Page 16

Po​nie​dzia​łek, 5 sierp​nia 1991 roku Komisarz Lennart Thorin, szef wydziału zabójstw sztokholmskiej policji, przyglądał się swojemu zespołowi. Rozpoczynali nowy tydzień pracy. Miał przed sobą około trzydziestu funk​cjo​na​riu​szy. Była ósma rano. Pora na co​dzien​ną od​pra​w ę. Brakowało mu zaledwie kilku lat do emerytury. Miał za sobą uwieńczoną sukcesem karierę policyjną. Zaczynał w latach pięćdziesiątych jako posterunkowy w Nacka, kończył jako szef wydziału zabójstw sztokholmskiej komendy głównej. Przebył długą drogę, nie zawsze było łatwo. Wiedział, że na pewno miałby mniej problemów, gdyby trzymał język za zębami i się nie wychylał, ale on nie należał do tych, którzy milczą. To nie było w jego stylu. Nigdy się nie podlizywał, poza tym miał temperament, który niełatwo było mu okiełznać, chociaż niejeden raz pró​bo​w ał. Zawsze walczył w słusznych sprawach. Jak na przykład teraz. Kierownictwo policji chciało przeprowadzić kolejną reorganizację. Planowano decentralizację jego wydziału, który zajmował się na​pa​da​mi i mor​der​stwa​mi w Sztok​hol​mie. Lennart Thorin postanowił się temu przeciwstawić. „Po co rozbijać zespół, który zna się na tym, co robi? Pięćdziesięciu zatrudnionych tu ludzi posiada ogromną wiedzę. Decentralizacja ozna​cza​ła​by jej roz​trwo​nie​nie” – ar​gu​men​to​w ał przy każ​dej oka​zji. Wiedział, że jego doświadczenie i autorytet dużo znaczą, ale miał też świadomość, co szeptano za jego plecami: że jest uparty i należy do starej gwardii przeciwnej wszelkim zmianom. Nie przejmował się tym. Nie zamierzał pozwolić na rozbicie dobrze funkcjonującego ze​spo​łu i nie ob​cho​dzi​ło go, co inni o tym my​ślą. Od​chrząk​nął i roz​po​czął od​pra​w ę. – Dzień dobry, witam wszystkich – powiedział i oddał głos swojemu najbliższemu współ​pra​cow​ni​ko​w i, ko​mi​sa​rzo​w i Åke​mu Thor​stens​so​no​w i. Poranna odprawa zawsze przebiegała tak samo. Rozpoczynała się od krótkiej prezentacji nowych i starych spraw, żeby wszyscy byli na bieżąco. Potem osoby prowadzące konkretne do​cho​dze​nia zo​sta​w a​ły, by wziąć udział w spo​tka​niach w mniej​szych gru​pach. Thor​stens​son prze​w ra​cał pa​pie​ry. – Zobaczmy, co się wydarzyło w czasie weekendu – zaczął. – Mamy dwa napady nożownika,

Mężczyzna z laserem historia szwedzkiej nienawiści  
Mężczyzna z laserem historia szwedzkiej nienawiści  

Pod koniec roku 1991 na ulicach Sztokholmu pojawił się zabójca — mężczyzna uzbrojony w karabin z laserowym celownikiem. Aż jedenaście razy p...

Advertisement