Page 81

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 2/2016 81

Jak wspomóc dziecko w procesie adaptacji do żłobka lub przedszkola? Wiele zależy od tego, w  jakim wieku jest dziecko. Można jednak nakreślić kilka ogólnych zasad postępowania, aby adaptacja przebiegła możliwie gładko i z poszanowaniem dziecka jako osoby. Wybierz odpowiedni czas. Zwykle nie możemy pozwolić sobie na swobodne wybranie terminu powrotu do pracy, często można jednak z  wyprzedzeniem zaplanować cały proces — bo powinien to być proces, który zajmie trochę czasu, a nie „jednorazowa akcja”. Dobrze jest uniknąć zostawiania dziecka po raz pierwszy pod opieką kogoś innego w okresie najsilniejszego lęku separacyjnego — pierwszy z  nich przypada około 8–10 miesiąca życia, później często ok. 1,5 roku. Najważniejsza jest jednak obserwacja dziecka, a  nie cyferki. Unikajmy wprowadzania kilku zmian równolegle (np. adaptacja do żłobka i odstawianie od piersi czy przeprowadzka). Wybierz placówkę z  możliwością długiej adaptacji. Długiej, czyli najlepiej tak długiej, jak potrzebuje dziecko, żeby poczuć się bezpiecznie w nowym miejscu i  z  nowymi opiekunami (nawet miesiąc-dwa). W dzisiejszych czasach nie musimy godzić się na okrutną „normalność” wielogodzinnego płaczu i zasmarkanych buź przyklejonych do szyby w  oczekiwaniu na rodziców. Powinnaś móc zostać z  dzieckiem w  sali przez pierwszych kilka dni np. na godzinę wspólnej zabawy, a  potem stopniowo wydłużać czas swojej nieobecności (od kilku minut, przez godzinę, dwie, aż do docelowej długości). Jeśli zasady w wybranej placówce na to nie pozwalają, warto zawalczyć o zmianę — porozmawiać z innymi rodzicami, opiekunkami, dyrektorką. Tu chodzi o  poczucie bezpieczeństwa i  poszanowanie emocji Waszego dziecka. Kiedy dzieci zaadaptują się do nowego środowiska, czując, że są bezpieczne i nikt nie będzie forsował nagłego rozstania z mamą na wiele godzin (każdy by się czuł w takiej sytuacji zagrożony), a  ich proces przystosowania się jest szanowany, nie mają potem żadnego problemu z  obecnością rodziców innych dzieci w sali. Bywa to argumentem władz placówek przeciwko elastyczności procesu adaptacji, ale nie ma to racji bytu, kiedy dzieci czują się w żłobku czy przedszkolu dobrze i bezpiecznie. W okresie adaptacji dziecko często potrzebuje specjalnej uwagi. Częściej domaga się piersi w  nocy, chce spać z rodzicami, nawet jeśli już ma własne łóżko, w  domu nie schodzi mamie lub tacie z  rąk i  kolan. Pozwól mu na to, „nie opędzaj się” od niego — to przejściowy etap. Jak przy każdej dużej zmianie, dziecko potrzebuje twojego wsparcia, spokojnej asysty, akceptacji i otwartych ramion, z których może w swoim tempie iść w świat. To oznaka bezpiecznego przywiązania, nie bój się, że „rozpuścisz” dziecko.

Bądź świadoma swoich emocji i ich wpływu na dziecko. Jeśli ty jesteś bardzo zdenerwowana, zostawiając dziecko w żłobku czy przedszkolu, twój syn lub córka to czuje. A kiedy widzi, że mama jest pełna niepokoju, samo zaczyna bardziej się bać — bo skąd ma wiedzieć, że jest bezpieczne, skoro nawet ty dajesz mu co innego do zrozumienia? Ukrywanie i tłumienie emocji nie jest skuteczną strategią, bo i tak gdzieś one wypłyną. Postaraj się je po prostu przeżyć, zauważyć, a potem odrobinę uspokoić na poziomie ciała — głębokim oddechem, rozluźnieniem mięśni. Jeśli to dla ciebie zbyt trudne, rozważ, czy adaptacji z maluchem nie może przejść inna osoba, do której jest on przywiązany i  z  którą czuje się bezpiecznie — tata czy babcia. Powinna to być jednak osoba, z którą dziecko zostawało już wcześniej bez ciebie, żeby zachować zasadę jednej nowości na raz. Bądź w kontakcie z opiekunami/opiekunkami dziecka. Rozmowa, wiedza o  dziecku, co robiło w  ciągu dnia, czy zauważono coś niepokojącego, jak się bawiło — są bardzo cenne dla rodzica, który do tej pory spędzał z dzieckiem cały dzień lub był w stałym kontakcie z nianią. Bądź wyczulona na sygnały dotyczące zachowania opiekunów w  stosunku do dziecka: czy nie namawiają/zmuszają do jedzenia, czy dziecko może zrezygnować z  leżakowania, jeśli nie może zasnąć itp. Pamiętaj — to TWOJE dziecko, masz prawo decydować o tym, co się z nim dzieje, nawet jeśli nie sprawujesz nad nim bezpośredniej opieki w  danej chwili. Jeśli dziecko: zacznie mieć bóle brzucha czy głowy z niewyjaśnionej przyczyny; będzie regularnie płakać i protestować przed wyjściem do przedszkola; stanie się smutne, apatyczne; poczujesz, że cierpi Wasza relacja lub zauważysz inne dla ciebie niepokojące sygnały, działaj. To nie są „normalne objawy przedszkolaka, które mu przejdą”, jak być może będzie próbował Cię ktoś przekonać. Skontaktuj się z opiekunkami, dyrekcją, innymi rodzicami. Jeśli drobne zmiany nie pomogą, najlepiej byłoby zabrać dziecko z  placówki i  poczekać z  debiutem jeszcze kilka miesięcy, jeśli tylko to możliwe. Jest wiele możliwości organizacji opieki nad dzieckiem, która nie jest aż tak grupowa i zorganizowana jak żłobek czy przedszkole. Te formy często bardziej odpowiadają szczególnie wrażliwym dzieciom.

Kwartalnik laktacyjny numer 2/2016  
Kwartalnik laktacyjny numer 2/2016  

Letni numer Kwartalnika Laktacyjnego