Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

GMINY Listopad 2017 KRZEMIENIEWO

Patriotyczne bieganie Nr 159

ISSN 1733-4551

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

W sobotę, 11 listopada, około 80 uczestników wzięło udział w III Biegu Niepodległości, który odbył się w Bojanicach. Organizatorzy - Stowarzyszenie Przyjaciół Zespołu Szkół w Nowym Belęcinie oraz Belęciński Uczniowski Klub Orientacji Sportowej - postanowili uczcić Święto Niepodległości, biegając na orientację po leśnych duktach w okolicach Bojanic. Uczestnicy mieli do wyboru dwie trasy: pierwsza liczyła około 4,8 km, a druga 9,6 km. Do wspólnej zabawy przyłączyła się także reprezentacja uprawiających nordic walking. Obchody Święta Niepodległości rozpoczęto odśpiewaniem hymnu narodowego. Zanim wszyscy wyruszyli na trasę, sekretarz zawodów Dominik Wels przeprowadził krótki instruktaż z zasad biegania na orientację. Uczestnicy biegu otrzymali mapy tras z naniesionymi punktami kontrolnymi. Zwycięzcami na trasie krótkiej zostali w kategorii kobiet: Klaudia Smektała, Maria Klimkowska i Kinga Jurdeczka, a mężczyzn: Patryk Bolewicz, Konstantyn Kirakosov i Patryk Smektała. Na trasie dłuższej open zwyciężyli: Dawid Siniecki, Piotr Klimkowski i Justyna Smektała. Każdy uczestnik biegu został poczęstowany ciepłą herbatą i grochówką. Bieg mógł być zorganizowany dzięki wsparciu takich instytucji jak: gmina Krzemieniewo, Publiczna Szkoła Podstawowa im. J. Ponikiewskiego w Nowym Belęcinie oraz sponsorów, którymi byli: Ewa i Radosław Sobeccy, Krystian i Natalia Jakubowscy oraz Przemysław Dopierała, właściciel firmy Tekla z Teklimyśli, a także dzięki pomocy wolontariuszy. Już teraz zapraszamy do IV edycji Biegu Niepodległości w przyszłym roku. 4 x fot. Damian Marcianiak


Święto Niepodległości w szkołach [2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Apel z okazji Święta Niepodległości, przygotowany przez uczniów kl. II gimnazjum oraz kl. IV i VI szkoły w Pawłowicach pod kierunkiem K. Urbańczak i A. Kasińskiej, stał się doskonałą okazją, by uzmysłowić widzom, jak ważną rolę odgrywają słowa: Niepodległość, Ojczyzna i Patriotyzm. W nawiązaniu do tych właśnie wartości artyści zaprezentowali w programie słowno - muzycznym najważniejsze wydarzenia związane z odzyskaniem przez Polskę niepodległości.

Uczniowie Zespołu Szkół Specjalnych w Górznie uczestniczyli w apelu z okazji 99. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Podczas uroczystości pokazano czas niewoli Polaków od dnia, gdy niepodległe państwo przestało istnieć na mapie Europy, czas wypełniony walką o wyzwolenie, a także dzień, gdy wzeszła jutrzenka wolności. W rolę aktorów wcielili się nauczyciele, a przekazywane treści przeplatane były patriotycznymi pieśniami w wykonaniu uczniów.

Społeczność szkolna z Nowego Belęcina uczciła Święto Niepodległości Przeglądem Piosenki Żołnierskiej i Patriotycznej. Każda klasa, a także przedszkolacy przedstawili wybrany utwór. Całość opatrzona była komentarzem o historii powstania poszczególnych pieśni, m.in.: "My, Pierwsza Brygada", "Przybyli ułani", "Pałacyk Michla", "Płynie Wisła". Bardzo ciekawa była epicka animacja o historii Polski pokazana na Światowej Wystawie EXPO 2010 w Szanghaju.

W szkole w Drobninie odbył się uroczysty apel, przypominający rocznicę 11 listopada 1918 r. Apel przygotowały kl. VIIa i VIIb pod kierunkiem Sławy Olejniczak i Magdaleny Samol. Nie zabrakło wiersza W. Szymborskiej pt. "Gawęda o Miłości Ziemi Ojczystej" czy L. Wiszniewskiego - "11 Listopada". Uczniowie w nostalgiczny sposób zaśpiewali znane wszystkim pieśni patriotyczne: "O mój rozmarynie", " My, Pierwsza Brygada" czy "Przybyli ułani". Nowym pomysłem było zaprezentowanie piosenek patriotycznych młodego pokolenia, tj. "Urodziłem się w Polsce" rapera A. Szpily oraz "Kocham Wolność" Chłopców z Placu Broni.

W przeddzień Święta Niepodległości 10 listopada uczniowie z kl. IIIb z Garzyna przedstawili uroczysty program z okazji 99 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wszyscy w skupieniu wysłuchali wierszy i pieśni patriotycznych. Rys historyczny przybliżył uczniom okoliczności utraty niepodległości, wydarzeń z okresu zaborów, a godło, hymn oraz własnoręcznie wykonane kotyliony w barwach narodowych podkreśliły patriotyczny charakter apelu.

W Oporówku apel z okazji Święta Niepodległości przygotowali uczniowie kl. III. Zaprezentowali wiersze i piosenki oraz ważne wydarzenia z historii Polski.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Zbiórka na mogiły powstańców

W dniu 1 listopada przy cmentarzach w Drobninie i Pawłowicach po raz kolejny pojawili się kwestujący kibice Lecha Poznań.

Ponownie zbierali pieniądze na renowację mogił powstańców wielkopolskich. Akcja ta została zapoczątkowana już w 2010 r., a przy cmentarzach w naszej gminie jest prowadzona od trzech lat. Przypomnijmy, że celem zbiórek jest renowacja powstańczych nagrobków, a także pomników i tablic pamiątkowych poświęconych powstaniu wielkopolskiemu. Pozyskane fundusze wydawane są m. in. na czyszczenie nagrobków, szlifowanie płyt, odnawianie napisów, wymianę pękniętych tablic. Finansowane są także nowe nagrobki i tablice powstańcze. - Jesteśmy i czujemy się Polakami. Fakt ten jest dla nas powodem do dumy. W związku z tym staramy się kultywować pamięć o naszych przodkach i historii Polski - podkreślają kibice.

Piotr Sikorski (z lewej) i Kacper Kaczmarek podczas kwesty przy drobnińskim cmentarzu. W Pawłowicach zbiórkę prowadzili Patryk Pawlak i Markus Malesiński.

Akcja spotyka się z coraz większym zrozumieniem i akceptacją ze strony mieszkańców gminy Krzemieniewo. Świadczą o tym

chociażby wrzucane do puszek kwoty. Przy cmentarzu w Drobninie w tym roku zebrano aż 1102 zł. W roku ubiegłym była to kwota 672

[3]

zł. Natomiast w Pawłowicach tegoroczna zbiórka przyniosła 853 zł, co również jest znacznym wzrostem w porównaniu z ubiegłoroczną akcją - 376 zł. - Dziękujemy za każdą zebraną złotówkę. Jako kwestujący czujemy ogromną satysfakcję, gdy ludzie rozpoznają nas pod cmentarzami i wiedzą, w jakim celu zbieramy pieniądze! Jako Leszczyńscy Fanatycy Kolejorza dziękujemy i widzimy się za rok mówi Kacper Kaczmarek z Oporówka, który przy cmentarzu w Drobninie prowadził kwestę już po raz trzeci. W naszym powiecie kwestowano jeszcze w Lesznie przy ul. Kąkolewskiej (3967 zł) i ul. Osieckiej (935 zł), w Świerczynie (1656 zł), Kąkolewie (435 zł) i Osiecznej (278 zł). Warto dodać, że była to kolejna udana akcja Leszczyńskich Fanatyków Kolejorza. Nie tak dawno prowadzili zbiórki żywności dla schroniska dla zwierząt w Henrykowie oraz chemii gospodarczej dla rodaków na Kresach.

Eliza i Zuza laureatkami Pod koniec ubiegłego roku szkolnego z okazji 250. rocznicy kanonizacji Jana Kantego ogłoszono Ogólnopolski Konkurs Religijny o św. Janie Kantym. Patronat nad konkursem objęli: biskup Diecezji Bielsko - Żywieckiej oraz burmistrz gminy Kęty. Celem konkursu było zainteresowanie oraz pogłębienie wiedzy uczniów na temat życia i działalności Jana z Kęt i przygotowanie pracy związanej z legendami o świętym. Do konkursu przystąpili ucznio-

Tekst i fot. DAMIAN MARCINIAK

wie klas gimnazjalnych ze szkoły w Pawłowicach, którzy pracowali pod kierunkiem Kingi Urbańczak. Na konkurs napłynęło 298 prac z całej Polski. Powołana przez organizatorów komisja przyznała uczennicom kl. II pawłowickiego gimnazjum: Elizie Hadrysiak - I miejsce i Zuzannie Jankowiak - III miejsce. Uroczystość podsumowania konkursu i wręczenia nagród odbyła się w czwartek, 19 października, w Kętach. Tej doniosłej imprezie towarzyszyła wystawa prac zwycięzców konkursu.

W piątek, 10 listopada, w szkole w Pawłowicach zapachniało rogalikami. Te wspaniałe wypieki, przygotowane przez rodziców uczniów, wyglądały bardzo apetycznie. Rogale świętomarcińskie stanowią tradycyjny wielkopolski wypiek z okazji wspomnienia św. Marcina z Tours i Święta Niepodległości. Podczas przerw uczniowie mogli zakupić rogaliki, które cieszyły się wielkim powodzeniem i schodziły jak przysłowiowe "ciepłe bułeczki".

Kalendarzyk w prezencie

Jeszcze przed świętami ukaże się grudniowe wydanie "Życia Gminy Krzemieniewo". Młodzież przyniesie je do naszych domów około 20 grudnia. Jak co roku do tego numeru naszego miesięcznika dołączymy kalendarzyk na 2018 r. Będzie to kalendarzyk w formie karty bankomatowej - mały,

wygodny, do przechowania w portfelu. Cena gazety pozostanie oczywiście bez zmian. Kalendarzyk będzie prezentem dla naszych czytelników. A zatem zachęcamy do lektury grudniowego wydania "Życia…" i do pozostania z nami przez cały kolejny rok.

Życie Gminy Krzemieniewo

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Nakład 1.100 sztuk Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj


Uwaga rolnicy! [4]

Na terenie wsi: Krzemieniewo, Zbytki, Karchowo, Nowy Belęcin oraz Bojanice trwają prace dotyczące budowy gazociągu wysokiego ciśnienia Lwówek – Odolanów. W trakcie prowadzonych prac dochodzi do sytuacji przekroczenia, czyli wjazdu sprzętu budowlanego poza pasy montażowe, które wynoszą 31m. Z informacji, jakie przedstawił główny wykonawca, wynika , że w przypadku przekroczenia pasów montażowych do 5 m wystarczy, jak rolnik wykona odpowiednią dokumentację fotograficzną, która będzie przedstawiać zakres przekroczeń. Dokumentację tę należy przedstawić przy drugich oględzinach podczas sporządzania protokołu po przejściu inwestycji. W przypadku przekroczeń powyżej 5 m należy się bezpośrednio kontaktować z osobą odpowiedzialną za odszkodowania (nr tel. 519 795 670). W tych przypadkach zostanie przysłany geodeta , który wykona odpowiednie szkice obrazujące skalę zniszczeń. W trakcie prowadzonych prac dochodzi również do uszkodzeń systemów drenarskich. W tych przypadkach wykonawca zapewnia, że cała drenarka zostanie odbudowana i odbiór nastąpi dopiero po podpisaniu przez rolnika protokołu kontroli odbudowy systemów drenarskich.

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Wysoki poziom wód gruntowych powoduje, że jest potrzeba pompowania wody z wykopów do pobliskich rowów i zdarzają sie przypadki, iż woda ta zalewa uprawy rolnicze, które znajdują się w bliskim sąsiedztwie. W tych przypadkach również należy się zgłaszać bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za odszkodowania. Na obecny moment występuje około 2-3 - miesięczne opóźnienie dotyczące realizacji inwestycji. Kwestią bardzo istotną jest fakt, kiedy rolnik będzie mógł wejść na tereny zajęte pod budowę z produkcją rolniczą. Ta sprawa na obecny moment nie do końca jest rozstrzygnięta. Jeżeli będzie dopuszczony odbiór częściowy, to jest szansa, że rolnicy będą mogli wejść na pola i prowadzić uprawę wiosną 2018 r. Jeżeli natomiast będzie wymagany odbiór końcowy to wejście na pole może dopiero nastąpić jesienią 2018 r. Przed oddaniem inwestycji i sporządzeniem protokołu końcowego nie zaleca się, aby rolnicy wchodzili na tereny zajęte pod budowę gazociągu. Po zakończeniu inwestycji i sporządzeniu drugiej części protokołu szacowania strat wojewoda wyznaczy rzeczoznawców, którzy ocenią wysokość strat . Wypłatę odszkodowań będzie prowadził już Gaz- System.

Gminne Centrum Kultury zaprasza grupy przedszkolne, szkolne i parafialne z terenu gminy do udziału w V Przeglądzie Widowisk Jasełkowych i Grup Kolędniczych Gminy Krzemieniewo "ŚWIĘTA NOC". Przegląd odbędzie się w niedzielę, 21 stycznia 2018 r. w Domu Kultury w Garzynie od godz. 15. Na zgłoszenia czekamy do 12 stycznia do godz. 18. Regulamin oraz karty zgłoszenia będą do pobrania na stronie internetowej: www.gck.krzemieniewo.pl oraz w bibliotekach i szkołach.

W szkole w Pawłowicach trwała akcja "Kup Pan Szczotkę". Zbiórka past i szczoteczek do zębów dobiegła końca, a paczka została wysłana do Fundacji Pomocy Humanitarnej "Redemptoris Missio". Poznańska fundacja humanitarna organizuje transport szczoteczek i past do zębów dla potrzebujących dzieci w Afryce. W tegorocznej edycji akcji uczniom z Pawłowic udało się zebrać 112 szczoteczek oraz 94 pasty do zębów. Do zbiórki przyłączyło się aż 63 uczniów!

Po wyborach w Mierzejewie W połowie listopada odbyły się w Mierzejewie wybory uzupełniające. Na zebranie wiejskie przyszły 82 uprawnione do głosowania osoby. Mieszkańcy wybierali Radę Sołecką i sołtysa. Na funkcję sołtysa kandydowały trzy osoby. Najwięcej, czyli 37 głosów otrzymała Milena Stachowiak. I to ona pełnić będzie funkcję

sołtysa. Panią Milenę odwiedzimy wkrótce. Natomiast do Rady Sołeckiej wybierano czterech członków. Wszyscy kandydaci zostali wybrani uzyskując niemal tę samą liczbę głosów. Członkami Rady Sołeckiej są: Weronika Niedzielska, Sandra Sikorska, Lucyna Andrzejak i Katarzyna Gubańska.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli:

27.10 - Stanisław Klich, Mierzejewo 27.10 - Anna Wajda, Oporówko 30.10 - Feliks Kaczmar, Kociugi 04.11 - Stanisława Michalak, Garzyn 04.11 - Marianna Nowacka, Oporowo 12.11 - Janusz Kmiecik, Kociugi 13.11 - Dorota Chudzińska Łuczak, Kociugi 13.11 - Krystyna Zjeżdżałka, Kociugi 19.11 - Helena Tomkowiak, Mierzejewo

Trwa remont ścieżki rowerowej między Garzynem i Drobninem. Na tym odcinku zakończyła się już budowa kanalizacji, więc można było przystąpić do kładzenia nowej ścieżki. Będzie ona szersza i wygodniejsza niż poprzednia. Inwestycję wspólnie prowadzą gmina i powiat, a przewidywany termin jej zakończenia to koniec grudnia br. W tej chwili już położono krawężniki ścieżki i rozpoczęto układanie kostki. Prace biegną zgodnie z planem.


Podatki w roku 2018 ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[5]

Rada Gminy podjęła uchwałę w sprawie podatków na rok 2018. O tym, jakie podatki będziemy płacić w przyszłym roku, zdecydowano na sesji w dniu 23 października. Większych zmian w podatkach nie będzie, różnice są w zasadzie groszowe. Nieco więcej wzrosły podatki od środków transportowych. W stosunku do roku bieżącego będą większe średnio o 1,9 procent. Bez zmian pozostaje opłata targowa. A oto szczegóły:

Podatek rolny Podstawą obliczenia podatku rolnego jest oficjalna cena skupu żyta, ogłoszona przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Komunikat prezesa określa, że cena kwintala żyta aktualnie wynosi 52,49 zł. Aby obliczyć podatek rolny, cenę skupu za kwintal żyta mnoży się razy 2,5. A zatem podatek rolny od hektara przeliczeniowego na 2018 r. wyniesie 131,23 zł. Podatek rolny można zapłacić maksymalnie w czterech ratach. Termin pierwszej raty mija 15 marca. Kolejne raty przypadają na: 15 maja, 15 września oraz 15 listopada. Podatek od nieruchomości 1. Od gruntów: a) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, bez względu na sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów i budynków - 0,73 zł od 1 m2 powierzchni, b) pod jeziorami, zajętych na zbiorniki wodne retencyjne

lub elektrownie wodne - 4,63 zł od 1 ha powierzchni, c) pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego 0,38 zł od 1 m2 powierzchni. 2. Od budynków lub ich części: a) mieszkalnych - 0,77 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej, b) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części, zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej - 18,48 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej, c) zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie obrotu kwalifikowanym materiałem siewnym 10,80 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej, d) związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej, zajętych przez podmioty udzielające tych świadczeń - 4,70 zł

od 1 m2 powierzchni użytkowej, e) pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego 6,21 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej. 3. Od budowli - 2 proc. ich wartości Podatek od nieruchomości mieszkańcy zobowiązani są zapłacić w czterech ratach: do połowy marca, maja, września i listopada. Opłata targowa Wysokość stawki opłaty targowej od osób fizycznych, osób prawnych i jednostek organizacyjnych, niemających osobowości prawnej, dokonujących sprzedaży na targowiskach wynosi 12 zł dziennie. Inkasentami opłaty targowej w poszczególnych wsiach są: w Krzemieniewie - Urząd Gminy i Gminne Centrum Kultury, natomiast we wszystkich wsiach sołtysi. Podatek od środków transportowych

Dotyczy właścicieli samochodów ciężarowych, ciągników, przyczep i naczep oraz autobusów. Ze szczegółową tabelą tych opłat można się zapoznać w siedzibie Urzędu lub na stronie internetowej Urzędu. Dodajmy jeszcze, że na ostatniej sesji Rady Gminy wprowadzono poprawkę dotyczącą stawki podatku od ciągników siodłowych trzyosiowych i więcej osiowych o dopuszczalnej masie 40 ton i więcej. Okazuje się, że Rada przyjęła stawkę w wysokości 2462 zł, natomiast według Rozporządzenia Ministra Finansów minimalna stawka dla tej kategorii pojazdów powinna wynosić 2492,33 zł. Poprawkę przyjęto podnosząc tę stawkę o 2, 2 proc. W gminie Krzemieniewo do dnia przygotowania projektu poprawki żaden mieszkaniec nie posiadał takiego pojazdu. Podatek od środków transportowych płatny jest w dwóch ratach: w terminie do 15 lutego i 15 września. Należy go uiścić bez wezwania.

Bardzo miłe spotkanie zorganizowali sobie członkowie Koła Emerytów, Rencistów i Inwalidów z Garzyna. W czwartek, 16 listopada, obchodzili swój Dzień Seniora. Do sali Domu Kultury przyszło ponad 50 osób. Wszystkich przywitała przewodnicząca Koła Maria Komisarek. Wśród gości byli: wójt Andrzej Pietrula, dyrektorka szkoły Irena Grobelna, przewodniczący Rady Powiatu Jan Szkudlarczyk oraz księża Stanisław PIetraszek i Jan Świerniak. Na imprezę przyjechały też delegacje z zaprzyjaźnionych kół z Kaczkowa, Kąkolewa, Pawłowic, Krzemieniewa, Belęcina. Goście składali życzenia i wręczali kwiaty. Niezwykle serdeczne przedstawienie pokazały dzieci z garzyńskiej szkoły. Zasłużyły na gromkie brawa. Po części oficjalnej i występach dzieci wszyscy zasiedli do wspólnego posiłku. Sponsorem smacznego obiadu był OHZ. A przygotowała go firma Wiktora Adamskiego. Potem były rozmowy, muzyka, kawa i ciasto.


[6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Małżeński jubileusz

Na chwilę rozmowy wybraliśmy się do Marianny i Mariana Kaźimierczaków. Małżonkowie mieszkają w Luboni i właśnie teraz obchodzą 50. rocznicę ślubu. Z tej okazji odebrali od władz gminy medale "Za długoletnie pożycie małżeńskie" przyznane przez Prezydenta RP. Oprócz medali były oczywiście kwiaty i szczere życzenia.

Pan Marian ma 78 lat, a jego żona o 7 lat mniej. Całe wspólne życie prowadzą gospodarstwo rolne. W pierwszych latach małżeństwa gospodarowali razem z

rodzicami pani Marianny. Dopiero potem rodzice przepisali im to rodzinne gniazdo. Bo dom wybudowali zaraz po wojnie, w 1949 r. To w nim wychowała się pani Ma-

Mamy TURBOKOZAKÓW!

W listopadzie zakończyła się I edycja piłkarskiej zabawy "TURBOKOZAK Gminy Krzemieniewo", organizowanej przez kompleks sportowy Orlik w Garzynie. Impreza miała na celu sprawdzenie umiejętności piłkarskich młodych futbolistów. Każdy z biorących udział musiał zaprezentować swój poziom wyszkolenia w 12 konkurencjach, m. in.: wkręcaniu piłki do bramki lewą i prawą nogą, grze sam na sam z bramkarzem, strzałach z daleka, trafianiu piłką w poprzeczkę, podbijaniu piłki nogą i główką czy też rzutach karnych. Pomysł zabawy został zaczerpnięty od telewizji Canal +, która organizuje ją z powodzeniem od sezonu 2013/14 z udziałem znanych piłkarzy ligowych. Jej poziom dostosowano do potrzeb i możliwości gry na Orliku. Przez trwające kilka tygodni sito eliminacyjne przeszło sześciu najlepszych piłkarzy, którzy stanęli do Wielkiego Finału!

W kategorii wiekowej 12 - 13 lat najlepszym piłkarzem okazał się Krzysztof Janiszewski, który wyprzedził Filipa Szczepaniaka i Patryka Cłapkę. Dodajmy, że Krzysztof zdobył aż 95 punktów, czym ustanowił rekord naszej zabawy. W kategorii wiekowej 10 - 11 lat (i młodsi) zwyciężył utalentowany Kacper Maciołka przed Tobiaszem Aleksandrzakiem i Szymkiem Aleksandrzakiem. Walka o pierwsze miejsce w tej grupie, między Kacprem i Tobiaszem, była bardzo zacięta i toczyła się prawie do ostatniej konkurencji. Warto nadmienić, że trzeci z zawodników, Szymek Aleksandrzak, był najmłodszym za-

rianna i czwórka jej rodzeństwa. Ona została tu na stałe. A pan Marian pochodzi z Oporowa. W POHZ zdobył zawód kołodzieja i w tym zakładzie przez wiele lat pracował. W międzyczasie odbył służbę wojskową i ukończył Szkołę Podoficerską Wojsk Lotniczych. Po powrocie został czeladnikiem w zawodzie, a potem zdał egzamin mistrzowski. W PGR w Luboni, w Garzynie i w Oporowie pracował do 1977 r. Potem postanowił już tylko prowadzić z żoną gospodarstwo rolne. Są więc jubilaci u siebie przez całe 50 lat. Gospodarstwo oczywiście unowocześnili. Wybudowali oborę, kupili ciągniki i inne maszyny, hodowali krowy, świnie. Po prostu pracowali na roli i w zagrodzie. Tak jest zresztą do dziś. Pan Marian chętnie siada na ciągnik. Pomaga też w oborze. A pani Marianna prowadzi dom. Jubilaci wychowali dwójkę dzieci. Syn jest z zawodu mechanikiem samochodowym, ale i rolnikiem. Został z rodzicami, założył rodzinę, przejął z żoną gospodarstwo rolne. Córka ukończyła Technikum Odzieżowe. Po ślubie mieszkała z rodzicami jeszcze przez 15 lat. Był więc czas, że

wodnikiem w tej grupie i mimo swoich 8 lat zaprezentował się naprawdę bardzo dobrze. Dla wszystkich uczestników Wielkiego Finału przygotowano medale i pyszną czekoladę. Zdobywcy tytułu TURBOKOZAK dodatkowo otrzymali piękne statuetki i piłki nożne z przeznaczeniem do street soccera. Upominek otrzymał również Dawid Cłapka, który przez cały czas trwania zabawy wcielał się w rolę bramkarza, a także Wojtek Cłapka, który był naj-

dzieci z bliskimi mieszkały razem w rodzinnym domu. A dziadkowie doczekali się czwórki wnucząt. Dwie wnuczki, które mieszkają z nimi, są już studentkami. Dwójka od córki i zięcia jest młodsza. Wnuczek ma 15 lat, a najmłodsza wnuczka dopiero 4 latka. Wszystkie sprawiają dziadkom mnóstwo radości. A pani Marianna nie ukrywa, że zawsze pomagała im w nauce i cieszyła się z każdego ich szkolnego sukcesu. Dzisiejsze dni jubilatów niewiele różnią się od tych sprzed lat. Dalej gospodarują, hodują świnie i byki. Uprawiają ogród, prowadzą dom. Tyle że nie muszą już wykonywać cięższych prac. Głównymi pracami zajmuje się syn z żoną, a jak trzeba, pomaga cała rodzina. Jubilaci częściej mogą odpoczywać. Na szczęście, zdrowie mają w miarę dobre, a dolegliwości wiążą się po prostu z wiekiem. Mają więc nadzieję, że długo jeszcze będą sprawni. Póki co o swojej codzienności mówią, że jest spokojna i normalna. A więc życzymy im zdrowia, pogody ducha, miłości bliskich i co najmniej 100 lat życia. A także kolejnych małżeńskich jubileuszy. młodszym uczestnikiem eliminacji (7 lat). Patronem i sponsorem wydarzenia, któremu organizatorzy składają wielkie słowa podziękowania, była firma Tomasza Galona - Pośrednictwo Sprzedaży Artykułów Rolnych z Pawłowic, która wcześniej wsparła także rozgrywki Mini Ligi Młodzieżowej, zorganizowane również na Orliku w Garzynie. Tekst i fot. DAMIAN MARCINIAK

Uczniowie III kl. gimnazjum z rocznika 2000 z Pawłowic spotkali się 9 listopada w swojej szkole. Zaprosili do wspomnień dyrektorkę Mirosławę Graf oraz dawną wychowawczynię Monikę Żalik. Młodzi opowiadali o swoich wyborach na kolejne lata nauki, o zamierzeniach na przyszłość, o problemach, na jakie natrafili w nowych placówkach. No i wspominali czas, jaki spędzili w pawłowickiej szkole. Pani dyrektor zaprosiła ich do kolejnych wizyt i do utrzymywania stałych kontaktów z nauczycielami oraz kolegami ze swojej szkoły. Nie zabrakło życzeń szczęścia i powodzenia w dalszej edukacji.


Złote gody

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[7]

Kiedy 50 lat temu Urszula i Marian Brylczakowie z Nowego Belęcina brali ślub, była sobota. Dzień złotych godów, 18 listopada bieżącego roku, także przypadł w sobotę. To taki prezent od losu.

Odwiedziliśmy jubilatów kilka dni przed jubileuszem. Przygotowywali się do rodzinnej uroczystości. Zaplanowali mszę świętą w kościele i spotkanie z najbliższymi. Nam opowiedzieli o swoim wspólnym życiu. Całe spędzili w Nowym Belęcinie. Prowadzili gospodarstwo rolne i do dziś w nim mieszkają. Są rówieśnikami, mają po 71 lat. Pani Urszula dzieciństwo spędziła w Garzynie. Jest najstarsza z szóstki rodzeństwa. Kiedy rodzice kupili gospodarstwo w Nowym Belęcinie, przenieśli się na swoje. Od początku wiadomo było, że z rodzicami zostanie właśnie Urszula. Zawsze lubiła wieś. Do dziś twierdzi, że to był dobry wybór. A pan Marian pochodzi z Goli. On był najmłodszy, miał siostrę i trzech braci. Wyuczył się zawodu tapicera i pracował najpierw w Gostyniu, a potem w Spółdzielni Jedność w Lesznie. W międzyczasie odbył służbę wojskową. Młodzi poznali się na zabawie. A ślub wzięli w kościele w Siemowie. Nie chce się wierzyć, że minęło już 50 lat. Wydaje się, że tak niedawno zamieszkali razem u rodziców pani Urszuli. Wtedy rodzice prowadzili gospodarstwo. Pan Marian jeszcze przez kilka lat pracował na stacji CPN w Krzemieniewie, a pani Urszula pomagała w domu. Wkrótce rodzice

przepisali im gospodarkę. Wspólnie wybudowali też nowy dom i razem zamieszkali obok starego. Dziś jubilaci wspominają rodziców z miłością. Przez lata byli dla nich podporą. Pomagali w obejściu, w polu, wychowywali razem z nimi ukochane wnuczki. Bo państwo Brylczakowie mają dwie córki. Obie spędziły tu dzieciństwo i młodość, a starsza, Renata, została z rodzicami i dziadkami. Babcia opiekowała się jeszcze szóstką prawnucząt. Była w tym niezastąpiona. Jubilaci gospodarowali na 10 hektarach. Modernizowali chlewnie, wybudowali pomieszczenia gospodarcze, kupowali maszyny i urządzenia. A hodowali świnie, krowy, zawsze były kury, uprawiali ogród. Prowadzili normalne rolnicze życie. Z radością przyjęli w domu zięcia, cieszyli się ze ślubu młodszej córki Beaty. Obie dziewczyny pozostały na gospodarstwach rolnych - starsza u rodziców, młodsza w Garzynie u teściów. Obie też dały rodzicom wnuki. Jubilaci mają ósemkę wnucząt. Trójka z nich ma już własne rodziny, a niedawno dziadkowie przywitali pierwszą prawnuczkę. To ogromne szczęście jubilatów. A opowiadając o radościach podkreślają, że największą sprawia im to, że wnuczęta są ze sobą bardzo związane, że się wspierają, poma-

gają sobie. O każdej wnuczce i każdym wnuku mogą mówić godzinami. Przez lata towarzyszyli im przecież w ich nauce, studiach, ślubach, teraz już budowie domów. Cieszą się, że mają ich blisko. Gospodarstwo rolne pani Urszula i pan Marian przepisali córce i zięciowi. Oczywiście wspólnie je prowadzili, choć dziś pan Marian nie wychodzi już w pole. Ale w obejściu jeszcze dużo zrobi. Za to pani Urszula jest gospodynią, jak zawsze. Razem z córką prowadzą dom. Dzielą się obowiązkami, jak kiedyś pani Urszula ze swoją mamą. Zresztą energii jej nie brakuje. Od lat udziela się też społecznie. Wspomina, że nauczyła się tego od Anny Sochy, która 50 lat temu zakładała Koło Gospodyń Wiejskich. Od tamtego czasu pani Urszula lubi spotkania, wyjazdy, imprezy. Wiele z nich organizuje. Jest przewodniczącą Koła Emerytów, prze-

wodniczącą KGW, kierownikiem zespołu śpiewaczego, należy do Krzemianek. Tak naprawdę ciągle coś robi. I ma satysfakcję, że innym może dać trochę radości. Z mężem chętnie wyjeżdżają na wycieczki, pielgrzymki. Teraz mają na to więcej czasu. Zapytaliśmy więc jubilatów o czym mogą jeszcze marzyć. Mają przecież spokojną, dobrą codzienność. Są też zdrowi i sprawni, za co dziękują Bogu. Odpowiedzieli bez zastanowienia, że ich marzenia wiążą się z bliskimi. Chcieliby szczęścia dla dzieci i wnuków, dobrej przyszłości dla swoich bliskich, doczekania wielu prawnuków… niby zwyczajne życzenia. My do tego dodajemy więc tylko dobrego zdrowia. Tego samego życzyli jubilatom przedstawiciele władz gminy, którzy wręczyli im medale "Za długoletnie pożycie małżeńskie" przyznane przez Prezydenta RP. Były gratulacje, kwiaty, upominki.

WSPÓLNIE USTROIMY CHOINKĘ

W świetlicy w Górznie odbywają się comiesięczne spotkania z kulturą i obyczajami krajów Unii Europejskiej. Zapraszają na nie mieszkanki wsi Aneta Ratajczak i Małgorzata Krysztofiak. W piątek, 10 listopada, z dziećmi i młodzieżą spotkali się goście z Grecji i Francji oraz wolontariusz z Fundacji CAT. Mówili o zwyczajach panujących w ich krajach, pokazywali narodowe tańce, zaproponowali francuskie i greckie gry i zabawy. Był też poczęstunek i sporo radości. Następne spotkanie odbędzie się 8 grudnia. Szczegółowe informacje można znaleźć na Facebooku na profilu "Odlotowe Skrzaty z Górzna".

Zaproszenie do strojenia choinki kierujemy do wszystkich mieszkańców Krzemieniewa, a także innych wsi w gminie. Ma to bowiem być partnerska choinka. Spotkanie przy świerku organizuje Partnerstwo dla Wolontariatu, a więc: szkoły, przedszkola, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, Urząd Gminy oraz stowarzyszenia: Krzemianki, Razem z nami, Przyjaciele szkoły w Belęcinie, Razem dla Pawłowic. Każdy z tych partnerów przyniesie ozdoby na choinkę oraz przygotuje kolędę, pastorałkę, świąteczny wierszyk. A mieszkańcy mogą przynieść swoją bombkę i w czasie spotkania powiesić ją na choince. Będzie świątecznie i rodzinnie. Strojenie choinki odbywać się będzie 6 grudnia o godz. 17. Bombki i ozdoby znajdą się na drzewku rosnącym przed Urzędem Gminy. A więc zapraszamy właśnie na skwer przed budynkiem Urzędu. Wśród gości zobaczymy Świętego Mikołaja i Śnieżynki, którzy poprowadzą animacje i częstować będą dzieci słodyczami. A potem wszyscy zaśpiewają kolędy, posłuchają pastorałek i wierszyków. Proponujemy zatem pierwsze tegoroczne kolędowanie. A więc do zobaczenia przy choince.


60 lat razem [8]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Z okazji diamentowych godów wizytę złożyliśmy Zofii i Edmundowi Wojciechowskim w Garzynie. Wcześniej odwiedzili ich przedstawiciele władz gminy - z kwiatami, upominkiem, życzeniami. Bo taka rocznica ślubu nie zdarza się zbyt często. W tym roku w naszej gminie obchodziło ją tylko sześć par. Do wszystkich kierowaliśmy szczere gratulacje. A państwu Wojciechowskim życzymy przede wszystkim zdrowia. I jeszcze tego, by doczekali kolejnych jubileuszy - żelaznego i kamiennego. Życzymy też stu lat życia. Pani Zofia pochodzi z Frankowa. Była najstarsza z piątki rodzeństwa. Rodzice prowadzili gospodarstwo rolne, a ona im pomagała. W czasie wojny cała ro-

dzina wysiedlona została do Łoniewa. Na swoje wrócili dopiero w 1945 r. A pan Edmund urodził się w Garzynie. W domu też była piątka dzieci, tyle że on był naj-

młodszy. Ojciec pracował w majątku, mama prowadziła dom. Gdy wybuchła wojna, właśnie miał pójść do pierwszej klasy. Niestety, naukę trzeba było odłożyć. Po wojnie uczył się na kowala. Oczywiście w garzyńskim gospodarstwie. A potem z Garzyna poszedł do wojska. Młodzi poznali się na dożynkach we Frankowie. Pan Edmund już wtedy wrócił z wojska i z rocznej pracy na Ziemiach Odzyskanych. W POHZ właśnie wybudowano warsztat mechaniczny. Tam zatrudnił się w 1955 r. I tam pozostał na całe swoje zawodowe życie. Naprawiał ciągniki i inne maszyny rolnicze. Łącznie przepracował 43 lata. Jubilaci wzięli ślub cywilny 7 listopada 1957 r. Sakramentalne “tak” w kościele w Świerczynie powiedzieli sobie 12 listopada. Przez pięć pierwszych lat małżeństwa mieszkali u rodziców pani Zofii we

Żelazne gody jubilatów

Frankowie. Ale szybko postanowili wybudować swój dom. Stawiali go w Garzynie i do dziś pamiętają, jak oczyszczali cegły na budowę. A wprowadzili się do niego na Gwiazdkę 1963 r. Wówczas dom był parterowy. Zamieszkali w nim z dwójką dzieci. Dopiero 20 lat później dobudowali piętro. Jubilaci zapytani o codzienne życie w domu w Garzynie, mówią, że było pracowite, ale spokojne. Obok mieli kawałek ziemi, więc zawsze uprawiali zboże, ziemniaki, cebulę. Hodowali świnie, kury, uprawiali ogród. Naprawdę było co robić. Dzieci zdobyły zawody, znalazły pracę. Córka jubilatów jest księgową, syn technikiem mechanikiem. A dziadkowie doczekali się piątki wnucząt i tyle samo prawnucząt. Wszystkie wnuki założyły

Teresę i Alojzego Wróblewskich w Pawłowicach pierwszy raz odwiedziliśmy pięć lat temu. Wtedy obchodzili 60 - lecie małżeństwa. Teraz mają więc już żelazne gody. Z tej okazji postanowiliśmy złożyć im serdeczne życzenia. Przede wszystkim zdrowia, bo tego potrzebują najbardziej. Ale także tego, aby jak najdłużej byli razem. Tak się bowiem złożyło, że mieszkają teraz sami. Potrzebują swego wsparcia i swojej pomocy. Póki są razem, starość spokojnie im mija. A mają już przecież po 86 lat.

Pani Teresa pochodzi z Dębnicy koło Ostrowa. Do Pawłowic przyjeżdżała na sezonowe prace w polu. Tu poznała pana Alojzego. Obydwoje pracowali w gospodarstwie rolnym. A ślub wzięli, kiedy skończyli 22 lata. Potem trochę wędrowali po kraju. Mieszkali u rodziców pani Teresy, później w Miliczu, stamtąd pojechali do Jankowa Zaleśnego, a w końcu do Kociug. W Kociugach dostali mieszkanie w bloku. Do Pawłowic przenieśli się, kiedy Instytut wybudował bloki. Tutaj dostali ładne nowe lokum. I są w tym swoim mieszkanku do dziś. Kiedy odwiedziliśmy państwa Wróblewskich przed pięcioma

laty, mieszkali z synem, synową i dwoma wnuczkami. Wtedy było u nich dosyć gwarno, a dziadkowie dużo opowiadali o wnukach i prawnukach. Wychowali ósemkę dzieci, więc rodzina jest naprawdę duża. Wówczas mieli 18 wnuków i tyle samo prawnuków. Dziś prawnuków jest dużo więcej, ale jubilaci już nie potrafią ich zliczyć. Z radością tylko dowiadują się, że kolejne przychodzą na świat. Syn i synowa wybudowali się i wyprowadzili. Państwo Wróblewscy zostali sami. I przeżyli dramat. Na zawsze odeszła ich osiemnastoletnia wnuczka. Nie mogą powstrzymać łez, kiedy o tym mówią. Marzyli, że zostanie z

nimi, że razem mieszkać będą z nią i z jej bliskimi, że będą mieli opiekę. Niestety, los chciał inaczej. Teraz przychodzi do nich druga synowa z Pawłowic, przynosi obiady, pomoże. Ale dom jest pusty. Pani Teresa nigdzie już nie wychodzi. Jest za słaba, by cokolwiek robić. Słucha więc Radia Maryja, obejrzy mszę świętą w telewizji, ogląda stare zdjęcia. Wiele z nich pokazała nam w czasie tej wizyty, także te z młodości. Aż trudno uwierzyć, że dawniej nie była taka szczuplutka. Dziś jest naprawdę kruszynką. A pan Alojzy mówi, że przy życiu trzymają go króliki i kury. Gdyby nie to, zała-

małby się zupełnie. A tak ma zajęcie, wychodzi, czasem nawet jedzie rowerem. Z żoną dużo się modlą. Modlitwą zaczynają każdy dzień. Nie wiadomo kiedy minęło jubilatom te wspólne 65 lat. Wydaje się, że ślub wychowanie dzieci, praca - to wszystko wydarzyło się jakby wczoraj, przedwczoraj. Tymczasem za sobą mają grubo ponad pół wieku małżeństwa. Pan Alojzy jest już 34 lata na emeryturze. Oczywiście przy domu zawsze coś robił, ale zawodowo już nie pracował. Pani Teresa za młodu zatrudniona była w lesie,


Prawdziwe historie

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Przeczytałam u was ostatnio historię sióstr, które przez całe życie kłóciły się i znajdowały powody do tego, by ze sobą nie rozmawiać. I które potem bardzo tego żałowały. Pomyślałam sobie, że opowiem swoją historię, zupełnie inną, jakby wyjętą z przeciwległego pudełka. Bo ja miałam szczęście do wspaniałej, kochanej cioci. Dzięki niej zawsze wiedziałam, co jest ważne. To ona nauczyła mnie z czego się cieszyć, na kogo zwracać uwagę, jakie drobiazgi lekceważyć. I wcale nie musiała mi tego tłumaczyć. Ona po prostu pozwoliła mi obok siebie być. A żyła pięknie.

swoje rodziny. Część z nich mieszka w Garzynie. I to jest największa radość dziadków. Pan Edmund ma 85 lat, pani Zofia jest o dwa lata młodsza. Mieszkają z córką, więc nie muszą martwić się o opiekę na przyszłość. Póki co są sprawni i wszystko mogą robić sami. Pani Zofia jak zawsze prowadzi dom, gotuje, sprząta. Pan Edmund zajmuje się obejściem, kurami, jak trzeba, jeździ samochodem. Lubią oglądać telewizję, poczytać gazety. Taka zwyczajna, spokojna codzienność. Oby przeżywali ją w zdrowiu. A my zamieszczamy dwa zdjęcia jubilatów ze ślubu i z jubileuszu. Dzieli je dokładnie 60 lat.

w warsztacie kolejowym, w cegielni i w polu. Przez lata chodziła do dorywczych prac w Instytucie i u gospodarzy. No i prowadziła dom. Urodziła i wychowała siedmiu synów i córkę. Czterech synów z bliskimi także mieszka w Pawłowicach. Państwo Wróblewscy zasłużyli na spokojną starość. Mieli pracowite, niełatwe życie. Tęsknią do każdego z bliskich. O każdym mówią coś dobrego. A o czym marzą? O tym, aby w tym niewielkim mieszkaniu w Pawłowicach znowu było gwarno.

Muszę wam opowiedzieć o domu mojej cioci Martyny. Mieszkałyśmy w tym samym miasteczku. Jej mama i mój ojciec byli rodzeństwem. Tak naprawdę więc byłyśmy kuzynkami. Ale ponieważ w domu taty wychowywało się trzynaścioro dzieci, różnica wieku między nimi była duża. Kiedy mój ojciec przyszedł na świat, jego najstarsza siostra właśnie rodziła Martynę. To oni byli rówieśnikami. Do Martyny zawsze więc mówiłam ciocia, była ode mnie prawie o trzydzieści lat starsza. No a teraz powiem o tym domu, w którym mieszkała. To było przy niewielkiej ulicy w miasteczku. Domek był bardzo mały, jakby przyklejony do dwóch piętrówek stojących obok. Wchodziło się wprost z ulicy do pokoju cioci. Potem był drugi pokój, kuchnia, a po przeciwnej stronie jeszcze pralnia i taki pokój letni. Z kuchni wychodziło się do ogrodu. Właściwie powinnam powiedzieć ogródka, bo miał może z dziesięć metrów długości. Ale to właśnie w tym ogródku najczęściej siedziałyśmy z ciocią Martyną. Właściwie spędzałyśmy tam całe lato. Ciocia zawsze sadziła dużo kwiatów, takich jednorocznych, kolorowych. Najwięcej było cynii, słoneczników, astrów, gladioli. Lubiłam te wiosenne i letnie zapachy i kolory. W tym ogródku nie było ani drzew, ani krzewów. Nigdy nie zastanawiałam się dlaczego. Może był zbyt mały i drzewa zasłaniałyby słońce? A może ciocia chciała mieć tylko kwiaty? Ten domek i ten ogród pamiętam jakbym siedziała w nim wczoraj. Dla mnie to taki zaczarowany świat dzieciństwa. Pewnie go sobie trochę idealizuję, ale naprawdę byłam tam szczęśliwa. Oczywiście miałam swoją rodzinę, rodziców, braci, normalny ciepły dom. Mieliśmy też warzywny ogród. A mimo to uciekałam do cioci niemal na każde popołudnie. Mama zgodziła się na to, bo przy okazji się czegoś uczyłam. A było to wyjątkowe zajęcie. Moja kochana ciocia Martyna haftowała. I nie były to jakieś małe serwetki czy poduszki, a

ogromne prace. Ciocia haftowała sztandary dla strażaków i kościołów, wielkie obrusy, stuły dla księży, serdaki dla zespołów tanecznych. Niekiedy jedną pracę robiła kilka miesięcy, a zdarzało się, że rok i dłużej. Bardzo lubiłam patrzeć, jak powstają te piękne, barwne dzieła. Ciocia najczęściej haftowała w ogrodzie. A mnie dawała małe robótki, jakieś nieskomplikowane wzorki i uczyła ściegów. I tych zwykłych, za igłą, i na tamborku i richelieu. Powoli stawałam się hafciarką. Nie wiem czy ktokolwiek jeszcze pamięta, ale w latach pięćdziesiątych dziewczynki nosiły sukienki z harcerskiego materiału ozdobione na dole niebieskimi kwiatami. Sama haftowałam te wzory. Byłam dumna, że potrafiłam zrobić coś tak pięknego. Ponieważ opowiadam o czasach sprzed pół wieku, nie da się ukryć, że dobijam siedemdziesiątki. Ale właśnie dzięki temu potrafię docenić wszystko, co wtedy dała mi ciocia Martyna. Teraz widzę to wyraźniej. Wówczas było to takie zwyczajne, codzienne. Bo codziennie chodziłyśmy do kogoś z wizytą. Wizyta to pewnie za duże słowo, ale po prostu odwiedzałyśmy to jedną, to drugą znajomą. Ciocia zabierała obiad albo ciasto, albo kwiaty z ogrodu i szłyśmy zanieść je sąsiadkom. Tłumaczyła mi, że są same, że im ciężko albo że zachorowały. Zawsze był jakiś powód, by na chwilę wpaść do nich. Porozmawiać, pocieszyć. Czasem prosiła mnie, abym kupiła leki dla którejś z nich. Innym razem wypożyczała dla nich książki. Bywało, że z ciocią trochę posprzątałyśmy w tamtych domach. Pamiętam, jak ciocia Martyna wysyłała paczki. Zastanawiałam się dlaczego to robi, skoro przecież nie ma świąt. W moim domu to na święta przygotowywaliśmy prezenty. Ale ciocia powtarzała "dasz komuś, to los odda tobie". I uśmiechała się przy tym serdecznie. Dużo później dowiedziałam się, że pomagała naszej wspólnej kuzynce po śmierci jej męża. Nie wiem, czy ktokolwiek inny z całej dużej rodziny także wspierał tamtą kuzynkę. Ale my kiedyś razem

[9]

wyhaftowałyśmy dla niej pościel. Bo wtedy poszewki na poduszki były z falbankami i haftami. Do dziś przechowuję kilka takich w szafie. Ciocia nauczyła też mnie zapisywać różne ważne sprawy. Kiedyś dała mi zeszyty i powiedziała, żebym zrobiła sobie książkę kucharską, albo zielnik, a może pamiętnik. To był wspaniały pomysł. Najcenniejsze okazały się przepisy kulinarne, których zebrałam setki. Także od pań, które odwiedzałyśmy. W dorosłym życiu z wielu korzystałam. Ale zaczęłam również zapisywać moje przeżycia, kiedy coś ładnego zobaczyłam. Nigdy nie zapomnę pierwszych teatralnych przedstawień w telewizji. Do prawdziwego teatru nie miałam szansy pojechać, ale na ekranie obejrzałam dziesiątki przedstawień. Zapisywałam swoje uwagi. Dziś powiedziałabym, że to były moje pierwsze małe recenzje. Ciocia czytała każdą z nich. Nie mogę sobie darować, że ich nie zatrzymałam. Ale moją własną książeczkę kucharską mam do dziś. Tęsknię do tej mojej cioci Martyny. Byłyśmy prawdziwymi przyjaciółkami przez całe życie. Jak tylko miałam jakiś problem, biegłam z nim do cioci. Mama za bardzo się martwiła, a ciocia potrafiła "na zimno" przegadać ze mną każdą sprawę. I poradzić. Zdarzało się, że mnie skarciła albo uważała, że źle robię, ale nie decydowała za mnie. Czasem po prostu się u niej wypłakałam. Oczywiście na ławce w ogródku. Bo ogródek był zawsze. Ktoś mógłby pomyśleć, że byłyśmy jakieś wyjątkowe, że los nam sprzyjał, dał wszystko. Nic bardziej mylnego. Zarówno ciocia, jak i moja rodzina należały do biednych. Nie przelewało się nam, żyliśmy skromnie. A mimo to uważam się za szczęściarę. To ja miałam ciocię, która cieszyła się, jak mogła komuś pomóc. Wtedy promieniała. I ja razem z nią. Wyobraźcie sobie, że ciocia miała już sześćdziesiąt lat, gdy zobaczyłam ją, jak z dzieciakami zjeżdża na sankach z górki. Po prostu wzięła maluchy z ulicy i zaproponowała im zabawę. Była szczęśliwa. To ciocia nauczyła mnie, jak niewiele trzeba, aby być szczęśliwym. Gdyby tak każdy miał swoją ciocią Martynę blisko. Gdyby…

Spisała HALINA SIECIŃSKA


[ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Pasowanie na uczniów

Piękne uroczystości przyjęcia pierwszoklasistów do społeczności szkolnej odbyły się w Pawłowicach i Drobninie.

W piątek, 27 października, w Drobninie odbyła się uroczysta akademia z okazji pasowania na ucznia klasy pierwszej, do którego przystąpiło 38 uczniów. Pierwszoklasiści przygotowywali się do tej uroczystości już od pierwszych dni ich pobytu w szkole. Uczyli się wierszy, piosenek, a także scenek z życia szkoły pod kierunkiem Elżbiety Cieśli i Anny Barygi. Akademia rozpoczęła się częścią artystyczną, prowadzoną przez koleżanki i kolegów z klas siódmych, ph. "Wyruszamy w podróż po zdobywanie wiedzy", a następnie "egzaminem" uczniów kl. I sprawdzającym ich umiejętności i wiedzę na poszczególnych stacjach. Każde dziecko odniosło sukces, czuło się ważne, potrzebne i bezpieczne, czego dowo-

W przeddzień Święta Niepodległości w szkole w Pawłowicach w poczet uczniów przyjęto pierwszoklasistów. Pod okiem swojej wychowawczyni Magdaleny Ratajczak przygotowali oni program artystyczny, w którym zaprezentowali swoje umiejętności wokalne, recytatorskie i gry na instrumencie. Wykazali się również wiedzą dotyczącą naszej ojczyzny i znajomością zasad ruchu drogowego oraz zasad, które ułatwiają prawidłowe funkcjonowanie w grupie rówieśniczej. Pierwszoklasiści złożyli

dem były wzruszone twarze rodziców. Następnie odbyła się ceremonia ślubowania i pasowania, której dokonali: dyrektor szkoły Leonard Kaczmarek oraz wicedyrektorka Elżbieta Juskowiak. Podniosłym akcentem uroczystości był moment ślubowania uczniów złożonego na Sztandar Szkoły. Pasowanie odbyło się w obecności nauczycieli, rodziców, uczniów klas trzecich, przedszkolaków oraz zaproszonych gości. Wzorowo zdając swój pierwszy egzamin pierwszoklasiści udowodnili, że zasłużyli na miano ucznia Publicznej Szkoły Podstawowej w Drobninie. Na pamiątkę pasowania każdy uczeń otrzymał: dyplom okolicznościowy, legitymację szkolną. Natomiast od Rady Rodziców tuby mleczne, a od starszych kolegów pomoce dydaktyczne.

ślubowanie na Sztandar Szkoły. Pasowania na uczniów szkoły dokonała dyrektorka Mirosława Graf. Na pamiątkę pasowania uczniowie otrzymali legitymację szkolną, dyplom oraz kuferki z pomocami dydaktycznymi zakupionymi przez rodziców pierwszoklasistów. Dzieci otrzymały również książeczki ufundowane przez Radę Rodziców, które wręczyła im przewodnicząca Anastazja Raburska. Nad oprawą artystyczną imprezy czuwała także Teresa Górczak.

Tradycyjnie w listopadzie dzieci ze szkoły w Oporówku, razem z wychowawczyniami, wybrały się na wycieczkę do Poznania. W Teatrze Animacji obejrzały sztukę "Odlot", która w mądry i prosty sposób opowiada o tolerancji i uwrażliwieniu na inność.

Lekcja o kulturze

W czwartek, 2 listopada, uczniowie kl. Va ze szkoły w Drobninie pod opieką Andżeliki Jankowiak oraz Karoliny Tarnowskiej wyjechali do Teatru Animacji w Poznaniu. Głównym celem wycieczki było obejrzenie spektaklu pt. "Pan Tobiasz i książki". W kameralnej sali widowiskowej widzowie z zaciekawieniem śledzili losy głównego bohatera - pana Tobiasza, księgowego z zawodu, który całymi dniami ślęczy nad liczbami, rachunkami, rozliczeniami. I mimo że wykonuje swoją pracę bardzo rzetelnie, w głębi duszy pragnie czegoś innego, czegoś niezwykłego, czegoś niepoliczalnego… Tak do końca pan Tobiasz nie wiedział dokładnie za czym tęskni, dopóki nie trafił do Krainy Książek - miejsca, w którym litery same układały się w wyrazy, zdania i całe historie. Wówczas bohater zrozumiał, że liczydło, które służyło mu przez wiele lat, musi zamienić na pióro, którym spisze

niezwykłe historie, fantastyczne przygody, liryczne uniesienia. I tak stał się pisarzem, który z wielką pasją tworzył niezliczone książki do końca swoich dni… Liryczna opowieść o panu Tobiaszu została przedstawiona w sposób niezwykły, gdyż historię o księgowym, książkach i słowach opowiedziano niemalże bez… słów. Ogromną rolę natomiast odegrały animowane obrazy, muzyka i światło. Sądząc po reakcji widzów, przedstawienie bardzo się spodobało. Wizyta w Teatrze Animacji w Poznaniu była również okazją do zwiedzenia Galerii Lalek. Uczniowie odbyli spacer w towarzystwie aktorki Danuty Rej, która opowiedziała o pracy aktora animatora, o rodzajach lalek oraz ich animacyjnych możliwościach. Trzeba przyznać, że niektóre lalki swym wyglądem wręcz przerażały. Wyjazd do Poznania uczniowie uznali za bardzo udaną lekcję o kulturze.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Dzieci z klas trzecich ze szkoły w Pawłowicach zwiedziły kilka zabytków Rydzyny. W trakcie spaceru uczniowie zobaczyli m. in. Zamek Sułkowskich, usłyszeli także mrożącą krew w żyłach legendę o Białej Damie. Następnie zwiedzili późnobarokowy kościół św. Stanisława, kolumnę św. Trójcy upamiętniającą epidemię dżumy, która dotknęła Rydzynę w 1709 r., dawny kościół ewangelicki, który obecnie zaadaptowany jest na salę koncertową, a także wspaniały drewniany wiatrak, typu koźlak, który został zbudowany w drugiej połowie XVIII wieku. Atrakcji było bardzo dużo, dzieci zadawały sporo pytań. Uczniowie podczas tej wycieczki wykazali się także dużą wiedzą dotyczącą budowy zamków, fos i murów obronnych, co zapewne ma związek z niedawno omawianym tematem z cyklu zajęć pt. "W dawnej Polsce".

[ 11 ]

Konkurs plastyczny

W październiku w szkole w Pawłowicach ogłoszono szkolny konkurs plastyczny dla klas młodszych i oddziału przedszkolnego. Hasło konkursu to "Pani Jesień".

Uczniowie przygotowali prace dowolną techniką plastyczną, przy użyciu różnorodnych materiałów przyrodniczych. Nadesłane prace oceniła komisja, która miała niezwykle trudne zadanie, aby spośród wszystkich wybrać te najpiękniejsze. Ostatecznie przyznano następujące nagrody: I miejsce - Julia Grzegorzewska, Paweł Adamczak, Jakub Rosik, Michał Mrukowski, Filip Pietrzykowski, Hanna Czwojdrak, Oskar Sadowski, Martyna Wrób-

W kl. I szkoły w Garzynie odbył się konkurs recytatorski. Uczniowie deklamowali zwrotki wiersza Jana Brzechwy “ZOO". Recytację oceniała komisja biorąc pod uwagę: pamięciowe opanowanie tekstu, dokładną wyrazistą wymowę, siłę i modulację głosu oraz ogólny wyraz artystyczny. Wszyscy recytowali pięknie, a pierwsze miejsce zajął Łukasz Stachowiak. Na drugim uplasowała się Klaudia Kubasik, a na trzecim Blanka Poprawska.

lewska, Zofia Włodarczyk, Mateusz Maślonka i Dawid Wojnowski. II miejsce - Maja Spyrka, Barbara Śniegucka, Karolina Grzegorzewska, Michał Włodarczyk, Zuzanna Hemmerling, Lilianna Białek, Julia Adamczak, Jakub Baksalary i Filip Matyla. III miejsce - Amadeusz Hadrysiak, Julia Czajka, Laura Maśląka, Fabian Kubiak, Michał Chwat, Lena Adamczak, Ewelina Józefiak, Zuzanna Sznabel, Hubert Wilczek i Filip Niedzielski.

Uczniowie klas piątych z pawłowickiej szkoły wyjechali na wycieczkę do Trzebani. Zwiedzili zakład selektywnej zbiórki odpadów, a także wzięli udział w warsztatach na ten temat. Uczniowie dowiedzieli się, jaka jest dalsza droga technologiczna plastikowych butelek, co można wtórnie otrzymać z kilku butelek(np. kołdrę, poduszkę czy też bluzę polarową). Zwiedzili obiekt, zostali zapoznani z różnymi sposobami segregacji odpadów: papierowych, metalowych, elektrycznych, elektronicznych i wielkogabarytowych. Na zakończenie otrzymali upominki (notesy i kredki), które również były wykonane z materiałów wtórnie przetworzonych. Celem wycieczki i zajęć było wyrabianie świadomego nawyku sortowania odpadów w każdym domowym gospodarstwie.

W Zespole Szkół Specjalnych w Górznie duży nacisk kładzie się na edukację związaną z bezpieczeństwem dzieci. Na początku każdego roku szkolnego dzieci z klas pierwszych poznają drogę do szkoły wraz ze znakami drogowymi i zasadami, które uczą, jak należy zachowywać się w pobliżu ulic. W ramach takiej edukacji 23 października uczniowie spotkali się z policjantem st. asp. Danielem Jakubczakiem. Dzieci miały okazję porozmawiać z nim o zachowaniu bezpieczeństwa w drodze do szkoły i poza szkołą. Policjant omówił zasady poruszania się po ulicy, chodniku i podczas jazdy rowerem. Ponadto podkreślił, jak ważną rolę pełnią elementy odblaskowe, które każdy uczeń powinien posiadać. Najmłodsi uczniowie otrzymali odblaski.


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Młodzież rywalizowała w Garzynie

Na początku listopada zakończyły się rozgrywki Mini Ligi Młodzieżowej o Puchar Radnego Krystiana Dutkiewicza, organizowane przez kompleks sportowy Orlik w Garzynie.

W rywalizacji wzięło udział 23 chłopaków, którzy zagrali w trzech zespołach: Katalonia, Królewscy i FC Bobry. Każda drużyna rozegrała sześć spotkań, które trwały 2 x 20 minut. W składach przeważali chłopacy z Garzyna, ale nie zabrakło też młodych miłośników piłki nożnej z Krzemieniewa, Drobnina i Oporowa. - Impreza była stworzona przede wszystkim dla tych chłopa-

ków, którzy na co dzień nie grają w klubach piłkarskich, a chętnie wzięliby udział w amatorskich zmaganiach, gdzie mogliby sprawdzić się z innymi rówieśnikami mówi animator boiska Orlik w Garzynie. Po dwóch miesiącach naprawdę pasjonujących meczów poznaliśmy najlepszą ekipę. Tytuł mistrzowski zdobyły FC Bobry i to w ręce Tomasza Wielogórskiego z Krzemieniewa, kapitana zespołu,

Złoto dla Pawłowic

Pod koniec października w Rydzynie odbyły się Mistrzostwa Powiatu w Halowej Piłce Nożnej. O miano najlepszej drużyny walczyli gimnazjaliści i uczniowie szkół podstawowych. Z naszej gminy zespoły wystawiły szkoły z Nowego Belęcina, Pawłowic i Drobnina. W grupie młodzieżowej gimnazjaliści z Drobnina zajęli V miejsce. Natomiast drużyna z Nowego Belęcina zdobyła brązowy medal. Najlepszy wynik osiągnął zespół z Pawłowic, który dotarł do finału. W walce o złoto spotkał się z drużyną ze Święciechowy. Ostatecznie zajął II miejsce i zdobył srebrny medal. Drużyna z Pawłowic grała w składzie: Jakub Chudziński, Dariusz Maćkowiak, Piotr Reddig, Bartosz Jagielski, Jakub Śląski, Krzysztof Bartlewicz, Kacper Stankowski, opiekun zespołu Zbigniew Tomiński, Jakub Iwanowicz, Dominik Kowalczyk i Michał Pindara. Wielką radość kibicom sprawili piłkarze ze szkół podstawowych. Do finału weszły zespoły z Drobnina i Pawłowic. Drobnin grał w składzie: Krzysiu Malutkiewicz, Tomek Wielogórski, Hubert Piotrowski, Krzysiu Janiszewski (9 bramek), Krystian Andrzejewski (1

bramka), Adrian Pietrzyk (1 bramka), Kacper Maciołka (1 bramka), Hubert Kubasik, Piotr Gembiak i Tobiasz Aleksandrzak. Natomiast Pawłowice reprezentowali: Fabian Naskręt, Łukasz Maćkowiak, Wojciech Włodarczyk, Piotr Pindara, Miłosz Skorupski, Adam Więckowiak, Kamil Bartlewicz, Jeremiasz Włodarczyk, Joachim Skowronek i Kacper Basiak (na zdjęciu). A oto relacja z finałowego meczu przesłana przez szkołę z Pawłowic: Świetnie spisała się reprezentacja naszej szkoły podczas rozegranych Mistrzostw Powiatu w Halowej Piłce Nożnej w ramach Igrzysk Dzieci Szkolnych. Turniej odbył się 26 października w Rydzynie. Po losowaniu nasza drużyna trafiła do grupy A, w której rozegrała cztery mecze, uzyskując następujące wyniki:

powędrował okazały puchar ufundowany przez radnego Krystiana Dutkiewicza. Drugie miejsce wywalczyła Katalonia, a trzecie Królewscy. W rozgrywkach prowadzono klasyfikację strzelców, w której od samego początku mogliśmy obserwować wyścig między Kacprem Maciołką (FC Bobry) i Dawidem Cłapką (Katalonia). Ostatecznie zwyciężył Kacper, który zdobył aż 25 bramek. Dawid Cłapka musiał zadowolić się 19 golami. Trzeci w klasyfikacji był Patryk Cłapka, który na koncie zanotował 14 bramek. Za największe objawienie rozgrywek uznano młodego i bardzo utalentowanego Szymka Aleksandrzaka z Garzyna. Najlepszy strzelec i objawienie ligi otrzymali w prezencie plecaki sportowe. - Chciałbym podziękować młodym piłkarzom za grę, a rodzicom za dopingowanie swych pociech. Wcielając się w rolę sędziego w kilku meczach muszę przyznać, że Mini Liga była na bardzo wysokim poziomie. Młodzi piłkarze pokazali nam prawdziwą wolę walki i wiel-

SP Pawłowice - SP Święciechowa 1:0. Bramkę zdobył Miłosz Skorupski. SP Pawłowice - SP Kąkolewo 3:0. Bramki zdobyli: Wojciech Włodarczyk, Piotr Pindara, Adam Więckowiak. SP Pawłowice - SP Nowy Belęcin 3:0. Bramki zdobyli: Kamil Bartlewicz, Piotr Pindara - 2. SP Pawłowice - SP Rydzyna 2:0. Bramki zdobyli: Fabian Naskręt, Adam Więckowiak. Nasz zespół zajął w swojej grupie I miejsce i wywalczył prawo do gry w półfinale, w którym spotkał się z zespołem Świerczyny. Po zaciętym meczu ostatecznie wygry-

kie serce do gry w piłkę nożną. Dziękuję również wszystkim sponsorom za wsparcie. Mini Liga pokazała nam, że takie imprezy są potrzebne w lokalnej społeczności. Podziękowania należą się również animatorowi Orlika - powiedział na zakończenie zmagań Krystian Dutkiewicz. Na wszystkich uczestników rozgrywek czekały medale, a także torby z owocami, jogurcikami i słodkościami. Wielkie podziękowania należą się sponsorom tego sportowego wydarzenia, którymi oprócz radnego Dutkiewicza byli: Tomasz Galon - Pośrednictwo Sprzedaży Artykułów Rolnych z Pawłowic, Heinz - Pudliszki, oraz niektórzy z rodziców, na których zawsze można liczyć. Tekst i fot. DAMIAN MARCINIAK

wamy 2:1. Strzelcami bramek byli Łukasz Maćkowiak i Wojciech Włodarczyk. I wreszcie na koniec przychodzi pora na wielki finał, w którym spotykamy się z drużyną Drobnina. Bardzo zacięte i wyrównane spotkanie kończy się wynikiem remisowym 0:0 i o zwycięstwie decydować muszą rzuty karne. Kilka nerwowych chwil i ostatecznie wygrywamy 4:3 ku wielkiej radości całego zespołu. Skutecznymi wykonawcami rzutów karnych byli : Wojciech Włodarczyk, Fabian Naskręt, Miłosz Skorupski i Łukasz Maćkowiak. Pawłowice zdobyły więc złoty medal.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Baran 21.03-19.04 Nie będzie Ci brakować energii. Wykorzystaj ten czas na realizację swoich pasji. Najpierw jednak uporządkuj zaległości. Cokolwiek robisz, bądź konsekwentna i nie ulegaj emocjom. Byk 20.04-20.05 Warto spędzić czas z ludźmi, których lubisz. Sprawy towarzyskie wysuną się teraz na pierwszy plan. W pracy masz szansę na kolejny krok w karierze. Zadbaj o zdrowie. Bliźnięta 21.05-21.06 Nie rezygnuj ze swoich pomysłów i nie zatrzymuj się w połowie drogi. W pracy unikaj romansów i sprzeczek. Pod koniec miesiąca zaplanuj spotkanie z rodziną. Trzeba rozwiązać kilka spraw. Rak 22.06-22.07 Ostrożnie z wydatkami. Pod koniec miesiąca może Cię zaskoczyć konieczność większych zakupów. Po letnich szaleństwach pomyśl o lekkostrawnej diecie. Zwróć uwagę, że Twój partner potrzebuje wsparcia. Lew 23.07-22.08 Kilka osób będzie Cię prosiło o radę i pomoc. Nie odmawiaj, jednak nie daj się wciągnąć w spory. W miłości czeka Cię powodzenie, a w stałych związkach więcej czułości. Panna 23.08-22.09 Będziesz chciała naprawić to, co działa źle. Dobrze, gdybyś robiła to razem z bliskimi. Lepsza sytuacja finansowa pozwoli Ci na drobne przyjemności. Może kilka dni urlopu? Waga 23.09-22.10 Nowo poznane osoby wkrótce zaczną Cię męczyć. Nie musisz utrzymywać wszystkich znajomości. Dobrze zrobiłby Ci krótki wyjazd. Bądź ostrożna w finansach. Skorpion 23.10-21.11 Warto nieco zwolnić tempo i przestać przejmować się sprawami, na które nie masz wpływu. W pracy zwróć uwagę na proponowane zmiany. Możesz w nich uczestniczyć. Strzelec 22.11-21.12 Możesz spodziewać się spotkania z kimś, kogo dawno nie widziałaś. Szykuje się dobra zabawa. Dla bliskich bądź bardziej wyrozumiała. A w pracy spodziewaj się podwyżki. Koziorożec 22.12-19.01 Pozbędziesz się niechcianych obowiązków. Będziesz miała więcej czasu dla siebie. W drugiej połowie miesiąca dotrze do Ciebie dobra wiadomość. Skontroluj zdrowie, zwłaszcza serce. Wodnik 20.01-18.02 Będziesz bardzo zajęta - w pracy i w domu. Nie marnuj czasu na błahostki. Dużo lepsze będą relacje z partnerem. Oczekuj niespodzianki. Właśnie teraz nadszedł dobry moment na remont. Ryby 19.02-20.03 Szykuje się wiele okazji towarzyskich. Warto z nich korzystać. Dopisze Ci zdrowie i wzrośnie temperament. Załatw wszystkie sprawy urzędowe. Lepsze finanse.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło. Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: PRZED NAMI JESIENNA AURA. Nagrody wylosowała Justyna Kwiecińska z Bojanic. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie.

E

Na kanapie siedzi…

17

Lichy budynek

Świetlne ostrze

Y

Mała prądnica

Złota w sadzie

Mrzonka

Tytoń wywołujący kichanie

Łgarz, oszust

Sześcian Rubika

Spotkanie zakochanych Rozprawa naukowa

Imieniny obchodzi 9 XII Komódka z lustrem

Ludowy taniec węgierski

Błękitna … - Gershwina

1 2 3 4 5

27 4

14 10

C

25

L

2 3

R

11

20 1

6 7 8

9

29

R

18 22

5

12

B

6

S

13

16 23

A

7

26

wziął ze sobą swój rowerek,

pędził poprzez polne dróżki,

T

aż zmęczyły mu się nóżki.

24

Chciał odpocząć na trawniku, a tam stworzeń jest bez liku! Tu motylek, tu biedronka,

tutaj drepcze mała stonka,

C

tutaj piękna gąsienica!

Mały Leoś się zachwyca,

patrzy, nagle obok jego nóżki ślimak pokazuje różki!

21

19 28

D

9

Pełznie po zielonej trawie, już do celu dotarł prawie, już do listka się dopada

15

10 11 12 13 14 15 16 17

Udka w pomidorach 18 19 20 21 22 23

Składniki: 5 pomidorów, marchewka, cebula, czerwona papryka, 3 ząbki czosnku, 6 - 8 udek z kurczaka, sól, pieprz, 2 łyżki suszonego oregano, 300 ml bulionu, trochę mąki do oprószenia mięsa, olej do smażenia, natka pietruszki. Pomidory pokroić (można je sparzyć i zdjąć skórkę). Cebulę i czosnek obrać, drobno posiekać. Marchewkę obrać i pokroić w plasterki. Paprykę przekroić, usunąć pestki, miąższ pokroić w paseczki lub kostkę. Udka oprószyć solą, pieprzem, a następnie mąką. Zrumienić ze wszystkich stron na mocno rozgrzanym oleju, zdjąć z patelni. Na tłuszczu ze smażenia poddusić warzywa. Wlać bulion. Przyprawić solą, pieprzem, oregano. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć

Kilka dni temu dotarł do nas list od mieszkanki Krzemieniewa Darii Banaszak. Pani Daria jest mamą córeczki i synka i pisze dla nich wiersze. Dwa przesłała do redakcji z prośbą, aby zamieścić je na łamach gazety. Wierszyki bardzo nam się spodobały. Spełniamy więc prośbę, licząc na to, że wierszyków dla najmłodszych będzie więcej. Na pewno sprawią radość naszym milusińskim. Leoś wyszedł na spacerek,

D S

Dla najmłodszych

Ślimak

R

8

[ 13 ]

24 25 26 27 28 29

płomień i dusić kilka minut. Do pomidorowego sosu włożyć mięso, dusić do miękkości. Podać z natką.

Pyszna brukselka

Brukselka będzie bardziej jędrna, jeśli przed gotowaniem, już oczyszczoną, namoczymy przez kilka minut w zimnej wodzie. Aby ugotowała się szybciej, przed włożeniem do garnka dobrze jest naciąć ją lekko na krzyż. Do wody warto wsypać łyżeczkę cukru i dodać kawałek masła. W ten sposób pozbędziemy się gorzkiego smaku warzywa. Aby brukselka była lżej strawna, można do wody, w której się gotuje, wrzucić szczyptę kminku albo dwie gwiazdki anyżu.

i ze smakiem go zajada.

Leoś myśli: "ta muszelka,

jest naprawdę strasznie wielka! Silny ślimak - jasna sprawa! Dziś należą mu się brawa!

Ślimak (choć ktoś może być zdziwiony) to mój zwierzak ulubiony!"

(: HUMOR :)

- Kochanie, czy ta sukienka sprawia, że jestem gruba? Nie, kochanie. To wina ciastek. XXX Rozmawiają dwaj chłopcy: - Kim chcesz zostać, jak dorośniesz? - Policjantem. A ty? - Bandytą. Będziemy znowu mogli się razem bawić! XXX Dwóch złodziei ukradło kalendarz. Podobno dostali po sześć miesięcy.

Mama do Jasia: - Wiesz, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś jest bardzo ładna i miła, ale wysyłając cię po osiemnastkę, miałam na myśli śmietanę. XXX Żona do męża: - Brałeś prysznic? - Jak coś zginie, to zawsze jest to moja wina.


[ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Wędkarze podsumowali sezon

Sekcja Wędkarska Kociugi w miejscowej Chacie Wiejskiej podsumowała bardzo udany sezon.

W 2017 r. zorganizowano po raz trzeci cykl zawodów Grand Prix, w ramach którego zawodnicy

sekcji mają możliwość rywalizowania w pięciu turniejach, które odbywały się na pięciu zbiornikach

Tenisowy turniej

wodnych w Pawłowicach, Dzięczynie i Robczysku. Każde zawody miały swojego patrona, który był jednocześnie ich sponsorem fundującym okolicznościowe puchary, dyplomy i poczęstunek. W tym roku byli to: Jarosław Wróblewski, Damian Kubiak (kapitan sportowy), Roman Hemmerling, Marcin Stachowiak (członek Zarządu) i radny Michał Michalski W tegorocznym cyklu najlepszym zawodnikiem został po raz pierwszy Marcin Stachowiak, który - o dziwo - nie wygrał żadnych zawodów, ale za każdym razem stał na podium lub był blisko niego. Regularność na dobrym poziomie pozwoliła mu wygrać w klasyfikacji generalnej. Drugie miejsce zajął

Kamil Śniegucki, a stawkę na podium uzupełnił Adam Stankowski, który otrzymał również statuetkę za złowienie największej ryby w sezonie 2017. Prowadzono też rywalizację w kategorii juniorskiej, w której najlepszym zawodnikiem okazał się Norbert Kubiak przed Hubertem Wróblewskim, Adamem Więckowiakiem i Kacprem Tyczyńskim. Oprócz cyklu Grand Prix zorganizowano również zawody o Puchar Sołtysa Stanisława Józefiaka oraz spinningowe o Puchar Prezesa Sekcji Bronisława Heinzego. Wędkarze z Kociug już snują ambitne plany na przyszły rok. Nie zabraknie kilku nowinek w przeprowadzanych zawodach. Oby tylko ryby dopisały! Tekst i fot. DAMIAN MARCINIAK

LOKALNY GEOcaching, czyli... rowerzyści zostawiają w regionie skrzynki, zaznaczają na mapie ich miejsce, a inni rowerzyści je znajdują. I zostawiają kolejne... i tak to się kręci! Dołącz do zabawy: www.rowery.krzemieniewo.eu

W listopadzie rozegrano I Turniej Tenisa na Orliku w Garzynie.

Impreza była podzielona na dwie kategorie wiekowe. Młodzi adepci - do 10 lat - zagrali na minikorcie tie - breaka do 7 punktów w systemie każdy z każdym, a starsi (+11) rozegrali jednego tie - breaka do 10 punktów w systemie każdy z każdym na pełnowymiarowym korcie. Zarówno w starszej, jak i młodszej kategorii wiekowej pojedynki tenisowe były bardzo wyrównane, a o zwycięstwie zadecydowały małe punkciki. W grupie młodszej na podium stanęli: Bartek Rozwalka (1), Majka Siniecka (2) i Paulina Klimczak (3). W grupie starszej zwyciężył Dominik Kołodziej przed Alicją Szczepaniak i Martyną Galon. - Bardzo się cieszę, że pierwsza edycja Turnieju Tenisa na Orliku w Garzynie pod patronatem Klubu

Tenisowego Sporting przebiegła w tak pogodnej atmosferze. Dla startujących uczestników był to sprawdzian podsumowujący zmagania treningowe, z jakimi mierzyli się na cotygodniowych sobotnich treningach. Nasi adepci mimo swoich pierwszych debiutów tenisowych pokazali się z jak najlepszej strony. Wśród najmłodszych - równie dobrze, co najlepsza trójka - zaprezentował się Konrad Jankowiak, który różnicą przegranych dwóch małych punkcików otarł się o trzecie miejsce na podium. Dobrą grę zaprezentowali także: Wojtek Cłapka, Wojtek Wielogórski, Bronek Kamieniarz i Łukasz Stachowiak. Również wśród starszych znakomicie zaprezentowali się pozostali zawodnicy: Tomek Wielogórski, Wojtek Okoniewski i Michał

Fiuk, którzy robią bardzo dobre postępy - komplementował trener Sebastian Adamczewski. Na zwycięzców, jak i wszystkich uczestników, oprócz fajnej atmosfery, czekały medale i dyplomy oraz nagrody rzeczowe w postaci plecaków, koszulek i piłek tenisowych, ufundowane przez Klub Tenisowy Sporting. - Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego

turnieju, a w szczególności Damianowi Marciniakowi, koordynatorowi obiektu Orlik w Garzynie oraz rodzicom, którzy kibicowali i zagrzewali oklaskami wszystkich uczestników do gry. A tych, którzy u nas jeszcze nie byli, zapraszamy do gry i zabawy! Do zobaczenia na Orliku w Garzynie - podsumował turniej trener Sebastian. Tekst i fot. DAMIAN MARCINIAK

W Sali Wiejskiej w Nowym Belęcinie odbyło się posiedzenie Zarządu Powiatowego Związku Ochotniczej Straży Pożarnej z Leszna. Strażacy ochotnicy z powiatu organizują wyjazdowe posiedzenia dwa razy w roku. Tym razem przyjechali do gminy Krzemieniewo na zaproszenie Tadeusza Wojtkowiaka, członka Prezydium Zarządu Powiatowego Związku. W obradach wzięli też udział członkowie Komisji Rewizyjnej oraz kilku strażaków z OSP Belęcin. Gośćmi spotkania byli: komendant Komendy Miejskiej OSP z Leszna Maciej Zdęga i wójt gminy Andrzej Pietrula. Strażacy rozmawiali o bieżących sprawach Związku, m.in wysłuchali informacji o zdarzeniach pożarowych bieżącego roku na terenie całego powiatu. Podsumowali przebieg zawodów sportowo - pożarniczych, mówili o potrzebnym strażakom sprzęcie, o przewidywanych zakupach dla jednostek OSP, a także o spotkaniu opłatkowym. W wyjazdowym posiedzeniu wzięło udział około 30 osób.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 15 ]

Informujemy, że od listopada zmieniły się godziny otwarcia bibliotek w Krzemieniewie, Garzynie i Nowym Belęcinie. Biblioteka w Pawłowicach czynna jest jak zawsze. I tak: Biblioteka w Krzemieniewie czynna jest w poniedziałki i piątki od godz. 10 do 18 oraz we wtorki od godz. 9 do 16. Biblioteka w Garzynie czynna jest w poniedziałki i środy od godz. 10 do 18. Biblioteka w Nowym Belęcinie czynna jest w środy i piątki od godz. 11 do 17. Zapraszamy.

Czesi w Pawłowicach

Na początku listopada w Lesznie przebywała grupa bibliotekarzy z Krajskiej Knihovni Vysociny w Havlickovym Brodzie. Byli oni gośćmi miasta oraz Miejskiej Biblioteki Publicznej. W środę, 8 listopada, bibliotekarze odwiedzili bibliotekę i Izbę Regionalną w Pawłowicach. Poznali ich zbiory oraz bogatą działalność.

W piątek, 17 listopada, w Izbie Regionalnej w Pawłowicach i w sali Gminnego Centrum Kultury w Krzemieniewie odbyły się warsztaty plecionkarskie dla pań. Warsztaty miały na celu rozwijanie umiejętności manualnych oraz inwencji twórczej pań i były też świetną zabawą na jesienny wieczór. Prowadziła je pani Agnieszka z Pracowni Plecionkarstwa z Nowego Tomyśla. Panie robiły różne kosze, stożki choinkowe, wianki, kule. W warsztatach udział wzięło 50 pań.

W piątek, 27 października, w Izbie Regionalnej odbyło się spotkanie pt. "Jabłko w każdym przypadku". Jabłko, jabłkami, jabłecznik - aż się język plącze. Trudniej wymówić, łatwiej i smaczniej zjeść, a że jabłka mają dużo wartości odżywczych (witaminy A i C, kwas foliowy, wapń, potas, żelazo i fosfor oraz przeciwutleniacze), powinniśmy jeść jedno jabłko dziennie. Na spotkaniu rozmawiano o pochodzeniu, wartościach odżywczych i gatunkach tego pysznego owocu. Jabłka stanowią składnik wielu znanych i lubianych dań, dlatego też na spotkaniu wymieniano się przepisami. Było pysznie, zdrowo i kolorowo.

tel. 692 834 511


Pamiętamy [ 16 ]

Postać Brata Alberta jest bardzo bliska naszym czasom. Dzisiaj wiele się mówi i pisze o "cywilizacji miłości", o działalności na rzecz ubogich. Dzień przed Wszystkimi Świętymi uczniowie szkoły w Nowym Belęcinie podczas apelu z okazji Dnia Papieskiego przybliżyli społeczności szkolnej postać Adama Chmielowskiego - Brata Alberta powstańca, malarza, świętego opiekuna ubogich, który nie pisał uczonych traktatów, ale po prostu pokazał, jak należy czynić miłosierdzie. Chórek szkolny wzbogacił występ pogodnymi piosenkami: "Despacito - pielgrzymkowe", "Niech się święci" i "Pioseneczka". Rok 2017 ustanowiony został przez Sejm Rokiem Adama Chmielowskiego - św. Brata Alberta. W związku z tym uczniowie wszystkich klas przygotowali wystawę prac, które wykonali wspól-

Uczniowie klas I i III szkoły w Nowym Belęcinie pojechali na cmentarze w Siemowie, Świerczynie i Oporowie. Tam zapalili znicze na grobach najbliższych. Chwilą

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

nie podczas zajęć z wychowawcami. Został rozstrzygnięty konkurs plastyczny ph. "Św. Brat Albert uczy nas …". Laureatami konkursu zostali: Przedszkole - I miejsce Kamil Sfora, II miejsce Justyna Dolata i Alicja Śmiejczak, III miejsce Maja Kolańczyk. Szkoła Podstawowa - I miejsce Maria Klimkowska, II miejsce Tomasz Andrzejewski, III miejsce Oliwia Kaczmarek oraz z klas starszych - I miejsce Wiktoria Sfora z kl. IV. Gimnazjum - I miejsce Krzysztof Leonarczyk, II miejsce Tobiasz Chudziński, III miejsce Weronika Marciniak i Adrianna Biernaczyk. Swoją obecnością w czasie uroczystości zaszczycił uczniów ks. Marek Kędziora. Mali artyści na zakończenie sprawili niespodziankę. Wszystkich częstowali chlebem i cukierkami.

zadumy i modlitwą uczcili pamięć ks. Witolda Worsy, nauczyciela Andrzeja Piotrowiaka i patrona szkoły Józefa Ponikiewskiego.

W tym roku po raz 17. obchodziliśmy Dzień Papieski ph. Idźmy naprzód z nadzieją. To dzień poświęcony Papieżowi Polakowi św. Janowi Pawłowi II. Karol Wojtyła został wybrany na Stolicę Piotrową 16 października 1978 r. W liturgii Kościoła wspominamy go 22 października, czyli w dniu inauguracji pontyfikatu. Pamięć o życiu i nauczaniu Jana Pawła II jest wciąż żywa w sercach Polaków i przekazywana młodszym pokoleniom. Uczniowie szkoły w Pawłowicach również zapragnęli okazać swoją wdzięczność za dzieło wielkiego rodaka. Jak określili na początku uroczystego apelu: I my młodzi - chcemy złożyć hołd naszemu Ojcu Świętemu. Naszą wdzięczność pragniemy wyrazić muzyką, bo muzyka to najlepszy język do poruszenia serc ludzi na całym świecie. Jan Paweł II niejednokrotnie kierował swoje słowo do młodych, mówiąc: Wy jesteście przyszłością świata! Wy jesteście nadzieją Kościoła! Wy jesteście moją nadzieją! W Zespole Szkół w

Pawłowicach odbył się koncert w wykonaniu najmłodszych dzieci i młodzieży. Na początku młodzi wykonawcy wyśpiewali życiorys Jana Pawła II w piosence “Lolek”. Potem wykonali takie piosenki, jak: "Nie boję się", "Hetmanka", "Zaufaj Panu już dziś", "Zabierzesz mnie na drugi brzeg", "Emmanuel", "Nasz Bóg jest wielki" czy "Taki duży, taki mały może świętym być". Na zakończenie zabrzmiał Hymn Światowych Dni Młodzieży z Krakowa: Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Młodzi wykonawcy nie tylko śpiewali, ale i zrobili też piękną choreografię. Muzyka wzbudziła wiele wzruszeń i emocji. Na koniec uroczystości zostały wręczone dyplomy i nagrody za Szkolny Konkurs Religijny “Fatima. 100 - lecie objawień Maryi”. Występ został powtórzony również w kościele w Pawłowicach. W obchody Dnia Papieskiego oprócz młodych artystów włączył się także wolontariat szkolny. Nad oprawą koncertu czuwały: Anna Kasińska, Magdalena Ratajczak i Teresa Górczak.

We wtorek, 31 października, uczniowie klas trzecich z Pawłowic wybrali się na cmentarz w Pawłowicach. Wizyta w tak ważnym miejscu niesie ze sobą tradycję zapalenia znicza, dlatego i w tym dniu z okazji Święta Zmarłych

dzieci zapaliły symboliczne światełka na grobach swoich bliskich, a także pod krzyżem. Uczymy dzieci okazywania szacunku osobom, które od nas odeszły, a także pokazujemy, jak ważne jest zachowanie pamięci o nich.

Życie gminy Krzemieniewo - nr 159 - Listopad 2017  
Życie gminy Krzemieniewo - nr 159 - Listopad 2017  
Advertisement