Issuu on Google+

POLSKA W EUROPIE Prowadzący: mgr Piotr Malec

Przygotowanie: Agnieszka Bojko Aleksandra Bzowa Berenika Głuch Joanna Janowska Katarzyna Pisarek

GRUPA Ep3011


PODSTAWOWE INFORMACJE

Polska jest krajem położonym w Europie Środkowej. Jej powierzchnia całkowita wynosi 312,7 tys. km2 dzięki czemu plasuje się na 70. miejscu w rankingu światowym. Zaczynając od zachodu Polska graniczy z: Niemcami, Czechami, Słowacją, Ukrainą, Białorusią, Litwą, Rosją. Stolicą Polski jest Warszawa, a inne znaczące miasta to Wrocław, Kraków, Poznań, Łódź, Gdańsk. W Polsce obowiązuje podział administracyjny na 16 województw składający się w sumie z 65. miast na prawach powiatu i 314. powiatów. Od 6 sierpnia 2010 roku prezydentem Polski jest Bronisław Komorowski, natomiast od 16 listopada 2007 roku funkcję Premiera sprawuje Donald Tusk. Symbolami Polski są: - flaga biało-czerwona - godło – biały orzeł w złotej koronie na czerwonym tle; - hymn narodowy – Mazurek Dąbrowskiego Polska

leży

w

środkowoeuropejskiej

strefie

czasowej

w

rejonie

klimatu

umiarkowanego, ciepłego przejściowego. Polska posiada złoża węgla kamiennego, siarki, miedzi, gazu ziemnego, srebra, ołowiu, soli i bursztynu. Największy odsetek obcokrajowców w Polsce stanowią Niemcy (0,4%), Białorusini (0,1%) oraz Ukraińcy (0,1%). Religią dominującą jest katolicyzm, który jest wyznawany przez prawie 90% społeczeństwa. Pod względem liczby ludności Polska zajmuje 33 miejsce na świecie, z wielkością populacji około 38,5 miliona osób. Według ostatnich danych z www.cia.gov całkowite PKB Polski w 2011 roku wyniosło 765,5 mld $.


OCENA POLSKIEJ REPREZENTACJI W INSTYTUCJACH UNIJNYCH

Rola Stałego Przedstawicielstwa Rzeczpospolitej Polskiej przy Unii Europejskiej.

Zgodnie z informacjami zawartymi na oficjalnej stronie Stałego Przedstawicielstwa RP przy UE – zadaniem Przedstawicielstwa jest zagwarantowanie skutecznej współpracy pomiędzy władzami Rzeczpospolitej a organami instytucjonalnymi Unii Europejskiej. Przedstawicielstwo pełni rolę placówki kontaktowej między stolicą Polski a instytucjami UE. Powinnością Przedstawicielstwa jest dbanie o interesy Polski i negocjowanie w jej imieniu korzystnych warunków współpracy z unijnymi partnerami. Głównym obszarem jego działalności są aspekty związane z polityką bezpieczeństwa, wspieraniem demokracji i dążeniem do stałego i zrównoważonego rozwoju państw członkowskich UE. Co więcej, funkcją

Przedstawicielstwa

jest

czynne

uczestnictwo

w

negocjacjach,

począwszy

od przygotowania analiz, poprzez opracowanie stanowiska i jego prezentację, po pozyskanie sojuszników, gotowych poprzeć nową ideę oraz ewentualne znalezienie alternatywnych koncepcji. Pracownicy Stałego Przedstawicielstwa uczestniczą w sporządzaniu aktów prawnych oraz w debatach związanych z przyszłością Unii – rozwojem i postępem jej polityk. Uczestnicząc w działaniach podejmowanych przez odpowiednie agendy Wspólnoty dba o osiąganie poszczególnych celów, w tym tych, które najważniejsze są dla Polski i jej mieszkańców. Można więc powiedzieć, że Przedstawicielstwo pełni niejako funkcję lobby na korzyść rozwiązań sprzyjających Polsce. Dzięki sprawnie działającej stronie internetowej możliwy jest swobodny kontakt z Przedstawicielami RP przy Unii Europejskiej. Swoje funkcje Przedstawicielstwo pełni od dnia 1 maja 2004 roku, czyli od momentu akcesji Polski do Unii Europejskiej. Najogólniej można więc powiedzieć, że Stałe Przedstawicielstwo jest jedną z agend administracji rządowej poza granicami kraju. Jego siedziba znajduje się w Brukseli. Kierownikiem placówki, pełniącym też funkcję Stałego Przedstawiciela przy UE jest Jan Tombiński.


Polacy w instytucjach i agendach UE w 2011 roku.

a)

Rada Europejska

Zgodnie z ustaleniami zawartymi w Traktacie Lizbońskim funkcją RE jest wytyczanie ogólnych kierunków rozwoju Unii i jej politycznych priorytetów. W skład RE wchodzą szefowie państw lub rządów krajów członkowskich (27), przewodniczący RE oraz przewodniczący KE. W pracach Rady Europejskiej udział bierze również Wysoki Przedstawiciel Unii ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa (bez prawa głosu). Liczba członków RE wynosi więc ogółem 29 osób, w tym 1 obywatel RP – premier Donald Tusk.

b)

Parlament Europejski

Instytucja Unii Europejskiej, której członkowie są wybierani w wyborach wolnych, powszechnych, bezpośrednich i tajnych w każdym kraju członkowskim na 5-letnią kadencję. PE to organ posiadający funkcje prawodawcze ( które dzieli z Radą UE). W skład Parlamentu Europejskiego wchodzi (zgodnie z postanowieniami Traktatu Lizbońskiego) 754 posłów. Członkowie pochodzący z Polski mają 50 mandatów. Większą ilość miejsc w PE otrzymały Niemcy, Hiszpania, Francja, Włochy i Wielka Brytania (ustalone kryterium oparte jest na zasadzie degresywnej proporcjonalności). W grudniu 2012 roku swoją 2,5- letnią kadencję przewodniczącego Parlamentu Europejskiego zakończył Jerzy Buzek.

c)

Rada Unii Europejskiej

Instytucja posiadająca uprawnienia decyzyjne, prawodawcze i budżetowe. Do jej głównych zadań należy między innymi: wydawanie aktów prawnie wiążących, formułowanie zaleceń, opinii, stanowisk, zawieranie umów międzynarodowych i koordynowanie negocjacji. W skład RUE wchodzą przedstawiciele państw członkowskich szczebla ministerialnego. Liczba członków ogółem wynosi 27 osób, w tym 1 Polak (skład zależny jest od dziedziny tematycznej danego posiedzenia).


d)

Komisja Europejska

Jest to organ posiadający funkcje wykonawcze i odpowiadający za bieżącą politykę Unii. Ma prawo nadzorowania jej agencji i zarządzania funduszami. KE ma wyłączną inicjatywę legislacyjną dotyczącą prawa wspólnotowego, może również wydawać rozporządzenia wykonawcze.

W

skład

Komisji

wchodzi

27

komisarzy,

którzy

zobowiązani

są do reprezentowania interesów całej Unii, nie zaś poszczególnych krajów członkowskich, z których pochodzą. Polskę reprezentuje Janusz Lewandowski.

e)

Trybunał Sprawiedliwości UE

- liczba członków Trybunału Sprawiedliwości jest równa 27 (1 sędzia z każdego kraju członkowskiego – w skład TS wchodzi 1 przedstawiciel Polski) - w Sądzie zatrudnionych jest również 27 sędziów pochodzących ze wszystkich krajów członkowskich – po jednym z każdego kraju - inna sytuacja dotyczy Sądu ds. Służby Publicznej, w którego skład wchodzi ogółem 7 sędziów, Polska posiada w tej agendzie 1 reprezentanta.

f)

Europejski Trybunał Obrachunkowy

Główną rolą tego organu jest kontrolowanie finansów UE poprzez usprawnianie zarządzania środkami finansowymi i przygotowywanie sprawozdań z wykorzystania funduszy. W jego skład wchodzi po jednym członku z każdego państwa członkowskiego.

g)

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny

Jest organem powołanym do dyskusji w ramach forum dotyczącego funkcjonowania jednolitego rynku. Dzięki niemu różne grupy interesów – pracodawcy, rolnicy oraz związki zawodowe

mają

możliwość

przedstawiania

swojej

opinii

dotyczącej

wniosków

legislacyjnych. Składa się z 344 członków, a aż 21 z nich to Polacy. Taką samą ilość posiada Hiszpania. Liczba członków zależy od liczby ludności poszczególnych państw. Niemcy, Francja, Włochy oraz Wielka Brytania są reprezentowane przez 24 przedstawicieli. Wszystkie


inne kraje europejskie są reprezentowane przez mniejszą liczbę osób. Na Maltę przypada jedynie 5.

h)

Komitet Regionów

Jego zadaniem jest opiniowanie aktów prawnych uwzględniając interesy lokalne i regionalne przez przygotowywanie tzw. opinii. Najczęściej omawiane na forum Komitetu są kwestie związane z ochroną środowiska, zdrowiem publicznym, polityką zatrudnienia lub edukacji. Komitet składa się z 344 osób i również 21 członków pochodzi z Polski (jest to odzwierciedleniem geograficznej i lokalnej równowagi w krajach członkowskich).

i)

Europejski Bank Centralny

Celami funkcjonowanie EBC są: - zachowanie stabilnego poziomu cen oraz kontrolowanie inflacji, szczególnie w krajach posługujących się wspólną walutą - utrzymanie stabilności systemu finansowego i zagwarantowanie kontroli nad rynkami i instytucjami finansowymi W skład EBC wchodzą takie organy jak: Zarząd, Rada Prezesów i Rada Ogólna, w której skład wchodzą prezes, wiceprezes EBC oraz 27 prezesów banków centralnych krajów członkowskich. Polskę reprezentuje Marek Belka.

j)

Europejski Bank Inwestycyjny

Jego zadaniem jest wspieranie inicjatyw zgłaszanych przez kraje UE oraz lokowanie inwestycji w krajach, które pretendują do członkostwa w Unii oraz w jej państwach partnerskich. Zajmuje się zdobywaniem środków na rynkach kapitałowych i udzielaniem pożyczek na cele związane z politykami prowadzonymi przez UE. Do struktury EBI zalicza się 27 państw UE w charakterze udziałowców (Rada Gubernatorów z reprezentantem dla każdego państwa).


Na podstawie zgromadzonych danych można uznać, że reprezentacja Polaków w instytucjach unijnych jest oparta na sprawiedliwych i czytelnych zasadach. Na mocy prawa, które powierzone zostało Unii w Traktatach, uregulowano składy członkowskie poszczególnych agend. W przypadkach, w których liczba członków w danej instytucji nie jest jednakowa brane są pod uwagę kryteria oparte na liczbie ludności danego kraju członkowskiego czy wielkości jego terytorium, co również uznać można za bezstronne. Ogólna ocena polskiej reprezentacji w instytucjach unijnych jest zgodnie z przedstawionymi przez nas informacjami pozytywna.

Na szczególne wyróżnienie wśród Polaków działających w instytucjach UE zasługują:

• Jerzy Buzek Poseł w Parlamencie Europejskim z listy Platformy Obywatelskiej. W swoich pierwszych wyborach w 2004 roku uzyskał najlepszy wynik w kraju. Jako członek PE zasilił jego największą frakcję – Europejską Partię Ludową – Europejskich Demokratów. Był członkiem Komisji Przemysłu, Ochrony Środowiska, Zdrowia Publicznego, Bezpieczeństwa Żywności oraz Badań Naukowych i Energii. W 2009 roku powtórzył swój sukces wyborczy, otrzymując w wyborach do PE ponownie najlepszy wynik. 14 lipca tego samego roku wybrano go na przewodniczącego Parlamentu. Jego kandydaturę poparło 555 z 713 głosujących eurodeputowanych. Rolę tę pełnił do 17 stycznia 2012 roku.

• Janusz Lewandowski Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Gdańskiego. Od 1997 roku poseł na Sejm RP. W okresie między 2003 a 2004 rokiem – Obserwator przy Parlamencie Europejskim. Od 2004 - 2010 roku poseł Parlamentu Europejskiego. Pracował w Komisji Przemysłu, Handlu Zewnętrznego, Badań i Energii, a także w Komisjach Budżetowych, w których pełnił rolę wiceprzewodniczącego i przewodniczącego. Od 2010 roku – Komisarz UE do spraw budżetu i programowania finansowego.


• Jan Kułakowski Dyplomata, doktor prawa. W latach 1990 – 1996 pełnił funkcję Ambasadora nadzwyczajnego i pełnomocnego, a także był szefem Misji Rzeczpospolitej Polskiej przy Wspólnotach Europejskich w Brukseli. W 1998 roku jako Sekretarza Stanu w Kancelarii Premiera mianowano go Pełnomocnikiem Rządu RP do spraw negocjacji o członkostwo Polski w Unii Europejskiej. Od 2004 roku członek Parlamentu Europejskiego. Zasłużony dyplomata, odznaczony wielokrotnie za dokonania na rzecz integracji europejskiej. Autor wielu opracowań o tematyce związanej ze stosunkami Unii Europejskiej i Polski.

• Jan Truszczyński Dyrektor generalny ds. edukacji, szkoleń, kultury i młodzieży. Uprzednio pełnił rolę zastępcy dyrektora generalnego. W latach 2001 – 2005 pełnił funkcję podsekretarza stanu, a później sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Do 2003 roku był również głównym negocjatorem w sprawie przystąpienia Polski do UE. Od 2007 roku pracownik Komisji Europejskiej zajmujący się sprawami związanymi z rozszerzeniem UE.


OCENA POLSKIEJ PREZYDENCJI

„Prezydencja” to termin, którym określamy specjalną funkcję jaką pełnią wybrane państwa członkowskie w Radzie Unii Europejskiej. Poprawna pełna nazwa tego stanowiska brzmi „Prezydencja w Radzie” lub „Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej”. Prezydencję w Radzie UE ustanowiono już na mocy traktatu paryskiego powołującego do życia Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, a na przestrzeni lat przeszła wiele zmian strukturalnych, mających na celu usprawnienie jej działań. Warto podkreślić, iż nie jest to ani instytucja Unii ani jej organ ale tylko funkcja pełniona w Radzie, polegająca na zarządzaniu pracami Rady i jej organów. W traktacie paryskim ustalono, że prezydencję sprawować będą państwa członkowskie UE kolejno według alfabetu przez okres trzech miesięcy. Pierwsze zmiany nastąpiły już w traktatach rzymskich. Czas sprawowania prezydencji wydłużył się o kolejne trzy miesiące i kadencja w sumie trwała pół roku. Następnym etapem ewolucji stał się traktat fuzyjny, który powołał Radzie do pomocy COREPER – Komitet Stałych Przedstawicieli państw członkowskich. Dodatkowo traktat ten zawierał artykuł pozwalający na stworzenie własnego statusu wewnętrznego dla prezydencji. Pierwszy problem ze sprawowaniem Prezydencji pojawił się po rozszerzeniu w 1973r. Liczba państw członkowskich stała się parzysta, co oznaczało, że przy alfabetycznym porządku sprawowania

urzędu każde państwo członkowskie obejmowałoby

go albo

pierwszej albo w drugiej części roku. Ta niesprawiedliwość nie podobała się członkom UE, dlatego też ustalono, że należy zmienić zasadę kolejności alfabetycznej. Dlatego też ustalono kolejność dla dwóch kolejnych sześcioletnich okresów. Lata 1986-1992 pozostały bez zmian na zasadzie rotacji alfabetycznej, a na lata 1992-1998 ustalono, że państwa z pierwszej połowy roku będą teraz sprawować urząd w drugiej połowie. To nie jedyne zmiany jakie nastąpiły w tym okresie. W latach 70. i 80. XX wieku nastąpiło wzmocnienie pozycji prezydencji. Po kolei nadawano jej coraz to nowe funkcje jak np. przygotowania spotkań Rady Europejskiej. Uprawnienia te zostały

sformalizowane w 1986r. po podpisaniu

Jednolitego Aktu Europejskiego. Traktat z Maastricht umocnił kompetencje prezydencji w ramach filarów międzynarodowych.


Kolejne zmiany w ramach sprawowania prezydencji przyniosło rozszerzenie z 1995r. Tym razem problem spowodowany

był koniecznością stopniowego wdrożenia nowych

członków w zasady rządzące objęciem stanowiska. Na szczęście rozszerzenie było niewielkie i wywołało również niewielkie komplikacje. Przerażenie ogarnęło członków przed dużym rozszerzeniem 2004r. kiedy to przystąpić miało aż dziesięć państw równocześnie. I z tym problemem poradzono sobie perfekcyjnie. W 1999r. w Helsinkach podjęto szereg decyzji mających złagodzić skutki największego historii Unii rozszerzenia. Postanowiono, że grupa trzech państw (tzw. trio prezydencji) wraz z Komisją Europejską będzie proponować plan strategiczny na kolejne półtora roku. Określono ścisłe zasady współpracy pomiędzy państwami kolejno sprawującymi prezydencję, która realizowana jest na poziomie ministrów spraw zagranicznych. Ten porządek sprawowania rządów ustalony jest do 2020r. Ostatnie zmiany w zakresie prezydencji przyniósł Traktat z Lizbony. Ustanowiono stanowisko Wysokiego Przedstawiciela Unii ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, co spowodowało zmniejszenie kompetencji przysługujących prezydencji. Nowy Wysoki Przedstawiciel przejął m.in. funkcję reprezentowania Unii na zewnątrz. Obecnie funkcję Wysokiego Przedstawiciela pełni Cathreine Ashton.

Polska objęła Prezydencję w Radzie 1 lipca 2011r., a 31 grudnia przekazała urząd Danii. Wyłączając okresy wakacyjne i świąteczne polska prezydencja trwała około 4,5 miesiąca. Polska była największym i pierwszym lider trio polsko-duńsko-cypryjskiego. Głównymi wyzwaniami polskiej Prezydencji były: światowy kryzys ekonomiczny, nowe zadanie dla administracji oraz zmiany, jakie wprowadził Traktat Lizboński. Przygotowania do polskiej Prezydencji rozpoczęły się już w 2007 roku. Obejmowały one m. in. zebranie dobrych praktyk i doświadczeń z innych krajów, przygotowanie dokumentów programujących, strategii promocji, przygotowania logistyczne, szkolenie administracji korpusu prezydencji, przygotowanie stron internetowych. Dnia 13 stycznia 2009 r. przyjęty został Program Przygotowań Rzeczypospolitej Polskiej do Objęcia i Sprawowania Przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej. Określono w nim główne priorytety, do których zaliczono przede wszystkim perspektywę finansową na lata 2014-2020, Partnerstwo Wschodnie, politykę energetyczną, rynek wewnętrzny,


Wspólną Politykę Bezpieczeństwa i Obrony, pełne wykorzystanie kapitału intelektualnego Europy. Partnerstwo Wschodnie obejmuje Armenię, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzję, Mołdowę i Ukrainę. Koncentruje się ono na wolnym handlu i ściślejszej integracji z gospodarką UE, ułatwieniach wizowych, walką z nielegalną imigracją, promocją demokracji i „dobrego rządzenia”, bezpieczeństwie energetycznym, ochronie środowiska oraz rozwijaniu kontaktów międzyludzkich. Według Programu Polskiego Przewodnictwa w Radzie UE do ważnych kwestii poruszanych w trakcie Polskiej Prezydencji należały prace nad budżetem rocznym UE oraz europejski semestr ekonomiczny. Ważnym zagadnieniem odnośnie rolnictwa i rybołówstwa było

uzgodnienie

nowego

systemu

płatności

bezpośrednich.

Program

Polskiego

Przewodnictwa w Radzie UE zakładał również takie cele jak: polityka spójności, Europejska Agenda Cyfrowa, E-administracja, ochrona praw obywateli w Unii Europejskiej (wzmocnienie współpracy sądowej w sprawach cywilnych i karnych), Wschodni wymiar Globalnego Podejścia do Migracji, polityka poprawy otoczenia regulacyjnego (inicjatywa Smart Regulation), prawa konsumenta. Odnośnie ochrony środowiska do głównych celów Polskiej Prezydencji należały prace nad Programem Działań Wspólnoty na rzecz Środowiska oraz kontynuowanie pracy nad globalnym porozumieniem klimatycznym. Co więcej, zamierzano poruszyć takie kwestie jak zatrudnienie, polityka społeczna, zdrowie i ochrona konsumentów. Zaplanowano również prace nad programami: Kultura i Europa dla Obywateli i Media 2007. Prezydencja sprawowana była

w konfiguracjach Rady,

Komitecie

Stałych

Przedstawicieli (COREPER I i II) oraz w grupach roboczych. Do konfiguracji Rady należą: •

Rada ds. Ogólnych;

Rada ds. Gospodarczych i Finansowych;

Rada ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych;

Rada ds. Zatrudnienia, Polityki Społecznej, Zdrowia i Ochrony Konsumentów;

Rada ds. Konkurencyjności (Rynek Wewnętrzny, Przemysł i Badania);

Rada ds. Transportu, Telekomunikacji i Energii;

Rada ds. Rolnictwa i Rybołówstwa;

Rada ds. Środowiska;

Rada ds. Edukacji, Młodzieży i Kultury.


Kalendarz Prezydencji UE zastał podzielony na wydarzenia, które odbywały się zarówno w Polsce, jak i w innych unijnych miastach. Działania, które były związane z pracami Rady UE odbyły się w Brukseli, Strasburgu oraz w Luksemburgu. Oprócz tego wiele spotkań miało miejsce w Instytucjach unijnych oraz w Warszawie, Krakowie, Sopocie, Poznaniu i Wrocławiu. Ważniejsze daty Polskiej Prezydencji: •

1 lipca – przejęcie przewodnictwa w UE.

6 lipca – zaprezentowanie przez premiera Donalda Tuska planów Prezydencji Parlamentowi Europejskiemu w Strasburgu.

8 lipca – przyjazd do Warszawy szefa Komisji Europejskiej José Manuela Barroso i pozostałych komisarzów.

12 lipca - Rada ds. Gospodarczych i Finansowych (ECOFIN), Bruksela.

28-28 lipca - nieformalne spotkanie ministrów ds. europejskich; rozpoczęcie dyskusji na temat wieloletniego budżetu po 2013 roku; Sopot.

2-3 września - nieformalne spotkanie szefów MSZ; Sopot.

8

września

-

konferencja

ministrów

spraw

gospodarczych

Partnerstwa

Wschodniego; Krynica Zdrój. •

8-11 września - Europejski Kongres Kultury; wydarzenia artystyczne z udziałem ok. 300 twórców i intelektualistów z Europy i nie tylko; Wrocław.

9 września - Polska gala w Brukseli.

16-17 września - nieformalny szczyt ministrów finansów państw UE, Wrocław.

17-18 września - Warszawa, Europejski Kongres Kobiet.

20 -22 września - Berlin, koncert Sinfonia Varsovia z okazji otwarcia wystawy ''Obok. Polska i Niemcy. 1000 lat historii w sztuce''.

22-23 września - Wrocław, nieformalne spotkanie ministrów obrony narodowej UE.

29-30 września - Warszawa, szczyt przywódców Partnerstwa Wschodniego.

17-18 października –szczyt przywódców UE w Brukseli.

3-4 listopada - Cannes, szczyt G20. Warto przy tym zaznaczyć, iż polski przedstawiciel miał okazję zasiąść w delegacji UE, co wcześniej nie miało miejsca na szczycie G20.


15 listopada - Paryż, premiera ''Madame Curie'', opery o Marii Skłodowskiej-Curie.

9 grudnia - szczyt przywódców UE. Podpisanie przez Chorwację traktatu akcesyjnego.

Sukcesy Polskiej Prezydencji: •

przyjęcie pakietu rozporządzeń (walka z nadmiernym zadłużeniem unijnych gospodarek);

podpisanie przez Chorwację traktatu akcesyjnego (9 grudnia 2011 r.);

uchronienie Europy przed podziałem na kraje strefy euro i „resztę”;

kształtowanie unijnej polityki wschodniej – działania w ramach Partnerstwa Wschodniego;

ugruntowanie pozycji Polski jako kluczowego decydenta w Unii;

negocjowanie nowego wieloletniego budżetu UE 2014-2020 wg propozycji Komisji Europejskiej z czerwca 2011.

Ciekawostki dotyczące Prezydencji: •

Budżet Prezydencji w latach 2010-2012 wyniósł około 429,5 mln zł;

Prezydencja trwała 184 dni;

Zaangażowano 1160 tłumaczy;

Do Polski przyjechało ok. 30 000 liczba delegatów w czasie Polskiej Prezydencji;

W Polsce odbyło się 452 spotkań, a w Brukseli 1940;

Odbyło się 20 rad nieformalnych i spotkań ministrów UE;

30 konferencji ministerialnych;

Podpisano 53 akty prawne

Pisząc o Polskiej Prezydencji nie sposób nie wspomnieć o zainteresowaniu polskich obywateli sprawami unijnymi. W czasie drugiej połowy 2011 roku stronę pl2011.eu odwiedzono aż 2 850 00 razy, a liczba fanów prezydencji na portalu Facebook wyniosła 31 000. Promocja Prezydencji przyniosła więc pożądany efekt. Jednym z ważniejszych wydarzeń jakie nastąpiły w czasie trwania sprawowania rządów w Radzie Unii Europejskiej przez Polskę był wykład Ministra Radosława Sikorskiego


w Berlinie na temat przyszłości Unii Europejskiej. Podczas przemówienia postawił pięć pytań, na które z sukcesem udało mu się udzielić odpowiedzi. Każdy wysuwany przez niego argument poparty został przykładem. W odpowiedzi na pytanie pierwsze, czyli przyczynę kryzysu w Europie R. Sikorski zdecydowanie zaprzecza tezom jakoby rozszerzenie z 2004 roku, czy też kryzys walutowy wpłynęły na sytuację gospodarczą UE. Jego zdaniem największym problemem jest dług publiczny, a dokładniej brak wiarygodności strefy euro, w czym zgadzam się z autorem. Ważne jest, że Sikorski podkreśla, że nie chodzi tu o nowoprzyjęte państwa (UE-10), czy też o te mniejsze i słabsze, ale o państwa założycielskie, które powinny przecież stanowić przykład dla kandydatów i obecnych członków. Jeżeli sami łamią ustalone przez siebie prawa, to dlaczego inni mieliby ich

przestrzegać? Jaki jest sens w narzucaniu warunków

kandydatom jeżeli samemu się ich nie spełnia? Myślę, że nie tylko mnie krążą po głowie takie pytania. Odpowiedź na drugie pytanie to rozważania dot. kierunku jaki powinna obrać Unia Europejska: głębsza integracja czy rozpad? Sikorski nie przedstawia jednoznacznego zdania, która droga jest lepsza. Bardziej skupia się na tym, że ważne jest działanie, ustanowienie jednolitych rządów, które pozwolą na efektywne sprawowanie władzy nad UE. Nie wspomina jednak o tym, że wiąże się to z ograniczeniem suwerenności państw członkowskich, co spotkałoby się z niechęcią większości, a nawet może i wszystkich z nich czego dowodem może być nieprzyjęcie Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy, bo zbytnio przypominałaby super-państwo czy federację. Sikorski wspomina również, iż wystarczy jedno państwo by doprowadzić do końca Europy. W tej kwestii nie zgadzam się z nim. Oczywiście skutkiem uczestnictwa w Unii w czasie kryzysu jest pogorszenie sytuacji w innych krajach tej Unii, ale nie od razu jej rozpad i „apokalipsa”. Kraje Unii wspierają się wzajemnie, dlatego też państwo, które napotyka problemy przechodzi je łagodniej będąc we Wspólnocie niż próbując radzić sobie z nimi samodzielnie. Sposoby osiągnięcia celu to następne zagadnienie omówione przez pana Sikorskiego. Tylko czy na pewno wszystkie przedstawione rozwiązania są dobre? Wprowadzenie zmian w formie rozporządzeń to rzeczywiście dobry pomysł, bo szybki. Nie ma problemów ze źle wdrożonym prawem. Sprawdzanie wszystkich członków na każdym kroku podczas tworzenia budżetu i prowadzenia gospodarki państwa na pewno pozwoliłoby na trzymanie sytuacji „w ryzach”, możliwe nawet, że zapanowałby porządek w finansach,


ale moim zdaniem Komisja nie jest w stanie opiekować się 27. państwami naraz, a nawet jeżeli jest, to opieka ta będzie raczej nieefektywna i bardzo spowolni wszelkiego rodzaju prace. Przecież chyba nie wyobrażamy sobie sytuacji, że państwo wysyła do sprawdzenia swój projekt, a Komisja odsyła poprawiony na drugi dzień. Natomiast zgadzam się, że powinny zostać wprowadzone realne sankcje dla państw, które łamią ustalone prawa. Może ostudzi to niektórych, którzy chcieliby się jeszcze trochę pozadłużać. Wybieranie posłów do Parlamentu Europejskiego z jednej ogólnoeuropejskiej listy nie zdałoby egzaminu, bo ludzie nie znają własnych polityków, a co dopiero zagranicznych, choć swoją drogą ciekawe jaką frekwencję osiągnęłyby takie wybory. Połączenie stanowisk Przewodniczącego Rady Europejskiej i Komisji jest słabym pomysłem, a wybieranie jej przez „lud europejski” jeszcze gorszym. Zespół sam powinien wyznaczać sobie lidera, o którym wiedzą, że nimi pokieruje

w

odpowiedni

sposób.

Narzucanie

takiej

osoby

mogłoby

skończyć

się jej obaleniem, ale skoro w Komisji ma być dwanaście osób to niech może lider zmienia się co 5 miesięcy przez pięć lat trwania kadencji wtedy każdy będzie mógł przewodniczyć. Co do zmiany liczby Komisarzy i systemu rotacji w Komisji jestem nastawiona sceptycznie. Może i w mniejszej grupie pracuje się lepiej tylko kto liczy się ze zdaniem nieobecnych? Jeżeli chodzi o wkład Polski w przyszłość Unii oferujemy nasze doświadczenie w zakresie transformacji, wdzięczność Niemcom za pomoc w trudnych czasach, wzrost PKB w Polsce o 15,4 procent i gotowość do przystąpienia do strefy euro za dwa lata. Niewiele, ale mamy dobre chęci i nadzieję, że ktoś to doceni. Próśb do Niemiec jest dużo, ale są możliwe do spełnienia przy przychylności rządzących. „Mniej zaczynam obawiać się niemieckiej potęgi niż niemieckiej bezczynności”. To najmocniejsze słowa, które padły z ust Ministra Polski w tym dniu, ale bardzo prawdziwe. Bardzo wiele zależy od tego jaki ruch wykonają Niemcy, które są jednym z najważniejszych narodów Europy o czym nasz minister również wspomniał. Zakończenie przemówienia również uderza do słuchacza. Anegdota o rozbiorze Polski w 1795 roku bardzo trafnie zobrazowała myśli Ministra Sikorskiego. Podsumowując wystąpienie to zaliczyć można do udanych.


Ocena prezydencji Jeszcze przed przejęciem przez Polskę stanowiska prezydencji próbowano oceniać, na ile sprawdzą się obrane przez nas taktyki, co uda się nam zrealizować, jakie są nasze mocne i słabe strony. Kiedy 31 grudnia przekazaliśmy władzę Danii, Polskie media zalała fala różnego rodzaju opinii nt. naszej prezydencji. Oczywiście jak zawsze ile osób – tyle opinii. Opozycja jak zwykle wytykała wszystkie najmniejsze nawet błędy, czasem niezauważalne dla zwykłych obserwatorów sceny politycznej. Każdy gość zaproszony na wywiad przychodził z własnymi wynikami badań, które oczywiście również się od siebie różniły. Według sondaży CBOS 53% ankietowanych uważa, że polska prezydencja była mało aktywna i niewiele udało nam się zdziałać. Jednak tylko 15% mniej osób uważa, że zrobiliśmy tyle ile mogliśmy. Niestety według ankietowanych niewiele mogliśmy zrobić, gdyż aż 75 procent z nich uważa, że państwo obejmujące prezydencję wcale nie zyskuje większego wpływu na działania Unii. Według nich władzę ciągle dzierżą najsilniejsi i najwięksi członkowie naszej wspólnoty. Do pozytywnych akcentów respondenci zaliczają, iż prezydencja przyczyniła się do poprawy wizerunku Polski zarówno w Europie jak i na świecie. Takie zdanie ma ponad połowa osób uczestniczących w ankiecie (ok. 63%). Tak słabe oceny obywateli Polski eksperci tłumaczą słabym zaangażowaniem politycznym narodu, przyznają również, że jest też wiele osób, które nawet do końca nie wiedząca czym polega i czym jest prezydencja. Politycy pytani o mocne i słabe strony polskiej prezydencji udzielają bardzo podobnych odpowiedzi. Za sukces uznają negocjacje nad nowym budżetem na lata 20142020, która w ich oczach została przeprowadzona sprawnie i fachowo. Kolejnym sukcesem jest przyjęcie tzw. ”sześciopaku”, czyli sześciu aktów prawnych, które pomogą w bardziej efektywnym gospodarowaniu budżetem Unii. Ostatnim najbardziej wychwalanym sukcesem polskiej prezydencji jest podpisanie

traktatu akcesyjnego przez Chorwację, choć wielu

przyznaje również, iż pochwały należą się Węgrom, którzy negocjowali umowę z Chorwatami w czasie trwania ich prezydencji. Za porażkę możemy na pewno uznać niepodpisanie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Wielu jednak uważa, że w zasadzie nie mieliśmy na tę kwestię większego wpływu, ponieważ to Unia nie zdążyła zareagować przed aresztowaniem b. premier Julii Tymoszenko. Kolejnym nieudanym przedsięwzięciem okazało się zablokowanie przystąpienia Rumunii i Bułgarii do strefy Schengen. To Holandia okazała być się tak ostrożna w stosunku do wschodnich


partnerów. W całym zamieszaniu wszyscy zapomnieli tym, że to Polska przekonała również sceptyczne rozszerzeniu strefy Schengen Niemcy, Finlandię i Francję. Mówiąc o porażkach nie można zapomnieć o zarzutach opozycji, która podkreśla, iż nie udało się wynegocjować zrównania dopłat dla rolników, a cała prezydencja była słaba i mało aktywna. Pomimo tylu różnych opinii na temat Polskiej prezydencji na pewno można stwierdzić jedno – miała swoje dobre i słabe strony. Przyjęcie Chorwacji w poczet członków Unii to nasz niewątpliwy sukces, tak samo jak wiele udanych negocjacji. Warto zauważyć, że wielu zagranicznych polityków bardzo chwali Polskę, a nawet określa naszą prezydencję mianem najlepszej. Do porażek na pewno możemy zaliczyć nieszczęsne stowarzyszenie z Ukrainą, które nie doszło do skutku, ale z drugiej strony nie mieliśmy szans przewidzieć że sprawy w kraju pomarańczowej rewolucji tak się rozwiną. Reasumując

polskie

przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej można uznać za udane. Była to prezydencja nastawiona na jedność Unii, a przy okazji Polska rozsławiła się na arenie międzynarodowej.


OCENA WPŁYWU FUNDUSZY EUROPEJSKICH NA ROZWÓJ SPOŁECZNOEKONOMICZNY POLSKI

Fundusze Europejskie to środki finansowe gromadzone przez państwa członkowskie Unii Europejskiej i przekazywane do wspólnego budżetu unijnego. Według prawa środki te stanowią zasoby własne Unii. Środki gromadzone są z ceł naliczanych od towarów importowanych z krajów trzecich, z dochodów z podatku VAT, a dodatkowo każdemu z państw naliczana jest opłata w wysokości 0,73% własnego Produktu Narodowego Brutto. Najwięcej środków do budżetu unijnego wpływa z ostatniego opisanego źródła (69% - dane na rok 2007). Celem polityki spójności na lata 2007-2013 jest zwiększenie wzrostu gospodarczego i zatrudnienia w całej Unii Europejskiej. Polityka ta jest realizowana głównie dzięki funduszom strukturalnym - Europejskiemu Funduszowi Rozwoju Regionalnego (EFRR), Europejskiemu Funduszowi Społecznemu (EFS) oraz Funduszowi Spójności (FS). Wykres 1 Wpływ środków z funduszy europejskich na poziom PKB na 1 mieszkańca w odniesieniu do UE-27 (odchylenia od scenariusza bez środków UE w pp.)

Źródło: Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Wpływ funduszy Europejskich na rozwój społeczno-gospodarczy Polski w latach 2004-2015.


Z danych przedstawionych na wykresie 1. wynika, iż wzrost gospodarczy Polski w latach 2004-2012 przyspieszył. W porównaniu z krajami UE-27 PKB per capita Polski dzięki funduszom w 2011 roku było mniejsze o od 1,6 pp. (model MaMoR3) do 3,4 pp. (model EUImpactModIII). Według prognoz na 2015 rok, różnica w poziomie PKB na 1 mieszkańca pomiędzy Polską i UE-27 będzie rosła. Pod koniec ostatniego badanego roku wartość PKB per capita Polski w 2015 roku ma szansę osiągnąć 69% unijnego PKB. Wykres 2 Wpływ środków z funduszy europejskich na wskaźnik zatrudnienia (odchylenia od scenariusza bez środków UE)

Źródło: Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Wpływ funduszy Europejskich na rozwój społeczno-gospodarczy Polski w latach 2004-2015.

Polityka spójności w latach 2004-2012 wywarła również pozytywny wpływ na rynek pracy. Według prognoz najlepsze wyniki zostaną osiągnięte dopiero w latach 2013-2015. Badania na podstawie modelu MaMoR3 wykazały wzrost wskaźnika zatrudnienia w 2012 roku o około 1% w stosunku do roku bazowego i spadek bezrobocia o około 1,5 pp. Ocena rynku pracy według drugiego modelu badań jest dużo bardziej optymistyczna. Tutaj wskaźnik zatrudnienia wzrośnie o około 4,2 pp. natomiast stopa bezrobocia spadnie o 3 pp.

Wykres 3


Wpływ środków z funduszy europejskich na stopę bezrobocia (odchylenia od scenariusza bez środków UE w pp.)

Źródło: Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Wpływ funduszy Europejskich na rozwój społeczno-gospodarczy Polski w latach 2004-2015.

Według badań Ministerstwa Rozwoju Regionalnego od 2004 roku nastąpiło ożywienie aktywności inwestycyjne w Polsce. Przekłada się to na podniesienie tempa wzrostu nakładów brutto na środki trwałe o około 17-32% w 2011 roku oraz podniesienie stopy inwestycji od 34,5%. Fundusze europejskie wpływają na zmianę sektorowej struktury gospodarki. W latach 2004-2011 skutkowało to zwiększeniem udziału sektora przemysłu w wartości dodanej brutto o niecały 1% na rzecz spadku udziału sektora usług i rolnictwa. Sektor finansów w roku 2011 odczuł pozytywne efekty polityki spójności. Dzięki funduszom europejskim deficyt budżetowy obniżył się o prawie 1%. Spowoduje to poprawę relacji długu publicznego do PKB od 2,3-3,5% w 2012 roku. Środki zaczerpnięte z funduszy europejskich powalają za zakup maszyn i urządzeń, co prowadzi do zwiększenia opłacalności sprzedaży na rynku krajowym. Fundusze europejskie nie wywierają większego wpływu na ceny towarów i usług konsumpcyjnych. Według danych na lata 2004-2012 tempo wzrostu cen utrzyma się na tym samym poziomie.


Reasumując, fundusze europejskie mają pozytywny wpływ na polską gospodarkę. Poprawie uległy następujące wskaźniki: PKB per capita, wskaźnik zatrudnienia, stopa bezrobocia, wskaźnik aktywności inwestycyjnej, poziom deficytu. Według danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego środki zainwestowane w sektor przemysłu zostały najlepiej spożytkowane, co przełożyło się na wzrost udziału tego sektora w PKB wytworzonym w 2011 roku. W czerwcu 2011 roku rozpoczęły się negocjacje nad unijnym budżetem w perspektywie 2014-2020. Głównymi priorytetami przyszłego budżetu będzie polityka spójności oraz realizacja strategii „Europa 2020”.


OCENA JAKOŚCI I SATYSFAKCJI Z ŻYCIA W POLSCE NA TLE INNYCH PAŃSTW UE

Human Development Index (HDI) – ogólny wskaźnik rozwoju społecznego krajów. Używany do analizy średnich osiągnięć państwa w trzech obszarach, które razem składają się na jakość życia. Obszarami tymi są: długość życia i ochrona zdrowia, edukacja i zamożność. Obok PKB per capita bierze się w nim także pod uwagę oczekiwaną długość życia, a także współczynnik skolaryzacji.

Jak wynika z Human Development Index Polska w 2010 roku zajmowała pozycję 41 na 169 państw poddanych analizie (podobnie jak Portugalia) i po raz pierwszy w historii została zakwalifikowana do państw o najwyższym poziomie rozwoju (plasując się na przedostatnim miejscu w grupie). Jej awansowanie z grupy krajów o wysokim poziomie rozwoju spowodowane było zmianą sposobu liczenia wskaźnika HDI, co umożliwiło dokładniejsze pomiary. Wśród państw, które dołączyły do Unii Europejskiej w tym samym czasie co Polska (2004 rok) lepszy wynik uzyskały Czechy (28), Słowenia (29), Słowacja (31), Malta (33), Estonia (34), Cypr (35), a także Węgry (36).

Analizując Human Development Report, który został opublikowany przez UNDP w 2011 roku zauważyć można, że zajęła ona 39 miejsce na 187 krajów biorących udział w analizie jakości życia, a tym samym awansowała w porównaniu z rokiem poprzednim o dwa miejsca w rankingu, wyprzedzając Portugalię. W tym roku wynik taki jak nasz kraj uzyskała również Litwa, natomiast Węgry są państwem wyprzedzającym nas o jedną pozycję. Państwem, w którym według rankingu żyje się najlepiej jest, podobnie jak rok temu, Norwegia. Zaraz po niej uplasowała się Australia, a trzecią pozycję zajęła Holandia przesuwając się aż o cztery miejsca (z siódmej pozycji). Zgodnie z informacjami zawartymi w rankingu najwięcej krajów posiadających najlepsze warunki do życia znajduje się w Europie.


Poziom rozwoju wyższy niż Polska posiada większość państw OECD i UE. Jeśli mowa o krajach leżących w obrębie Europy Środkowo – Wschodniej wyższe wyniki osiągają takie jak: Czechy, Słowenia, Słowacja, Węgry oraz Estonia.

Ranking najszybciej rozwijających się państw świata.

Ranking

ten,

obejmujący

50

najważniejszych

światowych

gospodarek

przygotowywany jest od czterech lat. Opiera się on na kilku głównych kryteriach ekonomicznych. Bazuje na analizie zmian dynamiki głównych wskaźników ekonomicznych takich jak PKB, inflacja, bezrobocie, import i eksport. Aktualny, opracowany w 2011 roku przez Instytut Globalizacji, pokazuje, że do najsilniejszych i najbardziej dynamicznych gospodarek europejskich zaliczyć możemy Niemcy (zajmujący 2 pozycję w zestawieniu), Holandię (5 miejsce) oraz nie będącą członkiem UE Szwajcarię (8 miejsce). Polska zajmuje 39 pozycję i notuje tym samym spadek o 3 miejsca w porównaniu z rokiem poprzednim. Zdecydowanie lepsze wyniki uzyskały w tym roku Czechy (5 miejsc wyżej) i Węgry (awans o 4 pozycje). Według rankingu trzy ostatnie lata przyniosły Polsce stabilizację, Świadczyć o tym może fakt, że co roku odnotowujemy stabilny przyrost PKB (około 4%), co jest rzadkością wśród krajów uwzględnionych w zestawieniu. Wraz z rozwojem gospodarki automatycznie powiększa się bogactwo polskich obywateli ( w przeciągu ostatnich 3 lat wzrost aż o 8%) i spada bezrobocie (pół punktu procentowego w ciągu 3 lat). Do zjawisk niepomyślnych dla Polski zaliczyć można inflację na średnim poziomie 3,6%, a także szybko się zwiększający deficyt finansów publicznych (w 2010 roku wyniósł 7,9%). Co niepokojące, od 2008 roku odnotowano również (podobnie jak w innych państwach na świecie) spadek obrotów handlu zagranicznego i bezpośrednich inwestycji zagranicznych. W oddzielnych zestawieniach Polska plasuje się na następujących pozycjach: PKB na mieszkańca: 28. miejsce - 18 936 USD na osobę, bezrobocie: 34. miejsce - 9,0%, inflacja: 25. miejsce - 3,1%, deficyt budżetu: miejsce 42. - 7,9%.


Pozycja Polski w tym rankingu jest umiarkowanie dobra. Z jednej strony jest stabilna, z drugiej jednak nie wykorzystuje ona możliwości jakie daje wolny handel i swoboda działalności gospodarczej. Polska powinna w tym momencie skupić się na udziale handlu zagranicznego, czyli otwartości gospodarki i wolności rynku, a także podjąć działania mające na celu zmniejszenie deficytu finansów publicznych.

Legatum Prosperity Index. Jest to coroczny ranking, opracowany przez Instytut Legatum, który ocenia ponad 100 krajów. Czynniki, jakie brane są pod uwagę przy konstruowaniu rankingu, to między innymi: zamożność, wzrost gospodarczy, osobisty dobrobyt oraz jakość życia. W celu stworzenia możliwości dokładnej oceny sytuacji każdego z krajów, 89 wskaźników pogrupowano w 8 sub – indexów, które przedstawione są poniżej wraz z miejscem, które osiągnęła w danej klasyfikacji Polska:

a)

Gospodarka – 45 miejsce

Jak wynika z rankingu pomimo stosunkowo wysokiego tempa wzrostu gospodarczego polska gospodarka boryka się z wysokim wskaźnikiem bezrobocia. W 2009 roku poziom inflacji w Polsce wynosił 4%, a oszczędności krajowe brutto osiągnęły poziom poniżej średniej międzynarodowej, wynosząc 20% PKB. Dopiero na 65 miejscu uplasowała się Polska pod względem bezrobocia, które osiągnęło poziom 8% siły roboczej. Gorzej przedstawia się wskaźnik uwzględniający zatrudnienie formalne i nieformalne, w którym Polska zajęła dopiero 81 miejsce na świecie. Zdolność obywateli Polski do zapewnienia sobie pożywienia oraz schronienia oceniono wysoko – na 37 miejscu w rankingu. Na 43 miejscu uplasowano Polskę dzięki ocenie jej mieszkańców, badając kolejny wskaźnik – ponad 7 na 10 respondentów w 2010 roku wyraziło swoje zadowolenie z poziomu życia. Jedynie co 4 Polak był przekonany, że ma szanse na lokalnym rynku pracy. Większość badanych twierdziła, że warunki ekonomiczne w kraju nie zmieniły się w sposób znaczący. W latach 2005 – 2009 PKB per capita w Polsce wzrastało w tempie rocznym średnio o 5%, co jest wartością względnie wysoką w odniesieniu do innych państw. O obawach dotyczących niestabilnej


sytuacji bankowej w Polsce może świadczyć fakt, że jedynie 66% Polaków ufa państwowym instytucjom finansowym.

b)

Przedsiębiorczość – 35 miejsce

Wynik kolejnego wskaźnika jest stosunkowy dobry. Poziom innowacji w Polsce jest umiarkowany, problem stanowią jednak stosunkowo wysokie koszty początkowe, z którymi muszą zmierzyć się przedsiębiorcy. Jak wynika z sondażu, przeprowadzonego w 2010 roku, 8 na 10 Polaków uważa, że miasto lub miejscowość w którym żyje jest dobrym miejscem, by rozpocząć działalność gospodarczą. Mobilny dostęp do telefonów, szerokopasmowy Internet oraz bezpieczne serwery internetowe to czynniki, które pozwalają Polsce zająć miejsce powyżej międzynarodowej średniej i wskazują na istnienie infrastruktury wspierającej przedsiębiorczość. Dopiero na 73 miejscu w ranking znalazła się Polska uwzględniając wysokość kosztów, które trzeba ponieść by otworzyć własny biznes. Nierównomierność rozwoju gospodarczego różnych grup społecznych w Polsce nie jest duża, pozwala zająć Polsce 26 miejsce w tym wskaźniku. Niestety tylko 52% Polaków twierdzi, że ciężka praca pozwala im iść do przodu, pod tym względem Polska zajmuje miejsce w ostatniej 15- stce rankingu.

c)

Stabilność rządów – 36 miejsce

Ocena polskiego rządu jest raczej pozytywna – jest on demokratyczny i skuteczny w realizacji polityk publicznych. Jak wynika z rankingu Polska zajmuje jedno z pierwszych miejsc uwzględniając

ogólną

jakość

demokracji.

Regulacje

dotyczące

podziału

władzy

na ustawodawczą i wykonawczą oceniane są pozytywnie. Na 36 miejscu Polska plasuje się pod względem skuteczności rządów, co oznacza, że sprawność administracyjna i wdrażanie polityk są na lepszym poziomie, niż średnie międzynarodowa. Poszanowanie dla rządów prawa oraz regulacji dotyczących otoczenia biznesowego również przekracza w Polsce średnią światową. Prawie 6 na 10 Polaków ma zaufanie do systemu sądowniczego, natomiast 88% z nich ufa wojsku. Ponad 7 na 10 Polaków uznało, że wybory w kraju były uczciwe i przejrzyste.


d)

Edukacja – 24 miejsce

Stosunkowo dobra jest ocena polskiego szkolnictwa na tle międzynarodowym, szczególnie uwzględniając szkolnictwo wyższe. Pozytywnie oceniono dostęp do edukacji w kraju oraz wskaźnik skolaryzacji, wynoszący ponad 90%. W szkolnictwie na poziomie podstawowym i średnim niewielkie są różnice między liczbą młodych Polek i Polaków kończących edukację. W szkołach podstawowych przypada średnio 10 uczniów na 1 nauczyciela, co jest bardzo dobrym wynikiem – daje Polsce piąte miejsce w tym wskaźniku. 75 % Polaków jest zadowolonych z jakości kształcenia oferowanej w ich okolicy, a 84% z nich twierdzi, że większość dzieci może uczyć się i rozwijać każdego dnia. Te zmienne plasują Polskę – na odpowiednio 39 i 40 miejscu.

e)

Zdrowie – 30 miejsce

Pomimo nienajgorszych wyników w skali światowej, wielu Polaków nie jest zadowolonych ze swojego stanu zdrowia. System opieki zdrowotnej określono jako „ugruntowany”. Średnia długość życia ludności wynosi 67 lat. Niskie są wskaźniki dotyczące umieralności niemowląt w skali globalnej. Wskaźnik zgonów spowodowanych chorobami układu oddechowego daje Polsce 21 miejsce w rankingu. Wydatki na ochronę zdrowia są wyższe niż średnia światowa. Pod względem dostępności łóżek szpitalnych Polska zajmuje 14 miejsce. 80% mieszkańców kraju jest zadowolonych z jakości wody, jaką otrzymuje. 75% Polaków wyraziło swoje zadowolenie z ich stanu zdrowia, co daje Polsce 87 miejsce w rankingu. W ostatniej 15-stce plasują Polskę wyniki ankiety pokazujące, że wiele osób narzeka na swoje problemy zdrowotne (ponad 30%).

f)

Bezpieczeństwo i ochrona – 25 miejsce

Niewiele jest wyzwań dla polskiej polityki obronnej, a poziom przestępczości oceniany jest jako niski. Napięcia i zagrożenie spowodowane migracjami uchodźców i osób wysiedlonych nie są w Polsce istotnym problemem. W 2010 roku nie było w kraju większych problemów związanych z konfliktami etnicznymi. Na 27 miejscu plasuje się Polska pod względem możliwości swobodnego wyrażania swoich poglądów politycznych. Poważnym problemem jest za to emigracja pracowników należących do klasy średniej (58 miejsce w zestawieniu).


g)

Wolność osobista – 36 miejsce

Według tego kryterium obywatele Polski korzystać mogą z pełni swobód obywatelskich, między innymi: swobody wypowiadania się, wolności przekonań, prawa do zrzeszania się i osobistej niezależności). Problem stanowi natomiast przekonanie, które ma ponad 30% Polaków, że miejsce w którym żyją nie jest przyjazne dla imigrantów.

h)

Kapitał społeczny – 22 miejsce

Polskie społeczeństwo charakteryzuje przywiązanie do więzi rodzinnych i religijnych. 25% Polaków mówi, że ufa innym, co daje 46 miejsce w tym aspekcie. Z danych za rok 2010 wynika, że 39% Polaków ofiarowało swoje pieniądze na szczyty cel, ale tylko 13% z nich zaproponowało jakiejś organizacji swój wolny czas.

W całościowym rankingu Legatum Prosperity Index, w roku 2011 Polska zajęła 28 miejsce. Trzeba jednak zaznaczyć, że jest ono dobrym wynikiem w skali międzynarodowej, natomiast porównując wyniki, jakie osiągnęły kraje Unii Europejskiej w tym zestawieniu ocena nie jest tak pozytywna. Lepsze miejsce niż Polska zajęły: Dania, Szwecja, Finlandia, Holandia, Irlandia, Wielka Brytania, Austria, Niemcy, Belgia, Francja, Słowenia, Hiszpania, Portugalia oraz Czechy. Gorzej w rankingu wypadły natomiast: Włochy, Słowacja, Estonia, Węgry, Grecja, Litwa, Bułgaria, Łotwa i Rumunia (nie uwzględniono wyników Luksemburga, Malty i Cypru). 15 miejsce Polski wśród krajów członkowski UE nie jest wynikiem zadowalającym, wskazuje natomiast, że wiele jest jeszcze w naszym kraju do zrobienia, a także że jakość życia Polaków w naszym kraju na tle innych krajów unijnych można określić jako średnią.


OCENA KLIMATU BIZNESOWEGO W POLSCE NA TLE POZOSTAŁYCH PAŃSTW UE

ROZPOCZĘCIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ liczba procedur przy zakładaniu firmy

6/5 oecd 32/12 17.3/ 4.7

czas potrzebny do założenia firmy [dni] koszt założenia firmy [% dochodu brutto na mieszkańca ] minimalne wymogi kapitałowe 14.0/14.1 [% dochodu brutto na mieszkańca] PROWADZENIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ poziom ochrony inwestorów [0-10] 6/6 liczba procedur przy pozyskiwaniu pozwolenia na 30/14 budowę liczba procedur przy rejestracji własności 6/5 nieruchomości czas potrzebny do uzyskania pozwolenia na budowę 301/152 [w dniach] czas potrzebny do zarejestrowania własności 152/31 nieruchomości [w dniach] koszt uzyskania pozwolenia na budowę 53.6% / 45.7% (% dochodu brutto na mieszkańca) koszt rejestracji własności nieruchomości 0.4/4.4 (% wartości nieruchomości) ROLA PAŃSTWA W GOSPODARCE zakres wolności gospodarczej [0-100] 61,4% udział państwa w gospodarce 40,3% [% dochodu narodowego] poziom fiskalizmu 74,4% [dochody podatkowe jako % dochodu narodowego] krańcowa stawka podatku dochodowego od osób 19% prawnych [%] liczba płatności podatkowych [rocznie] 29/13 czas przeznaczony na rozliczenia podatkowe 196/186 [w godzinach] całkowita stawka podatkowa [% zysku] 17,4/15,4 OBRÓT MIĘDZYNARODOWY średnia stawka celna [%] 1,4% liczba dokumentów w eksporcie 5/4 liczba dokumentów w imporcie 5/5 czas potrzebny do wyeksportowania towaru [dni] 17/10 czas potrzebny do zaimportowania towaru [dni] 16/11 koszt eksportu [usd na kontener] 1,050/1,032 koszt importu [usd na kontener] 1,000/1,085


ZAKOŃCZENIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ liczba procedur przy egzekwowaniu należności 37/31 kontraktowych czas potrzebny do wyegzekwowania należności 830/518 kontraktowych [w dniach] koszt egzekwowania należności kontraktowych 12%/19,7% [% roszczenia] czas potrzebny do zakończenia działalności 3/1,7 gospodarczej [lata] koszt zakończenia działalności 15%/9% [% wartości przedsiębiorstwa] stopa odzysku 31,5/68,2 [ cent z dolara roszczenia]

Powyższa tabela przedstawia dane dotyczącą klimatu biznesowego w Polsce w porównaniu do krajów OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju). Analizując dane zawarte

w tabeli można stwierdzić, że stan działalności gospodarczej nie odbiega zbytnio od norm światowych. Występują jednak pewne istotne różnice. Liczba procedur przy zakładaniu firmy wynosi 6 oraz minimalne wymogi kapitałowe wynoszą 14% dochodu brutto na mieszkańca. Są to wartości bardzo zbliżone do OECD (odpowiednio 5 i 14,1%), jednak czas potrzebny do założenia firmy (32 dni) oraz koszt założenia firmy (17,3 % dochodu brutto na mieszkańca), znacząco odbiegają od wartości światowych (12 dni i 4,7% DB per capita). Z procesu prowadzenia działalności gospodarczej wynikają następujące dane: poziom ochrony inwestorów – 6 (w skali od 0-10), liczba procedur przy uzyskaniu pozwolenia na budowę - 30 (ponad dwa razy więcej, niż w krajach OECD – 14), liczba procedur przy rejestracji własności nieruchomości

- 6, a czas potrzebny na uzyskanie pozwolenia

na budowę wynosi aż 301 dni (około dwa razy mniej średnia krajów OECD – 152). Czas potrzebny do rejestrowania własności nieruchomości wynosi 152 dni. Biorąc pod uwagę średnią (31 dni), jest to bardzo długo. Koszt uzyskania pozwolenia na budowę jest relatywnie wyższy (53,6% do 45,7%), jednak koszt rejestracji własności nieruchomości jest mniejszy (0,4 % wartości nieruchomości, do 4,4 % w krajach OECD). Zakres wolności gospodarczej w Polsce wynosi 61,4%, udział państwa w gospodarce 40,3%, poziom fiskalizmu 74,4% dochodu narodowego, a krańcowa stawka podatku dochodowego od osób prywatnych to 19% i są to przybliżone wartości do średnich innych krajów. Dużą różnicę w wartościach można zauważyć przy liczbie płatności podatkowych – 29 (średnia w innych krajach OECD 13), jednak ilość czasu przeznaczonego na rozliczenia podatkowe jest podobny (196 do 186


godzin). Innym analizowanym wskaźnikiem jest całkowita stawka podatkowa w wysokości 17,4 % zysku (OECD - 15,4%). Natomiast średnia stawka celna w Polsce to 1,4%, tak jak w całej Unii Europejskiej. Liczba dokumentów w eksporcie i imporcie jest prawie taka sama (eksport 5 – 4, import 5 -5). Różnica występuje w czasie eksportowania i importowania - w Polsce jest on dłuższy niż średnia (odpowiednio 17-10 i 16-11 dni). Koszt eksportu jest minimalnie wyższy (1,050 do 1,032), a importu niższy (1,000 do 1,085). Przy sytuacji zakończenia działalności gospodarczej również występują pewne rozbieżności. Liczba procedur przy egzekwowaniu należności kontraktowych wynosi 37 (do średniej krajów OECD – 31), jednak czas egzekwowania ich jest relatywnie wyższy (830 dni w Polsce, do średniej 518). Koszt egzekwowanych należności jest niższy i stanowi on 12% roszczenia, a średnio wynosi on 19,7%.

W Polsce potrzeba 3 lata (1,7 lat w OECD), by zakończyć działalność

gospodarczą, tak jak koszt tego procesu jest wyższy (15% w stosunku do 9% wartości przedsiębiorstwa). Stopa odzysku, którą wyraża się w centach z dolara roszczenia, jest o ponad połowę niższa niż średnia krajów OECD (68,2%) i wynosi ona 31,5%. Z powyższej tabeli można wywnioskować, że Polska jest na dobrej drodze do ułatwienia

przedsiębiorcom

zakładania

i prowadzenia

ich

własnej

działalności

gospodarczej. Dzięki dokładnej analizie danych można stwierdzić, iż w pewnych kwestiach (jak np. czas, który jest bardzo ważnym aspektem) ma jeszcze spore zaległości, które powinna jak najszybciej nadrobić.


PODSUMOWANIE Reasumując wszystkie badane w pracy kwestie można zauważyć, że Polska osiąga pozytywne wyniki w każdej z nich. Przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej w drugiej połowie 2011 roku można zaliczyć do wydarzeń udanych. Polska odniosła wiele sukcesów w czasie tego półrocza i uzyskała wiele pochwał na arenie międzynarodowej. Bardzo prawdopodobne, że jest to spowodowane prężnie działającą polską reprezentacją w Instytucjach Unijnych. Nasi reprezentanci dbają o Polskie interesy, a o wielu z nich dowiadujemy się z mediów jak z pozytywnym skutkiem walczą o sprawy ważne dla naszego kraju. Fundusze napływające do Polski z Unii przyczyniają się do poprawy sytuacji w naszym kraju. Pozytywne wyniki analiz ich wpływu na różne dziedziny mogły być jednym z czynników, dzięki którym negocjacje dot. budżetu na lata 2014-2020 podczas polskiej prezydencji są tak dobrze oceniane przez opinię publiczną. Polska okazała się być też krajem sprzyjającym rozwojowi biznesu. Polska wypadła słabo jedynie w wypadku badania jakości życia obywateli. Na tle innych państw UE nie zajmuje najniższych miejsc, ale mimo to nasze wyniki pozostawiają wiele do życzenia. Jedyną pociechą w tym wypadku pozostaje fakt, iż w rankingu światowym wypadamy dużo lepiej.


Polska w Europie Ep3011