Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

GMINY Kwiecień 2014 KRZEMIENIEWO

Wielkanocne stoły Nr 116

ISSN 1733-4551

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

Jeszcze przez chwilę pozostajemy z naszymi czytelnikami w nastroju wielkanocnym. Tuż przed świętami odbyła się bowiem w sali Domu Kultury w Garzynie impreza pod nazwą RODZINNY KOSZYK WIELKANOCNY, podczas której rozstrzygnięto ogłoszony przez Gminne Centrum Kultury i Stowarzyszenie KRZEMIANKI trzynasty konkurs plastyczny na „Rodzinny Koszyk Wielkanocny”oraz najpiękniejszy stół wielkanocny. Na tę imprezę przyszło wielu mieszkańców gminy, tym bardziej że organizatorzy zapewnili dodatkowe atrakcje. Wszyscy mogli obejrzeć piękne prace plastyczne, uczestniczyć w ogłoszeniu wyników i wręczaniu nagród, a także częstować się wielkanocnymi potrawami. Bo w czasie imprezy koła gospodyń wiejskich oraz mieszkanki wsi prezentowały wielkanocne stoły. Było na nich sporo pyszności, w tym oczywiście potrawy z jajek, szynki, kiełbasy, pasztety, a przede wszystkim świąteczne wypieki, jak babki,

serniki, mazurki oraz domowy chleb. Wszystko ładnie przystrojone i odpowiednio wyeksponowane. Prezentacje wielkanocnych stołów zorganizowano po raz dwunasty. W tym roku mieszkanki gminy przygotowały pięć stołów. Były to prezentacje kół gospodyń wiejskich z Krzemieniewa, Oporówka i Belęcina oraz grupy pań z Drobnina i Mierzejewa. Wszystkie zostały nagrodzone, a panie z Mierzejewa odebrały dodatkowo upominki od Mariana Witczaka, właściciela Leszczyńskiego Biura Wycen i Obrotu

Nieruchomościami. Podczas imprezy zarówno autorzy prac i prezentacji stołów, a także widzowie i goście obejrzeli widowisko pt. „Dyn-

Wójt gminy oraz dyrektor Zespołu Szkół w Nowym Belęcinie zapraszają na obchody uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Uroczystość odbędzie się w środę, 30 kwietnia o godz. 13:00 w sali szkoły w Nowym Belęcinie. W obchodach wezmą udział władze gminy, radni, sołtysi, dyrektorzy placówek oświatowych i kulturalnych oraz młodzież. Zaproszenie skierowane jest też do wszystkich mieszkańców gminy.

gowanie” w wykonaniu zespołu folklorystycznego Gołaszyniacy. A wśród gości byli: Jarosław Wawrzyniak - wicestarosta powiatu leszczyńskiego, Jolanta Stelmaszyk - wiceprzewodnicząca Rady Powiatu, Jan Szkudlarczyk - członek Zarządu Powiatu, Ryszard Patelka - zastępca wójta oraz Józefa Adamska - radna gminy. Na koniec wszyscy zajadali się smacznym żurkiem przygotowanym przez firmę WIKARO Wiktora Adamskiego. Impreza otrzymała dofinansowanie Starostwa Powiatowego w Lesznie.

MIERZEJEWO

DROBNIN

KRZEMIENIEWO

BELĘCIN

OPORÓWKO


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Niecodzienna wizyta

W sobotę, 29 marca, w naszej gminie gościł biskup poznański ksiądz Grzegorz Balcerek. Jego wizyta związana była z udzieleniem sakramentu bierzmowania. W czasie pobytu ksiądz biskup spotkał się z dziećmi w garzyńskiej kaplicy. Na to niecodzienne spotkanie przyszli nie tylko uczniowie i przedszkolacy z Garzyna, ale także ich rodzice, dziadkowie, nauczyciele i mieszkańcy parafii. Dzieci serdecznie witały gościa śpiewem i kwiatami. Wspólnie się

modlili oraz wysłuchali kazania skierowanego do najmłodszych. Ksiądz biskup rozmawiał z dziećmi i dorosłymi oraz dziękował im za codzienne budowanie parafialnej wspólnoty. Kończąc wizytę pobłogosławił wszystkich, a specjalne błogosławieństwo przekazał najmłodszym. Tego samego dnia ksiądz biskup udał się też na cmentarz w Drobninie. Tam również życzliwie rozmawiał z parafianami i błogosławił obecnych.

Uwaga! Informujemy mieszkańców, że w piątek, 2 maja, Urząd Gminy w Krzemieniewie będzie nieczynny. Tego dnia nie pracują też szkoły i przedszkola, Gminne Centrum Kultury i biblioteki, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej i Urząd Stanu Cywilnego. Dzień wolny od pracy będzie też miało Starostwo Powiatowe i pozostałe Urzędy Miast i Gmin w powiecie. W tym dniu jednak pracownik Urzędu będzie przyjmował zgłoszenia kandydatów do Obwodowych Komisji Wyborczych. Dyżur potrwa od godz. 7 do 15.

Dzień Pracownika Służby Zdrowia przypada zawsze 7 kwietnia. Nie zapominają o nim uczniowie ze szkoły w Górznie. Tego dnia dziękują za opiekę, cierpliwość i poświęcenie wszystkim pracownikom Centrum Rehabilitacji w Górznie. Jak zawsze dziękują słowem, tańcem, piosenką. Tak było i w tym roku. Dzieci obok występów obdarowały też lekarzy, pielęgniarki, opiekunów i wszystkich pracowników własnoręcznie zrobionymi upominkami.

W szkole w Garzynie odbyły się świąteczne konkursy. Uczniowie przygotowali wielkanocne stroiki, natomiast przedszkolacy zrobili wspólnie z rodzicami wielkanocne pisanki. Wszystkie prace były przepiękne. W szkolnym konkursie zwyciężyła Michalina Karolewicz - uczennica klasy III. Pozostali uczestnicy otrzymali słodkie upominki.


Jedziemy na INWESTYCJE Krzemieniówkę ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

To już ostatnie zaproszenie na tegoroczną Krzemieniówkę. Nasza rowerowa wyprawa odbędzie się w niedzielę, 4 maja. Początek o godzinie 14. Organizatorami imprezy są: Urząd Gminy, sołtys oraz Rada Sołecka Krzemieniewa. Na rajd zapraszają wszystkich chętnych, niezależnie od wieku. Wspólny przejazd zorganizować sobie także mogą grupy kolegów, sąsiedzi, rodziny z małymi dziećmi. Nikt nie będzie się ścigał ani liczył czasu przejazdu. Chodzi o to, by w niedzielne popołudnie spędzić czynnie kilka godzin na świeżym powietrzu. Rower się do tego najlepiej nadaje. Zbiórkę rajdu przewidziano na placu przed Gminnym Centrum Kultury w Krzemieniewie. Start nastąpi o godz. 14. Do peletonu można oczywiście dołączyć w każdym innym miejscu przejazdu rowerzystów. Każdy rowerzysta, który zapłacił w kasie Urzędu 5 zł, otrzyma na starcie bon. Ten bon będzie upoważniał do odebrania grochówki już po przyjeździe na metę. Trasa Krzemieniówki wynosi około 20 km. Rozpoczyna się na ul. Zielonej w Krzemieniewie. Przejedziemy przez Drobnin do Garzyna, potem inną drogą, znowu do Drobnina, dalej do Kociug, Mierzejewa i z powrotem do Krzemieniewa. Nie powinniśmy jechać dłużej niż dwie godziny. Rowerzystom towarzyszyć będzie samochód serwisowy, którego obsługa w razie jakiejkolwiek awarii rowerów albo je naprawi, albo przewiezie na przyczepie. Trasę zabezpieczać będą strażacy ochotnicy. Meta rajdu znajdować się będzie na boisku przy Orliku w Krzemieniewie. Tam każdy będzie mógł posilić się grochówką. Do dyspozycji dzieci będzie zamek dmuchany z piłeczkami i inne zabawy. Organizatorzy wybiorą też najstarszego i najmłodszego uczestnika rajdu. Otrzymają oni upominki. A wieczorem sołtys wsi zaprasza na zabawę ludową. Potrwa ona od godz. 18 do 24. Do tańca przygrywać będzie zespół CornerDuet z Kościana. Powiedzmy jeszcze, że uczestnicy rajdu, którzy uregulowali wpisowe, są ubezpieczeni. A zatem - do zobaczenia na trasie.

Jak co roku uczniowie ze szkoły w Garzynie wzięli udział w ogólnopolskim konkursie wiedzy dotyczącym Jana Pawła II. W tym roku datę konkursu wyznaczono na dzień 2 kwietnia. W środę po lekcjach Julia Maćkowiak, Julia Kubasik, Oliwia Michalak i Daria Pudliszewska rozwiązywały test, który składał się z 30 pytań. W tym roku poziom trudności był bardzo wysoki. Uczestnicy konkursu musieli się wykazać bardzo dobrą znajomością dat związanych z życiem kapłańskim papieża, papieskich spotkań, dokumentów, miejsc pielgrzymek. Dziewczynki podjęły się zadania i każda wypełniła kartę testową. Następnie karty z odpowiedziami zostały zapakowane do koperty i wysłane do Warszawy do organizatora konkursu. Teraz z niecierpliwością czekają na wyniki, które zostaną ogłoszone w maju.

[3]

W Oporowie powstał kolejny odcinek chodnika przy drodze prowadzącej do Krzemieniewa. Mieszkańcy przeznaczyli na ten cel tegoroczny Fundusz Sołecki, czyli 13 000 zł. Nowy odcinek chodnika powiększył się o kolejne 75 metrów długości.

W Krzemieniewie trwały prace energetyczne związane z doprowadzeniem prądu do nowo powstających domków na działkach. Wykonawca musiał, niestety, „przejść” przez chodnik na ul. Dworcowej. Chodnik został szybko naprawiony i dziś wygląda jak przed robotami ziemnymi.

Trwa remont kapitalny kuchni w Sali Wiejskiej w Pawłowicach. Już zbito tynki ze ścian, na których położone będą płytki. Remont przewiduje wymianę okapów, wentylatora, a także pieca do ogrzewania pomieszczeń i nagrzewania wody. Założony też będzie nowy gastronomiczny zlewozmywak. Całość robót kosztować będzie nieco ponad 14.000 zł. Na ten cel mieszkańcy przeznaczyli większość tegorocznego Funduszu Sołeckiego.


[4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

W maju wybory do Parlamentu Europejskiego

W niedzielę, 25 maja, w całym kraju wybierać będziemy posłów do Parlamentu Europejskiego. Lokale wyborcze czynne będą od godziny 7 do 21.

Posłów wybierać będziemy w pięciu obwodach głosowania. Oto one: Obwód nr 1 - dla wyborców z miejscowości: Bojanice, Czarny Las leśniczówka, Hersztupowo, Wygoda - część wsi Hersztupowo, Karchowo, Nowy Belęcin, Czepiec - część wsi Nowy Belęcin, Góruszki - część wsi Nowy Belęcin, Wyżucin - część wsi Nowy Belęcin, Stary Belęcin. Siedziba obwodowej komisji wyborczej - Zespół Szkół Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Nowym Belęcinie 30. Obwód nr 2 - dla wyborców z miejscowości: Bielawy, Brylewo, Krzemieniewo, Drobnin, Mierzejewo. Siedziba obwodowej komisji wyborczej Publiczne Przedszkole w Krzemieniewie, ul. Spółdzielcza 48. Obwód nr 3 - dla wyborców z miejscowości: Kociugi, Pawłowice, Mały Dwór - część wsi Pawłowice, Granicznik - osada. Siedziba obwodowej komisji wyborczej - Zespół Szkół Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Pawłowicach, ul. Leszczyńska 6. Lokal dostosowany do potrzeb wyborców niepełnosprawnych. Obwód nr 4 - dla wyborców z miejscowości: Garzyn, Górzno, Zbytki - Zespół Szkół Gminy Krzemieniewo Przedszkole i Szkoła Podstawowa w Garzynie, ul. Leszczyńska 50. Obwód nr 5 - dla wyborców z miejscowości: Lubonia, Oporowo, Grabówiec - przysiółek, Kałowo - osada, Oporówko, Nadolnik - leśniczówka. Siedziba obwodowej komisji wyborczej - Szkoła Podstawowa Filialna w Oporówku 7a. Lokal dostosowany do potrzeb wyborców niepełnosprawnych.

JAK GŁOSUJEMY? Każdy wyborca głosuje tylko na jedną listę kandydatów. A zatem ze wszystkich list wybieramy tę jedną, na którą chcemy głosować. Na karcie do głosowania stawiamy znak „X” w kratce z lewej strony obok nazwiska jednego z kandydatów. W ten sposób wskazujemy, iż to ta osoba powinna uzyskać mandat posła do Parlamentu Europejskiego. Głos będzie nieważny, jeśli postawimy „X” na więcej niż jednej liście lub nie postawimy go wcale.

POLSKA BIEGA!

Po raz kolejny Urząd Gminy Krzemieniewo zgłosił do akcji „Polska Biega” mieszkańców naszych wsi. Przypomnijmy, że akcja organizowana jest w całej Polsce jednego dnia. Zainicjowali je wspólnie: Telewizja Polska, Polskie Radio oraz “Gazeta Wyborcza”. Chodzi o to, by zachęcić jak najwięcej osób do biegania i by dzięki wspólnej imprezie mieszkańcy miast i wsi coraz częściej przebywali na świeżym powietrzu. Akcja z roku na rok zyskuje coraz więcej sympatyków. Powiedzmy więc na wstępie, że nie chodzi o wyścigi ani zdobywanie jakichkolwiek miejsc. Sensem imprezy jest wyłącznie samo bieganie. W tym roku bieg odbędzie się w sobotę, 24 maja o godz. 10. Przebiegać będzie nad jeziorem w Górznie. Potrwa około dwóch godzin. Dla biegaczy wyznaczono trzy trasy. Pierwsza wokół jeziora będzie miała około 3500 m długości.

Na tę trasę wybrać się powinni wytrawniejsi biegacze, natomiast dla młodszych lub niedoświadczonych biegaczy organizatorzy przygotowali trasę długości 500 m. Tę pokonać będzie mógł każdy chętny. Natomiast trzecia trasa przeznaczona będzie dla osób niepełnosprawnych. Organizatorzy liczą na to, że wzorem lat ubiegłych do imprezy przyłączą się pensjonariusze szpitala z Górzna. Ta trasa liczyć będzie tylko 100 metrów. „Polska Biega” to impreza dla wszystkich. Zachęcamy do najliczniejszego w niej udziału. Aby wspólnie biegać, nie trzeba przecież ponosić żadnych kosztów. Wystarczy mieć odpowiednie obuwie i dobry humor. Każdy jednak musi zgłosić swój udział, aby wszyscy biegacze byli na czas imprezy ubezpieczeni. Zgłosić się należy w Urzędzie Gminy w Krzemieniewie telefonicznie lub osobiście. Podać trzeba imię, nazwisko, adres i numer PESEL. Zapisy trwać będą od 12 do 22 maja. Biegacze otrzymają dyplomy uczestnictwa oraz gorącą grochówkę. Zarówno start, jak i meta biegu zorganizowane będą na plaży, nad jeziorem.

Wielkanocny turniej kopa

W sobotę, 5 kwietnia, odbył się kolejny turniej gry w kopa, który zorganizował klub piłkarski GKS Krzemieniewo przy udziale GCK w Krzemieniewie. Turniej „Wielkanocne Indyki” przyciągnął na salę Domu Kultury w Garzynie 56 miłośników tej karcianej gry. Wśród typowo męskiego grona znalazła się jedna zawodniczka - Małgorzata Staśkiewicz z Widziszewa, która w ostatecznej punktacji zajęła 21. miejsce. Najliczniejszą reprezentację wystawiły tym razem Pawłowice, skąd przybyło 7 zawodników. Tradycyjnie nad sprawnym przebiegiem turnieju czuwali wieloletni i sprawdzeni organizatorzy tego typu imprez w gminie Krzemieniewo: Ireneusz Kurowski, państwo Kiereś oraz prowadzący biuro zawodów Konrad Kurowski i jak zwykle dodająca kobiecego uroku całej imprezie asystentka Oliwia Prałat. Po kilku godzinach emocjonujących rozdań poznaliśmy wreszcie zasłużonych zwycięzców. Najlepszym graczem tego wieczoru okazał się Wojciech

Klupsz z Pawłowic, drugie miejsce zajął Bogdan Latanowicz z Krzemieniewa, a trzeci był Jacek Walter z Poladowa. Nagrody otrzymało 18 najlepszych zawodników, a były nimi: sporych rozmiarów indyki, szynki, szampany i okolicznościowe statuetki. Nagrodzono również najstarszego gracza, 85 – letniego Józefa Kuberę, który na turniej w Garzynie dotarł aż ze…Śląska, konkretnie z Pawłowic Śląskich. Wręczenia nagród dokonał prezes GKS Krzemieniewo Marian Witczak, którego Leszczyńskie Biuro Wycen i Obrotu Nieruchomoścami było głównym sponsorem całej imprezy. Naturalnie żaden z zawodników nie wrócił do domu głodny, dopilnowała już tego pani Elżbieta Kiereś, która jak zwykle zadbała o pysznie zaopatrzony bufet. Organizatorzy imprezy kierują specjalne podziękowania za życzliwość i pomoc dla sołtysa Garzyna Zbigniewa Ptaka, który udostępnia na potrzeby turniejowe salę popularnego „piekiełka”.

ART-GEN

prywatny punkt inseminacji zwierząt zaprasza do współpracy producentów bydła oraz trzody Oferujemy: - inseminację bydła mlecznego oraz trzody chlewnej - sprzedaż nasienia świńskiego - dekornizację rogów - diagnostykę ciąży u świń

Pracujemy 7 dni w tygodniu - tel. 782-275-116


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[5]

Jagoda laureatką ogólnopolskiego konkursu W przeprowadzonym we Wrocławiu konkursie Jagoda Hofman z Gimnazjum w Drobninie uzyskała tytuł laureata Ogólnopolskiego Konkursu Języka Polskiego „Ojczyzna Polszczyzna”.

Ideą konkursu jest wyróżnienie utalentowanych uczniów, którzy znakomicie piszą i interesująco opowiadają. W tym celu niezależna komisja konkursowa pod przewodnictwem prof. Jana Miodka wyłania każdego roku tylko trzech laureatów - spośród przybyłych na konkurs z całej Polski finalistów. By jednak znaleźć się w finale we Wrocławiu, trzeba wcześniej uzyskać najlepszy wynik w szkolnym etapie konkursu, a potem zająć I miejsce w etapie wojewódzkim przeprowadzonym w Poznaniu. W styczniu tego roku poznańska komisja konkursowa, przyznając Jagodzie Hofman I miejsce, zakwalifikowała ją do ogólnopolskich eliminacji. Potem (w ten sam sposób wybrani

uczniowie z całej Polski oraz z Ukrainy, Litwy i Białorusi) zostali zaproszeni do ogólnopolskich eliminacji, które przez trzy dni odbywały się we Wrocławiu. Głównym jurorem konkursu jest prof. dr hab. Jan Miodek oraz pracownicy naukowi wrocławskich wyższych uczelni, którzy wyłaniają laureatów- zwycięzców. W taki sposób Jagoda - uczennica Gimnazjum w Drobninie uzyskała drugi najlepszy wynik i zdobyła tytuł laureata tego prestiżowego konkursu, rozsławiając tym samym w Polsce (i za granicą) naszą krzemieniewską gminę i swoją drobnińską szkołę. Na zakończenie dodajmy jeszcze, że w ostatnim czasie Jagoda zajęła również I miejsce w III Regionalnym Konkursie Przyrodni-

W tym roku szkolnym odbył się kolejny już XIV etap Międzyszkolnego Konkursu Historycznego z cyklu „Cudze chwalicie, swego nie znacie…Bohaterowie znani i nieznani”. Jego organizatorami byli Muzeum Okręgowe w Lesznie oraz I Liceum Ogólnokształcące w Lesznie. Celem konkursu było pogłębienie i poszerzenie wiedzy o historii i losach postaci, które przez swoją działalność wywarły znaczący

wpływ na dzieje całej Wielkopolski lub jej części, a także poszczególnych miejscowości i ich mieszkańców, a także umacnianie więzi emocjonalnej z małą ojczyzną oraz wyrabianie przekonania o powinności gruntownego poznania dziedzictwa kulturowego nie tylko Polski, ale i własnej okolicy. W tegorocznej edycji konkursu udział wzięła uczennica klasy IIB gimnazjum z Pawłowic Zuzanna Stachowiak, która zajęła III miejsce. Swoją pracę przygotowała w formie prezentacji multimedialnej pod opieką nauczycielki historii Kingi Urbańczak. Uroczystość podsumowania konkursu i wręczenia nagród odbyła się w gmachu I Liceum Ogólnokształcącego w Lesznie w piątek, 11 kwietnia. Na spotkanie przybyli uczestnicy konkursu wspólnie z opiekunami. Zwycięzcy otrzymali bony na zakup książek oraz dyplomy.

Sukces Zuzi

czym "Między biologią a chemią”, a w tym tygodniu odebrała dyplom laureata Wojewódzkiego Konkursu Biologicznego, zorganizowanego przez Wielkopolskie Kuratorium Oświaty i Wychowania w Pozna-

niu. O szczegółach tej uroczystości, w której to uczestniczyli: wojewoda wielkopolski Piotr Florek oraz wielkopolski kurator oświaty Elżbieta Walkowiak, napiszemy w kolejnym artykule.

Tuż przed samymi świętami przedszkolaków z Garzyna spotkała miła niespodzianka. Otóż odwiedził ich Zajączek, który przygotował słodkie upominki. Dzieci już od samego rana szukały swoich koszyczków na placu zabaw. Oczywiście znalazły je i wspólnie powtarzały: „Dziękujemy kochany Zajączku, że o nas pamiętałeś!”


Pół wieku razem przez życie [6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

W tym miesiącu odwiedziliśmy dwie małżeńskie pary, które obchodziły 50-lecie wspólnego życia. Z okazji złotych godów życzenia składali im przedstawiciele władz gminy. Jubilaci odebrali też medale „Za długoletnie pożycie małżeńskie”, przyznane im przez prezydenta RP.

Z pierwszą wizytą pojechaliśmy do Hersztupowa. Tam mieszkają Maria i Czesław Nowaccy. Pani Maria pochodzi z Ziółkowa, z wieloletniej rodziny. Była dziewiątym dzieckiem rodziców, a po niej urodziły się jeszcze bliźniaki, które niestety zmarły. Wcześniej odeszła też mama pani Marii, ona miała wówczas 5 lat. Tak więc ojciec sam wychował całą gromadkę ze swojego 8-hektarowego gospodarstwa. Swojego męża pani Maria poznała na majówce. Też pochodził z rolniczej rodziny. Ich gospodarstwo w Księginkach miało 7 hektarów. Pan Czesław jako najstarszy chłopak został z rodzicami i pracował na roli. Po ślubie do domu rodziców przywiózł żonę. Wspólnie pracowali tam do 1970 roku. Wtedy postanowili przenieść się do Hersztupowa. O samej przeprowadzce państwo Nowaccy mogliby opowiadać godzinami. Z Księginek zabierali bowiem wszystko, co się dało. Przewozili słomę, siano, zwierzęta. Krowy i owce ojciec pana Czesława pieszo przeprowadzał ponad 20 kilometrów. A w Hersztupowie luksusów nie było. Na gospodarczych budynkach

Swoje złote gody obchodzili też Stanisława i Czesław Michalakowie z Garzyna. Jubilaci są niemal rówieśnikami, bo pan Czesław wkrótce skończy 70 lat, a jego żona 71 lat. Obydwoje pochodzą z Garzyna. Ojciec pana Czesława pracował w PGR, a mama prowadziła dom i chodziła do pracy dorywczej. On sam wyuczył się za kowala, a potem hydraulika. Pracował w POM-ie, później w warsztatach w OHZ Garzyn. Stamtąd przeszedł na rentę i kolejno na emeryturę. A pani Stanisława pochodziła z gospodarstwa i przed ślubem pomagała rodzicom w domu. Ślub cywilny państwo Michalakowi wzięli 27 kwietnia 1964 roku, a kościelny dzień później. Z radością mówią, że w rocznicę ich ślubu wyświęcany będzie nasz papież - Polak. To zawsze będzie dla nich jeden z najważniejszych dni w życiu. Po ślubie małżonkowie krótko mieszkali u rodziców, a potem w wynajętym mieszkaniu w Garzynie. W tym czasie dostali działkę od rodziców pani Stanisławy i rozpoczęli budowę swojego domu. Na

jeszcze leżała słoma, a dom nadawał się do remontu. Ale przez najbliższe lata zmieniali tę swoją nową gospodarkę. Pani Maria mówi, że zawsze jej się tu podobało, nawet jak było ciężko. A kolejno budowali oborę, remontowali stodołę i dom, stawiali garaże, no i kupowali maszyny. Dziś mają nie tylko ciągnik, ale i kombajn. Gospodarstwo oczywiście prowadzi już syn, ale jest to zupełnie inna praca. Syn Krzysztof unowocześniał hodowlę i zmechanizował ją. A rodzice bardzo się z tego cieszą. Kiedy rozmawialiśmy o przyjeździe państwa Nowackich do Hersztupowa, ze wzruszeniem mówili, że tego samego roku do parafii przyszedł ksiądz proboszcz Witold Worsa. Pamiętają dokładnie tamte uroczystości. Ksiądz był z nimi ponad 30 lat, dopiero kiedy zachorował, wyjechał do Strzelec. Ale wrócił na zawsze. Teraz pochowany jest przy kościele, a więc jakby u siebie. Państwo Nowaccy zawsze będą o nim pamiętać. Podobnie jak o swoim rodzeństwie. Pan Czesław z całej piątki ma już dziś tylko siostrę, a pani Maria siostrę i brata. Pozostałych już pożegnali.

początek był to parterowy budynek, ale wprowadzili się do niego już w 1970 roku. Nadbudówkę postawili pięć lat później. Dziś dom jest wygodny i służy czterem pokoleniom rodziny. Tak się bowiem składa, że z jubilatami mieszkają córka z mężem i synem, wnuczka z mężem i ich mały synek. Do stołu codziennie siada więc osiem osób. Pan Czesław mówi, że to szczęście. Państwo Michalakowie wychowali dwóch synów i córkę. Synowie mieszkają w Garzynie i Kleszczewie i obydwaj pracują w agencji reklamowej. A córka mieszka z rodzicami. Wszyscy założyli rodziny i mają dzieci. Dziadkowie doczekali się więc dziewiątki wnucząt i dwóch prawnuków. Rodzina jest zatem duża, więc rodzice nigdy nie będą sami. A w przypadku państwa Michalaków to ma naprawdę znaczenie. Zarówno bowiem pani Stanisława, jak i pan Czesław przeszli bardzo poważne choroby. Pani Stanisława dużą część dnia leży, trochę spaceruje, spotyka się z siostrą, ogląda telewizję. Nie może jednak wiele robić. Zawodowo pracowała przez kilka lat w

Maria i Czesław Nowaccy wychowali dwóch synów. Starszy ma 49 lat i jest dyżurnym ruchu na kolei w Lesznie. A młodszy o trzy lata prowadzi gospodarstwo. Obydwoje założyli rodziny, mają dzieci. Starszemu synowi rodzice wybudowali dom tuż obok, tak więc wszyscy są zawsze razem. Dziadkowie doczekali się też piątki wnucząt. Wszyscy się szanują i szanują też dziadków. Na brak opieki nie będą więc mogli nigdy narzekać. A póki co jubilaci czują

się dobrze, mimo że życie mieli pracowite. Pan Czesław wspomina, że przez 20 lat odwoził do mleczarni mleko od rolników ze wsi. Łatwo nie było. Ale jeszcze czasem zajrzy do chlewów czy na pole. A pani Maria pomoże synowej w kuchni. Innych zajęć nie mają. A zatem życzymy jubilatom długich wspólnych lat. Będziemy pamiętać, że już teraz zaprosili nas na 60-lecie swojego małżeństwa.

sanatorium w Górznie, ale od wielu lat jest na rencie. A pan Czesław zaledwie dwa miesiące temu miał operację serca. Nie wolno mu nic dźwigać ani wykonywać jakichkolwiek prac. Tak więc obydwoje wymagają wsparcia i przede wszystkim miłości. Na szczęście na to w rodzinie zawsze mogą liczyć.

Dziś jubilaci myślą przede wszystkim o zdrowiu. Chcieliby jak najdłużej być razem i w miarę możliwości radzić sobie z codziennością. Cieszą się każdym pogodnym dniem i każdą radością dzieci i wnuków. My życzymy pani Stanisławie i panu Czesławowi, by tych dobrych dni mieli jak najwięcej.


Urodziny Obchodzimy imieniny pani Heleny ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[7]

Iga - 11 V

Helena Klupś z Drobnina skończyła 90 lat 15 kwietnia. Ten dzień świętowała cała rodzina. Byli najbliżsi, córka z mężem, syn z synową, wnuki, bratowe, ale także dalsi krewni, sąsiedzi, księża proboszczowie. Wszyscy uczestniczyli w mszy świętej, a potem po prostu zasiedli do przyjęcia. Były gratulacje, kwiaty i upominki. Pani Helena przyjmowała życzenia zdrowia i długich jeszcze lat życia. Bliscy obiecywali jubilatce spotkanie w dniu setnych urodzin, a potem jeszcze w czasie kolejnych. Helena Klupś urodziła się w Drobninie. Ojciec był brygadzistą w PGR, a mama dorywczo pracowała w gospodarstwie. Na świat przyszło siedmioro dzieci, więc rodzice mieli co robić. Pani Helena wspomina, że każde z rodzeństwa, kiedy tylko dorastało, musiało pomagać w domu. Ona sama od trzynastego roku życia chodziła do wykopków, na żniwa, doiła krowy. Takie to były czasy. Ale rodzice wychowali całą gromadkę, dali im zawody, wyprawili wesela. Niestety, ojciec odszedł za wcześnie. Zmarł w 1945 roku, kiedy mama miała 48 lat. Wtedy już musieli radzić sobie sami. Swojego męża pani Helena poznała na weselu siostry. Pochodził z Garzyna, był pięć lat starszy. Ślub wzięli w 1950 roku. Całą swoją wspólną drogę małżonkowie przeżyli w Drobninie. Mąż przeniósł się do pracy w tej wsi, najpierw zatrudniony był przy koniach, potem w świniarni. Stamtąd w 1982 roku przeszedł na emeryturę. A mieszkali w niedużym domku, gdzie mieli dwa pokoje i kuchnię. Na początku nie było nawet łazienki, ale radzili sobie. Tam urodziła się ich córka i syn. Syn Henryk mieszka z żoną w Ostrowie Wielkopolskim, jest automatykiem przemysłowym. A córka Maria założyła rodzinę w Pawłowicach i razem z mężem prowadzi rzeźnictwo. W 1990 roku zmarł mąż pani Heleny. Odtąd mieszkała już sama w swoim domu w Drobninie. Mówi, że póki sobie dawała radę, chciała być u siebie. Sama gotowała, sprzątała, codziennie chodziła do kościoła, spotykała się z sąsiadkami. Razem z bliskimi wyremontowali mieszkanie, zrobili ładną łazienkę, wykupili lokal. Pani Helena chętnie opowiada o swoim życiu, bo bardzo dobrze pamięta szczegóły. Może wymieniać nazwiska, daty, mówi o szkołach dzieci, wnuków. A przy tym jest pogodna i uśmiechnięta. Sześć lat temu córka Maria Michalska z mężem zabrali mamę do siebie, do Pawłowic. Ma tutaj swój pokój i bliskich zawsze przy sobie. Na początku jeszcze trochę krzątała się w kuchni, ale teraz córka dba o to, by przede wszystkim odpoczywała. Pani Helena chodzi więc tylko po mieszkaniu, czyta trochę gazet, zawsze naszą gminną, ma dobry apetyt i - co najważniejsze - nie choruje. Oczywiście czasem trochę odmawiają posłuszeństwa serce i oczy, ale pani Helena nie narzeka. Cieszy się, że ciągle jest z bliskimi. Pani Helena ma dwóch wnuków i wnuczkę. Wnuczka zamieszkała w jej mieszkaniu w Drobninie. A wnukowie są z rodzicami w Pawłowicach. Zapytana o to, o czym marzy, mówi, że chciałaby być chociaż na jednym weselu wnucząt. No i oczywiście doczekać prawnuków. A zatem pani Heleno - życzymy zdrowia, pogody ducha i prawnuków. Podobne życzenia złożyli jubilatce przedstawiciele władz gminy. Do zdjęcia z panią Heleną poprosiliśmy natomiast córkę i wnuka.

Imię Iga najprawdopodobniej jest skrótem od Jadwigi, choć można je też wyprowadzać od Ignacego. Iga to osóbka bardzo ruchliwa, reagująca szybko na wszystko. Trudno usiedzieć jej na miejscu. Nie przywiązuje się zbytnio do ludzi, często zmienia znajomych i przyjaciół. Ciągle za czymś gna. Ma zmysł do handlu i też potrafi wiele zdziałać. Lubi nowości, nie znosi szkolnej nudy, woli samodzielnie zgłębiać tajniki wiedzy. Jej kolorem jest zieleń, rośliną wierzba, zwierzęciem gołąb pocztowy, liczbą ósemka, a znakiem zodiaku Wodnik. Imieniny obchodzi także: 1 lutego, 11 czerwca, 15 i 31 lipca, 17 i 23 października oraz 15 grudnia. W naszej gminie są tylko trzy osoby o tym niecodziennym imieniu. Dwie mieszkają w Garzynie, a jedna w Krzemieniewie. Panie

Julian - 27 V

Julian jest przyrodnim bratem Juliusza, a wiedzie swój ród od rzymskich patrycjuszy. To imię cesarzy, głośne od czasów Juliusza Cezara. Julian nie zrobił w Polsce kariery, choć imię to nosili artyści: Tuwim, Niemczewicz, Przyboś. Julek jest zawsze zajęty, ale trzeba przyznać, że szlachetny i towarzyski. Ma analityczny umysł i organizacyjny zmysł. Do tego miłą powierzchowność. Jest pracowity i uczciwy. Chętnie podróżuje, nie lubi oszczędzać. Ma słabość do pochlebstw. Jego kolorem jest karmin, rośliną eukaliptus, zwierzęciem czapla, liczbą czwórka, znakiem zodiaku Skorpion. Imieniny obchodzi także: 7, 9 i 27 stycznia, 12 i 17 lutego, 8 marca, 4 lipca, 19 sierpnia, 2 września oraz 18 października.

Iga Tutak z Garzyna

mają 34 i 29 lat, a najmłodsza Iga zaledwie trzy latka. Całej trójce życzymy więc, aby żyły jak najdłużej i zawsze były szczęśliwe.

Julian Nowak z wnukiem Julianem z Krzemieniewa

W naszej gminie mieszka czterech Julianów. Niespodziankę sprawili nam Julianowie z jednej rodziny. Okazuje się, że Julian Nowak jest dziadkiem Juliana Nowaka. Obydwoje mieszkają w Krzemieniewie. Dziadek ma 64 lata, a jego wnuczek 12. Pozostali dwaj Julkowie mieszkają w Pawłowicach. Panom Julianom życzymy wielu pogodnych lat i zdrowia.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli:

25. 03 - Krzyżostaniak Elżbieta, Nowy Belęcin 26. 03 - Piechel Andrzej, Garzyn 30. 03 - Żyto Krystyna, Pawłowice 03. 04 - Pawłowski Edmund, Bojanice 05. 04 - Grybska Helena, Krzemieniewo 16. 04 - Biegała Zofia, Oporowo 17. 04 - Wójcik Kazimierz, Pawłowice


Sportowa pasja Zuzanny [8]

ŻYCIE GMINY

Zuzanna Piętka ma 19 lat, mieszka w Pawłowicach, jest uczennicą liceum o profilu policyjnym w Grabonogu. Za kilka dni będzie zdawać maturę.

Zuzanna od dziesięciu lat trenuje taekwondo. Właśnie została powołana do kadry narodowej. A jak to się zaczęło? — Miałam dziewięć lat, kiedy rodzice zabrali mnie z siostrą na pierwsze zajęcia - wspomina Zuzanna Piętka - Wtedy w Pawłowicach zamieszkał Damian Sadowski, zawodnik i trener taekwondo. To on zaprosił chętnych na pokaz walki i obiecywał zorganizować klub. Zapisało się sporo osób. My z siostrą także. Zuzanna była zwyczajną dziewczynką. Zawsze lubiła sport, zwłaszcza bieganie i piłkę. Ale taekwondo to było coś zupełnie innego. Już sama atmosfera zajęć ją fascynowała. Od początku trener uczył ich szacunku do miejsca w którym ćwiczą, do zawodników, do trenerów, sędziów. Nie bez powodu każdy wchodząc na matę kłania się w kierunku sali, w kierunku przeciwnika, trenera. To stwarzało swego rodzaju atrakcję, pewną nowość. Zuzanna bardzo to polubiła. Choć zajęcia wcale nie były łatwe. Treningi odbywały się dwa razy w tygodniu i to po dwie godziny. Żeby być w formie, trzeba też było szlifować siłę i szybkość w domu. Czasem biegając, innym razem rozciągając się. Mama Zuzanny mówi, że obiecała sobie kiedyś, że nie będzie

córkom zabraniać udziału w jakichkolwiek zajęciach. Sama nie miała takich szans, więc postanowiła dać je dziewczynkom. Starsza córka, po kilku latach, zrezygnowała z intensywnych treningów taekwondo i wybrała inną pasję. Zuzanna pozostała ze sportem. Tak naprawdę, to z tamtej pierwszej grupy z 2004 roku w klubie jest już tylko ona. Niektórzy wyjeżdżali, przeprowadzali się, szli na studia. Bywało, że ktoś się znudził albo zwyczajnie, nie dawał rady. Przychodzili następni. — Dla mnie ten sport stał się częścią życia - mówi Zuzanna. — Nie wyobrażam sobie tygodnia bez treningów, bez walki na macie, bez zawodów. Zwyczajnie to lubię i czerpię z tego radość. Nic dziwnego, że rodzice Zuzanny wspierali ją w tej pasji. Nie tylko akceptowali taki sposób spędzania wolnego czasu, ale pomagali. Jak trzeba, wozili na zajęcia do Bucza, na zawody, teraz, gdy mieszka w szkolnym internacie, przywożą na treningi do Pawłowic. Pokrywali też koszty niektórych startów Zuzanny, jej stroje, pobyt w hotelu i tak dalej. Pomoc rodziny ważna jest zwłaszcza na początku kariery, kiedy zawodnik nie ma jeszcze wielu sukcesów. Później, gdy są wyniki, klub może już dofinansować starty zawodników w zawo-

dach czy pobyt na obozach. A Zuzanna jest już dobrym zawodnikiem. Pierwszą swoją walkę Zuzanna stoczyła w 2005 roku na międzynarodowych zawodach w Lesznie. Walczyła z córką mistrza świata taekwondo Marka Tyczyńskiego. Wtedy przegrała. Ale już wkrótce z tą samą zawodniczką zmierzyła się w Niemczech i pokonała ją 7:5, mimo że Lidia Tyczyńska miała już czerwony pas, a Zuzanna dopiero żółty z zieloną belką. A kolory pasów świadczą o umiejętnościach zawodników. W uczniowskiej skali są to kolejno: biały, biały z żółtą belką, żółty, żółty z zieloną belką, zielony, zielony z niebieską belką, niebieski, niebieski z czerwoną belką, czerwony oraz czerwony z czarną belką. Otrzymuje się je po latach ćwiczeń i po egzaminach na każdy kolejny pas. Zuzanna zapytana, ile walk stoczyła przez dziewięć kolejnych lat, nie potrafi odpowiedzieć. Dużo. Walczy się przecież w klubie, na sparingach, na zawodach różnej rangi. W turniejach, aby dojść do finału, niekiedy rozegrać trzeba cztery, pięć walk. Tak więc wszystkich było na pewno dziesiątki, jeśli nie setki. Najbardziej oczywiście cieszą te wygrane, ale liczy się każda walka. — Cieszy mnie doskonalenie nowo poznanych technik walki dodaje Zuzanna. - Zawsze chcę walczyć lepiej, pokonywać samą

siebie, być dobrym partnerem w tej rywalizacji. Nie wyobrażam sobie oddać walki, nawet gdy jest bardzo trudno. Mam umowę z trenerem, że nigdy nie rzuci białego ręcznika na matę. W pawłowickim klubie zawodnicy trenują taekwondo WTF, czyli to, które rozgrywa się na olimpiadzie. Dla niezorientowanych powiedzmy, że liczą się w nim kopnięcia na głowę i korpus. Za te kopnięcia są punkty. Większe, gdy oddaje się je w półobrocie. W czasie jednej walki można zdobyć nawet 30 punktów. Ale na tym poziomie, na którym walczy Zuzanna, są zbyt dobrzy zawodnicy, by pozwolili na taką liczbę skutecznych kopnięć. Tutaj o każdy punkt trzeba naprawdę powalczyć. A dodajmy jeszcze, że w taekwondo nie można chwytać przeciwników, popychać, ciągnąć. Walczy się wyłącznie kopnięciami. Dlatego taka ważna jest szybkość i siła tych kopnięć. To trenuje się właśnie na każdych zajęciach.


KRZEMIENIEWO

Zuzanna zdobyła wszystkie pasy uczniowskie i ma już pas czarny, czyli mistrzowski. W tej kategorii do czarnego pasa dopisuje się „dany”. Zuzanna ma pierwszy dan. A jej trener - Damian Sadowski - IX dan. Zuzanna twierdzi, że dojście do IX dana jest jej celem życiowym. Ile lat to jej zajmie? — Jestem na początku tej drogi - zwierza się Zuzanna. — Gdyby udało się je zdobyć do trzydziestego roku życia, byłby to sukces. Jestem wytrwała i pełna energii, mam cel, więc warto mieć także marzenia. A z taekwondo wiążę też moją życiową przyszłość. Już ukończyłam kurs instruktorski i mam uprawnienia instruktora taekwondo. Lubię pracę z dziećmi, może poprowadzę kiedyś sekcję dla najmłodszych. Póki co Zuzanna Piętka zdaje właśnie maturę. Chciałaby podjąć pracę w policji. Ze swoją sprawnością fizyczną mogłaby doskonale wykonywać ten zawód. Wie jednak, że konkurencja jest duża, a chętnych do pracy w policji wielu. Ale spróbuje. A zaocznie studiować chce na AWF. Zapytana o największe swoje osiągnięcia bez wahania mówi, że zdobycie wicemistrzostwa na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski i wicemistrzostwa na Mistrzostwach Polski Seniorów. Te wyniki sprawiły, że została członkiem kadry narodowej. Jest z tego powodu bardzo szczęśliwa. Będzie reprezentować Polskę w swojej kategorii wiekowej. Dotąd startowała w wadze minus 76 kg, teraz chce startować w wadze minus 67 kg. Nie ukrywa, że musi trochę schudnąć. No, a poza tym jej dużym osiągnięciem jest właśnie zdobycie czarnego pasa i uprawnień instruktorskich. Tego wszystkiego by nie miała, gdyby dziesięć lat temu nie trafiła na pokaz taekwondo do Damiana Sadowskiego. Od tamtego dnia wie, jak urządzi sobie swoją codzienność. Sport będzie w niej zawsze. — Niektórzy mówią, że dla taekwondo poświęcam zbyt wiele — mówi Zuzanna. — To prawda, nie mam już czasu na inne hobby. Ale uczę się, biegam z moim psem, wyjeżdżam za granicę, poznaję mnóstwo ludzi. Sport więcej mi daje niż zabiera. A przy tym wyrabia charakter. Dodajmy więc jeszcze, że sportowcy taekwondo kierują się w życiu pięcioma zasadami: bądź honorowy wobec przyjaciół, odważnie zwalczaj wroga, bądź lojalny wobec ojczyzny, bądź posłuszny rodzicom, nie używaj taekwondo bez potrzeby. Na koniec zapytaliśmy trenera Damiana Sadowskiego o sportową karierę Zuzanny. Oto co nam powiedział: - Zuza jest bardzo dobrą zawodniczką, wytrwałą, zdyscyplinowaną. Potrafi przeprowadzać treningi opracowane przeze mnie na cały tydzień jej pobytu w internacie. Czasem dzwoni, by się poradzić, zmienić coś w ćwiczeniach, nawet podwyższyć trudność treningu. Jest ogromnie zmotywowana, a wyniki sportowe świadczą o tym, że nie rezygnuje ze swoich planów. A przy tym jest koleżeńska, lubi dzieci, pomoga mi w klubie. Liczę na to, że karierę instruktorską będzie kontynuować w moim klubie. Życzyłbym tego sobie i Zuzi.

Prawdziwe historie Jak to życie dziwnie czasem się układa. Anka wyszła bardzo szczęśliwie za mąż. Była zakochana w tym swoim Witku i robiła wszystko, by im się dobrze układało. Pamiętam, że dostali małe służbowe mieszkanie i zrobili z niego miejsce, gdzie każdy mógł przyjść pogadać, wypić herbatę. Witek grał na akordeonie, więc jak tylko zebrała się grupka przyjaciół, to sięgał po instrument i śpiewaliśmy. U nich zawsze było wesoło. Nieraz zastanawiałam się, jak oni to robią, że w tym małym pokoju jakby znikały problemy. Z Anką nie rozmawiało się o kłopotach. Miałam czasem wrażenie, że to byłby nietakt, bo przecież ich dom miał być tylko pogodny. I był taki, nawet jak urodził się synek i łóżeczko dla niego stało tuż obok miejsca, gdzie wszyscy „balowaliśmy”. Bo Antek rósł razem z nami i też polubił muzykę. Bardzo lubiłam do Anki przyjeżdżać.

Z tej swojej wsi Anka z rodziną przeprowadziła się do miasteczka, w którym ja mieszkałam. W tym czasie miała już dwoje dzieci. Ja też wyszłam za mąż i urodziłam synka. Nasze kontakty dalej były bardzo częste, ale nie mogłyśmy już tak beztrosko spędzać wieczorów. Każda z nas prowadziła dom, miała obowiązki, pracę, dzieci. Chyba trochę wydoroślałyśmy, bo rodzina stała się dla nas najważniejsza. Dla mnie na pewno, a dla Anki? Szokiem dla wszystkich była wiadomość, że Anka wyprowadziła się od Witka. Zwyczajnie wzięła dwójkę dzieci, spakowała walizki i wyjechała. Witek został sam, ze swoim mieszkaniem, samochodem, akordeonem. Oczywiście byłam po jego stronie, bo po pierwsze, to on wydawał mi się pokrzywdzony, a po drugie, jego widywałam w miasteczku i widziałam, jak tę sytuację przeżywa. Najczęściej chodził sam, czasem z kolegami, nie ukrywał, że sięgał też po alkohol. Witek po prostu „stracił życie”. A najtrudniejsze było to, że Anka nie pojechała w nieznane.

Ona urządziła sobie dom z innym mężczyzną. Powinnam powiedzieć, że z chłopcem, bo ten jej partner miał zaledwie dziewiętnaście lat. A Anka? Była po trzydziestce, miała dwójkę dzieci, bagaż doświadczeń… Nie widziałyśmy się wiele lat. Nie wiedziałam więc, co robi, jak żyje, czy nie żałuje tamtej decyzji. Ja zawsze uważałam, że zrobiła źle, ale to przecież nie było moje życie. Nie miałam prawa do oceny. Kiedy się więc w końcu spotkałyśmy, nie dało się uniknąć rozmowy na ten temat. I to wtedy po latach dowiedziałam się, że życie z Witkiem wcale nie było takie kolorowe. My widzieliśmy tylko tę dobrą stronę, wesołą, beztroską, „na luzie”. Codzienność wyglądała zupełnie inaczej. Witek nie utrzymywał rodziny, nie dawał żadnych pieniędzy. To, co zarobił, zabierał dla siebie. Nie pomagał w domu, nie wychowywał dzieci, zdarzało się, że popijał. Więcej Anka nie chciała powiedzieć, ale domyślałam się, że musiało bywać także gorzej. Prawie dwadzieścia lat Anka

[9]

była ze swoim drugim partnerem. Syn ukończył studia, wyjechał za granicę. Córka jest panną, prowadzi swoją firmę. Nie wiedziałam, że córka przez ostatnie lata przyjeżdżała do Witka. Bardzo się do siebie zbliżyli. Ale też Witek naprawdę się zmienił. Ciągle mieszkał w tym swoim mieszkaniu w miasteczku i ciągle przygrywał na akordeonie. To wiem od jego sąsiadów. Może w ten sposób wracał do dobrych chwil z Anką. A ona została sama. To ironia losu, ale ten zakochany w niej kiedyś młodzian po prostu ją zostawił. Nie da się ukryć, że to on jest ciągle młody, pełen energii, chce mieć dzieci, żonę. Anka już mu tego teraz nie da. Myślę, że dla niej zawsze najważniejsza była przyszłość dzieci. Zabrała je od ojca i uważała, że to ona musi zapewnić im wszystko, co najlepsze. Nie myślała o sobie, o partnerze, o Witku. Dzieci rzeczywiście mają dobrą codzienność. Życie naprawdę czasem się dziwnie układa. Anka nigdy nie wzięła rozwodu z Witkiem. Formalnie jest więc jego żoną. Uwierzycie czy nie, ale ostatnio widuję ją w miasteczku. Czasem przyjeżdża z córką, czasem sama. Spotkałam ją kiedyś z Witkiem. Uśmiechali się. Nie pytam, czy będą znowu razem, chociaż wydaje mi się to takie oczywiste. Witek jest sam, ona sama. Nic nie stoi na przeszkodzie, by znowu zamieszkali wspólnie. Ja chętnie usiadłabym w ich pokoju i „pobalowała” jak przed laty. Paru dawnych znajomych też by wpadło. Kto wie, może tak będzie? SPISAŁA HALINA SIECIŃSKA

W Osiecznej odbywał się konkurs na najpiękniejszą pisankę. Adresowany był do dzieci, niezależnie od ich miejsca zamieszkania. W konkursie wziął udział uczeń szkoły w Górznie Mikołaj Robaszyński. Jego praca została wyróżniona. Gratulujemy.


[ 10 ]

NASZ GKS

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Trudny początek dodatek klubu

Już od dłuższego czasu kibice piłkarscy w naszej gminie oczekiwali startu rundy wiosennej i rozpoczęcia walki o ligowe punkty przez drużynę GKS – u Krzemieniewo. Sparingi sparingami, ale nic tak nie działa na emocje i wyobraźnię kibiców, jak mecze ligowe.

Jak podkreślali wcześniej klubowi działacze, pierwsze cztery mecze miały dać odpowiedź na pytania: o co walczymy i jakim potencjałem dysponujemy na tle rywali. Warto dodać, że w pierwszych spotkaniach przyszło nam się zmierzyć z drużynami z górnej części tabeli i ścisłej ligowej czołówki. Niestety, początek wiosennych zmagań okazał się dla drużyny GKS -u bardzo trudny. Już w inauguracyjnym meczu przegraliśmy na boisku w Garzynie z Tęczą Osa Osieczna 0:1, tracąc bramkę dopiero po rzucie karnym w 85. minucie spotkania. To był typowy mecz walki, w którym nie zabrakło ostrych starć między piłkarzami. Dodatkowego smaczku rywalizacji dodawał fakt, że w ubiegłym sezonie kilku graczy GKS -u grało w drużynie z Osiecznej. Emocji nie zabrakło również na trybunach, gdzie dali o sobie znać kibice przyjezdni. Po wrzuceniu serpentyn na murawę boiska sędzia dwukrotnie musiał przerywać mecz. Po nieudanym początku w następnej kolejce udaliśmy się na mecz do Starego Bojanowa, na po-

jedynek z tamtejszym LUKS- em, czyli wiceliderem tabeli. Jak się okazało, nie taki diabeł straszny. Nasi piłkarze bezbramkowo zremisowali, mając kilka okazji na zdobycie zwycięskiego gola i pokonanie faworyzowanego przeciwnika. Następnym rywalem była drużyna Sokoła Chwałkowo. Po naprawdę dobrej pierwszej połowie, w której szybko strzeliliśmy bramkę i prowadziliśmy mecz na połowie przeciwnika, wszyscy liczyli na pierwsze wiosenne zwycięstwo. Niestety, piłkarze chyba za szybko uwierzyli w łatwą wygraną i w drugiej połowie straciliśmy bramkę, a sama gra pozostawiała już wiele do życzenia. Na tym meczu na trybunach pojawił się były trener GKS-u Leszek Krzyżostaniak, który przez wiele lat trenował GKS, a wcześniej Kłosa Garzyn. Czwarty mecz rozegraliśmy w Sarnowie z Sarnowianką. – Przeciwnik wykazał się niesamowitą skutecznością, na sześć strzałów na naszą bramkę strzelili cztery gole – mówi trener GKS-u Krzemieniewo Tomasz Siniecki.My, niestety, mieliśmy problemy z

Doświadczenie i młodość, czyli Rafał Dudka - prawdziwa legenda leszczyńskich boisk (pierwszy z lewej) i Mateusz Galon - najmłodszy gracz GKS-u (pierwszy z prawej) w trakcie meczu z Tęczą Osa Osieczna.

trafieniem w światło bramki przeciwnika i strzeliliśmy tylko jednego gola. Mimo porażki w stosunku 4:1 uważam, iż Sarnowianka była najsłabszym rywalem, z jakim się spotkaliśmy. Generalnie jestem zdania, iż bardzo głupio traciliśmy punkty. Z Osieczną powinniśmy wygrać, ze Starym Bojanowem mieliśmy kilka piłek meczowych, które powinniśmy rozstrzygnąć na swoją korzyść. Po tych czterech spotkaniach powinniśmy spokojnie mieć minimum dziewięć punktów. Popełniamy jednak sporo niepotrzebnych błędów, nawet przy wykonywaniu autu. Po przegranej w Sarnowie piłkarze wysłuchali sporo cierpkich słów ze strony trenera. - Chłopacy muszą zrozumieć, że mecz wymaga olbrzymiego zaangażowania, trzeba grać i biegać, a nie chodzić. Wszyscy zawodnicy muszą ciężko zapracować na swoją historię, gdyż ten silny GKS, który grał kiedyś, to już przeszłość. Pełnego zaangażowania wymagam na każdym kroku, nie tylko na meczu, ale i na treningach. Trudno nie przyznać trenerowi Sinieckiemu racji. Wszystko wskazuje na to, że po męskiej rozmowie w szatni piłkarze wzięli sobie głęboko do serca słowa trenera. Niestety drużyna doznała kolejnego osłabienia w formacjach ofensywnych, po wycofaniu się z piłki Krystiana Kubiaczyka. Z powodów zawodowych w rundzie wiosennej nie zobaczymy już Adriana Adamczyka. – To spora strata dla drużyny, gdyż Adrian był bardzo kreatywnym pomocnikiem, którego kombinacyjna gra stwarzała nam liczne okazje bramkowe – mówi trener Siniecki. Utalentowany pomocnik zapowiada jednak, że wróci do nas jesienią. Pierwsze cztery kolejki rundy wiosennej wyraźnie pokazują, iż druga część sezonu będzie bardzo ciekawa i tak naprawdę każdy może wygrać z każdym, co potwierdza wiele niespodziewanych czy wręcz sensacyjnych wyników w A klasie. Bardzo liczymy, że już wkrótce piłkarze GKS - u chwycą przysłowiowy wiatr w żagle i zaczną kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa. Umiejętności z pewnością im nie brakuje!

Newsy z ostatniej chwili...

* Marcin Dawidziak z Mierzejewa zasilił skład GKS - u w rundzie wiosennej. Marcin grał kiedyś w krzemieniewskich drużynach juniorskich i wraca po kilku latach. W ostatnim czasie rozgrywał jednak amatorskie mecze na Orlikach i musi się przystosować do pełnowymiarowych boisk i gry drużyny. Trener widzi w nim spory piłkarski potencjał. * Od kilku miesięcy prowadzimy owocną współpracę z portalem internetowym leszno24.pl, czego wynikiem jest umieszczenie trzech obszernych fotorelacji z meczów GKS – u Krzemieniewo na tymże portalu. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do obejrzenia zdjęć z meczów z Pelikanem Dębno Polskie, Lwem Pogorzela i Tęczą Osa Osieczna na stronie www.leszno24.pl w zakładce „Krzemieniewo”. Znajdują tam również relacje z turniejów gry w kopa, które organizowane są przez GKS Krzemieniewo. * Urząd Gminy w Krzemieniewie rozdzielił tegoroczne dotacje na kluby sportowe działające w naszej gminie. GKS Krzemieniewo otrzyma dofinansowanie w wysokości 20.000 zł, a MTS Pawłowice 10.000 zł. Przeznaczone wsparcie zostanie przekazane na rozwój i promocję gminnej piłki młodzieżowej i seniorskiej. Serdecznie dziękujemy. * Z początkiem rundy wiosennej powołano Radę Drużyny, czyli organ, który pośredniczy w kontaktach między drużyną a prezesem, działaczami i trenerem. W skład Rady wchodzą: kapitan Michał Wels, a także Adam Przytuła i Oskar Krüger. TERMINARZ SPOTKAŃ

GKS KRZEMIENIEWO – Mas-Rol Spławie 3 maja (sobota), godz. 17.00 Stadion w Garzynie

Lew Pogorzela – GKS KRZEMIENIEWO 11 maja (niedziela), godz. 12.00

GKS KRZEMIENIEWO – Korona Piaski 18 maja (niedziela), godz. 15.00 Stadion w Pawłowicach Kormoran Święciechowa – GKS KRZEMIENIEWO 25 maja (niedziela). godz. 11.30 GKS KRZEMIENIEWO – Grom Czeluścin 31 maja (sobota), godz. 17.00 Stadion w Garzynie Redaguje: D.Marciniak


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Śpiewający przegląd

[ 11 ]

W sobotę, 5 kwietnia, odbył się w szkole w Drobninie V Gminny Przegląd Piosenki Dziecięco - Młodzieżowej. Ogółem w przeglądzie wzięło udział 63 uczestników (soliści oraz grupy wokalne) w kategoriach wiekowych: do 7 lat, 8-10 lat, 11-13 lat, 14-16 lat. Uczestnicy przyjechali ze szkół z naszej gminy: z Garzyna, Nowego Belęcina, Oporówka oraz Pawłowic. Zdobywcy I, II, i III miejsca otrzymali statuetki, dyplomy i nagrody.

Niecodzienna akcja

Jury w składzie: dyrektor Leonard Kaczmarek, wicedyrektorka Elżbieta Juskowiak, Hanna Jęsiek oraz Magdalena Samol miało ciężki orzech do zgryzienia, aby spośród tylu pięknie śpiewających młodych ludzi wybrać tych, którzy zasługiwali na najwyższe wyróżnienie. W kategorii solistów do 7 lat, w której było 10 uczestników, kolejność przedstawiała się następująco: I miejsce zajęła Natalia Matuszak, II - Adam Gołębiewski, III - Mikołaj Dudziak. Jury wyróżniło w tej grupie Mikołaja Brodziaka, Jakuba Andrzejczaka i Zosię Skrzypczak. W kategorii solistów w wieku 8-10 lat I miejsce zajęła Nina Żalik ze Szkoły Podstawowej w Pawłowicach, II - Bartosz Jabłoński ze Szkoły Podstawowej w Garzynie i Jagoda Andrzejczak z Drobnina. III miejsca nie przyznano. Wyróżnienie otrzymali: Jagoda Wróblewska, Roksana Glapiak, Ewelina Baer i Krystian Andrzejewski z Drobnina. W kategorii solistów w wieku 11-13 lat I miejsce zajęła Kornelia Rutkowska z Drobnina, II - Klaudia Andrzejewska z Drobnina, III - Izabela Bartkowiak z Garzyna. W kategorii solistów w wieku 14-16 lat I miejsce zajęła Alicja Sikorska z Drobnina, II - Monika Rzepecka z Drobnina, III - Jakub Kordus z Nowego Belęcina. Wy-

różnienie w tej kategorii otrzymali: Kacper Kubiak z Pawłowic, Klaudia Szczecina z Górzna oraz Dorota Sierszeń z Drobnina. W kategorii zespoły/grupy wokalne I miejsce zajął zespół „Słoneczka” z Drobnina (Jagoda Wróblewska, Roksana Glapiak i Jagoda Andrzejczak ), II - zespół ALMAKO z Drobnina (Alicja Sikorska, Monika Rzepecka, Kornelia Rutkowska), III - zespół w składzie Katarzyna Maciejewska i Joanna Gruszeczka z Pawłowic.

Nagrodę Grand Prix ufundowaną przez wójta gminy Krzemieniewo otrzymała Joanna Gruszeczka z Pawłowic.

Organizatorzy dziękują za wsparcie, pomoc i życzliwość wszystkim sponsorom, w tym Radzie Rodziców i państwu Karolinie i Mariuszowi Konopom. Dziękują również paniom: Magdalenie Jabłońskiej, Honoracie Borowskiej oraz pani Bernadecie Glapiak za zorganizowanie słodkiego poczęstunku dla uczestników sobotniego konkursu, a także wszystkim mamom, które przygotowały wspaniałe słodkości. Na zdjęciu wręczanie nagród, między innymi wyróżnienie uczennicy ze szkoły w Górznie Klaudii Szczecinie za piosenką „Świat to muzyka”.

Uczniowie ze szkoły w Górznie wzięli udział w Akcji MIŚ “NIE bij mnie, kochaj mnie”, która została zorganizowana przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja ma zwrócić uwagę mieszkańców Polski na temat przemocy wobec dzieci. Podczas zajęć 18 kwietnia nauczyciele rozmawiali z dziećmi i młodzieżą na temat prawa do braku przemocy w ich życiu. Potem w mniejszych grupach wykonywali plakaty, które wraz z odpowiednimi informacjami zawisły w szkolnej świetlicy. Druga część zajęć polegała na tym, że uczniowie okleili plastrami opatrunkowymi i obandażowali pluszowe misie oraz doczepili do nich kartki z napisem „Nie bij mnie, kochaj mnie” Następnie z tak przygotowanymi maskotkami wyruszyli w teren. Misie umieścili na parkowych ławkach w Centrum Rehabilitacji w Górznie, na plaży nad Jeziorem Górznickim, w sklepie i na przystanku autobusowym. - Celem naszej akcji było zwrócenie uwagi przechodniów na problem przemocy. Chcieliśmy sprawić, by zatrzymali się na chwilę, przeczytali, co pluszowy miś ma im do powiedzenia. Liczyła się reakcja! Przekonujemy w ten sposób, że warto podejść do małej, bezbronnej osoby, sprawdzić, co się dzieje i reagować - powiedzieli nam nauczyciele.

Zasłużyli na nagrody

W połowie marca zakończył się w Drobninie szkolny internetowy konkurs z języka angielskiego. Konkurs zawierał pytania dotyczące Kazimierza Pułaskiego, bohatera walk o wolność dwóch narodów - polskiego i amerykańskiego oraz innych pierwszych polskich emigrantów w USA. Na początku marca nasi rodacy ze stanu Illinois obchodzili Dzień Kazimierza Pułaskiego, a uczniowie w Drobninie poznali historię emigracji Polaków do USA. Aby wziąć udział w konkursie, należało przeczytać oryginalny tekst źródłowy po angielsku i odpowiedzieć na 40

Życie Gminy Krzemieniewo

pytań. Najwięcej punktów uzyskała Patrycja Spychaj z klasy IIA. Drugie miejsce zajęła Sylwia Sikorska z IIIA. Trzecie miejsce przypadło Wojtkowi Jankowiakowi z IIIB. Wszyscy laureaci otrzymają cząstkową ocenę celującą z języka angielskiego i dodatnie punkty z zachowania. Pozostałe osoby biorące udział w konkursie dostaną wyróżnienia, cząstkową ocenę bardzo dobrą z języka angielskiego i dodatnie punkty. Laureaci otrzymają również nagrody książkowe i upominki od wydawnictwa OUP i księgarni Polanglo. Nakład 1.300 sztuk

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj


O puchar wójta [ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Polskie Wulkanalia W niedzielę, 13 kwietnia, na boisku w Oporówku zorganizowano turniej piłki nożnej. Zawodnicy rywalizowali o puchar wójta. Do zawodów zgłosiło się pięć drużyn, które były reprezentacjami wsi. Z zawodnikami przyjechali członkowie rodzin i to oni najbardziej kibicowali drużynom. Turniej oglądali także mieszkańcy Oporowa i Opo-

rówka. Pierwsze miejsce zajęła drużyna Oporowa. Drugie - Oporówko I, a trzecie Pawłowice. Czwarte miejsce przypadło drużynie z sąsiedniej gminy - z Czarkowa, a piąte drużynie - Oporówko II. Na zdjęciu najlepsi zawodnicy z Oporowa z pucharem.

W piątek, 28 marca, w szkole w Drobninie odbyły się Zawody Masowe dla klas I – III szkoły podstawowej. Udział w nich wzięły reprezentacje wszystkich klas ze szkół podstawowych z naszej gminy. Rywalizacja była bardzo zacięta, a losy medalowych miejsc ważyły się do ostatnich konkurencji. Oto wyniki zawodów:

Klasa I: I m Drobnin, II m Pawłowice, III m Nowy Belęcin, IV m Garzyn, V m Oporówko. Klasa II: I m Drobnin kl. B, II m Pawłowice, III m Drobnin kl. A, IV m Nowy Belęcin, V m Garzyn, VI m Oporówko. Klasa III: I m Drobnin, II m Pawłowice, III m Nowy Belęcin, IV m Garzyn, V m Oporówko.

Boisko wielofunkcyjne Oporówko poniedziałek-piątek - godz. 16-20

Animator: Robert Kuczyk,

Rywalizowali najmłodsi

Czaple-Iwiny-Grodziec

Pod tą nazwą kryją się zawody, na które na początku kwietnia udali się belęcińscy orientaliści, by przeżyć kolejną przygodę z biegiem na orientację. Był to trzydniowy czas zmagań zawodników w biegach: średniodystansowym, klasycznym i sprinterskim. Trasy biegów wiodły po stożkach wygasłych wulkanów, stąd nazwa zawodów. Wyniki poszczególnych zawodników w kolejnych etapach i ogólnie wg kategorii wiekowych: Zofia Kozica – 2, 4, 9 (3), Patryk Smektała – 10, 15, 4 (7) Konrad Wolny – 14, 13, 17(10), Kinga Jurdeczka – nkl, 10, 11, Marcin Mejza – 4, nkl, 14, Agata Wels – 4, 12, 9 (5), Weronika Marciniak – 11, 15, 7 (9), Lidia Mejza – 3, nkl, 8, Dawid Siniecki – 6, nkl, nkl, Klaudia Smektała – 10, 12, nkl, Adam Jankowiak – 3, 2, 1 (1), Agata Szymoniak – 6, 8, 10 (7), Piotr Klimkowski 4, nkl, 12, Marcin Smektała 10, 14, 12 (10), Tomasz Szymoniak – 10, 8, 11 (7), Marcin Kowalski – 2, 2, 1 (1), Damian Jurdeczka – 7, 6, 2 (3).

Rozpoczyna się siatkarska liga

Na boisku środowiskowym w Drobninie odbędzie się liga piłki siatkowej. Organizatorzy czekają na zgłoszenia drużyn. Wszyscy chętni powinni zgłosić swój udział w rozgrywkach do 10 maja. Przyjmuje się je pod numerem telefonu 500 283 315.

BOISKA w sierpniu czynne będą:

sobota-niedziela - godz. 14-18 Animator: Karol Jankowski, tel. 726-186-110

Boisko środowiskowe Drobnin pon.-piątek - godz. 16:30-20:30 sobota-niedziela - godz. 13-17 Animator: Grzegorz Ratajski,

tel. 500-283-315

Orlik Pawłowice pon. i piątek - godz. 15:30-22

wtorek-czwartek - godz. 15:30-21 sobota-niedziela - godz. 14-18

tel. 691-473-392

Orlik Krzemieniewo pon.-czwartek - godz. 15-20 piątek - godz. 14-20

sobota-niedziela - godz. 15-20

Animator: Sebastian Niedziela, tel. 782-956-941

Orlik Garzyn poniedziałek-piątek - godz. 16-21 sobota-niedziela - godz. 13-19

Animatorzy: Jakub Pecolt - od 1.05 do 15.05, tel.601-470-537, Henryk Chwaliszewski - od 16.05 do 31.05, tel.609-717-191 3 MAJA BOISKA NIECZYNNE

Na boiskach „Orlik” w naszej gminie odbył się Turniej Piłki Nożnej o Mistrzostwo Powiatu Szkół Podstawowych. Mecze rozgrywano na dwóch boiskach: w Garzynie i Pawłowicach. Zespół ze szkoły w Drobninie grał w Garzynie z zespołami z Osiecznej, Włoszakowic i Rydzyny. Dzięki trzem wygranym: z Osieczną 3:1, Włoszakowicami 1:0 i Rydzyną 2:0 zajęli pierwsze miejsce w grupie i awansowali do gier finałowych, które odbywały się w Pawłowicach (drugie miejsce i prawo gry w finale wywalczyli uczniowie z Włoszakowic). W półfinale drobnińska drużyna trafiła na zespól z Pawłowic i niestety odnieśliśmy pierwszą w tym turnieju porażkę 0:2. O medal i trzecie miejsce w turnieju zagraliśmy znów z drużyną z Włoszakowic i także tym razem oni byli lepsi. Wygrali 5:0. Drobnin grał w składzie: Tobiasz Szczepaniak, Eryk Andrzejak, Tomek Łukaszewski (2 bramki), Tomek Gembiak (1 bramka), Miłosz Kamiński, Kamil Flaczyk (6 bramek), Marcin Konopka (1 bramka), Filip Frąckowiak i Mikołaj Praczyk.


HOROSKOP

Baran 21.03-19.04 Na początku miesiąca mogą się spełnić Twoje marzenia związane z życiem osobistym. Będzie to jednak wymagało podjęcia trudnych decyzji. W pracy spodziewaj się małych nieporozumień. Nie „podgrzewaj” sytuacji. Byk 20.04-20.05 Masz szansę zakochać się bez pamięci. Rozejrzyj się wokół i zwróć uwagę na kogoś, kto od dawna Cię adoruje. Zastanów się, czy nie zmienić pracy. Zdrowie dobre. Bliźnięta 21.05-21.06 Przygotuj się na pośpiech i wysiłek. Będziesz mieć okazję pokazać, co potrafisz. Za tym prawdopodobnie pójdzie gratyfikacja finansowa. W uczuciach trochę zawirowań. Rak 22.06-22.07 Wkrótce uda Ci się rozwiązać kilka problemowych spraw. Pozwól sobie jednak pomóc. W drugiej połowie miesiąca miłe spotkanie po latach. I dobra wiadomość. Lew 23.07-22.08 Trochę za dużo pracujesz. Pamiętaj o odpoczynku i kontroli zdrowia, zwłaszcza serca. Ktoś bliski poprosi Cię o wsparcie, nie odmawiaj. Finanse lepsze. Panna 23.08-22.09 Żadna przeszkoda Ci teraz niestraszna. Gwiazdy wróżą powodzenie we wszystkim, czego dotkniesz. Może to czas na ryzykowniejsze decyzje. Wkrótce zaskoczy Cię nowa znajomość. Waga 23.09-22.10 Najbliższe dni mogą okazać się ważne w Twojej zawodowej karierze. Może dostaniesz nową propozycję pracy. Pamiętaj, że stać Cię na wiele. Nie przesadzaj z wydatkami. Uważaj też za kierownicą. Skorpion 23.10-21.11 Skup się na życiu towarzyskim. Należy Ci się trochę odpoczynku. Być może poznasz nowych znajomych, a kto wie, czy nie nową miłość. Spodziewaj się ważnej przesyłki. Strzelec 22.11-21.12 Ustal priorytety i zajmij się tym, co najważniejsze. Wszystkiego naraz nie da się „ciągnąć”. Pewien Wodnik ciągle na Ciebie patrzy. To może być początek pięknej znajomości. Koziorożec 22.12-19.01 Będziesz rozsiewać wokół siebie wdzięk i urok, więc możesz oczekiwać bardzo miłych relacji. Nie przesadź jednak z flirtowaniem. W pracy trochę zmian. Finanse lepsze. Wodnik 20.01-18.02 Nadchodzący czas wykorzystaj na naprawę stosunków ze współpracownikami. Nie przywiązuj wagi do plotek. W drugiej połowie miesiąca zrób sobie dwa, trzy dni wolne. Skontroluj zdrowie. Ryby 19.02-20.03 Nadchodzące tygodnie to prawdziwa sielanka w domu. Odbierzesz sporo sygnałów świadczących o miłości bliskich. W pracy, niestety, więcej obowiązków. O urlopie możesz na razie zapomnieć.

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Rozsypanka z nagrodą!

Dziś kolejna rozsypanka. Dotyczy wiosny i przyrody. Aby wziąć udział w losowaniu nagrody, należy najpierw ułożyć słowa z rozsypanych liter w poziomych rzędach. Dla ułatwienia podajemy pierwsze litery. Potem do diagramu poniżej wpisać trzeba kolejno litery: pierwszą z pierwszego rzędu, drugą z drugiego, trzecią z trzeciego itd. Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Czekamy do 15 maja.

W poprzednim numerze "Życia..." umieściliśmy krzyżówkę - diagram. Prawidłowe rozwiązanie brzmiało: “marcowe słońce”. Do naszej redakcji wpłynęło kilka prawidłowych rozwiązań. Spośród nadesłanych rozwiązań wylosowaliśmy zwycięzcę. Jest nią Anna Nowacka (Hersztupowo 5). Po odbiór nagrody zapraszamy do GCK w Krzemieniewie.

1 K

2 K 4

(1) (2) (3) (4)

3 Ś

P

5

D

7

P

8

6

I

K

l ,r,k ,y,o ,o w,t,y,i ,k ,a t,a ,w,ę ,ś ,i n ,ś,i ,z,p,e ,g ,r,i ,e ,b

(5) (6) (7) (8)

s,e ,z ,y,k ,c,d,z l ,i,i ,k,g ,a e ,o ,e ,g ,l ,p,r r,m ,e ,k ,e ,ń ,z,i

WPISZ ROZWIĄZANIE

K

Szybko i tanio

Dziś propozycja dwóch bardzo łatwych do przyrządzenia dań. Robimy je nie dłużej niż pół godziny. A są naprawdę smaczne.

Gotowany ryż z warzywami. SKŁADNIKI: 40 dag ryżu (np. arborio), 20 dag oczyszczonej zielonej fasolki szparagowej, 8-10 pomidorów koktajlowych, 2 łodygi selera naciowego, 4 łyzki kukurydzy z puszki, 4 łyżki masła, 6 szklanek bulionu warzywnego, sól, biały pieprz. SPOSÓB PRZYGOTOWANIA: Masło rozgrzej. Wsyp ryż. Smaż, aż ziarenka zrobią się szkliste. Dolej gorący bulion. Gotuj, aż ryż wchłonie cały płyn. Fasolkę oraz pomidorki potnij na kawałki. Seler oczyść, łodygi pokrój w grubsze plasterki. Seler i fasolkę dodaj do ryżu. Zmniejsz płomień. Gotuj razem jeszcze 20-25 minut. Pomidorki oraz kukurydzę dołóż do risotta 5 minut przed końcem gotowania. Danie przypraw do smaku solą i pieprzem. Kotleciki jajeczne. SKŁADNIKI: 5 jajek ugotowanych na twardo, 2 dymki, łyżka masła, 3

łyżki kukurydzy z puszki, jajko surowe, 6-8 łyżek bułki tartej, sól, pieprz, słodka papryka, olej. SPOSÓB PRZYGOTOWANIA: Ugotowane jajka obierz ze skorupek i drobno posiekaj. Cebulkę posiekaj i zeszklij na maśle. Do miski wsyp posiekane jajka, cebulę, pokrojony drobno szczypiorek i odsączoną kukurydzę. Dodaj jajko i 4 łyżki bułki tartej. Mieszaj, dopraw do smaku. Z masy wilgotnymi dłońmi formuj nieduże kotleciki. Obtaczaj je w pozostałej bułce tartej, smaż na rumiano na oleju. Podaj na ciepło z ulubionym sosem czosnkowym, pomidorowym czy chrzanem.

(: (: HUMOR :) :)

- Kowalski, nie widziałem cię na ostatnich zajęciach z kamuflażu. - Dziękuję, panie sierżancie! *** Chińczyk pyta Polaka: - Ilu was jest? - Mniej więcej 39 milionów - O, to wy się chyba wszyscy dobrze znacie. *** W nadmorskim kurorcie wybuchła

[ 13 ]

Dobre rady

* Babka drożdżowa będzie dłużej świeża i nie straci aromatu, jeśli przechowamy ją w dużym pojemniku razem z całym jabłkiem. * Wiosną najczęściej forsycje stoją w naszych mieszkaniach. Aby dłużej cieszyły nas swoim widokiem do wody wrzucić należy aspirynę, albo tabletkę multiwitaminy lub po prostu łyżeczkę cukru. * Kandyzowane owoce można zrobić samemu. Wystarczą cytrusy: mandarynki, pomarańcza, grejpfruty, limonki - pokroić w małe plastry i wrzucić do wrzącego syropu. Syrop zrobić należy z szklanki wody ze szklanką cukru. Cytrusy gotuje się 15 minut, odsącza i studzi. * Napoczęta cytryna nie wyschnie jeśli przekrojoną połówkę położymy na talerzyku z wodą i umieścimy w lodówce. Wodę trzeba zmieniać codziennie, a cytrynę przykryć. * Ślady palców, które pozostały na drewnianych meblach lub innych sprzętach z drewna, uda się usunąć pocierając je przekrojonym na pół ziemniakiem. Potem meble trzeba wytrzeć suchą szmatką. * Można usunąć kamień z oczek sitka przy baterii. Sitko należy odkręcić i zanurzyć na 15 minut w ciepłym occie. Potem wyczyścić szczoteczką do zębów i dokładnie spłukać.

Kuracja dla włosów

Przesuszonych - Maseczka odżywcza: dojrzałego banana zmiksuj z łyżeczką miodu i kilkoma kroplami olejku argonowego. Papkę nałóż na umyte, wilgotne włosy na 20 minut. Następnie dokładnie wypłucz. Przetłuszczających się - Płukanka odświeżająca: wymieszaj po łyżeczce ziela skrzypu polnego, tymianku, liści szałwii i rozmarynu. Mieszankę zalej 1/2 litra wrzątku i odstaw pod przykryciem do zaparzenia. Po 10 minutach napar przecedź, wlej do miski, dodaj tyle wody, by zamoczyć w nim włosy i płucz je przez kilka minut. panika. Wszyscy się pochowali, bo z cyrku uciekły dwa lwy. Zwierzęta poszły na plażę, usiadły nad brzegiem morza i jeden z nich mówi: - Zupełnie nie rozumiem tych ludzi. Zobacz - pełnia sezonu, a tu nigdzie żywej duszy. *** Rowerzysta zagapił się i zderzył z krową. Na miejsce zdarzenia przyjeżdża policjant i mówi: - No to komu mam wystawić ten mandat? - Na co krowa: - Muuuuu!


[ 14 ]

Na ludowo

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Pierwsza pomoc

następnie stanęli do rywalizacji w etapie gminnym. Po przejściu etapu pisemnego, którym był test, uczniowie musieli wykazać się umiejętnościami praktycznymi z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Była zatem resuscytacja krążeniowo-oddechowa na fantomie, opatrywanie krwotoków, układanie poszkodowanego w pozycji bocznej czy usztywnianie złamań. I miejsce zajęła Aleksandra Jankowiak, II miejsce przypadło Adamowi Dolacińskiemu, a na III miejscu znalazła się Barbara Kamieniarz. Serdecznie gratulujemy wszystkim uczestnikom konkursu.

„Raz na ludowo”- pod takim hasłem miało miejsce spotkanie uczniów klas 0-III z Drobnina. Dzieci prezentowały przygotowane tańce: koziorajkę, krakowiaczka, gaik, cieszynioka, taniec country oraz integrowały się poprzez zabawy przy muzyce, które przygotowała i przeprowadziła Hanna Kaczmarek. Swoje plastyczne umiejętności najmłodsze dzieci pokazały w pracy Koszyk Wielkanocny. Uczniowie mieli też okazję poznać przedmioty codziennego użytku naszych babć i dziadków. Wspaniałą lekcję muzealną prze-

prowadziła dla nich pani Magdalena Przybylak, mama ucznia klasy IIa. Dzieci miały okazję wyrobić masło, zemleć kawę i pieprz w ręcznym młynku, prać na tarce itp. Na koniec dnia czekał na najmłodszych poczęstunek przygotowany przez mamy. Bardzo smakowała wszystkim kawa zbożowa z mlekiem, chleb na zakwasie z masłem własnej roboty, chleb ze smalcem, „leberką”, konfiturą czy „gzikiem”. Dzień minął w atmosferze wspomnień, zapachu i smaku dzieciństwa rodziców.

Na początku kwietnia grupy Jeżyków i Wiewiórek z przedszkola w Krzemieniewie wybrały się z wizytą do pobliskiego Ośrodka Zdrowia. Przedszkolaki zwiedziły gabinet lekarski i gabinet zabiegowy. Mali pacjenci dowiedzieli się, jak wygląda praca lekarza i czym zajmuje się pielęgniarka. Złożyli wszystkim pracownikom służby zdrowia życzenia z okazji ich święta oraz zaprezentowali poświęconą zdrowiu piosenkę. Maluchy także dostały prezent - cały worek słodkości oraz naklejki „Dzielny Pacjent”.

W ubiegłym tygodniu odbyły się eliminacje do konkursu plastycznego pod hasłem „ Bezpiecznie na wsi – nie zbliżaj się zuchu do maszyny w ruchu”. Celem konkursu jest promowanie pozytywnych zachowań związanych z pracą i zabawą na terenach wiejskich. Głównym organizatorem konkursu jest Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Zadaniem konkursowym było wykonanie pracy plastycznej w formacie A3, w dowolnej technice, o tematyce związanej z zapobieganiem wypadkom z udziałem maszyn i urządzeń wykorzystywanych w gospodarstwie rolnym. Uczestnikami konkursu mogli być uczniowie szkoły podstawowej w dwóch kategoriach wiekowych: klasy 0-III i klasy IV-VI. Ze szkoły w Drobninie do konkursu przystąpiło 88 uczniów. Do dalszych eliminacji jury wyłoniło 6 najlepszych i najciekawszych prac, które repre-

zentować będą szkołę na poziomie regionalnym, a są to: 1. Marta Borowska IIa 2. Weronika Bartlewska IIa 3. Krystian Andrzejewski IIa 4. Robert Florczak IV 5. Adrianna Chudzińska Va 6. Julia Glapiak VIb Jury wyróżniło na poziomie klas 0- III następujących uczniów: Dawid Kamiński, Klaudia Musielak, Weronika Zyber, Marta Jańczak, Tomasz Chudziński, Piotr Gembiak, Jagoda Misiak, Jakub Jankowiak, Natalia Wolna, Igor Sikora, Klaudia Witczak, Zuzanna Poprawska. Na poziomie klas IV-VI zostali wyróżnieni: Marcin Biderman, Kacper Kubiak, Maria Adamska, Jakub Jaszczak, Szymon Stachowski, Laura Gierczyk, Klaudia Andrzejewska, Ewelina Szczench, Dawid, Kielich, Martyna Kostrowska, Mateusz Włodarczyk, Kasia Dudka.

14 kwietnia w szkole w Drobninie po raz kolejny odbył się konkurs wiedzy z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Ponieważ jest to etap gminny, brali udział w nim nie tylko uczniowie z Drobnina (Barbara Kamieniarz, Kamil Sikora, Patryk Miedziaszczyk), ale także uczniowie z gimnazjum z Nowego Belęcina (Daria Nowak, Damian Tomczak i Jagoda Jankowska) i Pawłowic (Zofia Kurowska, Aleksandra Jankowiak i Adam Dolaciński). Pierwszym etapem były eliminacje szkolne. Z każdej szkoły została wyłoniona trójka najlepszych uczniów, którzy

Konkurs o bezpieczeństwie


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Wieczór poetycko-muzyczny

Zajączek u tancerzy Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie zaprosiło w niedzielne popołudnie 30 marca na

wieczór poetycko-muzyczny. Gośćmi wieczoru byli Eleonora i Ryszard Biberstajnowie oraz To-

W poniedziałek, 7 kwietnia, do Krzemieniewa zawitał Teatr Petit ze spektaklem ”Wielkanocne spory Królika z Zającem”. Dzięki Fundacji "Blisko Ciebie", która w ramach realizacji projektu współfinansowanego przez Powiat Leszczyński pn. “Z tradycją przez Powiat”, czyli "Wielkanocne spory Królika z Zającem" dzieci z sekcji tanecznej Gminnego Centrum Kultury mogły fajnie spędzić popołudnie. Na spotkaniu z dziećmi Królik i Zając mówili o polskiej tradycji Świąt Wielkiejnocy. Dzieci dowiedziały się, co to jest tradycja, co powinno znaleźć się w koszyczku ze święconką, kiedy jest Niedziela

Palmowa. Wspaniale się bawili z dziećmi, angażując je w wielu konkursach. Do zabawy Królik i Zając wciągnęli również naszego gościa – wicestarostę leszczyńskiego Jarosława Wawrzyniaka. Spotkanie zakończyło poszukiwanie koszyczków ze świątecznymi prezentami. W imieniu dzieci bardzo dziękujemy paniom Irence i Paulinie za wspaniałą zabawę i słodkie niespodzianki z ogromnego jaja, rodzicom za słodkości w koszyczkach, Starostwu Powiatowemu za możliwość skorzystania ze wspaniałego i uczącego spektaklu.

masz Biberstajn. Wieczór zatytułowany był „Wielkopostne zamyślenia z Pegazem w tle”. Podczas spotkania widzowie usłyszeli poetycki dialog, podczas którego Eleonora i Ryszard wcielili się w osoby Zofii i Stanisława Roztworowskich, właścicieli pobliskich Gębic. W ostatniej części spotkania Eleonora czytała wiersze poświęcone Edycie Stein z tomiku „W pogodę serca”, połączone z gawędą o bohaterce tych utworów. W przerwach między recytacjami goście usłyszeli: Moment muzyczny e-moll, op. 16 nr 4. Siergieja Rachmaninowa, Etiudę C-dur, op. 10 nr 1, Etiudę Ges-dur, op. 10 nr 5. Nokturn cis-moll, op. pośmiertne Fryderyka Chopina oraz Improptus, op. 90 nr 4 Franza Schuberta

[ 15 ]

i Andaluza Enrique Granadosa, grane na pianinie przez Tomasza Biberstajna. Spotkanie wprowadziło słuchaczy w czas wielkopostnych rozmyślań nad życiem.

W piątek 11 kwietnia w Izbie Regionalnej odbyło się spotkanie pod hasłem "Śladami naszych przodków". Historia każdej polskiej rodziny, to cząstka historii regionu, jego tradycji i kultury. To, kim jesteśmy, w dużej mierze zawdzięczamy naszym przodkom, kulturze i tradycji wyniesionej z domu rodzinnego i najbliższego otoczenia. W podróż śladami naszych przodków zabrał słuchaczy wicestarosta leszczyński Jarosław Wawrzyniak. Uczestnicy spotkania obejrzeli fotografie obrazujące wydarzenia, które w znaczny sposób wpłynęły na historię Pawłowic.Takie spotkania przyczyniają się do pogłębienia wiedzy historycznej o miejscowości, jej mieszkańcach, kulturze i dlatego cieszy organizatorów, że jest tylu chętnych, którzy chcą brać w nich udział.


Rodzinny Koszyk Wielkanocny [ 16 ]

Od trzynastu lat Gminne Centrum Kultury organizuje konkurs plastyczny o nazwie “Rodzinny Koszyk Wielkanocny” - w tym roku wspólnie ze Stowarzyszeniem KRZEMIANKI.

Konkurs adresowany jest do wszystkich mieszkańców gminy, zarówno dorosłych, jak i dzieci. Biorą w nim więc udział uczniowie, regionaliści, uczestnicy kółek plastycznych, koledzy, osoby indywidualne. W tym roku do tej artystycznej rywalizacji zgłoszono 18 prac. Przesłali je mieszkańcy: Pawłowic, Garzyna, Górzna, Krzemieniewa, Kociug, Oporowa i Nowego Belęcina. Prace były kolorowe, różnorodne, wykonane z najróżniejszych materiałów. Jury oceniało przede wszystkim wkład pracy w wykonanie koszyków, ich zgodność z tradycją oraz wyraz artystyczny. Ostatecznie przyznano pięć nagród oraz pięć wyróżnień. Nagrodzone prace pokazujemy na zdjęciach obok. A wykonali je: uczniowie Zespołu Szkół w Garzynie, Marta Lubiejewska z Oporowa z siostrą, Samorząd Uczniowski Gimnazjum w Pawłowicach, Elżbieta Sadowska z Krzemieniewa oraz Kółko Plastyczne ze szkoły w Pawłowicach. Jury wyróżniło prace: przedszkola w Krzemieniewie, Barbary Walkowiak z Garzyna, Kółka Historycznego szkoły z Pawłowic, klubu regionalistów z Pawłowic oraz Samorządu Uczniowskiego Szkoły Podstawowej w Pawłowicach (na zdjęciu). Laureaci 5 najładniejszych prac otrzymali albumy "Skazany na śmierć", ufundowane przez Starostwo Powiatowe w Lesznie. Autorzy wszystkich koszyków dostali słodkie upominki oraz pamiątkowe dyplomy od Gminnego Centrum Kultury. Natomiast prezes GKS Krzemieniewo Marian Witczak nagrodził najstarszego wykonawcę -panią Mariannę Jagodzińską z Krzemieniewa i najmłodszego - Igora Biernaczyka z Pawłowic. Wszystkim uczestnikom konkursu gratulujemy. Konkurs otrzymał dofinansowanie Starostwa Powiatowego w Lesznie.

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 116 - Kwiecień 2014  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you