Page 1

Nr 83

Listopad 2017

ISSN 2082-7679

Cena 1,50 zł

www.poniec.eu

Narodowe Święto

Niepodległości Jak zawsze uroczysty charakter miały obchody Narodowego Święta Niepodległości. W sobotę, 11 listopada, uczestnicy tradycyjnie zebrali się przed Gminnym Centrum Kultury w Poniecu i przy dźwiękach Dziecięco - Młodzieżowej Orkiestry Dętej przemaszerowali do kościoła pw. Chrystusa Króla, gdzie odbyła się uroczysta msza św. za Ojczyznę. W trakcie mszy młodzież ze Szkoły Podstawowej w Żytowiecku przedstawiła inscenizację historyczną dotyczącą odzyskania niepodległości przez Polskę. Następnie przedstawiciele władz gminy, szkół, zakładów pracy, organizacji pozarządowych oraz mieszkańcy gminy Poniec przemaszerowali ulicami miasta oraz złożyli wieńce w Miejscach Pamięci Narodowej. Władze miasta serdecznie dziękują wszystkim mieszkańcom za udział w obchodach Święta Niepodległości 11 Listopada oraz wywieszenie flag narodowych. MK


Gość z Kraju Kwitnącej Wiśni [2]

W minionym miesiącu Przedszkole Samorządowe w Łęce Wielkiej odwiedził niezwykły gość - pianistka japońskiego pochodzenia Kayo Nishimizu. Na początek przywitała wszystkich tradycyjnym japońskim powi-

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

taniem "Konnichiwa". Zapoznała też dzieci z innymi japońskimi odpowiednikami polskich słów znanych przez zgromadzone przedszkolaki, takimi jak: dzień dobry, dziękuję czy do widzenia. Następnie Kayo opowiedziała o

Gminna Biblioteka GCK w Poniecu oraz Filia w Żytowiecku zachęcają do wypożyczania nowych książek z literatury dziecięcej, młodzieżowej oraz dla dorosłych. Czekają na Was znani i lubiani autorzy ze swoimi nowymi propozycjami, a także Ci mniej znani, których książki pojawiły się po raz pierwszy.

W nawiązaniu do Święta Zmarłych dzieci z Przedszkola Samorządowego w Poniecu odwiedziły pobliski cmentarz. Wizyta w tak ważnym miejscu niesie za sobą tradycję zapalenia zniczy. Wobec tego w tym dniu dzieci zapaliły symboliczne światełka na grobach żołnierzy poległych za ojczyznę. Dzieci doskonale wiedziały, jak należy się zachować w tym szczególnym miejscu. Wizyta na cmentarzu pokazała rzadko spotykaną u dzieci powagę i zamyślenie. W przedszkolu dzieci uczą się okazywania szacunku osobom, które od nas odeszły, a także tego, jak ważne jest zachowanie pamięci o nich. Dzień przyniósł maluchom wiele refleksji i przemyśleń, którymi chętnie dzielili się po powrocie do przedszkola. MK

tym, jak wygląda codzienne życie dzieci w jej kraju. Chcąc dokładnie przekazać maluchom kulturę Dalekiego Wschodu, połączyła muzykę z opowiadaniem i prezentacją multimedialną. Pokazała szkołę japońską, gdzie obowiązuje odpowiedni strój. Dzieci mogły się też dowiedzieć, jakie obowiązki mają uczniowie w japońskiej szkole podstawowej, a jest to m. in. mycie naczyń po posiłkach w szkolnej stołówce czy też mycie szkolnych podłóg. Przybyły gość zaprezentował

również dalekowschodni strój nazywany kimonem. Dzieci podziwiały kolorystykę, motywy ozdobne, wzory - uzależnione od pory roku oraz tkaniny, z których są wykonywane. Nie zabrakło też mieczy samurajów. Na zakończenie spotkania dzieci poznały tradycyjną sztukę japońską origami. Spotkanie miało na celu zaznajomienie dzieci z kulturą, obyczajami i tradycją Japonii, która jest zupełnie innym, fascynującym krajem, godnym zainteresowania. MK

W piątek, 10 listopada, w sali kina odbył się apel poświęcony 99. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Część artystyczną przygotowali uczniowie oddziałów gimnazjalnych ze Szkoły Podstawowej w Poniecu. Rozpoczęli od poloneza - polskiego tańca narodowego, wprowadzając tym samym podniosły nastrój. Następnie zebrani w sali widzowie mogli przypomnieć sobie najważniejsze zdarzenia z historii naszej ojczyzny, oglądając animację pt. "Historia Polski". O dziejach narodu pod zaborami i podejmowanych walkach z zaborcą przypomnieli uczniowie z kl. IIa Gimnazjum, którzy zaprezentowali lekcję historii "Droga do niepodległości". Podsumowaniem całego występu była pieśń "Niepodległość" w wykonaniu Zofii Woźnej z kl. IIIa Gimnazjum oraz zaproszenie wszystkich zebranych do wspólnego odśpiewania "Roty". Na zakończenie głos zabrał dyrektor szkoły Ryszard Godziewski, który zachęcił uczniów do udziału w gminnych obchodach święta. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Książka nas łączy

[3]

Pod takim hasłem obchodzony był tegoroczny październik jako Międzynarodowy Miesiąc Bibliotek Szkolnych. Celem akcji było zwrócenie uwagi na ogromną rolę bibliotek w życiu szkoły, w nauce i rozwijaniu zainteresowań czytelniczych. Z tej okazji w Szkole Podstawowej w Poniecu przygotowana została wystawa pod hasłem "Książka nas łączy", a także ogłoszono konkursy: plastyczny dla uczniów klas IV - VI oraz literacki dla starszych z klas VII SP oraz II i III Gimnazjum.

Spotkanie zawodoznawcze

27 października na zajęciach z wychowawcą uczniowie ze wszystkich klas wzięli udział w zabawach z książką. Na początku zajęć wychowawca przeczytał fragment swojej ulubionej książki z dzieciństwa w ramach akcji "Cała Polska czyta dzieciom". Następnie klasy zostały podzielone na grupy i każdy zespół otrzymał zadania do wykonania, które były związane z książką i biblioteką. Trzeba było m. in.: napisać zabawną instrukcję dotarcia do biblioteki szkolnej, ułożyć krzyżówkę z hasłem, zrobić zakładkę do książki, zaprojektować okładkę do ulubionej lektury, przygotować kartkę z życzeniami dla biblioteki i zaprezentować ulubionego bohatera książkowego. Na zakończenie zajęć uczniowie obejrzeli prezentację multimedialną pt.

Dyżury radnych

W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca poszczególni radni Rady Miejskiej Ponieca pełnią swoje dyżury od godz. 14 do 16 w pokoju nr 8 Urzędu Miejskiego. Można wówczas zgłaszać wszelkie problemy i sprawy, które

"Książkowe ciekawostki", z której dowiedzieli się o największej, najmniejszej, najdroższej, najstarszej i jeszcze innych naj… książkach i bibliotekach. Tego dnia uczniów naszej szkoły na pewno połączyła książka. W ramach obchodów święta bibliotek szkolnych we wszystkich klasach zostały przeprowadzone lekcje tematyczne - przygotowano prezentacje, referaty, quizy oraz krzyżówki. Na klasowych gazetkach pojawiły się prace plastyczne, m. in. kartki pocztowe z pozdrowieniami dla biblioteki szkolnej i plakaty "Książka nas łączy", uczniowie z klasy IIa Gimnazjum przygotowali wystawę na temat polskich laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. MK wymagają zainteresowania władz gminy. Dnia 4 grudnia 2017 r. dyżur będą pełnili Marcin Stróżyński i Andrzej Zieliński. Ponadto pod numerem telefonu biura Rady 65 573 14 33 zawsze w godzinach pracy można umówić się na rozmowę i spotkanie z dowolnym radnym, który nie ma zaplanowanego dyżuru w najbliższym czasie. MK

więcej informacji na www.poniec.pl

Potrzebujesz reklamy? Zamów ją w naszej gazecie. Zapoznaj sięz cennikiem ogłoszeń na: www.poniec.eu

Wybór zawodu to naprawdę ważna decyzja w życiu każdego nastolatka, gdyż dotyczy jego przyszłości. Tę tak istotną decyzję o wyborze szkoły ponadgimnazjalnej przygotowującej do wykonywania w przyszłości wybranego przez siebie zawodu, już niedługo będą musieli podjąć uczniowie klasy trzeciej gimnazjum. 27 października uczniowie klasy trzeciej gimnazjum z Żytowiecka spotkali się z Markiem Smektałą naczelnikiem Wydziału Oświaty i Spraw Spo-

łecznych Starostwa Powiatowego w Gostyniu. Gość w formie prezentacji multimedialnej przedstawił gimnazjalistom bogatą ofertę funkcjonujących w powiecie gostyńskim szkół ponadgimnazjalnych. Prelegent starał się również przekonać trzecioklasistów, by podczas dokonywania wyboru szkoły ponadgimnazjalnej łączyli swoje zainteresowania i talenty z rynkiem pracy. Młodzież nie powinna się również sugerować wyborem dokonywanym przez swoich rówieśników. MK

W piątkowy wieczór, 27 października, odbyło się ostatnie już z jesiennych spotkań z biblioteką. Wieczór uprzyjemniła leszczyńska poetka Sabina Klak wraz z zespołem Mus Trio - również z Leszna, którzy w niesamowity sposób połączyli poezję z muzyką, prezentując tym samym własną twórczość. Nasi goście dostarczyli chwil zadumy i refleksji, ale także momentów radości i uśmiechu. Spotkanie upłynęło w sympatycznej atmosferze, robiąc apetyt na więcej tym, którzy przybyli. Tomiki wierszy pani Sabiny dostępne są w ponieckiej bibliotece. Serdecznie zapraszamy i zachęcamy do lektury. GCK

Wieści z Gminy Poniec

Wydawca i redakcja: Gminne Centrum Kultury w Poniecu, ul. Szkolna 3, tel. 65 5731169 Redaktor naczelny: Marta Kopania Przesyłanie materiałów do gazety i archiwum PDF: www.poniec.eu Druk: Drukarnia HAF LESZNO Skład: HALPRESS, Leszno - www.halpress.eu


[4]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Z bukietem kwiatów do... Łucji - 13 XII

Na początku listopada w sali Gminnego Centrum Kultury w Poniecu rozpoczęły się warsztaty dla osób, które chcą poznać tajniki miksowania i prezentowania muzyki w niecodzienny sposób. Zajęcia prowadzi Bartek Woźny, który chce zachęcić młodych ludzi do zainteresowania się tą jakże ciekawą sztuką. Program warsztatów podzielony został na cztery spotkania, w trakcie których uczestnicy poznawać będą zarówno teorię miksowania, budowę oraz sposób obchodzenia się ze sprzętem, jak również praktykę na profesjonalnym sprzęcie. GCK

Łucja to imię pochodzenia łacińskiego i oznacza urodzoną o wschodzie słońca. Łucja to bardzo samodzielna kobieta, która radzi sobie niemal w każdej sytuacji. Lubi również improwizować ze swoim wizerunkiem. Udaje obojętną wobec otaczającego ją świata i wydarzeń wokół niej, a tak naprawdę wszystko głęboko przeżywa. Marzy o założeniu kochającej się rodziny, choć nie zawsze dokonuje słusznych wyborów w tej materii. Od swojego wybranka życiowego Łucja oczekuje przede wszystkim wierności. Sama nie dopuszcza do siebie myśli o zdradzie ukochanego. Swoją rodzinę obdarowuje miłością i ciepłem. Ma częste zmiany nastrojów, z czym jednak nie sposób walczyć, gdyż Łucja nie zamierza się zmieniać. Kobieta nosząca to imię ma zdolności kabaretowe. Potrafi świetnie zabawić towarzystwo i nigdy w jej obecności nie wieje nudą. Często jest to zasłona swojego prawdziwego, wrażliwego oblicza, które zabija poczuciem humoru. W pracy zawodowej ciężko za nią nadążyć, wszędzie jej pełno. Podejmuje się wszystkich kreatyw-

Łucja Markowska z Łęki Wielkiej

nych działań. Ma świetną pamięć i umiejętności dyplomatyczne, które uratowały ją z niejednej opresji. Sprawdzi się w takich zawodach, jak: księgowa, bankier czy też pedagog. Liczbą Łucji jest 11, kolorem biały, a kamieniem topaz. W naszej gminie mieszka 15 kobiet o tym imieniu. W Poniecu jest ich 4, w Szurkowie, Janiszewie, Śmiłowie i Łęce Wielkiej po 2 oraz po 1 w Sarbinowie, Teodozewie i Żytowiecku. Najstarsza Łucja w grudniu skończy 80 lat i jest mieszkanką Ponieca, najmłodsza natomiast to czterolatka z Szurkowa.

Dariusza - 19 XII

W tym roku obchody Narodowego Święta Niepodległości w Przedszkolu Samorządowym w Łęce Wielkiej nabrały szczególnie uroczystej oprawy. Dzieci ze wszystkich grup w strojach galowych z dumą prezentowały przypięte biało - czerwone kotyliony. Grupa Biedronek przygotowała uroczystą akademię, podczas której dzieci przedstawiły program artystyczny składający się z wierszy okolicznościowych, piosenek oraz tańca. Mali aktorzy zapoznali widzów z historią naszego kraju. Występ przedszkolaków nagrodzono gromkimi brawami, a ich przygotowanie, zaangażowanie, postawa patriotyczna i artystyczny talent został doceniony przez wszystkich pozostałych przedszkolaków oraz panią dyrektor, która podziękowała za wspaniały występ. MK

POŻEGNANIE

W październiku na zawsze odeszli od nas :

04.10 - Irena Ptaszyńska (1931), Poniec 10.10 - Wanda Chuda (1946), Poniec 13.10 - Edmund Konieczny (1951), Poniec 15.10 - Halina Nowicka (1928), Poniec 21.10 - Antoni Mońko (1947), Poniec 21.10 - Dymitr Binczarowski (1926), Poniec 24.10 - Andrzej Boguszyński (1952), Zawada 27.10 - Irena Woźnicka (1947), Bogdanki

Dariusz to imię pochodzenia perskiego i oznacza tego, który jest dobry. Dariusz to człowiek o zdecydowanym charakterze. Jest niezłomny i twardo broni swojego zdania, choć nie zawsze ma rację. Nie ulega wpływom otoczenia i kieruje się w życiu swoimi zasadami. Ma przy tym towarzyską naturę i nikomu nie odmówi pomocy. Niekiedy jednak manipuluje i wykorzystuje ludzi do swoich celów. Silny charakter Dariusza przejawia się również w kontaktach z kobietami. Ma on despotyczną naturę i ciężko jest kobiecie przebić się ze swoim zdaniem. Jest za to wierny i oddany żonie, jak i dzieciom. Nie każdemu zachowania Dariusza przypadną do gustu. Jest uparty i przeświadczony o swoich racjach, co czyni go bardzo kłopotliwym dyskutantem. Część swoich wad nadrabia poczuciem humoru i umiejętnością odnajdywania się w każdej sytuacji. Dariusz jest konsekwentny w działaniu. Uparcie dąży do celu i niestraszne mu żadne przeszkody stające mu na drodze. Choleryczny charakter pozwala mu na objęcie kierowniczego stanowiska. Wśród pracowników cieszy się szacunkiem i poważaniem. Jest wymagającym szefem i niekiedy współpracownicy

Dariusz Wojciechowski z Ponieca

mają go dosyć. Sprawdzi się w takich zawodach, jak: polityk, dziennikarz czy też prawnik. Liczbą Dariusza jest 8, kolorem zielony, a kamieniem magnetyt. W gminie Poniec jest 49 Dariuszów: 17 z nich mieszka w Poniecu, 7 w Śmiłowie, 4 w Łęce Wielkiej, po 3 w Łęce Małej i Kopaniu, po 2 w Sarbinowie, Szurkowie i Teodozewie oraz po 1 w Rokosowie, Grodzisku, Waszkowie, Bogdankach, Żytowiecku, Drzewcach, Wydawach, Bączylesie i w Dzięczynie. Najstarszy Dariusz ma 69 lat i jest mieszkańcem Łęki Wielkiej, najmłodszy zaś ma lat 19 i mieszka w Poniecu.


Urodziny żytowieckiej szkoły WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[5]

3 listopada 1897 roku najstarsza część obecnego budynku szkolnego w Żytowiecku po raz pierwszy wypełniła się dziatwą szkolną. Żytowiecko było wówczas dość dużą wsią. Od 1885 roku właścicielem majątku był Maciej Mielżyński z Łęki Wielkiej. Według danych z 1872 roku we wsi i dworze zamieszkiwało ogółem 477 osób. lecia. Sprawiły to wspomnienia, którymi sympatyczne panie chętnie się podzieliły. Podczas obchodów 120 - lecia żytowieckiej szkoły nie mogło oczywiście zabraknąć urodzinowego tortu oraz odśpiewania gromkiego "Dwieście lat". Chwil spędzonych w szkolnych murach nie sposób zapomnieć.

3 listopada 1897 r. miała miejsce uroczystość otwarcia nowo wybudowanej żytowieckiej szkoły, która była wówczas szkołą trzyklasową, zatrudniającą dwóch nauczycieli. Jedno z niewielu zachowanych źródeł informuje, że w 1900 r. uczęszczało do niej 185 uczniów. Aktualnie wiedzę i umiejętności w Szkole Podstawowej im. Generała Dywizji Stefana Roweckiego "Grota" zdobywa 209 uczniów. Dokładnie 120 lat później ubrani w stroje galowe drugoklasiści wyprawili urodziny żytowieckiej szkole. Placówkę udekorowano

kolorowymi balonami z liczbą "120", fotografiami przedstawiającymi budynek szkolny oraz rzucającym się w oczy napisem "120 lecie naszej szkoły". Nie zabrakło urodzinowych czapeczek na głowach oraz cukierków. Uczniów szkoły zaszczyciły swoją obecnością w charakterze gości honorowych jej absolwentki: Witosława Zakrzewska, Agnieszka Karpińska i Anna Zimlińska. Uczestnicy spotkania wybrali się w podróż wehikułem czasu, który cofnął ich do lat pięćdziesiątych oraz przełomu osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego stu-

Między biologią a chemią

16 listopada, w II Liceum Ogólnokształcącym w Lesznie odbył się VII Regionalny Konkurs Przyrodniczy "Między biologią a chemią".

Do "Kopernika" przyjechali uczniowie klas gimnazjalnych rejonu leszczyńskiego. Wśród nich nie mogło, po raz kolejny, zabraknąć trzech reprezentantów z po-

nieckiej placówki, a że czujących chemię do biologii oraz chemii mamy sporo, trzeba było przeprowadzić eliminacje szkolne, które wyłoniły najlepszych. Szkołę Pod-

stawową w Poniecu reprezentowali: Amelia Brodziak z III b, Zuzanna Ratajczak z III a oraz Dawid Strzępa z III b. W pierwszej części uczestnicy konkursu zmagali się z testem przyrodniczym trwającym 60 minut, który zawierał zadania z biologii oraz chemii. Test został przygotowany przez organizatorki tego wydarzenia: Annę Władkowską - nauczycielkę chemii i Katarzynę Borowiak - nauczycielkę biologii. W oczekiwaniu na wyniki wszyscy wzięli udział w warsztatach z biologii doświadczalnej i chemii doświadczalnej. Warto w

Gdy po latach powracamy do szkoły sprzed lat, jawi się nam ona jako miejsce beztroski, przyjaźni i najpiękniejszych chwil naszego życia. Bądźmy dumni, że to właśnie w niej na co dzień pracujemy oraz zdobywamy wiedzę i umiejętności. MK

tym miejscu wspomnieć, że w prowadzenie zajęć byli zaangażowani ubiegłoroczni absolwenci z Ponieca: Szymon Piasecki i Jakub Fiebich, aktualnie uczniowie "Kopernika". Bardzo to cieszy i napawa dumą. Licealiści przygotowali prezentację klas o profilu biologiczno chemicznym. Można było obejrzeć fotografie nadesłane na towarzyszący temu wydarzeniu konkurs fotograficzny "Między biologią a chemią". Tak więc atrakcji przygotowanych specjalnie dla nas było bardzo dużo, byliśmy zachwyceni. Jednak wszyscy najbardziej czekaliśmy na werdykt końcowy. Było warto, bowiem okazał się dla nas szczęśliwy - Zuzia Ratajczak zajęła II miejsce, odbierając nagrodę z rąk pani dyrektor Krystyny Łasowskiej. Amelia i Dawid, choć nie stanęli na podium, też uplasowali się wysoko. Bardzo gratulujemy wyniku. MK


[6]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Tradycja łączy pokolenia

Stowarzyszenie Akademia Przedszkolaka działające przy Przedszkolu Samorządowym w Łęce Wielkiej rozpoczęło realizację projektu pt. "Tradycja łączy pokolenia", dofinansowanego ze środków programu "Działaj Lokalnie X". Głównym celem programu jest integracja mieszkańców wsi: Łęki Wielkiej, Łęki Małej, Bogdanek, Rokosowa, Bączylasu, Teodozewa, Żytowiecka i Grodziska. Dobrem wspólnym jest przekazanie tradycji i obrzędów andrzejkowych i bożonarodzeniowych przedszkolakom. Realizacja projektu polega na zorganizowaniu cyklu warsztatów i

spotkań. Uwieńczeniem całości będzie przedstawienie jasełkowe połączone ze świątecznym spotkaniem dla mieszkańców wsi, seniorów i osób samotnych. W ramach dofinansowania został zakupiony robot kuchenny. Przedszkolaki już dziś z wielkim uśmiechem i z niecierpliwością czekają na warsztaty kulinarne i pozostałe wydarzenia zaplanowane w projekcie. Dofinansowanego ze środków programu "Działaj Lokalnie X" Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce. MK

W październiku w Szkole Podstawowej w Poniecu odbył się uroczysty apel z okazji pasowania pierwszoklasistów na czytelników biblioteki szkolnej. Uczniowie klas trzecich pod kierunkiem Anny Kręc oraz Elżbiety Leonarczyk przygotowali piękny występ pt. "Pociąg do książki". Podczas występu wszyscy pierwszoklasiści powtarzali tekst ślubowania, a pani bibliotekarka oficjalnie przyjęła ich w poczet czytelników. Następnie uczniowie klas pierwszych zostali symbolicznie pasowani książkami przez dyrekcję szkoły oraz otrzymali prezenty w postaci dyplomów i zakładek do książek, ufundowanych przez Radę Rodziców. Całą uroczystość uświetniła akcja pn. "Cała Polska czyta dzieciom", mająca na celu propagowanie czytelnictwa wśród dzieci. Uczniowie z zainteresowaniem wysłuchali fragmentu książki Justyny Grzymały pt. "Tupcio Chrupcio". Przyjęli także pouczenia i wskazówki teatralnej pacynki "Metki" - głównej postaci z książki "Czarna owieczka" Jan Grabowskiego, w którą wcieliła się bibliotekarka Wioletta Ziemlińska. MK

Pan Kleks w Żytowiecku

Któż z nas nie pamięta z okresu dzieciństwa bajek oraz wierszy dla dzieci, które wyszły spod pióra Jana Brzechwy. "Kaczka dziwaczka", "Tańcowała igła z nitką" oraz "Na wyspach Bergamutach" to tylko nieliczne z jego utworów od kilku pokoleń wzruszających najmłodszych czytelników. Do najbardziej znanych utworów tego pisarza należy z pewnością seria książek o przygodach pana Ambrożego Kleksa - ekscentrycznego dziwaka z głową pokrytą ogromną czupryną mieniącą się wszystkimi barwami tęczy i okoloną czarną jak smoła brodą. 26 października czwartoklasiści

ze Szkoły Podstawowej w Żytowiecku mieli przyjemność stanąć oko w oko z nadzwyczaj dobrym, łagodnym oraz wyrozumiałym założycielem Akademii. Podczas swej wizyty niezwykły nauczyciel zaprosił czwartoklasistów do świata baśni i bajek. Pan Kleks przeprowadził również kilka eksperymentów naukowych oraz testów kształcących i rozwijających pamięć. Pan Ambroży Kleks przeprowadził także test wiedzy o Akademii. W rolę pana Kleksa, człowieka, który wszystko wie i wszystko potrafi, wcielił się twórca Agencji Artystyczno - Reklamowej "Pierrot" poznański aktor Piotr Witoń. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[7]

W ramach poddziałania "Wsparcie na wdrażanie operacji w ramach strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczeństwo" objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014 - 2020 Gminne Centrum Kultury w Poniecu w grudniu 2016 r. złożyło wniosek o dofinansowanie projektu "Przebudowa świetlicy wiejskiej w Czarkowie i przebudowa świetlicy wiejskiej w Waszkowie". Wniosek został pozytywnie rozpatrzony przez Lokalną Grupę Działania "Kraina Lasów i Jezior", a następnie trafił do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, gdzie na realizację operacji przyznano dofinansowanie w kwocie 44. 155 zł, tj. 63,63 proc. całkowitych kosztów zadania, które wyniosły 69. 394,65 zł. Po procedurach wyłonienia wykonawcy świetlice wiejskie w Czarkowie i Waszkowie zostały we wrześniu 2017 r. przebudowane - wymieniono dachy. Przebudowa świetlic w Czarkowie i Waszkowie przyczyni się do poprawy jakości życia mieszkańców obu wsi, poprawy infrastruktury kulturalnej i ogólnodostępnej infrastruktury społecznej, umożliwi mieszkańcom uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych.

Ku pamięci Jana Pawła II

W minionym miesiącu zakończył się remont ciągu ul. Krobskiej i Krobskiej Szosy w Poniecu. Wykonawca przeprowadził naprawę nawierzchni na odcinku od Poczty w stronę przejazdu kolejowego. Na odcinku tym wymieniono również krawężniki i wyregulowano studzienki kanalizacyjne. Mimo że czas inwestycji zbiegł się z obchodami Wszystkich Świętych, remont wykonano na czas. MK LOKALNY GEOcaching, czyli... ...rowerzyści zostawiają w regionie skrzynki, zaznaczają na mapie ich miejsce,a inni rowerzyści je znajdują. I zostawiają kolejne... i tak to się kręci!

W ostatnim czasie Samorząd Uczniowski ze Szkoły Podstawowej w Żytowiecku zorganizował konkurs recytatorski ku pamięci Jana Pawła II. Przed samym konkursem uczniowie krótko przedstawili osobę Jana Pawła II oraz pokazali okoliczności wyboru naszego rodaka na fotel Stolicy Piotrowej. Jury zdecydowało, że najlepszy w recytacji był Dawid Majewski z kl. III Gimnazjum. Drugie miejsce zajęła Kornelia Markowska (kl. II Gimnazjum), a trzecie Maja Karpińska (kl. IV).

Zwycięzcy zostali nagrodzeni dyplomami. W konkursie fotograficznym, którego tematem był "Mój pupil w obiektywie”, zwyciężczynią została Paulina Michałek z kl. I SP. Miejsce drugie przypadło Karolinie Zimlińskiej (kl. II Gimnazjum), a trzecie Zuzannie Jesiak (kl. IV). W głosowaniu wzięli udział uczniowie. Zwycięzcy otrzymali nagrody, którymi były: selfiestick, pendrive oraz album do zdjęć. Nagrody zostały ufundowane przez Radę Rodziców. MK

www.rowery.poniec.eu

W związku z Narodowym Świętem Niepodległości dzieci z Przedszkola Samorządowego w Poniecu brały udział w jego obchodach, a podczas zajęć poznawały swój kraj i jego symbole. W Wielkopolsce święto to jest powiązane ze świętym Marcinem, a zarazem z tradycją rogali świętomarcińskich. Dlatego też maluchy miały możliwość, poza nauką o Polsce, spotkać świętego Marcina i zajadać przepyszne rogaliki. MK

Dzieci z Przedszkola Samorządowego w Poniecu poznały tajemnice fotografii. Grupy Biedronek i Smerfów wybrały się na wycieczkę do zakładu fotograficznego mieszczącego się na ponieckim rynku. Pan fotograf opowiedział dzieciom o swojej pracy, pokazał różne aparaty fotograficzne, a także sposób wywoływania zdjęć. Na zakończenie każde dziecko dostało swoje pamiątkowe zdjęcie. MK

Wszystkie archiwalne wydania “Wieści z Gminy Poniec” dostępne są na stronie www.poniec.eu w formie gazety elektronicznej. Zapraszamy do lektury.


Życie zrobione na szydełku [8]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Zuzanna Przybyłek od kilku lat zajmuje się szydełkowaniem. Dla 26 - letniej poniczanki jest to prawdziwa pasja, z której dumna jest cała jej rodzina. Relaksuje się, kiedy do jednej ręki bierze szydełko, a do drugiej nici. w Twoje ozdoby? ZP: Tak, nie może być inaczej. Ale i świąteczne drzewka w domach znajomych i przyjaciół ustrojone są moimi ozdobami. Kilka lat temu dziergałam kilkadziesiąt ozdobnych choinek. Musiałam zrobić 120 elementów z nici, które były łączone i wypychane watą. Mimo tego, że ozdoby te śniły mi się po nocach, zadowolenie koleżanki i jej piękne drzewko dało mi najwięcej satysfakcji. MK: Czy szydełkujesz coś jeszcze oprócz bombek? ZP: Poza bombkami, aniołkami i innymi choinkowymi ozdobami robię świeczniki. Są to szydełkowe przybrania, naciągane na szklaneczki, do których można włożyć świeczkę. Wykonuję też czapki dla dzieci, sukienki i buciki dla nie-

Marta Kopania: Jak to wszystko się zaczęło? Od kogo uczyłaś się szydełkować? Zuzanna Przybyłek: Za szydełko chwyciłam, kiedy byłam małą dziewczynką. Mama zajmowała się tym w wolnym czasie, a ja podpatrywałam, jak w jej rękach "tańczy" szydełko. Zaciekawiona spróbowałam i nawet zrobiłam torebkę. W czasie nauki zainteresowanie szydełkiem odeszło na dalszy plan, by powrócić po przeprowadzce do domu przyszłego męża, w którym to szydełkowała teściowa. To ona przypomniała mi niektóre wzory. MK: Skąd czerpiesz inspiracje? ZP: Przed laty wzory brało się z gazetek tematycznych, dziś wszystko można znaleźć w inter-

necie. Są różne blogi, fora internetowe, gdzie dziewczyny wymieniają się doświadczeniami. Kiedy zrobiłam pierwszego szydełkowego motylka, cieszyłam się jak dziecko. MK: Co lubisz szydełkować? ZP: Długo spod moich rąk wychodziły płaskie rzeczy - obrusy, serwetki, a także ubranka dla małych dzieci. Kiedy poczułam się pewnie z szydełkiem i nabrałam wprawy, zabrałam się za robienie bombek i innych ozdób świątecznych. Rok temu zaczęłam dziergać przestrzenne anioły. Są one większe, osobno robi się głowę i skrzydła. Anioł ubrany jest w balową suknię. Jestem z nich bardzo dumna. MK: Domyślam się, że choinka w Twoim domu ubrana jest

mowląt oraz przytulanki. Teraz zajęłam się szydełkowaniem przepięknych łapaczy snów. MK: Co daje Ci największą satysfakcję? ZP: W swoją pracę wkładam mnóstwo serca, cierpliwości i zaangażowania i kiedy widzę szczerą radość osoby, która została obdarowana moim dziełem, jest to najcenniejsza zapłata. MK: Dziękuję Ci za rozmowę i życzę wielu inspiracji i ciekawych pomysłów do dalszych prac. ZP: Również dziękuję. Zachęcamy Państwa do śledzenia prac Zuzanny Przybyłek na jej facebookowym profilu pod nazwą "Szydełkowe Inspiracje". MARTA KOPANIA


Niepodległościowe granie WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[9]

Blisko 100 młodych adeptów siatkówki z całego kraju w sobotę, 4 listopada, przyjechało do Ponieca, by wziąć udział w I Niepodległościowym Turnieju Dwójek Siatkarskich dla chłopców z rocznika 2007 i młodszych.

Z frekwencji oraz poziomu turnieju niezwykle zadowoleni byli organizatorzy: PKS Piast Poniec oraz OSiR w Poniecu. - Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało się zorganizować tak duży turniej. Na nasze zaproszenie odpowiedziały ośrodki szkoleniowe z niemal całego kraju. Do Ponieca przyjechali zawodnicy między innymi z Gliwic, Gostynia, Jarocina, Kędzierzyna - Koźla, Krotoszyna, Leszna, Lubina, Międzyrzecza, Milicza, Opola, Poznania, Wrocławia - wylicza Łukasz Kubeczka, trener sekcji siatkówki PKS Piast Poniec. - W turnieju udział wzięło 37 dwójek siatkarskich, które przez niemal siedem godzin na sześciu boiskach rozegrały przeszło 200 spotkań - dodaje Łukasz Kubeczka - Turniej odbywał się w trzech etapach - pierwszy i drugi to spotkania grupowe w systemie każdy z każdym, trzeci etap to już decydujące o konkretnym miejscu pojedynki. Same mecze to jednosetowe spotkania do 15 punktów - tłumaczy Łukasz Idowiak, współorganizator sobotnich zmagań. W meczu decydującym o zwycięstwie spotkały się drużyny z Kędzierzyna - Koźla I i Poznania I. Górą okazali się młodzi zawodnicy z Kędzierzyna, którzy wygrali 15 : 5. Trzecie miejsce przypadło II drużynie z Kędzierzyna. W meczu, którego stawką było najniższe miejsce na podium, pokonali oni zespół Volley Gang Wrocław 15 : 13. Na tle utytułowanych drużyn bardzo dobrze zaprezentowali się zawodnicy

Piasta Poniec. I drużyna w składzie: Maksymilian Wasiak, Cyprian Brodziak i Filip Rychel zajęła wysokie 6. miejsce. II zespół w składzie: Jakub Lisiecki, Filip Dykiert i Szymon Wróbel zajął 34. pozycję. MVP turnieju został Dawid Banasiak z Kędzierzyna - Koźla. Niespodzianką dla zawodników

była z pewnością obecność libero Cuprum Lubin Marcina Krysia, który każdemu z zawodników na zakończenie turnieju wręczył okolicznościowy medal. Turniej odbył się dzięki wsparciu gminy Poniec, Gminnego Centrum Kultury w Poniecu oraz firm Alfa Electric, Rasco oraz Nuss. Po-

dziękowania należą się również rodzicom, którzy przygotowali pyszny poczęstunek i doskonale wywiązali się ze wszystkich swoich obowiązków. Patronat nad turniejem objął burmistrz Ponieca Jacek Widyński. OSiR

Sobotnim meczem z Krobianką Krobia drużyna juniorów młodszych Piasta Poniec, prowadzona przez trenera Leszka Krzyżostaniaka ,zakończyła występy w rundzie jesiennej sezonu 2017/18. W ośmiu rozegranych spotkaniach juniorzy Piasta zgromadzili 13 punktów odnosząc 4 zwycięstwa, 1 remis i 3 porażki. Stosunek bramek zdobytych i straconych to 23 - 16. Drużyna póki co plasuje się na 4. miejscu, jednak to może się zmienić, gdy rozegrane zostaną zaległe spotkania.Komplet wyników: Piast Poniec - Korona Wilkowice 3 : 0, Korona Piaski : Piast Poniec 1 : 6, Piast Poniec - Dąbroczanka Pępowo 0 : 3, Piast Poniec - SZOK Bojanowo 2 : 2, Rawia Rawicz - Piast Poniec 4 : 1, Piast Poniec - Awdaniec Pakosław 3 : 4, Piast Poniec - MTS Pawłowice 3 : 0, Krobianka Krobia - Piast Poniec 2 : 5.

Chłopakom i trenerowi życzymy owocnych treningów w okresie zimowym i jeszcze lepszych wyników w rundzie rewanżowej. OSiR


Prawdziwe historie [ 10 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Przeczytałam u was ostatnio historię sióstr, które przez całe życie kłóciły się i znajdowały powody do tego, by ze sobą nie rozmawiać. I które potem bardzo tego żałowały. Pomyślałam sobie, że opowiem swoją historię, zupełnie inną, jakby wyjętą z przeciwległego pudełka. Bo ja miałam szczęście do wspaniałej, kochanej cioci. Dzięki niej zawsze wiedziałam, co jest ważne. To ona nauczyła mnie z czego się cieszyć, na kogo zwracać uwagę, jakie drobiazgi lekceważyć. I wcale nie musiała mi tego tłumaczyć. Ona po prostu pozwoliła mi obok siebie być. A żyła pięknie.

Muszę wam opowiedzieć o domu mojej cioci Martyny. Mieszkałyśmy w tym samym miasteczku. Jej mama i mój ojciec byli rodzeństwem. Tak naprawdę więc byłyśmy kuzynkami. Ale ponieważ w domu taty wychowywało się trzynaścioro dzieci, różnica wieku między nimi była duża. Kiedy mój ojciec przyszedł na świat, jego najstarsza siostra właśnie rodziła Martynę. To oni byli rówieśnikami. Do Martyny zawsze więc mówiłam ciocia, była ode mnie prawie o trzydzieści lat starsza. No a teraz powiem o tym domu, w którym mieszkała. To było przy niewielkiej ulicy w miasteczku. Domek był bardzo mały, jakby przyklejony do dwóch piętrówek stojących obok. Wchodziło się wprost z ulicy do pokoju cioci. Potem był drugi pokój, kuchnia, a po przeciwnej stronie jeszcze pralnia i taki pokój letni. Z kuchni wychodziło się do ogrodu. Właściwie powinnam powiedzieć ogródka, bo miał może z dziesięć metrów długości. Ale to właśnie w tym ogródku najczęściej siedziałyśmy z ciocią Martyną. Właściwie spędzałyśmy tam całe lato. Ciocia zawsze sadziła dużo kwiatów, takich jednorocznych, kolorowych. Najwięcej było cynii, słoneczników, astrów, gladioli. Lubiłam te wiosenne i letnie zapachy i kolory. W tym ogródku nie było ani drzew, ani krzewów. Nigdy nie zastanawiałam się dlaczego. Może był zbyt mały i drzewa zasłaniałyby słońce? A może ciocia chciała mieć tylko kwiaty? Ten domek i ten ogród pamiętam jakbym siedziała w nim wczoraj. Dla mnie to taki zaczarowany świat dzieciństwa. Pewnie go sobie trochę idealizuję, ale naprawdę byłam tam szczęśliwa. Oczywiście miałam swoją rodzinę, rodziców, braci, normalny ciepły dom. Mieliśmy też warzywny ogród. A mimo to uciekałam do cioci niemal na każde popołudnie. Mama zgodziła się na to, bo przy okazji się czegoś uczyłam. A było to wyjątkowe zajęcie. Moja kochana ciocia Martyna haftowała. I nie były to jakieś małe serwetki czy poduszki, a

ogromne prace. Ciocia haftowała sztandary dla strażaków i kościołów, wielkie obrusy, stuły dla księży, serdaki dla zespołów tanecznych. Niekiedy jedną pracę robiła kilka miesięcy, a zdarzało się, że rok i dłużej. Bardzo lubiłam patrzeć, jak powstają te piękne, barwne dzieła. Ciocia najczęściej haftowała w ogrodzie. A mnie dawała małe robótki, jakieś nieskomplikowane wzorki i uczyła ściegów. I tych zwykłych, za igłą, i na tamborku i richelieu. Powoli stawałam się hafciarką. Nie wiem czy ktokolwiek jeszcze pamięta, ale w latach pięćdziesiątych dziewczynki nosiły sukienki z harcerskiego materiału ozdobione na dole niebieskimi kwiatami. Sama haftowałam te wzory. Byłam dumna, że potrafiłam zrobić coś tak pięknego. Ponieważ opowiadam o czasach sprzed pół wieku, nie da się ukryć, że dobijam siedemdziesiątki. Ale właśnie dzięki temu potrafię docenić wszystko, co wtedy dała mi ciocia Martyna. Teraz widzę to wyraźniej. Wówczas było to takie zwyczajne, codzienne. Bo codziennie chodziłyśmy do kogoś z wizytą. Wizyta to pewnie za duże słowo, ale po prostu odwiedzałyśmy to jedną, to drugą znajomą. Ciocia zabierała obiad albo ciasto, albo kwiaty z ogrodu i szłyśmy zanieść je sąsiadkom. Tłumaczyła mi, że są same, że im ciężko albo że zachorowały. Zawsze był jakiś powód, by na chwilę wpaść do nich. Porozmawiać, pocieszyć. Czasem prosiła mnie, abym kupiła leki dla którejś z nich. Innym razem wypożyczała dla nich książki. Bywało, że z ciocią trochę posprzątałyśmy w tamtych domach. Pamiętam, jak ciocia Martyna wysyłała paczki. Zastanawiałam się dlaczego to robi, skoro przecież nie ma świąt. W moim domu to na święta przygotowywaliśmy prezenty. Ale ciocia powtarzała "dasz komuś, to los odda tobie". I uśmiechała się przy tym serdecznie. Dużo później dowiedziałam się, że pomagała naszej wspólnej kuzynce po śmierci jej męża. Nie wiem, czy ktokolwiek inny z całej dużej rodziny także wspierał tamtą kuzynkę. Ale my kiedyś razem

wyhaftowałyśmy dla niej pościel. Bo wtedy poszewki na poduszki były z falbankami i haftami. Do dziś przechowuję kilka takich w szafie. Ciocia nauczyła też mnie zapisywać różne ważne sprawy. Kiedyś dała mi zeszyty i powiedziała, żebym zrobiła sobie książkę kucharską, albo zielnik, a może pamiętnik. To był wspaniały pomysł. Najcenniejsze okazały się przepisy kulinarne, których zebrałam setki. Także od pań, które odwiedzałyśmy. W dorosłym życiu z wielu korzystałam. Ale zaczęłam również zapisywać moje przeżycia, kiedy coś ładnego zobaczyłam. Nigdy nie zapomnę pierwszych teatralnych przedstawień w telewizji. Do prawdziwego teatru nie miałam szansy pojechać, ale na ekranie obejrzałam dziesiątki przedstawień. Zapisywałam swoje uwagi. Dziś powiedziałabym, że to były moje pierwsze małe recenzje. Ciocia czytała każdą z nich. Nie mogę sobie darować, że ich nie zatrzymałam. Ale moją własną książeczkę kucharską mam do dziś. Tęsknię do tej mojej cioci Martyny. Byłyśmy prawdziwymi przyjaciółkami przez całe życie. Jak tylko miałam jakiś problem, biegłam z nim

do cioci. Mama za bardzo się martwiła, a ciocia potrafiła "na zimno" przegadać ze mną każdą sprawę. I poradzić. Zdarzało się, że mnie skarciła albo uważała, że źle robię, ale nie decydowała za mnie. Czasem po prostu się u niej wypłakałam. Oczywiście na ławce w ogródku. Bo ogródek był zawsze. Ktoś mógłby pomyśleć, że byłyśmy jakieś wyjątkowe, że los nam sprzyjał, dał wszystko. Nic bardziej mylnego. Zarówno ciocia, jak i moja rodzina należały do biednych. Nie przelewało się nam, żyliśmy skromnie. A mimo to uważam się za szczęściarę. To ja miałam ciocię, która cieszyła się, jak mogła komuś pomóc. Wtedy promieniała. I ja razem z nią. Wyobraźcie sobie, że ciocia miała już sześćdziesiąt lat, gdy zobaczyłam ją, jak z dzieciakami zjeżdża na sankach z górki. Po prostu wzięła maluchy z ulicy i zaproponowała im zabawę. Była szczęśliwa. To ciocia nauczyła mnie, jak niewiele trzeba, aby być szczęśliwym. Gdyby tak każdy miał swoją ciocią Martynę blisko. Gdyby…

Spisała HALINA SIECIŃSKA


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 11 ]

Strażacki bowling Znam twórczość

Tradycją stało się, że w okresie Narodowego Święta Niepodległości tory bowlingowe w Poniecu rezerwują strażacy z gminnych jednostek OSP, którzy rywalizują w niepodległościowym turnieju o przechodni Puchar Burmistrza Ponieca.

W piątkowy wieczór, 10 listopada, jedenaście par reprezentujących jednostki OSP z gminy Poniec przystąpiło do walki o miano najlepszej bowlingowej pary. Podobnie jak w przypadku innych turniejów organizowanych na ponieckim obiekcie, także i tym razem o zwycięstwie miała zadecydować suma punktów zdobytych przez drużynę w czasie dwóch gier. I podobnie jak przed rokiem bezkonkurencyjna okazała się jednostka OSP z Janiszewa, która zdecydowanie pokonała pozostałe pary. 596 kręgli zbili Piotr Ferens i Tadeusz Ciechanowski. Na drugim miejscu turniej zakończyła dwójka z OSP Dzięczyna - Ewelina Janeczek i Mariusz Nowak zdobyli w sumie 522 punkty. Trzecie miejsce przypadło jednostce z Czarkowa Szymon Jakubowski i Adrian Warliński zakończyli grę z 496 punktami.

Indywidualnie najlepszym graczem był Mariusz Nowak z Dzięczyny, który zdobył 341 pkt. OSiR

Wyniki końcowe II Niepodległościowego Turnieju Jednostek OSP o Puchar Burmistrza Ponieca:

1. OSP Janiszewo - 596 pkt 2. OSP Dzięczyna - 522 pkt 3. OSP Czarkowo - 496 pkt

4. Zarząd Miejsko-Gminny - 467 pkt

5. OSP Śmiłowo - 463 pkt

6. OSP Rokosowo - 454 pkt

7. OSP Łęka Wielka - 362 pkt 8. OSP Poniec - 287 pkt

9. OSP Żytowiecko - 282 pkt

10. OSP Sarbinowo - 281 pkt 11. OSP Szurkowo - 262 pkt

Barbary Kosmowskiej Barbara Kosmowska to polska pisarka i poetka, która szybko zaskarbiła sobie sympatię odbiorców i zyskała dużą popularność. Pisze powieści dla dorosłych, ale wiele Jej książek przeznaczonych jest głownie dla dzieci i młodzieży. Pisarka za swą twórczość otrzymała wiele prestiżowych nagród i wyróżnień - jest m. in. laureatką Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego "Dziennik Polskiej Bridget Jones" (książka „Teren prywatny”) i zwyciężczynią w ogólnopolskim konkursie na powieść dla dzieci i młodzieży pod hasłem "Uwierz w siłę wyobraźni" (książka „Buba”). Książka zaś „Pozłacana rybka” zdobyła nagrodę literacką Książka Roku 2007 przyznawaną przez Polską Sekcję IBBY oraz została nagrodzona w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren. Wszystkie książki Barbary Kosmowskiej szybko zyskują szerokie grono wielbicieli i podbijają serca

czytelników. Można się z nimi zapoznać , wypożyczając je z naszej biblioteki. Dwie czytelniczki z żytowieckiej biblioteki – Emilka Stróżyńska i Kamila Maćkowiak - nie tylko wypożyczyły, ale również przeczytały kilka książek popularnejautorki, by następnie sprawdzić swą wiedzę w teście na temat twórczości Barbary Kosmowskiej, przygotowanym przez bibliotekę. Gratulujemy!

W miesiącu listopadzie zainaugurowano rozgrywki Halowej Ligi Piłki Nożnej w Poniecu. Do rozgrywek przystąpiło sześć zespołów, które swoje mecze rozgrywają w środowe wieczory. Po dwóch kolejkach spotkań liderem rozgrywek jest drużyna EkoRol Krajewice. Wyniki poszczególnych spotkań śledzić na bieżąco można na stronie internetowej www.osir.poniec.pl. Na zdjęciu zespół FC MACII.

W sobotę, 21 października, zakończyła się Amatorska Liga Piłki Nożnej w Poniecu. Od maja, z wakacyjną przerwą, sześć drużyn rywalizowało w rozgrywkach ligowych tocząc zacięte boje o ligowe punkty. Bezkonkurencyjna okazała się drużyna ze Śmiłowa, która zgromadziła 42 punkty Na drugim miejscu rozgrywki zakończyła drużyna PB - U Prawucki, która zdobyła 31 punkty. Trzecie miejsce na podium z 25 punktami przypadło FC Macii. Kolejne miejsca zajęły zespoły: Fucco Team, Krzemieniewo i Fedex. Najlepszym strzelcem z 26 zdobytymi bramkami został Daniel Paszek z drużyny Śmiłowo. OSiR


[ 12 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Część 25

Z dziejów parafii ewangelicko - augsburskiej w Poniecu Dzieje Ponieca z niemieckiej perspektywy

Wybuch I wojny światowej w 1914 roku wywarł wielki wpływ na całe społeczeństwo zamieszkałe na ziemiach polskich zaboru pruskiego, bez względu na wyznanie i narodowość. Na tory wojenne została przestawiona gospodarka i życie społeczne. Miliony młodych mężczyzn, zarówno Polaków - katolików, jak i Niemców - ewangelików zostało powołanych pod broń. Nie wiemy dokładnie, jak wielu mieszkańców Ponieca i okolic zostało wcielonych do armii pruskiej. Z pewnością była to znaczna liczba.

Paul Waehner podaje informację, że w kościele ewangelickim dla uczczenia pamięci ofiar wojny, została umieszczona tablica z nazwiskami poległych, zmarłych i zaginionych. Brak jednak szczegółowych informacji o tym, ile nazwisk ona zawierała. Tablica została usunięta po ucieczce Niemców w 1945 r. przez władze polskie i nie wiadomo, co się z nią stało. Szkoda, że Paul Waehner nie zadał sobie trudu wymienienia przynajmniej niektórych osób. Z pewnością jako mieszkaniec Ponieca był w stanie ustalić chociażby część nazwisk. Pisze natomiast, że 23 czerwca 1917 r. zmarł nagle rektor i inspektor miejscowej szkoły Emil Günther. Była to jednak śmierć naturalna, niezwiązana z działaniami wojennymi. Günther od 1888 r. był członkiem rady wspólnoty kościelnej, czyli Rady Parafialnej ewangelicko - augsburskiej parafii św. Piotra w Poniecu. Ponadto wchodził w skład synodu okręgowego oraz "piastował inne, honorowe i zaszczytne godności". Jak widać, rektor Günther był postacią w Poniecu nie tylko znaną, ale również aktywną społecznie. Dlatego jego nagła śmierć była poważną stratą dla ponieckich ewangelików. Ewangelicka parafia poniecka poniosła również ciężką stratę materialną. Podobnie jak inne musiała oddać dzwony swego kościoła na potrzeby wojenne w celu przetopienia ich na działa. 27 czerwca 1917 r. odbyło się nabożeństwo poświęcone ofiarom wojny i stanowiące coś w rodzaju pożegnania z

Wizytacja generalna - 2 czerwca 1931 r. Procesja z domu parafialnego do kościoła.

dzwonami. Następnego dnia mieszkańcy Ponieca i okolic po raz ostatni mieli możliwość usłyszenia ich dźwięku. Zdjęcie dzwonów z wieży nastąpiło w nocy z 28 na 29 czerwca 1917 r. Na potrzeby wojenne zostały zabrane obydwa duże dzwony noszące nazwę "Miłość i Nadzieja". Szczęśliwie dla parafii władze wojskowe zgodziły się na pozostawienie najmniejszego dzwonu "Wiara". Warto dodać, że w tym czasie wiele parafii, szczególnie katolickich, straciło wszystkie swoje dzwony. Już po zakończeniu wojny parafia ewangelicka poniosła kolejną stratę. W styczniu 1919 r., a więc w okresie powstania wielkopolskiego, zginął organista Kaboth, śmiertelnie trafiony odłamkiem granatu zrzuconego przez niemiecki samolot krążący nad Poniecem. Była to w przeciągu kilku lat kolejna strata osoby zajmującej

Wizytacja generalna - 2 czerwca 1931 r. Duchowni ewangeliccy opuszczają dom pastora.

się śpiewem kościelnym. Wcześniej, w sierpniu 1914 r., zmarł nagle poprzedni długoletni organista, nauczyciel muzyki i "mecenas śpiewu chóralnego", nauczyciel Gustav Fleischer. Zasłużył się tym, że wprowadził w wieczór wigilijny, w czasie pasterki antyfony. Śpiewacy, czyli dziewczęta i chłopcy z jego chóru szkolnego, wspierani przez osoby z chóru kościelnego, stali w czterech miejscach w kościele: przed ołtarzem, pod obydwoma bocznymi galeriami i przed organami. Pieśni śpiewano po łacinie i po niemiecku. Stwarzało to, jak wspomina Paul Waehner, niepowtarzalny nastrój, gdy w pogrążonym w ciemności kościele paliły się tylko białe świece, które każdy odwiedzający kościół przynosił ze sobą. Dyrygent Fleischer dawał znak i od ołtarza rozpoczynano pieśnią autorstwa Paula Ger-

1914 - 1945

hardta pt. "Kommt und lasst uns Christen ehren": "Słuchajcie, pasterze, pozwólcie Wam powiedzieć, co za radość oni Wam przynoszą, ludowi chrześcijańskiemu. Syn Boży urodził się człowiekiem, człowiekiem się urodził. Przebłagał ojca gniew! Alleluja!" “Który uczestnik mógłby zapomnieć taką piękną pasterkę?” kończy swoje wspomnienia Waehner. Te wspaniałe pasterki ze śpiewem na głosy były, mimo śmierci organisty Fleischera, kontynuowane do 1927 r. przez jego następcę Henninga. Od 1919 r. cały teren ewangelicko - augsburskiej parafii św. Piotra w Poniecu znalazł się w obrębie odrodzonego państwa polskiego. Miało to niekorzystny wpływ na jej dalsze istnienie, ponieważ część Niemców opuściła granice Polski. Byli to przede wszystkim urzędnicy i nauczyciele. Pozostali natomiast przede wszystkim rolnicy i rzemieślnicy. Jednak mimo spadku wiernych parafia nadal działała, chociaż - według Waehnera - "W kolejnych latach, miały miejsce rozmaite działania represyjne, podejmowane przez władze polskie, wobec Niemców. Dotyczyły one szczególnie spraw szkolnych". Bolesną stratą dla parafii św. Piotra była nagła śmierć pastora Franza Salzwedela w dniu 1 lipca 1922 r. Znał on dobrze język polski w mowie i w piśmie, dlatego był bardzo pomocny w załatwianiu wszelkich spraw urzędowych. Jego następcą został pastor Herman Machert z sąsiedniej protestanckiej wspólnoty Jakuba w Waszkowie. W 1923 r. Machert przeniósł się z Waszkowa do Po-

Dok. na str. 13

Wizytacja parafii ewangelickiej przez generalnego superintendenta dr. Blau.


Dok. ze str. 12

nieca. Był on ostatnim pastorem w dziejach ponieckich ewangelików. W 1925 r. parafia poniecka przeżywała radosne święto. Dzięki ofiarności wiernych zostały zakupione dwa nowe dzwony w miejsce zabranych w czasie I wojny światowej. Inne ważne wydarzenie z dziejów parafii, które odnotował Paul Waehner, to generalna wizytacja kościoła w dniu 2 czerwca 1931 r. Przeprowadził ją generalny superintendent dr Paul Blau z Poznania. Odbyły się wówczas uroczystości, w których wzięli liczny udział duchowni ewangeliccy z sąsiednich parafii, świeccy członkowie komisji wizytacyjnej i wielu wiernych. Z tych uroczystości zachowało się kilka zdjęć. Ostatnim wojennym latom w dziejach parafii ewangelicko - augsburskiej w Poniecu Paul Waehner poświęca tylko kilka ogólnikowych zdań. Przypomina wzmiankowaną wcześniej śmierć 29 Niemców w czasie działań wojennych we wrześniu 1939 r. Wspomina ewakuację Niemców w mroźnym styczniu 1945 r. przed nadciągającą Armią Czerwoną. Stwierdza, że w tym momencie zakończyła się 267-letnia historia ewangelickiej parafii św. Piotra w Poniecu. Kościół został przejęty przez katolików, co w jego ocenie jest faktem pozytywnym, gdyż nadal budynek służy jako miejsce kultu. Przypomina również o istnieniu cmentarza ewangelickiego przy ul. Rydzyńskiej, który po wojnie został zlikwidowany. Wyraża żal, że "Tym samym pomnik starej niemieckiej przeszłości miasta został zniszczony". Autorowi omawianej książki udało się ustalić nazwiska 14 pastorów, którzy kierowali ewangelicką wspólnotą w Poniecu. Byli to: M. Caspar Döhring 1678 - 1684, M. George Friedrich Faust 1685 1700, Johann Hackstock 1700 1704, M. Samuel Giering 1704 1741, Samuel Steigemann 1741 1751, Benjamin Gottlieb Füstel (od 1754 kaznodzieja pomocniczy swego poprzednika), 1757 - 1785. Johann Jonas Rohrmann 1786 1801, Ephraim Vertrautgott Gäbel 1802 - 1820, Friedrich Wilhelm Eduard Domke 1820 - 1870, Adolph Müller 1870 - 1873, Berthold Rasmus 1873 - 1887, Edgar Günther (ur. 8. 8. 1861 r. - zm. 17. 11. 1900 r. w Poniecu), 1888 1900, Franz Salzwedel (ur. 28. 5. 1869 r. - zm. 1. 7. 1922 r. w Poniecu), 1901 - 1922, Hermann Machert (ur. 19. 11. 1887 r. - zm. 29. 6. 1975 r. w Emden) jednocześnie ksiądz wspólnoty ewangelicko protestanckiej św. Jakuba w Waszkowie od 1917. GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Kalendarium ponieckie

[ 13 ]

Z dziejów kościoła pw. Narodzenia NMP w Poniecu Część 2:

1442 - Spór o obsadę kościoła parafialnego między dziedzicami Ponieca. Ścibor z żoną Anną oraz Synocha prezentują kapłana Macieja z Wielkiej Łęki, Jan Orchowski z żoną Ofką prezentują Hektora z Koziemina (obecnie Koźmin), kanonika poznańskiego. W 1443 r. proces o obsadę kościoła ponieckiego między Maciejem i Hektorem toczył się przed audytorem papieskim w trybie apelacji, jaką złożył Maciej. 1447-48 - Wawrzyniec ze Strzelec, pleban w Poniecu, toczy przed audytorem papieskim proces z Przedwojem z Grądów o prepozyturę gnieźnieńską. Prosi papieża, by przelać na niego prawa do tejże prebendy po zmarłym Janie, synu Piotra z Gaju. Dochody kościoła parafialnego w Poniecu zostały wycenione na 10 grzywien. 1448 lub 1449 - Kolejny spór o obsadę kościoła parafialnego w Poniecu. Po śmierci plebana Wawrzyńca ze Strzelec Ścibor z Ponieca z żoną Anną prezentują Stanisława Hanka z Chełmu, prebendarza w kościele św. Marcina w Krakowie, Jan Orchowski z żoną Ofką prezentują Mikołaja z Koszut. Obie strony zdają się na wyrok rozjemczy biskupa poznańskiego Andrzeja z Bnina, który wyrokuje, że plebanem ma zostać Hanek, ale jego następcę będą za to prezentować Orchowski z Ofką; Hanek ma płacić Mikołajowi corocznie 13 grzywien z dochodów kościoła w Poniecu. Może uwolnić się od tego zobowiązania, jeśli uzyska dla Mikołaja altarię lub jakiekolwiek inne beneficjum o dochodzie 13 grzywien. 1457 - Kleryk Paweł z Sarbinowa pozywa kmiecia Bartłomieja Kwaśnego z Sarbinowa o zniesławienie, gdy Paweł w poprzednim roku był dzwonnikiem w Poniecu. Kwaśny oskarżył go o sprzedawanie krzyżma, czyli mieszaniny oliwy i balsamu używanego do namaszczania przy udzielaniu sakramentów z kościoła w Poniecu, różnym ludziom, którzy wykorzystywali je do czarów, aby piwo lepiej sprzedawało się w karczmach. Z powodu tych zarzutów Pawła usunięto ze służby i skazano na 4 grzywny kary, teraz ocenia swą krzywdę na 100 grzywien. 1462 - Początek prac przy fundamentach kościoła parafialnego, który został rozbudowany w stylu gotyckim. Tomasz Szczudło, altarysta altarii Wniebowzięcia NMP w kościele parafialnym w Poniecu, zobowiązuje się w ciągu 3 lat własnym kosztem położyć fundamenty pod kościół. Biskup poznański Andrzej Bniński zezwala mu, za zgodą burmistrza i rajców, jako kolatorów jego altarii, na nieobecność i na obejmowanie innych beneficjów, aczkolwiek w dokumencie fundacyjnym altarii zastrzeżony był obowiązek stałej rezydencji altarystów i zakaz piastowania przez nich innych beneficjów.

Źródła: • Anna Bitner - Nowak, Zofia Wojciechowska, Grzegorz Wojciechowski, Dzieje Ponieca, Poniec 2000 • Edyta Wojciechowska, Kościół pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Poniecu, Poniec 1998 • Słownik historyczno - geograficzny ziem polskich w średniowieczu, edycja elektroniczna, redakcja ogólna: Tomasz Jurek, opracowanie informatyczne: Stanisław Prinke, http://www.slownik.ihpan.edu pl

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

Lekarz weterynarii Roman Szymański radzi...

Jak kupić dobrego karpia? Nadchodzą święta Bożego Narodzenia, podczas których na stołach króluje on - karp. Jak wybrać dobrego karpia na świąteczny stół? Jakie cechy gwarantują świeżość i dobry smak? Warto pamiętać, że karp karpiowi jest nierówny. Na co należy zwracać uwagę przy zakupie karpia? Karp powinien pochodzić z polskiej hodowli i być karmiony naturalnym pokarmem i paszami zbożowymi ze znanego miejsca pochodzenia. Wtedy mamy pewność, że zostały one przebadane, uzyskując tym samym odpowiedni atest, który sprzedający zobowiązany jest przekazać kupującemu. Najlepszy jest karp królewski - jest to odmiana charakteryzująca się jasna skórą w złocistym odcieniu, która pozbawiona jest łusek lub ma ich niewiele. Jak pływa karp? Idealny karp w sklepie pływa po dnie zbiornika, w którym woda powinna być przezroczysta i bez piany. W zbiorniku nie powinno znajdować się za dużo ryb, tak by karp mógł pływać w naturalnej pozycji, tj. grzbietem do góry. Jak wygląda idealny karp? Idealny karp waży od 1,2 do 1,5 kg. Jeżeli waży więcej, to okaże się bardzo kościsty i zbyt tłusty. Ma łuski w okolicy skrzeli i płetw. Jego skrzela są wyraźnie czerwone, co świadczy o jego świeżości. Skóra karpia powinna być zdrowa, bez uszkodzeń, białego nalotu i czerwonych blizn, które są pozostałością przebytej posocznicy karpi oraz pasożytów. Karpie nie mogą też wystawiać pyszczków, żeby łapczywie nabrać powietrza i niedobrze jest, kiedy ryba zachowuje się nerwowo. Warunki przechowywania karpia, jak i jego transport do sklepu, mają ogromne znaczenie - umęczony karp nie będzie miał upragnionego smaku. Zwracamy również uwagę na zapach - jeżeli ryba ma mocny "rybi" zapach, to oznacza, że nie jest ona pierwszej świeżości. Jeżeli pachnie mułem, znaczy, że została niewłaściwie przygotowana do sprzedaży. Dobre hodowle wyławiają ryby na przełomie września i października, następnie są one przetrzymywane w specjalnych magazynach, gdzie filtrują się w bieżącej wodzie i natleniają. Dzięki temu mamy pewność, że nie będą one miały nieprzyjemnego posmaku mułu. Oczy świeża ryba nie powinna mieć wklęsłych, mętnych oczu. Muszą one być wypukłe i błyszczące. Garb - powinien być duży i wydatny. Śliskość ryby - karp po wzięciu do ręki nie może być suchy, powinien wyślizgiwać się z rąk. Skóra - świeży karp ma błyszczącą, jędrną, ładnie wyglądającą, niepokrytą lepkim śluzem skórę. Zwróćmy uwagę, czy ryba nie ma jasnych plam na ciemnej skórze - oznacza to, że mięso zaczyna się już psuć. Łuski powinny przylegać do ciała. Pomimo że karp jest zdrowy i smaczny, rzadko możemy go spotykać na naszych stołach w innym okresie niż bożonarodzeniowy. Co jest tego przyczyną? Karp jedzony tylko w wigilię ma swój wyjątkowy smak.


[ 14 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Smaczne udka

Baran 21.03-19.04 Nie będzie Ci brakować energii. Wykorzystaj ten czas na realizację swoich pasji. Najpierw jednak uporządkuj zaległości. Cokolwiek robisz, bądź konsekwentna i nie ulegaj emocjom. Byk 20.04-20.05 Warto spędzić czas z ludźmi, których lubisz. Sprawy towarzyskie wysuną się teraz na pierwszy plan. W pracy masz szansę na kolejny krok w karierze. Zadbaj o zdrowie. Bliźnięta 21.05-21.06 Nie rezygnuj ze swoich pomysłów i nie zatrzymuj się w połowie drogi. W pracy unikaj romansów i sprzeczek. Pod koniec miesiąca zaplanuj spotkanie z rodziną. Trzeba rozwiązać kilka spraw. Rak 22.06-22.07 Ostrożnie z wydatkami. Pod koniec miesiąca może Cię zaskoczyć konieczność większych zakupów. Po letnich szaleństwach pomyśl o lekkostrawnej diecie. Zwróć uwagę, że Twój partner potrzebuje wsparcia. Lew 23.07-22.08 Kilka osób będzie Cię prosiło o radę i pomoc. Nie odmawiaj, jednak nie daj się wciągnąć w spory. W miłości czeka Cię powodzenie, a w stałych związkach więcej czułości. Panna 23.08-22.09 Będziesz chciała naprawić to, co działa źle. Dobrze, gdybyś robiła to razem z bliskimi. Lepsza sytuacja finansowa pozwoli Ci na drobne przyjemności. Może kilka dni urlopu? Waga 23.09-22.10 Nowo poznane osoby wkrótce zaczną Cię męczyć. Nie musisz utrzymywać wszystkich znajomości. Dobrze zrobiłby Ci krótki wyjazd. Bądź ostrożna w finansach. Skorpion 23.10-21.11 Warto nieco zwolnić tempo i przestać przejmować się sprawami, na które nie masz wpływu. W pracy zwróć uwagę na proponowane zmiany. Możesz w nich uczestniczyć. Strzelec 22.11-21.12 Możesz spodziewać się spotkania z kimś, kogo dawno nie widziałaś. Szykuje się dobra zabawa. Dla bliskich bądź bardziej wyrozumiała. A w pracy spodziewaj się podwyżki. Koziorożec 22.12-19.01 Pozbędziesz się niechcianych obowiązków. Będziesz miała więcej czasu dla siebie. W drugiej połowie miesiąca dotrze do Ciebie dobra wiadomość. Skontroluj zdrowie, zwłaszcza serce. Wodnik 20.01-18.02 Będziesz bardzo zajęta - w pracy i w domu. Nie marnuj czasu na błahostki. Dużo lepsze będą relacje z partnerem. Oczekuj niespodzianki. Właśnie teraz nadszedł dobry moment na remont. Ryby 19.02-20.03 Szykuje się wiele okazji towarzyskich. Warto z nich korzystać. Dopisze Ci zdrowie i wzrośnie temperament. Załatw wszystkie sprawy urzędowe. Lepsze finanse.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło. Prawidłowe rozwiązanie należy

przepisać na kartkę i wysłać lub dostarczyć do Gminnego Centrum Kultury w Poniecu. Rozwiązanie można też przesłać e-mailem na adres krzyzowka@gck.poniec.eu. Prosimy pamiętać o podaniu imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi wylosujemy nagrodę. Na rozwiązania czekamy do 10 grudnia. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmiało: PRZED NAMI JESIENNA AURA. Nagrodę wylosowała Barbara Norman-Pierzchała z Ponieca. Zapraszamy do GCK po odbiór nagrody.

E

Na kanapie siedzi…

17

Lichy budynek

Świetlne ostrze

Y

Mała prądnica

Złota w sadzie

Mrzonka

Tytoń wywołujący kichanie

Łgarz, oszust

Sześcian Rubika

Spotkanie zakochanych Rozprawa naukowa

Imieniny obchodzi 9 XII Komódka z lustrem

Ludowy taniec węgierski

Błękitna … - Gershwina

1 2 3 4 5

27 4

14 10

C

6 7 8

18 19 20 21 22 23

25

L

2 3

R

11

20 1

9

29

R

18 22

R

8 5

12

B

6

S

13

16 23

A

T

24

C

Pyszna brukselka

D

7

S

26

Składniki: 5 pomidorów, marchewka, cebula, czerwona papryka, 3 ząbki czosnku, 6 - 8 udek z kurczaka, sól, pieprz, 2 łyżki suszonego oregano, 300 ml bulionu, trochę mąki do oprószenia mięsa, olej do smażenia, natka pietruszki. Pomidory pokroić (można je sparzyć i zdjąć skórkę). Cebulę i czosnek obrać, drobno posiekać. Marchewkę obrać i pokroić w plasterki. Paprykę przekroić, usunąć pestki, miąższ pokroić w paseczki lub kostkę. Udka oprószyć solą, pieprzem, a następnie mąką. Zrumienić ze wszystkich stron na mocno rozgrzanym oleju, zdjąć z patelni. Na tłuszczu ze smażenia poddusić warzywa. Wlać bulion. Przyprawić solą, pieprzem, oregano. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć płomień i dusić kilka minut. Do pomidorowego sosu włożyć mięso, dusić do miękkości. Podać z natką.

21

19 28

D

9

15

10 11 12 13 14 15 16 17

24 25 26 27 28 29

Brukselka będzie bardziej jędrna, jeśli przed gotowaniem, już oczyszczoną, namoczymy przez kilka minut w zimnej wodzie. Aby ugotowała się szybciej, przed włożeniem do garnka dobrze jest naciąć ją lekko na krzyż. Do wody warto wsypać łyżeczkę cukru i dodać kawałek masła. W ten sposób pozbędziemy się gorzkiego smaku warzywa. Aby brukselka była lżej strawna, można do wody, w której się gotuje, wrzucić szczyptę kminku albo dwie gwiazdki anyżu.

(: HUMOR :)

- Kochanie, czy ta sukienka sprawia, że jestem gruba? Nie, kochanie. To wina ciastek. XXX Rozmawiają dwaj chłopcy: - Kim chcesz zostać, jak dorośniesz? - Policjantem. A ty? - Bandytą. Będziemy znowu mogli się razem bawić! XXX Dwóch złodziei ukradło kalendarz. Podobno dostali po sześć miesięcy.

Szkolne Koło Ligi Ochrony Przyrody działające przy Szkole Podstawowej w Poniecu rozpoczęło tegoroczną pracę od wycieczki do pobliskiego lasu. W piątek, 20 października, uczniowie z klas piątych oraz szóstych wsiedli na rowery i wyruszyli na poszukiwanie jesieni. Celem wycieczki była integracja członków Koła oraz wykonanie zdjęć przyrody w jesiennej szacie. Uczestnicy wyprawy z wielkim zapałem wyszukiwali ciekawych obiektów do fotografowania. Okazało się, że to, co na pierwszy rzut oka jest małe, ukryte w trawie i często niezauważone, jest piękne. MK

Mama do Jasia: - Wiesz, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś jest bardzo ładna i miła, ale wysyłając cię po osiemnastkę, miałam na myśli śmietanę. XXX Żona do męża: - Brałeś prysznic? - Jak coś zginie, to zawsze jest to moja wina.


Pierwsze potrójne urodziny WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 15 ]

W piątek, 17 listopada, swoje pierwsze urodziny obchodziły trojaczki z gminy Poniec: Gabriela, Piotr i Adam. Z okazji urodzin państwa Paulinę i Radosława Makowskich z Łęki Wielkiej oraz ich pociechy odwiedzili: burmistrz Ponieca Jacek Widyński, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Krystian Juśkiewicz oraz dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Poniecu Maciej Malczyk.

Przypomnijmy, 17 listopada 2016 r. na świat przyszły pierwsze trojaczki urodzone w gminie Poniec. Jako pierwszy o godz. 9.01 (2450 gramów) urodził się Piotruś. Minutę później na świat przyszła Gabrysia (2040 gramów). A jako trzeci o 9.03 pojawił się Adaś (1890 gramów). Szczęśliwe maluchy mają już starszą ośmioletnią siostrę Jagodę, która z wielkim zaangażowaniem i radością pomaga w opiece nad rodzeństwem. Życzę, aby dzieci dorastały w zdrowiu, wypełniały dom radosnym gwarem, były dla Was zawsze źródłem, szczęścia, nieustającej miłości i radości - to m.in. słowa

skierowane przez burmistrza Ponieca Jacka Widyńskiego do państwa Makowskich. Szczególnym wyróżnieniem dla Gabrysi, Piotrusia i Adasia było wręczenie przez burmistrza pierwszych w ich życiu rowerków. Na zakończenie spotkania rodzina wspólnie z przedstawicielami samorządu skosztowała przygotowanego wcześniej tortu. - Maluchom i rodzicom życzymy zdrowia, dużo radości, wytrwałości i jak najmniej kłopotów. Wychowanie takiej gromadki to spore wyzwanie i zadanie na wiele lat - dodał burmistrz Ponieca Jacek Widyński.

13 listopada członkinie Grupy Tanecznej Venus zaprosiły swych bliskich, rodzinę i znajomych do sali Gminnego Centrum w Poniecu na słodki poczęstunek i występy, które były podsumowaniem grantów “Działaj Lokalnie PGS 0005”, jakie grupa otrzymała w lipcu. Uroczystość swą obecno-

ścią zaszczycili również: przewodniczący Rady Miejskiej w Poniecu Jerzy Kusz, sekretarz gminy Marcin Pazdaj, wicestarosta gostyński Czesław Kołak, z zaprzyjaźnionej Rydzyny przybyli przewodniczący gminy Rydzyna Roman Skiba, radna gminy Rydzyna Grażyna Dembińska, przewodnicząca Sto-

Tanecznie z Venus

warzyszenia Emerytów i Rencistów Irena Kowalska, sołtysi z Drzewiec i Waszkowa oraz ksiądz z ponieckiej parafii Leszek Firlej. Nie mogło zabraknąć Edyty Pieprzyk z Rawicza, która jako pierwsza zauważyła potencjał w grupie Venus i zaprosiła panie na pierwszy publiczny występ. Podczas spotkania założycielka oraz instruktorka grupy Violetta Maćkowiak opowiedziała, że pieniądze z grantów przeznaczone zostały na zakup niezbędnego sprzętu grającego, strojów oraz butów dla tancerek. Dowiedzie-

liśmy się również, że grupa zatańczyła na wielu imprezach, m. in. dla seniorów w Rydzynie czy na dożynkach w Drzewcach i Waszkowie. Panie z Venus dostały już propozycję kolejnych występów, m.in. w Warszawie i w Krakowie. Przypominamy, że grupa istnieje od trzech lat i należą do niej panie w różnym wieku. Próby zespołu odbywają się w każdy poniedziałek i czwartek. Do uczestnictwa w nim zachęcamy wszystkie panie. MK


[ 16 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Dzień Pracownika Socjalnego

Tradycją powiatu gostyńskiego stało się docenianie pracowników pomocy społecznej, którzy wykonują trudną, ale niewidoczną na co dzień pracę. Doskonałą okazją ku temu są obchody Dnia Pracownika Socjalnego, które w powiecie gostyńskim przybierają corocznie uroczysty charakter. Jest to wyraz szacunku dla tej pracy, jej roli i społecznego znaczenia. W tym roku wyróżnienia i nagrody trafiły do 120 pracowników pomocy społecznej oraz rodzin zastępczych. Gratyfikacje te wręczono podczas uroczystych obchodów Dnia Pracownika Socjalnego, które w tym roku zorganizowano 22 listopada w Gminnym Centrum Kultury w Krobi. Co

roku święto pracowników socjalnych odbywa się w innej gminie, na terenie powiatu gostyńskiego, gdzie w pomocy społecznej zatrudnionych jest ponad pół tysiąca pracowników socjalnych. Na spotkaniu nie mogło zabraknąć pracowników z ponieckiego Ośrodka Pomocy Społecznej - Hanny Koniecznej, Agnieszki Łukowskiej, Jolanty Ostach i Kariny Mietlińskiej. Władze gminy reprezentował sekretarz Marcin Pazdaj. Podczas uroczystości były nie tylko gratulacje od przedstawicieli samorządów, ale także krótki występ artystyczny Grupy Teatralnej "Na Fali" oraz seans filmu "Listy do M 3". MK, Fot. Elka.pl

Wieści z gminy Poniec - nr 83 - Listopad 2017  
Wieści z gminy Poniec - nr 83 - Listopad 2017  
Advertisement