Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

GMINY Marzec 2015 KRZEMIENIEWO

Wielkanocne koszyki i stoły Nr 127

ISSN 1733-4551

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Spokojnych, słonecznych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych wszystkim mieszkańcom gminy życzą Andrzej Pietrula wój gminy

Piotr Sikorski przewodniczący Rady Gminy

Cena 2 zł

W sobotę, 28 marca, sala Domu Kultury w Garzynie wypełniona była po brzegi. Przybyli uczestnicy konkursu pod nazwą “Rodzinny Koszyk Wielkanocny” oraz wielu mieszkańców gminy. Wszyscy oglądali zgłoszone do konkursu prace oraz mile spędzali czas. Równocześnie bowiem odbywał się pokaz stołów wielkanocnych, na których królowały świąteczne wypieki. Każdy mógł skosztować najróżniejszych słodkości. Atmosfera wielkanocnych świąt towarzyszyła uczestnikom podczas całej imprezy. Gminne Centrum Kultury zorganizowało plastyczny konkurs pod nazwą “Rodzinny Koszyk Wielkanocny” już po raz czternasty. W tym roku wzięło w nim udział 16 wykonawców, zarówno indywidualnych, jak i grupowych. Swoje prace prezentowały szkoły, przedszkola, grupy plastyków i regionalistów oraz osoby indywidualne. Prace były naprawdę piękne, kolorowe, różnorodne, wykonane z wielu materiałów. Komisja oceniała przede wszystkim wkład pracy włożony w ich wykonanie, a także pomysłowość, zgodność pomysłu z wielkanocną tradycją, estetykę wykonania i ogólny wyraz artystyczny. Nie było łatwo wybrać pięć najładniejszych koszyków. Ostatecznie komisja nagrodziła prace: Przedszkola i Szkoły Podstawowej z Garzyna, Barbary Walkowiak z Garzyna, grupy Motylki z Przedszkola w Krzemieniewie, Klubu Regionalistów z Pawłowic i rodziny Matysiaków z Karchowa. Laureaci otrzymali dyplomy i bony towarowe, a wszyscy dyplomy i słodkie upominki. Nagrody wręczali im: wójt gminy Andrzej Pietrula, przewodniczący Rady Gminy Piotr Sikorski i dyrektorka GCK Anna Weber. Goście i gospodarze pogratulowali uczestnikom artystycznych pasji, a wszystkim życzyli spokojnych i rodzinnych świąt. Prace można oglądać w sali Domu Kultury w Garzynie do 10 kwietnia. Obok prezentujemy nagrodzone koszyki, natomiast zdjęcia stołów wielkanocnych zamieszczamy na str. 16.

Przedszkole i Szkoła Podstawowa z Garzyna

Barbara Walkowiak z Garzyna

Grupa Motylki Przedszkole w Krzemieniewie

Klub Regionalistów z Pawłowic

Rodzina Matysiaków z Karchowa


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

W sobotę, 7 marca, Gminne Centrum Kultury zaprosiło panie na koncert z okazji Dnia Kobiet. Na scenie przed koncertem zatańczyła grupa taneczna SELFIKI z sekcji tanecznej GCK. Koncert rozpoczął się od złożenia najserdeczniejszych życzeń wszystkim zgromadzonym paniom przez wójta gminy Andrzeja Pietrulę. Podczas ponadgodzinnego koncertu w wykonaniu krakowskich artystów usłyszeliśmy wiele znanych utworów zespołu ABBA. Przy piosenkach: DANCING QUEEN, HONEY HONEY, RING RING, SUPER TROUPER, CRAZY WORLD, WATERLOO, MONEY MONEY MONEY,VOULEZ - VOUS czy S. O. S panie spędziły wspaniały wieczór. Każda z pań otrzymała od GCK słodki upominek z życzeniami.


Ferie w Domu Kultury ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Życie Gminy Krzemieniewo

[ 15 ]

W drugim tygodniu ferii Gminne Centrum Kultury zaproponowało dzieciom udział w wyścigach aut stołowych oraz zajęciach kulinarnych, podczas których przygotowywały kolorowe, smaczne i zdrowe kanapki oraz owocową sałatkę. Był też czas na zajęcia plastyczno teatralne. Dzieci uczyły się składania origami - robiły kotki. Później obejrzały w teatrzyku obrazkowym kamishibai "Kotkę Milusię", a potem same w teatrzyku pokazały własnoręcznie namalowane swoje historyjki. W czwartek spotkały się w Domu Kultury by razem wspaniale się bawić. Najpierw obejrzały pokazy taneczne pięciu grup działających w Centrum, następnie spektakl "Serce Lasu" w wykonaniu aktorów Teatru Maska z Krakowa. Było to przedstawienie o zrozumieniu i o tym, jak ważna w życiu człowieka jest przyjaźń. Mali widzowie, przeniesieni w baśniową krainę, żywo reagowali na to, co działo się na scenie. Przez ostatnie dwie godziny była wspaniała zabawa z konkursami ze Studiem PAOLA Art. Na pamiątkę uczestnictwa w zajęciach każde dziecko otrzymało pluszową zabawkę oraz słodycze.

Nakład 1.300 sztuk

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.press.halpress.eu


Pokaz wielkanocnych stołów [ 16 ]

Pokaz pięknie przystrojonych stołów wielkanocnych to w Krzemieniewie już tradycja. Do takiej prezentacji Gminne Centrum Kultury zaprosiło panie po raz trzynasty. Tym razem tematem pokazów były wielkanocne ciasta. A swoje wypieki wystawiało aż sześć zespołów: Koła Gospodyń z Oporówka, Belęcina, Kociug, Stowarzyszenie Krzemianki oraz mieszkanki z Drobnina i Górzna. Na stołach pojawiły się więc wielkanocne baby, mazurki, serniki, paschy, torty oraz wiele smakowitych placków. Wszystko przystrojone było wiosennymi kwiatami, palmami, kolorowymi wydmuszkami i mnóstwem różnych ozdób. Było odświętnie i rodzinnie. Za własne wypieki, za wkład pracy i piękne prezentacje panie otrzymały bony towarowe od Gminnego Centrum Kultury oraz upominki od prezesa GKS i właściciela Leszczyńskiego Biura Wycen i Obrotu Nieruchomościami Mariana Witczaka. Potem można było spróbować prezentowanych pyszności oraz posilić się żurkiem przygotowanym przez firmę Wikaro Wiktora Adamskiego.

KRZEMIANKI KRZEMIENIEWO

KG OPORÓWKO

KG KOCIUGI

MIESZKANKI DROBNINA

MIESZKANKI GÓRZNA

KG BELĘCIN


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[3]

IV sesja Rady Gminy Dowody osobiste

i śluby po nowemu

W środę, 25 lutego, odbyła się czwarta w tej kadencji, a pierwsza w bieżącym roku sesja Rady Gminy. Obecni byli wszyscy radni, a także sołtysi wsi. W obradach wzięli też udział radni powiatu z naszej gminy: Irena Grobelna i Jak Szkudlarczyk przewodniczący Rady Powiatu, dyrektorka GCK Anna Weber oraz dzielnicowy policji z Krzemieniewa Daniel Jakubczak. Razem z radnymi o ważnych sprawach gminy dyskutował też wójt gminy Andrzej Pietrula oraz pracownicy Urzędu. Obrady prowadził przewodniczący Piotr Sikorski. Po raz pierwszy na sesję Rady przyjechał nowy starosta leszczyński Jarosław Wawrzyniak. Wizyta nie była przypadkowa, ponieważ radni poprosili starostę o wyjaśnienie decyzji dotyczących współfinansowania budowy ścieżek rowerowych. Otóż starostwo wystosowało do gmin pismo, w którym informuje, że w tym roku w żadnej z gmin nie będzie uczestniczyło finansowo w budowie ścieżek przy drogach powiatowych. Starostwo nie będzie też wspierać opracowania projektu budowy ścieżek łączących wszystkie gminy, które zamierza podjąć organizacja OFAL. Takie decyzje bardzo zaniepokoiły naszych radnych, tym bardziej że przez ostatnie lata dzięki wspólnemu finansowaniu powiatu i gminy we wsiach gminy Krzemieniewo powstało wiele kilometrów ścieżek rowerowych. Mieszkańcy są z tych inwestycji bardzo zadowoleni. Starosta Jarosław Wawrzyniak bardzo rzetelnie wyjaśnił sprawę. Na początek podkreślił, że współpraca dotycząca budowy oraz utrzymania dróg i ulic powiatowych układała się z Krzemieniewem bardzo dobrze. Byliśmy gminą, która najczęściej dokładała się do powiatowych inwestycji i dzięki temu zy-

skiwała najwięcej nowych nawierzchni i nowych ścieżek. Niestety, w tym roku będzie to niemożliwe. Starostwo Powiatowe podjęło decyzję, że w 2015 r. prowadzić będzie dwie duże inwestycje drogowe. Są to drogi w gminie Osieczna i Rydzyna. Obydwie kosztować będą powiat około 9 mln zł. Ponadto powiat przeprowadzi kilka pilnych remontów dróg, przewiduje też remonty mostów, przepustów, jest bieżące utrzymanie około 400 km dróg powiatowych i tak dalej. Na ścieżki rowerowe pieniędzy więc nie starczy. Pamiętajmy, że jeden kilometr ścieżki kosztuje około 300.000 zł, a budżet starostwa wynosi rocznie nieco ponad 30 mln zł. Starosta Jarosław Wawrzyniak zapewnił radnych, że w przyszłym roku do wspólnego finansowania budowy ścieżek rowerowych wrócimy. W czasie lutowej sesji radni podjęli kilka ważnych uchwał. Cztery z nich dotyczyły zmian w budżecie i w wieloletniej prognozie finansowej na lata 2015 - 2018. Radni wyodrębnili w budżecie gminy środki na Fundusz Sołecki oraz ustalili terminy zebrań wiejskich poświęconych wyborom sołtysów i rad sołeckich. Uchwalili zwiększenie ilości udziałów w Samorządowym Funduszu Poręczeń Kredytowych. Do tej pory gmina miała dwa udziały, teraz będzie dysponować czterema. Dzięki temu więcej przedsiębiorstw skorzysta z gwarancji przy zaciąganiu kredytów. Rada podjęła też uchwałę w sprawie kryteriów przyjmowania dzieci do przedszkoli w drugim etapie rekrutacji. Wyraziła zgodę na pomoc dla powiatu leszczyńskiego. Podjęła uchwałę w sprawie Programu Opieki nad Bezdomnymi Zwierzętami. Radni wysłuchali informacji o realizacji planu pracy Komisji Rewizyjnej w 2014 r. Natomiast przyjęli do realizacji plan pracy Komisji Rewizyjnej w roku bieżącym.

Od 1 kwietnia w Urzędzie Gminy dyżury pełnić będą radni. Mieszkańcy mogą przyjść na rozmowę z radnymi w każdy poniedziałek od godz. 14 do 16.

Od 1 marca urzędy stanu cywilnego wydają nowe dowody osobiste. Nowy dowód będzie różnił się od dotychczasowego kilkoma szczegółami. Otóż nie będzie on zawierał informacji o wzroście właściciela dokumentu, jego kolorze oczu oraz adresu zamieszkania. Nie będzie też na nim zeskanowanego podpisu posiadacza dowodu osobistego. W nowym dowodzie osobistym nieco inna musi być fotografia. Zdjęcie zrobić trzeba "na wprost", a więc takie jak do tej pory umieszczaliśmy w paszporcie. Nie zmienia się natomiast kształt i wielkość dokumentu. Kto powinien wymienić dowód osobisty? Przepisy mówią, że wniosek o nowy dowód złożyć muszą wszyscy, którym kończy się ważność dotychczasowego dowodu. Wniosek należy złożyć na miesiąc przed upływem tego terminu. O nowy dowód ubiegać się mogą także osoby, które zgubiły lub zniszczyły dokument, zmieniły nazwisko lub zgłaszają zmiany w wizerunku twarzy. Przepisy mówią też o innych powodach zmiany dowodu osobistego, ale te zgłosić trzeba w Urzędzie Gminy. Wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego jest inny niż dotąd. Można go pobrać bezpośrednio w Urzędzie. Zapewne już wkrótce znajdzie się też na stronach internetowych. Wypełniony wniosek o wydanie dowodu osobistego złożyć trzeba w Urzędzie osobiście. Nowością w przepisach jest to, że dowód osobisty można wyrobić sobie w dowolnym urzędzie w Polsce. Tam jednak, gdzie składamy wniosek, tam też osobiście odbieramy dowód. Nowy dowód osobisty wydaje się na 10 lat. Tylko dzieci do 5. roku życia otrzymują dowód osobisty na 5 lat. Osoby, które kończą 18 lat mogą złożyć wniosek o wydanie dowodu osobistego już miesiąc przed uzyskaniem pełnoletności. Będą miały pewność, że w dniu osiemnastych urodzin staną się posiadaczami nowego dowodu osobistego. Dowód osobisty dla dzieci do 18 lat może teraz załatwić jeden z rodziców, a nie jak dotąd - obydwoje. Do Urzędu trzeba jednak przyjść z dzieckiem. Osoby, które w swoim dotychczasowym dowodzie osobistym mają adnotację, że jest on na czas nieoznaczony, nie muszą wymieniać dokumentu na nowy. Wydanie nowego dowodu osobistego jest bezpłatne. W nowym dokumencie nie ma adnotacji o miejscu zamieszkania.

Według aktualnych przepisów zameldowanie jest jednak obowiązkowe. W razie potrzeby Urząd będzie wydawał zaświadczenia o miejscu zameldowania. Takie zaświadczenie może być bezpłatne, jeśli jest potrzebne na przykład do spraw emerytalnych, ale płatne, gdy żądać go będą banki. Opłata za zaświadczenie wynosi 17 zł. A teraz zmiany dotyczące ślubów udzielanych w USC. Ślub cywilny zawrzeć można w wybranym urzędzie w kraju. Nie musi to być USC w gminie, w której mieszkają nowożeńcy. Mało tego może on się odbyć poza lokalem USC, a więc również w plenerze, zabytkowym zamku itp. Ważne, by miejsce uroczystości gwarantowało zachowanie powagi i doniosłości ceremonii oraz bezpieczeństwo wszystkich uczestników. Nowożeńcy, którzy zdecydują się na ślub poza USC, muszą złożyć w tej sprawie wniosek do kierownika Urzędu. Opłata za taki ślub wynosi dodatkowo 1.000 zł. W sprawach dokumentacyjnych powiedzmy jeszcze, że odpisy aktów zgonu, urodzenia, małżeństwa uzyskać można w dowolnym USC w kraju. Właśnie teraz wprowadza się te dane do ogólnopolskiego rejestru. Od 1 marca USC wydaje też zaświadczenia o stanie cywilnym. Do tej pory takich zaświadczeń nie było. Ten dokument kosztuje 38 zł. Zmiana przepisów dotyczy też nadawanych dzieciom imion. Nadal będzie obowiązywała zasada, że dziecku można nadać maksymalnie dwa imiona. Od teraz mogą to być także imiona obcego pochodzenia. Rodzice muszą jednak pamiętać, że nie nadaje się imion zdrobniałych, obraźliwych, ośmieszających. Decyzja o tym, czy zaproponowane przez rodziców imię spełnia wymagania przewidziane przez przepisy, należy do kierownika USC.

Zaproszenie

Gminne Centrum Kultury zaprasza wszystkich mieszkańców na koncert muzyki gospel. W sobotę 11 kwietnia na scenie Domu Kultury w Garzynie wystąpi zespół PROJEKT AMBASADOR z Poznania. Koncert odbędzie się w ramach V Międzynarodowych Warsztatów Gospel. Początek godz. 19. Wstęp wolny!


[4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Remonty i inwestycje w roku 2015

Nowy zastępca wójta

Od 1 kwietnia funkcję zastępcy wójta sprawuje Radosław Sobecki. Na to stanowisko powołany został przez wójta gminy Andrzeja Pietrulę. Radosław Sobecki ma 38 lat, wykształcenie wyższe, prowadzi gospodarstwo rolne. Więcej o nowym zastępcy wójta napiszemy w kwietniowym wydaniu "Życia...".

Informacja

Wójt Gminy Krzemieniewo informuje, że na okres 21 dni, tj. od dnia 23 marca 2015 r. do dnia 13 kwietnia 2015 r., na tablicy ogłoszeń tut. Urzędu został wywieszony wykaz nieruchomości gruntowych, przeznaczonych pod staw, położonych we wsi Nowy Be-

lęcin, oznaczonych ewidencyjnie nr 337 o pow. 0.6600 ha. Nieruchomości zapisane są w księdze wieczystej nr PO1Y/00026213/4. Nieruchomości przeznaczone są do wydzierżawienia na okres do 3 lat zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2013 poz. 594 t. j. ze zm.) oraz Ustawą o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 poz. 518 t. j. ze zm.).

Przed miesiącem pisaliśmy o spotkaniu mieszkańców Kociug z żużlowcem Unii Leszno Piotrem Pawlickim. To spotkanie odbyło się 17 stycznia w Chacie Wiejskiej. Podając informację nie zaznaczyliśmy, że żużlowca zaprosił Wojciech Płocharczyk, a w organizacji imprezy pomagał mu też Bronisław Heinze. Dziś więc te nieścisłości naprawiamy, podkreślając raz jeszcze, że i sołtys, i jeden z członków Rady Sołeckiej także uczestniczyli w przygotowaniu spotkania. A do udziału w nim zapraszali wszyscy.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

O nowoczesnym rolnictwie

Zarząd Gminny Polskiego Stronnictwa Ludowego zaprosił rolników na spotkanie poświęcone nowoczesnemu rolnictwu. W zajeździe Dobrodziej w Krzemieniewie wysłuchali oni dwóch wystąpień. Przedstawiciel firmy Bayer mówił o wiosennej ochronie zbóż i rzepaku przed chorobami i szkodnikami oraz o stosowaniu herbicydów w ochronie zbóż, kukurydzy i buraków cukrowych. Natomiast przedstawiciel przedsiębiorstwa Agro - Efekt przedstawił swoją firmę handlowo - dystrybucyjną i zachęcał do współpracy. Spotkanie prowadził przewodniczący Rady Powiatu Jan Szkudlarczyk.

W drugiej części spotkania rolników odwiedziła senator PSL i sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Andżelika Możdżanowska. Pani senator gościła tego dnia w gminach: Rydzyna, Osieczna i Krzemieniewo. Przyjechała między innymi po to, by spotkać się z paniami, które urodziły i wychowały więcej niż troje dzieci. Mamom wręczyła ufundowane

przez siebie statuetki "Serce Matkom Ojczyzny". Z naszej gminy takie statuetki odebrało dziewięć pań. A były to: Ewa Kasińska, Aleksandra Bąk, Irena Sikorska, Jadwiga Nowak, Teresa Katarzyńska, Irena Wojciech, Irena Kubasik, Renata Jankowska i Teresa Jadwiga Grzegorzewska. Wyróżnione mamy odbierały gratulacje zarówno od pani senator, jak i staro-

Pożarniczy konkurs

W czwartek, 5 marca, odbyły się gminne eliminacje otwartego Turnieju Wiedzy Pożarniczej pt. "Młodzież Zapobiega Pożarom". Rywalizacja odbyła się w szkole w Pawłowicach, a udział w niej wzięli uczniowie ze szkół w Belęcinie, Drobninie i Pawłowicach. Turniej przeprowadzono w dwóch kategoriach: szkół podstawowych oraz gimnazjów. Wszyscy zwycięzcy otrzymali nagrody rzeczowe ufundowane przez Urząd Gminy. A oto uczestnicy, którzy zajęli trzy pierwsze miejsca w swoich ka-

tegoriach. Szkoły podstawowe: I miejsce Mateusz Przybylak z Drobnina, II miejsce Mateusz Maćkowiak z Drobnina, III miejsce Patryk Ryczkowski z Pawłowic. Gimnazja: I miejsce Karolina Andrzejewska z Drobnina, II miejsce Weronika Maćkowiak z Drobnina, III miejce Marta Skrzypczak z Drobnina. Na eliminacjach powiatowych naszą gminę reprezentowali Mateusz Przybylak i Karolina Andrzejewska.

sty leszczyńskiego Jarosława Wawrzyniaka i wójta gminy Andrzeja Pietruli. Senator Andżelika Możdżanowska w czasie wizyty w powiecie leszczyńskim spotkała się z samorządowcami, zwiedzała placówki oświatowe, zapoznała się z aktualną sytuacją gmin. Mówiła też o projektach ustaw wspierających rodziny, między innymi o programach : “Karta Rodzin Wielodzietnych”, “Rodzina 5+”, “Maluch na uczelni”, a także “Wigor” czyli wsparcie dla seniorów. Podkreśliła też ogromne znaczenie aktywności kobiet w rodzinach rolniczych i ich ogromny wkład w wychowanie młodego pokolenia. W czasie spotkania panowie

[5]

odebrali odznaczenia honorowe "Zasłużony dla Rolnictwa", przyznane przez ministra rolnictwa Marka Sawickiego. A dostali je: Marek Różanek, Radosław Pacholczyk, Zbigniew Pietrowicz, Janusz Szulc, Jerzy Lewandowski, Tadeusz Andrzejczak, Marian Kaczmarek, Karol Pabisiak, Krzysztof Kaźmierczak, Leonard Cieśla, Marian Jankowski, Zenon Jarczewski, Zbigniew Lichy, Zdzisław Karolewicz, Krzysztof Mielcarek, Sylwester Matuszewski, Leszek Kruk, Jan Krawczyk, Jan Klich, Józef Chudziński, Alojzy Lester, Zdzisław Kozak, Zygmunt Baer, Mirosław Wasiółka. Podczas pobytu w naszym regionie pani senator mianowała swojego społecznego współpracownika na gminę Krzemieniewo. Została nim Bernadeta Glapiak. (2 x foto - M.Tarnowska)

Przed wyborami prezydenckimi Marszałek Sejmu zarządził przeprowadzenie wyborów prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Data wyborów została wyznaczona na dzień 10 maja 2015 r. Głosowanie rozpocznie się o godz. 7, a zakończy o godz. 21. Poniżej najważniejsze informacje dotyczące wyborów. 1. Osoby, które chcą pracować w obwodowych komisjach wyborczych, powinny się zgłosić do pełnomocników komitetów wyborczych (lub osób przez nich upoważnionych), które zarejestrowały kandydatów na prezydenta. Osoby te mają bowiem czas do 17 kwietnia na zgłaszanie wójtowi kandydatów do obwodowych komisji wyborczych. 2. Wyborcy, którzy chcą głosować korespondencyjnie, powinni to

zgłosić do 27 kwietnia w Urzędzie Gminy. 3. Do 4 maja można składać wnioski o sporządzenie aktu pełnomocnictwa do głosowania. Osoby o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, jak również wyborcy, którzy w dniu głosowania ukończą 75 lat, mogą w ten sposób wyznaczyć pełnomocnika, który w dniu wyborów odda za nich głos. 4. Wyborcy mogą składać wnioski o dopisanie ich do spisu w wybranym przez siebie obwodzie głosowania. Czynności tej można dokonać w terminie do 5 maja. Z informacjami dotyczącymi wyborów można zapoznać się na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej - http://pkw. gov. pl

Strażackie zebrania w gminie

Informujemy czytelników, że wszystkie jednostki OSP w gminie odbyły zebrania sprawozdawcze. Takich zebrań było trzynaście. Tylko w dwóch przypadkach dokonano zmian kadrowych. W OSP Krzemieniewo zmienił się prezes OSP. Dotychczasowy prezes druh Krystian Lewandowski zrezygnował z pełnionej funkcji ze względu na to, że został radnym gminy. Nowym prezesem jest druh Andrzej Praczyk z Krzemieniewa. Natomiast w OSP Pawłowice skład Zarządu uzupełniono o dwie osoby. W przyszłym roku w OSP odbędą się zebrania sprawozdawczo - wyborcze.


Złote gody par małżeńskich [6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Bożena i Stefan Pietraszewscy mówią, że mieli normalne życie. Małżeństwo, praca, dzieci - jak większość rodzin w Krzemieniewie. Opowiadają więc o swojej wspólnej drodze spokojnie, z zadowoleniem. A mają o czym mówić, bo wychowali pięcioro dzieci. Wszystkie są już dorosłe, mają swoje rodziny, obdarzyli rodziców wnukami. Gdyby tylko najbliższych posadzić przy wspólnym stole, trzeba by aż 26 krzeseł. I tak się dzieje w czasie świąt, rodzinnych uroczystości, a także teraz przy okazji złotych godów jubilatów. I to są najszczęśliwsze chwile pani Bożeny i pana Stefana. Pani Bożena urodziła się w Miąskowie koło Krzywinia. Do Krzemieniewa przyjechała razem z rodzicami w 1945 r. Rodzice tutaj przejęli gospodarstwo. Miała dwie siostry i brata. A pan Stefan pochodzi z Siemowa. Także trafił do naszej gminy krótko po wojnie. Jego rodzice kupili mieszkanie w Belęcinie. Miał trzech braci. Młodzi poznali się na majówce w Belęcinie. Ślub cywilny wzięli 13 marca, a kościelny 24 kwietnia. Oczywiście pięćdziesiąt lat temu. Po ślubie zamieszkali u rodziców panny młodej. Ale zaraz rozpoczęli budowę swojego domu. Przeprowadzili się do niego już dwa lata później. Najpierw do parterówki. Po dziesięciu latach dobudowali piętro. Zapytałam jubilatów o ich pracę zawodową. Pan Stefan odpowiedział krótko - byłem piekarzem. Okazuje się, że piekarzem był także ojciec pana Stefana. On sam miał zostać szewcem, nawet wyuczył się tego zawodu, ale zmienił go bardzo szybko. W piekarni u taty potrzebowali pracownika, więc zgłosił się. Najpierw w Belęcinie, potem w Krzemieniewie, To były piekarnie Gminnej Spółdzielni. Odbył kursy, został czeladnikiem, potem mistrzem piekarskim, był brygadzistą. Tego zawodu już nie zdradził. W piekarni GS przepracował pond 30 lat. Stamtąd przeszedł na emeryturę. Państwo Pietraszewscy mieli też przy domu hektar ziemi. Przez lata uprawiali pomidory, cebulę, zboże, hodowali świnie. Pani Bożena krótko pracowała w kuchni w szkole rolniczej w Lesznie. Potem, gdy na świat przychodziły dzieci, zrezygnowała z tej pracy. Ale w domu naprawdę było co robić. Gospodarstwo, ogród, praca w polu, wychowywanie pociech. Dodatkowo także wypieki placków, nie tylko dla rodziny. A poza tym pasje pani Bożeny - zawsze lubiła malować mieszkania, tapetować, szyć firany. Zajęcia nigdy jej nie brakowało. Z uśmiechem mówi, że ogród i zaprawy lubi do dziś. Jubilaci są już od dawna na emeryturach. Kiedyś jeździli na wycieczki organizowane przez GS. Teraz jeżdżą do dzieci, na zakupy. Obydwoje prowadzą samochód. A dzieci mieszkają w Grodzisku, w Lesznie i w Krzemieniewie. Najmłodszy syn z żoną i wnuczkiem mieszkają z nimi. Na brak gości dziadkowie nie mogą narzekać. Doczekali się 11 wnucząt i dwojga prawnucząt. Ciągle więc ktoś ich odwiedza. I to są bardzo miłe wizyty. Na szczęście państwo Pietraszewscy są zdrowi. Sami jeszcze prowadzą swoje domowe gospodarstwo. Lubią tę krzątaninę po domu i opiekę nad wnukiem. Wiedzą, że w każdej chwili mogą liczyć na pomoc syna i synowej. A zapytani o marzenia odpowiedzieli, że chcieliby jak najdłużej być razem i cieszyć się zgodą w rodzinie. Jak dotąd, właśnie z tego czerpią radość. Jubilaci otrzymali od władz gminy kwiaty, życzenia i medale "Za długoletnie pożycie małżeńskie", przyznane przez prezydenta RP.

W Starym Belęcinie odwiedziliśmy Kazimierę i Jana Koziców. Pani Kazimiera ma 76 lat, a jej małżonek pół roku mniej. Poznała ich rodzina. Przyszły pan młody mieszkał w Grodzisku, a małżonka w Belęcinie. Wcześniej nie mieli okazji się spotkać. Ślub cywilny wzięli 27 marca 1965 r., a kościelny 24 kwietnia. I to w kwietniu razem z rodziną obchodzić będą swoje złote gody. Kazimiera Kozica była jedynaczką. Ojciec pracował u gospodarza, a w czasie wojny był wywieziony do Niemiec. Ona z mamą i dziadkami spędziła pierwsze lata życia bez ojca. Po wojnie wszystko wróciło do normy. Ojciec pracował, mama chodziła na odrobek, mała Kazia do szkoły. Zaraz po szkole także zaczęła pracę w polu. Potem zatrudniła się w ogrodnictwie w Lesznie i na krótko w firmie robiącej swetry. Już po ślubie przez 10 lat była sprzątaczką i palaczem w szkole. Wspomina, że pracowała w trzech szkolnych budynkach. Wypracowała sobie emeryturę. A pan Jan pochodził z bardzo dużej rodziny. Rodzice prowadzili gospodarstwo rolne i wychowali dziewięcioro dzieci. On poszedł do pracy, kiedy skończył 17 lat. Całe życie przepracował w jednej firmie, choć jej nazwa kilka razy się zmieniała. Zawsze jednak pracował na drogach. Najpierw robili drogi z kamieni, a potem kładli asfalty. Wiele dróg w regionie powstawało dzięki pracy pana Jana i jego kolegów. W tym fachu przepracował 42 lata. I ze swojej jedynej firmy przeszedł na emeryturę. Jubilaci wychowali jednego syna. Dziś ma on już swoją rodzinę, żonę i dwójkę dzieci. Wszyscy mieszkają razem. I dom, i ziemię rodzice przepisali młodym. Bo państwo Kozicowie mieli też hektar ziemi i łąkę. Całe wspólne życie na tej ziemi pracowali. Mieli świnie, krowy, kury, chodzili na odrobek. Dzięki pracy zawodowej i tej w domu remontowali budynek, urządzali ogród, podwórze. Teraz pomaga w tym syn i synowa, ale kiedyś robić musieli sami. Nie narzekają, doczekali się przecież spokojnej emerytury. Państwo Kozicowie od trzech lat już nie prowadzą hodowli przy domu. Pani Kazimiera trochę pomaga w domu, zrobią wszystko koło siebie, odpoczywają. Kiedy syn i synowa są w pracy, opiekują się wnukami. A pan Jan ciągle znajduje sobie jakieś zajęcie. Rok temu pisaliśmy, że bez żadnego wynagrodzenia czyści staw, obcina krzewy, dba o to, by nad wodą było czysto. Mówi, że staw jest tuż pod jego oknem, więc nie może pozwolić, by zarastał. No a poza tym ma służyć strażakom w razie potrzeby. Jubilaci są zdrowi, mają spokojną codzienność, cieszą się bliskimi. Są pewni, że zawsze będą mogli liczyć na pomoc i opiekę. Z okazji 50 wspólnych lat odebrali medale "Za długoletnie pożycie małżeńskie" przyznane przez prezydenta RP. Życzenia złożyli im też przedstawiciele władz gminy.


Obchodzimy imieniny

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Pan Ryszard już na emeryturze

Ryszard Patelka, dotychczasowy zastępca wójta gminy Krzemieniewo, przeszedł na emeryturę. W Urzędzie Gminy będzie pracował do końca marca.

. Ryszard Patelka pochodzi z Pawłowic. Tu się urodził, wychował i tu, poza kilkoma miesiącami po ślubie, mieszkał przez całe życie. A właśnie skończył 65 lat. Pan Ryszard wychował się w rolniczej rodzinie. Ma dwie siostry i brata. W 1970 r. ukończył Technikum Ogrodnicze w Lesznie. W zakładzie szkolnym odbywał też staż. Potem, od lipca tamtego roku, podjął pracę w Powiatowej Stacji Kwarantanny i Ochrony Roślin. Do Urzędu Gminy przeszedł w 1973 r. A więc przepracował w Urzędzie 43 lata. Rok 1973 był dla pana Ryszarda wyjątkowy. Wtedy wziął ślub i na krótko przeprowadził się do rodziców żony. Jeszcze tego roku otrzymał mieszkanie w agronamówce w Pawłowicach. W tym też czasie rozpoczął pracę w Urzędzie na stanowisku instruktora gminnej służby rolnej. Pan Ryszard wspomina, że do pracy przyjmował go naczelnik gminy Stanisław Koronowski, którego dwa tygodnie później zastąpił Tertulian Sroka. Trzecim szefem pana Ryszarda był Andrzej Pietrula. A więc przez 43 lata pracy pan Ryszard pracował tylko z trzema szefami, w tym oczywiście najdłużej z wójtem Andrzejem Pietrulą. Przez cztery kadencje i pięć miesięcy był zastępcą wójta. W Urzędzie pełnił

funkcję kierownika Referatu Rozwoju Gospodarczego i odpowiadał między innymi za remonty i inwestycje, ochronę środowiska, planowanie przestrzenne, gospodarkę komunalną. Ryszard Patelka ma dwójkę dzieci. Doczekał się jednej wnuczki. Zapytaliśmy pana Ryszarda, co będzie robił na emeryturze. Odpowiedział, że przede wszystkim więcej czasu spędzi w ogrodzie. Tuż obok domu ma kawałek lasu, który sam kiedyś sadził, pielęgnuje różne krzewy i drzewa, uprawia kawałek ogródka. Bardzo lubi tę pracę. Więcej też będzie wędkował, a zimą przeczyta odkładane od lat książki. Twierdzi, że na pewno nie będzie się nudził. Być może nawet wybierze się na kolejny żeglarski turnus. Od dziesięciu lat z sąsiadem pływają po mazurskich jeziorach. Bardzo polubił tę nową pasję. No a poza tym ma przecież rodzinę, wspólnie zorganizują sobie niejedno spotkanie. Ryszard Patelka uważa, że miał dobrą pracę. Dziś dziękuje za wspólne lata wójtowi gminy, radnym, sołtysom, organizacjom społecznym, pracownikom Urzędu i oczywiście mieszkańcom. Razem zmieniali gminę. Swojemu następcy życzy satysfakcji z pracy i realizacji wielu gminnych przedsięwzięć.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + +

Informujemy czytelników, że od 1 marca do Urzędu Stanu Cywilnego nie docierają akty zgonu mieszkańców naszej gminy. Do chwili, gdy w całej Polsce nie zacznie działać odpowiedni program internetowy, nie możemy na łamach naszej gazety pożegnać osób w ich ostatniej drodze. Zapewne już wkrótce wrócimy do rubryki "Pożegnanie".

[7]

Ada - 6 IV

Ada to imię żeńskie pochodzenia semickiego. W języku hebrajskim znaczy: upiększać się, stroić się. Imię Ada jest wymieniane w Biblii w pierwszej księdze Starego Testamentu, gdzie jest jedną z żon Lemecha i matką Jakuba. W Biblii jest także mowa o Adzie, matce flecistów i grających na harfie. Ada jest również zdrobnieniem imienia Adrianna. A ta jest kobietą ujmującą, miłą, ma liczne grono przyjaciół. Jest inteligentna i ambitna. Uwielbia taniec i dalekie podróże. Jej kolorem jest błękit, rośliną waleriana, zwierzęciem jeż, liczbą ósemka, a znakiem zodiaku Waga. Imieniny obchodzi także 28 lipca i 12 grudnia. W naszej gminie mieszka tylko jedna Ada. Ma zaledwie dwa latka i

Juliusz - 12 IV

Juliusz wiedzie swój rodowód od rzymskich patrycjuszy. 12 kwietnia wspominamy świętego Juliusza, rzymianina, który w 337 r. został papieżem. Nam imię znane jest przede wszystkim za sprawą wieszcza Juliusza Słowackiego. Pan Juliusz jest osobą zawsze zajętą. Trzeba przyznać, że jest szlachetny i towarzyski. Najczęściej ma też miłą powierzchowność. Jest pracowity i uczciwy. Chętnie podróżuje, nie lubi oszczędzać. Ma słabość do pochwał. Jego zwierzęciem jest czapla, rośliną eukaliptus, kolorem czerwień, liczbą czwórka, a znakiem zodiaku Skorpion. Imieniny obchodzi także: 19 i 31 stycznia, 27 maja, 2 czerwca, 1 lipca, 19 sierpnia oraz 5 i 28 grudnia. W naszej gminie mieszka tylko

Ada Sławińska z Krzemieniewa

jest uroczą, wesołą dziewczynką. Bez problemu zapozowała nam do zdjęcia. Małej Adzie życzymy samych słonecznych dni i nieustającej miłości od bliskich.

Juliusz Musielak z Kociug

dwóch panów o imieniu Juliusz. Są mieszkańcami Hersztupowa i Kociug. Mają 56 i 30 lat. Obu panom z okazji imienin życzymy dużo radości, spokoju i zdrowia.

Będzie rowerówka! Już dziś informujemy mieszkańców gminy, że wkrótce odbędzie się tradycyjny rajd rowerowy, czyli tak zwana "Krzemieniówka". Piszemy o tym w marcowym wydaniu "Życia…", aby wszyscy, którzy chcą wziąć udział w imprezie, mogli rozpocząć przygotowania do rajdu. Warto już teraz wyciągnąć rowery, przejrzeć ich stan techniczny, odbyć kilka tre-

ningów. Rajd odbędzie się w sobotę, 2 maja. Jak zawsze wyruszy z Krzemieniewa w godzinach popołudniowych. Szczegóły dotyczące trasy, miejsca startu i mety, a także wszystkich atrakcji, jakie towarzyszyć będą imprezie, podamy w kwietniowym wydaniu gazety. Teraz po prostu zapraszamy do udziału w rajdzie.

Raz jeszcze podajemy nazwę fundacji i numer KRS, na który można przekazywać 1 proc. podatku dla Mikołaja Ratajskiego z Krzemieniewa. W poprzednim numerze "Życia…" do tej informacji wkradł się mały błąd. Otóż aby pomóc Mikołajowi, w swoim zeznaniu podatkowym wpisać musimy: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" KRS 0000037904 z dopiskiem 814 Ratajski Mikołaj darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.


ROZWIJAJĄ SWOJE PA [8]

ŻYCIE GMINY KRZE

Od tego numeru postanowiliśmy pokazywać uczniów, którzy poza nauką mają jeszcze inne zainteresowania i pasje. Są muzykami, poe łają w organizacjach, pomagają innym. Chcemy, aby ich osiągnięcia i sukcesy, także na szczeblu wojewódzkim i krajowym, poznali w lizują marzenia, rozwijają się, z drugiej - swoim pasjom poświęcają wiele godzin, czasem bardzo trudnej pracy. Wspierają ich oczyw ale oni sami muszą na co dzień dawać z siebie więcej. Warto ich poznać, dowiedzieć się, jak organizują sobie czas, z czego najbardz do odkrywania w sobie nowych zainteresowań i nowych możliwości. Może pokażą co w ich zajęciach jest takie pasjonujące i ciekawe trzech uczniów z dwóch szkół. Już dziś wiemy, że tych prezentacji starczy nam na kilka najbliższych wydań gazety. Ale przecież uta bywa. A zatem nasza rubryka będzie mogła stale się rozwijać.

NINA ŻALIK

Nina ma dopiero 11 lat. Chodzi do IV klasy Szkoły Podstawowej w Pawłowicach. Potrafi ciekawie opowiadać o tym co ją interesuje i jak spędza czas po lekcjach. Na pierwszym miejscu jest oczywiście nauka, ale zaraz potem muzyka, książki, występy. Nie ukrywa, że czyta codziennie, czasem do późna w nocy. Słucha bluesa, jazzu, lubi operę, ale też piosenki Perfektu, Dżemu. Pamięta, że mając zaledwie trzy latka sama nauczyła się słów i melodii piosenki "Gdzie strumyk płynie z wolna" i że śpiewała ją na spotkaniach rodzinnych. Ale przypomina też sobie, jak mama zaprowadziła ją do Miejskiego Ośrodka Kultury w Lesznie i zapisała do grupy śpiewających dziewczynek. — To było trzy lata temu - mówi Nina. - Zaczynałyśmy od bardzo prostych piosenek, zaledwie kilkudźwiękowych. Potem przyszły te trudniejsze, rozpisane na głosy. Ja śpiewam sopranem. Już pracuję w starszej grupie zespołu "MOKtoniki". A zajęcia prowadzi z nami pani Anna Śróda. O pani Annie Nina mówi z wielkim szacunkiem. Dzięki niej odnajduje w sobie tę wokalną pasję. Poszerza skalę głosową, ćwiczy brzmienie, dopasowuje utwory do swoich możliwości. Na zajęcia dojeżdża trzy razy w tygodniu. I bardzo lubi te próby. Pani Anna sprawia, że jest na nich ciekawie i wesoło. — Śpiewanie to wielka radość - dodaje Nina. - Pamiętam swój pierwszy konkursowy występ w Drobninie. Otrzymałam tam wyróżnienie, a cieszyłam się jakbym zdobyła złoty medal. Okazało się, że moja praca dała efekty, że zrobiłam postępy, że się komuś spodobało. Już wtedy wiedziałam, że chcę się dalej uczyć śpiewania. Nina dwukrotnie podczas wakacji brała udział w warsztatach wokalnych. Dalej śpiewa z zespołem "MOKtoniki". Od września jest chórzystką w parafialnym chórze przy kościele w Pawłowicach. Zaczęła też uczyć się gry na gitarze. No i bierze udział w wielu wokalnych konkursach i przeglądach. Lista tych występów jest tak długa, że trudno byłoby je wymieniać. Powiedzmy więc o kilku - XIV Ogólnopolski Festiwal Dzieci i Młodzieży "Tęczowe piosenki Jana Wojdaka" - Głogów, IV Przegląd Piosenki Filmowej i Musicalowej - Wrocław, Ogólnopolski Przegląd Piosenki Religijnej Śremsong, XXIII Ogólnopolski Festiwal Piosenki Obcojęzycznej - Wrocław, XIV Festiwal Piosenki "Śpiewać może każdy" - Sława. A ponadto wszystkie konkursy gminne, powiatowe, międzyszkolne. Nina zdobywa na nich najwyższe miejsca, w tym także nagrody Grand Prix. Nina jest pogodną dziewczynką. Lubi się uczyć. Jej średnia ze wszystkich przedmiotów to 5,2. Mówi, że chętnie się uczy każdego przedmiotu, ale trochę wyróżnia przyrodę, język polski, matematykę. Póki co musi skończyć szkołę podstawową, gimnazjum, potem zapewne liceum. Na pewno muzyka towarzyszyć jej będzie zawsze. Nie zapomni jednak o książkach. Pasją do czytania zarazili ją dziadkowie i rodzice - nauczyciele z powołania.

ZUZANNA STACHOWIAK

Zuza jest uczennicą III klasy Gimnazjum w Pawłowicach. W tym roku będzie miała 16 lat i właśnie wybiera się do Liceum Ogólnokształcącego. Jeszcze nie zdecydowała, jaki wybierze profil, ale dokładnie wie, co ją interesuje. Najbardziej lubi biologię, historię, język polski. Jest zdecydowanie humanistką. — W moim domu zawsze były książki - mówi Zuza. - Mama opowiadała mi, że już jako trzylatka recytowałam na pamięć bajki, które czytali mi rodzice. Lubię czytać i robię to codziennie. Swoje oszczędności i stypendium czy wygrane w konkursach zawsze przeznaczam na książki. Dużo czasu spędzam w Empiku. W minionym semestrze Zuza osiągnęła średnią 5.24 ze wszystkich przedmiotów. A to znaczy, że większość jej ocen to piątki i szóstki. Tylko niekiedy dostaje czwórki. I wtedy bardzo się martwi. Z uśmiechem mówi, że pewnie przesadza, ale zawsze wysoko stawia sobie poprzeczkę. Chce wiedzieć jak najwięcej i odpowiadać jak najlepiej. Dlatego w ciągu tygodnia nie ma za wiele czasu wolnego. — Mnie bardzo wiele spraw interesuje. Lubię znać nowinki techniczne, różne odkrycia dotyczące człowieka, nowe filmy, książki. Biorę udział w konkursach, aby wiedzieć więcej, zwłaszcza z historii i języka polskiego. Porozmawiałyśmy o konkursach. Zuza wymieniła kilkanaście, w których wzięła udział. To były konkursy wiedzy historycznej, biologicznej, konkursy na plakat, zdjęcie, recytatorskie. W większości zdobywała miejsca w pierwszej trójce. Właśnie teraz uczestniczy w finale Wojewódzkiego Konkursu Języka Polskiego. Rywalizuje z dziesiątkami uczniów z całej Wielkopolski. Aby dojść tak wysoko, poznała kilkanaście dodatkowych lektur, napisała wiele prac, interpretowała wiersze. W finale będzie pisać rozprawkę lub esej na zadany temat. — Nie robię tego dla innych, tylko dla siebie. Dlatego że to mnie interesuje, cieszy. Chętnie rozmawiam z osobami, które mają podobne zainteresowania. Wymieniamy się wiedzą, radzimy sobie nawzajem. To jest moja pasja. Zuza mówi, że nie mogłaby zrezygnować z książek. Na co dzień czyta lektury szkolne i pozycje polecane do konkursów. Ale gdy chce się trochę zrelaksować, siada w fotelu i sięga po powieści młodzieżowe, romantyczne. Jest pięknie. Zapytana, o jakim zawodzie marzy wymienia kilka - może dziennikarz, bo lubi pisać, może lekarz, może prawnik. Na tę decyzję ma jeszcze czas.

ARK

Arek mieszka w K III klasy gimnazjum. fizyki przejął od o sz wiem o zawodzie zw jest naprawdę potrze — Uczę się oczy sprawiają mi mniej p chając radia, muzyk I chyba daje to do semestr 5,06. Na te matematyki, fizyki, ję tów humanistycznyc "przysiedzieć". Arek Nadolny jes że w piłkę grał już ja szkole został członk czył w niejednych za wiatu i zdobywali tam

prostu lubię sport. Arek mówi, że ch Bez sportu nie wyob się na każda lekcję w sowują, pozwalają n od nauki. A przy tym wytrzymałość. — Kilka razy w ty — Trochę trenowałe jednak przede wszy No i gram w szkolny lizują mnie do dalsz nuję. Arek działa też w spotyka się z kolega


PASJE 60 wspólnych lat

EMIENIEWO

etami, plastykami, sportowcami, dziawszyscy. Z jednej bowiem strony reawiście nauczyciele, rodzice, trenerzy, ziej się cieszą. Może zachęcą innych e. Co miesiąc przedstawiać będziemy alentowanych uczniów co roku przy-

[9]

Tym razem złożyliśmy wizytę małżeńskiej parze, która przeżyła wspólnie 60 lat. Takich jubileuszy jest w naszej gminie mało, tym bardziej więc cieszymy się, gdy małżonkowie są sprawni i zdrowi. A państwo Marciniakowie z Drobnina na zdrowie aż tak bardzo nie narzekają. W tym wieku oczywiście organizm ma prawo czasem odmówić posłuszeństwa, najważniejsze jednak, aby się na stałe nie położyć. O tym marzy zarówno pani Helena, jak i pan Walerian. A mają 81 i 82 lata.

KADIUSZ NADOLNY

Krzemieniewie, ma prawie 16 lat, jest uczniem Mówi, że swoje zamiłowanie do matematyki i ześć lat starszego brata. Obydwaj myślą bowiązanym z budownictwem. A tam matematyka ebna. ywiście wszystkich przedmiotów, ale te ścisłe problemów - mówi Arek. - Lubię uczyć się słua mnie motywuje do pracy. obre rezultaty, bo Arek ma średnią za pierwszy en wynik składaja się bardzo dobre stopnie z ęzyka angielskiego, ale też dobre z przedmioch. Przy tych drugich po prostu więcej musi

st zapalonym sportowcem. Opowiedział nam, ako mały chłopak, na swoim osiedlu. Potem w kiem piłkarskiej drużyny. Z kolegami uczestniawodach. Wspólnie docierali do mistrzostw pom pierwsze i drugie miejsca. Arek mówi, że w piłkę gra od wiosny do jesieni. Kiedy tylko otwarty jest Orlik, a więc już w marcu "melduje się" na boisku. W tym roku już kilkakrotnie grał tam z kolegami. — Lubię wiele dziedzin sportu dodaje Arek. - Od kilku lat także biegam. Zająłem pierwsze miejsce w mistrzostwach powiatu w sztafecie szwedzkiej oraz pierwsze miejsce w biegu przez płotki na trzysta metrów. Biegam również w przełajach. Po

hętnie gra w siatkówkę, piłkę ręczną, tenisa. braża sobie życia. Dlatego tak bardzo cieszy wuefu. Tłumaczy, że zajęcia sportowe odstreabrać sił do następnych zajęć, są odskocznią m uczą pracy zespołowej, budują sprawność i

ygodniu biegam wokół Krzemieniewa - mówi. em w GKS i w klubie Achilles w Lesznie. Teraz ystkim uczę się, aby trafić do dobrego liceum. ych drużynach. Każde zawody i turnieje mobizych treningów. Na pewno z nich nie zrezyg-

w klasowym samorządzie, pomaga w domu, ami. Jest zwyczajnym aktywnym chłopakiem.

Helena Marciniak pochodzi z Drobnina. Ojciec był tu kierownikiem gospodarstwa rolnego, a pod koniec zawodowego życia woził powózką weterynarza. Rodzice wychowali pięcioro dzieci, pani Helena była najmłodsza. Nic dziwnego, że dziś żadne z jej rodzeństwa już nie żyje. Za młodu pani Helena też pracowała w gospodarstwie. A pan Walerian mieszkał w Koszanowie koło Śmigla. Rodzice mieli niewielką gospodarkę i wychowali na niej czwórkę dzieci. Pan Walerian był najstarszy i kiedy poznał swoją przyszłą żonę, pracował u ojca. Panią Helenę spotkał na weselu u kuzyna. Wkrótce stanęli na ślubnym kobiercu. Ślub cywilny wzięli 31 marca 1955 r., a kościelny dwa tygodnie później. Oczywiście w kościele w Drobninie. Zaraz po ślubie młodzi zamieszkali u rodziców pani Heleny. Ale już po trzech latach przenieśli się na swoje. Zamieszkali w domu, w którym są do dziś. A przeprowadzili się razem z rodzicami. Wtedy były to domki PGR, później można je było wykupić. Państwo Marciniakowie do swojej części dobudowali jeszcze dwa pokoje. Mieli więc wygodnie i blisko do pracy. Bo pan Walerian zatrudnił się w drobnińskim gospodarstwie. O pracy w PGR można tylko powiedzieć, że była ciężka, jak to w gospodarstwie. Pan Walerian najpierw wykonywał wszystkie roboty, a potem pracował przy hodowli cieląt. Często w cielętniku bywał do późnych godzin wieczornych. A w domu czekał na niego drugi etat. Młodzi hodowali bowiem świnie, kury, kaczki, uprawiali ogród. Pani Helena pracowała też dorywczo w polu, zgłaszała się do cięcia grochu, do młócki. Łatwo nie było. Pan Walerian przepracował w gospodarstwie aż 41 lat. Na emeryturę poszedł w 1990 r. Jeszcze przez kilka lat prowadzili tę małą hodowlę przy domu. Teraz mają tylko kury, a w ogródku w większo-

ści trawę. Jubilaci wychowali dwoje dzieci - córkę i syna. Córka wyszła za mąż i zamieszkała z mężem u rodziców. Kiedy na świat przyszły dwie wnuczki, w domu u państwa Marciniaków mieszkały cztery pokolenia rodziny. Jeszcze żyła mama pani Heleny, ona z mężem, córka z zięciem i wnuczki. Dla wszystkich starczało miejsca. Syn też pozostał z rodzicami i mieszka z nimi do dziś. Jubilaci mówią więc, że na brak opieki nigdy nie będą narzekać. A dziadkowie wspominają, jak pomagali wychowywać wnuczki. Dziś obie są już poza domem i założyły swoje rodziny. Uszczęśliwili ich też dwoma prawnukami. To największa radość dziadków. Już teraz czekają na święta, bo wtedy wszyscy spotkają się w rodzinnym domu. Jak więc wygląda zwyczajny dzień jubilatów? O zdrowiu już mówiliśmy, raz jest lepsze, raz gorsze. Ale pozwala im krzątać się po domu. Pani Helena gotuje obiady, prasuje, latem robi zaprawy. Pan Walerian robi zakupy, wiesza pranie, pracuje w ogródku. Nigdzie nie wyjeżdżają, bo pani Helena nigdy tego nie lubiła, a mąż już teraz też nie korzysta z emeryckich wycieczek. Chętnie odpoczywają przed domem lub w ogrodzie. Żadnych większych prac nie muszą już wykonywać, w domu jest przecież syn, zięć, córka. Mają spokojną starość. Raz jeszcze zapytaliśmy więc, czego im życzyć z okazji tak niecodziennego jubileuszu. Powtórzyli, że tylko zdrowia. Jak najdłużej chcieliby być sprawni i jak najdłużej razem. A więc przekazujemy takie właśnie życzenia. Od redakcji i od władz gminy. I jeszcze tego, by wspólnie doczekali stu lat życia.


[ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

NASZ GKS

Ruszamy do walki dodatek klubu

Zakończyły się przygotowania do wiosennej rundy rewanżowej. Ostatnie kilka tygodni upłynęło w GKS Krzemieniewo pod znakiem wytężonych treningów i rozgrywanych spotkań towarzyskich. Lista sparingpartnerów prezentowała się naprawdę okazale i trzeba przyznać, że starano się sprawdzić z naprawdę wymagającymi i uznanymi w regionie rywalami, którzy występują na co dzień w wyższej klasie rozgrywkowej. Mimo porażki w pierwszym sprawdzianie z Ruchem Bojanowo (0:2) nasi piłkarze pokazali w kolejnych meczach, że w nadchodzących rozgrywkach ligowych należy traktować ich bardzo poważnie i potwierdzili tym samym swoje aspiracje do zajęcia wysokiego miejsca na mecie sezonu. Wszystkie pozostałe mecze towarzyskie zakończyliśmy w glorii zwycięzców, a w pokonanym polu zostawiliśmy tak uznane kluby, jak: Rydzyniak Rydzyna (3:2), Sparta Miejska Górka (1:0), Korona Wilkowice (2:1), GKS Włoszakowice (1:0) i KS Ludwinowo (3:1). - Najlepsza w naszym wykonaniu była pierwsza połowa spotkania z KS Ludwinowo. Gdybyśmy każdy mecz ligowy zagrali na tym poziomie, to będę spokojny o wyniki - przyznaje trener GKS Robert Kuczyk. Wygrane naturalnie cieszą, ale w klubie nikt nie ma zamiaru zachłysnąć się zwycięską passą i na każdym kroku podkreśla się, że to liga i mecze o punkty pokażą prawdziwą wartość zespołu na wiosnę. A naprawdę warto przyjrzeć się grze GKS w rundzie rewanżowej, gdyż trener Robert Kuczyk wprowadził w zespole wiele autorskich zmian, które mają jeszcze efektywniej wykorzystać możliwości i umiejętności poszczególnych piłkarzy. - W porównaniu do zespołu prowadzonego przez trenera Jerzego Radojewskiego na swojej dotychczasowej pozycji zagra chyba tylko jeden piłkarz. W przypadku pozostałych przewiduję spore zmiany. Adam Przytuła bardzo dobrze sprawdził się w roli ostatniego obrońcy - stopera i na tej pozycji chcę go zostawić. Przed nim będzie trzech obrońców,

Na zdjęciu Szymon Bzdęga (w środku, przy piłce), który zebrał bardzo dobre recenzje za grę w meczach sparingowych. wśród których na prawej stronie ma mieć miejsce Olek Matuszewski, który przeszedł do nas z drużyny juniorów, a Bartosza Wolińskiego widzę na lewej obronie. Dotychczasowego etatowego obrońcę Damiana Kaczmarka przeniosłem do pomocy, tak samo jak Mateusza Galona. Szymona Bzdęgę przewiduję do gry w ataku, gdzie będzie mu partnerował Szymon Kajoch, który znalazł się tam z konieczności, gdyż jest on dla mnie idealnym bocznym pomocnikiem - mówi trener Kuczyk. Po stronie zysków i niewątpliwego wzmocnienia GKS należy uznać powrót z wypożyczenia do Kani Gostyń bramkarza Mariusza Ratajskiego, transfer Szymona Kajocha z KS Ludwinowo i przede wszystkim powrót do gry w GKS Marcina Rosadzińskiego, którym swego czasu poważnie zainteresowane były KKS Kalisz i Ostrovia Ostrów Wlkp. - Moja przerwa w grze na skutek kontuzji trwała aż dwa lata. Przez ten czas bardzo brakowało mi gry w piłkę i naprawdę cieszę się, że mogę znów zagrać w tym klubie. Chciałbym powrócić do formy z najlepszych dni i pomóc kolegom w wywalczeniu awansu mówi Marcin Rosadziński. Do gry w zespole seniorskim będzie też przymierzany Łukasz Dryja, jeden z naszych najbardziej utalentowanych młodzieżowców. Niestety, mamy też tymcza-

sowe ubytki w kadrze. Na skutek kontuzji nie zobaczymy, zapewne do końca kwietnia, naszego najlepszego strzelca Krystiana Kubiaczyka. Również przez kontuzję do końca sezonu nie zagra Łukasz Krüger, a z powodu wyjazdu za granicę przez jakiś czas nie będzie grał Marcin Dawidziak. Jak przyznaje trener GKS, naszą najsilniejszą bronią będzie defensywa, co udowodniono już w sparingach, a drużyna ma prezentować bardzo waleczny futbol. Pierwsze mecze ligowe gramy w drugiej połowie marca (już po zamknięciu tego numeru), a naszymi przeciwnikami będą bardzo niewygodni rywale, którymi są Wielkopolanka Szelejewo i Tęcza Osa - Osieczna. - Doceniamy przeciwników, z którymi grało nam się zawsze ciężko, ale walczymy naturalnie o pełna pulę i zdobycie sześciu punktów - mówi trener Kuczyk. Oprócz spraw związanych z poziomem sportowym drużyny w klubie podejmuje się działania zmierzające do poprawy i rozwoju bazy treningowej. Na boisku w Pawłowicach zainstalowano dodatkowe oświetlenie, a już wkrótce w sąsiedztwie stadionu przewiduje się powstanie studni, która umożliwi lepsze nawadnianie murawy. Planuje się również przeprowadzenie gruntownej renowacji płyty boiska.

Poznajmy się

Szymon Kajoch

Miejsce zamieszkania: Kąkolewo Rocznik: 1992 Pozycja na boisku: pomocnik / napastnik Przebieg kariery piłkarskiej: wychowanek Kłosa Garzyn, GKS Krzemieniewo (seniorzy - gra w IV lidze), Polonii Leszno (półroczne wypożyczenie - gra w III lidze), KS Ludwinowo (transfer - 1,5 roku), powrót do GKS Krzemieniewo. O sobie - Oprócz piłki nożnej interesuję się żużlem. Jestem kibicem Fogo Unii Leszno. Moim ulubionym klubem piłkarskim jest Bayern Monachium. Pseudonim boiskowy: Pająk Opinia trenera: - Duże wzmocnienie naszego zespołu. Zawodnik bardzo doświadczony - grał już nawet w III lidze. Piłkarz o bardzo dobrej koordynacji ruchowej. Jest szybki i dynamiczny, dzięki czemu z łatwością uwalnia się od przeciwnika. Zaawansowany technicznie. Dobrze, że do nas wrócił, gdyż jest to nasz wychowanek i tu jest jego miejsce.

Terminarz rozgrywek 4 kwietnia (sobota) GKS Krzemieniewo - Sokół Włoszakowice godz. 16 / Pawłowice

12 kwietnia (niedziela) Sokół Chwałkowo - GKS Krzemieniewo godz. 13

18 kwietnia (sobota) GKS Krzemieniewo - Sarnowianka Sarnowa godz. 16 / Pawłowice 25 kwietnia (sobota) Pelikan Dębno Polskie - GKS Krzemieniewo godz. 16

Redaguje: Damian Marciniak


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 11 ]

Spotkanie z autorem

W poniedziałek, 9 marca, w Szkole w Oporówku odbyło się niecodzienne spotkanie. Do szkoły przybyli: biskup Grzegorz Balcerek, ks. Paweł Kamza z parafii Oporowo oraz dyrektorka Zespołu Szkół w Pawłowicach Mirosława Graf. Przybyłych gości powitała Renata Szłapka, kierownik placówki. Na tę szczególną wizytę uczniowie z katechetką Katarzyną Niedzielską przygotowali piosenki oraz przedstawienie pt. "Co to znaczy być człowiekiem?’’. Spotkanie odbyło się w miłej i serdecznej atmosferze. Na zakończenie ksiądz biskup udzielił wszystkim zebranym pasterskiego błogosławieństwa.

Chemiczne warsztaty

W środę, 4 marca, z okazji zbliżającego się pierwszego dnia wiosny w przygotowanych specjalnie na ten dzień atrakcjach wzięli udział uczniowie klas IV - VI Szkoły Podstawowej w Drobninie. Warsztaty przygotowane przez panów Łukasza Spornego i Piotra Wróblewskiego z Centrum Chemii z Małej Skali uczniowie rozpoczęli około godz. 9. Każdy z uczniów (w dwuosobowym zespole) otrzymał zestaw materiałów potrzebnych do ćwiczeń (probówki, szalki Petriego, pipety, łuczywo, kwasek cytrynowy, proszek do pieczenia). Następnie każda z grup, pod okiem prowadzącego zajęcia, wykonywała doświadczenia i opisywała je. W ten sposób uczniowie stwo-

rzyli… prostą tabletkę musującą. Po półtoragodzinnych warsztatach panowie zaprosili uczniów na pokaz. Pokaz ten był niezwykle ciekawy, tym bardziej że eksperymenty przeprowadzali sami uczniowie, naprawdę wspaniale się przy tym bawiąc. W ten właśnie sposób (a więc ucząc się poprzez zabawę) uczniowie mogli szybko zrozumieć przeróżne zjawiska chemiczne i fizyczne. Płonąca ławka, głośne, kolorowe wybuchy - to tylko niektóre z atrakcji, jakie mogli zobaczyć podczas pokazów chemicznych. Zajęcia te z pewnością bardzo się wszystkim podobały, o czym świadczyło ogromne ożywienie wśród licznie zgromadzonych uczniów.

W czwartek 19 marca z uczniami klasy III i IV szkoły w Garzynie spotkał się Marcin Pałasz - pisarz książek dla dzieci i młodzieży, autor wielu słuchowisk. Urodził się w KudowieZdroju, obecnie mieszka i pracuje we Wrocławiu. Debiutował w 2004 roku książką "Opowieści z Krainy Potworów”- napisaną dla swojego chrześniaka Krzysia. Jest laureatem Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego. Na spotkaniu pisarz opowiadał o swoim dzieciństwie, rodzinie i różnych zabawnych historyjkach opisanych w swoich książkach. Już od samego początku spotkania wzbudził ogromną sympatię wśród dzieci. Przecież to spod jego ręki wyszło wiele zabawnych opowieści. Najważniejszą książką dla pisarza jest książka „Sposób na Elfa”. A Elf (ulubiony pies) to jak określił sam pisarz jego największa i od pierwszego

wejrzenia najwspanialsza miłość. Pan Marcin z ogromnym poczuciem humoru i optymizmem opowiadał o nieprawdopodobnych przygodach bohaterów jego książek, a dzieci niejednokrotnie wybuchały śmiechem. Na koniec uczniowie mieli do gościa wiele pytań, na które z ogromną przyjemnością odpowiadał. Wielu kupiło po kilka książek autora, prosząc o autograf i dedykację dla siebie i rodzeństwa. Dobrą radą od gościa dla wszystkich zebranych dzieci, było, żeby kiedyś w przyszłości mieli taką pracę, którą będą kochać, tak jak on. Spotkanie współfinansowane było przez Miejską Bibliotekę Publiczną i Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich w Lesznie oraz Starostwo Powiatowe - dziękujemy. We wszystkich bibliotekach w gminie znaleźć można wiele tytułów książek Marcina Pałasza, również te najnowsze – zapraszamy do lektury.

Akrobatyka - jeden z najstarszych sportów w historii ludzkości - przeznaczona jest przede wszystkim dla młodych osób. To sport wczesnoszkolny polegający na wykonywaniu układów gimnastycznych, których cechami dominującymi są: siła, równowaga, gibkość, Dzieci z Zespołu Szkół w Garzynie uczęszczają na zajęcia z akrobatyki sportowej, które prowadzone są w szkole przez Magdalenę Chudzińską - Nowak. Odnoszą już znaczne sukcesy. 15 marca sportowcy z Garzyna wzięli udział w Międzywojewódzkich Zawodach w Akrobatyce Sportowej, które odbywały się w Sulechowie. Tam zajęli kilka bardzo wysokich miejsc. Zwycięzcami zostali: Julia Schope - I miejsce "Pierwszy krok - indywidualnie", Aleksander Charter i Oliwia Juszkiewicz - II miejsce "Dwójki mieszane", Jakub Skrzypczak i Zuzanna Skrzypczak - III miejsce "Pierwszy krok - dwójki mieszane", Wiktoria Charter - IV miejsce "Dwójki dziewcząt", Nikola Markowska "Dwójki dziewcząt w kl. III".


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Rada Sołecka, sołtys i panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Kociugach zorganizowali Dzień Kobiet. Do Chaty Wiejskiej przyszły 34 panie. Każda otrzymała kwiatek, lampkę szampana i oczywiście poczęstunek. A panowie obsługiwali gości. Czterech panów starało się, by atmosfera była odświętna i radosna. Wśród zaproszonych był też radny Michał Michalski z Pawłowic.

Na początku marca odbył się finał Mistrzostw Powiatu w Siatkówce Dziewcząt. W turnieju rywalizowały reprezentacje z Osiecznej, Kąkolewa, Brenna i Drobnina. Każdy zespół rozegrał trzy mecze. Poziom gry wszystkich drużyn był bardzo wyrównany. Po zaciętej walce z zespołem z Osiecznej dziewczęta z Drobnina przegrały 1:2. W drugim meczu, po dobrej grze, wygrały z zawodniczkami z Kąkolewa 2:1. Mecz z drużyną z Brenna nie ułożył się, niestety, dobrze i przegrały 0:2. Sędzia po przeliczeniu punktów ogłosił kolejność miejsc. Pierwsze miejsce zajęła drużyna z Osiecznej, drugie z Kąkolewa, trzecie z Drobnina i czwarte - zespół z Brenna.

Boiska już czynne

Wszystkie boiska Orlik oraz boisko wielofunkcyjne w Oporówku są już czynne. Poniżej podajemy godziny ich otwarcia oraz numery telefonów do animatorów sportu. Takie informacje drukować będziemy w każdym wydaniu "Życia...". Boisko wielofunkcyjne w Oporówku: poniedziałek - piątek 16 - 20. niedziela 14 - 18. Orlik Pawłowice: poniedziałek i piątek 15.30 - 22 wtorek - czwartek 15.30 - 21, sobota i niedziela 14 - 18. Animator: Robert Kuczyk, tel. 691 473 - 392. Orlik Krzemieniewo: poniedziałek - sobota 15 - 20.niedziela 12 - 18. Animator: Sebastian Niedziela - tel. 782 - 956 - 941. Orlik Garzyn: poniedziałek - piątek 16 - 21. sobota i niedziela 13 - 19. Animatorzy: Jakub Pecolt (do 15.04) - tel. 601 - 470 - 537, Henryk Chwaliszewski (od 15.04) - tel. 609 - 717 - 191. UWAGA - 5.04.2015 r. oraz 6.04.2015 r. BOISKA NIECZYNNE

Koło Gospodyń Wiejskich z Oporowa Dzień Kobiet obchodziło już 28 lutego. Panie przygotowały pyszny poczęstunek. Każda z nich otrzymała kwiatek od radnego Radosława Sobeckiego. Panie bawiły się w sali w Oporówku.

W czwartek, 19 marca w Przedszkolu w Garzynie odbył się radosny apel, w czasie którego podsumowany został konkurs wiosenny pt. "Kapelusz Pani Wiosny". Konkurs ten został ogłoszony przez Monikę Matuszewską już na przełomie lutego i marca. Przedszkolaki z różnych grup wykonały 26 przepięknych prac. Wybór tych najpiękniejszych był bardzo trudny, dlatego też w skład jury weszli wszyscy pracownicy Zespołu Szkół. Komisja wyróżniła następujące prace: I miejsce - Szymon Bigos, Ada Karpińska, II miejsce - Oliwia Fabich, Joanna Pudliszewska,III miejsce - Blanka Poprawska, Maja Siniecka. Gratulujemy oczywiście wszystkim uczestnikom!

To był wyjątkowy dzień dla uczniów klas Ia i b Szkoły Podstawowej w Pawłowicach. Zostali oni bowiem pasowani na czytelników szkolnej biblioteki, a towarzyszyły temu zabawy, konkursy i gry zręcznościowe, w których wzięli udział wszyscy uczniowie młodszych klas i oddziału przedszkolnego. Koleżanki z gimnazjum przeczytały zebranym bajkę i pomogły w organizacji tej uroczystości. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Krzemieniewie we współpracy ze Stowarzyszeniem „Razem z nami” z Garzyna zaprasza na kurs samoobrony dla kobiet w dniach 29 – 30 kwietnia br. w godzinach 17.00 – 20.00 w Szkole Podstawowej w Garzynie. Szkolenie poprowadzi funkcjonariusz Służby Więziennej z Rawicza. W programie kursu między innymi: obrona przed uzbrojonym i nieuzbrojonym napastnikiem, zachowanie się w sytuacji zagrożenia, psychologiczne aspekty samoobrony oraz elementy pierwszej pomocy przedmedycznej. Zainteresowane panie prosimy o kontakt z GOPS w Krzemieniewie, nr tel. 65 5360018. Udział w szkoleniu jest bezpłatny!


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Baran 21.03-19.04 W najbliższych tygodniach bez reszty zajmą Cię sprawy zawodowe. Będzie więcej zadań, a dla niektórych więcej wyjazdów. Zatrzymaj się w tym pędzie chociaż na święta. Ktoś miły Cię odwiedzi. Byk 20.04-20.05 Problem, z jakim się borykałaś, nareszcie zniknie. Przed Tobą dobre i spokojne dni. Nie przesadź ze świątecznymi porządkami. Spodziewaj się dużego, rodzinnego spotkania. Bliźnięta 21.05-21.06 Nie dopuść do przemilczeń i wszystko natychmiast wyjaśniaj. Szczera rozmowa zawsze dobrze robi. Ktoś w pracy potrzebuje Twojego wsparcia. Finanse lepsze. Rak 22.06-22.07 Czeka Cię udany miesiąc. Możesz liczyć na nowe znajomości lub odnowienie tych dawnych. W pracy pewna ciekawa propozycja. Odpocznij trochę, zwłaszcza tuż przed świętami. Lew 23.07-22.08 Dobry czas, by wrócić do rodzinnych spotkań. W święta będziecie mogli przegadać niejedną sprawę. Skontroluj zdrowie i uważaj, by się nie przeziębić. Zając coś przyniesie. Panna 23.08-22.09 Planety sprzyjają pracy i karierze. Warto wykorzystać ten moment i zaprezentować własne zawodowe pomysły. To może przełożyć się na wyższe pobory. W miłości trochę zawirowań. Waga 23.09-22.10 Wkrótce miną rozterki uczuciowe i zrozumiesz, na kim Ci naprawdę zależy. Może nawet razem wybierzecie się na urlop. W drugiej połowie miesiąca spodziewaj się dobrej wiadomości. Skorpion 23.10-21.11 Staniesz przed problemem natury finansowej. Nie podejmuj pochopnych decyzji i poradź się bliskich. W sferze uczuć będzie naprawdę gorąco. A święta okażą się wyjątkowe. Strzelec 22.11-21.12 Spokojnie podejdziesz do spraw, które kiedyś Cię irytowały. To pomoże naprawić relację z partnerem. Nie przesadzaj ze świątecznymi zakupami i gotowaniem. Rodzinka pomoże. Koziorożec 22.12-19.01 Ktoś poprosi Cię o pomoc. Nie odmawiaj. W domu trochę zamieszania w związku z przyjazdem rodzinki na święta. Znajdź chociaż dzień na odpoczynek. Lepsze finanse. Wodnik 20.01-18.02 Ostatecznie uporasz się ze wszystkimi zaległościami. To sprawi, że będziesz miała więcej czasu dla siebie. Wybierz się gdzieś choć na kilka dni. Pod koniec miesiąca miłe spotkanie. Ryby 19.02-20.03 Spełni się Twoje marzenie. Przyszedł czas na podejmowanie ważnych decyzji. Nie zapomnij, że bliscy chcą się cieszyć Twoim szczęściem. I skontroluj zdrowie.

Aby rozwiązać krzyżówkę należy w poziome rzędy wpisać znaczenie słów, a potem z odpowiednich liter od 1 do 18 ułożyć hasło Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: MARCOWE SŁOŃCE. Nagrody wylosowała Zuzanna Musielak z Nowego Belęcina. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie.

1. Rządy satrapy

Y

2.Zbiornik na zboże

3. Podniośle o wielkiej chwale

P

4. Długotrwały ogień artyleryjski 5. Komasacja gruntu

S

6. Roślina nadwodna

9

7. Okropność, koszmar 9. Rodzaj farby

11. Obchodzi imieninny 28 IX 2

O

4

15

17

14

10.Tekst od wcięcia 1

16

3

11

8. Niejeden na rabatce

3

4

5

11

12

13

10

8

6

T

1

C

L

7

R

13

6

2

R

T

18

5

T 12

7

8

9

15

16

17

Święta na słodko 10

Pascha Składniki: 1 kg tłustego twarogu, 8 żółtek, szklanka cukru pudru, cukier waniliowy, szklanka kremówki, 20 dag miękkiego masła, 40 dag mieszanych bakalii, skórka starta z cytryny. Przygotowanie: Twaróg dwukrotnie przepuścić przez maszynkę do mielenia. Żółtka ubić na parze z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i kremówką. Gdy masa stanie się gęsta, zestawić ją z kuchenki. Dalej ucierać, dodając porcję masła. Do masy dodać twaróg, opłukane i posiekane bakalie oraz skórkę z cytryny. Sitko wyłożyć złożoną gazą. Przełożyć na nie masę, przykryć wolnymi rogami gazy, a potem talerzykiem. Odstawić do lodówki na 8 godzin. Przed podaniem deser wyjąć na półmisek i udekorować.

14

Idealne [ 13 ]

18

Mazurek Składniki: 1/4 kg mąki tortowej, 3/4 kostki masła, 1 jajko, 7 łyżek cukru pudru, 1/2 szklanki posiekanych orzechów, 1 szklanka rodzynek, skórka starta z 1 pomarańczy, 1/2 litra kremówki, 1/2 szklanki cukry pudru. Przygotowanie: Mąkę przesiać, dodać 7 łyżek cukru pudru, wbić jajko, dołożyć zimne masło. Siekać i zagniatać ciasto. Rozwałkować je na placek grubości ok. 1/2 cm. Przełożyć do prostokątnej blachy i gęsto nakłuwać widelcem. Piec 30 min w temperaturze 170 st. C. Ubić kremówkę z 1/2 szklanki cukru pudru, połowę wyłożyć na zimne ciasto. Posypać bakaliami i skórką. Nałożyć resztę śmietany. Dekorować w ulubiony sposób, np. kolorowymi pisakami cukrowymi. Wstawić do lodówki na dobę.

na święta

Kulki jajeczne Składniki: 6 jajek, 1 łyżeczka drobno pokrojonej cebuli, 1/2 szklanki posiekanej chudej szynki (np. z indyka), 1/4 szklanki majonezu, orzeszki solone z puszki, sałatka. Przygotowanie: Gotujemy jajka, studzimy i obieramy. Trzemy na tarce lub drobno siekamy. Mieszamy z cebulą, dodajemy szynkę i majonez. Z powstałej masy formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego. Obtaczamy je w drobno posiekanych słonych orzeszkach. Liście sałaty myjemy i dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem. Układamy na półmisku, a na nim kulki jajeczne. Wkładamy do lodówki, by kulki lekko zastygły. Przed podaniem dekorujemy według upodobań. Jajka marynowane Składniki: 15 jajek, duża czerwona cebula, dwie łyżki octu, 3 łyżki soli, łyżeczka jagód jałowca, 3 liście laurowe, 2 łyżeczki ziaren gorczycy, 2 łyżeczki ziaren pieprzu. Przygotowanie: Jajka gotujemy na twardo. Zalewamy na chwilę zimną wodą, studzimy. Wyjmujemy, lekko tłuczemy skorupki. Cebulę obieramy i kroimy w cienkie krążki. Jajka w popękanych skorupkach wkładamy do dużego słoika. Zagotowujemy 3/4 litra wody z dodatkiem octu. Do zalewy dodajemy sól, jagody jałowca, liście laurowe, ziarna gorczycy, pieprzu i krążki cebuli. Marynatą zalewamy jajka w słoiku - wlewamy taką ilość, aby były całkowicie przykryte. Słoik zakręcamy i odstawiamy w chłodne miejsce na minimum 2 dni. Jajka wyjmujemy z marynaty, osuszamy, obieramy i kroimy na cząstki. Wykładamy na talerz i dekorujemy.

(: HUMOR :)

- Cześć tato - mówi syn do ojca informatyka, wchodząc do mieszkania. - Wróciłem. - Cześć synu. Gdzie byłeś? pyta ojciec, nie odrywając oczu od komputera. - W wojsku, tato. xxx

Rok 2020. Na stację benzynową podjeżdża samochód. Wysiada z niego przeciętnie ubrany facet i mówi do pracownika: - Do pełna poproszę. - Ooo! Pan to chyba w totka wygrał!


Prawdziwe historie [ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Zawsze, kiedy zbliża się Wielkanoc, przypominam sobie pewne zdarzenie z młodości. Lubię do niego wracać, bo to czas, gdy żyli moi rodzice, moja babcia, gdy ja nie miałam jeszcze dwudziestu lat. To było tak dawno, a mnie wydaje się, że "dopiero co". Ale tak to już jest ze wspomnieniami. Im bardziej odległe, tym jakby piękniejsze. Ja bardzo do tamtych dni tęsknię. Moja babcia mieszkała na wsi. Była już sama, bo dziadek zginął w czasie wojny, a mama była jedynaczką. Babcia miała więc tylko nas. Nic dziwnego, że wpadaliśmy do niej tak często, jak tylko się dało. A nie było to trudne, bo z naszego miasteczka do babci szliśmy około pół godziny. Kiedy byłam malutka, te "wyprawy" odbywały się tylko w niedzielę, ale gdy trochę podrosłam, sama biegałam na wieś. Babcia cieszyła się z tych wizyt i zawsze miała dla mnie kogel - mogel. Dziś wydaje mi się, że takiego ukręconego żółtka jak u babci nie jadłam nigdzie indziej. Wielkanoc pamiętam w szczególny sposób. Dopóki babcia była sprawna, chciała ją spędzać u siebie. Zawsze więc w pierwsze święto rano szliśmy do niej na uroczyste śniadanie. Babcia nie pozwalała, byśmy cokolwiek przynosili. To było jej śniadanie dla nas. Przygotowywała je od tygodni, a w trudnych latach pięćdziesiątych nie było to łatwe. Z radością więc serwowała nam kiełbasy od sąsiada rzeźnika, jajka z własnego kurnika, szynki. Moja mama mówiła, że wielkanocne śniadania u babci były "na bogato". Teraz jest tak w każdym domu, więc pewnie to moje wspomnienie może trochę śmieszyć, ale dla mnie ma po prostu zapach rodzin-

nego domu. Opowiedzieć chciałam wam jednak o drugim dniu świąt. W lany poniedziałek do babci zawsze chodziliśmy po południu. W tej wsi mieszkańcy organizowali tak zwanego "Siwka". To była taka zabawa przebierańców, w której uczestniczyło mnóstwo osób. I to nie tylko z wioski, ale także z naszego miasteczka, bo jak już mówiłam, było do niego naprawdę niedaleko. Na poboczu drogi prowadzącej przez całą wieś stało więc z kilkuset ludzi - wszyscy wystrojeni, eleganccy. Pamiętam, że ja na Wielkanoc co roku dostawałam nową sukienkę. Mówię o tych strojach, bo w tej opowieści mają one swoje znaczenie. Otóż wśród przebierańców były nie tylko diabły, jakieś duchy, zwierzęta, ale także kominiarze. Ci ostatni za swoje główne zadanie uznawali pobrudzenie widzów. Biegali zatem od jednego do drugiego - i jak to się wtedy mówiło - murzyli kogo się dało. A ci, mając te swoje nowe stroje, uciekali, przepychali się, chowali jeden za drugiego. Śmiechu i radości było zawsze co niemiara, ale także sporo zamieszania. I w takim zamieszaniu zdarzyło się coś, co pamiętam do dziś. “Siwek” w ten wielkanocny poniedziałek też musiał być. To był koń, tak się składa, że rzeczywiście białej czy też siwej maści. Jeden z przebierańców zaprzągł

Narciarskie mistrzostwa

go do powózki i jeździł z nim w tę i z powrotem. Kominiarze wyskakiwali zza powózki, diabły straszyły mieszkańców, polewały wodą, ktoś krzyczał, ktoś głośno się śmiał. Ja stałam przy drodze z moimi rodzicami, z babcią i z koleżanką, która była sąsiadką babci. W tym miejscu droga prowadziła w kierunku jeziora - mówiąc szczerze - nie było tam zbyt bezpiecznie. I właśnie wtedy spłoszył się koń. Zobaczyliśmy, jak z tą powózką pędzi prosto na nas. To były sekundy i nikt nie miał czasu na reakcję. Ojciec tylko krzyknął, ja odsunęłam się na pobocze, mama przewróciła babcię… Kątem oka zobaczyłam chłopaka, który wyciągnął moją koleżankę niemal spod nóg pędzącego siwka. Było oczywiste, że uratował jej życie. A siwek i powózka potoczyli się w dół, prawie do jeziora. Pamiętam tamten poniedziałek jakby to było wczoraj. Oczywiście nie czuję już tej dramaturgii i nie wspominam wydarzenia jako czegoś okropnego, jednak miało ono swój ciąg dalszy. Od razu powiem, że bardzo szczęśliwy ciąg dalszy. Z małą sąsiadką babci szczerze się zaprzyjaźniłam. Ona była ode mnie prawie o pięć lat młodsza, ale kiedy tylko wpadałam na wieś, zawsze spotykałam się także z nią. Opowiadała mi, jak bardzo jej rodzice przeżyli tamto zdarzenie. Oni naprawdę wyobrazili sobie, że mogli stracić córkę. Nic dziwnego, że dowiedzieli się, kim był chłopak, który zachował się tak bohatersko. Mieszkał w moim miasteczku, chodził do szkoły średniej, miał kilkoro rodzeństwa. A przypomnę, że to były lata pięćdziesiąte, jego ojciec pracował fizycznie, w domu im się nie przelewało. Rodzice mojej koleżanki postanowili więc im pomóc. A mogli to zrobić jedynie dzieląc się produktami z gospodarstwa. Innej pomocy rodzina chłopaka by nie przyjęła. Ale ziemniaki na zimę, owoce, paczkę ze świniobicia - to były po prostu prezenty. Czasem tę paczkę do rodziców chłopaka zawoziła moja koleżanka.

Kilka lat później dostałam zaproszenie na ślub. Jeszcze żyła moja babcia. Domyślacie się, że był to ślub mojej koleżanki i że odbywał się po sąsiedzku. W tamtych latach śluby gospodarskiej dziewczyny były naprawdę wielkim wydarzeniem na wsi. W przeddzień rozbijało się szkło przed jej domem, chłopcy przychodzili pod okno na kieliszek wódki, młodzi sami musieli sprzątać stłuczkę. Wszystko to pamiętam. Na ślubie nagle zobaczyłam tamtego chłopaka z wielkanocnego "Siwka". Niewiele się zmienił. Dalej wydawał mi się bardzo młody, choć już miał żonę i dziecko. Poznał mnie. Okazało się, że jest bratem pana młodego. A więc moja koleżanka znalazła miłość w tamtym domu w miasteczku. A zatem ten pędzący siwek nie pojawił się na jej drodze przypadkowo. Nie miał jej zabrać życia, tylko dać nowe. I dał. Wspominam tamtą Wielkanoc każdego roku. Przede wszystkim moich bliskich. Ciągle widzę babcię na poboczu drogi i moich rodziców. Nie ma ich już wśród nas. I ciągle pamiętam atmosferę świąt na wsi, siwka, dyngus, moje pomurzone nowe sukienki. Jak dobrze, że mam co wspominać. Dodam jeszcze tylko dwa zdania. We wsi mojej babci już nie organizują "Siwka". A z moją koleżanką spotykam się do dziś. Mamy prawie siedemdziesiąt lat. SPISAŁA HALINA SIECIŃSKA

W Czarnej Górze odbyły się XIX Mistrzostwa Leszna i Powiatu Leszczyńskiego w Narciarstwie i Snowboardzie. Impreza miała miejsce 7 lutego i wzięli w niej udział także zawodnicy z naszej gminy. Do rywalizacji stanęło około 200 osób. Każda z nich wykonała jeden zjazd. Trzech najlepszych zawodników w każdej kategorii brało udział w finale finałów. Spośród nich wyłoniono zwycięzców. Zawodnikom sprzyjała piękna pogoda i świetnie przygotowany stok. Reprezentanci gminy Krzemieniewo zajęli następujące miejsca w poszczególnych kategoriach: Marcin Klimkowski - snowboard - III miejsce (finał finałów), Zofia Kozica - narty VIII - miejsce kat. kobiety szkoły podstawowe kl. IV - VI. Klaudia Hejlińska - narty - IX miejsce kat. kobiety szkoły gimnazjalne, Piotr Klimkowski - narty - IV miejsce kat. mężczyźni szkoły gimnazjalne, Krystian Krüger - narty - XIV miejsce kat. mężczyźni szkoły gimnazjalne, Kamil Krüger - narty - IX miejsce kat. mężczyźni szkoły ponadgimnazjalne, Malwina Machowska - narty - VI miejsce kat. kobiety K - 20, Michał Chwaliszewski - narty - IX miejsce kat. mężczyźni M - 30, Wojciech Hejliński - narty - XII miejsce kat. mężczyźni M - 30, Wojciech Kozica - narty - XII miejsce kat. mężczyźni M - 40, Bogdan Latanowicz - narty - XVIII miejsce kat. mężczyźni M - 40, Krzysztof Krüger - narty - XV miejsce kat. mężczyźni M - 40, Robert Klimkowski - narty - XI miejsce kat. mężczyźni M - 50, Sławomir Machowski - snowboard - XVII miejsce kat. mężczyźni snowboard.

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 127 - Marzec 2015  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you