Page 1

Godziny otwarcia urzędu: Wigilia: 8.00­‑12.00 Sylwester: 8.00­‑15.00

ISSN 2084-1582 Bezpłatne Pismo Gminy Baranów

Nr 13 (13) | listopad/grudzień 2013 r.

Zaproszenie na kolędowanie: 29.12 godz. 17.00

Z okazji nadchodzących Świąt życzę wielu szczęśliwych chwil w gronie najbliższych, wyjątkowych spotkań w serdecznej atmosferze, wzajemnej życzliwości, która łączy nas na co dzień i zbliża w każde Boże Narodzenie. Życzę też optymizmu i nadziei na dobry Nowy Rok 2014. Niech to będzie rok pozytywnych zaskoczeń i spełnionych marzeń. Wójt Gminy Baranów Bogumiła Lewandowska­‑Siwek

Kolejny numer „Kronikarza Ziemi Baranowskiej” ukaże się za dwa miesiące.


Na Starcie

2

Felieton startowy QQ O niuansach minionego roku Kronikarz rozmawia z wójtem Gminy Baranów Bogumiłą Lewandowską –Siwek

NIE BUDUJEMY NA ROK

– Trzeci rok swoich rządów kończy pani z rozmachem: nowa sala gimnastyczna, przedszkole na Muratorze, baranowski dom ludowy, boiska w Mroczeniu. Ze wszystkim, co Po pani zaplanowała, poszło jak z płatka? Wszystkie inwestycje, które Pan wymienił, były prośbą i życzeniem Mieszkańców Gminy Baranów. Staram się słuchać potrzeb Mieszkańców i realizować je w  miarę możliwości budżetowych. Największy opór radnych dotyczył baranowskiego Domu Ludowego, ale przy zorganizowaniu sesji przy Mieszkańcach Baranowa naraz „znalazły” się głosy na „tak” większości radnych. Ta inwestycja, to mój największy sukces, ponieważ nawet radni z Baranowa wcześniej nie chcieli nowego Domu Ludowego. Dziękuję więc Mieszkańcom Baranowa za pomoc w przeforsowaniu tego pomysłu. Mam nadzieję, że pomożecie mi również w inwestycji dotyczącej budowy hali sportowej przy „Orliku” w Baranowie, ponieważ sytuacja znowu się powtarza… – W połowie roku powołała Pani Ba‑ ranowską Radę Biznesu. Spodziewała się Pani, że przedsiębiorcy będą przede wszystkim lobbować za obniżaniem po‑ datków? A z tego może zrobić się przecież poważny problem: mniej w gminnej kasie – mniej na inwestycje. Ideą powołania Rady Biznesu było to, aby Przedsiębiorcy mieli bezpośredni kontakt z władzami Gminy, mówili o swoich problemach, wspólnie planowali inwestycje, byli ciałem doradczym, pomysłodawczym

informować Przedsiębiorców o dotacjach, projektach i innowacjach wprowadzanych dzięki środkom unijnym, przekazywać informacje od Mieszkańców Gminy Baranów, ułatwiać im rozwój, rozbudowę, rozszerzać zatrudnienie. Obniżenie podatków w 2014 roku z 20,4 zł/m² do 20,0 zł/m² to 80.000, – zł mniej w budżecie, ale myślę, że ten niski podatek zachęci Przedsiębiorców do większych inwestycji i szybko to odrobimy. – Wykonawcy naszych inwestycji nie mieli z Panią w minionym roku łatwego

życia. Nie przebacza Pani podobno naj‑ mniejszej niedoróbki. Nie budujemy na rok, nie budujemy nawet na 10 lat. Są to inwestycje dla kolejnych pokoleń. Nie chciałabym, aby budowane obiekty straszyły bylejakością. Staram się uczestniczyć przy realizowanej inwestycji na każdym jej etapie. Ale szczególnie interesuje mnie zwieńczenie budowy. Staram się patrzeć nawet na drobne szczegóły: wbudowane lustro, łączenie płytek czy montaż stolarki. Wykonawców proszę, aby budowali solidnie tak jakby budowali swoje domy – z największą starannością. Jeżeli tak nie jest, proszę o poprawki – do skutku. – Stale szuka Pani różnych sposo‑ bów na komunikację z mieszkańcami. Na ile pomogły one w pani pracy w mi‑ jającym roku? Takie bezpośrednie kontakty z Mieszkańcami w mojej pracy są dla mnie najważniejsze. Pozwalają mi poprawiać standardy obsługi w Gminie, realizować potrzebne inwestycje, wdrażać pomysły, po prostu rozwijać Gminę Baranów. Staram się docierać do każdego Mieszkańca – od „Kronikarza”, przez festyny, po ciało doradcze jakim jest Baranowska Rada Biznesu – przyjmować Mieszkańców w każdy dzień pracy i rozwiązywać na bieżąco zgłaszane problemy. Mieszkańcy Gminy Baranów to wspaniali ludzie, którym zależy na rozwoju Gminy, żyją problemami tej społeczności, pełni pomysłów i niecierpliwi ich realizacji. Rozmawiał (ems)

– Budowa przedszkola i żłobka na os. Murator w Baranowie – Uatrakcyjnienie Centrum Baranowa (Rynek – teren przy Szkole i Urzędzie Gminy) – Zakup działki rekreacyjnej pod plac zabaw w Młynarce – Zakup sprzętu do ciągnika – kosiarka bijakowa – Rozbudowa sieci oświetlenia ulicznego – Budowa Domu Ludowego w Baranowie – Modernizacja Domu Ludowego w Donaborowie – Modernizacja Domu Ludowego wraz z zagospodarowaniem terenu (Grębanin) – Montaż centralnego ogrzewania wraz z piecem (sala Łęka Mroczeńska) – Rozbudowa Sali Domu Ludowego (Jankowy)

– Ułożenie kostki brukowej przy świetlicy wiejskiej (Mroczeń) – Ułożenie kostki brukowej wraz z zagospodarowaniem terenu przy budynku wielofunkcyjnym na Osiedlu Murator – Wykonanie okapu i podbitki przy budynku Domu Ludowego (Łęka Mroczeńska) – Zagospodarowanie terenu przy Sali Domu Ludowego (Marianka) – Zmywarka na salę (Słupia) – Budowa sali gimnastycznej w Donaborowie – Ogrodzenie boiska sportowego w Żurawińcu – Doposażenie boiska Słupia) – Monitoring (Słupia przy szkole) Ponadto w wieloletniej prognozie finansowej na lata 2015­‑2017 znalazły się jeszcze dwie nowe bardzo ważne inwestycje Budowa sali gimnastycznej w Baranowie oraz Budowa drogi Feliksów – Mroczeń. Plan inwestycji na pewno będzie się zwiększał w trakcie roku w miarę potrzeb mieszkańców gminy.

i partnerem w kreowaniu przyszłości Gminy. To Przedsiębiorcy w Gminie Baranów rozwijając swoją działalność kształtują naszą Gminę, wzbogacają ją i zmniejszają bezrobocie. Chcemy też bezpośrednio

INWESTYCJE 2014

Zakończono już prace nad projektem budżetu; projektem, który wójt składa do 15 listopada do Biura Rady i RIO. W projekcie tym znalazły się zadania inwestycyjne takie jak: – Budowa kanalizacji sanitarnej w Łęce Mroczeńskiej (udziały do Spółki „Wodociągów Kępińskich”) –B  udowa chodnika przy drodze gminnej w Joance – Budowa drogi gminnej Grębanin – Łęka Mroczeńska (inwestycja zależna od środków zewnętrznych) – Budowa ul. Jasnej w Baranowie – Budowa, przebudowa dróg dojazdowych do gruntów rolnych – Ciąg pieszo­‑rowerowy relacji Mroczeń – Łęka Mroczeńska, Mroczeń – Joanka

Kronikarz Ziemi Baranowskiej

Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.


Gorący Temat QQ Na ostatnim zebraniu wiejskim w Baranowie na osiedlu Murator, przy okazji podejmo-

wania uchwały zebrania wiejskiego w sprawie funduszu sołeckiego, wywołany został temat dotyczący utworzenia nowego sołectwa. Zaproponowano podział obecnego sołectwa Baranów na dwa oddzielne. Jedno obejmujące „starą” część Baranowa i drugie, obejmujące osiedle Murator. Podejmujemy ten temat. Prosimy również o Wasze opinie, Drodzy Czytelnicy.

DWA SOŁECTWA W BARANOWIE? ZAMIAST EMOCJI – CHŁODNY NAMYSŁ

Z pewnością w dyskusji na ten temat pojawi się nieuchronnie słowo „podział”. I właśnie to słowo, niosące duży ładunek emocji, może być źródłem nieporozumień. Pozostawmy jednak emocje na boku. Sprawdźmy, co trzeba zrobić, by w Baranowie mogło powstać nowe sołectwo. – Aby tak się stało, należy podjąć szereg działań zgodnych z Ustawą o Samorządzie Gminnym oraz Statutem Gminy Baranów – wyjaśnia sekretarz Gminy – Marek Potarzycki. – Inicjatorem utworzenia jednostki pomocniczej Gminy, jaką jest sołectwo, mogą być mieszkańcy obszaru, który ta jednostka obejmuje lub ma obejmować.

z dzieleniem Baranowa. Ten „podział” byłby tylko administracyjny. Nie wiąże się on ani ze zmianą dowodów osobistych, ani zmianą nazwy miejscowości, ani z niczym takim, co przysporzyłoby komukolwiek kłopotów. W Polsce jest wiele wsi, które mają dwóch sołtysów, np. Pogorzel na Mazowszu. Są również

PIERWSZY KROK – KONSULTACJE

Pierwszym krokiem jest podjęcie przez Radę Gminy uchwały dotyczącej przeprowadzenia konsultacji społecznych, która szczegółowo musi określać tryb przeprowadzenia konsultacji wśród mieszkańców. Następnie Wójt Gminy przygotowuje projekt granic sołectwa w uzgodnieniu z inicjatorami utworzenia tej jednostki. Przebieg granic powinien uwzględniać naturalne uwarunkowania przestrzenne, komunikacyjne i więzi społeczne. Ostatnim krokiem będzie podjęcie uchwały przez Radę Gminy w sprawie podziału sołectwa Baranów i utworzenia dwóch oddzielnych sołectw. W skład uchwały wchodzić będą załączniki obejmujące ewidencję powierzchni i mapy nowych sołectw. W głównej mierze termin utworzenia nowego sołectwa zależy od czasu trwania konsultacji społecznych i przeprowadzenia powyższych działań. Sołectwo Baranów zamieszkuje 2035 mieszkańców z czego w starej części Baranowa mieszka 836 mieszkańców, a na osiedlu Murator 1199.

BIERZCIE SPRAWĘ W SWOJE RĘCE!

Czy pomysł utworzenia w Baranowie drugiego sołectwa musi dzielić mieszkańców wsi? – Absolutnie nie – stanowczo zaprzecza wójt Baranowa Bogumiła Lewandowska–Siwek. – Utworzenia drugiej jednostki pomocniczej, jaką jest sołectwo, nie utożsamiajmy

Najnowszy meldunek z placu budowy przedszkola na „Muratorze”: obiekt już pod dachem!

dwie, albo trzy wsie, które mają jednego sołtysa. Wydaje mi się, że tak jak niekoniecznie sołtys dwóch oddalonych od siebie wsi potrafi je dobrze zintegrować (czasem jest to mimo wszystko niemożliwe), tak dwóch sołtysów w jednej miejscowości nie musi od razu dzielić. Obecnie w Baranowie jest jeden sołtys i 7 członków Rady Sołeckiej z budżetem rocznym 28 tys. 630 zł. Jeśli powstanie drugie sołectwo, będzie dwóch sołtysów, 14 członków rady sołeckiej i razem ponad 56 tys. Nie sądzę żeby taka sytuacja była dla kogokolwiek krzywdząca. Jeśli ktoś obawia się że sołtysi będą ze sobą

3 skonfliktowani, to mogę go uspokoić. Każdy sołtys musi działać zgodnie ze statutem dla dobra mieszkańców i miejscowości. Wyobraźmy sobie sytuację kiedy sołtysi są zgodni i ze sobą współpracują. Dla wsi to same profity. Wyobraźmy sobie, że jednak konkurują ze sobą. Czy nie oznacza to, że jeden i drugi będą prześcigać się w pomysłach żeby pokazać, że potrafią coś dla sołectwa więcej zrobić czyli więcej profitów dla miejscowości Baranów? To jest jeszcze lepsza sytuacja dla naszych mieszkańców. Wielokrotnie słyszałam od Państwa opinie że trzeba w końcu coś ruszyć w tej sprawie i zacząć działać. Teraz wyłania się szansa, by to zmienić i wziąć sprawy w swoje ręce.

DWIE OCENY – JEDEN WNIOSEK

A co na to najbardziej zainteresowani? – Uważam, że to decyzja trudna, ale bardzo potrzebna. Nadszedł czas na podjęcie samodzielnej decyzji. Baranów zawsze będzie jednak jeden i nic tego nie zmieni i tak naprawdę będziemy żyć jak dotychczas tylko z większym potencjałem ludzkim i… większym funduszem sołeckim – ocenia sołtys Baranowa Zenon Marszałek. – Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia klika lat temu w związku z tworzeniem na naszym osiedlu odrębnej jednostki OSP. Z pespektywy lat uważam, że było to dobre rozwiązanie – mówi Robert Seifert, prezes OSP osiedla Murator. – Wielu mieszkańców Muratora uważa inicjatywę utworzenia tu sołectwa za słuszną z uwagi na fakt, ze każde nowe sołectwo będzie miało do dyspozycji swój własny fundusz solecki. Tak więc wydaje się, że w tej sprawie niemal wszystko zależy od mieszkańców. Bez ich aktywności i wyrażenia jasnej opinii na ten temat władze nie podejmą kroków prawnych. Piszcie więc, dzwońcie, opiniujcie. wasze głosy znajdą się na łamach Kronikarza, najciekawsze zamieścimy również na gminnym portalu internetowym. (ems)

QQ Gmina Baranów, zajęła bardzo wysokie 19. miejsce wśród wszystkich gmin wiejskich w Polsce w tegorocznym rankingu Zrównoważonego Rozwoju Jednostek Samorządu Terytorialnego.

ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ Podstawą rankingu, opracowanego pod kierunkiem prof. Eugeniusza Sobczaka z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej było 16 wskaźników obejmujących następujące obszary rozwoju: społeczny, gospodarczy i ochrony środowiska. Ranking uwzględnia wszystkie polskie miast i gminy, a materiałem źródłowym do jego opracowania są dane Głównego Urzędu Statystycznego. Wyniki rankingu odzwierciedlają rozwój polskich jednostek samorządu lokalnego i wskazują liderów w podziale na gminy wiejskie, miejsko­ ‑wiejskie, miejskie oraz miasta na prawach powiatu. (mak)

Kronikarz Ziemi Baranowskiej. Bezpłatne pismo Gminy Baranów, gmina@baranow.pl Wydawca: Urząd Gminy w Baranowie, 63-604 Baranów, Rynek 21, tel. 62 78 10 400; 62 78 10 454 Redakcja: Mirosław Sokołowski red. nacz. miroslaw.sokolowski@baranow.pl, Marek Potarzycki marek.potarzycki@baranow.pl, Skład i druk: Agencja Poligraficzno-Reklamowa „Kora”, Kępno, tel. 62 782 14 23 Redakcja zastrzega sobie prawo do druku nadesłanych tekstów, ich redagowania i skracania. Teksty niepodpisane nie będą zamieszczane. Tekstów niezamówionych redakcja nie zwraca.

Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.

Kronikarz Ziemi Baranowskiej


W Kronikarskim Zapisie

4

QQ Mirosława Grygiera prezesa Wodociągów Kępińskich Kronikarz pyta

KIEDY PAN UZBROI „MURATOR”? – Latem zapowiadał pan przystąpienie do kolejnego etapu projektu „uporząd‑ kowanie gospodarki wodno – ścieko‑ wej. Chodziło o rozpoczęcie prac w Łęce Mroczeńskiej. Na jakim etapie jest ten projekt? Zakończył się proces wyboru wykonawcy na budowę kanalizacji sanitarnej w miejscowości Łęka Mroczeńska. Najkorzystniejszą ofertę w kwocie 2.456.000 brutto złożyło Przedsiębiorstwo Komunalne w Wieruszowie i ono będzie wykonawcą inwestycji. W zależności od warunków atmosferycznych prace rozpoczną się być może jeszcze w tym roku, a zakończenie planowane jest na koniec września 2014 r. – Tymczasem zauważyliśmy, że trwa‑ ją intensywne prace na Muratorze. Do kiedy osiedle u zbiegu ul. Przy Torach i Geodetów zostanie w całości uzbrojone w instalacje wodno-kanalizacyjne? W tym roku planuje się montaż przepompowni ścieków oraz budowę części kanału sanitarnego tak, aby umożliwić odbiór ścieków z już zamieszkałych budynków zlokalizowanych przy ulicy Geodetów. Pozostałe

prace będziemy kontynuować w 2014 roku w zakresie dopasowanym do umożliwienia odbioru ścieków i dostawę wody do nowo powstających nowych budynków. Ze względu

na prowadzone równolegle inne zadania inwestycyjne zależy nam na zminimalizowaniu nakładów inwestycyjnych do niezbędnego zakresu pozwalającego jednakże zaspokoić potrzeby mieszkańców. – Na naszych łamach apelował pan do mieszkańców wsi, w których przebudo‑ wano sieć kanalizacyjną, o przyłączanie się do niej. Ludzie posłuchali prezesa? Nasz apel o wykonanie obowiązku podłączenia się z odprowadzeniem ścieków z posesji do oddanej sieci kanalizacji sanitarnej spotkał się z dość dużym odzewem. Na dzień dzisiejszy oceniamy realizację procesu podłączania na ok.50%. Aktualnie przygotowywane są w Gminie Baranów formalne wezwania do podłączenia, które będą rozsyłane do pozostałych właścicieli posesji. Należy tu przypomnieć, że w myśl ustawy o utrzymaniu w czystości podłączenie się jest obowiązkiem właścicieli posesji tam gdzie istnieje taka techniczna możliwość, a z kolei bezumowne (nielegalne) odprowadzanie ścieków jest w myśl ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków zagrożone sankcjami karnymi (art.28.4 – „Kto bez zawarcia umowy, (…) wprowadza ścieki do urządzeń kanalizacyjnych, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny do 10.000 zł”. rozmawiał (es)

QQ 2 grudnia Rada Gminy uchwaliła nowe taryfy za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Wejdzie ona w życie od 5 stycznia 2014 roku i obowiązywać będzie przez rok – do 4 stycznia 2015 roku.

NIBY TAK SAMO JAK W KĘPNIE A JEDNAK MNIEJ W zakresie opłat za zaopatrzenie w wodę, zarówno ceny jak i stawki abonamentowe nie uległy zmianie i zostały utrzymane na poprzednim poziomie (dla odbiorców indywidualnych jest to kwota 3,07 zł/m3 brutto). Zwiększeniu do kwoty 6,61 zł/m3, czyli o 31 gr, uległa cena za ścieki sanitarne odprowadzane do urządzeń kanalizacyjnych. Podwyżka ceny ścieków związana jest z prowadzonymi inwestycjami i co za tym idzie rosnącymi kosztami amortyzacji nowo wybudowanych urządzeń. Nowe taryfy obowiązujące są identyczne jak w gminie Kępno. Mieszkańcy gminy Baranów będą jednak płacić mniej, gdyż, gdyż dopłata z budżetu gminy do tej stawki wynosi 0,60 zł brutto do 1 m3 wody.

QQ W początkach grudnia bieżącego roku zakończono remont ul. Kluczborskiej w Baranowie.

ZMIANA ORGANIZACJI RUCHU W BARANOWIE Sprawa która od dłuższego czasu bulwersowała wielu mieszkańców, którym przejeżdżające samochody wodą z ulicy zalewały elewacje budynków, mamy nadzieje została ostateczne rozwiązana. Kolejnym zadaniem, jakie na wniosek mieszkańców, w najbliższym okresie będziemy realizować w Baranowie, jest wprowadzenie nowej organizacji ruchu. Nowa organizacja będzie dotyczyć głownie ul Juszczaka i Kościelnej na których zostanie wprowadzony ruch jednokierunkowy. Ulicą Kościelną pojedziemy tylko w kierunku ul. Objazdowej natomiast ul. Juszczaka tylko w kierunku Rynku. Przy okazji zostaną poprawione błędy, które się pojawiły przy okazji wprowadzenia zmiany organizacji ruchu w okolicy Rynku. (kosa)

Kronikarz Ziemi Baranowskiej

Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.


Kronikarz Pyta O...

5

QQ Niedawno utworzona została u nas nowa organizacja. O jej celach, zadaniach i najbliższych planach „Kronikarz” rozmawia z przewodniczącym Baranowskiej Rady Biznesu – Bernardem Kaczorowskim

ZACZNIJMY O TYM GŁOŚNO MÓWIĆ! Pierwsze otwarte spotkanie osób prowadzących działalność gospodarczą na terenie Gminy Baranów odbyło się 22 marca 2013 r. Na spotkanie przybyło 60 osób prowadzących firmy oraz wójt Bogumiła Lewandowska­‑ Siwek, która prowadziła spotkanie wraz ze skarbnikiem Marzeną Żłobińską i sekretarzem Markiem Potarzyckim. Podczas spotkania omówiono najważniejsze problemy nurtujące przedsiębiorców z terenu naszej gminy. Przedstawiono również najważniejsze zadania inwestycyjne realizowane przez Gminę Baranów. W trakcie zebrania wybrano przedstawicieli Baranowskiej Rady Biznesu: Bernard Kaczorowski, Sylwester Kieszkowski, Mariusz Jerczyński, Augustyn Maćkowiak, Tadeusz Obalski i Helena Pawlak. Kolejne spotkanie Baranowskiej Rady Biznesu odbyło się 24 czerwca 2013 r. Omówiono na niej bieżące sprawy związane z funkcjonowaniem BRB, a w szczególności przystąpiono do opracowywania statutu. W projekcie statutu ustalono najważniejsze cele dotyczące działalności BRB, a w szczególności reprezentowanie interesów środowiska przedsiębiorców działających na terenie Gminy, a także tworzenie, w sprawach i projektach kluczowych dla rozwoju Gminy oraz lokalnej przedsiębiorczości, jednego lobby wspólnie z samorządem. Ponadto stwarzanie możliwości dyskusji na tematy gospodarcze i społeczne Gminy, budowa prestiżu środowiska przedsiębiorców poprzez promowanie zasady wzajemnej pomocy oraz dbałość o przestrzeganie etyki w biznesie, jak również inicjowanie i wspieranie dla dobra wspólnego działalności: naukowej, oświatowej, kulturalnej, w zakresie ochrony środowiska, ochrony zdrowia i pomocy społecznej. – W krótkim czasie w powiecie kępiń‑ skim utworzone zostały dwie organiza‑ cje biznesowe. Zarówno Stowarzyszeniu Przedsiębiorców Powiatu Kępińskiego jak i Baranowskiej Radzie Biznesu sze‑ fuje ta sama osoba. Ludzie będą mówić, że Bernard Kaczorowski ma bardzo dużo wolnego czasu. – Kto mnie zna, wie, że zawsze udzielałem się publicznie. Przypomnę, że przez wiele lat byłem wiceprzewodniczącym Forum Społeczno Gospodarczego. Jednak złożyłem rezygnację i utworzyłem nową organizację. Stowarzyszenie Przedsiębiorców Powiatu Kępińskiego zostało zarejestrowane w sądzie 25 września 2013 r. Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.

– W Forum zrobiło się dla Pana za ciasno? – Kiedyś Forum działało inaczej. Tworzyliśmy organizację z myślą o przedsiębiorczości, o tworzeniu klimatu i  rozwiązań sprzyjających biznesowi. A teraz poszło to w  innym kierunku. Nie do pomyślenia, żeby w naszym powiecie nie było ani jednej organizacji, która działałaby na rzecz przedsiębiorców. Bo Forum też już nie jest taką organizacją. Koledzy zatracili się w autopromocji a zapomnieli o statucie. – Mocne słowa. – Ale prawdziwe. Na szczęście teraz jest już taka organizacja. – A nawet dwie. Czym one się różnią? – Stowarzyszenie Przedsiębiorców Powiatu Kępińskiego działa na terenie całego powiatu, a Baranowska Rada Biznesu tylko na terenie gminy Baranów. SPPK ma formę stowarzyszenia z osobowością prawną, natomiast BRB powołana została przez p. wójt Gminy i ma charakter doradczy. – W jaki sposób dobierał pan współ‑ pracowników do Baranowskiej Rady Biznesu? – Nikogo nie dobierałem. Na pierwsze spotkanie przyszło ok. 60 osób i demokratycznie wybrano zarząd w składzie: Bernard Kaczorowski przewodniczący, Sylwester Kieszkowski, Mariusz Jerczyński, Tadeusz Obalski, Augustyn Maćkowiak, Helena Pawlak. – Która z tych organizacji zabiegała w baranowskiej Radzie Gminy o obniże‑ nie stawek podatku od nieruchomości? „Tygodnik Kępiński” twierdzi, że było to Stowarzyszenie Przedsiębiorców. – To prawda. Ale propozycja niższej stawki padła ze strony radnych. Z apelem o podobny gest zwróciliśmy się do pozostałych rad gminnych. – Z jakim skutkiem? – Baranów jest niekwestionowanym liderem. Za ten gest władz przedsiębiorcy się odwdzięczą a społeczeństwo na pewno nie straci. – Czy istnieje jakiś harmonogram zebrań BRB? Jak często odbywają się zebrania? – Zamierzamy spotykać się minimum raz na kwartał. – Lobbujecie też o dwuletnie zwol‑ nienie z podatku od nowo wybudowa‑ nych obiektów służących działalności

gospodarczej. Na jakim etapie jest w tej chwili ten projekt? – We wstępnych rozmowach z panią p. wójt i p. przewodniczącą obiecano nam, że dojdzie do spotkania, na którym zapadną takie decyzje. 30 grudnia odbędzie się sesja Rady Gminy, na której powinny zapaść decyzje. – Jakie są oczekiwania obu kierowa‑ nych przez pana organizacji wobec władz samorządowych – wójta i Rady Gminy w Baranowie? – Oczekujemy dobrej współpracy, chcemy być obecni przy kluczowych decyzjach gospodarczych. Jestem pewien, że przedsiębiorcy mogą sporo pomóc, podpowiedzieć. A cel jest ten sam: rozwój naszej Gminy, dobro jej mieszkańców. Niech to jasno zabrzmi – przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy, ale BRB nie będzie działać egoistycznie. Chcemy działać nie tylko na rzecz z przedsiębiorców, ale społeczeństwa naszej gminy. – Spróbujmy podać jakiś przykład, cel, który w krótkim czasie można wspólny‑ mi silami zrealizować. – Może to być np. hala sportowa. Tyle się o tym mówiło, ale końca nie widać. Popatrzmy. Cztery razy biedniejszy Rychtal taką halę ma i właśnie do Rychtala jeździmy zimą grać w piłkę czy tenisa. Koledzy też jeżdżą po całym powiecie. A pieniążki mogłyby zostać w Baranowie. Innymi słowy taka hala mogłaby na siebie zarabiać. Nie wiem czemu Baranów nie umie sobie poradzić? Zacznijmy o tym głośno mówić! rozmawiał (ems)

Kiedy hala w Baranowie, tego nie wiemy, ale wiemy za to, co Mikołaj obiecał dyrektorowi Piaseckiemu. Nową salę gimnastyczną przy donaborowskiej szkole.

Kronikarz Ziemi Baranowskiej


6

Kronikarz w Szkolnym Kręgu

QQ 18 listopada w Szkole Podstawowej w Baranowie odbyła się w listopadowa edycja „Adopcji serca”. Koordynatorzy akcji obrali św. Marcina z Tours patronem adopcji w tym miesiącu.

Adopcja z Mikołajem

Zgodnie z przyjętą formułą postanowili zbadać kolejną cechę u swoich wychowanków, przydatną w mężnym świadczeniu o Chrystusie. Tym razem jest nią odwaga, gdyż jak wiemy święty Marcin, wykazał się wielką odwagą, gdy będąc żołnierzem rzymskim postanowił pójść za Jezusem. W tamtych czasach najemnik nie mógł być chrześcijaninem i musiał się opowiedzieć do kogo chce należeć. Dzieci dowiedziały się na lekcjach religii o niezwykłym życiu św. Marcina. Uczniowie klasy piątej przygotowali miłą niespodziankę wszystkim i sprzedawali tego dnia własnoręcznie upieczone smakowite tosty, zamiast drugiego śniadania. Wszyscy pełni entuzjazmu, pokrzepieni sytym posiłkiem­‑gotowi na nieznane, mogli zgłosić się do wzięcia udziału w ogólnoszkolnym konkursie wiedzy o św. Marcinie podczas szkolnego apelu. Rafał Olbromski przygotował i przeprowadził konkurs w dwóch kategoriach wiekowych i wyłonieni zostali zwycięzcy miesiąca. Ich wysiłek został nagodzony gromkimi brawami oraz upominkami. Adopcji serca towarzyszyła wystawa afrykańskich zabawek z drutu, tzw. druciaków, bardzo popularnych na afrykańskim kontynencie wśród tamtejszych dzieci. Uczniowie klas piątej i szóstej oraz wychowankowie świetlicy szkolnej spróbowali swoich sił w tworzeniu podobnych zabawek (samochodzików, rowerków, piłeczek, zwierzątek i ozdób) pod kierunkiem nauczyciela plastyki Joanny Ostrowskiej–Klyty. Efekty ich zmagań można podziwiać w specjalnie przygotowanym miejscu w holu szkoły. Całości wystawy patronuje święty Marcin, w stroju rzymskim na koniu, również wykonany z drutu.

QQ Zespołowi Szkół w Baranowie patronują Powstańcy Wielkopolscy. Co roku uczniowie i nauczyciele przygotowują akcję patriotyczną „Światełko pamięci z biało – czerwoną kokardą’’.

ŚWIATEŁKO PAMIĘCI Z BIAŁO-CZERWONĄ KOKARDĄ

Przedsięwzięcie ma na celu uczczenie pamięci wielkich i znakomitych Polaków. Tyle się wydarzyło dzięki ich bogatym życiorysom. W zadziwieniu i zadumie czytamy z płyt nagrobnych: żołnierz I wojny światowej, Cudu nad Wisłą, powstaniec wielkopolski, obrońca Lwowa, żołnierz II wojny światowej, zginął w obozie koncentracyjnym. Nadal odnajdujemy i z radością włączamy do naszej rodziny powstańczej kolejnych bohaterów. Daty: 1, 11 listopada, 27 grudnia, 17 stycznia, 16 lutego dają okazję do organizowania lekcji historii na cmentarzach wielkopolskich, przy mogiłach, z rodzinami powstańców. Wędrówka alejami cmentarza jest swoistą wyprawą nie tylko w przeszłość, ale także w głąb własnej duszy, refleksją nad odpowiedzialnością, którą mamy wobec przyszłych pokoleń. Jest gestem szacunku i hołdem oddanym tym wszystkim, dzięki którym możemy się dziś zachwycać niepowtarzalnym pięknem i urokiem Wielkopolski. (tim)

QQ 25 listopada br. gościem Biblioteki w Mroczeniu była Barbara Ciwoniuk, autorka książek dla młodzieży takich jak „Rokko”, „Igor”, „Ania”, „Własny pokój”, czy „Musisz to komuś powiedzieć”.

LITERATURA I ŻYCIE

W trakcie spotkania autorskim uczestniczyli uczniowie Gimnazjum w Mroczeniu wraz z nauczycielem Elżbietą Ilską, pisarka opowiadała o swoich książkach, w których porusza problemy współczesnej młodzieży m.in.: wykluczenie, samotność, konflikty z rówieśnikami i dorosłymi, niepełnosprawność, śmierć bliskich. Losy bohaterów jej książek pokazują, że nie wolno się poddawać i że zawsze warto.

Zamierzeniem, jakim Barbara Ciwoniuk stara się osiągnąć przez swoją literaturę, jest pokazanie młodzieży, że nie ma problemów bez wyjścia, a dorosły nie zawsze jest wrogiem. Pomimo tych trudnych spraw, często budzących kontrowersje to wyjątkowo lekkie pióro pani Ciwoniuk sprawia, iż czyta się jej książki jednym tchem. Młodzież z zaciekawieniem wysłuchała opowieści pani Barbary. Autorka

Kronikarz Ziemi Baranowskiej

ma na swoim koncie liczne sukcesy. Jej powieść „Igor”, opowiadająca o szkolnych doświadczeniach dyslektyka, została nominowana przez Polską Sekcję IBBY do programu „Outstanding Books for Young People with Disabilities 2007), a książka „Ania” do nagrody Książka Roku 2007 PS IBBY). Powieść „Musisz to komuś powiedzieć” dostała wyróżnienie literackie w konkursie Książka Roku 2011 PS IBBY. Na zakończenie spotkania młodzież miała okazję porozmawiać z autorką. Książki Barbary Ciwoniuk znajdują się już w bibliotece w, o czym zapewniała podczas spotkania autorskiego dyrektor biblioteki Edyta Lesiak. (el) Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.


Kronikarz w Szkolnym Kręgu

7

QQ Od piątku 22 listopada wiemy już kto z naszych mieszkańców najbardziej uwielbia

QQ 22 listopada 2013 r. w Łęce Opatow-

SZALONY DEBIUT PANI BOŻENY

RECYTATORSKI LAUR DOMINIKI

zabawne sceniczne sytuacje, pokrętne intrygi i kryminalne zagadki, no i nie stroni od szukania odpowiedzi na nieśmiertelne pytanie „Kto zabił?” Brawurowy debiut słupianki, Bożeny Pośpiech, bywalcy kaliskiego Teatru im. Bogusławskiego zapamiętają na długo.

„Szalone nożyczki” to legendarna kryminalna farsa pióra Paula Portnera, niemieckiego psychologa, literata i reżysera, powstała prawie pół wieku temu jako rodzaj eksperymentalnej psychodramy. Wyróżnia ją przede wszystkim aktywny udział publiczności w kreowaniu scenicznej akcji. W tym przedstawieniu tylko pierwszy akt należy do aktorów. W drugim znacznie więcej ma do powiedzenia publiczność i od niej też zależy finał tej zabawy. Każdy może tu wykazać się refleksem i humorem, spostrzegawczością i logicznym myśleniem, a także oczytaniem w „kryminałkach”. W ostatni listopadowy piątek kaliski spektakl postanowiła obejrzeć grupa 76 osób

z naszej Gminy. Akcja spektaklu rozgrywa się w salonie fryzjerskim, wynajmowanym od mistrzyni fortepianu, która pewnego dnia zostaje zamordowana w swoim mieszkaniu znajdującym się tuż nad salonem. Tu rozpoczyna się śledztwo mające na celu ustalenie mordercy. Wielki udział w rozwikłaniu kryminalnej zagadki miała Pani Bożena Pośpiech, która z wielkim zaangażowaniem starała się pomóc komisarzowi policji w ustaleniu sprawcy morderstwa. Pani Bożena była tak wiarygodna na scenie, że podczas jej występu na widowni szeptano, że to... podstawiona aktorka. Chapeau bas, pani Bożeno! (mak)

QQ 14 listopada obchodziliśmy Dzień Czystego Powietrza. Włączając się w akcję „Nie pal

śmieci” uczniowie SP w Baranowie wzięli udział w konkursie plastycznym ogłoszonym przez UG w Baranowie. Uczniowie klasy III napisali też list do dorosłych apelując o działania dobre dla środowiska.

Dzień Czystego Powietrza

„Drodzy dorośli! Zaczął się sezon grzewczy. Wiemy, że to nie krasnoludki palą śmieci w piecu. Tak nie wolno! Czyste powietrze to podstawa życia na Ziemi. Oddychają nim ludzie, zwierzęta, rośliny. Dym to nie tylko smród, ale i trucizna. Spalanie nie powoduje zniknięcia odpadów, ale ich zamianę w niebezpieczne substancje, które wdychamy. Opadają one na ziemię, na rośliny i zwierzęta. W końcu – z żywnością trafiają na nasze talerze. Mamy nadzieję, że po przeczytaniu listu dorośli się opamiętają i przypomną sobie, że zdrowie to skarb. My, dzieci, nie chcemy chorować. Chcemy oddychać czystym powietrzem. Chcemy też, aby nasi najbliżsi żyli jak najdłużej. Uczniowie klasy III”. (tim)

skiej odbył się XXV jubileuszowy Konkurs Recytatorski im. Marii z Fredrów Szembekowej.

W tej edycji konkursu zgodnie z regulaminem uczestnicy prezentowali jeden wybrany utwór o tematyce patriotycznej i drugi dowolnie wybrany wiersz polskiego poety. W konkursie udział wzięło 18 gimnazjalistów ze szkół w Mroczeniu, Krążkowych, Perzowie, Rychtalu, Kępnie i Bralinie. Mroczeńskie gimnazjum reprezentowały dwie uczennice: Dominika Gola, którą przygotowała pani Elżbieta Ilska oraz Justyna Ruszkowska, której opiekunem była Joanna Gruszka. Umiejętności recytatorskie uczestników konkursu oceniało jury powołane przez organizatora konkursu. Skład jury przedstawiał się następująco: Bożena Henczyca, Małgorzata Kwiatkowska i Wiesław Walas. Poziom tegorocznego konkursu był bardzo wysoki, tym bardziej cieszy wynik, jaki uzyskała Dominika Gola, która zajęła II miejsce. Serdecznie gratulujemy. (el)

QQ 10.11.2013 r. w Kaliszu obył się Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego Calisia 2013.

W turnieju wzięło udział 40 klubów z całej Polski. Para ze Słupi p. Kępnem Wiktoria Zychla i Szymon Zychla z Baranowskiego ST w kombinacji ośmiu tańców zajęła drugie miejsce. Gratulujemy sukcesu.

SREBRO BARANOWSKICH TANCERZY Kategoria wiekowa: 14­‑15, Klasa: E, Styl: Kombinacja 8 T 1. Kuliberda Karol, Rzepka Małgorzata AKADEMIA TAŃCA – Kluczbork 2. Zychla Szymon, Zychla Wiktoria BARANOWSKIE ST – Baranów 3 Madejski Mateusz, Furman Aleksandra ESCUDO – Kalisz 3. Lankovich Vladislav, Roth Weronika DANCE CENTER – Poznań 4. Zagórski Jan, Kołodziejczyk Karolina ZORBA – Mykanów Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.

Kronikarz Ziemi Baranowskiej


Po Godzinach

8

QQ Będzie, będzie zabawa! Będzie się działo! I będzie głośno, będzie radośnie – tak, słowami popularnej piosenki, słupski Karp zapraszał na swe urodziny. Kto z zaproszenia skorzystał, wie doskonale, że jubilat nie przesadził.

20 URODZINY SŁUPSKIEGO KARPIA

A świętowano w ostatnią listopadową sobotę w sali OSP. Na jubileusz dwudziestolecia tradycyjnie zostali zaproszeni uczniowie ze wszystkich szkół podstawowych naszej gminy oraz włodarze z panią wójt Bogumiłą Lewandowską – Siwek. Dwunastoosobowe zespoły uczniów rywalizowały w różnych pomysłowych zabawach. Jak na imprezę z rybką w nazwie przystało, nie mogło zabraknąć „łowienia karpia”. Mistrzem tej konkurencji wśród dzieci został Kacper Kulok ze Szkoły Podstawowej w Słupi, a spośród zaproszonych gości pani wójt, która złowiła 11 kolorowych rybek. Czteroosobowe zespoły z Baranowa, Donaborowa, Grębanina, Łęki Mroczeńskiej i Słupi wykonywały pracę plastyczną związaną z 20. urodzinami słupskiego karpia. Plakaty oceniała dyrektor Grażyna Gruszka oraz prezes OSP w Słupi Michał Błażejewski. Ponieważ prace były cudowne, wielobarwne i starannie wykonane, jury przyznało pięć pierwszych miejsc. Oprócz wielu zabaw i konkurencji odbył się również pokaz ratownictwa medycznego w wykonaniu strażaków OSP w Słupi. Sponsorami imprezy byli Urząd Gminy Baranów, OSP Słupia, piekarnia ze Słupi oraz szkoła podstawowa. Wszyscy uczestnicy zabawy otrzymali nagrody rzeczowe, słodycze, a wszystko zakończyło się wspólną konsumpcją słupskiego karpia o niepowtarzalnym smaku. Palce lizać! Beata Chlipała

QQ 9 grudnia 2013 r. w Zespole Szkół w Łęce Mroczeńskiej odbył się XI Gminny Konkurs Kolęd. Wzięli w nim udział uczniowie ze szkół

podstawowych gminy Baranów. Zebranych na wspólnym kolędowaniu powitała Dyrektor Zespołu Szkół w Łęce Mroczeńskiej Ilona Grząka. Młodych artystów oceniała komisja w składzie: Magdalena Michalczyk – Dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej w Kępnie, Sylwia Szmaja – Kierownik Zespołu Obsługi Szkół oraz Tomasz Michalski – organista.

KONKURS KOLĘD Wyniki konkursu przedstawiają się następująco: • kl. I­‑III: I miejsce – Aleksandra Ciurys (SP Łęka Mroczeńska) • II miejsce – Malwina Stopka (SP Baranów) • III miejsce – Magdalena Jerczyńska (SP Donaborów) • I I I m i e j s ce – M a j a D o r u c h ( S P Donaborów) • Wyróżnienie – Alicja Rabiega (SP Grębanin) • kl. IV­‑VI: I miejsce – Hubert Jerczyński (SP Donaborów) • II miejsce – Natalia Adamska i Kajetan Klyta (SP Baranów) • III miejsce – Klaudia Jerczyńska (SP Donaborów) • III miejsce – Nicola Łyczkowska (SP Łęka Mroczeńska) Wyróżnienie – Kinga Rabiega (SP Grębanin) Organizacją konkurs zajęły się panie: Anna Lekki i Anna Kamińska. Nagrody dla uczestników konkursu oraz poczęstunek ufundował Urząd Gminy w Baranowie. (ad)

Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie może otrzymać każda para z 50­‑letnim stażem małżeńskim. W związku z tym Urząd Stanu Cywilnego w Baranowie prosi o zgłaszanie jubilatów, którzy będą obchodzić 50­‑lecie pożycia małżeńskiego w roku przyszłym lub obchodzili wcześniej a nie otrzymali medali. Zgłoszenia mogą dokonać sami jubilaci lub ich rodzina (za zgodą jubilatów) w tut. Urzędzie – pokój nr 102 lub telefonicznie 627810419.

Kronikarz Ziemi Baranowskiej

Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.


Po Godzinach

9

Szanowni Państwo!

Mikołaj nie zapomniał o dzieciach z Łęki...

... pani dyrektor Szkoły w Słupi przyniósł nowa sal gimnastyczną...

... porozmawiał o inwestycjach...

... chyba się zakochał?...

... w USC porozmawiał o wyżu demograficznym...

... a wieczorem wpadł do dzieci z Baranowa.

BARANOWSKI DOM LUDOWY ZAPRASZA Dom Ludowy w Baranowie nabiera kształtów. Wykonawcy kończą już wykładanie dachu blachą, założono też okna. Zgodnie z zapowiedziami do końca roku powinien zakończyć się więc pierwszy etap budowy. Kolejnym będą prace wewnątrz. Rozpisano też i rozstrzygnięto przetarg na wyposażenie kuchni. Zapraszamy mieszkańców Baranowa do przyjrzenia się z bliska temu pięknemu obiektowi.

Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.

W imieniu naszym i naszej córeczki pragniemy serdecznie podziękować za przekazany 1%. Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim tym, którzy ofiarowali swój 1% oraz wszelką pomoc finansową. Jesteśmy miło zaskoczeni Państwa szczodrością i solidarnością. Weronika urodziła się z porażeniem splotu ramiennego. W czasie dramatycznego porodu zostały przerwane nerwy łączące jej rączkę z rdzeniem kręgowym w wyniku czego rączka stała się wiotka i niewładna. Jedyną szansą dla naszej małej córeczki była bardzo droga operacja przeszczepu nerwów, która miała miejsce w specjalistycznej klinice w Paryżu, w grudniu 2012 roku. Sami nie bylibyśmy w stanie ponieść wysokich kosztów wyjazdu i operacji. Obecnie cały sukces operacji zależy od właściwej rehabilitacji naszego maleństwa, tylko ona może przynieść pożądane efekty. Niestety jest ona kosztowna, dlatego w dalszym ciągu pragniemy zbierać pieniążki w tym celu i wierzymy, że z Państwa pomocą się to uda. Dzięki czemu będzie można usprawnić rączkę i ułatwić dalsze życie Weroniki. Od stycznia bieżącego roku dojeżdżamy na rehabilitację 3 razy w tygodniu do Oleśnicy. W międzyczasie była rehabilitowana prywatnie w Wieruszowie. Pomimo wszystko Weronika jest bardzo pogodnym dzieckiem, współpracuje z rehabilitantami i dzielnie znosi wszystkie, nawet nieprzyjemne dla niej zabiegi. Nie poddajemy się i ciągle wierzymy, że jest jeszcze wiele skutecznych metod rehabilitacji, które pozwolą osiągnąć sprawność ruchową naszego dziecka. Kontynuujemy rehabilitację NDT­ ‑BOBATH, jako uzupełnienie rehabilitacji ruchowej oraz ćwiczymy w domu również przez zabawę. Choć czasami naprawdę jest ciężko, staramy się nie poddawać. Nie jesteśmy w stanie sami sfinansować kosztów dalszego leczenia, dlatego zwracamy się do wszystkich ludzi wielkiego serca o wsparcie naszych wysiłków w kontynuacji leczenia i rehabilitacji WERONIKI. PODARUJ 1% PODATKU KRS 0000142952 Cel szczegółowy: Weronika Izak Będziemy Państwu wdzięczni za każdą okazaną pomoc. Aby wspomóc nasze wysiłki prosimy o przekazywanie darowizn pieniężnych na konto organizacji pożytku publicznego FUNDACJI SPLOTU RAMIENNEGO Nr. konta: 90 8009 0007 0017 3342 2001 0001 z dopiskiem: Weronika Izak Fundacja Splotu Ramiennego ul. M. Konopnickiej 1/189 Dziekanów Leśny 05­‑092 Łomianki www.fsr.pl mail: biuro@fsr.pl Rodzice Weroniki: Agnieszka i Jarosław, nr tel. 723502989

Kronikarz Ziemi Baranowskiej


10

Kronikarz Wśród Społeczników

QQ Dobiega końca realizacja projektu pt. „Świetlica rekreacyjna w Mroczeniu”. Nowa świetlica znajduje się w budynku komunalnym w Mroczeniu 86 w centrum wsi.

ŚWIETLICA REKREACYJNA W MROCZENIU W ramach projektu przeprowadzono remont głównej sali o powierzchni 57,60 m2 oraz wykonano toalety i odświeżenie małego korytarza. W pomieszczeniach wykonano ogrzewanie i zapewniono dostęp do ciepłej wody użytkowej. Wielkość głównego pomieszczenia jest odpowiednia do prowadzenia zajęć świetlicy rekreacyjnej. Gmina Baranów na realizację zadania uzyskała współfinansowanie ze środków Unii Europejskiej w ramach działania: „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju” - mały projekt Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 z programu „Leader” działanie Małe Projekty, w kwocie 25 000,00 zł. Pomieszczenia udostępnione zostaną całej społeczności lokalnej, głównie dzieciom, młodzieży oraz sportowcom z lokalnego klubu sportowego w ramach funkcjonowania świetlicy rekreacyjnej. Działalność świetlicy będzie miała na celu integrację środowiska lokalnego, inicjowanie

aktywności mieszkańców działających na rzecz gminy oraz prowadzenie działalności sportowej, środowiskowej, kulturalnej i oświatowej. Organizowanie czasu wolnego dzieci, młodzieży (ćwiczenia ruchowe, gry i zabawy świetlicowe) oraz rozpoznawanie i rozbudzanie zainteresowań i potrzeb kulturalnych. Organizacja imprez kulturalnych (konkursy, turnieje, przeglądy, spotkania itp.) . Administratorem świetlicy będzie Urząd Gminy w Baranowie oraz Sołtys wsi Mroczeń. Ze świetlicy będzie można Świetlica w Mroczeniu. Pomysł i wykonanie: sołtys – korzystać po wcześniejszym uzgodnie- Andrzej Stodolski niu z Administratorem. Dzieci do lat 7, Szczegółowe zasady korzystania ze świetlicy na terenie świetlicy będą mogły przebywać określa przygotowany Regulamin Świetlicy wyłącznie pod opieką rodziców (opiekunów). Rekreacyjnej w Mroczeniu. Mamy nadzieję, Osoby korzystające ze świetlicy zobowiąza- że oddanie świetlicy przyczyni się do bardziej ne będą do przestrzegania przepisów: BHP, racjonalnego zagospodarowania czasu wolppoż. oraz wszystkich innych dotyczących nego dzieci i młodzieży oraz jeszcze większej porządku publicznego i stanu sanitarnego. integracji mieszkańców. Marek Potarzycki

QQ „Małe Projekty” Fundacji Wrota Wielkopolski to wspaniała okazja dla przedsiębiorczych i pomysłowych, by zrealizować jakieś niewiarygodne marzenie. Pamiętacie? Piłkarze zbudowali w Mroczeniu Pumptrack, strażacy z Muratora postawili zewnętrzną siłownię. A tej jesieni Uczniowski Klub Sportowy „Pionier” z Baranowa uzupełnił swojego „Orlika” o piękny plac zabaw dla najmłodszych dzieci.

MAŁE JEST WIELKIE! To już kolejne uzupełnienie naszego „Orlika” – mówi prezes klubu Andrzej Hełka. – W tamtym roku dzięki funduszowi sołeckiego zbudowaliśmy trybuny przy głównym boisku, wiosną postawiliśmy mini plac zabaw, teraz przyszedł czas na coś większego. „Pionier” wziął udział w konkursie rozpisanym przez Wrota Wielkopolski. Projekt pn. „Plac zabaw dla najmłodszych dzieci” zyskał akceptację. – Umowę podpisał prezes „Pioniera”, Andrzej Hełka Zdecydowaliśmy się na postawienie tego placu jeszcze w tym roku. Sprzyjała i sprzyja nam aura. Zapraszamy więc dzieciaki na „Orlika” – zachęca prezes „Pioniera”. W przyszłym roku zamierzamy na „Orliku” zbudować jeszcze dwa boiska – do siatkówki plażowej i badmintona – zapowiada tajemniczo na koniec. (es)

QQ Praca społeczna wymaga nie tylko wyrzeczeń, ale i wiedzy. Jak napisać wniosek? Gdzie aplikować? Jak poprawnie rozliczyć się z dotacji? Listopadowe spotkanie organizacji pozarządowych z terenu naszej Gminy było doskonałą okazją do zadawania pytań na nurtujące tematy. Dumą powinien napawać fakt, że prowadzący szkolenie już od samego początku był mile zaskoczony, że wszystkie obecne na sali organizacje mają za sobą doświadczenie w zdobywaniu i realizacji projektów współfinansowanych ze środków zewnętrznych, w tym – unijnych.

SPOŁECZNICY GŁODNI WIEDZY Przez trzy listopadowe dni (23, 24 i 30) Gmina Baranów wspólnie z Fundacją im. Królowej Polski św. Jadwigi zorganizowała spotkanie informacyjne dla przedstawicieli organizacji pozarządowych działających na terenie Gminy Baranów. W szkoleniu udział wzięli przedstawiciele 13 organizacji. Głównym tematem spotkania było przedstawienie podstaw funkcjonowania organizacji

pozarządowych, ich głównych obowiązków i praw. Spotkanie było też doskonałą okazją do zadawania pytań na nurtujące tematy. Najważniejsze problemy jakie zostały poruszone podczas spotkań dotyczyły m.in. różnic w działalności statutowej nieodpłatnej, odpłatnej i gospodarczej, trybów składania wniosków, wolontariatu, prowadzenia księgowości, obowiązków jakie mają organizacje,

Kronikarz Ziemi Baranowskiej

zakładania spółdzielni socjalnych itp. Szkolenie prowadził Grzegorz Wojtanowski ekspert ds. ekonomii społecznej i prawnik z Fundacji im. Królowej Polski św. Jadwigi. Frekwencja podczas weekendowych spotkań świadczy o tym, że organizacje są głodne wiedzy, chcą doskonalić swoje umiejętności i są świadome odpowiedzialności jaka na nich spoczywa w związku z niełatwą pracą społeczną. (mak) Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.


Kronikarz Był Przy Tym

11

QQ Na tę chwilę słupianie – młodsi i starsi – czekali długie lata. Czekali nie tylko piłkarze, pingpongiści, lekkoatleci, unihokeiści, siatkarze i koszykarze. Choć, być może, oni czekali najbardziej. Czekali też ich rodzice, dziadkowie, krewni bliżsi i dalsi. Czekała cała Słupia. I wreszcie się doczekała! 10 grudnia otworzyła podwoje nowiuteńka sala gimnastyczna.

WRESZCIE JEST! Budowa trwała równo rok. „Kronikarz” towarzyszył kolejnym jej etapom. Ksiądz proboszcz poświęcił nowy obiekt, dzieci okrasiły uroczystość wspaniałym pokazem, gdzie i sport się znalazł, i taniec, i muzyka, i wiersze. Pani dyrektor z pewnością uroniła łezkę kiedy prezentowała zebranym pradzieje tego projektu. Na ekranie zobaczyliśmy więc (chyba ostatni raz) mityczne fundamenty, które wylano nie wiadomo już kiedy. To na szczęście zamierzchła historia. A dzień dzisiejszy to błyskawiczna przeprowadzka z malutkiej salki korekcyjnej gdzie przez ponad 10 lat sportowcy z miejscowej szkoły wykuwali formę na kolejne sukcesy. Napraw-

dę zadziwiające, jak w takich warunkach dzieciaki mogły przygotowywać się do walki o dziesiątki medali? To z pewnością wielka zasługa nauczycieli tej szkoły. I osobista nauczyciela wf­‑u Jarosław Kupczaka. Teraz pan Jarek zyskał niebagatelny argument w postaci wspaniałej sali gimnastycznej. Zbudowano ją na potrzeby tej niewielkiej szkoły i szkole też ma służyć przede wszystkim. Ale nie zapominajmy o innych mieszkańcach wsi. W trakcie uroczystości wypatrzyliśmy np. rozanieloną twarz Władysława Kąckiego – tenisowej przecież legendy. Na scenie uwijał się jego wnuk – Kacper – a pan Władek myślami był już pewnie na treningu przy stole pingpongowym ustawionym w nowej sali. Uroczyste przecięcie symbolicznej wstęgi nie mogło obyć się oczywiście bez osoby, która trzy lata temu tę salę słupianom obiecała. Bez Bogumiły Lewandowskiej­ ‑Siwek, wójta Gminy. – Obiecałam i słowa dotrzymałam – zwróciła się ku zebranym. I zebrała za spełnioną obietnicę zasłużone gromkie brawa. (es) Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.

QQ Inwestycje

Aura sprzyja budowlańcom

Dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym pełną parą idą gminne inwestycje. Dom Ludowy w Baranowie jest już pod dachem, kończy się deskowanie dachu na przedszkolu na Mura-

torze, ale, co najważniejsze, udało się zakończyć budowę nowej nawierzchni asfaltowej ul. Jasnej na odcinku od ul. Jarzębinowej do ul. Architektów oraz wykonać nowe oświetlenie na Feliksowie i na ul. Sportowej w Baranowie.  (kosa)

Kronikarz Ziemi Baranowskiej


Pasje

12

QQ Zaproszenie było tyleż niespodziewane, co zadziwiające: „Przyjdź na pokaz lotniczy. Kto będzie latał? No, my, nasza czwórka”.

Z pokorą przyznam, że wtedy nie uwierzyłem. Jakieś Air Show w Baranowie? Na „Orliku”? Może jeszcze bitwa powietrzna?! Do dziś pamiętam charakterystyczny warkot silników, magiczne podniebne akrobacje i niekłamany entuzjazm uczestników tego widowiska. Największe zdziwienie ignoranta, jakim niewątpliwie jestem: modelarstwem bawią się chłopcy raczej mocno dorośli. Ojcowie odchowanych dzieci, mężczyźni z dorobkiem, jakoś już tam w życiu ustawieni. Dom wybudowany, syn spłodzony, drzewo zasadzone. A tu nagle nad tym drzewem – samolocik na druciku.

MODELARSTWO. ZABAWA DLA DUŻYCH CHŁOPCÓW W to sobotnie popołudnie plac między orlikowymi boiskami przypominał lilipucie lotnisko, na którym wylądowało kilkadziesiąt maszyn różnego asortymentu: od ruskich Jaków, MIG­‑ów, czy Suchojów, po amerykańskie Mustangi i brytyjskie Hornety. Prawie wszystkie wzbiły się wkrótce w powietrze, ściągając na „Orlika” rzeszę baranowian zaintrygowanych charakterystycznym warkotem

planów konstrukcyjnych, innym wystarczy tylko rysunek w trzech rzutach. Tych innych jest niewielu. Należy do nich Wojtek Kardaś. Prawdziwa legenda naszego modelarstwa.

DZIECI DRUHA GWIDONA

Wspomina Wojciech Kardaś: – Jaka tam ze mnie legenda? Przecież wszyscy kiedyś jako dzieciaki spotkaliśmy się w modelarni Gwidona Frąckowskiego. No, może Paweł dołączył najpóźniej, już jako dorosły. Gwidon był człowiekiem orkiestrą, wielkim pasjonatem sportów lotniczych. Modelarnia, Harcerski Klub Lotniczy „ORLIK”, wreszcie kępiński balon. Andrzej Dziergwa: chodziliśmy na modelarnię do Gwidona Frąckowskiego, bawiliśmy się tym od podstawówki. Miałem jednak dłuższą przerwę. „Nawróciłem się” w ubiegłym roku. Mariusz również. Paweł Szalek przyszedł na modelarnię kilka lat temu jako dorosły. – Tego nie da się zapomnieć – mówi Wojciech Kardaś. – Ludzie wracają do dawnych pasji. „Model Klub” Kępno wciąż ściąga pasjonatów modelarstwa. Skupia dziś ok 30 osób z Kępna, Baranowa, Wieruszowa i Ostrzeszowa. Ja więcej buduję niż latam oni więcej latają niż budują – ocenia z humorem.

DLA ADRENALINY

Wszyscy jesteśmy dziećmi druha Gwidona Frąckowskiego – mówi Wojciech Kardaś

i niezwykłym widokiem na niebie. Stali tak długie chwile, zadzierając w górę głowy i cmokając z podziwu. – Dla takich chwil warto żyć, pomyślałem przyglądając się twarzom twórców tego widowiska. Prawie godzinę zwozili na „lotnisko” sprzęt, drugie tyle ustawiali to wszystko na placu, by ledwie na kilkanaście minut poderwać maszyny do lotu. – Tak wygląda ukoronowanie półrocznej czy nawet rocznej pracy – uśmiecha się Mariusz Musialski. Wie, co mówi, bo specjalnie przytargał tego dnia olbrzymi model, nad którym pracuje już szósty miesiąc. Ten Mustang P51B jeszcze trochę potrzebuje– oceniają koledzy.

Ta pasja wymaga ogromnej cierpliwości i czasu. – Szukamy odpowiednich materiałów w sklepach internetowych. Najbliżej mamy „Olpenmodel Odolanów”, także stały sklep. Tam można wszystko kupić, zestawy do budowy tzw „tartaki”. To takie modelarskie puzzle. Można też kupić model wykonany do połowy, trzeba tylko połączyć elementy kadłubu. Najwygodniejsi kupują w sklepie gotowca. Kolejny etap to zakup silnika elektrycznego albo spalinowego. Teraz trzeba dokupić aparaturę do zdalnego sterowania. Ile? Od 500 zł do 10 tys. Jak wszędzie, płaci się za markę. Moi rozmówcy raczej sprowadzają sprzęt z Chin. Wychodzi znacznie taniej. Dom Kultury i modelarnia organizują co roku piknik modelarski na lotnisku w Klinach u Edwarda Walczaka. W tym roku odbyła się już trzecia edycja tej imprezy. Biorą w nim udział modelarze z Wielkopolski

W MEJ PIWNICY JEST NASZ KLUB

Paweł Szalek sprawnie podłącza akumulatory do Jak­‑a 55. Przygotowanie do lotu musi być bardzo dokładne. Trzeba wszystko skrupulatnie sprawdzić, bo dla pilota maszyn RC (akrobatycznych) nie ma nic gorszego niż nieprzewidziane twarde lądowanie. A to drogi sport, z silnikiem i aparaturą – minimum 5 tysięcy. Pawłowi praca idzie bardzo sprawnie. Może dlatego, że w „cywilu” jest informatykiem? Mariusz Musialski prowadzi własną firmę, Andrzej Dziergwa pracuje na „państwowym”, Mirek Kotowski też. Od wielu lat łączy ich wspólna pasja. Od niedawna – garaż Mariusza. To tam obmyślają kolejne modele samolotów akrobacyjnych. Maszyny z napędem elektrycznym wykonane z depronu – rodzaju styropianu. Oczywiście można kupić gotowy model za 500 zł, ale trzeba nauczyć się latać! Początkujący ćwiczą na komputerowym symulatorze lotu. – Tak trenujemy figury w komputerze – mówi Mariusz. Początki zawsze są trudne, ale na szczęście prawdziwe katastrofy bywają rzadkie. Modelarze wertują książki, szperają w internecie. Kiedyś zostawała tylko literatura. Niektórzy modelarze budują wg

Kronikarz Ziemi Baranowskiej

Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.


Pasje

13

prezentując różne dziedziny modelarstwa lotniczego: akrobacyjne, półmakiety, makiety, śmigłowce, pokazy paralotniarskie. No a pan Edward lata prawdziwym samolotem!

RADOCHA KONSTRUKTORA

I tak wszechstronnie przygotowany człowiek stoi potem na łące, na przykład w Donaborowie i, trzymając w dłoniach nadajnik radiowy, ściga się z innymi równie wszechstronnymi pasjonatami. A wokół nich latają samolociki, własnoręcznie zbudowane. Pytam więc nieco naiwnie: po co to wszystko? Odpowiedź jest krótka i natychmiastowa: dla adrenaliny. – Nie da się opisać tej euforii, gdy czuje się na ręce model lecący z prędkością 100 kilometrów na godzinę – mówi Mariusz. Twierdzi, że wrażenia z prawdziwego lotu są porównywalne do tych, kiedy stojąc na polu z radiem w ręku, steruje się małym własnoręcznie wykonanym odrzutowcem. Ale niektórzy podają bardziej poczciwe uzasadnienia swego hobby: – Warto pobyć z kumplami na świeżym powietrzu.

PORADNIK DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Wiele osób jest zdziwionych taką właśnie pasją. Modelarz w skupieniu całymi godzinami, tygodniami, a nawet miesiącami, „dłubie” najdrobniejsze szczególiki samolotu. Warto jednak wiedzieć, że modelarstwo, to nie tylko hobby, ale też sport. Od lat organizowane są krajowe i światowe konkursy. Ciekawostką jest to, że słynne drony to zasługa modelarzy. Armia USA skorzystała tu z rozwiązań modelarskich w kategorii lotów długodystansowych. Jeśli nigdy wcześniej nie składałeś modelu i masz obawy, czy sam poradzisz sobie z tą niełatwą sztuką, najlepiej zrobisz, jeśli zgłosisz się na zajęcia z modelarstwa w Model Klubu Kępno. Do

Wojtka Kardasia. Podczas zajęć on wyjaśni jak, krok po kroku, złożyć model, jak prawidłowo go pomalować, a także jak poradzić sobie z niepasującymi elementami lub w sytuacjach, gdy początkujący modelarz zrobi błędy mogące skutkować… wyrzuceniem modelu do kosza na śmieci. I na koniec jeszcze jedna ciekawostka. W Baranowie od kilku lat realizuje swoją pasję człowiek, który w tej chwili niech zachowa jeszcze anonimowość. W skupieniu tworzy on makietę Baranowa. Ze wszystkimi szczegółami, kolorystyką, plątaniną uliczek. Kiedy to zobaczymy? I czy w ogóle zobaczymy? Oto zagadka nie tylko na nowy rok. (ems)

QQ „Schetynówki nie będzie”. Droga Grębanin – Łęka Mroczeńska dopiero w 2015 roku?

CYGAN ZAWINIŁ A KOWALA POWIESILI Projekt przyszłorocznego budżetu naszej gminy przewidywał m.in. przebudowę drogi relacji Grębanin – Łęka Mroczeń‑ ska. Dziś, u schyłku 2013 r., wiadomo jednak, że to przedsięwzięcie trzeba przesunąć przynajmniej o rok. Przyczyna jest tak absurdalnie prosta jak dowcip, w którym cygan zawinił a kowala powie‑ sili. Rząd najpierw zachęcał samorządy do składania wniosków do programu tzw. „Schetynówek” a później radykalnie, pra‑ wie czterokrotnie, zmniejszył budżet na dofinansowanie tego zadania. W sporym gronie rozczarowanych i rozgoryczonych znalazł się również Baranów.

MAMIENIE SAMORZĄDÓW

Koszt przebudowy tej drogi oszacowano na ponad 3 miliony zł. – Postanowiliśmy więc złożyć wniosek o dofinansowanie tego zadania ze środków Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Ze „Schetynówkami” mamy przecież dobre doświadczenia. Przypomnę, że dzięki udziałowi tych środków wykonaliśmy między Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.

innymi przebudowę pierwszego etapu ul. Przy Torach, 50 % dofinansowania to naprawdę kusząca oferta. Gmina Baranów, podobnie jak 68 innych gmin z terenu województwa wielkopolskiego, złożyła odpowiedni wniosek. Zyskał on uznanie komisji wojewódzkiej i znalazł się na wysokim, 13 miejscu, listy rankingowej. Mleko się wylało, gdy rząd zmniejszył środki w budżecie państwa z pierwotnie przeznaczonych dla Wielkopolski 82 770 000 na 20 692 500 zł. Pieniędzy wystarczyło tylko dla siedmiu gmin i zaledwie czterech starostw. – Cóż, Mam być zadowolony? Osobiście włożyłem w przygotowanie tego wniosku mnóstwo energii. Gmina poniosła też pewne koszty. Ba, odwołaliśmy się od decyzji. Więcej, komisja przyznała nam częściowo rację i podniosła pierwotną ocenę wniosku do 19,4 punktu, nie wystarczyło to jednak do awansu z tego pechowego 13. miejsca w rankingu – ocenia Artur Kosakiewicz, autor wniosku. – Tu należy zadać pytanie jaki jest sens ogłaszania takich naborów? Czy nie lepiej zawiesić cały NPPDL, nie

generować niepotrzebnych kosztów i nie mamić samorządów możliwością pozyskania dotacji? – pyta z goryczą.

SCHETYNÓWKA W CZASIE PRZYSZŁYM Gdyby nie opisany wyżej fatalny zbieg okoliczności, o tym projekcie napisalibyśmy wiosną –latem przyszłego roku w czasie przeszłym: zrobiliśmy, wykonaliśmy. Niestety, pozostaje nam tylko czas przyszły… Przebudowa drogi na odcinku 2 305 mb. we wsi Grębanin droga na odcinku ok 370 m o szerokość 5 m, a na pozostałym poszerzona z 4 do 5,5 m. Wzdłuż drogi chodniki – ok. 390 mb oraz ciąg pieszo­‑rowerowy na długości ok 615 mb. W miejscach, gdzie nie ma chodników, utwardzone pobocze o szerokości 1 m. Cóż, przyznajmy, że na papierze ładnie to wygląda. Mieszkańcy muszą jednak wykazać się cierpliwością przynajmniej do 2015 roku. (ems)

Kronikarz Ziemi Baranowskiej


Nasze Kluby

14

QQ PO ZIELONEJ GONI TRAWIE/ SOŁTYS – PREZES W WAŻNEJ SPRAWIE

WSPANIAŁA JESIEŃ MROCZEŃSKIEGO ORŁA Początki mroczeńskiego „Orła” giną gdzieś w zakamarkach historii. W Internecie znaleźć można za to ślady chwały aktualnej. Dwie witryny, w tym jedna aktywna, pełna entuzjazmu po najsłynniejszej w dziejach klubu jesieni. – Przez nasz klub przewinęło się wielu dobrych piłkarzy, były lepsze i gorsze chwile, ale największy sukces, to bez wątpienia ten awans do czwartej ligi. I ta niesamowita jesień! – ocenia prezes „Orła”. Andrzej Stodolski próbuje opanować emocje. Wyciąga jakieś zapiski. – Pół nocy przetrząsałem kronikę i wiem już jaki był początek. Zebranie założycielskie miało miejsce 26 maja 1946 r. Pierwszym prezesem został pan Szyszka. A nazwa? Legenda mówi, że Ignacy Czarnasiak, więzień obozu, przy‑ wiózł stamtąd koszulkę z orłem. I tak już zostało. „Orzeł” Mroczeń. Za trzy lata klub będzie więc świętował 70­­‑lecie. Czy już w III lidze? – Spokojnie. Jesteśmy na razie w lidze IV i chcemy się w niej utrzy‑ mać. A myślenie o III jest zdecydowanie za szybkie. Trzeba mierzyć siły na za‑ miary – przekonuje Bartosz Malinowski – kierownik drużyny. Wtóruje mu prezes. – Gdyby kibice wiedzieli wszystko, znali wszystkie potrzeby i wszystkie wydatki, gdyby wiedzieli, jak trzeba chodzić koło klubu, żeby grało na boisku i poza nim, to pewnie spuściliby z tonu. Ale ta jesień to również jesień kibiców, którzy wspie‑ rali zespół przychodząc na mecze i zosta‑ wiając datki. Jesteśmy im wdzięczni za to wsparcie – wylicza.

KASY W KLUBIE WCIĄŻ ZA MAŁO/ALE SIĘ AWANSOWAŁO Szczegóły? Proszę bardzo. Prezentu‑ je je kierownik zespołu. – Musieliśmy ustalić system funkcjonowania klubu. W klubie zwracamy pieniążki za dojaz‑ dy seniorów, ponadto zawodnicy otrzy‑ mują premie za wygrany mecz, po 100 zł pierwszy skład, 50 zł rezerwa. Za remis wypłacamy połowę tej kwoty. Obecność na jednym treningu to 10 zł. Po dalszych meczach wyjazdowych zawodnicy otrzy‑ mują obiad. Dieta obejmuje również sobotę – czyli czas pracy oraz koszty do‑ jazdu na treningi i mecze. Stroje kiedyś praliśmy gdzie się dało, teraz pierzemy w pralni chemicznej. Koszeniem boiska zajmowało się wiele osób zaczynając od prezesa, przeze mnie, a teraz zajmuje się tym nasz gospodarz. Seniorzy w dal‑ sze trasy wyjeżdżają wynajętym busem, częśto woziła nas straż pożarna z Łęki

Mroczeńskiej i Mroczenia. Zdarzały się wyjazdy, w które wybieraliśmy się swoimi autami jak np. do Kalisza. Zespoły mło‑ dzieżowe podróżują w ten sam sposób, zdarza się, że prezes wraz z trenerami odpowiadają za transport, tzn. podsta‑ wiają własne auta. Jak już wspomniałem wcześniej, po‑ trzeby klubu są bardzo duże. Do dziś seniorzy nie mają jednolitych dresów czy koszulek treningowych. O strojach grup młodzieżowych też już wspomina‑ łem. Wszystkie grupy młodzieżowe wraz z seniorami dzielą się piłkami czy innym sprzętem sportowym. Jakoś musimy so‑ bie radzić – wylicza.

PREZES ZATARŁ Z DUMĄ DŁONIE/TRANSFER ŻYCIA PODPISUJE/Z ORŁEM SWOIM AWANSUJE Obaj panowie nie oponują zbyt moc‑ no, gdy pytam o motywy awansu. Bo to podobno piłkarze uparli się, by grać w IV lidze a władze klubu były bardziej scep‑ tyczne. –Decyzję o awansie podjęliśmy ze względu na tych piłkarzy i myślę, że postąpiliśmy słusznie. Awans dał nam pozytywnego kopa do działania, a sami zawodnicy prezentują się w tych roz‑ grywkach bardzo dobrze. Przypomnę, że zajmujemy 6 pozycję wśród 16 klubów z południowej Wielkopolski i do tego najwyższą z wszystkich klubów z byłego województwa kaliskiego występujących w tej lidze. Wyżej od nas są już tylko Ostrovia, Jarota Jarocin, Calisia Kalisz, Centra Ostrów Wlkp. – przypomina B. Malinowski. Klub musiał błyskawicznie uporać się z wymogami IV–ligowej licen‑ cji. Do wiosny otrzymał licencję warun‑ kową. – Jedyną rzeczą do poprawki zosta‑ ją pomieszczenia dla zawodników gości oraz sędziów. Ze smutkiem stwierdzam, że nasze szatnie są najmniejsze w gronie klubów czwartoligowych. Plusem nato‑ miast jest to, że od jesieni posiadamy już dwa pomieszczenia z prysznicami, dzięki czemu nie musimy dzielić trzech natrysków z gośćmi – z humorem wylicza kierownik zespołu.

HEJ HEJ, HEJ MÓJ ORZEŁ/ NIECH MU GMINA DOPOMOŻE! W imponujący sposób klub uporał się z trybunami. Kolorowe plastikowe

Kronikarz Ziemi Baranowskiej

Pod wodzą trenera Posadzego „Orzeł” zaliczył najlepszą jesień w swojej historii

krzesełka na pewno robią wrażenie. – Kosztowało to mnóstwo pracy, ale da‑ liśmy radę. Finansowo pomogła nam Gmina, za co jesteśmy wdzięczni. Prze‑ cież sam materiał kosztował ponad 20 tysięcy. Zresztą Urząd Gminy jest w tej chwili najpewniejszym sponsorem klu‑ bu. „Orzeł” wystartował w konkursie na dotację i otrzymał 33,5 tys. zł. Jeśli nato‑ miast chodzi o sponsorów prywatnych, to bez wsparcia niektórych firm „Orzeł” już dawno by nie istniał, albo grał co naj‑ wyżej w rozgrywkach A klasy – podkre‑ śla prezes. – Pomagają także członkowie klubu, również z innych miejscowości. 11 tys. klub otrzymał z tytułu odpisu 1%. – Nie chciałbym teraz pominąć kogokol‑ wiek, tak więc dziękuję w imieniu Za‑ rządu wszystkim, którzy nas wspierają. Ostatnio udało się przekonać dużą fir‑ mę meblarską do pomocy i myślę, że ona pociągnie za sobą tych „niezdecydowa‑ nych”. – Tu nie chodzi o wielkie kwoty, ale wszystko się liczy. Nieraz zdarzało się, że grupy młodzieżowe nie miały własnych strojów czy piłek i na tle znacznie mniej‑ szych klubów prezentowały się dość ubo‑ go. Fakt, że chłopcom to nie przeszkadza, ale stawia nasz klub w dosyć dziwnym świetle, ponieważ z jednej strony klub IV ligowy, a młodzież biega w zdekom‑ pletowanych strojach o rozmiarze XL. Dlatego z tego miejsca zachęcam do wspierania Orła, gdzie przypomnę szkoli się ponad 80 zawodników. – uzupełnia Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.


Nasze Kluby kierownik. – I proszę dodać jeszcze jed‑ ną ważną kwestię. „Orła” nie byłoby dziś na tym poziomie bez pracy i entuzjazmu człowieka, który trzyma cały nasz klub w ryzach. Bez prezesa Andrzeja Stodol‑ skiego nie byłoby IV ligi w Mroczeniu. To dzięki jego uporowi możemy rozgrywać mecze u siebie na stadionie. Z resztą kto przychodził na mecze, ten wie jak bardzo zmienił się ten obiekt. Nie można zapo‑ mnieć także o wsparciu finansowym, którym pan prezes niejednokrotnie ra‑ tował budżet klubu. Przeznacza on poło‑ wę własnych pieniędzy z 6% podatku od nieruchomości w naszej wsi – dodaje.

OD MROCZENIA WIEŚĆ JUŻ NIESIE/IV LIGA CAŁA W STRESIE

w życiu priorytety. Może po prostu Orzeł Mroczeń to moje miejsce na ziemi, z którego jest za daleko do wielkiej piłki? – zastanawia się najlepszy snajper beniaminka IV ligi.

STAN POSIADANIA. ORZEŁ W LICZBACH Cztery zespoły występujące kolejno: w IV lidze (seniorzy); w rozgrywkach mło‑ dzieżowych juniora starszego gr. II; w klasie trampkarza młodszego gr. III; w klasie orlika gr. VIII. Piłkarze. IV liga – seniorzy – 26; junior starszy – 20; tramp‑ karz młodszy – 20; orlik – 18. Wszystkie grupy trenują na obiektach sportowych w Grębaninie (seniorzy), w Mroczeniu na II boisku (grupy młodzieżowe). Seniorzy trenują trzy razy w tygodniu, natomiast grupy młodzieżowe spotykają się średnio raz w tygodniu. Trenerzy: IV liga – Mariusz

15 KADRA: Patryk Lorek, Maciej Kula, Piotr Szyc, Bartłomiej Biniek, Artur Kmieciński, Patryk Lorek, Maciej Moś, Bartosz Moś, Mateusz Parzonka, Adrian Wojtysiak, Dawid Betka, Krzysztof Ćwi‑ kła, Mateusz Godek, Dariusz Łużniak, Marcin Grądowy, Rafał Janicki, Mateusz Piaskowy, Kamil Wabnic, Łukasz Dzier‑ gwa, Szymon Dworak, Karol Gąszczak, Mateusz Przybyłowicz

JESIEŃ NASZA. WIOSNA TEŻ? „Orzeł” ma już plan przygotowań do obrony IV­­‑ligowego bytu, bo taki cel przed sobą stawia. Szczegóły przedsta‑ wia trener Marisz Posadzy. – Będziemy trenować w Łęce Mroczeńskiej 3 razy w tygodniu, plus sparing. Zmierzymy się z takimi zespołami jak: Polonia Kępno, Gal­­‑Gaz Galewice, Odolanovia, Strażak Słupia, LZS Trzcinica, LZS Olszowa, Victoria Laski, Unia Murów. Z LZS Doruchów zagramy w IV rundzie Okręgowe‑ go Pucharu Polski już 15.03.2014. Jakieś wzmocnienia­‑transfery? Nigdy nie robiliśmy rewolucji kadrowe i myślę, że gdyby obecni zawodnicy sumienniej trenowali – szczególnie młodzieżowcy – to te transfery nie byłyby potrzebne. Jednak ze względu na poziom ligi, nie możemy sobie pozwolić na wąską kadrę. Dlatego liczymy, że trafi do nas kilku utalentowanych młodzieżowców. Mogę powiedzieć, że mamy trzech na oku na każdą z pozycji. Jednak czy ktokolwiek nas wzmocni okaże się dopiero w meczu ze Ślesinem – ocenia ostrożnie. Cóż, życzymy „Orłowi”, by dotrwał w IV ligowym gronie do swych 70. urodzin.

„Orzeł” miał piorunujące wej‑ ście w IV ligę. Osiem kolejnych meczów bez porażki na pewno zrobiło wrażenie. O szczegóły pytamy trenera zespołu, Mariu‑ sza Posadzego. – W tej lidze każdy z każdym może wygrać, co poka‑ zały nasze mecze z Dąbroczanką Pępowo zremisowanym 2:2, czy wygrany mecz z LKS­­‑em Ślesin, ale także porażki z niżej noto‑ wanymi PKS­­‑em Racot czy Wartą Krzymów. Te porażki bardzo bo‑ lały. Z Racotem kompletnie nic nam nie wychodziło, choć sytua‑ Marcin Górecki strzelił jesienią 16 goli. cji w pierwszej połowie mieliśmy o wiele więcej od gospodarzy, to oni do Posadzy; junior starszy – Jarosław Bryza; przerwy wygrywali 2:0. Szybko stracone trampkarz młodszy – Dawid Albert; orlik dwie bramki po przerwie, kompletnie – Marcin Górecki. Zarząd klubu: Prezes­­ wybiły nam z głowy korzystny wynik. ‑Andrzej Stodolski, wiceprezes – Zbigniew Jednak tydzień później stała się jeszcze Stawik skarbnik – Ireneusz Dudziak, sekre‑ gorsza rzecz, przegraliśmy z przedostat‑ tarz – Sebastian Dziergwa, członek zarządu nią Wartą Krzymów. Piłkarze szczegól‑ – Mieczysław Kurzawa, Jacek Płóciennik, kie‑ nie po tej drugiej porażce załamali się, rownik drużyny – Bartosz Malinowski. (ems) pojawiło się zwątpienie, co było widocz‑ ne także w meczu z Górnikiem Konin. Potem przyszedł zremisowany mecz WIOSNA – OKRĘGÓWKA JESIEŃ – IV LIGA z silnym Pępowem i wszystko wróciło do normy. Mamy na koncie jedno „oczko” Sędziowie 5000 6500 więcej niż zakładaliśmy przed sezonem, więc Transport 1580 6000 jestem zadowolony z postawy drużyny – oce‑ Opłaty związkowe OZPN 4000 WZPN 5700 nia. Na pewno najjaśniejszym punktem zespołu był Marcin Górecki. Popularny Diety dla piłkarzy 13 200 20995 Ogór jest wychowankiem „Orła”. Jesienią Trenerzy 9000 (I trener); 9000 (I trener); strzelił 16 goli. – To bardzo dobry piłkarz,. 2000 (II trener) 000 (II trener) Marcin rok temu próbował przebić się do Wyżywienie i woda 606 1717 II­‑ligowego MKS­‑u Kluczbork. Transfer był blisko, ale ostatecznie kluby się nie dogadaSprzęt 2790 6574 zł ły – tłumaczy trener. – Rzadko opuszczałem Koszty utrzymania obiektu 2000 2134 Orła, przez pół roku byłem jedynie w LKS (koszenie, wałowanie, paliwo Jankowy, też w IV lidze. Nawet jak uczyłem do kosiarki), licencja spikera się w SMS w Łodzi, to i tak w weekendy rePrzystosowanie zgodnie z wymogami licencji 20 tys. zł prezentowałem barwy Orła. A do MKS – u (koszt samych materiałów) nie trafiłem, bo uznałem, że mam ważniejsze

Wiosna i jesień w liczbach

Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.

Kronikarz Ziemi Baranowskiej


16

Reklama

SALON MEBLOWY ANTEX R. A. Trojak sp.j. Mroczeń 60/1  •  63-611 Mroczeń tel 62 7818596  •  fax 62 7827755 antex@antexmeble.pl Zapraszamy: od poniedziałku do piątku: 08.00 – 17.00 sobota: 08.00 – 13.00

Pełna oferta mebli pod adresem:

www.antexmeble.pl

Kronikarz Ziemi Baranowskiej

Nr 13 (13)  |  listopad/grudzień 2013 r.

Kronikarz Ziemi Baranowskiej Nr 13  

Bezpłatne pismo samorządu Gminy Baranów

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you