Page 1


Cykl jest naszą kobiecą prawdą


Od kobiet często oczekuje się empatii i czułości, ale nie do samych siebie tylko wobec osób z ich otoczenia. Mówienie o własnych problemach albo codziennych zmaganiach – również tych wynikających z menstruacji – trzeba zacząć normalizować. Zacznijmy od opowiadania o cyklu jako naturalnym elemencie kobiecości. Drugi krok to znalezienie odpowiedzi na potrzeby ciała wynikające z cyklu. Od dnia pierwszej miesiączki, przez kolejne dekady naszego życia w ciele każdej kobiety zachodzi szalenie wiele procesów, które składają się na zjawisko zwane cyklem. Jest on obrazem harmonii naszego organizmu. Jego poszczególne etapy mają znaczenie także dla innych przemian, a co za tym idzie – stają się widzialne na skórze i odczuwalne fizycznie i psychicznie. Dlatego mówienie o cyklu z biologicznego i emocjonalnego punktu widzenia, może pomóc wielu z nas lepiej zrozumieć swoje ciała, nauczyć się odpowiadać na ich potrzeby. Warto uświadomić sobie, że cykl dzieli się na etapy, które odczuwamy w bardzo różny sposób. To kwestia zmieniającego się poziomu hormonów w organizmie. Jeśli poziom zmęczenia i bólu jest bardzo wysoki, zwłaszcza na początku cyklu, to poddanie się tym objawom nie jest niczym złym. Nie oznacza to, że popełniamy błąd. Słuchanie swojego ciała i postępowanie w taki sposób, by mu ulżyć jest odpowiedzialne. Pozwólmy sobie na empatię w stosunku do samych siebie. Cykl jest naszą kobiecą prawdą. Wpływ cyklu na nasze ciała i emocje to oczywistość, ale mówienie o tym i zauważanie tego zaczęło nam przychodzić naturalnie stosunkowo niedawno. Obserwowałyśmy się w świadomy sposób, wyciągałyśmy wnioski i tak powstał pomysł na formułę pielęgnacji, która odpowiada na potrzeby skóry na różnych etapach cyklu. Zaczęłyśmy szukać materiałów i badań naukowych na temat potrzeb ciała przed, po i w czasie menstruacji, jednocześnie rozmawiając z dziesiątkami innych kobiet: koleżankami z pracy, przyjaciółkami, siostrami i matkami. W takiej atmosferze – wzajemnego zrozumienia i obserwacji – stworzyłyśmy PHASES, czyli formułę pielęgnacji skóry, która jest odzwierciedleniem naszej kobiecej prawdy – odpowiada na potrzeby wynikające ze zmian w ramach cyklu. Proces tworzenia serii PHASES i towarzysząca mu eksploracja kobiecości: rozmowy, wymiany myśli, doświadczeń – zainspirowały nas do stworzenia kampanii o cykloczułości. Chcemy, aby ten dialog trwał. Dlatego przekazujemy w Wasze ręce tę publikację. Z życzeniami wspaniałego cyklu, Kobiety Hagi

3


Miesiąc dzielę stanikami. Od jakiegoś czasu chodzę do brafitterki w trzech fazach cyklu — mój obfity biust ma bowiem w miesiącu co najmniej trzy rozmiary. Niby nie różnią się od siebie w tabeli rozmiarów, ale zdarza się, że po miesiączce piersi nagle giną w odmętach biustonosza, który jeszcze trzy dni wcześniej był cisnący i za mały... Nadchodzący okres wyczuwam podświadomą tendencją do dresowania — wybierania ciuchów, które w pasie mają gumkę. Za to owulację widać w moich mediach społecznościowych: zamiast jednego posta na trzy dni są trzy dziennie… / Aga Kozak, dziennikarka, coacherka, prowadząca Festiwal Kręgi /

4


Tańcząc w rytmie cyklu O kobietach żyjących w zgodzie z cyklem menstruacyjnym Czy jestem ginekolożką, seksuolożką albo psychoterapeutką? Nie, jestem zwykłą kobietą. A historia, którą chcę opowiedzieć, wydarzyła się naprawdę. I wydarza co miesiąc. To dotyczy większości z nas, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. >>> o życiu w cyklu pisze Ewa Agata Balazinska, strateżka komunikacji, wykładowczyni i aktywistka

Z czym kojarzy Ci się Twój cykl? Dla mnie przez lata był synonimem bólu. Czasem większego – w szkole zdarzało mi się mdleć podczas okresu, czasem lżejszego, ale nadal krzyżującego plany. Tak jakby ciało chciało zrobić mi na złość, za coś ukarać. Lekarze rozkładali ręce, a ja żyłam zaciskając zęby i złoszcząc się na ten ból. Dopiero w okolicy 30. urodzin trafiłam na krąg kobiecy Voki Ilnickiej, wrocławskiej aktywistki i edukatorki seksualnej. To tam usłyszałam, że cykl to nie wykres z podręczników do biologii. I nie tylko krew i PMS, ale coś znacznie większego. Coś, co ma szeroki zakres, obejmuje także seksualność i emocje, które przepływają przez ciało, a które umiejętnie wykorzystane, pozwalają zarządzać zdrowiem i samopoczuciem. Obok mnie w kręgu siedziały kobiety, którym ta świadomość pozwoliła zwalczyć ból, poprawić relacje i awansować w pracy. Złapałam się za głowę. Jeśli to tak działa, to dlaczego nikt mi o tym wcześniej nie powiedział?

Cztery pory roku w 28 dni Przez około 40 lat żyjemy w cyklu. Choć nauka tego nie potwierdza1, wiele kobiet, które spotkałam na kręgach, zauważa powiązania między fazami menstruacji, a fazami Księżyca2. Mi najbardziej zapadło jednak 1 2

Maria Cohut, PhD ‘Menstrual cycles and lunar cycles: Is there a link?’, Medical News Today, 12 luty 2021 Naturalny satelita ziemski i jego fazy są bliskie cyklowi ze względu na kulturowe konotacje i czas trwania (przyp.red.).

5


w pamięć porównanie, które usłyszałam od Voki, że cykl przepływa przez kobiece ciała jak kolejne pory roku. W ciągu 28 dni możemy przeżyć lato, jesień, zimę i wiosnę. Energia w kobiecym ciele rośnie w pierwszej części cyklu, czyli „wiosną” i osiąga szczyt w trakcie „lata” owulacji. Pierwsza połowa cyklu to czas, kiedy mamy największą ochotę wyjść światu naprzeciw, zrobić coś, zaangażować się w nowe działania.

Cykl przepływa przez kobiece ciała jak kolejne pory roku. W ciągu 28 dni możemy przeżyć lato, jesień, zimę i wiosnę. Po tym symbolicznym „lecie” przychodzi „jesień”. I tak jak w listopadową zawieruchę nie chcemy wychodzić spod koca, tak w drugiej połowie cyklu stajemy się bardziej wycofane. Do głosu dochodzą wtedy emocje z całego miesiąca. Nie zawsze są łatwe, ale jest to szansa, aby je zauważyć, przeżyć oraz puścić, tak jak drzewa zrzucają liście przed zimą. Wraz z symboliczną śmiercią natury i krwią może przyjść nowe, o ile oczywiście zrobimy na to przestrzeń. W inne dni cyklu możemy pracować od rana do nocy, ale przed miesiączką oraz w jej trakcie potrzebujemy przerwy. Jeśli dajemy sobie na nią przyzwolenie, złość i ból zaczynają odpuszczać. O tym, że uszanowanie tego rytmu ma zbawienny wpływ na samopoczucie, przekonałam się sama. Po latach łykania ogromnych ilości leków przeciwbólowych, pewnego dnia nawet nie zauważyłam, kiedy zaczął mi się okres. Krew się po prostu pojawiła, a wraz z nią ogarnęły mnie spokój, ciepło, ulga, a nawet przyjemność.

Nie dowiesz się o tym w szkole... Wiadomo, że w szkole mówi się o cyklu miesięcznym, ale pokazuje się go na linearnym wykresie. Ja sama niewiele z tego rozumiałam – mówi Voca. O tym, na czym polega życie w cyklu dowiadywała się z wielu źródeł. Jako najważniejsze z nich wskazuje Czerwony Namiot Natalii Miłuńskiej – warsztaty dla kobiet chcących uhonorować swoje ciało i seksualność. W dawnych kulturach Afryki, Azji, południa Europy oraz Ameryk Czerwony Namiot był symbolem. Kobiety zbierały się pod nim, aby być razem w trakcie miesiączki: jeść, tańczyć, bawić się.

6


Bardzo lubię być w cyklu. Uspokaja mnie to i pozwala płynąć w zgodzie z naturą. W zachodniej cywilizacji działamy w cyklu tygodniowym i w cyklu dziennym. Ten pierwszy jest związany z pracą, a drugiemu bliżej do męskich hormonów, podczas gdy my, kobiety funkcjonujemy przecież w cyklu miesięcznym. Z tymi wszystkimi falami złości, rozrzewnienia, nagłego rozkwitu i przypływu energii, senności i potrzeby bycia przy sobie. Dlaczego to oddawać? Dlaczego tego nie wykorzystać? Wskakuję na falę moich nastrojów, jakbym surfowała. Cykl jest prezentem, jeśli tylko zechcemy go przyjąć. / Nina Blimsien, autorka tekstów, blogerka, szerzy ideę osiędbania /

7


W trakcie menstruacji pozwalam sobie na więcej odpoczynku, ciało jest słabsze, bardziej spragnione, w bólu i wysiłku. Po okresie odczuwam delikatną regenerację i silniejsze potrzeby żywieniowe. Chce mi się buraków, pestek słonecznika, chleba z oliwą, tłustych ryb morskich. Po czym jest magiczny okres wznoszenia, szczytu koncentracji i świetnej fryzury. Czuję w sobie moc i sprawczość. Działam wtedy najwięcej. Później tylko spijam śmietankę, a ciało przygotowuje się do kolejnej menstruacji... / Agata Ziemnicka, dietetyczka, psycholożka, prezeska Fundacji Kobiety bez diety /

8


Natalia Miłuńska jako jedna z pierwszych w Polsce zaczęła organizować takie spotkania oraz popularyzować ideę tzw. cycle syncing, czyli życia w zgodzie z cyklem menstruacyjnym. Czerwone Namioty można odwiedzić w wielu różnych miastach. Podczas warsztatów Ćwiczenia z Krwawienia prowadzonych przez wrocławską artystkę i aktywistkę Izę Moczarną-Pasiek oprócz dzielenia się historiami, wyszywałyśmy razem także instalację artystyczną. Iza nauczyła się podążać za cyklem dopiero jako dorosła kobieta. – Pochodzę z rodziny, w której płynęło wiele mocnej energii kobiecej, więc zaufania do tego, co kobiece nauczyły mnie kobiety z rodziny.

Może powie Ci o tym zegarek O swoim cyklu nie zawsze dowiemy się w szkole czy dzięki rodzinie. Czasem możemy go odkryć przez zupełny przypadek. Tak stało się u Agaty, którą znam z dziewczyńskich ustawek kolarskich. Ze swoim cyklem zaczęła współpracować dzięki... zegarkowi sportowemu, którego używa przy treningach. Smartwatch zaczął liczyć dni cyklu Agaty i wysyłać powiadomienia, że np. zbliża się jej okres, dlatego może się słabiej czuć i nie powinna się forsować. Te wskazówki sprawiły, że zaczęła inaczej podchodzić do swojego ciała. – Teraz najbardziej wymagające treningi planuję na początek i środek cyklu, a pod jego koniec daję sobie więcej luzu. I mimo tego pozornego lenistwa, moja kondycja i wydolność poszybowały w górę – uśmiecha się Agata.

Mądrość zapisana w cyklu Dla Voki świadomość cykliczności była bardzo ożywcza. – Cykl jako coś powtarzalnego daje mi pewność, że za miesiąc będzie kolejna szansa na zrozumienie, uchwycenie tego, co ważne, a co może mi umknęło. Dzięki temu czuję, że nie muszę wszystkiego naraz, bo mogę coś zrobić czy przeżyć za miesiąc albo dwa i też będzie dobrze. To jest dla mnie rewolucyjne w tej kulturze instant, wykazywania się i pośpiechu. Innym aspektem, który podkreśla Voca, jest rezygnacja z kontroli oraz przyzwolenie na zmianę. – Skoro wiem, że w moim ciele czasem wszystko jest nastawione na odbiór, a nie na nadawanie, to też sobie pozwalam odejść od świata i słuchać, aby potem znów wrócić. To coś innego, żeby właśnie nie robić, a tylko być, za to do głębi, sobą. – mówi Voca i dodaje, że dla niej żyć w zgodzie z cyklem to liczyć się ze sobą: swoimi potrzebami, pragnieniami, słabościami. Izie natomiast życie w cyklu kojarzy się z powrotem do domu. – Cykl jest dla mnie powrotem do przestrzeni, w której wiem, gdzie jestem sobą, gdzie są moje granice i gdzie jest moja sprawczość. Wiedza, jak pulsuje moja energia i jak z nią i za nią podążać, daje mi niezwykłą moc i siłę.

9


O problemach kobiet po amputacjach związanych z cyklem miesięcznym mówi się zbyt mało. A przecież to nieodłączna sprawa życia kobiety, również tej z niepełnosprawnością. Dla mnie najtrudniejsze były obrzęki. Zwiększenie wagi w drugiej połowie cyklu skutkowało brakiem stabilności w protezie i problemami w poruszaniu się. Szczera rozmowa ze specjalistą wykonującym protezę pozwoliła znaleźć rozwiązanie. A życie stało się trochę łatwiejsze. Nie wstydźcie się rozmawiać o cyklu, także z mężczyznami. Mogą was zaskoczyć swoją wrażliwością i wyrozumiałością. / Klaudia Kaniewska, mgr zdrowia publicznego, koordynatorka działu wsparcia w Fundacji Poland Business Run /

10


Więcej niż miesiączka, czyli krótka rozmowa o hormonach w cyklu Miesiączka to często pierwsze co przychodzi na myśl w kontekście cyklu. Jest ona najbardziej widoczna, czasem wręcz uciążliwa, ale to przecież tylko jedna z faz cyklu. >>> o wpływie hormonów na kobiece zdrowie w cyklu opowiada ginekolożka dr Hanna Szweda

Od czego najlepiej zacząć rozmowę o cyklu? Od tego, czemu naprawdę służy cykl, czyli przygotowaniu ciała do zajścia w ciążę. To oczywiście nie znaczy, że każda z nas chce czy musi rodzić dzieci! Taki jest jednak cel zmian, które zachodzą w nas regularnie przez około 35-40 lat naszego życia, bo tyle przeciętnie miesiączkujemy.

Cykl przedstawiany w podręcznikach zwykle trwa 28 dni. A co jeśli u mnie jest inaczej? Kiedy powinnam zacząć się martwić? Regularny cykl to dla wielu z nas znak, że jesteśmy zdrowe i nie jesteśmy w ciąży, nie musi on jednak trwać „książkowych” 28 dni. U jednej kobiety może on mieć 24 dni, a u innej 35. Długość cyklu może także zmieniać się nieznacznie u danej kobiety – wpływ na to ma wiele czynników, między innymi stres czy zmiany w życiu.

11


Takie kilkudniowe odchylenia mieszczą się w normie i jeśli występują regularnie, to nie ma powodów do niepokoju. Warto zatem stale obserwować swój cykl, by wcześnie wychwycić niepokojące zmiany i zatrzymać rozwój choroby.

Jak wielki jest wpływ cyklu na nasze życie? Cykl oddziałuje na całe nasze funkcjonowanie: od zdolności poznawczych i behawioralnych, po umysłowe i ruchowe, ale też wygląd, masę ciała czy stan skóry i włosów. Sterują nim hormony, których cykliczne zmiany wpływają na naszą sprawność. Na przykład w okresie okołoowulacyjnym jesteśmy najbardziej kreatywne i lepiej przyswajamy nowe umiejętności, a w fazie folikularnej przejawiamy wyższe zdolności werbalne.

Jak zatem najlepiej przeżyć swój cykl? Na początek na pewno warto poznać swoje indywidualne możliwości i ograniczenia związane z każdą z jego faz. Kluczowe jest, aby w trakcie cyklu nie robić nic na siłę i funkcjonować w zgodzie ze sobą. Zauważyłam, że ta część moich pacjentek, która jest zaprzyjaźniona ze swoim ciałem i akceptuje cykliczne zmiany, łatwiej umie osiągać wewnętrzną harmonię. Trzeba pamiętać, że wszystkie fazy cyklu – nawet ta uciążliwa miesiączka – czemuś służą i są częścią większej całości. Warto poznać swoje ciało i żyć z nim w zgodzie. To pozwala wykorzystać swój potencjał i lepiej dbać o zdrowie na wielu płaszczyznach.

Wspomniała Pani, że tymi zmianami sterują hormony. Jaki jest zatem mechanizm ich działania w trakcie cyklu? Początek cyklu zwykle liczy się od pierwszego dnia miesiączki. Jest to czas wyciszenia pracy jajników i złuszczania endometrium, czyli błony śluzowej macicy. Poziomy hormonów – estrogenów i progesteronu – są wtedy niskie. Po 3-5 dniach miesiączki rozpoczyna się faza folikularna. Pod wpływem estrogenów i FSH w jajniku wzrasta pęcherzyk, w którym komórka jajowa szykuje się do owulacji. Powolny wzrost poziomu LH poprzedza okołoowulacyjny pik tego hormonu.

Co się dzieje w trakcie owulacji? Jest to moment prawdziwej kumulacji podniesionych poziomów estrogenów i FSH, gwałtownie wzrasta też wtedy poziom LH. Te zmiany, odpowiednio skoordynowane, są niezbędne, aby pozwolić komórce jajowej uwolnić się z pęcherzyka. Po owulacji dochodzi do fazy lutealnej, w której rośnie poziom progesteronu. Stężenie estrogenów nadal jest wysokie i teraz stymulują one wzrost i przygotowanie endometrium na ewentualne zagnieżdżenie zapłodnionej komórki jajowej. Poziom LH i FSH obniża się, a ich rola w tej fazie maleje. W przypadku zapłodnienia wysoki poziom progesteronu się utrzyma, powstanie ciałko żółte, później ciałko żółte ciążowe, co warunkuje prawidłowy dalszy rozwój ciąży.

A co jeśli do zapłodnienia jednak nie dojdzie? Pod koniec fazy lutealnej gwałtownie obniży się poziom progesteronu, estrogenów i LH i pojawi się miesiączka. Ciałko żółte zaniknie. Ten spadek hormonów bywa mocno odczuwany przez kobiety.

12


A

EA LN

LUT

LUT

FA Z A

FA Z A

Y JNA RUAC NS T Y JNA ME TRUAC Z A NS FA ME ZA FA

EA LN

A

Zmiany hormonów w cyklu

A RN A L A L A RN KU O L I IK U FA ZFAAFZ A F O L

zmianyhormonów hormonów zmiany dzieńcyklu cyklu dzień zmianywwgrubości grubości zmiany ścianmacicy macicy ścian cykljajnikowy jajnikowy cykl

Progesteron Progesteron Estradiol Estradiol Lutropina Lutropina (LH)(LH) Folitropina (FSH) Folitropina (FSH) FAZA MENSTRUACYJNA FAZA MENSTRUACYJNA

FAZA FOLIKULARNA OWULACJA FAZA FOLIKULARNA OWULACJA

FAZA LUTEALNA FAZA LUTEALNA

01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28

13


Mój miesiąc, moje samopoczucie, moje zachowanie w żadnym stopniu nie są uzależnione od faz cyklu. Dlaczego? Bo żyję z nim w zgodzie. Wiem, że zaraz po miesiączce na skórze mojej twarzy pojawi się kilka krostek i to akceptuję. Wiem, że przy owulacji będę wyglądać jak bogini i to akceptuję. Wiem, że chwilę przed miesiączką będę ważyć 2 kg więcej i to akceptuję. Jestem wdzięczna mojemu ciału za to, że działa, za to, że się zmienia. I akceptuję całą siebie. Niezależnie od fazy cyklu. / Martyna Kaczmarek, aktywistka, ciałopozytywna feministka /

14


W przeszłości nazywano go „żałobą macicy”. Czasem nasilają się w nim różne dolegliwości, np. nietrzymanie moczu. Wraz z kolejną miesiączką cykl rozpoczyna się od nowa. Zmiany zachodzące w jajniku oraz macicy znowu zaczną przygotowywać ciało do ciąży, a hormony są niezbędne do zapewnienia ich prawidłowego przebiegu.

Skoro już jesteśmy przy miesiączce, to czy ona naprawdę musi być uciążliwa, tak jak skarży się na nią wiele kobiet? Sprawa bólu menstruacyjnego jest dla mnie bardzo ważna i staram się w tym temacie wspierać też swoje pacjentki. One same jednak często nie zgłaszają się po pomoc. Jeśli ich matki cierpiały, to i one godzą się na dolegliwości okresu okołomiesiączkowego. Niepotrzebnie! Nadmiernie obfite i bolesne miesiączki nie powinny mieć miejsca – menstruacja to nie choroba! Krwawimy 1500-2000 dni w życiu – jakieś 5-6 lat – i powinnyśmy móc ten czas przeżyć w komforcie.

Jak zatem ograniczać ból menstruacyjny? Można o to zadbać na kilku poziomach. Na początek za pomocą metod niefarmakologicznych, na przykład masaży, akupunktury, relaksacji, ale też odpowiedniej ilości snu i delikatnych form ruchu, jak pilates. Po leki przeciwbólowe i rozkurczowe warto sięgać, jeśli te sposoby nie przynoszą ulgi. Kolejny krok to leczenie hormonalne. Istnieje opcja wyłączenia miesiączki przez podanie hormonów, które mogą przynieść dodatkowe korzyści lecznicze. Pacjentki często się ich jednak boją, nie chcą zaburzać naturalnego rytmu. Dobierając leczenie zawsze uwzględnia się przyczyny dolegliwości i oczekiwania konkretnej kobiety.

Jeśli leki hormonalne wyłączają miesiączki, to czy kobiety je przyjmujące mogą w ogóle odczuwać cykl? Środki hormonalne wyciszają aktywność jajników i hamują owulację. W trakcie ich przyjmowania nie ma więc cyklu. Krwawienie między opakowaniami leku nie jest miesiączką, ale reakcją na odstawienie egzogennych hormonów. Warto wspomnieć, że te przerwy nie są jednak potrzebne. W niektórych sytuacjach, np. przy bolesnych miesiączkach czy migrenach estrogenozależnych stosuje się hormony w schemacie ciągłym, z przerwami co 3 czy 6 miesięcy. Często pacjentki pytają, czy na pewno jest to zdrowe. Tymczasem miesiączka to tylko jeden z objawów cyklu. Jej obecność nie jest niezbędna, ale wielu kobietom pomaga czuć się zdrowo. Spotkałam się też z pacjentkami, które, mimo że przyjmowały tabletki antykoncepcyjne, skarżyły się na ból w połowie cyklu. W takich przypadkach zawsze zlecam badanie, bo bóle okołoowulacyjne przy stosowaniu hormonów mogą oznaczać, że środek nie działa. Tak się dzieje, gdy dawka hormonów jest za niska, na przykład ze względu na metabolizm innych leków. Obserwacja ciała oraz zachodzących w nim zmian jest zatem niezbędna, aby wychwycić takie nieprawidłowości i zapewnić sobie życie w zdrowiu oraz dobrej formie. 15


16 13


Ciało, moje kochane ciało. Dotykam, sprawdzam, próbuję czuć. Skąd przychodzi do mnie ból? Skąd przychodzi ekscytacja? Radość? Wściekłość? Jaki kolor ma to uczucie, którego nie umiem nazwać? Dotykam mojej skóry mechanicznie, chcę, żeby była jakaś, najlepiej nie taka jaka jest. Żeby przestała się rumienić, żeby nos nie był zimny, żeby cienie pod oczami nie zdradzały moich słabych nocy. Zapominam, ile dla mnie robisz. Ciało, co ty czujesz? Co mi mówisz? Chcę słuchać. / Weronika Marianna, malarka, autorka ilustracji w „Cykloczułości” /

17


Pracuję z włosami kobiet i zauważam, że różnie reagują na zabiegi w czasie menstruacji. Moje włosy w tym czasie ewidentnie nie współpracują, nie chcą się kręcić, nawet falować. Odpuszczam im wtedy i robię swój ulubiony „kokon” na czubku głowy. Po prostu słucham siebie. Ale są też te wyjątkowe dni, kiedy mam owulację. Kobiety wtedy błyszczą. Włosy nas słuchają. Czujemy się genialnie. Nawet faceci na nas bardziej zwracają uwagę. A to wszystko sprawka hormonów! / Agata Szpejna, fryzjerka /

18


Pielęgnacja w rytmie cyklu Czy wiesz, że w lustrze przeglądamy się nawet kilkadziesiąt razy dziennie?1 Mimo tego, wciąż tylko część z nas zauważa zmiany, przez które przechodzi skóra w trakcie trwania cyklu.

Wpływ cyklu na cerę najczęściej kojarzy się z powstawaniem niedoskonałości, które pojawiają się w określonym momencie. Jednak, jeśli zaczniesz przyglądać się swojej skórze dokładniej, zauważysz, że jej kondycja zmienia się o wiele częściej — nie tylko przed miesiączką. Badania naukowe z 2005 roku dowiodły istnienia korelacji między fazą cyklu a konkretnymi reakcjami skóry w określonych momentach cyklu menstruacyjnego.2 Naukowcy w trakcie testów mierzyli poziom przeznaskórkowej utraty wody, nawilżenia, uwrażliwienia, ilości sebum, ustalili liczbę drobnoustrojów na centymetr kwadratowy skóry, a także zbadali reakcje na promieniowanie UV-B. To zupełnie inne spojrzenie na pielęgnację twarzy.

Menstruacja, około 1-7 dzień cyklu W czasie miesiączki, za sprawą niskiego poziomu hormonów, nasza skóra staje się sucha. Wydziela mniej sebum i może być bardziej podatna na podrażnienia. Kluczem do właściwej pielęgnacji w tym czasie jest zachowanie prawidłowego poziomu nawilżenia. Z pomocą przyjdą substancje wiążące wodę, na przykład kwas hialuronowy oraz składniki ograniczające jej utratę, czyli chociażby naturalne oleje. Warto również sięgnąć po prebiotyki, które wzmacniają zdrową mikroflorę skóry i jej właściwości obronne.

1

https://www.theguardian.com/lifeandstyle/2012/aug/19/mirror-fasting-self-image-beauty

2

Effect of systemic hormonal cyclicity on skin, Neelam Muizzuddin, Kenneth D. Marenus, Steven F. Schnittger, Michael Sullivan, Daniel H. Maes, w: Journal of Cosmetic Science, 56, 311-321 (September/October 2005)

19


Faza folikularna i owulacja, około 8-14 dnia cyklu Faza folikularna następuje po zakończeniu miesiączki, a kończy się owulacją. Poziom estrogenów zaczyna wzrastać, dzięki czemu zwiększa się ilość kolagenu i kwasu hialuronowego w skórze.3 Czujemy się piękne i tak w istocie wyglądamy - jedno i drugie zawdzięczamy właśnie hormonom. W tej fazie skóra zazwyczaj potrzebuje mniej uwagi. Nie musimy się zbytnio obawiać o poziom nawilżenia czy kondycję cery. To dobra okazja, by spróbować czegoś ekstra, np. bomb witaminowych przeciwdziałających starzeniu się skóry.

Faza lutealna, około 15-28 dnia cyklu Ostatnia, lutealna faza następuje zaraz po owulacji i trwa do kolejnej menstruacji. U wielu z nas wahania poziomu estrogenów i progesteronu skutkują pojawieniem się zmian skórnych, najczęściej wzdłuż linii żuchwy i włosów. W tym czasie warto skoncentrować wysiłki na łagodzeniu stanów zapalnych i regulacji wydzielania się sebum. Nie zapominaj jednak o nawilżaniu. Formuły przeciwtrądzikowe mogą mieć tendencję do przesuszania skóry, co powoduje obniżenie jej bariery ochronnej i większą podatność na zanieczyszczenia zewnętrzne. W fazie lutealnej nasza skóra jest szczególnie wrażliwa na słońce. Pamiętaj o filtrze UV.

Wysuszenie skóry Mikrobiom Sebum Wrażliwość na promienie UV Najsłabsza bariera skórna

0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 Faza menstruacyjna

Faza folikularna i owulacja

Faza lutealna

Samoobserwacja i lepsze poznanie faz cyklu menstruacyjnego pomogą Ci zrozumieć potrzeby Twojej skóry. To pierwszy krok do cykloczułej pielęgnacji. Gdy zauważysz pewne prawidłowości, możesz zacząć stosować ją świadomie i adekwatnie do aktualnych potrzeb skóry. Wypróbuj gotowe rozwiązania, jak zestaw Hagi PHASES. Sprawdź też kosmetyki, które już posiadasz i zastanów się, kiedy faktycznie warto ich używać, by odpowiedzieć na realne zapotrzebowania skóry.

3

The menstrual cycle and the skin, Raghunath, Venables, Millington, 2015

20


N

DO

ĄD

ZIK

U

FA

ZA

US

KÓR

Skóra nie lubi: Skóra lubi: • peelingi enzymatyczne • składniki anti-aging • skoncentrowane substancje aktywne • nowości w pielęgnacji • Hagi Phases 2 N

A

• oleje nieschnące • ciężki makijaż • słońce

FAZA

K FOLI K ULARNA - S

21

ÓRA

JE

A DW

BIS

TA

R IP

O

M

IE

I WRAŻLIWA

• peelingi • silne kosmetyki z kwasami AHA, witaminą A lub C • zabiegi kosmetyczne

A S UCHA

Skóra nie lubi:

N

SKÓ

A-

A-S

• maseczki oczyszczające i glinkowe • tonik • składniki regulujące sebum • składniki antybakteryjne i przeciwzapalne • filtr UV • Hagi Phases 3

YJN

EALN

• woda micelarna • żel z aloesu • kwas hialuronowy • naturalne oleje • prebiotyki • Hagi Phases 1

Skóra lubi:

AC

RA

Skóra lubi:

RU

FAZA LUT

ST

TA

EN

IS

ŁO

NA

TR

M

K

Pielęgnacja w cyklu


Żeby płynąć z cyklem, czasem trzeba się zatrzymać To nie tak, że czas okołoowulacyjny jest „dobry”, a okołomiesiączkowy „zły”. Mimo różnych dynamik, oba te stany są ważne i potrzebne. Są jak dzień i noc, lato i zima. >> o cyklicznych zmianach w emocjach i ciele opowiada Kamila Raczyńska-Chomyn, edukatorka seksualna i menstruacyjna, doula oraz założycielka projektu Dobre Ciało. Hormony wydzielane podczas cyklu wpływają na nas w sposób fizjologiczny i angażują nasze emocje, a to znajduje odzwierciedlenie w postaci konkretnych stanów psychicznych lub zwiększonym napięciu niektórych mięśni. Moje klientki najczęściej zauważają, że przed miesiączką mają powiększony dół brzucha, często bolą je też plecy w odcinku krzyżowym. W kolejnych fazach cyklu czują się lepiej, a przez to często aż do kolejnej miesiączki przestają zwracać uwagę na sygnały ciała.

Jednak zmiany zachodzą przez cały cykl. Warto mieć ich świadomość i czerpać z możliwości, które stwarzają.

22


Cykl a nasze emocje i samopoczucie Cykl zwykle dzielimy na trzy fazy: folikularną, owulacyjną i lutealną. W pracy z klientkami często używam mniej formalnego podziału na stan „okołoowulacyjny” i „okołomiesiączkowy”. W czasie okołoowulacyjnym – trwającym od fazy folikularnej do pierwszych dni fazy lutealnej – mamy więcej energii oraz ochoty na interakcje. Ma to związek z wydzielanymi hormonami - estrogenami, które pchają nas ku ludziom i zadaniom. W tym czasie mamy wyższy próg bólu, większą odporność fizyczną i wytrzymałość na bodźce. Może się to objawiać np. chęcią pójścia na imprezę i zabawy w roześmianym tłumie. Owulacja to czas skoku libido, większej ochoty na seks. Czujemy się atrakcyjnie, a dzięki estrogenom nasza skóra i włosy są w lepszej formie. Zatrzymujemy mniej wody w ciele, więc nie czujemy się opuchnięte. Czas okołomiesiączkowy – obejmujący fazę lutealną i menstruację – wiąże się często z potrzebą zwolnienia i pobycia tylko z samą sobą. Jest to czas kontaktu z emocjami, które często ignorowałyśmy, żyjąc w pośpiechu. Często jesteśmy wtedy osłabione i bardziej wrażliwe na bodźce. Nierzadko czujemy się mniej atrakcyjne, nasza skóra staje się delikatniejsza, a ciało pobolewa i zaczyna nabierać wody. Przed miesiączką spada wydzielanie serotoniny, więc każda niedoskonałość może sprawiać, że stajemy się wobec siebie krytyczne.

Czułość, bez względu na czas Jak zatem zadbać o siebie we wszystkich fazach cyklu? Na początek warto nauczyć się żyć z nimi w zgodzie. W pracy nie zawsze możemy najbardziej wymagające zadania wykonywać tylko w fazie okołoowulacyjnej. Postarajmy się zadbać o siebie w przestrzeni prywatnej i nie zmuszać do interakcji, gdy marzy nam się wieczór pod kocem. Warto zadbać o odpowiednią dietę. Unikajmy produktów prozapalnych (czerwone mięso, alkohol, pszenica, cukier). Sól sprzyja obrzękom, ograniczmy jej spożycie, a zamiast tego wybierajmy pokarmy zawierające magnez, bo pomaga on redukować napięcia i łagodzić skurcze macicy. Warto też spożywać produkty bogate w tryptofan — ten aminokwas pomaga w procesie wytwarzania serotoniny, której poziom spada przed miesiączką. W trakcie miesiączki zadbajmy o nawodnienie organizmu i pijmy minimum 2l wody dziennie. W tym czasie ważne są też nasz ubiór oraz aktywność fizyczna. Przed i w trakcie miesiączki warto nosić luźne rzeczy i nie ściskać brzucha. Najlepsza aktywność to taka, która nie forsuje organizmu, zatem ruszajmy biodrami, tańczmy i uprawiajmy rozluźniającą (samo)miłość.

Uważność w praktyce W mojej pracy widzę, że kobietom żyjącym w zgodzie z cyklem, zwykle mniej dokuczają PMS oraz bolesne miesiączki. Nadal mogą odczuwać dyskomfort w ciele, ale odpowiednio zarządzając aktywnościami w życiu, potrafią te niedogodności ograniczyć. Świadome rozluźnianie napiętych mięśni może sprawić, że miesiączki przestaną być bolesne. To naprawdę możliwe. Niestety, największym wyzwaniem we wcielaniu cykloczułości w życie, bywa przyzwyczajenie utrzymywania wysokich obrotów przez cały cykl. Współczesny świat nie zachęca do odpuszczania i słuchania siebie, a to ważne, by czuć się dobrze.

23


Jest mi teraz coraz bliżej do 40-tki i uwielbiam moje ciało, jest z nas świetny team. Głowa już wie, jak słuchać ciała, a ciało chce podążać za głową. Zaliczam zjazd tylko na początku cyklu, kiedy krew się ze mnie leje, a głowa sprawia wrażenie, jakby miała za chwilę odpaść. Wtedy sobie odpuszczam, pozwalam na nicnierobienie, daję ciału i głowie luz. Po miesiączce wskakuję na wznoszącą falę, która trwa przez sporą część cyklu. To wtedy jestem najbardziej kobiecą wersją siebie i taką siebie lubię najbardziej. / Daniela Miernik, dyrektorka kreatywna /

24


Nasze ciała są mądre, tylko najczęściej nie umiemy ich słuchać, bo nikt nas tego nie nauczył. Aby żyć w zgodzie z cyklem, musimy zacząć szanować potrzeby swojego ciała. Jeśli same nie damy sobie zgody na relaks, nikt tego za nas nie zrobi. Chodzi o konstruktywną zmianę w postrzeganiu własnego ciała i fizjologii — czas patrzeć na nie nie jak na intruza, który miesiączką próbuje nam zepsuć dzień, tylko jak na mądrego sprzymierzeńca. W tym procesie pomaga mówienie o miesiączce, nauka nazywania własnych potrzeb i umiejętność proszenia o wsparcie. Gdy poćwiczymy te komunikaty z bliskimi, łatwiej nam będzie tworzyć zdrową przestrzeń w pracy i planować obowiązki w zgodzie z cyklem. To, co na pewno warto zrobić, to zaakceptować, że czas okołoowulacyjny nie jest „dobry”, a okołomiesiączkowy „zły”.

Mimo różnych dynamik, oba te stany są ważne i potrzebne. Są jak dzień i noc, lato i zima. Zmiana jest możliwa Miednica reaguje na emocje i hormony wydzielane w trakcie cyklu, a jej funkcjonowanie można opisać w oparciu o wiedzę z medycyny zachodniej i terapii holistycznych. Mówiąc, że „w miednicy kumulują się emocje”, mamy na myśli to, że w odpowiedzi na silne przeżycia, nieświadomie napinamy różnie partie mięśni. Te napięcia potrafią zostać z nami na lata i powodować ból, którego źródła nie rozumiemy. Kobiety najczęściej zaciskają pośladki oraz napinają i wciągają brzuchy. Te nawyki, często wyniesione z dzieciństwa i nieuświadomione, utrudniają codzienne funkcjonowanie. Na szczęście te przyzwyczajenia można świadomie zmienić i poprawić sobie jakość życia. Na napięcia pomaga praca z ciałem. Taka, jak metoda Lowena, TRE, techniki oddechowe, medytacja oraz konsultacje z fizjoterapeutą uroginekologicznym. Wiele daje już sama obserwacja ciała i próba rozluźniania napięć, gdy się je zauważy. Ta świadomość wymaga regularnego rozwijania, np. za pomocą treningów relaksacyjnych Jacobsona lub Schultza. Mam nadzieję, że coraz więcej kobiet zacznie podchodzić do swojego cyklu z czułością i poczuje jego moc.

25


Cykloczuła playlista

26


Skoro emocje w cyklu stale się zmieniają, to czemu nie miałaby im towarzyszyć dobra muzyka? Oddajemy w Twoje ręce playlistę zainspirowaną zmianami w różnych fazach cyklu. „Cykloczuła playlista” już teraz czeka na Ciebie na Spotify. Możesz ją z nami współtworzyć, dodając kolejne utwory, jeśli tylko najdzie Cię na to ochota. „Cykoczuła playlista” wyszła spod rąk Weroniki Szymy, didżejki w kolektywie Factory Girls, autorki muzyki i tekstów.

Aby posłuchać wejdź na profil Hagi na Spotify, skorzystaj z linka: https://tinyurl.com/hagiplaylists lub zeskanuj QR kod:

27


Fotoreportaż: Julia Domagalik 28


Samoobserwacja to pierwszy krok do życia w zgodzie z cyklem Nasze doświadczenie pokazuje, że cykloczułość – świadomość zmian, jakie zachodzą w organizmie w trakcie trwania cyklu menstruacyjnego – mocno podnosi jakość życia. Zachęcamy Cię zatem do wypróbowania tego podejścia w praktyce. Jak zacząć? Kluczem do życia w zgodzie z własnym cyklem jest samoobserwacja. Jeśli tylko masz ochotę, sprawdzaj co dzieje się z Twoim ciałem i psychiką. Spontanicznie zapisuj to, co zauważysz, bez cenzury i oceniania – wszystkie spostrzeżenia są ważne, bo być może pomogą Ci lepiej zrozumieć, jakie są Twoje potrzeby i z czego wynikają. Są dni, gdy wstajesz i od razu czujesz się królową życia: rozpiera Cię energia do działania, masz ochotę na seks, nęcą Cię imprezy, a żaden trening cardio nie jest zbyt ciężki. Z drugiej strony pewnie zdarzają się sytuacje odwrotne, kiedy jedyna rzecz, która daje Ci zadowolenie to leżenie pod kocem, oglądanie serialu i zajadanie się pysznościami. Oba te stany są normalne, dobre i potrzebne. Ich obserwowanie i zrozumienie pozwoli Ci świadomie planować wydatki energetyczne do cyklicznie zmieniających się potrzeb Twojego ciała. By cykloczuły eksperyment się powiódł, najlepiej sporządzać notatki codziennie, o stałej porze. Jeśli tę czynność zamienisz w nawyk lub nawet ważny rytuał dnia, dużo łatwiej będzie Ci wyciągnąć wnioski. W samoobserwacji może pomóc Ci również codzienne selfie (zerknij na stronę obok).

dzień 1 dzień 2 dzień 3 dzień 4 dzień 5 dzień 6 dzień 7 dzień 8 dzień 9 dzień 10 29


dzień 11 dzień 12 dzień 13 dzień 14 dzień 15 dzień 16 dzień 17 dzień 18 dzień 19 dzień 20 dzień 21 dzień 22 dzień 23 dzień 24 dzień 25 dzień 26 dzień 27 dzień 28 dzień 29 dzień 30 Z pomocą może Ci też przyjść technologia. Dzięki profesjonalnemu kalendarzowi i możliwości ustawienia powiadomienia, nie zapomnisz o dodaniu ważnych informacji i będziesz w stanie z wyprzedzeniem planować swoje dni. Aplikacje pomocne w obserwacji cyklu to m.in. Clue, Eve, Flo, Glow, Kalendarz Miesiączka, Maya, OvuFriend, WomanLog.

30


Jeśli masz ochotę, zachęcamy Cię do narysowania tego, co czujesz. Zastanów się, jak widzisz siebie w poszczególnych fazach cyklu i oddaj to za pomocą ilustracji. Wszystkie metafory, skojarzenia i pomysły są dobre. Mindful drawing, czyli świadome rysowanie to doskonała metoda, aby docierać do tego, co teraz jest teraz w Tobie żywe i prawdziwe, bo wymaga oddania sterów intuicji.

Faza menstruacyjna

Faza folikularna

Faza lutealna

Jeśli podoba Ci się idea cykloczułości, podziel się tym z innymi kobietami. Możesz to zrobić np. publikując swoje rysunki na Instagramie. Nie zapomnij dodać hasztagów #cykloczułość #bywaróżnie

31


Na czym koncentrujesz się obserwując swój cykl? Czyniąc obserwacje dowolnej sytuacji, nieświadomie skupiasz się albo na pozytywach, albo negatywach. Nie inaczej jest w przypadku analizowania samej siebie. Jak będzie przebiegać Twój cykloczuły proces? Czy zauważysz głównie mniej przyjemne zmiany: osłabienie i ból brzucha w fazie lutealnej? A może Twoją uwagę przyciągnie rozpierająca Cię energia fazy folikularnej? Każda faza cyklu jest inna, ale wszystkie są tak samo ważne i potrzebne. Każdą z nich można zaakceptować, a nawet... pokochać, jeśli nauczysz się żyć z nimi w zgodzie. Żeby ułatwić sobie to zadanie, pomyśl, że Twój cykl jest niczym rok kalendarzowy, składający się z bardzo zróżnicowanych pór roku. Nawet deszczowa jesień może być przyjemna, jeśli wykorzystasz możliwości, które daje, np. zostając pod kocem bez wyrzutów sumienia. Na wiosnę wszystko budzi się do życia i nawet jeśli czasem niebo zasłonią czarne chmury i zerwie się wiatr, to przecież po burzy wychodzi słońce, a powietrze pachnie świeżością. Chyba już wiesz o co chodzi, prawda? Zachęcamy Cię do dostrzegania pozytywnych aspektów w każdej fazie cyklu. Jeśli masz na to ochotę, zapisz lub narysuj swoje myśli. Możesz wracać do tego ćwiczenia, gdy przyjdą Ci do głowy nowe spostrzeżenia.

Faza menstruacyjna

Faza folikularna

32

Faza lutealna


Po obserwacji czas na wprowadzenie zmian w życie. Jak bardzo czujesz się na to gotowa? Do niczego się nie zmuszaj. Cykloczułość tak nie działa, ona powinna być wyborem. Jeśli jednak czujesz, że to dobry moment, zapraszamy Cię do zaplanowania swojego kolejnego cyklu. Celem jest dopasowanie aktywności do zmian, które dotąd zaobserwowałaś w poszczególnych fazach. Takie planowanie najlepiej sprawdzi się pod koniec cyklu, aby w nowy okres wejść z jasnością i spokojem. Zastanów się, co chciałabyś zrobić, na co przeznaczysz swój czas: na ćwiczenia fizyczne, życie towarzyskie, życie intymne, wyzwania zawodowe, chwile sam na sam ze sobą, sprawdzenie nowej diety czy pielęgnację ciała. Nie zapominaj o zaplanowaniu cykloczułych przyjemności! Oprócz pracy i zobowiązań liczą się również te momenty, które sprawiają nam radość.

FAZA MENSTRUACYJNA, +/- 1-5 dzień dzień cyklu Poziom energii, skupienia i produktywności jest dla wielu z nas najniższy właśnie podczas menstruacji. Jeśli Ty też tak masz, to w miarę możliwości ogranicz aktywności w tym czasie. Daj sobie trochę luzu i przestrzeni do odpoczynku. Sprawdź, czy jedzenie produktów uzupełniających poziom żelaza i ograniczanie kofeiny wpłyną na Twoje samopoczucie.

33


FAZA FOLIKULARNA, +/- 5-14 dzień cyklu Dla większości z nas to czas zwiększonej energii i poprawy nastroju. Jeśli tak jest również w twoim przypadku, to dobry moment na zmierzenie się z największymi wyzwaniami w pracy, a może także na rzucenie się w wir życia towarzyskiego? Jeśli lubisz sporty, to możesz zaplanować bardziej intensywny trening.

OWULACJA, w środku cyklu, około 14-15 dnia Dni wokół owulacji to najczęściej moment szczytowego samopoczucia i energii. Jednak niektóre osoby mogą czuć się dokładnie odwrotnie - zmęczone i podenerwowane. Oba te stany są normalne i spowodowane gwałtowną zmianą poziomu hormonów. Jak jest u Ciebie? Czy planujesz na te dni coś wyjątkowego?

34


FAZA LUTEALNA, +/- 14-28 dzień cyklu W drugiej połowie cyklu większość z nas czuje stopniowy spadek energii. Warto pozwolić sobie wtedy na zmniejszenie intensywności działań i zwrócić uwagę z powrotem ku wnętrzu. To dobry czas na rytuały relaksacyjne i pielęgnacyjne.

Nawet jeśli Twój plan nie spełnił się w 100%, to dalej jest OK! Nie wszystko na raz. Kolejny cykl już za chwilę, a wraz z nim znów otrzymasz szansę na spełnienie planów i marzeń. Czy zaobserwowałaś coś nowego w drugim miesiącu świadomego przeżywania cyklu?

Co chciałabyś zrobić inaczej w kolejnym miesiącu?

Czekamy na Wasze przemyślenia dotyczące życia w rytmie cyklu! Piszcie do nas na @hagicosmetics. Jeśli chcecie zaprosić inne kobiety do cykloczułości, oznaczajcie swoje posty hasztagami #cykloczułość i #bywaróżnie 35


36


Historia PHASES PHASES to projekt stworzony przez kobiety dla kobiet. Zanim opracowałyśmy cykloczułe formuły, same zrozumiałyśmy na czym polegają zmiany zachodzące w naszych ciałach i głowach w czasie cyklu. Ciągle uczymy się je akceptować. >>> o idei cykloczułej pielęgnacji skóry opowiadają Hania, Agata i Gabrysia, mama i dwie córki, założycielki marki Hagi.

„Dbaj o siebie jak o osobę, którą kochasz” Gabrysia: Wszystko zaczęło się od telefonu. Zadzwoniła Agata. Chciała podzielić się olśnieniem, które do niej przyszło. Agata: Wszystko zaczęło się od tego, że zostałam sama. Nie do końca sama, bo z trójką dzieci, ale bez męża. Pierwszy raz w życiu musiałam zorganizować sobie świat samodzielnie. Krok po kroku odkrywałam, co tak naprawdę lubię i czego chcę. Tuż przed tą życiową rewolucją moja mama podarowała mi prezent z dedykacją: „Dbaj o siebie jak o osobę, którą kochasz”. Zaczęłam obserwować swoje zachowania i ciało, swój nastrój i emocje. Moje ochoty i „nieochoty”. Mój brzuch – co lubi jeść. Moją skórę – jak lubi być pielęgnowana. I tak jak bohaterka książki „Jedz, módl się i kochaj” odnalazłam swoje słowo – była nim „zmiana”. Moja skóra już od najmłodszych lat odczuwała tę zmienność. Zawsze przed okresem – wysyp pryszczy. W środku cyklu – blask. Podczas miesiączki – skóra sucha jak wiór. I mimo że od lat doświadczałam tej ciągłej zmiany, dopiero niedawno zapytałam samą siebie, dlaczego używam tylko jednego kremu do pielęgnacji, skoro w trakcie trwania cyklu moja skóra się zmienia i ma zupełnie różne potrzeby w poszczególnych fazach. To był początek PHASES.

37


Zauważyć zmiany Gabrysia: Nie od razu podzieliłam entuzjazm Agaty. Wydawało mi się, że jej doświadczenia mnie nie dotyczą. Przecież przez tyle lat życia zauważyłabym te zmiany również u siebie. Od zawsze uważałam, że moja skóra jest po prostu sucha i atopowa. Coś we mnie jednak drgnęło. Wieczorem w łazience zaczęłam oglądać swoją twarz. Na brodzie znalazłam kilka wyprysków, których przecież kilka dni temu nie było. Poczułam ogólne zmęczenie, dostrzegłam zaczerwienienia na policzkach. Zaskoczył mnie brak suchości. Postanowiłam dalej obserwować cerę. Po kilku dniach pryszcze poznikały, a skóra ewidentnie wydawała się znacznie bardziej sucha. Z zaskoczeniem uświadomiłam sobie, że ja po prostu nigdy nie zwracałam uwagi na zmiany twarzy. To znaczy patrzyłam na nie, ale ich nie widziałam. Podjęłam próbę uważnej, codziennej obserwacji i odkryłam, że moja skóra cyklicznie się zmienia. Co miesiąc pojawiały się subtelne różnice, które jak się potem okazało, były odpowiedzią na hormonalne szaleństwo odbywające się każdego miesiąca w moim ciele. Wtedy uwierzyłam w PHASES. Hanna: Dla mnie w tej historii kluczowy był czas. Kiedy w marcu 2020 przyszła pandemia postanowiłam, że wykorzystam to, by zrobić coś dobrego. To był dobry moment na realizację pomysłu mojej córki na krem cykliczny, czyli formułę dostosowaną do każdej fazy cyklu miesiączkowego. Zaczęłam robić to, co kocham: zdobywać wiedzę i tworzyć formuły kremów. Rozpoczęłyśmy pracę zespołową. Czytałyśmy publikacje dotyczące zmian zachodzących w skórze w różnych fazach cyklu, analizowałyśmy badania dotyczące mikrobiomu. Potem przyszły pomysły na receptury, musiałyśmy zweryfikować wiele surowców i przetestować wiele próbek. Kiedy dopracowałyśmy składy, przyszedł czas na kolejny krok, czyli własne badania. Każdy etap cieszył niezmiernie, ponieważ był owocem rozwijającej się pasji i potrzeby innowacji. Wiedziałyśmy, że nie ma takich produktów na rynku, ale ważne było także to, że tworzyłyśmy coś, co pozwoli kobietom osiągnąć równowagę skóry w każdej fazie cyklu. Doświadczamy szalonych jazd Gabrysia: Kiedy po 30 latach życia uświadamiasz sobie, w jak dużym stopniu przebieg cyklu menstruacyjnego wpływa na Twoje decyzje, nastroje, wygląd, przeżywasz szok! Teraz dzięki PHASES patrzę na siebie i inne kobiety w moim otoczeniu z większą wrażliwością i wyrozumiałością. Agata: Od kiedy zaczynamy miesiączkować nasze życie przybiera formę cyklu i toczy się wokół zmian. Hormony dają o sobie znać poprzez nieustanne narzucanie potrzeb i emocji: niepokój, gniew, żądza namiętności albo poczucie, że możemy rządzić światem. Znacie to? No pewnie, że tak. Każda kobieta doświadczyła tych szalonych jazd nieraz. To jest nasza kobieca prawda. Dobra, normalna, inna niż męska. Nie gorsza, nie lepsza. Uszanujmy ją i doceńmy, pielęgnujmy, kochajmy. Droga dziewczyno, koleżanko, siostro, życzymy Ci, byś była też swoją najlepszą przyjaciółką. Zadbaj o siebie jak o osobę, którą kochasz.

38


Cykloczułość, numer 1 - 2021 rok Wydawca: Hagi Treści: Clipatize Redakcja i korekta: Aleksandra Tomaszewska Ilustracje i okładka: Weronika Marianna Opracowanie graficzne: Clipatize Wkład merytoryczny: Ewa Agata Balazinska — doświadczona copywriterka, absolwentka Goldsmiths College w Londynie, stypendystka Letniej Akademii Kongresu Kobiet, jedna ze współzałożycielek wrocławskich Dziewuch podczas protestów kobiecych w 2016 roku. Na co dzień pracuje z firmami technologicznymi i wykłada content marketing na Collegium Civitas, a po godzinach jeździ w dziewczyńskich kręgach rowerowych i rozwija się na ścieżce kundalini i tantry. Hanna Szweda — specjalistka ginekologii i położnictwa, wykładowczyni na Wydziale Lekarskim i Nauk o Zdrowiu w Krakowskiej Akademii im. A. Frycza Modrzewskiego, popularyzatorka wiedzy na temat zdrowia kobiet. Hanna zajmuje się prowadzeniem ciąży, diagnostyką, profilaktyką i leczeniem zaburzeń, a jej szczególny obszar zainteresowań stanowi uroginekologia i diagnostyka urodynamiczna. Kamila Raczyńska-Chomyn — edukatorka seksualna i menstruacyjna, doula, instruktorka treningu mięśni dna miednicy. Prowadzi Projekt Dobre Ciało, w którym promuje zdrowie seksualne i reprodukcyjne kobiet. Kamila pracuje z kobietami w gabinecie fizjoterapii uroginekologicznej, wspiera je podczas porodów i połogu, ale też poszukiwaniu przyjemności płynącej z eksplorowania ich seksualności. Obecnie wraz z osteopatką ginekologiczną Eweliną Tyszko-Bury przygotowuje książkę o zdrowiu intymnym i seksualnym kobiet, która ukaże się nakładem Wydawnictwa Znak w 2022 roku.

39



Millions discover their favorite reads on issuu every month.

Give your content the digital home it deserves. Get it to any device in seconds.