Page 5

Filmy różnią się stopniem przemocy, ale we wszystkich jest seks w formie rytuału, a następnie morderstwo popełniane na dziewczynie o włosach koloru ciemny blond i przeszywająco niebieskich oczach, która wydaję się mieć około dziewiętnastu lat. Na każdym filmie jest dokładnie ta sama dziewczyna.

Creepypasta „Snuff Film” * Neologizm creepypasta, określający owe opowiastki, jest pochodną innego, copypasta, który oznacza wszystkie fragmenty tekstu, które są wielokrotnie kopiowane i wstawiane w różnych miejscach forum, często w celu wywołania ostrej reakcji. Sama creepypasta to zaś krótka (choć nie jest to zasada, zdarzają się też bardzo rozbudowane) historyjka grozy, która rozchodzi się w analogiczny sposób do copypasty, czyli metodą wirusową – ktoś zobaczy, spodoba mu się, wkleja gdzie indziej. Najczęściej ciężko określić, jak taki tekst pojawił się w obiegu i kto go stworzył – z uwagi na szybkość przepływu informacji (na takim 4chanie wątki często znikają praktycznie po paru dniach) i względną anonimowość. To oczywiście wspomaga klimat, dodając aury tajemniczości i chociaż minimalnej prawdopodobności, podobnej do miejskiej legendy – zresztą, historyjki te czasem przypominają urban legends, niektóre są nawet przeróbkami najpopularniejszych z nich. Ciężko nawet określić, kiedy i gdzie zaczęto stosować termin creepypasta, ale zwykle podaje się za źródło subfora 4chan, zwłaszcza niesławne, „offtopicowe” /b/ i zawierające dyskusje natury paranormalnej /x/. Jaki jest natomiast cel wklejania takich opowiastek gdzie popadnie? Co oczywiste, taki sam, jak w opowiadaniu strasznych historii przy ognisku czy w formie plotki

– w konwencji swoistej zabawy wywołać w odbiorcy co najmniej uczucie niepokoju, a najlepiej zszokować i przerazić tak, by miał problemy z zaśnięciem w nocy. Najefektywniejsze creepypasty zawierają nagłe, niespodziewane konkluzje czy zwroty akcji, lub zawierają elementy, które wzbudzają reakcję dopiero po wyłowieniu i uświadomieniu ich niepokojącego znaczenia. Wszystko, by czytelnik doznał pożądanego efektu „shit bricks” (czyli po swojsku, pardon, zesrał się w gacie ze strachu). Równorzędnym celem jest także wprowadzenie tekstu w obieg w jak najszerszym kręgu, uzyskanie odzewu jak największej grupy, a przez to zapisanie się w pamięci internautów czy stworzenie popularnego memu. Oczywiście zależy to od sprawności tworzącego tekst, jak i od podatności odbiorców na tego typu historyjki, ale najbardziej działające na wyobraźnie creepypasty często żyją własnym życiem jeszcze długo po wprowadzeniu w obieg.

Grabarz Polski - Nr 30  

5 maja 2011

Grabarz Polski - Nr 30  

5 maja 2011

Advertisement