Issuu on Google+

Ty też możesz pomóc Szlachetna Paczka AKTUALNOŚCI » 2 PONADTO W NUMERZE • GÓRNICY OBCHODZĄ SWOJE ŚWIĘTO • PORADY PRAWNE • ŚLONKSO MARAS GONITWA •

G A Z E T A

NIEBEZPIECZNE MIEJSCA NA NASZYCH DROGACH R

E

K

L

A

M

A

AKTUALNOŚCI » 05

Na wystawie egzotycznych ptaków

B E Z P Ł A T N A

» STRONA 11 | MAGAZYN

REKLAMA

REKLAMA » 12

gazetamyslowicka.com

O NIEZNANYCH ŚLĄZAKACH W MUZEUM

» STRONA 16 | HISTORIA

NAJDŁUŻSZA SESJA RADY MIASTA W ROKU

29 listopada po raz kolejny radni zebrali się, aby decydować o sprawach ważnych dla miasta. Właściciele psów odetchną z ulgą. Póki co nie zapłacą za swoich pupili. Większość mysłowiczan zapłaci za to więcej za śmieci. Wiemy już dokładknie ile.

ZESKANUJ MNIE

Świąteczne zakupy w Społem Mysłowice

AKTUALNOŚCI » 05

Na początek sesji prezydent wycofał projekt uchwały o podatku od posiadania psów. – Uchwała ta jest martwa. Nie mamy dokładnej wiedzy, ile tych milusińskich jest – mówił Edward Lasok. Zanim dojdzie do głosowania nad tym projektem, powstanie inny – zaczipowania mysłowickich czworonogów. W punkcie drugim porządku obrad

rozpatrzono uchwałę dotyczącą wygaśnięcia mandatu radnego PiS Pawła Gomóły, który się go zrzekł. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia. Gomóła został wicedyrektorem Szkoły Podstawowej nr 3 i nie mógł tego stanowiska objąć pozostając radnym. Podziękował prezydentom, kolegom z rady miasta oraz pracownikom urzędu

za współpracę i pomoc. Jego następcą z PiS zostanie Zbigniew Karaszewski. Na sesji grudniowej złoży on ślubowanie i obejmie tę funkcję. Następnie przyznano prezydentowi Lasokowi Złotą Odznakę za zasługi penitencjarne nadaną przez ministra sprawiedliwości. Wręczył ją Ryszard Samojluk, dyrektor Aresztu Śledcze-

FOT. ARAMEDIA

LISTOPAD 2012 • NR 17

Z Paryża do Mysłowic na rowerze!

go w Mysłowicach. Przedstawicielom kopalni „Mysłowice-Wesoła” oraz pracownikom urzędu miasta wręczono także ministerialne medale za zasługi dla obronności kraju. Na sali obrad pojawił się dyrektor MZGK Zbigniew Augustyn, który przedstawił krótką prezentację związaną z działalnością spółki za lata 2011-2012. W tym roku budżet MZGK wyniósł ponad 12 mln zł. Zbyt małe dotacje na cele remontowe wiążą się z bezpośrednimi zagrożeniami dla mieszkańców budynków zarządzanych przez MZGK. Są to: niesprawne instalacje gazowe, kominy i piece, odpadające elementy elewacji i dachów oraz zagrożenia sanitarne. Najbardziej niebezpiecznym budynkiem jest kamienica przy ul. Grunwaldzkiej 2. Spółka MZGK jest w tej chwili zadłużona. Na spotkaniu padły kwoty: na ponad 2,5 mln zł należności spółki w MPWiK, na 600 tys. zł wobec wspólnot mieszkaniowych, na 200 tys. zł w ZOM oraz ok. 7 mln zł kasie miejskiej. Radny Michał Makowiecki przedstawił wniosek formalny o wprowadzenie zmian w budżecie na rok 2013 o zwiększenie dotacji na remonty dla MZGK o kwotę 500 tys. zł. Wniosek ten został przyjęty większością głosów.

CIĄG  DALSZY  NA  STRONIE  3


02 AKTUALNOŚCI

gazetamyslowicka.com

LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

PODARUJ RODZINIE ŚWIĘTA NA STRONIE WWW.SZLACHETNAPACZKA.PL WCIĄŻ ZNAJDUJE SIĘ SPORA LICZBA OPISÓW RODZIN, KTÓRE DO TEJ PORY NIE ODNALAZŁY JESZCZE SWOJEGO DARCZYŃCY. ISTNIEJE RYZYKO, ŻE DO NICH ŚWIĄTECZNA PACZKA MOŻE NIE NADEJŚĆ, PONIEWAŻ FINAŁ AKCJI JUŻ 8 I 9 GRUDNIA. – Nie jest mi łatwo. Nieraz trzeba się zapożyczyć, później oddać i tak przeżyć kolejny miesiąc. Jest czas, kiedy pieniędzy brakuje nawet na jedzenie – mówi pani Marzena, spoglądając na trzyletniego syna, który z  wielkim zapałem wycina dla mnie duże serduszko z  papieru kolorowego. Niedawno dostał od mamy nowe nożyczki, które szybko stały się jego ulubioną zabawką. Pani Marzena mieszka w  starej, wymagającej gruntownego remontu kamiennicy. Stare, spróchniałe schody prowadzące do drzwi jej mieszkania nie wyglądają zbyt pewnie. Rodzina żyje w małej kawalerce z kuchnią i łazienką, w  której przecieka sufit. Całe mieszkanie ogrzewane jest piecem węglowym. – Dzisiaj jest tu naprawdę ciepło. Podczas mojej pierwszej wizyty, w  mieszkaniu było tak zimno, że pani Marzena i Oliwier w trakcie przeprowadzania ankiety siedzieli pod kołdrą – relacjonuje opiekująca się nimi w ramach akcji Szlachetnej Paczki wolontariuszka. „Warunki mieszkaniowe są dramatyczne. Z sufitu sypie się tynk, w miesz-

ULUBIONE ZAJĘCIE OLIWIERA kaniu jest zimno i wilgotno – na ścianach jest pleśń i grzyb. W pokoju, w którym rodzina przebywa i  śpi, kasetony odchodzą od sufitu i w każdej chwili mogą spaść na głowę” – czytamy w opisie rodziny na stronie akcji. Tak było prawie miesiąc temu. W chwili obecnej połowy kasetonów już nie ma – została po nich

KRONIKA POLICYJNA Mysłowiccy kryminalni zatrzymali młodego katowiczanina, który na terenie naszego miasta dokonał kradzieży 3 samochodów marki Fiat 170. Teraz grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Zatrzymanym złodziejem jest 19-letni katowiczanin, który w okresie od września do listopada bieżącego roku na terenie naszego miasta dokonał włamań, a następnie kradzieży 3 samochodów marki Fiat 170.

Mysłowiccy policjanci zatrzymali jednego ze sprawców rozboju, do którego doszło w nocy z 15 na 16 listopada. Napastnicy używając przemocy skradli starszemu mężczyźnie portfel z dokumentami osobistymi i pieniądze w kwocie 1100 złotych. Za ten czyn grozi im do 12 pozbawienia wolności. Do zatrzymania 41-letniego mysłowiczanina doszło dzięki intensywnym działaniom stróżów prawa z naszego miasta. Sprawca rozboju po przedstawieniu prokuratorskich zarzutów stanął przed obliczem Sądu, który wobec niego zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Policjanci podkreślają, że zatrzymanie drugiego bandyty to tylko kwestia czasu.

Mysłowiccy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą zatrzymali 49-letniego mieszkańca Katowic, który na podstawie fałszywego zaświadczenia o zatrudnieniu usiłował wyłudzić kredyt w wysokości 43 tys. złotych w jednej z placówek parabankowych. Sprawca posłużył się podrobionymi dokumentami, m.in. poświadczającymi jego fikcyjne zatrudnienie w jednej z firm na terenie Śląska. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator i sąd. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

www.myslowice.slaska.policja.gov.pl

FOT. ARAMEDIA

jedynie wielka plama na środku sufitu. Młoda kobieta samotnie wychowuje Oliwiera, od kiedy dwa lata temu zostawił ich ojciec dziecka. To na niej spoczywa teraz obowiązek utrzymania małego synka. Dwudziestodwulatka wychowywała się w domu dziecka i jedyną jej rodziną są teraz brat i ciocia. Ponieważ dla

chłopczyka nie było w tym roku miejsca w  pobliskim przedszkolu, pani Marzena, choć bardzo by chciała, nie może podjąć stałej pracy. Kondycja finansowa rodziny nie jest więc najlepsza. Zasiłek rodzinny, alimenty i dodatek do kontynuowania nauki (kobieta wie, jak ważne są dobre kwalifikacje, więc kształci się obecnie w kierunku administracyjnym) składają się na łączny dochód minimalnie przekraczający 1000 zł. Po odliczeniu opłat stałych za mieszkanie, na życie jednego członka rodziny pozostaje zaledwie 165 zł. Pomimo wielu trudności, z jakimi na co dzień się zmagają, pani Marzena nie załamuje się i  radzi sobie najlepiej, jak tylko może. Systematycznie spłaca niedawno zaciągniętą pożyczkę. – Nie miałam już pieniędzy, żeby kupić jedzenie dla Oliwiera, a głupio mi było iść znowu do wujka, któremu parę dni wcześniej oddałam pożyczoną kwotę czy do brata, który też ma swoją rodzinę i po raz kolejny prosić o pomoc. Chciałam sobie jakoś sama poradzić – mówi. Zarówno Oliwier jak i  pani Marzena z  niecierpliwością wyczekują świąt. – Będzie inaczej. Codziennie siedzimy sami, a w wigilię przyjedzie do nas mój brat ze swoją rodziną – tłumaczy z  uśmiechem. Kiedy pytam Oliwiera, co takiego chciałby dostać w  tym roku pod choinkę, bez wahania odpowiada: „Kostium Spidermana!”. Rok temu św. Mikołaj zapomniał podarować mu jajka niespodzianki, o  czym chłopczyk pa-

mięta do tej pory. Dlaczego pani Marzena zgodziła się ze mną spotkać i  o  tym wszystkim opowiedzieć? Młoda mama doskonale zdaje sobie sprawę, że rodzin w  podobnej (a  często i  gorszej) sytuacji jest w  Mysłowicach więcej. Sama przyznaje, że ma duże szczęście, ponieważ jej rodzina znalazła już osobę, która w ramach Szlachetnej Paczki obdaruje ją i Oliwiera najpotrzebniejszymi rzeczami – węglem, dzięki czemu będzie mogła ogrzać mieszkanie i  przetrwać kolejną zimę oraz żywnością i  ubrankami dla trzylatka. Jak zrobić paczkę? – Wystarczy zorganizować zbiórkę wśród znajomych. Na stronie naszej akcji dostępna jest lista artykułów i sprzętów potrzebnych konkretnej rodzinie – mówi Justyna Jesionek, liderka czuwająca nad Szlachetną Paczką w rejonie mysłowickim. Szczegółowe informacje o  akcji oraz możliwościach pomocy uzyskać będzie można w najbliższą niedzielę 2 grudnia podczas happeningu Szlachetnej Paczki w  mysłowickim Realu. W  dniu tym, dzięki uprzejmości dyrekcji Centrum Handlowego Real przeprowadzona zostanie akcja informacyjna. Od godz. 13 zespół wolontariuszy Szlachetnej Paczki będzie udzielał wszystkim zainteresowanym osobom wszelkich niezbędnych informacji o projekcie. Magdalena Gawlas

BARBÓRCE  ŚLONSKO MARAS GONITWA O  Z DARIUSZEM TRZCIONKĄ W  dniach 8-9 grudnia na terenie Lasów Murckowskich zmierzy się w psich zaprzęgach około stu zawodników ze swoimi psami. – Będą rywalizować w  psich zaprzęgach w  klasach od 2 do 8 psów oraz w  coraz bardziej popularnych monodyscyplinach czyli w  bikejoringu – jeździe zaprzęgowej z  psem na rowerze, w  klasie scooter czyli jeździe zaprzęgowej na hulajnodze oraz canicrossie – biegu z psem. Monodyscypliny nie wymagają drogiego sprzętu oraz posiadania sfory psów, przez co są bardziej dostępne i coraz więcej osób próbuje swoich sił właśnie w  tych kategoriach – tłumaczy Aleksandra Pieron z  katowickiego stowarzyszenia TRAVOIS. W  Mysłowicach będzie można zobaczyć psy ras pierwotnych – Siberian Husky, Alaskan Malamute czy Psy Grenlandzie oraz specjalnie wyselekcjonowane do krótkich dystansów – mieszkanki wyżłów niemieckich i chartów czyli Eurodogi i Greystery.

Partnerzy Gazety Mysłowickiej:

Te ostatnie potrafią w  klasie bikejoringu biec z  maksymalną prędkością dochodzącą nawet do 60 km/h. Zawody zostaną rozegrane ramach Pucharu Polski i zgodnie z regulaminem Polskiego Związku Sportu Psich Zaprzęgów. Zawodnicy będą rywalizować w sprincie, w warunkach bezśnieżnych, na odcinkach od 2 do 6 km. Każdy zawodnik wystartuje dwa razy – w sobotę i w niedzielę. Do klasyfikacji generalnej liczy się łączny czas z obu przejazdów. W  trakcie zawodów zostaną również zorganizowane pokazy pracy psów asystujących, mini-zawody dla dzieci oraz inne atrakcje i  zabawy z  udziałem psów. Dla dzieci został również przygotowany konkurs plastyczny – szczegóły na stronie zawodów – www.zawody.travois.eu. Organizatorem zawodów jest katowickie Stowarzyszenie Miłośników Psów Zaprzęgowych TRAVOIS. Bazą zawodów będzie Ośrodek „Wesoła Fala”, al. Spacerowa 21, Mysłowice-Wesoła.

InSilesia.pl

4 grudnia, Dzień św. Barbary, to najważniejsze święto dla górników obchodzone niezwykle uroczyście. – Czy w gospodarce nastają ciężkie czasy, czy trwa restrukturyzacja kopalń, rok w górnictwie trwa od Barbórki do Barbórki – mówi Dariusz Trzcionka, przewodniczący Porozumienia Związków Zawodowych „Kadra”. Podstawową tradycją związaną z  tym dniem jest uczestnictwo we mszy świętej całego zarządu i wszystkich pracowników kopalni. Później jest czas na dodatkowe uroczystości: na spotkania z zasłużonymi, emerytowanymi już górnikami czy nadawanie odznaczeń za ciężką pracę i poświęcenie. – Nadajemy odznaczenia resortowe, państwowe i związkowe. Do tych ostatnich należy Honorowy Kordzik Górniczy – mówi Trzcionka. Jest to wyjątkowe wyróżnienie kadry inżynierskiej i zarządzającej. PZZ „Kadra” jako jedyne w  Polsce może go nadawać. – Św. Barbara jest przez nas bardzo ceniona i szanowana, jesteśmy bardzo dumni z  naszego zawodu i  uprawnień, które należą nam się za trudną pracę, dlatego zawsze będziemy te barbórkowe tradycje pielęgnować – podkreśla Trzcionka. - Przede wszystkim, Barbórka to święto pracowników, a nie oficjeli – dodaje. Aleksandra Olszewska

gazetamyslowicka.com Wydawca: ARAmedia ul. Mikołowska 29, 41-400 Mysłowice (32) 317 14 24 Druk: Polskapresse Sp. z o.o. Sosnowiec, ul. Baczyńskiego 25a

Redaktor naczelny: Bogumił Stoksik Z-ca red. naczelnego: Bartosz Kondziołka Skład i opracowanie graficzne: skizze.pl Biuro reklamy: +48 32 750 56 83 reklama@gazetamyslowicka.com Dział redakcji: +48 32 750 55 67 Redakcja: redakcja@gazetamyslowicka.com Zasięg: Mysłowice Nakład: 10 000 sztuk

Zespół redakcyjny: Damian Chojnacki, Agnieszka Czarnota, Anna Czarnota, Leonard Czarnota, Magdalena Gawlas, Agnieszka Januszewicz, Maciej Januszewicz, Krzysztof Korus, Aleksandra Latos, Aleksandra Nocoń, Aleksandra Olszewska, Redakcyjna Wróżka, Magdalena Sus, Marlena Szulc, Adam Wojciechowski, Grażyna Wojciechowska, Mateusz Ziółkowski, Patrycja Żurek

Numer zamknięto 29 listopada 2012 „Gazeta Mysłowicka” jest prawnie zarejestrowanym czasopismem wpisanym do Sądowego Rejestru Dzienników i Czasopism pod poz. PR 2398. Na postawie art. 25 ust. 1 pkt 1 b ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych ARAmedia zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych w „Gazecie Mysłowickiej” jest zabronione bez zgody wydawcy. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i reklam, nie zwraca nie zamówionych tekstów i zdjęć, zastrzega sobie prawo do skracania otrzymanych materiałów i zmiany ich tytułów.


AKTUALNOŚCI 03 LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

CIĄG DALSZY ZE STRONY 1

TEMAT BASENU TAKŻE PODEJMOWANO NA SESJI Drugi wniosek sformułowany przez radnego dotyczył eksmisji wewnętrznych, a konkretnie przygotowania narzędzi w celu zamiany lokali mieszkalnych o wyższym standardzie zajmowanych przez lokatorów nieuiszczających opłat czynszowych, a osiągających dochody na lokale o gorszym standardzie, które zajmują lokatorzy uiszczający opłaty. Ten wniosek również został przyjęty. Na czteroletnią kadencję powołano Radę Muzeum Miasta Mysłowice.

FOT. ARAMEDIA

Składać się ona będzie z czterech osób, w tym z radnego – Tomasza Wrony. Stawki podatków od nieruchomości na 2013 r. w większości nie zmieniły się. Następnie radni powrócili do trudnego tematu „rewolucji śmieciowej” podejmowanego już na październikowej sesji. Dokonali wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi na terenie miasta. Gospodarstwa segregujące śmieci będą płacić po 12 zł od osoby, a ci, którzy nie będą ich segregować – po 18 zł.

Jak co roku KWK „Mysłowice-Wesoła” uroczyście obchodzi święto górników. Pomimo tego, że wielu starszych, przywiązanych do tradycji pracowników kopalni przechodzi na emerytury, a ich miejsce zajmują młodzi, Barbórka dalej jest symbolicznym i  bardzo ważnym dla przemysłu węglowego świętem. Obchody uroczystości rozpoczęły się 21 listopada i  trwać będą do 4 grudnia. Górnicy odebrali w  tych dniach i  odbierać będą liczne wyróżnienia i  tytuły. Świętowanie rozpoczęto w cechowni, gdzie przyznawano dyplomy oraz odznaki jubilatom, których w tym roku było 318. Na następne dni planowane są m.in. msza w intencji tragicznie zmarłych w  kościele w  Ławkach oraz składanie kwiatów pod tablicami pamiątkowymi. 4 grudnia odbędzie się finał święta, rozłożony na kilka pomniejszych REKLAMA

FOT. ARAMEDIA

OBCHODY GÓRNICZEGO ŚWIĘTA

uroczystości. Dzień rozpocznie się od złożenia kwiatów przed ołtarzem św. Barbary o  godz. 7.40. Następnie w  kościele pw. Matki Boskiej Fatimskiej w  Wesołej odbędzie się uroczysta msza w  intencji górników o  godz. 9. Obchody Barbórki zakończą się w  cechowni, gdzie najpierw o  godz. 11 rozpocznie się Akademia Barbór-

Podczas dyskusji o zmianach w budżecie rozgorzała dyskusja o tym, jak zagospodarować pieniądze, które Mysłowice otrzymają w związku z oddaniem gruntu gminnego na rzecz Skarbu Państwa w celu budowy węzła drogi S1. Chodzi aż o 3 mln zł, więc było o czym rozmawiać. Poza porządkiem obrad przedyskutowano sprawę sprzedaży basenu i sali gimnastycznej przy ul. Świerczyny. 28 listopada radni przeprowadzili wizję lokalną. Każdy z nich mógł zobaczyć stan techniczny całości. Prezydent Lasok podczas sesji poprosił o przygotowanie kosztorysu ewentualnego remontu lub przebudowy obiektów, w przypadku uzyskania przez miasto obiektów. Na temat możliwości przejęcia terenów kopalni głos zabrał radny Dariusz Wójtowicz: – Będziemy chcieli się spotkać jako Klub „Wspólnie dla Mysłowic”, ponieważ jesteśmy po rozmowach z panią Bieńkowską. Już dwa razy się z nią spotkaliśmy. Jest szansa, żeby 11 stycznia zwołać w tej sprawie sesję nadzwyczajną.

Aleksandra Olszewska a.olszewska@gazetamyslowicka.com

kowa, na której zostaną rozdane pozostałe odznaczenia, a o godz. 12 jubilaci i zaproszeni goście zasiądą do uroczystego obiadu. Warto wspomnieć o  dużej liczbie pracowników kopalni, którzy zostaną odznaczeni licznymi honorami. 35 górników dostanie medale za długoletnią służbę, przyznane przez prezydenta Rzeczpospolitej Polski. 77 zostanie uhonorowanych Honorowymi Górniczymi Szpadami. Te odznaczenia pokazują, jak ważnym ogniwem nie tylko dla województwa, ale i  dla kraju jest górnictwo. Z  okazji barbórkowego święta redakcja „Gazety Mysłowickiej” pragnie złożyć wszystkim górnikom, pracownikom kopalni i  ich rodzinom życzenia wszelkiej pomyślności oraz wytrwałości w  ciężkiej i  niebezpiecznej pracy.

Mateusz Ziółkowski

WIADOMOŚCI W SKRÓCIE CIEPŁY POSIŁEK DLA POTRZEBUJĄCYCH Lada chwila ma przyjść silne ochłodzenie. Szczególnie wtedy ważny jest ciepły posiłek przynajmniej raz dziennie. Z  pomocą przychodzi Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. By dostać posiłek, trzeba spełnić kilka warunków. Należy zgłosić się do ośrodka i złożyć stosowny wniosek. Dochody rodziny nie mogą przekraczać 150% przyjętego kryterium. W przypadku osoby samotnie gospodarującej oznacza to maksymalny dochód w  wysokości 813 zł. Jeśli chodzi o rodzinę, to nie może on przekraczać 684 zł na jedną osobę. A gdzie posiłki są wydawane? Pierwszym z miejsc jest stołówka w hotelu Gościniec przy ul. Krakowskiej 14. Posiłki można również odbierać w Ośrodku Interwencji Kryzysowej przy ul. Gwarków 24. Bezdomni natomiast mogą udać się w tym celu do noclegowni przy ul. Strażackiej 9.

DNI HONOROWEGO KRWIODAWSTWA Z okazji Dni Honorowego Krwiodawstwa (22 -26 listopada) Klub Honorowych Dawców Krwi Polskiego Czerwonego Krzyża „Basia”, działający przy KWK „Mysłowice-Wesoła” zorganizował, jak co roku w listopadzie, spotkanie okolicznościowe w  dzielnicy Larysz. Na spotkanie okolicznościowe zaproszono gości z lokalnych Klubów, dyrekcję KWK „Mysłowice-Wesoła”, Centrum Krwiodawstwa z  Katowic, prezydenta miasta Edwarda Lasoka, wiceprzewodniczącego rady miasta Bernarda Pastuszkę, przedstawicieli związków zawodowych przy KWK „Mysłowice-Wesoła” oraz prezesa Fundacji Kropla Życia im. Agaty Mróz-Olszewskiej. Prezes Klubu Czesław Chrzanowski podziękował wszystkim za całoroczną pomoc dla klubu, a przede wszystkim krwiodawcom za ten bezcenny dar życia, jakim jest ich oddana krew. Za zaproszenie prezesowi i  członkom Klubu „Basia” podziękował prezydent Edward Lasok. – Dajecie to co jest bezcenne, największy dar jakim jest kropla krwi – mówił – ratujecie życie i za to wam dziękuję. Dziękuję za to, że jesteście, że chcecie działać dla innych. – Co roku z okazji Dni krwiodawstwa przyznawane są odznaki i wyróżnienia dla członków Klubu „Basia” i podziękowania dla wspierających klub.

STRAŻ MIEJSKA PODSUMOWUJE ROK W związku zbliżającym się końcem roku straż miejska informuje o wynikach jakie osiągnął „Patrol Szkolny” w zakresie profilaktyki szkolnej. Przez okres 9 miesięcy w ponad 10 programach profilaktycznych wzięło udział 4019 dzieci z 14 szkół. To ponad 131 klas w różnym wieku. Dzięki przeprowadzonej akcji „Bezpieczne przedszkole” oraz wielu programom profilaktycznym dostosowanym do najmłodszych w tym roku „patrolowi” udało się spotkać ze wszystkimi dziećmi z miejskich przedszkoli. W porównaniu z rokiem ubiegłym to wielki sukces a strażnicy już teraz zachęcają wszystkie szkoły do zapisywania się na przyszłoroczne prelekcje profilaktyczne.

Znajdź nas na Facebooku

facebook.com/gazetamyslowicka


04 AKTUALNOŚCI

gazetamyslowicka.com

LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

DZIEŃ GÓRNIKA

W PRZEDSZKOLU NR 18

ŚW. PANIENKA W MZGK

REKLAMA

FOT. KATARZYNA MARIAN

Dnia 19 listopada 2012 r górnicy z kopalni Wesoła odwiedzili przedszkole nr 18.Dzieci z  wszystkich grup począwszy od maluszków aż do starszaków wraz z  paniami przygotowały wspólne występy, aby jak najmilej powitać przybyłych gości. Górnicy przybyli w  pełnym galowym umundurowaniu. Przedszkolaki miały okazję przyjrzeć się z bliska czapce górniczej, szpadzie, kordzikowi i  odznaczeniom, które górnicy otrzymują za długoletnią, ciężką pracę w  kopalni, co było dla nich dużą atrakcją spotkania. Dzieci pochwaliły się swoją wiedzą na temat tego, jakie są kolory pióropusza na czapce i kto je nosi. Podały również pochodzenia nazwy Święta Górniczego – „Barbórki’. Na koniec przedszkolaki wręczyły gościom laurki i złożyły życzenia. Katarzyna Marian

Z KORZYŚCIĄ DLA RODZICÓW Rektor Górnośląskiej WSP dr Mirosław Wójcik i dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 Jerzy Sorek 21 listopada podpisali porozumienie poszerzające współpracę obu placówek. Dzięki porozumieniu szkoła staje się dla uczelni ośrodkiem zajęć sportowych i praktyk pedagogicznych. Pozwoli to z  czasem otworzyć w  mysłowickiej uczelni nowy kierunek kształcenia – wychowanie fizyczne. Korzyści są obustronne, bo pracownicy akademiccy będą wspomagać informacją i  radą zarówno nauczycieli jak i  rodziców. Planowane są więc spotkania z  rodzicami i grupy wsparcia dla nauczycieli. – Wysoko wykwalifikowana kadra uczelni z pewnością pomoże nam w rozwiązaniu szerokiego spektrum różnych problemów – mówi Sorek. – Także nasi nauczyciele mają duże udogodnienie w  podnoszeniu kwalifikacji i  pełną pomoc w awansie zawodowym. B.S. REKLAMA

KAPLICZKA PRZY JANOWSKIEJ 31 Na budynku przy ul. Janowskiej 31 od dawien dawna umieszczona jest ścienna kapliczka z  wizerunkiem św. Panienki. Mieszkańcy tego domu są do niej bardzo przywiązani, dlatego dbając o  nią podjęli w  tym roku próby jej oczyszczenia. Niestety, figurka mająca swoje lata rozsypała się w proch. Na szczęście nie pozostawiono kapliczki pustej – jak najszybciej wykonano nową postać św. Panienki. Użyto do tego specjalnego tworzywa, odpornego na warunki atmosferyczne, co pomoże zapobiec podobnym zdarzeniom i figurka będzie o wiele trwalsza. Nowo powstałą postać Madonny poświęcił w  siedzibie Miejskiego Zarządu Gospodarki Komunalnej ks.

FOT. MZGK

Andrzej Hnida, proboszcz parafii w Janowie, i tym samym była to jego pierwsza wizyta w  tym zakładzie. – Wielka historia składa się z  małych cegiełek. Wiemy o tym w MZGK, dlatego staramy się pieczołowicie zachowywać lub przywracać to, co stare i wartościowe – skomentował Zbigniew Augustyn, dyrektor zarządu. Po uroczystym poświęceniu św. Panienka została umieszczona w odnowionej kapliczce, by cieszyć swoim wizerunkiem i  sprawować opiekę nad mieszkańcami Janowa.

PODZIAŁU CIĄG DALSZY

Aleksandra Nocoń

AKTYWNA RESOCJALIZACJA

FOT. MZGK

Zgodnie z  oczekiwaniami mieszkańców, osadzeni w  mysłowickim areszcie będą podejmować jeszcze więcej działań na rzecz naszego miasta. Zacieśnia się współpraca Miejskiego Zarządu Gospodarki Komunalnej i aresztu śledczego. Do tej pory aresztanci wzięli udział

w sporej ilości przedsięwzięć – remontowali szkoły, urząd stanu cywilnego i inne miejskie instytucje, dbali o tereny zielone i  odśnieżali ulice. Jednak wyzwań ma być przed nimi jeszcze więcej. Prezes MZGK Zbigniew Augustyn i dyrektor aresztu ppłk. Ryszard Samojluk podpisali porozumienie w  sprawie współpracy swoich placówek. Podczas oficjalnego spotkania było już miejsce na ocenę pierwszych efektów pracy aresztantów. Odmalowali oni klatkę schodową budynku przy ul. Szymanowskiego 2. Augustyn przygotował dla osadzonych słodkie upominki, a dla dyrektora Samojluka stosowny dyplom z podziękowaniem. Współpraca dobrze rokuje. – Mamy nadzieję na dalsze udane, wspólne przedsięwzięcia dla dobra mieszkańców Mysłowic i  ku poprawie resocjalizacji osadzonych – mówi Augustyn. Aleksandra Olszewska

Od pewnego czasu coraz głośniej mówi się o odłączeniu się od Mysłowic południowych dzielnic miasta, takich jak Brzezinka, Kosztowy, Krasowy, Dziewkowice, Larysz-Hajdowizna, Morgi i  Wesoła. Część mieszkańców tych dzielnic nie jest zadowolona z  małej ilości inwestycji czynionych na tamtejszych terenach. W  związku, z czym postanowiła wziąć sprawy w  swoje ręce. Stara się o  stworzenie nowej gminy na mapach Śląska i Polski. Część osiedlonych na tym obszarze próbowała już wcześniej reagować i  zmieniać swoją sytuację, jednakże nie było zbyt wielu chętnych do podtrzymania podobnych inicjatyw. Okoliczności zmieniły się w kwietniu, gdy powstała grupa inicjatywna, która koordynuje próbę odłączenia się od Mysłowic. Póki co Mariola Kocur, członek mysłowickiego stowarzyszenia Progres, wraz z  kilkunastoma

mieszkańcami południowych dzielnic podpisała wniosek o  referendum, złożony do wojewody śląskiego. Ów wniosek został przesłany następnie do prezydenta Edwarda Lasoka, który oficjalnie przyjął go 15 listopada i  od tego dnia będą liczone terminy zawarte w  ustawie, konieczne do realizacji referendum. Mieszkańcy jako dowód na korzyści płynące z tego typu odłączenia się od miasta, pokazują przykład Imielina i Chełmu Śląskiego, które jak twierdzą przedstawiciele grupy inicjatywnej, jak i  sami włodarze tych miejscowości, znacznie skorzystały na oddzieleniu się od miasta. Aczkolwiek przykład jednej czy dwóch gmin nie może być brany uważany jako pewnik. Po powstaniu gminy mieszkańcy musieliby przyłączyć się do powiatu bieruńsko-lędzińskiego, co z  punktu widzenia władz powiatu może być mało opłacalne, gdyż dojdą np. dodatkowe koszty utrzymania infrastruktury drogowej. Jednocześnie takie rozwiązanie może być katastrofalne dla samych Mysłowic. Po utracie terenów na południe od Brzęczkowic, miasto straciłoby znaczące wpływy do budżetu miasta, pochodzące z podatków od mieszkańców i firm tam ulokowanych. Pozostaje teraz czekać, jak sytuacja się rozwinie i  obserwować ruchy obu stron.

Damian Chojnacki


AKTUALNOŚCI 05 LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

ROWEREM PRZEZ EUROPĘ

WYSTAWA PTAKÓW EGZOTYCZNYCH

ZAPEWNE NIEJEDEN Z NAS ZASTANAWIAŁ SIĘ, JAKBY TO BYŁO PRZEJECHAĆ EUROPĘ LUB JEJ CZĘŚĆ NA ROWERZE. Z  PODOBNĄ MYŚLĄ ZMIERZYŁ SIĘ MICHAŁ PROKSA, URODZONY W  MYSŁOWICACH, A  OBECNIE MIESZKAJĄCY W  LONDYNIE. POSTANOWIŁ, ŻE PRZEJEDZIE MIERZĄCĄ PONAD 1800 KM TRASĘ Z PARYŻA DO MYSŁOWIC NA DWÓCH KÓŁKACH. ZAJĘŁO MU TO 12 DNI.

JAN ZAJĄC I JEGO KANARKI

W TRASIE Mimo, że sam pomysł dla wielu wydaje się być niewykonalnym, to dla rodziny Proksy, która ma sportowe korzenie, nawet tak ekstremalny i śmiały wyczyn nie wzbudził wielkich obaw. – Pochodzę ze sportowej rodziny, w której każdy rodzaj aktywności fizycznej jest akceptowany – mówi Proksa. Aby wyruszyć w tę bogatą w zapierające dech w piersiach widoki i ciekawych ludzi podróż, wystarczył impuls i  chęć przejechania jedną z  najatrakcyjniejszych tras rowerowych Europy. Z jednej strony Paryż, uważany przez wielu za jedno z  najpiękniejszych miast Europy i  świata, z  drugiej ścieżki biegnące wzdłuż Dunaju w  Austrii czy górzyste tereny w  okolicach Baden Baden i  Słowacji. – Wieża Eiffla to dobry początek podróży, Baden Baden fajny ośrodek, a dom to najlepsza meta – mówi. Jednakże cała wyprawa nie mogłaby się odbyć bez odpowiedniego przygotowania. Trening kondycyjny, wyznaczanie odpowiedniej trasy, rozwiązywanie problemów technicznych już na początku tak, aby nic nie zepsuło przyjemności z  jazdy i  uniemożliwiło dotarcie do Mysłowic. Proksa ma na swoim koncie podróże tego typu, jednakże nie były one tak skomplikowane i  wymagające ogromnego hartu ducha i przekonania, że się uda. – Podobne próby zdarzały się w wydaniu krajowym. Weekendowe odwiedziny u cioci w Żywcu i oczywiREKLAMA

FOT. SECRET PIXEL

ście Jura Krakowsko-Częstochowska – mówi Proksa. – Pokonywałem średnio 170 do 200 km dziennie. Jestem tylko człowiekiem – mówi rowerzysta. Miał chwile słabości, które jak zawsze pojawiają się podczas takich prób, wymagających wysiłku i psychicznego i fizycznego. Jednak, jak sam stwierdził, było warto. W  trakcie jego zmagań z  trasą i  warunkami atmosferycznymi, poznał i przekonał się, że rower może być sposobem na życie. – Poznałem Holendra, który był w trasie już od 4 tygodni oraz Niemca wracającego do domu z wyprawy po Polsce i Finlandii. Było to dla mnie niesamowicie motywujące – dodaje. Jedyne koszty, jakie poniósł pochłonęły noclegi, które z  reguły nie przekraczały 50 euro, plus wyżywienie. W czasie jazdy zaliczył dwa upadki, ale jak stwierdził, wszystko było pod kontrolą i nie zachwiało to jego morale i jechał dalej. Na pytanie, czy planuje w przyszłości podobne wojaże, odpowiada: – Londyn-Mysłowice. Czemu nie, po tak udanym początku mojej rowerowej przygody? Nam pozostaje trzymać kciuki za kolejne udane wyprawy i oczekiwać relacji z rowerowych podbojów Europy mysłowiczanina.

Damian Chojnacki

Od 23 do 25 listopada w Mysłowickim Ośrodku Kultury można było uczestniczyć w „Wystawie ptaków egzotycznych”, które barwnie, niczym liście jesienne, w liczbie 300 zapełniły salę pokazową. Hodowca i skarbnik, jeden ze współorganizatorów wystawy Jan Zając opowiada

FOT. ARAMEDIA

o swojej pasji: – Zacząłem 40 lat temu, kiedy to przystąpiłem do związku hodowców. Obecnie prezentuję ok. 50 okazów. W dorobku mam wiele sukcesów, pierwszych, drugich miejsc. Na co dzień ptaszki przebywają na strychu, gdzie nie przeszkadzają innym mieszkańcom donośnymi trelami.

RUSZYŁA SEKCJA JĘZYKA MIGOWEGO Mysłowicki Ośrodek Kultury otworzył nową, nietypową sekcję – teraz mysłowiczanie mogą się uczyć języka migowego. Zajęcia ruszyły 15 listopada. – Żeby uczestniczyć w zajęciach z „migania” trzeba mieć sprawne ręce i oczy – zaznacza Anna Michalska, instruktorka, która na co dzień pracuje w szkole dla niesłyszących dzieci. Nauka języka migowego nie powinna sprawiać nikomu większych trudności, jednak w  zależności od wieku inaczej przebiega. – Najmłodsi będą się uczyli poprzez zabawę, natomiast dorośli poprzez ćwiczenia praktyczne, doświadczalne – mówi Michalska. – Na początek trzeba jednak opanować najważniejsze zasady języka migowego. – A jak każdy język, także migowy opiera się na alfabecie. Dla osób głuchoniemych czy niedosłyszących „miganie” to najprostszy i najswobodniejszy sposób komunikacji. Michalska, która urodziła się z  poważną wadą słuchu podkreśla, że to bardzo ważne, aby społeczeństwo wspierało takie osoby i ułatwiało im funkcjonowanie w  codziennej rzeczywistości. – Idealnie byłoby, gdyby lekarz czy ekspedientka w  sklepie potrafili się z  nami porozumieć bez żadnego problemu. Kiedy zna się język migowy, ten kontakt jest naprawdę bardzo łatwy. Trzeba tylko chcieć – przekonuje. Dlatego uważa, że jest zwyczajnie zobowiązana do

rozpowszechniania umiejętności komunikacyjnych z  osobami o  uszkodzonym słuchu. W kwietniu sejm uchwalił ustawę o języku migowym, która wprowadziła wiele zmian korzystnych dla osób posługujących się tym językiem. Przede wszystkim samorządy są teraz zobligowane do ułatwiania osobom niedosłyszącym i  głuchym załatwiania wszelkich spraw urzędowych. Osoby te, członkowie ich rodzin oraz tzw. osoby przybrane – pomocnicy, mogą też ubiegać się o  dofinansowanie nauki wybranej przez siebie formy komunikacji migowej. Jej koszt będzie refundowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Osobom mówiącym ciężko jest wyobrazić sobie, jak ogromną barierą jest dla „migających” porozumiewanie się. – Zwykłe wizyty u lekarza czy kontakty w szkole były dla mnie zawsze bardzo trudne i stresujące – mówi Michalska. Dzięki kursowi w MOK można choć trochę zrozumieć tę sytuację. Znajomość, choćby podstawowa, języka migowego będzie cenną umiejętnością i  może przydać nam się w  każdej chwili. Choć pierwsze zajęcia już się odbyły, zapisy ciągle trwają. Aleksandra Olszewska

Przygotowuję je, żeby wyglądały efektownie, jak na wybory miss, żeby i  postawa i barwa spodobała się odbiorcom. Biorących udział hodowców było kilkunastu. Występujące 30, 40 lat temu kanarki harceńskie żółte całkowicie zastąpiły już kolorowe: czerwone, czarne, agaty, mozaikowe, opalowe. W  klatkach można było zobaczyć też mewki czy różne rodzaje papug. Wystawa odbywa się w  Mysłowicach raz w  roku, następnie hodowcy mogą zaprezentować swoje okazy w  Czeladzi, gdzie organizowana jest wystawa ogólnopolska, a potem w Belgii, na mistrzostwa świata – jeśli tylko ktoś ma taką ambicję. W  pierwszy dzień prezentacje uświetniły wycieczki ze szkół i przedszkoli. Frekwencja dopisywała również w weekend. Niektórzy sami zarażali się pasją hodowlaną i zakupywali ptaka – do odbioru po zakończeniu ekspozycji. Hodowcy doceniali pomoc dyrektora MOK Adama Radosza, bez którego nie udałoby się przedsięwzięcie. Małgorzata Kokoszka

STYPENDIA Z URZĘDU MIASTA Prezydent zatwierdził stypendia na 2012/2013 r. przyznawane w ramach „Mysłowickiego programu wspierania uzdolnionych dzieci i młodzieży, mieszkańców Mysłowic na lata 2009-2014”. Stypendia otrzymało 29 osób na okres od września 2012 r. do 30 czerwca 2013 r., w tym stypendia naukowe otrzymało 10 osób, stypendia artystyczne, 3 osoby i stypendia sportowe 16 osób. UM Mysłowice

INFORMACYJNIE DLA PODATNIKA

17 grudnia o godz. 15 w Urzędzie Skarbowym przy ul. Mickiewicza 4 w Mysłowicach (sala nr 21) odbędzie się spotkanie informacyjne, którego celem jest przybliżenie praw i obowiązków podatników rozpoczynających działalność gospodarczą, wynikających z  obowiązujących przepisów prawa podatkowego, w tym realizacji obowiązku wprowadzenia kas fiskalnych i  ich użytkowania. Podczas spotkania uczestnicy uzyskają wszelkie niezbędne informacje o  możliwości i  sposobie składania e-deklaracji podatkowej przez internet. Zainteresowane uczestnictwem w spotkaniu osoby proszone są o  potwierdzenia swojego przybycia do 14 grudnia pod numerem telefonu 32 317 23 24. M.G.


06 Reklama

gazetamyslowicka.com


gazetamyslowicka.com

Reklama 07


08 AKTUALNOŚCI

gazetamyslowicka.com

LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

W MYSŁOWICE PO ŚWIĄTECZNY PREZENT PODCZAS ŚWIĄT NIE CHODZI O  NAJDROŻSZY PREZENT, ALE O  RADOŚĆ NAJBLIŻSZYCH. JEDNAK NA POCZĄTKU GRUDNIA CZĘŚĆ Z  NAS ZACZYNA JUŻ MYŚLEĆ, CO KUPIĆ POD CHOINKĘ. WIELU NIE MA POMYSŁÓW, NIEKTÓRYM PRZYCHODZĄ Z  TRUDEM, INNI MAJĄ MAŁO CZASU NA POSZUKIWANIA. ZROBILIŚMY REKONESANS WŚRÓD MYSŁOWICKICH SPRZEDAWCÓW. Uroda i sport. Już Mickiewicz pisał, że kobieta jest „piękniejsza niżli aniołów oblicza”. Piękno kobiece celebrowane jest od wieków, to też pomysł, aby kupić dla kobiety bon na zabiegi kosmetyczne, będzie zawsze trafnym wyborem. Odwiedziliśmy salon kosmetyczny Babski Kąt przy ul. Moniuszki, gdzie można nabyć bon w postaci zaproszenia, które drukowane jest na miejscu, więc mamy możliwość zamieszczenia na nim dowolnego tekstu. Bon kupujemy za np. 100 zł, a osoba obdarowana wykorzysta go na wybrane przez siebie zabiegi. Starym polskim zwyczajem jest utajnianie ceny prezentów, dlatego też w Babskim Kącie istnieje możliwość wydrukowania zaproszenia bez podawania ceny. Dla osoby obdarowanej zaproszeniem salon dodaje w gratisie zabieg parafinowy na dłonie. Następnie odwiedziliśmy salon Codzienna Stomatologia i Kosmetologia przy ul. Mikołowskiej, gdzie także możemy zakupić bon na zabiegi. W salonie istnieje również możliwość zakupu bonu upominkowego na dowolną kwotę. Ma formę imiennego zaproszenia i można go wykorzystać na dowolny zabieg oferty. Jeśli nasza kobieta lubi wysiłek fizyczny, idealnym prezentem może być karnet na fitness lub siłownię. Biżuteria. Od wieków wiadomo też, że diamenty są najlepszym przyjacielem kobiety, więc podarowanie w święta biżuterii zawsze może być dobrym pomysłem. W sklepie jubilerskim w Centrum Handlowym Real dowiedzieliśmy się, że najpopularniejsze prezenty są ze srebra, zarówno pierścionki w cenach 49-500 zł, jak i kolczyki oraz naszyjniki w cenach od 119 zł. Jak co roku w okresie świątecznym będzie można tu znaleźć komplety w  promocji, np. naszyjnik z kolczykami. Jubiler AGAT, mieszczący się przy rynku, oferuje natomiast pierścionki ze złota lub srebra z  kamieniami naturalnymi w  cenie od 100 zł. Możemy zdecydować się również na bransoletki srebrne lub wisiorki, kosztujące od 50 zł. Jubiler proponuje także komplety biżuterii, np. kolczyki i przywieszkę w przedziale cenowym 45100 zł. Na święta przy zakupach powyżej 100 zł jubiler dodaje od siebie prezent-niespodziankę. REKLAMA

GALERIA KOSZART Galanteria. Duży wybór prezentów dla kobiet znajdziemy w  sklepie Galanteria Skórzana przy ul. Grunwaldzkiej. W bogatym asortymencie znajdziemy torebki ze skóry w cenie od 99 zł oraz portfele w cenie od 49 zł. W sklepie znajdziemy etui na telefon, klucze, dokumenty, ale co najciekawsze, dla kobiet możemy tutaj kupić etui na pomadkę. Dla mężczyzn znajdziemy portfele, paski i  pokrowce na tablety. Za dobrej jakości aktówkę zapłacimy od 99 zł. Galanteria przewiduje również promocje świąteczne. Rękodzieło. W  przypadku, gdy nasza kobieta jest zwolenniczką biżuterii oryginalnej, jak ręcznie robiona, to polecamy Galerię Rękodzieła KoszArt, mieszczącą się w  pawilonie handlowo-usługowym na osiedlu Wysockiego. Znajdziemy tam rękodzieła prosto od artystów. Idealnie na prezent nadają się oryginalne kolczyki, w  przystępnych cenach 10-25 zł oraz biżuteria kuta w cenach 30-50 zł. Podane ceny nie są ostatecznymi, ponieważ w Galerii KoszArt można negocjować. Jeśli starym zwyczajem lubimy wysyłać kartki, to w sklepie znajdziemy nietuzinkowe kartki świąteczne. Indyjski styl. Nietypową biżuterię znajdziemy również w sklepie indyjskim Kaszmir przy ul. Bytomskiej, gdzie cena ozdób nie przekracza 25 zł, a można znaleźć tam też biżuterię z  kamieniami naturalnymi, w  takim samym przedziale cenowym. Ponadto w  Kaszmirze znajdziemy szale, poszewki i obrusy z motywami indyjskimi w cenach odpowiednio 15-38, 24 i 38-68 zł. Ciekawym pomysłem na prezent są herbaty. W sklepie indyjskim dostępne są herbaty świata w cenie 12 zł/10 dkg. Jeśli

FOT. ARAMEDIA

komuś zamarzy się wystrój wnętrz w stylu indyjskim, w  Kaszmirze znajdziemy również wazony, lampy itp. w cenach 20120 zł. Upominek. Jeśli nasz budżet na prezent nie jest wysoki, to idealnym miejscem na znalezienie prezentu będzie Świat Upominków przy ul. Grunwaldzkiej, ponieważ według właścicielki sklepu liczy się pamięć, a nie kwota. Stąd też bogaty asortyment zabawnych prezentów w  niskich cenach, ale znajdziemy też coś dla bardziej wymagających, jak np. szkatułki na biżuterię w  cenach 40-100 zł oraz popularne w  prezentach dla kobiet figurki aniołów, REKLAMA

w cenach 29-80 zł. Promocja, jaką oferuje sklep, jest bardzo pomysłowa. Przy większych zamówieniach cena jest ustalana indywidualne. Promocja skierowana jest do szkół oraz zakładów pracy, gdzie prezentami chcą obdarować się większe grupy. Dla koneserów dobrych trunków znakomitym prezentem może stać się zestaw ekskluzywnych kieliszków, klasyczne karafki czy najprostsze szklanki do whisky. W tym przypadku kupujący nie powinien mieć bólu głowy po przeczytaniu rachunku, gdyż mnogość tego typu rzeczy pozwala na swobodny wybór według własnych możliwości. Przykładowe ceny w  wahają się od 45 zł za szklanki do 130 zł za karafki. Zegarek. Dla mężczyzn ciekawym prezentem może być nowy zegarek, jeśli stary wygląda już niemodnie, bądź ów obdarowywany jeszcze takowego nie posiada. – Przekazując prezent w  postaci zegarka dajemy przyjaciela, który dyscyplinuje i pomaga w życiu – mówi Mieczysław Budziński, zegarmistrz i  właściciel sklepów z zegarkami przy rynku oraz w CH Real. Ciekawym produktem jest wyrób marki Citizen z systemem eco-drive, czyli zegarek zasilany światłem słonecznym. Ceny mieszczą się w przedziale 30-2000 zł. Zabawki i ubranka. Czas świąt cieszy nie tylko dorosłych, ale także najmłodszych. Dzieci cały rok czekają na Gwiazdkę, by znaleźć pod choinką wspaniałe prezenty. Zapytaliśmy Marię Pietrykowską, właścicielkę sklepu Bobas-Baby przy ul. Bytomskiej, o  to, co w  tym roku jest na topie i  co poleciłaby na prezent dla dzieciaków z naszych rodzin. – Hitem są leżaczki z  Fisher Price z  biciem serca –

mówi. – Klasykiem od wielu lat są wózki lalkowe, maty edukacyjne oraz krzesełka do karmienia. – Do najtańszych produktów należą edukacyjne zabawki – mówi Pietrykowska – takie jak grzechotki, gryzaki, 3,9-15 zł, pluszowa piramidka, 22 zł, pluszowe pozytywki zawieszki, 25-35 zł, pluszowe maskotki z grzechotką firmy BabyOno, czyli króliczek, 35 zł, małpka, 42 zł, biedronka, 45 zł. Pluszowe maskotki, 9,99-99 zł. Lalki szmacianki, 29-39 zł. Lalki-interaktywne zestawy, 69 zł, Lalka Chou Chou Rock a bye, 129 zł. Karuzele na łóżeczko, 35-29 zł. Do najtańszych ubrankowych prezentów zaliczamy czapki, 9,99-29 zł, zestawy śpioszki i  kaftanik, 26,50 zł, body obrazkowe, 14 zł, komplety wieloelementowe, 35-89 zł, kombinezony, 59-79 zł. Rowerki, 149-350 zł, leżaczki Fisher Price Rain Forest, 159 zł, Misiowy z biciem serca, 199 zł. Maty edukacyjne, 79-159 zł. Jak można zauważyć wybór jest ogromny. Jednak każdy zna swoje dziecko i wie, który z  prezentów będzie najwspanialszym dla jego pociechy. Książka. W  Księgarni Studnia Trzech Cesarzy można kupić prezent dla każdego, a jest nim książka. Tego roku pochylmy się bardziej nad jej wyborem, ponieważ jak dowiedzieliśmy się od właścicielki księgarni, nie wybieramy już książek, które są nagłośnione przez media. Skłaniamy się ku książkom, które coś wnoszą do naszego życia i dopasowane są do gustów. D. Chojnacki, M. Sus, P. Żurek redakcja@gazetamyslowicka.com


KULTURA 09 LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

KOLEJNY TOMIK

ANDRZEJ NARDELLI – WSPOMNIENIE O AKTORZE

REKLAMA

POEZJI KAMIŃSKIEGO

Przed Bożym Narodzeniem zeszłego roku pisaliśmy o mysłowickim poecie Benedykcie Kamińskim. Wydał on wówczas swój pierwszy tomik poezji – „Wiersze”. Niespełna rok później, we wrześniu, Kamiński przypomniał się miłośnikom liryki tomikiem „Taniec Derwisza”. Wiersze zebrane w  „Tańcu” opatrzone są mottem: „Miłość jest jak słońce. Chociaż nie zawsze ją widzisz, to jednak ufasz, że istnieje”. I miłość właśnie, raz ukazana w  różowych barwach, raz w  odcieniach szarości, obecna jest na prawie każdej stronie tomiku. Przeplata się z tęsknotą, z nostalgią, z licznymi wspomnieniami. Tomik Kamiński zadedykował swojej żonie – „za nieocenioną pomoc i wsparcie”. Poezja ta jest czymś w  rodzaju podziękowania za dziesięciolecia wspólnego życia, wspólnej drogi. Poeta uważa, że jego twórczość pozostawi po nim ślad na świecie. – Tak długo istnieje pamięć o człowieku, dopóki jest dostęp do informacji o nim – mówi. I jest wdzięczny swojej żonie, bo to dzięki niej odważył się pokazać światu swoją twórczość. Najpierw za pośrednictwem internetu, potem w postaci tomików wierszy. „Taniec Derwisza” dostępny jest w  bibliotece miejskiej przy ul. Strumieńskiego. Wszystkich, którzy chcą zapoznać się z  poezją mysłowiczanina odsyłamy do tamtejszej czytelni. A  Benedyktowi Kamińskiemu życzymy niekończącej się weny twórczej i kolejnych sukcesów! Aleksandra Olszewska REKLAMA

ANDRZEJ NARDELLI 29 listopada w Mysłowickim Ośrodku Kultury Dyskusyjny Klub Filmowy im. Andrzeja Nardellego zorganizował pokaz filmowy pt. „Andrzej Nardelli – wspomnienie o aktorze”. Było to szczególne wydarzenie, gdyż w tym roku mija 40. rocznica tragicznej śmierci aktora i mysłowiczanina. Andrzej Nardelli urodził się w 1947 r. w Mysłowicach. W latach 1960-1964 uczęszczał do Mysłowickiego Liceum Ogólnokształcącego (obecnie LO nr 1 im. Tadeusza Kościuszki). W 1968 r. ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. A. Zelwerowicza w Warszawie na wydziale aktorskim. W 1970 r. dostał stały angaż do Teatru Narodowego, gdzie zagrał tytułową rolę w „Kordianie” Juliusza Słowackiego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Wystąpił w kilku filmach, m.in. w 1970 r. zagrał zakochanego w filmie „Nie lubię poniedziałku”. W MOK miłośnicy kina i wspania-

FOT. MOK

łego aktora mogli zobaczyć film dokumentalny w reżyserii Magdy Umer „Wspomnienie o Andrzeju Nardellim” oraz film fabularny „Szklana kula”. Jak zawsze projekcja filmu poprzedzona została prelekcją, którą uświetniła przemowa brata Andrzeja Nardellego. Organizatorzy przygotowali również wystawę fotografii, którą udostępniła rodzina, by przypomnieć postać aktora i w ten sposób uczcić pamięć o nim. Będzie ona dostępna przez kilka dni w MOK (ul. Grunwaldzka 7). Inicjatorem i pomysłodawcą całego wydarzenia był Jan Ziemba, któremu należą się wielkie podziękowania. DKF zachęca wszystkie osoby, które znały Andrzeja Nardellego do nadsyłania własnych wspomnień związanych z jego osobą, a także chętnych do dyskusji na temat przedstawionych filmów. Aleksandra Nocoń

GRUDZIEŃ W KINIE HELIOS

Ostatni miesiąc roku to czas spotkań z  bliskimi, okres wyciszenia i  przeżywania Bożego Narodzenia. To także moment w roku, kiedy mamy więcej czasu na drobne przyjemności niż zazwyczaj. Taką przyjemnością może być wizyta w kinie. „Hobbit: Niezwykła podróż” Petara Jacksona zadebiutuje na dużym ekranie 28 grudnia, ale niecierpliwi widzowie będą mogli zobaczyć film podczas przedpremierowych seansów już w pierwszy dzień świąt. Każda mroczna historia ma swoje źródło w przeszłości, tak też jest w przypadku losów bohaterów trylogii „Władca pierścieni” J.J.R. Tolkiena, połączonych misją zniszczenia Jedynego Pierścienia. Wszystko zaczęło się 77 lat wcześniej, gdy hobbit Bilbo Baggins został namówiony przez przyjaciół do opuszczenia spokojnego Shire. Nieco młodszym miłośnikom fantastycznego, choć nieco mrocznego świata polecamy najnowszy film Tima Burtona. „Frankenweenie” to opowieść o  chłopcu, który traci swojego ukochanego psa, a  dzięki zdobyczom nauki przywraca go

do żywych. Niestety, pies ucieka i  wszyscy dowiadują się, że najlepszy przyjaciel chłopca nie jest już taki, jak kiedyś. Grudzień to także czas spotkań z Mikołajem, który w kinie zawita 6, 8 i 9 grudnia wraz z filmowymi bohaterami dużego ekranu. 14-16 grudnia to urodzinowy weekend kina Helios, które w  tym roku obchodzi swoje 20. urodziny. Na widzów czeka mnóstwo filmowych, muzycznych i  konkursowych atrakcji, animacje dla dzieci, a także nocny maraton filmowy z największymi hitami tego roku. Podczas weekendu bilety na wszystkie seanse, łącznie z maratonem, w cenie 10 zł! Więcej informacji: www.helios.pl. Dla 2 pierwszych osób, które wyślą na adres redakcja@gazetamyslowicka.com hasło „Grudzień w  kinie”, podając jednocześnie swoje imię i  nazwisko, mamy podwójne zaproszenia na wybrany seans w kinie Helios przy ul. Uniwersyteckiej 13 w Katowicach, ważne do końca grudnia. Anna Czarnota


10 KULTURA

gazetamyslowicka.com

LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

DYSKUSJA O „FINNEGANÓW TRENIE” 21 LISTOPADA UCZESTNICY DKK MIELI OKAZJĘ ZAPOZNAĆ SIĘ Z FRAGMENTAMI PIERWSZEGO POLSKIEGO TŁUMACZENIA POWIEŚCI JAMESA JOYCE’A  „FINNEGANÓW TREN”, KTÓREGO DOKONAŁ OBECNY NA SPOTKANIU KRZYSZTOF BARTNICKI.

UCZESTNICY SPOTKANIA Listopadowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w miejskiej bibliotece publicznej już za nami. Aby uczcić ostatni w  tym roku zlot miłośników literatury z  Mysłowic, pracownicy biblioteki przy ul. Mikołowskiej 40 postanowili zaprosić na niego wyjątkowego gościa. Swoje ostatnie dzieło James Joyce, autor „Ulissesa”, pisał 17 lat. Wynik tej pracy jest zadziwiający. Jedna z  najbardziej kontrowersyjnych powieści irlandzkiego pisarza w oryginale pisana

FOT. ARAMEDIA

jest bowiem językiem „joyce’owskim” (trudno bowiem nazwać język książki, na który składają się zlepki wielu obcych języków, językiem angielskim). W  rezultacie „Finnegans Wake” (oryginalny tytuł) budzi wśród czytelników skrajne emocje. Pomimo tego, że wpływ twórczości Joyce’a  na obecny kształt współczesnej literatury światowej jest niepodważalny, był on całkowicie niedoceniany i  nierozumiany za życia. Podczas listopadowego spotkania

DKK klubowicze mogli dowiedzieć się nieco o etapach pracy nad przekładem „Finnegans Wake” oraz ogromie wysiłku, jaki Krzysztof Bartnicki musiał ponieść podczas tłumaczenia tego niezwykłego utworu na język polski, które zajęło mu 10 lat. Wynik jest jednak powalający. „Finneganów tren” jest jednym z  9 całościowych przekładów dzieła Joyce’a  na świecie (po francuskim, włoskim, niemieckim, holenderskim, hiszpańskim, portugalskim, japońskim i  koreańskim). Polskie wydanie powieści odtworzyło również oryginalną, anglojęzyczną formę książki – ilość stron (628) oraz czcionkę. Sama okładka zaś jest wierną kopią pierwowzoru zaprojektowanego zgodnie z sugestiami Joyce’a. Interpretację zebranych w  mysłowickiej bibliotece czytelników dopełnił nie tylko wykład Bartnickiego na temat zawiłości językowych w „Finneganów trenie”, ale również fragmenty filmowej adaptacji utworu w reżyserii Mary Ellen Bute z 1966 r. Warstwę brzmieniową oryginalnego tekstu zebrani podziwiać mogli dzięki wysłuchaniu fragmentu „Anna Livia Plurabelle”, czytanego przez samego Jamesa Joyce’a. Magdalena Gawlas

PRZYGOTUJ AUTO NA ZIMĘ!

ANDRZEJKOWE TRADYCJE NA ŚLĄSKU W  TRADYCJACH ANDRZEJKOWYCH BARDZO WYRAŹNIE WIDAĆ NAKŁADAJĄCE SIĘ DWIE TRADYCJE, POGAŃSKĄ I CHRZEŚCIJAŃSKĄ ORAZ ZWIĄZEK WRÓŻB Z NADCHODZĄCYM ROKIEM KOŚCIELNYM Drugą tradycję wyraźnie widzimy w  czasie – kończy się rok kościelny i  adwentem rozpoczyna nowy. Tradycję pogańską natomiast widzimy w postrzeganiu wigilii i samego dnia św. Andrzeja jako czasu nadzwyczajnego, magicznego. W  naszym regionie powszechnie wierzono, że Andrzejki to dzień, w  którym można wywróżyć sobie przyszłość. Dlatego odbywały się różnego rodzaju wróżby, zwłaszcza dotyczyło to panien, które chciały wiedzieć, czy w  nadchodzącym roku wyjdą za mąż. Dlatego w  noc świętego Andrzeja zazwyczaj dziewczęta (choć chłopcy i mężczyźni też często tak robili) spotykały się w  domach na wróżbach. Najczęściej lano wosk na wodę przez klucz. Potem rzucano snop światła i  obserwowano, co przedstawia cień odlewu. Odlana witka oznaczała rychłe wesele, trumna śmierć, krzyż chorobę. Czasem przy interpretacjach odlewów było wiele zabawy, skojarzeń i śmiechu. Innym sposobem wróżb było rzucanie butów za siebie w  kierunku drzwi. Gdy rzucony but odwrócił się noskiem w  kierunku drzwi to oznaczało, że szybko wyjdzie za mąż. Odwrócony obcasem zwiastował, że

w  najbliższym roku dziewczyna zostanie jeszcze panną. Rzucano też do miski z  wodą dwa listki. Gdy się zeszły razem – o  znaczało to ślub. Inne wróżby stosowane w tym dniu to ustawione i odwrócone do góry dnem filiżanki lub garnuszki, pod które włożono pierścionek, szmatkę lub ziemię. Kto wylosował pierścionek, temu wróżyło to zamążpójście. Szmatka symbolizowała nieślubne dziecko, a ziemia zwiastowała śmierć. Ponieważ zarówno sam dzień andrzejkowy, jak i  jego wigilia były traktowane jako magiczne, dziewczęta przy słaniu łóżek mocno potrząsały pierzynami i  wymawiały formułę: „Pierzinecko trzynsa cia, Świynty Jyndrzeju prosza cia, dej mi to objawić, z  ftorym chorym byda życie trowić”. Wszyscy też wierzyli, że to, co się tej nocy przyśni, to wszystko się spełni. W czasie Andrzejek odbywały się też imprezy i  zabawy. Ale tylko do północy w  sobotę. W  niedzielę zaczynał się adwent, więc po północy wszystko cichło.

zimowych znacznie różni się miękkością od tej stosowanych w oponach letnich. Różnią się też bieżnikiem oraz przeznaczeniem – dostępne są opony do jazdy na oblodzonych drogach i do jazdy w zaspach. Aby uniknąć poważnych awarii warto sprawdzić jakość i  ilość płynu chłodniczego. Zbyt długa eksploatacja tego samego płynu może doprowadzić do skorodowania kanalików chłodnicy i  nagrzewnicy. Dlatego warto regularnie zmieniać płyn w  chłodnicy, a przed zimowymi dniami wybrać ten o  niższej temperaturze krzepnięcia i  skorzystać z  promocji na wymianę płynu chłodniczego w  Auto – Hit Mysłowice (tel. 32  764-36-55). Będąc na miejscu możemy również poprosić serwisanta, aby sprawdził rozrusznik oraz układ zapłonowy naszego auta, ponieważ przy silnych mrozach zbyt mały poziom elektrolitu w  akumulatorze oraz poluzowane i  brudne zaciski mogą przyczynić się do unieruchomienia naszego auta o  zimowym poranku. Warto też poprosić o skontrolowanie ilości wody w płynie hamulcowym oraz zużycia tarcz i klocków hamulcowych. Sprawne hamulce zimą przydają się jeszcze bardziej, bo o  tej porze roku trudniej jest zatrzy-

mać rozpędzone auto. Być może latem nie poczuliśmy, że jedno koło hamuje bardziej niż te po drugiej stronie auta. Zimą na śliskiej nawierzchni zapewne poczujemy tę dysproporcje sił hamowania, która nawet może wprowadzić samochód w  poślizg. Nie zapominajmy też o  dobrym oświetleniu drogi, które zapewnia komfort widzenia oraz większe bezpieczeństwo. Na rynku pojawiają się żarówki o zwiększonym zasięgu wiązki światła, ale nic nie zastąpi zbadania sprawności instalacji. Dopełnieniem przygotowań jest skontrolowanie stanu, w  jakim są wycieraczki i  w  razie potrzeby wymiany na nowe. Uciążliwe może być zamarznięcie płynu do spryskiwaczy, dlatego zmieńmy go na zimowy jeszcze przed przymrozkami. A żeby uniknąć sytuacji, w której nie możemy dostać się do własnego auta należy nasmarować uszczelki drzwi środkiem, który uniemożliwi zamarzanie w  nich wody. Na koniec należy uzbroić się w  odmrażacz do zamków i zima nas nie zaskoczy!

Tomasz Wrona

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

JAK CO ROKU POWRACA PYTANIE „JAK NAJLEPIEJ PRZYGOTOWAĆ AUTO NA ZIMĘ?”. DLATEGO TEŻ WSPÓLNIE Z FIRMĄ AUTO – HIT MYSŁOWICE POSTARAMY SIĘ OPOWIEDZIEĆ, CO NALEŻY ZROBIĆ, ABY ZIMA NAS NIE ZASKOCZYŁA.

Rzecz pierwsza i  zarazem najważniejsza w przygotowaniu auta na zimę to zmiana opon na zimowe. Jeszcze kilka lat temu nasi dziadkowie i ojcowie jeździli na tzw. oponach wielosezonowych i  nikt nie zaprzątał sobie głowy tym, żeby zmienić na zimę ogumienie

kół. Dzisiaj my też nie musimy myśleć o  znalezieniu czasu i  sił na zmianę opon, bo gdy temperatura spada do 6o - 7oC wystarczy wybrać się do serwisu Auto – Hit gdzie – szanując nasz czas – w kilka minut wymienią oraz wyważą nam koła z zimowym ogumieniem.

Zmiana opon jest ważna, ponieważ odpowiadają one za przyczepność na zaśnieżonych drogach. Do tego wszyscy wiemy, że technika idzie do przodu i tak też jest w dziedzinie opon samochodowych. W obecnych czasach mieszanka gumowa używana w  oponach

Salon Auto – Hit Mysłowice zaprasza na ul. Mickiewicza 85 Mysłowice. Masz pytania? Zadzwoń – tel. 32 764-36-55

Promocja

Zapraszamy na wymianę płynu chłodniczego w rewelacyjnej cenie 49zł zamiast 100 zł! tel. 32 764 36 55 ul. Mickiewicza 85 Mysłowice


MAGAZYN 11 LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

ROMET 4E. ELEKTRYCZNA NADZIEJA MÓJ SERDECZNY KOLEGA MATEUSZ NAPISAŁ DO MNIE NIEDAWNO: „ZNALAZŁEM CIEKAWY TWÓR W INTERNECIE, WCZEŚNIEJ GO NIE SPOTKAŁEM, CO CIEKAWSZE, JEST TO POLSKI TWÓR, A MIANOWICIE ROMET 4E. CO SĄDZISZ O TYM POLSKIM PRODUKCIE? CZY MOŻNA UZNAĆ TO ZA POWRÓT POLSKICH SAMOCHODÓW? TO TROCHĘ BOLI, ŻE NIE POSIADAMY ŻADNEGO POLSKIEGO SAMOCHODU”. Nie pozostało mi nic innego, tylko przekonać się, jaki jest Romet 4E. Gdzie najlepiej na Śląsku przetestować samochód elektryczny? Odpowiedź nasuwa się sama, więc odwiedziłem krainę rond, kościołów, piwa i trolejbusów, czyli Tychy, a konkretnie salon Grand Motors. Romet poważnie podszedł do sprawy, a co za tym idzie producent postanowił przeprowadzić ogólnopolską akcję testową, by sami użytkownicy powiedzieli, czego im brakuje lub co jest nie tak. Warto zaznaczyć, że do prowadzenia takiego wozidełka wystarczy prawo jazdy B1. Muszę stwierdzić, że produkowany w Podgrodzie na Podkarpaciu Romet jest ładny. Polacy pokazali, że da się zrobić miejski samochód, niewyglądający jak przerośnięty przycisk do papieru. Z  zewnątrz stylistycznie bardziej przypadł mi do gustu niż benzynowy Smart Fortwo. Długość Rometa wnosi ok. 3 m, szerokość 1,4 m, co sprawia, że samochodzik idealnie daje sobie radę w  miejskiej dżungli.

ROMET 4E W  środku wykończenie jest dość ubogie i przypomina mi trochę skrzyżowanie Fiata Cinquecento ze Skodą Citigo, no ale nie wymagajmy cudów. Tego typu samochód musi być lekki. Na wyposażeniu wnętrza znajdziemy dmu-

FOT. ARAMEDIA

chawę działającą w  trybie włącz/wyłącz, gniazdko 12 V, popielniczkę oraz radio z USB i slotem na karty pamięci. System audio trochę mnie zawiódł, ponieważ jest problem z ustawieniem optymalnej głośności, mianowicie albo siedzimy w  ciszy,

albo mamy wrażenie, jakbyśmy byli na koncercie rockowym. Procedura startowa nie różni się specjalnie od normalnego samochodu. Siadamy sobie wygodnie, za pomocą dużego czerwonego grzybka włączamy prąd w samochodzie, wrzucamy bieg do przodu (de facto Romet 4E, jak na samochód elektryczny przystało, nie posiada skrzyni biegów, wybieramy kierunek jazdy), przekręcamy kluczyk i już. O  pracy silnika dowiemy się poprzez zaświecone zegary, gdyż silnik elektryczny na postoju nie pracuje. Po wciśnięciu pedału gazu odczuwamy równomierny przypływ mocy do osiągnięcia prędkości maksymalnej, przy tym wydobywa się miły świst silnika elektrycznego. Możemy go porównać do rozpędzającego się tramwaju lub trolejbusu. Silnik generuje moc 5 kW, czyli 6,7 KM, więc do dyspozycji mamy 3 odkurzacze lub pół ogrodowego traktorka spalinowego. Nie dajmy się jednak zwieść liczbom. Jego masa wraz z bateriami to zaledwie 834 kg. Do dyspozycji mamy przełącznik dwóch trybów jazdy, normalny i  ekonomiczny. W  trybie normalnym prędkość maksymalna wynosi ok. 65 km/h, natomiast w  trybie ekonomicznym prędkość jest zredukowana do 45 km/h. Wybrany tryb przekłada się na zasięg. Przy normalnym trybie możemy przejechać ok. 90

km, natomiast przy ekonomicznym zasięg wzrasta aż do 180 km. Jest to bardzo dobry wynik, ponieważ brytyjski konkurent G-Wiz jest w stanie przejechać 80 km. Czas ładowania baterii to około 8 godzin. Komfort jazdy jest zadowalający. Małe nadwozie powoduje, że czujemy nierówności jezdni, ale nie jest tragicznie. W Romecie 4E brakuje mi wspomagania kierownicy. Fakt, że w czasie jazdy nie jest to odczuwalne, ale na parkingu czuć swoje. Jednak producent zapowiada, że są plany zamontowania wspomagania. W samochodach elektrycznych najważniejsza jest ekonomia, dlatego koszt przejechania 100 km wynosi około 6 zł. Sam Romet 4E kosztuje około 35 tys. zł. Jak na samochód elektryczny to nie jest to wygórowana cena. Istnieje jeszcze jeden polski elektryczny wynalazek na naszym rynku, mam tu na myśli Re-Volta, który kosztuje przeszło 58 tys. zł. Z czystym sumieniem mogę ten samochód polecić firmom lub początkującym kierowcom. Mam cichą nadzieję, że Romet 4E rozrusza polską motoryzację. Jazdę testową samochodu Romet 4E odbyłem dzięki uprzejmości salonu Grand Motors z Tychów. Krzysztof Korus k.korus@gazetamyslowicka.com

CZARNE PUNKTY NA NASZYCH DROGACH SCHYŁEK ROKU TO CZAS PODSUMOWAŃ. NA ICH PODSTAWIE MOŻNA WYCIĄGNĄĆ WIELE WNIOSKÓW. POSTANOWILIŚMY SPRÓBOWAĆ WYZNACZYĆ MIEJSCA NA MYSŁOWICKICH DROGACH, W  KTÓRYCH NALEŻY SZCZEGÓLNIE UWAŻAĆ. Dane policji są alarmujące, ponieważ w porównaniu do ubiegłego roku odnotowaliśmy wzrost liczby wypadków śmiertelnych i tych, w których były osoby ranne. Wypadki, w których zginęły osoby są głównie potrąceniami pieszych, co jest równie alarmujące, ponieważ w  roku ubiegłym takich wypadków było znacznie mniej. Do trzech takich zdarzeń doszło w  dzielnicy Piasek, nie mniej jednak, te wypadki spowodowane były głównie z winy pieszego. Tragiczne zajście miało miejsce na ul. Laryskiej, gdzie zostały potrącone dwie kobiety ze skutkiem śmiertelnym. Kierowca okazał się być pod wpływem alkoholu oraz bez uprawnień do prowadzenia pojazdu. Miejsca, które można oznaczyć, jako czarne punkty to przede wszystkim droga nr 934, czyli ciąg ulic Oświęcimskiej, gen. J. Ziętka, Brzezińskiej i Kosztowskiej. REKLAMA

Dotychczas doszło tam do 10 wypadków, głównie na ul. Brzezińskiej i  były to potrącenia pieszych. Odkąd została wprowadzona sygnalizacja świetlna na jednym z  najbardziej uczęszczanych tam przejść dla pieszych, ilość wypadków znacznie zmalała. W tym roku doszło do 5 wypadków na drodze S1 oraz w okolicy A4. Na ostatnim miejscu plasuje się droga krajowa nr 79 gdzie doszło do 2 zdarzeń. – Newralgiczne ulice, na których istnieje duże natężenie ruchu pieszego, a  tym samym prawdopodobieństwo potrącenia, to ul. Mikołowska na wysokości sklepów na terenie byłego targowiska i  okolice cmentarza oraz ulice Świerczyny, Laryska i  Kosztowska, gdzie kierowcy jeżdżą z nadmierną prędkością. – mówi naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w  Mysłowicach Piotr

Ślęzak. – Największe zagrożenie niesie okres jesienny i wczesnozimowy, kiedy to nie ma jeszcze śniegu, a zmierzch zapada wcześnie i pieszy staje się mało widoczny. Miejscem, gdzie należy wykazać się szczególną ostrożnością względem pieszych jest jeszcze ul. Oświęcimska na wysokości dworca PKP i przystanków autobusowych, gdzie piesi często przebiegają przez jezdnie w niedozwolonych miejscach. Dlatego też te pięć ulic będzie pod naszym szczególnym nadzorem. Niezaprzeczalnym jest, że w  obecnej porze roku ciężko jest dostrzec pieszego, zwłaszcza, że ten często jest ubrany na ciemno. To też Komenda Miejska Policji w  Mysłowicach podejmuje liczne działania związane z  ich ochroną. Ostatnia akcja polegała na patrolowaniu ulic pod kątem zachowań kierowców wobec pie-

OSTATNI POWAŻNY WYPADEK NA UL. KRAKOWSKIEJ szych oraz obserwowaniu piechurów, czy nie łamią zasad przepisów ruchu drogowego. W  przeważającej większości za popełnione wykroczenia ukarani zostali piesi. Głównym powodem sankcji było przechodzenie w miejscu niedozwolonym oraz wtargnięcia na jezdnię. Ale nie tylko pieszy winien jest zdarzeniom zachodzącym na naszych drogach. – Dawniej Mysłowice były traktowane jako miejscowość pełna dziur na drogach i przez to kierowcy bardziej uważali poruszając się po mieście,

FOT. KMP MYSŁOWICE

a  teraz, kiedy ich kondycja znacznie się poprawiła, zwiększyła się również prędkość kierujących, co prowadzi do wzrostu zagrożenia na drodze – komentuje Ślęzak. Podsumowując: kierowcy i piesi – uważajcie na siebie wzajemnie!

Magdalena Sus m.sus@gazetamyslowicka.com


12 Reklama

gazetamyslowicka.com


gazetamyslowicka.com

Reklama 13


14 HISTORIA

gazetamyslowicka.com

LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

MYSŁOWICE PRZED LATY JEDYNIE PRZECZYTANIE W CAŁOŚCI KSIĄŻKI ANTONA OSKARA KLAUSMANNA DA NAM PEŁNY OPIS ŻYCIA W MYSŁOWICACH W DRUGIEJ POŁOWIE XIX W. KSIĄŻKA WYDANA ZOSTAŁA PIERWOTNIE W 1911 R. W BERLINIE. POLSKIEGO WYDANIA PT. „GÓRNY ŚLĄSK PRZED LATY” PODJĘŁO SIĘ MUZEUM HISTORII KATOWIC. W „GAZECIE MYSŁOWICKIEJ” PREZENTUJEMY PRZEDRUK FRAGMENTÓW.

FRAGMENT OKŁADKI WYDANIA ORYGINALNEGO Z 1911 R. 160 lat temu Mysłowice wyglądały zgoła inaczej. Dla ówczesnych mieszkańców murowane budynki, wznoszone coraz częściej pośród drewnianych chat, były zapewne powiewem wielkiego świata. Na ich oczach miasto zmieniało się nie do poznania. Starsi mysłowiczanie, którzy pamiętali czasy napoleońskie stali się z  biegiem lat mieszkańcami jednego z najbardziej uprzemysłowionych regionów Europy. Zapraszamy państwa w  podróż w  czasie z  Antonem Oskarem Klaussmanem. Urodził się we Wrocławiu. W  wieku kilku lat przyjechał wraz z  rodzicami do Bytomia, następnie do Szarleja. Ostatecznie zamieszkał w  Morgenrocie koło Szopienic. Mieszkając w  Morgenrocie Anton, jako mały chłopiec, zaczął uczęszczać do szkoły w  Mysłowicach. Jak sam wspomina Mysłowice stanowiły wtedy dla niego stolicę świata, w którym żył. W  wielkim skrócie prezentujemy wybrane fragmenty z  ponad 200-stronicowej książki opisującej tamte czasy. REKLAMA

FOT. ZBIORY AUTORÓW

ŻYCIE CODZIENNE „Żyliśmy wówczas w  świecie patriarchalnym, w  owym trzeźwym, oszczędnym, skromnym czasie, który był konieczny, by otrząsnął się ze straszliwych skutków epoki napoleońskiej i  wojen wyzwoleńczych. (...) Wszystko było prymitywne, nawet w domach urzędników nie było tapet. Izby po prostu bielono albo malowano farbami klejowymi, a  niebieski, czerwony lub liliowy pasek tuż pod sufitem był jedyną dekoracją wnętrza. Pomalowanie ścian farbami olejnymi uważano za luksus. Meble były niesłychanie skromne, proste, surowe, ale solidnie wykonane. Przechodziły one z  pokolenia na pokolenie. (...) Dywany były wtedy rzadkością i  miewały raczej skromne rozmiary. W pokoju gościnnym kładziono zazwyczaj bieżniki. Parkietów i  podłóg malowanych olejną farbą jeszcze wówczas nie znano. (...) Wodociągów oczywiście nikt wtedy jeszcze nie znał, studnie z  dobrą wodą były rzadkością; często zresztą wysychały, zwłaszcza w pobliżu kopało, jako że pompy kopalniane ściągały całą okoliczną wodę gruntową. Wszędzie w związku z tym budo-

wano studnie z pompami, ale te z kolei nie zawsze dawały dobrą wodę i  często trzeba ją było przynosić ze znacznie oddalonych miejsc. (...) Do oświetlania izb mieszkalnych służyły lampy olejowe. Do nocnego chodzenia ze światłem, myszkowania po gospodarstwie – świece łojowe. Zapałki, pakowane w  małe, papierowe torby, przychodziły z Bielska. Nocnego oświetlenia ulic naturalnie jeszcze nie znano. Albo świecił księżyc, albo noc była czarna. Zimą jasno było od śniegu. (...) Wstawano wcześnie rano, najpóźniej gdy już dzwoniły dzwony kopalni. Nieodmiennie zawsze tę samą kawę piło się w  naszym domu, podobnie jak herbatę ze szklanek. Świeże bułki w  małych miejscowościach dostępne były tylko raz, dwa razy w  tygodniu. Zwykle jadano chleb. Zaopatrzenie było wtedy zresztą, jeśli nie posiadało się własnych zapasów w  piwnicy, w  ogóle bardzo mizerne. Należało dokładnie dowiedzieć się u rzeźnika w swoim osiedlu, kiedy będzie bił, ponieważ można się było wówczas zaopatrzyć w  mięso. (...) Rzeźnicy mieli obrzydliwy zwyczaj nadmuchiwania za pomocą słomki mięso cielęce tak, by wyglądało okazalej. (...) Ptactwo każdy hodował sam. Pewien kłopot sprawiała hodowla kaczek i gęsi, ponieważ brakowało wody, wszędzie powszechnie trzymano jednak kury i gołębie. Masło i jaja przynosiły wiejskie baby, zwłaszcza przez granicę z  Rosji. Można było te niezbędne w  kuchni środki kupić na targu, ale ten odbywał się w Mysłowicach i  na odwiedzenie go panie domu i  służące potrzebowałyby więcej niż pół dnia. Kartofle i jarzyny kupowano jesienią, tak że wystarczało ich aż do następnego roku. (...) Również rodzina niemiecka miała w piwnicy swoją beczkę kiszonej kapusty, którą robotnicy i wieśniacy zwykle trzymali w  izbie, gdzie wydzielała sobie właściwy, równie charakterystyczny jak obrzydliwy odór. Na zimę trzymano w beczkach ciętą, zieloną fasolę, jaja w  wodzie wapiennej, pewną ilość jarzyn i zielonej kapusty w kopczykach z piasku w piwnicy. Najważniejszą część prowiantu dostarczało jednak świniobicie, niezwykle ważny »obrządek«.

(...) Z  napojów magazynowano zwyczajne piwo, którym napełniano wielkie butelki z zielonego szkła i składowano je w piwnicy. Wino przechowywano w bardzo niewielu piwnicach, za to tym większe były zapasy spirytualiów, również wódki i rumu. (...) Dziczyzna i ryby były dostępne okazjonalnie. Zająca od czasu do czasu otrzymywało się w  podarunku od zaprzyjaźnionego gajowego, ryby przynosili robotnicy, którzy w  wolnych chwilach szli wędkować łapano również raki. Ale że wody bieżącej w  naszych okolicach było bardzo niewiele, do tego w tych nielicznych istniejących strumieniach jej jakość pozostawiała bardzo wiele do życzenia, najczęściej spożywaną rybą był śledź w postaci solonej i wędzonej”.

POWSTANIE STYCZNIOWE „Było to w  pierwszych dniach lutego 1863 roku, my uczniowie z  Wilhelminy szliśmy właśnie drogą do Mysłowic, gdy w  szarym świetle wschodzącego dnia przeżyliśmy spotkanie, jakiego nigdy przedtem nie dane nam było doświadczyć. Usłyszeliśmy stukot kopyt, po czym zobaczyliśmy pędzących galopem od strony Mysłowic trzech ułanów. (...) Patrol ułański składał się z  podoficera i  dwu jego podkomendnych. Jeden z  ułanów trzymał dobytą szablę, drugi miał gotowy do strzału karabin wsparty na udzie. (...) Podoficer zatrzymał się wraz ze swymi ludźmi i zapytał o drogę. Spotkał nas w miejscu jakby do tego celu stworzonym, przy kamieniołomach. (...) Ułani odbywali patrolowe rajdy wzdłuż całej granicy, wysyłano patrole również nocą. (...) Wśród Rosjan panowała totalna panika. (...) Ze wszystkich najdalszych posterunków (...) żołnierze uciekali w  panice, z  bronią albo bez broni w stronę pruskiej granicy i przekraczali ją. Tu ich natychmiast rozbrajano i łączono w  większe grupy. (...) Zbliżył się do nas wóz chłopski, na którym leżało czterech rannych rosyjskich żołnierzy straży granicznej. Jeden z  rannych wyglądał tak przerażająco, że zapamiętałem go na całe życie. Jakiś kosynier zadał mu cios w twarz i to z góry na dół. Skóra na czole, nos, górna warga zostały gładko odcięte od twarzy. Ranny był na szczęście nieprzytomny, jego szaroniebieski szynel ociekał krwią, pozostali trzej ranni również byli zakrwawieni i  nawet bandaże, którymi mieli owinięte głowy i  ręce, ociekały krwią. (...) Na jednym z  rozleglejszych placów w  Katowicach urządzono biwak dla wieluset rosyjskich żoł-

nierzy, którzy na odcinku od Mysłowic do Huty Laury zbiegli przez granicę. Tu ich wszystkich zgromadzono. Następnego dnia byłem z moją matką w Katowicach, żeby obejrzeć sobie to obozowisko. Wśród żołnierzy można było zobaczyć siwowłosych ludzi, gdyż służba wojskowa w Rosji trwała wtedy jeszcze 30 lat”. Ten niewielki wybór tekstu z książki to tylko maleńki fragment z dziejów naszego miasta. Książka „Oberschlesien vor 55 Jahren” wydana została pierwotnie w  1911 r. Wydanie drugie książki pojawiło się w 1997 r. Książkę przetłumaczył Antoni Halor – reżyser i dokumentalista. „Górny Śląsk przed laty” posiada wartość dokumentalną, kulturoznawczą i  powinna być „żelazną” pozycją w  biblioteczce mysłowiczanina interesującego się historią swojego miasta oraz regionu Śląska i  Zagłębia. Ważne jest również, aby zapoznać się z  rozdziałem „od wydawcy”. Znajdziemy w  nim dodatkowe informacje, które wyjaśniają pewne potknięcia autora co do faktów z historii i pozwolą nam zrozumieć szersze tło przedstawionych wydarzeń. Książkę w  cenie 14 zł można nabyć w  siedzibie Muzeum Historii Katowic w  Katowicach przy ul. Szafranka 9 (www.mhk.katowice.pl). Agnieszka i Leonard Czarnota

MUZEALNY CZWARTEK

- STAN WOJENNY

Muzeum Miasta Mysłowice już po raz 63 organizuje spotkanie dla wszystkich pasjonatów lokalnej historii. Na kolejny Muzealny Czwartek zaprasza wraz z Oddziałowym Biurem Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach oraz Społecznym Komitetem Pamięci Górników KWK „Wujek” Poległych 16 grudnia 1981 r. 6 grudnia o  godzinie 17 odbędzie się w naszym muzeum otwarcie wystawy przygotowanej przez Instytut Pamięci Narodowej, zatytułowanej „586 dni stanu wojennego”. Podczas spotkania zaprezentowany zostanie także film dokumentalny Agnieszki Świdzińskiej „Życiorysy z bliznami”. Obraz ten prezentuje nowe, odkryte przez dziennikarkę fakty dotyczące pacyfikacji kopalni „Wujek” na początku stanu wojennego. Jest to wstrząsający dokument o  przemilczanych aspektach tej śląskiej tragedii.

Aleksandra Olszewska


Reklama 15

gazetamyslowicka.com

ŚWIĄTECZNY PREZENT OD SKOKU - POŻYCZKA NAWET NA 10 LAT! ZBLIŻA SIĘ BOŻE NARODZENIE. SKLEPY ZAPEŁNIAJĄ SIĘ KOLOROWYMI BOMBKAMI, MIENIĄCYMI SIĘ ŁAŃCUCHAMI, ZABAWKAMI ZAPIERAJĄCYMI DECH W  PIERSIACH WSZYSTKICH DZIECI I  MNÓSTWEM ŚWIĄTECZNYCH ŁAKOCI. TY I TWOJA RODZINA MARZYCIE O NAPRAWDĘ BAJECZNYCH ŚWIĘTACH, ALE BOICIE SIĘ NADWYRĘŻYĆ PORTFELE? SKOK MYSŁOWICE RUSZY IM NA RATUNEK!

W  ofercie Spółdziejczej Kasy Oszczędnościowo – Rozliczeniowej „Mysłowice” dostępna jest ogromna ilość opcji pożyczkowych. Teraz, w  tak nerwowym okresie przedświątecznym, kiedy ze wszystkim REKLAMA

się spieszymy i chcemy przygotować wszystko jak najlepiej, SKOK chce oszczędzić nerwów swoim klientom. Od 29 października proponuje im pożyczki z  okresem kredytowania nawet na 10 lat! Nie musisz się

więc martwić, że przez wspaniałe święta będziesz musiał zaciskać pasa przez kolejny rok. Dzięki niewielkim ratom możesz mieć i  wymarzoną Wigilię, i  pożyczkę lekką do spłaty niczym śniegowy puch.

Wzięcie takiej pożyczki już teraz umożliwi ci spokojne rozplanowanie świątecznych zakupów. Pozwoli na obdarowanie najbliższych wymarzonymi prezentami, na które wcześniej nie zdążyłeś odłożyć pieniędzy, na udekorowanie domu pięknymi ozdobami i  przygotowanie świątecznego menu, którego nie powstydziłaby się nawet Magda Gessler. A  może myślisz o  świętach w  górskiej scenerii albo noworocznym szusowaniu po stokach? Po wzięciu pożyczki w  SKOKu Mysłowice ograniczać cię będzie już tylko twoja własna fantazja. Dlaczego SKOK Mysłowice tak dba o  swoich klientów? Kasa w  swojej tradycji ściśle związana jest z Mysłowicami. Jej historia sięga 1996 roku, kiedy to w  oparciu o  wiedzę i  doświadczenia przedwojennych kas oszczędnościowo – kredytowych, zakładanych przez księdza Piotra Wawrzyniaka i Franciszka Stefczyka, powstała na terenie kopalni „Mysłowice”. Początkowo usługi swe kierowała jedynie do pracujących tam górników, jednak ze względu na duże zainteresowanie mieszkańców miasta niezwiązanych zawodowo z  branżą górniczą SKOK Mysłowice z  czasem znacznie poszerzył granice swojej działalności. Zaczął oferować pomoc finansową daleko wykraczającą poza obszar kopalni. Teraz oferuje ją także tobie! Celem działania SKOKu jest upowszechnianie idei finansowej samopomocy i  zapewnienie swoim

członkom źródła pożyczek o umiarkowanym oprocentowaniu. Masz zatem do wyboru pożyczki do spłacenia w  okresie od miesiąca do 10 lat, przy czym oprocentowanie długoterminowej pożyczki to niespełna 14 % w  skali roku! To naprawdę konkurencyjna i  godna uwagi oferta. Ponadto SKOK proponuje swoim klientom pożyczki mieszkaniowe i  konsolidacyjne na równie atrakcyjnych zasadach. W  kwestii tak newralgicznej, jak pożyczanie pieniędzy, nie warto podejmować pochopnych decyzji. Z  bogatą ofertą SKOKu Mysłowice możesz się zapoznać na stronie www.skok-myslowice.pl. Możesz także zadzwonić lub odwiedzić wybraną placówkę. Na terenie Mysłowic masz ich do wyboru aż trzy: w  centrum miasta, przy ul. Świerczyny 3, w  Brzęczkowicach przy ul. gen. Jerzego Ziętka 69c oraz w  Wesołej, przy ul. Kopalnianej 5 (budynek firmy Purus). W  każdej zostaniesz fachowo obsłużony i wyczerpująco poinformowany. Spełnij więc swoje marzenia o  wyjątkowym Bożym Narodzeniu, a  pozostaną one w  twojej pamięci na wiele kolejnych lat. A  SKOK Mysłowice z  pewnością pozostanie miejscem, do którego wrócisz, by spełniać kolejne. Wesołych świąt!


16 HISTORIA

gazetamyslowicka.com

LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

ŻYDOWSKIE OBLICZE MYSŁOWIC CZ. III NEKROPOLIE ŻYDOWSKIE TO MIEJSCA O  WYJĄTKOWYM CHARAKTERZE. PRZEZ WIEKI STAWAŁY SIĘ KAMIENNYMI ŚWIADKAMI TRAGICZNYCH LOSÓW LUDNOŚCI WYZNANIA MOJŻESZOWEGO. Z  CZASEM OKAZAŁY SIĘ BYĆ JEDYNYMI POMNIKAMI ISTNIENIA SPOŁECZNOŚCI ŻYDOWSKIEJ NA DANYM TERENIE. Wyróżnić możemy kilka nazw określających cmentarz żydowski. Przez lud wiejski nazywany jest „kierkut”, „kirkut”, „kerhoł” lub „cherchoł”. W języku hebrajskim jego nazwa brzmi „Bejt Kwarot” – „dom grobów”. Nazywany jest także „domem życia”. Księga Koheleta używa wyrażenia „bet ha-olam”, oznaczającego „wieczny dom”, do którego odchodzi człowiek. Nagrobek to jeden ze szczególnych elementów charakteryzujących żydowską tradycję i  kulturę. Według tradycji powinien być postawiony przez rodzinę zmarłego do pierwszej rocznicy śmierci. Jego najpopularniejszą formę stanowi macewa – prosta, ascetyczna, pionowa tablica. Pole macewy wypełnione było inskrypcją, która zwykle zawierała imię zmarłego, imię ojca, a w przypadku kobiety czasem podawano imię jej męża, datę śmierci, niekiedy datę pogrzebu oraz słowa wyrażające zalety zmarłego lub teksty żałobne. Nagrobki żydowskie są określone znamienną symboliką, która podkreśla pew-

KIRKUT PRZY UL. STAWOWEJ ną tajemniczość i hermetyczność kultury żydowskiej. Do najpopularniejszych motywów zaliczyć możemy: Gwiazdę Dawida, dłonie przedstawione w geście błogosławieństwa, dzban, świecznik (zawsze o  nieparzystej liczbie ramion), księgi czy też przedstawienia zwierząt – lwa, jelenia i wilka.

FOT. SABINA ROTOWSKA

Pierwszy kirkut w  Mysłowicach (dziś już nieistniejący) powstał ok. 1700 r. Został on umiejscowiony w dzielnicy Kwiatczysko, czyli na dzisiejszych zachodnich terenach miasta – w  dzisiejszej dzielnicy Piasek, przy ul. Stawowej. Prawdopodobnie znajdowało się tam ponad 400 kamiennych nagrobków z  inskrypcjami

NIEZNANI I ZAPOMNIANI ŚLĄZACY

PROF. JOANNA ROSTROPOWICZ 20 listopada w Muzeum Miasta Mysłowice odbył się wykład prof. Joanny Rostropowicz z  Uniwersytetu Opolskiego, która jest autorką encyklopedii „Ślązacy od czasów najdawniejszych do współczesności”, a  w  tym roku została uhonorowana statuetką „Górnośląski Tacyt” za publikację „Śląskie opowieści REKLAMA

FOT. MM MYSŁOWICE

z  dreszczykiem”. Współorganizatorem spotkania było mysłowickie koło RAŚ, którego celem jest zainteresowanie śląską tematyką jak największego grona odbiorców. Wykład zatytułowany „Damnatio memoriae, czyli skazanie na śmierć (oczywiście cywilną) przez zapomnienie. O  Ślązakach nieznanych

i zapomnianych” poruszał ważne kwestie historyczne dotyczące Śląska. Jak słusznie zauważyła prof. Rostropowicz, wiele elementów historii i kultury związanych z naszym regionem, w czasach, gdy znajdował się on pod wpływami niemieckimi, zostało przemilczanych. Wygląda to, jakby chciano wymazać z pamięci tamten okres, a przecież warto pamiętać wydarzenia, które w  jakiś sposób ukształtowały naszą kulturę, region oraz zasłużone osoby działające w tamtych czasach. Prof. Rostropowicz przytoczyła nazwiska wybitnych Ślązaków – pochodzących z  tego regionu, pracujących dla niego na miejscu, lub rozsławiających tę ziemię za granicą. Nie rozgraniczała ich ze względu na narodowości. Są to po prostu osoby, które tworzyły dorobek materialny i  duchowy tej ziemi, a  na co dzień o  nich nie pamiętamy. Wśród postaci wydobytych z  zapomnienia, pojawili się m.in. inżynierowie, administratorzy, politycy,

w  języku hebrajskim. Najstarsze macewy datowane były na 1722 r. Zapewne przed założeniem własnej nekropolii mysłowiccy Żydzi grzebani byli w Będzinie. Drugi cmentarz żydowski w  Mysłowicach powstał w  1864 r. – po przeciwnej, w stosunku do pierwszej nekropoli, stronie ul. Stawowej. W związku z likwidacją starszego kirkutu prawdopodobnie na teren nowego cmentarza przeniesiono większość nagrobków. Jedna z  najstarszych odnalezionych macew pochodziła z 1770 r. Upamiętniała ona Cwi, syna Juda Lejby, który zmarł 20 lutego 1770 r. Cmentarz od 1963 r. jest nieczynny. Ostatnia jego inwentaryzacja miała miejsce w latach 1988-1989 i została wykonana przez Krzysztofa Domańskiego. Mimo, iż obiekt jest niewątpliwie pamiątką mającą ogromną wartość historyczną, przez lata stał się obiektem zupełnie zapuszczonym. Widoczne są ślady po alejkach, ale ze względu na dość znaczny stopień zdewastowania obiektu i brak jakichkolwiek prac konserwatorskich, trudno dzisiaj ustalić, ile dokładnie znajduje się na nim nagrobków lub pozostałości po nich. Zachowane macewy możemy odnaleźć na obrzeżach cmentarza. Są one zbezczeszczone, poprzewracane i  potłuczone. Zostały one wykonane z  różnych, trwa-

łych materiałów: czarnego granitu i marmurowych płyt. Nagrobki zdobione są elementami złożonymi z wici roślinnych, ale zachowała się również macewa, na której widnieje motyw trójramiennego świecznika, stanowiąc informację, że w  tym miejscu została pochowana kobieta. Na większości nagrobków widnieją napisy w języku hebrajskim i niemieckim. Ciekawym obiektem jest nagrobek z 1943 r., na którym widnieje inskrypcja także w języku polskim. Kirkut otoczony jest wysokim murem, a  brama wejściowa ozdobiona jest skromnym symbolem żydowskim – Gwiazdą Dawida. Wejście całkowicie wtopiło się w sąsiadujące z cmentarzem współczesne budynki garażowe. Istniejący cmentarz żydowski w Mysłowicach stawia nas przed smutną refleksją. Mimo, iż stanowi jedną z niewielu pamiątek istnienia w mieście gminy żydowskiej i niewątpliwie jest drogą do poznania historii mysłowickich Żydów, na przestrzeni lat stał się obiektem zupełnie zapomnianym. Jego zrujnowany krajobraz zmusza do zadania sobie pytania: Czy tak powinno wyglądać dziedzictwo kultury judaistycznej miasta?

artyści, duchowni, lekarze. Prelekcja objęła takie nazwiska jak: Georg Mogalla – znakomity lekarz i  uczony, rozsławił kurort Polanica Zdrój, opracowując lepszy sposób sporządzania żętycy. Udało mu się także zahamować rozwój epidemii tyfusu i  zarazę krów na Śląsku. Oskar Kellner – wybitny uczony, agrochemik i fizjolog. Dokonał wielu ważnych ustaleń w  dziedzinie agrochemii, stosowanych w  praktyce do dziś w  wielu krajach europejskich. Wilhelm Hegenscheidt – górnośląski przedsiębiorca, który rozpoczynając od warsztatu produkującego drut, utworzył Górnośląski Przemysł Druciany. Udzielał się także przy założeniu szkoły rzemieślniczej w  Gliwicach, troszczył się o  urządzenie kas chorych, emerytalnych i zapomogowych. Ciekawym przykładem przytoczonym przez panią profesor był ród szlachecki Elsner von Gronow – wywodzący się z  okolic Góry św. Anny – rozsławił się hodowlą ziemniaków (odmiana ziemniaka zwana howorą – od nazwy ich herbu, siewki zwane „Siewkami Elsnera”), znakomitymi odmianami jabłek, a  nawet hodowa-

niem kasztanu jadalnego. – Historycy gospodarki utrzymują, że dzięki działalności Elsnerów w dziedzinie uprawy ziemniaków można uznać Kalinowice, a tym samym Górny Śląsk, za europejską kolebkę uprawy tej rośliny – pisze pani profesor w  swoim wystąpieniu. Kolejnym dobrym przykładem było nazwisko Johanna Gregora Mendla – wielkiego wynalazcy, twórcy teorii dziedziczenia, o którym uczymy się już w szkole. Jednak nie mówi się nam, że określał on siebie we wszystkich dokumentach jako Silesius – czyli Ślązak, a  jest to dla nas ogromny powód do dumy. To tylko jedni z  nielicznych, których uratowano od zapomnienia. Pozostałe nazwiska można znaleźć w  szeregu publikacji, które wyszły spod pióra prof. Joanny Rostropowicz, i  które były do nabycia po wykładzie. Na zakończenie odbyła się żywa dyskusja na temat poruszanych spraw, a także o współczesnych sporach, które zakorzenione są w  sercach i świadomości Ślązaków.

Sabina Rotowska

Aleksandra Nocoń


MAGAZYN 17 LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

JAKI UBIÓR – TAKI ODBIÓR

REKLAMA

WYGLĄD STANOWI WAŻNĄ SKŁADOWĄ OCENY WYSTAWIANEJ NAM PRZEZ INNYCH. DBAŁOŚĆ O WIZERUNEK JEST CENNĄ I  POŻĄDANĄ UMIEJĘTNOŚCIĄ. JAKĄ WAGĘ PRZYKŁADAMY DO NASZEGO WYGLĄDU, CZY POTRAFIMY UMIEJĘTNIE I ŚWIADOMIE NIM ZARZĄDZAĆ? JAKĄ ROLĘ ODGRYWA W NASZYM ŻYCIU? „Choćbyśmy milcząc stali tu bez słowa, nasze oblicza i  wygląd szat naszych zdradzić musiałyby ci, jakie życie wiedziemy” – pisał 400 lat temu William Szekspir („Tragedia Coriolanusa”). Osądzanie na podstawie pierwszego wrażenia to umiejętność odziedziczona po człowieku pierwotnym. Wrodzona umiejętność oceny napotkanego obcego, odgrywała ważną rolę i  była informacją ostrzegającą przed niebezpieczeństwem. Zgodnie z  koncepcją noblisty Daniela Kahnemana nasz umysł pracuje w  dwóch systemach. System I  odpowiada za poznanie intuicyjne, a  system II za poznanie oparte na wnioskowaniu logicznym. Za pierwszą wstępną ocenę naszego wyglądu odpowiada system I. Nasz umysł ma skłonność do wyciągania daleko idących wniosków, tylko na podstawie obrazu jaki zarejestrował. Czy tego chcemy czy nie, jest to silniejsze niż zdroworozsądkowe argumenty. Dzieje się tak, bowiem ubraniom i zachowaniom przypisane są pewne stereotypy, które wpływają na to jak postrzegają nas inni. Właśnie dlatego zła, niedopracowana prezencja, może zaszkodzić każdemu REKLAMA

FOT. NADESŁANO

człowiekowi. Utrudnia eksponowanie prawdziwych zalet i wartości. Potrzebujemy podstawowych rad jak dobrać strój do sylwetki, kolor do typu urody, dodatki. Powinniśmy

pamiętać o  podstawowych zasadach „dress code” (dopasowania stroju do okoliczności, pory dnia; zakryte palce i pięty), które gdzieś nam uleciały. Przedwojenne pokolenia pamięta do-

brą szkołę ubierania się odpowiednio do okazji. Niektórzy rodzą się z tym, a inni muszą to w sobie wypracować. W  dobie zarzucania nas informacjami – media, czasopisma, internet – mamy możliwość przyswojenia wszystkich niezbędnych informacji. Co ciekawe, mimo tego, że informacje o  tym. jak np. dobrać kolory czy strój do sylwetki są dla nas na wyciągnięcie ręki, to i  tak ślepo podążamy za tym, co większość. Moda ma dla nas czysto praktyczne znaczenie, a ubrania traktowane są bardziej jak okrycie wierzchnie. Zapominamy, że mają nas przede wszystkim zdobić. Nie zastanawiamy się dłużej, jaki jest krój, czy kolor jest dobrze dobrany. Inaczej na naszych ulicach nie brakowałoby ciekawych, przemyślanych stylizacji. Oglądamy czasopisma, wzorujemy się na gwiazdach, planujemy – ale jak przychodzi nam się gdzieś wybrać, to wolimy założyć bezpieczny, sprawdzony zestaw. Z racji wykonywanego zawodu często poruszam te kwestie z mieszkańcami i  równie często słyszę narzekania, że to problem finansowy, braku czasu. Oczywiście można zrozumieć, że dla niektórych jest to problem. Jednak w  większości to brak świadomości i  wiedzy decyduje o  efekcie końcowym. Jeśli nasz budżet jest nieco skromniejszy, spróbujmy pogodzić skromny wizerunek z elegancją i oryginalnością. Sam fakt, że w naszym mieście jest ktoś taki jak stylista ubioru budzi zdziwienie. A  przecież to zawód jak każdy inny. Stylizacja to profesjonalna usługa. Wcześniej, przed wojną, taką usługą zajmowały się modystki, które doradzały klientom w  doborze garderoby od a do z. Był to jeden z bardziej cenionych zawodów. Marzę o  tym, by wizyty u  stylisty stały się taką samą potrzebą zadbanego człowieka, jak fryzjer czy kosmetyczka. Jako stylista ubioru, prowadząc działalność w  Mysłowicach, mam okazję obserwować naszych mieszkańców. W  naszym mieście udaje mi się zauważyć coraz więcej ludzi, którzy przykładają większą wagę do swojego wyglądu. Bawiąc się modą, tworzą swój niepowtarzalny styl. Im więcej będzie takich osób, tym weselsze i  ładniejsze stanie się nasze miasto. Oto wybrany przykład, który tworzy wizerunek miasta. Z wizytą udałam się do pani Sylwii, mamy pięciorga dzieci. Odkąd sięgnąć pamięcią zawsze przywiązywała wagę do wy-

glądu swojego i  reszty domowników. Na uwagę zasługuje fakt, iż mimo wykonywania wielu obowiązków domowych, zawsze jest zadbana, elegancka i  radosna. Pani Sylwia, Mysłowice-Brzęczkowice: – Wiem, że doba ma tylko 24 godziny, ale myślę, że jestem dobrze zorganizowana, więc wygospodarowanie trochę czasu na zajęcie się własnym obliczem nie stanowi problemu. Zwracam uwagę na to, co jest modne, ale też dobieram strój, by pasował do urody i  figury oraz wieku. Nie pozwalam sobie na zaniedbania. Zakupy dotyczące ubioru są zaplanowane i robię je przez internet. Uważam nawet, iż chcąc przełamać stereotypy i  dobrze wyglądać muszę wykonać więcej pracy. Ale robię to przede wszystkim DLA SIEBIE. To podstawa dobrego samopoczucia, pewności siebie. Poza tym patrzą na mnie dzieci, mąż, znajomi, ludzie na ulicy. Daję im przykład. Dbałość o  estetyczny, stosowny do okazji, miły dla oka wygląd to przecież część kultury osobistej każdego z  nas. To kwestia wyboru. A  wybór ten należy tylko do nas. To że nie pracuję, to że zajmuje się domem i  dziećmi nie znaczy, że nie mogę być atrakcyjna. – Wystarczy wbić sobie do głowy takie właśnie zdanie i uwierzyć w to, że bycie panią domu nie jest równoznaczne z  byciem „kurą domową”. Pani Sylwia łamie stereotypy i  daje dobry przykład. Podziwiam. Zatem bez względu na to, jaką rolę aktualnie odgrywamy w  życiu: gospodyni domowej, biznesmamy, rodziców, dzieci, klienta, szefa, pracownika... Ważna jest nasza świadomość. Zamknijmy na chwilę oczy, zastanówmy się, jacy naprawdę jesteśmy, czego oczekujemy od życia, jakie mamy cele, a  może, co chcemy zmienić. Ciągle doskonalmy wizerunek. To w  dzisiejszych czasach potężna broń. Starajmy się codziennie dokonywać wyborów przemyślanych bardzo starannie, także w kwestii dodatków. Zachęcam. Autorka tekstu, Monika Janik, jest stylistą ubioru i  właścicielką firmy Kreacja. Mieszka i  prowadzi swoją działalność w Mysłowicach.

Monika Janik Stylista Ubioru


18 MAGAZYN

gazetamyslowicka.com

LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

ABC WYNAGRODZENIA ZA PRACĘ WYNAGRODZENIE JEST EKWIWALENTEM PIENIĘŻNYM, JAKI PRACOWNIK OTRZYMUJE ZA WYKONANĄ PRACĘ, ODPOWIADAJĄCYM W  SZCZEGÓLNOŚCI RODZAJOWI WYKONYWANEJ PRACY I  KWALIFIKACJOM WYMAGANYM PRZY JEJ WYKONYWANIU, A  TAKŻE ILOŚCI I  JAKOŚCI ŚWIADCZONEJ PRACY. CO WCHODZI W SKŁAD WYNAGRODZENIA I JAK DOCHODZIĆ SWOICH PRAW W SĄDZIE?

POSTĘPOWANIE W SPRAWACH O WYNAGRODZENIE

FOT. SXC

premiowania, w których to ustala się tryb przyznawania tego świadczenia oraz jego wysokość. 3. Dodatki – uboczny składnik wynagrodzenia za pracę. Dodatek za pracę w  warunkach szkodliwych, uciążliwych lub niebezpiecznych dla zdrowia, za wysługę lat, funkcyjny, za pracę w godzinach nadliczbowych i  pracę w  nocy, dodatki wyrównawcze i inne.

SZUKASZ POMOCY PRAWNEJ? Telefon: 605 517 309 www.marekfeliks.pl Adres biura: 41-407 Imielin ul.Br. Alberta 93 Marek Feliks REKLAMA

Wypłaty wynagrodzenia za pracę dokonuje się co najmniej raz w  miesiącu, w  stałym i  ustalonym z  góry terminie. Wynagrodzenie wypłaca się z  dołu, niezwłocznie po ustaleniu jego pełnej wysokości, nie później jednak niż w  ciągu pierwszych 10 dni następnego miesiąca kalendarzowego. Jeżeli ustalony dzień wypłaty wynagrodzenia za pracę jest dniem wolnym od pracy, wynagrodzenie wypłaca się w dniu poprzedzającym. Składniki wynagrodzenia za pracę przysługujące pracownikowi za okresy dłuższe niż jeden miesiąc wypłaca się z  dołu w  terminach określonych w  przepisach prawa pracy. Pracodawca, na żądanie pracownika, jest obowiązany udostępnić do wglądu dokumenty, na których podstawie zostało obliczone jego wynagrodzenie.

1. Pismo kierowane do sądu powinno być odpowiednio zatytułowane, a więc należy zaznaczyć, że jest to pozew w sprawie o zapłatę wynagrodzenia za pracę. W nim oznaczamy strony postępowania, a  więc zamieszczamy swoje imię i nazwisko oraz adres, jako powoda oraz nazwę i siedzibę pracodawcy, jako pozwanego. 2. Należy ustalić właściwość sądu, do którego pozew ma być skierowany. Pozew powinien być wniesiony do sądu pracy właściwego ze względu na miejsce zamieszkania pracodawcy (osoba fizyczna) lub jego siedzibę (osoba prawna) albo do sądu, w którego okręgu praca jest lub była wykonywana, bądź też do sądu, w którego okręgu znajduje się zakład pracy. 3. W  pozwie należy określić żądanie, a więc wskazać dokładną kwotę wynagrodzenia za pracę, jaka ma być zasądzona przez sąd, wraz z ewentualnymi odsetkami, ze wskazaniem, za jaki okres mają być zasądzone. Oprócz żądania głównego, po-

zew może także zawierać wnioski dodatkowe, spośród których najważniejsze to: a) wniosek o  zasądzenie na rzecz pracownika od pozwanego pracodawcy poniesionych kosztów postępowania wraz z  (ewentualnymi) kosztami zastępstwa, obejmujący np. poniesione wydatki związane z  przyjazdami na rozprawę lub wynagrodzeniem dla adwokata lub radcy prawnego; b) wniosek o przeprowadzenie rozprawy w nieobecności pracownika; c) wniosek o  nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności, gdyby opóźnienie uniemożliwiało lub znacznie utrudniało wykonanie wyroku albo narażało powoda na szkodę; d) wniosek o  wydanie wyroku zaocznego w razie zaistnienia przesłanek przewidzianych w  art. 339 Kodeksu postępowania cywilnego, tzn., jeśli pozwany nie stawia się na posiedzenie wyznaczone na rozprawę albo mimo stawienia się nie bierze udziału w rozprawie; e) wezwania na rozprawę wskazanych przez powoda świadków i biegłych; f) polecenia pozwanemu dostarczenia na rozprawę dokumentu będącego w jego posiadaniu, a potrzebnego do przeprowadzenia dowodu; g) zażądania na rozprawę dowodów znajdujących się w  sądach, urzędach lub u osób trzecich. Pracownik nie ma obowiązku zgłaszania powyższych wniosków, ale w jego interesie jest, by znalazły się one w pozwie. Odpowiednie wnioski powodują przyspieszenie postępowania, np. wydanie wyroku podczas nieobecności powoda, albo też służą w  inny sposób ochronie interesów pracownika.

NA MOJEJ DZIAŁCE CHCĄ WYBUDOWAĆ DROGĘ

FOT. SXC

Za czas niewykonywania pracy, pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią. Składniki wynagrodzenia: 1. Wynagrodzenie zasadnicze – samodzielny stały składnik wynagrodzenia, wypłacany stale i  okresowo. Jego wysokość wyznaczana jest kategorią osobistego zaszeregowania (w  systemie czasowym) bądź kategorią zaszeregowania poszczególnych prac (w  systemie akordowym). W wielu przypadkach jest to jedyne świadczenie zakładu pracy należne pracownikowi ze stosunku pracy. 2. Premia – dodatkowy, niestały i  niesamodzielny składnik wynagrodzenia za pracę, występujący obok wynagrodzenia zasadniczego. Wypłacany jest za okresy (miesięczne, kwartalne, roczne), w  których nastąpiły warunki wypłacenia tego świadczenia zgodnie z  ustaleniami oznaczonymi zwykle w  regulaminach

W przypadku, gdy pracodawca nie wywiązuje się z obowiązku wypłaty należnej pensji, pracownik może dochodzić jej na drodze sądowej. Przed sądem może on żądać nie tylko zapłaty zaległego wynagrodzenia lub jego poszczególnych składników, ale także zasądzenia od pracodawcy stosownych odsetek. Poza tym pracownik może zdecydować się na wniesienie pozwu, gdy jego wynagrodzenie jest bezprawnie zaniżane albo dokonuje się z niego bezpodstawnych potrąceń.

Wielu z nas wydaje się, że jeśli już posiadamy na własność kawałek ziemi, to nikt nie może nam go zabrać. W  przypadku przeznaczenia całości lub części terenu pod drogę publiczną nie mamy jednak wyboru – nawet jeśli nie zgodzimy się, żeby przez naszą posesję biegła droga, to jej budowy nie zablokujemy. Na mocy ustawy o  szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w  zakresie dróg publicznych, potrzebne działki lub ich części wydzielone pod drogę przechodzą na własność skarbu państwa lub samorządu. Niekorzystne dla prywatnych właścicieli przepisy nie oznaczają jednak, że pozostają oni z niczym. Właściciel działki (lub części działki) przeznaczonej pod budowę drogi powinien otrzymać od inwestora publicznego „słuszne” odszkodowanie, które musi odpowiadać wartości rynkowej nieruchomości. Na budowie drogi można również zyskać, bo wartość nieruchomości wycenia

się, biorąc pod uwagę potencjalny wzrost jej wartości przy zmianie przeznaczenia. Prościej mówiąc: jeśli posiadamy na przykład grunt rolny i zostaje on przekształcony na cel drogowy, to jego wartość wzrasta i  od tej wyższej wartości jest wypłacane odszkodowanie. Podobnie rzecz ma się w przypadku gruntu, na którym mogliśmy lub mieliśmy zamiar postawić sklep, dom czy pawilon handlowy. Wielkość odszkodowania musi wtedy uwzględniać wartość przeznaczenia, zgodnie z  którym mogliśmy zagospodarować nasz grunt. Czasami warto pójść z gminą na ugodę i  wydać nieruchomość. Jeśli zrobimy to w  ciągu 30 dni od przekazania nam decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, wówczas otrzymamy odszkodowanie powiększone o 5% wartości nieruchomości. Jeżeli natomiast na gruncie stoi budynek mieszkalny lub jest wyodrębniony lokal mieszkalny, to wartość odszkodowania rośnie o kolejne 10 tys. zł. Właściwy zarządca drogi musi też wskazać lokal zamienny. Gdy pod budowę drogi gmina zabiera nam jedynie część gruntu, a  z  pozostałej części działki nie będziemy w stanie dalej korzystać zgodnie z  zamierzonym celem i  przeznaczeniem, to możemy wezwać gminę do wykupu całości nieruchomości. Drugim wyjściem jest żądanie wypłaty odszkodowania za pozostałą część działki. W  tym przypadku wysokość odszkodowania liczy się za poniesioną rzeczywistą szkodę. Gmina może nam zaoferować nieruchomość zamienną, a  zakończenie sprawy pieczętuje podpisanie umowy i wygaśnięcie roszczeń. Agnieszka Januszewicz


MAGAZYN 19 LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

ŚWIĄTECZNA MAGIA PIERNIKA W PEŁNI SMAKU TO MAŁE AROMATYCZNE CIASTECZKO BYŁO WYPIEKANE JUŻ PRZEZ ŚREDNIOWIECZNYCH RZEMIEŚLNIKÓW. NIEGDYŚ JAKO SYMBOL DOBROBYTU I  LUKSUSU, DZIŚ KOJARZY SIĘ PRZEDE WSZYSTKIM Z  TORUNIEM I  ŚWIĘTAMI BOŻEGO NARODZENIA. I  CHOĆ TORUŃSKIE PIERNIKI Z  PEWNOŚCIĄ SĄ PYSZNE, MY RÓWNIEŻ MOŻEMY PRZYGOTOWAĆ NIE GORSZE W SWOIM DOMU. Mówi się, że robienie pierników to nie lada wyczyn. Istnieje wiele przepisów, a większość z nich nakazuje nam na przykład mozolnie mieszać piernikową masę czy trzymać zaczyn przez tydzień w  lodówce, zanim przystąpimy do wypiekania. Oczywiście jeśli mamy nieskończenie wiele czasu, możemy wybrać któryś z  nich, ja jednak chciałabym zaproponować przepis, z  którego możemy skorzystać nawet parę dni przed Wigilią. Do ciasta będą potrzebne następujące składniki: 200 g masła, 200 g cukru, 2 jaja, pół szklanki płynnego miodu, otarta skórka z cytryny, ok. 600 g mąki, dwie łyżeczki sody oczyszczonej oraz 2 łyżki gotowej przyprawy do pierników. Taką przyprawę możemy też wykonać sami z  utłuczonych lub zmielonych goździków, gałki muszkatołowej, imbiru i  cynamonu. Proporcje zależą tu tylko i  wyłącznie od naszych upodobań. Masło z cukrem ubijamy mikserem tak, aby cukier całkowicie się rozpuścił. Dodajemy jaja, miód i skórkę z cytryny. Mąkę z  proszkiem mieszamy z  przyprawami, dodajemy do masy maślanej i  szybko mieszamy ciasto REKLAMA

FOT. PHOTOXPRESS

tylko do momentu połączenia wszystkich składników (jeśli będziemy mieszać zbyt długo, ciasto będzie twarde).

Następnie wkładamy masę do lodówki na godzinę, aby stwardniało. Zawsze robię ciasto wieczorem i zostawiam je na noc w lodówce. Po wyciągnięciu z  lodówki rozwałkowujemy ciasto na cienkie placki i  wykrawamy foremkami ciastka. Układamy na blasze podsypanej mąką i pieczemy około 15 minut w temperaturze 180°C. Po wystygnięciu dekorujemy: lukrem, czekoladą, bakaliami, kokosem, kolorową posypką. Ozdobione pierniki wkładamy do metalowej puszki lub zamykanego pudełka. Jeśli będą twarde, można wrzucić ćwiartkę jabłka do pojemnika, w którym je przechowujemy. Przygotowane przez nas pierniki są wspaniałą ozdobą świątecznego stołu i  miłym upominkiem dla rodziny lub znajomych. Nie wymagają zbyt dużo pracy i  są wyśmienite, a  schowane w  szczelnie zamkniętym pudełku mogą przetrwać nawet kilka miesięcy.

Agnieszka Januszewicz a.januszewicz@gazetamyslowicka.com

WSZYSTKIE WARZYWA I  OWOCE DOSTĘPNE PRZEZ CAŁY ROK. CZY NATURA ZWARIOWAŁA? NIE. TO ZWARIOWAŁ CZŁOWIEK. PÓŁKI MARKETÓW UGINAJĄ SIĘ OD PIĘKNYCH, OKRĄGŁYCH, SOCZYŚCIE CZERWONYCH POMIDORÓW, KTÓRE SMAKUJĄ KARTONEM I  STYROPIANEM. CZY JEST SENS, ABY WYDAWAĆ PIENIĄDZE NA NIESMACZNY TWÓR WYHODOWANY SPRZECZNIE Z NATURĄ?

FOT. SXC

Obecnie kreuje się modę na produkty sezonowe. Ale to, co stało się modą, jeszcze 50 lat temu było oczywistością. Jedzenie sezonowe to po prostu dostępne w danym okresie produkty, głównie warzywa i  owoce, bo to one pokazują się zgodnie z cyklem przyrody. Listopad i  grudzień wbrew powszechnym wyobrażeniom nie są ubogimi w  te produkty miesiącami. Jabłka, gruszki, marchew, dynie, kabaczki, cukinie, pietruszka, patisony, buraki, brukselka, brokuły, fenkuł, kalafior, kapusta, por, rzepa, rzodkiew, seler, szpinak, grzyby to tylko część dostępnych w tym okresie dobroci. Wprowadzenie naszej kuchni w  porządek pór roku będzie miało pozytywny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Sezonowość sprawia, iż warzywa i owoce w danym momencie są najbardziej zasobne w witaminy, wartości odżywcze i energetyczne. Jest to najlepszy moment na ich spożycie. Dostosowujemy się w ten sposób do naturalnego rytmu natury. Czy zastanawialiśmy się kiedyś, jakim sposobem w  środku zimy możemy zjeść na przykład truskawki? Przybywają one z drugiego końca świata, gdzie były hodowane z myślą o eksporcie, przez co są już poddane podczas wzrostu silnym pestycydom. Przed transportem są konserwowa-

ne, maczane w  roztworach, woskowane, napromieniowywane. Wszystko po to, aby po przebyciu setek kilometrów, wciąż wyglądać atrakcyjnie. Wyobraźmy sobie, jakie kręgi piekielnej chemii musi przebyć produkt, aby móc trafić w  nienagannym stanie na półkę sklepową. Rozróżnia się w  przypadku warzyw i  owoców dojrzałość zbioru i  dojrzałość spożycia. Najlepiej dla smaku, gdy zbiór odbywa się jak najbliżej dojrzałości spożycia, a jest to tylko możliwe w przypadku produktów sezonowych i to najlepiej z naszej najbliższej okolicy. Wtedy wszystkie warunki środowiskowe jakie wpływały na rozwój produktu, wpływały także na nas, dzięki temu wartości odżywcze są lepiej asymilowane przez nasz organizm. Finansowo także bardziej opłaca się kupować produkty sezonowe, gdyż są one wtedy tańsze i  co najważniejsze, w  pełni swojego smaku. Jeżeli nie potrafimy obejść się bez jakiegoś smakołyka, postawmy na domowe przetwory, wtedy zachowamy smaki pór roku, zamknięte w domowej spiżarni.

Maciej Januszewicz m.januszewicz@gazetamyslowicka.com

Aromatyczne jabłka w miodowym sosie z nutą cynamonu Składniki: 2-3 twarde jabłka białe wino, najlepiej wytrawne Chardonnay 3 łyżki miodu cynamon goździki Jabłka umyć i pokroić wedle upodobań na grube plastry lub cząstki. Włożyć do rondla i dolać 50 ml wina. Doprowadzić do wrzenia, po zagotowaniu dodać cynamon i goździki. Na koniec dodać miód i gotować jeszcze chwilę. Jabłka świetnie komponują się z gotowanym ryżem lub jako dodatek do kruchego ciasta. Do przepisu użyłem wina Trapiche Broquel Chardonnay (Centrum Wina: 49,90 zł). Idealnie komponuje się z potrawami z jabłek, jak również do białych mięs i  makaronów. Spędziło ono 9 miesięcy w  dębowych beczkach, dzięki czemu jego struktura nabrała tłustości. Aromaty brzoskwiń, jabłek, cynamonu i  bananów piękne wypełniają kubki smakowe, pozostawiając długi finisz. Polecam!


20 HOROSKOP

gazetamyslowicka.com

LISTOPAD 2012 • NR 17/2012 Baran w zasadzie nie jest chorowity. Jako człowiek o dużym temperamencie miewa największe kłopoty z głową i systemem nerwowym. Urodzeni w pierwszej dekadzie Barana mają skłonności do chorób wieńcowych, często niedomagają na nerki, woreczek żółciowy. Baranom z drugiej dekady najczęściej dolegają choroby gardła, oskrzeli i wątroby, natomiast urodzonym między 11 a 19 kwietnia – choroby kobiece, żołądek, zapalenie żył. Oczywiście są to tylko predyspozycje do chorób, wcale nie musimy na nie zachorować, zwłaszcza jeżeli będziemy o siebie dbali.

Ludzie urodzeni pod znakiem Byka mają skłonności do chorób gardła, uszu, układu trawiennego oraz do reumatyzmu. Ponadto panowie mogą chorować na prostatę, a panie na polipy narządów rodnych oraz żylaki. Należy uważać także na złą pracę tarczycy. Osoby urodzone nocą mają skłonności do udaru mózgu. Flegmatyczny temperament w połączeniu z umiłowaniem dobrej kuchni jest przyczyną wielu chorób układu trawionego. Przypominamy, że nie oznacza to wcale, że Byki muszą zapaść na którąś z wymienionych chorób i dolegliwości. Są to tylko predyspozycje.

Bliźnięta z  natury są wątłe i  delikatne, łatwo więc podupadają na zdrowiu. Ich słabym punktem są kości i nerwy, ale powinny też zwrócić uwagę na układ oddechowy. Mają predyspozycje do zapadania na astmę, do problemów z wymową, często narzekają na nerwobóle i senność. Bliźniaki lekceważą symptomy sygnalizujące przyplątanie się nieprzyjemnej dolegliwości czy poważnej choroby, nawet ból są w stanie znosić długo i cierpliwie. Zdecydują się na wizytę u doktora, ale ich kuracja musi być prosta, inaczej zawsze pomylą dawki lub godziny przyjmowania.

Rak cieszy się dobrym zdrowiem, jednak cechuje go hipochondria. Raki szczególnie powinny uważać na żołądek, gdyż mają tendencję do wzdęć i do tycia. Jeśli pojawiają się problemy, może sięgać po kieliszek. Nieszczęśliwy Rak może popaść w bulimię, anemię, zaburzenia przemiany materii, problemy z przewodem pokarmowym, częste infekcje. Poza tym wszystkie Raki powinny chronić przed skaleczeniami okolice brzucha oraz klatki piersiowej. Jeśli osoba urodzona pod tym znakiem ma spokojne życie, ustabilizowaną sytuację rodzinną, właściwie nie choruje.

Dolegliwości, które dopadają Lwa pojawiają się nagle i maja intensywny charakter. W momentach kiedy choroba przynosi cierpienie nie pokaże światu swego bólu. Najważniejszym organem lwiego ciała jest serce. Jest ono najbardziej narażone na choroby, gdyż ma na to wpływ emocjonalność. Lew narażony jest na nadciśnienie, chorobę wieńcową, a nawet zawał. Często dokuczają mu żylaki. Kobieta Lew powinna zwrócić uwagę na głowę i piersi, w późniejszym wieku pojawia się reumatyzm i choroby oczu. Oczywiście należy uważać w ciągu całego życia na kręgosłup.

Panna ma odporny na choroby organizm, jednak nie przeszkadza jej to studiować poradniki medyczne i zielarskie, a wszystko to w trosce o zdrowie. Jej dbanie o  zdrowie jest kompleksowe, jednak posiada skłonności do nerwobóli, chorób systemu nerwowego, jelita grubego, zaburzeń pracy żołądka, zapalenia otrzewnej i wątroby, zaburzeń ośrodka mowy. Lekarstwa przyjmuje chętnie, nawet te o silnym działaniu nie stanowią problemu, ale musi uważać z ich ilością, by nie przedawkować. Zwłaszcza, kiedy sama sobie postawiła diagnozę i zastosowała leczenie.

Waga nie lubi skupiać się na swoim zdrowiu, chorobę traktuje jako słabość, więc nie obnosi się z  dolegliwościami, które najczęściej są następstwem napięć nerwowych. Tu jest źródło większości jej przypadłości. Często więc odwiedza psychoanalityka lub bierze udział w terapiach grupowych. Jej słabym punktem jest układ krążeniowy. Ma predyspozycje do częstego zapadania na dolegliwości dolnego odcinka kręgosłupa, nerek i narządów sąsiadujących z nimi, często dopadają ją bóle głowy i choroby skóry. Nie broni się przed środkami farmakologicznymi.

Skorpion nie lubi chorować, zdarza mu się to bardzo rzadko, jeśli jednak zachoruje, będzie to choroba nagła, z bardzo wysoką temperaturą. Chorobę traktuje jak największego wroga, która świadczy o jego słabości. Słabym punktem Skorpiona są narządy płciowe i układ moczowy. Ma predyspozycje do zapadania na anemię, hemoroidy, wrzody, na dolegliwości ze strony woreczka żółciowego, wątroby i  nosa. Skorpion potrafi lekceważąco podejść do symptomów choroby, dlatego zdarza mu się zaprzepaścić szansę wyleczenia i borykać się z chroniczną dolegliwością.

Człowiek Strzelec żyje bardzo długo i mało choruje, posiada skłonność do skaleczeń, należy uważać na dolne części kończyn i biodra. Ma predyspozycje do zapadania na reumatyzm, problemów w okolicach stawów biodrowych, kręgosłupa i wątroby. Jednak jeśli przytrafi mu się jakaś dolegliwość nie ulega jej, nie obnosi się ze swoim złym samopoczuciem, cierpi w ciszy i stara się by choroba się nie rozwinęła. Często wystarczy mu odpoczynek by zregenerować organizm, woli dzień spędzić w łóżku niż iść do lekarza. Nie lubi środków farmakologicznych.

Koziorożec rzadko choruje. Jeśli

Wodniki mają skłonności do chorób na tle nerwowym. Dolegliwości pojawiają się nagle, bez jednoznacznych symptomów i niejednokrotnie mają ciężki przebieg. Dlatego ważne jest, aby Wodnik dbał o siebie, zwłaszcza o układ nerwowy. To stres jest źródłem jego problemów zdrowotnych. Ma predyspozycje do chorób serca, żylaków, migren, problemów z  żołądkiem i  nogami. Często cierpi na bezsenność, co jest powodem chronicznego zmęczenia. Biega więc od lekarza do lekarza, co dodatkowo wzmaga stres. Sprawdza się u niego medycyna alternatywna i medytacja.

Ryby jako osoby delikatne mają skłonności do przeziębień, chorób płuc i odmrożeń stóp, ponadto predyspozycje do chorób nerek i żołądka. Niska odporność powoduje, że często łapią infekcje i reumatyzm, również dolegliwości żołądka i jamy ustnej to częste problemy Ryb. W późniejszym wieku pojawiają się choroby serca i  układu krążenia. Źródła chorób należy szukać w wyczerpującym i dość stresującym trybie życia. Często się jednak zdarza, że Ryby potrafią sobie wmówić wszelkiego rodzaju dolegliwości i wręcz z płaczem o tym opowiadać lekarzowi.

Baran (21.03 – 19.04)

Rak (22.06 – 22.07)

Waga (23.09 – 22.10)

Koziorożec (22.12 – 19.01) jednak przyplącze mu się jakaś

choroba, długo dochodzi do zdrowia. Koziorożec ma bardzo delikatny układ kostny, skórę, uszy, zęby i śledzionę. Jednak najczęściej dożywają setki. Choroby u Koziorożca pojawiają się i rozwijają powoli, a ich podłoże leży w niehigienicznym trybie życia. Należą do osób, które nie przepadają za wizytami lekarskimi. W późniejszym wieku Koziorożca trapią najczęściej choroby układu trawiennego, układu krwionośnego, dróg moczowych i reumatyzm, zwłaszcza zapalenia stawów kolanowych.

Byk (20.04 – 22.05)

Lew (23.07 – 23.08)

Skorpion (23.10 – 21.11)

Wodnik (20.01 – 18.02)

Bliźnięta (23.05 – 21.06)

Panna (24.08 – 22.09)

Strzelec (22.11 – 21.12)

Ryby (19.02 – 20.03)

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

WAKACJE I.. ŚWIĘTY SPOKÓJ! PO FALI UPADKÓW BIUR PODRÓŻY LATEM TEGO ROKU POLACY STALI SIĘ NIEUFNI WOBEC USŁUG OFEROWANYCH PRZEZ FIRMY TEGO TYPU. GROŹBA NIEUDANYCH WAKACJI I STRATY PIENIĘDZY SKUTECZNIE ZNIECHĘCA POTENCJALNYCH KLIENTÓW. MYSŁOWICKIE BIURO PODRÓŻY I UBEZPIECZENIA AXIS OFERUJE UBEZPIECZENIE, KTÓRE ZAPEWNI KAŻDEMU, KTO JE WYKUPI SPOKOJNĄ GŁOWĘ I  ZWROT PIENIĘDZY W WYPADKU, GDYBY WAKACJE NIE POSZŁY JEDNAK PO JEGO MYŚLI.

Jeśli już zdecydujesz się wykupić zagraniczną wycieczkę w  biurze podróży, możesz skorzystać z  dwóch możliwości ubezpieczenia kosztów

imprezy turystycznej oferowanych przez biuro AXIS. Przedmiotem ubezpieczenia, niezależnie od wybranej opcji, są koszty, jakimi zostałbyś

obciążony przez organizatora wyjazdu w  razie, gdybyś odwołał swoje w nim uczestnictwo. Pierwsza opcja to zwrot 100%

kosztów nierozpoczętej imprezy (oznacza to, że możesz zrezygnować z  wyjazdu bez żadnych finansowych konsekwencji) lub zwrot 100% niewykorzystanych świadczeń w  przypadku wcześniejszego powrotu, jeśli: ty, twoje dziecko lub inny członek twojej rodziny nagle ciężko zachorujecie i  konieczna będzie dłuższa hospitalizacja, nastąpią komplikacje związane z  ciążą (nieuznaną za zagrożoną - twoją lub współuczestniczki podróży), ty lub członek twojej rodziny ulegniecie poważnemu nieszczęśliwemu wypadkowi lub poniesiecie śmierć, na miejscu zamieszkania twoim bądź członka rodziny – współuczestnika podróży nastąpi poważne zdarzenie losowe wymagające waszej obecności, dokumenty niezbędne w  podróży tobie lub współuczestniczącemu członkowi rodziny zostaną skradzione, mienie twoje (na przykład samochód) lub współuczestniczącego w  podróży członka rodziny zostanie uszkodzone, zniszczone lub utracone w  wyniku kradzieży lub rozboju. Druga opcja to zwrot 80% kosztów nierozpoczętej imprezy w przypadku: choroby twojej lub członka rodziny – nagłej, ciężkiej i  nierokującej wyzdrowienia do dnia wyjazdu, komplikacji twojej (niezagrożonej) ciąży poważnego nieszczęśliwego wypadku lub śmierci, którą poniesiesz ty lub członek twojej rodziny,poważnego zdarzenia losowego w twoim miejscu zamieszkania, które będzie wymagało twojej obecności, udokumentowanej kradzieży dokumentów niezbędnych ci w podróży. Dodatkowo w  każdej z  opcji przy-

sługuje ci zwrot pieniędzy, gdy będziesz zaczynał nową pracę w  dniu przypadającym na czas trwania imprezy, a  w  czasie podpisywania umowy ubezpieczenia byłeś zarejestrowanym bezrobotnym i  po prostu nie znałeś tej daty. Co ważne, każda umowa ubezpieczenia kosztów odwołania uczestnictwa w imprezie turystycznej musi zostać zawarta w terminie do 7 dni od chwili rezerwacji wycieczki i  uiszczenia całości opłaty bądź wpłacenia zaliczki. Szczegółów i niezbędnych informacji zasięgniesz oczywiście w Biurze Podróży i Ubezpieczenia AXIS. Obecnie najpopularniejsze kierunki wycieczek to Egipt – nadal, bo skończyły się tam niespokojne czasy, Turcja, Hiszpania, Tunezja, Majorka czy Ibiza. Ale jeśli marzysz o  egzotyczniejszych wojażach w  Biurze Podróży i Ubezpieczenia AXIS na pewno znajdziesz coś dla siebie. Już teraz można uzyskać do 25% zniżki na wakacje! Jeśli chcesz zobaczyć kawałka świata – nie rezygnuj! Zwłaszcza, kiedy możesz się zabezpieczyć przed wypadkami losowymi, które mogą pokrzyżować ci plany. Biuro Podróży i Ubezpieczeń AXIS wychodzi naprzeciw potrzebom klientów i obawom związanym z tym niepewnym gruntem, jakim w  świadomości wielu z  nas jest obecnie branża turystyczna. Odwiedź więc siedzibę biura przy ul. Dzierżonia 10 – 12 w Mysłowicach, wykup ubezpieczoną wycieczkę i.. wyciągaj walizki!


ROZRYWKA 21 LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

Humor Studenci w aptece: -poprosimy cztery paczki aspiryny. -to wszystko? -i eee... Cztery opakowania węgla. -o matko, co wam dolega? -nic, pionki od warcabów nam poginęły. Żona w drzwiach: -jadę do matki na kilka dni, będziesz grzeczny, nie będziesz rozrabiał? -spokojnie, ja już mam rozrobione. Dlaczego mężatkom trudniej utrzymać dietę? - Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka. - Mężatka wraca do domu, patrzy co jest w łóżku i idzie do lodówki.

Teść ma być operowany przez zięcia. Przed podaniem narkozy mówi do niego: -lepiej się postaraj, bo jak umrę to żona ma się przeprowadzić do was.

Jaś znalazł biedronkę i mówi: - Biedronecko, biedronecko, ile mas latek? - Jutro skończę cztery - mówi biedronka. - Nie skońcys, nie skońcys.

Zestaw 2 Zestaw 1 Zwycięzcy z poprzedniego numeru: Katarzyna Kawa, Jadwiga Marciniak, Anna Maria Jadwisczak, Krystyna Stachowiak, Bożena Szajer, Magdalena Lędzion, Zofia Górka, Agnieszka Zagórska, Małgorzata Kochanowska, Anna Lazar, Daniela Cieśla, Ewa Piechota, Grzegorz Kładź.

Na rozwiązanie krzyżówki czekamy do 19 grudnia. Spośród wszystkich nadesłanych odpowiedzi wylosujemy 3 osoby, które podadzą prawidłowe rozwiązanie. Zwycięscy otrzymają nagrodę w postaci jednego z trzech zestawów firmy AVON. Dodatkowo 10 osób, które pierwsze zgłoszą się do siedziby "Gazety Mysłowickiej" i podadzą rozwiązanie krzyżówki, czekają kupony na zabieg na dłonie "Satynowy Dotyk". Czekamy na Państwa od 3 do 14 grudnia, w godzinach od 10 do 14. Każdy, kto do 20 grudnia zgłosi się do biura AVON (ul. Żwirki i Wigury 1/3, Mysłowice) i dołączy do grona konsultantów otrzyma torebkę Batycki o wartości 500zł!

Zestaw 3

10 Zabiegów Spa na dłonie

„Satynowy Dotyk” REKLAMA

Odpowiedzi prosimy nadsyłać na adres siedziby redakcji: ARAmedia (z dopiskiem: „Gazeta Mysłowicka”) ul. Mikołowska 29 *Nagroda nie podlega wymia41-400 Mysłowice nie na ekwiwalent pieniężny.


22 SPORT

gazetamyslowicka.com

LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

II WOJEWÓDZKI TURNIEJ KWALIFIKACYJNY MŁODZICZEK II WOJEWÓDZKI TURNIEJ KWALIFIKACYJNY KADETEK 11 LISTOPADA – MECZ W dniu 17.11.2012r w Sosnowcu – Milowicach rozegrano II Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny w kategorii młodziczek w  tenisie stołowym. W  turnieju nie musiała startować Julia Braś, która utrzymała się w gronie najlepszych młodziczek w Polsce i w dniach 8-9.12.2012r będzie reprezentować Śląsk na turnieju w Łomży. Pozostałe zawodniczki Klubu Tenisa Stołowego MOSiR Mysłowice walczyły o awans i punkty. Najlepiej zaprezentowała się Wiktoria

ŚLĄSK – MAŁOPOLSKA

Urbaniak, która zajęła 4 miejsce. Pozycję 7 wywalczyła Zuzanna Grzesińska a na 8 lokacie znalazła się Julia Tomecka. Do czołowej szesnastki zawodów udało się także awansować Klaudii Franaszczuk, która zajęła 11 miejsce. W przedziale miejsc 33-48 została sklasyfikowana Amelia Filec a Natalia Kruczek uplasowała się na miejscach 49-51. Adam Wojciechowski JULIA BRAŚ

WOJEWÓDZKI TURNIEJ KWALIFIKACYJNY JUNIORÓW W niedzielę 25.11.2012r w Łaziskach Górnych rozegrano II Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny w  kategorii juniorów. Z mysłowickich zawodników najlepiej zaprezentowała się mysłowiczanka grająca w barwach LKS 45 Bujaków Mikołów Aleksandra Wojciechowska, która w  całym turnieju przegrała tylko jeden pojedynek, z późniejszą zwyciężczynią zawodów Karoliną Tokarczyk.

Ostatecznie Ola zajęła 5 miejsce wygrywając ostatni mecz także z  mysłowiczanką, reprezentującą obecnie JKTS Jastrzębie Zdrój, Martynę Zygadło. Podobnie jak Martyna 6 miejsce zajął także zawodnik Klubu Olimpijczyka MOSiR Mysłowice, Sebastian Baran. Adam Wojciechowski

MISTRZOSTWA ŚLĄSKA DZIECI 10 LAT W PŁYWANIU

FOT. IRENEUSZ LANGER

Jak daleko sięgali w  pamięci trenerzy tak licznej pod względem ilości klubów, zawodników imprezy tej rangi nikt sobie nie przypominał. Zgłosiło się 295 zawodników z 31 klubów naszego województwa. Bardzo dobrym znakiem dla śląskiego pływania jest fakt, że ekipy z  małych gmin, gdzie pobudowano, a  nie zamykano pływalnie rozpoczynają w bardzo dobrym stylu swoją przygodę z tą piękną dyscypliną olimpijską. Wśród najlepszych zawodników nie zabrakło pływaków Klubu Olimpijczyka MOSiR Mysłowice. Mistrzem Śląska na 50 m st.kl. został REKLAMA

Dawid Twardowski z  wynikiem 0:45,81, trzecie miejsce na 200 m st.dow. wywalczył Piotr Błotko – 2:51,68. Szczególnie cieszą srebrne medale w konkurencjach sztafetowych 4x50 m st.dow kobiet (Kotas K., Sojka W., Horwacik J., Mych B.) i mężczyzna (Twardowski D., Brzeski J., Tuszyński A., Błotko P.). Dla obeznanych z tą dyscypliną sportu doskonałym wykładnikiem wartości wyników będzie fakt uzyskania przez medalistów normy czasowej dla Państwowej Klasy Sportowej III –11l. Ireneusz Langer

W niedzielę w dniu 18.11.2012r w Sosnowcu – Milowicach rozegrano II Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny Kadetek. Ogromną niespodziankę sprawiła na nim młodziczka Klubu Tenisa Stołowego MOSiR Mysłowice Julia Braś. Podopieczna Beaty Nowak wygrała starszą kategorię i awansowała do II Ogólnopolskiego Turnieju Klasyfikacyjnego Kadetek. Tym samym Julia wystartuje w grudniu na dwóch ogólnopolskich turniejach. Bardzo dobre zawody rozegrała także

FOT. LESZEK LIGĘZA

Magdalena Sala, która zajęła w WTK-u 3 miejsce. Na 10 pozycji uplasowała się Claudia Grudniok. 12 lokatę wywalczyła Julia Tomecka. Na 16 miejscu znalazła się Zuzanna Grzesińska. W przedziale miejsc 17-21 zostały sklasyfikowane Wiktoria Urbaniak i Klaudia Franaszczuk a Magdalena Wichnera uplasowała się na pozycji 33-44.

Adam Wojciechowski

Z  okazji Dnia Niepodległości rozegrano 11.11.2012r w  Zawierciu mecz Śląsk – Małopolska w  tenisie stołowym. Rywalizacja toczyła się w  kategoriach młodzieżowych. W  każdej kategorii trenerzy kadr wojewódzkich mogli wystawić po dwie zawodniczki. Śląsk reprezentowały aż trzy zawodniczki Klubu Tenisa Stołowego MOSiR Mysłowice. W  kategorii żaczek zagrały: Julia Tomecka i  Klaudia Franaszczuk a  w  kategorii młodziczek walczyła Julia Tomecka. Ich start można uznać za bardzo udany. Żaczki wygrały wszystkie swoje indywidualne pojedynki a młodziczka wygrała jeden mecz i  uległa w  drugim pojedynku Angelice Janik. W grze deblowej żaczki także odniosły zwycięstwo a  młodziczki uległy rywalkom. Mecz zakończył się zwycięstwem Małopolski 5:3. Adam Wojciechowski

MITYNG PŁYWACKI Z OKAZJI 20-LECIA RMKS RYBNIK W dniu 27.10.2012 w Rybniku odbył się miting pływacki, którego uczestnikiem w  gronie 24 klubów byli także sportowcy Klubu Olimpijczyka MOSiR Mysłowice. W  gronie 270 zawodników reprezentacja naszego klubu liczyła 17 osób. Dobry poziom zawodów, świetna atmosfera, doskonały sprawdzian przed imprezami mistrzowskimi. Organizatorzy ufundowali dla najlepszych nagrody rzeczowe, medale i dyplomy. Ekipa Szkoły Sportowej pokazała się z  dobrej strony. Dużo wyników ży-

ciowych, dziesięć medali, uśmiechy na buzi, nowi koledzy i  koleżanki. Po 12 godzinach zmagań powrót do domu – zmęczeni, ale zadowoleni. Poniżej najlepsze wyniki : Jacek Błotko : I miejsce 100 m st.mot. – 1:41,37, III miejsce 50 m st.mot. – 0:41,92, 100 m st.dow. – 1:20,39. Beata Mych : I miejsce 100 m st.dow. – 1:28.38, II miejsce 100 m st.grz. – 1:37,08. Sojka Wiktoria : II miejsce 100 m st.mot.- 1:51,84, III miejsce 100 m

st.grz. – 1:37,66, 50 m st.mot. – 0:48,00. Hajduk Aleksandra : II miejsce 100 m st.zm. – 1:37,62. Twardowski Dawid : II miejsce 100 m st.kl. – 1:49,79. Tuż za podium znalazły się z wartościowymi wynikami życiowymi Aleksandra Ziętek (st.kl.) i Zuzanna Kozioł (st. grz. i zm.)

Ireneusz Langer

MISTRZOSTWA ŚLĄSKA 12 LAT 09-10.11.2012 TYCHY W miniony weekend odbyły się Mistrzostwa Śląska dzieci w  pływaniu 12 – latków. Zespół Szkół Sportowych reprezentowało 7 uczniów pod opieką trenerów Aleksandra Kentzer i  Tomasza Nowaka. W  zawodach wystartowało 225 zawodników z  29 śląskich klubów. Najbardziej utytułowaną zawodniczką tych zawodów okazała się Natalia Koślicka, która na dystansie

100 m. stylem grzbietowym uzyskała II miejsce z  czasem 1:16,14. Sztafeta dziewcząt (Koślicka Natalia, Zawadka Anna, Urbańczyk Katarzyna, Płodzień Sandra) zdobyła III miejsce z  czasem 4:56,91 na dystansie 4×100 m. stylem dowolnym. Poza miejscami na podium uplasowały się: IV miejsce Anna zawadzka na 800 m stylem dowolnym z czasem 11,02,70

V miejsce Anna Zawadzka na 200 m stylem dowolnym z czasem 2,36,31 V miejsce Koślicka Natalia na 200 m stylem grzbietowym z czasem 2,48,88 V miejsce Anna Zawadzka na 400 m stylem dowolnym z czasem 5,22,03

Tomasz Nowak


SPORT 23 LISTOPAD 2012 • NR 17/2012

SPRAWDZIAN WYTRZYMAŁOŚCI

W GLIWICACH - PŁYWANIE W  środę 14.11.2012 na krytej pływalni Olimpijczyk w  Gliwicach odbył się Ogólnopolski Sprawdzian Wytrzymałości i Wszechstronności Pływackiej dla zawodników z rocznika 2000. Zawody zgromadziły ponad 180 uczestników z 21 śląskich klubów. Mysłowice reprezentowało 7 osób, trenujących pod okiem A. Kentzer i T. Nowaka w  ZSS Mysłowice. Zawodnicy przy ogłuszającym dopingu swoich rówieśników jak i trenerów rywalizowali na dwóch dystansach – 200 m stylem zmiennym i 800 m stylem dowolnym. Zadanie to nie było łatwym wyzwaniem, ponieważ większość pływaków specjalizuje się w swoim, wybranym stylu. Tylko nieliczni, utalentowani pływacy podejmują się specjalizacji we wszystkich czterech stylach jakim jest styl zmienny. A 800 m stylem dowolnym … do tego trzeba mieć super wytrzymałość, wytrwałość i zaciętość w dążeniu do celu. Najlepszych sześć zawodniczek oraz zawodników każdej konkurencji zostało nagrodzonych okolicznościowym medalem oraz dyplomem. Wśród nich znalazła się i nasza zawodniczka Anna Zawadzka, która zajęła III miejsce na 800 m stylem dowolnym uzyskując czas 11:07,58. W konkurencji 200 m stylem zmiennym Ania o  przysłowiowy włos – 69 setnych sekundy przegrała miejsce III z  zawodniczką z Żor zajmując miejsce IV z czasem 2:50,61. Dobry występ zanotowała również Natalia Koślicka jednak jej nie udało się stanąć na podium. W konkurencji 800 m stylem dowolnym zajmując VI miejsce z czasem 11:26,40 i IX miejsce na dystansie 200 m stylem zmiennym z czasem 2:55,70. Nasi zawodnicy ustanowili aż 13 rekordów życiowych poprawiając się od 1 do 16 sekund co powinno być optymistyczną wiadomością jak na początek sezonu. Tomasz Nowak

MINIKOSZYKÓWKA. UKS ASTRA JESIEŃ W GÓRNICZYCH ZESPOŁACH

UKS ASTRA - MKS MOS KATOWICE Drużyna minikoszykówki Uczniowskiego Klubu Sportowego Astra 23 listopada przegrała u siebie 58:73 z MKS MOS Katowice. Było to 4 spotkanie mysłowickiej drużyny w tych rozgrywkach. Poprzednie mecze zakończyły się jedną wygraną i  dwoma przegranymi. Mimo przegranej na uwagę z  pewnością zasługuje rozegrany 14 listopada bardzo wyrównany, wyjazdowy mecz z drużyną z Brzegu. Piomar Odra Brzeg objął prowadzenie w ostatnich 2 minutach meczu

REKLAMA

wygrywając 53:50. Obecnie mysłowicka drużyna plasuje się na 6. miejscu tabeli, ale przed nimi kolejny mecz już 29 listopada. Utrzymujący się ze składek członkowskich i datków sponsorów Uczniowski Klub Sportowy Astra jest jedynym miejskim klubem reprezentującym Mysłowice w lidze minikoszykówki KU-13. Drużynę prowadzi trener Jan Galiński. Bogumił Stoksik

SIATKÓWKA I LIGA

piłkarze Górnika 09 Mysłowic, którzy w  czwartoligowej tabeli zajmują przedostatnie 15 miejsce. Mysłowiczanie zdobyli zaledwie 11 punktów, czyli tyle samo co na jesieni poprzedniego roku. Do bezpiecznego miejsca tracą już 4 punkty. Kocina bardzo ważny mecz przegrała w  ostatniej kolejce pierwszej rundy, ulegając na własnym boisku swoim bezpośrednim rywalom w  walce o  utrzymanie-ekipie Victorii Częstochowa. Mysłowiczanie przegrali ten mecz 1-2. Spotkanie ustawiła szybko stracona bramka przez gospodarzy. Zawodnicy Kociny atakowali, jednak to goście zdobyli drugiego gola po jednej z groźnych kontr. Ambitnie grający piłkarze 09 zdołali zdobyć kontaktową bramkę w  końcówce spotkania, niestety na wyrównanie nie starczyło już sił i czasu.

Adam Wojciechowski

SIATKÓWKA II LIGA

1

Jedynka Aleksandrów Łódzki

9

24

24:6

728:581

1

PLKS Pszczyna

9

26

27:6

794:622

2

AGH Galeco Wisła Kraków

9

19

20:13

753:713

2

SPS Politechnika Częstochowska

9

24

24:10

799:693

3

PSPS Chemik Police

9

18

22:12

783:697

3

Sokół 43 AZS AWF Katowice

9

16

21:15

788:755

4

Eliteski AZS UEK Kraków

9

18

19:12

736:702

4

MKS Świdnica

9

16

22:17

769:731

5

AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

9

17

19:12

717:653

5

MCKiS Cargo Jaworzno

9

15

19:16

779:758

6

TKS-T Budowlani Budlex Toruń

9

17

19:13

719:698

6

Silesia Volley II

9

14

18:16

740:746

7

Silesia Volley I 

9

17

21:15

792:771

7

KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice

8

13

16:14

571:510

8

Wieżyca 2011 Stężyca

9

11

14:19

723:739

8

SMS PZPS II Sosnowiec

8

12

16:16

699:675

9

KS Piecobiogaz Murowana Goślina

8

7

12:20

673:727

9

STS Victoria Lubliniec

9

11

16:20

759:789

10

SMS PZPS I Sosnowiec

9

7

11:21

673:734

10

SMS LO II Opole

9

6

11:23

713:791

11

Stal Mielec S.A.

8

4

10:22

661:741

11

MKS Zorza Wodzisław Śląski

9

3

9:26

681:821

12

MUKS Sparta Warszawa

9

0

1:27

497:699

12

MMKS Gaudia Trzebnica

9

3

5:25

529:730

STYPENDIA SPORTOWE Prezydent Mysłowic zatwierdził stypendia na rok szkolny 2012/2013 przyznawane w  ramach „Mysłowickiego programu wspierania uzdolnionych dzieci i młodzieży, mieszkańców Mysłowic na lata 2009-2014”. Stypendia sportowe otrzymało 16 osób. Zależnie od osiągnięć sportowcy otrzymają kwotę 75 – 100 pln/miesiąc. Stypendystami zostali: Baran Seba-

FOT. ARAMEDIA

Mimo nie najlepszego początku sezonu, piłkarze Górnika Wesoła na koniec jesieni zajęli wysokie 8 miejsce w trzecioligowej tabeli. Jest to pozycja, która gwarantuje zawodnikom spokojny odpoczynek między rundami, oraz bezstresowe przygotowanie się do kolejki wiosennej. Zespół znakomicie zaprezentował się również w  Pucharze Polski, wygrywając w  podokręgu katowickim. Dzięki temu zwycięstwu Górnicy zagrają na szczeblu ŚZPN . Finałowy mecz odbył się w  Mikołowie, przeciwnikiem Górników był zespół AKS Mikołów. Zawody zakończyły się efektownym zwycięstwem Wesołej 5-1. Sam mecz przyniósł kibicom wiele emocji, ponieważ do 80 minuty Górnicy prowadzili tylko 2-1. Trzy pozostałe bramki padły w ostatnich 10 minutach meczu. Niestety w tym spotkaniu groźnej kontuzji doznał napastnik Wesołej Sebastian Hendel i  nie wiadomo, kiedy znów go zobaczymy na boisku. Na drugim biegunie znajdują się

stian, Braś Julia, Nowicka Dominika, Lewandowski Adrian, Gąsior Sebastian, Mędrala Dawid, Koślicka Natalia, Czop Michał, Korczyk Jacek, Mauer Jakub, Gaida Krzysztof, Gnyp Filip, Jarząb Maciej, Fabryczny Michał, Sikora Jacek, Lampa Szymon

Leszek Ligęza

MISTRZOSTWA MIASTA MYSŁOWICE W JUDO W  Mysłowicach 24.11. 2012r w  Hali Sportowej MOSiR Mysłowice przy ul. Bończyka po raz drugi odbyły się Mistrzostwa Miasta Mysłowice w Judo nad którymi honorowy patronat objął Prezydent Edward Lasok. W  zawodach wystartowało 249 zawodników i  zawodniczek z  35 klubów sportowych oraz wystartowały trzy kluby zagraniczne z  Republiki Czech , Ukrainy

i  Słowacji. W  tym gronie najliczniejsza była grupa MOSiR u  Mysłowice licząca 30 zawodników i  zawodniczek. Dzięki uprzejmości Pana Krystiana Witkowskiego z  Krakowa zawody były rozgrywane w  systemie komputerowym czyli walczący zawodnicy mogli na telewizorach, monitorach zobaczyć z  kim walczą i  jaki czas ich dzieli od następnej walki co ułatwiło również oglądanie tego widowiska a było na co popatrzeć i komu kibicować. Pieczę nad prawidłowym przebiegiem zawodów jak zawsze ze strony sędziowskiej sprawował Sędzia Międzynarodowy i  za zarazem klasyfikator Polskiego Związku Judo Pan Czesław Garnacarz. W obsadzie sędziowskiej znaleźli się sędziowie klasy międzynarodowej i związkowej co dawało poczucie prawidłowego sędziowania. W punktacji drużynowej zostało nagodzonych pucharami siedem zespołów. 1 m – MOSiR Mysłowice – 45 pkt 2 m – AZS Opole – 27 pkt 3 m – Stowarzyszenie Sportowe Dąb Dębowiec – 21 pkt 4 m – PM Tarnów – 19 pkt 5 m – UKS Trampkarz 22 Zabrze – 15 pkt 6 m – SK Zemplin Michovice – Słowacja – 14 pkt 7 m – MOSiR Cieszyn – 13 pkt Indywidualnie mysłowiczanie wywalczyli 27 medali w tym 11 złotych,5 srebrne i 11 brązowych

1 miejsca wywalczyli: – Sitko Justyna – U17 – 70 kg - Walotek Marta – U17 – 63 kg - Sójka Weronika – U15 – 52 kg - Majchrzak Jakub – U13 – 48 kg - Jarząb Sara – U13 - 42 kg - Toja Ewelina – U11 – 33 kg - Dytko Daniel – U11 - 24 kg - Cieślik Wojciech - U11 - 30 kg - Hajduk Alex – U11 – 50 kg - Lubiński Marcin U 17 - +90 kg Włoka Marcin – U11 – 36 kg 2 miejsca – Długosz Kamil – U15 – 73 kg - Pawłowski Arkadiusz – U15 -42 kg - Rosa Marcin – U13 - 48 kg - Hulin Karolina – U13 – 56 kg - Jędyk Wojciech – U13 - +60 kg 3 miejsce – Pawłowska Klaudia – U17 – 52 kg - Kuca Dawid – U15 – 60 kg - Krupa Elżbieta – U15 – 57 kg - Kokosza Piotr – U15 – 46 kg - Kasperski Patryk – U15 – 42 kg - Malicki Mateusz – U13 – 48 kg - Kocima Filip – U13 – 42 kg - Kokosza Kacper – U13 – 36 kg - Gowarzewska Alicja – U11 – 30 kg - Kwietniewski Mateusz – U11 – 27 kg Ryszard Dziewulski


24 Reklama

gazetamyslowicka.com


Gazeta Mysłowicka #17