Page 15

przez cały czas trwania filmu nie zapominamy z jakiego typu produkcją mamy do czynienia, odstawiając na bok procesy myślowe i świetnie się przy tym bawiąc.

Jeżeli „Planet Terror”, czy „Machete” były dla kogoś zbyt brutalne, seans z „Hobo With a Shotgun” może okazać się prawdziwą traumą. Pozycja ta oferuje bowiem nową jakość w tego typu kinie, prezentując najczystszą w swojej postaci przemoc w towarzystwie regularnych strumieni posoki. Twórcy poszli tu na całość, zachowując przy tym jednocześnie sporą dawkę dystansu. Dzięki umiejętnie wprowadzonym wątkom humorystycznym oraz częstemu puszczaniu oka do widza,

Jason Eisener wykonał naprawdę świetną robotę, a jego wizja powinna stać się inspiracją dla wszystkich przyszłych twórców obrazów klasy B. Kanadyjski reżyser nie kierował się bowiem w najmniejszym stopniu standardami współczesnego kina. Dzięki temu mamy okazję rozkoszować się jedynym w swoim rodzaju nieskrępowanym festiwalem kiczu i brutalności. „Hobo With a Shotgun” to film, który warto zobaczyć również po to aby przekonać się, że można nakręcić świetne exploitation, nie dysponując dużym budżetem. A poza tym, któż by nie chciał zobaczyć jak stary i zarośnięty Rutger Hauer odstrzeliwuje głowę pedofilowi przebranemu za świętego Mikołaja?

15

Grabarz Polski - Nr 30  

5 maja 2011

Grabarz Polski - Nr 30  

5 maja 2011

Advertisement