Issuu on Google+

www.gryfice.fm

bezpłatny tygodnik regionalny

Nr 15(30) 06.09.2012 r. ISSN: 2084-1841

Gibran Kahlil Gibran

Kiedy żegnasz przyjaciela, nie smuć się, ponieważ jego nieobecność pozwoli ci dostrzec to, co najbardziej w nim kochasz.

INTROBIDO AD ALTARE DEI...

Urodzić się w latach siedemdziesiątych – dziecko „posoborowe”. Tak właśnie. W sumie wszyscy ludzie urodzeni po roku 1965 to „dzieci posoborowe”. Dziś już mało kto pamięta SACRUM ciszy kościoła...

str. 12

Już po raz drugi odbył się piknik jeździecki w Dziadowie

Już po raz drugi odbył się piknik jeździecki w Dziadowie. Tym razem przyglądałam się temu z innej strony. Po raz pierwszy byłam w Dziadowie rok wcześniej; rzeczą, która najbardziej utkwiła mi w pamięci było wszechobecne błoto. Dlatego, gdy w tym roku, dzień przed zawodami padał deszcz byłam załamana. Na szczęście wymodlone słońce towarzyszyło nam do późnych godzin wieczornych.

Rozpoczęcie roku szkolnego 2012/2013

str. 8

W tym roku uczniowie bardzo późno rozpoczęli tak długo i niecierpliwie wyczekiwane przez wszystkich ukochane wakacje, bo dopiero 30 czerwca. Jednakże mogli za to cieszyć się dwoma dodatkowymi dniami letniej sielanki. Rok szkolny rozpoczął się nie 1-go jak zawsze, a wyjątkowo 3-go września.

str. 9

Chcesz nas powiadomić o ciekawym wydarzeniu? - zadzwoń! Tel. 533333359!


Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

“Imiona dla Wielorybów”

REWAL Rozwiązanie konkursu „Imiona dla Organizatorzy przyznają, że mają Wielorybów”, zostało przełożone na problem z wyłonieniem zwycięzców dzień 7 września br. z powodu bardzo i podjęciem ostatecznej decyzji. dużej liczby zgłoszeń. W tym dniu Potrzeba więcej czasu na wyłonienie nastąpi także uroczysty chrzest, chluby najpiękniejszych imion, ponieważ Rewala. Wieloryby są dumą miasta i odgrywają dużą rolę w promocji Gminy Rewal.

w numerze...

1. Fundusz Sołecki będzie mniejszy ..................................... str. 3 2. Zbieramy KREW dla Polski ................................................. str. 4 3. Zadaniem Radnego jest dbać o dobro społeczeństwa ...... str.5 4. Zgrany duet... ...................................................................... str. 7 5. Już po raz drugi odbył sie piknik jeździecki w Dziadowie .... str. 8 6. Gminne Dożynki w Kołomąciu .......................................... str. 10 7. INTORIBO AD ALTARE DEI... .............................................. str. 12 8. Sursum Corda .................................................................. str. 13

fot. archiwalna

9. Nie zwiedzam, ale podróżuję ........................................ str. 14

Rewalskie wieloryby

„Nasz Głos z... Wybrzeża” - bezpłatny tygodnik regionalny ISSN: 2084-1841 Redakcja: Sylwester Marcula ks. (red. nacz.), Krzysztof Wolski, Patrycja Szapiel, Katarzyna Adamiak, Joanna Ruta, Krzysztof Hendryk, Anna Baum, Marcin Gręda, Alicja Kowalska; Kontakt: ul. 3 maja 17, 72-300 Gryfice, email: makala@makala.pl, tel. 794-99-32-89; Wydawca: Makala; Skład: Krzysztof Wolski; Nakład: 10 000 egz.; Druk: Drukarnia prasowa wydawnictwa „Edytor”.

str. 2

Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012


Z Polityka

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

Szkoły powiatowe są przygotowane do rozpoczęcia roku szkolnego 2012/2013

Zakończyło się zebranie sołtysów, podczas którego burmistrz Andrzej Szczygieł wraz z przedstawicielami gminy omawiali najważniejsze zagadnienia dotyczące pracy sołtysów. Wiadomo już, że fundusz sołecki będzie niższy niż był przewidywany, a to za sprawą tego, iż aktualnie fundusz taki nalicza się w zależności od ilości mieszkańców sołectwa według GUS-u. Obecnie w sołectwach jest więcej

stanowiska kierownicze w szkołach była także uchwała o udzielaniu i rozliczaniu dotacji przekazywanych przez powiat gryficki niepublicznym i publicznym szkołom, a także placówkom oświatowym. Oprócz spraw związanych z edukacją, Rada Powiatu uchwaliła również program współpracy powiatu gryfickiego z organizacjami pozarządowymi. Celem programu jest aktywne budowanie partnerstwa pomiędzy administracją publiczną i organizacjami na rzecz efektywnego zaspokajania potrzeb różnych grup społecznych powiatu gryfickiego. Anna Baum

fot. A. Baum

XXII Sesja Rady Powiatu, która odbyła się 29 sierpnia br. zdominowana została przez uchwały dotyczące przygotowania placówek oświatowych do rozpoczęcia roku szkolnego. Ze sprawozdań dyrektorów szkół wynika, że wszystkie szkoły są gotowe do przyjęcia nowych uczniów, których liczba będzie porównywalna z rokiem poprzednim. Jedna z uchwał dotyczyła ustalenia zasad wynajmu lokali mieszkalnych stanowiących własność powiatu gryfickiego, których najem związany jest ze stosunkiem pracy. Podczas sesji Radni przyjęli uchwałę dotyczącą zasad udzielania zniżek tygodniowego wymiaru godzin pracy dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej nauczycielom zajmującym

fot. A. Baum

powiedział Burmistrz, gmina Gryfice jest w o tyle dobrej sytuacji, że w ramach Komunalnego Związku Celowego R21 realizowana jest budowa Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych, który mieścił się będzie w Słajsinie (gmina Nowogard). Niewiadomo jeszcze, w jaki sposób będzie naliczany podatek od wywozu i utylizacji tych odpadów. W celu znalezienia jak najkorzystniejszego rozwiązania, 18 września br. o godz. 18:00 w Urzędzie

Dyrektorzy szkół podczas XXII Sesji Rady Powiatu fot. A. Baum

fot. A. Baum

POWIAT

Fundusz sołecki będzie mniejszy

XXII Sesja Rady Powiatu

Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012

Burmistrz, Zastępca Burmistrza i pani Skarbnik,

Sołtysowie

zameldowanych osób niż w nich przebywających i stąd to symboliczne obniżenie, gdzieś w granicach 50zł czy 100 zł na jedno sołectwo – powiedział Burmistrz Gryfic, Andrzej Szczygieł – sołectwa nie ucierpią na obniżeniu funduszu, można powiedzieć, że jest to taka zmiana kosmetyczna. Podczas zebrania poruszono także sprawę przygotowań gminy do tzw. ustawy śmieciowej. Przypominamy, że ustawa ta obligatoryjnie zmusza gminy do sortowania i przerobu odpadów komunalnych. Jak

Miejskim zorganizowane zostaną konsultacje społeczne, na które zaproszeni będą specjaliści oraz mieszkańcy miasta. Innymi tematami poruszanymi podczas zebrania były m.in. gospodarowanie mieniem oraz diety dla sołtysów, które obecnie wynoszą około 161 złotych, a miałyby wynosić około 350 złotych. Katarzyna Adamiak

str. 3


, Akcje spoleczne

Zbieramy KREW dla Polski

Zarówno gryfickiej, jak i tej trzebiatowskiej akcji towarzyszyć będzie wiele atrakcji, takich jak GRYFICE chociażby konkurs na plakat W najbliższych dniach przy Krzyż oraz Grupa Muszkieterów. promujący akcję „Zbieramy krew dla sklepach ‘Intermarche’ w Gryficach i W Gryficach akcja promocyjna Polski”, konkurs wiedzy o działalności Trzebiatowie zorganizowana zostanie odbędzie się w sklepie ‘Intermarche’ PCK czy miejsce, w którym można akcja promocyjna Honorowego w piątek 7 września br. w godzinach będzie zmierzyć ciśnienie. Krwiodawstwa pod hasłem „Zbieramy od 9:00 do 17:00. Natomiast w Jednym z punktów akcji będzie KREW dla Polski”. Inicjatorem Trzebiatowie w tę niezwykłą akcję stanowisko „Zostań Krwiodawcą – akcji, która w Polsce odbywa się już będzie można się włączyć we wtorek Ratownikiem” oraz pokaz udzielania po raz piąty, jest Polski Czerwony 11 września. pierwszej pomocy.

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny Celem kampanii „Zbieramy krew dla Polski” jest zwiększenie świadomości oraz zachęcenie Polaków do honorowego krwiodawstwa. Niestety, Polacy wciąż oddają zdecydowanie mniej krwi niż mieszkańcy innych krajów europejskich. Dzięki akcji Polskiego Czerwonego Krzyża oraz Grupie Muszkieterów w poprzednich latach udało się zebrać ponad 6034 litrów krwi. Kasik

ZAPROSZENIE NA OTWARTE KONSULTACJE SPOŁECZNE Szanowni Gryficzanie! 1 stycznia 2012 r. weszła w życie nowelizacja ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tekst jednolity z 2005 r. Dz. U. Nr 236, poz. 2008 ze zmianami), mająca na celu dostosowanie polskiego prawa z zakresu gospodarowania odpadami komunalnymi do obowiązującego w Unii Europejskiej. Dostosowanie polega na przejęciu przez gminę odpowiedzialności za odpady i ustaleniu stawek opłat dla mieszkańców za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Nowy system gospodarki odpadami, który zacznie funkcjonować od 1 lipca 2013 r., zakłada zdjęcie z mieszkańców obowiązku samodzielnego podpisywania z przedsiębiorcami umów na odbiór odpadów komunalnych, przenosząc jednocześnie ten obowiązek na gminę. Serdecznie zapraszam mieszkańców Gminy Gryfice na otwarte konsultacje społeczne w celu znalezienia najkorzystniejszego rozwiązania dla naszej Gminy. Konsultacje odbędą się w dniu 18 września 2012 roku o godzinie 18.00 w sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego w Gryficach.

Katarzyna Młynarska

str. 4

Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012


. Zycie kulturalne i nie tylko ...

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

Zadaniem Radnego jest dbać o dobro społeczeństwa GRYFICE

zmiana na funkcji przewodniczącego jest konieczna. Trzeba przyznać, że argumenty Radnego Malacy były mocne. Pytanie tylko czy na pewno prawdziwe i zasadne? Skoro Krzysztof Tokarczyk jest tak złym przewodniczącym, to dlaczego zaczęto mówić o tym dopiero teraz? Wielu ludziom nasuwa się na myśl całkiem inny powód niż ten podany przez Radnego. Bo czy przypadkiem posunięcie Radnego Malacy, nie miało na celu odwrócenia oczu od tego, co w ostatnich miesiącach dzieje się właśnie w ZGK i tym samym pokierowanie Sesji na zupełne inne tory? Dlaczego przez większą część

fot. K. Adamiak

Niewątpliwe, od pewnego czasu sesje Rady Miejskiej w Gryficach mało przypominają poważne posiedzenia, na których wybrani przez społeczeństwo przedstawiciele gminy z powagą i należytym szacunkiem podchodzą do zadań im powierzonych. Coraz częściej też widać, że Radni, a więc ci, których społeczeństwo wybrało jako swoich reprezentantów w gminie, zapominają o tym, co stanowi istotę pracy Radnego i zajmują się czymś zgoła innym. Nie inaczej było także podczas ostatniej XXIII Sesji Rady Miejskiej, która zdominowała cały piątek 31 sierpnia, br. Choć porządek obrad na ten dzień zawierał wiele punktów, mimo to, niektórzy Radni zajmowali się zupełnie innymi tematami. Nie wiedzieć dlaczego numerem jeden sesji stał się wniosek o odwołanie Krzysztofa Tokarczyka z funkcji Przewodniczącego Rady Miejskiej. Taki właśnie wniosek formalny złożył Radny klubu „Ziemia Gryficka”, Wiesław Malaca. Swój postulat Radny argumentował następująco: Radny winien w swoim postępowaniu kierować się zasadami współżycia społecznego, obowiązany jest także kierować się dobrem wspólnoty samorządowej i gminy. Krzysztof Tokarczyk nie wypełnia swojej funkcji w sposób właściwy. 10.08.2012 uczestniczył w bezprawnym przejmowaniu przedsiębiorstwa ZGK oraz osadzaniu na stanowisku dyrektora pana Jacka Zdancewicza - kolegi, który z pieniędzy ZGK zapewniał panu Tokarczykowi bezpłatną promocję. Swoim uczestnictwem w tym skandalicznym wydarzeniu przewodniczący sankcjonował bezprawie i jednocześnie ośmieszał funkcję, którą pełni. Takie zachowanie jest w sprzeczności z godnym zachowaniem. Przewodniczący nie dba o dobro gminy i wszystkich jej mieszkańców, a jedynie kolegów. Zarzucamy panu Tokarczykowi brak kompetencji, nieznajomość prawa samorządowego, przekraczanie uprawnień prowadzącego sesję, skutkuje to tym, że sesje rady są źle przygotowane i źle prowadzone. W ciągu dwóch lat Rada pod przewodnictwem pana Tokarczyka nie zajęła się żadnymi istotnymi sprawami dla gminy, natomiast, jest miejscem rozgrywek politycznych, w których przewodniczący odgrywa czołową rolę. W takim stanie rzeczy,

rozwiązywał problemy mieszkańców miasta i głosował nad ważnymi uchwałami m.in. dotyczącymi finansów miasta. Polityką niech zajmą się posłowie w Warszawie, bo jaka też może być polityka w tak małym mieście? Myliłem się. Dobitnie pokazała to ostatnia Sesja. Mieliśmy uchwalać uchwały w sprawach zmian budżetowych, m.in. w sprawie zmian budżetowych o dofinansowaniu żywienia dla dzieci, dyskutować o kotłowniach, w tym o kotłowni w Prusinowie i co? Ano zgłoszono wniosek o odwołanie Krzysztofa Tokarczyka z funkcji Przewodniczącego RM wiedząc dokładnie, że taki wniosek nie ma szans, ale to nic. Nie liczą się mieszkańcy, którzy przyszli posłuchać jak obradują Radni, jak głosują, aby mieć później swój osąd przy najbliższych wyborach.

Radny Janusz Kaczmarek z klubu Razem dla przyszłości

Sesji (z kilkugodzinną przerwą przyp. red.) Radni chylili głowy nad funkcją przewodniczącego, a nie zajmowali się należycie sprawami naprawdę ważnymi? W końcu, dlaczego sprawy kotłowni czy informacja Burmistrza w zakresie działań w ZGK zeszły na drugi plan? A co z mieszkańcami Prusinowa, którzy na możliwość zabrania głosu czekali do godziny 21:00? Takich pytań można by mnożyć więcej i więcej, tylko odpowiedzi niestety brak. Sposób, w jaki przebiegają Sesje nie podoba się także tym Radnym, którzy swoją funkcję, powierzoną im przez społeczeństwo, traktują poważnie. Jedną z takich osób jest Radny Janusz Kaczmarek z klubu „Razem dla przyszłości”, który o swoim niezadowoleniu z pracy kilku Radnych postanowił powiedzieć głośno. Myślałem, że przyjmując mandat Radnego będę tworzył miejscowe prawo,

Widzę po obserwacji Radnych „Ziemi Gryfickiej”, że ludzie nie liczą się między wyborami, będą się liczyli tylko w dniu głosowania. Nie widzę żadnej troski o mieszkańców z ich strony, nie zgłaszają żadnych propozycji, a głosują na tylko te słuszne projekty, zgłaszane przez Pana

Burmistrza. Na komisjach prawie wcale nie uczestniczą w dyskusjach, a ożywiają się jedynie jak ktoś z Radnych klubu „Razem dla przyszłości” zgłosi sprzeciw wobec propozycji Pana Burmistrza. Za to na Sesji Radni „Ziemi Gryfickiej” stają się aktywni w opluwaniu Pana Przewodniczącego Rady, Radnych z „Razem dla przyszłości”, a konkretów brak. Właśnie to jest ta polityka. Zamiast omawiać i głosować ważne uchwały, nagle nie wiadomo po co, zgłasza się propozycję odwołania Przewodniczącego. I zastanawiam się, co też się stało, że akurat teraz taka propozycja padła? Wydaje mi się, że padł, na co poniektórych strach, co powiedzieć ludziom z Prusinowa, dlaczego otrzymali pisma o drakońskich podwyżkach za ogrzewanie mieszkań i ciepłą wodę? Dlaczego nie prowadzi się dialogu z mieszkańcami? Osobiście zadałem takie pytanie na komisji budżetu i finansów i otrzymałem odpowiedź, że mieszkańcy nie są zainteresowani takimi zebraniami. Więc lepiej jak te wszystkie sprawy są nadal nieuregulowane. Ale komu lepiej; mieszkańcom czy odpowiedzialnym za ten stan rzeczy? A może przeraża niektórych odpowiedź na pytania dotyczące odwołania Dyrektora ZGK z późniejszymi zmianami? Bo przecież czemuś musiała służyć ta prowokacja. Niewątpliwe, Radni podczas Sesji Rady Miejskiej są bardzo aktywni, mają wiele uwag i zapytań. Szkoda tylko, że często poruszane przez nich pytania nie dotyczą uchwał, którymi mają się podczas niej zajmować. Należy pamiętać, że Radny reprezentuje w gminie społeczeństwo i jego interesy. Może, więc warto, aby w końcu mieszkańcy bliżej przyjrzeli się tym, których wybrali, jako swoich reprezentantów do samorządu gminnego? Katarzyna Adamiak

II Turniej tenisa ziemnego odbędzie się w Niechorzu

NIECHORZE Na kortach tenisowych przy ul. Leśnej 4 w Niechorzu odbędzie się już II Nadmorski Amatorski Turniej Tenisa Ziemnego. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy w dniach 08-09 września. Kategorie: mężczyźni: open  +40, kobiety: open , gry mieszane: open.

Wszyscy chętni do wzięcia udziału w turnieju mogą zgłaszać swoją kandydaturę  w dniu rozpoczęcia 08.09.2012 do godz. 10:00. Nagrodą dla zwycięzców z każdej kategorii jest: weekend dla dwojga w ‘Puchacz SPA’ w Niechorzu. Anna Baum

Więcej informacji (komentarze, zdjęcia, materiały dźwiękowe) na:

www.gryfice.fm Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012

str. 5


. Zycie kulturalne i nie tylko ...

Dzień Kombatanta w Gryficach

Zdali egzamin czeladniczy

fot. A. Kowalska

lata zatarły obraz, wszyscy zgodnie odpowiadali, że pomimo upływu tylu lat wspomnienia są jak żywe, jak gdyby wydarzyło się to wczoraj. Swoich gości serdecznie przywitał Przewodniczący Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, płk Bernard Byczkiewicz. Przypomniał wszystkim dlaczego tak ważne jest to święto dla nas Polaków i jakie ono ma znaczenie. Płk Byczkiewicz ubolewał, że młodzi ludzie teraz nie interesują się już tak bardzo przeżyciami “tamtych dni” jak wcześniej. Ma on jednak nadzieję, że zainteresowanie powróci. Zwraca jednak uwagę, że nie powinniśmy mieć uprzedzeń do obywateli Niemiec, ponieważ “obecni Niemcy, nie są Niemcami hitlerowskimi” - są to zupełnie inni ludzie. A. Kowalska

GRYFICE

fot. K. Adamiak

GRYFICE

2 września br. z okazji Dnia Kombatanta, o godz. 11:30 odbyła się uroczysta Msza św. w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Gryficach. Na Mszy św. obecne były poczty sztandarowe organizacji kombatanckich, organizacji społecznych, szkół oraz policji. Po Mszy św. delegacje każdej z organizacji oraz sam Burmistrz miasta, pan Andrzej Szczygieł, złożyli kwiaty pod pomnikiem Jana Pawła II, pod pomnikiem na Placu Zwycięstwa oraz pod ścianą Gryfickiego Domu Kultury. Kolejnym zaplanowanym punktem było zaproszenie na słodki poczęstunek i kawę w Kawiarni Gryfickiego Domu Kultury. Na miejscu goście przywitani zostali przez gryficki zespół Viola, który uraczył gości piosenkami wojennymi. Podczas koncertu w oczach widzów pojawił się blask wspomnień, tu i tam poleciała łezka. Pytani czy te 73

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

Teoretyczna część egzaminu, do której absolwenci przygotowali się równie dokładnie jak do egzaminu praktycznego

W tym roku, tak jak i w poprzednich latach w Prywatnej Szkole Zawodowej mieszczącej się przy ul. Rapackiego 3a w Gryficach odbyły się egzaminy czeladnicze absolwentów, którzy przez ostatnie trzy lata kształcili się w zawodzie fryzjera. 23 sierpnia br. swój najważniejszy egzamin zdawało 21 absolwentów różnych szkół zawodowych powiatu gryfickiego oraz jeden absolwent z Nowogardu. Egzamin rozpoczął się częścią pisemną, która w tym roku po raz pierwszy odbyła się na zasadzie testów wielokrotnego wyboru. Następnie odbył się egzaminy ustny i na końcu ten najważniejszy - praktyczny. W naszej szkole egzamin czeladniczy w zawodzie fryzjera odbywa się już od prawie 19 lat. Tegoroczny poziom na obronie był niezwykle zróżnicowany – powiedziała Justyna Fedak Białkowska, Dyrektor PSZ w Gryficach – na przygotowanie do zawodu oprócz umiejętności ucznia, wpływ ma też sposób jego przygotowania w danym zakładzie. Niestety nie wszyscy

pracodawcy odpowiednio przygotowują swoich podopiecznych, zarówno do egzaminu, jak i do samego zawodu, jakim jest fryzjer. Nie ma wątpliwości, że egzamin czeladniczy był bardzo stresujący dla wszystkich egzaminowanych. Nie obyło się bez nerwów, trzęsących rąk czy wypadających z dłoni nożyczek. Komisja egzaminacyjna sprawdzała wykonane prace, w tym przypadku fryzury, pod względem zarówno technicznym jak i estetycznym. Podczas tegorocznego egzaminu przyszli czeladnicy postawili na fryzury wieczorowe, a do przygotowania tych właśnie fryzur wykorzystano warkocze, które jak wiadomo są zawsze modne i można zrobić z nich naprawdę cudowne upięcia włosów. Zakończony już egzamin czeladniczy zdali pomyślnie wszyscy absolwenci, choć jak przyznało Grono Pedagogiczne, nie wszystkim poszło tak dobrze, jakby sobie tego życzyli. Kasik

Uroczystość Dnia Kombatanta na Placu Zwycięstwa w Gryficach

„POZIOM MUSI BYĆ!”

str. 6

Posadzki maszynowe, wylewki betonowe - tel. 782 897 488

fot. K. Adamiak

POLECAMY!

Wszystkie upięcia włosów były starannie wykonane Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012


, Akcje spoleczne

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

Zgrany duet,

to doświadczony jeździec i dobry koń

fot. J. Ruta

DZIADOWO Pożegnanie lata z Radiem Plus Gryfice przeprowadza swojego konia przez parkur, to nie tylko wspólne świętowanie, ale także albo też odwrotnie - to doświadczony zawody jeździeckie, którym sędziował, a koń, z rutyną przeprowadza młodego, zarazem poprowadził pan Zbigniew Herka początkującego zawodnika. Dzięki takiemu - Sędzia Polskiego Związku Jeździeckiego. zgranemu duetowi błędy podczas zawodów Pomimo trwających wiele godzin zawodów, są mniejsze bądź też nie ma ich w ogóle. pan Zbigniew znalazł czas, aby opowiedzieć Panie Sędzio, proszę powiedzieć, który jakie to były zawody, właśnie od strony jeździec wraz ze swoim koniem według sędziowskiej. Pana był najlepszy podczas zawodów? Katarzyna Adamiak: Panie Sędzio, Muszę powiedzieć, że zdecydowanie proszę ocenić zawody w Dziadowie. podczas tych zawodów wyróżnili się jeźdźcy Zbigniew Herka, Sędzia PZJ: Jak z Dragon Nowielice, czyli Jan Bobik, syn to bywa przy zawodach towarzyskich, naszego srebrnego olimpijczyka, Janusza większość zawodników to pionierzy, którzy Bobika. Należy powiedzieć także, że Jaś dopiero rozpoczynają swoją karierę. Muszę pomimo młodego wieku jest bardzo dobrym przyznać, że było trochę błędów. Jednak były zawodnikiem, posiada tytuł złotego medalisty to błędy dopuszczalne, które zdarzają się mistrzostw okręgu i jest to zawodnik, wszędzie. Jeśli chodzi o poziom zawodów, który startuje na zawodach mistrzostw muszę powiedzieć, że był średni. Wśród ogólnopolskich. zawodników przodowali reprezentanci Chciałabym Pana jeszcze zapytać Dragona Nowielice, co mnie w zasadzie o przygotowanie do zawodów, proszę

Pasja do koni „Nie ma większej tajemnicy niż magiczna więź łącząca jeźdźca z koniem” Pani Aleksandra Ciszek - Prezes Klubu Jeździeckiego ‘Czachary’. „Nasz ośrodek ma swoją siedzibę w Pogorzelicy. Wśród członków klubu są zarówno seniorzy, jak i młode pokolenia. W naszym kręgu mamy zaszczyt gościć między innymi panią Małgorzatę Ciszek-Lewicką - aktualną mistrzynię województwa zachodniopomorskiego, która zdobyła brązowy medal w Mistrzostwach Polski Kobiet oraz Filipa Lewickiego złotego medalistę juniorów młodszych w Mistrzostwach Okręgu. Pani Małgorzata Ciszek-Lewicka i jej mąż prowadzą u nas zajęcia, dzięki swoim umiejętnościom i doświadczeniu bardzo wzbogacają klub. Wraz z wiceprezesem - Panem Mirkiem Pietrzakiem, moim towarzyszem jeździeckim, dzielimy pasję z pracą. Jazda konna to sport dla każdego - od dwulatka do seniorów 60+. Mogąc rozwijać swoje hobby i realizować się w tym, co kochamy,

stajemy się szczęśliwi. To daje nam satysfakcję i radość na każdy dzień. Pani Aleksandro, co jest tak fascynującego w tym sporcie, który bezpowrotnie „zauroczył” całą Pani rodzinę? Adrenalina jest dla mnie czymś, co mnie nakręca. Mając stresującą pracę, taki sport staje się świetną formą wypoczynku. Jesteśmy na II Otwartym Pikniku Jeździeckim - jak Wam się podoba ? Pan Mirosław Pietrzak - wiceprezes: Jest cudownie, ponieważ możemy być tutaj razem. W dodatku, wystarczy tylko raz wsiąść na konia, aby przekonać się, jak wielką miłością można darzyć to zwierzę. Pani Aleksandra Ciszek : Przede wszystkim podoba mi się to, że wszyscy spotkaliśmy się tutaj, w tym samym celu, który nas jednoczy. Za chwilę będą startować nasze wnuki, podziwiajmy ich oraz innych zawodników. Rozmawiała Joanna Ruta

Sędzia Zbigniew Herka z jeźdźcem i jego koniem

wcale nie dziwi -przecież jest to klub niezwykle doświadczony, prowadzony przez pana Janusza Bobika, naszego olimpijczyka. Wszystko to, składa się na odpowiedni sposób szkolenia zawodników i ich doświadczenie. W zawodach startowały generalnie młode osoby, proszę powiedzieć naszym czytelnikom, jakie najczęściej popełniały błędy? Wiele z tych błędów z pewnością spowodowanych było tremą, co można było zauważyć w takich przypadkach jak, pomylenie parkuru czy ominięcia przeszkody. Wszystko to, jest rzeczą naturalną, właśnie u młodych osób. Wiele błędów spowodowane było także tym, że młodzi zawodnicy, jak się dowiedziałem, startowali na koniach, które także nie miały doświadczenia. Należy tutaj powiedzieć, że najlepsze pary to takie, w których doświadczony zawodnik Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012

powiedzieć, jak je Pan ocenia? Generalnie, organizatorzy naprawdę się przygotowali. Widać to chociażby po parkurze, który był ładnie wybronowany, cała powierzchnia została ładnie wyrównana, a przeszkody dobrze rozstawione. Muszę tutaj wrócić do pana Janusza Bobika, bo to on był gospodarzem toru i to on przygotował parkury dostosowując je do poziomu zawodników. Naprawdę, jestem mile zaskoczony organizacją tej imprezy. Życzę Panu jak najlepszych zawodów, podczas których Pańska praca będzie dla Pana jak również dla samych zawodników przyjemnością. Dziękuję za rozmowę. Dziękuję bardzo. Rozmawiała Katarzyna Adamiak

str. 7


. Zycie kulturalne i nie tylko ...

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

Już po raz drugi odbył się piknik jeździecki w Dziadowie

fot. K. Wolski

fot. K. Wolski

DZIADOWO

fot. J. Ruta

Podczas zawodów jeździeckich - jedna z trudniejszych przeszkód Już po raz drugi odbył się piknik jeździecki Prace rozpoczęły się kilka tygodni w Dziadowie. Tym razem przyglądałam się wcześniej. Wydawało się - zresztą jak temu z innej strony. Po raz pierwszy byłam zawsze - że wszystko jest dopięte na ostatni w Dziadowie rok wcześniej; rzeczą, która guzik. Dopiero w dniu, w którym miała najbardziej utkwiła mi w pamięci było się odbyć impreza panował istny szał. wszechobecne błoto. Dlatego, gdy w tym Uwielbiam takie momenty. Każdy dostał roku, dzień przed zawodami padał deszcz jakieś zadanie. Od samego rana pakowanie byłam załamana. Na szczęście wymodlone różnych przedmiotów i wyładowywanie ich słońce towarzyszyło nam do późnych godzin w Dziadowie. A tam dreszczyk adrenaliny wieczornych. przechodził wraz z każdą mijającą minutą. Czas umykał między palcami, a wydawało się, że pracy jest coraz więcej. Gdy wybiła 13.00, nie mogłam uwierzyć, że wszystko ruszyło pełną parą. Organizatorzy zaczęli witać przybyłych gości, a koni do konkurencji przybywało z każdą chwilą. Ruszyły zawody. Było emocjonująco. I przyznaję, że nie znam się na klasach, w których występowali zawodnicy, ale sam widok jak potrafią zapanować nad koniem, jak tworzą zgrany zespół, jak wysoko skaczą - jest niezapomnianym przeżyciem. Obiecałam sobie, że kiedyś przynajmniej spróbuję wsiąść na konia, aby chociaż w jakiejś części poczuć to, co oni. Tylko na samym początku musze pokonać strach. Ale dam radę. Po zawodach zwycięzcy otrzymali nagrody, które wręczali organizatorzy wraz z zaproszonymi gośćmi. Gdy zawody dobiegły końcai wszyscy zsiedli z koni, rozpoczęła się zabawa. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Najmłodsi mogli skorzystać z przejażdżki konnej na małym kucyku o słodkim imieniu Biedronka, pozjeżdżać na wielkich dmuchańcach. Były też gry z nagrodami, ale chyba najwięcej Starosta Gryficki, pan Kazimierz Sać

fot. K. Wolski

podczas przejażdżki konnej

Organizator pikniku, ks. Sylwester Marcula ze zwyciężczynią specjalnej nagrody - za najlepszy skok, Julią Smoleńską

przyjemności zrobiła im straż pożarna, która zamieniła polanę w wielki basen z pianą. Wszystkie dzieci bardzo chętnie korzystały z tak fantastycznej atrakcji. Dla nieco starszych były przygotowane inne atrakcje. Dużo śmiechu wywołał konkurs rzutu podkową, ale nie zabrakło również chętnych na jazdę konną na ,,nieco” większych koniach niż Biedronka. Zabawę zwieńczyła impreza taneczna, zakończona późnym wieczorem. Mam nadzieję, że w przyszłym roku

na trzeci już piknik jeździecki i pożegnanie lata z Radiem Plus w Gryficach przyjedzie jeszcze więcej zawodników i gości. Może warto rozważyć imprezę dwudniową? Organizatorom życzę kolejnych fantastycznych pomysłów, a uczestników już dziś zapraszam na kolejną imprezę w przyszłym roku. Do zobaczenia! Patrycja Szapiel

Dziękujemy Wszystkim, którzy pomogli przygotować II Otwarty Piknik Jeździecki- Pożegnanie Lata z Radiem Plus Gryfice. Instytucje i osoby prywatne, które szczególnie nam pomogły to: Powiat Gryficki - Starosta Kazimierz Sać Gołuchowski Marek - Radny Rady Powiatu Gryfickiego Leszek Stuła – Radny Rady Powiatu Gryfickiego, Prezes GS SCh Trzebiatów Łakomy Bogdan - Radny Rady Powiatu Gryfickiego Gołuchowski Marek - Radny Powiatu Łabędzki Grzegorz - Radny Gminy Gryfice Klub Radnych Razem Dla Przyszłości Gmina Rewal - wójt Robert Skraburski Gmina Trzebiatów Gmina Karnice Białek Agnieszka- sołtys Kołomącia Zakład Opieki Zdrowotnej MIL-MED - Majewski Adam i Ewa Zakład Mięsny-Kawiorska Grażyna Zakład Mięsny Kamil - Górzyca Hotel Restauracja Europa - Bogoniowski Waldemar Zakład Elektryczny Gryfice - Sowiński Mariusz Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Gryficach Piekarnia-Cukiernia Bugowscy Roca Polska (POOLSPA) ART-DECOR Paweł Hałgas Zakład Przetwórstwa Mięsnego Grabowscy ZDGiGK Trzebiatów - Józef Domański GS Gryfice DPS Gryfice - Marzena Pelc TOM - Boruk Tomasz Karapuda Grzegorz Zielińska Barbara Niedźwieccy Bożena i Mirosław SYGA-TRANS - Sygdziak Przemysław Michałowski Jerzy Prośniewski Zbigniew Rupental Beata i Robert Boroch Tadeusz Herman Józef Jacek i Halina Zdancewicz Wincenty i Lucyna Heilik Grabowscy Izabela i Zbigniew Igor Sczasliwyj Janina i Leszek Krajcer Słuzba harcerska – Paweł Kamiński Zespół Młodzieżowy z Gryfic - Rivia

Serdecznie dziękujemy - Organizatorzy Niesamowitą atrakcją dla najmłodszych była piana przygotowana przez Straż Pożarną

str. 8

Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012


Kartki z Kalendarza

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

Rozpoczęcie roku szkolnego 2012/2013 GRYFICE

zeszytami, towarzyszą uczniom w szkole. Od tego roku weszła nowa reforma Platformy Obywatelskiej, która nakazuje szkołom zawodowym kłaść większy nacisk na kształcenie praktyczne, a nie teoretyczne. Także i w obecnym roku szkolnym do klas pierwszych mogły przystąpić sześciolatki. Podobnie jak w roku ubiegłym, odsetek uczniów sześcioletnich wynosi około 20%. Nauczycielom, podopiecznym oraz Dyrekcji wszystkich szkół życzymy dalszego rozwoju, wysokich ocen, a także pomocy ze strony rodziców. A. Kowalska fot. K. Hendryk

W tym roku uczniowie bardzo późno rozpoczęli tak długo i niecierpliwie wyczekiwane przez wszystkich ukochane wakacje, bo dopiero 30 czerwca. Jednakże mogli za to cieszyć się dwoma dodatkowymi dniami letniej sielanki. Rok szkolny rozpoczął się nie 1-go jak zawsze, a wyjątkowo 3-go września. Naukę rozpoczęło blisko 5 mln uczniów. Każdy z nich do ostatniego dnia wakacji, korzystał z uroków słońca, wolnego czasu i braku obowiązków. Jednak każdy sen się kiedyś kończy i już od 4 września nauka rozpoczęła się na dobre. Plecaki zapakowane książkami i

fot. K. Adamiak

Rozpoczęcie roku szkolnego 2012/2013 w LO im. Bolesława Chrobrego w Gryficach

fot. A, Baum

fot. A. Baum

fot. A. Kowalska

Rozpoczęcie roku szkolengo w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Cz. Miłosza w Gryficach

Rozpoczęcie roku szkolnego w Gimnazjum nr 2 im. M. Kopernika

Rozpoczęcie roku w Szkole Strażackiej Tom

Rozpoczęcie roku szkolnego w Liceum Plastycznym w Gryficach Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012

str. 9


. Zycie kulturalne i nie tylko ...

Gminne Dożynki w Kołomąciu

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

Nowy ambulans poświęcony GRYFICE

Dożynkowy korowód

Ks. Sylwester Marcula podczas święcenia nowego ambulansu 29 sierpnia o godz. 9: 00 w kościele spoczywamy na laurach i wciąż staramy pod wezwaniem Wniebowzięcia się rozwijać. Najświętszej Marii Panny w Gryficach Przychodnia prowadzi świadczenia odbyła się Masz św., po której w zakresie lekarzy rodzinnych, nastąpiło oficjalne poświęcenie hospicjum domowego i rehabilitacji. nowego ambulansu, zakupionego przez Ambulans pomoże w dojazdach chorych przychodnię Mil – Med. do lekarzy, którzy o własnych siłach nie Osoby będące przy poświęceniu są w stanie dotrzeć do przychodni. pojazdu, miały okazję zobaczyć jak Jako swój znak, Mil – Med, wybrał wygląda karetka w środku, jakie są w serce na dłoni, zapewniając, że z takim niej zainstalowane sprzęty. Jak mówi właśnie sercem na dłoni personel sam kierownik, pan Adam Majewski podchodzi do pacjentów. – Przychodnia dokłada wszelkich starań, aby świadczone usługi były na A.K. jak najwyższym poziomie. Toteż nie

fot. A. Kowalska

fot. S. Marcula

fot. A. Kowalska

KOŁOMĄĆ Mieszkańcy Kołomącia obchodzili wypieczony ze zboża z tegorocznych zbiorów. – tegoroczne dożynki w dniu 25 sierpnia. i dodał – Zobowiązuję się dzielić sprawiedliwie, Tradycyjnie obchody rozpoczęła uroczysta aby dla wszystkich mieszkańców gminy Msza św., którą celebrował ksiądz Dziekan - Gryfice i naszych gości tego chleba nigdy nie Kazimierz Półtorak. zabrakło. Jednym ze stałych elementów Po zakończonej części oficjalnej nadszedł dożynkowych jest ceremoniał przekazania czas konkursów oraz zabaw. Na wielu i dzielenia się chlebem. Tak też było i w stoiskach można było spróbować niezwykłych Kołomąciu. Starości dożynkowi, pani dań przygotowanych specjalnie na ten dzień, Maria Farmus oraz pana Czesława Torchała, przez poszczególne sołectwa. Należy jednak przekazali gospodarzowi spotkania - pamiętać, że święto plonów, to także najlepsza Burmistrzowi Gryfic - panu Andrzejowi okazja do tego, aby podsumować tegoroczne Szczygłowi poświęcony bochen chleba, żniwa i wspólnie z wszystkimi rolnikami, ich prosząc zarazem o sprawiedliwe jego rodzinami, samorządowcami i gośćmi uczcić podzielenie tak, aby nigdy nie zabrakło go w ten szczególny czas. żadnej rodzinie. Burmistrz podziękował za chleb mówiąc: Katarzyna Adamiak Dziękuję pięknie za ten bochen chleba,

Wspólne zdjęcie po święceniu nowego ambulansu Najtańszy Bank w Mieście Janina Pawlak

Twój Doradca kredytowy

tel. 91 384 29 78

kom. 605 357 089

Gryfice, ul. ks. St. Ruta 7 (przy małym rondzie)

str. 10

Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012


Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

. Zycie kulturalne i nie tylko ...

Słowiańska kuchnia na powietrzu

Tradycyjne słowiańskie wypiekanie chleba

Trzebiatowska Jedynka Szkoła z klasą

TRZEBIATÓW Szkoła Podstawowa nr 1 w Trzebiatowie otrzymała certyfikat „Szkoła z klasą 2.0”. Autorzy programu chcieli zachęcić nauczycieli do pracy metodą projektów edukacyjnych i promowania szkolnego kodeksu. Aby osiągnąć sukces, szkoła musiała wykonać dwa podstawowe zadania: stworzyć odpowiednią infrastrukturę wspomagającą nauczycieli 2.0 oraz stworzyć własny kodeks. Nauczyciele oraz uczniowie pracowali zgodnie z metodą projektów edukacyjnych, a także mieli za zadanie prowadzić blog uczniowski. Praca odbywała się pod hasłami: wykorzystujemy nowe technologie, pracujemy zespołowo, dzielimy się wiedzą, mądrze korzystamy z e-zasobów, komunikujemy się i jesteśmy bezpieczni w sieci. Nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 1 im. Jana Kochanowskiego w Trzebiatowie, wciąż mają nowe pomysły jak uczyć lepiej i skuteczniej, pomagać dzieciom poruszać się w ciągle zmieniającym się świecie oraz inspirować je do samodzielnej pracy tak, aby chciały zdobywać wiedzę. A.K. Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012

fot. archiwalna

fot. archiwalna

WOLIN Młócono żyto, mielono na żarnach, Na potrzeby eksperymentów zakupiono ubijano w stępach oraz pieczono z również całego dzika. Zwierzę zostało niego podpłomyki. Na koniec odegrano przerobione tak, jak tysiąc lat temu - skóra inscenizację obrzędu dożynkowego z trafiła do garbowania naturalnymi metodami Arkony. (w czasie warsztatów wrześniowych), mięso W wolińskim skansenie zakończyły było pieczone w glinie tudzież popiele, się warsztaty sierpniowe. Było to jedno gotowane oraz wędzone. Natomiast z kości z najważniejszych świąt w kalendarzu powstaną narzędzia i ozdoby. słowiańskim - Święto Plonów, popularnie Zwieńczeniem warsztatów była sobotnia nazywane dożynkami. inscenizacja obrzędu dożynkowego z Przez cztery dni, na terenie osady można Arkony. Zgodnie z opisem kronikarza było młócić zboże cepami, mielić je na Saxo Grammaticusa złożono ofiary przed rekonstrukcji żaren, a także spróbować posągiem, a Żerca zadał rytualne pytanie: przygotowanych wyrobów. „Czy widzicie mnie zza tego kołacza? Słowianie mieszkający w skansenie, Oby w przyszłym roku plony były tak przygotowali dożynkową ucztę, która obfite, abyście dostrzec mnie nie mogli składała się z kasz, grochu i soczewicy. Michał Ostrowski

fot. archiwalna

Ścięte, wymłócone oraz wypieczone

Składanie ofiary Najtańszy Bank w Mieście Janina Pawlak

Twój Doradca kredytowy

tel. 91 384 29 78

kom. 605 357 089

Gryfice, ul. ks. St. Ruta 7 (przy małym rondzie)

str. 11


, ,, Kosciol

Nowa dusza w zakrystii

INTORIBO AD ALTARE DEI, AD DUEM QUI LAETIFICAT IUVENTUTEM MEAM I PRZYSTĄPIĘ DO OŁTARZA BOŻEGO, DO BOGA KTÓRY ROZWESELA MŁODOŚĆ MOJĄ

– a księża w parafii mówią – „ że stare”. Mijały kolejne lata, śmierć Ks. Proboszcza Stanisława, mianowanie Ks. Prałata Jerzego – mój początek studiów. Myśli – te z „dziecięcej makówki” nabrały zupełnie innego sensu. LITURGIA – słowo nieobce od lat – zaczyna mieć strasznie szeroką perspektywę postrzegania spraw bożych, modlitewnych. Coś, co było „niedzielną Mszą Świętą” tylko i wyłącznie - staje się ogromnym światem, wielkich fascynacji młodego osiemnastolatka. I tu trzeba wytłumaczyć skąd osoba naszego Ks. Sosny się pojawia – młody kleryk pyta – więc starszy, doświadczony i uwaga „przedsoborowy” kapłan odpowiada. Ciekawość znaczenia słów „ coś starego” a „coś nowego” w LITURGII. Oczywiście studia studiami – kto nie wie to już piszę, że od tego jest specjalny przedmiot nauczania w seminarium, który nazywa się Liturgika. Ale przecież nie! Dla mnie to było mało! No i się zaczęło… „Msza po staremu się odprawia” – książka, którą dostałem w prezencie od ks. Sosny. Po jej lekturze w końcu pojąłem.. stare a nowe… ale o tym następnym razem…

GRYFICE

Rozmowa z siostrą Olgą ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny. Skąd Siostra pochodzi? Urodziłam się w Pieniężnie, archidiecezja Warmińska i stamtąd zostałam powołana do tego Zgromadzenia. Dlaczego do tego? To są niezbadane drogi Boże. Szukałam po różnych Zgromadzeniach, które napotkałam gdzieś przy kościołach. Jak już wiedziałam, że jestem wezwana, to musiałam znaleźć odpowiednie

fot. archiwalna

str. 12

Msza święta w rycie trydenckim

jasna sytuacja – dostaje się dekret od biskupa, no i ksiądz jedzie, a siostry zakonne? Podobnie, tylko nie od biskupa, a decyzją zarządu - decyzją Matki Generalnej zostajemy posłane w konkretne miejsce tam, gdzie jest po prostu taka potrzeba i obowiązki, które akurat trzeba objąć. Czasami nie wiemy, gdzie będziemy w przyszłym roku, bo, na przykład, trzeba będzie nieoczekiwanie zmienić placówkę albo zostać gdzieś dłużej. Jak została siostra przyjęta w

ks. Łukasz Urbaniak

fot. K. Wolski

Urodzić się w latach siedemdziesiątych – dziecko „posoborowe”. Tak właśnie. W sumie wszyscy ludzie urodzeni po roku 1965 to „dzieci posoborowe”. Dziś już mało kto pamięta SACRUM ciszy kościoła i szept ledwo co słyszalnej ŁACINY recytowanej w zaciszu strzelistego, pięknie rzeźbionego, OŁTARZA WIELKIEGO, przez kapłana, który odprawiał Mszę Świętą VERSUS DEUM (twarzą do Boga w Tabernaculum tzn. zwrócony „tyłem do wiernych”). Ba! Pytanie: Czy ktokolwiek w dzisiejszym świecie pamięta, że łacina wciąż pozostała językiem urzędowym Kościoła Katolickiego? Odpowiedź: Księża, Siostry zakonne, nikły procent katolików. Jako mały chłopiec, rozpocząłem służenie do Mszy Świętej – tej naszej, zwykłej, normalnej, w ojczystym języku polskim. Chociaż jeszcze wtedy w wielu kościołach używano tzw. Ornatów Starych – potocznie określanych „skrzypce” – określenie pochodzi od kształtu i kroju „starych” szat liturgicznych. I w tym miejscu pojawia się pierwsze zastanowienie małej dziecięcej „makówki” – czemu stare? przecież ładne, skrzące się złotą nicią poutykaną w materii, ślicznie wyhaftowane symbole Eucharystii, wszystko po prostu, jak „z górnej półki"

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

Siostra Olga podczas wykonywania swej pracy

zgromadzenie. Pomocą mi były rekolekcje odprawiane właśnie w tym Zgromadzeniu. Pan Jezus sprawił tak, że po tych rekolekcjach byłam już w stu procentach zdecydowana. Co jest charyzmatem Zgromadzenia Misjonarek Świętej Rodziny? Głównie modlimy się i wypraszamy jedność chrześcijan. Nasza Matka założycielka wybrała motto, „Aby byli jedno”. Święta rodzina jest naszym wzorem, ta otwartość, rodzinność, którą mamy nieść ze świętej rodziny, to jest nasz charyzmat.. Ile siostra jest w zakonie? Dwa lata temu obchodziłam 25 lecie. W zakonie jestem dłużej – 29 lat. Siostra gości w Gryficach od niedawna. Gdzie wcześniej siostra była, na których placówkach? Jako misjonarka oprócz tego, że byłam w Polsce na różnych placówkach, to gościłam także na Białorusi, na Litwie, a ostatnio byłam w Rzymie. Z takim większym stażem byłam w Reszlu - 9 lat, a na początku życia sakralnego moim miastem był Białystok. W ten sposób zleciało te 25-lecie od ślubów, które obchodziłam dwa lata temu. Jak to się dzieje, że przenoszą siostry zakonne? Z księżmi jest

tym domu, tutaj u nas w Gryficach? Oczywiście bardzo miło, zresztą ja tutaj – można powiedzieć – wróciłam, bo już byłam 20 lat temu, lecz w innej parafii. Wracałam prawie na skrzydłach, bo bardzo pokochałam to miasto, to środowisko, tych ludzi. W dodatku mam tu kilku znajomych. Siostry bardzo mile mnie przyjęły i myślę, że będzie dobrze. Czym Siostra będzie się zajmowała w naszej parafii, w Gryficach? Jestem tutaj zakrystianką. Na czym polega praca zakrystianki? Czy Siostra tylko zapala świeczki? No tak, może ludzie faktycznie nie wiedzą, co robi zakrystianka. Do moich obowiązków należy dbanie o bieliznę kościelną, szaty liturgiczne, obrusy, ustawianie kwiatów itd. Czego można Siostrze życzyć w nowym miejscu? Dobrej współpracy, otwartości też z mojej strony i dużo uśmiechu oraz radości wewnętrznej. Dziękuję bardzo za rozmowę i Szczęść Boże. Dziękuję również. Z Panem Bogiem.

Rozmawiała Patrycja Szapiel

Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012


Temat numeru

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

SursumMotocyklistów Corda Pielgrzymka

błagalne tudzież dziękczynne. Stają się one radosnym uczczeniem Boga. Mogą mieć również charakter rekolekcyjny. Każda pielgrzymka jest przede wszystkim przywracaniem sensu życia. Księże Arcybiskupie, ale to jest inny rodzaj pielgrzymowania, określiłabym bardziej nowoczesny, bo jest to pielgrzymka motocyklistów. Czy taka forma też może być pielgrzymowaniem? Ks. Arcybiskup Andrzej Dzięga: Oczywiście, dlatego że każde przemieszczanie się - świadome, według Bożej myśli przy zachowaniu Bożego prawa do konkretnego celu, który coś nam mówi o Panu Bogu i o prawdzie o nas samych, jest pielgrzymką. Tysiące lat temu ludzie podróżowali i pielgrzymowali na osiołkach, koniach, wielbłądach. Dzisiaj możemy zastąpić to samochodami,

fot.

PUSTKOWO “Pielgrzymowanie wiary wskazuje na Tym bardziej taką oznaką nie będzie fakt, dzieje wewnętrzne, można powiedzieć: iż motocyklista się modli – jest to jak na „dzieje dusz”. Równocześnie jednak najbardziej prawe i godne naśladowania. są to dzieje ludzi poddanych na tej ziemi Pielgrzymowanie na motorze? Jak to przemijaniu, objętych wymiarem historii.” wygląda? Jan Paweł II Sebastian Grajzer: Podczas jazdy niewątpliwie jest czas na zadumę. Już po raz czwarty, 24 sierpnia 2012 Osobiście w tym czasie myślę o życiu, o r. wyruszyła pielgrzymka motocyklowa tym, co chciałbym zrobić. Myślę o Bogu od Bałtyckiego Krzyża Nadziei w i nie ukrywam tego - rozmawiam z Nim, Pustkowie do Krzyża na Giewoncie - przynajmniej się staram... Każdy robi to na Sursum Corda. Rozpoczęła ją uroczysta swój sposób. Oczywiście na postojach jest Msza święta, koncelebrowana przez Ks. wspólna modlitwa, Msze święte w intencji Arcybiskupa Metropolitę Szczecińsko – naszej grupy, abyśmy dojechali szczęśliwie Kamieńskiego Andrzeja Dzięgę, w intencji na miejsce. motocyklistów. Po wspólnej modlitwie przy Bałtyckim Krzyżu Nadziei, Ksiądz Arcybiskup Andrzej Dzięga pobłogosławił uczestników wyprawy. Głównym organizatorem rajdu jest ks. Wiesław Dyk, patriota pustkowski, wielki miłośnik pojazdów na dwóch kółkach. Rajd wspiera także Stowarzyszenie Przyjaciół Pustkowa. Dzisiaj rozpoczyna się pielgrzymka motocyklowa od krzyża w Pustkowie, zmierzająca aż pod krzyż na Giewoncie, jakie intencje w sercach pielgrzymów? Ks. Wiesław Dyk: Intencje są zróżnicowane: prywatne i powszechne, diecezjalne, parafialne oraz miejscowe. Intencje indywidualne, które zanosimy w sercu do Pana Boga przez krzyż zbawienia, właściwie przez wrota zbawienia, między krzyżem Nadziei nad Bałtykiem a krzyżem na Giewoncie. To są właśnie wrota naszego narodu. Prosimy Pana Boga, aby pamiętał o naszej ojczyźnie, która dzisiaj upada. By Ks. Wiesław Dyk - organizator pielgrzymki motocyklowej nas wspomagał i wspierał duchowo, ale także materialnie. Mamy również intencje Jeżeli sięgniemy do historii, wiemy, pociągami, samolotami, motocyklami czy naszej diecezji – kapłanów oraz wszystkich, że to już kolejna pielgrzymka. Jak to się rowerami. Natomiast, gdy chodzi o polskie warunki, faktem jest, że pielgrzymki - te którzy należą do Kościoła Szczecińsko- zaczęło? Kamieńskiego. Zwracamy się z prośbą do Sebastian Grajzer: Zaczęło się od bardziej dynamiczne, trwające dwa, cztery Boga, by ta diecezja była silna, mocna w wspólnego spotkania, na którym narodziła dni, gromadzą więcej ludzi. Okazuje się, drodze do zbawienia. Mamy intencję taką się idea stworzenia w Pustkowie czegoś, że pielgrzymki długie - dwutygodniowe miejscową - pustkowską – obecnie mamy co mogłoby gwarantować miejscowości czy dłuższe, wymagają o wiele większego sanktuarium podniebne, brak nam jest większą sławę. Aby ludzie wiedzieli, że wysiłku przygotowawczego, wyłączenia kościoła. są tu motocykliści, krzyż, a w przyszłości wielu dni z życia. Na kilka dni łatwiej można Ilu jest uczestników pielgrzymki? powstanie kościół. Taki pomysł powstał się zmobilizować, oderwać. A ta dynamika Ks. Wiesław: W tym roku mamy 40 cztery lata temu i myślę, że będziemy to sprawia, że owoce wcale nie są mniejsze. Wtedy następuje rozwój rowerowych, uczestników z Polski i 6 z Węgier. kultywować przez kolejne lata. Czego można życzyć motocyklistom? W takim razie życzymy szerokiej drogi. motocyklowych pielgrzymek. Uważam, że każda forma jest dobra. Ks. Wiesław: Szerokiej drogi i Bożego Sebastian Grajzer: Dziękuję bardzo. Motocykliści, ale nie tylko, bo nawet błogosławieństwa. Tego właśnie będę życzyła, dziękuję Księże Arcybiskupie, dzisiaj wyruszyła bardzo za rozmowę. już czwarta pielgrzymka motocyklistów. Ks. Wiesław: Dziękuję również. Słuchając dzisiejszej homilii Ks. Arcybiskupa, zastanawiałam się czym jest Dzisiaj rusza pielgrzymka pielgrzymowanie? motocyklowa. Już pytałam księdza, Ks. Arcybiskup Andrzej Dzięga, zapytam również Pana: Jakie intencje ze Metropolita Szczecińsko-Kamiński: sobą wieziecie? To doskonałe pytanie. Tak naprawdę jest Sebastian Grajzer: – Chapter Blue to istota życia, które nigdy nie jest w Knights Poland 6: Każdy ma różne zatrzymaniu, w stagnacji. Zawsze będzie intencje. Oczywiście taką wspólną, w ono dynamizmem, ponieważ Pan Bóg jest której będziemy się modlić jest powstanie dynamiczny. Pan jest niezwykle aktywny, kościoła, tutaj w tym miejscu, w Pustkowie. stwórczy i twórczy. To dlatego wszystko, co Dodatkowo każdy pielgrzym trzyma od niego, jest pełne życia, sensu i mądrości. jeszcze swoje prywatne intencje w sercu, Każde pielgrzymowanie to świadomie wiezie je ze sobą, pokładając w Bogu całą podjęta droga, która nie jest ucieczką przed nadzieję. czymś. To jest podążanie ku. Cel świadomie Motocykliści – wydawać by się mogło, wybrany, założony, zamierzony, do że to twardzi, mocni faceci. Okazuje się, którego zmierzamy według Bożej myśli. że i oni wybierają się na pielgrzymkę. Czy Jest to też wpisywanie Bożej obecności, jedno nie kłóci się z drugim? woli, Bożego prawa i porządku w naszą Sebastian Grajzer: Uważam, że nie. codzienność. To dlatego pielgrzymka staje Powiem więcej: myślę, że nawet jeżeli się tak naprawdę odnawianiem życia i jego facet płacze, to nie jest to oznaka słabości. prostowaniem. Są pielgrzymki pokutne, Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012

pielgrzymi wybierający się na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę mają intencje. Jakie to mogą być intencje? Ks. Arcybiskup Andrzej Dzięga: Są naprawdę bardzo różne. Rozmawiając z nimi przez chwilę, zapytałem niektórych wprost, innych nie musiałem pytać. Ale jestem głęboko przekonany, że każdy z nich jechał z intencją w sercu. Są intencje błagalne, prośby o coś dobrego, godziwego dla siebie lub dla kogoś. Są też intencje przebłagalne - coś się stało w życiu i w ramach dodatkowej pokuty, ktoś sam sobie taką pielgrzymkę zadaje. Zresztą spowiednicy czasami w ramach pokuty każą odbyć pielgrzymkę. To jest pradawny i naprawdę zbawienny zwyczaj w kościele. Są też pielgrzymki wdzięczności: „Panie Boże dałeś mi łaskę, odprawię pielgrzymkę.”. Masa ludzi jeździ do grobu Jana Pawła II, dziękując za łaski. Czasami zwyczajne życie jest największą łaską i tak jest rozpoznawane. Są pielgrzymki, które mają za intencję jakiś szczególny, trudny moment. Ktoś szuka myśli Bożej, sensu, pyta. Wynika z tego, że pielgrzymki są potrzebne też po to, żeby znaleźć odpowiedź, rozwiązanie. Każda godziwa intencja jest błogosławiona i każda niech będzie owocna. Księże Arcybiskupie, czego będzie ksiądz życzył naszym motocyklistom? Ks. Arcybiskup Andrzej Dzięga: Niech nie tylko uda im się bezpiecznie dojechać, bo to jest zawsze najważniejsze. Jest to podróż po drogach publicznych, w zorganizowanej grupie, nie jest to łatwa rzecz. Ale oni są od tego fachowcami, robią to regularnie. Zresztą są wśród nich i fachowcy i policjanci i rajdowcy. To bardzo silna i sprawna grupa. Cieszę się, że znajdą się w tej grupie także kapłani. Niech im pozostanie głębokie, religijne doświadczenie i w Częstochowie i na Krzeptówkach. A kiedy wejdą na Giewont, niech spojrzą na Polskę z wiarą i o tę wiarę dla naszej ojczyzny żarliwie się modlą - na to pokolenie i na następne. Dziękuję bardzo za rozmowę. Ks. Arcybiskup Andrzej Dzięga: Bóg zapłać, niech wszystkich Państwa Bóg błogosławi. Pani redaktor, Bóg zapłać. Rozmawiali: Joanna Ruta i Ks. Sylwester Marcula

str. 13


, ,, Kosciol

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

PŁOTY Rozmowa ks. Sylwestra Marculi z przełożonym Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej -ks. Tomaszem Sielickim . Księże Generale, bo tak zwracają się wszyscy. Co to znaczy być przełożonym Towarzystwa Chrystusowego na całym świecie? Czy wiele obowiązków się z tym wiąże? Wiemy, że ksiądz znalazł czas żeby przyjechać do Płotów na uroczystości odpustowe, a co potem? Ks. T.S.: Niewątpliwie ta funkcja jest szczególnie ciekawa w zgromadzeniu, pracującym w 21 krajach, podzielonym na 6 prowincji, niezależnie od części obejmującej Polskę i delegatury wschodnie. Ta praca związana jest z wizytowaniem, uczestniczeniem w rożnych wydarzeniach kościelnych właśnie w tych 6 prowincjach. Co to oznacza? Oznacza to dużo wędrowania, podroży. Wielu osobom wydawać by się mogło, że przecież każdy chciałby tak podróżować. Tymczasem jest oczywiście jakaś granica wytrzymałości człowieka. To, co może wydawać się atrakcyjne, w którymś momencie staje się pewnym ciężarem. Podróże, które odbywam nie

są z założenia podróżami turystycznymi i nie maja na celu zwiedzania atrakcji krajoznawczych w danym kraju. To są jakieś konkretne wydarzenia, gdzie trzeba często zabierać głos, spotykać się z ludźmi, prowadzić rozmowy, często z miejscowymi hierarchami, kościelnymi biskupami, może być to także jakaś konkretna praca. Ciekawą rzeczą jest, od strony współbraci, którzy zapraszają do siebie, z którymi się spotykam w poszczególnych krajach, że ich oczekiwanie dotyczy właśnie przybycia, zainteresowania się ich posługą. Najczęściej słyszana krytyka i żal pod adresem przełożonych dotyczy nie jakichś decyzji strategicznych, decydujących o kierunku pracy zgromadzenia, czy prowincji. Chodzi o ten normalny ludzki, braterski kontakt, którego współbracia potrzebują. Podsumowując, z czym się wiąże to przełożeństwo - dużo podróżowania, dużo spotkań, zarówno ze współbraćmi, z powierzonymi im wspólnotami, z miejscowymi przełożonymi kościelnymi, jak i z organizacjami kościelnymi i świeckimi, tudzież przedstawicielami władz lokalnych,

fot. archiwalna

Nie zwiedzam, ale podróżuję

Przełożony Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej - ks. Tomasz Sielicki świeckich. bo można wtedy mieć wrażenie, że życie Czym są widoczne różnice pracy religijne sprowadza się do niedzielnej ksiżęcy Chrystusowych w Polsce i za Mszy św., ewentualnie spowiedzi, a granicą? wiemy przecież, że to nie wystarcza, Ks. T.S.: Różnice są bardzo aby zachowana była równowaga między istotne. Z jednej strony staramy się potrzebami ducha i ciała. Ogólnie rzecz w jakimś stopniu odtworzyć sposób biorąc, ten temat trzeba by rozwinąć, funkcjonowania pracy duszpasterskiej analizując sytuację w poszczególnych kościoła polskiego, bo uważamy, prowincjach, zaczynając od że ma on dobrze wypracowany styl północnoamerykańskiej, gdzie tradycja prowadzenia ludzi do Pana Boga. Druga pracy emigracyjnej istnieje już ponad kwestia jest taka, że wierni oczekują tego 100 lat, gdzie Polonia ma swoje kościoły, w obcym środowisku emigracyjnym. polskie wspólnoty. Podobnie inne grupy Pozostaje druga część pracy: obcy etniczne mają swoje: Niemcy, Włosi, teren, obcy język, którym trzeba się na Filipińczycy czy jeszcze inni. Poprzez miejscu posługiwać w kontaktach ze takie kraje egzotyczne, jak Islandia - kraj środowiskiem zewnętrznym, w bardzo luterański, Polacy stanowią tam ponad wielu miejscach nie mamy własnych 90% katolików, ale też zupełnie zaplecza kościołów – większość z nich jest nie mają. Na przykład, niedawno, bo w wynajmowana do odprawiania Mszy lipcu byłem w Kazachstanie i tam te św. w niedzielę czy w tygodniu. To, że wyzwania są jeszcze innego rodzaju. jesteśmy tylko gośćmi, nie gospodarzami Stepy, poziom życia cywilizacyjny wywołuje określone trudności, nadal jeszcze stosunkowo niski, chociaż uzależnienia. Nie pozwala też rozwinąć jest zauważalny postęp. Właśnie kościół skrzydeł. Nasza duszpasterska praca jest wnosi tam takie światełko cywilizacji wtedy zredukowana do ściśle posługi europejskiej, także w wymiarze sakramentalnej. Jest to oczywiście duchowym, dostępu do pewnych bardzo konkretny problem – wyzwanie, dóbr kultury, takich jak: język polski, Od sierpnia 2012 r. Zachodniopomorska Grupa Doradcza Sp. z o.o. w partnerstwie z Powiatem Gryfickim rozpoczęła realizację projektu pn. „Kompetentni, profesjonalni, twórczy – doskonalenie kadry placówek oświatowych Powiatu Gryfickiego” w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, Działanie 9.4 Wysoko wykwalifikowane kadry systemu oświaty, który jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Projekt ma na celu wzrost kwalifikacji i kompetencji pracowników placówek oświatowych prowadzonych przez Powiat Gryficki. Łącznie w projekcie weźmie udział 80 osób, w tym 52 kobiety i 28 mężczyzn. Zorganizowane zostaną cztery różne formy wsparcia: kursy, szkolenia, warsztaty rozwoju społeczno-zawodowego, studia podyplomowe, które pozwolą na kompleksową realizację założonych celów i osiągnięcie wskaźników. Okres realizacji projektu: 01.08.2012-30.06.2014 Całkowita wartość projektu: 792 793,71 zł, w tym wkład własny Powiatu Gryfickiego 118 919,06 zł.

str. 14

Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012


Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny harcerstwo z wzorami przeniesionymi z Polski, czytelnictwo i wiele, wiele innych dziedzin. To wszystko mieści się w działalności naszych kapłanów, duszpasterzy. Mówi się o spadku powołań w kościele, w ogóle. Czy w Towarzystwie Chrystusowym też mówimy o tym spadku? Ks. T.S.: Tak, zauważamy spadek w ostatnich latach. To jest trudny temat. Pierwszy podstawowy fakt jest taki, że Polacy jako naród mają problem demograficzny. Rodzi się mniej dzieci, środowiska świadome i czujące odpowiedzialność powinny już bić na alarm w tej dziedzinie. Wiemy, że szkoły nie mają uczniów, redukowane są klasy, wręcz całe szkoły są zamykane i to oczywiście przekłada się także na ilość tych, którzy wstępują do seminariów duchownych, diecezjalnych i zakonnych. Ale istnieje też niewątpliwie ten czynnik sekularyzacji, zeświecczenia. W ostatnich latach przezywamy ataki na chrześcijaństwo, ogólnie na religię. Są środowiska określone, które lansują model życia nastawionego tylko na konsumpcję, oderwanie od jakichkolwiek wartości duchowych, transcendentnych. Część młodzieży temu ulega, zaczynają wstydzić się tego, że są ludźmi wierzącymi, że chodzą do kościoła, czyli odpowiednio też trudno jest podjąć decyzję, po maturze wyboru takiej drogi życiowej. Wymaga to większej niż dawniej odwagi. Ja stawiam sprawę w ten sposób - przecież Chrystus, który kocha Kościół, kieruje powołania, więc ściśle biorąc, nie ma kryzysu powołań. Chrystus powołuje, jest kryzys odpowiedzi na powołanie, ale na razie

, ,, Kosciol sytuacja nie jest dramatyczna. Nadal w skali Europy, Polska wyróżnia się jedną z najwyższych liczb przygotowujących się do kapłaństwa i wstępujących do wspólnot zakonnych. Są lata o niższej liczbie powołań, potem przychodzi rok nieco obfitszy. Ciekawym zjawiskiem jest też to, że niektórzy podejmują decyzję z pewnym opóźnieniem. Dawniej standardem było, że wstępuje się do seminarium i do nowicjatu zaraz po maturze, w tej chwili zgłaszają się do nas kandydaci często już kończący studia uniwersyteckie, a nawet jeszcze starsi, z jakimś stażem pracy, którzy jak Jonasz uciekali przed skierowanym do nich zadaniem, powołaniem Pana Boga, ale w końcu zrozumieli, że jednak ten głos wewnętrzny powołania nie daje spokoju i ulegają wołaniu Chrystusa. Jesteśmy w Płotach, jak Ksiądz Generał ocenia działalność tej placówki, tutaj w Polsce, niedużej a jednak nam bliskiej? Ks. T.S.: Jestem tutaj kolejny raz, bo byłem już poprzednio z okazji różnych uroczystości: była uroczystość Bożego Ciała, później pogrzeb naszego starszego kapłana, księdza Wiktora Szczęsnego. Za każdym razem to wrażenie jest bardzo pozytywne. Zdaje się, że wspólnota mieszkańców Płotów jest w dużym stopniu zintegrowana. Z radością, jak jedna wielka rodzina w tych uroczystościach uczestniczy. Nie trzeba, mówiąc obrazowo, ciągnąć ludzi traktorem żeby zechcieli przyjść, żeby uczestniczyli i przeżywali. Widać pewną dumę u mieszkańców Płotów, z tego co udaje im się osiągnąć, z tego kim są, co wspólnie tworzą. Myślę, że pod tym względem Płoty wyróżniają się

w bardzo znaczący sposób, w dużym stopniu mogą być wzorem i przykładem dla innych wspólnot parafialnych i lokalnych wspólnot mieszkańców. Wiemy, że jest Ksiądz Przełożonym Generalnym Towarzystwa Chrystusowego, czy obok tego znajduje ksiądz jeszcze czas na dodatkowe funkcje, działania? Ks. T.S.: Już drugą kadencję jestem Przewodniczącym Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce. To też jest pewien trud, obciążenie – obliczyłem, że w roku co najmniej 14 dni z życiorysu wypada, właśnie w związku z działalnością konferencji. Dwa razy w roku mamy walne zebrania - w maju i październiku. Co trzy lata wspólnie z zakonami żeńskimi organizujemy sympozjum i w tym roku spotkamy się właśnie w Krakowie, aby przedyskutować temat nowej ewangelizacji. Kierunki pracy, jakie będą podjęte przez księży Chrystusowców w najbliższym czasie, to kierunki związane z czym? Ks. T.S.: Myślę, że bardzo jednoznacznie i konkretnie, wszędzie musi pojawić się temat nowej ewangelizacji, bo to jest zadanie całego Kościoła. To znak czasu i konieczność czasowa, żeby ratować tych, którzy odpadają od wiary, od Boga, od religijności. W pozostałym zakresie dla naszego zgromadzenia bardzo charakterystyczne jest to, że w jakimś sensie jesteśmy koczownikami. Inne zakony mają takie charyzmaty, misje: praca z młodzieżą, wydawnictwa, zajmowanie się chorymi, prowadzenie zakładów edukacyjnych i w zasadzie

wchodząc na dany teren, mogą zakładać, że będą jakiś nieograniczony, długi czas. My idziemy za emigracją polską tam, gdzie ona się zjawia. Zajmujemy się przede wszystkim pierwszym, drugim pokoleniem, potem już w trzecim następuje integracja i w kolejnych pokoleniach zapotrzebowanie nas, polskich kapłanów jest coraz mniejsze. Czyli z założenia, po 50ciu latach musimy zweryfikować czy nasza obecność nadal jest potrzebna, wymagana. Polonia też się przesuwa, biorąc pod uwagę np. Stany Zjednoczone. Powstają nowe parafie w południowych stanach, dokąd udają się starsi Polacy z Detroit, Chicago. Ciekawym tematem jest obecna ruchliwość Polaków, taka turystyczna i edukacyjna. Na to też musimy odpowiadać, bo w razie potrzeby widzimy siebie jako kapelanów w takich ośrodkach, gdzie jest np. dużo młodzieży uniwersyteckiej Polskiej w ramach wymiany czy podejmowania studiów. Polska młodzież dociera nawet do Australii, do Sydney. To są dla nas takie lokalne i dotyczące konkretnego czasu wyzwania, na które pragniemy odpowiadać, to jest nasz obowiązek. Czego księdzu życzyć obok tego, żeby dzień był dłuższy, więcej dni spokojniejszych. Czego można życzyć księdzu jako przełożonemu wyższemu? Ks. T.S.: Myślę, że chyba każdemu przełożonemu trzeba życzyć tego, żeby się za bardzo swoją rolą nie przejmował, aby nie był przekonany, iż od niego bardzo dużo zależy i żeby ufał Panu Bogu. Ostatecznie tym Najwyższym Przełożonym jest sam Bóg, ON ma swój plan zbawiania konkretnego człowieka i wspólnot. Zadaniem każdego z nas na tym odcinku, który został mu powierzony jest odczytywać Boży plan i wiernie go wypełniać, pokonując swoje własne i zewnętrzne trudności oraz słabości. Także dużo, dużo optymizmu, trzeba dużo zaufania i też nie oczekiwania owoców w świecie duchowym, w świecie pracy duszpasterskiej. To nie jest tak, jak np. w świecie materialnym, że wystarczy rok czy dwa i dom już stoi. Tutaj praca trwa raczej w cyklu pokoleniowym, czasami, zakonnik czy siostra zakonna muszą się dużo napracować, a żniwo zbiera ktoś, kto przychodzi po nich. Zauważa, że tutaj ktoś położył solidne fundamenty. Takiego spokoju, zaufania Panu Bogu można życzyć i przełożonemu i członkowi wspólnot zakonnych i misjonarzowi. Dziękuję bardzo, oby ksiądz zawsze był Chrystusowym, Szczęść Boże.

Ks. T.S.: Bóg Zapłać, Szczęść Boże również takiej radości i entuzjazmu życzę redakcji Radia Plus Gryfice i wszystkim słuchaczom. Szczęść Boże. Rozmawiał ks. Sylwester Marcula

Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012

str. 15


Wydarzenie ł

str. 16

Nasz Głos z... Wybrzeża - Tygodnik Regionalny

ł

Nasz Głos z... Wybrzeża nr 15/30/2012


Nasz Głos z... Wybrzeża nr30