Page 36

„skaziły” moje podejście, wolałem, by to było „pierwsze spojrzenie”. Chciałem odszukać coś nowego w tych obrazach, coś, czego żaden historyk już dawno nie odnalazł i nie opisał. Poza tym chodziło mi przede wszystkim o budowanie własnych obrazów na podstawie tej analizy. KS: Można by stwierdzić, że działasz jak dość typowy postmodernista, czerpiąc motywy z dorobku dzieł dawnych mistrzów, by tworzyć własne… MK: No tak, ale to nie jest takie chaotyczne, że wybieram sobie jakiś element z dzieła innego artysty, który akurat pasuje mi kompozycyjnie. Punktem wyjścia jest jednak analiza dawniejszego działa. Prowadzę poszukiwania w obrębie tego dzieła, czekam aż wyłoni się jakiś ciekawy układ, który będę mógł pokazać w swoim obrazie. Oglądam obraz dawnego mistrza i maluję, a moja praca dotyczy tego, jak ja odbieram tamten obraz. To refleksja na temat tego dzieła i wizualizacja tej refleksji. KS: Poświęciliśmy dużo uwagi Twojemu „doktorskiemu” cyklowi obrazów, może czas zająć się cyklem najnowszym pt. „Faza lustra”. Pisał o jego genezie James Hopkin, powołując się na Jacquesa Lacana: „Odkąd wszedłem w język, zacząłem doświadczać braku (…), poszukiwać na zawsze utraconego obiektu, a to poszukiwanie zaczyna się, gdy dziecko spojrzy w lustro”. Czy po dogłębnych analizach dzieł dawnych mistrzów, teraz, wraz z „Fazą lustra”, nadszedł czas na samopoznanie?

36

MK: Myślę, że ten cykl jest w znacznym stopniu formą poznawania siebie. Poszukuję w tym cyklu „dziewiczego spojrzenia” na rzeczywistość i inne obrazy. To bardzo ważne dla mnie: uchwycenie pierwszego momentu kontaktu z obrazem. I ja w swoim tekście programowym do tego cyklu, i James, przedstawiamy ten proces na zasadzie lustra. Wskazujemy na moment, kiedy dziecko po raz pierwszy uświadamia sobie, że ten kształt odbity w lustrze, to właśnie ono. To moment, kiedy chaotyczna plama zamienia się w jakiś sensowny obraz. Mam z tym związaną anegdotę z własnego życia. Gdy byłem małym dzieckiem, zapamiętałem, że w naszej kuchni wisiał na ścianie jakiś pro-

an interesting pattern that I can use in my image. In fact, I look at old master’s painting and paint, and my work is about how I see that picture. It is cogitation on the work and by the same time visualisation of that cogitation. KS: We gave a great deal of attention to your PhD cycle of paintings. It is about time to take a closer look at the most recent series ‘Mirror Phase‘. James Hopkins has already written about its origins referring to Jacques Lacan: ‘Since I entered the language, I began to experience an absence (...), I started looking for the objects that had been lost forever, and the search begins whith the child looking in the mirror.’ Having thoroughly analysed the works of old masters, is it time, now with the ‘Mirror Phase’, for self-awareness? MK: I think this cycle is largely a form of self-discovery. In this particular cycle I look for ‘ fresh viewpoint’ at the reality and other artworks. It is very important to me: to capture the first moment of contact with the piece. In my statement for this cycle, James and I were presenting this process on example of a mirror. We indicate the moment, when a child realizes for the first time that the shape reflected in the mirror, is actually their representation. The exact point, when chaotic stains turn into a meaningful piece. There is a certain anecdote from my own life. When I was a child, there were two objects hanging at the wall in our kitchen. One was some rectangular shape, and the other one was a splendid oval object. The latter was a copper plateau with some nymphs on it, and this rectangular object, as I was told when I grew older, was a picture painted by my father. It depicted the church in Szczebrzeszyn. I remember this particular process well, the child’s idea of a rectangle with chaotic stains, transformed into a meaning ful painting of a particular object, something realistic, actually existing in reality. It has ceased to be an abstract element of kitchen equipment that I encountered on daily bases as a child. It became an artwork: it gained perspective and meaning. An entirely new reality was created. This is one of the leading themes of this cycle: contemplating on reflection of the scheme of creating a dialogue with an artwork. The main thing is to locate space in the image. Normally, when we visit an art gallery or a museum, we cannot capture this moment. We encounter an existing situation. Sometimes, after a while,

Marcin Kowalik  

Katalog malarstwa Marcina Kowalika w ramach wystawy „MEANINGS” w Galerii STALOWA w Warszawie, listopad 2013 / Marcin Kowalik’s catalogue f...

Advertisement