Page 1

Kartka świąteczna - Waldemar Pęgiel z Białego Kościoła

nr 4/2015 (11)

W es oł yc h iąt

św !

egzemplarz bezpłatny

ISSN 2353-2505


Od redakcji Drodzy czytelnicy To już 11, świąteczny numer kwartalnika „WW - Gminny Informator”. W tym numerze będziecie mogli przeczytać o: •

edukacji ekologicznej;

projektach edukacyjnych realizowanych w Szkole Podstawowej w Wielkiej Wsi;

zespole folklorystycznym Modlnicanie;

pasjach naszych mieszkańców;

IV Niepodległościowej Jedenastce;

Lokalnym Funduszu Pożyczkowym „Samorządowa Polska” Wielka Wieś;

sukcesach uczniów z ZSP w Giebułtowie;

sekcji siatkówki LKS Orzeł Bębło.

Życzymy miłej lektury. Czekamy na Wasze opinie oraz sugestie co do tematów kolejnych artykułów, szczególnie zgłoszeń do nowego bloku tematycznego „Pasje, hobby, ciekawe zawody naszych mieszkańców”, pod adresem redakcja@wielka-wies.pl Zespół redakcji

Przy tej okazji pragniemy również życzyć wszystkim naszym Czytelnikom: Zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech będą one okazją do zadumy, ale i radości z rodzinnych spotkań. Niech przyniosą wytchnienie od codziennych zmagań i trosk. Oby magia Bożego Narodzenia przetrwała w nas jak najdłużej!

Kwartalnik „WW - Gminny Informator” Wydawca: Gmina Wielka Wieś ul. Wesoła 48, 32-089 Wielka Wieś | tel. 12 419 17 01 | fax. 12 419 17 05 ug@wielka-wies.pl | www.wielka-wies.pl | www.facebook.com/WielkaWies Spotkania redakcyjne: budynek komunalny w Giebułtowie | ul. Orlich Gniazd 30 Zespół redakcyjny: Sławomir Kawalec - redaktor naczelny | Joanna Zając - zastępca redaktora naczelnego | Krzysztof Wołos | Marcin Rybski redakcja@wielka-wies.pl Współpraca: Anna Zajączkowska | Bogumiła Pietrzyk | Marta Stochalska-Budzyn Tomasz Dudek | Michał Grzybowski Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania artykułów, korespondencji i zmiany tytułów. Zdjęcia: Archiwum UGWW | SP Wielka Wieś | Modlicanie | Łukasz Olearczyk | Krzysztof Tomczyk | B.Z. Chojęta | SP Biały Kościół | GOKiS | GOPS Nakład: 4000 egzemplarzy. Inspirations Media Przygotowanie do druku i druk: Al. 3 Maja 5 30-063 Kraków | tel./fax. +48 12 623 83 83 | www.insmedia.pl | biuro@insmedia.pl

2


Zespół „Modlnicanie”

W 1961 roku (wg zapisków kroniki szkolnej 1960/61r.) w Modlnicy zawiązało się Koło Gospodyń Wiejskich, do którego dołączyła grupa młodzieży z Modlnicy - i tak powstał Zespół Pieśni i Tańca. Od początku opiekował się nim ówczesny Kierownik Szkoły Józef Lachner, dzięki któremu zespół kultywował obrzędy ludowe, takie jak: pucheroki, szopki, korowody kolędników, czy dożynki (o Józefie Lachnerze pisaliśmy w numerze 1 kwartalnika). Zespół nie posiadał jeszcze wtedy nazwy, uczestniczył natomiast i organizował wiele imprez kulturalnych na terenie nie tylko miejscowości i parafii, ale również całego kraju.

swojej działalności członkinie uczestniczyły w kursach gotowania organizowanych w remizie lub w szkole.

Często podopieczni Józefa Lachnera prezentowali folklor podkrakowski przed kamerami telewizyjnymi oraz w słuchowiskach radiowych. Zespół był również zapraszany na okolicznościowe imprezy do Krakowa oraz do stolicy.

W latach 1991-2014 kierownictwo muzyczne nad zespołem sprawował Stanisław Górak, mgr wychowania muzycznego, autor tekstów i melodii śpiewanych przez zespół, dzięki któremu zespół nadal kultywował rodzimą tradycję, wzbogaconą oryginalnymi pieśniami religijnymi. Od 2006 r. „Modlnicanie” oprócz repertuaru regionalnego zaczęli również rozwijać twórczość kabaretową i teatralną. Teksty do scenek kabaretowych, teatralnych oraz teksty piosenek przygotowywane są przez Bogumiłę Pietrzyk - przewodniczącą zespołu.

Zespołem interesował się również Teatr Regionalny (Ludowy) zapraszając go na swoje sceny. Od samego początku do dnia dzisiejszego zespół Modlnicanie jest członkiem Teatru Regionalnego.

Zespół do dziś korzysta z bogatych zbiorów swego nauczyciela, który udokumentował pieśni ludowe z Modlnicy i najbliższych okolic - podobnie jak jego poprzednicy: O. Kolberg i J. Konopka. Pieśni te zostały wydane w formie śpiewnika przez Teatr Regionalny i Józefa Lachnera. Początkowo zespół istniał bez nazwy, potem w latach 1991-2000 nosił nazwę „Sąsiadecki”. Od roku 2000, kiedy do zespołu przyjęto członków OSP, zespół znany jest jako „Modlnicanie”.

W okresie od 1961 r. do 2011 r. zmieniały się członkinie KGW i zespołu, część odchodziła inne przychodziły, a niestety cześć umierała. Zmieniały się również władze KGW i zespołu Modlnicanie: Maria Karcz (1961 - 1972) Stanisława Dziuba (1972 - 1988) Anna Kiełbus (1988 - 2002) Stefania Pisarek (2002 - 2011) Bogumiła Pietrzyk (2011 - nadal) Od 1961 roku do 1990 członkinie zespołu organizowały dożynki wiejskie wraz z OSP. Dochód z tych dożynek przeznaczany był na remont szkoły podstawowej, zakup sprzętu pożarniczego, remont remizy. Należy tu dodać, iż do szkoły podstawowej chodziły dzieci nie tylko z Modlnicy, ale również z ościennych wsi: Tomaszowic, Modlniczki, Szyc i Giebułtowa. W tym okresie

Zespół w 1995 roku

3


Co roku zespół uczestniczy w realizacji projektów finansowanych przez Gminę Wielka Wieś. W ciągu roku organizuje średnio 6-10 imprez, spotkań skierowanych do mieszkańców gminy, jak również gości na terenie Modlnicy członków organizacji pozarządowych (z kraju i zagranicy) przybywających gościnne w naszej gminie. „Modlnicanie” przyczynili się także do odnowy przydrożnych miejsc kultu, zlokalizowanych na terenie Modlnicy oraz dbają o ich otoczenie. Co roku w okresie wiosennym członkowie zespołu uporządkowują chociażby teren wokół świetlicy. Od kilku lat zespół występuje gościnnie w gminie Czernichów i powiecie nowotarskim. Działalność cykliczna zespołu w dziedzinie kultywowania tradycji i folkloru podkrakowskiej wsi Modlnica: zespół dla mieszkańców Krakowa oraz turystów z Polski i zagranicy wystawia w Wigilię Bożego Narodzenia 24 grudnia w samo południe „Dziady Polskie” (na bazie „Dziadów” A. Mickiewicza); • w ramach kultywowania tradycji i ochrony od zapomnienia dziedzictwa kulturowego „Modlnicanie” uczestniczą w korowodach wielkanocnych z tradycyjnymi palmami z Modlnicy oraz w korowodach bożonarodzeniowych, w których oprócz zespołu uczestniczą kolędnicy z Modlnicy będący również członkami zespołu w przepięknych strojach kolędniczych; • uczestniczy w Jarmarku Rzemiosła, Jarmarku św. Michała, Targach Bożonarodzeniowych oraz innych imprezach organizowanych na terenie miasta Krakowa, promując kulturę regionu podkrakowskiej wsi gminy Wielka Wieś; • zespół kultywuje tradycje i folklor na corocznym zjeździe absolwentów i pracowników naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego (coroczny na terenie Dworu Konopków).

Zespół w 1962

Poza działalnością folklorystyczną członkowie zespołu tworzą chór kościelny, śpiewają na uroczystościach religijnych. Od 2010 r. do chwili obecnej najważniejszą działalnością zespołu „Modlnicanie”, oprócz udziału w konkursach, jest działalność na rzecz społeczności gminy, powiatu krakowskiego, woj. małopolskiego, kraju i zagranicy. Od 2011 r. prowadzona jest kronika zespołu. Zespół posiada wiele strojów teatralnych wykonanych przez członkinie oraz szopkę bożonarodzeniową wraz z lalkami; dysponuje scenariuszami i własnymi tekstami przygotowanymi na każdą z planowanych imprez. Zespół spotyka się w każdy wtorek o godz. 19.00 w świetlicy wiejskiej w Modlnicy pod kierownictwem muzycznym Władysława Pietrzyka oraz Kazimierza Pudełko - członka nieistniejącego już zespołu „Jacy tacy” prowadzonego niegdyś przez Józefa Lachnera.

4

Dożynki w 1984 roku

Zespół w 19

83 roku

roku


Zespół od początku swojego istnienia uczestniczył w wielu konkursach, imprezach, pokazach nie tylko śpiewaczych, prezentując śpiewki, pieśni ale również obrzędy, skecze uzyskując wiele nagród i wyróżnień: rok 1985: - I miejsce w II Prezentacjach Zespołów Ludowych KGW i Młodzieży Wiejskiej w Czernichowie; rok 1986: - udział w XVIII Konkursie Kapel, Instrumentalistów, Śpiewaków i Gawędziarzy Ludowych w Krzeszowicach; rok 1995: - udział w III Regionalnym Konkursie kolęd i Pastorałek w Grzegorzowicach; rok 1996: - II miejsce w Wojewódzkim Przeglądzie Dorobku Artystycznego w KGW w Krakowie; rok 1997: - I miejsce w Konkursie Wieńców Dożynkowych Ziemi Krakowskiej w Krakowie; - udział w Rejonowym Konkursie Kapel, Instrumentalistów i Gawędziarzy Ludowych w Krakowie; - wyróżnienie w VII Wojewódzkim Przeglądzie Teatrów Wsi Krakowskiej w Wiśniowej; rok 1998: - udział w Rejonowym Konkursie Kapel, Instrumentalistów i Gawędziarzy Ludowych w Zabierzowie; rok 1999: - III miejsce w XXXIII Ogólnopolskim Konkursie Kapel, Instrumentalistów i Gawędziarzy Ludowych „Sabałowe Bajania” w Bukowinie Tatrzańskiej; rok 2000: - udział w Konkursie Kapel, Instrumentalistów i Gawędziarzy Ludowych - „Wstążka Krakowska”; - II miejsce w Konkursie Wieńców na Dożynkach Ziemi Małopolskiej w Krakowie; rok 2001: - III miejsce w II Małopolskim Przeglądzie Teatrów Wiejskich w Wiśniowej;

rok 2002: - I miejsce w XXVI Konkursie Kapel, Instrumentalistów i Gawędziarzy Ludowych „Wstążka Krakowska”; - III miejsce w XXXVI Ogólnopolskim Konkursie Kapel i Gawędziarzy Ludowych „Sabałowe Bajania” w Bukowinie Tatrzańskiej; rok 2007: - nagroda specjalna w VII Konkursie Kolęd i Pastorałek w Zabierzowie; - wyróżnienie w Tradycyjnym Dożynkowym Konkursie Wieńców w Więcławicach; - udział w Dożynkach Małopolskich w Krakowie; rok 2010: - podziękowanie Wójta Gminy Czernichów za występ podczas spotkania świąteczno-karnawałowego seniorów gminy Czernichów; - podziękowanie za udział w Korowodzie Kolędniczym w Krakowie; - udział w VIII Festiwalu Pierogów na Małym Rynku w Krakowie; - udział w Jarmarku 600-lecia Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej w Krakowie; rok 2011, 2012, 2013: - podziękowanie Wójta Gminy Czernichów za występ podczas spotkania świąteczno-karnawałowego seniorów gminy Czernichów; rok 2014: - podziękowanie Dyrekcji za występ podczas spotkania świąteczno-karnawałowego dla mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Więcławicach; I Miejsce XXI na Festiwalu Papieskim w Białym Dunajcu – poezja śpiewana; rok 2015: - wyróżnienie (kategoria chleb wiejski) w Festiwalu Kulinarnym w Cholerzynie; - I wyróżnienie na „Małopolskim Przeglądzie Strażackich Zespołów Artystycznych działających przy OSP” w Bochni; - występ gościnny na XXII Festiwalu Papieskim w Białym Dunajcu.

Przegląd folklorystyczny im. Józefa Lachnera

5


Z cyklu „Pasje naszych czytelników” Bohaterem naszego kolejnego artykułu o pasjach mieszkańców jest 27-letni Krzysztof Tomczyk z Modlnicy, który nie wyobraża sobie życia bez samochodów, a szczególnym sentymentem darzy fiaty 126p. Jego obecny maluch to już 6 egzemplarz. Został zakupiony w tym roku, a pochodzi z roku 1988. Krzysztof uwielbia również wyścigi samochodowe, w których startuje od kilku lat. Od jakiegoś czasu poszukiwałem nowego malucha, ponieważ poprzedni był już mocno "zmęczony" startami. Od 2007 r uczestniczył w wielu imprezach w regionie i nie był oszczędzany - mówi nam Krzysztof. Skąd taka pasja? Pasją do motoryzacji Krzysztof „zaraził się” już w dzieciństwie, kiedy to z ojcem i bratem oglądał relacje z rajdów samochodowych w TVP. Zawodowo również związał się z motoryzacją: pracuje bowiem w serwisie samochodowym, codziennie ma więc kontakt z samochodami. O swojej pracy mówi: samochody to moja pasja, zatem w swojej pracy spełniam się - mam możliwość kontaktu z wieloma samochodami, często są to nowości wchodzące na rynek, super sportowe samochody, czy samochody elektryczne. Dlaczego akurat maluchy? Inspiracją do związania życia z motoryzacją dla niego były wyścigi maluchów cyklu "PRINCE'', które odbywały się w Krakowie na początku lat 90 (był cykl zawodów na torach żużlowych w Krakowie, m.in. na torze Klubu Sportowego Wieczysta). Maluchy startowały jednocześnie na żużlowej bieżni toru. Kierowcy zdobywali punkty przechodząc w końcu do finału, w którym walczyli o zwycięstwo. Były to bardzo widowiskowe zawody, które gromadziły bardzo wielu kibiców. Byłem wtedy małym dzieckiem, a po 20 latach sam uczestniczyłem

w "ożywianiu" tych imprez wraz ze Stowarzyszeniem PROMOTORSPORTS, którego jestem członkiem. Jaki był odbiór najbliższego otoczenia? Rajdy i inne sporty motorowe są bardzo kosztowne, nawet na najniższym poziomie rywalizacji wiąże się to z wydatkami. Z tego powodu rodzina na początku przez dłuższy czas była sceptyczna, twierdząc, że to marnotrawienie pieniędzy. Z czasem pojawiły się jednak nagrody, dyplomy, puchary i potem odbiór się zaczął zmieniać – obecnie mój tata bardzo lubi pokazywać gościom moje dyplomy. Dużą pomoc Krzysztof otrzymał od znajomych i przyjaciół, którzy często pomagali mu w obsłudze samochodu, transporcie, naprawach - Za to wsparcie chciałbym im wszystkim podziękować. Nagrody Są uzależnione od sponsora imprezy. Czasem jest to tylko dyplom, innym razem pakiet z nagrodami za kilkadziesiąt czy kilkaset złotych, lub sporadycznie np. darmowe oklejanie samochodu Generalnie nie zarobi się na tym, robię to, bo to lubię i jest to częścią mojego stylu życia.

Krzysztof Tomczyk, Formuła 126

6


Najważniejszy start Bardzo ważny był dla Krzysztofa start w 2012 r. podczas Rajdowego Samochodowego Pucharu Niepołomic, i puchar za zajęcie 2 miejsca w klasyfikacji generalnej - Mój fiat wygrał z dużo mocniejszymi autami i ustąpił jedynie Subaru Impreza , które zwyciężyło. Dobrze wspomina również zawody na torze żużlowym w Tarnowie w grudniu 2013 r.- mimo, że zatarłem silnik w maluszku. Na torze była rozgrywana eliminacja cyklu Formuła 126. W międzyczasie odbywały się przejazdy pokazowe różnych innych aut. Na prośbę organizatorów Krzysztof użyczył wówczas samochodu Waldemarowi Doskoczowi, który karierę rajdową również zaczął na fiacie 126 p w 1978 roku! Był on czołowym zawodnikiem Mistrzostw Polski lat 90 i wielokrotnym Mistrzem Polski w swojej klasie. To było wielkie przeżycie dla młodego chłopaka spotkać się z człowiekiem legendą rajdów samochodowych. Rajdówka czy wyścigówka Fiat 126 p odpowiednio przygotowany do sportu potrafi być bardzo konkurencyjny. Często auto wyścigowe legitymuje się świetnymi osiągami na torze, ale nie sprawdzi się na rajdzie. Z kolei rajdówka poradzi sobie w ciężkich warunkach na odcinku specjalnym, ale nie dorówna wyścigówce na torze. Każde auto sportowe ma określone warunki, w których sprawdza się najlepiej. Maluch świetnie nadaje się np. na trasy rajdów amatorskich. Jest mały, zwrotny i potrafi być bardzo dynamiczny. Trasy na imprezach amatorskich są przede wszystkim nastawione na technikę jazdy, przez co występuje wiele miejsc, które fiacik za sprawą swoich małych gabarytów potrafi szybko pokonać. Na imprezach tego typu obowiązuje tez limit średniej prędkości, więc trasa jest układana tak, by tego przestrzegać. Mają one różną formę, czasem są to odcinki drogowe, a czasem jest to trasa wytyczona na zamkniętym terenie. - Maluszków z roku na rok ubywa i w tej chwili zostali przeważnie sami pasjonaci... jest ich jeszcze wielu. Prędkość Co do prędkości uzyskiwanej maluchem, to wiąże się to z ustawieniami samochodu. Na krótkie techniczne odcinki można użyć skrzyni biegów o bardzo krótkich przełożeniach, wówczas osiąga nieco ponad 100km/h, zakładając tzw. skrzynię A grupową (homologowana do rajdów) ta prędkość wzrasta do ok 130 km/h, - profesjonalne wyścigówki na bazie fiata 126p z łatwością sporo przekręcają seryjny prędkościomierz. Koszty Koszty są uzależnione od liczby i rodzaju startów, np. cykl KJS składający się z 6 imprez to koszt ok. 3 tysiące złotych, pod warunkiem, że nie uszkodzi się samochodu. W sezonie można startować o wiele częściej, czasem nawet co tydzień, zatem koszty te mogą być kilkakrotnie wyższe. - Start w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Śląska to już koszt 4 tysiące złotych, dlatego szukam sponsora, bo nie stać mnie na finansowanie takich imprez – dodaje Krzysztof. Jest to cykl zawodów, który zapewnia jak na rajdowe warunki niższe koszty startów. Żeby brać w nich udział trzeba uzyskać licencję rajdową i przygotować odpowiednio samochód oraz strój, które zapewniają dopuszczenie do startu jak i bezpieczeństwo. Łączna długość trasy rajdu nie przekracza 45 km. Jest to krok do przodu i wyjście z tzw. "amatorki " na wyższy poziom „rajdowania” oraz możliwość pokazania się szerszej publiczności. Ilość zawodników Pamiętam kiedyś zawody, gdzie startowało 25 maluchów (prawie połowa stawki generalnej), na innych było ok. 90 uczestników. Zatem liczba zawodników zależy w dużej

mierze od organizatorów, tj. jaka będzie trasa i jakie atrakcje i nagrody zapewnią zawodnikom. Bezpieczeństwo W tej randze imprez raczej sporadycznie zdarzają się mocne zderzenia. - W 2009 r. podczas zawodów wypadłem z trasy i uderzyłem w betonowy element znajdujący się obok drogi. Uszkodziłem samochód i miałem stłuczoną nogę, ale po 3 dniach wszystko mi przeszło . Zdarzały się też inne przygody, zazwyczaj jednak drobne.

Plany na przyszłość W tej chwili Krzysztof jest w trakcie budowy rajdówki. Każdą chwilę spędza obecnie przy budowie nowego samochodu. Jest to mozolna praca, wszystko trzeba dobrze przygotować, wiele elementów wzmocnić, żeby wytrzymały potem trudy walki. Maluch jest rozkręcony do ostatniej śrubki i przechodzi obecnie naprawę blacharską… Ma już 27 lat, więc kilka rzeczy trzeba naprawić. Potem przyjdzie czas na malowanie i składanie. Mój poprzedni fiat był w odcieniach niebieskiego, ten jest biały, więc chcę iść na kompromis i wymalować go na biało oklejając go niebieskimi motywami (charakterystyczne oklejenie dla fabrycznie przygotowanych rajdówek), które ma też nawiązywać do wspaniałej rajdowej przeszłości tych samochodów. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to chciałbym wystartować w kilku imprezach w przyszłym roku. Chciałbym też iść o krok dalej i wystartować np. w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Śląska, jednak wiąże się to z kosztami. Trzeba zbudować homologowane auto, zrobić licencję, itp. A bardziej lokalnie to chciałbym zaprezentować swoją pasję na terenie naszej Gminy, np. podczas Dni Gminy lub innej imprezy plenerowej zrobić pokaz takich sportowych samochodów, a może jakiś mini odcinek pokazowy dla publiczności. Marzenia Chciałbym zmienić wizerunek takich ludzi jak ja, by nie byli postrzegani jako szaleńcy, pędzący bez celu w samochodach....a jako ludzie z pasją, poświęcający wiele czasu, energii a czasem ostatnie pieniądze na to, co kochają. To piękne marzenia i trzymamy kciuki za ich spełnienie. Liczymy, że ten artykuł troszkę pomoże w łamaniu stereotypów. Mamy również nadzieję, że znajdzie się sponsor, który pomoże realizować te ambitne zamiary. Pomysł na pokaz samochodów sportowych przekażemy do GOKiS, organizatora gminnych imprez plenerowych, być może uda się go zrealizować. Krzysztofowi życzymy ponadto zapału do spełniania obranych celów i sukcesów, szczególnie tych sportowych.

Zachęcamy Państwa do przesyłania na adres: redakacja@wielka-wies.pl zgłoszeń kolejnych osób z ciekawą pasją, zawodem. Chcemy bliżej Was poznać i przedstawić mieszkańcom Wasze hobby.

7


Od 10 km do triathlonu Rozmawiamy z Sylwią Różańską z Będkowic – najszybszą biegaczką tegorocznej Niepodległościowej Jedenastki wśród mieszkanek naszej gminy. Na pokonanie 11 km potrzebowała w tym roku 59 minut i 40 sekund.

Jak zaczęło się Pani bieganie?

Za każdym razem, gdy ktoś mnie o to pyta, uśmiecham się, zanim odpowiem. Wszystko tak naprawdę zaczęło się od tego, że postanowiłam… schudnąć! Bieganie wydawało się łatwą formą aktywności, nie wymagającą treningów w określone dni i o określonych godzinach. Szłam biegać wtedy, kiedy mi pasowało. Początki były bardzo trudne i przebiegnięcie kilometra było nie lada wyzwaniem. Żeby być lepiej zmotywowaną zapisałam się na marcowy półmaraton (!) choć biegać zaczęłam w połowie listopada, tuż po pierwszej Jedenastce, o której istnieniu jeszcze wtedy nie wiedziałam.

108

Czy zimą też biega Pani po okolicznych dolinkach? Zimą biegam najwięcej! Łatwiej mi się zmobilizować do treningów, gdy nie jest zbyt gorąco. Zimowa aura w dolinkach nie pozwala tam nie wracać. Trzeba być bardziej czujnym na zbiegach, ale można też znaleźć wiele tras, na których nie ma stromych górek i problem sam się rozwiązuje. Jak zachęciłaby Pani inne mieszkanki gminy do biegania? Zwłaszcza te, które chciałyby zacząć, a ciągle się wahają? Nie ma co się wahać! Bieganie to naprawdę najprostszy rodzaj aktywności. Biegasz kiedy chcesz, kiedy masz czas, kiedy jest odpowiednia pogoda. Na początek nie musisz kupować super sprzętu. Możesz wyjść pobiegać w trampkach albo innych sportowych butach, które masz pod ręką. Jak już nabierzesz nieco doświadczenia kupisz sobie bardziej profesjonalne buty – będziesz już wiedziała czego od nich oczekujesz. Początek jest trudny, ciężko jest przebiec bez zatrzymywania kilometr. Ale ta bariera bardzo szybko się przesuwa, a w początkowym okresie progres jest ogromny, co daje motywację do dalszych treningów i walki ze swoimi mniejszymi i większymi rekordami. Uśmiecham się do siebie, gdy przypomnę sobie, jakim szczęściem dla mnie było pierwsze przebiegnięte bez zatrzymywania się 10 km!

A jak wspomina Pani swój pierwszy start w Niepodległościowej Jedenastce? Moja pierwsza Jedenastka to ta w 2013 roku. Jeszcze przed startem trafiłam na zajęcia biegowe grupy, która pod czujnym okiem Wioli Handzel przygotowywała się do tych zawodów. To w dużym stopniu dzięki nim na starcie czułam się pewnie – znałam trasę i niewiele mogło mnie zaskoczyć. Niestety, kontuzja dała o sobie znać 3 km przed metą i ostateczny czas był mocno poniżej oczekiwań, ale wtedy postanowiłam, że wrócę za rok i powalczę o puchar!

Skąd czerpie Pani motywację? Na początku moją motywacją był półmaraton. Miałam 4 miesiące na przygotowanie się „od zera” do przebiegnięcia 21 km. Chciałam pokazać sobie i innym, że można. W tej chwili właściwie motywacja jest podobna. Startuję w ciągu roku w różnych zawodach i zawsze chcę wypaść jak najlepiej, a wiem, że regularny trening jest bardzo ważny. Poza tym widzę, że skaczący poziom endorfin wpływa pozytywnie na całe moje życie. Nie ma więc powodu, dla którego miałabym rezygnować z tej radości.

Który z dotychczasowych biegów był najtrudniejszy? Jedenastek czy ogólnie? Jeśli chodzi o Jedenastkę to na pewno tegoroczna była dla mnie najtrudniejsza. Miałam wobec siebie duże oczekiwania, ale ostatnio sporo chorowałam i w efekcie wystartowałam po miesiącu bez treningów. Skończyło się dobrze, choć wiem, że gdyby nie ta przerwa, to wynik mógłby być znacznie lepszy. Cóż… będzie co pokazać za rok. A jeśli chodzi o bieganie ogólnie, to ciężko mi się zdecydować na „najtrudniejszy”. Dużo biegam w górach. Biegi na ultra dystansach [powyżej 42 km – przyp. red.] są dla mnie trudne, ponieważ ciągle raczkuję w tym temacie i każde takie zawody są dla mnie wyzwaniem - ze względu na dystans i czas, jaki spędzam na trasie. Jednak do tej pory najciężej biegło mi się w Grand Prix Sokoła. 3 dni zawodów w Tatrach, łącznie ponad 60 km i 4000 m w pionie dały mi mocno w kość.

Czy pasja wymaga od Pani specjalnej diety? Specjalnej diety biegaczki nie stosuję, ale staram się jeść mądrze i przede wszystkim regularnie - jem 5 posiłków dziennie, mniej więcej co 3 godziny. Czytam etykiety produktów, które kupuję i jeśli to możliwe unikam konserwantów i jedzenia mocno przetworzonego. Jem dużo warzyw i piję dużo wody. Nie oznacza to, że nie zdarza mi się zjeść pizzy, chipsów czy słodyczy. Wszystko jest dla ludzi (śmiech). Jakie ma Pani założenia biegowe na najbliższe miesiące? W przyszłym roku mam parę ambitnych ultra biegowych planów, ale póki co nie chcę o tym mówić, żeby nie zapeszać. Postanowiłam też w ramach odskoczni spróbować swoich sił w triathlonie. Próba w lipcu, mam więc 8 miesięcy na to, żeby zacząć pływać i kupić rower! Trzymajcie kciuki i do zobaczenia na V Niepodległościowej Jedenastce.


Niepodległościowa Jedenastka w liczbach 1

7 kg

z tym numerem wystartował w tym roku por. Karol Cierpica - żołnierz 16. batalionu powietrznodesantowego, kombatant z Afganistanu

jabłek przygotowali organizatorzy dla dzieci, które gościły w otwartym 11 listopada przedszkolu

15,47 km/h

15

dzień przedszkolu muzyków Gminnej Orkiestry Dętej wtórowało startującym zawodnikom

średnia prędkość zwyciężczyni wśród kobiet Pauliny Golec z Krakowa

38

par wystartowało w klasyfikacji małżeństw

52

88

zawodników pobiegło w kategorii mieszkańców gminy

druhów OSP ze wszystkich 9 gminnych jednostek brało udział w zabezpieczeniu naszego biegu

108 zawodników (według anonimowych świadków) napiło się wody z mijanego po drodze Źródełka Miłości. Sprawę bada specjalna komisja WAAD (Wielkowiejskiej Agencji Antydopingowej - delegatury WADA) ;)

250

497

biało-czerwonych chorągiewek przygotowali organizatorzy dla kibiców

zawodników (376 panów i 121 pań) ukończyło IV Niepodległościową Jedenastkę

2224

1943

591

sekund potrzebował Sergii Rybak na pokonanie trasy i ustanowienie nowego jej rekordu

to data urodzenia najstarszego uczestnika biegu - Stanisława Wójcika z Dąbrowy Górniczej

osób polubiło fanpage www.fb.com/Niepodległościowa 11 do 11.11.2015 r.

9


Jeśli to możliwe, staram się unikać biegania po asfalcie Rozmowa z Radosławem Kłeczkiem z Tomaszowic – trzecim w klasyfikacji OPEN i najszybszym spośród mieszkańców Gminy Wielka Wieś. Tegoroczną trasę pokonał w 38 minut i 48 sekund. Jest Pan biegaczem, trenerem. Bieganiem zajmuje się Pan zawodowo. Jak i kiedy zaczęła się ta przygoda? Po jednym z biegów lokalnych, w którym zająłem wysoką pozycję bez specjalistycznego treningu zainteresował się mną trener, który zaproponował współpracę. Było to w 2000 roku i od tego czasu trwa moja przygoda z bieganiem. Miałem to szczęście, że trafiałem na dobrych trenerów, którzy umiejętnie prowadzili moją karierę. Dzięki temu mój organizm nie został szybko wyeksploatowany i medale mistrzostw Polski zdobywałem w różnych kategoriach wiekowych. Obecnie sam jestem również dyplomowanym trenerem biegania i pomagam biegaczom amatorom realizować swoje założone cele. Sukcesy moich zawodników cieszą mnie równie mocno jak moje zwycięstwa. Jak Pan wspomina swój pierwszy start w Niepodległościowej Jedenastce? Trasa Niepodległościowej Jedenastki bardzo mnie wtedy zaskoczyła. Początkowe kilometry są bardzo szybkie ze względu na duży spadek wysokości. To właśnie ten odcinek powoduje, że przez następnych kilka dni czuję mocno obolałe mięśnie. Teraz w Tomaszowicach również mam mocno urozmaicone tereny do biegania z licznymi podbiegami. Wtedy wygrał Pan – ustanawiając rekord trasy na 37 minut i 12 sekund – jako zawodnik „przyjezdny”. O ile pamiętam, to jako miasto wpisał Pan śląski Gogolin. Co spowodowało, że od tego roku wybrał Pan Tomaszowice jako swoje miejsce zamieszkania? Wspólnie z żoną szukaliśmy miejsca dla siebie pod Krakowem i padło właśnie na Tomaszowice. Oczywiście przed przeprowadzką zbadałem dokładnie okolice, czy mam tutaj gdzie biegać (śmiech). Czy ma Pan tu jakąś swoją ulubioną trasę? Gdzie można Pana najczęściej spotkać? Mam kilka ulubionych tras. Wszystko zależy od specyfiki danej jednostki treningowej. Do treningów wytrzymałości specjalnej potrzebuję płaskiej nawierzchni, dlatego często biegam na krakowskich Błoniach. Spokojne rozbiegania często pokonuję w podkrakowskich dolinkach oraz lesie zabierzowskim. Na co dzień najczęściej można mnie spotkać w Dolince Kluczwody. Staram się unikać biegania po asfalcie jeśli jest to możliwe.

Informacje na temat Biegu Niepodległościowego - Niepodległościowej Jedenastki i otwartych treningów biegowych dostępne są na stronie www.niepodleglosciowa11.pl

Wiem o Pańskich sukcesach na arenie międzynarodowej. Może Pan coś o tym opowiedzieć? Starty z orłem na piersi to dla mnie zawsze bardzo duże wyróżnienie. Reprezentowałem nasz kraj na wielu imprezach, m.in. mistrzostwach Europy w biegach przełajowych do lat 23 w Toro (Hiszpania). Wraz z kolegami z reprezentacji wywalczyliśmy wtedy srebrne medale. W tej samej kategorii wiekowej również walczyłem na mistrzostwach Europy w biegu na 5000 m w Debreczynie (Węgry). Miło wspominam również nominację i reprezentowanie kraju na Drużynowych Mistrzostwach Europy w Bergen (Norwegia) - również na dystansie 5 km. W jednym biegu rywalizowałem m.in. z Mo Farahem, reprezentantem Wielkiej Brytanii, który na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie zdobył dwa złote medale na 5000 i 10000 m. Dwukrotnie poleciałem też ścigać się do Japonii w sztafecie maratońskiej. Dystans maratonu był podzielony na 6 odcinków, które pokonywały 3 kobiety i 3 mężczyzn przekazując sobie szarfę na punkcie zmian. Wynik łączny wszystkich zawodników to czas maratonu. W mistrzostwach Polski wywalczyłem do tej pory 20 medali w biegach długich. Jakie są Pańskie marzenia związane z bieganiem? Chciałbym jak najdłużej być w tak dobrej dyspozycji, aby wygrywać wiele biegów. W niedalekiej przyszłości myślę o otwarciu akademii lekkoatletycznej dla najmłodszych. W Polsce mamy bardzo utalentowaną młodzież. Niestety wiele z tych talentów nie zostaje nigdy odkrytych... Jak często Pan trenuje? Czy można mówić o jakimś specjalnym treningu dla osób chcących wystartować lub poprawić swój wynik na dystansie 11 km? Trenuję codziennie, ale bieganie to moja praca. Jeśli regularnie biegamy i stosujemy różne formy treningu jak podbiegi, biegi ciągłe czy interwałowe, to o postęp jest znacznie łatwiej, niż w przypadku, kiedy wychodzimy jedynie na spokojne rozbieganie. Jakich pierwszych „zawodowych” rad mógłby udzielić Pan tym, którzy zamierzają rozpocząć przygodę z bieganiem? Początkującym biegaczom proponuję rozpoczynać treningi marszobiegami. Stopniowo z czasem zwiększamy czas aktywności biegowej i skracamy przerwy w marszu. Pamiętajmy również o rozciąganiu mięśni po bieganiu - to bardzo istotna sprawa. Ten zabieg pomoże nam uniknąć kontuzji. Początki nie są łatwe, ale efekty szybko przychodzą i dają wiele radości.

Do zobaczenia na biegowych ścieżkach!

10 12


Bądź eko - segreguj śmieci! Produkt staje się odpadem wtedy, kiedy przestaje być nam użyteczny. Należy go wówczas wyrzucić w odpowiednie miejsce, aby nie stanowił żadnego zagrożenia dla nas i środowiska zarazem. Wyrzucając odpad możemy jednocześnie dać mu tzw. drugie życie, tj. szansę na to, by znów stał się użyteczny. Taką możliwość daje właśnie segregacja śmieci. Segregując odpady przyczyniamy się do ochrony środowiska i oszczędzamy. Przepisy nowej ustawy gwarantują, że opłata za odpady posegregowane jest niższa, zatem segregacja to czysty zysk!

naturalne: wodę i energię. Z odpadów mogą powstać chociażby chusteczki higieniczne, papier toaletowy, kubki, doniczki, kolczyki, kosze, torebki, a nawet meble czy ubrania.

Jak segregować śmieci

Eliminacje gminnego konkursu Moda Ekologiczna Jak to robić właściwie, czyli co do czego… worek niebieski - materiały papierowe, makulatura i tekstylia; worek zielony - szkło i opakowania szklane; worek żółty - metal, tworzywa sztuczne np. plastik; worek brązowy - odpady ulegające biodegradacji.

Pamiętaj: •należy zgniatać puszki, kartony i butelki plastikowe przed wrzuceniem do worka, •należy wyrzucać butelki bez nakrętek i korków, •wybierając się na zakupy należy zabierać ze sobą własne siatki, np. lniane, a przynosząc do domu torby foliowe, warto wykorzystać je, np. jako worki na śmieci, •należy zwrócić uwagę na to, co producent proponuje zrobić z opakowaniem po wykorzystaniu jego zawartości (zobacz znak na opakowaniu), •do wycierania należy używać szmatek wielokrotnego użycia zamiast papierowych ręczników. Edukacja ekologiczna i budowanie właściwych postaw to zadanie jakie nasza Gmina i placówki oświatowe realizują od lat w szkołach, przedszkolach, świetlicach. Nasze dzieciaki uczą się jak dbać o planetę, aby była piękna i mogła służyć kolejnym pokoleniom.

Recykling jest OK Powtórne wykorzystanie czy przetwarzanie posegregowanych odpadów znajduje coraz szersze zastosowanie w produktach codziennego użytku. Segregując odpady oszczędzamy zasoby Przedszkolaki uczą się segregacji

Włączajmy naszych milusińskich w drobne prace domowe, chociażby te, związane z prawidłową segregacją śmieci. Dbajmy o to, aby nasze dzieci mogły dobre wzorce wyniesione ze szkół obserwować i realizować również w swoich domach.

11


Rok Otwartej Szkoły Rok szkolny 2015/2016 został ogłoszony przez Minister Edukacji Narodowej „Rokiem Otwartej Szkoły”. Z Dyrektor Szkoły Podstawowej w Wielkiej Wsi Martą Stochalską-Budzyn o innowacjach w nauczaniu rozmawia Sławomir Kawalec. Jakie działania szkoły według Pani odzwierciedlają ideę tegorocznego hasła? Otwarta Szkoła nieustannie podejmuje nowe przedsięwzięcia, które odpowiadają na aktualne potrzeby i oczekiwania uczniów, będące wymogiem stawianym przez współczesne standardy edukacji. A spełnić je może tylko dzięki otwartości na szeroko pojętą współpracę z różnymi środowiskami - tak naukowymi, jak lokalnymi. Dlatego Otwarta Szkoła zaprasza środowisko szkolne do działania i podejmowania inicjatyw, których celem będzie właśnie inspirowanie dzieci w ich rozwoju psychofizycznym oraz poszerzanie ich horyzontów. Łatwo jest sprostać oczekiwaniom uczniów? Nie jest to łatwe i trzeba przyznać, że przed współczesną szkołą stoi wiele jeszcze innych wyzwań, jak choćby szybkie tempo przemian technologicznych, globalizacja, czy konkurencja w postaci gier komputerowych. Nauczyciel musi więc tak kierować swoją pracą, by skutecznie oddziaływać na wszystkie zmysły ucznia, a tym samym, przyciągnąć jego uwagę.

Jak więc to zrobić? Wszystko, co nowe przyciąga uczniów. Dlatego nauczyciele cenią sobie nowatorskie sposoby uczenia, czyli takie, które pozwalają dzieciom na samodzielne dokonywanie wyborów, jak choćby w programie „Uczeń na medal” oraz na pewną swobodę tworzenia. W tym bardzo pomagają innowacje pedagogiczne. Im bogatsza oferta takich programów, tym większa szansa, że szkoła nie tylko przyciągnie uwagę ucznia, ale pozytywnie wpłynie na wszechstronny jego rozwój. Pod tym względem Szkoła Podstawowa w Wielkiej Wsi się wyróżnia, ponieważ prowadzi obecnie aż 14 programów innowacyjnych. Niektóre z nich rozwijają umiejętności czytelnicze i ortograficzne np., „Moliki książkowe”, „W labiryncie ortografii”, „Oswoić lekturę”, „Ortograffiti”. Inne wzbogacają wiedzę ekologiczno-przyrodniczą: „Śladami przyrody”, „Cztery strony świata” oraz doskonalą zdolności artystyczne: „Do trzech razu Sztuka”, „Z plastyką na Ty”, „W krainie barw”. Duży nacisk kładziemy na bezpieczeństwo w szkole i poza nią, realizujemy więc programy „”Falochron”, „Jestem bezpieczny”, „Zadbajmy wspólnie o nasze bezpieczeństwo”. Nie zapominamy również o rozwijaniu umiejętności sportowych. Stworzyliśmy w tym celu dwa programy „Poćwiczmy razem” i „Metoda problemowa w praktyce wychowania fizycznego”. Wysoka aktywność nauczycieli została nawet dostrzeżona w Kuratorium Oświaty w Krakowie, a ich działaniom zostanie poświęcona monografia autorstwa pani Katarzyny Gaczoł.

12

Czym się charakteryzują innowacje pedagogiczne? Innowacje wyróżniają się stosowanymi metodami i formami pracy. Programy nauczycieli ze Szkoły Podstawowej w Wielkiej Wsi zdominowane są przez metody aktywizujące, praktyczne, poprzez które dzieci biorą czynny udział w procesie nauczania. Wiele z tych zajęć przyjmuje formę warsztatów, na których uczniowie bywają twórcami, muzykami, rzemieślnikami. Dzieci stają się prawdziwymi kreatorami, bo tworzą szkolną gazetkę, wystawę swoich zdjęć, wydają książkę ze swoimi wierszami, wreszcie budują prawdziwy dom z gliny i słomy. Dzięki tym działaniom uczniowie rozwijają swoje zainteresowania? Nie tylko, dzięki realizowanym programom i projektom, nauczyciele przede wszystkim uczą młodzież myślenia i zdobywania wiedzy, a także kształtują postawy życiowe. Warto tu wymienić realizowany od kilku lat projekt „Zielony dom” przy współpracy z Fundacją WyspArt, czy ubiegłoroczny program „Kulthurra!” organizowany przez CEO. To tylko niektóre z nich. Bogactwo poruszanych zagadnień sprawia, że uczniowie są stymulowani w zakresie różnych obszarów i jednocześnie pobudzane są ich aspiracje, motywacje poznawcze i wreszcie chęci do samorealizacji. Aby uskutecznić te działania dzieci, nauczyciele nawiązują współpracę z mieszkańcami, innymi szkołami, czy organizacjami. I tu wracamy do idei Otwartej Szkoły. Tak, bo każde działanie, którego celem jest rozwój ucznia będzie skuteczniejsze, jeśli zostanie poparte współpracą. Nasza szkoła od lat współpracuje z rozmaitymi instytucjami z terenu naszej gminy, jak Gminną Biblioteką Publiczną, GOKiS oraz organizacjami spoza gminy, np. z Fundacją WyspArt, CEO, Stowarzyszeniem „Nasza Dolina” z Prądnika Korzkiewskiego. W tym roku szkolnym w ramach realizacji projektu eTwinning naszymi partnerami stały się także szkoły z innych krajów: z Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii oraz Niemiec, Grecji i Włoch. Uczniowie dzięki temu mają okazję poznać nowych ludzi, kulturę krajów europejskich i przy okazji doskonalić w praktyce język angielski. Ważna stała się też dla nas współpraca z krakowskim środowiskiem uniwersyteckim. Wzięliśmy udział w warsztatach na AGH, w Instytucie Fizyki Jądrowej PAN, a od października w ramach realizacji zadania publicznego nasi uczniowie biorą udział w spotkaniach naukowych prowadzonych przez Instytut Fizyki UJ. Obok tego stale współdziałamy z krakowskimi ośrodkami kultury i sztuki. O czym należy pamiętać przy tak szeroko pojętej „współpracy”? Czerpanie z zasobów środowiska lokalnego ma służyć wzbogacaniu doświadczeń uczniów. W swoich działaniach należy więc się kierować przede wszystkim d o b r e m wychowanków, bo to oni są naszą przyszłością.


Szansa dla przedsiębiorców z Wielkiej Wsi – wystartował Program Samorządowa Polska! W listopadzie 2015 r. wystartował Lokalny Fundusz Pożyczkowy „Samorządowa Polska” Wielka Wieś, który stwarza nowe możliwości finansowania dla przedsiębiorców. W ramach nowej inicjatywy przedsiębiorcy mogą ubiegać się o atrakcyjne pożyczki z Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego od 10 do nawet 400 tys. zł. na okres do 60 miesięcy. Oprocentowanie roczne, na jakie mogą liczyć przedsiębiorcy, to od 2,76 do maksymalnie 5,76%. Oferta skierowana jest do mikro, małych i średnich przedsiębiorców, którzy albo zakładają swój biznes, albo chcą go rozwijać. Pożyczki udzielane są na finansowanie zakupów o charakterze inwestycyjnym takich jak: zakup maszyn, urządzeń, pojazdów oraz na finansowanie zakupów towarów i surowców do prowadzenia bieżącej działalności gospodarczej. Oprócz dobrego pomysłu na biznes, warunkiem otrzymania pożyczki jest zarejestrowanie działalności lub odprowadzanie podatków na terenie gminy Wielka Wieś.Z kolei z myślą o absolwentach, którzy chcieliby rozpocząć działalność gospodarczą, Fundusz oferuje środki finansowe z programu „Wsparcie w starcie”. Ich oprocentowanie to jedynie 0,44 proc. w skali roku.

Wielu młodych ludzi chce założyć swoją firmę, ale nie ma na to wystarczającej ilości środków. Z kolei procedury związane z pozyskaniem środków z funduszy unijnych wymagają wsparcia specjalistów. Stąd postanowiliśmy uruchomić Lokalny Fundusz Pożyczkowy „Samorządowa Polska” Wielka Wieś, który ma być odpowiedzią na potrzeby miejscowych przedsiębiorców - tłumaczy Wójt Gminy Wielka Wieś Tadeusz Wójtowicz. Zadaniem LFP jest wspieranie osób zakładających lub rozwijających swój biznes w całym procesie starania się o pożyczkę – od przygotowania wniosku i napisanie biznes planu po skompletowanie i złożenie dokumentów do Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. W tej chwili na terenie gminy zarejestrowanych jest prawie 1400 firm, z czego większość to mikro i mali przedsiębiorcy. Liczę, że dzięki uruchomieniu pożyczek w ramach Lokalnego Funduszu Pożyczkowego „Samorządowa Polska” stworzymy lepsze warunki dla rozwoju lokalnego biznesu - podsumowuje inicjatywę wójt. Więcej informacji dostępnych jest w Urzędzie Gminy w Wielkiej Wsi (w Punkcie Obsługi Interesanta), gdzie można liczyć na pomoc eksperta, gotowego udzielić kompleksowego wsparcia potrzebnego do pozyskania finansowania – od stworzenia biznes planu - po przygotowanie i złożenie odpowiedniej dokumentacji pożyczkowej.

13


Brązowy medal na Mistrzostwach Świata i ogromny sukces młodzieży z ZSP Giebułtów Od września bieżącego roku w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Giebułtowie działa sekcja kickboxingu i hortingu (konfrontacji wschodnich sztuk walki). Zasilają ją uczniowie klas pierwszych z Ukrainy, którzy osiągnęli ogromny sukces dla szkoły, miejscowości i powiatu krakowskiego zdobywając w dniach 25-27 września brązowy medal na Mistrzostwach Świata w Kickboxingu w Kędzierzynie-Koźlu. Drużyna kickboxingu wspierana jest przez szkołę, która zagwarantowała odpowiednie warunki do codziennych treningów (pomimo oczekiwania na budowę sali gimnastycznej), firmę Colorex, która zadbała o sprzęt sportowy i powiat krakowski, którego zespół jest obejmowany grantem powiatowym o nazwie „Rozwój Talentów Sportowych Szkolnej Sekcji Kickboxingu”. Zespół 10- osobowy współpracuje z klubem „SMOK” na Wiśle Kraków, gdzie ekipa trenuje i sparuje. Brązowi medaliści - bracia Roman i Bohdan Balushok - na co dzień chodzą do klasy wielozawodowej ZSP Giebułtów, kształcąc się w zawodzie mechanik samochodowy. Trzeci medalista - Juri Fedechko - uczęszcza do technikum hotelarskiego. Chłopcy są bardzo zadowoleni z pobytu w naszej szkole. Mieszkają w internacie i aktywnie biorą udział w życiu szkoły. Na wychowaniu fizycznym widać u tych uczniów wybitną sprawność, która pomimo ich młodego wieku, świadczy o wieloletnim treningu. Naszym zadaniem będzie kontynuować ich dalszy rozwój. Na Ukrainie bardzo modne są sztuki walki, które pomału trafiają także do Polski i innych krajów zachodniej Europy.

14

W drużynie oprócz ww. medalistów są jeszcze: Volodia Burtovy, Ustym Blażkiv, Roman Postoiko, Serhii Kishko, Rostyslav Ambicky oraz dwie dziewczynki: Iryna Moroz i Alina Mamczur. Aktualnie chłopcy są przed egzaminami, potwierdzającymi ich umiejętności do kategorii kickboxingu w Polsce. W drugim semestrze czekają ich kolejne zawody, do których się przygotowują się i w których będą reprezentowali Giebułtów. Liczymy na kolejne sukcesy.


Co nowego u siatkarskiej sekcji Orła Bebło? Od 2015 roku sekcja siatkówki przy klubie LKS „Orzeł 1948 Bębło” startuje w III profesjonalnej lidze MZPS. Bez wątpienia jest to zdarzenie bez precedensu, którego nigdy wcześniej w naszej gminie nie było. Drużyna Orła mierzyć się będzie z takimi zespołami jak Hutnik Kraków, Kłos Olkusz czy Kęczani Kęty. Świadczy to o tym, że rozgrywane mecze stać będą na naprawdę wysokim poziomie i śmiało można powiedzieć, że profesjonalna siatkówka już na stałe zagościła w granicach gminy Wielka Wieś. Wszystkie zespoły gościć będziemy również jako gospodarz na naszej hali w Białym Kościele. Serdecznie zapraszamy do śledzenia poczynań naszego zespołu. Terminy oraz wyniki spotkań na bieżąco publikowane są na naszej stronie internetowej www.orzelbeblo.pl oraz na funpagu i facebooku https://www.facebook.com/OrzelBebloSiatkowka/. W siatkówce mówi się, że kibice do siódmy zawodnik na boisku, dlatego szczególnie gorąco zapraszamy na halę i doping dla zawodników, aby pomóc im w tym trudnym debiutanckim sezonie. Emocje gwarantowane! Zachęcamy do kibicowania!

15


Międzygimnazjalny konkurs na kartkę świąteczną

, Adr ienie

żn Wyró

ł

ośció

iały K

pa B n Szo

ia

I m-ce , Patry cja Gą

ska B

wyróżnienie, Ale

ksandra Woliń

ska Biały Kości

ół

iały K

ośció

wyróżnien

ł

ł

y Kośció iecki Biał

id Jan nie, Daw wyróżnie

ie, Paulin a

Leśniak Bi

ały Kośció

ł

ły Kościół

styna Kulesza Bia

wyróżnienie, Ku

II m-ce , Joann

a Łoś M

odlnica

, Angelik III m-ce

a Żurek

ściół

Biały Ko

WW Gminny Informator - nr 4/2015 (11)  

Jedenasty numer bezpłatnego kwartalnika "WW Gminny Informator" wydawanego przez Gminę Wielka Wieś

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you