Page 30

Westfalia

Mat​ka Joh​na Au​so​niu​sa Hil​de Mül​ler czę​sto opo​w ia​da​ła sy​no​w i o wtor​ku 5 grud​nia 1944 roku: – Nigdy nie zapomnę tego dnia. Miałam piętnaście lat. Ja i mój brat piekliśmy pierniczki. Właśnie wyjęliśmy drugą blachę z piekarnika, kiedy spadła pierwsza bomba. Rozpętało się piekło. Bomby leciały bez przerwy, wkrótce całe Soest stało w płomieniach. Zbiegliśmy do piw​ni​cy i tam się scho​w a​li​śmy. Pier​nicz​ki z ko​lej​nej bla​chy się spa​li​ły. Dom, w którym mieszkała Hilde, był jednym z niewielu, które przetrwały alianckie bombardowania. Ponad sześćdziesiąt procent miasta zostało całkowicie zniszczone. Rodzina Hilde miała szczęście. Jedna z bomb trafiła zaledwie kilka metrów od drzwi kuchennych domu. Następnego dnia rodzina zasypała na ulicy wielki lej. Matka Hilde zgubiła wtedy zegarek. O dzi​w o, zna​la​zła go wie​le lat póź​niej, kie​dy roz​ko​pa​no uli​cę, by po​ło​żyć nową ka​na​li​za​cję. Hilde Müller urodziła się w 1929 roku w Soest, w Westfalii. Kiedy wybuchła II wojna świa​to​w a, mia​ła dzie​sięć lat. Soest, ładne średniowieczne miasteczko z wąskimi uliczkami i domami z pruskiego muru, położone jest zaledwie kilka kilometrów od Zagłębia Ruhry, najważniejszego niemieckiego okręgu przemysłowego. Liczne kopalnie węgla w okolicy stwarzały dobre warunki do rozwoju przemysłu, który pod koniec lat trzydziestych w coraz to większym stopniu przestawiał się na produkcję broni, wozów bojowych i amunicji potrzebnych Hitlerowi do prowadzenia wojny. W wielkich fabrykach Kruppa niemieccy pracownicy harowali razem z milionem przymusowych robotników z Rosji, Ukrainy i Polski. Zgodnie z nazistowską ideologią robotnicy ci byli nazywani Unter​men​schen, podludźmi, co jednak nie przeszkadzało w wykorzystywaniu pracy ich rąk do produkcji śmiercionośnej broni, na której opierał się nazistowski system uci​sku. Dla alian​tów okręg Ruh​ry był oczy​w i​stym ce​lem. Bombardowania rozpoczęły się w 1943 roku. Powtarzające się co noc naloty dywanowe zamieniły Dortmund, Düsseldorf i Kolonię w dymiące ruiny, zmuszając mieszkańców do niekończącej się ucieczki zatłoczonymi drogami. Kiedy oddziały alianckie po lądowaniu w Normandii dotarły do Zagłębia Ruhry, rozgorzały nowe, gwałtowne walki o każdą ulicę i każ​dy dom, pod​czas któ​rych nisz​czo​no wszyst​ko, co cu​dem oca​la​ło z noc​nych na​lo​tów. Było wielce prawdopodobne, że także Soest stanie się celem aliantów. 16 maja 1943 roku zbombardowana została tama na jeziorze Möhnesee, położonym kilka kilometrów na południe od miasta. Ogromne masy wody nie dotarły wprawdzie do miasteczka, ale tysiące mieszkańców oko​licz​nych osad uto​pi​ło się jak szczu​ry. Mieszkańcy Soest czekali przerażeni na swoją kolej. Atak na miasto nastąpił rok później, 5 grud​nia 1944 roku. Może się to wy​dać dziw​ne, ale Hil​de Mül​ler pod​czas woj​ny nig​dy się nie bała. – Może po prostu byłam za mała, a może sprawiła to obecność matki – opowiadała wiele lat

Mężczyzna z laserem historia szwedzkiej nienawiści  

Pod koniec roku 1991 na ulicach Sztokholmu pojawił się zabójca — mężczyzna uzbrojony w karabin z laserowym celownikiem. Aż jedenaście razy p...

Advertisement