Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

GMINY Czerwiec 2015 KRZEMIENIEWO

25 lat samorządu Nr 130

ISSN 1733-4551

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

W pięknej sali pawłowickiego pałacu odbyła się uroczystość z okazji 25 lat samorządu terytorialnego. Od 1990 r. to samorządy stały się właścicielem gminnego majątku. Później powstały też powiaty samorządowe. Radnych gminy i powiatu, wójtów, prezydentów miast, a także radnych sejmików wybieramy w wyborach bezpośrednich. Reforma samorządowa była jedną z większych w nowej Polsce. Od tamtego czasu minęło właśnie ćwierć wieku. Na uroczystość z tej okazji do pałacu w Pawłowicach gości zaprosili przewodniczący Rady Gminy Piotr Sikorski oraz wójt gminy Andrzej Pietrula. Wśród licznie zgromadzonej publiczności byli więc dawni i obecni samorządowcy, dyrektorzy placówek oświatowych i kulturalnych, władze powiatu, członkowie organizacji i stowarzyszeń, pracownicy Urzędu, dyrektorzy największych zakładów w gminie, nauczyciele, młodzież. Uroczystość swoją obecnością zaszczyciła też senator Andżelika Możdżanowska, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W bardzo uroczystej i serdecznej atmosferze przypomniano osiągnięcia gminy w minionych 25 latach. Wójt gminy pokazał, jak wspólnym wysiłkiem mieszkańców prowadzono gazyfikacje wsi, budowano drogi i ścieżki rowerowe, stawiano sale i boiska, remontowano wiejskie obiekty. Dziękował za zaangażowanie wszystkich środowisk, za dobrą pracę szkół, za wyniki osiągane w kulturze i sporcie, za większe bezpieczeństwo w gminie, a także za coraz ładniejsze wsie. We wszystkich wsiach są przecież chodniki, oświetlenie, place zabaw, świetlice i chaty wiejskie, jest Internet i telefonia, są miejsca do odpoczynku. Minione 25 lat zmieniły naszą gminę na naprawdę bardzo przyjazne miejsce do życia. W czasie jubileuszowej uroczystości nie brakowało szczerych gratulacji przekazywanych na ręce władz gminy i poszczególnych mieszkańców. Senator Andżelika Możdżanowska wręczyła listy gratulacyjne pracownikom gminnych placówek i działaczom społecznym. Prezes OHZ Garzyn Tadeusz Ziółkowski przekazał piękne zdjęcie garzyńskiego pałacu, starosta Jarosław Wawrzyniak i przewodniczący Rady Powiatu Jan Szkudlarczyk wręczyli gospodarzom imprezy okolicznościową dedykację, a najmłodsi radni przekazali wójtowi kwiaty. Natomiast każdy z gości otrzymał od władz gminy mały upominek oraz list z podziękowaniami za współpracę z samorządem i za udział w zmienianiu gminy na lepszą. Bardzo miłą częścią imprezy był program artystyczny przygotowany przez uczniów i nauczycieli wszystkich szkół. Z jednej strony okolicznościowy i patriotyczny, z drugiej pełen humoru i satyrycznych scenek. Wójt gminy wręczył też nagrody zwycięzcom konkursu plastycznego pod nazwą "Najpiękniejsze miejsca w gminie". A potem wszyscy dzielili się tortem, rozmawiali, wspominali. Całą imprezę prowadził przewodniczący Rady Piotr Sikorski. Z wielkim szacunkiem mówił też o tych, którzy odeszli i pozostawili swój wkład w rozwój naszej małej ojczyzny.


Wizyta uczniów z Holandii [2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Od 20 maja gościliśmy po raz kolejny w naszej gminie uczniów z Holandii. W wymianę zaangażowani byli uczniowie i nauczyciele ze szkół w Nowym Belęcinie, Pawłowicach i Drobninie.

Na naszych zagranicznych gości czekały liczne atrakcje: wyjazd do Wrocławia do Afrykarium,

które leży na terenie ZOO, zakupy w Galerii Leszno, zawody sportowe, pobyt na basenie w Gostyniu, pod-

chody w Górznie, grill, wspólne robienie wianków. Wszyscy nasi uczniowie wspaniale zajęli się swoimi kolegami i koleżankami, organizując im czas w domu po wspólnych zajęciach. W czwartek u jednej z koleżanek miał miejsce zbiorowy grill, inni uczniowie zabrali Holendrów na bowling do Dobro-

dzieja oraz na Orlika. Dzieci, jak zwykle, wymieniły się upominkami. Szkoły natomiast przekazały sobie podczas spotkania w Górznie grupowe zdjęcia. Pogoda dopisała, a szczególnie słoneczny był piątek, kiedy to nad jeziorem wszyscy bawili się w podchody. W sobotę rano gospodarze pożegnali nowych przyjaciół, z którymi spotkają się, zgodnie z tradycją, w przyszłym roku u nich w Balk. Niemniej w dobie Internetu i Facebooka jest możliwość komunikowania się w zasadzie codziennie i przy okazji szlifowania znajomości języków obcych.


Inwestycje w gminie ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Bardzo ładnie wygląda budynek amfiteatru w Krzemieniewie, stojący tuż obok boiska Orlik. W ciągu ostatnich tygodni został wyremontowany. Amfiteatr otrzymał nowe zadaszenie, jest otynkowany i pomalowany w kolorach białym i niebieskim. Mieszkańcy na ten cel przeznaczyli Fundusz Sołecki, natomiast gmina dołożyła część kwoty z budżetu. Całość kosztowała 34.242 zł, a prace wykonywało Przedsiębiorstwo Projektowo - Budowlane reprezentowane przez Dariusza Buzałę z Frankowa.

W Bielawach pojawiło się nowe oświetlenie. Na ulicy zamontowano pięć lamp typu parkowego. Prace kosztowały około 14.000 zł. Na ten cel mieszkańcy przeznaczyli Fundusz Sołecki, natomiast pozostałą kwotę pokryła gmina. Roboty wykonała firma Mariana Rzepeckiego z Garzyna.

Dyżury

radnych

Przypominamy, że w Urzędzie Gminy w Krzemieniewie dyżury pełnią radni. Na rozmowę z nimi można się wybrać w każdy poniedziałek od godz. 14 do 16.Zawsze na mieszkańców czeka jeden z radnych, a często także przewodniczący Rady Gminy. Radni pełnią dyżury kolejno.

W Hersztupowie utwardzony jest teren przed świetlicą oraz droga dojazdowa do świetlicy i sklepu. Położono 372 m2 kostki. Tę inwestycję sfinansowano z trzech źródeł. Pieniądze przekazali mieszkańcy z Funduszu Sołeckiego, właściciel sklepu oraz Urząd Gminy. Gmina wydała na ten cel 25.500 zł. Roboty wykonała firma Kompleksowe Roboty Ziemne i Ogólnobudowlane Smektała Michał ze Święciechowy.

Przedstawiciel w Izbie Regionalnej

W niedzielę, 31 maja, w całym kraju odbyły się wybory do izb rolniczych. Każda gmina wybiera swoich delegatów do tzw. Rady Powiatu. Izby są rolniczym samorządem zawodowym, działającym na rzecz rozwiązywania problemów rolnictwa i reprezentującym interesy zrzeszonych w nim podmiotów. Wybory do Walnego Zgromadzenia Wielkopolskiej Izby Rolniczej są dwustopniowe. W pierwszym etapie z gminy w wyborach powszechnych 31 maja wybierani byli delegaci - w

przypadku naszej gminy w tym roku kandydowała jedna osoba. Delegaci ci wchodzą w skład tzw. Rady Powiatowej, która na swym pierwszym posiedzeniu wybiera spośród siebie przewodniczącego i delegata. Nasz przedstawiciel wchodzi w skład nowego Walnego Zgromadzenia Izby, którego kadencja trwa 4 lata. W gminie Krzemieniewo delegatem do Rady Powiatu Izby Rolniczej został Michał Chwaliszewski.

[3]

Półkolonie

Jak co roku wszystkie dzieci z naszych szkół będą mogły wziąć udział w półkoloniach. Rozpoczną się one już 29 czerwca, a zakończą 24 lipca. Szkoły proponują dziewięć półkolonijnych turnusów. Każdy turnus trwać będzie pięć dni. Od poniedziałku do piątku uczniowie korzystać będą z bardzo atrakcyjnego programu. Trzy razy wyjadą szkolnym autobusem do okolicznych miejscowości. Wybiorą się między innymi do kina, na pływalnię, do Boszkowa, do klasztoru w Gostyniu, do muzeum w Osiecznej, do sal zabaw i wielu innych ciekawych miejsc. Natomiast dwa dni spędzą na miejscu, jednak bardzo intensywnie. Nauczyciele zaproponują im turnieje sportowe, gry i zabawy na świeżym powietrzu, warsztaty plastyczne, kulinarne, wycieczki rowerowe, pobyt na plaży w Górznie itp. Nikt na pewno nie będzie się nudził. W każdym turnusie półkolonii weźmie udział około 30 dzieci. Łącznie więc z tej formy wypoczynku skorzysta prawie 300 uczniów. Urząd Gminy na każdy turnus przeznaczy 2.800 zł. Za to będzie można kupić bilety wstępu, drobne nagrody, niewielki poczęstunek, np. drożdżówkę. Razem z paliwem do busa letni wypoczynek kosztować będzie około 30.000 zł. Pieniądze te pochodzą z funduszy Komisji ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Narkomanii. A oto terminy poszczególnych turnusów dla wszystkich szkół. Garzyn: I turnus - od 29 czerwca do 3 lipca II turnus - od 6 lipca do 10 lipca Pawłowice: I turnus - od 29 czerwca do 3 lipca II turnus - od 6 lipca do 10 lipca Nowy Belęcin: I turnus - od 13 lipca do 17 lipca II turnus - od 20 lipca do 24 lipca Drobnin: I turnus - od 13 lipca do 17 lipca II turnus - od 20 lipca do 24 lipca Oporówko - jeden turnus - od 29 czerwca do 3 lipca

Zaproszenie

na sesję

Przewodniczący Rady Gminy Piotr Sikorski informuje, że kolejna sesja odbędzie się we wtorek, 28 lipca. Obrady rozpoczną się o godz. 14 w sali GCK w Krzemieniewie. Mogą w nich brać udział mieszkańcy gminy.


[4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Strażackie zawody

fot. Damian Marciniak

Gminne Zawody Sportowo - Pożarnicze odbyły się 31 maja na stadionie sportowym w Pawłowicach.

Przystąpiło do nich 19 drużyn z jedenastu jednostek OSP. Zgodnie z regulaminem zawody składały się z dwóch konkurencji: biegu sztafetowego z przeszkodami oraz ćwiczenia bojowego polegającego na rozwinięciu dwóch linii gaśniczych i usunięciu przeszkód. Zawodami kierował komendant gminny Ochrony Przeciwpożarowej Bogdan Latanowicz. W skład komisji sędziowskiej wchodzili przedstawiciele Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lesznie. Organizatorem imprezy był Urząd Gminy w Krzemieniewie wraz z Oddziałem Zarządu Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Krzemieniewie.

Najlepsze miejsca zajęli: W GRUPIE "A" (seniorzy męska): I miejsce - OSP Górzno, II miejsce - OSP Pawłowice, III miejsce - OSP Krzemieniewo I. W GRUPIE "C" (seniorki - żeńska): I miejsce - OSP Pawłowice, II miejsce OSP - Mierzejewo, III miejsce - OSP Drobnin. W GRUPIE "CTIF" - dziewczynki (12 - 16 lat): I miejsce - OSP Pawłowice, II miejsce - OSP Krzemieniewo, III miejsce - OSP Belęcin. W GRUPIE "CTIF" - chłopcy (12 - 16 lat): I miejsce - OSP Oporówko, II miejsce - OSP Krzemieniewo II, III miejsce - OSP Krzemieniewo I.

Wędkowanie w Belęcinie

Zwycięska drużyna OSP Górzno. Rywalizacja była bardzo zacięta. I miejsce zajęła Marta Dubicka ze Starego Belęcina, na drugim miejscu uplasowała się Ania Nowak z Karchowa, natomiast trzecie miejsce wywalczył Patryk Smektała z Nowego Belęcina. Głównymi organizatorami zawodów byli: sołtys Nowego Belęcina Józef Kasperski oraz Tadeusz

Wojtkowiak i Ryszard Marciniak. Organizatorzy serdecznie dziękują wójtowi gminy za zasponsorowanie i wręczenie pucharów, Józefowi Kasperskiemu za ufundowanie statuetki za największą złowioną rybę, którą zdobyła Ania Nowak z Karchowa, a także wszystkim uczestnikom i ich opiekunom za wzięcie udziału w imprezie.

Ostatniego maja na stawie w Nowym Belęcinie odbyły się zawody wędkarskie, które zorganizowano z okazji Dnia Dziecka. Pogoda tego dnia dopisała i zapewne przyczyniła się do tego, że aż 22 małych wędkarzy wraz ze swoimi opiekunami przyszło nad staw. Do redakcji dotarła też prośba od kolegów wędkarzy z Osiecznej. Otóż 6 czerwca z okazji Dnia Dziecka zorganizowali oni zawody na słonecznych stawach w Garzynie. Poprosili nas, by zamieścić z tych zawodów zdjęcie i przekazać, że świetnie się u nas czuli. Zarówno rodzice, jak i dzieci mieli prawdziwą frajdę. Organizatorzy oprócz łowienia zaproponowali także konkursy, nagrody, lody i słodkie wafelki. Na pewno więc do Garzyna jeszcze nieraz przyjadą. Kto wie, może zorganizujemy wspólne wędkowanie.


Rozwijają swoje pasje ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[5]

Dziś kolejna grupa uczniów, którzy poza nauką mają też inne pasje. Przedstawiamy miłośniczkę książek oraz trójkę sportowców. Wszyscy lubią wybrane przez siebie hobby i poświęcają tym zainteresowaniom dużo czasu.

Adrianna Chudzińska

Ada mieszka w Krzemieniewie, ma 13 lat i kończy właśnie szkołę podstawową. Od nowego roku szkolnego będzie już gimnazjalistką. Z Adą rozmawialiśmy przede wszystkim o książkach, ale przy okazji dowiedzieliśmy się, że ma bardzo dobre stopnie ze wszystkich przedmiotów, lubi biologię, słucha muzyki. — Nie jestem kujonem - mówi z uśmiechem. - Więcej uczę się przed sprawdzianami albo przygotowując wypracowania. Tak naprawdę dużo korzystam z lekcji. Na naukę w domu poświęcam może godzinkę lub dwie dziennie. Na pewno musiała solidnie przygotować się do ogólnopolskich konkursów polonistycznych. Zajęła przecież III miejsce w konkursie "Daję słowo" Ojczyzny Polszczyzny w Poznaniu, a także została finalistką konkursu Poprawnej Polszczyzny. W tej rywalizacji liczyła się zarówno znajomość literatury, jak i wiedza z pisowni, umiejętność formułowania myśli, wyobraźnia. Ada świetnie sobie z tym radziła. Największą pasją Adrianny jest czytanie książek. Od najmłodszych lat słuchała bajek, które czytała jej mama. Kiedy tylko poznała litery, sama zaczęła sięgać po książki. Dziś mówi, że najchętniej przy lekturze spędzałaby większość dnia. Nic dziwnego więc, że czyta jeszcze przed wyjściem do szkoły, a także po południu, gdy odrobi lekcje. — Najbardziej lubię książki fantastyczne i przygodowe - dodaje Ada. - Mam wrażenie, że z bohaterami tych lektur wędruję przez ich świat. To jest wspaniałe przeżycie. Każdemu mogłabym polecić taki sposób na spędzanie czasu wolnego. Ada czyta kilka, a nawet kilkanaście książek w miesiącu. Niektórymi wymienia się z przyjaciółką, a potem razem rozmawiają o ich treści. Często wypisuje cytaty, notuje przemyślenia, pisze małe recenzje. Czytanie wzbogaca słownictwo, pokazuje inny, piękny świat, uczy. — Niektórzy mówią, że to nudne zajęcie - wyjaśnia Ada. - Nic bardziej mylnego. Trzeba tylko trafić na swoją lekturę, zaczarować się nią. Ja do niektórych książek wracam kilkakrotnie i zawsze w nich coś nowego znajduję. To taki mój sposób na codzienność. Ada jest zwyczajną nastolatką. Ma koleżanki, jeździ z nimi na wycieczki, zaprasza przyjaciół do domu. Czasem trochę rysuje, zwłaszcza ołówkiem i węglem, kiedy odrabia lekcje, zawsze włącza muzykę. Wyróżnia ją chyba jedynie to, że tak dużo czyta i że bez książek nie wyobraża sobie życia. Pewnie dlatego czyta też bajki swojemu młodszemu braciszkowi. Jest pewna, że "zarazi" go tą pasją. A warto, bo świat książek bywa niezwykły.

Adrian Sobecki, Jolanta Klimasz, Jonasz Wieja

Tę trójkę uczniów Gimnazjum z Pawłowic przedstawiamy wspólnie, bo łączy ich pasja do sportu. Adrian jest w III klasie, Jonasz w II, a Jolanta w I. Wszyscy należą do klubu sportowego Achilles w Lesznie, ale też reprezentują swoją szkołę i gminę. To w szkole rozpoczynali przygodę ze sportem. Adrian mieszka w Oporówku, ma 15 lat. Po wakacjach zamierza pójść do technikum i uczyć się na kierunku mechatronik. Lubi matematykę, chemię i oczywiście wychowanie fizyczne. Jego średnia ocen przekracza 4,5. — Biegać zacząłem pod okiem taty - mówi Adrian. - Tato kiedyś uprawiał tę dyscyplinę, więc bez trudu przekonał mnie, że to fajny sport. Był moim pierwszym trenerem. Adrian zaczynał od lekkich treningów u siebie, w Oporówku. Biegał do lasu i z powrotem. Dziennie pokonywał kilka kilometrów. W 2013 r. zapisał się do klubu Achilles. Tam treningi są już bardziej urozmaicone. Zawodnicy ćwiczą na siłowni, biegają na czas i na długi dystans, rywalizują między sobą. Adrian dwa razy w tygodniu jeździ do Leszna motorowerem lub z rodzicami - samochodem. — Trenuję w klubie, ale także u siebie - dodaje Adrian. - Zimą biegam zaraz po szkole, kiedy nie jest jeszcze ciemno, ale latem także wieczorami. Biegać można zawsze. Adrian 5 lat trenował karate, prawie 2 lata grał w piłkę, jest więc wysportowany, lubi treningi. Specjalizuje się w biegach na 800 i 1500 m. Ale biega też 600 i 1000 m, czyli tak zwane biegi średniodystansowe. Na dystansie 1000 m reprezentował szkołę w mistrzostwach powiatu i mistrzostwach regionu. Zajął pierwsze miejsca. Dobrych wyników ma na swoim koncie dużo więcej - IV miejsce na 2000 m w Mistrzostwach Wielkopolski w Poznaniu, VI miejsce na 1000 m w Mistrzostwach Makroregionu Młodzików w Gryfinie, XX miejsce, mimo choroby, na Mistrzostwach Polski Młodzików w Zielonej Górze. A biega także na wielu mityngach, crossach, gimnazjadach i tak dalej. — Dobre wyniki dają mi ogromną satysfakcję - mówi Adrian. - Ale bieganie to styl życia. To po prostu można polubić. Podobnego zdania jest Jonasz Wieja. Jonasz ma 14 lat, mieszka w Robczysku, a uczy się w Pawłowicach. Z przedmiotów szkolnych najbardziej lubi matematykę, informatykę i biologię. O sporcie mówi z prawdziwą pasją. Kocha grać w piłkę nożną, dobrze czuje się w dyscyplinach lekkoatletycznych. Od roku trenuje bieganie na długich dystansach. Najczęściej biega 2 km i przełaje. Ostatnio w Mistrzostwach Makroregionu Młodzików zajął III miejsce na dystansie 3 km, a w Mistrzostwach Okręgu Wielkopolskiego - I miejsce. Natomiast w Mistrzostwach Wielkopolski w Biegach Przełajowych był drugi. — Sport nie tylko daje radość, ale także sprawność i zdrowie - przekonuje Jonasz. - A przy tym poznajemy wielu kolegów z innych szkół i klubów, jeździmy po Polsce, zwiedzamy. Jolanta Klimasz mieszka w Kociugach. Ma 14 lat. Lubi matematykę i sport. Twierdzi, że sport to przygoda. Gra w siatkówkę, skacze w dal, biega. W każdej z tych dyscyplin chciałaby być jak najlepsza. W dal już skacze 4,96 m. Jola chodzi dopiero do I klasy gimnazjum, więc przed nią jeszcze sporo treningów, wyjazdów, nowych rekordów. — Biegam głównie na setkę - mówi Jola. - W klubie trenuję trzy razy w tygodniu, a w domu codziennie. Tylko w ten sposób można być coraz lepszym. Pod koniec czerwca Jola reprezentować będzie klub na młodzieżowych igrzyskach lekkoatletycznych w Holandii. Będzie skakała w dal. Życzymy jej powodzenia. Cała trójka pawłowickich sportowców zwyczajnie kocha sport. Myślą o kontynuowaniu swojej pasji również w szkołach średnich i później. Być może będą kiedyś występować na arenach Polski i Europy.


Festyny w szkołach i przedszkolach [6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Drobnin

Pawłowice

Festyn w Drobninie miał nazwę "Wesoło, sportowo, rodzinnie". Rozpoczął się występami uczniów oraz grami, zabawami i konkursami. Wyjątkową atrakcją było spotkanie z żużlowcami A. Skórnickim i D. Kuberą. Później dzieciom i rodzicom proponowano "Spotkanie z bocianem", salon piękności, konkurs plastyczny "Moja rodzina", a także zabawy na dmuchanym zamku, loterię fantową i pyszne ciasto.

"Gmina Krzemieniewo - nasza mała ojczyzna" - takie hasło przyświecało festynowi rodzinnemu w Pawłowicach. W trakcie imprezy przedstawiono program artystyczny, wręczono nagrody zwycięzcom zawodów wędkarskich. Zainteresowaniem cieszyły się pokazy strażackie, przejażdżki bryczką, konkurs dojenia krowy, a także malowanie twarzy, zawody sportowe, dmuchany zamek oraz quiz o gminie Krzemieniewo. Loteria przyniosła szczęśliwcom nagrody główne - rower i łyżworolki. A wszyscy mogli posilać się w kawiarence.

Krzemieniewo

Krzemieniewskie przedszkole swój festyn zorganizowało nad jeziorem w Górznie. Była to zabawa pod hasłem "O uśmiech mamy, taty i dziecka". Nic dziwnego, że z przedszkolakami nad wodę przyjechali rodzice i opiekunowie. Były śpiewy, tańce, kiełbaski z grilla, dmuchany zamek, trampolina, a także suchy basen z kulkami oraz pływanie w kuli. Dzieci odwiedził też Tygrysek, a każdy został obdarowany słodką niespodzianką.

Nowy Belęcin

Imprezę środowiskową w Nowym Belęcinie nazwano "Tańcz, śpiewaj, graj". Od występów uczniów rozpoczęto więc zabawę. Ale były też: konkurs plastyczny, biegi na orientację, a także mecz piłki nożnej szkoła - rodzice. Każdy, kto chciał, mógł przysiąść w kawiarence, posilić się kiełbaską z grilla, przejechać zaprzęgiem z kucykiem, bawić w dmuchanym zamku oraz wziąć udział w loterii fantowej.

Garzyn

W Garzynie festyn rodzinny zorganizowano już po raz dziewiąty. Tym razem przebiegał pod hasłem "Zabawa na wesoło w rytmie disco polo. Na estradzie królowały więc tańce i śpiewy. Na boisku odbył się piłkarski mecz tatusiów oraz rozgrywki w dwa ognie mam. Cały czas można było korzystać z zamku dmuchanego, przejażdżek kucykiem, malowania twarzy, a także kawiarenki i grilla. Zorganizowano również loterię z cennymi nagrodami.


90 lat pani Obchodzimy Bronisławy imieniny ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

W piątek, 12 czerwca, 90. urodziny obchodziła Bronisława Kołodziej z Pawłowic. Pani Bronisława jest już niestety bardzo słaba i nie wstaje z łóżka, ale cieszy się z każdej wizyty. Najbliżsi życzyli jej więc zdrowia i tego, by pozostała z nimi jak najdłużej. Przez całe życie była przecież ukochaną mamą, babcią i prababcią.

Bronisława Kołodziej urodziła się w Pawłowicach. Tato był kolejarzem, mama prowadziła dom i wychowywała siódemkę dzieci. Bronisława była najmłodsza. Kiedy wybuchła wojna, miała dopiero czternaście lat. Mimo to musiała pójść do pracy w pałacu, a potem do kopania rowów pod Kutnem. Wróciła tuż przed zakończeniem wojny. Jeden z braci zginął na froncie. Męża poznała w swojej rodzinnej wsi. Też pochodził z Pawłowic. Był o rok starszy i wyuczył się na inseminatora. Młodzi wzięli ślub w 1948 r. Zamieszkali w domu pani Bronisławy, razem z jej mamą. Odtąd pani Bronisława nigdy już nie opuściła swojego rodzinnego domu. Poza okresem wojny szczęśliwie przeżyła w nim całe 90 lat. Pani Bronisława urodziła i wychowała czwórkę dzieci - dwie córki i dwóch synów. Wszyscy mają swoje rodziny, dzieci, wnuki. Córki mieszkają w Pawłowicach, a synowie w Krzycku i Lesznie. Nie ma tygodnia, by nie odwiedzali mamy i babci. Pani Bronisława zawsze bowiem prowadziła otwarty dom, tu można było wpadać na dobry placek, na obiad, na rozmowy. Przez wiele lat miała w domu skup jajek i butelek, a chałupniczo wyrabiała koszyki i żabki do firan. Nic dziwnego, że przychodziło mnóstwo osób, a ona sama pracowała też w polu u okolicznych gospodarzy. Dzieci mówią, że mamy zawsze było pełno. Pani Bronisława należy do wyjątkowo pogodnych ludzi. Nigdy nie narzekała, radziła sobie z problemami, była niezwykle pracowita. Wszyscy pamiętają, że pracowała w polu i w ogrodzie, hodowała nutrie, krowy, owce, chodziła na odrobek, a przy tym potrafiła podzelować buty, szyć, robić na drutach, a nawet założyć boazerię. Córki wspominają, że dużo czytała, ładnie rysowała i pięknie grała na harmonijce. Pomagała też wychowywać wnuki, kiedy te przyszły na świat. Aż trudno uwierzyć, że pani Bronisława dziś nie może już ak-

tywnie uczestniczyć w życiu najbliższych. Tyle lat im pomagała i wspierała ich. Na szczęście ma dobrą opiekę. Mieszka z córką i zięciem. Przed laty wspólnie wybudowali nowy dom, tu wychowała się dwójka wnucząt, do tego miejsca do dziś przyjeżdża cała rodzina. A pani Bronisława doczekała się 10 wnucząt i 13 prawnucząt. Wkrótce będą następne. Nigdy więc nie jest tu pusto. A że druga córka także mieszka w Pawłowicach, pomaga w pielęgnacji mamy, przyjeżdżają też synowie, ich żony. Pani Bronisława wie, że jest kochana. W 1998 r. zmarł mąż pani Kołodziej. Od 17 lat jest więc już wdową. Na szczęście tego właśnie roku zdążyli jeszcze wyprawić swoje złote gody. Do dziś pamięta, że z powodu choroby męża mszę świętą ksiądz Józef Drzymała odprawił w domu. Teraz, kiedy sama jest chora, co miesiąc przyjmuje komunię świętą u siebie. Nie chce iść do szpitala, zdecydowała, że będzie z bliskimi. Tu czuje się bezpiecznie i spokojnie. A bliscy robią wszystko, aby mama i babcia mogła się jeszcze do nich uśmiechać. My życzymy pani Bronisławie, aby takich pogodnych dni, tygodni i miesięcy przeżyła jak najwięcej.

[7]

Kinga - 24 VII

Kinga jest polską wersją imienia Kunegunda, a pojawiła się za sprawą żony Bolesława Wstydliwego. Z nią wiąże się legenda, która głosi, że księżniczka dowiedziawszy się o braku soli w Polsce przywiozła z Węgier górników, którzy w Wieliczce natrafili na bogate złoża. W dzień imienin świętej, a więc 24 lipca, górnicy wraz z rodzinami zjeżdżają do podziemnej kaplicy błogosławionej Kingi, by wspólnie się modlić i prosić ją o pomyślność. Jest patronką Polski, Diecezji Tarnowskiej i solnych górników. Współczesna Kinga jest osobą targaną rozterkami. Z jednej strony do tańca i różańca, z drugiej - mało praktyczna, melancholijna, romantyczna. Lubi luksusowe życie. Zazwyczaj jest bardzo urodziwa i atrakcyjna do później starości. Jej kolorem jest żółty, rośliną żarnowiec, zwierzęciem mrówka, a znakiem zodiaku Lew. W naszej gminie mieszka aż 30 pań o imieniu Kinga. Najstarsza, urodzona w 1966 r., mieszka w Pawłowicach, a najmłodsza, pięciolatka jest mieszkanką Garzyna.

Lubomir - 31 VII

Lubomir to staropolskie imię męskie złożone z dwóch członów, czyli lubo - miły, przyjemny, kochany i mir - pokój, spokój, dobro. Może więc oznaczać "tego, który miłuje pokój". Imię to używane jest również w innych krajach słowiańskich. Lubomir to także szczyt w Paśmie Lubomira i Łysiny. Nazwa szczytu pochodzi od nazwiska księcia Kazimierza Lubomirskiego. Nadano ją w 1932 r. w uznaniu jego zasług. Lubomir obchodzi imieniny także: 20 lutego, 21 marca, 1 maja, 28 czerwca i 20 listopada. W naszej gminie jest tylko jeden Lubomir. To pan Sokołów z Pawłowic. Życzymy mu, by zawsze spoty-

Kinga Jeniec i Kinga Przybyłowicz z Garzyna

Wszystkim paniom i dziewczynkom o tym pięknym imieniu życzymy, aby zawsze były szczęśliwe i zdrowe. W Pawłowicach mieszka 12 King, w Krzemieniewie, Starym Belęcinie, Garzynie i Karchowie - po 3 oraz w Nowym Belęcinie, Drobninie, Kociugach, Zbytkach, Bojanicach i Oporowie po jednej. A na zdjęciu tym razem przedstawiamy dwie Kingi. Obie są z Garzyna, jedna chodzi do garzyńskiego przedszkola, a druga do pierwszej klasy.

Lubomir Sokołów z Pawłowic

kał na swej drodze przyjaciół. Pan Lubomir ma 71 lat, z zawodu jest ogrodnikiem. Nic dziwnego, że spotkaliśmy go na działce.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli: 18.05 - Stefan Żur, Krzemieniewo 02.06 - Aniela Spychała, Garzyn 02.06 - Władysław Stachowski, Górzno 14.06 - Róża Grochowska, Krzemieniewo 15.06 - Zygmunt Olejnik, Garzyn


Nowa kadencja, nowa Rada [8]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Rozmowa z Piotrem Sikorskim, przewodniczącym Rady Gminy

— W gminie znają Pana niemal wszyscy, ale proszę powiedzieć o sobie kilka zdań. — Wychowałem się w Brylewie, do szkoły podstawowej chodziłem w Drobninie, a szkołę średnią ukończyłem w Bojanowie. Mam więc przygotowanie rolnicze ze specjalizacją hodowla i nasiennictwo. Pracę zawodową od początku związałem z Ośrodkiem Hodowli Zarodowej. Pełniłem w nim wiele funkcji, ale ostatecznie od 2008 r. jestem kierownikiem gospodarstwa Drobnin. Mieszkam w Krzemieniewie. Jestem żonaty, mam dwóch synów i dwoje wnucząt. Mam 54 lata. — Przez wiele lat był też Pan radnym. — W nowej samorządowej Polsce, a więc od 1990 r. pełniłem mandat radnego przez cztery kadencje. Bieżąca kadencja jest więc już piątą, w której zasiadam w Radzie Gminy. Przez te lata byłem członkiem i przewodniczącym Komisji Rolnictwa, wiceprzewodniczącym Rady, a teraz jej przewodniczącym. Nie ukrywam, że jest to dla mnie ogromna satysfakcja. A dodam, że kiedy zaczynałem pracę samorządową, miałem 32 lata i byłem najmłodszym radnym. Dziś nasi najmłodsi radni mają nieco ponad 20 lat i już są bardzo aktywni i zaangażowani. To cieszy. — A zatem porozmawiajmy o nowej Radzie Gminy. Panu łatwo jest porównać dzisiejszy samorząd z tymi z poprzednich kadencji. — Przez ostatnie dziesięciolecia skład gminnego samorządu niewiele się zmieniał. Wiem coś o tym, bo sam byłem radnym dwadzieścia lat. Po raz pierwszy Rada Gminy tak bardzo się zmieniła. Mamy ośmiu nowych radnych, którzy do tej pory nigdy nie pełnili tych funkcji i jednego, który jest radnym dopiero po raz drugi. Można powiedzieć, że wymieniła się połowa Rady. W znacznym stopniu też się odmłodziła. Członkowie Rady reprezentują także kilka komitetów wyborczych, co sprawia, że budują swego rodzaju opozycję. Sprzyja to dyskusji, zadawaniu szczegółowych pytań dotyczących głównie inwestycji, zgłaszaniu wniosków. Tej nowej Rady musimy się trochę uczyć. — Czy to znaczy, że organizacyjnie zamierza Pan coś zmieniać? — Przez wiele ostatnich kadencji przewodniczącym Rady był Sta-

nisław Osięgłowski. Miałem się od kogo uczyć. Jeśli chodzi o organizację pracy, to niewiele zmieniliśmy. Zaproponowałem, aby sesje odbywały się w sali Gminnego Centrum Kultury, bo jest tam więcej miejsca, a zawsze na obrady zapraszamy mieszkańców. Rozpoczęliśmy też dyżury radnych, wyborcy mogą raz w tygodniu przyjść i zgłosić problem, który ich nurtuje. Zamierzam też wprowadzić zasadę, aby przed podjęciem ważnych decyzji spotykać się w gronie przewodniczących wszystkich komisji oraz wójta i merytorycznie przedyskutować sprawę. Będziemy wówczas znali wszystkie argumenty i łatwiej nam będzie przystąpić do pracy w komisjach i na sesjach. Tym bardziej że połowa członków Rady do tej pory nie uczestniczyła w samorządowych działaniach. — Wiem, że chciałby Pan dodatkowo powołać Komisję Budżetową. — Wkrótce będziemy tworzyć budżet na rok 2016. Pomyślałem, że taki zespół mógłby aktywniej uczestniczyć w pracach nad projektem budżetu. Zakładam, że to byłyby trzy osoby z Rady, które współpracowałyby z Urzędem i sołtysami. Nie tylko że bylibyśmy bardziej zorientowani w sprawach finansowych gminy już na etapie projektowania przychodów i wydatków, ale mam nadzieję, że także pomagalibyśmy w ostatecznym zamknięciu projektu. — Co w tej chwili jest najważniejsze dla gminy? — Nie zaskoczę odpowiedzią, że najważniejsza jest kanalizacja. Ta inwestycja to ogromne zobowiązanie gminy. Z naszej strony zadaniem numer jeden będzie zdobycie pieniędzy na jej sfinansowanie, natomiast mieszkańcy będą musieli uzbroić się w cierpliwość i zaakceptować zarówno samą inwestycję, jak i pewne ograniczenia w remontach i budowach innych obiektów i dróg. Radni na ten temat będą na bieżąco dyskutować oraz informować mieszkańców o każdej nowej decyzji podjętej przez Urząd i Radę. Także poprzez gazetę. — Zapytam więc, czy są inne pozainwestycyjne sprawy, które po tych kilku miesiącach nowej kadencji chciałby Pan wnieść pod obrady sesji. — Jest wiele takich spraw. One oczywiście nie powstały teraz i być może kiedyś nie stanowiły problemu, ale czasy się zmieniają.

Niektóre działania można prowadzić inaczej, efektywniej. Dla przykładu podam sprawę wykorzystania sal wiejskich. Budowaliśmy je przez lata wielkim społecznym wysiłkiem. Do dziś je remontujemy i wyposażamy. A niektóre z nich są wykorzystywane zaledwie dwa, trzy razy w roku. Może więc trzeba powołać we wsiach animatorów kultury albo utworzyć większe kulturalno - sportowe centrum, które przejęłoby te zadania. Lub też uaktywnić lokalne społeczeństwa i pomóc im w organizacji najróżniejszych pomysłów. Coś z salami wiejskimi trzeba zrobić, bo żal, żeby stały puste. — A inne problemy? — Cieszy nas istnienie Funduszu Sołeckiego, mieszkańcy sami mogą decydować, co zmieniać w swoich wsiach. Ale zdarza się, że wyznaczone cele nie są realizowane do końca. Tak było na przykład w Krzemieniewie. Planowano wyczyścić staw i w jednym roku rozpoczęto prace, ale w kolejnym je przerwano. Szkoda wyłożonych wcześniej pieniędzy. Inna sprawa to uregulowanie spraw związanych z ziemią gminną. Zasady jej przydzielania powinny być jednakowe dla wszystkich wsi. Może trzeba uaktualnić statuty sołectw. Nieżyciowe wydają się też przepisy dotyczące zamówień publicznych. Radni mogliby wnosić swoje uwagi

do ewentualnych zmian w ustawach. Takich szczegółowych problemów na pewno będzie więcej. Dla wyjaśnienia niektórych z nich będziemy zapraszać gości na sesje. Już w obradach uczestniczył starosta leszczyński, który tłumaczył, dlaczego powiat nie będzie w tym roku współfinansował budowy ścieżek rowerowych. — Radni zawsze chcieliby załatwić coś konkretnego dla wyborców swojej wsi. Czy uda się nowej Radzie kontynuować zasadę, że samorząd widzieć musi przede wszystkim problem całej gminy? — W nowej kadencji odbyliśmy sześć sesji, w tym także sesję absolutoryjną. Samorządowcy wiedzą już, na czym polega odpowiedzialność za gminę, także ci najmłodsi. Jest więc oczywiste, że będą wspierać duże inwestycje i przedsięwzięcia służące wszystkim mieszkańcom. Nie ma jednak nic złego w tym, że chcieliby też zmieniać swoją wieś. Ale o tym decydować będą wspólnie. Proszę ich o to zapytać. — Obiecałam, że na łamach "Życia…" poproszę o wypowiedź wszystkich nowych radnych i sołtysów. Będzie więc okazja na deklaracje także i w tej sprawie. Dziękuję za rozmowę. HALINA SIECIŃSKA


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[9]

III Festiwal Piosenki Bezpieczne wakacje

Śpiewaj z nami

W piątek, 29 maja, w sali Domu Kultury w Garzynie odbył się III Festiwal Piosenki "Śpiewaj z nami". Organizatorem festiwalu jest Zespół Szkół Specjalnych w Górznie wraz z Fundacją. Nadrzędnym celem festiwalu było zachęcanie uczestników do udziału w życiu kulturalnym, a także budzenie w nich pozytywnych emocji. Dzięki temu przedsięwzięciu możliwe było umocnienie się więzi między rówieśnikami, pokonywanie własnej nieśmiałości oraz poczucie wrażliwości i szacunku dla dokonań drugiego człowieka. W roku bieżącym w imprezie wzięły udział szkoły specjalne: z Brzezia, Wolsztyna, Leszna, Górzna, Śremu, Rawicza, a także z Ośrodka Rehabilitacyjnego im. Piotrusia Pana w Lesznie i OSW we Wschowie. Na scenie zaprezentowało się łącznie 90 wykonawców w różnych kategoriach wiekowych. A oto: Laureaci festiwalu piosenki "Śpiewaj z nami": Soliści 10 - 13 lat I miejsce - Adrian Lichy ZSS Górzno II miejsce - Konstancja Chwierot - ZSS Śrem III miejsce - Kamila Lewandowska - ZSS Leszno III miejsce - Nicola Domichowska - ZSS Leszno Soliści 14 - 16 lat I miejsce - Adrianna Malutkiewicz - ZSS Górzno II miejsce - Sara Białecka ZSS Leszno III miejsce - Daniel Walkowiak - ZSS Brzezie III miejsce - Konrad Szczecina - ZSS Górzno Soliści 17 i więcej lat

I miejsce - Grzegorz Kaliciński - OSW Wschowa II miejsce - Klaudia Szczecina - ZSS Leszno III miejsce - Arkadiusz Szefer - ZSS Brzezie ZESPOŁY: Do 11 lat I miejsce - "Zielone nutki" ZSS Śrem II miejsce - "Ich czworo" ZSS Brzezie 12 - 16 lat I miejsce - "Śpiewające słowiki" - ZSS Górzno II miejsce - "Duet" - ZSS Wolsztyn III miejsce - "Czadersi" - ZSS Brzezie 17 i więcej lat I miejsce - Duet "Oni" - ZSS Leszno II miejsce - "Trójka" - ZSS Śrem III miejsce - Zespół "Ferajna" - ZSS Brzezie III miejsce - Zespół "Zielone Ogórki" - ZSS Rawicz Każdy uczestnik festiwalu otrzymał dyplom uczestnictwa oraz nagrodę. Najlepsi odebrali puchary. Festiwal po raz kolejny okazał się wielkim sukcesem. Dzieci miały szansę zaprezentować swoje umiejętności wokalne szerokiej publiczności, a przy okazji świetnie się bawiły. Dzięki takiemu konkursowi dzieci i młodzież rozwijają wrażliwość muzyczną i nabierają pewności siebie, co na pewno zaowocuje w przyszłości. Wszystkim uczestnikom i zaproszonym gościom oraz sponsorom festiwalu organizatorzy dziękują za udział w konkursie i zapraszają na kolejną edycję w przyszłym roku.

Nadchodzące lato to czas beztroskiej zabawy i odpoczynku. W podróży przyda się telefon komórkowy z zapisanymi numerami alarmowymi: 997 - policja, 998 - straż pożarna, 999 - pogotowie ratunkowe 112 - centrum powiadamiania ratunkowego. WPISZ ICE W TELFONIE Skrót ICE w telefonie jest ogólnoświatowym symbolem ratującym życie. Warto pod nim zapisać numer telefonu osoby, którą należy powiadomić w razie wypadku. Tak zapisany kontakt pozwala ratownikom na zadzwonienie pod wskazany numer i uzyskanie ważnych informacji o poszkodowanej osobie, takich jak: grupa krwi, przyjmowane leki itp. Jeśli masz kilka osób, które mogą udzielić informacji na twój temat, ich numery zapisz jako nazwy kontaktów ICE1. ICE2. Poniżej podajemy kilka rad dotyczących bezpiecznego wypoczynku. W LESIE 1. W lesie nie wolno palić tytoniu, a w szczególności nie wyrzucać niedopałków. 2. Nie rozniecaj ognisk poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego. BURZA 1. W czasie burzy nie wolno chować się pod drzewami, w pobliżu elektrycznych linii napowietrznych i słupów energetycznych. Należy zejść ze szczytów w górach. Można schować się w budynku lub samochodzie. 2. Zabezpiecz luźne elementy, które mogą być porwane w razie silnego wiatru. 3. Wędkarze nad wodą powinni pamiętać, że ich sprzęt zrobiony z włókna węglowego należy złożyć, aby nie ściągnąć na siebie wyładowania atmosferycznego. 4. Nie pływaj po zbiorniku wodnym w czasie burzy. NAD WODĄ 1. Kąp się w miejscach oznakowanych, będących pod nadzorem ratowników WOPR lub funkcjonariuszy policji. 2. Jeśli twoje dzieci są w wodzie, miej nad nimi ciągły nadzór, nawet gdy umieją pływać. 3. Nie pływaj w miejscach, gdzie kąpiel jest zakazana. 4. Nie skacz do wody w miejscach nieznanych. Może się to skończyć śmiercią lub kalectwem. 5. Gdy jesteś świadkiem udzielania pomocy człowiekowi wyciągniętemu z wody - nie przeszkadzaj ratownikom. Jeśli nie czujesz się na siłach, aby pomóc, nie komentuj działań ratowników ani nie traktuj tej sytuacji jako instruktażu. W GÓRACH 1.Zawsze zabierz okrycie przeciwdeszczowe i buty z twardą podeszwą osłaniającą kostkę, kamizelkę

odblaskową (na wypadek oznakowania miejsca wypadku), a przy dłuższych eskapadach coś słodkiego, np. czekoladę (dodatkowa dawka kalorii). 2. Każde wyjście w góry zgłaszaj w schronisku, hotelu czy gospodarzowi ,u którego mieszkasz. 3. Poruszaj się tylko po wyznaczonym szlaku. 4. Nie dokarmiaj napotkanych zwierząt i nie przywołuj ich. W przypadku spotkania natrętnego niedźwiedzia uciekaj przed nim tylko w dół, a niedźwiedź, po krótkim odcinku, zrezygnuje. POŻAR W BUDYNKU 1. Staraj się zejść na piętro poniżej palącego się mieszkania lub wyjść na zewnątrz budynku. Pamiętaj - dym unosi się do góry, nie wolno zjeżdżać windami. 2. Nie należy otwierać drzwi, przez które wydobywa się dym, gdyż dostarczenie większej ilości tlenu może spowodować szybki rozwój pożaru i płomienie mogą nas poparzyć. 3. Jeżeli nie możesz opuścić mieszkania (np. gorąca powierzchnia drzwi), nie otwieraj ich, uszczelnij je, stań w widocznym miejscu (okno, balkon) i wzywaj krzykiem pomocy, wykonuj polecenia strażaków. 4. W zadymieniu poruszaj się przy ścianie, nisko przy podłodze, zasłoń usta mokrą tkaniną, chusteczką. 5. Pokonując pomieszczenie objęte pożarem osłoń ciało (głowę) kilkoma warstwami ubrań lub tkanin (np. koc, pościel) najlepiej mokrych, z naturalnych materiałów (niepalnych), które zrzucisz z siebie po wyjściu w bezpieczną strefę. 6. Nie otwieraj bez potrzeby drzwi do pomieszczeń objętych pożarem. OWADY 1. Uważaj podczas jedzenia lodów i picia słodkich napojów na osy, szerszenie, pszczoły, przyglądaj się każdemu kolejnemu kęsowi, żeby nie połknąć tych owadów, których użądlenie, np. w język, bez szybkiej pomocy lekarskiej może okazać się śmiertelne. 2. Jeśli spotkasz gdzieś gniazdo os, szerszeni czy rój pszczół, to nigdy nie próbuj ich dotykać, strącać lub polewać wodą. Powiadom innych ludzi przebywających w pobliżu o niebezpieczeństwie. Pamiętaj, że duży rój os lub szerszeni może zabić dorosłego człowieka. Warto wiedzieć, że osy i szerszenie są pod ochroną! Żywią się głównie muchami i drobnymi owadami. Duża kolonia szerszeni może dziennie upolować nawet pół kilograma uciążliwych owadów. Mitem również jest napadanie szerszeni na ule pszczoły miodnej.

TEKST: KOMENDA MIEJSKA STRAŻY POŻARNEJ W LESZNIE


[ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

NASZ GKS dodatek klubu

W niedzielę 28 czerwca, sołtys, Rada Sołecka i klub piłkarski MTS Pawłowice zapraszają na Festyn Rodzinny na boisku w Pawłowicach. MTS rozpoczyna zabawę połączoną z podsumowaniem sezonu już o godz. 13. W programie m. in. mecz piłkarski między rodzicami. Rozpoczęcie imprezy przewidziano na godz. 14. Serdecznie zapraszamy!

Zabrakło jednego punktu

Niestety, nie udało się zrealizować przedsezonowego celu, jakim był awans do okręgówki lub zajęcie co najmniej drugiego miejsca, które umożliwiało grę w barażach. Zespół GKS Krzemieniewo w ostatecznym rozrachunku zajął trzecie miejsce i plany awansu musi odłożyć na kolejny sezon. Po bolesnej przegranej z Koroną Wilkowice u siebie (1:2), przyszła następna porażka na wyjeździe z Koroną Piaski (2:3). Dwie kolejne utraty kompletu punktów sprawiły, że dalej liczyliśmy się w ligowej stawce, ale już nie wszystko było zależne tylko i wyłącznie od nas. W ostatnich trzech kolejkach oprócz naszych zwycięstw musieliśmy też liczyć na potknięcia naszego najgroźniejszego rywala, czyli Awdańca Pakosław. Po praw-

dziwym festiwalu strzeleckim, jaki zafundowaliśmy najsłabszej ligowej drużynie Kormoranowi Święciechowa (5:0), nadszedł mecz ze wspomnianym wcześniej Awdańcem. Zespołowi z Pakosławia po raz kolejny pokazaliśmy, która drużyna jest lepsza i zasłużenie zwyciężyliśmy 2:0 po dwóch golach Szymona Bzdęgi. Przypomnijmy, że w rundzie jesiennej wygraliśmy 1:0. W ostatniej ligowej kolejce zagraliśmy na boisku Zjednoczonych Pudliszki, czyli lidera, który na swoim obiekcie nie doznał w tym sezonie żadnej porażki. Podopiecznym Roberta Kuczyka udało się jednak odczarować stadion w Pudliszkach i po ambitnej grze zwyciężyli 3:2. Niestety, to zwycięstwo na nic się zdało, gdyż zespół Awdańca

wygrał również swój ostatni mecz i ostatecznie wyprzedził nas w tabeli o jeden punkt. Końcowa czołówka tabeli prezentuje się zatem następująco: Zjednoczeni Pudliszki - 60 punktów, Awdaniec Pakosław - 55. GKS Krzemieniewo - 54. Wielkopolanka Szelejewo - 47. Niedosyt jest tym większy, że w bezpośrednich meczach z dwiema najlepszymi drużynami zdobyliśmy aż 10 punktów - 2 zwycięstwa z Awdańcem oraz wygrana i remis ze Zjednoczonymi. Potwierdziła się jednak stara piłkarska prawda, iż mistrzostwo zdobywa się zwyciężając i gromadząc punkty z teoretycznie słabszymi, a my właśnie z nimi te punkty gubiliśmy. Ważne jednak, że GKS Krzemieniewo odnotował znaczący progres wyników. W po-

Czujemy niedosyt

przednim sezonie zajęliśmy 8.miejsce, a w obecnym już 3. Wskazuje to wyraźnie, że wkładana praca w rozwój działalności piłkarskiej i klubowej idzie w oczekiwanym kierunku. W klubie już podjęto działania z myślą o przyszłym sezonie. Bardzo możliwe, że do rozgrywek zostanie zgłoszony GKS II Krzemieniewo, który grałby w "B" Klasie. Jego kadrę stanowić będą piłkarze, którzy mają problem z wywalczeniem miejsca w pierwszym zespole i - przede wszystkim - chłopacy z zespołu juniora, którzy w ten sposób będą mieli szansę ogrywać się w piłce seniorskiej. Czy pomysł zostanie wprowadzony w życie, przekonamy się już w najbliższym czasie.

Właśnie zakończyły się rozgrywki sezonu 2014/15. O jego podsumowanie poprosiliśmy trenera pierwszego zespołu Roberta Kuczyka.

- Prowadzenie GKS - u Krzemieniewo nie było Pana pierwszą przygodą z piłką seniorską w roli trenera. - Tak, to prawda. Już w latach 90.byłem grającym trenerem w Sparcie Miejska Górka i graliśmy wtedy w IV lidze. Następnie w okręgówce prowadziłem seniorów z Chróściny, a stamtąd trafiłem do Kłosa Garzyn, gdzie jeszcze pograłem jako zawodnik, a następnie zacząłem trenować chłopaków. Gdy przejmowałem zespół Kłosa, to drużyna była na ostatnim miejscu w klasie okręgowej, ale udało nam się utrzymać. W następnym sezonie wywalczyliśmy już awans do IV ligi, a ja utworzyłem jeszcze zespół juniorów. Na skutek wyjazdu, czwartoligowego Kłosa trenowałem już tylko przez pół sezonu. - Pół roku temu postanowił Pan ponownie chwycić za stery drużyny seniorskiej. - Po odejściu trenera Radojewskiego był problem ze znalezieniem jego zastępcy. Prezes Witczak doceniając moją znajomość lokalnej piłki i zawodników, a także wcześniejszą pracę z dru-

żynami seniorskimi, postanowił powierzyć mi tę funkcję. Przyznam szczerze, że broniłem się przed prowadzeniem seniorów, gdyż w ostatnich latach skupiałem się na pracy z młodzieżą. Piłka seniorska nigdy nie była moją prawdziwą pasją. Bardziej realizuję się przy młodych, a także w sprawach organizacyjnych i związanych z całą otoczką wokół działalności klubu. Postanowiłem jednak spróbować jeszcze raz. - Przed klubem został postawiony jasno określony cel awans. Dlaczego się nie udało? - To prawda i czujemy spory niedosyt, bo było naprawdę blisko. Wydaje mi się, że w pewnym momencie zabrakło troszkę charakteru zawodników. Po przegranej u siebie z Wilkowicami z piłkarzy jakby uszło powietrze. Zaczęło się też szukanie winnych, a przecież ta porażka jeszcze niczego nie przekreślała. Nasze szanse poważnie zmniejszyła następna przegrana z przeciętnym zespołem z Piasków. Myślę, że zabrakło nam też troszeczkę szczęścia. W Dębnie Polskim mieliśmy kilka świetnych sytuacji,

a tylko zremisowaliśmy. W Chwałkowie na początku meczu nie trafiamy karnego i później już nic w tym spotkaniu nam się nie układało. Nie oszczędzały nas też kontuzje. Krystian Kubiaczyk, czyli nasz najlepszy strzelec, zagrał raptem w kilkunastu meczach. Na zapoznanie się z całą rozmową z trenerem Kuczykiem zapraszamy czytelników już wkrótce na stronę internetową klubu www.gkskrzemieniewo. futbolowo.pl

• Jedynym zawodnikiem, który zagrał we wszystkich spotkaniach po pełne 90 minut, jest Patryk Siniecki. Dało to łączny rezultat 2340 minut w 26 meczach. • Najlepszym strzelcem GKS Krzemieniewo w mijającym sezonie był Krystian Kubiaczyk, który zdobył 12 bramek. Warto w tym miejscu dodać, że Krystian ze względu na kontuzje zagrał zaledwie w 15 spotkaniach. • Zawodnikiem, którego ostatnie podanie otwierało najczęściej drogę do zdobycia gola, był Marcin Kajoch, który zaliczył 11 asyst bramkowych.

Redaguje Damian Marciniak


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Bom turystą się urodził

[ 11 ]

Sześcioro uczniów klasy szóstej i po piętnaścioro uczniów klasy I i II Gimnazjum w Pawłowicach od 13 do 15 maja wzięło udział w wycieczce do Trójmiasta.

To była wspaniała wycieczka

Młodzi podróżnicy w środę o 6.30 z radością zajęli miejsca w autokarze i udali się do Będomina, by zobaczyć Muzeum Hymnu Narodowego, mieszczące się w dworku - dawnym domu Józefa Wybickiego. Następnie pojechali do Gdańska. Widzieli: Westerplatte, PGE Arena, Długi Targ, fontannę Neptuna, dźwig portowy, Katedrę Oliwską, weszli na wieżę Mariacką. Nawet wiatr i przelotne opady nie zniechęciły ich do poznawania pięknych zakątków naszej ojczyzny. W Sopocie spacerowali po molo i plaży, podziwiali Krzywy

Domek. Gdynia zachwyciła ich pięknym portem, a z Muzeum Oceanograficznego długo nie chcieli wychodzić. W drodze powrotnej odwiedzili Malbork. Wszyscy byli pod wrażeniem jednego z najznakomitszych średniowiecznych zamków Europy. Kilkugodzinna podróż autokarem minęła szybko, bo wypełniona była sprawdzaniem zdobytej wiedzy oraz śpiewaniem piosenek turystycznych. Pełni wrażeń wrócili do Pawłowic, gdzie czekali już stęsknieni rodzice. (M. K. Żalik)

Pod koniec maja na boiskach III LO w Lesznie rozegrano finał Mistrzostw Powiatu w Siatkówce Plażowej. Występ reprezentantów Gimnazjum z Nowego Belęcina przeszedł najśmielsze oczekiwania. Znakomita postawa Pawła Kokocińskiego i Piotra Klimkowskiego spowodowała, że chłopaki z kompletem zwycięstw zajęli I miejsce. Świetnie zaprezentowała się także druga para belęcińskich reprezentantów w składzie Krzysztof Mrozek i Jakub Krüger, która zajęła II miejsce, przegrywając tylko z przyszłymi mistrzami.

W dniach 5 - 8 czerwca uczniowie klas gimnazjalnych: IIA, IIB, IIIA oraz IB wraz z nauczycielami - Andżeliką Jankowiak, Renatą Kaczmarek oraz Moniką Piotrowiak Kaczmarek - przebywali na wycieczce w Warszawie. Stolica przywitała nas piękną i słoneczną pogodą. Pierwszego dnia, czyli w piątek, rozpoczęliśmy naszą wędrówkę po Warszawie od Krakowskiego Przedmieścia. Widzieliśmy siedzibę prezydenta RP, byliśmy na tarasie widokowym Biblioteki Uniwersyteckiej oraz na projekcji filmu w Planetarium. Wieczorem metrem pojechaliśmy na grób ks. Jerzego Popiełuszki. Sobotę rozpoczęliśmy od muzeum Pawiak, z przewodnikiem zwiedzaliśmy Stadion Narodowy, zajrzeliśmy nawet do szatni naszej reprezentacji, następnie byliśmy w muzeum przy ul. Szucha oraz w Parku Łazienkowskim, a po południu oglądaliśmy w Centrum Nauki Kopernik. Wieczorem wjechaliśmy windą na taras widokowy Pałacu Kultury i Nauki oraz podziwialiśmy pokaz tańczących fontann w parku na Podzamczu. Oba cmentarze Powązkowskie zoba-

czyliśmy w niedzielę przed południem, a następnie przeszliśmy na Zamek Królewski i zostaliśmy oprowadzeni po Muzeum Powstania Warszawskiego. Przed zmrokiem byliśmy też pod Grobem Nieznanego Żołnierza na placu Piłsudskiego. Ostatni dzień rozpoczęliśmy od zwiedzenia gmachu Telewizji Polskiej, następnie widzieliśmy ekspozycję plenerową w Muzeum Wojska Polskiego. Wizyta w Sejmie i Senacie RP na zaproszenie senator Andżeliki Możdżanowskiej, za które to serdecznie dziękujemy, zamknęła naszą czterodniową wycieczkę po Warszawie. Wycieczka nie byłaby zapewne tak udana, gdyby nie obecność Andrzeja Rosińskiego z Biura Podróży BTS "Kleks", który był naszym przewodnikiem po stolicy. Zawdzięczamy mu profesjonalne przygotowanie wycieczki, fantastyczne oprowadzanie po Warszawie i ciekawy dla naszej młodzieży sposób opowiadania o mieście, wydarzeniach i mieszkańcach. M. KACZMAREK

Z okazji Dnia Dziecka uczniowie szkoły w Górznie udali się na wycieczkę do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lesznie. Spotkali się tam między innymi z pracownikami straży, poznali ich pracę oraz obejrzeli sprzęt, jakim dysponuje straż na co dzień. Po powrocie do szkoły uczestniczyli w zajęciach sportowych. Były mecze piłki nożnej, przeciąganie liny, rozgrywki sportowe, wyścigi rzędów i wiele innych atrakcji. Oczywiście nie zabrakło słodkich niespodzianek. Pogoda dopisała, więc wszyscy byli zadowoleni.


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

taekwondo

Sukcesy zawodników

Pod koniec kwietnia odbył się w Bydgoszczy Międzynarodowy Turniej w Taekwondo Olimpijskim"BYDGOSZCZ CUP 2015". Zaliczany jest on do rangi Pucharu Polski i jednocześnie był turniejem rankingowym Polskiego Związku Taekwondo Olimpijskiego w kategorii: kadet, junior i młodzieżowiec U - 21. Wzięło w nim udział ponad 450 zawodników.

W tym gronie znalazło się 10 zawodników klubu KUK - SON z Pawłowic. A byli to: Zuzanna Piętka, Natalia Kubiaczyk, Żaneta Leciej, Paulina Bieniek, Jakub Stachowiak - sekcja Pawłowice, Tomasz Łaszczyński, Oliwia Lutowicz, Lena Małecka - sekcja Leszno, Wiktor Mikołajczak, Tomasz Firlej - sekcja Kluczewo. W pierwszym dniu zawodów rywalizowali juniorzy i kadeci, natomiast w drugim dniu młodzieżowcy. Najlepiej spisała się Zuzanna Piętka zdobywając złoty medal w kategorii wagowej - 73 kg, Zuza potwierdziła tym samym swoją pozycję w kadrze narodowej młodzieżowców i zwiększyła przewagę punktową w rankingu PZTO nad kolejnymi zawodniczkami w tej kategorii wagowej. Wiąże się to także z powołaniem Zuzi do kadry narodowej na Turniej G - 1 w Austrii. Pozostali zawodnicy również spisali się doskonale: Brązowe medale zdobyli: Żaneta Leciej - w kategorii Junior, waga 42 kg,

Natalia Kubiaczyk - w kategorii junior, waga 46 kg, Wiktor Mikołajczak - w kategorii junior, waga - 48 kg, Lena Małecka - w kategorii kadet, waga 37 kg. Pozostali zawodnicy zajęli miejsca poza podium. Wyjazd na zawody był możliwy dzięki dofinansowaniu z Urzędu Gminy Krzemieniewo oraz Urzędu Gminy Przemęt. Już możemy powiedzieć, że nasi reprezentanci spisali się w Austrii bardzo dobrze. Najlepsza była Zuzanna Piątka, która zajęła V miejsce w kategorii seniorów, waga 73 kg. Trener Damian Sadowski poinformował nas, że na szczególne uznanie zasługiwała postawa Zuzi w trakcie walki z reprezentantką Stanów Zjednoczonych, z którą wygrała przed czasem przez przewagę 12 punktów. Niestety, uległa w ćwierćfinale Holenderce, która zajmuje drugie miejsce w rankingu światowym. Pozostali nasi zawodnicy zajęli: Tomasz Łaszczyński kat. junior, waga 73 kg oraz Wiktoria Mikołajczak kat. junior, waga 48 kg miejsca 17.-32.

Czytanie bez trudności

Po raz trzeci uczniowie Gimnazjum z Pawłowic wzięli udział w VI Międzyszkolnym Konkursie "Mistrz Czytania ze Zrozumieniem", organizowanym przez Gimnazjum nr 7 w Lesznie. Do szkolnego etapu przystąpiło kilkanaścioro uczniów z klas: II, III a i III b. Troje trzecioklasistów, tj. Weronika Baksalary i Barbara Oleszak z kl. III b oraz Jakub Wieland z kl. IIIa, uzyskało najlepsze wyniki i zakwalifikowało się do finału. 18 maja grupa z Pawłowic razem z ponad 20 gimnazjalistami z siedmiu szkół z Leszna i okolic przystąpiła do sprawdzenia swoich umiejętności czytania i analizowania niełatwego testu o Syzyfie. Wszyscy otrzymali dyplomy za udział w konkursie. Najlepiej z naszej trójki zaprezentował się Jakub, który zajął drugie miejsce. Gratulujemy!

Myślenie w cenie

Pod koniec maja w Zespole Szkół w Nowym Belęcinie odbył się VI Międzyszkolny Konkurs Matematyczny "Myślenie w cenie". W matematycznych zmaganiach wzięli udział uczniowie z Drobnina, Pawłowic oraz gospodarze. Dziewięcioro uczniów szkoły podstawowej i dziewięcioro uczniów gimnazjum, przez czterdzieści pięć minut wytężało umysły nad przygotowanymi zadaniami. Po zakończonej pracy, na uczniów czekała słodka niespodzianka ufundowana przez Samorząd Uczniowski. Komisja miała nie lada wyzwanie, ponieważ poziom umiejętności konkursowiczów był bardzo wyrównany. Ostatecznie wyniki rywalizacji przedstawiają się następująco:

Szkoła Podstawowa: I miejsce - Mateusz Maćkowiak z Drobnina II miejsce - Marek Chwaliszewski z Nowego Belęcina III miejsce - Katarzyna Kordus z Nowego Belęcina Gimnazjum: I miejsce ex aequo - Izabela Chwaliszewska z Nowego Belęcina i Adrian Sobecki z Pawłowic II miejsce - Arkadiusz Nadolny z Drobnina Serdecznie gratulujemy wszystkim uczniom oraz ich opiekunom. Organizatorzy dziękują Grażynie Kubiak i Iwonie Kubasik za przygotowanie i przeprowadzenie konkursu oraz Radzie Rodziców z Nowego Belęcina za nagrody.

Na rejonowych mistrzostwach

W Lesznie odbyły się Mistrzostwa Rejonu w Lekkoatletyce. Szkołę z Drobnina reprezentowało jedenastu zawodników w kilku konkurencjach. Najlepszą pozycję wywalczył Arkadiusz Nadolny zajmując w biegu na 300 m przez płotki trzecie miejsce. A oto inne wyniki: Marcel Dawidziak czwarte miejsce w rzucie oszczepem, Weronika Fabich - szóste miejsce w biegu na 300 m przez płotki, Joanna Biderman - trzynaste miejsce w rzucie oszczepem. Ponadto sztafety szwedzkie, zarówno żeńska jak i męska, uplasowały się na szóstych miejscach.

BOISKA W LIPCU BĘDĄ CZYNNE

Boisko wielofunkcyjne w Oporówku: poniedziałek - piątek godz. 17 - 21.niedziela 14 - 18. Animator: Adrian Olejniczak, tel. 661 - 904 - 371 Orlik Pawłowice: poniedziałek i piątek w godz. 15.30 - 22, wtorek czwartek 15.30 - 21.sobota i niedziela 14 - 18. Animator: Robert Kuczyk, tel. 691 - 473 - 392. Orlik Krzemieniewo: poniedziałek - sobota w godz. 15 - 20, niedziela 12 - 18. Animator: Sebastian Niedziela - tel. 782 - 956 - 941. Orlik Garzyn: poniedziałek - piątek w godz. 16 - 21, sobota i niedziela 13 - 19. Animatorzy: Jakub Pecolt (do 15.07) - tel. 601 - 470 - 537. Henryk Chwaliszewski (od 16.07) - tel. 609 - 717 - 191.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 13 ]

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Dobre rady

Baran 21.03-19.04 Na razie nie masz szans na rozpoczęcie poważnego związku. Bardziej prawdopodobny jest krótki romans. W stałych związkach dobre relacje. Znajdź czas, by zadbać o urodę przed wakacyjnym wyjazdem. Finanse nieco lepsze. Byk 20.04-20.05 Tegoroczne wakacje przyniosą Ci odnowę uczuć w związku lub nową miłość. Będziesz naprawdę szczęśliwa. W pracy nieco przystopuj, bo zbyt wiele bierzesz na siebie. Skontroluj zdrowie. Bliźnięta 21.05-21.06 Właśnie teraz przyjdą Ci do głowy najlepsze pomysły, zwłaszcza zawodowe. To może być okazja do awansu. Bliźnięta będą brylować w towarzystwie, mogą poznać nowych przyjaciół. Ostrożnie gospodaruj pieniędzmi. Rak 22.06-22.07 Gwiazdy niosą Ci powodzenie. Z łatwością zrealizujesz to, co sobie planowałaś. Musisz jednak oddzielić to, co naprawdę ważne, od spraw drugorzędnych. Szykuje się romans. No i nieoczekiwany przypływ gotówki. Lew 23.07-22.08 Najbliższe dni przyniosą Ci znaczną poprawę nastroju. Będzie to więc dobry czas na rozrywki, spotkania, urlop. W pracy warto zgodzić się na drobne ustępstwa. Koledzy to docenią. Panna 23.08-22.09 Gorący okres. Wiele drobnych spraw zwali Ci się na głowę, bez pomocy bliskich się nie obejdzie. W czasie urlopu poznasz kogoś interesującego. Napisz do przyjaciół. Waga 23.09-22.10 Szybkie tempo życia zacznie Cię męczyć. Zechcesz poświęcić więcej uwagi domowi i najbliższym. Wybierz się choć na krótki urlop. Pod koniec miesiąca spodziewaj się dobrej wiadomości. Skorpion 23.10-21.11 Wokół Ciebie nowe twarze. Możliwe, że wejdziesz w nowe towarzystwo. Pamiętaj, że nie każdemu można zaufać. Wkrótce czeka Cię spotkanie z dawną miłością. Będą wspomnienia i mnóstwo radosnych chwil. Strzelec 22.11-21.12 Sprawy sercowe zejdą teraz na dalszy plan. Skupisz się na pracy, tym bardziej że otrzymasz bardzo ważne zadania do wykonania. Może czeka Cię podwyżka? Koziorożec 22.12-19.01 Pomyśl więcej o sobie. Odpocznij, wybierz się do fryzjera, kosmetyczki, na zakupy. Ktoś czeka na znak od Ciebie i marzy o spotkaniu. Finanse lepsze. Wodnik 20.01-18.02 Pojawi się szansa na nawiązanie nowych znajomości, które okażą się miłe i pożyteczne. W domu trochę nieoczekiwanych wiadomości, niektóre Cię wręcz zaskoczą. Uważaj z wydatkami. Ryby 19.02-20.03 Łatwo nawiązujesz kontakty, więc towarzyski sukces masz zapewniony. Przyda Ci się w czasie wakacyjnych wojaży. Właśnie teraz powinnaś wyjechać na urlop. Skontaktuj się z dalszą rodziną, czekają na sygnał.

Dziś proponujemy czytelnikom wpisanie do diagramu znaczenia 10 kolejnych słów. Rozwiązanie znajdzie się w pionowym zaznaczonym rzędzie. Aby wziąć udział w losowaniu nagrody, należy odgadnąć hasło ukryte w krzyżówce. Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Na rozwiązania czekamy do 15 lipca. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: ROWEREM PRZEZ POWIAT. Nagrodę wylosowała Klaudia Kaźmierczak z Luboni. Zapraszamy po odbiór do GCK w Krzemieniewie.

1. Sposobność

2. Na pięciolinii

3. Obchodzi imieniny 27.06 4. Wezwanie na pocztę 5. Z kropką na końcu 6. Szybka karetka

7. Kolizja kilku pojazdów 8. Kuzynka brzozy

Dobre na lato

9. Łódka na górski spływ 10. Tłuszcz lizusa

KREM Z KURCZAKA Składniki: 1 duża pierś kurczaka (pojedynczy filet), 2 - 3 duże ziemniaki, 1 cebula, 1 l bulionu drobiowego, 100g śmietany kremówki, sól, pieprz, mielona słodka papryka, masło. Jak to zrobić? Cebulę obierz, pokrój w kostkę i zeszklij na maśle. Przełóż do garnka. Obrane ziemniaki pokrój w kostkę. Pierś kurczaka podziel na kilka mniejszych części. Razem z ziemniakami włóż do garnka z cebulką i zalej bulionem. Gotuj pod przykryciem na wolnym ogniu około pół godziny. Zupę zdejmij z ognia i zblenduj na gładko. Dodaj śmietankę, przyprawy według uznania i gotuj jeszcze chwilę. Podaj z grzankami lub groszkiem ptysiowym i ewentualnie natką. PIANKA Z RABARBAREM Składniki na 4 porcje: 25 dag rabarbaru, 15 dag cukru, 1 laska wanilii, 2 laski cynamonu, 3 cienkie plasterki świeżego imbiru, 5 dag malin (świeżych albo mrożonych), 3 łyżeczki żelatyny, 20 dag mielonego twarogu, 2 białka, 25 dag śmietany kremówki, 2 łyżki likieru pomarańczowego. Jak to zrobić? Dzień wcześniej rabarbar oczyść, opłucz, pokrój na kawałki. Przełóż do garnka, dodaj 50 ml wody i połowę cukru, zagotuj mieszając. Laskę wanilii rozetnij, czubkiem noża zeskrob rdzeń. Wrzuć do rabarbaru. Dodaj też imbir, laskę cynamonu i maliny. Garnek przykryj folią aluminiową i wstaw do piekarnika rozgrzanego do temp. 175 st. Piecz przez 25 minut. Wyjmij i odstaw na noc do wystudzenia. Następnego dnia namocz żelatynę. Twaróg utrzyj z 2 łyżkami cukru. Białka ubij powoli dosypując pozostały cukier. Ubij także śmietanę. Żelatynę rozpuść, podgrzewając, wymieszaj z twarogiem i likierem. Do masy domieszaj pianę z białek oraz bitą śmietanę. Krem przełóż do 4 szklaneczek. Schładzaj przez 4 godziny. Przed podaniem na wierzch każdej porcji deseru połóż trochę masy owocowej.

* Aby upieczone ciasto było bardziej apetyczne, zamiast bułką możemy formę posypać kakao. * Przypalone mleko uratujemy, przegotowując je ze szczyptą soli. * Budyń nie przypali się podczas gotowania, jeśli przedtem dno garnka nasmarujemy masłem. * Aby szybko i skutecznie usunąć piasek z grzybów, należy je umyć w osolonej wodzie. * Do ciasta, do którego nie dodajemy drożdży, warto wlać odrobinę octu, a będzie bardziej chrupkie * Słoik z dżemem lub kompotem łatwo otworzyć bez naruszania zakrętki, jeśli na chwilę wstawimy go do gorącej wody.

Regenerujemy włosy

Jeśli często używamy suszarki lub prostownicy, warto przynajmniej raz w tygodniu wzmocnić włosy. Na 30 minut nakładamy na nie regeneracyjne maseczki, zrobione z naturalnych produktów. Oto trzy do wyboru: * Miodowo - jajeczna: Żółtko jajka połącz z łyżka miodu. Mieszankę utrzyj z 2 łyżkami oliwy * Rycynowo - cytrynowa: Łyżkę soku z cytryny zmieszaj z 2 łyżkami olejku rycynowego i żółtkiem jajka * Aloesowo - mleczna: 4 liście aloesu zmiksuj z 4 łyżkami ciepłego mleka, łyżką miodu, 2 łyżkami oliwy. Po zmyciu masek spłukujemy włosy zimną wodą z sokiem z cytryny.

(: HUMOR :) Dwaj znajomi spotykają się po latach:

- Ożeniłeś się? - No, sześć lat temu. - Nie jesteś czasem zazdrosny? - Cały czas. Zazdroszczę kawalerom... ***

Jasiu mówi do mamy:

- Mamo, dzisiaj rano, kiedy jechałem autobusem, tata kazał mi wstać i ustąpić miejsca kobiecie. - To bardzo ładnie.

- Ale mamo, ja siedziałem na taty kolanach. ***

- Moja dziewczyna postanowiła, że powinniśmy zostać najlepszymi przyjaciółmi. A więc otworzyłem wino i zacząłem jej opowiadać o tym, jak moja dziewczyna ostatnio przytyła.


Prawdziwe historie [ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Mój brat jest ode mnie aż o czternaście lat starszy. Kiedy on dorastał i kończył szkołę, ja byłam małą dziewczynką. Nic dziwnego, że nigdy nie traktowałam go jak braciszka do wspólnych zabaw czy nauki, a raczej jak drugiego tatę. Tym bardziej że nasz tata bardzo wcześnie odszedł na zawsze. Mnie wychowała mama. Nagle mieliśmy dużą, chyba szczęśliwą rodzinę. Przynajmniej tak nam się wydawało. Ja także wyszłam za mąż. To było prawie dziesięć lat temu. Mam dwoje dzieci, dobrego męża, pracę. Odremontowaliśmy stary dom po babci męża i jesteśmy na swoim. Nie przelewa nam się, nie na każdy luksus nas stać, ale dzieci chodzą do szkoły, co roku jeździmy na wakacje, czasem pomagam mamie. I właśnie o mamie chciałam opowiedzieć w tej historii. A dokładniej o moim bracie i mamie. Któregoś roku brat zdecydował, że wyjedzie za granicę. Uznał, że musi zarobić na mieszkanie, a w kraju nie mógł znaleźć dobrej pracy. Nie pytał o zdanie żony, a już tym bardziej mamy. Znowu wyjechał, a ja miałam wrażenie, że uciekł. Dzieci zostały oczywiście w kraju. Po roku rzeczywiście przywiózł trochę gotówki, ale to ciągle było za mało na jakikolwiek własny kąt. No więc zaproponował, by do pracy za granicę pojechała także żona. Dzisiaj wiem, że ją wręcz do tego zmusił, a ona jak zawsze nie miała odwagi mu się sprzeciwić. Z trójką małych dzieci pozostała moja mama. Jak bardzo było jej ciężko, wiedzą tylko ci, którzy obserwowali jej życie - nauczycielki w przedszkolu, sąsiedzi, lekarze, bo chodziła i do nich. No i ja, ale wtedy już mieszkałam prawie dwa-

dzieścia kilometrów dalej. Nie wszystko widziałam i nie o wszystkim wiedziałam. Głównie jednak nie zdawałam sobie sprawy, że brat nie daje pieniędzy na utrzymanie dzieci. Brat z bratową kupili w końcu to swoje wymarzone mieszkanie. Nieduże, zaledwie dwupokojowe, ale bardzo ładne. Dzieci mają swój pokój, oni swój. No i mieszkają w tej samej miejscowości, co mama. Czasem myślę, że z bardzo konkretnych powodów wybrali tę naszą rodzinną mieścinę. Oni nie potrafią żyć bez pomocy mamy. A to stało się ostatnio wręcz "niezdrowe". Codzienność mojej mamy wygląda bowiem tak, że już po szkole wnuki przychodzą do niej. Mama gotuje dla nich obiady, pomaga odrabiać lekcje, jeszcze odprowadza je do domu. Zdarza się, że w tym czasie brat jest u siebie, ale odpoczywa. Tłumaczy, że jest zmęczony, zestresowany. Nawet w niedzielę podrzuca dzieci do babci. Patrzę na tę moją mamę i nie mogę uwierzyć, że pozwoliła, by młodzi tak bardzo ją wykorzystywali. Jest coraz szczuplejsza i coraz bardziej zmęczona. Nie żali się, nie dyskutuje na ten temat, nie zgadza się, bym szczerze porozmawiała z bratem. Bo przecież kocha wnuki. Niedawno mama poprosiła mnie o pożyczkę. Zdziwiłam się, bo ma dosyć dobrą emeryturę i

dotąd nigdy nie potrzebowała pieniędzy. Przywoziłam jej często a to owoce, a to kawałek mięsa, to jajka, bardziej jednak jako podarunek, nie konieczność. Tymczasem mamie zaczęło brakować na życie. Nie mogłam w to uwierzyć. To przecież znaczyło, że mój dorosły brat oddał całą trójkę dzieci mamie na utrzymanie. Robi to bez skrupułów, jako coś oczywistego, coś, co mu się należy. Nie jestem pewna, czy bratowa wie, że aż tak zaplanowali codzienność mamy. Tak nieodpowiedzialnie i tak niesprawiedliwie. Zatęskniłam do czasów, gdy Janek biegał z aparatem po okolicy i marzył, że zrobi najpiękniejsze zdjęcia. Do tego Janka, który czasem zastępował mi tatę. Kto go tak zmienił? Nieodwołalnie postanowiłam zabrać mamę do siebie. Chociaż na kilka miesięcy. Muszę ją jeszcze przekonać, że świat Janka się nie zawali i że dzieciom nie stanie się krzywda. Na razie nie chce o tym słyszeć. A przecież u mnie też są jej wnuki i zwyczajnie tęsknią za babcią. Może one sprawią, że podzieli się miłością z całą piątką wnucząt. Tak bym chciała, aby odpoczęła. SPISAŁA HALINA SIECIŃSKA

fot. K. Lewandowski

Nie wiem, dlaczego Janek tak szybko opuścił dom. Pamiętam, że planował ukończyć szkołę średnią, potem marzył o pomaturalnym studium fotograficznym. Chciał robić zdjęcia, wysyłać je do gazet, kiedyś urządzić wystawę. Był w tym dobry. Nauczyciele mówili, że jak będzie się uczył i rozwijał tę swoją pasję, może zajść daleko. Mama też o tym marzyła. Ale Janek dość nieoczekiwanie zmienił zdanie. Postanowił wyjechać i szukać szczęścia gdzieś w Polsce. Ja chodziłam wtedy do szkoły podstawowej, a on uważał, że jest tak dorosły, iż może zaczynać wszystko od początku. I pojechał. Aparat fotograficzny, kupiony jeszcze przez tatę, został oczywiście w domu. Nigdy więcej Janek nie wspomniał, że mógłby być dobrym fotoreporterem. Mój brat bardzo rzadko odzywał się do nas. Nie miał jeszcze wtedy telefonu komórkowego, a listów nie lubił pisać. Widywaliśmy się w święta, czasem w wakacje. Właśnie w jedne z kolejnych wakacji przyjechał z dziewczyną. Oznajmił bez ogródek, że będzie ojcem i że za kilka tygodni biorą ślub. Bratowa była bardzo młoda i trochę przestraszona tą sytuacją. Polubiłyśmy się jednak, a mama przyjęła ich z otwartymi ramionami. Znowu miała synka w domu. Wkrótce urodziły się bliźniaki, a potem jeszcze dziewczynka.

W środę, 3 czerwca, Krzemieniewo zorganizowało swój Festyn Rodzinny. W ciągu kilku dni sołtys Krystian Lewandowski, członkowie Rady Sołeckiej oraz mieszkańcy przygotowali program, znaleźli sponsorów i przez Internet zaprosili chętnych do zabawy. Przyszło sporo osób, tym bardziej że dla najmłodszych był to także Dzień Dziecka. Maluchy miały więc dmuchany zamek, przejażdżki kucykiem, zabawy z animatorem, a także lody, gofry, cukierki, napoje oraz drobne nagrody. Impreza odbyła się na prywatnym gruncie Jana Dudkiewicza, który bezpłatnie pozwolił też korzystać z prądu. Daria Dudkiewicz natomiast pokazała uczestnikom festynu kosz balonu na ogrzane powietrze, chętni mogli do niego wejść. Niestety, z powodu wiatru nie można było wzbić go w powietrze. Atrakcji jednak nie brakowało, dorośli niemal do rana bawili się na zabawie tanecznej. Kolejną imprezą w Krzemieniewie na pewno będą dożynki, a potem Pożegnanie Lata. Już teraz sołtys i Rada Sołecka na te spotkania zapraszają.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 15 ]

DNI OTWARTE W IZBIE REGIONALNEJ W dniach od 1 do 3 czerwca obchodziliśmy 10 - lecie powstania Izby Regionalnej w Pawłowicach.

Izba rozpoczęła swoją działalność 1 czerwca 2005 r., a w 2008 r. na potrzeby Izby oddano stodołę. W chwili obecnej Izba dzięki ofiarności mieszkańców Pawłowic i gminy ma w swoich zbiorach 530 eksponatów stałych oraz 430 eksponatów czasowych. Są to stroje ludowe, sprzęt gospodarstwa domowego, meble, narzędzia stolarskie i szewskie, sprzęt i maszyny rolnicze oraz wiele osobistych pamiątek i fotografii. W poniedziałek, 1 czerwca, zaprosiliśmy władze samorządowe gminy i powiatu oraz mieszkańców na spotkanie. Nie dotarł co prawda zaproszony gość Jacek Hałasik, ale przyjaciele Izby przygotowali spektakl pt. "Jak to drzewiej bywało". Na wesoło, gwarą, przedstawili, jak żyło się w czasach naszych przodków. Śmiechu było co niemiara. Były życzenia od władz, szkół i zaprzyjaźnionych organizacji. Później przy okolicznościowym torcie i swojskim jadle długo jeszcze rozmawialiśmy. We wtorek i środę wiele osób odwiedziło stodołę i Izbę poznając nasze zbiory. W środę wieczorem mieszkańcy Pawłowic spotkali się z Jarosławem Wawrzyniakiem, aby powspominać najstarszych mieszkańców Pawłowic oraz wydarzenia sprzed lat. Wielu przyniosło rodzinne pamiątki. To były ciepłe, serdeczne spotkania.

WAKACJE Z INSTRUMENTEM

Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie zachęca dzieci, młodzież i dorosłych do nauki gry na instrumentach. Zajęcia odbywać się będą w sali Centrum w Krzemieniewie w miesiącu lipcu. Nie trzeba mieć swojego instrumentu. Zajęcia są odpłatne: za 4 godziny lekcyjne opłata wynosi 100, a za 8 godzin 180 zł.Zapisy i wszelkie informacje pod tel. 605 567 878. Życie Gminy Krzemieniewo

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.press.halpress.eu/dodaj

Godziny otwarcia bibliotek

w lipcu i sierpniu

BIBLIOTEKA W KRZEMIENIEWIE Poniedziałki, wtorki, środy i piątki w godz. 9 - 17 (z wyjątkiem okresu od 17 do 24 lipca - kontrola księgozbioru) BIBLIOTEKA W PAWŁOWICACH Poniedziałki,środy i piątki w godz. 10 - 17 BIBLIOTEKA W NOWYM BELĘCINIE Czynna tylko w lipcu w poniedziałki, środy i piątki w godz. 11 - 17 BIBLIOTEKA W GARZYNIE Czynna od 1 do 25 lipca we wtorki, środy i piątki w godz. 9 - 17, a od 18 sierpnia jak przed wakacjami (czyli we wtorki i soboty od 9 do 15, w środy i piątki od 12 do 19)


Słoneczny Dzień Krzemieniewa [ 16 ]

Tegoroczny Dzień Krzemieniewa przebiegał rzeczywiście przy pięknej pogodzie. W niedzielę, 14 czerwca, słońca nie brakowało, więc mieszkańcy bez przeszkód mogli korzystać z mnóstwa atrakcji zaproponowanych przez Gminne Centrum Kultury. Na placu przed Centrum odbywał się bowiem festyn adresowany do widzów i uczestników w każdym wieku. Przed publicznością wystąpiły dzieci z pięciu grup tanecznych działających przy GCK oraz Zespół Pieśni i Tańca Marynia ze Święciechowy. Piosenki biesiadne zaśpiewał zespół Belęcin, a wieczorem taniec z ogniem pokazała grupa artystyczna DOLL IN ART z Leszna. W czasie całego popołudnia czynne były bardzo ciekawe stoiska. Kto chciał, mógł pokręcić kołem garncarskim i wyczarować swój wazonik, miseczkę czy jakiś drobiazg. Inni brali udział w warsztatach plecionkarskich i próbowali upleść dla siebie koszyk z wikliny. Bezpłatnych porad prawnych udzielał Grzegorz Rusiecki. Dzieci natomiast bawiły się z animatorem, korzystały z trampoliny, kul wodnych, samochodzików, malowały buzie i odbierały balonikowe zwierzątka . Atrakcji było naprawdę sporo. Wieczorem wszyscy bawili się na zabawie tanecznej, do której przygrywał zespół Paradise. Smaczne posiłki natomiast serwowała firma Wikaro. Festynowi towarzyszyła też wystawa Anny Radajewskiej ze Śremu, dawnej mieszkanki Krzemieniewa. Obrazy zatytułowane “Kwiaty” wystawiono w sali GCK. Można je oglądać jeszcze do końca czerwca. A zatem kolejny Dzień Krzemieniewa za nami. Impreza przede wszystkim bawiła mieszkańców, wypełniając im niedzielne popołudnie. Było wesoło, ciekawie, atrakcyjnie.

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 130 - Czerwiec 2015  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you