Page 79

Relics)

-------------------------------------- Ocena: 4/6 Wydawca: Prószyński i S-ka 20ll Tłumaczenie: Jarosław Cieśla Ilość stron: 382

zdaje się, że to Peter, jednak agent nieruchomości Pomeroy niespodziewanie wysuwa się na pierwszy plan. Jakoś tak już jest, że czarne charaktery są bardziej wiarygodne psychologicznie. Ten tutaj został opisany naprawdę dobrze. To żaden niesamowicie inteligentny pra„Widma minionych nocy” taką wie-że-Superman. To zwykły właśnie książką jest. Jamesa cwaniaczek ogarnięty obsesjaP. Blaylocka znałem do tej pory jako autora z gatunku steampunk. Tutaj mi, człowiek bez wyobraźni, tchórz. dostajemy rasowy horror. Oto Peter Travers – mężczyzna po ciężkim rozwodzie, W pewnym sensie, w „Widmach miniostarający się żyć normalnie, widujący się nych nocy” panuje jakiś chaos. Po częz synem, czasami także z eks-żoną Aman- ści jest to spowodowane tym, że sam dą, ma przyjaciółkę – Beth – która także autor chyba nie do końca był pewien czy ma syna. Kolejny bohater – Pomeroy – to pisze typową „ghost story” czy opowieść agent od nieruchomości, którego działal- o psychopatycznym mordercy. Poza tym, ność ociera się o granice prawa, a często ciężko przywiązać się do bohaterów, któje przekracza. Jest też Klein – jego praco- rych zachowań chwilami po prostu nie rodawca usiłujący zbić majątek na kupnie zumiemy, którzy miotają się po scenie bez ziemi i domów ludzi mieszkających w ka- ładu i składu. Nie zadowolił mnie również nionie, między innymi Petera. No i kolejny finał powieści – dziwny, poplątany, pozobohater – wiatr. Wiatr, który towarzyszy stawiający więcej pytań niż odpowiedzi. nam przez całą powieść; wiatr, w którym Czyli co? Tragedia? No właśnie nie... Bo mimo wszystkich moich narzekań jest słychać szepty, krzyki, płacz dziecka... tu jakaś magia. To język jakim powieść jest Akcja powieści zaczyna się w chwili gdy napisana. Nieśpieszny, powolny, a jednak Peter orientuje się, że jego była małżonka budzący napięcie. Bogate opisy, kilka wraz z synem nie wyjechali na wakacje, scen naprawdę godnych mistrza. Dobrze tak jak zamierzali, lecz zaginęli bez śladu wypada rozwiązanie zagadki widm – to gdzieś w kanionie. Kiedy zgłasza zaginięcie najciekawsze fragmenty książki. dowiaduje się, że kilka dni temu przerażony turysta widział w nocy dwa ciała – kobiety „Widma minionych nocy” to wytwór stai chłopca. Kiedy policja przybyła na miejsce, rej szkoły pisania. Dziś niewielu autorów ciał już nie było. Poszukiwania Petera prze- potrafi tak pisać. Trupów w tej powieści platają się tutaj z historią Pomeroya który jak na lekarstwo, a jednak napięcie jest. „Widma...” to część trylogii z elementami zaczyna obsesyjnie podglądać Beth... nadnaturalnymi. Myślę, że całość trylogii Dziwna to książka. Akcja rozwija się bardzo będzie dobrą lekturą. Mimo zastrzeżeń powoli, leniwie. Ciężko powiedzieć kto jest – polecam. Chociażby po to by zobaczyć głównym bohaterem opowieści. Z początku jakim językiem można pisać horrory. Obiecałem sobie, że będę pisał szczere recenzje. Że nie będę patrzył kto napisał, czy lubię autora. Tylko co zrobić kiedy powieść zostawia mnie z tak mieszanymi uczuciami, że sam nie wiem co o niej myśleć?

Text: Bogdan Ruszkowski

JAMES P. BLAYLOCK - Widma minionych nocy (Night

79

Grabarz Polski - Nr 30  

5 maja 2011

Grabarz Polski - Nr 30  

5 maja 2011

Advertisement