Page 1

Nr 75

Marzec 2017

ISSN 2082-7679

Cena 1,50 zł

www.poniec.eu

Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego Mieszkańcom i Przyjaciołom Ziemi Ponieckiej składamy najserdeczniejsze życzenia spokoju, radości, miłych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół oraz nadziei w życiu i wiary w dobro. Niech tegoroczne Święta Wielkanocne staną się dla nas wszystkich okazją do pojednania i okazywania sobie miłości i szacunku.

Przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kusz

Burmistrz Ponieca Jacek Widyński ze współpracownikami


[2]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Opowieści o koniach

Magdalena Zarębska, mieszkająca we Wrocławiu, autorka książek dla dzieci i młodzieży, 3 marca spotkała się z młodymi czytelnikami z Żytowiecka. Organizatorem spotkania była filia Gminnej Biblioteki GCK w Poniecu we współpracy z Publiczną Biblioteką Miasta i Gminy w Gostyniu. Spotkanie pn. "Konie - przyjaciele na całe życie" oparte na cyklu książek "Ida, konie i …" odbyło się w Zespole Szkół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Żytowiecku. Ich autorka poprowadziła je w formie opowieści połączonych z pokazem multimedialnym, przeplatanych zabawą "Poznaj, co to jest". Pisarka

mówiła o koniach i kucach szetlandzkich, charakteryzując je oraz opowiadając o ich zwyczajach, a opowieść swą ilustrowała pięknymi zdjęciami. Czytając fragmenty niektórych ze swoich książek, zachęcała uczestników do jak najczęstszego sięgania po książkę, wskazywała jak wiele korzyści płynie z obcowania z literaturą. Podkreślała nieoceniony wpływ czytania na kształtowanie i rozwój wyobraźni. Biblioteka poleca cykl książek o koniach "Ida, konie i…" oraz powieści "Kaktus na parapecie" i “Projekt Breslau”. Warto je przeczytać. GCK


Święto sołtysów

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Aby zapobiec zagrożeniu zalania domostw i gospodarstw po zimowych roztopach i obfitych opadach deszczu, w sobotę, 25 lutego, w Miechcinie ochotnicy w czynie społecznym, przy pomocy własnych mięśni i łopat, wyczyścili gminny rów na odcinku, gdzie nie było możliwości użycia sprzętu mechanicznego. MK

Dyżury radnych

W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca poszczególni radni Rady Miejskiej Ponieca pełnią swoje dyżury od godz. 14 do 16 w pokoju nr 8 Urzędu Miejskiego.

Można wówczas zgłaszać wszelkie problemy i sprawy, które wymagają zainteresowania władz gminy. Dnia 3 kwietnia 2017 roku dyżur będą pełnili Stanisław Machowski i Tadeusz Twardy. Ponadto pod numerem telefonu biura Rady 65 573 - 14 - 33 zawsze w godzinach pracy można umówić się na rozmowę i spotkanie z dowolnym radnym, który nie ma zaplanowanego dyżuru w najbliższym czasie. MK

Z okazji święta Dnia Kobiet 9 marca w sali Gminnego Centrum Kultury w Poniecu odbyło się spotkanie członków Klubu Seniora Złota Jesień. Na spotkaniu głos zabrała Stanisława Bielak, przewodnicząca Klubu, która złożyła wszystkim zebranym paniom życzenia nieustających sukcesów. Wśród zaproszonych gości byli: kierowniczka Ośrodka Pomocy Społecznej Maria Śmigielska oraz przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kusz, który złożył życzenia w imieniu swoim, samorządu oraz burmistrza Ponieca Jacka Widyńskiego. Pan przewodniczący w skrócie przypomniał historię Dnia Kobiet i zarecytował fragment utworu Nataszy Zylskiej i Janusza Gniatkowskiego pt. "Kobieta i mężczyzna". Odśpiewano także hymn seniorów oraz wzniesiono okolicznościowy toast. W takim dniu nie mogło zabraknąć upominku w postaci tulipana i paczki kawy. MK

11 marca przypada coroczny Dzień Sołtysa. Z tej okazji sołectwo Dzięczyna zorganizowało po raz pierwszy obchody Gminnego Dnia Sołtysa. Obchodzone w całej Polsce święto ma na celu okazanie wdzięczności i szacunku sołtysom i radom sołeckim za ich pracę oraz zwrócenie uwagi społeczeństwa na rolę sołtysa w polskiej wsi.

[3]

Burmistrz Ponieca Jacek Widyński składając życzenia wyraził uznanie za codzienną pracę sołtysów i rad sołeckich, za godne reprezentowanie mieszkańców, za wsłuchiwanie się w ich potrzeby oraz mobilizowanie i angażowanie mieszkańców w życie społeczne. Życzenia sołtysom złożył także przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kusz. MK

Latynoski koncert

Maluchy z Przedszkola Samorządowego w Łęce Wielkiej wzięły udział w pięknym, ciekawym i pouczającym koncercie muzycznym, który przybliżył im instrumenty i muzykę latynoską. Dzieci poznały drewniany cajon, wyglądający jak zwykła skrzynia, bongosy, klawesyn i marakasy, które znają z przedszkola. Muzyk z Peru grał na wybranych instrumentach i opowiadał o nich

bardzo ciekawe historie. Za korzenie muzyki latynoamerykańskiej uważa się najczęściej formy muzyczne pochodzące z Kuby, czyli mieszankę hiszpańskich elementów melodycznych i afrykańskich wpływów rytmicznych. Atmosfera była bardzo gorąca dzieci śpiewały, przygrywały na wybranych instrumentach oraz wyklaskiwały rytm piosenek. MK


[4]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Z bukietem kwiatów do... Kai - 22 IV

W środę, 8 marca, panie z Koła Gospodyń z Waszkowa spotkały się, by wspólnie świętować Dzień Kobiet. Były życzenia i kwiaty. Panie wspólnie zasiadły do kolacji. Bardzo miłym zaskoczeniem był słodki poczęstunek - pyszny tort z dedykacją.

Kaja to imię pochodzenia łacińskiego. Powstało na skutek błędnego odczytania imienia Gaja. Kaja jest kobietą dumną i pewną siebie, przez co często odbiera się ją jako zarozumiałą. Bywa, że nie zważa ona na zdanie innych i często obstaje przy swoich racjach. Ma zdolności przywódcze i lubi rywalizację z mężczyznami. Ciężko jej przez to nawiązać z nimi bliższą relację. Rodzina jest dla niej na drugim miejscu. Nie kieruje się w życiu emocjami. Potrafi po trupach dojść do celu. Kaja nie dąży za wszelką cenę do założenia rodziny. Liczy się dla niej sukces zawodowy, a wszystko inne jest tylko dodatkiem do jej osiągnięć. Ma naturę feministki i mężczyzn traktuje głównie jako rywali na swojej drodze. Jednak gdy ulegnie uczuciom, to potrafi zmienić się w czułą kochankę. Wśród znajomych Kaja wyróżnia się dużą popularnością. Lubi być w centrum uwagi i brylować w towarzystwie. Ze względu na specyficzne poczucie humoru i styl bycia nie jest zbytnio lubiana. Wynika to ze złego odbioru jej osoby, chociaż Kaja nie przykłada do tego

Kaja Gubańska z Ponieca

większej wagi. Życie zawodowe jest dla Kai sensem życia. Zrobi wszystko, by osiągnąć swój cel. Uwielbia rywalizować i z zimną krwią realizować swoje cele. Lubi mieć wszystko pod kontrolą. Zbyt wielka ambicja prowadzi do tego, że bierze na siebie za dużo obowiązków. Żyje w ciągłym biegu i stresie. Sprawdzi się w dowodzeniu dużym zespołem ludzkim. Kolorem Kai jest złoty, liczbą 5, a kamieniem szmaragd. W naszej gminie są tylko dwie osoby noszące to imię i obie są mieszkankami Ponieca.

Aleksandra - 24 IV

POŻEGNANIE

W lutym na zawsze odeszli od nas :

02.02 - Anna Serwatka (1927), Rokosowo 04.02 - Zdzisław Harendarz (1926), Bączylas 04.02 - Stanisława Poprawska (1933), Łęka Mała 05.02 - Teresa Kędziora (1931), Poniec 06.02 - Tomasz Kluczyk (1974), Poniec 06.02 - Kazimiera Lipowicz (1934). Śmiłowo 12.02 - Helena Fiebich (1927), Waszkowo 20.02 - Andrzej Wójczak (1958), Waszkowo 23.02 - Leokadia Janiszewska (1954), Poniec 26.02 - Helena Stachowiak (1950), Łęka Mała

Aleksander to imię pochodzenia greckiego. Składa się z dwóch członów - aléks (bronię, wspomagam) i anér (mąż, mężczyzna). Aleksander jest mężczyzną lubiącym czerpać z życia garściami. Kiedy trzeba, jest pracowity, zawzięty i dążący do celu, ale znajduje również czas na leniuchowanie i traktowanie życia z przymrużeniem oka. Bardzo trudno zdobyć serce Aleksandra. Z pozoru niezależny lekkoduch tak naprawdę szuka żony, która otoczy go opieką niczym matka. W związku ceni sobie przede wszystkim bliskość psychiczną, kontakt fizyczny jest na drugim planie. We własnym domu będzie dbał o zasady i bezpieczeństwo domowników. Swoją rodzinę otacza należytą opieką, choć jego artystyczna dusza nie zawsze jest łatwa do opanowania. Lubi dominować i niekiedy ciężko się z nim dogadać. Rzadko kiedy Aleksander pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Zręcznie dopasowuje się do sytuacji i w zależności od potrzeb przybiera odpowiednią pozę. Nie jest on zbytnio towarzyski i raczej woli samotnie spędzać czas niż w gronie przyjaciół. Opowiada się po stronie słabszych i potrafi bronić swoich racji.

Aleksander Kubiak z Ponieca

Aleksander to kreatywny i błyskotliwy pracownik. Ma zdolność oceniania swoich umiejętności, przez co nie angażuje się w ryzykowne przedsięwzięcia. Unika również sytuacji, w których może ponieść osobistą porażkę. Porzuca niekiedy swoje ambicje na rzecz leniuchowania. Sprawdzi się w zawodach dających mu niezależność i wolną rękę w działaniu. Kolorem mężczyzn noszących to imię jest fioletowy, liczbą 9, a kamieniem aleksandryt. W naszej gminie mieszka 17 mężczyzn o tym imieniu - 8 z nich w Poniecu i po 1 w Janiszewie, Łęce Wielkiej i Małej, Bogdankach, Czarkowie, Śmiłowie, Bączylesie, Szurkowie i Rokosowie.


Harcerski Dzień Myśli Braterskiej WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[5]

W sobotę, 18 lutego, w Sali Widowiskowej GCK w Poniecu odbył się festiwal piosenki harcerskiej w połączeniu z obchodami Dnia Myśli Braterskiej.

W specjalnie przygotowanej scenerii zaprezentowało się prawie 90 harcerzy i zuchów z drużyn Hufca Leszno. Celem festiwalu były m. in.: popularyzacja piosenki harcerskiej i turystycznej oraz przedstawienie dorobku artystycznego drużyn i gromad zuchowych. Ponieckie drużyny zaprezentowały się bardzo dobrze i zdobyły dwa pierwsze miejsca, a gromada wyróżnienie. Podczas obchodów Dnia Myśli

Razem przez życie

Małżeństwem, które w marcu obchodziło 50. rocznicę ślubu, byli państwo Anna i Tadeusz Sworowscy z Ponieca. Ich ślub odbył się drugiego dnia świąt wielkanocnych, 27 marca 1967 roku, w ponieckim Urzędzie Stanu Cywilnego oraz tutejszym kościele parafialnym.

kończeniu edukacji został powołany do odbycia służby wojskowej najpierw w jednostce w Bolesławcu, a później w Opolu. Po jej zakończeniu i powrocie w rodzinne strony zatrudnił się w gostyńskiej Spółdzielni Usługowo - Wytwórczej jako kierowca. W tym też czasie, na domowej prywatce u znajomych, poznał swoją przyszłą żonę. Po roku narzeczeństwa pobrali się,

Pani Anna urodziła się w 1948 roku w Poniecu. Tutaj mieszkała i wychowywała się z dwoma braćmi. Po ukończeniu miejscowej szkoły podstawowej rozpoczęła naukę w Szkole Asystentek Pielęgniarstwa w Rawiczu. Po jej ukończeniu, przez rok, pracowała jako pielęgniarka w Domu Opieki Społecznej w Chumiętkach. Następnie, od roku 1968 zatrudniła się w Szpitalu

Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia w Poniecu. Tutaj pracowała aż do emerytury. Pan Tadeusz urodził się w 1940 roku w Kunowie koło Gostynia, a mieszkał w Goli. Miał troje rodzeństwa, z którymi uczęszczał do Szkoły Podstawowej w Goli. Następnie rozpoczął naukę w zawodzie szewca w Zespole Szkół Zawodowych w Gostyniu. Po za-

Braterskiej uhonorowano odznaką przyjaciół harcerstwa burmistrza Ponieca Jacka Widyńskiego, przewodniczącego Rady Miejskiej Jerzego Kusza oraz Starostwo Powiatu Gostyńskiego. Rozkazem komendanta Hufca Leszno powołany został Szczep Błękitni oraz 11. Drużyna Harcerzy Starszych im. Janusza Korczaka, która przeszła pozytywnie okres próby. MK

a pan Tadeusz przeprowadził się do Ponieca. Tutaj pracował w Rejonie Dróg Publicznych jako operator sprzętu ciężkiego oraz w Gminnej Spółdzielni w Poniecu. Nasi jubilaci mają trzech synów: Sławomira, Karola i Konrada. Dochowali się także czworga wnucząt, których towarzystwa nigdy nie mają dość. Przez całe życie wielką miłością pana Tadeusza były i są konie. Do dziś ma pod swoją opieką klacz o imieniu Perła. Natomiast pani Anna umila sobie czas okresowymi grzybobraniami oraz pracami w przydomowym ogrodzie. Państwu Sworowskim życzymy dalszych lat w zdrowiu, wielu powodów do uśmiechu i zadowolenia z życia. MK

Zgodnie z tematyką zajęć "Ciepło - zimno" grupa Żabek z Przedszkola Samorządowego w Poniecu postanowiła spróbować swoich sił w samodzielnym zrobieniu lodów. Dzieci najpierw poznały i przygotowały składniki, odmierzyły ich ilość za pomocą miarki oraz wagi, a następnie miksowały wszystko razem i przelewały do kubeczków. Kolejnego dnia - już zamrożone lody - dzieci zamieniały MK w przepyszne desery i z nieskrywanym apetytem zjadały.


[6]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

NABÓR WNIOSKÓW o przyznanie pomocy na przedsięwzięcie 2.1.2 Rozwój istniejących przedsiębiorstw

W ramach poddziałania 19.2 „Wsparcie na wdrażanie operacji w ramach strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność” objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 20142020,WLGD Kraina Lasów i Jezior ogłosi w II kwartale 2017 r. nabór wniosków o przyznanie pomocy na przedsięwzięcie 2.1.2 Rozwój istniejących przedsiębiorstw Beneficjentem przedsięwzięcia 2.1.2 może zostać mikro lub małe przedsiębiorstwo z obszaru12 gmin członkowskich WLGD Kraina Lasów i Jezior: Bojanowa, Krzemieniewa, Lipna, Osieczna, Ponieca, Przemętu, Rydzyny, Śmigla, Święciechowy, Wijewa, Włoszakowic i Wolsztyna.

W ramach realizacji operacji można uzyskać wsparcie na operacje polegające na inwestycjach w nowe środki trwałe. Pomoc ma formę refundacji poniesionych kosztów. Zgodnie z zapisami naszej strategii wysokość pomocy nie może przekroczyć 100.000 zł i 50% kosztów kwalifikowanych poniesionych na realizację operacji. Podstawowym warunkiem uzyskania pomocy jest stworzenie, co najmniej jednego nowego miejsca pracy. Specjalnie dla potrzeb beneficjentów przygotowaliśmy również Poradnik dla beneficjentów, w którym znajdują się szczegółowe informacje dotyczące warunków przyznania pomocy, kosztów kwa-

Pisali własne książki

Kilkudziesięciu uczniów z Zespołu Szkół w Żytowiecku wzięło udział w zimowym konkursie czytelniczym przygotowanym przez Gminną Bibliotekę Gminne Centrum Kultury w Poniecu we współpracy z biblioteką Zespołu Szkół w Żytowiecku w ramach "Ferii z książką’2017". W myśl założeń konkursu pn. "Jestem autorem książki" uczestnicy - w dwóch kategoriach wiekowych - 5 - 9 lat oraz 10 - 15 lat - wcielali się w rolę autora, tworząc własną książkę, a sądząc po efektach pracy, wywnioskować można, że wyobraźnia uczestników pracowała na najwyższych obrotach. Obok bajek i opowiadań powstały również historie wierszowane, a nawet scenariusze przedstawień, a wszystkie książeczki opatrzone i uzupełnione zostały ilustracjami i obrazkami wykonanymi różnorodnymi technikami plastycznymi

Konkurs stanowił część projektu edukacyjnego, mającego na celu propagowanie czytelnictwa wśród uczniów, a jego laureatami zostali: Kategoria wiekowa - 6 - 9 lat: I m. - Amelia Bartlewska (kl. II SP)

II m. - Alicja Błaszkowska (kl. II SP)

III m. - Szymon Dudziak (kl. III SP)

Wyr. - Alicja Twardowska (kl. III SP), Julia Kurasiak (kl. II SP) Kategoria wiekowa - 10 - 15 lat:

I m. - Zuzanna Dudziak ( kl. V SP) II m. - Patrycja Kluczyk (kl. V SP)

III m. - Laura Katarzyńska (kl. I gimnazjum)

Nagrody i dyplomy dla laureatów oraz uczestników konkursu ufundowane zostały przez Gminne Centrum Kultury w Poniecu oraz Księgarnię BOOKS i Wydawnictwo IBIS w Tuliszkowie. GCK

lifikowanych oraz wysokości i formy wsparcia. Wersja elektroniczna poradnika znajduje się na naszej stronie internetowej: www.wlgd.org.pl. WLGD Kraina Lasów i Jezior organizuje również bezpłatne szkolenia i warsztaty dla potencjalnych beneficjentów tego działania. Obecnie prowadzimy wstępne zapisy na jednodniowe szkolenia o tematyce dotyczącej: podstaw prawnych oraz zasad ubiegania się o wsparcie oraz zasad wypełniania dokumentacji aplikacyjnej. Zapisać można się również na cykl warsztatów (dwa jednodniowe spotkania składające się z dwóch bloków tematycznych w odstępie tygodniowym), których przedmiotem będzie tematyka dotycząca prawidłowego opracowania niezbędnego załącznika do wniosku o przyznanie pomocy jakim jest biznesplan. Terminy i miejsca szkoleń będą uzależnione od liczby osób chętnych. Planujemy je przepro-

wadzić w miesiącu marcu br. prosimy o zgłaszanie chęci udziału w szkoleniach w Biurze WLGD - tel. 65 529 61 03 lub e-mail: biuro@wlgd.org.pl. Aktualny harmonogram naborów wniosków, treść Lokalnej Strategii Rozwoju WLGD Kraina Lasów i Jezior i aktów prawnych dotyczących przyznania pomocy, wzory formularzy wniosków i załączników wraz z instrukcjami zamieszczone są na naszej stronie internetowej wskazanej powyżej, w zakładce: „Inicjatywa LEADER 2014-2020”. Pracownicy Biura WLGD świadczą bezpłatne doradztwo dla potencjalnych beneficjentów i udzielają wszelkich dodatkowych informacji. Umówić się na spotkanie z doradcą można pod nr tel. 65 529 61 03 lub poczta elektroniczną (email: biuro@wlgd.org.pl). Uwaga – Biuro WLGD nie świadczy doradztwa telefonicznie – przez telefon udzielane są tylko podstawowe informacje.

„Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie”. Instytucja Zarządzająca PROW 2014-2020 – Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi Materiał współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach działania „Wsparcie dla rozwoju lokalnego w ramach inicjatywy LEADER” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 20174-2020

Nietypowe zawody

Groomer to specjalista od pielęgnacji piesków i kotów, czyli inaczej koci lub psi fryzjer. Taki zawód wykonuje Paulina Nowaczyk z Krzemieniewa, która wraz ze swoim psem Dianką odwiedziła maluchy z grupy Pszczółki w Przedszkolu Samorządowym w Łęce Wielkiej. Podsumowując tematykę tygodnia pn. "Nietypowe zawody" opowiedziała przedszkolakom o różnych zabiegach pielęgnacyjnych, jakim można poddać pupila oraz potrzebnych do tego narzędziach i kosmetykach. Zwierzątka w salonie czeka między innymi przycinanie, golenie, trymowanie

sierści, usuwanie kołtunów, kąpiel, rozczesywanie, obcinanie pazurów i suszenie. Wszystkie zabiegi są wykonywane tak, aby zapewnić zwierzętom jak największy komfort i zminimalizować stres. Pani groomerka zademonstrowała obcinanie pieska i pouczyła, że zwierzątko domowe to nie tylko przyjemności i beztroska, ale też obowiązek. Dzieci wraz z wychowawcą dziękują pani Paulinie za przybliżenie swojej pracy, poświęcony czas i omówienie pielęgnacji domowych zwierząt. DK


Samorządowcy z Ponieca najlepsi WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[7]

w Halowym Turnieju Piłki Nożnej

Samorządowcy z gminy Poniec bardzo dobrze zaprezentowali się w II Halowym Turnieju Piłki Nożnej, który odbył się w sobotę, 11 marca, w Gostyniu. Zawodnicy z Ponieca okazali się bezkonkurencyjni w gronie ośmiu drużyn biorących udział w piłkarskich zmaganiach. W pierwszej fazie turnieju, w rozgrywkach grupowych, odnieśli

w trzech meczach trzy zwycięstwa: 1:0 z Piaskami, 1:0 z powiatem gostyńskim, 2:0 z Krobią. Mecz półfinałowy z Gostyniem w regulaminowym czasie zakończył się wynikiem 1:1 i o awansie do finału zadecydowały rzuty karne. Te lepiej wykonywali ponieccy samorządowcy, którzy zwyciężyli 2:1. Również w pojedynku finałowym decydująca o zwycię-

Rozpoznawali ptaki

Opiekun szkolnego Koła Ligi Ochrony Przyrody oraz wychowawca świetlicy ze Szkoły Podstawowej w Poniecu przygotowali dla uczniów z klas IV - VI projekt edukacyjny "Ptaki Polski". W czwartek, 9 marca, na szkolnym korytarzu pojawiły się tablice ze zdjęciami ptaków występujących w Polsce. Następnego dnia każdy z uczniów mógł wziąć udział w konkursie, który polegał na rozpoznaniu jak największej liczby ptaków.

Laureatami konkursu zostali: I miejsce: Klaudia Lipowczyk, Kornelia Nowak II miejsce: Weronika Pawlak

III miejsce: Wiktoria Idowiak, Laura Skrzypczak

Przez kolejne dwa tygodnie zdjęcia były podpisane, aby można było utrwalić sobie nazwy gatunkowe ptaków. Po tym czasie, w ostatnich dniach marca, odbędzie się II tura rywalizacji. MK

stwie okazała się seria rzutów karnych. Po bezbramkowym meczu z drużyną z Pogorzeli rzuty karne zakończyły się wynikiem 2:1 dla zawodników z Ponieca. W składzie zwycięskiej drużyny

znaleźli się: Daniel Zborowski, Janusz Kistowski, Marek Olejniczak, Adrian Olejniczak, Mariusz Klimasz, Artur Matecki i Adrian Sobkowiak. OSIR

28 lutego w Szkole Podstawowej w Poniecu odbył się Dzień Języków Obcych. Na początku uczniowie obejrzeli prezentację multimedialną nt. tradycji kulturowych w krajach anglojęzycznych. Potem trzyosobowe zespoły z każdej klasy uczestniczyły w konkursie wiedzy o krajach anglojęzycznych. Uczniowie wcześniej otrzymali materiały, dzięki którym mogli się rzetelnie przygotować. Konkurs składał się z siedmiu rund - klasowe drużyny ustnie odpowiadały na wylosowane pytania, np. o stolicę USA, rodzinę królewską, za-

bytki Londynu i rafę koralową. Najlepiej odpowiadali uczniowie z kl. IVc, drugie miejsce zajęła reprezentacja klasy Vb, trzecie miejsce - po dogrywce - wywalczyli przedstawiciele IVa. Na zakończenie spotkania uczennice z klas czwartych i piątych zaprezentowały piosenki oraz wierszyki po niemiecku i angielsku. Usłyszeliśmy, a także włączyliśmy się do wspólnego śpiewania m. in.: “Familienfoto'', “Leise riese der Schnee'' oraz, “Monkeys swing'', “Sausages'' i "Head and shoulders''. MK

Dzień Języków Obcych


Dzień dobry abso [8]

WIEŚCI Z G

Spotkanie z Mariuszem Kwaśniewskim

Szkoła to miejsce, do którego przez wiele lat niemal codziennie uczęszcza każdy młody człowiek. To przecież w szkole, która na co dzień przede wszystkim spełnia rolę kształcącą i wychowawczo - opiekuńczą, uczniowie rozwijają swoje talenty i kształtują charaktery. Po ukończeniu danej szkoły młodzi ludzie stają się jej absolwentami. Wielu spośród nich utrzymuje kontakt z dawną szkołą, szczególnie wówczas gdy to miejsce wywołuje wśród nich pozytywne wspomnienia. Jednym z absolwentów Szkoły Podstawowej w Żytowiecku z roku 1980 jest długoletni dziennikarz Radia Merkury Poznań Mariusz Kwaśniewski, który nigdy nie zapomniał o swojej podstawówce i na którego społeczność szkoły w Żytowiecku zawsze może liczyć. Świadczą o tym wspomniane poniżej wybrane przykłady spotkań z panem redaktorem i w Poznaniu, i w Żytowiecku.

Już 20 lat temu przedstawiciele Koła Miłośników Języka Polskiego wybrali się na wycieczkę dydaktyczną do Poznania. Młodzież najpierw w Teatrze Polskim obejrzała inscenizację "Pana Jowialskiego" Aleksandra Fredry, a następnie w siedzibie Radia Merkury uczestniczyła w niezapomnianym spotkaniu z dziennikarzem. Dwa lata później dziesięcioro redaktorów gazetki szkolnej "Ludki ze Szkolnej Budki" było bohaterami prowadzonej przez pana redaktora kultowej audycji "D/C u Kwasa". Z kolei w latach 2002 - 2004 Mariusz Kwaśniewski dwa razy w roku przyjeżdżał do Żytowiecka, by w auli szkolnej poprowadzić uroczystość, podczas której ogłaszane były wy-

niki organizowanych z okazji Dnia Chłopaka i Dnia Kobiet plebiscytów "Superchłopak" i "Superdziewczyna". Pan Mariusz gościł także w żytowieckiej szkole niemal równe dziesięć lat temu podczas obchodów 110 - lecia szkoły. Spotkał się wówczas z gimnazjalistami, nauczycielami oraz koleżankami i kolegami z klasy. Natomiast w roku 2008 - przy wspaniałej, niemal letniej pogodzie - na boisku szkolnym Mariusz Kwaśniewski niezwykle profesjonalnie poprowadził bardzo udany festyn rekreacyjny zorganizowany przez szkołę, Radę Rodziców i gminę Poniec. Zdarzyło się też, że żytowiecki absolwent poprowadził uroczystość zakończenia roku szkolnego w gimnazjum,

a następnie wziął udział w zjeździe absolwentów swojego rocznika. W 2013 roku społeczność szkoły w Żytowiecku oraz licznie przybyli goście oklaskiwali pana Mariusza w roli prowadzącego uroczystość Dnia Patrona. W marcu tego roku z inicjatywy dyrektora szkoły Mariusza Kędzierskiego w auli szkolnej, w związku z przypadającym w tym roku jubileuszem 120 - lecia naszej szkoły, odbyło się przygotowane przez nauczyciela Krzysztofa Blandziego inauguracyjnie spotkanie z cyklu "Dzień dobry absolwencie", którego bohaterem był właśnie Mariusz Kwaśniewski. Uczestniczyli w nim uczniowie klas gimnazjalnych, a swoją obecnością zaszczycili je emerytowani pedagodzy, którzy przed laty przekazywali wiedzę późniejszemu dziennikarzowi: ikona żytowieckiej szkoły, a zarazem wychowawczyni

bohatera dnia Witosława Zakrzewska, emerytowana nauczycielka geografii, pedagog z powołania, a w roku szkolnym 1978/1979 dyrektorka żytowieckiej szkoły Dorota Lisewska oraz fenomenalny matematyk, a także opiekun drużyn piłkarek ręcznych dziewcząt i piłkarzy Tadeusz Olejniczak. Z kolei kolegów uczęszczających z dziennikarzem do tej samej klasy reprezentował grający na akordeonie w prowadzonym przez Witosławę Zakrzewską pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia zespole mandolinistów Andrzej Józefiak. Spotkanie z redaktorem podzielone zostało na trzy części, podczas których pan Kwaśniewski odpowiadał na zadawane pytania. Dotyczyły one dzieciństwa spędzonego w Łęce Wielkiej i nauki w klasach V - VIII w żytowieckiej szkole, wykonywanego przez ćwierć wieku zawodu dziennikarza oraz istotnych dla naszego gościa wartości, mniej lub bardziej skrywanych marzeń


olwencie! Volley Cup z nami

II Turniej Poniec [9]

GMINY PONIEC

18 lutego Piast Poniec był organizatorem turnieju mini siatkówki. W hali widowiskowo - sportowej do rywalizacji w II PONIEC VOLLEy CUP stanęło 36 zespołów z 13 klubów. Turniej minisiatkówki w kategorii dwójek dziewcząt z rocznika 2006 miał charakter ogólnopolski.

oraz wskazówek, które być może pomogą obecnym uczniom naszej szkoły tak żyć, by po wielu latach nie uznać swego życia za zmarnowane. Gość ze wzruszeniem i uznaniem opowiadał o uczących go w Żytowiecku nauczycielach, o niezapomnianych występach w zespole tanecznym i o rodzącej się w latach nauki w szkole pasji fotografowania. Uczestnicy spotkania dowiedzieli się również, że późniejszy dziennikarz Radia Merkury uwielbiał czytać książki o tematyce historycznej, a samą pasję do historii zaszczepił w nim ówczesny dyrektor żytowieckiej szkoły Stanisław Kruk. Absolwent żytowieckiej szkoły bardzo ciekawie opowiadał o swej z pasją wykonywanej pracy dziennikarza przede wszystkim radiowego, ale i przez kilka lat telewizyjnego. Uczniowie klas gimnazjalnych usłyszeli wówczas, że dziennikarz powinien być osobą ciekawą świata, rzetelną i obiektywną.

Gość mówił o tym, że nie należy się zrażać niepowodzeniami, że warto kierować się w życiu słowami napisanymi w jednej z pieśni ponad dwa tysiące lat temu przez rzymskiego poetę Horacego “Carpe Diem”, oznaczającymi chwytaj dzień, korzystaj z każdego dnia. Gdy inauguracyjne spotkanie z cyklu "Dzień dobry absolwencie" dobiegło końca, przybyli na nie goście otrzymali bukiety kwiatów oraz czekoladki. Ponadto Mariuszowi Kwaśniewskiemu wręczono album zatytułowany "Piękne miasta świata". Znajdujące się w nim fotografie rozbudzają nieobcą naszemu przyjacielowi pasję zwiedzania i poznawania świata. KRZySZTOF BLANDZI

Naszymi gośćmi byli: Zahir Volley Wschowa, Ares Nowa Sól, MUKS Kalisz, Polon Krotoszyn, UKS Śmigiel, MKS MOS Śrem, Lider Rokietnica, Kaniasiatka Gostyń, Zenit Wrocław, Siatkarz Jarocin, UKS 6 Rawicz oraz Spartakus Lniano, który aby dotrzeć do nas musiał pokonać dystans ponad 250 kilometrów. Przez ponad 6 godzin 85 dzieci toczyło bardzo zacięte boje. Rozegrano w sumie 198 spotkań. Turniej stał na wysokim poziomie. Mecze były bardzo zacięte, a o końcowym zwycięstwie często decydował zaledwie punkt. Zwycięzcą drugiej edycji turnieju została drużyna Lider Rokietnica, która w bezpośrednim pojedynku pokonała UKS Śmigiel. Trzecie miejsce zajął zespół Zahir Volley Wschowa. Najlepsza dwójka z Ponieca (Roksana Rychel/Kasandra Juskowiak) zajęła 5. miejsce. Pozostałe drużyny z Ponieca uplasowały się na miejscach 11. i 19. Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy. Dla sześciu najlepszych drużyn organizatorzy ufundowali medale, a cztery najlepsze ekipy otrzymały puchary. Statuetkę dla najlepszej

Wieści z gminy Poniec

zawodniczki MVP turnieju otrzymała Gabriela Dziemska, zawodniczka klubu Lider Rokietnica. Klub Piast Poniec ponadto reprezentowały: Amelia Zielińska, Jessica Musielak, Kamila Borowiec, Wiktoria Wrotyńska, Martyna Sawarzyńska, Julia Małyszek, Zuzia Lisiecka. W grze zawodniczek ponieckich z turnieju na turniej widać zdecydowany progres. Z każdym tygodniem nasza gra wygląda coraz lepiej, co napawa sporym optymizmem przed najważniejszą częścią sezonu. Przed nami turnieje w Szlichtyngowej, Śmiglu, Rokietnicy oraz rozgrywki KINDER+ SPORT. Serdeczne podziękowania za pomoc przy organizacji turnieju należą się rodzicom zawodniczek, którzy przez cały czas trwania turnieju dbali o jego sprawny przebieg. Oczywiście cała impreza nie odbyłaby się bez naszych sponsorów. Po raz kolejny firma ALFA ELECTRIC i RASCO nas wspierają i pozwalają naszym zawodnikom realizować się w swojej pasji. Swoją cegiełkę do organizacji przyłożyli również: OSiR Poniec, GCK w Poniecu oraz gmina Poniec. ŁK

Wydawca i redakcja: Gminne Centrum Kultury w Poniecu, ul. Szkolna 3, tel. 65 5731169 Redaktor naczelny: Marta Kopania Przesyłanie materiałów do gazety i archiwum PDF: www.poniec.eu Druk: Drukarnia HAF LESZNO Skład: HALPRESS, Leszno - www.halpress.eu


[ 10 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Nie są nam obojętni

W ramach zajęć bloku tematycznego o niepełnosprawności uczniowie klasy IIIc ze Szkoły Podstawowej w Poniecu wraz z wychowawczynią Dorotą Kaiser zaprosili Tomasza Pacanowskiego - osobę niepełnosprawną ruchowo. Gościa przywitała piosenka Stanisława Sojki pt. "Tolerancja". Po części artystycznej wszyscy obejrzeli film "Życie bez ograniczeń".

Uczniowie oglądali go z ogromnym wzruszeniem. Gromkie brawa świadczyły o emocjach, jakie on wywołał. Po seansie przyszedł czas na kolejną porcję wzruszeń. Gość specjalny opowiadał o sobie i o swoim życiu z niepełnosprawnością. Pan Tomasz jest doskonałym przykładem człowieka, dla którego niepełnosprawność nie oznacza rezygnacji z marzeń i dążenia do

szczęścia. Te niecodzienne zajęcia dostarczyły wszystkim wielu wrażeń, ogromnych wzruszeń i na pewno na długo pozostaną w pamięci. Gość otrzymał prezenty przygotowane

przez uczniów i wychowawczynię, a spotkanie zakończył pięknymi słowami: "Życie bez ograniczeń. Statki bezpieczne są w porcie, ale zadaniem statków nie jest stanie w porcie". I to prawda. MK

Dzieci z grupy Żabek z Przedszkola Samorządowego w Poniecu na zaproszenie wychowawczyni klasy IIIa Magdaleny Ferens wybrały się z wizytą do miejscowej Szkoły Podstawowej. Nauczycielka oraz uczniowie klasy przyjęli młodszych kolegów bardzo życzliwie. Wspólnie wykonywali doświadczenia z powietrzem oraz poznawali cały budynek szkoły - klasy, szatnie i boisko. Maluchy bardzo dziękują za zaproszenie i poświęcony im czas. Dzięki temu już we wrześniu zawitają w progi szkoły bardziej odważni i pewni siebie. MK

Złoci medaliści półfinału wojewódzkiego

W sobotę, 18 marca, w hali sportowej w Rydzynie odbył się Półfinał Wojewódzki Strefowych Zawodów w Aerobiku Grupowym - Rydzyna 2017 w trzech kategoriach wiekowych. Rywalizowały w nim zespoły ze strefy Leszno obejmującej powiaty: leszczyński, gostyński, kościański, rawicki, wolsztyński, grodziski, nowotomyski, międzychodzki i szamotulski.

Tancerze trenujący na co dzień w Natii Poniec, pod kierunkiem pani Anety Wrotyńskiej, uczniowie Szkoły Podstawowej i ponieckiego Gimnazjum zwyciężyli, zdobywając pierwsze miejsce w dwóch kategoriach wiekowych i tym samym wywalczyli awans do finału, który odbędzie się 5 kwietnia w poznańskiej Arenie. Konkurs oceniało pięciu sędziów, którzy brali pod uwagę wykonanie elementów technicznych aerobiku sportowego, choreografię, dobór muzyki i elementy akrobatyczne. W zawodach startowali: Amelia Brodziak, Oliwia Brodziak, Ewelina Jankowska, Julianna Kociemba, Aleksandra Ferens, Natalia Szynka, Anna Mróz, Jagoda Urbaniak, Wiktoria Wróbel, Julia Twardowska, Anna Dechnik, Wiktoria Rosa, Magdalena Grodzka, Klaudia Wróblewska, Anna Bartków, Zuzanna Gałka, Natalia Gol, Klaudia Hantkiewicz, Mikołaj Katarzyński, Kornelia Nowak, Wiktoria Piaszczyńska, Roksana Rychel, Kornelia Urbaniak, Wiktoria Wrotyńska, Nikola Łasicka, Oliwia Jankowska oraz Dominika Poślednik. Wszystkim serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów. MK

W ostatnim czasie młodzi siatkarze Piasta Poniec nie próżnują. 5 marca chłopcy z Sekcji Siatkarskiej wzięli udział w rozgrywkach KINDER + SPORT organizowanych przez PZPS. Turniej eliminacyjny odbył się w Lesznie. Maks Wasiak, Cyprian Brodziak i Filip Rychel - mimo że młodsi o rok od swoich rywali - rozegrali dobre zawody i zakończyli turniej na 10. miejscu. W rozgrywkach KINDER + SPORT startowały również dziewczyny, które swój turniej eliminacyjny rozegrały w Turku 12 marca. Nasz klub reprezentowały trzy drużyny. Julia Małyszek, Zuzia Lisiecka i Kamila Borowiec zajęły 9. miejsce. Na 8. miejscu uplasowały się: Amelia Zielińska, Jessica Musielak i Wiktoria Wrotyńska. Natomiast Kasandra Juskowiak i Roksana Rychel ukończyły turniej na 2. miejscu i wywalczyły awans do ćwierćfinału wojewódzkiego. Dziewczyny przegrały w całym turnieju zaledwie jeden mecz z SP 15 Poznań, gdzie swoją siedzibę ma UKS Hetman Sobieski Poznań. ŁK


Prawdziwe historie

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Przeczytałam u Was ostatnio historię matki, która na zawsze pożegnała syna. Odszedł za wcześnie, młodo, nieoczekiwanie. Sprawił ból najbliższym. Pomyślałam, że może warto o tych ostatecznych odejściach pisać więcej. Są częścią życia, pozostawiają ślad na zawsze. Ale mówią też coś o nas samych, o naszej sile lub słabości, czasem są nawet drogowskazem na dalszą drogę. Bo przecież żegnając kogoś na zawsze, pozostajemy na tym świecie. Dobrze, gdybyśmy wtedy byli bogatsi o bliskość odchodzących, ich mądrość, doświadczenie, a przede wszystkim ich miłość.

Rodzice Mirki byli zwyczajnym małżeństwem. Wychowali dwóch synów i córkę. Chodziłam do nich często, bo przyjaźniłam się z Mirką. Byli zapracowani. Albo jedno, albo drugie zawsze było w pracy. Pamiętam, że Mirka niemal jak święta traktowała dni, kiedy przy stole spotykali się wszyscy. Bardzo tego potrzebowała. I bardzo kochała swoich rodziców. Tak było zawsze, przez całe jej dorosłe życie. Rodzice byli po prostu częścią jej codzienności. A mówię o tym dlatego, aby podkreślić, jakim ogromnym ciosem była dla niej choroba mamy. Bo mama zachorowała tuż po tym, jak przeszła na emeryturę. Najpierw były szpitale, dwie operacje, dziesiątki wizyt u lekarzy, leki, badania… po dwóch la-

tach walki usłyszeli, że nie ma szans. To wtedy dla Mirki rozpoczął się czas pożegnania. Obserwowałam ją, rozmawiałam z nią, pomagałam jej. Rodzice mieszkali już wtedy sami. Bracia Mirki mieli własne domy, ona sama też od dawna z rodziną mieszkała na swoim. Mamą opiekował się ojciec. Szybko okazało się, że sobie nie radzi. I nawet nie fizycznie, bo był z niego dosyć silny mężczyzna, ale nie radził sobie z samą myślą o chorobie. On jakby nie przyjmował do wiadomości, że jego żona tak poważnie choruje. Wydawało się, że bagatelizuje zagrożenie, że nie chce się z nim pogodzić.To wówczas Mirka zdecydowała, że zabierze mamę do siebie. Doskonale pamiętam tamte ty-

8 marca był bardzo miłym dniem w Przedszkolu Samorządowym w Poniecu. Dzieci z grupy Muminki wraz z wychowawczyniami przygotowały z okazji Dnia Kobiet wspaniałą i barwną część artystyczną. Na zakończenie każda pani otrzymała kwiaty. Również w poszczególnych grupach na dziewczynki czekały niespodzianki. Chłopcy tego dnia byli wspaniałymi dżentelmenami, a każda dziewczynka czuła się wyjątkowo. MK

godnie. Moja koleżanka urządziła w domu namiastkę szpitala. Załatwiła odpowiednie łóżko, aparaturę, zorganizowała opiekę pielęgniarki. Przychodził lekarz, ksiądz, jak mama czuła się lepiej, to także jej przyjaciółki. Dziesiątki godzin przesiadywały razem. Jestem pewna, że wtedy opowiadały sobie o wszystkim, o czym nie miały czasu mówić, gdy obie pracowały. Jedna i druga wiedziały, że są to ich ostatnie wspólne lata, miesiące, może tygodnie. Dużo później Mirka mówiła mi, że mama nigdy jej nie pouczała, a ona i tak wyciągała z tych rozmów to, co najważniejsze. Jak uczennica. Ma dziś do czego wracać. A najtrudniejsze było to, że ojciec pozostał w tym swoim mieszkaniu. Mirka nie miała żalu o to, że nie przeprowadził się do niej, ani o to, że jej nie pomagał, ale że nie przychodził. Nie odwiedzał mamy. Nikt nie mógł tego zrozumieć. W ciągu kilku miesięcy choroby był u żony może dwa, trzy razy. W dalszym ciągu nie godził się z sytuacją. Wyglądało, jakby się bał ostatecznego, jakby chciał uciec. Płakał, przeżywał, ale uciekał. Myślę, że mama Mirki bardzo to odcierpiała. Na pogrzebie Mirka powiedziała mi, że dziękuje Bogu, że mogła sprawdzić swoją miłość do mamy. Dziękowała za to, że los

[ 11 ]

postawił ją w tak trudnej sytuacji, że dała radę. Żegnała mamę bardzo spokojnie, choć oczywiście z wielkim bólem. Tata stał obok niej. Nie wiem, jakie były następne tygodnie dla taty mojej koleżanki. Nie należał do osób, które obnoszą się ze swoimi problemami. Jestem pewna, że nawet nie miał kolegów, którzy by go pocieszali. Pozostał sam w tym swoim niewielkim mieszkaniu. Odwiedzali go oczywiście synowie i Mirka, ale on nie oczekiwał pomocy. Jego pożegnanie z żoną było ciche, inne, dla mnie wręcz samotne. Czy tak właśnie chciał? Często myślę o tym, z czego zwierzała mi się Mirka. O tym, jak wiele dali jej rodzice, jak dzięki nim nauczyła swoje dzieci kochać, jak zrozumiała, że pożegnanie jest nie tylko tu, na ziemi… Nigdy nie skarżyła się na los, że tak szybko zabrał jej rodziców. A zabrał także ojca. To był szok. Trzy miesiące po śmierci mamy umarł także ojciec. Wydaje się, że bez powodu, na pewno bez choroby. Po prostu zasnął. Mirka nie zadaje sobie pytania dlaczego. Tak miało być. A czy jest silniejsza? Spokojniejsza? Na pewno wie, że była kochana i wie, co to znaczy kochać.

SPISAŁA

HALINA SIECIŃSKA


[ 12 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Część 17

Szkolnictwo ponieckie w okresie zaborów 1815 - 1918 Dzieje Ponieca z niemieckiej perspektywy

W 1815 roku Poniec, wraz z większą częścią Wielkopolski, znalazł się ponownie pod pruskim zaborem. W tym czasie w mieście istniały dwie szkoły: katolicka, głównie dla Polaków i ewangelicka, do której uczęszczały dzieci niemieckie. Oprócz tego w Waszkowie istniała szkoła ewangelicko - reformowana.

Władze pruskie powróciły do niezrealizowanego w okresie Prus Południowych 1793 - 1806 pomysłu utworzenia szkoły komunalnej, przeznaczonej dla dzieci wszystkich narodowości i wyznań. Konieczność utworzenia takiej szkoły wymusiło rozporządzenie króla Prus z 1825 r. o wprowadzeniu obowiązku nauczania dzieci od szóstego roku życia. Paul Waehner podaje, że w 1827 r. powstała Miejska Szkoła Komunalna (Komunalschule). Z "Dziejów Ponieca" wiemy, że na jej utrzymanie przekazano z majątku gminnego wpływy z dzierżawy około 28 ha łąk miejskich. Ponadto rodzice wnosili niewielkie opłaty przeznaczone na pensje dla nauczycieli. Dopiero w 1889 r. zaniechano opłat za naukę. Od tego czasu ciężar utrzymania szkoły przejęło w całości miasto. Szkoła Komunalna w Poniecu miała charakter symultaniczny. Uczęszczali do niej uczniowie zarówno wyznania katolickiego, jak i ewangelickiego. Ci pierwsi byli z reguły narodowości polskiej, drudzy - niemieckiej. W chwili powstania szkoły pracowało w niej trzech nauczycieli. Dwaj to ewangelicy Herberg i Niederschuh, natomiast Połczyński był katolikiem. W 1837 r. do pracy przyjęto czwartego nauczyciela - ewangelika Niepelta. Rosnąca liczba uczniów wymagała zatrudnienia coraz większej liczby nauczycieli. W 1897 r. było ich już siedmiu, a w 1918 r. szkoła posiadała dziesięć etatów nauczycielskich. Według danych z 1913 r. w szkole uczyło się 618 uczniów, z tego 179 ewangelickich, 447 katolickich, 2 żydowskich. Pod koniec rządów pruskich (1918 r.) liczba uczniów przekroczyła 650. Oprócz dzieci ponieckich uczęszczały do niej dzieci ze Śmiłowa, w liczbie około 60. W związku z tym Śmiłowo musiało opłacać składkę szkolną. Przez wiele lat szkoła znajdowała się w budynku przy ul. Bojanowskiej, który był niewystarczający na potrzeby rosnącej liczby dzieci. W 1860 r. powstał nowy budynek przy obecnej ul. Szkolnej. Oprócz klas lekcyjnych znajdowało się w nim do 1882 r. mieszkanie pastora wspólnoty ewangelicko - luterańskiej. Ponadto budynek był mniejszy niż współcześnie. Obydwa skrzydła

dobudowano w późniejszym czasie. Dlatego jeszcze przez kilka lat część lekcji odbywała się w starym budynku szkolnym. Paul Waehner twierdzi, że Miejska Szkoła Komunalna cieszyła się dobrą opinią - zarówno w społeczności lokalnej - jak i władz. Ostatni niemiecki burmistrz Bernhard Poesch pisał w swoich wspomnieniach opublikowanych w 1943 r. w Berlinie: "Emigrujący z Ponieca byli inteligentnymi, utalentowanymi mężczyznami i kobietami, który poszli do Niemiec z dobrą edukacją szkolną otrzymaną od naszych najlepszych nauczycieli. W Poniecu nie mieli pola do zrobienia kariery. Wielu przeniosło się nie tylko do

skich. Nie wiemy jednak, czy nauczyciele ponieccy przykładali się gorliwie do polityki germanizacyjnej, czy też traktowali ją jako konieczne zło. Z pewnością podejmowano inicjatywy mające podnieść poziom oświaty ponieckiej. Jedną z nich było wprowadzenie nauczania języka francuskiego w 1910 r. z inicjatywy rektora Günthera. Chociaż uczestnictwo było dobrowolne, zainteresowanie wśród rodziców i uczniów było naprawdę duże. Z początkiem I wojny światowej istniały już dwie klasy, w których uczono języka francuskiego. Jednak wybuch wojny przeszkodził nauczaniu języka obcego. Wpro-

nauczycieli, zdaniem Waehnera, jest w dużej mierze zasługą rektora Günthera. Zachęcał on dobrych uczniów do zawodu nauczyciela. Szczególny jest przypadek trzech braci, którzy zostali nauczycielami. Wśród absolwentów są także: pastor ewangelicki, prezes izby rzemieślniczej, urzędnicy kolejowi, pracownicy banków, leśniczy, organista, wyższy urzędnik celny. Obraz oświaty ponieckiej byłby niepełny bez wzmianki o pozostałych szkołach, działających w tym czasie w mieście. W 1852 r. powstała wyznaniowa jednoklasowa szkoła parafialna. Była ona przeznaczona tylko dla uczniów z polskich rodzin katolickich. Uczęszczały do niej dzieci z Wydaw, Zawady, Dzięczyny i Janiszewa. Szkołą kierował przez wiele lat nauczyciel Omieczyński. W Poniecu istniała jeszcze Publiczna Szkoła Dokształcająca.

Ważne budowle Ponieca na pocztówce z 1900 r. Szkoła w prawym górnym rogu. Niemiec, lecz znacznie dalej, do Afryki Południowej, Ameryki Północnej, Argentyny, Azji". Współcześnie trudno zweryfikować twierdzenia o dobrym poziomie nauczania w Poniecu. Zarówno burmistrz Poesch, jak i autor książki o Poniecu Paul Waehner mają bardzo subiektywny, nacechowany dużą dozą sentymentu, stosunek do miasta, które opuścili. Jako Niemcy nie są także w stanie ocenić, w jakim stopniu poniecka Szkoła Komunalna prowadziła działalność germanizacyjną wobec dzieci polskich. O tym, że taka miała miejsce, wiemy dobrze, ponieważ szkoła musiała realizować wytyczne władz pru-

wadzanie dodatkowych zajęć, zdaniem Paula Waehnera, miało chociaż częściowo zastąpić brak w Poniecu szkoły średniej. Ciekawe są dane o dalszych losach uczniów, podane przez autora opracowania, chociaż, jak zastrzega się, są niepełne. Obejmują uczniów urodzonych w latach 1880 - 1905. Wielu absolwentów Szkoły Komunalnej w Poniecu zostało kupcami i rzemieślnikami, jeden inżynierem budownictwa, pięciu prawnikami, dwaj burmistrzami, siedmiu wyższymi urzędnikami administracji, czterej wyższymi urzędnikami pocztowymi, aż 17 nauczycielami różnych przedmiotów. Ta wysoka liczba

Działała ona na podstawie statutu wydanego przez władze miejskie w 1886 r. Uczęszczali do niej wyłącznie chłopcy poniżej 18. roku życia. Byli to głównie praktykanci wszystkich zawodów rzemieślniczych. Szkoła liczyła około 50 uczniów. Kierował nią rektor Szkoły Komunalnej Günther. W szkole zatrudnieni byli nauczyciele Ruske i Kaboth. Do Zarządu szkoły należeli - ówczesny burmistrz Poesch oraz trzech rzemieślników - mistrz rzeźnicki Paul Bratge, mistrz kowalski Christian Kollewe, mistrz szewski Jan Szarzyński. GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI


WIEŚCI Z GMINY PONIEC [ 13 ] Kalendarium ponieckie Lekarz weterynarii Działo się w Żytowiecku, część 1:

III w. n. e. - W okolicy współczesnej wsi Żytowiecko w tzw. w okresie rzymskim istniała przypuszczalnie osada. Świadczą o tym znalezione dwie jamy odpadowe z kośćmi zwierzęcym i kawałkami polepy oraz skorupami z ornamentem falistym, grzebykowym i bruzdowym. Z tego czasu znaleziono na wschód od wsi zniszczony grób, w którym był brunatny dzban zdobiony pionowymi kreskami. Około X w. - Prawdopodobne istnienie osady, o czym świadczą resztki stożkowatego grodziska z okresu wczesnopiastowskiego. 1310 - Pierwsza pisana wzmianka o wsi Żytowiecko, związana z włączeniem jej do dystryktu ponieckiego. Przypuszczalnie pierwotna nazwa wioski brzmiała Żytojedzko. Około 1397 r. - Przypuszczalna lokacja wsi na prawie niemieckim. 1398 - Wymieniony w dokumentach zostaje Sobek z Żytowiecka, pierwsza postać z rodu Wyskotów, właścicieli Żytowiecka. XIV w. - W źródłach wymieniony Jan z Żytowiecka(de Szythowieczko), któremu w XIV wieku klasztor lubiński sprzedał za 20 grzywien polskich połowę wójtostwa w Krzywiniu. 1412 - Sobek Wyskota z Żytowiecka toczy proces o granice między dziedzinami Drzewce i Poniec z wdową po Hinczce. 1417-1423 - Jakusz Małołęcki (alias Żytowiecki) toczy procesy sądowe. Zostaje pozwany przez Nikła Fleszera, mieszczanina kościańskiego, o 3 grzywny i 8 skojców. Prowadzi również sprawę sądową z bratem Maciejem. Twierdzi, że dał konia wartości 1 grzywny i 2 groszy nie na poczet długu, lecz Maciej ma mu za konia zapłacić. 1419 - Pierwsza wzmianka źródłowa o parafii. 1426 - Decyzja sądu ziemskiego o rozgraniczeniu wsi Żytowiecko należącymi do Sobka i jego bratanków Jana i Jakusza z wsiami biskupa poznańskiego Żychlewo i Dryszpułowo. 1449 - W źródłach pojawia się Jan Żytowiecki, syn zmarłego Marcina Wyskoty. 1459 - W dokumentach wymieniony Wincenty albo Sobek Żytowiecki, stryj Jana, Krystyna i Sobka z Sulejewa. Źródła: • Robert Grupa. "Nowa Gazeta Gostyńska", nr 8/2007 • Anna Bitner - Nowak, Zofia Wojciechowska, Grzegorz Wojciechowski, Dzieje Ponieca, Poniec 2000 • Słownik historyczno - geograficzny ziem polskich w średniowieczu http://www.slownik. ihpan. edu. pl (dostęp 15. 01. 2017)

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

Grupa taneczna Venus pod kierunkiem Violetty Maćkowiak miała swój wielki debiut. Z okazji Dnia Kobiet, w sobotnie wieczory 4 i 11 marca, wystąpiła w rawickim hotelu Diament. Zespół wykonał dwa układy taneczne, czym zachwycił liczną, bo około 200-osobową widownię składającą się z obchodzących swoje święto kobiet. Tym samym panie udowodniły, że tańczyć i bawić się można w każdym wieku.Przypominamy, że próby zespołu odbywają się w każdy poniedziałek i czwartek w sali GCK w Poniecu, na które serdecznie zapraszamy. MK

Roman Szymański radzi...

Ptasia grypa jeszcze trzyma w swych szponach nasze ptaki

Jesteśmy jeszcze w okresie zagrożenia stad drobiu wirusem ptasiej grypy, który przenoszony jest przez ptactwo wodne, jak również przez zanieczyszczoną paszę i wodę, środki transportu, przez człowieka - odzież, buty, myszy, szczury. Wirus ptasiej grypy może zachować swoją zjadliwość w środowisku kurnika aż przez pięć tygodni!!! Zatem konieczna jest dezynfekcja kurników, sprzętu, nawozu przez dokładne ich oczyszczenie i odkażanie. Wirus grypy ptasiej jest wrażliwy na powszechnie stosowane środki dezynfekcyjne: Rapicid, PollenaJK, Dezosan W, Wirkom. Ten ostatni przeznaczony jest do stosowania w różnych warunkach, gdzie konieczne jest działanie wirusobójcze, bakteriobójcze i grzybobójcze. Preparat ten jest wykorzystywany do dezynfekcji pomieszczeń, środków transportu, jaj wylęgowych i wody przeznaczonej do pojenia drobiu. Stosowany jest do nasączania mat i basenów dezynfekcyjnych w roztworze 0,5 - 2%. Roztwór dezynfekcyjny należy wymieniać co dwa dni. Trwałość roztworu roboczego to pięć dni, zanik różowej barwy roztworu świadczy o utracie jego właściwości bójczych. W podobny sposób działają pozostałe preparaty dezynfekcyjne. Na uwagę zasługuje preparat Dezonsan W łatwy w użyciu w postaci białego proszku, który w ilości jedna garść na metr kwadratowy wysypujemy co trzy dni na wybieg, podłogę i gniazda w kurniku w obecności kur, jak i w pomieszczeniach dla innych gatunków zwierząt. Przed każdym wejściem do kurnika powinna być mata nasączona roztworem Wirkonu lub innego z podanych wyżej preparatów. Zakaz zamknięcia drobiu wydano w oparciu o najlepszą wiedzę o zjadliwości wirusa, jego masowym chorobotwórczym działaniu. Co więcej, na dzień dzisiejszy mamy nasilenie ruchu kołowego - szybkie przemieszczanie się środków transportu i ludzi, a koła i odzież są wektorem przenoszenia wirusa na duże odległości - co w każdej chwili może doprowadzić do rozniesienia się wirusa w całym kraju. Stąd nie dziwmy się, że utrzymywany jest reżim weterynaryjny i przeprowadzane są kontrole odosobnienia drobiu. Jest to dla naszego wspólnego dobra, a nie jakieś widzimisię.

Grupa Muminków z Przedszkola Samorządowego w Poniecu 15 marca odwiedziła kwiaciarnię państwa Kuropków, mieszczącą się na ponieckim rynku. Tam dzieci zapoznały się z nazwami kwiatków i sposobem ich pielęgnacji. Zobaczyły również, jak powstaje bukiet, który następnie otrzymały w prezencie. Przedszkolaki bardzo dziękują właścicielom kwiaciarni za poświęcony czas, wiosenne kwiaty i miłe przyjęcie. MK


[ 14 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Baran 21.03-19.04 Ciesz się sprzyjającą aurą. Gwiazdy zapowiadają uczuciowe i finansowe niespodzianki. Masz szansę na awans. Nie daj się jednak wciągać w spory. Zdrowie dobre. Byk 20.04-20.05 Tylko od Ciebie zależy, czy nadchodzące tygodnie będą ponure, czy nie. Pomyśl o odpoczynku, o krótkim wyjeździe, o zabiegach zdrowotnych. I śmiało sięgaj po więcej. Bliźnięta 21.05-21.06 Boisz się gwałtownych uczuć? Nie warto uciekać, jest przecież wiosna. W pracy zajmij się tym, co wymaga zaangażowania. Zasługujesz na nagrodę. Oczekuj ważnej przesyłki. Rak 22.06-22.07 Trzymaj nerwy na wodzy, aby nie popsuć relacji w pracy. W domu zwróć uwagę na kłopoty kogoś bliskiego. Twoja pomoc będzie bardzo potrzebna. Skontroluj zdrowie. Lew 23.07-22.08 Samopoczucie dobre, ale nie oczekuj od siebie żelaznej kondycji. Zmień sposób odżywiania. W drugiej połowie miesiąca czeka Cię ciekawe spotkanie. Może zmienisz pracę? Panna 23.08-22.09 Dopada Cię zmęczenie. Pomyśl o relaksie, trochę zwolnij w pracy. I rozejrzyj się wokół. Możesz poznać kogoś, z kim pójdziesz przez życie. Stałe pary mają szansę na romantyczny okres. Waga 23.09-22.10 Początek miesiąca jest korzystny dla załatwiania spraw urzędowych i zawodowych. Potem zajmij się domem. Może wiosenne zmiany? Skontroluj zdrowie. Skorpion 23.10-21.11 Zapanuje atmosfera pełna niedomówień. Chyba warto o czymś porozmawiać. W pracy spodziewaj się dodatkowych zajęć i nowego współpracownika. Pomóż mu. Strzelec 22.11-21.12 Uważaj na to, co robią osoby w Twoim otoczeniu. Pilnuj portfela zwłaszcza na wyjeździe, w sklepie, w samochodzie. W uczuciach nowy ogień. Chyba warto się temu poddać. Koziorożec 22.12-19.01 Wspaniały czas, w którym wszystko powinno się udać. Będziesz czarować otoczenie. W pracy więcej zajęć, ale i szansa na podwyżkę. Myśli o Tobie pewien Lew. Wodnik 20.01-18.02 Wszystko, co ma związek z pieniędzmi lub pracą, będzie się teraz bardzo dobrze układać. W jeden z weekendów spotkanie z kimś bliskim sercu. To może być początek miłości. Ryby 19.02-20.03 Twoje potrzeby są teraz najważniejsze. Ćwicz, przejdź na dietę, odpocznij. Samotne Ryby czeka podbój miłosny. A te w stałych związkach mogą liczyć na niespodzianki.

Aby rozwiązać krzyżówkę, wystarczy w poziome rzędy wpisać znaczenie podanych słów. Hasło powstanie w pionowym szarym rzędzie.

Prawidłowe rozwiązanie należy przepisać na kartkę i wysłać lub dostarczyć do Gminnego Centrum Kultury w Poniecu. Rozwiązanie można też przesłać e-mailem na adres krzyzowka@gck.poniec.eu. Prosimy pamiętać o podaniu imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi wylosujemy nagrodę. Na rozwiązania czekamy do 10 kwietnia. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmiało: JEŚLI ZIMA TO SANKI. Nagrodę wylosowała Angelika Ratajczak z Ponieca. Zapraszamy do GCK po odbiór nagrody.

1

14

2 3 4 5 6 7

N

R

9

10 11

K

12 13 14

1. Rowerowa prądnica 2. Sucha kiełbasa 3. Dwuizbowy parlament w USA 4. Kura nim grzebie 5. Relaksująca w wannie 6. Gorący alkohol z przyprawami 7. Talerz na ciasto

Tanie gotowanie KLUSKI Z KIEŁBASĄ

U

Ą Z

8

Ciasto: 1 kg ziemniaków, szczypta soli, 2 jajka, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 300 g mąki pszennej. Farsz: 2 pęta cienkiej kiełbasy. Dodatkowo: 2 cebule, tłuszcz do smażenia Przygotowanie: Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie. Zimne przepuścić przez praskę. Kiełbasę razem z naturalną skórką zemleć w maszynce. Cebulę obrać, pokroić w kostkę, przesmażyć na złoty kolor. Do ziemniaków dodać obie mąki, jajka, szczyptę soli, szybko zagnieść ciasto. Z ciasta formować kulki, lekko spłaszczyć je w dłoniach, nałożyć farsz z kiełbasy i uformować owalne kluski. Od razu wrzucać na słony wrzątek.

L

S

R L

T

T

K

W

8. Słodka tabliczka 9. Sztuczne jezioro 10. Wcięcie w tekście 11. Brukowa na ulicy 12. Maszyna włókiennicza 13. Kawa zbożowa 14. Pula w grze

Gotować 3 minuty od wypłynięcia. Wybrać łyżką cedzakową na talerz, polać kluski cebulą z tłuszczem. CIASTO BEZ MLEKA I JAJKA

Składniki: 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej, 1/2 szklanki cukru, szczypta soli, łyżeczka sody oczyszczonej, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, łyżka cukru waniliowego, 1/3 szklanki oleju rzepakowego, szklanka przegotowanej, zimnej wody, 2 jabłka. Przygotowanie: Łączymy ze sobą wszystkie składniki sypkie. Następnie dodajemy olej i wodę. Dokładnie mieszamy. Jabłka obieramy ze skórki i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Odciskamy z nadmiaru wody. Dodajemy do ciasta. Mieszamy. Wylewamy masę na wyłożoną papierem do pieczenia tortownicę. Pieczemy w 180 st. C z termoobiegiem ok. 30 minut.

Wiosenne

maseczki

Kuchnia jest królestwem cennych produktów do przyrządzania naturalnych maseczek. Nieraz o tym pisaliśmy. Te produkty doskonale regenerują skórę, nawadniają ją, chronią przed podrażnieniami. Trzeba jednak przygotowywać je tuż przed zastosowaniem ze zdrowych warzyw i owoców. Do każdej cery sprawdzają się maseczki nawilżające i odżywcze, jeśli położymy je na oczyszczoną skórę - najlepiej po kąpieli. Dobrze je stosować raz w tygodniu. Oto kilka propozycji: NAWILŻAJĄCA Z TWAROŻKU Zmieszaj 3 łyżki twarożku z łyżką gęstej śmietany i z garścią drobniutko posiekanej natki pietruszki. Rozprowadź papkę na twarzy, przykryj wilgotną gazą, by się nie zsunęła. Zmyj po 15 minutach wodą. ODŻyWCZA Z ZIEMNIAKA W 1/4 szklanki mleka ugotuj pokrojonego w kostkę umytego ziemniaka (ze skórką). Rozgnieć go widelcem i dodaj żółtko. Letnią papkę rozprowadź na twarzy i szyi, zmyj po 20 minutach. MASKA Z ŻÓŁTEK Zmieszaj 2 żółtka z łyżeczką naturalnego miodu lipowego i kilkoma kroplami oliwy. Szerokim pędzlem rozprowadź ją na twarzy i szyi. Zmyj ze skóry po 15 minutach.

Czy wiesz, że...?

* Na każdego człowieka na ziemi przypada ponad milion mrówek. * Język żyrafy jest koloru czarnego i jest tak długi, że może sobie nim wyczyścić uszy. * Kolibry to jedyne ptaki, które potrafią latać do tyłu. * Słonie to jedyne ssaki, które nie potrafią skakać. * W Australii żyje dwa razy więcej kangurów niż ludzi.

(: (: HUMOR :) :)

Wpada niewidomy na niewidomego: - Nie widzisz, że nie widzę? - No, nie widzę, że nie widzisz. xxx Pielęgniarka wchodzi do sali i krzyczy do pacjentów: - Kaczkę?! Na to jeden z pacjentów: - Tak! I podwójne frytki! xxx Pewien kalkulatorek zakochany w ogromnej maszynie liczącej szepnął do niej na uszko: - Zawsze możesz na mnie liczyć.


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 15 ]

Najpiękniejsze włoskie przeboje w Poniecu

Od momentu powstania hali widowiskowo - sportowej w Poniecu muzyczne propozycje przygotowane dla mieszkańców spotykają się z ogromnym zainteresowaniem. Na ponieckiej scenie miały już okazję wystąpić takie gwiazdy jak: Eleni, Teresa Werner czy Grzegorz Poloczek. W tym roku publiczność do zabawy porwał jedyny popowy duet w Europie wykonujący w oryginalnych tonacjach największe przeboje Al Bano & Rominy Power. Duet An Dreo e Karina z zespołem, laureaci Europejskiego Festiwalu Coverów, zaśpiewali wielkie włoskie przeboje cieszące się ogromną popularnością zarówno w Polsce, jak i na całym świecie,

takie jak: “Felicita”, “Ci Sara”, “Sempre”, “Sempre”, “Tu soltanto Tu” czy “Volare”. Nie zabrakło również własnych kompozycji jak: "Una luna, una notte" czy “Ogni momento”. Występ trwał nieco ponad 1,5 godziny, widzowie bawili się doskonale, a artyści szybko nawiązali kontakt z publicznością, wciągając ich do wspólnego śpiewu, a nawet tańca. Przed rozpoczęciem koncertu życzenia z okazji Dnia Kobiet złożył wszystkim paniom dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Poniecu Maciej Malczyk, a w jego trakcie wszystkie panie na sali otrzymały mały pachnący upominek. GCK

O Dniu Kobiet nie zapomniano także w Czarkowie. Organizatorami spotkania dla pań z Koła Gospodyń Wiejskich i dla pań chętnych z wioski był Zarząd Koła Gospodyń Wiejskich.Uroczystość odbyła się 12 marca w Sali Wiejskiej w Czarkowie, na które zaproszono sołtysa wsi Kazimierza Jakubowskiego, radnego Rady Miejskiej i Gminy Poniec Zdzisława Zdęgę oraz prezesa OSP Ryszarda Gierę. Ze względów osobistych radny nie mógł przybyć na spotkanie, jednakże nie zapomniał o paniach i obdarował je pysznym tortem. Spotkanie tradycyjnie rozpoczęła przewodnicząca KGW Małgorzata Dudziak, witając wszystkich i życząc miłej zabawy. Kolejno swój głos zabrali panowie składając wszystkim paniom życzenia z okazji ich święta oraz wręczyli każdej z nich pięknego tulipana. Panie oraz panowie poczęstowani zostali pysznymi ciastami domowymi i lampką wina.W tym roku atrakcją spotkania był wykład pań ze Stowarzyszenia Ziołowieś z Pępowa na temat wykorzystania ziół w kosmetologii, medycynie, kuchni czy w ogrodnictwie. Wykład zakończony był małym testem sprawdzającym panie i ich znajomość tematyki ziół. MK

8 marca w Przedszkolu Samorządowym w Łęce Wielkiej wszystkie małe i duże kobietki obchodziły swoje święto. Grupa Biedronki przygotowała program artystyczny. Były piosenki i tańce, a chłopcy recytowali wiersze oraz wykonali popis gitarowy do piosenki "Dzień kobiet, dzień kobiet". Dziewczynki przy utworze "Być kobietą" zaprezentowały dla wszystkich pokaz mody. Przy okazji dyrektorka przedszkola złożyła okolicznościowe życzenia, a chłopcy wręczyli wszystkim paniom tulipany, które przywołały zapach nadchodzącej wiosny. MK

Przedszkolaki z Przedszkola Samorządowego w Łęce Wielkiej obchodziły Dzień Pizzy. Najpierw wybrały się w "podróż do Włoch", gdzie poznały najbardziej znane miejsca i zabytki tego pięknego kraju. Flaga i kształt Włoch nie były obce maluchom. Przedszkolaki również osłuchały się z włoską muzyką, miały okazję zatańczyć do tradycyjnej włoskiej melodii "Tarantella", czyli taniec pająka. Najciekawszą atrakcją było jednak pieczenie pizzy. Ponadto dzieci obejrzały fragment znanej bajki włoskiego autora Carla Collodiego "Pinokio". MK


[ 16 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Przeszło 750 biegaczy z całej Polski przybyło do Leszna, aby 19 marca stanąć na starcie II Półmaratonu Leszczyńskiego. W tym gronie nie mogło zabraknąć miłośników biegów z Ponieca. Na pokonanie 21 - kilometrowej trasy wiodącej leszczyńskimi ulicami zdecydowali się: Norbert Szymkowiak, Adrian Poprawski i Łukasz Idowiak. Sprzyjająca w niedzielę pogoda i intensywnie przepracowana zima pozwoliły na uzyskanie satysfakcjonujących wyników. Norbert i Łukasz poprawili swoje rekordy życiowe, a Adrianowi do najlepszego wyniku zabrakło niewiele. Warto dodać, że trzech biegaczy wspólnie wystąpi również 22 kwietnia w Ultramaratonie Król Parku, którego 60 - kilometrowa trasa będzie wiodła leśnymi duktami Wielkopolskiego Parku Narodowego. Życzymy powodzenia. MK

---WIELKANOCNE CIEKAWOSTKI--Zbliża się Wielkanoc. Czas wielkiej radości, kolorowych jajek i wielkanocnego króliczka. Czy znacie najbardziej interesujące fakty związane z tym świętem?

Angielska nazwa Wielkiej Nocy (Easter) pochodzi od imienia anglosaskiej bogini wiosny Ēostre. W pierwszą niedzielę, po pierwszej pełni księżyca, następującej po wiosennym przesileniu organizowano niegdyś w pogańskiej Anglii radosne festiwale na jej cześć. Najbardziej popularnym symbolem Wielkiej Nocy jest jajko w starożytności symbol nowego życia. Zapożyczony od pogan idealnie wpisał się w klimat świąt

wielkanocnych, w których chodzi przecież o świętowanie Zmartwychwstania Chrystusa, czyli początek nowego życia. Najstarsze pisanki pochodzą z terenów sumeryjskiej Mezopotamii i liczą ponad 5 tysięcy lat. Nieco późniejsze wywodzą się z Egiptu, Persji, Cesarstwa Rzymskiego i Chin. W Polsce zwyczaj malowania wielkanocnych jajek pojawił się najprawdopodobniej w X wieku. Najsłynniejszymi wielkanocnymi jajkami są te wykonane przez rosyjskiego jubilera Petera Carla Fabergé. W 1883 roku ówczesny car Rosji Aleksaner II Romanow z okazji świąt zlecił mu wykonanie prezentu dla cesarzowej Marii Aleksandrownej. Fabergé zainspirowany tradycyjnymi rosyjskimi pisankami postanowił zrobić coś wyjątkowego. Podarował carowi jajko. Z zewnątrz miało ono emaliowaną, wysadzaną kamieniami półszlachetnymi i szlachetnymi skorupkę. W jajku tym znajdowało się kolejne - mniejsze,

lecz równie kunsztownie wykonane. A w nim - mały złoty kurczaczek i przepiękna replika Korony Imperialnej Rosji. Dzieło Fabergé spodobało się zarówno carowi, jak i carycy. Było to pierwsze na świecie, jakże kunsztownie wykonane jajko z niespodzianką! Fabergé wykonał 56 różnych jajek jubilerskich dla dworu carskiego i arystokratów - w każdym jajku znajdowała się niespodzianka w postaci misternie wykonanej miniaturki jakiegoś przedmiotu. Do dziś zachowało się 47 jajek. Na światowych aukcjach osiągają one zawrotne ceny. W 2002 roku za jedno z jajek Fabergé zapłacono 9,5 miliona dolarów! Według Księgi rekordów Guinnessa największe wielkanocne jajo powstało na zlecenie belgijskiego producenta czekoladek Guyliana. Nad ogromnym czekoladowym jajkiem pracowało 26 osób. Po 525 godzinach jajko było gotowe. Mierzyło 8,32 metra. Na jego wykonanie zużyto 1950 kg czekolady!

Innym wielkanocnym symbolem odrodzenia jest zając - legendarny towarzysz i święte zwierzę bogini Ēostre, symbol odradzającej się przyrody, wiosny i płodności. Wielkanocny króliczek nie jest więc żadnym współczesnym wynalazkiem. Symbol ten został zaczerpnięty ze starej germańskiej tradycji. W związku z czym najpierw tylko dzieci z kręgu kultury germańskiej w wielkanocny poranek poszukiwały kolorowych jajek, zostawionych im przez wielkanocnego zajączka. Pierwsze jadalne zajączki są pomysłem Niemców. Na rynku pojawiły się w 1800 roku. Do wyboru były zajączki zrobione z ciasta bądź cukru. Podobnie jak w przypadku jajka, również i w przypadku króliczka artyści prześcigali się w stworzeniu największej, czekoladowej rzeźby, która trafiłaby do Księgi rekordów Guinnessa. Rekord należy do Harry’ego Johnsona - artysty z Johannesburga. Jego czekoladowy królik mierzy 3,82 metra i waży ponad 3 tony!

Wieści z gminy Poniec - nr 75 - Marzec 2017  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you