Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

Nr 104

ISSN 1733-4551

GMINY Kwiecień 2013 KRZEMIENIEWO

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

Święto 3 Maja

„Nasz kraj, nasza ojczyzna” - pod takim hasłem odbędzie się gminna uroczystość Święta 3 Maja. Zapraszają na nią wójt gminy oraz dyrekcja szkoły w Garzynie. Właśnie w tej placówce nauczyciele oraz uczniowie i przedszkolacy przygotowali patriotyczny program artystyczny. Pokażą go na akademii we wtorek, 30 kwietnia, o godz. 12.00.

To już 30 lat

Tyle liczy Klub „Złota Jesień” z Nowego Belęcina. Z okazji jubileuszu jego członkowie spotkali się w Sali Wiejskiej. Przyszło około osiemdziesiąt osób. Byli także goście - wójt gminy, dyrektorzy placówek oświatowych i kulturalnych, ksiądz, delegacja z zaprzyjaźnionego klubu z Ponieca i wielu innych. Imprezę połączono z spotkaniem wielkanocnym emerytów, więc był wiosenny wystrój sali i piękne świąteczne przedstawienie uczniów belęcińskiej szkoły. Na scenie wystąpił też Zespół Śpiewaczy „Belęcin”. 30 lat to długa historia „Złotej Jesieni”. Organizatorem powstania klubu i jego pierwszym przewodniczącym był Czesław Otto. Wówczas klub przede wszystkim prowadził działalność kulturalną. Powstał zespół teatralny, który z występami jeździł do wielu okolicznych miejscowości. Były też spotkania świąteczne, a także z okazji Dnia Kobiet, Dnia Babci i Dnia Dziadka. Członkowie klubu nawiązali ścisłą współpracę z podobnymi klubami w regionie. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych Klub „Złota Jesień” i Koło Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów połączyły działalność. Przez dwie kadencje przewodniczącą Zarządu była Anna Machowska, a potem Henryk Ptaszyński. Dziś Klubem „Złota Jesień” kieruje Marta Jędrzejczak, a Kołem Emerytów - Urszula Brylczak. Obie te organizacje działają razem i wspólnie zapraszają na wszystkie imprezy, wspierają się i niemal co miesiąc proponują swoim członkom ciekawe zajęcia. Poza okolicznościowymi spotkaniami zachęcają do udziału w wycieczkach, koncertach, konkursach, imprezach powiatowych i wielu innych aktywnych formach wypoczynku. Za tę pracę wszystkim dziękowano w czasie jubileuszowej imprezy. Były więc kwiaty, życzenia oraz urodzinowy tort. A wspaniałą atmosferę imprezy staramy się pokazać na zdjęciach.


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Podziękowali za troskę

Piękną uroczystość najmłodsi pacjenci Centrum Rehabilitacji w Górznie przygotowali dla lekarzy, rehabilitantów i wszystkich pracowników placówki. Z okazji Dnia Pracownika Służby Zdrowia podziękowali im za troskę, za pomoc, za to, że czują się w szpitalu bezpieczni i szczęśliwi. A dziękowali poetyckimi słowami i piosenką. Po złożeniu życzeń każdemu pracownikowi wręczyli własnoręcznie wykonany upominek - drzewko szczęścia.

W budynku szkoły w Drobninie panuje prawdziwa wiosna. Na korytarzach pojawiły się kwiaty, pszczółki, motyle, biedronki i mnóstwo ozdób wielkanocnych. Taki wystrój zaproponowały nauczycielki Hanna Kaczmarek, Elżbieta Cieśla i Ewelina Buczek, ale do pracy zaangażowały uczniów i rodziców. Szkoła jest więc kolorowa i wiosenna.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[3]

Zaproszenie na rowerowy rajd DNI GMINY W sobotę, 4 maja, odbędzie się rajd rowerowy pod nazwą „Krzemieniówka”. Organizatorami imprezy są sołtys i Rada Sołecka wsi Krzemieniewo, Gminne Centrum Kultury oraz Urząd Gminy. Start rajdu przewidziano na godzinę 15.00.

Do udziału w rowerowej przygodzie zapraszamy wszystkich mieszkańców gminy, a także chętnych z całego regionu. Trasa będzie łatwa i niezbyt długa. Na rajd wybrać się więc mogą zarówno dorośli, jak i dzieci. „Krzemieniówka” rozpocznie się przy Gminnym Centrum Kultury w Krzemieniewie. Tam zbiorą się rowerzyści, którzy postanowią przejechać całą trasę. A prowadzić ona będzie z Krzemieniewa do Drobnina i Kociug, potem do Pa-

włowic, Luboni, Oporówka i Oporowa. Rowerzyści przejadą następnie przez Grabówiec i wrócą do Krzemieniewa. Metę zorganizowano przy Gminnym Centrum Kultury. Cała trasa będzie miała około 20 km długości. Rowerzyści mogą oczywiście dołączyć do peletonu w każdej miejscowości. Trasa będzie zabezpieczona, a tuż za rowerzystami pojedzie samochód serwisowy. W razie potrzeby będzie też można skorzystać z pomocy ratowników przedmedycznych.

Sukces Ani

W tym roku uczestnicy rajdu wnosili opłatę w wysokości 5 złotych. Za te pieniądze organizatorzy ubezpieczyli osoby, które dokonały tej wpłaty, zapewnili im też gorącą grochówkę. Każdy otrzyma więc bon na grochówkę. Bon będzie też uprawniał do odbioru kilkunastu upominków już na mecie rajdu. Nagrody otrzymają też najstarszy i najmłodszy uczestnik rajdu. Na zakończenie „Krzemieniówki” wszyscy będą mogli się bawić na zabawie tanecznej „pod chmurką” i obejrzeć występy artystyczne dzieci z grup tanecznych działających w Gminnym Centrum Kultury. A zatem zapraszamy do udziału w tegorocznym rajdzie. Na pewno będzie wspaniale.

POLSKA BIEGA

Już po raz dziewiąty w całym kraju miłośnicy biegania jednego dnia ruszają w teren. W tym roku będzie to w sobotę, 25 maja. Ogólnopolską imprezę organizują wspólnie Telewizja Polska, Gazeta Wyborcza i Polskie Radio. Do biegania zgłaszają się szkoły, urzędy, kluby sportowe itp. Nasza gmina do akcji „Polska Biega” włącza się po raz siódmy. Jak zawsze biegać będziemy nad jeziorem w Górznie. Do biegu może przystąpić każdy.

Organizatorzy przewidują bowiem trzy trasy biegów. Można wystartować na trasie wokół jeziora, która ma 3500 m. Dla najmłodszych biegaczy przygotowana będzie trasa o długości 500 metrów. Natomiast najkrótsza trasa będzie miała zaledwie 100 metrów. Impreza rozpocznie się nad jeziorem o godz. 9.00 i potrwa ooło 2 godziny.

13 kwietnia w Poznaniu odbyło się podsumowanie XIV Wielkopolskiego Konkursu Dziennikarskiego dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych zorganizowanego pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Wielkopolskiego Marka Woźniaka i patronatem medialnym „Głosu Wielkopolskiego”. Jego celem było propagowanie wśród młodzieży wiedzy nt. „małej ojczyzny”, uwrażliwienie młodych ludzi na ludzkie problemy i potrzeby oraz rozwijanie kreatywności, twórczego myślenia i umiejętności posługiwania się formami dziennikarskimi. Do konkursu, który polegał na przeprowadzeniu rozmowy i zapisaniu wywiadu z kimś, kto ma wpływ na to, co dzieje się w naszym najbliższym otoczeniu, przystąpiły dwie uczennice klasy III

gimnazjum w Pawłowicach. Jury konkursowe wyróżniło w kategorii gimnazjum pracę pt. „Małymi kroczkami do celu” Anny Wiei. Trzecioklasistka rozmawiała z Urszulą Maciejczak na temat jej pracy zawodowej, pasji i pawłowickiego Koła Emerytów, którego jest prezesem. Laureatka konkursu otrzymała dyplom i nagrody rzeczowe, które wręczono jej podczas finałowych uroczystości. Zwycięskie dialogi zostały odczytane przez poznańskich aktorów. Ania jest osobą bardzo aktywną, bierze udział - reprezentując szkołę - w wielu konkursach. Posiada zdolności polonistyczne, a zdaniem nauczycielki Moniki Żalik pomoc w przygotowaniu uczennicy do konkursu była prawdziwą przyjemnością. Gratulujemy Ani i życzymy dalszych sukcesów!

Sobota, 25 maja – boisko ORLIK w Krzemieniewie Otwarty Turniej Tenisa Ziemnego o Puchar Wójta Gminy Krzemieniewo „Krzemieniewo 2013” (zgłoszenia przyjmujemy do 15 maja pod tel. 505601579 p. Andrzej Piotrowiak) Niedziela, 26 maja – plac przy GCK, od godz. 15.00 do 24.00. W programie m.in.: gry i zabawy dla dzieci, występy grup tanecznych GCK, pokaz taneczny w wykonaniu cheerleaderek „Happy Ladies” z Leszna, zabawa taneczna z zespołem PARADISE, inne atrakcje dla dzieci i dorosłych, gastronomia. Bliższe informacje już wkrótce na plakatach oraz stronie internetowej.

Chętni do udziału w biegach powinni zapisać się w Urzędzie Gminy w Krzemieniewie. Zapisy potrwają od 13 do 23 maja.

Kilku uczniów klasy IV szkoły w Garzynie jak co roku brało udział w ogólnopolskim konkursie wiedzy o Janie Pawle II. W tym roku przystąpili do niego: Wiktoria Gronowska, Maria Zygner, Kacper Kubiak, Paweł Michalak, Mateusz Przybylak oraz Bartosz Zbieżak. Uczniowie wypełniali test, który składał się z 30 pytań. Odpowiedzi zapakowali i wysłali do Warszawy. Teraz czekają na wyniki.

III edycja Projektu „Aktywnym łatwiej” Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Krzemieniewie od stycznia 2013 roku rozpoczął realizację kolejnej edycji projektu pn. "Aktywnym łatwiej", współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Tegoroczny projekt zakłada wsparcie dla 4 kobiet i 2 mężczyzn, bezrobotnych/nieaktywnych zawodowo, korzystających ze wsparcia Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krzemieniewie. Obecnie została zakończona rekrutacja na rok 2013. Na podstawie rozmów indywidualnych zosta-

nie wyłoniona grupa kobiet i mężczyzn, którzy będą uczestniczyli w warsztatach interpersonalnych, warsztatach doradztwa zawodowego oraz szkoleniach i kursach podnoszących ich kwalifikacje. Więcej informacji na temat ww. projektu można uzyskać w siedzibie Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krzemieniewie przy ul. Brylewskiej 6 oraz pod nr telefonu: (065) 65 5360 018 lub 727 527 916. Projekt współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.


[4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Wielkanocne wspomnienia najmłodszych

Dzieci ze szkoły w Górznie odwiedził zajączek wielkanocny. Gość obdarował maluchy słodkimi upominkami. Spotkanie połączono z wręczeniem dyplomów i nagród laureatom konkursu na ozdobę wielkanocną.

Ogromną radość sprawiło przedszkolakom z Nowego Belęcina poszukiwanie koszyczków w ogrodzie. Tropiąc ślady zająca dotarły do swoich słodkości. Maluchy przyniosły koszyczki do sali i oczywiście zajadały się słodkimi prezentami.

Dzieci z najmłodszych klas szkoły w Pawłowicach przygotowały wielkanocne śniadanie. Dowiedziały się więc jak upiec mazurki, babki oraz zrobić sałatki, faszerowane jajka i baranki z masła. Przystroiły też pięknie stół, a potem zaprosiły gości.

Uczniowie z klas II i III szkoły w Oporówku przygotowali Misterium Wielkanocne. Pokazali je w czasie mszy świętej w kościele w Oporowie. Wzruszający i refleksyjny występ opracowały z dziećmi Katarzyna Niedzielska i Beata Lisiak.

KASY FISKALNE

Prowadząc działalność gospodarczą należy pamiętać o sprawdzeniu, czy działalność jaką prowadzimy, wymaga posługiwania się kasą fiskalną – rejestrującą. Kasa rejestrująca to urządzenie elektroniczne służące do rejestracji obrotu oraz kwot podatku należnego ze sprzedaży detalicznej. Zgodnie z przepisami art. 111 ustawy o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2011, Nr 177, poz. 1054 z późn. zm.) podatnicy dokonujący sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz na rzecz rolników ryczałtowych mają obowiązek prowadzić ewidencję obrotu i kwot należnego podatku przy zastosowaniu kas rejestrujących. Nie musimy posiadać kasy fiskalnej, gdy sprzedajemy towary lub świadczymy usługi tylko i wy-

łącznie na rzecz firm lub organizacji, organów administracji państwowej i samorządowej. W przeciwnym wypadku, zgodnie z ww. przepisami, musimy sprzedaż ewidencjonować przy użyciu kasy fiskalnej. Od tej zasady są jednak wyjątki - zwolnienia z obowiązku posiadania kasy fiskalnej. Od 1 stycznia 2013 roku, jeżeli dokonujemy sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz na rzecz rolników ryczałtowych i obroty nasze nie przekroczyły kwoty 20 tys. zł - nie trzeba prowadzić ewidencji obrotu przy użyciu kasy fiskalnej. Oznacza to, że każda sprzedaż dokonywana po osiągnięciu tego pułapu obrotów musi obowiązkowo być zarejestrowana na kasie. Do tej pory limit ten wynosił 40 tys. zł.

W przypadku jednak, gdy dokonujemy sprzedaży towarów takich jak: papierosy, alkohol w tym piwo, części samochodowe, sprzęt radiowy i telewizyjny, telekomunikacyjny, wyroby z metali szlachetnych, gaz płynny i paliwa, a także przewozu osób kasę fiskalną musimy posiadać od pierwszego dnia sprzedaży. Konsekwencją obniżenia limitu obrotu z 40 tys. zł do 20 tys. zł dla podatników kontynuujących działalność w 2013 roku, którzy w roku 2012 przekroczyli limit 20 tys. zł, a nie przekroczyli limitu 40 tys. zł, jest obowiązek ewidencjonowania obrotu przy użyciu kasy fiskalnej od dnia 1 marca 2013 roku. Podatnicy, którzy rozpoczną ewidencję obrotów przy użyciu kas fiskalnych w obowiązujących terminach mają prawo do ulgi na zakup kasy. Ulga ta wynosi 90% ceny netto (bez VAT) kasy, ale nie więcej jak 700 zł. Aby z tej ulgi skorzystać, należy przed zainstalowaniem kasy zawiadomić urząd skarbowy ile będziemy mieć kas i gdzie będą zainstalowane, a następnie zawiadomić o dokonaniu instalacji kasy (w ciągu 7 dni).

Zwrot tej kwoty w przypadku podatników zwolnionych podmiotowo z podatku VAT następuje na wniosek podatnika. Natomiast w przypadku podatników VAT odliczenie za kasę może być dokonane w deklaracji podatkowej dla podatku od towarów i usług za okres rozliczeniowy, w którym rozpoczęto ewidencjonowanie obrotów i kwot podatku należnego lub za okresy następujące po tym okresie. Należy pamiętać, że w przypadku, gdy mamy obowiązek ewidencjonowania sprzedaży przy użyciu kasy fiskalnej, a dokonamy sprzedaży z pominięciem kasy fiskalnej albo nie wydamy paragonu, narażamy się na przestępstwo lub wykroczenie skarbowe. Nieprzestrzeganie tych obowiązków skutkuje nałożeniem mandatów, których wysokość zależy od wagi popełnionego czynu.

RENATA LACHIEWICZ

KIEROWNIK DZIAłU OBSłUGI BEZPOŚREDNIEJ URZęDU

SKARBOWEGO W LESZNIE


Płacimy za śmieci ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[5]

Rozmowa z Eugeniuszem Karpińskim, przewodniczącym Zarządu Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego

- Obiecaliśmy czytelnikom rozmowę na temat opłat związanych z nowymi zasadami utrzymania czystości. Powiedzmy jednak na początek, czy wszyscy właściciele nieruchomości złożyli deklaracje dotyczące odbioru odpadów komunalnych z ich posesji. - Przypomnę, że termin składania deklaracji minął 29 marca, a zatem zaledwie cztery tygodnie temu. Teraz segregujemy te dokumenty, dzielimy je na gminy i wprowadzamy do komputerowego programu. Dopiero po zakończeniu tej pracy będziemy mogli powiedzieć, ile deklaracji do nas wpłynęło. Wstępnie obliczaliśmy, że z dziewiętnastu gmin, które przystąpiły do Związku, powinno być ich od 60 do 80 tysięcy. Czy tyle jest, okaże się wkrótce. - Związek ma oczywiście możliwość sprawdzenia, czy wszystkie nieruchomości, w których wytwarza się śmieci zostały w deklaracjach zgłoszone? - Z tym nie będzie żadnego kłopotu. Dane o nieruchomościach znajdują się w wielu gminnych ewidencjach. Jest ewidencja geodezyjna, jest wykaz osób płacących podatek od nieruchomości, a jeśli prowadzą w nich działalność gospodarczą, to także rejestr tej działalności, wreszcie jest ewidencja meldunkowa. Tak więc nie ma możliwości, aby jakakolwiek nieruchomość zniknęła ze spisu obiektów. Te dane będziemy weryfikować w ciągu najbliższych miesięcy. Na razie rejestrujemy dostarczone do nas deklaracje. - Wróćmy więc do spraw finansowych. Za odbiór śmieci z posesji płacić musi każdy? - Ten obowiązek spoczywa na właścicielu nieruchomości. Najczęściej są to osoby prywatne i prawne, czasem zarządcy lub administratorzy obiektów. W naszym regionie zdecydowana większość osób zobowiązanych do płacenia za odbiór śmieci to właściciele domów jednorodzinnych. Płacą za każdą osobę mieszkającą w ich domu. Jeśli segregują śmieci, płacą 9 złotych miesięcznie od osoby, a jeśli nie segregują, płacą 15 złotych miesięcznie. W deklaracjach sami więc obliczyli, ile będzie ich kosztować wywóz śmieci z posesji. - Znam właścicieli domów, którzy uważają, że płacić powinni tylko za siebie. W deklaracjach zgłosili więc dwie osoby, mimo że w ich domach mieszkają dorosłe dzieci z rodzinami. Tłumaczyli mi, że dzieci powinny płacić same za siebie. Czy mają rację? - Niestety, nie mają racji. Właściciel nieruchomości jest zobowiązany zapłacić za każdą osobę w domu. Jeśli na przykład mieszka z żoną,

synem, synową i dwójką wnucząt, zapłacić musi za sześć osób. Z tego obowiązku nikt właściciela nie zwolni. Gdy więc wypełnił deklarację tylko dla siebie i żony, postąpił niezgodnie z prawem. Powinien jak najszybciej przesłać nam nową, skorygowaną, rzetelnie wypełnioną deklarację. Bardzo szybko bowiem porównamy dane z deklaracji z zameldowaniem i prześlemy wezwanie do zapłaty za niezgłoszonych mieszkańców. Kwota ta będzie oczywiście większa o odsetki i koszty wezwania. A poza tym zobowiązanie właściciela liczyć będziemy jak za odbiór odpadów niesegregowanych, bo przecież nie będziemy mieli żadnej wiedzy o segregacji śmieci przez te osoby. Przypomnę też, że dane w deklaracjach właściciele wpisywali pod rygorem odpowiedzialności karnej. Tak więc naprawdę nie warto podawać nieprawdziwych liczb, bo takie postępowanie może również skutkować wystawieniem mandatu. Mam jednak nadzieję, że właściciele nieruchomości, o których pani mówi, źle wypełnili deklarację z powodu nieznajomości przepisów, a nie z chęci oszustwa. A jeśli tak, to pomyłkę mogą szybko naprawić. - Czy Związek będzie zawierał umowy na odbiór śmieci z poszczególnych posesji? - Nie będzie żadnych dodatkowych umów. Zobowiązaniem do płacenia za odbiór odpadów komunalnych jest deklaracja. Właściciel nieruchomości płaci taką kwotę, jaką sam wyliczył i podał w deklaracji. Związek ma oczywiście obowiązek sprawdzenia tych danych. Za śmieci płacić więc będzie tak jak za podatek od nieruchomości. Nie będziemy też wysyłać żadnych rachunków ani faktur. - W jakim terminie właściciel zobowiązany jest płacić za odbiór śmieci? - Zawsze do 15 każdego miesiąca. Pierwszą wpłatę należy więc uiścić do 15 lipca bieżącego roku. Nie ma jednak żadnych przeciwwskazań, by właściciele płacili za kilka miesięcy od razu. Korzystne to będzie zwłaszcza dla osób samotnych, które co miesiąc wysyłając 9 lub 15 złotych muszą również pokryć koszty przesyłki. Pieniądze będziemy bowiem przyjmować tylko przelewem bankowym, poprzez pocztę lub internet. W siedzibie Związku nie będzie kasy dla bezpośrednich wpłat. - Czy mieszkańcy dowiedzą się, na jakie konto będą wysyłać pieniądze? - Jeszcze przed 1 lipca każdy właściciel nieruchomości, który dostarczył do nas deklarację, otrzyma przesyłkę od Związku. Będzie w niej

informacja o tym, jaka firma i w jakich terminach odbierać będzie z domu odpady zmieszane. Podamy też terminy odbioru śmieci segregowanych, wielkogabarytowych i elektrycznych. Dołączymy do przesyłki ulotkę o segregacji śmieci. No i oczywiście podamy konto, na które trzeba będzie wpłacać należności. - Władze Związku podjęły decyzję o ulgach w opłatach dla rodzin wielodzietnych. Kogo ta ulga dotyczy? - Jeśli rodzina ma więcej niż troje dzieci w wieku do 18 lat, to nie płaci za czwarte, piąte i kolejne niepełnoletnie dziecko. Ale jeśli któreś z nich skończy 18 lat, to oczywiście trzeba ten fakt zgłosić i przesłać nową, skorygowaną deklarację uwzględniającą opłatę za dodatkową dorosłą już osobę. Ulga dotyczy więc tylko rodziny, która w danym czasie ma więcej niż troje nieletnich dzieci. - A co wówczas, jeśli ktoś z mieszkańców nieruchomości wyjeżdża na dłużej? - Wszystkie zmiany należy przesłać w korekcie deklaracji. Dotyczy to na przykład wyjazdu jednej z osób do pracy, na studia, na dłuższy pobyt za granicę, i tak dalej. Wtedy zgłasza się fakt zmniejszenia liczby osób, za które wnosi się śmieciowe opłaty. Podobnie jest, jeśli kogoś do mieszkania przyjmujemy. Przepisy mówią, że w ciągu 14 dni należy o zmianach powiadomić Związek i ponosić niższą lub wyższą opłatę. - W nieruchomościach, gdzie nie ma działalności gospodarczej, właściciele płacą za odbiór śmieci wyłącznie od osoby? - Tak. Nie ma znaczenia, ile śmieci zgromadzą przez miesiąc. Przypomnę, że kubły z odpadami zmieszanymi odbierane będą co tydzień, a worki ze śmieciami segregowanymi raz w miesiącu. Właściciel zawsze wnosi opłaty liczone od liczby osób mieszkających w domu. - Inaczej jednak problem wygląda, jeśli w nieruchomości jest na przykład sklep, warsztat lub inna firma. - Wówczas właściciel płaci za odpady wytwarzane w mieszkaniu, więc liczone od osoby i za odpady wytworzone w wyniku działalności gospodarczej od kubła. Dla przykładu, jeśli rodzina liczy pięć osób i segreguje śmieci, płaci miesięcznie 45 złotych. A ponadto płacić musi za śmieci, które powstają w firmie. Te drugie gromadzi w co najmniej 60-litrowym pojemniku. Jeśli je segreguje, to za jednokrotne opróżnienie takiego pojemnika płaci 11 złotych, a bez segregacji 17 złotych. Im większy pojemnik na śmieci, tym wyższe opłaty. Cennik opróżniania pojemników znajduje się na stro-

nie internetowej Związku (www. kzgrl. pl). - Powiedzmy jeszcze, jak oblicza się koszt odbioru śmieci z nieruchomości, w których nikt nie mieszka. - Mówimy oczywiście o nieruchomościach, gdzie tworzą się śmieci, a więc zakładach produkcyjnych, szkołach, budynkach administracyjnych, świetlicach, domkach letniskowych i tak dalej. Tam koszt odbioru śmieci liczony będzie tylko od ilości i wielkości pojemników. Z tych obiektów odbierać będziemy wyłącznie odpady zmieszane. Zgromadzenie Związku podjęło decyzję, że kubły opróżniane będą w tych obiektach raz w miesiącu. - Czy to znaczy, że segregowane śmieci będzie trzeba z tych nieruchomości wywozić samemu? - Tak. Właściciele czy dzierżawcy obiektów, w których nikt nie mieszka, będą wywozić z nich śmieci segregowane na własny koszt. Trzeba je będzie dostarczyć do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. W tym punkcie odpady zostaną odebrane nieodpłatnie. Dla gmin powiatu leszczyńskiego najwygodniej będzie je odwieźć do Trzebani. - Jaka jest szansa, że koszty związane z odbiorem i zagospodarowaniem odpadów komunalnych będą mniejsze? - Związek dysponuje tylko pieniędzmi pobranymi od właścicieli nieruchomości. Nie ma innych źródeł dochodu. Za zebrane pieniądze pokrywa więc transport, koszty zagospodarowania śmieci oraz koszty administracyjne. Przyjętą stawkę opłat ustaliliśmy na podstawie przewidywanych ilości wytworzonych i zebranych w regionie odpadów. Teraz będziemy ogłaszać przetargi dla firm odbierających śmieci i obliczać koszty za wywóz i zagospodarowanie odpadów segregowanych i niesegregowanych oraz wielkości przychodów, czyli opłat od właścicieli nieruchomości. Być może okaże się, że podstawową stawkę opłat będzie można zmniejszyć. Ale istnieje też odwrotna sytuacja, pieniędzy może być za mało. Tak więc pierwsze trzy miesiące funkcjonowania ustawy zweryfikują podjęte decyzje. My postaramy się zarządzać związkowym budżetem po gospodarsku i rzetelnie. - Dziękuję za rozmowę. Za miesiąc poproszę o szczegóły dotyczące samej segregacji, a pod koniec czerwca o harmonogram odbioru śmieci dla poszczególnych wsi. HALINA SIECIŃSKA


[6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Urodziny pani Heleny i pani Bronisławy

Helena Skrzypczak z Belęcina urodziła się w 1923 roku. W kwietniu obchodziła więc 90 urodziny. Na uroczystość przyjechało bardzo wielu bliskich. Pani Helena ma przecież jeszcze czworo rodzeństwa, no i sześcioro swoich dzieci z rodzinami. Życzeń więc nie brakowało. Jubilatka pochodzi z Księginek koło Dolska. Jej rodzice przenieśli się do Drobnina i tu prowadzili gospodarstwo. W Krzemieniewie jako rzeźnik pracował jej przyszły mąż. W czasie wojny wywieźli go do pracy do Niemiec. Kiedy wrócił, zaręczyli się, a w 1946 roku wzięli ślub. Najpierw krótko mieszkali w Drobninie, potem w Garzynie, a ostatecznie trafili do Belęcina. Tutaj kupili 11-hektarowe gospodarstwo i odtąd byli już zawsze na swoim. Pani Helena dobrze wspomina tamte lata. Co prawda gospodarstwo nie należało do największych, a mieszkanie urządzili sobie w budynku chlewni, to jednak tutaj wychowali swoje dzieci. Mąż pani Heleny zawsze dorabiał w rzeźnictwie, a cała gromadka pomagała w polu i w zagrodzie. Potem dzieci zdobywały zawody, zakładały rodziny i wyprowadzały się z domu. Na gospodarstwie została najstarsza córka Urszula. W domu pani Heleny mieszkają cztery pokolenia rodziny. Mąż Władysław odszedł na zawsze 19 lat

temu. Gospodarstwo przejęła więc córka Urszula z mężem. W 1979 roku młodzi wybudowali nowy dom. Wtedy żył jeszcze pan Władysław, więc poznał swoje wnuki. W tym gospodarstwie przychodziło bowiem na świat trzecie pokolenie najbliższych. Pani Helena doczekała się sporej gromadki wnucząt. Od szóstki swoich pociech ma ich aż czternaścioro. Najstarsza wnuczka Renata mieszka z nią i teraz to już ona przejęła z mężem gospodarstwo. A że młodzi mają sześcioro dzieci, pani Helena mieszka z czwartym pokoleniem rodziny. Jeśli jej zdrowie dopisze, doczeka się praprawnuków. Bo prawnuków ma dziewiętnastu. I z tego powodu jest bardzo szczęśliwa. Pani Helena jeszcze do niedawna pomagała córce i wnuczce. Teraz przede wszystkim wypoczywa. Ma swój pokój, koło siebie wszystko jeszcze zrobi. czeka na wizyty dzieci, wnuków. Nie chodzi do lekarzy, a na obiady je naleśniki, zupy, kluski. Mówi, że zawsze najchętniej przebywała w domu, wśród bliskich, nie lubiła wyjazdów. Dlatego urodzinowi goście przyjechali do niej. Życzenia składali jubilatce także przedstawiciele władz gminy. A życzyli jej przede wszystkim zdrowia, bo przecież opiekę ma najlepszą z możliwych. Na zdjęciu pani Helena jest z siostrą, córką i wnukiem.

W sobotę, 6 kwietnia w Zespole Szkół w Drobninie odbył się Gminny Przegląd Piosenki Dziecięco-Młodzieżowej. Ogółem w przeglądzie wzięło udział 49 uczestników (soliści oraz grupy wokalne). Uczestnicy przyjechali do Drobnina ze szkół z Garzyna, Nowego Belęcina, Oporówka oraz Pawłowic. Zdobywcy I, II, i III miejsca otrzymali statuetki, dyplomy i nagrody. Jury w składzie Hanna Kaczmarek, Magdalena Prus -Maćkowiak oraz Monika PiotrowiakKaczmarek, miało ciężki orzech do

zgryzienia, aby wśród tylu pięknie śpiewających młodych ludzi wybrać tych, którzy zasługiwali na najwyższe lokaty. W kategorii solistów do 7 lat, w której wystąpiło tylko 4 uczestników z drobnińskiej szkoły. I miejsce zdobył Michał Fiuk, II - Marek Łagoda, a III - Jakub Ratajczak. W kategorii solistów w wieku 8-10 lat I miejsce zajął Bartosz Jabłoński z Garzyna, II miejsce zajęła Jagoda Andrzejczak z Drobnina, a III miejsce - Roksana Glapiak z Drob-

Wyśpiewali nagrody

Bronisława Janiszewska pochodzi aż z Rzeszowa. W czasie wojny była wysiedlona do Niemiec i tam poznała swojego przyszłego męża. Jeszcze w Niemczech wzięli ślub i po wojennej zawierusze wrócili do Polski. Szukali gospodarstwa i najpierw osiedlili się w Żukowicach koło Głogowa. Ale mąż pani Bronisławy chciał być bliżej siostry, niedaleko Śremu. W 1962 roku kupił więc gospodarstwo w Krzemieniewie. Na początku miało 9 hektarów, ale dokupili jeszcze kilka i teraz jest to 14-hektarowa gospodarka. Na niej

zięciowi przepisali gospodarkę jeszcze za życia męża, w 1982 roku. Do niedawna pani Bronisława dużo w gospodarstwie robiła. Jej doświadczenie i pracowitość bardzo się przydały. Teraz nie ma już na to siły. Ale lubi, gdy dzieci i wnuki do niej przychodzą. A rodzinkę ma blisko, bo w Drobninie, Grodzisku i Krzemieniewie. Niestety, jeden syn odszedł na zawsze. Pani Bronisława zapytana, co robi przez cały dzień, z uśmiechem mówi, że nie musi robić nic. Ma dobrą opiekę, choć oczywiście sama się ubierze,

całe życie wspólnie z mężem pracowali. Pani Bronisława skończyła właśnie 90 lat. Przez pół wieku mieszka zatem w Krzemieniewie. Pamięta jak budowali dom i zabudowania gospodarcze, jak hodowali świnie, uprawiali ziemię, jak wszystkiego się dorabiali. Tak naprawdę to z tamtej zagrody została tylko stara obora. A przecież wychowali czwórkę dzieci. Było dla kogo i na co pracować. W 1987 roku zmarł mąż pani Bronisławy. Teraz mieszka więc z córką, jej mężem i trójką wnucząt. To córce i

umyje, naje. A lubi jeść ziemniaki w każdej postaci i o każdej porze dnia. No, a poza tym ogląda telewizję, odpoczywa, jak jest pogoda wychodzi na zewnątrz. Teraz cieszyła się na ślub wnuka, który miał się odbyć za kilka dni. Obiecywała, że będzie mu towarzyszyć przez całą noc. Pani Bronisława doczekała się dziesięciorga wnucząt i siedmiorga prawnucząt. Wszyscy życzyli babci sto lat i więcej. Do tych życzeń przyłączyły się władze gminy i redakcja. Były oczywiście kwiaty, prezenty, gratulacje.

nina. Wyróżnienia otrzymały: Jagoda Wróblewska, Agnieszka Siniecka, Zofia Dawidziak i Ewelina Baer z Drobnina, Nina Żalik z Pawłowic oraz Marcelina Giera z Oporówka. W kategorii solistów w wieku 11-13 lat I miejsce zajęła Monika Rzepecka z Drobnina, II miejsce Alicja Sikorska z Drobnina, a III miejsce - Wiktoria Glapiak z Nowego Belęcina. Wyróżnienia w tej kategorii otrzymały Kornelia Rutkowska i Klaudia Andrzejewska z Drobnina. W kategorii solistów w wieku 14-16 lat miejsce I miejsce zajęła Dorota Sierszeń z Drobnina, II miejsce - Kacper Kubiak z Pawłowic, a III - Sara Antoniewicz z Pawłowic.

Wyróżnienia w tej kategorii otrzymały Roksana Jankowiak z Pawłowic oraz Judyta Bartkowiak z Drobnina. W kategorii grup wokalnych I miejsce zajęła grupa Green Star's (Roksana Jankowiak i Sara Antoniewicz) z Pawłowic, II miejsce zajął zespół „Słoneczka” z Drobnina (Jagoda Wróblewska, Jagoda Andrzejczak i Roksana Glapiak), a III zespół w składzie Katarzyna Maciejewska i Joanna Gruszeczka z Pawłowic. Nagrodę Grand Prix ufundowaną przez Wójta Gminy Krzemieniewo otrzymała Joanna Gruszeczka z Pawłowic za piosenkę "Valerie".


Złote gody Obchodzimy ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Bronisława i Czesław Kolańczykowie mieszkają w Bojanicach, niemal na końcu wsi. Mówią, że tam, gdzie asfalt się kończy. To miejsce na życie wybrali 50 lat temu, tuż po ślubie. A poznali się na weselu siostry pani Bronisławy z bratem pana Czesława. Zostali więc w tych samych rodzinach i nigdy tego nie żałowali. Cieszą się, że doczekali złotych godów. Jubilaci wspominają pierwsze lata wspólnego życia jako niezwykle trudne. Przede wszystkim dlatego, że sami postanowili wybudować dla siebie dom. Kopali więc fundamenty, wyrabiali pustaki, stawiali mury. A nie było wtedy prądu w tej części wsi, wszystko robiło się ręcznie. Uprawiali też hektar słabej, piaszczystej ziemi, przywozili torf, obornik. Wszystko aby utrzymać rodzinę. Pan Czesław pracował gdzie się dało, w PGR, Spółdzielni Produkcyjnej, w Koperniku, w budowlance, był też taksówkarzem, a nawet sprzedawcą w sklepie. W sklepie pracowała również pani Bronisława. Dziś mówią, że pracowali zawsze, także w czasie urlopów. Przez lata hodowali jedwabniki, zawsze też w zagrodzie były tuczniki,

kury, od wielu lat jest pasieka. Postawili też folie i uprawiają rzodkiewkę, koperek, paprykę, fasolę. Większość tej uprawy przejął syn, ale jubilaci dalej pracują w jednym tunelu. Żartują, że praca ich lubi, bo pani Bronisława również gotowała na weselach, chrzcinach, uroczystościach domowych. A dla dzieci zawsze robiła na drutach, szyła, haftowała. To były trudne lata. Państwo Kolańczykowie wychowali pięcioro dzieci. Mają córkę i czterech synów. Wszyscy założyli rodziny, zdobyli zawody, pracują. Najstarszy syn jest w Anglii, ale pozostałe dzieci mieszkają blisko, jeden tuż obok rodziców. Nic dziwnego, że w domu jubilatów zawsze jest gwarno, codziennie ktoś wpada to na kawę, to na obiad, a przede wszystkim do pracy i pomocy. Taki gwar jubilaci bardzo lubią. A doczekali się też 13 wnucząt i 2 prawnucząt. Rodzina daje im więc sporo radości. Państwo Kolańczykowie nie narzekają na życie. Pan Czesław przepracował 43 lata, nie licząc tych w gospodarstwie. Pani Bronisława zawodowo pracowała 11 lat, ale tak naprawdę to na pełen etat była w domu, w polu, przy jedwabnikach, na odrobku i przy wielu innych zajęciach. Aż trudno uwierzyć, że jest taka pogodna i z poczuciem humoru. Lubi żartować, czytać, rozwiązywać krzyżówki. A cieszy się, że dzieci wzajemnie się szanują, że wnuki zdobywają wykształcenie że jeszcze mają plany. Pan Czesław chciałby na przykład założyć w domu centralne ogrzewanie. Ale i tak najważniejsze jest zdrowie. Bo na tym zależy im najbardziej. A więc zdrowia i długich jeszcze wspólnych lat życzymy jubilatom od redakcji i od władz gminy.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli:

13. 03 - Jan Wróbel, Garzyn

16. 03 - Helena Gbiorczyk, Górzno

21. 03 - Katarzyna Nowicka, Pawłowice

24. 03 - Edward Rzepecki, Garzyn

28. 03 - Franciszka Cichowlas, Krzemieniewo

28. 03 - Franciszek Kasiński, Karchowo

31. 03 - Teresa Gościniak, Oporowo

04. 01 - Joanna Mikołajczak, Lubonia

11. 04 - Józef Baum, Garzyn

13. 04 - Stanisław Szymczak, Pawłowice

imieniny

[7]

WIESŁAWA - 22 V

Wiesława to żeński odpowiednik imienia Wiesław. Oznacza osobę, która pragnie sławy. Ma pochodzenie słowiańskie. Panie o imieniu Wiesia są spontaniczne, pewne siebie i energiczne. Lubią przewodzić innym, kochają ryzyko, są gotowe do podejmowania szybkich decyzji. Przy tym wiedzą czego pragną i potrafią to osiągać. Wiesie są szczere i bezpośrednie, czasem aż za bardzo. Uwielbiają silne emocje, a od swojego partnera oczekują bezwzględnego oddania. Ich kolorem jest szary, zwierzęciem lwica, liczbą trójka, a znakiem zodiaku Bliźnięta. Imieniny obchodzi także 7 czerwca i 9 grudnia. W naszej gminie mieszka 20 pań o imieniu Wiesława. W Garzynie jest 5 Wiesiek, w Krzemieniewie i Nowym Belęcinie - po 3, w Pawłowicach, Górznie i Hersztupowie - po 2 oraz w Luboni, Bojanicach i Mie-

JĘDRZEJ - 16 V

Jędrzej to imię pochodzenia greckiego, które jest wariantem imienia Andrzej. Pierwsze jego poświadczenie pochodzi z 1390 roku. Mężczyźni o tym imieniu są praktyczni i twardo stąpają po ziemi. Bardzo cienią sobie pracę zawodową, która zapewnia im stabilność materialną i poczucie bezpieczeństwa. Jędrzej jest zaradny przedsiębiorczy i świetnie radzi sobie w trudnych, kryzysowych sytuacjach. Stale podnosi swoje kwalifikacje, by nie dać zepchnąć się na boczny tor. Każdy element swojego życia ocenia przez pryzmat użyteczności i zysków. Jego kolorem jest rubinowy, liczbą jedynka, a rośliną krwawnik. Imieniny obchodzi także 6 stycznia. Panów Jędrzejów jest w gminie Krzemieniewo tylko 11. W Luboni i Garzynie mieszka po 2 Jędrków, natomiast w pozostałych miejscowościach jest tylko po jednym Jędrku. A są to wsie: Oporówko, Oporowo, Pawłowice, Krzemieniewo, Stary

Życie Gminy Krzemieniewo

Wiesława Smektała z Mierzejewa

rzejewie - po jednej. Wszystkim życzymy, aby każdy dzień przynosił im radość. Najstarsza Wiesława ma 73 lata i mieszka w Hersztupowie. Natomiast najmłodsza Wiesia mieszka w Garzynie i za kilka dni będzie miała 34 lata.

Jędrzej Włodarczyk z Drobnina

Belęcin, Drobnin i Hersztupowo. Panom Jędrzejom życzymy przede wszystkim zdrowia. Najstarszy z Oporówka ma dopiero 25 lat, a najmłodszy z Oporowa skończył zaledwie 7 miesięcy. Nakład 1.300 sztuk

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj


Wiersze Agnieszki [8]

ŻYCIE GMINY K

Agnieszka Kamieńska od pięciu lat mieszka z mężem w Krzemieniewie. Dzieciństwo i młodość spędziła jednak w Nowej Wsi i w Pawłowicach. Zapytana o rodzinny dom bez zastanowienia mówi: „Był, a właściwie jest wspaniały”.

Aż trudno uwierzyć, ale Agnieszka pamięta różne zdarzenia z czasu, gdy miała zaledwie trzy latka. Wie, że była „oczkiem w głowie” dziadków. Nie należała do spokojnych maluchów, była niepokorna i samodzielna, ale przecież taką ją właśnie wszyscy kochali. Wspomina, że miała „odjazdowe” dzieciństwo. Może także dlatego, że rodzinka powiększała się, a w domu było coraz gwarniej. Po niej na świat przychodzili bracia: Tomasz, Maciej, Szymon, Adam, Marek, Łukasz, Michał, a na końcu jeszcze siostra Kasia. Agnieszka mówi, że jej dom był zawsze pełen ludzi. I to nie tylko tych najbliższych, ale też krewnych, znajomych, sąsiadów, pracowników. Kiedy była starsza, to wymyśliła sobie, że wolne miejsce przy stole, jak w wigilijny wieczór, w jej domu jest cały rok. Każdy, kto wpadał, mógł przy nim choć na chwilę przysiąść. I nie dziwiła się, że mama codziennie tak dużo gotuje, że obiad zawsze jedzą razem, że po-

magać rodzicom muszą wszyscy. Ta krzątanina, gwar, a nawet hałas były czymś normalnym, zwyczajnym. Tak po prostu musiało być. Rodzice Agnieszki, Teresa i Józef Grzegorzewscy są rolnikami. Prowadzą duże nowoczesne gospodarstwo, są plantatorami pomidorów. Swoje dzieci uczyli pracy, obowiązków, samodzielności. Agnieszka dodaje, że dbali też o ich wykształcenie. A zaraz potem mówi, że przede wszystkim mądrze ich kochają. Wszystko co dobre Agnieszka wyniosła z domu. Tam też zaczęła pisać swoje pierwsze wiersze. - Pamiętam, że w szkole podstawowej brałam udział w konkursie na wiersz o tematyce ekologicznej - wspomina Agnieszka. - Wygrałam czasopismo z naklejkami. Potem układałam jakieś rymowanki, małe wierszyki, później nawet bajkę. Na poważnie zaczęła tworzyć w szkole średniej. Oczywiście nie pisała codziennie, bywało, że notes z wierszami otwierała raz na kilka miesięcy. Zawsze wtedy, gdy coś ważnego się wydarzyło. Zatrzymywała to wydarzenie. Dlatego każdy wiersz wywołuje u niej wspomnienie. Agnieszka twierdzi, że łatwiej pisze się, gdy przychodzi nostalgia, smutek. Ona sama lubi jesień, szarość, dni, kiedy pada deszcz. Wtedy jakoś inaczej zbiera myśli. Bo zawsze są to jej przemyślenia, jej emocje, jej uczucia. Mówi, że składa słowa w sposób mniej lub bardziej udany, ale

Oszczędzają w SKO

W szkole w Pawłowicach rozpoczęła działalność Szkolna Kasa Oszczędności. Patronat nad nią sprawuje Bank PKO BP w Lesznie. Przedstawiciele banku spotkali się z rodzicami uczniów pawłowickiej szkoły i przeszkolili opiekuna SKO. Zaprezentowali cele i zasady organizacji szkolnej kasy. Opiekunem SKO została Maria Wawrzyniak, wicedyrektor szkoły. - To jest bardzo cenna inicjatywa - mówi Maria Wawrzyniak. - Przede wszystkim uczy systematycznego oszczędzania i racjonalnego gospodarowania pieniędzmi. Popularyzuje też wiedzę o działalności banków, która uczniom przyda się w dorosłym życiu. No a po za tym sprawia, że zbierają oni pieniądze na zakup wymarzonych rzeczy czy na kieszonkowe na wycieczki lub wakacje. Szkolna Kasa Oszczędności

adresowana jest do dzieci w wieku od 6 do 13 lat. Konto dla poszczególnego ucznia otwiera się za zgodą rodziców lub opiekunów. Po otwarciu rachunku dziecko otrzymuje książeczkę SKO, numer klienta i hasło na kartę bankową. Każdorazowo kwituje wpłaty i wypłaty podpisem w książeczce. Wpłaty można zrealizować już od złotówki. Natomiast wypłaty większe niż 10 złotych wymagają pisemnej zgody rodziców.

na pewno prawdziwy. Po prostu zamyka w tych wierszach jakąś chwilę, jakieś przeżycie, uczucie. - Nie wiem, czy moje wiersze mogłyby się podobać innym - dodaje. - Kiedyś czytałam je na wieczorach poetycko-muzycznych w Lesznie. Słuchacze ciepło je przyjęli, ale żadnej fachowej opinii nie uzyskałam. Może brak mi trochę odwagi, a może po prostu czasu na spotkania w Leszczyńskim Stowarzyszeniu Twórców Kultury. Agnieszka Kamieńska jest autorką około stu wierszy, kilku felietonów i artykułów, a także bajki. Dałoby się z tego stworzyć tomik poetycki. Na pewno znalazłyby czytelników. Część wierszy poświęcona jest przecież bliskim, mamie, rodzinnym Pawłowicom, a więc ludziom i miejscom, które są najważniejsze dla każdego człowieka. Zdołałyby poruszyć niejedno serce. Ale Agnieszka mówi, że tamte pierwsze wiersze zostawi dla siebie. W nich dojrzewała,

- Działalność SKO opiera się na przyjętym regulaminie - dodaje Maria Wawrzyniak. - Każdy członek kasy ma do niego wgląd. Wie również kiedy i gdzie może doko-

uczyła się życia. Teraz myśli o tematyce religijnej. Po śmierci naszego Papieża napisała kilka takich wierszy. Wie, że stać ją na więcej. Będą bardziej modlitwami, ale właśnie takie prośby do Boga chciałaby zamknąć w linijkach wierszy. Czy się uda? Agnieszka jest normalną, współczesną dziewczyną. Skończyła Akademię Ekonomiczną i podyplomową Akademię Trenera. Pracuje, wyszła za mąż, ma swoje pasje. Uprawia aerobic przy muzyce, uczy się angielskiego, często jeździ na rowerze. A mąż zaraził ją jeszcze przygodą z telewizją. Wspólnie wystąpili w Familiadzie, w Podróżach z żartem, sama startowała w Kole Fortuny. Lubią też podróże. - Wiersze są jednak w moim życiu czymś szczególnym - dodaje. - Nie tylko pozwalają mi się wyciszyć, ale też pokazać, co jest dla mnie najcenniejsze. Dlatego są wśród nich radosne fraszki dla męża, podziękowania dla mamy, miłość do rodziców, tęsknota do dziadków. nywać wpłat i wypłat w szkole. Ponadto uzyskuje informacje o możliwości korzystania z innych usług bankowych, oferowanych przez PKO BP i udostępnionych dla szkolnych kas.


RZEMIENIEWO MOJA MAMA

Dzieci, dom, praca To jej cały świat,

Poczucie obowiązku Wypełnia jej życie.

Żyje naszym życiem

Nasze problemy, to jej zmartwienia Nasze radości, są jej radościami

Jej marzenia wypełnia nasza przyszłość. Taka jest moja Mama.

JEDYNA TAKA MIŁOŚĆ - RODZICOM Patrzysz i nie widzisz moich wad Trudzisz się i nie liczysz mi tego

Słuchasz i w milczeniu chcesz zrozumieć Mój świat, czasem tak inny od Twojego W cierpliwości jest twa miłość

W poświęceniu chowasz czas

Swym przykładem wciąż mnie uczysz Jak mam swój wytyczać szlak

Przedwiośnie

Zanim wiosna skrzydła rozciągnie do lotu I wepchnie życie w nozdrza natury Zanim rozkołysze drzewa i trawy I słońce wzbije wyżej, do góry

I zanim jeszcze pobudzi pszczoły Świerszcze i innych owadów roje Przychodzi przedwiośnie.

Nieśmiałym słońcem rozlewa kałuże I krople, co z sopli spływają powoli

Zagląda w rowy, na pola, podwórza Uwalnia od zimy, wszystko powoli. A kiedy znikną błota, roztopy I kiedy słońce osuszy kałuże

Pojawi się najpiękniejsze cudo natury Zamknięte w nowych pędach – życie.

Właśnie teraz PKO Bank Polski wprowadził pakiet bezpłatnie prowadzonych elektronicznych kont dla uczniów. Każde dziecko oszczędzające w SKO otrzyma legitymację ze swoim indywidualnym numerem konta. Pieniądze będzie mogło wpłacać w dowolnym banku, na poczcie lub u opiekuna SKO. W serwisie sko.pkobp.pl będzie możliwość zarządzania swoim kontem, śledzenia stanu środków, wyliczania zysków itd. Serwis dostosowany jest do wieku dzieci i wyposażony w grafikę, dźwięki, animację. - Uczestnictwo w SKO może sporo uczniów nauczyć - mówi Maria Wawrzyniak. - Właśnie teraz bierzemy udział w konkursie pod nazwą „Zimowe oszczędzanie w SKO”. Oceniać się będzie zarówno liczbę członków SKO, jak i sumę zgromadzonych środków. Aktualnie oszczędza w szkole 32 uczniów, którzy zgromadzili na kontach 3120 złotych.

Prawdziwy dom [9]

Taki właśnie ma być Środowiskowy Dom Samopomocy w Kąkolewie. Formalnie działa od stycznia bieżącego roku, ale pierwsi uczestnicy zajęć przyjechali tu w drugiej połowie lutego. Na razie więc poznają placówkę, uczą się siebie nawzajem, biorą udział w pierwszych terapeutycznych zajęciach. A Dom jest naprawdę ładny i dobrze urządzony. Ma wszystko, czego potrzeba rodzinie: pokoje, kuchnię, łazienki.... o takim można było marzyć.

i poznawania świata, gospodarstwa domowego, stolarsko - techniczną, plastyczną i informatyczną. Zajęcia prowadzą terapeuci, odkrywając zainteresowania podopiecznych. A poza tym organizują tak zwane treningi życia. Wspólnie przygotowują jeden ciepły posiłek w ciągu dnia, razem jedzą śniadania, piorą, prasują, sprzątają, wychodzą na pocztę, do kina, do sklepu. Zwyczajnie poznają codzienność. Także po to, by kiedyś mogli trafić na zajęcia warsztatów terapii, potem do Centrum Integracji Społecznej, a być może niektórzy także do pracy. Kąkolewski Dom ma im dać to pierwsze niezbędne otwarcie na otaczającą ich rzeczywistość. O swoich podopiecznych pracownicy mówią „Serce Domu”. To oni są najważniejsi, bez nich nie byłoby tej placówki. A więc dla „Serca” pracuje sześciu instrukto-

uczestników na osiem godzin dziennie (w tym sześć godzin terapii). Każdego dowozi do placówki, bez jakichkolwiek opłat za przejazd. W tej chwili dojeżdżają oni z Osiecznej, Rydzyny, Święciechowy i Krzemieniewa. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by samochód docierał też do innych miejscowości. Zdarza się, że po chorego podjeżdża wprost na podwórze jego domu. A na miejscu w Kąkolewie chorzy korzystają przede wszystkim z terapii zajęciowej. Dla nich stworzono sześć grup tematycznych: dziewiarsko-krawiecką, muzyczną

rów - terapeutów, pielęgniarka, pracownik socjalny i na dyżurach psychiatra, pedagog, psycholog. - Dom rozpoczyna swoją działalność - wyjaśnia Elżbieta Gazda. - Placówki o takim profilu nie było w naszym powiecie, więc tym bardziej będziemy poszukiwać metod i sposobów na społeczny rozwój każdego z podopiecznych. Cieszyć nas będą nawet najmniejsze ich sukcesy. Środowiskowy Dom Samopomocy w Kąkolewie odwiedzimy za kilka miesięcy.

Środowiskowy Dom Samopomocy w Kąkolewie podlega Starostwu Powiatowemu. Powstawał przez ponad trzy lata, a już w 2008 roku Emilia Konieczna, kierownik Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lesznie, złożyła wniosek do wojewody o jego utworzenie. Dwa lata później powiat kupił od gminy Osieczna budynek po byłej szkole i dwie przylegające do niego działki. Potem rozpoczął generalny remont. A trzeba było wymienić dach, okna, klatkę schodową, wszystkie instalacje, zagospodarować strych, utworzyć siedem sal do zajęć, wykonać elewację zewnętrzną i tak dalej. Urządzono też ogród i część wypoczynkową na działce, a czeka jeszcze utwardzenie podwórza. No i wyposażono Dom. - Projekt finansowany był z trzech źródeł - mówi pełniąca obowiązki kierownika Środowiskowego Domu Samopomocy Elżbieta Gazda. - Pieniądze na ten cel przekazali: Wojewoda Wielkopolski, powiat i PFRON. Całość kosztowała półtora miliona złotych. Ale warto było. Stworzyliśmy placówkę, która spełnia wszystkie wymogi architektoniczne, jest przyjazna uczestnikom i - co najważniejsze - otwarta dla wszystkich potrzebujących. Bo do tego Domu trafiać mogą dorosłe osoby chore psychicznie lub upośledzone umysłowo. Placówka przygotowana jest na przyjęcie 30 osób. Oczekuje się, że potrafią one wykonywać proste, podstawowe czynności, ale mogą też być na wózkach czy poruszać się z chodzikiem. W budynku są odpowiednio szerokie drzwi, jest winda, zlikwidowano wszystkie progi. Nie ma barier w poruszaniu się po obiekcie. Aktualnie przebywają tu 24 osoby, najmłodsza ma nieco ponad 20 lat, a najstarsza prawie 70. Można powiedzieć, że w ten sposób realizuje się jeden z celów terapii, czyli buduje więź między pokoleniami. Podobnie jak w prawdziwym rodzinnym domu. Na kilka kolejnych osób placówka więc czeka. Wystarczy po prostu się zgłosić. - Wiemy, że na terenie naszego powiatu mieszka jeszcze wiele

osób z chorobą psychiczną czy upośledzeniem umysłowym, które nie korzystają z żadnej placówki dodaje Elżbieta Gazda. - Dla nich nasz Dom jest szansą na pokonywanie nieporadności i różnych ograniczeń, a także na uczenie się codzienności, na kontakty z innymi. Wiem, że jest też miejscem, gdzie mogą czuć się bezpiecznie i zwyczajnie odczuwać radość oraz satysfakcję z najmniejszych nawet osiągnięć. Zachęcałabym rodziny, aby swoim bliskim dały tę szansę. Środowiskowy Dom Samopomocy w Kąkolewie przyjmuje

HALINA SIECIŃSKA


Wieczór poetycki [ 10 ]

Po raz czwarty w szkole w Nowym Belęcinie odbył się wieczór poetycko-muzyczny, zorganizowany przez szkolną bibliotekę. Danuta Chałupka zaprosiła do współpracy Agatę Tyczyńską szkolnego pedagoga, Katarzynę Klimkowską - nauczycielkę muzyki i opiekunkę chóru oraz Paulinę Rzepecką – opiekunkę samorządu uczniowskiego. Jak co roku, wspólną inicjatywę wsparli absolwenci i zaproszeni goście. W niedzielny wieczór 17 marca sala gimnastyczna zamieniła się w kolorową scenę, na której rozbrzmiewały śpiew, muzyka i recytacja. O różnych obliczach życia śpiewali szkolny chór oraz soliści: Wiktoria Glapiak, Dagmara Toporowicz, Jakub Kordus. Licznie zgroma-

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

dzona publiczność podziwiała popisy absolwentów: Hani Klimkowskiej, Agnieszki Kaźmierczak, Natalii Idczak, Jagody Zielińskiej oraz nauczycieli: Agaty Tyczyńskiej, Katarzyny Klimkowskiej i Pauliny Rzepeckiej. Głównym punktem programu był występ gości: Hanny Markowskiej z córkami oraz księdza Rafała Ostrowskiego z Siemowa. Bardzo ciepło publiczność przyjęła występ duetu Danuta Chałupka i Sławomir Mrozek, wspólnie nucąc piosenkę „Que sera”. Do zabawy włączył się z akordeonem Piotr Chudy (także uczeń tej szkoły). Regina Dubicka zapraszała do korzystania z kawiarenki. Następne spotkanie już za rok.

Najlepsi w gminie

W poniedziałek, 15 kwietnia w szkole w Drobninie odbył się II Gminny Konkurs Wiedzy z Zakresu Udzielania Pierwszej Pomocy Przedmedycznej. Wzięło w nim udział 8 uczniów: Anna Łukaszewska, Marcin Matuszewski i Hubert Pietraszewski z Drobnina, Jesica Gołembska i Katarzyna Pierzchlewicz z Nowego Belęcina oraz Monika Włodarczyk, Robert Michalak i Piotr Dombrowski z Pawłowic. Uczniowie chcący brać udział w etapie gminnym musieli najpierw przejść etap szkolny i jak najlepiej rozwiązać test składający się z 21 pytań. Na etapie gminnym w części teoretycznej czekały na uczestników pytania z zakresu udzielania pomocy przy oparzeniach, porażeniach prądem, oparzeniach chemicznych, skaleczeniach i krwotokach. W tym roku uczniowie musieli na fantomie przeprowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową oraz wylosować zadanie, które polegało na usztywnieniu poszkodowanemu złamań. Była też rozmowa z pogotowiem, wyciąganie poszkodowanego z

auta i układanie poszkodowanego w pozycji bocznej. Po dwugodzinnych zmaganiach wyłoniono zwycięzców: I miejsce zajął Hubert Pietraszewski z Drobnina, a drugie i trzecie dwoje uczniów z Pawłowic: Robert Michalak i Monika Włodarczyk. Gratulujemy!

Uczniów szkoły z Oporówka odwiedził starszy ogniomistrz Państwowej Straży Pożarnej w Lesznie Karol Cieślak. Przybliżył dzieciom pracę strażaków, pokazał ubranie i wyposażenie, jak również dokładnie objaśnił jak należy się zachować w czasie pożaru.

W środę, 10 kwietnia dzieci z grup Motylków i Pszczółek garzyńskiego przedszkola wybrały się do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lesznie. Zwiedzały pomieszczenia komendy, obejrzały wyposażenie wozu strażackiego, rozmawiały o pracy strażaków. Przy okazji maluchy dowiedziały się jak powinny się zachowywać w sytuacjach różnych zagrożeń oraz jak korzystać z telefonów alarmowych.

Medalowe miejsca

W połowie kwietnia, w Lesznie odbyły się Mistrzostwa Powiatu w Indywidualnych Biegach Przełajowych. W zawodach tych startowali uczniowie, którzy wywalczyli sobie

Najmłodsi przedszkolacy z Krzemieniewa wybrali się z wizytą do piekarni Danuty i Stanisława Skrobałów w Krzemieniewie. Na miejscu zapoznali się z pracą piekarza oraz technologa wyrobu pieczywa. W czasie wizyty dzieci zwiedziły pomieszczenia piekarni, magazyny i halę produkcyjną. Słuchając informacji jednocześnie obserwowały pracę urządzeń służących do produkcji pieczywa. Na zakończenie przedszkolaków czekała słodka

niespodzianka w postaci wypieków z piekarni.

taką możliwość podczas zawodów gminnych. Szkołę w Drobninie reprezentowało 17 uczniów (7 ze szkoły podstawowej i 10 z gimnazjum). Medalowe miejsca wybiegali: Aniela Kamieniarz i Kasia Dajewska - I miejsce, Ala Sikorska i Judyta Bartkowiak - II miejsce, Dominik Robaszewski - III miejsce oraz Weronika Fabich i Kacper Dajewski - IV miejsce.

W Drobninie rozstrzygnięto Szkolny Konkurs Wiedzy o Ciele i Zdrowiu Człowieka. Wzięło w nim udział 10 uczniów gimnazjum w Drobninie. Konkurs obejmował dwa etapy: rozwiązanie testu i udzielenie odpowiedzi na trzy wylosowane pytania, dotyczące profilaktyki chorób i zachowań prozdrowotnych. Zwyciężyła Jagoda Hofman z klasy IIA. II miejsce zajął Wojciech Jankowiak z klasy IIB, a III - Sandra Sikorska z klasy IIA. Warto podkreślić, że wysokie wyniki uzyskały też: Patrycja Spychaj i Weronika Szulc, uczennice klasy I gimnazjum.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 11 ]

Osiągnięcia zawodników taekwondo

W sobotę, 16 marca odbył się w Kórniku I Turniej Taekwondo Olimpijskiego zaliczany do XIII Ligi Taekwondo Wesołek 2013. W turnieju wzięło udział 340 zawodników z 24 klubów z Polski. Klub KUK-SON z Pawłowic reprezentowała 21-osobowa drużyna, która zdobyła łącznie 20 medali - 5 złotych, 6 srebrnych i 9 brązowych. Oto medaliści w poszczególnych kategoriach wiekowych: Dzieci 7-8 lat: Eligiusz Walkowiak (Bucz) I miejsce kopnięcie dollyo-chagi, I miejsce kopnięcie ap-chagi, II miejsce walka, Mikołaj Kurasiński (Pawłowice) II miejsce walka, Dawid Przydróżny (Bucz) III miejsce walka. Dzieci 9-10 lat: Wiktor Marciniak (Leszno) III miejsce kopnięcie ap-chagi, Julia Malepszak (Bucz) III miejsce walka,

W dniach 6-7 kwietnia odbył się w Gent (Belgia) międzynarodowy turniej A – klasy (najwyższej rangi międzynarodowej) w Taekwondo Oimpijskim. Na starcie stanęło około 1200 zawodników z 34 państw. W tym gronie znalazła się 5-osobowa drużyna klubu sportowego „KUK-SON” Pawłowice w składzie: Zuzanna Piętka (sekcja w Pawłowicach) oraz Aleksandra Samelczak, Michał Dubisz, Jakub Styszyński i Wiktor Mikołajczak (sekcja w Buczu). Zawodnicy naszego klubu zajęli następujące miejsca: II miejsce Jakub Styszyński (Bucz) w kat. kadet waga + 65 kg, V miejsce Zuzanna Piętka (Pawłowice) w kat. senior waga – 73 kg, IX miejsce Aleksandra Smelczak (Bucz) w kat. junior waga – 44 kg, XVII był Michał Dubisz (Bucz) w kat. junior waga – 63 kg,

W Częstochowie odbyły się XX Otwarte Międzynarodowe Mistrzostwa Polskiej Unii Taekwondo. W zawodach, które trwały przez dwa dni, 16 i 17 marca, udział wzięło 566 zawodniczek i zawodników. Zawodnicy reprezentowali 35 klubów, w tym 3 z zagranicy (Austria, Azerbejdżan, Walia). Zawodnicy AKADEMII TAEKWONDO DRACHE SEKCJA

(LESZNO, PAWŁOWICE) zajęli następujące miejsca: Katarzyńska Jagoda (sekcja Pawłowice) walki light-contact dziewczęta do 57 kg 3 miejsce techniki specjalne, 2 miejsce układy formalne, 5 miejsce Układy formalne tradycyjne 2 cup i powyżej. Bastian Grzegorowski (sekcja Leszno) 1 miejsce (mistrz Polski) Walki semi-contact chłopcy do 165 cm 2 miejsce.

W Rypinie odbyły się II Mistrzostwa Polski - Polskiej Federacji Koreańskich Sztuk i Sportów Walki. Odbyły się one 23 marca, a organizatorami byli: Polskie Stowarzyszenie Moo Duk Kwan Tang Soo Do - Józef Drozdowski, Polska Federacja Koreańskich Sztuk i Sportów Walki. W zawodach brali udział zawodnicy z AKADENI-TAEKWONDO (LESZNO-PAWŁOWICE) Oto ich osiągnięcia:

* Jagoda Katarzyńska (Pawłowice) I miejsce - techniki specjalne I miejsce - walki semi contakt * Bastian Grzegorowski I miejsce - układy formalne I miejsce - walki semi contakt I miejsce - walki light contakt Bastian otrzymał wyróżnienie Prezesa i Prezydenta Miasta Rypin za najlepszego zawodnika. * Arkadiusz Grzegorowski III miejsce - walki semi contakt

Częstochowa

Kórnik

Marianna Łabińska (Bucz) III miejsce walka, Tomasz Firlej (Bucz) III miejsce walka. Młodzik 11-12 lat: Paulina Bieniek (Pawłowice) II miejsce walka, II miejsce kopnięcie ap-chagi. Junior młodszy 13-14 lat: Natalia Kubiaczyk (Pawłowice) I miejsce walka, III miejsce kopnięcie ap-chagi, Mikołaj Żmuda (Pawłowice) I miejsce ap-chagi, II miejsce walka, Żaneta Leciej (Pawłowice) III miejsce walka, Wiktor Mikołajczak (Bucz) II miejsce walka, Jakub Styszyński (Bucz) I miejsce walka, III miejsce kopnięcie dollyo-chagi, III miejsce poomsae. W klasyfikacji drużynowej turnieju w konkurencji walki sportowej Pawłowice zajęły III miejsce, a w klasyfikacji drużynowej łącznej turnieju IV miejsce.

Belgia

XXXII był Wiktor Mikołajczak (Bucz) w kat. kadet waga – 37 kg. Dla chłopaków był to pierwszy start w tak prestiżowym turnieju, gdzie mieli okazję oglądać światową czołówkę w taekwondo. Dziewczyny startowały już wcześniej na turnieju A-klasowym w Hamburgu w marcu br. O krok od zdobycia medalu była Zuzanna Piętka, która przegrała z zawodniczką z Holandii po błędnej decyzji kierownika pola walki.

17 marca w Święciechowie odbyły się I Mistrzostwa Powiatu Leszczyńskiego w Taekwondo Olimpijskim. Na starcie stanęło blisko 200 zawodników z 10 klubów z Wielkopolski. W rywalizacji tej startowała 22-osobowa kadra klubu sportowego „KUK-SON” Pawłowice, która zdobyła 19 medali w konkurencji walki sportowej, w tym 9 złotych, 6 srebrnych i 4 brązowe. Oto medaliści turnieju w Święciechowie: Złote medale zdobyli: Zuzanna Piętka (Pawłowice) w kat. młodzieżowiec waga - 68 kg, Michał Dubisz (Bucz) w kat. junior waga - 61 kg, Jakub Styszyński (Bucz) w kat. kadet waga + 65 kg, Maciej Kubiaczyk (Pawłowice) w kat. dzieci 6-7 lat waga - 25 kg, Michał Małycha (Pawłowice) w kat. dzieci 6-7 lat waga -30 kg, Mikołaj Kurasiński (Pawłowice) w kat. dzieci 6-7 lat waga - 35 kg, Eligiusz Walkowiak (Bucz) w kat. dzieci 8-9 lat waga - 30 kg, Dawid Przydróżny (Bucz) w kat. dzieci 8-9 lat waga - 35 kg.

Julia Malepszak (Bucz) w kat. dzieci 8-9 lat waga - 35 kg. Srebrne medale zdobyli: Norbert Schultz (Bucz) w kat. Dzieci 8-9 lat waga - 25 kg, Michał Bednarek (Leszno) w kat. dzieci 6-7 lat waga - 30 kg, Nicola Grawiec (Leszno) w kat. dzieci 8-9 lat waga - 35 kg, Wiktor Mikołajczak (Bucz) w kat. kadet waga - 41 kg, Wiktor Matuszczak (Bucz) w kat. dzieci 8-9 lat waga -30 kg Bartosz Przydróżny (Bucz) w kat. dzieci 8-9 lat waga – 35 kg. Brązowe medale zdobyli: Kacper Obierski (Bucz) w kat. dzieci 10-11 lat waga - 45 kg, Mariusz Małcha (Pawłowice) w kat. dzieci 6-7 lat waga - 25 kg, Nadia Grawiec (Leszno) w kat. dzieci 8-9 lat waga - 35 kg, Tomasz Firlej (Bucz) w kat. dzieci 10-11 lat waga – 35 kg. Drużynowo zajęliśmy III miejsce, co jest powodem do radości, tym bardziej, iż nie wystartowało z powodów zdrowotnych 8 zawodników klubu.


[ 12 ]

Na mecz Lecha

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Rywalizacja najmłodszych

W szkole w Drobninie odbyło się sportowe święto uczniów z klas I – III. Były to cykliczne zawody masowe, mające wyłonić mistrzów gminy w poszczególnych kategoriach wiekowych. W hali sportowej rywalizowało 167 uczniów ze wszystkich podstawówek z terenu gminy. Kolejność w poszczególnych kategoriach wiekowych przedstawiała się następująco: Klasy I I m. Drobnin klasa Ia – 37, 5 pkt II m. Pawłowice – 33, 5 pkt III m. Drobnin klasa Ib – 32 pkt IV m. Nowy Belęcin – 19 pkt V m. Garzyn – 15 pkt VI m. Oporówko – 10 pkt Klasy II I m. Drobnin – 35 pkt II m. Oporówko – 21 pkt

III m. Pawłowice – 20 pkt IV m. Garzyn – 15 pkt V m. Nowy Belęcin – 14 pkt Klasy III I m. Drobnin - 38 pkt II m. Pawłowice – 34 pkt III m. Nowy Belęcin klasa IIIb – 28, 5 pkt IV m. Nowy Belęcin klasa IIIa – 23 pkt V m. Garzyn – 12, 5 pkt VI m. Oporówko – 11 pkt

W piątek, 12 kwietnia, na boisku sportowym Orlik w Krzemieniewie odbyły się gminne eliminacje do Wielkopolskiego Turnieju Orlika 2013. W rozgrywkach udział wzięły trzy drużyny szkół podstawowych. Każda z nich otrzymała dyplom. Wynik końcowy turnieju przed-

stawia się następująco: I miejsce Osieczna II miejsce Kąkolewo III miejsce Nowy Belęcin. Do następnej rundy rozgrywek, a więc finału powiatowego awans uzyskała zwycięska drużyna. Na zdjęciu: piłkarze ze Szkoły Podstawowej w Nowym Belęcinie.

Boisko wielofunkcyjne Oporówko poniedziałek-piątek - godz. 16-20

Animator: Robert Kuczyk,

Turniej Orlika 2013

Uczniowie ze szkół w Nowym Belęcinie i Drobninie wybrali się na mecz Lecha Poznań z GKS Bełchatów. Ubrani w niebieskie szaliki głośno dopingowali piłkarzy. Na trybunach zasiadło wówczas prawie 7 tysięcy uczniów szkół pod-

stawowych i gimnazjów z Wielkopolski. Z naszej gminy pojechało 86 uczniów i kilku opiekunów. Wyjazd było możliwy dzięki akcji promocyjnej klubu Lech Poznań i Stowarzyszenia Wiara Lecha.

Sezon orientalistów otwarty

BOISKA w maju czynne będą:

sobota-niedziela - godz. 14-18 Animator: Marek Biernaczyk,

tel. 669-367-059

Boisko środowiskowe Drobnin poniedziałek-piątek - godz. 16-20 sobota-niedziela - godz. 14-18 Animator: Grzegorz Ratajski,

tel. 500-283-315

Orlik Pawłowice poniedziałek - godz. 15-22

wtorek-czwartek - godz.15-21 piątek - godz.15-22

sobota-niedziela - godz. 14-18

tel. 691-473-392

Orlik Krzemieniewo poniedziałek-piątek - godz. 15-21 sobota-niedziela - godz. 14-18 Animator: Andrzej Piotrowiak, tel. 505-601-579

Orlik Garzyn poniedziałek-piątek - godz. 16-21 sobota-niedziela - godz. 13-19

Animator: Łukasz Chmielewski od 1.05 do 15.05, tel. 661-680927,

Henryk Chwaliszewski - od 16.05 31.05, tel. 609-717-191

UWAGA!!! 3 maja oraz 30 maja BOISKA BęDĄ NIECZYNNE

Orientaliści Klubu BUKOS Belęcin udali w dniach 5-7 kwietnia do Żar, by wziąć udział w pierwszych ogólnopolskich zawodach tego roku, czyli Pucharze Borów Dolnośląskich. W trzech biegach rozegranych w okolicy miejscowości Żary wzięło udział ponad 600 zawodników. W piątek został rozegrany bieg sprinterski w centrum Żar, następnie w sobotę bieg średniodystansowy w terenie leśnym, a w niedzielę klasyk ze startu handicapowego w podobnym terenie. W

klasyfikacji generalnej po 3 etapach najlepiej wypadli: Piotr Klimkowski i Patryk Bolewicz - 4 miejsca, Mikołaj Dubicki 5 miejsce, Marcin Kowalski 6 miejsce, Marcin Smektała 8 miejsce, Dawid Siniecki 14 miejsce. Na uwagę zasługują starty w poszczególnych etapach: 6 miejsce Lidki Mejzy i 7 miejsce Klaudii Smektały w biegu średniodystansowym, 8 miejsce w biegu klasycznym Agaty Szymoniak i 9 miejsce w sprincie Agaty Wels.


HOROSKOP

Baran 21.03-19.04 W najbliższych dniach czekają Cię ważne rozmowy w pracy. Będziesz miała okazję przedstawić własne oczekiwania i upomnieć się o swoje. W domu niespodzianka mąż lub partner zaskoczy Cię ciekawą propozycją. Byk 20.04-20.05 Prawdopodobnie będziesz musiała wyjechać w interesach lub na służbową delegację. Poznasz kogoś bardzo interesującego. Uważaj na zdrowie - nie przeziębiaj się i skontroluj serce. Bliźnięta 21.05-21.06 Ktoś wydaje o Tobie krzywdzące opinie. Nie przejmuj się, bo w ten sposób poznasz prawdziwych przyjaciół, a nieporozumienia szybko się wyjaśnią. Oczekuj miłej wizyty. Rak 22.06-22.07 Od pewnych spraw nie da się uciec. Uświadomi Ci to ktoś, kogo dawno nie widziałaś. Będziecie musieli sobie wiele wyjaśnić. W drugiej połowie miesiąca zmiany w pracy. Lew 23.07-22.08 To będzie bardzo dobry miesiąc. Ciekawą propozycją zaskoczą Cię przyjaciele. W pracy być może otrzymasz premię lub podwyżkę. Zdrowie w normie. Panna 23.08-22.09 Nie przesadzaj z pracoholizmem, bo możesz wpaść w kłopoty zdrowotne. Koniecznie trochę odpocznij. Oczekuj dobrej wiadomości od najbliższych członków rodziny. Waga 23.09-22.10 Zapomnij o wrodzonej skromności i przyjmij komplementy od kolegów z pracy. Zasłużyłaś na pochwały, a nawet na premię. Ktoś o Tobie bardzo poważnie myśli. Skorpion 23.10-21.11 Czekają Cię pewne zmiany w życiu towarzyskim. Poznasz nowe grono osób i będziesz się z nimi bardzo dobrze bawić. Ktoś bliski poprosi Cię o pomoc. Nie odmawiaj. Strzelec 22.11-21.12 W pracy będziesz musiała postawić na swoim, bo inaczej stracisz autorytet. Ale koniecznie przedyskutuj problem. Pod koniec miesiąca spodziewaj się miłego spotkania. Koziorożec 22.12-19.01 Najbliższe dni przyniosą pewne zmiany w pracy. Ktoś będzie zwolniony, ktoś nowy trafi do firmy. W domu czas gorących uczuć. Poczujesz się wspaniale. Wodnik 20.01-18.02 Maj okaże się dla Ciebie szczęśliwy. Spotkasz swoją dawną miłość i znowu zaiskrzy. W pracy nowe zadania, ale i trochę więcej pieniędzy. Ryby 19.02-20.03 To będzie spokojny miesiąc, choć trochę zamieszania wprowadzi niespodziewany gość. Nie przesadź z wydatkami, bo wkrótce będziesz potrzebowała więcej gotówki. Zdrowie dobre.

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 13 ]

Krzyżówka z nagrodą Naszyta na dziurę

Osiedle, część dzielnicy Stare Miasto w Poznaniu Naczynie na kwiaty cięte

6

Wał skoszonej trawy Lodowy na rzece lub aut na szosie

8

1

Na pomoc włosom

Salat,modlitwa muzułmańska

3

12

Wyspa Odyseusza

Znawca budowy ciała

Kąśliwa kuzynka pszczoły

11

2

Pies myśliwski

Rowy pod wodociągi

2

10

Rodzina dużych barwnych papug

10

Srebrna moneta średniowieczna 9

2

7

11

5

Komin wulkaw Japonii niczny, otwór z Miasto na wyspie którego wypływa Sikoku lawa

Wygnaniec z kraju

1

Część długodystansowego wyścigu

3

8

5

4

7

4

9

12

5

3

7

3

10

6

8

7

7

1

8

Rozwiązanie powstanie po przeniesieniu liter oznaczonych cyframi od 1 do 12 do odpowiednich kratek poniżej. Prawidłowe hasło można wysłać emailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: WKRÓTCE WIELKANOC. Nagrodę wylosowała Bartosz Wawrzyniak z Pawłowic (ul. Wielkopolska). Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie.

Zapiekanka kalafiorowo-brokułowa Produkty: 50 dag filetów z kurczaka, łyżka oleju, łyżka masła, 30 dag pieczarek, średni brokuł, średni kalafior, 2 łyżki mąki, 1/2 szklanki bulionu z kostki, 1/2 szklanki śmietany kremówki, 10 dag startego żółtego sera, sól, pieprz, przyprawa do zapiekanek. Sposób przygotowania: W garnku rozgrzewamy olej. Smażymy pokrojone pieczarki. Wlewamy bulion, zagotowujemy. Dodajemy pokrojone w kostkę

mięso, dusimy 15 minut. Wlewamy śmietanę wymieszaną z mąką, zagotowujemy. Doprawiamy. Brokuł i kalafior gotujemy 4 minuty w osolonej wodzie. Naczynie żaroodporne smarujemy masłem. Wkładamy różyczki brokułu i kalafiora oraz mięso z sosem. Posypujemy serem. Pieczemy 10-15 minut w temperaturze 250 stopni. Podajemy z makaronem lub ryżem i dowolną surówką.

Wiosną włosy są słabsze, mniej sprężyste, częściej wypadają. Warto więc o nie szczególnie zadbać. * Aby włosy wzmocnić i zregenerować cebulki, należy zagotować szklankę octu owocowego i zalać nim garść suszonej pokrzywy. Po kwadransie trzeba zioła odcedzić, a płyn schłodzić. Co drugi dzień należy nim płukać włosy. * Gdy włosy są przesuszone i kruche, pomoże im oliwa. W garnku podgrzewamy 5 łyżek oliwy z oliwek i wcieramy ją starannie w każde pasmo włosów. Następnie owijamy głowę folią i ręcznikiem. Po 20 minutach myjemy głowę. Taki kompres dobrze jest zrobić raz w tygodniu. * Jeśli narzekamy na słabe włosy, możemy raz na kilka dni zrobić sobie maseczkę z żółtka jajka. Znajdujące się w nim mikroelementy pomagają skórze głowy. Maseczkę robimy z jednego żółtka, kilku kropli oleju rycynowego i soku z cytryny, a także łyżeczki drożdży i łyżeczki nawilżającego balsamu do włosów. Odżywkę wcieramy delikatnie we włosy i skórę. Na pół godziny owijamy głowę folią i ręcznikiem. Potem myjemy. * Kiedy skóra głowy swędzi i piecze, a włosy się przetłuszczają, dobrze jest zrobić płukankę z mięty pieprzowej. Litrem octu owocowego zalać trzeba garść liści. Mieszankę zamknąć w szczelnym naczyniu i odstawić w ciepłe miejsce na dwa tygodnie. Odcedzić i płynem płukać włosy po każdym myciu.

(: (: HUMOR :) :)

Młoda sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji. - Mogę w czymś pomóc? - Pokaż mi tylko, jak to działa. Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki. - Bardzo ci dziękuję. A którędy wychodzą kopie? *** Blondynka mówi do koleżanki: - Kupiłam sobie termos. Czytam instrukcję i tam pisze, że termos powoduje, iż napoje pozostają w zimie ciepłe, a w lecie zimne. No tak. Tylko skąd ten głupi termos wie, kiedy jest zima, a kiedy lato. *** Krystyna przegląda prasę kobiecą. Nagle z przerażeniem zrywa się z fotela i biegnie do męża. - Kochanie, czy wiesz ile trzeba biegać, aby spalić jednego pączka? Mąż odrywa wzrok od telewizora i mówi: - A po cholerę palić pączki.


Prawdziwe

historie [ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Krzysztofa poznałam zaraz po maturze. Szukałam wtedy pracy i jeździłam do pobliskiego miasteczka. On wsiadał do tego samego autobusu, tyle, że kilka przystanków dalej. Najpierw tylko się mijaliśmy, ale po kilku tygodniach zaczęliśmy mówić sobie „dzień dobry”. Potem zdarzało się, że zamienialiśmy ze sobą kilka zdań. Ja tej pracy w mieście nie dostałam. Przestałam więc jeździć, no i przestałam widywać Krzysztofa, ale już wtedy wiedziałam, że między nami zaiskrzyło. Nie wiem, czy to była miłość czy tylko zauroczenie, jednak często o nim myślałam. On chyba również, bo jak się później dowiedziałam, próbował mnie nawet znaleźć. Ale życie pisze swoje scenariusze. Moja mama trafiła do szpitala. Leczyła się tam przez kilka tygodni. Na sąsiednim łóżku leżała pani Katarzyna. Któregoś dnia nagle zobaczyłam przy niej Krzysztofa. Poszliśmy na kawę, przegadaliśmy prawie dwie godziny. I tak to się zaczęło. Dzisiaj powiedziałabym, że zaczęliśmy ze sobą chodzić. To były naprawdę piękne dni. Zwyczajnie się zakochałam. Krzysztof był ode mnie sześć lat starszy, miał

pracę, chyba nawet sporo pieniędzy, bo nigdy nie oszczędzał, lubił wyjazdy. Wtedy nie zastanawiałam się dlaczego tak dużo jeździmy. Właściwie co tydzień gdzieś mnie zabierał. Zwiedziliśmy mnóstwo ciekawych miejsc. Najpierw jeździliśmy pociągami, a kiedy Krzysztof kupił samochód, wybieraliśmy się w podróże autem. Twierdził, że chce mi pokazać Polskę. A ja byłam szczęśliwa. Chyba powinnam się zastanowić, dlatego Krzysztof nie chciał mi nic powiedzieć o pani Katarzynie. Przychodził do niej do szpitala, więc pewnie była dla niego kimś ważnym. Ale on bagatelizował moje pytania. Mówił, że to znajoma, że tylko pomaga koledze w opiece nad mamą, że nie mam się przejmować jego obowiązkami. A dla mojej mamy był bardzo dobry. Pamię-

Drugie miejsce dla Izy

W tym roku szkolnym odbyła się kolejna edycja Międzyszkolnego Konkursu Regionalnego z cyklu „Cudze chwalicie, swego nie znacie. Podróż sentymentalna. Bedeker po…”. Jego organizatorami są Muzeum Okręgowe w Lesznie oraz I Liceum Ogólnokształcące w Lesznie. Celem konkursu było pogłębienie wiedzy o historii, kulturze i wartościach krajoznawczych regionu leszczyńskiego, umacnianie więzi emocjonalnej z „małą ojczyzną” oraz wyrabianie przekonania o powinności gruntownego poznania dziedzictwa kulturowego nie tylko Polski, ale własnej okolicy. W tegorocznej edycji konkursu udział wzięła uczennica klasy III gimnazjum Izabela Michalak, która

zajęła II miejsce. Swój Bedeker po Pawłowicach przygotowała, w formie prezentacji multimedialnej, pod opieką nauczycielki historii Kingi Urbańczak. Uroczystość podsumowania konkursu i wręczenia nagród odbyła się w gmachu I Liceum Ogólnokształcącego w Lesznie, w piątek, 19 kwietnia. Na spotkanie przybyli uczestnicy konkursu wspólnie z opiekunami. Zwycięzcy konkursu otrzymali bony na zakup książek oraz dyplomy. Natomiast w drugiej części uroczystości laureaci zostali zaproszeni do wygłoszenia prelekcji na temat swoich prac oraz udzielenia wywiadu dla Radia Merkury. KINGA URBAŃCZAK

tam jak przywoził jedzenie z miasta, jak pomagał sprzątać podwórze, jak zabierał mamę do lekarza. Nieraz „przyłapałam” ich, gdy rozmawiali o moim ślubie. Bo Krzysztof planował nasz ślub. Co prawda termin uroczystości ciągle się przesuwał, ale wesele miało być duże, takie z orkiestrą, dla całej rodziny. Szok przeżyłam pewnej niedzieli, kiedy na imprezie w sąsiedniej wsi spotkałam dawnych znajomych. Rozmawialiśmy trochę i nagle zapytali, czy teściowa Krzysztofa jest już zdrowa. Nie wiedziałam co powiedzieć. Jaka teściowa? Przecież jeszcze nie było ślubu. O czym oni mówią? A mówili o pani Katarzynie. To była ich daleka krewna. Rzadko się widywali, ale wiedzieli, że była w szpitalu, że rodzina bardzo się o nią martwiła. Słyszeli, że poznałam Krzysztofa i byli pewni, że zaprzyjaźniłam się z jego żoną. No bo przecież po co bym się z nim spotykała? Myśleli, że moja mama i pani Katarzyna także się widują i odwiedzają. Takie szpitalne znajomości czasem trwają latami. Zapytali więc szczerze, bez żadnych złośliwości. Po prostu chcieli wiedzieć co tam u pani Katarzyny. Cały świat mi się zawalił. Mój Krzysztof mnie oszukiwał. Ponad dwa lata przyjeżdżał do mojego domu i ciągle kłamał. Zbudował sobie jakieś drugie, inne życie, które przecież nie było prawdziwe. Dlatego tak w nim ciągle uciekał. Zabierał mnie daleko w Polskę, żeby nie spotkać znajomych, nie oglądać miejsc, w których bywał z rodziną, nie odwoływać się do wspomnień. Tworzył jakąś inną rzeczywistość, a ja nic o tym nie wiedziałam. Jak mógł tak żyć? Zastanawiałam się czasem, czy gdyby Krzysztof od początku powiedział mi, że ma żonę i dziecko, ale po-

kochał mnie - czy zostałabym z nim? Nie wiem. Dla mnie rodzina i bliscy zawsze byli najważniejsi. Czy umiałabym odebrać męża i ojca tamtej rodzinie? Czy miłość zniosłaby taką próbę? Dziś wiem, że dobrze się stało, że nie musiałam tego sprawdzać. Po prostu rozstałam się z Krzysztofem. Jak bardzo to przeżyłam wie tylko moja mama. Mieszkałyśmy we dwie, więc byłyśmy sobie naprawdę bliskie. Bez niej bym sobie chyba nie poradziła. Jeszcze przez długie miesiące wydawało mi się, że tamte dwa lata z Krzysztofem były prawdziwe, a nie życie bez niego. Nie wiedziałam gdzie jest prawda, gdzie kłamstwo. Komu wierzyć, a kogo unikać. Leczyłam się. Moja mama zawsze powtarzała, że co cię nie zabije, to cię wzmocni. Ta dewiza w moim przypadku naprawdę się sprawdziła. Stałam się mocniejsza i wrażliwsza. Może więc tak właśnie miało być. Powiem więc na koniec, że wyszłam za mąż, mam rodzinę. Kocham. I jeszcze jedna sprawa. Jakieś trzy lata temu spotkałam Krzysztofa. Szedł po drugiej stronie ulicy. Nie był sam, trzymał za rękę kobietę. To nie była jego żona. A więc szukał przygód dalej? Jak to dobrze, że nie on idzie ze mną przez życie. SPISAłA HALINA SIECIŃSKA

Od środy, 10 kwietnia trwają zajęcia komputerowe w ramach kampanii Polska Cyfrowa Równych Szans, realizowanej przez przeszkolonych wolontariuszy - Latarników Polski Cyfrowej. W szkoleniu, które odbywa się w bibliotece w Krzemieniewie, bierze udział 15 osób. Uczestnicy spotykają się dwa razy w tygodniu po dwie godziny. Zajęcia zakończą się 30 kwietnia. Uczestnicy oprócz wiedzy podstawowej z zakresu obsługi komputera poznają narzędzia oraz techniki samodzielnego pogłębiania wiedzy w zakresie indywidualnych zainteresowań. Zajęcia prowadzi Marek Garbacz.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Tancerze w Kangurku

Dzieci z grup tanecznych MAŁE KRZEMIENIEWO i MAŁE KRZEMIENIEWO BIS w sobotę, 13 kwietnia wybrały się do Centrum Zabaw KANGUREK w Lesznie. Na miejscu na dzieci czekało wiele atrakcji m.in.: dmuchany zamek, labirynty i baseny z piłeczkami, trampolina, zjeżdżalnie, huśtawki, samochody, kręcące się koło, mnóstwo zabawek. Przez dwie godziny dzieci wspaniale się bawiły. Właściciele Centrum przygotowali dla wszystkich dzieci słodki poczęstunek. Dodatkową atrakcją było malowanie buziek oraz

możliwość zjedzenia prawdziwej waty cukrowej na patyku. Wyjazd nie obył się bez niespodzianki. Popsuł się autobus, ale czekając na drugi mali tancerze wybrali się na boisko ORLIK, gdzie trwał mecz piłkarski. Maluchy wspólnie z instruktorką obserwowały sportowe zmagania. Zadowolone, lekko zmęczone i pełne wrażeń wróciły do domu. Wyjazd mógł się odbyć dzięki odpłatności rodziców. Organizatorzy wyjazdu dziękują Panu Wójtowi za udostępnienie autobusu oraz mamom za opiekę w czasie podróży i zabaw.

Najmłodsi w bibliotece

Warto przeczytać „Łowcy głów” Roberta Ziółkowskiego to wciągający kryminał, w którym fikcja miesza się z prawdą, a prosty język urozmaicają bogate, nietuzinkowe opisy i słowa rodem z policyjnych komisariatów. Przedstawione historie pełne są napięcia i oczekiwania, strachu i chłodnej analizy zdarzeń. Pojawiają się też brutalność, żądza krwi i fanatyczna

W piątek, 5 kwietnia bibliotekę w Krzemieniewie odwiedziły przedszkolaki i uczniowie z kl. I z Oporówka ze swoimi wychowawczyniami. Dzieci poznały pracę bibliotekarza, dowiedziały się co to jest biblioteka, jaka jest różnica pomiędzy biblioteką a księgarnią, jak można wypożyczać książki. Dzieci dowiedziały się także, jak należy zachowywać się w bibliotece i co zrobić, by zostać czytelnikiem. Zrozumiały dlaczego trzeba dbać i

szanować książki. Poznały „prośby książek”, które wypożycza się z biblioteki, a potem czyta w domu. Następnie wszyscy zebrani wsiedli do "pociągu" i zwiedzili bibliotekę. Dzieci były w wypożyczalni oraz w czytelni. Maluchy z zainteresowaniem oglądały kolorowe książeczki. Na pamiątkę wizyty w bibliotece wszyscy otrzymali przygotowane dla nich zakładki do książek.

[ 15 ]

Kilka tajemniczych zgonów, których wyjaśnieniem zajmuje się Toby Harper, wskazuje, że to nie epidemia, lecz rezultat czyjegoś świadomego działania. Tropy prowadzą do luksusowego domu opieki, w których doktor Wallenberg i jego współpracownicy przeprowadzają eksperymenty medyczne na starcach, wszczepiając im hormony... To wprowadzenie do nowej powieści Tess Gerritsen. Autorka bez cienia nudy zapoznaje czytelnika z tajemniczymi wydarzeniami w świecie medycyny, które później łączą się ze sobą w logiczną całość. Fabuła na wysokim poziomie, cały czas trzyma w napięciu. Mimo iż jest to thriller medyczny, autorka nie przytłacza

wręcz potrzeba zabicia, które z kolei są elementami dobrze znanymi przestępcom skazanym za najcięższe zbrodnie. Napisał go zwykły mężczyzna, kiedyś policjant, a wydarzyły się one w naszym kraju. Wspaniała literatura, żywy i wiarygodny opis pracy policji, pokazujący mechanizmy systemu, w którym obok kompetentnych oficerów, nie brakuje też tych, których awanse przychodzą z nominacji politycznych. Same opisy akcji bardzo realistyczne Autor przedstawia rzeczowy i jednocześnie przerażający opis zarówno psychiki ścigających, jak i ściganych: morderców, psychopatów. Książka wyjątkowa, trzymająca w napięciu, a fragmentami lepsza niż horrory Kinga.

czytelnika nadmiarem informacji i terminologii medycznej. Ciekawe połączenie dobrego kryminału, medycyny i romansu. Styl, w jakim pisze Tess Gerritsen, jest niezwykle wciągający i nie męczy.


[ 16 ]

Przywitali wiosnę

w śniegu ;)

Dzieci z Zespołu Szkół w Górznie postanowiły przywitać wiosnę, mimo że na dworze leżał śnieg, a mróz szczypał w nosy. Spaliły więc marzannę i próbowały znaleźć wychodzące spod śniegu kwiatki. Humory wszystkim dopisywały.

W tym roku dzieci z przedszkola w Pawłowicach pożegnały zimę trochę inaczej. Grupa „Pszczółek” umieściła marzannę w pojemnikach na segregowane śmieci, bo zrobiona była z odpadów. Natomiast maluchy z grupy „Misiów” swoją marzannę z balonów po prostu poprzekłuwali. Chyba pomogło, bo wiosna przyszła.

Przedszkolacy z Krzemieniewa przy wspólnym śpiewie spalili marzannę w ogrodzie. Wcześniej obejrzeli przedstawienie przygotowane przez dzieci z grupy „Pszczółki”. Wszyscy razem wołali: „Precz zimo zła, my chcemy wiosnę”. Było naprawdę wesoło.

Obchody Dnia Wiosny w Drobninie trwały aż trzy dni. Najpierw starsi uczniowie uczestniczyli w zajęciach chemicznych, które prowadziła pracownica Centrum Chemii w Małej Skali z Torunia. Dzieci z klas IV-VI witały wiosnę jako Indianie. Były więc prezentacja rekwizytów, okrzyków, konkurencje sportowe i wybór miss i mistera Indian. Natomiast najmłodsi brali udział w konkursie piosenki dziecięcej i topiły marzannę.

W Garzynie powitanie wiosny połączono z Dniem Odkrywania Talentów. Dzieci chętnie prezentowały umiejętności wokalne, taneczne, recytatorskie i plastyczne. Publiczność i jury były pod dużym wrażeniem. Wspaniałym elementem imprezy był też dziecięcy pokaz mody. Ale punktem kulminacyjnym okazał się korowód dzieci maszerujących przez wieś. Niosły one marzannę i wiosenny gaik. Imprezy trwały przez cały dzień.

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 104 - Kwiecień 2013  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you