Page 1

Numer 55, Lipiec 2016

Wieczór z zespołem

Pod Budą

oiedzielne p howie. Na n ec ci b. ię w só Ś o zo dużo Kultury w o więc bard y Ośrodek zł w A ys o t. rz ąd p la rz ie o 40 m Sam iem od ciechow kiej w Świę mieszkańco ują oni bow js rt ał ła ie w ce o W ca n i n o a o al K ał p . S iew Do eter cert zapro rakowa" - śp go i Anny Tr ę Pod Budą. Piękny kon ikorowskie prosił grup stolicy do K S za a , rzy pięknej am ej P n ca rz w a. ie d n er n n śc A cz iosenki ie przeno mal rodzi p ie "N ło n y wie południe, 19 ta a, cz ię n d y" o am g p yli prawdzi płyną łz wdę po h świetnie "Kap, kap, poezji. Przeż była napra , i u y a" p d Wielu z nic d tę la yl al ys at b w M t świa nego - "Ciotka ieśli się w era niedziel ich przeboje polskich zowie przen o, że atmosf id w eg n ce w zi zy ajwiększych naście d u n m ic a j n N łe . ia iła ka p an ls tą Po zy Wys teł i wsp e, kasety, tr za granicą. i, grze świa ty analogow a w kraju i wała reły ał ry p w scenografi o ag ry rt N te i. ce cz n m r. , y wieczó d Budą ko ykonawca we single n o o w P i cz g o a ty p ym al n an ru an in m g . z ry ro nych kach ominamy, że e. Nagrała m. in.: czte w telewizyj ciu składan A my przyp a programó opoci kilkudziesię lk S a ki i n o lu ę ał o si p st O ły w w alaz at po festiwalach j piosenki zn , na ich tem towych. Je h piosenek ak ic p o m sw ko o t d ły p dyski izyjne, tele nas. citale telew grał też dla za ą d u B d o P ł ó p es Z


Kuźnia Marzeń [2]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

W Związku

"Kuźnia Marzeń" - taką nazwę dla swojego pomysłu przyjęli młodzi ludzie z Lasocic i Przybyszewa. Otóż postanowili wziąć udział w projekcie Fundacji Aviva, która promuje inicjatywy społeczne. O tym, że jest szansa na uzyskanie pieniędzy, dowiedzieli się z internetu. Wystarczyło opisać swój pomysł, przełożyć go na wniosek i wystartować w konkursie. Tak właśnie zrobili.

A pomysł był prosty. W Lasocicach od lat obok plebanii znajduje się salka parafialna. Kiedyś było w niej przedszkole, salka katechetyczna, a nawet filia biblioteki. Prawie dwadzieścia lat stała jednak pusta. Pełniła funkcję magazynu. Młodzi ludzie zwrócili się więc do księdza proboszcza z prośbą, by ją udostępnił mieszkańcom wsi. Ksiądz chętnie się zgodził. Mało tego, postanowił z parafialnych pieniędzy wyremontować lokal. W ciągu ostatnich tygodni zrobiono nowe podłogi, instalację elektryczną, na nowo położono tynki na ścianach, pomalowano wnętrze, odnowiono okna i toaletę. Salka jest

po prostu bardzo ładna. Krzysztof Śniady, Mikołaj Kostaniak, Wiesława Małycha i jeszcze kilka osób przystąpiło do dalszej realizacji pomysłów. Salkę trzeba wyposażyć. I z wnioskiem o pieniądze na ten cel zwrócili się do Fundacji Aviva. Formalnie wniosek wystosowało Stowarzyszenie ZMW z Przybyszewa. Ale pracować na rzecz środowiska będą wspólnie Przybyszewo i Lasocice. Wniosek też pisali razem. Z całego kraju do Fundacji dotarło 238 wniosków. Na te projekty głosowali internauci. Dwadzieścia wniosków, które uzyskały najwięcej punktów dostało się do finału kon-

kursu i mogło liczyć na wsparcie finansowe. Wniosek z Przybyszewa znalazł się na 17 miejscu. Na tym etapie komisja decydowała o przyznaniu dofinansowania. Warto powiedzieć, że w komisji znajdują się znane osoby, m. in. Małgorzata Kożuchowska, Jasiek Mela. Wniosek Przybyszewa i Lasocic został rozpatrzony pozytywnie. Na projekt "Kuźnia Marzeń" Stowarzyszenie dostało 20.000 zł. Za te pieniądze młodzi ludzie zakupią stoły, krzesła, komputer, biurko, rzutnik i inne elementy wyposażenia. Potem rozpoczną działalność. A planują najróżniejsze zajęcia. Już teraz zapraszają na wakacyjne popołudnia. Będą dni gier planszowych, kółka techniczne, zajęcia plastyczne i wiele innych. Myślą nawet o korepetycjach. Dorośli będą mieli spotkania z ciekawymi ludźmi, wieczory historyczne, zajęcia z rękodzieła, a także zwyczajne rozmowy towarzyskie. Salka ma być dla wszystkich. Przed dwoma tygodniami młodzież ze Stowarzyszenia ZMW zaprosiła do salki mieszkańców wsi. Podziękowała księdzu za udostępnienie pomieszczenia, a wszystkim za głosy w internetowym głosowaniu. Była kawa, herbata i ciasto. I były życzenia, żeby "Kuźnia Marzeń" dawała sporo radości.

Edward Kurpisz z Niechłodu został przedstawicielem gminy Święciechowa w Międzygminnym Związku Wodociągów i Kanalizacji we Wschowie. Związek tworzy dziewięć gmin z trzech województw. Każda z nich delegowała do pracy w Radzie i Zarządzie Związku po dwóch przedstawicieli. Zarząd tworzą wójtowie i burmistrzowie członkowskich gmin. Edward Kurpisz będzie natomiast pracował w Komisji Rewizyjnej. Związek wykonuje zadania gmin w zakresie wodociągów i kanalizacji. Prowadzi bieżące remonty sieci, prace eksploatacyjne, ustala ceny za wodę, zbiera opłaty itd. Edwarda Kurpisza do Związku wybrali radni gminy. Wybór był jednogłośny. W latach 1998 - 2002 Edward Kurpisz był już członkiem Komisji Rewizyjnej. Teraz jest jej wiceprzewodniczącym. Ma 59 lat, jest rolnikiem. Od kilku kadencji pełni funkcję radnego, reprezentując w Radzie Gminy Niechłód i Piotrowice. Zawsze był członkiem Komisji Rolnictwa i Ochrony Środowiska. Działa też w Zarządzie Ludowego Koła Sportowego oraz w straży. Jest skarbnikiem Zarządu Gminnego OSP.

Od kilkunastu lat mieszkańcy Przybyszewa uczestniczą w rajdzie rowerowym. W tym roku w niedzielę, 19 czerwca, jego organizatorzy nazwali tę imprezę Rodzinną Grą Uliczną. I zmienili zasady rajdu. Otóż uczestników podzielono na 14 drużyn. Każda z nich pokonała rowerem około siedmiu kilometrów. Jeździli między Przybyszewem a Lasocicami. Po drodze zatrzymywali się w wyznaczonych na mapie miejscach i wykonywali najróżniejsze zadania. Dla przykładu prali na tarze i wieszali pranie, ucierali kamieniem zboże na mąkę, układali puzzle, odpowiadali na pytania z historii regionu. Pogoda dopisała, więc zabawa była naprawdę wspaniała. Zwycięska drużyna otrzymała puchar, a wszystkie dzieci nagrody. Zakończenie rajdu odbyło się obok placu zabaw przy ognisku, kiełbaskach i zabawach dla najmłodszych. Organizatorem imprezy było Stowarzyszenie ZMW z Przybyszewa.


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Sezon nad jeziorem rozpoczęty

W Gołanicach można już bezpiecznie korzystać z kąpieli. Od 1 lipca rozpoczął się bowiem sezon wakacyjny. Potrwa do końca sierpnia. A to znaczy, że w stanicy codziennie będzie dwóch ratowników. Ich dyżury trwać będą od godziny 10 do 18. W tym czasie wczasowicze, turyści i mieszkańcy gminy mogą liczyć na opiekę nad wodą i w razie potrzeby na pomoc. Ratownicy są dobrze wyposażeni. Dysponują łódką zwykłą oraz motorówką. W stanicy są też:

deska do pływania i ratowania, koła ratunkowe, kołowroty, a także profesjonalna apteczka RI i dużo drobnego sprzętu. Osoby przebywające nad wodą mogą wypożyczyć sprzęt pływający. Do ich dyspozycji są trzy kajaki, trzy rowery wodne oraz łódki. Każdy może też korzystać z boiska do siatkówki plażowej, siłowni na świeżym powietrzu, a dzieci z placu zabaw. Za stanicę i jej prawidłowe funkcjonowanie odpowiada Adam Rosik.

Na zdjęciu pokazujemy prace przy oświetleniu ul. Leszczyńskiej w Święciechowie. Roboty te wykonało Przedsiębiorstwo Elektroenergetyczne Elskrip Janusz Skrzypczak z Leszna. Koszt inwestycji wyniósł 48.000 zł. Podobne zadanie realizowano na ul. Zaborowskiej w Henrykowie. Tam wykonawcą była firma Elektroistal Paweł Smurzniak ze Wschowy. Te prace kosztowały 46.000 zł. Obie inwestycje finansowano z budżetu gminy. W Henrykowie lampy już świecą, w Święciechowie mieszkańcy czekają na podłączenie.

Trwa ostatni etap remontu budynku Urzędu Gminy w Święciechowie. Na bieżący rok zaplanowano remont dachu oraz przebudowę pomieszczeń na I i II piętrze. Będzie też rozebrany budynek gospodarczy w podwórzu i wybudowane nowe wejście do Urzędu. Taki zakres robót jest konieczny ze względu na bezpieczeństwo obiektu, jak i na wygodę interesantów. Przy nowym wejściu znajdzie się podjazd dla niepełnosprawnych, będzie większy sekretariat, przebudowane zostaną biura. Powstanie nowy budynek magazynowy, do którego m.in. będzie przeniesiona kotłownia. O wszystkich tych pracach i ułatwieniach dla mieszkańców napiszemy po zakończeniu remontu. Kosztować on będzie około 600.000 zł.

[3]

Jak załatwić sprawę

W URZĘDZIE GMINY?

Szanowni Państwo, Służba zdrowia to czasem drażliwy temat, z różnych względów: kolejki do specjalistów, leki, które nie są refundowane, sposób traktowania pacjenta. Sporo dyskusji wzbudza także książeczka zdrowia dziecka. Niektóre dzieci ją posiadają, inne nie. Od czego to zależy? Gdzie można załatwić tę sprawę? Książeczka zdrowia dziecka jest wydawana w szpitalach. Lecz faktycznie dotychczas nie wszystkie placówki je wydawały. Przyczyną tej sytuacji było to, że jej wzór nie został nigdzie określony i była ona jedynie elementem dobrej praktyki oddziałów noworodkowych. Od stycznia tego roku sytuacja się zmieniła. Wzór książeczki jako obowiązkowej formy zewnętrznej dokumentacji medycznej został określony w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia. Przy wypisie dziecka rodzice powinni otrzymać dokument, który będą okazywać podczas każdego badania profilaktycznego maleństwa, aby lekarz, położna lub pielęgniarka mogli zamieścić w nim odpowiedni wpis. Każde szczepienie dziecka będzie odnotowane w książeczce szczepień dołączanej do książeczki zdrowia. Jednolity wzór umożliwia szybkie znalezienie informacji istotnych dla danego dziecka, co jest szczególnie ważne w stanach nagłych, w tym w stanach zagrożenia życia. Książeczka jest skróconą, chronologicznie ułożoną historią zdrowia dziecka. Informacje w niej zawarte pozwalają na dokonywanie przez opiekunów oceny własnego postępowania w zakresie ochrony zdrowia swojego dziecka, modyfikowanie dotychczasowych zachowań, unikanie błędów, (w tym np. porównanie postępowania lekarzy w stosunku do dziecka, częstotliwość stosowania antybiotyku u dziecka, częstotliwość infekcji, reakcje na szczepienia, pokarmy). W dokumencie odnotowywane są informacje o przebytych chorobach zakaźnych, np. odrze, ospie wietrznej, różyczce. Przewidziano też miejsce na wpisy o konsultacjach specjalistycznych, uczuleniach, reakcjach anafilaktycznych i hospitalizacjach. Zapisywane są również zwolnienia z zajęć sportowych wraz z określeniem ich przyczyn oraz rodzaju aktywności, z której dziecko jest zwolnione. Resort zdrowia wyjaśnia, że brak książeczki zdrowia dziecka podczas wizyty nie może być podstawą do odmowy udzielenia świadczenia zdrowotnego, a odpowiedni wpis może być uzupełniony w trakcie następnej wizyty na podstawie dokumentacji wewnętrznej. Zastępca Wójta Patryk Tomczak

Zakończono budowę kanalizacji sanitarnej na ul. Akacjowej w Święciechowie. Prace wykonał Zakład Sprzętowo - Transportowy Henryk Stróżyk z Leszna. Koszt inwestycji wyniósł 83.000 zł. DRUK: Drukarnia Leszno

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI Miesięcznik Samorządowy Gminy Święciechowa Wydawca: Samorządowy Ośrodek Kultury w Święciechowie Red. naczelny: Marek Tulewicz. Kontakt do Redakcji: tel. 65 5330691 Redaktorzy: Halina Siecińska i Ewelina Konieczna Redakcja: SOK w Święciechowie, ul. Śmigielska 1A, 64-115 Święciechowa Internet: gazeta@swieciechowa.pl Skład: Halpress - www.halpress.eu Przesyłanie materiałów i numery archiwalne: www.swieciechowa.eu


[4]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Najlepsi uczniowie

Zawsze w czerwcu rady pedagogiczne wszystkich szkół oceniają całoroczny wysiłek uczniów. Podsumowują ich wyniki nauczania, ale omawiają też ich zachowanie, zaangażowanie w życie szkoły, osiągnięcia artystyczne i sportowe. Na uroczystościach zakończenia roku szkolnego nagradzają wszystkich, którzy uzyskali wysokie średnie z przedmiotów i wyróżnili się w konkursach lub zawodach. My podajemy nazwiska najlepszych uczniów w roku szkolnym 2015/2016. Wszystkim gratulujemy.

Zespół Szkół Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Lasocicach: Klasa I: Stachowska Julia, Pawlak Aleksandra, Józefiak Julia, Oscenda Rafał, Kurpisz Dominika, Bortlisz Katarzyna. Klasa II: Rybacka Monika, Musielak Aleksandra, Fetka Marcel. Klasa III: Kowalewicz Jakub, Wojciechowska Kinga, Marach Kamil, Rybicki Mateusz. Klasa IV: Przybyła Maksymilian, Leciejewska Zuzanna, Jackowska Wiktoria, Zamelska Sara, Adamiak Matylda. Klasa V: Janowicz Piotr, Kolendowicz Jakub, Marach Wiktoria, Markiewicz Jagoda, Rybińska Monika, Wesołowska Weronika, Pietrzak Wiktoria. Klasa VI: Dwornik Mateusz, Marach Alicja, Olejniczak Wiktoria, Rzyski Bartosz, Dolata Marcel. Kowalewicz Gimnazjum: Adrian - klasa I, Sibińska Dominika - klasa II, Radwańska Arleta i Kaźmierska Anita - klasa III. Zespół Szkół Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Długiem Starem: Klasa IV: Gorwa Hubert Klasa VI: Józefiak Julia, Kaczmarek Aleksandra, Prałat Emilia, Rodewald Nadia, Rutkiewicz Jacek, Kubacka Joanna, Maraszak Wiktoria, Szwed Julia. Gimnazjum klasa I: Szubart Angelika, Płocieniczak Michał. Gimnazjum klasa II: Piwek Joachim, Prałat Emilia Kinga. Gimnazjum klasa III: Bestra Angelika, Bodylska Maja, Stachowska Aleksandra - uzyskała w egzaminach gimnazjalnych z języka polskiego i angielskiego maksymalną ilość punktów. Napisała na 100%. Zespół Szkół Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Święciechowie: Najlepsi uczniowie klas I - III: Izabela Karpowicz, Aleksander Angier, Zofia Warlińska, Weronika Samelczak, Iga Marciniak, Jakub Pejski, Martyna Dworczak, Dawid Witkiewicz, Magdalena Mikus, Marta Molenda, Anastazja Matyla, Nadia Ratajczak, Olga Ratajczak,

Nikodem Szkudlarczyk, Wiktoria Opłoczyńska, Jakub Walkowiak, Julia Konopczyńska, Mateusz Szułczyński, Weronika Lechańska, Marta Sobkowiak, Artur Olszak, Ines Wesołowska, Wiktoria Samelczak, Patrycja Maćkowiak, Vanessa Duda, Marcel Winiarski, Gracjan Kowaliński, Mateusz Kujawski, Lena Fabiańska, Kinga Dybizbańska, Maria Buszewicz, Julia Łowicka, Damian Targosz, Julia Gond, Pola Gond, Martyna Jurga, Igor Karpowicz, Joachim Świder, Stanisław Czubała, Pola Marciniak, Daniel Dratwia, Lena Janiszewska, Marcel Marchlewski, Zofia Śliwińska, Michał Matyla, Julia Liszatyńska, Iza Kulas. Uczniowie, którzy otrzymali świadectwa z paskiem. Szkoła Podstawowa: Chorążak Mikołaj, Wojciech Jagodziński, Mikołaj Kujawski, Michał Kuliński, Paweł Żyliński, Maja Klefas, Wiktoria Rusin, Tytus Winiarski, Grzegorz Lorek, Janowicz Szymon, Dobruchna Sadowczyk, Miłosz Mroziński, Klaudia Szuster, Weronika Wawrzyniak, Laura Marciniak, Marcelina Mazurkiewicz, Kołodziejczyk Kacper, Paulina Kulińska, Maksymilian Tulewicz, Marianna Sylwoniuk, Weronika Krystians, Marcelina Fic, Wiktoria Maćkowiak, Miłosz Pindara. Gimnazjum: Zuzanna Mrozińska, Krzysztof Mroziński, Piotr Sylwoniuk, Aleksandra Groblica, Szymon Berus, Jakub Dalaszyński, Agata Łowicka, Weronika Przybyła, Hubert Pietrucha, Kacper Strzelczyk. Uczniowie, którzy otrzymali najwyższe średnie i jednorazowe stypendia. Szkoła Podstawowa: Jan Drost, Maksymilian Jaroszczuk, Magdalena Stefańska, Wiktoria Szłapczyńska, Amelia Ujejska, Nicole Sobkowiak, Jakub Stróżyński, Cezary Dominiak. Aleksandra Gimnazjum: Główka, Anna Brzezewska, Wojciech Mroziński, Nikola Dąbrowska, Agnieszka Pietrucha, Julia Kapała, Mateusz Wachowiak.

Ws z y s t k ie a r c hiwa lne wy da nia “ K ur ie r a ...” z na jdzie s z na s tr onie www.s wie c ie c howa .e u w f or m ie ga z e ty e le k tr onic z ne j. Za pr a s z a m y do le k t ur y.

W lipcu

imieniny obchodzą

HANNA - 26 VII

Hanna i Anna to przykład rozdzielenia jednego imienia na dwa różne i oba urzędowo respektowane. Hanna jest osobą ambitną, spokojną, o silnej psychice. Bywa znakomitym doradcą. Do szczęścia potrzebuje wolności i niezależności. Ma smykałkę do handlu. Zawsze wychodzi na swoje. Jej kolorem jest zielony, rośliną pszenica, zwierzęciem norka, liczbą dwójka, a znakiem zodiaku Koziorożec. Imieniny obchodzi także 5 i 29 stycznia. W gminie Święciechowa mieszka 37 pań o imieniu Hanna. Najstarsza ma 60 lat i mieszka w Gołanicach, a najmłodsza urodziła się w 2015 roku i jest mieszkanką Święciechowy. W Święciechowie mieszka 15 pań o tym imieniu, w Przybyszewie i Długiem Starem - po 5, w Gołanicach - 3, w Lasocicach,

KAMIL - 14 VII

Kamil podobno wiedzie swój rodowód od rzymskiego rodu Camilli. Ale są i tacy znawcy problemu, którzy twierdzą, że kiedyś tak nazywano "syna wolnych rodziców, młodzieńca nienagannych obyczajów" lub " pomocnika kapłana w świątyni". Zatem jak było naprawdę, nie wiadomo. Z całą pewnością jednak można powiedzieć, że Kamil jest miłośnikiem przyrody, podróży i pięknych kobiet. Bywa wielkim zazdrośnikiem. Panie za nim szaleją, jest bowiem niezwykle pociągającym mężczyzną o wszechstronnych uzdolnieniach. Jego kolorem jest żółty, rośliną por, zwierzęciem antylopa, liczbą jedynka, a znakiem zodiaku Koziorożec. Imieniny obchodzi także: 18 lipca oraz 15 i 25 września. W naszej gminie jest aż 58 Kamilów. Najstarszy mieszka w Święciechowie i ma 47 lat. Natomiast najmłodszy Kamil ma 4 latka i mieszka w Ogrodach. Wszystkim

Hanna Dąbrowska ze Święciechowy

Krzycku Małym i Strzyżewicach - po 2 oraz w Niechłodzie, Piotrowicach i Długiem Nowem - po jednej. Wszystkim paniom Hannom życzymy tylko szczęśliwych dni w życiu.

Kamil Migacz ze Święciechowy

życzymy zdrowia i pogody ducha. W Święciechowie mieszka 18 Kamilów, w Długiem Starem - 8.w Lasocicach - 6, w Przybyszewie - 4, w Niechłodzie, Krzycku Małym, Długiem Nowem, Piotrowicach, Henrykowie i Gołanicach - po 3, w Trzebinach - 2 oraz w Ogrodach i Strzyżewicach - po jednym.

POŻEGNANIE

W ostatnich tygodniach odeszli od nas:

23.05 - Florian Chrastek , Święciechowa

23.05 - Franciszek Czarnecki, Przybyszewo

15.06 - Elżbieta Magdalena Janowska, Święciechowa 21.06 - Helena Firlej, Gołanice


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Program Rodzina 500+

po trzech miesiącach

Rozmowa z Joanną Primel, kierowniczką Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Święciechowie.

- Od kwietnia OPS-y w całym kraju realizują Program Rodzina 500+. Jak radzimy sobie z tym w Święciechowie? - Pierwszy etap realizacji tego programu polegał na przyjęciu wniosków od rodzin uprawnionych do otrzymania świadczenia. Druki wniosków wydawaliśmy od połowy marca, więc kiedy program ruszył, odbieraliśmy już wypełnione wnioski. Aby uniknąć kolejek, na pierwsze dwa tygodnie oddelegowałam do tej pracy trzech dodatkowych pracowników. Już pierwszego kwietnia odebraliśmy 82 wnioski, a do końca miesiąca 487 wniosków. - Wtedy jednak nie sprawdzano prawidłowości wypełnienia druków? - W pierwszym dniu rzeczywiście nie było na to czasu. Po prostu rejestrowaliśmy przyjęcie. Ale w kolejnych tygodniach przyjmowaliśmy od dziesięciu do dwudziestu wniosków dziennie i wówczas mogliśmy sprawdzać, czy wszystkie wpisane dane są prawidłowe. Poprawialiśmy je z wnioskodawcami na miejscu. - Jakie błędy najczęściej się powtarzały? - We wnioskach brakowało numerów PESEL. Błędnie wpisy-

wano pierwsze dziecko w części A, kiedy ubiegano się o świadczenie na drugie i kolejne dzieci. Brakowało dokumentów potwierdzających utratę pracy, czasem nie dołączano świadectwa pracy. Zdarzało się też, że w dokumencie brakowało danych o małżonku. Oczywiście większość błędów dotyczyła wniosków, gdzie rodzina ubiegała się o świadczenie także dla pierwszego dziecka. Wtedy trzeba było udokumentować dochody. Przy świadczeniu na drugie i kolejne dzieci błędów we wnioskach było bardzo mało. - Każdy wniosek musi być zweryfikowany? - I to jest dużo trudniejszy etap programu. Ustawodawca zobowiązał nas do weryfikacji dokumentów drogą elektroniczną - na przykład z ZUS-em i Urzędem Skarbowym. Składamy do tych instytucji wnioski on - line i czekamy na odpowiedź. Czasem okazuje się, że ZUS wykazuje wpłatę składek zdrowotnych, a Urząd Skarbowy nie zarejestrował dochodów. Wówczas musimy weryfikować te dane w sposób tradycyjny, pisemnie. A to trwa i powoduje opóźnienia. Dopiero jednak po rozwiązaniu wszystkich wątpliwości możemy

Czysty Aniołek

III edycja Ogólnopolskiej Akcji "Czysty Aniołek", zorganizowanej przez Stowarzyszenie Piękne Anioły, zakończona. Honorowy patronat nad akcją objęli: Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska oraz Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. Akcja miała na celu zbiórkę środków czystości dla dzieci z najuboższych rodzin i przekazanie ich do Ośrodka Pomocy Społecznej w Święciechowie. Zbierano: mydła, szampony, żele pod prysznic, ręczniki, pasty, szczoteczki, itd. Zgodnie z celem zbiórki zostały one przekazane najbardziej potrzebującym rodzinom. Udało nam się przygotować paczki dla 34 rodzin, w tym 77 dzieci. Do akcji włączyli się: Urząd Gminy w Święciechowie, Stowarzyszenie Krzycka Wyspa Marzeń, Stowarzyszenie ZMW Przyby-

szewo, Przedszkole w Święciechowie, szkoły podstawowe w Święciechowie, Długiem Starem i Lasocicach, Młodzieżowa Rada Gminy Święciechowa, rady sołeckie z sołtysami na czele i osoby prywatne. Kierownik wraz z pracownikami Ośrodka w imieniu własnym i podopiecznych dziękują wszystkim osobom zaangażowanym w rozpowszechnianie akcji oraz darczyńcom.

[5]

wprowadzić wniosek do systemu i wydać decyzję. - Ile ostatecznie wniosków przyjęto? - Do 1 lipca nasi mieszkańcy złożyli 633 wnioski. Te wnioski dotyczą 942 dzieci. Większość wniosków złożono drogą papierową. Elektronicznie wpłynęło tylko 99 wniosków. Ten etap kończy więc przyjmowanie wniosków, które realizowane będą od kwietnia. Wszyscy dostaną pieniądze za minione trzy miesiące. Wnioski składane teraz, a więc od 2 lipca, dotyczyć już będą wypłat bieżących, comiesięcznych. - Czy rejestracja i wydawanie decyzji odbywa się w kolejności przyjęć wniosków? - Taką przyjęliśmy zasadę, choć oczywiście weryfikację przeprowadzamy dla wielu wniosków równocześnie. Niekiedy musimy prosić wnioskodawców o ponowne przyjście do Ośrodka i naniesienie poprawek na miejscu. Do tej pory wydaliśmy 375 decyzji, i to zarówno takich, które obejmowały wypłaty także dla pierwszego dziecka, jak i dla rodzin pobierających świadczenie od drugiego dziecka. W tej chwili chcielibyśmy wydać decyzje już dla wszystkich wniosków złożonych do końca kwietnia. Kolejno będziemy weryfikować wnioski majowe, czerwcowe i te bieżące. - A co z wypłatami? - Do tej pory wypłaciliśmy 881.250,10 zł. Pierwsze wypłaty realizowane były 29 kwietnia, a kolejne co dwa tygodnie. Najwyższa

wypłata dla jednej rodziny w naszej gminie to 2500 zł. - Co powinni zrobić wnioskodawcy, u których zmieni się sytuacja rodzinna, na przykład urodzi się dziecko? - Każde nowe okoliczności, które mają wpływ na przyznanie świadczenia, muszą być zgłaszane w Ośrodku Pomocy Społecznej. Urodzenie dziecka należy zgłosić jak najszybciej, bo wypłata świadczenia będzie się liczyć od dnia urodzin. W przypadku, gdy świadczenie dotyczy również pierwszego dziecka i zależne jest od dochodów rodziny, musimy też zgłaszać wszystkie nowe dochody, ewentualną utratę pracy, ukończenie 18. roku życia przez dzieci i tak dalej. - I jeszcze jedno pytanie. Czy pracownicy Ośrodka będą sprawdzać sposób wydawania pieniędzy z Programu Rodzina 500+? - Ustawodawca zobowiązuje nas do monitorowania tak zwanych środowisk trudnych. Mamy więc prawo odwiedzać rodziny, rozmawiać o wydatkach, prowadzić wywiad środowiskowy. W sytuacji drastycznej możemy zamienić świadczenie finansowe na rzeczowe lub usługowe. Na razie za wcześnie na takie kontrole. Program dopiero rusza i ma służyć rodzinie. A opiekę nad rodzinami trudnymi prowadzimy na bieżąco. - Dziękuję za rozmowę.

W środę, 25 maja odbyła się XVIII sesja Rady Gminy Święciechowa. Obok radnych wzięli w niej udział: wójt gminy Marek Lorych, skarbnik i sekretarz gminy, sołtysi oraz kierownicy i dyrektorzy gminnych jednostek organizacyjnych. Obrady prowadził przewodniczący Rady Jan Dutka. Głównymi punktami majowej sesji było przyjęcie sprawozdania z wykonania budżetu gminy za rok 2015 oraz udzielenie absolutorium wójtowi. Sprawozdanie przedstawił skarbnik gminy Łukasz Ślaga. Opinie do niego odczytali przewodniczący wszystkich komisji Rady. Zebrani wysłuchali też treści uchwały Składu Orzekającego Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu, dotyczącej sprawozdania. Opinia Izby była pozytywna. W głosowaniu 15 radnych było za przyjęciem sprawozdania z wykonania budżetu za miniony rok. Następnie przewodniczący Ko-

misji Rewizyjnej odczytał wniosek dotyczący udzielenia absolutorium wójtowi. Przedstawił też stanowisko Składu Orzekającego Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu, odnoszące się do tego wniosku. Wszystkie opinie w tej sprawie były pozytywne. Radni jednogłośnie udzielili wójtowi absolutorium za rok 2015. W trakcie sesji wójt gminy przedstawił działania Urzędu w okresie międzysesyjnym. W pozostałych punktach obrad radni podjęli uchwałę zatwierdzającą roczne sprawozdania finansowe Samorządowego Ośrodka Kultury za rok 2015. Dokonali zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej Gminy Święciechowa na lata 2016 - 2021. Podjęli uchwały dotyczące zmiany Statutu Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, a także dróg, ulic, zmiany w budżecie i wynagrodzenia wójta. Sesję zakończyły wolne głosy i wnioski oraz interpelacje. Wójt udzielał na nie odpowiedzi.

Absolutoryjna sesja

HALINA SIECIńSKA


Oliwia stypendystką [6]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Po raz pierwszy wójt gminy ogłosił nabór wniosków o przyznanie stypendium sportowego w 2016 roku. Tę propozycję skierował zarówno do klubów sportowych, jak i zawodników niezrzeszonych. Wnioski składano do końca marca. Teraz przyszedł czas na rozstrzygnięcie. Na ostatniej sesji Rady Gminy, 23 czerwca, wójt gminy Marek Lorych wręczył decyzję o przyznaniu stypendium sportowego Oliwii Smektale. Otrzymała je na 8 miesięcy, a więc do końca bieżącego roku. Oliwia mieszka w Święciechowie. Ma 12 lat i chodzi do szkoły

Bierzmowanie

W trzech parafiach naszej gminy odbyły się uroczystości bierzmowania. W kościołach w Długiem Starem oraz w Święciechowie sakramentu bierzmowania udzielał arcybiskup Stanisław Gądecki, a w Krzycku Małym biskup Zdzisław Fortuniak. Bierzmowanie jest w wierze katolickiej jednym z siedmiu sakramentów świętych. Przystępuje do niego młodzież, czasem osoby w wieku dorosłym. Jest przekazaniem Ducha Świętego, umocnieniem wiary, znakiem przejścia do dojrzałości religijnej.

Krzycko Małe

Długie Stare

Bierzmowanie ściślej jednoczy z Jezusem Chrystusem. W czasie uroczystości młodzi ludzie wysłuchali Słowa Bożego skierowanego do nich przez biskupów, uczestniczyli we mszy świętej. W obecności swoich najbliższych i świadka otrzymali bierzmowanie. Takie uroczystości w naszych parafiach odbywają się co dwa lata. Są bardzo podniosłe i dla katolików ważne. Do tegorocznego sakramentu bierzmowania przystąpiła młodzież z gimnazjów i pierwszych klas szkół średnich.

podstawowej. Trenuje pływanie synchroniczne. Fachowcy mówią, że jest obecnie jedną z najbardziej perspektywicznych zawodniczek w kraju. W 2015 roku wygrała wszystkie zawody w kategorii młodzik. Zdobyła też kilka medali w kategorii junior młodszy. W tym roku, ze względu na osiągnięcia, zmieniono dla Oliwii kategorię wiekową. Odtąd oficjalnie już może realizować się jako junior młodszy. W marcu w eliminacjach do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w konkurencji solo zdobyła srebrny medal, a w konkurencji duet, wywalczyła z koleżanką złoto. Oliwia zasłużenie dostała stypendium wójta. Gratulowali jej radni, nauczyciele, koledzy. Na pewno wykorzysta je na dalsze doskonalenie swoich umiejętności i rozwijanie pasji. O jej sukcesach z pewnością będziemy pisać na łamach "Kuriera."

Święciechowa


Z Kroniki Święciechowy KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Ten fragment Kroniki mówi o pierwszych dniach stanu wojennego w naszej gminie.

Z dniem 13 grudnia 1981 roku wprowadzono całodobowo dyżury w Urzędzie Gminy i Komitecie Gminnym PZPR w Święciechowie. Dyżury pełnili pracownicy Urzędu Gminnego i członkowie parafii. W Urzędzie Gminy, w związku z wprowadzeniem rejestracji ruchu ludności, wydawaniem zezwoleń na wyjazd i meldowania przebywających na terenie gminy, zaprowadzono rejestr przebywających i wyjeżdżających za zezwoleniem Naczelnika Gminy do innych miejscowości. Pracownicy Urzędu Gminy i innych zakładów pracujący na terenie gminy Święciechowa, a mieszkający poza jej granicami, musieli posiadać od swych władz miejscowych stałe przepustki na poruszanie się na określonej trasie. Zmniejszył się ruch osobowy. Są ograniczenia wydawania zezwoleń na wyjazdy. Otrzymują je tylko nieliczni, w wypadkach losowych, niezbędnych. Nie wolno zwoływać

narad w zakładach, klubach, świetlicach i organizować zgromadzeń. Zabronione są spotkania w większym gronie osób. Wstrzymano zabawy. Wesela za zezwoleniami w zamkniętych pomieszczeniach w godzinach nocnych. Pracujący w nocy otrzymują specjalne przepustki. Zatrzymani bez przepustek w godzinach między 22.a 6 - tą rano, doprowadzani są na Posterunek MO, gdzie sporządza się wnioski o ukaranie, które są rozpatrywane w trybie przyspieszonym przez Kolegia d/s Wykroczeń przy Naczelniku Gminy. Wymierzona grzywna, która wynosi 20 tyś. złotych, winna być uiszczona w ciągu 24 godzin, a w razie niemożności uiszczenia, zostaje zamieniona na areszt zastępczy. Ograniczone są również przesyłki pocztowe. Rozłączono wszystkie połączenia telefoniczne - kierunkowe, między miastami dla abonentów prywatnych. W urzędach gmin i miasto - gmin pozostawiono

"gorące linie" telefoniczne, wyłącznie do celów służbowych. Towarzystwo Przyjaciół Dzieci przy Zbiorczej Szkole Gminnej w Święciechowie, otrzymuje worki i paczki z odzieżą używaną i nową, żywność, obuwie i środki higieny osobistej z Wojewódzkiego Zarządu. TPD w Lesznie, napływające z zagranicy: Szwecji, Anglii, Belgii, Niemiec, Holandii, Austrii, Kanady, które są dzielone między dzieci szkolne z ośmiu wsi należących do Zbiorczej Szkoły Gminnej w Święciechowie : Lasocice - Ogrody, Długie Stare, Długie Nowe,

wkrótce również w Święciechowie!

[7]

Przybyszewo, Niechłód, Trzebiny, Piotrowice, Święciechowa. Pierwsze dni stanu wojennego, przy grozie sytuacji w kraju, pogorszyła śnieżna i mroźna zima. Są trudności z dowozem artykułów spożywczych do sklepów. Ludzie marznąc oczekują w kolejkach cierpliwie, w spokoju, na dostawę chleba, mleka, mięsa itp. SKR-y, PGR-y włączają się ze sprzętem do akcji odśnieżania dróg na terenie gminy. Dnia 17 grudnia 1981 r. Naczelnikowi Gminy mgr inż. Stanisławowi Wojciakowi w Urzędzie Gminy Święciechowa przekazywano protokolarnie wszystkie dokumenty założonych samorządnych związków "Solidarności " przewodniczący /Władysław / Włodzimierz Maruniewicz, Zenon Sokołowski.


Spotkanie rolników z drogowcami [8]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Przed kilkoma dniami na terenie gminy rozpoczęła się budowa trasy S5. Realizuje ją Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wykonawca wszedł na pola rolników i rozkopał grunty. W niektórych miejscach nagle pojawiły się hałdy wydobytej ziemi. Rolnicy zaniepokoili się utratą zbiorów, ograniczeniem dojazdów do pól i tym, że nie załatwiono dotąd spraw odszkodowań. Z pytaniami w tych kwestiach zwracali się do wójta. Aby wszystko wyjaśnić, wójt Marek Lorych zorganizował spotkanie zainteresowanych stron.

Zaprosił na nie przedstawicieli Urzędu Wojewódzkiego, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, wykonawcy oraz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Przyszło około 60 rolników. Wykonawca przejął plac budowy 16 maja. Tego dnia rozpoczęła się inwestycja, która potrwa do jesieni 2018 roku. W tej chwili na terenie budowy pracują archeolodzy, którzy badają stanowiska archeologiczne. Trwa też odhumusowywanie terenu. Te roboty zakończą się w połowie lipca. Rolnicy zadawali gościom wiele pytań. Między innymi zgłaszali takie wątpliwości. - Kto wyceni straty? - Wojewoda powołuje rzeczoznawcę. Każdy rolnik indywidualnie będzie powiadomiony o powołaniu biegłego i terminie jego przyjazdu. Właściciel może

uczestniczyć w wycenie, pokazać wszelkie dokumenty, zdjęcia, stan upraw i tak dalej. Od decyzji rzeczoznawcy będzie też można się odwołać. - Co ze zbiorami, które są na polach? - Wykonawca nie będzie zmieniał swoich planów ze względu na plony. Wejdzie na poszczególne odcinki inwestycji do połowy lipca. Rolnicy, którzy chcieliby do tego czasu zebrać plony ze swoich pól, muszą uzgodnić to z wykonawcą. W indywidualnych przypadkach będzie to możliwe. - Kto pokryje straty, jeśli zebrana ziemia będzie wypchnięta na pola rolników, również poza wyznaczony pas budowy? - Takie sytuacje mogą się zdarzyć. Dotyczy to wyrzucanej ziemi, ale także wjazdu ciężkiego sprzętu na pole rolnika, czy uszkodzenie urządzeń rolniczych. Każdą stratę,

która jest poza wyznaczonym placem budowy, pokrywa wykonawca. Najlepiej zgłaszać ją natychmiast po jej zaistnieniu. Wykonawca zobowiązał się, jeśli to możliwe, do usunięcia nieprawidłowości lub pokrycia strat. - Czy wykonawca może zająć działki, które wcześniej nie były przewidziane pod inwestycję? - W takiej sytuacji działki zajmowane są czasowo. Wówczas wszelkie sprawy załatwiane będą z właścicielem. Na teren rolnika wykonawca wchodzi za jego

wiązany jest do zbudowania dojazdu. - Kto naprawi uszkodzoną drenarkę? - Wyłącznie wykonawca. Jemu należy zgłaszać takie uszkodzenia. - Czy rolnik może ubiegać się o wcześniejsze wypłaty odszkodowań? - Jest taka możliwość po uzyskaniu ostatecznej decyzji o wysokości odszkodowania. Wówczas należy złożyć wniosek do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o wypłatę zaliczki w wy-

zgodą. Wspólnie ustalają, ile terenu wykonawca zajmie, na jaki okres, co ewentualnie zniszczy i jakie odszkodowanie zapłaci. - Co podlega wycenie na konkretnej, zabranej pod inwestycję działce? - Biegły wycenia nieruchomość, a więc grunt i to, co na nim stoi. Podstawą do wyceny jest cena rynkowa nieruchomości. Nie wchodzą w jej skład zbiory ani utracone korzyści. Wycenie podlega stan na dzień 29 kwietnia. - Co z dojazdem do pól, które nagle znalazły się po drugiej stronie inwestycji? - Każdy rolnik musi mieć dojazd do swoich gruntów. Wykonawca zobowiązał się, że dołoży wszelkich starań, aby takie utrudnienia trwały jak najkrócej. Zobo-

sokości 70 proc. wartości odszkodowania. W ciągu 30 dni zaliczka zostanie wypłacona. - Czy rolnik otrzyma płatności do hektara za rok 2016, mimo że nie zdąży zebrać zbiorów? - Jednolita płatność obszarowa należy się rolnikom, jeśli ziemia jest jego własnością w dniu 31 maja. W naszej sytuacji tak właśnie jest, gdyż prawnie nie została jeszcze przejęta. A zatem rolnicy otrzymają te płatności. Inne dopłaty rolnicy muszą uzgadniać z Agencją indywidualnie. Wójt gminy zwrócił się do wykonawcy o bezpieczne przejazdy przez gminę, ograniczenie prędkości ciężkiego sprzętu na drogach, o szanowanie pracy rolników.


Podziękowania

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Mija 35 lat, odkąd Hanna Hubert rozpoczęła pracę w szkole. Była nauczycielką w Święciechowie i Lasocicach, a od 1993 roku dyrektorką szkoły w Długiem Starem. Właśnie teraz, w czasie zakończenia roku szkolnego, koleżanki i koledzy, uczniowie, a także władze gminy i goście podziękowali jej za lata pracy, za oddanie młodzieży i za pasję, z jaką wykonywała swój zawód. Pani Hanna zrezygnowała z funkcji dyrektora i ze względu na chorobę skorzystała z rocznego urlopu dla poratowania zdrowia. Dyrektorką przestała więc być, ale nauczycielką pozostaje.

- To jest zawód na całe życie mówi Hanna Hubert. - Zawsze dawał mi radość. Lubię pracę z ludźmi, ciągłe zmiany, nowości. Cieszę się, gdy uczniowie osiągają dobre wyniki nauczania, ale także kiedy otwierają się na innych, odkrywają swoje talenty, znajdują drogę w życiu. Pani Hanna przypomniała czas, gdy rozpoczynała pracę w Długiem Starem. W tej wsi od lat nie było szkoły, dzieci dojeżdżały do Lasocic. W latach 70. gmina przejęła budynek od PGR-u, wyremontowała go i w 1993 roku stworzyła placówkę  oświatową. Entuzjazm rodziców i dzieci był

dzo zdolne dzieci, innym razem na trudniejsze, wymagające większej uwagi. Nauczyciele muszą dać z siebie wszystko, aby te różnorodności rozpoznawać. - I to jest właśnie w tej pracy takie fascynujące - dodaje Hanna Hubert. - Dla dyrektora placówki niezwykle ważne jest także kierowanie zespołem nauczycieli. Każdy z nich ma szansę rozwijać się, kończyć podyplomowe studia, prowadzić zajęcia pozalekcyjne. Sama ukończyłam siedem różnych specjalności. Dziś mogę więc szczerze podziękować nauczycielom za ich zaangażowanie, za pomoc, za to, że nigdy nie odmó-

cie i już zwyciężyłeś". Nie wszystkie szkoły w regionie mogą pochwalić się własnym chórem. Długie Stare razem z Lasocicami mają szkolny chór i odnosi on znaczące sukcesy. Niemal ze wszystkich przeglądów, świąt muzycznych, konkursów przywozi nagrody i wyróżnienia. Uczestniczy w ogólnopolskim programie rozwoju chórów szkolnych "Śpiewająca Polska". Nawiązał współpracę z chórem dziecięcym z Niemiec i przyjął niemieckich chórzystów u siebie. Nie da się przecenić korzyści, jakie daje młodzieży uczestnictwo w różnego rodzaju konkursach. I to

naprawdę wielki. Wszyscy pomagali urządzać szkołę. Nauczyciele wyposażali klasy, pomagali w doborze pomocy naukowych, razem z rodzicami i mieszkańcami zagospodarowali teren wokół szkoły. Tego nie da się zapomnieć. Do dziś pracują nauczyciele, którzy wtedy razem z panią Hanną zaczynali tworzyć "swoją" szkołę: Sabina Marciszak, Artur Grobecki, Maria Ścieglińska, Hanna Dekiert, Rafał Becela oraz pracownicy obsługi Teresa Kaczmarek i Robert Piwek. W szkole każdy rok jest inny. Jest oczywiste, że podstawowym zadaniem placówki jest uczyć, ale i tworzyć optymalne warunki do rozwoju uczniów. Raz trafia się na bar-

wili, gdy trzeba było zrobić więcej. Ale dziękuję także sekretarkom, księgowym, pracownikom obsługi. Razem tworzymy szkołę. Hanna Hubert lubi mówić o swojej pracy. Bez zastanowienia wymienia pomysły, które na stałe wprowadzili do kalendarza imprez. Kiedy na początku lat dziewięćdziesiątych przyszły zmiany, postanowili w sposób szczególny czcić Święto Niepodległości. Organizowali nie tylko akademie, ale też Gminny Bieg Niepodległości. Dziś nikt już sobie nie wyobraża, aby 11 listopada nie uczestniczyć w tym wydarzeniu. Teraz jest to także marsz z kijkami. A zawsze odbywa się pod hasłem "Stanąłeś na star-

zarówno przedmiotowych, jak np. z języka polskiego, angielskiego, historii, plastyki, jak i bezpieczeństwa, ekologii, akcji charytatywnych. Ogromnym sukcesem jest prowadzony od lat Gminny Konkurs Recytatorski, w tym roku po raz pierwszy także dla absolwentów. A także działalność sportowa, głównie piłkarska, gdzie młodzież zdobywa pierwsze miejsca w turniejach powiatowych i gminnych. O tych sukcesach szkoły Hanna Hubert mówi z pasją. Wymienia dziesiątki innych, jak choćby: wycieczki, projekty wakacyjne, dożywianie dzieci, stypendia socjalne i za najlepsze wyniki w nauce, udział w Wielkiej Or-

[9]

kiestrze Świątecznej Pomocy itd. Nie da się wymienić każdego programu i każdej imprezy. - Trzeba jednak powiedzieć, że nie udałoby się zrealizować nawet połowy tych zamierzeń, gdyby nie pomoc wielu osób przekonuje pani dyrektor. - Od zawsze współpracujemy z rodzicami, ale także strażakami, radami sołeckimi i sołtysami, z policją, Urzędem Gminy, Ośrodkiem Kultury w Święciechowie, Ośrodkiem Zdrowia, Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej, parafią, z dyrektorami przedszkola i szkół i mnóstwem osób prywatnych. Im wszystkim należą się ogromne podziękowania. Dziękuję dziś, kiedy rezygnuję z funkcji dyrektora, ale dziękowałam też na co dzień. Zawsze przecież wiedziałam, że szkoła ma przyjaciół. Zapytaliśmy panią Hannę, jak teraz będą wyglądały jej kontakty ze szkołą. Czy potrafi oderwać się od szkolnych problemów, od codziennego gwaru, od wszystkiego, co stanowiło kłopoty ale i radości zawodu. Nie zaskoczyła nas jej odpowiedź. Jak tylko będzie potrzebna, a zdrowie jej pozwoli, gotowa jest pomóc,

poradzić, podzielić się doświadczeniem. Bardzo chciałaby, aby te pomysły, które się sprawdziły, były kontynuowane, aby dalej budowały tradycje szkoły. Na pewno włączy się w działalność Stowarzyszenia Przyjaciół Szkoły i Rozwoju Wsi Długie Stare. No i śledzić będzie sukcesy uczniów i szkoły. Nauczycielką przecież pozostaje. Hanna Hubert odebrała mnóstwo podziękowań za swoją dyrektorską pracę. Były ciepłe słowa, kwiaty, życzenia, a potem ciasto i kawa. I były rozmowy. O wszystkim, co ważne - dla niej osobiście i dla szkoły.


[ 10 ]

Spotkanie autorskie

W czwartek, 16 czerwca, w bibliotece w Święciechowie gościliśmy Kawalera Orderu Uśmiechu - Andrzeja Grabowskiego. Jest on autorem wielu książek dla dzieci i młodzieży, poetą i prozaikiem. Napisał m. in.: "Zabajane wakacje", "Hilary, Zulek i ruskie pierogi", "Przygody Skrzata Wiercipiętka". Jego książki zostały przetłumaczone na wiele języków (ukraiński, czeski, japoński.) Gość nawiązał nić sympatii z uczestnikami spotkania, którymi byli uczniowie klas II SP w Świę-

O Złote Pióro

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

ciechowie. Z humorem zaprosił dzieci do odwiedzenia "piękniejszej strony świata", którą otwiera przed czytelnikiem książka. Mówił o potędze marzeń i sile wyobraźni, której fundamentem są przede wszystkim lektury dzieciństwa. Poeta odpowiadał chętnie i ciekawie na pytania uczestników spotkania, które dotyczyły inspiracji pisarskich, literackich, początku tworzenia i pisania oraz dziecięcych przygód z książką. Autor na zakończenie spotkania wpisywał dedykacje do zakupionych książek oraz rozdawał autografy.

W połowie czerwca odbył się Finał Gminnego Konkursu Matematycznego i Ortograficznego klas I - III. Uczestnicy pracowali na to przez cały rok szkolny. Co miesiąc rozwiązywali zadania i zbierali punkty. Trójka najlepszych ze szkół naszej gminy została wytypowana do finału. Finały odbywały się równocześnie w dwóch odrębnych salach. Najlepsi matematycy otrzymali zestawy zadań do rozwiązania,a poloniści musieli napisać tekst nafaszerowany problemami ortograficznymi i rozwiązać zagadki ortograficzne. Komisja wnikliwie oceniła prace i wyodrębniła zwycięzców. I tak: I miejsce i tytuł GMINNEGO MISTRZA MATEMATYKI klas I - III zdo-

był Dawid Witkiewicz z klasy IIa ze Święciechowy i otrzymał ZŁOTE PIÓRO WÓJTA GMINY. II miejsce zajęła Weronika Samelczak z klasy IIIb, a III miejsce Martyna Dworczak, również z IIIb SP Święciechowa. Jeżeli chodzi o ortografię I miejsce i tytuł GMINNEGO MISTRZA ORTOGRAFII klas I - III zdobył Jakub Pejski z klasy IIIb ze Święciechowy i również otrzymał ZŁOTE PIÓRO WÓJTA GMINY. II miejsce zajęła Amelia Witaszak ze szkoły w Długiem Starem, a III miejsce wywalczyła Monika Rybacka ze szkoły w Lasocicach. Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy i upominki ufundowane przez wójta gminy Marka Lorycha.

W Bibliotece przy Samorządowym Ośrodku Kultury w Święciechowie odbyło się podsumowanie konkursu "Najaktywniejszy Czytelnik" w roku szkolnym 2015/2016. Aby zdobyć ten zaszczytny tytuł, należało systematycznie wypożyczać i czytać książki. Wyróżnieni wśród dzieci i młodzieży: Marianna Sylwoniuk, Weronika Strzelczyk, Marcel Fetka, Marta Molenda, Nicole Sobkowiak, Marta Sobkowiak, Aleksandra Kaciczak oraz Jan i Aleksander Rybaccy.

Bibliotekarz radzi

W konkursie na "Najładniejszy Dzienniczek Lektur", ogłoszonym przez Bibliotekę przy Samorządowym Ośrodku Kultury w Święciechowie, udział wzięło 69 dzieci. Uczniowie klas II i III przez cały rok szkolny w specjalnych zeszytach dzienniczkach ilustrowali i opisywali przeczytane książki. Po szczegółowej analizie dziennicz-

"Zanim się pojawiłeś" Książka, która podbiła serca czytelniczek na całym świecie, zyskała opinię jednej z najpiękniejszych historii o miłości ostatnich lat. Film na podstawie książki właśnie jest w kinach. Co robisz, jeśli chcesz uszczęśliwić osobę, którą kochasz, ale wiesz, że to złamie twoje serce? Jest wiele rzeczy, które wie ekscentryczna dwudziestosześciolatka Lou Clark. Wie, ile kroków dzieli przystanek autobusowy od jej domu. Wie, że lubi pracować w kawiarni Bułka z Masłem i że chyba nie kocha swojego chłopaka Patricka. Lou nie wie jednak, że za chwilę straci pracę i zostanie opiekunką młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat. Will Traynor wie, że wypadek motocyklowy odebrał mu chęć do

Najładniejszy dzienniczek

ków wyróżnienia otrzymali: Zofia Warlińska, Ismena Kuźniak, Zuzanna Majchrzak, Bartosz Wojdyn, Hanna Szymkowiak, Hanna Andrzejewska, Weronika Samelczak, Marcel Fetka, Marta Molenda, Jakub Pejski, Natalia Adamczak, Dawid Witkiewicz, Zofia Szulczyk, Aleksandra Musielak i Kacper Szymanek.

Na wakacje polecamy dwie książki o kobietach. Są to "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes i "Hormonia" Nataszy Sochy.

życia. Wszystko wydaje mu się teraz błahe i pozbawione kolorów. Wie też, w jaki sposób to przerwać. Nie ma jednak pojęcia, że znajomość z Lou wywróci jego świat do góry nogami i odmieni ich oboje na zawsze.

"Harmonia" Kalina ma 46 lat i panicznie boi się dojrzałości. Boi się również matki, podejmowania samodzielnych decyzji, a nawet wyjścia do kawiarni w pojedynkę. Pewnego dnia odpowiada na absurdalne ogłoszenie w gazecie. Czy rozbierze się na plaży nudystów? Zje śniadanie w łóżku? Zakocha się, nie zważając na nic? A może po raz pierwszy dowie się, jak smakuje wolność? To książka o sile i mądrości kobiet, ale także o ich lękach i skrzętnie ukrywanych tajemnicach. O wewnętrznej harmonii. I oszalałych hormonach.


Święto Rodziny KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Już od kilku lat przedszkolacy ze Święciechowy organizują Święto Rodziny. Wtedy wspólnie z rodzicami obchodzą Dzień Matki, Dzień Dziecka i Dzień Ojca. Do tej pory na imprezę zapraszali na ranczo do państwa Stróżyńskich. Tam, w zielonej scenerii, bawili się i odpoczywali. W tym roku nie dopisała pogoda, padał deszcz, było chłodno. Przedszkolacy przenieśli się więc do sali w szkole. Ale świętowali jak zawsze - z uśmiechem i radością. Nauczycielki z przedszkola zaproponowały, aby tegoroczne Święto Rodziny odbywało się pod hasłem Dzień Indiański. Przygotowały zatem stoiska, gdzie dzieci robiły pióropusze i talizmany

[ 11 ]

szczęścia. Były tematyczne konkursy, zabawy, była też muzyka. Rodzice rozłożyli kosze piknikowe, częstowali ciastem, zapraszali do tańca. W trakcie święta pokazano przedszkolakom trening piłki nożnej, a jedna z mam tańczyła zumbę. Atrakcji nie brakowało. Do Przedszkola w Święciechowie chodzi prawie 100 maluchów. Zaproszenie do udziału w Święcie Rodziny skierowano do każdego z nich. A także do ich tatusiów i mam. Wszyscy, którzy mogli, przyszli. I, jak nam powiedzieli, nie żałowali, mimo że pogoda była brzydka. Humory bowiem dopisały, a wspomnienia ze wspólnej zabawy na długo zostaną im w pamięci.


Prawdziwe historie [ 12 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Chyba teraz przeżywam najtrudniejszy okres w życiu, choć tak naprawdę nigdy nie było mi lekko. Mam ponad siedemdziesiąt lat i wspomnienia wyłącznie o pracy w gospodarstwie.

Pochodzę ze wsi z bardzo ubogiej rodziny. W domu była szóstka dzieci, a rodzice mieli zaledwie pięć hektarów ziemi. Wyżywić wszystkich i wydać za mąż albo pożenić graniczyło niemal z cudem. Nic dziwnego, że każde z nas wychodziło z domu jak najszybciej, aby pozostałym żyło się lepiej. Ja wyszłam za mąż, kiedy skończyłam osiemnaście lat. Czy byłam wtedy szczęśliwa albo chociaż zadowolona? Nie wiem, nie próbowałam odpowiadać sobie na takie pytania. Po prostu założyłam rodzinę i poszłam na swoje. To "swoje" było niezwykle skromne. Pamiętam, jak z mężem stanęłam na progu naszego domu. Jeden pokoik, mała kuchnia, skrytka, przedsionek. Wieś też nieduża, niemal wszyscy żyli tam biednie. Nie wyróżnialiśmy się więc na tle

innych, ale nasza codzienność ograniczała się do pracy. Jak tylko pamiętam, ciągle na coś oszczędzaliśmy. Najpierw żeby dokupić trochę ziemi. Potem ze skrytki zrobiliśmy drugi pokój. Po kilku latach stanęła stodoła, po następnych jeszcze jedno zabudowanie gospodarcze. Hodowaliśmy kilka świń, ale w obejściu były również kury, króliki, przez jakiś czas także nutrie. Mąż kupił też kilka hektarów łąki, bo mieliśmy trzy krowy. Ja pracowałam w ogrodzie i w polu, z ziemi trzeba było wyżywić całą rodzinę. A była nas już wtedy szóstka. Urodziłam czworo dzieci. Gdyby ktoś zapytał mnie, jak odpoczywałam, nie umiałabym odpowiedzieć. Jeśli odpoczynkiem było robienie na drutach i szycie, no to rzeczywiście wieczorami w ten sposób odpoczywałam. Szy-

łam dla dzieci i robiłam im swetry. Jeśli odpoczynkiem nazwać czytanie lektur dzieciom, to zdarzało się takie zajęcie, bo telewizora długo jeszcze nie mieliśmy. Odpoczywałam zbierając grzyby, robiąc zaprawy albo wtedy, gdy smażyłam powidła, bo przecież "tylko" stałam przy garnkach. Nikt mnie zresztą nie pytał, czy chcę odpoczywać. Sama nigdy nie pomyślałam o tym. Ani razu w całym swoim życiu nie byłam na wycieczce, na wczasach, w sanatorium. To może wydawać się dziwne, ale nie tęskniłam do innego życia. Nie narzekałam, nie oczekiwałam niczego ponad tę moją gospodarską codzienność. Pracowałam. Mąż nie był złym człowiekiem, a jedynie zamkniętym w sobie. Niewiele rozmawialiśmy, a jeśli już, to o sprawach dotyczących gospodarstwa. Najczęściej mówił mi o tym co chce zmienić, co kupić, na co wydać pieniądze ze sprzedaży warchlaków. O problemach z dziećmi nie chciał wiedzieć. Zawsze twierdził, że to moja sprawa. Jestem w domu, to powinnam wychowywać całą czwórkę. Chyba dlatego nie zauważył, że nasz najstarszy syn zaczął zaglądać do kieliszka. Ukończył szkołę podstawową, potem zawodówkę, zdobył zawód. Wyjeżdżał z domu, niby do pracy, ale ja wiedziałam, że nie zawsze tam trafia. W prywatnej firmie to tolerowali, jednak Romek, bo tak ma na imię mój syn, coraz częściej "gubił się" z kolegami. Mąż nie chciał o tym słyszeć. A dziewczyny jakoś poukładały sobie życie. Dwie wyszły za mąż i mają już swoje rodziny. Jedna także poszła na gospodarkę. Druga jest w mieście. A najmłodsza została w domu. Myślałam, że to ona przejmie gospodarstwo, będzie się nami opiekować, da nam wnuki. Niestety, wyszło inaczej. Wspominam to moje życie i zastanawiam się, jak ono szybko mijało. Dzień za dniem, rok za rokiem. Pole, ogród, dom, czasem odrobek u sąsiadów. I znowu dzieci, pole, ogród… niektórzy mówią, że starsi ludzie na wsi są spracowani, jacyś pochyleni, słabi. Też taka jestem. Nie miałam przecież maszyn w gospodarstwie, przynajmniej przez pierwszych dwadzieścia lat, nie mieliśmy łazienki, gotowałam na kotlinie. Kto dziś to pamięta? Chyba tylko staruszkowie tacy jak ja. Czy można się dziwić, że myślałam o spokojnej starości? Mąż przekonał mnie, że gospodarkę należy przepisać synowi. W końcu to mężczyzna i lepiej sobie poradzi z pracą na roli. A my dostaniemy renty za przekazanie ziemi. No i dostaliśmy - nieduże, ale dla nas starczyły. Niestety po dwóch latach mąż odszedł na zawsze. Dopiero wtedy poczułam,

jak bardzo byliśmy razem. Boże, jak mi brakowało jego krzątaniny po domu, jego rannego wstawania, nawet tego milczenia, gdy wracał z pola. Nawet marudzenia, kiedy próbowałam przekonać go do czegoś. Zwyczajnie nie umiałam być sama. Przeżyliśmy przecież ze sobą 53 lata. A dlaczego przeżywam teraz najtrudniejszy okres w życiu? Powiem szczerze - nawet nie dlatego że los zabrał mi męża za wcześnie. Tak chciał Bóg i z tym już się pogodziłam. Zresztą niedługo do niego pójdę. Mój dramat dotyczy syna. Romek nie zrezygnował z alkoholu. Pije i teraz nawet tego nie ukrywa. Mało tego, nie chce pracować na gospodarstwie. Już nie hoduje świń, a krowy dawno sprzedał. Część ziemi wydzierżawił, bo twierdzi, że nie opłaca się jej uprawiać. Łąkę ma jakiś znajomy z miasta. Mam wrażenie, że cała nasza praca z mężem jakby się rozpływała w powietrzu. Jakby w ogóle nie była potrzebna. Po co więc tak ciężko harowaliśmy? Po co dokupowaliśmy ziemi, remontowaliśmy dom? Może niepotrzebnie chcieliśmy zostawić miejsce dzieciom, aby zawsze mogły przyjechać w rodzinne strony? Romek od kilku lat nie jest z nami. Mieszkam tylko z córką. Parę tygodni temu dowiedziałam się, że próbuje sprzedać całe gospodarstwo. A więc także mnie, bo przecież mam zapisane dożywocie. Czy więc zmienić testament i odebrać mu prawo do majątku? Czy pogodzić się z tym, że syn marnuje cały dorobek mojego życia? Czy zwyczajnie usiąść i płakać? To naprawdę najtrudniejsze chwile w moim życiu. HALINA SIECIńŚKA


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Baran 21.03-19.04 Początek wakacji to wymarzony czas na wyjazd. Najlepiej nad jezioro albo nad morze. W pracy awansujesz lub otrzymasz korzystną propozycję. Warto skontrolować zdrowie. Byk 20.04-20.05 W najbliższym czasie będzie wiele okazji do świętowania. W pracy pewne sprawy wymagają uregulowania. Najlepiej załatwić to ze współpracownikami. Oczekuj ciekawego spotkania. Bliźnięta 21.05-21.06 To może być miesiąc pod znakiem finansów. Rodzina będzie potrzebowała wsparcia, ale pojawi się też szansa na dodatkowy zarobek. Ktoś w Twoim otoczeniu bardzo liczy na zainteresowanie. Rak 22.06-22.07 Gwiazdy będą sprzyjać spotkaniom towarzyskim. Wykorzystaj wakacyjny czas i baw się dobrze. Samotne Raki mają szansę zdobyć wielbiciela. Finanse trochę lepsze. Lew 23.07-22.08 To dobry miesiąc na wzmocnienie relacji z partnerem. Warto odłożyć obowiązki i wspólnie gdzieś wyjechać. Trochę gorsze zdrowie. Nie lekceważ infekcji. Panna 23.08-22.09 Przybędzie Ci energii. Staniesz się odważniejsza i radośniejsza. Z łatwością nawiążesz nowe znajomości. Pod koniec miesiąca odezwie się ktoś dawno niewidziany. Finanse w normie. Waga 23.09-22.10 Dla zakochanych dobry czas na deklarację - może zaręczyny, może ślub? W stałych związkach dużo ciepłych relacji i miłych niespodzianek. Oszczędzaj - szykuje się poważny wydatek. Skorpion 23.10-21.11 Pozytywnie na Ciebie działa kontakt z naturą. Dobrze byłoby pomieszkać na kempingu, wybrać się na wycieczkę lub pobyć na działce. W pracy nie daj się wciągnąć w konflikty. Bądź obiektywna. Strzelec 22.11-21.12 Dzięki pomocy rodziny będziesz mogła zrealizować swoje zawodowe plany. Zanim coś zdecydujesz, poradź się fachowca. W sprawach sercowych bez fajerwerków, ale nie będziesz czuła się samotna. Koziorożec 22.12-19.01 Najbliższe dni będą jak schody pod górkę. Ale pod koniec miesiąca wszystko wróci do normy. Pomogą Ci przyjaciele. Gwiazdy wróżą też lepszą sytuację finansową. Zdrowie dobre. Wodnik 20.01-18.02 W uczuciach nie doprowadzaj do konfrontacji. Bądź wyrozumiała i czuła dla najbliższych. Ostrożnie wydawaj pieniądze. Oczekuj też dobrej wiadomości w sprawie pracy. Ryby 19.02-20.03 Właśnie teraz warto zawalczyć o więcej. Na przykład o wyższe zarobki, o remont w domu, o wyjątkowe wakacje. Rozejrzyj się wokół. Ktoś z przyjaciół albo rodziny potrzebuje przytulenia.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło.Prawidłowe hasło należy przesłać pod adresem redakcji lub na e-mail: gazeta@swieciechowa.pl (prosimy podać adres zamieszkania). Rozwiązaniem konkursu ogłoszonego w ostatnim numerze „Kuriera...” było hasło: CZAS NA WAKACJE I URLOP. W drodze losowania wyłoniliśmy zwyciężczynię. Jest nią Paulina Kulińska z Ogrodów. Nagrodę można odebrać w Samorządowym Ośrodku Kultury w godz. od 8 do 15. Gratulujemy. Na rozwiązania czekamy do 30 lipca.

1

4

2 3

20

4 5 7

9

5

8 9

10 11

6

13 14

8

3 24

19

2

3

4

10

21

5

11

25

2

23

1

14

1. Zapora w czasie walk ulicznych 2. Las pełen żołędzi 3. Imieniny obchodzi 10 marca 4. Wyścigi jachtów 5. Napój bogów 6. Owoc Balladyny 7. Arkusz poprawek 1

16 22

12

15

12

7

18

13

6

17

6

7

8

8. Niepowodzenie 9. Kulisy wiedzy tajemnej 10. Stado koni 11. Mniejsza niż  wieś 12. Wysoka temperatura powietrza 13. Pionowa podpora konstrukcji 14. Występuje w atmosferze 9

10 11

12 13 14 15

[ 13 ]

Rośliny na ratunek

Kapusta na siniaki Z dużego liścia kapusty schłodzonego w lodówce wycinamy zgrubiałą część. Na drewnianej desce rozbijamy za pomocą tłuczka do mięsa wewnętrzną stronę liścia (wklęsłą). Kładziemy go na skórę z siniakiem, rozbitą stroną do ciała. Mocujemy bandażem. Taki opatrunek najlepiej nałożyć wieczorem, a zdjąć rano. Liść powinien być wtedy suchy. Ogórki na opuchliznę Opuchliznę pod oczami można zmniejszyć, przykładając na powieki schłodzone plasterki ogórka. Na przebarwienia pomoże przecieranie skóry sokiem wyciśniętym z jednego małego ogórka. Rozmaryn na bóle mięśni Dwie łyżki suszonych liści rozmarynu zalewamy szklanką wrzącej wody. Pozostawiamy pod przykryciem na 15 minut. Następnie przecedzamy. Napar wlewamy do miseczki, moczymy w nim gazę i przykładamy na bolące miejsce mniej więcej na godzinę. Gazę mocujemy bandażem lub plastrami. Pokrzywa na ropnie Młode listki pokrzywy (ok. 5 garści) wkładamy na kilka sekund do wrzątku. Siekamy. Zawijamy w gazę, przykładamy do ropni na co najmniej 4 godziny. Stosujemy raz dziennie, aż zmiany skórne znikną.

KOLOROWANKA pokoloruj Misia Pysia

16 17 18 19 20 21 22 23 24 25

Żeberka inaczej

ŻEBERKA Z MALINAMI Składniki: 1 kg żeberek, 5 cebul, 3 łyżki dżemu malinowego, 1/2 szklanki łagodnego keczupu, 2 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki sosu worcester, sól, pieprz, przyprawa do gyrosa, olej. Sposób przygotowania: Naczynie do zapiekania posmarować olejem. Żeberka umyć, usunąć błony, podzielić na małe kawałki (po 2 - 3 kostki). Następnie osuszyć papierowym ręcznikiem. Natrzeć solą, pieprzem i przyprawą do gyrosa. Cebulę obrać i pokroić w piórka. Dno naczynia wyłożyć cebulą (2/3 z całości), na cebuli ułożyć żeberka. Wymieszać keczup i dżem oraz sosy (można zmiksować). Powstałym sosem posmarować żeberka i położyć na nie pozostałą cebulę. Naczynie przykryć lub zakryć folią

aluminiową. Piec około godziny w 180 st. ŻEBERKA Z JABŁKAMI Składniki: 1 kg żeberek wieprzowych, 5 jabłek, 1/2 szklanki tartej bułki, jajko, 3 łyżki tłuszczu, 1/2 szklanki soku jabłkowego, łyżka mąki, 4 goździki, 5 ziaren ziela angielskiego, liść laurowy, 1/2 łyżeczki cukru,łyżeczka kminku, sok z cytryny, sól. Sposób przygotowania: Żeberka zalać dwiema szklankami wody, dodać liść laurowy, ziele angielskie, goździki. Ugotować, odcedzić, ostudzić. Obtoczyć w roztrzepanym jajku oraz bułce. Usmażyć na tłuszczu. Jabłka skropić sokiem z cytryny, posypać cukrem, kminkiem, piec do miękkości. Wywar z żeberek odcedzić, dodać sok jabłkowy, zagęścić mąką, ugotować, doprawić sokiem z cytryny. Żeberka serwuj z jabłkami, polane sosem.

Czy wiesz, że..?

Sprzedaż ołówków wzrosła o 700 proc. w skali globalnej, odkąd Sudoku zaczęło być popularne. *** Jest więcej lalek Barbie we Włoszech niż Kanadyjczyków w Kanadzie. *** Mieszkańcy Wielkiej Brytanii jedzą więcej fasoli z puszki niż reszta świata razem wzięta. *** Sernik został wymyślony w starożytnej Grecji. Podawano go sportowcom podczas igrzysk olimpijskich.


Przydrożne kapliczki i krzyże [ 14 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Dziś jesteśmy w Przybyszewie. W tej wsi są trzy figurki i jeden krzyż. Tylko figurka świętego Floriana stanęła kilka lat temu przed remizą strażacką. Pozostałe mają ponadstuletnią historię. A opowiedzieli nam o nich: Łucja Szczepańska, Aniela Sprutta oraz Marian Dolata. Na dole tej figury widnieje napis "Święty Janie Chrzcicielu módl się za nami". Tymczasem najstarsi mieszkańcy wsi mówią, że jest to figurka świętego Nepomucena. Na pewno stała w Przybyszewie już w roku 1926, kiedy zamieszkali tu rodzice pani Łucji i pani Anieli. To oni wspominali, że ufundował ją Niemiec major Lehman, właściciel bardzo słabych, piaszczystych pól. Ponieważ jednego roku zboża wyjątkowo dobrze obrodziły, z wdzięczności za zbiory major postawił figurę świętego Nepomucena. Stanęła ona na polu, niedaleko cmentarza na dzisiejszej ul. Leśnej. Pani Łucja wspomina, że w dzieciństwie bawili się w chowanego wokół trzech pięknych marmurowych kolumn, na których stała figura. Kolumny, niestety, nie przetrwały wojny.

Pani Łucja Szczepańska mówi, że krzyż stojący przy głównej ulicy Przybyszewa jest starszy od figurek. Ma więc dużo ponad 100 lat. W czasie wojny stał na ziemi Józefa Szulza, więc najprawdopodobniej postawili go jeszcze jego rodzice. Natomiast w latach wojennych właściciel schował go pod okopem domu. Mieszkańcy wiedzieli, że odwrócił krzyż, tak aby okupanci nie zauważyli figurki Pana Jezusa. W ten sposób przechował krzyż w jego pierwotnym stanie. Po wojnie gospodarstwo przejął Stanisław, a potem Zygmunt Kaźmierski. Ojciec z synem postawili krzyż na powrót. Najpierw ten oryginalny, a potem w latach pięćdziesiątych krzyż z nowego drewna. Pasyjka zawsze jednak była ta sama. Kilka lat temu gospodarstwo, już od Czesława Kaźmierskiego, odkupił Bogusław Pietrzak. W 2014 roku wymienił drewno krzyża. Naprawił też figurkę i zabezpieczył ramiona krzyża blachą. Na pewno bez napraw wytrzyma kolejne dziesiątki lat. Krzyż jest piękny, popielaty, nieco tylko przesunięty od wjazdu do posesji. We wrześniu 2014 roku został poświęcony.

Kiedy zbliżał się front, okupanci rozkazali usunąć z pejzażu wsi wszystkie figury i krzyże. Dotyczyło to oczywiście także świętego Jana Nepomucena. Właściciel, którym był już wówczas Bruno Walich, zdjął więc figurę z postumentu i postawił w mieszkaniu. Później, w obawie przed jej zniszczeniem przez Niemców, przechowywał ją w chlewie. W ten sposób uratował rzeźbę i wspomnienia o jej historii.

Zaraz po zakończeniu działań wojennych mieszkańcy postanowili figurę na powrót postawić we wsi. Zajął się tym przede wszystkim ówczesny sołtys Wojciech Gzyl, ale także Jan Wójcik i inni mieszkańcy. Wspólnie zdecydowali, że figura stanie na niewielkim placu tuż za granicą z Lasocicami. Otrzyma metalowy płotek i nowy cementowy cokół. Dlaczego figurę nazwano świętym Janem Chrzcicielem, nie wiadomo. Czy ktoś zwyczajnie się pomylił, czy może z opowieści dziadków słyszał, że to figura Jana Chrzciciela - tego nigdy nie ustalono. Faktem pozostaje, że Przybyszewo ulicę, przy której stoi figura, także nazwało imieniem świętego Jana Chrzciciela. Raz w roku - w czasie Dni Krzyżowych organizuje też do figury procesje w intencji dobrych zbiorów. A przez lata figurą opiekowała się rodzina pana Mariana Dolaty. Najpierw jego mama, potem żona Helena, teraz synowa Barbara. Pomagały im panie Tomczakowa i Walczakowa, niektóre mieszkanki przynosiły kwiaty. Figurę otaczają drzewa i krzewy, zadbany jest trawnik, zawsze jest tu czysto i schludnie.


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

W sobotę, 18 czerwca, w Piotrowicach odbył się Festyn Rodzinny z okazji Dnia Dziecka, Dnia Matki i Dnia Ojca. Sołtys, Rada Sołecka i Klub 20+ przygotowali dla mieszkańców wiele atrakcji. Wspólną zabawę rozpoczęto meczem piłki nożnej dzieci kontra rodzice, w którym po zaciętej walce zwyciężyły dzieci. Dla najmłodszych zorganizowano konkurs "Mam talent". Dzieci śpiewały, recytowały wiersze, pokazywały doświadczenia. W konkursie zwyciężył Szymon Grygowski. Starsi mieszkańcy mogli pochwalić się swoją wiedzą na temat historii wsi, mieszkańców, przyrody. Tu zwyciężczynią okazała się Janina Warlińska. Panie z Klubu 20+ przygotowały niespodziankę, bowiem do znanej piosenki Maryli Rodowicz "Ale to już było" Agnieszka Homska ułożyła nowe słowa i na festynie zaśpiewały ją w zmienionej wersji. Wszystkie osoby biorące udział w konkursach i konkurencjach sportowych otrzymały drobne upominki. Zabawa trwała do późnych godzin wieczornych przy muzyce prezentowanej przez DJ Adama i wspólnym ognisku.

Stowarzyszenie Krzycka Wyspa Marzeń zaprosiło dzieci i rodziców na festyn sportowy. Jak na nazwę imprezy przystało, uczestnikom zaproponowano udział w wielu konkursach i zabawach sportowych. Między innymi był wspólny taniec zumba oraz przejażdżki motorami Grupy Motocyklowej Wind Woles ze Śmigla. Wszyscy otrzymali darmowe napoje oraz lody, a kto chciał, mógł skorzystać ze stoisk cateringowych. Organizatorzy dziękują za pomoc licznym sponsorom.

Sołtys i Koło Gospodyń Wiejskich w Gołanicach zorganizowali spotkanie mieszkańców z okazji Dnia Matki i Dnia Ojca. Ponad 60 osób obejrzało część artystyczną w wykonaniu dzieci z Przedszkola w Gołanicach oraz występ w gwarze wielkopolskiej Agnieszki Pietruchy i Maksymiliana Tulewicza. Przy udziale Zespołu Karolinki sala rozśpiewała się spedzając ze sobą wspaniałe popołudnie.

[ 15 ]

Na boisku sportowym w Strzyżewicach odbył się II Festyn Rodzinny dla mieszkańców wsi i okolic. Organizatorami imprezy byli: sołectwo Strzyżewice, Towarzystwo Przyjaciół Strzyżewic, Koło Gospodyń Wiejskich i Stowarzyszenie na rzecz Osób Niepełnosprawnych "Nasz Dom - Nasz Świat". Festyn rozpoczął pokaz spadochronowy w wykonaniu Leszczyńskiego Stowarzyszenia Spadochroniarzy Feniks. Potem można było strzelać na strzelnicy, jeździć bryczkami, obejrzeć samochody BMW, a także usiąść na starym motocyklu. Strażacy puszczali wodę z armatek wodnych, młodzież przeprowadziła instruktaż z udzielania pierwszej pomocy, a wszyscy częstowali się pysznymi wypiekami oraz gorącą zupą i bułeczkami.

Rada Sołecka, Koło Gospodyń oraz Ochotnicza Straż Pożarna w Długiem Nowem zorganizowali festyn z okazji Dnia Dziecka. Wzięli w nim udział zarówno najmłodsi mieszkańcy wsi, jak i dorośli. Dzieci z zainteresowaniem oglądały wóz policyjny i strażacki, a także uczestniczyły w pokazach udzielania pierwszej pomocy. Wszyscy mogli częstować się kiełbaskami z grilla, ciastem oraz napojami.

Dzień Dziecka odbył się też w bibliotece w Święciechowie. Ponieważ pogoda dopisała, zabawy zorganizowano na placu przy budynku. Dla dzieci przygotowano dmuchane zamki, trampolinę, bańki mydlane oraz mnóstwo zabaw. Czas umilał też Krzysztof Tumko oraz specjalni goście - Myszka Miki i Tygrysek.


[ 16 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

MARYNIA

Cichowo

Turek Kościan

To był pracowity okres dla wszystkich ośmiu grup Zespołu Pieśni i Tańca MARYNIA. Tancerze przygotowywali się do wyjazdów i koncertów. Przez ostatnie dwa miesiące koncertowali m. in. we Francji na obchodach Ostensions, podczas Dnia Matki w Święciechowie, na Targach Rolniczych w Gołaszynie, Festynie Firmowym Zakładu Filtron w Cichowie oraz na imprezie w Turku. Tam też najstarsi tancerze oprócz koncertu przedstawili obrzęd Nocy Świętojańskiej. W międzyczasie dla mieszkańców gminy przygotowali Biesiadę Ludową z okazji Europejskiej Nocy Muzeów. A w nagrodę za całoroczną pracę cztery najmłodsze grupy wybrały się na wycieczkę do Nenufar Clubu w Kościanie. Tradycyjnie w lipcu zespół na miesiąc zawiesza swoją działalność. Tancerze odpoczywają i zbierają siły na nowy sezon. W sierpniu czekają na nich bowiem kolejne występy.

Gołaszyn

Kurier Święciechowski - nr 55 - Lipiec 2016  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you