Page 1

ISSN 2544-3860

 G A Z E TA B E Z P Ł AT N A  M A R Z E C

2018  N R  6  

Wywiad

Dlaczego Ci się nie chce?

z zastępcą

Wielu osobom brakuje motywacji. Mówią sobie, że zrobią coś jutro i… nie robią tego. Dlaczego tak się dzieje? Często jest to spowodowane prokrastynacją.

burmistrza

więcej na stronie 5

Bielan

Fotografia – poradnik więcej na stronie 4

Grzegorzem Pietruczukiem Grzegorz Pietruczuk, lat 41, zastępca burmistrza dzielnicy Bielany, od wielu lat zaangażowany w działalność samorządową na terenie naszej dzielnicy. Wcielam w życie projekty, które mają poprawić nasz wspólny standard życia i rozwijać naszą małą ojczyznę. więcej na stronach 2–3

Pasja do muzyki – skąd właściwie może wypływać? Cześć! Nazywam się Damian, mam 22 lata, a moją wielką pasją jest muzyka, a dokładniej rap. Słucham go już od naprawdę wielu lat. więcej na stronie 7

Reklama�����������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������

Deutsche Bank db Kredyt Gotówkowy

Realizację planów masz w kieszeni z db kredytem gotówkowym

Kwota kredytu do 200 000 zł RRSO: 9,40%

O szczegóły zapytaj przedstawiciela Banku. Michał Filipecki Ekspert ds. Produktów Finansowych1 Mobilna Sieć Agencyjna Deutsche Bank Polska S.A.

Tel. kom. 533 705 904 E-mail: michal.filipecki@db.com

Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO) wynosi 9,40%, całkowita kwota kredytu (bez kredytowanych kosztów) 60 000,00 zł, całkowita kwota do zapłaty 74 577,05 zł, oprocentowanie zmienne 6,85%, całkowity koszt kredytu 14 577,05 zł (w tym: prowizja 1 596,40 zł, opłata przygotowawcza 1 400,00 zł, odsetki 11 580,65 zł), 60 miesięcznych rat równych w wysokości 1 242,95 zł. Powyższa kalkulacja została dokonana na dzień 26.10.2017 r. na reprezentatywnym przykładzie. Zaciągnięcie kredytu oprocentowanego stopą zmienną wiąże się z ryzykiem wzrostu stopy procentowej, a tym samym możliwością ponoszenia w czasie zwiększonych kosztów miesięcznych kredytu. 1 Nadawca niniejszej informacji reklamowej jest Pośrednikiem kredytowym w rozumieniu Ustawy z dnia 12.05.2011 r. o kredycie konsumenckim, działającym wyłącznie na rzecz Deutsche Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie („Bank”) na podstawie zawartej z Bankiem umowy agencyjnej, posiadającym na mocy udzielonego przez Bank pełnomocnictwa, umocowanie do zawierania (łącznie z drugim odpowiednio umocowanym pracownikiem lub pełnomocnikiem Banku) umów w imieniu Banku mających za przedmiot udostępnienie przez Bank produktu lub usługi bankowej oraz posiadającym umocowanie do wykonywania na rzecz Banku czynności faktycznych związanych z pośrednictwem w zawieraniu przez Bank umów o produkty/usługi oferowane przez Bank. Z tytułu wykonywania czynności objętych ww. umową. Pośrednik otrzymuje od Banku wynagrodzenie. Niniejsza treść nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Ma ona charakter wyłącznie informacyjny. Bank uzależnia przyznanie kredytu od zdolności kredytowej Klienta. Deutsche Bank Polska S.A., al. Armii Ludowej 26, 00-609 Warszawa RP/KG/G_2018.01.10


str. 2  nr 6 • MARZEC 2018

 G ŁO S B I E L A N 

Wywiad z zastępcą burmistrza Bielan Grzegorzem Pietruczukiem Szymon Maj: Dzisiaj rozmawiamy z burmistrzem. Większości nie muszę Pana przedstawiać, ponieważ jest Pan dość rozpoznawalny, ale mimo to proszę powiedzieć coś o sobie. Grzegorz Pietruczuk: Grzegorz Pietruczuk, lat 41, zastępca burmistrza dzielnicy Bielany, od wielu lat zaangażowany w działalność samorządową na terenie naszej dzielnicy. Wcielam w życie projekty, które mają poprawić nasz wspólny standard życia i rozwijać naszą małą ojczyznę. S.M.: Ponieważ nasze pierwsze spotkanie odnosiło się do działalności ośrodka pomocy społecznej i działań społecznych, proszę powiedzieć – jak Pan zapatruje się na tę kwestię? G.P.: Uważam, że kwestie społeczne powinny być stawiane na pierwszym planie. W tym kontekście bardzo wysoko oceniam działanie naszego ośrodka pomocy społecznej. Podobnie jak i całego zespołu moich współpracowników, którzy realizują politykę społeczną. A teraz znakomita wiadomość. Wspólnie z UKSW wygraliśmy olbrzymi projekt na ponad 30 mln zł. Będziemy budowali przychodnię zdrowia psychicznego na Bielanach. W przyszłym roku ma ruszyć budowa. Działalność przychodni rozpocznie się jednak już w tym roku. Ma objąć swoją całodobową opieką 3 tysiące rodzin. Będzie tam przyjmowało 24 specjalistów dla dorosłych, 6 dla dzieci. To wszystko jest spięte w jeden system. Ten system rozbudowujemy, po to, żeby jak najwięcej rodzin mogło korzystać z naszego wsparcia, gdyż jest ono po prostu w naszej dzielnicy bardzo potrzebne. Mamy fantastyczną dzielnicę, ale też wiele problemów społecznych, które staramy się rozwiązywać. S.M.: Jakie główne problemy Pan zauważa w przestrzeni naszej dzielnicy? G.P.: Podstawowym problemem, który zgłaszają do mnie mieszkańcy, jest sytuacja w Szpitalu Bielańskim. Chodzi o kwestie zdrowia, obsługi, działania SOR-u. Kolejna sprawa to zamknięcie izby przyjęć na oddziale ginekologiczno-położniczym na weekendy. Podnoszona jest także kwestia likwidacji chirurgii dziecięcej. Jestem kategorycznie przeciwny tej likwidacji. Drugi problem, który tak naprawdę bardzo dokucza mieszkańcom, to

Radiowo i to, co w yprawia spółka MPO, od wielu lat łamiąc z premedytacją przepisy wbrew wszystkim decyzjom. Podobnych problemów zresztą nie brakuje i mógłbym mówić o nich bardzo długo. S.M.: Czy stawia Pan na działanie ludzi dla ludzi, czyli integrowanie społeczności w jakimś celu, czy też bardziej na działanie samorządu w oparciu o jakieś intencje mieszkańców? G.P.: To jest ciek awe py ta nie. Ja przede wszystkim stawiam na to, aby mieszkańcy czuli się bielaninami, aby budować małą ojczyznę. Nazy wam to trochę takim separatyzmem lokalnym. Dlatego w skład Stowarzyszenia Razem dla Bielan wchodzi kilkadziesiąt innych organizacji pozarządowych, jak np.: G8 Bielany, Viva La Musica, TKKF Chomiczówka, Stowarzyszenie Czyste Radiowo, Stowarzyszenie Mamy Czas, MUKS Unia Warszawa oraz organizacje działające w zakresie polityki społecznej, kultury lub środowiska. S.M.: Czyli można stwierdzić, że chciałby Pan stworzyć dość rozwinięte społeczeństwo obywatelskie. G.P.: Stawiam na społeczeństwo obywatelskie. Uważam, że to jest przyszłość i powinniśmy tak postępować, aby rozwijać poczucie wspólnoty. Tak naprawdę jest bardzo ważne, aby taką społeczność lokalną budować. Im większa partycypacja mieszkańców w zarządzaniu, tym lepiej dla nas wszystkich i od tego jest samorząd. S.M.: Jest to dość wolnościowa myśl, można uznać ją za liberalną. G.P.: Ogólnie uważam, że im mniej państwa, tym lepiej. Państwo powinno dawać pewne możliwości, ale de facto to mieszkańcy powinni sami decydować. Jedną z form jest budżet partycypacyjny, gdzie mieszkańcy zgłaszają projekty. Niektórym się one podobają, innym nie, ale każdy ma prawo zgłosić swój projekt. Mamy największą pulę środków do podziału w mieście. Ponad 7 mln złotych. S.M.: W perspektywie lat mamy największy budżet, prawda? G.P.: Tak, jeśli chodzi o budżet partycypacyjny, mamy największą pulę.

S.M.: Jak Pan ocenia ewoluowanie tego tematu wśród mieszkańców? G.P.: Uważam, że budżet partycypacyjny potrzebuje pewnych zmian. Chociaż jednak nie jest on doskonałym narzędziem, to jest narzędziem potrzebnym. Myślę, że zainteresowanie ze strony mieszkańców tą formą współdecydowania powinno wzrastać. Tak samo jak i chęć głosowania. Można by na to wpłynąć poprzez zmianę ustroju administracyjnego Warszawy. S.M.: Czyli stawia Pan na taką lekką decentralizację? G.P.: Sądzę, że decentralizacja powinna być przeprowadzona. Powinniśmy być dzielnicą o poszerzonych kompetencjach i mieć własny budżet. Burmistrz powinien ponosić odpowiedzialność nie przed żadną partią, tylko przed mieszkańcami. S.M.: Wierzy Pan w możliwości wykonania tego planu? Niejednokrotnie każda zmiana odgórna wiąże się ze zmianą społeczną, w mentalności ludzi. Czy jesteśmy na to gotowi jako mieszkańcy? G.P.: Trzeba spróbować. Powiem szczerze, ustawa warszawska funkcjonuje kilkanaście lat, wielu samorządowców zgadza się, że coś jest nie tak z systemem. Myślę, że przesunięcie ciężaru odpowiedzialności na dzielnice da mieszkańcom możliwość większego wpływu na to, co się dzieje. Nie może być tak, że decyzje podejmuje anonimowy dyrektor w biurze. Przepraszam, ale naprawdę są tacy, którzy w naszej dzielnicy nie byli chyba nigdy, a jednak podejmują istotne dla nas decyzje. S.M.: Jakie kwestie uznałby Pan za domenę państwa, a jakie – społeczności? G.P.: Kwestie bezpieczeństwa powinny podlegać władzom państwa. Uważam jednak, że po 1989 roku rzeczą, która nam się najlepiej udała była budowa samorządu. Po prostu im więcej kompetencji w dół, tym lepiej. Martwi mnie tylko powolność procesu przekazywania kompetencji do samorządów. S.M.: Czyli pierwsza wielka zmiana powinna wypływać od ludzi, prawda? G.P.: Zawsze jest tak, że jeśli ktoś chce zmiany, to musi zacząć od siebie. Trzeba dać mu tylko narzędzia. Czy obywatel z tego skorzysta, czy nie, to jego wybór.

S.M.: W nawiązaniu do wyborów – zbliżają się wybory samorządowe, jak Pan je widzi? G.P.: Jeśli chodzi o Bielany, my na pewno będziemy tworzyć komitet lokalny. To będzie komitet Razem dla Bielan. Chcemy, by do samorządu kandydowali ludzie, którzy są mieszkańcami, działaczami społecznymi i ci, którzy kreują naszą okolicę. S.M.: Jak pan ocenia perspektywy rozwoju dzielnicy? G.P.: Oceniam je dobrze. Jest ogromna szansa, by Bielany rozwijały się jeszcze lepiej. Miejmy nadzieję, że rozprawa w sądzie administracyjnym doprowadzi do zamknięcia kompostowni i to będzie ogromna zasługa Stowarzyszenia Czyste Radiowo, które bardzo konsekwentnie walczy o zamknięcie tego obiektu. Kolejna kwestia to zapobieganie chaotycznej zabudowie Bielan. Są to głównie ogromne budowle, jak te na Białołęce. W polach buduje się osiedla, bez dróg, bez infrastruktury i szkół, bez przedszkoli. Potem jest olbrzymi problem, co dalej tam robić. Pytanie – co z Hutą? Czy będzie ona w tej czy innej formie funkcjonowała w kolejnych latach? Bielany mają bardzo fajną przyszłość przed sobą, ale mamy i też kilka zagrożeń. S.M.: Jak Pan ocenia społeczeństwo Bielan pod względem jednoczenia się w celu? G.P.: Świetnie się czuję na Bielanach. To jest moja mała ojczyzna. Oceniam, że coraz większa grupa mieszkańców chce się integrować. Coraz więcej ludzi interesuje się tym, co się dzieje i coraz więcej osób aktywizuje się społecznie. Wiele osób chce robić coś dla otoczenia i angażują się w akcje, które organizujemy. Przykładowo w WOŚP i w zbiórki charytatywne włączyło się dziesiątki osób, które pomagały w czynie społecznym. Najpierw bądźmy bielaninami, w drugiej kolejności warszawiakami. S.M.: Bielany z tego, co wiem, to jedna z najbardziej zielonych dzielnic, sądzi Pan, że dalej działamy na rzecz środowiska czy jednak już nie? G.P.: Staramy się robić, co możemy. Drzewostan na Bielanach się starzeje. Jestem ogromnym zwolennikiem sadzenia drzew w sytuacji smogowej. Pragniemy utrzymać markę naszej zielonej dzielnicy.


G ŁO S B I E L A N  

S.M.: Jakie rozwiązania widzi Pan w kwestii smogu? G.P.: Zaniedbania są wieloletnie. Gdyby nie ruchy miejskie, temat smogu byłby w ogóle niezauważany. Jako pierwsi wprowadziliśmy działanie edukacyjne. Teraz inne dzielnice wzorują się na nas, aby budować świadomość, jak ważne jest działanie dla środowiska. S.M.: Przeciwdziałanie zjawisku smogu wedle niektórych powinno być rozwiązane przez samych ludzi, natomiast według niektórych poprzez odpowiednie regulacje, co Pan o tym sądzi? G.P.: Sądzę, że warto działania te połączyć. Z badań wynika, że główny problem to piece i opalanie różnymi rzeczami. Są palone śmieci, to powoduje ogromne zanieczyszczenie środowiska. Jednak państwo też musi prowadzić rozwiązania systemowe, które przekonają do tego, że chociaż montaż pomp ciepła przy ogrzewaniu to drogie rozwiązanie, to te koszty się zwracają. Bez znaczenia jest, czy jesteśmy w opozycji, czy w koalicji. Oddychamy wszyscy. S.M.: Poruszył Pan kwestię podatków, obracam się w środowisku, które podkreśla, że niektóre podatki powinny być wyeliminowane, jakie jest Pana stanowisko w tym temacie? G.P.: Jestem pragmatykiem (śmiech), wiem, jak działa system. Jest to piękna idea – nie płaćmy podatków, lecz jest wiele kwestii publicznych, które wymagają utrzymania. W rezultacie nie mam więc nic przeciwko podatkom, jeśli te podatki są właściwie wydawane. Dobry przykład mogą stanowić kraje skandynawskie. S.M.: Jak pan sądzi, mamy potencjał do zmiany w taką małą Szwecję? G.P.: Tutaj przede wszystkim trzeba zmienić mentalność, dlatego, że to jest kwestia budowy społeczeństwa. Ja jestem zwolennikiem państwa opiekuńczego, które dba o swoich obywateli, ale też nie zniechęca do podejmowania działań. To musi być wyważone, ale to zadanie na wiele lat. S.M.: Na koniec, jak Pan widzi siebie w nadchodzących latach? G.P.: Zobaczymy. Na pewno będę kandydował, więc proszę o wsparcie. Na pewno będę też działał dla Bielan. Zachęcam, byśmy razem budowali nasze Bielany. S.M.: Dziękuję bardzo za wywiad. Rozmawiał: Szymon Maj

MARZEC 2018 • nr 6  str. 3


G ŁO S B I E L A N 

str. 4  nr 6 • MARZEC 2018

W

Fotografia – poradnik

itam ponownie! Tak, ponownie, bo to drugi artykuł z cyklu, który opowiada o parametrach wpływających na prawidłową ekspozycję wykonywanego zdjęcia. W poprzednim artykule poopowiadałem trochę o przysłonie i wynikającej z jej zastosowania głębi ostrości. Teraz może trochę napiszę o parametrze zwanym czasem naświetlania. Ale za nim rozpocznę, to jeszcze szczyptę informacji o wspomnianej wcześniej przysłonie. Musimy zdawać sobie sprawę, że te wszystkie parametru są ze sobą w korelacji. Załóżmy, że do prawidłowej ekspozycji potrzebujemy danej wartości, na przykład X. To do tej wartości możemy doprowadzić przez różnorakie ustawiania podstawowych parametrów ekspozycji czyli: 1. Przysłony. 2. Czasu naświetlania. 3. Czułości ISO, czyli czułości matrycy. Pamiętajmy zatem, że przysłona o cyferce 2,8 będzie odsłaniała bardziej na światło nasz obiektyw niż przysłona 22, która mocno zasłoni optykę naszego obiektywu. A teraz wróćmy do czasu naświetlania. Jest to wartość przedstawiana w częściach sekundy, od sekundy aż do kilku lub kilkunastu sekund w zależności od aparatu. Możemy też ustawić wartość bulb. Parametr ten pozwala nam na tak długie naświetlanie matrycy jak długo trzymamy spust migawki (przycisk do robienia zdjęć). Czyli ustawiając czas 125 wiemy, że to 1/125 część sekundy. To dość krótki czas. Możemy mieć jednak w aparatach wartość znacznie mniejszą, choćby 8000, co da nam 1/8000 część sekundy. Na drugim końcu będziemy mieli wartości znacznie większe, bo nawet do 30 sekund. Czyli rozpiętość ta jest spora, przez co nasz wybór też taki jest. I co z tym zrobić. Chcąc uzyskać nieporuszone zdjęcie, jak się pewnie można domyślić, wybie-

rzemy jak najkrótszy czas naświetlania. No fajnie, tylko jak taki czas wybierzemy, to może okazać się, że nawet przy bardzo jasnej przesłonie, choćby 1,8, zdjęcie będzie zbyt ciemne. I to nasza rola, by te parametry dobrać optymalnie. Jeśli więc robimy zdjęcie palmy z dorodnymi kokosami, nie potrzeba ustawiać ekstremalnie krótkiego czasu 8000. Wystarczy 125, a może i 80. Zawsze też możemy skorzystać ze statywu, jeśli mimo wszystko czas nam potrzebny musi być jednak dłuższy. Wyeliminujemy wtedy drgania aparatu trzymanego w dłoniach, licząc na to, że palma się nie poruszy. Takim prostym przykładem zależności czasu do uzyskanego efektu jest fotografowanie spływającej wody, na przykład wodospadu. Jeśli użyjemy bardzo krótkiego czasu, to uzyskać możemy wyraźny obraz pojedynczych kropli wody. Gdy zrobimy odwrotnie, a więc ustawimy długi czas naświetlania, woda się zleje w całość, dając efekt płynącej, mlecznej masy. I tak przebrnęliśmy przez następny element potrzebny do ustawienia prawidłowej ekspozycji. Z tych bardzo podstawowych parametrów do omówienia pozostało jeszcze ISO, czyli ustawienie czułości matrycy. Są i inne parametry, które mogą wpływać znaczenie na jakość naszego zdjęcia. Choćby jakość zapisywanego pliku, wybór trybu AF, balans bieli, kompozycja, ustawienie się do zdjęcia, jakość obiektywu czy matrycy i jeszcze kilka innych. Ale bierzmy się za to po kolei. A więc – ISO. Ale o tym parametrze napiszę już w następnym odcinku, jeśli świat się nie zagubi w czarnej dziurze, a ja wraz z nim.

Czas to jedna 8 sekundy (długi czas)

Michał Herman

Fotograf https://fotografmh. wordpress.com/

Czas to jedna 1000 sekundy (krótki czas)


G ŁO S B I E L A N  

MARZEC 2018 • nr 6  str. 5

Dlaczego Ci się nie chce? Wielu osobom brakuje motywacji. Mówią sobie, że zrobią coś jutro i… nie robią tego. Dlaczego tak się dzieje? Często jest to spowodowane prokrastynacją.

W

ielu osobom brakuje motywacji. Mówią sobie, że zrobią coś jutro i… nie robią tego. Dlaczego tak się dzieje? Często jest to spowodowane prokrastynacją. Prokrastynacja to odkładanie wszystkich zadań na ostatnią chwilę. Słowo pochodzi z łacińskiego wyrazu procrastinatio, czyli odroczenie lub zwłoka. Działanie to nie wynika z lenistwa. Jest to istotny problem psychologiczny, który poważnie komplikuje nasze życie. Co jest przyczyną prokrastynacji? Głównymi przyczynami tego problemu są: · Niska samoocena · Wygórowane cele postawione przez nas i otoczenie · Strach przed porażką i sukcesem · Brak natychmiastowych efektów · Nieatrakcyjne zadanie · Zmęczenie i stres Wyeliminowanie tych problemów jest trudne, ale możliwe. Niską samoocenę można wyeliminować przez ćwiczenie jej. Poprzez „wychodzenie ze strefy komfortu”, czyli pokonywanie naszych lęków. Boisz się podejść do tej osoby? Podejdź do niego/niej, masz 50 procent szans, że się uda. Wygórowane cele. Stawiaj sobie realne cele, pomocna do tego jest metoda SMART, czyli Sprecyzowane Mierzalne Atrakcyjne Realistyczne Terminowe. Odczuwasz strach przed porażką i sukcesem. Nie przejmuj się, nie uda się, to świat się nie skończy. Wyciągaj z porażek naukę i nie powtarzaj błędów. Strach przed sukcesem, strach przed niepodołaniem z następnym wyzwaniem. Jeśli osiągnąłeś to, co chciałeś, nie bój się zrobić następnego kroku np.: przebiegłeś półmaraton, cieszysz się z sukcesu, chcesz przebiec teraz maraton, bez przygotowania nie dasz rady, zaplanuj to metodą SMART. Nie od razu Kraków zbudowano, efektów od razu nie będzie, jedno pójście na siłownie to za mało, musisz chodzić regularnie kilka razy w tygodniu, trzymać się diety i nie poddawać się, tylko wtedy będziesz mieć świetną sylwetkę. Trudno jest się zmotywować do zrobienie nudnego zadania, pytamy się: „Czy chcę to zrobić?”, odpowiedź zawsze będzie negatywna, nie pytaj się, tylko to zrób. Wtedy będzie po problemie. Zmęczenie i stres. Nie da się ukryć, że zły stan psychiczny prowadzi do bezsenności. Zmęczenie łatwo pokonać przez wyspanie się czy niepicie więcej niż dwóch kaw dziennie. W tej dawce kawa pobudza, ale jej nadmiar wręcz przeciwnie, wypłukuje minerały z organizmu, które są niezbędne. Jeśli jest to poważniejszy kłopot, to trze-

ba się zgłosić do specjalisty. Wysiłek fizyczny pobudza, czyli więcej ruchu i problem rozwiązany. Ćwiczenia pobudzają nas i wyrabiają nawyk systematyczności… Aktywność fizyczna jest lekarstwem na stres, wysiłek buduje w organizmie takie hormony jak: testosteron, endorfiny itp. Również pomocne jest regularne ćwiczenie mindfulness. Jest to rodzaj medytacji, niezwiązany z żadną religią. Zmęczenie poważnie przeszkadza nam w realizowaniu swoich marzeń. Jest również usprawiedliwieniem: „Gdybym nie był zmęczony, to bym to zrobił, ale nie mam siły”. Nie da się ukryć, że zły stan psychiczny prowadzi do bezsenności. Ważne w osiąganiu sukcesu jest wyrobienie nawyku. Dzięki systematyczności krok po kroku osiągamy cel. Trwa to od trzech do ośmiu tygodni. Żeby coś zrobić, wystarczy zacząć, wyjść ponad przeciętność. Nawet abstrakcyjne cele da się osiągnąć, wystarczy zacząć, bo niemożliwe jest łatwiejsze niż myślisz. W początkowej fazie rozwoju ważna jest odpowiednia dieta, węglowodany to „paliwo” dla mózgu. Warto umówić się na wizytę u dietety-

ka. Te wydane kilkadziesiąt lub kilkaset złotych może odmienić życie. Zalecane jest jedzenie pięć razy dzienni co trzy godziny. Dzięki temu nie doświadczymy nagłych spadków i wzrostów energetycznych. Każda aktywność fizyczna pomoże nam, nawet dziesięciominutowy spacer. Nawet działania błahe, takie jak śmiech, optymistycznie nastrajają do działania, dostrzegamy pozytywy sytuacji, które nas motywują. Odsłonięcie okien, dostęp do świeżego powietrza mogą nam pomóc. Głęboki oddech i bycie na świeżym powietrzu wśród zieleni poprawiają pamięć i koncentrację nawet o dwadzieścia procent. Inną metodą na walkę ze zmęczeniem jest zimny prysznic o temperaturze ok. dwudziestu stopni Celsjusza, według badań zmniejsza symptomy zmęczenia. Podstawą jest odpowiednie nawodnienie, czyli dwa lub dwa i pół litra wody dziennie, poza tym zmniejsza to odczucie senności. Odpowiednie nawodnienie pomaga odpowiednio ćwiczyć, a dzieciom – według badań psycholog Caroline Edmonda – pomaga w odpowiednim rozwoju intelektualnym. Od-

powiednia postawa, czyli wyprostowanie i głowa do góry, również jest istotna. Wtedy czujemy, że możemy wszystko. Warto jest otaczać się ludźmi, którzy Cię motywują i są pozytywnie nastawieni do życia. Jak mówi hiszpańskie przysłowie – „En la vide todo!”, czyli „ W życiu możesz wszystko!”. Pamiętaj, że najważniejsza jest chęć zmiany. Nie warto się jej bać. Najlepszym rozwiązaniem jest wykonanie pierwszego kroku. Wystarczy chcieć. Prokrastynacja, mimo swojej trudnej nazwy, nie jest bardzo trudnym problemem. Wystarczy zastosować się do powyższych rad. A dzięki nim wyjdziesz ponad przeciętność. Wystarczy przestać narzekać. Zachęcam do działania i życzę wielu sukcesów. I pamiętaj o tym, co powiedział Rafael Badziag, a powiedział że „niemożliwe jest łatwiejsze niż myślisz”. Powodzenia! Jakub Lewandowski Źródła: Wikipedia Swps Wystarczy wpisać prokrastynacja


str. 6  nr 6 • MARZEC 2018

 G ŁO S B I E L A N 

Dzień z życia pracownika socjalnego

M

yśląc o zawodzie pracownika socjalnego, sądziłam, że to całkiem normalne miejsce pracy jak każde inne w urzędzie. Myślałam, że rano pójdę do pracy i po 8 godzinach z niej powrócę z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, a może nawet i misji. Jednak moje wyobrażenie nie mogło być chyba bardziej mylne. Teraz, idąc rano do pracy, zastanawiam się, jakie wyzwania będą na mnie czyhać, a nawet jakie imię w dzisiejszym dniu będę nosić. Już dawno zaprzestałam tłumaczyć mojemu przesympatycznemu klientowi, Panu Henrykowi, że mam na imię Katarzyna, a nie Kazimiera…  oraz, że jestem pracownikiem socjalnym, a nie panią inspektor. Każdy dzień jest inny, a moje zaplanowane wcześniej działania w każdej chwili mogą być wywrócone do góry nogami poprzez np. jeden telefon z prośbą o interwencję. Brzmi groźnie, prawda? Jako przykład podam Wam historię moich dwóch współpracowników z pokoju. Gdy zostają sami na zmianie, patrzą na siebie wyczekująco, które z nich za chwilę dostanie informację np. o pła-

czących dzieciach. Dotychczas zdarzało im się odbierać takie telefony nadspodziewanie często. I to właśnie ci pracownicy dosłownie rzucają wszystko co mają w rękach, zakładają kurtki (czasami nawet ubierają się po drodze) i z prędkością światła udają się wyjaśnić powód płaczu maluchów. Inna sytuacja, z życia zawodowego pracownika socjalnego wzięta: idę na wywiad środowiskowy, mijając spacerujących ludzi, śpieszących w różne miejsca, myślę, że świat jest taki normalny. Przekraczając próg mieszkania klientki dowiaduję się jednak, że prześladowana jest przez bliżej nieokreślone istoty i chce, bym porozmawiała z tymi stworami, żeby przestały to robić. Przychodzi mi do głowy pytanie: jak porozmawiać z niewidzialnymi istotami i pomóc mojej klientce? Widząc zmartwioną Panią Genowefę, zastanawiam się, co zrobić. Wszystkie moje działania na rzecz starszej Pani może nie spowodują jej całkowitego wyleczenia, natomiast poprawią komfort jej życia na pewno. Kolejnym nietypowym zgłoszeniem, jakie odebrała koleżanka z ośrodka, była

skarga mieszkanki bloku na dużego psa sąsiadki mieszkającej piętro wyżej, który „zbyt głośno tupał łapami”. Koleżanka już miała w głowie wizję, jak siedzi i dzierga papucie dla czworonoga, jednak pamiętajcie, że to było tylko w jej głowie. W rzeczywistości porozmawiała z obydwiema Paniami o rozwiązaniu tej sytuacji i dojściu do kompromisu. Nasze działania obejmują osoby w różnym wieku i z różnymi problemami dnia codziennego: brakiem pracy, niskimi świadczeniami ZUS, chorobą, wydatkami na leki i na utrzymanie mieszkania. Nierzadko zgłoszenia odnoszą się do ludzi starszych, w dużej mierze dotyczą bałaganu, bowiem w lokalu osoby starsze nie radzą sobie z utrzymaniem porządku w mieszkaniu i występowania tam różnego rodzaju insektów. Aby zamówić dezynsekcję, musimy wiedzieć, czy insekty są z rodzaju gryzących czy uciekających, bowiem jest to ważne przy doborze środka dezynsekującego. Po paru latach jeden rzut oka wystarczy, żeby pracownik socjalny wiedział, z czym ma do czynienia.

Pamiętam też przygodę jednego z pracowników socjalnych, który salwował się ucieczką wokół ogromnego stołu przed nietrzeźwym klientem trzymającym w ręku śrubokręt. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze – dla pracownika socjalnego, niekoniecznie dla klienta. W naszej pracy zdarzają się również momenty całkiem zwyczajne, jak np. przerwa śniadaniowa: picie herbaty, kawy, ziółek. Najczęściej pracownicy spożywają robione rano na prędce kanapki, a w przypływie szaleńczej fantazji zamawiają chińczyka. Później wracamy do domu i solennie przyrzekamy sobie, że nie będziemy rozmawiać o pracy, lecz zazwyczaj kończy się to tym, że po tych słowach zaczynamy o niej rozmawiać. Mogę Was zapewnić, że jedząc obiad czy szykując kąpiel, „absolutnie” nie myślę o swojej pracy. A w sekrecie powiem Wam, że najlepsze rozwiązania spraw pracowych przychodzą mi do głowy pod prysznicem.  Imiona bohaterów historii zostały zmienione dla celów opowieści. Pracownicy OPS Bielany


G ŁO S B I E L A N  

MARZEC 2018 • nr 6  str. 7

Pasja do muzyki – skąd właściwie może wypływać? C

ześć! Nazywam się Damian, mam 22 lata, a moją wielką pasją jest muzyka, a dokładniej rap. Słucham go już od naprawdę wielu lat. Początki, kiedy poznawałem ten gatunek muzyki, sięgają już czasów podstawówki. Długo byłem jedynie słuchaczem, ale zawsze w głębi serca chciałem stać się częścią tej kultury, ponieważ zasady hip-hopu i jego prawdziwość bardzo mi odpowiadają i są podobne do moich osobistych poglądów. Dlatego też kilka miesięcy temu postanowiłem zacząć tworzyć. Zacząłem od podkładów muzycznych, czyli tak zwanych bitów. Z wielkim zapałem wziąłem się za studiowanie obsługi programu oraz teorii muzyki. Początki, jak w każdej dziedzinie, nie należały do najłatwiejszych. Ogrom wiedzy, bardzo dużo możliwości tworzenia swojej w ymarzonej muzyki nie jest proste. Tak naprawdę do dużej wprawy dochodzi się długimi miesiącami, a czasem i latami. W tej branży nie można umieć wszystkiego, ponieważ praktycznie ciągle dochodzą jakieś niuanse i zawsze można stworzyć nowy dźwięk bądź melodię. Codziennie uczę się nowych rzeczy. Świat muzyki jest nieskończony i jest bardzo dobrą odskocznią od szarej codzienności. Nie mam jeszcze dużych umiejętności, ale systematycznie zwiększam swoją wiedzę i doświadczenie. Często odpalam tutorial na youtubie i działam wraz z nim. Jak stworzę podobną melodię jak na filmie, staram się ją zmienić, ulepszyć, coś dodać bądź wywalić, tak żeby pasowało to do mojej koncepcji. Moim zdaniem to najlepszy sposób, żeby poznać funkcje pro gramu

i nauczyć się wykręcać dane dźwięki. Oczy wiście dzieł z tutoriali nigdzie nie udostępnia m, poniewa ż plagiat, jak w każdej dziedzinie, jest niedopuszczalny. Projekty zostawiam na komputerze i robię je po prostu treningowo. Jak nauczę się robić dany efekt, mogę wtedy w ykorzystać go w swoich bitach. Z każdym dniem brzmienie mojej muzyki je s t c o raz bliższe oczekiwanych efektów. Postępy, jak w każdej dziedzinie, bardzo motywują. Oczywiście zdarzają się chw i-

le zwątpienia, które jednak szybko mijają. Tworzenie muzyki nie tylko pozwala mi się oderwać od rzeczywistości, lecz także uczy mnie wytrwałości i cierpliwości, a to są przecież cechy przydatne w życiu. Inspiracje staram się czerpać od najlepszych hip-hopowych producentów zarówno z Polski, jak i USA. Podoba mi się muzyka między innymi Lanka, Michała Graczyka czy Steeza. Mimo to nie staram się ich kopiować, a twor z yć s wój w ł a sny styl. Czasami n ie ma m w e n y,

wtedy staram się o tym nie myśleć, obejrzeć dobry f ilm, pograć w gry i wtedy często nachodzi mnie jakaś koncepcja na nowy utwór. Niestety umiejętności nie pozwalają mi jeszcze przenosić do programu każdego wymyślonego dźwięku, ale myślę, że z czasem będzie tylko lepiej. Nawiązałem współpracę z kilkoma młodymi raperami, dzięki czemu będzie można usłyszeć moje podkłady połączone z rapem innych. Jak w każdym hobby są wzloty i upadki. Jednak szczerze zachęcam do tego, żeby mieć pasję. Niekoniecznie muzykę, ale cokolwiek, co sprawia nam radość. Pasja wnosi sens do naszego życia, uczy wielu przydatnych umiejętności, a człowiek, który ma własne zainteresowania, w ydaję się bardziej atrakcyjny. Produkcję bitów traktuję czysto hobbistycznie, nie zamierzam tym zarabiać na chleb, jednak jeśli ktoś jest w tym dobry, to spokojnie może sobie dorobić, a jeżeli do tego ma umiejętności marketingowe, to na pewno uda mu się z tego utrzymać. Damian Salwowski https://www.facebook.com/svlv96/


G ŁO S B I E L A N 

str. 8  nr 6 • MARZEC 2018

Kulinarne eksperymenty – od przypadku do prawdziwego dania Nie lubię nudy na talerzu, jedzenie ma być nie tylko smaczne, lecz także musi być kolorowe, czyli urozmaicone. Generalnie nie lubię też przepisów, korzystam z nich w ostateczności. Gotowanie to przede wszystkim eksperymentowanie i dzięki temu jest wiele zabawy. Składniki:

• szpinak (mrożony – w wersji dla zabieganych), • feta, • cukinia, • pieczarki, • czosnek, • pierś z kurczaka (jeżeli jesteś mięsożercą), • makaron, • zioła i przyprawy, • kukurydza (opcjonalnie). Przygotowanie powinno zająć 30-40 min. 1) Warzywa myjemy i kroimy na kawałki według upodobań (drobno albo grubo). 2) Podobnie traktujemy kurczaka, którego marynujemy w ulubionych przyprawach (a najlepiej w curry). 3) Fetę kroimy w kostkę. 4) Szpinak, jeśli mamy czas, możemy przed gotowaniem rozmrozić. 5) Gotujemy ulubiony makaron (rurki, wstążki lub świderki).

Na odrobinie oliwy z oliwek lub masła podgrzewamy szpinak, do którego wciskamy czosnek. Chwilę smażymy, a potem przerzucamy do garnka. Po zdjęciu z patelni szpinaku z czosnkiem wrzucamy na nią i smażymy cukinię z pieczarkami. Warzywa posypujemy przyprawami (sól, pieprz, zioła). Po przesmażeniu wrzucamy je do garnka ze szpinakiem. Warzywa w garnku

mieszamy razem z pokrojoną w kostkę fetą i doprawiamy. Dla jedzących mięso: Po zdjęciu z patelni warzy w smażymy z odrobiną oliw y z oliwek wcześniej zama r y nowa nego ku rc z a k a. Usmażonego kurczaka łączymy z warzywami i fetą. Marta Pęczek

Reklama������������������������������������������������������������������

Redakcja: Sławomir Jesinowicz – redaktor naczelny slawomirjesinowicz@gmail.com, tel. 665 078 596 Szymon Maj, szymekmaj4@gmail.com

GAZETA BEZPŁATNA ISSN 2544-3860 Wydawca: IWOG Sp. z o.o. 03-315 Warszawa, ul. Budowlana 7/2 REGON: 365259873; NIP: 5242807387

Skład i łamanie:

biuro@v-arts.pl tel. 535-691-054

Korekta: Małgorzata Piwnikiewicz Nakład: 5000 egz. Za zawartość i treść reklam Redakcja nie ponosi odpowiedzialności

Reklama����������������������������

Głos bielan 06  

Marcowy numer Głosu Bielan

Głos bielan 06  

Marcowy numer Głosu Bielan

Advertisement