Page 27

z Afganistanu w zamian za to, że właściciel od czasu do czasu przekazywał informacje o mło​dych chłop​cach, któ​rzy ucie​ka​jąc z Ira​nu, czę​sto się tu za​trzy​my​w a​li. Shahram wzdrygnął się na samo wspomnienie tygodni, które spędził w areszcie. Irański reżim był zdesperowany. Wojna z Irakiem nie zmierzała w dobrym kierunku: partyzanci mudżahedińscy rośli w siłę i coraz bardziej otwarcie atakowali irańskie wojsko i policyjne po​ste​run​ki, a dzie​siąt​ki ty​się​cy mło​dych lu​dzi ucie​ka​ło po otrzy​ma​niu po​w o​ła​nia. Shahram został bardzo dokładnie przesłuchany. Pytano go, co wie o mudżahedinach. A może dla nich pracuje? Dlaczego nie chce spełnić obywatelskiego obowiązku i walczyć z Irakiem? Na większość pytań nie potrafił odpowiedzieć. Za karę umieszczono go w osobnej celi i zaczęto tor​tu​ro​w ać. Tak mi​ja​ły ko​lej​ne dni. Ale i tak miał szczęście. Wprawdzie bito go kijami po podeszwach stóp i bardzo cierpiał, ale nie moż​na było tego po​rów​nać z tym, przez co prze​cho​dzi​li inni więź​nio​w ie. Do​cho​dzą​ce z ich cel krzy​ki mó​w i​ły same za sie​bie. Uratował się prawdopodobnie dzięki ojcu, który pociągając za właściwe sznurki, wpłacając sowitą kaucję i hojnie obdarowując kilku urzędników, sprawił, że jego syn został wypuszczony z wię​zie​nia. Shahram był wolny, ale zrozumiał, że jego życie już nigdy nie będzie takie jak dawniej. Reżim Chomeiniego był mściwy. Kto raz z nim zadarł, wiedział, że w każdej chwili jego grzechy mogą być znów wyciągnięte na światło dzienne i wykorzystane przeciwko niemu. Teraz policja bez​pie​czeń​stwa mia​ła już i jego, i jego ro​dzi​nę na oku. W 1980 roku ojciec Shahrama został oskarżony o działania przeciwko rewolucji. Właściwie nie było żadnych dowodów, ale miał dużą firmę budowlaną i to samo w sobie było już wystarczająco podejrzane. Kapłani rewolucji nie lubili kapitalistów niemal tak samo, jak kiedyś nie lubili ich rewolucjoniści Lenina. Poza tym ojciec należał do plemienia Bachtiarów. W tym samym tygodniu, kiedy go zatrzymano, duchowni udaremnili próbę zamachu na Chomeiniego. Większość wojskowych usiłujących obalić ajatollaha należała właśnie do tego plemienia. To wy​star​czy​ło, żeby ska​zać ojca Shah​ra​ma na śmierć. Prasa podała treść wyroku i dokładną datę wykonania kary. Strzały miały paść następnego dnia o świcie. Shahram miał wówczas trzynaście lat. Rodzina czuwała całą noc. Prawie nikt się nie odzywał. Kiedy słońce zaczęło powoli wschodzić, wszystkie słowa się skończyły. Cóż można było po​w ie​dzieć? Kilka godzin później ojciec wrócił do domu. Egzekucja okazała się okrutnym przedstawieniem, które miało zastraszyć ludzi. Połowę skazanych rozstrzelano, resztę zwol​nio​no. Prze​sła​nie re​żi​mu nie po​zo​sta​w ia​ło wąt​pli​w o​ści. Na ułamek sekundy Shahram powrócił do rzeczywistości. Natrętna mucha krążyła wokół jego gło​w y. Prze​go​nił ją ręką i po​w ró​cił do wy​da​rzeń z prze​szło​ści. Gra​ni​ca mię​dzy Ira​nem i Afga​ni​sta​nem. Rok 1987. Shahram siedzi na koniu. Obok niego jest jeszcze jeden jeździec. Słońce zachodzi za skaliste wierzchołki gór, nagie zbocza wydają się czerwonozłote. Cienie się wydłużają. Złoto przechodzi w odcień szarości, a po chwili zamienia się w czerń. Wraz z nadejściem zmroku zaczyna

Mężczyzna z laserem historia szwedzkiej nienawiści  

Pod koniec roku 1991 na ulicach Sztokholmu pojawił się zabójca — mężczyzna uzbrojony w karabin z laserowym celownikiem. Aż jedenaście razy p...

Advertisement