Page 9

Magazyn 9

gazetamyslowicka.com

SLOW FOOD - CHODŹMY ZA ŚLIMAKIEM

Mizeria małopolska Składniki: • • • • • • •

cebula koperek 2 łyżki ogórek 500 g pieprz kwaśna śmietana 1 szklanka sól tłusty ser twarogowy 200 g

FOT. WWW.SXC.HU

nowy ruch. Symbolem tego nowego ruchu stał się ślimak. Ogólne założenia ruchu skupiają się na kilku czynnikach. PO PIERWSZE,

C

FOT. WWW.SXC.HU

zy można sobie wyobrazić nowoczesną restaurację, w której nie używa się pomidorów, bazylii, sosu z  czerwonego wina czy oliwy - pamiętając, że w dzisiejszych czasach kuchnie francuska i  włoska obowiązują wszystkich kucharzy bez wyjątku? Taka restauracja istnieje, ale niestety nie w  Polsce, tylko w  Danii. Jej twórcą jest Rene Redzepi. Noma - bo tak nazywa się restauracja Redzepiego - jest miejscem, w którym kuchnia opiera się w  stu procentach na rodzimych, tradycyjnych skandynawskich produktach. Wspomniałem o  Nomie, bo ta restauracja - przynajmniej dla mnie - stanowi swego rodzaju syndrom idei slow foodowej. Ale czym tak naprawdę jest slow food? Jest to ruch, jaki powstał we Włoszech w 1986 roku. Założycielem jest Carlo Petrini, który sprzeciwił się globalnej gastronomii, a co za tym idzie - ujednolicaniu smaków i powołał do życia REKLAMA

Pamiętajmy o tradycji tak w przygotowaniu tradycyjnych potraw, jak i  w  tradycyjnej metodzie wytwarzania niektórych produktów. Przykładem może być oscypek, którego produkcję określają regulacje prawne od ilości użytego koziego mleka po wytłoczony na nim tradycyjny góralski wzór. PO DRUGIE W  byciu "slow" najważniejszy jest region. Czyli, o  ile jest to możliwe, poszukajmy producenta wytwarzającego swe produkty w naszej okolicy, np. rolnika sprzedającego warzywa, robiącego sery czy masło. Jest to jednocześnie nasz prywatny wkład w  ochronę środowiska, gdyż produkty nie muszą być transportowane przez dziesiątki tysięcy kilometrów, aby wreszcie trafić do naszego koszyka w supermarkecie. Ponadto, zaopatrując się w towary pochodzenia krajowego, przyczyniamy się do rozwoju rodzimej gospodarki. PO TRZECIE Korzystajmy z  tego, co w  danym momencie daje nam natura - czy-

li bądźmy sezonowi. Za szparagi w środku zimy dziękujmy. Podobnie za przepiękne, czerwone pomidory są to produkty nienaturalne do panującej wtedy u nas pory roku. W porze zimowej wystrzegajmy się też kuszących kolorami cytrusów, gdyż powodują wyziębienie organizmu. Latem wybierajmy może trochę brzydsze, ale z  pewnością bogatsze w  cenne składniki owoce i warzywa z okolicznej wsi bądź uprawy ekologicznej. Każdy, kto był w dzieciństwie na wsi, pamięta do dziś pyszne papierówki, czereśnie czy śliwki, które podbierało się gospodarzowi albo sąsiadowi, gdy ten nie widział. PO CZWARTE Cieszmy się jedzeniem. Jest to możliwe, gdy spożywamy parujący na talerzu obiad w miłej atmosferze, w gronie bliskich. Starajmy się zatem celebrować posiłki - bez pośpiechu, na przekór wszystkim jedzącym na przystanku czy w tramwaju hamburgera albo innego fast fooda. Maciej Januszewicz

Przepis: myte ogórki obrać, pokroić w cienkie plasterki, posolić U i zostawić na kilka minut, po czym odcisnąć sok. Cebulę obrać, drobno pokroić i dodać do ogórków. Ser pokruszyć, wymieszać ze śmietaną i  pieprzem, połączyć z  ogórkami. Delikatnie wymieszać i posypać drobno pokrojonym koperkiem. Maciej Januszewicz REKLAMA

Gazeta Mysłowicka #02  

Drugie wydanie bezpłatnej Gazety Mysłowickiej

Advertisement