Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

Nr 140

ISSN 1733-4551

GMINY Kwiecień 2016 KRZEMIENIEWO

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

Gminne obchody Święta Konstytucji 3 Maja odbędą się w Zespole Szkół w Nowym Belęcinie. Władze gminy oraz dyrekcja szkoły zapraszają do udziału w uroczystym apelu. Impreza odbędzie się w czwartek, 28 kwietnia o godz. 13. Uczniowie i nauczyciele przedstawią okolicznościowy program artystyczny.


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Dzień Pracownika

Służby Zdrowia

obsługi kierowały dzieci. Uczniowie szkoły w Górznie przedstawili piękny program artystyczny. Dziękowali słowem, tańcem i piosenką. Zapewniali, że podczas pobytu w Centrum Rehabilitacji zawsze wiedzą, że są we właściwym miejscu i że pracownicy robią dla nich wszystko, co możliwe.

Co roku 7 kwietnia obchodzi się Dzień Pracownika Służby Zdrowia. W naszej gminie takie święto organizowane jest w Centrum Rehabilitacji w Górznie. Jest to okazja, by podziękować pracownikom za pracę, cierpliwość i poświęcenie. Szczególne wyrazy wdzięczności dla całego zespołu medycznego, pielęgniarskiego i

ZAPROSZENIE NA KONCERT

Gminne Centrum Kultury zaprasza mieszkańców na KONCERT TRZECH TENORÓW. Dedykowany on będzie wszystkim mamom. Odbędzie się w sobotę, 28 maja, w sali Domu Kultury w Garzynie. Początek o godz. 18. Wstęp wolny. Na scenie zaprezentują się soliści Operetki Poznańskiej: Mirosław Niewiadomski, Bartosz Kuczyk i Kordian Kacperski.

Złota Odznaka

W marcu w Lesznie odbyło się spotkanie członków ognisk ZNP z Drobnina, Nowego Belęcina i Pawłowic. W miłej, sympatycznej atmosferze wręczono ZŁOTĄ ODZNAKĘ ZNP nauczycielce Marii Wawrzyniak z Pawłowic. Odznaka przyznana przez Zarząd Główny ZNP w Warszawie jest wyrazem szczególnego uznania za wieloletnią twórczą pracę w strukturach organizacyjnych Związku Nauczycielstwa Polskiego, a także za pomnażanie dorobku organizacji, pielęgnowanie chlubnych tradycji ZNP oraz służenie ludziom w rozwiązywaniu życiowych i zawodowych problemów. Tego szcze-

gólnego wyróżnienia pani Marii Wawrzyniak szczerze gratulujemy.


Rodzina 500 + Jedziemy na rajd ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

W piątek, 1 kwietnia, w całym kraju ruszył program Rodzina 500+. Chodzi oczywiście o świadczenie wychowawcze, które otrzymają rodzice oraz opiekunowie dzieci do 18. roku życia. Przypomnijmy, że 500 złotych dostanie każde drugie i kolejne dziecko, a w rodzinach mniej zarabiających także pierwsze lub jedyne dziecko. Aby otrzymać to świadczenie, rodzice muszą złożyć odpowiedni wniosek i uzyskać pozytywną decyzję. Właśnie rozpoczęło się przyjmowanie wniosków przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej.

Postanowiliśmy zapytać, jak przebiega realizacja programu i jakie kłopoty napotykają rodziców. W gminie Krzemieniewo, podobnie jak w całym kraju, wnioski zaczęto przyjmować 1 kwietnia. Zarówno tego dnia, jak i w poniedziałek, 4 kwietnia, do Ośrodka Pomocy Społecznej przyszło sporo osób. W tych dniach były nawet kolejki. Nie odnotowano jednak żadnej paniki ani nagłego szturmu mieszkańców na Ośrodek. Pracownice potwierdzają, że rodziny wykazały się spokojem i rozsądkiem. Szkoda jednak, że tak mało osób przychodziło złożyć wnioski na zorganizowane w tej sprawie dyżury w szkołach. Przez kilka godzin każdego dnia z takiej możliwości korzystało zaledwie cztery, pięć osób. W kolejnych tygodniach takich dyżurów nie będzie. Do 20 kwietnia, a więc do dnia zamknięcia gazety, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej przyjął 431 wniosków. W tym jest 397 wniosków papierowych i 34 elektronicznych. Prawdopodobnie z programu skorzysta jeszcze kilkadziesiąt rodzin. Pamiętajmy, że wnioski złożone do 1 lipca br., będą rozliczane wstecz. Każda rodzina otrzyma pieniądze z wyrównaniem od kwietnia. Spokojnie więc można wnioski składać jeszcze przez dwa najbliższe miesiące. W naszej gminie większość osób wypełnia wnioski na miejscu - w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej. Przy tym programie zaangażowani są wszyscy pracownicy Ośrodka. Pomagają wypełniać wnioski, wyjaśniają niejasności, odpowiadają na pytania telefoniczne. Nie ma więc problemów z prawidłowym złożeniem do-

kumentu. Każdą wątpliwość rozstrzyga się od razu. W tej chwili wnioski wpisywane są w rejestr informatycznego programu. - Jeśli rodzina otrzyma świadczenie na drugie i kolejne dzieci, nie ma żadnych problemów z oceną wniosków - wyjaśnia kierownik GOPS Magdalena Nawrot - Mitręga. - Nieco dłużej trwać będzie sprawdzenie zaświadczeń o wysokości dochodów, jeśli rodzice ubiegają się o świadczenie także dla pierwszego dziecka. Wtedy zbieramy dane z Urzędu Skarbowego, przyjmujemy oświadczenia od rodziców o ich sytuacji materialnej, o ewentualnym podjęciu lub utracie pracy, o innych dochodach rodziny. Po uzyskaniu tych wszystkich danych możemy wniosek wprowadzić do systemu. Na szczęście działa już program internetowy Empatia. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej może sam pobierać dane dotyczące dochodów danych osób, a także ich akty urodzenia. Bardzo to ułatwia realizację programu Rodzina 500+. Teraz więc, po wpisaniu wniosków do rejestru, będzie można wydawać decyzję o przyznaniu pieniędzy. W naszej gminie będzie to najwcześniej w maju. Każda rodzina otrzyma decyzję indywidualnie. Możemy więc ich oczekiwać za dwa, trzy tygodnie. - W maju tworzona będzie lista wypłat - dodaje kierownik GOPS. Zdecydowana większość rodzin chce, aby pieniądze przekazywać na konto. Tylko nieliczni odbiorą je w kasie Ośrodka. W decyzji podamy termin wypłaty świadczenia.

Pani Hannie MARKOWSKIEJ szczere wyrazy współczucia z powodu śmierci

córki AGNIESZKI

składają dyrektor, pracownicy i instruktorzy Gminnego Centrum Kultury

W tym roku już po raz dziewiąty wybieramy się na rowerowy rajd o nazwie "Krzemieniówka". Jego organizatorem jak zawsze jest Urząd Gminy oraz sołtys i Rada Sołecka Krzemieniewa. Rajd odbędzie się w sobotę, 30 kwietnia. Start przewidziano na godz. 14 sprzed Gminnego Centrum Kultury. Trasa rajdu wyniesie około 20 km. Prowadzić będzie przez: Zbytki, Garzyn, Górzno, Karchowo, Krzemieniewo, Brylewo i

Przepraszamy

W poprzednim wydaniu "Życia…" pod zdjęciami z prezentacji wielkanocnych stołów omyłkowo znalazły się inne nazwy miejscowości. Serdecznie przepraszamy panie z Hersztupowa, Nowego Belęcina i Pawłowic, że komputerowo przesunęły nam się odpowiednie podpisy. Jesteśmy pewni, że w naszym środowisku wszyscy dobrze się znają i czytelnicy rozpoznali reprezentantki poszczególnych wsi. A stoły były naprawdę kolorowe i piękne. Dziękujemy więc za prezentacje oraz wielkanocne, smaczne wypieki. Jeszcze raz przepraszamy za błąd.

Działki do sprzedaży

Od kilku lat jest już strefa przemysłowa w Krzemieniewie. Znajduje się przy drodze gminnej Zbytki - Krzemieniewo i liczy nieco ponad 12 hektarów powierzchni. Teren ma sieć wodociągową i elektryczną oraz dojazd z drogi krajowej nr 12. W strefie inwestycyjnej jest 9 działek o wielkości od 0,55 ha do 1,80 ha. Wszystkie przeznaczone są na prowadzenie działalności gospodarczej. Właśnie teraz gmina ogłasza przetarg na sprzedaż pierwszych pięciu działek. Jego rozstrzygnięcie nastąpi 12 maja br. Urząd Gminy zachęca więc inwestorów do

Życie Gminy Krzemieniewo

[3]

Bielawy. Metę przewidziano w Krzemieniewie przy boisku Orlik. Rowerzyści pojadą asfaltem, w części trasy po ścieżkach rowerowych. Całość będzie zabezpieczona przez strażaków, a rowerzystom towarzyszyć będzie samochód serwisowy i wóz strażacki. Trasa jest łatwa, bezpieczna i możliwa do przejechania zarówno przez dorosłych, jak i dzieci. Organizatorzy zapraszają więc wszystkich, którzy chcą razem spędzić sobotnie popołudnie. Atrakcji nie zabraknie. Jak zawsze na mecie będzie nagroda dla najstarszego i najmłodszego rowerzysty. Będzie loteria z niespodziankami i ciepła grochówka. Dzieci będą mogły bawić się na dmuchanych trampolinach i zjeżdżalniach. A dorośli wezmą udział w zabawie na świeżym powietrzu. Organizatorzy liczą na to, że w imprezie wezmą udział całe rodziny. Zapewniają, że będzie wesoło i przyjemnie. Powiedzmy jeszcze, że rajd jest ubezpieczony i że na trasie w samochodzie strażackim pojadą ratownicy medyczni. W razie potrzeby każdy otrzyma pomoc. Jesteśmy jednak pewni, że uczestnicy rajdu powrócą do domu zdrowi i w dobrych humorach. A zatem do zobaczenia na trasie. przystąpienia do przetargu. Na tym terenie mogą bowiem powstawać obiekty produkcyjne, składy, magazyny, budynki gospodarcze itd. Ogłoszenie o przetargu w tej sprawie zamieszczamy na str 4. Dodajemy jeszcze, że na terenie strefy przemysłowej będzie też możliwość przyłączenia się do sieci gazowej. Natomiast do 2018 roku planowane jest wykonanie tam kanalizacji sanitarnej. Zgodnie z warunkami przetargu nabywcy będą mieli 24 miesiące na rozpoczęcie inwestycji i 36 miesięcy na zakończenie zagospodarowania nieruchomości. Termin ten liczy się od dnia podpisania aktu notarialnego. Warunkiem przystąpienia do przetargu jest wpłacenie wadium, które uregulować trzeba w kasie Urzędu do 9 maja. Nakład 1.300 sztuk

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj


[4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

OGŁOSZENIE

Wójt Gminy Krzemieniewo ogłasza ustny przetarg nieograniczony na sprzedaż nieruchomości gruntowych niezabudowanych, położonych w obrębie wsi Krzemieniewo.

Przedmiotem przetargu są następujące nieruchomości: 1) dz. nr 954/1 położona w Krzemieniewie, o pow. 1. 8039 ha, zapisana w KW PO1Y/00029235/5. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oznaczona symbolem UP, przeznaczona pod zabudowę usługową, obiekty produkcyjne, składy i magazyny, nieruchomość niezabudowana położona w bliskim sąsiedztwie drogi krajowej. Dostęp do nieruchomości drogą o nawierzchni utwardzonej. Kształt działki korzystny. Możliwość podłączenia nieruchomości do sieci wodociągowej i energetycznej jak również sieci gazowej, która jest rozbudowana na terenie wsi Krzemieniewo. Do roku 2018 jest planowane wykonanie kanalizacji sanitarnej. Ustala się termin zagospodarowania terenu dla nabywcy: 24 miesiące na rozpoczęcie i 36 miesięcy na zakończenie zagospodarowania nieruchomości, licząc od dnia podpisania aktu notarialnego Cena wywoławcza 265. 110 zł + podatek VAT 23 proc. Wadium: 15. 000 zł Minimalne postąpienie: 8. 000 zł

2) dz. nr 954/3 położona w Krzemieniewie, o pow. 1. 0809 ha, zapisana w KW PO1Y/00029235/5. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oznaczona symbolem UP, przeznaczona pod zabudowę usługową, obiekty produkcyjne, składy i magazyny, nieruchomość niezabudowana położona w bliskim sąsiedztwie drogi krajowej. Dostęp do nieruchomości drogą o nawierzchni utwardzonej. Kształt działki korzystny. Możliwość podłączenia nieruchomości do sieci energetycznej i wodociągowej jak również sieci gazowej, która jest rozbudowana na terenie wsi Krzemieniewo. Do roku 2018 jest planowane wykonanie kanalizacji sanitarnej. Ustala się termin zagospodarowania terenu dla nabywcy: 24 miesiące na rozpoczęcie i 36 miesięcy na zakończenie zagospodarowania nieruchomości, licząc od dnia podpisania aktu notarialnego. Cena wywoławcza 196. 616 zł + podatek VAT 23 proc. Wadium: 15. 000 zł Minimalne postąpienie: 8. 000 zł

3) dz. nr 954/4 położona w Krzemieniewie, o pow. 1. 0046 ha, zapisana w KW PO1Y/00029235/5.

W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oznaczona symbolem UP, przeznaczona pod zabudowę usługową, obiekty produkcyjne, składy i magazyny, nieruchomość niezabudowana położona w bliskim sąsiedztwie drogi krajowej. Dostęp do nieruchomości drogą o nawierzchni gruntowej. Kształt działki korzystny. Możliwość podłączenia nieruchomości do sieci wodociągowej i energetycznej jak również sieci gazowej, która jest rozbudowana na terenie wsi Krzemieniewo. Do roku 2018 jest planowane wykonanie kanalizacji sanitarnej. Ustala się termin zagospodarowania terenu dla nabywcy: 24 miesiące na rozpoczęcie i 36 miesięcy na zakończenie zagospodarowania, licząc od dnia podpisania aktu notarialnego. Cena wywoławcza 141. 849 zł + podatek VAT 23% Wadium: 15. 000 zł Minimalne postąpienie: 8. 000 zł

4) dz. nr 954/5 położona w Krzemieniewie, o pow. 0. 9621 ha, zapisana w KW PO1Y/00029235/5. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oznaczona symbolem UP, przeznaczona pod zabudowę usługową, obiekty produkcyjne, składy i magazyny, nieruchomość niezabudowana położona w bliskim sąsiedztwie drogi krajowej. Dostęp do nieruchomości drogą o nawierzchni gruntowej. Kształt działki korzystny. Możliwość podłączenia nieruchomości do sieci wodociągowej i energetycznej jak również sieci gazowej, która jest rozbudowana na terenie wsi Krzemieniewo. Do roku 2018 jest planowane wykonanie kanalizacji sanitarnej. Ustala się termin zagospodarowania terenu dla nabywcy: 24 miesiące na rozpoczęcie i 36 miesięcy na zakończenie zagospodarowania nieruchomości, licząc od dnia podpisania aktu notarialnego. Cena wywoławcza 135. 848 zł + podatek VAT 23 proc. Wadium: 15. 000 zł Minimalne postąpienie: 8. 000 zł

5) dz. nr 954/6 położona w Krzemieniewie, o pow. 1. 1054 ha, zapisana w KW PO1Y/00029235/5. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oznaczona symbolem UP, przeznaczona pod zabudowę usługową, obiekty produkcyjne, składy

i magazyny, nieruchomość niezabudowana położona w bliskim sąsiedztwie drogi krajowej. Dostęp do nieruchomości drogą o nawierzchni utwardzonej. Kształt działki korzystny. Możliwość podłączenia nieruchomości do sieci wodociągowej i energetycznej jak również sieci gazowej, która jest rozbudowana na terenie wsi Krzemieniewo. Do roku 2018 jest planowane wykonanie kanalizacji sanitarnej. Ustala się termin zagospodarowania terenu dla nabywcy: 24 miesiące na rozpoczęcie i 36 miesięcy na zakończenie zagospodarowania nieruchomości, licząc od dnia podpisania aktu notarialnego. Cena wywoławcza 200. 741 zł + podatek VAT 23 proc. Wadium 15. 000 zł. Minimalne postąpienie 8. 000 zł

Nieruchomości są wolne od obciążeń i zobowiązań. Przetarg odbędzie się dnia 12 maja 2016 r. o godz. 10. 00 w siedzibie Urzędu Gminy w Krzemieniewie, pokój nr 34. Warunkiem przystąpienia do przetargu jest wpłacenie wadium w pieniądzu w terminie do dnia 9 maja 2016 r. w kasie Urzędu Gminy Krzemieniewo, pokój nr 31 względnie na konto Urzędu Gminy Krzemieniewo w banku BPH S. A. Oddział Leszno nr 10 1060 0076 0000 4023 6004 5150. Za datę wpłacenia wadium uważa się wpływ wymaganej kwoty na rachunek Gminy Krzemieniewo. Wadium wpłacone przez uczestnika przetargu, który przetarg wygra, zaliczone zostanie na poczet ceny zakupu. Pozostałe wadia zwraca się niezwłocznie po zamknięciu przetargu, jednak nie póź-

niej niż przed upływem 3 dni od zamknięcia przetargu. Jeżeli osoba, która ustalona jako nabywca nie przystąpi bez usprawiedliwienia do zawarcia umowy w miejscu i terminie podanym w zawiadomieniu, organizator przetargu może odstąpić od zawarcia umowy, a wpłacone wadium nie podlega zwrotowi. Nabywca jest zobowiązany wpłacić cenę nabycia nieruchomości nie później niż do dnia zawarcia umowy notarialnej. Koszty zawarcia aktu notarialnego ponosi nabywca. Uczestnik przetargu zobowiązany jest posiadać: dowód tożsamości, dowód wpłaty wadium. W przypadku, gdy uczestnikiem przetargu jest osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą - zaświadczenie o prowadzeniu działalności gospodarczej. W przypadku, gdy uczestnikiem przetargu jest osoba prawna, osoba uprawniona do reprezentowania powinna przedłożyć do wglądu wypis z Krajowego Rejestru Sądowego. Jeżeli uczestnik przetargu reprezentowany jest przez pełnomocnika, konieczne jest przedłożenie oryginału pełnomocnictwa upoważniającego do uczestnictwa w przetargu. Wójt zastrzega sobie prawo odwołania przetargu z uzasadnionej przyczyny. Niniejsze ogłoszenie stanowi zaproszenie osób zainteresowanych do wzięcia udziału w przetargu. Szczegółowe informacje można uzyskać w Urzędzie Gminy Krzemieniewo, pokój nr 23, tel. 65 5369 - 253 Wójt Gminy Krzemieniewo / - / Andrzej Pietrula

Rozstrzygnięto przetarg na przeprowadzenie remontu w bibliotece w Pawłowicach. Jest to druga część adaptacji obiektu, którą rozpoczęto w ubiegłym roku. Teraz wykonywane są prace wewnętrzne, a więc: podłogi, stolarka drzwiowa, podwieszany sufit, sanitariaty, malowanie itd. Postawiona zostanie też winda zewnętrzna oraz wyremontowany będzie taras. Roboty prowadzi Przedsiębiorstwo Projektowo - Budowlane Alfred Klabik Żaneta Buzała z Frankowa. Koszt remontu wyniesie 194. 000 zł.


Gazociąg przez gminę ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[5]

Już za parę miesięcy na terenie gminy Krzemieniewo rozpocznie się realizacja inwestycji infrastrukturalnej. Przez kilka naszych miejscowości przebiegać bowiem będzie gazociąg wysokiego ciśnienia pozwalający na przesył gazu ziemnego z różnych kierunków. Cała inwestycja jest na terenie województw wielkopolskiego i dolnośląskiego. Prowadzić będzie od Lwówka do Odolanowa, a więc przez 168 km. Jej koszt wyniesie około 847 mln zł. Na terenie naszej gminy gazociąg będzie miał 11 km długości. Ciągnąć się będzie od gminy Osieczna do granicy z gminą Poniec. Dotyczy więc miejscowości: Bojanice, Karchowo, Górzno, Zbytki, Nowy Belęcin i Krzemieniewo. Łącznie w naszej gminie gazociąg będzie przebiegać przez 136 działek.

W Urzędzie Gminy odbyło się spotkanie z przedstawicielami inwestora, a więc Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZ - System S. A. Goście przedstawili informacje związane z realizacją budowy, trasą gazociągu, odszkodowaniami dla właścicieli gruntów itd. Przekazali też ulotki, plakaty i mapy. A do rozmowy zaprosili pracowników Urzędu, radnych Rady Gminy oraz sołtysów wsi, przez które gazociąg będzie przebiegał. To było pierwsze otwarte spotkanie w Urzędzie - ważne przede wszystkim dla mieszkańców wsi zainteresowanych inwestycją. Kolejne odbędą się zapewne jeszcze przed rozpoczęciem robót. Cały czas istnieje jednak możliwość stawiania pytań inwestorowi, także za pośrednictwem naszej gazety. Goście obiecali, że na łamach "Życia…" wyjaśnią każdą wątpliwość. Na początek powiedzmy więc parę zdań o inwestorze. GAZ - SYSTEM S. A. jest jednoosobową spółką akcyjną Skarbu Państwa o strategicznym znaczeniu dla polskiej gospodarki. Jej podstawowym zadaniem jest transport paliw gazowych siecią przesyłową na terenie całego kraju. Spółka zarządza siecią gazociągów długości ponad 11 000 km i nieustannie prowadzi inwestycje polegające na rozbudowie infrastruktury przesyłowej. Do 2018 roku GAZ - SYSTEM S. A. planuje wybudowanie kolejnych 800 km gazociągów wysokiego ciśnienia. Jednym z nich jest właśnie gazociąg Lwówek - Odolanów. Inwestycja uzyskała dofinansowanie z Unii Europejskiej ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Kwota dofinansowania to 3,59 mln zł w zakresie przygotowania dokumentacji projektowej. Budowa gazociągu jest planowana do współfinansowania w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. W październiku 2013 r. Komisja Europejska przyznała inwestycji status "Projektu o znaczeniu wspólnotowym". A dodajmy jeszcze, że dzięki rozbudowie systemu przesyłowego polska sieć gazociągów stanie się integralną częścią europejskiej infrastruktury międzynarodowych projektów, takich jak Korytarz Gazowy Północ - Południe. Wzrośnie zatem konkurencyjność, dywersyfikacja kierunków dostaw, a także dochody.

Powróćmy więc do budowy, która przebiegać będzie na terenie naszej gminy. Przedstawiciele inwestora poinformowali, że została wydana decyzja lokalizacyjna oraz uzyskano pozwolenie na budowę. Obecnie inwestor przystępuje do wyboru wykonawcy. W ciągu trzech miesięcy od podpisania umowy z wykonawcą rozpoczną się prace w terenie. Pierwsze roboty polegać będą na wycince drzew i krzewów. Każdy właściciel działki otrzyma zawiadomienie o terminie wejścia pracowników na jego pole. Będzie miał 28 dni na zebranie plonów, ewentualne usunięcie pasiek, przygotowanie nieruchomości do przekazania wykonawcy. Nie ma możliwości odmowy udostępnienia terenu pod inwestycję. Drewno i gałęzie po wycince pozostają własnością właściciela gruntu i zostaną złożone przy placu budowy. Do właściciela będzie należało przewiezienie go na swoją posesję. Po wycince drzew wykonawca zdejmie pierwszą warstwę humusu i złoży ją w wyznaczonym miejscu. Mieszkańcy będą mieli zapewniony dojazd do swoich posesji, a także do pól, które znajdują się po drugiej stronie inwestycyjnych robót. Podczas budowy wykonawca zajmie pas o szerokości 31 metrów. Ten teren niezbędny jest dla wykonawcy na złożenie materiałów, budowę tymczasowych dróg, odkładanie ziemi, gruzu itd. Strefa kontrolowana, czyli obszar, na którym operator gazociągu jest zobowiązany do kontrolowania wszelkiej działalności osób trzecich, wyniesie 12 metrów (po 6 metrów, od osi gazociągu). Gazociąg będzie budowany wzdłuż istniejącego gazociągu i nie będzie powodował nowych ograniczeń. Za wykorzystanie całej strefy właściciele działek otrzymają odszkodowania. W czasie spotkania bardzo dużo mówiono właśnie o odszkodowaniach. Właściciele nieruchomości otrzymają je zarówno za ograniczenie prawa własności, jak i za szkody rolnicze, za straty spowodowane brakiem działalności gospodarczej, a nawet za zmniejszenie dopłat bezpośrednich do hektara. W tej ostatniej kwestii goście zwracali uwagę, że właściciel nieruchomości musi w ciągu 10 dni od jej zajęcia zgłosić ten fakt w Agencji Restrukturyzacji i Mo-

dernizacji Rolnictwa. Decyzje o przyznaniu i wysokości odszkodowania za ograniczenie prawa własności w związku z ustanowieniem strefy kontrolowanej gazociągu, zajęcie nieruchomości na okres budowy oraz za szkody rolnicze i inne powstałe w trakcie budowy gazociągu określi wojewoda wielkopolski decyzją administracyjną na podstawie operatów szacunkowych sporządzonych przez uprawnionych rzeczoznawców majątkowych. Wojewoda otrzyma od inwestora protokoły wejściowe i końcowe z opisem poszczególnych nieruchomości oraz rodzajem powstałych szkód dla konkretnej działki. W przypadku odszkodowań za wywłaszczenie oraz w związku z wywłaszczaniem wysokość odszkodowania i jego wypłata będzie uzgodniona, w formie pisemnej, między wojewodą a osobą uprawnioną do odszkodowania. Odrębną sprawą są szkody, które może spowodować wykonawca. To mogą być szkody na drogach, przy urządzeniach melioracyjnych, zabudowaniach rolników, zasiewach itp. Ważne by każdy właściciel jeszcze w trakcie budowy dokumentował ewentualne straty. Dobrze jest robić zdjęcia, spisać protokół, wysłać pismo z prośbą o ocenę szkody. Dodajmy, że wykonawca jest zobowiązany odbudować wszystkie uszkodzone podczas budowy gazociągu urządzenia melioracyjne. Sieć gazownicza układana będzie na głębokości 1,20 m, a na niektórych odcinkach głębiej. Pod drogami i torami wykonane będą przewierty. Rury mają 1 m średnicy, a ciśnienie robocze 8,4 MPa.

GAZ-SYSTEM S.A. podczas realizacji inwestycji stosuje nowoczesne i sprawdzone technologie. Wykorzystuje przy tym najlepszej jakości materiały oraz najnowocześniejsze systemy zabezpieczeń. Przy budowie gazociągu zastosowane zostaną rury stalowe o zwiększonej wytrzymałości, a także specjalna izolacja. Gazociąg będzie służył przez około 120 lat. Jeszcze jeden niezwykle ważny problem poruszano na spotkaniu z inwestorem. Chodzi mianowicie o bezpieczeństwo. Wykonawca jest na tę sprawę bardzo uczulony. Cały obszar budowy zostanie oznakowany, nie będzie jednak ogrodzony. Należy więc bardzo ostrożnie poruszać się obok robót, nie podchodzić do sprzętu, nie zaglądać do wykopów. Szczególnie na te niebezpieczne sytuacje uczulić powinniśmy dzieci i młodzież. Drogi zniszczone przez inwestycję będą naprawione na koszt inwestora. Za wycięte drzew przeprowadzone zostaną nowe nasadzenia. Wszystkie działki będą kolejno uporządkowywane i oddawane właścicielom. W przypadku, gdyby trzeba było usunąć usterki sieci po pierwszym rozruchu, właściciel otrzyma odszkodowanie za ponowne wejście na nieruchomość. Korzyścią dla gminy będzie corocznie odprowadzany przez spółkę GAZ-SYSTEM S.A. podatek od nieruchomości w wysokości 2% wartości infrastruktury gazowej zlokalizowanej na jej terenie. Będzie to kwota regularnie wpływająca do samorządowego budżetu. HALINA SIECIńSKA

Mapka z trasą gazociągu na terenie gminy Krzemieniewo.


Złote gody [6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Irena i Władysław Rutkowscy w kwietniu obchodzili 50 - lecie małżeństwa. Ślub cywilny wzięli bowiem 9, a kościelny 11 kwietnia 1966 roku. Sakramentalne "tak" powiedzieli sobie w drugi dzień świąt wielkanocnych. Nic dziwnego, że jubileuszową uroczystość zorganizowali także w Wielkanoc, kilka dni przed 50 rocznicą. Przyjechali wszyscy bliscy, dzieci z małżonkami, wnuczęta, rodzeństwo. Było naprawdę rodzinnie.

Zarówno pani Irena, jak i pan Władysław pochodzą z kieleckiego. Mieszkali niedaleko Starachowic. Rodzice pana Władysława przenieśli się do wsi Lasotki w gminie Rydzyna, kiedy miał 5 lat. Potem skorzystali z propozycji, by objąć gospodarstwo rolne w Krzemieniewie. Tutaj mieszkali więc od 1950 roku. I tutaj wychowywał się pan Władysław oraz czwórka jego rodzeństwa. To on przejął gospodarstwo. Całe dorosłe życie państwo Rutkowscy są więc rolnikami. Prowadzili 10 - hektarowe gospodarstwo. Na początku, jak wszyscy w tamtych latach, pracowali głównie z końmi, roboty w polu wykonywali ręcznie, kolejno stawiali nowe zabudowania, kupowali narzędzia i maszyny. A pani Irena też przyszła tu z kieleckiego. Tam została rodzina pana Władysława, więc jeździł często do rodzinnej

miejscowości. Poznali się, pokochali i pobrali. Pani Irena przyjechała do Krzemieniewa zaraz po ślubie. Jest więc w naszej gminie dokładnie 50 lat. I tyle właśnie jubilaci idą razem przez życie. O swojej codzienności mówią, że była pracowita. Jak to w rolnictwie. Głównie hodowali świnie i bydło, ale uprawiali też buraki cukrowe, kontraktowali pomidory. Postawili stodołę, chlewnię, wybudowali nowy dom. Kolejno dorabiali się ciągników, kombajnu, wszystkich potrzebnych maszyn. Do dziś zostały z tamtych lat tylko dwa stare budynki. Gospodarstwo jest właściwie zupełnie nowe. Szesnaście lat temu małżonkowie przepisali je synowi Marcinowi. Ale oczywiście do dziś pomagają, pracują w polu i w ogrodzie, prowadzą dom. Po prostu są razem. Państwo Rutkowscy wychowali sześcioro dzieci. Kolejno na świat

przychodzili: Grzegorz, Stanisław, Małgorzata, Dorota, Marcin i Monika. Wszyscy zdobyli wykształcenie średnie, a troje ukończyło studia. Czworo z nich założyło rodziny. Dziadkowie doczekali się dziewięciorga wnucząt. Najstarsza wnuczka ma 26 lat, a najmłodszy wnuk 10. Dzieci mieszkają w Miejskiej Górce, Bukówcu Górnym, w Stanach Zjednoczonych, w Anglii, no i w Krzemieniewie. Z tymi, którzy są daleko, jubilaci na co dzień widują się przez Internet, a wszyscy, którzy mieszkają blisko, wpadają do rodziców i dziadków bardzo często. To są zawsze bardzo miłe chwile. Zarówno pani Irena, jak i pan Władysław zawsze byli aktywni. Pan Władysław pełnił funkcję

męża zaufania Związku Plantatorów Buraka Cukrowego oraz przewodniczącego Spółki Drenarskiej. Razem lubili wyjeżdżać na wycieczki, dwa razy byli u córki w Stanach Zjednoczonych, pani Irena pojechała do Anglii. Chętnie wybierają się na przejażdżki rowerowe, aktywnie uczestniczą w działalności Koła Emerytów i Rencistów. A o czym marzą? Wyłącznie o zdrowiu, o dobrej przyszłości dla dzieci i wnuków, o tym, by jak najdłużej być razem. Bo jak mówił nam pan Władysław, to właśnie jest szczęście. Państwo Rutkowscy odebrali życzenia od władz gminy. Otrzymali też medale "Za długoletnie pożycie małżeńskie" nadane przez Prezydenta RP.

oczywiście kwiaty, upominki, uściski. Pani Władysława pochodzi z Garzyna. Tam w majątku pracowali rodzice i tam urodziła się piątka rodzeństwa. Pani Władysława była czwarta. W 1931 roku wszyscy przenieśli się do Górzna. Odtąd nasza jubilatka już zawsze miesz-

kała w tej wsi. A to jest dokładnie 85 lat. Jeszcze w czasie wojny, jako czternastoletnia dziewczyna, pracować musiała w polu. Potem wywieziono ją do kopania rowów niedaleko Sieradza. Do domu wróciła tuż przed zakończeniem wojennych działań. A zaraz po wojnie wyszła za mąż. Pani Władysława zaskoczyła nas swoją pogodą ducha i pamięcią. Jest uśmiechnięta, radosna. Ze szczegółami opowiadała o swoim życiu. Męża poznała na zabawie, ślub wzięli w 1947 roku. Razem wybudowali dom i przenieśli się na swoje. Rodzice mieszkali tuż obok. Mąż pracował w grupie remontowej POHZ. Wychowywali córkę i syna. To były dobre lata. Niestety, w 1981 roku mąż odszedł na zawsze. Pani Władysława jest od 35 lat wdową. Kiedy dzieci były już dorosłe, pani Władysława poszła do pracy. Zatrudniła się w pralni w sanatorium. Tam przepracowała 19 lat i stamtąd przeszła na emeryturę. Zawsze też uprawiała swój ogród przy domu. Do dziś lubi być w

ogrodzie, choć teraz oczywiście już w nim nie pracuje. Ale kiedyś robiła mnóstwo kompotów, dżemów, przetworów warzywnych. Syn pani Władysławy mieszka w Lesznie. Ożenił się, ma trzy córki. Córka została z mamą. Pani Władysława doczekała się więc trzech wnuczek, a teraz ma już także dwie prawnuczki. Cieszy się, kiedy wpadają do Górzna. Na co dzień jest ze swoją córką. Od zawsze mieszkają razem, a przez wiele lat obie pracowały w sanatorium. Teraz pani Władysława ma dobrą opiekę i spokojną codzienność. Jubilatka z uśmiechem mówi, że udała jej się jesień życia. Jeszcze niedawno wyjeżdżała do wnuczki do Niemiec, na wycieczki, do siostry do Łodzi. Dużo czyta gazet, książek, lubi oglądać telewizję. Chętnie wspomina, opowiada ciekawostki z życia. Jest zadowolona. Jedyne jej pragnienie to zachowanie zdrowia. Chciałaby jak najdłużej być sprawna i jak najwięcej lat zostać z bliskimi. I tego właśnie jej życzymy.

Pani Władysława ma 90 lat

Przed kilkoma dniami odwiedziliśmy Władysławę Prałat z Górzna. Pani Władysława 12 kwietnia skończyła 90 lat. Z tej okazji życzenia złożyli jej przedstawiciele władz gminy, a także my - w imieniu redakcji i czytelników. Kilka dni później odbyła się uroczystość rodzinna. Były


Obchodzimy imieniny

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Twój uśmiech na

zawsze pozostanie w naszych sercach Wspomnienie o Agnieszce Markowskiej

Jest środowy ranek, 6 kwietnia. Wiadomość o odejściu Agnieszki to dla nas - wszystkich chórzystów - szok, niedowierzanie (to na pewno jest jakaś pomyłka), żal, smutek, a później wspomnienia. Agnieszka była najbardziej uśmiechniętą i radosną członkinią chóru Krzemień. Uśmiech to życie. Agnieszka urodziła się 11 lipca 1995 roku jako córka Hanny i Roberta Markowskich. Szkołę Podstawową ukończyła w Długiem Starem, a potem IX Gimnazjum i III Liceum Ogólnokształcące w Lesznie. Od trzech lat studiowała kognitywistykę w Instytucie Psychologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Agnieszka obdarzona talentem muzycznym rozwijała go uczęszczając do Państwowej Szkoły Muzycznej w Lesznie. W szkole uczyła się gry na wiolonczeli. Na zakończenie średniej szkoły muzycznej dnia 17 maja br. miała zagrać sonatę, którą skomponował XVII - wieczny francuski kompozytor Francois Francoeur. Dzieląc się umiejętnością i pasją gry na wiolonczeli koncertowała z: - zespołami kameralnymi leszczyńskiej Państwowej Szkoły Muzycznej, - studencką Orkiestrą UAM w Poznaniu, - młodzieżowym wokalno - instrumentalnym zespołem przy Bazylice Mniejszej w Lesznie. Brała udział w projekcie muzycznym "Symfonia Pokoju", zorganizowanym przez środowisko muzyczne ze Wschowy. Przez kilka ostatnich lat w

każdą Wigilię Bożego Narodzenia z grupą leszczyńskich muzyków dawała specjalny koncert dla osób bezdomnych. Od września 2015 roku pracowała w Publicznym Przedszkolu w Lesznie Gronowie, prowadząc zajęcia umuzykalniające dla dzieci. Śpiewała z nami w chórze Krzemień, i to od samego początku. Chór Krzemień powstał w 1997 roku, Agnieszka miała wtedy 2 lata. Przyjeżdżała ze swoją mamą Hanią Markowską - pochodzącą z Belęcina naszą założycielką oraz dyrygentką i niezauważalnie, naturalnie śpiewała zawsze z nami. Jako członkini altów pogodnie pilnowała poprawności muzycznej i interpretacyjnej utworów, ale przede wszystkim "od środka" chóru mobilizowała nas wszystkich do uśmiechu i okazywania radości podczas śpiewu. Każdy, kto choć raz oglądał i słuchał chóru Krzemień zapamiętał stojącą po prawej stronie śliczną, pełną wdzięku, radosną dziewczynę. 10 maja 2016 roku, we wtorek, Agnieszka miała wykonać swój dyplomowy koncert na wiolonczelę przed chórem, niestety - nie usłyszymy go. 10 maja 2016 roku w kościele w Drobninie chór Krzemień zaśpiewa na mszy świętej za śp. Agnieszkę. Jak zaśpiewamy? Agnieszka będzie nas tam z góry pilnować, byśmy śpiewali poprawnie i z uśmiechem. Ten uśmiech będzie przez łzy, bo już bez Ciebie Agnieszko. Przyjaciele z chóru Krzemień

[7]

Judyta - 6 V

Judyta dosłownie znaczy "mieszkanka Judei". W średniowieczu było to imię dynastyczne wielu niemieckich rodów. Stamtąd importowali je Piastowie wielkopolscy i śląscy. Wraz ze średniowieczem skończyła się popularność tego imienia. W ostatnich latach pojawia się częściej, choć ciągle bardzo rzadko. Każda Judyta, Jutta czy Ita jest kobietą z artystyczną duszą i zdolnościami. Uwielbia bogactwo, ale miewa też skłonności filantropijne. Kocha kino, dalekie podróże i zainteresowanie innych. Jej kolorem jest błękit, rośliną tulipan, zwierzęciem skowronek, liczbą dziewięć, a znakiem zodiaku Strzelec. Imieniny obchodzi także: 29 czerwca, 14 listopada oraz 10 i 22 grudnia. W naszej gminie jest tylko jedna Judyta. Mieszka w Garzynie i ma 17 lat. To Judyta Bartkowiak,

Jeremiasz - 14 V

Staromodnie brzmiący Jeremiasz oraz Jeremi jest bardzo modnym angielskim Jerrym. Dosłownie oznacza "wywyższony przez Boga". Wywodzi się od hebrajskiego Irmejahu. Jeremiasz chciałby przez życie przejść wygodnie, a jeśli już zmusi się do wysiłku, to postępuje tak aby stracił jak najmniej energii i aby nikt nie doznał z tego powodu uszczerbku. Lubi dobre garnitury, piękne wnętrza, kocha rodzinę i dla niej codziennie podejmuje trud zdobywania środków materialnych. Jego kolorem jest czerwony, rośliną cyprys, zwierzęciem daniel, a znakiem zodiaku Byk. Imieniny obchodzi także: 16 lutego, 5 marca, 1 maja, 26 czerwca i 6 grudnia. W gminie Krzemieniewo mieszka tylko dwóch Jeremiaszy. Są

Judyta Bartkowiak z Garzyna

uczennica Zespołu Szkół Ekonomicznych w Lesznie. Życzymy Judycie, aby zawsze była zdrowa, szczęśliwa i miała mnóstwo przyjaciół.

Jeremiasz Gorący z Garzyna z dziewczyną

to 21 - letni mieszkaniec Garzyna i 17 - letni mieszkaniec Krzemieniewa. Obu panom życzymy radości, zdrowia i realizacji wszystkich swoich marzeń.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + +

W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli: 15.03, Władysław Jankowiak, Pawłowice 18.03, Gertruda Sieracka, Pawłowice 30.03, Helena Dworniczak, Pawłowice 30.03, Eugeniusz Nalewski, Krzemieniewo 05.04, Stanisław Pudliszewski, Nowy Belęcin 10.04, Stefan Konieczny, Garzyn 13.04, Władysława Przybylska, Karchowo 18.04, Stanisław Firlej, Pawłowice 18.04, Marianna Walkowiak, Oporowo


Zdzisław Szczawiński - a [8]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Oprócz adiutanta z okresu II wojny światowej ma Brylewo w swej historii jeszcze jednego adiutanta - z okresu powstania styczniowego. Był nim Zdzisław Szczawiński, którego zapomniany grób został szczęśliwie odnaleziony w Roku Powstania Styczniowego (2013). Identyfikacja grobu utrudni lub przynajmniej odwlecze w czasie jego likwidację, bo upływ czasu i mało dramatyczne okoliczności śmierci tego adiutanta raczej nie skłonią IPN - u (hejterzy rozwijają ten akronim jako "Instytut Pamiętliwości Narodowej") do sfinansowania ekshumacji.

Zdzisław Szczawiński na karty historii trafił dzięki udziałowi w zrywie powstańczym 1863 r. Na terenie walk znalazł się za sprawą swojego ojca (Hipolita), który wysłał go tam z zakupioną w Legnicy za 300 talarów partią rewolwerów dla jednego z walczących oddziałów powstańczych. Celowo lub przypadkowo dotarł z tą pomocą do oddziału pułkownika Kazimierza Mielęckiego, działającego na terenie Królestwa Polskiego w pobliżu kujawskiego i konińskiego odcinka pogranicza pruskiego. Z faktu, że przed podjęciem owej misji "na wszelki wypadek" zrobił sobie zdjęcie jako 21 - letni młodzieniec w stroju powstańca (patrz powyżej), należy sądzić, że ten przemyt broni nie był jedynym celem jego wyprawy na teren Królestwa. Po przekazaniu rewolwerów oznajmił dowódcy chęć wstąpienia w szeregi oddziału. Ten, zważywszy na doskonałą znajomość obejścia z koniem, siodłem i rewolwerem, ale też wątłe zdrowie ochotnika, uczynił go swoim adiutantem. Nie wiadomo, gdzie i kiedy dokładnie to nastąpiło. Mogło to być w rejonie Izbica Kujawska Kłodawa - Koło, gdzie oddział Mielęckiego działał w lutym 1863 r. lub w lasach kazimierskich pod Koninem, do których oddział ten przemieścił się w marcu. Było to zapewne dopiero po 8 lutego, kiedy to Kazimierz Mielęcki został mianowany naczelnikiem wojennym województwa mazowieckiego

i zarazem dowódcą partii formującej się w śródleśnym obozie pod Cieplinami, ale jednak z całą pewnością przed dniem 22 marca 1863 r., o czym poniżej. W drugiej dekadzie marca Mielęcki - po klęsce pod Dobrosołowem i Mieczownicą, odpocząwszy nieco po pruskiej stronie granicy znów wrócił w lasy rozciągające się pomiędzy Kleczewem, Kazimierzem Biskupim a Koninem. Miał stosunkowo dobrze uzbrojony, liczący około 500 osób oddział, złożony po części z warszawiaków, po części z Wielkopolan, gdyż wtedy dołączyła do niego grupa Edmunda Calliera. 16 marca bez powodzenia zaatakował Rosjan pod Goliną. Dzień później jeden z jego pododdziałów został doszczętnie rozbity pod Lubstowem. Niepowodzeniem zakończyła się też 21 marca utarczka pod Kleczewem. Nie był więc to łatwy okres dla Mielęckiego, a tym samym dla jego adiutantów, których - jako wojenny naczelnik województwa - miał równocześnie kilku. W opisach działań Mielęckiego brak jednak do tego dnia imiennych o nich wzmianek. Nazwisko Zdzisława Szczawińskiego pojawia się dopiero w relacjach z następnego dnia, czyli z owego 22 marca 1863 r., kiedy to miały miejsce dwie bitwy partii Mielęckiego. Obie doczekały się licznych opisów - zarówno w prasie, jak i w późniejszej literaturze pamiętnikarskiej oraz historycznej. Wydarzenia tego dnia opisał Stanisław Zieliński w dostępnym na stronie www.krzemieniewo.net fragmencie książki "Bitwy i potyczki 1863 - 1864", przedstawiając tylko tło wydarzeń, bez nazwisk dowódców pododdziałów, a tym bardziej adiutantów. We wszystkich tych źródłach zwracają uwagę niekonsekwentne nazwy geograficzne. Obie te potyczki określane są jako jedna bitwa pod Olszowym Młynem (najczęściej), ale też pod Olszakiem, Olszową, Tartakiem czy Pątnowem. Na nieścisłości kartograficzne tego rejonu skarżyli się już dowódcy rosyjscy oraz powstańczy. Dokładna lokalizacja miejsca bitwy jest dziś trudna do doprecyzowania, gdyż teren ten, będący obecnie przedmieściami

Konina, uległ dużym zmianom i znacznej degradacji w wyniku budowy Elektrowni Pątnów. Po 150 latach, mimo dezaprobaty części środowisk "patriotycznych", w rejonie bitwy ustawiono dwa krzyże: katolicki i prawosławny, choć jest to cmentarzysko kryjące prochy głównie żołnierzy carskich. W obyczaju armii carskiej było bowiem grzebanie poległych na pobojowisku, podczas gdy naszych powstańców chowano na cmentarzach. Ale żołnierz to żołnierz - jeszcze w tamtych czasach to był niewolnik z poboru. Musiał ginąć chciał czy nie chciał. Co ciekawe, to po stronie rosyjskiej walczyli właśnie poborowi niewolnicy, a po polskiej ochotniczo szlachta, gimnazjaliści, mieszczanie oraz mniej ochotniczo urzędnicy dworscy. Nieliczni chłopi, jak to w Polsce często bywało, poszli do powstania z własnej woli, ale najczęściej nie z patriotyzmu, a przekupieni obietnicami, których nikt nie miał zamiaru później spełnić. Wracając do postaci Zdzisława Szczawińskiego, to jako pierwszy jego nazwisko odnotował Edmund Callier, który w spisanych w 1864 r. i wydanych 4 lata później wspomnieniach “Trzy ustępy z powstania polskiego 1863 - 1864 “pisze, że w pierwszej fazie bitwy (pod Tartakiem) […] młody Szczawiński, jeden z Mielęckiego adjutantów, doskoczył do mnie z rozkazem […]. Z kolei epizod z udziałem Zdzisława Szczawińskiego w drugiej fazie bitwy (pod Ślesinem, a dokładniej pod Mikorzynem) dość szczególowo przedstawił Teodor Żychliński w wydanych w 1888 r. Wspomnieniach z roku 1863” pisząc o nim m. in.: […] W czasie bitwy pod Olszową, wyjechawszy z Mielęckim na brzeg lasu, by się rozpatrzeć w stanowisku nieprzyjaciela, był świadkiem, jak kula raniła jego wodza z boku w krzyże, Szczawiński, podtrzymując zwieszonego na kark koński Mielęckiego, doprowadził go do Stanisława Budziszewskiego, który jako furyer miał podwodę. Położyli go obaj na wozie i za-

wieźli do wsi najbliższej. W czasie jazdy nogi Mielęckiemu tak spuchły, że Szczawiński musiał mu buty nożem porozcinać. Budziszewski wrócił na plac boju, a Szczawiński odwiózł Mielęckiego czółnem przez jezioro na granicę pruską. Mielęcki na łożu śmierci wyrażał się z największem uznaniem o odwadze i oględności Zdzisława. […]. I tyle wzmianek o Zdzisławie Szczawińskim zachowało się w materiałach mogących uchodzić za źródłowe. Osłabiony poranną bitwą i brakiem dowódców oddział poniósł duże straty i poszedł w rozsypkę. Trzykrotnie ranny (noga, ręka i twarz) Callier powrócił do powstania i dowodził jeszcze w kilku bitwach, natomiast pułkownik Mielęcki zmarł kilka miesięcy później, nie przestając w czasie kuracji kierować ruchem zbrojnym w województwie mazowieckim. Czy Szczawiński towarzyszył mu do końca

Bitwa pod Olszowym Młynem. Na walki jeden z rannych do (malarska wizja Jana Lud

(pułkownik chyba potrzebował przynajmniej kurierów), czy powrócił w szeregi powstańców, czy ewentualnie po spełnionej misji udał się prosto do Brylewa? O tym milczą zarówno materiały "źródłowe" jak i "wieść gminna". Oprócz wymienionych pozycji historycznych bitwa pod Olszowym Młynem doczekała się też upamiętnienia w innych formach literatury i sztuki. Wymienić tu należy wydaną w 1880 r. powieść urodzonego w Pleszewie Teodora Jeske - Choińskiego (1854 - 1920) zatytułowaną ”Straceniec” oraz wydany w 1901 r. regionalny poemat urodzonego w Borowie k.Czempinia Ludwika Mizerskiego (1843 - 1923) pod tytułem “Lucjan Doręba”, będący naśladownictwem “Pana Tadeusza”, przeniesionym w realia wielkopolskie czasów powstania stycznio-


adiutant z Brylewa ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

wego, gdzie bitwa pod Olszowym Młynem wypełnia całą Pieśń IX. Jako że utwory te reprezentują "rzec można, literacką codzienność tamtych czasów" i nie wymieniają nazwiska Szczawińskiego, ich lektura pozostaje bez znaczenia dla biografii brylewskiego adiutanta. Z przedstawień graficznych tej bitwy najbardziej znanym jest obraz pędzla Polikarpa Gumińskiego (1820 - 1907) zatytułowany “Bitwa Mielęckiego pod Pętnowem”, którego reprodukcja została wydana w formie pocztówki patriotycznej jeszcze podczas trwania powstania. Znacznie później, bo dla uczczenia 50. rocznicy wybuchu powstania, Jan L. Sobecki namalował serię nastrojowych obrazów upamiętniających wydarzenia z tego okresu, z których jeden także przedstawia bitwę pod Olszowym Młynem. Oba te obrazy ukazują jednak bardziej tło i charakter bitwy niż konkretne osoby. Na żadnym z nich nie ma postaci na koniu, a jeżeli wierzyć Żychlińskiemu, to przynajmniej pułkownik Mielęcki dowodził całością bitwy z konia. Można stąd wnioskować, że skoro nie ma Mielęckiego, to też nie ma jego adiutanta. Jan Sobecki eksponuje co prawda mo-

a pierwszym planie wynoszony z pola owódców (Callier lub Mielęcki) dwika Sobeckiego 1876-1933).

ment wynoszenia rannego dowódcy (patrz strona poprzednia), ale Calliera, który dowodził piechotą, wynoszono na prowizorycznych noszach z dwóch karabinów, natomiast ranny Mielęcki opuścił pole walki - jak twierdzi Żychliński "zwieszony" na końskim karku. Może to jednak uproszczenie malarskie dla uzyskania założonej kompozycji całości obrazu bądź wyobrażenie artysty wynikajace z braku znajomości tych szczegółów? W tym drugim przypadku jednym z niosących rannego mógłby być Szczawiński. Ale to tylko takie gdybanie w stylu "co artysta chciał wyrazić". W skąpych notkach biograficznych Zdzisława Szczawińskiego autorzy konsekwentnie twierdzą, że dopiero po upadku powstania (nie podając daty) wrócił do Brylewa, gdzie wciąż niedo-

Przystanek żałobnej procesji w dniu Wszystkich Świętych 2012 roku na starym cmentarzu w Goniembicach. Uwagę zwraca jeden z nielicznych grobów - wtedy jeszcze zapomniany, bo bez zaduszkowego wystroju.

magając na zdrowiu zmarł 25 lutego 1874 r. i pochowany został nie w parafialnej Świerczynie, lecz obok swojej matki w Goniembicach. W wielu źródłach niedomagania zdrowotne i przedwczesna jego śmierć wiązane były z trudami wojennymi przebytymi w 1863 r. i z tego tytułu zaliczony był do ofiar powstania styczniowego. Z upływem czasu grób jego został zupełnie zapomniany i chyba takim by pozostał, gdyby nie szczęśliwe jego odnalezienie w maju 2013 r. Powyżej zdjęcie potwierdzające, że jeszcze w 2012 r. grób ten był anonimowy, a przystanek przy nim procesji był raczej przypadkowy i wynikał tylko z centralnego miejsca na cmentarzu (brak wystroju grobu i tyłem ustawiona służba liturgiczna). Grób ten został odnaleziony w 2013 r. (Roku Powstania Styczniowego) dzięki intuicji inspiratorki niniejszego materiału, a jego identyfikacja, po bezinwazyjnym odświeżeniu zachowanej tablicy nagrobnej, nie budziła żadnych wątpliwości. Oto treść tej tablicy: Zdzisław Szczawiński ur. d. 29. Października 1842. zm. d. 25. Lutego 1874. "Pokój jego duszy!"

W świetle dokumentów metrykalnych nie budzi też żadnych wątpliwości widniejąca na niej data zgonu Zdzisława Szczawińskiego, natomiast w 2015 r. okazało się, że wyryta na tej tablicy data jego urodzenia "29. Października 1842" jest bardzo zagadkowa. Dzięki opublikowaniu biogramu Zdzisława Szczawińskiego na internetowej stronie "Historia Gminy Krzemieniewo" zwróciła na to uwagę pani Mirosława Giera, która w ramach indeksacji Ksiąg Ko-

ścielnych Goniembic 1813 - 1850 (dla Bazy Systemu Indeksacji Archiwalnej "BaSIA") odnalazła datę urodzenia Zdzisława Szczawińskiego "31 października 1841" (wpis 55/1841), co opublikowała na forum Wielkopolskiego Towarzystwa Genealogicznego "Gniazdo". Również Dworzaczek wypisał ją z goniembickiej Księgi Chrztów jako "1841. 31/X.", podając datę chrztu "1/XII" (nie zaznaczył jednak, że był to tylko chrzest z wody). Oficjalny uroczysty chrzest Zdzisława odbył się dopiero dokładnie w pierwszą rocznicę jego urodzin, czyli w dniu 31. 10. 1842 r., co ksiądz "z rozpędu" odnotował w Księdze Chrztów pod pozycją 49. z 1842 r. Należy podkreślić, że w tym wpisie jest również odnotowana data jego urodzenia jako 31. 10. 1841 r. To chyba właśnie data oficjalnego chrztu wprowadziła tyle zamieszania z rokiem jego urodzin. Wpis 49/1842 jest czytelny, ale skreślony, ponieważ Izydor Zdzisław Szczawiński był już wpisany w księdze z 1841 r. (chrzest z wody). Z tego wynika, że metrykalną datą urodzenia Zdzisława jest jednoznacznie 31 października 1841 r. Zagadką pozostaje nadal wyryta na tablicy nagrobnej dzienna data urodzenia. Jedynym jej wytłumaczeniem jest możliwość pomyłkowego podania kamieniarzowi (to się zdarza) dziennej daty urodzenia Hipolita Szczawińskiego (ojca Zdzisława), urodzonego właśnie 29 października, ale… w 1812 r. Pośrednim potwierdzeniem 1841 r. jako faktycznego roku urodzenia Zdzisława Szczawińskiego jest zaindeksowany w bazie "Poznan Project" wypis pozycji 8/1869 z Księgi Małżeństw parafii w Gorzycach k./Żnina, z którego wynika, że w dniu ślubu w 1869 r. liczył 28 lat (urodzony w 1842 r. miałby lat 27). Data urodzenia Zdzisława bez-

[9]

względnie wymaga sprostowania w jego biogramie na stronie HGK. Obliguje do tego fakt, że wszystkie wyszukiwarki internetowe, po wpisaniu hasła "Zdzisław Szczawiński", na czołowych miejscach pozycjonują ten właśnie biogram. Korekta będzie jednak możliwa dopiero po reaktywacji strony HGK, która jest co prawda dostępna, ale już od pół roku bierna (brak jakichkolwiek newsów czy uzupełnień). Administrator zapewnia, że strona "zmartwychwstanie"! Na zakończenie znamienna uwaga. Otóż zamieszczenie w internecie materiałów o Zdzisławie Szczawińskim skłoniło do reakcji tylko dwie osoby - jedną ze Śląska i jedną z Podhala. Obie pogratulowały odkrycia grobu, a jedna nawet zamieściła zdjęcie w galerii na www.dladziedzictwa.org pod odsyłaczem Akcja obywatelska: Szukamy śladów powstania styczniowego - finał akcji (foto 93). Większą satysfakcję "odkrywcom" sprawił wygląd grobu po dwóch latach od jego identyfikacji. Ocalony od zapomnienia!

Grób Zdzisława Szczawińskiego w dniu 28. 05. 2013 r. (powyżej) i w dniu 2. 11. 2015 r. (poniżej)

Opracował: Leonard Dwornik (z inspiracji Zofii Dwornik)


[ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

NASZ GKS dodatek klubu

Zgodnie z planem

Wszystko zgodnie z planem - tak można w wielkim skrócie podsumować początek rundy rewanżowej w wykonaniu piłkarzy GKS - u. Mimo że w zespole doszło do kilku ubytków kadrowych - z drużyną pożegnali się: Adam Przytuła, Damian Apolinarski, Patryk Rozwalka, Mateusz Ślęzak (przeszli do Kormorana Święciechowa), Jakub Giera (Sokół Chwałkowo) i Adrian Olejniczak (Piast Poniec/Ludwinowo), a z kontuzjami borykali się bramkarz Damian Musielak i obrońca Patryk Siniecki, to spore nadzieje wiązano z wejściem do pierwszego zespołu utalentowanej młodzieży, której przecież nam nie brakuje. Warto w tym miejscu podkreślić, że wszyscy piłkarze drużyny seniorskiej, za wyjątkiem Marcina Piecha, są naszymi wychowankami. Sympatyków "Gieksy" ucieszył również fakt pozostania w naszym zespole Kacpra Kaczmarka, na którego spore zakusy czyniła Kania Gostyń. Pierwszym przeciwnikiem po kilkumiesięcznej przerwie był zespół LUKS Stare Bojanowo. Spotkanie, które, ze względu na renowację murawy w Pawłowicach, odbyło się na boisku w Garzynie, nie było może porywającym widowiskiem, ale najważniejszą sprawą było zwycięstwo i zainkasowanie 3 punktów, które miały wprowadzić wszystkich w dobry nastrój na początek piłkarskich zmagań. Tak też się stało. Mimo sporej nieskuteczności podopieczni Roberta Kuczyka zwyciężyli 2:0 po bramce Szymona Kajocha i golu samobójczym. W następnej kolejce udaliśmy się na boisko niezwykle wymagającego rywala, wicelidera tabeli - Sokoła Chwałkowo. Tego meczu nie mogliśmy przegrać, gdyż ewentualna porażka bardzo oddaliłaby nas od zajęcia drugiego miejsca w tabeli, które umożliwia walkę w barażach o wejście do klasy okręgowej. Na trudnym terenie, po bardzo emocjonującym meczu, dzięki golom Szymona Kajocha i Olka Matuszewskiego zanotowaliśmy remis 2:2. Mecz zostawił jednak w obozie GKS - u spory niedosyt, gdyż to nasza ekipa zaprezentowała wówczas lepszą grę i była bliżej zwycięstwa. Niestety, po raz kolejny szwankowała skuteczność. Następnym przeciwnikiem "Gieksy" na boisku w Garzynie była ekipa Awdańca Pakosław, która przed spotkaniem z

nami aspirowała do walki o najwyższe lokaty. Przeciwnicy nie byli tego dnia w stanie sprostać naszym zawodnikom. Zwyciężyliśmy pewnie 5:1, puszczając tym samym sygnał, że GKS jest naprawdę dobrze przygotowany do rundy wiosennej. Swój "dzień konia" miał Szymon Bzdęga, który strzelił 3 gole. Pozostałe bramki dorzucili Olek Matuszewski oraz Kacper Kaczmarek i mogliśmy się radować z kolejnych trzech

forma strzelecka Bzdęgi. Dzięki niemu możemy wreszcie liczyć na gole zdobywane przez nominalnego napastnika, czego w GKS - ie brakowało już od dłuższego czasu. Trzeba w tym miejscu dodać, iż nie dość, że piłkarze trenera Kuczyka rozkręcali się na dobre z każdym meczem, to jeszcze reszta ligi, a zwłaszcza czubek tabeli, grała "pod nas". Punkty solidarnie gubiły: Tęcza - Osa Osieczna, Sokół Chwałkowo, a nawet zdecydowany lider Korona Piaski. Na koniec omawianego okresu GKS odprawił z bagażem pięciu goli zespół Pelikana Dębno Polskie (5:0). Po raz drugi dobrą formą strzelecką błysnął Mi-

Raport klubowy

W wieku 15 lat zadebiutował w drużynie seniorskiej Adam Dolaciński z Pawłowic. Debiut przypadł na wyjazdowe spotkanie z Ruchem Bojanowo. Adam pojawił się na boisku również w ostatnim meczu z Pelikanem. Nowym kierownikiem drużyny został Konrad Gajewski, który zastąpił w tej roli Ireneusza Kurowskiego. Dotychczasowy kierownik naturalnie dalej pozostaje w GKS ie, jako osoba zajmująca się sprawami organizacyjnymi, a także klubowy skarbnik. Najmłodsi piłkarze GKS - u Krzemieniewo, czyli podopieczni Sebastiana Niedzieli, wygrali I Piast Poniec Cup. W turnieju, który naturalnie zdominowali, pokonali zespoły: UKS AS Czempiń, Parasol Wrocław i Piast Poniec. W ostatnich tygodniach wykonano prace, które mają na celu poprawę stanu boiska w Pawłowicach. W tym celu wykorzystano m. in.: 30 ton piasku, 350 kg nawozów i 500 kg wapna granulowanego. Odpowiednie maszyny spulchniły glebę, a walec wyrównał teren. Dosiano również trawy.

Terminarz

Na zdjęciu Szymon Bzdęga z Oporówka (pośrodku), który na wiosnę zdobył już 4 bramki dla GKS - u.

punktów na naszym koncie. Pełną zdobycz punktową wywieźliśmy również z Bojanowa, gdzie miejscowy Ruch przegrał z nami 2:4. Bramki zdobyli tym razem: Michał Ratajczak (dwie), Szymon Bzdęga i Olek Matuszewski, dla którego było to trafienie w trzecim kolejnym meczu ligowym. To znakomite osiągnięcie, zważywszy na fakt, że Olek jest obrońcą. Cieszyć może też

chał Ratajczak, który zdobył ponownie dwie bramki. Po jednym golu dorzucili: Szymon Kajoch, Patryk Siniecki i Marcin Piech. Nasz zespół zajmował po tej kolejce 2. miejsce w tabeli, ale z minimalną przewagą nad zespołami z Osiecznej i Chwałkowa, z którymi najprawdopodobniej do samego końca będziemy walczyć o drugą lokatę w tabeli.

Jak co roku zapraszamy mieszkańców gminy do udziału w imprezie "Polska Biega". Przypomnijmy, że jest to akcja zainicjowana przez Telewizję Polską, Polskie Radio i “Gazetę Wyborczą”. Adresowana jest do wszystkich mieszkańców miast i wsi w całej Polsce. Chodzi o to, aby jak najwięcej osób zachęcić do biegania i aktywności fizycznej. W naszej gminie co roku na starcie zgłasza się wielu młodych i starszych mieszkańców. Dla każdego jest bowiem przygotowana trasa.

Można pokonać ją biegiem, spacerem lub z kijkami W tym roku bieg odbędzie się w sobotę, 21 maja o godz. 11. Zarówno start, jak i meta zorganizowane będą na plaży w Górznie. Bieg potrwa około dwóch godzin. Dla biegaczy wyznaczono trzy trasy. Najdłuższa prowadzić będzie wokół jeziora i liczy 3500 m. Dla młodszych biegaczy organizatorzy przygotowali trasę długości 500 m. Natomiast dla osób niepełnosprawnych trasa liczyć będzie 100 m.

Polska Biega 2016

7 maja (sobota) Korona Wilkowice GKS Krzemieniewo Godz. 15. 00 __________________________ 14 maja (sobota) GKS Krzemieniewo Wielkopolanka Szelejewo Godz. 16. 00 __________________________ 22 maja (niedziela) GKS Krzemieniewo Tęcza - Osa Osieczna Godz. 15. 00 __________________________ 28 maja (sobota) Błękitni Kąkolewo GKS Krzemieniewo Godz. 16. 00

Każdy zarejestrowany uczestnik biegu otrzyma dyplom i medal. Na mecie będzie też ciepła kiełbaska z kotła. Uczestnicy akcji zostaną ubezpieczeni, a na miejscu w razie potrzeby pomoże im ratownik medyczny. Informujemy, że rejestracja uczestników odbywa się w Urzędzie Gminy w Krzemieniewie. Zgłosić się należy w Biurze Obsługi Klienta od 9 do 18 maja do godz. 12. Można to zrobić osobiście, telefonicznie (tel. 65 536 92 31) lub mailowo bok@krzemieniewo. pl

Dodatek NASZ GKS redaguje Damian Marciniak


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Dzień Świętego Patryka

W drugiej połowie kwietnia uczniowie trzech klas - Vb, VIb i Ib z Drobnina pod opieką Elżbiety Kownackiej, Moniki Piotrowiak - Kaczmarek i Magdaleny Samol uczestniczyli w wycieczce do Poznania. Dzień był szczególny, bo 17 marca obchodzony jest Dzień Świętego Patryka. Niesamowite, że narodowe święto Irlandczyków jest obchodzone przez wszystkich, bez względu na kraj pochodzenia. Uczniowie drobnińskiej szkoły uczestniczyli w warsztatach tanecznych, podczas których poznawali tajniki tańca irlandzkiego. Nie było łatwo stepować i naśladować trenerkę, ale udało się. Efekty zostały uchwycone przez kamerę "Teleskopu" Regionalnej Telewizji Poznań. Potem uczniowie poznali historię życia świętego Patryka i historię powstania Księgi z Kells, największego skarbu Irlandczyków. Wykonali też zielone koniczynki i ozdobili je w stylu Księgi z Kells. Prowadząca warsztaty, Justyna Schramm z Fundacji Kultury Irlandzkiej w Poznaniu, w ciekawy sposób opowiedziała o trudnych

losach Irlandczyków, którzy - podobnie jak Polacy - musieli walczyć z sąsiadem o terytorium i tożsamość. Pani Justyna zachęciła też wszystkich uczestników do obejrzenia wspaniałych filmów o historii Irlandii. Po warsztatach uczniowie mieli możliwość odwiedzenia Muzeum Powstania Wielkopolskiego, z której oczywiście skorzystali. Korzyść była podwójna, uczniowie po raz pierwszy przebywali w multimedialnym muzeum historii Wielkopolski i obejrzeli wystawę pt.: "Irish Defence Forces - armia Szmaragdowej Wyspy" dotyczącą 100. rocznicy wybuchu powstania wielkanocnego. Jak zaznaczyli organizatorzy, to pierwsza w Polsce wystawa poświęcona irlandzkim siłom zbrojnym. Na wystawie zostały

O puchar Tymbarku

Pod koniec marca odbył się finał wojewódzki XVI edycji turnieju “Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku" w kategorii U - 12. W turnieju wzięły udział 33 zespoły wyłonione w eliminacjach powiatowych. Zespół reprezentujący szkołę w Pawłowicach wystąpił w grupie D razem z reprezentacjami: SP Trzcianka, SP nr 6 Śrem i Sp nr 3 Wolsztyn. W pierwszym meczu drużyna z Pawłowic pokonała piłkarzy z Wolsztyna 5:3. Następnie wygrała z reprezentacją ze Śremu 6:3, by w trzecim ulec zespołowi z Trzcianki 7:6. To wystarczyło, by zająć I miejsce w grupie i spotkać się w ćwierćfinale z drużyną Szkoły Podstawowej z Krobi, wygrywając 2:0. W półfinale zawodnicy z Pawłowic trafili na późniejszego zwycięzcę - ekipę z Kalisza i przegrali 0:2. W meczu o III miejsce pawło-

wicka drużyna wygrała mecz z drużyną z Międzychodu stosunkiem bramek 2:0. Jest to największe osiągnięcie pawłowickiej reprezentacji w historii tego turnieju. Oto skład drużyny: Dobrosława Skorupska, Szymon Kowalczyk, Fabian Stankowski, Konrad Adamczak, Filip Rozwalka, Wojciech Włodarczyk, Piotr Pindara, Adam Mazur. Warto nadmienić, że Dobrusia była jedyną dziewczynką w zespołach męskich i otrzymała specjalne wyróżnienie od organizatora, a trenerka zespołu dziewcząt SP nr 45 Poznań (zwycięzcy turnieju dziewcząt) powołała ją do swej reprezentacji. Dobrusia wystąpi w finale ogólnopolskim 2 - 3 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie. Gratulujemy i trzymamy kciuki. W. J.

[ 11 ]

zaprezentowane mundury z lat 40. i współczesne wojsk irlandzkich, plakaty rekrutacyjne z lat 20. i 30., które zachęcały do wstąpienia do Irish Defence Forces. Ciekawą informacją okazała się wzmianka o Konstancji Markiewicz, która była rewolucjonistką walczącą o swój kraj Szmaragdową Wyspę, a nazwisko, typowo polskie, przejęła od swojego męża, ubogiego szlachcica z Polski. Odznaczała się niezwykłą zaciętością, do której zdolne są kobiety, gdy przychodzi im walczyć o coś, co kochają. O

coś, co jest dla nich niezwykle ważne, jak wolność i ojczyzna. Na wystawie znalazło się też wiele innych elementów charakterystycznych dla irlandzkiej historii, np. guziki z irlandzką harfą, herbem Irlandii. Uczniowie byli pod wrażeniem eksponatów i faktów z historii, o których mało kto słyszał. Dzień pełen wrażeń uczestnicy wycieczki zakończyli spacerując wśród stoisk na Jarmarku Wielkanocnym na poznańskim Starym Rynku i krótką wizytą w restauracji McDonald’s w Kórniku.

W środę, 23 marca, w Starostwie Powiatowym w Lesznie odbyło się podsumowanie powiatowych eliminacji Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego dla dzieci i młodzieży, przebiegającego pod hasłem "W trosce o nasze bezpieczeństwo". W konkursie wzięli udział uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół specjalnych z terenu Leszna i powiatu leszczyńskiego. Na konkurs wpłynęło 210 prac. Ze szkoły w Pawłowicach. I miejsce zajęła Dominika Ratajczak i jej praca zakwalifikowała się do etapu wojewódzkiego. Natomiast II miejsce zajęły prace Elizy Hadrysiak i Joanny Kaczma-

rek. Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach otrzymali nagrody i okolicznościowe dyplomy. Konkurs promuje wiedzę na temat działalności straży pożarnej, uczestniczącej w usuwaniu skutków wypadków, pożarów, nieszczęśliwych zdarzeń oraz klęsk żywiołowych. Popularyzuje zasady bezpiecznego zachowania oraz właściwego postępowania w przypadku wystąpienia różnego rodzaju zagrożeń. Biorące w nim udział dzieci i młodzież poszerzają swoją wiedzę o szeroko rozumianym bezpieczeństwie, o trudnej i bardzo potrzebnej pracy strażaka.

W trosce o bezpieczeństwo

Natomiast ze szkoły w Górznie II miejsce zajęła Daria Hampelska, a wyróżnienie otrzymał Wojciech Kielich.

H.T.

Powiedzmy jeszcze, że III miejsce w tym konkursie w swojej kategorii zajął Tobiasz Aleksandrzak ze szkoły w Garzynie.


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Kolejny krok na śniegu

Jak co roku, tradycyjnie można by już powiedzieć, dzieci i młodzież wraz z Belęcińskim Uczniowskim Klubem Orientacji Sportowej wzięły udział w akcji narciarskiej pt. "Kolejny krok na śniegu". Wyjazd odbył się w dniach od 10 do 12 marca, a udział w nim wzięło 38 osób. Standardowo, wczesnym rankiem młodzi sportowcy stanęli pełni zapału z nartami w rękach pod szkołą w Nowym Belęcinie. Wszyscy z utęsknieniem oczekiwali na ten wyjazd, gdyż ten zaplanowany w grudniu nie doszedł do skutku z powodu braku śniegu. Jadąc do celu, trudno było sobie wyobrazić, że gdzieś może leżeć śnieg świat za autobusowym oknem przedstawiał się raczej w szarobrunatnych barwach. Jednak w Szklarskiej Porębie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zrobiło się biało, a same zaś Ja-

kuszyce dzieci nazwały "Narnią". Jak zwykle część osób (tym razem większość) zaczynała swą przygodę z narciarstwem biegowym z pomocą i wskazówkami starszych, bardziej doświadczonych kolegów oraz pod czujnym okiem opiekunów, tj. Katarzyny Klimkowskiej i Mikołaja Patelki z Zespołu Szkół w Nowym Belęcinie oraz jednej z mam Justyny Smektały. Natomiast wytrawni narciarze zaliczali kolejne kilometry po znanych punktach tras jakuszyckich: Rozdroże, Jelenia Łąka, Krogulec, Czekolada, Na bagnie, Samolot, Orle… Najbardziej wprawiony biegacz pokonał w ciągu trzech dni 70 kilometrów. Mamy nadzieję, że w tym sezonie uda się zorganizować jeszcze jedną taką akcję mającą na celu rozpowszechnianie narciarstwa biegowego oraz sportowego trybu życia wśród mieszkańców naszej gminy.

Zna angielski

W piątek, 11 marca, w Gimnazjum nr 6 im. Edwarda Raczyńskiego w Poznaniu odbył się ostatni etap Wojewódzkiego Konkursu Języka Angielskiego, w którym uczestniczył Michał Karolak uczeń klasy III Gimnazjum w Pawłowicach. Nasz finalista włożył wiele pracy i czasu w przygotowanie się do konkursu, co przełożyło się na bardzo wysoki wynik testu. Michałowi serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

BOISKA W MAJU CZYNNE BĘDĄ:

Orlik Pawłowice: poniedziałek i piątek 15:30-22:00, wtorek-czwartek 15:30-21:00, sobota i niedziela 14:00-18:00. Animator: Robert Kuczyk, tel. 691-473-392. Orlik Krzemieniewo: poniedziałek - sobota 15:00-20:00, niedziela 12:00 – 18:00. Animator: Sebastian Niedziela - tel. 782-956-941. Orlik Garzyn: piątek 16:00-21:00, sobota i niedziela 13:00-19:00. Animatorzy: Jakub Pecolt (do 15.05) - tel. 601-470-537, Henryk Chwaliszewski (od 16.05) - tel. 609-717-191. Boisko Wielofunkcyjne w Oporówku: poniedziałek - piątek 16:0020:00, sobota 15:00-19:00, niedziela 13:00 – 17:00. Animator: Mateusz Przykłota - tel. 667-437-647.

TAK TRUDNO PROSIĆ... DLA SIEBIE

A tym razem muszę poprosić o pomoc, bo moje życie zależy od pieniędzy. Pieniędzy, które przekraczają moje możliwości. Moje szczęśliwe życie z najbliższymi trzy lata temu zburzyła diagnoza lekarska. Stwierdzono u mnie ziarnicę złośliwą. Nadzieją może być lek o nazwie Adcetris, który nie jest refundowany przez NFZ. Jedna jego dawka kosztuje aż 50 tys. zł, dlatego proszę o pomoc. Potrzebuję 150.000 tysięcy złotych.

Bartek Hoszowski z rodziną mieszka w Belęcinie. Bartek, który ma 33-lata pochodzi z Krzemieniewa, jest mężem Joanny i ojcem 6-letniej córki Marysi. Możemy mu pomóc wpłacając pieniądze na konto: 80 1090 1245 0000 0001 2379 1964, w tytule wpisując “Bartek Hoszowski”. Możemy też  przyłączyć  się  do zbiórki jaką  przeprowadzą  organizatorzy tegorocznej “Krzemieniówki”. W czasie rajdu będziemy mogli wrzucić choć  kilka złotych do puszek z datkami. Każda złotówka jest na wagę życia i zdrowia. O Bartku napiszemy więcej za miesiąc.

Architektura z duszą

12 kwietnia w Poznaniu odbyła się uroczystość zakończenia Wojewódzkiego Konkursu Plastycznego "Architektura z duszą". Tematyka konkursu miała poszerzyć wiedzę gimnazjalistów na temat zbytków architektonicznych w Polsce i na świecie. Komisja konkursowa wskazała na zaangażowanie i

serce, jakie wykonawcy włożyli w swoje prace oraz ich wartość artystyczną. Ze szkoły w Pawłowicach II miejsce zajęli Joanna Kaczmarek i Michał Karolak, a wyróżnienie otrzymały Karolina Płocharczyk i Wiktoria Adamczak z klasy III gimnazjum. Nagrodzeni i wyróżnieni otrzymali nagrody i dyplomy.

W połowie marca w szkole w Drobninie odbyły się Gminne Zawody Sportowe dla uczniów klas I - III. Do tej szlachetnej sportowej rywalizacji przystąpiły reprezentacje wszystkich szkół podstawowych funkcjonujących na terenie gminy Krzemieniewo. Kibice, licznie zgromadzeni na trybunach sali gimnastycznej, byli świadkami bardzo emocjonujących zawodów, gdzie każdy startujący chciał wypaść jak najlepiej. Dało się zauważyć, że zawodnicy przygotowywali się do startu od dłuższego czasu, angażując w rywalizację z koleżankami i kolegami z innych szkół wszystkie swoje siły i umiejętności. Sam turniej był również okazją do wspaniałej zabawy, zawarcia nowych znajomości oraz utrwalania międzyszkolnej integracji. I na pewno było wesoło, a o to przy takiej

wspólnej zabawie przede wszystkim chodzi. Liczył się oczywiście i wynik sportowy, dlatego zwycięskie w poszczególnych kategoriach wiekowych zespoły otrzymały puchary, a zawodnicy z tych zespołów pamiątkowe medale. Wyniki zawodów: Klasy I: I m Drobnin kl. B, II m Garzyn kl. B, III m Garzyn kl. A, IV m Pawłowice, V m Drobnin kl. A i Nowy Belęcin, VI m Pawłowice, VII m Oporówko. Klasy II (grupa młodsza): I m Garzyn, II m Drobnin, III m Nowy Belęcin, IV m Pawłowice, V m Oporówko. Klasy II (grupa starsza): I m Drobnin kl. A, II m Drobnin kl. C, III m Pawłowice, IV m Oporówko Klasy III: I m Drobnin, II m Pawłowice, III m Garzyn, IV m Nowy Belęcin.

Gminne Zawody Sportowe


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 13 ]

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Imbir orzeźwia

Baran 21.03-19.04 To będzie Twój czas. Zaimponujesz otoczeniu nowymi pomysłami, i to zarówno w pracy, jak i w domu. W drugiej połowie miesiąca poznasz kogoś bardzo ważnego. Ta osoba zmieni Twoje życie. Byk 20.04-20.05 Trudne związki wyjdą na prostą, a kochające się pary rozwiną wspólne zainteresowania. W uczuciach będzie więc spokojniej. W pracy napotkasz trudności. Jednak razem ze współpracownikami poradzicie sobie z nimi. Bliźnięta 21.05-21.06 Nie martw się rzeczami, na które nie masz wpływu. Skup się na rodzinie, pomóż bliskim. Uważaj też na wydatki. Warto teraz oszczędzać, bo wkrótce pieniądze będą Ci bardzo potrzebne. Rak 22.06-22.07 Gwiazdy zachęcają do nawiązywania nowych znajomości. Nie odmawiaj zaproszeniom na imprezy. I nie obrażaj się, jeśli ktoś Cię skrytykuje. Zapowiada się lepszy okres w finansach. Lew 23.07-22.08 Dobra passa w uczuciach, zapanuje atmosfera miłości i zrozumienia. Może z partnerem wybierzecie się w jakieś wymarzone miejsce? Pilnuj rachunków i sprawdzaj wszystkie wydatki. Panna 23.08-22.09 Przed Tobą pracowite dni. Nowe zadania w pracy i trochę zmian w domu. Pod koniec miesiąca oczekuj miłej wiadomości od bliskich. Dobre finanse. Waga 23.09-22.10 W najbliższym czasie będziesz bardzo potrzebna przyjaciołom. Twoje doświadczenia i spokój okażą się bezcenne. W domu trochę zobowiązań związanych z dziećmi. Skontroluj zdrowie. Skorpion 23.10-21.11 Zajmij się sobą, nie bierz odpowiedzialności za innych. Wyjedź, odpocznij. Gwiazdy wróżą przypływ gotówki. Na horyzoncie spotkanie z kimś dawno niewidzianym. Strzelec 22.11-21.12 Na Twojej drodze pojawią się przeszkody, których pokonanie będzie wymagało nie lada wysiłku. Na szczęście nie zostaniesz z tym sama. Pod koniec miesiąca ważna przesyłka. Koziorożec 22.12-19.01 Czekają Cię rozstrzygnięcia w kwestiach finansowych. Dokładnie przemyśl, na co wydać pieniądze. W pracy nie daj się wciągnąć w żadne plotki. Oczekuj miłego spotkania. Wodnik 20.01-18.02 Teraz możesz trochę poimprezować. Wiosna sprzyja takim szaleństwom. W pracy mogą być nowe zlecenia. Jeśli tak, to zyskasz trochę gotówki. Zwróć uwagę, że ktoś bliski potrzebuje wsparcia. Ryby 19.02-20.03 Znikną problemy. Teraz będziesz mogła pomyśleć o sobie. Nie rezygnuj z zaproszeń na spotkania towarzyskie. Poznasz kogoś bardzo interesującego. Więcej korzystaj ze spacerów i sportu.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło. Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: MARCOWE SŁOńCE. Nagrodę wylosowała Emilia Skorupka z Drobnina. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie.

1 2 3 4 5

16 1 2

7 9

12 13 14

9

4

5

14 6

11

20

1

10

19

21

2

3

18

19

11

12

7

22

10

23

8

11

18

9

6

10

17

8

15

3

4

5

6

7

20

21

22

23

13

1. Sejmowy sprzeciw 2. Główna w kościele 3. Gwarowo ziemniak 4. Trzymana na pulsie 5. Część roweru 6. Osłona dętki 7. Dodatkowy mecz, dogrywka

Kolorowanka

13 12

14

15

16

8

dla najmłodszych Pokoloruj psa Azora.

17

8. Kapelusz słomkowy 9. Szkliwo 10. Mylony ze złotem 11. Zamkowa wieża 12. Ażurowe ogrodzenie 13. Wiejska posesja 14. Podawana na stół

Zapiekanka z brokułami Składniki: 300 g makaronu pełnoziarnistego, 1 brokuł, olej, 500 g piersi kurczaka, 400 g startego żółtego sera, 1 mała czerwona cebula, 1 jajko, 2 łyżki śmietany, 2 - 3 ząbki czosnku, sól, pieprz, przyprawa do kurczaka, 1 - 2 gałązki koperku, zioła prowansalskie. Przygotowanie: Brokuł opłukać, podzielić na różyczki i gotować na parze ok. 10 min. Mięso pokroić w kostkę, oprószyć przyprawą do kurczaka i usmażyć na oleju. Makaron ugotować. Cebulę pokroić w cienkie piórka. Przygoto-

Korzeń imbiru ma bardzo intensywny aromat - trochę słodki, trochę drzewny. To dzięki składnikowi olejka eterycznego - zingiberowi. Natomiast substancje żywicowe nadają imbirowi palący, lekko gorzki smak. Imbir ma wiele właściwości leczniczych. Między innymi usprawnia krążenie krwi i działa pobudzająco. Bardzo przydaje się wiosną, gdy po zimie nieco nam brak energii. Świeży korzeń przechowywać należy w lodówce. Trzeba owinąć go papierowym ręcznikiem i włożyć do plastikowej torebki. Tak zapakowany przetrwa w lodówce kilka tygodni. Aby go wykorzystać, odcinamy potrzebny kawałek i zeskrobujemy z niego skórkę. A jak zrobić z niego napar? Przygotuj 5 plasterków obranego ze skórki korzenia, łyżeczkę soku z cytryny i odrobinę miodu do smaku. Następnie zalej imbir wrzątkiem i zostaw na 10 minut pod przykryciem do naciągnięcia. Dodaj sok z cytryny i miód. Wymieszaj. Pij napar codziennie wieczorem przez 14 dni. Robiąc tygodniowe przerwy kurację możesz powtórzyć 3 razy.

wać naczynie żaroodporne lub kilka mniejszych kokilek do zapiekania. Na spód foremek żaroodpornych wyłożyć 1/2 makaronu. Następnie dodać podsmażone mięso, różyczki brokułu, posypać cebulą i 1/2 startego sera. Warstwy powtórzyć z pozostałymi składnikami. Jajko połączyć ze śmietaną, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę i doprawić solą, pieprzem, ziołami oraz posiekanym koperkiem. Sosem polać zapiekankę i posypać resztą sera. Piec ok. 30 min w temp. 180 stopni.

W świątecznym wydaniu gazety zamieściliśmy trzy obrazki, które nasi najmłodsi czytelnicy mogli pokolorować. Za tę zabawę redakcja obiecała słodką nagrodę. Miło nam poinformować, że wylosowała ją Maja Łukaszewska z Górzna. Gratulujemy.

(: (: HUMOR :) :)

– Dlaczego odpowiadasz zawsze pytaniem na pytanie? – A dlaczego by nie?

*** Jasio pyta się taty: - Tato, wiesz, który pociąg ma największe spóźnienie? - Który? - pyta zdziwiony ojciec. - Ten, który w zeszłym roku obiecałeś mi na Gwiazdkę.


Prawdziwe historie [ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Czytam wasze prawdziwe historie od początku. Zawsze się wzruszam i zawsze rozmyślam o tym, jak różnie los kieruje naszymi ścieżkami. Tak naprawdę każdy z nas mógłby napisać swoją opowieść. Przez lata znajdujemy się przecież na niejednym zakręcie, na wielu dróżkach i drogach, niekiedy na wybojach. Jedno nas cieszy, co innego smuci. Takie właśnie jest życie. I takie bywają prawdziwe historie. Myślę, że nigdy ich nie zabraknie.

A ja chciałabym wam opowiedzieć o dwóch moich koleżankach. O każdej z osobna, choć łączyła nas szkoła, do której razem chodziłyśmy i miejscowość, gdzie spędzałyśmy dzieciństwo. Obie lubiłam, u każdej bywałam w domu, z jedną i drugą przyjaźniłam się przez lata. Ale chcę wam powiedzieć, jak różne to były domy i jak ogromne znaczenie miały dla przyszłości moich koleżanek. Wtedy oczywiście nie zdawałam sobie z tego sprawy. Dziś wiem, że tamte lata ukształtowały ich stosunek do życia, do rodziny, do swoich dzieci, na pewno warte są przemyślenia. Kasia miała czwórkę rodzeństwa. Mieszkali na parterze kamienicy w trzech pokojach i kuchni. Mieszkanie było duże, ale pamiętam, że wszędzie stały meble do spania. Tak naprawdę to rodzinka miała dwie duże szafy, dwa stoły z krzesłami, no i te łóżka i tapczany. Dziś powiedzielibyśmy, że było skromnie, żeby nie powiedzieć biednie. Tata Kasi zmarł, kiedy ona chodziła jeszcze do szkoły podstawowej. Mama została z piątką dzieci, bez pracy i bez zawodu. Do tej pory po prostu prowadziła dom. Nagle ich świat się zawalił, wywrócił do góry nogami wszystkie plany, zmienił codzienność nie do poznania. A nie były to łatwe lata dla rodziny. Ja dobijam siedemdziesiątki, więc nietrudno policzyć, że mówię o końcówce lat sześćdziesiątych. Nikt za bardzo się wtedy nie przejmował losem osieroconych dzieci. Nie mówiło się o zapomogach, o ja-

kichś akcjach wsparcia, o darmowych obiadach i tak dalej. To mama Kasi musiała wziąć się w garść i o wszystko zadbać. Właśnie wtedy zaczęłam do Kasi chodzić. Wtedy gdy nie było już jej taty, nie mieli na rozrywki, nie kupowali niczego do mieszkania. Boże, jak ja lubiłam odwiedzać Kasię. Wyobraźcie sobie, że przez lata całe nie zauważyłam, że u nich jest tak biednie. Wpadałam niemal codziennie, mogłam położyć się na tapczanie, siąść przy stole, bawić się z siostrami Kasi. Lubiłam patrzeć, jak jej starsi bracia podrzucają dziewczynki pod sufit, jak razem rysują albo biegną do ogrodu. Bo za podwórzem był też ogród. Tam latem zrywałyśmy agrest. Mama Kasi nauczyła się szyć. Najpierw były to jakieś przeróbki, ale potem przychodziły panie ze zleceniami na sukienki, bluzki. Moja mama często korzystała z tych usług. Dla mnie mama Kasi też szyła, kiedyś nie kupowało się przecież gotowych odzieży w sklepach. Szycie było tańsze. A mówię o tym dlatego, że każda taka skończona praca to dla całej rodzinki było święto. Na co dzień naprawdę się u nich nie przelewało. Ale gdy mama Kasi dostawała parę złotych za szycie, wszyscy mogli poprosić o coś dobrego. Często wspominam, jak Kasia "zamawiała" budyń albo klopsy, albo takie cukierki robione z mleka i cukru. Wszyscy się śmiali, cieszyli, bawili. Lubiłam te dni u Kasi. Pamiętam, kiedy najstarszy brat Kasi ukończył szkołę. On jeden po-

przestał na wykształceniu średnim. Zaraz poszedł do pracy. Wtedy było łatwiej. Wszystkie pieniądze oddawał mamie. Ale uparł się, że młodszy brat pójdzie na studia. Brał dodatkowe zlecenia, wyjeżdżał na delegacje, pomagał w ogrodzie. Wszystko się przydawało. No i brat skończył studia. A potem kolejno wyższe wykształcenie zdobywały dziewczyny, oczywiście Kasia także. To były niesamowite lata. Jeden na drugiego pracował, jeden drugiego wspierał. Mama Kasi była chyba najszczęśliwszą mamą na świecie. Nie wiem, czy uwierzycie, ale ona nigdy nie zmieniła tych swoich starych mebli, nie wyposażyła na nowo mieszkania. A i tak u nich zawsze było pięknie. Kasia stworzyła ciepły, rodzinny dom. Ma dzieci, wnuki. Do dziś pozostajemy w kontakcie. Dzięki niej miałam dzieciństwo pełne prawdziwych smaków. Iga urodziła się najpierw, a po dwóch latach jej siostra. Rodzice wychowywali je jak bliźniaczki, choć bardzo szybko okazało się, że Iga będzie wyższa, wysportowana, energiczna, a siostra drobna, delikatna. Może dlatego nad Hanią rodzice ciągle się trzęśli. A to, że zachoruje, a to, że czegoś nie może jeść, to znów, że musi jechać nad morze, bo tam odzyska siły. Hania była oczkiem w głowie rodziców, choć tak naprawdę nigdy nie chorowała. Iga nie rozumiała, dlaczego ciągle musi jej ustępować, zawsze wszystko oddawać, zgadzać się na jej kaprysy. Igę też odwiedzałam w domu. Ale poznałyśmy się dopiero w szkole średniej. Wtedy w klasie była i Kasia, i Iga. Bardzo polubiłam Igę. Może dlatego że była taka inna, trochę zbuntowana, ciągle gdzieś w biegu. Do nich chodziło się tylko w niedziele. Tak zdecydowali rodzice. Dziewczyny w tygodniu miały się uczyć, a rozrywki mogły być tylko w wolne dni. No więc wpadałam do nich przynajmniej raz w miesiącu. Wtedy zauważyłam, jakie miejsce w rodzinie zajmuje Hania. Zdaniem rodziców była zdolniejsza i ładniejsza od Igi. Już wtedy mówiło się, że to Hania pójdzie na studia, a Iga może je robić zaocznie. Imieniny robiło się tylko dla Hani, bo siostra może się po prostu przyłączyć. Na dobranoc rodzice całowali Hanię

Aż trzy charytatywne akcje przeprowadzili uczniowie szkoły w Pawłowicach. Najpierw był to "Zaczarowany ołówek", czyli zbiórka przyborów szkolnych dla dzieci z placówek misyjnych: w Papui - Nowej Gwinei, Kamerunie, Czadzie, RPA i Afganistanie. Potem rozpoczęła się akcja "Opatrunek na ratunek". Uczniowie zbierali bandaże, gazy, kompresy, plastry opatrunkowe, rękawiczki gumowe, watę, a nawet igły i strzykawki. Wszystko dla potrzebujących w Afryce. Przez cały kwiecień mali wolontariusze brali też udział w kolejnej edycji zbiórki pod hasłem "Kup pan szczotkę". Tym razem chodziło o zbiórkę past i szczoteczek do zębów. Wszystkie dary przekazane zostały do Fundacji Pomocy Humanitarnej Redemptorius Missio.

nawet jak już była dorosła, prezenty… i tak dalej, i tak dalej. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że Iga tak bardzo przeżywa ten podział ról w rodzinie. Czułam, że Hanię rozpieszczają, ale tłumaczyłam sobie, że dlatego iż jest młodsza, słabsza. Iga odbierała to inaczej. Dom Igi był zupełnie inny niż Kasi. Rodzice byli dobrze sytuowani, spiżarnia zawsze pełna. Na niedzielny obiad wystawiali piękny serwis. Zawsze serwowali placek, kawę. Czułam się tam jak w lepszym świecie, tym bardziej że sama pochodziłam z robotniczej rodziny. Lubiłam chociaż trochę u Igi pobyć. Z Kasią też tam czasem wpadałyśmy. A życie biegło dalej. Hania oczywiście poszła na studia. Była rzeczywiście bardzo zdolna. Ale zaraz po ich ukończeniu wyjechała z naszej miejscowości. Dostała dobrą pracę, wyszła za mąż. Rodzice bardzo to przeżyli. Przecież miała być z nimi, miała dostać mieszkanie, opiekować się nimi na starość. Miała zapewnić im szczęście. A tu tylko Iga. Nieraz z Igą przegadałyśmy cały wieczór. O wszystkim. O tym, jak przeżywała każdą krytykę rodziców, jak zazdrościła siostrze ich miłości, jak przepłakała niejeden wieczór. Przyznała się, że był czas, kiedy nie lubiła siostry, chciała od niej uciec. Ale powiedziała mi też, że nigdy nie zdradziła tych swoich uczuć ani rodzicom, ani Hani. Rodziców już nie ma. A siostra mieszka gdzieś daleko. Iga nigdy nie założyła rodziny. Myślę, że bała się, iż nie pokocha swoich dzieci jednakowo mocno. Zabrała to przekonanie z dzieciństwa w dorosłe życie. Szkoda. Bo przyjaciółką jest wspaniałą. SPISAŁA HALINA SIECIńSKA


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 15 ]

Raz w miesiącu bibliotekę w Krzemieniewie odwiedzają przedszkolaki, by wspólnie poczytać. We wtorek, 5 kwietnia, bibliotekę odwiedziły dwie grupy z Przedszkola w Krzemieniewie. Tym razem poznawały postacie Juliana Tuwima i Jana Brzechwy oraz ich wierszyki. Dla grupy JEŻYKI przygotowano małą prezentacje o życiu Juliana Tuwima, a potem było głośne czytanie "Lokomotywy". Na koniec dzieci przyklejały do przygotowanych wagonów pasażerów. Druga grupa - MOTYLKI - poznała postać Jana Brzechwy oraz kilka jego wierszy. Do wiersza "Na straganie" dzieci malowały warzywa oraz mogły je rozpoznać w koszyku. Były wspólne śpiewy i zabawa. Wójt gminy, Gminne Centrum Kultury i Ochotnicza Straż Pożarna w Krzemieniewie zapraszają w niedzielę, 29 maja, na Dni Krzemieniewa i obchody 90 - lecia powstania Straży Pożarnej w Krzemieniewie, połączone z poświęceniem sztandaru. Początek o godz. 14. Miejsce: plac przy Gminnym Centrum Kultury w Krzemieniewie. Szczegółowy program na plakatach, stronie internetowej oraz w następnym wydaniu gazety.

Małe Konfrontacje

Zakończyła się XV edycja Wojewódzkiego Konkursu Literacko Fotograficzno - Plastycznego. Jak zawsze jego celem było promowanie twórczości dzieci i młodzieży z województwa wielkopolskiego. Konkurs pozwala odkrywać talenty i uzdolnienia, daje też możliwości wyrażania siebie w twórczości literackiej, fotograficznej i plastycznej. W tegorocznej edycji wzięło udział 460 młodych twórców. Łącznie komisja oceniła 1380 prac. W każdej z kategorii jury wyłoniło złotą dziesiątkę laureatów. Wybrało też prace do pokonkursowej wystawy oraz przyznało wyróżnienia. Z naszej gminy w tegorocznych konfrontacjach udział wzięli młodzi plastycy z sekcji Gminnego Centrum Kultury oraz uczniowie ze Szkoły w Górznie. Z GCK przesłano 15 prac autorów w wieku od 5 do 11 lat. Na 227 prac w kategorii plastyka aż trójka naszych artystów znalazła się w "złotej dziesiątce". A są to: Kamil Chodyła

(8 lat) za pracę "Regaty", Lena Gniłka (5 lat) za pracę "Dama" oraz Blanka Poprawska (5 lat) za pracę "Rodzina". Tak ogromnego sukcesu serdecznie gratulujemy! Ponadto nasi plastycy otrzymali wyróżnienia: Aleksandra Adamiak (11 lat) za pracę "Rodzina", Natalia Gniłka (10 lat) za pracę "Dama" oraz Zofia Klich (8 lat) za pracę "Tryby". Na pokonkursowej wystawie obok prac nagrodzonych i wyróżnionych plastyków znalazły się też obrazy następujących autorów: Tobiasza Aleksandrzaka, Adama Ciesielczyka, Marty Łagody, Marianny Schope, Jakuba Skrzypczaka, Wiktorii Skrzypczak i Ani Zięby. Wszyscy są uczestnikami sekcji GCK. Poza tym na wystawie pokazano też prace uczniów ze szkoły w Górznie: Jakuba Musielaka z Grabówca, Karoliny Neuman z Mierzejewa oraz Mikołaja Ratajskiego z Krzemieniewa. Wszystkim gratulujemy. Na zdjęciu uczestnicy sekcji plastycznej GCK z instruktorką Hanną Nowaczyk.


[ 16 ]

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 140 - Kwiecień 2016  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you