Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

GMINY Luty 2017 KRZEMIENIEWO

Zapraszamy na koncert z okazji Dnia Kobiet "Zaczarowany Świat Operetki i Musicalu". W niedzielę, 12 marca o godz. 17 na scenie garzyńskiego Domu Kultury wystąpią soliści scen poznańskich: Karolina Garlińska - sopran, Klaudiusz Kapłon - tenor, Włodzimierz Kalemba - baryton. Więcej informacji na str. 15.

Zasługują na gratulacje! Nr 150

ISSN 1733-4551

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Mówimy o młodych piłkarzach z GKS-u Krzemieniewo. Ich sukcesy z ostatnich dwóch lat sprawiają, że o naszej gminie pisze się na sportowych stronach wielu gazet. Teksty o osiągnięciach krzemieniewskich młodzików i orlików znalazły się w "Przeglądzie Sportowym", "Panoramie Leszczyńskiej", "ABC". Dziś młodzi piłkarze goszczą na czołówce naszego miesięcznika. Jesteśmy pewni, że zasługują na gratulacje!

Trudno dziś doszukać się turnieju, z którego młodzieżowa drużyna GKS - u Krzemieniewo wracałaby bez pucharu i medali. Tylko tej zimy wygrali siedem kolejnych imprez. A były to: Puchar Podkowy w Racocie (w dwóch kategoriach wiekowych), Turniej w Kaliszu, Koziołek Cup w Poznaniu, Grand Prix Góry, Remas Cup, Wisła Borek Cup i Puchar Burmistrza Śmigla. A przecież w kolejce czekają następne zawody. Trzeba podkreślić, że w tych uznanych i prestiżowych w naszym regionie turniejach drużyna GKS - u bezapelacyjnie dominowała. Zwyciężała prawie wszystkie spotkania, a rywale często mieli problem ze strzeleniem jej choćby jednego gola. W pokonanym polu pozostawiła zespoły z Kalisza, Ostrowa, Leszna czy Gostynia, a zatem silnych ośrodków miejskich z tradycjami piłkarskimi. Również nagrody indywidualne dla najlepszych zawodników i strzelców trafiały w ręce piłkarzy z Krzemieniewa. Te dokonania budzą powszechny podziw. Grupę tych niezwykle utalentowanych chłopaków od jesieni 2013 roku prowadzi Sebastian Niedziela. Większość zawodników jest naturalnie z gminy Krzemieniewo, ale są też piłkarze ze Świerczyny czy też podgostyńskiego Witoldowa. Dziś, po kilku wspólnych latach gry, można z całą stanowczością stwierdzić, że są jak rodzina. - Tych chłopaków traktuję jak własnych synów - śmieje się trener Sebastian Niedziela. Ważną rolę odgrywają w zespole rodzice, którzy są jego największymi i najbardziej zagorzałymi kibicami. Ich zaangażowanie i poświęcenie może budzić

prawdziwy podziw. Organizują dojazdy na mecze, angażują własne środki finansowe, a także zapewniają zgrany i żywiołowy doping na

Cena 2 zł

arenach sportowych. W grupie młodzików - rocznik 2004 i młodsi - gra 15 chłopaków. Najmłodsi są orlicy - 2006 i młodsi do których należy 10 graczy. Jak podkreśla trener, miejsce dla następnych zawsze się znajdzie. Trenowanie piłki nożnej wiąże się z licznymi obowiązkami i wyrzeczeniami. W tygodniu są aż trzy treningi, a w weekendy przychodzi czas na rozgrywki ligowe, które odbywają się na boisku w Belęcinie.

Nikt jednak nie narzeka. Piłka nożna to dla tych sympatycznych chłopaków prawdziwa pasja. Mimo tylu wymagań starają się też nie zaniedbywać nauki. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak w dalszym ciągu kibicować utalentowanym piłkarzom z Krzemieniewa i trzymać kciuki na wiosnę, gdy przyjdzie im zmagać się o 1. miejsce w lidze mistrzowskiej młodzików. DAMIAN MARCINIAK

Stoją od lewej: Krzysztof Janiszewski, Michał Paszke, Wojtek Włodarczyk,Szymon Niedziela,Bartek Garbacz i trener Niedziela. Dolny rząd od lewej: Tomek Wielogórski, Szymon Bartlewicz, Hubert Piotrowski, Jakub Kaźmierczak, Mikołaj Dudziak, Bartek Żalik. Nieobecny Marcin Maćkowiak

Od lewej stoją: Krzysztof Janiszewski, Wojtek Skorupski, Michał Niedziela, Adam Śliwowski, Marcin Mróz, Kamil Skiba. Dolny rząd od lewej: Bartek Jabłoński, Wojtek Włodarczyk, Hubert Piotrowski, Szymon Bartlewicz, trener Niedziela.


Pamiętali o patronie [2]

W piątek, 27 stycznia, tuż przed wyczekiwaną przez wszystkich uczniów przerwą zimową odbyło się w Pawłowicach coroczne Święto Patrona. W tym roku uczniowie klas I - III połączyli to niezwykłe wydarzenie z balikiem karnawałowym zorga- nizowanym przez Samorząd Szkolny. Motywem przewodnim całego wydarzenia były służby mundurowe i pierwsza pomoc. Najmłodsi uczniowie po wykonaniu w klasach albumów poświęconych tematyce Powstania Wielkopolskiego udali się wraz z opiekunami do hali sportowej, gdzie czekała na nich niespodzianka. Wszyscy poprzebierani zgodnie z tematem przewodnim wykonywali szereg trudnych zadań sportowych, które były przeplatane przerwami tanecznymi. Pod czujnym okiem opiekunów dzieci spędziły ten wyjątkowy dzień na radosnej zabawie. Na koniec uczniowie otrzymali

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

słodki upominek od Samorządu Szkolnego. Natomiast klasy IV - VI rozegrały mecze unihokeja i piłki nożnej. A potem pracowały nad komiksem o patronie. Tegoroczne Święto Patrona miało więc w Pawłowicach charakter sportowy i bardzo radosny. * * * Kolejna rocznica wybuchu Po-

wstania Wielkopolskiego, którą obchodzili gimnazjaliści ze szkoły w Pawłowicach, była doskonałą okazją do zorganizowania w piątek, 27 stycznia wycieczki do Muzeum Powstania Wielkopolskiego w Poznaniu. W programie wycieczki, którą zorganizowała Kinga Urbańczak, znalazła się projekcja filmu o życiu

Narciarskie mistrzostwa

i działalności pierwszego dowódcy Powstania Wielkopolskiego - generała Stanisława Taczaka oraz zwiedzanie wspaniale przygotowanej ekspozycji muzealnej. Czas spędzony w gmachu muzeum z pewnością wzbogacił wiedzę uczniów o PATRONIE SZKOŁY i sprawił, że uczestniczyli oni w ważnym wydarzeniu, które w sposób trwały jest już wpisane w życie pawłowickiej szkoły.

A oto kolejność zajętych miejsc w poszczególnych kategoriach: Kobiety:

Aleksandra Ptak (20. 34 s.) Renata Hejlińska (20. 36 s.) Aneta Skrzypczak (20. 49 s.)

Dorośli (rocznik 2000 i starsi):

Maciej Kiciński (17. 37 s.) Hubert Szymczak (17. 43 s.) Roman Jankowiak (17. 54 s.) Miłosz Miedziaszczyk (17. 77 s.) Patryk Miedziaszczyk (17. 81 s.) Wojciech Tomaszewski (18. 16 s.) Mirosław Krysztofiak (18. 86 s.) Tomasz Latanowicz (19. 06 s.) Przemysław Miedziaszczyk (19. 36 s.) Wojciech Hejliński (19. 43 s.) Bogdan Latanowicz (19. 49 s.) Piotr Skrzypczak (19. 77 s.) Mariusz Ptak 20. 08 s.) Michał Chwaliszewski (20. 71 s.) Krzysztof Jankowiak (20. 96 s.) Zbigniew Szymczak (24. 18 s.) Przemysław Pietraszewski (25. 12 s.) Janusz Siniecki (26. 18 s.)

Snowboard:

Marcin Krysztofiak (20. 67 s.) Artur Biernaczyk (21. 83 s.) Damian Schmidt (49. 71 s.) Artur Adamski (3 m. 05. 85 s.)

Już po raz trzeci odbyły się Mistrzostwa o Puchar Wójta Gminy Krzemieniewo w Narciarstwie Alpejskim i Snowboardzie. Wzięli w nich udział mieszkańcy gminy. Na stoku w Lądku Zdroju stanęło 32 zawodników. Każdy z nich wykonywał dwa zjazdy, a do klasyfikacji końcowej brano pod uwagę ten z lepszym czasem. Rywalizowano w kilku kategoriach. Powiedzmy jeszcze, że jak zawsze do Lądka Zdroju jechali też mieszkańcy gminy Bojanowo. Wspólnie organizowano konkurencje, wręczanie medali i pucharów, losowanie nagród. Pogoda była piękna, a stok dobrze przygotowany, więc wszyscy świetnie się bawili.

Uczniowie szkół podstawowych i gimnazjum (rocznik 2001 i młodsi): Klaudia Hejlińska (18. 97 s.) Jakub Skrzypczak (20. 43 s.) Marek Chwaliszewski (21. 39 s.) Katarzyna Siniecka (21. 89 s.) Zuzanna Skrzypczak (24. 09 s.) Dawid Siniecki 27. 69 s.) Michalina Kaczorowska (38. 87 s.)


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Woda z nowej sieci

Gmina ma obowiązek zapewnić wodę mieszkańcom. Przez lata więc prowadzi wodne inwestycje i staje się właścicielem stacji uzdatniania wody i studni głębinowych oraz sieci. W naszej gminie zakończył się ostatni etap tych robót, a dotyczył Oporówka, Oporowa, Luboni i Grabówca. Poza Bojanicami wszystkie wsie w gminie będą więc korzystać z sieci gminnych. Do tej pory mieszkańcy niektórych z nich zawierali umowy z OHZ Garzyn i pobierali wodę z zakładowej stacji uzdatniania. Teraz będą klientami gminy, a w jej imieniu Międzygminnego Związku Wodociągów i Kanalizacji we Wschowie. Gmina Krzemieniewo jest członkiem tego Związku.

Przez kilka ostatnich lat pisaliśmy na łamach "Życia…" o pracach związanych ze sprawą wody dla południowej części gminy. Najpierw informowaliśmy o kopaniu studni głębinowych na terenie Mierzejewa i Oporówka i badaniach jakości wody. Potem trwała budowa stacji uzdatniania wody w Mierzejewie. Pokazywaliśmy rozpoczęcie tej inwestycji, dalej kolejne etapy budowy i oddanie jej do użytku. W tym momencie mieszkańcy Mierzejewa mogli już korzystać z nowego ujęcia wody w tej wsi. W 2015 i 2016 roku trwało kładzenie sieci do czterech miejscowości: Oporowa, Oporówka, Luboni i Grabówca. W styczniu br. na łamach "Życia…" pisaliśmy o oddaniu ostatniego odcinka sieci między Mierzejewem i Oporówkiem. Roboty wykonywał Zakład Usług Wodnych ze Wschowy. Cała inwestycja została więc zakończona i sprawdzona pod względem technicznym. Za kilka dni rozpocznie się przejęcie usługi dostarczania wody przez Związek. Ta wiadomość jest bardzo ważna dla mieszkańców. Od 1 marca do każdej posesji na terenie tych czterech wsi przychodzić będą pracownicy Zakładu Usług Wodnych. Wcześniej poinformują o swoim przyjeździe sołtysów poszczególnych miejsco-

wości. Będą oczywiście mieli upoważnienia do kontroli i legitymacje służbowe. Łącznie skontrolują ponad 300 gospodarstw domowych. Pracownicy ZUW dokonują szczegółowej kontroli przyłączy wodnych. Sprawdzą, czy wykonane one są w zgodzie z normami technicznymi, czy rury nie wymagają wymiany, czy nie ma przyłą-

czy dodatkowych lub czy nie prowadzą one do studni. Jeśli okaże się, że jakość przyłączy, które najczęściej mają już kilkadziesiąt lat, jest zła, firma przeprowadzi naprawy lub po prostu je wymieni. Cały przegląd instalacji będzie bezpłatny, chyba że wymiana sieci okaże się bardzo rozległa i kosztowna. Wówczas cenę tych robót ZUW będzie z właścicielem posesji negocjował. Każdy właściciel posesji otrzyma też wodomierz główny. Jego zamontowanie odbywa się na koszt firmy. Jeśli odbiorca korzystać będzie z wody do celów bytowych i hodowlanych, wówczas trzeba będzie także założyć podliczniki. Całość tych prac, a więc kontrole i montaż wodomierzy na terenie Oporowa, Oporówka, Luboni i Grabówca, potrwa około dwóch, trzech miesięcy. Po ich zakończeniu mieszkańcy indywidualnie podpisywać będą umowy z Międzygminnym Związkiem Wodociągów i Kanalizacji na przyłącze-

[3]

nia instalacji do głównej sieci oraz umowy na dostarczanie wody. Od tego momentu będą mogli z usługi korzystać. Cena wody będzie taka sama, jak we wszystkich miejscowościach w gminie. Raz na dwa miesiące pracownik Związku przyjedzie odczytać zużycie wody. Właściciel posesji ma obowiązek udostępnić mu dojście do wodomierza. Na miejscu otrzyma fakturę za zużycie wody. Jakość wody ze studni w Mierzejewie i Oporowie jest bardzo dobra. Ponieważ część wody z tych ujęć dociera też do Krzemieniewa i Drobnina, woda w tych miejscowościach także zyska na jakości. Z całej inwestycji mieszkańcy gminy na pewno więc będą zadowoleni. Dziś pracownicy Zakładu Usług Wodnych zwracają się o zrozumienie dla prac, jakie muszą wykonać na posesjach. Zapewniają, że w razie konieczności wykopów postarają się zrobić jak najmniej szkód.

WYSTAWA STOŁÓW WIELKANOCNYCH

Przed nami oczekiwane święta wielkanocne. Oczywiście, święta te są poprzedzone okresem specjalnych przygotowań. Część z nas robi świąteczne porządki, nawet nie zdając sobie sprawy, że należą one do tradycji - symbolizują bowiem usuwanie śladów zimy, a jednocześnie zła i chorób z naszych domów. Przygotowujemy również święconkę, którą zanosimy w pięknie ozdobionych koszyczkach do kościoła w celu poświęcenia produktów. Na stole wielkanocnym obok mięs i ciast stawiamy koszyk ze święconką. Śniadanie wielkanocne rozpoczyna się zazwyczaj od dzielenia się poświęconym jajkiem. Wielkanoc podobna jest w swej formie i symbolice do bożonarodzeniowego łamania się opłatkiem. Są to święta radości, a pięknie nakryty stół umila biesiadowanie. Gminne Centrum Kultury zaprasza mieszkańców do wzięcia udziału w wystawie "STÓŁ WIELKANOCNY - TRADYCJA I WSPÓŁCZESNOŚĆ". Do udziału zapraszamy koła emerytów, koła gospodyń, rady sołeckie, szkoły, rodziny, organizacje. Celem wystawy jest popularyzacja tradycji i zwyczajów związanych z Wielkanocą oraz rozwijanie inwencji twórczej mieszkańców. Zadaniem grup jest przygotowanie aranżacji stołu oraz potraw i wypieków wielkanocnych. Wystawa Stołów Wielkanocnych to okazja do podpatrzenia, jak zgodnie z tradycją przygotować wystrój stołu świątecznego: jak go udekorować, nakryć i jakimi przysmakami zastawić. Ponadto każda grupa przygotuje jedną wybraną potrawę lub ciasto, którą zaprezentuje pozostałym uczestnikom (użyte produkty, sposób wykonania). Organizator zapewnia stoły o wym. 180 x 90 cm. Wystawa odbędzie się w Niedzielę Palmową 9 kwietnia w Domu Kultury w Garzynie. Początek o 15:00. Przez godzinę grupy przygotują stoły, później powołana przez organizatora komisja oceni aranżację stołu oraz prezentację ciasta lub potrawy. Wszystkie grupy za udział w wystawie otrzymają okolicznościowe dyplomy i bony towarowe, a dla trzech najpiękniejszych stołów komisja przyzna nagrody rzeczowe. Zgłoszenia przyjmujemy w Gminnym Centrum Kultury do 30 marca. Regulamin i karty zgłoszenia dostępne będą w bibliotekach oraz na stronie internetowej www.gck.krzemieniewo, pl. W przypadku wątpliwości lub dodatkowych pytań prosimy o kontakt z GCK tel. 605 567 878.

Komunikat w sprawie obowiązku zgłoszenia faktu posiadania drobiu / ptaków

W związku z wejściem Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 20 grudnia 2016 r. w sprawie Zarządzenia środków związanych z wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków (Dz. U. poz. 2091) istnieje obowiązek zgłaszania do Powiatowego Lekarza Weterynarii miejsc, w których jest utrzymywany drób lub inne ptaki, z wyłączeniem ptaków utrzymywanych stale w pomieszczeniach mieszkalnych. Z uwagi na powyższe każdy, kto posiada drób lub ptaki (z wyłączeniem ptaków utrzymywanych stale w pomieszczeniach mieszkalnych), powinien dokonać zgłoszenia Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii w Lesznie w formie pisemnej. Formularz, na którym należy dokonać zgłoszenia, jest dostępny na stronie internetowej Urzędu Gminy Krzemieniewo. Zgłoszenia należy: - złożyć osobiście lub - przesłać pocztą na adres: Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Lesznie, ul. Święciechowska 15,. 64 - 100 Leszno lub - przesłać e-mail na adres: leszno. piw@wetgiw. gov. pl

Usługi inseminacyjne bydła i trzody chlewnej tel. 665435510


REALIZACJE PRZEDSIĘWZIĘĆ Z FUNDUSZU SOŁECKIEGO

[4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO BIELAWY - 6.298,20 zł

Budowa ogrodzenia placu zabaw Zadrzewienie placu zabaw

500 zł

Budowa altanki

BOJANICE - 13.843,89 zł

Utwardzenie teneru wokół grillowiska

Organizacja imprez kulturalno - sportowych

Zakup materiałów do konserwacji posadzki na grillowisku

Doposażenie grillowiska

BRYLEWO - 10.039,88 zł

Ogrodzenie boiska

Organizacja festynu sportowego

GARZYN - 26.047,08 zł

Doposażenie Sali Wiejskiej

Modernizacja ul. Ogrodowej w Garzynie

GÓRZNO - 14.142,12 zł

Organizacja dożynek

Zakup sprzętów do siłowni zewnętrznej

Naprawa dróg gminnych

Kultywowanie tradycji dożynkowych

KARCHOWO - 9.974,30 zł

Budowa ogrodzenia boiska

Doposażenie boiska

KOCIUGI - 11.857,07 zł

Zagospodarowanie terenu grillowiska Organizacja dożynek

KRZEMIENIEWO - 19.656,08 zł

12.250 zł

550 zł

819,59 zł 1.500 zł

10.248,53 zł

608,54 zł

5.551 zł 930 zł

Wyrównanie dróg gminnych

3.062,70 zł

Zakup sprzętów do siłowni zewnętrznej

-

Organizacja imprez kulturalnych

Zakup namiotu do organizacji imprez wraz z wyposażeniem

LUBONIA - 15.260,61 zł

Kruszenie kamienia i gruzu wykorzystywanego na potrzeby dróg gminnych

MIERZEJEWO - 12.998,32 zł

Organizacja imprez dla mieszkańców

Zakup materiałów na utwardzenie dróg

2.170 zł

7.942,38 zł 15.260,61 zł 1.561,99 zł 1.436,33 zł

NOWY BELĘCIN - 14.396,09 zł

Zakup nagłośnienia do Sali Wiejskiej

OPOROWO - 14.365,36 zł

Zakup pierwszego wyposażenia grillowiska

Zakup materiałów do budowy parkietu do tańca

10.000 zł

11.049,09 zł 3.347 zł

9.474,87 zł 4.496,89 zł

OPORÓWKO - 12.994,83 zł

Zakup ogrodzenia na plac zabaw

393,60 zł 4.600 zł 4.000 zł

Zakup materiałów do remontu Świetlicy Wiejskiej

1460,97 zł

Remont dróg śródpolnych

1433,86 zł PAWŁOWICE - 26.176,44 zł

Zakup wyposażenia do Sali Wiejskiej

1.500 zł

18.499,94 zł 2.705,86 zł

Cykl festynów promujących wieś

Remont dróg gminnych

1722 zł

1.000 zł

Zakup tablic ogłoszeniowych

Zagospodarowanie terenu przy Sali Wiejskiej

1399,95 zł

7.054,71 zł

Organizacja dożynek

Postawienie garażu

996,49 zł

600 zł

Remont Sali Wiejskiej

Remont Sali Wiejskiej

3.177,11 zł

368,08 zł

HERSZTUPOWO - 12.800 zł

Budowa drogi dojazdowej do świetlicy

Organizacja imprezy środowiskowej

1500 zł

1999,98 zł

Zakup materiałów do utwardzenia wjazdu na boisko

Remont dachu Świetlicy Wiejskiej

8.539,88 zł

2.995,05 zł

Zakup sprzętu bojowego dla OSP w Górznie

Zakup usług do budowy parkietu do tańca

5.786,58 zł

5657,02 zł

Montaż bramy wjazdowej na boisko

Zagospodarowanie terenu wokół Sali Wiejskiej

2000 zł

852,03 zł

198,77 zł

Ogrodzenie placu zabaw

Utwardzenie placu przy Sali Wiejskiej

5 205,28 zł

1.877,12

Kultywowanie tradycji i kultury

Zagospodarowanie terenu na placach zabaw

2.800 zł

19.797,59 zł

Kultywowanie tradycji i kultury

Wyposażenie grillowiska

2.998,20 zł

1.000 zł

STARY BELĘCIN - 10.077 zł ZBYTKI - 7.576,80 zł

3.970,64 zł

10.077 zł 7.576,80 zł

Z PIT-em do Urzędu

Naczelnik Urzędu Skarbowego w Lesznie informuje mieszkańców naszej gminy, że zeznanie podatkowe za rok 2016 mogą składać w Urzędzie Gminy. Otóż 9 marca w godzinach od 10 do 14 uruchomiony zostanie Punkt Przyjmowania Zeznań Podatkowych. W tym punkcie będzie można pobrać druki zeznań podatkowych, uzyskać wszelkie informacje dotyczące rozliczeń oraz złożyć zeznanie podatkowe drogą tradycyjną lub poprzez internet. Punkt będzie działał w sali nr 33 Urzędu Gminy w Krzemieniewie.

Góra Grosza

Co roku, na przełomie listopada i grudnia, w szkołach i przedszkolach odbywa się wielka zbiórka monet pn. Góra Grosza. Celem, na który zbierane są te drobne monety, jest pomoc dzieciom, które wychowują się poza swoją rodziną w domach dziecka czy rodzinach zastępczych. W tę szlachetną akcję włączyli się także uczniowie szkoły w Drobninie. Wspólnie zebrali 510,92 zł.

Miniony rok w USC

Na dzień 31 grudnia ubiegłego roku w naszej gminie zameldowanych było 8387 osób. Wśród nich jest 4177 kobiet i 4210 mężczyzn. Przez miniony rok w gminie urodziło się 99 dzieci. Na świat przyszło 46 dziewczynek i 53 chłopców. Najszczęśliwszy pod tym względem był kwiecień, kiedy to urodziło się 13 maluchów. Modne imiona nadawane wśród chłopców to Szymon (7), a wśród dziewczynek: Julia, Lena i Zofia (4). W 2016 roku na zawsze odeszło od nas 90 osób. Pożegnaliśmy 48 mężczyzn i 42 kobiety. Najwięcej, bo aż po 11 zgonów było w lutym i grudniu. W Urzędzie Stanu Cywilnego zostały zarejestrowane 32 śluby. Najwięcej par stanęło na ślubnym kobiercu w czerwcu - 7. Małżeństw cywilnych było 6, a konkordatowych - 26.


Podwyżka opłat za śmieci ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

CZY BYŁA KONIECZNA?

Po 3. 5 roku obowiązywania dotychczasowych stawek opłat za odpady komunalne - 9 zł od osoby miesięcznie, jeżeli odpady są zbierane w sposób selektywny lub 15 zł, jeżeli odpady nie są segregowane, Zgromadzenie Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego na wniosek Zarządu Związku podniosło stawki opłat do kwoty 11,50 zł w przypadku segregacji i 22 zł od osoby miesięcznie, gdy odpady są zbierane w sposób nieselektywny. Nasuwa się uzasadnione pytanie, czy podwyżka była konieczna, a jeżeli już, to czy w takiej wysokości. Tym bardziej że w dwóch ostatnich latach mieliśmy do czynienia z deflacją. Cóż więc takiego się stało, że potrzebna była aż tak wysoka podwyżka? Czy nie byłoby lepiej, gdyby podwyżki opłat za odpady były wprowadzane częściej, np. raz do roku, ale w mniejszej skali? Poniżej postaram się wyjaśnić, dlaczego podwyżka była konieczna i uzasadnić jej wysokość. Podstawowym aktem prawa, na którym opiera się działalność Związku, jest Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminie. Ustawa ta reguluje zasady odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych oraz określa w tym zakresie obowiązki gminy (w naszym wypadku Związku) i mieszkańców (właścicieli nieruchomości). Jedną z podstawowych zasad w gospodarowaniu odpadami komunalnymi określoną w ustawie jest, aby wszystkie koszty związane z odbiorem, transportem i zagospodarowaniem odpadów były pokrywane z opłat ponoszonych przez wytwarzających odpady, tj. mieszkańców i przedsiębiorców (instytucji), którzy w wyniku swej działalności wytwarzają odpady komunalne. To powoduje, że stawki opłat powinny być tak skalkulowane, aby z jednej strony starczyło na wszystkie wydatki związane z gospodarowaniem odpadami - gmina czy Związek nie powinni "dokładać" ze swojego budżetu do tych wydatków, a z drugiej strony - nie powinno być nadwyżki wpływów z opłat nad kosztami (gmina czy Związek nie powinni zarabiać na śmieciach), czyli mieszkańcy nie powinni płacić więcej, niż wynika to z ponoszonych przez Związek kosztów. W praktyce bardzo trudno precyzyjnie "wstrzelić się" w prawidłową stawkę opłaty, ponieważ w dużej mierze jej wysokość opiera się na szacunkach, np. jaka ilość i jakiego rodzaju odpady zostaną wytworzone przez statystycznego mieszkańca, jak będziemy segregować, jaka będzie ściągalność opłat itd.

Ustawodawca nakazał, aby w sytuacji, gdy wpływy z opłat nie wystarczają na pokrycie kosztów gospodarki odpadami, podnieść stawki opłat do odpowiedniego poziomu, a jeżeli występuje nadwyżka dochodów nad kosztami, to obniżyć stawkę lub przeznaczyć ją na likwidację dzikich wysypisk, wyposażenie nieruchomości publicznych, np. ulic, placów, parków w pojemniki na odpady komunalne i pokryć koszty ich opróżnienia. Ponieważ Prezydent Leszna oraz Burmistrzowie i Wójtowie Gmin członków KZGRL - zdecydowali, że ewentualna nadwyżka nie będzie przeznaczana na doposażenie nieruchomości publicznych w kosze uliczne lub likwidację dzikich wysypisk (koszty te każda gmina pokrywa indywidulnie ze swojego budżetu), wszystkie wpłaty od właścicieli nieruchomości Związek może przeznaczyć na: - odbiór, transport i zagospodarowanie odpadów, - utworzenie i utrzymanie Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, - edukację ekologiczną w zakresie prawidłowego postępowania z odpadami komunalnymi, - obsługę administracyjną systemu. W wyniku takiego postępowania, po dwóch latach działania - na koniec 2014 r. - Związek wypracował 3 mln zł nadwyżki budżetowej, tzn. że w okresie tych dwóch lat dochody Związku były o 3 mln zł wyższe niż poniesione w tym czasie koszty. Wtedy pojawiło się pytanie, czy w sytuacji, gdy Związek osiągnął nadwyżkę budżetową, nie obniżyć obowiązującej stawki o ok. 50 - 60 gr miesięcznie od osoby? Ponieważ mieliśmy świadomość, że w przyszłości masa odpadów wytwarzana przez statystycznego mieszkańca będzie rosła - co spowoduje wzrost kosztów Związku, gdyż płacimy za każdy kilogram odebranego i zagospodarowanego odpadu, oraz że czekają nas wydatki związane z utworzeniem i utrzymaniem kolejnych PSZOK - ów, ostatecznie na taki krok się nie zdecydowaliśmy, tym bardziej że ponad 200 tys. zł z nadwyżki zostałoby wydane na spełnienie ustawowego obowiązku dostarczania za potwierdzeniem odbioru informacji o nowych opłatach do ponad 50 tys. właścicieli nieruchomości - płatników podatku "śmieciowego". Że była to decyzja słuszna, okazało się już w następnym roku. Koszty i dochody 2015 r. były prawie równe, i to tylko dlatego że w wyniku działań kontrolnych i windykacyjnych (w systemie przybyło nam 3300 osób

i 1500 nieruchomości - budynków, których właściciele "zapomnieli" zadeklarować je do opłaty) uzyskaliśmy o 1 mln zł więcej dochodów z opłat niż rok wcześniej. Reasumując, w 2016 r. weszliśmy z ok. 3 - milionową nadwyżką pochodzącą z lat 2013 - 2014. Z danych za 11 miesięcy 2016 r. wynika, że na koniec roku (2016) koszty (mimo że nie zmieniły się jednostkowe koszty odbioru i zagospodarowania odpadów) będą o ponad 3 mln zł  wyższe niż w roku 2015. a to oznacza, że cała nadwyżka z lat ubiegłych będzie "skonsumowana" na pokrycie zwiększonych kosztów 2016 r. To z kolei stanowi, że w 2017 r. Związek wejdzie bez długów, ale nie będzie nadwyżki, mimo że dochody 2016 r. znowu będą o ok. 1 mln zł z wyższe niż w roku poprzednim. Co sprawiło, że mimo tych samych kosztów jednostkowych ogólne koszty związane z gospodarką odpadami wzrosły o ponad 3 mln zł rok do roku? Podstawowa przyczyna jest jedna - wzrost masy odpadów wytwarzanych przez mieszkańców. W porównaniu do 2015 r. (w którym też nastąpił wzrost masy odpadów w stosunku do 2014 r.) ilość odpadów odebranych bezpośrednio z nieruchomości wzrośnie o ok. 6 %. Jeszcze wyższy wzrost nastąpił w odbieranych co pół roku tzw. odpadach wielkogabarytowych (stare meble, AGD, opony), bo o ponad 30 %. Natomiast rekordowa masa odpadów została odebrana w Punktach Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, bo o ok. 70 %. więcej niż w poprzednim roku. Z jednej strony to cieszy, bo świadczy, że został zorganizowany przyjazny mieszkańcom system pozbywania się śmieci, z którego mieszkańcy chętnie korzystają, zmniejsza się ilość dzikich wysypisk, mniej jest śmieci w lasach, mniej odpadów jest palonych, zakopywanych, topionych, ale z drugiej strony powoduje gwałtowny wzrost kosztów, gdyż jako Związek płacimy za każdy kilogram odebranego i zagospodarowanego odpadu. Ponieważ w 2017 r. "wejdziemy" bez żadnej nadwyżki, w uchwalonej podwyżce (gdyby nie zmieniły się ceny za transport i zagospodarowanie) musielibyśmy uwzględnić brakujące 3 mln zł, które w 2016 r. "wzięliśmy" z nadwyżki. Ponadto już wiemy (po rozstrzygnięciach przetargowych), że o ponad 15 proc. wzrosną koszty transportu. Dodatkowo musieliśmy również uwzględnić kolejny wzrost masy wytwarzanych przez mieszkańców odpadów. Przewidujemy, że nowa stawka powinna obowiązywać przez kolejne dwa, trzy lata. Zakładamy również, że w pierwszym roku obo-

[5]

wiązywania nowej stawki będzie pewna nadwyżka dochodów nad kosztami. W kolejnych okresach wystąpi strata, ale podobnie jak to zrobiliśmy obecnie, pokrywamy stratę z wypracowanej wcześniej nadwyżki. Podnoszenie opłat co roku, ale o mniejszą kwotę, wiązałoby się z koniecznością każdorazowego dostarczenia wszystkim właścicielom nieruchomości (jest ich ponad 50 tys.) informacji (za potwierdzeniem odbioru) o zmienionej opłacie, a jest to jednorazowo koszt ponad 200 tys. zł, który musieliby ponieść wszyscy mieszkańcy. Jak długo utrzyma się obecna stawka, zależy przede wszystkim od samych mieszkańców - wytwórców odpadów - czy nadal w takim tempie będziemy zwiększali masę wytwarzanych przez siebie odpadów, czy lepiej będziemy segregować. Istotne znaczenie mają również rozstrzygnięcia ogłaszanych przez Związek przetargów. Na koniec chciałbym się odnieść do podnoszonych czasami na forach internetowych zarzutów, że podwyżka nie musiałaby być w takiej wysokości, gdyby nie ten kosztowny "urzędniczy twór", jakim jest KZGRL. Koszty funkcjonowania Związku, czyli tzw. koszty administracyjne (wynagrodzenia, najem pomieszczeń, koszty zakupu komputerów, programów informatycznych, poczty, telefonów itd.), stanowią ok. 5 proc. wszystkich kosztów, czyli ok. 50 gr miesięcznie w stawce opłaty. Pozostałe 11 zł jest kosztem niezależnym od Związku (odbiór, transport, zagospodarowanie odpadów i PSZOK - i). Przedsiębiorcy wykonujący te usługi są wybierani w drodze przetargu nieograniczonego, a o wyborze oferty decyduje przede wszystkim najniższa cena usługi. Prosiłbym również o nieporównywanie stawek opłat pomiędzy poszczególnymi gminami czy związkami (są niższe i wyższe niż w KZGRL), ponieważ zależy to przede wszystkim od tego, ile statystyczny mieszkaniec wytwarza odpadów. Na terenie KZGRL za 2015 r. jest to 342 kg na osobę rocznie, w Wielkopolsce 308 kg na osobę, średnio w Polsce 283 kg, a w UE to 481 kg. Duże znaczenie ma również jakość dostarczonej mieszkańcom usługi, np. czy odbiór odpadów następuje co tydzień - jak u nas, czy raz na dwa lub trzy tygodnie, jak gdzie indziej. Czy w każdej gminie jest PSZOK jak u nas, czy jeden PSZOK przypada na kilka gmin, jak w innych związkach. Przykłady można by mnożyć, a każdy z nich ma pewien wpływ na ostateczną wysokość stawki opłat ponoszonych przez mieszkańców. EUGENIUSZ KARPIńSKI

PRZEWODNICZąCY ZARZąDU KZGRL


Złote gody [6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

W lutym 50 - lecie pożycia małżeńskiego obchodzili Maria i Stanisław Sikorscy z Drobnina. Jubilaci otrzymali medale "Za długoletnie pożycie małżeńskie" przyznane przez prezydenta RP. Przedstawiciele władz gminy złożyli państwu Sikorskim serdeczne gratulacje i życzenia. Wręczyli też kwiaty i upominki. Do życzeń zdrowia i stu lat życia przyłącza się oczywiście redakcja.

Stanisław Sikorski od zawsze mieszka w Drobninie. Razem z rodzicami, babcią i wujostwem zajmowali domek niedaleko szkoły. Tam prowadzili 4 - hektarowe gospodarstwo. Kiedy wybuchła wojna, Stanisław miał roczek. Ojciec poszedł na front i nigdy już nie wrócił do rodziny. A Stanisława ze starszym bratem i mamą Niemcy przenieśli do innego zabudowania. Na szczęście także w Drobninie, bo krewnych wywieźli do Niemiec. Na swoje wrócili dopiero w 1947 roku. A pani Maria urodziła się w Niemczech. Jej rodzice i starsze rodzeństwo także byli wysiedleńcami do Niemiec. Po powrocie do domu zamieszkali w Osiecznej. W 1954 roku rodzice kupili gospodarstwo w Wyciążkowie i wszyscy przenieśli się na swoje. Stamtąd pani Maria jeździła do wujka do Drobnina. I właśnie w Drobninie poznała swego przyszłego męża.

O latach swojej młodości państwo Sikorscy mogą bardzo dużo opowiadać. Pan Stanisław już jako ośmioletni chłopiec pracował w gospodarstwie wuja. Kiedy skończył 14 lat, poszedł do pracy w PGR-ze. Szkołę podstawową kończył wieczorami. A swój dom, razem z mamą i bratem, składali z małej rozwalającej się budki odkupionej od gospodarstwa. Stał w miejscu dzisiejszego domu, ale miał tylko dwa pokoje bez wody, ogrzewania, ubikacji. Tam jubilaci mieszkali przez kilka pierwszych wspólnych lat. I tam urodziła się trójka ich dzieci. Ostatnia córka przyszła na świat już w nowym domu. Ślub cywilny jubilaci wzięli 19 lutego 1967 roku, a kościelny 22 kwietnia. Właśnie teraz obchodzą więc złote gody. Kiedy wracamy wspomnieniami do tamtych lat, mówimy przede wszystkim o pracy.

Strażackie zebrania

W styczniu i w lutym w kilkunastu wsiach gminy odbywały się zebrania sprawozdawcze w OSP. Brali w nich udział strażacy z 12 jednostek, w tym dwóch będących w Krajowym Systemie Ratowniczo - Gaśniczym, a więc Krzemieniewie i Pawłowicach. Strażacy ochotnicy podsumowali rok 2016. Powiedzmy więc, że w minionym roku w całej gminie miało miejsce 57 zdarzeń, w tym 5 pożarów, 51 miejscowych zagrożeń i 1 fałszywe zgłoszenie. Wśród miejscowych zagrożeń dużo było kolizji i wypadków drogowych na krajowej 12. Pod względem liczby wszystkich zdarzeń gmina Krzemieniewo znalazła się na przedostatnim miejscu w powiecie. Możemy więc powiedzieć, że wzrasta bezpieczeństwo mieszkańców.

Strażacy przedstawiając roczne sprawozdania mówili też o udziale członków OSP w innych działaniach na rzecz gminy. Strażacy biorą udział w uroczystościach państwowych i religijnych, organizują zawody sportowo pożarnicze, zabezpieczają imprezy, zapraszają uczniów do konkursu wiedzy pożarniczej. Najbliższe konkursowe eliminacje odbędą się na początku marca. A tegoroczne zawody strażackie będą miały miejsce w czerwcu w Pawłowicach. Ciekawostką jest to, że wszystkie drużyny korzystać będą z jednej pompy, którą w ubiegłym roku zakupiła OSP Krzemieniewo. W czasie zebrań strażacy mówili o bieżących potrzebach jednostek. Zgłaszali konieczność doposażania jednostek w prądnice, węże, przeprowadzania napraw motopomp i przeglądów aparatów powietrznych i holmatronu, a także o większych inwestycjach. OSP Oporowo na przykład chciała przy grillowisku postawić pomieszczenie na sprzęt, a jednostki z Pawłowic i Krzemieniewia mówią o zakupie kamery termowizyjnej. Ale podkreślano również, że wiele zamierzeń udało się zrealizować. Belęcin odebrał dwa nowe węże, a Pawłowice zamontowały napędy do bram w swojej remizie. Wszystkie wnioski zostały zaprotokołowane. W zebraniach brali udział komendant gminny Ochrony Przeciwpożarowej Mariusz Ptak oraz przedstawiciele władz gminy.

Pan Stanisław pracował tylko w PGR-ze. Doił krowy, chodził w pole, pracował przy świniach, był stróżem. Gospodarstwo znał od przysłowiowej podszewki. W tym jednym zakładzie przepracował 40 lat. A robiło się cały tydzień, często w niedziele i święta. Potem także w domu. Zawsze przecież hodowali świnie, krowy, króliki, kury. Pracowali na nowy dom. Pani Maria dorywczo chodziła do gospodarstwa, uprawiała swój ogród i dzierżawiła pole, pomagała w hodowli, prowadziła dom. No i dbała o czwórkę dzieci. Naprawdę mieli pracowite życie. Ale dom postawili i na swoje poszli w 1972 roku. Po dwudziestu latach dobudowali jeszcze piętro, garaż, wymieniali okna. Na wszystko we dwójkę zapracowali, a większość robót wykonywali sami. To swoje miejsce

do życia stworzyli prawie od zera. Państwo Sikorscy wychowali dwóch synów i dwie córki. Wszyscy mają zawody, założyli rodziny, dali dziadkom wnuki. Synowie mieszkają w Goli i Oporowie, starsza córka w Kosowie, a najmłodsza została z rodzicami w Drobninie. I z nimi są dwie wnuczki: 11- i 9 - letnia. A razem jubilaci mają ośmioro wnucząt i dwóch prawnuków. Rodzinka jest więc duża, dość często wpadają do dziadków z wizytą. Na Dzień Babci i Dziadka przyjechały wszystkie wnuki. Państwo Sikorscy mieszkają na parterze. Prowadzą swoje gospodarstwo domowe. Są sprawni i zdrowi, więc mogą jeszcze sprzątać, gotować, pracować w ogrodzie. Bardzo to zresztą lubią. Pan Stanisław od dzieciństwa hoduje gołębie. Ma ich aż 70. Ale zajmuje się też królikami, kurami. Pani Maria latem robi zaprawy, odpoczywa w ogrodzie, zimą ogląda telewizję, zajmuje się domem. Taka zwyczajna codzienność. O czym więc marzą i co planują? O domu już nie, bo przepisali go córce i teraz ona ze swoją rodziną przejmuje te obowiązki. Myślą wyłącznie o zdrowiu. Aby starczyło go na wiele jeszcze lat. Aby jak najdłużej byli razem, aby doczekali kolejnych jubileuszy. A my dodajmy, by mieli wiele powodów do zadowolenia i radości.

BELĘCIN

PAWŁOWICE


Obchodzimy imieniny

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Urodzili się pierwsi

Zawsze na początku roku informujemy, kto w naszej gminie urodził się pierwszy. Otóż okazuje się, że nowymi mieszkańcami gminy w 2017 roku jako pierwsi zostali Wojtek Stempin z Pawłowic i Marcelina Socha z Nowego Belęcina. Przed kilkoma dniami odwiedziliśmy maleństwa i ich szczęśliwe mamy.

Wojtuś urodził się 9 stycznia o godz. 12.06. To śliczny, zdrowy chłopczyk. Ważył 3540 g i miał 55 cm wzrostu. Pani Olga i pan Sebastian są szczęśliwymi rodzicami. To ich drugi synek. Wiktor będzie miał w tym roku 4 latka. Bardzo czekał na braciszka i dziś mówi o nim "dzidziuleczek". Szczęśliwi są oczywiście dziadkowie maleństwa, którzy także mieszkają w Pawłowicach. Babcia obiecuje, że będzie pomagać w opiece nad wnukami. Maleńki Wojtuś jest spokojnym dzieckiem. Dużo śpi, chętnie je i nabiera sił. Mając zaledwie pięć tygodni przewrócił się z brzuszka na plecy. Rodzinka była już z Wojtusiem na pierwszym spacerze.

Marcelinka przyszła na świat trzy dni później, 12 stycznia. Urodziła sie także w południe o godz. 12.41. Rodzice są szczęśliwi, że jest zdrowa. Ważyła 3800 g i miała 58 cm. Dziś jest oczywiście troszeczkę większa. Mała Marcelinka mieszka z rodzicami i babcią. Ma też braciszka, 3 - letniego Huberta. Wszyscy z niecierpliwością czekali na narodziny dziewczynki. Na razie mama Katarzyna jest na urlopie macierzyńskim, ale chciałaby kiedyś wrócić do układania bukietów. Jest florystką. Póki co z tatą Krzysztofem rozpieszczają swoje maleństwo. Śliczna Marcelinka na to zasługuje.

[7]

Wacława - 5 III

Imię to jest żeńskim odpowiednikiem imienia Wacław. W źródłach polskich obecne jest od XIII wieku w formie Więcesława oraz od XIV wieku jako Więcsława. Imię jest słowiańskie, dokładniej czeskie. Wacława jest miłującą spokój znawczynią muzyki. Doskonale radzi sobie w życiu bez pomocy innych. Aktywność jest jej cechą dominującą. Monotonny zawód nie jest dla niej najlepszy. Sprawdza się w takich specjalnościach, jak: strażak, ratownik, sportowiec, kierownik instytucji. Otoczenie docenia ją za skuteczne załatwianie wielu spraw. Osoby o imieniu Wacława są zwykle pewne zwycięstwa, co niejednokrotnie zastępuje intuicję. Wacława jest oddana rodzinie. Dba o ciało i aktywność fizyczną. Ma duże poczucie humoru. Dziś imię to zupełnie wyszło z mody. A szkoda, bo Wacława jest kobietą z klasą, a tych zawsze mało. Jej kolorem jest czerwień, zwierzęciem słoń, rośliną wierzba, liczbą dzie-

Leonard - 30 III

Leonard jest powszechnie lubiany i bardzo łatwo nawiązuje stosunki towarzyskie. Jest przyjacielsko nastawiony do wszystkich ludzi. Nie ma za bardzo skomplikowanego charakteru, dzięki czemu jego życie jest zazwyczaj łatwe i proste. Jest dowcipny, dobry i niezawodny jako przyjaciel. Jest też gościnny, najchętniej spędzałby czas w wesołym gronie znajomych. Bardzo dobrze dogaduje się też z ludźmi na gruncie zawodowym, jest doskonałym współpracownikiem. Ma powodzenie u kobiet, a kiedy założy rodzinę, świetnie sprawdza się jako mąż i ojciec. Kocha swoich najbliższych. Dba nie tylko o ich potrzeby materialne, ale także o rozwój duchowy, a dzieci uczy nowych przydatnych rzeczy. Najchętniej odpoczywa na łonie natury. Kocha las, łąki, wodę i zwierzęta. Jego kolorem jest zielony, rośliną jabłoń, zwierzęciem soból,

Życie Gminy Krzemieniewo

Wacława Bartlewska z Mierzejewa

wiątka, a znakiem zodiaku Strzelec. Imieniny obchodzi też: 15 kwietnia, 28 września i 13 października. W naszej gminie mieszka tylko jedna Wacława. To pani Bartlewska z Mierzejewa. Solenizantce życzymy długich lat życia w zdrowiu.

Leonard Cieśla z Krzemieniewa z wnuczką Lilką

liczbą szóstka, a znakiem zodiaku Waga. Aż trudno uwierzyć, ale w gminie Krzemieniewo mieszka tylko jeden Leonard. Znają go niemal wszyscy mieszkańcy. To Leonard Cieśla z Krzemieniewa. Panu Leonardowi życzymy zdrowia, a także tego, by zawsze otaczała go miłość najbliższych.

Nakład 1.300 sztuk

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.press.halpress.eu/dodaj


W Encyklopedii Wielkopolan

ŻYCIE GMINY K

[8]

Trzy lata temu pisaliśmy, że Zespół Szkół w Nowym Belęcinie uczestniczy w projekcie pod nazwą "eSzkoła Wielkopolska Cyfrowa Dziecięca Encyklopedia Wielkopolan". Udział w nim zgłosiło 226 szkół ponadpodstawowych z Wielkopolski. Między innymi właśnie Belęcin. Realizacja projektu polegała na stworzeniu przez uczniów multimedialnej encyklopedii, prezentującej znane sylwetki Wielkopolan. Otóż możemy naszym czytelnikom powiedzieć, że w tej niezwykłej encyklopedii uczniowie z Nowego Belęcina zamieścili sylwetkę Józefa Ratajczaka. Materiały zbierali od członków rodziny, korzystali z wycinków prasowych, przeprowadzali wywiady. Publikujemy ich pracę oraz zdjęcia ze zbiorów rodzinnych państwa Ratajczaków.

Dzieciństwo

Józef Ratajczak urodził się 14. 07. 1914 r. w Bruczkowie - powiat gostyński. Był synem Marcina i Heleny, z domu Strzelczyk. Ochrzczony został w Cerekwicy powiat jarociński. Do roku 1927 mieszkał w Bruczkowie, gdzie chodził do szkoły. Ukończył tam 4 klasy Szkoły Podstawowej. Rodzice Józefa prowadzili 8-hektarowe gospodarstwo w Bruczkowie. Józef miał czworo rodzeństwa: Helenę, Stanisławę, Leona i Stefana. W roku 1927 rodzina Ratajczaków przeprowadziła się do Konarzyc, gdzie otrzymali większe gospodarstwo. Tam Józef zdobył zawód kamieniarza.

Małżeństwo

W 1936 roku na zabawie wiejskiej w Starym Gostyniu Józef poznał swoją przyszłą żonę Antoninę. 26 grudnia 1937 roku ksiądz Tybiszewski udzielił Józefowi i Antoninie ślubu. Zamieszkali w Starym Gostyniu. Doczekali się trójki dzieci: Teresy, Józefa i Stanisława.

Służba wojskowa

W marcu 1938 roku został powołany do czynnej służby wojskowej w 60 Pułku Piechoty w Ostrowie

Wielkopolskim. Przydzielono go do I kompanii karabinów maszynowych na stanowisko amunicyjnego. W czerwcu 1938 roku został przeniesiony do plutonu przeciwpancernego na stanowisko celowniczego. Rozkazem dziennym 60 p. p. nr 184/39 mianowany został na starszego strzelca. Po wybuchu II wojny światowej, pod dowództwem płk. Rogowskiego, brał udział w kampanii wrześniowej. Wraz z odziałem brał udział w bitwie nad Bzurą oraz pod Łęczycą. Przed kapitulacją brał udział w obronie Warszawy. Po kapitulacji jego batalion skoncentrowano w koszarach w Łowiczu. Później przetransportowano ich pociągiem w kierunku Ostrowa, w okolice Krotoszyna. 3 października 1939 roku udało mu się uciec z transportu kierowanego do Oświęcimia. Po dwudniowej wędrówce dotarł do domu, kochającej żony i rocznej córki Tereski, która przyszła na świat 5 października 1938 roku.

Rolnik i społecznik

Po powrocie z wojennej tułaczki Józef zajął się swoją największą pasją. Przeniósł się do Goli (w powiecie gostyńskim) i z zaangażowaniem rozpoczął pracę w majątku. Po wojnie w 1945 roku otrzymał poniemieckie 15-hektarowe gospodar-

stwo rolne w Siedmiorogowie. Około 1950 roku zakupił gospodarstwo rolne w Nowym Belęcinie. W 1952 roku za nieoddanie planu zboża został aresztowany i przewieziony do więzienia w Lesznie na ulicę Kościuszki. Podczas pobytu w więzieniu wybrukował plac więzienny. Marzeniem pana Józefa było stworzenie dużego i nowoczesnego gospodarstwa. W tym celu w 1953 roku dokupił ziemi, na której zaczął tworzyć od podstaw gospodarstwo. Mimo ciężkiej pracy w gospodarstwie zaangażował się również w prace społeczne. W 1953 roku zorganizował w Nowym Belęcinie Spółdzielnię Produkcyjną, której został prezesem. Mimo że w Nowym Belęcinie mieszkał od niedawna, mieszkańcy darzyli go dużym szacunkiem. Najwyższy dowód uznania mieszkańcy okazali Józefowi 20 grudnia 1957 roku - wybierając go na sołtysa Nowego Belęcina. W latach 1956 - 1959 był głównym inicjatorem elektryfikacji wsi. W roku 1957 został przewodniczącym Państwowej Komisji Budownictwa. W 1960 roku z jego inicjatywy rozpoczęto budowę szosy do Siemowa. Kolejne lata przyniosły nowe inicjatywy społeczne. W latach 1965 1966 przekonał mieszkańców do konieczności budowy Klubu Rolnika i Sali Wiejskiej. Rok później wcielił

w życie projekt rekultywacji i modernizacji łąk okręgu Belęcin - Bojanice. Był również pomysłodawcą wykopania rowu zbiorczego i rowów poprzecznych. W 1968 roku przekazał część swojej ziemi o powierzchni 1, 25 ha pod budowę Kółek Rolniczych. Rok później utworzył bazę maszynową w Belęcinie. W 1973 roku na bazie Kółek Rolniczych powołał Spółdzielnię Kółek Rolniczych w Belęcinie i Krzemieniewie. Został prezesem, a powierzoną funkcję pełnił społecznie. Rok 1978 jest uwieńczeniem jego ciężkiej pracy włożonej w rozbudowę i modernizację własnego gospodarstwa. Otrzymał "Złotą Wiechę" - nagrodę dla najlepszego rolnika oraz pierwsze miejsce w Polsce w kategorii hodowli bydła mlecznego. Mimo upływu lat cieszył się coraz więk-

Niecodzienna kores

Na adres redakcji dotarł bardzo miły list. Drukujemy go w całości nieraz prześle nam wspomnieniowe materiały. Dziękujemy i liczymy

Nazywam się Teresa Florczak z d. Lester. Od kilku miesięcy odważyłam się ko biłam. Chcę Wam podziękować za to, że potrafiliście najstarsze jak i najnowsze d nie zbadać i opisać. Wiele czasu spędzam w internecie i dowiaduję się wielu ciek Cieszę się z tak bogatych w treści historii 20 - lecia międzywojennego oraz czas moja rodzina żyła w Krzemieniewie. Dziękuję za to szczególnie państwu Kownack rzą. Jeśli jesteście państwo zainteresowani, to chciałam na początek przekazać ki albo może ich nie ma. Wysyłam zdjęcie uczniów i nauczycieli zrobionych przed szkołą w Krzemieniew Opis zdjęcia: od góry pierwszy rząd od lewej: 4 - Maria (Mysia) Maćkowiak, 6 - M Lester, 3 - Edmund Lester Od dołu pierwszy rząd od lewej: 5 - Gertruda z Brylewa (nie pamiętam nazwis 10 - Zenia Wysocka Nauczyciele: z prawej strony stoi kierownik szkoły - Stefan Boruczkowski, ob lewej strony stoi Bronisław Andrzejewski - prywatnie mąż mojej siostry Leokadii L Obydwie rodziny mieszkały w mieszkaniach służbowych w Krzemieniewie. Jeszcze krótko o tym, że był to okres tuż po wojnie i część dzieci miała lekcje na Również tam w ogrodzie (parku)odbywały się próby sypania kwiatków przed Boży pięknie wyreżyserowane. Nawiązując do wspomnień różnych występów dzieci - co było tak ważną tradyc kańców wsi - przypominam sobie jeden z pierwszych takich występów po wojnie na recytowałam wiersz A. Mickiewicza "Powrót taty". Prawie wszyscy płakali, bo mój

POZDRAWIAM SERDECZNIE WSZYS


KRZEMIENIEWO

szym szacunkiem i zaufaniem mieszkańców. Został wybrany na radnego gminy, radnego województwa oraz zasiadał w Radzie Krajowej. Angażował się w życie społeczne i ciężko pracował do roku 1986, w którym zapadł na ciężką chorobę. Po dwóch latach walki z chorobą zmarł 1 czerwca 1988 roku w szpitalu w Poniecu.

[9]

Znaczenie postaci

Józef Ratajczak był wzorem dla mieszkańców Nowego Belęcina. Skupiał wokół siebie ludzi. Widział potrzebę zrzeszania się rolników i wzajemnej pomocy. Przez długie lata cieszył się niesłabnącym zaufaniem społeczeństwa. Mimo ciężkich czasów i sytuacji politycznej w kraju pozostał wierny swoim poglądom i przekonaniom. Ciężko pracował na sukces własny oraz ogółu mieszkańców. Był społecznikiem, o którym nie wolno zapomnieć. W dzisiejszych czasach zbyt mało jest ludzi widzących potrzebę współpracy mieszkańców i budowania lepszego jutra. Za swoją działalność został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. Był członkiem Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. Mimo upływu lat postawa pana Józefa Ratajczaka jest godna naśladowania. Jako uczniowie i mieszkańcy Nowego Belęcina chcemy, by pamięć o panu Józefie Ratajczaku nie została zapomniana, a jego postawa była wzorem dla młodego pokolenia. Źródła: Wywiad z p. Maciejem Ratajczakiem, wnukiem Józefa Ratajczaka przeprowadzony przez uczestników projektu dnia 18. 12. 2014 r. Pamiątki ze zbiorów rodzinnych państwa Ratajczaków. Relacje i wspomnienia pana Jana Urbaniaka i Franciszka Smektały.

pondencja

i, licząc na to, że pani Teresa jeszcze y na więcej.

orzystać z internetu i Bogu dzięki, że to zrodzieje Krzemieniewa jak i gminy tak dogłębawych rzeczy, o których nie miałam pojęcia. ów wojny i czasów powojennych, w których kim oraz tym wszystkim, którzy te strony twoilka informacji, których albo nie zauważyłam,

wie w roku 1945 albo 1946. Marynia Gubańska, od prawej: 2 - Kazimierz

ska), 7 - Adela Owczarek, 8 - Teresa Lester,

bok jego żona Franciszka Boruczkowska. Z ester.

a "pastorówce" koło kościoła ewangelickiego. ym Ciałem, ponieważ to również musiało być

cją i interesowało zawsze wszystkich miesza Sali u Cugra, gdzie jako mała dziewczynka tata nie wrócił.

STKICH MIESZKAńCÓW KRZEMIENIEWA TERESA LESTER - FLORCZAK

Budowa nowoczesnej obory w Nowym Belęcinie, rok 1974.


[ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

NASZ GKS dodatek klubu

Poznajmy się

Doceniono Jagodę Katarzyńską

O tym, że w gminie Krzemieniewo nie brakuje znakomitych sportowców, dowiadujemy się niemal każdego tygodnia. Kolejno zdobywane puchary, zwycięstwa na licznych sportowych arenach i wyróżnienia w regionalnych plebiscytach potwierdzają tylko, że w sporcie jesteśmy naprawdę bardzo mocni.

Tym razem bardzo miła wiadomość dotarła do nas z Rawicza, gdzie na uroczystej gali w ratuszu 20 młodym sportowcom wręczono stypendia "Nadzieje olimpijskie". Stypendia fundowane przez gminę Rawicz są przyznawane zawodnikom, którzy osiągają znaczące wyniki na szczeblu ogólnopolskim lub zostali powołani do kadry narodowej. Jedną z wyróżnionych i docenionych osób została Jagoda Katarzyńska, mieszkanka Pawłowic, która reprezentuje barwy rawickiego klubu Akademia Taekwondo IN - NAE. Przypomnijmy, że Jagoda jest mistrzynią świata juniorów z Rzymu (2014 r.) i Londynu (2015 r.) Wydarzenie uczciła swą obecnością Anita Włodarczyk. Pojawienie się naszej znakomitej multimedalistki, z którą można było porozmawiać i zrobić pamiątkowe zdjęcie, było dla młodych sportowców nie lada przeżyciem. Jagodę zapytaliśmy o plany na najbliższy rok: - Trzeba pogodzić treningi ze szkołą, ponieważ już wkrótce matura. Czeka mnie ciężki rok, będę

Jakub Łaszczyński

Rocznik: 1998

Miejsce zamieszkania: Pawłowice Pozycja na boisku: obrońca

Boiskowy pseudonim: Bodzio

Przebieg kariery piłkarskiej: Junior Drobnin, a następnie zespół juniorski GKS-u Krzemieniewo i obecnie seniorzy GKS - u O sobie: - Interesuję się przede wszystkim piłką nożną i motoryzacją. Jestem uczniem III klasy Zespołu Szkół Technicznych, czyli popularnego "Koniora". Ulubiony klub: FC Barcelona

musiała przygotowywać się indywidualnie, gdyż nie dam rady dojeżdżać na każdy trening. Czekają mnie zawody, na których można wiele osiągnąć. Najważniejsze będą mistrzostwa Polski. Uzyskane stypendium planuję przeznaczyć na dalszy rozwój i dojazdy do Rawicza - mówi nasza utalentowana zawodniczka Jagodzie życzymy dalszych sukcesów, a wszystkim lokalnym przedsiębiorcom polecamy bliż-

sze zainteresowanie się naszą mistrzynią świata. Przed Jagodą z całą pewnością jeszcze wiele cennych sukcesów, dzięki czemu może być znakomitym nośnikiem reklamy dla każdej firmy. Może zatem jakiś patronat? Jak podkreśla sama zawodniczka, uprawianie sportu na tym poziomie jest niezwykle kosztowne i każde wsparcie jest mile widziane. Na zdjęciu Jagoda z Anitą Włodarczyk

GKS Krzemieniewo powstał w 2008 roku z połączenia dwóch zasłużonych klubów: Kłosa Garzyn i Zootechnika Pawłowice. Wśród piłkarskich rozmów często wraca się do minionych lat, kiedy to na lokalnych boiskach świetnie poczynali sobie piłkarze obu drużyn. Dziś przedstawiamy państwu zdjęcie zespołu Kłosa Garzyn z lat 80., które pochodzi ze zbiorów Henryka Chwaliszewskiego, byłego zawodnika. Stoją od lewej: Kazimierz Chwaliszewski, Henryk Ryczkowski, Sławomir Domagała, Andrzej Chwaliszewski, Krzysztof (?) Latanowicz, Krzysztof Jankowski. Dolny rząd od lewej: Maciej Szczęsny, Henryk Chwaliszewski, Piotr (?) Latanowicz, Henryk Nowak, Krzysztof Maćkowiak.

Piłkarski wzór: Gerard Pique

Opinia trenera: - Jakub nie ma może predyspozycji szybkościowych, ale jest bardzo dobrze przygotowany siłowo. Jest zawodnikiem, który nigdy nie schodzi poniżej dobrego, stabilnego poziomu. Doskonale wie, gdzie ustawić się na boisku. Bardzo dobrze gra wślizgiem, a przy tym popełnia mało błędów. Cenię sobie jego uniwersalność, gdyż nie stanowi dla niego problemu gra na lewej bądź prawej stronie obrony.

PIŁKARSKIE WIEŚCI

* Młodzi piłkarze GKS Krzemieniewo zdobyli kolejne puchary. Tym razem podopieczni Sebastiana Niedzieli zwyciężyli w Pucharze Wisła Cup w Borku Wlkp. w kategorii rocznika 2004. Najlepszym zawodnikiem turnieju okrzyknięto naszego Krzysia Janiszewskiego. * Zwycięski okazał się również turniej o Puchar Burmistrza Śmigla, gdzie nasi chłopacy wygrali wszystkie mecze. Najlepszym strzelcem został Szymek Bartlewicz. * Dwie porażki w dotychczasowych meczach sparingowych zanotowali seniorzy GKS-u Krzemieniewo: 4:11 z Koroną Piaski i 2:6 z Promieniem Krzywiń. * W sobotę, 19 marca, rusza wyczekiwana przez wszystkich miłośników piłki nożnej runda rewanżowa. Naszym pierwszym rywalem w walce o ligowe punkty będzie LUKS Stare Bojanowo. Początek spotkania wyznaczono na godz. 15. W marcu spotkamy się jeszcze w meczu wyjazdowym z Sokołem Chwałkowo.

Redaguje: Damian Marciniak


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 11 ]

Wyróżniona Zuzanna

W szkole w Nowym Belęcinie przyznano uczniom stypendia. Dostali je za wyniki w nauce i osiągnięcia sportowe. Gratulujemy. A oto nazwiska wyróżnionych uczniów. Stypendia za wysokie wyniki w nauce i osiągnięcia sportowe otrzymali: Agnieszka Chuda kl. III gimnazjum, Zuzanna Bolewicz kl. III gimnazjum, Weronika Marciniak kl. II gimnazjum, Agnieszka Emilia Skorupka kl. II gimnazjum, Lidia Mejza kl. II gimnazjum, Dawid Wawrzyniak kl. II gimnazjum, Tomasz Mrozek kl. VI szkoła podstawowa, Adam Chylak kl. VI szkoła podstawowa.

Siatkarskie mistrzostwa

Zawodniczka Klubu Sportowego Kuk - SON z Pawłowic Zuzanna Piętka wzięła udział w dwóch ważnych wydarzeniach. Zuza jest utytułowanym sportowcem w taekwondo i na naszych łamach nieraz o niej pisaliśmy. Teraz jest policjantką Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu i znaną w kraju zawodniczką. Od 8 do 10 stycznia brała udział w Turnieju Piłki Halowej im. podkom. Andrzeja Struja o Puchar Komendanta Głównego Policji. Turniej odbywał się w Warszawie, a uczestniczyło w nim 65 drużyn z kraju i zagranicy, w tym 7 drużyn kobiecych. Z Poznania wyjechała kobieca drużyna, wśród której była Zuzanna Piętka. Dziewczyny dostały się do finału, nie zajęły jednak miejsca na pudle. Ale, co podkreśla Zuza, poszło całkiem nieźle. Zuzanna Piętka została też zaproszona na uroczystość w Centrum Olimpijskim w Warszawie. Tam uhonorowano policyjnych sportowców, którzy w ubiegłym roku odnieśli znaczące sukcesy na arenach polskich i zagranicznych.

Sportowcy otrzymali z rąk komendanta głównego policji nadinspektora Jarosława Szymczyka brązowe Policyjne Odznaki Sprawności Fizycznej oraz pamiątkowe ryngrafy. Gratulacje wyróżnionym składał także prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kaśnicki. Po oficjalnej ceremonii były zdjęcia, wymiana doświadczeń i zwiedzanie Muzeum Sportu i Turystyki.

Spotkanie z Irlandczykiem

Pod koniec stycznia w szkole w Drobninie odbył się Finał Mistrzostw Powiatu Gimnazjów w Siatkówce chłopców. W turnieju udział wzięły trzy zespoły: reprezentacja z Kąkolewa, z Lipna i zespół z Drobnina. Zawody rozgrywane były systemem "każdy z każdym". W wyniku losowania pierwszy mecz Drobnin rozpoczął z zespołem z Lipna. Mecz zaczęli bardzo źle i pierwszego seta przegrali do 22. W drugim i w tie-breaku było już dużo

lepiej i po zaciętej walce udało się wygrać cały mecz 2:1. W drugim spotkaniu chłopcy z Drobnina pokonali zespół z Kąkolewa 2:0, co dało zwycięstwo w całym turnieju. Jest to największy sukces drobnińskiego gimnazjum w tej dyscyplinie sportu. Grali w składzie: Marcin Konopka, Patryk Lutowicz, Filip Frąckowiak, Eryk Andrzejak, Tomasz Gembiak, Mikołaj Praczyk, Tomek Łukaszewski, Michał Chrąstowski, Bartek Scholtz i Piotr Szarletta.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + +

W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli: 22. 01 - Kazimierczak Cecylia, Pawłowice

22. 01 - Kaźmierowski Henryk, Karchowo

23. 01 - Kozak Jacek, Pawłowice

31. 01 - Mikołajczyk Helena, Oporówko

03. 02 - Grześkowiak Szczepan, Nowy Belęcin

05. 02 - Bienkiewicz Eleonora, Nowy Belęcin

09. 02 - Zajdel Józef, Krzemieniewo

11. 02 - Kajoch Stefania, Garzyn

12. 02 - Konieczna Janina, Stary Belęcin

15. 02 - Woźny Alojzy, Pawłowice

Pod koniec stycznia w szkole w Pawłowicach gościli John McGowan, dyrektor The North West Academy of English z Derry w Irlandii Północnej oraz Katarzyna Lisiewicz, dyrektorka Szkoły Języków Obcych w Poznaniu. Goście spotkali się z uczniami kl. VI Szkoły Podstawowej oraz uczniami z klas I-III Gimnazjum. Podczas prezentacji na temat Irlandii McGowan przekazał wiele ciekawostek dotyczących kultury, geografii oraz atrakcji turystycz-

nych swojego kraju. Spotkanie było również okazją do poznania kilku wyrażeń z irlandzkiego slangu oraz posłuchania języka angielskiego w wersji irlandzkiej. Uczniowie z zainteresowaniem wysłuchali prezentacji, a potem sami zadawali pytania, oczywiście w języku angielskim. Okazało się, że przynajmniej, jeżeli chodzi o gusta kulinarne i sposób bycia, Polacy i Irandczycy mają ze sobą wiele wspólnego. (R.Ś.)

Masz od 12 do 18 lat? CHCESZ NAUCZYĆ SIĘ PROGRAMOWAĆ? Bezpłatna lekcja pokazowa w każdy drugi wtorek miesiąca o 19:30 ZAPISY NA LEKCJE: www.szkola-programowania.eu


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

FERIE * FERIE * FERIE * FERIE * FERIE

W naszym regionie zimowe ferie trwały od 30 stycznia do 10 lutego. Dzieci wypoczywały na świeżym powietrzu, wyjeżdżały na wycieczki, korzystały z propozycji bibliotek i szkół. Pogoda dopisała, więc radości było sporo. Wszyscy wypoczęci wrócili do szkół. A na zdjęciu pokazujemy dzieci z Nowego Belęcina, Garzyna i Górzna.

Górzno

Belęcin

Górzno

Garzyn

Belęcin

Belęcin


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Baran 21.03-19.04 Nareszcie znajdziesz czas, by zająć się sprawami rodzinnymi. To na pewno poprawi Twoje relacje z bliskimi. W pracy najlepszy moment na realizację ambitnych planów. Uważaj na plotkarzy. Byk 20.04-20.05 Praca nie będzie teraz najważniejsza. Odczujesz przypływ romantycznych uczuć. Może warto z kimś wyjechać na kilka dni. Jeśli narzekasz na złe samopoczucie, uprawiaj sport. Zawsze warto. Bliźnięta 21.05-21.06 Do zakochania jeden krok. Właśnie teraz masz szansę poznać kogoś czarującego. Pary w stałych związkach wrócą do romantycznych chwil. Znaczna poprawa finansów, może wygrana? Rak 22.06-22.07 Rozmawiaj z bliskimi o tym, co dla Ciebie ważne. Czyjaś dobra rada pomoże rozwiązać problem. W weekendy nabieraj sił na kolejne tygodnie. Oszczędzaj. Lew 23.07-22.08 Poczujesz przypływ energii. W pracy weźmiesz na siebie nowe zadania. Może się to wiązać z podwyżką. Zadbaj o zdrowie, skontroluj serce. I czekaj na ważną wiadomość. Panna 23.08-22.09 Nie czas na odpoczynek. Trzeba zakasać rękawy, ale się opłaci. Masz szansę pokazać, co potrafisz. Ktoś z rodziny czeka na telefon. Być może jesteś mu potrzebna. Waga 23.09-22.10 Postanowisz nauczyć się czegoś, co nie ma związku z wykonywanym zawodem. Gwiazdy mówią, by się tego podjąć. W miłości relacje zmienią się na lepsze. Odzyskasz radość życia. Skorpion 23.10-21.11 Początek roku sprzyja zmianom. Pomyśl, czy nie zrobić czegoś dla siebie i domu. Na horyzoncie ciekawa znajomość. Nie odrzucaj zaproszeń na towarzyskie spotkania. Strzelec 22.11-21.12 Trochę niepokoju i napięcia w pracy. Uspokojenie sytuacji będzie wymagało sporo wysiłku z Twojej strony. Dobrym lekiem na stresy okaże się partner. Otoczy Cię szczerą miłością. Koziorożec 22.12-19.01 Planety ostrzegają przed konfliktem. Nie poddawaj się plotkom i intrygom. W każdej sytuacji bądź uczciwa. Gwiazdy mówią, że poznasz ludzi, którzy otworzą przed Tobą drogę do sukcesu. Wodnik 20.01-18.02 Dla Ciebie ważniejsze teraz będą sprawy duchowe i uczuciowe niż materialne. Pieniędzy może trochę brakować, ale poradzisz sobie. Dbaj o dobre relacje z przyjaciółmi. Ryby 19.02-20.03 Optymizm to Twoje drugie imię. Oddzielaj sprawy ważne od mniej istotnych. NIe przeocz ważnej urzędowej formalności. Więcej czasu poświęć bliskim. I kontroluj zdrowie.

Aby rozwiązać krzyżówkę, należy wpisać  znaczenie słów w 16 rzędów poziomych. Wówczas w zaznaczonym czarym pionowym rzędzie powstanie hasło. Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: MARZYMY O PRAWDZIWEJ ZIMIE. Nagrodę wylosowała Agnieszka Tomczyk, Zbytki 7E. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie.

1 2 3 4 5

O

K

R

6

N

7 8 9

10 11

R

12

N

H

13 14 15 16

1. ... Jeżowska, piosenkarka 2. Stolik z lustrem 3. Ulubiona gra piratów 4. Przeżytek 5. Potrawy z karty 6. 12 sztuk 7. Opiewał ją  Kochanowski 8. Niezawodowiec

C

P

T

N

G

N T

E

R

9. Zespół Grechuty 10. Kolega judoki 11. ... Cruz, aktorka 12. Jesienny kwiat 13. Pleciona bułka 14. Przejadżka saniami 15. Napój bogów 16. Wśród bakalii

Na szybki obiad KOTLECIKI Z KURCZAKA Składniki: pierś z kurczaka, 4 duże pieczarki, puszka kukurydzy, 1/2 czerwonej papryki, 3 jajka, cebula, 2 łyżki startego ostrego sera żółtego, 2 - 3 łyżki mąki ziemniaczanej, pieprz, sól, olej. Przygotowanie: Mięso umyj, osusz i pokrój w drobną kostkę. Pieczarki zetrzyj na tarce o gru-

bych oczkach. Kukurydzę osącz z zalewy. Czerwoną paprykę i cebulę drobno posiekaj. Wszystkie składniki połącz. Dodaj żółty ser, żółtka, mąkę ziemniaczaną i ubitą na sztywno pianę z białek. Wszystko wymieszaj i dopraw solą oraz pieprzem. Łyżką nabieraj porcje masy, formuj nieduże kotleciki i smaż na rumiano z obydwu stron.

[ 13 ]

Miód na

ratunek

O miodzie na naszych łamach pisaliśmy już  wielokrotnie. Miód dodaje bowiem energii, wzmacnia, walczy z infekcjami. Nigdy więc o tym za dużo. A zatem dzisiaj kilka rad, które - zwłaszcza zimą - mogą być przydatne. Przy osłabieniu, zmęczeniu oraz po przebytej chorobie dobrze jest wzmacniać się wywarem korzennym. A robi się go bardzo prosto. Do garnka wsypujemy 2 łyżki ziela angielskiego. Zalewamy 1/2 l wody, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy dwie minuty. Gorący wywar odcedzamy i odstawiamy, aby przestygł. Dodajemy 4 łyżki miodu. Pijemy 1 - 2 razy dziennie. W okresie nasilenia infekcji grypowych, a także po antybiotykowej terapii można przygotować sobie winko aloesowe. Trzeba wymieszać 250 g miodu spadziowego ze szklanką soku z aloesu (do kupienia w sklepach zielarskich) oraz szklanką wytrawnego czerwonego wina. Miksturę przelewamy do ciemnej butelki i przechowujemy w lodówce. Pijemy 1 łyżeczkę 3 razy dziennie przez 2 miesiące. Podczas infekcji warto kilka razy dziennie płukać gardło odpowiednią płukanką. Zmieszać należy 2 łyżeczki kwiatu lipy z 3 łyżeczkami koszyczków rumianku. Zioła zalać 1/2 l wrzątku i odstawić do zaparzenia. Gdy mikstura przestygnie, odcedzić i dodać do niej 2 łyżki miodu lipowego. Potem płukać. Uwaga! Domowych kuracji z miodu nie powinny stosować osoby uczulone na pyłki kwiatowe oraz jad pszczeli.

(: (: HUMOR :) :)

Rozmowa kwalifikacyjna: – Ma pan wyjątkowo duże oczekiwania finansowe jak na kogoś, kto nie ma żadnego doświadczenia w naszej branży. – Tak. To dlatego że będę musiał włożyć wyjątkowo dużo pracy i wysiłku w to, żeby zrozumieć, czym miałbym się zajmować.

SURÓWKA Z RUKOLI Składniki: 2 garście liści rukoli, 2 łyżki kukurydzy z puszki, 1/2 czerwonej papryki, kawałek pora, 6 rzodkiewek. Przygotowanie: Rukolę przebierz, umyj, osusz. Większe listki porwij. Kukurydzę osącz z zalewy. Czerwoną paprykę umyj, osusz, usuń gniazda nasienne, a miąższ pokrój w drobną kostkę. Por pokrój w paski. Rzodkiewki umyj, przekrój na pół i posiekaj w paseczki. Połącz składniki dressingu, polej nim warzywa i dokładnie, ale delikatnie wymieszaj. Podawaj od razu.


Prawdziwe historie [ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Moja siostra ma, właściwie miała, trzech synów. Najmłodszy niedawno odszedł, a ona nie może pogodzić się z tą stratą. Uważa, że to jej wina, że nie pomogła, nie zauważyła choroby. Że za mało ingerowała w jego życie.

Bartek bardzo szybko się ożenił. Jego starsi bracia ciągle mieszkali u rodziców, a on - mając zaledwie dwadzieścia lat - wyfrunął z gniazda. Ale też miał dokąd pójść, bo rodzice jego żony mieli dom. W prezencie ślubnym dali im więc mieszkanie, a w podwórzu domu miejsce na warsztat. Wydawało się, że wygrał los na loterii. I właśnie tak o nim myśleliśmy. Szczęściarz. To prawda, że siostra mało interesowała się Bartkiem. Starsi chłopcy ciągle potrzebowali pomocy. Jeden co prawda założył rodzinę, ale miesiącami był bez pracy, więc siostra jeździła do nich, prowadziła dom, utrzymywała wnuki. Synalek rzekomo jeździł szukać zatrudnienia. Ale nieczęsto mu się to udawało. Więc przez całe lata był na garnuszku rodziców. A oni, jak zawsze, usprawiedliwiali chłopaka, że zapotrzebowania na usługi nie ma, że szef się uwziął… i takie tam. A drugi syn zamieszkał z dziewczyną u nich. Dzieci nie mieli, ale cały

obowiązek dbania o rodzinę pozostawili siostrze i szwagrowi. Nigdy nie pytali, w czym pomóc, co kupić, kogo zaprosić. Jedynie dokładali się finansowo, ale żyli jakby obok. Dla mnie było to smutne, ale siostra nic złego w takiej sytuacji nie widziała. Nawet cieszyła się, że kiedy wyjeżdżała do starszego syna, mąż nie był sam w domu. No a Bartek pozostawał gdzieś obok. Mieszkał niedaleko - zaledwie kilkanaście kilometrów od naszej miejscowości. Prowadził warsztat, a potem sklep z hurtownią. Chyba dobrze mu się powodziło, bo jako pierwszy kupił sobie samochód. Ale rzadko się widywali. Siostra uważała, że do Bartka nie musi jeździć, bo on niczego nie potrzebuje. Niezbyt często zapraszała go też do siebie. Po pierwsze dlatego, że wyjeżdżała, a po drugie, że w domu było ciasno. Często powtarzała: "A gdzie ja ich przenocuję, gdzie posadzę?". Nie mówiła o tym, że może młodzi chcieliby porozmawiać, zwierzyć się z czegoś, zapytać o radę. Nie

pytała o ich problemy, bo z góry zakładała, że takich nie mają. Bartek to przecież jedyny szczęściarz w rodzinie. Jego wystarczyło mieć i kochać. Bo przecież siostra, mimo wszystko, tak zwyczajnie go kochała, jak matka. Nie pamiętam już, kiedy zauważyliśmy, że w małżeństwie Bartka coś nie gra. Na pewno późno. Oni byli już prawie dwadzieścia lat po ślubie. Nie doczekali się potomstwa i może to był powód ich niepowodzeń. Między wierszami dowiadywałam się, że Bartek zaczął pić, że zaniedbywał sklep. Za ladą coraz częściej stawała żona, a on załatwiał interesy. Któregoś roku nagle zaczął remontować zniszczoną część domu. To była taka przybudówka, którą wykorzystywali jako skrytkę. Urządził tam pokój, kuchnię i łazienkę. Nawet było to dosyć ładne, chociaż skromne. I właśnie tam zamieszkał. Ten szczęśliwy Bartek zamknął się w swojej części domu i coraz bardziej dziwaczał. Ze mną w ogóle nie chciał na ten temat rozmawiać. Mamie też się nie skarżył. Nie mieli przecież takich codziennych kontaktów. Może się wstydził, może chciał sam poradzić sobie z tym życiowym zakrętem? A może nie rozumiał, dlaczego wszystko się posypało. Właśnie tego okresu w życiu Bartka nie może sobie wybaczyć moja siostra. Tego, że nie było jej przy nim. Wtedy, nawet gdy miał już ten swój kąt, powinna go wspierać. Widziałaby, jak sięga po kieliszek, jak przychodzą do niego jacyś nieznani kumple, jak unika żony. Dziś łatwo jest mówić, że żona Bartka pozwoliła na taką jego

W poprzednim wydaniu gazety nie zdążyliśmy już podać informacji o sukcesach wokalnych uczniów z Drobnina. A zatem dziś szczegóły z XII Konkursu Śpiewaczego, jaki odbył się w Kąkolewie w styczniu. Szkołę z Drobnina reprezentowali: Mikołaj Brodziak z kl. IIIb, Alan Sztyler z kl. IIb, Natalia Matuszak z kl. IIIa, Aleksandra Adamiak i Magdalena Karpińska z kl. Vb, Bartosz Jabłoński z kl. VIb, zespół "Słoneczka" w składzie: Jagoda Andrzejczak, Roksana Glapiak i Jagoda Wróblewska z kl. VIa, zespół "Wesołe Nutki" w składzie Patrycja Buczek, Marta Jańczak, Julia Ratajska oraz Weronika Zyber z kl. VIa, a także zespół "Small Band" w składzie : Ewelina Baer, Krystian Andrzejewski i Klaudia Andrzejewska. Wszyscy uczestnicy zaprezentowali świetne umiejętności wokalne, zdobywając tytuły laureatów. Pierwsze miejsce w kategorii wiekowej klas I - III zdobył Mikołaj Brodziak za wykonanie pastorałki "Kolędnicy wędrownicy", a wyróżnienie w tej kategorii otrzymała Natalia Matuszak za pastorałkę "Zagraj najpiękniejszą kołysankę". W kategorii wiekowej klas IV - VI wyróżnienie otrzymała Aleksandra Adamiak za pastorałkę "Wigilia" W kategorii zespoły wokalne I miejsce zajął zespół "Słoneczka", a wyróżnienie otrzymał zespół "Small Band". Wszystkim laureatom gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów. Uczestników z ZS w Drobninie przygotowała Elżbieta Cieśla

samotność. Ale przecież nikt nie wiedział, jak było naprawdę. I co trzeba było zrobić, aby Bartek się pozbierał, aby znowu był szczęściarzem. Niektórzy z rodziny nawet w tamtym czasie uważali, że i tak ma fart. Jest młody, ma mieszkanie, pracę - niech sobie radzi. A on zwyczajnie nie radził sobie. O tym, że Bartek zachorował, też nie wiedzieliśmy. Na początku ponoć było to niegroźne. Wizyty u lekarzy, leki, kilka razy wyjazdy do Poznania. Ale potem zaczęły się zwolnienia lekarskie. Nie przychodził do pracy. I to zaniepokoiło jego żonę. Podobno próbowała odwiedzić go w tym mieszkaniu "na wygnaniu". Tak sam Bartek nazywał swoje cztery kąty. Ale nie wpuszczał jej. Nie oczekiwał też, że wpadać będą bracia albo rodzice. Twierdził, że wszystko jest w porządku. I kiedy spotykało się go na ulicy, naprawdę robił wrażenie zadowolonego i zdrowego. Taka gra. Siostra ciągle jest smutna. Bartek odszedł cicho. Po prostu się nie obudził. Przez trzy dni nikt nie zauważył, że nie wychodzi z pokoju. Był sam i samotny. To najbardziej boli. Bo przecież gdyby do niego poszła, wezwałaby pogotowie, próbowała ratować, zabrała do siebie… Mówi, że już wcześniej powinna go zabrać. Tymczasem była przekonana, że właśnie on jest silny, zaradny, że poradzi sobie nawet bez żony. To nie Bartka miała przecież pożegnać, to on miał zapewnić jej spokojną starość. Dlaczego los odwrócił bieg rzeczy? Siostra coraz bardziej zamyka się w sobie. Często jeździ na cmentarz do Bartka. Starsi synowie jakoś sobie poradzili, wnuki już są duże. Ona żyje wspomnieniami. Czasem mam wrażenie, że te wspomnienia tworzy. I są w nich wszystkie jej dzieci, Bartek także. Pewnie odbywa z nim rozmowy, których kiedyś nie zdążyła przeprowadzić. Nie wiem, czy Bartek je słyszy. SPISAŁA HALINA SIECIńSKA


Egzamin w Ognisku Muzycznym ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 15 ]

W sobotę, 28 stycznia, egzamin semestralny zdawało 50 spośród 53 pobierających naukę gry w Społecznym Ognisku Muzycznym, działającym przy Gminnym Centrum Kultury. Czworo uczniów zakończyło naukę, a są to: Zofia Łaszczyńska i Eliza Hadrysiak, które 6 lat uczyły się gry na organach, Oliwier Kmiecik również 6 lat uczył się gry na gitarze oraz Sylwia Matuszewska, która pobierała naukę gry na gitarze przez 4 lata. Dwoje z nich kontynuować będzie naukę na innym instrumencie. Filip Paradowski ukończył 5. rok nauki na organach, Laura Gierczyk i Martyna Kostrowska ukończyły 4 rok nauki, Eryk Andrzejak i Fabian Naskręt 3. rok, a Maciej Kubiaczyk, Monika Mazur i Hubert Wróblewski ukończyli 2. rok nauki. Dziewczyny - Agata Andrzejewska, Zosia Skrobała, Angelika Chwastyniak, Karolina Śmieszała oraz Kasia Dudka ukończyły 1. rok nauki. Swój pierwszy egzamin po półrocznej nauce składało 9 uczniów. Na półrocze tego roku szkolnego naukę pobiera w dziale mło-

dzieżowym 11 uczniów (6 na gitarze, 2 na saksofonie i 3 na perkusji), w dziale dziecięcym 41 uczniów (23 na gitarze, 12 na organach, 1 na perkusji, 3 na emisji, 2 na fortepianie). Jedna osoba dorosła uczy się gry na organach. Sobotni egzamin wszyscy zaliczyli pozytywnie - zarówno z teorii, jak i gry na wybranym instrumencie. Na zdjęciach: Eliza Hadrysiak z Pawłowic, Sylwia Matuszewska z Garzyna, Zofia Łaszczyńska z Pawłowic i Oliwier Kmiecik z miejscowości Kopanie z nauczycielem Danielem Biernatem.

ZAPROSZENIE NA KONCERT

Stowarzyszenie Krzemianki podczas poniedziałkowych spotkań organizuje różne zajęcia. Były kręgle, planszówki, wykład na temat przeszczepów, spotkanie z ogrodnikiem. W poniedziałek, 13 lutego, zorganizowało walentynki. Były zabawy, konkursy, losy oraz tańce.

Zapraszamy mieszkańców na koncert operetkowy "Zaczarowany Świat Operetki i Musicalu". Odbędzie się on w niedzielę, 12 marca o godz. 17 w sali Domu Kultury w Garzynie. W czasie imprezy będą mogli państwo posłuchać najpiękniejszych arii i duetów ze znanych operetek i musicali, a także znanych i lubianych szlagierów i piosenek, które zawsze cieszą się dużym powodzeniem i zapewniają około 90 minut dobrej zabawy. Całość poprowadzi dobrze do tego przygotowany konferansjer. Między innymi można będzie usłyszeć takie utwory, jak: "Wielka Sława to żart" (z operetki "Baron Cygański"), "Czardasze" (z operetek "Księżniczka Czardasza", "Hrabina Marica" i "Perła z Tokaju"), "Miłość to niebo na ziemi" (z operetki "Paganiniego"), "Aria ze śmiechem" (z operetki "Pericola"), "Przetańczyć całą noc" (z musicalu "My Fair Lady"), "Nie czekaj na mnie w Argentynie" (z musicalu "Evita"), "Pamięć" (z musicalu "Koty"), a także znane szlagiery: "Serce", "Zapomniana melodia", "Tango Jalousie" i inne. Koncert jest bezpłatny.


Dzień Babci i Dzień Dziadka [ 16 ]

To jedne z najpiękniejszych dni w roku. Wnuki zapraszają na spotkania swoje babcie i dziadków. Dziękują im za miłość, za opiekę, za każdą chwilę, którą spędzają razem. A na tych spotkaniach są występy, drobne upominki, słodkie poczęstunki oraz mnóstwo uścisków i całusów. Tak było i w tym roku.

Oporówko Drobnin Garzyn

Krzemieniewo Belęcin

Pawłowice

Życie gminy Krzemieniewo - nr 150 - Luty 2017  
Advertisement