Page 37

Karls​son był dziec​kiem po​w o​jen​nej idei szwedz​kie​go „Domu Lu​do​w e​go”8. Urodził się w Skarze w 1945 roku, zaledwie kilka tygodni po zakończeniu II wojny światowej, w rodzinie robotniczej. W domu wyznawano pogląd bardzo typowy dla mieszkańców Västgötaland: nie należy się wychylać, nie myśl, że jesteś kimś, nie ryzykuj tego, co masz, licząc, że może zy​skasz coś wię​cej. Pra​w o Jan​te9 mia​ło się do​brze. „Mój ojciec należy do najbardziej strachliwych ludzi, jakich znam. Nigdy we mnie nie wierzył… Cały czas musiałem udowadniać, że jest inaczej, a i tak nigdy nie uznał moich suk​ce​sów” – skar​żył się Bert Karls​son w jed​nym z wy​w ia​dów. Być może właśnie chęć udowodnienia, że nie jest taki jak wszyscy, stała się jego siłą napędową. Już jako dziecko „chciał rządzić kolegami”, jak twierdziła jego matka Agnes Karlsson. Nazywano go Lunnetarzan. Zajmował się wszystkim, budował domki na drzewach, urzą​dzał lo​do​w i​ska do gry w ho​ke​ja. Młody Bert uwielbiał interesy. Już w szkole dorabiał sobie, sprzedając butelki, ostrząc kolegom łyżwy i handlując używanymi kijami do hokeja. Podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 1958 roku, kiedy Szwecja niespodziewanie weszła do finału, by zaraz przegrać z Brazylią 5 : 2 w meczu, w którym dwie bramki strzelił Pelé – wówczas wschodząca gwiazda pił​kar​ska Bra​zy​lii – Bert po​sta​no​w ił spró​bo​w ać swo​ich sił jako re​kin czar​ne​go ryn​ku. Pod koniec lat sześćdziesiątych jego kariera biznesmena zaczęła się wyraźnie rozkręcać i nareszcie odbił się od dna. Z przerażeniem wspomina czasy, kiedy wcześniej pod koniec miesiąca zdarzało mu się sięgać po kieszonkowe synka. W wywiadach podkreślał, że pieniądze są „nie​ste​ty” waż​ne. W 1972 roku zainwestował wszystkie swoje oszczędności w wytwórnię płytową Mariann Records. On pierwszy dojrzał siłę tkwiącą w popularnej muzyce tanecznej, która bardzo szybko zaczęła cieszyć się powodzeniem, szczególnie na prowincji, budząc jednocześnie pogardę krytyków muzycznych i młodych ludzi z dużych miast. Bert Karlsson nie przejmował się tym. Pie​nią​dze były pie​niędz​mi, obo​jęt​nie, czy po​cho​dzi​ły z pro​w in​cji, czy z miast. Sprzedając płyty z chwytliwymi kawałkami do tańca, Karlsson szybko dorobił się sporego majątku. Na imprezach w parkach miejskich grano głównie utwory muzyków z jego stajni: zespołów takich jak Vikingarna, Wizex, Schytts, Thorleifs, piosenki Lotty Engberg i wielu, wielu innych. Skara pełniła rolę Nashville szwedzkiej muzyki disco, a Bert Karlsson był jej niekoronowanym królem. W pewnym okresie w latach osiemdziesiątych co trzecia sprzedawana w Szwe​cji pły​ta po​cho​dzi​ła ze Ska​ry. Karlsson umocnił swoją pozycję, przyzwyczaił się, że może mieć wszystko, co zechce. Był znany na szwedzkim rynku mediów, chętnie kontaktował się z dziennikarzami. Potrafił wy​dzwa​niać do nich kil​ka razy dzien​nie: – Słu​chaj, mam świet​ny krą​żek, śpie​w a su​per la​ska. Za​raz ci pusz​czę, po​słu​chaj… Bert chciał oczywiście promować swoich artystów, każdy z nich był „niesamowity”, „niewiarygodny” albo „oszałamiający”, ale uwielbiał też dziennikarzy. A oni odwzajemniali jego uczu​cia, bo dy​rek​tor wy​twór​ni pły​to​w ej w Ska​rze świet​nie wy​pa​dał w me​diach. Na początku lat dziewięćdziesiątych Bert Karlsson stał się jedną z najbardziej znanych osób w Szwe​cji.

Mężczyzna z laserem historia szwedzkiej nienawiści  
Mężczyzna z laserem historia szwedzkiej nienawiści  

Pod koniec roku 1991 na ulicach Sztokholmu pojawił się zabójca — mężczyzna uzbrojony w karabin z laserowym celownikiem. Aż jedenaście razy p...

Advertisement