Issuu on Google+

Przeboje tygodnia 30.11.2012


Niech żyje nowy król… internetu Trudno jest znaleźć osobę, która ma dostęp do internetu i nie zna osoby, o której piszemy. Właśnie w sobotę pobił rekord wyświetleń na YouTube. O kim mowa? O koreańskim raperze PSY: w momencie pisanie tego newslettera ma on blisko 850 mln wyświetleń! Teledysk do piosenki „Gangnam Style”, stał się prawdziwym fenomenem, nie jedną osobę wprowadzając w szok i osłupienie… no bo w końcu jak utwór, który w 90-95% jest po koreańsku może stać się takim hitem. Największą rolę w tym oczywiście ma humor i bardzo specyficzny taniec, którego kroków w wakacje uczyły się miliony osób, wśród nich celebryci między innymi Britney Spears w programie Ellen DeGeneres. Więcej o artyście można przeczytać tutaj. 2


Przy okazji pojawienia się nowego króla pozwoliliśmy go sobie porównać do jego poprzednika, którym był Justin Bieber. PSY – „Gangnam Style”

http://youtu.be/9bZkp7q19f0

Liczba wyświetleń: 846,230,320 Głosy na ‚Tak’: 5,554,461 Głosy na ‚Nie’: 348,401

Justin Bieber – „Baby”

http://youtu.be/kffacxfA7G4

Liczba wyświetleń: 806,579,644 Głosy na ‚Tak’: 1,454,191 Głosy na ‚Nie’: 3,229,515

Powyższe liczby podkreślają fenomen artysty i to, że ludzie po prostu darzą go sympatią. Wygląda jednak na to, że popularność PSY jest jednorazowa – dużym zaskoczeniem byłoby, gdyby wydał kolejny równie popularny utwór. Justin Bieber natomiast, mimo dużej niechęci do swojej osoby, może poszczycić się ogromną liczbą fanów i wyświetleń każdego swojego teledysku.


Ciekawostka: pisząc ten artykuł zauważyliśmy, że w polskiej wyszukiwarce Google po wpisaniu „psy” w pierwszej kolejności już nie wyświetlają się nam sympatyczne czworonogi. Znak czasów – i siła koreańskiego fenomenu.


W październiku 2012 roku w Wielkiej Brytanii ruszyła nowa platforma cyfrowa służąca zbliżeniu administracji państwowej do zwykłego obywatela. Projekt jest efektem prac ciała nazwanego Government Digital Service – interdyscyplinarnego zespołu, którego zadaniem jest zburzenie muru pomiędzy instytucją państwa, a zwykłym człowiekiem.


Komórka Government Digital Service powstała w rezultacie określenia kluczowych założeń strategicznych dotyczących obecności państwa w sieci, do egzekucji strategii Digital by Default. 1. Rząd musi zacząć myśleć cyfrowo, by móc dostarczyć obywatelom usług, które spełnią ich potrzeby. 2. W miarę postępów w cyfryzacji społeczeństwa rząd musi mieć narzędzia, które udźwigną popyt na usługi cyfrowe.

Assisted Digital Wsparcie wykluczonych cyfrowo

ID Assurance Prace nad kwestiami identyfikacji danej osoby

Digital Engagement Sprzężenie zwrotne społeczeństwo-państwo

Projekty, nad którymi pracuje dziś GDS Innovation Rozwiązania powstające przy współpracy z SME

Strona stanowiąca interface komunikacji państwo-obywatele

Więcej: http://www.cabinetoffice.gov.uk/ resource-library/directgov-2010and-beyond-revolution-notevolution http://digital.cabinetoffice.gov.uk https://www.gov.uk/

Informacje związane z projektem są bardzo ciekawe i dość uniwersalne – jako Polacy jesteśmy na tej samej ścieżce. Wydaje się, że rządzący zdaja sobie z tego sprawę. Niecierpliwie czekamy na wyniki prac naszego ministerstwa - http://mac.gov.pl/. (początki wyglądają na trudne)


Bajki robotów Prędzej, czy później, musiało do tego dojść. Publika chce wciąż nowych igrzysk, więc teraz na arenę wkraczają prawdziwe roboty. „Robot Combat League” to pomysł amerykańskiej stacji TV SyFy na wrestling i boks w wersji z XXI wieku. Poprzednio wyświetlane w TV „Robot Wars Battle” przypominały raczej walki chomików, niż prawdziwe pojedynki. Program reklamowany przez SyFy ma bardziej przypominać filmowy hit „Real Steel”. Co prawda, kiedy przyjrzeć się bliżej, okazuje się, że roboty będą podtrzymywane rurami, żeby się nie przewróciły, co uczyni walki dość statycznymi, ale kto powiedział, że na pierwszej edycji program się skończy?


Piractwo się opłaca? Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Spektakularne zamknięcie serwisu udostępniającego przestrzeń na serwerach i oskarżenie go o piractwo komputerowe może wcale nie być złotym remedium na wszystkie bolączki przemysłu filmowego i muzycznego. Badania, których podjęli się naukowcy z Kopenhagi i Monachium, miały za zadanie przyjrzeniu się konsekwencjom, które wywołało zamknięcie internetowego serwisu. Wnioski nie są zbyt optymistyczne dla wszystkich, którzy najchętniej widzieliby Kima Dotcoma (założyciela Megaupload) za kratkami. Po zamknięciu serwisu ilość sprzedanych biletów kinowych wcale nie wzrosła. Wręcz przeciwnie – zmalała! Jest to dopiero pierwsze tego typu badanie, więc lepiej być ostrożnym w wyciąganiu wniosków, ale powoli staje się widoczne, że walka z piractwem internetowym i trzymanie się starego porządku przynosi tylko straty. Czekamy na nowe pomysły. 8


na koniec \ WTF Advertising Tak powinien nazywać się ten specyficzny rodzaj reklamy. Oto najnowsza reklama litewskiej wody mineralnej Vytautas.

http://youtu.be/1ggyZ51lJ10


i jeszcze, na uspokojenie \ Southern Comfort

http://youtu.be/SYuTMrXofXw

Kilka słów kampanii: http://www.sabotagetimes.com/reportage/southerncomfort-man-the-best-advert-on-tele/ (via http://wklondon.typepad.com)


Dziękujemy za uwagę i do następnego piątku


Przeboje tygodnia (30.11.2012)