Page 1

R

E

K

L

A

M

A

AKTUALNOŚCI S. 04

AKTUALNOŚCI S. 02

20 mln zł pożyczki na inwestycje

MEDIA PARTNERSKIE S. 09

AKTUALNOŚCI S. 03

Pożar przy Portowej. Straty i podejrzenia

Nowa stacja pogotowia już w przyszłym roku

G A Z E T A

Z telewizyjnego studia do własnej cukierni. Pani Foremka otwiera się przy Grunwaldzkiej

FOT. SYLWIA GRODZKA-HABA

7 mln zł na Promenadę

ROZMOWA S. 10

B E Z P Ł A T N A PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

R

E

K

L

A

M

A

E

K

L

A

M

A

R

E

K

L

A

M

A

milion złotych FOT. PIXABAY, PŚ, PB

R

Zdecyduj, na co wydamy

10 pomysłodawców, 10 różnych projektów i okrągły milion złotych do rozdania - druga edycja Mysłowickiego Budżetu Obywatelskiego wkroczyła w decydującą fazę głosowania. Sprawdźcie gdzie, jak, kiedy, a przede wszystkim na jakie zadania możecie oddawać swoje głosy.

Czytaj na s. 06

REKLAMA


02

Aktualności

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

Reklama

trzymany, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd.

fot. kmp

26-letni mieszkaniec Mysłowic musi liczyć się ze srogimi konsekwencjami ucieczki, jakiej podjął się przed drogówką. Zgodnie z nowelizacją przepisów niezatrzymanie się do policyjnej kontroli traktowane jest jako przestępstwo. Do zdarzenia doszło 23 września na ul. Ziętka. Patrol drogówki dał wyraźny sygnał do zatrzymania się kierującemu pojazdem osobowym marki Renault. Kierowca ominął jednak policjanta i pojechał dalej. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli za nim w pościg. Kierujący ignorował wydawane sygnały do zatrzymania się i kontynuował ucieczkę ulicami miasta. Ostatecznie policjanci zatrzymali go na ul. Laryskiej. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy, grozi mu do pięciu lat więzienia.

20-letni mysłowiczanin wynajął pokój w hotelu w naszym mieście, ale przed wymeldowaniem się zdemolował go i okradł. Łupem mężczyzny padł telewizor, który udało mu się szybko spieniężyć w jednym ze skupów sprzętu RTV. Właściciel hotelu oszacował spowodowane przez 20-latka szkody na ponad 1 000 zł. Policjanci już po kilku godzinach od zgłoszenia ustalili i zatrzymali sprawcę oraz odzyskali skradzione mienie. Mysłowiczanin przyznał się do popełnionego przestępstwa i usłyszał już zarzuty. Grozi mu nawet pięć lat za kratami. 19 września funkcjonariusze mysłowickiej drogówki zatrzymali do kontroli na ul. Brzezińskiej kierowcę dostawczego renault. Mężczyzna wylegitymował się, jak się później okazało, dowodem osobistym i prawem jazdy swojego zmarłego kolegi. Przyznał się też, że w przeszłości cofnięto jego uprawnienia i aby dalej kierować pojazdami, posługiwał się cudzymi dokumentami. 64-letni mieszkaniec Sosnowca został za-

23 września ok. godz. 22.30 w jednej z dzielnic w centrum Mysłowic 42-letni mężczyzna został zaczepiony i dotkliwie pobity przez dwóch napastników, którzy ukradli mu także 700 dolarów. Powiadomieni o zdarzeniu policjanci od chwili zgłoszenia zbierali informacje mogące pomóc w zidentyfikowaniu sprawców. Wreszcie udało się zatrzymać dwóch 27-letnich mieszkańców naszego miasta. Mundurowi doprowadzili ich przed oblicze prokuratora, który zastosował wobec nich policyjny dozór. Mężczyźni mogą spędzić za kratkami nawet 12 najbliższych lat.

Zespół redakcyjny: Dawid Forma, Maciej Januszewicz, Aleksandra Klimek

gazetamyslowicka.com

Fotograf: Monika Gaworowska Rysownik: Bartosz Kondziołka

Wydawca: ARAmedia ul. Mikołowska 29, 41-400 Mysłowice Druk: POLSKA PRESS Sp. z o.o., Oddział Poligrafia, Drukarnia Sosnowiec, ul. Baczyńskiego 25a Redaktor naczelny: Bogumił Stoksik Z-ca red. naczelnego: Aleksandra Olszewska Skład i opracowanie graficzne: ARAmedia Biuro reklamy: +48 32 750 56 83 reklama@gazetamyslowicka.com Dział redakcji: +48 32 750 55 67 Redakcja: redakcja@gazetamyslowicka.com Zasięg: Mysłowice Nakład: 10 000 sztuk

Numer zamknięto 15 października 2017 r. „Gazeta Mysłowicka” jest prawnie zarejestrowanym czasopismem wpisanym do Sądowego Rejestru Dzienników i Czasopism pod poz. PR 2398. Na postawie art. 25 ust. 1 pkt 1 b ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych ARAmedia zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych w „Gazecie Mysłowickiej” jest zabronione bez zgody wydawcy. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i reklam, nie zwraca nie zamówionych tekstów i zdjęć, zastrzega sobie prawo do skracania otrzymanych materiałów, zmiany ich tytułów i innych zmian redakcyjnych w nadsyłanych tekstach.

Zagospodarują Promenadę za ponad 7 mln zł Nie w ramach Mysłowickiego Budżetu Obywatelskiego, ale dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej najważniejsze jednak, że Promenadę czeka kompleksowy remont. – Projekt powstanie! Trochę opóźniony, ale mamy nadzieję, że Promenada będzie piękna. Zasługuje na to! – cieszą się zwycięzcy pierwszej edycji MBO. We wrześniowym wydaniu „Gazety Mysłowickiej” pisaliśmy o tym, że są problemy z realizacją pierwszego w historii zwycięskiego projektu Mysłowickiego Budżetu Obywatelskiego. Okazało się, że tereny Promenady są niezwykle podmokłe, a ich odwodnienie i podniesienie pochłonęłoby połowę z miliona złotych przeznaczonego na całe zadanie „Utworzenie parku rekreacyjno-sportowego Promenada wraz z zagospodarowaniem Trój-

kąta Trzech Cesarzy i budową wieży widokowej”. Dlatego magistrat podjął decyzję, że w ramach MBO zagospodarowany zostanie teren w pobliżu Trójkąta Trzech Cesarzy od strony Brzęczkowic: pojawią się tam alejki, ławki piknikowe, stojaki na rowery, drewniana wieża widokowa, otwarta, ale zadaszona altana z betonowym grillem, powstanie ledowe oświetlenie oraz droga dojazdowa i parking dla zwiedzających. Jednak i tutaj pojawił się problem. Na ogłoszony przez ratusz przetarg nie wpłynęła ani jedna oferta. – W związku z tym realizację zadania bezwzględnie przenosimy na przyszły rok. Niebawem będziemy podejmować decyzję co do ewentualnego ogłoszenia drugiego przetargu – mówi Kamila Szal, rzecznik urzędu miasta. Wracając do Promenady - Szal zapewniała, że pieniądze na jej remont znajdą się gdzie indziej. I rzeczywiście - miasto pozyskało prawie 6 mln zł funduszy unijnych, dzięki którym teren Promenady doczeka się modernizacji. – Zakres inwestycji obejmie budowę placu zabaw, ogrodu kwiatowego, pergoli z pnączami, górki saneczkowej na istniejących skarpach, łąki rekreacyjnej, wybiegu dla psów, miejsca do grillowania ze stołem i ławami oraz grillem parkowym, a także terenu do gry w boule, badmintona i kręgle. Projekt zakłada również odnowienie nawierzchni przy źródełku, zamontowanie stojaków na rowery czy ławek – wylicza Szal. –

Partnerzy „Gazety Mysłowickiej”:

fot. UM

Kronika policyjna

Ważnym elementem będzie budowa nowego układu ścieżek, ciągu pieszo-rowerowego połączonego z planowaną ścieżką rowerową wzdłuż Czarnej Przemszy. Prace przewidują też wycinkę części drzew i krzewów samosiewnych oraz nasadzenia nowych, a całość zadania dopełni budowa nowego oświetlenia terenu. Ponadto utworzone zostaną stawy retencyjno-filtracyjne ze ścieżką edukacyjną prezentującą na tablicach rozwiązania gromadzenia i biologicznego oczyszczania wody opadowej na przykładzie proponowanych stawów. Pełna wartość inwestycji to ponad 7 mln – dodaje. Większość tych założeń pokrywa się z pomysłami zawartymi w zwycięskim zadaniu MBO. – Teraz przed nami rozmowy z urzędem, aby optymalnie połączyć projekty – mówią wnioskodawcy. A.O.


Aktualności

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

Nowa siedziba przy ul. Mikołowskiej

REKLAMA

Szukasz miejsca na kameralną imprezę okolicznościową?

Stacja pogotowia już w przyszłym roku

Środki unijne

3 mln zł na dodatkowe zajęcia i wyposażenie szkół podstawowych

formalności dobiegają końca i z niecierpliwością oczekujemy rozpoczęcia prac – informuje nas biuro prasowe Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. Przypomnijmy, że ponad rok temu urząd miasta przekazał WPR działkę pod budowę, niestety bez drogi dojazdowej. Planowano zatem wybudować ją wspólnie ze strażakami. Niestety ci zrobili tylko jeden zjazd, skazując WPR na ogromne koszty budowy dojazdu do działki na własną rękę. Powstanie nowej siedziby pogotowia stanęło pod wielkim znakiem zapytania. Dyrektor Artur Borowicz postanowił nawet oddać Mysłowicom grunt, a nową

stację postawić gdzie indziej. Na szczęście medialna burza, która się wtedy rozpętała, skłoniła urzędników do działania i podjęcia szybkiej decyzji. – Wniosek o pozwolenie na budowę złożyliśmy 17 sierpnia 2017 r. Planujemy rozpocząć inwestycję z początkiem drugiego kwartału 2018 r. Czas realizacji będzie zależny od ofert złożonych przez potencjalnych wykonawców, jednak nasze doświadczenia przy tej wielkości pracach pozwalają założyć, że potrwają one 7-10 miesięcy. Kwota przewidywana na realizację inwestycji to ok. 3 mln zł – informuje biuro prasowe WPR w Katowicach. A.K.

Prywatny przewoźnik z Czech, Leo Express, wjeżdża na polskie tory. Nowa trasa połączy Kraków z Pragą. Co prawda nie znamy jeszcze jej ostatecznego przebiegu, ale przedstawiciele czeskiego przewoźnika zapowiadają, że jednym z przystanków będą Mysłowice. Pewne jest, że codziennie kursować będzie jedna para pociągów między Pragą i Krakowem. Przygotowano trzy wersje trasy, ale w każdej z nich miałyby się znaleźć Mysłowice, Zebrzydowice, Pszczyna, Tychy i Katowice. Według informacji podanych przez serwis fly4free.pl pociąg ma startować ze stolicy MałoREKLAMA

FOT. LEO EXPRESS

Z Mysłowic do Pragi za 19 zł

polski codziennie o godz. 4.30 i dojeżdżać do Pragi na godz. 11.39. Czeski przewoźnik z pewnością zachęca konkurencyjną ofertą, bo bilety do stolicy

naszych południowych sąsiadów zakupić będzie można już od 19 zł. B.S.

FOT. PIXABAY

– Doszliśmy do porozumienia i zezwoliliśmy na lokalizację zjazdu publicznego do siedziby pogotowia od strony ul. Mikołowskiej. Na chwilę obecną toczy się postępowanie związane z wydaniem pozwolenia na budowę – tłumaczy Kamila Szal z mysłowickiego magistratu. Taki obrót sprawy bardzo cieszy inwestora. – To ważne przedsięwzięcie, dzięki niemu zwiększy się bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców Mysłowic. Poprawią się też warunki pracy naszych ratowników. Cieszymy się, że

Skorzystaj z oferty Baru pod Szablami przy ul. Sosnowieckiej 4. Pyszna domowa kuchnia i przemiła obsługa. Więcej informacji pod numerem telefonu 502 570 224.

FOT. TVS

Jak informuje Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach, budowa nowej stacji pogotowia rozpocznie się w 2018 r. Budynek powstanie przy ul. Mikołowskiej, tuż obok nowo wybudowanej siedziby straży pożarnej. Spór o drogę dojazdową zakończył się szczęśliwie.

03

Prawie 2,7 mln zł pozyskał magistrat na realizację dodatkowych zajęć dla uczniów klas 4-7 oraz doposażenie pracowni w 14 mysłowickich szkołach podstawowych. Koszt całego zadania to blisko 3 mln zł, z czego 85% stanowią środki unijne, 5% dotacja z budżetu państwa, a wkład miasta to jedynie 10%. W projekcje wezmą udział: Szkoła Podstawowa nr 1, 2, 5, 7, 9, 10, 13, 14, 15 i 16, Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1, 2 i 3 oraz Szkoła Podstawowa Sportowa. Jak wyjaśnia rzecznik urzędu miasta Kamila Szal, dzięki tym pieniądzom ponad 2,5 tys. uczniów będzie mogło poszerzać swoją wiedzę i rozwijać zainteresowania na do-

datkowych kółkach i warsztatach, m.in. matematycznych, przyrodniczych, językowych, geograficznych, biologicznych, chemicznych, fizycznych oraz informatycznych. – Istotnym elementem edukacyjnym w przekazywaniu wiedzy są pomoce naukowe, dlatego projekt przewiduje doposażenie sal lekcyjnych m.in. w tablice interaktywne, laptopy, drukarki i projektory. Ponadto pracownie zostaną wyposażone w całą masę przyrządów naukowych, jak mikroskopy, szkielety człowieka, globusy, mapy i atlasy oraz pomoce do nauki matematyki, chemii, biologii czy fizyki – mówi Szal. Projekt będzie realizowany do końca sierpnia 2019 r. A.O.


Aktualności

Zdaniem radnych Bodajże najgorętszym tematem ostatnich tygodni w Mysłowicach jest planowana emisja obligacji na kwotę 20 mln zł. W nowej rubryce „Gazety Mysłowickiej” pytamy radnych o zdanie na ten temat. Karol Berger (Mysłowickie Porozumienie Samorządowe): Propozycja emisji obligacji nie wynika z nieudolności prezydenta czy jego współpracowników. Niestety, jak wiemy, wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami, co powoduje pewne niesprawiedliwe ruchy ze strony potencjalnych wykonawców inwestycji. Wystarczy spojrzeć, jak obecnie wyglądają ceny proponowane w przetargach, aby stwierdzić, że poszybowały bardzo mocno w górę. To powoduje konieczność zapewnienia większych nakładów finansowych ze strony miasta. Dlatego powstał pomysł emisji obligacji. Kolejną kwestią jest wypłaszczenie długów pozostałych po kanalizacji naszego miasta, które pozwoli nam w przyszłych latach nie odczuwać aż tak mocno kiepskich decyzji o wykonaniu i finansowaniu tego zadania. Osobiście uważam, że każdy radny głosujący za budżetem na ten rok powinien również zagłosować za emisją obligacji. Nie robimy tego dla siebie, a dla mieszkańców. Zachęcam do zapoznania się także z opiniami ekspertów na temat obligacji i ich korzyści. Joanna Frysztacka (My to Mysłowice): 10 października zostaliśmy jako radni zaproszeni na spotkanie, którego tematem były kwestie dotyczące emisji obligacji oraz zasad ich nabywania, zbywania i wykupu. Nieskromnie śmiem twierdzić, że samo zorganizowanie takiego spotkania jest chyba wynikiem ostatnio postawionego przeze mnie zarzutu, że się z nami nie rozmawia. Za komunikację plus, ale tylko za to. Jak już wspominałam, uważam że ciągłe pożyczanie nie jest rozwiązaniem, tym bardziej, że nie ma żadnych wizji ani planów mówiących o oszczędzaniu. Wręcz przeciwnie. Nie jestem finansistką, więc będę używała prostego rozumowania. Odniosę się do gospodarstwa domowego, bo w prowadzeniu takiego mam doświadczenie. Każdy logicznie rozumujący tak planuje wydatki, by budżet miesięczny na nie wystarczył. Brakuje? To nie kupuję łososia, tylko pasztet z promocji i mówię to w oparciu o doświadczenia własne. Proste. Nie mam? Nie wydaję. A chcąc kupić coś ekstra, coś nadprogramowego, muszę na to zaoszczędzić. Wracając do sytuacji miasta - nie ma tu żadnego planu oszczędzania, wręcz przeciwnie, raczymy się tym łososiem, na którego nas nie stać, jak na przykład dublowanie stanowisk w urzędzie czy spółkach. To oczywiście tylko jeden drobny przykład. Zarzuca się gdzieniegdzie, że jako radni chcemy inwestycji, a nie ma z czego ich finansować. Nie ma, bo od lat praktykuje się publiczne rozpasanie zamiast zaciśnięcia pasa. Teresa Bialucha (Mysłowickie Porozumienie Samorządowe): Powiedziałabym, że obligacje to konsekwencja wielu inwestycji, które realizujemy w tym roku budżetowym. Opiewają one na kwotę 50 mln zł, w roku ubiegłym było to niecałe 40 mln zł. Co roku kwota na inwestycje wzrasta, ale wzrastają też wydatki bieżące, w tym roku np. związane z reformą edukacji. Ponadto zaplanowane inwestycje wychodzą nas drożej niż w latach ubiegłych. Ma to związek z sytuacją na rynku pracy i wzrostem płacy minimalnej. Przykładowo: kwota zaplanowana na remonty średnie w tym roku była podobna do tej z roku ubiegłego, ale najniższa oferta, jaka wpłynęła, była o 100% droższa. Mieliśmy wybór: nie rozstrzygać przetargu lub zgodzić się na tę kwotę, wiedząc, że wiąże się to z koniecznością emisji obligacji. Takich sytuacji było więcej, praktycznie każdy przetarg kończył się koniecznością dołożenia do zadania. Co więcej, w ciągu roku wprowadzaliśmy do budżetu nowe zadania, których wcześniej nie planowaliśmy, a na które zrodziła się potrzeba. To wszystko wymagało dodatkowych funduszy. Biorąc to wszystko pod uwagę, mamy wybór: rozwijamy miasto, realizując inwestycje, ale czasem korzystając z kredytów, lub czekamy na lepsze czasy i niższe ceny. Każde miasto realizujące inwestycje korzysta z kredytów i obligacji. Dariusz Wójtowicz (Wspólnie dla Mysłowic): Gdy w grudniu 2016 r. uchwalany był budżet miasta na 2017 r., mówiłem radnym, że brakuje w nim od 10 do 20 mln zł na bieżące wydatki i miasto będzie zmuszone wziąć następny kredyt. Prezydent Lasok twierdził inaczej. Emisja kolejnych obligacji, tym razem na 20 mln zł, to tylko potwierdzenie moich słów, że władze miejskie rujnują finansowo Mysłowice i nie mówią prawdy o prawdziwych długach. Pan Lasok nie ma pomysłu na to, jak spłacić obecne ponad 320 mln zł zobowiązań, do których doprowadził, a już myśli o następnych kredytach i obligacjach. Życie na cudzy koszt nie jest poważnym i odpowiedzialnym zachowaniem. Kolejne kredyty uważam za skandal i działanie na szkodę mieszkańców naszego miasta.

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

Miasto wyemituje obligacje?

20 mln zł pożyczki ma pomóc zrealizować inwestycje Mysłowickie władze chcą wyemitować obligacje na kwotę 20 mln zł, a pieniądze przeznaczyć na pokrycie kosztów niedoszacowanych inwestycji. Prezydent Lasok zmiany w budżecie tłumaczy zmianami na rynku pracy. Uchwała w tej sprawie miała stanąć na wrześniowej sesji rady miasta, ale została przesunięta na październik. Dlaczego?

ne zadania, których koszt znacznie przewyższył pierwotne założenia urzędników lub w ogóle był trudny do przewidzenia – mówi rzecznik magistratu Kamila Szal. – Ostatnie zmiany przepisów, które podwyższyły stawkę godzinową w umowach zlecenie i jednocześnie spowodowały wzrost cen usług i materiałów, dają się we znaki w polskich samorządach. Obecnie mamy rynek pracownika, to on przebiera w ofertach pracy i dzisiaj podpisuje umowę w jednej firmie, a jutro w drugiej. To wszystko odbija się na budżecie miasta, bo w przetargach uczestniczy znacznie mniej firm niż jeszcze w ubiegłym roku, a oferowane ceny mocno przekraczają możliwości finansowe miast – tłumaczy decyzję o powiększeniu miejskiego długu prezydent Edward Lasok. Radna Joanna Frysztacka z My to Mysłowice przyznaje, że pomysł niemiło ją zaskoczył. – W ostatnich miesiącach słychać było głosy przewidujące, że projekt uchwały w sprawie obligacji w końcu się pojawi, jednak nie docierały one ze źródła, z którego powinny, czyli od pana prezydenta. I przyznam, że dla mnie jest to sytuacja niekomfortowa, udowadniająca, że nie traktuje się nas, radnych, jako partnerów do rozmów czy poszukiwania rozwiązań. Decyzje podejmowane są za naszymi plecami i oczekuje się, że kierować się będziemy swoimi „zobowiązaniami” względem mieszkańców, nie ogólnym dobrem miasta. Przecież każdy ma w swoim okręgu jakąś ulicę „do zrobienia”, prawda? Pytanie, czy zagłosowanie

– Wymiana nawierzchni w ramach remontów średnich, modernizacja ul. Wybickiego, przebudowa ul. Matejki, Żwirki i Wigury, Wałowej i Jagiellońskiej, remont Gimnazjum nr 2, budowa cmentarza komunalnego czy termomodernizacje budynków Przedszkola nr 8, Szkoły Podstawowej nr 14 i filii Mysłowickiego Ośrodka Kultury w Brzezince to tylko wybra-

przeciwko kolejnemu zadłużeniu będzie skutkowało tym, że w odwecie określona inwestycja zostanie odłożona. Temu będę się głośno sprzeciwiać – mówi Frysztacka. I dodaje, że argumenty mówiące o konieczności wyemitowania obligacji jej nie przekonują: – Owszem, jest w nich sporo racji, a sytuacja na rynku pracy faktycznie dotknęła wiele gmin, ale są też aspekty, o których się nie mówi. Na przykład taki, że wszelkie procedury urzędowe miały w tym roku ogromne opóźnienie, więc nic dziwnego, że nie znaleźli się wykonawcy, skoro większość firm miała już zaplanowane prace. Czy za to ktoś poniesie odpowiedzialność? Poza tym, skoro sytuacja była znana już dawno, to należało się skupić na oszczędnościach, nie na pożyczkach. A nie zarejestrowałam wprowadzenia jakiegokolwiek planu oszczędnościowego. Z pewnością głos radnej Frysztackiej przyczynił się do decyzji prezydenta, który postanowił wyjaśnić radzie swoją decyzję o emisji obligacji, zanim podda ją pod głosowanie. – Docierają do mnie sygnały, że niektórzy z radnych mają za małą wiedzę dotyczącą całej sytuacji związanej z obligacjami, przychylam się więc do ich wniosków, być może potrzeba jeszcze trochę czasu, żeby pewne rzeczy w tym projekcie uchwały uwzględnić i przedyskutować – mówił Lasok podczas posiedzenia rady miasta 28 września. Ostateczną decyzję o wyemitowaniu obligacji radni podejmą zatem pod koniec października. A.O.

Przerwa na wspólne czytanie

Pomóżmy bibliotece wzbogacić się o nowe książki. Trwa głosowanie Książek nigdy za wiele, dlatego Miejska Biblioteka Publiczna bierze udział w kolejnej odsłonie akcji „Przerwa na wspólne czytanie” z Kinder Mleczną Kanapką, w której do wygrania jest aż 250 tytułów dla dzieci. Głosowanie w plebiscycie trwa, wesprzyjcie mysłowicką bibliotekę i wy! Dopiero co mysłowicka książnica otrzymała 46,5 tys. zł dotacji z Biblioteki Narodowej w Warszawie na zakup nowości wydawniczych, a także wzięła udział w akcji „Paczka literacka” i zdobyła ponad 90 nowych książek wydawnictwa Agora. Teraz startuje w kolejnym konkursie, by zdobyć jeszcze więcej nowych pozycji na półki swoich bibliotek. „Przerwa na wspólne czytanie” to akcja organizowana przez producenta Kinder Mlecznej Kanapki wspólnie z wydawnictwem Znak. Jej celem jest rozpropagowanie idei wspólnego czytania dorosłych i dzieci. Organizatorzy zapowiadają, że 20 bibliotek wzbogaci się

FOT. MATERIAŁY PROMOCYJNE

04

o zestawy 250 książek i pufy do wspólnego czytania, a 100 bibliotek otrzyma po 50 książek. Konkurs polega na głosowaniu. Biblioteki z największą liczbą głosów zdobędą gwarantowane nagrody. Wystarczy wejść na stronę www.wspolneczytanie.pl, założyć konto i zagłosować na Miejską Bibliotekę Publiczną w Mysłowicach. Codziennie, do końca października, można oddać jeden głos. Poświęćcie chwilę czasu, a być

może nasza biblioteka wzbogaci się o dziecięce książki, które będzie można wypożyczyć do domu. Wśród licznych tytułów wybranych przez specjalne jury znalazły się m.in. „Muminki”, „Opowieści z Narnii”, „Przygody Tomka Sawyera”, „Pinokio”, „Proszę mnie przytulić”, „Mapy”, „Mikołajek”, „Harry Potter” i wiele innych. A.K.


Aktualności

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

05

REKLAMA

Rozmowa

Pielęgniarki doczekają się podwyżek O planach emisji miejskich obligacji, problemach mieszkańców Bauverein i podwyżkach dla pielęgniarek rozmawiamy z prezydentem Mysłowic Edwardem Lasokiem.

właścicielem. Mogą liczyć na wsparcie miejskich władz? Prawdę mówiąc, o tych problemach czytam wyłącznie w lokalnych mediach, bo do mnie osobiście żadne skargi nie dotarły. Historia związana z byłym zarządcą tej nieruchomości znana jest chyba wszystkim i każdy wie też, że duży wkład w to, że sytuacja uległa kolosalnej zmianie, miało miasto. Jeżeli i tym razem pojawią się problemy, które w jakiś sposób będą uprzykrzać życie mieszkańcom i znacząco wpływać na ich bezpieczeństwo i komfort

Mieszkańcy Bauverein informowali nas, że ich sytuacja w dalszym ciągu odbiega od normy i piętrzą się problemy z nowym

zamieszkania, to na pewno w zakresie, w jakim będzie pozwalało na to prawo, będziemy starali się pomóc. Mysłowickie pielęgniarki doczekają się w październiku podwyżek? Mogę potwierdzić, że taka deklaracja padła z moich ust i nie wyobrażam sobie, by nie doszło do jej realizacji. Pierwsza transza kwoty na ten cel została już przekazana do szpitala i oczekuję, że zostanie wypłacona pielęgniarkom.

Zdrowie

fot. wieża babel

fot. UM

Seniorze, odbierz swój paszport zdrowia

Pierwszy dokument to swego rodzaju książeczka zdrowia dla starszych wiekiem osób, w której znajdują się porady zdrowotne opracowane przez specjalistów. Jest również kalendarz badań pacjenta, gdzie można wpisywać zbliżające się wizyty lekarskie, a także nazwiska specjalistów i przychodnie zdrowia. Znalazło się tam także miejsce na podstawowe informacje o stanie zdrowia oraz zażywanych lekach właściciela paszpor-

Promenada PR

Rada miasta: powrót po latach fot. BP Witold Trólka

Miasto dołączyło do kolejnego projektu skierowanego do seniorów. Osoby w wieku 60+ mogą otrzymać „Paszport do zdrowia seniora”. Poprzednią akcją był kolportaż niezwykle ważnych „Kopert życia”. Sprawdźcie, o co chodzi.

certyfikowany egzamin językowy w ich życiu. Wieża Babel jako jedyna szkoła w Mysłowicach zorganizowała egzamin Cambridge English: Starters przeznaczony dla dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej. – Naszym uczniom należą się wielkie gratulacje, choć ten wspaniały wynik nie jest dla nas zaskoczeniem. Na co dzień obserwujemy ich postępy, a dziś potwierdzili je niezależni egzaminatorzy z Cambridge – mówi Stella Bautista, dyrektor szkoły językowej Wieża Babel.

Młodzi kursanci Wieży Babel odnieśli spory sukces podczas międzynarodowego egzaminu organizowanego przez Uniwersytet Cambridge. Pięcioro uczniów zdało na 100%, jeden na 99%. Byli to Natalia Bartczak, Michał Lelek, Paweł Kowalczyk, Antoni Bautista, Kornel Tatar i Mateusz Przepiura. Jak widać, ciężka praca popłaca, a nauka w Wieży Babel to gwarancja najlepszych wyników. Cała szóstka uczniów biorących udział w egzaminie zaczynała swoją przygodę z językiem angielskim od kursu Teddy Eddie właśnie w Wieży Babel. Był to pierwszy

tu. Każda zainteresowana osoba może odebrać taki paszport w kancelarii prezydenta miasta, pokój 306, ul. Powstańców 1. Z kolei „Koperta życia” to karta, w której podaje się informacje dotyczące jej właściciela: dane osobowe, numer telefonu do bliskiej osoby, przebyte choroby, zażywane leki i uczulenia. Co ważne, kartę powinno się umieścić w lodówce, na którą nakleja się specjalną naklejkę „Tu jest koperta życia”. A wszystko po to, by w razie wypadku ułatwić ratownikom me-

dycznym, policji, straży pożarnej lub innym służbom dostęp do podstawowych informacji o danej osobie. Dlaczego w lodówce? Bo jest to urządzenie, które znajdziemy w każdym domu i ze względu na spore rozmiary łatwo je odnaleźć. Formularz oraz naklejka dostępne są na www.myslowice.pl. Pomysł stworzenia obu przedsięwzięć wyszedł od Śląskiej Rady ds. Seniorów powołanej przez marszałka województwa. A.K.

Po 19 latach Rudolf Hodalski wraca w szeregi rady miasta, gdzie zastąpi zmarłego w sierpniu Dariusza Mansfelda. 77-letni pan Rudolf był radnym między 1994 a 1998 r., w latach 2011-2013 pełnił funkcję przewodniczącego zarządu dzielnicy Mysłowice-Centrum, a dzisiaj reprezentuje także Mysłowicką Radę Seniorów. Podczas składania ślubowania 28 września nie krył wzruszenia i obiecał służyć mieszkańcom i kolegom z rady swoją wiedzą i doświadczeniem. Choć początkowo widniały w planie sesji, z planu obrad wycofane zostały projekty uchwał dotyczące nadania rondu w ul. Obrzeżnej Północnej imienia Mysłowickich Olimpijczyków oraz emisji obligacji, które miałyby zwiększyć miejski dług o kolejne 20 mln zł. O nazwanie ronda przy wjeździe do centrum handlowego Quick Park właśnie w ten sposób wnioskowało Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych Nasze Mysłowi-

fot. UM

„Gazeta Mysłowicka”: W ubiegłym miesiącu przedstawił pan radzie miasta projekt emisji obligacji. Co dalej w tej sprawie? Edward Lasok: Radni zgłosili mi przed ostatnią sesją, że nie mają wystarczająco dużo informacji o planowanej emisji obligacji, potrzebują dodatkowych wyjaśnień i rozmów. Przyjąłem to do wiadomości, wycofałem ten projekt uchwały i zaplanowałem spotkanie, na którym raz jeszcze wszystko zostało wyłożone. Mam nadzieję, że dzięki temu wszelkie wątpliwości udało się rozwiać i będę mógł liczyć na przychylność radnych podczas najbliższego głosowania.

Egzamin Cambridge: uczniowie Wieży Babel zdali perfekcyjnie

ce, w niezbędnej dokumentacji zabrakło jednak opinii Rady Osiedla Piasek, dlatego uchwała została przeniesiona na kolejny miesiąc. Podobnie rzecz ma się, jeśli chodzi o obligacje. – Z uwagi na to, że docierają do mnie sygnały, że niektórzy z radnych mają za małą wiedzę dotyczącą całej sytuacji związanej z obligacjami, przychylam się do ich wniosków, być może potrzeba jeszcze trochę czasu, żeby pewne rzeczy w tym projekcie uchwały uwzględnić i przedyskutować, wnoszę zatem o wycofanie stosownych druków z dzisiejszego posiedzenia rady – powiedział prezydent Lasok. Więcej o obligacjach przeczytacie na str. 4. A.O.


06

Aktualności

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

Znów mamy szansę odmienić nasze miasto

Ruszyło głosowanie w drugiej edycji MBO

Strefa zabaw Young Spot. Pomysł na wyjątkowy spot, czyli miejsce spotkań dla młodych ludzi, ma Monika Zawadzka-Mendyk. Przy ul. Boliny miałby pojawić się tor rowerowy pumptrack, skatepark ze strefą parkour i przestrzenią do malowania farbami w sprayu, a także trampoliny, taśmy do slackliningu, czyli treningu z wykorzystaniem balansu ciała, oraz plac zabaw, z którego będą mogli korzystać także

niepełnosprawni. – Ma to być miejsce dla dzieciaków jeżdżących na deskorolkach, rolkach, hulajnogach, BMX-ach, ale również dla młodzieży interesującej się street workoutem. A dzięki pojawieniu się strefy sztuki młodzi będą mieli możliwość artystycznego wyżycia się bez niszczenia bloków czy kamienic. To coś, czego nam w mieście brakuje – mówi Monika Zawadzka-Mendyk. Szacunkowy koszt realizacji zadania: 1 mln zł.

Boisko dla Mysłowic. O to, by nasze miasto doczekało się nowoczesnego boiska do gry w piłkę nożną, już drugi rok z rzędu walczy Łukasz Granek, prezes Górnika 09 i MKS-u Mysłowice. Orlik o wymiarach 90x45 m ze sztuczną nawierzchnią i kompleksowym oświetleniem miałby się pojawić przy ul. Gwarków. – W Mysłowicach bardzo brakuje profesjonalnego boiska do piłki nożnej. W przestrzeni publicznej może pojawić się miejsce, które będzie przeciwdziałać agresywnemu zachowaniu młodzieży, ułatwi walkę z nudą i zachęci do ruchu. Orlik ukierunkowałby młodych na poprawę kondycji fizycznej i rywalizację sportową – mówi Granek. – Co ważne,

fot. pixabay

#3

boisko byłoby otwarte dla mieszkańców. Służyłoby uczniom pobliskich szkół, firmom chcącym zorganizować zawody, jak i wszystkim mysłowiczanom zgłaszającym chęć skorzystania z niego – dodaje. Szacunkowy koszt realizacji zadania: 999,5 tys. zł.

#4

Pogromcy bazgrołów Mysłowice estetyczne miasto. Marcin Stroński, jeden z pomysłodawców zwycięskiego zadania w pierwszej edycji MBO (o postępach w jego realizacji przeczytacie na str. 2), tym razem proponuje nam miasto wolne od zabazgranych budynków. – Zamalujemy wspólnie szpetne bazgroły, bo Mysłowice mogą być ładnym miejscem. Naszym celem jest poprawienie estetyki przestrzeni publicznej, pokazanie młodym, że warto o nią dbać, oraz wzmocnienie więzów międzysąsiedzkich. Projekt chcemy przeprowadzić w różnych dzielnicach Mysłowic, bo wszędzie natknęliśmy się na akty wandalizmu. Będziemy organizować pikniki sąsiedzkie połączone z zamalowywaniem bazgrołów, zaś w dzielnicach,

Budowa skateparku i miasteczka rowerowego przy ul. Piastów Śląskich w Mysłowicach. Także w Wesołej nie brakuje miłośników deskorolek, rowerów i rolek, którzy chcieliby mieć w swojej okolicy miejsce do aktywnego wypoczynku. W ich imieniu o budowę skateparku i rowerowego miasteczka wnioskuje Maria Krutysza. – Miasteczko rowerowe ma pomóc dzieciom zaznajomić się z przepisami ruchu drogowego oraz zdobyć umiejętność jazdy rowerem. Skatepark pozwoli młodzieży na aktywność i rozwijanie zainteresowań w bezpiecznym miejscu. Na terenie

gdzie największa część głosujących poprze Pogromców, powstaną piękne murale – zapowiada Stroński. Zainspirowali go krakowscy Pogromcy bazgrołów, dzięki którym z ulic królewskiego miasta zniknęły setki brzydkich malunków. Szacunkowy koszt realizacji zadania: 87,5 tys. zł.

#5

parku znajdą się ławeczki, stoliki do gier, oświetlenie oraz zieleń sprzyjająca spędzaniu wolnego czasu, również przez osoby starsze – mówi. Szacunkowy koszt realizacji zadania: 1 mln zł.

Ryneczek janowski i skwer na Ćmoku z psim parkiem. Ten projekt obejmuje zagospodarowanie dwóch miejsc odległych od siebie o ok. 700 m. Ryneczek przy ul. Jodłowej miałby zostać zrewitalizowany. Rafał Słabosz, wnioskodawca, przewiduje odnowienie placu zabaw, instalację nowego oświetlenia i monitoringu. – Ławeczki pośród urządzonej zieleni i z dala od ulicy umożliwią odpoczynek. W części ryneczku jest też miejsce na postawienie sceny plenerowej w przypadku organizacji lokalnego festynu – mówi. Teren u zbiegu ul. Partyzantów i Miar-

ki może natomiast zmienić się w skwer z wybiegiem dla psów. – Atutem skweru jest jego położenie na trasie wiodącej z centrum do ośrodka Słupna oraz lasu i ogródków działkowych, a także ścieżka rowerowa. Koncepcja przewiduje zachowanie prawie wszystkich drzew, zaplanowaliśmy też posadzenie nowych roślin. Psi park umożliwi higieniczne wyprowadzanie psów. Osoby starsze i rodziny, które tędy często spacerują lub idą na działki, będą mogły odpocząć po drodze – przekonuje Rafał Słabosz. Szacunkowy koszt realizacji zadania: 800 tys. zł.

#7

Park sportowo-rekreacyjny „Małpi gaj” przy ul. Wrzosowej. Ogrodzony, ogromny plac zabaw ze zjeżdżalniami, piaskownicą i ścianką wspinaczkową, siłownia na świeżym powietrzu, strefa street workout, stoliki szachowe, tor do gry w boule - tak może niebawem wyglądać park przy ul. Wrzosowej w Brzezince. – Ogromną zaletą tego projektu jest fakt, że trafia on do wszystkich grup wiekowych. Znajdą tu coś dla siebie zarówno osoby starsze, młodzież, jak i rodziny z dziećmi. Nowy park pozwoli rozszerzyć zajęcia spor-

fot. pixabay

#2

#6

towe dla Zespołu Szkół nr 1, Przedszkola nr 1, a nawet domu spokojnej starości – tłumaczy wnioskodawca Rafał Myrda. Szacunkowy koszt realizacji zadania: 1 mln zł.

#8

autobusowa, chodnik wzdłuż pasa drogowego zostanie wyremontowany, a na skwerze odtworzone będą alejki spacerowe, pojawią się ławki i kwietniki oraz dwa rodzaje urządzeń wyposażenia placu zabaw dostosowane do potrzeb dzieci i dorosłych, umożliwiając wspólne spędzanie czasu – wylicza wnioskodawca. Olszowski proponuje też monitoring wymienionych miejsc i budowę chodnika łączącego ul. Kormoranów od numeru 15a do ul. Sowińskiego w lewo oraz do Wielkiej Skotnicy w prawo. Szacunkowy koszt realizacji zadania: 1 mln zł.

#9

Oczyszczacze trafią również do wszystkich miejskich bibliotek i filii Mysłowickiego Ośrodka Kultury, tak aby były ogólnodostępne dla wszystkich mieszkańców – tłumaczy. Urządzenia te obniżą stężenie we wdychanym przez nas powietrzu nie tylko rakotwórczego benzo(a)pirenu, ale także bakterii, rozmaitych pyłków, zarodników pleśni, grzybów, kurzu, wirusów i zwierzęcych alergenów. Szacunkowy koszt realizacji zadania: 200 tys. zł.

Modernizacja miejsc publicznych w dzielnicy Bończyk-Tuwima. Zupełnie nowe oblicze może zyskać cała dzielnica Bończyk-Tuwima, jeśli mysłowiczanie zdecydują się głosować na projekt Piotra Olszowskiego. – Zadanie polega na dokończeniu drogi biegnącej na granicy Przedszkola nr 20 i pl. św. Jana Pawła II oraz zbudowaniu chodnika i oświetlenia w miejscu nieutwardzonego przejścia dla pieszych między ul. Zapolskiej i Jastruna. Na placu pojawią się kwietniki kaskadowe i klomb kwiatowy. Po jego przeciwnej stronie, między ul. Jastruna, Rudnickiego i Wielka Skotnica, stanie zatoka Zdrowsze powietrze = zdrowsze dzieci. Oczyszczacze powietrza dostępne dla wszystkich mieszkańców. Piotr Grabowski z Mysłowickiego Alarmu Smogowego w MBO upatrzył możliwość, by zadbać o nasze zdrowie. – Chcę, aby wszystkie sale w mysłowickich publicznych przedszkolach oraz żłobku były wyposażone w co najmniej jeden oczyszczacz powietrza. Dzięki temu dzieci będą oddychać zdrowszym powietrzem. Rewitalizacja placu rekreacyjno-sportowego „Na parku” w Dziećkowicach. Dzięki ostatniemu projektowi tegorocznej edycji MBO na placu przy skrzyżowaniu ul. Batalionów Chłopskich i Łukasiewicza ma być nowocześniej i bezpieczniej. Beata Bok wnioskuje o doposażenie placu zabaw w nowe urządzenia, budowę ogrodzenia i siłowni napowietrznej, wykonanie bezpiecznej nawierzchni na boisku do siatkówki i koszykówki wraz z montażem masztów na kosze i siatkę oraz oddzielenie ogrodzeniem boiska od ul. Batalionów Chłopskich. Plac doczekać ma się również nowych ławek, montażu oświetlenia, koszy na śmieci, wykonania trawników, nowych nasadzeń

#10

fot. pixabay

i tujami. – Projekt ten byłby pierwszym tak dużym przedsięwzięciem i wszechstronnym placem zabawowo-rekreacyjnym w Kosztowach – przekonuje. Szacunkowy koszt realizacji zadania: 650 tys. zł.

fot. pixabay

Plac zabawowo-rekreacyjny w Kosztowach. Na niezagospodarowanych terenach między ul. Migdałową, Kokota a torami kolejowymi ma szansę powstać nowoczesna przestrzeń rekreacyjna dla mieszkańców Kosztów. Miałby się tam znaleźć plac zabaw, tor do gry w boule, siłownia pod chmurką i metalowy zestaw do street workoutu oraz stoły do gry w szachy. Wnioskodawca, Piotr Kasperski, pomyślał też o parkingu wraz ze stojakiem na rowery, chodnikach, ławeczkach, koszach na śmieci i odgrodzeniu całej przestrzeni od ulicy i torów żywopłotami

fot. pB

Głosowanie ruszyło 9 października i potrwa niespełna dwa tygodnie, do 20 października włącznie. Aby oddać swój głos, mysłowiczanie, którzy skończyli 15 lat, mają aż trzy możliwości: mogą nadać formularz pocztą na adres: Urząd Miasta Mysłowice, ul. Powstańców 1, 41-400 Mysłowice z dopiskiem „Mysłowicki Budżet Obywatelski” (o ważności głosu decyduje data stempla pocztowego - formularz musi być wysłany najpóźniej 20 października), wypełnić go w jednym z punktów MBO albo na stronie internetowej www.mbo.myslowice.pl. Formularze do głosowania są dostępne w każdym z 33 punktów MBO, które mieszczą się w placówkach oświatowych na terenie całego miasta i w biurach obsługi mieszkańca magistratu, oraz na wspomnianej już stronie www.mbo.myslowice.pl. Każdy uprawniony do głosowania mieszkaniec może oddać tylko jeden głos na jedno wybrane przez siebie zadanie. Pamiętajcie, by wypełnić wszystkie pola formularza, a w przypadku głosowania osobistego lub korespondencyjnego także go podpisać. Na końcu karty do głosowania znajdują się trzy oświadczenia, przy których w pustych polach należy wstawić „x”. Niezaznaczenie któregokolwiek z oświadczeń sprawi, że wasz głos będzie nieważny. Gdy głosowanie się zakończy, na podstawie przyznanych głosów stworzony zostanie ranking zadań, według którego zwycięzcy lub zwycięzcom przyznawane będą środki na realizację: w kolejności od projektu o największej liczbie głosów aż do wyczerpania puli środków. Kto wygrał, dowiemy się najpóźniej 10 listopada. To tyle, jeśli chodzi o teorię. Pełen regulamin znajdziecie oczywiście na www.mbo.myslowice.pl. A teraz kwestia kluczowa - jakie zadania biorą udział w tegorocznej edycji MBO? Żeby ułatwić wam podjęcie decyzji, zebraliśmy i krótko opisujemy je wszystkie na łamach „Gazety”. A.O.

#1

fot. pixabay

10 pomysłodawców, 10 różnych projektów i okrągły milion złotych do rozdania - druga edycja Mysłowickiego Budżetu Obywatelskiego wkroczyła w decydującą fazę głosowania. Sprawdźcie gdzie, jak, kiedy, a przede wszystkim na jakie zadania możecie oddawać swoje głosy.

roślin i małej architektury. – Jest to jedyny taki teren rekreacyjny i plac zabaw w dzielnicy, więc korzystać z niego będą wszyscy mieszkańcy. Boisko i jego otoczenie z ławkami pozwoli również na organizację festynów i innych imprez dzielnicowych – zaznacza pomysłodawczyni. Szacunkowy koszt realizacji zadania: 350 tys. zł.


Aktualności

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

07

REKLAMA

Szkolna metamorfoza

Z końcem września w naszym serwisie internetowym informowaliśmy, że jedna z klas Szkoły Podstawowej nr 13 bierze udział w konkursie firmy Stobud na najlepszą metamorfozę i potrzebuje waszych głosów. Okazało się, że uzbierała ich ponad 4 tys. i dzięki temu zajęła pierwsze miejsce wśród innych wyremontowanych klas. Walka o pierwsze miejsce była zacięta i wzbudziła wiele emocji, jednak udało się i trud pracy został doceniony. Dla zwycięzców przygotowano zestaw farb oraz upominki dla dzieci. Jednak najważniejsze, że uczniowie SP13 od teraz mogą uczyć się i spędzać miło czas w pięknej sali. – Uczniowie czują się świetnie w odnowionej klasie. Jest teraz jasna i przytulna. Dzieci uwielbiają czas spędzany na dywanie oraz czas, kiedy mogą pobawić się zgromadzonymi zabawkami – informuje nauczycielka 3E, Natalia

fot. n. Wojciechowska-witek

Sala SP13 zwycięzcą konkursu „Piękna klasa”

REKLAMA

Wojciechowska-Witek. To właśnie ona postanowiła wyremontować przydzieloną jej przez dyrekcję salę lekcyjną oraz zgłosić przeprowadzoną metamorfozę do konkursu. – Klasa była dosyć ciemna i miała żółte ściany z lamperią. Wchodząc do środka, wiedziałam, że muszę w niej coś zmienić. Wykonałam projekt w głowie i zaczęło się – wspomina nauczycielka. Razem z nauczycielką wspomagającą, Barbarą Wodzyńską, pierwszego dnia wakacji rozpoczęły prace remontowe, które zakończyły się wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego. W odnowienie sali włożyły mnóstwo wysiłku i serca, ale także swój prywatny czas i pieniądze. Firma Stobud zapewniła jedynie farby emulsyjne na ściany. Pani Natalia zakupiła z własnych środków farby na drzwi, kafelki i tablice magnetyczne, a także dywan i zabawki dla maluchów. Własnoręcz-

nie wykonała panele sensoryczne, półkę z drewnianych skrzynek i wszystkie dekoracje. Pomalowała stare meble i stworzyła dwie tablice magnetyczne. Jednak, jak sama podkreśla, to nie pieniądze są tu najważniejsze. – Radość moich uczniów, ich uśmiech i słowa „dziękuję” były dla mnie największą nagrodą za trud całowakacyjnej pracy. Myślę, że pokazałam dzieciakom, iż sprawiając radość innym, możemy sprawić radość także sobie – mówi Natalia Wojciechowska-Witek. – Zwycięstwo w konkursie jest dla mnie świadectwem, że inni ludzie zobaczyli i docenili nasz ogromny wkład pracy i inicjatywę organizacji dla naszych uczniów miłego i przyjaznego miejsca do nauki i zabawy, bo przecież szkoła nie tylko uczy – dodaje. A.K.

REKLAMA

OGŁOSZENIE

Koncerty

Agnieszka Chylińska - Forever Child Tour: trasa jesień/zima 2017 Agnieszka Chylińska, po wydaniu długo oczekiwanej płyty „Forever Child”, od października 2016 r. gra koncerty entuzjastycznie przyjmowane przez fanów. Po kolejnych występach artystki w Polsce i Europie producenci trasy, Music Company i Top Management, zapraszają na 10 koncertów jesienno- zimowej części Forever Child Tour 2017. Koniec września 2016 r. Po siedmiu latach od wydania studyjnego albumu „Modern Rocking” do fanów Agnieszki Chylińskiej dociera niespodziewana wiadomość - artystka nagrała nowy krążek! Chylińska powróciła na polską scenę w wielkim stylu, ukazując się z zupełnie innej strony. Mimo że „Forever Child” nadal jest oparty na elektronice, to jednak w porównaniu z poprzednim krążkiem więcej na nim rockowego, tak charakterystycznego dla tej wokalistki, pazura. Pierwszy

utwór z płyty - „Królowa łez” - został odsłuchany w serwisie YouTube ponad 45 mln razy, przez co zyskał status Diamentowego singla. Fakt ten chyba najlepiej świadczy o tym, jak bardzo wyczekiwany był powrót Agnieszki Chylińskiej. „Forever Child” to zaskakująca i nieoczywista muzyczna wypowiedź artystki, której twórczość najlepiej określa ukute przez nią hasło: „Nigdy taka sama”. Tym razem Agnieszka Chylińska łączy rockową siłę swojego charakterystycznego głosu z nowoczesnym brzmieniem. Nawiązując do stylistyki z początków kariery i wykorzystując wyraziste elementy ulubionych nurtów muzycznych, artystka zaprasza fanów w niezwykłą podróż. Dopełnieniem są osobiste, niezwykle emocjonalne teksty, które długo pozostaną w pamięci słuchaczy. W 2017 r. producenci trasy, Music

Company i Top Management, zapraszają na kolejne 10 koncertów w ramach jesienno-zimowej części Forever Child Tour: 27.10.2017 Katowice, Szyb Wilson 03.11.2017 Kielce, Hala Expo 05.11.2017 Łódź, klub Wytwórnia 16.11.2017 Toruń, CKK Jordanki 24.11.2017 Wrocław, Centrum Koncertowe A2 26.11.2017 Gdańsk, Stary Maneż 01.12.2017 Radom, klub Strefa G2 03.12.2017 Kraków, klub Studio 08.12.2017 Poznań, hala nr 2 MTP 16.12.2017 Warszawa, klub Progresja Szczegółowe informacje: www.musiccompany.pl. Infolinia: (22) 541 21 32. Oficjalna strona Agnieszki Chylińskiej: www.chylinska.com.

OGŁOSZENIA DROBNE

Chcesz zamieścić ogłoszenie drobne w „Gazecie Mysłowickiej”? Prześlij je na adres biuro@aramedia.pl lub zadzwoń: 731 791 658. Hostel mPark - Tanie Noclegi stały pobyt 700 zł miesiąc pobyt 1-7 dni 40 zł doba / osoba. tel. 723-15-12-22, tel. 32-445-17-00 Szybka pożyczka nawet do 30 000 zł możliwość złożenia wniosku przez telefon DZWOŃ 500-853-100

Asper poszukuje Przedstawicieli do udzielania pożyczek u klienta w domu. Kontakt ewa.janik@asper.com. pl tel. 517246866 Zakład produkcyjny spożywczy poszukuje pracowników bez ograniczeń wiekowych. Kontakt telefoniczny 032-223-93-71 lub mail wa-bi@wp.pl KUPIĘ MIESZKANIE ZA GOTÓWKĘ! Może być zadłużone, z problemem prawnym. 737 938 416


08

Aktualności

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

Wiadomości z regionu

Dzień otwarty Stadionu Śląskiego fot. um jaworzno

Elektryczne autobusy wyjeżdżają na śląskie drogi

REKLAMA

Tychy wykupiły szpital wojewódzki 5 października miasto podpisało umowę z marszałkiem województwa śląskiego i wykupiło jego udziały za ponad 8,3 mln zł. Od teraz Tychy stały się prawowitym właścicielem szpitala z 97,19 % udziałów. Pozostałe 2,81 % posiada powiat bieruńsko-lędziński. – Od dawna na to czekaliśmy – mówił prezydent Tychów Andrzej Dziuba. – Posiadanie całego pakietu udziałów pozwoli nam zaangażować większe środki finansowe w poprawę

fot. stadion śląski

Jaworzno otrzymało aż 30,5 mln zł unijnego dofinansowania na zakup nowych autobusów. Miasto kupi 10- oraz 12-metrowe elektryczne autobusy, w sumie 20 sztuk. W planach jest również stacja szybkiego ładowania pojazdów, stacja transformatorowa oraz montaż ładowarek plug-in. Na drogach Jaworzna można już spotkać dziewięć „elektryków” zakupionych przez PKM. Kolejnym miastem, w którym pojawią się te nowoczesne pojazdy, są Gliwice. Ich zakup również zostanie sfinansowany przez Unię Europejską. Gliwice chcą odnowić cały tabor i wybudować plac parkingowy. Także w Katowicach pa-

sażerowie będą podróżować autobusami elektrycznymi. PKM planuje ich zakup do 2020 r. Przetarg na dostawę pierwszych 10 sztuk został już ogłoszony. Nowe autobusy wyjadą na drogi w Katowicach we wrześniu i październiku przyszłego roku. Ogromną zaletą elektrycznych autobusów jest komfort jazdy, gdyż są one ciche, ponadto nie emitują spalin do środowiska. Od 2016 r. wszystkie nowe pojazdy katowickiego PKM sponsoruje UE. 20 sztuk w ramach wkładu własnego spółka kupiła już w 2015 r., kolejnych 30 - w 2016 r. W obu przypadkach były to solarisy. Ostatnie przyjechały do zajezdni PKM w połowie grudnia 2016 r. Są wyposażone w ładowarki USB oraz darmową sieć Wi-Fi dla pasażerów. W autobusach jest też ogrzewanie, dwustrefowa klimatyzacja oraz monitoring. Pojazdy mają niską podłogę, oświetlone pomosty, a nawet alfabet Braille'a na przyciskach. A.K.

Po wieloletniej modernizacji 1 października Stadion Śląski został otwarty dla odwiedzających. Każdy mógł bezpłatnie wejść do środka i zobaczyć, jak teraz wygląda obiekt. Zwiedziło go ponad 100 tys. gości. – Otwieramy nowy rozdział historii Stadionu Śląskiego. Legenda, jaką bez wątpienia jest arena narodowa w Chorzowie, powraca, a wraz z nią wszystko to, co w sporcie najcenniejsze: pamięć o sukcesach i emocjach, jakie nam przez kilka dekad tutaj towarzyszyły. Nowa stadionowa infrastruktura i multifunkcyjny charakter sprawiają, że będzie to ważny punkt na sportowej mapie Polski, Europy i świata. Otwarcie stadionu miało

być świętem mieszkańców i tak się stało. „Śląski” otworzył przed nimi swoje bramy i to oni byli tego dnia najważniejsi. Pamiętamy, że to mieszkańcy regionu przed laty budowali Stadion Śląski, ikonę naszego województwa. Jestem przekonany, że na „Śląskim” zagości na nowo piłka nożna, lekkoatletyka, żużel oraz wielkie światowe gwiazdy muzyki – mówił Wojciech Saługa, marszałek województwa. Tego dnia na stadionie odbyła się lekcja historii upamiętniająca mecz Polska - ZSRR z 1957 r. W specjalnie uszytych strojach wystąpiła reprezentacja Śląska oldboyów oraz zaproszeni goście. Dniu otwartemu towarzyszył również PKO Silesia Marathon, którego uczestnicy finiszowali właśnie na Stadionie Śląskim. Oprócz tego na odwiedzających czekały liczne atrakcje sportowe i rekreacyjne. Można też było oglądać wystawę poświęconą Gerardowi Cieślikowi. A.K.

fot. szpital tychy

Nie samymi Mysłowicami człowiek żyje

Wybieg dla psów w Czeladzi Z myślą o czworonogach oraz ich właścicielach w mieście otwarto Rexarium, czyli pierwszy wybieg dla psów. Znajduje się on w Parku Jordana i jest miejscem aktywnego wypoczynku

opieki medycznej w szpitalu oraz w jakość obsługi pacjentów. Jako właściciel będziemy mogli także kompleksowo podejść do różnych problemów, jednym z pierwszych do rozwiązania jest układ drogowy i parkingi przy szpitalu – dodaje. Urząd marszałkowski obiecał, że nadal będzie wspierał tyski szpital poprzez dofinansowanie wyposażenia. Z kolei prezydent zapewnił, że zniknie płatny parking przed placówką. Od stycznia 2018 roku pacjenci oraz ich odwiedzający będą mogli bezpłatnie zaparkować samochód. Ponadto miasto planuje generalny remont całego budynku i być może zmianę nazwy szpitala, który przecież przestał już być wojewódzkim, a stał się miejskim. A.K.

dla psów. Na terenie wybiegu zamontowane zostały urządzenia do zabaw dla piesków oraz kilka ławeczek dla właścicieli. W dniu otwarcia na uczestników wydarzenia czekało mnóstwo atrakcji. Była psia kawalkada, pokaz psów policyjnych i pracujących w WOPR, prezentacja psich umiejętności, a także porady weterynaryjne i możliwość skorzystania z bezpłatnego przycięcia pazurków swoich pupili. A.K.


Media partnerskie

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

09

Wybrane artykuły z mediów partnerskich

Bilans pożaru przy Portowej:

Jesienne zmiany w itvm.pl

Zwięzłe materiały, nowe programy i więcej informacji na żywo - to główne zmiany w jesiennej ramówce telewizji itvm.pl. Co jeszcze przygotowaliśmy? Zobaczcie sami! Na pewno będzie dynamiczniej, ciekawiej i szybciej. – Zależy nam, by informować was tak szybko jak to tylko możliwe. Wasza aktywność na portalu to dzisiaj głównie odwiedziny ze smartfonów czy tabletów. Często nie macie czasu na oglądanie długich programów czy rozbudowanych relacji z wydarzeń. Od teraz dopasowujemy się do tego, jak nas oglądacie – mówi Marcin Gierlach, redaktor naczelny itvm.pl. Nasze relacje wideo będą teraz krótsze - postaramy się opowiadać wam o tym, co dzieje się w Mysłowicach, w mniej niż dwie minuty. Tam, gdzie będzie to technicznie możliwe, będziemy też zaglądać z kamerą na żywo. Sprawdziliśmy także, kiedy macie najwięcej czasu na oglądanie naszych programów, i na bazie tych danych rozrysowaliśmy nową ramówkę. Poniedziałkowy poranek rozpoczynamy od prognozy pogody na najbliższy tydzień. Wieczorem natomiast emitowany będzie program „Gość ITVM”. Nowy dzień emisji to jednak nie jedy-

fot. ITVM

Doszczętnie spalony dach, zalane kamienice i straty liczone w setkach tysięcy złotych to bilans pożaru, jaki w nocy 23 września strawił nieruchomości przy ul. Portowej. Przeprowadzone przez strażaków rozpoznanie wskazuje, że źródła pożaru zlokalizowane były w dwóch miejscach, co nasuwa podejrzenie o podpalenie. Sprawę wyjaśni policyjne śledztwo.

fot. ITVM

Ogromne straty i podejrzenie podpalenia

W sobotę 23 września ok. godz. 21 doszło do wybuchu pożaru w sąsiadujących ze sobą kamienicach przy Portowej 4 i 6. Akcja gaśnicza, w której wzięli udział strażacy nie tylko z Mysłowic, ale także z Katowic, Jaworzna, Sosnowca, Będzina i Dąbrowy Górniczej, trwała do bladego świtu. – Ostatni zastęp wrócił

Pierwsze źródło znajdowało się na górnym piętrze przy Portowej 4, natomiast drugie w korytarzu na piętrze budynku, w którym mieściła się restauracja. Nieruchomości były niezamieszkałe - ze względu na ich zły stan techniczny ostatni lokatorzy opuścili znajdujące się tam mieszkania w sierpniu zeszłego roku. Nieruchomość przy Portowej 6 to jedna z najstarszych kamienic w mieście. Właśnie tam zorganizowany został pierwszy piknik historyczny. W wybudowanym w 1889 r. budynku przed laty mieściła się słynna restauracja Drei Kaiser Ecke. W czasach, gdy w Mysłowicach stykały się granice trzech cesarstw, było to miejsce cieszące się ogromną popularnością wśród miejscowych i turystów. Red.

do komendy o godz. 7.15 – informuje mł. bryg. Wojciech Chojnowski z komendy Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach. Skala zniszczeń jest ogromna. Ogień strawił dach, który następnie się zawalił. Żywioł szalał w mieszkaniach przy Portowej 4 oraz na poddaszu Portowej 6. Hektolitry wody z sikawek spowodowały, że stropy są kompletnie zalane. – Szacujemy, że poniesione straty można liczyć w setkach tysięcy złotych. Sprawę pożaru, który miał źródła aż w dwóch miejscach, bada policja i prokuratura, zatem jest jeszcze za wcześnie, by mówić o losie tych kamienic – mówi Bartłomiej Szeja, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Gospodarki Komunalnej. Po ugaszeniu ognia strażacy stwierdzili, że żywioł miał dwa źródła. Fakt ten nasuwa pytanie o celowe podpalenie kamienic.

na zmiana. Na lepsze zmienił się przede wszystkim czas trwania programu - na jego zobaczenie poświęcicie nie więcej niż sześć minut. Rozmowy Sylwii Żygłowicz z gośćmi będą ukazywały się dwa razy w tygodniu, w poniedziałek i czwartek. Formułę zmienił również program „Dlaczego tak, dlaczego nie”. Tym razem w naszym studiu poza samorządowcami będziemy gościć społeczników, ekspertów oraz dziennikarzy. Emisja programu (wymiennie z „Kontrą”) we wtorki po godz. 18. We wtorek wieczorem zapraszamy też na nowy program Marcina Janoty, „Sport flesz”, czyli krótkie podsumowanie i zapowiedzi najważniejszych wydarzeń sportowych w Mysłowicach. „Przegląd kinowy” to nowa propozycja na piątkowy wieczór. Jeśli chcecie być na bieżąco z nowościami srebrnego ekranu, ten program jest właśnie dla was. Na przegląd kinowych premier zaprasza Ola Rydzikowska. Nową porę emisji zyskał również program „Minął tydzień”, czyli podsumowanie najważniejszych wydarzeń tygodnia. Od teraz zapraszamy w niedziele o godz. 18. Red.

Wybrane artykuły z mediów partnerskich

Interwencje: zalane mieszkania przy Bytomskiej 37

Po deszczu zniszczenia są dość poważne. Na miejsce przyjechał radny Dariusz Wójtowicz, który po wstępnych oględzinach zgłosił nieszczelny dach w Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Mysłowice. – Dach dziurawy jak sito, zniszczone

fot. myslowice. net

obróbki blacharskie, zalany korytarz i strych, rozstawione przez lokatorów pojemniki zbierające wodę i wieloletnie zaniedbania pięknej kamienicy. To pierwsze, co rzuca się w oczy, gdy wejdziemy na najwyższe kondygnacje. Dyrektor MZGK powinien wylecieć jak z procy za te zniszczenia i brak remontów – mówi Dariusz Wójtowicz, który niemal codziennie odwiedza lokatorów gminnych budynków proszących o pomoc. – Sprawę zalanych mieszkań poruszę podczas posiedzenia branżowej komisji – dodaje. Na zdjęciach w serwisie www.myslowice.net zobaczycie zalane meble i sufity, niezgodnie z prawem budowlanym podłączone urządzenia elektryczne czy uszkodzony właz na dach. Ludzie zbierają wodę do misek i konewek, aby ratować dobytek. Tak wyglądają gminne budynki zarządzane przez MZGK i kolejnych dyrektorów z koleżeńskiego rozdania. Materiał o zalanych mieszkaniach lokatorów ukazany był również w „Aktualnościach” TVP Katowice. Red.

fot. myslowice. net

We wrześniu otrzymaliśmy informację o czterech zalanych mieszkaniach w budynku przy ul. Bytomskiej 37. Mieszkańcy skarżą się, że administracja Miejskiego Zarządu Gospodarki Komunalnej nie reaguje na zgłoszenia lokatorów, a woda cieknie po ścianach od kilku lat.

Mysłowiczanie zatańczyli dla Lenki i zebrali niemal 5 tys. zł

W sobotni wieczór 7 października w domu ludowym przy pl. Mieroszewskich odbyła się niezwykła impreza. Pyszne potrawy, świetna muzyka, pokazy taneczne, licytacje i konkursy to atrakcje, które pozwoliły wypełnić salę po brzegi. Bohaterką wieczoru była sześcioletnia Lenka Surma, walcząca od niemal dwóch lat z groźnym rakiem mózgu. Grupa wspaniałych ludzi stworzyła niesamowitą atmosferę, dzięki czemu bal charytatywny zakończył się organizacyjnym sukcesem. Ze sprzedaży cegiełek i licytacji przekazanych pamiątek organizatorzy zebrali 4 938

zł. Rekordowa suma została uzyskana za koszulkę reprezentacji Polski w piłce nożnej podpisaną przez zawodników, którą wylicytował właściciel Dworu Bismarcka Grzegorz Loska za 600 zł. Lenka, widząc tak wielu życzliwych ludzi w jednym miejscu, była bardzo szczęśliwa, a z jej buzi podczas zabawy i licytacji nie znikał uśmiech. To dzięki wolontariuszom, uczestnikom i darczyńcom - ich długą listę znajdziecie na www.myslowice.net - udało się stworzyć fantastyczną atmosferę. Red.


10

Magazyn

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

Rozmowa

Z telewizyjnego studia do własnej cukierni. Pani Foremka otwiera się przy Grunwaldzkiej Sylwia Grodzka-Haba, uczestniczka programu telewizyjnego „Bake Off Ale ciacho!” i mieszkanka Mysłowic, 21 października przy ul. Grunwaldzkiej 7 otwiera swoją własną cukiernię. Bogumił Stoksik: Od czasu naszej ostatniej rozmowy, zaraz po emisji programu, sporo się u ciebie działo. Sylwia Grodzka-Haba: Ten rok po „Bake Off” był dla mnie bardzo intensywnym czasem. Zaczęło się od stażu w jednej z najlepszych warszawskich cukierni Deseo. I zawsze już będę wdzięczna jej właścicielowi, Łukaszowi Smolińskiemu, bo to on jako pierwszy pozwolił mi wejść do nieco zamkniętego cukierniczego świata. Następnie odbyłam staż w miejscu, o jakim nawet nie śniłam, Atelier Amaro. Do dziś pamiętam

reakcję mojego męża, który odkrył moją wiadomość napisaną po kryjomu do szefa Modesta Amaro. Za nic w świecie nie wierzył, że to się może udać. A jednak. Kilka tygodni spędziłam u mistrza, w najlepszej restauracji w Polsce. Żeby była jasność, sama też miałam problem, a b y uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Niedawno wróciłam ze stażu w Czekolada Cafe, prowadzonej przez reprezentanta Polski na międzynarodowych mistrzostwach w rzeźbie czekoladowej World Chocolate Master, które odbędą się w Paryżu w 2018 r., Michała Iwaniuka. Inspiracje, wskazówki i rady, które otrzymałam, są nie do przecenienia. A w międzyczasie szkoliłam się u boku brazylijskiego mistrza cukiernictwa Diego Lozano. Spotkanie z nim było czymś niesamowit y m . Diego jest jed-

ną wielką miłością do cukiernictwa. I chyba na dobre mnie nią zaraził. Mam nadzieję, że szybko nie znajdę lekarstwa na tę miłość. To wszystko doprowadziło cię do decyzji o otwarciu własnej cukierni? Udział w „Bake Off” w pewnym stopniu utwierdził mnie w chęci związania swojej przyszłości ze słodkościami. Piekłam już wcześniej, wcześniej też myślałam nieśmiało o otwarciu małej cukierni z domowymi smakołykami. Jednak zawsze brakowało tej przysłowiowej kropki nad „i”, którą, w moim przypadku, była pewność siebie. Dotarłam do półfinału „Bake Off” i chyba zdałam sobie sprawę, że jestem całkiem niezła w tym, co robię. I tak otwieram swoją autorską, kameralną cukiernię. Choć dalej w to nie wierzę, mam obawy, sama uważam tę decyzję za szaloną. Ale taka już moja natura.

fot. sylwia grodzka-haba

Spełniasz swoje marzenie o miejscu z własnymi wypiekami. Czy własna cukiernia jest spełnieniem moich marzeń? Raczej nie. Marzę o zdrowym i szczęśliwym życiu. A sytuacje, jakie mają miejsce w międzyczasie, tak mnie zaskakują, że nie myślę o nich w kategorii marzeń, a jak o cudownych przygodach, o których nawet nie śniłam. Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że ja, Sylwia z Mysłowic, która w planach miała politykę i tłumaczenia przysięgłe, będę mieć styczność z takimi znakomitościami polskiej i światowej sceny cukierniczej. Że będę piła kawę z pastry chefem Atelier Amaro. Że będę konsultować receptury z najlepszymi z branży. Że będę miała do nich wszystkich numery telefonów. Naprawdę nie mogę w to uwierzyć.

dość enigmatycznie, nie pozostaje nic innego, jak tylko przyjść na Grunwaldzką 7 i przekonać się na własnym podniebieniu. Oczy też się „najedzą”, ponieważ w monoporcjach tak samo dużą wagę przywiązuje się zarówno do smaku, jak i wyglądu ciastka. A miłośnicy tradycyjnych ciast i deserów znajdą coś dla siebie? W Pani Foremce nie zabraknie też tradycyjnych wypieków, jednak w nieco innej formie niż ta, którą spotykamy w lokalnych cukierniach. Będę więc unikać tzw. ciast blachowych, choć na pewno zaproszę mieszkańców na sezonową szarlotkę czy tartę ze śliwkami. Będzie też dobra kawa, może lokalne wino. Nie mam jednego, stałego planu. Pomysły ewoluują, ciągle coś zmieniamy, poprawiamy. Mamy otwarte umysły i głowy pełne zapału. W stworzenie Pani Foremki włożyłam wiele pasji i miłości, chyba resztę tej, która zostaje mi po obdzieleniu męża i synka. Mam nadzieję, że moi goście to dostrzegą i będą się u mnie czuć, jak u siebie w domu. Pani Foremka będzie miejscem unikalnym na mapie Mysłowic i jednym z nielicznych na Śląsku. Oby była najfajniejszym. Tego sobie życzę.

Co pysznego będzie można zjeść w Pani Foremce? Na pewno skupię się na najnowszych cukierniczych trendach i zaproszę mysłowiczan do świata tzw. monoporcji. To literalne tłumaczenie francuskiego „petits gâteaux”, deseru łączącego w sobie wszystkie elementy składowe dużego ciacha. Będą zaskakujące smaki, zaskakujące połączenia, dodatki i formy. A że brzmi to OGŁOSZENIE

Inwazja tańszych biletów Tajemniczy Dolny Śląsk. Totenburg w Multikinie Katowice

Na wschód od centrum Wałbrzycha i dzielnicy Nowe Miasto znajduje się góra zwana Niedźwiadkiem, a na niej dawne nazistowskie mauzoleum zwane świątynią Hitlera. Budowlę wzniesiono w latach 1936-1938, oficjalnie ku pamięci Ślązaków, którzy zginęli lub zaginęli podczas I wojny światowej. Miała również upamiętniać zmarłych tragicznie górników wałbrzyskich kopalń oraz bojowników nazistowskiego ruchu. Natomiast geneza budowli jest zgoła inna, bardziej propagandowa. Przedwojenny Wałbrzych roku 1932 był miastem, w którym partia nazistowska i Adolf Hitler nie cieszyli się sympatią mieszkańców. Dlatego decydenci z SS postanowili, że na wzgórzu Laxenberg, doskonale widocznym z centrum Wałbrzycha, stanie tzw. mauzoleum, przypominające starożytne, rzymskie świątynie, które miało promować nazizm w okolicy. Budowla powstała na planie prostokąta o wymiarach 24x27 m z podziemnymi

6 października w katowickim Multikinie zostały wprowadzone nowe ceny biletów. Mieszkańcy Katowic i okolic za wejściówkę na każdy film zapłacą jedynie 15 zł.

fot. DAREK STRZODA

Dolny Śląsk obfituje w wiele tajemnic, które do dziś pozostały nieodkryte. Jedną z nich jest „ostatnia świątynia Hitlera” - Totenburg.

korytarzami, do których co odważniejsi mogą jeszcze zajrzeć. W samym centrum budynku znajdowała się kolumna z płonącym wiecznym ogniem, w nocy widocznym z prawie każdego punktu miasta. Wiele o tym miejscu krąży legend. Jedna z nich mówi, że przyszli adepci służby w SS, którzy musieli przejść próbę strachu, byli tam grzebani żywcem i wypuszczani po kilku dniach. Efektem tych zabiegów byli wychowywani przyszli okrutni sadyści. Druga, bardziej futurystyczna, dotyczy powstania na potrzeby SS nowej religii, której zwolennikiem był Heinrich Himmler. Tragiczne wydarzenia związane z tą budowlą to z kolei rok 1945. Po zgaszeniu wiecznego ognia i na wieść

o zbliżających się wojskach radzieckich popełniono w mieście kilkaset samobójstw. Budynek na wałbrzyskim wzgórzu to najprawdopodobniej jedyna w Europie zachowana tego typu budowla, wszystkie inne przestały istnieć. W tej chwili jest ruiną, w której młodzież organizuje wieczorne spotkania. To miejsce pewnie byłoby turystyczną atrakcją, ale czy warto wskrzeszać ponurą historię tamtego okresu? Mimo wszystko warto zboczyć z drogi, wspiąć się na górę i samemu zobaczyć budowlę, użyć swojej wyobraźni i przenieść się w czasie.

Dariusz Strzoda

Nowy cennik będzie obowiązywał przez cały tydzień. Oznacza to, że od poniedziałku do niedzieli bilety do Multikina w Galerii Katowickiej przy ul. 3 Maja 30 będą miały stałą cenę, czyli 15 zł. Za seans 3D należy doliczyć opłatę za okulary. – Niższa cena biletów to odpowiedź na potrzeby naszych klientów – mówi Patrycja Lukasek, dyrektor kompleksu kinowego Multikino Katowice. – Zależy nam, aby wizyta w kinie była dostępną rozrywką, a atrakcyjniejsze ceny pozwoliły widzom częściej odwiedzać Multikino. Liczymy, że nasza nowa oferta cennikowa przypadnie do gustu nie tylko wiernym widzom Multikina, ale także i pozostałym kinomanom. Końcówka roku jest „naszpikowana” filmowymi hitami, więc katowiczanie i mieszkańcy okolicznych miejscowości będą mieli doskonałą okazję, aby zaplanować sobie wyjście do kina w przystępnej cenie – dodaje.

fot. multikono

Podróże

Do końca roku w Multikinie pojawi się mnóstwo długo oczekiwanych przebojów. Jednym z ważniejszych tytułów jest film „Gwiezdne wojny: ostatni Jedi” (premiera 15 grudnia). Od śmiechu przez łzy, aż po dreszczyk emocji przyprawią widzów polskie produkcje: „Botoks”, „Listy do M. 3” (premiera 10 listopada) i „Najlepszy” (premiera 17 listopada). Miłośnicy opowieści o superbohaterach z pewnością powinni wybrać się na „Ligę Sprawiedliwości” (premiera 17 listopada), a koneserzy kryminałów nie mogą przegapić „Pierwszego śniegu” czy „Morderstwa w Orient Expressie” (premiera 24 listopada). Najmłodsi widzowie przyjemnie spędzą czas podczas seansów „Jumanji” oraz „Paddingtona 2” (premiery 29 grudnia). Nad.


01


02

PKP przebudują wiadukty kolejowe w mieście PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. planują przebudowę czterech wiaduktów kolejowych na ul. Bytomskiej, Krakowskiej, Portowej i Sułkowskiego w Mysłowicach. Inwestycja jest realizacją zadania pn. „Przebudowa stacji Mysłowice”. Obecnie zadania są na etapie projektowania. Z końcem września do urzędu miasta dotarło pismo, w którym PKP PLK S.A. informują o planach inwestycyjnych związanych z przebudową wiaduktów kolejowych. Szczegółowe wyjaśnienia są efektem m.in. spotkania z mysłowickimi władzami, które odbyło się 26 września. – Wiadukty kolejowe są elementem infrastruktury kolejowej, a za ich stan odpowiada ich właściciel, w przypadku planowanych do remontu czterech wiaduktów jest to PKP PLK S.A. Aby realizować inwestycje miejskie kompleksowo,

niezbędna jest współpraca pomiędzy nami a PKP PLK S.A. w tym zakresie, dlatego od kilku lat prowadzimy rozmowy w sprawie remontów wiaduktów zlokalizowanych na terenie Mysłowic. Jestem pewien, że planowane inwestycje poprawią płynność ruchu i przyspieszą komunikację – mówi prezydent miasta Edward Lasok. Jak informują PKP PLK S.A., w ramach przebudowy wiaduktu na ul. Bytomskiej zostanie wyremontowany jednostronny chodnik, powstanie też ścieżka rowerowa pod wiaduktem. Na ul. Krakowskiej zakres prac oprócz tych związanych z remontem wiaduktu przewiduje również modernizację chodników oraz budowę ścieżki rowerowej. Inwestycja połączona zostanie z planami miasta dotyczącymi kompleksowej przebudowy skrzyżowania ul. Krakowskiej, Towarowej, Szymanowskiego i Starokościelnej. Ponadto wiadukt w ciągu ul. Portowej zyska jednostronny chodnik, a ten na ul. Sułkowskiego zostanie wyremontowany bez zmiany jego szerokości. Wszystkie planowane do przebudowy wiadukty zostaną wyposażone w nowe oświetlenie typu LED. Obecnie magistrat prowadzi również rozmowy z PKP PLK S.A., podczas których omawiane są szczegóły związane z konieczną przebudową wiaduktu położonego na ul. Obrzeżnej Północnej. Prace projektowe PKP PLK S.A. planują zakończyć na początku 2018 r.


03

Podziel się książką. Bookcrossing w Quick Parku Już niebawem urząd miasta będzie miał przyjemność zaprosić wszystkich miłośników literatury na „Kulturalną ławkę” do centrum handlowego Quick Park. Zanim to jednak nastąpi, każdy, kto chciałby dołożyć swoją cegiełkę do tej akcji, może podarować swoje książki. Wystarczy dostarczyć je do jednej z filii Miejskiej Biblioteki Publicznej. Bookcrossing to po polsku książka w podróży, swoista biblioteka w miejscu publicznym, bez pracowników, kart bibliotecznych i setki regałów. Akcja polega na pozostawia-

niu książek w przestrzeni publicznej, na uprzednio przygotowanych stolikach czy półkach. Wszystko po to, by książkę mogła nieodpłatnie przeczytać kolejna osoba i ponownie przekazać ją dalej. Idea jest tym ciekawsza, że książki za pomocą specjalnych numerów rejestruje się na specjalnej stronie internetowej, gdzie każdy może prześledzić ich historię. Aby akcja mogła ruszyć, niezbędne są oczywiście książki. Znaczną ich część zapewni MBP, ale być może i ty chciałbyś się podzielić ciekawym egzemplarzem? – Takie akcje nie istnieją bez zaangażowania mieszkańców. Bez nich nie ma sensu tego robić. Dlatego sądzimy, że niejeden mysłowiczanin chciałby podzielić się swoimi zbiorami, a w zamian móc przeczytać coś innego – mówi Iwona Nowak, dyrektor kancelarii prezydenta. Jeżeli chcesz włączyć się do akcji, wystarczy, że do jednej z filii miejskiej biblioteki przyniesiesz książki, którymi chcesz podzielić się z innymi. Pamiętaj, by nie były one zniszczone, bo przed nimi długa wędrówka. Zastanów się też, czy mogą zainteresować innych.


04

Nocna i świąteczna opieka medyczna od października w szpitalach 1 października zmianie uległy zasady udzielania nocnej i świątecznej opieki medycznej. Dla osób dorosłych świadczenia będą realizowane przez Mysłowickie Centrum Zdrowia przy ul. Mikołowskiej 1, natomiast dla dzieci przez Szpital nr 2 im. Tadeusza Boczonia przy ul. Bytomskiej 41. Czego nie obejmują świadczenia? W ramach nocnej i świątecznej opieki lekarskiej nie można uzyskać wizyty kontrolnej w związku z wcześniej rozpoczętym leczeniem, recepty na stosowane stałe leki w związku ze schorzeniem przewlekłym, rutynowego zaświadczenia o stanie zdrowia oraz skierowania do specjalisty. Nieuzasadnione przypadki będą odsyłane do domu, do ewentualnej

konsultacji u lekarza rodzinnego. Gdzie się zgłosić? Pomoc w Szpitalu nr 2 będzie dostępna w poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej, obok izby przyjęć), od poniedziałku do piątku w godz. 18-8 oraz w soboty, niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy od godz. 8 danego dnia do godz. 8 dnia następnego. W jakiej sytuacji skorzystać ze

świadczeń? Pacjent może korzystać z nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej wyłącznie w przypadku nagłego zachorowania lub pogorszenia stanu zdrowia, gdy nie ma objawów sugerujących bezpośrednie zagrożenie życia lub istotny uszczerbek zdrowia, a zastosowane środki domowe lub leki dostępne bez recepty nie przyniosły spodziewanej

poprawy, a także gdy zachodzi obawa, że oczekiwanie na otwarcie przychodni może znacząco niekorzystnie wpłynąć na stan zdrowia. Skorzystanie ze świadczeń POZ w nocy, święta oraz dni ustawowo wolne od pracy uzasadniają m.in. zaostrzenie dolegliwości znanej choroby przewlekłej (np. kolejny napad astmy oskrzelowej z umiar-

kowaną dusznością), infekcja dróg oddechowych z wysoką gorączką (wyższą niż 39°C), bóle brzucha, nieustępujące mimo stosowania leków rozkurczowych, bóle głowy, nieustępujące mimo stosowania leków przeciwbólowych, biegunka lub wymioty.


Magazyn

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

11

Historia

Krasowskie wezuwiusze. Piece do wypalania skał

Na gęsto porośniętym trawami Wzgórzu Krasowskim, nieopodal przysiółka Furmaniec, który, jak sugeruje nazwa, był niegdyś traktem kupieckim dla furmanek, znajdują się dwa okazy dawnej świetności wapienniki. Okolica bogata w skały wapienne, swoistą spuściznę przyrodniczą i liczne formy krasowe już w średniowieczu prowokowała miejscowych do wykorzystania dobrodziejstw natury. Okazja nadarzyła się wraz z intensywnym rozwojem górnictwa w pierwszej połowie XIX w. na terenie Mysłowic i okolic, które napędzało powstawanie szeregu innych zakładów i wyrobisk. Węgiel, niekwestionowany lider wydobycia wśród surowców na Śląsku, już na przełomie

fot. arch.

Krasowy - jedna z wielu dzielnic Mysłowic, położona na peryferiach miasta. I choć sama dzielnica sięga swym istnieniem XIII w., na pierwszy rzut oka próżno tu szukać czegoś poza rozległymi polami, lasami oraz rozrastającymi się prężnie nowymi zabudowaniami mieszkalnymi. Mogłoby się wydawać, że prócz widocznej z jednej strony KWK MysłowiceWesoła i z drugiej, w oddali, elektrowni Jaworzno, trudno byłoby wskazać inne ślady industrializacji, jednak wystarczy krótki spacer oraz nieznaczne odkurzenie półki z historią, by odkryć, jak bardzo się mylimy.

XIX i XX w. konkurował w Mysłowicach z rudami żelaza, gliną, łupkami ilastymi, piaskiem, piaskowcami, wapieniami i dolomitami. Popyt na te mniej typowe materiały miał związek z rozwojem budownictwa murowanego i innych gałęzi przemysłu. Do dziś w Mysłowicach można oglądać liczne starsze budynki powstałe z materiałów pochodzących z krasowskich wyrobisk. Sam proces wypalania skał wapien-

nych, bo właśnie do tego służyły owe konstrukcje, nie był zbyt skomplikowany. Robotnicy wsypywali do pieca od góry na przemian warstwowo kamień wapienny, drzewny lub torf. Wsad, obsypując się w dół pieca, był podgrzewany spalinami ze strefy wypału. Następnie węgiel ulegał zapaleniu. Piec osiągał nawet 12 tys. stopni Celsjusza, bowiem tylko w takiej temperaturze kamień wapienny ulegał rozkładowi. Dwutlenek węgla oraz

spaliny uchodziły wysokim, zwężanym u góry w celu uzyskania lepszego ciągu kominem, a schłodzone wapno palone było wybierane dolną furtą. Wapienniki to nie tylko dzieje śląskiego przemysłu, ale również historia wspaniałych i zamożnych rodzin. Starszy wapiennik, „Skibowy”, na początku XX w. zajął miejsce wiatraka, który niegdyś służył okolicznym mieszkańcom. Przydomek obiektu pochodzi od nazwiska jego budowniczych i właścicieli, rodziny Skibów, krewnych Kazimierza Skiby, pierwszego wójta Katowic. Jednak największy rozkwit tego wapiennika datuje się dopiero po I wojnie światowej na czas zarządzania majątkiem Skibów przez jego wnuka Ignacego, sołtysa Krasów. Sama praca przy wypalaniu nie należała do łatwych. Do obsługi pieca potrzeba było ok. pięciu osób - jednej przy wypalaniu, a reszty przy wydobyciu surowca kilofami. Następnie kamień wapienny transportowano wózkami kolejką wąskotorową. Cały proces produkcji surowca trwał ok. pięciu dni. Obiekt ten w późniejszym czasie bardzo zintensyfikował pracę. Skalę przedsięwzięcia może obrazować fakt, iż funkcjonująca do dziś huta Ferrum zaopatrywała się tam codziennie w dwie tony wapna potrzebnego do produkcji stali. Losy biznesu tragicznie i nieodłącznie splatały się z wojennymi perypetiami członków rodzin. Zaraz po zakończeniu II wojny światowej właściciel, Emanuel Skiba, został wywieziony przez Rosjan do Kazachstanu, gdzie dopełnił swojego żywota. Później obiekt został wydzierżawiony jeszcze na trzy lata. Jednak niedługo potem dzierżawca, pan Jojko z Panewnik, również zmarł. Pierwszy wapiennik po pewnym czasie stał się zbyt mało produktywny i podupadł. Nieopodal, na przeciwległym krańcu tego samego wzgórza, powstał drugi, większy wapiennik „Bołdysowy”. Przy nowym piecu pracowało aż dziesięć osób, a sam kamień był wysadzany dynamitem. Następnie ze wsi Krasowy był transportowany najpierw furmankami i traktorami, a później koleją na cały Śląsk oraz poza granice województwa. Majętna rodzina Bołdy-

Wystawa

sów pochodząca z Lędzin, której ten nowocześniejszy obiekt zawdzięczał swoje istnienie, mogła sobie pozwolić na jeden z największych na ówczesne czasy luksusów, dogodność, a przy tym atrakcję dla okolicznych mieszkańców - samochód napędzany tzw. holcgazem, czyli gazem drzewnym. Taki „skarb” musiał robić jednak obowiązkowe postoje, by kierowca mógł naładować drewnem palenisko. Wapiennik „Bołdysowy”, choć po II wojnie światowej dalej czynny, funkcjonował nie bez trudności. Po śmierci właściciela żona próbowała na własną rękę prowadzić interes. Jednak zmuszona koniecznością, wydzierżawiła wapiennik ówczesnemu dyrektorowi kopalni Wesoła, inżynierowi Rudnickiemu. Po powrocie z niewoli syn Bołdysa, były żołnierz Wermachtu, przejął na długie lata interes, który prowadził aż do lat 60. XX w. Z czasem, podobnie jak „Skibowy”, wapiennik „Bołdysowy” zaprzestał wypalania. Stało się to m.in. na skutek naporu tańszej konkurencji. Obecnie ząb czasu i dewastacja spowodowały podupadanie tych wspaniałych zabytków techniki, ale również kultury. Z całych kompleksów pozostały same piece oraz spore doły wyrobiskowe, odsłaniające skałę wapienną, na której nierzadko można spotkać skamieliny czy inne odciśnięte w kamieniu pozostałości odległych epok. Ze Wzgórza Krasowskiego widoczna jest piękna panorama okolicy, a dwa stare uśpione wapienniki, niczym krasowskie „wezuwiusze”, czekają i mruczą do siebie wapienne historie Śląska.

Ewa Mikuła X LO w Katowicach „Wihajster” - gazeta na Industriadę - jednodniówka Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Katowicach z okazji Industriady 2014 www.scdk.pl www.xlo.pl www.industriada.pl www.katowice.uw.gov.pl

Niesamowite dziewczęta i fantastyczni chłopcy na fotografiach 12 osób i ich 24 portrety autorstwa mysłowiczanina Michała Wiecznego, które mają pokazać, że każdy człowiek jest ważny, wyjątkowy, i że wszyscy możemy osiągać upragnione cele. 23 października w Mysłowickim Ośrodku Kultury tę niezwykłą wystawę otworzy uroczysty wernisaż.

Wystawa „Amazing girls and fantastic boys” powstała w ramach współpracy Mysłowickiej Fundacji Po Pierwsze Człowiek i pochodzącego z Mysłowic fotografa Michała Wiecznego. Jej bohaterami jest 12 wyjątkowych osób, którym artysta wykonał po dwa portrety - jeden klasyczny, pozowany, a drugi socjologiczny, ukazujący daną osobę w jakiejś codziennej, życiowej sytuacji. – Głównym celem, jaki nam przyświecał, jest podniesienie poczucia wartości i godności każdego człowieka, jego osiągnięć w oczach swoich oraz innych ludzi – tłumaczy Monika Sarnecka, wiceprezes fundacji. – Spora część dzisiejszego społeczeństwa skupiona jest w dużych aglomeracjach, w których człowiek często staje się anonimowy, pozbawiony własnych osiągnięć

i wpływu na swoje życie. Żyjemy w pędzie, skupiamy się na sobie, nie dbamy o więzi międzyludzkie i przestajemy dostrzegać drugiego człowieka – dodaje. Wystawa ma zwrócić uwagę mysłowiczan, by przestali traktować się nawzajem przedmiotowo, podkreślić ważną rolę każdego z nas, często mimo przeszkód, jakie spotykamy na swojej drodze, niezrozumienia i sprzeciwu z zewnątrz, mimo różnic w pochodzeniu, statusie finansowym, wierze czy jej braku. – Chcemy pokazać, że każdy może zrobić wszystko, co sobie wymarzy, każdy jest niesamowity i każdy ma takie same szanse, aby zrobić niesamowite rzeczy, a każda z tych rzeczy jest równie ważna. Osoby, które zobaczymy na zdjęciach, są tego doskonałym przykładem – mówi Sarnecka.

Wyjątkowi są nie tylko bohaterowie wystawy „Amazing girls and fantastic boys”, ale także jej autor. Michał Wieczny jest rodowitym mysłowiczaninem, socjologiem, terapeutą zajęciowym, fotografem i twórcą blogu Upside down! (www.michalwieczny. blogspot.com). Urodził się z wrodzoną wadą słuchu i wzroku, co nie przeszkodziło mu skończyć studiów i realizować się w tym, co kocha, czyli fotografii i pisaniu. Wernisaż odbędzie się 23 października o godz. 18 w MOK przy ul. Grunwaldzkiej 7, ale wystawę będzie można tam oglądać do 6 listopada. – Później będziemy chcieli ją zaprezentować w kolejnych filiach MOK oraz wszystkich innych chętnych instytucjach – zapowiada Monika Sarnecka. A.O.


12

REKLAMA

artykuł sponsorowany

Świętuj razem z nami 5. urodziny Naturhouse w Mysłowicach! 30 października godz. 14-20, ul. Rynek 23 Z okazji 5. urodzin centrum dietetycznego Naturhouse w Mysłowicach serdecznie zapraszamy na dzień otwarty! Będzie można skorzystać z bezpłatnych konsultacji z dietetykiem, przejść urodową metamorfozę z Mary-Kay, posłuchać, co do powiedzenia ma stylistka Karolina Matlachowska, a także

Centrum Dietetyczne NATURHOUSE ul. Rynek 23 41-400 Mysłowice tel. (32) 733-70-06 email: myslowice.rynek@ REKLAMA

spróbować przepysznych dietetycznych słodkości! Dodatkowo każdy, kto w tym dniu rozpocznie kurację w naszym centrum dietetycznym, otrzyma 25% rabatu na pierwszą wizytę! Nie czekaj! Zapisz się już dziś na konsultację z dietetykiem! Tel. (32) 733 70 06

naturhouse-polska.com Godziny otwarcia: Poniedziałek: 12:00 – 20:00 Wtorek, Piątek: 8:00 – 16:00, Środa: 10:00 – 18:00 Czwartek: 9:00 – 17:00.


REKLAMA od 164 990 zł. Jak sfinansować zakup? Opcji jest kilka. W kredycie Hyundai Non-Stop Auto koszt wpłaty własnej klient ponosi tylko raz - na początku programu. Nową umowę może zawierać po 3-4 latach. Przy wymianie auta na nowe koszt wpłaty własnej finansowany jest sprzedażą poprzedniego samochodu. Po zakończeniu okresu kredytowania klient nie musi przesiadać się do nowego auta. Może spłacić pozostałą część kredytu i zatrzymać swój pierwszy samochód. Z kolei Hyundai abonament to wariacja na temat wynajmu długoterminowego. Klient płaci przez 12 miesięcy stała opłatę, 13 miesiąc gratis, a po tym okresie może wymienić auto na nowe. Dla firm Hyundai przygotował leasing finansowy (od 12 do 60 miesięcy) i operacyjny (od 24 do 60 miesięcy). W obu przypadkach wpłata początkowa może wynosić od 0%, a wiek pojazdu plus okres leasingu nie mogą przekroczyć 11 lat.

Z zewnątrz... Tucson to taki mały Santa Fe. I nie ma w tym przesady. Twórca exterieru tego modelu, „nadworny" projektant Kii, Peter Schreyer, nie bawił się w konwenanse. Nieco zmniejszył skalę, dodał trochę cech indywidualnych i... Tucson naprawdę dobrze wygląda. A propos „zmniejszył skalę", auto mierzy teraz 4475 mm długości, 1850 mm szerokości oraz 1645 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2670 mm. To nieco więcej niż w ix35, ale jednak sporo mniej, niż w Santa Fe. Choć trzeba przyznać, że parametry wyraźnie zbliżyły ten model do większego brata. Na tle poprzednika, nowy Tucson zdecydowanie zmężniał. Karoseria zyskała więcej ostrych załamań, odważnych przetłoczeń. Nie da się też ukryć, że masywny, przedni grill i linia reflektorów są wyraźnie zainspirowane Santa Fe. Czy to źle? Raczej wprost przeciwnie. Topowy SUV Hyundaia ma swoje wady i zalety, ale wygląd to jego ogromna zaleta. Tak samo zresztą jest w przypadku Tucsona.

nadto, sporą zaletą jest szeroki otwór ułatwiający załadunek większych przedmiotów.

... i we wnętrzu Wnętrze auta jest typowe dla producentów z Dalekiego Wschodu. Bardzo ergonomiczne, solidnie, ale bez stylistycznych fajerwerków. Musze jednak przyznać, że zarówno jego topografia, jak i wygląd zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu niż te z Kii Sportage czy Toyoty RAV4. Zegary i panel środkowy to klony z innych modeli koncernu, ale jakość montażu, czy samo rozmieszczenie sprawia, że wnętrze jest przytulne. Nie można mu też odmówić elegancji. Szczególnie, dzięki odważnemu połączeniu szarości plastików z tapicerkami w kolorze ecru. W kokpicie widać najlepiej, że Tucson to jednak nie Santa Fe. Owszem, dla 4 osób miejsca jest aż nadto. Ale piąty pasażer w kabinie, czyli ten ze środkowego miejsca na kanapie na wygodne podróżowanie na dłuższym dystansie nie ma szans. Wyskoki tunel środkowy i samo wyprofilowanie kanapy sprawiają, że to miejsce może służyć raczej jako awaryjne. Bagażnik Tucsona jest obszerny, ale do rekordu w klasie trochę mu daleko. Szczerze mówiąc, bardziej pakowny był ix35. Nie znaczy to jednak, że jest mały. 513 litrów w konfiguracji 5-osobowej i 1500 litrów, gdy złożymy kanapę do normalnej eksploatacji wystarczy. Po-

Wrażenia z jazdy Tucson z ponad 180-konnym dieslem to idealne połączenie. Zarówno przyspieszenie, jak i prędkość maksymalna są adekwatne do masy auta, ale też jego przeznaczenia, które zdradza napęd na obie osie. Także apetyt na olej napędowy nas nie zaskoczył. Było bowiem baaaaardzo wstrzemięźliwie. Testowe auto konsumowało średnio około 7,2 litra (dane producenta 6,5), w mieście 8,8 (8, 0) i na trasie 6,2 (5,6). W realnym świecie, auto paliło nieznacznie więcej niż podaje producent, ale nie oszukujmy się, dane katalogowe uzyskano w optymalnych warunkach w fabrycznym „laboratorium". My wyruszyliśmy w trasę, na miasto i lekki teren. A tam, optymalnie nie jest nigdy. Testowe auto dysponowało opcjonalnym napę-dem 4WD. System uruchamia się za pomocą przycisku ulokowanego w okolicy drążka zmiany biegów. Używając go, można zablokować napęd 4x4 (standardowo, napędzane są koła przedniej osi, a tył dołącza się automatycznie w przypadkach utraty przyczepności), ewentualnie skorzystać z asystenta zjazdu ze wzniesienia. W praktyce system sprawdzą się na śliskiej nawierzchni, pewnie również w kopnym śniegu. Jazda przeprawowa jest jednak wykluczona. Powodem nie tylko jest wspomniany wyżej napęd. Zwis przedni umieszczono na tyle nisko nad ziemią, że auto potrafi zaczepić o wyższy krawężnik.

Technologia Pod maską testowego auta pracował dwulitrowy turbodiesel z wtryskiem common rail. Jednostka produkowana od 2015 roku odznacza się sporą elastycznością. Pełnię mocy, czyli 185 KM osiąga przy 4000 obrotów, a maksymalny moment obrotowy wynoszący 400 Nm. - w zakresie od 1750 do 2750 obrotów. Napęd na obie osie przenosi skrzynia automatyczna, znana ze wspominanego już kilkakrotnie Santa Fe. Auto osiąga prędkość maksymalną 201 km/h, a od O do 100 km/h przyspiesza w 9,5 sekundy. Ponieważ do testów otrzymaliśmy model topowy, w wersji Premium (dostępne są jeszcze Classic, Comfort i Style) w zasadzie o wyposażeniu wspominać nie warto. Powód jest zasadniczo jeden. Auto nafaszerowano wszystkim, co w dziedzinie uprzyjemnienia pracy kierowcy, ale także zabezpieczenia czynnego i biernego wyprodukowano. Dlatego konstatujemy krótko, było wszystko i... tyle.

Okiem przedsiębiorcy Najtańszy nowy Tucson z silnikiem 1.6 (132 KM), napędem 2WD oraz ubogim wyposażeniem Classic kosztuje 83 990 zł. Topowa odmiana Premium z napędem AWD oraz 185-konnym dieslem startuje

Podsumowanie Koreańskie samochody już jakiś czas temu przestały straszyć stylistyką. Również jakość wykonania jest zdecydowanie lepsza niż jeszcze kilkanaście lat temu. W parze z tymi zmianami idzie także cena. Auta z Korei przestały być okazyjnie tanie. Tucson jest tego przykładem. Kompaktowy SUV Hyundaia ma całe mnóstwo zalet. Przestronne wnętrze, mocny i relatywnie oszczędny silnik Diesla i ciekawy wygląd. Wszystko to sprawia, że europejska i japońska konkurencja nie może już spać spokojnie.

13


14

Kultura

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

Koncerty, wystawy i zajęcia stałe

Po okresie imprez plenerowych Mysłowicki Ośrodek Kultury wcale nie zwalnia tempa. Przed nami czas wielu interesujących wydarzeń, wśród których m.in. wystawa memów Marty Frej czy koncert Tymona Tymańskiego.

Październik to kolejny miesiąc z bardzo dobrą muzyką w Mysłowickim Ośrodku Kultury. Po niezwykle udanym koncercie Korteza, który wypełnił po brzegi salę widowiskową MOK, pora na następne wydarzenia muzyczne. 27 października w ramach „Alternatywnych piątków” przy ul. Grunwaldzkiej 7 wystąpi Tymon Tymański. Przed laty zapowiadał, że nagra trzy płyty z prześmiewczymi piosenkami, których tematyką będą

fot. materiały promocyjne

Nie tylko zabawa, także refleksja

m.in. miłość, moralność, przemijanie, Bóg, szatan i polski showbiznes. W piosenkach tych można doszukać się dalekich wpływów liryki Jeremiego Przybory, Wojciecha Młynarskiego tudzież Franka Zappy oraz Jello Biafry, ale w gruncie rzeczy jest to twórczość charakterystycznie „tymańska”, która doczekała się nawet kilku prac magisterskich. Właśnie ten repertuar usłyszymy podczas jego koncertu „One man show”. Bilety w cenie 20 zł

można nabyć w kasie MOK oraz na stronie internetowej kupbilecik.pl. Niemal do końca miesiąca w Galerii M2 zlokalizowanej w MOK przy ul. Grunwaldzkiej 7 możemy oglądać wystawę prac Marty Frej. Jest to prawdopodobnie najpopularniejsza polska artystka tworząca memy, czyli grafiki internetowe, będące jednym z największych fenomenów ostatnich lat. Prace Marty Frej skłaniają do refleksji, czasami są kontrowersyjne,

a czasami poruszające. Artystka nie unika w swojej twórczości tematów trudnych, potrafi błyskotliwie komentować kwestie będące w Polsce tematem tabu. Nie stroni od polityki, żartuje z księży, podejmuje tematy praw kobiet, stając się jedną z najpopularniejszych polskich feministek. Wystawa memów Marty Frej to absolutna gratka dla wszystkich miłośników jej twórczości. Można ją oglądać do 26 października. Wstęp wolny.

Działalność MOK to nie tylko wydarzenia, ale także różnego typu zajęcia stałe i działania warsztatowe. Młodzi rodzice szczególną uwagę powinni zwrócić na odbywające się w każdą sobotę zajęcia Klubu 100 Pociech. Podczas cotygodniowych spotkań organizowane są naprzemiennie warsztaty z sensoplastyki „Brudni na całego”, a także „Gordonki”, czyli zajęcia umuzykalniające dla dzieci i rodziców prowadzone metodą Edwina E. Gordona, polegające na zabawie i improwizacji. Natomiast specjalnie dla mieszkanek naszego miasta i miast ościennych MOK przygotował warsztaty „Siła kobiecości”. W ramach cyklu czterech spotkań panie poznają m.in. rodzaje sylwetek, dowiedzą się, jak prawidłowo dobierać kolory ubrań, a także wezmą udział w przeglądzie szafy. Uczestnictwo w każdym spotkaniu kosztuje 30 zł, natomiast we wszystkich czterech - 100 zł. Zapisy pod numerem telefonu 515 120 673. Ilość miejsc ograniczona!

Michał Skiba MOK

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Pomoc poszkodowanym

Stowarzyszenie pomaga ofiarom wypadków i błędów medycznych

Co zrobić, gdy z powodu dziury w chodniku złamaliśmy nogę, zostaliśmy poszkodowani w wypadku komunikacyjnym lub kolizji drogowej albo poślizgnęliśmy się na śliskiej nawierzchni, straciliśmy kogoś bliskiego czy też lekarz podczas leczenia lub operacji popełnił błąd? Gdy mieliśmy wypadek w pracy, a firma ubezpieczeniowa zaniżyła bądź odmówiła odszkodowania? Czy wiemy, jakich kwot żądać i od kogo oraz jakie mamy prawa? Czy potrafimy sami poprowadzić sprawę i odnaleźć się w gąszczu przepisów? Wreszcie, czy mamy na to czas, zdrowie i pieniądze? Prezes stowarzyszenia Wokanda Marcin Marszołek: Poszkodowani niestety bardzo często nie potrafią się w takiej sytuacji odnaleźć, nie wiedzą, do kogo skierować roszczenia, jakie dostarczyć dokumenty. Nie stać ich na adwokata czy radcę prawnego, nie mają czasu na dochodzenie roszczeń, boją się iść do sądu. Właśnie to wykorzystują firmy ubezpieczeniowe, licząc, iż przyjmiemy drobne kwoty, minimalne stawki, a o resztę nie będziemy się starać. A to błąd. Trzeba przerwać ten węzeł i dlatego ponad 14 lat temu powstało Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach, Kolizjach Drogowych i na Skutek Błędów Lekarskich „Wokanda” w Katowicach, które dochodzi odszkodowań, pomaga w wyjaśnieniu spraw, prowadzi konsultacje medyczne, wynajmuje biegłych, prowadzi sprawy osób poszkodowanych w sądach, udziela pomocy ekono-

micznej, załatwia rehabilitacje. Bardzo często trafiają do nas właśnie osoby, które chcą, żeby sprawa została prowadzona przez profesjonalistę: prawnika, który zajmuje się konkretnie odszkodowaniami, który doskonale zna profil prowadzonych spraw i ma doświadczenie w ich prowadzeniu. Można to porównać do naprawy pojazdu. Serwis, który specjalizuje się w danej marce samochodów, naprawi nam go lepiej niż ten, który naprawia wszystkie auta. To kwestia i doświadczenia, i specjalizacji, śledzenia aktualnego orzecznictwa sądowego, nowości medycznych, ale także współpracy z biegłymi, prokuraturą i policją. Stowarzyszenie zajmuje się tylko taką problematyką, więc mamy duże sukcesy w walce z nieuczciwymi firmami ubezpieczeniowymi. Wielokrotnie wygraliśmy dużo większe odszkodowanie niż na podstawie opinii swoich lekarzy wypłacały firmy ubezpieczeniowe za uszczerbek na zdrowiu. W jednej ze spraw firma ubezpieczeniowa przyznała poszkodowanemu 7% uszczerbku na zdrowiu, po skierowaniu sprawy do sądu biegły sądowy określił ten uszczerbek na poziomie 30%, co spowodowało koniecznością dopłaty ponad 50 tys. zł do otrzymanego już odszkodowania. Podobnie ponad 300% różnicy w określonym uszczerbku na zdrowiu było w innym przypadku, kiedy wywalczyliśmy dodatkowo ponad 100 tys. zł oraz rentę - takie sprawy są na porządku dziennym w stowarzyszeniu. Często też zaniżane są odszkodo-

wania za uszczerbek na zdrowiu, tutaj także należy walczyć o swoje. Przykładem niech będzie sprawa poszkodowanego mieszkańca Tychów, który otrzymał odszkodowanie w wysokości ponad 100 tys. zł plus rentę wypadkową, a wcześniej firma ubezpieczeniowa wypłaciła jedynie 20 tys. zł. Podobnie mają się sprawy związane z zadośćuczynieniem za śmierć osoby bliskiej. Często wypłacane kwoty są wręcz śmieszne, np. pani wypłacono za śmierć matki w wypadku oszałamiającą kwotę 5 tys. zł - dla przypomnienia: bliskim ofiar tragedii smoleńskiej wypłacono po 250 tys. zł - sprawa oczywiście trafiła do sądu. W innym przypadku dzieci zmarłego w wypadku przy pracy otrzymały po 25 tys. zł, po naszej interwencji dopłacono kolejne 20 tys. zł, a w sądzie, gdzie skierowaliśmy sprawę, wyrok nakazał dopłacić ponad 50 tys. zł. Z kolei błędy medyczne to temat rzeka, ale także i tutaj mamy swoje sukcesy – sprawy, w których wykazujemy, iż nastąpił błąd medyczny i wypłacane są i odszkodowania, i zadośćuczynienia. Niestety wymagają one cierpliwości i bardzo często skierowania na drogę sądową. Swoją działalność stowarzyszenie prowadzi na terenie Śląska i Zagłębia, najlepiej skontaktować się z nami mailowo: stowarzyszeniewokanda@ wp.pl, telefonicznie: 508 339 495 lub przyjść do naszej siedziby, która mieści się w Katowicach przy ul. Jagiellońskiej 5.


Magazyn

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

15

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Kulinaria

W winie prawda… cz. 2

Nos jak pies myśliwski. Panuje przekonanie, że ludzie zajmujący się winem są do tego w szczególny sposób predystynowani, a ich nosy i podniebienia zostały dotknięte palcem bożym. Jak Luis de Funès w filmie „Skrzydełko czy nóżka” potrafią po samym wyglądzie wina powiedzieć, na jakiej glebie rosły winogrona, w jakim roku zostały zebrane i z której posiadłości pochodzą. Prawda znacząco mija się ze światem przedstawionym w filmie. Picie wina nie jest czynnością skomplikowaną. Jednak jak wszystko inne, tak i wino wymaga doświadczenia, aby móc coś o nim powiedzieć w sposób świadomy. Dlatego degustujący wyczyniają takie hece z kieliszkiem, oglądają go na wszystkie strony, wciskają nos do środka, po czym biorąc płyn do ust, głośno siorbią, a czasem nawet wypluwają. Ten teatr pozwala na cieszenie się w pełni smakiem i aromatem wina. Bo w tym wszystkim chodzi o przyjemność. Marketing a rzeczywistość. Omia-

tając wzrokiem półkę zastawioną butelkami, szukamy wytrychu, który pozwoli wybrać na wieczór odpowiednie wino. Producenci wiedzą, że muszą w jakiś sposób wyróżnić swój produkt, dlatego jednym z częściej używanych słów na etykiecie jest „Reserva”. Przyjęło się, że wino tak oznaczone jest lepsze. Niestety nie jest to prawda. W Hiszpanii Reserva oznacza wino dłużej starzone przy użyciu dębowej beczki, jednak w tanich winach jest to beczka już zużyta, która nie przekaże trunkowi żadnych swoich aromatów. Natomiast w krajach nowo światowych „Reserva” to często chwyt marketingowy. Innym elementem, jaki ma przykuć nasz wzrok, są medale, którymi producent chwali się na etykiecie. Często są to nagrody zdobyte na konkursach lokalnych, gdzie za udział trzeba zapłacić, co już gwarantuje medal. Oczywiście są też międzynarodowe konkursy, jak IWSC, i w takim przypadku medal jest wiarygodny. „Ryba, drób i cielęcina... lubią tylko białe wina. Zaś pod woły, sarny, wieprze jest czerwone wino lepsze. Frukty, deser i łakotki lubią tylko wina słodkie. A szampana, wie i kiep, można podać po i przed”. Ten powszechnie znany wiersz przez lata ułatwiał dobór win do potraw. Wraz z popularyzacją kuchni fusion, łączącej smaki wszystkich zakątków świata, okazało się, że i do ryby można podejść z czerwonym. Eksperymentowanie z parowaniem win i potraw przyniosło nowe, ciekawe połączenia. Wynikiem tego było rozpowszechnienie poglądu, iż do potrawy mamy pić to, co lubimy, a nie to, co z powyższego wiersza pasuje. Niestety nie jest tak do końca. Ciężkie, potężne wino dalej nie będzie dobrze komponować się z rybą przyrządzoną na parze. W udanym doborze pomogą nam podobieństwa lub przeciwieństwa. Te pierwsze kojarzymy na zasadzie elementów wspólnych wina i po-

trawy, np. ciężki sos, potężne wino. Te drugie na zasadzie kontrastu, np. słony ze słodkim, co pokazuje szczypta soli dodana do ciasta dla podbicia smaku. Odstawiając na bok wszystkie uprzedzenia i mity, odkryjemy nowe smaki, które w połączeniu z chwilą zapadną nam w pamięć jako dobre wspomnienia. W tym się kryje cała magia wina.

Maciej Januszewicz

fot. pixabay

Czy boimy się wina? Czy uważamy je za napój dla wybranych? A może po prostu kojarzymy je ze specjalnymi okazjami? Rzadko można spotkać produkt obrośnięty tyloma mitami co wino. Warto się z nimi zmierzyć.

OH Maraton Halloween w OH•KINO Mysłowice

Gulasz po katalońsku. Białą fasolę namaczamy w wodzie przez noc. Na drugi dzień odsączamy i gotujemy z liściem laurowym do miękkości (40 minut do godziny). Fasolę solimy pod koniec gotowania. Kiełbasę chorizo gotujemy w wodzie ok. 10 minut. Po wyjęciu czekamy, aż ostygnie i kroimy w plastry. W garnku rozgrzewamy oliwę i przesmażamy na niej boczek, cebulę i czosnek. Następnie dodajemy chorizo, fasolę, doprawiamy słodką papryką, solą i pieprzem. Wszystko zalewamy bulionem i dodajemy dwa-trzy posiekane pomidory. Gotujemy 10 minut, aż sos zgęstnieje. Podajemy posypane kolendrą. Do potrawy polecam Columbia Crest Two Vines Cabernet Sauvignon (Centrum Wina, 49,99 zł). To wino ze stanu Waszyngton w USA, pełne aromatów słodkich, czerwonych owoców, wiśni i jagód, świetnie podkreśli nasz gulasz.

Lubicie się bać? OH•KINO ma coś specjalnie dla was! 27 października odbędzie się halloweenowy maraton grozy z horrorami „Piła: Dziedzictwo” , „Autopsja Jane Doe” i „Leatherface” - filmem, który będzie do zobaczenia wyjątkowo w trakcie tego wydarzenia oraz podczas pojedynczych pokazów.

Maraton w OH•KINO to przede wszystkim doskonała okazja do spędzenia filmowej nocy w niepowtarzalnym klimacie. Długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć… Wydarzenie skierowane jest do osób od 15 roku życia. Osoby poniżej 18 roku życia przed wejściem na salę muszą okazać zgodę podpisaną przez rodzica bądź opiekuna. Poza maratonem OH•KINO zaprasza wszystkich nauczycieli i pedagogów do wspólnej zabawy. Konkurs „Polska kinematografia, czyli co wiesz o polskim filmie?” ma na celu poszerzenie wiedzy na temat polskiego kina. Nagrodą jest gra edukacyjna ufundowana przez sklep internetowy www.zabawladnia.com. Więcej informacji o maratonie i konkursie: www.ohkino.pl.

Konkursy stępny, okraszona nutą humoru. Dla naszych czytelników mamy jeden egzemplarz książki. Aby go zdobyć, należy do 20 października na adres redakcja@gazetamyslowicka.com przesłać swoje imię i nazwisko. Zwycięzcę wylosujemy spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń i skontaktujemy się z nim mailowo. M.G.

„I cóż, że o Szwecji”, Natalia Kołaczek

fot. materiały promocyjne

fot. materiały promocyjne

„Właśnie dziś, właśnie teraz”, Karolina Wilczyńska Tytuł dla osób szukających książek wypełnionych po brzegi emocjami. Autorka opisuje historie trzech kobiet, których drogi los skrzyżował w jednym momencie. Bohaterki borykają się z różnymi problemami rodzinnymi: alkoholizmem, przemocą, obojętnoś-

„Niania Mania”, Isla Fisher fot. materiały promocyjne

To pozycja zarówno dla osób zainteresowanych podróżami, chcących poznać lepiej Szwecję, jak i dla tych, którzy po prostu szukają dobrej książki. Szwecja, kraj na pozór odległy i niedostępny, w ujęciu autorki jawi się jako ciekawa i bardziej bliska. Czy wiecie, że Szwedzi zwracają się do siebie na „ty” bez względu na wiek, a językiem angielskim posługuje się tam ponad 80% mieszkańców? W książce znajdziecie też ciekawostki na temat kuchni szwedzkiej, sprzedaży alkoholu w tym kraju, tolerancji oraz tego, co potrzebne jest Szwedom do osiągnięcia szczęścia. Autorka opisuje Szwecję przez pryzmat jej mieszkańców, kultury, tradycji oraz prawa. Całość napisana jest w sposób lekki, przy-

cią, trudami opieki nad starszą osobą. Czytelnik z każdą kolejną stroną lepiej poznaje ich losy i wspólne z nimi przeżywa skrajne emocje, od współczucia do złości. Dla naszych czytelników mamy jeden egzemplarz książki. Aby go zdobyć, należy do 20 października na adres redakcja@gazetamyslowicka.com przesłać swoje imię i nazwisko. Zwycięzcę wylosujemy spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń i skontaktujemy się z nim mailowo. M.G.

Mania to nadzwyczajna niania. Ma włosy w kolorach tęczy, robi niezłe zamieszanie i nie zawsze jest całkiem grzeczna. Na kolację serwuje zupę czekoladową, wypełnia łazienkę wodą z pianą, a nawet pozwala dzieciom

buszować w ubraniach rodziców. Chyba każdy chciałby mieć taką nianię! „Niania Mania” to przezabawna seria książek dla najmłodszych, w której skład wchodzą dwie części, a trzecia właśnie czeka na swoją premierę. Oprócz niezwykłych przygód rodzeństwa wraz z ich psotną nianią, znajdziemy w środku wspaniałe rysunki autorstwa Eglantine Ceulemans. Jaśmina i Jaś bawią się z Manią wyśmienicie, ale jak to zrobić, żeby rodzice nie dowiedzieli się o wszystkim? Plan dnia, który przygotowuje mama, zawsze zostaje zmieniany przez nianię i zamiast jednego kawałka tortu, dzieci dostają ich aż dziewięć. Deszczową katastrofę urodzinową Mania zamienia w czarodziejską przygodę. W szkole na lekcji muzyki robi straszny rwetes, a w dodatku jeździ na wrotkach, grając na tubie. W drugiej części serii ruszamy w rejs po wzburzonych morzach, śladami prawdziwych piratów. W dodatku niegrzeczna kuzyneczka Zula nie chce spać i kocha kraść. Mania twierdzi, że to prawdziwe piraciątko i pewnie ma rację. Niania na basenie kwiczy jak

prosię i wpada niczym bomba do wody, a na ślubie wujka Karola goni Zulę i psa Amika po kobiercu ślubnym. Isla Fisher pracowała w filmie i telewizji, przez 25 lat grała różne zabawne osoby, lecz jej ulubiona rola to postać mamy trójki dzieci. Odkąd pierwsze z nich przyszło na świat, Isla układa dla nich historyjki do snu. Tak właśnie narodziła się „Niania Mania”, lektura idealna dla dzieci i rodziców, którzy uwielbiają szalone przygody i zabawne historie. Na pewno nie pójdziecie po niej prędko spać! Jeśli chcielibyście poznać zwariowaną nianię nieco bliżej, weźcie udział w naszym konkursie. Razem z Wydawnictwem Jaguar przygotowaliśmy dla was dwa egzemplarze „Niani”. Na adres a.nocon@gazetamyslowicka.com przyślijcie swoje imię i nazwisko. Spośród e-maili nadesłanych do 23 października włącznie wylosujemy dwie osoby, które otrzymają książkę. Ze zwycięzcami skontaktujemy się mailowo. Powodzenia! A.K.


16

Magazyn

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

Rozrywka

Na mapie całej Polski coraz częściej możemy napotkać miejsca, które zostały przeniesione z fikcyjnego świata do rzeczywistości. Escape room, to zespołowa gra logiczna, polegająca na wydostaniu się z pomieszczenia po wykonaniu przygotowanych zadań lub rozwiązaniu łamigłówek. W Katowicach takich miejsc jest kilkanaście. Zabawa polega na tym, że grupa uczestników zostaje zamknięta w wybranym przez siebie pokoju tematycz-

nym na ok. 60 minut. W tym czasie musi rozwiązać zagadki, które pozwolą na znalezienie klucza i otwarcie drzwi. Pomieszczenia skrywają różnorodne historie, które stawiają przed uczestnikami gry wiele przeróżnych pytań. Rozwikłanie tajemnicy przed upływem czasu jest jednoznaczne ze zwycięstwem i opuszczeniem pokoju o własnych siłach z pełną satysfakcją. – Escape roomy weszły już na stałe do repertuaru miejskich rozrywek, stanowiąc ciekawą alternatywę dla kina, kręgli czy gokartów – mówi Michał Szlązak, współwłaściciel katowickiego escape roomu Break The Code. To pierwsze takie miejsce na Śląsku, powstało w lipcu 2014 r., kiedy do dyspozycji graczy był tylko jeden pokój. Teraz dostępne są cztery stacjonarne oraz trzy mobilne pomieszczenia przeznaczone na imprezy integracyjne, ponieważ firmy także lubią organizować eventy w takich miejscach. Co ciekawe, każdy z pokoi urządzony jest w innej, interesującej tematyce. Pierwszy z nich to Statek Piracki, w którym zadaniem graczy jest uwolnienie się z niewoli morskich rozbójników i przejęcie kontroli nad statkiem jednego z najsłynniejszych piratów świata: Czarnobrodego. Drugi bazuje na filmie „Speed: Niebezpieczna

prędkość”. Gracze znajdują się w autobusie, w którym podłożona została bomba, i mają godzinę na wydostanie się z pędzącej pułapki. Alcatraz, trzeci pokój, stawia przed śmiałkami niełatwe zadanie: mają godzinę na ucieczkę z owianego sławą więzienia. – Z naszych obserwacji wynika, że właśnie ucieczka z więzienia cieszy się największą popularnością. W samych tylko Katowicach jest pięć pokoi poświęconych tej tematyce – mówi Michał Szlązak. Budowa najnowszego pokoju trwała trzy miesiące, a jego wystrój nawiązuje do kultowego już serialu „Breaking Bad”. Gracze muszą spełnić żądanie meksykańskiego kartelu, który porwał Heisenberga. Ich zadaniem jest odnalezienie sekretnej receptury, przygotowanie według niej metamfetaminy i dostarczenie jej kartelowi. Do tego pokoju mogą wejść wyłącznie osoby pełnoletnie. – Pokoje przeznaczone są dla 2-4 osób, gra trwa 60 minut, a jej koszt wynosi 99 zł za całą grupę. Rezerwacji można dokonać online przez stronę breakthecode.pl oraz telefonicznie pod numerem 790 275 333 – informuje Szlązak. Break The Code znajduje się w Katowicach przy ul. św. Stanisława 9/3. A.K.

fot. break the code

Escape room: nowa forma niebanalnej rozrywki

KONKURS

Zbierzcie silną umysłowo, lubiącą wyzwania oraz łamigłówki ekipę i zobaczcie, czy dacie radę się wydostać! Zwłaszcza, że wraz z Break The Code przygotowaliśmy dla was konkurs. Aby powalczyć o bilety do katowickiego escape roomu, należy wysłać na adres a.nocon@gazetamyslowicka.com uzasadnienie, który pokój chcielibyście odwiedzić i dlaczego właśnie ten. W tytule wpiszcie hasło „Escape room - konkurs”. Spośród e-maili nadesłanych do 23 października włącznie wybierzemy trzech zwycięzców, którzy otrzymają po jednym bilecie dla grupy 2-4 osób na godzinę gry. Z laureatami skontaktujemy się mailowo. Powodzenia!


17

Rozrywka

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

Humor

Szemrany

Rozprawa sądowa, głos ma prokurator: – Wnoszę o otwarcie okna. – Uchylam Facet na przerwie w pracy wyjmuje kanapkę. Patrzy: z dżemem, więc wyrzuca. Drugiego dnia sytuacja się powtarza, trzeciego facet nawet nie sprawdza, tylko od razu wyrzuca. Zwraca się do niego kolega: – Może tym razem jest z czymś innym? – Na pewno z dżemem, sam robiłem. Matka do córki: – O której ty wracasz do domu?! Ja w twoim wieku... – Wiem, w ogóle nie wychodziłaś z domu, bo ja miałam pięć miesięcy. – Wysoki sądzie, błagam! Mam żonę i trójkę dzieci. Nie mogę wrócić do tego koszmaru! – Przykro mi, panie Kowalski. Odsiedział pan swoje i jest pan teraz wolnym człowiekiem. Facet nad ranem wraca taksówką do domu. Żona czeka na ławce przed blokiem. Dwoma susami dopada okna kierowcy i pyta: – Skąd pan go przywiózł?! Skąd?! Na to taksówkarz: – Tajemnica zawodowa.

Zwierzaki numeru

Na rozwiązanie krzyżówki czekamy do 10 listopada. Spośród wszystkich nadesłanych odpowiedzi wylosujemy 3 osoby, które podadzą poprawne rozwiązanie. Zwycięzcy otrzymają nagrodę w postaci zaproszenia dla dwojga na dużą pizzę w restauracji Da Grasso w Mysłowicach.

Zwycięzcy z poprzedniego numeru: Stanisław Bielawski, Jerzy Żok, Józef Kanapek

Mysłowice ul. Kacza tel. 322232824

Odpowiedzi prosimy nadsyłać na adres siedziby redakcji: ARAmedia (z dopiskiem „Gazeta Mysłowicka”) ul. Mikołowska 29, 41-400 Mysłowice.

Horoskop Baran (21.03 - 19.04) Czeka cię teraz czas podbojów. Zaczniesz starać się dla drugiej osoby. Twoja energia i zapał udzielą się innym. Pokażesz, na co cię stać i zachwycisz, wzbudzając zazdrość. Twoje szczęście będzie solą w oku dla kogoś zawistnego. Doceń pomoc osób życzliwych. Byk (20.04 - 21.05) Zadbaj przede wszystkim o spokój i wyciszenie, bo twój umysł potrzebuje relaksu. Zrób coś dobrego dla siebie. Zaplanuj wolny czas, pozwól sobie na zachcianki, rozpieszczaj ciało i umysł dla własnego dobra. Pójdź na masaż, rozluźnij spięte mięśnie. Bliźnięta (22.05 - 22.06) Twoja elokwencja oraz spryt mogą przynieść ci korzystne zmiany, jeśli chodzi o finanse. Zaczniesz inwestować i tym samym łatwą ręką zdobywać pieniądze. Ten zapał i energia poprowadzą cię ku zyskom, na jakie liczysz, a które będą szczególnie dla ciebie osiągalne.

Rak (23.06 - 22.07) Dla raków nastał czas błogiego lenistwa. Zajęte raki nie będą skore, by gdziekolwiek wychodzić, a wolne osobniki także niechętnie będą wyruszać w miasto. Pamiętajcie, nie róbcie nic na siłę. Przyjdą chwile, które będą was napędzać do działania. Lew (23.07 - 22.08) Skupisz się wyjątkowo na swoich obowiązkach. Odizolujesz się, idąc w stronę lepszych czasów. Z całą pewnością, pomimo swojego postępowania, będziesz wzbudzać pozytywne odczucia oraz szacunek. Otoczenie będzie ci bardzo sprzyjać, po cichu dopingując. Panna (23.08 - 22.09) Los może ci coś zabrać, by potem ofiarować, tak będzie z finansami. Poniesiesz stratę, jednak potem przyniesie ci ona nieoczekiwane profity. Przeznaczenie nie bez powodu postawi cię w trudnym położeniu, twoja determinacja będzie kluczem do tego, żeby finalnie zwyciężyć.

szarynotes.blogspot.com Koszulki i torby z Szemranym dostępne na www.julienarogu.com.

Waga (23.09 - 22.10) Praca, obojętnie czy ją masz, czy szukasz, będzie dla ciebie przygodą. Poczujesz teraz szczególnie pozytywną energię do działania. Ta transformacja i nowe pomysły pomogą ci w zdobyciu istotnych doświadczeń. To dobry czas na otwarcie własnej działalności! Skorpion (23.10 - 22.11) Jesienna aura spowoduje, że wszystko wokół będzie cię denerwować. Nie pozwól wytrącić się z równowagi, zrób coś dla siebie! Zainwestuj w wycieczkę, a wiele dobrego ci ona przyniesie. Świeże powietrze oraz piękne otoczenie potrafi zdziałać cuda, od razu odżyjesz. Strzelec (23.11 - 21.12) W miłości czeka cię okres świętowania, gdyż twoje uczucia będą teraz rozkwitać. Nawet jeśli nikogo w tej chwili nie masz, to los zsyłać ci będzie bardzo pozytywne znajomości. Poddaj się tej dobrej energii, podążaj za głosem serca, a zyskasz wiele dobrego na przyszłość!

Chcesz zobaczyć swojego zwierzaka w„Gazecie Mysłowickiej”? Prześlij nam jego zdjęcie na adres: redakcja@gazetamyslowicka.com.

Shit-tzu Pepsi i pudel Asik Koziorożec (22.12 - 19.01) Spełnisz swoje marzenia dzięki nietypowej zależności finansowej. Ktoś wyjdzie ku tobie z inicjatywą. Zdając się na czyjąś łaskę, nie będziesz się spodziewać tak niesamowitych efektów na przyszłość. Coś wewnątrz będzie mówić, że to dobra droga. Zaufaj sobie! Wodnik (20.01 - 18.02) Zainteresujesz się teraz bardziej sferą zdrowia i właściwego odżywiania. Pomyślisz o ruchu, zapiszesz się w końcu na zajęcia, które chodziły ci po głowie już od jakiegoś czasu. Nieznana siła pchać cię będzie we właściwym kierunku. Tak trzymaj. Ryby (19.02 - 20.03) Sfera zawodowa będzie polem manewrów. Odczujesz, że trzeba będzie udowadniać swoje umiejętności. Rywalizacja oraz walka będą wisieć w powietrzu. Ważne, by utrzymać teraz właściwe tempo. Nie poddawaj się presji, ale skrupulatnie i wytrwale dąż do celu. Redakcyjna Wróżka


18

Sport

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

Motoryzacja

Siatkówka

Automobilklub ma już 40 lat Słodko-gorzka

19 września w Satu Mare (Rumunia) odbyły się kolejne dwie rundy Pucharu Europy Centralnej. Bezkonkurencyjna okazała się para Mateusz i Maciej Krzewscy, która zajęła pierwsze miejsce. Na piątej lokacie uplasowali się Przemysław Hajduk i Michał Brzóska. Tydzień później w rajdzie Pokrzywna 2017 Bartosz Hyrja i Jacek Sobczyk wywalczyli bardzo wysokie szóste miejsce. Największe sukcesy przyszły z początkiem października. Po kolejnej rundzie Pucharu Europy Centralnej w Spiskiej Beli (Słowacja) nastąpiła dekoracja najlepszych załóg w klasyfikacji generalnej. Mateusz i Maciej Krzewscy zdobyli złoty medal, a Przemysław Hajduk i Michał Brzóska zakończyli zmagania na trzeciej pozycji. Oprócz tego zwycięska para otrzyma-

fot. SILESIA VOLLEY

inauguracja sezonu

fot. automobilklub

23 września Automobilklub Mysłowicki świętował 40-lecie swojego istnienia. Zacznijmy jednak od sukcesów, które przez ostatni miesiąc odnieśli rajdowcy.

ła puchar przechodni - Slavomila Rusinaka - nagrodę-marzenie, która od 31 lat wędruje pomiędzy najlepszymi nawigatorami. W tym samym czasie Marcin Lutek i Monika Wojtkowiak wygrali Rajd Karliczek, a tuż za nimi uplasowali się Bartosz i Gabriela Hyrjowie. 23 września odbyły się jubileuszowe obchody 40-lecia Automobilklubu Mysłowickiego. Wieczorową porą w hotelu Trojak, oprócz świętowania, było też miejsce na podziękowania dla osób wspierających mysłowickich rajdowców. W ciągu 40 lat klub zdą-

żył zorganizować około 300 imprez samochodowych, a także przeszkolić ponad 6,5 tys. osób z udzielania pierwszej pomocy. Ponadto Automobilklub ma bogate doświadczenia karawaningowe. W związku z jubileuszem prezes Maciej Krzewski i wiceprezes Zbigniew Daniel zostali uhonorowani Srebrnym Krzyżem Zasługi. 25 września w urzędzie wojewódzkim Maciej Krzewski odebrał odznaczenia od wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka. D.F.

Ju-jitsu. Multimedalistka z Mysłowic

Siatkówka. Zagrały ku pamięci Stanisława Padlewskiego 15 i 16 września w hali widowiskowo-sportowej przy ul. Bończyka odbył

zem to podopieczne Alana Poloka wyszły z niej zwycięsko: pierwsze dwa sety dla SMS-u II Szczyrk, kolejne trzy dla mysłowiczanek. 14 października wszystko wyglądało już lepiej. W hali przy ul. Bończyka PLKS Pszczyna wygrał tylko drugiego seta. Silesia Volley - KPKS Halemba 2:3 (25:14, 25:16, 21:25, 20:25, 9:15), SMS II Szczyrk - Silesia Volley 2:3 (25:21, 25:18, 15:25, 22:25, 13:15), Silesia Volley - PLKS Pszczyna 3:1 (25:21, 22:25, 26:24, 25:16). Gorycz początku sezonu bierze się stąd, że pomimo dwóch zwycięstw Silesia Volley zajmuje dopiero szóste miejsce w tabeli. Kolejny mecz podopieczne trenera Poloka rozegrają 21 października w Świdnicy z Polonią. D.F.

Sport w skrócie Shogun Mysłowice. Oskar Trzupek i Nicolas Nowakowski zdobyli srebrne medale we wrześniowych mistrzostwach Krakowa w kickboxingu o Puchar Wójta Gminy Siepraw. Trenerem zawodników jest Sebastian Stachoń. Siła Mysłowice. Trzy medale zdobyli mysłowiczanie podczas 12. mistrzostw Polski w zapasach weteranów, które odbyły się w Warszawie. Krzysztof Domarus wywalczył złoto w kat. do 100 kg, Robert Mierniczek srebro w kat. do 88 kg, a Piotr Sass brąz w kat. do 88 kg.

fot. ROAN

Monika Helak z Roan Fight Clubu we wrześniu powiększyła swój dorobek aż o cztery medale. Najpierw udało jej się wywalczyć dwa złote krążki w Pucharze Polski ju-jitsu w Sochaczewie. Oprócz niej na najwyższym stopniu podium stanęli Oskar Sikora i Denis Gawlik. Dzięki tym wynikom Monika i Oskar zakwalifikowali się do mistrzostw Europy w Rumunii, które odbędą się pod koniec października. Ponadto młoda mysłowiczanka wzięła udział w mocno obsadzonym turnieju Balkan Championship 2017 w Czarnogórze. Tam zdobyła złoty i brązowy medal. D.F.

7 października Silesia Volley zainaugurowała nowy sezon w drugiej lidze. Do Mysłowic przyjechał KPKS Halemba. Mecz rozpoczął się dla gospodyń bardzo dobrze. Zarówno w pierwszym, jak i drugim secie przewaga wypracowana na początku wystarczała do wygrania tych odsłon gry. Niestety później było nieco gorzej. W trzecim i czwartym secie to przyjezdne lepiej weszły w grę i one wyszły z tych partii zwycięsko. W decydującej odsłonie znowu mysłowiczanki lepiej rozpoczęły, jednak później siatkarki z Halemby zdobyły kilka punktów z rzędu i w ogólnym rozrachunku okazały się lepsze. W połowie następnego tygodnia zawodniczki Silesii pojechały do Szczyrku. Tam miała miejsce taka sama sytuacja jak kilka dni wcześniej, ale tym ra-

się 15. Memoriał im. Stanisława Padlewskiego dla młodziczek i kadetek. W młodszej kategorii Silesia Volley wystawiła dwa zespoły, natomiast w starszej jeden. Wśród młodziczek triumf święcił drugi zespół MKS-u Dąbrowa Górnicza, przed pierwszym zespołem oraz MOSM-em Tychy. Pierwsza ekipa mysłowiczanek zajęła piąte, natomiast druga dziewiąte miejsce. MVP całego turnieju została Kinga Maziar ze zwycięskiej drużyny. Oprócz tego organizatorzy przyznawali nagrody najlepszym zawodniczkom swoich zespołów. Z Silesii Volley wyróżnienie otrzymały Mar-

tyna Sedłak i Dominika Żyła. Dominacja zespołu z Dąbrowy Górniczej potwierdziła się także wśród kadetek. Drugie miejsce przypadło drużynie Setbol Oświęcim, a trzecie MOSM-owi Tychy. Mysłowiczanki uplasowały się tuż za podium. Najlepszą zawodniczką turnieju została Klaudia Szwaja (MKS Dąbrowa Górnicza), a za najlepszą wśród siatkarek Silesii uznano Martynę Urbańczyk. Na zakończenie imprezy swoje umiejętności pokazali byli podopieczni Stanisława Padlewskiego w meczu weteranów siatkówki. D.F.

Wyciskanie sztangi. Dawid Sketula, strażnik miejski z Mysłowic, zdobył brązowy medal w 5. mistrzostwach Polski straży miejskich i gminnych w wielokrotnym wyciskaniu sztangi leżąc. Sketula nie tylko dźwiga ciężary, jest także instruktorem judo i ju-jitsu. Lekka atletyka. Końcem września odbyły się drużynowe mistrzostwa Mysłowic w lekkiej atletyce. Uczniowie i uczennice szkół ponadgimnazjalnych rywalizowali w biegu na 100 m, 400 m, 800 m (dziewczęta) i 1 500 m (chłopcy), skoku w dal, pchnięciu kulą i sztafecie 4x100 m. Zmagania wygrali zarówno reprezentanci, jak i reprezentantki Liceum Ogólnokształcącego nr 1.

Lekka atletyka. 7 października rozpoczęła się kolejna, 16. już edycja Młodzieżowych Biegów Przełajowych. W pierwszym biegu wzięło udział blisko 300 uczestników. Następne zmagania odbędą się 21 i 28 października oraz 4 listopada. W następnym wydaniu „Gazety Mysłowickiej” podamy wyniki wszystkich czterech biegów. Lekka atletyka. 1 października przez Katowice, Mysłowice, Siemianowice Śląskie i Chorzów przebiegli uczestnicy PKO Silesia Marathonu. Zarówno kategorię mężczyzn, jak i kobiet w maratonie, półmaratonie i minimararonie wygrali Polacy. Na najdłuższym dystansie wśród kobiet zwycięstwo odniosła jaworznianka Patrycja Włodarczyk. Tenis stołowy. 7 października w Łaziskach Górnych odbył się pierwszy w tym sezonie wojewódzki turniej juniorów. Julia Tomecka i Alicja Gasz z szkoły sportowej pokonały wszystkie swoje przeciwniczki i spotkały się w finale. Ostatecznie lepsza okazała się Julia, ale obie zawodniczki mają się z czego cieszyć, bo zakwalifikowały się do Grand Prix Polski juniorek. D.F.


Sport

PAŹDZIERNIK • NR 10/2017 (75)

19

Piłka nożna

Judo

Na przełomie września i października mysłowiczanie wzięli udział aż w siedmiu turniejach judo i ju-jitsu. Już pierwsze z nich okazały się ogromnym sukcesem. 16 września Alicja Gowarzewska i Dominika Nowicka wystartowały w Pucharze Polski ju-jitsu w Sochaczewie. Obie zaprezentowały się najlepiej w swoich grupach wiekowych i wywalczyły złote medale. Dzień później czworo najmłodszych zawodników UKS Judo wybrało się na turniej judo w Sosnowcu. Oni także nie mieli sobie równych. Filip Cygan, Iga Frosztęga, Halina Rydzikowska i Sandra Szałkiewicz - wszyscy zgarnęli złote krążki.

Szczypiorniści z pierwszą wygraną Przełom września i października sprzyja nie tylko rozpoczęciom szkolnych zmagań, ale także rozgrywkom halowym. Oprócz Silesii Volley swoje pierwsze spotkania w drugiej lidze rozegrali piłkarze ręczni Siódemki Mysłowice. Inauguracyjny mecz nie należał jednak do najprzyjemniejszych. 23 września do Mysłowic przyjechała druga drużyna dobrze znanego Vive Kielce. Rezerwiści mistrzów Polski z poprzedniego sezonu nie dali największych REKLAMA

23 września najmłodsi wzięli udział w zawodach, które odbyły się w Łodzi. Siedmioro judoków zdobyło siedem medali. Iga Frosztęga i Roksana Witek cieszyły się ze złota, Filip Cygan, Olaf Figlus, Sandra Szałkiewicz i ponownie Roksana Witek, wywalczyli srebro, a z brązem do Mysłowic wróciła Halina Rydzikowska. Drużynowo UKS Judo zajął trzecie miejsce. W ten sam weekend ich starsi koledzy rywalizowali w Podgoricy. Siódemka mysłowiczan została powołana do reprezentacji Polski juniorów młodszych na Puchar Świata ju-jitsu. Najlepiej wypadł Nikodem Figlus, który uplasował się na drugim miejscu. Jakub Smaga wywalczył piąte miejsce, Igor Kozik ósme, a z dziewiątą lokatą zawody ukończyli Jakub Dziedzic, Marcin Włoka, Patryk Zdrodowski i Piotr Zdrodowski. Kolejne dwa medale przyjechały do nas z Warsaw Judo Open, który rozgrywał się 30 września i 1 października. Wśród 1 600 zawodników dwa medale wywalczyły mysłowiczanki. Alicja Gowarzewska zdobyła srebro, a Dominika Nowicka brąz. Na pochwałę zasługuje także piąte miejsce Jakuba Dziedzica. W następny weekend odbyły się dwa turnieje dla dzieci. Część judoków rywalizowała w ju-jitsu w Katowicach i zdobyła kolejnych sześć medali. Najlepiej wypadli Patryk Zdrodowski i Jakub Dziedzic - wywalczyli złoto. Sreszans młodej drużynie Siódemki, wygrywając różnicą aż 12 bramek. Tydzień później było już lepiej. Mysłowiczanie pojechali do Katowic, by zmierzyć się z tamtejszą Glorią. Mecz stał na wyrównanym poziomie, jednak to gospodarze wyszli z niego zwycięsko. Cierpliwość i wola walki opłaciły się w trzeciej kolejce. 8 października w hali przy ul. Bończyka przyjezdni z MUKS Zagłębie Sosnowiec zostali odprawieni z kwitkiem różnicą 10 bramek. Niestety, w kolejnym tygodniu wróciły stare demony. Katastrofalna pierwsza połowa, w której Siódemka rzuciła tylko pięć bramek, zaważyła na przegranej z MOSiR-em Bochnia. Druga połowa wyglądała o wiele lepiej, jednak udało się ją wygrać różnicą jedynie dwóch bramek. Siódemka - Vive II Kielce 13:25 (6:12),

fot. UKS JUDO

W poprzednim wydaniu „Gazety Mysłowickiej” pisaliśmy o drugim miejscu Alicji Gowarzewskiej w Pucharze Polski. Po tym starcie nastąpił prawdziwy powakacyjny powrót judoków na tatami.

fot. m. gaworowska

Judocy wrócili z przytupem Nasi nadal w czołówce

bro przypadło Nikodemowi Figlusowi i Piotrowi Zdrodowskiemu, a brąz Igorowi Kozikowi i Marcinowi Włoce. Druga część zawodników zameldowała się na Otwartych Mistrzostwach Bytomia w judo. Olaf Figlus, Kamil Hulin i Iga Frosztęga zgarnęli złoto, Sandra Szałkiewicz brąz. Filip Cygan uplasował się na piątym miejscu. Te cztery medale zwiększyły dorobek UKS Judo do 230 w tym roku kalendarzowym. D.F.

Gloria Katowice - Siódemka 33:26 (17:15), Siódemka - MUKS Zagłębie Sosnowiec 33:23 (12:20). MOSiR Bochnia – Siódemka 32:22 (17:5). Już 22 października o godz. 15 mysłowiccy szczypiorniści rozegrają mecz u siebie z Orłem Przeworsk. Oprócz drugoligowych zmagań końcem września ruszyła w naszym mieście kolejna akademia. Handball 4kids to zajęcia dla dzieci chcących uprawiać szczypiorniaka. Treningi odbywają się w hali widowiskowo-sportowej przy ul. Bończyka w poniedziałki i środy o godz. 16.30, a prowadzi je były selekcjoner reprezentacji Polski oraz obecny trener Siódemki Mysłowice Krzysztof Przybylski. W zajęciach mogą brać udział dzieciaki w wieku 4-15 lat. D.F.

Unia Kosztowy oraz Górnik 09 Mysłowice wciąż zajmują wysokie lokaty w ZINA lidze okręgowej. Liderzy z Kosztów 16 października podejmowali u siebie sąsiada zza między, czyli Pogoń Imielin. Derbowy pojedynek miał jeszcze jeden smaczek oba zespoły liczą się w walce o awans do czwartej ligi. To, co było specjalnością podopiecznych trenera Gawendy, potwierdziło się także w tym meczu. Po bardzo wyrównanym spotkaniu gospodarze zdołali ponownie wygrać różnicą jednej bramki. Tydzień później przez obfite i długotrwałe opady deszczu siedem z ośmiu meczów siódmej kolejki zostało odwołanych. Także ten Podlesianki z Unią Kosztowy, który ma zostać rozegrany 25 listopada. 30 września kosztowianie podejmowali zespół Kociny w derbach Mysłowic. Mimo wielu ciekawych akcji z obu stron, mecz zakończył się bezbramkowym remisem. W kolejny weekend zespół z Kosztów wygrał różnicą dwóch bramek z Wawelem Wirek w Rudzie Śląskiej. 14 października Unia podejmowała u siebie Spartę Katowice i spokojnie wygrała, znowu różnicą dwóch bramek. Unia Kosztowy - Pogoń Imielin 2:1, Podlesianka - Unia Kosztowy - przeniesiony na 25 listopada, Unia Kosztowy - Górnik 09 0:0, Wawel Wirek - Unia Kosztowy 1:3, Unia Kosztowy - Sparta Katowice 3:1. Kolejny mecz kosztowianie rozegrają już 21 października na wyjeździe z Sokołem Wola. Na ten moment pod-

opieczni Stanisława Gawendy zajmują pozycję lidera z taką samą ilością punktów jak Pogoń Imielin i Piast Bieruń Nowy, który rozegrał jeden mecz więcej. Niewiele gorzej radzi sobie niepokonana w okręgówce Kocina. 16 września piłkarze Huberta Wilka po raz kolejny wysoko wygrali. Tym razem ich ofiarą, na własnym boisku, padli zawodnicy Grunwaldu Ruda Śląska, strzelając jedną i tracąc aż cztery bramki. 23 września Górnik 09 podzielił los Unii Kosztowy i nie rozegrał swojego meczu z AKS-em Mikołów. W weekend na przełomie września i października mysłowiczanie pojechali kilka kilometrów na stadion kosztowian. Po wyrównanej walce padł bezbramkowy remis. Takim samym wynikiem zakończyło się 7 października spotkanie z Iskrą Pszczyna. Mimo nieznacznej przewagi Kociny, nie udało się wbić piłki do bramki. Tydzień później przyszedł trzeci remis z rzędu. Tym razem w Tychach Ogrodnik Cielmice i Kocina wbili po tyle samo bramek. Grunwald Ruda Śląska - Górnik 09 1:4, Górnik 09 - AKS Mikołów - przeniesiony na 25 listopada, Unia Kosztowy - Górnik 09 0:0 Górnik 09 - Iskra Pszczyna 0:0, Ogrodnik Cielmice - Górnik 09 2:2. Następną kolejkę Kocina rozegra 21 października u siebie z ŁKS-em Łąka. Pomimo trzech remisów uzyskanych w ostatnich meczach, mysłowiczanie nadal są w ścisłej czołówce. Pozostają także jedną z dwóch, obok Podlesianki, niepokonanych drużyn w lidze. Pięć remisów i cztery zwycięstwa pozwalają na sytuowanie się na piątym miejscu w tabeli. D.F.


20

REKLAMA

Gazeta Mysłowicka #75  

Co o emisji miejskich obligacji myślą radni? Kiedy w Mysłowicach stanie stacja pogotowia? Czy Promenada i Trójkąt Trzech Cesarzy doczekają s...

Advertisement