Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

Nr 118

ISSN 1733-4551

GMINY Czerwiec 2014 KRZEMIENIEWO

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

Piknik w słońcu

Na piknik sportowo - rekreacyjny przy Centrum Kultury w Krzemieniewie przyszło wiele osób. Impreza adresowana była do dzieci, ale najmłodsi mieszkańcy uczestniczyli w niej także ze swoimi rodzicami. A było co oglądać i gdzie się bawić. Na scenie występowały grupy taneczne Centrum, było głośne czytanie, zabawy z piłką, konkursy, zumba, fitness, na scenie po raz pierwszy zaprezentował się zespół muzyczny składający się z uczniów Społecznego Ogniska Muzycznego SOM BAND. Można też było wspinać się na ściance, zbadać postawę ciała, pobawić się z instruktorami tańca, a także poskakać na dmuchańcach i pojeździć samochodzikami. Kto chciał, korzystał także z małej gastronomii. Piknik odbywał się przy pięknej, słonecznej pogodzie w niedzielę, 8 czerwca. A zorganizowały go: Stowarzyszenie Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu Powiatu Leszczyńskiego oraz Gminne Centrum Kultury.


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Mieszkańcy gminy zaproszeni zostali do sali pałacu w Pawłowicach na koncert pod nazwą „Muzyczne spotkania”. Imprezę zorganizowały: Stowarzyszenie Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu Powiatu Leszczyńskiego oraz Gminne Centrum Kultury. Przed publicznością zaprezentował się BIG BAND Powiatu Leszczyńskiego. W ich wykonaniu usłyszeliśmy standardy muzyki światowej, klasycznej i rozrywkowej. Koncert odbył się w ramach Projektu LEADER ogłoszonego przez Wielkopolskę Lokalną Grupę Działania “Kraina Lasów i Jezior”.

Zmiany w Funduszu Sołeckim

Ustawa o możliwości powołania funduszu sołeckiego istnieje od 2009 roku. W naszej gminie radni tworzyli fundusz na każdy kolejny rok. Na marcowej sesji podjęli uchwałę o funduszu sołeckim, który funkcjonować będzie w roku 2015.

Tymczasem Sejm przyjął właśnie ustawę, która nowelizuje przepisy dotyczące funduszu sołeckiego. Są one korzystne dla gminy oraz mieszkańców poszczególnych wsi. Warto więc wiedzieć, co zmienia się w funkcjonowaniu funduszu i jakie udogodnienia będzie można wprowadzić. Po pierwsze, zmiana dotyczy samej decyzji o tworzeniu w gminach funduszu sołeckiego. Do tej pory każdego roku do końca marca radni mieli obowiązek podjąć uchwałę o tym, czy tworzą w kolejnym roku fundusz sołecki, czy rezygnują z takiej możliwości. Teraz będzie można powołać fundusz na wiele lat. Kolejną uchwałę będzie się podejmować tylko w przypadku, gdy gmina z funduszu zrezygnuje. Po drugie, rząd zwiększa wysokość kwoty, jaką zwracał za wykorzystany fundusz sołecki. Przez minione pięć lat gminy dostawały od 10 do 30 procent wydanych z funduszu pieniędzy. W naszej gminie było to około 60 000 złotych rocznie. Teraz z budżetu będzie można otrzymać od 20 do 40 procent poniesionych wydatków. A zatem zwrot pieniędzy może się zwiększyć o kilka tysięcy złotych. Te pieniądze gmina przeznacza na kolejne inwe-

stycje. Zawsze do końca września mieszkańcy wsi na zebraniach wiejskich ustalali zakres przyjętych zadań finansowanych z funduszu sołeckiego. Dotyczył on oczywiście kolejnego roku budżetowego. Tych zadań nie można było potem zmieniać. Nowa ustawa pozwala mieszkańcom zrezygnować z jakiegoś zadania i w to miejsce zrealizować inne. Oczywiście w ramach tych samych przydzielonych z funduszu pieniędzy. I jeszcze jedna ważna zmiana. Otóż poszczególne sołectwa mogą zdecydować, że swój fundusz przeznaczą na zadanie realizowane z inną wsią lub kilkoma miejscowościami w gminie. Może to być na przykład wspólne dla sąsiadujących wsi boisko, jedna świetlica, razem organizowana impreza i tak dalej. Ten projekt musi być jednak opisany we wniosku do gminy. A zatem fundusz sołecki w roku 2015 będzie realizowany już według znowelizowanej ustawy. Jesteśmy pewni, że mieszkańcy ocenią te zmiany pozytywnie.

Życie Gminy Krzemieniewo

Ważne dla mieszkańców

Ta informacja dotyczy właścicieli budynków mieszkalnych i innych nieruchomości, na których powinny być tabliczki z numerem porządkowym. Obowiązek umieszczenia takich tabliczek wynika z art. 47b ustawy Prawo Geodezyjne i Kartograficzne z 17 maja 1989 roku.

Każdy właściciel obiektu musi umieścić tabliczkę z nazwą ulicy i numerem domu w widocznym miejscu na budynku. Jeśli nieruchomość znajduje się w głębi Nakład 1.300 sztuk

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj

działki, tabliczka może być na ogrodzeniu. Ważne, by bez przeszkód można ją było odczytać. Na tabliczce w miejscowościach, w których są ulice, umieszcza się nazwę ulicy i numer domu. Natomiast we wsiach, gdzie ulic nie nazwano, napisać należy nazwę miejscowości i numer posesji. W naszej gminie nie ustalono obowiązującego kształtu tabliczki ani jej koloru. Właściciele robią to według własnego pomysłu. Tabliczki muszą znaleźć się na posesjach do końca czerwca 2014 roku. Potem policjanci przeprowadzać będą ich kontrole. Za brak tabliczki z numerem przewidziana jest kara grzywny w wysokości 250 złotych lub kara nagany, zgodnie z art. 64 Kodeksu wykroczeń. A powiedzmy jeszcze, że obowiązek umieszczania numeracji nieruchomości wynika przede wszystkim z potrzeby bezpieczeństwa mieszkańców. W razie konieczności do oznaczonych budynków szybciej dojedzie pogotowie, straż pożarna lub inne służby komunalne.


Inwestycje

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Dyskusja o kanalizacji gminy

W środę, 28 maja, w Urzędzie odbyła się dyskusja na temat kanalizacji gminy. Wzięli w niej udział radni, sołtysi, urzędnicy, a także osoby zainteresowane problemem. Naradę zorganizował wójt gmin, który zaproponował wystąpienie autorom opracowanej właśnie koncepcji. O oczyszczaniu ścieków mówił mgr inż. Krzysztof Szczęsny, a o kanalizacji mgr inż. Wojciech Okonek.

Powiedzmy więc, jak gmina Krzemieniewo zamierza docelowo rozwiązać sprawę kanalizacji. Problem już załatwiono w Pawłowicach. Właśnie teraz, od 1 lipca, do nowej sieci kanalizacyjnej przyłączyć się mogą mieszkańcy tej wsi. Korzystać będą z oczyszczalni Instytutu. Pozostały teren gminy będzie otrzymywał kanalizację etapowo. W pierwszym etapie powstanie oczyszczalnia ścieków w Luboni. Ta inwestycja zgodna jest z wcześniej przyjętym planem zagospodarowania przestrzennego. Koszt budowy oczyszczalni wyniesie około 11 mln zł. W tym etapie budowana też będzie sieć kanalizacyjna. Będzie prowadzić przez część Luboni, obejmie całe Kociugi, dalej Drobnin, Krzemieniewo, Garzyn i Górzno. W ten sposób do sieci będzie mogło się przyłączyć około 4 tysięcy mieszkańców. Po pierwszym etapie inwestycji kanalizację będzie więc miało ponad 50 procent mieszkańców gminy. Na tę część kanalizacji Urząd Gminy ogłosił przetarg dotyczący dokumentacji. Będzie ona kosztowała 1, 5 mln zł. Dokumentacja powinna być gotowa w przyszłym roku. Potem ruszą prace pierwszego etapu. Urząd będzie się starał o dofinansowanie inwestycji z pieniędzy zewnętrznych.

[3]

Oczywiście na bieżąco będziemy o tym pisać na łamach „Życia…”. Drugi etap dotyczy już tylko budowy sieci kanalizacyjnej. Obejmie on miejscowości: Oporowo, Oporówko i Mierzejewo. Wówczas kanalizację otrzyma ponad 900 mieszkańców. W trzecim etapie do oczyszczalni przyłączone zostaną wsie Brylewo i Hersztupowo. Z kanalizacji skorzysta kolejnych 460 osób. Etap czwarty to wsie Karchowo, Stary Belęcin, Nowy Belęcin i Bojanice. W tym, ostatnim już etapie do sieci przyłączyć się będzie mogło ponad 700 mieszkańców. Łącznie więc kanalizację będzie miało niemal 8 tysięcy. mieszkańców. Sieć nie dotrze do około 600 mieszkańców. Dotyczy to kilkudziesięciu domów, które są oddalone od wsi. Właściciele tych gospodarstw będą mogli wywozić ścieki bytowe do dwóch zlewni. Sieć kanalizacyjna budowana będzie z przykanalikami, a więc dotrze bezpośrednio na teren poszczególnych posesji. I jeszcze kilka danych ogólnych. Cała inwestycja kosztować będzie około 55 mln zł. Powstanie 49 km rurociągów grawitacyjnych i 28 km rurociągów tłoczonych. Wybudowane zostaną 22 przepompownie. Koszt budowy w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosi od 5 do 15.000 złotych.

W Drobninie rozpoczęły się już prace przy budowie grillowiska. Mieszkańcy przeznaczą na ten cel pieniądze z funduszu sołeckiego, a Urząd Gminy dołoży pieniądze z budżetu. Grillowisko ma być gotowe do końca sierpnia. Przy nim powstanie też magazynek dla strażaków. Prace wykonuje firma Nadolny z Grodziska.

W niedzielę, 25 maja, w całym kraju odbyły się wybory do Parlamentu Europejskiego. W naszej gminie uprawnionych do głosowania było 6749 osób. Swój głos mogli oddać w pięciu obwodach głosowania. Z tego prawa skorzystało 955 mieszkańców. A zatem

frekwencja wyborcza wyniosła 14, 2 procent. Najliczniej do głosowania poszli wyborcy z obwodu nr 3 w Pawłowicach i obwodu nr 4 w Garzynie. A głosowali na jedną z dziesięciu list wyborczych. Najwięcej głosów, bo 212, otrzymało Prawo i Sprawiedliwość. Na

Od kilku lat w Karchowie remontuje się Salę Wiejską. Wcześniej zrobiony był dach, wymienione zostały okna, wyposażono kuchnię, pomalowano wnętrze. Teraz sala ma odnowioną podłogę. Samorząd wiejski przeznaczył na ten remont fundusz sołecki.

Jak głosowaliśmy do Parlamentu Europejskiego?

drugim miejscu znalazła się PO - 172 głosy, na trzecim SLD-UP - 171 głosów. Kolejno Komitety Wyborcze otrzymały: PSL - 159 głosów, Nowa Prawica - 78, Europa Plus Twój Ruch - 32, Solidarna Polska 22, Polska Razem - 21 i Ruch Narodowy - 13.

zrobić ogłoszenie OSK KURSANT


[4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Młodzież z wizytą w Holandii

W ramach ponaddwudziestoletniej współpracy i wymiany młodzieży ze szkołą w Balk w dniach od 21 do 24 maja uczniowie z gminy Krzemieniewo kolejny raz wyjechali do Holandii. Oprócz zwiedzania ciekawych miejsc i zawierania nowych znajomości uczestnicy wymiany mieli możliwość praktycznego wykorzystania nauczanych języków obcych, poznania życia codziennego przeciętnej rodziny holenderskiej oraz sprawdzenia swoich umiejętności pracy w grupie zróżnicowa-

nej kulturowo i językowo. Strona holenderska, jak zwykle, przygotowała niezwykle bogaty i interesujący program. Pierwszy dzień to długa, czternastogodzinna podróż. Dzień drugi, czwartek, to pobyt w Walibi – największym parku rekreacyjnym w Holandii. Zarówno liczba atrakcji, jak i ich rozmiary mogą przyprawić o zawrót głowy.Trzeciego dnia, po grupowych zajęciach w szkole, nasi uczniowie udali się rowerami do pobliskiego gospodarstwa agroturystycznego, a tam, w holender-

sko-polskich zespołach, grali w golfa farmerskiego. W nagrodę za świetną grę zostali poczęstowani pysznymi lodami produkowanymi w tymże gospodarstwie. Wieczorem odbyła się dyskoteka zakończona tradycyjnym tańcem ze świecą przy piosence WE ARE THE CHAMPIONS oraz zaproszeniem do Polski w przyszłym roku. W sobotę rano uczniowie wyruszyli w drogę powrotną i późnym wieczorem bezpiecznie dotarli do Drobnina.

Znaleźli się w czołówce

W Szkole Podstawowej w Górce Duchownej miało miejsce podsumowanie wyników rejonowego etapu konkursu plastycznego pt. „Nie zbliżaj się zuchu do maszyny w ruchu”, zorganizowanego przez KRUS. Spośród 36 prac nadesłanych do leszczyńskiego oddziału KRUS wybrano 6 najciekawszych. Uczniowie ze szkoły w Drobninie znaleźli się wśród laureatów. Na poziomie klas 0-III pierwsze miejsce zajął Krystian Andrzejewski z IIa, trzecie miejsce zajęła Marta Borowska również z klasy IIa. W kategorii klas IV-VI drugie miejsce zajęła Julia Glapiak z VIb. Nagrodzeni uczniowie otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz nagrody rzeczowe. Zwycięzcom gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

Zaproszenie na turniej

W niedzielę, 6 lipca, na boisku wielofunkcyjnym w Oporówku odbędzie się turniej piłki siatkowej. Do rozgrywek zapraszamy wszystkie chętne drużyny.Więcej informacji oraz zapisy u animatora boiska Karola Jankowskiego.

Nie lada atrakcję dla dzieci przygotowali: sołtys i Rada Sołecka z Oporówka. Najmłodszym mieszkańcom urządzono Dzień Dziecka. Dzieci mogły skorzystać z kul wodnych, zamku dmuchanego z piłeczkami oraz przejażdżki bryczką. Były również lody oraz kiełbasa z grilla. W godzinach wieczornych miał się odbyć lot balonem na uwięzi, jednakże z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych nie udało się tego zrealizować. Ostatecznie jednak balon wystartował o godzinie 20 z boiska szkolnego w Oporówku. Powiedzmy jeszcze, że dzień wcześniej, w sobotę, odbyła się zabawa taneczna, w której uczestniczyli mieszkańcy wsi, i nie tylko.

Krzemienieckie Koło Emerytów, Rencistów i Inwalidów zorganizowało dla swoich członków kolejne miłe spotkanie. Tym razem odbyło się ono z okazji Dnia Matki i Dnia Ojca. Nie mogło więc zabraknąć życzeń, okolicznościowych wystąpień oraz wesołej muzyki. Był oczywiście poczęstunek, słodkie wypieki i kawa. Uroczystość odbyła się w Sali Wiejskiej w Nowym Belęcinie. Wszyscy świetnie się bawili.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Strażackie zawody

W niedzielę, 15 czerwca, w Pawłowicach odbyły się gminne zawody sportowo - pożarnicze. Organizatorami imprezy byli: Urząd Gminy oraz Zarząd Gminnego Związku OSP. Do rywalizacji stanęło 21 drużyn z 12 jednostek OSP. A walczyli w dwóch konkurencjach: biegu sztafetowym z przeszkodami oraz ćwiczeniu bojowym. Zawodami kierował komendant gminny Ochrony Przeciwpożarowej Bogdan Latanowicz. W komisji sędziowskiej zasiedli przedstawiciele Komendy Miejskiej PSP w Lesznie. A oto wy-

niki rywalizacji: W GRUPIE A (seniorzy – męska): I miejsce OSP Górzno, II miejsce OSP Krzemieniewo II,III miejsce OSP Pawłowice. W GRUPIE C (seniorki-żeńska): I miejsce OSP Mierzejewo, II miejsce OSP Drobnin, III miejsce OSP Pawłowice. W GRUPIE CTIF – dziewczynki (1216 lat): I miejsce OSP Pawłowice, II miejsce OSP Mierzejewo, III miejsce OSP Belęcin. W GRUPIE CTIF – chłopcy (12-16 lat): I miejsce OSP Oporówko, II miejsce OSP Krzemieniewo I, III miejsce OSP Krzemieniewo III.

Pawłowicki Cross Wagarowicza

W piątek, 13 czerwca, zorganizowano w Pawłowicach Cross Wagarowicza. Jak zawsze odbył się w parku przy pawłowickim pałacu. Udział w nim wzięli uczniowie, nauczyciele i rodzice. A startowali w biegach na różnych dystansach i w kilku kategoriach. Poniżej podajemy nazwiska trzech pierwszych zawodników w każdej z kategorii.

Kategoria K–6: 1. Maja Janowicz, Pawłowice, 2. Anna Maciejewska, Pawłowice, 3. Klaudia Jankowska, Pawłowice. Kategoria K–7: 1. Wiktoria Gawron, Kąkolewo, 2. Katarzyna Sławińska, Pawłowice, 3. Alicja Szyrmer, Kąkolewo. Kategoria K–8: 1. Katarzyna Siniecka, Belęcin, 2. Zuzanna Małecka, Kąkolewo, 3. Justyna Wilczkowiak, Pawłowice. Kategoria K–9: 1. Anna Zięba, Garzyn, 2. Klaudia Ludwiczak, Kaczkowo, 3. Amelia Wiler, Kąkolewo. Kategoria K–10: 1. Dobrosława Skorupska, Pawłowice, 2. Kamila Piechowiak, Kaczkowo, 3. Julia Galon, Kąkolewo. Kategoria K–11: 1. Adela Firlej, Wijewo, 2. Lilianna Bassa, Kąkolewo, 3. Marlena Witczak, Belęcin. Kategoria K–12: 1. Paulina Bieniek, Kąkolewo, 2. Emilia Skorupka, Belęcin, 3. Julia Mikołajczak, Belęcin. Kategoria K–13: 1. Jolanta Klimasz, Pawłowice, 2. Wiktoria Wylczyk, Pawłowice, 3. Katarzyna Prętkowska, Kąkolewo. Kategoria K–14: 1. Wiktoria Adamczak, Pawłowice, 2. Zuzanna Wojtasik, Pawłowice, 3. Natalia Kubiaczyk, Pawłowice. Kategoria K–15: 1. Karolina Wilczkowiak, Pawłowice, 2. Amelia

Kuźniak, Kąkolewo, 3. Agata Szymoniak, Belęcin. Kategoria K–16: 1. Marianna Antkowiak, Drobnin, 2. Katarzyna Dajewska, Drobnin, 3. Zuzanna Wieja, Pawłowice. Kategoria M-6: 1. Jakub Skrzypczak, Pawłowice, 2. Kacper Kowalczyk, Pawłowice, 3. Jakub Zdun, Pawłowice. Kategoria M-7: 1. Marcel Glapiak, Kąkolewo, 2. Mariusz Małycha, Pawłowice, 3. Szymon Nowacki, Kąkolewo. Kategoria M-8: 1. Maciej Kubiaczyk, Pawłowice, 2. Henryk Skorupka, Belęcin, 3. Kacper Glapiak, Kąkolewo. Kategoria M-9: 1. Hubert Piotrowski, Drobnin, 2. Mikołaj Noga, Kaczkowo, 3. Piotr Pindara, Pawłowice. Kategoria M-10: 1. Kacper Kozłowski, Kaczkowo, 2. Tomasz Mrozek, Belęcin, 3. Jan Dudziak,

Kąkolewo. Kategoria M-11: 1. Kacper Maćkowiak, Kąkolewo, 2. Miłosz Buczek, Drobnin, 3. Szymon Ciesielski, Wijewo. Kategoria M-12: 1. Jakub Wojciechowski, Wijewo, 2. Kacper Wąsiak, Wijewo, 3. Jakub Iwanowicz, Pawłowice. Kategoria M-13: 1. Bartosz John, Wijewo, 2. Eryk Andrzejak, Drobnin, 3. Konrad Michałek, Wijewo. Kategoria M-14: 1. Tomasz Adamczak, Pawłowice, 2. Jonasz Wieja, Pawłowice, 3. Adrian Markowiak, Kąkolewo. Kategoria M-15: 1. Piotr Słomiński, Belęcin, 2. Jakub Kruger, Belęcin, 3. Cezary Kaminiarz, Leszno. Kategoria M-16: 1. Tomasz Szymoniak, Belęcin, 2. Krystian Markowiak, Leszno, 3. Jakub Kaźmierczak, Leszno.

[5]

KOMUNIKAT dla właścicieli nieruchomości zamieszkanych

Komunalny Związek Gmin Regionu Leszczyńskiego informuje, że zmieszane odpady komunalne są odbierane tylko z pojemników. Nie są odbierane dodatkowe odpady, które nie mieszczą się w pojemniku i są dokładane w workach wystawionych obok pojemników. Jeżeli wytwarzane systematycznie odpady nie mieszczą się w pojemnikach, właściciel nieruchomości jest zobowiązany wyposażyć ją w dodatkowy pojemnik lub zmienić dotychczasowy na pojemnik o większej objętości. W wyjątkowych sytuacjach, gdy okazjonalnie występuje na nieruchomości zwiększenie wytworzenia odpadów, np. z powodu rodzinnej uroczystości (imieniny, urodziny, komunia św., stypa itd.) organizowanej w miejscu zamieszkania, lub z powodu sprzątania strychu, piwnic itp. odpady mogą być odebrane w workach dostarczonych do pojemników na odpady pod warunkiem, że właściciel nieruchomości przynajmniej na dwa dni robocze przed wynikającym z harmonogramu terminem odbioru odpadów powiadomi KZGRL o fakcie wytworzenia większej ilości odpadów i wystawienia ich w workach. Zgłoszenie należy dokonywać pod numerem tel. 65 540 77 93 od poniedziałku do piątku w godz. 7:30-15:00. ZARZąD KOMUNALNEGO ZWiąZKU

GMiN REGiONU

LESZCZyńSKiEGO


50 wspólnych lat [6]

Helena i Stefan Sikorscy z Garzyna obchodzili w tym miesiącu swoje złote gody. Ślub cywilny wzięli bowiem 4 czerwca 1964 roku, a kościelny 23 czerwca. idą więc razem przez życie dokładnie 50 lat. Z tej okazji jubilatów odwiedzili przedstawiciele władz gminy. Wręczyli im medale „Za długoletnie pożycie małżeńskie”, przyznawane przez prezydenta RP. Były też kwiaty, upominek, życzenia. Pani Helena urodziła się w Niemczech. Tam pobrali się jej rodzice. Tato pochodził z Garzyna i do Niemiec pojechał do pracy, a mama była Włoszką. Razem wrócili do rodzinnej wsi ojca. Pani Helena miała jeszcze piątkę rodzeństwa. Niestety, tato bardzo wcześnie zmarł. Zostali sami. Mama nie miała tu krewnych, nie znała dobrze języka. Łatwo im nie było. Helena jako najstarsza z rodzeństwa już od piętnastego roku życia pracowała w PGR. Później trafiła do rozlewni lemoniady do Leszna. Już jako dorosła pracowała na kolei. A pan Stefan urodził się w Garzynie i w tej wsi spędził całe życie. Pracował w POHZ, był kierowcą. Jeździł na traktorze, kombajnie, samochodem. Swoją przyszłą żonę znał od dzieciństwa. Mieszkali niedaleko. Poznali się, pokochali, założyli rodzinę. Zaraz po ślubie krótko mieszkali u rodziców panny młodej, ale dostali małe

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

mieszkanie. W pokoju z kuchnią, bez żadnych wygód przeżyli siedem lat. W 1972 roku dostali mieszkanie w bloku. Do dziś mieszkają w tym właśnie lokalu. Są zadowoleni, bo po latach mieszkanie można było od OHZ kupić. Jubilaci wychowali dwóch synów. Są dorośli, mają swoje rodziny. Jeden mieszka i pracuje w Brylewie, drugi wyjechał do Niemiec. Nieoczekiwanie na zawsze odeszła żona drugiego syna. Nikt nie może pogodzić się z tą stratą. Państwo Sikorscy nie potrafią mówić o tej tragedii bez łez w oczach. Między innymi dlatego nie chcą urządzać uroczystości z okazji swojego jubileuszu. Pomodlą się, powspominają, przytulą wnuki. A doczekali się piątki wnucząt i dwóch prawnuczek. Czwórka z nich mieszka w Niemczech. Dziadkowie bardzo często jeżdżą do nich. Razem zwiedzają też Europę, byli w kilku zachodnich krajach, dużo zobaczyli. A u siebie w Garzynie najchętniej spędzają czas na działce. Na szczęście zdrowie im dopisuje, więc mogą pracować w ogrodzie od wiosny do jesieni. No i ciągle mogą i chcą jeździć do wnuków. Życzymy więc pani Helenie i panu Stefanowi, by jak najdłużej byli razem. By cieszyli się każdym dniem i zawsze czuli miłość bliskich. Oraz by doczekali kolejnych jubileuszy.

Na boisku Orlik w Krzemieniewie odbył się Turniej Piłkarski Dzikich Drużyn. Po raz pierwszy wystartowała w nim drużyna dziewcząt. Pierwsze miejsce zajął zespół z Hersztupowa, drugie miejsce przypadło zespołowi Pyrlandia Krzemieniewo, a trzecie zespołowi Turbo Krzemieniewo.

Z piosenką do Garzyna

Po raz drugi Zespół Szkół w Górznie zorganizował festiwal piosenki „Śpiewaj z nami”. Wzięli w nim udział podopieczni ośrodków i szkół dla osób niepełnosprawnych z Leszna, Górzna, Wolsztyna, Brzezia, Rydzyny i Rawicza. Było to święto muzyki, dzięki któremu dzieci mogły pokazać swoje emocje, uczucia i wokalne umiejętności. Impreza odbywała się w Domu Kultury w Garzynie. Na scenie wystąpiło 60 wykonawców, rywalizujących w kilku kategoriach wiekowych. Do występów przygotowali się z wielkim zaangażowaniem. Zaprezentowali się zarówno soliści, jak i zespoły. A śpiewali polskie piosenki. Festiwal był na wysokim poziomie. - Wszyscy uczestnicy zasługują na pierwsze miejsce, szczególne podziękowania należą się opiekunom, którzy włożyli mnóstwo pracy w przygotowanie dzieci do występów - powiedziała iwona Stiller, dyrektor Zespołu Szkół w Górznie. Występy dzieci oceniało jury. Po obradach przedstawiono wyniki. Oto pełna lista laureatów kon-

kursu: Kategoria wiekowa - 6-9 lat: I miejsce - Daria Masłowska, Brzezie, II miejsce - Piotr Dzitkowski, Leszno. Kategoria wiekowa 10 - 13: I miejsce - Kamila Lewandowska, Leszno, II miejsce - Marika Wiler, Leszno, III miejsce - Sara Białecka, Leszno. Kategoria wiekowa 14 - 16: I miejsce - Adrianna Malutkiewicz, Górzno, II miejsce - Konrad Szczecina, Górzno, III miejsce - Piotr Woydowski, Leszno. Kategoria wiekowa 17 i więcej: I miejsce - Arkadiusz Szefer, Brzezie, II miejsce Klaudia Szczecina - Górzno, III miejsce Adrian Skupin, Rawicz. Zespoły wokalne do 14 lat: I miejsce Zespół wokalny Szóstka, Leszno, II miejsce - Mini Kwartet - Brzezie, III miejsce - Cztery na siedem, Brzezie. Zespoły wokalne 15 lat i więcej: I miejsce - grupa wokalna Górzno, Górzno, II miejsce - Ona i on, III miejsce -Rodzeństwo, Górzno, III miejsce - Trio, Wolsztyn. Każdy uczestnik festiwalu otrzymał dyplom uczestnictwa oraz nagrodę. Najlepsi odebrali puchary.

W niedzielę, 8 czerwca, na stawie w Nowym Belęcinie odbyły się Gminne Zawody Wędkarskie dla dzieci. Pogoda dopisała, więc nad wodę przybyło sporo osób. Ryby łowiło 19 małych wędkarzy. Wyłowili 18 karpi i około 60 płotek. Pierwsze miejsce zajął Marcin Nowak, drugie Mateusz Kramski, a trzecie Ania Nowak - wszyscy z Karchowa. I to oni odebrali puchary. Potem były gry i zabawy, kiełbaski z grilla, soki, lizaki i wędkarskie upominki. Wszyscy bawili się wspaniale.


Obchodzimy imieniny

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[7]

Kinga - 24 VII

Uczniowie z gimnazjum w Nowym Belęcinie Denis Bolewicz i Krzysztof Mrozek reprezentowali Wielkopolskę w Ogólnopolskim Turnieju Szkół Gimnazjalnych w Tenisie Stołowym. Zawody te, uznawane za mistrzostwa Polski w tej kategorii wiekowej, odbyły się w Drzonkowie pod Zieloną Górą. Mistrzowie Wielkopolski w turnieju rozegrali sześć spotkań. Ostatecznie uplasowali się na siódmym miejscu.

Uczniowie z kl.II-III w Oporówku wybrali się na dwudniową wycieczkę do Osiecznej. Zwiedzili klasztor Franiszkanów, poznali dzieje wiatraków wchodzących w skład Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa, wybrali się nad jezioro, gdzie obserwowali rośliny i zwierzęta wodne, odwiedzili nowy plac zabaw. Wieczorem każdy znalazł coś dla siebie. W Schronisku Młodzieżowym Morena można było pograć w tenisa stołowego, poczytać książkę lub pooglądać telewizję. Dzieciom towarzyszyły wychowawczynie Joanna Jarus i Renata Szłapka. Wyjazd był bardzo udany.

Pod koniec maja w szkole w Nowym Belęcinie odbył piąty się już konkurs matematyczny pt."Myślenie w cenie”. Obok gospodarzy wzięli w nim udział uczniowie z Pawłowic i Drobnina - razem 18 uczestników. Wśród gimnazjalistów I miejsce zajął Damian Tomczak, II - Irmina Siniecka, III - Joanna Gruszeczka. W kategorii szkoły podstawowej I miejsce zajął Szymon Ratajczak oraz dwa drugie miejsca - Klaudia Andrzejewska i Gabriel Grześkowiak. Nagrody w konkursie ufundował Urząd Gminy w Krzemieniewie i Samorząd Uczniowski w Nowym Belęcinie.

Zapewne niejednemu trudno będzie uwierzyć, że Kinga jest polską wersją imienia Kunegunda, a pojawiła się za sprawą żony Bolesława Wstydliwego. Z nią wiąże się piękna legenda, która głosi, że księżniczka, dowiedziawszy się o braku soli w Polsce, przywiozła z Węgier górników, którzy w Wieliczce natrafili na bogate złoża. W dzień imienin Kingi górnicy z rodzinami zjeżdżają do podziemnej kaplicy błogosławionej Kingi i wspólnie się modlą. Kinga jest patronką Polski, Diecezji Tarnowskiej i solnych górników. Kinga jest osobą targaną rozterkami. Z jednej strony do tańca i różańca, z drugiej - mało praktyczna, melancholijna, romantyczna. Lubi wygodne życie u boku zamożnego męża. Zazwyczaj jest bardzo urodziwa, zawsze atrakcyjna. Jej kolorem jest żółty, rośliną żarnowiec, zwierzęciem mrówka, a znakiem zodiaku Lew.

Olaf - 10 VII

W latach 60. ubiegłego wieku nastała moda na obco brzmiące imiona i wtedy właśnie zyskał popularność skandynawski Olaf. Jest to królewskie imię władców Norwegii, Danii i Szwecji. I jak na królewskiego imiennika przystało, każdy Olaf jest energicznym organizatorem, sprawdzającym się na każdym stanowisku. Lubi wygodę. Jego kolorem jest fiolet, rośliną drzewko pomarańczowe, zwierzęciem wielbłąd, a znakiem zodiaku Koziorożec. Imieniny obchodzi także 29 lipca. W naszej gminie mieszka tylko jeden chłopczyk o imieniu Olaf. To Olaf Woźniak z Pawłowic. Ma dopiero dwa latka. Jest bardzo żywym i wesołym dzieckiem. Chętnie prze-

.................... z ........................

W naszej gminie jest 30 pań o imieniu Kinga. Najstarsza ma 47 lat i mieszka w Pawłowicach, a najmłodsza 41-letnia mieszka w Garzynie. Wszystkim Kingom życzymy zdrowia i szczęścia. W Pawłowicach mieszka 11 pań o tym imieniu, w Krzemieniewie - 4, w Garzynie, Starym Belęcinie i Karchowie - po 3 oraz w Drobninie, Oporowie, Bojanicach, Zbytkach, Kociugach i Nowym Belęcinie - po jednej.

Olaf Woźniak z Pawłowic

bywa na spacerach i bawi się z innymi dziećmi. Olafkowi życzymy, aby zawsze był szczęśliwy.

+ + + + + POŻEGNANiE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli: 27. 05 - Janina Skrzypczak, Oporówko 04. 06 - Stanisława Katarzyńska, Pawłowice 08. 04 - Franciszka Kuczma, Bojanice


Parafianie dziękują s [8]

ŻYCIE GMINY K

Ksiądz Jan Wolniak ze Świerczyny odprawi ostatnią mszę świętą w swojej parafii w niedzielę 29 czerwca. Wówczas pożegna się z wiernymi, przekaże im błogosławieństwo, podziękuje za wszystkie wspólne lata w kościele.

W czasie uroczystości w kościele w Świerczynie.

A tych lat w świerczyńskiej parafii było aż 27. Ksiądz Jan przyjechał tu w sierpniu 1987 roku. Wspomina, że zachwycił go kościół, który nie tylko jest piękny, ale ma czterystuletnią historię. No i jest Sanktuarium Matki Bożej Świerczyńskiej, co dla księdza Jana ma ogromne znaczenie. Cała jego kapłańska droga prowadziła bowiem przez maryjne parafie. Już ta w rodzinnej parafii była pod wezwaniem Matki Bożej Zwycięskiej. Potem były maryjne parafie w Tulcach, Ostrzeszowie, Wolsztynie, no i w Świerczynie. Matka Boża zawsze otaczała księdza opieką i miłością. - Nie ma dnia, bym nie modlił się do Matki Boskiej – mówi ksiądz Jan. – Tu, w Świerczynie, często wchodziłem do kościoła, gdy nie było w nim wiernych. W ciszy i skupieniu „rozmawiałem” z Matką Bożą. Nie czułem się samotny. Tych chwil i tego kościółka będzie mi najbardziej brakowało. Kilka tygodni temu ksiądz Wolniak uroczyście obchodził 50-lecie swojego kapłaństwa. Z jednej strony było to świętowanie rocznicy, z drugiej - oficjalne pożegnanie. Przyszli parafianie, przyjechała rodzina, goście, księża z sąsiednich parafii. Ksiądz Jan odprawił mszę świętą, a jego bra-

tanek, ksiądz z Ostrowa, wygłosił kazanie. To były niezwykle wzruszające chwile. Za kilka tygodni ksiądz Wolniak skończy 75 lat. Przechodzi więc na emeryturę. Opuszcza Świerczynę i swoją ostatnią parafię. - Nie ma piękniejszego miejsca niż to, w którym przyszło mi służyć Bogu i ludziom – dodaje ksiądz Jan. – Miałem szczęście żyć wśród zieleni, jezior, wzniesień, pól. To niezwykły krajobraz. Nie ukrywam, że właśnie tu zawsze czułem się jak w domu. Słowo “dom” ma dla księdza Jana szczególne znaczenie. Najpierw ten rodzinny w miejscowości Wronów pod Krotoszynem. Tata pracował jako kowal w PGR, mama prowadziła dom i zajmowała się wychowywaniem dzieci. Wszyscy pomagali w polu. Ale ten dom, to przede wszystkim wiara i religia. Od kołyski żyło się w nim z modlitwą, z Bogiem, z Kościołem. Właśnie z domu ksiądz Jan wyniósł potrzebę codziennego odmawiania różańca. Mówi go idąc na spacer, w czasie jazdy samochodem, wybierając się z dziećmi na wycieczki. Taki rodzinny ciepły dom przenosił też do swoich parafii. A to za sprawą siostry, która od trzydziestu lat pomagała mu prowadzić plebanię. Przez pierwsze

dwa lata w Świerczynie była też mama księdza Jana. Wszystko zostało więc jak w rodzinnym domu - otwartość, szczerość, oddanie. Ksiądz proboszcz mówi, że los ofiarował mu to szczęście. Bóg tak chciał. Ksiądz Jan jest już spakowany. Zabiera ze sobą przede wszystkim książki. Jest ich kilkanaście paczek. Weźmie też rzeczy osobiste, trochę naczyń, niektóre sprzęty. Większość swoich mebli odda biednym. Razem z siostrą zamieszkają w Krotoszynie, u drugiej siostry. Rodzina już przygotowuje dla nich pokoje. Wszyscy cieszą się na ich przyjazd. A oni po prostu rozpoczną kolejny etap w swoim życiu. Nie ukrywają, że ten ostatni, spokojny. W Krotoszynie są groby rodziców, nauczycieli z liceum, rodzeństwa, ale są też dawni przyjaciele, znajomi. Będzie czas na rozmowy, spotkania. Dużo częściej będzie też można zatopić się w modlitwie, lekturze, rozmyślaniach. Nic nie będzie ich gonić. - Nasza nowa parafia jest pod wezwaniem Świętej Marii Magdaleny i Błogosławionego Michała Kozala – dodaje ksiądz Jan. – Na pewno będę pomagał proboszczowi tej parafii. Jeśli zdrowie pozwoli, chciałbym odprawiać msze święte, słuchać spowiedzi, spoty-

kać się z młodymi. Na pytanie, co we wspomnieniach zabierze ze Świerczyny, bez wahania odpowiedział: ludzi. Będzie pamiętał o dzieciach, których uczył religii, o małżonkach, którym dawał śluby, o chorych i potrzebujących. Ale także o tych, którzy z wielkim zaangażowaniem pomagali po pożarze odbudować kaplicę na cmentarzu oraz którzy uczestniczyli w remoncie kościoła. Bo kościół w Świerczynie odzyskał dawny blask. Wymieniono w nim dachy, stropy, podłogi, ławki, konfesjonał, a nade wszystko odrestaurowano przepiękne ołtarze. Tego nie sposób zapomnieć. Ksiądz Jan mówi, że zawsze, kiedy będzie modlił się do Matki Boskiej, odwiedzi w myślach świerczyńskie sanktuarium. Więcej niż połowę kapłańskiej posługi ksiądz Jan Wolniak przeżył w parafii Świerczyna. Należy do niej osiem wsi: Górzno, Karchowo, Bojanice, Ziemnice, Kleszczewo, Grodzisko, Frankowo i Świerczyna. Parafia skupia około 2800 wiernych. Największą troską księdza Jana była i jest rodzina. Bardzo chciałby, aby dzieci miały szczęśliwe domy, aby małżeństwa wychowywały pociechy w miłości do Boga, aby wokół było więcej życzliwości. Z takim przesłaniem przyjechał ze swojego domu. I z takim do swojego domu wraca. A parafianie życzą swojemu proboszczowi zdrowia, długich lat życia, zasłużonego wypoczynku, I tego, by czasem odwiedził Świerczynę.

Kapłani Archidiecezji Poznańskiej, którzy w maju obchodzili 50-lecie posług Pierwszy z lewej ksiądz Czesław Górzny, z prawej ksiądz Jan Wolniak.


swoim proboszczom

KRZEMIENIEWO

[9]

Oporowo jest pierwszą samodzielną parafią księdza Czesława Górznego. Jest też jedyną, bo właśnie teraz ksiądz Czesław odchodzi na emeryturę. Ostatnią mszę świętą dla swoich parafian odprawi także 29 czerwca. To będzie mniej oficjalne pożegnanie. To uroczyste miało miejsce 24 maja. Kiedyś ksiądz Czesław powiedział nam, że dostał parafię Oporowo w darze od losu. To jedna z najmniejszych parafii w Archidiecezji Poznańskiej. Ma zaledwie 650 wiernych z dwóch wsi i trzech przysiółków. Ale właśnie dlatego jest taka szczególna. Tutaj naprawdę żyje się zgodnie z sentencją św. Pawła, która mówi „Stałem się wszystkim dla wszystkich”. Ksiądz Czesław umieścił ją na obrazku prymicyjnym w 1964 roku, potem z okazji 25-lecia swojego kapłaństwa, a teraz na półwiecze duszpasterskiej drogi. W maleńkiej parafii chyba jak nigdzie indziej ta sentencja przekłada się na codzienność. Kapłan jest przecież w najważniejszych momentach życia każdego parafianina. Wspiera go w trudnych chwilach, ale i cieszy się z nim w radosnych momentach, czasem radzi, tłumaczy, pomaga. Jest dla wszystkich. - Mam nadzieję, że udało mi się żyć w zgodzie z tym przesłaniem - mówi ksiądz Czesław. - Nigdy nie chciałem zmieniać parafii. Przeżyłem tu z wiernymi trzydzieści dwa lata. Zawsze starałem się widzieć w każdym coś dobrego. Wszyscy byli mi

gi kapłańskiej.

bliscy, nie wdawałem się w żaden konflikt. Jestem pewny, że z moimi parafianami łączyła mnie szczególna więź miłości. To jest szczęście. Dziękuję Bogu za maleńkie Oporowo. Pięknie przystrojono kościół na pożegnanie księdza Czesława. Wszystko zrobili parafianie, bo ksiądz proboszcz boryka się z chorobą. W uroczystą mszę świętą wprowadził wiernych ksiądz dziekan Andrzej Wiśniewski z Żytowiecka. Byli wierni, ale i goście, przyjaciele. Było mnóstwo kwiatów, życzeń, podarunków. Parafianie zrobili swojemu proboszczowi piękny album pokazujący jego duszpasterską drogę. Tego dnia ksiądz Czesław jakby otrzymał w darze nowe siły. To też był znak od Boga. Znowu mógł być „wszystkim dla wszystkich”. Ksiądz Górzny nieraz powtarzał, że był proboszczem niezwykłej parafii. Kościół w Oporowie ma prawie czterysta lat, a powstał w miejscu poprzedniego, który przewrócił się ze starości. Świątynia była więc w tej wsi niemal zawsze. W swojej historii naznaczona była ofiarnością dwóch wybitnych polskich rodów Morawskich i Ponikiewskich. A w najnowszej historii miała wybitnych kapłanów, między innymi: księdza Józefa Chełkowskiego, późniejszego biskupa poznańskiego, księdza Antoniego Kinowskiego, wielkiego patriotę, księdza Henryka Lisieckiego, męczennika obozu w Dachau. Ksiądz Czesław z dumą opowiadał o historii kościoła, o jego walorach kulturowych, o pielęgnowanej przez wieki wierze i religii. Często oprowadzał wycieczki, których uczestnicy zatrzymywali się przy tej niezwykłej budowli. Kościół w Oporowie jest po prostu piękny. - Będzie mi go naprawdę brakowało - dodaje ksiądz Czesław. Codziennie spacerowałem do kościoła. Nazywam to spacerem, bo lubię tę przestrzeń wokół świątyni, tę zieleń, spokój. Nie będę już tego przeżywał, chyba że we wspomnieniach. Ksiądz Czesław zamieszka w Domu Księży Emerytów w Pozna-

W czasie uroczystości w Oporowie

niu. Już widział swój pokój, wie, jak go urządzi. Podstawowe sprzęty są, ale każdy ksiądz może zabrać ze sobą swoje własne drobiazgi. Ksiądz Czesław na pewno zabierze książki, obrazy, albumy, może ulubiony fotel. Tam, w domu emerytów, będzie miał opiekę, wyżywienie, życzliwą troskę o zdrowie. W domu księży jest kaplica, jest miejsce do spotkań, są wygody. I tylko kościółka z Oporowa nie będzie. Ale taka jest kolej rzeczy. Ksiądz Czesław twierdzi, że przecież miał szczęśliwą drogę kapłańską, teraz czas na odpoczynek. - Stan zdrowia nie pozwoli mi na dalszą posługę - dodaje. - Będę więc modlił się, spotykał z rodziną, znajomymi. Mam nadzieję, że czasem jeszcze wsiądę w samochód, odwiedzę przyjaciół. Wśród kapłanów mam wielu z nich. Kilku razem

ze mną odchodzi na emerytury. Może uda się zorganizować nasze ulubione „półkolonie”. Ksiądz Górzny z troską mówi o ludziach z parafii Oporowo. Dziękuje im za pomoc, także tę codzienną, w kościele i na plebanii. Ale także za remont świątyni, za symboliczną mogiłę Jana Pawła II. Mówi, że niejako w prezencie na pożegnanie zmienił jeszcze dach na plebanii. Aby było ładniej i wygodniej. A żegnając się z parafianami życzy im trwania przy Bogu i Kościele oraz wszelkiej pomyślności w życiu rodzinnym i osobistym. A parafianie? Zapewniają, że nigdy księdza Czesława nie zapomną. Zawsze był uśmiechnięty i pogodny. Taki pozostanie w ich sercach. Życzą mu więc przede wszystkim zdrowia.

Z księdzem proboszczem w salce na plebanii po raz ostatni spotkali się też emeryci. Tę pożegnalną rozmowę zorganizowały członkinie Stowarzyszenia Babeczki z Oporowa.


[ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

NASZ GKS dodatek klubu

Juniorzy coraz lepsi Mimo że w naszym dodatku sporo miejsca zajmują informacje o drużynie seniorskiej GKS Krzemieniewo, to naturalnie nie zapominamy o zespole juniorskim popularnej GiEKSy i chętnie zaglądamy na boiska, gdzie walczą o ligowe punkty nasi młodsi koledzy. Z całą pewnością warto obserwować te rozgrywki, gdyż uczestniczący w niej piłkarze stanowią bezpośrednie zaplecze naszego seniorskiego zespołu i w niedalekiej przyszłości będą stanowili o sile naszej gminnej piłki. Po udanych bojach w rozgrywkach jesiennych drużyna juniora młodszego GKS Krzemieniewo awansowała do ośmiozespołowej grupy mistrzowskiej, w której w wiosennych spotkaniach radzi sobie całkiem dobrze. O krótkie podsumowanie sytuacji panującej w zespole poprosiliśmy trenera Roberta Kuczyka, z którym rozmawialiśmy po zwycięskim meczu z liderem grupy –

Gromem Wolsztyn ( 1:0 ) - Z postawy drużyny jestem naprawdę bardzo zadowolony! Nie zdarzyło nam się, aby zagrać jakiś naprawdę słaby mecz. Od kilku spotkań staramy się grać w innym ustawieniu na boisku. Z systemu 4 – 4 – 2 ( obrona – pomoc – atak ) przeszliśmy na system 3 – 5 – 2. Okazało się to na tyle korzystnym posunięciem, iż w ostatnich spotkaniach nie straciliśmy nawet jednej bramki. Nie stosujemy strefowej obrony, ale wprowadzamy indywidualne krycie napastników przeciwnika przez naszych obrońców. Od dłuższego czasu preferuję bardziej agresywną grę – wysoki pressing, krótkie krycie, i to się znakomicie sprawdza! Naszą najsilniejszą formacją jest w tej chwili defensywa, gdzie bardzo dobrze radzą sobie : Damian Tomczak – świetnie spisuje się na pozycji defensywnego pomocnika, Łukasz Dryja – prawdziwy kapitan, który robi dobrą atmosferę w drużynie, a także Kuba

Życie nieustannie pokazuje, że trudno dziś mówić o jakiejkolwiek dziedzinie, która zarezerwowana byłaby tylko dla mężczyzn. Kobiety świetnie sprawdzają się m. in. na stanowiskach kierowniczych, pracy w służbach mundurowych, a także w tak typowo do niedawna „męskiej” dyscyplinie sportu, jaką jest piłka nożna. Przykładu nie musimy szukać daleko, wystarczy zajrzeć na nasze gminne boiska. Pomysł zrodził się przed dwoma laty w głowie Dominiki Matysiak. - Chodziłyśmy i podpatrywałyśmy chłopaków z GKS Krzemieniewo na meczach i treningach. Pomyślałam, że my też możemy spróbować – mówi Dominika. Koleżanek nie trzeba było długo namawiać. Najbliżsi i znajomi naszych młodych piłkarek przyjęli ten pomysł ze zdziwieniem, ale z czasem się oswoili z ich sportowymi zainteresowaniami i obecnie wspierają oraz dopingują dziewczyny. Trening odbywa się tylko raz w tygodniu na pawłowickim Orliku, a przychodzi na niego grupa kilkunastu dziewcząt z Pawłowic i okolicy. Trenują pod czujnym okiem Roberta Kuczyka, głównie w okresie

wiosenno – letnim, gdy dopisuje pogoda. Rozpiętość wiekowa piłkarek jest spora, gdyż najmłodsza - Dobrusia Skorupska - ma 10 lat, a najstarsze mają po 18. Różnica wieku nie przeszkadza jednak w utrzymaniu dobrych relacji i fajnej atmosfery w drużynie. Jak każda amatorska drużyna, również i ta boryka się ze swoimi problemami. Stroje sportowe zmuszona jest pożyczać od…chłopaków z drużyny juniora młodszego GKS Krzemieniewo. – Nie zawsze pasują, są troszkę za duże, ale jakoś sobie radzimy – śmieją się dziewczyny. Innym problemem jest brak drużyn, z którymi można rywalizować. Niestety, w najbliższej okolicy brakuje zespołów dziewcząt i stąd nie ma zbyt wielu okazji, aby sprawdzić swoje umiejętności. Powstanie drużyny w Pawłowicach sprawiło, że od pewnego czasu swoją grupę posiadają również mieszkanki Krzemieniewa. To właśnie tam, na Orliku, rozegrano ostatnio oficjalny mecz, w którym zwyciężyły bardziej doświadczone piłkarki z Pawłowic. – Wygrałyśmy 4:2 – mówią dumnie pawłowiczanki. - Dwie bramki strzeliła niezawodna Dobrusia Sko-

Dziewczyny też grają w piłkę

Łaszczyński, Olek Matuszewski i czyniący stałe postępy Adam Dolaciński. Troszkę słabiej wygląda teraz nasza siła ofensywna, ale to normalne, gdyż kontuzjowany był czołowy strzelec Mikołaj Ślęzak, a Kacper Kaczmarek z powodzeniem grał w meczach drużyny seniorskiej. Muszę w tym miejscu pochwalić Arka Andrzejczaka, który wszedł do zespołu i strzela ważne bramki. Bardzo liczymy też na naszego bramkarza Wiktora Nowaka, który ma wspaniałe warunki i robi duże postępy. Myślę, iż ewidentnie w kilku meczach brakowało nam szczęścia. Gdyby nie to, moglibyśmy grać nawet o pierwsze miejsce w tabeli. Obecna lokata nie oddaje w pełni naszych możliwości, ale ukończenie ligi na podium jest jak najbardziej realne. Jeśli miałbym wybrać najlepsze mecze w naszym wykonaniu, to są to spotkania z Orlą Jutrosin na wyjeździe ( 0:0 ) i Gromem Wolsztyn u siebie (1:0). Warto podkreślić, że oprócz walorów czysto sportowych trener na każdym kroku chwali zdyscyplinowanie i dobre ułożenie swoich podopiecznych, co też nie jest

Aleksander Matuszewski jeden z zawodników juniora młodszego.

bez znaczenia w ich potencjalnej karierze sportowej. Dobre wyniki młodzieżowców są tym bardziej godne pochwały, że w przewidzianym dla juniora młodszego roczniku 97’ jest zaledwie kilku graczy odpowiadających temu wiekowi. Większość chłopaków grających w tym zespole jest z roczników 98’ i 99’. W przyszłym sezonie drużyna juniora młodszego przejdzie do kategorii junior starszy. Udane reprezentowanie naszej lokalnej piłki przez juniorów młodszych nie byłoby możliwe bez wsparcia ludzi dobrej woli. Warto w tym miejscu wspomnieć i podziękować za każdą okazaną pomoc Dariuszowi Buśkiewiczowi, który jest z drużyną na dobre i na złe. Serdecznie dziękujemy!

Opracowanie strony: Damian Marciniak

Górny rząd od lewej: Ewa Beuge, Olga Kaźmierowska, Ewa Soból, Kinga Adamczak, Aleksandra Mehr, Anna Podyma, Karolina Górczyńska, Lidia Wojciechowska Dolny rząd od lewej: Małgorzata Kubiak, Zuzanna Wieja, Dominika Matysiak, Karolina Wilczkowiak, Wiktoria Adamczak, Dobrusia Skorupska. Zastępca trenera: pan Skorupski. rupska, a jedną Ewa Beuge. Był też gol samobójczy – dodają. Podobno z grupy krzemieniewskiej dochodzą słuchy, że tamtejsza drużyna już pała chęcią rewanżu i nawet zwiększyła częstotliwość tygodniowych treningów. Mimo zainteresowania piłką nożną większość dziewczyn nie widzi swojej przyszłości w futbolu. Robią to głównie dla zabawy. Choć patrząc na to, jak gra Dobrusia Skorupska, można przypuszczać, że będziemy o niej słyszeć jeszcze nie jeden raz!

- To bardzo fajna grupa. Dla dziewczyn te spotkania to przede wszystkim rozrywka. Szkoda, że jest tak rzadko jest okazja, aby się z kimś sprawdzić, bo wszystko musi mieć swój cel, który do czegoś motywuje - mówi trener Robert Kuczyk. Dziewczyny zapraszają wszystkie chętne przedstawicielki płci pięknej do rozpoczęcia przygody z piłką nożną i pojawienia się na treningach. Przypomnijmy, że odbywają się one w każdy piątek o godz. 18 na Orliku w Pawłowicach.


Festyny i imprezy środowiskowe ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 11 ]

Indianie, kowboje, Hindusi, Latynosi, Włosi i krakowiacy pojawili się na scenie podczas festynu Dzieci Świata w szkole w Nowym Belęcinie. Nauczyciele, pracownicy szkoły i uczniowie przygotowali wiele atrakcji. Najpierw królowały taniec i śpiew, bo uczniowie ze wszystkich klas przygotowali tańce z różnych stron świata. Nauczycielki klas młodszych stworzyły w sali gimnastycznej plac zabaw dla przedszkolaków. Pogoda dopisała, więc plenerowym zabawom nie było końca. Rozegrany został mecz piłki plażowej, najmłodsi bawili się na dmuchańcach, były porady kosmetyczne, a także niezwykłe instalacje podczas plastycznych warsztatów, gry i zabawy sportowe. Goście odpoczywali w kawiarence pijąc kawę i delektując się ciastem upieczonym przez mamy. Jak co roku najwięcej emocji wzbudziła loteria fantowa, w której można było wygrać wiele atrakcyjnych nagród, jak choćby rower. Dochód – około 4.000 zł - zasili Stowarzyszenie Przyjaciół Szkoły.

Pod koniec maja członkowie Samorządu Szkolnego z Pawłowic wraz z opiekunkami gościli w Domu Dziecka we Wschowie. Wzięli udział w organizowanym corocznie grillu. Wychowankowie Domu Dziecka przygotowali pyszny poczęstunek oraz zapewnili uczniom wiele atrakcji. Były przede wszystkim gry i zabawy na świeżym powietrzu. A ponieważ pogoda dopisała, wszyscy świetnie się bawili. Spotkanie przebiegło w bardzo miłej, ciepłej i koleżeńskiej atmosferze.

W ostatnią sobotę maja przedszkolacy i uczniowie wraz ze swoimi bliskimi mieli okazję do wspólnej zabawy na kolejnym już Festynie Rodzinnym w szkole w Garzynie. W tym roku, każda grupa przedszkolna oraz klasa szkolna prezentowała wraz ze swoimi rodzicami popisy „na ludowo”. Tradycyjnie rozegrano też mecze pomiędzy rodzicami dzieci szkolnych i przedszkolnych. Dla wszystkich dzieci przygotowano konkurencje sportowe „na wesoło”. Dla pań pokaz kosmetyczny, a dla miłośników żużla spotkanie z żużlowcem. Był też zamek dmuchany, kucyk, kącik plastyczny, pokaz zumby. Dzięki hojności sponsorów dzieci otrzymały wiele prezentów. Rodzice zorganizowali kawiarenkę z pysznymi wypiekami i grillowane kiełbaski. Tradycyjnie wielkim zainteresowaniem cieszyła się loteria fantowa.

Tegoroczny, dziewiąty już Festyn Rodzinny przy niezwykle sprzyjającej aurze odbył się w niedzielę, 8 czerwca. Poświęcony był obchodom 10-lecia wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Do parku przy pawłowickim pałacu przybyło wielu – od najmłodszych po najstarszych – członków emocjonalnie związnych z naszą placówką rodzin. Festyn tradycyjnie otworzyła dyrektor szkoły Mirosława Graf, a całość prowadziła – wicedyrektor Maria Wawrzyniak. Uroczystość rozpoczęła się od pochodu przedstawicieli wszystkich klas z flagami oraz żółtymi i niebieskimi balonikami, które na koniec poszybowały do nieba. Następnie reprezentanci oddziałów przedstawiali krótkie programy popularyzujące poszczególne kraje UE, a więc nie zabrakło informacji, piosenek, wierszy, tańców i krótkich scenek ukazujących charakterystyczne postacie i zdarzenia z państw członkowskich; na stoiskach wystawiono eksponaty, a ponadto można było dokonać degustacji potraw np. holenderskiego sera i napojów, np. angielskiej herbaty. Podsumowano i wręczono nagrody zwycięzcom zawodów wędkarskich, które odbyły się w sobotnie przedpołudnie. Ustanowiono rekordową liczbę uczestników (51 uczniów) oraz połowów. Najwięcej ryb złowiła Ewa Soból. Zainteresowaniem cieszyły się pokazy strażackie, a także prezentacja zastosowania sprzętu w zaaranżowanych akcjach strażackich oraz przejażdżka wozem strażackim. Przez cały czas trwania festynu czynna była kawiarenka z pysznymi, przygotowanymi przez rodziców naszych uczniów domowymi wypiekami oraz zimnymi i ciepłymi napojami. Przedstawiciele rodziców zadbali także, by każdy uczeń otrzymał smaczną kiełbaskę z grilla. Dla najmłodszych było wiele atrakcji – dmuchany zamek, basen z piłeczkami, trampolina, kącik zabaw i malowanie twarzy. Uzdolnieni plastycznie mogli spróbować swych sił w „Malowaniu w plenerze”, a sprawni fizycznie w różnorodnych zabawach sportowych, przygotowanych i nadzorowanych przez pracowników Szkoły. Wszyscy uczestnicy tzw. „wyścigów rzędów” zostali nagrodzeni ufundowanymi przez sponsorów upominkami. Miał także miejsce historyczny - gdyż po raz pierwszy pracownicy szkoły zajęli II miejsce - turniej „Rodzice – Nauczyciele – Uczniowie”. W części artystycznej zaprezentowali się zwycięzcy szkolnego konkursu „Mam talent”. Śpiewające i grające na gitarach uczennice klasy III b gimnazjum: Kasia, Asia i Paulina umilały czas wszystkim bawiącym się na festynie. Wielkim zainteresowaniem cieszyła się loteria „Los szczęścia”, bo już po kilku minutach od rozpoczęcia imprezy rozprowadzone zostały wszystkie kupony. Na końcu festynu wylosowano nagrody główne: dwa śpiwory i rower. Szczęśliwą posiadaczką białego jednośladu została Zuzanna Poprawska z kl. VI. Po godzinie 17 festyn zakończono. Wszyscy żałowali, że trwał tak krótko, a na następny, tym razem jubileuszowy – dziesiąty, trzeba będzie czekać cały rok.


PORADNIK WAKACYJNY

[ 12 ]

Wypoczynek nad wodą

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Nie zawsze pamiętamy, że woda – nawet ta najspokojniejsza – jest groźnym, niebezpiecznym żywiołem. Większość utonięć oraz poważnych uszkodzeń ciała, doznanych podczas kąpieli, jest rezultatem lekkomyślności. Dlatego pamiętaj: • kąp się tylko w miejscach do tego przeznaczonych i odpowiednio oznakowanych, przestrzegaj regulaminu kąpieliska i poleceń ratowników, • nie wchodź do wody natychmiast po jedzeniu, po grach sportowych, po dłuższym opalaniu się lub gdy jesteś jeszcze rozgrzany, • przed kąpielą skorzystaj z natrysku. Jeśli go nie ma, ochłódź wodą głowę, kark i klatkę piersiową. Nigdy nie skacz na głowę do nieznanej wody. Przed każdym pierwszym skokiem sprawdź głębokość i dno. Nie skacz do wody płytszej niż 2, 5 m, • bezwzględnie wystrzegaj się alkoholu.

Pożar

Pożar to niekontrolowane spalanie w miejscu, w którym nie wolno palić ognia.

Gdy zauważysz pożar: • wezwij straż pożarną – nr 998 lub 112 z telefonu komórkowego, • niezwłocznie opuść miejsce pożaru, • zaalarmuj dorosłych. Podczas pożaru: jeżeli pali się trawa, papier, drewno, meble, ubrania – do gaszenia użyj wody, • gdy pali się rozlana benzyna, nafta, rozpuszczalniki – zduś ogień kocem, kurtką, płaszczem, • gdy pali się urządzenie elektryczne – wyjmij wtyczkę z gniazdka sieciowego, zduś płomień kocem – nigdy nie polewaj wodą urządzeń elektrycznych będących pod napięciem. Pamiętaj! • ogniska rozpalaj tylko w miejscach oznakowanych przez służbę leśną i nadzorowanych przez osoby dorosłe, • zabawa zapałkami to pożar, który może zniszczyć twój dom, szkołę lub las, na którego odnowienie potrzeba wielu lat, • w żadnym wypadku nie próbuj „majsterkować” przy sprzęcie podłączonym do gniazdka elektrycznego, a tym bardziej przy samym gniazdku, • unikaj miejsc, gdzie leżą beczki, pojemniki czy puszki niewiadomego pochodzenia, nie tylko ze względu na łatwopalne ale również trujące substancje, które mogą

się w nich znajdować, • gdy znajdziesz przedmiot przypominający granat lub jakikolwiek pocisk, nie dotykaj go, nie próbuj go rozbierać i pod żadnym pozorem nie wrzucaj do ognia. Wybuch może spowodować twoją śmierć lub trwałe kalectwo. O znalezieniu niewypału zawiadom dorosłych.

Przestępczość

Ludzie bardzo młodzi, a nawet dzieci, często są ofiarami bandyckich rozbojów i wymuszeń. Dzieje się tak dlatego, że sprawca – najczęściej działający z zaskoczenia – typując potencjalną ofiarę wybiera tę, która jego zdaniem będzie stawiała najmniejszy opór. Powodem ataku może być np. telefon komórkowy czy rower, ale również rzeczy dużo mniej wartościowe – modna czapka czy buty. Dlatego też zapamiętaj nasze rady: • bądź zorientowany, wiedz, co się wokół ciebie dzieje – pilnuj się, • dbaj o swoją sprawność fizyczną, • sprawiaj wrażenie pewnego siebie i ufaj we własne siły, • nie korzystaj z ofert podwiezienia przez obcych,

• w porze wieczorno-nocnej nigdy nie wracaj do domu samotnie, • unikaj miejsc nieoświetlonych, przechodnich bram i zarośli. Jeśli jednak zostaniesz napadnięty: • gdy nie masz szans na ucieczkę czy też skuteczną obronę, nie staraj się za wszelką ceną walczyć z napastnikiem, lepiej oddać mu komórkę czy portfel, nie ryzykując przy tym życiem czy zdrowiem, • typowy rabuś ma niedużo czasu i zadowoli się małą kwotą – zawsze lepiej oddać parę złotych niż zostać pobitym, • natychmiast powiadom policję o zdarzeniu – upływający czas oddala szansę zatrzymania napastnika, • postaraj się przekazać policji jak najwięcej szczegółów, każda informacja może okazać się bezcenna, zwłaszcza jeśli dotyczy wyglądu sprawcy, jego charakterystycznych cech zachowania, chodu, mowy lub kierunku oddalenia się, • pamiętaj, aby nie zacierać żadnych śladów pozostawionych przez złoczyńcę, a zwłaszcza nie dotykać przedmiotów, z którymi wcześniej się stykał, • zawsze, kiedy dzieje się coś złego, każdy, nawet dziecko, może zadzwonić na numer alarmowy policji 997.

OPRACOWANiE: Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu - Wydział Zarządzania Kryzysowego, Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu - Wydział Prewencji

Rywalizowali najmłodsi

W pierwszym tygodniu czerwca w Zespole Szkół w Nowym Belęcinie odbyły się gminne konkursy dla uczniów klas I-III szkół podstawowowych. Dzieci z klas I rywalizowały w konkursie pięknego pisania. Uczniowie klas II i III przystąpili do konkursu ortograficznego i matematycznego. Oto wyniki poszczególnych konkursów: Laureaci Gminnego Konkursu

Pięknego Pisania Klas I: I miejsce – Hubert Kubasik, Katarzyna Sławińska, II miejsce – Patrycja Zep, Emilia Mróz, III miejsce – Maria Smektała, Michał Maślonka. Laureaci Gminnego Konkursu Ortograficznego Klas II: I miejsce – Klaudia Sroka, II miejsce – Filip Szczepaniak, Karolina Śmieszała, III miejsce – Magdalena Karpińska. Laureaci Gminnego Konkursu Ortograficznego Klas III: I miejsce

– Filip Rozwalka, II miejsce – Weronika Zyber, Patryk Ryczkowski, III miejsce – Nina Żalik. Laureaci Gminnego Konkursu Matematycznego Klas II: I miejsce – Piotr Pindara, Adam Mazur, II miejsce – Michał Fiuk, Krystian Andrzejewski, III miejsce – Krzysztof Rosik.

Laureaci Gminnego Konkursu Matematycznego Klas III: I miejsce – Barbara Kasprzyk, Weronika Zyber, Konrad Adamczak, Piotr Kaźmierczak, Marta Jańczak, II miejsce – Dominika Ratajczak, III miejsce – Patryk Ryczkowski. Laureatom konkursów gratulujemy.

BOiSKA CZyNNE W LiPCU :

Boisko wielofunkcyjne w Oporówku: poniedziałek - piątek 16:00-20:00, niedziela 14:00-18:00. Animator: Karol Jankowski - tel. 726-186-110. Boisko środowiskowe w Drobninie: poniedziałek - piątek 16:30-20:30, sobota i niedziela - 13:00-17:00. Orlik Pawłowice: poniedziałek i piątek 15:30-22:00, wtorek-czwartek 15:30-21:00, sobota i niedziela 14:00-18:00. Animator: Robert Kuczyk, tel. 691-473-392. Orlik Krzemieniewo: poniedziałek - czwartek 15:00-20:00, piątek 14:0020:00, sobota i niedziela 15:00-20:00. Animator: Sebastian Niedziela - tel. 782-956-941. Orlik Garzyn: poniedziałek - piątek 16:00-21:00, sobota i niedziela 13:00-19:00. Animatorzy: Jakub Pecolt (do 15. 07) - tel. 601-470-537, Henryk Chwaliszewski (od 16. 07) - tel. 609-717-191.

W rozgrywkach o mistrzostwo powiatu leszczyńskiego w siatkówce plażowej chłopców szkół gimnazjalnych medale powędrowały do szkół z gminy Krzemieniewo. Złoto wywalczył zespół z gimnazjum w Nowym Belęcinie, natomiast srebro i brąz przypadło w udziale gimnazjalistom z Pawłowic. Wyniki: I miejsce Denis Bolewicz i Marcin Wyzuj, II miejsce - Łukasz Dryja, Jakub Łaszczyński, III miejsce - Adam Dolaciński i Wiktor Nowak.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 13 ]

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Baran 21.03-19.04 O Twoim stanie uczuć można powiedzieć „w sercu rozterka”. Wstrzymaj się więc z miłosnymi decyzjami. Natomiast uporaj się szybko z zadaniami w pracy. Potem będzie kilka wolnych dni. Byk 20.04-20.05 Poczujesz się kochana i doceniana. Jest więc szansa na miłość. W pracy sporo pośpiechu. Nie pozwól zrzucać na siebie obowiązków innych. Dobre zdrowie. Bliźnięta 21.05-21.06 Ktoś potrzebuje Twojej pomocy, choć nie chce o tym mówić. Sama ją zaproponuj. Pozwól sobie na trochę luksusu - może zakupy, może kosmetyczka. Pewien Wodnik myśli o Tobie. Rak 22.06-22.07 Wreszcie odpoczniesz. Na najbliższe tygodnie zapowiada się ciekawy wyjazd lub urlop. W drugiej połowie miesiąca oczekuj wiadomości od dalszej rodziny. To może trochę zamieszać. Lew 23.07-22.08 Wiosną nawet drobne konflikty będą miały swój urok i bardziej zbliżą pary. Samotne Lwy mogą poznać kogoś bardzo interesującego. W pracy nie lekceważ konkurencji. Panna 23.08-22.09 Nie martw się o relację w rodzinie. Wszystko jest na dobrej drodze, zwłaszcza z dziećmi. W pracy możliwy awans i większe pieniądze. Dbaj o urodę. Waga 23.09-22.10 Czekają Cię ważne decyzje. Będziesz musiała z czegoś zrezygnować, by zdobyć coś cenniejszego. Wiosenne porządki w domu rób z głową. Trochę odpocznij. Skorpion 23.10-21.11 Nadajesz z partnerem na innych falach. Ty żyjesz szybko, on jest rozleniwiony i chciałby cieszyć się chwilą. Zrób coś z tym. Teraz jest dobry moment na realizację nowych pomysłów w pracy. Strzelec 22.11-21.12 Pokaż, że sprawdzasz się też w trudnych sytuacjach. Ktoś bardzo na to liczy. W drugiej połowie miesiąca pilnuj spraw urzędowych i prawnych. Czekaj na dobrą wiadomość. Koziorożec 22.12-19.01 Pomyśl więcej o sobie. Zrealizuj swoje plany i marzenia. Nie pozwól, aby inni zarzucali Cię swoimi sprawami. W miłości niespodzianka. Wodnik 20.01-18.02 Na pewno nie będziesz uskarżać się na brak powodzenia u płci przeciwnej. Sprawy domowe pochłoną Cię jednak bez reszty. Dzieci będą wymagały większej czułości. Ryby 19.02-20.03 Szczęście Ci sprzyja, ale może będzie tak, że los zmusi Cię do dokonania trudnego wyboru. Nie zostawaj z tym sama, masz bliskich. Gwiazdy mówią o pewnej niespodziance.

Rozwiązanie powstanie po przeniesieniu liter oznaczonych cyframi od 1 do 15 do odpowiednich kratek poniżej. Prawidłowe hasło można wysłać emailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: ŻyCZyMy SŁONECZNEGO LATA. Nagrody wylosowali Wawrzyniak Zofia, Lubonia 15. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie. W medycynie: przewidywanie dalszego przebiegu choroby

Serce w kartach

Mały kotek Linia kolista

Ozdoba męskiej twarzy

Uderzenie, raz 100 lat

1 9

4

Ośrodek sportów zimowych w Szwajcarii

5

“Nudzący się” pies

6

3 11

7

Syn szlachecki

2

3

4

Z warzyw 9

10

Cyganka z powieści “Chata za wsią” 8

10

1

14 12

Immanuel, filozof niemiecki

Bawół z Celebesu

Atrybut ministra

Miasto w powiecie Nowy Dwór Mazowiecki

Słój do zapraw

Cyrk lodowcowy

Tybetański wół

11

5

12

Jeszcze kilka tygodni i w naszych ogródkach zbierać będziemy cukinie. Z tego warzywa można zrobić pyszny pasztet. Aby się udał, trzeba przygotować: 3 szklanki startej odciśniętej cukinii, 1 szklankę startej marchewki, 3 cebule, garść natki pietruszki, 20 dag żółtego sera, 3 jajka, 1, 5 szklanki bułki tartej, 1/2 szklanki oleju, 1 łyżeczkę soli, przyprawę do gyrosa, zioła prowansalskie, sól. Sposób przygotowania: Cukinie zetrzyj na tarce o grubszych oczkach, posól i odstaw na 15 minut. Odciśnij i odmierz 3 szklanki. Dodaj do cukinii marchewkę startą na tarce o małych oczkach, ser starty na dużych oczkach, cebule pokrojone w kostkę oraz posiekaną natkę pietruszki. Dodaj żółtka, bułkę tartą i olej. Dopraw odrobiną soli oraz przyprawą do gyrosa i ziołami prowansalskimi, wymieszaj. Białka ubij na sztywną pianę i połącz z masą. Gotową masę przełóż do formy keksówki, wyłożonej pa-

13

6

13

15

14

7

15

2

8

pierem do pieczenia. Piecz około godziny w temperaturze 180 stopni Celsjusza. Tym razem proponujemy zupę kalafiorową z klopsikami. Będzie inna niż zwykle, ale także pyszna. Składniki: 1/2 średniego kalafiora, 1 czerwona papryka, 300g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego, 1 por (biała część), 3l wody, 2 łyżki bułki tartej, 2 ząbki czosnku, 1 łyżka przecieru pomidorowego, słodka i ostra papryka, mąka, olej, 1/2 kostki masła, sól, pieprz. Sposób przygotowania: Mięso mielone włóż do miski i dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Wsyp bułkę tartą i dopraw solą, pieprzem, papryką słodką oraz ostrą i wyrób. Zwilż ręce zimną wodą i formuj małe kuleczki. Obtocz je w mące i obsmaż na rozgrzanym oleju. Rozpuść w garnku masło, wrzuć paprykę pokrojoną w paski, por pokrojony w krążki i kalafior podzielony na różyczki. Duś około 20 minut, wrzuć klopsiki i zalej wodą. Gotuj około 30 minut na wolnym ogniu, aż warzywa i klopsiki będą miękkie. Dopraw i dodaj łyżkę przecieru pomidorowego.

KAWA INACZEJ

Kawa faryzeusz Składniki: 60 ml rumu ciemnego, 2 łyżeczki cukru, 2 filiżanki kawy espresso, 4 łyżeczki bitej śmietany, 2 łyżeczki wiórków gorzkiej czekolady. Sposób przygotowania: Podgrzej rum z cukrem, nie gotuj. Zaparz dwie filiżanki kawy espresso. Do wysokich szklanek wlej posłodzony rum, następnie po filiżance kawy. Do każdej szklanki długą łyżeczką włóż po porcji gęstej śmietany, delikatnie zamieszaj, by powstał wzorek. Na wierzchu połóż po 2 łyżki bitej śmietany, posyp wiórkami czekolady. Kawa z miodem Składniki: 2 żółtka, 2 łyżki miodu, 2 filiżanki kawy, 4 łyżki koniaku, 2 łyżeczki wiórków czekoladowych. Sposób przygotowania: Ubij żółtka z miodem na puszystą masę. Zaparz dwie filiżanki kawy i wlej do niej koniak. Przelej do większego naczynia. Do kawy bardzo powoli wlewaj masę z żółtkami i ubijaj 2-3 minuty. Wlej napój (również powoli, po ściance) do szklanek. Wierzch posyp wiórkami czekolady. Mrożona z cynamonem Składniki: 2 filiżanki kawy, 4 łyżeczki cukru, 1/4 łyżeczki cynamonu, 6 kostek lodu. Sposób przygotowania: Zaparz dwie filiżanki kawy, posłódź ją (jeśli lubisz mocno słodką, wsyp więcej cukru), wymieszaj cynamon i odstaw, by kawa wystygła. Lekko spień mleko ręcznym spieniaczem albo w słoiku (zakręcasz i potrząsasz). Wlej do kawy, wymieszaj. Wstaw do lodówki do schłodzenia na 30 minut. Przed podaniem wrzuć kostki lodu.

(: (: HUMOR :) :)

Na lekcji geografii: - Województwo podkarpackie graniczy ze Słowacją od południa mówi nauczycielka. - A przed południem z kim graniczyło? - dopytuje się Jasio. *** Kobieta chwali się sąsiadce: - Doprowadziłam do tego, że mój mąż pali tylko po dobrym obiedzie. - To pięknie! Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził... *** - Mamo... kup mi małpkę. Proszę! - A czym ty ją będziesz karmił, synku? - Kup mi taką z zoo, ich nie wolno karmić.


Prawdziwe historie [ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Ciągle widzę panią Werę, która wychodziła przed dom i siedziała na ławce zbitej z kilku nieoheblowanych desek. Mieszkała sama, bo mąż dawno odszedł na zawsze, a dzieci nie mieli. Ten jej domek był wyjątkowy, bo naprawdę bardzo mały. Prosto z dworu wchodziło się do niewielkiej sieni, a z niej do kuchni. Tuż przy kuchni był tylko jeden pokoik i mała skrytka. Pani Werze to wystarczało, bo nigdy nie przyjmowała gości, a jedyne wizyty, na które mogła liczyć, to nasze. Przynajmniej raz na tydzień wpadała do niej moja mama, a my, dzieciaki, chodziliśmy tam na śliwki. U pani Wery rosły bowiem dwie duże śliwy węgierki. Pozwalała nam zrywać je do woli, a kiedy rok był urodzajniejszy, to nawet organizowaliśmy sprzedaż owoców wśród sąsiadów. Pani Werze każdy grosz się przydawał. Nie była zamożna.

Nigdy nie zastanawiałam się, na czyjej ziemi stały nasze domy. Wiadomo było, że teren wokół nich należał do właścicieli, a więc do moich rodziców i pani Wery. Ale cały „szmat” gruntu między nami był po prostu wolny. A było tego sporo, bo choć z daleka widzieliśmy domek naszej sąsiadki, to tak naprawdę dzielił nas od niej co najmniej kilometr. Któregoś roku nagle ten grunt podzielono na działki budowlane. Nasz dom znalazł się na skraju tego przyszłego osiedla, ale domek pani Wery był w samym jego środku. I wtedy zrodził się problem. Bardzo szybko zaczęły powstawać nowe domy. Nie muszę specjalnie wyjaśniać, że były duże, nowoczesne, ładne. Kilka z nich było piętrowych. Tak naprawdę to otoczyły chatkę pani Wery i zza ich ogrodzeń było widać tylko gałęzie

śliw węgierek. Zniknął widok sąsiadki na ławce, choć przecież pani Wera ciągle tam była i od wiosny do jesieni siadywała na tym swoim zydelku. Ale jej domek przestał pasować do otoczenia. Opowiadała nam, że nie było tygodnia, by któryś z nowych sąsiadów nie przychodził i nie namawiał jej na sprzedaż gruntu. Bo oczywiście liczyła się tylko ziemia, nowy właściciel na pewno by domek zburzył. A właśnie ten dom miał dla pani Wery największe znaczenie. Tutaj zamieszkała zaraz po ślubie, tu z mężem przeżyła ponad trzydzieści lat, stąd wyprowadzała go w ostatnią drogę. Nie mogłaby go sprzedać. A obiecywano jej mieszkanie w mieście, miejsce w domu opieki społecznej, troskę na jej ostatnie lata. Podnoszono też ciągle cenę za nieruchomość. Nic z tego, pani Wera chciała być w tej

swojej „dziupli”, jak nazywała to jedyne dla siebie miejsce na życie. Pani Wera nigdy nie opowiadała nam o rodzinie. Byłam przekonana, że nie ma nikogo bliskiego. Zdziwiłam się więc ogromnie, gdy pewnego lata przyjechał do niej młodszy brat. Najpierw na kilka dni, niby na urlop. Wtedy dowiedzieliśmy się, że pan Janek miał żonę, dzieci, że od lat mieszkał zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od siostry. Nie pytaliśmy dlaczego zerwali ze sobą kontakt, dlaczego się nie odwiedzali. Okazało się jednak, że brat pani Wery przyjechał na stałe. Rozwiódł się z żoną, zaczęły się kłopoty ze zdrowiem, nie miał gdzie mieszkać. A pani Wera była sama. Przyjechał i został. I znowu mogłabym powiedzieć, że pamiętam, jak pani Wera wstawiła leżankę do kuchni. Na więcej nie było miejsca. Ona spała w pokoju, pan Janek w kuchni. Razem siadywali na ławce przed domkiem. I razem przyjmowali sąsiadów, którzy ciągle składali im propozycje kupna ich domu. Ale teraz bronili tej swojej „posiadłości” w dwójnasób. Nie chcieli się rozdzielać, gdzieś wyprowadzać, nie marzyli o żadnych luksusach. Na nieszczęście pani Wera zaczęła chorować. Mnie już wtedy nie było w domu. O tych tygodniach i miesiącach choroby naszej sąsiadki dowiadywałam się od mamy. Było mi jej bardzo żal, choć tak naprawdę cieszyliśmy się, że ma opiekę, że pan Janek nigdy jej nie zostawił i że - choć sam słaby - organizował ten ich zwyczajny dzień. Pani Wera odeszła cichutko. Nie ma jej już na tym wielkim osiedlu. Jest pan Janek i…

O tym koniecznie chciałam opowiedzieć. Przez ponad dziesięć lat, gdy rodzeństwo mieszkało w swoich dwóch izbach, nikt do nich nie przyjeżdżał. Tak jak kiedyś sama była pani Wera, tak potem sami byli Janek i Wera. Myślę, że na swój sposób czuli się szczęśliwi, a na pewno spokojni. Kiedy pan Janek został sam, nagle zaczęły przyjeżdżać do niego dzieci. Ma dwóch synów i córkę. Ma też wnuczki. Wiem, że domek cioci Wery nigdy im się nie podobał. Mama mówi, że często to demonstrowali. A to, że taki stary i zniszczony, to, że za mały dla całej rodziny. To znowu, że szkoda w niego ładować pieniądze. W podtekście zawsze dało się usłyszeć, że najlepiej sprzedać ruderę. Oczywiście każde z dzieci uważało, że to ono właśnie dokona najkorzystniejszej sprzedaży i że potem zaopiekuje się tatą. Moja mama słyszała te rozmowy i te obietnice. Dzieci zwyczajnie przyjeżdżały po pieniądze. Moi rodzice sprzedali dom na tamtym osiedlu. Kupili działkę i postawili wolno stojący budynek. Znowu mają sąsiadów o kilometr dalej. Oczywiście bez pani Wery i bez pana Janka. Myślę, że nieraz tęsknią do dawnych czasów. Tym bardziej że teraz oni są w wieku pani Wery. Na szczęście mają mnie i moich bliskich. A ja ciągle obiecuję sobie, że pojadę w tamte rodzinne strony. Jestem ciekawa, czy domek pani Wery stoi na swoim miejscu, czy dzieci pana Janka go sprzedały? A może same „zburzyły przeszłość” cioci i postawiły tam swój dom? Może zapuszczają własne korzenie? Tak chyba byłoby najlepiej. W miejscu, gdzie kiedyś stała nieoheblowana ławka, mogłyby bawić się prawnuki pana Janka. I ciocia Wera chyba by tego chciała. SPiSAŁA HALiNA SiECińSKA

Organizacja Turystyczna Leszno - Region zaprosiła do udziału w tradycyjnym już rajdzie rowerowym. Tym razem rowerzyści z całego powiatu jechali do Rydzyny. Pokonali trasę około 20 km. W rajdzie brali oczywiście udział mieszkańcy naszej gminy. Na miejscu otrzymali posiłek i uczestniczyli w przygotowanych dla nich atrakcjach.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 15 ]

W środę, 4 czerwca, w sali Domu Kultury w Garzynie dzieci z przedszkola i szkoły w Garzynie obejrzały i aktywnie uczestniczyły w spektaklu profilaktycznym o zdrowym żywieniu i aktywności fizycznej. Spektakl nosił tytuł "Smoczy festyn". Wychodząc ze spektaklu dzieci dostały smaczne jabłuszka. Natomiast młodzież z klas II Gimnazjum w Pawłowicach uczestniczyła w spektaklu ON-LINE mówiącym m. in. o zagrożeniach płynących z internetu. Spektakle przygotował Profilaktyczno - Edukacyjny Teatr dla Dzieci i Młodzieży MORALITET z Krakowa.

Tydzień czytania

Wakacje w bibliotekach

Jak co roku biblioteki naszej gminy serdecznie zapraszają dzieci na zajęcia wakacyjne. Młodym czytelnikom proponujemy niezwykłe i różnorodne zajęcia i zabawy. Spotkania pozwolą nie tylko miło i ciekawie spędzić czas, ale również pobudzić wyobraźnię i fantazję dzieci. Udział w zajęciach jest bezpłatny. Biblioteka w Krzemieniewie zaprasza dzieci na zajęcia wakacyjne od 18 do 22 sierpnia (poniedziałek, wtorek, środa i piątek) od godz. 14 do 17. W tym roku zajęcia odbywać się będą pod hasłem "Wesołe podróże po literaturze".Pod tym hasłem kryje się wiele atrakcji. Już teraz zdradzić możemy, że czekają na was liczne gry i zabawy ruchowe i literackie, zajęcia plastyczne, zgaduj-zgadule i konkursy z nagrodami, filmy i bajki. Nie zabraknie również głośnego czytania i zabaw z książką. Na zajęcia zapraszamy dzieci z wieku od 5 do 12 lat. W pozostałych bibliotekach zapraszamy dzieci od 22 sierpnia w środy i piątki od godz. 12 do 14 na "Wakacyjną przygodę w bibliotece”.

Uczymy się gry na instrumentach

Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie ogłasza zapisy na wakacyjną naukę gry na instrumentach. Zajęcia odbywać się będą w poniedziałki i czwartki w Centrum w Krzemieniewie. Odpłatność za 4 lekcje 45min. indywidualne 110 zł., a za 8 lekcji 170 zł. Zapisy przyjmujemy pod tel. 605 567 878.

Twórcze wakacje w sierpniu

W dniach od 1 do 8 czerwca odbył się kolejny XIII Ogólnopolski Tydzień Czytania Dzieciom. W tym roku miał hasło „Czytanie-mądra rzecz”. Kampania ta jest prowadzona przez Fundację ABCXXI od 2001 roku. Jej głównym celem jest promocja czytelnictwa wśród najmłodszych. Akcja uświadamia, że czytanie odgrywa ogromną rolę w rozwoju emocjonalnym dziecka i jest najlepszą inwestycją w jego przyszłość. W tym roku biblioteki zaprosiły do czytania wielu gości.

W czytaniach uczestniczyły najmłodsze dzieci z przedszkoli i szkół. Biblioteka w Pawłowicach wraz z dorosłymi miłośnikami książki i biblioteki przygotowała inscenizację pt. :"Witajcie w naszej bajce..." do wierszy Jana Brzechwy oraz Juliana Tuwima. Dzieci ze spotkań wychodziły uśmiechnięte i z małymi upominkami. Na zdjęciach spotkanie przedszkolaków w Krzemieniewie i klas 0-III z Pawłowic.

Gminne Centrum Kultury zaprasza dzieci na zajęcia w Domu Kultury. Odbędą się one pod hasłem"Twórcze Wakacje". Dzieci i młodzież uczestniczyć będą w różnych warsztatach, które przeprowadzone zostaną w sierpniu, tydzień w Domu Kultury w Garzynie i tydzień w Centrum w Krzemieniewie. Szczegóły w następnym numerze i na stronie GCK.

Godziny otwarcia bibliotek

informujemy naszych czytelników o pracy bibliotek w okresie wakacyjnym: Krzemieniewo - w lipcu i sierpniu biblioteka czynna będzie w poniedziałki, wtorki, środy i piątki od godz. 10 do 17. Pawłowice, Garzyn i Nowy Belęcin będą nieczynne od 14 lipca do 16 sierpnia.


[ 16 ]

Biegaliśmy wspólnie

Już po raz dziesiąty zorganizowano w kraju akcję „Polska Biega”. Zawsze odbywa się ona w maju, a na starcie staje coraz więcej osób. Do wspólnego biegania przyłączają się zarówno dorośli, jak i dzieci. Wszyscy chcą aktywnie spędzić czas na świeżym powietrzu i prowadzić zdrowy tryb życia. Bieganie jest wspaniałą do tego okazją. W piątek, 23 maja, w akcji „Polska Biega” wzięli także udział mieszkańcy gminy Krzemieniewo. Nad jezioro w Górznie dotarło około 300 biegaczy. Po raz trzeci swój udział w biegu zgłosiła grupa pacjentów ze szpitala rehabilitacyjnego z Górzna. Dla każdej z grup organizatorzy przygotowali inną trasę. Dorośli mieszkańcy biegli nie-

opodal jeziora i pokonać musieli 3500 metrów. Dzieci miały do przebiegnięcia 500 metrów tuż obok jeziora. Natomiast najkrótsza trasa liczyła 100 metrów i przeznaczona była dla pacjentów szpitala. Wszyscy dobiegli do mety i na zakończenie spotkali się na plaży. Tam czekała na nich kiełbasa z grilla z bułką, a dla chętnych którzy chcieli sami usmażyć kiełbasę, rozpalono ognisko w wigwamie. Biegacze wzięli też udział w loterii z nagrodami. Impreza naprawdę się udała. Biegacze nie narzucali zbyt szybkiego tempa biegu, a niektórzy przeszli trasę z kijkami. Najmłodsi mieli sporo radości z rywalizacji i z otrzymanych nagród. Wszyscy obiecali sobie pobiec „z całą Polską” za rok.

Pielgrzymka do Lichenia

W piątek, 6 czerwca, odbyła się niezwykle sympatyczna impreza. Właśnie na ten dzień zaplanowana została uroczystość, którą od wielu miesięcy przygotowywały Maria Marciniak i Zofia Śmigielska. Dawni uczniowie, urodzeni w 1954 roku, postanowili wspólnie świętować 50 – lecie Pierwszej Komunii Świętej, a także 45 – lecie ukończenia Szkoły Podstawowej w Drobninie. Piątkowe spotkanie rozpoczęło się od zwiedzania drobnińskiej szkoły. Absolwenci placówki ponownie zasiedli w szkolnych ławach. Nie obeszło się bez zabawnych wspomnień i anegdot, którymi dowiedziono, iż dawne czasy dalej żyją głęboko w pamięci uczestników. Po zwiedzeniu szkoły uczestnicy zjazdu udali się do drobnińskiego kościoła, w którym ksiądz Stanisław Pietraszek odprawił uroczystą mszę świętą, po której wszyscy stanęli do pamiątkowego zdjęcia. Pozostałą część dnia spędzono w restauracji Dobrodziej, gdzie przy muzyce i we wspaniałych humorach bawiono się przez wiele następnych godzin.

W niedzielę, 25 maja, z pielgrzymką do Lichenia udały się dzieci z klasy III SP w Nowym Belęcinie, które w tym roku przystąpiły do Pierwszej Komunii Świętej. Uczniowie na pielgrzymkę zaprosili również swoich rówieśników z siemowskiej szkoły oraz proboszcza księdza Marka Kędziorę. Podczas pielgrzymki dzieciom towarzyszyli również ich rodzice oraz wychowawczyni Renata Urbaniak. Wszyscy razem uczestniczyli w uroczystej mszy świętej, a następnie zostali oprowadzeni przez przewodnika po starej i nowej części Sanktuarium Maryjnego w Licheniu.

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 118 - Czerwiec 2014  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you