Page 11

-------------------------------------- Ocena: 3/6 Wydawca: Albatros 20ll Tłumaczenie: Elżbieta Piotrowska Ilość stron: 320

Tess Gerritsen na wstępie uprzedza, że „Ciało” jest pomostem łączącym dwa etapy jej literackiej kariery. Dawno temu pisała romanse, z czasem przerzucając się na dreszczowce. Opublikowane po raz pierwszy w 1994 roku „Ciało” łączy w sobie cechy obu gatunków. Powieść jest historią Kat Novak, lekarki sądowej, która pewnego dnia bada zwłoki młodej kobiety – wszystko wskazuje na to, że denatka jest ofiarą nowego, zabójczego narkotyku. Gdy pojawiają się dalsze, podobne przypadki, Kat Novak zaczyna podejrzewać, że być może komuś zależy na tym, aby ćpuny z dzielnicy biedoty wykończyły się same, ładując w żyły morderczy koktajl. Gdy zwierzchnicy i władze miasta odmawiają podania do publicznej wiadomości informacji o zabójczej substancji, pani doktor utwierdza się w tym przekonaniu. Novak ma motywację, by wmieszać się w sprawę: sama wywodzi się z dzielnicy, w której odnajdywane są ciała, a lokalny patriotyzm najwyraźniej nie umiera łatwo. Bohaterka ma też ślad, gdyż w zaciśniętej dłoni ofiary znajduje pudełko zapałek, na którym ktoś zapisał numer telefonu. Tajemniczym abonentem okazuje się niejaki Adam Quantrell, właściciel dochodowej firmy farmaceutycznej Cygnus. Novak dochodzi do logicznego wniosku, że nowy narkotyk jest produkowany prawdopodobnie właśnie w Cygnusie. Gdy dowiaduje się, że Quantrell intensywnie poszukuje swojej pasierbicy, która uciekła z domu, Kat Novak postanawia mu pomóc i przy okazji rozwiązać zagadkę tajemniczego narkotyku.

Intryga nie jest specjalnie skomplikowana, ale mimo to całkiem interesująca. Choć kilka detali (np. zabezpieczenia w dziale badawczym Cygnusa) jest dość naiwnych, to nie rażą żadne przepastne dziury logiczne, a zakończenie nie daje się łatwo przewidzieć – choć dla mnie akurat było z lekka rozczarowujące. Wątek romantyczny jest trochę w stylu telenowelowym: twarda i atrakcyjna kobieta, która odbiła się z nizin społecznych i została panią doktor, spotyka księcia z bajki, czyli Quantrella. Mężczyznę przystojnego, wysportowanego, obrzydliwie bogatego i szczęśliwie owdowiałego. Poza brakiem białego rumaka i lśniącej zbroi można mu zarzucić tylko to, że niemal do końca nie da mu się tak naprawdę zaufać – bo a nuż okaże się, że romans z panią doktor ma tylko służyć temu, aby dała sobie spokój z prywatnym śledztwem mogącym ujawnić jego brudy. Krótko mówiąc – widać, że powieść powstała jakiś czas temu. Teraz taki bohater musiałby dawać w żyłę, być biseksualistą i mieć już kochanka, łykać garściami Vicodin... Cokolwiek. Wygląda na to, że kilkanaście lat temu pisarz mógł pozwolić sobie na tworzenie idealnych postaci, które teraz są po prostu nieciekawe.

Text: Bartosz Ryszowski

TESS GERRITSEN - Ciało (Girl Missing)

„Ciało” czyta się szybko i łatwo, nie ma niczego, co by drażniło czytelnika. Można tylko czuć pewien niedosyt, gdyż łatwo o wrażenie, że wszystko jest zbyt proste i nie zawsze przesadnie oryginalne, jak choćby nieśmiertelny numer telefonu na opakowaniu zapałek. Jest to książka, która choć nie błyszczy, nie daje też większych powodów do narzekań.

11

Grabarz Polski - Nr 30  

5 maja 2011

Grabarz Polski - Nr 30  

5 maja 2011

Advertisement