Page 1

Nr 58

Święto Zmarłych Październik 2015

ISSN 2082-7679

Cena 1,50 zł

www.poniec.eu

“Śpieszmy się”

(...) Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście przychodzi jednocześnie jak patos i humor jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon żeby widzieć naprawdę zamykają oczy chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać kochamy wciąż za mało i stale za późno (...)

ks. Jan Twardowski


Dzień Edukacji Narodowej [2]

"Być nauczycielem to praca oparta na ideałach, o których nawet w najtrudniejszych momentach nie można zapominać. Mądry pedagog wie, że jego praca zostaje doceniona dopiero po latach. Jesteśmy przekonani, że tworzycie przyszłość i nadajcie jej lepszy kształt". 14 października 1773 r., na wniosek króla Stanisława Augusta, powołana została Komisja Edukacji Narodowej. Na pamiątkę tego wydarzenia w Polsce tego dnia obchodzi się Dzień Edukacji Narodo-

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

wej. We wszystkich szkołach naszego regionu cała społeczność szkolna spotkała się na apelach przygotowanych przez uczniów. Dzieci śpiewały piosenki, recytowały wiersze i składały życzenia wszystkim pracownikom szkoły. Życzenia przekazały też władze miasta i gminy Poniec. Dzień ten stał się również okazją do wręczenia nagród pracownikom szkoły oraz wyróżniającym się w pracy dydaktyczno wychowawczej nauczycielom. MK

Uczennice z klasy IV ze Szkoły Podstawowej w Sarbinowie wzięły udział w zajęciach terenowych z przyrody, które odbyły się w pierwszy dzień października. Dziewczyny wraz z ponieckimi czwartoklasistami spacerowały Leśną Ścieżką Edukacyjną w Janiszewie. Podczas zajęć wzbogaciły swoją wiedzę na temat ekosystemu lasu oraz zdobyły nowe umiejętności - posługiwania się planem, lupą i kompasem. MK

16 października 2015 r. przypadała 37. rocznica wyboru ks. kardynała Karola Wojtyły na głowę Kościoła Katolickiego. Wydarzenia, które miały miejsce 16 października 1978 r., na zawsze pozostaną w sercach wszystkich Polaków. Aby uczcić pamięć naszego wielkiego Rodaka Jana Pawła II, delegacja władz samorządowych w imieniu mieszkańców gminy Poniec, wraz z proboszczem ponieckiej parafii, złożyła kwiaty i zapaliła znicze pod pomnikiem upamiętniającym długoletni pontyfikat Ojca Świętego. MK

W jeden z ostatnich ciepłych i słonecznych dni października grupa przedszkolaków wybrała się na spacer po parku. Dzieci miały okazję, by podziwiać piękno jesiennych drzew i na zabawy kolorowymi liśćmi. Bezpośrednie obcowanie z przyrodą pozwoliło maluchom na dokładniejsze poznanie uroków tej pory roku oraz stwierdzenie, że jest ona jedną z najpiękniejszych. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[3]

Matematyczne zmagania

W ostatni piątek września uczniowie klas trzecich Szkoły Podstawowej w Poniecu, wraz z wychowawczyniami, wybrali się na wycieczkę do lasu w Janiszewie. Wędrówkę pośród drzew rozpoczęli od podchodów. Podczas zabawy dzieci mogły zaobserwować zmiany zachodzące w przyrodzie. Uczniowie zbierali do koszyczków skarby lasu: szyszki, żołędzie i kolorowe liście. Niektórym udało się znaleźć również grzyby. Po długim i wyczerpującym spacerze, pełni wrażeń, wrócili do szkoły. MK

Uczniowie i pracownicy Szkoły Podstawowej w Poniecu kolejny raz wzięli udział w Światowym Dniu Tabliczki Mnożenia, który obchodzony był 25 września. Akcja zorganizowana została po raz piąty i jak co roku miała na celu zachęcenie wszystkich do przypomnienia sobie tabliczki mnożenia, a także uświadomienia, że jej znajomość jest niezbędna w życiu codziennym. W tym roku do obchodów Światowego Dnia Tabliczki Mnożenia

Dyżury radnych

W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca poszczególni radni Rady Miejskiej Ponieca pełnią swoje dyżuru od godziny 14 do 16 w pokoju nr 14 Urzędu Miejskiego. Można wówczas zgłaszać wszelkie problemy i sprawy, które wymagają zainteresowania władz

włączyło się 1520 szkół z 11 krajów. Uczniowie Szkoły Podstawowej w Poniecu wiedzą, jak ważna i przydatna w życiu jest sprawna umiejętność posługiwania się tabliczką mnożenia, dlatego też z wielkim zaangażowaniem przystąpili do rozwiązywania nietypowych zadań. Podsumowanie wszystkich działań związanych z obchodami matematycznego święta odbyło się na apelu 9 października. Zwyciężyli uczniowie z klasy VIb. MK

gminy. Dnia 2 listopada 2015 r. dyżur będą pełnili Ryszard Sikorski i Tadeusz Twardy. Ponadto pod numerem telefonu biura Rady 65 573 - 14 - 33 zawsze w godzinach pracy można umówić się na rozmowę i spotkanie z dowolnym radnym, który nie ma zaplanowanego dyżuru w najbliższym czasie.

Również dzieci z Przedszkola w Sarbinowie przywitały nową porę roku. Pani Jesień pojawiła się w pięknej sukni, przyozdobionej kolorowymi liśćmi. W jej koszu znajdowały się różne skarby. Gość przeprowadził z przedszkolakami ciekawe zajęcia. Dzieci szybko przyswajały sobie wiadomości o rozpoczynającej się właśnie porze roku. Dzień ten obfitował także w liczne zabawy i konkursy. MK W auli Przedszkola Samorządowego w Poniecu odbył się niecodzienny koncert. Dzieci miały okazję przybliżyć się do muzyki klasycznej. 25 września japońska pianistka Kayo Nishimizu zaprezentowała przedszkolakom muzykę Fryderyka Chopina. Kayo Nishimizu to wielka miłośniczka muzyki naszego rodaka. Od 1987 r. mieszka w Polsce. Jest tłumaczką, nauczycielką gry na fortepianie i języka japońskiego. Od 2010 r. organizuje audycje dla szkół, popularyzujące muzykę Chopina. MK

Wieści z gminy Poniec

We wtorkowe popołudnie 6 października uczniowie klasy I Gimnazjum w Żytowiecku, wraz z wychowawcami, wybrali się do gostyńskiego kina na film przygodowy pt. "Klub włóczykijów i tajemnica dziadka Hieronima". Wyjazdy na interesujące i wartościowe filmy stały się już tradycją gimnazjalnych pierwszoklasistów. Pierwszy taki wyjazd zorganizowany został w 2012 r. MK

Wydawca i redakcja: Gminne Centrum Kultury Sportu Turystyki i Rekreacji w Poniecu, ul. Szkolna 3, tel. 65 5731169 Redaktor naczelny: Paweł Klak Przesyłanie materiałów do gazety i archiwum PDF: www.poniec.eu Druk: Drukarnia HAF LESZNO Skład: HALPRESS, Leszno - www.halpress.eu


[4]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Upominki dla najmłodszych Z bukietem kwiatów do...

W pierwszych dniach roku szkolnego burmistrz Ponieca zaprosił pierwszoklasistów ze Szkoły Podstawowej w Poniecu do przedszkolnego amfiteatru. Podczas tego niecodziennego spotkania wręczono dzieciom upominki, których sponsorem była firma GAZ SYSTEM. Każdy uczeń otrzymał plecak, worek do stroju gimnastycznego, piórnik oraz kamizelkę

Sylwii - 3 XI

odblaskową. Niespodzianka bardzo spodobała się dzieciom, które gromkimi brawami za nią podziękowały. Szkolna wyprawka na pewno będzie należycie wykorzystana. Uczniom szkół podstawowych z Sarbinowa i Żytowiecka upominki w imieniu Burmistrza Ponieca przekazali dyrektorzy. MK

Sylwia to imię pochodzenia łacińskiego, które oznacza "leśna, dzika, żyjąca w lesie". Kobieta nosząca to imię jest osobą bardzo energiczną i ciężko jest jej usiedzieć na miejscu. Jest również bardzo otwarta na nowe idee, pomysły i inicjatywy. Ceni sobie wartości rodzinne, a zdanie rodziców jest dla niej bardzo ważne. Marzy, że i ona założy kochającą się rodzinę. Sylwia często popada w emocjonalne huśtawki, przez co bywa trudna we współżyciu. Robi wszystko, by być w centrum uwagi. Z racji tego, że nie lubi nudy i monotonii, często zmienia towarzystwo, w którym się obraca. W pracy Sylwia mocno przykłada się do swoich obowiązków, gdyż lubi być uznawana za autorytet. Bardzo odczuwa porażki, lecz potrafi się z nich szybko otrząsnąć. Świetnie sprawdza się w zawodach, które wymagają od niej ciągłego działania, czyli takich jak: dziennikarstwo, pedagogika lub własny biznes. Jej szczęśliwa liczba to 8, kolor zielony, a kamień agat.

Sylwia Przybylska z Czarkowa

W gminie Poniec mieszka 28 kobiet o imieniu Sylwia: 6 z nich w Poniecu, 4 w Szurkowie, w Śmiłowie i Łęce Wielkiej po 3, po dwie w Dzięczynie i Grodzisku oraz po jednej w Waszkowie, Wydawach, Drzewcach, Żytowiecku, Teodozewie, Franciszkowie, Czarkowie i Rokosowie. Najstarsza Sylwia jest z Waszkowa i ma 46 lat, najmłodsza mieszka w Szurkowie i liczy lat 18.

Tobiasza - 2 XI

Nauczycielki z Przedszkola Samorządowego w Poniecu uczestniczyły w niecodziennym szkoleniu dla nauczycieli przedszkoli i nauczania początkowego, zorganizowanym w Przedszkolu Samorządowym w Łęce Wielkiej. Były to zajęcia składające się z części muzyczno - teatralnej oraz plastyczno - muzycznej. Warsztaty te przeprowadziły nauczycielki, a zarazem instruktorki z Centrum Edukacji Artystycznej "Muzylek Moni" z Krakowa. MK

Niepodległościowe strzelanie

Król Kurkowy, Dariusz Kędziora oraz Zarząd Bractwa Kurkowego zapraszają na strzelanie niepodległościowe, które odbędzie się 7 listopada o godz. 11 na strzelnicy w Poniecu. Program: 1. Strzelanie o Wielki Order nr 2 Bractwa Kurkowego w Poniecu na wstędze i srebrny medal 2. Strzelanie o szablę 3. Strzelanie do tarczy brackiej 4. Strzelanie do tarcz sponsorów 5. Strzelanie do tarczy kobiet 6. Strzelanie do kura W trakcie strzelania tradycyjny poczęstunek.

Zakończenie strzelania i ogłoszenie wyników o godz. 16 Bal Bracki o godz. 17 w Zamku w Rokosowie. Podczas zabawy podsumowanie roku strzeleckiego 2014 / 2015 i rozpoczęcie nowego sezonu strzeleckiego 2015 / 2016. Na balu będzie miało miejsce rozdanie nagród w kategoriach: 1. Grand Prix Bractwa Kurkowego w Poniecu o tytuł Najlepszego Strzelca Bractwa w sezonie 2014 / 2015 2. Ponieckie Grand Prix o tytuł Najlepszego Strzelca Bractwa Kurkowego 3. Konkurencja - Strzelanie Niepodległościowe

Tobiasz to imię pochodzenia hebrajskiego - od wyrażenia tobijjahu oznaczającego "Jahwe jest moim bogactwem". Tobiasz to mężczyzna, który poważnie podchodzi do życia. Jest bardzo odpowiedzialny i sumiennie wypełnia wszystkie obowiązki. Rzadko się uśmiecha, gdyż ciągle boryka się ze swoimi problemami. W trudnych sytuacjach ciężko mu zachować spokój. W towarzystwie liczą się z jego zdaniem i poglądami, które są zawsze szczere i rozsądne. Swoją powagę i rozsadek Tobiasz również przenosi na życie uczuciowe. Ciężko mu się otworzyć i ma problemy z wyrażaniem własnych uczuć. Szczęśliwa liczba Tobiasza to 11, kolor różowy, a kamień diament. W naszej gminie jest 17 mężczyzn o tym imieniu. W Poniecu i Śmiłowie mieszka ich po 3, po 2 Łęce Małej i Dzięczynie, po jednym

Tobiasz Gola z Waszkowa z żoną i córką

w Franciszkowie, Sarbinowie, Szurkowie, Waszkowie, Łęce Wielkiej, Bączylesie oraz we wsi Kopanie. Najstarszy Tobiasz mieszka w Śmiłowie i ma 30 lat, natomiast najmłodszy ma lat 6 i jest mieszkańcem Łęki Małej.

POŻEGNANIE

We wrześniu na zawsze odeszli od nas :

07. 09 - Kazimiera Musielak (1944), Sarbinowo 10. 09 - Cecylia Maćkowiak (1925), Rokosowo 10. 09 - Zenon Ptaszyński (1954), Poniec 12. 09 - Marianna Wojta (1930), Śmiłowo 20. 09 - Janusz Szwejk (1956), Poniec 29. 09 - Helena Plewa (1929), Poniec


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[5]

Młody Przedsiębiorca Roku 2015 jest z Ponieca

25 - letni Erwin Garbarczyk zdobył tytuł “Młody Przedsiębiorca Roku 2015”. To prestiżowe wyróżnienie odebrał 12 października podczas gali V Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach.

Erwin Garbarczyk w tym roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Zawodową, a od dwóch lat prowadzi własną firmę, która zajmuje się drukiem 3D oraz tworzeniem aplikacji z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości. Najpopularniejszym produktem jego firmy jest MAT - Mobilny Asystent Turystyczny. Jest to aplikacja, która po pobraniu na dowolne urządzenie mobilne, pozwala o dowolnej porze zwiedzać daną miejscowość i okolice z osobistym przewodnikiem. MAT łączy świat realny z wirtualnym, wykorzystując znane z klasycznych przewodników opisy historii, ale także nowoczesne rozwiązania, jak filmy i obraz w trójwymiarze. Do tej pory z tej aplikacji korzysta pięć gmin, w sumie ponad 15 miejscowości. Pierwszą z nich był Poniec. Ideą konkursu, w którym wziął udział pan Erwin, było wyłonienie

młodego przedsiębiorcy, który swoimi działaniami pokazał, że mimo krótkiego istnienia na rynku już osiągnął sukces. W konkursie wzięło udział około 70 przedsiębiorstw z całego kraju reprezentujących różne branże. Ocena uczestników odbywała się dwuetapowo - w formie pisemnej oraz przed komisją konkursową. Zwycięzcę wyłoniono spośród pięciu finalistów. Zdaniem laureata, jest to sukces jego, ale także Stowarzyszenia Wspierania Przedsiębiorczości Powiatu Gostyńskiego, z którym współtworzył produkt, jakim jest Mobilny Asystent Turystyczny. Erwin Garbarczyk ma nadzieję, że uzyskany tytuł pomoże w większym wypromowaniu mobilnego przewodnika turystycznego i wdrożeniu go wszędzie tam, gdzie jest coś ciekawego do pokazania. MK

Święto pyry

Obok ważnych wydarzeń mających miejsce w Przedszkolu Samorządowym w Łęce Wielkiej i okolicy są też takie, które wpływają na obraz naszej gminy, jak i atmosferę panującą wśród lokalnej społeczności. Jednym z takich wydarzeń jest Święto Pieczonego Ziemniaka, czyli "Poznańskiej Pyry". Realizując jesienną tematykę, dzieci z Przedszkola Samorządowego w Łęce Wielkiej wybrały się do gospodarstwa rolnego państwa Anity i Leszka Bojarskich w Czarkowie. Na pole pojechały autokarem, co już było wielką atrakcją. Aby przedszkolaki wiedziały, że ziemniaki "nie rosną" w markecie, gospodarze zorganizowali trady-

cyjne wykopki. Każdy samodzielnie zbierał do wiaderka lub woreczka wykopane ziemniaki. Wiele emocji i radości wzbudziły konkurencje sportowe, podczas których ważnym atrybutem był ziemniak. W oczekiwaniu na ogniskowy żar, pociechy bawiły się w rozmaite zabawy integracyjne i śpiewały piosenki. Przedszkolaki pracowity dzień zakończyli smacznym posiłkiem przy ognisku. Uczestnicy imprezy powtarzają, że wspólnie spędzony czas w niecodziennej scenerii przyniósł wszystkim wiele radości i dostarczył pozytywnych wrażeń. Jednocześnie serdecznie dziękują państwu Bojarskim za zaproszenie na kartoflisko. MK

Tradycyjnie już na przełomie września i października na terenie Zespołu Szkół w Żytowiecku rozgrywany był Turniej Piłki Nożnej o Puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej Ponieca. Tegoroczny odbył się w niedzielne popołudnie, 4 października. Do walki o główne trofeum stanęło pięć drużyn z okolic, reprezentujących: Żytowiecko, Łękę Wielką, Łękę Małą, Teodozewo i Grodzisko. Wszystkie uczestniczące zespoły otrzymały statuetki i dyplomy. Wręczono je również najlepszemu strzelcowi i bramkarzowi turnieju. MK

Także przedszkolaki z Przedszkola Samorządowego w Poniecu obchodziły Święto Ziemniaka. Z tej okazji maluchy wyjechały do leśniczówki Nadolnik, aby wziąć udział w Jesiennej Olimpiadzie zorganizowanej przez grupę Kubusiów. Kubusie zamieniły się w leśne skrzaty i wraz ze swoimi wychowawczyniami przygotowały występ artystyczny. Następnie wszystkie dzieci wzięły udział w konkurencjach sportowych z ziemniakiem w tle. Każdy miał okazję skosztować pieczonego ziemniaka. Na koniec można też było przysiąść wokół rozpalonego ogniska. MK


[6]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Razem przez życie

Państwo Kuropkowie z Ponieca.

ślubne, których zrobiła niezliczoną ilość. Bukiety ślubne przygotowała także na śluby swych dzieci oraz wnukowi. W pracy w kwiaciarni pomagał jej syn Jarosław. Dziś kwiaciarnie tę prowadzi wraz z żoną. Tak więc jest to kwiaciarnia wielopokoleniowa istniejąca już 28 lat. Najmłodsi synowie zajęli się zupełnie czymś innym - Paweł przez 25 lat służył w Państwowej Straży Pożarnej, a Piotr prowadzi w Poniecu zakład oponiarski. Państwo Kuropkowie mają jedenaścioro wnuków - pięć wnuczek i sześciu wnuków. Najstarszy ma 27 lat i skończył Oficerską

Szkołę Lotniczą w Dęblinie, natomiast najmłodsza wnuczka ma 8 miesięcy. Dzieci i wnuki są ich chlubą. Kiedy tylko mogą, odwiedzają dziadków i spędzają z nimi jak najwięcej czasu. Dziś, kiedy państwo Kuropkowie są już na emeryturze, nadal są bardzo aktywni. Większość czasu spędzają w przydomowym ogródku, w którym uprawiają ekologiczną żywność na późniejsze przetwory. Jubilatom życzymy wielu lat w zdrowiu, pociechy z wnuków i - jak dotąd - samych radosnych dni. MK

Parą, która swój jubileusz będzie obchodziła 13 listopada, to Stanisława i Alojzy Kuropkowie z Ponieca. Państwo Kuropkowie ślub cywilny zawarli w Urzędzie Stanu Cywilnego w Poniecu, a kościelny w ponieckim kościele parafialnym w 1965 r.

Pani Stanisława ma 72 lata, urodziła się w Gostkowie koło Rawicza. Była najmłodsza spośród pięciorga rodzeństwa. Brat pani Stanisławy był ogrodnikiem i pracował w Zakładzie Ogrodniczym w Wydawach, i to dzięki niemu w 1959 r. rodzina pani Stanisławy przeprowadziła się do Janiszewa. W następnych latach pani Stanisława uczęszczała do szkoły w Naramowicach koło Poznania, gdzie zdobyła zawód ogrodnika. To właśnie tam narodziła się jej pasja do kwiatów, z którymi związana jest przez całe życie. Natomiast pan Alojzy dziś ma 74 lata. Urodził się w Trębaczowie koło Kępna. W latach powojennych rodzina pana Kuropki przeprowadziła się również do Janiszewa. Wraz z trojgiem swojego rodzeństwa chodził do Szkoły Podstawowej w Poniecu. Następnie była nauka w zawodzie kowala. Po zdaniu egzaminów czeladniczych zatrudnił się w PGR w Waszkowie, gdzie również zamieszkał. Jak wspominają, znali się od momentu, kiedy rodzina pani Sta-

nisławy zamieszkała w Janiszewie. Razem z pozostałą młodzieżą ze wsi spotykali się, chodzili razem na potańcówki czy co niedziela do kościoła w Poniecu. Parą zostali w 1963 r., kiedy pan Alojzy wrócił z wojska w Poznaniu. Ślub wzięli po dwóch latach. Po ślubie przez pięć lat mieszkali w Waszkowie. W 1970 r. po zmianach strukturalnych w państwie zamknięto zakład, w którym pracował pan Alojzy i zaproponowano mu pracę w Suszarni Zielonek i Okopowych oraz mieszkanie w Janiszewie. Po odpowiednim przygotowaniu do nowego zawodu pan Kuropka pracował na stanowisku aparatowy - mechanik, brygadzista zmianowy. W 1974 r. państwo Kuropkowie rozpoczęli budowę domu w Poniecu, do którego wprowadzili się dwa lata później. Dochowali się czworga dzieci Justyny, Jarosława, Pawła i Piotra. Przez kilka lat córka państwa Kuropków prowadziła w Poniecu kwiaciarnię. Gdy wyszła za mąż, kwiaciarnię tę przejęła pani Stanisława. Jej pasją były bukiety

Dzień Seniora

Państwo Skibowie z Łęki Wielkiej.

Marianna i Stefan Skibowie z Łęki Wielkiej 6 listopada będą obchodzili złote gody pożycia małżeńskiego. Ich ślub cywilny odbył się w Urzędzie Stanu Cywilnego w Poniecu, natomiast kościelny w Kościele w Żytowiecku. zamieszkało w domu rodzinnym Pani Marianna ma 77 lat. Uropani Marianny. Od razu też rozpodziła się i wychowała w Łęce Wielczęli pracę w rodzinnym gospokiej razem ze starszym bratem. darstwie, którym zajmowali się Natomiast pan Stefan urodził się przez całe życie. Teraz tym gos84 lata temu w Żytowiecku. To tam, wraz z czworgiem swojego podarstwem zajmuje się syn, z rodzeństwa, chodził do szkoły. W którego rodziną mieszkają. Mają też córkę. Dochowali się także czasie okupacji rodzina pana Steczterech wnuków. fana przez jakiś czas mieszkała w Dziś państwo Skibowie głównie niedalekim Franciszkowie i Czarodpoczywają. Zdrowie już nie pokowie. Wówczas dzieci zostały posłane do szkoły w Drzewcach. zwala na większą aktywność, Nasi jubilaci poznali się latem choć zdarza się, że od czasu do czasu wybiorą się na spacer po 1963 r., kiedy to pan Stefan, wraz okolicy i rozmowy z zaprzyjaźnioze swymi kolegami, przyjechał na nymi sąsiadami. zabawę dożynkową do Łęki WielJubilatom życzymy dużo zdrokiej. To wtedy zwrócili na siebie uwagę i po półtora roku znajomowia, samych pogodnych chwil i wiele życzliwości od wszystkich ści postanowili się pobrać. Po ślubie młode małżeństwo ludzi. MK Do ponieckiego Koła Krajowego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów należy 81 osób, w zdecydowanej większości kobiety. Z okazji corocznie obchodzonego Dnia Seniora 16 października członkowie tegoż Koła spotkali się tym razem w odremontowanym barze w Dzięczynie przy kompleksie sportowo rekreacyjnym. Co roku spotkania te organizuje przewodniczący Koła Kazimierz Musielak. Tradycyjnie nie zabrakło na nim licznych gości. Byli to: przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kusz, proboszcz ponieckiej parafii ks. Krzysztof Szymendera, Maria Śmigielska - kierowniczka Ośrodka Pomocy Społecznej, opiekun Koła Kazimierz Dworecki

oraz Andrzej Starosta - przewodniczący Prezydium Oddziału Rejonowego KZERiI z Gostynia. Kazimierz Musielak, który spotkanie prowadził, mówił o obecnej działalności oraz o planach na najbliższe miesiące ponieckich seniorów zrzeszonych w kierowanym przez niego Kole. Złożył on również najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Seniora. Oprócz tego zaproszono Romana Pankiewicza z Krakowa, który wygłosił opowieść o swoim pobycie w trzech całkowicie od siebie odmiennych miejscach na świecie: Rosji, Islandii i Niemczech. Należy również dodać, że na spotkaniu nie zabrakło pysznej strawy - tej obiadowej i popołudniowej na słodko. PK


Niech żyją chłopcy! WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Jak co roku 30 września obchodziliśmy święto wszystkich chłopców oraz panów. W Szkole Podstawowej w Poniecu dziewczynki z Parlamentu Uczniowskiego przygotowały szereg niespodzianek. Przy dźwiękach muzyki chłopcy mogli wziąć udział w różnorodnych konkuren-

Smaki z przeszłości

Już po raz 21. zarządcy rezerwatu archeologicznego w Biskupinie zaprosili uczniów Szkoły Podstawowej w Poniecu do odbycia wyjątkowej podróży w poszukiwaniu smaków z przeszłości. Uczniowie klas czwartych i kilkoro z klas piątych uczestniczyli w lekcji historii na terenie rezerwatu. Dzieci brały udział w zajęciach praktycznych - dziewczynkom naj-

bardziej podobało się lepienie naczyń z gliny, natomiast chłopcy byli zachwyceni wojami i ich uzbrojeniem. Można było obejrzeć stałe pokazy, m. in.: pokaz orki pradziejowej, czerpanie papieru, pracę archeologa płetwonurka, wypiekanie chleba. Pobyt w Biskupinie w czasie festynu dostarcza naprawdę niezapomnianych wrażeń. MK

[7]

cjach. Sprawdzali się jako sportowcy, majsterkowicze, krawcy, dżentelmeni, modele (na obcasach) oraz znawcy języka polskiego i kobiecej natury. Zabawy i uśmiechu było co niemiara. Oczywiście wszyscy zostali nagrodzeni drobnymi upominkami. Szereg atrakcji oraz upominki zostały przygotowane dla chłopców z grup przedszkolnych. Wszystkim panom, i tym dużym i tym małym, jeszcze raz życzymy dużo uśmiechu! MK

Tradycyjnie jesienią społeczność Szkoły Podstawowej w Sarbinowie obchodzi Święto Plonów. Wcześniej przygotowywano już święto ziemniaka i jabłka. W tym roku głównym bohaterem była dynia. Uroczystość rozpoczęła się przy ognisku, gdzie przywitano wszystkich zebranych uczniów i rodziców oraz przedstawiono plan imprezy. Uczniowie wzięli udział w ciekawych konkurencjach, m.in.: rzeźba z dyni, sztafeta z dyniami, turlanie dyni i strzał w dynię z łuku. Rywalizowano także o tytuł króla i królowej dyni. Po sportowych zmaganiach wszyscy uczestnicy święta zebrali się w szkolnej sali na poczęstunku przygotowanym przez rodziców. Potrawy z dyni imponowały smakiem, różnorodnością i wspaniałym wyglądem. Na zakończenie imprezy każda z klas otrzymała pamiątkowe dyplomy oraz słodkości ufundowane przez Radę Rodziców. MK

Uczniowie z klasy Vb ze Szkoły Podstawowej w Poniecu zostali zaproszeni przez swych rówieśników ze Szkoły Podstawowej w Sarbinowie na spotkanie integracyjne. Uczniowie spędzili czas w świetlicy szkolnej oraz pod opieką wychowawców, wybrali się na spacer do pobliskiego lasu podziwiać ogromny dąb, który jest pomnikiem przyrody. Po powrocie na teren szkoły upiekli kiełbaski, bawili się na placu zabaw i grali w piłkę. Integracyjne ognisko sprzyjało zawieraniu nowych znajomości. MK


Fach na pokole [8]

WIEŚCI Z G

Pradziadek był rzeźnikiem, dziadek i ojcie Kim miałem zostać ja, jeśli nie właśni

Andrzej Śliwiński z kolegami z masarni przy ul. Kościelnej

W Polsce nie brakuje zawodów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Są ludzie, którzy na to pytanie, kim zostaną w przyszłości, nie muszą sobie odpowiadać. Pochodzą z rodzin, w których do zawodu są przyuczani przez swoich rodziców i znają go od podszewki. Fach z ojca na syna Tak jest w rodzinie pana Andrzeja Śliwińskiego z Ponieca, w której historia rzeźnictwa sięga XIX wieku. - Pradziadek Karol, który urodził się w 1828 roku, jako pierwszy w naszej rodzinie otworzył zakład rzeźnicki - mówi pan Andrzej. -

Jego masarnia była jedną z kilku w naszym mieście. Zakład mieścił się na ponieckim rynku, gdzie obecnie znajduje się piekarnia pana Gilla. - Tajniki rzeźnictwa pradziadek Karol przekazał swemu synowi, również Karolowi - opowiada pan Śliwiński. - Dziadek przejął po nim zakład oraz sklep. Sklep państwa Śliwińskich cieszył się dużym zainteresowaniem. Klienci zaglądali tam chętnie, zwłaszcza w mroźne dni, kiedy to pani Rozalia Śliwińska częstowała ich gorącą herbatą oraz białą, parzoną kiełbasą.

Dom Teodora Śliwińskiego w Krzemieniewie (lata 30.)

- Do obowiązków dziadka należały również wyjazdy wozem do okolicznych wsi - wspomina pan Śliwiński. - Tam skupował zwierzęta od miejscowych gospodarzy i przywoził je na ubój do swojej masarni. Babcia pana Andrzeja, pani Rozalia z d. Górecka, również pochodziła z rodziny z tradycjami rzeźnickimi. Jej rodzina miała zakład oraz sklep rzeźniczy w Krzywiniu, miejscowości, w której się urodziła i wychowała. Oczywistym było, że jedyny syn Rozalii i Karola przejmie fach

Anną z d. Cugier, której rodzice byli właścicielami młyna. - Dziadek kupił w prezencie córce i synowi posesję w Krzemieniewie. W jednej części budynku była restauracja z salą taneczną, a w drugiej sklep, którego zapleczem był warsztat rzeźniczy. - wspomina. Poniecki mistrz W 1945 r. na świat przyszedł pan Andrzej. Gdy miał 15 lat, rodzina przeprowadziła się z powrotem do Ponieca. Wówczas, najpierw pod okiem ojca, a później mistrza rzeźnickiego Franciszka Antkowiaka, rozpoczął naukę w zawodzie masarza w Gmin-

po rodzicach. - Mój ojciec Teodor urodził się w roku 1904 i był rodzynkiem wśród czterech sióstr - opowiada pan Andrzej. - Od najmłodszych lat podglądał pracę swego ojca. W momencie, kiedy został zaciągnięty do wojska, mój dziadek już nie żył i tym samym ojciec był jedynym żywicielem rodziny. W związku z tym dość szybko został reklamowany z jednostki i wrócił do Ponieca. W czasie okupacji pracował kilka lat w Lesznie. Ożenił się z

nej Spółdzielni. - Po odbyciu służby wojskowej przez kilka lat pracowałem w GSie w Krzemieniewie i Kąkolewie - mówi. - W tym samym czasie zdobywałem tytuł mistrza w szkole w Poznaniu. Po jego uzyskaniu wróciłem do pracy w ponieckiej masarni przy Kościelnej. Tutaj został kierownikiem zakładu. W międzyczasie zdobył tytuł mistrza dyplomowanego oraz tytuł instruktora zajęć praktycznych i mógł edukować przyszłych masarzy. - W każdym roku zawodu uczyło się 2 - 3 uczniów - opowiada. - Pierwszymi

Dziadek Karol na wozie w Luboni.


enia

GMINY PONIEC

[9]

Derby pomiędzy Perkozem i Albatrosem

ec również. ie nim?

27 września odbyły się coroczne derby pomiędzy PZW Perkoz Poniec i PZW Albatros Bojanowo. Wędkowanie miało miejsce na zbiorniku Balaton w Miejskiej Górce. Każda z drużyn wystawiła najlepszych spławikowców. W sumie w rywalizacji wzięło udział 45 osób. Mimo ładnej pogody przez cztery godziny łowiono tylko małe i średnie ryby. Najczęściej były to: ukleje, płocie, krapie, leszcze i liny. Wędkowanie zakończyło się o godz. 13. Po zważeniu ryb i podliczeniu wyników okazało się, że po raz kolejny w ostatnich

Teodor Śliwiński

byli Ryszard Kubacki i Bernard Rakowski. Jak na tamte czasy były bardzo duże przeroby. Masarnia zatrudniała jednego mistrza, ośmiu czeladników i trzech uczniów. - Pracy było tyle, że pracowało się po kilkanaście godzin - wspomina pan Śliwiński. - W latach dziewięćdziesiątych zeszłego wieku masarnię z Kościelnej przeniesiono do większego, nowo wybudowanego zakładu przy ulicy Gostyńskiej. Pan Andrzej pracował tam przez kilka lat. W 1995 r. przeszedł na własną działalność i pracował w przydomowym zakładzie. - Były to usługi na mniejszą skalę dla ludności z okolic, dla której liczyły się tradycyjne receptury i sposób wytwarzania produktu przekazywany dziedzicznie - mówi. W 2010 r. po pięćdziesięciu latach praktyki, pan Śliwiński przeszedł na zasłużoną emeryturę. - Zawód, przekazywany z dziada pradziada na następne pokolenia mojej rodziny, utknął na mnie. Córki poszły w ślady żony i zostały nauczycielkami - z uśmiechem mówi pan Śliwiński. MARTA KOPANIA

latach zwyciężyli zawodnicy Albatrosa. Złowili oni o prawie 5 kg ryb więcej. Indywidualnie pierwsze i trzecie miejsce zajęli spławikowcy z Perkoza. Klasyfikacja drużynowa: 1. PZW Albatros Bojanowo - 44, 120 kg 2. PZW Perkoz Poniec - 39,440 kg Klasyfikacja indywidualna: 1. Norbert Lindner 5, 240 kg - Perkoz 2. Jarosław Dwornik - 5,140 kg Albatros 3. Jacek Tórz - 4, 440 kg - Perkoz

4. Dariusz Starosta - 4, 080 kg - Albatros 5. Paweł Basiak - 4, 080 kg - Albatros 6. Bartłomiej Starosta - 3, 700 kg Albatros 7. Mateusz Jankowiak - 3, 500 kg - Albatros 8. Bogdan Białkowski - 3, 360 kg Perkoz 9. Grzegorz Jankowiak - 3, 300 kg - Albatros 10. Paweł Sibiński - 3, 240 kg Perkoz Norbert Lindner

Wybrać świadomie

Uczniowie klas trzecich z Gimnazjum w Żytowiecku w ciągu całego roku szkolnego uczestniczyć będą w spotkaniach, zajęciach warsztatowych i wycieczkach zawodoznawczych, by jak najlepiej przygotować się do przemyślanego wyboru szkoły ponadgimnazjalnej, w której chcieliby kontynuować naukę.

We wrześniu uczniowie spotkali się z doradcą zawodowym z Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej w Gostyniu a w październiku z naczelnikiem Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Gostyniu, panem Markiem Smektałą. Gimnazjalistom przedstawiono bogatą ofertę szkół ponadgimnazjalnych z powiatu gostyńskiego. Pan naczelnik wyjaśnił uczniom,

że w zasadniczych szkołach zawodowych funkcjonujących w powiecie gostyńskim absolwenci gimnazjów mogą zdobyć uprawnienia do każdego wybranego przez siebie zawodu. Z kolei cieszące się dość dużą popularnością technika przygotowują do pracy w konkretnym zawodzie, a jednocześnie nie zamykają drogi do studiowania, najczęściej na uczelniach politechnicznych. Nato-

miast liceum ogólnokształcące to szkoła głównie dla tych, którzy skłaniają się ku przedmiotom humanistycznym i kontynuowaniu nauki na studiach wyższych Gość starał się również przekonać uczniów by przy wyborze kolejnego etapu edukacji kierowali się własnymi zainteresowaniami i umiejętnościami a nie sugerowali się wyborami rówieśników. MK


Wrześniowy rajd [ 10 ]

Wrześniowy rajd rowerowy został zorganizowany przez Gminne Centrum Kultury Sportu Turystyki i Rekreacji w ostatni weekend września. W ciepłe, sobotnie przedpołudnie 50 - cio osobowa grupa cyklistów wyruszyła z Ponieca przez Pawłowice, dalej ścieżką rowerową na Polanę Trzech Dębów w Karczmie Borowej. Droga powrotna wiodła ścieżką rowerową do Nowego Światu, później rowerzyści leśnymi duktami dotarli do Dąbcza. Tam obejrzeli drewniany kościół parafialny pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Zabytkowy obiekt, pięknie odnowiony, stanowi prawdziwą perłę XVII - wiecznej bu-

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

dowli sakralnej. Wnętrze świątyni i jej historię przedstawił ks. proboszcz Wojciech Mądry. Dalej uczestnicy rajdu rowerowego ruszyli w trasę przez Tworzanice i Przybiń do Robczyska. Tutaj każdy miał możliwość zregenerować swoje siły przy kiełbasce z grilla i ciepłej herbatce. Ponad 40-kilometrowa trasa została pokonana przy sprzyjającej, jesiennej pogodzie. GCKSTiR składa podziękowania OSP w Poniecu za zabezpieczenie trasy oraz sołtysowi Robczyska - za udostępnienie miejsca na zorganizowanie poczęstunku. GCKSTIR

Unihokej łączy dzieci

27 września uczennice z Zespołu Szkół w Żytowiecku wzięły udział w festiwalu "Unihokej łączy dzieci", który rozgrywany był w Swarzędzu. Zawodniczki do zawodów przystąpiły z dużym zaangażowaniem, w ciągu całego turnieju narzucały swój sposób gry i wiele razy zyskiwały przewagę. Dziewczyny z Żytowiecka zaliczyły dwa zwycięstwa, jeden remis i jedną porażkę.

W końcowej klasyfikacji zajęły trzecie miejsce, co dało im awans do finału, który odbędzie się w listopadzie w Warszawie. Klub z Żytowiecka reprezentowały: Natalia Skiba, Nikola Pache, Sandra Szczepaniak, Joanna Dudkiewicz, Laura Katarzyńska, Kornelia Markowska, Anna Bartz, Daria Stochaj, Jagoda Jędryczka, Małgorzata Jankowska. MK

VI Turniej Orlika

o Puchar Premiera RP Turniej o Puchar Orlika

W niedzielne popołudnie, 11 października, areną zmagań piłkarskich stał się obiekt Orlik w Poniecu. Rywalizacja o Puchar Ponieckiego Orlika przyciągnęła do Ponieca osiem zespołów reprezentujących m. in.: gminy Krzemieniewo, Bojanowo i Gostyń. Oficjalne rozlosowanie grup, w jakich przyszło zmierzyć się zespołom, odbyło się kilka dni przed turniejem. Drużyny zostały podzielone na dwie grupy. Pojedynki w fazie grupowej trwały po 10 minut i przez

ten czas zawodnicy strzelili mnóstwo bramek. Zwycięską drużyną turniejowych zmagań okazał się zespół Śmiłowa, który wygrał wszystkie swoje pojedynki. Najlepsze zespoły otrzymały pamiątkowe dyplomy oraz sporych rozmiarów puchary, ufundowane przez organizatora turnieju, którym było Gminne Centrum Kultury Sportu Turystyki i Rekreacji w Poniecu. Dodatkowo każdy z zawodników występujących w turnieju mógł rozgrzać się ciepłą i pyszną grochówką. MK

Uczniowie ze szkół z terenu gminy Poniec wystartowali w szóstej już edycji Turnieju Orlika o Puchar Premiera RP. Pierwszy etap eliminacji gminnych odbył się 18 września na boisku Orlik w Poniecu. Blisko siedemdziesięciu chłopców, w dwóch kategoriach wiekowych: 10 - 11 lat i 12 - 13 lat, rywalizowało o możliwość gry w dalszym etapie rozgrywek największego turnieju w Polsce.

Po kilkugodzinnych zmaganiach okazało się, że drużynami reprezentującymi naszą gminę w dalszej rywalizacji będą: SP Żytowiecko w kategorii młodszej oraz Gimnazjum Poniec w kategorii starszej. Kolejne turnieje eliminacyjne rozegrane były 23 września w Rawiczu oraz Krobi. Niestety, żadna drużyna z naszego regionu nie zakwalifikowała się do rozgrywek finałowych. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 11 ]

Zakończenie sezonu GP Koła PZW Perkoz Poniec

Dnia 18 października na stawie sportowym w Dzięczynie piętnastu członków Klubu Wędkarskiego Hydromak Poniec spotkało się, aby zakończyć tegoroczny sezon spławikowy. Trzeba przyznać, że pogoda w tym dniu była łaskawa dla wędkarzy. Mimo że jeszcze w sobotę padał przelotny deszcz i wiał zimny, nieprzyjemny wiatr, to niedziela powitała wszystkich 15 stopniami i bezwietrzną aurą. Praktycznie przez większość czterogodzinnych zawodów nie było fali. Niestety, jak to bywa na rybach, nie wszędzie były równe bra-

nia. Przy ważeniu okazało się, że najbardziej rybny był sektor od ławek i od torów. Od dużego stawu złowienie choć kilku ryb było nie lada sztuką. Jedynym zawodnikiem, który poradził sobie w tym rejonie, był Dariusz Niedźwiedź, który przez całe zawody odławiał małe leszczyki i płotki. Niestety, jego ponad 117 ryb ważyło tylko 2, 300 kg. Dało mu to miejsce 7. Kolega Darek łowił na zestawy z przyponem 0, 06 mm i haczyk o rozmiarze 24! Prawidłowością jest, że gdy na łowisku w Dzięczynie ryby trudno złowić, to najlepiej

Sukces Hydromaku

Wielkim sukcesem zakończył się tegoroczny start drużyny Klubu Wędkarskiego Hydromak Poniec w Grand Prix Policji Wielkopolski. W ostatniej turze na rzece Warcie w Poznaniu zwyciężyli i tym samym przypieczętowali wygraną w całym cyklu. Impreza została rozegrana 3 października. Startowało w niej 38 zawodników reprezentujących ekipy z Wolsztyna, Rawicza, Miejskiej Górki, Kościana, Gostynia, Leszna i Poznania. Ryby brały słabo i tylko doświadczenie wędkarzy decydowało o wynikach. W najmniej rybnym sektorze wygrał Maciej Morchel z Hydromaku, którego kilkudziesięcioletnie doświadczenie zawodnicze sprawiły, że jako jedyny przekroczył wagę 2 kg. W sektorze A, gdzie trafiały się większe ryby, zwyciężył Dariusz Starosta, również z ponieckiego klubu. Do sukcesu drużyny 3. miejsce ze środkowego odcinka dołożył Daniel Pietrzak. Co ciekawe, ten sektor wygrał Norbert Lindner, który mimo że w GP reprezentuje KPP Gostyń, to od początku powstania należy również do Klubu Wędkarskiego Hydromak Poniec. Poniżej wyniki Pucharu Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu. Wyniki drużynowe : 1. Hydromak Poniec: M. Morchel,

Norbert Lindner z brzanami.

D. Starosta, D. Pietrzak: 5 pkt - 10, 340 kg 2. Leszno 3: J. Dwornik, M. Gabiś, T. Franek - 9 pkt - 6, 655 kg 3. KPP Gostyń: W. Kania, N. Lindner, P. Sibiński - 10 pkt - 10 kg Wyniki indywidualne : 1. Norbert Lindner - KPP Gostyń sektor B - 8, 505 kg 2. Dariusz Starosta - Hydromak Poniec - sektor A - 6, 240 kg 3. Maciej Morchel - Hydromak Poniec - sektor C - 2, 315 kg Największa ryba zawodów : 1. Norbert Lindner - brzana 3, 2 kg

radzą sobie najbardziej doświadczeni zawodnicy, którzy znają tę wodę jak własną kieszeń. Nie ma ich wielu, ale wśród członków ponieckiego klubu jest jeden i jest

nim Maciej Morchel. Pan Maciej łowiąc w większości batami 4 m i 6 m osiągnął wynik 4, 280 kg. A mogło być jeszcze lepiej, gdyż na początku zawodów zwycięzcy odczepił się wielki leszcz. Obok niego walczył Artur Pułkownik, który prawie cały czas łowił podobnie jak sąsiad, ale w ostatniej godzinie jego tempo osłabło i skończyło się na 3. miejscu i wyniku 3, 700 kg. W sektorze od torów najlepiej łowił Bartłomiej Starosta, który złowił 4, 060 kg i dzięki temu zajął 2. miejsce. Po zawodach wszyscy uczestnicy spotkali się w pobliskim STOP Riders 66 na obiedzie, gdzie w spokoju mogli porozmawiać o minionym sezonie. Na koniec ogłoszono wyniki i dzięki prezesowi Hydromaku Maciejowi Morchelowi wszyscy dostali nagrody.

II tura Spiningowego

Grand Prix 2015

Dnia 11 października na zalewie w Rydzynie odbyła się druga tura Spinningowego Grand Prix 2015 Koła PZW Perkoz Poniec i Ponieckiego Stowarzyszenia Wędkarskiego Perkoz. W rywalizacji wzięło udział 19 zawodników. Wędkowanie trwało 5 godzin - od 7 do 12. Od rana była temperatura poniżej zera, więc zamarzające małe przelotki wędek spinningowych były niemałym utrudnieniem. Dość silny wiatr w tym dniu wzmagał u uczestników odczucie zimna. Na szczęście nikt się nie poddał, a taka sytuacja nie przeszkadzała rybom. Od samego początku było dużo brań. Okonie raz za razem szarpały małe przynęty w różnej kolorystyce. Trafiły się nawet dwa szczupaki, ale tylko jednego wyholował Daniel Musielak. Ryba mierzyła 55 cm. Większego esoxa miał na haku Jan Brink, ale ze względu na małą głębokość przy brzegu i brak podbieraka ryba wygrała walkę. Największego okonia udało się wyholować Zbigniewowi Pinczewskiemu. Jego garbus miał 35 cm. Tuż za nim uplasował się Waldemar Walczak, który złowił około 10 sztuk powyżej 30 cm, ale największy mierzył 34 cm. O centymetr krótszego pasiaka złowił Jacek Łagoda. Według regulaminu ustalonego przed zawodami okonie dawały dwa razy więcej punktów niż szczupaki. Każdemu zawodnikowi liczyła się tylko jedna, największa ryba. Wszystkie ryby złowione na tych zawodach zaraz po złowieniu, zmierzeniu i sfotografowaniu wróciły do wody i jeszcze ucieszą niejednego wędkarza.

Zwycięzca z 35 centymetrowym okoniem.

Po zawodach na wszystkich czekało ognisko, przy którym każdy mógł się ogrzać i usmażyć pyszną kiełbaskę . Poniżej wyniki tych zawodów. 1. Zbigniew Pinczewski: okoń 35 cm - 70 pkt 2. Waldemar Walczak: okoń 34 cm - 68 pkt 3. Jacek Łagoda: okoń 33 cm - 66 pkt 4. Daniel Musielak: szczupak 55 cm - 55 pkt 5 - 7 Dariusz Musielak, Norbert Lindner, Daniel Kroczek: okoń 25 cm - 50 pkt 8. Piotr Musielak: okoń 20 cm - 40 pkt 9. Hubert Glabś: okoń 19 cm - 38 pkt

Redaguje Norbert Lindner


Szkoła w pastorówce [ 12 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

część 4

Ostatnia część opisu dziejów Szkoły Podstawowej w Waszkowie dotyka niektórych wydarzeń z życia wsi, mających związek ze szkołą. Są to głównie wydarzenia o charakterze kulturalno - oświatowym. Młodzież szkolna wraz z innymi mieszkańcami brała w nich aktywny udział, a nauczyciele często je organizowali.

W 1956 r. w Polsce oraz innych krajach ówczesnego bloku wschodniego nastąpiły istotne zmiany. Zerwano z kultem Stalina, zarzucono także wiele represyjnych metod stosowanych przez władze wobec społeczeństwa. Chociaż komunizm, nazywany też socjalizmem lub enigmatycznie demokracją ludową, nadal pozostawał oficjalną doktryną państwa, to jednak pojawił się pewien margines swobody. Częściową demokratyzację i zmniejszenie nacisku ideologicznego wyraźnie widać na kartach kroniki Szkoły Podstawowej w Waszkowie. Po 1956 r. brak opisów uroczystości ku czci rewolucji bolszewickiej, Lenina, Stalina, Związku Radzieckiego. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych szkoła obchodziła: Nowy Rok, 1 Maja, Dni Oświaty, Książki i Prasy. W szkole w tym czasie aktywnie działało Koło Polskiego Czerwonego Krzyża. 29 czerwca 1963 r. obchodzono w Waszkowie jej stulecie. Uroczystość tę połączono z zakończeniem roku szkolnego. Oprócz rodziców obecni byli przedstawiciele Zarządu Powiatowego PCK. Fakt ten zilustrowano w kronice szkolnej kilkoma zdjęciami. Drugą organizacją działającą w tym czasie było Szkolne Koło Odbudowy Warszawy. Program uroczystości szkolnych w latach sześćdziesiątych wzbogacony został obchodami 1000 - lecia Państwa Polskiego. Były one pomyślane przez władze PRL-u jako konkurencyjne wobec kościelnych obchodów milenijnych. W ramach 1000 - lecia podejmowano w szkolnictwie akcję budowy szkół, tzw. tysiąclatek. Oprócz tego uczniowie musieli podejmować różne zobowiązania i czyny społeczne. W Waszkowie posadzono 13 kwietnia 1966 r. 10 Dębów Tysiąclecia w obrębie boiska szkolnego. Przetrwały do tej pory dwa. W latach sześćdziesiątych szkoła zaczęła organizować dalsze wycieczki. 9 czerwca 1965 r. cała szkoła w liczbie 18 uczniów udała się pociągiem na wycieczkę do Poznania. Był to niewątpliwie duży sukces organizacyjny nowego nauczyciela - Wiktora Baumana, któremu towarzyszyła żona. Szczególnie często wycieczki odbywały się z okazji Dnia Dziecka. Dla przykładu można podać, że z okazji Dnia Dziecka w dniu 6 czerwca

1967 r. uczniowie szkoły w Waszkowie udali się do Leszna, gdzie zwiedzili Muzeum Regionalne, obejrzeli w kinie film, bawili się na karuzeli, a następnie przez Poniec powrócili do Waszkowa. Na zakończenie tego pięknego dla dzieci dnia Koło Gospodyń Wiejskich przygotowało ciastka z bitą śmietaną, lemoniadę, cukierki i czekoladowe batoniki. Organizowanie przez Koło Gospodyń Wiejskich słodyczy dla dzieci wiejskich stało się wówczas w Waszkowie tradycją. Szkoła współpracowała z Bankiem Spółdzielczym, który pełnił funkcję zakładu opiekuńczego. Bank z tego czerpał określone korzyści wszyscy uczniowie byli bowiem członkami Szkolnej Kasy Oszczędności i swoje drobne oszczędności deponowali w miejscowym banku. W zamian Bank wspierał szkołę i uczniów. Na zakończenie roku szkolnego 1964/1965 przedstawiciel Banku złożył w szkolę wizytę podczas której wręczył uczniom wieczne pióra i książki. Tradycja dorocznych wizyt na koniec roku szkolnego przedstawicieli Banku

Mimo ciężkich warunków materialnych w pierwszych latach powojennych mieszkańcy Waszkowa czynnie angażowali się w życie kulturalne. 17 listopada 1946 r. odbyło się zebranie organizacyjne Koła Śpiewaczego pod kierunkiem nauczyciela Franciszka Stróżyńskiego. 4 grudnia tego roku założono Koło Teatralne. Na jego czele stanął, za namową miejscowego nauczyciela, Feliks Orzechowski. Obydwie organizacje zbierały się w szkole bardzo często w okresie zimowym, bo aż 5 razy w tygodniu,. W dniu 9 lutego 1947 r. Koło Teatralne zorganizowało zabawę dla dzieci w sali gromadzkiej. Podczas zabawy rozdzielono prezenty i odegrano utwór dla dzieci "Jaś i Małgosia". Ważnym wydarzeniem w życiu wsi stało się przedstawienie odegrane w dniu 28 grudnia 1947 r. przez Koło Towarzystwa Teatru i Muzyki Ludowej wspólnie z Kołem Opieki Rodzicielskiej. Z okazji świąt zaprezentowano szopkę krakowską oraz sztukę pt. "Pójdźmy wszyscy". Mimo złych warunków pogodowych udział społeczności był bardzo

Zakończenie roku szkolnego i 100-lecie PCK.

Spółdzielczego była kontynuowana w latach następnych. Chociaż Szkoła Podstawowa w Waszkowie w latach 1945 - 1974, zgodnie z dyrektywami władz PRLu, musiała tak jak inne placówki oświatowe, kształcić dzieci w duchu ideologii socjalistycznej, to jednak nie sposób pominąć pozytywnych aspektów jej działalności. Przytoczone niżej przykłady potwierdzają, że odgrywała ważną rolę w życiu społeczno - kulturalnym środowiska wiejskiego.

duży. Koło Rodzicielskie przeznaczyło zysk na Gwiazdkę dla biednych dzieci. Koło Teatralne zbierało się bardzo często w budynku szkolnym, co może świadczyć zarówno o jego prężności, jak i o fakcie, że spotkania tej organizacji miały charakter towarzyski. Piszący kronikę odnotował, że Koło w ciągu całego 1947 r. zebrało się aż 114 razy, co świadczy, że zebranie odbywało się przeciętnie co 3 dni. Większość zebrań organizacji

oraz imprez odbywała się w okresie zimowym. W momencie rozpoczęcia prac polowych było znacznie mniej czasu, a szczególnie latem, kiedy według relacji kronikarza: "życie społeczno - kulturalne środowiska ulegało na okres wakacji zastojowi, co jest naturalnym zjawiskiem skutkiem pilnych prac polowych". Czytelnictwo książek we wsi skupiało się początkowo w szkole. Tutaj młodzież miała możliwość wypożyczania książek, szczególnie od 1947 r., kiedy szkoła otrzymała około 40 tomów. Nie było to dużo, ale można domniemywać, że po niektóre książki, wypożyczone przez uczniów, sięgały też osoby dorosłe. Z dnia 30 grudnia 1948 r. pochodzi pierwsza wiadomość o istnieniu ruchomego punktu bibliotecznego, na rzecz którego gromada uzyskała 20 tomów z biblioteki powiatowej - w ramach akcji tworzenia sieci publicznych bibliotek. Jednak zdaniem prowadzącego kronikę nauczyciela, liczba przekazanych książek była niedostateczna, a ich treść przestarzała "nie odpowiadająca duchowi czasu, co nie rokuje akcji czytelniczej na wsi powodzenia". Znacznie lepsza jakościowo w tym czasie była według niego biblioteka świetlicowa, która posiadała 42 tomy, dostępna dla wszystkich mieszkańców Waszkowa. Bibliotekę tę prowadził Wydział Kulturalno - Oświatowy Koła Samopomocy Chłopskiej. W tym czasie liczba tomów w bibliotece szkolnej wzrosła już do 80. W dniach 10 - 11 stycznia 1949 r. nauczyciel uczestniczył w powiatowym kursie dla bibliotekarzy publicznych bibliotek gminnych, który odbył się Rawiczu, natomiast 16 stycznia uruchomiono punkt biblioteczny nr 6, co uczczono akademią w świetlicy dworskiej. W roku szkolnym 1958/59 biblioteka szkolna liczyła 669 tomów, co dawało przeciętnie 19 tomów na jednego ucznia. Dzieci wypożyczyły ogółem 720 książek. Nauczyciel skarżył się jednak, że dzieci nie szanują książek, podobnie jak i podręczników. Dzieci czytały prasę - w 1959 r. 89 proc. dzieci prenumerowało "Świerszczyk" lub "Płomyczek". Do jednej z najbardziej atrakcyjnych form propagowania czytel-

dok. na str. 13


dok. ze str. 12

nictwa należały spotkania z autorami. Pierwsze z nich, z literatem Wiesławem Jażdżyńskim, miało miejsce 27 marca 1966 r. Poprzedzone ono było kilkutygodniowym czytaniem książek tego autora w zespole czytelników miejscowego punktu bibliotecznego, zorganizowanego przy szkole przez nauczyciela Wiktora Baumana. Do zespołu należała starsza młodzież i dorośli w liczbie około 30 osób. Na spotkanie przybyli także czytelnicy z sąsiedniego punktu bibliotecznego w Zawadzie. Spotkanie wywołało bardzo ożywioną dyskusję. Zdaniem autora, było ono jednym z bardziej udanych w powiecie. 10 stycznia 1971 r. odbyło się spotkanie z Maciejem Gryfinem, redaktorem "Gazety Poznańskiej", pisarzem i publicystą. Przed spotkaniem kierownik szkoły zorganizował wieczory czytania dwóch książek tego autora pt. "Kształt chleba" i "Jaśnie oświeceni i ciemniacy". Do treści obydwu książek mieszkańcy wsi podeszli bardzo krytycznie. W. Bauman napisał, że "po każdym wspólnym czytaniu fragmentów tych książek szeroko dyskutowano ich treść i konfrontowano z rzeczywistością. Wiele spraw spornych, które wynikły w toku czytania i dyskutowania treści tych książek, postanowiono rozstrzygnąć w obecności autora na spotkaniu". Tak też się stało w rzeczywistości. M. Gryfin, który przybył do Waszkowa z zamiarem podzielenia się swoimi wrażeniami z podróży do Mongolii, został zaskoczony atmosferą spotkania. Mieszkańców wsi nie interesowała ta daleka kraina, ale zasypali gościa pytaniami i krytycznymi uwagami na temat polskiej rzeczywistości. Pod wrażeniem spotkania M. Gryfin napisał artykuł w "Gazecie Poznańskiej" (24 - 25 kwietnia 1971 r.) pt. "Na wsi i w KC". Odnotował w nim, że mieszkańców Waszkowa cechował wielki krytycyzm i śmiałość w wypowiadaniu poglądów. Wyrażały się one m. in żądaniami zniesienia obowiązkowych dostaw płodów rolnych dla państwa, które wówczas ciążyły na rolnikach indywidualnych, stanowiąc swego rodzaju kontyngent. Śmiałość tych żądań, ożywienie w dyskusji, wpisywały się w ówczesny klimat polityczny Polski. Było to bowiem krótko po wydarzeniach grudniowych 1970 r. na Wybrzeżu. Zmiana ekipy rządzącej obudziła wówczas nadzieje na liberalizację systemu i ożywiła dyskusje w całym kraju.

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

Źródło: Kronika Szkoły Podstawowej w Waszkowie

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 13 ]

Kalendarium ponieckie Działo się w Szurkowie część 5

XVII - XVIII wiek - Istniejące źródła dostarczają szereg informacji o wsi w tych stuleciach. Zawierają głównie nazwiska kolejnych właścicieli. Najdłużej Szurkowo znajdowało się w rękach Zakrzewskich i Gostkowskich. Z nazwisk ludowych występują tu w XVII wieku: Szukała, Durny, Dwornik, Dusza (Duszka), Warzeszka, Król, Knap (Knapik), Muzyczka, Sroczka, Werwała i Wyrwała, Magiałka, Bartłomiej Poprawa, Malik, Włazik, Matysik, Gryczka, Przybył, Kaczmarek, Nowak, Maczek (lub Maciek), Grzech, Matuszczyk i Jeniec. Nie wiadomo do jakiej kategorii zaliczyć ludzi o szlacheckim brzmieniu nazwiska, jak: Małecki, Gędarzewski vel Gadarzewski, Domaracka, Młyńkowski, Brocka, Mrowiński i Spławski. Ponadto znamy tkacza Michała z 1668 r., ze służby dworskiej mamkę Zofię i owczarza Krzysztofa z 1738 r., który prawdopodobnie był luteraninem, włodarza (praefectus 1aborantium) Bartłomieja z 1653 r., ekonoma Szymona Glińskiego z 1688 r. 1636 - Źródła poświadczają istnienie mielcucha. Z mielcarzy jest znany tylko Kaleciński (1797 r.). 1638 - Istniał wiatrak. Nie wiadomo kto był wówczas młynarzem. Odnotowane są imiona późniejszych młynarzy: Kina w 1733 r. i Alberta w 1735 r. 1636 - 1670 - W tych latach urodziło się ogółem 120 chłopców i 138 dziewcząt. Z tego nieślubnych było 4 chłopców i 6 dziewcząt. Bliźnięta były w trzech wypadkach. Były lata, w których rodziło się tylko dwoje dzieci, natomiast w 1658 r. na świat przyszło aż 17 dzieci. 1639 - Istniała karczma. Karczmarzem był Jakub, a po nim: Jan (1650 r.) Anna (1652 r.) 1656 - W Szurkowie mieszkał chałupnik o niezwykłym, jak na ówczesne polskie warunki, imieniu Dawid, prawdopodobnie przechrzta, czyli Żyd, który zmienił wiarę na chrześcijańską. 1672 - W posiadanie części Szurkowa wszedł Wróblewski. 1710 - Część wsi kupił Peszyński. Z I połowy tego stulecia znani są także inni współwłaściciele Szurkowa : 1722 - Malczewski, w 1725 r. - Wilczyński, w 1729 r. - Lipski. 1748 - Zakrzewscy sprzedali swoją część Szurkowa. 1760 - Gniazdowski wszedł w posiadanie Szurkowa, ale nie wiadomo jakiej części. Około 1790 - Szurkowo posiadał Michał Krzyżanowski, ostatni kasztelan międzyrzecki, Źródła: • Robert Grupa, "Nowa Gazeta Gostyńska", nr 47/2006. 26 listopada 2006 • Materiały z muzeum w Gostyniu

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

Le k a rz w e te ry na ri i Roma n Sz y ma ńs k i ra dz i . . . Zakaźny nieżyt (katar) nosa u drobiu.

Wysokie temperatury ubiegłego lata dawały się we znaki nie tylko nam, ale również zwierzętom i ptakom - często można było widywać kury z otwartym dziobem i z odchylonymi skrzydłami, to swoista termoregulacja pozwalająca na przeżycie w niesprzyjających warunkach termicznych, a temperatura wewnętrzna ptaków wynosi około 42 stopnie, a tymczasem temperatura otoczenia była prawie taka sama. Nagły spadek temperatury otoczenia doprowadził do znacznego spadku odporności organizmu ptaków i wystąpienia zakaźnego nieżytu nosa i górnych dróg oddechowych: kur, indyków, bażantów i kuropatw. Do zaistnienia choroby niezbędne są czynniki usposabiające: złe warunki środowiskowe, zawilgocenie ściółki, wahania temperatur, zimno. Choroba wybucha nagle i obejmuje znaczną liczbę ptaków. Największa zachorowalność dotyczy ptaków młodych: 5 - 12 tydzień życia, ale może atakować je w każdym wieku. Zakażenie następuje przez kontakt bezpośredni, jak również przez przewód pokarmowy. A sprawcą tej choroby jest pałeczka G ujemna, mała niepozorna bakteria. Objawy kliniczne: potrząsanie głową, kichanie, wypływ śluzowo - ropny z nosa, na drugi dzień wypływ śluzowo ropny z worka spojówkowego, zapalenie spojówek, sklejanie i obrzęk powiek, duszność jako wynik zatkania wysiękiem otworów nosowych, do których przyklejają się kurz i resztki paszy, ptaki przestają pobierać pokarm, obrzęk zatok podoczodołowych może prowadzić do uszkodzenia gałki ocznej. Ptaki ocierają głowę o pióra na szyi, a te są brudne i posklejane. W kurniku stwierdza się przykry kwaśny cuchnący zapach. U niosek nagły spadek nieśności. Na języku następuje zrogowacenie błony śluzowej, tzw. pypeć na języku. Leczenie szybko zastosowane daje dobre wyniki: terapia antybiotykowo - mineralno - witaminowa. Zapobieganie Poprawa warunków środowiskowych stosowanie preparatów mineralno - witaminowych, które zawierają w swoim składzie dużo witaminy A, która jest odpowiedzialna za stan nabłonka w układzie pokarmowym i oddechowym oraz wzmaga odporność organizmu ptaka. Profilaktyka Kur starych, które przechorowały zakaźny katar nosa i górnych dróg oddechowych, nie trzymać razem z młodymi.


[ 14 ]

HOROSKOP

Baran 21.03-19.04 Gwiazdy wróżą Ci scementowanie związku i złagodzenie wszelkich konfliktów. Będzie więc szczęśliwiej. W pracy nie licz na taryfę ulgową. Pilnuj wszystkich terminów, ale nie forsuj się. Byk 20.04-20.05 Nadchodzą wspaniałe chwile. Wszystko, za co się weźmiesz, zakończysz sukcesem. Nie bój się zmian, trochę zaryzykuj. Spodziewaj się też bardzo miłego spotkania po latach. Bliźnięta 21.05-21.06 Masz szansę na poznanie kogoś wyjątkowego. W stałych związkach umocnienie uczuć. Przybędzie Ci obowiązków. Mogą się też zdarzyć nieplanowane wydatki. Skontroluj zdrowie. Rak 22.06-22.07 Najwyższa pora zadbać o równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. Zwolnij trochę w pracy i poświęć więcej czasu bliskim. Niektórzy z nich potrzebują wsparcia. Lepsze finanse. Lew 23.07-22.08 Twoja kariera zawodowa nabierze przyśpieszenia. Możesz oczekiwać zmiany zakresu obowiązków. W sprawach sercowych nieco zawirowań. Pewna znajomość może zamieszać w Twoim życiu. Panna 23.08-22.09 Twoje życie towarzyskie wymaga uporządkowania. Pewna osoba z bliskiego otoczenia czuje się zaniedbywana. Jesień może niekorzystnie wpłynąć na Twoje samopoczucie. Zadbaj o dobrą kondycję. Waga 23.09-22.10 Dobry czas na snucie planów. W życiu prywatnym można podjąć decyzję o dacie ślubu, narodzinach dziecka, zmianie mieszkania itp. W pracy nie angażuj się w żadne plotki i konflikty. Dobre finanse. Skorpion 23.10-21.11 Przed Tobą dość spokojny miesiąc. Nie będzie żadnych przykrych niespodzianek. Warto więc załatwić wszystkie zaległości i zorganizować spotkanie z dawno niewidzianymi znajomymi. Strzelec 22.11-21.12 Teraz najważniejsze będą kwestie zawodowe. Trzeba będzie wykazać się dużym zaangażowaniem i pomysłowością. W firmie zapowiadają się bowiem zmiany. A w życiu prywatnym nowa znajomość. Koziorożec 22.12-19.01 Czekają Cię korzystne zmiany w sferze uczuciowej. Zarówno w stałych związkach, jak i w tych partnerskich. Jest szansa na przypływ gotówki, to może być nagroda lub wygrana. Wodnik 20.01-18.02 Będziesz emanować optymizmem. Wykorzystaj ten okres na kilka dni wyjazdu z bliskimi. Odpoczynek wam się należy. W połowie miesiąca oczekuj ważnej wiadomości urzędowej. Ryby 19.02-20.03 W najbliższych tygodniach poświęć więcej czasu dla siebie. Zadbaj o lepsze samopoczucie. Nie oszczędzaj pieniędzy na fryzjera, kosmetyczkę, drobne zakupy. W pracy bez zmian, jak zwykle mnóstwo zajęć.

KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Moc orzechów

Aby rozwiązać krzyżówkę, należy najpierw w poziome rzędy diagramu wpisać znaczenia kolejnych słów. W środkowym, pionowym rzędzie powstanie hasło, które należy przysłać do redakcji. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę.Prawidłowe rozwiązanie należy przepisać na kar-

tkę i wysłać lub dostarczyć do Gminnego Centrum Kultury Sportu Turystyki i Rekreacji w Poniecu. Rozwiązanie można też przesłać e-mailem na adres krzyzowka@gck.poniec.eu. Prosimy pamiętać o podaniu imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi wylosujemy nagrodę. Na rozwiązania czekamy do 10 listopada. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmiało: KOLOROWE JESIENNE DNI. Nagrodę wylosowała Czesława Mikołajczak z Łęki Wielkiej. Zapraszamy do GCKSTiR po odbiór nagrody.

1 2 3 4 5 6 7 8 9

10 11

12 13 14 15 16

1. Bajkowa czapka 2. Żyje z kapitału 3. Szkoła Sztuk Pięknych 4. Podróżowała po Krainie Czarów 5. Element sań 6. Nieprawidłowości w pogodzie 7. Obmyśla plan bitew 8. Zapewnia stabilizację aparatu

Jak to zrobić?

PLACUSZKI Składniki: 2 jabłka, 3 żółtka, 2 łyżki mąki, 2 łyżki bułki tartej, 1/2 szklanki mleka, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, olej do smażenia, cukier puder do posypania. Przygotowanie: Jabłka obierz i zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Dodaj bułkę tartą, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mleko oraz żółtka i wymieszaj. Na patelni rozgrzej olej i kładź łyżką solidne porcje masy jabłkowej. Smaż na rumiano z obu stron. Przed podaniem posyp cukrem pudrem.

9. Część czapki 10. Odmiana narcyza 11. Piastów lub Wazów 12. Sprawa niewielkiej wagi 13. "… i żona" A. Fredry 14. Wiezione do młyna 15. Duże jezioro w Rosji 16. Rozstrzyga spory

OCET WINNY Składniki: obierzyny z jabłek, 1l wody, 1 łyżka cukru. Przygotowanie: Jabłka umyj i osusz papierowym ręcznikiem, a następnie obierz. Obierzyny z jabłek włóż do słoja (jabłka możesz wykorzystać na przykład do zrobienia rolady). Zalej obierzyny letnią przegotowaną wodą osłodzoną łyżką cukru. Przykryj słój gazą i odstaw w ciepłe miejsce do sfermentowania. Przecedź ocet, rozlej do butelek i zamknij. Używaj do doprawienia potraw i lekkich marynat. Rozcieńczony (łyżeczka na szklankę wody, 2 porcje dziennie) działa odtruwająco, odchudzająco i odkwaszająco.

O tym, że orzechy mają witaminy oraz potas, magnez i wapń, wiedzą niemal wszyscy. Ale że wzmacniają i uelastyczniają skórę, zapobiegają wysychaniu naskórka, przyśpieszają tworzenie się kolagenu i elastyny, to już nie każdy wie. Tymczasem orzechy to cenne źródło piękna, i to zarówno w formie smacznej przekąski, jak i coraz większej ilości orzechowych kosmetyków. Warto z nich korzystać, tym bardziej że niektóre z nich możemy zrobić sami. Orzechy laskowe zawierają dużo witaminy E, która zwalcza wolne rodniki, a więc zapobiega starzeniu się. Olej z orzecha laskowego doskonale nawilża skórę, a także ma zbawienny wpływ na włosy. Wzmacnia je i powoduje, że szybciej rosną. Wystarczy rozgnieść dwie garście orzechów, dodać do nich odrobinę wody i wymieszać. Gęstą papkę nałożyć trzeba na skórę głowy, a po godzinie spłukać. Kurację dobrze jest powtarzać dwa razy w tygodniu przez trzy miesiące. Orzechy włoskie mają właściwości przeciwzapalne. Kosmetyki z ich wyciągów stosuje się więc do cery wrażliwej, delikatnej i skłonnej do podrażnień. Aby zrobić maseczkę z orzechów włoskich trzeba zmiażdżone orzechy zalać ciepłym mlekiem, a gdy napęcznieją, papkę nałożyć na twarz. Po 10 minutach twarz przemywamy pamiętając, że orzech włoski delikatnie przyciemnia skórę i włosy. Migdały świetnie nadają się do pielęgnacji skóry, nawilżając ją i wspomagając walkę z trądzikiem. Bardzo prosto można zrobić sobie migdałową maseczkę. Dwie łyżeczki mielonych migdałów wymieszać trzeba z jedną łyżeczką miodu i 1/2 łyżeczki soku z cytryny. Mieszankę wmasowuje się w twarz i spłukuje po kilku minutach.

(: (: HUMOR :) :)

Spotyka się dwóch znajomych: - Widzisz i wygrałem tę sprawę o przekroczenie prędkości. - Ale jak? - Mój adwokat udowodnił, że przy 200 kilometrów na godzinę nie widać znaku ograniczenia do czterdziestu.

*** W restauracji klient zamówił kotlet. Siedzi pochylony nad talerzem i płacze. Podchodzi zaintrygowany kelner i pyta: - Dlaczego pan płacze? - Może moje łzy go przekonają i zmięknie.


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 15 ]

Działka Poniec Berlinek 793 559 955


[ 16 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Wieści z Gminy Poniec - nr 58 - Październik 2015  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you