Page 1

Największa inwestycja

Nr 49

Styczeń 2015

ISSN 2082-7679

Cena 1,50 zł

www.poniec.eu

Budowa hali widowiskowo-sportowej w Poniecu to największa tegoroczna inwestycja w gminie. Prezentujemy wizualizację hali. Więcej na str. 5

W religijnych góralskich klimatach W Poniecu odbył się Koncert Bożonarodzeniowy w wykonaniu góralskiej kapeli. Artyści zaprezentowali różnorodny repertuar kolęd i pastorałek. Zarówno tych powszechnie znanych, jak i regionalnych. Te drugie można było tu usłyszeć po raz pierwszy. Koncert odbył się w niedzielę, 4 stycznia 2015 roku. Doszedł do skutku dzięki nawiązanej współpracy pomiędzy księdzem Krzysztofem Szymenderą, proboszczem miejscowej parafii a Gminnym Centrum Kultury Sportu Tury-

styki i Rekreacji w Poniecu. Dzięki nim można było wysłuchać koncertu kolęd w wykonaniu „Kapeli spod Diablaka”. Godzinny program muzyków spod Babiej Góry w Beskidzie Żywieckim przeniósł licznie zgromadzonych w kościele pw. Chrystusa Króla w góralskie klimaty. O tym, że koncert został przyjęty z powszechnym uznaniem i zadowoleniem, mogły świadczyć gromkie oklaski, które zaowocowały bisami w wykonaniu przybyłych gości. GCKSTIR


Wielka Orkiestra w Poniecu [2]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Już po raz piętnasty w Poniecu zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, jednak po raz pierwszy jako samodzielny sztab.

Granie rozpoczęto hymnem WOŚP wykonanym przez Dziecięco-Młodzieżową Orkiestrę Dętą GCKSTiR z Ponieca. Otwarcia finału dokonali: burmistrz Ponieca Jacek Widyński oraz szefowa sztabu Angelika Olejniczak. Podczas finału swoje umiejętności zaprezentowali: przedszkolacy z Samorządowego Przedszkola w Poniecu, uczniowie Szkoły Podstawowej w Poniecu, członkowie sekcji wokalnej Humoreska, iluzjonista CARLOS, ponadto odbył się pokaz parkuru oraz szermierki Sławomira Mocka. O godzinie 20 po raz pierwszy w Poniecu odpalono Światełko do Nieba, tuż po nim przeprowadzono pokaz symulowanego wypadku z udziałem miejscowej OSP oraz Med Group SC z Rawicza. W ramach podsumowania piętnastu lat działalności Orkiestry Grupa After Seven zagrała koncert. Można było również skorzystać ze smacznego poczęstunku przygotowanego przez panie z Kół Gospodyń Wiejskich z miejscowości: Bogdanki, Szurkowo, Dzięczyna oraz Czarkowo. Każdy z uczestników finału mógł wydrukować „marzenia” na drukarce 3D dzięki firmie Fucco Design. O godzinie 17 uczniowie Zespołu Szkół Szkoła Podstawowa i Gimnazjum z Żytowiecka zaprezentowali w kawiarence spektakl teatralny pt. “Oskar i Pani Róża”. Imprezą towarzyszącą tegorocznemu finałowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Poniecu była dyskoteka Szkoły Podstawowej w Poniecu, podczas której uczniowie zebrali 1460, 56 zł. Ponadto na Orliku odbyła się 12-godzinna sztafeta biegowa „Policz się z cukrzycą”, w czasie której również zbierane były datki na rzecz fundacji. Dziękujemy wszystkim sponsorom, którzy przekazali dary na licytację, podczas której zebra-

liśmy kwotę 7205 zł. Wśród najcenniejszych upominków znalazły się spinki prezydenta RP oraz bombka od pani premier Ewy Kopacz. O 20.30 odbyła się główna licytacja, podczas której można było nabyć dary przekazane przez znane firmy i osobistości, m. in.: - strój paraolimpijski Karoliny Kucharczyk wylicytowano za 100 zł, - garnitur olimpijski od Sławomira Mocka kupiono za 130 zł, - Fotel burmistrza Ponieca na jeden dzień sprzedano za 250 zł, - FreeFlyCenter ufundowało lot w tunelu aerodynamicznym, za który orkiestra otrzymała 400 zł. Licytacją, która budziła największe emocje, była sprzedaż kevlaru przekazanego przez indywidualnego wicemistrza świata cyklu GP na żużlu Krzysztofa Kasprzaka, który ostatecznie wylicytowano za 1750 zł, Na kwotę ostateczną finału złożyły się: - Kwesta uliczna – 7445. 28 zł - Kiermasz książki w Zespole Szkół SPiG w Żytowiecku – 100 zł - Bieg „Policz się z cukrzycą” – 356. 87 zł - Dyskoteka Szkoły Podstawowej w Poniecu – 1460.56 zł - Kawiarenka KGW – 422. 55 zł - Drukowanie 3D – 49.40 zł - Licytacje – 7.205 zł Razem udało się zebrać 17.039, 66 zł. Podziękowania należą się wszystkim wolontariuszom ze szkół w Sarbinowie, Żytowiecku oraz z Gimnazjum w Poniecu, fundatorom darów na licytację i prowadzącym finał: prezenterowi Radia Elka Mikołajowi Jarudze, Krzysztofowi Kędziorze, akustykowi Dawidowi Gomułce. Dziękujemy również osobom rozliczającym finał WOŚP w Poniecu. I wszystkim za wsparcie finału WOŚP. SZTAB WOŚP W POnIeCu

Wieści z gminy Poniec

Wydawca i redakcja: Gminne Centrum Kultury Sportu Turystyki i Rekreacji w Poniecu,

ul. Szkolna 3, tel. 65 5731169 Redaktor naczelny: Paweł Klak Przesyłanie materiałów do gazety i archiwum PDF: www.poniec.eu Druk: Drukarnia HAF LeSZnO Skład: HALPReSS, Leszno - www.halpress.eu


Nowi radni

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[3]

Zmiana harmonogramu

W tym roku odpady komunalne odbierane będą według następującego harmonogramu:

nieruchomości zamieszkane

- odpady komunalne zmieszane w każdy wtorek - odpady komunalne segregowane: papier, tworzywa sztuczne i metale, szkło bezbarwne i kolorowe w każdy trzeci wtorek miesiąca. Wyjątek stanowi czwarty wtorek - 24. 05. 2016 - dodatkowa zbiórka tworzyw sztucznych i metali (od kwietnia do września) - pierwszy wtorek miesiąca. Wyjątek stanowi drugi wtorek 10. 05. 2016 - zbiórka objazdowa (odpady wielkogabarytowe oraz zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny): 28 marca, 31 października 2015 oraz 30 kwietnia, 29 października 2016

nieruchomości niezamieszkane

Łucja Markowska

Pani Łucja była już w przeszłości radną Rady Miejskiej Ponieca, teraz więc po przerwie pełni tę funkcję po raz drugi. Jest także sołtyską Łęki Wielkiej. Ma 53 lata, wykształcenie wyższe rolnicze. Pracuje jako zootechnik w OHZ Garzyn w Gospodarstwie Górzno. Od wielu lat należy do PSL i z listy tej partii dostała się do Rady.

Jej hobby to czytanie książek, a także nauki i przedmioty ścisłe. Na przykład lubi pomagać miejscowej młodzieży w odrabianiu lekcji czy przygotowaniu do egzaminów z tych przedmiotów.

Jeśli chodzi o jej wyborcze obietnice, to podkreśla, że nie lubi nic obiecywać na wyrost, po prostu trzeba pracować i pomagać ludziom.

Ma męża, córkę oraz wnuczkę.

DS

Tadeusz Twardy

Miniony rok w USC Za nami rok 2014. Możemy więc podać dane statystyczne zanotowane w urzędzie Stanu Cywilnego w Poniecu w minionych dwunastu miesiącach. Na dzień 31 grudnia minionego roku w gminie mieszkało 8067 mieszkańców, z tego na pobyt czasowy zameldowanych było 126. W roku ubiegłym gminę zamieszkiwało 8135 osób. Kobiet mieliśmy 4112, a mężczyzn 3955. Urodziło się 82 dzieci, w tym 44 chłopców. Najmniej

dzieci, bo 4, na świat przyszło w: marcu, czerwcu i grudniu. Natomiast najwięcej, po 11 w lipcu oraz sierpniu. We wrześniu ten świat powitało 10 maluchów. Najpopularniejsze imiona nadawane dzieciom to: Zuzanna, Kacper, Antoni. Zmarły 82 osoby, w tym 45 mężczyzn. Zawarto 48 małżeństw - 33 konkordatowe oraz 15 cywilnych. Odnotowano też 17 rozwodów. DS

W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca poszczególni radni Rady Miejskiej Ponieca pełnią swe dyżury od godziny 14 do 16 w pokoju numer 14 Urzędu Miejskiego. Można im wówczas zgłaszać wszelkie problemy i sprawy, które wymagają zainteresowania władz gminy.

2 lutego 2015 roku dyżury pełnić będą Piotr Jańczak i Dariusz Kieliś. Ponadto pod numerem telefonu Biura Rady (65 573-14-33) zawsze w godzinach pracy można umówić się na rozmowę i spotkanie z dowolnym radnym, który nie ma zaplanowanego dyżuru w najbliższym czasie. DS

Dyżury radnych

Jest mieszkańcem Ponieca, ma 65 lat, wykształcenie średnie techniczne. Przez wiele lat pracował na kolei, między innymi jako zawiadowca stacji w Poniecu. Obecnie jest już na emeryturze. W wyborach kandydował z Komitetu Wyborczego Wyborców „Nasza Gmina Poniec”.

Pan Tadeusz w przeszłości zasiadał już dwukrotnie w Radzie Miejskiej Ponieca. Przez dwie kolejne go nie było i teraz wrócił tu ponownie. Zasiada w niej w Komisji Rozwoju Gospodarczego, Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, Bu-

Firmy i instytucje: - odpady komunalne zmieszane odbiór co miesiąc, w ostatni wtorek miesiąca. W przypadku częstszego odbioru - zgodnie z indywidualnym zgłoszeniem właściciela nieruchomości, - odpady komunalne segregowane (papier, tworzywa sztuczne i metale, szkło bezbarwne i kolorowe) - odbiór co miesiąc, w każdy trzeci wtorek miesiąca. Wyjątek to 24. 05. 2016, - dodatkowa zbiórka tworzyw sztucznych i metali (od kwietnia do września) w każdy pierwszy wtorek miesiąca. Wyjątek stanowi drugi wtorek 10.05. 2016.

dżetu i Rolnictwa.

Jego hobby to wędkowanie. Jest żonaty, ma dwoje dzieci, trzech wnuków i wnuczkę.

To mogło być TWOJe OGŁOSZenIe Sprawdź na www.poniec.eu cennik ogłoszeń w naszym miesięczniku

DS

POŻeGnAnIe

W grudniu na zawsze odeszli od nas :

2. 12 - Pierzchała Bronisław (1933), Poniec 4. 12 - Paszek Teresa (1949), Dzięczyna 5. 12 - Maćkowiak Włodzimierz (1958), Poniec 9. 12 - Wujek Andrzej (1947), Poniec 22. 12 - Olejniczak Paweł (1951), Łęka Mała 31. 12 - Matecka Helena (1922), Poniec


[4]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC Pawła - 25 I Z bukietem kwiatów do... Hanny - 10 I

Imieniny popularne Hanie obchodzą często, bo: 10 stycznia, 27 lutego, 7 czerwca, 9 czerwca, 23 czerwca, 15 lipca, 26 lipca, 1 września. W naszej gminie najmłodsza Hania jest z Janiszewa i ma dopiero roczek. Najstarsza pani Hanna mieszka w Poniecu, w tym roku skończy 61 lat. W sumie to imię na terenie gminy Poniec spotykamy 49 razy. W Poniecu mieszka 18 Hań. W Rokosowie - 5, w Janiszewie i Bączylesie - po 4, w Szurkowie i Drzewcach - po 3, w Dzięczynie, Śmiłowie i Żytowiecku po 2, po jednej w: Grodzisku, Łęce Wielkiej, Sarbinowie, Teodozewie, Waszkowie oraz Zawadzie. DS

Paweł to imię pochodzenia łacińskiego, a więc starożytne. Należało do najstarszych imion rzymskich. Z Biblii znamy doskonale świętego Pawła. Oznacza mały, drobny. To mężczyzna o bardzo złożonej osobowości. Konsekwentnie buduje swe życie, interesy i miłość. Ma precyzyjny umysł, dzięki któremu prawie zawsze udaje mu się to, co zamierza. Jest cierpliwy, poświęca konieczną ilość czasu na osiągnięcie celu. Nieraz jest mściwy, długo trwa, zanim ureguluje rachunki, ale o nikim nie zapomni. Bywa wydajnym pracownikiem, dopóki nie wpadnie w zły humor. Jego równowaga zależy od maksymalnego spożytkowania ożywiającej go energii. Lubi studia klasyczne, choć interesuje go również matematyka i języki. Jest siódmym pod względem popularności męskim imieniem w Polsce – nosi je blisko pół miliona mężczyzn w naszym kraju. Imieniny Pawła przypadają bardzo często: 10 stycznia, 15 stycznia, 19 stycznia, 25 stycznia, 1 lutego, 6 lutego, 8 lutego, 2 marca, 7 marca, 22 marca, 16 kwietnia, 28 kwietnia, 15 maja, 1 czerwca, 7 czerwca, 26 czerwca, 28 czerwca, 29 czerwca, 20 lipca, 25 lipca, 30 lipca, 20 września, 3 października, 19 października, 8 listopada, 16 listopada i 19 listopada. W gminie Poniec mieszka aż

103 Pawłów. Najmłodszy to mieszkaniec Ponieca, ma dopiero dwa latka. Najstarszy jest mieszkańcem Śmiłowa, w ubiegłym roku skończył 80 lat. Najwięcej w gminie, bo aż 47 Pawłów to mieszkańcy Ponieca. W Rokosowie i Łęce Wielkiej jest ich po 8, w Drzewcach – 6, w Szurkowie i Sarbinowie – po 5, w Janiszewie i Śmiłowie – po 4, w Dzięczynie i Grodzisku – po 3, w Żytowiecku – 2. Po jednym Pawle mieszka we wsiach: Kopanie, Wydawy, Bączylas, Teodozewo, Czarkowo, Bogdanki, Zawada, Łęka Mała. DS

Dużo działo się w Szkole Podstawowej w Poniecu. uczczono patrona placówki. Odbywały się zajęcia dotyczące bezpiecznego Internetu. Zorganizowano Dzień Życzliwości i Pozdrowień oraz Dzień Pluszowego Misia. Oczywiście do szkoły zawitał także Święty Mikołaj. quizami i konkursami. Spotkanie Święto patrona szkoły jak z każdą grupą wiekową trwało zwykle obchodzono w podniodwie godziny lekcyjne. Projekt słej atmosferze. Uczniowie „Ambasadorzy Bezpiecznego wzięli udział w uroczystej akaInternetu” ma na celu ochronę demii poświęconej postaci mamałoletnich w Polsce przed zajora Henryka Sucharskiego. grożeniami wiążącymi się z koChłopcy i dziewczynki z klasy rzystaniem z tego nośnika VIa zaprezentowali program arinformacji. Celem projektu jest tystyczny, który stał się lekcją również wsparcie otoczenia historii i patriotyzmu. Na zakońdziecka w Polsce - rodziców i czenie uroczystości przedstawinauczycieli - poprzez dostarczaciele uczniów złożyli wiązankę nie wiedzy na temat kształtowakwiatów pod portretem majora w nia właściwych nawyków budynku szkoły. korzystania z Internetu. Z kolei w zajęciach w ramach Prawdziwe szczęście polega kampanii edukacyjnej „Ambasana czynieniu dobra wokół siebie dorzy Bezpiecznego Internetu” - pod takim hasłem świętowano udział wzięli uczniowie klas II i Dzień Życzliwości i Pozdrowień. III. Była to prezentacja multimeWszystkich obowiązywał dialna uzupełniona zabawami,

uśmiech, dobry humor i żółty element garderoby. Z okazji tego święta na korytarzu szkolnym powstało Drzewo Życzliwości z hasłami poszczególnych klas. Honorowymi gośćmi „żółtego dnia” byli: wicedyrektorka szkoły Anna Krauze i dyrektor Ryszard Godziewski. Uroczystość rozpoczęła się prezentacją haseł bądź wierszy mówiących o dobrym, miłym i życzliwym zachowaniu. Do wspólnej zabawy włączyli się także goście, za co otrzymali gromkie brawa i ordery życzliwości. Podczas uroczystości udekorowani zostali również najżyczliwsi uczniowie z każdej klasy. Wspólne spotkanie zakończył „Krąg życzliwych rąk”. To najbardziej miła z dziecięcych zabawek. Moda na misie nie przemija, bo „czy to jutro, czy to dziś, wszystkim jest po-

trzebny miś!” Z okazji Światowego Dnia Pluszowego Misia w bibliotece szkolnej odbyły się liczne konkursy. Uczniowie klas I – VI wykonywali misie z najrozmaitszych materiałów: skrawków tkanin, skarpetek, rajstop, wełny, folii aluminiowej, styropianu, masy solnej itp. Wszystkie miśki były kolorowe, starannie i ciekawie zrobione oraz oryginalne. Uczniowie odwiedzający bibliotekę w tym dniu kolorowali misie i układali puzzle z podobiznami tych stworzeń. Oczywiście wszyscy z niecierpliwością oczekiwali, aż do drzwi ich klasy zapuka Święty Mikołaj. Zastukał do wszystkich, przywitał się z uczniami i każdemu wręczył paczkę wypełnioną słodyczami. Wiele dzieci musiało przeskoczyć przez rózgę. DS

To jakby bliźniacza siostra Anny. Oba imiona pochodzą od tego samego hebrajskiego słowa hannah, znaczącego łaska lub wdzięk czy też pełna łaskawości (wdzięku). Różnica jednej litery sprawia jednak, że imię to inaczej brzmi i inaczej działa na podświadomość. Hanny bywają oficjalne i podkreślają swoje znaczenie. Niewątpliwą zaletą kobiet o tym imieniu jest wrodzona odpowiedzialność i troska, z jaką odnoszą się do otoczenia, choć za bardzo przejmują się różnymi, często niezbyt ważnymi sprawami. Lubią także działać w trudnych warunkach i nie cenią sobie tego, co im łatwo przychodzi. Często też wydaje im się, że znają się na czymś lepiej od innych i usiłują naprawiać czyjeś życie. Robią kariery w urzędach i na różnych wysokich stanowiskach, gdzie w cenie jest dyscyplina i umiejętność odpowiedniego wchodzenia w społeczne role. Przy tym Hanna często kieruje się uczuciami, co nie zawsze wychodzi jej na korzyść. W miłości jest wierna i gotowa do poświęceń. Nikogo nie podejrzewa o złe intencje. To osoba szalenie rodzinna. Gotowa poświęcić swoje cele, jeżeli uzna, że dobro bliskich jest ważniejsze. Kocha dom i rodzinę.

Hanna Joachimiak z Janiszewa

Paweł Szynka z Ponieca

Wiele atrakcji w szkole


O budżecie gminy na rok 2015 WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[5]

Rozmawiamy z Jackiem Widyńskim, burmistrzem Ponieca

- Samorząd już w grudniu przyjął uchwałę budżetową na rok bieżący. Proszę powiedzieć, jakie są najważniejsze cele budżetowe? - Te najważniejsze są niezmienne od lat, czyli rozwój gminy i podnoszenie poziomu życia mieszkańców. Poniec i wszystkie nasze miejscowości powinny z roku na rok stawać się coraz ładniejsze i zamożniejsze. Warunki do pracy i wypoczynku mają się w nich poprawiać. Na to składać się będzie między innymi rozwój infrastruktury komunalnej, wiejskich świetlic, placów zabaw. Niektóre z tych prac prowadzimy od lat, część zaczniemy realizować w tym roku. Większość naszych tegorocznych inwestycji to inwestycje w rozwój bazy oświatowej, rekreacyjnej, sportowej, a także drogowej i komunikacyjnej. - Jak wygląda budżet Ponieca jeśli chodzi o najważniejsze dane? - Dochody gminy zaplanowaliśmy na 22.633.055 złotych. Z tego subwencje stanowią kwotę 8. 411.244 zł to jest 37 procent. Dotacji mamy otrzymać 3.784.478 zł, czyli 17 procent, wreszcie dochody własne w wysokości 10.467.433 zł, a to 46 procent całego dochodu gminy. Natomiast wydatki zaplanowano na ogólną kwotę 25.353. 552,04 zł. Z tego na zadania inwestycyjne wydane zostanie 5.397.970,52 złotego, stanowi to 21,27 procent wszystkich wydatków. To wysoki procent i stanowi najlepszy, bo matematyczny dowód, że budżet naszej gminy, podobnie jak i budżety poprzednie jest zdecydowanie prorozwojowy. W tym roku pojawi się deficyt w wysokości 2. 720. 497, 52 złotego. - Przy czym jedna inwestycja jest zdecydowanie najważniejsza. - To prawda, chodzi o halę widowiskowo-sportową w Poniecu. Jej budowa była przygotowywana przez cztery lata. Ten budżet w niemałym stopniu podporządkowano jej otwarciu, co musi nastąpić do końca roku. Deficyt budżetowy gminy Poniec wynika wyłącznie z finalizowania tej inwestycji. Przy czym dostaliśmy, czy uściślając, dostaniemy wysokie dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Ma wynieść półtora miliona złotych. Dwie trzecie tej sumy, czyli milion złotych, jest już na koncie gminy. Rozdysponowanie tej kwoty nastąpi po bilansie finansowym roku 2014, na przełomie marca i kwietnia tego roku. Nie wiadomo

jeszcze dokładnie, ile hala będzie kosztować. Na razie jej koszt oszacowano na 4. 398. 990 złotych. Te koszty mogą być jednak większe po rozstrzygnięciu przetargów na wyposażenie hali, a także instalacji wentylacji i klimatyzacji. Ostateczny koszt całej budowy powinniśmy poznać w marcu. - W przygotowaniu budżetu mogli brać udział wszyscy mieszkańcy gminy. - Zgadza się. Przy jego tworzeniu obowiązuje zasada przejrzystości i transparentności. Oznacza, że procedura powstawania budżetu jest dla mieszkańców gminy jawna. Każdy z nich może się zapoznać z jego projektem. Ponadto zawsze mają zapewniony udział w projekcie powstania budżetu poprzez coroczną możliwość składania do niego wniosków podczas wyjazdowej sesji Rady Miejskiej do poszczególnych miejscowości. W tym roku w budżecie gminnym utworzony zostanie tak zwany Fundusz Sołecki, gdzie zadania i realizacja jest wynikiem bezpośrednich wniosków płynących od mieszkańców danych miejscowości. Ten dokument mówić nam będzie, na co wydawane są pieniądze indywidualnych podatników, a także firm płacących podatki. - W tegorocznym budżecie zwraca uwagę kwota dochodów własnych, większa niż w większości samorządów. - 46 procent dochodów własnych to rzeczywiście dobry wynik. Choć nie bardzo dobry, ten osiągniemy, gdy połowa pieniędzy w naszej kasie będzie pochodzić z naszych dochodów. Do tego dążymy i to z czasem uda nam się zrealizować. I to mimo że podatki od osób fizycznych, prawnych oraz podatek rolny pozostaną niezmienione, tak samo zresztą jak w budżetach z lat 2013 i 2014. W ogóle dochody własne dla gmin są najlepsze, bo one generalnie mogą tylko wzrastać. Pozostałe dochody to przede wszystkim subwencje i dotacje. Przy czym te ostatnie mają charakter uznaniowy, czyli w następnych latach mogą być przyznane, ale nie muszą. - Jakie są największe wydatki gminy? - Tak jak wszędzie, tak i my musimy wydać najwięcej na oświatę. Uściślając, ten dział nosi nazwę oświata i wychowanie. Składa się na to utrzymanie szkół podstawowych, gimnazjum, przedszkoli. Także dowożenie uczniów do szkół, dokształcanie nauczycieli.

W sumie na te wszystkie cele wydamy 9. 904. 500 złotych, to jest 37, 41 procent wszystkich wydatków. Subwencja oświatowa, jaką dostaniemy, to 8. 411. 244 złote. Różnicę w kwocie 1. 493. 256 złotych dokładamy z dochodów własnych. Budżet gminy na obecny rok zakłada dołożenie do oświaty i wychowania kwoty 1. 854. 689 złotych, czyli w projekcie budżetu na 2015 rok jest to kwota mniejsza o 361. 433 złote. - A pozostałe wydatki budżetowe? - Trzeci niezwykle ważny dział to pomoc społeczna. Większość pochłoną tu świadczenia rodzinne i dodatki do zasiłków, dodatki mieszkaniowe, zasiłki stałe, usługi opiekuńcze, dożywianie najuboższych, opłacanie miejsc w domach pomocy społecznej. Wszystko to pochłonie sumę 2. 925. 259 złotych, to jest 11, 05 procent budżetu. Z kolei administracja publiczna to zadania dotyczące realizacji administracji rządowej, wydatki związane z działalnością Rady Miejskiej, dzia-

łalność Urzędu Miejskiego w Poniecu, diety sołtysów i kilka innych pozycji, na które wydamy 2. 785. 709 złotych, co stanowi 10, 44 procent wszystkich wydatków. Do tego dochodzą jeszcze takie pozycje, jak bezpieczeństwo publiczne i ochrona przeciwpożarowa, finansowanie jednostek OSP, Obrona Cywilna, zarządzanie kryzysowe. Także świetlice szkolne, wypoczynek dla dzieci, tak zwane „Zielone Wakacje.” Są też wydatki z działu rolnictwo i łowiectwo, związane z konserwacją rowów melioracyjnych. Pieniądze przeznaczyć trzeba również na dofinansowanie działalności klubów sportowych, instytucji kultury, przeciwdziałanie alkoholizmowi. Tych instytucji oraz przedsięwzięć, na które przeznaczymy środki, jest więcej. Wszystkie niezbędne, by gmina mogła prawidłowo funkcjonować i się rozwijać. ROZMAWIAŁ

DAMIAn SZyMCZAK

Zaplanowane remonty i zadania inwestycyjne na rok 2015

1. oddanie budowy hali widowiskowo – sportowej w Poniecu, 2. budowa odcinka chodnika z przejściem dla pieszych przy świetlicy wiejskiej we wsi Śmiłowo, 3. zakup wiaty przystankowej dla wsi Grodzisko, 4. przebudowa odcinka chodnika we wsi Grodzisko, 5. przebudowa odcinka chodnika we wsi Bączylas, 6. budowa łącznika między ulicą Gostyńska a Szkolną z wykorzystaniem przejścia na Rowie Polskim, 7. przebudowa odcinka drogi gminnej we wsi Janiszewo, 8. budowa przepustu na drodze gminnej we wsi Drzewce, 9. zakup wiaty przystankowej dla wsi Zawada, 10. modernizacja byłego Przedszkola Samorządowego w Poniecu na potrzeby bazy oświatowej Szkoły Podstawowej w Poniecu, 11. zakup kosiarki samojezdnej na potrzeby Zespołu Szkół w Żytowiecku, 12. budowa kompleksu rekreacyjno – wypoczynkowego z oświetleniem wsi Zawada, 13. budowa ogrodzenia na terenie rekreacyjno – wypoczynkowym we wsi Dzięczyna’ 14. budowa oświetlenia, koncepcja zagospodarowania na terenie rekreacyjno – wypoczynkowym we wsi Sarbinowo oraz zakup kosiarki samobieżnej, 15. zakup wiaty przystankowej dla wsi Łęka Wielka, 16. zakup zestawu elementów placu zabaw dla wsi Żytowiecko, 17. zakup kosiarki samobieżnej dla wsi Śmiłowo, 18. zagospodarowanie ogródków działkowych w Poniecu pod tereny rekreacyjno – wypoczynkowe, 19. ogrodzenie terenu świetlicy i placu zabaw we wsi Teodozewo, 20. budowa podestu z zadaszeniem dla odrestaurowanej zabytkowej sikawki strażackiej we wsi Śmiłowo, 21. wykonanie oświetlenia boiska sportowego na terenie Zespołu Szkół w Żytowiecku; 22. częściowy remont Świetlicy Wiejskiej we wsi Szurkowo, 23. szereg działań w ramach Funduszu Sołeckiego.


Wirtualnym spacerem po gminie [6]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Z końcem ubiegłego roku powstała aplikacja przedstawiająca zabytki gminy Poniec. Można ją pobrać na swój telefon czy tablet, a następnie według podanych tam wskazówek wybrać się na spacer po mieście i okolicy. Oczywiście możemy też zabytki oglądać, nie ruszając się z fotela.

Erwin Garbarczyk to młody mieszkaniec Ponieca. Dwa lata temu założył własną firmę. W największym skrócie zajmuje się ona wydrukami 3D oraz aplikacjami mobilnymi wykorzystującymi rozszerzoną rzeczywistość. Przy czym cały czas współpracuje ze Stowarzyszeniem Wspierania Przedsiębiorczości Powiatu Gostyńskiego. Ma ono siedzibę przy gostyńskim deptaku. Za cel działalności Stowarzyszenie postawiło sobie między innymi wspieranie drobnych firm z terenu powiatu gostyńskiego. Przy czym, w ramach jednego z realizowanych wówczas projektów, wspierano także Erwina Garbarczyka, gdy otwierał swą firmę. Na początku ubiegłego roku wraz z Krzysztofem Marcem, prezesem Zarządu Stowarzyszenia, rozmawiali o nowoczesnych technologiach, przede wszystkim mobilnych aplikacjach. - W pewnym momencie rozmowa zeszła na to, że każdy z nas ma przy sobie telefon, natomiast przewodniki turystyczne nosi niewiele osób - wspomina Krzysztof Marzec. Stąd było już niedaleko do ich wspólnego pomysłu, a był nim właśnie wirtualny, mobilny przewodnik po zabytkach gminy Poniec.

Reklamować na całą Polskę

Napisali wniosek, który został zaakceptowany przez Leszczyńską Lokalną Grupę Działania “Kraina Lasów i Jezior”. Wiosną tego roku dopełnili wszystkich formalności prawnych i otrzymali stamtąd fundusze na realizację projektu. Warto podkreślić, źe również gmina Poniec przyłączyła się do sfinansowania projektu. Zakładał on przygotowanie aplikacji, wyznaczenie turystycznych szlaków, przygotowanie strony internetowej, przetłumaczenie wszystkiego na język angielski. Wreszcie przygotowanie konferencji, poświęconej całemu projektowi. Konferencja odbyła się na początku grudnia w pałacu w Rokosowie. - Przyjechali wtedy goście nie tylko z naszych okolic, ale też z Poznania i Warszawy - wspomina K. Marzec. - Większość z nich nie mogła się nadziwić, że w tak małej miejscowości udało się zorganizować tak dużą konferencję. Zgodnie z warunkami zawartymi w umowie z leszczyńską

Krzysztof Marzec - prezes SWPPG i Erwin Garbarczyk - założyciel Fucco Design.

Grupą projekt miał zostać zrealizowany do końca grudnia ubiegłego roku. I tak się stało. - Przy czym przygotowując go już wcześniej pytaliśmy o zdanie na ten temat włodarzy gminy wspomina erwin Garbarczyk. Stwierdzili, że pomysł im się podoba i na pewno nam pomogą

Zaczynając w centrum miasta

To projekt aplikacji mobilnej. Nasi nazwę „Mobilny Asystent Turystyczny”. Jego adres to www.mat. poniec.pl. Gdy ten

adres wpiszemy, widzimy krótko opis projektu. Warto ten tekścik zacytować w całości: „Mat jest nowoczesnym przewodnikiem, którego możesz mieć zawsze przy sobie. Jest to aplikacja na smartfona, która podpowie Tobie co jest warte zobaczenia i gdzie to się znajduje. Już żadne ciekawe miejsce nie umknie Twojej uwadze, a dzięki wykorzystaniu rozszerzonej rzeczywistości możesz zobaczyć jeszcze więcej. Przy każdym zabytku znajduje się tablica. Naprowadź na nią ka-

Erwin Garbarczyk i Marcin Triebs - twórcy aplikacji

merę Twojego telefonu i odsłuchaj historię obiektu, obejrzyj film a nawet model 3D. Przekonaj się sam jak wiele możliwości daje zwiedzanie przy pomocy MAT'a”. Następnie jest krótkie przemówienie burmistrza Jacka Widyńskiego, który zaprasza do zwiedzenia miasta i gminy. Historyczny opis zabytków przygotował dr Grzegorz Wojciechowski. Znajdują się tam następujące miejsca: Ratusz, Dom z Podcieniami, Brama Południowa, kościół NMP, przedszkole, Brama Północna, gimnazjum, kościół Chrystusa Króla, Dom Śliwińskiego, Waszkowo, Rokosowo. Oczywiście wszystko to można obejrzeć, nie wychodząc z domu. Strona przygotowana jest jednak przede wszystkim po to, by zachęcić do spaceru. Przy czym wcale nie musimy mieć w naszym telefonie Internetu. Pod wejściem głównym do ratusza zainstalowany jest hot spot, z którego stronę można pobrać na nasz telefon komórkowy lub tablet. Można tam wejść przez podany adres lub internetową wyszukiwarkę. Następnie należy kliknąć na funkcję „zainstaluj”. Gdy już się zalogujemy, drogę wskazuje nam strzałka. Zaczynamy od ratusza i dalej możemy wyruszyć w spacer po mieście i kilku okolicznych miejscowościach. DAMIAn SZyMCZAK


Turniej kopa

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Wyłoniono zwycięzcę V Turnieju Kopa o Puchar Burmistrza Ponieca. W sobotni wieczór, 3 stycznia, ponad stu pięćdziesięciu graczy spotkało się w Łęce Wielkiej. Rozgrywki V Turnieju Kopa o Puchar Burmistrza Ponieca, które rozpoczęły się o godzinie 19, trwały do późnych godzin nocnych. Zawodnicy rozegrali pięć rund, w czasie przerw tradycyjnie korzystali z poczęstunku oraz kolacji zaserwowanej przez organizatorów. Dla pierwszych 52 zwycięzców przygotowane zostały atrakcyjne nagrody rzeczowe, puchary oraz dyplomy. Zwycięzcą turnieju okazał się Ireneusz Kurowski z Pawłowic, który za zajęcie pierwszego miejsca otrzymał okazały puchar oraz rower. Cieszy fakt, że co roku rośnie rozpiętość wiekowa zawodników. Głównym sędzią turnieju był Marek Juskowiak. Imprezę zorganizowali Marek Juskowiak oraz Andrzej Wojteczek. Patronat nad turniejem objął: burmistrz Ponieca Jacek Widyński. Klasyfikacja Turnieju: punkty duże / małe 1. Ireneusz Kurowski, zam. Pawłowice – 23 / 87 2. Zdzisław Worowiec, zam. Karsy – 19/76 3. Ryszard Woźniak, zam. Godurowo – 19/66 4. Mirosław Klak, zam. Wojnowice – 19/65

5. Eugeniusz Pawlak, zam. Betkowo – 19/58 6. Marek Kordus, zam. Borek Wlkp. – 18, 5/92 7. Eugeniusz Bednarek, zam. Kościan – 18/137 8. Zbigniew Sikora, zam. Turew – 18/125 9. Lucjan Daros, zam. Stare Oborzyska – 18/110 10. Henryk Konopka, zam. Strzelce Wielkie – 18/64 SPONSORZY TURNIEJU KOPA W ŁĘCE WIELKIEJ: 1. BURMISTRZ PONIECA Jacek Widyński 2. Wytwórnia Pasz „ WAL-ZEN”, Kunowo 3. Firma Handlowa Józef Polaszek, Poniec 4. Eugeniusz Śląski, Domachowo 5. Stefan Machowski, Żytowiecko 6. Stefan Andrzejewski, Bączylas 7. Dworzyński Stanisław, Bączylas 8. Redaktor Radia MERKURY POZNAŃ Mariusz Kwaśniewski 9. MAG – MAR Śmiłowo, Marek Olejniczak 10. Spółdzielnia Mleczarska z Gostynia 11. Pośrednictwo Ubezpieczeniowe - Mieczysław Kasza, Czarkowo 12. Firma AKORD, Poniec 13. Firma JAGRO, Kuczynka 14. Sołtys wsi Łęka Wielka Łucja Markowska DS

Mikołajkowe mistrzostwa

Turniej międzywojewódzki pod nazwą Drugie Wielkopolskie Mikołajkowe Mistrzostwa Taekwondo odbył się 6 grudnia w Gostyniu. Zawody taekwondo zgromadziły 254 zawodników i zawodniczek w wieku od 4 lat, którzy rywalizowali w gostyńskiej hali sportowej ZSO. Imprezę zorganizował Klub Sportowy Tiger Wielkopolska. W rywalizacji udział wzięli zawodnicy z klubów z kilku miast w Polsce: Dzierżoniowa, Bielawy, Świdnicy, Gorzowa Wielkopolskiego, Drezdenka, Strzelec Krajeńskich, Rawicza, Kościana, Ponieca, Żytowiecka i Gostynia. Uczestnikom zaproponowano następujące konkurencje: walki kalaki, walki semi contact oraz 4 techniki specjalne, przeprowadzono 3 konkurencje Grand Champion w kategoriach: senior, seniorka i junior. Dodatkowo najlepszych zawodników i zawodniczki w 8 kategoriach wiekowych nagrodzono pucharami za najlepsze wy-

[7]

niki. - Drugie Wielkopolskie Mikołajkowe Mistrzostwa Taekwondo były dla nas ogromnym przedsięwzięciem organizacyjnym, nad którym pracowaliśmy całą jesień – mówi Krzysztof Bednarz, prezes klubu Tiger Wielkopolska i organizator imprezy. - Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, by turniej mógł się odbyć: sędziom, którzy wykonali tytaniczną pracę, młodzieży z OSP Czachorowo, fotografom i filmowcom oraz każdemu, kto dołożył od siebie choć małą cegiełkę pomocy. Największym minusem były opóźnienia czasowe, które pojawiły się już na samym początku i za które chciał-

bym przeprosić wszystkich zawodników i ich rodziców. Mimo opóźnień turniej cieszył się bardzo dobrymi statystykami i został odebrany jako ważne wydarzenie na ziemi gostyńskiej. Z wizytą przybyli: starosta gostyński Robert Marcinkowski, burmistrz Gostynia

Jerzy Kulak i senator RP Marian Poślednik. Podjęliśmy wiele innowacyjnych działań, które pozytywnie wyróżniają nas na tle innych zawodów w Polsce i wierzę, że gdy poprawimy niektóre, to w przyszłym roku odniesiemy pełny organizacyjny sukces. PK


Wieś pełna zabytków [8]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

I to zabytków zadbanych, które znajdują się w dobrym stanie. To właśnie Drzewce, wieś z niewątpliwie ciekawą historią. Tą dawną, jak i najnowszą.

Można powiedzieć, że wieś „załapała się” na XIV wiek. Pierwsza wzmianka o niej pochodzi bowiem z roku 1399. Stanowiła wówczas własność rodu Drzewieckich. Później musiała być znaczną osadą, bowiem już w roku 1527 był tam dwór, okolony rowem, do tego folwark oraz ogród warzywny.

Właścicieli było wielu

Później Drzewce należały kolejno do rodzin: Drzewieckich, Krzyckich i Moraczewskich. Następnie właścicielem wsi był Wawrzyniec Rogaliński, a on na początku XIX wieku sprzedał ją rodzinie Mycielskich. Jak się okazało, miała jeszcze wielu innych właścicieli. W roku 1927 ostatnim już dziedzicem został Michał Żółtowski. Około roku 1880 na terenie majątku, do którego należało również Czarkowo, znajdowało się 18 domów, w których mieszkało aż 340 osób. Powierzchnia tutejszych dóbr wynosiła 723 hektary, gospodarstwo specjalizowało się w hodowli bydła rasy holenderskiej. W jego skład wchodziła też cegielnia. Z kolei w roku 1913 było tu 27 koni, 132 krowy i 212 świń, a w roku 1926 w Drzewcach znajdowała się zarejestrowana hodowla bydła rasy czarno-białej nizinnej. W gospodarstwie zajmowano się także nasiennictwem-reprodukcją cenionych odmian zbóż, ziemniaków i buraków cukrowych.

Dziś już chleba nikt nie piecze

O tej nowszej historii sporo opowiedzieć może Irena Danielczak, emerytowana nauczycielka. Mieszka w budynku, gdzie obecnie znajduje się Świetlica Wiejska. Wybudowano go około roku 1880 i przez ponad sto lat pełnił funkcję szkoły, a później przedszkola. To tutaj pracowała pani Danielczak, a także jej ojciec Czesław Głuchowski. On pochodził ze Starachowic, z wykształcenia był pedagogiem, którego po pierwszej wojnie światowej skierowano właśnie do Drzewiec. Tak działo się wówczas często. W Wielkopolsce po odzyskaniu niepodległości brakowało wykwalifikowanych kadr, w tym nauczycieli. Dlatego właśnie tu proponowano pracę oraz służbowe mieszkanie pedagogom z terenów innych zaborów. Czesław Głuchowski przeprowadził się tutaj w roku 1923 i - jak się miało okazać - został już do końca życia. W miejscowej szkole był nauczycielem i dyrektorem przez 41 lat. Przy szkole znajduje się nieduży, ładnie odnowiony budyneczek. - To piec chlebowy - wyjaśnia Irena Danielczak. - Moja mama wypiekała tu chleb, w ogóle pieczywo.

Wyrzucili połowę mieszkańców

W czasie drugiej wojny światowej Niemcy wysiedlili połowę tutejszych, polskich mieszkańców, a na ich miejsce osadzali swych rodaków, którzy przybyli tu z terenów Związku Radzieckiego. Z domu wyrzucono między innymi Czesława Głuchowskiego. To było oczywiste, pełnił funkcję kierownika szkoły, a lokalne elity usuwano w pierwszej kolejności. Pani Irena wspomina, że gdy jej rodzina wróciła, to niemal wszystkie ich rzeczy znalazły się w Czarkowie, gdzie zabrał je niemiecki gospodarz. On z kolei nie zdążył ich wywieźć, gdy musiał uciekać przed Armią Czerwoną. Wracając do budynku szkolnego, jako ciekawostkę warto podać, że kawałek dalej na terenie ogrodu znajduje się ręczna pompa. Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale gdy stawiano budynek nie było wodociągów i po wodę musiano chodzić właśnie do tej studni. Tak samo czymś zupełnie oczywistym jest dla nas prąd w domach. Bogdan Kędziora, sołtys wsi, wyjaśnia, że podciągnięto go tu dopiero w roku 1960. Choć on sam tego nie może pamiętać, bowiem do Drzewiec wprowadził się w roku 1978. Za to dobrze pamięta tutejsze gospodarstwo rolne, które wchodziło w skład Kombinatu Pudliszki. Przy czym, w przeciwieństwie do wielu podobnych wsi w całej Polsce, tutejsze zabudowania gospodarcze są w bardzo dobrym stanie.

Był tu Adam Mickiewicz

A są to zabudowania całkiem spore, jak na małą miejscowość. To duża obora, stodoła, spichlerz. Te budynki pobudowano w ostatniej ćwierci XIX wieku. W ogóle był to dobry czas w dziejach wsi, bowiem powstał wtedy cały zespół

folwarczny oraz tak zwany zespół rezydencjonalny. Ten ostatni znajduje się w parku o powierzchni ponad sześciu hektarów. Jeszcze pod koniec XIX wieku był tam spory budynek w kształcie litery L. Być może była to przybudówka starego dworu, który stał w tym miejscu, zanim wybudowano drugi budynek. Za to zachowała się piętrowa oficyna. - W naszej wsi mieszkał Adam Mickiewicz w czasie swoich wielkopolskich podróży - informuje Bogdan Kędziora. To prawda, potwierdzają to źródła. Nasz narodowy wieszcz był tu w roku 1831, a gościli go ówcześni właściciele majątku - rodzina Mycielskich.

Ta rodzina zrobiła najwięcej

Przy czym koniecznie podkreślić należy, że najintensywniejszy rozwój tutejszego majątku związany jest z rodziną Żółtowskich, to oni bowiem postawili zabudowania gospodarcze, administracyjne oraz dwór, który widzimy obecnie. Teraz należy on do spółki rolnej, która tu administruje i robi imponujące wrażenie. Jest starannie wyremontowany i zadbany, w budynku znajdują się biura oraz mieszkania. Na koniec warto jeszcze poświęcić kilka słów jak najbardziej współczesnym dziejom wsi. Niedawno wyczyszczono jeden ze znajdujących się tu stawów, wkrótce zostanie zarybiony. - Został jeszcze jeden staw, wierzę, że i ten z czasem uda się wyczyścić, a później i w nim pływać będą ryby - stwierdza B. Kędziora. DAMIAn SZyMCZAK


Prawdziwe historie

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[9]

Mam ponad czterdzieści lat i zaczynam życie od nowa. Zmieniam niemal wszystko i nie ukrywam, że trochę się tego boję. Ale jestem szczęśliwa. Opowiem o tym po kolei.

Z Kamilem chodziłam do szkoły podstawowej, a potem do średniej. W liceum co prawda byliśmy w dwóch różnych klasach, ale widywaliśmy się codziennie. Uprawialiśmy też ten sam sport, biegaliśmy na długich dystansach. Nasz trener organizował mnóstwo obozów, treningów, wyjazdów. Zawsze był tam również Kamil. Nic dziwnego, że się zaprzyjaźniliśmy. Kamil wyznał mi miłość tuż po maturze. Wybierał się na studia i chciał, abym wiedziała, że będzie do mnie przyjeżdżał, że jestem kobietą jego życia, że kiedyś założymy rodzinę. Dziś trudno mi nawet przypomnieć sobie, jak wtedy zareagowałam. Na pewno byłam uradowana, poczułam się ważna, może nawet szczęśliwa. Chyba jednak nie wierzyłam, że to wyznanie Kamila zmieni coś w naszym życiu. Może to nie był ten moment, ta chwila? Może za wcześnie? Kamil naprawdę wyjechał na studia. Ja poszłam do pracy. Oczywiście pisywaliśmy do siebie. Kamil często dzwonił, co miesiąc był w domu, więc się spotykaliśmy. Ale moje życie układało się inaczej. W małym miasteczku wszyscy się znają, stworzyliśmy paczkę przyjaciół i organizowaliśmy sobie własne rozrywki. Kino, wyjazdy, trochę biegów, trochę tańców. Było mi dobrze, bezpiecznie. Rodzice akceptowali moich znajomych, lubili, jak zapraszałam ich do domu, czasem razem z nami wybierali się na imprezę. Wspominam ten czas jako beztroski i wesoły. Kamil nie brał w nim udziału. Skoro opowiadam szczerze o moim życiu, nie będę ukrywać, że zaszłam w ciążę. To nie była przypadkowa znajomość, czy chwilowe zauroczenie. Naprawdę chciałam być z Maćkiem. Ciąża przyspieszyła tylko decyzję. Wzięliśmy ślub, kiedy skończyłam dwadzieścia trzy lata. I teraz powinnam opowiedzieć o całym moim małżeńskim życiu. Byłoby tego sporo i to zarówno tych dobrych chwil, jak i trudniejszych, a nawet bardzo ciężkich. Ale nie to jest powodem moich zwierzeń. Powiem więc tylko o kilku. Na pewno najszczęśliwsi byliśmy, kiedy urodziła się Basia.

Mieszkaliśmy jeszcze z rodzicami, więc było nam naprawdę dobrze. Rodzice rozpieszczali maleństwo, a my dalej czuliśmy się jak narzeczeni. Zresztą Basia zawsze sprawiała nam radość, do dziś. Mój mąż namówił mnie na studia. Robiłam je oczywiście zaocznie, a Maciek bardzo dużo mi pomagał. Przede wszystkim zajmował się domem, kiedy ja wyjeżdżałam. Wtedy byliśmy już na swoim. Dużo podróżowaliśmy, co roku byliśmy na wczasach, z Basią zwiedziliśmy całą Polskę. Nieraz zastanawiałam się, czy tak wygląda szczęście. Czy spokojna poukładana codzienność wystarcza za wszystko? Także za Kamila? A potem przyszły te najtrudniejsze chwile. Maciej zachorował. Walczyliśmy o jego życie przez kilka miesięcy. Dzień po dniu, potem już godzina po godzinie. Odszedł na zawsze po prawie dwudziestu latach naszego wspólnego życia. Nie mogłam uwierzyć, że jestem wdową. Nie lubiłam tego słowa. Mówi się, że czas leczy rany. Pewnie tak jest, tylko że nie wyrzuci z pamięci i z serca wszystkiego, co przecierpieliśmy. Trzeba to sobie jakoś poukładać, znaleźć miejsce na wspomnienia, pielęgnować to, co dobre, wreszcie pogodzić się z losem. Mnie to zajęło kilka lat. Bardzo pomogła mi Basia. To mądra i kochana dziewczyna. No więc wracam do mojego dzisiejszego życia i tej planowanej zmiany, o której mówię, że jest jedną wielką niewiadomą. I której się trochę boję, ale na którą czekam. Chcę być szczęśliwa. Moja Basia ciągle namawiała mnie na wyjazdy. Chciała, bym tak jak kiedyś brała udział w wycieczkach i wczasach. Na początek ze mną jeździła, abym nie czuła się samotna. Teraz wyjeżdżam już sama. Oczywiście nie tak często, ale raz, dwa razy w roku funduję sobie taki luksus. Wyobraźcie sobie, że w ubiegłym roku pojechałam do Włoch. To była zwykła dwutygodniowa wycieczka, byliśmy w Rzymie, we Florencji, w Padwie. Któregoś dnia, zwyczajnie na ulicy, nagle zobaczyłam Kamila. Poznałam go od razu, od pierwszego spojrzenia. Byliśmy tak zdzi-

Prawdziwe Historie w formie darmowego eBook’a dostępne pod adresem www.halpress.eu/ph

wieni tym spotkaniem, że odebrało nam mowę. Oczywiście tylko na chwilę, bo potem wpadliśmy sobie w ramiona. Już nie zwiedzałam Rzymu, już nie szłam dalej na wycieczkę. Usiedliśmy w kawiarence i gadaliśmy, gadaliśmy…. Kamil na stałe wyjechał do Włoch kilka lat temu. Wiedział oczywiście o moim małżeństwie i o Basi, jednak nie śledził mojego życia. Pogodził się z tym, że wybrałam inaczej. Sam jednak nigdy się nie ożenił. Dalej jest kawalerem, teraz takim dorosłym, męskim. Popatrzyłam na niego jak

kiedyś, po maturze. Zaczynam od nowa i nie ukrywam, że jestem zakochana. Kamil wraca do kraju, już kupił mieszkanie. Przeprowadzam się do niego, weźmiemy ślub. Basia zostanie w naszym mieszkaniu. Ona też znalazła miłość swojego życia. Mam nadzieję, że spotka nas wszystko, co najlepsze. A w sercu zawsze będzie miejsce dla Maćka, dał mi tyle dobrych dni i dał mi Basię. Kamil to rozumie. SPISAŁA HALInA SIeCIńSKA


Wędkarze planują nowy sezon [ 10 ]

Członkowie Zarządu Koła PZW Perkoz w Poniecu zebrali się na spotkaniu, podczas którego omawiali plany na nowy 2015 rok. Między innymi terminarz zawodów, a także przygotowywali materiały na walne zebranie sprawozdawcze. Warto przypomnieć, że Koło PZW Perkoz istnieje od marca 1976 roku, kiedy to założyło je trzydziestu wędkarzy. Spośród nich żyją jeszcze: Andrzej Mirecki, Stanisław Goldmann, Czesław Dechnik i Andrzej Jankowski.

Po dużych zmianach Do końca roku 1976 prezesem był Kazimierz Zieliński (ówczesny naczelnik poczty). Później cztery kadencje, czyli 16 lat, tę funkcję sprawował Marian Lokś, od 1993 do 2008 roku Bolesław Rosik, w latach 2009-2012 Mieczysław Matuszewski. Natomiast od roku 2013 prezesem jest Wojciech Przybylak. Oprócz niego w skład Zarządu wchodzą: Jacek Tórz-wicepreNorbert Lindner-sekretarz, zes, Mirosław Mikołajczyk-kapitan sportowy, Edward Brink-przewodniczący Komisji Rewizyjnej, Mieczysław Michalak, Andrzej Mirecki-skarbnik. Norbert Lindner prowadzi stronę internetową znorbertemnaryby.pl, na której można znaleźć wszystkie informacje związane z działalnością Koła. Na początku lat 80. wędkarze z Ponieca razem z Kołem z Bojanowa zorganizowali pierwszą “świętą wojnę” która co roku - do dzisiaj - kończy sezon wędkarski tych dwóch kół. Re-

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

gularnie brali udział w ogólnopolskich zawodach organizowanych do lat dwutysięcznych przez przedsiębiorstwo Metalplast z Leszna. Zawody odbywały się na Jeziorze Przemęckim w Olejnicy, często startowało tam ponad sto drużyn. W ostatniej imprezie zajęli drugie i trzecie miejsce. Rokrocznie reprezentują też okręg na mistrzostwach Polski. Obecnie do Koła należą 142 osoby w wieku od 10 do 85 lat z terenu: Ponieca, Leszna, Rawicza, Gostynia, Krzemieniewa, Bojanowa, Pępowa i Krobi. To średniej wielkości Koło w 2012 roku liczyło aż 227 wędkarzy. Spadek ich liczby wynika z prozaicznej przyczyny. 1 stycznia 2013 roku powstało Ponieckie Stowarzyszenie Wędkarskie Perkoz. Ma ono osobowość prawną. To konieczne, by mogło prowadzić zbiornik w Dzięczynie. Ten i inne stawy ponieccy wędkarze dzierżawili od roku 1998, jednak dalsze ich użytkowanie nie było możliwe, ponieważ Koło PZW statutowo nie posiada osobowości prawnej. Zdecydowana większość wędkarzy z Perkoza została członkami PSW Perkoz, rezygnując z członkostwa w PZW. Ponadto niektórzy są członkami Klubu Wędkarstwa Spławikowego Hydromak Poniec.

Od wiosny do jesieni Spotkanie Zarządu odbyło się tuż przed świętami, bo 22 grudnia, w siedzibie Koła w budynku biblioteki. Zajęto się wtedy opracowaniem budżetu

Filip ze złotym medalem

Filip Glura z Ponieca wywalczył kolejny złoty medal mistrzostw Polski w trójboju siłowym. Zwyciężył w swej grupie wiekowej.

Mistrzostwa Polski seniorów i juniorów odbyły się 7 grudnia w dolnośląskim Pieńsku. Filip Glura to reprezentant najlepszego w Polsce klubu trójboju siłowego Kobry Jass Kościan. Zawodnik z Ponieca po cięż-

kiej i zawziętej rywalizacji stanął na najwyższym podium, zajmując pierwsze miejsce w grupie juniorów do lat 18 oraz czwarte w grupie do lat 20. Startował w kategorii wagowej do 93 kilogramów. Podczas mistrzostw pobił swój rekord życiowy, łącznie uzyskał wynik 625 kilogramów. W poszczególnych bojach było to: przysiad - 240 kg, wyciskanie - 160 kg oraz martwy ciąg - 225 kg. DS

na rok 2015, przygotowaniem rocznego walnego zebrania sprawozdawczego, które ma się odbyć w lutym, a co najważniejsze, opracowaniem kalendarza tegorocznych imprez. Był też czas na krótkie podsumowanie minionego sezonu. W roku 2014 zorganizowali szesnaście zawodów. W tym tradycyjne już o spławikowe i spinnigowe mistrzostwo Koła, Puchar Dzięczyny, Puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej Ponieca czy Puchar Huty Szkła Gloss. W planach mają założenie szkółki wędkarskiej oraz sekcji spinningowej i dla karpiarzy. Plan zawodów i wędkarskich imprez PZW Perkoz w tym roku wygląda następująco. Jak widać, na jeziorach i wodnych zbiornikach rywalizować będą od wiosny do jesieni. 22 marca 2015 – Jezioro Krzywińskie – otwarcie sezonu 19 kwietnia 2015 – zbiórka Łęgoń – pierwsza tura mistrzostw Koła 26 kwietnia 2015 – zbiornik Porąbka – obie strony – druga tura mistrzostw Koła 7 czerwca 2015 – staw sportowy Puchar Przewodniczącego Rady 16 sierpnia 2015 – zbiornik Płoć Rawicz – Puchar Gloss 20 września 2015 – zbiornik Pośrednik Pawłowice – Derby Poniec Bojanowo Grand Prix kategoria SPINNING wspólne dla członków PSW Perkoz i PZW Perkoz Poniec - 3 maja 2015 –

Dzięczyna 27 września 2015 – zalew Rydzyna 25 października 2015 – zbiornik Pośrednik Pawłowice Grand Prix kategoria KARPIARZ – wspólne dla członków PSW Perkoz i PZW Perkoz Poniec 21 czerwca 2015 – karpiowe nr 1 23 sierpnia 2015 – karpiowe nr 2 6 września 2015 – karpiowe nr 3 Te zawody zostaną rozegrane prawdopodobnie na następujących zbiornikach : - Rostarzewo - Sączkowo - Pośrednik Pawłowice Zawody dodatkowe na Dzięczynie: 11/12 lipca 2015 – zawody sumowe – OTWARTE DLA WSZYSTKICH WĘDKARZY 17 maja 2015 – Puchar Dzięczyny – OTWARTE DLA WSZYSTKICH WĘDKARZY 13/14 czerwca 2015 – Puchar Sklepu Anny Mikołajczak – OTWARTE DLA WSZYSTKICH WĘDKARZY 26 lipca 2015 – Puchar Oldboy 55+ - dla członków PSW Perkoz i PZW Perkoz Poniec 30 sierpnia 2015 – Puchar Burmistrza Ponieca – OTWARTE DLA WSZYSTKICH WĘDKARZY 13 września 2015 – Puchar Starosty Gostyńskiego – dla drużyn z kół PZW powiatu gostyńskiego DAMIAn SZyMCZAK

W niedzielę, 18 stycznia, odbył się kolejny mecz ligowy tenisistów Sekcji Piast Poniec. Przeciwnikiem był Spartakus Kąkolewo. Spotkanie było bardzo zacięte, o czym świadczy końcowy wynik - 9:9. Najlepsze spotkanie rozegrali Mateusz Wojciechowski, zdobywając komplet punktów oraz Arkadiusz Płoszajczak. Pozostali uczestnicy turnieju to: Adrian Olejniczak, Dominik Szczepaniak, Dominik Urbaniak. / DS


SYLWETKI PONIECZAN WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 11 ]

uczestników walk o niepodległość i granice Polski po I wojnie światowej

Część 1

Niżej prezentowany tekst przedstawia sylwetki niektórych powstańców wielkopolskich i żołnierzy z wojny polsko – bolszewickiej, związanych z Poniecem. Powstał on głównie na podstawie pracy Romana Tomaszewskiego pt. “Wysiłek militarny mieszkańców ziemi gostyńskiej w walkach o kształt granicy wschodniej II Rzeczypospolitej (1918 – 1920)”. Autor, już nieżyjący, był regionalistą i nauczycielem Liceum Ogólnokształcącego w Gostyniu. Jednym z pochowanych na ponieckim cmentarzu powstańców jest Ignacy Ciesielski, urodzony w 1899 r. w Luboni. W trakcie powstania walczył pod Janiszewem i Miechcinem. Następnie walczył w wojnie polsko – bolszewickiej. Po demobilizacji zamieszkał w Śmiłowie. Pracował jako robotnik na kolei, przy budowie dróg i w cegielni w Sowinach. Zmarł w 1974 r. Piotr Filipowiak urodził się w 1895 r. w Dzięczynie. Do szkoły elementarnej uczęszczał w Poniecu. Podobnie jak tysiące Polaków, został wbrew swej woli powołany do armii niemieckiej z chwilą wybuchu I wojny światowej w 1914 r. Po zakończeniu wojny powrócił w rodzinne strony. Od 20 stycznia 1919 r. walczył w szeregach powstańczych, między innymi pod Miejską Górką, Rawiczem i Kępnem. Po wojnie polsko – bolszewickiej pozostał w szeregach wojska jako podoficer zawodowy. W związku ze złym stanem zdrowia został w 1935 r. zwolniony ze służby i zamieszkał w Piaskach, gdzie pełnił funkcję kierownika piekarni. W czasie II wojny światowej został wysiedlony do Generalnej Guberni. Tutaj zaangażował się w konspiracyjną działalność w szeregach Armii Krajowej. Zmarł w 1984 r. Został pochowany na cmentarzu w Strzelcach Wielkich. Jego młodszy o trzy lata brat – Walenty Filipowiak - ukończył szkołę elementarną w Poniecu. W 1916 r., wcielono go do armii niemieckiej. Na froncie zachodnim dostał się do niewoli angielskiej, co było dla niego wybawieniem od służby w znienawidzonym pruskim mundurze. Wykorzystał okazję i wstąpił do tworzącej się wówczas we Francji Armii Polskiej pod dowództwem generała Józefa Hallera, nazywanej od koloru mundurów „błękitną armią”. Jako żołnierz tej armii wrócił do Polski. Nie zdążył wziąć udziału w powstaniu wielkopolskim, ale walczył dzielnie na froncie wschod-

Michał Kaźmierczak

nim w wojnie przeciwko bolszewikom. O jego godnej podziwu postawie świadczy kilka awansów, dzięki którym w przeciągu zaledwie kilku miesięcy od stopnia szeregowca doszedł do plutonowego i ukończył kurs podoficerski. Po demobilizacji do końca życia mieszkał w Pępowie. Tutaj też został pochowany w 1974 r. na miejscowym cmentarzu parafialnym. Dzieje braci Filipowiaków świadczą, jak dramatyczne były losy Polaków, których wojenny los rzucał w różne miejsca Europy. Nieco starszy od nich Ludwik Kajoch urodził się w 1887 r. w Wydawach. Jego ojciec Michał pełnił funkcję włodarza (zarządcy) majątku Mycielskich. W 1901 r. ukończył szkołę elementarną w Poniecu, a następnie uczył się zawodu. Od 1904 r. pracował w odlewni w Głogowie, a później w Poznaniu i Lesznie. W latach 1907- 1909 odbył obowiązkową służbę wojskową w Poznaniu. Z chwilą wybuchu wojny został już 2 sierpnia 1914 r. zmobilizowany i aż do jej końca walczył na froncie zachodnim i wschodnim. Dosłużył się stopnia plutonowego. Jego doświadczenie bojowe bardzo przydało się w powstaniu wielkopolskim. Dowodził plutonem w kompanii Wacława Koteckiego. Po zawarciu rozejmu służył w szeregach 6. Pułku Strzelców Wielkopolskich, który walczył na froncie wschodnim przeciw bolszewikom. Zmarł w 1973 r. w Lesznie. Pochowano go na miejscowym cmentarzu. Ludwik Kajoch spędził w szeregach wojskowych ponad 10 lat życia, w tym większość w warunkach wojennych. Było to więc życie pełne poświęcenia dla Polski, bo także w okresie pokoju, po demobilizacji, działał aktywnie w organizacjach kombatanckich powstańców wielkopolskich. Z Czarkowa pochodził Antoni Kaźmierczak, urodzony w 1898 r. W swojej rodzinnej wsi ukończył szkołę elementarną. Do szeregów

Antoni Kaźmierczak

powstańczych wstąpił 7 stycznia 1919 r. Służył pod rozkazami Leona Włodarczaka. Walczył pod Pawłowicami. Podobnie jak większość uczestników powstania, nie zakończył bojowego szlaku z chwilą podpisania rozejmu w Trewirze. 6. Pułk Strzelców Wielkopolskich, w którym służył, walczył następnie na froncie wschodnim. Po demobilizacji osiadł w Rokosowie, gdzie pracował jako robotnik rolny. Po II wojnie światowej, dzięki reformie rolnej, prowadził własne gospodarstwo rolne. Zmarł w 1989 r. Pochowany na cmentarzu w Poniecu. Był jednym z najdłużej żyjących powstańców. Znaną postacią jest dowódca kompanii ponieckiej Michał Kaźmierczak. Ze względu na wagę tej osoby przytoczę pełny biogram pióra Jarosława Wawrzyniaka. „Urodził się w Śmiłowie w rodzinie Piotra i Agnieszki, z domu Larskiej. Szkołę ludową 6-klasową ukończył w Sowinach, następnie przez 4 lata uczęszczał do gimnazjum. W latach 1904-06 odbywał służbę wojskową w armii niemieckiej w 37. Pułku Fizylierów w Krotoszynie. W 1914 r. zmobilizowany na wojnę, walczył na froncie wschodnim i zachodnim (m. in. w 46. Pułku Piechoty Armii Niemieckiej). Zdemobilizowany w XI 1918 r. w stopniu starszego sierżanta, wrócił do Ponieca. 7 I 1919 r. wstąpił do oddziałów powstańczych w Poniecu, zorganizował i objął dowództwo kompanii ponieckiej. Na jej czele 26 I 1919 r. walczył o Miechcin, gdzie zdobyto 3 ckm-y, 2 lkmy, 2 miotacze min z 250 granatami, 50 karabinów ręcznych z 12 tys. sztuk amunicji, do niewoli wzięto 25 jeńców (za ten czyn odznaczony został później Orderem Virtuti Militari). 12 II 1919 r. z Sowin przeprowadził skuteczny wypad na folwark Klapowo. 29 II 1919 r. odparł atak na Sowiny. Następnie został przeniesiony na odcinek „Osieczna”, gdzie 10 IV 1919 r. walczył w potyczce pod Klonówcem.

Walenty Filipowiak

Dalej służył w 6. Pułku Strzelców Wlkp. (późniejszym 60. Pułku Piechoty), z którym uczestniczył w kolejnych walkach na froncie wielkopolskim, następnie w 1920 r. na froncie wschodnim. Po wojnie pozostał w wojsku, służąc w stopniu chorążego w 60. Pułku Piechoty w Ostrowie Wlkp. W 1935 r. przeszedł na emeryturę wojskową. Zmobilizowany w 1939 r. brał udział w kampanii wrześniowej, w wyniku czego dostał się do niewoli niemieckiej. Po zwolnieniu z niewoli wrócił do Ponieca. Poszukiwany przez Gestapo ukrywał się pod nazwiskiem „Kaczmarek” w okolicach Ponieca i w Ostrowie Wlkp. Aresztowany w 1943 r., do końca wojny przebywał w obozach koncentracyjnych. Po zakończeniu wojny ponownie zamieszkał w Poniecu. W latach 1945-56 pełnił funkcję komendanta Przysposobienia Wojskowego. Był prezesem koła ZBoWiD w Poniecu. Odznaczony m. in.: Orderem Virtuti Militari nr 4744, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Niepodległości, Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym. Zmarł w Poniecu. Pochowany został na ponieckim cmentarzu obok grobowca poległych powstańców wielkopolskich”. Źródła Bauer P., Jankowiak S., Ziemia Gostyńska w Powstaniu Wielkopolskim 1918/1919, Gostyń 1988; Kic A., Bohaterom. Powstanie Wielkopolskie 1918-1919, maszynopis, Poniec 1968 (www. wbc. poznan. pl); Tomaszewski R., Wysiłek militarny i materialny mieszkańców ziemi gostyńskiej w walkach o kształt granicy wschodniej II Rzeczypospolitej (1918-1920), Gostyń 2002. Ilustracje na podstawie pracy Romana Tomaszewskiego. GRZeGORZ WOJCIeCHOWSKI


[ 12 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC


WIEŚCI Z GMINY PONIEC [ 13 ] Kalendarium ponieckie Lekarz weterynarii Działo się w Sarbinowie Część 1:

1310 – Nazwa wsi w źródłach pojawiła się po raz pierwszy, gdy Henryk, książę wielkopolski i głogowski, ustanowił dystrykt w Poniecu. Sarbinowo znalazło się w jego granicach. 1369 – W źródłach występuje Dzierżek Sarbinowski, który wraz z innymi rycerzami wielkopolskimi zobowiązał się po śmierci króla Kazimierza uznać swym panem księcia oleśnickiego Konrada. 1386 -Tomisław Złotnicki ze Złotnik koło Poznania pozwał Abdanka (Habdank) i Piotra oraz Jana i Janusza o Sarbinowo. 1391 - Tworzyjan (Florian) z Sarbinowa z braćmi toczył proces z Jaśkiem (osoba nieznana) z powodu zabójstwa siostry. Z powodu uszkodzenia notatki brak bliższych informacji o wydarzeniu. 1402 – Dalszy ciąg procesu sądowego między Tomisławem Złotnickim a wspomnianymi wcześniej Abdankiem i Januszem o Sarbinowo i Oczkowice. Sprawa ciągnęła się również w roku następnym, gdy Tomisław pozwał Szczedrzyka z Konar o Oczkowice, a Janusza i Abdanka ponownie o Sarbinowo. Sprawa trafiła przed sąd królewski. W 1404 r. król Władysław Jagiełło w dokumencie przysądnym przyznał Sarbinowo Tomisławowi. 1409 - Mikołaj z Miejskiej Górki, syn Wojciecha, kanclerz poznańskiej kapituły katedralnej, zapowiada, że posiada prawo bliższości do Sarbinowa i Oczkowic. Nikt nie zgłosił sprzeciwu. 1409 – 1423 – Sarbinowo w rękach Mikołaja z Miejskiej Górki. W tym okresie toczył procesy graniczne z sąsiadami. W 1412 r. Mikołaj spiera się z Januszem Abdankiem z powodu zniszczenia kopca granicznego między Sarbinowem a Przyborowem. Źródła z lat 1421-1423 notują ciąg dalszy sporu o tę samą granicę. W 1414 r. Mikołaj otrzymał prawo rozgraniczenia Sarbinowa z wsią Dzięczyną, należącą do Nikła Dzięczyńskiego (przypuszczalnie Zenwicza) przy pomocy opola, to znaczy z udziałem starców opolnych. W 1418 r. Mikołaj zobowiązał się odnowić wspomniane kopce. W ustalonym dniu obie strony miały być przy tym obecne. W tymże roku również doszło do odnowienia granicy między Sarbinowem a wsią Kawcze i kopców na granicy Sarbinowa i wsi Karsiec (Karzec). Koszty odnowienia w wysokości 3 grzywien poniósł Bełczek z Rokosowa i ze wsi Karsiec (Karzec). 1410 - Wojciech Jastrzębiec, biskup poznański, określił dochody parafii Poniec. Należały do niej m. in. dziesięcina i meszne po 2 ćwierci (mensura) żyta i owsa z łanu z Sarbinowa. 1423 – Mikołaj z Miejskiej Górki dał swym bratankom Wyszocie i Łukaszowi, synom Jakuba, 1/3 miasta Miejska Górka oraz m. in. wieś Sarbinowo. 1457 - Piotr, kleryk z Sarbinowa i dzwonnik w Poniecu, pozwał Bartłomieja Kwaśnego z Sarbinowa o 100 grzywien szkody z powodu zniesławienia. Bartłomiej złożył doniesienie, iż Piotr sprzedawał krzyżmo osobom trudniącym się czarami. Osoby te miały dodawać krzyżmo do piwa, aby było ono chętniej kupowane w karczmach. Na skutek tego donosu Piotra zwolniono z funkcji dzwonnika i miał on zapłacić 4 grzywny kary.

Źródła: • Słownik historyczno – geograficzny ziem polskich w średniowieczu http://www. slownik. ihpan. edu. pl/search. php?id=20625&q=MIechcin&d=0&t=0 (dostęp 15. 01. 2015) • Robert Grupa. Nowa Gazeta Gostyńska, nr 1- 2, 2006 GRZeGORZ WOJCIeCHOWSKI

Poniecka gromada zuchowa postanowiła odchodzić Dzień Babci i Dzień Dziadka po swojemu... czyli po zuchowemu! Impreza odbyła się w sobotę, 24 stycznia. Babcie i dziadkowie zostali zaproszeni na zbiórkę. Mieli okazję zobaczyć, jak ich wnuczęta bawią się na piątkowych spotkaniach. Dzieci musiały odczytać zaszyfrowane wiadomości, a dziadkowie rozpoznać swoje zuchy po butach i po głosie oraz odpowiedzieć na pytania podczas quizu. Uroczysta zbiórka zakończyła się wspólnym śpiewem, wesołym pląsem oraz kręgiem przyjaźni. /PK

Roman Szymański radzi...

Warunki uboju zwierząt w gospodarstwie na użytek własny

Posiadacz zwierząt gospodarskich ma prawo od ich uboju na terenie własnego gospodarstwa lub gospodarstwa prowadzącego ubój zwierząt pochodzących z innych gospodarstw. W obydwu przypadkach jest to ubój własnych zwierząt gospodarskich, w celu pozyskania mięsa na użytek własny. Warunkiem uboju jest spełnienie wymagań dotyczących zdrowia zwierząt, warunków uboju i badania poubojowego mięsa.

Na 24 godziny przed ubojem posiadacz zwierząt gospodarskich lub prowadzący gospodarstwo, na terenie którego będą ubite inne niż utrzymywane w tym gospodarstwie zwierzęta, informuje właściwego Rejonowego Lekarza Weterynarii, który jest przedstawicielem Powiatowego Lekarza Weterynarii, na piśmie o zamiarze przeprowadzenia uboju. W przypadku uboju cieląt do 6. miesiąca życia, owiec i kóz, w informacji musi się znaleźć oświadczenie o zutylizowaniu na własny koszt materiału szczególnego ryzyka (SRM) poprzez zgłoszenie i oddanie za pokwitowaniem do zakładu utylizacyjnego. Uwaga - ubój bydła powyżej 6 miesięcy jest niedopuszczalny poza rzeźnią. Materiałem szczególnego ryzyka (SRM) w przypadku owiec i kóz (do 12. miesiąca życia) są: jelito biodrowe, migdałki, śledziona, stałe odpady powstające przy uboju i obróbce poubojowej ww. mające kontakt z SRM. SRM w przypadku owiec i kóz powyżej 12 miesięcy życia to oprócz ww. także rdzeń kręgowy, czaszka łącznie z mózgiem i gałkami ocznymi, oraz stałe odpady powstające przy uboju i obróbce poubojowej mające kontakt z SRM. Materiałem szczególnego ryzyka (SRM) w przypadku cieląt (do 6 miesiąca życia) są: migdałki, jelita od dwunastnicy do odbytnicy, krezka oraz stałe odpady powstające przy uboju i obróbce poubojowej, mające kontakt z SRM. Z wydanych aktów prawnych wynika bezwzględny nakaz badania na włośnie mięsa świń i nutrii, poddanych ubojowi na terenie gospodarstwa oraz mięsa dzików odstrzelonych na użytek własny. Próbę do badania pobiera: 1. Urzędowy lekarz weterynarii w przypadku, gdy tusza podlega badaniu poubojowemu. 2. Posiadacz mięsa w przypadku dzików i uboju zwierząt na terenie własnego gospodarstwa: a. świnie - łapki przepony - przejście części mięśniowej w ścięgnistą przepony, b. dziki - do badania pobiera się próbki z kilku miejsc tuszy: z przepony, mięśni międzyżebrowych, żuchwy, języka i mięśni kończyn. W ilości 50 gramów próbki zbiorczej. Nie jest to wymysł badającego, ale podyktowane to jest bezpieczeństwem zdrowia potencjalnego konsumenta 3. Podmiot dokonujący uboju zwierząt pochodzących z innych gospodarstw. Mięso świń, nutrii i dzików nie może zostać spożyte przed badaniem na obecność włośni i uzyskaniem zaświadczenia o przeprowadzeniu badania z wynikiem ujemnym. Warunki uboju zwierząt na użytek własny: 1. Uboju może dokonywać przyuczony bojowiec, po pozbawieniu zwierzęcia świadomości. 2. Zabrania się uśmiercania zwierząt z udziałem dzieci lub w ich obecności. 3. Akt uboju należy zgłosić w Biurze Powiatowym ARiMR, zwrócić paszport w przypadku cielęcia oraz zniszczyć kolczyki ubitych zwierząt we własnym zakresie. Ponadto podmiot prowadzący gospodarstwo, w którym dokonywany jest ubój zwierząt pochodzących z innych gospodarstw zapewnia: a. niezwłoczny ubój zwierząt po przybyciu do zakładu, w którym prowadzony jest ubój, b. miejsce lub pomieszczenie do przeprowadzania ogłuszania, wykrwawiania i wytrzewiania zwierząt. Miejsce to powinno być odizolowane od pomieszczeń gospodarskich, w których utrzymywane są zwierzęta, mieć dostęp do bieżącej wody oraz zapewnić odpowiednią przestrzeń roboczą do przeprowadzania wszelkich czynności w sposób zapobiegający zanieczyszczeniu mięsa: 1. Właściwe warunki przechowywania ubocznych produktów ubojowych pochodzenia zwierzęcego, w tym SRM. 2. Prowadzi ewidencje przeprowadzanych w gospodarstwie (zakładzie) ubojów. Działalność polegająca na uboju zwierząt gospodarskich pochodzących z innych gospodarstw wymaga zgłoszenia w Powiatowym Inspektoracie Weterynaryjnym, który sprawuje nadzór nad jego działalnością.


[ 14 ]

HOROSKOP

Baran 21.03-19.04 Najwyższy czas przestać kalkulować i ruszyć za głosem serca. Może teraz warto powiedzieć „tak”. W pracy więcej obowiązków, nie zapominaj, że masz też przyjaciół i rodzinę. Skontroluj zdrowie. Byk 20.04-20.05 Nie zawiedziesz przyjaciół, którzy poproszą Cię o pomoc. Przy okazji odnowisz też stare znajomości. Zaplanuj kilka dni urlopu. W drugiej połowie miesiąca spotka Cię coś bardzo miłego. Bliźnięta 21.05-21.06 Zajmiesz się naprawianiem tego, co działa źle. Przy podejmowaniu decyzji posłuchaj rady przyjaciół. W rodzinie zapowiada się kilka spotkań, które mogą zmienić coś w Waszej codzienności. Dobre finanse. Rak 22.06-22.07 Czeka Cię udany miesiąc. Przede wszystkim będziesz miała czas, by zająć się sobą. Uda Ci się wyjazd i bardzo korzystne zakupy. Oczekuj wiadomości od dalszej rodziny. Lew 23.07-22.08 Wkrótce możesz liczyć na sukcesy w pracy. Być może będzie nawet podwyżka. W domu nieco zamieszania z dziećmi, ale wszystko skończy się dobrze. Skorzystaj z zaproszenia na imprezę. Panna 23.08-22.09 Znajdź czas na romantyczne spotkania. Ty i Twój partner tego potrzebujecie. W pracy postaw na większą samodzielność. Zrób sobie zaległe badania kontrolne, nie bagatelizuj przemęczenia. Waga 23.09-22.10 Chyba znalazłaś tego jedynego. To więcej niż zauroczenie, więc nie lekceważ uczucia. Spróbuj zagrać w jakąś loterię, gwiazdy wróżą szczęście. Odezwij się do pewnego Lwa. Skorpion 23.10-21.11 Zbliżają się dobre dni na życie towarzyskie. Będą spotkania, imprezy, wyjazdy. Z części z nich warto skorzystać. Ale uważaj na wydatki, pieniądze będą Ci potrzebne na pewien ważny projekt. Strzelec 22.11-21.12 Dobry czas dla wszystkich par: i małżeństw, i narzeczonych. Warto razem wybrać się na kilka dni urlopu. W pracy lepsze dni, a w perspektywie większe pieniądze. Koziorożec 22.12-19.01 Wyjaśnij nieporozumienia w pracy, bo sprawa przerodzi się w konflikt. W domu czekają Cię zmiany może remont, może przeprowadzka. Zwróć uwagę na kogoś, komu na Tobie bardzo zależy. Wodnik 20.01-18.02 Planety sprzyjają współpracy z ludźmi. Dobrze układać Ci się będą kontakty w pracy. Poznasz też bardzo interesującą osobę. Oczekuj wiadomości od dalszej rodziny. Ryby 19.02-20.03 W miłości nie będzie nudno. Unikaj jednak romansów w pracy. Zajmij się zawodowymi zaległościami, zanim urosną do dużego problemu. Możesz liczyć na poprawę sytuacji finansowej.

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Domowe

Krzyżówka z nagrodą

Podwyższony dla wygody podróżnych wsiadających do pociągu

Rzymska bogini, opiekunka ziarna, utożsamiana z grecką Demeter Głos lwa lub słonia

1

Rozległy teren

9

Złota lub akwariowa Ważny stan w USA ze stolicą  w Austin Mieszanie kart

Jeden z ewangelistów, autor dziejów Chrystusa

Tłuszcz z mleczarni

4

2

2

8

2

7

4

9

Bielec, tropikalny owad wznoszący w buszu gliniane termitiery

15 11

Dawna stolica Górnej Birmy zniszczona przez trzęsienie ziemi w 1939 r.

Wysokie do 10 metrów, zawsze zielone drzewo Afryki

Mniszka buddyjska w Chinach lub Japonii

10

5

11

8

10

Gatunek wielkich mrówek tropikalnych

3

14 3

Co miesiąc płacone przez dłużnika Eden Adama i Ewy

7

Las, bór

1

5

6

12

Szary ptak, śpiewak nocny słuchany przez zakochanych

Wędrowny poeta u ludów wschodnich

13

Najwyższa karta w talii

cukierki

Anna dla najbliższej rodziny

6

2

12

13

14

10

15

Rozwiązanie powstanie po przeniesieniu liter oznaczonych cyframi od 1 do 15 do odpowiednich kratek poniżej. Prawidłowe rozwiązanie należy przepisać na kartkę i wysłać lub dostarczyć do Gminnego Centrum Kultury Sportu Turystyki i Rekreacji w Poniecu. Rozwiązanie można też przesłać e-mailem na adres krzyzowka@gck.poniec.eu. Prosimy pamiętać o podaniu imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi wylosujemy nagrodę. Na rozwiązania czekamy do 15 lutego. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmiało: CZeKAMy nA PRAWDZIWĄ ZIMĘ. Nagrodę wylosowała Maria Chudobska z Bojanowa . Zapraszamy do GCKSTiR po odbiór nagrody.

Jeszcze sałatki

BROKuŁOWA Składniki: 1 duży brokuł, 1 puszka groszku konserwowego, 5 ogórków kiszonych, 6 jajek, majonez, sól, pieprz. Przygotowanie: Brokuł myjemy, dzielimy na różyczki, wkładamy do wrzącej, osolonej wody i gotujemy przez 5 minut. Groszek wykładamy na durszlak i przelewamy wrzątkiem. Ogórki kroimy w kostkę. Jajka gotujemy na twardo, obieramy i kroimy w niezbyt duże kawałki. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, dodajemy majonez i przyprawy.

PeKIńSKA Składniki: średnia kapusta pekińska, opakowanie makaronu ryżowego, czerwona papryka, puszka groszku, puszka kukurydzy, puszka czerwonej fasoli, 6 ogórków konserwowych, mały słoik majonezu, sól, pieprz. Przygotowanie: Kapustę drobno szatkujemy. Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie na półtwardo, odcedzamy i studzimy. Dodajemy do kapusty. Paprykę i ogórki kroimy w kostkę. Groszek, kukurydzę i fasolę osączamy z zalewy, dodajemy do sałatki. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Dodajemy majonez i dokładnie mieszamy.

Wkrótce zimowe ferie. W czasie wolnym można dzieciom zaproponować wspólne zrobienie domowych cukierków. To bardzo łatwe zadanie, a maluchom sprawi wiele radości. Składniki: 2 szklanki cukru, 1 op. płatków owsianych, 1, 5 łyżki kakao, wiórki kokosowe, 1/2 kostki margaryny, rumowy aromat do ciast, 8 łyżek mleka, rodzynki. Przygotowanie: Margarynę roztapiamy, dodajemy kakao, cukier, wiórki i rodzynki, a na koniec mleko i aromat. Zagotowujemy, zdejmujemy z ognia i dodajemy tyle płatków, aby masa była gęsta. Łyżeczką formujemy cukierki. Posypujemy wiórkami.

Co lubią oczy?

Oczy lubią owoce i warzywa o mocnych kolorach. Ciemnozielone, np. brokuły, brukselka, mają substancje potrzebne plamce żółtej oka (miejsce na siatkówce odpowiadające za ostre widzenie). Działają też jak wewnętrzne „okulary przeciwsłoneczne”, chroniąc siatkówkę przed złym wpływem wolnych rodników. Pomarańczowe warzywa i owoce, np. dynia czy morele, przyczyniają się do powstawania witaminy A, bez której nie da się dobrze widzieć o zmroku. Odmładzają wzrok również granatowe i fioletowe: borówki, jagody oraz bakłażany.

(: (: HUMOR :) :)

Na lekcji polskiego: - Jasiu, powiedz nam, kiedy używamy wielkich liter? - Kiedy mamy słaby wzrok! *** - Powtórzmy tabliczkę mnożenia - mówi ojciec do syna. - Na pewno wiesz, że dwa razy dwa jest cztery, a ile to będzie sześć razy siedem? - Tato, dlaczego ty zawsze rezerwujesz dla siebie łatwiejsze przykłady?! *** Na urodzinach informatyka znajomy daje mu prezent. Jubilat otwiera, patrzy, a tam pendrive. Po chwili mówi: - Dziękuję za pamięć. *** Przychodzi mężczyzna do restauracji i pyta kelnera: - Mam 20 złotych. Co pan poleca? A kelner na to: - Inną restaurację.


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Magiczne spotkanie

Mieszkańcy kilku miejscowości bawili się podczas spotkania w Łęce Wielkiej. Imprezę zorganizowano spontanicznie i z potrzeby serca. Jej celem było zachęcenie ludzi starszych do spędzenia czasu w miłej i serdecznej atmosferze. Spotkanie odbyło się 10 stycznia 2015 roku w Sali Wiejskiej w Łęce Wielkiej. Przybyli na nie ludzie starsi i samotni z Łęki Wielkiej, Kopania, Bogdanek, Łęki Małej, Żytowiecka, Rokosowa,Teodozewa, Bączylasu oraz Grodziska. Goście obejrzeli “Jasełka” w wykonaniu rodziców i przedszkolaków, sami też włączyli się do wspólnego śpiewania kolęd. Podziwiając występy wspominali dawne czasy, mówili o swoich radościach i smutkach. Życzenia zdrowia, wzajemnego zrozumienia oraz wszelkiej pomyślności składali: Jacek Widyński, burmistrz Ponieca, wicestarosta gostyński Czesław Kołak, Dorota Kaźmierczak, radna powiatu gostyńskiego, Maria Śmigielska, kierownik OPS w Poniecu, radni i sołtysi, członkinie Stowarzyszenia Maryśki oraz dyrektor przedszkola. Organizatorzy dziękują za wszelkie działania związane z przygotowaniem i przeprowadzeniem spotkania oraz wsparcie rzeczowe i finansowe. Organizatorami spotkania byli: Przedszkole Samorządowe w Łęce Wielkiej, Stowarzyszenie Maryśki, Rada Sołecka i sołtys Łęki Wielkiej, sołtysi z: Bogdanek, Łęki Małej, Żytowiecka, Teodozewa, Rokosowa, Bączylasu i Grodziska. GRAŻynA PIeRZCHAŁA

Dzieci i dorośli spotkali się na tradycyjnych już Warsztatach Bożonarodzeniowych. Odbyły się one w dniach 15-17 grudnia 2014 roku w GCKSTiR w Poniecu. W popołudniowych zajęciach wzięło udział ponad 20 osób. Uczestnikom zapewniono porady ze strony florystki Adriany Perskiej, niezbędne materiały oraz poczęstunek. Pierwszego dnia uczestnicy warsztatów wykonali kieszonki do sztućców z filcu, które mogą być oryginalną ozdobą świątecznego stołu. Następnie według własnego pomysłu każdy wykończył swoją pracę koralikami i kryształkami. Kolejnego dnia zajęcia polegały na ozdabianiu styropianowej bombki koronkami i kawałkami materiałów ekologicznych. To zadanie szczególnie przypadło do gustu najmłodszym uczestnikom warsztatów. Ostatniego dnia również wykorzystano styropianowe elementy, tym razem stożki, które wyklejano kolorowymi piórkami. Efektem tych prac były piękne choinki. Warsztaty Bożonarodzeniowe były doskonałą okazją do wykonania niepowtarzalnych dekoracji przed świętami oraz spędzenia czasu wolnego w miłej atmosferze. / GCKSTiR

[ 15 ]

Świątecznie i noworocznie

na tej imprezie spotkali się mieszkańcy dwóch wsi. Przygotowano liczne występy i atrakcje. Spotkanie odbyło się w niedzielę, 4 stycznia. Zorganizowane zostało dla wszystkich mieszkańców Czarkowa i Franciszkowa. Organizatorami spotkania byli: Zarząd KGW Czarkowianki oraz sołtys wsi. Przybyłych, chętnych spędzić miło niedzielny czas gości przywitała przewodnicząca KGW Małgorzata Dudziak, zapraszając do wysłuchania przygotowanych występów oraz do wspólnego kolędowania. Zachęciła również gości do skorzystania z poczęstunku zaserwowanego przez członkinie z Koła Gospodyń Wiejskich Czarkowianki. Przygotowane na ten dzień atrakcje miały wprowadzić gości w atmosferę i uroczysty czas Świąt Bożego Narodzenia i Nowego 2015 Roku. Na scenie jako pierwsi ze spektaklem "Jasełek" zaprezentowali się rodzice, oraz dzieci z Przedszkola Samorządowego w Łęce Wielkiej. Organizacją i reżyserią "Jasełek" zajęła się nauczycielka z Przedszkola Samorządowego w Łęce Wielkiej, a zarazem radna powiatu gostyńskiego Dorota Kaźmierczak. Kolejno swój występ zaprezentował Zespół Śpiewaczy Rydzyniacy z Rydzyny, śpiewając dla gości kolędy i inne znane piosenki. Wzniesiony został także kieliszkiem szampana toast noworoczny. W międzyczasie swoim występem czas gościom umilała Julia Katarzyńska, uczestniczka Ogniska Muzycznego, grając na swych organach kolędy. DS

21 grudnia 2014 roku był magicznym dniem dla mieszkańców Teodozewa. Dzięki sołtysowi, Radzie Sołeckiej i Stowarzyszeniu Teodozja mieszkańcy wioski, a szczególnie dzieci, mieli okazję spotkać się z Gwiazdorem i jego Elfem, którzy przygotowali wiele zabaw i konkursów. Wszyscy mogli pośpiewać kolędy. Do niektórych zabaw włączyli się dorośli, co sprawiło, że zapanowała prawdziwie rodzinna i świąteczna atmosfera. Na koniec Gwiazdor wręczył dzieciom dyplomy dla elfów i śnieżynek oraz obdarował je słodkim upominkiem.


[ 16 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

W sobotę, 20 grudnia 2014 roku, zuchy, harcerze i instruktorzy ZHP spotkali się na wspólnej harcerskiej Wigilii przy Światełku Betlejemskim. Po uroczystym rozpoczęciu, którego dokonał dh pwd Mariusz Kędzierski, głos zabrali przybyli goście: dh hm. Leon Adamski i przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kusz. Przy tradycyjnym świecowisku był czas na harcerską gawędę, śpiewanie kolęd i łamanie się opłatkiem. Spotkanie to było jednocześnie okazją do integracji gromady zuchowej i drużyny harcerskiej. / DS

W piątkowe popołudnie 12 grudnia w Świetlicy Wiejskiej w Łęce Wielkiej najmłodszych mieszkańców wioski odwiedził Święty Mikołaj”. Spotkanie otworzyła Łucja Markowska, sołtys wsi, która powitała wszystkich obecnych w imieniu Rady Sołeckiej oraz swoim, dziękując za przybycie. Na spotkaniu dzieci mogły obejrzeć spektakl pod tytułem „ Królewna Śmieszka i Rudolf” w wykonaniu aktorów z Teatru Pompon z Leszna. / DS

Sołtysi z terenu gminy zebrali się na spotkaniu opłatkowym. Spotkanie odbyło się 15 grudnia 2014 roku w sali Gminnego Centrum Kultury Sportu Turystyki i Rekreacji w Poniecu. Uświetniło je przedstawienie jasełkowe zespołu Humoreska. Burmistrz Ponieca Jacek Widyński i przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kusz złożyli sołtysom świąteczne życzenia. Oczywiście nie zabrakło tradycyjnego opłatka i składania sobie życzeń.

W niedzielę, 21 grudnia 2014 roku w Świetlicy Wiejskiej członkinie stowarzyszenia zebrały się na spotkaniu opłatkowym. Każda z pań przygotowała i przyniosła specjalnie zrobioną na tę okazję potrawę. Złożono sobie życzenia, a następnie rozpoczęła się wspólna kolacja. Śpiewano kolędy, wspominano miniony rok, nie zabrakło też wstępnych planów na rok 2015./ DS

We wtorek, 16 grudnia, w restauracji Kryształowa w Poniecu odbyło się spotkanie opłatkowe Klubu Złota Jesień. Rozpoczęła je i poprowadziła przewodnicząca Stanisława Bielak. Oprócz osób należących do klubu nie zabrakło zaproszonych gości. Wszyscy miło spędzili czas, dzieląc się opłatkiem i zasiadając do wspólnej, tradycyjnej wieczerzy. / DS

Najmłodsi mieszkańcy Drzewiec i ich mamy spotkali się w Świetlicy Wiejskiej. Spotkanie rozpoczęli od wspólnego zdjęcia przed świetlicą. Nie zabrakło na nim Gwiazdora, który po chwili, już w środku, rozdawał dzieciom prezenty. Oczywiście, by je dostać, musiały się trochę namęczyć, skacząc przez rózgę.

Wieści z Gminy Poniec - nr 49 - Styczeń 2015  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you