Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

Nr 136

ISSN 1733-4551

GMINY Grudzień 2015 KRZEMIENIEWO

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

Wszystkim Mieszkańcom gminy życzymy spokojnych, wypełnionych radością i miłością świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego 2016 Roku Przewodniczący Rady Piotr Sikorski

Wójt Gminy Andrzej Pietrula

Gramy

w styczniu

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grać będzie w całym kraju w niedzielę, 10 stycznia. Wspólnie zagrają też mieszkańcy naszej gminy. Tym razem akcja przebiegać będzie pod hasłem "Mierzymy wysoko. Na zakup urządzeń medycznych dla oddziałów pediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorów". Jesteśmy pewni, że nasi mieszkańcy dołożą cegiełki do tak szczytnego celu. A zatem zagrajmy razem, już w styczniu. Od rana na ulicach naszych wsi pojawią się wolontariusze. Zbierać będą pieniądze do puszek, zwłaszcza pod kościołami. W gminie będzie 35 wolontariuszy. Po południu zbiórki prowadzić będą w sali Domu Kultury w Garzynie. Właśnie tam o godz. 14 wystartuje orkiestrowa impreza. Przez kilka godzin na scenie pojawiać się będą uczniowie i przedszkolacy oraz grupy sekcji tanecznej GCK. Pokażą swoje umiejętności wokalne, muzyczne, taneczne. O godz. 18 przed publicznością wystąpią mażoretki, uczniowie Ogniska Muzycznego, chór Krzemień oraz miłośnicy zumby. A o godz. 19. 30 wszyscy będą mogli zobaczyć kąpiel morsów. W trakcie koncertu prowadzący zaproponują mnóstwo atrakcji. Już teraz wiadomo, że będzie można wylicytować stroje sportowe, obrazy, wyroby stolarskie, gadżety WOŚP i wiele innych przedmiotów. O godz. 20. wspólnie poślemy "Światełko do Nieba". Orkiestra w Garzynie grać będzie przez wiele godzin. Uczestnicy obejrzą też sprzęt straży pożarnej. Za wrzucony pieniążek będą mogli "wykupić" grochówkę, kiełbaskę z grilla, kawę, herbatę, placek. Do wszystkich skierowane też będzie zaproszenie do tańca i zabawy. A zatem zapraszamy. Bądźmy tego dnia razem. A jeśli ktokolwiek chciałby przekazać prezenty na aukcje lub w jakikolwiek sposób pomóc Orkiestrze, może skontaktować się z szefem sztabu - tel. 726 409 881 lub z GOPS.

W Wigilię Urząd

nieczynny

Mikołajki, które odbyły się 5 grudnia w Domu Kultury w Garzynie, były niezwykle atrakcyjne. Dzieci z trzech grup sekcji tanecznej oraz sekcji plastycznej razem ubierały choinkę i wspólnie oglądały spektakl "Psotny Elf". Na widowni zasieli też rodzice, a gościem honorowym imprezy był Święty Mikołaj ze swoim towarzyszem Elfem. Zdjęcia i relacje z tych mikołajek zamieszczamy na str. 15. A wewnątrz numeru są też mikołajkowe fotografie ze szkół w gminie.

Informujemy czytelników, że w czwartek, 24 grudnia, Urząd Gminy będzie nieczynny. Zgodnie z przepisami pracownicy otrzymują dzień wolny za sobotę, która przypada w święto. Wszystkie niezbędne tegoroczne sprawy urzędowe załatwić więc trzeba do środy, 23 grudnia lub w okresie poświątecznym.


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO


Inwestycje

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

W trzech miejscowościach w gminie założono dodatkowe lampy. Pojawiły się one przy drogach w Krzemieniewie, Nowym Belęcinie i Zbytkach. Łącznie zainstalowano 26 lamp. Na ten cel mieszkańcy Zbytek i Nowego Belęcina przeznaczyli swój Fundusz Sołecki. Pozostałe koszty w tych wsiach i w Krzemieniewie pokryła gmina.

[3]

Gminne Centrum Kultury zaprasza

* Na Koncert Kolęd pod nazwą "Hej kolęda, kolęda". Odbędzie się on w sali Domu Kultury w Garzynie w niedzielę, 27 grudnia br. Początek o godz. 17. * Na III PRZEGLĄD WIDOWISK JASEŁKOWYCH I GRUP KOLĘDNICZYCH GMINY KRZEMIENIEWO. Gminne Centrum Kultury zaprasza przedszkola, szkoły, grupy rówieśnicze do udziału w Przeglądzie. Jego celem jest m. in. pielęgnowanie tradycji związanych z obrzędami i zwyczajami okresu

bożonarodzeniowego, prezentacja widowisk jasełkowych i innych form teatralnych związanych z misterium świąt Bożego Narodzenia, zachęcanie dzieci i młodzieży oraz dorosłych do aktywnego udziału w tworzeniu i kultywowaniu tradycji świątecznych. Przegląd odbędzie się w niedzielę, 17 stycznia 2016 r. Początek o godz. 15 w Domu Kultury w Garzynie. Przegląd nie jest konkursem, dlatego wszyscy uczestnicy otrzymają upominki.

FERIE W STYCZNIU

W tym roku w naszym regionie zimowe ferie rozpoczną się wcześniej. Otóż trwać będą od 18 do 30 stycznia. Ponieważ kolejna gazeta ukaże się już po powrocie dzieci do szkół, nie możemy podać programu zajęć na ferie. Radzimy więc szczegółów szukać na stronie internetowej Gminnego Centrum Kultury oraz w szkołach. A dzieciom przypominamy, że w czasie ferii przypadają dwa piękne dni - Dzień Babci i Dzień Dziadka. Nie zapomnijmy o życzeniach.

Podsumowanie na Orlikach Pisaliśmy przed miesiącem, że rozpoczęła się budowa grillowiska w Oporowie. Dziś możemy już pokazać drewniany budynek świetlicy. Zgodnie z umową całość będzie gotowa jeszcze w tym roku. Kto wie, może mieszkańcy przywitają tam Nowy Rok?

Na drodze krajowej nr 12 frezowano asfaltową nawierzchnię. Uzyskany w ten sposób materiał gmina przewiozła na ulicę Zieloną w Krzemieniewie. W ten sposób zabezpieczono nawierzchnię, która przy wyższych temperaturach na pewno się utwardzi. Będzie wygodniej i bezpieczniej.

Co roku podsumowujemy działalność boisk w gminie za miniony sezon sportowy. U nas ten sezon trwa od marca do końca listopada. W tym czasie na trzech Orlikach i na boisku wielofunkcyjnym w Oporowie pracowali animatorzy sportu. Nie było animatora na boisku w Drobninie. Teraz, przez trzy zimowe miesiące, boiska będą nieczynne. W ciągu całego 2015 r. animatorzy przeprowadzili łącznie 2 572 godziny zajęć. Zorganizowali też 219 zawodów. Najwięcej było na boisku w Pawłowicach. Na poszczególnych boiskach wygląda to następująco: Orlik Pawłowice: zajęć 1312 godzin, zawodów - 114. Orlik Krzemieniewo: zajęć 774 godziny, zawodów - 58. Orlik Garzyn: zajęć 296 godzin, zawodów 24. boisko w Oporówku: zajęć 190 godzin, zawodów - 24. Wszystkie boiska Orlik czynne były przez 9 miesięcy, a boisko w Oporówku przez 7 miesięcy. Najwięcej zajęć i zawodów przeprowadzono od kwietnia do czerwca

oraz w październiku. Warto powiedzieć, że uczestnicy wszystkich zajęć i zawodów korzystali z boisk bezpłatnie. Animatorzy sportu codziennie zapisywali liczbę osób, które przychodziły na obiekty. W ten sposób oceniali funkcjonowanie boisk i potrzebę organizacji najróżniejszych form wypoczynku. Boiska czynne były każdego dnia, także w niedzielę. Łącznie od marca do listopada ze wszystkich boisk korzystało 30 369 osób. Oczywiście wiele osób przychodziło po kilka razy w tygodniu. Mówimy o tych, którzy trenowali, grali, brali udział w rozgrywkach. Poza nimi na boiska przychodzili również kibice oraz uczestnicy imprez masowych. Najliczniej wykorzystywane było boisko w Pawłowicach. Tam przez sezon skorzystały z niego 15 273 osoby. W Krzemieniewie na Orlik przyszło 8376 osób, w Garzynie - 5374 osoby, a w Oporówku - 1346 osób. Po raz kolejny potwierdzamy więc, że boiska w gminie są potrzebne i w pełni wykorzystywane.


Pożegnanie [4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

We wtorek, 24 listopada, zmarł Jan Siniecki z Krzemieniewa. Miał 72 lata. Pozostawił pogrążoną w smutku rodzinę.

Pana Jana w Krzemieniewie i całej gminie znało bardzo wiele osób. Przede wszystkim dlatego że stąd pochodził, tu pracował i tu udzielał się w pracy samorządowej i strażackiej. Urodził się w 1943 r. w Strzelcach Krajeńskich, dokąd rodzice zostali wysiedleni w czasie wojny. Powrócił z bliskimi do Krzemieniewa zaraz po zawierusze wojennej. Ojciec prowadził zakład kowalsko - ślusarski, a młody Jan u niego uczył się zawodu. Był uczniem, czeladnikiem, a potem mistrzem kowalskim. Mistrzowski egzamin zdał w 1976 r. i to w dwóch zawodach: kowalstwo oraz mechanika maszyn i urządzeń rolniczych. Przez całe życie pracował na swoim, a w jego warsztacie setki osób naprawiało maszyny, podkuwało konie, zlecało wykonanie płotów, bram i innych elementów. Pierwszy warsztat przejął po ojcu, a potem postawił już własny. Nawet po przejściu na emeryturę codziennie coś w nim robił. Lubił i znał swój zawód, a klienci cenili jego fachowość i solidność. Dla-

tego znało go tak dużo osób, także z okolicznych wsi i gmin. Jan Siniecki ożenił się w 1969 r. Razem z żoną wychowali córkę i dwóch synów. Doczekali się piątki wnucząt. Wspólnie kupili kawałek ziemi w Bojanicach i tam urządzili miejsce do czynnego wypoczynku. Wykopali stawy, postawili domek letniskowy, pan Jan często tam wędkował. Był też członkiem Zarządu Koła Wędkarskiego "Stolarz". Pobyt na świeżym powietrzu, w lesie, nad stawami i jeziorami był pasją pana Jana. Na swoją działkę jeździł niemal codziennie, zwłaszcza od czasu, kiedy przeszedł na emeryturę w 2008 r. Od czterech lat pan Jan był wdowcem. Do końca mieszkał z córką i wnukiem. Cały czas był aktywny - w dniu, w którym odszedł na zawsze - pracował jeszcze w swoim warsztacie. Lubił wizyty wnuków, wyjazdy do bliskich, cieszył się z sukcesów bliskich. Jan Siniecki przez wiele lat działał w Ochotniczej Straży Pożarnej. Z ramienia gminy był też

członkiem Zgromadzenia Międzygminnego Związku Wodociągów i Kanalizacji we Wschowie. Przez cztery kadencje - od 1990 r. do 2006 r. - pełnił również funkcję radnego. Najczęściej działał w Komisji Rewizyjnej. Jana Sinieckiego żegnało bardzo wielu mieszkańców gminy, znajomych, przyjaciół. W ostatniej drodze uczestniczyli też koledzy z Rady, pracownicy Urzędu, delegacje. Najbliżsi żegnali dobrego ojca, dziadka, teścia, brata. Sąsiedzi i znajomi - społecznika, samorządowca, wędkarza. Jan Siniecki odszedł nagle, nieoczekiwanie. Odszedł za wcześnie.

Rodzinie, znajomym, sąsiadom, delegacjom za uczestnictwo w mszy świętej żałobnej i ostatnie pożegnanie naszego Taty

śp. Jana Sinieckiego

Informacja dla podziękowania składają córka i synowie z bliskimi

Warto wiedzieć przedsiębiorstw o zmianach w zasiłkach

Wzrasta kryterium dochodowe uprawniające do zasiłku rodzinnego oraz specjalnego zasiłku opiekuńczego. Wyższy jest też sam zasiłek oraz dodatki.

O 100 zł wzrosło kryterium dochodowe uprawniające do zasiłku rodzinnego oraz specjalnego zasiłku opiekuńczego. Kryterium ogólne, określone na 574 zł netto na osobę w rodzinie, wynosi teraz 674 zł. W przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym ta kwota wzrasta z 664 zł do 764 zł. Tym samym kryterium dochodowe uprawniające do specjalnego zasiłku opiekuńczego także wzrasta z 664 zł do 764 zł. Bez zmian pozostaje kryterium dochodowe uprawniające do jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia się dziecka, wynoszące 1922 zł na osobę. Jak informuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, to pierwszy etap wzrostu tych kryteriów. Od 1 listopada 2017 r. zostaną one podwyższone o 80 zł. Wzrost zasiłku rodzinnego i niektórych dodatków do zasiłku rodzinnego będzie odbywał się w trzech etapach.

Od początku listopada zasiłek rodzinny na dziecko w wieku 0 - 5 lat wzrósł z 77 zł do 89 zł, zasiłek na dziecko w wieku 6 - 18 lat ze 106 zł do 118 zł, a na dziecko w wieku 19 - 23 lata ze 115 zł do 129 zł. Wzrosną także niektóre dodatki do zasiłku rodzinnego: z tytułu samotnego wychowywania, z tytułu kształcenia i rehabilitacji dziecka niepełnosprawnego, dodatek z tytułu podjęcia przez dziecko nauki poza miejscem zamieszkania czy wsparcie z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej. Kolejny wzrost kwot zasiłku rodzinnego oraz dodatków do zasiłku rodzinnego nastąpi od 1 listopada 2016 r. oraz od 1 listopada 2017 r. Szczegółowe informacje o zasiłkach oraz stosowne wnioski można uzyskać w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Krzemieniewie przy ul.Brylewskiej 6.

Informujemy, że od 1 stycznia 2016 r. zmieniają się zasady składania oświadczeń o wartości sprzedaży napojów alkoholowych oraz zasady dokonywania opłat za korzystanie w danym roku z zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych.

Zgodnie z nowymi przepisami określonymi w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz. U. z 2015 r. poz. 1286. ze zm.) zezwolenie na sprzedaż alkoholu wygaśnie w przypadku, gdy: - przedsiębiorca nie złoży do 31 stycznia danego roku pisemnego oświadczenia o wartości sprzedaży danego rodzaju napojów alkoholowych w punkcie sprzedaży w roku poprzednim, będzie miał możliwość złożenia tego oświadczenia w ciągu kolejnych 30 dni liczonych od daty upływu ustawowego terminu pod warunkiem, że jednocześnie dokona dodatkowej opłaty w wysokości 30 proc. podstawowej opłaty za korzystanie z danego rodzaju zezwolenia - przedsiębiorca nie zapłaci w ustawowym terminie do 31 stycz-

nia, 31 maja i 30 września danego roku raty za korzystanie z zezwolenia w danym roku, będzie miał możliwość dokonania tej wpłaty w ciągu kolejnych 30 dni liczonych od daty upływu ustawowego terminu, pod warunkiem, że jednocześnie dokona dodatkowej opłaty w wysokości 30 proc. opłaty za korzystanie z danego rodzaju zezwolenia, wyliczonej dla danego roku. Oznacza to, że jeśli przedsiębiorca w poprzednim roku nie przekroczył ustawowych progów określonych w art. 111 ust. 5. będzie wpłacał 30 proc. podstawowej opłaty rocznej dla danego rodzaju zezwolenia. Jeśli jednak przedsiębiorca przekroczył ustawowe progi, będzie wpłacał 30 proc. opłaty podwyższonej określonej w art. 111 ust. 5.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[5]

Przedstawiamy nowych radnych

Dziś ostatnia już wizyta u nowo wybranych radnych tej kadencji. Do rozmowy zaprosiliśmy Katarzynę Wysocką z Pawłowic. Pani Katarzyna startowała z Komitetu Wyborczego Jarosława Wawrzyniaka. W wyborach pokonała dwóch kandydatów. Radną jest po raz pierwszy.

Katarzyna Wysocka urodziła się i wychowała w Pawłowicach. W tej wsi mieszka od zawsze. Tutaj też pozostała jej najbliższa rodzina, mama, siostra, ciocie, kuzynowie. Niestety, na zawsze odszedł tato, ale uczestniczył w najważniejszych dla niej momentach życia. Był przy jej ślubie, cieszył się z narodzin wnuka. Bo pani Katarzyna jest mamą dorosłego już syna i babcią dwóch wspaniałych wnuków. Dziś ma 42 lata. - Mam szczęście mieć dużą rodzinę, na którą zawsze można liczyć - mówi Katarzyna Wysocka. - A po dziadkach, chyba w genach, odziedziczyłam potrzebę kontaktów z ludźmi i chęć pracy społecznej. Przed laty w różnych organizacjach udzielał się dziadek Katarzyński - tu w Pawłowicach i dziadek Kajoch w Kąkolewie. Jeden z wujków był też radnym. Było z kogo brać przykład. Pani Katarzyna mówi, że zawsze chciała pracować wśród ludzi. Ukończyła Technikum Ekonomiczne w Lesznie, a zaraz po szkole rozpoczęła pracę w sklepie. Oczywiście w Pawłowicach. Jest sprzedawczynią w drugiej już placówce handlowej, zawsze w dziale spożywczym. Zna mieszkańców swojej wsi, codziennie z nimi rozmawia, dyskutuje o problemach. - To jest dobre miejsce do rozmowy - dodaje pani Katarzyna. Do sklepu przychodzi prawie

każdy. Wystarczy, że zgłosi jakąś sprawę czy zasygnalizuje potrzeby wsi. Można je potem przenieść na posiedzenie Rady Sołeckiej lub na zebranie wiejskie. Chętnie słucham mieszkańców. Katarzyna Wysocka od wiosny jest też członkiem Rady Sołeckiej. Pełni funkcję protokolanta. Ale należy również do Koła Gospodyń Wiejskich, do Przyjaciół Pawłowickich Rowerówek, działa przy Izbie Regionalnej. Lubi, jak coś się dzieje. Dlatego zakłada, że uda się jej zachęcić mieszkańców wsi do liczniejszego udziału w imprezach. Razem ze wszystkimi pawłowickimi organizacjami chcą uatrakcyjniać te imprezy, adresować je zarówno do dzieci, jak i dorosłych, zapraszać w plener do wspólnego spędzania czasu. - Tegoroczny Fundusz Sołecki przeznaczamy głównie na remont Sali Wiejskiej - dodaje pani Katarzyna. - Ale chcielibyśmy też obok sali postawić małe pomieszczenie gospodarcze. Łatwiej będzie nam przygotowywać imprezy i spotkania. W Radzie Gminy Katarzyna Wysocka jest członkiem Komisji Infrastruktury. Już uczestniczyła w 10 sesjach i 12 posiedzeniach komisji. W trakcie prac komisji poznaje najwięcej problemów gminy. Na tych posiedzeniach między innymi omawiano bezpieczeństwo w szkołach, wyposażenie placów zabaw,

przyjmowano informacje o udzielanych koncesjach na sprzedaż alkoholu, dyskutowano o budżecie. Daje to pełny obraz codziennych spraw gminy i poszczególnych miejscowości. W swojej wsi interweniowała w kwestii bezpieczeństwa. Dotyczyło to naprawy świateł, urządzenia jeszcze jednego przejścia dla pieszych oraz dojazdów dzieci do szkół. - Nie powiem nic nowego, ale raz jeszcze podkreślę, że na najbliższe lata najważniejszą inwestycją w gminie będzie kanalizacja dodaje pani Katarzyna. - Pawłowice mają ten problem załatwiony, jednak teraz inwestycja obejmuje niemal połowę gminy. Jest oczywiste, że żadne inne duże przed-

sięwzięcia inwestycyjne nie będą mogły być podejmowane. Ale o bezpieczeństwo na co dzień będziemy zawsze dbać. Katarzyna Wysocka w tym roku obchodzi 25 - lecie małżeństwa. Mąż prowadzi firmę stolarską. Razem z nim pracuje syn. Mieszkają we własnym mieszkaniu w bloku.

Diecezjalny Instytut Akcji Katolickiej Archidiecezji Poznańskiej zorganizował w tym roku szkolnym konkurs “Święty Jan Paweł II w pamięci mojej rodziny”. Jego uczestnikami byli

też uczniowie klas IV - V oraz gimnazjum Zespołu Szkół w Pawłowicach, którzy przygotowali swe prace pod kierunkiem Kingi Urbańczak. Na konkurs wpłynęło 436 prac. Wśród grona zwycięzców znalazła się uczennica klasy IV - Julia Juszczak, która w swojej kategorii wiekowej zajęła III miejsce. Uhonorowanie autorów nagrodzonych prac miało miejsce podczas okolicznościowego spotkania z okazji święta patronalnego Akcji Katolickiej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży - w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata w niedzielę, 22 listopada w auli Wydziału Teologicznego w Poznaniu. Wręczenie nagród zostało poprzedzone uroczystą mszą św. w katedrze poznańskiej.

Sukces Julki

ART - GEN

Jak co roku nauczyciele i uczniowie szkoły w Pawłowicach zaprosili na spotkanie wychowanków Domu Dziecka ze Wschowy. Mali goście przyjechali z wychowawcami i uczestniczyli w przedświątecznych zajęciach. Było więc przygotowanie i wypiekanie pierników, ale była też prawdziwie wigilijna kolacja. W tym spotkaniu jak zawsze biorą też udział uczniowie z Drobnina. Do Pawłowic przyjechali więc członkowie drobnińskiego Samorządu Szkolnego z opiekunami. Był też wójt gminy, który podkreślił, że świąteczne spotkania z przyjaciółmi ze Wschowy mają długą tradycję. Zawsze są serdeczne i ciepłe.

Punkt inseminacji zwierząt Oferuje usługi w zakresie: - inseminacji krów i świń - sprzedaży nasienia - dekornizacji rogów

tel. 782 275 116


[6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Urodziny pani Wiktorii i pana Sylwestra

W niedzielę, 6 grudnia, 90. urodziny obchodziła Wiktoria Konieczna z Bojanic. Zarówno tego dnia, jak i następnego panią Wiktorię odwiedziło wiele osób. Była rodzina, koleżanki, władze gminy. Wszyscy składali jubilatce życzenia i przekazywali upominki oraz kwiaty. A pani Wiktoria opowiadała o sobie, uśmiechała się, cieszyła z urodzinowych spotkań.

Wiktoria Konieczna zaskoczyła nas doskonałą pamięcią i niezwykłą żywotnością. Gdyby nie to, że posłuszeństwa odmawiają nogi, byłaby wszędzie - i w ogrodzie, i w sklepie, i w obejściu. Niestety, słabo chodzi, więc przebywa tylko w domu. Ale mieszka sama, podstawowe czynności wykonuje samodzielnie, słucha radia, modli się. Dzień pani Wiktorii jest zawsze taki sam. Wstaje wcześnie, zje śniadanie, wysłucha Radia Maryja, wspólnie z słuchaczami odmawia różaniec, uczestniczy w radiowej mszy świętej, potem jest znowu różaniec, koronka. Sąsiadka przychodzi napalić w piecu, pomoże przy obiedzie, co drugi dzień odwiedza ją córka bratanka, wpada bratanek. Nigdy nie pozostaje bez opieki. Mieszka więc sama, ale nie czuje się opuszczona. Pani Wiktoria mówi, że ma spokojną i bezpieczną starość. A życia wcale nie miała łatwego. Urodziła się w Bojanicach w 1925 r. Była piątym z kolei dzieckiem w dwunastoosobowej gromadce. Kiedy ukończyła szkołę podstawową, wybuchła wojna. Już

wtedy musiała iść do pracy w gospodarstwie. Miała zaledwie 14 lat, gdy chodziła w pole, doiła krowy, sprzątała w biurach. Całe dorosłe życie przepracowała w PGR. Nawet gdy już przeszła na emeryturę, jeszcze była gosposią u kierownika gospodarstwa, robiła pracownikom kawę, sprzątała. No i uprawiała swój kawałek działki. Naprawdę ciężko pracowała przez dziesiątki lat. Pani Wiktoria, razem z rodzicami i bratem, w 1959 r. przeprowadzili się do PGR - owskiego budynku. Tutaj opiekowała się rodzicami. Sama nie założyła rodziny, ale bardzo związana była z braćmi i siostrami. Dziś nikogo z rodzeństwa nie ma już wśród nich. Żyje tylko jedna bratowa i 17 bratanic i bratanków. Większość ma już swoje dzieci i wnuki. Ciocia Wiktoria, choć sama nie wyszła za mąż, ma więc naprawdę dużą rodzinę. Lubi, kiedy ją odwiedzają. A swoje mieszkanie przepisała bratankowi. Z uśmiechem mówi, że chciała, by przejął je chłopak, który ma takie samo nazwisko jak ona. Pozytywną energią pani Wikto-

U pana Sylwestra byliśmy trzy lata temu. Wówczas z żoną Marianną świętowali 60 - lecie wspólnego życia. Pisaliśmy więc o ich małżeńskiej drodze, o dzieciach i wnukach, o pracy. Dziś z radością możemy powiedzieć, że państwo Janiszewscy dalej mieszkają we własnym mieszkaniu w Górznie, dalej krzątają się w ogrodzie i w domu, ciągle zaglądają do

pszczół. Najważniejsze, że są sprawni. Pan Sylwester urodził się w Drobninie. Miał brata, ale odszedł on w młodości na zawsze, więc właściwie jest jedynakiem. Służbę wojskową odbywał w marynarce i tam na statku po raz pierwszy spotkał swoją przyszłą żonę. Pani Marianna uczestniczyła wówczas w wycieczce pracowników POHZ.

Sylwester Janiszewski z Górzna swoje urodziny obchodzi w same święta, 25 grudnia. Właśnie teraz będą to 90. urodziny. Z tej okazji składamy panu Sylwestrowi życzenia zdrowia, spokoju i kolejnych lat z bliskimi.

ria mogłaby niejednego zarazić. Nam opowiadała o pracy w ogrodzie, o wyjazdach rowerem, o tym, jak przystrajała figury na uroczystości kościelne, jak nosiła drewno z lasu, o tym, kiedy trzeba zasiać ogórki i jak wspomina czas. gdy sprzedawała w sklepie z wędlinami. Ale mówiła też, co denerwuje ją dzisiaj. Od wójta zażądała, aby ściął drzewo przed domem, bo grozi przewróceniem i aby nie podnosił podatków. Mówiła oczywiście z uśmiechem, ale stanowczo. Z panią Wiktorią naprawdę nie można się nudzić. Wspomina dużo i ciekawie. Można powiedzieć, że zawsze jest jej pełno. Na naszą prośbę pozwoliła zamieścić na łamach gazety swoje zdjęcie z 1960

r. Miała wtedy 35 lat. I wtedy, i dziś jest na zdjęciach bardzo pogodna. Życzymy jej, by zawsze taka została. No i by nie pogorszyło jej się zdrowie.

Ślub wzięli po wojsku pana Sylwestra, w 1952 r. Odtąd cały czas byli już w Górznie. Mieszkają w tym samym mieszkaniu, do którego wprowadzili się zaraz po ślubie. To już 63 lata. W tym domu wychowali trzech synów. A pan Sylwester zawsze pracował w POHZ Garzyn. Był ślusarzem, tokarzem, pracował w warsztacie. Na emeryturę przeszedł, kiedy skończył 65 lat. A więc już ćwierć wieku zajmuje się głównie tym, co lubi, a najbardziej zawsze cieszył się pszczołami. Jeszcze dziś, mimo że pasiekę przejął syn, interesuje się pszczelarstwem. Zagląda do pszczół, czyta fachowe pisma, uczestniczy w zimowych przygotowaniach uli. Pan Sylwester chętnie opo-

wiada o swoich bliskich. Dwaj synowie z rodzinami mieszkają w Garzynie, a jeden w Górznie. Pan Sylwester ma też cztery wnuczki i jednego wnuka. Doczekał się również trzech prawnuczek. Jest szczęśliwy, gdy odwiedzają ich w rodzinnym domu. Cała rodzina chętnie pomaga rodzicom, choć oni sami pragną jak najdłużej być samodzielni. Pan Sylwester mówi, że póki sił starczy, będzie chodził, sprzątał, nawet przekopie kawałek ogródka. Wtedy czuje się najlepiej. Po prostu lubi być w ruchu. Jest pogodny, uśmiechnięty. Widać, że razem z żoną przeżywają spokojne dni. Oby mieli ich jeszcze jak najwięcej. Chcielibyśmy odwiedzić pana Sylwestra również wtedy gdy kończyć będzie 100 lat.

Życie Gminy Krzemieniewo

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Nakład 1.300 sztuk Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj


Procent dla Obchodzimy ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[7]

potrzebujących imieniny Jak co roku ten tekst adresujemy do wszystkich, którzy już wkrótce będą składać swoje zeznania podatkowe. Jeden procent należnych podatków przekazać bowiem możemy na rzecz osób, które walczą z chorobą i bólem. Te pieniądze są im potrzebne przede wszystkim na rehabilitację, ale także na leki, środki opatrunkowe, wyjazdy do sanatorium i tak dalej. Rodziny doświadczone nieszczęściem bliskich nie są w stanie w pojedynkę uporać się z tak ogromnym wydatkiem. Potrzebują naszego wsparcia i naszej wrażliwości. A nas nic to nie kosztuje. Wystarczy przecież w zeznaniu podatkowym wpisać tylko nazwę fundacji, dla której przeznaczamy jeden procent naszego podatku oraz numer KRS. W odpowiedniej rubryce PIT jest na to specjalne miejsce. Aby państwu ułatwić to zadanie, przypominamy, kto w naszej gminie potrzebuje takiej pomocy. Są to osoby chore, niepełnosprawne, cierpiące. Dla nich liczy się każda złotówka. Często właśnie z tych wpłat mogą wykupić kolejny turnus rehabilitacyjny czy niezbędny sprzęt do ćwiczeń. Dzięki temu udaje im się zmniejszyć cierpienie i ból, oderwać na chwilę od trudnej codzienności. Pamiętajmy o tym. Wszyscy obdarowani bardzo za pomoc dziękują.

Anita Stawińska z Pawłowic uległa wypadkowi samochodowemu. Od wielu lat leży, nie reaguje, nie ma kontaktu ze światem. Opiekuje się nią oddana bez reszty mama. Anicie najbardziej potrzebna jest rehabilitacja, by walczyć o jej mięśnie. Tylko wtedy można ją podnosić, karmić, pielęgnować. Jeśli więc chcemy pomóc Anicie, wpiszmy na zeznaniu PIT: Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko" KRS0000186434 z dopiskiem "Na leczenie i rehabilitację Anity Stawińskiej". Mikołaj Ratajski z Krzemieniewa ma chorobę genetyczną, z którą na świecie boryka się tylko 16 osób. Cierpi na zaburzenia kwasowo - zasadowe w organizmie, co narusza układ nerwowy, powoduje niedokrwistość, kłopoty z sercem, ciśnieniem, mową. O życie walczy od urodzenia. A z nim cała rodzina. Mikołajkowi możemy pomóc wpisując w PIT: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", KRS0000037904 z dopiskiem "814 Ratajski Mikołaj darowizna na pomoc i ochronę zdrowia". Piotr Bartkowiak z Krzemieniewa przeszedł potworne cierpienie. Walczył z chorobą przez wiele miesięcy i, jak sam mówi, kilka razy "odchodził" na drugą stronę. Miał przeszczep wątroby, walczył z rakiem. Do końca życia będzie brał leki, a co kilka miesięcy musi poddawać się kontroli lekarzy z kliniki w Warszawie. Jeśli chcemy pomóc mu w niemałych wydatkach na powrót do codzienności, napiszmy w PIT: Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia "TROPI", KRS0000050135 z dopiskiem "Dla Piotra Bartkowiaka". Marcin Cieśla z Krzemieniewa od zawsze porusza się na wózku. Wiele miesięcy, a nawet lat spędził

w szpitalu. Teraz jest w domu, ale musi dużo ćwiczyć, usprawniać mięśnie, starać się poruszać na tyle, ile można. Dla niego najważniejsza jest rehabilitacja, no i walka o to, by nie dopuścić do innej choroby. Marcinowi możemy oddać swój procent podatku wpisując: Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko", KRS0000186434 z dopiskiem "Na leczenie i rehabilitację Marcina Cieśli". Ignacy Zieliński z Krzemieniewa ma dopiero cztery i pół roku. Urodził się po 26 tygodniach ciąży i ważył zaledwie 935 gramów. Miał niewydolność oddechową, niedomkniętą zastawkę serca, niemal "nieczynne" mięśnie, słaby wzrok. Bardzo cierpiał. Ignaś przeżył skomplikowaną operację, a potem godziny bardzo bolesnej rehabilitacji. Ciągle leczy zastawkę, walczy o pogarszający się wzrok, korzysta z zabiegów. Jeśli chcemy pomóc małemu Ignasiowi, wystarczy w PIT wpisać: KRS0000037904 z dopiskiem 17236 Zieliński Ignacy. Bartek Jankowski z Pawłowic urodził się pięć lat temu. Rodzice z przerażeniem dowiedzieli się, że ma niewykształconą dużą część mózgu. Bartuś nie chodzi, nie siedzi, nie utrzymuje główki w pionie. Nie potrafi też jeść, nie mówi, prawdopodobnie nie widzi dobrze. Dla mamy maleństwa nie ma nic ważniejszego niż opieka nad chorym dzieckiem i walka o każdy jego pogodniejszy dzień. Miłość dodaje jej sił. Bartuś przede wszystkim potrzebuje rehabilitacji: i w domu, i w gabinecie. A poza tym leków, wyjazdów do poradni, hipoterapii. Walka o Bartusia na pewno trwać będzie latami. Jeśli w tej walce chcemy pomóc, to wpiszmy: KRS0000050135 z dopiskiem GRZECHOTKA.

Genowefa - 3 I

Imię Genowefa ma romańsko germańskie pochodzenie. Składa się z dwóch słów: geno - czyli ród, gatunek oraz wifa - kobieta. Całość to kobieta szlachetnego rodu. Genowefa to imię patronki Paryża i księżniczki brabanckiej, żony palatyna reńskiego Zygfryda, bohaterki ludowych legend, kilku sztuk teatralnych i jednej opery. Genowefa jest kobietą o twardym charakterze. Nie wypuszcza tego, co trzyma w rękach. Jest władczynią, która musi bronić swoich poddanych, współcześnie męża i dzieci. Jest idealistką. Jej kolorem jest czerwień, rośliną gruszka, zwierzęciem lampart, liczbą czwórka, a znakiem zodiaku Byk. Imieniny obchodzi także: 5 stycznia, 16 kwietnia i 9 listopada. W naszej gminie mieszkają 24 Genowefy. Najstarsza ma 92 lata i jest mieszkanką Krzemieniewa. Natomiast najmłodsza mieszka w

Fabian - 20 I

Fabian to mężczyzna bardzo impulsywny i wybuchowy. Nie należy z niego żartować, gdyż może się śmiertelnie obrazić, a nawet zezłościć. Nierzadko w ten sposób zraża do siebie ludzi, nawet tych, na których mu zależy. Tymczasem jest w porządku wobec innych. Bardzo dba, aby zachowywać się uczciwie i fair. Swych najbliższych nigdy nie zdradzi i nie zrobi im krzywdy. Jest lubiany mimo swoich wad. Ludzie cenią go za dążenie do sprawiedliwości i za to, że stawia sprawy jasno, nie mataczy. Jego kolorem jest szary, rośliną ostrokrzew, zwierzęciem kaszalot, liczbą 6, a znakiem zodiaku Ryby. W gminie Krzemieniewo mieszka tylko 7 Fabianów. Trzech panów o tym imieniu mieszka w Pawłowicach, dwóch w Bojani-

Genowefa Biernaczyk z Garzyna

Hersztupowie i tuż przed świętami będzie miała 52 lata. Wszystkim paniom Genowefom życzymy długich lat życia i spokoju oraz zdrowia. W Krzemieniewie i Garzynie mieszkają po 4 Genie, w Oporowie i Pawłowicach - po 3, w Nowym Belęcinie, Karchowie i Oporówku - po 2 oraz w Brylewie, Bojanicach, Drobninie i Hersztupowie - po jednej.

Fabian Firlej z Pawłowic

cach, a po jednym w Garzynie i Kociugach. Najstarszy - z Garzyna - ma 29 lat, a najmłodszy - z Pawłowic - urodził się przed pięcioma miesiącami. Wszystkim życzymy samych dobrych dni w życiu.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli: 19. 11 - Stanisława Patelka, Kociugi 24. 11 - Zofia Rosadzińska, Krzemieniewo 24. 11 - Jan Siniecki, Krzemieniewo 25. 11 - Franciszek Wróblewski, Pawłowice 29. 11 - Pelagia Szubert, Oporowo 02. 12 - Krystyna Matuszewska, Drobnin


Ołtarz Anioła Stróża wróci [8]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Cztery miesiące temu pisaliśmy na łamach naszej gazety, że parafianie rozpoczęli konserwację ołtarzy w kościele w Oporowie. W czerwcu boczny ołtarz Anioła Stróża został rozebrany i przewieziony do pracowni konserwatorskiej w Plewiskach pod Poznaniem. Dziś wrócił już na swoje miejsce i zachwyca wiernych. Jest piękny i pełen blasku. Naprawdę rozświetla świątynię.

Oporowski kościół ma przepiękny zabytkowy ołtarz główny i dwa ołtarze boczne z barokową snycerką, zespołem rzeźb i obrazami olejnymi. Wszystkie pochodzą z XVII wieku, są drewniane i bogato zdobione. Nigdy jednak nie były konserwowane. Przez stulecia coraz bardziej traciły na świetności. - Kościół w Oporowie ma prawie czterysta lat - mówi ksiądz proboszcz Paweł Kamza. - Kilka pokoleń parafian dbało o to, aby zachował wszystkie elementy wystroju. To dziś jeden z najcenniejszych zabytków kultury w Wielkopolsce. I jeden z najpiękniejszych Domów Bożych. Kiedy z parafią żegnał się ksiądz Czesław Górzny, przekazał następcy wiadomość, że przez lata zbierał fragmenty rzeźb, które odpadały od ołtarzy. Zwyczajnie kruszyły się, niszczały. Nie było na to rady. Parafianie też wspominają, że kiedy przystrajali ołtarze albo czyścili je, natrafiali na kruche elementy. Wydawało się, że ołtarze "odchodzą" na ich oczach. A konserwator zabytków napisał wprost: "Pozostawienie ich w takim stanie grozi uszkodzeniem, a może nawet bezpowrotnym zniszczeniem". Nikt w parafii nie wyobrażał sobie, aby kościółka w Oporowie mogło kiedykolwiek zabraknąć. - Jedyną radą na to było rozpo-

częcie prac konserwatorskich mówi parafianka Andżelika Borowczyk - Kucza. - Tylko w ten sposób uratujemy świątynię. Nie zrobimy tego w ciągu roku czy dwóch, ale kolejno przywracać będziemy blask ołtarzy, a potem pojedynczych zabytków. Ogromną wartość mają przecież także obrazy, chrzcielnica, świeczniki, polichromie ścienne i wiele innych. To będzie zadanie na co najmniej piętnaście, dwadzieścia lat. Parafianie rozpoczęli od bocznego ołtarza Anioła Stróża. Wydawało się, że ten ołtarz jest w najgorszym stanie i najpilniej wymaga konserwacji. Dziś wiedzą już, że stan pozostałych jest podobny. Okazało się, że około 60 proc. całego zabytku wymagało odrestaurowania. Przede wszystkim każdy element trzeba było poddać gazowaniu, aby pozbyć się drewnojadów. Potem zdejmowano nałożone przez dziesięciolecia farby. Niektóre części ołtarza były malowane nawet siedem razy. Konserwator dotarł do pierwotnych złoceń i kolorów. Odrestaurował każdy brakujący element i zakonserwował wszystkie. Na nowo nałożył też złocenia. W poniedziałek, 30 listopada, ołtarz Anioła Stróża wrócił do kościoła w Oporowie. Wygląda tak jak przed wiekami. - Z ratowaniem ołtarzy nie można czekać - dodaje ksiądz pro-

boszcz. - Teraz wiemy już, że wszystkie cenne, drewniane rzeźby mogą się po prostu rozsypać. Czasem mam wrażenie, że przy silnym podmuchu lub przy przejściu setki osób przez świątynię ołtarze mogą się zsunąć. Takie są kruche. Na szczęście ołtarz Anioła Stróża jest już bezpieczny. Teraz kolej na następne. Parafia Oporowo ma zaledwie 650 wiernych. Sami nigdy nie daliby rady sfinansować konserwacji zabytku. Muszą liczyć na pomoc. Na pierwszy ołtarz pieniądze dostali od konserwatora zabytków i marszałka województwa wielkopolskiego. Kilka tysięcy złotych przekazała Rada Gminy. Kilkanaście tysięcy zebrali z własnych datków. I te ostatnie liczą się ogromnie. Wierni co miesiąc przeznaczają bowiem po kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych na ten cel. Kto ile może. W ten sposób integrują się, mają cel, który łączy ich nie tylko w sprawach materialnych, ale także duchowych. Tego nie można przecenić. Zbliża ich przecież do siebie świątynia, modlitwa. Codziennie przed mszą świętą parafianie odmawiają różaniec. Również w intencji darczyńców, z podziękowaniem za pomoc. Ksiądz proboszcz mówi, że ta wspólnota jest najważniejsza. Koszt konserwacji ołtarza Anioła Stróża wyniósł 90. 000 zł. Już wiadomo, że drugi ołtarz boczny kosztować będzie nieco więcej. Parafianie napisali wniosek do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o dofinansowanie zadania. Sami zebrać muszą co najmniej 20 proc. kosztów. Będą więc dalej zbierać pieniądze, zwracać się o wsparcie do firm i urzędów, organizować różne przedsięwzięcia. Właśnie teraz sprzedają książkę pt. "Kronika Oporowska" Elżbiety i Jerzego Kownackich. Autorzy pozwolili na jej dodruk bez wynagrodzenia dla siebie. Cały zysk ze sprzedaży zasili więc konto remontu. - Jesteśmy wdzięczni każdemu, kto nam pomaga - dodaje ksiądz Kamza. - Liczy się każda przekazana złotówka. Dziękuję parafianom, radnym, sołtysom, pracownikom Urzędu Gminy, państwu Kownackim i wszystkim, dla któ-

rych nasz kościół jest częścią wspólnego dziedzictwa. Ratujemy go przecież dla naszych dzieci, wnuków, prawnuków. Budowa kościoła w Oporowie rozpoczęła się w 1637 r. z fundacji Stanisława z Bnina. Za niecałe dwa lata obchodzić więc będziemy 380 - lecie położenia kamienia węgielnego tej budowy. Parafianie chcieliby tę rocznicę uczcić odrestaurowaniem wszystkich trzech ołtarzy. To byłby najpiękniejszy prezent dla wiernych i dla Boga. Rozmawialiśmy o tym z kilkoma mieszkańcami Oporowa. Ksiądz proboszcz zaprosił na spotkanie: Barbarę Poprawską, Annę Leśniarek, Katarzynę Sołtysiak, Henryka Leśniarka i oczywiście Andżelikę Borowczyk Kuczę z mężem. Mówi, że są to osoby, które nigdy nie odmówią prośbie o pomoc dla parafii. Takich ludzi jest dużo więcej. Dzięki nim udało się zorganizować w kościele stoisko z książkami o tematyce religijnej, pielgrzymkę do Częstochowy, stronę internetową o parafii, wiosną będą filmy i koncerty literacko - muzyczne w kościele, wkrótce wyjazd do Łagiewnik, Wadowic i Krakowa. Parafia po prostu tworzy wspólnotę. I nie sposób nie mówić o tym, co najważniejsze. Kilka dni temu parafia obchodziła odpust w swoim kościele pw. Najświętszej Marii Panny Niepokalanie


ił do kościoła

Mikołajki

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Poczętej. Tego dnia rozpoczęła się peregrynacja obrazu "Jezu Ufam Tobie". Gościć on będzie w każdym domu w czasie przeżywania Roku Miłosierdzia. Co tydzień wierni uczestniczą w adoracji Najświętszego Sakramentu, a w każdy pierwszy piątek miesiąca w ado-

racji Wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Jezusa. Codziennie biorą  udział w mszy świętej i różańcu. Teraz także przy odrestaurowanym ołtarzu Anioła Stróża. Jego pięknem są wręcz wzruszeni. - Zapowiadaliśmy, że nie uda się zakonserwować obrazów z tego ołtarza - wyjaśnia pani Andżelika. - Tymczasem pieniędzy starczyło także na to. Do prac konserwatorskich przewieziemy już tylko mensę. No i przygotowujemy się do remontu drugiego ołtarza bocznego. A w międzyczasie zwyczajnie żyją codziennością parafii. Założyli nowe nagłośnienie wewnątrz kościoła i na zewnątrz. Pani Kasia Sołtysiak pięknie prowadzi kronikę. Razem ze szkołą zorganizowali przekazywanie paczek dla potrzebujących. Zamierzają też ubiegać się o uznanie terenu wokół kościoła za zabytek. Wówczas mogliby zwracać się o dofinansowanie na remonty i utrzymanie nagrobków wokół świątyni. Spoczywają tam zasłużeni dla Polski i regionu mieszkańcy. Wszyscy wiemy, że to miejsce na swój ostatni spoczynek wybrał też proboszcz Czesław Górzny. Byłby szczęśliwy wiedząc, że jego kościółek odzyskuje dawny blask. A może wie? Zaledwie pięć miesięcy temu rozpoczęto konserwację ołtarzy w kościele w Oporowie, a już jeden z nich jest gotowy. W sierpniu pisaliśmy, że kościół woła o pomoc. Dziś możemy powiedzieć, że tę pomoc otrzymuje. To najpiękniejszy bożonarodzeniowy prezent. HALINA SIECIŃSKA

A już na koniec podajemy adres strony internetowej, na której znaleźć można wszystkie informacje o parafii - www.oporowo. archpoznan. pl oraz numer konta, na które można wpłacać pieniądze na konserwację ołtarzy (PZN) konto 50 2030 0045 1110 0000 0402 5190.

[9]

W Oporówku 4 grudnia dzieci przyszły do szkoły w mikołajkowych czapkach. Wysłuchały historii Świętego Mikołaja oraz odebrały upominki.

W Górznie uczniowie uczestniczyli w imprezie pod nazwą "Grudniowe czytanie z Mikołajem". Były więc bajki, ale także prezenty dla wszystkich dzieci. Brakowało tylko śniegu.

Święty Mikołaj odwiedził także dzieci w szkole w Pawłowicach. Tym razem przyniósł uczniom mandarynki.


[ 10 ]

NASZ GKS

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

dodatek klubu

Czas podsumowań

Mijający rok był bardzo udany dla grup młodzieżowych MTS - u Pawłowice.

Zespół "trampkarza" (roczniki 2001/2002) zajął na koniec rundy 2. miejsce w grupie mistrzowskiej i jako jedyny pokonał silną ekipę Kani Gostyń. Trener Kuczyk podkreśla, że pod względem piłkarskim ta drużyna zaprezentowała się najlepiej ze wszystkich ekip MTS - u. Mimo iż większość chłopaków nie może pochwalić się dobrymi warunkami fizycznymi, to umiejętności techniczne są już zdecydowanie ich mocną stroną. Zespół ma silną linię ataku i pomocy, ale musi popracować nad defensywą. Drużyna osiąga lepsze wyniki na własnym boisku niż na wyjazdach. Bardzo dobrą rundę rozegrał Eryk Andrzejak, a wielkim pozytywem jest "odkurzenie" dla zespołu niezwykle utalentowanego Dawida Kowalczyka. W ostatnich tygodniach piłkarze "trampkarza" sprawili miły prezent wszystkim swoim sympatykom, wygrywając bezape-

lacyjnie Turniej Mikołajkowy w Pakosławiu. Królem strzelców tej imprezy został nie kto inny, jak Dawid Kowalczyk, który zdobył 10 bramek. Warto dodać, że ta drużyna grała w lidze zaledwie 13 zawodnikami, gdyż liczba piłkarzy z tych roczników jest w klubie bardzo ograniczona. Zespół w kategorii wiekowej "młodzik" (roczniki 2003/2004) zajął w swojej grupie mistrzowskiej 5. miejsce, doznając tylko 2 porażek w 11 meczach. Zawodnicy z tej ekipy wszelkie piłkarskie braki nadrabiają zgranym kolektywem. Naturalnie najlepszym strzelcem jest Dobrusia Skorupska, której przypatruje się już trenerka kadry Polski. Jest to typowy zespół "pod mecz", który dostosowuje się do poziomu gry przeciwnika, z którym rozgrywa dane spotkanie. Na wyróżnienie z całą pewnością zasłużył utalentowany bramkarz Mateusz Włodarczyk.

Turniej Mikołajkowy

Rodzice najmłodszych piłkarzy GKS - u Krzemieniewo, czyli podopiecznych trenera Sebastiana Niedzieli, zorganizowali II Turniej Mikołajkowy, który rozegrany został w sali sportowej szkoły w Drobninie. Do turniejowej zabawy zaproszono: Piasta Poniec, KS Ludwinowo, Młodą Polonię Astromal Leszno, Polonię 1912 Leszno, Kanię Gostyń i Zjednoczonych Pudliszki. GKS Krzemieniewo wystawił tym razem dwie drużyny. Po kilkugodzinnych, przepełnionych emocjami i walką bojach rozegrano mecz finałowy, w którym zespół GKS II Krzemieniewo musiał uznać wyższość KS Ludwinowo, przegrywając 0:1.Trzecie miejsce przypadło zespołowi Młodej Polonii Astromal Leszno. Drugi zespół gospodarzy, GKS I Krzemieniewo, zajął ostatecznie 5. miejsce. Więcej informacji i zdjęć z tej imprezy można znaleźć na portalu Leszno24 / zakładka Krzemieniewo. Przypomnijmy, że pod okiem Sebastiana Niedzieli na Orliku w Krzemieniewie trenują dwa zespoły młodzieżowe. Drużyna w kategorii wiekowej

"młodzik" grała w grupie mistrzowskiej, w której po rundzie jesiennej zajmuje co prawda dopiero 9. miejsce, ale trzeba zaznaczyć, iż jest to najmłodszy zespół w całej ligowej stawce. Trener mimo wszystko nie kryje zadowolenia ze swoich chłopaków, ale stanowczo podkreśla, że mogło być lepiej, a jego zawodników przy większej pracy stać na zdecydowanie lepsze

Również w grupie mistrzowskiej swoje mecze rozgrywali piłkarze z kategorii "orlik" (roczniki 2005/2006), którzy po rundzie jesiennej zajmują 5. miejsce w stawce 12 zespołów. Drużynę "ciągnął" bramkostrzelny Wojtek Włodarczyk. Trener podkreśla, że ekipa ta osiągnęła jak na swój potencjał bardzo dobry wynik. Warto odnotować, iż bardzo fajnie rozwija się w tej grupie druga z dziewczynek grających w MTS-ie Zuzanna Śniegucka z Kociug, która na jednym z turniejów halowych zdobyła już tytuł najlepszego strzelca. Najmłodszymi piłkarzami w strukturach MTS-u Pawłowice są zawodnicy grupy "żaków". Przed tymi sympatycznymi adeptami futbolu jest jednak jeszcze sporo nauki piłkarskiego rzemiosła, choć entuzjazmu i radości z gry w piłkę nie można im odmówić. Przypomnijmy jeszcze, że trener Robert Kuczyk prowadzi rów-

wyniki. Warto też wspomnieć, iż po zaciętym meczu z liderem tych rozgrywek, czyli Kanią Gostyń, w którym GKS minimalnie przegrał 1:2, z obozu gostynian dało się słyszeć wiele pochwał pod adresem naszej drużyny. Utytułowani przeciwnicy uznali ją za najtrudniejszego przeciwnika, z jakim przyszło im zagrać w lidze. Najmłodsi piłkarze należą do drużyny "orlików" i są to chłopacy z roczników 2005 i 2006, choć w kadrze znajdują się również urodzeni w 2008 r. Zespół ten gra w grupie regionalnej, w której na koniec jesieni zajmuje pierwsze miejsce z 21 punktami na koncie i 52 strzelonymi

Turniej Mikołajkowy zakończył się sukcesem organizacyjnym i sportowym młodzieżowców GKS-u Krzemieniewo i ich rodziców.

Zuzanna Śniegucka coraz lepiej poczyna sobie w zespole młodzieżowym MTS-u.

nież bezpośrednie zaplecze drużyny seniorskiej GKS-u Krzemieniewo, czyli chłopaków z zespołu “juniora”. Zakończyli oni rundę na 2. miejscu, ale szkoleniowiec podkreśla, iż w tym przypadku czuje spory niedosyt, gdyż jego podopieczni powinni w cuglach wygrać swoją grupę. Do niezrealizowania celu w głównej mierze przyczyniły się dwa ostatnie mecze, w których mimo strzelenia przeciwnikom łącznie 7 goli, oba spotkania zakończyły się naszymi porażkami. Chłopaków stać z pewnością na więcej, co powinni pokazać już w meczach wiosennych.

bramkami. Chłopacy wygrali aż 7 spotkań - w tym 13 : 0 z Kormoranem Święciechowa, a doznali tylko jednej porażki w początkowej fazie rozgrywek z Piastem Poniec, która - zdaniem trenera - była spowodowana jeszcze niedostatecznym zgraniem drużyny.

Sparingi

Po krótkim odpoczynku od rozgrywek ligowych i treningów, podopieczni trenera Kuczyka wznowią zajęcia 16 stycznia. W planie jest rozegranie 8 sparingów. Pierwszym przeciwnikiem będzie Sparta Miejska Górka (31 stycznia). Kolejni sparingpartnerzy to: Korona Wilkowice, KS Ludwinowo, Promień Krzywiń (2 razy), Kania Gostyń, Rydzyniak i PKS Racot. Trener planuje wystawiać połączone siły drużyn seniorów i juniorów. A już 12 marca w III rundzie Pucharu Polski spotkamy się z KS Ludwinowo.

Redaguje: Damian Marciniak


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Wyróżnienie dla Pauliny

Paulina Ratajczak, uczennica klasy I gimnazjum Zespołu Szkół w Pawłowicach, zajęła II miejsce w powiatowym konkursie pt. "Nie daj szansy AIDS", zorganizowanym przez Powiatową Stację Sanitarno - Epidemiologiczną w Lesznie. Zadaniem uczestników było wyko- nanie fotografii na

temat "Uzależnienia sprzyjają HIV". Praca Pauliny bardzo spodobała się komisji i została nagrodzona. Uroczystość wręczenia nagród i dyplomów, którą zaszczyciło wielu dostojnych gości, odbyła się 17 listopada w siedzibie PSSE w Lesznie. Paulinie gratulujemy!

[ 11 ]

Dzień Pluszowego Misia obchodziły też dzieci z Oporówka. Uczniowie klasy I przynieśli do szkoły swoje ulubione misie. Otrzymały za to słodkie ciasteczka, oczywiście w kształcie miśków. Były konkursy, tańce i zabawy.

Dzień Tolerancji

Dzień 16 listopada - Międzynarodowy Dzień Tolerancji - w szkole w Drobninie upłynął pod hasłem "Z tolerancją za pan brat, łatwiej idzie się przez świat". W każdej klasie podczas godziny wychowawczej rozmawiano na temat tolerancji i nietolerancji, akceptacji i agresji, rasizmu, przemocy i dyskryminacji. Mówiono o uwrażliwieniu społeczeństwa na wszelkiego rodzaju przejawy nietolerancji i dyskryminacji, przypominano, że każdy człowiek zasługuje na szacunek i

akceptację, bez względu na pochodzenie, kulturę, religię oraz szukano głębszych przyczyn ich braku. Takie spojrzenie kształtuje dobre postawy szczególnie wśród dzieci i młodzieży szkolnej. Tłem tych klasowych dyskusji były zamachy w Paryżu. Każdy zespół klasowy opracował plakat wraz z hasłem na ten temat. Prace uczniów zostały przedstawione na gazetce szkolnej. Niektóre z nich pokazują ciekawe spojrzenie na poszanowanie cudzych poglądów.

Przed miesiącem pisaliśmy, że w szkole w Nowym Belęcinie trwa realizacja projektu pod nazwą „Gmina Krzemieniewo w matematycznym obiektywie”. Właśnie teraz projekt zakończono, a ostatnie zajęcia odbyły się 13 listopada. Brali w nim udział uczniowie z klas IV - VI

szkoły podstawowej, a koordynatorką projektu była nauczycielka Iwona Kubasik. Pomagali także inni nauczyciele oraz rodzice. Szczególne podziękowania należą się Wojciechowi Kozicy i Sławomirowi Mrozkowi oraz nauczycielom: Elżbiecie Walczewskiej,

Zakończenie projektu

Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej. Z tej okazji uczniowie klas II a i III z Pawłowic pod opieką H.Tobółki i M. Ratajczak uczestniczyli w programie "Kulinarne przygody - świąteczne pierniczki", podczas którego każdy uczestnik wykonał pyszne, aromatyczne pierniki. W czasie zajęć uczniowie samodzielnie przygotowywali ciasto, piekli i dekorowali według własnych pomysłów. Każdy uczestnik mógł zabrać pierniczki ze sobą, by aromatem i smakiem uświetniły świąteczny czas w domu.

Izabeli Kubackiej, Marice Jaruzel, Robertowi Juskowiakowi, Mikołajowi Patelce oraz dyrektorowi Mikołajowi Kulczakowi. Projekt dofinansowała Fundacja mBanku. Na zakończenie projektu uczniowie wzięli udział w grze terenowej. Każda z ośmiu drużyn, wyposażona w kompas i wskazówki, wyruszyła na pokonywanie trasy. Po drodze uczniowie wykonywali zadania, obliczali odległości, korzystali ze skali,

rozwiązywali krzyżówkę. Po podliczeniu punktów oficjalnie podsumowano cały projekt i wręczono drobne upominki. A powiedzmy jeszcze, że w czasie trwania projektu, a więc przez kilka tygodni, uczniowie realizowali bardzo ciekawe zadania. Między innymi tworzyli wykresy i mapy topograficzne, robili gry planszowe, spotykali się z ciekawymi ludźmi. W projekcie uczestniczyło 53 uczniów.


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Po raz kolejny w Zespole Szkół w Górznie zorganizowana została zabawa andrzejkowa połączona z wróżbami. Andrzejki są obchodzone 30 listopada. Jest to wieczór wróżb oraz wigilia świętego Andrzeja, patrona Szkocji, Grecji oraz Rosji. Pochodzenie andrzejkowych wróżb prawdopodobnie wskazuje na starożytną Grecję. W Polsce w tym dniu w zależności od regionu wróży się przyszłość, najczęściej matrymonialną. Do najbardziej znanych wróżb andrzejkowych należy oczywiście lanie wosku na wodę przez dziurkę od klucza. Wspólna zabawa przy dobrej muzyce przeplatana była różnorodnymi wróżbami. Gry, zabawy, konkursy dostarczyły uczniom wiele radości.

Konkurs o AIDS

W ramach obchodów Światowego Dnia AIDS uczniowie z Gimnazjum w Drobninie w poniedziałek 30 listopada, podczas zajęć z wychowawcą obejrzeli prezentację pod tytułem "HIV/AIDS", przygotowaną przez pedagoga szkolnego - Elżbietę Juskowiak. Uczniowie poznali między innymi odpowiedzi na pytania: Co to jest HIV, a co to jest AIDS? Jak dochodzi do zakażenia HIV i jak go uniknąć? Ilu Polaków dotyczy ten problem od początku epidemii? We wtorek, 1 grudnia, gimnazjaliści na znak solidarności z osobami żyjącymi z HIV i AIDS przypięli czerwone wstążeczki. Wszyscy uczniowie wzięli też udział w konkursie na temat wirusa HIV i choroby AIDS (czyli zespołu nabytego upośledzenia odporno-

ści). Konkurs przeprowadziły: nauczycielka wychowania do życia w rodzinie - Wiesława Janiszewska oraz nauczycielka biologii - Marlena Gabler. Wyniki konkursu: * Pierwsze miejsce (maksymalna liczba punktów 10/10) Jakub Karolczak (klasa II B) i Mateusz Glapiak (klasa III A) * Drugie miejsce - 9 punktów Wojciech Brzeskot (klasa I A), Artur Gurga, Patrycja Hauza, Klaudia Loman (klasa III A), Agnieszka Kamieniarz (klasa III B) * Trzecie miejsce - 8 punktów Klaudia Andrzejewska, Zofia Maciejczyk, Paula Nawrocka (klasa II A), Dawid Neumann (klasa III A), Miłosz Zajdel (klasa III B)

Dnia 8 grudnia Wróbelki z Przedszkola w Garzynie wybrały się na wycieczkę do Izby Regionalnej w Pawłowicach. Dzieci poznały zwyczaje i tradycje bożonarodzeniowe, dowiedziały się kilku ciekawych rzeczy: m. in. jak dawniej obchodzono święta Bożego Narodzenia, poznały tradycję 12 potraw na wigilijnym stole itd. Zrobiły przepiękne ozdoby świąteczne, przygotowane przez panie Monikę i Bogunię, przystroiły choinkę w papierowe renifery i Gwiazdorki!

Świąteczny kiermasz

W szkole w Garzynie odbyło się przedświąteczne spotkanie rodziców i przyjaciół szkoły oraz przedszkola. Uczniowie i przedszkolacy przygotowali dla gości piękne ozdoby i stroiki bożonarodzeniowe. Sprzedawali je pod okiem Samorządu Uczniowskiego oraz członków Rady Rodziców. Wszystkie prace zostały sprzedane, a pienią-

dze przeznaczone będą na potrzeby dzieci. W podziękowaniu za kolejne dobre serca i otwarte portfele uczniowie zaprezentowali świąteczny program artystyczny. Były piosenki, tańce i wiersze oraz betlejemska stajenka, Święta Rodzina, kolędy. Na koniec uczestnicy kiermaszu składali sobie życzenia.

Uczą się pomagać

W dniu 7 grudnia uczniowie klas I - III oraz oddziału przedszkolnego szkoły w Pawłowicach uczestniczyli w przedstawieniu, zorganizowanym w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Wolontariusza. Treścią przedstawienia była podróż polskich dzieci do Afryki z pomocą humanitarną. Oczywiście całości towarzyszyła oprawa muzyczna i taneczna przygotowana przez pawłowickich wolontariuszy. W tym dniu, także podczas przerw, uczniowie sprzedawali za symboliczną kwotę słodkości przygotowane przez rodziców. Młodzież wykazała się wielką odpowiedzialnością i zaangażowaniem. Dochód z akcji wyniósł 400 zł i zostanie w całości przeznaczony na zakup koszulek dla wolontariuszy. Opiekunki wolontariatu M. Ratajczak i T. Górczak dziękują za pomoc rodzicom, wolontariuszom, Marioli Więckowiak oraz uczniom odpowiedzialnym za radiowęzeł i wszystkim, którzy wsparli akcję.

Życie Gminy

Krzemieniewo

w internecie

Mamy dobrą wiadomość dla mieszkańców gminy, którzy chcieliby znaleźć naszą gazetę w internecie. Otóż zamieściliśmy na stronie: www.gazeta.krzemieniewo.pl

wszystkie numery "Życia…" wydane od 2004 r. Aktualnie jest 135 numerów miesięcznika. Kolejne zamieszczać będziemy na bieżąco, zawsze miesiąc po ich wydaniu.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Baran 21.03-19.04 W drugiej połowie grudnia przełom w nauce, finansach lub w sprawach urzędowych. Nie pozwól jednak, by ktoś wykorzystał Twoją lojalność. Pozostań przy swoim. Tuż przed świętami dobra wiadomość od bliskiej Ci osoby. Byk 20.04-20.05 Życie osobiste ustabilizuje się, a wszystkie nieporozumienia uda się wyjaśnić. Święta przebiegać więc będą w bardzo miłym nastroju. Spodziewaj się wspaniałego gościa. I przypływu gotówki. Bliźnięta 21.05-21.06 W pracy natłok pilnych spraw, przygotuj się więc na dodatkowe zajęcia. Niespodzianka w same święta. A tuż po Nowym Roku krótki wyjazd służbowy. Zadbaj o zdrowie. Rak 22.06-22.07 Końcówka roku będzie należała do Ciebie. Uda Ci się zrealizować marzenia i plany. Pojawi się też propozycja, na którą czekałaś. Nie zapomnij w święta o kimś, kto zawsze był Ci oddany. Napisz lub zadzwoń. Lew 23.07-22.08 Przeżyjesz czas podobny do miodowego miesiąca. Będzie romantycznie, radośnie, szczęśliwie. Nie wracaj do dawnych urazów. Gwiazdy wróżą poprawę sytuacji finansowej. Oczekuj też ciekawego spotkania. Panna 23.08-22.09 Masz prawo narzekać na brak energii. Odpocznij, wybierz się na urlop lub krótki wyjazd. Nie przesadzaj ze świątecznymi porządkami. Bliscy sprawią Ci prawdziwą niespodziankę pod choinką. Waga 23.09-22.10 Praca zejdzie na drugi plan. Teraz najważniejsza dla Ciebie będzie rodzina. Ktoś potrzebuje Twojego wsparcia. Uważaj na finanse, nie przesadź z zakupami. Skontroluj serce. Skorpion 23.10-21.11 W relacjach rodzinnych staraj się być miła i wyrozumiała. Zbyt duża dawka krytyki może popsuć kontakty z dziećmi. Wkrótce poznasz kogoś bardzo interesującego. To może być w sylwestra. Strzelec 22.11-21.12 Romantycznie zapowiada się druga dekada grudnia. Partner obdarzy Cię mnóstwem komplementów, ale i złoży ciekawą propozycję. W pracy spodziewaj się premii i ekstra zysków. Koziorożec 22.12-19.01 Dokładnie sprawdzaj wszystkie zasłyszane informacje. Ktoś może niechcący wprowadzić Cię w błąd. Pomyślnie rozwiążesz pewną służbową sprawę. A w uczuciach bardzo gorąco. Wodnik 20.01-18.02 Gwiazdy sprzyjają nowym znajomościom. Możesz poznać kogoś w czasie świąt lub Nowego Roku. Skorzystaj z zaproszeń do spotkań. Będzie wspaniały prezent pod choinką. Bliscy bardzo Cię zaskoczą. Ryby 19.02-20.03 Dla Ciebie ważna będzie stabilizacja finansowa. Niewykluczone, że zaczniesz rozglądać się za lepiej płatną pracą. W drugiej połowie grudnia ważne spotkanie towarzyskie. Wrócisz do dawnych marzeń.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło.Prawidłowe hasło można wysłać e-

mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: ZŁOTE BARWY JESIENI. Nagrody wylosował Andrzej Ludwiczak z Krzemieniewa. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie.

1

7

3

21

2 4 5 6

15 18

7

11

9

6

8

10

11

26 13

1

16

25

2

27

20

14 15

17

19

12 13

4

8

3

14

10

23

24

12

22

1

2

3

4

5

6

15

16

17

18

19

20

5

28 7

8 21

1. Kanapa u lekarza 2. Rodzaj kamizelki 3. W samorządzie wiejskim 4. Obraz, jakich mało 5. Rodzaj dzianiny 6. Podpowiada w teatrze 7. Przejęzyczenie 8. Skała na posągi

Choinka na kaszel

Wiecznie zielone gałązki drzew iglastych mają sporo właściwości leczniczych. Leczą ich silnie działające olejki eteryczne, witamina C, przeciwutleniacze, a także substancje nazywane naturalnymi antybiotykami. Stąd wiele naparów, syropów, maści i kropli tworzonych na bazie iglaków. A na kaszel między innymi pomoże syrop świerkowy. Oto przepis na taki syrop: Dwie garście rozdrobnionych gałązek z igiełkami zalewamy szklanką wrzątku, gotujemy pod przykryciem 10 minut. Przefiltrowany odwar świerkowy mieszamy ze szklanką cukru i połową szklanki miodu, dodajemy sok z cytryny do smaku i 20 ml rumu, mieszamy. Syrop zażywamy po 1 łyżce kilka razy dziennie.

9 9

22

23

24

10

11

12

13

25

26

27

28

14

9. Sielanka 10. Miejsce walki 11. Skrzypi w drzwiach 12. Mebel Madeja 13. Łóżko bosmana 14. Farma 15. Imieniny obchodzi 8 I Powiedzmy jeszcze, że wierzchołki gałązek sosny najlepiej zbierać od grudnia do marca. Wtedy mają one najwięcej żywicy oraz łatwo przyswajalnej witaminy C.

Taki świecznik pięknie wygląda i ładnie pachnie. Wystarczy ściąć górę pomarańczy, wyciąć niewielki otwór i włożyć tam płaską świeczkę. W skórkę pomarańczy wkładamy goździki według własnego wzoru. Będzie naprawdę świątecznie.

[ 13 ]

Karp trochę inaczej

Składniki: 2 kg karpia, 20 dag suszonych podgrzybków, cebula, masło, sól, pieprz, natka pietruszki, cytryna. Sposób przygotowania: Rybę wypatrosz, pozostawiając głowę usuń jednak oczy i skrzela. Dokładnie umyj, osusz, a następnie natrzyj solą i pieprzem. Włóż do lodówki na kilka godzin. Grzyby namocz, najlepiej na całą noc. Ugotuj w tej samej wodzie, osącz i posiekaj. Cebulę pokrój w kostkę, podsmaż na łyżce masła. Dodaj podgrzybki, podsmaż, podlej odrobiną wody spod grzybów i duś kilka minut. Dopraw do smaku solą i pieprzem, wymieszaj. Tak przygotowanym farszem napełnij karpia, zepnij wykałaczkami i zasznuruj dratwą. Rybę ułóż w brytfannie, polej 4 łyżkami roztopionego masła, ewentualnie podlej wodą spod grzybów. Piecz 50 - 60 minut w 180 stopniach. Podczas pieczenia 2 - 3 razy podlewaj powstałym sosem. Podziel na dzwonka, udekoruj natką, podawaj z cząstką cytryny. * * *  Składniki: 1 kg filetów karpia (bez ości i skóry), 2,5 litra bulionu warzywnego lub wody, 1 cebula, 3 ząbki czosnku, 2 jajka, 1 łyżka gęstej śmietany, 1 garść chałki, 1 łyżeczka soku z cytryny, 1 garść rodzynek, 3 - 4 listki laurowe, 5 - 6 kulek ziela angielskiego, szczypta cukru, sól, biały lub czarny pieprz. Sposób przygotowania: Cebulę i czosnek obierz, posiekaj. Filety 2 - 3 razy zmiel z cebulą, czosnkiem i chałką. Dodaj sól, pieprz, sok z cytryny, cukier i śmietanę. Dołóż jajka i rodzynki. Wymieszaj. Masę podziel na dwie części. Każdą zawiń w gazę, formując rulon. Zwiąż końce. W podłużnym garnku zagotuj bulion lub posoloną wodę. Dodaj pieprz, listki laurowe i ziele angielskie. Włóż rulony, tak by były zanurzone. Gotuj około godziny. Wyjmij. Gdy przestygną, delikatnie odwiń z gazy. Zimną rybę pokrój w plasterki. Polej sosem majonezowym.

(: (: HUMOR :) :)

Dzieci wybierają zawody aktorek, piosenkarzy, strażaków, policjantów. Tylko Jaś mówi, że chciałby zostać Świętym Mikołajem. - Czy dlatego Jasiu, że roznosi prezenty? - pyta nauczycielka. - Nie. Dlatego, że pracuje raz w roku. * * * Spotykają się dwie blondynki i jedna mówi: - Ty, słuchaj, wiesz, że w tym roku sylwester wypada w piątek? A na to druga: - Kurczę, żeby tylko nie trzynastego!


Prawdziwe historie [ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Tę historię, a może historyjkę z mojego życia piszę ku przestrodze. Mnie nauczyła, że brak lojalności i uczciwości nie opłaca się. W bardzo przykrych okolicznościach straciłam znajomych, zawiodłam się na bliskiej mi koleżance, zamknąć musiałam pewien rozdział życia.

A miałam w nich prawdziwych przyjaciół.

Bogdana i Basię znałam od zawsze. Wychowywaliśmy się na tej samej ulicy. Bogdan mieszkał tuż za płotem, a Basia kilka domów dalej. Chodziliśmy do tej samej szkoły, tyle że Bogdan o jedną klasę wyżej. Codziennie się widzieliśmy - albo w drodze do szkoły, albo na podwórku, albo wieczorem w kinie lub klubie. Do szkoły średniej też poszliśmy wspólnie. W okolicy funkcjonowało tylko jedno liceum, więc wybór był oczywisty. Cała nasza trójka chciała mieć maturę. Udało się, byliśmy dobrymi uczniami. Tak naprawdę nie wiem, dlaczego byliśmy sobie tacy bliscy. Wokół mieszkało mnóstwo dziewcząt i chłopców w naszym wieku, a my nie dopuszczaliśmy ich do swojej paczki. Basia bardzo wcześnie straciła tatę i mama sama wychowywała trójkę dzieci. Pomagaliśmy jej czasem. Bogdan był dobrze sytuowany, rodzice mieli prywatny warsztat. Nigdy nie słyszałam, by mu czegoś brakowało. A u mnie było zwyczajnie, tata pracował, mama prowadziła dom, często brakowało pieniędzy do pierwszego. Dziś wydaje mi się, że byliśmy tacy różni, a jednak coś nas do siebie ciągnęło. Lubiliśmy się, wierzyliśmy sobie, wiedzieliśmy o sobie wszystko. Ta dziecięca znajomość na-

prawdę zamieniła się w przyjaźń. Gdyby nas była czwórka, to pewnie "utworzylibyśmy" dwie szczęśliwe pary. Ale byliśmy we troje. A Bogdan coraz częściej patrzył na Basię. Zdarzało się, że na spacer zapraszał tylko ją. Bywał też u niej w domu. Basia miała młodsze rodzeństwo, więc chodził pomagać im w nauce. Mama Basi bardzo go lubiła. Właściwie wszyscy oczekiwali, że któregoś dnia się oświadczy. I w końcu to się stało, zostali parą. Nie zazdrościłam im, byli tacy zapatrzeni w siebie, tacy radości. Naprawdę pasowali do siebie. Byłam pewna, że pozostaną nie tylko moimi przyjaciółmi, ale w przyszłości także bliskimi dla mojej rodziny i moich dzieci. To narzeczeństwo Bogdana i Basi trwało kilka lat. Nieraz zastanawiałam się, dlaczego odkładają datę ślubu. Nawet pytałam ich o to, ale zawsze znajdowali jakieś wyjaśnienie. A to, że nie mają pieniędzy, później, że przecież się nie śpieszy, że muszą się sprawdzić…. takie tam dyrdymały. Bogdan ciągle nie widział świata poza Basią. Tymczasem ja także znalazłam swoją drugą połówkę. Mój mąż jest ode mnie trochę starszy, nie był naszym szkolnym kolegą i nie pochodził z naszej miejscowości. Ale dla mnie przeprowadził się

na prowincję. Zawsze uważał, że jest tu ładnie, spokojnie, że tylko tutaj tak naprawdę da się żyć. Ja do dziś tak myślę. Pewnie nie uwierzycie, ale to ja pierwsza wyszłam za mąż. Basia zamieszkała z Bogdanem, ale ciągle nie byli małżeństwem. A u nas na świat przyszło maleństwo. Wtedy Baśka zaczęła częściej do nas wpadać. Chętnie bawiła się z naszą córeczką, zabierała ją na spacer. Kiedyś przyszła z kolegą. Już tamtego dnia powinnam coś zauważyć. Choćby spojrzenia Andrzeja w stronę Baśki, jakieś gesty, uśmiechy. Ale ja nie patrzyłam tak na nich. Wiedziałam, że razem pracują, uznałam, że są kolegami, że pewnie spotykają się czasem z Bogdanem. Dla mnie była to zwyczajna sytuacja, bez żadnych podtekstów, żadnych podejrzeń. Dziwne stało się to wtedy gdy wizyty Basi i Andrzeja zaczęły się powtarzać. Najpierw zaglądali do nas raz na miesiąc, dwa, niby przypadkiem, w drodze do pracy. Ale potem zaczęli bywać częściej. Nie podobało mi się to, bo przecież Basia była ciągle z Bogdanem. Nie zastanawiałam się jednak dlaczego wychodzi z domu, co się dzieje między nią a narzeczonym. Może nie chciałam tego wiedzieć? Nawet nie zorientowałam się, kiedy Baśka wciągnęła mnie w tę swoją intrygę. Dużo później dowiedziałam się, że moja przyjaciółka nie mówiła mi całej prawdy. Zwierzyła mi się, że flirtuje z Andrzejem, ale nie powiedziała, że wychodząc z domu tłumaczy Bogdanowi, że chce mi pomóc, że idzie do mnie. Nie wiedziałam, że jestem swego rodzaju parawanem dla jej zdrady. Ale i tak domyślałam się, że oszukuje Bogdana. Powinnam wtedy zrobić coś więcej. Dziś wiem, że przyjaźń wymaga szczerości. Gdybym wówczas szczerze rozmawiała i z nią, i z Bogdanem, nasza znajomość nie skończyłaby się na tych kłamstwach. A ja chroniłam Baśkę, tłumaczyłam jej, że źle postępuje, ale

w pewien sposób pozwalałam jej na to. Byłam wyrozumiała dla niej, a razem z nią krzywdziłam Bogdana. A przecież on także był moim przyjacielem. Bogdan o wszystkim się dowiedział. To była głośna historia, bo Andrzej z Bogdanem się pobili. nie dało się ukryć, że walczyli o kobietę. Basia bardzo to przeżyła. Myślałam nawet, że wróci do mamy, ale nie zrobiła tego. Chyba zrozumiała, co jest w życiu ważne. Bogdan naprawdę ją kochał. A miłość potrafi wiele wybaczyć. W końcu pobrali się i od wielu lat są już razem. A ja musiałam zamknąć ten rozdział mojej młodości. Okazało się, że najwięcej straciłam. Bogdan nie mógł uwierzyć, że nie stanęłam po jego stronie, że nie uprzedziłam go o flircie Baśki, nie ostrzegłam. Basia chciała jak najszybciej o wszystkim zapomnieć, więc coraz rzadziej ze mną rozmawiała. Nie byłam na ich ślubie, chociaż zawsze sobie to obiecywaliśmy. Nie zapraszali mnie do domu. Czułam się winna, chociaż nigdy nie chciałam zniszczyć naszej młodzieńczej przyjaźni. Ot, takie życie. Moim dzieciom ciągle tłumaczę, że szczerość i lojalność są najważniejsze w życiu. I oczywiście miłość. SPISAŁA HALINA SIECIŃSKA

Tradycyjnie, jak co roku, bawili się hodowcy gołębi pocztowych. Zabawę zorganizowali w Chacie Wiejskiej w Kociugach. Do udziału w imprezie zaprosili też zaprzyjaźnionych z nimi członków koła ze Śmigla. Wszyscy bawili się do białego rana. Zabawę zorganizowali Wojciech Płocharczyk i Bronisław Heinze.


Mikołajki w Garzynie ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Jak przystało na porządnego pomocnika Świętego Mikołaja, Elf ma swoje obowiązki. Przygotowuje gwiazdkową wyprawę, opiekuje się reniferami, na głowie ma sprawną fabrykę prezentów, czyta listy do dzieci. Tak, zdecydowanie praca Elfa nie należy do najprostszych. Szczególnie gdy wspomniany Elf jest właścicielem raczej psotnej natury i od czasu do czasu zdarzają mu się wybryki. Niektóre tylko cudem nie kończą się katastrofą. Marząc o własnym prezencie oraz sprawdzeniu się w zupełnie innej pracy, Elf postanawia wcielić się w rolę swojego szefa. W końcu roznoszenie prezentów nie może być takie trudne, prawda?

[ 15 ]

Spektakl "Psotny Elf" w wykonaniu Teatru PETIT był, obok wspólnego ubierania choinki, atrakcją mikołajek dla dzieci, które odbyły się 5 grudnia. Teatr miał poważną konkurencję w postaci sekcji tanecznej, która zaprezentowała swoje umiejętności przed zajmującymi widownię rodzicami. Z radością pokazali, jak wielkie postępy uczynili w ciągu ostatnich miesięcy. Nie obeszło się bez prezentów, które zapobiegając świątecznej katastrofie - rozdawali Mikołaj ze swoim wiernym Elfem. Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie serdecznie dziękuje rodzicom dzieci za wkład finansowy, który pozwolił na zakup podarunków.

W salonie piękności

Każda kobieta powinna czuć się piękną i poświęcić trochę czasu dla siebie. To właśnie dbaniu o urodę poświęcony był kolejny Babski Poniedziałek 23 listopada. Krzemieniewo gościło 16 przyszłych kosmetyczek i 8 przyszłych fryzjerek, słuchaczek II i I roku studium zawodowego TEB Edukacja z Leszna. Studentkom towarzyszyły nauczycielki zawodu: kosmetyczki pracowały pod przewodnictwem

Patrycji Łagody, zaś fryzjerki pod czujnym okiem Eweliny Przybyły. Na jeden wieczór sala Gminnego Centrum Kultury zmieniła się w pracownię kosmetyczno - fryzjerską. Panie ze Stowarzyszenia Krzemianki z całą pewnością zasłużyły na makijaż, nowe fryzury i fachowo zrobione paznokcie. Uczestniczki spotkania wyszły z niego piękniejsze i - co najważniejsze - zrelaksowane.


[ 16 ]

Narodził się 113 lat temu w Stanach Zjednoczonych Ameryki i na zawsze zrewolucjonizował przemysł zabawkarski, zmieniając dzieciństwo milionów dzieci. Ma różne rozmiary, kolory i futerka, ale cel jego istnienia jest jeden - być kochanym. Mowa oczywiście o pluszowym misiu, którego święto ustanowiono w 2002 r., w setną rocznicę powstania zabawki i które od 13 lat obchodzimy 25 listopada. Z tej okazji biblioteki w Pawłowicach, Garzynie, Nowym Belęcinie i Krzemieniewie zorganizowały aż trzydniowe obchody tego pluszowego święta, goszcząc dzieci z okolicznych szkół podstawowych i przedszkoli w towarzystwie ukochanych pluszaków. Nie zabrakło prac plastycznych, misiowych kolorowanek, własnoręcznej produkcji pluszowych niedźwiadków, spotkań z fikcyjnymi misiami znanymi dzieciom z literatury i bajek, zabaw ruchowych i słodkiego poczęstunku w postaci ulubionego przysmaku Kubusia Puchatka - miodu. Ale wśród gier i zabaw znalazł się też czas na edukację. Dzieciom przybliżono historię powstania pluszowego misia oraz fakty dotyczące prawdziwych niedźwiedzi, tych żyjących w różnych częściach świata i naszego rodzimego niedźwiedzia brunatnego. Było pluszowo, słodko i sentymentalnie.

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 136 - Grudzień 2015  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you