Page 1

Numer 72, Grudzień 2017

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, rodzinnego ciepła i wielkiej radości, odpoczynku od codziennych trosk. Świąt niosących nadzieję na jeszcze lepszy Nowy Rok Wójt gminy Marek Lorych

życzą

Przewodniczący Rady Gminy Jan Dutka

Redakcja "Kuriera Święciechowskiego"

Redakcja gazety "Kurier Święciechowski" zakupiła na portalu aukcyjnym znaczek z herbem Święciechowy. Znaczek pochodzi z 1910 r. Przedstawia Chrystusa Bolejącego, wstającego z otwartego grobu ze skrzyżowanymi rękami. W prawej ręce trzyma bicz - symbol męki, w lewej gałązki palmowe - symbol chwały. Głowa z koroną cierniową zwieńczona jest aureolą. Postać odziana jest w przepaskę na biodrach. Na znaczku widnieją napisy w języku niemieckim określające ówczesne położenie Święciechowy w Królestwie Pruskim. Na odwrocie znaczka znajduje się  opis herbu.

Zagramy z Orkiestrą

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po raz kolejny zagra w naszej gminie. 26. Finał Orkiestry odbędzie się 14 stycznia 2018 r. Jego celem będzie pozyskanie środków "dla wyrównania szans w leczeniu noworodków". W naszej gminie zebrały się dwa sztaby: w Święciechowie i Lasocicach, i to głównie w

tych miejscowościach odbywać się będą imprezy, podczas których wolontariusze będą zbierać na ten cel pieniądze. Szczegóły podamy w kolejnym wydaniu miesięcznika. W ciągu poprzednich 25 Finałów WOŚP zebrano i przekazano na wsparcie polskiej medycyny sumę ponad 825 mln zł.


[2]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Pod koniec października w restauracji Scarabeus w Święciechowie wójt gminy Marek Lorych wręczył medale przyznane przez Prezydenta RP "Za długoletnie pożycie małżeńskie". Z gminy Święciechowa medale otrzymało piętnaście par. Włodarz gminy gratulował małżonkom za wspólnie przeżyte 50 lat. A życzenia i gratulacje odebrali: Krystyna i Jerzy Józefiak z Lasocic, Zdzisława i Czesław Panasewicz z Henrykowa, Krystyna i Bogdan Kaźmierczak z Gołanic, Halina i Lucjan Ginter z Długiego Starego, Aniela i Henryk Plewka z Lasocic, Janina i Emilian Fikert ze Święciechowy, Eugenia i Bogdan Skórzewscy ze Strzyżewic, Halina i Stanisław Józefiak z Lasocic, Zofia i Stanisław Rybińscy z Niechłodu, Teresa i Jan Juszczak z Piotrowic, Krystyna i Andrzej Wasilewscy z Lasocic, Urszula i Ignacy Łogisz ze Święciechowy, Elżbieta i Paweł Paproccy ze Święciechowy, Zofia i Henryk Gruszczyńscy z Niechłodu oraz Wiktoria i Bronisław Roszak z Przybyszewa. Część artystyczną umilającą spotkanie przygotowały dzieci z Przedszkola Samorządowego w Święciechowie z oddziału w Lasocicach.

Duo Fenix w Święciechowie

W czwartek, 16 listopada, w Sali Wiejskiej w Święciechowie odbył się koncert zespołu Duo Fenix, który przeniósł licznie zgromadzoną publiczność w świat biesiady śląskiej. Zespół w składzie Krystyna Dubik i Waldemar Kołaczyk istnieje od 1993 r. Od 2002 r. występują w duecie pod nazwą DUO FENIX DWA FYNIKI. Nagrali wiele płyt, na których można znaleźć przeboje zarówno w gwarze śląskiej, jak i w języku literackim. Wśród nich: "Przeznaczenie", "Kwiatuszku", "Nasz Papa", "Na krawędzi dnia" czy "Życzenia dla Ciebie". Największą popularnością cieszy się piosenka "Życzymy szczęścia", która przez ponad półtora roku

znajdowała się w pierwszej dziesiątce "Listy Śląskich Szlagierów" TVS. Dwa Fyniki przez półtorej godziny śpiewali i zabawiali święciechowską publiczność.


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[3]

Jak załatwić sprawę

W URZĘDZIE GMINY?

Wyburzono stanice

Na początku listopada przy plaży w Gołanicach wyburzono budynki stanicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Budynki były w złym stanie technicznym. Gmina otrzymała na te prace dofinansowanie ze środków Programu Rozwoju Obszarów

Wiejskich na lata 2014 - 2020 w ramach Wielkopolskiej Lokalnej Grupy Działania Kraina Lasów i Jezior. Dofinansowanie inwestycji wyznaczone jest na kwotę 211. 000 zł. Teren został już uporządkowany. W tym miejscu powstaną nowe obiekty.

Szanowni Państwo Gmina Święciechowa jest członkiem Stowarzyszenia Wielkopolska Lokalna Grupa Działania Kraina Lasów i Jezior, które zrzesza 12 wielkopolskich gmin. W ramach Inicjatywy LEADER stanowiącej część Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014 - 2020 WLGD wdraża na terenie tych 12 gmin poddziałanie PROW "Wsparcie na wdrażanie operacji w ramach strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność". W terminie do 18 grudnia 2017 r. w Biurze WLGD Kraina Lasów i Jezior, które mieści się w Starostwie Powiatowym w Lesznie przy placu Kościuszki 4 (lok. 229), można składać wnioski o przyznanie pomocy na przedsięwzięcie “Zakładanie nowej działalności gospodarczej”. O wsparcie mogą wnioskować osoby mieszkające na terenie jednej z 12 gmin członkowskich WLGD Kraina Lasów i Jezior. Na obszarze wiejskim jednej z tych gmin musi być też prowadzona nowo powstała działalność gospodarcza i zrealizowane zakładane inwestycje. Pomoc mogą otrzymać tylko osoby fizyczne, które nie są ubezpieczone w KRUS oraz nie prowadziły przez ostatnie 2 lata działalności gospodarczej. Pomoc ma formę premii w wysokości 50. 000 zł. Środki te muszą zostać wydane na inwestycje niezbędne, żeby założyć i prowadzić nową firmę, np. na zakup nowych maszyn, urządzeń lub wyposażenia, a także na roboty budowlane. Planowaną działalność gospodarczą beneficjent będzie mógł założyć dopiero po podpisaniu umowy o przyznaniu pomocy. Nowo powstała firma musi działać przez co najmniej 2 lata, licząc od daty wypłaty środków z płatności końcowej, pod rygorem zwrotu otrzymanej premii. Specjalnie dla potrzeb beneficjentów przygotowany został Poradnik, w którym znajdują się podstawowe informacje dotyczące warunków przyznania pomocy oraz wysokości i formy wsparcia. Wersja elektroniczna Poradnika znajduje się na stronie internetowej Stowarzyszenia: www.wlgd. org. pl. Na stronie tej w zakładce "Inicjatywa LEADER 2014 - 2020" znajdują się także aktualne wzory formularzy wniosków i załączników wraz z instrukcjami. Pracownicy Biura WLGD świadczą bezpłatne doradztwo dla potencjalnych beneficjentów i udzielają wszelkich dodatkowych informacji. Umówić się na spotkanie z doradcą można pod nr. tel. 65 529 61 03 lub pocztą elektroniczną (e - mail: biuro@wlgd. org. pl). Uwaga - Biuro WLGD nie świadczy doradztwa telefonicznie - przez telefon udzielane są tylko podstawowe informacje. Zachęcamy do składania wniosków! Zastępca Wójta Patryk Tomczak

W połowie listopada Kuźnia Marzeń w Lasocicach zapełniła się dziećmi i …świąteczną atmosferą. W ramach podjętej współpracy z MPWiK Leszno dzieci przygotowywały prace plastyczne o tematyce bożonarodzeniowej, które niebawem posłużą jako firmowe kartki świąteczne. Powstały naprawdę piękne dzieła.

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI Miesięcznik Samorządowy Gminy Święciechowa Wydawca: Samorządowy Ośrodek Kultury w Święciechowie Red. naczelny: Marek Tulewicz. Kontakt do Redakcji: tel. 65 5330691 Redaktorzy: Halina Siecińska i Ewelina Konieczna Redakcja: SOK w Święciechowie, ul. Śmigielska 1A, 64-115 Święciechowa e-mail: gazeta@swieciechowa.pl DRUK: Drukarnia Leszno Skład: Halpress - www.halpress.eu Przesyłanie materiałów i numery archiwalne: www.swieciechowa.eu


[4]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Pożegnanie pana Jerzego

W sobotę, 21 października, na cmentarzu w Długiem Starem pożegnaliśmy Jerzego Gajewskiego. W ostatniej drodze towarzyszyli mu bliscy, pracownicy Urzędu Gminy, strażacy, sportowcy, sąsiedzi, znajomi. Po raz ostatni zaśpiewali dla niego członkowie zespołu Razem Raźniej. Jerzy Gajewski odszedł po długiej chorobie, miał 74 lata.

Jerzy Gajewski urodził się w Obrzycku koło Szamotuł. Do Długiego Starego przyjechał z rodzicami, gdy miał trzy lata. Tutaj ukończył szkołę i tu rozpoczął pracę w Gospodarstwie Rolnym. Był traktorzystą. Odbył służbę wojskową, a po kilku latach przeniósł się do firmy Budostal w Lesznie. Ukończył kilka zawodowych kursów. Pełnił funkcję kierownika magazynu. W 1980 r. po ciężkim wypadku samochodowym - przeszedł na rentę, a potem na emeryturę. Pana Jerzego znali niemal wszyscy mieszkańcy wsi. Spędził tu całe życie. W domu przy ul. Rolnej zamieszkał z żoną zaraz po ślubie. Razem dokończyli budowę, którą rozpoczęli jego rodzice. W tym domu wychowali dwie córki. Wspólnie w szczęśliwym związku przeżyli z żoną 54 lata. Doczekali się czterech wnuczek, trzech prawnuczek i dwóch prawnuków. Pan Jerzy był dobrym mężem i ojcem, kochanym dziadkiem. Bliskim najbardziej brakuje jego dobroci, wsparcia, pomocy. Jego miłości. Mieszkańcy wsi mówią, że pana Jerzego można było wszędzie spotkać. Przede wszystkim od młodości udzielał się jako strażak. Był czynnym strażakiem i działaczem tej organizacji. Od lat powierzano mu funkcję członka Zarządu Oddziału Gminnego Związku OSP RP w Święciechowie, a wcześniej członka Oddziału Powiatowego tego Związku. Uczestniczył w organizacji turniejów i zawodów pożarniczych, w imprezach strażackich, w spotkaniach i pracach społecznych na rzecz straży. Był wszędzie, gdzie go potrzebowano. Za tę dzia-

łalność otrzymywał odznaczenia, w tym Złoty Medal Za Zasługi dla Pożarnictwa. Pan Jerzy udzielał się też w sporcie. Działał w Klubie Sportowym Iskra Długie Stare. Pomagał piłkarzom, kibicował ich zmaganiom sportowym, wspierał, gdy podejmowali najróżniejsze inicjatywy. Od kilku dekad czynnie uczestniczył też w działaniach Koła Emerytów, jeździł z emerytami na wczasy, czasem na występy zespołu, pomagał żonie w utrzymaniu Sali Wiejskiej. Po prostu był. Dlatego tak bardzo będzie go brakowało. Najbliżsi czują tę pustkę na co dzień. Pan Jerzy bardzo dużo robił w domu, pomagał córkom przy budowach, opiekował się wnuczkami. Do ojca i dziadka można było przyjść, porozmawiać, poradzić się, przytulić. Tej pustki nie będzie można wypełnić. Bliskim pozostaje więc zachować go w sercach, pamiętać, jakim był człowiekiem, a miłość do niego przekazywać dzieciom i wnukom. Pan Jerzy odszedł za wcześnie. My także o nim nie zapomnimy.

W sali sesyjnej Urzędu Gminy w Święciechowie odbyło się spotkanie z dietetykiem. Seniorzy spotkali się 21 listopada. Pogłębili swoją wiedzę na temat profilaktyki zdrowotnej oraz problemów związanych z własnym zdrowiem. Łatwiej będzie im teraz dbać o siebie i prowadzić zdrowy tryb życia. Przybyłe osoby chętnie zadawały pytania oraz dzieliły się swoimi doświadczeniami związanymi z nawykami żywieniowymi. Wiedza zdobyta podczas spotkania pomoże dokonać lepszych wyborów żywieniowych i przyczyni się do polepszenia samopoczucia. Spotkanie zostało zorganizowane przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej z Centrum PISOP, które działa na rzecz organizacji pozarządowych, współpracując także z sektorem publicznym i prywatnym oraz innymi podmiotami życia społecznego.

W grudniu

imieniny obchodzą

WIKTORIA - 23 XII

Wiktoria to imię żeńskie pochodzenia łacińskiego (łac. victoria zwycięstwo). Wiktoria jest kobietą o specyficznej osobowości. Zazwyczaj zamknięta w sobie, często tajemnicza. Na ogół trzyma się na uboczu. Raczej obserwuje niż komentuje i uczestniczy. Jest bardzo ciekawa świata. Jeśli tylko ma kilka dni urlopu, natychmiast planuje wycieczki w najbliższą okolicę. Gdy jest to dłuższy urlop, musi pojechać w ciekawe i oryginalne miejsce. W pracy liczą się dla niej głównie pieniądze. Hobby woli realizować w domu. Swoją uwagę koncentruje najchętniej na domu i rodzinie. Potrzebuje męża, na którym można polegać i który pomoże jej w zorganizowaniu trwałego, solidnego ogniska domowego. Szanuje rodzinę, jest surową, ale sprawiedliwą matką. Trzeba czasu, by poznać jej prawdziwą wartość. Dobrym znakiem zodiaku dla kobiety o tym imieniu będzie Byk. Imieniny obchodzi także 20 maja. W naszej gminie mieszkają 44

GRACJAN - 18 XII

Gracjan to człowiek bardzo spokojny i opanowany. Lubi bujać w obłokach i niechętnie schodzi z nich na ziemię. Istniejąca rzeczywistość napawa go smutkiem. Nie potrafi zaakceptować obecnego świata takim, jaki jest. Nie goni za dobrami materialnymi. Często uchodzi za dziwaka. Bardzo nie lubi zmieniać zdania, dzięki czemu wytrwale i konsekwentnie obstaje przy swoim. Jest sumienny we wszystkim, czego się podejmuje - zarówno w nauce, jak i w pracy. Nigdy nie stara się uchylać od swoich obowiązków, bo nie leży to w jego naturze. Chce być swym jedynym panem. Nie zależy mu też na sprawowaniu władzy, ale za to bardzo na niezależności i za wszelką cenę chce ją zachować. Jego szczęśliwym kamieniem jest ametyst, liczbą 9, kolorem fioletowy. W gminie Święciechowa mieszka 11 Gracjanów. W Święcie-

Victoria Osięgłowska ze Święciechowy

panie o imieniu Wiktoria. Najwięcej jest ich w Święciechowie - 17, następnie w Lasocicach i Przybyszewie - po 5, w Gołanicach - 4, w Niechłodzie i Długiem Starem - po 3, w Strzyżewicach - 2 oraz w Długiem Nowem, Piotrowicach, Krzycku Małym, Trzebinach i Henrykowie - po jednej. Najmłodsza Wiktoria ma dwa latka, a najstarsza 89 lat. Obie panie mieszkają w Gołanicach. W Święciechowie mieszka także jedna Victoria. Wszystkim paniom życzymy zdrowia i wielu powodów do uśmiechu.

Gracjan Marach z Przybyszewa

chowie jest 4 panów o tym imieniu. Gracjanów spotkać też można w Henrykowie - 2 oraz w Książęcym Lesie, Piotrowicach, Lasocicach, Niechłodzie i Przybyszewie - po jednym. Najmłodszy Gracjan ma zaledwie dwa miesiące, a najstarszy 65 lat. Obaj mieszkają w Święciechowie. Wszystkim panom życzymy zdrowia i pomyślności.

POŻEGNANIE

W ostatnich tygodniach odeszli od nas:

08.11 - Jadwiga Wróbel (1927), Długie Stare 09.11 - Zofia Młynkowiak (1950), Gołanice 26.11 - Maria Dobierzyńska (1928), Święciechowa 02.12 - Marian Jan Błażejewski (1954), Niechłód 06.12 - Szczepan Paprzycki (1960), Święciechowa


Konkurs młodych recytatorów KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Uczniowie klas I - III ze szkół podstawowych z całego powiatu w listopadzie brali udział w szkolnych i powiatowych przesłuchaniach Konkursu Recytatorskiego "Mój ulubiony wiersz". Podczas drugiego etapu komisja konkursowa wyłoniła Złotą Dziesiątkę, która dostała się do ścisłego finału. Uroczysta gala odbyła się 22 listopada w Sali Wiejskiej w Święciechowie. Dziesiątka najlepszych młodych recytatorów zaprezentowała się przed jury. Laureaci Powiatowego Konkursu Recytatorskiego "Mój ulubiony wiersz" to: I miejsce oraz Nagroda Starosty Powiatu Leszczyńskiego - Maja Weiss z Kąkolewa, II miejsce oraz Nagroda Wójta Gminy Święciechowa -

Józek Pietrucha ze Święciechowy, III miejsce oraz Nagroda Dyrektora Szkoły Podstawowej w Święciechowie - Natalia Kowalska z Garzyna, IV miejsce oraz Nagroda Dyrektora Samorządowego Ośrodka Kultury w Święciechowie - Julia Stachowska z Lasocic, V miejsce oraz Nagroda Sołtysa Święciechowy - Blanka Mierzyńska z Włoszakowic. Wyróżnienia otrzymali: Amelia Banaszak z Kąkolewa, Artur Lipowy z Bukówca Górnego, Patrycja Glapiak z Goniembic, Jessika Wilczyńska z Lasocic oraz Gabriela Kruk z Jezierzyc Kościelnych. Finalistów oceniała komisja w składzie: Jan Głowinkowski - instruktor teatralny kategorii S, Joanna Klemenska -

polonistka z I LO w Lesznie oraz Adam Bartkowiak - przedstawiciel Starostwa Powiatowego w Lesznie. Patronat nad imprezą objął starosta leszczyński Jarosław

[5]

Wawrzyniak. Organizatorami imprezy byli: Szkoła Podstawowa, Samorządowy Ośrodek Kultury i Stowarzyszenie MożeMy ze Święciechowy.

Mistrzowskie zakończenie sezonu W dniach 28 - 29 października w Bornem Sulinowie odbyły się Mistrzostwa Polski Seniorów oraz Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików w Taekwondo Olimpijskim. Zawodnicy z Uczniowskiego Klubu Sportowego Dragon Długie Stare przywieźli aż dwadzieścia medali. Zawody te są największym punktowanym turniejem w kategorii młodzików, natomiast w kategorii seniorów był to pierwszy start dla zawodników Dragonu. W imprezie udział wzięło około 300 zawodników. Pierwszego dnia zawodów swój debiut w kategorii seniorów mieli: Adrianna Kalitka, Emilia Świetlik oraz Szymon Szkudlarczyk. Dziewczyny wywalczyły III miejsca, zdobywając brązowe medale. Szymon natomiast zajął VIII miejsce. UKS Dragon, prowadzony przez trenera Tomasza Gorwę, drugiego dnia podczas Międzywojewódzkich

Mistrzostw Młodzików - zajął drużynowo II miejsce ustępując klubowi AZS Poznań. Klub reprezentowało 19 zawodników, którzy startowali w konkurencji walki sportowej i konkurencji sprawnościowej - dwuboju technicznym. W walce sportowej indywidualnie zapunktowali: I miejsca Marcin Antoszewski, Bartosz Napierała, Kacper Napierała, Kacper Nowak, II miejsca - Magdalena Jankowska, Max Kowanek, Zuzanna Pietrzyk, Kamil Ratajczak, Alicja Waligóra, Łukasz Zalisz, III miejsca - Dawid Cieniawa, Martyna Derda, Maya Kurczab, Kacper Szymkowiak, Maria Wasilewska. W konkurencji sprawnościowej (dwubój techniczny) zawodnikom UKS Dragon przyznano miejsca: II miejsce - Magdalena Jankowska, Dawid Witkiewicz, III miejsce - Max Kowanek i IV miejsce - Alicja Waligóra. Gratulujemy.


[6]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Mistrzostwa Freestyle

W dniu 18 listopada w Twardogórze odbyły się XXIV Otwarte Mistrzostwa Polski FREESTYLE. Sekcja taneczna Hayat wróciła z konkursu z pucharami. Pierwsze miejsce (III liga) wywalczyła grupa Hayat Baby (kat. 7 - 11 lat) w składzie: Joanna Witkiewicz, Hanna Chudzińska, Maja Masztalerz, Amelia Ratajczak, Marcelina May i Gabriela Sieracka. Pierwsze miejsce (III liga) dla Hayat School (kat. 11 lat) wytańczyły: Maria Buszewicz, Maria

May, Matylda May, Aleksandra Kołodziejczyk, Aleksandra Chorążak, Zuzanna Nejdora i Anastazja Matyla. Drugie miejsce (II liga) zajęły: Zuzanna Nejdora, Anastazja Matyla, Maria Buszewicz, Oliwia Lipowa, Hanna Andrzejewska, Zuzanna Majchrzak, Patrycja Książkiewicz, Martyna Mruk, Julia Tomczak i Oliwia Skrzypek. Trzecie miejsce (I liga) wytańczyły: Martyna Kłys, Marysia Łakomska, Weronika Pieczyńska, Natalia Bartkowiak i Michalina Nadol. Gratulujemy.

Rozwój czytelnictwa

Pod koniec października z okazji Miesiąca Bibliotek Szkolnych w ramach realizacji programu "Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa" w szkole w Lasocicach odbyły się konkursy promujące i wspierające rozwój czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży. Uczniowie klas IV - VI zaprezentowali w formie krótkich inscenizacji bajki Ignacego Krasickiego. Natomiast starsi uczniowie wzięli udział w konkursie "Mistrz pięknego czytania", którego laureatem został Adrian Kowalewicz z klasy III gimnazjum. Po południu w

Sali Wiejskiej spotkali się najmłodsi uczniowie szkoły, by popisać się znajomością treści wierszy Jana Brzechwy. Dzieciom towarzyszyli rodzice, którzy kibicowali swoim pociechom. Uczniowie w ramach turnieju "Z Brzechwą jest wesoło" wzięli udział w czterech konkurencjach. Drużyny musiały udzielić odpowiedzi na wylosowane pytania, za pomocą gestów i mimiki zilustrować jedną z bajek, uzupełnić fragmenty wierszy odpowiednimi wyrazami oraz wykonać okładkę książki Jana Brzechwy. W ostatnim zadaniu uczniów wspierali ich rodzice.

W sobotę, 18 listopada, zawodnicy taekwondo z UKS Dragon, KS Sfinks, UKS Atlas po wielomiesięcznych przygotowaniach, pod okiem trenera Tomasza Gorwy, przystąpili do egzaminu na stopień mistrzowski 1 dan. Jeden z ważniejszych egzaminów w swoim życiu zdali: Emilia Świetlik, Amelia Frąckowiak, Max Kowanek, Przemysław Wawrzyniak, Natalia Szczepaniak, Przemysław Bagiński, Jacek Kaźmierczak, Agata Strykowska, Krzysztof Bartkowiak, Mateusz Bartkowiak, Filip Kubacki. Ich umiejętności wysoko ocenił prezes Polskiego Związku Taekwondo Olimpijskiego, członek Zarządu ETU Artur Chmielarz. Tym samym otrzymali oni czarne pasy i wstąpili w szeregi Mistrzów Taekwondo Olimpijskiego. Tego samego dnia swój egzamin rozpoczął trener Tomasz Gorwa - zmagania zakończył sukcesem uzyskując tym samym 4 stopień mistrzowski (4 dan). Młodym mistrzom życzymy dalszych sukcesów sportowych.

Uczennica klasy V Szkoły Podstawowej w Lasocicach Paulina Kolendowicz zajęła II miejsce w Międzywojewódzkich Zawodach w Akrobatyce Sportowej. Impreza zorganizowana została z okazji Narodowego Święta Niepodległości, a dziewczyna startowała w kategorii: trójki klasa III. Zawody odbyły się w hali sportowo - widowiskowej Trapez w Lesznie. Gratulujemy.

P o t r z e b u j e s z r e k l a m y ? Zamów ją w naszej gazecie!

Cennik ogłoszeń znajdziesz na: www.swieciechowa.eu


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Olimpiada Bez Granic

We wtorek, 21 listopada, po raz siódmy w hali sportowo-widowiskowej Trapez w Lesznie odbyła się Olimpiada Bez Granic. Organizatorem imprezy był Klub Sportowy Jantar z Racotu oraz poseł Wojciech Ziemniak. W olimpiadzie uczestniczyła 16-osobowa grupa Związku Emerytów z grupy Aktywny Senior. Im-

prezę rozpoczęto ceremoniałem olimpijskim, w którym uczestniczyli: Teresa Szefler, Stanisława Nowacka oraz Stanisław Urbański. Po rozgrywkach wśród uczestników wylosowano nagrody. Olimpiada zakończyła się wspólnym posiłkiem. Kolejna tego typu impreza odbędzie się latem w Racocie.

[7]


Razem przez życie [8]

KURIER ŚW

Tym razem złożyliśmy wizytę Janinie i Leonowi Linka w Długiem Nowem. Małżonkowie obchodzili niedawno 60. rocznicę ślubu. A że mają dobrą pamięć i chętnie opowiadają o swoim życiu, odbyliśmy bardzo miłą rozmowę. Przy okazji obejrzeliśmy zdjęcia sprzed lat. Dwa z nich zamieszczamy poniżej. Pierwsze to portret ślubny z 1957 roku, a drugie z jubileuszu 50 - lecia małżeństwa. Od tego ostatniego minęło kolejnych 10 lat. Z uśmiechem stwierdzamy, że małżonkowie niewiele się zmienili. Dalej są pogodni i uśmiechnięci. A życia wcale nie mieli łatwego. Pan Leon razem z trójką rodzeństwa wychował się w Długiem Nowem. Rodzice mieli 10 - hektarowe gospodarstwo. Kiedy wybuchła wojna, Leon miał 10 lat. Już trzy lata później musiał pracować u Niemca. Robił wszystko, co dorośli - w polu i przy zwierzętach. A pani Janina pochodzi z kieleckiego. Ojciec zmarł, gdy miała 5 lat, mama została z dwójką dzieci. Kiedy ogłaszano parcelację, pojechali na zachód, niedaleko Szczecinka. Ale ziemi już nie było. Trafili więc do kuzynki do Wschowy, a potem do Przyczyny Górnej. W końcu przydzielono im gospodarstwo w Trzebinach. - Dostaliśmy prawie jedenaście hektarów ziemi i puste podwórze wspomina pani Janina. - Nie było obory, zabudowań gospodarczych, maszyn. Wtedy nauczyłam się pracować z koniem. A wcześniej, jeszcze w Przyczynie, zatrudniałam się dorywczo w PGR. Brat także musiał wychodzić w pole. Większość dzieci na wsi pracowała. Młodzi poznali się na zabawie. Pan Leon odbył już służbę wojskową w Bieszczadach, pracował trochę w lesie, w melioracji, w cukrowni. Chodzili ze sobą ponad

cztery lata. A ślub kościelny wzięli 28 kwietnia 1957 r. w kościele w Święciechowie. Na cywilny zdecydowali się dopiero w październiku. W tym roku dwukrotnie więc obchodzili swoją 60. małżeńską rocznicę. - Zaraz po ślubie przeniosłem się do żony do Trzebin - mówi pan Leon. - Razem z jej mamą prowadziliśmy gospodarstwo. Urządzaliśmy je od początku - od wykupu ziemi, budowy obory, powiększania hodowli krów mlecznych. Wszystkiego musieliśmy się dorabiać. I opowiadali nam jubilaci, jak wyglądała codzienność tamtych czasów. Większość prac wykonywało się ręcznie. Pani Janina wspomina, jak każdego dnia doiła osiem krów, jak jeździła do Kielc kupić konie, jak sprzedawała ziemniaki na leszczyńskim targowisku. Łatwiej było dopiero wtedy gdy mogli kupić dojarki. Ale wówczas w oborze stało już około 20 krów. Nie bez powodu gospodarzy wpisano do Klubu Stutysięcznika, czyli największych dostawców mleka w mleczarni. Hodowali też świnie, zawsze mieli kury, ogród. Potem kolejno dokupowali maszyny. Gospodarstwo bardzo się rozwi-

nęło. Tak naprawdę było całym życiem pani Janiny i pana Leona. I to takim z dziada pradziada. Przodkowie też przecież byli rolnikami. Jubilaci wychowali trójkę dzieci. Najpierw dwóch synów, a po dziesięciu latach córkę. Najstarszy syn został w Trzebinach na gospodarstwie. Ma rodzinę, dzieci, wnuki. Oczywiście gospodarstwo powiększył, unowocześnił. Dziś ma prawie 40 hektarów ziemi. Nastawił się na produkcję roślinną. Rodzice przez lata jeździli mu pomagać w czasie największych prac w polu. Drugi syn i córka mieszkają w Długiem Nowem. - Córka miała dwadzieścia lat, gdy postanowiliśmy kupić jej dom mówi pan Leon. - Wybraliśmy Długie Nowe, także z tego powodu, że to była moja rodzinna wieś. A my z żoną postanowiliśmy zamieszkać z córką. Przy domu jest półtora hektara ziemi i ogród, czyli wszystko, czego nam na emeryturze potrzeba. W tej wsi jubilaci pomagali też postawić dom drugiemu synowi. Mieszka z rodziną tuż obok. Jest mechanikiem samochodowym. Rodzice mają więc dzieci bardzo blisko. Obliczyliśmy, że państwo Linka

mieszkali w Trzebinach 30 lat i tyle samo w Długiem Nowem. Dziś są najstarszymi mieszkańcami wsi i najstarszymi, jeśli chodzi o małżeński staż. Sołtys i Rada Sołecka pamiętają o ich rocznicach. Dostawali od nich życzenia i gratulacje na 50 - lecie małżeństwa, na 55 - lecie i oczywiście w tym roku, gdy "stuknęła" im sześćdziesiątka. Dwa poprzednie jubileusze obchodzili na sali przy muzyce i tańcach, jak na wesele przystało. Teraz było to rodzinne, miłe spotkanie. A przecież i tak gdyby najbliżsi przyjechali do rodziców i dziadków jednego dnia, przy stole musiałoby zasiąść prawie 30 osób. Jubilaci doczekali się bowiem 9 wnucząt i 14 prawnucząt. Najstarszy prawnuczek ma już 16 lat, a najmłodszy 4 latka. Tylko trójka wnucząt nie ma jeszcze swoich rodzin. Właśnie rodzina jest największą radością jubilatów. - To był dobry pomysł, że zamieszkaliśmy z córką - dodaje pani Janina. Przeszliśmy na rolnicze emerytury, wcześniej mogliśmy odpoczywać. Mąż i tak od wiosny do jesieni zajmował się ogrodem, ja pomagałam w domu, ale już nie trzeba było ciężko pracować w polu. A jak były siły, jeździliśmy do Trzebin trochę pomóc. Dziś oczywiście jest to już niemożliwe. Jubilaci lubili przyjmować w domu bliskich, pójść na zabawę, pojechać na


WIĘCIECHOWSKI

wycieczkę. Wspominają, że przez lata zwiedzili kawał Polski. Najczęściej wyjeżdżali z panią Pazołową - a to do Warszawy, a to w góry, to znowu do Niemiec czy Czech. Pani Janina zawsze ciekawa była świata. Dlatego chętnie ogląda telewizję, dyskutuje, z uśmiechem mówi, że czasem spiera się z mężem na temat tego, co usłyszy. A pan Leon nie wyobrażał sobie życia bez społecznej aktywności. I w Trzebinach, i w Długiem Nowem wszyscy znali go jako strażaka. W Trzebinach był komendantem OSP od chwili, gdy założyli jednostkę. Od straży dostał medal "Za Zasługi dla OSP" zarówno na 15 - lecie straży, jak i na 50 lecie. Ale był też jedną kadencję radnym, był członkiem PSL, otrzymał medal "Zasłużony pracownik rolnictwa". Swoją społeczną pasją zaraził też córkę i syna. Obydwoje angażują się w życie Długiego Nowego. Córka Mariola działała w Radzie Rodziców w szkole, w Kole Gospodyń Wiejskich, przy organizacji dożynek, imprez. Koniecznie musimy powiedzieć jeszcze o największej pasji pani Janiny. Otóż przez lata robiła ona swetry na drutach. Dziś wspomina, że pierwsze druty zrobiła sobie sama ze szprych do roweru i ze spinek mamy do upinania włosów. Potem miała ich już całą torbę. Tym robótkom poświęcała kilka godzin dziennie. Oczywiście tylko wieczorem lub w nocy, gdy skończyła pracę w gospodarstwie, Mówi, że przy drutach była jakby w innym świecie, kolorowym, spokojnym. A robiła piękne wzory, potrafiła je odtworzyć ze swetra, jaki widziała u kogoś na ulicy. Robiła dla męża, dzieci, dla znajomych za pomoc w polu, potem już dla wnuków, prawnuków. Nie zliczyłaby, ile spod jej palców wychodziło czapek, szalików, kamizelek, swetrów. Nam pokazała kilkanaście. - Mogłam poświęcić czas na robótki, bo w domu pomagała mi mama - dodaje pani Janina. - Kiedy córka wyszła za mąż, też pomagałam w wychowaniu wnuków. Córka była księgową, ale po urodzeniu dzieci przerwała pracę. Razem dbałyśmy o dom. A z robótek długo jeszcze nie rezygnowałam. Dziś pani Janina ma 86 lat, a pan Leon dwa lata więcej. Zdrowie - jak to w tym wieku - trochę szwankuje. Ale są samodzielni, wokół siebie jeszcze wszystko zrobią. Oczywiście już nie sprzątają, nie piorą, nie gotują obiadów, ale krzątają się po mieszkaniu, posiedzą z bliskimi, odpoczywają. Pani Janina już nie wychodzi z domu, chyba że do ogródka. Ale pan Leon czasem z chodzikiem przejdzie się przez wieś. Są zadowoleni z jesieni życia. Bez pytania mówią, że mają dobrą starość z córką, zięciem i wnukami. Że bliscy ich odwiedzają, że nie mają żadnych większych problemów. O czym więc marzą poza zdrowiem? Aby trójka niezamężnych jeszcze wnucząt założyła rodziny, a oni byli na weselach. I aby dożyli razem 100 lat. A zatem życzymy jubilatom właśnie tego. No i niech pozostaną tacy pogodni, jak dotąd.

Święto Patronki Szkoły

W listopadzie w Szkole Podstawowej w Święciechowie odbyło się Święto Patronki Szkoły - Marii Skłodowskiej - Curie. Tradycyjnie podczas tego spotkania wręczano statuetki wyróżniającym się uczniom. Oto tegoroczni zwycięzcy. Szkolny Naukowiec: I - III SP Stanisław Czubała, IV - VI SP Jan Drost, VII SP i II - III Gimn. Wojciech Mroziński. Szkolny Sportowiec: I - III SP Piotr Koszur, IV - VI SP Mikołaj Fic, VII SP i II - III Gimn. Jakub Brzezewski. Szkolny Działacz: IV - VI SP Iga Marciniak, VII SP i II - III Gimn. W środę, 22 listopada, w Sali Wiejskiej w Święciechowie na scenie wystąpili artyści Teatru Lalek z Akademii Wyobraźni we Wrocławiu. Dla zgromadzonych dzieci przedstawili spektakl pt. "Baśń o dwóch braciach". Spektakl oparty był na znakomitej opowieści Gustawa Morcinka “O ubogim Szewcu i chciwym Młynarzu". Przedstawiał świat ludowej sprawiedliwości, w którym dobro jest nagradzane, a zło piętnowane. Całość opowiadał akordeonista ilustrując grę lalek. Był to teatr uczestnictwa, czyli spektakl z udziałem dzieci. Przed nim odbyły się warsztaty teatralne.

Zofia Jóźwiak. Szkolny Artysta: I - III SP Józef Pietrucha, IV - VI SP Maja Klefas, VII SP i II - III Gimn. Jakub Brzezewski. Szkolny Fair Player: IV - VI SP Mateusz Berus, VII SP i II - III Gimn. Zuzanna Mrozińska. Podajemy także nazwiska uczniów, którzy byli nominowani do statuetek i otrzymali nagrody pocieszenia. Oto oni. Kategoria Szkolny Naukowiec: klasy II-III: Mikołaj Przybylski, Weronika Lechańska, Maja Masztalerz, klasy IV-VI: Izabela Karpowicz, Weronika Samelczak, Nicol Sobkowiak, Dawid Witkie-

[9]

wicz, klasy VII SP i II-III Gimn.: Nikola Dąbrowska, Piotr Sylwoniuk, Zuzanna Mrozińska. Kategoria Szkolny Artysta: klasy II-III: Kinga Dybizbańska, Antonina Mrozińska, Julia Halasa, klasy IV-VI: Kamila Ladach, Zuzanna Majchrzak, Hanna Szymkowiak, Izabela Karpowicz, klasy I III Gimn.: Dobrochna Sadowczyk, Wiktoria Kędziora, Franek Mroziński, Weronika Pieczyńska. Kategoria Szkolny Sportowiec: klasy II-III: Damian Targosz, Marcel Marchlewski, Dawid Prozorowski, klasy IV-VI: Paweł Żyliński, Maja Klefas, Wiktoria Gabryel, Mikołaj Chorążak, klasy I-III Gumn.:, Nikola Dąbrowska, Klaudia Glapiak, Maciej Lasik, Piotr Sylwoniuk. Kategoria Szkolny Działacz: klasy IV-VI: Maja Klefas, Wiktoria Rusin, Mikołaj Chorążak, Mateusz Wachowiak, klasy I-III Gimn.: Aleksandra Groblica, Maksymilian Tulewicz, Julia Kapała, Julia Mulkowska. Kategoria Szkolny Fair Player: klasy IV-VI: Zofia Warlińska, Nikodem Szkudlarczyk, Wiktoria Gabryel, Wiktoria Szłapczyńska, klasy I-III Gimn.: Błażej Błażejczak, Zuzanna Mrozińska, Krzysztof Mroziński, Julia Mulkowska.

Akademia Wyobraźni

Turniej Gry w Kopa

Uczestnicy gminnych Mistrzostw Gry w Kopa są przed półmetkiem swoich zmagań. Odbyły się już dwa spotkania w Niechłodzie i Długiem Nowem. W sobotę, 21 października, w Niechłodzie najlepszym graczem został Zdzisław Tomiak, natomiast 25 listopada w Długiem Nowem najlepszy okazał się Jarosław Markiewicz. Po dwóch turniejach prowadzi Jarosław Wyrodek. Na drugiej pozycji znajduje się Mariusz Góralczyk, a na trzeciej Grzegorz Stangret. Przed graczami jeszcze cztery turnieje: 16 grudnia w Piotrowicach, 20 stycznia w Krzycku Małym, 24 lutego w Przybyszewie i 24 marca w Święciechowie. Po ostatnim turnieju przeprowadzone zostanie podsumowanie i wręczenie nagród.


Bibliotekarz radzi [ 10 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

"Prawdziwa królowa: Elżbieta II, jakiej nie znamy" Andrew Marr Symbol Wielkiej Brytanii - tytan pracy, człowiek instytucja i eksportowa maskotka Wielkiej Brytanii. Ma dom z 775 pokojami, a w nim zwykłe problemy z czwórką dzieci, o których bezustannie “trąbią” bulwarówki. Akuratna, stateczna i dystyngowana ukochana wnuczka króla Jerzego V i córka króla Jerzego VI - wyszła za biednego, ale przystojnego kuzyna księcia Edynburga Filipa. Od 1953

r. jest "z Bożej łaski Królową Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej" oraz kilku innych państw. Choć nie ma realnego wpływu na rządy, pełni nieocenioną rolę w polityce. Jest uważnie słuchanym doradcą już dwunastego brytyjskiego premiera, symbolem ciągłości i jedności Wspólnoty Brytyjskiej. Mimo że utrzymanie tronu kosztuje poddanych 40 mln funtów rocznie, cieszy się ich szacunkiem i sympatią. Ogromna większość Brytyjczyków z przekonaniem śpiewa hymn "Boże chroń królową". Będąc obecnie najstarszym w historii brytyjskim monarchą, nie zamierza abdykować, kocha swoje obowiązki i bycie królową. Elżbieta II stroni od wywiadów, pilnie strzeże swojej prywatności. Tylko tak rzetelny dziennikarz i wytrawny komentator polityczny jak Andrew Marr mógł napisać równie precyzyjną faktograficznie, analityczną politycznie i wyjątkowo ciekawą opowieść o swojej prawdziwej królowej.

W maju 1983 roku w naszej gminie odbyły się dwie imprezy: Święto Ludowe w Lasocicach i Dzień Matki w Gołanicach. Imprezy te opisane zostały w Kronice Święciechowy. Przedstawiamy je wraz ze zdjęciami. Dnia 23 maja 1983 r. mieszkańcy wsi Lasocice przygotowali z okazji Święta Ludowego uroczystości dla mieszkańców całej gminy Święciechowa. Przygotowano konkurs sprawnościowy dla rolników, występy artystyczne dzieci i młodzieży szkolnej oraz konkurencje sportowe. Zwycięzcom wręczono nagrody ufundowane przez Gminną Spółdzielnię "SCh" w Święciechowie, Państwowe Gospodarstwo Długie Stare, Związek Młodzieży Wiejskiej Koło Lasocice i Urząd Gminy Święciechowa. Zawód rolnika staje się coraz bardziej popularny i ceniony wśród

młodzieży wsi. Dowodem tego są cztery gospodarstwa przejęte przez następców od rodziców - rolników w zamian za rentę rolniczą dla zdających. Dnia 26 maja 1983 r. odbył się uroczysty Dzień Matki w Gołanicach. Wystąpiły dzieci z Gołanic. Bukieciki kwiatów i laurki z ciepłymi słowami: Dla Ciebie Mamo… wręczano mamom i babciom. Część artystyczną z dziećmi przygotowuje przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich Łucja Firlej. Dobrze działa Koło Towarzystwa Przyjaciół Dzieci we wsi Gołanice z przewodniczącym Feliksem Mikołajczykiem, rolnikiem, wielkim przyjacielem dzieci. Każdego roku dzieci tej wsi mają przygotowany uroczysty Dzień Dziecka z niespodziankami, imprezami i podarunkami. RODZICE DZIECIOM DZIECI RODZICOM.

W bibliotece działającej przy Samorządowym Ośrodku Kultury w Święciechowie pojawiło się kilka nowości. Prezentujemy dwie z nich. "Pałac w chmurach" Myry Johnson oraz "Prawdziwa królowa: Elżbieta II, jakiej nie znamy" Andrew Marra.

"Pałac w chmurach" Myra Johnson Bohaterka Larkspur Linwood podąża za swoją pedagogiczną pasją, ale tęskni za czymś więcej niż kariera wiejskiej nauczycielki w Arkansas. Kiedy profesor uczelni

proponuje jej uczestnictwo w prowadzeniu szkoły w Kenii, zauroczona nim dziewczyna czuje się wyróżniona. Wyobraża sobie, że będzie niosła kaganek oświaty setkom afrykańskich dzieci. Wyobrażenia jednak boleśnie rozmijają się z rzeczywistością, więc przygnębiona Lark ze złamanym sercem wraca do domu. Anson Schafer, częściowo niedowidzący po przebytej na misjach infekcji, nie może już wrócić do Afryki. Przyjeżdża na uczelnię Larkspur, by szukać nauczycieli do pracy przy trochę skromniejszym projekcie: zakładaniu szkół i pomocy ludziom, którzy walczą o przeżycie w czasie Wielkiego Kryzysu. Mając w pamięci bolesne doświadczenia z Kenii, Lark nie chce opuszczać dobrze znanego otoczenia, ale wie, jak wielka jest potrzeba. Chociaż nie tak wyobrażała sobie przyszłość, ten wybór może okazać się decydujący w dążeniu do odnalezienia sensu życia.

Z Kroniki Święciechowy


Przydrożne kapliczki i krzyże KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 11 ]

Dziś po raz ostatni zamieszczamy zdjęcia z naszego cyklu pod tytułem "Przydrożne kapliczki, figury i krzyże". Od marca 2015 roku odwiedziliśmy wszystkie wsie i pokazaliśmy każdy krzyż, figurkę i kapliczkę, jakie przez dziesięciolecia mieszkańcy stawiali w naszej gminie. Obok dwa krzyże stojące na obrzeżach Święciechowy. Jeden znajduje się przy wjeździe do wsi od strony Leszna. Prawdopodobnie stanął w miejscu, gdzie kiedyś była murowana kapliczka, chroniąca wieś po pomorze cholery w 1705 r. Tej kapliczki dawno już nie ma, a krzyż pozostał. Mieszkańcy mówią, że w czasie remontu drogi został o kilka metrów przesunięty. Drugi krzyż znajduje się w lesie przy drodze prowadzącej do Wilkowic. W jakich okolicznościach mieszkańcy go tam postawili, nie wiadomo.

Warto przy tej okazji powiedzieć, że krzyże - zarówno drewniane, jak i murowane - często posiadają wartość artystyczną i zabytkową. Zanim powstały te z trwałego materiału, ludzie używali różnych technik, aby podkreślić swoją wiarę. Były więc krzyże układane z kamieni, np. na mogiłach, były wycinane toporem lub nożem na drzewach znajdujących się przy drogach leśnych. A zdarzały się też krzyże wycinane na murawach, układane z mchu i szyszek na cmentarzach, robione z kwiatów lub wysypywane białym piaskiem.

Do budowy krzyży najczęściej używano drewna z sosny, dębu lub brzozy. Stosowano również żelazo i kamień, a obecnie beton lub metal. Na krzyżu zazwyczaj umieszczano figurę Jezusa Ukrzyżowanego, tzw. Pasje, najczęściej wystruganą z drewna lub odlaną z żelaza bądź ołowiu. Nad głową Chrystusa często umieszczano daszek. Frontową ścianę wypełnia u dołu napis, a nad nim niekiedy rytowane lub płaskorzeźbione narzędzia bądź godła Męki Pańskiej (gwoździe, młotek, kielich, słońce, korona cierniowa, chusta Weroniki itp.). Pojawiły się też ornamenty kwiatowe, gzymsy. Krzyże fundowane były i są przez mieszkańców wsi w intencjach dziękczynnych, bądź tzw. zaporowych, a więc chroniących przed ogniem, zarazą, głodem i wojną. Wznoszono je najczęściej na skraju wsi, na rozdrożach, przy drogach polnych. W naszej gminie jest 16 krzyży, nie licząc tych przy kościołach i na cmentarzach.

A teraz podsumujmy cały cykl pokazujący przydrożne kapliczki, krzyże i figury w naszej gminie. Przede wszystkim pragniemy podziękować mieszkańcom i właścicielom tych obiektów, że zechcieli opowiedzieć nam o ich historii, powstaniu, o rodzinach, które się nimi opiekowały. Dziękujemy za przekazanie starych zdjęć i za wspomnienia. W gminie Święciechowa jest 16 krzyży, 19 kapliczek i 19 figur. Łącznie więc mamy 54 takie piękne miejsca. Część jest prywatna, część należy po prostu do mieszkańców wsi. Wszystkie są zadbane, przystrajane kwiatami i zniczami, otoczone zielenią. Wśród figur i kapliczek spotykamy dwie figury św. Nepomucena, jedną figurę św. Wawrzyńca, jedną figurę św. Antoniego z Padwy i jedną figurkę św. Józefa. Najwięcej, bo aż 20 jest figur Matki Boskiej i 9 figur Pana Jezusa. A oto cała statystyka liczbowa dotycząca poszczególnych miejscowości: ŚWIĘCIECHOWA - 3 krzyże, 3 kapliczki, 9 figur. PIOTROWICE - 3 kapliczki. NIECHŁÓD - 3 krzyże, 2 figury, 1 kapliczka. DŁUGIE STARE - 6 kapliczek, 1 figura, 1 krzyż. DŁUGIE NOWE - 1 krzyż, 1 kapliczka. GOŁANICE - 1 krzyż, 1 kapliczka, 2 figury. KRZYCKO MAŁE - 1 krzyż, 2 figury. PRZYBYSZEWO - 1 krzyż, 2 figury. LASOCICE - 1 krzyż, 1 kapliczka. TRZEBINY - 1 krzyż, 1 kapliczka. STRZYŻEWICE - 2 krzyże, 1 figura, 1 kapliczka. HENRYKOWO - 1 krzyż. OGRODY - 1 kapliczka. I jeszcze jedna prośba od wiernych z parafii Święciechowa. Pisaliśmy ostatnio, że przy figurach Matki Boskiej stojących przy kościele w Święciechowie zawsze stoją kwiaty lub znicze. Dba o to Barbara Janiczak. Niestety, ktoś często zabiera te bukiety lub wyrzuca je w krzaki. To bardzo przykre, bo przecież pamięcią i kwiatami dziękujemy Matce Boskiej za opiekę. Nie niszczmy tej radości i tej wiary.


Prawdziwe historie [ 12 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Ja też mam ciocie, o których chciałabym opowiedzieć. Dwie ciocie. Jak tylko pamiętam, zawsze mieszkały razem. Są przyrodnimi siostrami, miały jednego ojca, ale inne mamy. Ich tata owdowiał, gdy ciocia Regina miała pięć lat. Ożenił się po raz drugi i na świat przyszła Weronika. Wychowywały się więc razem i kochały jak prawdziwe siostry.

A dlaczego zawsze mieszkały razem? Otóż obie zostały z rodzicami. Tyle że młodsza Weronika wyszła za mąż i ona z mężem dostała rodzinny dom, a Regina była panną. Rodzice przepisując majątek młodszej córce, zapewnili Reginie miejsce w domu i możliwość korzystania ze wszystkiego, co zostawili. Tak naprawdę nie musieli tego robić, bo siostry naprawdę się kochały, więc o żadnej krzywdzie cioci Reni nie mogło być mowy. Jednak rodzice chcieli spokojnie odejść. Dziś nie ma ich już wśród nas, a ciocia Renia "dobija" do siedemdziesiątki. Chcę w tej historii opowiedzieć przede wszystkim o cioci Reni, ale nie mogę nie rozpocząć od Wero-

niki. Ciocia Wera dosyć wcześnie wyszła za mąż. Jej mąż był kierowcą dużych samochodów i często nie było go w domu. Póki żyli rodzice, obie siostry opiekowały się nimi, pracowały zawodowo, utrzymywały dom. Ale kiedy dziadkowie - ja ich tak nazywałam - kolejno odchodzili, rodzinne gniazdo stawało się puste. Ciocia Wera nie miała dzieci, a jej mąż nie przyjeżdżał tak chętnie do rodziny. Przez lata ich małżeństwo coraz bardziej przypominało przyjazny układ, a ja miałam wrażenie, że istnieje tylko na papierze. Ale ciocia nigdy się nie rozwiodła. Jest mężatką do dziś, chociaż wujek nie mieszka z ciocią już chyba z piętnaście lat.

Ciocia Renia to zupełnie inna historia. Podobno jako młoda dziewczyna była bardzo ładna. Ja oczywiście nie mogę tego pamiętać, ale mój tata często o tym mówił. Żartował czasem, że gdyby nie poznał mojej mamy, pewnie ożeniłby się z ciocią Renią. A Renia też była zakochana. W chłopaku ze swojej szkoły. Chodzili ze sobą kilka lat. Nie wiem, co się stało, że chłopak wyjechał, że przez lata nie dawał znaku życia. Dość powiedzieć, że nie pobrali się, a ciocia Renia nie wyszła za mąż. No i mieszkała ciągle w rodzinnym domu ze swoją siostrą i szwagrem. Chyba była samotna. Gdyby ktokolwiek chciał znaleźć moje ciocie, nie miałby z tym żadnego problemu. Zwłaszcza ciocię Renię. Nie zmieniła nazwiska, zawsze mieszkała w tym samym domu, nawet nową pracę miała tylko dwa razy w życiu. Więc jej były chłopak nie musiałby jej szukać miesiącami czy latami. Oczywiście jeśliby tylko chciał. Wszyscy w rodzinie wiedzieli, że Renia na to czeka. Mijały lata, a ona ciągle liczyła na spotkanie. Najpierw na to, że mimo wszystko się pobiorą, będą mieli dzieci, dadzą rodzicom wnuki. Potem, że chociaż sobie wyjaśnią to rozstanie, że zostaną przyjaciółmi. W końcu chciała go tylko zobaczyć. Nie była jakaś zgorzkniała czy zamknięta w sobie. Nie. Ja pamiętam, że bawiła się, dużo podróżowała, miała przyjaciół. Ale o założeniu rodziny nigdy już nie wspominała. Ciocia Wera mówiła, że kiedy zostawała sama, czuło się jej smutek. Nikt tak naprawdę nie wie, jak oni spotkali się po czterdziestu latach. Może tylko ciocia Wera, ale i ona o tym nie mówi. Pan Wacław po prostu pojawił się w naszej miejscowości i w życiu cioci Reni. Ciocia już była na emeryturze, on także, więc czasu mieli sporo. Spotykali się niemal codziennie. Po roku pan Wacław kupił niedaleko mieszkanie. Dużo później dowiedzieliśmy się, że był wdowcem, że sprzedał swój dom na drugim końcu Polski, że ma dzieci. Te wiadomości docierały do nas tak po trochu, jak ciocia chciała coś powiedzieć. Ze swoim "chłopakiem" nie przychodziła do domu. Mówiąc szczerze, rodzina nie bardzo to akceptowała, bo ciocia nagle znalazła się jakby w innym świecie. Nie interesowała jej już codzienność bliskich, nie pytała, czy jest komuś potrzebna, nie przychodziła na rodzinne spotkania. Ona zwyczajnie chciała być z Wacławem. I wyobraźcie sobie, że moja prawie siedemdziesięcioletnia ciocia wyszła za mąż. Oczywiście wyprowadziła się od cioci Weroniki, mimo że ciągle ma tam swoje rzeczy. Mieszka w mieszkaniu męża i po prostu się nim opiekuje. Pan

Wacław nie jest najzdrowszy, więc często spotykamy ich w przychodni, albo w aptece, był już także w szpitalu. Ciocia jest naprawdę zabiegana, jej siostra mówi, że pozwoliła zmienić się w pielęgniarkę i opiekunkę. Czasem bywa zmęczona, na nic nie ma czasu. O wyjazdach czy imprezach może tylko pomarzyć. Teraz jej życie sprowadza się do obecności obok męża i dla męża. Oddaje mu całą siebie. Rodzina uważa, że ciocia Renia zrobiła źle. Przecież miała tak wygodnie. Razem z Werą mogły doczekać spokojnej starości. Teraz żadnej z nich nie jest dobrze. Weronika została sama, a Renata przez lata będzie opiekować się starszym mężczyzną. Bo pan Wacław jest od cioci starszy. Podejrzewają nawet, że odnalazł ciocię właśnie dla tej opieki, z wygody. Tak mówi rodzina. A ciocia Renia tylko się uśmiecha. Rozmawiam z nią czasem na ulicy, byłam też u nich w domu. Są pogodni, wyciszeni. Nie wiem, czy to, co ich łączy, można nazwać miłością, Chyba nie. Ale może jest to zaspokojenie tęsknoty, może potrzeba zastąpienia czegoś, co nie było im dane. Naprawdę patrzy się na nich z czułością - chociaż ciocia najczęściej jest zmęczona. Wracam jeszcze raz do cioci Weroniki. Ona najwięcej mogłaby powiedzieć o nowym życiu swojej siostry. Ale przecież ma o czym myśleć każdego dnia. Została sama. I nagle uświadomiła sobie, że nawet w jesieni życia można coś zmienić naprawdę. Jej mąż podobno mieszka sam. Podobno ona wie, gdzie przebywa, podobno… gdyby tak zechciała spróbować raz jeszcze. Jest młodsza od swojej siostry o kilka lat. Ma więcej do zyskania. A ciocia Renia już trzecią Wigilię spędzać będzie z mężem. Spisała HALINA SIECIńSKA


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 13 ]

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Dobre rady

Baran 21.03-19.04 Najbliższe dni będą bardzo pracowite. Czekają Cię dodatkowe zajęcia, związane z reorganizacją. Przed świętami trochę luzu. Oczekuj dobrej wiadomości od bliskich. Zdrowie lepsze. Byk 20.04-20.05 Nie przesadzaj z porządkami, będziesz zbyt zmęczona, by cieszyć się świętami. Więcej czasu poświęć rodzinie. W drugiej połowie miesiąca czeka Cię miłe spotkanie z dawnymi znajomymi. Bliźnięta 21.05-21.06 To będzie dobry czas, zwłaszcza na początku nowego roku. Możesz liczyć na kilka wolnych dni. Trochę lepsza będzie też sytuacja finansowa. Możesz pozwolić sobie na większy wydatek. Rak 22.06-22.07 Druga połowa miesiąca może Cię zaskoczyć propozycjami. Zwłaszcza w pracy. Nie odmawiaj pomocy współpracownikom. Oczekuj przesyłki urzędowej. Lepsze finanse. Lew 23.07-22.08 Bliscy sprawią Ci wiele radości w święta. Dostaniesz coś, o czym od dawna marzysz. Nie przesadzaj z wydatkami. Po nowym roku zajmij się zaległymi sprawami w pracy. Panna 23.08-22.09 Trochę dobrze, trochę źle. Zwłaszcza w sprawach finansowych. Nie ryzykuj z nowymi pomysłami, jeśli mają kosztować zbyt wiele. Odpocznij, wyjedź na kilka dni. Waga 23.09-22.10 Przyszedł czas na zmiany. Może mały remont w domu? Ktoś z bliskiej rodziny potrzebuje wsparcia. Przed świętami dostaniesz ciekawą wiadomość. Skontroluj zdrowie. Skorpion 23.10-21.11 Zapowiada się trochę towarzyskich spotkań. Poznasz kogoś bardzo interesującego. Nie daj się wciągnąć w plotki w pracy. Zaraz po świętach wybierz się na krótki wypoczynek. Strzelec 22.11-21.12 Cały świąteczny czas poświęć rodzinie. Będziesz miała sporo gości. Czeka Cię też niespodzianka pod choinką. W połowie stycznia drobne zmiany w pracy. Skontroluj zdrowie. Koziorożec 22.12-19.01 Jesteś zmęczona i zasługujesz na dłuższy odpoczynek. W domu poproś o pomoc bliskich. Możesz liczyć na niewielką podwyżkę. Pod koniec miesiąca oczekuj dobrej wiadomości. Wodnik 20.01-18.02 Partner czeka na szczerą rozmowę. Święta będą do tego dobrą okazją. Spodziewaj się pewnych zmian w pracy. Może być więcej obowiązków. I uważaj w podróży. Ryby 19.02-20.03 Nie lekceważ oznak złego samopoczucia. Zadbaj o zdrowie. W święta dowiesz się czegoś bardzo miłego. Już teraz zaplanuj urlop, najlepiej na początku roku. Gwiazdy wróżą wyprawę.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło.Prawidłowe hasło należy przesłać pod adresem redakcji lub na e-mail: gazeta@swieciechowa.pl (prosimy podać adres zamieszkania). Rozwiązaniem konkursu ogłoszonego w ostatnim numerze „Kuriera...” było hasło: ZŁOTA ALE I WIETRZNA SŁOTNA JESIEń. W drodze losowania wyłoniliśmy zwyciężczynię. Jest nią Paulina Marcinkowska ze Święciechowy. Nagrodę można odebrać w Samorządowym Ośrodku Kultury w godz. od 8 do 15. Gratulujemy. Na rozwiązania czekamy do 30 grudnia.

1

25

2

21 16

3 4 5

1

7

7

6

9

14

10 11

E

28 31

12 13 1

L

11

2

29

3

9 4

5

Y

O

6

R

17 24

R

26

8

14

6

O

35

Z

Ł

S

33

34

10

23

3

7

8

17 18 19 20 21 22 23 24

9

25

32 33 34 35

1. Odwiedziny 2. Od dziecka na Dzień Matki 3. Nakaz, polecenie 4. Chłop jak dąb 5. Powłoka na kołdrę 6. Komin wulkanu 7. Unosi się nad ciastem

C

T F

4

32

5

27

2

19

15

22

18

8

13

20

T 30 12

10 11 12 13 14 15 16 26 27 28 29 30 31

8. Wynik dzielenia 9. Tragedia 10. Oponent prawicy 11. Imię żeńskie na literę  Ż 12. Z bronią w lesie 13. Awaryjna zapinka 14. Dołączony do gazety

* Czerwona kapusta oczyszcza organizm. Warto więc z niej zrobić kapuścianą kurację. Wystarczy wycisnąć kapustę w sokowirówce. Codziennie należy pić szklankę soku. Jak ktoś lubi, może łączyć go z wodą. Kurację stosować przez miesiąc i powtórzyć na wiosnę. * Herbata z pieprzem wspomaga leczenie infekcji dróg oddechowych, zwalcza stany zapalne, rozgrzewa. Gdy chorujemy, warto ją pić codziennie. Torebkę zielonej herbaty i 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu wsypujemy do kubka. Zalewamy wrzątkiem i pod przykryciem parzymy przez 5 min. Potem odcedzamy przez sitko, dodajemy plasterek cytryny i łyżeczkę miodu. Pijemy drobnymi łykami * Kakao obniża ciśnienie. Trzeba je pić gorące co drugi dzień w ramach podwieczorku. W ciągu trzech tygodni możemy pozbyć się wieczornych skoków ciśnienia. Najlepiej pić je przygotowane na wodzie, bez cukru. Ale jeśli zrobimy je z chudym mlekiem, też będzie dobrze. Ciemne kakao zawiera składniki, które hamują wzrost enzymu podwyższającego ciśnienie. * Pietruszka powinna znaleźć się w domowej apteczce. Między innymi wyleczy urazy skóry. Średni korzeń pietruszki należy utrzeć na tarce o drobnych oczkach. Uzyskaną papkę owinąć w gazę i przyłożyć do chorego miejsca, na przykład stłuczonego bądź opuchniętego. Trzymać pół godziny, potem zmyć. Zabieg powtarzać codziennie przez tydzień.

(: (: HUMOR :) :)

Motto dnia: Nie denerwuj się, że nie masz pieniędzy. Są przecież rzeczy, których nie kupisz za żadne pieniądze. Na przykład żywe dinozaury.

Pyszne dania na świąteczny stół

Gęsina w pomarańczach Składniki: 3 gęsie udka, 2 - 3 gałązki rozmarynu, 1/2 l czerwonego wina stołowego, 3 pomarańcze, 2 - 3 ząbki czosnku, świeżo utłuczony czarny pieprz, sól. Przygotowanie: Gęsie udka umyć, włożyć do miski. Dodać rozmaryn i całość zalać czerwonym winem. Odstawić do lodówki na całą noc. Następnego dnia wyjąć udka z marynaty. Pomarańcze sparzyć wrzątkiem, jedną pokroić w plastry. Z reszty wycisnąć sok. Czosnek przecisnąć przez praskę, utrzeć z łyżeczką soli i szczyptą pieprzu. Dodać sok i skórkę z pomarańczy. Natrzeć dokładnie udka. Mięso ułożyć w żaroodpornym naczyniu Na udka nałożyć plasterki pomarańczy. Naczynie przykryć, wstawić do piekarnika i piec 2 godz. w temperaturze 120 st. Po tym czasie udka przełożyć na drugą stronę i piec jeszcze 1,5 godz. Zdjąć pokrywkę i dopiec ok. 15 minut w temperaturze 180 st. Kaczka z orzechami Składniki: 1/2 piersi kaczki, cebula, 10 dag orzechów włoskich, 3/4 szklanki soku z czarnej porzeczki, kostka rosołowa, sól, pieprz, cukier, kurkuma, masło, mąka. Przygotowanie: Opłukać mięso, osuszyć i pokroić w plastry. Obraną cebulę posiekać w drobną kostkę, wrzucić na patelnię z łyżką masła i chwilę smażyć. Oprószyć solą, pieprzem i kurkumą. Wymieszać i przełożyć na talerz. Na tę samą patelnię włożyć mięso, oprószyć je mąką, dodać łyżkę masła i orzechy. Smażyć 5 min. Wlać 3/4 szklanki soku z czarnej porzeczki. Wrzucić kostkę rosołową. Dusić 1 godz. Pod koniec dodać podsmażoną cebulę. Doprawić solą, pieprzem i cukrem


[ 14 ]

Dzień Patrioty

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Dzieci, ich rodzice oraz Stowarzyszenie KRZYCKA WYSPA MARZEŃ spotkali się w Sali Wiejskiej w Krzycku Małym aby upiec i polukrować pyszne, pachnące pierniki. Było gwarnie, wesoło, czuć było świąteczną atmosferę w sercach miejscowych dzieciaków. Wszędzie pachniało cynamonem, goździkami, przyprawą piernikową. Pierniki upieczone zostały z 16 kg mąki, odpowiedniej ilości miodu i przypraw. Dzieci wykorzystały posypki, ozdoby oraz 8 kg cukru pudru. Wszystkim dzieciom, które zostawiły część swoich pyszności do paczek dla krzyckich seniorów serdecznie dziękujemy.

W czwartek, 16 listopada, w szkole w Lasocicach odbyła się akademia z okazji Dnia Patrioty i Patriotki XXI wieku. Akademię przygotowała klasa III gimnazjum z opiekunką Magdaleną Szymanek. O oprawę muzyczną zadbały Agnieszka Pawełczyk i Hania Markowska. Celem tej uroczystości było wzmocnienie wśród młodych ludzi patriotyzmu. Z tym pojęciem przez trzy tygodnie spotykali się uczniowie, przechodząc przez szkolny korytarz. Zorganizowano bowiem grę korytarzową, której zadaniem było sprawdzenie znajomości tematyki patriotycznej. Pytania były dostosowane do każdej grupy wiekowej. Dotyczyły między innymi informacji o obecnej władzy państwowej, symbolach narodo-

wych, datach świąt narodowych. Celem gier korytarzowych jest zmiana nudnego i nieatrakcyjnego z punktu widzenia dziecka korytarza szkolnego w przestrzeń inspirującą do gier i zabaw. Podczas akademii występujący przybliżyli polską historię, porównali też patriotę sprzed lat z tym współczesnym. Nie zabrakło pięknych wierszy o ojczyźnie i polskich pieśni. Na scenie wystąpili: chórek z klasy II gimnazjum, szkolny chór CON BRIO oraz Gromada Zuchowa "Przyjaciele Zwierząt", prowadzona przez Hannę Maćkowiak. Zanim zostały rozdane wyróżnienia osobom, które wykazały się najlepszą znajomością wiedzy o naszej ojczyźnie, na scenie zaśpiewała też klasa I szkoły podstawowej.

Szkolny chór CON BRIO z Długiego Starego i Lasocic włączył się w rozśpiewaną katechezę, jaka miała miejsce we Wschowie podczas organizowanej tam po raz szesnasty Cecyliady. W dniach 18 - 19 listopada odbył się XVI Przegląd Piosenki Religijnej "Cecyliada". Patronami tegorocznej edycji Przeglądu byli: Tygodnik Katolicki "Gość Niedzielny" oraz Telewizja Regionalna "zw. pl". W imprezie uczestniczyły także: Zespół Śpiewaczy Razem Raźniej z Długiego Starego oraz Chór Cecylia ze Święciechowy.


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 15 ]

W środę, 8 listopada, w Przedszkolu w Długiem Starem odbyły się zajęcia, na które zaproszono pracownika ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Henrykowie wraz z jednym z jego podopiecznych - psem Alvinem. Dzieci z grup Muchomorki i Borowiki były zachwycone tym spotkaniem. Przedszkolaki poszerzyły swoją wiedzę dotyczącą funkcjonowania schroniska, zasad prawidłowego żywienia i pielęgnacji zwierząt, odpowiedniego zachowania się w sytuacji kontaktu ze zwierzęciem obcym i agresywnym. Na zakończenie spotkania, dzięki pomocy rodziców, dzieci przekazały dla schroniska zebraną karmę i podziękowały za zajęcia.

Spędzili dzień z pluszowymi misiami

W piątek, 24 listopada, nasza redakcja skorzystała z zaproszenia święciechowskich przedszkolaków i wzięła udział w uroczystościach, na których królowały maskotki. Tego dnia w przedszkolu obchodzono Dzień Pluszowego Misia. Z tej okazji połączone grupy maluchów i starszaków śpiewały piosenki tematyczne, słuchały bajek oraz opowieści o misiach i szanowaniu zabawek. Dzieci trzymające w objęciach swoje ulubione pluszaki z chęcią zapozowały nam do wspólnego zdjęcia.

Nie tylko przedszkolaki świętowały Dzień Pluszowego Misia. Uczniowie szkół również. W szkole w Długiem Starem uczniowie, którzy zaprosili na lekcje swoich pluszowych przyjaciół, byli zwolnieni z niezapowiedzianych kartkówek i odpowiedzi ustnych. W bibliotece odbył się MISIOWY KONKURS PLASTYCZNY. Dyplomy i upominki w kategorii dzieci młodsze otrzymali: I miejsce - Denis Nowaczyk, II miejsce - Filip Schubert, III miejsce - Filip Dudzisz i Daria Przybylska. Wśród młodzieży nagrodzono: I miejsce - Weronika Adamowicz i Kacper Dudzisz, II miejsce - Klaudia Przybylska, III miejsce - Zosia Schubert. Świętowały też dzieci w święciechowskiej bibliotece. Czytelnicy, którzy wypożyczyli książkę ze swoim pluszowym przyjacielem, otrzymali słodkie upominki.


Jarmark w Grosshabersdorf [ 16 ]

W dniach od 8 do 10 grudnia w partnerskiej gminie Grosshabersdorf w Niemczech odbywał się coroczny Jarmark Adwentowy. Wziął w nim udział wójt naszej gminy Marek Lorych oraz delegacja, która przygotowała stoisko z polskimi produktami. Zwyczajem stało się już, że goście z zaprzyjaźnionych gmin przywożą do Niemiec swoje świąteczne potrawy. Korzystać z tego

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

mogli mieszkańcy Grosshabersdorf oraz goście, którzy licznie przyjeżdżają na jarmark. Stoisko polskie cieszyło się dużym zainteresowaniem. Całości towarzyszyła świąteczna oprawa: kolędy, opłatek, świąteczne ozdoby i życzenia. W trakcie tego spotkania gmina Grosshabersdorf otrzymała wyróżnienie od Rady Europy. Za 35 lat współpracy między gminami oraz za aktywne partnerstwo dostała Honorową Tablicę Rady Europy.

Zdobimy choinki

Urząd Gminy w Święciechowie ogłasza konkurs "Na najpiękniejszą choinkę". Konkurs skierowany jest do mieszkańców wszystkich wsi. Sołtysi w dniach 7 - 8 grudnia odebrali choinki. Każde sołectwo zdobi świąteczne drzewka do 17 grudnia. Ozdoby muszą być wykonane samodzielnie z dowolnych materiałów, a nie zakupione gotowe w sklepach. Do ozdób wykorzystane mogą być takie materiały, jak: bibuła, krepa, słoma, szyszki, orzechy, makaron itp. Ubrane choinki stanąć mogą w salach wiej-

skich lub przed obiektami. Wszystkie oceniać będzie komisja konkursowa. Punkty będą przyznawane za: dekoracyjność, spójność tematu, oryginalność, trwałość, estetykę, pracochłonność i innowacyjność ręcznego wykonania ozdób. Komisja odwiedzi wsie w dniach 18 - 22 grudnia. Oceniane będą wyłącznie choinki i ich ozdoby. Ocenie nie podlegają świąteczne ozdoby ustawiane przy choinkach. Zwycięzcy otrzymają nagrody, które wręczone będą podczas balików karnawałowych.

Mikołajkowy balik

W niedzielę, 3 grudnia, po dziecięcej mszy św. w święciechowskim kościele zorganizowano dla dzieci mikołajkowy balik. Spotkanie odbyło się w salce katechetycznej. Na dzieci czekało wiele atrakcji. Miłą niespodzianką była wizyta Świętego Mikołaja rozdającego upominki. Ponadto przeprowa-

dzono animacje dla dzieci, balonowe szaleństwo, świat baniek mydlanych, zdobienie pierników, tworzenie ozdób świątecznych. Dzieci zajadały się także kolorową watą cukrową. Balik zorganizowali: Fundacja PZU, Stowarzyszenie MożeMY oraz Parafia pw. św. Jakuba Większego Apostoła w Święciechowie.

Profile for Halpress DTP

Kurier Święciechowski - numer 72 - Grudzień 2017  

Kurier Święciechowski - numer 72 - Grudzień 2017  

Advertisement