Page 1

Nr 69

WYJĄTKOWE

Wrzesień 2016

ISSN 2082-7679

Cena 1,50 zł

www.poniec.eu

JUBILEUSZE

Złote, platynowe, diamentowe i żelazne gody to jubileusze, obchodzone w naszej polskiej tradycji szczególnie uroczyście. Z tej okazji burmistrz Ponieca Jacek Widyński zorganizował spotkanie z parami obchodzącymi 50-, 55-, 60- i 65 -lecie pożycia małżeńskiego. Uroczystość jubileuszowa rozpoczęła się mszą św. w intencji Jubilatów i ich rodzin, odprawioną przez proboszcza ponieckiej parafii ks. Krzysztofa Szymenderę, podczas której Jubilaci odnowili przyrzeczenia małżeńskie. Otwarcia uroczystości jubileuszowej, powitania Jubilatów oraz władz samorządowych w restauracji Kryształowa dokonał kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Poniecu Krystian Juśkiewicz. "Dostojni Jubilaci! Minęło 50, 55, 60 i 65 lat od chwili, kiedy połączyliście swój los. Kiedy złączeni uczuciem i wzajemną ufnością powiedzieliście sobie słowo "tak" i włożyliście obrączki. Mimo różnych przeciwności losu przyrzeczenia danego sobie dotrzymaliście. Możliwe to było tylko dlatego, że darzycie się wzajemnym uczuciem i poszanowaniem. Z waszego życia wynika niejedna nauka dla tych, którzy wybrali lub wybiorą wspólnotę małżeńską" - to między innymi słowa skierowane przez burmistrza Ponieca Jacka Widyńskiego do czcigodnych Jubilatów. Szczególnym wyróżnieniem Jubilatów obchodzących 50 - lecie pożycia małżeńskiego było wręczenie przez burmistrza Ponieca w imieniu prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy odznaczeń i medali. Jubilatom najserdeczniejsze życzenia złożyli także: przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kusz, z-ca burmistrza Eugeniusz Nowak, sekretarz Gminy Poniec Marcin Pazdaj, proboszcz ponieckiej parafii ks. Krzysztof

więcej zdjęć na str.5

Szymendera, ks. Leszek Firlej, dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Poniecu Maciej Malczyk. W uroczystości jubileuszu 50 - lecia pożycia małżeńskiego uczestniczyli państwo: Czesława i Jerzy Birk, Czesława i Felicjan Giera,Irena i Błażej Hajder, Helena i Jan Juskowiak, Stanisława i Mieczysław Kaczor, Marianna i Bronisław Maślankowscy, Teresa i Bogdan Podborowscy, Stanisława i Tadeusz Sobkowiak, Helena i Jerzy Wojciechowscy, Bożena i Stanisław Wróblewscy, Barbara i Jan Zielińscy. W uroczystości jubileuszu 55 - lecia pożycia małżeńskiego uczestniczyli państwo: Bolesława i Bolesław Józefowiak, Lucyna i Bernard Lisiak, Maria i Wacław Makowscy, Bronisława i Władysław Witkowscy. W uroczystości jubileuszu 60 - lecia pożycia małżeńskiego uczestniczyli państwo: Urszula i Henryk Polaszek, Bożena i Stanisław Rosik, Krystyna i Mieczysław Sobczak. W uroczystości jubileuszu 65 - lecia pożycia małżeńskiego uczestniczyli państwo: Krystyna i Jan Ferens. Z uwagi na stan zdrowia na uroczystość obchodów jubileuszu nie przybyli: Bronisława i Kazimierz Adamczak zamieszkali w Sarbinowie, obchodzący jubileusz 55-lecia pożycia małżeńskiego, Władysława i Józef Dwornik zamieszkali w Poniecu obchodzący jubileusz 55 - lecia pożycia małżeńskiego, Stanisława i Marian Sikora zamieszkali w Sarbinowie, obchodzący jubileusz 55 - lecia pożycia małżeńskiego, Maria i Marian Zielińscy zamieszkali w Janiszewie, obchodzący jubileusz 60 lecia pożycia małżeńskiego.


[2]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Wycieczka do Browaru

Sierpniowa wycieczka rowerowa zgromadziła pod siedzibą Gminnego Centrum Kultury w Poniecu blisko 60-osobową grupę cyklistów. Stąd wyruszyła w trasę przez Sowiny, Kawcze, Wydartowo do Bojanowa, gdzie celem wycieczki był "Wielkopolski Browar w Bojanowie". Na miejscu wycieczkowiczów zapoznano z procesem technologicznym produkcji piwa i jego parametrami, pokazano maszyny i urządzenia oraz sposoby ich działania. Przewodnik oprowa-

dzający grupę opowiedział o surowcu i metodzie wytwarzania słodu, wyposażeniu słodowni i używanych narzędziach. Po przeszło półtoragodzinnej, ciekawej prezentacji grupa ruszyła w drogę powrotną w kierunku Miechcina, gdzie na wszystkich czekał posiłek w postaci kiełbasy z grilla. Serdeczne podziękowania dla pani sołtys Miechcina za przyjęcie rowerzystów oraz dla strażaków OSP czuwających nad ich bezpieczeństwem. MK

Sprzedam dom w centrum Ponieca Gotowy do zamieszkania i ocieplony.

Dom 140 m²

Działka 800 m²

Garaż wolnostojący 60 m²

tel. 608 087 330

Nowe auto w gminie W roku szkolnym 2016/2017 dzieci z terenu gminy Poniec będą dowożone do szkół nowym samochodem dostosowanym do przewozu osób niepełnosprawnych. Pięcioro dzieci będzie dowożonych do Zespołu Szkół Specjalnych w Górznie, a troje do Zespołu Szkół Specjalnych w Brzeziu. Uczniowie w tych placówkach będą spełniali obowiązek szkolny zarówno na poziomie podstawowym, jak i gimnazjalnym.

Wieści z gminy Poniec

Pozwoli to gminie Poniec na wywiązanie się z ustawowego obowiązku wynikającego z ustawy o systemie oświaty. W wyniku zapytania ofertowego najkorzystniejszą ofertę złożyła firma Ciesiółka Auto Group Sp. J. Auto posiada dziewięć miejsc siedzących oraz homologację do przewozu osób na wózkach inwalidzkich. Koszt zakupu volkswagena T6 kombi wyniósł 137. 916,21 zł. MK Informujemy, że od dnia 5 września 2016 r. w kasie Urzędu Miejskiego w Poniecu (pokój nr 6) został zainstalowany terminal. W związku z powyższym istnieje możliwość bezgotówkowej zapłaty podatków i opłat.

Wydawca i redakcja: Gminne Centrum Kultury w Poniecu, ul. Szkolna 3, tel. 65 5731169 Redaktor naczelny: Paweł Klak Przesyłanie materiałów do gazety i archiwum PDF: www.poniec.eu Druk: Drukarnia HAF LESZNO Skład: HALPRESS, Leszno - www.halpress.eu


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Do parku bez alkoholu!

W związku z tym, że w porach wieczorowo - nocnych, szczególnie w weekendy, na terenie Parku Miejskiego w Poniecu przy ul. Szkolnej, dochodzi do spożywania alkoholu, zaśmiecania oraz niszczenia mienia przez osoby tam przebywające, wprowadzono nowy punkt regulaminu parku. Jest nim "Całkowity zakaz wnoszenia oraz spożywania napojów alkoholowych".

Dotychczasowe zdarzenia miały negatywny wpływ na ocenę społeczeństwa korzystającego z parku oraz znajdującego się w nim placu zabaw.

Dyżury radnych

W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca poszczególni radni Rady Miejskiej Ponieca pełnią swoje dyżury od godz. 14 do 16 w pokoju nr 8 Urzędu Miejskiego. Można wówczas zgłaszać wszelkie problemy i sprawy,

Aby wyeliminować niepożądane zdarzenia występujące w parku oraz w jego bezpośrednim sąsiedztwie, wprowadzono plan działania priorytetowego. Dlatego też do zadań policjantów z PP w Poniecu należało będzie m. in.: - częsta kontrola parku w porach wieczorowo - nocnych, - legitymowanie osób przebywających w parku w innym celu niż rekreacyjny, - reagowanie na popełniane wykroczenia. Policjanci oraz wszystkie jednostki samorządowe liczą na wsparcie społeczeństwa oraz apelują o zdrowy rozsądek w czasie przebywania na terenie parku. MK

które wymagają zainteresowania władz gminy. Dnia 3 października 2016 roku dyżur będą pełnili Mariusz Nowak i Jerzy Kusz. Ponadto pod numerem telefonu biura Rady 65 573 - 14 - 33 zawsze w godzinach pracy można umówić się na rozmowę i spotkanie z dowolnym radnym, który nie ma zaplanowanego dyżuru w najbliższym czasie.

MK

[3]

Grupa miłośników dwóch kółek z Ponieca wyruszyła na kolejną już w tym sezonie rowerówkę. Tym razem trasa wiodła z Ponieca przez Śmiłowo, Oporówko, Krzemieniewo do Nowego Belęcina, do Gospodarstwa Agroturystycznego Chata na Skraju, prowadzonego przez państwa Szulców. Po przejechaniu 17 km ponad 50 osobowa grupa cyklistów dotarła do celu, by podziwiać stary klimatyczny dom położony wśród pól, lasów i łąk. Panująca tam cisza i spokój stworzyły niesamowite warunki do odpoczynku przy wspólnym grillowaniu. Po biesiadzie grupa wyruszyła w liczącą przeszło 20 km drogę powrotną przez Krzemieniewo, Oporówko, Pawłowice, by zakończyć wycieczkę pod siedzibą GCK w PoGCK niecu.

Do Biblioteki Gminnej w Poniecu zakupione zostały pierwsze książki mówione, czyli tzw. audiobooki. Jest to nagranie dźwiękowe zawierające odczytany przez lektora tekst publikacji książkowej. Audiobooki dają możliwość zapoznania się z dziełem autora w zupełnie inny niż dotychczas sposób. Poniecka biblioteka w swoich zbiorach posiada najnowsze pozycje. Zachęcamy do zapoznania się z ofertą. MK

W sobotę, 15 października, grupa AA Tęcza świętować będzie 19. rocznicę powstania. Z tej okazji oraz w intencji członków grupy, ich rodzin, jak również z okazji 20. rocznicy abstynencji kolegi Tadeusza o godz. 17 w kaplicy przy Przedszkolu Samorządowym w Poniecu zostanie odprawiona msza św., którą koncelebrował będzie duszpasterz ds. trzeźwości ze Świętej Góry, ks. Leszek Woźnica. Następnie, o godz. 18, w sali Gminnego Centrum Kultury odbędzie się mityng otwarty, na który zapraszamy wszystkich zainteresowanych. MK


[4]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Z bukietem kwiatów do... Marleny - 23 X

Biwak w Robczysku

W piątek, 9 września, zuchy z gromady Leśne Skrzaty oraz harcerze z 6.DH Dziupla z Ponieca wyruszyli na biwak do Robczyska.

Weekend upłynął na wędrówkach po lasach, łąkach i polach, beztroskiej zabawie na placu zabaw oraz ciekawych zajęciach programowych. Nie obeszło się również bez tańca, śpiewu przy blasku ogniska oraz zwiedzaniu wspaniałego pałacu w Pawłowicach. Zuchy wykonały wakacyjną majsterkę, a harcerze przeprowadzili zwiad terenowy. Kulminacyjnym punktem biwaku był ceremoniał przejścia 10 zuchów do ponieckiej drużyny harcerskiej. Z żalem, ale też z wielką dumą i radością Leśne Skrzaty pożegnały starszych kolegów i koleżanki. Przed nimi wspaniała harcerska przygoda. Nabór nowych członków gromady zuchowej trwa. MK

POŻEGNANIE

W sierpniu na zawsze odeszli od nas:

16.08 - Anna Fiebig (1924), Janiszewo 21.08 - Zdzisław Jankowiak (1941), Poniec 23.08 - Stanisława Olejniczak (1942), Żytowiecko

Marlena to imię pochodzenia niemieckiego - od połączenia imion Maria i Magdalena. Marlena to bardzo niezależna kobieta, która nie daje sobie narzucić zdania innych. Marzy o bogactwie i podróżach. Jest pomysłowa i skrupulatnie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Oczekuje od ludzi troski i zrozumienia. Jest dobrą gospodynią i troskliwą matką. Kobiety o tym imieniu są bardzo uczuciowe i wrażliwe. Kochają całą sobą i przez to łatwo je zranić. Kapryśny charakter Marleny sprawia, że jest ona trudna we współżyciu. Potrzebuje silnej, mocnej ręki, żeby utrzymać ją w ryzach. W zamian perfekcyjnie zajmie się domem i dziećmi. Marlena bardzo dobrze znajduje się w towarzystwie mężczyzn. To dzięki nim czuje się otoczona troską i doceniona. Rzadko która kobieta potrafi nadążyć za jej tempem życia. Jej znajomi muszą być przygotowani na ciągłe przygody i atrakcje z jej udziałem. Silny i nieustępliwy charakter pozwala Marlenie na realizowanie swoich marzeń. Jest dokładna, zawzięta i nie odpuszcza, dopóki nie osiągnie celu. Ma silnie rozwinięte poczucie estetyki i piękna. Najle-

Marlena Kubiak z Ponieca

piej odnajdzie się w zawodach artystycznych. Liczbą Marleny jest jedynka kolorem czerwony, a kamieniem diament. W gminie Poniec mieszka 17 kobiet o tym imieniu. 4 Marleny mieszkają w Łęce Wielkiej, 3 w Poniecu, po 2 w Śmiłowie i Żytowiecku oraz po 1 w Waszkowie, Sarbinowie, Dzięczynce, Dzięczynie, Drzewcach i Szurkowie. Najstarsze to dwie 50 - latki mieszkające w Poniecu, natomiast najmłodsza Marlena ma lat 25 i jest mieszkanką Śmiłowa.

Przemysława - 30 X

Przemysław to imię pochodzenia starosłowiańskiego. Jest to zmieniona forma imienia Przemysł i oznacza człowieka bystrego, sprytnego. Przemysław to człowiek prawy i pełen cnót. Jest zaradny, ambitny i zawsze dąży do zamierzonego celu. Jest bardzo lubiany w towarzystwie. Chętnie służy radą i pomocą. Kobiety w życiu Przemysława są zawsze stawiane na pierwszym miejscu. W swym życiu dąży do założenia szczęśliwej i kochającej się rodziny. Przemysław bardzo dobrze odnajduje się w towarzystwie. Nie ma problemów z nawiązywaniem nowych znajomości. Cechuje go kultura osobista i błyskotliwość. Jest bardzo oddany swoim przyjaciołom i zawsze służy im pomocą. Popada nieraz przez to w kłopoty, najczęściej finansowe. Ze względu na sumienność i dokładność w wykonywaniu swoich obowiązków, mężczyzna o tym imieniu jest cenionym pracownikiem. Jednak kariera zawodowa nie jest dla niego priorytetem. W pracy jest bardzo wydajny i pomysłowy. Najlepiej sprawdzi się w zawodach technicznych.

Przemysław Nowacki z Ponieca

Liczbą Przemysława jest piątka, kolorem malinowy a kamieniem agat. W naszej gminie mieszka 58 mężczyzn o tym imieniu. W samym Poniecu jest ich 20, w Śmiłowie i Łęce Wielkiej po 6, w Żytowiecku 4, Dzięczynie 3, po 2 w Bogdankach, Janiszewie, Zawadzie, Rokosowie, Miechcinie, Szurkowie i Sarbinowie oraz jeden w Drzewcach, Włostkach, Wydawach, Czarkowie i Waszkowie. Najstarszy Przemysław ma lat 52 i jest mieszkańcem Ponieca, natomiast najmłodszy to trzylatek ze Śmiłowa.


Wyjątkowe jubileusze (galeria) WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[5]


[6]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Razem przez życie

Bożena i Stanisław Rosikowie ze Śmiłowa to para, która w minionym miesiącu obchodziła diamentowe gody pożycia małżeńskiego. Państwo Rosikowie pobrali się 15 września 1956 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Poniecu. Dzień później wzięli ślub kościelny w kościele parafialnym w Poniecu. Pani Bożena urodziła się w 1934 roku w Śmiłowie. Wraz ze starszą siostrą uczyła się w Szkole Podstawowej w Poniecu. W czasie wojny cała rodzina pani Bożeny została zmuszona do opuszczenia rodzinnego domu i zamieszkania w innym domu w Śmiłowie. Gdy czas okupacji minął, wrócili do swego gospodarstwa, które było zrujnowane. Rodzice pani Bożeny starali się odbudować zniszczony majątek, jednak ojciec zmarł bardzo szybko i same musiały uporać się ze wszystkimi codziennymi obowiązkami. Pan Stanisław jest starszy od swej małżonki o rok. Urodził się w roku 1933, również w Śmiłowie. Był najstarszy z trojga rodzeństwa. Większość wojny spędził w Śmiłowie. Natomiast poprzez ostatnie dwa lata okupacji przebywał na zachodzie Europy, gdzie go przesiedlono. Najpierw w Niemczech, następnie w Metz we Francji. Był tam w obozie, wśród blisko pięciu tysięcy przesiedlonych. Zmuszano ich do ciężkiej pracy, a nad głowami latały myśliwce i bombowce. Po pięciu tygodniach pobytu w Metz rodzinę pana Stanisława wysłano na północ - do Lille, skąd mieli kierować się do Normandii. Na miejscu okazało się, że stacja kolejowa była zniszczona i pociąg z przesiedleńcami został cofnięty do Niemiec. Trafili do Landau, gdzie rodzina została rozdzielona. Pan Stanisław z innymi dziećmi trafił do sierocińca w Herxheim. Z

mamą spotkał się, gdy ta uciekła do swych dzieci z niemieckiego gospodarstwa. Przed powrotem do kraju, wczesną wiosną 1946 roku, już całą rodziną ponownie przebywali w przejściowym obozie w Landau. Do Śmiłowa wrócili w maju. Na miejscu zastali całkowicie zrujnowane gospodarstwo. Ojciec zajął się jego odbudową. Pan Stanisław jak mógł pomagał ojcu, ale rozpoczął naukę w zawodzie zduna i to ona zaczęła pochłaniać większość jego wolnego czasu. Pracował z mistrzem Jankowskim w Lesznie, zdał egzamin czeladniczy oraz mistrzowski w Poznaniu. Państwo Rosikowie znali się od dziecka. Jednak ich bliższa znajomość rozpoczęła się pewnego wieczoru po seansie filmowym w ponieckim kinie. Wspólnie wracali do Śmiłowa, pan Stanisław odprowadził do domu panią Bożenę i zaprosił na kolejne spotkanie. Po dwóch latach pobrali się, a po ślubie zamieszkali w domu rodzinnym pani Bożeny. Wspólnie odbudowali dom, urodziły im się dwie córki Alicja i Aleksandra. Pani Bożena pracowała jako księgowa w Gminnej Spółdzielni w Poniecu, a pan Stanisław w Miejskim Zarządzie Budynków Mieszkalnych w Lesznie. Po piętnastu latach, w roku 1970.pan Rosik otworzył prywatny zakład zduński, w którym pracował do emerytury. Państwo Rosikowie dochowali się czworga wnucząt oraz trojga prawnucząt. Mieszkają wraz z córką Aleksandrą i jej rodziną. Nasi jubilaci czas na emeryturze spędzają głównie na odpoczynku i pomocy w gospodarstwie domowym. Życzymy im wielu wspólnych lat w zdrowiu, dużo radości i niekończącej się pogody ducha.

Najstarsi w gminie

23 września, jubileusz 90. urodzin obchodziła Jadwiga Woźniakowska z Ponieca. Pani Jadwiga urodziła się w 1926 roku. Nasza jubilatka wychowała się z pięciorgiem rodzeństwa, spośród którego była najmłodsza. Wszyscy uczyli się w ponieckiej Szkole Podstawowej. W czasie wojny, od roku 1940, pracowała w niemieckich gospodarstwach w Bączylesie, Krzyżakach oraz w Chumiętkach. Po okupacji wróciła do Ponieca - do rodzinnego domu. Rozpoczęła też roczny kurs krawiecki, dzięki któremu zdobyła zawód. Pani Jadwiga wyszła za mąż w roku 1948. Wraz z mężem Stanisławem zamieszkali w domu mieszczącym się na ponieckim rynku. Wychowali w nim dwoje dzieci - syna Eugeniusza i córkę Zofię. Nasza jubilatka, wraz z mężem, przez większość życia należała do chóru kościelnego. Śpiewała w nim blisko sześćdziesiąt lat. W roku 1988 pani Jadwiga została wdową. Wówczas przeprowadziła się do córki i zamieszkała z jej rodziną. Dziewięćdziesięciolatka dochowała się ośmiorga wnuków i czternaściorga prawnucząt. Najstarsza z nich ma dwadzieścia cztery lata, a najmłodsza to dwuipółlatka. Dziś pani Jadwiga głównie odpoczywa, choć bardzo lubi codzienny harmider. Jubilatce życzymy wielu lat w zdrowiu, pogody ducha oraz niekończącej się radości z życia. MK


PERKOZ Poniec ma 40 lat WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[7]

Sobota 20 sierpnia była dniem, w którym członkowie Koła PZW nr 190 Perkoz Poniec obchodzili 40. rocznicę jego powstania. Impreza, jak na wędkarzy, którzy zawsze stawiali na sport, zaczęła się od zawodów.

Do startu zgłosiła się rekordowa 45-osobowa grupa amatorów rywalizacji. Wśród nich znaleźli się zawodnicy z zaprzyjaźnionych kół z Krobi, Rawicza, Leszna, Kobylina, Pępowa, Bojanowa, Pawłowic, a nawet z Krotoszyna. Tym razem łowiono tylko trzy godziny, ale nikt nie miał zamiaru zrezygnować ze zwycięstwa. Wszyscy użyli swoich najlepszych sztuczek, tylko jednemu zawodnikowi udało się przechytrzyć duże ryby. Był nim Jacek Tórz z Perkoza, który złowił prawie 9 kg dużych leszczy i linów. Drugie miejsce przypadło Adamowi Sadowczykowi z PZW Ciernik Leszno, a trzecie ex aequo Markowi Wrotyńskiemu z Perkoza i Jackowi Sadowczykowi z Ciernika. Jako że puchary były za trzy miejsca, to o tym kto odebrał puchar, zadecydo-

wał rzut monetą. Jak się okazało, los uśmiechnął się do wędkarza z Ponieca. Po zawodach nadszedł czas na część oficjalną w barze Stop Riders 66 w Dzięczynie. Spotkanie otworzył prezes Koła Wojciech Przybylak, który wraz z jednym z założycieli i wieloletnim członkiem Zarządu Koła Andrzejem Mireckim powitał przybyłych wędkarzy i zaproszonych gości. Następnie Edward Brink, zasłużony działacz Koła z Ponieca, przedstawił krótki rys historyczny i dokonania członków Perkoza na przestrzeni czterech dekad działalności. Przypomniano założycieli i uczczono chwilą ciszy wszystkich, którzy już odeszli. Następnie przedstawiciel Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Poznaniu Henryk Ławniczak wręczył Złotą

Prezes PZW Perkoz Wojciech Przybylak odbiera pamiątkowy grawerton.

Maciej Morchel odbiera Złotą Odznakę PZW.

Odznakę PZW Maciejowi Morchelowi i Srebrną Odznakę PZW Mirosławowi Mikołajczakowi oraz Odznaki Honorowe za zasługi rozwoju wędkarstwa wielkopolskiego dla Mieczysławowi Michalakowi i Norbertowi Lindnerowi. Kolejnym punktem rocznicowego spotkania było wręczenie pamiątkowych medali. Następnie przybyli goście złożyli na ręce prezesa Przybylaka pamiątkowe grawertony, puchary i

Biesiada.

przekazali najlepsze życzenia kolejnych okrągłych rocznic z podziękowaniami za wieloletnią pracę Koła. Na koniec zaproszono wszystkich do wspólnej biesiady, podczas której wspomnieniom nie było końca, a ryby rosły w opowieściach szybciej, niż przybywało minut na zegarze… W sumie w obchodach 40 - lecia powstania Koła PZW nr190 Perkoz Poniec wzięło udział blisko 100 osób.


Łączy nas histo [8]

WIEŚCI Z G

W przedostatni sierpniowy weekend mieszkańcy gminy Poniec mogli w nietypowy sposób spędzić czas wolny. W piątek, 19 sierpnia, rozpoczął się "Obóz Szkoleniowo-Badawczy Poniec 1704 - 2016. Łączy nas historia…", zorganizowany przez Lubuską Grupę Eksploracyjną Nadodrze oraz lokalną grupę pasjonatów dziejów militarnych, stworzoną przez Waldemara Andrzejewskiego, Pawła Gruszkę, Mirosława Skrzypczaka i Krzysztofa Wodyńskiego. Partnerami przedsięwzięcia byli Gmina Poniec i Gminne Centrum Kultury w Poniecu.

Celem obozu była eksploracja terenów wydarzeń sprzed ponad 310 lat, na których miejscu doszło do bitwy między wojskami szwedzkimi i saskimi podczas II wojny Północnej. Miejsce to zlokalizowane jest między Poniecem a Janiszewem. Rozpoczęcie całego wydarzenia nastąpiło w sali Gminnego

Centrum Kultury w Poniecu. Wszystkie grupy eksploracyjne oraz przybyli goście zostali powitani przez włodarza Ponieca Jacka Widyńskiego. Podczas spotkania osoby zainteresowane przebiegiem bitwy mogły dowiedzieć się szczegółów dotyczących wojny północnej oraz taktyki XVIII, wiecznej armii szwedzkiej i saskiej dzięki

prelekcji autora książki o bitwie pod Poniecem Damiana Płowego. Dodatkowej informacji o prawie w poszukiwaniach udzielili przedstawiciele Instytutu Dziedzictwa Narodowego. Po odprawie wszystkie grupy eksploracyjne udały się do swojego obozu na terenie strzelnicy Ponieckiego Bractwa Kurko-


oria

GMINY PONIEC

wego. Sobota przywitała wszystkich poszukiwaczy pięknym słońcem, działki na polu bitwy zostały zajęte przez "głodnych" poszukiwań pasjonatów. W tym dniu teren bitwy odwiedziła grupa programu telewizyjnego "Było, nie minęło" z głównym prowadzącym Adamem Sikorskim. Podczas przeszukiwań nagrano materiał filmowy, który będzie wykorzystany do realizacji programu w TVP Historia. W trakcie poszukiwań, oprócz wykrywaczy metali, został użyty specjalistyczny georadar. W pracach badawczych wzięło udział ponad 40 osób z grup eksploracyjnych z całej Polski. Wszystkie osoby zainteresowane tematyką wydarzenia mogły zobaczyć, na czym polega praca eksploratora oraz poznać szczegóły historii wydarzenia. Podczas sobotnich prac zostało odkrytych ponad 100 artefaktów z różnych epok. Niestety, niedzielne opady pokrzyżowały plany organizatorom i odwołano poszukiwania. Jednak jak zapowiadają wszyscy członkowie obozu - na pewno wrócą do Ponieca, by powtórzyć prace. GCK

[9]

Zawody o Puchar Starosty

W niedzielę, 11 września, na łowisku w Dzięczynie odbyły się coroczne zawody o Puchar Starosty Gostyńskiego. Ich organizatorem było Koło PZW nr 190 Perkoz Poniec, a łowisko nieodpłatnie udostępniło Ponieckie Stowarzyszenie Wędkarskie Perkoz. W tym roku do rywalizacji przystąpiło 6 drużyn z Gostynia, Piasków, Pępowa, Krobi i Ponieca. W skład każdej drużyny weszło 5 zawodników z gminnego Koła Wędkarskiego oraz jeden przedstawiciel samorządu lokalnego. Wędkowanie rozpoczęło się o 9 i trwało 4 godziny. Upał i brak wiatru sprawiły, że ryby brały bardzo słabo i tylko nieliczni mogli być zadowoleni z wyniku. Tym razem najlepsze okazały się drużyny z Gostynia, które reprezentowały gminę i starostwo. Na trzecim miejscu uplasowała się Krobia. Nasi przedstawiciele z burmistrzem Jackiem Widyńskim na czele po dwóch zwycięstwach z rzędu musieli zadowolić się czwartym miejscem. W czasie odczytywania wyników puchary wręczał wicestarosta Czesław Kołak, który podkreślał ważną rolę gminnych

kół Polskiego Związku Wędkarskiego w życiu i organizacji wypoczynku dużej części społeczeństwa. Poniżej pełne wyniki Pucharu Starosty Gostyńskiego: 1. Gmina Gostyń - 11.830 pkt 2. Starostwo gostyńskie - 9990 pkt 3. Gmina Krobia - 9460 pkt 4. Gmina Poniec - 7490 pkt 5. Gmina Pępowo - 3220 pkt 6. Gmina Piaski - 3210 pkt

Klasyfikacja indywidualna: 1. Jerzy Kucharski - Starostwo Gostyńskie - 2720 pkt 2. Zbigniew Jakubiak - Gmina Krobia - 2700 pkt 3. Andrzej Poprawa - Gmina Gostyń - 2660 pkt Największą rybę zawodów złowił Piotr Kurasiak i był to leszcz o masie 1.5 kg.

Wakacyjny Turniej Piłki Nożnej

W sobotę, 13 sierpnia, na kompleksie boisk sportowo rekreacyjnych Orlik w Poniecu odbył się Wakacyjny Turniej Piłki Nożnej, przeznaczony dla wszystkich, którzy ukończyli 15. rok życia. W zawodach wzięło udział 9

drużyn, zarówno miejscowych. jak i przyjezdnych. Turniej składał się z dwóch etapów: fazy grupowej i pucharowej. Do grupy A rozlosowanych zostało 5 zespołów, do grupy B - 4. Spotkania rozgrywane były systemem "każdy z każdym", przy czym do fazy grupowej

Turniej tenisa stołowego

W niedzielę, 11 września, w Raszkowie odbył się wojewódzki turniej tenisa stołowego, w którym udział wzięło przeszło 70 zawodników, na co dzień reprezentujących pierwszo-, drugo- i trzecioligowe kluby. W ciągu 10 godzin trwania zawodów wyłoniono czołówkę, która będzie reprezentować województwo wielkopolskie na mistrzostwach Polski. W tej grupie znalazł się Wojciech Walencki, który zakończył zmagania na drugim miejscu. Wojciech wraz z innymi tenisistami będzie reprezentował Wielkopolskę w Wieliczce, gdzie w dniach 28 - 30 października odbędą się mistrzostwa Polski. OSIR

NORBERT LINDNER

weszły 2 najlepsze drużyny z każdej grupy. Zwycięzcy grup zagrali z zespołami z drugich miejsc. W półfinałach zmierzyli się: KK Service Golinka (1A) - Podmuch Palestyny (2B) 1:3 Astra Pszczółki (2A) - Alfa Electric (1B) 1:0 W meczu o trzecie miejsce drużyna Alfa Electric zwyciężyła 3:1 z KK Service Golinka. W najważniejszym pojedynku dnia, zwycięsko z meczu finałowego wyszli zawodnicy Podmuchu Palestyny, którzy dzięki 2 trafieniom Jakuba Giery pokonali zespół Astry Pszczółek 2:0. Trzy pierwsze zespoły otrzymały pamiątkowe dyplomy, a na zwycięzców czekał puchar oraz nagrody. OSIR


[ 10 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

III Tura Grand Prix za nami

Na sobotnie popołudnie 13 sierpnia karpiarze z PSW Perkoz i PZW Perkoz Poniec zaplanowali początek finałowych zawodów. Na zbiórkę o 16 przybyło 20 najwytrwalszych zawodników. Tym razem rywalizacja miała trwać 38 godzin. Taki maraton dawał duże możliwości na zwabienie karpi do swojego łowiska.

Jak się okazało, były to zawody pełne niespodzianek. Po pierwsze - faworyci musieli zadowolić się dalszymi miejscami mimo dość dobrych losowań. Po drugie, całe podium zajęli członkowie jednej rodziny, a po trzecie - zwycięzca złowił prawie 50 kg ryb, co jest nieoficjalnym rekordem łowiska w Dzięczynie w czasie jednych zawodów. Ale po kolei. Zawody karpiowe kierują się swoimi zasadami. Przede wszystkim liczy się łowienie tylko karpi, i to takich ponad 2 kg. Liczą się również amury. Każdy z zawodników musi posiadać specjalne maty, uniemożliwiają obtar-

cia złowionych ryb. Do nęcenia można używać łódek zdalnie sterowanych, które pozwalają punktowo podawać zanętę i przynętę na duże odległości. Ryby ważone są co kilka godzin aby wracały do wody w jak najlepszej kondycji. Do sygnalizacji brań używa się elektronicznych czujników, które nie zmuszają wędkarzy do ciągłego obserwowania wędzisk. Wędziska karpiowe to sprzęt z najwyższej półki. Przy małej wadze mają niesamowitą wytrzymałość i sprężystość. Kołowrotki do metod karpiowych to jedne z największych, które stosuje się w wędkar-

stwie. Żyłki i plecionki na nich nawinięte nierzadko mają wytrzymałość 30 - 50 kg. Haki również są specjalne. Wykonane z najlepszej stali, kute i hartowane. No i na koniec wszystko to, co sprawia, że wędkowanie przez tyle godzin jest przyjemne i wygodne, czyli: namioty i parasole, fotele i łóżka karpiowe, a na koniec przyczepy kempingowe, które sprawiają, że karpiarz odwraca się i wchodzi do domu na kółkach. Właśnie z takim sprzętem wędkowano przez trzy dni długiego weekendu. Po losowaniu było wiadomo, że faworytami są wędkarze, którzy wylosowali skrajne stanowiska przy kopalni żwiru. Jak się okazało, wędkarze swoje, a ryby swoje. Mimo początkowych sukcesów z sobotniego wieczoru karpiarze z tych miejsc nie zajęli żadnego z trzech pierwszych miejsc. Otóż, na najniższym miejscu podium stanął Dariusz Piaszczynski (brat zwycięzcy), który teoretycznie był skazany na porażkę po wylosowaniu stanowiska w starej części stawu sportowego. Pan Dariusz swoimi

sposobami umiał zwabić dwa karpie o masie ponad 10 kg. Drugie miejsce przypadło najmłodszemu uczestnikowi zawodów 14-letniemu Jakubowi Piaszczyńskiemu, który pod okiem taty Mariusza złowił ponad 16 kg karpi. Zwycięzcą całego maratonu został właśnie ojciec Jakuba, który wykorzystując ukształtowanie łowiska i możliwości, jakie daje łódka karpiowa złowił 10 karpi o łącznej wadze 49.755 kg! W tym był też największy cyprinus zawodów o masie 8920 kg. Rywalizacja zakończyła się w poniedziałek o godz.7. W sumie złowiono 31 sztuk karpi o łącznej masie 129.83 kg. Rybami mogło się poszczycić 13 zawodników. Pozostali zaliczyli miły wypoczynek przy ładnej pogodzie. Poniżej pełne wyniki tych zawodów. 1. Piaszczyński Mariusz - 49.755 kg - najw. Ryba 8.920 kg 2. Piaszczyński Jakub - 16.150 kg 3. Piaszczyński Dariusz - 10.535 kg 4. Kusz Mariusz - 10.480 kg 5. Nawrocik Józef - 9.095 kg 6. Foriasz Andrzej - 7.190 kg 7. Glabś Hubert - 6.949 kg 8. Dykier Bolesław - 3.900 kg 9. Turbański Adrian - 3.895 kg 10. Jendraszyk Hubert - 3.460 kg 11. Andrzejewski Erwin - 3.185 kg 12. Brink Edward - 2.765 kg 13. Brink Jan - 2.460 kg NORBERT LINDNER


Zawody o Puchar Gloss WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 11 ]

W niedzielę, 14 sierpnia, 24 członków Koła PZW Perkoz Poniec pojechało do miejscowości Wodniki w gminie Wąsosz, aby tam na wyrobisku pożwirowym będącym pod opieką Zakładu Karnego z Rawicza rozegrać przedostatnią turę spławikowego Grand Prix. Tym razem walczono o Puchar Huty Gloss.

Przybyli po losowaniu zostali podzieleni na trzy sektory. W dwóch z nich rywalizowali seniorzy i jedna juniorka, a w trzecim kadeci. Ze względu na to, że na tym zbiorniku ponieckie Koło jeszcze nie organizowało zawodów, nie było wiadomo, jakie będą wyniki. Z informacji od kilku członków koła, którzy już tu łowili, wynikało, że jest dużo płoci z domieszką wzdręgi, małego karpia, leszcza i karasia. Już po pierwszych minutach te informacje potwierdziły się. Raz za razem do siatek łowiących trafiały płocie i wzdręgi. Co prawda nikt nie złowił karpia, ale dwom członkom

O Puchar Burmistrza

Perkoza udało się złowić okazałe leszcze. Od początku zawodów, po dobrym losowaniu, na prowadzenie wysunął się Norbert Lindner, który wylosował miejsce w spokojnej zatoczce wśród trzcin. I właśnie przy tych trzcinach pływało bardzo dużo płoci i wzdręgi, które zawodnik z Żytowiecka systematycznie odławiał przez 4 godziny. Po tym sygnale okazało się, że w jego siatce pływało ponad 6.5 kg ryb. Ten wynik dał mu zwycięstwo w sektorze B oraz w całych zawodach. W sektorze A najlepiej spisał się Marek Wrotyński, który złowił prawie 4 kg. Wśród kadetów naj-

lepszy okazał się Gabriel Musielak, który mógł się pochwalić złowieniem 40-centymetrowego leszcza. Wyniki Pucharu Huty Gloss dość mocno zamieszały w klasyfikacji Grand Prix i sprawiły, że poza liderem Pawłem Sibińskim większość zawodników z czołówki zmieniła miejsce. Dzięki temu ostatnie zawody ze tego cyklu, które odbędą się na zbiorniku Porąbka 25 września, będą jeszcze bardziej emocjonujące. Poniżej wyniki najlepszych. Kategoria Open : 1. Lindner Norbert - sektor B 6.700 kg 2. Wrotyński Marek - sektor A -

Ostatnia niedziela wakacji była dniem, w którym zostały rozegrane coroczne zawody o Puchar Burmistrza Ponieca. W tym roku wzięła w nich udział rekordowa liczba 60 zawodników. Do rywalizacji przystąpili wędkarze z Krotoszyna, Leszna, Gostynia, Rawicza, Pawłowic, Pępowa i duża grupa ponieckich amatorów wypoczynku z wędką. Organizatorem zawodów było Ponieckie Stowarzyszenie Wędkarskie Perkoz. Na zbiórce o godz. 7 zawodnicy zostali podzieleni na trzt 20-osobowe sektory. Łowiono na dwóch stawach. Pogoda w tym dniu sprzyjała wypoczynkowi na świeżym powietrzu. Od rana było bezchmurnie i bardzo ciepło. Zawody rozpoczęły się o godz. 9. Łowiono na dwie wędki, a dopuszczalne były metody spławikowe i gruntowe. Od początku łowiono dużo drobnych ryb. Jedynie na stawie sportowym udało się złowić kilka okazałych leszczy i karpi. Po 4 godzinach łowienia okazało się, że ze zwycięstwa może cieszyć się najmłodszy uczestnik zawodów - dwunastoletni Korneliusz Zieliński, który wykorzystując dobre losowanie i znajomość łowiska złowił dwa karpie o masie ponad 7 kg. Drugie miejsce przypadło innemu wędkarzowi ze skrajnego stanowiska. Był nim Piotr Kopka z Krotoszyna. Na najniższym stopniu podium zameldował się Robert Garczyński z Rawicza. Po zakończeniu ważenia

3850 kg 3. Górski Wojciech - B - 3.910 kg 4. Przybylak Wojciech - A - 2.950 kg 5. Białkowski Bogdan - B - 3.620 kg 6. Bogusz Karol - A - 2.730 kg 7. Brink Edward - B - 3.340 kg 8. Dziewiątka Eugeniusz - A - 2.700 kg Kategoria Kadet : 1. Musielak Gabriel - 2.980 kg 2. Zieliński Korneliusz - 2.110 kg 3. Wojtyczka Wiktoria - 1.720 kg NORBERT LINDNER

wszyscy udali się na wspólny obiad do pobliskiego baru Stop Riders 66. Tam po podliczeniu wyników ogłoszono zwycięzców. Puchary i nagrody pod nieobecność burmistrza Jacka Widyńskiego wręczał prezes PSW Perkoz Mieczysław Matuszewski. Na koniec wśród wszystkich uczestników rozlosowano nagrodę niespodziankę - rower. Tym razem los uśmiechnął się do Zygmunta Pszeniczki. Poniżej najlepsza dziesiątka zawodów:

1. Zieliński Korneliusz - sektor C - 7.460 kg 2. Kopka Piotr - sektor B - 6.280 kg 3. Garczyński Piotr - sektor A - 4.810 kg 4. Poprawski Patryk - A - 4.420 kg 5. Niedźwiedź Dariusz - C - 3.960 kg 6. Szymkowiak Zenon B - 2.640 kg 7. Frąckowiak Michał C - 3.880 kg 8. Zieliński Daniel - A - 3.240 kg 9 - 10. Kubiaczyk Mirosław - B - 2.260 kg Kubiaczyk Tomasz - B - 2.260 kg

NORBERT LINDNER


[ 12 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

W kupiecko-rzemieślniczym Poniecu Dzieje Ponieca z niemieckiej perspektywy

W XIX w. Poniec stał się ważnym ośrodkiem handlu bydłem i trzodą chlewną. Handlarze prowadzili skup bydła i świń od pobliskich rolników. Większość z nich zajmowała się wyłącznie skupem świń. Niektórzy trzymali w swoich chlewniach około 150 sztuk, aż do momentu sprzedaży. Głównym obszarem zbytu był sąsiedni Śląsk. Bydło i trzodę wysyłano specjalnie dostosowanymi wozami konnymi, a w późniejszym czasie również koleją. Sprzedawano nie tylko dorosłe świnie, ale także prosięta (do 15. tygodnia) i warchlaki (od 15. do 26. tygodnia). Świnie hodowano nie tylko na terenie wiejskim, ale również w samym mieście. Spis trzody wykazał, że w dniu 1 grudnia 1913 r. było 865 świń na obszarze Ponieca. Paul Waehner zauważa, że "Taka działalność gospodarcza, prowadzona przez Niemców i Polaków, była znaczącą gałęzią całej gospodarki miasta i prowadziła do imponującego dobrobytu handlarzy. Z powodu kwitnącego handlu świniami nazwano miasto w dialekcie dolnoniemieckim (plattdeutch) "świńskim Poniecem".

Liczne majątki ziemskie, takie jak: Wydawy, Janiszewo, Zawada, Waszkowo, Dzięczyna, Drzewce, Gościejewice, rozwijały produkcję mleka. Jego skupem i przerobem zajmowała się mleczarnia przy ul. Bojanowskiej. Waehner twierdzi, że powstała w latach 70. XIX w. W połowie lat 80. zakupił ją obywatel Szwajcarii, Anton Ebnöther. Dzięki umiejętnemu Zarządzaniu osiągał z roku na rok wzrost produkcji masła i sera. W 1907 r. mleczarnię przejął syn Paul Ernöther. Do końca II wojny światowej (1945) mleczarnia pozostawała w jego posiadaniu, a następnie została znacjonalizowana. Pewna liczba mieszkańców Ponieca zajmowała się hodowlą gęsi. Sprzedawano je zazwyczaj po zbiorach. Tucz jesienny trwał około 4 tygodni. Uzyskiwano osobniki ważące przeciętnie po 9 - 10 kg. W przeciągu sezonu w Poniecu sprzedawano po kilka tysięcy sztuk. Nabywającymi te tłuste gęsi byli głównie żydowscy handlarze z Leszna. Utuczone zwierzęta wywożono na wozach zaprzężonych w konie. Gęsi były zabijane w ubojniach według rytuału żydowskiego (koszernie). Hodowcy często narzekali na zbyt niskie ceny skupu. Twierdzili, że znaczną część zysku zgarniają pośrednicy prowadzący skup. W celu pomocy hodowcom gęsi burmistrz miasta Bernard Poesch wraz z kupcem oraz radnym miejskim Albertem Brendlem założyli we wrześniu 1911 spółdzielnię hodowli drobiu, która przejęła interesy

od handlarzy. Do spółdzielni przyłączyło się 40 hodowców. Finansowo wsparło ją miasto. Spółdzielnia spotkała się z wrogim przyjęciem przez pośredników, którzy próbowali ją zwalczać. Nie wiemy dokładnie, w jakim stopniu spółdzielnia przyniosła hodowcom większe dochody. Paul Waehner ogranicza się do krótkiego stwierdzenia, że "Już początki pracy spółdzielni zadowalająco pokazywały pomyślność przedsięwzięcia oraz dobry wynik dla hodowców". Rozwój gospodarczy miał również swoje ujemne strony. Wzrost produkcji przemysłowej przyniósł pojawienie się na rynku towarów, które wyparły produkowane dotąd przez rzemieślników. Wskutek tego upadły warsztaty rzemieślnicze gwoździarzy, kuśnierzy, tkaczy lnu i przędzy, kołodziejów i w końcu młynarzy. Rzemiosłu młynarskiemu Paul Waehner poświęca najwięcej miejsca, prawdopodobnie ze względów osobistych. Jego rodzice byli właścicielami wiatraka. Pisze, że w 1793 r. było 31 wiatraków wokół miasta, a w 1911 r. tylko 16. Przyczyną zmniejszania było pojawienie się młynów parowych. Krótkotrwałe ożywienie nastąpiło w okresie I wojny światowej (1914 - 1918). Ponieważ młyny parowe w Lesznie i Gostyniu nie wystarczały dla zaopatrzenia społeczeństwa w mąkę w ramach wojennych regulacji ekonomicznych, trzeba było użyć małych młynów wiatrowych. Jednak po zakończeniu wojny nastąpił dalszy upadek tego rzemiosła.

Ostatnie pięć wiatraków przy drodze do Waszkowa.

W 1928 r. było już tylko 5 wiatraków w Poniecu. W chwili wybuchu wojny w 1939 r. istniały 2 wiatraki. Należały one do Juliusza Seilera i Ericha Krolla. Autor twierdzi, że obydwa wiatraki zostały z początkiem wojny w 1939 r. zniszczone przez Polaków. Z nostalgią wspomina: "Można sobie wyobrazić, jak piękny krajobraz musiał być kiedyś, gdy liczne skrzydła wiatraków kręciły się na wietrze. Gdyby to jeszcze teraz było możliwe, wówczas nie mieliby na pewno dzisiejsi ekolodzy przy takich zakładach rzemieślniczych żadnego pola do działania". Inne gałęzie gospodarki prosperowały lepiej niż młynarze. W 1918 r., czyli pod koniec okresu zaborów, w Poniecu było 13 piekarzy, 2 cukierników, 12 rzeźników, 3 zegarmistrzów, 4 malarzy, 3 rymarzy, 8 kowali i ślusarzy, 2 bednarzy, 1 tokarz, 6 krawców męskich i damskich, 2 hydraulików i dekarzy, 5 fryzjerów, z tego 2 damskich, 3 księgarnie z artykułami papierniczymi, 1 introligator, 26 handlarzy bydłem, 16 sklepów kolonialnych (spożywczych) i delikatesowych, 3 hurtowników zbożowych, 5 sklepów z konfekcją i z wyrobami wełnianymi, 3 handlarzy rowerami, 3 sklepy budowlane, 1 piła do drewna, 1 cegielnia parowa, 1 pług parowy, 1 hotel i 18 gospód (z tego 8 z 40 lóżkami dla 138 gości), jak również 3 z salami balowymi i ogrodem, 1 browar, 1 mleczarnia, 2 lekarzy, 1 weterynarz, 1 dentysta, 2 drogerie, 1 apteka, 12 rolników. Waehner stwierdza, że "Po wcieleniu miasta do nowego państwa polskiego (1919) musiało ono pogodzić się z zupełnym upadkiem gospodarki rzemieślniczej. Granica państwa przebiegała 10 km za zachód od miasta, które praktycznie leżało w obszarze granicznym. Nowe zmiany państwowe zmieniły gruntownie stosunki gospodarcze. Zachodni obszar zbytu sprzed wojny został utracony, a granica z nim została hermetycznie zamknięta. Musiały minąć lata, aby (…) część handlu mogła rozwinąć się na wschód. Niemcy emigrowali, zakłady rzemieślnicze zostały zamykane (np. browar), jakość gościńców obniżała się albo po prostu upadały. Nie było już tak kiedyś znaczącego handlu bydłem, świniami czy końmi. Oczywiście istniały jeszcze pewne zakłady rzemieślnicze, takie jak piekarz, rzeźnik czy też kowal. (…)Polscy biznesmeni założyli w 1925 r. młyn motorowy (naprzeciwko dworca). Była

Wiatrak rodziców Paula Waehnera.

to próba ożywienia miejscowej gospodarki. (…) Sukces ich przedsięwzięcia jednak nie nadszedł. (…)W sumie należy stwierdzić, że nastąpił głęboki upadek gospodarki rzemieślniczej miasta wobec tej, jaka była w okresie prusko niemieckim w latach 1913/1914". Taka ocena jest zbyt jednostronna. Można przyznać autorowi rację, że wytyczenie granicy polsko - niemieckiej spowodowało zamknięcie dotychczasowego rynku zbytu dla towarów rolnych i rzemieślniczych. Był to fakt negatywnie wpływający na stan gospodarczy miasta i okolic oraz poziom życia jego mieszkańców. Drugą przyczyną wpływającą negatywnie na gospodarkę był wielki kryzys pierwszej połowy lat 30. XX w. Mimo to w Poniecu było, wg danych z 1930 r., 8 rzeźników, 10 piekarzy, 7 szewców, 16 kowali, blacharzy i ślusarzy, 9 stolarzy i kołodziejów oraz szereg innych zawodów. Nadal prowadzono handel trzodą chlewną i bydłem, które wysyłano nawet w odległe strony, np. do Łodzi. W 1928 r. pozwolenie na handel produktami rolnymi posiadało 20 osób, a jeszcze więcej znajdowało zatrudnienie u nich. Istniały liczne sklepy różnych branż. Czytelników zainteresowanych stanem gospodarki Ponieca w latach 1919 - 1939 r. odsyłam do "Dziejów Ponieca", s. 181 - 200.

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

Widok na Poniec od strony Waszkowa.


WIEŚCI Z GMINY PONIEC [ 13 ] Kalendarium ponieckie Lekarz weterynarii Działo się w Waszkowie, część 7

1948 - Otwarcie świetlicy w gospodarstwie Państwowych Nieruchomości Ziemskich. (później Państwowe Gospodarstwo Rolne - PGR). 1949 - Uruchomienie gromadzkiego punktu bibliotecznego nr 6. W lutym otwarto sklep Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska. Wiosną tego roku powstał ośrodek maszynowy obejmujący wsie Waszkowo i Potrzebowo. 1950 - Utworzenie przedszkola (październik). Było ono przeznaczone dla dzieci pracowników PGR-u w Waszkowie. 1950 - Według spisu powszechnego (3 grudnia) wieś liczyła 116 mieszkańców, 25 rodzin, 19 gospodarstw rolnych, natomiast PGR - 94 mieszkańców, 16 rodzin. 1951 - Według spisu rolnego na dzień 1 czerwca w Waszkowie hodowano 49 koni (w tym w gospodarstwie państwowym - 9), 140 krów (64), 155 świń (93), 25 owiec (4), 6 kóz (4). We wsi rosły liczne drzewa owocowe, między innymi 264 jabłonie (75), 137 grusz (82), 328 śliw (73), 80 drzew wiśniowych, 113 czereśniowych. 1950 - 53 - Nieudane próby założenia spółdzielni rolniczej. Rolnicy w Waszkowie, mimo nacisku ze strony władz, oparli się próbie tzw. kolektywizacji. 1958 - Zakończenie elektryfikacji wsi. 1959 - W dniu ówczesnego święta państwowego, 22 lipca, nastąpiło odsłonięcie kamienia pamiątkowego ku czci poległego w 1919 r. powstańca wielkopolskiego Józefa Kusza. 1974 - Likwidacja szkoły. Ostatni nauczyciel Wiktor Baumann przeszedł do pracy w Szkole Podstawowej w Poniecu. 1985 - Założenie drużyny harcerskiej, istniejącej do 1993 r. 1988 - Budowa drogi asfaltowej na odcinku Janiszewo - Waszkowo, uruchomienie komunikacji autobusowej. 1990 - Założenie sieci wodociągowej. 1997 - Telefonizacja wsi. 1998 - Remont dachu na kościele. 1999 - Waszkowo liczyło 170 mieszkańców. GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI Źródła: • Kronika Szkoły Podstawowej w Waszkowie 1945 - 1974 • Materiały własne

Pasowanie na przedszkolaka

Roman Szymański radzi...

Jak zapobiegać rozprzestrzenianiu się ASF?

Każdy z nas może ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się groźnych chorób zakaźnych, w tym ASF, poprzez przestrzeganie stosowanych nakazów i zakazów. Należy zabezpieczyć miejsca utrzymywania zwierząt, czyli tzw. bioasekuracja. Szczególną uwagę należy zwrócić na: - nieskarmianie zwierząt paszami niewiadomego pochodzenia oraz produktami typu resztki i zlewki pochodzenia zwierzęcego, - zastosowanie mat dezynfekcyjnych w bramach wjazdowych do gospodarstwa, - dezynfekcja wózków, wag, butów i odzieży podczas sprzedaży tuczników (VIRKON 1 proc. lub 2 proc. roztwór sody), - zabezpieczenie przed dostępem zwierząt dzikich do budynków inwentarskich i pasz, - niepozostawianie resztek słomy na polach, z którymi mogą kontaktować się zwierzęta leśne - dziki, które są wektorem przenoszenia wirusa ASF, - ograniczenie dostępu do budynków inwentarskich osób postronnych, - niepozostawianie paprochów przez myśliwych po upolowaniu dzikiego zwierzęcia w lesie lub na polu, - do 48 godzin po powrocie z polowania myśliwi nie powinni wchodzić do chlewni, - zakaz utrzymywania świń poza budynkami gospodarskimi. Dla ASF został wprowadzony dokładnie określony obszar zapowietrzony i zagrożony, a także nakazy i zakazy postępowania oraz zasady oznakowania. Okręg zapowietrzony o średnicy 3 km od ogniska oraz okręg zagrożony o średnicy 7 km. W okręgu zapowietrzonym likwidowane są wszystkie stada świń, natomiast w okręgu zagrożonym wprowadzane są rygorystyczne ograniczenia w zakresie obrotu trzodą chlewną, co uniemożliwia sprzedaż i wyprowadzenie świń poza strefę. Świniom z okręgu zagrożonego nie można zapewnić wymogów dobrostanu, w rezultacie czego zostają one zabite i poddane utylizacji. Wszystkie koszty związane ze zwalczaniem ASF i likwidacją zwierząt ponosi budżet państwa. Choroba ta jest zwalczana z urzędu, nie leczy się jej. Jest przyczyną poważnych strat ekonomicznych związanych zarówno z masowymi padnięciami zwierząt, kosztami zwalczania, jak i wypłatą odszkodowań, a przede wszystkim wstrzymaniem obrotu i eksportu wieprzowiny oraz artykułów żywnościowych pochodzenia wieprzowego. Hodowcy i producenci muszą dysponować niezbędną wiedzą w omawianym zakresie oraz zachowywać szczególną czujność i ostrożność, aby nie doprowadzić do rozwoju choroby poporzez przestrzeganie podstawowych zasad bioasekuracji.

21 września 2016 r. w Przedszkolu Samorządowym w Łęce Wielkiej odbyło się „Pasowanie na przedszkolaka". Święto to, w dużym stopniu stanowi zakończenie procesu adaptacyjnego dzieci do warunków i zasad panujących w przedszkolu. W tym niezwykle ważnym wydarzeniu oprócz rodziców i starszych przedszkolaków uczestniczył Maciej Malczyk - dyrektor GCK w Poniecu. Był to debiut maluchów, które w ciągu niespełna 3 tygodni nie tylko poznały przedszkole, ale również dużo się nauczyły. Wszyscy z niepewnością i nutką obawy, czekali na występy (czy wyjdą, czy zaśpiewają, czy nie będą płakały, jak wystąpią...). Uroczystość poprowadziły dzieci z grupy Pszczółki, które przygotowała wychowawczyni Dorota Kaźmierczak. „Motylki” swoim zachowaniem potwierdziły, że dobrze się czują w przedszkolu. Zaprezentowały rodzicom piosenki, wiersze i tańce, których nauczyły się do tej pory. W dalszej części dzieci złożyły uroczyste ślubowanie. Po wygłoszeniu przysięgi, dyrektor przedszkola Grażyna Pierzchała dokonała pasowania. Uwieńczeniem tej wyjątkowej chwili było wręczenie przez wychowawcę Izabelę Małecką - Harendarz dyplomu oznaczającego przynależność do grupy przedszkolaków. Dodatkowo, każdy maluch otrzymał skromny upominek od dzieci z grupy Pszczółek. Po części oficjalnej rodzice wraz z dziećmi oraz osoby uczestniczące w uroczystości zaproszeni zostali na „owocowy poczęstunek”. Naszym nowo pasowanym przedszkolakom życzymy uśmiechu i wiele radości na każdy dzień pobytu w przedszkolu!


[ 14 ]

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Pyszne z dyni Baran 21.03-19.04 Będziesz musiała podjąć decyzję w kwestii zdrowia. NIe lekceważ zaleceń lekarza. Wkrótce poznasz nowych ludzi, zaprzyjaźnisz się i będziesz mogła na nich liczyć. Lepsze finanse. Byk 20.04-20.05 Trzeba teraz skoncentrować się na najważniejszych sprawach i zakończyć je bez zbędnego ryzyka. W domu zwróć uwagę na potrzeby seniorów. I spodziewaj się ważnej przesyłki. Bliźnięta 21.05-21.06 Staraj się częściej uśmiechać, a partner spełni Twoje prośby. W pracy oczekuj dodatkowych obowiązków i być może niewielkiej podwyżki. Spotkaj się z przyjaciółmi. Rak 22.06-22.07 Najbliższy czas będzie sprzyjał nawiązywaniu kontaktów z ludźmi. Może warto włączyć się w pracę jakiejś organizacji lub rozpocząć sportowe zajęcia. Uważaj na finanse. Lew 23.07-22.08 Będziesz miała poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji w związku. Jeśli jesteś mamą, dzieci przysporzą Ci szczęścia. Samotni dadzą się ponieść zmysłom. Strzeż się wirusów. Panna 23.08-22.09 Wszędzie, gdzie się pojawisz, wzbudzisz zainteresowanie. Uważaj jednak na podrywaczy. Nie zarywaj nocy, odpocznij. Czekaj też na dobrą wiadomość od dalszych członków rodziny. Waga 23.09-22.10 Przed Tobą pracowite dni. Nie uciekaj od odpowiedzialności, ale poproś o pomoc. Przyjaciel będzie chciał poradzić się w sprawach miłosnych. Finanse zdecydowanie lepsze. Skorpion 23.10-21.11 Twój partner poświęci Ci więcej czasu niż do tej pory. Odciąży Cię też od wielu obowiązków. Samotne Skorpiony mogą liczyć na strzał Amora. Lepsze finanse. Strzelec 22.11-21.12 Jeśli masz ochotę coś zmienić w domu, to teraz jest czas na wielkie porządki. Wymaluj mieszkanie, przestaw meble, zmień aranżację. W pracy zaproponuj pewne ułatwienia. Koziorożec 22.12-19.01 Ciesz się życiem i bądź aktywna, ale szanuj swoje zdrowie i nerwy. Unikaj stresujących sytuacji. W pracy możesz otrzymać ciekawą propozycję. Poznasz kogoś bardzo interesującego. Wodnik 20.01-18.02 Gwiazdy przyniosą Ci wiele pomysłów. Niewykluczone, że będziesz mogła zrobić coś dla innych. W domu zwróć uwagę na najmłodszych członków rodziny. Pod koniec miesiąca trochę relaksu. Ryby 19.02-20.03 Zgromadziłaś zbyt wiele przedmiotów wokół siebie. Bez wyrzutów sumienia pozbądź się tego, co przestało Ci być potrzebne. Pod koniec miesiąca możesz otrzymać ciekawą propozycję towarzyską.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło. Prawidłowe rozwiązanie należy przepisać na kartkę i wysłać lub dostarczyć do Gminnego Centrum Kultury w Poniecu. Rozwiązanie można też przesłać e-mailem na adres krzyzowka@gck.poniec.eu. Prosimy pamiętać o podaniu imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi wylosujemy nagrodę. Na rozwiązania czekamy do 10 października. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmiało: SIERPNIOWY ODPOCZYNEK. Nagrodę wylosowała Paulina Prętkowska z Waszkowa. Zapraszamy do GCK po odbiór nagrody.

1 2

3

3

W

5

K

4 6 7 8 9

O

D 18 A

10

B

11

O

12

13 5

1

8

M

2

Y

E

M

T 6

9

11

14 17

2

I

3

13

K

16

7 4

14

1

15

1. C w cytrynie 2. Obelisk, pomnik 3. Internetowe lub sklepowe 4. Chroni błotnik od spodu 5. Znawca 6. Rzeka A. Fiedlera 7. Więcej niż pułk

Dobre rady

6

10

4

S

16

* Kolorowych ozdób nigdy nie należy przechowywać czy kłaść blisko kaloryfera lub na słońcu. Mogą popękać. * Ślady rdzy można usunąć za pomocą papki z miąższu cytryny i soli lub pasty z sody oczyszczonej i wody. Smarowidło należy rozprowadzić na zardzewiałym przedmiocie, zostawić na godzinę, a potem zetrzeć bawełnianą ściereczką. * Wąski wazon bardzo trudno umyć. Aby odzyskać jego blask, wystarczy wrzucić do środka pokruszone skorupki jajek. Następnie należy zalać je gorącą wodą z dodatkiem octu spirytusowego i potrząsać tak długo, aż naczynie stanie się czyste.

17

E

O

K

R 13

7

T

12

T

R

K

5

15

8

18

9

10

11

12

8. Cześć, uznanie 9. Ważna droga 10. Cienka tkanina 11. Jest nim kapitan 12. Barbara zdrobniale 13 Pseudonim Bońka

* Jeśli zdarzy się, że przesadzimy z ilością czosnku w zupie, można ją jeszcze uratować. Do woreczka z gazy lub zaparzacza należy włożyć pokrojoną natkę pietruszki. Potem wrzucić pietruszkę do zupy na ok. 5 minut. Na pewno wchłonie nadmiar czosnku.

Czy wiesz, że...?

Pchła może skoczyć na odległość 350 razy przewyższającą długość jej ciała. Gdyby mógł tego dokonać człowiek, skakałby przez boisko do piłki nożnej. xxx

Tylko dwie osoby na świecie znają recepturę Coca Coli. Nie mogą latać tym samym samolotem. Na wszelki wypadek.

Już nieraz na naszych łamach podawaliśmy przepisy na dania z dyni. Ponieważ jednak znowu nastał sezon na dynię, warto podać kolejne. A przypomnijmy, że dynia smakuje znakomicie zarówno na słono, jak i na słodko. Szybko się gotuje, ma delikatny smak i można ją przyrządzać na wiele sposobów. Tym, co najlepiej wzbogaci subtelny smak potraw z dyni, są przyprawy o konkretnym i pikantnym smaku, np. cynamon, goździki, imbir, gałka muszkatołowa, chili, kardamon, mielone ziele angielskie. Do zup i potrawek z dyni można też dodać mleko kokosowe, szałwię, świeży imbir. WSTĄŻKI Z POTRAWKĄ Składniki: 25 dag miąższu dyni, 30 dag makaronu grube wstążki, 20 dag cienkiej kiełbasy, 15 dag pieczarek, 1 duża cebula, 2 łyżki startego żółtego sera, 150 ml śmietany kremówki, 2 ząbki czosnku, 1 mały pęczek natki, 2 łyżki oleju, suszony tymianek, pieprz, sól. Przygotowanie: Cebulę obrać, pokroić w półplasterki i zrumienić na oleju. Pieczarki oczyścić, pociąć w plasterki i dodać do cebuli. Przyprawić czosnkiem przeciśniętym przez praskę oraz solą i pieprzem. Smażyć 5 minut. Dynię pokroić w kostkę, a kiełbasę w plasterki. Gdy pieczarki są już miękkie, wrzucić do nich kiełbasę i dynię, przyprawić do smaku tymiankiem, solą, pieprzem. Mieszając podgrzać, aby śmietana zgęstniała. Ugotować makaron, odcedzić i dobrze osączyć na sitku. Gdy sos jest odpowiednio gęsty, zmieszać go z posiekaną natką pietruszki, startym żółtym serem i makaronem. Całość chwilę podsmażyć i zaraz podawać. ZUPA Z ZACIERKAMI Składniki: 80 dag dyni, 3 szklanki mleka, 1 łyżeczka soli, cukier, kawałek korzenia imbiru (ok. 2 cm), 1 jajko, 10 dag mąki pszennej, przegotowana woda, sól. Przygotowanie: Najpierw trzeba zrobić zacierki. Do mąki dodać jajko i tyle wody, by zagnieść dosyć twarde ciasto. Można je zetrzeć na tarce lub uformować małe kuleczki. Zacierki wrzucić na posolony wrzątek i mieszać. Gdy wypłyną na wierzch, gotować przez 2 minuty. Odcedzić, przelać na sitku zimną wodą, odsączyć. Dynię dokładnie oczyścić z pestek oraz włókien. Miąższ odciąć od skóry i pokroić w kostkę. Wrzucić do garnka, zalać niewielką ilością zimnej wody i dusić do miękkości ok. 25 minut. Obrać imbir i zetrzeć go na tarce o małych otworach albo zeskrobać łyżeczką. Dodać do dyni. Całość zmiksować na gładki krem. Mleko zagotować i zmieszać je z musem dyniowym. Przyprawić do smaku solą i cukrem. Posypać zacierkami.


Sukces na światowym poziomie WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 15 ]

W angielskiej miejscowości Birmingham odbyły się Mistrzostwa Świata Taekwondo International. Na 30 matach rywalizowało ponad 3700 sportowców z całego świata. Polskę reprezentowało 45 zawodników, wśród których nie mogło zabraknąć wielkopolskiego akcentu. Z medalami wrócili członkowie Klubu Tiger Wielkopolska, którzy w konkurencji walk indywidualnych i drużynowych zdobyli 10 medali. Jednym z reprezentantów Klubu Tiger był 17 - letni Adam Sierakowski z Ponieca, który z Anglii przywiózł srebrny medal w kategorii walk indywidualnych.

Poniecki wicemistrz przygodę ze sportem rozpoczął w wieku 8 lat, kiedy w Poniecu utworzono sekcję taekwondo. Jego pierwszym trenerem był Arkadiusz Łączny. Dziś szkoli się pod okiem

Krzysztofa Bednarza z Gostynia. Miłość do taekwondo u Adama dojrzewała latami. Z początku treningi traktował jako rekreację i formę spędzania wolnego czasu. Zmiana nastawienia nastąpiła wraz z pojawieniem się pierwszych sukcesów. Było to w 2013 roku, podczas 10. Mistrzostw Świata w Coventry, w których zdobył brązowy medal. Ten sukces uświadomił mu, że treningi przynoszą określone efekty i postanowił zaangażować się w ten sport jeszcze poważniej. Nasz srebrny medalista trenuje dwa razy w tygodniu po 1.5 - 2 godziny z drużyną Tiger, w sali w Żytowiecku. Poza tym, treningi klubowe uzupełnia codziennymi ćwiczeniami w domu. Do zawodów w Birmingham, wraz z całą drużyną, przygotowywał się na 10 dniowym zgrupowaniu w górach koło Żywca. Dobre przygotowanie pozwoliło mu, bez presji i z poczu-

ciem pewności siebie, przystąpić do zawodów w Anglii. Tam doszedł aż do finału, gdzie zmierzył się z klubowym kolegą - Szymonem Szymańskim. Był to rewanż za pojedynek o brązowy medal mistrzostw świata sprzed 3 lat, w którym górą był Adam. Tym razem to Szymon cieszył się ze zwycięstwa, które odniósł po bardzo wyrównanym pojedynku. Podsumowując, 8-osobowa

grupa klubu Tiger zdobyła w sumie 10 krążków, w tym 4 złote, 4 srebrne i 2 brązowe. Jest to doskonały rezultat, który pozwala z nadzieją patrzeć w przyszłość. Adamowi Sierakowskiemu z Ponieca życzymy wytrwałości i determinacji w dalszych treningach. Mamy nadzieję, że jego medalowa kolekcja, z roku na rok, będzie coraz większa. MARTA KOPANIA


Witamy pierwszoklasistów [ 16 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Rozpoczął się kolejny rok szkolny. Witamy więc na łamach "Wieści z Gminy Poniec" najmłodszych uczniów naszych szkół. Wszystkim życzymy sukcesów w nauce, jak najlepszych ocen, a także rozwijania talentów w najróżniejszych dziedzinach. Podobne życzenia kierujemy do nauczycieli, a także rodziców małych uczniów, bo przecież ich sukcesy są radością dorosłych. Witamy naszych przyszłych czytelników. Zapraszamy pierwszoklasistów na łamy "Wieści z Gminy Poniec" i obiecujemy, że będziemy towarzyszyć im w codziennych szkolnych zmaganiach. A rozpoczynamy od prezentacji.

PONIEC - KLASA I A Wychowawczyni: Aldona Gościniak

PONIEC - KLASA I B Wychowawczyni: Marzena Bączyk

Uczniowie: Piotr Bielicki, Michał Cammarano, Patrycja Domagała, Martyna Ferens, Roksana Kubiak, Michał Maćkowiak, Natalia Majchrzak, Filip Matuszewski, Sara Pawlak, Mateusz Piątek, Jakub Poprawski, Oliwia Serafin, Jakub Szczecina, Jakub Wróblewski, Oliwia Zielińska.

Uczniowie: Piotr Domagała, Marek Ferens, Vanessa Jendraszyk, Elena Kania, Małgorzata Kędziora, Izabela Michalak, Kacper Mikołajczak, Maria Pawlak, Magdalena Pierzchała, Marta Środowa, Natalia Wolna, Mikołaj Juska, Kajetan Kumolka.

SARBINOWO

ŻYTOWIECKO

Wychowawczyni: Maria Czeszek

Uczniowie: Fabian Nowak, Malwina Głowacz, Zuzanna Poprawska, Natan Strugała, Oliwia Giezek, Dagmara Stachowiak, Szymon Poprawski, Jakub Przybył.

Wychowawczyni: Dorota Przybylska

Uczniowie: Filip Danek, Marta Danielczak, Oskar Musialski, Nadia Paszkowiak, Wiktoria Serwatka, Jesica Szepe, Oliwia Zyner.

Wieści z gminy Poniec - nr 69 - Wrzesień 2016  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you