Page 1

n n n gazeta BEZPŁATNA n n ngazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n

z a w s z e

p o d

NR 43 n WTOREK 27 SIERPNIA 2013 Gostyń

l

r ę k ą Borek Wlkp. l Krobia l Pępowo l Piaski l Pogorzela l Poniec

Nakład 5000 egz.

n W NUMERZE

n W NUMERZE

Gostyń: Rozstrzygnęli bitwę

Pępowo: Spotkanie przy stawie

Strona 3

Strona 3

Pogorzela: Zakupili iPady

Piaski Wlkp.: Biesiadowały „przy ziołach”

Strona 6 Strona 10

Poniec: Kosztowna pomyłka

Sport Wygrana na wyjeździe

Strona 16 Strona 3

Krobia: Biskupiańskie powidła

Strona 10 reklama

Extra dodatek Kosztowna wyprawka

Strona 11


2

Na tapecie

WTOREK, 27 SIERPNIA 2013

Dożynkowe „ostatki”

Kolejny dożynkowy weekend za nami – jeden z ostatnich w tym roku. Wszystkie imprezy były bardzo udane, a pogoda wymarzona do plenerowych zabaw. W Starej Krobi dożynki miały bardzo uroczysty charakter, natomiast w Kosowie, parkiet „pękał w szwach” W miniony weekend na dożynkowych zabawach bawiono się w Brzeziu, Kosowie, Chumiętkach, Gogolewie, Starej Krobi, Celestynowie, Bruczkowie, Babkowicach, Szelejewie i innych miejscowościach naszego powiatu. Wszędzie dopisała zarówno  pogoda, jak  frekwencja. Przed nami ostatnie zabawy dożynkowe, z których zdjęcia w miarę możliwości będziemy rezentowac zarówno w portalu Gostyn24. pl, jak i gazecie Gostyń24 Extra MM, FOTO:  NADESŁANE PRZEZ CZY TELNIKÓW

PRZED NAMI JESZCZE

witamy na świecie! Natasza Kaczmarek, ur.22.08.2013r. waga-3070\53, rodzice;Maciej i Joanna , zam. Gostyń Pozdrowienia dla brata Krystiana

Liliana Miazga , ur.21.08.2013r. . Waga3730\54, rodzice;Justyna, Grzegorz, zam. Piaski, Pozdrawiamy Zuzannę i Marcina

Natalia Jędryczka, ur.21.08.2013r. Waga 4030/57, rodzice : Adriana, Krystian, zam. Krobia

Gmina Borek Wlkp. Bolesławów – (31.08) Bolesławów – (31.08) Jawory (sierpień)

Gmina Pępowo 31 sierpnia Skoraszewice

Ania Jóźwiak, ur. 20.08.2013r. Waga 3530/54, rodzice: Katarzyna i Artur, zam. Rogowo, Siostra pozdrawia brata Jaśka

Nadia Strugała, ur. 19.08.2013r. waga 4130/56, rodzice: Magdalena i Łukasz, zam. Dąbrowa gm. Miejska Górka

Maria Szymankiewicz ur. 23.08.2013r. waga 3320/52 rodzice : Emilia, Ryszard zam. Piaski Wlkp.

Hubert Nowakowski, ur.20.08.2013r. Waga 2700/51, rodzice: Weronika, Paweł, zam. Pogorzela

DZIAŁOWI WITAJ NA ŚWIECIE PATRONUJE PRZYSZPITALNA SZKOŁA RODZENIA W GOSTYNIU


Temat tygodnia

3

Gostyń

Poniec

rozstrzygnęli bitwę w stylu retro

Kosztowna pomyłka Do końca czerwca przyszłego roku i drożej o blisko ćwierć miliona złotych firma „Architekton” z Głogowa wykona przebudowę byłego szpitala w Poniecu. Na placu budowy zastąpi firmę, która pierwotnie wygrała przetarg. Przedsiębiorstwo z Drzewiec, choć złożyło najtańszą ofertę, popełniło błąd w kosztorysie. Wraz z końcem lipca otwarto koperty z ofertami firm biorących udział w przetargu na przebudowę budynków poszpitalnych w Poniecu. Wówczas najniższą ofertę złożyła firma z Drzewiec. Po sprawdzeniu dokumentacji przez komisję konkursową okazało się, że firma popełniła błąd w kosztorysie. – W wyniku tego zapadła decyzja o wykluczeniu firmy Rem-Bud z Drzewiec z procedury przetargowej. Miejsce tego przedsiębiorstwa zajęła druga firma – Architektoniczno-Budowlana Restauracja Zabytków „Architekton” z Głogowa  – mówi Marcin Pazdaj, sekretarz gminy Poniec. Umowa z wykonawcą zostanie podpisana w przyszłym tygodniu. Wtedy też zostanie przekazany plac budowy i rozpocznie się planowany remont. Okazuje się, że zmianie uległa również kwota planowanych prac inwestycyjnych. Oferta firmy z Głogowa jest bowiem wyższa o blisko 230 tys. zł. – W tej chwili koszt remontu ma wynieść nieco ponad 4,6 mln zł. Jesteśmy przygotowani na taki wydatek – zapewnia sekretarz Marcin Pazdaj. -Przy czym nie zmniejszy się kwota, jaką zamierzamy przeznaczyć na wyposażenie nowej placówki – dodaje. Przypomnijmy, że pieniądze na rewitalizację obiektów samorząd poniecki pozyskał z programu „Jessica” – łącznie 6,7 mln zł, z czego blisko milion złotych gmina przeznaczyła na zakup nieruchomości. Resztę środków zabezpieczono na remont budynków i wyposażenie. Zgodnie z planem rewitalizacja ma się zakończyć wraz z końcem czerwca przyszłego roku. MIS 

Pępowo

Stworzyli miejsce do wypoczynku W piątkowy wieczór na gostyńskim rynku emocje sięgnęły zenitu. W trzeciej i zarazem ostatniej turze Foto Bitwy o Rynek drużyny zmagały się z najstarszymi zdjęciami Gostynia sprzed 1945 roku. Walka finałowa była zacięta, ale drużyna Gostynioków nie oddała prowadzenia Studentom, zostając zwycięzcą tego niecodziennego turnieju. Cylindry, eleganckie garnitury, białe szale. Na twarzy sumiaste wąsy, w oku monokl, kwiatek w butonierce, a w ręku laseczka. Dostojni niczym przedwojenni arystokraci. Tak przywitali na gostyńskim rynku uczestników i widzów finałowego odcinka Foto Bitwy o Rynek jej organizatorzy i prowadzący: Maciej Gaszek, Mariusz Sobecki i Tomasz Barton. Perfekcyjnie odtwarzając retro klimat z początku XX wieku, wzbudzili powszechne zainteresowanie również gromadzącej się jak co wieczór w tym miejscu młodzieży, która niejednokrotnie prosiła ich o pozowanie do wspólnego zdjęcia. Do tamtych lat – okresu sprzed 1945 r. – nawiązywały też fotografie, z którymi w finale turnieju zmagali się Gostynioki i Studenci. Tym razem łatwo nie było. Również tajemnicze przedmio-

ty ukryte w cylindrze – pamiątkowa odznaka z koronacji cudownego obrazu na Świętej Górze i karbidowa lampa rowerowa – nie należały do banalnych zagadek. W emocjonującym pojedynku finałowym prowadzenie udało się utrzymać Gostyniokom, którzy zostali triumfatorami turnieju. Kapitan Gostynioków Paweł Karolczak twierdzi, że zwycięstwo nie było okupione wielkim trudem. -Jak ktoś coś lubi, to łatwo to przychodzi – kwituje. – Wielu spośród nas należy do Towarzystwa Miłośników Gostyńskiej Fary, zajmujemy się nie tylko historią kościoła, ale i miasta, stąd nasza wiedza  – wyjaśnia. Obie drużyny zgodnie oceniają, że bitwa, jak i portal gaso-gostyn. pl to godne podziwu przedsięwzięcia. –  Cały czas, od samego początku kibicowaliśmy portalowi GaSo. Śledzimy te zdjęcia na bieżąco, sami też dostarczaliśmy autorom strony różne materiały – mówi Paweł Karolczak. Obie drużyny za wspaniałą rywalizację otrzymały nagrody ufundowane przez Urząd Miejski w Gostyniu, OSiR w Gostyniu, GOK „Hutnik”, Muzeum w Gostyniu, Texas Pizza, Grupę Rekonstrukcji Historycznej „Komenda Główna Milicji Obywatelskiej 44/90” i portal internetowy www.gaso-gostyn.pl, a wśród nich znalazły się m. in. granitowe kostki z gostyńskiego ryn-

ku. – W tym momencie moja drużyna stała się równa rajcom miejskim, bo oni dostali takie same kamienie – stwierdził Paweł Karolczak, odbierając nagrodę z rąk burmistrza Gostynia Jerzego Kulaka. Włodarz miasta nie po raz pierwszy przyglądał się rozgrywkom, a śledząc zabawę, sam wpadł na ciekawy pomysł. – Ci dwaj panowie czują się jak ryba w wodzie, gdy mogą przepytywać innych. Ja chciałbym przepytać tych panów – oznajmił burmistrz po wręczeniu nagród. Mariusz Sobecki i Maciej Gaszek musieli odgadnąć, co znajduje się na 13 fotografiach wykonanych przez burmistrza. Były to miejsca zmodernizowane, wybudowane czy budowane właśnie w tej kadencji samorządu. -Burmistrz nas zaskoczył, zdjęcia były jeszcze trudniejsze niż nasze – powiedział po wszystkim Maciej Gaszek. Foto Bitwie o Rynek towarzyszyła znakomita, przyjazna atmosfera, która trwała jeszcze długo po zakończeniu turnieju. Uczestnicy, widzowie, ale i sami organizatorzy mają nadzieję, że to nie ostatnia okazja ku takiej zabawie. – Jeśli będzie takie zapotrzebowanie czy chęć wyrażą inne osoby lub nawet te same drużyny, to oczywiście zorganizujemy w przyszłym roku kolejną foto bitwę – podsumowuje Maciej Gaszek. AS

Z myślą o mieszkańcach członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Krzyżankach zainicjowali projekt modernizacji terenu wokół miejscowego stawu. Jeszcze do niedawna pełnił on jedynie funkcje przeciwpożarowe. Dziś teren wokół zbiornika stał się miejscem wypoczynku i rekreacji, gdzie lokalna społeczność może bezpiecznie spędzać czas wolny. Teren otaczający zbiornik przeciwpożarowy w Krzyżankach jest już dostępny dla mieszkańców. W sobotę odbyło się jego uroczyste otwarcie, któremu towarzyszył festyn integracyjny. Wszystko dzięki inicjatywie strażaków z OSP Krzyżanki. – W zeszłym roku wójt Pępowa zasugerował renowację stawu, ponieważ był bardzo zaniedbany. Wówczas narodziła się inicjatywa związana z uatrakcyjnieniem tego terenu. Stąd tytuł projektu „Myśląc o bezpieczeństwie naszych mieszkańców, nie zapominamy o walorach estetycznych naszej miejscowości” – tłumaczy naczelnik OSP Krzyżanki Piotr Żółkowski. – Złożyliśmy projekt do programu „Działaj lokalnie” w celu renowacji stawu przeciwpożarowego z utworzeniem wokół niego miejsca wypoczynku i rekreacji. Otrzymaliśmy dotację w wysokości 3 tys. zł, a 1,5 tys. zł przekazały nam lokalne firmy. Dzisiaj to nie jest tylko zbiornik, ale miejsce relaksu dla wszystkich mieszkańców bez względu na wiek -dodaje. Z tych funduszy udało się zbudować pomost, ławki, grill. Koszty melioracji stawu w wysokości 13 tys. zł pokryła gmina. W planach jest jeszcze budowa ławeczek wokół stawu i altanki. Pojawić mają się również huśtawki. – To plany na przyszły rok – dodaje naczelnik OSP. Otwarciu nowego miejsca rekreacji towarzyszył „Bieg dla zdrowia” na dystansie około 2 kilometrów. Technika pokonania trasy była dowolna. Znaczna część uczestników postanowiła przejechać dystans rowerem, ale nie brakowało też biegaczy. Najmłodszą uczestniczką biegu była 3-letnia Zosia, z kolei najstarszy uczestnik miał 85 lat. Swoją kondycję sprawdziło w sumie około 100 osób. Po przekroczeniu mety każdy otrzymał pamiątkowy dyplom. Zaraz potem przy siedzibie OSP Krzyżanki odbył się piknik, który zakończył się zabawą taneczną trwającą do późnych godzin wieczornych. W czasie imprezy specjalne podziękowania otrzymała Małgorzata Waleńska za bezinteresowną pomoc w stworzeniu nagrodzonego projektu oraz Magdalena Kaczmarek za projekt szaty graficznej dyplomów. Obie panie otrzymały bukiety kwiatów.  TEKST/FOTO: MIS


4

Na sygnale

WTOREK, 27 SIERPNIA 2013

Gostyń

Skończyło się na strachu Niezachowanie bezpiecznej odległości było przyczyną zdarzenia drogowego, do jakiego doszło w miniony czwartek po południu na jednej z głównych arterii Gostynia. Nieletni motorowerzysta, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym przed nim pojazdem, gwałtownie zahamował i przewrócił się. Kierowca jednośladu z podejrzeniem wstrząsu mózgu trafił pod opiekę gostyńskich lekarzy.

Extra dodatek

Osiem osób w szpitalu Mieszkaniec gminy Gostyń został poszkodowany w wypadku, do którego doszło na skrzyżowaniu dróg powiatowych za miejscowością Orla w powiecie krotoszyńskim. Samochód, którym kierował, uderzył w przydrożne drzewo. Kierowca próbował uniknąć zderzenia z ciężarówką, która wyjechała z drogi podporządkowanej. Do szpitala trafiło w sumie osiem osób. Do wypadku doszło we wtorek 20 sierpnia około godziny 18:47 na skrzyżowaniu dróg powiatowych tuż za miejscowością Orla w kierunku Dobrzycy, powiat krotoszyński. – Jak wstępnie ustalono, kierujący samochodem ciężarowym marki Scania mieszkaniec powiatu nowosądeckiego, wykonując manewr włączania się do ruchu z drogi podporządkowanej, nie zauważył nadjeżdżającego drogą główną busa, którym kierował 36-letni mieszkaniec gminy Gostyń – tłumaczy Włodzimierz Szał, rzecznik prasowy KPP w Krotoszynie. – Obaj kierowcy byli trzeźwi – dodaje. Kierowca volkswagena transportera chcąc uniknąć zderzenia, zjechał na przeciwny pas ruchu, jednak uderzył w przydrożne drzewo. Busem poruszało się łącznie osiem osób, które o własnych siłach wydostały się z rozbitego auta. Po zbadaniu przez lekarzy pogotowia ratunkowego zostali przewiezieni do miejscowego szpitala. Z informacji przekazanych przez KPP w Krotoszynie wynika, że mężczyźni wracali z pracy. Okoliczności i przebieg wypadku wyjaśnia krotoszyńska policja pod nadzorem prokuratury. MM, FOTO: STR. SZYMON KUJAWA 

Zdarzenie miało miejsce około godziny 17:00 na ul. Jana Pawła II w Gostyniu. Z ustaleń policji wynika, że powodem było niezachowanie bezpiecznej odległości przez kierującego motorowerem nieletniego mieszkańca powiatu śremskiego. – Do zdarzenia doszło w momencie, kiedy kierowca Audi A4 skręcał do jednej z posesji na ul. Jana Pawła II. Kierujący motorowerem 14-letni mieszkaniec Małachowa, powiat śremski nie zachował bezpiecznej odległości i nie chcąc doprowadzić do kolizji, gwałtownie zahamował, a następnie przewrócił się  – relacjonuje asp. Grzegorz Pawlak z KPP w Gostyniu.  W wyniku upadku 14-letni motorowerzysta z lekkim wstrząśnieniem mózgu został odwieziony do gostyńskiego szpitala, gdzie pozostał na obserwacji. –  Ponieważ samochód marki Audi A4 nie został w żaden sposób uszkodzony, a sprawcą był nieletni, sprawa zakończyła się na rozmowie i pouczeniu młodocianego kierowcy. Przebywa on obecnie w szpitalu, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo  – dodaje asp. Grzegorz Pawlak.

Piaski Wlkp.

Ewakuowano pracowników Na terenie jednej z firm w Grabonogu koło Gostynia doszło do pożaru. Paliła się butla z acetylenem. Pracownicy nie zdołali sami opanować ognia, dlatego na miejsce wezwano Straż Pożarną. Istniało realne zagrożenie, że butla może wybuchnąć, a ogień przemieścić się na stojące w pobliżu inne zbiorniki z gazem oraz pobliskie budynki. Strażacy zdecydowali o ewakuacji osób znajdujących się w pobliżu. Informacja o palącej się butli w jednym z prywatnych zakładów pojawiła się około godziny 9:00 w miniony czwartek. Na miejsce niemal natychmiast zostały skierowane dwie jednostki PSP i jedna OSP z Piasków. Rozszczelnienie się butli z acetylenem pod wpływem ognia mogło być katastrofalne w skutkach, a odłamki razić nawet na kilkaset metrów. Działania strażaków polegały głównie na schłodzeniu i przeniesieniu w bezpieczne miejsce uszkodzonej butli z acetylenem oraz schłodzeniu pozostałych butli znajdujących się na terenie warsztatu. Ponieważ palącej się butli z acetylenem nie można było zakręcić, strażacy w sposób kontrolowany doprowadzili do wypalenia się zawartości gazu. – Gdy strażacy dojechali, okazało się, że butla z acetylenem znajduje się poza budynkiem warsztatowym na specjalnym wózku spawalniczym. Niemal natychmiast została odłączona butla z tlenem, która mogła spowodować wybuch. Obecnie trwa kontrolowane spalanie zawartości butli z acetylenem, ponieważ upalony został zawór i gaz cały czas się wydobywa. Na szczęście pożar jest już pod kontrolą – relacjonuje Michał Pohl, rzecznik PSP w Gostyniu. – Osoby, które pracowały w hali warsztatowej, zostały ewakuowane, nikomu nic się nie stało – dodaje rzecznik PSP w Gostyniu.

MIS

Piaski Wlkp.

Cysterna zablokowała drogę Prawdopodobnie niedostosowanie prędkości do warunków drogowych było bezpośrednią przyczyną zdarzenia drogowego, do jakiego doszło na drodze powiatowej Gostyń – Pępowo pomiędzy Bodzewem a Bodzewkiem, gmina Piaski. Zderzyły się tam dwa samochody ciężarowe. Przewrócona cysterna zablokowała drogę. Policja wprowadziła objazdy. Współpracownicy: Wydawca: PHUP „LEDER” Jarosław Jędrkowiak Na podstawie umowy franchisowej z Extra Media sp. z o. o. Redakcja: ul. św. Floriana 3, 63-800 Gostyń tel : 602 122 702, e-mail : redakcja@gostyn24.pl Redagują: Redaktor naczelny – Jarosław Jędrkowiak

Marta Stachowska - dziennikarz Sandra Żywicka - dziennikarz Anna Szymańska - dziennikarz Damian Woźniak - dziennikarz Reklama: Przemysław Maciejewski Tel: 531 828 244 e-mail: marketing@gostyn24.pl NAKŁAD 5000 EGZ. Wydawca nie odpowiada za treść zamieszczonych ogłoszeń oraz reklam.

Gostyńska policja ustala przyczyny zdarzenia drogowego, do jakiego doszło dziś około godziny 16:50 na łuku drogi pomiędzy Bodzewem a Bodzewkiem, gmina Piaski. – Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący samochodem ciężarowym marki Iveco z cysterną jechał od strony Bodzewka i na łuku drogi nie dostosował prędkości do panujących warunków. Cysterna wpadła w poślizg, pojazd wjechał na przeciwległy pas ruchu i tam doszło

MIS

do zderzenia bocznego z jadącym z przeciwnej strony samochodem ciężarowym marki DAF – mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik gostyńskiej policji. – Po tym zderzeniu cysterna zjechała jeszcze na prawą stronę, przejeżdżając po rowie, aby po około 15-20 metrach przewrócić się na bok – dodaje.  Podczas zdarzenia nikt nie ucierpiał, a sami kierowcy byli trzeźwi. – To postępowanie prawdopodobnie zakończy się

mandatem karnym – uważa rzecznik gostyńskiej policji. Przez kilka godzin droga z Gostynia do Pępowa była całkowicie zablokowana. Policja wprowadziła objazdy przez okoliczne miejscowości. Około godziny 18:00 na miejscu pojawił się specjalistyczny dźwig, który rozpoczął usuwanie przewróconej cysterny. Tego dnia była ona pusta, jednak zazwyczaj przewozi kilka tysięcy litrów mleka. MIS 


Reklama

03.09

5


Rozmaitości

6

WTOREK, 27 SIERPNIA 2013 Pępowo

Mleczna uczta w Kościuszkowie Pogorzela

Sery i masło własnego wyrobu, poznańska pyra z gzikiem, zupa mleczna, a na deser serniki i jogurty w najróżniejszych smakach. Tak w skrócie można opisać mleczną ucztę w Kościuszkowie, gmina Pępowo. Uczestnicy mieli okazję posmakować nie tylko wspaniałych wyrobów mlecznych, ale też poznać tradycyjne „babcine” urządzenia do przetwarzania mleka. W ostatnią niedzielę sierpnia boisko przy placu zabaw w Kościuszkowie zamieniło się w iście „mleczną krainę”. Było smacznie, zdrowo i rozrywkowo. Wydarzenie zorganizowane w ramach projektu „Mleczne przetwory z kościuszkowskiej obory” przyciągnęło tłumy nie tylko smakoszy mleka. – Wraz z koleżanką Marzeną Krzywy uznałyśmy, że mleko i przetwory mleczne są ważne w życiu człowieka i w ten sposób zrodził się pomysł na projekt – wyjaśnia Anna Jankowska, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich z Kościuszkowa. – Chciałyśmy również powrócić do „babcinych” tradycji wyrabiania sera i masła. Efekty tej pracy można posmakować na jednym ze stoisk. Tuż obok znajduje się około 20 rodzajów serników przygotowanych przez lokalne gospodynie – kontynuuje.  Impreza, której celem była integracja wielopokoleniowa, skierowana została w szczególności do ludzi młodych, aby mogli poznać dawne urządzenia do przerobu mleka, takie jak kierzynka, maselnica czy cyntrafuga. Wszystkie te sprzęty udostępnili mieszkańcy Kościuszkowa. – To dobry znak, że mimo upływu lat są osoby, które przechowują na strychach czy w piwnicach zabytkowe urządzenia. Dzięki takim mieszkańcom młode pokolenie może poznawać dawne sposoby przerobu mleka – dodaje przewodnicząca KGW Kościuszkowo. Oprócz wartości edukacyjnych i walorów smakowych dla uczestników pikniku przygotowano szereg atrakcji. „Gospodarzem” dnia była krówka, która zachęcała do wspólnej zabawy i kosztowania mlecznych produktów z Gostyńskiej Spółdzielni Mleczarskiej. Na najmłodszych czekały dmuchane zamki i przejażdżki quadami. Odbył się też pokaz tańca break dance, a także konkurencja udoju krowy. Piknik zakończył się zabawą taneczną trwającą do późnego wieczora. Organizatorami biesiady było KGW Kościuszkowo, sołtys i Rada Sołecka Kościuszkowa.

Interaktywne

lekcje

MIS

Gostyń

Po części do lasu Nie da się ukryć, że nowe technologie otaczają nas ze wszystkich stron. Najwięcej korzystają z tego ci, którzy potrafią je odpowiednio wykorzystać. Wraz z początkiem nowego roku szkolnego uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Pogorzeli będą przyswajać wiedzę z pomocą iPadów. Placówka właśnie została doposażona w 12 takich nowoczesnych urządzeń. Wraz z nowym rokiem szkolnym uczniowie z ZSOiZ w Pogorzeli będą mieli szansę odkrywania możliwości iPadów, które nie są zwyczajnym gadżetem, ale narzędziem bardzo pomocnym w nauce. Placówka, zarządzana od stycznia tego roku przez gminę Pogorzela, została doposażona w 12 takich urządzeń firmy Apple, które podłączono również do bezprzewodowej sieci internetowej, dostępnej w całej szkole. Koszt zakupu jednego iPada wyniósł nieco ponad 1,5 tys. zł. Na razie mają być one wykorzy-

stywane przez uczniów na wybranych lekcjach. Kolejne dwa nowoczesne tablety otrzymali też nauczyciele – Dzięki unowocześnieniu nasza sieć jest zarządzana z jednego miejsca, jest łatwiejsza w obsłudze i może obsłużyć większą ilość urządzeń – podkreśla Tomasz Jarus, administrator sieci w ZSOiZ w Pogorzeli. -Modernizacja sieci wi-fi oraz zakup iPadów były możliwe dzięki wsparciu gminy w wysokości 27,5 tys. zł. W planach jest również doposażenie klas w projektory multimedialne – dodaje Jarosław Adamczak, dyrektor ZSOiZ w Pogorzeli.  I chociaż iPad nie zastąpi nauczyciela, to może w znacznym stopniu uatrakcyjnić i przyśpieszyć proces edukacyjny. Lekcja z iPadem daje nauczycielowi nie tylko większe możliwości, ale też znacznie odbiega od tradycyjnej szkolnej rzeczywistości. Nauczyciel może zaprezentować film, wykres czy prezentację multimedialną dotyczącą omawianego

zagadnienia, co może sprawić, że uczeń będzie w stanie lepiej zrozumieć temat. Z kolei dla ucznia iPad ma być stymulatorem wyzwalającym aktywność, niepozwalającym przy tym popaść w rutynę. – Przez używanie wbudowanych aplikacji oraz aplikacji pobranych uczniowie i nauczyciele będą mieli okazję tworzyć lekcję w sposób ciekawy a zarazem interaktywny – zaznacza dyrektor ZSOiZ w Pogorzeli, dodając, że lekcje mogą stać się wspaniałą przygodą edukacyjną.  Ponadto ZSOiZ w Pogorzeli przystąpił do projektu „Nauczyciel XXI wieku” w pełni finansowanego z pieniędzy unijnych. Program daje możliwość przeszkolenia wszystkich nauczycieli z obsługi tablic interaktywnych, które następnie mogą być wykorzystywane podczas lekcji. Projekt ma się rozpocząć we wrześniu. MIS 

Na łamach gazety często podejmujemy temat śmieci zalegających w lasach czy przydrożnych rowach. Takie właśnie dzikie wysypisko powstało nieopodal Aleksandrowa. Do rowu stanowiącego naturalny wodopój dla leśnej zwierzyny ktoś wrzucił resztki samochodowych szyb. Sprawą zajęła się Straż Miejska. Informację o zalegających w rowach częściach samochodowych przekazała nam nasza czytelniczka, prosząc jednocześnie o interwencję w sprawie dzikiego wysypiska śmieci. -Bezmyślność i głupota ludzka niestety często prowadzi do kalectwa lub śmierci dzikich zwierząt. Jadąc drogą do Ponieca, obok wsi Aleksandrowo znajduje się droga boczna zwana również drogą wojskową. Droga ta otoczona polami prowadzi do lasów i pobliskich wsi. W głębokich rowach, gdzie zwierzyna znajduje wodopój i schronienie przed słońcem, ktoś urządził sobie śmietnisko – pisze w mailu oburzona internautka. Oprócz plastików i części samochodowych wyrzucane są tam kawałki szyb samochodowych. –  Wystające ostre kawałki szyb są ogromnym zagrożeniem dla wbiegających tam saren, zajęcy i innych dzikich zwierząt. Niestety, dla niektórych ludzi łakomstwo i własna wygoda są ważniejsze niż piękno natury i los dzikich zwierząt – dodaje. O interwencję w tej sprawie zwróciliśmy się do Straży Miejskiej w Gostyniu. Okazuje się, że to kolejny taki przypadek w ostatnich dniach. – To drugie takie zgłoszenie w ciągu dwóch dni, wcześniej interweniowaliśmy w okolicach miejscowości Ostrowo, gmina Gostyń, gdzie w rowie znajdowały się również części samochodowe – zderzak, części tapicerki – mówi Andrzej Maćkowiak, komendant Straży Miejskiej w Gostyniu. – Jeszcze dzisiaj postaramy się ustalić miejsce, gdzie porzucone są odpady w okolicach Aleksandrowa. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy uda się ustalić sprawcę – dodaje. Należy dodać, że w momencie wykrycia sprawcy zaśmiecania, osoba taka ma obowiązek usunąć podrzucone odpady. Do tego dochodzi mandat karny w wysokości do 500 zł. W przypadku nieustalenia sprawcy usunięciem zalegających odpadów zajmują się ekipy porządkowe z terenu gminy. MIS


Rozmaitości

7

Gostyń

Mali „zadymiarze” w akcji cji „Absolwent”. -Postanowiliśmy połączyć pasję dzieci, ich czystą ciekawość i potrzebę poznawania z pasją naszych stypendystów – wyjaśnia. Fundacja wykorzystała potencjał jednego ze stypendystów, Mateusza Stockiego, który prowadzi firmę organizującą pokazy eksperymentów chemicznych.  W „Wakacyjnym laboratorium chemicznym” wzięło udział kilkunastu młodych pasjonatów nauk przyrodniczych w wieku od 8 – 12 lat. –  O warsztatach powiedziała mi ciocia i od razu się zgodziłam, bo interesuję się bardzo chemią – mówi Kasia, jedna z uczestniczek. Chemia, często nudna w szkolnych ławkach, tutaj zafascynowała wszystkich uczestników spotkania. – Pokazujemy, że takie przedmioty jak fizyka, chemia czy biologia mogą być fajne, przyjemne, kolorowe, czasami wybuchowe  – zauważa Monika Aleksander, edukator w firmie prowadzącej warsztaty, występująca pod pseudonimem Pani Probówka.

– Chcemy ognia! Więcej dymu! – wołały dzieci w czwartkowe popołudnie w ogrodzie Fundacji „Absolwent”. Nie o chęć ujrzenia pożaru chodziło, lecz o efektowne eksperymenty, które podczas warsztatów chemicznych przeprowadzała dla młodych odkrywców Pani Probówka. Po pokazie mali naukowcy sami mogli spróbować swych sił w eksperymentowaniu. 

Wybuchów nie brakowało, gdyż tematem pokazu pn. „(Wś) ciekły azot” był chyba najciekawszy stan skupienia – stan gazowy. – Dzieci dowiedziały się, że tlen jest gazem łatwopalnym, że metanolem są zasilane silniki odrzutowe, że wodór jest paliwem przyszłości i poznały ciekawe właściwości ciekłego azotu – podaje Monika Aleksander. Wszystko to w postaci pasjonujących eksperymentów pełnych eksplozji i barw. Im więcej się działo, im głośniejszy huk, im większy dym, tym większy był entuzjazm i zainteresowanie uczestników pokazu. –  Im bardziej eksperyment jest niebezpieczny, tym większą wzbudza ciekawość u dzieci – potwierdza Pani Probówka. Nauki przyrodnicze to nie tylko masa teorii i gąszcz skomplikowanych wzorów, ale też kraina pełna eksperymentów i fascynujących zjawisk. Ukazanie tego było założeniem warsztatów chemicznych zorganizowanych prze Fundację „Absolwent” w Gostyniu. – Dzieci zawsze interesują się, gdy coś się dzieje, wybucha, pali – stwierdza Jarosław Tomczak, prezes Funda-

Po pokazie mali chemicy mogli sami poeksperymentować, badając odczyn pH różnych substancji, z którymi spotykają się na co dzień np. mleka czy soku jabłkowego. Dzieci wykonywały też własną skalę pH i poznawały różne wskaźniki, co wzbudziło szczególne zainteresowanie. AS

Poniec

Krzyż symbolem jedności Z inicjatywy miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich w Drzewcach, gmina Poniec postawiono nowy krzyż. Poprzedni symbol chrześcijaństwa stał w tym samym miejscu od czasów I wojny światowej. Przez lata jego stan na tyle się jednak pogorszył, że ze względów bezpieczeństwa i dla poprawy samego wizerunku zadecydowano o postawieniu nowego krzyża. Poprzedni krzyż prawdopodobnie został wzniesiony przez samych mieszkańców tuż po I wojnie światowej. Od tego czasu stał się on nieodłącznym elementem krajobrazu wsi, a także świadkiem zmian, jakie zachodziły w Drzewcach na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Jego stan techniczny pogarszał się jednak z roku na rok. Widząc to, członkinie miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich postanowiły zebrać fundusze na nowy krzyż. Inicjatywa spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem mieszkańców i miejscowych firm. – Każda rodzina, nie zadając nawet pytań, dokładała chętnie do cegiełki na budowę nowego krzyża, bardzo pomogli również sponsorzy. Sami mieszkańcy chętnie brali czynny udział w oczyszczaniu terenu z chwastów i krzaków – mówiła Zofia Zielińska z KGW Drzewce. – Możemy być dumni z naszej wioski i sponsorów, gdyż mamy nowy krzyż wzniesiony ze wspólnego zaangażowania i pracy. Dbajmy o to miejsce, bo ono może nas tylko zjednoczyć i zmobilizować do innych wspólnych prac – dodała. W najbliższym czasie wokół krzyża zostaną posadzone drzewka i krzewy, zasiana zostanie trawa. W obecności mieszkańców wioski i przedstawicieli ponieckiego magistratu nastąpiło uroczyste poświęcenie nowego krzyża przez proboszcza Wojciecha Szałatę. – Przechodząc przez wiele miejscowości można zauważyć, że krzyże nam towarzyszą. Nie są one tylko i wyłącznie znakiem i symbolem chrześcijaństwa, są także znakiem ludzkiej drogi, bo przecież każdego dnia musimy nasz wspólny osobisty krzyż nieść przez życie – mówił do zgromadzonych proboszcz Wojciech Szałata. – Stawiając nowy krzyż w miejscu starego, dajecie znak i symbol waszym potomnym. Pokazujecie, że krzyż nie jednoczy tylko starszych ludzi. Wspięliście się ponad podziały i zbudowaliście coś, co jest świadectwem – dodał. Po uroczystości na pamiątkę tego dnia zebrani mieszkańcy mogli zabrać do swoich domów specjalnie przygotowane, drewniane części starego krzyża. MIS 


Rozmaitości

8

WTOREK, 27 SIERPNIA 2013

powiat świętował z Blue Cafe

Na motywach napoleońskich, lokalnych i sportowych oparły się tegoroczne obchody Dnia Powiatu Gostyńskiego. Pogoda dopisała, więc chętnych na skorzystanie z przygotowanych na ten dzień atrakcji nie brakowało. Na nudę nie mogli narzekać zarówno zwolennicy aktywności ruchowej, jak i amatorzy biesiad ze smacznym jedzeniem i dobrą muzyką, w wykonaniu zespołu Blue Cafe. Tym razem do sportowej zabawy przyłączyło się około pięciuset cyklistów, a rajdowe koszulki włożyli również przedstawiciele lokalnych samorządów, m. in. wicestarosta Janusz Sikora czy burmistrz Borku Wlkp. Marian Jańczak. – Stawiamy na sport, na zdrowy tryb życia – podkreśla starosta gostyński Robert Marcinkowski. –  Promujemy przede wszystkim jazdę na rowerze, ale przygotowaliśmy dla mieszkańców również miasteczko sportowe – dopowiada. Tam każdy, kto zaliczył przynajmniej 5 z 12 emocjonujących konkurencji, mógł liczyć na nagrodę rzeczową.

Miłośników sportu i aktywności ruchowej, ale i wszystkich przybyłych na obchody Dnia Powiatu Gostyńskiego przywitał przewodniczący Rady Powiatu Gostyńskiego Alfred Siama słowami Jana Kochanowskiego. – Miło szaleć, kiedy czas po temu – powiedział ze sceny do obecnych na kartodromie. – W naszym powiecie nadszedł czas radości, czas relaksu, miłego odpoczynku i spontanicznej zabawy. Organizatorzy zadbali o wiele atrakcji, każdy z Państwa z dzisiejszej oferty wyniesie coś, co przyniesie mu wiele radości – dodał. Dobrej zabawy i pozytywnych wrażeń życzył również mieszkańcom powiatu starosta Robert Marcinkowski. Wrażeń dostarczyła nie tylko sportowa część świętowania. Tradycyjnie pojawił się również motyw napoleoński związany z realizacją projektu „Z Napoleonem do Wielkopolski”. Stanowisko rekonstrukcyjne nawiązujące do realiów z początku XIX wieku przygotowali rekonstruktorzy Projektu Historycznego „Garnizon Gdańsk”. – Przeprowadzamy

pokazy musztry napoleońskiej, broni i prezentujemy scenki rodzajowe w strojach epoki, wszystko w oparciu o lata 1804-1811 – wyjaśnia Daniel Saulski, jeden z rekonstruktorów. Motyw napoleoński pojawił się także w aspekcie kulinarnym. –  Przygotowaliśmy dla mieszkańców 500 napoleonek  – informuje starosta Robert Marcinkowski. Gratką dla łasuchów była również degustacja gulaszu z wielkiej patelni. Przysmaki czekały na mieszkańców także na stoiskach wędliniarzy, piekarzy i cukierników. – Postanowiliśmy położyć szczególny akcent na to, co lokalne, co gostyńskie –  wyjaśnia starosta. Zamysł ten był widoczny również w programie rozrywkowo-artystycznym. Przed publicznością prezentowali się m. in. Orkiestra Dęta Miasta i Gminy Gostyń i uczniowie szkół prowadzonych przez powiat gostyński. Gostyński akcent pojawił się również podczas koncertu zespołu Lola Lynch, zwycięzcy tegorocznego konkursu Hortex Rytmy Młodych na festiwalu w Jarocinie, którego wokalistką

jest gostynianka Marcelina Polniak. Kontynuację muzycznych wrażeń zapewnił świętującym mieszkańcom powiatu zespół Blue Cafe. -Gwiazdę wieczoru wybrała gostyńska młodzież – zaznacza Robert Marcinkowski. To właśnie młodszą część widowni przede wszystkim porwała do wspólnej zabawy popu-

larna formacja z Dominiką Gawędą na czele. Na zakończenie koncertu starosta gostyński wręczył muzykom kwiaty i pamiątkowy plakat z okazji 15-lecia istnienia zespołu i jednocześnie 15. rocznicy powołania do życia powiatu gostyńskiego. AS


Rozmaitości

9


Rozmaitości

10

WTOREK, 27 SIERPNIA 2013 dy, kto weźmie udział w dzisiejszym projekcie, przekaże nabytą wiedzę rodzinie, przyjaciołom, znajomym – przyznaje przewodnicząca KGW Żychlewo.  Podczas wczorajszej imprezy było też sporo innych atrakcji. Wspólnie uczono się i śpiewano ludowe przyśpiewki. Można też było skosztować smakołyków

przygotowanych przez członkinie miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich. Szczególnym uznaniem cieszył się „murzynek” – ciasto przekładane świeżymi powidłami. Na koniec na ognisku powstałym po smażeniu powideł smażono kiełbaski i biesiadowano do wieczora. MIS 

Piaski Wlkp.

Biesiadowały „przy ziołach”

Krobia

Jak na Biskupiźnie powidła smażyli

Zapach powideł roznosił się wczoraj po całym Żychlewie. Smakosze śliwkowych przetworów zebrali się przy świetlicy wiejskiej, aby wspólnie smażyć owocowe pyszności. Kulinarnej uczcie towarzyszył festyn, będący jednocześnie promocją regionalnej kultury. A wszystko okraszone dawką biskupiańskiej nuty i doskonałego humoru. Wchodząc na plac przy świetlicy wiejskiej w Żychlewie, wzrok przykuwał wielki kocioł, który z minuty na minutę wypełniał się coraz bardziej drylowany-

mi śliwkami. Wrzucane owoce mieszano drewnianymi chochlami. I tak przez cztery godziny, aby powidła nie przywarły do ścian kotła. – Jest to ciężka i żmudna praca wymagająca wprawy i siły, ale warto – mówi jedna z kobiet. – Powidła są dobrze wysmażone, w momencie kiedy można je nabrać na kopyć i nie spadają, mają gęstą konsystencję i ciemnobrązową barwę – dodaje. Łącznie do kotła trafiło około 30 kilogramów słodkich owoców. –  Można powiedzieć, że dziś wysmażamy symboliczną ilość śliwek. Powstałe powidła trafią do glinianych na-

czyń. W przeszłości, kiedy nie było jeszcze słoików, był to jedyny sposób na przechowywanie tego przysmaku – przekonuje Jolanta Łabusińska, przewodnicząca KGW Żychlewo. Kilka dni wcześniej w tym kotle zostało wysmażonych około 100 kilogramów owoców. Powstałe powidła zamknięto szczelnie w słoiczkach, które podczas śliwkowej imprezy zostały rozdane uczestnikom. Na Biskupiźnie smażenie powideł to tradycja. Receptura wytwarzania tego owocowego przysmaku przechodzi z pokolenia na pokolenie. Dzięki projektowi „Jak to na Biskupiźnie powidła smażyli” realizowanemu przez Koło Gospodyń Wiejskich w Żychlewie, uczestnicy festynu mieli też okazję poznać bliżej ten kulinarny rytuał, kultywowany przez lokalne gospodynie. – To co dzisiaj pokazujemy, w naszych domach cały czas „żyje”. Może nie jest to otoczone takimi strojami, jakie można w tej chwili podziwiać, ale nadal spotykamy się z sąsiadkami i wspólnie smażymy powidła, aby podtrzymać tradycję. Wiele gospodyń piecze chleb, placki czy robi naturalne soki  – mówi Jolanta Łabusińska dodając, że projekt jest doskonałą szansą na integrację, jak również na dalszą promocję tradycji i zwyczajów biskupiańskich. – Mam nadzieję, że każ-

Przepisy na zdrowe potrawy i leki z „babcinej apteki” były tematem wielopokoleniowego spotkania kobiet, jakie odbyło się w Nadleśnictwie Piaski. Od lat wiadomo bowiem, że niektóre z ziół mają szerokie zastosowanie zarówno w kuchni, medycynie, jak i w przemyśle kosmetycznym. Wspólne biesiadowanie stało się też doskonałym sposobem na integrację i wymianę doświadczeń. Ponad 30 kobiet w różnym wieku wzięło udział w pikniku, który poprzedziła prelekcja na temat roli ziół w kuchni domowej i apteczce na przestrzeni wieków. Inicjatorkami spotkania były panie z Rady Sołeckiej Daleszyna, mieszkanki tej miejscowości, a także członkinie Gostyńskiego Stowarzyszenia na Rzecz Kobiet „Jestem”. Integracyjna biesiada odbyła się na terenie Nadleśnictwa Piaski, a sam program był dość napięty. – Wspólny piknik poprzedził wykład prowadzony przez Bernadetę Staszkiewicz z firmy Kawon, na którym można było np. dowiedzieć się, jakie właściwości lecznicze posiadają najróżniejsze herbaty ziołowe. Następnie w asyście leśniczego Jerzego Różańskiego zwiedziłyśmy miejscowe arboretum. Odbyły się również zajęcia relaksacyjne na świeżym powietrzu – wylicza Emilia Michalska, prezes stowarzyszenia „Jestem”. – Piknik zakończył się wspólną biesiadą przy muzyce i ognisku – dodaje. Celem realizowanego projektu było rozbudzenie świadomości mieszkańców gminy Gostyń w zakresie wykorzystania naturalnych zasobów środowiska, w tym roślin leczniczych zwanych ziołami. Z kolei głównym impulsem do zorganizowania spotkania była integracja. –  Dzisiaj wszystkie uczestniczki, bez względu na wiek, wykształcenie czy miejsce zamieszkania wspólnie, w sympatycznej atmosferze spędzają czas – podsumowuje Ewa Dzierzgowska, sołtys wsi Daleszyn. – Każda z kobiet ma inne doświadczenia życiowe i nieraz ze względu na różnicę wieku nie potrafią ze sobą rozmawiać. Dzięki naszemu projektowi pokazujemy, że wspólny temat do rozmowy, jakim są dla nas zioła, może połączyć bez względu na wiek – dodaje Emilia Michalska ze stowarzyszenia „Jestem”. Projekt był realizowany w ramach Programu Grantów Sołeckich. MIS


Rozmaitości

11

Gostyń

Extra dodatek

Gostyńska wieś w naukowym ujęciu

Wyprawki pustoszą rodzinne budżety Rozpoczęły się przygotowania do roku szkolnego. Widać to w księgarniach, gdzie panuje spory ruch. Większość rodziców liczy pieniądze, bo kwota, jaką zmuszeni są wydać na komplet książek, rośnie wraz z dzieckiem. A to tylko część wydatków, bo zakupy szkolnych artykułów zaczynają się przeważnie od plecaka i innych przyborów szkolnych. Warto więc w tym sporym wydatku trochę sobie ulżyć.

O tym, jak bogata i ciekawa jest kultura i historia wielkopolskiej wsi, przekonywali prelegenci popularnonaukowej konferencji, która odbyła się w gostyńskiej bibliotece. Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie Zielona Kohorta na rzecz Zrównoważonego Rozwoju Obszarów Wiejskich Powiatu Gostyńskiego. Po wykładach słuchacze mieli też możliwość wymiany myśli i poglądów podczas panelu dyskusyjnego. Problematyka wielkopolskiej wsi to oś, wokół której koncentruje swe działania Stowarzyszenie Zielona Kohorta na rzecz Zrównoważonego Rozwoju Obszarów Wiejskich Powiatu Gostyńskiego. – Zakładając półtora roku temu stowarzyszenie, przyjęliśmy sobie takie założenie, że będziemy się zajmować różnymi tematami związanymi z wsią, nie tylko z ekologią, ale też historią i kulturą wsi, dlatego organizujemy pierwszą konferencję dotyczącą tych właśnie zagadnień – wyjaśnia Przemysław Pawlak, prezes stowarzyszenia. Audytorium zebrane w sali wykładowej Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Gostyń wysłuchało pięciu wykładów na temat historii i dziedzictwa wiejskiego na ziemi gostyńskiej. – Staraliśmy się, żeby przekrój tematów był ciekawy i szeroki oraz aby były reprezentatywne dla terenu ziemi gostyńskiej – stwierdza Przemysław Pawlak. Głównym prelegentem był prof. dr hab. Jan Skuratowicz z UAM w Poznaniu. – To historyk sztuki uchodzący

Wielu rodziców rusza właśnie na szkolne zakupy. – Sierpień to zawsze czas ożywionego ruchu w księgarni. Choć nie brakuje rodziców, którzy kupują podręczniki już w lipcu, chcąc rozłożyć na raty ten spory wydatek – zaznacza Lucyna Szymkowiak, właścicielka jednej z gostyńskich księgarni. Sprzedawcy podręczników przyznają, że w stosunku do ubiegłego roku ceny wzrosły nieznacznie.  Za komplet książek dla dziecka rodzice muszą zapłacić podobnie jak w zeszłym roku od 330 zł do nawet 450 zł. – Pierwszak zapłaci za książki około 350 zł. I tutaj należy zastrzec, że ceny pakietów do nauczania zintegrowanego podrożały o około 30 złotych. Starsi uczniowie szkół podstawowych mogą wydać na podręczniki nawet

za jednego z najlepszych specjalistów w Wielkopolsce, jeśli chodzi o dawną architekturę rezydencyjną – podkreśla prezes Zielonej Kohorty”. Profesor podjął temat stylu narodowego w architekturze dworów i pałaców wielkopolskich, których nie brakuje również na ziemi gostyńskiej. Jak zaznacza Przemysław Pawlak, bardzo ważnym elementem lokalnej tradycji i folkloru jest Biskupizna, dlatego nie mogło zabraknąć tematu z nią związanego. Wykład o uwłaszczeniu chłopów biskupiańskich wygłosił gostyński historyk Robert Grupa. Prosto z Biskupizny przyjechała też dyrektor GCKiR w Krobi Agnieszka Wujek wraz z przedstawiciela-

mi zespołu folklorystycznego. Zaprosili wszystkich na Festiwal Tradycji i Folkloru do Domachowa, częstując biskupiańskim przysmakiem – makoczykami. Wśród prelegentów znalazł się również dr Rafał Nawrocki z UAM w Poznaniu, literaturoznawca, który opowiadał o dawnych wierzeniach i zabobonach ludowych. -To temat rzadko poruszany w trakcie takich spotkań, więc jest to coś oryginalnego – stwierdza Przemysław Pawlak. Słuchacze mieli też okazję do zagłębienia się w dwa tematy wąsko specjalistyczne, zmierzające w kierunku szkicu pod monografię danych wiosek. O historii Grabonoga mówił Zbigniew Ptak, a historię Smogorzewa oraz dworku Talary podjął Przemysław Pawlak. – Interesuję się tym tematem z racji tego, że tam mieszkam. Od dwóch lat szukam materiałów i źródeł, jeżdżę po archiwach – mówi Przemysław Pawlak. Po prelekcjach zebrani mieli możliwość zadawania pytań i wymiany poglądów podczas panelu dyskusyjnego. Organizatorzy planują kolejne spotkania podejmujące tematy z zakresu kulturowego i historycznego dziedzictwa gostyńskiej wsi. – Chciałbym, aby przy okazji kolejnych konferencji pojawiły się m. in. wykłady monograficzne poświęcone również innym wsiom na terenie ziemi gostyńskiej – podsumowuje prezes Zielonej Kohorty. AS

400 zł. W gimnazjum i szkołach ponadgimnazjalnych rodzice i sami uczniowie częściej decydują się na zakup podręczników z poprzednich lat, o ile nie ma zmiany programowej – wylicza Lucyna Szymkowiak.  W przypadku zakupu nowego kompletu książek do klas ponadgimnazjalnych cena wynosi od 270 zł do 380 zł. Doliczyć należy jeszcze ceny za podręczniki językowe, których kwoty wynoszą 30-40 zł w zależności od rodzaju języka obcego. Ale książki to nie jedyny wydatek, jakiemu w najbliższym czasie muszą sprostać rodziny. Do tego dochodzą zeszyty, piórniki, kredki, długopisy i inne przybory oraz plecak. Tutaj kwota wydanych pieniędzy zależy wyłącznie od zaplecza finansowego rodziców. Według naszych wyliczeń najtańszy zestaw wraz z plecakiem wyniesie od 100 zł do 150 zł w zależności od wieku dziecka. Często bywa tak, że przy dwójce dzieci rodzic musi wydać na wyprawkę szkolną całą miesięczną pensję. – Książki to spory wydatek. Wiele osób bierze też podręczniki na faktury, żeby ubiegać się potem o dofinansowanie w ramach resortowego programu „Wyprawka Szkolna”  – mówi Lucyna Szymkowiak. Aby pomóc najuboższym uczniom, rząd w tym roku przeznaczył na program „Wyprawka Szkolna” 180 mln, w ramach którego można starać się o dofinansowanie na zakup książek.  Na terenie gminy Gostyń dokumenty należy składać do 13 września. Wnioski należy kierować do dyrektorów szkół, do których uczniowie będą uczęszczali w nowym roku szkolnym. Zgodnie z przepisami pomocą w tej formie mogą zostać objęci uczniowie klas I-III oraz V szkoły podstawowej, klas II szkół ponadgimnazjalnych: zasadniczej szkoły zawodowej, liceum ogólnokształcącego i technikum, pochodzący z rodzin, w których dochód na osobę nie przekracza kwoty 456 zł netto, a w przypadku uczniów klas I szkół podstawowych – 539 zł netto oraz uczniowie niepełnosprawni bez względu na dochód. Wartość przyznanej pomocy może wynieść od 225 zł do nawet 770 zł. MIS 


Rozmaitości

12 materiał promocyjny

WTOREK, 27 SIERPNIA 2013

w sezonie 2012/2013 po raz pierwszy bazą dla poletek doświadczalnych firmy proCam polska są pola należące do firmy roLa s. C. rokosowo.

W miejscowości Rokosowo odbyła się również coroczna impreza pod nazwą „Dni Pola”. W trakcie, której zaproszeni goście mieli możliwość oceny odmian rzepaku i zbóż oraz rozwiązań agrotechnicznych w technologii ProCam. Ale impreza to nie koniec prowadzenia poletek, dopiero zebrany plon pozwala wyciągnąć wnioski czy potencjał poszczególnych odmian w danych warunkach atmosferycznych i w proponowanych technologiach został wykorzystany. W trakcie żniw każda z odmian została oddzielnie zebrana i skrupulatnie zważona. Poniższe wykresy przedstawiają wysokość uzyskanego plonu z poszczególnych odmian zbóż i rzepaku: Uzyskane plony pszenicy na poletreklama

kach w Rokosowie 2013 r. Uzyskane plony rzepaku na poletkach w Rokosowie 2013 r. Uzyskane wyniki potwierdzają, że rozwiązania technologiczne proponowane przez firmę ProCam Polska to dobra inwestycja. A często pozornie drogie rozwiązania, ale odpowiednio i terminowo zastosowane generują najwyższy zysk. Warto również zaznaczyć, że poletka zbożowe były poddane 2 zabiegom fungicydowym, które mimo przekropnego roku stwarzającego idealne warunki do rozwoju chorób grzybowych, dobrze zabezpieczyły plantację. To potwierdza tezę, że odpowiednio dobrane środki i w terminie wykonane zabiegi warunkują uzyskanie najlepszych wyników.

Na koniec przedstawiamy krótki reportaż zdjęciowy z poletek wykonany w okresie po Dniach Pola do zbioru roślin:


Rozmaitości OGŁOSZENIA DROBNE

JedzenIe na teLefon

Sprzedam ziemię pod zabudowę z siedliskiem. Tel: 602 83 55 56 -----------------------------------------Sprzedam działkę budowlaną o pow. 1590 m2 w Kunowie przy ul. Kwiatowej. Cena 50 zł/m2 do negocjacji. Tel. 600 310 876 -----------------------------------------Do wydzierżawienia mieszkanie – kuchnia, skrytka, trzy małe pokoje Wszystko około 50m2. dodatkowo pokój 30m2 i stolarnia. Tel. 692 916 629 -----------------------------------------Sprzedam działkę budowlaną pod zabudowę o pow. 600 m2. Gostyń – Pożegowo. Cena do uzgodnienia. Tel. 602 262 259 -----------------------------------------Wynajmę dom (3 pokoje, kuchnia, łazienka, piwnica, + garaż na 1 auto) Gostyń osiedle Pożegowo. ----------------------------------------Sprzedam mieszkanie w bloku z cegły 64 m2, I piętro, trzy pokoje, kuchnia, łazienka, osobne WC, piwnica, balkon. Centrum Gostynia. Tel: 724 578 276 17:00 – 20:00 -----------------------------------------

Sprzedam używaną kuchenkę gazowo-elektryczną z piekarnikiem 8funkcyjnym. Cena: 200 zł. Tel: 660 475 549

13


14

Ogłoszenia Sprzedam samochód opel astra II, 1998r., 1,2 16V, kolor czerwony. Tel. 605 613 094 ---------------------------------------KOREPETYCJE – MATE MATYKA (liceum, gimnazjum, podstawówka) Tel: 501 004 145 ---------------------------------------Sprzedam pszenżyto ok. 5t. i prosięta 11 szt. Tel. 782 333 245 ---------------------------------------Sprzedam 2 rowerki dziecięce, 2 siodełka samochodowe, pralkę „Frania” 2 alby komunijne dla dziewczynki oraz kuchenkę indukcyjną 1 palnikową – nową. Tel: 727 291 054 ---------------------------------------BRUKARSTWO: Układanie kostki brukowej, kamienia polnego, adaptacja podwórek i ogrodów, darmowa wycena i pomiar kostki. Oferujemy również pomoc w doborze kostki. Tel: 665 231 959 ---------------------------------------Sprzedam działkę budowlaną o pow. 0,083 ha przy ul. Wrocławskiej w Gostyniu. Cena 95 zł/m2. Na działce doprowadzone: kanalizacja, gaz a w granicy ujecie prądu i wody. Tel. 608 624 811 ---------------------------------------Sprzedam dom z zabudowaniami w Elżbietkowie, gmina Pogorzela. Działka 3400m2, cena 150 tys. zł. Tel: 603 642 070 --------------------------------------Praca przy sprzątaniu na targowisku. Więcej informacji pod Tel: 667 907 797

WTOREK, 27 SIERPNIA 2013


n LICZBA TYGODNIA

230 tys. zł

230 tys. więcej zapłaci Gmina Poniec za przebudowę budynków poszpitalnych w Poniecu

4 kolejka LKS Ślesin - Olimpia Koło LKS Gołuchów - Orzeł Mroczeń Obra Kościan - Górnik Konin Grom Wolsztyn - Warta Krzymów Piast Kobylin - PKS Racot KKS 1925 Kalisz - Victoria Ostrzeszów SKP Słupca - Victoria Września Jarota II Jarocin - Dąbroczanka Pępowo 4 4 4 4 4 4 4 4 4 4 4 4 4 4 4 4

10 10 10 10 9 7 7 7 6 4 3 3 3 1 1 0

13-6 13-7 7-4 6-3 3-1 8-5 7-9 4-2 11-5 6-5 7-11 7-9 3-9 5-9 0-8 2-9

Leszczyńska klasa okręgowa 4 kolejka Orkan Chorzemin - Rawia Rawicz Fenix Borowo - Sokół Kaszczor KS Ludwinowo - Olimpia Stary Lubosz LZS Stare Oborzyska - Krobianka Krobia Rydzyniak Rydzyna - Kania Gostyń GKS Włoszakowice - Orla Jutrosin Zjednoczeni Pudliszki - Pogoń Śmigiel Wisła Borek Wlkp. - Sparta Miejska Górka

3-1 3-1 8-1 1-2 0-1 5-3 2-3 1-1

Tabela

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16.

Pogoń Śmigiel KS Ludwinowo Kania Gostyń GKS Włoszakowice Rawia Rawicz Sparta Miejska Górka Rydzyniak Rydzyna Krobianka Krobia Orkan Chorzemin Wisła Borek Wielkopolski Sokół Kaszczor Orla Jutrosin Fenix Borowo Olimpia Stary Lubosz Zjednoczeni Pudliszki LZS Stare Oborzyska

4 4 4 4 4 4 4 4 4 4 4 4 3 3 4 4

12 10 10 9 7 7 6 6 6 5 4 3 3 1 0 0

2 kolejka Awdaniec Pakosław - Mas-Rol Spławie Lew Pogorzela -Pelikan Dębno Polskie Korona Piaski - Ruch Bojanowo Kormoran Święciechowa - Sarnowianka Sarnowa Grom Czeluścin - Sokół Chwałkowo GKS Krzemieniewo - LUKS Stare Bojanowo Wielkopolanka Szelejewo - Tęcza/Osa Osieczna

2-1 1-2 1-2 2-3 1-2 1-3 1-3

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14.

6 6 6 4 4 4 3 3 1 1 1 0 0 0

12-3 12-1 7-2 14-9 13-4 10-4 4-4 7-8 8-11 3-4 10-14 4-8 3-7 7-21 6-12 3-11

Wyjątkową okazała się czwarta edycja wyścigu Amber Road, towarzyszącego obchodom Dnia Powiatu Gostyńskiego. W tym roku w drużynowej jeździe na czas amatorskich zespołów kolarskich wystartowała rekordowa ilość 53 zespołów, wśród których znalazły się trzy zespoły z Gostynia. Zwycięski, imponujący czas na blisko stukilometrowej trasie uzyskała ekipa z Poznania. Pełnym organizacyjnym sukcesem zakończyła się czwarta edycja kultowego już w środowisku kolarzy amatorów wyścigu Amber Road. Z roku na rok wzrasta frekwencja uczestników tego niezwykłego, sportowego wydarzenia – w tej edycji do rywalizacji przystąpiła rekordowa ilość 53 zespołów. – Ilość maratonów czy typowych wyścigów kolarskich ze startu wspólnego jest już całkiem obszerna, dlatego postanowiliśmy wrócić do zapomnianej nieco formy rywalizacji, jaką jest drużynówka. Jak się okazuje, mimo że zapomniana, wciąż cieszy się dużą estymą i zawodnicy ciągle chcą tutaj przyjeżdżać – stwierdza Radosław Frydryszak z Gostyńskiego Klubu Rowerowego, organizator Amber Road.

Leszczyńska klasa A

Tabela

Sarnowianka Sarnowa Ruch Bojanowo Sokół Chwałkowo LUKS Stare Bojanowo Pelikan Dębno Polskie Awdaniec Pakosław GKS Krzemieniewo Tęcza/Osa Osieczna Mas-Rol Spławie Grom Czeluścin Wielkopolanka Szelejewo Kormoran Święciechowa Lew Pogorzela Korona Piaski

15

Przejechali pół równika

1-0 1-2 1-3 4-1 0-3 0-1 3-4 0-1

Tabela

Victoria Września Górnik Konin Orzeł Mroczeń Victoria Ostrzeszów Dąbroczanka Pępowo LKS Ślesin PKS Racot Olimpia Koło Obra Kościan KKS 1925 Kalisz Grom Wolsztyn SKP Słupca Warta Krzymów LKS Gołuchów Piast Kobylin Jarota II Jarocin

31 sierpnia

Sport

Tabele IV liga, gr. południowa

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16.

Kątem oka

Dodatek wakacyjny KINO PLENEROWE : „JUTRO IDZIEMY DO KINA”

n Extra Polecamy

2 2 2 2 2 2 2 2 2 2 2 2 2 2

9-3 8-2 5-1 3-1 4-3 2-1 2-3 3-2 3-4 1-2 1-3 2-6 2-8 2-8

Zawodnicy zjechali do Gostynia z całej Polski, ale dominowała Wielkopolska i Dolny Śląsk. Z liczącą w tym roku 93 km trasą wyścigu prowadzącą drogami powiatu gostyńskiego kolarze zmierzyli się w dwóch kategoriach: Open oraz SuperSenior (średnia wieku 50+). Gostyń reprezentowały trzy pięcioosobowe zespoły. Zawodników na trasie ubezpieczali motocykliści z grupy Wolni Jeźdźcy z Piasków, towarzyszył im również wóz techniczny. – Gdybym miał jeszcze więcej motocyklistów i funduszy, liczba startujących zespołów byłaby jeszcze większa  – zaznacza Radosław Frydryszak. W sumie zawodnicy przejechali ponad 24 tys. km, co, jak podkreślają organizatorzy, stanowi ponad połowę równika.

wyrozumiałe – dodaje.

Za wyjątkowy można też uznać czas, w którym na metę przy Górze Zamkowej dotarła zwycięska ekipa w kategorii Open – Ludora & FTI Racing Team Poznań w składzie: Artur Kozal, Robert Żmudzin, Łukasz Rakoczy, Tomasz Wójcik i Bartosz Sikora. – Zwycięzcy uzyskali mistrzowski wynik. Wykręcić na tym dystansie 2:01:49 ze średnią prędkością 45,8 km/h to naprawdę wysoki poziom sportowy  – zauważa Radosław Frydryszak. Jak się okazuje, osiągnięcie takiego rezultatu wymagało sporo trudu. – Na trasie nie było łatwo, był duży wiatr w tym roku. Ponadto nietypowo wiało ze wschodu, więc zupełnie inaczej się jechało – stwierdza Artur Kozal, członek najlepszej drużyny czwartej edycji Amber Road. –  Nasze zwycięstwo jest okupione dużą ilością wyrzeczeń, wydatków, wyjazdów, innych startów. Inwestujemy w technologię, w sprzęt. Nasze rodziny też trochę na tym tracą, muszą być

W kategorii Open drugie miejsce na podium zajęła wrocławska ekipa Whirlpool Team, a trzecie Klub Kolarski Żoliber Warszawa. Reprezentacja gospodarzy uplasowała się na 32 miejscu, docierając na metę w czasie 2:30:15. Zespół Ostre Koło Stelmaszyński Gostyń zdobył 37 wynik. W kategorii 50+ triumfowali kolarze z zespołu Harfa Harryson Felt Team Wrocław. Miejsce trzecie drugie zajęła ekipa Auto Serwis Ratajczyk Kalisz, a trzecie drużyna Triathlonu z Wrocławia. Gostynianie startujący w tej kategorii znaleźli się na dziesiątej pozycji. W wyścigu nie zabrakło również kobiet, wśród których Cieniowane Szprychy z Trzebnicy pokonały ekipę Top Girls LKK Leszno. Jak co roku tegorocznej edycji Amber Road towarzyszyła akcja społeczna promująca aktywność ruchową na dwóch kółkach. Tym razem rozdając ulotki i specjalne naklejki uświadamiano, jak ważne jest zachowanie właściwej odległości samochodu od wyprzedzanego roweru. – „150 cm dla rowerzysty” to kampania prowadzona przez Stowarzyszenie „Teraz Rower”, a mająca na celu pokazać, jak ważna dla bezpieczeństwa rowerzysty jest odległość samochodu od wyprzedzanego roweru, która powinna wynosić minimalnie 150 cm – wyjaśnia Radosław Frydryszak. 


Sport Aktualności

16 Sport

faworyci zdobyli puchar Niemal stu miłośników gry w petanque wzięło udział w rywalizacji o puchar starosty gostyńskiego. Pierwszy na ziemi gostyńskiej turniej dla pasjonatów tej francuskiej dyscypliny sportu, zwanej też petanką czy grą w boule lub bule, zorganizował Klub Petanque Leszczynko. Choć w zawodach nie zabrakło reprezentantów Gostynia, podium niepodzielnie należało do zawodników ze Śremu. W ramach obchodów Dnia Powiatu Gostyńskiego Klub Petanque Leszczyn-

ko zorganizował Turniej o Puchar Starosty Gostyńskiego w Petanque. Dyscyplina to mało znana, ale zyskująca coraz szersze grono zwolenników również w naszym regionie. – Podczas jednego ze spotkań towarzyskich z gostyńskimi miłośnikami gry w boule zrodził się pomysł, by wypromować petankę na terenie ziemi gostyńskiej – wyjaśnia ideę organizacji zawodów prezes klubu Leszczynko Romuald Ratajczak. Turniej odbył się na bulodromach specjalnie stworzonych na żużlowej nawierzchni bieżni wokół gostyńskiego sta-

dionu. Co prawda miasto dysponuje profesjonalnymi torami do gry w boule w parku miejskim, jednak ich liczba nie wystarcza do przeprowadzenia zawodów. W rozgrywkach wzięło udział 46 zespołów dubletowych z całej Wielkopolski, m. in. z Leszna, Lubonia, Poznania, Śremu, Czempinia i Góry Śląskiej. Nie zabrakło też reprezentantów Gostynia. – Ogłoszenie o turnieju zamieściliśmy na portalu internetowej Polskiej Federacji Petanque i ku naszemu zaskoczeniu, spotkało się z ogromnym odzewem – podkreśla Romuald Ratajczak. Turniej miał formułę otwartą, można było w nim uczestniczyć bez względu na wiek, płeć, kondycję czy zdolności. – Potrzebny jest jedynie spokój, opanowanie i dobre oko – wymienia Romuald Ratajczak. Wśród biorących udział

Sport

Pula nagród wyniosła 6 tys. zł

Sport

Ogromny pech Giermaziaka Kuba Giermaziak nie wygrał Grand Prix Belgii Porsche Supercup na torze w Spa. Gostynianin w kwalifikacjach zapewnił sobie pole position a w niedzielę wyśmienicie wystartował i z każdym kolejnym okrążeniem powiększał przewagę nad resztą stawki. Niestety na ostatnim okrążeniu pokonała go awaria techniczna. W sobotę Kuba znakomicie spisał się w kwalifikacjach, nie dając szans rywalom. Jego największy rywal Sean Edwards nie był w stanie pokonać polskiego kierowcy. Giermaziak był w sobotę bardzo zadowolony. – O tym, że wystartuję z pierwszego miejsca wiedziałem zaraz po przejechaniu mety, bo zdawałem sobie sprawę, że byłem bardzo szybki. Nawet mój główny rywal Sean Edwards przyznał potem, że nie byłby w stanie przejechać dziś tak szybkiego okrążenia na Spa. Tym bardziej się cieszę. Jutro potrzebny będzie dobry start i pierwsze okrążenie. Celem numer 1 jest zwycięstwo. Będę walczył o pierwszą wygraną w tym sezonie – mówił kierowca Verva Racing Team. Starty do wyścigu nie zawsze były najmocniejszą stroną Kuby, w niedzielę na torze Spa-Francorchamps „wstrzelił” się idealnie w zielone światło i pierwszy zakręt pokonał jako lider. Z każdym kolejnym okrążeniem przewaga gostynianina nad resztą stawki wzrastała. Drugi nieoczekiwanie jechał Klaus Bachler z zespołu Foerch Racing, który chwilę po starcie wyprzedził Seana Edwardsa. W wyścigu o GP Belgii nie było tym razem wielkich emocji, Kuba od początku do końca kontrolował sytuację i kiedy wydawało się, że wygra, nagle jego samochód stracił prędkość, a gostynianina zaczęli wyprzedzać kolejni kierowcy. Metę przekroczył dopiero na jedenastej pozycji. Wygrał Bachler przed Edwardsem i Michaelem Christensenem. TOMBA FOTO: VERVARACINGTEAM. PL 

Piąty i zarazem finalny turniej rozegrali siatkarze rywalizujący w cyklu Akademia Cup. Z ostatniej szansy na zdobycie miejsc na podium, a tym samym możliwości awansu w klasyfikacji generalnej skorzystało osiem par, wśród których zabrakło dotychczasowych liderów. W finałowych zawodach w Dolsku zwyciężyli Łukasz Przybylak i Tomasz Kotecki, stając się zdobywcami turniejowego Grand Prix. Pierwsza edycja turnieju siatkówki plażowej Akademia Cup przeszła do historii. Cykl pięciu emocjonujących spotkań pod siatką cieszył się zainteresowaniem zarówno wśród kibiców, jak i samych uczestników – w zawodach wzięły udział w sumie 44 pary z Wielkopolski, Dolnego Śląska i Ziemi Lubuskiej. – Kiedy planowaliśmy całe Grand Prix, byliśmy pełni obaw, czy sprostamy tak ambitnemu zadaniu, jakim było zorganizowanie turniejów w trzech gminach. Dzięki naszym partnerom: gminie Dolsk, gminie Krzywiń, powiatowi gostyńskiemu, sponsorom oraz UKS Kaniasiatce, MGOSiR Dolsk i UKS Kusy Dolsk przedsięwzięcie w pełni się powiodło – podkreśla przedstawiciel organizatorów Tomasz Biernat. Podczas ostatniego turnieju na boiskach przy Plaży Miejskiej w Dolsku zjawiło się osiem par, liczących na awans w klasyfikacji generalnej. Nie zjawił się duet stojący dotychczas na czele tabeli – Marcin Szczechowicz i Alex Andryszewski (Zbąszyń/ Jarocin). Okazało się to być błędem. Depczący im po piętach Łukasz Przybylak i Tomasz Kotecki

WTOREK, 27 SIERPNIA 2013 w rozgrywkach udział par byli m. in. dziadek z wnuczką, a nawet babcia z prawnuczką, jak również zawodnik niepełnosprawny. – Osoby niepełnosprawne w bezpośredniej rywalizacji wcale nie są gorsze  – stwierdza prezes klubu Leszczynko. Po rozegraniu siedmiu rund trwających po 40 minut każda wyłoniono zwycięzców turnieju. Wyniki nie zaskoczyły organizatorów ani petankowej braci zgromadzonej na stadionie. Wszystkie miejsca na podium zajęli faworyci zawodów ze Śremu. Zwycięzcami zostali Piotr Sobolewski i Jacek Boiński z zespołu Soboule. Drugie miejsce zdobyli Monika i Janusz Małaszczuk z zespołu JMJ, a trzecie Bartkowiak Team, czyli Stefan i Mateusz Bartkowiak. Zwycięskie drużyny otrzymały puchary, medale i dyplo-

(Poznań/Września) brawurowo pokonali w półfinale parę Szymon Gregorowicz i Alan Goltz (Nowa Sól). Zwyciężyli również w emocjonującym, finałowym spotkaniu z Michałem i Adrianem Szulcami, stając tym samym na najwyższym stopniu podium ostatnich zawodów i zdobywając Grand Prix całego cyklu Akademia Cup. Do skutku nie doszedł mecz o trzecie miejsce. Bartosz Lis i Dawid Witkiewicz (Nowa Sól) oddali spotkanie walkowerem z powodu kontuzji, najniższe miejsce na podium należało więc do Gregorowicza i Goltza, którzy w klasyfikacji generalnej ulokowali się na trzeciej pozycji, tuż za drugą parą – Szczechowiczem i Andryszewskim. Za udział w ostatnim turnieju siatkarze otrzymali pamiątkowe koszulki rąk burmistrza Miasta i Gminy Dolsk Henryka Litki, który wręczał również nagrody zwycięzcom. Zdobywcy trzech pierwszych miejsc w klasyfikacji generalnej cyklu Akademia Cup otrzymali nagrody pieniężne ufundowane przez Natalię Kaczmarek, właścicielkę firmy Aberos Akademia Kierowcy z Międzychodu w wysokości: I miejsce – 3 tys., II miejsce – 2 tys., III miejsce – 1 tys. Organizatorzy, dziękując wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu imprezy, wyrazili gotowość przeprowadzenia kolejnego cyklu rozgrywek w przyszłym roku. –  Usłyszeliśmy wiele pochlebnych opinii od siatkarzy, którzy kolokwialnie mówiąc „z niejednego pieca chleb jedli” i w niejednym turnieju występowali, chwalili zarówno organizację, jak i atmosferę, którą udało nam się stworzyć –  mówi Tomasz Biernat. –  Zostaliśmy zapewnieni, że w przyszłym roku, jeśli tylko AKADEMIA CUP dojdzie do skutku, pary siatkarskie stawią się w komplecie – dodaje. AS

my. Każdy zawodnik turnieju bez względu na zajęte w nim miejsce brał też udział w losowaniu jednej z trzydziestu nagród, których łączna wartość wyniosła 1000 zł. Petankową rywalizację podsumowano na gostyńskim kartodromie, gdzie miała miejsce jeszcze jedna, nietypowa rozgrywka. – Zwycięska para turnieju w celu jeszcze większej popularyzacji petanque rozegrała krótki pojedynek ze starostą gostyńskim Robertem Marcinkowskim i członkiem Zarządu Powiatu Gostyńskiego Jerzym Ptakiem – informuje Romuald Ratajczak. Przegrana śremian z przedstawicielami starostwa nie przekreśliła szansy zespołu Soboule na zdobycie superpucharu, który wręczył zawodnikom Robert Marcinkowski. AS

Sport

Najważniejsze są trzy punkty Rydzyniak Rydzyna – Kania Polcopper Gostyń 0:1. Podopieczni Krzysztofa Michalskiego nie zachwycili, ale udało im się wywalczyć na trudnym terenie trzy punkty, które dały awans na pozycję lidera tabeli. Jedynego gola meczu zdobył Bartosz Wabiński. Po zwycięstwach nad Spartą i Juna Trans kibice mieli nadzieję, że mają do czynienia z początkiem długiej passy sukcesów. W sobotnie popołudnie Kanię czekało jednak trudne zadanie. Rydzyniak jest solidnym zespołem klasy okręgowej, który co prawda przegrał na swoim gruncie z Pogonią Śmigiel, ale zdołał pokonać na wyjazdach Zjednoczonych Pudliszki i Orlę Jutrosin. Kania rozpoczęła pojedynek bez nominalnych napastników. Na ławce rezerwowych zasiedli Krzysztof Pakosz i Hubert Krajka, a na niezbyt dużym boisku w Kłodzie, gdzie rozgrywa swoje spotkania Rydzyniak, było gęsto od pomocników Kani. Żywicki, Wabiński, Strugała, Bujak, Przewoźny i Chwaliszewski zdominowali środkową część boiska, docierali z futbolówką w okolice 20 metra, gdzie pomysł na grę się kończył. W polu karnym brakowało zawodnika, do którego mogliby podać piłkę. Rydzyniak próbował kontrować, ale niewiele z tego wynikało, chociaż gospodarze mogli po pierwszej połowie prowadzić po sytuacji, w której niepewnie zachował się Damian Wujczak. Bezbramkowy rezultat do przerwy był sprawiedliwy, ale gra nie mogła się podobać. Druga połowa także nie zachwyciła. W szatni Krzysztof Michalski dokonał jednej zmiany, przeciętnego Strugałę zmienił Pakosz. To dawało nadzieję na większe zamieszanie w polu karnym, niestety „Pako” mniej widoczny był w szesnastce, częściej można go było dojrzeć uwikłanego w pojedynki z rywalami na boku boiska. Jedynego gola meczu zdobył bardzo ładnym uderzeniem z dystansu Bartosz Wabiński. Dramatyczne chwile kibice z Gostynia, którzy dominowali wśród obserwatorów tego pojedynku, przeżywali w ostatnich minutach gry. W doliczonym czasie arbiter podyktował rzut wolny dla Rydzyniaka w odległości zaledwie 17 metrów od bramki Wujczaka. Na szczęście dla Kani miejscowi nie zdołali doprowadzić do remisu. Kania przywiozła z Kłody bardzo ważne trzy punkty, dające jej przynajmniej na jeden dzień fotel lidera okręgówki. Wyjściowy skład Kani: Wujczak, T. Hajduk, M. Tomczak, Krzyżostaniak, Danielczyk, Żywicki, Wabiński, Strugała, Bujak, Przewoźny, Chwaliszewski. TOMBA, FOTO: ARCH. G24

24/2013 Gostyń24 EXTRA  

Reklama 531 828 244

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you