Page 1

Numer 59, Listopad 2016

Narodowe Święto Niepodległości W piątek, 11 listopada, mieszkańcy gminy obchodzili Narodowe Święto Niepodległości. Jak co roku gminne uroczystości odbyły się w Długiem Starem. W miejscowym kościele odprawiona została msza święta w intencji Ojczyzny. Wzięli w niej udział przedstawiciele władz, samorządowcy, organizacje społeczne, nauczyciele, młodzież. Po nabożeństwie wszyscy razem udali się do Sali Wiejskiej, gdzie uczniowie przedstawili część artystyczną. Były wiersze, pieśni i patriotyczna opowieść o Ojczyźnie. Uczestnicy obchodów udali się też

pod obelisk przy szkole i tam złożyli wiązanki kwiatów. Tradycyjnie w dniu Święta Niepodległości odbywa się również Bieg Niepodległości. W tym roku był to już XXIII Bieg i VI Marsz Nordic Walking. Na starcie stanęło 100 biegaczy i około 50 maszerujących. Wszyscy brali udział w losowaniu upominków. Pierwsze miejsce w biegach zajął Szymon Jasiński, a w marszu Sebastian Bystry. Statuetkami nagrodzono: Szymona Kaczmarka (23. miejsce w biegu) i Wiktorię  Burdę  (6. miejsce w marszu).


[2]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Młodzieżowa Rada

ma swoje władze

W czwartek, 27 października, odbyła się pierwsza sesja Młodzieżowej Rady Gminy. Wzięli w niej udział przewodniczący Rady Gminy Jan Dutka, wójt gminy Marek Lorych, zastępca wójta Patryk Tomczak oraz przewodniczący Młodzieżowej Rady pierwszej kadencji Mikołaj Kostaniak. Goście gratulowali młodym samorządowcom wyboru, życzyli im powodzenia w społecznym działaniu, zapewniali o wsparciu ze strony Rady i Urzędu Gminy. Młodzieżowa Rada wybrała władze. Przewodniczącą została Weronika Przybyła ze Święciechowy. Wiceprzewodniczącą będzie Agata Łowicka, także ze

Święciechowy, a sekretarzem Joachim Piwek z Długiego Starego. Natomiast Komisja Rewizyjna pracować będzie w składzie: Aleksandra Groblica z Piotrowic, Patryk Mroziński ze Święciechowy i Emilia Żukowska ze Święciechowy. Młodzi radni rozmawiali o swoim udziale w obchodach Święta Niepodległości. Omawiali też akcję "Paczka pod choinkę". Ustalili, że będą ją kontynuować i że w pierwszych dniach grudnia wystawią choinkę z bombkami, które mieszkańcy będą mogli zamienić na paczki. Szczegółowo o tej inicjatywie młodych napiszemy w grudniowym wydaniu "Kuriera…".

Pod patronatem wójta gminy Święciechowa po raz kolejny odbył się Przegląd Chórów i Zespołów Śpiewaczych pod nazwą "Pieśń Patriotyczna". W bardzo podniosłym nastroju występowały więc zespoły z naszej gminy, ale i kilku sąsiednich miejscowości. Na scenie patriotyczne utwory zaprezentowali: Zespół Śpiewaczy Wiola ze Święciechowy, Chór Cecylia ze Święciechowy, Zespół Śpiewaczy

Karolinki z Gołanic, Chór Arion z Rawicza, Zespół Śpiewaczy Śpiewaj z nami z Włoszakowic, Chór Męski Harmonia z Krobi, Zespół Śpiewaczy Złota Jesień z Bukówca, Chór Męski Voix Joannis z Leszna i Chór Hejnał z Wijewa. Impreza odbyła się w niedzielę, 13 listopada, w Sali Wiejskiej w Święciechowie. Organizatorem przeglądu był Chór Cecylia przy współpracy z Samorządowym Ośrodkiem Kultury.

W patriotycznym nastroju

DRUK: Drukarnia Leszno

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI Miesięcznik Samorządowy Gminy Święciechowa Wydawca: Samorządowy Ośrodek Kultury w Święciechowie Red. naczelny: Marek Tulewicz. Kontakt do Redakcji: tel. 65 5330691 Redaktorzy: Halina Siecińska i Ewelina Konieczna Redakcja: SOK w Święciechowie, ul. Śmigielska 1A, 64-115 Święciechowa Internet: gazeta@swieciechowa.pl Skład: Halpress - www.halpress.eu Przesyłanie materiałów i numery archiwalne: www.swieciechowa.eu


Komunikat wójta

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

gminy Święciechowa Dbając o dobro mieszkańców i mienie Gminy, w związku z docierającymi do Urzędu informacjami o działaniach niektórych rolników polegających na zaorywaniu części gminnych, polnych dróg - zwracam się do Nich z apelem, aby zaprzestali tych czynności oraz przywrócili nieruchomości gminne do stanu pierwotnego. Takie zaorywanie dróg niezależnie od naruszania prawa własności może prowadzić do utrudnień komunikacyjnych, a także konfliktów społecznych. Jednocześnie informuję, iż przesunięcie znaków granicznych lub ich uszkadzanie jest przestępstwem opisanym w art. 277 kodeksu karnego (Dz. U. 2016 r. poz. 1137), który stanowi: "Kto znaki

graniczne niszczy, uszkadza, usuwa, przesuwa lub czyni niewidocznymi albo fałszywie wystawia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". W najbliższym czasie pracownicy Urzędu Gminy dokonają przeglądu stanu wyżej wskazanych dróg i w przypadku stwierdzenia naruszenia granic wszczynane będą postępowania o rozgraniczenie na koszt osoby, która dopuściła się owego naruszenia, nadto zawiadomione zostaną organy ścigania w przypadku stwierdzenia znamion przestępstwa z art. 277 kodeksu karnego. Ponadto osoby, które dopuściły się naruszenia własności gminy, zostaną obciążone kosztami naprawy drogi.

[3]

Jak załatwić sprawę

W URZĘDZIE GMINy?

Szanowni Państwo, poczucie bezpieczeństwa należy do podstawowych potrzeb każdego człowieka i decyduje o funkcjonowaniu wszystkich społeczności. Stąd też stworzono Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Narzędzie to według jego pomysłodawców ma pozwolić na rzetelne oraz jasne zidentyfikowanie, ukazanie skali, jak również rodzaju zagrożeń bezpieczeństwa oraz porządku publicznego. W naszym województwie mapa zagrożeń funkcjonuje od 20 września 2016 roku. Zgodnie z założeniami jako istotny element zarządzania bezpieczeństwem publicznym powinna ona  służyć, m.in. właściwemu rozmieszczeniu patroli. Opiera się ona na informacjach skatalogowanych w trzech kategoriach: gromadzonych w policyjnych systemach informatycznych, otrzymanych od społeczeństwa w trakcie bezpośrednich kontaktów z obywatelami, przedstawicielami samorządu terytorialnego, organizacjami pozarządowymi oraz uzyskiwanych od obywateli wykorzystujących interaktywną mapę. Jest ona dostępna poprzez stronę www.wielkopolska.policja.gov.pl lub bezpośrednio pod adresem: https://mapy.geoportal.gov.pl/iMapLite/KMZBPublic.html . Uruchomiona właśnie funkcjonalność pozwala każdemu obywatelowi przekazać informację o niepokojącym go zjawisku z zakresu bezpieczeństwa. Zjawisko to zaś za pomocą mapy jest dokładnie lokalizowane w przestrzeni oraz czasie. Wystarczy zaznaczyć miejsce na mapie i wybrać rodzaj zagrożenia, np. „wandalizm” , „przekraczanie dozwolonej prędkości” lub  „nielegalne rajdy samochodowe”. Zgłoszenia są anonimowe – nie trzeba podawać swoich danych. Kolorem zielonym oznaczone są nowe zgłoszenia, żółtym w trakcie weryfikacji, a czerwonym potwierdzone. W ten sposób z mapy można się dowiedzieć, które rejony są niebezpieczne, a gdzie jest mniej zagrożeń. Policja prosi o odpowiedzialne korzystanie z aplikacji, gdyż każde naniesione na mapę zagrożenie wywoła ich odpowiednią reakcję. Należy też zaznaczyć, że taka forma kontaktu nie służy do zgłaszania potrzeby pilnej interwencji policji. W tego typu przypadkach należy korzystać z numerów alarmowych 112 i 997. Pojawiły się już pierwsze zgłoszenia na terenie naszej gminy. Czy mapa okaże się przydatnym narzędziem? Dla policji w pewnym stopniu tak, gdyż wskaże miejsca, w których powinni zintensyfikować swoje patrole. Dla mieszkańców również, gdyż wskaże miejsca niebezpiecznie. Niestety stanie się ona także doskonałym narzędziem w rękach potencjalnych przestępców dla planowania swoich działań. Zatem za uzasadnione należy uznać obawy, czy stworzona mapa zagrożeń nie odniesie odwrotnych od zmierzonych skutków. ZASTĘPCA WójTA

Inwestycje * Inwestycje * Inwestycje

PATRyK TOMCZAK

Do końca roku zakończony będzie II etap budowy chodnika na ul. Granicznej w Długiem Starem. Inwestycja rozpoczęła się w roku ubiegłym i wówczas roboty wykonywała firma Pramas z Leszna. I etap kosztował nieco ponad 46.000 zł. W tym roku budowę chodnika kontynuuje Zakład Roboty Drogowo - Mostowe - Transport z Leszna. Na ten cel gmina przeznaczyła 109.291 zł. Mieszkańcy dołożyli pieniądze z Funduszu Sołeckiego.

Trwa remont dachu na budynku Samorządowego Ośrodka Kultury w Święciechowie. Koszt tej inwestycji wynosi 78.000 zł. Wydatek będzie pokryty z budżetu Ośrodka. Roboty wykonuje Firma Dekarstwo - Blacharstwo Ryszard Zacholski z Leszna. Zakończenie prac przewidziano na koniec listopada.


Podatki 2017 [4]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Rada Gminy Święciechowa podjęła decyzję dotyczącą podatków na rok 2017. Sesja poświęcona tej sprawie odbyła się 20 października. Radni uchwalili podatek rolny, w niezmienionej wysokości obniżając średnią cenę skupu żyta. Zmianie uległy stawki podatków od nieruchomości. Informujemy więc, jakie podatki płacić będą mieszkańcy naszej gminy w nadchodzącym roku. Podatek rolny Podstawą obliczania podatku rolnego jest oficjalna cena skupu żyta ogłoszona przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Komunikat prezesa określa, że cena 1 dt wynosi 52,44 zł. Radni naszej gminy podjęli uchwałę, która obniża kwotę średniej ceny skupu żyta, będącą podstawą do obliczania podatku rolnego do 50 zł za 1 dt, pozostawiając tym samym stawki na niezmienionym poziomie. Podatek rolny można zapłacić maksymalnie w czterech ratach. Termin pierwszej raty mija 15 marca 2017 roku. Kolejne raty przypadają na 15 maja, 15 września oraz 15 listopada. Podatek od nieruchomości W 2017 roku obowiązywać będą obniżone stawki podatku od nieruchomości. Z najistotniejszych zmian wspomnieć należy o obniżeniu stawek podatku od gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej z 0,70 zł do 0,69 zł za 1 m2 powierzchni oraz od budynków lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej z 19,88 zł do 19,26 zł za 1 m2 powierzchni użytkowej. W tej kategorii podatków obowiązywać będzie kilka stawek, i tak: od gruntów: a) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, bez względu na sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów i budynków - 0,69 zł od 1 m2 powierzchni, b) pod wodami powierzchniowymi stojącymi lub wodami powierzchniowymi płynącymi jezior i zbiorników sztucznych - 4,54 zł od 1 ha powierzchni, c) pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego - 0,19 zł od 1 m2 powierzchni, d) niezabudowanych objętych obszarem rewitalizacji, o którym mowa w ustawie z dnia 9 października 2015 roku o rewitalizacji (Dz. U. poz. 1777) i położonych na terenach, dla których miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje przeznaczenie pod zabudowę mieszkaniową, usługową albo zabudowę o przeznaczeniu mieszanym obejmującym wyłącznie te rodzaje zabudowy, jeżeli od dnia wejścia w życie tego planu w odniesieniu do tych gruntów upłynął okres 4 lat, a w tym czasie nie zakończono budowy zgodnie z przepisami prawa budowlanego - 2,98 zł od 1 m2 po-

wierzchni. od budynków lub ich części: a) mieszkalnych - 0,59 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej, b) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej - 19,26 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej, c) zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie obrotu kwalifikowanym materiałem siewnym - 10,59 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej, d) związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej, zajętych przez podmioty udzielające tych świadczeń - 4,61 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej, e) pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego - 5,02 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej. Od budowli - 2 proc. wartości określonej na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 3 i ust. 3 - 7 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Podatek od nieruchomości mieszkańcy zobowiązani są zapłacić w czterech ratach - do połowy marca, maja, września i listopada. Podatek od środków transportowych Dotyczy właścicieli samochodów ciężarowych, ciągników, przyczep i naczep oraz autobusów. Ze szczegółową tabelą tych opłat można zapoznać się w siedzibie lub na stronie internetowej Urzędu Gminy. Podatek od środków transportowych płatny jest w dwóch ratach - w terminie do 15 lutego i 15 września. Należy go uiścić bez wezwania. Podatek ten pozostaje na niezmienionym poziomie. Przypominamy, że jeśli roczna kwota podatku nie przekracza 100 zł, podatek płatny jest jednorazowo w terminie płatności pierwszej raty, czyli do 15 marca. Ponadto informujemy, że od 2016 roku każdy podatnik posiada swoje indywidualne konto (nie dotyczy podatku od środków transportowych), z unikatowym numerem, na którym ewidencjonowane są dokonywane wpłaty należności podatkowych, dotyczących danego podatnika. Pragniemy przypomnieć, że wpłat z tytułu podatków - rolnego, leśnego i od nieruchomości - można dokonywać bez dodatkowych opłat w Poznańskim Banku Spółdzielczym w Poznaniu Filia w Święciechowie.

W listopadzie

imieniny obchodzą

SYLWIA - 3 XI

"Leśne" Sylwany bywają nazywane Sylwiami. Wywodzą się z pasterskich sielanek, bardzo modnych we Francji i Włoszech w XVII i XVIII wieku, skąd weszły najpierw do literatury, a następnie do tzw. wyższych sfer. Były prawdziwym przebojem lat 60. XX wieku, kiedy to znalazły się w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych żeńskich imion. Łucja Danielewska tak pisze: "Nie traćcie ani chwili, by poznać charakter Sylwii, niech was nie zwiedzie jej spokojna mina, raz bywa jak dłoń na czole, raz groźna jak śnieżna lawina". Tyle autorka, a my sądzimy, że wszystkie Sylwie i Sylwany będą zawsze uśmiechnięte, w doskonałych humorach. Słowem - jak dobre, leśne boginki. Ich kolorem jest zielony, rośliną macierzanka, zwierzęciem gołąb, liczbą piątka, a znakiem zodiaku Waga. W gminie Święciechowa mamy 35 osób noszących to imię. Najwięcej pań mieszka w Święciechowie i jest ich 12, w Długiem Starem

RAFAŁ - 20 XI

Imię Rafał jest hebrajskiego pochodzenia. Było szalenie popularne w średniowieczu, a ponownie stało się modne w drugiej połowie XX wieku. Dziś nadawane jest dość często. Rafał jest wrażliwy i niespokojny. Wszystko analizuje i krytykuje. Lubi chodzić własnymi drogami. Jest solidny i odpowiedzialny. Nie znosi etykiety, choć jego maniery są nienaganne. Jest atrakcyjny i lubiany. Jego kolorem jest żółty, rośliną dąb, zwierzęciem bawół, a znakiem zodiaku Byk. Imieniny obchodzi także: 24 stycznia, 20 czerwca, 29 września, 24 października i 25 grudnia. W gminie Święciechowa mamy 55 panów o tym imieniu. Najwięcej, bo aż 17 jest mieszkańcami Święciechowy. W Lasocicach jest ich 10, w Gołanicach - 5, w Długiem Starem, Henrykowie i Strzyżewicach - po 4, w Krzycku Małym - 3, w Piotrowicach i Przybyszewie

Sylwia Noskowiak ze Święciechowy

są 4 Sylwie, w Lasocicach, Trzebinach, Niechłodzie i Henrykowie po 3, w Długiem Nowem i Przybyszewie - po 2, a w Krzycku Małym, Gołanicach i Strzyżewicach - po jednej. Najmłodsza Sylwia ma 2 lata i jest mieszkanką Święciechowy, najstarsza mieszka w Krzycku Małym i ma 46 lat. Wszystkim Sylwiom życzymy dużo zdrowia i uśmiechu.

Rafał Bordecki ze Święciechowy

- po 2, a w Długiem Nowem, Niechłodzie, Ogrodach i Trzebinach po jednym. Najmłodszy Rafał jest mieszkańcem Długiego Starego i ma 7 lat, najstarszy mieszka w Henrykowie i liczy lat 61. Wszystkim panom o tym imieniu życzymy pogody ducha i samych sukcesów.

POŻEGNANIE

W ostatnich tygodniach odeszli od nas:

11.10 - Helena Andrzejewska (1924), Niechłód 14.10 - Wiktoria Kędziora (1917), Strzyżewice 17.10 - Helena Stelmaszyk (1934),Długie Stare 17.10 - Gerard Antoniak (1937), Długie Stare 23.10 - Franciszka Spychała (1933), Święciechowa 27.10 - jan Bojek (1933), Długie Stare


Jubileuszowa uroczystość KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

W bardzo miłej atmosferze przebiegło spotkanie par małżeńskich z wójtem gminy Markiem Lorychem. Wójt zaprosił wszystkich, którzy w bieżącym roku obchodzili i będą obchodzić 50. rocznicę ślubu. Jubilaci świętowali w restauracji Scarabeusz w Święciechowie. Najmilszą częścią uroczystości było wręczenie przez wójta medali przyznanych małżonkom przez Prezydenta RP "Za długoletnie pożycie małżeńskie". Były oczywiście szczere życzenia i kwiaty. A potem jubilatów bawili przedszkolacy z Niechłodu. Specjalnie na tę okazję przygotowali część artystyczną. W tym roku złote gody obchodziło dziesięć par. Wójt gminy pogratulował: Krystynie i Kazimierzowi Śliwa ze Święciechowy, Sabinie i Andrzejowi Koszel z Długiego Starego, Eleonorze i Janowi Stachowskim ze Święcie-

[5]

Otwarcie "Kuźni Marzeń" chowy, Zofii i Reinhardowi Knecht z Niechłodu, Marii i Wojciechowi Kierzek z Przybyszewa, Barbarze i Jerzemu Łukaszyk z Henrykowa, Helenie i Kazimierzowi Kycia z Go-

łanic, Łucji i Stanisławowi Skorupińskim z Gołanic, Genowefie i Bernardowi Hojsler z Lasocic oraz Bogumile i Witoldowi Bożkiewicz z Długiego Nowego.

Jubilaci zasiedli też do wspólnego posiłku. Rozmawiali, wspominali dawne lata, dzielili się wydarzeniami ze swojej codzienności.

W lipcu bieżącego roku pisaliśmy o inicjatywie młodych mieszkańców Lasocic i Przybyszewa. Otóż postanowili oni utworzyć "Kuźnię Marzeń", czyli świetlicę w byłej salce katechetycznej. Salkę w Lasocicach udostępnił ksiądz proboszcz, a młodzież przystąpiła do konkursu Fundacji AVIVA i powalczyła o finansową nagrodę. Przypomnijmy więc, że w konkursie startowało 250 projektów z całego kraju. każdy z nich głosowali internauci. Projekt "Kuźnia Marzeń" znalazł się w dziesiątce zwycięzców i był jedynym z Wielkopolski. Młodzi ludzie, za pośrednictwem Stowarzyszenia ZMW, które projekt pisało, otrzymali 20.000 zł. Cały pomysł oparty jest na współdziałaniu mieszkańców wsi.

"Kuźnia Marzeń" ma bowiem być miejscem, gdzie ludzie będą się spotykać, organizować imprezy, wypełniać czas wolny. Tutaj mogą odbywać się zebrania, zabawy taneczne, zajęcia dla dzieci, warsztaty artystyczne, kółka zainteresowań i wiele innych zajęć. Ksiądz proboszcz, jeszcze przed rozstrzygnięciem konkursu, rozpoczął remont salki. Odno-

wiono ściany, podłogę, sufit, powstała toaleta. Z nagrody można było doposażyć wnętrze: są stoły, krzesła, sprzęt techniczny. Pomagali sołtysi, sponsorzy, młodzież. To naprawdę było wspólne zadanie. W poniedziałek, 10 października, nastąpiło otwarcie "Kuźni Marzeń" w Lasocicach. Na tę uroczystość młodzież zaprosiła wójta gminy, księdza proboszcza, dyrektorów szkół i przedszkola, radnych, sołtysów, a także przedstawicielkę Fundacji AVIVA oraz

jury konkursu. Przewodniczący Stowarzyszenia ZMW Mikołaj Kostaniak dziękował wszystkim, którzy poparli pomysł utworzenia świetlicy, angażowali się na poszczególnych etapach jego realizacji, wierzyli, że się uda. "Kuźnia Marzeń" już jest. Teraz młodzi ludzie z Lasocic i Przybyszewa będą wypełniać ją najróżniejszymi formami działalności. Najważniejsze, że jest dla wszystkich i że każdy będzie mógł tu realizować swoje pasje lub choćby pomysły na urozmaicenie swojej codzienności.


Rowerowy rajd [6]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Strzelecki memoriał

W niedzielę, 23 października, na strzelnicy w Święciechowie KŻR LOK działający przy Samorządowym Ośrodku Kultury w Święciechowie zorganizował II Memoriał RAJ, poświęcony zmarłym członkom klubu: Ryszardowi Górczkowi, Adamowi Homskiemu oraz Janowi Utracikowi. Zwycięzcą memoriału został Karol Bartkowiak.

Przed memoriałem na strzelnicy odbyły się comiesięczne zawody strzeleckie KŻR zaliczane do klasyfikacji rocznej. I miejsce zajął Bonifacy Siekierka, II miejsce Karol Bartkowiak, III miejsce - Władysław Pisarek. Podczas ostatniego spotkania przyjęto czterech nowych członków, w chwili obecnej jest ich 29.

"Kołem wokół środka Europy" - tak nazwano rajd rowerowy, który odbył się w gminie w sobotę, 8 października. Organizatorem tej rowerówki byli: Stowarzyszenie Przystań Leszno oraz radna gminy Święciechowa Bogna Rusiecka - Kłodnicka. Uczestnicy pokonali na rowerach około 30 km. Trasa

biegła przez malownicze tereny gminy. Mimo nie najlepszej pogody wszyscy dojechali na metę w doskonałych humorach. Na miejscu czekała na nich ciepła kiełbaska i gorące napoje. Rajd zakończył się konkursem wiedzy o gminie Święciechowa. Nagrody dla zwycięzców ufundowali sponsorzy, którym organizatorzy serdecznie dziękują.

Posiadał marihuanę Policjanci z Zespołu Dzielnicowych w Święciechowie prowadzili czynności zmierzające do zatrzymania osoby poszukiwanej. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że może ona przebywać w Lesznie. Patrolowali więc jedno z centrów handlowych. Właśnie tam - w ustronnym miejscu - zauważyli dwóch mężczyzn, którzy na widok radiowozu zaczęli się nerwowo zachowywać. Policjanci postanowili więc wylegitymować ich, a potem przeszukać. Okazało się, że w kieszeni kurtki jeden z nich miał wo-

Kradli znicze

Dwóch mężczyzn z Leszna okazało się złodziejami zniczy z cmentarza w Święciechowie. Do kradzieży doszło 11 października, tuż po uroczystości pogrzebowej. Tożsamość sprawców ustalili policjanci z Zespołu Dzielnicowych w Święciechowie. Z ich meldunku wynika, że z jednego z nagrobków zginęły dwa lampiony na granitowych podstawach, wykonane z me-

reczek z roślinnym suszem. Było to 20 gramów marihuany. Mężczyźni zostali zatrzymani do wyjaśnienia sprawy. Pierwszego - po przesłuchaniu w charakterze świadka - zwolniono, natomiast drugi usłyszał zarzut posiadania narkotyków. Jest nim 19-letni mieszkaniec powiatu górowskiego. Tłumaczył, że narkotyki otrzymał od nieznanego mężczyzny za butelkę wódki. Teraz odpowie za przestępstwo z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Grozi mu za to do 3 lat więzienia.

talu i szkła. Wartość skradzionego mienia wyceniono na ponad 500 zł. Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze ustalili, że sprawcami tego przestępstwa byli pracownicy zakładu pogrzebowego. 12 października zostali zatrzymani, a następnie usłyszeli zarzut kradzieży. Podczas przeszukania miejsca zamieszkania jednego z podejrzanych policjanci znaleźli lampiony pochodzące z cmentarza w Święciechowie. Wkrótce zostaną zwrócone pokrzywdzonej. Mężczyznom grozi kara do 5 lat więzienia.


WSPOMNIENIE... KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[7]

W pierwszy dzień wiosny 21 marca 1934 roku urodził się w Święciechowie późniejszy sołtys wsi Zdzisław Lorych. Rodzice - Franciszka z d. Brzeziewska i Ignacy Lorych mieszkali w Święciechowie. Oboje byli Wielkopolanami i do Święciechowy przybyli: z Podśmigla Franciszka, a z Włoszakowic Ignacy. Po ślubie mieszkali w kilku miejscach w Święciechowie, ale najdłużej przy ul. Szkolnej 1.

Przed wybuchem II wojny światowej rodzice Zdzisława pracowali w Święciechowie: ojciec był rzeźnikiem i prowadził sklep masarski w miejscu, gdzie mieszkali, a matka w nim pracowała. Tamte dziecięce lata i okupację mały Zdzisław często spędzał ze swoimi kolegami na święciechowskim rynku, gdzie latem można było się ochłodzić w funkcjonującym tam basenie. Kiedy miał 8 lat, umiera jego ojciec, który ginie zamęczony przez okupanta za udzieloną pomoc żywnościową i usługi rzeźnickie polskim mieszkańcom Święciechowy. Po zakończeniu II wojny światowej rozpoczyna naukę w święciechowskiej szkole. W 1948 roku jego matka Franciszka wychodzi za mąż za wdowca Władysława Stróżyńskiego i z trójką swoich synów - Henrykiem, Zdzisławem i Januszem - przeprowadza się do niego na ul. Lipową. Zdzisław po ukończeniu szkoły podstawowej postanawia wyuczyć się na piekarza. Praktyki odbywa w piekarni pana Szczepana Borowiaka przy ul. Szkolnej w Święciechowie. W 1952 roku zdaje egzamin czeladniczy i rozpoczyna pracę w Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Święciechowie. Pracuje tam na różnych stanowiskach, m. in. piekarza, sprzedawcy u rzeźnika czy w punkcie skupu i kontraktacji. W tym czasie poznaje swoją pierwszą miłość, a później-

Maluchy z Przedszkola Samorządowego od najmłodszych lat uczą się pomagać innym. Jeśli tylko jest okazja, razem z rodzicami włączają się do akcji charytatywnych. Grupa Wiewiórek z Przedszkola w Niechłodzie zebrała pokaźny worek zakrętek, a inne dzieci chętnie się do tej zbiórki przyłączyły. Natomiast maluchy z Przedszkola w Święciechowie zorganizowały akcję "Jabłuszko". Dzieci, a także ich rodzice i dziadkowie kupowali jabłka, a dochód ze sprzedaży przekazali na pomoc chorej Dobrochnie Dudziak. Dziękujemy.

szą żonę - Paulinę Kalitkę - mieszkającą przy tej samej ulicy, na którą mówi od początku Lila. W latach 1954 - 1956 odbywa służbę wojskową w Bolesławcu, którą kończy w stopniu plutonowego. Po powrocie z wojska dalej pracuje w GS Święciechowa. Na wiosnę 1958 roku Zdzisław żeni się z Pauliną Kalitką (ojciec Pauliny Jan Kalitka w latach 1930 - 1934 był radnym Święciechowy, a zarazem zastępcą burmistrza Święciechowy - magistrat mieścił się wtedy w Lesznie przy ul. Szybowników.) W 1959 roku urodził się syn Marek. Rok 1959 był zresztą rokiem szczególnym dla Zdzisława, gdyż działał on w komitecie elektryfikacji wsi, któremu udało się w drugiej połowie tamtego roku doprowadzić elektryczność do gospodarstw. Po ślubie rodzina Zdzisława Lorycha zamieszkała przy ul. Lipowej u Kalitki, w 1961 roku przenoszą się do ciotki Pauliny na ul. Leszczyńską 13 i zaczynają wspólnie prowadzić małe gospodarstwo rolne. W 1963 roku urodził się drugi syn Pauliny i Zdzisława - Ryszard. Zdzisław od 1954 roku, jak wielu młodych ludzi w tamtych czasach, należał do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. W połowie lat 60. wybudował w swoim gospodarstwie kurnik, w którym produkowano jaja w ilości 300 sztuk dziennie. Na początku lat 70. zało-

żył w gospodarstwie plantację 1 ha szparagów. Był to na tamten czas największy areał, mimo że w Święciechowie było już trzech plantatorów szparagów: Andrzejewski, Borowiak i Wojciech. Pomimo prowadzenia gospodarstwa Zdzisław pracował nadal w GS Święciechowa, był kierownikiem działu skupu i sprzedaży środków do produkcji rolnej. Dużo pracy zawodowej i w gospodarstwie nie przeszkadzało mu uczestniczyć w próbach Chóru Cecylia, w którym razem z żoną zaczął śpiewać w latach 50 - tych. Za swoje zaangażowanie i pracę w GS został odznaczony wieloma medalami i honorowymi odznakami pracy w spółdzielczości, a za działalność w Chórze "Cecylia" odznaczeniami i wyróżnieniami Polskiego Związku Chórów i Orkiestr. W 1978 roku przyznano mu medal "Za zasługi dla Województwa Leszczyńskiego". W tym samym roku - po wybudowaniu w swoim ogrodzie nowego domu - przeprowadza się do niego ze swoją rodziną. Znajduje czas dla rodziny i latem po sezonie szparagowym, wyjeżdżają na kilkudniowe wakacje w góry i nad morze. Pod koniec lat 70. GS Święciechowa przebudowuje magazyn zbożowy (poniemiecka stodoła) na sklep do produkcji rolnej i powierza jego prowadzenie panu Zdzisławowi. Jak opowiadał, w tamtym czasie, a szczególnie na początku lat 80., na rynku brakowało towaru, on jednak starał się bardzo, aby oferta produktów do sprzedaży była coraz większa. Udawało mu się to, bardzo tę pracę lubił, mówiono wtedy, że "w sklepie u Lorycha można kupić prawie wszystko", oczywiście poza produktami żywnościowymi. I tak też zostało do dziś, tylko teraz kupujemy u Bednarczyka. W połowie lat 80. ze względu na stan zdrowia przeszedł na rentę. W tych samych latach jego synowie ukończyli studia w Akademii Rolniczej w Poznaniu, z czego był bardzo dumny. Na rencie postanowił poprawić stan swojego zdrowia: razem z żoną wyjeżdżał na turnusy do sanatoriów, oszczędzał się, chciał jeszcze być aktywny. Razem ze swoim znajomym Wojciechem Borowiakiem założył 2-hektarowy sad brzoskwiniowy i

otworzył sezonowe punkty skupu warzyw i owoców w Święciechowie, Górsku i Miastku. W tamtym czasie rolnicy produkowali dużo towaru, była koniunktura, był interes. W 1993 roku Zdzisław z małżonką przekazali swoje gospodarstwo starszemu synowi. W grudniu 1995 roku na zebraniu wiejskim w Święciechowie (po rezygnacji ze względów zdrowotnych sołtysa Ignacego Mastalerza) został wybrany na sołtysa wsi Święciechowa. Cieszył się z tego wyboru, mówił wtedy, że zna ludzi i oni go znają, zawsze dla nich pracował zawodowo czy też społecznie, w związku z czym wrócił do tego, co lubił. Do pełnionej funkcji należycie się przykładał, był otwarty na różne propozycje lokalnej społeczności. W 1999 roku zaproponował Radzie Sołeckiej organizację DNI ŚWIĘCIECHOWY z jarmarkiem kupieckim na rynku. Od tej pory mają one swoje miejsce, choć teraz w cyklu 2 - letnim. W 2008 roku doczekał wraz z żoną jubileuszu 50 - lecia pożycia małżeńskiego, po którym jubilaci wyjechali na wymarzoną wycieczkę do Rzymu. Po wyborach samorządowych w listopadzie 2010 roku, w których wójtem gminy Święciechowa został jego syn Marek, pan Zdzisław po 15 latach sołtysowania zdecydował się nie ubiegać o funkcję sołtysa na kolejną kadencję. Ostatnie lata życia spędził w domu, otoczony miłością i troskliwością najbliższych. Żywo interesował się wszystkim, co związane było z życiem mieszkańców Święciechowy i jej rozwojem. Doczekał się trojga wnucząt, z których dwóch wnuków - Michał i Eryk ukończyło Wydział Prawa na UAM w Poznaniu, a wnuczka Agata kończy Wydział Lekarski na Uniwersytecie Medycznym w Katowicach. Miał poczucie dobrze spełnionej roli męża, ojca i dziadka, a swoim bliskim zawsze powtarzał, że największą satysfakcję przynosi dobrze wykonana praca, którą trzeba szanować, podobnie jak innych ludzi.


Święciechowa w oczach artysty [8]

KURIER ŚWIĘ

W Samorządowym Ośrodku Kultury odbył się wernisaż obrazów Macieja Piotrowskiego. Na to spotkanie ze sztuką przyszli mieszkańcy gminy, koledzy artysty, samorządowcy. W miłej atmosferze rozmawiali z autorem, oglądali prace przedstawiające Święciechowę, częstowali się kawą, herbatą. Wieczór był pełen ciepła, wspomnień…

Maciej Piotrowski jest mieszkańcem Leszna. Sztuką interesował się już w dzieciństwie, a pierwszy raz swoje prace zaprezentował publicznie, gdy był uczniem liceum. Z czasem pasja stała się zawodem. W 2010 roku ukończył Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Obecnie jest słuchaczem studiów doktoranckich na tej uczelni. Uprawia malarstwo i rzeźbę. W swojej twórczości chętnie podejmuje motywy pejzażu wiejskiego, architektury, fascynuje go przyroda. Do tej pory jego prace eksponowano na 75 wystawach w kraju i za granicą. Zorganizował również siedem międzynarodowych plenerów malarskich. Kilkakrotnie był nagrodzony przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Wystawa obrazów w Święciechowie miała szczególny charakter. Ich tematyka bezpośrednio bowiem dotyczyła naszej miejscowości. Obrazy powstały w cyklu "Energia miast", do którego artysta dojrzewał przez kilka lat. Początkowo malował ulice i budynki, bardzo wiernie je odwzorowując. Potem postanowił tchnąć w obrazy pewien ładunek uczuciowy i pokazać swoją wrażliwość na dane miejsce. Zastosował stylizację polegającą na przedstawieniu obiektów w sposób uproszczony, wyeliminował detale, zadbał o zachowanie kształtu portretowanych budynków, jednocześnie odbiegając nieco od ich rzeczywistego wy-

glądu. Na wystawie Maciej Piotrowski pokazał 12 obrazów ilustrujących Święciechowę. Są to prace wykonane węglem. Zobaczyć można wiatrak, rynek oraz ulice: Ułańską, Krzycką, Leszczyńską, Szkolną i Świętego Marka. Kuratorem wystawy była Monika Ratajczak. A wszystkie obrazy oglądać można w siedzibie SOK-u jeszcze do końca grudnia. Naprawdę warto spojrzeć na Święciechowę oczami artysty.

Wiedzę na temat gospodarki niskoemisyjnej, odnawialnych źródeł energii (OZE) i efektywności energetycznej przekazywali eksperci z Centrum Innowacji NUVARRO podczas wydarzeń organizowanych w ramach edukacji ekologicznej dla mieszkańców gminy Święciechowa. Były to działania wdrażające Plan Gospodarki Niskoemisyjnej, przyjęty w maju 2015 roku. 27 sierpnia pracownicy NUVARRO wzięli udział w Dniach Święciechowy. Podczas wydarzenia przy stoisku firmy można było skorzystać z ekologicznych atrakcji - nauki przez zabawę. Zestawy pokazowe związane z energią słońca - kolektorów słonecznych i PV (fotowoltaika) - umożliwiały pokazanie właściwości i technicznego wykorzystania przekształcenia energii słonecznej w ciepłą i elektryczną oraz budowę zestawów w skali laboratoryjnej. Uczestnicy gminnego święta mogli też wykonać samodzielne eksperymenty i wziąć udział w konkursach z nagrodami.Kolejnymi elementami edukacji były wrześniowe lekcje pokazowe dla klas VI szkół podstawowych i III gimnazjum z ZSPiG w Lasocicach, Długiem Starem i Święciechowie, łączące ze sobą teorię z praktyką w myśl zasady "nauka w praktyce kluczem do szybszego zapamiętywania". Miały one na celu zrozumienie zasad energetyki słonecznej, poznanie budowy i zasad działania OZE poprzez eksperymenty z realnymi komponentami, kształtowanie postaw proekologicznych. Ostatnią częścią były bezpłatne konsultacje dla dorosłych - praktyczne poradnictwo dotyczące dofinansowania, doboru i użytkowania OZE.


Ośmiorniczki dla

CIECHOWSKI

[9]

wcześniaków

To jest bardzo piękna akcja. Przystąpiło do niej mnóstwo osób w całej Polsce. W naszej gminie kilka pań już wykonało parę ośmiorniczek. Przytulają się do nich najmłodsze noworodki.

Bo ośmiorniczki to maleńkie maskotki wykonane z bawełnianej włóczki. Nie mogą być po rozciągnięciu większe niż 22 cm. Są kolorowe, delikatne, miłe w dotyku. Główki ośmiorniczek wypełnione są sylikonowymi kuleczkami. A nóżek mają rzeczywiście osiem. Takie maskotki dostają maleń-

stwa, które urodzą się za wcześnie. Trafiają one do inkubatorów i tam potrzebują dotyku, zapachu mamy, poczucia bezpieczeństwa. Bawełniane ośmiorniczki mają spełniać taką rolę. Najpierw na piersiach noszą je mamy. Potem ze swoim zapachem przekazują je maleństwom. A one przytulają

się do nich, trzymają je w rączkach, zasypiają z nimi. Taką maskotkę dla swojego sześciomiesięcznego wnuczka zrobiła Wanda Szywała z Długiego Starego. Mały Tomek pięknie z nią wygląda. Ośmiorniczki robi się na szydełku. Z jednego motka włóczki można wykonać trzy takie maskotki. Wzór, według którego powstaje ośmiorniczka, mają panie z Koła Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Święciechowie. Można go odebrać w siedzibie Koła, ale i w święciechowskiej bibliotece. Każda pani, która potrafi szydełkować, mogłaby zrobić taką niespodziankę dla wcześniaków. Jedną ośmiorniczkę da się wykonać w dwie, trzy godziny. A na zdjęciu pokazują je Wanda Szywała i Stanisława Warszawska. Pięć ośmiorniczek pani Wanda

Pożegnanie pani Grażyny W niedzielę, 16 października, zmarła Grażyna Dorsz vel Drożdż. Odeszła nieoczekiwanie, zostawiając bliskich w ogromnym bólu. Miała zaledwie 60 lat. Każdy, kto znał panią Grażynę, na całe 40 lat. Najpierw w Urzędzie mówi o niej: dobry człowiek. Taka Gminy jako referent spraw handlu, właśnie była - dobra. W tym jednym usług i komunikacji oraz inspektor słowie mieści się wszystko, co dagospodarki komunalnej, nadzoru wała ludziom. A ostatnie 23 lata prabudowlanego i komunikacji. Awancowała wśród najbardziej sowała na starszego inspektora potrzebujących. Była pracownikiem gminy. Potem jako aspirant pracy socjalnym, więc trafiała do rodzin z socjalnej i po kilku latach starszy problemami. Rozumiała ich, angapracownik socjalny w Gminnym żowała się w rozwiązywanie nawet Ośrodku Pomocy Społecznej. najtrudniejszych spraw, była ciepła, Wtedy ukończyła też Szkołę Poliwrażliwa. Nic dziwnego, że wielu jej cealną Pracowników Służb Spopodopiecznych nie może uwierzyć, łecznych w Poznaniu. Jej że odeszła na zawsze. Dzwonią do współpracownicy mówią, że do tej Ośrodka Pomocy, składają kondoostatniej pracy pani Grażyna po lencje, przeżywają szczerą żałobę. prostu się urodziła. Ona zwyczajnie Grażyna Dorsz vel Drożdż urokochała ludzi. dziła się w Moraczewie. Potem Pani Grażyna przeprowadziła mieszkała z rodzicami w Rydzynie. się do Święciechowy. Wyszła za Ukończyła Liceum Ogólnokształmąż, wychowała z mężem córkę i cące i Policealne Studium Zawosyna. Mieszkała w gminie prawie 10 dowe o kierunku ekonomika i lat. Później przeniosła się do organizacja przedsiębiorczości. Leszna, ale nigdy nie przestała praPrzez dwa lata pracowała w Gmincować w naszym środowisku. nej Spółdzielni w Rydzynie i WojeOstatnio pod opieką miała mieszwódzkim Urzędzie Telekomunikacji kańców Henrykowa, Gołanic, Lasow Lesznie. Ale już w 1976 roku tracic, Strzyżewic, Krzycka Małego, fiła do Święciechowy. I pozostała tu Książęcego Lasu i Ogrodów. By-

wała u nich bardzo często. Ale angażowała się też w różne społeczne i charytatywne akcje, często pracowała po godzinach, nigdy nie odmawiała pomocy. Właśnie teraz wszystkie swoje sprawy przekazywała koleżankom. Wybierała się na emeryturę. Za trzy miesiące miała wreszcie odpocząć. Chciała więcej czasu spędzić z wnuczkami, trochę wspólnie z mężem podróżować, cieszyć się każdą wolną chwilą. Los chciał inaczej. Pani Grażyna odeszła za wcześnie. Żegnali ją najbliżsi, ale także przyjaciele, znajomi, podopieczni. Będzie nam jej bardzo brakowało.

i Regina Glapiak zawiozły do szpitala w Legnicy. Jedną otrzymał maleńki Tomek, a cztery trafiły do innych wcześniaków. Już dały radość mamom i noworodkom. Nic dziwnego, że panie ze święciechowskiego Koła postanowiły zrobić ich więcej. I że do akcji zapraszają każdego, kto umie posługiwać się szydełkiem. Szpitali z oddziałami noworodków jest w regionie dużo więcej.

Szczypta

historii

Przełom 1709/1710 roku był dla święciechowian niezwykle trudny. Przemieszczające się oddziały wojsk walczących po różnych stronach plądrowały miasteczko w poszukiwaniu żywności i kosztowności. Szerząca się również w tym czasie epidemia dżumy dziesiątkowała mieszkańców, których chowano w pośpiechu na własnych posesjach i ogrodach. Oblicza się, że zmarła w tym czasie 1/3 mieszańców Święciechowy. Nie zebrano plonów w 1709 i nie zasiano pól w 1710. Szczątki psów i świń leżały na ulicach. Bydło zdychało w oborach. Latem 1710 epidemia się skończyła. Pozostali przy życiu mieszkańcy zebrali uratowane kosztowności, aby przyozdobić suknię Maryi z Dzieciątkiem w ołtarzu głównym w kościele i w ten sposób podziękować za uratowanie życia. Postanowiono również wybrać się na pielgrzymkę do Borku Wielkopolskiego, gdzie w kościółku na tzw. Zdzieżu znajduje się obraz Maryi łaskami słynący i Pieta wyrzeźbiona w drewnie. "Umarli żywot, chorzy zdrowie, utrapieni pociechę i w różnych przygodach pomoc wszelką tam znajdowali" pisał w 1619 roku biskup poznański Andrzej Opaliński. Pielgrzymki te stały się tradycją i każdego roku w sierpniu mieszkańcy Święciechowy udawali się do Borku. Do 1939 roku odbyło się 229 pielgrzymek.

Zebrała D. Wróbel


[ 10 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Wyrazy szczerego współczucia z powodu śmierci

Grażyny Dorsz vel Drożdż Rodzinie i przyjaciołom

składają Wójt Gminy i pracownicy Urzędu oraz pracownicy wszystkich jednostek administracyjnych gminy

Wszystkim, którzy wsparli nas słowami otuchy i serdeczną myślą, nadesłali kondolencje oraz uczestniczyli w uroczystościach pogrzebowych i pożegnaniu naszej mamy, teściowej, babci i prababci

Mieczysławy Danek pragniemy wyrazić serdeczne podziękowania i wdzięczność. Córki z rodzinami

Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych

Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość, że w dniu 16 października 2016 r. zmarła nasza koleżanka

Grażyna Dorsz vel Drożdż. Była człowiekiem niezwykłej prawości i skromności, życzliwa ludziom, przez całe życie niosła im pomoc.

Mężowi Zbigniewowi i Rodzinie składamy wyrazy głębokiego współczucia i szczerego żalu

Kierownik i pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Święciechowie


Czad i ogień – obudź czujność KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 11 ]

Według danych statystycznych Komendy Głównej PSP co trzeci pożar powstaje w naszym mieszkaniu – tam, gdzie czujemy się najbezpieczniej i zbyt często zapominamy o potencjalnych zagrożeniach. W 2015 roku w Polsce odnotowano prawie 30 tys. pożarów mieszkań, 7414 osób trafiło do szpitala, 512 osób poniosło śmierć w pożarach, 50 osób zginęło od zatrucia tlenkiem węgla. W 70 % przyczyną śmierci jest zetknięcie się z dymami i toksycznymi produktami spalania, takimi jak: tlenek węgla, chlorowodór, cyjanowodór. Pomimo tego, że bezpośrednią przyczyną śmierci są najczęściej silnie trujące produkty spalania i rozkładu termicznego, ciągle bardzo mało popularne jest wyposażanie domów w czujki tlenku węgla oraz dymu. Pożary to zagrożenie, którego nie można lekceważyć. Ogień łatwo wymyka się spod kontroli, szybko rozprzestrzenia i czyni nieodwracalne straty. Powoduje ogromne zagrożenie dla naszego życia i zdrowia. A przecie można się przed nim ustrzec. To zależy bardzo często od nas samych. Okres jesienno - zimowy to czas ,w którym rozpoczynamy dogrzewać pomieszczenia mieszkalne. Nie zawsze dogrzewanie pomieszczeń jest bezpieczne pod względem pożarowym, a to z kolei prowadzi do szeregu tragedii i nieszczęść ludzkich.  Ogrzewanie pomieszczeń odbywa się za pomocą urządzeń na paliwo stałe (drewno, węgiel, elektryczne i gazowe). Przestrzeganie rygorów technologicznych, instrukcji obsługi urządzeń grzejnych oraz przepisów przeciwpożarowych powoduje, że ogrzewanie pomieszczeń jest bezpieczne i nie przynosi za sobą zagrożeń. Zasady bezpieczeństwa przeciwpożarowego przy urządzeniach grzejnych zasilanych paliwem stałym: * do rozpalenia ognia zabrania się używać cieczy łatwo zapalnych, np. benzyny, rozpuszczalników itp., * należy wyeliminować wszelkie nieszczelności komina i połączeń czopucha z przewodem, nieszczelne lub niesprawne drzwiczki przy palenisku lub popielniku, * należy sprawdzić, czy palne elementy konstrukcji budynku nie

przechodzą przez czynny przewód kominowy, * w odległości do 0,5 m od drzwiczek wycierowych i kontrolnych nie należy składować materiałów łatwopalnych, * przegląd przewodów kominowych należy powierzyć osobom, które posiadają odpowiednie kwalifikacje. Zasady bezpieczeństwa przeciwpożarowego przy urządzeniach grzejnych zasilanych gazem: * montaż pieca gazowego musi być wykonany przez specjalistę posiadającego odpowiednie kwalifikacje i upoważnienia służb gazowniczych, * urządzenia gazowe do ogrzewania promiennikowego i oświetlenia stosować można tylko w pomieszczeniach posiadających dobrą wentylację, * spalanie gazu w promiennikach i urządzeniach oświetleniowych powoduje spadek zawartości tlenu w powietrzu, co z kolei może spowodować pojawienie się tlenku węgla, groźnego dla życia i zdrowia ludzi, * promienniki należy ostrożnie stosować w sypialniach i pamiętać o wyłączeniu ich na noc, * czyszczenie i konserwację wnętrza pieca gazowego i kuchni

gazowej należy powierzyć osobie wykwalifikowanej. Zasady bezpieczeństwa przeciwpożarowego przy urządzeniach grzejnych zasilanych prądem elektrycznym: * urządzenia grzejnych zasilane prądem elektrycznym należy użytkować zgodnie z instrukcją producenta, * włączonych grzejnych odbiorników elektrycznych nie należy pozostawiać bez dozoru, * urządzenia grzejne należy ustawiać na niepalnym podłożu oraz w odległości co najmniej 0,5 m od materiałów łatwo palnych, W obiektach, w których odbywa się proces spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, należy

jeśli zauważyłeś pożar: * zaalarmuj osoby przebywające w mieszkaniu/domu, * wyjdź na klatkę schodową i zaalarmuj sąsiadów krzykiem, * wezwij straż pożarną, * wybierz numer alarmowy 112 lub 998, a po uzyskaniu połączenia spokojnie i wyraźnie powiedz: – co się pali, – gdzie się pali, – czy zagrożeni są ludzie. Nie rozłączaj się pierwszy!   Dyżurny, który odbierze Twoje zgłoszenie, zada Ci dodatkowe pytania odnośnie zgłaszanego zdarzenia. Zapyta o

Twoje imię i nazwisko, dokładny adres lub poprosi o inne informacje, które mogą być przydatne dla strażaków ratowników. Poczekaj więc, aż to dyżurny rozłączy się jako pierwszy, oczywiście pod warunkiem, że nie stanowi to dla Ciebie dodatkowego zagrożenia. Pamiętaj! Zawsze słuchaj poleceń strażaków!

3. Dbając o własne bezpieczeństwo – spróbuj wyłączyć dopływ gazu i energii elektrycznej oraz usuń z zasięgu ognia materiały palne lub wartościowe rzeczy, a potem zacznij gasić pożar. 4. Nie otwieraj okien. 5. Nie dopuść do tego, by pożar odciął Ci drogę ewakuacji. Jeśli sam nie jesteś w stanie ugasić pożaru, natychmiast opuść mieszkanie, zamykając drzwi jedynie na klamkę – nie zamykaj ich na zamek. Pożar odciął Ci drogę ewakuacji? Nie panikuj! Idź do pokoju z oknem lub balkonem, znajdującego się jak

usuwać zanieczyszczenia z przewodów dymowych i spalinowych: 1) od palenisk zakładów zbiorowego żywienia i usług gastronomicznych co najmniej raz w miesiącu, jeżeli przepisy miejscowe nie stanowią inaczej, 2) od palenisk opalanych paliwem stałym niewymienionych w pkt 1 co najmniej cztery razy w roku, 3) od palenisk opalanych paliwem płynnym i gazowym niewymienionych w pkt 1 co najmniej dwa razy w roku. Natomiast przeglądu przewodów kominowych, wentylacyjnych i spalinowych należy dokonywać co najmniej raz w roku.

Co zrobić, aby być bezpiecznym?

* zapewnij prawidłową wentylację pomieszczeń, * stosuj mikrowentylację okien i drzwi, * nigdy nie zasłaniaj kratek wentylacyjnych, * z pomocą fachowców dokonuj okresowych przeglądów komina, urządzeń grzejnych i instalacji wentylacyjnej, * nie spalaj niczego w zamkniętych pomieszczeniach, jeżeli nie są wentylowane, * zainstaluj czujki tlenku węgla w tej części domu, w której sypia twoja rodzina. To bardzo skuteczne urządzenia, które niejedno życie już uratowały.

Pożar w mieszkaniu – co robić?

Co możesz jeszcze zrobić, zanim przyjedzie straż pożarna? 1. Wyprowadź z mieszkania dzieci i osoby niepełnosprawne. 2. Jeżeli jest na to czas – weź ze sobą dokumenty oraz niezbędne lekarstwa.

najdalej od miejsca pożaru. Jeśli to możliwe – zabierz ze sobą mokry ręcznik lub koc wykonany z naturalnych materiałów (lnu, wełny, bawełny itp.) i zamknij za sobą drzwi na klamkę. Wzywaj pomoc przez okno lub z balkonu. Jeśli temperatura i zadymienie wzrastają: połóż się na balkonie, pod oknem, i przykryj szczelnie trudno palnym okryciem wykonanym z naturalnych materiałów.

KOMENDA MIEjSKA PSP W LESZNIE


Prawdziwe

historie [ 12 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Rodzina mojej kuzynki Katarzyny zawsze była biedna. Mieszkali na wsi, mieli małe gospodarstwo, ale dochody z niego ledwo starczały im na życie. Pamiętam, że rodzice zawsze im pomagali. A to jakieś rzeczy zawozili do nich, to meble, kiedy na nowo urządzaliśmy mieszkanie, to telewizor, którego długo nie mogli się dorobić. Oni oczywiście odwdzięczali się tym, czym mogli, dawali nam owoce, jajka, ziemniaki na zimę. Często jeździliśmy do nich w czasie wakacji, czasem też na wielkanocne święta. Mimo tej swojej biedy nie narzekali, nie uciekali od rodziny, cieszyli się, kiedy przyjeżdżaliśmy. Katarzyna wychowała czwórkę dzieci. Zawsze zastanawiałam się, jak udało jej się każdemu dać średnie wykształcenie. Szkołę podstawową mieli na miejscu, ale potem wszyscy jeździli do miasta. Każdego trzeba było porządnie ubrać, kupić bilety na przejazd, książki, zeszyty. A dzieciaki fantastycznie się uczyły. Nie słyszałam, aby któryś z nich miał problem z nauką. Wręcz przeciwnie, brali udział w

konkursach, zdobywali nagrody. To było niesamowite, że w domu nie mieli ani jednej własnej książki, poza tymi ze szkoły, a tak dużo czytali. Ja także zawoziłam im niejedną fajną lekturę. Byli ciekawi świata. To się po prostu czuło. A kuzynka Katarzyna ciągle powtarzała: "Tyle mogę im dać". Sama nigdy nie była na wczasach, nie wyjeżdżała z tej swojej wsi dalej jak do miasta, nie odpoczywała.

Do tego jeszcze - zaledwie rok po tym, jak najstarsi synowie ukończyli technikum - na zawsze odszedł jej mąż. Wtedy było jeszcze biedniej. Najmłodszy syn pozostał na średnim wykształceniu, ale trójka poszła na studia. Jeden za drugim podejmowali taką decyzję. Oczywiście już na własny rachunek. Sami wybierali kierunek studiów, znajdowali stancję, szukali pracy, żeby zarobić na opłaty i życie. Do domu przyjeżdżali nie częściej niż raz na miesiąc i wtedy Katarzyna starała się ich "dożywić". Zawsze też dawała im trochę jedzenia na drogę, czasem pieniądze na bilet w jedną stronę. Na więcej nie było jej stać. I córka, i synowie ukończyli studia. A potem szybko wyjechali ze swojej wsi, bo przecież tam nie znaleźliby pracy. Dziś mają po czterdziestce, dwaj synowie ożenili się, są mężami, tatusiami. Jeden wyjechał do pracy do Anglii, córka do Niemiec. I właśnie o tej dwójce rodzeństwa, które znalazło się tak daleko od siebie, chciałam opowiedzieć. Bo wiąże ich niecodzienna więź. Obserwuję to od wielu lat i wiem, że taka miłość siostry i brata nieczęsto się zdarza. Taka odpowiedzialna i dojrzała. Córka kuzynki Basia wyjechała do Niemiec jeszcze w czasach, gdy tam szukało się pracy “na czarno”. Tak naprawdę to nie wiem co wtedy robiła i gdzie zarabiała, ale wiem, że nie było jej łatwo. To wtedy jej brat Szymon wysyłał czasem pieniądze, aby mogła przeżyć kolejny miesiąc. On już wówczas pracował, mieszkał w dużym mieście, był z nią w ciągłym kontakcie. Po kilku latach Basia dostała legalną pracę, wynajęła też sobie mieszkanie. A Szymon wyjechał do pracy - do Anglii. Pamiętam dzień, w którym Basia zachorowała. Kuzynka zawiadomiła mnie, że córka czuje się źle. Była słaba, nie miała siły pójść do pracy. Dzwoniła do Szymona. Ten natychmiast wsiadł w samolot i poleciał do Niemiec. Na miejscu zapakował Basię do samochodu i wiózł przez całą noc do domu. Było bardzo źle. Zdążył dotrzeć do szpitala. Okazało się, że siostra ma niewydolne nerki. Natychmiast skierowano ją na dializę. To było jakieś dwanaście lat temu. W pierwszym roku choroby większość tygodni Basia przebywała w Polsce. Szymon przyjeżdżał do niej na urlop, na święta, na kilka wolnych weekendów. Uczył ją żyć z tą chorobą i wspierał ją. To był przecież szok, że młoda dziewczyna nagle, co drugi dzień, musi być wożona na dializy. Że czuje się słabo, że nie może pracować, że zawalił się cały jej świat. Ale potem Basia wróciła do Niemiec. Tam miała już swoje życie, swój dom.

Szybko znalazła lżejszą pracę. Jestem pewna, że brat namówił ją aby nie rezygnowała ze swoich planów. Wyobraźcie sobie, że każdego roku Szymon organizuje dla nich zagraniczne wakacje. Ustala trasę wyjazdu, załatwia w szpitalach dializy, wykupuje hotele, aby miała gdzie wypoczywać. Byli już we Francji, we Włoszech, w Hiszpanii. Kiedy chcą przyjechać do mamy, on leci z Anglii najpierw po Basię, a potem razem odwiedzają tą swoją małą wieś. Basia jest uśmiechnięta, szczęśliwa. Kiedy ostatnio z nią rozmawiałam, była pełna nadziei. Liczy na przeszczep nerek, jest już w kolejne oczekujących. Między innymi dlatego nie może z Szymonem jeździć na dalsze wyprawy, bo czeka na wiadomość, że jest nerka. Wtedy będzie miała zaledwie kilka godzin na dotarcie do szpitala. To będzie szczęśliwy dzień. Często rozmawiam z moją kuzynką Katarzyną. Wspominamy lata, gdy było biednie, ale spokojnie, bezpiecznie. Dzieci były zdrowe. Myślała, że Basia pierwsza założy rodzinę i że zostanie przy niej na starość. Los chciał inaczej. Katarzyna nie może pogodzić się z tym, że teraz marzy o przeszczepie dla Basi zamiast o ślubie, o wnukach. Przecież szczęście nie powinno kojarzyć się ze szpitalem, z cierpieniem. A jednak… Szymon namawia mamę, by pojechała na stałe do Basi. Przynajmniej na kilka lat, na czas dializ i potem przeszczepu. Kto wie, może on także przeprowadzi się bliżej. Tak naprawdę - poza pracą nic go w Anglii nie trzyma. A Basia jest najważniejsza. Nie może być sama w tych najtrudniejszych chwilach. Szymon mówi, że na pewno nie będzie. A my, znając go, jesteśmy pewni, że dotrzyma słowa. SPISAŁA HALINA SIECIŃSKA


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Baran 21.03-19.04 Gwiazdy zadbają o to, abyś miała dobry humor i znalazła czas na swoje hobby. W pracy uważaj na plotki. Spróbuj też aktywnie odpoczywać. Może marsze z kijkami? Byk 20.04-20.05 Zapragniesz zmian. Może to być remont domu, sport, wyjazd, Zrób to, o czym dotąd tylko marzyłaś. W miłości okazuj czułość partnerowi. Finanse lepsze. Bliźnięta 21.05-21.06 W najbliższym czasie będziesz mieć do czynienia z wieloma sympatycznymi osobami. Dzięki nim możesz wybrać się na dłuższy urlop. W drugiej połowie miesiąca czeka Cię bardzo miła niespodzianka. Rak 22.06-22.07 Możesz poczuć zmęczenie, także pracą. Pomyśl więc o spacerach, spotkaniach z przyjaciółmi, o lekturze książek. Gwiazdy mówią, że będziesz miała szczęście do pieniędzy. Może wygrana? Lew 23.07-22.08 W najbliższych tygodniach skupisz się na kwestiach towarzyskich. Wykorzystaj to do wyjaśnienia nieporozumień z przyjaciółką. W pracy szef doceni Twoje wysiłki. Będzie pochwała. Panna 23.08-22.09 Bez specjalnych starań nawiążesz nowe znajomości. Możliwe, że ktoś Cię zafascynuje. W pracy warto starać się o awans, może podjąć naukę lub uczestniczyć w kursie. Skontroluj zdrowie. Waga 23.09-22.10 Ktoś będzie chciał narzucić Ci swoje reguły gry. Konfrontacja więc jest nieunikniona. Ale postawisz na swoim. Nie przesadź z zakupami, wkrótce czeka Cię większy wydatek. Skorpion 23.10-21.11 Pewna osoba z dalszego otoczenia zechce nawiązać z Tobą bliższą znajomość. Kto wie, może to będzie początek przyjaźni bądź miłości. Nie lekceważ złego samopoczucia. Strzelec 22.11-21.12 Przestań się martwić sprawami, na które nie masz wpływu. Teraz czas na relaks i pielęgnowanie rodzinnych więzi. Pomyśl o czymś wyłącznie dla siebie. Może zakupy? Koziorożec 22.12-19.01 Postaraj się o dodatkowe prace, bo pieniądze będą Ci potrzebne. Ale nie zapomnij, że rodzina też czeka na wsparcie. W najbliższych tygodniach odezwie się daleki krewny. Może przyjedzie na święta. Wodnik 20.01-18.02 Jeśli nie musisz, to nie bierz sobie dodatkowych rzeczy na głowę. Zasługujesz na odpoczynek. Z partnerem nie szukaj dziur w całym, naucz się odpuszczać. Zrób badania serca. Ryby 19.02-20.03 Jeśli chcesz, żeby ktoś spełnił Twoje życzenia, powiedz mu, o czym marzysz. W pracy pojawi się nowy współpracownik, możesz mu pomóc. Więcej czasu spędzaj na świeżym powietrzu.

Po wpisaniu prawidłowych haseł do diagramu otrzymamy hasło w szarym pionowym rzędzie. Prawidłowe hasło należy przesłać pod adresem redakcji lub na e-mail: gazeta@swieciechowa.pl (prosimy podać adres zamieszkania). Rozwiązaniem konkursu ogłoszonego w ostatnim numerze „Kuriera...” było hasło: OBFITE GRZyBOBRANIE. W drodze losowania wyłoniliśmy zwyciężczynię. Jest nią Katarzyna Brzezewska ze Święciechowy. Nagrodę można odebrać w Samorządowym Ośrodku Kultury w godz. od 8 do 15. Gratulujemy. Na rozwiązania czekamy do 30 listopada.

1 2

N

3

A

L

4 5 6 7 8

E

N B

9

10 11

N

1. 1/4 garnca 2. Śliwka o dużych owocach 3. Masa na szkła do okularów 4. Imię męskie 5. Statek o dwóch kadłubach 6. Większy od morza

M

F

N O K

7. Pobiera opłatę za gaz 8. Drobna wytwórczość 9. Przyprawa do grzanego piwa 10. Oficjalna informacja 11. Krajobraz

Kurczak w kapuście To jest bardzo dobre danie. Sprawdziliśmy i polecamy.

Składniki: 2 piersi z kurczaka, 4 plastry szynki, plastry żółtego sera, liście kapusty włoskiej, 3 suszone pomidory, bulion, sól, pieprz, ziemniaki, koper, masło. Przygotowanie: Zblanszować liście kapusty. Powinny one być wielkości płata kurczaka. Jeśli są mniejsze, bierzemy dwa liście najedną porcję. Filety kurczaka rozbijamy na płaty i nacieramy z obu stron solą i pieprzem. Na liść kapusty kła-

dziemy kolejno: filet, szynkę, ser i pokrojone na drobno suszone pomidory. Zwijamy wszystko w roladki i zawiązujemy nitką, by nie rozpadły się podczas duszenia. Roladki układamy w garnku z grubym dnem. Podlewamy bulionem do połowy. Dusimy na średnim ogniu 25 minut. W połowie duszenia roladki odwracamy. Wyciągamy mięso z garnka, usuwamy nici i roladki kroimy w plastry. Gotujemy ziemniaki, posypujemy je koperkiem, dodajemy masło i podajemy z nimi plastry mięsa.

CZy WIESZ, ŻE...?

* Ludzkie oczy nie zmieniają swojego rozmiaru od urodzenia. * Rakiety do tenisa były kiedyś wykonywane z krowich i owczych jelit. * W Chinach zakazane jest przytulanie drzew, a w Singapurze żucie gumy. * Ziemia jest jedyną planetą w naszym Układzie Słonecznym, której nazwa nie pochodzi od imienia boga. * Leonardo da Vinci potrafił malować jedną ręką i jednocześnie pisać drugą. * W trakcie oddychania żebra poruszają się rocznie 5 milionów razy.

[ 13 ]

Pieczone jabłka z syropem przepis na cztery porcje

Składniki: 4 twarde jabłka, 2 łyżeczki cynamonu,2 łyżki miodu,1 łyżka cukru, woda według potrzeby, dodatki: krem sernikowy i krokant z pekanów Przygotowanie: Piekarnik rozgrzej do 170ºC. Jabłka ułóż ciasno w dużym żaroodpornym naczyniu. Zalej wodą do połowy wysokości owoców, posyp cynamonem i polej miodem. Piecz, aż jabłka zaczną mięknąć (30-40 minut). Zostaw do ostudzenia w wodzie, w której się piekły. Zimne jabłka przekrój na pół, wydrąż gniazda nasienne. Cynamonowy płyn, w którym się piekły, wymieszaj z łyżką cukru, zagotuj na patelni lub w szerokim garnku. Gotuj na dużym ogniu, aż większość wody odparuje i zostanie gęsty syrop. Połówki jabłek wypełnij kremem sernikowym, polej syropem cynamonowym i posyp krokantem.

Łatwe sztuczki

* Gdy brzoskwinie są bardzo twarde, można włożyć je do plastikowej torby razem z dojrzałym bananem. Na drugi dzień na pewno będą miękkie. * Aby pomarańcze i cytryny łatwiej można było obrać, wystarczy zanurzyć je na chwilę w ciepłej wodzie. Skórka bez problemu odejdzie od owocu. * Banany nie szczernieją w owocowej sałatce, jeśli zaraz po zdjęciu skórki włożymy je na 15 minut do gorącej wody. Można też pokrojone banany skropić sokiem z cytryny. * Niedojrzałe banany należy położyć obok jabłek. Dzięki temu szybciej dojrzewają.

(: (: HUMOR :) :)

Kolega pyta kolegi: - Wiesz, co bym zrobił na twoim miejscu? - Co? - Usiadłbym na nim. *** - Dlaczego Cristiano Ronaldo waży na meczach o 2 kg więcej niż zwykle? - Bo przed meczem nakłada na włosy żel. *** - Buu! Znowu przytyłam! - A kto to widział, żeby na wagę stawać z zakupami? - No tak, masz rację, ale ja to wszystko zaraz zjem.


[ 14 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Pasowanie na czytelnika już na stałe w kalendarz imprez organizowanych przez bibliotekę przy Samorządowym Ośrodku Kultury w Święciechowie wpisało się "Pasowanie na czytelnika". W piątek, 28 października, do placówki zaproszono więc uczniów klas II ze szkół podstawowych w Święciechowie i Lasocicach. Dzieci tradycyjnie zapoznały się z pomieszczeniami bibliotecz-

nymi, z zasadami wypożyczania i poszanowania książek, dowiedziały się też, jak należy zachowywać się w bibliotece. Po uroczystym pasowaniu na czytelnika dzieci otrzymały pamiątkowe dyplomy, drobne upominki oraz słodycze. Jesteśmy pewni, że małym czytelnikom biblioteka będzie się zawsze kojarzyła z miejscem radosnym i bezpiecznym. I że będą ją chętnie odwiedzać.

Mistrzostwa gry

w kopa rozpoczęte

Wójt gminy zaprosił mieszkańców do udziału w kolejnej edycji Mistrzostw Gminy w Grze w Kopa. Właśnie odbył się pierwszy turniej, który miał miejsce 29 października w Niechłodzie. W mistrzostwach zaplanowano 6 turniejów. Drugi odbędzie się 19 listopada w Strzyżewicach, a trzeci 17 grudnia w Długiem Nowem. Natomiast w przyszłym roku organizatorzy zapraszają na trzy kolejne turnieje: 21 stycznia do Krzycka Małego, 25 lutego do Przybyszewa i 25 marca do Święciechowy. Rywalizacja zawsze odbywać się będzie w salach wiejskich.

Emeryci w Wojsłowicach

Członkowie Koła Emerytów, Rencistów i Inwalidów tym razem wybrali się do Wojsłowic. Tam znajduje się filia wrocławskiego ogrodu botanicznego. W tym niezwykłym miejscu Dom Kultury z Dzierżoniowa zorganizował VI Festiwal Piosenki Biesiadnej. Przyjechało dziesięć zespołów śpiewaczych, w tym oczywiście nasz zespół Razem Raźniej. Eme-

ryci nie tylko więc oglądali ogród i biesiadowali, ale również śpiewali. A w ogrodzie zachwyciła ich jesienna sceneria, piękne wrzosy, trawy, krzewy obsypane żółtymi liśćmi. Gościom zaproponowano również wystawę rękodzieła artystycznego, kulinarne konkursy, zabawę ludową. Było też kiszenie kapusty na świeżym powietrzu. Przez kilka go-

dzin członkowie święciechowskiego Koła oglądali rośliny, częstowali się pysznościami, słuchali zespołów śpiewaczych. Sami zaśpiewali trzy piosenki, w tym te obowiązkowe o kapuście. Ich występ bardzo się podobał. Dodajmy jeszcze, że tuż po powrocie zespół Razem Raźniej wziął udział w Przeglądzie Piosenki Ludowej w Górze Śląskiej

Warunkiem uczestnictwa w mistrzostwach jest stałe zameldowanie zawodnika na terenie gminy Święciechowa oraz ukończenie przez niego 18. roku życia. Każdy dojeżdża na turniej we własnym zakresie. Po ostatnim turnieju nastąpi podsumowanie i wręczenie nagród zwycięzcom.


To już 28 lat

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Zespół Pieśni i Tańca MARYNIA obchodził 28. rocznicę swojego powstania. Na imprezie zorganizowanej 29 października w Sali Wiejskiej w Święciechowie odbył się tradycyjny obrzęd chrztu nowych tancerzy. Było ślubowanie, picie mikstury przynoszącej siłę do tańca, symboliczne

[ 15 ]

obicie batami, dyplomy. W tym roku do zespołu przyjęto 15 nowych tancerzy. Do członków zespołu ciepłe słowa skierował dyrektor SOK - u Marek Tulewicz. Następnie odbył się poczęstunek i jak na tancerzy przystało, wesoła zabawa - tańce do późnych godzin wieczornych.

W dniach 19 - 21 października III grupa ZPiT MARYNIA przebywała na warsztatach tanecznych w Osiecznej. Celem warsztatów była nauka nowego układu tanecznego. Młodzież uczyła się poleczek, sztajerków i walczyków, aby stworzyć układ tańców starowarszawskich. Znaleźli także czas na zwiedzenie Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej, spacer nad jezioro, wesołą zabawę. W tej grupie jest sześć par w wieku 11 - 14 lat, tancerze serdecznie więc zapraszają zainteresowanych w tym wieku do przyłączenia się do ich grupy.


Szkoła z certyfikatem [ 16 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Zespół Szkół Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Święciechowie otrzymał certyfikat Szkoły Promującej Zdrowie. Na ten sukces przez cztery lata pracowali nauczyciele, uczniowie, rodzice dzieci, a także wielu przyjaciół placówki.

Projekt dotyczący promocji zdrowia w szkołach realizowany jest pod patronatem ministra oświaty i wychowania. W całym kraju przystępują do niego dziesiątki szkół. Mówiąc w największym skrócie, chodzi w nim o poprawę zdrowia uczniów - i to zarówno fizycznego i psychicznego ale także duchowego i społecznego. W każdej z tych dziedzin szkoły i tak robią dużo, ale w projekcie znacząco te formy poszerzają. W Święciechowie przystąpienie do projektu Szkoły Promującej Zdrowie zaproponowała nauczycielka biologii i chemii Agnieszka Wojdyn. Pomysł przedstawiła na Radzie Pedagogicznej jeszcze w

2012 roku. Wszyscy chętnie go zaakceptowali, a potem uczestniczyli w szkoleniach dotyczących jego realizacji. Przyłączyli się oczywiście rodzice, pozostali pracownicy szkoły oraz uczniowie, dla których okazał się on bardzo atrakcyjny. Bo każdego roku w szczegółowym planie promocji zdrowia umieszczano dziesiątki ciekawych zajęć. Były więc konkursy, wycieczki, warsztaty tematyczne, imprezy sportowe, zajęcia kulinarne, prezentacje multimedialne i wiele innych. W zasadzie nie było tygodnia, aby uczniowie nie wykonywali któregoś z punktów zdrowotnego projektu. Niezwykle ważne były pogadanki o zagrożeniach nałogami oraz konkursy do-

tyczące wiedzy o zdrowiu. Uczniowie chętnie uczestniczyli w kursach pływania, ale też w akcji sadzenia drzew. Organizowali dni owoców i śniadań, a także zawody sportowe. Brali udział w konkursach ogłaszanych przez sanepid oraz uczyli się udzielania pierwszej pomocy… takich zajęć przez całe cztery lata były setki. Koordynatorem projektu ze strony Kuratorium Oświaty była starszy wizytator Irena Sierpowska - Glapiak. Już pod koniec ubiegłego roku szkolnego szkoła w Święciechowie zgłosiła swoją gotowość do podsumowania projektu. Co roku składano oczywiście szczegółowe sprawozdanie, ale otrzymanie certyfikatu wymagało zorganizowania tzw. wizyty studyjnej. I właśnie taka wizyta miała miejsce w sobotę, 15 października. Tego dnia szkoła zmieniła się w kolorowy "zdrowotny teatr". W ciągu kilku godzin uczniowie pokazali najróżniejsze aspekty zdrowego życia. W klasach wystawili tematyczne prezentacje pod hasłem: śniadanie, owoce, woda, wysiłek fizyczny itp. Na scenie prezentowali talenty -

śpiewali, tańczyli, grali. Na ekranie pokazywali swój udział w dziesiątkach zdrowotnych akcji. Na korytarzach były zdjęcia, gazetki, plakaty, tablice. Impreza okazała się naprawdę niezwykle atrakcyjna i barwna. A przy jej organizacji pomagali także rodzice. Byli goście, przyjaciele szkoły, władze samorządowe. Za program promujący zdrowie placówka otrzymała wojewódzki certyfikat Szkoły Promującej Zdrowie. Za trzy lata będzie mogła wystąpić o przyznanie certyfikatu krajowego, który nadaje minister oświaty i wychowania. Dyrektorka Danuta Harasim zapewnia więc, że projekt będzie kontynuowany. Po pierwsze - bardzo uatrakcyjnia życie szkoły, ale też wzbogaca wiedzę uczniów, uczy właściwych nawyków, podnosi poczucie bezpieczeństwa. No i buduje dobre relacje między uczniami, ale i między nauczycielami i rodzicami. W zasadzie płyną z niego wyłącznie korzyści. A jak przebiegała wizyta studyjna w święciechowskiej szkole, pokazujemy na zdjęciach.

Kurier Święciechowski - numer 59 - Listopad 2016  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you