Page 1

Nr 73

Styczeń 2017

ISSN 2082-7679

Cena 1,50 zł

www.poniec.eu

Bohater z Ponia

Niezwykłą odwagą wykazał się Mateusz Fiebich z Ponieca, który 3 stycznia uratował życie kobiecie na leszczyńskim dworcu kolejowym. 72 - letnia niepełnosprawna kobieta została napadnięta przez 33 letniego mieszkańca Rudy Śląskiej, który zepchnął jej wózek z peronu na torowisko, a następnie ją pobił. Mateusz Fiebich ryzykując własne zdrowie i życie w obliczu ogromnego niebezpieczeństwa powstrzymał napastnika i udzielił pomocy potrzebującej osobie. Z młodym mieszkańcem naszej gminy spotkali się burmistrz Ponieca Jacek Widyński oraz przewodniczący Rady Jerzy Kusz. Burmistrz dziękując za obywatelską postawę podkreślał, jak cenne w dzisiejszych czasach są wartości, którymi kierował się Mateusz. Bezinteresowna pomoc drugiemu człowiekowi nie jest częstym zjawiskiem, a tym bardziej w tak dramatycznych okolicznościach. Bohaterski czyn Mateusza zasługuje na wyrazy najwyższego szacunku i uznania nie tylko ze strony osoby, której udzielił pomocy, ale nas wszystkich, całego społeczeństwa. 19-latek w dowód uznania otrzymał list gratulacyjny, bon podarunkowy na zakupy w sklepie sportowym oraz kwiaty dla rodziców. MK


Wiedeń w Poniecu [2]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Wyjątkowy, noworoczny koncert w wykonaniu Dziecięco-Młodzieżowej Orkiestry Dętej GCK pod batutą kapelmistrza Wiktora Bąka zabrzmiał w niedzielę, 8 stycznia o godz. 16 w hali widowiskowej w Poniecu.

Orkiestra, która na co dzień swoimi występami uświetnia imprezy organizowane na terenie miasta i gminy Poniec, zabrała licznie zgromadzoną publiczność w świat muzyki bardzo zróżnicowanej - począwszy od klasyki nawiązującej do wielkich wiedeńskich koncertów, kolęd, które zachęcały widzów do wspólnego kolędowania, po repertuar typowo rozryw-

kowy. Koncert prowadziła Agnieszka Liman, która w wyjątkowy sposób wprowadzała publiczność w każdą część koncertu. W czasie koncertu muzyka młodych instrumentalistów zachwyciła lekkością, subtelnym brzmieniem, ale także mocą i muzycznym pazurem. Wszystkie te utwory zabrzmiały w pięknych, specjalnie przygotowanych aran-

żacjach. Muzycy w swoją grę wplatali śpiewy i występy solowe, komiczne inscenizacje, jak ta z grą na kowadle w wykonaniu Tadeusza Urbaniaka - instruktora orkiestry czy nawet piękny taniec towarzyski w wykonaniu młodej pary tancerzy. Po każdym zagranym utworze orkiestra otrzymała ogromne brawa, a koncertowy debiut pod

batutą Wiktora Bąka był po prostu fantastyczny. Z całą pewnością koncert ten na długo zapadnie w sercach i pamięci widzów, którzy podziękowali muzykom owacjami na stojąco. Koncert - nie licząc przerwy, w czasie której serwowano kawę i wypieki przygotowane przez rodziców młodych muzyków - trwał ponad dwie i pół godziny. GCK

Z inicjatywy sołtysa Żytowiecka Stanisława Machowskiego oraz miejscowej Rady Sołeckiej w centralnym punkcie wsi, tuż przy stawie, stanęła szopka betlejemska. Do jej wykonania przyczynili się mieszkańcy Żytowiecka, w szczególności pan Marcin i pan Przemysław oraz pani Anna, która uszyła szaty. Obok szopki nie mogło zabraknąć przepięknej choinki, która została przeniesiona z Sali Wiejskiej. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[3]

HARMONOGRAM ODBIORU ODPADÓW KOMUNALNYCH W GMINIE PONIEC

w okresie od 01.01.2017 r. do 31.12.2019 r.

Dane firmy odbierającej odpady komunalne: MZO Sp. z o. o. Leszno, ul. Saperska 23.64 - 100 Leszno / www.mzoleszno. com. pl Baza - Rawicz - ul. Kadecka 34.63 - 900 Rawicz; tel. 65 545 32 71.e - mail: baza. rawicz@mzoleszno. com. pl 1. W przypadku, gdy w ustalony dzień odbioru odpadów zmieszanych przypada dzień ustawowo wolny od pracy, odbiór odpadów odbędzie się w następnym dniu niebędącym dniem wolnym od pracy. 2. Odpady należy wystawić przed posesję w miejscu łatwo dostępnym, do godziny 6 rano (dotyczy to również zbiórek objazdowych). 3. Worki z odpadami segregowanymi powinny być pełne i zawiązane. Do worków należy wrzucać puste, zgniecione plastikowe butelki i opakowania, złożone kartony, niepotłuczone szkło!

OGŁOSZENIE *** OGŁOSZENIE

Zespół Humoreska uświetnił doroczne spotkanie burmistrza Ponieca Jacka Widyńskiego z sołtysami naszej gminy. Młodzież pod kierunkiem Edyty Wojciechowskiej zaśpiewała najpiękniejsze tradycyjne i nowoczesne kolędy, wprowadzając zebranych w atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Burmistrz Ponieca Jacek Widyński oraz przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kusz złożyli sołtysom życzenia spokojnych, radosnych świąt, spędzonych w gronie najbliższych. MK

Dyżury radnych

W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca poszczególni radni Rady Miejskiej Ponieca pełnią swoje dyżury od godz. 14 do 16 w pokoju nr 8 Urzędu Miej-

skiego. Można wówczas zgłaszać wszelkie problemy i sprawy, które wymagają zainteresowania władz gminy. Dnia 6 lutego 2017 roku dyżur będą pełnili Piotr Jańczak i Krzysztof Kieliś. Ponadto pod numerem telefonu biura Rady 65 573 - 14 33 zawsze w godzinach pracy można umówić się na rozmowę i spotkanie z dowolnym radnym, który nie ma zaplanowanego dyżuru w najbliższym czasie. MK

Gminny Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Poniecu z/s w Drzewcach pragnie poinformować, iż od 1 lutego 2017 roku ulegnie zmianie Taryfa za dostawę wody i odbiór ścieków. Rosnące koszty związane z poborem wody, jej uzdatnieniem oraz dystrybucją spowodowały konieczność dostosowania taryfy za wodę.Nowe ceny za wodę znajdują się w tabeli przedstawionej poniżej. z poważaniem Kierownik Zakładu Mariusz Bartz Lp. Wyszczególnienie

1 2 3 4

5

Cena za 1 m³ Rodzaje cen i wody i sciestawek opłat ków (netto) WOD A

Gospodarstwo domowe Przemysł

Gospodarstwo domowe Przemysł

cena za 1 m³ Ś

cena za 1 m³ C

I

cena za 1 m³ cena za 1 m³

E

3,30 zł K

4,15 zł I

5,40 zł

15,50 zł

Podatek VAT Do cen dolicza się podatek VAT według stawki obowiązującej w dniu sprzedaży Do cen dolicza się podatek VAT według stawki obowiązującej w dniu sprzedaży

O P Ł ATA A B O N A M E N T O WA

Opłata abonamentowa

cena za 1 szt.

4,50 zł

Do cen dolicza się podatek VAT według stawki obowiązującej w dniu sprzedaży


[4]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Z bukietem kwiatów do... Elwiry - 10 II

Pochodzenie tego imienia jest dyskusyjne. Przyjmuje się, że wywodzi się z języka gockiego, w którym znaczyłoby "prawdziwie szlachetna". Elwira jest kobietą o silnej osobowości, która ułatwia jej funkcjonowanie we współczesnym świecie. Jest asertywna i potrafi wywrzeć wpływ na innych, dzięki czemu dobrze radzi sobie z problemami. Jest sprawiedliwą kobietą, ale nie znosi sprzeciwu. Potrafi zaznaczyć swoją obecność w środowisku. Często bywa autorytetem wśród rówieśników. Widać to już od najmłodszych lat, kiedy jest wybierana na przewodniczącą lub skarbnika klasy czy kapitana drużyny sportowej. Koleżanki nierzadko patrzą na nią z zazdrością, a mężczyźni z pożądaniem. Elwira ma duże poczucie humoru i dystans do siebie, poza tym zawsze jest kulturalna. Miłość i uczucia stanowią dla Elwiry życiową siłę napędową. Jest jednak wymagającą partnerką, która niechętnie ustępuje. Elwira jest niezwykle opanowaną kobietą, ale czasem potrafi wybuchnąć i zaskoczyć otoczenie nadmierną agresją. Będzie gospodarną, zorganizowaną i odpowiedzialną małżonką. Nie podda się, gdy rodzina

W dniach 15 - 16 grudnia w sali Gminnego Centrum Kultury w Poniecu odbyły się warsztaty świąteczne z rękodzielnictwa. Zajęcia miały na celu integrację mieszkańców, kreatywne wykorzystanie czasu wolnego oraz pobudzanie wyobraźni uczestników. Przebiegały one w przyjemnej atmosferze, panie z dużym zaangażowaniem pracowały nad swoimi stroikami. Wszystkie prace zostały przyozdobione na różne sposoby - według indywidualnych gustów uczestników warsztatów z przygotowanych wcześniej materiałów. Były piękne i niepowtarzalne. Dekoracje, które wykonały uczestniczki warsztatów, mogły zostać zabrane przez nie do domu lub wykorzystane jako prezent dla ich najbliższych. GCK

POŻEGNANIE

W grudniu na zawsze odeszli od nas:

08.12 - Kazimiera Kaźmierczak (1932), Poniec 14.12 - Julian Ferens (1951), Janiszewo 15.12 - Stanisława Boguszyńska (1918), Śmiłowo 19.12 - Stefan Biegała (1939), Łęka Wielka 19.12 - Alojzy Grzelczak (1951), Poniec 21.12 - Franciszek Grobelny (1920), Wydawy 24.12 - Pelagia Józefiak (1931), Teodozewo 24.12 - Marianna Ziemlińska (1929), Szurkowo 29.12 - Krystyna Sztyler (1932), Poniec

Elwira Brodziak z Dzięczyny

napotka życiowe trudności. Ma świetne predyspozycje do tego, by być dobrym pedagogiem, nauczycielem - takim, który z jednej strony jest lubiany, ale i szanowany ze względu na dyscyplinę. Lubi dużo dawać z siebie, dlatego chętnie angażuje się w działalność charytatywną oraz społeczną. Kolorem Elwiry jest seledynowy, liczbą 5, a kamieniem topaz i szmaragd. W naszej gminie mieszkają tylko 4 kobiety noszące to imię - 2 w Poniecu i po 1 w Dzięczynie i Rokosowie.

Mirosława - 26 II

Mirosław jest to imię pochodzenia starosłowiańskiego od słów mir (pokój) i sława. Oznacza: ten, który ma być sławny, przynosząc pokój swojemu ludowi. Mirosław to energiczny mężczyzna. Ma wiele uzdolnień, ale zajmuje się tylko tym, co go interesuje. Nie lubi samotności, więc swoje pasje i pomysły chętnie dzieli z przyjaciółmi. Z nim nikt się nie nudzi. Mirosław jest bardzo obiektywny i nieraz potrafi przyznać się do błędu. Nie da mu się zamydlić oczu, ponieważ precyzyjnie ocenia ludzi. Jest wierny, lojalny i bardzo koleżeński. Posiada wrodzony obiektywizm i poczucie sprawiedliwości. Mirosław późno dojrzewa do założenia rodziny, ale ten moment nieuchronnie w jego życiu następuje. Po buntowniczej, pełnej przygód i zmian młodości chętnie osiada w cieple rodzinnego gniazda. Wobec wybranki swego serca, tej na dobre i na złe, pozostaje wierny i oddany. Jeśli zakłada rodzinę - to jest to dla niego koniec szaleństw. Mirosław to energiczny i rzutki mężczyzna. Ma wiele uzdolnień, ale zajmuje się tylko tym, co go interesuje. W młodości chętnie podróżuje, zdobywa nowe doświadczenia i zgłębia nowinki. Ma bardzo dobrą pamięć, ale głównie empiryczną -

Mirosław Mikołajczak z Ponieca

musi czegoś "dotknąć", aby poznać. Mirosław najlepiej czuje się w zawodach związanych z ryzykiem i rywalizacją, nie nadaje się za to na negocjatora czy mediatora. Będzie dobrym wojskowym, strażakiem, policjantem lub biznesmenem. Liczbą imienia Mirosław jest 11, kolorem biały, a kamieniem topaz. W gminie Poniec mieszka 33 Mirosławów. 10 z nich jest mieszkańcami Ponieca, 3 żyje w Drzewcach, po 2 w Łęce Wielkiej, Szurkowie, Miechcinie, Grodzisku i Sarbinowie, po 1 natomiast w Kopaniu, Łęce Małej, Śmiłowie, Żytowiecku, Janiszewie, Rokosowie, Waszkowie, Bogdankach, Czarkowie oraz w Bączylesie.


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Budżet na 2017 rok uchwalony

Radni Rady Miejskiej Ponieca jednogłośnie przyjęli projekt budżetu gminy Poniec przedstawiony przez burmistrza Ponieca Jacka Widyńskiego.

- Przedłożony projekt budżetu naszej gminy na 2017 rok był konstruowany ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb naszych mieszkańców. W projekcie zostały wpisane kluczowe dla rozwoju gminy przedsięwzięcia. Kształt budżetu wytyczają oczywiście możliwości strony dochodowej oraz uwarunkowania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa gminnym finansom - mówił podczas sesji burmistrz Ponieca. W budżecie na 2017 rok planuje się dochody ogółem w wysokości 29 mln 397 tys. 290 zł, w tym dochody bieżące - 28 mln 861 tys. 292 zł oraz dochody majątkowe 535 tys. 998 zł. Wydatki budżetu gminy Poniec ustalono na poziomie 28 mln 207 tys. 290 zł, z tego wydatki bieżące to 27 mln 48 tys. 826 zł i 90 gr, a wydatki majątkowe - 1 mln 158 tys. 463 zł i 10 gr. Budżet naszej gminy uwzględnia skutki aktualnie obowiązujących przepisów prawa. Przy konstruowaniu budżetu przyjęto szereg założeń mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa finansowego gminy. Do najistotniejszych z nich należą: - przyjęcie dochodów na poziomie realnym, - efektywne wykorzystanie majątku będącego w zasobie gminy w celu zwiększenia dochodów z tytułu gospodarowania tym majątkiem, - przeznaczenie dochodów ze

sprzedaży majątku wyłącznie na inwestycje i plany zagospodarowania przestrzennego gminy które na przestrzeni lat - mają spowodować zwiększenie oferty inwestycyjnej, mieszkaniowej - co ma się przełożyć na dochody własne oraz wzrost liczebności mieszkańców gminy, - planowanie wydatków bieżących z uwzględnieniem ustawowej zasady, że nie mogą być one wyższe niż planowane dochody bieżące, - zabezpieczenie kwot na spłatę i obsługę długu, - utrzymanie wskaźników operacyjnych na bezpiecznym poziomie, - zapewnienie wkładu własnego do projektów wykorzystujących zewnętrzne źródła finansowania,

- kontynuacja prac mających na celu przygotowanie inwestycji pod kątem absorpcji środków UE w nowej perspektywie. Unijna perspektywa finansowa 2014 - 2020 jest ostatnią, w której samorządy mogą ubiegać się o wsparcie inwestycji. Radni wysoko ocenili realne możliwości realizacji budżetu oraz kontynuację przyjętych priorytetów rozwojowo - inwestycyjnych, będących odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby gminy i jej mieszkańców. W ramach wydatków majątkowych Funduszu Sołeckiego, bieżących przyjęto zadań do wykonania za kwotę około 2 mln zł. Do najważniejszych zadań należą: - pierwszy etap przebudowy drogi powiatowej we wsi Dzięczyna, gmina udzieli wsparcia fi-

[5]

nansowego powiatowi gostyńskiemu w kwocie 490 tys. zł, - przebudowa dróg gminnych w miejscowości Janiszewo i Szurkowo - w łącznej kwocie 100 tys. zł, - przebudowa, budowa chodników, placów w miejscowości Czarkowo, Grodzisko, Łęka Mała, Rokosowo, Śmiłowo, Szurkowo w łącznej kwocie 128 tys. zł, - budowa, modernizacja wiat rekreacyjnych, zagospodarowanie terenów rekreacyjnych, remonty i doposażanie świetlic wiejskich w miejscowości Bączylas, Bogdanki, Czarkowo, Dzięczyna, Grodzisko, Janiszewo, Łęka Wielka, Miechcin, Rokosowo, Śmiłowo, Teodozewo, Waszkowo, Wydawy, Zawada i Żytowiecko - w łącznej kwocie 343 tys. 571 zł, - zakup samochodu pożarniczego dla jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Szurkowie - 50 tys. zł, - zagospodarowanie terenów rekreacyjnych w Poniecu przy ul. Mickiewicza - 40 tys. zł, - remont sal lekcyjnych i korytarzy w Zespole Szkół w Żytowiecku - 50 tys. zł, - przebudowa i restauracja przydrożnej figury w Sarbinowie 17 tys. zł.; - budowa Centrum Turystyczno -Rekreacyjnego "Stawy Dzięczyńskie" - 100 tys. zł (I etap), - wyczyszczenie stawu gminnego we wsi Szurkowo - 10 tys. zł, - sporządzenie planów zagospodarowania przestrzennego gminy Poniec - 136 tys. zł, - utwardzanie dróg śródpolnych w miejscowości Bogdanki, Drzewce, Dzięczyna, Łęka Mała, Miechcin, Sarbinowo, Szurkowo, Waszkowo - 50 tys. zł.

SENIORZY PODZIELILI SIĘ  OPŁATKIEM

Z okazji świąt Bożego Narodzenia 14 i 15 grudnia w Poniecu w restauracji Kryształowa odbyły się spotkania Klubu Seniora Złota Jesień oraz członków ponieckiego Koła Krajowego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów.Na spotkaniu głos zabrała Stanisława Bielak, przewodnicząca Klubu, która złożyła wszystkim życzenia oraz wspomniała o planach Klubu na przyszły rok. Nie zabrakło gości, m. in.: przewodniczącego Rady Miejskiej Jerzego Kusza, kierowniczki Ośrodka Pomocy Społecznej Marii Śmigielskiej, prezesa Banku Spółdzielczego w Poniecu Hieronima Przybyła, proboszcza ponieckiej parafii ks. Krzysztofa Szymendery, dyrektora GCK w Poniecu Macieja Malczyka oraz przewodniczącego ponieckiego Koła KZERiI Kazimierza Musielaka. Zaproszeni goście złożyli życzenia zdrowych, spokojnych świąt oraz pomyślności w Nowym Roku. Nie zabrakło opłatka i wspólnego kolędowania przy akompaniamencie Czesława Lipowicza i solistki Agnieszki Jernaś. MK

Członkowie Koła Krajowego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów spotkali się 15 grudnia. Tradycyjnie nie zabrakło na nim licznych gości. Byli to: przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kusz, sekretarz gminy Marcin Pazdaj, proboszcz ponieckiej parafii ks. Krzysztof Szymendera, Maria Śmigielska - kierowniczka Ośrodka Pomocy Społecznej, przewodnicząca Klubu Seniora Złota Jesień, dyrektor Gminnego Centrum Kultury Maciej Malczyk, prezes Banku Spółdzielczego w Poniecu Hieronim Przybył, opiekun Koła Kazimierz Dworecki, który po życzeniach opowiedział o planach Koła na najbliższe miesiące. Wszyscy goście złożyli zgromadzonym świąteczne oraz noworoczne życzenia. Ze świątecznym repertuarem wystąpiła Humoreska. Należy również dodać, że na obu spotkaniach nie zabrakło pysznej strawy - tej obiadowej i popołudniowej na słodko. MK


[6]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Mikołaje z gimnazjów

Mimo przygotowań do świąt i codziennych obowiązków młodzi mieszkańcy gminy Poniec znaleźli czas i chęć, by wesprzeć potrzebujących. W ramach prowadzonej powiatowej akcji MIKOŁAJE 2016 uczniowie i wychowawcy z Publicznego Gimnazjum w Poniecu i Zespołu Szkół w Żytowiecku objęli patronatem dzieci z rodzin najuboższych i przygotowali dla nich świąteczne paczki pod choinkę. W czasie spotkań z organizatorami akcji młodzież przekazała paczki, które następnie za pośrednictwem pracowników Miejsko Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Poniecu dotarły dyskretnie do rodziców dzieci. Paczki trafiły do dzieci jako prezenty od ich rodziców. Dzięki temu, mimo różnych problemów trapiących te

rodziny, rodzice podbudowują swój autorytet w oczach dzieci, a tym z kolei nie jest przykro, że nie dostały paczek pod choinką jak inne dzieciaki. PCPR w Gostyniu i Stowarzyszenie DZIECKO nadały Publicznemu Gimnazjum w Poniecu i Zespołowi Szkół w Żytowiecku honorowe tytuły "MIKOŁAJ 2016" za przygotowanie paczek świątecznych dla dzieci z najuboższych rodzin. PCPR w Gostyniu i Stowarzyszenie DZIECKO serdecznie dziękują wszystkim, którzy wsparli pomysł obdarowania paczkami dzieci, które nie mogą liczyć na prezent pod choinką. Szczególne podziękowania przekazują młodym wolontariuszom i ich wychowawcom, bo wszyscy pokazali wspaniałe serca.

Z wizytą w Radiu Elka

W jeden z grudniowych poranków minionego roku uczniowie klasy IIIc ze Szkoły Podstawowej w Poniecu wraz ze swoją wychowawczynią wybrali się na wycieczkę do Radia Elka w Lesznie, by poznać pracę dziennikarzy i realizatorów programu. Dzieci przywitał redaktor Bartłomiej Klupś, który opowiedział wiele ciekawych rzeczy związanych z funkcjonowaniem radia i chętnie udzielał odpowiedzi na pytania. Uczniowie zwiedzili studio na-

grań, gdzie byli również świadkami nadawania audycji radiowych oraz spotkali się z redaktorami prowadzącymi program, których głosy były im znane wcześniej z radia. Dzieci miały niepowtarzalną okazję przekazać "na żywo" życzenia świąteczne dla całej społeczności szkolnej oraz najbliższych w profesjonalnym studiu nagrań, co było niezwykle emocjonujące. Na koniec wizyty trzecioklasiści podziękowali za zaproszenie i wręczyli mały upominek, a niektórzy zadeklarowali, że w przyszłości zostaną dziennikarzami. MK

Przegląd kolęd i pastorałek

Śpiewanie kolęd należy do pięknych polskich tradycji. Zbliża ludzi, buduje między nimi więź, daje uczucie bliskości, łączności. Kolędy są przepełnione ciepłem, dobrem i miłością. Tym wszystkim, czego nam na co dzień brakuje. Ponieważ zwyczaj wspólnego rodzinnego śpiewania kolęd zanika, w Przedszkolu Samorządowym w Łęce Wielkiej co roku organizowany jest Przegląd Kolęd i Pastorałek. 11 stycznia odbył się już po raz szósty. Celem przeglądu jest podtrzymywanie tradycji śpiewania kolęd oraz umożliwienie dzieciom prezentowania swoich umiejętności i zdolności wokalnych. Zainte-

resowanie przeglądem z roku na rok rośnie. W tegorocznej edycji udział wzięło 31 dzieci ze wszystkich grup wiekowych. Klimat imprezy pozwolił wszystkim powrócić na chwilę wspomnieniami do atmosfery świąt Bożego Narodzenia i dał przedszkolakom niezapomniane przeżycia. Po przesłuchaniach, wnikliwej ocenie wszystkich wykonawców i burzliwej naradzie komisja postanowiła wyróżnić wszystkie dzieci uczestniczące w przeglądzie. Mali artyści otrzymali dyplomy, drobne upominki oraz owoce i słodycze, ufundowane przez Radę Rodziców. DOROTA KAźMIERCZAK

W magiczny sposób przedszkolaki z grupy Kubusiów z Przedszkola Samorządowego w Poniecu przedstawiły Narodzenie Pana Jezusa. Maluchy, wraz ze swoimi opiekunkami Hanną Szenajch oraz Anną Pierzchałą, przeniosły wszystkich widzów w niezwykły wieczór, jaki wydarzył się tysiące lat temu w Betlejem. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Nieodpłatna pomoc prawna

[7]

Zgodnie z ustawą o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej na terenie gminy Poniec działa punkt, w którym udzielane są nieodpłatnie porady prawne dla osób uprawnionych. Do uzyskania bezpłatnej pomocy prawnej uprawnione są wyłącznie osoby fizyczne, które spełniają następujące warunki: - w okresie roku poprzedzającego zostało przyznane im świadczenie z pomocy społecznej na podstawie ustawy o pomocy społecznej, - posiadają Kartę Dużej Rodziny, - są kombatantem lub weteranem, - nie ukończyły 26 lat lub ukończyły 65 lat, - w wyniku klęski żywiołowej, katastrofy naturalnej lub awarii technicznej znalazły się - w sytuacji zagrożenia lub poniosły straty. Prawo do nieodpłatnej pomocy prawnej należy wskazać przez:

- przedłożenie oryginału albo odpisu decyzji o przyznaniu świadczenia z pomocy społecznej lub zaświadczenia o udzieleniu świadczenia, - przedłożenie ważnej Karty Dużej Rodziny, o której mowa w ustawie z dnia 5 grudnia 2014 r. o Karcie Dużej Rodziny, - przedłożenie zaświadczenia, o którym mowa w ustawie z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, - przedłożenie ważnej legitymacji weterana albo legitymacji weterana poszkodowanego, - przedłożenie dokumentu stwierdzającego tożsamość, - złożenie oświadczenia, że zachodzi co najmniej jedna z okoliczności wymienionych w ww.

Jak co roku w Gminnym Centrum Kultury w Poniecu specjalnie dla dzieci odbyły się warsztaty bożonarodzeniowe z rękodzielnictwa. Podczas spotkań, które odbyły się 8 i 9 grudnia, uczestnicy malowali kolorowe i świąteczne obrazki za pomocą farb, wykonywali gwiazdki, aniołki oraz świąteczne czapeczki. Dwudniowe warsztaty pokazały dzieciom, że nie sztuką jest kupić ozdoby w sklepie. Z prostych materiałów można zrobić je własnoręcznie, są wtedy oryginalne, piękne i sprawiają wiele radości nie tylko najmłodszym. W czasie pracy był także czas na miłe pogawędki i słodki poczęstunek. GCK

punktach. Bezpłatna pomoc prawna obejmuje: - udzielenie informacji o stanie prawnym oraz o prawach i obowiązkach osoby uprawnionej, - wskazanie sposobu rozwiązania problemu prawnego, - udzielenie pomocy w sporządzeniu projektu pism dot. sytuacji jak powyżej, - z wyłączeniem pism procesowych w toczącym się postępowaniu przygotowawczym lub sądowym i pism w toczącym się postępowaniu sądowo - administracyjnym, - sporządzenie projektu pisma o zwolnienie z kosztów lub ustanowienie pełnomocnika z urzędu. Nieodpłatna pomoc prawna nie obejmuje spraw: - podatkowych związanych z

prowadzeniem działalności gospodarczej, - z zakresu prawa celnego, dewizowego i handlowego, - związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (oprócz samego założenia działalności). Nieodpłatna pomoc prawna będzie udzielana w siedzibie Gminnego Centrum Kultury w Poniecu (ul. Szkolna 3.64 - 125 Poniec) we wtorki od godz. 13 do godz. 17

19 grudnia grupa Żabek z Przedszkola Samorządowego w Poniecu zaprosiła swoich bliskich na wspólne kolędowanie. Dzieci przypomniały przy tej okazji o tradycjach związanych z Bożym Narodzeniem, a przybyli goście opowiadali o tradycjach w swoich domach. Wszystkich niespodziewanie odwiedził Gwiazdor, który powiedział dzieciom, że otrzymał ich listy i że postara się spełnić prośby w nich zawarte. Poprosił też maluchy, by przygotowały mu coś do zjedzenia, gdy przybędzie z prezentami, bo czeka go dużo pracy i może być głodny. Trudno stwierdzić, komu Gwiazdor sprawił większą frajdę swoją wizytą. Opiekunowie dziękują rodzicom za pomoc w organizacji tego wyjątkowego dnia oraz za wspólne kolędowanie. MK


Helena Dolata - powojenna p [8]

WIEŚCI Z G

Od zarania dziejów kobiety wspierały się wzajemnie podczas porodu. Bardziej doświadczone nie tylko podtrzymywały przyszłe matki na duchu, ale też dbały, by narodziny nowego członka społeczności przebiegły bez komplikacji. Akuszerki, bo o nich mowa, przebyły długą drogę, zanim stały się docenionymi przedstawicielkami jednego z medycznych zawodów.

Zawód położnej jest jednym z najstarszych zawodów, a jego początki sięgają korzeni cywilizacji. Na przestrzeni wieków przeszedł ogromną metamorfozę. Od matek rodów, które nabierały doświadczenia metodą prób i błędów, przez wiele pokoleń, babek, które strzegły swej wiedzy, a nabyte umiejętności przekazywały tylko swym córkom, aż do zawodu położnej. Z upływem lat kształcenie położnych przybierało formy bardziej zorganizowane. W Polsce do połowy XVIII w. pomoc położnicza spoczywała w rękach niewykształconych kobiet i opierała się na medycynie ludowej. Dopiero z końcem XVIII w. rozpoczęto zorganizowane nauczanie położnych. Do początków XX w. porody odbywały się zwykle w domu, zwłaszcza na wsiach i w małych miasteczkach. W połowie XX w. dzieci zaczęły się rodzić w szpitalach w obecności wykwalifikowanych położnych. Poniecka położna To wtedy nastąpił gwałtowny rozwój położnictwa jako nauki. Znacznie wzrosła liczba położnych mających dyplom ukończenia szkoły, a także szpitali i oddziałów położniczych. Również dawny Szpital Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia w Poniecu, prócz oddziałów: wewnętrznego, chirurgicznego i zakaźnego, posiadał swój oddział położniczo - ginekologiczny, w którym od 1940 r. położną była He-

Okładka dziennika

Helena Dolata

lena Dolata. Pani Helena urodziła się w 1904 r. w Ostrowie Wielkopolskim, była jednym z wielu dzieci Katarzyny i Ignacego Dolatów. W 1929 r. ukończyła Wyższą Szkołę Położnych w Warszawie i przez rok pracowała w Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus przy ul. Lindlea w Warszawie. Przez następny rok zatrudniona była w szpitalu w Poznaniu a od 1932 r. w Szpitalu im. Karola Marcinkowskiego w Gostyniu. Od 1933 r. pracowała również jako położna rejonowa w podgostyńskim Domachowie i Kunowie. W 1938 r. rozpoczęła pracę jako położna rejonowa w Krobi, a jesienią 1940 r. przeprowadziła się do Ponieca i tutaj pracowała do 1 czerwca 1967 r., kiedy to zlikwidowano w szpitalu oddział położniczy. Podczas II wojny światowej jak i tuż po niej położna mogła liczyć tylko na swoją wiedzę. Porody w większości odbywały się w domach kobiet. Położna przyjmowała porody niepowikłane, a w przypadku zagrożenia zdrowia matki lub dziecka rodzącą odsyłano do szpitala. W tym czasie pani Helena przyjmowała porody w ponieckim szpitalu, w domach w gminie Poniec, jak i w miejscowościach ościennych. Obowiązkowa dokumentacja Obowiązkiem każdej położnej było prowadzenie "Dziennika dla położnych", w którym należało, jeszcze przed odejściem od położ-

nicy, zapisać wszelkie szczegóły dotyczące rodzącej. Były to np. dzień, godzina i miejsce porodu, czas trwania porodu, określenie położenia dziecka, czy wystąpiły komplikacje, czy matka po porodzie pozostała zdrowa, czy należało wezwać lekarza oraz kto zawiadomił o porodzie Urząd Stanu Cywilnego. Położna powinna ów dziennik utrzymywać zawsze w porządku i w czystym stanie, na każde żądanie pokazywać przełożonemu lekarzowi urzędowemu i przynosić

Poród 196

razem ze swymi przyborami na zgromadzenia położnych, które odbywały się na zarządzenie władzy. Jeśli któraś z położnych dopuściłaby się zaniedbania lub opieszałości w utrzymaniu tych zapisków, czekała ją kara w myśl § 37 ówczesnych Przepisów służbowych dla położnych. Rok 1946 Do naszych czasów zachowały się zapiski pani Heleny z 1946 r. W tym roku położna odebrała 196 porodów. Wśród nich tylko 30 odbyło się w ponieckim szpitalu. Do cięższych przypadków - takich jak poród kleszczowy,

Poród 146


położna

GMINY PONIEC

zastrzyk na bóle, szycie krocza - zostawał wzywany dr Jankiewicz lub dr Kalski z Gostynia. W tamtych czasach nieczęste też były ciąże mnogie - w 1946 r. położna przyjęła tylko 3 porody bliźniacze. Wydawać by się też mogło, że częstotliwość zgonów była znacznie większa - spośród 199 nowo narodzonych 5 dzieci urodziło się martwych, a 3 zmarło po kilku dniach na pęcherzycę noworodkową. Pozostałe dzieci urodzone w 1946 r. były zdrowe i ich matki również. Dzięki dziennikowi udało nam się dotrzeć do dwóch siedemdziesięciolatków, których na świat przyjęła pani He-

lena Dolata. Jednym z nich jest Wacław Skrzypczak z Ponieca, którego poród był 149, a drugi to Jan Glabś z Karca, którego poród był 196 - ostatnim w 1946 r. Zawód położnej kształtował się przez wieki. Dawniej odbieraniem porodów zajmowały się tylko i wyłącznie kobiety, dziś wśród nich pojawiają się także panowie. Od wielu lat dąży się, by podnieść prestiż tego zawodu oraz przywrócić mu należytą rangę. Dzięki temu zawód położnej stał się kierunkiem studiów uniwersyteckich. Każda rodząca kobieta wie, że mimo przewodniej roli lekarza to położna jest tą osobą, od której zależy więcej.

Trzej Królowie [9]

w Poniecu

MARTA KOPANIA

Orszak Trzech Króli w Poniecu został zorganizowany w tym roku po raz pierwszy. Mimo silnego mrozu i przenikliwego wiatru zgromadził on liczną grupę mieszkańców naszego miasta i gminy. Orszak, prowadzony przez Gwiazdę Betlejemską oraz Trzech Króli, przeszedł z kościoła parafialnego na rynek, gdzie na wszystkich oczekiwał król Herod. Następnym przystankiem była ul. Kościelna, gdzie napotkali pastuszków, którzy towarzyszyli im w dalszym marszu. Ostatnim etapem orszaku była szopka przy kościele pod wezwaniem Chrystusa Króla. Tam królowie oddali hołd Nowo

narodzonemu. Na zakończenie wszyscy udali się do kościoła, gdzie gimnazjaliści przygotowali i przedstawili jasełka. Cieszy to, że ta wspaniała inicjatywa powrotu do radosnego, bogatego w tradycje świętowania Objawienia Pańskiego pojawiła się w Poniecu. Dziękujemy wszystkim organizatorom za zaangażowanie i serca pełne wiary, że wszystko się powiedzie. Dziękujemy uczestnikom: dzieciom, rodzicom, każdemu idącemu z uśmiechem na twarzy, by oddać pokłon Jezusowi. MK

Jan Glabś

Wieści z gminy Poniec

Wacław Skrzypczak

Wydawca i redakcja: Gminne Centrum Kultury w Poniecu, ul. Szkolna 3, tel. 65 5731169 Redaktor naczelny: Paweł Klak Przesyłanie materiałów do gazety i archiwum PDF: www.poniec.eu Druk: Drukarnia HAF LESZNO Skład: HALPRESS, Leszno - www.halpress.eu


Prawdziwe historie [ 10 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

To będzie inna opowieść niż te, które czytam każdego miesiąca w waszej gazecie. Nie wiem nawet, czy będzie smutna, czy pokrzepiająca. Ale pomyślałam, że może warto się nią podzielić, może komuś się przyda? Może sprowadzi wspomnienia?

Pamiętam, jak moi rodzice "dobijając" do siedemdziesiątki mówili, że wchodzą na ostatnią ścieżkę. Przekonywali mnie, że ta ścieżka może być bardzo długa, czasem nawet piękna, ale na pewno będzie ostatnia. Wtedy często z mamą siadałam przy stole i rozmawiałyśmy. Właśnie wówczas najwięcej dowiedziałam się o jej dzieciństwie, latach nauki, o tym, jak poznała mojego tatę, jak się przeprowadzili ze wsi do miasteczka… Lubiłam te rozmowy. Nie będę ukrywać, że właśnie przekroczyłam siedemdziesiąt lat. Nie wiem, czy dlatego, czy też z innych powodów coraz częściej przywołuję wspomnienia z mojego dzieciństwa. Siadam w swoim pokoju, przykrywam się kocem, za-

mykam oczy i… wracają do mnie obrazki. Wcale nie te ważne wydarzenia, nie uroczystości czy wyjazdy lub spotkania, a właśnie obrazy. Wydawałoby się mało ważne, nic nieznaczące, takie drobiazgi. A jednak je widzę. W dzieciństwie mieszkałam z rodzicami, siostrą i bratem w niewielkim mieszkaniu w miasteczku. Mama prowadziła solidny, uporządkowany dom. Zawsze było czysto, zawsze wspólnie siadaliśmy do stołu, zawsze tata rozpoczynał modlitwę. W niedzielę wszyscy chodziliśmy na mszę świętą o godz. jedenastej. Po mszy świętej razem z mamą wstępowałyśmy do pani Józi. Już od wejścia czuło się zapach świeżego pieczywa. Pani Józia każdej niedzieli piekła pączki.

Kupowałyśmy dziesięć pączków i wszyscy razem wracaliśmy do domu. Potem mama parzyła kawę i herbatę i każdy dostawał swoje dwa pączki. Boże, jak one smakowały. Miękkie, wypełnione powidłami, posypane cukrem. Nigdy nie jadłam takich pączków, jak te od pani Józi. Ja je teraz nie tylko widzę, ja wręcz czuję ich smak. W części kamienicy nie było wody. Mieli ją tylko lokatorzy, których mieszkania wychodziły na ulicę. My mieszkaliśmy w podwórzu. Po wodę trzeba więc było chodzić na zewnątrz. Nie było to takie proste, bo kran znajdował się w niewielkiej, ciemnej piwnicy. To były takie skrytki na węgiel, do których wchodziło się kilka stopni w dół. Kiedy miałam pięć, sześć lat, bardzo bałam się zaglądać do tej piwniczki. Ale mama zabierała mnie tam każdego dnia. Sama niosła duże wiadro wody, a ja takie do zabawy w piasku, maleńkie. Gdy dorastałam, sięgałam po coraz większe wiaderko, w końcu sama tę wodę nosiłam. Nie wiem dlaczego ciągle przypominam sobie te obrazki z wiadrami. Chyba nie dlatego, aby pamiętać, że w latach pięćdziesiątych żyło się naprawdę trudno. Myślę, że w ten sposób wspominam też mamę. Ona uczyła mnie, jak się nie bać, jak pomagać innym, jak uporać się z niedogodnościami. Nikt z nas nie narzekał, że każdego dnia trzeba było przytargać do mieszkania kilka wiader wody. Tak po prostu było i już. Jeszcze jeden, szczególny smak z dzieciństwa pamiętam. Wraca do mnie, gdy na stole leżą słodkości, cukierki, batoniki, czekolady. Mam je zawsze w zasięgu ręki. A mój ojciec chrzestny kupował mi landrynki. Tylko takie cukierki były wtedy w domu. Któregoś lata mama dowiedziała się, że za granicą mieszka jej rodzina. Załatwiła paszport, wizę i wyjechała na miesiąc do Francji. Na drogę powrotną krewni dali jej trochę pieniędzy, tak na wszelki wypadek, gdyby coś się stało. Ale podróż przebiegła spo-

kojnie, a obcych walut nie można było przywozić do kraju. Mama wymyśliła więc, że na jednej ze stacji w Niemczech, kiedy pociąg miał pół godziny postoju, kupi czekolady. Za wszystkie pieniądze. Możecie sobie wyobrazić, jak patrzyliśmy na nie z bratem i siostrą. Wydawało nam się, że mamy w domu najwspanialszy sklep. Czekolady były w różnych smakach, w pięknych opakowaniach, duże i małe. Jedliśmy je przez kilka tygodni. Kiedy dziś zamykam oczy, widzę ten wyjątkowy obrazek. Żadna czekolada przez całe moje życie nie sprawiła mi takiej radości, jak tamte przywiezione przez mamę. Moja babcia ostatnie miesiące życia spędziła w naszym domu. To była mama mamy. Chorowała i albo leżała w łóżku, albo siedziała w takim głębokim, dużym fotelu. Z moim dzieciństwem kojarzy mi się z powodu imienia. Byłam mała, ale pamiętam, że siadywałam przy niej, a ona głaskała mnie po głowie. No i ciągle mówiła: "Anielka podaj mi herbatę", "Anielka, podaj mi kocyk", "Anielka…". Ja mam inne imię. W całej naszej rodzinie nie było żadnej Anielki. Nie wiem dlaczego babcia mnie tak nazywała. Ale wiem, że wymawiała to imię z czułością, uśmiechała się do mnie, zwyczajnie mnie kochała. Ja tę babciną miłość czuję do dziś. Kiedyś obiecywałam sobie, że jeśli urodzę córkę, to na pewno będzie Anielka. Urodziłam synów. Ale w tych moich obrazkach jest babcia i jest Anielka. Wystarczy zamknąć oczy. Mogłabym takich małych wspomnień opowiedzieć dużo więcej. Przychodzą do mnie każdego dnia. Pojedynczo są tylko okruchami życia, ale przecież splatają się w całość, która wypełnia teraz moją ostatnią ścieżkę. Na szczęście mam ich tyle, że jest do czego wracać. Moja mama powiedziałaby, że starczy ich na wiele lat. SPISAŁA

HALINA SIECIŃSKA


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Sekcja siatkarska Piasta Poniec nie próżnuje

nań, Energetyk Poznań, Polon Krotoszyn, Murowana Goślina, Volley Wałcz czy Polon Krotoszyn. Klub reprezentowali: Maks Wasiak, Cyprian Brodziak i Filip Rychel. Również dziewczyny nie próżnowały. W listopadzie dwie dwójki wzięły udział w turnieju w Kostrzynie, gdzie w rywalizacji z klubami z takich miast, jak: Września, Poznań, Jarocin, Rokietnica, Śmigiel, Kostrzyn, Szlichtyngowa, Kalisz zajęły miejsca 10. i 20. Jeszcze pod koniec grudnia dziewczyny zameldo-

Reprezentanci sekcji siatkarskiej Piasta Poniec w grudniu nie próżnowali. 17 grudnia dwójka chłopców wzięła udział w XX ogólnopolskim turnieju minisiatkówki w Murowanej Goślinie. Był to pierwszy start naszych za-

wodników w zawodach po niecałym roku treningów i jak na swój pierwszy raz spisali się bardzo dobrze. W stawce 24 drużyn zajęli znakomite 10. miejsce, rywalizując z chłopcami o rok starszymi. W turnieju brały udział takie kluby, jak: Jedynka Poz-

W piątek, 16 grudnia, prawie 40 osób spotkało się w lokalu Stop Riders 66 w Dzięczynie, aby wziąć udział w corocznym spotkaniu opłatkowym dla wędkarzy. Inicjatorem imprezy był Zarząd Ponieckiego Stowarzyszenia Wędkarskiego Perkoz i było ono skierowane do członków PSW Perkoz i Koła PZW nr190 Perkoz Poniec. Wszystkich powitali prezesi ponieckich organizacji Mieczysław Matuszewski i Wojciech Przybylak. Jak przystało na spotkanie wigilijne, kolejnym punktem było skła-

danie sobie życzeń i dzielenie się opłatkiem. Kiedy już wszyscy zasiedli do stołów, podano aromatyczny barszcz z uszkami, a na drugie danie tradycyjnego karpia w złotej panierce. Co chwila było słychać chwalenie smaku tej tradycyjnej potrawy świątecznej, którą potrafią docenić szczególnie wędkarze. Po części oficjalnej był czas na wspólną biesiadę i rozmowy o zbliżającym się wielkimi krokami nowym sezonie 2017.

Wigilia u wędkarzy

NORBERT LINDNER

Wszystkie archiwalne wydania “Wieści z Gminy Poniec” dostępne są na stronie www.poniec.eu w formie gazety elektronicznej. Zapraszamy do lektury.

[ 11 ]

wały się na ogólnopolskim turnieju w Nowej Soli. Po zaciętych bojach z Radkowem, Jarocinem, Sulechowem, Banie, Koszalinem, Wrocławiem czy Szlichtyngową nasze drużyny zajęły miejsca 12. i 13. w stawce 28 drużyn. Klub reprezentowały: Kasandra Juskowiak, Jessica Musielak, Amelia Zielińska, Roksana Rychel, Kamila Borowiec, Julia Małyszek, Zuzanna Lisiecka, Martyna Sawarzyńska. Wszystkie wyjazdy odbyły się dzięki wsparciu naszych sponsorów: ALFA ELECTRIC i RASCO. Więcej informacji na profilu sekcji na Facebooku. ŁK


[ 12 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

część 15

Z dziejów Bractwa Kurkowego do 1914 r. Dzieje Ponieca z niemieckiej perspektywy

Bracia kurkowi byli zobowiązani według statutu do systematycznych ćwiczeń strzeleckich. Najważniejszym sprawdzianem umiejętności strzeleckich było, podobnie jak współcześnie, strzelanie zielonoświątkowe. Rozpoczynało się ono już kilka dni przed Zielonymi Świątkami. Statut określał, że powinno trwać trzy dni.

W święcie brała udział ludność całego miasta i okolicznych wsi. Rynek, ulice, ratusz i domy były ozdobione zielonymi gałązkami i kwiatami. Paul Waehner tak opisuje początek święta: "Nie było mieszkańca Ponieca, który nie usłyszałby rankiem pierwszego dnia pobudki urządzanej przez orkiestrę wojskową. I kiedy wczesnym rankiem rozbrzmiewała corocznie na ulicach miasta muzyka, między innymi pieśń "Freut Euch des Lebens" (Cieszcie się życiem), wtedy młodzież nie pozostawała długo w pościeli. Radosny nastrój imprezy ogarniał całą ludność miasta". Przebieg królewskiego strzelania był dokładnie ustalony w statucie. Uroczystość rozpoczynała zbiórka strzelców przed ratuszem. Stąd strzelcy z gośćmi honorowymi i członkami magistratu maszerowali przed dom strzelecki przy ul. Krobskiej, gdzie następował odbiór nowych tarcz. Następnie wszyscy przechodzili do ogrodu domu strzeleckiego i rozpoczynało się właściwe strzelanie. Przez kilka dni trwała rywalizacja na strzelnicy. Oprócz braci kurkowych mogły też brać w niej udział osoby niezrzeszone. Jednak nie wolno im było strzelać do tarczy królewskiej. Jeśli przypadkiem lub celowo osoba niezrzeszona trafiła do tarczy królewskiej, musiała zapłacić karną składkę do kasy brackiej. Zawody gromadziły wielu obserwatorów, szczególnie spośród młodzieży. Byli to głównie uczniowie, czeladnicy rzemieślniczy lub praktykanci sklepowi. Paul Waehner pisze, że niektórzy by lepiej widzieć, "robili to w sposób zakazany, na strzelnicy, blisko przy tarczy, by strzał królewski przeżyć!". Prawdopodobnie chodzi o to, że wchodzili oni w miejsca niedozwolone, np. na wał strzelecki, mur oporowy lub do kanału, w którym przebywał strzelmistrz. Widocznie przepisy bezpieczeństwa były wówczas mniej rygorystyczne niż obecnie. Nie mamy jednak żadnej informacji o nieszczęśliwym wypadku na strzelnicy. Strzelanie trwało do godz. 17 trzeciego dnia. Każdy z braci miał prawo oddać trzy strzały do tarczy królewskiej. Liczył się najlepszy wynik. Niektórzy zwlekali z oddaniem ostatniego strzału do ostatniej chwili. Po oficjalnym zakończeniu strzelania ogłaszano, kto został królem kurkowym i mar-

szałkiem na kolejny rok. Obaj otrzymywali jako nagrodę niewielką premię pieniężną, tarcze i medale. Medale były noszone na mundurze lub, co ciekawe, na czarnej spódnicy podczas wszystkich imprez braci kurkowych. Paul Waehner nie wyjaśnia dokładnie tej informacji. Prawdopodobnie chodzi o to, że medal mogła nosić małżonka króla lub marszałka. Warto wspomnieć, że zgodnie ze statutem z 1844 r. król strzelecki był zwolniony od płacenia składki i niektórych obowiązków wojsko-

nie podaje, co ma na myśli mówiąc o tradycyjnych tańcach. W okresie, kiedy Poniec był jeszcze miastem prywatnym, nowy król i jego świta byli przedstawiani dziedzicowi miasta. Wraz ze strzelaniem królewskim odbywało się jednocześnie święto strzeleckie w ogrodzie domu strzeleckiego. Było to święto, w którym brali udział wszyscy mieszkańcy miasta i okolicznych wiosek. Do tańca przygrywała pruska orkiestra wojskowa. Zazwyczaj wynajmowano orkiestrę z po-

wych ciążących na braciach, takich jak służba wartownicza w mieście i budzenie obywateli. Po zakończeniu strzelań miał miejsce powrót uczestników do ratusza z nowym królem i marszałkiem. Obaj byli wystrojeni w insygnia Bractwa Kurkowego. Towarzyszyło im osiem młodych panien. W sali posiedzeń ratusza odbywała się prezentacja zwycięzców strzelania, po czym rozpoczynał się bal trzema tradycyjnymi tańcami. Niestety, Paul Waehner

bliskich garnizonów. Był to 5 Pułk Saperów z Głogowa, 56 Pułk Artylerii Polowej z Leszna lub 56 Pułku Piechoty z Krotoszyna. Wyżywienie i napoje można było kupić w bufecie i na stoiskach. Dodatkową atrakcję stanowiły gry hazardowe. Szczególnie popularna wówczas była gra w kości. Imprezą Bractwa Kurkowego był także bal karnawałowy. Paul Waehner pisze, że "balu nie mógł opuścić żaden strzelec wraz z żoną. Bal całonocny, corocznie w

Ogród strzelecki

Dom strzelecki przy ul. Krobskiej

miesiącu lutym, należał tradycyjnie do imprez Bractwa Kurkowego. Bracia kurkowi brali w nim udział w komplecie". Ostatnie w czasach zaborczych królewskie strzelanie odbyło się w Zielone Świątki 1914 r. W okresie I wojny światowej 1914 - 1918 działalność Bractwa zamarła. Dopiero po odbudowie Bractwa, już pod nowym polskim zarządem, w 1922 r. wznowiono tradycję strzelań zielonoświątkowych Warto jeszcze wspomnieć o kasie pogrzebowej prowadzonej w ramach działalności Bractwa Kurkowego. Powstała ona w 1844 r. Chociaż przynależność do kasy nie była przymusowa, to należeli do niej wszyscy bracia wraz z żonami. Nowy statut z 1912 r. wprowadził obowiązek przynależności do kasy. Liczyła ona wówczas 160 członków, a dwa lata później ich liczba wzrosła do 200. Statut kasy pogrzebowej określał, że w razie śmierci brata albo jego żony zostanie wypłacona suma 10, 15, 20 lub 25 talarów, w zależności od wysokości wkładu oraz liczby zgonów, na który została składka opłacona. W miarę upływu lat wysokość wypłacanych zapomóg pogrzebowych wzrastała. W 1848 r. maksymalny zasiłek wynosił 30 talarów, a w 1867 50 talarów. Składka, prawdopodobnie roczna, wynosiła początkowo 5 srebrnych groszy. Nie mamy informacji, jakie były wysokości składek w kolejnych latach. Jeśli brat nie posiadał żony, zasiłek wypłacano najbliższej rodzinie, np. dzieciom. Wypłacana kwota oznaczała w większości przypadków znaczną pomoc dla osób pozostających w żałobie. Zdaniem Paula Waehnera "Ta instytucja samopomocowa braci kurkowych (czyli kasa pogrzebowa) bez wątpienia sprawdziła się. Godnym pamięci jest to, że każdy brat kurkowy uważał za honorowy obowiązek, towarzyszyć w ostatniej ziemskiej drodze zmarłemu koledze i jego małżonce". GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI


WIEŚCI Z GMINY PONIEC [ 13 ] Kalendarium ponieckie Lekarz weterynarii Działo się w Zawadzie Część 1:

1382 - Nazwa wsi pojawia się w źródłach pisanych. XV w. - Zawada zostaje wymieniona w źródłach jako wieś należąca do rodu Korzboków. 1406 - Piotr i Maciej z Gościejewic i Janusz Korzbok polubownie rozgraniczyli dziedziny (tereny) Gościejewic i Zawady. 1410 - Zawada jest wymieniona w źródłach jako wieś należąca do parafii ponieckiej w dokumencie spisanym przez biskupa poznańskiego Wojciecha Jastrzębca w ramach ugody kończącej spór o daniny z proboszczem ponieckim Janem. 1464 - 73 - Mikołaj Korzbok z Zawady kupił od Jana Kuczyńskiego 3 łany po ojcu i matce w Gościejewicach za 100 zł węgierskich. 1482 - Marcin, syn Ścibora z Ponieca, w związku z rozgraniczeniem między Poniecem a wsią Zawada daje Janowi Korzbokowi z Zawady swój brzeg we wsi Długa Ulica przylegający do Zawady, a otrzymuje w zamian brzeg Korzboka. 1519 - W księgach ziemskich kościańskich jest wymieniony fakt rozgraniczenia dóbr Ponieca z wsiami Waszkowo i Zawada. 1564 - Zawada jest w źródłach wymieniona jako wieś, z której biskup poznański pobierał dziesięcinę. 1581 - Zawada wymieniona w źródłach jako wieś wchodząca w skład parafii ponieckiej. 1606 - Dziedzic Waszkowa i Zawady Bartłomiej Korzbok Zawadzki zaprosił do osiedlenia wspólnotę braci czeskich z Ponieca. Wznieśli oni swój zbór w Waszkowie. 1618 - W dokumencie opisującym wizytację parafii ponieckiej znajduje się wzmianka, że kmiecie z Zawady na rzecz kościoła świadczyli daniny w zbożu i pieniądzach. Koniec XVIII w. - Właścicielem wsi Zawada został Hipolit Rogaliński, natomiast majątku dworskiego Jan Pruski z Pudliszek. 1830 - Zawada należała do Rajmunda Olszyńskiego i jego żony Marianny z Lipińskich. 1847 - Właścicielem Zawady został Wincenty Olszyński. 1853 - Dzieci z Zawady zostały skierowane do szkoły parafialnej w Poniecu, powstałej rok wcześniej.

Źródła: • Anna Bitner - Nowak, Zofia Wojciechowska, Grzegorz Wojciechowski, Dzieje Ponieca, Poniec 2000 • Słownik historyczno - geograficzny ziem polskich w średniowieczu Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk • http://www.slownik. ihpan. edu. pl • M. Płociennik. Zamki, pałace i dwory w Wielkopolsce, http://www.polskiedwory. pl • Majątki wielkopolskie. T. 1 Powiat Gostyński, pod red. Jana Skuratowicza, Szreniawa 1994

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

11 grudnia 2016 r. w świetlicy wiejskiej w Czarkowie odbyło się "Spotkanie piernikowe" dla pań z Koła Gospodyń Wiejskich Czarkowianki. Spotkanie miało charakter świąteczny. Przewodnicząca KGW Małgorzata Dudziak złożyła wszystkim paniom życzenia na nadchodzące święta Bożego Narodzenia oraz podziękowała za ciągłą chęć współpracy z kołem, za zaangażowanie się w jego działalność, dzięki której Koło wciąż prężnie działa. Na stole królowały tym razem pierniczki. Były pierniki do jedzenia, a także pierniki do dekorowania. Przybyłe panie mogły we wspólnym gronie dekorować przygotowane dla nich pierniki, w dowolny sposób. Oprócz pierników na stole były również słodkie mandarynki, kawa i herbata. A z głośników słychać było piosenki i kolędy. Każda z pań otrzymała prezent w postaci pięknej bombki na choinkę i kartki świątecznej z życzeniami. Spotkanie trwało do późnych godzin popołudniowych w miłej i przyjemnej atmosferze zbliżających się świąt. MK

Roman Szymański radzi... Nowe zasady przemieszczenia prosiąt

Urodzone prosięta po 30 dniach należy oznakować kolczykiem z numerem siedziby stada na lewej małżowinie usznej oraz zgłosić ten fakt do właściwej dla danego terenu Agencji Restrukturyzacji Rolnictwa. Jeżeli prosięta mają zostać przeniesione do innej siedziby stada, właściciel prosiąt zobowiązany jest zgłosić zamiar przemieszczenia prosiąt do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii właściwego dla danego obszaru administracyjnego. Powiatowy Inspektorat Weterynarii przekazuje ww. informację do terenowego Urzędowego Lekarza Weterynarii, który po oględzinach stada prosiąt, sprawdzając ich oznakowanie oraz stan zdrowia jak również status epizootyczny - czy stado jest urzędowo wolne od choroby Aujeszkyego świń i innych chorób zakaźnych, wydaje świadectwo przemieszczenia prosiąt do nowej siedziby stada. Nowy właściciel zobowiązany jest do założenia na małżowinach usznych 7 znaków na prawej i 7 znaków na lewej małżowinie usznej w ciągu 30 dni od daty zakupu prosiąt. Zasada ta obowiązuje wszystkich hodowców prosiąt. Oznakowanie miejsca pochodzenia oraz przemieszczenia będzie rygorystycznie sprawdzane w czasie badania świń przed ubojem i wystawieniem świadectwa zdrowia świń. Zaleca się przechowywanie niniejszego świadectwa przez posiadacza zwierząt przez okres trzech lat od dnia wprowadzenia zwierząt do stada przemieszczenia.

Zanim uczniowie oraz nauczyciele ze Szkoły Podstawowej w Poniecu rozeszli się do swoich domów, by spędzić przerwę świąteczną, drugoklasiści wspólnie z wychowawcami zaprosili ich na jasełka. Licznie zgromadzeni na scenie kina, ubrani w piękne stroje aniołów, pasterzy, królów i Bożej Rodziny, przypomnieli wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat. Do wspólnego kolędowania zachęcili wszystkich zebranych, a na koniec złożyli życzenia: "A owa gwiazda, co tak lśni na jasnym niebios progu, niech wróży wszystkim dobre dni i szczęśliwego roku". Tego dnia odbyły się również klasowe spotkania wigilijne. W świątecznych strojach i nastrojach uczniowie zasiedli do stołu ze swoimi wychowawcami i zaproszonymi gośćmi. Dzielili się opłatkiem, składali sobie życzenia, wymieniali się  podarunkami oraz śpiewali kolędy. To był radosny dzień - ostatni w szkole w mijającym roku. MK


[ 14 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Kotlet inaczej

Baran 21.03-19.04 Wspaniały czas dla bliskich. Powrót romantycznych chwil z partnerem. W pracy "robota będzie palić się w rękach". Dobry miesiąc na remont w domu. Lepsze finanse. Byk 20.04-20.05 Do połowy miesiąca dużo odpoczywaj i dbaj o siebie. Nie pozwól sobie na infekcję. Kontroluj też stan konta, by nagle nie okazało się, że jest puste. Porozmawiaj z przyjaciółką. Bliźnięta 21.05-21.06 Kłopoty finansowe szybko się rozwiążą. Nie martw się na zapas. Jak ognia unikaj plotek. Teraz, jak nigdy dotąd, możesz liczyć na wsparcie partnera. Może wspólny wyjazd? Rak 22.06-22.07 W najbliższych tygodniach odwiedzi Cię wiele osób. Będą liczyły na radę lub pomoc. Nie zamykaj się przed nimi. Zadbaj o zdrowie, nie przeziębiaj się. Lew 23.07-22.08 Napięcia w pracy mogą sprawić, że zechcesz szukać nowej posady. Nie podejmuj pochopnych decyzji. Ktoś czeka na sygnał od Ciebie. Uważaj w czasie podróży. Panna 23.08-22.09 Nowy rok sprzyja zmianom. Jeśli coś niepokoi Cię w domu lub w pracy, to właśnie teraz należy to rozwiązać. Wpadniesz w oko pewnemu mężczyźnie. Finanse w normie. Waga 23.09-22.10 Gwiazdy radzą, by w połowie miesiąca wyjechać z bliskimi na zimowy wypoczynek. W finansach możesz wysoko mierzyć, ale nie daj się ponieść zachłanności. Czekaj na dobrą wiadomość. Skorpion 23.10-21.11 Nowy rok to także nowe znajomości. Poznasz kilka ciekawych osób, w tym tę najważniejszą. Nie lekceważ oznak słabszego zdrowia. I nie przesadzaj z dodatkową pracą. Wypoczywaj. Strzelec 22.11-21.12 I samotnym, i będącym w związkach Strzelcom mocniej zabije serce. Przed wami czas uniesień i czułości. W pracy trochę zmian. Może się okazać, że przybędzie Ci obowiązków. Koziorożec 22.12-19.01 Masz trochę za dużo obowiązków. Pewne prace w domu rozdziel między domowników. W pracy nie angażuj się w konflikt, to sprawa szefów. Upomnij się o podwyżkę. Wodnik 20.01-18.02 Warto coś zrobić dla "starego" małżonka. Może romantyczna kolacja, może wyjście z domu, może wyjazd? Samotnicy powinni rozejrzeć się wokół. Jest ktoś, kto marzy o spotkaniu. Ryby 19.02-20.03 Otwórz się na nowe środowisko, zmieni to Twoje spojrzenie na życie. Bardziej zaczną się liczyć sprawy uczuciowe niż materialne. W pracy pewne ograniczenia, ale zwolnień nie będzie.

Po wpisaniu prawidłowych haseł do diagramu otrzymamy hasło w szarym pionowym rzędzie. Prawidłowe rozwiązanie należy przepisać na kartkę i wysłać lub dostarczyć do Gminnego Centrum Kultury w Poniecu. Rozwiązanie można też przesłać e-mailem na adres krzyzowka@gck.poniec.eu. Prosimy pamiętać o podaniu imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi wylosujemy nagrodę. Na rozwiązania czekamy do 10 lutego. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmiało: WESOŁYCH RADOSNYCH ŚWIĄT. Nagrodę wylosowała Iwona Sobka z Ponieca. Zapraszamy do GCK po odbiór nagrody.

1 2 3 4 5 6 7

E 13

21

19

L

14

16

U 3

O 18

1

11

14 15 9

8

6

10

L

9

17 12

1

2

R

23 3

K

T

B 22

9

13

11

15

8

12

A 10

R 2

20

4

4

5

5

K K

6

7

7

10 11 12 13 14 15 16 17 18

1. Złoty dla Włodarczyk 2. Królestwo straganiarzy 3. Atrybut Kojaka (filmowego policjanta) 4. Pełen kartofli 5. Imię męskie 6. Efekt szychty 7. Niejedna w alfabecie

Czy wiesz, że

... stawianie baniek praktykowano już w starożytnych Chinach? ... komputer DNA MAYA-II potrafi już grać w kółko i krzyżyk i nigdy nie przegrywa? ...Dąb Bartek, jedno z najstarszych drzew w Polsce, ma około 700 lat? ...fiński zespół Apocalyptica gra utwory Metalliki na wiolonczelach? ...początkowo polska waluta miała się nazywać lech, a nie złoty? ...nazwę Poland nosi miasto, gmina i trzy wsie w USA oraz wioska w Kiribati?

Ogrzej stopy

C F

Składniki: pierś z kurczaka, 2 plastry (po 1, 5 cm) żółtego sera, pomidor, 1/2 czerwonej papryki, 2 ogórki konserwowe, 3 łyżki majonezu, łyżka koncentratu pomidorowego, 2 jajka, bułka tarta do panierki, olej do smażenia, sól i pieprz do smaku Przygotowanie: Opłukaną i osuszoną pierś z kurczaka przekroić na pół i rozbijać. Oprószyć solą i pieprzem. Pomidora, paprykę i ogórki pokroić w kostkę i wymieszać w misce. Kotlety obtoczyć w jajku i bułce tartej. Smażyć je na oleju z obu stron na rumiano i przełożyć na talerz. Plastry sera obtoczyć najpierw w jajku, a potem w bułce i także smażyć na oleju z obu stron na rumiano. Kotlety posmarować sosem z majonezu i koncentratu, włożyć na nie usmażony ser, a na to sałatkę z pomidora, ogórka i papryki.

A 8

19 20 21 22 23

8. Stroni od pracy 9. Choroba nerkowa 10. Stoi przy torach 11. Okresy pobytu na wczasach 12. Praktykant prawniczy 13. Luksusowy samochód 14. W muzeum 15. Po Wielkiej Sobocie

Domowe wafle

Składniki: 150 g masła, opakowanie wafli, 350 g cukru, 2 galaretki wiśniowe, 350 ml, śmietany 18%. Przygotowanie: Do rondla włóż masło oraz cukier i zagotuj. Gdy cukier prawie się rozpuści, wlej śmietanę i wsyp galaretkę w proszku. Gotuj, ciągle mieszając, aż masa zacznie gęstnieć. Gorącą masę szybko rozsmaruj na czterech waflach i złóż w całość. Przykryj suchym waflem i dociśnij deseczką. Odstaw na kilka godzin w chłodne miejsce, aby masa dobrze zastygła. Krój ostrym nożem.

W zimowe wieczory często nie możemy sobie poradzić z zziębniętymi stopami. Sposobem na to może być imbirowa oliwka do wcierania. Wspaniale rozgrzewa, pięknie pachnie, a jednocześnie pielęgnuje skórę stóp. A robi się ją bardzo prosto. Kawałek imbiru wielkości kciuka myjemy i ścieramy na tarce. Przekładamy do słoiczka i zalewamy 3/4 szklanki oliwy. Dorzucamy 7-10 goździków i odstawiamy na 3 dobry w ciepłe miejsce. Co kilka godzin słoikiem należy wstrząsnąć. Potem przecedzić i wcierać codziennie w umytą i suchą skórę.

(: (: HUMOR :) :)

Do radia dzwoni słuchaczka: - Znalazłam dziś na ulicy portfel. W środku był tysiąc złotych i prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski. I w związku z tym mam wielką prośbę... byście puścili panu Stasiowi jakąś fajną piosenkę. xxx Rozmawia dwóch przyjaciół: - Słyszałem, że twoja teściowa miała wypadek. - Tak, szła do piwnicy po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła się i złamała rękę. - I co zrobiliście? - Spaghetti. xxx Żona: "Nasz nowy sąsiad zawsze całuje żonę na do widzenia. Czemu ty tego nie robisz?" Mąż: "Przecież nawet jej nie znam!" .


Zagrali na rekord! WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 15 ]

Jak co roku mieszkańcy naszej gminy nie zawiedli i podczas jubileuszowego 25. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ponieckiemu sztabowi udało się zebrać rekordową kwotę 22. 425,18 zł.

Imprezy towarzyszące temu wydarzeniu trwały nie tylko w niedzielę, 15 stycznia, ale już kilka dni wcześniej - w miejscowej szkole podstawowej oraz w sobotę w pubie Stop Riders 66 w Dzięczynie, gdzie odbyły się koncerty zespołów rockowych. Natomiast podczas niedzielnego Finału WOŚP jak zawsze przygotowano szereg atrakcji - począwszy od pokazu umiejętności kierowców z zespołu FM BMW Grupa Zachód i biegu "Policz się z cukrzycą". Oczywiście nie mogło zabraknąć występów przedszkolaków, harcerzy czy też zespołu wokalnego Humoreska. Prócz nich wystąpili zaproszeni goście, m. in.: kuglarze - Dawid i Adam, "Bayers", "Zjednoczeni w muzyce", Radek Roszak oraz zawodnik footballowego

freestylu - Dawid Krzyżanowski. Dużą niespodzianką była wizyta Karoliny Kucharczyk, mistrzyni paraolimpijskiej w skoku w dal, która wraz z szefem sztabu WOŚP w Poniecu Krzysztofem Kędziorą poprowadziła licytację przywiezionych przez siebie gadżetów. Wśród licytowanych przedmiotów znalazły się również: lot szybowcem, skok ze spadochronem, dzień w fotelu burmistrza, koszulka reprezentanta Lecha Poznań Dawida Kownackiego, plastron Janusza Kołodzieja oraz kask Damiana Balińskiego, który został sprzedany za kwotę 1600 zł. Tradycyjnie na zakończenie finału na niebie rozbłysły fajerwerki tzw. Światełka do Nieba. MK Fot. MK/Łukasz Szolc


[ 16 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Wieści z gminy Poniec - nr 73 - Styczeń 2017  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you