Page 1

Green Canoe

zima

een Can r G a o t z c

e

5/2013

Po

STYL ŻYCIA, LUDZIE I WNĘTRZA, INSPIRACJE, SMAKI, OGRÓD

STYLE


Pełnych słońca i miłości, zdrowych i tradycyjnie rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz niewyczerpanych zapasów energii do owocnych działań, uśmiechu na co dzień i radości z życia w Nowym Roku wszystkim swoim Klientom oraz Czytelnikom Green Canoe Style życzy zespół BAKALLAND.

www.bakalland.pl


Nowe opakowania. Niezmiennie wysoka jakość.


Angielski romantyzm, pachnący lawendą klimat słonecznej Prowansji, pełen paryskiego szyku styl francuski, jak również prosty w swojej urodzie i pełen bieli styl skandynawski. Wszystko do Twojego wnętrza.

www.villanostalgia.pl


Green Canoe HU .HU .....ha...

Za progiem Święta Bożego Narodzenia.... wyczekiwane, rodzinne, ciepłe...Wszystkim Wam, składam najserdeczniejsze życzenia! Kochani - spokoju przede wszystkim w ten świąteczny czas, dużo radości i wielu spotkań z bliskimi. I miejmy jedynie nadzieję, że pani zima zrobi nam niespodziankę i łaskawie przypruszy choć odrobinę śniegu na Boże Narodzenie:)

Zimowy czas, częstujący zmrokiem o godzinie 16-ej wielu z nas wprawia w gorszy nastrój - podpowiadamy więc, jak szarówke ubrać w pozytywne doznania i światlo świec. Popłyniemy w zimowy rejs w asyście zapachu przypraw, spróbujemy najpyszniejszych frykasów i udamy się w gościnę - najpierw do Kasi i Ani, które pokazały nam, jak świąteczne potrafią być ich wnętrza, potem do Uli i Jagody, które opowiedza o tym, jak pięknie żyć - piekąc chleb i przyjmując gości. Żeby umilić sobie śnieżny czas - poczęstujemy się w trakcie rejsu najprawdziwszą czekoladą oraz upichcimy małe co nieco.

Mamy oczywiście również nowe propozycje dla książkowych moli. A dla kawoszy - do wygrania 3 bajkowe ekspresy od Tchibo® :) Wystarczy jedynie podzielić sie przepisem na swoją ulubioną kawę. Na koniec rozsiądziemy się wygodnie w bieszczadzkiej „Chacie Magoda” i posłuchamy jak marzenia zamieniać w rzeczywistość. A jeśli ktoś z Was chciałby zabrać tam ukochaną osobę na romantyczny weekend...koniecznie musi wziąć udział w konkursie.

Wypływamy? Jesteście gotowi na zimową czółnową podróż?... Zatem ruszamy, HO HO HO!!!! AHOJ PRZYGODO!

Wasza, wypatrująca śniegu:) Green Canoe

www.mygreencanoe.blogspot.com 5


Green Canoe

12

Nasze porty:

WNĘTRZA

12 Rodzinny Dom 36 Dom... wspomnienia... i kulki. 54 PROJEKTY: Apartament funkcjonalny 36 66 DEKORACJE: Zimowy CZAS - zapal światło. 82 PROJEKTY: Apartament funkcjonalny 100 Napisz to! - plakaty typograficzne 34, 52, 90 Wyszukane

Zimowe propozycje ze sklepów.

100 POMYSŁ 96 92 Świeczki GLAMOUR 94 Świąteczno-zimowe drzewko 96 Świąteczny wianek 98 Stożek evergreen 6


66

110

82 PROJEKT NATURA

110 Natural DESIGN 118 DREWNOLOT

124

SMAKI I SMACZKI

124 Od ziarna do tabliczki 136 Bożonarodzeniowa aromaterapia

prosto z kuchennej szafki ;)

144 Błyskawiczne makowe ślimaczki z ciasta francuskiego

146 Najpierw barszcz 148 Nasza ryba po grecku 150 Kapuśniaczki 152 Grzaniec świąteczny 154 Pomarańczowe Tiramisu 156 Jabłecznik z budyniem i orzechami

146

136

7


Green Canoe

154 POLECAMY

158 Świąteczny czas z książką PRACOWNIE

168

154 Szafa Tosi

OGRÓD | Zimowy sen w ogrodzie

168 Odwiedziny Skrzydlatych Sąsiadów 174 Zima w ogrodzie LUDZIE

178 178 Ula Kalbarczyk - chleb nasz powszedni 186 CZYM CHATA BOGATA

186 CHATA MAGODA 8


9


Po

e

cz

zimowym czółnem płyną z nami: Anna Chwołka

Miłośniczka kształtów doskonałych czyli kulek :) Ze słabością do liczby ‚’3’’ Miłością do fotografii zaraził ją mąż (to było jakby w pakiecie, pokochała jego, potem fotki). Szybko zamieniła pędzel na aparat ;) Najlepiej czuję się w ogrodzie pełnym światła. Zaprosiła nas do swojego domu i przygotowała pomysły na świąteczne dekoracje. www.lecewkulkiwdomuiwogrodzie.blogspot.com

Katarzyna Stefaniak

Urodzona optymistka, pasjonatka pięknych wnętrz i wszelkiego rodzaju zmian aranżacyjnych, ale przede wszystkim szczęśliwa żona i mama trójki wspaniałych dzieci. Od niedawna fotograf amator:) www.mojdom-mojemiejsce.blogspot.com

Bea Lubas

Niepoprawna optymistka, która uśmiechem zarażać chce cały świat.Zakochana bez pamięci w fotografii kulinarnej, no i w mężu oczywiście :) Do szczęścia wystarczy jej dobra książka i kubas zielonej herbaty. Przygotowała materiał o smakach i zapachach Świąt oraz propozycje kulinarne na zimowy czas. www.beascookbook.blogspot.co.uk

10

ż


ż

Ula Kalbarczyk

Green Canoe

Wieczna poszukiwaczka czegoś do zrobienia, dorastała w domu pośród zwojów materiału, kolorowych nitek, tasiemek, kłębków i stukotu maszyny do szycia. Babcia, ciotki, mama, wszystkie coś szyły i dziergały. Pierwszy szalik popełniła za instrukcją babci w wieku lat 9-ciu, serwetkę i haft zaraz potem. Poza rękodziełem, jej kolejną pasją, jest poszukiwanie smaków. Opowiedziała nam o CHLEBIE, który piecze dla ludzi i z myślą o ludziach. www.anielskizakatek.blogspot.com

Aleksandra Rybka

miłośniczka ładnych wnętrz, pasjonatka dekoracji, ksiązkowy mól. Właścicielka niesamowitego CERBERA oblegającego wszystkie fotele. Przygotowała dla nas nowości w księgarniach idealne na zimowy czas. www.mojemiejcenaziemi.blogspot.com

Ewa Szymczak

Michał Makowski

W sercu ma las, w duszy ogród. Mgr inż. leśnik z głową w chmurach. Urodzony optymista. W wolnym czasie przemierza beskidzkie szlaki. W zimowym wydaniu poradzi jak zabezpieczyć rośliny przed mrozem oraz podpowie jak pomóc przetrwać ptakom zimę w ogrodzie. www.kapias.pl

Miłośniczka skandynawskich wnętrz, nietuzinkowych przedmiotów i naturalnych, prostych dekoracji. Autorka bloga mintyhouse, na którym stara się dzielić swoją pasją do fotografowania i w sposób najlepszy z możliwych ukazywać piękno rodzinnego życia i otaczającego świata. Właścicielka sklepu Minty House, do którego sprowadza przedmioty kilku duńskich marek. Szczególnie związana z marką Ib Laursen, której produkty stylizuje i fotografuje w domowych aranżacjach. www.mintyhouse.blogspot.com 11


WNĘTRZA 12

Green Canoe


y n n i z d o R m o D TEKST/ZDJĘCIA Katarzyna Stefaniak www.mojdom-mojemiejsce.blogspot.com

Święta Bożego Narodzenia są dla nas wyjątkowo ważne, dużo wagę przywiązuję do wystroju domu nadania mu magicznego, niepowtarzalnego klimatu.

13


y Rodzinn Dom

M

ój rodzinny dom. Mieszkam w nim od zawsze. Nigdy nawet przez chwilę nie pomyślałam, że mogłabym zamieszkać w innym miejscu. Tutaj się wychowałam, spędziłam szczęśliwe dzieciństwo w tym niezapomniane święta Bożego Narodzenia w gronie dużej rodziny, którą niewątpliwie byliśmy i nadal jesteśmy. Dom podzielony był na dwie część, dwa mieszkania. Często śmialiśmy się z rodzeństwem, że mieszkamy w dwóch obozach tak zwanej „stronie rodziców” i „stronie dziadków”. Razem z siostrą mieszkałyśmy po stronie dziadków, Dorotka się wyprowadziła ja zostałam już na stałe. Z czasem „domeldował” się mój mąż i trójka naszych dzieci Jasiek, Wojtuś i Haneczka.

14


15


y Rodzinn Dom

16


17


y Rodzinn Dom

18

Początkowo metraż „naszej strony” wynosił około 50 m2 było miło i przytulnie, ale z czasem i pojawieniem się trzeciego dziecka zrobiło się stanowczo za ciasno. Ścisk i pragnienie większej przestrzeni skłoniło nas do rozbudowy domu w tym zagospodarowania niewykorzystanego dotychczas strychu. Urealniliśmy nasze marzenia o większej przestrzeni. Dom zyskał dodatkowo dużo większy metraż, każde z dzieci wymarzony własny pokój, a my …tylko naszą sypialnię. Urządzanie naszego miejsca, bo nasz dom jest naszym miejscem do szczęśliwego życia, stało się moją wielką pasją, w końcu mogłam się wykazać tym, co najbardziej lubię robić.


19


Z M i łno śy ci n i z RDoOd B I A Ł E G O Dom

20


Priorytetem stała się kuchnia. Duża rodzinna, koniecznie z wyspą kuchenną. Taki też cel udało się osiągnąć. Jasne meble i ściany dodatkowo powiększają przestrzeń, a ciemne blaty tworzą kontrast i dodają charakteru. Kuchnia stała się centralnym i ulubionym miejscem w domu. Spędzamy w niej bardzo dużo czasu zwłaszcza teraz, okres przedświątecznych przygotowań trwa od początku grudnia. Pieczemy pierniki, przygotowujemy różne świąteczne przysmaki, których zapach roznoszą się po całym domu. 21


y Rodzinn Dom

22


Święta Bożego Narodzenia są dla nas wyjątkowo ważne, dużo wagę przywiązuję do wystroju domu nadania mu magicznego, niepowtarzalnego klimatu. W salonie obowiązkowo musi pojawić się żywa choina, w tym roku przystroiliśmy ją własnoręcznie zrobionymi bombkami. Na kominku zawisły świąteczne skarpety, które sprawiają nie tylko dzieciom, ale również nam dużo radości.

23


y Rodzinn Dom

24


25


y Rodzinn Dom MÓJ SPOSÓB NA DOM Pozwólmy sobie na przyjemność jaką są świeże kwiaty w wazonie. Ja osobiście uwielbiam białe lilie ich roznoszący się po domu zapach sprawia, że odświeżacze powietrza stają się zbędne. Coraz częściej stawiam na meble z tak zwanej „drugiej ręki”. Nie bójmy się takich decyzji. Dodatkowo odnówmy taki „skarb”samemu. Satysfakcja z pracy, ale przede wszystkim zyskanie oryginalnego i jedynego w swoim rodzaju mebla okaże się swoistą nagrodą za trud włożony w jego odnowienie.

26


27


y Rodzinn Dom

28


Przy planowaniu gamy kolorystycznej wnętrza zacznij od ustalenia bazy wyjściowej, następnie dobierz do niej pozostałe kolory. Zachowaj umiar i ogranicz się do maksymalnie trzech kolorów. Ocieplaj i nadaj klimat wnętrzu poprzez zapalanie lampionów i świec. Jeżeli masz taką możliwość jak najczęściej zmieniaj dekoracje i koniecznie przystrajaj dom na święta. Nawet małe szczegóły w wystroju uszczęśliwiają i sprawiają, że dom nigdy nie stanie się nudny.

29


y Rodzinn Dom

30


PRZEDPOKÓJ

Również ma bardzo domowy charakter poduchy, ozdoby sezonowe, liczne fotografie na ścianach. Kasia dba, by od samego progu czuć było ciepłą, rodzinną atmosferę. 31


y Rodzinn Dom

Nasze świąteczne dekoracje. Własnoręcznie zrobione bombki z tkaniny połączone z tradycyjnymi szklanymi i błyszczącymi ozdobami. Nie bójmy łączyć elementów, które zasadniczo do siebie nie pasują. Dekoracyjna girlanda oplatająca poręcz schodów, koniecznie z dużą ilością świątecznych lampek. Pojedyncze elementy ozdobne - np. retro łyżwy. Skarpety z naszymi imionami zawieszone na kominku. Sprawiają dużo frajdy, a jednocześnie stanowią znakomitą dekoracją. Koniecznie żywa pachnąca choinka przystrajana przez naszą gromadkę świątecznych elfów (Hankę, Janka i Wojtka). 32


www.designbywomen.pl

! j i n k i l K

DODATKI WNĘTRZARSKIE


WYSZUKANE

Green Canoe

Kosz bambusowy www.decorolka.pl

Kraciaste talerze w szarościach www.villanostalgia.pl

Elegancka patera w bieli

www.designbywomen.pl

Lampa stołowa

www.designbywomen.pl

Porcelanowe jelenie www.sodo.pl

Pojemniki z ozdrobny grawerem www.malabelle.pl

Termofor „w swetrze”

www.westwing.pl

CENY do

–70% 34


Pokrowce na sofy i fotele IKEA

www.dekoria.pl

Donice z gwiazdą

Wieszak B&W

www.decorolka.pl

www.tendom.pl

Stolik z półkami i schowkami

www.armonia.pl

Świeczniki szklane w stylu glamour www.sodo.pl

Lampiony

www.designbywomen.pl

Porcelanowe kubki Żeliwny wieszak www.armonia.pl

www.villanostalgia.pl

Stylowe chlebaki w czerni i bieli

www.designbywomen.pl

35


WNĘTRZA 36

GreenCanoe Canoe Green


Dom... wspomnienia... i kulki. TEKST/ZDJĘCIA Anna Chwołka www.lecewkulkiwdomuiwogrodzie.blogspot.com

Lubię ten czas, bo wokół mnie pojawia wiele kulek... a ja jestem od kulek uzależniona ;) Święta, to szczególny czas, kiedy nasz dom „ubiera się” w światło... w środku i na zewnątrz, bo istota tych świąt leży właśnie w świetle...

37


Dom... wspomnienia... i kulki.

M

ieszkamy w starym, wielopokoleniowym domu. Za rok... stuknie mu setka !!! Wybudował go mój pradziadek i zamieszkał z rodziną, sześciorgiem dzieci. Każdy z tej szóstki, było trzech synów i trzy córki, założył rodzinę i zamieszkał... w tym domu. Każda nowa rodzinka dorobiła się dwójki dzieci. Prosty rachunek. Musiało być tu wesoło :) Pamiętam opowiadania mojego taty o zabawach tej... wspaniałej dwunastki ;) Gdy byłam mała mieszkała z nami prababcia, dziadkowie... Mój syn jest piątym pokoleniem, które mieszka w tym domu. Mieszkamy na Śląsku od zawsze, nie raz planowaliśmy stąd uciec. Kiedyś zrozumieliśmy, że nie ważne... gdzie, ważne...jak, a jeszcze ważniejsze... z kim. Dziewiętnaście lat temu, po ślubie, z mężem zabraliśmy się za remont mieszkania. Pamiętam jeszcze drewniane pojedyncze okna, które zimą pokrywały się od środka... tak od środka, warstwą lodu. Wtedy mąż na małych gwoździach osadził dodatkowe szyby i

38


39


Dom... wspomnienia... i kulki.

40


41


Dom... wspomnienia... i kulki.

42


już nie było lodu :) Na pierwszy ogień poszły więc do wymiany okna, instalacje... potem ściany, podłogi. Remont trwał prawie dwa lata. Jako młode małżeństwo na dorobku robiliśmy wszystko sami, po ’trochu’’ tzn. po jednym pomieszczeniu. W pracach dużo pomagał nam mój tata. Zaczęliśmy od kuchni, skończyliśmy na łazience. Potem mieliśmy długą przerwę w remontach, aż do jesieni w 2010 kiedy dach już nie wołał, ale zaczął krzyczeć o wymianę. W połowie 2011 „lifting’’ domu został zakończony :) Zmiana dachu, nowa elewacja zmieniła staruszka mocno, ale wewnątrz to dalej prawie stuletni dom. Skrzypiąca i krzywa podłoga, stare drzwi, stare drewniane schody, ale i mnóstwo dobrych wspomnień... nie tylko moich. Kochamy światło, dlatego na elewację domu wybraliśmy ciepły, ale delikatny odcień żółtego. Jestem zwolenniczką spójności i zawsze podziwiam 43


Dom... wspomnienia... i kulki.

44


domy, które na zewnątrz zapowiadają, co możemy zobaczyć w środku. Dlatego w pokoju dziennym też gości od kilkunastu lat niezmiennie ten pastelowy kolor. Pozostali domownicy, czyli dwaj faceci, czują się w nim doskonale i kategorycznie odmawiają zmian (już ja znam powód ich tak doskonałego samopoczucia w tej kolorystyce) Muszę przyznać jednak, że taki kolor pozytywnie mnie nastraja, zwłaszcza w przeciągające się w nieskończoność pochmurne dni i oddaje w pełni moje nastawienie do świata...optymistyczne :) Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, u jednej z blogowych koleżanek przeczytałam, że firma, Benjamin Moore wybrała ten smaczny odcień żółtego na kolor roku. Ogłosiła, że kolorem roku 2013 jest LEMON SORBET. Rozbawiło mnie to ogromnie, bo malujemy wnętrze tym kolorem od dawna. Co dowodzi, że moda ciągle zatacza koło i dobrze jest nie wyrzucać starych rzeczy ;) 45


Pokój dzienny nazywany szumnie salonem powstał z połączenia dwóch pokoi. Wyburzyliśmy ścianę, jednak obelkowanie, które może wpływać na konstrukcję zostawiliśmy dla bezpieczeństwa. Na początku nie byłam tym zachwycona, bo dzieliło to przestrzeń i utrudniało rozmieszczenie mebli. Szybko jednak pokochałam te belki, bo dają mi możliwość umieszczania na nich różnych dekoracji. Niestety, zostały obite, mąż twierdzi, że były tak zniszczone, że to była konieczność. Ja nie pamiętam jak wyglądały, ale wiem, że kiedyś to jednak sprawdzę ;) W salonie powtarzają się kolory i elementy kute z ogrodu, jednak umiłowanie zawijasków i kulistych kształtów bardzo charakterystyczne dla mnie, pochodzi właśnie stąd. Tu były pierwsze, potem

46


47


Dom... wspomnienia... i kulki.

48


znalazły się w ogrodzie. Okna pokoju wychodzą na południe, co mnie bardzo cieszy bo jestem osobnikiem wyjątkowo światłolubnym. Moim ulubionym meblem w salonie jest sekretarzyk, chociaż nie był w planach, jak zobaczyłam go w sklepie, a kilkanaście lat temu sklepy wyglądały całkiem inaczej, o mało nie padłam z wrażenia, to było uczucie, coś z rodzaju... MUST HAVE ;). Część wypoczynkową zdominowała rogówka zasypana poduszkami, wybór męża, poduszki, mój wybór ;) Wcześniej była tu zgrabna kanapa w kratkę w stylu Chesterfield, ale mieściła zaledwie trzy osoby. Zdecydowana przeciwniczka rogówek ;) ugięła się... kupujemy rogówkę o wymiarach 270 x 270, co pozwala wygodnie usiąść ósemce osób i wpłynęło korzystnie na rozwój życia towarzyskiego. Kuchnia zdominowana jest przez czerwień, a głównym meblem jest kredens mojej babci Kornelii. Kredens nazywany po naszemu ‘’byfyj’’ był wcześniej pomalowany białą farbą olejną, uchwyty miał

49


Dom... wspomnienia... i kulki.

plastikowe w kształcie rombów i szybki w mrożone wzory geometryczne. W kuchni jest jeszcze jeden mebel po babci, okrągły stół. Pamiętam jak siadałam do niego na pyszne pierogi, kluski na parze czy placki. Stół stoi nawet w tym samym miejscu co kiedyś... u babci. W przedpokoju ...oczywiście kulka ;) Stara, drewniana poręcz też została obdarta z czerwonej i zielonej farby. Na święta w naszym domu pojawia się mnóstwo dekoracji. W salonie króluje biel, złoto i krągłe aniołki ;) Można by powiedzieć, że dekoracje w barokowym stylu, ale ten przepych przełamują szyszki, orzechy i pierniki. Lubię ten czas, bo wokół mnie pojawia wiele kulek... a ja jestem od kulek uzależniona ;) Święta, to szczególny czas, kiedy nasz dom „ubiera się” w światło... w środku i na zewnątrz, bo istota tych świąt leży właśnie w świetle... Światło przyszło na świat... A my bardzo lubimy Światło... 50


armonijne klimaty

sklep internetowy

www.

. pl

Gajowa 9a, 62-010 Pobiedziska, TEL: 61 815 44 95, tel: 609 520 844, Skype: armoniapl, E-mail: galeria@armonia.pl


WYSZUKANE

Żeliwny dzwonek do drzwi

Green Canoe

www.armonia.pl

CENY do

Stylowe krzesło/fotel

www.westwing.pl

–70% Patera na owoce www.sodo.pl

Szklane słoje

www.designbywomen.pl

Stylowe zegary

www.designbywomen.pl

CENY do

–70% Świecznik zimowy

www.westwing.pl 52

Pledy bawełniane w gwiazdki www.villanostalgia.pl


Kuchenny regał w bieli www.armonia.pl

Klosz szklany

www.villanostalgia.pl

Gazetownik

www.miahome.pl

Ozdobne pióro z ceramiki www.decorolka.pl

Dekoracyjna filiżanka śniadaniowe

www.nicehome.pl

Żeliwne szyldy na nr domu

www.armonia.pl

Kuchenny komplet w romantyczne róże www.dekoria.pl

Lampion z ledowym oświetleniem www.sodo.pl

Wiklinowe lampioniki

www.designbywomen.pl 53


54

WNĘTRZA - PROJEKTY

Green Canoe


APARTAMENT FUNKCJONALNY Prywatny apartament, realizacja 2009 Lokalizacja: Ujazdów, Warszawa Autorzy koncepcji: Anna Koszela, Marzena Demkowicz www.annakoszela.pl Zdjęcia: Rafał Lipski Stylizacja: Izabela Skorupka Sesja udostępniona przez miesięcznik WERANDA www.weranda.pl

W pracowni Anny Koszeli powstają przede wszystkim projekty wnętrz prywatnych, ale w portfolio projektantki odnajdziemy również designerskie biura, ekskluzywne salony spa, czy eleganckie butiki. Anna Koszela i jej zespół wspiera Klienta na każdym etapie prac projektowych. Apartament w Ujazdowie to przykład wnętrza łączącego w sobie funkcjonalność i płynne przenikanie stylów.

55


APARTAMENT FUNKCJONALNY

SUROWE DODATKI

Projektantka zaproponowała fabryczne lampy nad wyspą w kuchni, kontakty ze stali szlachetnej oraz gołe żarówki w gabinecie.

56


Anna Koszela:

I

nwestorom zależało na stworzeniu naturalnego, prostego, ponadczasowego wnętrza. Od początku zakładaliśmy, że będzie się ono zmieniało wraz z Właścicielami. Apartament jest zamieszkany już od czterech lat, pojawiają się nowe zainteresowania i fascynacje, pamiątki. Surowy korpus (drewno + cegła) jest ciekawym tłem dla wszystkich dekoracji i przedmiotów codziennego użytku. Właściciele mają świetny gust i smak, pomimo upływu czasu, wnętrze pozostało przestronne i świeże.

57


APARTAMENT FUNKCJONALNY

58


59


APARTAMENT FUNKCJONALNY

Główne materiały to surowe olejowane drewno i ceramiczna cegła, ręcznie formowana cegła. Razem z chłodną kolorystyką całości (biel + szarość) tworzą ciekawy kontrast kolorystyczny i fakturowy. Trudnością była zbyt mała powierzchnia. Apartament zamieszkują trzy osoby. Zależało nam na wyodrębnieniu przestrzennego salonu ze schodami i kominkiem, otwartej kuchni, gabinetu, sypialni, pokoju gościnnego i dziecięcego oraz toalety i łazienki rodzinnej. Inwestorzy byli elastyczni i otwarci na sugestie, powstało wnętrze przytulne i funkcjonalne.

60


INDUSTRIAL + KLASYKA

industrialny charakter mieszkania przełamano klasycznymi meblami. Do jadalni wybrano mieszczański stół i krzesła z Rad Polu. Nad nim - francuski w stylu żyrandol. Dworcowy zegar i kominek wprowadzają klimat przytulności.

61


Anna Koszela właścicielka Pracowni jest absolwentką Wydziału Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej. W 2003 roku ukończyła studia i od razu założyła autorską pracownię projektową, którą z powodzeniem prowadzi od 10 lat. Poza projektowaniem wnętrz interesuje się grafiką i wzornictwem przemysłowym. Poza Anną Koszelą zespół współtworzy troje artystów - dekoratorów wnętrz. Są to kreatywni, doświadczeni projektanci, których cechuje profesjonalizm, zaangażowanie i dbałość o szczegóły. Przy okazji dużych i złożonych projektów, poza stałym zespołem, Anna Koszela zaprasza do współpracy innych uznanych i zaufanych architektów wnętrz, których poziom artystyczny jest zgodny ze standardami przyjętymi przez Pracownię. www.annakoszela.pl 62


63


WNĘTRZA-DEKORACJE

Green Canoe

STYLIZACJA wykonana przy użyciu produktów dostępnych w Wonder home www.wonderhome.pl

66


Zimowy CZAS TEKST GREEN CANOE ZDJĘCIA Green Canoe, Wonder Home, Minty House, Design by Women, Ten Dom www.mygreencanoe.blogspot.com www.designbywomen.pl www.wonderhome.pl www.sklep.mintyhouse.pl www.tendom.pl

67


Zimowy CZAS

STYLIZACJA wykonana przy użyciu produktów dostępnych w DESIGNBYWOMEN www.designbywomen.pl

68


ZAPAL ŚWIATŁO Kiedy mróz maluje na naszych oknach śnieżne wzory i dość wcześnie robi się ciemno, nachodzi nas ochota, by ocieplić domowe wnętrza - sprawić by stały się przytulniejsze i bardziej klimatyczne. A nie ma chyba na to lepszego sposobu niż zastosowanie naturalnego źródła światła - płomieni świec. Nastrojowe światło współtworzy niepowtarzalną atmosferę , zarówno w domu, jak i wokół niego. Warto wykorzystać ten atut - i sprawić by zimowe

wieczory stały się dla wszystkich domowników chwilami wytchnienia i ukojenia. Bajkowy nastrój pomogą stworzyć nam: świeczniki, stroiki z wykorzystaniem świec i wszelkie lampiony. Od kilku lat producenci dekoratorskich elementów wyposażenia wnętrz z powodzeniem proponują różnej wielkości lampiony i świeczniki.

69


Zimowy CZAS

STYLIZACJA wykonana przy u偶yciu produkt贸w LENE BJERRE DESIGN, www.wonderhome.pl

70


Duże pole do popisu przy aranżacjach wykorzystujących ciepłe płomienie świec daje nam bardzo duży wybór świeczników - którymi możemy dekorować dom także w dzień, same w sobie bowiem, są już elementem dekoracyjnym. Dopierając odpowiednie świeczniki do stylu naszego wnętrza pamiętajmy - że możemy mieszać konwencje. Nie trzymajmy się sztywno schematów. Do stylu vintage będą pasowały lampiony postarzane, ale również szklane czy z drewna - w prostej formie. Styl nowoczesny możemy złamać jednym duzym lampionem o wyszukanym zdobieniu, tak modne ostatnio lampiony stalowe - doskonale sprawdzą się zarówno w przestrzeni urządzonej w klimacie skandynawskim, ale również w eleganckich, klasycznych wnętrzach.

71


Zimowy CZAS

STYLIZACJA wykonana przy u偶yciu produkt贸w TEN DOM, www.tendom.pl

72


Możemy również pokusić się o samodzielne wykonanie autorskich świeczników. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, czerpać znatury, czy wykorzystać przedmioty użytkowe np. ogromne słoje. W internecie nie brak inspiracji :) Jeśli jednak nie macie zdolności manualnych lub wolnego czasu, by wykonać prace osobiście - podajemy w WYSZUKANYCH gotową listę sklepów, w których znajdziecie szeroki wybór zarówno małych świeczników jak i lampionów - w najróżniejszych stylach i rozmiarach.

73


Zimowy CZAS

74


75


Zimowy CZAS

GRUDNIOWY CZAS

Świece postawione samodzielnie lub w świecznikach sprawdzają się idealnie przy adwentowym oczekiwaniu. Możemy je ułożyć na ozdobnej tacy, lub luźno ustawić w wybranym miejscu.

76


77


Zimowy CZAS

STYLIZACJA wykonana przy u偶yciu produkt贸w Pierrot designe www.sodo.pl oraz Ten dom www.tendom.pl

78


Tak modna ostatnio stylistyka skandynawska znalazła rzesze fanów również w Polsce. Stąd w naszych domach zaczęły pojawiać się drewniane mniejsze jak i przeskalowane lampiony, a ostatnio - lampiony SILVER, czyli wykorzystujące stal chromowaną lub szczotkowaną. Zestawia się je w stylizacjach z naczyniami szklanymi lub z metali szlachetnych. - np srebrem. Z powodzeniem użyć możemy również dodatki wykonane z cyny.

79


Zimowy

PRZY KOMINKU

CZAS

Jeśli nie masz możliwości zainstalowania tradycyjnego kominka opałowego polecamy te na biopaliwo. Można je wykorzystywać nawet w małych mieszkaniach. Przy tradycyjnych kominkach, jako uzupełnienie stylizacji świątecznych czy zimowych doskonale sprawdzą się kandelabry. Od kilku sezonów, na salonach królują te w srebrnej kolorystyce i o bogatym zdobieniu. Na zdjęciu elegancki, trójramienny z DESIGN BY WOMEN www.designbywomen.pl

STYLIZACJA wykonana przy użyciu produktów dostępnych w DESIGNBYWOMEN www.designbywomen.pl

80


NA PODŁODZE Bardzo duże lampiony świetnie wyglądają postawione bezpośrednio na podłodze. W małych pomieszczeniach mogą pełnić rolę kominka :) Na zdjęciu ogromny lampion LENE BJERRE www.wonderhome.pl 81


Zimowy CZAS

KUCHNIA KLIMATYCZNA

Jeśli macie ochotę na zimową, klimatyczną w wystroju kuchnię - również i jej nie poskąpcie dekoracji. Dobrze jest wybrać jeden kolor, jako bazowy, a potem - wokół niego budować całą aranżację. Szklane świeczniki obwiązane wstążeczką, zimowe pojemniki na mąkę, ceramiczne formy do pieczenia - wykorzystajmy wszystko, by zaznaczyć ZIMOWY CZAS. pojemniki w groszki - OLKUSZ ceramiczne serca - IB LAURSEN patera stoja na talerze - VILLA NOSTALGIA Misa, makutra - z jabłkami - TESCO kubeczki ceramiczne - GREEN GATE

82


83


Zimowy CZAS

DOMOWE WYPIEKI

Nic tak nie poprawia nastroju zimową porą, jak domowe wypieki. Pieczone jabłka w połączeniu z żurawiną i orzechami - to smaki dzieciństwa:), które dobrze jest sobie przypomnieć właśnie teraz. Stół udekorujmy zwykłymi świecami stołowymi ułożontymi w ładnych kubeczkach np. Green Gate.

84


ODNOWIONE

Staremu kredensowi czy sekretarzykowi Andrzej przywrócił dawną świetność. Po dokładnym wyszlifowaniu, pobielł i zaopatrzył w nowe uchwyty lub dekory.

ie, e l j a ku ii, bak a r erg o . ny! b i sl en y p mbir owa e J am ijm i i nt n ęgn sy ara si tru t gw cy fek E

85


Zimowy CZAS

Zimowe dni opatulmy w światełka - te od świec, ale również pochodzące z choinkowych lampeczek. Nie tylko w okresie świątecznym możemy je wykorzystać. Porozwieszane luźno w domu - np. przy lustrze czy kredensie, obdarowujące specyficznym, delikatnym światłem - będą co wieczór wprowadzać nas w dobry nastrój. Świąteczny czy karnawałowy stół warto ubrać w naturę - wianuszki świerkowe, gałązki modrzewia, orzechy i cynamon. Zimą nasze domy mogą pachnieć lasem i aromatycznymi przyprawami - wystarczy tylko chcieć! :)

STYLIZACJA wykonana przy użyciu produktów dostępnych w MINTY HOUSE www.sklep.mintyhouse.pl

86


87


Zimowy CZAS

88


89


WYSZUKANE

Szklany, gruby lampion

Green Canoe

www.villanostalgia.pl

Ceramiczne świeczniki z gwiazdą www.miahome.pl

Świecznik - renifer

Świecznik skandynawski

www.decorolka.pl www.livebeautifully.pl

Trójramienny świecznik na świąteczny stół

www.designbywomen.pl

Lampiony ledowe

www.sodo.pl

CENY do

–70% Świeczniki ażurowe www.dekoria.pl 90

Elegancki świecznik szklany - srebrzony

www.villanostalgia.pl

W stylu orientalnym

www.westwing.pl


Lampion - domek

Masywny świecznik ceramiczny

www.villanostalgia.pl

www.armonia.pl

Na pojedynczą świeczkę www.whiteloft.pl

Szklany świecznik - jak lampka www.freshhome.pl

Metalowy świecznik z ornamentami www.nicehome.pl

Słój - świecznik, do własnych kompozycji

www.decorolka.pl

Żeliwne podgrzewacze www.armonia.pl

Lampion dom - na tea light’y www.sodo.pl

Ażurowy z drewna www.tendom.pl

Szklany, gruby lampion www.sodo.pl

91


POMYSŁ

Green Canoe

ŚWIECZNIKI

GLAMOUR TEKST, ZDJĘCIA, PRZYGOTOWANIE ANITA HINTZ

www.lovecoffeebreak.blogspot.com

92


1

2

SŁOIKI, YU A FARBA W SDPAR:) I...WO nki i różne do tego koro uterii. elementy biż r stylu glamou Świeczniki w ł godziny zrobisz w pó DO DZIEŁA!

3

4

1. Przygotuj słoiki lub szklanki, farbę w sprayu kolor chrom, wodę wlaną do pojemnika

spryskiwacza po płynie do mycia szyb. 2. Słoiki ustaw na gazecie, spryskaj wodą, następnie farbą i znów wodą - zostaw do wyschnięcia. 3. Do ozdobienia świeczników wykorzystaj - koronki, ozdobne guziki, kolczyki, srebrne ozdoby, bransoletki, elementy biżuterii - wedle uznania. 4. Ustaw świeczniki w docelowym miejscu, do środka włóż tealighty - wieczorem zapal świeczki wprowadzając klimatyczny nastrój :)

93


POMYSŁ

KULA NA PNIU TEKST, ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE Anna Chwołka

www. lecewkulkiwdomuiwogrodzie.blogspot.com

94


1

2

Świąteczneow-ko zimowe drizu na pn

nę. drzwi lub ścia Ozdobi Wasze dle orować go we k e d u ie c że o M ić bez cji lub zostaw własnej inten dekoracji.

3

4

1. Przygotuj igliwie, plastikową siatkę po owocach lub kawałek worka po ziemniakach,

2. 3. 4. 5. 6.

plastikową doniczkę, pień, gotową wylewkę cementową, nóż, sekator, drut. Pień osadzamy w doniczce, zalewamy wylewką i zostawiamy na 24 godziny. Nożem zaostrzamy końcówki gałązek igliwia. Na drugim końcu pnia formujemy kulkę z krótkich gałązek i nakładamy na to siatkę. Obwiązujemy siatkę drutem. Wbijamy zaostrzone gałązki.

95


POMYSŁ

y n z c e t ą Świ wianek

TEKST, ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE Anna Chwołka

www. lecewkulkiwdomuiwogrodzie.blogspot.com

96


1

2

UDEKORUJ AGNOIA WEDLE UZN

że pomieszczą Oprócz tego, ze ści mają jeszc sporo słodko pięknie jedną zaletę o świąteczna wyglądają jak dekoracja.

3

4

1. Przygotuj słomiany podkład, igliwie, drut, sznurek, nożyczki, igłę z nitką, klej, kokosową

matę, rafię, laski cynamonu, anyż, orzechy,szyszki, pierniczki, wiklinową kulkę i odrobinę wybielonego mchu kręconego. 2. Na słomianym podkładzie układamy małe gałązki igliwia i obwiązujemy je drutem. 3. Wycinamy z maty kokosowej pasek o szerokości ok.15cm i długości 40cm, nakładamy na wianek i zszywamy go od spodu.Obwiązujemy sznurkiem i robimy dekoracyjną kokardę. 4. Rafią obwiązujemy laski cynamonu i wycięte z maty kokosowej kwadraciki robiąc z nich małe prezenty. Przyklejamy zgromadzony materiał. 97


POMYSŁ

STOŻEK TEKST, ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE Anna Chwołka

www. lecewkulkiwdomuiwogrodzie

98


1

2

KOCHAMY EVERGREEN

kiedyś zdarzyło Ci się inkę marcu? rozebrać cho al wietlona niem ś o i a n ra b u Pięknie e sta na stałe w tak badzo wra iężko się z nią wnętrze, że c . końcu usycha rozstać gdy w do Ta może stać kwietnia!

3

4

1. Przygotuj wysoką doniczkę, girlandę i... 2. Choinkę, której gałązki wyginamy ku górze formując kształt stożka. 3. Uformowany stożek wkładamy do doniczki, a pustą przestrzeń pomiędzy drzewkiem

a donicą wypełniamy girlandą. 4. Dekorujemy.

99


WNĘTRZA 100

Green Canoe


Napisz to! Typografia - jako sztuka użytkowa ma na celu graficzną interpretację informacji. W praktyce poprzez odpowiedni dobór znaków graficznych, pozwala na wyrażenie siebie. Typograficzne plakaty wiele lat temu trafiły na salony, są często ich głównym elementem aranżacyjnym. Oprócz dekoracyjnej mają jeszcze jeden niezastąpiony atut - „powiesz” nimi wszystko, co Ci w duszy gra. TEKST, GREEN CANOE PLAKATY: BABAFU www.babafu.pl MM HOUSE DESIGN www.mmhd.pl DECOROLKA www.decorolka.pl

101


102


Wybraliśmy dla Was przykładowe prace polskich pracowni: BABAFU oraz MM HOUSE DESIGN, a także skandynawskie propozycje ze sklepu DECOROLKA. Świetnie zaprojektowane, z przymrużeniem oka, lub całkiem na serio - plakaty z treściami mogą stać się przysłowiową kropką nad „i” każdego wnętrza.

103


104


105


106


107


W polskich pracowniach możemy poprosić o zaprojektowanie własnych, spersonalizowanych prac i dodatkowe użycie konkretnego elementu graficznego. Elastyczność firm w tym zakresie, oraz nieograniczone właściwie możliwości projektowe dają nam naprawdę szerokie pole do popisu. Wyrażanie swoich poglądów, emocji, wrażeń - na plakatach pozwala na wyraźne zaznaczanie swojej osoby w przestrzeni i świadome budowanie klimatu we wnętrzu. Po prostu : NAPISZ TO !

108


PROJEKT NATURA 110

Green Canoe


Natural DESIGN Jak można zaczarować drewniane palety? Jak wykorzystać naturalny budulec w sztuce użytkowej? ARTYŚCI, WIZJONERZY....CIEKAWI LUDZIE TWORZĄ DLA NAS - NA CODZIENNY UŻYTEK

DREWNOLOT TEKST, ZDJĘCIA Natural Design, Drewnolot,

www.drewnolot.pl

www.naturaldesign.com.pl


Natural DESIGN Szycie, malowanie, zaplatanie i owijanie – to przyszło naturalnie… z miłości do tworzenia rzeczy oryginalnych i niepowtarzalnych. Naturalne piękno otaczającego mnie świata. Kolory, faktury materiałów oraz ich naturalna, surowa doskonałość są dla mnie inspiracją do działania i czerpania z tego przyjemności. Los skierował mnie początkowo na tor mocno odbiegający od moich pasji. Rozsądek i „praktyczne podejście do życia” pokonały chęć realizacji mojego zamiłowania do tworzenia, co znalazło swoje odzwierciedlenie w wyborze studiów. Zamiast wzornictwa … finanse. Jednak po pewnym czasie uświadomiłam sobie, że to nie jest to… W porę udało mi się uwolnić z korporacji i zająć się tym co zawsze kochałam i kształcić się w tym kierunku.

112


113


114


115


Jestem miłośniczką drewna i naturalnych materiałów. W moich pracach dominują proste formy eksponujące materiał bazowy, którym zazwyczaj jest drewno barwione ekologicznymi olejami, len, juta czasem również bawełna. Staram się, żeby każdy przedmiot spełniał swoje funkcjonalne i praktyczne przeznaczenie a jednocześnie stanowił niepowtarzalną dekorację. Tworząc jedno - myślę o kolejnym i nigdy nie wystarcza mi na wszystko czasu. Nieograniczona ilość pomysłów na nowe projekty pozwala mi się rozwijać i realizować pasję.

116


117


DREWNOLOT Twórcy projektu: Troje przyjaciół - Elżbieta i Anna Piotrowskie (siostry) oraz Michał Lutomski Autor zdjęć: Anna Piotrowska www.drewnolot.pl www.facebook.com/Drewnolot

ekonomistą, który odnalazł się w roli snycerza. Drewnolot jest kumulacją naszych pasji, zainteresowań i spełnieniem marzeń o posiadaniu czegoś własnego, autorskiego.

Wykonujemy meble z palet, skrzynek na owoce, skrzyń wojskowych, starych dech – wcześniej tworzących elementy leciwych, wiejskich Drewnolot – z miłości do drewna, redesignu, konstrukcji. Wracamy do przeszłości tworząc przedmiotów z duszą, tekstyliów bliskich prymitywne stołki, taborety, ławki czy drabiny spotykane w domach naszych pradziadków, naturze. Ela na co dzień pracuje w jednej z większych tworzymy także grube dechy do krojenia. agencji reklamowych w Warszawie, Ania to artystka, Kochamy piękno tkwiące w prostocie. fotografka, studentka Akademii Sztuk Pięknych Pomysł na projekt zrodził się z chęci posiadania w Krakowie, a Michał z wykształcenia jest oryginalnych mebli na letnim tarasie.

118


119


120


W sklepach wszystko było takie „oklepane”, „zwykłe”, nie pasowało do drewnianego tarasu Eli, miejsca, które miało być oazą spokoju. Zainspirowani pomysłem na meble z palet – napotkanym w sieci – postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Michał od lat związany jest z branżą meblarską, doskonale radzi sobie z pracami manualnymi, podjął wyzwanie i przystąpił do realizacji projektu. Efekt końcowy był zaskakujący. Nowe meble sprawiły, że taras wyglądał jak z bajki! Znajomi często pytali, gdzie takie meble kupią, a w naszych głowach powstały kolejne pomysły na to, co jeszcze moglibyśmy zrobić… Tak po kilku tygodniach, nieprzespanych nocach i dużej dawce adrenaliny, zrealizowaliśmy kilka projektów, wykonaliśmy sesje zdjęciowe i wystartowaliśmy pod nazwą Drewnolot. Nasz profil na jednym z portali społecznościowych szybko zyskał

121


rzeszę wiernych fanów, podziw i zachwyt nad tym co robimy zadziałał jak zastrzyk energii, zmobilizował do regularnej pracy i dalszego rozwoju. Palety, skrzynki na owoce, skrzynie wojskowe, stare deski – pochodzące np. z rozbiórki wiejskiej stodoły… Przedmioty, których pierwotne zastosowanie jest całkiem inne, zamieniamy na klimatyczne meble. Nasze prace wyróżniają się innowacyjnością, świeżością, doskonale sprawdzają we wnętrzach skandynawskich, industrialnych. Prężnie rozwijamy także dział tekstyliów – kochamy len, którym w dzieciństwie pachniało na ulicach Żyrardowa, miasta, które jest nam bliskie. Tematem przewodnim naszych zdjęć, stylizacji jest wieś - kochamy ją. To kopalnia inspiracji, codziennie podsuwa nam setki pomysłów na kolejne prace. Wykonywane przez nas przedmioty mają duszę – tego jesteśmy pewni! Zapewniają nas o tym także nasi Klienci. Zachęcamy do powiększenia ich grona.

122


123


SMAKI 124

Green Green Canoe Canoe SMAKI


I K A SM i I K Z C A SM Gotowi na świąteczny rejs?? ZASMAKUJMY razem zimy...

125


128


Od ziarna do tabliczki Od wczesnego dzieciństwa kochają czekoladę. Bo czy można nie przepadać za tą słodką miksturą? Ich „Manufaktura Czekolady” to miejsce, w którym codziennie powstaje dobra, prawdziwa czekolada. Krzysztof Stypułkowski i Tomasz Sienkiewicz opowiadają o swoim życiu pełnym pasji.

ZDJĘCIA GREEN CANOE, MANUFAKTURA CZEKOLADY | www.manufakturaczekolady.pl TEKST Daria Wójcicka

129


Daria Wójcicka: Jakie były początki waszej przygody z czekoladą? Krzysztof Stypułkowski: U mnie zaczęło się to dawno temu, na przełomie lat 80’ i 90’. Pamiętam jak moja mama robiła pyszny blok czekoladowy z herbatnikiem w środku. Wtedy pomyślałem, że to robienie czekolady to jest świetna sprawa. Tomasz Sienkiewicz: Mnie mama nauczyła robienia słodkości, w podstawówce byłem specjalistą od pieczenia czekoladowych wafli. Trochę się tym szczyciłem, robiłem je często i faktycznie bardzo dobrze mi wychodziły. Kiedyś uwielbiałem mleczną z orzechami, ale wiadomo, że z czasem ukochane smaki się zmieniają. Teraz zamiast przesłodzonych wafli sam robię dobrą, wytrawną czekoladę.

DW: „Manufaktura Czekolady” powstała 4 lata temu. Co było przed nią? TS: Po skończeniu studiów informatycznych zacząłem pracować w korporacji. Na początku mi się podobało, ale z czasem zobaczyłem, że ludzie nie są tam samodzielni, każda decyzja wymaga zgody dyrektora. Myśl o porzuceniu firmy dotarła do mnie podczas pobytu w Indiach. Ludzie nie zarabiali tam dużo, ale byli szczęśliwi robiąc chociażby orzeszki w karmelu. Ich własne zadowolenie bazowało na uszczęśliwianiu innych ludzi. 130


KS: Podczas studiów informatycznych wyjechałem dwukrotnie do Stanów Zjednoczonych; to dało mi poczucie, że mogę robić wszystko. Zacząłem odkrywać, co może dać mi szczęście. Po powrocie do Polski także zatrudniłem się w korporacji, na której obronę mogę dodać, że pokazuje wielki świat, otwiera człowieka. Z czasem jednak poczułem, że to mi nie wystarcza. Od dziecka marzyłem o czymś własnym. DW: Wtedy w waszym życiu pojawił się pomysł na „Manufakturę Czekolady”? KS: Czekolada „pojawiła się” kiedyś na spotkaniu klasowym. Zaproponowałem Tomkowi, żeby wyjść z korporacji i spróbować pracy na własną rękę. Od zawsze kochaliśmy czekoladę. W Polsce brakowało firmy, która robiłaby ją sama, od ziarna do tabliczki. Cały pomysł właśnie stąd się wziął – chcieliśmy robić Prawdziwą Czekoladę!

131


132


DW: Początki były łatwe? KS: Cała nasza wiedza, którą musieliśmy przyswoić, była czysto teoretyczna. Czytaliśmy mnóstwo książek, przeglądaliśmy Internet, rozmawialiśmy. Próby zaczynaliśmy w mieszkaniu Tomka, które do tej pory jest naszym małym laboratorium. To tam odbywały się pierwsze próby i testy. TS: Wstyd się przyznać, ale nasza praca polega głównie na smakowaniu czekolady! (śmiech) KS: Mamy bardzo systematyczne podejście, zapisujemy temperaturę prażenia ziaren, czy czas mieszania masy. Każda zmienna ma tu ogromne znaczenie. My musieliśmy do wszystkiego dojść samemu. DW: Jak udało wam się ściągnąć do Polski ziarno? Musieliście jechać osobiście do Ameryki Południowej, czy Afryki? KS: Ze ściąganiem jakichkolwiek towarów jest tak, że możemy znaleźć importera, który zajmie się tym za nas. My na samym początku nie mieliśmy wyjścia, jak tylko udać się do takiego właśnie człowieka. Na pierwsze próby potrzebowaliśmy dosłownie dwa worki. TS: Niestety, okazało się, że koszty importowania dwóch worków dobrego ziarna znacznie przekraczają jego wartość… KS: Byliśmy nieustępliwi, w końcu udało nam się odkupić ziarno od jednego z klientów rzeczonego importera. Tak zaczynaliśmy, teraz mamy kontakty za granicą i sami importujemy najlepsze, naszym zdaniem, produkty. DW: Jak w praktyce wygląda produkcja czekolady?

TS: Wszystko odbywa się w naszym zakładzie w Łomiankach. Zaczynamy od dokładnej selekcji ziaren, następnie prażymy je i kruszymy. Później są one miażdżone i konszowane. To właśnie ten proces wydobywa smak z miazgi kakaowej. W dużych fabrykach ten proces jest skrócony do minimum, a do masy dodaje się spulchniacze. U nas konszowanie trwa nawet 60 godzin, ale dzięki temu nie musimy używać jakichkolwiek sztucznych substancji. KS: Po konszowaniu dodajemy cukier i temperujemy czekoladę, czyli na przemian schładzamy ją i podgrzewamy. Dzięki temu jest gładka i nie zawiera kryształów. W końcu formujemy tabliczki i dodajemy do nich dodatki. Każde ziarno smakuje inaczej, pasują do niego inne smaki. Do kakaowca z Ekwadoru dodajemy mleko i wanilię, a ziarno z Dominikany dobrze smakuje z żurawiną. 133


134


DW: Widać, że czekolada to wasza miłość. KS: Jesteśmy szczęśliwi, że każdy dzień to dzień pełen pasji. Od czterech lat budzimy się rano i czujemy, że to, co robimy naprawdę sprawia nam szczęście. TS: To tak jest, że czuję się wolny. Robię to, co lubię, a nie to co ktoś mi każe. Często słyszy się, że czekolada jest substytutem miłości, chociaż jest dokładnie na odwrót. To miłość jest substytutem czekolady! www.manufakturaczekolady.pl

135


Green Canoe

136


Biały puch otulił miękko okolice, opruszył drzewa i dachy domów. Natura usnęła, jak gdyby w miejscu się zatrzymała, cicho szeptając abyśmy zrobili to samo. Po cichutku i zupełnie bezszelestnie zakradł się GRUDZIEŃ. Tak! Ten wyjatkowy... Ten Świętami pachnacy ;) TEKST | BEA LUBAS ZDJĘCIA | BEA LUBAS, GREEN CANOE www.beascookbook.blogspot.co.uk

137


P

rzyszedł czas na refleksję i chwilę zadumy, czas magii....i aromatów iście magicznych... Zamknę oczy, przeniosę się do beztroskiego dzieciństwa, wypełnionego słodkim zapachem świeżo upieczonych przez babcię pierników, kiedy to roztańczone aromaty Świąt Bożego Narodzenia wirowały po całym domu... cynamon, jabłka, bakalie i inne cuda umilały najmroźniejsze wieczory. I po raz kolejny, jak tamta mała dziewczynka zachwycę sie zapachem świeżych pomarańczy, pieczonych jabłek z rodzynkami, gorącej czekolady i ...zakocham się w Świętach na nowo.

138


PACHNĄCE CZASOUMILACZE Poczciwy Pan CYNAMON – Rozgrzeje, ociepli, ukoi, a w zamian nic nie oczekuje...no może tylko odrobinę wyobraźni ;) Nieodłączny partner jabłek ale nie tylko ...lubi również towarzystwo miodu i orzechów. Zamieni codzienną kawę, gorącą czekoladę czy najzwyczajniejsze mleko w nie lada wyjątkowy napój. I chyba nawet nie trzeba nikogo namawiać, aby dodać go do świątecznych ciast i ciasteczek wszelakich. W końcu ów CYNAMON to najlepszy przyjaciel Świąt Bożego Narodzenia ;) Cud MIÓD – osłodzi nie jedną duszę. Ten złoty nektar to naturalny antybiotyk, ochroni przed przeziębieniem, ukoi podrażnione gardło, do tego pysznie smakuje. Uwielbia towarzystwo cytryny,świetnie nadaje się wiec do herbaty. Ale lubią go również smakosze piwa... Hmmm... no a czym byłby makowiec czy pierniczki bez jego dodatku? Poza słodkimi wypiekami, ciastami czy bułeczkami można go również dodać do domowego chleba bądź zastosować jako glazurę do aromatycznego kurczaka. Promienne POMARAŃCZE – nawet w środku lata ich zapach przywodzi na myśl Boże Narodzenie. Ale nigdy nie smakują tak pysznie jak zimą właśnie. Są napakowane po krawędzie dobroczynną witaminą C i mają cały szereg smakowitych zastosowań. Od grzanego wina począwszy, poprzez wszelkiego rodzaju wypieki i desery, aż po mniej słodkie dania, w duecie z łososiem lub kurczakiem. Czarujący ANYŻ GWIAZDKOWY – Ta cudowna przyprawa orientalna zawsze zasila szeregi moich kuchennych czasoumilaczy. Już sam jej korzenno – słodki zapach wprawia w dobry nastrój. Mało tego – to również sprawdzony środek na przeziębienie i dolegliwości żołądkowe. Jak znalazł na święta! A do czego się go dodaje? Doskonale aromatyzuje potrawy z wieprzowiny i drobiu, a także pierniki, desery mleczne, syropy, 139


kompoty, powidła i potrawy słodko-kwaśne. Anyżem gwiazdkowym aromatyzuje się też alkohole oraz słodycze. Aromatyczne GRZYBKI SUSZONE – Święta nigdy nie byłyby bez nich takie same. NIGDY! Bo czym byłyby Święta bez krokietów, bigosu, pierogów z kapustą i grzybami, kapuśniaków, zupy grzybowej czy najprawdziwszego grzybowego sosu? Cudowny smak i obłędny aromat. Można nimi nadziewać mięsa, dodać do gulaszu,gołąbków,tart,kaszy, śledzi a nawet nafaszerować jajka. Zamieniają każdą potrawę w kulinarny majstersztyk.Ale warto je pokochać nie tylko ze względu na walory smakowozapachowe. Grzyby suszone są źródłem bardzo wartościowego białka. Zawierają też witaminy A, B1, D oraz zestaw cennych makro- i mikroelementów, a także enzymy i substancje aromatyczne. I do tego są mało kaloryczne! Radosna ŻURAWINA – te ciemno czerwone korale przywędrowały do nas z Ameryki, podbijając przy okazji serca całej Europy. Zazwyczaj nie jada się świeżych owoców, bo mają dość cierpkawy smak, ale za to żurawinowe przetwory i konfitury przeróżniaste to już inna bajka ;) Można je dodać do serów żółtych i pleśniowych takich jak brie i camembert. Świetnie się także sprawdzą w duecie z mięsem drobiowym: kurczakiem, indykiem i kaczką. Suszoną żurawinę natomiast dodajemy do ciast, babeczek, muffinów i deserów. Można nią również rozpieścić świąteczne, poranne musli. Smakowite SUSZONE OWOCE – Śliwki, rodzynki, daktyle, morele, figi, skórka pomarańczy, jabłka czy gruszki! PYSZNOŚCI! Osłodzą każdy mroźny wieczór, urozmaicą najzwyklejsze ciasto. Na ciepło i na zimno. Idealnie sprawdzą się również jako nadzienie do mięs i szynek nadając im dodatkowo wyjątkowy aromat. 140


141


142


Soczyste JABŁKA – najlepsze nasze - polskie! Uwielbiają towarzystwo długich i mroźnych wieczorów. Jabłkowe crumble z budyniem, szarlotka z cynamonem, kompot z korzennymi przyprawami to tylko kilka propozycji dla fanów tego niezwykłego owocu. Można upiec w ich towarzystwie świąteczną kaczkę lub dodać tarte owoce do surówki z marchwi. Korzenne GOŹDZIKI – to wysuszone pączki drzewa goździkowego. Dodaje się je do potraw słodkich (kompotów, konfitur, ciast ) a ich smak świetnie komponuje się z jabłkami, gruszkami i pomarańczami. Ponakłówane nimi pomarańcze będą piękną i cudnie pachnącą ozdobą świąteczną. Goździki nadają się również do potraw pikantnych (np. pasztetów, wołowiny, gulaszu). Można też powbijać je w mięso i upiec, dzięki czemu aromat szybciej przeniknie do dania. Często używa się ich również do marynowania śledzi. Są także niezbędnym dodatkiem do wszelkiego rodzaju

grzańców, czy to z wina czy piwa. I mała ciekawostka – zawarty w nich eugenol obniża liczbę wolnych rodników w organizmie – czyli przeciwdziała starzeniu. No więc nic, tylko goździkujmy się na zdrowie ;) Hojne ORZECHY – Sezon na bitwę o dziadka do orzechów uważam za otwarty! Święta tuż tuż, więc czas dorzucać orzechy do ciast, deserów i zajadać się nimi bez końca w towarzystwie miodu, cynamonu i wanilii. I naprawdę warto! Garść orzechów to nie tylko solidna porcja białka, minerałów czy witamin, ale także antyoksydantów oraz DOBROCZYNNEGO tłuszczu. Samo zdrowie! Aromatycznie pachnie tez CHOINKĄ!!! Ale z niej jeszcze nigdy nic nie gotowałam ;) WESOŁYCH ŚWIAT! PS. I niech magia trwa... Bea ;)

143


Błyskawiczne MAKOWE ŚLIMACZKI Z CIASTA FRANCUSKIEGO SKŁADNIKI: • opakowanie mrożonego ciasta francuskiego • masa makowa i skórka pomarańczowa Bakalland® • jajko • lukier do dekoracji Ciasto francuskie rozwiń, posmaruj roztrzepanym jajkiem. Następnie rozsmaruj na nim makową masę Bakalland® - warstwą około 0,7 - 1 cm. Zawiń ciasto franuskie ( masa ma być w środku) jak roladę - bardzo luźno. Ostrym nożem przycinaj roladę na kawałki o szerokości 2 cm - po skosie. Rozłóż kawałki na blasze wyłożonej papierem, tak by zawinięcie ( ślimaczek) było na wierzchu. Posmaruj ślimaczki roztrzepanym jajkiem. Wstaw do nagrzanego na 200 stopni piekarnika. Pieczemy około 15-20 minut, po wyjęciu i ostygnięciu dekorujemy lukrem i posypujemy skórką pomarańczową. SMACZNEGO!

Zrobisz je w 25 minut !

144


TEKST, ZDJĘCIA, STYLIZACJA GREEN CANOE dla BAKALLAND www.mygreencanoe.blogspot.com

145


Najpierw barszcz

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA Bea Lubas www.beascookbook.blogspot.co.uk

146


BARSZCZ CZERWONY SKŁADNIKI 3l wody 6 buraków średniej wielkości 1 marchewka 1 mała pietruszka kawałek selera (ok 100g) 1 mała cebula, przekrojona i podpalana na małym ogniu pół pora

5 ziarnek ziela angielskiego 3 listki laurowe 4 ząbki czosnku, delikatnie zgniecionych pieprz (kilka ziarenek) sól, pieprz 4 - 5 łyżki soku z cytryny

Warzywa umyć, obrać i wrzucić do garnka (jednego buraka zostawiamy na później). Dodać lekko rozgnieciony czosnek, podpaloną na ogniu cebulę, pora, ziele angielskie, liście laurowe i ziarenka pieprzu. Zalewamy wodą, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na najmniejszym ogniu pod przykrywką ok 1.5/2 godz. Po upływie tego czasu, wyłączamy gaz i dodajemy startego na grubych oczkach buraka oraz sok z cytryny. Doprawiamy solą i ewentualnie pieprzem mielonym do smaku. Odcedzamy przed podaniem.

147


nasza Ryba po grecku

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA | Bea Lubas www.beascookbook.blogspot.co.uk

148


RYBA PO GRECKU Będzie potrzebne: 6 - 8 MISECZEK/KOKILEK ŻAROODPORNYCH lub jedno ŚREDNIEJ WIELKOŚCI NACZYNIE ŻAROODPORNE SKŁADNIKI: 600g filetów z białej ryby (np.dorsza) 250g marchewki, stratej na grubych oczkach 70g pietruszki(korzenia), startej na grubych oczkach 50g selera, startego na grubych oczkach 1 duża cebula 1 mały por

1 szklanka wrzącej wody 2 ziela angielskie 1 liść laurowy 50g koncentratu pomidorowego, w temperaturze pokojowej 3 łyżki oliwy z oliwek sól,pieprz

Nastawić piekarnik na 180C. Rybę umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, przyprawić solą i pieprzem. Ułożyć filety na blaszce, odrobinę skropić oliwą.Piec ok. 25 minut. Starte warzywa:marchew, pietruszkę i seler włożyć do garnka i zalać szklanką wrzącej wody, gotować ok 15 min pod lekko uchyloną pokrywką, na minimalnym ogniu. Pod koniec gotowania dorzucić do garnka ziele angielskie i liść laurowy. W międzyczasie podsmażyć cebulę i pora na 1 łyżeczce oliwy z oliwek. Do garnka z warzywami dodać koncentrat pomidorowy oraz podsmażoną cebulę i pora. Zagotować i odstawić z palnika. Doprawić niewielką ilością soli i pieprzu. Jeśli używamy jednego naczynia, rybę układamy na spód a na nią wykładamy jeszcze ciepłe warzywa. Jeśli natomiast używamy remekidów, najpierw układamy warzywa, a na nie nakładamy rybę i dociskamy łyżeczką.Zostawić do ostygnięcia i schłodzić w lodówce przez około 2 godziny.

Aby wyciagnąć rybę z kokilek i ułożyć na talerzu delikatnie objeżdżamy krawędzie naczyń nożem zanurzonym w ciepłej wodzie i ostrożnie przechylamy je nad talerzem.

149


KAPUŚNIACZKI Ok 26 sztuk

SKŁADNIKI NA CIASTO: 480g mąki chlebowej + 50g do wyrabiania 320 ml letniej wody 30g świeżych drożdży 3 łyżki oliwy z oliwek szczypta soli i cukru 2 łyżki ziaren maku + mak do posypania kapuśniaczków 1 jajko masło, do wysmarowania blachy

...NA FARSZ: 0.5kg kapusty kiszonej 60g suszonych grzybów leśnych 2 średniej wielkości cebule pieprz sól olej do smażenia

Farsz trzeba przygotować wcześniej ponieważ jest dość czasochłonny. Można go wykonać dzień przed. Kapustę kiszoną zalać wodą aż do przykrycia, zagotować i gotować pod przykryciem na minimalnym ogniu przez ok 2 godz. Odcedzić, ostudzić, odcisnąć dokładnie wodę i drobno pokroić (czasem kapusta jest już drobno poszatkowana). Suszone grzyby namoczyć wieczór wcześniej w niedużej ilości wody. Kolejnego dnia zagotować i gotować pod przykryciem przez 1 godzinę, do miękkości.Odcedzić, ostudzić i drobno pokroić. Cebulę drobno pokroić i podsmażyć na oleju do złotego koloru. Do dużego naczynia włożyć: kapustę, grzybki leśne, cebulę,doprawić solą i pieprzem, wymieszać. Z drożdży zrobić rozczyn.Drożdże pokruszyć do miseczki, posypać cukrem, zalać 60ml letniej wody i dodać 2 łyżki mąki. Wymieszać i pozostawić na ok 10 min. Po tym czasie rozczyn będzie gotowy – powinien się spienić i powiększyć swoją objętość . Mąkę przesiać do miski, dodać sól,mak,rozczyn z drożdży. Zrobić w środku dołek, wlać resztę letniej wody i oliwę. Wymieszać drewnianą łyżką, następnie wyrabiać ciasto, podsypując mąką aż będzie miękkie i gładkie; uformować kulę , umieścić w naczyniu i przykryć ręczniczkiem. Pozostawić do podwojenia objętości (około 1,5 godziny). Rozgrzać piekarnik do 190˚C. Kiedy ciasto podwoi swoją objętość, należy je jeszcze raz wyrobić i podzielić na 2 części. Rozwałkować pierwszą część ciasta na około 0.5 cm grubości.Wykroić szklanką bądź słoikiem koła o średnicy 7.5 cm (bądź większe, ale wtedy liczba kapuśniaczków będzie mniejsza) – tak samo jak robimy pierogi. Nakładamy farsz i zlepiamy jak pierogi, dociskając mocno krawędzie aby się nie rozkleiły w trakcie pieczenia. Układamy na blaszce wysmarowanej wcześniej masłem. Posmarować roztrzepanym jajkiem, posypać makiem i piec w piekarniku przez 30 min.(Nie odstawiamy kapuśniaczków do wyrośnięcia). W razie potrzeby przykryć kapuśniaczki folią aluminiową aby się nie przypaliły. Powtarzamy to samo z drugą częścią ciasta. 150


Kapuśniaczki

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA | Bea Lubas www.beascookbook.blogspot.co.uk

151


GRZANE WINO SKŁADNIKI: 750 ml czerwonego półwytrawnego wina 2 laski cynamonu 4 gwiazdki anyżowe 6 - 8 goździków 50g brązowego cukru świeży sok z jednej pomarańczy 2 -3 pomarańcze, obrane, pokrojone na ćwiartki 50g świeżej żurawiny, (owoce delikatnie ściskamy przed dodaniem) Wszystkie składniki włożyć do średniej wielkości garnka, podgrzewać na małym ogniu ok 6-8 min uważając, aby wino się nie zagotowało.

Podawać z cząstkami pomarańczy w blasku zapalonych świec!

152


Grzaniec świąteczny PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA | Bea Lubas www.beascookbook.blogspot.co.uk

153


Życzenie świąteczne

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA | Bea Lubas www.beascookbook.blogspot.co.uk

154


POMARAŃCZOWE TIRAMISU POTRZEBNE: 4-5 niewielkie szklanki lub kieliszki do wina SKŁADNIKI: 250g serka mascarpone, w temperaturze pokojowej 150ml zimnej śmietany kremówki 30 lub 36 %, 2 żółtka, w temperaturze pokojowej 1-2 łyżki cukru pudru (dodać tylko 1 łyżkę jeśli biszkopty są oprószone cukrem) 80g biszkoptów (ok 8 sztuk), połamanych na mniejsze części

100ml świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego 40ml cointreau bądź innego likieru pomarańczowego (w wersji dla dorosłych oczywiście) 2 pomarańcze, obrane ze skórki i błonek, pokrojone na kawałki 40g ciemnej czekolady, drobno startej 50g obranych pistacji

W średniej wielkości garnku zagotować niewielką ilość wody i zostawić na minimalnym ogniu. Przygotować metalową miskę, umieścić w niej żółtka i cukier i postawić nad parującą wodą (dno miski nie może stykać się z wodą). Ubijać mikserem elektrycznym jajka aż do powstania puszystej i jasnej masy (ok 5 min). Następnie zdjąć miskę z garnka i ubijać przez kolejne 2 minuty. Masę jajeczna połączyć z serkiem mascarpone w jednolitą masę. Śmietanę kremówkę (baaaardzo zimną) ubić na sztywną masę i wymieszać z masą serkową. Sok pomarańczowy wymieszać z likierem pomarańczowym. Deser układać w szklankach warstwami.Kawałki biszkoptów namoczyć w soku pomarańczowym i wyłożyć na dno szklanek. Na to wyłożyć masę serową(ok 2-3 łyżki). Posypać drobno startą ciemną czekoladą, warstwę powtarzamy 2 lub 3 razy.

Schłodzić w lodówce przez ok. 4 godz. Przed podaniem udekorować świeżymi pomarańczami i pistacjami. 155


dla świętego MIkołaja PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA | Bea Lubas www.beascookbook.blogspot.co.uk

156


JABŁECZNIK Z BUDYNIEM I ORZECHAMI Potrzebna: forma 25cm x 40cm SKŁADNIKI NA CIASTO: 500g mąki 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia 250g masła, zimnego 4 łyżki kwaśnej śmietany lub jogurtu naturalnego – w temperaturze pokojowej 60g cukru brązowego 2 jajka 120g orzechów włoskich, pokrojonych na mniejsze kawałki 100ml płynnego miodu mała garść bułki tartej cukier puder

FARSZ: 1.2 kg jabłek, zwarzonych po obraniu, pokrojonych w kostkę 3 łyżki cynamonu 40g cukru brązowego BUDYŃ: 1l mleka 5 żółtek 5 łyżek cukru trzcinowego 7 łyżek mąki ziemniaczanej 1 laska wanilii

Zaczniemy od farszu. Jabłka wrzucić do dużego garnka, dodać cukier i cynamon, gotować na małym ogniu ok 10 min. Ciasto: Mąkę przesiać wraz z proszkiem do pieczenia, dodać pokrojone w kostkę masło. Zagnieść końcówkami palców ;) dodać jajka, śmietanę bądź jogurt, cukier i zagnieść ciasto aż do otrzymania jednolitej konsystencji. Uformować 2 kule, jedną większą od drugiej. Większa to będzie spód i boki ciasta, natomiast mniejsza jego wierzch.Obie kule delikatnie spłaszczyć, owinąć folią spożywczą i odłożyć do lodówki. Budyń: 700 ml mleka wlać do garnka, dodać ziarenka wanilii oraz cukier i gotować na średnim ogniu. Pozostałe 300ml mleka wymieszać dokładnie z żółtkami i mąką. Kiedy mleko zacznie się delikatnie gotować zmniejszamy ogień do minimum i powoli wlewamy mleko z dodatkiem żółtek i mąki, cały czas mieszając. Budyń będzie dość szybko gęstnieć, wiec trzeba go energicznie mieszać. Doprowadzić do wrzenia i odstawić z ognia. Nagrzać piekarnik do 180˚C. Wyciągnąć ciasto z lodówki i rozwałkować większą część, podsypując mąką, powinna pokrywać dno i boki formy. Ponakłuwać widelcem, podsypać bułką tartą, a na nią wyłożyć jabłka. Całość zalać budyniem. Przykryć drugą częścią rozwałkowanego ciasta (możemy kogoś poprosić do pomocy przy nakładaniu wierzchu, lub zawinąć ciasto na wałek i rozwałkować nad blachą). Posmarować wierzch miodem i posypać orzechami.Piec przez 65 – 70 min. W trakcie pieczenia możemy przykryć ciasto folią aluminiową aby wierzch za bardzo się nie przypiekł.

Pozostawić do ostygnięcia i posypać cukrem pudrem.

157


CZYTAMY 158

Green Canoe


Świąteczny czas ...z książką TEKST ALEKSANDRA RYBKA www.mojemiejcenaziemi.blogspot.com

Mądra Matka Natura daje przyrodzie wytchnienie. Zimowe dni przynoszą roślinom i niektórym zwierzętom długi sen.... Co prawda, my nie mamy takiej możliwości, by na kilka miesięcy zaszyć się pod kołderką, ale możemy spróbować ZWOLNIĆ:) I sięgnąć po ulubione lektury.

Do zaczytania moi mili - w ten zimowy czas:) 159


„Szczęście w cichą noc” „Ludzkie gadanie. Życie, rock and roll i inne nałogi” Anna Ficner - Ogonowska Kszysztof Szewczyk, Maria Szabłowska

Najbardziej rozpoznalalny duet polskiej telewizji wspomina dawne czasy, swoje zawodowe początki i szalone lata dziewięćdziesiąte PRL. www.znak.com.pl

„Dom służących”

Wieczór wigilijny, za oknem cisza. Pada śnieg, dom pachnie piernikiem i goździkami, na stole dodatkowe nakrycie, może zaraz ktoś przyjdzie... www.znak.com.pl

„Dziennik 1939- 1944”

Kathleen Grissom

Anais Nin

Powieść obyczajowa z elementami historii, zbliżona do „Przeminęło z wiatrem”. O tym, jak ważna jest siła miłości. www.czarnaowca.pl

Dziennik głośnej skandalistki, która kreuje swoja rzeczywistość w cięzkich latach II wojny światowej. www.nk.com.pl

160


„Zimowe sny”

„Komisarz i cisza”

Nawet złamane serce może pokochać na nowo... Autor pisał ją podczas podrózy po Polsce i umieścił w niej wiele polskich wątków. www.znak.com.pl

To już piąta cześć niezwykle głośnej szwedzkiej serii kryminalnej, w której komisarz Van Veeteran rozwiązuje zagadkę...będzie się działo! www.czarnaowca.pl

„Encyklopedia zdrowia i urody”

„Flirtując z życiem”

Niezbędnik każdej kobiety, z którego dowiemy się co naprawdę działa na zmiarszczki, jaką wodę należy pić i jakie triki stosują koncerny kosmetyczne. www.muza.com.pl

Aktorka w niezwykle szczerej rozmowie jawi się jako kobieta dojrzała, która przeszłą długą drogę, aby stać się taką jak dziś. www.znak.com.pl

Richard Paul Evans

Kasia Bosacka, Klaudia Carlos

Hakan Nesser

Danuta Stenka, Łukasz Maciejewski

161


„7 tajemnic świętego Mikołaja”

„Magiczne drzewo. Gra”

Adam Zabokrzycki

Andrzej Maleszka

Siedem fascynujących opowieści o świętym Mikołaju. To pełne fantazji i humoru bajeczki dla dzieci. www.siedmiorog.pl

Przygodowa powieść o szybkim tempie i zaskakujących pomysłach. A także o pechu, szczęściu i przyjaźni… www.znak.com.pl

„Banda Michałka”

„Opowiadania z dreszczykiem”

Poznajcie niezwykłe przygody bandy Michałka, która lubi fantazjować... www.znak.com.pl

Lektura dla niestrachliwych dzieci, Świetne opowiadania z deszczykiem... www.wyd-literatura.com.pl

Ewa Karwan - Jastrzębska

162

Olga Reszelska


„O Stephenie Hawkingu, czarnej dziurze i myszach podłogowych”

„Klub latających ciotek” Rafał Witek

Katarzyna Ryrych

Mądra i wzruszająca książka o sile braterskiej miłości, ale i o ciężkich trudach życia... www.wyd-literatura.com.pl

„Legendy polskie na scenie”

Wanda Chotomska

Znane postaci z legend i bajek w książce Wandy Chotomskiej nabierają całkiem nowych rumieńcy. www.wyd-literatura.com.pl

Dwa miesiące na wsi zapowiadają się nudnie...ależ skąd!Okazuje się, że brak internetu, trzy nudne ciotki i przemądrzała kuzynka to wybucha mieszkanka.

www.wyd-literatura.com.pl

„Spacerkiem po Łodzi” Łódź brzydkim miastem - NIE!!Ten ilustrowany przewodnik pokaże, że tak nie jest. www.wyd-literatura.com.pl 163


PRACOWNIE 164

Green Canoe


PRACOWNIA

SZAFA TOSI www.szafatosi.pl

ZDJĘCIA Julia Rozumek

Kiedy miałam 20 lat dostałam swoją pierwszą pracę. W Warszawie. Wielki, piękny salon motocyklowy Honda Plaza. A potem już każde kolejne miejsce pracy było związane z ową pasją. Życie przed też było pełne przemierzonych kilometrów na dwóch kołach. Miejsca pracy, przyjaciele, wakacje, miłostki. Wszystko dookoła świata motocykli. i już wydawać by się mogło, że tak zostanie, aż przyszedł w moim serduchu czas na rodzinę. Na dziecko. Na męża. Na ognisko domowe. Postanowiłam się poświęcić temu całkowicie. Każdego dnia odkrywałam nowy, fascynujący świat dziecięcy. Zakochałam się w nim bez pamięci. Chciałam być Mamą na pełny etat. Czekać w domu na męża z ciepłym obiadem, wysprzątanym domem, wypranymi koszulkami. I tak też się stało.. minął rok… potem zaczął mijać kolejny…Spełniam się niezwykle prowadząc bloga. poznałam, odkryłam wielu wspaniałych ludzi, których pewnie nie dane byłoby mi spotkać będac w domu. A potem zaczęło brakowac czegoś jeszcze.. bo przecież ja zawsze na najwyższych obrotach, miliony 165


pomysłów, pragnień, chęci..zaczęło w głowie kiełkować.... jedno, a potem drugie... i kolejne... Tak. Chcę coś tworzyć. Coś obok codzienności naszej, obok macierzyństwa, bloga...Trwało to pół roku. choć miałam nadzieję, że zajmie miesiąc, góra dwa…ale pewnie tak miało być, bo gdyby było inaczej to pewnie nie aż tak... Nie z takimi ludźmi w tej wędrówce. Bo to była w pewien sposób wędrówka, nauczyła wiele. Cierpliwości również. Chciałam by było perfekcyjnie. I przede wszystkim od początku do końca po Polsku. W Polsce. Od niteczki po największy kawałek kolekcji. Zaczęło się od pomysłu na materiały. Koniecznie dmuchawce. O tak. I pióra. Bez dwóch zdań biel z szarością. Pomysł ten w wektory zamknęła cudowna kobieta. Ilustratorka książek. Projektantka ubrań. Malarka. Pełna niezwykłych zdolności. Pomysłów. Pasji. Ja jestem pełna miłości do Niej. Gdyby nie Jej osoba w moim życiu, to wszystko nie miałoby miejsca. Spędziła ze mną długie godziny w drukarniach, szablonowniach, na liniach kabla telefonicznego, mailach. Po nocach. tłumaczyła czym się różni tkanina od dzianiny i jaki rodzaj płótna najlepiej wybrać. Płótno to wyszło z Polskiej fabryki. Tutaj u nas zostało utkane. Również w Polsce wyprodukowano szablony. Była to droga niezwykle trudna. Zdobywanie bardzo wysokich gór. Odszukiwanie adresów, miejsc, nazwisk, by trafić właśnie tam.

166

Od świtu do nocy w murach drukarni. Kolejne kawy w biurze szefa. I ten czas… myślę, że był jego sens. Gdyby nie on może trafiłabym na zupełnie inne ręce, które te materiały zszywają. Dodają tam mnóstwo swojej wiedzy i pasji. Matka z Córką. perfakcyjne do granic możliwości. Wspaniałe kobiety.. Po raz kolejny zastanawiam się skąd to szczęście do ludzi, bo tworzenie czegoś ma zupełnie inny wymiar, gdy robimy to z wspaniałymi ludźmi. Serce rośnie. 100% bawełny. Polskie głowy, polskie dłonie, polskie maszyny i polskie chęci do pracy. Tak miało być. Każdy produkt miał być doskonały. I tak jest. Zapraszam Was do Szafy Tosi.


167


OGRÓD 168

Green Canoe


Zimowy sen w ogrodzie TEKST MICHAŁ MAKOWSKI ZDJĘCIA GREEN CANOE,

„Uspiony” czas lubią chyba wszyscy ogrodnicy. Możemy trochę odpocząć, zaplanować następny rok, pomarzyć ....o tym co latem zobaczymy na swoich rabatach:). Sam widok zasypanego puchem ogrodu -wrowadza w błogostan, prawda? Czy wszyscy pamiętali o naszych małych skrzydlatych przyjaciołach? A o opatuleniu w specjalne kożuszki - delikatnych roślin? ...oby do wiosny:)!

169


Odwiedziny

SKRZYDLATYCH SĄsiadów TEKST MICHAŁ MAKOWSKI | ZDJĘCIA GREEN CANOE www.kapias.pl

Zimą wychodzimy do pracy jeszcze po ciemku i wracamy z niej już po zmroku. W tygodniu mamy często mało czasu na to, aby choćby chwilę poświęcić na wizytę w ogrodzie. Na szczęście jest sobota i niedziela, kiedy to możemy nacieszyć oczy karminowymi owocami jarzębu, żółto-pomarańczowymi jagodami ogników, widocznymi z daleka czerwonymi kulkami ostrokrzewów. Berberysy rosnące na słonecznej rabacie od południa przyozdobiły się w czerwone, drobne korale podobnie jak irgi. Z kolei kępy dzikich róż, rosnące pod głogiem i tarniną wyglądają swojsko i atrakcyjnie przez okrągły rok. Wszystkie te krzewy posadzone 170

w miejscach widocznych z okien domu będą miały dodatkowa zaletę, będą jak magnes przyciągały ptaki zwabione zimowym menu a nam dostarczą emocji i wrażeń z ich obserwacji. Kiedy ta naturalna stołówka będzie się kurczyła warto wspomóc ptaki i otworzyć dla nich ptasią stołówkę. Ptaki w okresie zimy zmieniają swoje przyzwyczajenia żywieniowe z diety mięsnej przechodzą na wegetariańską. Najłatwiej zauważyć tę zmianę obserwując kosy, które wiosną i latem skaczą po trawnikach w poszukiwaniu dżdżownic i drobnych owadów teraz cieszą się jabłkami i owocami krzewów


ogrodowych. Sporo wrażeń będziemy mieć obserwując gromadkę sikor. Najpewniej przy karmniku czuje się sikora modraszka, która nie czuje obawy nawet przed sójką (co zaobserwowałem przy karmniku we własnym ogrodzie). Największą z naszych sikorek jest bogatka, często spotykana w ogrodach i parkach miejskich. Gdy mieszkamy pod lasem możemy spodziewać się odwiedzin pozostałych przedstawicieli z tego wesołego towarzystwa mianowicie sikorki sosnówki, czubatki, ubogiej, czarnogłówki. Aby móc podziwiać te wesołe, pierzaste kuleczki wywieśmy surową słoninę bez soli i przypraw. Pamiętajmy jednak żeby co dwa tygodnie

zmieniać ją na nową. Po wywieszeniu kawałka słoniny spodziewajmy się nawet dzięciołów. Z karmy roślinnej najbardziej cenione są nasiona słonecznika, który jest bogaty w tłuszcze, minerały i białka. Warto urozmaicić pokarm dodając nasiona prosa lub siemię lniane, sorgo, pszenicę lub jęczmień, które chętnie podjadają kolorowe bażanty. W sklepach i centrach ogrodniczych można dostać gotowe, skomponowane mieszanki pokarmowe dla ptaków w formie sypkiej lub tzw. ptasie pyzy (kule tłuszczowe zawierające nasiona roślin oleistych i tłuszcz zwierzęcy) na których przy odrobinie szczęścia mogą 171


pojawić się raniuszki lub szczygły (uwielbiające nasiona ostów). Kiedy jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami starych drzew w ogrodzie to liczmy się z odwiedzinami wiewiórek, które licząc na łatwy posiłek odwiedzą karmnik. Postarajmy się więc aby i dla nich były orzechy, nasiona drzew jak żołędzie czy bukiew, nie pogardzą nawet suszonymi podgrzybkami i borowikami. Kiedy zgraja wróbli, sikorek, zięb i kosów jest zajęta wydziobywaniem nasion i owoców z okazji do polowania może skorzystać krogulec, który zdążył się nauczyć, że karmnik to również doskonała restauracja pod chmurką również dla niego (jego ataki są błyskawiczne

172

i skuteczne w porównaniu do „powolnej” ucieczki z miejsca przestępstwa pozostałych skrzydlatych świadków). Pamiętajmy więc - jeśli słupek rtęci w termometrze spadnie w dół, ziemię przykryje warstwa śniegu to czas aby pomóc skrzydlatym mieszkańcom naszych ogrodów przetrwać zimę, aby mogły nam uprzyjemniać letni czas swoim śpiewem i ciekawskim przyglądaniem się nam gdy przekopujemy ziemię lub grabimy liście, jak ma to w zwyczaju kos Maciek z mojego ogrodu;)


PAMIĘTAJMY! WYSYPUJMY KARMĘ REGULARNIE (PTAKI ZAPAMIĘTUJĄ, ŻE „U NAS ZAWSZE JEST SUTO ZASTAWIONY STÓŁ”, JEŚLI KARMNIK JEST PUSTY, SPOKOJNIE CZEKAJĄ NA JEGO NAPEŁNIENIE); • POKARM, KTÓRY IM SERWUJEMY MUSI BYĆ ŚWIEŻY I CZYSTY; • STARAJMY SIĘ NIE DOKARMIAĆ CHLEBEM, KTÓRY SZYBKO PLEŚNIEJE I SIĘ PSUJE, DODATKOWO MOŻE ZASZKODZIĆ PTAKOM • NIE KARMIMY STARĄ GOTOWANĄ KASZĄ I RYŻEM; • SKÓRKA WĘDZONEGO BOCZKU LUB SOLONA SŁONINA MOGĄ PRZYCZYNIĆ SIĘ DO KŁOPOTÓW Z PTASIM ZDROWIEM; • NIE DOKARMIAJMY PTAKÓW WPROST NA ZIEMI; • W POBLIŻU KARMNIKA USTAWMY PODSTAWKĘ POD DONICĘ LUB MAŁĄ MISKĘ ZE ŚWIEŻĄ WODĄ, KTÓRĄ CODZIENNIE ZMIENIAMY NA CZYSTĄ.

173


w ogrodzie ZIMA

TEKST MICHAŁ MAKOWSKI | ZDJĘCIA GREEN CANOE www.kapias.pl

Gdy spoglądamy na nasz zimowy ogród, zza wymalowanych mrozem szyb, widzimy świat roślin okryty warstwą białego puchu. Wszelkie prace mamy za sobą, łopaty, widły, grabie, konewki, wiadra, taczki czekają, zakonserwowane i przygotowane na następny sezon ~ zbliżającymi się wielkimi krokami a jakże;) Zanim jednak będziemy mogli sobie odpocząć w wygodnym fotelu, przy kominku z kubkiem ciepłego grzańca pachnącego goździkami i pomarańczą warto zastanowić się jak na zimowy sezon przygotowane są nasze rośliny w ogrodzie a szczególnie te, którym niskie temperatury i zimowy wiatr mogą dać się we znaki. Dla ochrony przed mrozami oraz sarnami i zajęcmi zgryzającymi korę (szczególnie z młodych drzewek owocowych) okryjmy drzewka agrowłókniną. Gdy mamy posadzone w ogrodzie rośliny zimozielone jak różaneczniki (rododendrony), skimie, pierisy, kalmie, laurowiśnie, bukszpany również je osłońmy, bo zaletą agrowłókniny jest to, że ogranicza ona straty wilgoci z roślin nie zrzucających liści na okres zimy. Dodatkowym atutem jest fakt, że przepuszcza światło ~ co nie 174


powoduje wybiegania roślin wczesną wiosną. Nie musimy się obawiać chorób grzybowych lub tego, że roślina pod taką osłoną zacznie nam gnić ponieważ przepuszcza ona powietrze. Często wyżej wymienione rośliny zamierają nie z powodu mrozów a z przesuszenia. Dlatego przed nastaniem niskich temperatur, solidnie je podlejmy najlepiej deszczówką. Zabieg ten spowoduje to, że nawet w trakcie silnych styczniowych mrozów, krzewy będą miały w strefie korzeni wilgotną ziemię. Polecam w ten sam sposób postąpić z krzewami, drzewami i bylinami, które były świeżo posadzone jesienią. W cienistych zakątkach ogrodów rządzą hortensje ogrodowe. Krzewy tworzą ogromne, kwiatowe kule i osiągają wysokość około 1,5 do 2 m. Mimo całej elegancji, okazałości oraz dostojeństwa są wrażliwe i mało odporne na mrozy. Dlatego trzeba je osłaniać agrowłókniną lub chochołami ze słomy a szyję korzeniową (fragment rośliny, który stanowi nasadę pnia lub pędów i początek systemu korzeniowego) osłonić suchymi liśćmi, korą lub torfem. Pędy z zaschniętymi kwiatostanami przycinamy tuż pod kwiatem. Pergole, trejaże, altany, płoty a także krzewy są świetną podporą dla powojników, które cieszą nasze oczy różnorodnością barw, form i kształtów. One również potrzebują odpowiedniego przygotowania do zimowego spoczynku. W przypadku powojników usypmy w dolnej części pędów „kopiec kreta” z kory wysokości około 20 cm i średnicy do 50 cm. Taka warstwa ochronna sprawi, że najtęższe mrozy nie spowodują żadnych uszkodzeń w najniższej części rośliny, w których są pączki, które już czekają aby wiosną wyrosnąć w obficie ukwiecone pędy i przyciągnąć motyle. Wiosną korę z kopczyków rozgarnijmy i będzie ona świetną ściółką chroniącą przed chwastami. Ogrodowe królowe, jakimi bez wątpienia są róże wymagają głównie kopczyków, które dodatkowo 175


176


mogą być zwieńczone gałęziami świerkowymi, jodłowymi (stroiszem) lub liśćmi. W przypadku róż piennych (szczepionych na pniu) polecam okrycie matą słomianą lub agrowłókniną zarówno korony jak i pnia. Najlepszym sposobem ochrony róż pnących jest owinięcie pędów i przywiązanie do pergoli oraz usypanie kopca na korzeniach. Bardzo efektownie wyglądają zimową porą trawy ozdobne pokryte szronem. Ta grupa roślin nadaje się doskonale do tworzenia zimowych rabat. Kępy miskantów, rozplenic wystarczy związać sznurkiem w chochoły i … zostawić. Na pędach traw zimują gąsienice motyli oplecione kokonami, pożyteczne skorki oraz dzikie pszczoły samotnice - nasi sprzymierzeńcy w ekologicznym podejściu do ogrodów. Jesienne wrzosowiska, szczególnie te narażone na wysuszające zimowe wiatry, osłońmy w całości agrowłókniną. Pojedyncze krzewinki okryjmy świerkowymi gałązkami i podsypmy suchym, kwaśnym torfem. Zimowej osłony wymagają również winorośle, wrzośce, ketmia syryjska (hibiskus), młode magnolie, szczodrzeńce, klony japońskie. Pamiętajmy, że warto zabezpieczyć rośliny tym bardziej, gdy nasz ogród jest nie osłonięty i wystawiony na działanie wiatru. Natura wymyśliła sama sposób na przetrwanie niesprzyjającego czasu zimowego. Niektóre gatunki jak grab czy buk zachowują stare, zeschnięte liście aż do wiosny, świadcząc w ten sposób pąkom dodatkową zimową otulinę. Pąki pokryte są żywicą i włoskami, a liście cienką warstwą skórzastego nalotu. Rośliny potrzebują zimowego spoczynku, ponieważ nasiona niektórych drzew mogą wykiełkować tylko po okresie chłodów. Także byle do wiosny;) 177


178

LUDZIE


Green Canoe

chleb nasz powszedni O pieczeniu, ludziach i świątecznym czasie – zimowa rozmowa z Ulą Kalbarczyk

www.anielskizakatek.blogspot.com

179


Ulu, skąd pomysł na pieczenie chleba? I jak w ogóle to wszystko się zaczęło, bo wiem, że zawodowo nie jesteś związana z gastronomią. Odkąd pamiętam, zawsze podejmowaliśmy próby pieczenia chleba z lepszym lub gorszym skutkiem, nieraz nas to zniechęcało, a nieraz mobilizowało do dalszych prób. Piekliśmy chleb i bułki zarówno z gotowych mieszanek jak i kierując się własnymi domowymi sposobami, uwagami znajomych czy publikacjami na temat pieczenia. Ale z reguły były to wypieki na drożdżach, co niezbyt mi odpowiadało pod względem smaku jak i terminu przydatności do spożycia. Natomiast przełomem w pieczeniu był zakwas, podarowany mi przez blogową koleżankę Penelopę (Marię) z bloga www.penelopia.blogspot.com Podała ona przepis na swój chleb z użyciem owego zakwasu. Chleb mi oczywiście nie wyszedł, to znaczy był to chleb ale dla mnie kompletnie nie jadalny, a jego wygląd, i kolor pozostawiały wiele do życzenia. Czyli stanęłam w prawdzie z własną (nie)umiejętnością pieczenia chleba na zakwasie. Ale był to też moment kiedy postanowiłam się nie zniechęcać i metodą prób i błędów, ponad pól roku 180

walczyłam z materią, przepisem, czasem pieczenia aż wymyśliłam własny skład mąk wszelakich, odpowiednią konsystencję ciasta, czas kręcenia i jego pieczenia, i zaskoczyło. Wysiłek został okupiony nagrodą w postaci wspaniałego, niesamowicie pysznego chleba „jak u mojej babci z czasów dzieciństwa”. Potem... to już było tylko lepiej. Nastał czas udoskonalania, który trwa po dziś dzień. Mój związek z gastronomią jak u większości osób ograniczał się do własnej kuchni z tą jednak różnicą, że ja zwyczajnie zawsze lubiłam coś „pogotować i popiec”, gdyż w mojej rodzinie zarówno tej bliskiej jak i dalszej, kobiety same


wszystko gotowały, piekły, szyły, haftowały i robiły na drutach. Tak zostałam wychowana i jako, że stan ten bardzo mi odpowiadał, to kontynuuję go do dzisiaj przekazując całą swoja wiedzę jak i rodzinne zwyczaje i umiejętności swoim córkom. A jak reagują ludzie na taki domowy, prawdziwy chleb? Rozmawiasz sobie z kupującymi? Czy coś łączy Twoich klientów? Kto kupuje chleb od Uli? :) Reakcje są różne, ale mogę z radością stwierdzić, że 99,9% to reakcje bardzo pozytywne, co mnie

jako jeszcze amatora -piekarza bardzo cieszy i motywuje do pracy i dalszych poszukiwań coraz to nowszych przepisów. Oczywiście zdarzyło się kilka osób, którym nie odpowiadała konsystencja chleba, czy jego słoność, ale to akurat, nie jest dla mnie powodem do zmiany receptury, wszak każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. Ja kieruję się jednak zdaniem i opinią o naszym chlebie większości stałych naszych zadowolonych konsumentów. Rozmawiam z nimi, ponieważ coraz to nowsi klienci pytają o skład chleba, jego trwałość, możliwość mrożenia i sposób przechowywania. A gdy wracają nazajutrz po następny bochenek i z uśmiechem dziękują za jego walory smakowe, to jest to dla mnie najmilsza zapłata za wysiłek włożony w przygotowanie chleba. Myślę, że naszych klientów łączy tęsknota do smaku prawdziwego chleba bez długiej listy składnika E, chleba, który jest przydatny do spożycia aż po ostatnią kromkę, zjadaną niekiedy nawet po tygodniu, czyli chleba jaki kiedyś dawno temu jedli i wielokrotnie tak jest on postrzegany. Poza tym, są to ludzie w większości mający wysoką świadomość ceny swojego zdrowia, które jest im miłe i w dbałości o nie, chcą jednak jeść coś,

181


co może nie jest ocertyfikowanie plakietką eco, ale dla nich eco oznacza już sam fakt, ze chleb jest pieczony z wysokiej jakości maki, klasycznym sposobem w dobrych nieprzemysłowych warunkach i w niewielkich ilościach. A kto kupuje? Wszyscy, co może dziwić, ale mam fanów chleba od takich malutkich rocznych szkrabów po babuleńki o lasce ;) Myślisz, że ludzie tęsknią, za tym, co było dawniej? Np. właśnie za prawdziwym, uczciwie przygotowanym jedzeniem? Czy raczej, już przyzwyczailiśmy się do wszechobecnej bylejakości? Tak, ludzi tęsknią do dobrych smaków, do smaków z dzieciństwa, czemu dają wyraz przy każdej okazji, kupując czy to chleb, czy jaja od kur szczęśliwych czy serów z małych serowarni po kiełbaskę, też z małych rodzinnych wytwórni. Sama łapię się na tym, że wolę zjeść mniej a zdrowiej, i poczuć przy okazji na podniebieniu smaki które pamiętam z dzieciństwa. :). Jedyna wada tego typu produktów jest taka, że są one drogie, a co za tym idzie nie przystępne dla wszystkich, więc nie mogę tu generalizować, że przyzwyczailiśmy się do bylejakości, bo prawda jest taka, że tutaj limituje nas zasobność portfela i ilość buziek w domu do nakarmienia i priorytety. Ale jest i tak, że nawet tych zasobniejszych klientów pochłania tak praca, że gotowe jedzenie, z marketu tak łatwo dostępne kusi, pomimo bylejakości i podejrzanych składników, to jest już kwestia dociekliwości, świadomości konsumenckiej co jest czym, a i zmysł smaku jednak odgrywa tu niebagatelne znaczenie. Wiem, że masz wiele pasji - fotografia, prace ręczne... Masz jeszcze na to czas? 182


183


Miewam, sporadycznie, ale miewam, bo bez tego jestem jak ryba bez wody. Jeśli jest „ten” moment czy „to” światło na które czekam to pędzę robić zdjęcie nie ważąc na to co właśnie robię, to mi daje dużo energii, i zadowolenie ze złapania tego momentu, tak samo mają się rzeczy, które robię, każdy wyhaftowany krzyżyk, to mala chwila, która pozwala nie zwariować ze zmęczenia czy jakiejś jednak monotonii pewnych czynności które wykonuję na co dzień ;). Aktualnie dziergam szalik dla córki, haftuje zimowo-świąteczne ptaszki, które zagoszczą może na następne Święta na ścianie, i haftowana bombka może też... , i parę innych prac pozaczynanych... liczę, że kiedyś będę miała sztab ludzi do pomocy i coraz więcej czasu na moje pasje :) Jak wyglądają w Waszym domu przygotowania do Świąt? Macie jakieś rodzinne tradycje? 184


Tradycyjnie, dom musi być wymieciony do czysta, to lubię i to jest jedna z naszych tradycji, dom musi pachnieć „inaczej”, to jest jedno z naszych przygotowań na przyjście Tego Który Ma Się Narodzić, dla Ważnego Gościa.Jak mamy gości nieraz też sprzątamy dom, tym bardziej przed Świętami jest powód. Wszystkie potrawy robimy sami, zaczynamy już na parę dni wcześniej, jest pieczenie pasztetu, którym obdarowujemy rodzinę i przyjaciół, oczywiście muszą być upieczone wszystkie nasze ulubione ciasteczka, tu znowu ukłon w stronę Penelopy, której blogowe przepisy na ciastka uwielbiamy. Jest gotowany gar bigosu, który też pojawia się u nas tylko w okolicach Świąt, no i im bliżej Wigilii, stopniowo pojawia się coraz więcej przysmaków. Kolejna nasza tradycja - staramy się wyciszyć i przygotować duchowo, co jest trudne w tej gorączce przedświątecznej, ale się staramy i mamy już małe osiągnięcia. Oczywiście choinkę kupuje tata z najmłodszą córką, zawsze w Wigilię rano. Jadą do małej szkółki niedaleko naszej miejscowości i wybierają choinkę, która jest świeżo ścinana, przez co nie rzuca igłami już następnego dnia i stoi nam w dobrym zdrowiu, aż do 2-go lutego niekiedy :) Choinkę ubierają zawsze dziewczynki. Staramy się tak wszystko zorganizować, aby można było jeszcze przed południem odwiedzić przyjaciół i podarować im nasz pasztet, ciastka i chleb, tudzież przyjąć ich u siebie choć na chwilkę i podzielic się opłatkiem;) Oczywiście tradycyjnie pościmy od rana, za jedyne pożywienie mając wodę i zapachy gotowanych potraw i pieczonego chleba. Po skończonej uczcie wigilijnej, przeważnie, umierając z przejedzenia się pysznościami, siedzimy wspominając różne historie z życia naszego, naszych rodziców i rodzeństwa, a potem staramy się obejrzeć - jeśli jest czas nasz ulubiony film świąteczny, no i około 12-tej idziemy na Pasterkę.

Czego życzyłabyś Naszym Czytelnikom świątecznie i na Nowy Rok? Odwagi. Odwagi szukania swojej drogi, zobaczenia tego co jest najważniejsze w życiu, czyli rodzina i jej tradycje, które trzeba przekazywać, pozbycia się syndromu niewolnika - to dla osób, które twierdzą, że czegoś nie mogą, bo „coś tam” - tu konkretnie chodzi o to, by robić coś, co się lubi, wykonywać pracę, która daje satysfakcję i radość. Ta odwaga pomaga w szukaniu i widzeniu tego, co zagłusza w nas telewizja, hałas medialny, komercja i praca „od-do”. Pomaga zajrzeć do własnego serca, zmienić w sobie coś, co pozornie jest niemożliwe. Do tego właśnie potrzeba odwagi przebywania w ciszy z samym sobą... No i hektarów czasu na czytanie, pasje, miłość i bycie ze sobą :)

Od redakcji: Jeden z przepisów na pyszny chleb Uli możecie odnaleźć TUTAJ w poprzednim zimowym wydaniu Green Canoe Style. 185


186

CZYM CHATA BOGATA

Green Canoe


Mieszkając w mieście nie znosiłam zimy - było zimno, szaro, nieprzyjemnie. Teraz zimą mam wrażenie, że żyję w bajce! Odkąd pamiętam, a na pewno od kiedy pierwszy raz zobaczyłam góry, moim największym marzeniem było w nich zamieszkać. Budzić się rano i spoglądać na górskie szczyty, jeździć po górskich drogach, chodzić górskimi ścieżkami - taka naiwna wizja szczęścia towarzyszyła mi przez życie.

Pielęgnowałam to marzenie długie lata, w myślach budowałam dom, urządzałam go, wychodziłam na taras i patrzyłam na góry. Z mijającymi latami wizja stawała się coraz bardziej szczegółowa, dopieszczałam detale... każdego dnia, w myślach, dokładałam nowe, kolejne elementy układanki.

www.chatamagoda.pl 187


Wszystko miałam już tak ustalone, wymyślone, idealne, że właściwie żadna rzeczywistość nie miała z tą wizją szans. Zmęczyłam materiał, znudziłam się uporczywym trwaniem wewnątrz wymyślonej fikcji. Zrozumiałam, że tkwię w miejscu, wpadłam w koleinę i w moim życiu nie dzieje się nic co mogłoby mnie do tego marzenia przybliżyć. Same marzenia bez działania prowadzą do nikąd. Pewnego dnia a stało się to nagle, POSTANOWIŁAM zamieszkać w górach! Od tej chwili wszystko zostało temu podporządkowane. Od tej chwili wszystko stało się dziecinnie proste. Sprzedaż domu, zakończenie wszystkich miejskich spraw, znalezienie ziemi pod dom w Bieszczadach, przenosiny drewnianej chaty - wszystko działo się jakby poza mną i układało się najlepiej jak tylko mogło! Jakby ktoś tam w górze zniecierpliwiony moim przeciągającym się 188


189


190


191


w nieskończoność bujaniem w obłokach, z nudów, poukładał wszystko i teraz sypał obfitością niezwykłych zbiegów okoliczności, szczęśliwych trafów i optymalnych rozwiązań. O czymkolwiek marzymy, czy to jest dom w górach, podróż dookoła świata czy gra na gitarze - zróbmy to, po prostu to zróbmy! Bo możemy mieć stu procentową pewność, że samo się zrobić nie chce. Mieszkam w przepięknym miejscu, w drewnianym domu a wokół mnie porozkładane przed kominkiem, śpią zmęczone spacerem zwierzątka. Ukochany mężczyzna zrobił mi ulubioną zieloną herbatę, a zapach własnoręcznie ubranej choinki przenosi mnie w inny wymiar spokoju. Za oknem zima, najpiękniejsza w górach pora roku, przed chwilą skończyłam robić prezentowy zestaw dżemowy bo takie prezenty, wykonane własną ręką uważam za najcenniejsze. 192


193


194


Najbardziej smakuje to co sobie sami w trudzie zdobędziemy. Najbardziej cieszy to na co sami zapracujemy. Nie bójmy się tego trudu i pracy - dzięki nim efekty cieszą jeszcze bardziej, nadają naszemu życiu sens, barwią każdy dzień kolorami radości. Mieszkając w mieście nie znosiłam zimy - było zimno, szaro, nieprzyjemnie. Teraz zimą mam wrażenie, że żyję w bajce. Wszystko jest białe, czyste i miękkie. Suchy, górski klimat sprawia, że chłód nie jest tak dotkliwy a widoki rekompensują konieczność skrobania szyb w samochodzie. Pragnę się tym pięknem podzielić pokazując zdjęcia - wszystkie zrobione zostały najdalej sto metrów od domu a oprócz krajobrazów widać na nich dom, nasze pieski: Bubę i Bezę, koty oraz moją specjalność: dżemy z warzyw.

195


196


Życzę wszystkim najlepszych, pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia i tyle szczęścia w Nowym Roku ile zdołacie udźwignąć!”

197


Green Canoe

Kochasz góry? Potrzebujesz wypoczynku? Napisz do nas! :-) Pytamy Cię tylko o jedno:

Wymyśl polski odpowiednik słowa „ R E C Y K L I N G ” :)

Mamy dla Was do wygrania 2 romantyczne weekendy!

Zabierz swoją drugą połówkę w Bieszczady! Na Wasze odpowiedzi czekamy do 10 stycznia. Prosimy, wysyłajcie je na adres: chatamagoda@gmail.com z podpisem KONKURS w tytule maila. Trzymamy za Was kciuki! :) Regulamin konkursu dostępny na stronie organizatora: www.chatamagoda.pl

198


199


Green Canoe Drodzy czółnowi Podczytywacze, dotarliśmy wspólnie do końca świątecznego rejsu. Serdecznie dziękujemy za poświęcony czas. Najbliższe wiosenne wydanie „Green Canoe Style” już w marcu. Do tego czasu będzie nam niezmiernie miło, jeśli zechcecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi magazynu. Czekamy na wasze pytania, propozycje tematów do przyszłego wydania, zaproszenia do swoich domów, pracowni, restauracji czy pensjonatów.

@

O NAJŚWIEŻSZYM NUMERZE DOWIECIE SIĘ PIERWSI SUBSKRYBUJĄC Green Canoe Style na www.ISSUU.com lub śledząc blog Green Canoe.

KONCEPCJA GREEN CANOE | SKŁAD GREEN CANOE

Green Canoe Style ZIMA 2013/5  

Magazyn o kreatywnym życiu. Zapraszamy na rejs Zielonym Czółnem.

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you