonane przez uczniów, a także słodki poczęstunek przygotowany przez mamy. Gdy wszyscy już skosztowali smakołyków, dalsza część uroczystości przeniosła się na boisko szkolne, gdzie tatusiowie zmierzyli się w konkurencjach sportowych. Były wyścigi ze skakanką, piłkami i szarfą. Wszyscy świetnie się bawili, a po zawodach dzieci otrzymały cukierki. MK

Prawdziwe historie

Bardzo lubię słuchać historii o zdarzeniach, które miały wpływ na rodzinę, o dobrych i smutnych chwilach małżeńskich przeżyć, o drogach do sukcesu, czasem dramatu. Te historie tworzą obraz pisany indywidualnymi losami ludzi. To tak jakby pakować małe paczki, by potem włożyć je do jednego dużego worka. Z tych paczuszek powstaje zwyczajność, codzienność, powstaje po prostu życie. Ostatnio uczestniczyłam w rodzinnym zjeździe, na który zjechało się kilkadziesiąt osób. Niektórych nie widziałam od lat, więc jak nieznajomych witałam ich dzieci i wnuki. Nic dziwnego, że opowiadaliśmy sobie o wszystkich. A ja lubię słuchać. W pamięci zatrzymałam więc nie tylko wspomnienia moich kuzynek, wujków, siostrzenic, ale także opowieści o ich znajomych, sąsiadach, przyjaciołach. Na rodzinnym zjeździe było na to sporo czasu. Basia na przykład opowiadała mi o sobie. Pamiętam, jakie miała dzieciństwo i młodość. Jej mama owdowiała i sama wychowywała dwójkę dzieci. Basia była starsza, zatem bez sprzeciwu zajmowała się bratem, prowadziła dom, sprzątała, gotowała. Nie było pieniędzy na szkoły, wyjazdy czy rozrywki. Kiedy mama wyszła drugi raz za mąż, pojawiła się kolejna dwójka rodzeństwa. Basia była potrzebna wszystkim. Dzisiaj z żalem mówi, że mama jej chyba nie kochała. Pewnie tak nie było, ale w niej pozostał jakiś żal. Nie ukrywa, że wówczas chciała szybko pójść na swoje. Ledwie skończyła dwadzieścia lat, wyszła za mąż. Ale to nie było szczęśliwe małżeństwo. Dobrze pamiętam, jak widywałam we wsi jej pijanego męża. Przypominam sobie, że musiała z dziećmi uciekać z domu, że często pożyczała pieniądze na życie. Basia nie miała łatwo. Kiedy więc teraz zo-

baczyłam ją uśmiechniętą, spokojną, zadbaną, aż serce chciało mi wyskoczyć z klatki. To przecież znaczyło, że udało jej się poskładać te porozrywane kawałki życia. Że dała radę. Dlatego przegadałyśmy kilka godzin. Opowiedziała mi o rozstaniu z mężem, o trójce swoich dzieci, o tym, jak dostała mieszkanie w sąsiednim miasteczku. O swojej pracy. A zatrudniała się, gdzie tylko mogła. Pracowała jako sprzątaczka, potem w barze, trafiła też do rolnika na plantację. Musiała wychować i wykształcić dzieci. Wszystkie mają zawody. A były mąż od kilku lat nie żyje. Basia jest teraz za granicą. Najpierw pojechała tam jej córka. Założyła firmę, dobrze prosperuje. Potem Basia chciała ją tylko odwiedzić, na kilka tygodni, może miesięcy. Myślała, że pomoże przy wnukach, odpocznie. Jest tam już ponad piętnaście lat. Uśmiecha się, świetnie wygląda. Do mamy przyjeżdża raz na kwartał. Czy czuje więź, jaka teraz, na starość, łączy ją z domem i z mamą? O to nie zapytałam. Włodek mówił mi o swoim koledze. To naprawdę niecodzienna historia. Ten kolega poznał dziewczynę, kiedy chodziła jeszcze do liceum. Zakochał się pierwszą, młodzieńczą miłością. Włodek twierdzi, że nigdy nie spotkał tak zakochanego mężczyzny. Od początku wiedzieli, że spędzą ze sobą życie i od pierwszej

[7]

randki nazywali się narzeczonymi. Tyle tylko, że dziewczyna była chora. To nie była choroba, która rzucałaby się w oczy albo zmieniła jej urodę. Nie. Ona po prostu musiała chodzić do szpitala, miała przetaczaną krew, czuła się słabo. Trzeba ją było wspierać, pomagać w trudniejszych chwilach, czasem wozić do szkoły. Nawet maturę zdawała na wyjątkowych warunkach, bo z tabletkami na ławce i telefonem do wezwania pogotowia. Ale narzeczeni poradzili sobie z tym. Obydwoje dostali się na studia. Przez pięć lat studiowali, i to na innych kierunkach, więc kolega Włodka robił wszystko, aby jego dziewczyna docierała na uczelnię, na egzaminy, do biblioteki. Mieli zresztą pomoc obydwu ich rodzin. Nie dało się ukryć, że ta miłość była wyjątkowa. Zwłaszcza ze strony chłopaka. No i pobrali się po kilku latach narzeczeństwa. Włodek mówił, że dla jego kolegi był piękny, szczęśliwy dzień. Przez dwie doby byli małżeństwem. Trzeciego dnia żona kolegi odeszła na zawsze. Kiedy więc poszedł do Urzędu Stanu Cywilnego po dokument ślubu i równocześnie poprosił o akt zgonu, nikt nie chciał w to uwierzyć. Chyba nie było drugiego tak dramatycznego pożegnania z najbliższą osobą. Ten kolega zerwał wszystkie kontakty z rodziną swojej ukochanej. Pewnie nie mógł tego udźwignąć. Julia jest wnuczką mojej kuzynki.

Mieszka we wsi, niedaleko Gostynia. Ona z kolei opowiadała mi o sąsiadce, która trafiła do nich prawie rok temu. Ta historia jest o tyle nietypowa, że sąsiadka jest Ukrainką. Dziś powiedzielibyśmy, że zarobkową emigrantką. Bo rzeczywiście przyjechała do nas zarobić. W swoim kraju przeżyła tragedię, spłonął jej dom, odszedł mąż, została bez środków do życia. A ma dwóch kilkuletnich synków. Zostawiła chłopców z mamą, postarała się o wizę i przyjechała do nas. Miała szczęście, że trafiła do dobrych ludzi. Jedna z sąsiadek wynajęła jej pokój i nie bierze za to pieniędzy. Druga często zaprasza ją na obiad, inne przynoszą rzeczy. Julia zorganizowała zbiórkę odzieży dla chłopców. Bo właśnie teraz sąsiadka wraca do domu. Kończy jej się wiza i aby przedłużyć zgodę na pobyt w Polsce, musi załatwić to w swoim miasteczku. Jedzie więc z powrotem na Ukrainę i z radością czeka na spotkanie z synkami. Julia mówi, że cała ta historia jest pełna dobrych uczuć. Ludzie we wsi przyjęli tę niepozorną mamę z otwartymi ramionami. Szybko dostała pracę, dorabiała nawet po godzinach. Oszczędzała każdy grosz, żeby jak najwięcej zawieźć do domu. Tam musi odbudować chociaż jeden czy dwa pokoje dla synków. Może uda jej się jeszcze raz przyjechać tu na rok. Póki co jest szczęśliwa, że nie wraca do domu z pustymi rękami. No i że po roku przytuli synków. Czy takie opowieści nie są częścią naszej wspólnej prawdziwej historii? Dzieją się przecież tu i teraz. Jedne nas smucą, inne cieszą, każda sprawia, że choć na chwilę zatrzymujemy się przy innym człowieku. I każda czegoś nas uczy.

SPISAŁA

HALINA SIECIńSKA


XIII DNI ZIEMI [8]

WIEŚCI Z G

W dniach od 14 do 16 lipca na stadionie miejskim w Poniecu odbyły się Dni Ziemi Ponieckiej. Była to XIII edycja tej imprezy, która od lat cieszy się dużym zainteresowaniem.

Jak co roku organizatorzy imprezy stanęli na wysokości zadania i przygotowali mnóstwo atrakcji. Każdy, niezależnie od wieku, znalazł coś dla siebie. Na najmłodszych, jak zawsze, czekał darmowy park rozrywki, w którym mogli wyszaleć się do woli. Największym zainteresowaniem cieszył się m. in. dmuchane zamki i karuzele. Wszyscy natomiast z niecierpliwością czekali na rozpoczęcie zmagań drużyn sołeckich. Detronizacja mistrza W tym roku w szranki stanęło 18 zespołów, które zmagały się w 18 kreatywnych konkurencjach. Początkiem rywalizacji były turnieje bowlingu kobiet i mężczyzn, oraz miniballa, które zostały rozegrane w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Poniecu w inauguracyjnych konkurencjach zwyciężyły - wśród kobiet Dzięczyna, a wśród mężczyzn Janiszewo. Miniball padł łupem zawodników z Grodziska. Kolejnego dnia rywalizacja przeniosła się na stawy w Dzięczynie, gdzie odbyły się zawody wędkarskie. Tu pierwsze miejsce wywalczył duet z Drzewiec z wynikiem 4,360 kg. Finałowa rozgrywka "Sołtysiady" miała miejsce w sobotę na stadionie miejskim w Poniecu. Tutaj rozegrano szereg rozmaitych konkurencji. Wymagały one sprawności, pomysłowości, siły fizycznej oraz współpracy zespołowej. W zmaganiach: "Sprawne dzieciaki", "Potrójne galoty", "Latający dywan" czy "Giętki cyrkiel" oraz pozostałych rywalizowali zawodnicy z różnych kategorii wiekowych. A było się o co bić, gdyż na zwycięzców poszczególnych pojedynków jak zwykle czekały bardzo atrakcyjne nagrody. W tym roku została przerwana zwycięska passa sołectwa z Janiszewa, które zajęło III miejsce. Na drugim stopniu podium znalazło się sołectwo ze Śmiłowa, które musiało uznać wyższość drużyny z Zawady. Zwycięzcom serdecznie gratulujemy!

Muzyka łączy pokolenia… Po turniejowych zmaganiach przyszedł czas na część muzyczną obchodów. W tym roku organizatorzy zrobili ukłon w stronę młodszej części widowni i zaprosili znaną z repertuaru dla dzieci Majkę Jeżowską, na której przebojach wychowuje się kolejne pokolenie wdzięcznych słuchaczy. Wokalistka swoją kolorową osobowością, wspaniałymi piosenkami, takimi jak: "A ja wolę moją mamę", "Wszystkie dzieci nasze są", "Kolorowe dzieci" czy "Laleczka z saskiej porcelany", porwała do zabawy zgromadzoną publiczność, a koncert był doskonałą okazją do wspólnego śpiewania i tańca. Następnie, tak jak w zeszłym roku, wystąpił zespół Humanistyczny Rap, a tuż po nim gwiazda tegorocznych Dni Ziemi Ponieckiej, czyli Golec uOrkiestra. Zespół zawojował poniecką scenę swymi największymi przebojami. "Lornetka", "Młody maj" czy też "Słodycze" to zaledwie kilka, które mogliśmy usłyszeć. Wierność własnym korzeniom, oryginalność w podejściu do słuchaczy oraz bezkompromisowość w tekstach i muzyce sprawiają, że Golec uOrkiestra jest wciąż jednym z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów w Polsce. Po emocjach związanych z występem głównej gwiazdy wieczoru niebo nad Poniecem rozświetlili Visual Sensation, którzy zaprezentowali niesamowite widowisko laserowo - multimedialne. Był to równocześnie wstęp do ostatniego punktu tegorocznych obchodów Dni Ziemi Ponieckiej, jakim była zabawa taneczna, trwająca do późnych godzin wieczornych. Organizacja XIII Dni Ziemi Ponieckiej stała na bardzo wysokim poziomie, przez co świętowanie przebiegało w sposób sprawny i bezproblemowy. Dziękujemy za to organizatorom, sponsorom oraz licznie zgromadzonej publiczności. MARTA KOPANIA


PONIECKIEJ

GMINY PONIEC

[9]


Przyrzeczenia odnowione [ 10 ]

(dokończenie ze str.2)

WIEŚCI Z GMINY PONIEC


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Mistrzowie taekwondo

[ 11 ]

Troje mieszkańców Ponieca wzięło udział w Mistrzostwach Europy Taekwondo International, które odbyły się w ostatni weekend czerwca w Częstochowie. Najważniejsza w sezonie 2016/2017 i kończąca ten sezon impreza przyciągnęła blisko 500 zawodników z Polski, Węgier, Niemiec, Anglii, Walii, Szkocji, Ukrainy, Irlandii, Argentyny, USA, Austrii, Czech, Armenii i Rosji.

W tej międzynarodowej obsadzie była silna 21 - osobowa ekipa zawodników KS TIGER WIELKOPOLSKA, a w jej składzie: Marianna Dudziak, Maksymilian Kuźniak i Adam Sierakowski, mieszkańcy gminy Poniec trenujący na co dzień w sekcji w Żytowiecku. Ich występ, mimo światowego poziomu sportowego, okazał się bardzo owocny. Maksymilian Kuźniak: II miejsce - techniki specjalne Marianna Dudziak : II miejsce - walki Tag Team III miejsce - walki pointstop III miejsce - walki light contact Adam Sierakowski: I miejsce - walki light contact II miejsce - walki pointstop III miejsce - walki Tag Team

Jest to najlepszy wynik łączny, jaki w okresie od 2010 zdobyli reprezentanci gminy Gostyń uczestniczący w turniejach rangi międzynarodowej: Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata.

Rekordowy wynik uzyskała również cała drużyna klubowa, zdobywając łącznie aż 27 medali, a w systemie walk drużynowych dodatkowo 12 - w sumie 39 krążków.

Wyjazd na Mistrzostwa Europy drużyny z Gostynia możliwy był dzięki wsparciu ze strony Partnerów Connector pl, gminy Gostyń, Stergo, Kościańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Banku Spółdzielczego w Kościanie. Fot.: KS TIGER WIELKOPOLSKA & Polska Unia Taekwondo

20 czerwca w Szkole Podstawowej w Poniecu odbył się VI Turniej Religijny, który tym razem przebiegał pod hasłem "Z MARYJĄ PRZEZ ŻYCIE". Uczniowie klas IV - VI już od czasu rekolekcji wielkopostnych przygotowywali się do współzawodnictwa, tworząc plakaty, oglądając filmy, poznając życie Matki Boskiej. Celem turnieju było pogłębienie wiedzy religijnej, zachęcenie do częstej lektury Pisma Świętego, poznanie postaci i życia Matki Boskiej, integrowanie uczniów przez dobrą zabawę i rozwijanie umiejętności partnerskiej rywalizacji. Podczas konkursu uczniowie przygotowali i zaprezentowali w formie teatrzyku kukiełkowego scenki z życia Maryi, odpowiadali na pytania, układali puzzle i bawili się w kalambury. Na zakończenie reprezentanci każdej klasy przedstawili plakaty z wybranymi sanktuariami maryjnymi. W rywalizacji zwyciężyli uczniowie klasy VI b, drugie miejsce zajęli ich młodsi koledzy z klasy IV a, trzecie przypadło uczniom klasy IV c. Wszyscy uczestnicy zabawy nagrodzeni zostali słodyczami ufundowanymi przez ks. proboszcza ponieckiej parafii oraz Parlament Uczniowski. Całość przygotowały Dorota Naskrętska i Edyta Wojciechowska.

Wędkarski Dzień Dziecka nad stawami w Drzewcach

Tradycją już stały się zawody wędkarskie organizowane dla dzieci przy okazji ich święta. W tym roku odbywały się one w sobotnie popołudnie, 24 czerwca. Uczestnicy wraz z opiekunami spotkali się nad stawami w Drzewcach, nie brakowało również kibiców. Na listę startową zapisało się 18 zawodników. Dzięki sponsorom, których z roku na rok przybywa, można było obdarować każde dziecko cennymi nagrodami, głównie akcesoriami wędkarskimi. Po wręczeniu nagród i pucharów wszyscy obecni udali się na ognisko.

III miejsce - Agata Rzeźnik

I miejsce - Przemysław Rzeźnik

XVII miejsce - Natalia Kowalska

Wyniki zawodów:

II miejsce - Szymon Dudkowiak

MK

IV miejsce - Maja Nowacka

V miejsce - Adam Urbaniak VI miejsce - Michał Hądzlik VII miejsce - Oliwia Nowak

VIII miejsce - Jakub Kowalski IX miejsce - Bartek Białek

X miejsce - Bartek Przybył XI miejsce - Ola Smektała

XII miejsce - Julia Dudkowiak

XIII miejsce - Krystian Majewski

XIV miejsce - Patryk Malepszak

XV miejsce - Łukasz Baranowski XVI miejsce - Beata Ślęzak

XVIII miejsce - Michał Tylicki

Kategoria Największa Ryba - Szymon Dudkowiak - karp 37 cm Kategoria Najmniejsza Ryba - Michał Hądzlik - karaś 6 cm


[ 12 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

część 21

Spalenie kościoła w Waszkowie Dzieje Ponieca z niemieckiej perspektywy

W trakcie prac prowadzonych w latach 90. ubiegłego wieku kościół św. Antoniego w Waszkowie został pokryty nowym tynkiem. Wcześniej jednak odbito stary tynk, odsłaniając pierwotny wygląd murów kościoła. Dały się wówczas zauważyć ciemne przebarwienia w dolnej partii murów. Wyglądały one na ślady sadzy.

W ten sposób światło dzienne ujrzał dowód spalenia kościoła w Waszkowie. O wydarzeniu tym wspomniał już Józef Łukasiewicz w swej książce "O kościołach braci czeskich w dawnej Wielkopolsce", wydanej w Poznaniu w 1835 r. "Podczas wojny szwedzkiej za Jana Kazimierza, gdy Leszno spalonem zostało, gmina braci czeskich w Weszkowie (Waszkowie) z swoim pasterzem schroniła się do Śląska, a kościół opuszczony spaliła złośliwa ręka. Po pokoju oliwskim (1660 r.), Zawadzki, ówczesny dziedzic Weszkowa, obwinił o ten czyn księdza Krzywińskiego, plebana katolickiego z Ponieca i wytoczył sprawę przeciw niemu w konsystorzu poznańskim; ale nie mając dostatecznych dowodów, musiał poszukiwań na księdzu Krzywińskim zaniechać. Kościół został odbudowany ze składek".(s. 353). Paul Waehner w książce "Punitz : 1271 - 1945: Berichte zur Geschichte der Stadt“ podaje szereg faktów rozszerzających naszą wiedzę o tym wydarzeniu, chociaż nie uniknął przy tym błędów. Pisze mianowicie, że kościół w Waszkowie był wówczas drewniany i został spalony w czasie wojny trzydziestoletniej, która toczyła się w latach 1618 - 1648. W rzeczywistości spalenie kościoła miało miejsce w czasie potopu szwedzkiego w latach 1655 - 1660, a kościół był już od 1635 r. murowany. Datę spalenia kościoła można zresztą na podstawie jego książki dość precyzyjnie określić. Waehner pisze bowiem, że o spaleniu kościoła w Waszkowie donosił duchowny protestancki w piśmie "do dobrego przyjaciela w Holandii z lutego 1659 roku". Z pisma wynika, że kościół został spalony dwa mie-

Fot. z 1931 r.

siące wcześniej, czyli prawdopodobnie w grudniu 1658 r. Ujawnia przy tym okoliczności spalenia, pisząc: "Okazało się, że pleban katolicki z Ponieca kupił kilku chłopów, którzy ten kościół podpalili. Ci mężczyźni zostali na skargę pana Zawadzkiego przez Radę Miejską Ponieca sprawdzeni (przesłuchani), czy byli w zmowie z plebanem. Pleban jednak włamał się w nocy do więzienia, pozwolił więźniom uciec i zranił strażnika więziennego". Jednakże dziedzic Waszkowa, Zawadzki, nie dał za wygraną. Sprawę skierował do konsystorza, czyli sądu biskupa poznańskiego. Ten jednak sprawę umorzył, ze względu na brak sprawców. Nie dość tego. Biskup poznański Albert (Wojciech) Tolibowski wystosował do Zawadzkiego 2 stycznia 1659 r. list, w którym odrzucał jego oskarżenie, a nawet zarzucał mu, że kieruje się osobistymi motywami: "Czcigodny dziekan krobski i duszpasterz poniecki przybył do mnie z wielkim przygnębieniem skarżąc się, że pan posądził go o podpalenie kościoła, czemu się bardzo dziwię, ponieważ już się dawno wydarzyło i dopiero teraz złośliwa zaciekłość oraz skaza na jego reputacji podburzyła pana do zemsty". Wydaje się tutaj dość dziwne sformułowanie o dawnej dacie wydarzenia. Z wcześniejszych informacji wynika, że spalenie miało miejsce w roku poprzednim. Być może w ten sposób biskup zamierzał zlekceważyć skargę Zawadzkiego. W dalszym ciągu swego listu biskup namawia Zawadzkiego, aby zaprzestał dochodzenia sprawców, porzucił wyznanie protestanckie i wrócił do Kościoła katolickiego: "Ja w mojej diecezji życzę (pragnę) miłości i

dobrej przyjaźni, jak również życzę (sobie), żeby pan od swego działania zechciał odstąpić, który zarówno pana samego jak i innych heretyków (tj. odstępców od wiary katolickiej) mógłby wprowadzić w ciężkie kłopoty, tym bardziej że nie istnieje żaden wystarczający dowód. Jednakże życzę (sobie), że pan powstrzyma się od tego działania i życzę panu również, żeby on do swej starej rzymsko katolickiej religii mógł powrócić, w jakiej żyli jego przodkowie i ponieważ śmierci nikt nie uniknie, żebyśmy mogli wśród prawych pasterzy jednymi ustami i jednym sercem Ojca naszego Pana Jezusa Chrystusa sławić". Biskup odwołał się również do szlacheckiego poczucia obowiązku obywatelskiego: "Przecież pan jako polski szlachcic musi przyznać, że różnica religii i naruszenie przepisów każdemu królestwu przyniesie upadek. I dlaczego nie pozwala się w innych prowincjach, które wcześniej wszystkie były rzymsko-katolickimi, żadnej innej obcej wiary? I jak moglibyście uważać nam to za złe, że sobie życzymy, aby w Polsce nikt nie był innowiercą". Żądania biskupa są charakterystyczne dla ówczesnych czasów. Najazd szwedzki, którego Rzeczpospolita była w tym czasie ofiarą, spowodował wybuch nastrojów nietolerancji, a nawet nienawiści między katolikami a protestantami. Warto przypomnieć, że w tym właśnie czasie sejm uchwalił wy-

pędzenie arian z Polski. Oczywiście wina leżała po obydwu stronach. Część polskich protestantów poparła Szwedów, jako swoich współwyznawców. O tym biskup przypomniał Zawadzkiemu: "szanowni panowie (protestanci) swoje dobra z obcych, wrogich, krajów do siebie ciągną i żądają od naszego kraju zakwaterowania dla wroga (…) możemy ich uważać za zdrajców naszego kraju". Spalenie kościoła w Waszkowie nie zahamowało rozwoju miejscowej gminy wyznaniowej. Kościół został odbudowany i przez kolejne stulecia służył wspólnotom protestanckim. Zawadzki nie był jedynym protestanckim szlachcicem, na którego duchowni katoliccy wywierali presję, aby zmusić ich do zmiany wyznania. Zachowała się relacja z 1725 r. o "psychicznym maltretowaniu" szlachcianki Dzierżanowskiej w Dzięczynie, matki dziedzica wsi Krzysztofa Dzierżanowskiego. Była ona protestantką. Jednak miejscowy proboszcz często namawiał ją, aby przeszła na katolicyzm. Nie ustawał w namowach, nawet kiedy ciężko zachorowała. Dzierżanowska żądała, aby sprowadzić do niej ewangelickiego duchownego z Waszkowa w celu pojednania duchowego. Paul Waehner pisze, "że zabronił tego pod groźbą wysokiej kary katolicki proboszcz. Szlachcianka z Dzięczyny zmarła 20 listopada 1725 r. wierna swojemu wyznaniu ewangelickiemu, chociaż proboszcz ją codziennie nachodził i nalegał, aby została katoliczką. Została ona prawdopodobnie pochowana na cmentarzu w Waszkowie". GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

20 czerwca dzieci z Przedszkola Samorządowego w Łęce Wielkiej uczestniczyły w pełnej przygód wycieczce autokarowej do Wioski Indiańskiej w Józefowie. Wioska, do której przedszkolaki dotarły zrobiła na wszystkich ogromne wrażenie. Zafascynowały ich przede wszystkim rozstawione indiańskie tipi. Maluchy miały okazję zobaczyć repliki strojów indiańskich, koszule wojenne, tomahawki, noże, torby z surowej skóry, pióropusze oraz etniczne instrumenty. Oprócz zwiedzania tipi na dzieci czekały również inne atrakcje. Była przejażdżka konną bryczką, płukanie złota i konkurs w dojeniu krowy. Przedszkolaki mogły skorzystać z atrakcji rodeo: wspinanie się na miękką górę oraz dmuchane zamki. Każde z dzieci otrzymało list gończy z własnym zdjęciem. Po dniu pełnym atrakcji wszyscy zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, musieli pożegnać to wyjątkowe miejsce i wracać do przedszkola. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC [ 13 ] Kalendarium ponieckie Lekarz weterynarii Działo się w Żytowiecku Część 5:

1831 r. - Leon Mielżyński, właściciel Żytowiecka i Grodziska, wziął udział w powstaniu listopadowym. 1834 r. - Na terenie majątku notowany był wiatrak (prawdopodobnie zbudowano go w 1713 r., a stał jeszcze przez jakiś czas po drugiej wojnie światowej), później cegielnia polna. W tym samym roku Żytowiecko liczyło 466 mieszkańców. 1837 r. - Źródła odnotowały istnienie we wsi młyna wodnego i browaru. Lata 40. XIX w. - We wsi zaczęła działać czytelnia ludowa założona przez wydział literacki Kasyna Gostyńskiego. 1842 - 1843 - W źródłach pojawiają się szersze informacje o miejscowej szkole. Nauczycielem był Józef Gustowski i jego żona, która uczyła dziewczęta robótek. Za wykonane przez uczennice robótki szkoła otrzymała na wystawie, urządzonej staraniem Kasyna Gostyńskiego w 1843 r., drugą nagrodę. W 1843 r. szkoła liczyła 110 dzieci. 1848 - 1849 - Józef Kotowicz, Stanisław Wyganowski i Jan Pietrzyński z Żytowiecka stanęli przed sądem za udział w powstaniu okresu Wiosny Ludów. 1850 r. - Dziedzicem majątku Żytowiecko był Leon Mielżyński z żoną Felicją z Potockich. 1885 r. - Właścicielem majątku Żytowiecko stał się Maciej Mielżyński z Łęki Wielkiej. 1861 r. - Powołano Towarzystwo Rolniczo - Przemysłowe dla powiatów: krobskiego, kościańskiego, krotoszyńskiego, śremskiego i wschowskiego. Jego członkiem był ks. Stanisław Zingler z Żytowiecka. 1865 r. - Jak wynika z opisu kościoła posiadał on trzy dzwony: jeden 9-centnarowy, jeden 5 centnarowy i sygnaturkę ważącą 24 funty. Wokół kościoła był cmentarz, który okazał się z biegiem lat zbyt mały, to też założono w 1899 r. nowy, obejmujący trzy morgi. Do kościoła wiodło oprócz głównej bramy czworo drzwi. Było tu 20 okien, loża i zakrystia, nad którą umiejscowiono dwie małe nieużywane loże. Służyły one za rupieciarnię. W zakrystii znajdował się portret ks. Woytyńskiego. Kościół posiadał trzy ołtarze: główny z obrazem Matki Boskiej Bolesnej oraz dwa boczne - ołtarz św. Wawrzyńca i św. Anny. Ponadto w kościele znajdowała się jeszcze wielka malowana drewniana skrzynia z XVII wieku i pozłacany kielich z 1720 r. Do inwentarza kościoła należały też cztery armatki - moździerze. 1872 r. - We wsi i dworze zamieszkiwało ogółem 477 osób. Olbrzymia większość, bo aż 469, była wyznania katolickiego. Pozostałych 8 osób to protestanci. 1873 r. - Parafia Żytowiecko liczyła 1921 wiernych.

Źródła: • Bitner - Nowak, Z. Wojciechowska, G. Wojciechowski, Dzieje Ponieca, Poniec 2000 r. • Internetowe kroniki wsi gminy Gostyń, http://www.zytowiecko. powiatgostyn. pl/ (dostęp 13. 07. 2017) • Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich. (wersja internetowa) http://dir. icm. edu. pl (dostęp 13. 07. 2017)

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

12 czerwca odbyły się ostatnie zajęcia w tym roku szkolnym dla członków Ligi Ochrony Przyrody i świetlicy szkolnej ze Szkoły Podstawowej w Poniecu. Zajęcia miały formę warsztatów plastycznych w plenerze, podczas których uczniowie rysowali rośliny z naszego otoczenia, wykorzystując sztalugi malarskie i pastele. Choć wietrzna pogoda płatała psikusa i trzeba było nieźle się natrudzić, by przerysować cząstkę natury na papier, to i tak wszystkie prace wyszły pięknie. Uczestnicy zajęć podkreślili zgodnie, że malowanie liści oraz kwiatów wymaga nie lada precyzji i dokładności. MK

Roman Szymański radzi... Pomór afrykański świń nadal groźny!

W związku z wystąpieniem w 2017 r. do chwili obecnej 29 ognisk ASF świń w gospodarstwach na terenie powiatów monieckiego i grajewskiego w województwie podlaskim, bialskiego w województwie lubelskim oraz Łosińskim w województwie mazowieckim, główny lekarz weterynarii apeluje do wszystkich rolników i hodowców trzody chlewnej o wzmożoną czujność jeżeli chodzi o zmiany w zachowaniu trzody chlewnej we wszystkich grupach wiekowych. Wirus ASF rozprzestrzenia się bardzo szybko, co może doprowadzić do rozprzestrzenienia się choroby w całej Polsce.


[ 14 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Ogórek nie

Baran 21.03-19.04 Najbliższe dni powinnaś przeznaczyć na wypoczynek. Potrzebujesz oderwania od pracy, a także od domowych obowiązków. Oczekuj dobrej wiadomości od dalszej rodziny. Uważaj w czasie podróży. Byk 20.04-20.05 Pierwsza połowa miesiąca będzie jeszcze pod znakiem wielu zadań w pracy. Dokończysz wszystkie zaległe sprawy. Ktoś poprosi Cię o pomoc. Nie lekceważ tej prośby. Dużo lepsze finanse. Bliźnięta 21.05-21.06 Nie zamykaj się na przyjaciół. Korzystaj z zaproszeń i częściej wybieraj się na wspólne wypady. W drugiej połowie miesiąca możesz liczyć na pewną zmianę w pracy. Gwiazdy wróżą Ci przypływ gotówki. Może wygrana? Rak 22.06-22.07 Będzie trochę zawirowań w życiu osobistym. W stałych związkach sytuacja będzie wymagała poważnej rozmowy. Dla singli to może być nowa, ciekawa znajomość. Oszczędzaj. Pieniądze będą Ci wkrótce bardzo potrzebne. Lew 23.07-22.08 To będzie bardzo dobry miesiąc. Odpoczniesz, może wyjedziesz. Rodzina sprawi Ci miłą niespodziankę. Koniecznie jednak skontroluj zdrowie, zwłaszcza serce. Ktoś obok Ciebie chce nawiązać bliższą znajomość. Panna 23.08-22.09 Poczujesz przypływ twórczej weny. Wykorzystaj ją, by zmienić coś wokół siebie. Może odświeżyć garderobę, może przemeblować mieszkanie. Jak ognia unikaj konfliktów. Odkryjesz nowe sposoby zarabiania. Waga 23.09-22.10 Stagnacja w życiu zawodowym. W okresie letnim będzie nawet mniej zajęć. Za to w sferze uczuć prawdziwa burza. Spotkasz kogoś bardzo miłego. Naprawdę zaiskrzy. Uważaj w podróży. Skorpion 23.10-21.11 Uważaj, by nie poróżnić się z partnerem. Zastanów się, czy w waszych sporach nie ma trochę racji. Warto gdzieś razem wyjechać. W połowie miesiąca czeka Cię nieoczekiwana wizyta. Strzelec 22.11-21.12 Dobry miesiąc dla spraw zawodowych. Możesz realizować swoje pomysły, na pewno zyskają poparcie. Zmiany pogody mogą spowodować bóle głowy. Niewielki przypływ gotówki sprawi Ci sporo radości. Koziorożec 22.12-19.01 W tym miesiącu czeka Cię sporo wydatków. Nie krępuj się poprosić o pomoc bliskich. W pracy niewielkie zmiany. Możesz liczyć na interesujące spotkania towarzyskie. Może także wyjazd. Wodnik 20.01-18.02 Właśnie teraz jest najlepszy czas na urlop. Jeśli nie zaplanowałaś wyjazdu, korzystaj z pobytu na łonie natury. Wkrótce wrócisz do dawnych przyjaźni. To będzie bardzo miłe spotkanie. Ryby 19.02-20.03 Nie będziesz uskarżać się na zdrowie, ale powinnaś zrobić "przegląd" organizmu. Poza tym oczekuj pewnej oferty zawodowej. Odezwij się do rodziny, ktoś bardzo tęskni. Dobre finanse.

Po wpisaniu prawidłowych haseł do diagramu otrzymamy hasło w szarym pionowym rzędzie. Prawidłowe rozwiązanie należy przepisać na kartkę i wysłać lub dostarczyć do Gminnego Centrum Kultury w Poniecu. Rozwiązanie można też przesłać e-mailem na adres krzyzowka@gck.poniec.eu. Prosimy pamiętać o podaniu imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi wylosujemy nagrodę. Na rozwiązania czekamy do 10 sierpnia. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmiało: SŁONECZNE LATO. Nagrodę wylosowała Hanna Sylwestrzak z Dzięczyny. Zapraszamy do GCK po odbiór nagrody.

1. Sypialnia waćpani

Ł

2. Stół ofiarny

3. Kicający uszatek 4. Rodak, ziomek 5. Ze skwarkami 6. Łąka w lesie 7. Opóźnienie

9

8. Umowa z PZU

5

9. Kartka z reklamą

4

10. Plemienny znachor 11. Z danymi redakcji

I

12.Zwieńczenie wieży

13. Osłona na lampę

1

2

3

4

K

7

18

17

6

L

12

O

T

T

B

5

11

8

14

16

L

2

N

E

15

K

3

N

13 6

7

8

10

9

1

10

Pyszne sezonowe zupy 11

12

13

14

15

Z pokrzywy

Składniki: 2 duże garście młodych pokrzyw, 1 marchewka, 1 cebula, 1 łyżka masła, 1,5 l wywaru mięsnego lub bulionu z kostki, 2 - 3 ziemniaki, sól, pieprz, żółtko, 2 łyżki śmietany, 1 łyżka soku z cytryny. Przygotowanie: Pokrojoną w kostkę cebulę szklimy na maśle, wsypujemy mąkę i smażymy, aż powstanie jasna zasmażka. Dodajemy umyte i posiekane pokrzywy, startą marchewkę oraz pokrojone w kostkę ziemniaki. Wlewamy wywar. Zupę gotujemy, aż warzywa zmiękną. Solimy i pieprzymy, dodajemy żółtko wymieszane ze śmietaną i sok z cytryny. Podajemy z ryżem.

Z cukinii

Składniki: 3 małe cukinie (ok. 50 dag), mała cebula, łyżka oleju, 1,5 szklanki rosołu lub bulionu z

16

17

18

kostki, 200 ml śmietany kremówki, 15 dag kiełbasy, pęczek koperku, sól, pieprz, gałka muszkatołowa. Przygotowanie: Cukinie myjemy i osuszamy. Jedną kroimy w plasterki, pozostałe w kostkę. Cebulę również. Plasterki cukinii podsmażamy na oleju. Wyjmujemy z patelni i odstawiamy. Na patelnię przekładamy pokrojoną w kostkę cukinię z cebulą. Podsmażamy mieszając. Wlewamy rosół i dusimy 5 minut. Duszoną cukinię przekładamy do garnka i miksujemy na krem. Następnie zabielamy śmietaną, mieszamy, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Kiełbasę kroimy w cienkie plasterki, wkładamy do zupy i podgrzewamy. Dodajemy podsmażone plasterki cukinii. Koperek myjemy i osuszamy. Kilka gałązek odkładamy do dekoracji, resztę drobno siekamy i wsypujemy do zupy.

GEOCACHING - SZUKAJ, CHOWAJ, ZNAJDUJ Zapraszamy do zabawy na www.rowery.poniec.eu

tylko na talerzu

Ogórek nabłyszczy wyroby ze skóry. Torebki, buty, skórzane kurtki najpierw wycieramy wilgotną szmatką, by usunąć z nich kurz. Potem przecieramy plasterkami ogórka lub wyciśniętym z niego sokiem. Ogórkiem wyczyścimy też wannę i umywalkę. Ścieramy go wraz ze skórką na tarce o drobnych oczkach i mieszamy z solą kuchenną. Papką czyścimy ceramikę łazienkową. W miejscach bardziej zabrudzonych pozostawiamy papkę na pół godziny. Zadziała jak wybielacz. Ogórek jest dobry dla lustra i sztućców. Skórka z ogórka doskonale nabłyszczy stalowe sztućce. Można nią także przetrzeć lustra. Trzeba jednak po tym zabiegu wytrzeć lustro papierowym ręcznikiem. Kiedy mamy zbyt puszące się włosy, wystarczy odkroić dwa plastry ogórka, wycisnąć z nich sok na rękę i przegładzić fryzurę. Włosy będą piękne.

Poprawić pamięć

Olejek rozmarynowy poprawia pamięć. Powinniśmy rozpylać go w pomieszczeniu, gdzie czytamy i oglądamy telewizję. A można go zrobić w prosty sposób. Do szklanki wody dodajemy łyżkę oliwy i 4 - 5 kropli olejku rozmarynowego. Przelewamy do atomizera i kilka razy dziennie spryskujemy pokój, w którym przebywamy. Można też na parapecie postawić świeży rozmaryn w doniczce. Listki należy rozcierać w palcach, aż uwolnią zapach. Rozmaryn wzmacnia pamięć, a nawet chroni przed demencją.

(: (: HUMOR :) :)

Koledzy przyszli do szpitala odwiedzić znajomego po wypadku samochodowym. Spotykają jedną z pielęgniarek i pytają: - Czy on ma jakieś szanse?

- Żadnych, nie jest w moim typie. x x x

Gdybym dostawał złotówkę za każdą kobietę, której się nie podobam, w końcu zacząłbym podobać się kobietom. x x x

Rozmawiają dwaj kumple:

- Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe porsche. Stało jej się coś? - Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...


PARAFIADA 2017 WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 15 ]

Kolejny już raz odbyła się parafiada zorganizowana przez ks. proboszcza Krzysztofa Szymanderę oraz całą społeczność parafialną. Wielki rodzinny piknik odbył się w niedzielę, 16 lipca, w ramach XIII Dni Ziemi Ponieckiej. W programie nie zabrakło dużej dawki muzyki. Oprócz stałych punktów parafiady, jakimi są występy zespołu Humoreska, Scholi oraz chóru Cecylia działającego przy parafii pw. Najświętszej Maryi Panny w Poniecu, wystąpił DJ oraz kapela podwórkowa EKA. Swoje zdolności muzyczne zaprezentowali także ponieccy księża. Ks. Robert Łopatka zaśpiewał hit zespołu Akcent "Oczy zielone", a ks. proboszcz, prócz śpiewu i gry na gitarze, próbował swych sił za konsolą didżeja. Tradycyjnie imprezę prowadził Dariusz Kędziora, który swym poczuciem humoru doprowadzał publiczność do łez. Jak zawsze największe emocje wzbudziła loteria fantowa, z której całkowity dochód przeznaczony zostanie na renowację organów w kościele pw. Chrystusa Króla.


[ 16 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Turniej dwójek za nami 24 i 25 czerwca odbyły się XII Mistrzostwa Dolnego Śląska w modelarstwie redukcyjnym. W zawodach startował instruktor Sekcji Modelarskiej działającej przy Gminnym Centrum Kultury w Poniecu Janusz Poprawski. Poziom konkursu był bardzo wysoki, startowali modelarze z Polski oraz Czech i Litwy. Wystawiono ponad 400 modeli w różnych kategoriach. Instruktor Poprawski wystawił modele w czterech kategoriach modeli plastikowych. W kategorii POLt dioramy lotnicze samolotem Spitfire MkVb zajął I miejsce, również I miejsce otrzymał w pojazdach kołowych za " Niemiecką kuchnię polową". Natomiast w kategorii POS samolotem Spitfire Mk V Jana Zumbacha oraz w kategorii POdl makietą "Kierunek Kursk " zdobył medal za II miejsce. Drużynowo GCK w Poniecu uplasowało się na X miejscu. GCK

Za nami pierwsze sportowe wakacyjne zmagania. 10 lipca sześć zespołów, które przyjęły nazwy państw z całego świata, przystąpiło do rywalizacji w "Turnieju Dwójek Piłkarskich". Drużyny rozgrywały mecze w dwóch grupach. System rozgrywek przewidywał, że po dwa najlepsze zespoły awansują do półfinałów, a ekipy z trzecich miejsc rozegrają pojedynek o V miejsce. I to właśnie w meczu o V lokatę Arabia Saudyjska pokonała 3:2 Ekwador. W spotkaniu o III miejsce lepsza od San Marino okazała się Kambodża (4:2), a w wielkim finale triumfowali zwycięzcy z poprzedniego roku, czyli drużyna Burkina Faso, która pokonała Sri Lankę 3:1. Wyniki prezentują się następująco: I miejsce - Burkina Faso (Jędrzej Jarożek i Mateusz Ciszak) II miejsce - Sri Lanka (Dawid Kieraś i Bartek Nowak) III miejsce - Kambodża (Robert Ratajczak iz Nikodem Wojciechowski) IV miejsce - San Marino (Oskar Kaczmarek i Sambor Chudy) V miejsce - Arabia Saudyjska (Alan Maciejewski i Julian Skopiński) VI miejsce - Ekwador (Kuba Król i Miłosz Marciniak). OSiR

Wieści z gminy Poniec - nr 79 - Lipiec 2017  
Wieści z gminy Poniec - nr 79 - Lipiec 2017  
Advertisement