Issuu on Google+

Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

29 stycznia 2011


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

SŁOWO

OD KOORDYNATORA:

SŁOWO

Ten numer zrodził się z wywiadu, który planowo miał zostać umiesz­ czony w numerze wiosennym. Jednak uznaliśmy z Guciem, że szkoda z takim materiałem czekać, bo jest on jak najbardziej na czasie w związku ze zbliżającym się World Tournament. Mam nadzieję, że zainteresują was zebrane przez redaktorów informacje. Największe podziękowania kieruję w stronę Gucia, który który jest autorem większej części tego numeru i generalnie ogarniał pracę nad nim. Od siebie mam jeszcze przeprosiny za kilkudniowe opóźnienie. Przez natłok obowiązków nie miałem czasu złożyć tego w planowanym terminie.

OD REDAKTORA NACZELNEGO:

Macie przed sobą wydanie specjalne "Penmachera". Skrywa ono najważ­ niejsze fakty i ciekawostki o historii zarówno Mistrzostw Polski jak i Mistrzostw Świata. Możecie też tu znaleźć wywiady ze znanymi osobis­ tościami, które były powiązane z tymi turniejami. Zapraszam do lektury! Gucio

FeniX

Spis treści 1 . Historia MP 2. Porównanie Mistrzów 3. MP oczami obecnego Mistrza 3. Historia WT 4. Wywiad z Zombo 5. Dossiery naszych reprezentantów

1

s.2 s.6 . s.1 0 s.1 3 s.1 7 s.21


"PODRÓŻ

Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

NA TYSIĄC MIL ZACZYNA SIĘ OD PIERWSZEGO KROKU"

Bez odpowiednich ludzi nie ma odpowiednich działań. Bez odpowiednich działań nie ma postępu. Na szczęście w prawie każdej społeczności pojawia się w końcu odpowiednia osoba, by coś ruszyć. I my również mieliśmy to szczęście. Okazało się, że jest w nas potencjał, by ruszyć dalej.

Dzień 13 maja 2007 był dniem, kiedy nasze szczęście postanowiło pokazać się każdemu członkowi naszej niedużej penspinnerskiej społeczności. Wtedy Zaliwaja, jeden z aktywnych użytkowników w tym czasie, zaproponował zorganizowanie "I Oficjalnych Mistrzostw Polski w Pen Spinningu". Była to o tyle niezwykła idea, że już w wiadomości, która tę propozycję zawierała były zaproponowane daty ­ jesień 2007 lub lato 2008. Jeżeli zastanawiasz się, co w tym takiego niezwykłego, to specjalnie dla Ciebie wspomnę o bardzo istotnym tutaj fakcje. Nie wiem, czy wiesz (a jeśli wiesz, to czy pamiętasz), że PPP powstało z końcem kwietnia 2006 roku. Dlatego też byliśmy jeszcze bardzo młodą społecznością, kiedy powstał pomysł mistrzostw ­ a cechą charakterystycznych wielu młodych społeczności jest chęć zrobienia wszystkiego na już i wielki zapał. Słomiany, oczywiście. A tutaj mamy od razu proponowaną odległą o ponad rok ­ jak dla mnie to już znaczyło, że to może wypalić. Pierwotna propozycja zawierała też sugerowaną ilość zawodników i sędziów. Tych pierwszych miało być 32, a drugich 10. O ile wielkość jury była kwestią dyskusyjną, o tyle w jednej sprawie właściwie wszyscy byli zgodni ­ sędziowie powinni być z zagranicy. Jest to oczywiste z dwóch postych powodów. Po pierwsze osoby sędziujące powinny wykazywać się dobrą znajomością tematu, więc powinny być doświadczone, a tacy ludzie z PPP na pewno chcieliby spróbować swoich sił w zawodach. Drugim istotnym argumentem był fakt nikłego powiązania zagranicznych spinnerów ­ dzięki temu można było właściwie wykluczyć prawdopodobieństwo głosowania nie na podstawie umiejętności, a na podstawie znajomości. Niestety ta druga kwestia miała też swoje potencjalne minusy. Głowną przypuszczaną wadą tego rozwiązania był potencjalny brak czasu sędziów z innych krajów, wynikający z ich mniejszego zaangażowania w sprawy "cudze". Ale nie sędziami trzeba było się teraz martwić, a ustaleniem pewnego terminu i zebraniem zawodników. W końcu jak zaproponować komuś współpracę, skoro nie wiadomo, kiedy byśmy go potrzebowali? Zaczęła się więć ogólna dyskusja z naciskiem na wybór najlepszej daty i ciągle niepewną kwestię sędziów. Było oczywiście kilku napaleńców, którzy chcieliby mieć mistrzostwa zorganizowane "na wczoraj", ale dla większości osób oczywistym było jedno ­ rok 2008 będzie rokiem Mistrzostw Polski.

2


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

Ze względu na wysokie prawdopodobieństwo wyjazdów wakacyjnych wielu osób z forum porzucony został pomysł organizacji zawodów w lecie. Wygrał termin wcześniejszy o jakieś pół roku ­ luty 2008. Oczekiwanie więc skróciło się znacznie z zachowaniem zdrowego rozsądku. Z czasem ustalone zostały konkretne teminy dla kolejnych rund i inne związane z nimi rzeczy, które były już proponowane przez Zaliwaję właściwie na początku. Ciekawostką w pierwszych MP było narzucenie konkretnych ograniczeń na długość comba na każdą rundę. W dyskusji na temat tej imprezy co chwilę przewijał się temat nagród. Propozycje były różne ­ od insertów z podpisami jakichś znanych spinnerów, przez Dr. KT za pierwsze miejsce (ależ to był rarytas wtedy) aż po medale i puchar. Oczywiście podstawowym problemem było źródło pieniędzy na to wszystko, cokolwiek by było nagrodą. Niektórzy sugerowali wpisowe, ale większość była przeciwna. Ostatecznie tak się szczęśliwie złożyło, że akurat w czasie Mistrzostw Polski 2008 dante zorganizował sponsoring Patio, więc miał kto ufundować nagrody. Organizowaniem MP zajmował się dalej nie pomysłodawca, czyli Zaliwaja, a MadEye ­ Zali chciał brać udział jako zawodnik, a bycie jednocześnie organizatorem narażałoby go na podejrzenia przekrętów, czy znajomości z sędziami. Stroną mistrzostw zajął się Śledź, nasz dawny admin techniczny oraz Aragon77, grafik, który stworzył logo PPP i obecny styl wyglądu forum. Strona wyszła bardzo schludna dzięki ogólnie długim przygotowaniom do całej imprezy ­ zapisy ogłoszone zostały w sierpniu 2007 i trwały aż do końca roku. Losowanie grup do mistrzostw odbyło się na meetingu w Krakowie 26 stycznia 2008. Był to pamiętny meeting, na którym było sporo jak na tamte czasy osób ­ ponad 20. Byli to ludzie z całej Polski, nie tylko z najbliższej okolicy. To meeting, na którym był nagrywany materiał do naszego występu w Dzień Dobry TVN. Tam Geno "otwarzał" MP (jest w sumie nawet film na YouTube, który to pokazuje). Wtedy to właśnie poznaliśmy rozkład zawodników na fazę grupową. Najpierw rozlosowane zostały osoby rozstawiane do każdej z grup ­ czołówka naszego ówczesnego "rankingu" najlepszych, czyli Elitarnej 6 i dodatkowo dobrane dwie osoby do pozostałych grup, których było w sumie 8. Do nich dopiero później "dolosowano" resztę. Wybrano takie rozwiązanie, by osoby uznawane za najlepsze wówczas nie trafiły na siebie już w fazie grupowej. Organizatorzy postanowili zastosować w rozgrywce system brazylijski, gdzie przegrany danej walki nie odpada zupełnie z gry, a po prostu "spada" do

3


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

tabeli przegranych, gdzie w następnej rundzie walczy z innym przegranym. W ten sposób przykładowo ja po wyjściu z grupy walczyłem z gumixem, a po przegranej z nim wygrałem z Rafikiem, co poskutkowało kolejnym starciem z gumixem i drugą przegraną. Ten system oczywiście miał swoje wady i zalety. Dzięki niemu gumix mimo przegranej z Rarką w ćwierćwfinale mógł z drabinki przegranych dzięki późniejszym sukcesom dojść do finału, podobnie Rottuque. Poszkodowani mogą natomiast się czuć Zaliwaja Dulek, ponieważ przegrali oni dopiero w półfinale, przez co spadli do drabinki przegranych i tam zostali pokonani przez dwóch wymienionych wcześniej finalistów. W standardowym systemie walczyliby oni po prostu o trzecie miejsce. Jak pewnie większość z was wie, MP08 wygrał Rarka, zaraz po nim był przemo. Trzecie i czwarte miejsce przypadło kolejno gumixowi i Routtuqe. Właściwie to praktycznie wszyscy spodziewali się, że wygra Rarka, już od samego początku. Był w końcu niezaprzeczalnie najlepiej rozwijającym się penspinnerem w tych czasach. Wszyscy z podium brali udział jednocześnie w World Cup 2008, gdzie również mogli prezentować swoje umiejętności.

W marcu kolejnego roku wystartowały MP 2009, a wyniki finału poznaliśmy dopiero 20 sierpnia. Rozgrywka przebiegała ponownie systemem brazylijskim, chociaż byli przeciwnicy tego rozwiązania ze względu na tych, którzy mieli sytuację podobną do Zaliwaji i Dulka w roku poprzednim. Tym razem losowanie odbyło się na meetingu w Warszawie. Stroną z wbudowanym systemem oceniania filmów zajął się ponownie Śledź. Z tego, co pamiętam, to sporo osób spodziewało się, że Rarka obroni tytuł. Jego przegrana jeszcze przed finałem była dla nich pewnie zaskoczeniem. Pokazuje to jednak, że wytrwałe dążenie do celu może pozwolić go osiągnąć. W końcu Cienki startował już w pierwszej edycji, ale przegrał z Zaliwają w ćwierćfinale, a później w tabeli przegranych poległ w walce z Routtuqe. Tym razem przez brak sponsora zorganizowane zostały jedynie dyplomy dla pierwszych trzech miejsc, czyli kolejno Cienkiego, Karolnovego i ShaiiboNa. Na tych symbolicznych nagrodach, zaprojektowanych przez iVodkę, podpisali się znani na PPP spinnerzy, jak dante, Kmibar, przemo, gumix, czy Rarka ­ Mistrz Polski 2008. Czwarte miejsce zajął Krz, którego w sumie niewiele osób w ogóle kojarzyło przed rozpoczęciem rozgrywek.

4


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

Co można powiedzieć obecnie o tegorocznej, a właściwie to zeszłorocznej edycji, czyli MP 2010? Na pewno trzeba przyznać, że ponownie opóźnienia związane z ogłoszeniem wyników kolejnych rund dają w kość zawodnikom, jak bywało i w poprzednich zawodach. Będzie trzeba w tym roku pomyśleć nad dobrym terminem czwartych z rzędu oficjalnych ogólnopolskich zawodów, bo nie mogą się one rozpocząć zbyt wcześnie, by zachować odstęp od poprzednich, ani zbyt późno, by ponownie nie kończyły sie w roku następnym. Możliwe, że i tym razem podium będzie wyglądało całkiem inaczej, niż uprzednio ­ widać coraz szybszy rozwój nowego pokolenia penspinnerów w naszej społeczności. Wciąż jednak jest szansa na podium dla "oldtimerów" ­ Dulek wciąż w grze. Zobaczymy, kto da z siebie najwięcej w nadchodzących rundach. Patrząć na poziom do tej pory aż boję się pomyśleć, jak będzie wyglądała walka finałowa. FeniX

5


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

PORÓWNANIE MISTRZÓW POLSKI 2008

Rarka Prawa 19

Mistrz Polski

Ręka Wiek

2009

Cienki Prawa 17

Kto według Ciebie zasługuje na tytuł mistrza polski '10?

Mistrzem chcę by został Fahrenheit, gdyż ma świetny styl, który bardzo mi się podoba, i robi niesamowite łączenia tricków, na które bym nie wpadł. Będę mu kibicował.

Gildor, bo kręci najlepiej.

Powinien dobrze kręcić.

Wytrwałością przede wszystkim, bo jeśli nie będzie wytrwały, to nie będzie w stanie dojść do celu, który sobie obrał. W czasie drogi po mistrzostwo musi się też być cierpliwym bo sędziowie się ociągają z wynikami i nie można załamywać się kiedy się przegra.

Czym powinien cechować się Mistrz Polski?

Czy mimo to, że kręcisz tak długo, nie wpadłeś w rutynę, i nadal sprawia Ci to przyjemność?

Od dłuższego czasu znacznie spowolniłem swoją intensywność treningu i nie uczestniczę już w większości wydarzeń pen spinningowych. Powodów jest kilka, zwyczajne wyczerpanie z nowych pomysłów, inne priorytety, brak czasu. Oczywiście zdarza mi się kręcić na lekcjach, przyjemność z tego jest taka sama jak zawsze. Świetnie jest też mieć kogoś, kto zachęca do kręcenia i z kim można się podzielić nowymi rzeczami i rywalizować; dzięki temu pen spinning się nie nudzi.

6

Hmmm... w rutynę trochę wpadłem, bo często robię to samo, generalnie nie uczę się już nic nowego, ale dalej staram się żeby w swoich combach wplatać coś czego jeszcze nie pokazałem, ale przyjemność sprawia jak najbardziej.


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC Jaki styl preferujesz?

Osobiście kręcę jak kręcę, nie umiem tego Trudne pytanie, ale najprościej odpowiedzieć przyrównać do kogoś sławnego, więc nie mi, że własny. Jednak sam nie potrafię będę nazywał tego stylu. Natomiast podać cech charakterystycznych swojego preferencje oglądanych stylów się zmieniały stylu. Ale preferuję płynność Bonkury, u mnie, a raczej powoli dochodziły nowe. kreatywność (ale bez przesady) i sporo Obecnie mogę wymienić style Minwoo, skilla. Pyraluxa i s777 jako moje ideały, gdyż są niesamowicie pomysłowi i tworzą piękną rzecz z tego machania długopisem. Sam bym chciał kręcić podobnie do Minwoo, do niego mi chyba najbliżej. Co wg Ciebie powinien robić penspinner, aby zajść tak daleko, lub nawet dalej niż ty?

Mieć wolę walki, rywalizacji, chęć bycia Powinien dużo trenować, ale do czasu kiedy najlepszym i wiarę w siebie. Oglądając dalej będzie mu to sprawiało przyjemność. innych powinno się myśleć: "oni tak potrafią, Poznawać kolegów po fachu, jednak przy więc ja też mogę i tak się nauczę". Wszystko tym nie zajmować się zbędnymi pierdołami. kiedyś musi wyjść, po odpowiednim Powinien też przyłączać się do collabów i treningu. I tak jak wspominałem, warto mieć battlować się od czasu do czasu. kogoś blisko do wspólnego pokręcenia. W jakim stopniu przyczyniłeś się do promocji pen spinningu w Polsce i za granicą?

Gdy dołączyłem do PPP, była to tylko Zdobycie mistrzostwa, członkowstwo w niewielka grupa osób skupiona wokół drużynie Encore na UPSB, różne collaby portalu, na którym mało co było. Wspólnie z międzynarodowe, posada nauczyciela w JA. innymi robiłem tutoriale, nagrywałem filmy, które się rozsyłało znajomym i publikowało na wszelkich możliwych stronach. Dzięki temu PPP stało się rozpoznawalne w świecie, działałem też na UCPSB i UPSB, oraz w końcu byłem w drużynie na World Cup, która, jak wiadomo, odniosła niemały sukces. Na żywo także promowałem pen spinning ­ kręciłem wszędzie, gdzie się dało, niezliczoną ilość ludzi nauczyłem podstaw i stworzyłem w nich chęć dalszej nauki. Jak zareagowałeś, gdy dowiedziałeś się, że wygrałeś Mistrzostwa Polski?

Jak to już bywa, wyniki zawsze się opóźniały Cieszyłem się. Byłem dumny z siebie, że z przeróżnych przyczyn. Tamte mistrzostwa udało mi się osiągnąć postawiony sobie cel. kończyły się na początku wakacji, byłem więc gdzieś poza domem i FeniX mi przesłał wyniki smsem wraz z gratulacjami. Ucieszyłem się bardzo, bo do końca nie byłem pewny, jaki będzie wynik. Finał miał formę walki czterech osób: Routtuqe, Gumix, Przemo oraz ja walczyliśmy. Trzeba mieć wiarę w siebie, bardzo chciałem wygrać i się udało.

7


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC A jak zareagowała na to twoja rodzina i otoczenie?

Rodzina się ucieszyła, że wygrałem kamerę. Rodzice powiedzieli coś w stylu "Na prawdę? Dziękuję sponsorowi. Znajomi gratulowali Cieszymy się" i tyle, koledzy, nauczyciele odniesionego sukcesu, cieszyli się, że w raczej bez podjary, chociaż czasami się mną końcu znają kogoś "sławnego". Ale chwalą u kogoś. Wszyscy pytają na jakiej oczywiście nie było to jakieś bardzo zasadzie te mistrzostwa są rozgrywane. przełomowe wydarzenie w mojej historii. Czy po wygraniu Mistrzostw zmienił się twój pogląd na penspinning?

Nic a nic. Dalej robię swoje i sprawia mi to Utwierdziłem się w przekonaniu, że to, co przyjemność. robiłem do tej pory, jest świetne. Sukces mobilizuje, więc po chwili przerwy zacząłem ćwiczyć nowe rzeczy. Jak oceniasz szansy naszych reprezentantów na tegorocznym WT?

Bardzo kibicuję każdemu, wierzę, że każdy da z siebie maksimum umiejętności, to jest najważniejsze. Realnie patrząc, odsiew po pierwszej rundzie jest ogromny, praktycznie każda grupa jest grupą śmierci, więc sukcesem będzie, jeśli się wyjdzie z grupy. Dopiero w czasie podcastu, gdy były ogłaszane grupy, zdałem sobie sprawę, ilu znakomitych penspinnerów jest teraz na świecie i jak wyrównany jest poziom. Nie ma teraz nikogo, kogo można by określić mianem pewnego faworyta, wszystko może się zdarzyć. Wracając do Polaków, gdy każdy da z siebie maksimum, możliwy jest awans kilku naszych zawodników.

Ciężko mi to mówić, ale nikłe. Największe szanse ma chyba Gildor z Szajbonem, i ewentualnie Lawliet jak się zepnie.

Rarka

Cienki

Socus

8


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

Mistrz Polski 2010

9


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

MISTRZOSTWA POLSKI Z PUNKTU CIENKIEGO

WIDZENIA

Ja od zawsze traktowałem pen spinning jako coś więcej niż hobby, coś jakby styl życia? Nie wiem, ciężko mi określić, ale robiłem to (i dalej to robię) z przyjemnością. Raczej dla zabawy, ale to chyba normalne, że każdy w swojej wybranej dziedzinie, w której się rozwija chce osiągać jakieś sukcesy. Jednak ja jakoś nie uważałem tego za priorytet nigdy, chociaż myślenie „fajnie by było…” nigdy nie było mi obce. Owszem, miałem okresy, kiedy byłem zbyt pewny siebie, zarozumiały wręcz, przez to narobiłem sobie trochę wrogów na PPP, wiedziałem, że mało osób z forum może mi zagrozić w walce i chciałem sukcesów, ale to była tylko mała cząstka czasu w mojej już ponad 3,5 letniej karierze pen spinnera. Przechodząc do rzeczy. Kiedy pojawiła się informacja o zapisach do pierwszych Mistrzostw Polski w Pen Spinningu pomyślałem: „trzeba spróbować, nie kręcę długo, są tu dużo lepsi, ale rywalizacja nie zaszkodzi”. Trafiłem do grupy, która wydawała mi się być dość trudna – Kmibar, Brumek i Routtuqe. Ale udało się! Cieszyłem się bardzo, bo nad combem pracowałem naprawdę długo (ta ulga, kiedy jako finiszer siadły 3 busty ­ tak, wtedy to robiło jakiekolwiek wrażenie). Szczerze mówiąc, to dostałem niezłego kopa, bo trafiłem na Mikula – wtedy jednego z czołowych na PPP. Spiąłem się maksymalnie jak potrafiłem i znowu się udało! Nawet sam MadEye mi pogratulował (Mikul to jego kumpel). W ¼ finału trafiłem na Zaliwaję, który nie owijając w bawełnę, olewał sobie przeciwników nagrywając freestyle, dlatego widziałem cień szansy, ale na mnie na prawde się postarał, a ja swoje combo przekombinowałem, dlatego przegrałem i spadłem na drugą stronę tabeli. Tam znowu wygrany pojedynek z Mikulem, a potem walka z Routtuqiem, przegrana, ale jakże zacna, ponieważ przegrałem z finalistą i zdobywcą 4 miejsca w tamtych MP. Po mistrzostwach wcale nie czułem niesmaku – wiedziałem, że kręcę krótko i uważałem, że to i tak wysoko zaszedłem. Oczywiście wygrana Rarki nie była żadnym zaskoczeniem, był wtedy cholernie mocny, nie do pokonania na PPP i z trudem na arenie światowej również. Przed MP09 pokazałem się z dobrej strony na PPP, zdobywając drugie miejsce w lidze, zaraz za Rarką, zostałem też powołany do reprezentacji na WT09, gdzie zająłem miejsce wśród 32 najlepszych spinnerów na świecie co też uważałem za sukces. Teraz od wielu osób dochodziły do mnie wiadomości przy luźnych rozmowach, że zostanę mistrzem w tym roku, to bardzo mnie podbudowało i pozwoliło uwierzyć w siebie. Każde combo w MP09 starałem się przygotować z jak największą precyzją, dużo czasu poświęciłem na nagrywanie. I muszę przyznać, że szedłem jak

10


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

burza. Taaa…. aż do walki z Krz w półfinale. Nagrałem najbardziej wykoksane combo, jakie kiedykolwiek dotąd udało mi się uwiecznić. Stwierdziłem, że midbaki 2.0 i powietrzna hai tua powinny lekko wystarczyć. Pamiętam, że wróciłem z wycieczki szkolnej, udostępniłem combo na youtube i następnego dnia pojechałem do Wawy na meeting. A tam niemal na powitaniu Szajbon albo Gildor do mnie: „Ej, Cienias, widziałeś, co Krz odwalił na walkę?”, „Nie, a co?”, „Bakfalla 2.0”.To trochę ostudziło mój entuzjazm. Każdy dzień czekania na wyniki budował niesamowity niepokój, wtedy na tamtym etapie już mi zależało. Wreszcie okazało się, że jestem w finale, wiedziałem, że takiej szansy nie mogę zaprzepaścić. Finał z Karolnovym, Szajbonem i Krz. Combo nagrywałem chyba w sumie ze 3,5h w warunkach: pokój na poddaszu, >30C, łapy klejące się od potu. Ale przyszło ochłodzenie i udało mi się nagrać combosa mojego życia. Widząc combo Karola i Szajby byłem niemal przekonany, że się nie uda, ale w głębi duszy miałem dużą nadzieję. Krz sobie olał sprawę, więc przynajmniej wiedziałem, że będzie podium. MIESIĄC CHOLERNEGO CZEKANIA NA WYNIKI! W końcu jest – sypnęły się gratulacje, wygrałem frotkę w kolorze niebieskim, dyplom i koszulkę PPP. Ale nie to było najważniejsze dla mnie. Dla mnie najistotniejsze było to, że dopiąłem swego celu, który sobie założyłem podczas zapisów na MP09. Ale czułem niedosyt, z powodu tego, że tak jakby dalej byłem w cieniu Rarki, on był takim mistrzem mistrzów na PPP i chyba do dzisiaj tak jest. Nad zapisami do kolejnej edycji MP się zastanawiałem trochę. Kręciłem mało, nauka i te sprawy. Zapisać się i odpaść wcześnie? A może, dać sobie spokój, zejść ze sceny niepokonanym, dać szansę na wygraną młodym pokoleniom? Wybrałem to pierwsze – postanowiłem bronić tytułu. Ale nie przywiązywałem do tego wielkiej wagi – oprócz pen spinningu zajmowałem się już wtedy beatboxem, a potem doszła perkusja więc PS w moim życiu jest proporcjonalnie mniej. Nie mniej jednak widząc swoją grupę zupełnie olałem sobie nagranie dobrego comba, tak jak i w kolejnej rundzie, bo widząc swoich przeciwników stwierdziłem, że i tak wyjdę. Ale przyszła walka z Gibkim, więc pomyślałem że wypadałoby cokolwiek pokazać. Dawno nie nagrywałem nic, co bym planował wcześniej, a tym bardziej z koksem, więc zeszło się długo a i tak wyszła ostatecznie trochę kupa. Nie mniej jednak wygrałem, jednym punktem, czułem się cholernie źle wobec kumpla z drużyny, bo Gibon się naprawdę postarał, a ja sobie olałem, on musi czekać do następnego MP bo w tym roku organizatorzy zadecydowali o rozgrywkach systemem pucharowym, a nie brazylijskim, więc nie ma mowy o odkuciu się z drugiej strony tabeli. Trafiłem na Rafaua no i pomyślałem, że chciałbym odzyskać wizerunku trochę w oczach ludzi i zrobić dobry uczynek dla kumpla z drużyny, pokazać, że tym razem sobie nie oleję, że zasłużyłem na dalszą walkę. Nagrałem prawie combo życia, sypnęło się kilka fraz, że stary dobry Cienki powrócił, to mnie niesamowicie ucieszyło. To combo też pozwoliło mi ponownie uwierzyć w siebie i swoje umiejętności,

11


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

chociaż widząc combo Rafaua miałem trochę mieszane uczucia, żadnej obiektywnej opinii nie mogłem uzyskać bo przez moje tagi w filmiku, TSG się postanowiło się odegrać i pisali, że Rafau ma easy win ­ bez żadnego uzasadnienia. Jedyną opinię na ten temat wydał Gildor, w której stwierdził, że ciężko mu wytypować zwycięzcę. W końcu się jednak udało, teraz ciężka przeprawa ­ walka z Preclem. Cienki

12


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

HISTORIA WORLD TOURNAMENT 1 sierpnia 2006 roku to przełomowa data dla rozwoju światowego penspinningu, bowiem tego dnia zaczyna się historia Mistrzostw Świata, które w tym roku odbędą się po raz czwarty. Pierwowzorem tej imprezy był turniej zwany "PS Olympics", organizowany przez Eburta (moderator UCPSB/UPSB). Początkowe przesłanie było proste. Z braku rywalizacji, chęci zabawy oraz zdobycia motywacji do treningów, Eburt stwierdził, że taka olimpiada będzie dobrym pomysłem. Brali w niej udział głównie przedstawiciele PDS (PenDolSa) oraz UCPSB. W odróżnieniu od czasów dzisiejszych, wtedy było 5 kategorii: ­ Freestyle – polegał na nagraniu 20 sekundowego klipu. Oceniane były: szybkość, płynność oraz trudność comba. Oczywiście pojęcie freestyle jest tutaj ujęte w cudzysłów. Każdy mógł combo zaplanować oraz wyćwiczyć. Miejsca: 1. Michael 2. Eriror 3. ShaHell ­ Limited – kategoria podobna do poprzedniej, lecz tu nie ma limitu czasowego, a limit trickowy. Na dzisiejsze czasy wydaje się to strasznie dziwne ­ 20 tricków lub mniej, a punkty były liczone za każdy trick, czyli na ogólną ocenę comba składało się 20 ocenionych tricków. Im trudniejszy trick tym więcej punktów. Było też ograniczenie, które pozwalało używać tylko zaakceptowanych i nazwanych tricków. Tutaj większą wagę przykładano do trudności niż do płynności i szybkości. Każdy trick powyżej limitu przynosił karne punkty. W obu kategoriach musiał być podany breakdown. Miejsca: 1. Eriror 2. Lapry 3. Cloud Traveller ­ Modding – Najbardziej otwarta konkurencja. Żadnych limitów, można użyć każdego długopisu, zrobić z nim co się żywnie podoba. Ciekawe było to, że Eburt zgłosił chęć kupna lub wymiany złożonych modyfikacji w celu testu, więc nie był to konkurs na najładniejszego, a na najwygodniejszego moda. Oczywiście wygląd wizualny też odgrywał pewną rolę, lecz wyważenie, waga, śliskość body i ogólne wrażenie podczas kręcenia odgrywały największą rolę.

11 13


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

­ Tack­On – nie różnił się od dzisiejszego Tack­ona. Tylko Frip i Eriror dali radę wysyłać filmy w terminie, więc trzeciego miejsca nie przyznano. Miejsca: 1. Frip 2. Eriror ­ Edycja filmów – ta kategoria była najbardziej wątpliwa spośród wszystkich. Długo zastanawiano się, w jaki sposób można by było sprawdzić umiejętności edytorskie, poza tym nie było wystarczającej ilości chętnych. Ostatecznie uzbierało się 5 konkurentów, i ustalono, że każdy ma za zadanie zrobić kolaborację najlepszych comb z kategorii freestyle i limited. Miejsca: 1. Dk­Gamer 2. Ice­H Sędziowanie to kolejna ciekawa rzecz. Sędzią mógł pozostać każdy zarejestrowany użytkownik. Wystarczyło że wysłał prywatną wiadomość do Eburta, a on wybrał kilkunastu z pośród nich. To był właśnie największy problem tych mistrzostw ­ wszyscy byli z UCPSB, to się wiązało z bardzo słabym wynikiem Koreańczyków. Nagrody ­ każdy zwycięzca w swojej kategorii dostał MXa, czarno­złotego, z ich prawdziwym nazwiskiem lub nickiem na insercie. Osoby na drugich miejscach dostawały srebrnego MXa, a ci na trzecich brązowego. Tak… wiele się zmieniło. Jeden turniej podzielił się na wiele mniejszych. PMWT (Pen Modding World Tournament), WT (World Tournament), i WC (World Cup). Tylko w edycji filmów nie ma żadnych konkursów ­ widać obawy związane z przebiegiem jednak się sprawdziły i sama konkurencja się nie przyjęła. Idźmy jednak dalej. W 2007 roku, pieczę nad organizacją Mistrzostw Świata objął Crash. Zauważył, że PS Olympics nie wyszły najlepiej, więc postanowił zabrać się za to porządnie. Jak to zwykle bywa, nic nie udaje się w 100%. Przez problemy z systemem sędziowania wszyscy reprezentanci SweSpinu (szwedzkiego forum) odpadli w pierwszej rundzie. Gdy wszystkim wydało się to co najmniej dziwne, zaczęto doszukiwać się powodów. Był nim błąd w liczniku głosów, i spinnerzy SweSpinu przeszli jednak do 2 rundy. Po tej aferze Zombo wyraził chęć pomocy, wtedy został sędzią na tych Mistrzostwach. Po długotrwałych dyskusjach na temat planów na przyszłość WT, doszli do wniosku, że najlepsze będzie utworzenie komitetu organizującego międzynarodowe zawody. Skończyło się na tym, że, nie wiedzieć czemu, komitet ten składał się tylko z Zombo i Crasha. 14


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

Do przedyskutowania było wiele aspektów. Jednym z nich była częstotliwość, z jaką turniej powinien się odbywać. Na początku pojawiały się plany utworzenia międzynarodowej ligi, w której najlepsi spinnerzy z całego świata mogli by walczyć na ustalonych zasadach, lecz było to zbyt czasochłonne. W zamian za to, wzięli na warsztat ideę stworzenia WT co 1, 2 lub 4 lata. Co roku byłoby za często, więc powstała propozycja organizowania ich co 2 lata. Aby wypełnić roczną lukę między mistrzostwami, Zombo zaczął kombinować nad czymś w stylu zawodów drużynowych. Ustalił zasady, i zapowiedział pierwszą – testową ­ „beta” walkę wewnątrz UCPSB. W połowie 2007 roku zorganizowano pierwsze międzynarodowe zespołowe zawody w pen spiningu. Wiele reprezentacji się na nie zgłosiło, ponieważ z jednego boardu mogło startować kilka drużyn. Problemem były zasady, które były napisane zbyt skomplikowanie. Przede wszystkim Azjaci mieli problem z ich zrozumieniem, więc na pierwszą rundę nadesłanych zostało zaledwie 20% wszystkich filmów. Zaczęły dochodzić głosy, że zawody są przerwane lecz spinnerzy naciskali. W końcu turniej został wznowiony, lecz tym razem ograniczono ilość zespołów. Kolejnym ułatwieniem było wprowadzenie dużo prostszych zasad. Wtedy padła propozycja zorganizowania WC w 2008 roku które to właśnie miały by być organizowane drużynowo. Tak właśnie powstał pierwszy drużynowy Puchar Świata. Wyszedł on świetnie, lecz, jak to zwykle bywa, nie bez kłopotów technicznych. FPSB i KPSA zdobyły bardzo mało punktów z niewiadomego powodu, i nawet nie udało im się przebrnąć przez pierwszą rundę. Natomiast młode i mało znane boardy, jak PPP, SweSpin i GPC zaszły niespodziewanie daleko. Klasycznie JEB osiągnął bardzo dobry wynik. Wszyscy spinnerzy z tej drużyny zostali później legendami, wystarczy wymienić nicki, jak Ayatori, Key3, Saizen, Kuzu, Pesp, czy Toro. SweSpin zajął wtedy drugie miejsce, a PPP trzecie. Jest to jak na razie nasz największy sukces na arenie międzynarodowej. Sukcesu tego dokonała reprezentacja w składzie: Rarka, przemo, Thelian, gumix89 (obecnie po prostu gumix), Zaliwaja oraz Mikul. Po WC przyszedł czas na następne WT. Największym problemem była ilość uczestników, ponieważ do zorganizowania turnieju na więcej, niż 80 osób, które brały udział w WT07, potrzebnych by było 128 spinnerów, i 7 rund do rozegrania. Zbyt długo by to trwało, więc padła decyzja o zredukowaniu ilości uczestników do 64. Organizatorzy pytali wszystkie uczestniczące społeczności o ilość reprezentantów, jaką chcieliby wystawić. To było trudne pytanie, gdyż każdy chciał wystawić jak najwięcej spinnerów. Tym razem zdecydowano się na zmianę systemu sędziowania ­ na WT07 i WC08 sędziowie musieli być z każdego boardu, co wiązało się z dużymi

15


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

opóźnieniami. Na WT09 zdecydowano się na zaledwie 5 sędziów, których wybrał sam Crash. Po dziś dzień tylko on wie kim byli, a według opinii uczestników, jak i organizatorów, nie wykonali zbyt dobrej roboty. Tamtego roku dokonał się wielki przełom w penspinningu. To wtedy Spinnerpeem i Supawit zaskoczyli power trickami. Po wygranej Peema (o zaledwie 0,5 punktu nad Minwoo), wszyscy zaczęli go kopiować. 2010 rok przyniósł nam drugie już WC. Tym razem organizacją zajął się Zombo. Bardzo długo się do tego przygotowywał, i wymyślając zasady wpadł na jeden ciekawy pomysł, aby wprowadzić tematy poszczególnych walk. Szybkość, ciało i otoczenie, różnorodność, dwie ręce, płynność, spinlessy, aeriale, kontrola i trudność. Z tymi zadaniami mieli się borykać uczestnicy. Ze względu na dużą ilość zgłoszonych zespołów, postanowił zorganizować kwalifikacje, i następnie wybrać 8 najlepszych boardów dzieląc je na 2 grupy. Niestety Polacy nie sprostali wyzwaniu i nie przeszli pierwszego etapu rozgrywek. W grupach odbyło się losowanie i walka zwykłym systemem grupowym. 3 walki, board o największej ilości punktów wychodził z grupy bezpośrednio do półfinału. Z grup wyszły GPC, THPSC, BPSC i JEB. Pierwsze miejsce zdobyło THPSC, na drugim miejscu uplasowało się BPSC, a zaraz za nimi Niemcy, którzy po pięknej walce pokonali Japończyków. Był to bardzo udany puchar, który przyniósł wiele nowych rozwiązań, łączeń, hybryd oraz rozsławił power tricki na cały świat. Teraz przygotujmy się na ciąg dalszy tych wspaniałych zmagań. Przed nami otwierda się kolejna karta historii pen spinningu. Ciekawe tylko, jak zapiszą się na niej nasi reprezentanci. Już wiemy, że nie będą mieli łatwo, lecz mimo wszystko życzę im powodzenia, a nam zostaje tylko rozkoszować się tą penspinnerską ucztą. Gucio

16


"MAM

Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

NADZIEJĘ, ŻE WRÓCICIE DO CHWAŁY Z 2008 ROKU"

[Gucio]: Kiedy rozpoczęła się twoja przygoda z pen spinningiem? [Zombo]: Zacząłem kręcić w 1999 roku. Wtedy, co sobotę brałem lekcje z języka chińskiego. Jeden z kolegów z klasy potrafił charge, sonic rise, oraz dziwną wersję thumbarounda. Myślałem że to thumbaround przez całe 5 lat (!). Dopóki nie zorientowałem się że to thumb sidespin (­_­). To był właśnie pierwszy trick którego się nauczyłem. [Gucio]: Jak zostałeś administratorem na największym forum o tematyce penspinningowej –UPSB, oraz jedną z ważniejszych osób w całym penspinningowym świecie, od tego pierwszego kroku – thumb sidespina na lekcjach z chińskiego? [Zombo]: Złożyłem podanie o moderację na forum Pentrixa w 2003 lub 2004 roku (Pentrix to prekursor dzisiejszego UPSB przyp.). Kam przyjął je pozytywnie. Po jakimś czasie powstało UPSB v1. W 2005 roku upadło. Następnym stadium było utworzenie UCPSB (Universal Collective Pen Spinning Board przyp.), które miało zastąpić UPSB. Na początku nie byłem zbyt związany z UCPSB. Przestałem kręcić na dłuższy okres czasu, lecz nagle wróciłem i przejmowałem coraz więcej Zombo (po lewej) i Eso odpowiedzialności za UCPSB. W końcu zdecydowaliśmy się założyć UPSB z powrotem, a ja dostałem administratora zamiast moderatora. [Gucio]: Dlaczego przestałeś kręcić po upadku UPSB? [Zombo]: Cały czas czekałem na powrót UPSB, lecz ten moment nie nadszedł… Niestety zapomniałem o pen spinningu. Kiedyś ktoś mi powiedział że robią nowe forum. Nie zostałem na nim zbyt długo, ponieważ wypadłem z tematu i treści w nim zawarte nie były dla mnie czymś ekscytującym. Kolejnym powodem było bardzo pracowite lato, co wiązało się z bardzo małą aktywnością na forum. Generalnie dziś też nie kręcę bardzo dużo, oraz nie nagrywam prawie w ogóle filmów. [Gucio]: Jaka jest tego przyczyna? [Zombo]: Ponieważ lubię nagrywać tylko jeśli mam coś nowego do pokazania. Dlatego jeżeli nie mogę nagrać nic nowego, to nie nagram nic.

17


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

Problem w tym, że nie jestem teraz wystarczająco dobry, by wprowadzać w życie nowe pomysły [Gucio]: Ale kręcisz po prostu dla zabawy bez presji nagrywania? [Zombo]: Oczywiście że tak! Kiedykolwiek mam tylko pena pod ręką, kręcę i kręcić będę. Niemożliwością jest przestać kręcić. [Gucio]: A jaka jest twoja ulubiona modyfikacja i ulubiony trick? [Zombo]: Jeśli chodzi o modyfikację, jest nią mój zielony RSVP MX z insertem zombo.com. Nazywam go Zombo MX. Ulubiony trick to Basketball Spin Double Transfer 12­23­34. Nie jest on prosty. Do dziś sprawia mi problemy. Bardzo ciężko jest kontrolować transfery spinów. [Gucio]: Co sądzisz na temat PPP. Czy miałeś może jakieś bliższe stosunki z naszymi rodakami? [Zombo]: Znam PPP od długiego czasu. Prawdopodobnie od samego powstania. Zawsze podziwiałem dwie legendy, Rarkę i przema. Próbowałem pomagać kiedykolwiek tylko mogłem z sędziowaniem przy MP, lecz ostatnio jest z tym ciężko ze względu na brak czasu. Na GPC gathering tego lata poznałem Pariego i Lawlieta. Bardzo mili ludzie. Myślę że przechodzicie teraz okres wyraźnego rozwoju. Potrzebujecie wielu świeżych spinnerów, i takich też dostarczacie. Mam nadzieję, że wrócicie do chwały z 2008 roku. Każda społeczność musiała przejść przez taki okres. Niestety część z nich go nie przetrwała, jak SweSpin. [Gucio]: Co się z nim stało? [Zombo]: Nie mieli nowych spinnerów by zastąpić starych, więc populacja w tak małym środowisku się zmniejsza, dopóki zupełnie nie wymiera. Dlatego właśnie bardzo ważna jest „PS education”, uczenie młodych pokoleń o pen spinningu, aby stawali się lepsi od ich nauczycieli, i nieśli pochodnię ich własnych społeczności w przyszłość. Jeśli tego nie będziecie robić – wasza społeczność nie przetrwa. [Gucio]: Mądre słowa. Jak wspominasz sławnych spinnerów z przeszłości. David Weiss, nhk_9, Hideaki Hondoh, i w końcu świętej pamięci Bonkura? [Zombo]: Wszyscy z wyżej wymienionych spinnerów byli osobami którzy wiele wnieśli do penspinningu. Myślę że największa ewolucja miała miejsce bardzo szybko i gwałtownie. Oczywiście powolna ewolucja na przełomie lat też miała miejsce, ale jeśli mówimy o trickach, łączeniach, stylach, zmiany

18


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

są bardziej nagłe. Ważne jest, aby osoby o radykalnych poglądach potrafiły się wypromować. Wtedy właśnie style się zmieniają, i ludzie przyjmują różne trendy. David Weiss nagle zaskoczył wszystkich backaroundem. Dużą rolę w rozwoju backarounda miał nhk_9, który stworzył wiele wariacji. To właśnie ukazuje, że penspinning nie ma granic. Bonkura oczywiście też był bardzo kreatywny. Pomógł wypromować takie tricki, jak triangle pass. Spinnerzy tego pokroju nie zdarzają się często, lecz mają gigantyczny wpływ na rozwój pen spinningu. Jestem bardzo podobny do Davida Weissa i nhk_9, gdyż oni byli najbardziej aktywni podczas moich początków. Byli na zupełnie innym poziomie, niż ktokolwiek inny. Wszyscy nie mogli nawet ogarnąć fundamentali, podczas gdy u nich zaawansowane continuous backaround comba były codziennością. [Gucio]: Co sądzisz na temat dzisiejszych spinnerów w odniesieniu do tamtych sprzed lat? Nie mam na myśli poziomu spinningu oczywiście. [Zombo]: Mentalnie, różnią się diametralnie. Dzisiaj istnieje już wiele tricków, a jeśli otworzysz się na tworzenie czegoś nowego, ogranicza Cię tylko wyobraźnia. Tylko wybitni spinnerzy jak Freeman potrafią tego dokonać, więc należy się skupić na technice, jak power tricki, lub niezły styl, jaki posiadają reprezentanci z JEB. Podejrzewam, że powiedziałbyś że teraz ewolucja trochę zwolniła, ale znowu popatrz na Spinnerpeema. Z momentem jego pokazania się na arenie międzynarodowej, nastąpiła wielka ewolucja, i ludzie zaczęli naśladować jego styl. Myślę ze na tym WT lub przyszłorocznym WC będziemy świadkami kolejnej rewolucji, i popularny stanie się nowy styl i nowe trendy. [Gucio]: Przewidywałeś może jakieś typy na WT11? [Zombo]: Jeśli patrzyć tylko na kryteria oceniania, będę faworyzował spinnerów którzy są wszechstronni. Normalnie, masz 3 typy spinnerów. „Power spinners”­ używają power tricków, „stylish spinners”, skupiają się na ogólnym wyglądzie, oraz tych którzy potrafią połączyć ze sobą power tricki i ich stylistyczne wykonanie, jak na przykład s777. W dzisiejszych czasach nie wystarczy umieć tylko powersów, lub tylko kręcić stylowo, ponieważ zawsze jest osoba która potrafi zakręcić coś czego ty nie potrafisz. Teraz najważniejszym pytaniem jest, gdzie tutaj mieści się kreatywność, ponieważ nie każdy jest kreatywny. Dlatego nie jestem pewny czy ten czynnik będzie miał dużą wagę w ocenie ogólnej, lecz generalnie największe szanse będzie miała osoba która ma wiele do pokazania i jest do tego kreatywna, czyli w sumie jest dobra we wszystkim. Lecz jeśli patrzyć na mentalność publiki, można zauważyć że są zmęczeni powersami. One właśnie zdominowały turnieje przez ostatnie 2 lata, a teraz ludzie myślą że to nie wystarczy by sięgnąć laurów. Więc jeśli to nie wystarczy aby wygrać,

19


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

musisz coś do tego dodać, i to jest właśnie styl i/lub kreatywność. [Gucio]: Jak widzisz Polaków w tym turnieju? [Zombo]: Z tego co wiem, wasi spinnerzy są młodzi, mają wielki potencjał, lecz nie są jeszcze obyci. Nie wykluczone, że sprawicie niespodziankę. Jedyny spinner którego lubię, to Gibki. Nie jest jeszcze w turnieju, lecz bardzo chciałbym go w nim widzieć. Myślę że PPP nie ma nic o stracenia, więc wszystko osiągniecie, może tylko przynieść zyski waszym reprezentantom. Dać doświadczenie na przyszłość. Jeśli zajdziecie daleko ­ czego wam życzę ­ będzie świetnie. [Gucio]: Jaka jest szansa na dostanie się Gibkiego to turnieju? [Zombo]: Blisko 100%. [Gucio]: Jak dzisiejszy?

widzisz

polską

scenę

penspinningową

na

dzień

[Zombo]: Generalnie nie mogę o niej zbyt wiele powiedzieć, gdyż nie oglądam zbyt wiele nagrań. PPP Promo 3 widziałem i stwierdziłem, że zawsze macie najlepszą edycję! Z tego co pamiętam, rozwijacie się dobrze. [Gucio]: Na koniec poprosił bym Cię o podanie definicji stylu PPP. [Zombo]: Ciekawe połączenia w parze z dobrą techniką wydają się najważniejszą rzeczą. Czasami mam wrażenie, że polscy spinnerzy mają tendencje do nagrywania przydługawych filmów. Jeśli chcecie nagrywać długie comba, struktura i różnorodność jest kluczowa. Wtedy oglądanie się nie ciągnie. [Gucio]: Dzięki wielkie i wartościowego wywiadu.

za

udzielenie

[Zombo] Dzięki również i powodzenia na WT11! Gucio

20

tego

pouczającego


POZNAJ

Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

NASZĄ REPREZENTACJĘ NA

WT

Nick: Gildor Imię: Maciej Nazwisko: Nowak Zamieszkały: w Konstancinie­Jeziornie Zaczął kręcić: koło marca 2008, niestety nie pamiętam dokładnej daty ): Zawód: ha­ha Ulubiona modyfikacja/modyfikacje: um, w sumie najczęściej macham dr KT, ale Stuhl Moda chciałbym sobie sprawić bo jest świetny Ulubiony zagraniczny spinner: Smile, kUzu (ten starszy), enot Ulubiony polski spinner: w sumie nie mam jeżeli mam być szczery, niemniej Tmkk nieźle miecie chodnik Ulubiony collab: hard to tell; Collab Interboard na pewno jest dla mnie niezapomniany, poza tym wszystkie kolaby z serii 'DomTom Xth' Ulubiony trick/i: inv shadow, pinkybak 1.5, shadow T1­12 Ulubione danie: say what? Szamam wszystko jak leci, nie zastanawiam się co lubię bardziej a co mniej Muzyka: praktycznie wszystko co ma związek z gitarą, ale głównie thrash/death/power metal ­ Slayer, Metallica, Megdeth, Deicide, Vader, Death, Control Denied, Rhapsody of Fire... za dużo tego żeby wymieniać, lepiej zerknąć na mój profil na last.fm Zwierzak: MADZIA <3 Hobby poza PS: speedcubing, słuchanie Slayera Całkiem zasłużenie wybrany penspinnerem roku 2010. Jego wielki wkład w rozwój polskiego penspinningu, oraz coraz większa rozpoznawalność na świecie, czyni z niego naprawdę ważnego dla PPP spinnera. Jak powszechnie wiadomo, słynie z niesamowicie dokładnych breaków. Wszystko zaczęło się od przeczytania artykuły Rarki na temat zaawansowanej notacji. „Jest to długi temat, więc niewielu osobom chce się go wertować, ale mnie się zachciało. Zafascynowało mnie to, że można w tak konkretny i określony sposób opisać w miarę dokładnie coś takiego jak combo. Dla mnie to strasznie intrygujące. Posługując się pewnymi przyjętymi przez wszystkich założeniami można opisać niemal wszystko co penspinner robi, i co najważniejsze ­ nie trzeba wymyślać żadnych nowych nazw dla nawet najbardziej nietypowych przejść. 99% tego co kręci obecny świat penspinnerski DA SIĘ rozpisać.” Podkreśla że ciągle się uczy i od 3 lat nie było dnia w którym nie miałby pena w dłoni. Dementuje pogłoski że kręci 5 godzin dziennie lub układa jakieś plany treningowe, lecz gdy trzeba mu coś nagrać, potrafi wykazać się cierpliwością i nagrywać dopóki nie

21


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

wyjdzie mu coś co będzie go w pewnym stopniu satysfakcjonować. Bardzo docenia obecność swojego brata ShaiiboNa, w którym zawsze widział wsparcie. Mógł z nim porozmawiać o nowych hybrydach, kombosach lub ogólnie o wszystkim. To on pomógł mu przetrwać 3 lata, wciąż dając motywację, oraz jest jednym z autorów jego sukcesu. Nie „sukcesów” typu wygrana ENGC, tegoroczne MP czy WT, lecz to, że wciąż trzyma się w penspinningu tyle czasu – „to dla mnie zdecydowanie większy sukces” – mówi. Na Mistrzostwach Świata w grupie najbardziej obawia się A13X, Vic­ a, Sister_R i Nz. Mimo to, nagra najlepsze combo na jakie go stać, i łatwo się nie podda. Trzyma kciuki za Lawla, Fahrena i Gibkiego, ponieważ mają bardzo trudne grupy. „Mesi i Supawit ownią”. Nick: pruCe Imię: Patryk Nazwisko: Kurek Zamieszkały: Tychy Zaczął kręcić: Kwiecień 08 Zawód: lol? xd Ulubiona modyfikacja/modyfikacje: Cheat Comssa, Dr. Kt, Air MS Ulubiony zagraniczny spinner: nie ma jakotako ulubionego, lubi Mesi'ego, Hal'a, Seven'a Ulubiony polski spinner: Cross, Rafau Ulubiony collab: Japen 6th Ulubiony trick/i: devils conversion, czy jak to się tam pisze ^^ Ulubione danie: Też brak jakoś ulubionego, włoską kuchnię lubię Muzyka: Rap Zwierzak: brak Hobby poza PS: pograc lubię w coś pruCe, najmłodszy reprezentant PPP na tegorocznym WT. Penspinningiem zainteresował się po występie Kruka i Kmibara w "5 10 15". "Dopiero, gdy byłem chory to pomyślałem, że to będzie dobry sposób na zabicie czasu, więc wpisałem w google kręcenie długopisem i trafiłem na penspinning.pl". Ma dwóch starszych braci którzy kręcą dłużej od niego, jednak mimo Swoich umiejętności nie przepadają gdy pruCe kręci w domu. "Zależy. Czasem usiądę na dwie godziny i bez przerwy będę kręcił, a czasem nie kręcę wcale". Mimo wieku nie odczuwa wielkiej presji, jaka na nim spoczywa:"IMO wiek w penspinningu nie ma znaczenia. Presję trochę czuję, grupa trudna, w dodatku trwają MP, ale miejmy nadzieję, że jakoś to będzie" , jednak Swoich przeciwników sowicie docenia: "Przede wszystkim HAL i Rex, myślę, że oni nie muszą bać się o wyjście z grupy. Reszta musi walczyć." Obiecuje, że mimo trwających Mistrzostw Polski które pokrywają się z Mistrzostwami Świata, nie będziemy się za niego wstydzić. Jego stosunek do wybranych członków PPP na WT jest dosyć sceptyczny: "Na

22


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

pewno nie widzę w WT jednego z tych którzy się dostali, ale nie będę ujawniał kogo. Ogólnie mogłoby to wyglądać inaczej, gdyby zgłosili się Rafau i macioster". Ale nawet z taką opinią wierzy, że nielicznym może się udać wyjść dalej. Nick: ShaiiboN Imię: Szymon Nazwisko: Nowak Zamieszkały: Konstancin­Jeziorna Zaczął kręcić: luty/marzec 2008, nie pamiętam dokładnie, ale dużym impulsem był materiał o penspinningu w Dzień Dobry TVN Zawód: Ninja. Aktualnie. Zaocznie można powiedzieć. Ulubiona modyfikacja/modyfikacje: dr. KT, ShaiiboNs Frat MX[*] Ulubiony zagraniczny spinner: s777 Ulubiony polski spinner: Dulek, szkoda, że stoi w miejscu :c Ulubiony collab: Hm, nie umiem określić jednego ulubionego, aczkolwiek PPP Promo 1st, Collab Interboard, czy Penspinning promo10 AREZERTa to wspomnienia dzieciństwa penspinnerskiego. Ulubiony trick/i: Double Charge, Warped Sonic, Mid Bak 1.5, FL TA Ulubione danie: Lol, nie wiem, nie mam chyba. Pierogi są niezłe w ryj. Muzyka: Rammstein, Electric Six, Apocalyptica, to trzy zespoły które wyznaję. Reszta to tylko dodatek do ich geniuszu, ale też smaczna. Głównie wszystko co ma w nazwie metal. Zwierzak: Sam jesteś zwierzak. Jak chodzi o mojego psa, to Brutus. Hobby poza PS: literatura, poezja, (picie piwa przejdzie, czy nie koniecznie? ), wszystko co wymaga kreatywności. Jeden z najlepszych Polskich penspinnerów. Nierzadko wykazuje się niesamowitą kreatywnością. Wybrany jako jeden z sześciu reprezentantów PPP na tegoroczne WT. Pora dowiedzieć się o nim czegoś więcej… Wchodząc w wiek licealny, zobaczył reportaż z krakowskiego meetingu, w którym wystąpili FeniX i Gumix. To im zawdzięcza zainteresowanie tym sportem. Zaczynał z dwoma kolegami i bratem. Penspinning intrygował go od samego początku­ „wykonywanie tych niesamowitych kombinacji dzięki tylko i wyłącznie własnych palcom nadal sprawia mi ogromną frajdę”. Uważa że z odrobiną kreatywności i różnorodności kręcenie się nie nudzi ­ „staram się tą idee sam wykorzystywać we własnym spininningu”. Pierwsze kroki na polskiej scenie stawiał podczas Ligi PPP, odbywającej się jesienią 2008 roku. Następnie jedno z jego największych osiągnięć w karierze –Mistrzostwa Polski 2009. Zajęcie trzeciego miejsca zaraz po Cienkim i Karolnovym, to naprawdę wielki sukces – „Tamte MP to chyba największy kopniak motywujący jaki dostałem ever, skill mi wzrósł niesamowicie. No i wtedy jeszcze kręciłem moim niebieko­��ółtym CT (:” Po tym osiągnięciu nie

23


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

ingerował w żadne międzynarodowe eventy, a zajął się promocją polskiego penspinningu na świecie organizując i pomagając w organizacji collabów jak ShaiiboN 1st, ShaiiboN 2nd, Worlds Collide, Gildor 2nd etc. Jego subiektywnym zdaniem warszawskie meetingi są najlepsze, lecz wyznaje zasadę, że „Wszystko siedzi w naszych głowach, a nie w Warszawie”, co mniej więcej znaczy tyle, że różne meetingi są wyjątkowe dla różnych osób. On warszawskie kocha za „świetną atmosferę, właściwie jedyną atrakcją są ludzie ­ tylko i aż tyle”. Swoje szanse na wyjście z grupy ocenia na dość marne. Spodobał mi się jeden cytat: „mam w grupie Smile'a, który mógłby mnie zjeść na śniadanie, zostawiając sobie jeszcze miejsce na Gisele'a, który też mógłby mnie zjeść”. O szansach innych nie ma zdania, gdyż penspinning bardzo się rozwinął, i każdy może zaskoczyć, jednak faworytem do wygrania całego turnieju jest s777 – „Z nim nikt nie ma szans wygrać, według mnie, nie było i długo nie będzie drugiego tak różnorodnego, kreatywnego, zbalansowanego i wyskillowanego penspinnera. Ten człowiek potrafi wszystko, to, że kręci na modach bardzo lekkich, wręcz niemożliwie lekkich tylko dowodzi tego, że sam sobie podwyższa poprzeczkę.” Co do innych polaków największe szanse daje Gildorowi oraz pruCe. Słówko na koniec od ShaiiboNa: „Kocham moją mamę” oraz „SŁUCHAJCIE RAMMSTEINA!!!”. Nick: Fahrenheit Imię: Maciek Nazwisko: Cecot Zamieszkały: Pruszków Zaczął kręcić: czerwiec 2008 Zawód: uczeń szkoły średniej Ulubiona modyfikacja/modyfikacje: Seven G3 Ulubiony zagraniczny spinner: Nikoo, Mesi, Rex Ulubiony polski spinner: Rafau Ulubiony collab: JapEny wszystkie Ulubiony trick/i: Seven Pinky Counter Muzyka: Rock i wszystkie jego rodzaje; szczególnie: Rise Against, RHCP, Guns&Roses, RATM, Paramore, System Zwierzak: pies Charlie Hobby poza PS: perkusja; ogólnie muzyka O pen spinningu po raz pierwszy usłyszał w programie Dzień Dobry TVN. To było to. Na początku próbował bawić się długopisem, jednak nie wychodziło. W czerwcu 2008 roku złożył pierwszą modyfikację, po czym od razu zabrał się za trening. Wkręcił Sylkina, któremu jak mówi dużo zawdzięcza. „Wymienialiśmy się spostrzeżeniami i motywowaliśmy nawzajem do kręcenia. Dobrze jest z kimś pogadać o PS na co dzień”. Ambicja nakazuje mu realizować wyznaczone cele. Denerwuje go zaś to, że często się spóźnia

24


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

i wszystko robi na ostatnią chwilę. „Mam nadzieję, że nie przeszkodzi mi to w opanowaniu i nagraniu comba na WT, które mam już w głowie.” Od początku nauki nie interesowały go zaawansowane tricki, lecz praca nad stylem. Wielu było takich spinnerów na których się wzorował. Głównie byli to Japończycy jak NIKoo czy Toro, stąd też dużo kręcił MXem i to jak mówi pomogło mu pracować nad płynnością. „Nie sądzę, aby mój styl był japoński, jak ostatnio słyszałem, ale cieszę się, że komuś może się podobać”. Niestety na tegorocznych Mistrzostwach Świata trafił grupy śmierci. Minwoo, Supawit czy Baaron to pretendenci do zajęcia miejsc na podium, więc ciężko będzie mu nawiązać z nimi bezpośrednią walkę, lecz 4. miejsce jest do osiągnięcia ­ „każdy może zaskoczyć”. Uważa, że Polacy będą mieli bardzo trudne zadanie przed sobą. „Awans kogoś z PPP rozpatrywany będzie w kategoriach niespodzianki”. Jego faworytami są Rex i Mesi. „Pozdrawiam całe TSG i penspinnerów z Warszawy!”. Nick: Lawliet Imię: Rami Nazwisko: Al­Natour Zamieszkały: Neuss Zaczął kręcić: Początek marca / koniec lutego 2009 Zawód: Uczeń / student xD Ulubiona modyfikacja/modyfikacje: Seven mod, Dr. MM , selfmod Ulubiony zagraniczny spinner: Seven Ulubiony polski spinner: Rafau Ulubiony collab: Saz'ect Star Drive Ulubiony trick/i: fl ta ~ palmspin, twisted sonic Ulubione danie: penis goryla, nie no żart, chicken teriyaki z Subwaya jako danie z fast fooda , a jako takie normalne , domowe to chyba krewetki smażone z czosnkiem i jakimiś tam bajerami, jak babcia robi. Muzyka: Różna, od klasycznej do punk rocka i "soft" metalu. Zwierzak: nie mam, miałem psa, ale zdechł Hobby poza PS: Granie na pianinie, tenis, nauka języków, granie na komputerze, "studiowanie" interakcji, spacerowanie w deszczowa pogodę. Urodzony w Niemczech. Jego rodzice przeprowadzili się tam z Polski ze względu na lepsze perspektywy i łatwiejsze zdobywanie wyznaczonych celów. Do polski przyjeżdża dwa razy do roku, raz w zimę i raz w lecie. Pomimo dostania miejsca w składzie GPC, zdecydował się reprezentować Biało­Czerwonych na WT11. Pewnie przez miłość do Polski, oraz pewnej tu zamieszkującej osoby płci pięknej. Z Polską wiąże swoją przyszłość, uważa się za patriotę. Jego marzeniem jest zostać prawnikiem. Jego słowa odnośnie nastawienia do PPP i TSG: „Moje nastawienie do PPP jest w pewnym sensie zależne od TSG. TSG to osoby, które "leją" na to, co się

25


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

mówi o ich penspinningu. Takie osoby, które są jak to sie mówi? Jedyne w swoim rodzaju. To nie jest kolejny team, gdzie osoby chcą sie uczyć 123412535 nowych tricków. To prawie styl życia x)”. Sam twierdzi że po jego flegmach PPP nieco się zmieniło, jak mówi „mniej PPH w PPP”. Uważa że przed PPP długa droga ­ „Jak Polacy nie otworzą swoich umysłów na światowy penspinning to PPP pozostanie niestety średniej wielkości niegroźnym boardem gdzieś z Europy.” Jest leniwy, lecz nie lubi przegrywać, więc na WT od samego początku pokaże 100% swoich umiejętności. Pod wpływem optymizmu liczy na wyjście z 4. miejsca w grupie, lecz gdy odzywa się w nim realista szanse na wyjście nikną do zera. Niestety trafiło bardzo mocnej grupy (Mesi, Answer, x1213), więc trudno mu się dziwić. Nie ukrywa, że najbardziej obawia się Mesiego, a jak miałby wyjść z grupy, również s777 i Supawita. Szanse na wyjście z grup ocenia następująco: Gildor: „Gildor dostał jak na niego dość słabą grupę, IMO jest lepszy niż A13X, bo A13X nie pokazuje nic ciekawego oprócz pinkybaków, midbaków i tego różnych wariacji. No jeszcze parę power tricków, ale Gildor ma przejścia, jakich A13X nie zrobi. Ma szanse na Top 4 w grupie.” pruCe: „Pruce ma tez jakieś tam szanse” Fahrenheit i Gibki: „Fahren niestety grupa śmierci : / Życzę mu wszystkiego dobrego, ale realistycznie rzecz biorąc ma małe szanse. Tak jak ja i Gibki zwłaszcza.” Nick: Gibki Imię: Kuba Nazwisko: Grzegrzółka Zamieszkały: Warszawa Zaczął kręcić: 23 maja 2009 Zawód: ­ Ulubiona modyfikacja/modyfikacje: G­mod Ulubiony zagraniczny spinner: Supawit Ulubiony polski spinner: Gildor Ulubiony collab: Racha 1st Ulubiony trick/i: flick Ulubione danie: placki ziemniaczane Muzyka: reggae, rap Zwierzak: rybki Hobby poza PS: tenis ziemny, sport, beatbox, kostka Rubika, c­walk, dużo jest małych zajęć, których nie ma co wymieniać. Penspinningiem zainteresował się przez przypadkowe oglądnięcie filmiku z wyczynami polskich spinnerów na youtube. Zaintrygowało go to i pierwszą myślą z tym związaną było „Fajnie byłoby się tak nauczyć! Wyobrażałem sobie jak wchodzę do specjalistycznego sklepu kupując profesjonalny długopis. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że nie ma takich

26


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

sklepów!” Przełomowym momentem w jego karierze była rozmowa z Fenixem, gdy jego staż wynosił mniej niż 2 miesiące. Nabrał wtedy dużej motywacji. Z każdym filmem zdobywał wielu fanów. W Fingers’ Artists poznał wielu ludzi, których głównie ceni za kulturę osobistą i luźne podejście do PS. Bardzo lubi rywalizację sportową, szczególnie przy olbrzymim wysiłku. Lubi zdobywać nowe umiejętności. Lubi poznawać nowych ludzi, i wielce żałuje że na PPP jest tak mało dziewczyn (śmiech). Od samego początku dążył do płynnego spinningu powiązanego z wyginaniem palców. Po wielu próbach znalezienia odpowiedniej prędkości, kąta nachylenia oraz sposobu ułożenia dłoni znalazł swój własny styl. Wszyscy pen spinnerzy w jego grupie mają dużo większy staż od niego. Kilku z nich nie zna, więc ciężko mu ocenić swoje szanse, lecz może ocenić szanse innych. Największe daje Gildorowi – „Cały czas zachwyca mnie coraz to nowymi przejściami w swoich nagraniach.” Wierzy w każdego z naszych reprezentantów, lecz „Nie zapominajmy jednak, że z 12­13 osobowych grup wychodzą tylko 4 osoby. Wyjście z grupy byłoby dużym sukcesem dla każdego z naszych zawodników.” Domcior i Gucio

27


Wydanie Specjalne #1 MP/WT/WC

REDAKTOR

NACZELNY:

GUCIO

KOORDYNATOR: FENIX

PRZY

TYM WYDANIU PRACOWALI:

CIENKI

DOMCIOR FENIX

GUCIO

SOCUS KOREKTA: YGO

GRAFIKA: NEPTUNE SKŁAD: FENIX

MAMY

NADZIEJĘ, ŻE PIERWSZE WYDANIE SPECJALNE NASZEJ

FORUMOWEJ GAZETKI ZAINTERESOWAŁO WAS SWOJĄ TREŚCIĄ.

W

PRZYGOTOWANIU JUŻ KOLEJNY TAKI TEMATYCZNO­OKAZYJNY NUMER.

DO

ZOBACZENIA NIEDŁUGO!

29 stycznia 2011

28


Penmacher WS #1 - MP/WT/WC