Page 1


Na tapecie

2

Witamy na świecie!

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014

DZIAŁOWI „WITAMY NA ŚWIECIE” PATRONUJE PRZYSZPITALNA SZKOŁA RODZENIA W GOSTYNIU

POWIAT

PLEBISCYT

godz. 23: 59. Regulamin zabawy znajduje się w portalu Gostyn24. pl.

Ruszył maraton maturalny Sprawę potraktowano poważnie Tuż po długim weekendzie majowym rozpoczął się maturalny maraton. Pełni obaw i wątpliwości, ale też motywującej adrenaliny abiturienci odpieczętowali najpierw arkusze z języka polskiego. Corocznym spekulacjom „jaka trafi się lektura” nie było końca.

Maj to czas wytężonej pracy dla absolwentów szkół ponadgimnazjalnych, którzy zdecydowali się przystąpić do egzaminu dojrzałości. W poniedziałek 5 maja abiturienci rozpoczęli pisanie egzaminu z języka polskiego na poziomie podstawowym punktualnie o godzinie 9: 00. Do dyspozycji mieli prawie trzy godziny, dokładnie 170 minut. Do ostatniej chwili zastanawiali się, z jakimi lekturami przyjdzie im się zmierzyć. – Nawet nie wiem już, jakie mam typować lektury, spodziewać można się chyba wszystkiego, ale stawiam na „Chłopów” – mówi jedna z maturzystek gostyńskiego liceum. -Większość mówi, że „Dżuma” albo „Tango”. Mnie najbardziej pasują lektury okresu pozytywizmu i utwory romantyzmu – dodaje inna maturzystka. – Trzy lata pracowałem, chcę zdać ten egzamin, to będzie moja przepustka na studia, ale nie chcę mówić o szczegółach, żeby „nie zapeszać” – stwierdza maturzysta. Egzamin z języka polskiego na poziomie rozszerzonym przeprowadzony został w czwartek. W tym roku do egzaminu dojrzałości w Liceum Ogólnokształcącym w Gostyniu przystąpiło łącznie 153 maturzystów. W całym kraju maturę zdawać będzie około 340 tysięcy maturzystów.  Przed tegorocznymi maturzystami cztery tygodnie zmagań z arkuszami maturalnymi. Koniecznością jest przystąpienie do trzech egzaminów pisemnych: z języka polskiego, matematyki i języka obcego nowożytnego – tutaj mogą wybrać pomiędzy językiem angielskim, francuskim, hiszpańskim, niemieckim, rosyjskim lub włoskim. Egzaminy z tych przedmiotów są obowiązkowe na poziomie podstawowym, a chętni mogą je zdawać także na poziomie rozszerzonym. Maturzysta możne wybrać też do sześciu przedmiotów dodatkowych. Zdaje je na poziomie podstawowym lub rozszerzonym. W tej grupie znajdują się: biologia, chemia, filozofia, fizyka i astronomia, geografia, historia, historia muzyki, historia sztuki, informatyka, język łaciński i kultura antyczna, język mniejszości etnicznej, język regionalny, wiedza o społeczeństwie i wiedza o tańcu.  Ponadto abiturienci muszą jeszcze przystąpić do dwóch obowiązkowych egzaminów ustnych – z języka polskiego i języka obcego nowożytnego. Przeprowadzane są one w szkołach przez nauczycieli. Abiturient zda egzamin maturalny, jeżeli w części ustnej i części pisemnej z każdego przedmiotu obowiązkowego otrzyma co najmniej 30% punktów możliwych do uzyskania z egzaminu z danego przedmiotu. Maturzyści w całym kraju piszą takie same testy. Następnie ich prace są kodowane, a sprawdzać je będą egzaminatorzy z okręgowych komisji egzaminacyjnych. MIS

Po dwóch tygodniach Plebiscytu na Najbardziej Przyjazny Urząd w Powiecie Gostyńskim widać, że wszyscy potraktowali sprawę poważnie. W tym tygodniu za najbardziej przyjazny urząd czytelnicy portalu Gostyn24 i Tygodnika Lokalnego Gostyń24 Extra uznali urząd niewielkiej gminy Pępowo. Z kolei najmniej pozytywnych głosów oddano na Starostwo Powiatowe w Gostyniu. Pierwszy w historii naszego powiatu SMS-owy Plebiscyt na Najbardziej Przyjazny Urząd w Powiecie Gostyńskim powoli się rozkręca. Z każdym dniem głosuje coraz więcej osób, zmieniając także wskaźniki poparcia. Od samego początku najlepiej oceniany jest Urząd Gminy Pępowo. Tak twierdzi aż 96% głosujących. Drugi w rankingu jest Urząd Miejski w Gostyniu, którego praca podoba się 88,9% naszych czytelników. Na drugim biegunie z poparciem rzędu 37,5% znajduje się Starostwo Powiatowe w Gostyniu. Pozostali też nie mogą narzekać. I tak Urząd Miejski w Borku Wlkp. popiera 88,3% czytelników Gostyn24, Urząd Miejski w Poniecu – 66,7%, Urząd Miejski w Krobi – 55,9%, Urząd Miejski w Pogorzeli – 54,5%, Urząd Gminy Piaski 50,0%. Najmniej pozytywnych głosów uzyskało na razie Starostwo Powiatowe w Gostyniu – 37,5%, chociaż jak pokazuje historia, wszystko może się zmienić (dane na 10 maja br. godz. 19: 00). Aby wyrazić pozytywną opinię na temat pracy któregoś urzędu, należy wysłać SMS o treści: PU (skrót od przyjaznego urzędu), po kropce dodać numer

magistratu, np. 9, postawić kolejną kropkę i dopisać słowo TAK. Przykład: PU. 9. TAK. Podobnie jest w przypadku negatywnej opinii. Wówczas należy postępować tak samo, wpisując zamiast TAK słowo NIE. Przykład: PU. 9. NIE. Koszt jednego SMS-a to kwota 1,23 zł z VAT. Plebiscyt potrwa do 6 czerwca 2014 r.

Podobnie jak w przypadku wcześniejszych plebiscytów nagrodzimy trzech najaktywniejszych uczestników zabawy. Nagrodą główną będzie sprzęt AGD wartości 500 zł oraz dwie nagrody w postaci oryginalnych koców z owczej wełny wartości 250 zł każdy. Z kolei dla najbardziej przyjaznego urzędu przygotujemy specjalny grawerton z gratulacjami za zdobycie pierwszego w historii tytułu Najbardziej Przyjaznego Urzędu w Powiecie Gostyńskim. Zapraszamy wszystkich do wspólnej zabawy! MM


Na tapecie

3 GOSTYŃ

Kapuściane głąby w prezencie To statuetki wymyślone przez wyborców – powiedział Grzegorz Grzegorzewski i wręczył dwa kapuściane głąby oraz kwiaty dwóm przewodniczącym Rady Miejskiej w Gostyniu. Dlaczego? Powodem miałyby być zmiany w statucie gminy Gostyń. Zdaniem Grzegorzewskiego są one próbą odebrania głosu mieszkańcom, wyborcom i zwykłą manipulacją. Grzegorz Grzegorzewski to stały obserwator gostyńskich sesji miejskich, który zawsze skrupulatnie korzysta z możliwości, jaką daje mu punkt „Wyborca ma głos”. W wyniku zmian w statucie gminy, jakie miały miejsce w styczniu tego roku, punkt ten został przesunięty z początku na sam koniec obrad. Tym sposobem obywatel, chcąc zadać pytanie, musi poczekać, aż nie zostaną przyjęte wszystkie uchwały, czyli nawet kilka godzin.

GOSTYŃ

Obwodnica na kolejne wybory Obwodnice Gostynia to temat często poruszany przed wyborami. Słyszymy wówczas obietnice i zapewnienia. Goszczący na ziemi gostyńskiej marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak zapowiedział podczas konferencji prasowej, że obwodnica drogi wojewódzkiej 434 ma szansę na realizację już w 2018 roku. Gostyń przecinają dwa ważne szlaki komunikacyjne – droga wojewódzka nr 434 oraz krajowa 12. Druga z wymienionych przebiega przez sam rynek. Od wielu lat obie obwodnice Gostynia są głównymi punktami w wyborczych kampaniach lokalnych samorządowców, posłów i senatorów. Od lat też niestety nie udaje się ich zrealizować z powodu braku pieniędzy. Władze gminne inwestują sporo w budowę dróg, ale nie są w stanie udźwignąć ogromnych kosztów budowy strategicznych odcinków, które wyprowadziłyby ruch z centrum Gostynia. Sytuacja ma się poprawić w 2018 roku. Zdaniem Marka Woźniaka, marszałka województwa wielkopolskiego, jest to realny termin budowy obwodnicy Gostynia w ciągu drogi 434. Blisko dwa lata temu obwodnica została wpisana do WPF województwa wielkopolskiego. – Dzisiaj zamierzamy wprowadzić obwodnicę 434 na listę do realizacji w nowej perspektywie finansowej. Udało nam się już przeznaczyć pieniądze na przygotowanie dokumentacji projektowej, która będzie gotowa w czerwcu 2015 roku – mówił Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego. Koszt jej opracowania to 300 tys. zł. Ma to być koncepcja przebiegu obwodnicy razem z oceną środowiskową. Dokument wystarczający do podjęcia czynności przetargowych i wyłonienia przedsiębiorstwa, które wybuduje obwodnicę. Warunkiem realizacji inwestycji, której wartość jest szacowana na 120 milionów złotych, jest jednak otrzymanie funduszy unijnych.

w przyszłym roku dokumentację i potwierdzenie z Brukseli, w jakim zakresie można finansować drogi, rok 2018 jest realnym terminem powstania tej obwodnicy – przekonywał. – Osobiście forsuję trzy obwodnice w Wielkopolsce – Gostynia, Obornik i Wronek. Musi się znaleźć dla nich miejsce w planach finansowych. Mam nadzieję, że negocjacje z UE przyniosą pozytywne decyzje w tym zakresie i będziemy mogli te kluczowe drogi w Wielkopolsce finansować z nowego budżetu unijnego – dodał.  Niestety nie udało się w rządowych planach ująć obwodnicy drogi krajowej nr 12. Tymczasowym rozwiązaniem komunikacyjnego problemu ma być droga lokalna, w której realizację mają włączyć się samorząd powiatowy oraz gmina Gostyń i Piaski. Pozwoli to wyprowadzić ruch z centrum Gostynia drogami lokalnymi.  Z informacji, jakie przekazał marszałek województwa Marek Woźniak, zadowolony jest także burmistrz Gostynia Jerzy Kulak. – Gdy kilka miesięcy temu mówiłem, że w ciągu kilku najbliższych lat rozpocznie się budowa obwodnicy Gostynia, odezwały się głosy, że to nierealne. Dzisiaj, właśnie na ziemi gostyńskiej, marszałek Woźniak potwierdził, że województwo rozpocznie budowę obwodnicy Gostynia, a konkretnie obwodnicę drogi nr 434  – przekonywał burmistrz Jerzy Kulak. – Nasze wieloletnie rozmowy, zabiegi i działania na rzecz budowy jednej z dwóch tak potrzebnych nam obwodnic nabierają realnego kształtu. Sądzę, że dzisiaj niezależnie od różnic politycznych i mimo trwającej kampanii wyborczej wszyscy powinniśmy wspólnie cieszyć się, że rozwiązanie problemów komunikacyjnych Gostynia zbliża się do pozytywnego zakończenia – dodał. MIS

Komentarze internautów Zdaniem marszałka Woźniaka jest to inwestycja do zrealizowania. – Mając

Dodany przez:? – Nie śmiejcie sie z pana starosty być może naprawdę ktos

uwierzy ze ma on wreszcie jakieś osiągniecie. Może po prostu nie dosłyszal jak pan burmistrz pól roku temu na sesji powiatowej o tym wszystkim mówił. Może nikt sie nie zorientuje ze gdy zapadały decyzje był on sekretarzem w gminie i zajmował sie kacikiem zabaw dla dzieci – nie sprawami obwodnicy, może ktos uwierzy ze jako nowy starosta napisał dwa listy i nagle wszyscy przekonali sie ze obwodnica powstanie. Może ktos naiwny sie znajdzie jednak ja w to szczerze watpię. Dodany przez: prawda: Prawda jest taka – Kulak komentuje w artykule a Marcinkowski pracuje, spotyka się z Marszałkiem i działa żeby załatwić obwodnicę. Nic więcej nie trzeba dodawać. Wszyscy widzą, kto w tej sprawie został przez Marszałka potraktowany poważnie i kto może więcej zrobić. Ratuszowe komentarze nie odbiorą tego, że wizyta Marszałka to zasługa Starosty. Dodane przez: PO – To Marcinkowski nie zaprosił ani wójta ani burmistrza. Miał być na zdjęciu tylko on – wyszło że skompromitował się też tylko on – bo przekazywanie informacji sprzed pół roku „pachnie” typową kampania wyborczą. Różnica jest też taka że ani wójt ani burmistrz nie muszą udawać że coś robią – bo w czasie jak zapadały decyzje brali w tym udział, Marcinkowski jak widać chce się na siłę podłączyć to nie swoich osiągnięć. Co ma biedak powiedzieć jak został Starostą niedawno gdy już decyzje zapadły. Tą konferencją i komentarzami zresztą udowodnia jaki jest małostkowy. Mówił że będzie ponadpolitycznie lecz wyszło partyjniacko co widać na załączonym obrazku. Cały prawdziwy Robert Marcinkowski. Dodane przez: Witek: O zasługach mozna porozmawiać, jak już pojedziemy tą na razie wirtualną obwodnica. Jak na razie to mamy tu znów ataki personalne, co budowie upragnionej przez mieszkańców i kierowców stojących w zatłoczonych uliczkach Gostynia, obwodnicy dobrze nie służy. Do pracy Panowie. A druga sprawa, ze taki jeden z drugim jak głosowali przeciw budowie obwodnicy, a teraz się na afisz znów pchają. I jeszcze sprawa Grupińskiegoobwodnice w 2013 roku otworzyłeś, ale w Gostyninie, a nie Gostyniu.

Wątpliwości co do wprowadzonych zmian mieli tuż przed przegłosowaniem porządku piątkowych obrad również radni. – Jako radni powinniśmy być dla mieszkańców, a nie mieszkańcy dla nas. Chodzi o to, że przed uchwałami jest to uzasadnione, dajemy mieszkańcom szansę przekazania informacji na temat danej uchwały. Uważam, że warto ten punkt przenieść – mówił radny Mirosław Żywicki. – Powinniśmy szanować naszych mieszkańców, dając im możliwość wypowiedzenia się wcześniej, a nie czekać do końca sesji – kontynuował, dodając, że porządek obrad sesji leży jedynie w gestii przewodniczącego. Radny złożył nawet wniosek o wprowadzenie zmian w tej sprawie, nie spotkał się on jednak z aprobatą pozostałych rajców. Swoje niezadowolenie z wprowadzonych zmian wyraził też stały obserwator obrad Grzegorz Grzegorzewski. – To jest zamykanie ludziom ust – mówił w przerwie obrad. Mimo to poczekał do końca sesji i zgodnie ze statutem w punkcie „Wyborca ma głos” powiedział, co „leży mu na wątrobie”. – Dzisiaj nie będę składał wniosków, aby nie przedłużać sesji. (...) Gdybym wystąpił przed uchwałami, to mogę zwrócić uwagę na pewne rzeczy czy nadać wam jakiś kierunek. Dzisiaj mógłbym was krytykować, ale tego nie zrobię – komentował Grzegorz Grzegorzewski. – Ktoś powie, że występuję sam. Zazwyczaj jestem sam, ale nadal jestem związkowcem. Panowie i panie czy radni, lepiej, że na sesję przychodzi Grzegorzewski czy cały związek? – pytał mieszkaniec, a następnie podszedł do przewodniczącego Jerzego Woźniakowskiego i wiceprzewodniczącego Leszka Dworczaka, wręczając im prezent od wyborców – dwa głąby kapuściane. – Są to statuetki wymyślone przez wyborców, żeby nie zapominać, kto to wyborca. Przysięga wyraźnie mówi – pracować na rzecz mieszkańców i gminy. Nie wręczam państwu tych statuetek, żeby was obrazić, a jeśli czujecie się obrażeni, to przepraszam – zaznaczał. Na koniec swojego wystąpienia Grzegorzewski położył też na stole kwiaty. – To dla pana Pospieszyńskiego, abyście panowie zanieśli mu je po sesji i podziękowali za to, że po przegranych wyborach dał wam pracę – kontynuował Grzegorz Grzegorzewski, dodając, że będąc bezrobotnymi na pewno łatwiej byłoby im zrozumieć wyborców. Przewodniczący byli wyraźnie zaskoczeni. – Dlaczego my jesteśmy tymi szczęściarzami z całego zespołu radnych? Bo nie czuję się lepszy ani gorszy? – mówił wiceprzewodniczący Leszek Dworczak. Jak zasugerował Grzegorz Grzegorzewski, to właśnie ich uważa za „winnych” wprowadzonych zmian w statucie gminy. – Nie mogę zostawić tego w ten sposób. Nie po to został zmieniony statut gminy Gostyń, aby panu odebrać głos – mówił radny Leszek Dworczak, dodając, że zmiany zostały przegłosowane jednogłośnie przez wszystkich radnych. Swojego oburzenia nie krył także przewodniczący Jerzy Woźniakowski. Wystąpienie Grzegorzewskiego nazwał cyrkiem. – Traktuję to jako dziwne i głupie zachowanie się. Nic więcej. Bez komentarza – mówił po sesji przewodniczący Jerzy Woźniakowski. – Niedługo będą wybory samorządowe. Niech pan Grzegorzewski zawalczy o dobre miejsce. Wtedy będzie zasiadał w tej sali i mógł decydować o sprawach gminy z tego miejsca, a nie dyskutować i w sumie nie robić nic – dodał radny Leszek Dworczak. MIS


O tym się mówi

4 BOREK WLKP.

POGORZELA

Wypadek na przejściu dla pieszych

Wymuszone pierwszeństwo

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014

Wymuszenie pierwszeństwa przejazdu było przyczyną zderzenia na jednym ze skrzyżowań w Pogorzeli. Do szpitala trafiła młoda kobieta. Policja zakwalifikowała zdarzenie jako kolizję drogową i ukarała sprawcę mandatem oraz punktami karnymi. Do kolizji doszło 8 maja o godzinie 10: 40 na skrzyżowaniu ul. Krotoszyńskiej z ul. Błonie w Pogorzeli. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe – kia sportage i fiat punto. Powodem było wymuszenie pierwszeństwa. – Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący samochodem osobowym marki Kia Spor tage mieszkaniec gminy Środa Wlkp. na oznakowanym skrzyżowaniu nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującej samochodem marki Fiat Punto mieszkance Kościana i doprowadził do zderzenia bocznego – mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik gostyńskiej policji.

Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz lekarze pogotowia ratunkowego. Do szpitala trafiła młoda kobieta kierująca fiatem punto. Nie stwierdzono jednak u niej poważnych obrażeń. Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi, 40-letni mieszkaniec powiatu średzkiego zasiadający za kierownicą kia sportage jako sprawca zdarzenia został ukarany mandatem. Dodatkowo jego konto wzbogaciło się o 6 punktów karnych. MIS

POWIAT

Dużo za dużo Wypadek na przejściu dla pieszych w Borku Wlkp. Dziewięciolatka została potrącona przez skuter. Dziewczynka nie odniosła poważniejszych obrażeń, za to motorowerzystka trafiła do gostyńskiego szpitala. Przyczyny i okoliczności kolizji ustala gostyńska policja.

Gostyńscy policjanci podsumowali akcję „Majowy weekend 2014”. Pomimo wzmożonego ruchu funkcjonariusze tegoroczny długi weekend uznali za bezpieczny i spokojny. W tym czasie na drogach powiatu doszło do kilku kolizji, zatrzymano Do zdarzenia doszło 8 maja na ul. Powstańców Wlkp. w Borku Wlkp. - Około trzech nietrzeźwych kierowców i nagodziny 14:00 na oznakowanym przejściu dla pieszych z niewyjaśnionych dotąd przy- łożono ponad 130 mandatów karczyn 25-letnia motorowerzystka, mieszkanka gminy Borek Wlkp. potrąciła 9-letnią nych. dziewczynkę, która wracała ze szkoły - mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik gostyńDługi weekend majowy był czasem skiej policji. wytężonej pracy dla policjantów ruchu drogowego w całym kraju. Począwszy Dziewczynka nie odniosła poważniejszych obrażeń. Bardziej poszkodowana zo- od środy 30 kwietnia po południu aż stała kierująca skuterem. - Dziewięciolatka doznała otarć naskórka, natomiast moto- do niedzieli 4 maja trwała ogólnopolska rowerzystka została przewieziona do gostyńskiego szpitala. Na razie nie znamy szcze- akcja „Majowy weekend”. W trakcie gółów co do obrażeń tej kobiety - dodaje. przeprowadzanych kontroli okazało się, że kierowcy popełnili różne wykroczenia MIS  drogowe. Posypały się mandaty. Głównymi grzechami kierowców były nadmier-

na prędkość i brak zapiętych pasów bezpieczeństwa. – 2 maja w działaniach „Prędkość” policjanci nałożyli 58 mandatów. Niechlubny rekordzista miał 115 km/h w terenie zabudowanym na ul. Wrocławskiej w Gostyniu, za co otrzymał mandat 500 zł i 10 punktów karnych – mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik gostyńskiej policji. -Łącznie podczas długiego weekendu funkcjonariusze nałożyli ponad 130 mandatów karnych oraz sporządzili trzy wnioski o ukaranie – dodaje.  W tym czasie na drogach powiatu doszło do dwóch kolizji drogowych. Do pierwszego zdarzenia doszło 1 maja na pl. Karola Marcinkowskiego o 10: 45. – Kierująca samochodem marki Fiat Seicento nie zachowała szczególnej ostrożności podczas zmieniania kierunku jazdy i spowodowała wywrócenie się rowerzystki  – mówi rzecznik KPP w Gostyniu. Kierująca rowerem doznała ogólnych potłuczeń ciała i została przewieziona do szpitala, natomiast na sprawcę kolizji nałożono mandat i 6 punktów karnych. Obie uczestniczki zdarzenia były trzeźwe. Do kolejnej kolizji doszło 2

maja o 8: 30 na ul. Nad Kanią w Gostyniu. – Kierujący samochodem osobowym marki Skoda Yeti nie dostosował prędkości do warunków ruchu, w wyniku czego doprowadził do zderzenia z samochodem ciężarowym marki Renault – tłumaczy rzecznik gostyńskiej policji. Sprawca wykroczenia został ukarany mandatem, otrzymał też 6 punktów karnych. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Policjanci zatrzymali dwóch kierowców pojazdów osobowych i rowerzystę, którzy prowadzili na „podwójnym gazie”. Pierwszego nietrzeźwego kierującego zatrzymano 30 kwietnia na ul. Zielonej w Gostyniu. Okazało się, że 56-letni mieszkaniec gminy Gostyń kierował volvo, mając 1,39 promila. – 3 maja około 16: 58 na obwodnicy Borku Wlkp. zatrzymano 58-latka, który kierował fiatem cinquecento, mając około 0,76 promila – mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik KPP w Gostyniu. Natomiast 1 maja o 18: 20 na ul. Kasztelańskiej w Krobi miejscowi policjanci zatrzymali 35-latka, który kierował rowerem i miał około 2,53 promila w wydychanym powietrzu.

by żaden z mieszkańców nie zbliżał się do niebezpiecznej strefy. Kontakt z przewodem pod napięciem groził śmiercią. – Po dojeździe na miejsce zastępu JRG Gostyń sprawdzono przy użyciu specjalnych urządzeń pomiarowych, czy w zerwanej linii jest napięcie. Okazało się, że

nie. Miejsce zabezpieczono do czasu przybycia pogotowia energetycznego – mówi asp. Roman Wrotyński, dyżurny PSP w Gostyniu. Po przybyciu na miejsce pracownicy energetyki wyłączyli prąd i naprawili uszkodzenie.

MIS

Miejsce na BOREK WLKP. Bezpośrednie reklamę zagrożenie

Wydawca: PHUP „LEDER” Jarosław Jędrkowiak Na podstawie umowy franchisowej z Extra Media sp. z o. o. Redakcja: ul. św. Floriana 3, 63-800 Gostyń tel.: 602 122 702, e-mail: redakcja@gostyn24.pl

Redagują: Redaktor naczelny – Jarosław Jędrkowiak Współpracownicy: Marta Stachowska – dziennikarz Sandra Żywicka – dziennikarz Anna Szymańska – dziennikarz Damian Woźniak – dziennikarz Reklama: Przemysław Maciejewski, tel.: 531 828 244 e-mail: marketing@gostyn24.pl NAKŁAD 5000 EGZ. Wydawca nie odpowiada za treść zamieszczonych ogłoszeń oraz reklam.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na jednej z ulic w Borku Wlkp. Zerwała się linka sieci energetycznej, która przebiegała nad drogą. Na miejsce wysłano strażaków, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia do czasu przybycia służb energetycznych. Zdarzenie miało miejsce 5 maja około godziny 15: 30 na ul. Zielonej w Borku Wlkp. Zerwała się linka energetyczna, która przebiegała tuż nad drogą. Na miejscu jako pierwsi pojawili się strażacy z OSP Borek Wlkp. i pilnowali, że-

MIS


Reklama

19.05

5


O tym się mówi

6

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014

GOSTYŃ

GOSTYŃ

Znaleziono tysiące niewybuchów

Pacjent uciekł z zakładu Po ponad godzinnych poszukiwaniach policjantom udało się odnaleźć 49-letniego mieszkańca powiatu kościańskiego, który uciekł z Zakładu Opiekuńczo – Leczniczego w Gostyniu. Mężczyzna wyszedł z budynku przez okno, a następnie błąkał się po ulicach Gostynia. Zaginiony był pod wpływem leków uspokajających.

Już za kilka dni mieszkańcy Gostynia i okolic będą mogli znów bezpiecznie spacerować leśnymi duktami. Właśnie kończy się proces rozminowywania terenów, gdzie w czasach II wojny światowej znajdował się skład amunicji. W starogostyńskim lesie saperzy znaleźli ponad 20 tys. niewypałów i niewybuchów Oczyszczanie terenu było planowane od dawna. Średnio co dwa lata znajdowano tam jakieś niebezpieczne materiały – od małej amunicji po bomby lotnicze. Na szczęście nigdy nie doszło do tragedii. W końcu Nadleśnictwo Piaski otrzymało dofinansowanie na rekultywację terenu. Ilość śmiercionośnego złomu, jaka kryła się pod ziemią, okazała się spora. – Prawdopodobnie do 15 maja zakończy się II etap oczyszczania tego terenu. Łącznie na obszarze 106 hektarów saperzy znaleźli 22 tysiące niewypałów i niewybuchów, w tym 40 sztuk bomb lotniczych o wadze 250 kilogramów oraz kilkanaście ton różnych odłamków – mówi Andrzej Wawrzyniak, nadleśniczy Nadleśnictwa Piaski. Rekultywacja terenu był możliwa dzięki wsparciu środków unijnych. Nadleśnictwo Piaski było jedną z kilkudziesięciu polskich jednostek, które skorzystały z programu „Rekultywacji na cele przyrodnicze terenów zdegradowanych, popoligonowych i powojskowych zarządzanych przez PGL LP”. – Rozmi-

POWIAT

Wyłudzali kredyty i sprzęt RTV Gostyńscy policjanci rozbili grupę trudniącą się wyłudzaniem kredytów i sprzętu RTV. Przestępcy stosowali znaną metodę na tzw. „słupa”. Zatrzymano już pięciu mieszkańców naszego powiatu, którzy przez kilka miesięcy oszukiwali banki i firmy z całej Wielkopolski. Podejrzanym grożą kary do 8 lat pozbawienia wolności.

PĘPOWO

Będzie promenada w Pępowie? Tereny przy pępowskim stadionie zyskają nowy blask. Planowana jest tam inwestycja mająca poprawić wizerunek otoczenia głównego obiektu sportowego, zabytkowego wiatraka i alei kasztanowej. Realizacja zadania będzie możliwa dzięki pozyskaniu środków zewnętrznych. Nowe miejsce wypoczynku i rekreacji powstanie już wkrótce w Pępowie. Będzie to tzw. Kasztanówka. – W wyniku realizacji inwestycji zostanie utwardzona powierzchnia działki budowlanej, która będzie pełniła funkcję ciągu pieszego lub promenady. Inwestycja poprawi zagospodarowanie obszaru w otoczeniu stadionu sportowego, zabytkowego wiatraka

W nocy 5 maja około godziny 2: 55 dyżurny gostyńskiej komendy został poinformowany o zaginięciu pacjenta Zakładu Opiekuńczo – Leczniczego w Gostyniu. – Z relacji pielęgniarki wynikało, że 49-letni mieszkaniec powiatu kościańskiego około godziny 2: 30 niezauważony przez nikogo wyszedł przez okno budynku. Człowiek ten był pod działaniem leków uspokajających, a budynek opuścił, będąc ubranym jedynie w dres – mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik KPP w Gostyniu.

nowywanie w 85 procentach finansowane było ze środków unijnych. Wszystkie prace kosztowały około 600 tys. zł – mówi nadleśniczy Nadleśnictwa Piaski. – Najbardziej zagrożony teren został rozminowany. Do sprawdzenia pozostały jeszcze odcinki pomiędzy Gostyniem a Starym Gostyniem, ale tam nie spodziewamy się specjalnych znalezisk – dodaje.

Mechanizm był zawsze bardzo podobny. Najpierw szukano osób nadużywających alkoholu i namawiano do zaciągania pożyczek. – Szefowie tej grupy, dwaj 30-latkowie zakładali następnie tym osobom tzw. „słupom” konta bankowe i wyrabiali karty płatnicze. Potem oszuści po zaciągnięciu kredytu gotówkę wypłacali z bankomatów – mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik gostyńskiej policji. – Oprócz pożyczek gotówkowych przestępcy kupili w systemie ratalnym telewizory, telefony komórkowe i tablety, które później sprzedawali po okazyjnej cenie – dodaje. W bankach i różnych instytucjach finansowych oszuści wyłudzili łącznie ponad 50 tys. zł. Ponadto śledczy udowodnili im wypożyczenie na poczet „słupa” sprzętu budowlanego o wartości 15 tys. zł. -Jak się okazało, podstawione osoi alei kasztanowej – informuje Stanisław Krysicki, wójt gminy Pępowo. Planowane jest zagospodarowanie odcinka około 160 metrów i szerokości 4 metrów. Realizacja inwestycji ma przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo osób korzystających z tego terenu w celach rekreacyjnych i sportowych, a jednocześnie stanowić dojście do stadionu. -Przestrzeń ta jest częstym miejscem wypoczynku sobotnio-niedzielnego mieszkańców gminy Pępowo ze względu

MIS

by wiedziały o przestępczym procederze 30-latków. Oszuści płacili im lub obiecali zapłacenie za każdy kredyt od 50 do 100 zł. Czasem nie płacili wcale – dodaje rzecznik KPP w Gostyniu. Pięciu podejrzanych usłyszało już zarzuty. – Wobec tych mężczyzn prokurator sporządził już akt oskarżenia i skierował sprawę do sądu. Natomiast jeden z szefów grupy jest nadal poszukiwany przez organy ścigania – mówi rzecznik gostyńskiej policji.  Podczas trwającego sześć miesięcy śledztwa prokurator i policjanci zajmujący się sprawą ustalili wszystkich pokrzywdzonych i osoby zamieszane w ten proceder. Odzyskano również sprzęt budowlany. Oszustom grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. MIS 

na piękną aleję kasztanową, służącą jako miejsce spacerowe i trasa rowerowa – stwierdza wójt gminy Pępowo.  Równie ważną kwestią, jak zaznacza wójt Stanisław Krysicki, jest poprawa estetyki wokół stadionu sportowego i konieczność zagospodarowania terenu, który gmina Pępowo przejęła od Agencji Nieruchomości Rolnych. Wszystko ma zostać sfinansowane z funduszy gminnych i środków Unii Europejskiej. MIS, FOT. ARCH. G24 

Dzięki szybkiej akcji gostyńskich policjantów uciekinier został odnaleziony na boisku gostyńskiego liceum o godzinie 4: 05. Patrole przeszukiwały ulice Wrocławską i rejon przyległy. Sprawdzano również drogi wylotowe w kierunku Kościana. – W rozmowie z policjantami nie potrafił powiedzieć, jak wydostał się z Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego i w jakim celu go opuścił. Nie był również w stanie powiedzieć, gdzie przebywał przez ostatnich kilkadziesiąt minut. Dodał tylko, że zabłądził, nie wiedział, gdzie się znajduje i w jakim kierunku ma iść – dodaje rzecznik KPP w Gostyniu. Mężczyzna cały i zdrowy wrócił pod opiekę personelu medycznego. MIS


7

Rozmaitości GOSTYŃ

GOSTYŃ

Radni uciekli od tematu

Koncepcja zamiast parkingu?

Po raz kolejny radni gminy Gostyń odrzucili propozycję bezpłatnego przejęcia budynku dworca PKP w Gostyniu. Uchwałę wycofano z porządku obrad sesji miejskiej po wniosku złożonym przez radnego Leszka Dworczaka. Zdaniem burmistrza Gostynia Jerzego Kulaka wycofanie uchwały to kolejna ucieczka od tematu. Przypomnijmy, kilka miesięcy temu pojawiła się propozycja, aby w budynku dworca PKP w Gostyniu przeprowadzić kapitalny remont przy wsparciu funduszy unijnych i stworzyć w nim Centrum Senioralne. Według wstępnych planów w zmodernizowanym budynku miałby funkcjonować Dom Dziennego Pobytu oraz pomieszczenia dla organizacji i stowarzyszeń działających na rzecz seniorów. Podczas ostatniej sesj radni mieli podjąć ostateczną decyzję w tej sprawie. Niestety projekt uchwały został wycofany. Wniosek o ponowne zastanowienie się nad przyszłością budynku oraz zastrzeżenia co do dworca złożył radny Leszek Dworczak. – Projekt tej uchwały został zaopiniowany negatywnie przez wszystkie komisje rady. Ponadto jako radni nie mieliśmy i nie mamy merytorycznej wiedzy co do ewentualnych kosztów adaptacji budynku na Centrum Senioralne czy jego funkcjonalności. Są lepsze lokalizacje – uzasadniał radny Leszek Dworczak. – Chciałbym także zaznaczyć, że w trakcie podejmowania uchwały budżetowej złożymy wniosek o wprowadzenie zadania: opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego wraz z kosztorysem na wykorzystanie nieruchomości dworca PKP na Centrum Senioralne oraz wykonanie analizy wykorzystania innych nieruchomości gminnych na ten cel – dodał. Zdaniem burmistrza Gostynia Jerzego Kulaka wycofanie uchwały to kolejna ucieczka od tematu. – Takiego wniosku na komisjach nie było. Ci radni, którzy zagłosowali za nieprzejęciem, nie podali konkretnych argumentów – mówił w przerwie sesji burmistrz Jerzy Kulak. – W dalszym ciągu uważam, że powinniśmy ratować zabytki i podjąć decyzję o przejęciu dworca. Moje zdanie jest takie, aby zastanowić się jeszcze i wyjść naprzeciw opinii większości gostyńskich seniorów, którzy wspierają pomysł przejęcia gostyńskiego dworca i odrestaurowania

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Gostyniu wśród zmian do budżetu pojawił się wniosek burmistrza dotyczący pobudowania parkingów przy ul. Polnej w Gostyniu. Potrzebę taką zgłaszali głownie kierowcy. Nie wiadomo jednak, czy inwestycja dojdzie do skutku. Wszystko przez wniosek radnego Andrzeja Dorsza.

być może przy pomocy środków unijnych – dodał burmistrz. Ostatecznie jednak głosami większości radnych uchwałę wycofano z porządku obrad sesji miejskiej. W najbliższym czasie do PKP zostanie przesłane pismo. – Napiszemy, że nie ma woli radnych co do przejęcia budynku. Jaki będzie krok PKP, nie wiemy. Mają prawo zbyć nieruchomość na wolnym rynku, znaleźć inwestora, który wyremontuje ten obiekt. W innym przypadku budynek będzie nadal niszczał – podsumował burmistrz gminy Gostyń.

Kierowcy jadący ul. Leśną przez Zacisze aż do ul. Leszczyńskiej narzekają na samochody stojące przy ogródkach działkowych. Po interwencjach burmistrz Gostynia Jerzy Kulak zawnioskował do Rady Miejskiej o wpisanie do budżetu budowy miejsc postojowych na zapleczu ul. Polnej. – Samochody parkujące przy ogródkach działkowych w znacznym stopniu utrudniają ruch pojazdów samochodowych, stwarzając miejsce kolizyjne – uzasadniał potrzebę Henryk Sadzki, naczelnik Wydziału Rozwoju i Inwestycji UM w Gostyniu. Według wstępnych planów powstać miałoby około 30 nowych miejsc postojowych za 80 tys. zł. Po piątkowej sesji Rady Miejskiej inwestycja stanęła jednak pod znakiem zapytania. Zamieszanie wprowadził wniosek radnego Dorsza. – Składam wniosek o zmniejszenie o 20 tys. zł wartości zadania dotyczącego pobudowania miejsc postojowych na zapleczu ul. Polnej w Gostyniu i przekazanie tych środków na opracowanie koncepcji utworzenia Centrum Senioralnego z uwzględnieniem dworca PKP, pobudowania nowej siedziby lub wydzierżawienia budynku wraz z kosztorysem – mówił radny Andrzej Dorsz. Wcześniej radny Dorsz głosował za wycofaniem z porządku obrad uchwały o przejęciu dworca PKP w Gostyniu, który miał być przeznaczony właśnie na Centrum Senioralne.

MIS

Komentarze internautów ferync: A Pan Dworczak i Spółka swoje im gorzej tym lepiej. A co jeśli znajdzie się nabywca i rozbierze ten ładny bydyneczek ano wtedy Pan Dworczak do spółki z Panem Listwoniem będą rozdzierać SZATY jak to burmistrz pozwolił na zniszczenie dworca. Szkodzić Szkodzić i jeszcze raz Szkodzić! Przedsiębiorca: No i bardzo dobrze, że radni projekt uchwały o przejęciu budynku po PKP wycofali z porządku obrad. Po pierwsze jeśli radni nie otrzymali nawet szacunkowych kosztów remontu i konkretnych propozycji co się w tym budynku będzie działo. Po drugie z całym szacunkiem dla emerytów i Burmistrza, który też kiedyś jak dożyje nim będzie, lokalizacja przy tak ruchliwej trasie jest nie trafiona. Po trzecie Burmistrz mówi, że” być może otrzyma gmina na remont środki unijne, więc jest to duży znak zapytania. Po czwarte jest to kolejny obiekt, który gmina będzie musiała na jego utrzymanie ponosić koszty a nie dochody. Trzeba też będzie zatrudnić kogoś do tego obiektu. (...) Wiele jeszcze można by dawać argumentów na nie, lecz szkoda gadać. Na Rynku budynek też niszczeje nikt nie chce kupić mimo obniżenia ceny, budynek Szulca na Poznańskiej drugi itd. Gostyń jest zapadłą dziura i nikt mądry nie inwestuje w takie wiochy.

Zdaniem burmistrza Jerzego Kulaka takie wnioski powinny być zgłaszane wcześniej, już podczas prac komisji. – Pieniądze można było znaleźć w inny sposób, nie wprowadzając zagrożenia w realizacji inwestycji parkingowej. Naprawdę trudno mi to komentować. Mam też wątpliwości, czy opracowanie dokumentu za kwotę 20 tys. zł jest potrzebne do podjęcia decyzji przez radnych. Myślę, że materiały, które zostały przygotowane, wsparcie gostyńskich seniorów i głosy, że gmina powinna zadbać o zabytek, są wystarczające – mówił w przerwie sesji burmistrz Jerzy Kulak. – Spróbujemy doprowadzić do tego, aby parkingi powstały. Jeśli po przetargu okaże się, że zabezpieczona kwota to za mało, będziemy szukać oszczędności wśród innych inwestycji – dodaje. Wniosek radnego Dorsza o uszczuplenie inwestycji parkingowej o 20 tys. zł został przegłosowany stosunkiem głosów 10 za, 4 przeciw i przy 4 wstrzymujących się. MIS

Komentarze internautów Kierowca: „Kierowcy jadący ul. Leśną przez Zacisze, aż ul. Leszczyńskiej narzekają na samochody stojące przy ogródkach działkowych”. Zgadzam się z tym, ale samochody na tej ulicy stoją po obu stronach ulicy od skrzyżowania z ul. Polną do skrzyżowania z drogą krajową Nr 12 i nie są to tylko i wyłącznie samochody działkowców. Swoje samochody stawiają tam właściciele nieruchomości położonych przy tej ulicy, mający podwórka i garaże. Dodam także, że ten sam problem istnieje na ul. Parkowej na odcinku od Polnej do drogi krajowej Nr 12; tam auta na całej długości stoją po obu stronach ulicy. Przejazd tą ulicą to istny slalom gigant. Żona sąsiada: Czegoż się dziwić, chłop nie wyjeżdżał dalej jak do Gostynia to nie dziwota że bredzi. Panie Dorsz to wstyd, żeby bić pianę o 20 tys. zł tylko dlatego, że pan i pańscy koledzy z SKW nie wpadli na ten pomysł. A czemu nie wpadli? bo są słabi jak pan.


Rozmaitości

8

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014

Wyciągnięte zagadki Jeżeli znasz odpowiedź, ślij SMS o treści GASO.A, GASO.B lub GASO.C na numer 71160 (koszt 1,23 zł z VAT). Spośród wszystkich nadesłanych SMSów wybierzemy jedną odpowiedź, której autor otrzyma zestawy produktów mleczarskich, ufundowane przez Spółdzielnię Mleczarską w Gostyniu. Regulamin zabawy dostępny jest w siedzibie redakcji Gostyń24 Extra przy ul. Św. Floriana 3. Zabawa rozpoczyna się w poniedziałek 12 maja o godz. 00:01 i potrwa do soboty godz. 15:00 maja

2014 r. godzina 23:59. W poprzedniej zagadce prawidłowa była odpowiedź „B”.

Nagrody w postaci zestawów otrzymuje: Renata mleczarskich Widarkiewicz z Gostynia.

GASO.A Kolejna edycja zabawy pod nazwą „Wyciągnięte zagadki”, którą organizujemy razem z portalem GASOGOSTYN.PL przedstawia trzy gostyńskie ulice. Po szarości budynków widać, że fotografie zostały zrobione w epoce PRL-u. Widać na nich starą kuźnię, sklep garmażeryjny i zakład usług radiowo-telewizyjnych. Pytanie konkursowe brzmi: Na którym z prezentowanych zdjęć przedstawiona jest dzisiejsza ulica Kolejowa?

GASO.B PONIEC

Poświęcili swój czas i pieniądze Blisko pięć lat temu reaktywowano Bractwo Kurkowe w Poniecu. Jubileusz ten bracia uczcili, oddając do użytku nową, jedną z najlepszych strzelnic w regionie. Uroczystościom towarzyszył okolicznościowy turniej strzelecki. Tradycje Bractwa Kurkowego w Poniecu sięgają XVII wieku. Po II wojnie światowej cały ruch bracki został jednak zlikwidowany przez władze komunistycz-

GASO.C ne. Kurkowe Bractwo Strzeleckie reaktywowało się dopiero w listopadzie 2009 roku dzięki staraniom Jerzego Szwarczyńskiego, obecnego wiceprezesa Bractwa. Deklarację założycielską podpisało wówczas 19 osób. Dziś organizacja ta zrzesza około 40 członków. – W naszych szeregach nie brakuje ludzi młodych. Najmłodsi mają od 8 lat do 10 lat, mamy też drużynę młodzieżową do 21 roku życia – mówi Dariusz Kędziora, prezes Bractwa Kurkowego w Poniecu. Po blisko pięciu latach działalności członkowie Bractwa Kurkowego w Poniecu cieszą się z nowej strzelnicy. W sobotę 10 maja odbyło się uroczyste otwarcie obiektu wraz z torem strzeleckim. – Budowa samego budynku strzelnicy trwała około dwóch lat. Tor strzelecki udało się wykonać wiosną tego roku. Obiekt powstał dzięki wytężonej pracy wielu braci,

którzy poświęcali swój czas i pieniądze. Dziś oglądamy efekty trzech lat naszych działań – mówi Dariusz Kędziora, prezes Bractwa Kurkowego w Poniecu. – Wszyscy nasi członkowie cieszą się ze strzelnicy, ponieważ właśnie to wokół niej powinno skupiać się bractwo. Wcześniej korzystaliśmy ze strzelnic między innymi w Jutrosinie – dodaje. Oficjalne otwarcie strzelnicy poprzedził wystrzał armatni oraz odsłonięcie pamiątkowej tablicy. – Obiekt ten jest naszą dumą oraz miejscem, gdzie będzie koncentrować się życie brackie i które będzie służyć społeczeństwu naszej gminy – mówił Grzegorz Wojciechowski, członek zarządu Bractwa. Po uroczystościach oficjalnych i posiłku rozpoczęły się tradycyjne zawody strzeleckie. MIS


ROZMAITOŚCI

9

PLEBISCYT

PĘPOWO

Ona rozdzieliła sołtysów

Za własne pieniądze

Plebiscyt na Najlepszego Sołtysa w Powiecie Gostyńskim przebija wszystkie wcześniejsze rankingi. Od samego początku rywalizacja jest niesamowita. Powoli klaruje się też ścisła czołówka, którą tworzy sześciu włodarzy wiosek, w tym Robert Celka ze Strzelec Małych i Łucja Markowska z Łęki Wielkiej, na których także w tym tygodniu oddano najwięcej głosów. Podczas każdego plebiscytu emocje były ogromne. Podobnie jest teraz, chociaż plebiscyt na Najlepszego Sołtysa w Powiecie Gostyńskim jest nadal w początkowej fazie. Mimo to z każdym dniem przybywa po kilkaset SMS-ów z poparciem dla kandydatów. Jak na razie najwięcej na swoim koncie odnotowali sołtys Strzelec Małych Robert Celka i sołtys Łęki Wielkiej Łucja Markowska – w sumie zebrali oni ponad 1.500 głosów, czyli sporą część z prawie 4 tys. nadesłanych głosów. Pozostała czwórka także zyskuje, chociaż w nieco mniejszym stopniu. Na trzecim miejscu znalazł się sołtys Elżbietkowa – Mirosław Wilczyński, na czwartym Paweł Koncewicz z Krajewic, a na piątym Franciszek Piotrowski z Goli. Liderującą szóstkę zamyka Ro-

Trzy firmy wzięły udział w przetargu na budowę ulicy gen. Umińskiego w Pępowie. Po przebudowie blisko 200-metrowy odcinek drogi zyska między innymi nową nawierzchnię. Na wykonanie wszystkich prac zwycięska firma ma czas do końca lipca. Gmina Pępowo rozstrzygnęła przetarg na przebudowę ul. gen. Umińskiego. Do rywalizacji przystąpiły trzy lokalne firmy. Najkorzystniejsze warunki zaproponowało jednak przedsiębiorstwo ze Strzelec Wielkich, deklarując wykonanie inwestycji za nieco ponad 230 tys. zł. Przebudowa ulicy gen. Umińskiego ma się rozpocząć w najbliższych tygodniach. Zgodnie z planami nowa nawierzchnia pojawi się na długości około 200 metrów wraz z remontem kanalizacji deszczowej. Obecnie na tym odcinku ułożone są po części płyty drogowe. Prace modernizacyjne powinny zakończyć się najpóźniej w lipcu 2014 roku. Zadanie w całości zostanie sfinansowane ze środków własnych gminy. man Olejniczak ze Starej Krobi i będący tuż za nim Zenon Bzdęga z Rogowa (dane z 10 maja godz. 19: 00). Na pozostałych uczestników plebiscytu czytelnicy portalu Gostyń24. pl i Tygodnika Lokalnego Gostyń24 Extra głosują rzadziej, chociaż wielu przekroczyło już 100 SMS-ów. Obecnie w plebiscycie bierze udział 72 sołtysów, a liczba ta z każdym tygodniem rośnie. Informujemy też, że pan Jerzy Skrzypczak, przy którym nie widnieje obecnie nazwa miejscowości, pochodzi z Ponieca i jest Przewodniczącym Zarządu Osiedla. Już wkrótce uzupełnimy dane, które się nie pojawiły. Przypomnijmy, że aby zagłosować na swojego faworyta, należy wybrać z listy jego nazwisko, a następnie wysłać SMS pod numer 71160 koszt 1,23 zł z VAT, wpisując w treść wyraz: SOLTYSI,

po kropce podając numer widniejący przy wybranym kandydacie. PRZYKŁAD: SOLTYSI. 115. Plebiscyt na Najlepszego Sołtysa w Powiecie Gostyńskim potrwa do 6 czerwca 2014 r. godz. 23: 59. Regulamin zabawy znajduje się na portalu Gostyn24. pl. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych plebiscytów nagrodzimy trzech najaktywniejszych uczestników zabawy. Nagrodą główną będzie sprzęt AGD wartości 500 zł oraz dwie nagrody w postaci oryginalnych koców z owczej wełny wartości 250 zł każdy. Z kolei dla trójki najlepszych sołtysów przygotujemy specjalny grawerton z gratulacjami za zdobycie pierwszego, drugiego i trzeciego miejsca w plebiscycie na Najlepszego Sołtysa w Powiecie Gostyńskim. Zapraszamy wszystkich do wspólnej zabawy! MM

MIS


10

ROZMAITOŚCI

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014

POWIAT

BOREK WLKP.

Nie ma powodów do paniki...

Uczcili święto pracą

Powstanie kopalni odkrywkowej na obszarze powiatu gostyńskiego może być realną perspektywą, ale nie w najbliższej przyszłości. Tak twierdzi marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak. Powodów jest jego zdaniem kilka, podobnie jak sposobów pozyskiwania energii. Jak już informowaliśmy, trwa analiza złóż węgla brunatnego na terenie województwa wielkopolskiego prowadzona przez Wielkopolskie Biuro Planowania Przestrzennego w Poznaniu. Opracowywana jest Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030. Pod uwagę brane są złoża węgla brunatnego – „Czempiń”, „Krzywiń”, „Gostyń”, „Krobia – Poniec”, „Oczkowice”. Wpisanie ich na listę terenów objętych ochroną jako złóż strategicznych może oznaczać regres gospodarczy i społeczny. Stanowczy sprzeciw w tej sprawie wyrazili już radni powiatu gostyńskiego, gminy Krobia, gminy Piaski i gminy Pogorzela w obawie, że objęcie ochroną złóż na tych terenach może doprowadzić do wprowadzenia zakazu stałej zabudowy czy ograniczenia w gospodarowaniu. Zdaniem Marka Woźniaka,  marszałka  woje wództwa  wielkopolskiego nie ma jednak powodów do paniki. Sprawa wymaga dokładnych analiz i dialogu. – W tej chwili powstają opracowania, które pokażą, co stracimy i co możemy zyskać. Osobiście uważam, że to przedsięwzięcie, które z punktu widzenia energetyki nie jest w tej chwili pierwszoplanowe, ale to jest mój pogląd. Wolałbym się oficjalnie wypowiadać po przeprowadzeniu wszystkich analiz naukowych i badań  – mówił Marek Woźniak,  marszałek  województwa wielkopolskiego. – Myślę, że kopalnia węgla brunatnego jest jakąś perspektywą, ale jeszcze nie na dzisiaj – kontynuował marszałek, dodając, że w Polsce istnieją inne perspektywy pozyskiwania energii, choćby z łupków czy elektrowni atomowych. 

Gdy inni w pierwszomajowe święto odpoczywali, mieszkańcy Wycisłowa pracowali w pocie czoła, a wszystko dla ogólnego dobra miejscowej społeczności. W efekcie ich wspólnych wysiłków trwających od około dwóch tygodni rekreacyjne miejsce spotkań w wiosce zyskało nowe oblicze. W Święto Pracy od wczesnych godzin rannych mieszkańcy Wycisłowa zebrali się na placu rekreacyjnym wyposażeni w szereg narzędzi. Do późnych godzin popołudniowych z zapałem pracowali nad odnowieniem miejsca spotkań wiejskiej społeczności. Prace konserwacyjne trwały już od końca kwietnia. – Najpierw naprawialiśmy dach na altance i przygotowaliśmy podłoże pod budowę toalety przy wigwamie. Potem odmalowaliśmy altankę, stół oraz ławki – wylicza Marcin Jędrosz. Dzięki wspólnym wysiłkom miejsce zyskało nowy blask zachęca Samo wpisanie złóż do rządowej koncepcji zagospodaro- i wania kraju zdaniem marszałka nie oznacza eksploatacji, a je- do spędzania dynie stwierdzenie faktu, że na tym terenie są źródła do wytwa- tam wolnych rzania energii. Ponadto podkreślał, że Europa narzuciła sobie chwil. Z możwysokie rygory emisyjne CO2, którym Polska powinna się liwości takiej podporządkowywać. mieszkańcy Marszałek Woźniak stwierdził również, że w sprawie ewen- W y c i s ł o w a tualnej budowy kopalni odkrywkowej powinni wypowiedzieć s k o r z y s t a l i się sami mieszkańcy. – Uważam, że w takich sprawach powin- jeszcze pierwno się odbyć referendum na danym obszarze. (...) Wcale nie szego maja. musi być tak, że wszyscy mieszkańcy są temu przeciwni. Nikt P r a c o w i t y tego tak naprawdę nie sprawdził. Zawsze słychać tych, którzy dzień zakońsą najgłośniejsi – stwierdził marszałek Marek Woźniak. czyli smażeMIS  niem kiełbasek na ognisku. Komentarze internautów Jak zauważa Marcin Jędrosz, mieszkańcy, którzy zaangażowali się w prace przy odnowieniu terenu rekreacyjnego, zrobili to w czynie społecznym. – W ostatnim turysta: wszystkim przeciwnikom kopalni proponuje prze- czasie na rzecz wsi nieodpłatnie pracowali: Krzysztof Kin, Wojciech Polaszyk, Karol jechać się na wycieczkę w okolice Konina Kleczewa może wte- Brenski, Tomasz Brenski, Remigiusz Szymczak, Edyta Szymczak, Iwona Jagła, Marian dy zmienią zdanie na temat pustyni Jankowski, Przemysław Kordek, Maria Jankowska, Mieczysław Kaźmierczak, Krzysztof Słomiński, Przemysław Adamczak, Mateusz Dorsz oraz cała rodzina państwa Jabravo: Rozumiem ze takie samo stanowisko prezentuje Sta- nowskich Zenon, Małgorzata, Karolina, Adrian i Artur – wylicza Marcin Jędrosz. rosta i Senator tej ziemi. Wtopa Panowie. Takie same konkrety, raczej przewidywania jak temat obwodnicy. AS, FOTO: IKW WYCISŁOWO


ROZMAITOŚCI

11

GOSTYŃ

POWIAT

Jest lepiej niż było, ale...

Specjaliści radzą za darmo

radnictwa obywatelskiego oraz prawnego – zauważa Mirosław Sobkowiak ze Stowarzyszenia „DZIECKO”.

Mimo wejścia w życie ustawy śmieciowej wiele osób nadal wrzuca śmieci do pieca czy spala w przydomowych ogródkach. Straż Miejska przypomina, że spalanie odpadów to naruszenie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy, za co grozi mandat do 500 zł, a nawet sprawa w sądzie.

Prawnik, specjalista pomocy psychologicznej i interwencji kryzysowej, pedagog rodzinny, terapeuta środowiskowy i mediator – z ich porad można bezpłatnie skorzystać w Punkcie Poradnictwa Obywatelskiego. Projekt „Prawo dla wszystkich” realizuje dla mieszkańców powiatu gostyńskiego Stowarzyszenie „DZIECKO”.

Do Komendy Straży Miejskiej w Gostyniu wpłynęło doniesienie o spalaniu śmieci na jednej z posesji w Tworzymirkach, gmina Gostyń. Patrol udał się pod wskazany adres, gdzie potwierdził zgłoszenie. – Nadal niektóre osoby zamiast wyrzucać odpady do śmietnika, rozpalają ognisko i tam je utylizują. Ostatni taki przypadek miał miejsce na terenie posesji w Tworzymirkach, gmina Gostyń. Mieszkanka Śremu spalała opony i plastikowe odpady. Kobieta przyznała się do popełnienia wykroczenia i została ukarana mandatem karnym kredytowym – mówi Andrzej Maćkowiak, komendant Straży Miejskiej w Gostyniu. Niestety bardzo często nie udaje się ustalić sprawcy wykroczenia. – Czasami jakość spalanych opałów też powoduje, że jest duże zadymienie. Zdarzało się wielokrotnie, że jechaliśmy na interwencję i okazywało się, że w piecu jest węgiel czy miał – mówi komendant Straży Miejskiej w Gostyniu. – Najważniejsze jest to, że społeczeństwo zaczęło rozumieć pewne sprawy i dla ogólnego dobra ludzie sami zgłaszają takie przypadki – dodaje.  Jak podkreśla komendant Andrzej Maćkowiak, po wejściu w życie tzw. ustawy śmieciowej zmniejszyła się liczba dużych, dzikich wysypisk. – Częściej zdarzają się za to przypadki, kiedy kie-

POWIAT

Najgorzej jest po dwóch latach Powiatowy Urząd Pracy w Gostyniu rozdysponował kolejne pieniądze na uruchomienie własnej działalności gospodarczej. Dzięki dotacjom od początku roku powstało ponad trzydzieści nowych firm świadczących usługi ogólnobudowlane, kosmetyczne, krawieckie czy fryzjerskie. W ostatnim czasie na konta piętnastu bezrobotnych wpłynęło łącznie ponad 300 tys. zł. Średnia wysokość przyznanej dotacji wyniosła ponad 20 tys. zł. – Na bieżąco realizujemy wnioski, które wpływają do urzędu. W tej chwili mamy ich jeszcze około 50 – mówi Justyna Krzyżostaniak, dyrektor PUP w Gostyniu. – Jeżeli wniosek nie spełnia wymogów, to jest odrzucany – dodaje. W tym roku urząd zamierza podpisać jeszcze około 80 dotacji. Teraz przed przedsiębiorcami czas na rozruch własnych firm, a potem skrupulatne rozliczenie się z przyznanych środków. Minimum przez rok trzeba działalność utrzymać. – Przede wszystkim przedsiębiorca musi przedstawić, na co wyda otrzymaną kwotę. Zakupy muszą być adekwatne do wykonywanej działalności – wyjaśnia dyrektor PUP w Gostyniu. – Zgodnie z umową właściciel firmy po roku będzie musiał się rozliczyć z działalności, w przeciwnym wypadku dotację należy zwrócić – dodaje. 

rowcy wyrzucają drobne papiery czy styropianowe kubki do rowów – dodaje. MIS, FOT. ARCH. G24

Komentarze internautów Kobus: Nie ma się co dziwić ludziom, że palą śmieci bo co mają zrobić jeśli wystawiane są śmieci przed posesje do zabrania a firma zajmująca się zbiórką wybiera sobie tylko rzeczy, które można sprzedać a pozostałe zostawia tak było z zbiórką gabarytów więc pytam się co ludzie mają robić! Daro: zapraszam straż na „stare Pożegowo” w zimny bezwietrzny dzień to wtedy Londyński Wielki Smog do tamtego zadymienia to jest małe miki! inteligentny: Noo.. już bym się przyznał ze coś pale: D Bez nakazu prokuratora. nigdy nikogo nie wpuszczę do domu.. (...) nie ma prawa szwendać sie po mojej własności. Po drugie (...) wszystkich obchodzi środowisko, to tylko pole do zarabiania pieniędzy z cyklu jak robić zeby zarobić, a sie nie narobić. Żaden kraj jak chiny, USA, Indie nie podpisują takich umów, maja to (...) ich gospodarki to kolosy. Zapomniałem dodać ze w polsce nawet drzewo przy drodze jest ważniejsze niż życie człowieka. Ale taki to „dziki kraj” Trzeba też nadmienić, że sama procedura przyznania dotacji trwa około miesiąca, ale to nie wszystko. Osoba starająca się o dofinansowanie musi przyprowadzić do urzędu poręczyciela, czyli kogoś, kto zabezpieczy ewentualny zwrot dotacji, w przypadku gdy wnioskujący nie dotrzyma warunków umowy. Poręczyć może osoba pracująca na etacie, prowadząca działalność gospodarczą albo emeryt. Urząd podpisze wtedy z bezrobotnym i poręczycielem stosowną umowę. Dopiero po jej zawarciu pieniądze zostają przekazane na konto wnioskującego. – Bardzo rzadko zdarza się, aby ktoś musiał oddawać dotację. Od 2010 roku było to kilka osób z 730 dotacji, jakie zostały przyznane – mówi dyrektor PUP w Gostyniu. – Najgorzej jest po dwóch latach prowadzenia działalności, kiedy osoby prowadzące działalność zaczynają płacić 100% składki ZUS. Wówczas część firm się wyrejestrowuje – dodaje. Ponadto każdy, kto stara się o dotację z Urzędu Pracy, musi przejść krótkie szkolenie. – Odbywa się ono po pozytywnym rozpatrzeniu wniosków. Jest to szkolenie dwudniowe. Uczymy tam przyszłych przedsiębiorców, jak mają prowadzić firmę pod kątem marketingowo-sprzedażowym, dokumentacyjno-księgowym – mówi dyrektor Justyna Krzyżostaniak. Od lat najwięcej otwiera się firm z branży ogólnobudowlanej, kosmetycznej i fryzjerskiej. Mniej osób decyduje się na działalność handlową. – Oczywiście sprawdzamy wnioski pod względem konkurencyjności, bo to też nie może być tak, że otwiera się kilka firm z tej samej branży na jednej ulicy – podsumowuje dyrektor PUP w Gostyniu. MIS 

Mieszkańcy powiatu gostyńskiego mają możliwość skorzystania z bezpłatnych porad dzięki projektowi „Prawo dla wszystkich”, realizowanemu przez Stowarzyszenie „DZIECKO” przy współfinansowaniu przez powiat gostyński w ramach otwartego konkursu ofert. Punkt Poradnictwa Obywatelskiego może odwiedzić każdy klient indywidualny, a szczególnie osoby zagrożone wykluczeniem społecznym. – Podstawowym celem projektu jest zwiększenie dostępności osób z terenu powiatu gostyńskiego, a zwłaszcza kobiet i ich najbliższych, zagrożonych przemocą oraz osób niepełnosprawnych i ich rodzin do bezpłatnej pomocy prawnej i do po-

Specjaliści stowarzyszenia: prawnik, specjalista pomocy psychologicznej i interwencji kryzysowej, pedagog rodzinny, terapeuta środowiskowy oraz mediatorzy będą udzielać wsparcia potrzebującym od maja do grudnia br. w poniedziałki od godz. 15 do 17 w siedzibie Centrum Aktywności Lokalnej Powiatu Gostyńskiego w Gostyniu przy ul. Wrocławskiej 8 (budynek ZOL poziom -1), e-mailowo pod adresem stowarzyszeniedziecko@wp.pl oraz listownie. Harmonogram dyżurów wygląda następująco: – Poradnictwo prawne: 12 i 26 maja, 9 i 23 czerwca, 7 i 14 lipca, 4 i 25 sierpnia, 8, 22 i 29 września, 13 i 27października, 17 i 24 listopada, 1 i 22 grudnia (22.12 – do 18.00) – Poradnictwo pomocowe i mediacje: 26 maja, 9 i 30 czerwca, 7, 14, 21 i 28 lipca, 1, 8 i 15 września, 6, 20 i 27 października, 7, 10 listopada, 8 grudnia. Na spotkania można umawiać się telefonicznie – pod nr Stowarzyszenia „Dziecko”: 725-167- 236. Podczas dyżurów istnieje możliwość otrzymania bezpłatnie publikacji wydanych przez stowarzyszenie – broszur dla ofiar przemocy domowej oraz informatory o uprawnieniach osób niepełnosprawnych, a także instytucjach i organizacjach na terenie powiatu gostyńskiego pomagających osobom niepełnosprawnym. AS, FOT. STOWARZYSZENIE „DZIECKO”


12 GOSTYŃ

Od 115 lat niosą pomoc innym Wyjątkową oprawę miały tegoroczne obchody Dnia Strażaka w gminie Gostyń. Wszystko za sprawą przypadającego na ten rok jubileuszu 115-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Gostyniu. W podwójnej uroczystości na gostyńskim rynku uczestniczyli zaproszeni goście, sympatycy pożarnictwa, mieszkańcy, a przede wszystkim strażacy ochotnicy. Miejsko-gminne obchody strażackiego święta w gminie Gostyń połączono w tym roku z jubileuszem 115-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Gostyniu. Mające podwójny wymiar świętowanie musiało mieć więc szczególną oprawę. Po mszy świętej w kościele farnym odprawionej w ich intencji strażacka brać przemaszerowała ulicami miasta na gostyński rynek, gdzie odbyły się oficjalne uroczystości jubileuszowe. W obchodach wzięli udział również sympatycy pożarnictwa, mieszkańcy Gostynia i okolic oraz zaproszeni goście. Wśród nich znalazł się wiceprezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku OSP RP Grzegorz Marszałek, który wraz z komendantem OSP Gostyń Romanem Danielczykiem dokonał na wstępie przeglądu oddziałów. – Dziś na terenie miasta i gminy Gostyń działa 17 jednostek OSP, w tym 15 jednostek wyposażonych w samochody gaśnicze oraz inny sprzęt potrzebny do ratowania życia i mienia mieszkańców oraz osób podróżujących nasze tereny. Najstarszą spośród nich jest właśnie OSP Gostyń, która powstała w 1899 roku jako jedna z pierwszych zorganizowanych formacji do gaszenia pożarów w Wielkopolsce będącej wówczas pod zaborem pruskim – poinformował zebranych prezes zarzą-

PĘPOWO

Nowa remiza na Dzień Strażaka Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ludwinowie, gmina Pępowo mają nową siedzibę. Symboliczne przecięcie wstęgi i otwarcie strażnicy odbyło się podczas gminnych obchodów Dnia Strażaka. Uroczystość była też okazją do wręczenia medali i odznaczeń dla druhów. Do tej pory strażacy ochotnicy mieli do dyspozycji jedynie obiekt, który prowizorycznie pełnił funkcję remizy. Teraz nowy obiekt zachwyca swoim wyglądem i funkcjonalnością. Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą, po zakończeniu której poświęcono budynek i przecięto symboliczną wstęgę. Głos zabrali zaproszeni goście. – Dzisiejsza uroczystość jest powodem do dumy i satysfakcji, dobrze wypełnionych obowiązków. Być strażakiem to wyzwanie, obowiązek, to bezinteresowna służba innym, ciągła praca nad sobą i doskonalenie własnych umiejętności. Dzięki waszej postawie i sumiennej pracy straż pożarna cieszy się

Rozmaitości du Oddziału Miejsko-Gminnego OSP w Gostyniu Jacek Mostowy. Szczegółową historię jednostki OSP Gostyń przybliżył wszystkim Robert Czub, dyrektor Muzeum w Gostyniu. Istotnym punktem uroczystości było wyróżnienie ośmiu członków OSP Gostyń medalami „Za Zasługi dla Pożarnictwa”. Srebrnymi uhonorowano Pawła Tarnowskiego, Jarosława Poznańskiego, Leszka Borowczyka, Michała Lempaszaka i Romana Dudę. Brązowymi odznaczono natomiast Janusza Janaszewskiego, Wojciecha Dudę i Mariusza Koniecznego. – Bardzo ważna i potrzebna jest służba strażaków ochotników, w których społeczeństwo upatruje rzetelnych strażników bezpieczeństwa – podkreślił druh Jacek Mostowy, dziękując wszystkim strażakom za odwagę, profesjonalizm, poświęcenie i niegasnącą gotowość do niesienia pomocy innym. Wiele ciepłych słów w stronę jubilatów skierowali też zaproszeni goście. Wiceprezes ZOW ZOSP RP Grzegorz Marszałek podziękował im za całoroczną, cosłużbę dzienną i kontynuację dzieła poprzedników, podkreślając szczególną rolę jednostek ochotniczych, którą są blisko człowieka. – Działalność strażaków ochotników to nie tylko gaszenie pożarów, nie tylko ratownictwo techniczne, chemiczne, powodziowe, ale działalność na co dzień. To praca organiczna u podstaw, w remizach, z młodzieżowymi drużynami pożarniczymi, współpraca z samorządami, z kołami gospodyń wiejskich – zaznaczył Grzegorz Marszałek. Jubileuszowe uroczystości uświetnił koncert Orkiestry Dętej Miasta i Gminy Gostyń, której towarzyszyły mażoretki, a także wystawa fotografii 115-letniej historii gostyńskiej straży pożarnej przygotowana przez twórców portalu internetowego www.gaso-gostyn.pl. Mieszkańcy z zainteresowaniem zaglądali też na historyczny stolik, gdzie prezentowano elementy strażackiego wyposażenia z dawnych lat, natomiast najmłodsi oblegali wóz strażacki. AS

w społeczeństwie niesłabnącym zaufaniem, szacunkiem i uznaniem – mówił druh Andrzej Małecki, prezes gminnego związku OSP w Pępowie. -Życzę siły i wytrwałości, wyrozumiałości bliskich, sukcesów, satysfakcji z pracy w służbie społeczeństwu, a otwarcie nowej remizy, która, myślę, znacząco ułatwi i poprawi funkcjonowanie naszej jednostki – dodał.   Strażacy dopiero od pewnego czasu korzystają z nowej siedziby. Jest to miejsce na niezbędny sprzęt ratowniczy i trofea. Modernizacja obiektu kosztowała około 60 tys. zł. – Ta remiza to duże wyróżnienie, a potrzebny w akcjach sprzęt ma już swoje stałe miejsce. Do pełni szczęścia brakuje nam jeszcze wozu strażackiego – mówił Józef Sobótka, prezes OSP Ludwinowo. – Wóz strażacki podkreśliłby ich rolę i rangę, ale póki co gminy nie stać na taki wydatek. Jeśli jednak tylko nadarzyłaby się okazja, na pewno w taki pojazd zainwestujemy – odpowiadał wójt Stanisław Krysicki. Należy dodać, że w skład OSP Ludwinowo wchodzi 24 czynnych strażaków i sekcja młodzieżowa. Po oficjalnym otwarciu strażnicy zgromadzeni na uroczystościach goście, strażacy i mieszkańcy mieli możliwość zwiedzenia obiektu, odbył się również festyn. MIS

PIASKI WLKP.

Honory dla strażaków Dziewięcioro strażaków ochotników z gminy Piaski zasłużyło na wyróżnienia. Otrzymali je podczas gminnych obchodów Dnia Strażaka. Tradycyjnie oprócz okolicznościowego spotkania odbyła się także msza święta w intencji strażaków. Obchody Dnia Strażaka w gminie Piaski rozpoczęła msza święta w intencji strażaków i ich rodzin w miejscowym kościele parafialnym. Główna uroczystość miała miejsce w piaskowskim Domu Strażaka. Przybyli na nią Komendant Powiatowej Straży Pożarnej w Gostyniu Krzysztof Łoniewski, komendant Gminny OSP w Piaskach Michał Pohl, dh Zdzisław Zimny, przewodnicząca Rady Gminy w Piaskach Irena Różalska, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Krzysztof Deutsch, skarbnik Gminy Piaski Elżbieta Karolczak, proboszcz parafii w Piaskach ks. kanonik Józef Dorociak i członek Prezydium Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Gostyniu dh Andrzej Małecki. Przede wszystkim był to jednak

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014 szczególny dzień dla strażaków ochotników z gminy Piaski, a zwłaszcza dla dziewięciorga z nich, którym wręczono wyróżnienia. Zaszczyt ten spotkał: Ryszarda Matuszaka z OSP Piaski, Wiesława Sędłaka z OSP Bodzewo, Szymona Horałę z OSP Szelejewo, Przemysława Słomińskiego z OSP Godurowo, Adama Twardowskiego z OSP Smogorzewo, Barbarę Urbaniak z OSP Grabonóg, Zbigniewa Gościańskiego z OSP Rębowo, Zbigniewa Lekowskiego z OSP Lipie i Piotra Grzywaczyka z OSP Strzelce Wielkie. Miłym zakończeniem uroczystości był koncert zespołu Malińczoki. AS, FOT. UG PIASKI


Specjalnie dla Gostyń24

13

O bólu już zapomniał, pozostała satysfakcja O podróży swojego życia opowiada gostynianin Piotr Markowski Przez osiemnaście dni zmagał się ze kosztowało mnie jakieś 50 rupii, czyli niecałego doobiad około 80 rupii – najczęściej był to ryż skrajnie niekorzystnymi warunkami, laczyra, ma karon z warzywami. Raz tylko skusiłem się równie trudnymi szlakami i własny- na stek z jaka – dodaje pan Piotr. Na przełęczy Thorung La, na wysokości 5419 m n. p. m. ekipa spomi słabościami. Dziś zapomniał tka ła człowieka, który mieszkał w drewnianej chatce o bólu i cierpieniu. Piotr Markowski, i sprzedawał kawę, herbatę i czekoladę. – Nigdzie smakowała mi czekolada tak, jak właśnie tam, który z grupą zapaleńców przeje- nie po taki morderczym wysiłku – śmieje się pan Piotr. chał na rowerach szlak Annapur- – Co ciekawe w każdej wiosce można też było kucoca-colę, był to wszechobecny napój, ale jak na Circuit w Nepalu, podzielił się pić na zarobki Nepalczyków dość drogi, nie każdy w rozmowie z nami wspomnieniami mógł sobie na niego pozwolić – wspomina. z podróży w Himalaje. Jak zapowie- Były momenty słabości... dział, na pewno nie ostatniej. Krytycznym dla cyklistów okazał się nocleg Z ofensywą na Thorung La Pass Rowerowy atak na Himalaje rozpoczął się pod koniec marca. Dokładnie 27 marca grupa entuzjastów jednośladów wyruszyło w trasę z New Delhi w Indiach, aby następnie przekroczyć granicę docelowego kraju podróży, czyli Nepalu. Właściwą ofensywę polscy rowerzyści zaczęli w mieście Bensi Shahar. To właśnie tam swój początek ma sławna trasa Annapurna Circuit – łącznie około 300 kilometrów. Jednym z uczestników morderczej eskapady był Piotr Markowski, 38-letni gostynianin. – Nasza właściwa podróż na rowerach rozpoczęła się od granicy indyjsko-nepalskiej, a dokładnie w miejscowości Pokhara – to drugie miasto turystyczne w Nepalu. Stamtąd przez las deszczowy dotarliśmy do Bensi Shahar – jest to brama do Annapurna Circuit – szlaku trekkingowego i parku narodowego. Tam zaczęła się nasza właściwa podróż – mówi Piotr Markowski. Cała wyprawa 22-osobowej ekipie zajęła dokładnie osiemnaście dni, w tym czasie zjechali łącznie 800 kilometrów. Zdarzało się, że dziennie przejeżdżali niespełna 30 kilometrów. – Kiedy Jacek, organizator wyprawy powiedział, że będą takie dni, że przejedziemy kilkanaście kilometrów, przyznam szczerze, nie wierzyłem mu. Myślałem: to niemożliwe, chyba zwariował – mówi pan Piotr, dodając, że na dużych wysokościach życie samo zweryfikowało ich możliwości. – Były takie momenty na wysokości powyżej 3000 m n. p. m., że choć „górki” nie były wysokie, przejazd nimi wydawał się momentami niemożliwy. Pchałem rower, brakowało mi tchu. Miałem wrażenie jakby ktoś podpalał mi mięśnie od wewnątrz. Zatrzymywałem się, uspokajałem oddech. Niemal cały czas pod górkę, na własne życzenie. Po którymś dniu byłem już nieszczęśliwy, kiedy zjeżdżałem, bo wiedziałem, że będzie trzeba ponownie się wspinać – wspomina.

Cztery pory roku w dwa tygodnie W nieco ponad dwa tygodnie pan Piotr miał okazję poczuć na własnej skórze cztery pory roku. – Jadąc przez las deszczowy, temperatura wynosiła plus 40 stopni Celsjusza. Widoki jak z filmów o Wietnamie. A im wyżej, tym zimniej – opowiada rowerzysta. Jazdy z pewnością nie ułatwiała temperatura, przekraczająca w wysokich partiach nawet minus 20 stopni Celsjusza, a do tego porywisty wiatr. Dodatkowych kłopotów przysparzały zalegający w niektórych rejonach śnieg i oblodzenie. – W górach, kiedy słońce zachodziło około godziny 19: 00, robiło się strasznie zimno i niebezpiecznie – wspomina. – Trzeba było na siebie założyć wszystkie rzeczy. Spaliśmy w śpiworach, a i tak można było oszaleć. Po czterech takich nocach marzyłem tylko, żeby spać w ciepłym miejscu – mówi Piotr Markowski. Miejscową ludność wspomina bardzo dobrze. – Mieszkańcy zawsze chętnie zgadzali się, aby nas przenocować. Nigdy nikt nie odmówił nam noclegu podobnie jak posiłku. Zawsze, gdy jestem za granicą, lubię jeść to, co mieszkańcy danego kraju. To sama przyjemność – mówi. – Śniadanie w Nepalu

na wysokości 4900 m n. p. m. tuż przed przełęczą Thorung La Pass, warunki iście spartańskie. – W pomieszczeniach w chatce z desek, gdzie spaliśmy, woda była zamarznięta cały czas. Było przeraźliwe zimno. Co ciekawe, nawet gdyby wwieźć tam walizkę pieniędzy, mieszkańcy i tak nie ogrzeją pomieszczeń, bo zwyczajnie nie mają czym. Powyżej 3000 m n. p. m. nie wjeżdżają już pojazdy osobowe, nie ma też opału – dodaje. – Na samej przełęczy na wysokości 5419 m. n. p. n w dzień temperatura wynosiła minus 20 stopni Celsjusza. – Brnęliśmy na szczyt po kolana w śniegu. Było już też bardzo mało tlenu. Naszą motywacją było dojście od kamienia do kamienia, które oddalone były od siebie o kilka metrów – kontynuuje. Na samej przełęczy ciśnienie wynosiło 490 hPa. – Kiedy u nas ciśnienie spada poniżej 1000 hPa, ludzie mówią, że ciśnienie jest za niskie. Przetrwaliśmy dzięki specjalnym lekom na chorobę wysokościową, skutkiem ubocznym było cierpnięcie końcówek dłoni czy karku, ale nie poddawaliśmy się. W innym przypadku można było odnieść wrażenie, że głowa zaraz eksploduje – opisuje. Grupa nie zdecydowała się na wcześniejszą aklimatyzację, ale nie żałują, był to prawdziwy sprawdzian własnych możliwości. – Przed podróżą faktycznie najwięcej obaw miałem co do tego, czy mój organizm wytrzyma, bo nie trenowałem na dużych wysokościach. Wiedziałem jednak, że psychicznie dam radę, zmobilizuję się i to podnosiło na duchu – opowiada. – Jeszcze do niedawna nie dowierzałem, kiedy czytałem czy oglądałem wywiady z himalaistami, którzy mówili, że na 8000 m n. p. m. dają trzy kroki i stają – mówi pan Piotr, dodając, że niewiele łatwiejsze okazały się późniejsze zjazdy. – Pierwszy raz od hamowania bolały mnie przedramiona – śmieje się.

nie dosyć – wspomina. Wszytko, jak stwierdza, rekompensowały widoki. – Wywoływały ciarki na plecach, trudno to opisać, nawet zdjęcia nie odzwierciedlają tej rzeczywistości – mówi. Pokonując szlak, pan Piotr miał bezpośredni widok na góry należące do masywu Annapurna, z najwyższym szczytem Annapurna I (8091 m n. p. m.). Oprócz tego podziwiać mógł jeszcze inne ośmiotysięczniki takie jak Manaslu (8156 m n. p. m.), Dhaulagiri (8167 m n. p. m.), a do tego co najmniej kilkanaście szczytów o wysokości pomiędzy 6000-8000 m n. p. m.

Walka z własnymi słabościami Gostynianin zmierzył się ze skrajnie niekorzystnymi warunkami – mocno rozrzedzonym powietrzem i obniżonym ciśnieniem atmosferycznym. Równie dużym, a nawet większym, utrudnieniem były strome szlaki, w tym fragmenty „pod górkę” o kącie nachylenia rzędu 30 stopni. – Pamiętam, jak pewnego dnia pchaliśmy rowery, padał grad, a z góry schodził Nowozelandczyk i zapytał: Jak wy dajcie radę? Po co wy to robicie? Było to na wysokości powyżej 4000 m n. p. m. Już nie wiedziałem, co mam mu odpowiedzieć – wspomina. – Teraz tak sobie myślę, że kiedy ma się świadomość, że każdą dodatkową rzecz zabraną do sakwy odczujemy w nogach, liczba niezbędnych przedmiotów gwałtownie się kurczy – stwierdza. Stopień trudności rósł każdego dnia. Codziennie zmęczenie śmiałków narastało, trasa była coraz cięższa, a organizm miał mało czasu na regenerację. Dziś, w perspektywie czasu i przeżyć pan Piotr wspomina podróż z kilku płaszczyzn. – Nie była to walka z czasem, ale własnymi słabościami – stwierdza. – Miałem takie momenty, że chciałem wyrzucić rower, usiąść i płakać... Było naprawdę ciężko, ale wszystkie te kryzysy pokonywałem w głowie. Nie tylko ja, inni też mieli słabsze chwile, mieli zwyczaj-

W perspektywie czasu była to podróż życia O bólu już zapomniał, pozostała satysfakcja. – Podobno tylko nieco ponad sto osób wjechało rowerami na przełęcz Thorung La, ale ewidencja nie jest prowadzona – mówi. – Kiedy wjeżdżaliśmy na przełęcz na wysokość 5419 m n. p. m., każdy z uczestników wyprawy miał jakieś własne przemyślenia czy intencje. Jeden chłopak miał tabliczkę, a na niej napis, że będzie bliską sobie osobę pamiętał do końca życia, ktoś inny zawiesił flagę Polski – kontynuuje. – A co ja pomyślałem? To dopiero początek i czas na kolejne wyjazdy. Nie miałem innych głębszych przemyśleń. Pamiętam ogromną radość – wspomina, ale czy była to podróż życia? – Trochę jeździłem po świecie, ale żaden kraj nie zrobił na mnie takiego wrażenia i nie przetestował moich możliwości jak Nepal. Jazda po tych wioskach, które wyglądają tak, jakby czas zatrzymał się 200 lat temu robi wrażenie i zapada w pamięci – dodaje. Czas spędzony wysoko w górach pokazał panu Piotrowi jak bardzo redukują się ludzkie potrzeby i marzenia w trudnych warunkach. – Po czterech dniach spania w zimnie marzyłem tylko o tym, że-

by mi było ciepło. A kiedy po ośmiu dniach bez prysznica wykąpałem się w końcu w hotelu w Dehli, nie potrafię nawet w tej chwili określić, jak bardzo byłem szczęśliwy. Niemniej czas spędzony bez cywilizacji wspominam bardzo dobrze – kontynuuje. – Podczas tej podróży myślałem tylko o tym, co mam zrobić następnego dnia. Ten horyzont czasowy wyglądał zupełnie inaczej, ale odnowiony raczej nie wróciłem. Myślę, że mógłby to ocenić tylko ten, kto mnie dobrze zna – podsumowuje pan Piotr. – Rodzina przypuszczam była szczęśliwa dopiero po moim powrocie. Do teraz pamiętam dzień przed wyjazdem. Zadzwoniła moja siostra, opowiedziałem jej, jak będzie wyglądała ta eskapada. Nie zdążyłem odłożyć telefonu i zadzwoniła moja mama, nieco zdenerwowana. Była pewna, że jadę z biurem podróży, ale to przecież nie mój styl podróżowania. Tylko raz byłem z biurem podróży na wycieczce – pilot stanowczo stwierdził, że mam znaleźć inny sposób na podróżowanie. Byłem bardzo problemowym klientem – śmieje się pan Piotr. Wyprawa do Nepalu była dla całej ekipy, dla Piotra Markowskiego dużym wyzwaniem organizacyjnym a także kondycyjnym, ale przede wszystkim wielką przygodą rowerową. Przygodą, która dobiegła niestety końca. Na szczęście pozostawiła po sobie setki zdjęć i dziesiątki związanych z nimi wspomnień, których nikt nie odbierze. Jednym słowem marzyli o wyprawie rowerowej w Himalaje i marzenie się spełniło! W planach są już kolejne. – Kiedy byłem dzieckiem, rodzice mówili: wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Ja nigdy tak nie powiedziałem, wracając skądkolwiek... W podróży czuję się najlepiej – stwierdza stanowczo, dodając, że kolejne wyprawy planuje odbyć między innymi do Ameryki Południowej i Środkowej. MIS


14

Rozmaitości GOSTYŃ

Zdali egzamin na szóstkę

PONIEC

Wystąpią podczas Dni Ponieca Gwiazdą tegorocznych Dni Ziemi Ponieckiej będzie Ania Wyszkoni i zespół Czarno-Czarni. Występ wokalistów będzie najważniejszym wydarzeniem tych dni. Na mieszkańców czeka też wiele innych atrakcji, które z pewnością zachęcają do wspólnego świętowania. W tym roku Dni Ziemi Ponieckiej zaplanowano na 18 i 19 lipca. Najwięcej atrakcji odbędzie się drugiego dnia wspólnego świętowania, czyli w sobotę. – Główną atrakcją wieczoru będzie koncert Ani Wyszkoni i oraz zespołu Czarno-Czarni – mówi Maciej Malczyk, dyrektor Gminnego Centrum Kultury Sportu i Rekreacji w Poniecu. – Co roku staramy się wybierać artystów, którzy w poprzednich latach nie występo-

POGORZELA

Bogatsi o nowe doświadczenia W trzydniowych warsztatach policyjnych wzięli udział uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Pogorzeli. Podczas obozu w Kiekrzu zorganizowanego przez Komendę Wojewódzką Policji w Poznaniu mogli wykazać się swoimi umiejętnościami i zdobyć nową wiedzę wraz z uczniami tzw. klas mundurowych z całej Wielkopolski. Grupa siedemnaściorga uczniów Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Pogorzeli wraz z opiekunami wy jechała na trzydniowe warsztaty policyjne do podpoznańskiego Kiekrza w ramach innowacji pedagogicznej „Spotkania z kryminalistyką”. W obozie zorganizowanym przez Komendę Wojewódzką Policji w Poznaniu mogli skonfrontować swe umiejętności z uczniami tzw. klas mundurowych ze szkół ponadgimnazjalnych z całego województwa wielkopolskiego. Była to też okazja do zdobycia całkiem nowych sprawności i wiedzy. W programie warsztatów znalazły się m.in. musztra wojskowa i policyjna, nocny alarm z poszukiwaniem zaginionych przedmiotów, zajęcia z daktylo-

wali na scenach naszego powiatu, a których utwory są popularne. Mamy nadzieję, że te występy gwiazd przypadną do gustu naszym mieszkańcom podobnie jak Stachursky w zeszłym roku i Big Cyc dwa lata temu. Ponadto szykujemy dla mieszkańców jeszcze jedną dużą niespodziankę. Co to będzie? Zdradzimy dopiero w najbliższych tygodniach – dodaje. Ponadto w programie imprezy nie zabraknie turnieju wsi tzw. sołtysiady. – W tym roku rocznicowa, bo dziesiąta edycja tej zabawy. Na pewno na uczestników będą czekały niecodzienne zadania, a dla mieszkańców szykuje się ciekawe widowisko – zapowiada dyrektor GCKiR w Poniecu. Z kolei na najmłodszych będzie czekał ogromny plac zabaw i jak zawsze wszystko zupełnie za darmo. Zaplanowano także zawody wędkarskie w Dzięczynie. Dni Ziemi Ponieckiej tradycyjnie odbędą się na stadionie sportowym w Poniecu. Szczegółowy plan imprezy wkrótce. MIS, FOT. ARCH. G24

skopii i samoobrony, bieg patrolowy na orientację czy policyjny tor przeszkód. Młodzież dowiedziała się też, jak ważną rolę pełnią w policji psy i konie. Dużą ciekawość wzbudziły zajęcia przeprowadzone przez przedstawicieli samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Poznaniu. – Opowiedzieli o ewakuacji i sposobach reagowania na terroryzm bombowy. Zaprezentowali robota, który sterowany ze specjalnego samochodu zabiera bomby i podejrzane pakunki, a następnie umieszcza w bezpiecznych pojemnikach, tak aby antyterroryści mogli je bezpiecznie przewieźć i rozbroić albo zdetonować w wyznaczonych do tego celu poligonach – relacjonują nauczycielki ZSOiZ Beata Mazurek i Arleta Pęcak. Mimo konieczności rywaliza-

cji uczniowie chętnie integrowali się, biesiadując nad jeziorem czy podczas wieczornych dyskotek. – Wszyscy wrócili bardzo zadowoleni i bogatsi o nowe doświadczenia – podsumowują opiekunki pogorzelskiej młodzieży. AS, FOT. ZSOIZ POGORZELA

Osoby niepełnosprawne z powiatu gostyńskiego udowodniły, że drzemią w nich ogromne pokłady twórczych zdolności i kreatywności. Przekonują o tym dzieła ich autorstwa zaprezentowane na „Zwykłej wystawie niezwykłych ludzi”, którą po raz kolejny zorganizowało Stowarzyszenie „Ja też pomagam” oraz MGOPS – Środowiskowy Dom Samopomocy w Gostyniu. Ponad sześćdziesiąt wyjątkowych prac mogły podziwiać osoby uczestniczące w otwarciu „Zwykłej wystawy niezwykłych ludzi”, które miało miejsce w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Gostyniu. Stowarzyszenie „Ja też pomagam” oraz MGOPS – Środowiskowy Dom Samopomocy w Gostyniu dały osobom niepełnosprawnym z terenu powiatu gostyńskiego możliwość zaprezentowania artystycznych talentów już po raz piąty. – Dotychczas wystawy były realizowane jako jedno z zadań projektu, który składaliśmy do gminy lub starostwa. W tym roku jest inaczej. Jest to zadanie własne, realizowane przez nasze stowarzyszenie oraz MGOPS – ŚDS w Gostyniu – wyjaśniła Grażyna Skorzybót, prezes Stowarzyszenia „Ja też pomagam”. – Zastanawialiśmy się w styczniu, czy tę wystawę zorganizować, ale zaczęły się pojawiać głosy od autorów prac, czy taka wystawa będzie. Myślę, że byłoby z naszej strony grzechem zaniechania, gdybyśmy takiego wyzwania nie podjęli – dodała. Zaprezentowane na wystawie dzieła wyszły spod rąk podopiecznych Środowiskowego Domu Samopomocy w Gostyniu, Zespołu Szkół Specjalnych w Brzeziu, Warsztatów Terapii Zajęciowej w Piaskach, Środowiskowego Domu Samopomocy w Chwałkowie oraz Domu Dziennego Pobytu

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014 w Gostyniu. Większość prac została wykonana w pracowniach terapeutycznych ośrodków podczas terapii zajęciowej oraz na zajęciach plastycznych. Na wystawie można podziwiać obrazy malowane farbami akrylowymi nie tylko za pomocą pędzla, ale też samymi dłońmi, rysunki kredką, ceramikę zdobioną metodą decoupage, ozdoby z masy solnej, gliny, gipsy, kukiełki, maskotki i różnego rodzaju wyklejanki. Różnorodność przejawia się nie tylko w technikach wykonania, ale i podejmowanych motywach. – Tematyka i sposób wykonania były dowolne, ale w większości dominuje motyw człowieka i jego najbliższego otoczenia – zauważyła Violetta Skorupska, kierownik ŚDS w Gostyniu. Pokazanie talentów i możliwości osób niepełnosprawnych, ich ciekawego sposobu odbioru rze-

czywistości, aktywizacja społeczna, integracja i zapobieganie ich dyskryminacji w środowisku to główne cele „Zwykłej wystawy niezwykłych ludzi”. – Mówi się, że miarą człowieczeństwa jest stosunek do osób starszych i niepełnosprawnych. Przychodząc tutaj, zdaliście Państwo ten egzamin na szóstkę, ponieważ dla naszych autorów niezmiernie ważne jest to, że jesteście tutaj i chcecie oglądać ich prace – podkreśliła w swym wystąpieniu skierowanym do gości Grażyna Skorzybót. Ekspozycję w bibliotece publicznej można podziwiać do 17 maja br. AS


Rozmaitości GOSTYŃ

Urząd w remoncie Pod koniec maja zakończą się prace remontowe w siedzibie Urzędu Miejskiego przy ul. Wrocławskiej w Gostyniu. Działania ekipy budowlanej nie kolidują jednak z pracą urzędników i nie przeszkadzają w załatwianiu spraw przez klientów. Remont obejmuje głównie korytarze. W planach jest także odnowienie sekretariatu w Ratuszu.

PIASKI WLKP.

Rodzinnie i po sąsiedzku Sobotnie popołudnie nie zapowiadało imprezowej pogody. Mimo to majówka na rynku w Piaskach odbyła się w wyznaczonym terminie. Deszczowe chmury ku uciesze wszystkich rozeszły się, co zachęciło mieszkańców do spędzenia wolnego czasu w gronie sąsiadów. Rynek w Piaskach to nie tylko wizytówka gminy, ale też miejsce doskonale nadające się na organizację imprez plenerowych, szczególnie w okresie wiosenno-letnim. Pierwsza w tym roku możliwość wspólnej zabawy miała miejsce 3 maja. – Jeszcze przed południem nic nie wskazywało na to, że uda się wyjść z domu, przelotny deszcz odstraszał. Póki co pogoda dopisuje, a dzieci świetnie się bawią na dmuchańcach – mówi pani Ka-

POWIAT

Posypią się mandaty Koniec z bałaganem na prywatnych posesjach! Tym razem nie chodzi o śmieci, ale o numery a właściwie o ich brak. Gostyńska policja zapowiada kontrole oznakowania budynków mieszkalnych i instytucji w gminach. Na brak oznakowania domów narzekają służby ratunkowe. Czytelna tabliczka z nazwą ulicy i numerem posesji to ogromne ułatwienie, gdy trzeba błyskawicznie dotrzeć pod wskazany adres. W maju i czerwcu dzielnicowi będą sprawdzać, czy posesje są prawidłowo oznaczone numerem porządkowym. Akcja prowadzona będzie w całej Wielkopolsce. Dzielnicowi w trakcie obchodu swojego rejonu będą przypominać o tym obowiązku. Nie-

Trwa remont korytarzy w siedzibie Urzędu Miejskiego przy ul. Wrocławskiej w Gostyniu. Zakres prac obejmuje między innymi odnowienie ścian i wymianę wykładziny na korytarzu, odrestaurowanie drzwi biur wraz z ościeżnicami i odnowienie przejścia łączącego piwnicę z parterem. W tym roku gostyński magistrat planuje także odnowienie sekretariatu w Ratuszu. rolina. – Bardzo nam się podoba ten festyn, a dzieciom chyba najbardziej fontanna, nic innego ich nie interesuje na razie – dodaje pani Emilia.  Podczas festynu na piaskowskim rynku każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Dorośli doskonale bawili się przy muzyce zespołu Klimat, a dzieci chętnie korzystały z dmuchanych zamków, placu zabaw i trampoliny oraz gier i zabaw przygotowanych przez Gminny Ośrodek Kultury w Piaskach. Ponadto spore zainteresowanie budziło stoisko krótkofalarskie. Za pomocą radiostacji najbardziej wytrwali mogli połączyć się z najdalszymi zakątkami świata. MIS

pozorna rzecz, jaką jest tabliczka z numerem domu i nazwą ulicy, może uratować komuś życie. A wiadomo, że w przypadku ratowania życia liczy się każda sekunda. Wiele osób lekceważy te sprawy, a ratownicy tracą cenne minuty na szukanie adresu, pod którym ktoś czeka na pomoc. – Należy sobie uzmysłowić, że brak numerów na budynkach lub ich nieczytelność może spowodować trudności z dotarciem na czas odpowiednich służb ratowniczych. Mając powyższe na uwadze, zwracamy się z apelem do mieszkańców powiatu gostyńskiego o sprawdzenie oznakowania swoich domów – apeluje Sebastian Myszkiewicz, rzecznik gostyńskiej policji. W maju właściciele posesji będą „proszeni” o umieszczenie numerów w widocznym miejscu, natomiast w czerwcu… posypią się mandaty! Należy pamiętać, że numer ma być widoczny również w nocy. Wszyscy ci, którzy zlekceważą obowiązek oznaczenia swojego domu, zapłacą 250 zł kary! MIS

Mimo prac budowlanych klienci bez problemu mogą załatwić wszystkie swoje sprawy. Uwzględniając właściwą obsługę naszych mieszkańców większość prac wykonywana jest w godzinach popołudniowych. Te najbardziej uciążliwe realizowano po godzinach urzędowania, tak aby nie narażać osób przebywających w Urzędzie na dyskomfort związany z nadmiernym hałasem, czy nieprzy-

15 jemnym zapachem. – odpowiada Barbara Wichtowska, naczelnik Wydziału Organizacyjnego UM w Gostyniu. – Jednakże mając na uwadze terminowe zakończenie prac wykonawca realizuje usługę także w godzinach funkcjonowania Urzędu. Wykonywane czynności stara się prowadzić w sposób niezakłócający obsługi interesantów. – dodaje. Prace kosztują budżet gminy niewiele ponad 65 tys. zł i powinny zakończyć się do 23 maja.  MIS 


16

GODNE UWAGI

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014

Okienko osobowości

NIEZAPOMNIANY

W DZISIEJSZYM OKIENKU OSOBOWOŚCI ROBERT MARCINKOWSKI.

NAJLEPSZY

DZIECKIEM BYŁ

ZA

SWOIM

NAJGORSZA

W

ULUBIONA

AUTORY TET?

PIES,

JESZ-

CO

CZEGO

Początek maja przyniósł mieszkańcom Borku Wlkp. szereg atrakcji. Obfitowała w nie plenerowa majówka. Mieszkańcy mogli przyjemnie spędzić swój wolny czas na świeżym powietrzu. Przychodziły całe rodziny z dziećmi. Mimo chłodu i zachmurzenia dziesiątki mieszkańców gminy Borek Wlkp. postanowiły spędzić sobotnie popołudnie

ŻYCZĘ CZY TELNIKOM

GOSTYŃ24?

Umiejętności odróżniania tego, co dobre od tego, co złe, otwartości w spojrzeniu na rzeczywistość i poglądy innych, a przede wszystkim zdrowia, miłości i życzliwości od najbliższych. To najcenniejsze, choć niemożliwe do kupienia.

POTRAWA?

Roztańczona majówka

BĘDĘ ROBIŁ NA EMERY TURZE?

Jeśli doczekam, na pewno nie będę miał czasu.

Jest ich wiele. Uwielbiam dania kuchni włoskiej, tak samo jak tradycyjnego schabowego.

BOREK WLKP.

KOT, A MOŻE INNE ZWIERZĄTKO?

Kiedyś pies. Teraz tylko „Pou” zainstalowany przez córkę w telefonie ;). Lubię zwierzęta, więc może to dobry pomysł na przyszłość.

Obwodnica Gostynia. Po ostatniej wizycie marszałka są jednak konkretne przesłanki, że idziemy w dobrym kierunku. Marzenia się spełniają. ULUBIONA

KSIĄŻKA/AUTOR?

Pismo Święte. To niezwykłe dzieło zarówno pod względem literackim jak i religijnym. Nawet dla niewierzących pełne pozytywnych i uniwersalnych wartości.

W życiu - Jan Paweł II, w polityce cenię Margaret Thatcher, na co dzień wielu najbliższych. Wyznaję zasadę, że autorytetów nie trzeba szukać daleko. Często są w naszych rodzinach czy wśród przyjaciół. (

WOLNYM CZASIE NAJCHĘTNIEJ...

Szukam wrażeń sportowych. Aktywnie - od czasu do czasu biegając, biernie – kibicując przed telewizorem lub na stadionie, zwłaszcza Lechowi Poznań i Unii Leszno.

ROBERT MARCINKOW-

KTÓRE SIĘ NIE SPEŁNIŁO

RZECZ , JAKA MI SIĘ PRZY TRAFIŁA?

Pewnie jest jeszcze przede mną.

WYBRAŁ SOBIE TAKI ZAWÓD?

MARZENIE, CZE)?

RODZICOM DZIĘKUJĘ ZA?

Wsparcie, wychowanie i dobry przykład.

Zawsze chciałem pracować z ludźmi i wspierać ich w rozwiązywaniu problemów. NAJWIĘKSZY

NAJWIĘKSZY ŻYCIOWY SUKCES UWAŻAM?

Kobiety, a konkretnie trzy córki.

Aktywnym, lubiącym zmiany i nowe wyzwania. DLACZEGO

FILM/AKTOR?

Forrest Gump. Po pierwszym obejrzeniu już następnego dnia poszedłem raz jeszcze do kina. Prosta i piękna historia. Lubię też filmy Woddy’ego Allena. Aktorka: Charlize Theron.

Urodził się w 1976 roku i jak twierdzi, na zawsze związał się z Gostyniem. Absolwent Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, były sekretarz gminy Gostyń i przewodniczący Rady Powiatu Gostyńskiego, a od 31 stycznia 2013 r. starosta gostyński. Prywatnie żonaty, trzy córki – Małgosia, Ania i Marysia. Jak pisze na prywatnej stronie internetowej www.robertmarcinkowski.pl, rodzinnie zdominowany przez kobiety. Jaki jeszcze jest Robert Marcinkowski? Poniższe odpowiedzi częściowo wyjaśnią wszystko. JAKIM SKI?

WYKONAWCA/UTWÓR?

U2/One

rekreacyjnie i rozrywkowo. Plac targowiska miejskiego wypełnił się spacerującymi. Organizatorzy zapewniali atrakcje dla każdego – od sportu, przez wesołe miasteczko po muzykę. Wyśmienitą rozrywkę stanowiły występy młodych podopiecznych MGOK Borek Wlkp. Były też kiermasze oraz stoiska handlowe i gastronomiczne, a także całe mnóstwo atrakcji dla dzieci w postaci dmuchanych zabawek i konkursy. Po zapadnięciu zmroku odbył się widowiskowy fire show, czyli pokaz tańca z ogniem. Następnie na scenie pojawił się zespół Trzy Gitary – wokaliści przypomnieli słuchaczom największe przeboje zespołu Czerwone Gitary i Trzy Korony. Na koniec imprezy odbyła się zabawa taneczna, która trwała do późnych godzin nocnych. MIS

GOSTYŃ

Bocian w centrum miasta Niezwykły gość pojawił się w centrum Gostynia. Spacerował po chodniku i pasie zieleni prawdopodobnie w poszukiwaniu pożywienia, nie zwracając większej uwagi na duży ruch uliczny i przechodzących obok pieszych. W ubiegły poniedziałek w Gostyniu pod oknami mieszkańców ul. Wł. Sikorskiego w Gostyniu pojawił się żywy dowód na to, że wiosna w pełni. Był to bocian, który spacerował paradnie chodnikami i raczej nie zważał na przechodniów. Zdarzało się jednak, że czerwono-

nogi ptak bez obaw podchodził do ludzi i z zaciekawieniem zaglądał, czy nie przynoszą dla niego kolejnego smakołyku. Okazuje się, że niektórzy dokarmiali ptaka. – To duży błąd – mówi Sylwia Meisnerowska, lekarz weterynarii z Gostynia.  Jak powinni zachować się przechodnie, widząc intruza? – Do takiego ptaka nie należy się zbliżać, nie należy go też straszyć i dotykać, a przede wszystkim nie wolno go dokarmiać. Takie zwierzę traci wtedy instynkt i nie będzie potrafiło dać sobie rady w środowisku naturalnym – apeluje. Jak udało nam się ustalić, po jakimś czasie bocian podniósł się do lotu, odfrunął i póki co „osiedlowy włóczęga” nie wrócił między bloki. MIS 


PRZEPISY, PORADY

17 PORADY BABCI MARYSI

PRZEPIS NA SUKCES

GRILLOWANE KIEŁBASKI W MARYNACIE PIWNEJ Składniki: 8 kiełbas parzonych szklanka jasnego piwa pół główki czosnku łyżeczka majeranku pół łyżeczki papryki słodkiej Przygotowanie: 1. Wymieszaj piwo z wyciśniętym czosnkiem, majerankiem i papryką. 2. Ponacinaj kiełbaski, zanurz je w piwnej marynacie i odstaw na 3 godziny do lodówki. 3. Rozgrzej grill ogrodowy, osączone kiełbasy ułóż na ruszcie i grilluj przez około 20 minut, co jakiś czas obracając. 4. Grillowane kiełbaski podawaj z pieczywem, sosami i sałatką.

GRILLOWANA KARKÓWKA W MARYNACIE

Kiedy wystawiamy kwiaty na balkon i taras

Składniki: 1 kg karkówki 3 ząbki czosnku sól czarny pieprz słodka papryka 5 łyżek keczupu 1 łyżka miodu Przygotowanie: 1. Umyj mięso pod zimną, bieżącą wodą, a następnie osusz je i pokrój w plastry. 2. W misce przygotuj marynatę: zmiażdż ząbki czosnku, dodaj sól, pieprz, paprykę, miód i keczup. Wszystko dokładnie wymieszaj. 3. Do przygotowanej marynaty włóż mięso i odstaw na noc do lodówki. 4. Przygotuj grill ogrodowy rozgrzany do wysokiej temperatury. 5. Połóż mięso na naoliwiony ruszt, grilluj po 15 minut z każdej strony, obracając co jakiś czas. BOŻENA Z KROBI

Zachęcamy do przesyłania Waszych pomysłów, inspiracji i przepisów kulinarnych, którymi chcielibyście się podzielić z czytelnikami Tygodnika Lokalnego Gostyń24 Extra

- na adres przepisy@gostyn24.pl - przynieść do naszej redakcji Nie zapomnijcie dołączyć zgody na publikację przepisu oraz zdjęcia potrawy.

Przepisy możecie do nas dostarczyć na trzy sposoby: - wysłać w wiadomościach na naszej tablicy na Facebooku

Już w maju przepisy, które wybierzemy z wszystkich nadesłanych i ukażą się w naszej gazecie będą nagradzane drobnymi upominkami od sponsorów.

Pelargonie możemy umieścić na balkonie, gdy mamy pewność, że nie pojawią się już przymrozki. Najbezpieczniej jest wynieść je na balkon czy taras w drugiej połowie maja (po zimnej Zośce). Latem pelargonie należy zasilać nawozem płynnym do kwitnących roślin balkonowych lub specjalistycznym nawozem do pelargonii. Nawożenie należy przeprowadzać co 14 dni.. Nie wolno ich nabłyszczać. Pelargonie najlepiej podlewać wieczorem, gdy podłoże jest już nieco przesuszone. W upalne dni podlewany je rano i wieczorem. Pelargonie najlepiej rosną i najobficiej kwitną w miejscach dobrze nasłonecznionych, ale można je też uprawiać na stanowiskach nieco zacienionych. Stanowisko nie powinno być jednak zbyt wietrzne. Pelargonie nie lubią zraszania, ani zbyt wilgotnej oraz przesuszonej gleby. Może ona spowodować gnicie roślin. Najlepiej uprawiać je w specjalistycznym podłożu do roślin balkonowych i utrzymywać równomierną wilgotność. Dobrym podłożem będzie np. ziemia kompostowa wzbogacona torfem i piaskiem o odczynie pH 6-7. Pelargonii nie należy sadzić zbyt głęboko, aby rośliny nie chorowały – wystarczy umieścić je w ziemi do wysokości bryły korzeniowej.


18

ROZRYWKA

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014

Horoskop Baran 21.03 - 20.04

Nadszedł czas na zmiany. Jeżeli masz zdolności artystyczne, zajmujesz się sztuką, to masz szansę odnieść sukces w tej dziedzinie. A Twoje bankowe konto już niedługo się powiększy o kilka zer.. Byk 21.04 - 20.05

Jeżeli jesteś w związku z kimś zajętym, to najmądrzej zrobisz wycofując się z tego układu. Im dłużej żyjesz marzeniami, tym gorzej dla Ciebie. Druga strona nie ma zamiaru wiązać się na stałe. Bliźnięta 21.05 - 21.06

Nie poddawaj się złym nastrojom, weź kilka dni urlopu i koniecznie odpocznij. Dobrze też zrobi wypad na łono natury z drugą połówką. W sprawach zawodowych zastój. Na awans trzeba jeszcze poczekać. Rak 22.06 - 22.07

Twoje życie zawodowe zaczyna nabierać tempa. Wszystko wskazuje na to, że masz szansę na zrobienie kariery. Została zauważ ona Twoja fachowość i doświadczenie. Nie ufaj nikomu i się nie zwierzaj. Lew 23.07 - 23.08

W tych dniach masz szansę na jakąś wygraną w totka. Nie należy jednak pożyczać pieniędzy nikomu ani od nikogo. Stan Twojego konta może się także powiększyć za sprawą dodatkowego zajęcia. Panna 24.08 - 22.09

Zostaniesz doceniona jako fachowiec, a z tym wiąże się podwyżka lub awans. Nie biegnij jednak zaraz do sklepu i nie wydaj wszystkiego. Dobrze mieć coś w zapasie, bo nie wiadomo, co jeszcze Cię zaskoczy. Waga 23.09 - 23.10

Posypią się nowe oferty pracy. Ale nie wszystkie propozycje okażą się korzystne. Przeanalizuj je bardzo dokł adnie, na spokojnie. Chęć posiadania niech Ci nie przesłoni zdrowego rozsądku. Skorpion 24.10 - 22.11

Przed Tobą nowe kontakty i nowe plany. Śmiało idź do przodu i nie wolno Ci myśleć o porażce. Wszystko czego się dotkniesz, zmieniać się będzie w dodatkowe pieniądze. Tylko musisz chcieć. Strzelec 23.11 - 21.12

W tych dniach poznasz kilka nowych osób. Dlatego, jeśli jesteś samotny, nie przegap tej szansy. Może okazać się, że spotkasz osobę z którą zechcesz spędzić resztę życia. Otwórz się na nowy związek. Koziorożec 22.12 - 20.01

Bądź bardziej elastyczny, wykorzystaj nadarzające się okazje, zamiast sztywno trwać przy swoich poglądach. I nie bój się decydować o inwestycjach nawet na większą, niż zakładałaś skalę finansową. Wodnik 21.01 - 19.02

Jeśli w tych dniach kogoś poznasz, to jest szansa, że ten flirt szybko przemieni się w piękny, głęboki emocjonalny związek, który jak żaden inny dotąd będzie dawać pewność na wspólną przyszłość. Ryby 20.02 - 20.03

Większość spraw zawodowych załatwisz teraz z korzyścią dla siebie, bo twoje argumenty będą po prostu nie do odparcia. Wykorzystaj tę passę. Pilnuj kluczy i dokumentów, tu możliwe kłopoty, a nawet strata finansowa.

Prawidłowe hasło poprzedniej krzyżówki brzmiało: Wędkujemy z Bricomarche. Nagrodę w postaci markowej wędki ufundowanej przez Bricomarche Gostyń otrzymuje Regina Wojcieszak z Bruczkowa. Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do rozwiązywania kolejnych krzyżówek.


Warto przeczytać

19

GOSTYŃ

Szukali dokumentów w trumnie W sobotnie popołudnie kilkadziesiąt osób poszukiwało w Gostyniu zaginionych pism Edmunda Bojanowskiego. Na trop miały ich naprowadzić informacje przekazywane przez agentów rozmieszczonych w różnych punktach miasta, a zadanie utrudniały kontrole przeprowadzane przez milicyjny patrol. Tak przebiegała piąta edycja Gostyńskiej Gry Miejskiej. Rok 1953. Mimo że Stalin już nie żyje, to w Polsce stalinizm nadal jeszcze w pełni rozkwitu. Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w Gostyniu otrzymuje informację, że w pobliżu znana jest taka

postać historyczna jak Edmund Bojanowski. Ubecy za wszelką cenę nie chcą dopuścić do tego, by spuścizna i dokonania tego społecznika mogły być kiedykolwiek wykorzystywane w celu jego przyszłej beatyfikacji czy przyczynić się do wytworzenia się jego kultu. Zadaniem uczestników tegorocznej V Gostyńskiej Gry Miejskiej było odnalezienie pism Bojanowskiego, ukrytych gdzieś przez poprzedniego proboszcza parafii farnej Siczyńskiego, zanim przechwyci je ubecja. – Okres stalinizmu dlatego, że dotąd jeszcze nie podejmowaliśmy tego tematu w grze, a postać Bojanowskiego uwzględ-

niliśmy z racji przypadającej na ten rok 200. rocznicy jego śmierci – wyjaśnia Grzegorz Skorupski, twórca scenariusza i inicjator Gostyńskiej Gry Miejskiej, dodając, że jesienią chcieliby zorganizować grę miejską poświęconą w całości tej postaci. W tym roku w etapie ulicznym wzięło udział dwanaście drużyn: z Gostynia, Piasków, Leszna i Żagania, które uzyskały największą liczą punktów w etapie internetowym. Uczestnicy rozwiązując łamigłówki, przemierzali ulice Gostynia w celu dotarcia do agentów rozmieszczonych w dziewięciu punktach. Od nich otrzymywali informacje istotne dla odkrycia głównej zagadki. – To pokaz ich umiejętności historycznych, znajomości miasta i inteligencji – twierdzi Grzegorz Skorupski. Po ponad dwugodzinnych poszukiwaniach uczestnicy musieli przedstawić rozwiązanie i drogę dochodzenia do niego specjalnej komisji podczas przesłuchania. Najwięcej punktów przyznano zespołowi AKWLM z Gostynia, który wygrał tym samym czek podróżny na 2 tys. do wykorzystania w biurze podróży Moana na dowolny wyjazd. Drugie miejsce zajęli Faceci w Czerni, a trzecie Bojan Team. Edukacyjna zabawa okazała się w tym roku sporym wyzwaniem dla uczestników. – W ubiegłym roku było dużo łatwiej. Tym razem trudniej było rozszyfrować te punkty po drodze. Wymagało to dość sporej wiedzy historycznej. Ale jesteśmy zadowoleni, bo udało nam się wyjaśnić zagadkę, gdzie ukryte są pisma Bojanowskiego – oznajmiają Kasia i Ania z drużyny Zabójcze Liski. – Według oceny uczestników tegoroczna gra byłą trudniejsza od poprzedniej, ale też było podczas niej dużo śmiechu – przyznaje Grzegorz Skorupski. Szczególnie poszukiwania jednego z punktów, którym w rzeczywistości była kawiarnia „Kameralna”, kończyły się nierzadko zaskakująco. Zagad-

ka naprowadzająca na tę lokalizację brzmiała: „Od siedziby NKWD w kierunku opuszczonego kościoła. Skręć w drugą poprzeczną w prawo. Za bramą miejską w prawo. Zamów coś do picia i podaj hasło: „Ksiądz proboszcz lubi oranżadę”. Obejrzyj rachunek”. – Poszukując tego punktu jeden z członków ekipy z Leszna zauważył siedzących na murku trzech mężczyzn pijących oranżadę. Podszedł do nich i podał hasło. Po wyjaśnieniach, że panowie nie uczestniczą z zabawie, zaproponowali mu, aby napił się z nimi – opowiada Grzegorz Skorupski.

O sporą dawkę emocji po drodze zadbał też milicyjny patrol, który zatrzymywał napotkane załogi do kontroli, zabierając im cenny czas. Wielu uciekało przed nim w popłochu. – Dla nas najbardziej emocjonujący był moment dotarcia do kostnicy, gdzie musieliśmy podnieść wieko trumny, by sprawdzić, czy w środku są pisma – mówią Kasia i Ania. – To była naprawdę znakomita zabawa i na pewno weźmiemy w niej udział w przyszłym roku – podsumowują. AS


Ważne informacje

20 NOCNE

Repertuar kina „Pod Kopułą” w Gostyniu na miesiąc maj 2014 rok „Sarila: Podróż do krainy legend” – anim. pr. Kan. 85 min (2D i 3D) 2,3.05. godz. 16.00 (2D) 4.05. godz. 16.00 (3D) „Niezgodna” – akcja, Sci-fi pr. USA, 143 min (2D) 2 – 7. 05. godz. 17.45 3. „Locke” – dramat, thriller pr. USA, Wlk. Bryt., 85 min (2D) 2 – 7.05. godz. 20.30 4. „Pan Peabody i Sherman” – anim. pr. USA, 92 min (2D) 9-14.05. godz. 16.00 16-21.05. godz. 16.00 5. „Powstanie Warszawskie” – dramat pr. Polska, 85 min (2D) PREMIERA 9 – 14.05. godz. 18.00, 20.00 16 – 21.05. godz. 18.00, 20.00

PLANOWANE WYŁĄCZENIA PRĄDU Operator Systemu Dystrybucyjnego informuje, że w dniach od 12 – 15 maja 2014r. wystąpią planowane przerwy w dostawie energii elektrycznej w następujących miejscowościach powiatu gostyńskiego. Określenia obiektów i instytucji są zgodne z oryginalnym nazewnictwem stosowanym przez operatora. 2014-05-12, w godz. 08: 00 – 15: 30 w Gostyń ul. Bojanowskiego 14, 14a, ul. Mostowa 1b, 6 do 8, ul. Parkowa 1 do 14, pawilon meblowy, ul. Polna 7 do 10, 64 do 71, 2014-05-15, w godz. 07: 30 – 18: 00 w Gostyń ul. Mickiewicza 1 do 12, ul. Niestrawskiego 1 do 5, POM Metal, stacja paliw Perek, Edistill, ogródki działkowe, ul. Sportowa 1 do 7, OSiR do stadion, ul. Starogostyńska 1, FUM Waleński, 2014-05-15, w godz. 08: 30 – 15: 30 w Czachorowo 1 do 5, 7 do 12a, 23, 24, 26, 27, 30, 30a, 31, 31a, 3 3, 34, 34a, 35 do 41

DYŻURY

APTEK

TELEFONY Pogotowie Ratunkowe 999 lub 65/572 04 71 Straż Pożarna 998 lub 65/322 42 70 Policja 997 lub 65/575 82 00 Policyjny telefon zaufania 65/572 78 64 Straż Miejska 65/575 21 64 lub 507 154 706 Numer alarmowy do służb ratunkowych 112 Pogotowie Energetyczne 991 lub 65/572 00 26 Pogotowie Gazowe 992 lub 65/572 12 18 Pogotowie Ciepłownicze 993 Pogotowie Wodno -Kanalizacyjne 994 Szpital 65/572 67 00 Ośrodek Interwencji Kryzysowej 65/572 90 00 Starostwo Powiatowe w Gostyniu 65/5752553 Urząd Miejski w Gostyniu 65/5752142 Gostyńskie Centrum Pogrzebowe 65/575 17 90, 604 343 708

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014


Ważne informacje

PEŁNA KULTURA

Noc kulturalnych atrakcji Już w sobotę 17 maja odbędzie się kolejna edycja cieszącej się rokrocznie ogromną popularnością Nocy Muzeów. Tegoroczna impreza będzie przebiegała pod hasłem: „Gostyńska noc ze sztuką”. Kulturalne atrakcje będą czekały ma uczestników w dziesięciu punktach na terenie gminy Gostyń, a najaktywniejsi tradycyjnie będą mieli szansę na nagrody. Zgodnie ze zwyczajem Noc Muzeów w Gostyniu oparta jest na ustalonym uprzednio motywie przewodnim. Przedstawiciele stowarzyszeń i instytucji oraz pasjonaci i kolekcjonerzy, którzy włączyli się w organizację tegorocznego wydarzenia, zadecydowali o skoncentrowaniu się tym razem na sztuce. – Program „Gostyńskiej nocy ze sztuką” to przede wszystkim prezentacja efektów działalności artystycznej twórców, ale nie tylko. Wieloznaczny charakter słowa „sztuka” umożliwia zintegrowanie różnych pomysłów – tłumaczy Monika Wozik z Wydziału Promocji UM w Gostyniu. W dziesięciu punktach na terenie gminy Gostyń na uczestników kulturalnej imprezy będzie czekać atrakcji co niemiara. Rycerskie obozowisko na rynku, zwiedzanie podziemi „Hutnika” czy ciekawe spektakle w wykonaniu amatorów, jak i profesjonalistów to tylko niektóre z nich. Na przedstawienie w murach starogostyńskiego kościoła będzie można się wybrać miejskim autobusem, który o godz. 20.30 wyruszy z przystanku przy ul. Helsztyńskiego. Specjalną ofertę na Noc Muzeów przygotują również lokale gastronomiczne funkcjonujące przy gostyńskim rynku. Tradycyjnie kulturalna podróż będzie okazją do zdobycia nagród. – Najaktywniejsi uczestnicy będą mogli wziąć udział w losowaniu jednej z dwudziestu atrakcyjnych nagród, m.in. tabletu Lenovo z klawiaturą, które przewidziano na zakończenie imprezy – informuje Monika Wozik. Co warto podkreślić, w wydarzeniu mogą uczestniczyć nie tylko mieszkańcy Gostynia. Szczegóły konkursu oraz dokładny harmonogram „Gostyńskiej nocy ze sztuką” są dostępne na specjalnej stronie www.noc.gostyn.pl, stronach organizatorów oraz w specjalnym wydaniu „Gostyńskich Wieści z Ratusza”, które będzie można otrzymać w najbliższych dniach we wszystkich miejscach, które 17 maja pełnić będą rolę współgospodarzy imprezy. AS

21


22

Ogłoszenia

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014

S ZANOWNI PAŃST WO ! Aby zamieścić ogłoszenie drobne w Tygodniku Lokalnym Gostyń24 Extra i otrzymać gazetę za darmo, należy najpierw zapytać sprzedawcę o specjalny blankiet i wypełnić go możliwie czytelnie. Po opłaceniu ogłoszenia w kwocie 5 zł brutto, (4,07 zł netto) na miejscu w sklepie, otrzymamy darmowy egzemplarz gazety. Nadany w ten sposób anons powinien ukazać się już w następnym numerze gazety, a samo ogłoszenie dotrze do tysięcy mieszkańców naszego powiatu.

OGŁOSZENIA DROBNE Zatrudnię do zrywania truskawek. Czachorowo Zainteresowane osoby proszę o kontakt pod nr tel. 503-744292 Sprzedam komplet mebli kuchennych cena do uzgodnienia. Tel. 603 248 282. Sprzedam 16 działek na nowo powstającym osiedlu domków jednorodzinnych w Mościszkach nad J. Cichowo w sąsiedztwie lasu. Urokliwa, spokojna okolica. 662143843 Serwis, naprawa, modernizacja i konserwacja laptopa, notebooka, PC, tabletów Sprzedaż laptopów, tabletów nowych i używanych tel.796973070 am-com@wp.p Pomocnik przy pracach budowlanych. Praca dorywcza. Miejsce pracy Lipie. Zainteresowanych prosze o kontakt tel 691 458 448

Neurolog dziecięcy. EEG Sporty Kontaktowe i Walki Działka pod zabudowę 1500 m. w Żychlewie, przy spokojnej drodze asfaltowej. tel. 667891581 Sprzedam rower holenderski „BATAVUS” cena 500 zł, stan bdb. Tel: 696933606 Sprzedam mieszkanie 93m2 w Chwałkowie, cena 100.000 zł. Tel: 605117266 Sprzedam meble sofa 3 i 2 fotele, kolor kawa z mlekiem, cena 400 zł, nie zniszczone. Tel: 508166014 Przyjmę do zbioru truskawek. Tel: 604660477 Zatrudnimy Panie do zbioru truskawek. Tel: 601299405, 663676904

Sprzedam Wózek wielofunkcyjne Mutsaerts Trans4mer - Tanio. Cena do negocjacji...Tel. Kom. 669843511 (SMS)... 661133105

Gostyń, centrum. Do wynajęcia mieszkanie w kamienicy o pow. 98m2 trzy pokoje, łazienka, kuchnia plus dodatkowo piwnica, strych i miejsce parkingowe. Tel: 65/5720917 i kom. 601791213

Badanie EEG, QEEG Mapa Mózgu, specjalistyczny opis badania. Rejestracja EEG MEDICA Gostyń:691565960.

Pożyczki SILDEX na 15 dni i 30 dni. Zaświadczenie od pracodawcy lub odcinek od emerytury. Tel: 887 040 987

Renault Scenic 2001r, o wymianie rozrządu. Nowy akumulator. Cena 8.200 zł. Tel: 510 183 547 Działka pod zabudowę 1500 m. w Żychlewie, przy spokojnej drodze asfaltowej. tel. 667891581 Producent powozów konnych zatrudni lakiernika - z doświadczeniem tel. 655725818 Zatrudnię do pracy malarza na terenie Gostynia i okolic tel 607-155-664 Zatrudnię w gospodarstwie od zaraz bardzo dobre wynagrodzenie, wymagane prawo jazdy kat T,C. 602489692 RAMKA – Firma JEGGER przyjmie pracowników do produkcji elementów poliestrowych. Tel: 601 771 646 Ogłoszenia drobne w Tygodniku Lokalnym Gostyń24 Extra tylko 5 zł + gazeta GRATIS! Zatrudnię Technika Weterynarii w Gabinecie Weterynaryjnym do pracy przy dużych zwierzętach i przy korekcji racic u bydła. wiek do 35 lat. Tel.: 601147917 AUTOGAZ Kotowski - montaż i serwis, ul. Wrocławska 62 Gostyń. Tel: 65/5726415. 604622007 Skup samochodów do 2000zł.Mogą być do remontu. Płacimy więcej niż przy złomowaniu tel604-393-162 Sprzedam działkę budowlaną 700m w Bodzewie .Cena 29.000zl tel.728-331443


120 milionów zł ma kosztować obwodnica Gostynia w ciągu

LICZBA TYGODNIA drogi wojewódzkiej nr 434

SPORT

Pojedzie na Mistrzostwa Świata Kręglarz KS „Start” Gostyń będzie reprezentował nasz kraj na tegorocznych Mistrzostwach Świata w Brnie. Karol Sellmann trafił do kadry narodowej dzięki zwycięstwu w Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych w Tucholi, w których uczestniczył wraz z innymi zawodnikami gostyńskiego klubu. Reprezentacja KS „Start” Gostyń wzięła udział w Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych w Tucholi. Podczas trwających trzy dni zmagań rywalizowano w czterech konkurencjach: par, tandemów, sprintach i grze indywidualnej. Gostynianie znakomicie zaprezentowali się na kręgielni w Tucholi, zdobywając łącznie trzy medale. Bezkonkurencyjny okazał się Karol Sellmann. Reprezentant „Startu” prowadzenie wypracował sobie już podczas eliminacji. Rywalizację finałową zakończył na pierwszym miejscu z imponującym wynikiem 1122 pkt, pozostawiając daleko w tyle kolejnych zawodników, którzy zdobyli 1069 (drugie miejsce) i 1065 punktów (trzecie miejsce). Złoty krążek nie był jednym trofeum, z którym gostynianin wrócił z Tucholi. Sztab szkoleniowy Polskiego Związku Kręglarskiego przyznał mu również nominację do kadry narodowej na wyjazd na Mistrzostwa Świata 2014 do Brna, gdzie będzie walczył o Indywidualny Puchar Świata U-18. Karol Sellmann miał swój udział również w zdobyciu złota w konkurencji par. Wraz z Adrianem Zagatą wykulali 1097 pkt, zajmując tym samym pierwsze miejsce. Trzeci medal

SPORT

Walczył do końca Dla Jasia Galeji pierwsze zawody kartingowe w sezonie zakończyły się dobrze, choć mogło być jeszcze lepiej. Młodym kierowcom w rywalizacji ROK Cup Poland rozegranej na gostyńskim kartodromie nie sprzyjała aura. Mimo trudnych warunków atmosferycznych Jasiu radził sobie znakomicie, jednak szansę na podium odebrał mu udział stłuczce. W długi weekend majowy na gostyńskim kartodromie rozegrano inaugurujące sezon zawody ROK Cup Poland. W stawce zawodników w kategorii Mini Rok nie mogło zabraknąć Jasia Galeji z Pogorzeli, jeżdżącego w barwach AMO Racing Team. Pierwsza runda Pucharu Wiosny była dla młodych kierowców sporym wyzwaniem z uwagi na trudne warunki atmosferyczne. Jasiu Galeja poradził sobie z nim całkiem nieźle. – Na regulację gaźników oraz na trening Jaś wyjechał w oponach deszczowych. Zajął kolejno 6 i 4 pozycję. Przedfinał i finał ukończył na 7 miejscu, co w ogólnej klasyfikacji I rundy dało mu 7 pozycję – relacjonuje Sebastian Galeja, ojciec i trener Jasia.  Jeszcze lepiej młody kierowca z Pogorzeli radził sobie drugiego dnia zawodów. Na regulacji gaźników uzyskał najlepszy czas, zajmując tym samym pierwszą pozycję. Trening udało mu się zakończyć na czwartym miejscu, a w pierwszym wyścigu fi-

K ĄTEM O KA

do gostyńskiej kolekcji dorzucili Jędrzej Michalak i Kacper Michalak, którzy w tej samej konkurencji zajęli trzecie miejsce z wynikiem 1026 pkt. W drużynowej klasyfikacji ekipie „Startu” udało się zdobyć 33,5 pkt. Pozwoliło im to zająć niefortunną czwartą lokatę. Na pierwszym miejscu z 57 pkt znaleźli się kręglarze z „Polonii 1912” Leszno, na drugim z 55 pkt z „Tucholanki” Tuchola, a na trzecim z 40 pkt z „Dziewiątki-Amica” Wronki. Lista medalistów Mistrzostw Polski juniorów młodszych w Tucholi Pary: 1. Katarzyna Ciałoń / Małgorzata Kurcok („Polonia” Łaziska) 1054; 2. Dorota Kwapisz / Jolanta Stępczak („Polonia 1912” Leszno) 1053; 3. Daria Klunder / Izabela Szczukowska („Tucholanka” Tuchola) 1015. 1. Karol Sellmann / Adrian Zagata („Start” Gostyń) 1097; 2. Marek Gierszewski / Aleksander Nowacki („Tucholanka” Tuchola) 1050; 3. Jędrzej Michalak / Kacper Michalak („Start” Gostyń) 1026. Tandemy: 1. Marta Zalewska / Aleksander Nowacki („Tucholanka” Tuchola) 281; 2. Marta Nitka / Marek Gierszewski („Tucholanka” Tuchola) 278; 3. Natalia Włodarczyk / Alan Rybiński („Polonia 1912” Leszno) 263. Sprinty: 1. Karolina Żurek („Sokół” Brzesko); 2. Katarzyna Ciałoń („Polonia” Łaziska); 3. Jolanta Stępczak („Polonia 1912” Leszno). 1. Aleksander Nowacki („Tucholanka” Tuchola); 2. Paweł Osiński („Pilica” Tomaszów Mazowiecki); 3. Tymoteusz Ratajczak („Dziewiątka-Amica” Wronki). Indywidualnie: 1. Dorota Kwapisz („Polonia 1912” Leszno) 1086; 2. Jolanta Stępczak („Polonia 1912” Leszno) 1083; 3. Katarzyna Ciałoń („Polonia” Łaziska) 1080. 1. Karol Sellmann („Start” Gostyń) 1122; 2. Paweł Osiński („Pilica” Tomaszów Mazowiecki) 1069; 3. Alan Rybiński („Polonia 1912” Leszno) 1065 AS, FOT. KS „START” GOSTYŃ

nałowym finiszował jako drugi. Mniej szczęścia miał Jasiu w drugim finale. – Drugi finał skończył się pod wielkim znakiem zapytania, ponieważ długo oczekiwaliśmy na oficjalny werdykt sędziów. Jaś po perfekcyjnej jeździe uczestniczył w drobnej stłuczce, która okazała się tragiczna w skutkach. Wylądował na końcu stawki, jednak nie poddał się. Walczył do końca, co dało mu ostatecznie 13 pozycję – informuje Sebastian Galeja. Młody pogorzelanin drugą rundę ROK Cup Poland ostatecznie zakończył na piątej pozycji. – Nowy sezon Jaś rozpoczął bardzo dobrze, w szczególności sobotni wyścig mógł zakończyć się znakomicie. Miejmy nadzieję, że Jaś dobrą formę przywiezie do Starego Kisielina, gdzie III i IV runda odbędzie się już za dwa tygodnie – podsumowuje Sebastian Galeja. AS, FOT. GALEJA RACING

AMY EXTRA POLEC

17 maja 19:00 – 00:30 NOC MUZEÓW Gostyńska Noc ze Sztuką

23

SPORT

Kaczmarek na Niemcy Adam Nawałka, trener piłkarskiej reprezentacji Polski, ogłosił powołania na towarzyski mecz z Niemcami. Wśród zawodników, którzy 13 maja będą mieli szansę rywalizacji z reprezentacją naszych zachodnich sąsiadów, znalazł się Wojciech Kaczmarek, wychowanek Kani Gostyń. Spotkanie z reprezentacją Niemiec jest dla Adama Nawałki między innymi okazją do sprawdzenia zawodników wyróżniających się w polskiej lidze, stąd powołania dla takich graczy jak: Igor Lewczuk, Adam Marciniak i Maciej Wilusz. W kadrze jest wielu nieobecnych. Zabraknie w niej między innymi bramkarzy Arsenalu Londyn – Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Fabiańskiego. Skorzystał na tym Wojciech Kaczmarek. „Kieł” jest jednym z trzech powołanych golkiperów. Na zgrupowaniu pojawią się także Artur Boruc (Southampton FC) i Radosław Janukiewicz (Pogoń Szczecin).  Wychowanek Kani rozgrywa udany sezon. Ma pewne miejsce w pierwszym składzie ekstraklasowego Zawiszy. Zespół z Bydgoszczy jest rewelacją rozgrywek, znajduje się obecnie na siódmym miejscu w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Kaczmarek był jednym z bohaterów finału Pucharu Polski. Po bezbramkowym remisie w regulaminowym czasie gry i braku rozstrzygnięcia w dogrywce o zdobywcy trofeum musiały zdecydować rzuty karne. „Kieł” obronił strzał Sebastiana Boneckiego i do swojego piłkarskiego CV dopisał Puchar Polski. Wcześniej zdobył Puchar Ligi w barwach Śląska Wrocław. Mecz z Niemcami odbędzie się 13 maja o godzinie 20: 45 na stadionie Imtech Arena w Hamburgu. TOMASZ BARTON


Sport

24

PONIEDZIAŁEK, 12 MAJA 2014

SPORT

giej ALFA i WESPOL. Finały okazały się jeszcze bardziej emocjonujące. Ostatecznie w meczu o trzecie miejsce spotkali sie zawodnicy ekipy CELKA i WESPOL. Po koniecznych do rozstrzygnięcia pojedynku rzutach karnych najniższy stopień podium wywalczył WESPOL. W finale podobnie jak w ubiegłym roku spotkali się zawodnicy AS Bruku i ALFY. – Mecz finałowy był powtórką z rozrywki z ubiegłego roku, ale kopii zeszłorocznego wyniku nie było – zauważa Adam Świerzewski, organizator turnieju. Starcie zakończyło się wygraną piłkarzy ALFY, którzy w ten sposób przerwali trwającą od trzech lat serię zwycięstw AS Bruku.

Przerwana passa W turnieju finałowym VI edycji Pucharu Ligi Halowej Powiatu Gostyńskiego spotkało się osiem najlepszych drużyn. Stawką było nie tylko główne trofeum, ale i szereg innych tytułów oraz nagród rzeczowych. Nie brakowało zaciętej walki, jak i niespodzianek, z których jedną było przerwanie trzyletniej dominacji AS Bruku. Do rozgrywek w turnieju finałowym VI edycji Pucharu Ligi Halowej Powiatu Gostyńskiego przystąpiło osiem zespołów: z grupy Gostyń AS Bruku i VICA, z grupy Piaski I ALFA i WIECZOREK, a z Piaski II CELKA i M@LKON. Dołączyli do nich mistrzowie I Ligi ED-POL oraz mistrzowie II Li-

gi WESPOL. Zacięta rywalizacja toczyła się już w fazie grupowej. Do dalszej czę-

ści turnieju z grupy pierwszej awansowały drużyny AS Bruk i CELKA, a z dru-

SPORT

minut zdobyła trzy bramki. W 53 minucie faulowany w polu karnym był Robert Norkiewicz, a pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Jakub Borowczyk. Cztery minuty później, po rzucie z autu źle piąstkował bramkarz z Racotu i trafił do swojej bramki. Na 5: 0 wynik spotkania podwyższył Jakub Borowczyk, dla którego było to szesnaste trafienie w tym sezonie. – Jeżeli chodzi o grę ofensywną naszego zespołu, to myślę, że wygląda ona coraz lepiej. Ostatnie mecze pokazują, że stwarzamy sobie dużo okazji bramkowych i jesteśmy coraz bardziej skuteczni – dodał opiekun gospodarzy.

Kanonada Dąbroczanki Drugie efektowne zwycięstwo z rzędu przed własną publicznością zanotowała Dąbroczanka Pępowo. Tym razem podopieczni trenera Michała Roszaka pokonali PKS Racot 6: 1. d samego początku sobotniego meczu lepiej na murawie prezentowali się gospodarze, którzy raz po raz zagrażali bramce gości. Najbardziej aktywni w ataku byli Łukasz Fabich i Marcin Kaczmarek i to oni w tej części gry wpisali się na listę strzelców. W 18 minucie piłkę wywalczył Fabich i nie dał szans golkiperowi rywali. Tuż przed zejściem na przerwę swoje trafienie zaliczył Kaczmarek, strzelając do pustej bramki po podaniu Fabicha. PKS Racot w pierwszych trzech kwadransach praktycznie nie zagroził bramce Huberta Roszaka. – Zespół gości

SPORT

Podium było blisko

Pokonani, dotychczasowi mistrzowie nie stracili jednak swojego trofeum. – Starosta Gostyński Robert Marcinkowski osobiście przekazał na własność puchar przechodni zespołowi AS BRUK, który wywalczył go przez trzy lata z rzędu. W to miejsce powiat ufundował kolejny puchar, który w tym roku trafił do rąk piłkarzy ALFY – wyjaśnia Adam Świerzewski. Puchary za udział w turnie-

ograniczył się dziś do gry długą piłką. Spodziewaliśmy się, że taki będzie styl naszych rywali i byliśmy przygotowani na taką postawę przeciwnika. Cieszę się, że przy wielu stałych fragmentach gry nasza defensywa nie zawiodła i była bardzo skuteczna – mówił po spotkaniu Michał Roszak, trener Dąbroczanki. Losy tego pojedynku rozstrzygnęły się tuż po przerwie, kiedy Dąbroczanka w ciągu dziewięciu sie do półfinału miało zadecydować stracie z pogromcą Mateusza Banaszaka – Denisem Bolewiczem. Pawlak miał ogromną ochotę na pomszczenie swojego kolegi, lecz tego dnia tenisista KS Dąbcze był poza zasięgiem graczy z Bodzewa.

Taki obrót sprawy spowodował, że Matuszowi Banaszakowi pozostało walczyć o piątą lokatę w turTenisiści stołowi z Bodzewa zakończyli zmaga- nieju. Zawodnik Bodzewa sprostał zadaniu i zakońnia ligowe. Nie oznacza to jednak, że całkowicie czył zmagania na piątym miejscu. Marcin Pawlak zaprzestali gry w ping ponga. Marcin Pawlak miał szansę, aby ukończyć zawody na trzecim stoporaz Mateusz Banaszak wzięli udział w silnie niu podium, ale przegrał pojedynek z Karolem Fliobsadzonym turnieju Dąbcze Cup. Zawodnicy gerem i ostatecznie uplasował się na czwartym miejmogą być zadowoleni z wyniku, który osiągnęli scu. – Zawody uważamy za bardzo udane, gdyż w zawodach, a zdobyte doświadczenie ma pro- w mocnej obsadzie zajęliśmy czwarte i piąte miejsce. centować w dalszej przygodzie z tenisem. Byliśmy blisko pokonania zawodników, którzy grają w II lidze, co napawa optymizmem – mówił po zaDobrze w turnieju Dąbcze Cup zaprezentowali wodach Marcin Pawlak. się dwaj tenisiści LZS UKS Bodzewo – Marcin PawW turnieju tenisiści rywalizowali również w grze lak oraz Mateusz Banaszak. Eksportowa dwójka za- deblowej. Zawodnicy z Bodzewa wygrali swój mecz wodników z Bodzewa miała okazję do sprawdzenia ćwierćfinałowy z parą Matusik/Mrozek i awansowaswoich umiejętności w pojedynkach z graczami, li do najlepszej czwórki. W półfinale ulegli duetowi którzy na co dzień występują m. in. w drugiej lidze.  Flieger/Tomczak i zamiast finału był mecz o trzecie Zawody rozpoczęły się od rywalizacji w gru- miejsce. Niestety pojedynek z parą Krawczyk/Tompach. Tenisiści z Bodzewa solidarnie zajęli na tym czak zakończył się niepowodzeniem, co sprawiło, że etapie rozgrywek drugie miejsca i awansowali debel z Bodzewa zakończył rywalizację tuż za podo ćwierćfinału. Mateusz Banaszak zmierzył się w ¼ dium. – Pozostaje niedosyt w grze deblowej, gdyż finału z Denisem Bolewiczem. Popularny „Bani” byliśmy blisko gry w finale, lecz w najważniejszych prowadził w meczu już 2: 0, lecz ostatecznie musiał momentach zabrakło odporności psychicznej – douznać wyższość swojego przeciwnika, przegrywając dał tenisista z Bodzewa. pojedynek 2: 3. Z kolei Marcin Pawlak pokonał zaDAMIAN WOŹNIAK, FOT. ARCH. G24 wodnika Dębu Leszno Krzysztofa Stolasia i o awan-

Po tym trafieniu Dąbroczanka nie grała już z takim zaangażowaniem, co wykorzystali goście z Racotu, strzelając honorową bramkę. Jej autorem był Tomasz Kaczmarek, który pokonał Huberta Roszaka strzałem z kilku metrów. Wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił Norkiewicz, wykorzystując dośrodkowanie Borowczyka. – Wygraliśmy ten mecz dlatego, że byliśmy zespołem bardziej zdeterminowanym, lepiej zorganizowanym i w końcu potrafiliśmy rozegrać mecz od początku do końca w roli faworyta – powiedział na koniec trener Mi-

SPORT

Przed ostatnią konfrontacją Rywalizacja pływaków na krytej pływalni „Na Fali” w Gostyniu rozkręciła się na dobre. Trzeci etap Gostyńskiej Ligi Pływackiej przyniósł wiele emocji samym zawodnikom, jak i kibicom, którzy z zapartym tchem śledzili sportowe zmagania w wodzie. Walka o kolejne punkty była naprawdę zacięta. Stu siedemnastu zawodników wystartowało w trzecim etapie Gostyńskiej Ligi Pływackiej. Grupy przedszkolaków rywalizowały na dystansie 25 m stylem do wyboru, uczniowie klas 1 – 2 szkół podstawowych na 50 m stylem grzbietowym, a klas 3 – 4 oraz 5 – 6 stylem klasycznym. Gimnazjaliści oraz uczniowie szkół ponadgimnazjalnych i starsi ścigali się na 50 m stylem motylkowym. Nie zawiedli również tradycyjnie kibice, którzy licznie stawili się na trybunach gostyńskiej pływalni „Na Fali” i głośno dopingowali pływaków walczących o kolejne punkty. – Po trzech startach sytuacja punktowa w poszczególnych grupach wiekowych jest bardzo ciekawa – zauważa Wojciech Walkowiak, kierownik gostyńskiej pływalni. – Są już zdecydowani liderzy, którym tylko pech może odebrać końcowe zwycięstwo, ale są też zawodnicy, u których o kolejności

ju finałowym ufundowali radni Rady Powiatu Gostyńskiego: Mikołaj Rogala, Piotr Gorynia, Krzysztof Nawrocik oraz Henryk Sadzki, puchar za czwarte miejsce ufundował wójt gminy Piaski Zenon Norman, za trzecie burmistrz Gostynia Jerzy Kulak Burmistrz Gostynia, a za drugie przewodniczący Rady Powiatu Alfred Siama. Oprócz wręczenia nagród zespołowych uhonorowano także piłkarzy wyróżniających się w pucharowych rozgrywkach. Najlepszym bramkarzem został Artur Twardowski z AS Bruku, a królem strzelców jego drużynowy kolega Tomasz Majchrzak – obie nagrody zostały ufundowane przez GOSTYŃ24. Statuetki od sklepu OLIMPIC otrzymali Mateusz Matysiak z ALFY jako najbardziej wartościowy zawodnik i zespół VICA jako drużyna FAIR PLAY. Wszystkim nagrodzonym wręczono dodatkowe upominki od Starostwa Powiatowego, gminy Gostyń, gminy Piaski oraz firmy WIX Filtron. AS, FOTO: PRZEMO MACIEJEWSKI

chał Roszak. Po tym zwycięstwie Dąbroczanka nadal zajmuje drugie miejsce w tabeli, ale do lidera z Wrześni traci już tylko jeden punkt, gdyż Victoria w tej kolejce bezbramkowo zremisowała z Górnikiem Konin. Bramki: 1: 0 – Łukasz Fabich (18”) 2: 0 – Marcin Kaczmarek (43”) 3: 0 – Jakub Borowczyk (54” – karny) 4: 0 – Robert Mikołajczyk (58” – samobójcza) 5: 0 – Jakub Borowczyk (63”) 5: 1 – Tomasz Kaczmarek (74”) 6: 1 – Robert Norkiewicz (92”) Skład Dąbroczanki: H. Roszak – D. Piosik, Kędziora, Ma. Roszak (kap.), A. Piosik, Snela (70” Łagódka), Szpurka, Kuczyński (46” Norkiewicz), Kaczmarek (63” Broda), Borowczyk, Fabich; rezerwowi: Dembski, Ptak, Broda, Łagódka, Norkiewicz ŁUK, FOT. MARTA HUDZIŃSKA

miejsc zdecyduje ostatnia konfrontacja – nadmienia. Ostatni, finałowy etap pływackich zmagań przewidziany jest na 13 czerwca. Po zawodach planowany jest wspólny piknik w plenerze. W YNIKI III

ETAPU

GOSTYŃSKIEJ LIGI PŁY WACKIEJ:

Przedszkolaki (dziewczęta) 1. Agata Kapitan 00: 26,19 2. Julia Pazoła 00: 31,41 3. Zofia Kwiecińska 00: 37,26 Przedszkolaki (chłopcy) 1. Tomasz Janiak 00: 29,56 2. Antoni Kończyk 00: 36,56 3. Tymoteusz Kaniewski 00: 37,28 Szkoły podstawowe – klasy 1-2 (dziewczęta) 1. Natasza Rajewska 00: 23,43 2. Aleksandra Stachowska 00: 24,21 3. Julia Pazoła 00: 26,18 Szkoły podstawowe – klasy 1-2 (chłopcy) 1. Alan Szymański 00: 23,11 2. Jakub Biliński 00: 24,35 3. Krzysztof Nowak 00: 24,51 Szkoły podstawowe – klasy 3-4 (dziewczęta) 1. Ewa Golec 00: 50,95 2. Kinga Przybysz 00: 55,98 3. Amelia Chuda 00: 59,87 Szkoły podstawowe – klasy 3-4 (chłopcy) 1. Miłosz Wojtkowiak 00: 53,51

2. Marcin Kaczmarek 00: 57,78 3. Szymon Klauza 00: 59,69 Szkoły podstawowe – klasy 5-6 (dziewczęta) 1. Marta Nowak 00: 45,78 2. Wiktoria Gorynia 00: 45,90 3. Monika Nowak 00: 48,34 Szkoły podstawowe – klasy 5-6 (chłopcy) 1. Dominik Mendyka 00: 44,53 2. Cezary Kordus 00: 51,76 3. Oskar Michałowski 00: 53,91 Gimnazja (dziewczęta) 1. Agata Marcinkowska 00: 38,67 2. Agnieszka Skoracka 00: 42,30 3. Sandra Krówka 00: 43,09 Gimnazja (chłopcy) 1. Krystian Milewski 00: 38,75 2. Jan Szczepecki 00: 44,98 3. Jakub Marciniak 00: 49,19 Szkoły ponadgimnazjalne i starsi (chłopcy) 1. Mateusz Heppel 00: 32,68 2. Aleksander Matyśkiewicz 00: 35,61 3. Mikołaj Kubiak 00: 36,83

19/2014 (80) Gostyń24 EXTRA  

Reklama 531 828 244

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you