Issuu on Google+

numer 4/2016

grudzień 2016 - marzec 2017

Kwartalnik Laktacyjny czcionka Poppins ttf.

R:254 G:254 B:254

Temat numeru

Święta mamy karmiącej

C:0 M: 0 Y:0 K:0

Kodeks WHO w pigułce Jak długo

karmić piersią

PANTONE Trans. White

Gill Rapley o Baby Friendly Initiative

Przeciwwskazania do karmienia piersią

ZimMam owe a K wyz go K arm wan war iąca ie tału

Przechowywanie mleka


Spis treści Święta mamy karmiącej 3 Od Redakcji

20

6 Sesja okładkowa 8 Mleczny skrót 10 Kwartalnik w terenie 18 Poród i karmienie piersią to jedno – najważniejsze wnioski z warsztatów z IBCLC Tine Greve z Norwegii

50

Przeciwwskazania do karmienia piersią

32 Początki Baby Friendy Initiative w UK wspomina Gill Rapley 44 Zasady przechowywania mleka kobiecego 46 Jak długo karmić piersią? 48 Badanie mam i niemowląt

Maria Lactans – Matka Boska Karmiąca

110

50 Przeciwwskazania do karmienia piersią 52 Sukces w szpitalu na Karowej 56 Nocne karmienie piersią a ryzyko próchnicy u dzieci 58 Pytamy o próchnicę Światową Organizację Zdrowia 60 Moja droga mleczna

Nowości dla mam i dzieci

118


Mama Karmiąca Zimowego Kwartału

74

64 Dwa pokolenia karmienia 66 Karmienie piersią na świecie 70 Tekst konsumencki „Kwartalnika”

36

74 Mama Karmiąca Zimowego Kwartału

Kodeks WHO

78 Bilanse zdrowia dziecka 82 Suplementacja witamin K i D u dzieci 84 Kącik eksperta. Psycholog 89 Diastasis recti – gdy brzuch przestaje być idealny

86

Kwas foliowy przed ciążą i w jej trakcie

94 Przygotowania świąteczne z maluchem 102 Piernikowy Konkurs 102 Święta w stylu eko 108 Choinko, piękna jak las! 112 W dwóch słowach o Rodzicielstwie Bliskości

114

Edukacja inaczej. Nauka bez tornistra

172 Książka to dobry prezent! 174 Kosmetyczka „Kwartalnika” 182 Gotujemy!


Od Redakcji...

Śnieg w tym roku spadł w listopadzie, a my w listopadzie skończyłyśmy składać „Kwartalnik”. Zimowy numer, który właśnie czytacie, to powrót do korzeni „Kwartalnika Laktacyjnego”. Poświeciłyśmy mnóstwo czasu na podjęcie jak największej liczby tematów związanych z laktacją i karmieniem piersią. Początkujące matki karmiące znajdą wskazówki, jak przechowywać mleko mamy, jakie są przeciw-wskazania do karmienia piersią, jakie dodatkowe witaminy trzeba suplementować i kiedy. Poznacie wyjątkowe historie innych mam, które podzieliły się z nami swoim doświadczeniem w karmieniu wielu dzieci przez kilka lat z rzędu, dowiecie się, jak to było dwadzieścia lat temu. Z rzeczy praktycznych – poznacie zalecenia dotyczące bilansów dzieci. Ale tematem numeru są święta! Co może jeść mama karmiąca piersią z tego, co oferuje jej wigilijny stół, jak przetrwać święta z rodziną, jaką rybę wybrać na stół wigilijny, a jakiej unikać, razem spakujemy prezenty na kilka ekosposobów, poznamy sekrety tradycyjnej choinki świątecznej a na koniec wzniesiemy toast noworoczny PRAWDZIWYM szampanem. Specjalnie dla „Kwartalnika” omówiłyśmy Kodeks marketingu produktów zastępujących mleko kobiece Światowej Organizacji Zdrowia. Wspominamy Prolaktynę i wizytę Gill Rapley – w numerze znajdziecie obszerny wywiad z nią na temat Inicjatywy Szpital Przyjazny Dziecku w UK. Dziękujemy Wam za wspólny rok 2016 – rok wielkich wyzwań i działań Fundacji Promocji Karmienia Piersią. Wiele się wydarzyło, ale wierzymy, że wszystko jeszcze przed nami, i wierzymy głęboko, że 2017 rok będzie jeszcze lepszy dzięki Wam – wszystkim naszym wolontariuszom, przyjaciołom, sympatykom i darczyńcom.

Agata Aleksandrowicz


Redaktor Naczelna: Agata Aleksandrowicz Małgorzata Jackowska Zuzanna Kołacz-Kordzińska Olga Machuta-Rakowska Ewa Muszyńska Anna Marcinkowska Pamela Kucińska Anna Chojnowska Anna Jakóbik Magdalena Castilio-Rokicka Aleksandra Przeździecka-Kujałowicz Magdalena Stolarczyk Magdalena Laska-Sarwa Monika Zielińska Kontakt: kontakt@kwartalnik-laktacyjny.pl reklama@kwartalnik-laktacyjny.pl Zdjęcia i grafiki: Pixabay archiwum własne Na okładce: Karolina z Różą fot: Anna i Maurycy Kośmiccy - Fotografia https://www.fb.com/a.m.kosmiccyfotografia/ Okładkę Sponsoruje: Lenny Lamb Tłumaczenia: Julita Hypki, Pamela Kucińska Korekta: Anna Dudało Skład tekstu: Agata Aleksandrowicz Aleksandra Szpiegowska Wszelkie prawa zastrzeżone ©Kwartalnik Laktacyjny 2016 Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów reklamowych. Drukowanie i dystrybuowanie w formie elektronicznej i papierowej bez zgody Redakcji jest zabronione. Treści zawarte w publikacji mają charakter jedynie informacyjny i nie stanowią porady medycznej ani nie mogą być jako porada medyczna traktowane. W przypadku wątpliwości należy skonsultować się z dobrym lekarzem lub doradcą laktacyjnym. Wydawca: Fundacja Promocji Karmienia Piersią kontakt@fpkp.pl KRS: 0000582727 NIP: 7010516246 Regon: 362863485 ul. Częstochowska 20/17 02-344 Warszawa

REKLAMA

Kwartalnik Laktacyjny

my a m o mlek i!

z

rz ą d

Skutecznie zwiększa ilość mleka Badanie kliniczne miało na celu udowodnienie skuteczności preparatu femaltiker® w stymulacji laktacji. W badaniu brało udział 80 mam wcześniaków urodzonych między 25. a 37. tygodniem ciąży. grupa A, dziennie:

2x + 6x stymulacja

laktacji laktatorem

grupa B, dziennie:

2x placebo + 6x stymulacja

laktacji laktatorem

43%

więcej mleka odciąganego w trakcie całego badania 5698 ml 3973 ml

placebo

34%

więcej mleka odciąganego w dniu 3 sesji 598 ml 481 ml

To aż 3 posiłki dziennie więcej

Jednocześnie obie grupy były pod opieką Doradców Laktacyjnych.

Wyniki badania Jednym z najistotniejszych wyników badania była znacząco większa ilość odciąganego mleka w porównaniu do grupy placebo. Wskazuje to jednoznacznie, że formuła Lactanell zawarta w Femaltiker® działa pobudzająco na gruczoł mlekowy.

l 1700 im ęcej

mleka w

jedyny preparat , na bazie słodu jęczmiennego stępowania włą czonego w standard po j podczas porady laktacyjne 2x dziennie od 2. doby po porodzie www.femaltiker.pl dołącz do nas: facebook.com/mlekomamyrzadzi


Sesja okładkowa...

6

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Okładka

Okładkę sponsoruje::

Na zdjęciu:

Karolina z Różą...

Mam na imię Karolina i jestem mamą dwóch córek o kwiatowych imionach – Kaliny (4,5 roku) i Róży (1,5 roku). Nie, nie jestem botanikiem ani architektem krajobrazu, choć lubię kwiaty... a z biegiem lat coraz bardziej. Imiona wzięły się z piosenki, którą często nuciła moja babcia: „Ty pójdziesz górą, a ja doliną. (...) Ty zakwitniesz różą, a ja kaliną”. Jestem dyplomowanym Promotorem Karmienia Piersią, członkiem Stowarzyszenia „Poznań w Chuście” i od niedawna wolontariuszem „Fundacji Promocji Karmienia Piersią”. prowadzę bloga: https://fb.com/Kolorowamama/

Zdjęcia:

Anna i Maurycy Kośmiccy - Fotografia

Fotografia zawsze była w moim sercu, jednak nigdy nie myślałam, że mogłabym zająć się nią zawodowo. Motywacją do podjęcia tej decyzji były narodziny córeczki – Lilianki. Patrzyłam, jak szybko rośnie, jak z dnia na dzień się zmienia, jak coraz więcej potrafi, i chciałam zatrzymać jakoś te chwile – tak, aby móc do nich kiedyś wrócić. Bardzo bliskie są mi również mamy karmiące piersią. Sama przeszłam na początku trudną drogę, aby karmić moją córeczkę, dlatego podziwiam każdą mamę, która karmi swoje dziecko. Szczególne miejsce w moim serduszku zajmują też mamy tulące w chustach. Bliskość, jaką dają chusty, jest szczególna i piękna. Pragnę uchwycić piękne momenty i uczucia, które im towarzyszą. https://www.fb.com/a.m.kosmiccyfotografia/


Chusta żakardowa LennyLamb „Królowa Śniegu” to efekt ogromnej pracy włożonej na przestrzeni lat w zdobywanie wiedzy i KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 7 doskonalenie technik tkackich. Doświadczenie to pozwoliło na stworzenie chusty o skomplikowanym, pięknym wzorze oraz takiej, która będzie bardzo miękka, wytrzymała i idealnie rozłoży ciężar dziecka. Chusta do noszenia dzieci LennyLamb to połączenie piękna i wygody.

o wa Śnieg u” Lenny

b aL m

Chusta „Kr

ól


8

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Mleczny

skrót

Mleko mamy jak szczepionka

Przekazywanie przeciwciał za pośrednictwem mleka przez matkę karmiącą dziecko piersią jest znanym od dawna procesem zwanym „pasywnym uodpornieniem”. Grupa naukowców z  Uniwersytetu Kalifornijskiego stworzyła nowe pojęcie, „matczyne uodpornienie edukacyjne” (ang. maternal educational immunity), chcąc opisać proces, jakiemu dzięki karmieniu piersią podlega dziecko. Komórki układu odpornościowego matki przenikają do grasicy dziecka i tam w pewnym sensie „uczą” rozwijające się komórki dziecka atakować zakaźne mikroorganizmy, z  którymi miała kontakt karmiąca je matka. Kopie matczynych komórek odpornościowych, które tworzy dziecko, będą dawać mu odporność. Wyniki badań pojawiły się we wrześniowym „Journal of Immunology”. Być może szczepienie przez karmienie da szansę na skuteczne uodpornienie dzieci w sytuacjach, gdy zaszczepienie dziecka nie jest możliwe lub skuteczne.

Z karmienia piersią korzysta też mama

Rok karmienia naturalnego, w tym pół roku wyłącznego karmienia piersią, mogłoby uchronić dzieci i ich matki od przedwczesnej śmierci i  poważnych problemów zdrowotnych oraz pozwolić zaoszczędzić Stanom Zjednoczonym ponad 4,3 miliarda dolarów na opiece zdrowotnej – donosi „Maternal & Child Nutrition”. Autorzy badania dodają, że matki odnoszą jeszcze większe zdrowotne korzyści z karmienia piersią niż ich dzieci. Karmienie naturalne zmniejsza u kobiet ryzyko m.in. raka, cukrzycy oraz chorób serca. Tym bardziej istotne jest, aby od samego początku kobiety otrzymywały skuteczne wsparcie w laktacji. za: https://www.sciencedaily.com/

za: https://www.sciencedaily.com/

Mikrobiom programowany genetycznie

Różnice genetyczne wpływają na skład mleka matki, a co za tym idzie na na stan jelit jej dziecka. Produkcja oligosacharydów mleka kobiecego jest zależna od tzw. statusu wydzielniczego matki. Oligosacharydy stanowią istotny składnik kobiecego mleka, a  ich funkcją jest odżywianie bakterii w  jelitach karmionego dziecka. Badacze z Uniwersytetu w Queensland odkryli, że status genowy matki ma wpływ na poziom bifidobakterii w mikrobiocie jej dziecka i część z nich nie zapewnia bakteriom jelitowym swoich dzieci odpowiedniej pożywki HMO. To daje szansę na opracowanie skutecznej suplementacji dla kobiet z tym problemem. Badacze podkreślają, że oligosacharydy mleka kobiecego to składnik nieobecny w sztucznych mieszankach, a kobiece mleko poza HMO posiada szereg istotnych dla zdrowia dzieci składników.

Ciało kobiety podlega wemu zadaniu, które Po narodzinach dzieck tra mleka dobowo, ja są w  stanie zakończy Niedługo po zakończe dały za tworzenie mle nym „apoptozą”. Dzię przełączenia funkcji n mleka przeobrażają s Tym samym ciało ko okresu laktacji. Nauko dań, ponieważ białko raka piersi.

za: https://www.sciencedaily.com/

za: https://www.scien


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 9

Wpływ karmienia piersią na rozwój mowy Amerykańscy naukowcy potwierdzają pozytywny wpływ karmienia piersią na rozwój mowy, w  tym ochronną rolę karmienia piersią w  zapobieganiu zaburzeniom mowy. Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego Illinois przeprowadzili metaanalizę dostępnych badań dotyczących rozwoju układu nerwowego u dzieci, w szczególności dotyczących rozwoju mowy, w  zależności od sposobu żywienia w niemowlęctwie. Okazało się, że u dzieci w  przeszłości karmionych piersią rozwój układu nerwowego, w  tym rozwój mowy, postępował nieco lepiej, niż u  dzieci karmionych butelką. Jeszcze większe różnice wykazało porównanie podatności dzieci na zaburzenia rozwoju językowego: karmienie piersią okazało się ważnym czynnikiem ochronnym przed zaburzeniami tego rodzaju. W obu przypadkach miały znaczenie długość i wyłączność karmienia piersią – im dłuższe ogólnie oraz im dłużej wyłączne (oczywiście, nie dłużej niż do ukończenia 6 miesiąca życia dziecka) karmienie piersią, tym wyraźniejsze były różnice. za: „Journal of Communication Disorders” 57 (2015)

Piersi zjadają

a niesamowitym zmianom, aby sprostać noniesie ze sobą ciąża – karmieniu potomstwa. ka kobiece piersi produkują nierzadko ok. liak to się dzieje, że po zakończeniu karmienia yć ten etap i  wrócić do stanu sprzed ciąży? eniu laktacji wiele komórek, które odpowiaeka, zostaje zlikwidowanych w procesie zwaęki białku Rac1 dochodzi do zaskakującego niektórych komórek, które z  producentów się w  kanibalistycznych zjadaczy komórek. obiety szybko radzi sobie z  zakończeniem owcy podkreślają, że potrzeba dalszych bao Rac1 może mieć związek z powstawaniem

ncedaily.com/

Czy imbir wspomaga laktację? W Tajlandii imbir znany jest jako tradycyjny środek wspomagający laktację. Naukowcy postanowili sprawdzić, czy rzeczywiście ma na nią tak pozytywny wpływ, a wyniki ich testów są obiecujące. W randomizowanych badaniach sprawdzano jego wpływ na ilość mleka w trzeciej i siódmej dobie po porodzie. Poziom prolaktyny we krwi był zbliżony w grupie matek, które otrzymywały kapsułki z imbirem, oraz u tych, które dostawały placebo. Jednak w trzeciej dobie odnotowano większą ilość mleka u kobiet stosujących imbir. W siódmej dobie wyniki były zbliżone dla obu grup. Zdecydowaną zaletą imbiru jest brak negatywnych skutków ubocznych. za:http://online.liebertpub.com/doi/abs/10.1089/ bfm.2016.0073


10

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Kwartalnik

w terenie

Festiwal Rodzicielstwa Bliskości w Łodzi 16–18 września 2016 Jowita Romaniuk

W tym roku, w dniach 16–18 września, we wnętrzach Art_Inkubatora przy ulicy Tymienieckiego 3 w Łodzi zagościł duch rodzicielstwa bliskości. Ocieplił wnętrza, ogrzał atmosferę, owinął ludzi ciepłym szalikiem bliskości. W mocno industrialnych wnętrzach starej fabryki na trzy dni zrobiło się ciepło i przytulnie. Motywem przewodnim tegorocznego Festiwalu Rodzicielstwa Bliskości było hasło „Widzę siebie, widzę ciebie”. W związku z tym, już od samego rana – w postaci śniadania, zamiast zaspokoić apetyt pysznymi naleśnikami, uczestnicy festiwalu nabierali apetytu na więcej. Podczas porannego spotkania mieli okazję osobiście poznać i usłyszeć prelegentów późniejszych wydarzeń. W czasie posiłku toczyły się rozmowy o ludzkich granicach i potrzebach, o relacjach w rodzinie, a także tych pomiędzy dorosłymi. To przedsmak tego, co czekało ich później. Dania głównie w menu dwudniowego festiwalu to warsztaty, wykłady i spotkania z takimi znakomitościami jak Agnieszka Stein, Monika Szczepanik, Małgorzata Musiał, Marta Sikorska, Dorota Grodecka czy Tamara Kasprzyk, a to tylko niektóre z wielu znanych nazwisk. Rodzicielstwo bliskości, porozumienie bez przemocy, relacje, konflikty, granice, emocje, potrzeby, nagrody i kary, to tylko kilka haseł, które wypełniły festiwalowe „menu”. W tym roku organizatorzy postawili sobie poprzeczkę dość wysoko. Zapragnęli przedstawić

taki program, który zaspokoi głód wiedzy większości odwiedzających. Oprócz spotkań o tematyce typowo około rodzicielskiej przygotowano zajęcia specjalnie dla ojców, babć, rodziców nastolatków i dzieci niepełnosprawnych. Dla najmłodszych uczestników festiwalu w tym roku przygotowano moc atrakcji. Powstała specjalna strefa dzieciaka, gdzie starszaki mogły „poczekać”, a rodzice ze spokojem duszy oddać się przyjemności słuchania i edukacji. Starsze i młodsze dzieci miały okazję wziąć udział w specjalnie dla nich przygotowanych warsztatach np. na temat kosmosu. Wyjątkowym miejscem okazała się festiwalowa księgarnia, gdzie głodni wiedzy rodzice mogli „na wynos” zakupić publikacje znanych i lubianych wydawnictw, takich jak Dwie Siostry, Zakamarki czy wydawnictwo Literatura. A przy stoliku tuż obok księgarni można było spotkać autorów książek, poprosić o autograf i zamienić z nimi kilka słów, m.in. z Justyną Dąbrowską ( autorką znakomitej książki „Matka młodej matki”) czy debiutującym jako autor Jarkiem Żylińskim. Tegoroczna edycja Festiwalu Bliskości w Łodzi to trzy dni spędzone we wspólnej wiosce zamieszkałej przez ludzi o podobnych poglądach i wrażliwości, zanurzonych w „bliskościowym aromacie”.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 11


12

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Konferencja Noszenia Dzieci w chustach i nosidłach miękkich 24 września 2016 Agata Aleksandrowicz We wrześniu, w Poznaniu, odbyła się II Ogólnopolska Konferencja Noszenia Dzieci. Miałyśmy przyjemność patronować temu wydarzeniu. Mocną stroną tej konferencji jest niepowtarzalna atmosfera i moc, jaką mają organizatorki, z Magdaleną Konieczką na czele. W trakcie wydarzenia odbyły się bardzo merytoryczne wykłady i panele. Jedną z prelegentek była nasza redaktorka, Anna Jakóbik. Ogłoszone zostało także powstanie nowego Stowarzyszenia SEDNO. Czym jest Sedno? Pytamy o to Martę Alabrudzińską – Prezeskę zarządu Stowarzyszenia.

Kwartalnik Laktacyjny: Czym jest Sedno? Marta Alabrudzińska: Sedno to stowarzyszenie dla osób mających w codziennej pracy do czynienia z noszeniem dzieci: doradczyń i doradców noszenia, lekarzy, fizjoterapeutów i innych specjalistów z branży medycznej i paramedycznej. KL: Dlaczego właśnie Sedno? MA: Dyskusja nad nazwą była burzliwa i zabawna. Przychodziły nam do głowy przeróżne pomysły, ale to właśnie słowo „SEDNO” oddaje istotę działalności Stowarzyszenia. Po pierwsze, jest to skrót od pełnej nazwy organizacji: Stowarzyszenie Edukatorów i Doradców Noszenia [dzieci]. Po drugie, nazwa oddaje nasz podstawowy cel – trafiać w sedno, w istotę noszenia, mówić o noszeniu dzieci ponad podziałami, kompetentnie i jednym głosem, bez względu na to, z jakich szkół się wywodzimy. KL: Kto tworzył Waszą inicjatywę i jakie cele Wam przyświecają?

Marta Żurek. Ja z nią rozmawiałam o pomyśle ze dwa lata temu na konferencji w Antwerpii. Mniej więcej w tym samym czasie Magda Konieczka rozmawiała z Martą o podobnym pomyśle, który przyszedł do głowy jej i Ani Furmaniuk. Zdzwoniłyśmy się z Magdą, porozmawiałyśmy o naszych pomysłach na stowarzyszenie. Nasze wizje okazały się zbieżne, więc pozostało nam już tylko zebrać więcej osób, którym się pomysł spodoba i zacząć działać. Każda z nas zaprosiła do współpracy dwie inne doradczynie, koleżanki z tej samej szkoły noszenia. Chciałyśmy pracować nad Stowarzyszeniem w gronie osób, w którym znajdą się przedstawiciele wszystkich szkół noszenia obecnych w tej chwili w Polsce. Udało nam się zebrać grono doświadczonych, mądrych doradczyń, zaangażowanych w promowanie noszenia dzieci. Są z nami: Magda Cichońska, Patrycja Klimek-Wierzbicka, Maria Ryll, Sylwia Misiak, Milena Nadolna-Dróżdż, Ania Zin, no i oczywiście, Ania Furmaniuk i Magda Konieczka.

Naszym nadrzędnym celem jest zjednoczenie środowiska doradców noszenia w Polsce. MA: Pomysł założenia takiego stowarzyszenia Stąd też pomysł, żeby w skład komitetu przyszedł do głowy mniej więcej w tym założycielskiego weszły przedstawicielki samym czasie trzem różnym doradczyniom. wszystkich trzech szkół noszenia. Naszą Skontaktowała nas ze sobą w tej sprawie wizją jest mówić o noszeniu kompetentnie,


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 13

jednym głosem. Chcemy podnosić kompetencje doradców noszenia, bo z doświadczenia wiemy, że szkolenia na doradcę to jedno, doświadczenie w pracy z rodzicem – drugie, a pogłębianie wiedzy to trzecie. W tej chwili każdy doradca szuka możliwości doszkalania się na własną rękę. Szkolenia często nie są wcale adresowane do doradców noszenia. Wiedza jest rozproszona i nieusystematyzowana. W Sednie chcemy to zmienić. To wszystko ma służyć budowaniu wizerunku doradcy noszenia w Polsce i docelowo ma nam pomóc nie tylko w rozmowach z opiekunami, ze środowiskiem medycznym czy z rządzącymi, ale ma nam też ułatwić wprowadzenie zawodu doradcy noszenia do klasyfikacji nowych zawodów i specjalności. KL: Jak można Was wesprzeć i przyłączyć się do Waszych działań?

REKLAMA

MA: Wesprzeć nas można na kilka różnych sposobów. Doradców noszenia zapraszamy do aktywnego włączenia się w działalność Stowarzyszenia poprzez złożenie deklaracji członkowskiej na członka zwyczajnego. Można też zostać członkiem wspierającym i wesprzeć

nas intelektualnie lub materialnie. Poszukujemy do  współpracy nie tylko doradców, ale też lekarzy, fizjoterapeutów, położne, doradczynie laktacyjne, prawników, księgowe. Każdego, komu bliskie są nasze cele i sposób działania. KL: Jakie macie plany na nadchodzący rok? MA: Przez najbliższy rok skupimy się w swoich działaniach na integracji środowiska doradców. Chcemy stworzyć kodeks doradcy noszenia i katalog dobrych praktyk. Planujemy rozbudować akcję #razemdlanoszenia, bo ważne dla nas jest to, żeby rodzice i opiekunowie postrzegali nas jako jedno środowisko, a nie wzajemnie zwalczające się szkoły noszenia. Przez ten rok będziemy też budować ofertę szkoleń dla doradców. Chcemy poznać potrzeby środowiska w tym temacie i przygotować ofertę naprawdę wartościowych, merytorycznych szkoleń. Ważne dla nas jest również zintegrowanie wiedzy z różnych dziedzin i współpraca interdyscyplinarna między specjalistami różnych branż, związanych z opieką nad rodzicem i dzieckiem. Marzy nam się forum wymiany myśli i doświadczeń.

MĄDRY RODZIC to Ty! Najlepiej znasz siebie, swoje dziecko i Wasze możliwości. Wystarczy niewielka pomoc i dasz sobie radę. Wystarczy poradnik z serii MĄDRY RODZIC. Wiedza w pigułce

Poręczny format

Każdy tytuł zawiera 40 kart, na których zebrana jest najważniejsza wiedza z danego tematu, a każda karta to porcja informacji łatwa do przyswojenia na raz.

Spirala, którą spięte są karty, pozwala na wygodne użytkowanie książeczki. Można ją mieć zawsze przy sobie – w torebce czy kieszeni wózka.

Oszczędność czasu Każda karta stanowi osobną całość, więc każdy szybko i łatwo „wyłowi” interesujący go problem.

Zespół fachowców Autorki poradników to ekspertki w tematach rodzicielstwa i wychowania.

W następnym numerze – recenzja serii. Zapraszamy do lektury.

Poradniki do nabycia w salonach Empik oraz na www.fiszki.pl


14

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 15

Relacja z konferencji szkoleniowej Fundacji Promocji Karmienia Piersią 21–23 października 2016 Agata Aleksandrowicz Fundacja Promocji Karmienia Piersią zorganizowała w październiku w ramach swojej statutowej działalności szkolenie dla wolontariuszy Fundacji i Liderek Mlekoteki. W ramach Konferencji, która dla wolontariuszek była nieodpłatna, uczestniczki mogły zapoznać się z prawem dotyczącym dostępu do informacji publicznej, funkcjonowaniem social media i monitorowaniem internetu, poznały prawne aspekty reklamy mleka modyfikowanego oraz Kodeksu marketingu produktów zastępujących mleko kobiece WHO. Dwie grupy, wolontariuszek i liderek miały także szereg warsztatów coachingowych i edukacyjnych na temat roli wolontariusza, o udzielaniu empatycznego wsparcia i kompetencjach rodziców i wolontariuszy. Omówione zostały też kwestie rozwoju projektu Mlekoteka, podsumowanie działań Fundacji za rok 2016 oraz plany na rok 2017. W trakcie Konferencji odbyła się sesja zdjęciowa do projektu „Liczy się każda kropla cz.2”. Dziękujemy uczestniczkom – naszym wolontariuszkom – za trzy wyjątkowo intensywne, pełne rozmów i spotkań dni.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

REKLAMA

16


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 17

Konferencja Midwifery Today “ Birth is a Human Rights Issue” Pamela Kucińska „Midwifery Today” to kwartalnik dla profesjonalistów związanych z opieką okołoporodową, który od lat organizuje kilka konferencji rocznie na całym świecie, a każda z nich jest wyjątkowym wydarzeniem. Konferencja w Strasburgu trwała niemal przez cały tydzień, ja niestety byłam obecna tylko przez dwa dni. Ale za to jak niezwykłe! To bardzo poruszające i inspirujące doświadczenie posłuchać (a potem spotkać na stołówce) tak ważnych osób dla środowiska okołoporodowego, jak francuski legendarny położnik Michel Odent czy Agnes Gereb, węgierska położna, która była niesłusznie skazana i więziona za przyjmowanie porodów domowych. Jako Fundacja Promocji Karmienia Piersią rozpoznajemy problem z poziomem wiedzy o laktacji wśród specjalistów – codziennie słyszymy historie wielu mam, których karmienie piersią jest utrudniane czy wręcz niszczone przez błędne rady i zalecenia. Dlatego znalezienie się w otoczeniu kilkuset osób, które doskonale znają się na karmieniu, kontakcie „skóra do skóry”, rozwijają w swojej praktyce nowe-stare metody, jak np. naturalną pozycję do karmienia piersią (laid-back breastfeeding, biological nursing), było naprawdę budującym przeżyciem. Ostatnim blokiem konferencji, na którym byłam, była sesja, podczas której wypowiadali się przedstawiciele państw z całego świata, opowiadając o sytuacji związanej z   porodem, karmieniem i opieką nad matkami w ich krajach. Jako przedstawicielka „Kwartalnika” i   jedyna Polka na sali, opowiedziałam o niezbyt wesołej sytuacji prawdziwie fizjologicznych porodów i wsparcia karmienia piersią w Polsce. Zakończyłam jednak pozytywnym akcentem, zaznaczając, że istnieją w naszym kraju prężnie rozwijające się organizacje pozarządowe, które każdego dnia wykonują ogrom pracy, aby sytuacja w Polsce zmieniała się na lepsze. „Kwartalnik”, który czytasz, jest tego przykładem.


18

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Poród i karmienie piersią to jedno

najważniejsze wnioski z warsztatów z IBCLC Tine Greve z Norwegii Pamela Kucińska

Podczas niezwykłej konferencji „Midwifery Today” w Strasburgu miałam okazję uczestniczyć w warsztatach z położną i międzynarodową konsultantką laktacyjną Tine Greve z Norwegii. Tine podzieliła się z uczestniczkami warsztatów wieloma ciekawymi, a nieoczywistymi spostrzeżeniami z zakresu karmienia piersią. Tematyka warsztatów obracała się wokół mechanizmów ściśle związanych z porodem, które mają wpływ na karmienie piersią.

Endokrynna i autokrynna produkcja mleka Produkcja mleka bazuje na dwóch mechanizmach. W pierwszym okresie, który zaczyna się od produkcji siary podczas ciąży, a kończy ustabilizowaniem laktacji około sześciu tygodni po porodzie, produkcja jest endokrynna, czyli zależna od poziomu hormonów, przede wszystkim prolaktyny. Dokładniej: karmienia w  pierwszych tygodniach po porodzie aktywują receptory prolaktynowe w  piersiach – im więcej karmień (lub odciągań), tym więcej aktywowanych receptorów. Kiedy laktacja jest już ustabilizowana, produkcja przestawia się na mechanizm autokrynny – im więcej mleka jest wysysane z piersi, tym więcej jest produkowane (popyt-podaż). Produkcja autokrynna opiera się na „obudzonych” receptorach prolaktyny, czyli produkuje maksymalnie tyle mleka, na ile pozwala liczba aktywnych receptorów. Tłumaczy to, dlaczego tak ważne jest bardzo częste przystawianie noworodka do piersi lub odciąganie mleka, kiedy dziecko nie może być przy mamie.

Poród niefizjologiczny – wpływ interwencji na początkową produkcję mleka W niezakłócanym porodzie fizjologicznym oksytocyna – jeden z  najważniejszych hormonów w porodzie, karmieniu piersią i tworzeniu więzi z  dzieckiem – jest wydzielana pulsująco, niczym fala. To samo dzieje się podczas karmienia piersią. Pozwala to na stymulowanie mózgu (i ciała) matki „hormonem miłości” wciąż na nowo. Sztuczna oksytocyna zaburza ten naturalny mechanizm, ponieważ jest utrzymywana na stale wysokim poziomie, który „znieczula” organizm na jej działanie. Dodatkowo, sztuczna oksytocyna nie przekracza bariery krew-mózg, jednocześnie obniżając produkcję tego hormonu w ciele kobiety. Pulsacyjne wydzielanie oksytocyny jest zakłócone nawet do kilku dni po porodzie, może powodować trudności w karmieniu piersią, wypływie mleka i  tworzeniu więzi z  dzieckiem. Ten efekt jest jeszcze bardziej widoczny u  kobiet po znieczuleniu


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 19

zewnątrzoponowym. Dodatkowo, dzieci Najważniejsze zalecenie przy tych kobiet mogą być ospałe i mieć osłabioproblemach z karmieniem: ne odruchy noworodkowe, co może potęgować trudności w karmieniu i zmniejszać jego “  skóra-do-skóry”! częstotliwość. Właściwie niezależnie od rodzaju problemu, z  jakim stykają się zdrowa mama i  dziecko Oczekiwanie właściwych rzeczy przy karmieniu piersią, pierwszą reakcją na Według Tine, jedną z najważniejszych rzeczy trudność powinno być położenie się z dziecw  edukacji przedporodowej jest pokazanie kiem do łóżka i spędzanie jak największej ilorodzicom, czego naprawdę powinni się spo- ści czasu w  kontakcie „skóra do skóry”. Bez dziewać przy noworodku. Bardzo wiele rze- wymuszania niczego na dziecku (forsowanie komych „problemów” z karmieniem, z który- przystawienia do piersi, bezpośrednio po mi zmagają się mamy noworodków, wynika porodzie czy też później, może się skończyć po prostu z  niewłaściwych oczekiwań doty- nawet strajkiem laktacyjnym i odmową ssaczących zachowania noworodka. Przykładem nia piersi!). Dajemy dziecku czas, pozwalamy, „właściwego oczekiwania” jest tzw. cluster feed- by na nowo odkryło swe instynkty – to samo ing, czyli jedzenie w  „zlepkach”. Noworodki zadzieje się w  mamie, kiedy odpuści stres bardzo często jedzą krótko w małych odstę- i  pozwoli sobie ona na relaks i  brak ciągłej pach czasu, na przykład po 5 minut co pół kontroli. Kontakt „skóra do skóry” jest prawgodziny, a  po serii takich karmień zasypia- dziwie leczniczym działaniem: pobudza lakją na 3–4 godziny, po których zjadają długi, tację, zachęca dziecko do częstszego ssania, np. 30-minutowy posiłek. Warto to zobaczyć ułatwia budowanie bliskiej więzi, zachęca do w  kontekście przyzwyczajeń żywieniowych wejścia w relację, umożliwia bliskie poznanie dorosłych: kto z  nas je zawsze takie same dziecka, a  przy tym bez wysiłku utrzymuje porcje w identycznych odstępach czasu przez prawidłową temperaturę ciała dziecka, wyrównuje oddech, pozwala na kolonizację docałą dobę…? Noworodek też człowiek! brymi, maminymi bakteriami. Samo zdrowie!


20

temat numeru KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Święta

Mamy Karmiącej


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 21

Olga Machuta-Rakowska | Zuzanna Kołacz-Kordzińska | Agata Aleksandrowicz Święta już za pasem. Za chwilkę usiądziemy do suto zastawionych stołów, spotkamy się z bliskimi, rozpakujemy prezenty. Ten wyjątkowy czas nie musi być pełen niepokoju o to, co jeść, czy jak zachować się, kiedy ktoś udziela nam porad wychowawczych. Chcemy Was przekonać, że świętami można się cieszyć bez obaw o bóle brzuszka maluszka i wieczne tłumaczenie swoich decyzji rodzicielskich.


22

temat numeru KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Karmienie piersią a stół wigilijny,

czyli spokojnie i smacznego!

Luca Olga Machuta-Rakowska

Najpopularniejszy polski mit o laktacji, czyli „nie jedz tego!”, zbiera szczególnie obfite żniwo w święta. Zanim zaczniesz rozpaczać nad utraconymi rozkoszami wigilijnego stołu, przeczytaj, jak to jest naprawdę. Tradycyjne potrawy wigilijne są ciężkostrawne, to fakt. Grzyby, kapusta, smażona ryba, słodkie ciasta, majonez… Każdego mógłby rozboleć brzuch! Każdego, ale nie karmione piersią dziecko. Ciężkostrawne potrawy nie przedostają się do mleka mamy, ponieważ najpierw właśnie mama musi je strawić. Proste składniki tego, co zjesz, przedostają się do krwi, ale nie są już obciążające dla układu pokarmowego malucha – są to bowiem już tylko takie cząsteczki jak białka, cukry, tłuszcze, minerały. Dopiero z nich jest wytwarzane mleko kobiece. Inaczej mówiąc, kapusta nie spowoduje wzdęć u  dziecka, które jej nie jadło, a  grzyby nie zatrują malucha poprzez mleko (ale uważaj na siebie, jedz je tylko ze sprawdzonego źródła!). Zjedzona przez Ciebie smażona ryba albo ciężkawe ciasto nie zaszkodzą Twojemu dziecku. Mak z bakaliami, który aż się prosił o dokładkę, też nie. :) Możesz zjeść i grzybową, i barszcz, i pierogi (tak, smażone też). Karpia albo inną rybę też, a nawet sushi – surową rybę odradza się jedynie kobietom w ciąży. Jeśli jesteś jeszcze w okresie połogu, warto odżywiać się bardziej lekkostrawnie ze względu na własne samopoczucie, ale nie ma to nic wspólnego ze składem mleka. Możesz spokojnie jeść wszystko, co na stole, i bez niepokoju karmić swoje dziecko tak, jak każdego innego dnia. Sprawa odrobinę się komplikuje, jeśli z powodu alergii dziecka jesteś na diecie bez mleka i  jajek. W numerze 1/2016 „Kwartalnika” pisałyśmy o tym, że ta dieta często jest na wyrost (warto przeczytać!), niemniej nie brakuje kobiet, które w  swoim jadłospisie unikają białek mleka krowiego i  jaj kurzych. Jak sobie z tym poradzić w święta? Jest kilka sztuczek. Najłatwiej, jeśli spędzacie Wigilię i święta we własnym domu,

ale do rodziny także można po prostu zabrać swój „udział” w świątecznym stole. A jeśli dziecko będzie w święta bardziej płaczliwe lub będzie miało objawy tak zwanej „kolki” – warto pamiętać, że dolegliwości te zwykle mają związek z  układem nerwowym, a  nie pokarmowym. W większości przypadków spowodowane są nadmiarem wrażeń, o  co w  tym gorącym okresie naprawdę nietrudno. Chrońcie więc Waszego malucha przed nadmierną czułością nieznanych mu cioć i  wujków, a nie przed mitycznym wpływem mandarynki na mleko. Życzymy Wam pysznej i spokojnej Wigilii!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 23

Olga Machuta-Rakowska | Zuzanna Kołacz-Kordzińska | Agata Aleksandrowicz

Czym zastąpić mleko i jajka w wigilijnych potrawach: zamiast jajek użyj soli Kala Namak (nadaje zapach jaj), a bezjajeczny majonez łatwo zrobić w domu z mleka sojowego z dodatkiem octu i tej samej soli

Pierogi

po prostu użyj przepisu na ciasto bez jajek

praktycznie w  każdym przepisie można zastąpić krowie mleko roślinnym bez żadnej szkody dla potrawy

Ryba

Sałatka jarzynowa

Mleko (do ciast, do maku)

panieruj w samej mące, najlepiej kilka razy. Jeśli chcesz chrupką panierkę, możesz użyć zmielonych płatków owsianych. Świetnie też wychodzi w mące kukurydzianej.

na szczęście internet jest pełen przepisów na wegańskie ciasta! Moje ulubione to piernik dyniowy i proste ciasto drożdżowe na mleku roślinnym.

Pierniczki

Ciasta

świetne wychodzą na oleju kokosowym, który w temperaturze pokojowej ma konsystencję prawie stałą.


temat numeru

24

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Rybka na święta Agata Aleksandrowicz

Święta to czas, w którym na stołach znajdziemy oprócz barszczu, grzybów i pierogów, ryby w  różnej postaci i  różnych gatunków. Które z ryb są bezpieczne i polecane w diecie matki karmiącej? Jakie znaczenie ma obecność rtęci w mięsie ryb? Rtęć jest to toksyczny pierwiastek, który w dużych ilościach może negatywnie wpłynąć na zdrowie oraz rozwój człowieka. WHO szacuje, że w zależności od wybranych populacji rybackich od 1,5/1000 do 17/1000 dzieci wykazuje problemy rozwojowe związane z konsumpcją ryb zanieczyszczonych rtęcią. Rtęć w środowisku, a co za tym idzie w mięsie ryb, związana jest niestety z  działalnością człowieka. Rtęć w  środowisku naturalnym, po uwolnieniu na skutek działalności wydobywczej czy energetycznej, występuje pod postacią metylortęci i kumuluje się w mięsie ryb i skorupiaków. Spożywanie ryb zawierających wysokie stężenie rtęci w organizmie jest jedną z najistotniejszych dróg ekspozycji na rtęć dla człowieka. Co istotne, proces obróbki cieplnej nie eliminuje rtęci z  mięsa ryb. Rtęć z  mięsa ryb pokonuje barierę łożyskową, więc ekspozycja na ten pierwiastek może odbywać się już w okresie prenatalnym. W kwestii laktacji WHO stoi na stanowisku, że dobrodziejstwa płynące z karmienia piersią, przewyższają ryzyko ekspozycji na rtęć poprzez mleko matki i  zaleca karmienie piersią w każdych społecznościach i  niezależnie od miejsca ryby w  diecie matki. Nie należy też eliminować ryb ani skorupiaków z diety, ponieważ spożycie ryb ma wiele pozytywnych aspektów zdrowotnych – dostarczają do organizmu wartościowe białka, kwasy tłuszczowe omega-3, witaminy, sole mineralne.

Najbardziej skażone rtęcią są gatunki ryb drapieżnych, które spożywają inne ryby (następuje tutaj kumulacja rtęci ze środowiska oraz z  mięsa innych ryb). Oznacza to, że za generalną zasadę należy przyjąć, że najbezpieczniejsze są małe, niedrapieżne ryby, które żyją krótko. Bezpieczne są też norweskie ryby hodowlane, co potwierdził w 2015 roku raportem The National Institute of Nutrition and Seafood Research w Norwegii. Średnie stężenie rtęci w  rybach bałtyckich jest niskie w  porównaniu do światowych norm. Hodowlany karp i  pstrąg mają bezpieczne ilości metali ciężkich, które nawet nie ocierają się o  normę oraz nie zawierają pozostałości leków czy antybiotyków weterynaryjnych w organizmie i można spokojnie je zjadać. Panga i tilapa – popularne ryby hodowlane, importowane z Wietnamu i Chin zawierają znaczne ilości rtęci w mięsie. Pomimo że nie stanowią one zagrożenia, bo nadal nie przekraczają norm, to jednak jeżeli do wyboru mamy rodzime ryby o  znacznie niższym stężeniu substancji niepożądanych, to po nie właśnie powinnyśmy sięgać. Nie odmawiajcie więc sobie karpia po grecku czy tradycyjnych smażonych filetów. Jednocześnie można spokojnie sięgnąć po norweskiego łososia, który jest rybą bogatą w dobre tłuszcze.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 Olga Machuta-Rakowska | Zuzanna Kołacz-Kordzińska | Agata Aleksandrowicz

25

Wysokie stężenie rtęci mają:

Niskie stężenie rtęci mają: krewetka

rekin

dorsz atlantycki

miecznik

łosoś

makrela królewska

jasny tuńczyk konserwowy (nie biały!)

biały tuńczyk makrela hiszpańska marlin

sum dorsz


26

temat numeru KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Jak przetrwać święta?

Jak przetrwać święta, czyli porozmawiajmy o tym, dlaczego święta bywają takie trudne, choć wszyscy na nie czekamy? Z Agnieszką Stein rozmawiała Zuzanna Kołacz-Kordzińska Kwartalnik Laktacyjny: No właśnie, dlaczego święta bywają takie trudne, przecież prawie wszyscy je lubimy i na nie czekamy? Agnieszka Stein: Bo mamy wobec nich bardzo duże oczekiwania. Bo spotykamy się z  ludźmi, z  którymi na co dzień się nie spotykamy, i  mamy oczekiwanie, że to spotkanie przebiegnie lepiej, niż to się zwykle odbywa. KL: Zaczyna się z resztą długo przed świętami... Ten długo wyczekiwany Mikołaj z workiem prezentów, który bywa straszakiem („jak nie posprzątasz zabawek, to Mikołaj nie da ci nowych”) lub tzw. motywatorem („jak będziesz grzeczna, to Mikołaj przyniesie ci dużo prezentów”). U nas w domu te prezenty pod choinką nie są warunkowe, ale moje dzieci tego typu teksty słyszą wszędzie wokół, a ja mam głębokie przekonanie, że ten Mikołaj wcale nie jest skuteczny... To kto tak naprawdę potrzebuje

tego Mikołaja z prezentami i rózgą? AS: Mam poczucie, że bardziej rodzice. A tak naprawdę nie potrzebują go, tylko taką znaleźli strategię na rozwiązanie różnych trudnych sytuacji w rodzinie.

sytuacja często wygląda różnie z  różnych punktów widzenia, więc mamy prawo zdecydować samodzielnie. Mamy też prawo powiedzieć: „nie chcę z tobą na ten temat rozmawiać”.

KL: To zresztą nie koniec KL: A potem następują rad – jak w empatyczny spoświęta i spotkania z rosób odpowiadać na zarzuty dziną, która w tzw. dobrej typu „nie noś, bo przyzwywierze zaczyna udzielać czaisz” albo „on cię terroryszeregu rad – mamy w ciąży zuje”? słyszą, czego nie powinny AS: Jeśli ma być w empatyczjeść, mamy karmiące równy to chyba: „ciekawa jestem, nież, a jak maluch już je co masz na myśli”, albo „ciesamodzielnie, to słyszymy, kawa jestem, jak mogę ci poczego z kolei on jeść nie móc”, albo „chciałabym zropowinien... Jak odpowiadać zumieć, na czym polega twój na takie rady? Jak zachować problem”. Myślę, że podstaspokój? wowy kłopot polega na tym, AS: Myślę, że można odpo- że my w  ogóle czujemy, że wiadać: „dziękuję bardzo, powinnyśmy jakoś na takie pewnie masz rację” i  robić komentarze odpowiedzieć, swoje. że musimy jakoś się wytłumaczyć, dlaczego coś robimy, KL: Naprawdę? Ale jeśli nie a  jak się nie wytłumaczymy, mają racji? I będą drążyć to nie mamy do tego prawa. dalej? Nie mamy w sobie takiej pewAS: Tu dużo zależy od tego, ności, że mamy prawo dokona ile rodzic czuje się pew- nywać własnych wyborów nie w tym, że ma prawo sam nawet wtedy, kiedy innym te podejmować różne decyzje wybory się nie podobają. dotyczące swojego dziecka. Każdy ma swoje racje, a dana KL: Tak samo jest z naszym


Olga Machuta-Rakowska | Zuzanna Kołacz-Kordzińska | LAKTACYJNY Agata Aleksandrowicz KWARTALNIK nr 4/2016 27

nieśmiertelnym tematem długiego karmienia piersią. Znam mamy, dla których wyjście ze starszakiem karmionym piersią jest niesamowitym stresem właśnie ze względu na krytykę rodziców, teściów, ciotek i kuzynek. Pewnie masz rację, że warto ucinać takie rozmowy, będąc pewnymi swego, ale może przynajmniej możemy coś poradzić mamom, jak przygotować się na te spotkania, by nie były takie stresujące? AS: To jest rozumiem też pytanie, które warto sobie zadać:

dlaczego ja się decyduję na takie spotkanie, które jest dla mnie takie stresujące? Co jest dla mnie takiego ważnego w tej sytuacji, że uważam, że to jest warte tego stresu? KL: Czy w tym momencie, jako psycholog, możesz odpowiedzieć na zarzut, który od czasu do czasu słyszymy: czy długie karmienie piersią może negatywnie wpłynąć na psychikę naszych dzieci? AS: Nie ma żadnych danych, które by mogły na to wskazywać, a to, ile to jest długo,

jest dość względne. Ale myślę, że tłumaczenie tego rodzinie często nie powoduje zamknięcia tematu, tylko prowokuje kolejne argumenty. Nie wiem, czy to jest pomocne. KL: Ale przecież koniec końców święta naprawdę mogą być wspaniałym czasem! Podpowiesz, jak możemy sobie i innym w tym pomóc? AS: Wyluzować i zrobić święta, jakich potrzebujemy, a nie takie, jakich sobie życzy rodzina, albo takie, jakie wydaje nam się, że są właściwe.


temat numeru

28

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Bezpieczne toasty

w święta i Sylwestra

Agata Aleksandrowicz


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 Olga Machuta-Rakowska | Zuzanna Kołacz-Kordzińska |  Agata Aleksandrowicz

Wieczór z rodziną przy grzanym winie, toast szampanem, kiedy zegar wybije północ w sylwestrową noc, dobre wino do świątecznego obiadu. Myślisz, że w  tym roku to wszystko Cię ominie, bo karmisz piersią? Mamy dla Ciebie dobrą wiadomość! Nie musisz odmawiać sobie tych drobnych przyjemności jedynie ze względu na laktację. Wystarczy, że będziesz przestrzegała kilku reguł!

Hale w  Laktacyjnym Leksykonie Leków r.  2014 podaje, że matka karmiąca, która napiła się alkoholu, może wrócić do karmienia piersią w momencie, w którym czuje się neurologicznie normalnie, innymi słowy, nie czuje, że jest pod wpływem alkoholu. Uważa on także, że przyjęcie reguły niekarmienia dziecka przez dwie godziny po każdorazowej konsumpcji alkoholu jest dobrym rozwiązaniem. Niektóre źródła mówią, że w  sferze Alkohol nie znajduje się na liście przeciw- ilości alkoholu w  mleku można też kierować wskazań do karmienia piersią. Jedynie mat- się zasadą, że jeżeli mama może prowadzić ki z  aktywną chorobą alkoholową lub pijące samochód, to może też karmić piersią. dużo i często nie powinny karmić piersią swoich dzieci. Po napiciu się alkoholu nie trzeba odciągać i  wylewać pokarmu. Alkohol znika z  mleka Przede wszystkim zwróć uwagę na to, ile mie- w  takim samym stopniu, jak znika z  krwi. sięcy ma Twoje dziecko. Nie poleca się picia Odciąganie i wylewanie pokarmu nie zmniejalkoholu mamom karmiącym piersią dzieci sza jego ilości w mleku. Alkohol nie kumuluje w wieku do ok. 6 miesiąca życia oraz wtedy, się w piersiach. kiedy nie ma pewności, czy będzie możliwość zrobienia sobie co najmniej 2–3 godzinnej Pamiętaj: umiarkowane spożycie alkoholu przerwy od karmienia piersią. Największe powinno być ograniczone do maksymalnie stężenie alkoholu w  mleku występuje po 1–2 porcji alkoholu tygodniowo (lampka wina, około 1,5 godziny od konsumpcji. Ponadto małe piwo czy słaby drink). małe niemowlęta i  noworodki mają zmniejszoną wydolność metabolizowania alkoholu Pamiętajcie, że nadużywanie alkoholu może ze względu na niedojrzałość układu pokar- spowodować u  dziecka otępienie, problemy ze snem, nadmierną senność, osłabienie, zamowego i młodą wątrobę. burzenia wzrostu, a  przy długotrwałej eksJeżeli przyjmiemy, że mama wypije ok. 300 ml pozycji na alkohol – zaburzenia rozwojowe. piwa (ok. 5% alkoholu), 150 ml wina (ok. 11% Alkohol osłabia odruch oksytocynowy i może alkoholu) czy 45 ml mocnego alkoholu (ok. negatywnie wpływać na laktację. 40% alkoholu) i waży około 60–70 kilogramów to czas, jaki musi wstrzymać się od karmie- Mamy, które spożywały alkohol, nie powinny nia, wynosi około 3 godziny 20 minut od mo- spać w  jednym łóżku z  dzieckiem. Pamiętaj, mentu spożycia (na podstawie http://www. żeby nigdy nie pić alkoholu, jeżeli jesteś jedyobfocus.com/calculators/alcoholinmilk.htm). nym opiekunem dziecka. Osoby, które spoPamiętajcie, że prędkość metabolizowania żywały alkohol mogą mieć ograniczoną zdolalkoholu zależy też od rodzaju alkoholu oraz ność do racjonalnego podejmowania decyzji. tego, czy pijąc alkohol, mama spożywała posiłek, czy też nie.

29


30

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Karmienie p


piersią

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 31


32

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Początki Baby Friendly Initiative w UK wspomina Gill Rapley Małorzata Jackowska Tłumaczenie: Pamela Kucińska

Kwartalnik Laktacyjny: Gill, byłaś jedną z pierwszych osób, które działały na rzecz zapoczątkowania Baby Friendly Initiative (Inicjatywy Szpitala Przyjaznego Dziecku) w Wielkiej Brytanii. Dlaczego to było ważne? Gill Rapley: Zaangażowałam się w tę inicjatywę w 1996 roku. Jednak prace trwały już wcześniej. Na początku było nas niewiele, ale wiedzieliśmy, że 10 kroków do udanego karmienia piersią (UNICEF) jest bardzo istotne. Byliśmy przekonani, że jeśli można tę inicjatywę wprowadzić w innych krajach świata, to uda się też w Wielkiej Brytanii. To było brawurowe, ale i przerażające jednocześnie. Musieliśmy uporać się z władzą, zinstytucjonalizowanym systemem i różnymi obowiązującymi praktykami w szpitalach. Na szczęście mieliśmy poparcie ze strony pojedynczych położnych i niektórych dyrektorów szpitali. KL: Wybieraliście szpitale do wyróżnienia? GR: Decyzja o ubieganiu się o tytuł Szpitala Przyjaznego Dziecku to był dobrowolny wybór każdej placówki. Początkowo skupiliśmy się tylko na szpitalach, tak jak to działa w innych krajach, ale od początku wiedzieliśmy, że będziemy potrzebowali rozszerzyć program, bo w Wielkiej Brytanii znaczną część opieki nad dzieckiem i rodzicami prowadzą przychodnie i centra opieki zdrowotnej, a bardzo mała część opieki nad rodzicami odbywa

się w samym szpitalu. Byliśmy pionierami w rozwijaniu pozaszpitalnych Standardów Przyjaznych Dziecku, w co ja osobiście bardzo się zaangażowałam, ponieważ pracowałam wcześniej właśnie jako health visitor (w Wielkiej Brytanii położna sprawuje opiekę nad kobietą w ciąży, a później matką i dzieckiem w okresie połogu, następnie opieką zdrowotną i wsparciem dla rodziców zajmuje się health visitor). KL: Ile szpitali na początku się zgłosiło? GR: Kilka, głównie małych szpitali, niektóre z nich to były domy narodzin prowadzone przez położne, które jako pierwsze wprowadziły w swojej pracy zmiany, pozwalające uzyskać im tytuł Placówek Przyjaznych Dziecku. Wciąż jednak panowała opinia, że to było łatwe w ich przypadku, bo nie mają skomplikowanych porodów, gwałtownych zwrotów akcji i tak dalej. Potem pozyskaliśmy pierwszy duży szpital w Derby. Kiedy oni otrzymali akredytację, wymówki się skończyły, bo to wielki, zatłoczony szpital z ogromną liczbą personelu. Jeśli oni mogli zdobyć tytuł, to tak naprawdę każdy mógł. KL: Dało wam to kopa? GR: Wtedy inicjatywa nabrała tempa. Naprawdę uwierzyliśmy, że uda się wdrożyć zasady Szpitala Przyjaznego Dziecku w całej


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 33

Wielkiej Brytanii, pomimo że wiele osób mówiło nam „nie, tu się tego nie da zrobić”. KL: Jakie były zasady akredytacji? GR: Formułując zasady akredytacji, zmieniliśmy początkowe kryteria. Warunki w innych krajach mówiły, że 75% kobiet przy wypisie ze szpitala powinno karmić piersią, aby szpital mógł zostać akredytowany. Byłoby to zdecydowanie zbyt trudne do osiągnięcia dla niektórych jednostek w Wielkiej Brytanii, chociażby z powodów nacisków społecznych na matki. Szpitale nie mogły tych wpływów kontrolować. Okazało się, że była to naprawdę dobra decyzja. Dość szybko Status Przyjaznego Dziecku zdobywały szpitale, które przy oryginalnych warunkach nie miałyby szans. Na przykład szpital Blackburn, który zaczynał z poziomu 27% kobiet karmiących piersią przy wypisie – tuż przed otrzymaniem akredytacji pomógł pochwalić się wzrostem na poziomie 54%. Gdyby ktoś im na początku powiedział, że będą musieli dobić do 75%, to nigdy by nie zaczęli, a w ten sposób osiągnęli do 54% i ten poziom wciąż rośnie. Zdaliśmy

sobie sprawę, że powinniśmy się skupić na praktyce, zasadach i szkoleniu personelu, a do tego na zapewnieniu im możliwości pracy z matkami karmiącymi piersią, a wtedy wskaźniki karmienia po prostu same wzrosną. Mieliśmy rację. Aktualnie mamy też narzędzia do oceny i akredytacji szpitala, trochę inne niż dla przychodni. Te dla przychodni, biorą pod uwagę też późniejsze etapy żywienia dziecka, m.in. wprowadzanie pokarmów stałych. Ostatnio rozwinęliśmy akredytację dla oddziałów neonatologicznych, które mogą teraz niezależnie zostać Przyjazne Dziecku. Mamy także możliwość akredytowania centrów dziecięcych (przychodnie pediatryczne) oraz osobny system dla uniwersytetów, które kończą położne i health visitors. Na początku wiele osób mówiło nam, że musimy zacząć od zmiany szkolnictwa medycznego, ale nie byliśmy na to wtedy gotowi. Ale wkrótce same szpitale z akredytacją Przyjaznych Dziecku zaczęły się zastanawiać, dlaczego muszą uczyć personel tego wszystkiego teraz już u siebie, a ten poziom wiedzy nie jest wymagany na etapie studiów. Zaczęli więc wywierać nacisk na uczelnie i teraz mamy taką


34

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

sytuację, że personel wyedukowany zgodnie z Zasadami Przyjaznymi Dziecku jest znacznie chętniej zatrudniany przez Szpitale Przyjazne Dziecku, ponieważ nie muszą już ich dodatkowo uczyć. KL: Jakie są aktualne wskaźniki karmienia piersią w Wielkiej Brytanii? GR: Około 80% matek zaczyna karmić piersią. Od 20 lat sytuacja jest taka sama, kształt wykresu się nie zmienia. Ale wskaźniki karmienia są coraz wyższe na wszystkich etapach i uważamy, że Inicjatywa Szpitali Przyjaznych Dziecku bardzo się do tego przyczyniła. Wciąż jednak pojawiają się te gwałtowne spadki, szczególnie w pierwszych dwóch tygodniach, a potem znów na poziomie sześciu, stopniowo są obecne w statystykach. Tylko około ¼ niemowląt doświadcza jakiegokolwiek karmienia piersią w wieku trzech-czterech miesięcy. W wieku 6 miesięcy już tylko około 1% dzieci jest karmionych wyłącznie piersią. Kiedy dzieci mają rok, naprawdę bardzo niewiele z nich otrzymuje jakiekolwiek mleko mamy, więc faktycznie nasze wskaźniki nie są dobre. KL: Czy uważasz, że to jest tak ważne w polepszaniu sytuacji karmienia piersią, żeby szkolić w tym zakresie położne, lekarzy i health visitors, którzy zajmują się rodziną? Wspomniałaś o szkoleniu na uczelniach – mam wrażenie, że właśnie tego najbardziej brakuje w Polsce. Jak zmiana edukacji już na studiach medycznych przekłada się na korzyści dla matek i dzieci? GR: Łatwiej jest właściwie opowiedzieć, dlaczego brak tej edukacji jest szkodliwy. Health visitors i położne mogą albo fantastycznie wspierać karmienie piersią, albo kompletnie je pogrążyć. Ba, nie muszą nawet chcieć zaszkodzić – sama ignorancja i brak wiedzy lub nierzetelna wiedza mogą przynieść ten efekt. Pamiętam na przykład, jak jeszcze przed Inicjatywą Przyjazną Dziecku jako doradczyni laktacyjna oferowałam szkolenia w  przychodni, która zatrudniała mnie jako health visitor. To były w większości nieformalne, bezpłatne szkolenia dla moich kolegów z

tej samej placówki, w której razem pracowaliśmy. Pamiętam, jak jedna z koleżanek przyszła do mnie po wizycie u młodej mamy, której dziecko miało problemy z przybieraniem. Posiedziała z tą mamą, popatrzyła, jak mama trzyma dziecko przed karmieniem, jak je przystawia, pomogła wprowadzić drobne zmiany. Po kilku dniach ta mama przyszła do przychodni i okazało się, że waga poszła w górę. Koleżanka przybiegła do mnie podekscytowana, uściskała mnie i powiedziała: „Gill, to takie niesamowite! W przeszłości powiedziałabym po prostu, żeby podała butelkę, bo nie wiedziałam, co innego mogę zrobić!”. Więc to nie było tak, że ludzie chcieli działać na niekorzyść karmienia piersią – oni po prostu nie mieli narzędzi, żeby postępować inaczej. Pamiętam też, jak inna koleżanka powiedziała do mnie: „Gill, ty nie wierzysz w ważenie dzieci, prawda? Bo ty jesteś za karmieniem piersią”, a ja odpowiedziałam: „Te dwie rzeczy się świetnie uzupełniają, możesz ważyć dzieci i wspierać karmienie piersią. Różnica między mną a tobą jest taka, że kiedy ja ważę dziecko i widzę problem z przybieraniem, postępuję inaczej niż ty. Nie używam wagi do oceny karmienia. Jednak wciąż ważę dzieci, ponieważ uważam, że to użyteczna informacja i może być sygnałem do np. wykluczenia problemów z sercem, które nie zostałyby zauważone, gdybyśmy nie zważyli dziecka”. Te koleżanki po prostu nie miały odpowiedniej wiedzy, więc nie mogły wspierać karmienia piersią. Wystarczyło odpowiednie szkolenie, by mogły to robić, i to jest także bardzo wzmacniające dla nich samych, że skutecznie pomagają matkom karmiącym piersią, zamiast czuć się bezradne, że nie mogą nic zrobić. KL: Jakie były dla Ciebie osobiście korzyści ze współpracy z UNICEF-em przy okazji Inicjatywy Przyjaznej Dziecku?


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 35

GR: To najlepsza praca, jaką kiedykolwiek miałam. Mogłam pracować z grupą ludzi, którzy tak samo jak ja patrzyli na świat. Każdy z nas był inny, ale wszyscy byliśmy pełni pasji do karmienia piersią. To było środowisko, które w końcu nie uważało mnie za „laktacyjną wariatkę”. Poza tą grupą bardzo niewiele osób rozumiało, o co mi chodzi. Jednak praca dla Inicjatywy Przyjaznej Dziecku, gdzie wszyscy mieli ten sam cel, gdzie wspólnie rozwijaliśmy narzędzia do pracy – to była najwspanialsza praca, jaką kiedykolwiek wykonywałam. Ponieważ cała inicjatywa stworzona była przez UNICEF, nasze fundusze nie były duże. Pracowaliśmy ciężko i przyjmowaliśmy nowe zadania na siebie, tylko jeśli nie było żadnego innego wyjścia. Jeździliśmy po całym kraju, ocenialiśmy szpitale i przychodnie, robiliśmy mnóstwo szkoleń, tworzyliśmy materiały szkoleniowe. Wiedzieliśmy, że wiele z nas było niedocenianych w poprzednich miejscach pracy, nasze zaangażowanie spotykało się z niezrozumieniem. Na bardzo osobistym poziomie myślę, że powinnam też wspomnieć o BLW. Na pierwszej konferencji Inicjatywy Przyjaznej Dziecku mój szef zaprosił mnie, żebym opowiedziała o BLW, bo wcześniej gdzieś usłyszał, jak o tym mówię, i uznał że jest to interesujące. Gdyby on nie dał mi tej możliwości, myślę, że w ogóle nie zajęłabym się tematem BLW. Wszystko zaczęło się od tych kilku osób na sali, które usłyszały to, co miałam do powiedzenia, i zareagowały entuzjastycznie. To niesamowite, gdzie Inicjatywa mnie zabrała. W 2009 roku podjęłam decyzję, że czas przekazać pracę w ramach Inicjatywy Szpitali Przyjaznych Dziecku innym, jeśli ja mam dalej zajmować się BLW. Ale nadal mam bardzo

dobre wspomnienia o ludziach, z którymi tam pracowałam. To była naprawdę wspaniała część mojego życia. KL: Czy możesz nam dać jakieś rady co do tego, jak pracować w Polsce? Co możemy zrobić jako Fundacja, jako matki, żeby wprowadzić dobre zmiany? Czy jest coś, co mogłabyś nam doradzić, podpowiedzieć? GR: Szczerze mówiąc, nie wiem, czy jest coś, co mogę jeszcze dodać. Wy już wspaniale sobie radzicie! Samo stworzenie Fundacji, połączenie się podobnie myślących ludzi… Z tego, co widziałam tylko podczas ostatnich dwóch dni tutaj (Gill na zaproszenie Fundacji Promocji Karmienia Piersią spędziła w Warszawie trzy dni [przy. red.]), wszyscy są bardzo zaangażowani w waszą inicjatywę, wnoszą różne zasoby, umiejętności i możliwości do niej. Razem jesteście silniejsi niż każdy z osobna, osiągacie różne rzeczy, jesteście pełne nowych pomysłów. Byłoby wspaniale, gdyby udało wam się zdobyć sponsorów, fundusze – jest tyle rzeczy do zrobienia: wsparcie dla kobiet, zmiana praktyk szpitalnych, Inicjatywa Szpitali Przyjazna Dziecku, kodeks WHO. Tyle różnych wyzwań, które najlepiej jest „zaatakować” równocześnie, ponieważ one będą wspierać siebie nawzajem. Naprawdę uważam, że to, co już zrobiłyście, to wielkie osiągnięcie. To, że macie odwagę mierzyć się z tymi wyzwaniami. To jak z mlekiem matki – każda kropelka się liczy. Zbieracie kropelkę za kropelką, wykazujecie się inicjatywą, zachęcacie matki, które mają pozytywne doświadczenia z karmieniem, żeby dzieliły się tym z innymi matkami – jeśli każda matka podzieli się tym z dwiema innymi matkami, to wasza inicjatywa będzie rosło rosła. Nie wiem zbyt dużo o sytuacji w waszym kraju, więc nie mogę zaproponować konkretniejszych porad, ale widzę, że to, co już robicie, jest wspaniałe.


36

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Kodeks WHO Agata Aleksandrowicz

Historia powstania

Opracowane na podstawie materiaล‚รณw ze strony www.who.int


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 37

W roku 1974

jasne było, że karmienie piersią jest w impasie. Na 27 zgromadzeniu Światowej Organizcji Zdrowia podniesiono temat spadku liczby dzieci karmionych piersią na świecie na skutek m.in. działania marketingowego producentów mleka modyfikowanego. Kraje członkowskie wezwane zostały do sprawdzenia i oceny działań promocyjnych jedzenia dla dzieci oraz do wprowadzenia ram prawnych tych działań.

W 1978 roku

na 31 Zgromadzeniu Światowej Organizacji Zdrowia przyjęto rekomendację, która mówiła, że należy przeciwdziałać niedożywieniu dzieci m.in. poprzez promocję i wspieranie karmienia piersią. Postanowiono przyjąć regulację niewłaściwych działań promocyjnych wokół tego jedzenia dla dzieci, które może zastępować mleko matki.

W rokupaździerniku 1979

W maju 1980 roku

odbyło się 33 zgromadzenie Światowej Organizacji Zdrowia. Podjęto decyzję, że powinien powstać kodeks marketingu mleka modyfikowanego i innych produktów zastępujących mleko kobiece. Dyrektor Generalny został zobowiązany do przygotowania takiego dokumentu w porozumieniu ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Prace nad dokumentem, prowadzone przez wyznaczone grupy robocze, trwały do jesieni 1980 roku. WHO i UNICEF na bieżąco koordynowały dialog pomiędzy grupami i organizacjami w celu wypracowania zgodnej treści kodeksu. W styczniu 1981 roku zarząd WHO przyjął projekt kodeksu do zarekomendowania na 34 zgromadzeniu WHA jako rekomendację, a nie zarządzenie.

W maju 1981 roku

podczas zgromadzenia WHA odbyła się debata na temat projektu kodeksu oraz głosowanie dotyna spotkaniu w Genewie 150 przedczące jego przyjęcia. stawicieli rządów, organizacji związanych z ONZ, organizacji pozarządowych, wewnątrz rządowych, ekspertów żywienia dzieci i  tematów powiązanych oraz przedstawicieli kodeks producentów mleka sztucznego spotkało się, został przyjęty w  przedstawionej przez zażeby poruszyć pięć kwestii związanych z  ży- rząd WHO formie 118 głosami za, 1 przeciw wieniem dzieci: i przy 3 głosach wstrzymujących się od zajęcia stanowiska. • Zachęcanie do karmienia piersią i promowanie karmienia piersią • Promocja i  wsparcie prawidłowego rozszerzania diety i  wprowadzania nowych pokarmów pochodzenia lokalnego • Wzmacnianie działań edukacyjnych związanych z  żywieniem niemowląt i  małych dzieci • Promocja statusu społecznego i  stanu zdrowia kobiet w nawiązaniu do żywienia i zdrowia niemowląt i małych dzieci • Właściwy marketing i dystrybucja substytutów mleka kobiecego

21 maja 1981 roku


38

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Kodeks WHO Agata Aleksandrowicz

Dlaczego to jest ważne?

Opracowane na podstawie materiałów ze strony www.who.int

Powstaniu kodeksu WHO przyświecał cel, jakim jest po dziś dzień zwiększenie i ochrona karmienia naturalnego. Niezbędna jest bezstronna informacja na temat karmienia piersią, szerzenie wiedzy na temat zalet karmienia naturalnego i zagrożeń, jakie płyną z karmienia sztucznego i  podawania butelki. Kodeks miał też chronić dzieci żywione sztucznie, zapewniając ich rodzicom szeroką i bezstronną informację na temat bezpieczeństwa przygotowywania, podawania, przechowywania i wyboru sztucznej mieszanki.

Zawiera składniki, których nie można odtworzyć w  warunkach sztucznych i  brakuje ich w  mleku modyfikowanym. Są to składniki nie tylko niepowtarzalne, ale i niezbędne dla prawidłowego i  naturalnego rozwoju dziecka. Żadne mleko sztuczne nie ma takiego potencjału ochronnego na organizm dziecka jak mleko matki, które jest niedoścignionym pokarmem. Mleko modyfikowane w myśl kodeksu nie jest produktem sterylnym. Jego podanie wymaga niejednokrotnie dodania wody, co może stwarzać ryzyko, szczególnie w  miejscach, gdzie trudno jest o czystą wodę. Podawanie pokarmu sztucznego wymaga korzystania z  butelek i  smoczków, które powinny być czyszczone, przechowywane i pielęgnowane w  określony, żeby nie stwarzały zagrożenia dla dziecka.

Brak regulacji marketingu takiej delikatnej sfery, jaką jest żywienie niemowląt, może zaburzać decyzje zakupowe i  zdrowotne rodziców. Reklama działa dość dobrze na naszą podświadomość, a im częściej widzimy daną markę, tym bardziej ją lubimy. Podejmowanie decyzji żywieniowych na podstawie lubienia marki czy jej reklamie może być dla rodziców i  dzieci niekorzystne. Mleko modyfikowane Sztuczna mieszanka jest kosztowna i o kosznależy zawsze wybierać z dobrym lekarzem. tach żywienia sztucznego trzeba informować rodziców. Koszt niekarmienia piersią to Kodeks ma za zadanie chronić karmienie na- nie tylko koszt mleka modyfikowanego dla turalne, ponieważ mleko matki jest produk- danej rodziny, ale także koszt społeczny gortem unikalnym i  jedynym w  swoim rodzaju. szego stanu zdrowia społeczeństwa, koszt


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 39

produkcji i dystrybucji produktów służących do karmienia oraz mleka modyfikowanego, a także koszt ekologiczny związany z produkcją gazów i odpadów. Należało określić specyficzne ramy reklamy produktów objętych kodeksem, dlatego że w  przeciwnym razie mogą one wprowadzać w błąd. Kodeks wyraźnie zakazuje stosowania takich sugerujących, że mleko modyfikowane czy inne produkty żywieniowe lub butelki czy smoczki w jakikolwiek sposób mogą być zbliżone lub jednakie mleku matki. Ponieważ ze względu na unikalny skład, w  szczególności żywych elementów mleka matki i  możliwości zmieniania się pokarmu kobiecego wraz z wiekiem, płcią i stanem zdrowia dziecka, nie da się wyprodukować mieszanki tak samo aktywnej i bogatej w żywe składniki, a smoczki czy butelki nie są w stanie odwzorować fizjologii i budowy piersi, stwierdzono, że marketing, który w jakikolwiek sposób to sugeruje, nie jest właściwy.

Jednymi z najbardziej istotnych ustaleń są: • zakaz dążenia do bezpośredniego kontaktu przedstawicieli producentów i dystrybutorów produktów objętych kodeksem z matkami i kobietami w ciąży • zakaz reklamy tych produktów do ogółu społeczeństwa • zakaz dostarczania rodzicom i ich rodzinom próbek i pełnych darmowych produktów • zakaz promocji sprzedażowej za pośrednictwem kuponów, displayów reklamowych, rabatów.

Kodeks zabrania także takiego etykietowania produktów, które idealizowałoby karmienie sztuczne, oraz wykorzystywania wizerunku matki karmiącej dziecko piersią. Etykiety produktów do żywienia dzieci powinny zawierać informacje na temat korzyści z  karmieKodeks ustalił ramy, których poruszać się nia piersią i zagrożeń płynących z karmienia mogą działania reklamowe wokół objętych sztucznego – zarówno tych zdrowotnych, jak i ekonomicznych. jego zakresem produktów.


40

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Kodeks WHO Agata Aleksandrowicz

Najczęściej zadawane pytania Opracowane na podstawie materiałów ze strony www.who.int

Czy Kodeks nie jest aby przestarzały? Czy był aktualizowany?

Istnieje tylko jedna wersja Kodeksu, ale nie znaczy to, że sam Kodeks jest dokumentem starym czy też przestarzałym na obecne warunki. Kodeks jest połączony licznymi rezolucjami WHA – Zgromadzenia Światowej Organizacji Zdrowia (tych rezolucji jest obecnie 18). Rezolucje WHA zostały przyjęte wokół Kodeksu po 1982 roku i  są one w  jego zakresie wiążące. Kodeks i rezolucje powinny być traktowane jako komplet zaleceń przy implementacji lokalnej. Oznacza to nie tylko, że zakres Kodeksu jest aktualizowany, ale też poszerzony do aktualnej sytuacji na świecie.

Czy kodeks naprawdę jest taki ważny?

Kodeks jest istotnym elementem, ponieważ pomaga budować atmosferę, która sprzyja promocji i  popularyzacji karmienia naturalnego. Wytycza warunki do przekazywania rzetelnej i niezaburzonej przekazem reklamowym wiedzy. W materiałach, które zawierają treści reklamowe, nie sposób jest oddzielić wiedzy od interesów producentów. Kodeks pozwala na podejmowanie najlepszych możliwych wyborów żywieniowych, opartych na bezstronnej informacji wolnej od wpływów komercyjnych. Informacje niskiej jakości i niespełniające złotych standardów karmienie piersią nadal są problemem w  krajach zarówno rozwijających się, jak i rozwiniętych. Obecnie kraje rozwinięte mają coraz częściej gorsze statystyki karmienia piersią niż kraje rozwinięte. W tym świetle Kodeks WHO i zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia mogą być szczególne dla tych krajów istotne, jeżeli na sercu leży nam zdrowie dzieci.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 41

Jakie dokładnie Monitorowanie Kodeksu produkty obejmuje – kto za to odpowiada? Kodeks? Rządy państw, które przyjęły Kodeks – w całości lub w  części – są zobowiązane do zapewnienia właściwych i  skutecznych mechanizmów oraz procesów monitorowania i  sprawozdawczości w  zakresie skutecznego wdrażania Kodeksu i rezolucji. Proponowane przez rządy mechanizmy powinny cechować się przejrzystością i  być – co najważniejsze – całkowicie wolne od wpływów komercyjnych. Rządy powinny skazać jednostkę lub organ, który w ramach nadanych mu uprawnień będzie mógł nie tylko monitorować Kodeks i raportować o jego naruszeniach, ale też będzie mógł nałożyć odpowiednie sankcje na podmioty łamiące Kodeks. W myśl Kodeksu, podmioty gospodarcze tworzące i  dystrybutorzy objętych zakresem Kodeksu produktów powinni także kontrolować sami siebie i monitorować naruszenia Kodeksu. W praktyce wg Gabrielle Palmer, autorki książki „Polityka karmienia piersią” (Mamania 2012), podmioty te, nie przestrzegają Kodeksu, jeżeli lokalne prawo nie nakłada na nich takiego obowiązku. Kolejnym ogniwem monitorowania Kodeksu powinni być pracownicy służby zdrowia i  szefowie placówek. Mają oni obowiązek monitorowania praktyk marketingowych i  zapewniania, że im podległe instytucje oraz praktyki w nich stosowane są w pełni zgodne z przepisami zawartymi w Kodeksie. Organizacje pozarządowe, instytucje i osoby prywatne mogą zwracać uwagę producentów i  dystrybutorów na działania, które są niezgodne z  Kodeksem, i  informować rząd, w celu podjęcia stosownych kroków. Państwa członkowskie corocznie powinny przedstawić sprawozdanie do Dyrektora Generalnego WHO, dzięki czemu on może raz na dwa lata przedstawić raport na temat stanu Kodeksu na świecie.

Kodeks sam w sobie nie tyczy się stricte samych produktów, a  jedynie sposobu ich reklamy i marketingu – czyli wszystkich działań, które w jakiś sposób promują dany produkt. Treść Kodeksu nie ma żadnych przeciwwskazań czy zakazów dotyczących dostępności i  stosowania produktów objętych samym Kodeksem. Kodeks obejmuje działania marketingowe wokół następujących produktów: • mleko modyfikowane • produkty zastępujące mleko kobiece w okresie, kiedy rekomendowane jest karmienie piersią


42

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Kodeks WHO Agata Aleksandrowicz

Najczęstsze naruszenia

Opracowane na podstawie materiałów ze strony www.who.int

Przykłady naruszeń Kodeksu w placówkach służby zdrowia Darmowa dystrybucja produktu lub próbek w placówkach opieki nad matką i dzieckiem Dostarczanie produktu darmowego lub po zaniżonej cenie Ekspozycja plakatów, ulotek, informatorów dotyczących produktów objętych Kodeksem Dystrybucja upominków związanych z produktem dostarczonych przez dystrybutora lub producenta

Marketing bezpośredni do klienta Konwencjonalne formy reklamy w tradycyjnych mediach i outdoorach, które bezpośrednio wpływają na decyzje rodziców dotyczące sposobu żywienia i wyboru marki Oświadczenia zdrowotne za pośrednictwem tych reklam Organizacja wydarzeń w miejscach publicznych, takich jak centra handlowe, duże sklepy Opłacanie artykułów na blogach parentingowych oraz aplikacje mobilne – nowe sposoby przekazywania treści reklamowych Paczki upominkowe rozdawane na wyjściu ze szpitala


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 43

Promocje i oznaczenia Częste stosowanie zwrotów sugerujących, że mleko modyfikowane jest równie dobre, prawie tak samo dobre czy nawet lepsze niż mleko matki. Stosowane są stwierdzenia „najbliższe mleku matki” czy też „inspirowane mlekiem matki” lub podobne. Sugerowanie w przekazie, że matki mogą jednocześnie karmić piersią i mieszanką, co jest niezgodne z aktualną wiedzą. W momencie, kiedy mama zaczyna suplementację, zawsze spada produkcja mleka w związku ze zmniejszeniem ssania. Dystrybucja ulotek, przedstawiciele producentów w sklepach, upominki, zniżki, programy rabatowe. Etykiety pokarmów uzupełniających często zachęcają do wprowadzania pokarmów stałych między 4 a 6 miesiącem, wbrew zaleceniom WHO / UNICEF-u, które mówią o wyłącznym karmieniu piersią przez 6 miesięcy. Stosowanie zwrotów idealizujących mleko sztuczne m.in. „idealne odżywianie dla rozwoju”, „kompletne odżywienie dla idealnego rozwoju w każdym wieku”, „żadne inne mleka (chyba, że stworzone dla niemowląt) nie zapewniają takiej ochrony”. To otwarcie sugeruje równoważność między preparatami sztucznego żywienia niemowląt i pokarmu kobiecego. Stwierdzenia dotyczące żywienia i rozwoju: „Wsparcie odporności, mocne kości, mózg i oczy”. Cross-branding, stosowanie tego samego logo, znaku lub elementów oznakowania na różnych typach mieszanki, pomimo „różnic produktowych”.


44

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Zasady przechowywania Monika Zielińska

Mleko

Świeże

Zamrożone

Rozmrożone

mleka kobiecego Temperatura

Czas przechowywania

27–37°C

jak najkrócej (max 4 h)

19–25°C ( temperatura pokojowa)

4 h (max 6-8 h)

4-15°C (transport w chłodziarce transportowej)

jak najkrócej (max 24 h)

4°C (chłodziarka)

96 h

–20°C

(Zamrażarka)

około 3–6 miesięcy

25–37°C

jak najkrócej (max 4 h)

4°C (chłodziarka)

do 24 h (od całkowitego zamrożenia)

Mleko przechowywane nieco dłużej nie jest zepsute, ale traci część wartości odżywczych i bioaktywnych oraz może zmienić smak (co czasem dotyczy nawet krócej przechowywanego mleka) – nie trzeba go wylewać, można go na przykład dodać do kąpieli.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 45

Jak rozmrażać?

• po wyjęciu z zamrażarki pozostawić w lodówce na około 12 h (rozmrażanie wolne) • pojemniki rozmrażać w kąpieli wodnej o temperaturze 37°C (rozmrażanie szybkie) • po rozmrożeniu zamieszać mleko, żeby uzyskać jednolitą konsystencję

Czego nie robić?

• mieszać mleka zamrożonego z płynnym lub chłodnego z ciepłym • przelewać mleka z pojemnika do pojemnika

Jak przygotować mleko do przechowywania?

• można mieszać mleko schłodzone do tej samej temperatury (4°C) ściągnięte na przestrzeni 12 h

• pojemniki do mrożenia nie powinny być całkowicie wypełnione mlekiem (zostawić około 20% wolnej przestrzeni) • każdy pojemnik należy opisać dokładną datą ściągnięcia mleka

W czym przechowywać?

• przechowywać mleka na drzwiach lodówki • butelki z tworzywa sztucznego (ze względu na zmiany temperatury) z polipropylenu lub polisulfonianu (bez bisfenolu A, BPA) • ponownie zamrażać mleka całkowicie rozmrożonego (można mleko rozmrożone • butelki szklane (najlepiej do w transporcie do około połowy objętości) przechowywania w lodówce) • zagotowywać mleka i podgrzewać w ku• woreczki do przechowywania mleka chence mikrofalowej • pojemniki wielorazowe myć ciepłą wodą • transportować mleka bezpośrednio z detergentem i wysuszyć w termosie


46

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Jak długo

karmić piersią? Pamela Kucińska

To pytanie zadają sobie chyba wszystkie początkujące mamy karmiące: „jak długo powinno się karmić piersią?”. Czy są jakieś ramy zdrowotne czy psychologiczne, poza które nie należy wychodzić dla dobra dziecka? Lekarze, położne, rodzina, koleżanki – każdy wydaje się mieć swoje zdanie na ten temat. Gdzie leży prawda? Co mówi na ten temat nauka? Odpowiada Pamela Kucińska, psycholog i certyfikowana doula.

Jakie są światowe i polskie zalecenia? Światowe organizacje wydające zalecenia bazujące na wynikach najnowszych badań naukowych mówią jednym głosem: nie ma górnej granicy czasu karmienia piersią. Innymi słowy, karmienie piersią nigdy nie traci swoich zalet, nie staje się w żadnym momencie szkodliwe ani dla dziecka, ani dla matki. Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP), Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Polskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci (PTGHiŻD) zalecają wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia i kontynuowanie karmienia piersią równolegle z wprowadzaniem innych pokarmów przynajmniej do końca 1   lub 2 roku życia dziecka. Karmienie piersią powinno zakończyć się wtedy, kiedy chcą tego mama i/lub dziecko.

Czy to znaczy, że będę karmić do osiemnastki ” ? “

Badania antropologiczne i historyczne (a na ich podstawie zalecenia np. American Academy of Family Physicians) wskazują, że naturalnym wiekiem odstawienia się ludzkiego dziecka od piersi jest czas gdzieś pomiędzy ukończonym drugim a siódmym rokiem życia. Nie trzeba dziecka specjalnie namawiać ani popychać do zaprzestania ssania piersi, jeśli nie masz na to ochoty. Odstawienie się dziecka od piersi jest po prostu naturalnym

etapem rozwoju, którego czas z całą pewnością nadejdzie.

akie są konsekwencje długiego karmienia piersią? J

W wielu badaniach dotyczących związków pomiędzy np. rozwojem językowym, niektórymi chorobami czy alergiami a sposobem żywienia w niemowlęctwie występowała zależność: “im dłuższe karmienie piersią, tym większe korzyści”. Nie ma podstaw, aby podejrzewać, że te korzyści w którymś momencie po prostu ustają. Podobnie jest z czynnikami psychologicznymi. Oczywiście, karmienie piersią nie jest niezbędne do utrzymywania częstego kontaktu fizycznego z dzieckiem, do utworzenia wspierającej relacji opartej na bezpiecznym przywiązaniu, do zapewnienia dziecku odpowiedniego poziomu poczucia bezpieczeństwa i komfortu itp. Karmienie piersią to po prostu ułatwia. Natomiast wszelkie stwierdzenia, że matka karmiąca np. trzylatka „zaspokaja swoje potrzeby emocjonalne”, „zbytnio przywiązuje dziecko do siebie”, że dziecko „będzie przylepą, maminsynkiem” nie mają absolutnie żadnych podstaw ani potwierdzenia tak w nauce, jak i w rzeczywistości. AAP i Academy of Breastfeeding Medicine (ABM) umieściły w swoich zaleceniach podkreślenie, że nie ma żadnych badań, które wykazałyby jakiekolwiek negatywne konsekwencje długiego karmienia piersią dla fizycznego czy psychicznego rozwoju dziecka. Karmcie się na zdrowie – tak długo, jak oboje macie na to ochotę!


REKLAMA

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 47


48

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Badanie mam i niemowląt rusza w szpitalu w Warszawie! Badanie wpływu żywienia mam na skład mleka oraz zdrowie i rozwój dzieci rozpoczęło się w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie. Pogłębi ono wiedzę na temat znaczenia składników mleka kobiecego dla rozwoju niemowląt w pierwszych 6 miesiącach życia. Mamy biorące udział w badaniu, otrzymają wynik analizy składu swojego pokarmu, profil rozwoju maluszka oraz możliwość porady żywieniowej, także po zakończeniu badaniu. Projekt jest owocem współpracy Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW, Uniwersyteckiej Pracowni Badań nad Mlekiem Kobiecym i Laktacją przy Regionalnym Banku Mleka w Warszawie oraz Fundacją Bank Mleka Kobiecego. WHO zaleca, aby karmienie piersią rozpoczęło się już w ciągu godziny po porodzie, a następnie trwało do co najmniej drugiego roku życia. O tym, jak ważny dla rozwoju niemowląt jest to proces, świadczy fakt, że karmienie piersią pozwala zmniejszyć ryzyko występowania wielu chorób – u dziecka blisko dwudziestu, w tym tak popularnych jak alergie, astma, cukrzyca czy otyłość. Ma także dobry wpływ na zdrowie matek i ich kondycję po porodzie. „Chcielibyśmy zaprosić i zachęcić do wzięcia udziału w badaniu mamy z nowonarodzonymi dziećmi. Udział w badaniu pozwoli uzyskać szereg praktycznych informacji na temat składu pokarmu kobiecego oraz rozwoju psychomotorycznego dziecka. Analiza uzyskanych wyników pozwoli ocenić, jaki wpływ na rozwój dziecka mają składniki mleka kobiecego.” – mówi mgr inż. Monika Zielińska, autorka badania, Promotorka Karmienia Piersią oraz doktorantka Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji na SGGW. I dodaje: „Naszym celem jest sprawdzenie wpływu diety mamy w okresie ciąży i laktacji oraz składników mleka na rozwój psychomotoryczny dziecka. Pierwsze miesiące życia człowieka mają wymierny wpływ na jego późniejszy rozwój i funkcjonowanie – dlatego skupimy się na pierwszych miesiącach od urodzenia. Badania zostaną przeprowadzone we współpracy z psychologiem dziecięcym”.

Co będzie badane?

Badanie obejmie trzy spotkania w 1, 3 i 6 miesiącu życia dziecka. Sprawdzone zostaną m.in.: – sposób żywienia matki i dziecka – skład mleka kobiecego – poziom rozwoju psychomotorycznego niemowlęcia


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 49

K to kwalifikuje się do badania?

Aby wziąć udział w badaniu Mamy musz�� mieć minimum 19 lat, nie mogą być przewlekle chore (np. cukrzyca typu 1 i 2), stale stosować leków, stosować diet alternatywnych oraz powinny przejść przez ciążę bez komplikacji. Natomiast Dzieci powinny być zdrowe, urodzone w terminie i mieć maksymalnie 6 tygodni. Zapraszamy do kontaktu również Panie w okresie ciąży zainteresowane późniejszym udziałem w badaniu. Badanie będzie trwać co najmniej kilkanaście miesięcy. Miejscem spotkań jest Regionalny Bank Mleka Kobiecego w Warszawie w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny, przy ul. Madalińskiego 25. Zgłoszenia przyjmowane są pod adresem: monika_zielinska@sggw.pl *** Osoba odpowiedzialna za badanie: mgr inż. Monika Zielińska Adres e-mail: monika_zielinska@sggw.pl Nadzór merytoryczny: dr hab. Jadwiga Hamułka, prof. SGGW, dr n. biol. Aleksandra Wesołowska


50

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

karmienia piersią

Przeciwskazania do Lek. Magdalena Castello-Rokicka

Wbrew powszechnym mitom, które często można usłyszeć jako „dobre rady” od osób postronnych albo przeczytać w  internecie, prawdziwych przeciwwskazań do karmienia piersią jest naprawdę niewiele. Nie należą do nich ani alergia u dziecka, ani zapalenie piersi, ani wcześniejsza operacja powiększenia piersi silikonowymi implantami, ani borelioza, ani wykonanie badania RTG, ani nawet palenie przez matkę papierosów. Przeciwwskazania można podzielić na stałe lub czasowe (do czasu np. wyleczenia choroby) lub na związane z chorobą matki albo chorobą dziecka. Najważniejszy jednak jest chyba podział na przeciwwskazania bezwględne (absolutnie nie wolno wtedy karmić dziecka mlekiem matki) i względne (w szczególnych przypadkach, po rozważeniu wszystkich za i  przeciw, można kontynuować karmienie piersią). W tabelce poniżej wymieniono najczęstsze stany, które faktycznie uniemożliwiają karmienie piersią na stałe lub czasowo.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 51

Przeciwwskazania ze strony matki Zakażenie wirusem HIV (w krajach rozwiniętych, w krajach rozwijających zaleca się utrzymanie karmienia piersią z uwagi na utrudniony dostęp do świeżej, pitnej wody) Zakażenie wirusem HTLV1 lub HTLV2 Stosowanie środków odurzających Zakażenie wirusem ospy wietrznej w okresie okołoporodowym Zakażenie wirusem cytomegalii u matek wcześniaków < 1500g (dzieci mogą jednak otrzymywać odciągnięte mleko pasteryzowane) Czynna, nieleczona gruźlica (dziecko może być karmione odciągniętym mlekiem po 2 tygodniach od rozpoczęcia leczenia) Zakażenie krztuścem u matki, zwłaszcza w fazie kataralnej (zaleca się izolację matki przez pierwszych 5 dni antybiotykoterapii, dziecku można jednak podawać odciągnięte mleko). Opryszczka okolicy brodawki (jeśli zmiany tylko na jednej piersi, można karmić tą drugą; jeśli opryszczka tylko innej okolicy, to można karmić piersią, należy często myć ręce, unikać całowania) Przyjmowanie chemioterapii Badania z użyciem radioaktywnych izotopów Stosowanie niektórych leków (kategoria L5) Ciężki stan matki Ciężka niewydolność serca (IV stopień wg NYHA)

Przeciwwskazania ze strony dziecka Choroby metaboliczne (galaktozemia) Ciężki stan dziecka W niektórych przypadkach rozszczep wargi i podniebienia stanowi przeciwwskazanie do podawania pokarmu z piersi W niektórych przypadkach zespoły genetyczne (np. zespół Edwardsa, zespół Downa) W niektórych przypadkach wcześniactwo


52

w szpitalu na Karowej Sukces

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Z Agnieszką Muszyńską rozmawia Agata Aleksandrowicz

Kwartalnik Laktacyjny: Pracujesz w szpitalu III stopniu referencyjności. Powiedz, z jakimi najczęściej problemami u mam i dzieci się spotykasz​?​  Agnieszka Muszyńska: Szpital przy ul. Karowej to szpital dla dzieci nie tylko zdrowych i urodzonych o  czasie, ale również urodzonych przedwcześnie lub chorych, np. z  wadami serca. Dzieci te są zaraz po urodzeniu  oddzielone od swoich mam, a  te wymagają szczególnego wsparcia we wczesnej stymulacji laktacji. Trzeba pomóc mamie odciągnąć siarę, najlepiej w  pierwszej godzinie po porodzie. Zbieramy kropelki siary i podajemy maluchowi na śluzówkę jamy ustnej. Uczymy mamę, jak może zrobić to sama, najpierw ręcznie do małej strzykaweczki, później przy pomocy laktatora dostępnego w naszym szpitalu.  ​ L: Ostatnio na stronie szpitala pojawiK ła się informacja o sukcesie szpitala we wsparciu w laktacji. AM: Coraz więcej noworodków oddzielonych od swoich mam otrzymuje u  nas siarę jako pierwszy posiłek w swoim życiu. Kiedyś jednak tak nie było, większość dzieci otrzymywała mleko modyfikowane. 

KL: Żeby to osiągnąć, trzeba było przeszkolić cały personel. Jaka była reakcja na pomysł takiego szkolenia? AM: To Dyrektor naszego szpitala zarządził szkolenia. Miało ono dotyczyć Standardu Opieki Okołoporodowej, ale w  tym czasie pojawił się „Program wczesnej stymulacji laktacji”. Ze względu na specyfikę naszego szpitala postanowiliśmy szkolić na podstawie tych dwóch dokumentów. Dyrektor powołał zespół ds. szkoleń z  laktacji, w  skład którego wchodzili: doradcy laktacyjni, neonatolog, ginekolog, fizjoterapeutki i  psycholog. Wiadomo było, że trzeba szkolić wszystkich tzn. położne i  pielęgniarki, nawet te pracujące jako anestetyczki i  instrumentariuszki oraz lekarzy – neonatologów, ginekologów, anestezjologów. Jednym słowem wszystkich, którzy mają jakikolwiek kontakt z matką i noworodkiem. Personel reagował różnie, ale wszyscy przyszli na szkolenie. Odbywało się ono w godzinach pracy i było obowiązkowe.   KL: Jak przebiegało to szkolenie? AM: Szkolenia odbywały sie sukcesywnie w grupach ok. 25–30 osób, w formie warsztatów i wykładów w czasie godzin pracy, od 8.00


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 53

​Agnieszka Muszyńska

– prywatnie matka trójki dorosłych już dzieci, ma wspaniałego męża, który wspiera ją w każdej trudnej (i nie tylko trudnej) sytuacji, babcia. Zawodowo na pierwszym miejscu jest zawsze położną, która ma możliwość i przyjemność wspierania  kobiet na każdym etapie ich życia. Obecnie, posiadając Certyfikat Doradcy Laktacyjnego, wspiera matki w  karmieniu swoich dzieci piersią lub odciągniętym pokarmem. Pracuje w warszawskim szpitalu na Karowej im. ks. Anny Mazowieckiej w Warszawie.

KL: No dobra, to najważniejsze, powiedz jakie były wyniki! AM: Przed szkoleniem, na 100 noworodków oddzielonych od swoich mam, siarę otrzymało w pierwszej kolejności 29 noworodków, pozostałym podano mleko modyfikowane. Po szkoleniu siarę otrzymały 73 noworodki, sześciu dzieciom podano pokarm z Banku Mleka Położne i  pielęgniarki pracujące z  noworod- a  tylko 21 dostało mleko modyfikowane. kiem miały jeszcze dodatkowe szkolenia z fi- Słupki się zamieniły – proporcje odwróciły. zjoterapeutką z pozycjonowania noworodka. Wszystkie zatrudnione w  szpitalu położne KL: Czy wyniki cię zdziwiły? i  pielęgniarki miały praktyki z  ręcznego od- AM: Widziałam na co dzień, jak zmienia się ciągania pokarmu – odciągały i uczyły matki sytuacja, jak położne i  pielęgniarki co raz jak mają to robić. częściej same dbają o  odciągnięcie siary. To nie jest takie proste zadanie, czasem trzeba  KL: Czy można takie szkolenie przeprowa- z mamą spędzić sporo czasu, żeby odciągnąć dzić w każdym szpitalu, jak myślisz? kilka mililitrów tego drogocennego pokarmu, AM: Bez wsparcia i  zaangażowania dyrekcji, ale dla nas każda kropla jest ważna i  każda ordynatorów, oddziałowych – może to być kropla ma ogromne znaczenie dla dziecka, nie do zrealizowania. Szkolenie musi odby- nawet jeśli tylko zwilżymy nią śluzówki mawać sie w czasie godzin pracy i być obowiąz- luchowi. Odciąganie siary jest też bardzo kowe dla wszystkich, każdy bowiem ma swój ważne dla mamy. Cóż może ona jeszcze zroudział w opiece nad rodziną – matką, ojcem bić dla swojego dziecka, jeśli muszą być odi  noworodkiem. Razem z  nimi wszyscy two- dzieleni od siebie. Często siarę przenoszą od rzymy jeden zespół. mamy do dziecka dumni tatusiowie. do 16.00. Najnowsze rekomendacje, podstawy fizjologii laktacji, standardy obowiązujące w laktacji, technika karmienia piersią, kontakt „skóra do skóry”, odciąganie pokarmu ręczne i przy pomocy laktatora, najczęstsze problemy matek – to niektóre z tematów omawiane na szkoleniu.


REKLAMA

54

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

KL: A czy wyniki zdziwiły inne osoby, które pracują w szpitalu? Jaka była ich reakcja? AM: Z wynikami poszłam do wszystkich po kolei – do tych co zarządzają, do tych co zlecają i do tych, którzy odciągają pokarm z piersi i edukują nasze matki. To sukces ciężkiej pracy i  trudu, oraz poświęconego czasu całego zespołu. Myślę, że wszyscy mogą być dumni z wyników naszych działań! KL: Czy takie szkolenia to proces ciągły czy już się zakończyły? AM: Ciągle jest jeszcze wiele do zrobienia w naszym szpitalu, podawanie siary dzieciom oddzielonym od matek to nie jedyna płaszczyzna, w  której chcemy poprawiać nasze wyniki. Laktacja to dziedzina rozwijająca się

REKLAMA

dynamicznie i  jeśli chcemy podążać w  naszej pracy za najnowszą wiedzą, nie możemy przestać sie szkolić. KL: Co poradzisz osobom, które chciałyby w swoich placówkach wprowadzić takie zmiany? Od czego zacząć? AM: To trudne pytanie. Każda placówka jest inna. Potrzeba wiary i wytrwałości w tym, co sie robi. Dobrze jest mieć sprzymierzeńców w  różnych miejscach swojego „podwórka”. Dobrym pomysłem jest szkolenie z  zakresu Standardu Opieki Okołoporodowej – powinien być przestrzegany w  każdym szpitalu, tam, gdzie dzieci oddzielane są od matek zacznijmy od jednej kropli siary – ona będzie drążyć skałę.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 55


56

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Nocne karmienie piersią a ryzyko próchnicy u dzieci

Z Anną Adamczyk rozmawiała Luca Olga Machuta-Rakowska

Kwartalnik Laktacyjny: Wielu dentystów zaleca rezygnację z nocnego karmienia piersią. Czytałam wiele badań, które sugerują związek między długim, nocnym karmieniem a próchnicą u małych dzieci. Jak to jest? Czy nocne karmienie piersią powoduje próchnicę?  Anna Adamczyk: Próchnica jest to choroba infekcyjna, wieloczynnikowa. Samo nocne karmienie piersią po pierwszym roku życia może, ale nie musi zwiększać ryzyka  próchnicy. Mleko matki ma niski potencjał próchnicotwórczy, jednak wraz z  pojawieniem się zębów w  jamie ustnej czy podczas rozszerzania diety dziecka nowe pokarmy zawierające cukry proste staną się substratem dla bakterii Streptococcus mutans, które są odpowiedzialne za rozwój próchnicy. Jeśli dołożymy do tego brak lub niedostateczną higienę jamy ustnej, podawanie słodkich napojów po wieczornym myciu zębów, predyspozycje genetyczne, to wtedy nocne karmienie piersią może być czynnikiem powodującym próchnicę.

przechowywanie. Liczba bakterii w  mleku zwiększa się już po 10 godzinach w  temperaturze pokojowej. W tych badaniach mleczaki były przechowywane aż 2 tygodnie, więc wpływ większej liczby bakterii na martwe zęby może być inny niż mleka, które jest bezpośrednio wysysane z  piersi kobiety. Dodatkowo zawartość laktozy w mleku kobiecym jest większa, ponieważ wynosi ok. 7%, w  porównaniu z  mlekiem krowim, którego jest 5% – a wiadomo, że laktoza jest dwucukrem, który w  połączeniu z  bakteriami tworzy kwasy niszczące szkliwo. Myślę, że masz rację i  nie możemy w  tym wypadku stawiać znaku równości.

KL: Jakie są inne czynniki wpływające na zdrowie zębów u maluchów? I jak chronić dzieci przed próchnicą? Czynników ryzyka próchnicy wczesnego dzieciństwa jest naprawdę dużo.  Szpringer-Nodzak i współautorzy (autorzy jednej z najpopularniejszych książek o stomatologii dziecięcej) dzielą je na czynniki związane z matką –  np.  niski poziom wykształcenia, choroby KL: Czytałam o badaniu, w którym mleczne w czasie ciąży, oraz czynniki związane z dziecząbki zanurzano na dwa tygodnie w różkiem – wcześniactwo, ciąża mnoga, masa nych płynach (cola, mleko krowie, woda urodzeniowa powyżej 3,5 kg, wyrzynanie zęz cukrem, mleko matki i miód). Okazało bów  poniżej  5 m.ż., niedojrzałość układu imsię, że zęby były bardziej zniszczone po munologicznego, choroby systemowe i  upotakiej kąpieli w mleku kobiecym niż w kro- śledzenie umysłowe, częste zachorowania, wim. Moim zdaniem trudno jednak postastany gorączkowe i przyjmowanie leków w powić znak równości między nocnym karmie- staci lepkich syropów, zaniedbania higieniczne niem, nawet bardzo długim, a moczeniem i  błędy dietetyczne  (karmienie piersią krócej ząbków w odciągniętym mleku, które nie niż 6 miesięcy, karmienie butelką w nocy, pojest już tą samą, żywą, dopasowaną do dawanie słodzonego mleka, napojów lub odżydziecka substancją. Co o tym sądzisz? wek przed snem). Duże znaczenie ma wczesna AA: Każda matka odciągająca swoje mleko kolonizacja jamy ustnej przez  Streptococcus wie, jak bardzo ważne jest prawidłowe jego mutans,  brak rutynowej higieny jamy ustnej oraz niskie wydzielanie śliny w nocy.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 57

Anna Adamczyk

lekarz dentysta oraz magister fizjoterapii.Absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Szczęśliwa żona, mama Juleczka i zwolenniczka karmienia piersią. Znajdziecie ją na Instagramie pod nazwą @mamastomatolog.

Podstawową obroną przed próchnicą jest fluor, dlatego tak ważne jest stosowanie pasty do zębów z fluorem dwa razy dziennie już od najmłodszych lat. Oprócz tej podstawowej metody musimy pamiętać, by nigdy nie oblizywać smoczka czy łyżeczki przed podaniem maluchowi. Trzeba zdać sobie sprawę, że profilaktyka w stomatologii jest bardzo ważna. Staramy się unikać produktów zawierających cukry proste, mam na myśli słodycze. Jeśli jednak zdarzy się poczęstować dziecko cukierkiem, to bezpieczniej jest zrobić to od razu po posiłku, a nie pomiędzy, ponieważ ph po jedzeniu spada i aby powróciło do wartości neutralnych, potrzeba ok. 3 godzin. KL: Jak dbać o ząbki małego dziecka? Od kiedy i czym myć, kiedy iść do dentysty? AA: Dopóki nie pojawią się ząbki, przemywamy wały dziąsłowe gazikiem uprzednio namoczonym w rumianku, ksylitolu lub przegotowanej wodzie, nawiniętym na palec — ma to na celu usunięcie pozostałości pokarmu z  jamy ustnej, a  przy okazji wykonanie  masażu  dziąsełek. Jak tylko pojawią się pierwsze ząbki, za pomocą silikonowej nakładki oraz śladowej ilości pasty z zawartością 1000 ppm  fluoru myjemy maluchowi ząbki, uważając, by nie połknął śliny,  a  na koniec znowu za pomocą gazika usuwamy pozostałości pasty. Od 2 r.ż zwiększamy jej ilość do wielkości ziarna grochu, a  od 6 r.ż odpowiednio więcej i  zmieniamy na pastę zawierającą

1500 ppm fluoru, czyli taką samą, jak dla dorosłych. Nie kupujemy past smakowych ani zapachowych, żeby pasta nie kojarzyła się ze smakołykiem i  nie zachęcała dodatkowo do połykania. Natomiast pierwsza wizyta u dentysty powinna odbyć się, kiedy pojawią się zęby u  malucha, najpóźniej do 1 roku życia. Jest to tzw. wizyta adaptacyjna, która ma na również na celu poinformowanie rodziców, jak powinni dbać o zęby swoich pociech. KL: Czyli możemy założyć, że nocne karmienie piersią nie jest tak niebezpieczne dla zębów dziecka, jak się czasem słyszy? AA: Tak jak mówiłam, dzieci mają większą bądź mniejszą tendencję do próchnicy. Potrzeba kilku  czynników, by choroba próchnicowa zaatakowała ząb. Mama karmiąca piersią w nocy powinna wnikliwie obserwować stan uzębienia swojego dziecka, nie zapominać o higienie i prawidłowym szczotkowaniu oraz chodzić na wizyty kontrolne. Dopóki nic się nie dzieje, nie musimy rezygnować z nocnego karmienia piersią. Należy tylko pamiętać, by odpowiednio szybko zareagować, jeśli akurat nasz maluch będzie należał do grupy z większymi predyspozycjami do próchnicy. I nie mam tu na myśli rezygnacji z karmienia, ale szybką wizytę u stomatologa, który oceni stan uzębienia i podpowie, jak prawidłowo zadbać o zęby, by te początkowe zmiany się cofnęły.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

58

Pytamy o próchnicę

Światową Organizację Zdrowia

Poppins ttf.

W celu potwierdzenia aktualnych zaleceń dotyczących karmienia piersią i jego związku ze stanem uzębienia dzieci Fundacja Promocji Karmienia Piersią wystosowała pismo do Europejskiego Biura Światowej Organizacji Zdrowia, w którym postawione zostały następujące pytania: - Czy karmienie piersią powoduje próchnicę u dzieci? - Czy nocne karmienie nie powinno być kontynuowane w celu uniknięcia próchnicy u dzieci? - Czy dzieci z aktywną próchnicą nie powinny być karmione piersią w nocy? Otrzymałyśmy następującą odpowiedź:

R:125 G:38 B:159

Zgodnie z wynikami badań naukowych nie ma konkretnego, odpowiedniego czasu na zaprzestanie karmienia piersią; kobiety powinny być zachęcane do kontynuowania karmienia piersią tak długo, jak tego chcą. Wyłączne karmienie piersią jest zalecane przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka, a kontynuacja karmienia piersią, równolegle z wprowadzaniem odpowiednich pokarmów uzupełniających, do dwóch lat życia dziecka lub dłużej. Wśród wielu ważnych zalet dla zdrowia mleko z piersi zapobiega powstawaniu i rozprzestrzenianiu się próchnicy dziecięcej. Wczesna próchnica dziecięca jest powodowana przez częste i przedłużone wystawianie zębów na działanie cukrów i często jest wynikiem tego, że dziecko chodzi wieczorem do łóżka z butelką słodzonego napoju lub w ciągu dnia pije z butelki, kiedy chce, przez nieograniczony czas. C:70 M: 100 Y:0 K:0 Stwierdzenie, że należy odstawić nocne karmienia, jeżeli dziecko ma próchnicę, nie jest trafne. Często mówi się, że karmienie piersią powoduje próchnicę. Ale bezpośredni związek pomiędzy karmieniem nocnym czy jakimkolwiek karmieniem piersią a próchnicą nie został wykazany. Jednakże dzieci karmione piersią mogą zachorować na próchnicę, więc prawidłowa dieta i higiena jamy ustnej są istotne. Odpowiedzi na nasze pytania zostały wysłane przez: Dr Poula Erika Petersena DDS, Dr Public Health Science, MSc (Sociology), BA WHO Senior Consultant – Oral Health Programme; Division of Noncommunicable Diseases and Promoting PANTONE 527 C Health through the Life-course Fundacja Promocji Karmienia Piersią będzie co roku potwierdzała wyżej przytoczone stanowisko Europejskiego Biura Światowej Organizacji Zdrowia Tłumaczenie: Pamela Kucińska


Noszenie na świecie

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 59

Zwierzęta wyewoluowały na wiele niezwykłych sposobów tylko po to, żeby móc nosić swoje młode. Kangury i koniki morskie wytworzyły torby. Żaby Darwina noszą swoje małe w jamie gębowej, a pająki pogońce potrafią zmieścić na plecach dziesiątki małych pajączków. Dla ludzi wynalezienie chust i nosidełek dla niemowląt jakieś pięćdziesiąt tysięcy lat temu stanowiło – według antropolożki Sary Hrdy – prawdziwą „technologiczną rewolucję”. Wysunęła teorię, że w momencie, gdy ludzie byli w stanie jednocześnie nosić swoje dzieci i jedzenie, mogli więcej jeść i pracować, dalej podróżować i wyemigrować z Afryki na inne kontynenty. Rodzice tworzyli nosidełka, które pasowały do ich stylu życia i środowiska, często dostosowując do tego przeznaczenia istniejące narzędzia, których używali do dźwigania znacznych ciężarów, od koszyków do wydrążonych tykw. Niektóre matki w Papui Nowej Gwinei stosują podobne do hamaków torby zawieszone na ich czołach (dziecko zwisa na plecach). Chińczycy używali mei tai, a Japończycy onbuhimo, różnych rodzajów nosidełek z materiału zawieszonych na paskach. Według etnologa W.J. Phillippsa walijskie matki owijały niemowlęta w szale, a Maoryski z Nowej Zelandii konstruowały nosidła z kory i gałązek. Niemowlęta północnoamerykańskich Indian, od Irokezów po Szoszonów, były umieszczane w torbach z mchu i przymocowywane do owiniętych miękko ram zbudowanych z płaskich kawałków drewna lub gałęzi, które mogły być noszone przez matkę na plecach lub zawieszane przy siodle. Pomysł polegał na tym, żeby ramy chroniły niemowlę (przynajmniej zanim nauczy się chodzić), w czasie gdy jego rodzice przemieszczali się lub pracowali, a także pomogły mu wykształcić silne, proste plecy. Ramy były poświęcane i często zdobione ułożonymi w piękne wzory koralikami i tkanymi we wzory materiałami. Rejon arktyczny jest jednym z najmniej przyjaznych dla dzieci miejsc na ziemi. Zmrożoną ziemię mogą pokrywać nawet ponad dwa metry śniegu, a temperatura spada do minus 100 stopni Celsjusza. Jest tak zimno, że oddech natychmiast zamarza w powietrzu, a pozostawiony na zewnątrz metal parzy. Przez pokolenia rdzenni mieszkańcy tych zimnych rejonów – włączając w to Inuitów i Yupików z Alaski i Syberii (którzy nazywają się Eskimosami) oraz Inuitów z Kanady i Grenlandii – musieli być szczególnie ostrożni i twórczy w kwestii zapewniania swoim dzieciom ciepła.

„– Kiedy noszę dziecko na plecach, mogę nawiązać z nim więź – powiedziała Munene. – Jeśli zobaczę po drodze coś interesującego, pokazuję mu. Nie ma znaczenia, czy on rozumie, co do niego mówię, czy nie, ale jesteśmy w stanie się komunikować – odpowiada mi, wydając dźwięki – i sprawia mi to wielką radość, ponieważ wiem, że on też jest szczęśliwy.”

Tradycyjne inuickie nosidełko dla dzieci, zwane amauti albo amaut, jest zrobione ze skór miejscowych zwierząt, takich jak karibu i różne gatunki ptaków. Niemowlę jest noszone tuż przy ciepłym ciele matki (czasem są to jej nagie plecy) w obszernych, wysłanych futrem przegródkach podobnych do kaptura, pozwalających matce na wyczucie każdego dziwnego ruchu, kaszlu czy westchnienia. Luźny materiał umożliwia jej przeniesienie dziecka do przodu w czasie karmienia. Według Montreal McCord Museum i Robyna Bryanta z Avataq Cultural Institute (Instytutu Kultury Avataq) taka bliskość sprawia, że matka doskonale wyczuwa emocjonalne i fizjologiczne potrzeby niemowlęcia. Na przykład jego wiercenie się daje jej znak, żeby przesunąć je do przodu i pozwolić wysiusiać się na ziemię (chociaż w przeszłości na dnie amauti na wszelki wypadek umieszczano pieluszkę z mchu). Za fragment dziękujemy wydawnictwu Mamania: „Jak Eskimosi ogrzewają swoje dzieci? Rodzicielskie przygody z całego świata” Mei-Ling Hopgood, Mamania 2016.


60

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Moja droga mleczna Gosia Villatoro

Gosia Villatoro, żona Salwadorczyka, mama piątki, z zawodu tłumaczka. Mieszka z rodziną w Barcelonie i stamtąd pisze artykuły do magazynu śródziemnomorskiego „Lente”, a w wolnych chwilach – bloga Cynamon & Chiltepes. Nie jest łatwo opisać swoją historię karmienia, kiedy do jej początków trzeba sięgnąć pamięcią aż ponad 10 lat wstecz. Spróbuję jednak podjąć to wyzwanie i opowiedzieć o tym, jak wyglądała – i wygląda – moja mleczna droga. Mój pierworodny, Daniel, przyszedł na świat pewnej majowej nocy 2006 roku, miesiąc przed tym, kiedy był przez nas spodziewany. Nie ukrywam, że wszystko, co działo się przez kilka kolejnych godzin, odbyło się w  stanie pewnej paniki: moje pierwsze dziecko, mój pierwszy poród, co samo w  sobie było wystarczająco stresujące, a do tego jeszcze nie miał ukończonych 36 tygodni, więc potwornie się baliśmy o to, jak wszystko przebiegnie i czy aby mały będzie zdrowy. Poród przebiegł jednak bezproblemowo i już po 3 godzinach miałam mojego malutkiego (2600 g) synka w ramionach. Mały wtulił się we mnie, przystawiłam go do piersi, złapał ładnie i przyssał się. Moje szczęście nie miało granic. Schody, jak się okazało, miały dopiero się zacząć. Po godzinie ze mną Dani został zabrany na badania, a następnie trafił do inkubatora. A ja, młoda mama-debiutantka, musiałam w  trybie pilnym zaprzyjaźnić się z laktatorem. Po dobie szczęśliwie mały mógł opuścić inkubator, ale niemal od razu stamtąd trafił na łóżeczko do naświetlania z powodu wysokiego poziomu bilirubiny i  objawów żółtaczki fizjologicznej. Co wiązało się z  tym, że ładnie

ssący w tych pierwszych chwilach maluch ssać przestał, zrobił się anemiczny, przy piersi zasypiał. Ponieważ chciałam uniknąć dokarmiania go mm, po każdej próbie nakarmienia go biegłam odciągać mleko, które następnie położne nauczyły mnie podawać mu po palcu ze strzykawki. Kolejnym krokiem było karmienie moim mlekiem przez sondę: żeby uniknąć utraty odruchu ssania, podawałam małemu pierś, a jednocześnie przez cieniutką rurkę dostawał moje odciągnięte mleko ze strzykawki, co anemicznemu, niezdolnemu w tym momencie podjąć aż tak dużego wysiłku dzidziusiowi ułatwiało cały proces. Ze względu na duży spadek wagi i  lecący na łeb,  na szyję poziom cukru, kilkakrotnie dostał też glukozę. W sumie w  szpitalu spędziliśmy tydzień, Dani dochodząc do sił, ja biegając między swoją salą a oddziałem patologii noworodka i  walcząc o  każde karmienie i swoją laktację. I warto było. Dani był karmiony wyłącznie piersią do końca piątego miesiąca życia (wtedy jeszcze nie kładziono tak dużego nacisku na wyłącznie karmienie piersią przez pierwsze pół roku, a  my nie mieliśmy jeszcze mądrej pediatry, która by nas w tym poprowadziła), kiedy to pediatra,


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 61

zaniepokojona jego powolnym przybieraniem na wadze, kazała nam czym prędzej zacząć wprowadzać inne pokarmy. Niestety, te dziesięć i  pół roku temu moja wiedza na temat laktacji i  żywienia niemowląt również była w powijakach i stosowałam się do tego, co mówili – jak się wydawało – eksperci. Oczywiście, ja byłam na legendarnej „diecie matki karmiącej”, czyli gotowanym kurczaku z ryżem i jabłkach, a jakże. Po dwóch miesią-

zdarzenia, który aktualizuje swoją wiedzę, wspiera w karmieniu piersią, jest uważny i zawsze będzie mieć dla nas czas. Jak się okazało, miało to zająć trzy lata (!).

Dani był karmiony piersią przez 16 miesięcy. Przez cały ten czas spał z  nami, tak wyszło właściwie samo, bo bardzo szybko uznałam, że po prostu nie mam siły wstawać w  nocy tyle razy i  karmić na siedząco. Z piersi zrezygnował sam, kiedy byłam w szóstym miesiącu drugiej ciąży. Nasza córeczka Sonia urodziła się – jako jedyne z  naszych dzieci – punktualnie, w 38 tygodniu ciąży, z problemami neurologicznymi, z  którymi walczyliśmy potem przez ponad rok. I, oczywiście, co miało stać się naszą tradycją, przeszła żółtaczkę fizjologiczną, a  ja ponownie musiałam na czas ośmiu dni pobytu w  szpitalu zaprzyjaźnić się z  laktatorem. Na szczęście tym razem mogłam moje maleństwo mieć przy sobie, bo wtedy w powszechnym użyciu były już specjalne materacyki do naświetlania, które montowało się w tych szpitalnych wózeczkach – „mydelniczkach”, w  których spały dzieci. Sonia jadła bardzo ładnie i dużo, ale piersią karmiona była, niestety, tylko 15 miesięcy. Kiedy dziś to wspominam, jestem bardzo rozżalona, bo jestem pewna, że dłuższe karmienie byłoby lepsze dla nas obu. Ale mała była bardzo drobna i  chuda (do dziś zresztą jest, jak to mówi moja mama, „długa jak miesiąc i chuda jak wypłata”...) i nasza ówczesna pediatra kazała mi ją natychmiast odstawić, bo – i to jest dosłowny cytat: „pani mleko oszukuje jej żołądek” (sic!). Przerażona tym, co usłyszałam i  tym, co faktycznie widziałam na wadze, posłusznie zaczęłam ją dokarmiać mlekiem modyfikowanym i zastępować karmienia „normalnymi” posiłkami – cach takiej diety trafiliśmy przypadkiem do i tak nasza droga mleczna dobiegła szybkieinnej pediatry, która popukała się w  głowę go, przedwczesnego końca. Sonia nie polubiła i kazała mi czym prędzej zacząć odżywiać się ani mm, ani jedzenia, które jej dawałam. Wiła normalnie. Niestety, owa pani doktor, która się i  pluła, przeszłyśmy prawdziwy koszmar, zrobiła na nas tak dobre wrażenie, również którego mogłyśmy sobie obie oszczędzić, z  innych powodów, wkrótce zmieniła miej- gdybym tylko miała wtedy tę wiedzę, którą sce pracy, a my znów musieliśmy polegać na mam dziś. przypadkowych lekarzach. Mnie już wtedy zapaliła się jednak w głowie czerwona lamp- Kiedy urodziła się Laura, w  36 tygodniu ciąka i  postanowiłam, że nie dam za wygraną, ży, wszystko wyglądało już inaczej. Wiedza dopóki nie znajdę pediatry z  prawdziwego na temat dobrodziejstw karmienia piersią


62

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

stawała się coraz powszechniejsza, w  internecie coraz liczniej pojawiały się strony, blogi i  grupy popularyzujące informacje na temat tego, jak ważne jest mleko matki dla rozwoju niemowlęcia, a karmienie piersią powyżej roku, ba! nawet powyżej dwóch lat, pomału przestawało być dziwactwem i domeną „nawiedzonych ekomamusiek”. Laura tradycyjnie już spędziła tydzień w  szpitalu z  powodu żółtaczki fizjologicznej, a  ja razem z  nią. Tym razem jednak już nie byłam roztrzęsiona i  przerażona, a  laktator, strzykawkę i  sondę traktowałam już nie jak dopust boży, a  jak sprzymierzeńców w  naszej wspólnej walce o późniejsze karmienie piersią. W tym czasie poznaliśmy też cudowną, wspaniałą panią doktor, która do dziś jest naszym wsparciem i  której ufamy całkowicie – i  nadal jesteśmy w  kontakcie i  w  razie wątpliwości zwracamy się do niej, choć obecnie mieszkamy na obczyźnie. Nasza kochana „Doktor Kasia”, jak mówią na nią dzieci, nie wszczęła ogólnoosiedlowej paniki, obserwując przybieranie na wadze moich dzieci, również najmłodszej, nie kazała mi małej natychmiast odstawiać ani niczym dopychać. Przykazała Laurkę obserwować, przystawiać na żądanie, a po paru miesiącach obserwacji uznała, że taka po prostu uroda moich dzieci – które, na marginesie, mają bardzo chudego ojca i prawdopodobnie po nim po prostu odziedziczyły przemianę materii. Laura była już karmiona wyłącznie piersią przez pierwsze pół roku życia, pierś dostawała, kiedy chciała i  na jak długo chciała. Rozszerzanie diety przeprowadziliśmy metodą BLW – choć wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że ma to swoją nazwę. Tak naprawdę zrobiliśmy to... z  wygodnictwa. Łatwiej było położyć przed nią miseczki z jedzeniem, które sama mogła wziąć do rączek, podczas gdy my mogliśmy ogarnąć w  tym czasie dom i  starszaki (i  np. powalczyć o  to, żeby Sonia zjadła cokolwiek...). Laura porzuciła pierś niedługo przed drugimi urodzinami, a  zaraz potem urodziła się Andrea. Tradycyjnie już, w 36 tygodniu ciąży, ale – wbrew tradycji z kolei – nie przeszła żółtaczki! To był mój

najpiękniejszy poród – Dusia urodziła się do wody, a ja po raz pierwszy w życiu widziałam moment, w którym moje dziecko przyszło na świat. Potem miałyśmy dla siebie cudowne trzy godziny, podczas których mała przyssała się i jadła jak szalona. Laktator tym razem został w szafie, a nasza wspólna droga mleczna rozpoczęła się bez wybojów i przygód (nie licząc refluksu spowodowanego niedojrzałością układu pokarmowego przez pierwsze pół roku), i tak trwała przez 26 miesięcy – do lipca 2014 roku, kiedy mała sama zrezygnowała. Prawdopodobnie, podobnie jak Dani i Laura, z powodu zmiany smaku mleka w końcówce mojej kolejnej ciąży. W sierpniu, w  34 tygodniu ciąży, urodził się Diego. Był malutki, niewydolny oddechowo i dodatkowo stwierdzono u niego zapalenie płuc. Po

około półtorej godzinie po urodzeniu, kiedy go nakarmiłam, a  mąż odciął pępowinę, został zabrany na oddział patologii i  położony w  inkubatorze, pod��ączony do respiratora. Odłączenie od respiratora powodowało natychmiastowy spadek saturacji, więc przez pierwszą dobę nie było już mowy o karmieniu. Mój stary, wierny przyjaciel – laktator znów wkroczył do akcji, a ja znów, jak osiem lat wcześniej, biegałam w  tę i  z  powrotem między salą, w  której leżałam, a  oddziałem dla wcześniaków, nosząc mu pracowicie


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 63

odciąganą siarę, a  potem mleko, które następnie dostawał specjalną sondą przez nos, podczas gdy ja w  pokoju laktacyjnym wyłam z  lęku o  niego i  tęsknoty za domem i pozostałą czwórką. Mały okazał się waleczny – po dobie mogliśmy zacząć kangurowanie, po dwóch dobach został odłączony od respiratora, a  w  trzeciej opuścił inkubator, by przenieść się... na materacyk do naświetlań. W tym czasie już na nowo zaczęliśmy się przystawiać, choć karmienie nadal było wyzwaniem, bo Diego, wyczerpany żółtaczką, natychmiast po przystawieniu do piersi zasypiał. Wiedziałam jednak, że gra jest warta świeczki. Miałam jednak moment, w którym się złamałam... Kiedy po tygodniu mały był już zdrowy, oddychał już całkowicie samodzielnie, a poziom bilirubiny spadł do akceptowalnego poziomu, jedynym problemem była stojąca w  miejscu waga. Usłyszałam, że jeśli przy następnym ważeniu wskaźnik wagi ponownie nie drgnie, nie wyjdziemy do domu. Pragnienie powrotu do domu było tak silne, że straciłam głowę, pobiegłam do konsoli położnych i poprosiłam o mleko modyfikowane. Synek nie był zachwycony, ale wmusiłam w  niego kilkadziesiąt mililitrów, które... natychmiast w całości zwrócił. Wtedy się opamiętałam i  stwierdziłam, że dziecko jednak ma więcej rozumu niż matka. Dałam mu odpocząć, po czym przystawiłam go do piersi, zjadł spokojnie tyle, ile chciał, a waga

REKLAMA

pokazała – niewielki, bo niewielki – ale jednak wzrost w  stosunku do poprzedniego dnia. Wieczór tego dnia spędziliśmy już w  domu, w ramionach kochającego taty i wyprzytulani przez stęsknione rodzeństwo. Karmienie piersią ponownie okazało się zbawienne, kiedy Diego w  wieku czterech miesięcy zachorował na ospę, która pociągnęła za sobą komplikacje w postaci ostrego zapalenia płuc. Wylądowaliśmy na oddziale pediatrycznym w  szpitalu. Mały niemal nie odrywał się od piersi, dzięki czemu był przez cały czas bardzo spokojny i szybko udało mu się zwalczyć chorobę. Diego był karmiony wyłącznie piersią do końca ósmego miesiąca życia – po prostu, wcześniej nie był gotowy na rozszerzanie diety, jedzeniem się bawił, ale nie był zainteresowany próbowaniem go. Mając skończone osiem miesięcy, pewnego pięknego dnia wyrwał siostrze z ręki banana i z ogromnym zadowoleniem wepchnął go sobie do buzi. Od tego czasu je właściwie wszystko i  uwielbia próbować nowe rzeczy. Obecnie mija nam dwudziesty siódmy miesiąc karmienia piersią i jemu pozostawiam decyzję, kiedy nasza droga mleczna – i moja, trwająca z przerwami już 10 i pół roku, przygoda z karmieniem piersią, dobiegnie końca.


64

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Dwa pokolenia Beata Żarniewicz

karmienia

Wiem, jak karmi 21-letnia matka i matka w wieku 42 lat – ja jestem taka matką. Zacznę od tego, że jestem mamą dwóch córek. Powie ktoś: a co w tym nadzwyczajnego? No może nic poza tym, że na własnej skórze doświadczam jak to było karmić 21 lat temu, a jak jest dziś. Tak, tak moja starsza córka ma lat 21, a młodsza 10 miesięcy.

3,5 miesiąca, wróciłam do pracy. Odciągałam pokarm przed powrotem i mroziłam. Nie wiem, czy robiłam to dobrze, bo NIE MIAŁ MI KTO O TYM POWIEDZIEĆ!!! Skończyło się tak, że w dzień dostawała mm, a jak wracałam, to jeszcze w służbowej koszuli musiałam siadać i karmić, bo mała się domagała cyca. Później, Mogę śmiało powiedzieć, że to cywilizacyj- jak już jadła inne pokarmy, to karmiłam ją tylna przepaść z naciskiem na „cywilizacyjna”, ko w nocy. W pracy niestety zasypiałam na ponieważ jeżeli chodzi o mentalność perso- stojąco, ale bardzo mi zależało na karmieniu. nelu medycznego, to chyba wtedy na starcie I tak udało nam się wytrwać do 11 miesiąca. dostałam lepszą pomoc w zakresie laktacji. Mała była od początku karmiona piersią, po- 20 lat minęło… łożna przychodziła, pomagała mi ją dostawić do piersi, bo miałam z tym problem. Nie było I postanowiliśmy z moim obecnym partnemowy o dokarmianiu, przynajmniej nic o tym rem, że będziemy mieli dziecko. Na przekór nie wiem, a myślę, że jej nie dokarmiały po- wszystkim przeciwnościom (jestem po ciężnieważ często ją przystawiałam – śmiały się, kiej chorobie i operacji, i cały czas pod opieże drze się najgłośniej, mały żarłok. Schody ką onkologiczną) udało się… za pierwszym razem. Mamy cudowną córeczkę, która ma zaczęły się później… dorosłą siostrę. Ja w jej wieku byłam już przeDo domu trafiłam po sześciu dobach po po- cież mamą. rodzie siłami natury. Te dni w szpitalu, jak mam teraz okazję porównać, były mi po- Teraz też chciałam rodzić siłami natury, nietrzebne. Niestety już w domu nie miałam stety okazało się, że nie jest mi to dane. fachowej opieki, położna była może ze dwa Cesarki bałam się strasznie – taki irracjonalny razy, nie zostawiła kontaktu do siebie. Radzić strach, że nie stanę na nogi, może to głupie, musiałam sobie sama, no oczywiście poma- ale tak miałam. Na szczęście był przy mnie gała teściowa i mama, ale jak same twierdzi- wspaniały anestezjolog i nie było tak tragiczły, już nie pamiętają dokładnie, jak to było, i nie. Każda kobieta, która miała cesarkę wie, nie chcą mi i dziecku zaszkodzić. Przyplątało że różowo nie jest. się zapalenie piersi: noc , 41 stopni gorączki, pogotowie, pijany lekarz na dyżurze – no tak, Od początku wiedziałam, że będę karmić dezynfekować zaczął ręce po badaniu, jak ro- piersią. Innej opcji nawet nie zakładałam. dzina zaczęła węszyć, że coś jest nie tak. Dał Kupione leżały staniki do karmienia, wkładki antybiotyk i kazał odstawić dziecko od piersi laktacyjne, żadnych butelek czy smoczków, – od tej piersi. Myślałam, że zwariuję ze stra- pomimo tego, że w internecie i prasie dla młodych mam (o zgrozo) wyczytałam, żeby w chu i bólu. Bo ja CHCIAŁAM KARMIĆ. butelkę i smoczek do szpitala się zaopatrzyć. Wtedy miałam tylko 4 miesiące macierzyń- No i co? I nic. Nie było tak, jak planowałam. skiego – takie były czasy. Na dokładkę dwa Po porodzie co prawda w ciągu chyba dwóch tygodnie „ukradł mi szpital” i jak Mała miała czy trzech godzin przyniesiono mi córkę do


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 65

karmienia, coś tam pociągnęła i później bez mojej wiedzy dokarmili ją mm. Tym sposobem mała nie chciała prawie wcale ssać. Położna wręcz zasugerowała, że brak mi pokarmu ze względu na wiek. Nie wiem, co ma piernik do wiatraka, bo brak pokarmu po cc jestem w stanie zrozumieć, natomiast wiek nie ma tu żadnego znaczenia. Całe szczęście, że obecnie pobyt w szpitalu zajął mi tylko dwie doby – dziecko nie przejęło złych nawyków na zbyt długi czas, ale i tak o mało nie wpadłam w depresję, bo to karmienie jakoś mi nie szło. Największym szokiem chyba było jednak to, że jak to: mi nie idzie? Ryczałam, panikowałam, ale miałam wsparcie w położnej – OGROMNE!! Tłumaczyła, prosiła, pomagała przystawiać i gdy już myślała, że nie da ze mną rady, nagle UDAŁO SIĘ!!! Moja mama w akcie rozpaczy przystawiła mi córkę do piersi, a ona pięknie zaczęła jeść. Z takim, wiecie, mruczeniem i mlaskaniem. I znów ryczałam jak bóbr, tym razem ze szczęścia, bo wiedziałam, że teraz będzie już tylko lepiej. I było. Do zatoru w piersi. Znów wpadłam w panikę, bo pamiętałam problem sprzed dwudziestu lat (o Boże, to brzmi jak cały wiek). Teraz jednak po chwili namysłu odpaliłam swojego smartfonika, znalazłam cudowny blog hafija. pl i od tej pory żadne przeciwności nie są mi straszne. Obyło się bez szpitala, bez antybiotyku i bez odstawiania. Wręcz przeciwnie – „maltretowałam” małą tą piersią aż do skutku. Blog uświadomił mi, że: „wiem, że nic nie wiem”. Towarzyszy mi non stop. Nauczyłam się, jak prawidłowo wprowadzać pokarmy, nie podałam dziecku niczego, nawet jednej łyżeczki wody do 6,5 miesiąca. Wiem, jak powinno wyglądać odciąganie pokarmu, gdy będę

chciała wrócić do pracy, i wiele, wiele innych rad – BEZCENNYCH dla mnie. Jestem z siebie dumna. Chyba jak z niczego w życiu, mimo że parę małych sukcesików mam na swoim koncie. Wiem jedno, że późniejsze macierzyństwo jest bardziej świadome i daje więcej satysfakcji. Mam też teraz ten komfort, że ponad rok będę z dzieckiem w domu – 21 lat temu tej szansy nie miałam i wiele z rozwoju mojego dziecka mi umknęło. A i wiedzy nie było skąd czerpać. Teraz to cywilizacyjny skok. Wiem coś o tym…


66

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Karmienie piersią na świecie

Niemcy Ilona

wysłuchała Agata Aleksandrowicz


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 67

Wiedziałam, że chce karmić piersią, ale moja Zaczęłam dokarmiać mieszanką przygotowywiedza na temat laktacji była znikoma. Nie waną na herbatce koperkowej, bo tak zaledoinformowałam się odpowiednio. ciła. Dokarmiałam tylko na wieczór i w nocy, bo wydawało mi się, że nie mam mleka. W Syn urodził się przez cesarskie cięcie w 38 tc. między czasie syn przechodził żółtaczkę i też Nie było mowy o kontakcie „skóra do skóry”. nie wiedziałam, że wtedy trzeba jak najwięGdy leżałam na sali pooperacyjnej nikt nie cej przystawiać. W ogóle mało wiedziałam. zaproponował nam pomocy w przystawieniu Syn bardzo dużo spał, w  nocy potrafił spać Małego do piersi, chociaż położna co chwilę ciągiem po 7 godzin. Pytałam położnej, czy do nas przychodziła, pytała o samopoczucie, to normalne, a  ona odparła, że tak. Nic nie sprawdzała, czy wszystko w porządku. Po ok. wspomniała o  przebudzaniu na karmienie. I 2 godzinach zawieźli nas na oddział, gdzie spę- tak dzięki kapturkom, dokarmianiu i  długim dziliśmy 4 doby. W szpitalu nie było żadnego drzemkom zabijałam laktację, a  dziecko nie doradcy laktacyjnego czy chociażby osoby, przybierało. W piętnastym dniu, gdy nadal która chciałaby nam pomóc. Syn nie miał od- waga pokazywała niskie przyrosty, położna ruchu ssania albo nie był głodny. Ja próbowa- wysłała nas do pediatry, żeby sprawdzić, czy łam go sama przystawiać, jednak w ogóle nam dzidziuś nie jest chory. Tam oczywiście zaleto nie wychodziło. W końcu w  drugiej dobie cono nam jeszcze intensywniejsze dokarmiezaczął domagać się mleczka, a  ja nie potra- nie – po każdym karmieniu. Byłam załamana. fiłam go przystawić. Pamiętam sytuację, gdy poprosiłam dyżurującą pielęgniarkę o  po- Zapytałam położną, dlaczego nie mam wymoc w  przystawieniu. Powiedziała, że teraz starczająco dużo mleka, żeby wykarmić włanie może. Ja rozumiem, że miała wtedy masę sne dziecko, na co ona odpowiedziała: „ja innych zajęć, ale moje dziecko właśnie w tym z drugim dzieckiem też nie miałam wystarczamomencie płakało z głodu, a ja razem z nim, jąco dużo mleka i  musiałam dokarmiać”.  Na bo nie potrafiłam go przystawić. Pielęgniarka wizycie po połogu i u ginekologa usłyszałam, przyszła po ok. 30 minutach i  powiedziała, że to nawet lepiej, że podaję mleko sztuczne, że teraz może mi pomóc. W tym czasie jakoś bo noce mam spokojniejsze.  udało mi się ułożyć Maluszka przy piersi i już spał. Nikt nie powiedział o  ssaniu efektyw- Ale była jedna dobra dusza w Polsce (moja nym i  nieefektywnym. Na trzecią dobę inna przyjaciółka, która karmiła wtedy swoją pielęgniarka, gdy zobaczyła, że przystawianie ośmiomiesięczną córkę), która we mnie wienam nie wychodzi, przyniosła mi kapturki. I rzyła i co rusz podsyłała teksty z bloga hafija. udało się. Wtedy myślałam, ze to zbawienne pl. Znalazłam grupę Kwartalnik Laktacyjny, dla nas, a tak naprawdę wtedy zaczęły sie na- zaczęłam się dokształcać, czytać i  wierzyć, sze kłopoty. Dopiero później dowiedziałam że możemy wyjść z karmienia mieszanego. I udało się. Gdy syn miał 2,5 miesiąca, wybrał się, że kapturki to żadne dobro. moje mleko. I tak trwamy do dzisiaj. Teraz ma W czwartej dobie wyszliśmy do domu. W szó- 16 miesięcy. To determinacja moja i  mojego stej – wizyta położnej, ważenie Synka i  dia- syna doprowadziła nas do miejsca, w którym gnoza: mało przybiera. Sprawę zostawiła jesteśmy. Niewiedza i złe zalecenia przedstado kolejnego spotkania za dwa dni. Kolejne wicieli tutejszej służby zdrowia o  mały włos ważenie i znowu mało. Zaproponowała mie- nie zabiły mojej laktacji. Ale przez to wszystszankę. Byłam w  szoku – pierwsze dziecko, ko zdobyłam dużą wiedzę na temat laktacji, baby blues itd. – myślałam, że wie, co mówi. którą przekazuję dalej.


68

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Karmienie piersią na świecie

Turyn Justyna Bocca

wysłuchała Agata Aleksandrowicz

Mieszkam w Turynie – sporym mieście z dużą liczbą szpitali. Wśród nich jest specjalistyczny szpital dziecięcy i położniczy. W czasie ciąży chodziłam na regularne wizyty do ginekologa, natomiast w ósmym miesiącu powierzyłam się opiece poleconej położnej, która co tydzień kontrolowała sytuację: robiła USG i KTG. Odpowiadała na moje pytania, rozwiewała wątpliwości i już na tym etapie zaczęłyśmy rozmawiać o karmieniu piersią. Ustaliłam z nią, na czym zależy mi podczas porodu. Zwykle kobiety nie mają wcześniejszego kontaktu z położną poza szkołą rodzenia, która jest nieodpłatna, a poród odbywa się w obecności personelu, który akurat ma dyżur. Mnie natomiast bardzo zależało, żeby rodzić z kimś zaufanym, kto będzie przy mnie cały czas jeszcze przed wejściem na salę porodową, i udało mi się w ten sposób umówić z położną w ramach dodatkowych godzin, jakie miała do dyspozycji. Bardzo jestem z tej decyzji zadowolona, bo rzeczywiście to wsparcie było mi bardzo potrzebne. Kontakt z położną mam do tej pory, a po porodzie niejednokrotnie radziłam się jej telefonicznie lub przychodziłam do szpitala, żeby obejrzała moje piersi, np. gdy podczas skoku wzrostowego dziecka martwiłam się, że jedna z nich

była wiotka i „pusta”, a druga nabrzmiała, lub gdy wydawało mi się, że mam zatkany kanalik, a był to tylko miejscowo powiększony gruczoł mleczny. Zatem, tuż po porodzie maluch został mi położony na brzuchu i spokojnie wraz z mężem mieliśmy czas go poznać i się nim nacieszyć oraz, co najważniejsze, z powodzeniem odbyło się pierwsze przystawienie do piersi. Następnie synek został wykąpany i ubrany, po czym ponownie go przystawiłam w drodze na oddział. Przez trzy dni pobytu w szpitalu mogłam liczyć na wykwalifikowaną pomoc i ogromną serdeczność ze strony personelu, a było w czym pomagać już po pierwszej nocy, podczas której zdecydowałam, że dziecko zostanie ze mną. Nie potrafiliśmy jeszcze karmić się na leżąco, dzidziuś wisiał na piersi, „memłając” ją, ja byłam zmęczona, więc nic nie korygowałam i tak następnego dnia pojawiły się problemy: ból brodawek podczas karmienia, ranki, nieco krwi. Byłam załamana i płakałam. Personel dodawał otuchy i doradził kupno kapturków ochronnych w konkretnym rozmiarze i – choć bardzo


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 69

sceptycznie – zaczęłam ich używać, nie miałam z resztą innego wyjścia. Nie trwało to długo, bo jeszcze podczas pobytu w szpitalu udało mi się powrócić do gołej piersi, a przy używaniu kapturków personel mi pomagał. Niestety, dzień rozpoczęcia nawału pokrył się z wypisem ze szpitala oraz z nieprzerwanym przedpołudniowym snem mojego synka, którego nic – nawet przewijanie – nie było w stanie obudzić. Byłam tym załamana, bo zaczęłam mieć obrzmiałe, ciężkie i coraz twardsze piersi, musiałam myśleć o tym, by się pakować, a tu maluch nic nie jadł i spał w najlepsze. Niesamowicie mnie to przybiło i zestresowało, sporo wtedy płakałam i czułam się bezradna. Również w tym wypadku mogłam liczyć na wsparcie personelu. Po różnych przejściach z bólem serca zgodziłam się wtedy na jednorazowe dokarmienie sztucznym mlekiem w ilości 20 ml. Bardzo to wtedy przeżywałam. W kolejnych dniach i tygodniach niejednokrotnie udawałam się do poradni pediatrycznej, gdzie regularnie synka ważono i  udzielano mi rad w zakresie laktacji i opieki nad

noworodkiem. Można było na miejscu korygować sposób przystawienia dziecka, ćwiczyć pozycje. Poradnie takie udzielają też pomocy telefonicznie. Obecnie zbliżamy się do szóstego miesiąca i niedługo rozpoczniemy wprowadzanie do diety pokarmów stałych. Metoda BLW nie jest tu aż tak popularna, a pediatrzy podchodzą do niej ze sporym dystansem. Udało mi się znaleźć niezależne stowarzyszenie położnych, gdzie odpłatnie prowadzone są różne kursy, m.in. dotyczące rozszerzania diety. Zatem wystarczy dobrze poszukać i można znaleźć również specjalistów, którzy znają szczegóły tej metody i ją propagują. Mam nadzieję, że BLW będzie dla naszej rodziny wspaniałą przygodą oraz że ja i mój synek mamy przed sobą jeszcze długie miesiące karmienia piersią. Jeszcze słówko odnośnie powrotu do pracy – we Włoszech, dopóki dziecko nie skończy roku, matka ma prawo do 2 godzin dziennie na karmienia, co w rezultacie oznacza po prostu czas pracy krótszy o 2 godziny.


70

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Test konsumencki „„Kwartalnika” Materiał sponsorowany przez Nutropharm

„Kwartalnik Laktacyjny” poprosił Czytelniczki o przetestowanie i opisanie swoich wrażeń z zastosowania produktu FEMALTIKER. Uczestniczki otrzymały dwa opakowania produktu z prośbą o stosowanie przez tydzień i opisanie swoich wrażeń. Uczestniczki są członkiniami Facebookowej grupy wsparcia Kwartalnika Laktacyjnego i nie otrzymały za swoje opinie wynagrodzenia.

Anna

– Uznałam, że w moim przypadku, kiedy laktacja już jest ustabilizowana, jedna saszetka dziennie w zupełności wystarczy. Pierwsze dni stosowania to sielanka: mleko lubię, słodki smak też, więc cowieczorny „drink” ze słodu jęczmiennego całkiem mi pasował. Jedynym problemem było to, że proszek ciężko dokładnie rozmieszać w zimnym mleku i na dnie zostają słodkie grudki. Po trzech dniach już tak różowo nie było. Po raz pierwszy zrozumiałam co znaczy „karmienie na żądanie... matki”! Twarde piersi, zalana koszula i dziecko nie nadążające przełykać. Z czeluści szuflady do łask powrócił laktator, bo okazało się, że mój głodomór nie daje rady opróżnić obu piersi przy jednym karmieniu. Skończyły się maratony przy piersi. Po 2–3 minutach dziecko było najedzone.

Paulina

– Spożyłam całe dwa opakowania produktu. Według mnie napój ma całkiem dobry smak. Moja laktacja jest już unormowana. Po trzech dniach zauważyłam zwiększoną produkcję mleka w lewej piersi. W kolejnych dniach piersi były bardzo przepełnione, szczególnie w nocy. Córka pomimo ok. 6 nocnych pobudek nie nadążyła opróżniać piersi. Nadal więcej produkowała pierś lewa. W ciągu dnia też piersi były pełne, ale po karmieniu stawały sie dość miękkie. Nadmiar mleka udało mi sie ściągać i podawać starszej córce, która jest na etapie samoodstawienia od piersi i pije raz na kilka dni. Dzięki spożywaniu odciągniętego mleka udało się jej szybko złagodzić objawy przeziębienia.

Asia

– Jestem mamą 11-tygodniowego Maksymiliana. Femaltiker przyjmowałam dwukrotnie w ciągu dnia jedynie przez dwa dni… ponieważ bałam się nawału! Już po dwóch saszetkach preparatu zwiększyła się ilość produkowanego mleka, a po kolejny dwóch, mój szkrab nie był w stanie przejeść nadwyżek, a mnie zaczęły boleć piersi. Na pewno sięgnę po preparat w przypadku problemów z laktacją, ale nie polecam stosowania go prewencyjnie. Femaltiker jest bardzo słodki, karmelowy i smaczny. Spożywałam go zarówno z wodą, jak i z mlekiem. Polecam wszystkim kobietom walczącym o laktację!

Dominika

– Swoją przygodę z Femaltikerem rozpoczęłam w momencie, gdy moje karmienie było bardzo zagrożone. Lekarze zalecili dokarmianie, na początku nie chciałam się zgodzić, ale po pewnym czasie nie miałam już wyjścia. Obecnie staramy się wrócić do kp i odciągam ciągle pokarm. Trudno mi powiedzieć, czy ilość pokarmu po Femaltikerze się zwiększyła, ponieważ odciąganie rozpoczęłam dopiero niedawno, ale mam wrażenie, że dzięki niemu pokarm produkuje się szybciej. Jeżeli chodzi o smak produktu, na początku mi nie odpowiadał, jednak z czasem się przyzwyczaiłam. Uważam,że cena również jest przystępna. Obecnie zamierzam kontynuować moją przygodę z Femaltikerem, ponieważ chcę dołożyć wszelkich starań, żeby karmić piersią jak najdłużej.


a”

Femaltiker

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 71

Justyna

– Działanie produktu oceniam jako idealne, po dwóch tygodniach stosowania produktu raz dziennie zauważyłam wyraźne zwiększenie ilości pokarmu. Mogłam zrezygnować z metody odciągania zwanej Power Pomping (przynajmniej godzina ciągłego odciągania po 10 minut na pierś), ponieważ pokarmu było bardzo dużo i czułam wyraźną pełność piersi po 2,5-godzinnej przerwie między karmieniem/odciąganiem.

Magda

– Stosowałam Femaltiker codziennie przed odciąganiem mleka na „zapasy” dla 4-miesięcznej córki. Mrożę mleko na wypadek konieczności zostawienia jej na chwilę z mężem lub babcią, z ilości odciąganego mleka byłam do tej pory zadowolona, ale nie było to też mega dużo. Po zastosowaniu produktu już za pierwszym razem zauważyłam, że udało mi się odciągnąć więcej mleka niż zazwyczaj. Na moje oko było to jakieś 10 –15% więcej. Przez kilkanaście dni stosowania zdecydowana większość odciągnięć była bardziej obfita. Myślę, że regularnie stosowany Femaltiker może mieć duży wpływ na zwiększenie laktacji, dlatego będę go polecać koleżankom. Zamierzam kontynuować jego picie, żeby zrobić większe zapasy mleka dla córki.

Urszula

– Stosując Femaltiker zgodnie z informacją zawartą na opakowaniu, tj. dwie saszetki na dzień, zauważyłam, że piersi są znacznie bardziej wypełnione, synek nie nadążał wprost z konsumpcją mleka, mimo że jest małym żarłokiem i lubi ssać co ok. 1,5–2 godziny. Pierś, która pół godziny wcześniej została opróżniona, znowu była pełna. Postanowiłam poratować się laktatorem i, o dziwo, choć do tej pory z jednej wypełnionej piersi byłam w stanie ściągnąć elektrycznym laktatorem w ok. pół godziny 150 ml mleka, tak tym razem w 20 minut ściągnęłam 200 ml! Nawet gdy stosowałam tylko jedną saszetkę Femaltikera dziennie, i tak zauważałam, że mleka jest więcej – piersi były bardziej wypełnione niż dotychczas, a synek zgłaszał się do jedzenia co 2–2,5 godziny zamiast co 1,5–2 godziny. Dlatego kilka razy odciągnęłam nadmiar pokarmu – do tej pory nie musiałam się do tego uciekać. Synek ma pół roku, laktacja była uregulowana już dawno (po niecałych trzech miesiącach piersi zaczęły produkować na bieżąco), nie miałam nadprodukcji, czasami synek częściej jadł, szczególnie w nocy co ok. godzinę. Na mnie Femaltiker naprawdę działa, a przy tym dodany do kawy Inki pół na pół z mlekiem fantastycznie smakuje. :) Teraz będę go używała podczas kryzysu, gdy poczuję, że mleka jest mniej, a potomek częściej zechce pić.

Małgorzata

– Jestem mamą już 6-miesięcznej Zosi. Karmimy się, chociaż na początku było trudno. Aktualnie radzimy sobie całkiem dobrze. Chociaż wieczorne karmienia nie zawsze były dla nas proste. Jak u niektórych kobiet ilość mojego pokarmu była wieczorem mniejsza. Zosia często po wieczornym karmieniu budziła się po 10 minutach i jadała ponownie. Odkąd zaczęłam pić Femaltiker, wyraźnie słyszałam, że aktywne ssanie było zdecydowanie dłuższe. Pokarmu jest zdecydowanie więcej, a wieczorne karmienia stały się spokojniejsze. Szczerze polecam wszystkim mamom włączenie Femalitikeru do codziennego jadłospisu. Odpowiednia ilość mleka to szczęście i spokój maleństwa oraz mamusi.


72

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 73

Mama Karmiąca Jesiennego Kwartału

Agnieszka

Nagrodę ufundowało wydawnictwo PZWL


74

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Mama Karmiąca

Karmienie piersią jest normalne, naturalne i piękne. Podziel się z nami swoimi zdjęciami zrobionymi podczas karmienia piersią i zostań

Mamą Karmiącą Zimowego Kwartału Zdjęcie wyślij na adres: kontakt@kwartalnik-laktacyjny.pl W każdym wydaniu opublikujemy wybrane przez Redakcję zdjęcie, a mama ze zdjęcia otrzyma od nas upominek.

Regulamin konkursu dostępny na stronie kwartalnik-laktacyjny.pl


Zimowego Kwartału

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 75

W tym numerze mamy nagrody dla dwóch laureatek! Mama Kwartału otrzyma: Chustę do noszenia lalek dla dziecka ufundowaną przez firmę Little Frog Zimowy zestaw NIVEA ufundowany przez NIVEA, w skład któego wchodzą: Odżywcze mleczko do ciała NIVEA 250 ml, NIVEA Creme Care Kremowy żel pod prysznic 250 ml, Antyperspirant NIVEA Protect&Care w kulce 50 ml, Pomadka ochronna NIVEA Original Care 4,8 g, Krem NIVEA 30 ml. Nagrodą pocieszenia jest: Chusta do noszenia lalek dla dziecka ufundowana przez firmę Little Frog


76

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Zdrowie r


rodziny

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 77


78

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Bilanse zdrowia

dziecka

Lek. Magdalena Castello-Rokicka

Według Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 24.09.2013, każde dziecko powinno zostać poddane 7 badaniom bilansowym, nie wliczając w tę liczbę badań w 1 roku życia przypadających zaraz po urodzeniu oraz w terminach szczepień ochronnych. Często są one kojarzone z obowiązkiem, który należy po prostu jak najszybciej mieć za sobą, a niektórzy przyznają wręcz, że uważają tego typu wizyty u lekarza za stratę czasu. Warto jednak wiedzieć, że właściwie przeprowadzony bilans może wnieść wiele ważnych informacji na temat stanu zdrowia dziecka, jego rozwoju fizycznego i psychicznego i ani przez lekarza, ani przez rodziców nie powinien być traktowany jako rutynowe badania „dziecka zdrowego”. Jego celem jest również ocena funkcjonowania rodziny i opieki nad dzieckiem oraz edukacja zdrowotna, przez co rozumie się nacisk na prawidłowe żywienie, podkreślanie roli aktywności fizycznej, zapobieganie próchnicy zębów czy szkodliwości dymu tytoniowego również dla dzieci – biernych palaczy. Bilans zdrowia dziecka jest kompleksowym badaniem, którego szczegółowy zakres dla danego wieku jest dokładnie określony w wyżej wspomnianym Rozporządzeniu, dlatego za każdym razem możemy sprawdzić wcześniej, jak powinna przebiegać wizyta, co zostanie na niej ocenione i  omówione. Jego zakres będzie się różnił w zależności od wieku dziecka. Lekarz (pediatra lub lekarz rodzinny) ma wtedy również czas przeanalizować wcześniejszą dokumentację medyczną, wykonać badania przesiewowe czy, w przypadku starszych dzieci, rozważyć zasadność wystawienia zwolnienia z  zajęć WF. Badanie powinno zostać przeprowadzone w okresie +/- 3 miesięcy od daty urodzin, kiedy należy przeprowadzić kolejny bilans.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 79

Bilans 2-latka

Podczas wizyty zbierany jest szczegółowy wywiad od rodzica dotyczący wszelkich istotnych dla zdrowia dziecka informacji. Oceniany jest szczegółowo rozwój fizyczny, dziecko jest ważone i mierzone, a uzyskane wartości nanosi się na siatki centylowe. Między kolejnymi zaznaczonymi na przestrzeni czasu pomiarami rysuje się linię, dopiero to pozwala na rzetelną ocenę, czy dziecko rośnie prawidłowo (optymalnie jest, kiedy biegnie ona cały czas w jednym kanale centylowym). Ważnym wskaźnikiem jest BMI, którego wartość również sprawdza się na siatkach centylowych – powyżej percentyla 85 rozpoznajemy nadwagę, powyżej 95 – otyłość, natomiast poniżej 5 – niedowagę. Ocenie podlega także rozwój psychoruchowy. Rodziców pyta się, czy ich 2-latek potrafi, np.: biegać, wchodzić po schodach, budować wieżę z klocków, jeść samodzielnie, budować zdania z  2 słów, spełniać proste polecenia, pokazywać części ciała czy zgłaszać potrzeby fizjologiczne.

Podczas badania przedmiotowego lekarz zwróci szczególną uwagę na higienę jamy ustnej, cechy ewentualnej próchnicy czy wad zgryzu, sposób chodu, zaś u chłopców obecność lub brak zstąpienia jąder. Ważnym elementem bilansu 2-latka jest także przesiewowe badanie słuchu (dziecko ma za zadanie wskazać palcem przedmiot, który wymieniono szeptem) oraz badanie wykrywania zeza (test Hirschberga, czyli sprawdzenie za pomocą latarki odblasków światła na rogówkach, i Cover Test – badanie polegające na naprzemiennym odkrywaniu i  zakrywaniu oczu). Według Rozporządzenia Ministra Zdrowia musi także zostać wykonany pomiar ciśnienia tętniczego krwi, a  wynik sprawdza się na specjalnych siatkach centylowych w zależności od płci, wieku i wysokości ciała (u  dzieci nie da się wyznaczyć jednego prawidłowego ciśnienia krwi dla wszystkich grup wiekowych, jak to jest w  przypadku dorosłych).


80

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Od tej pory ocena rozwoju fizycznego oznaczanego na siatkach centylowych, rozwoju psychoruchowego u  dzieci młodszych i  psycho-emocjonalnego u dzieci starszych, ocena zdrowia jamy ustnej, pomiar ciśnienia będą dokonywane na każdym kolejnym bilansie.

Bilans 4-latka

U 4-latków bilans przebiega podobnie jak u 2-latków. Dodatkowo, przeprowadzane jest badanie ostrości wzroku do dali z  odległości 3 m (ewentualnie 5 m), podczas którego dziecko nazywa widziane na tablicy przedmioty raz jednym okiem, raz drugim. W wieku 4 lat bardzo ważna jest ocena zniekształceń statycznych kończyn dolnych. Są one oglądane i mierzone w pozycji „na baczność”, dzięki czemu można stwierdzić obecność szpotawości/koślawości kolan lub stóp. Do oceny rozwoju psychoruchowego rodzice są pytani o np. umiejętność samodzielnego ubierania się, sprawności manualne, jak rysowanie czy wycinanie, oraz inne pytania z  kwestionariusza oczekiwanych osiągnięć rozwojowych dla tego wieku. Lekarz zwraca też uwagę na rozwój mowy.

Bilans ucznia klasy „0”

U 5-latków i 6-latków uczęszczających do klasy 0, objętych rocznym obowiązkowym przygotowaniem przedszkolnym, przeprowadza się znacznie poszerzone badanie. Oprócz oceny rozwoju psychoruchowego, brany jest również pod uwagę rozwój psychospołeczny i emocjonalny oraz gotowość i dojrzałość szkolna. W specjalnym kwestionariuszu ocenia się m.in. zdolność koncentracji, małą motorykę (np. umiejętność wycinania nożyczkami) i  duża motorykę (np. utrzymywanie równowagi), mowę, pamięć. Sprawdza się także ogólną sprawność ruchową, lateralizację oraz wymowę dziecka.

Ponownie przeprowadza się badanie ostrości wzroku oraz wykrywania zeza. Przesiewowe badanie słuchu u 5-latków polega już na powtarzaniu, nie pokazywaniu, słów wypowiedzianych przez lekarza szeptem. Oprócz zniekształceń kończyn dolnych, ocenia się również występowanie bocznego skrzywienia kręgosłupa (skoliozy).

Bilans ucznia III klasy podstawowej

U dzieci w wieku szkolnym pierwsza część badania jest przeprowadzana przez pielęgniarkę szkolną (pomiary, przesiewowe badania słuchu, ostrości wzroku, widzenia barw). Druga część badania jest już przeprowadzana w gabinecie lekarza. Oceniany jest rozwój


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 81

psychospołeczny i przystosowanie do szkoły, następuje kwalifikacja do grupy na zajęciach WF bądź też, jeśli jest to wskazane, zwolnienie z takich zajęć. Lekarz, poczynając od tego bilansu, opisuje cechy dojrzałości płciowej.

Przygląda się skórze pod kątem trądziku, blizn. Bardzo duży nacisk kładzie się na edukację zdrowotną. Poruszane są tematy prawidłowych nawyków żywieniowych, aktywności fizycznej, ograniczenia czasu ekranowego, stosowania używek. Szczególną uwagę zwraca się na stan psychiczny dziecka, ewentualne występowanie stanów lękowych, depresyjnych.

Bilanse ucznia I klasy gimnazjum i I klasy szkoły ponadgimnazjalnej Bilans ucznia kończącego szkołę ponadgimnazjalną Oba bilanse przebiegają bardzo podobnie. Tak jak przy poprzednim, pierwszą część wykonuje pielęgniarka szkolna. Wśród testów przesiewowych, dodatkowo przeprowadza ona badanie kręgosłupa w kierunku wykrycia nadmiernej kifozy piersiowej. Lekarz zwraca uwagę na rozwój cech płciowych, dziewczynki pyta o  miesiączkowanie.

Jest to już ostatni bilans zdrowia dziecka. Przebiega podobnie do poprzedniego, natomiast dodatkowy nacisk jest położony na ocenę zdolności do dalszego kształcenia i podjęcia zawodu. Lekarz powinien również podjąć rozmowę na temat zdrowia prokreacyjnego i  seksualnego, doradzić dziewczętom profilaktyczne łykanie kwasu foliowego po rozpoczęciu współżycia. Każdy bilans powinien być kompleksowo przeprowadzonym badaniem, które daje niezbędną wiedzę na temat stanu zdrowia dziecka, a  jednocześnie pozwala na szeroko zakrojone akcje profilaktyczne i  edukacyjne. Pamiętajmy o  wpisaniu ich do naszego kalendarza!


82

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Suplementacja witamin K i D u dzieci

Lek. Magdalena Castello-Rokicka

Witamina K – zmiany!

W bieżącym roku narosło sporo kontrowersji wokół dawek witaminy K podawanej niemowlętom. Jeszcze niedawno zalecano podanie domięśniowe 0,5 mg wit. K wszystkim dzieciom zaraz po urodzeniu (ewentualnie dopuszczalne było podanie 2 mg wit. K doustnie), a  następnie doustną suplementację w domu do końca 3 miesiąca życia w dawce 25 mikrogramów. Część mam dzieci urodzonych przed tegorocznymi wakacjami może pamiętać zalecenie na wypisie ze szpitala położniczego podawania wit. K w domu w dawce 150 mikrogramów. Zostało ono jednak ponownie bardzo szybko zmienione, jako że korzyść z podawania tak wysokiej dawki, chociaż nieszkodliwej dla pozostałych dzieci, odniosłoby tylko 1 na kilkaset tysięcy niemowląt. W obecnej chwili obowiązują wytyczne Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego, najlepiej udokumentowane i sprawdzone na przestrzeni lat, również w  doświadczeniach innych krajów.

Podawanie domięśniowe wit. K jest bezpieczne. Wbrew opiniom, które czasami można przeczytać np. w internecie, nie potwierdzono związku między jej wstrzyknięciem a późniejszym rozwojem u  dzieci białaczki czy innych nowotworów złośliwych. Jej pozytywny wpływ na zmniejszenie ilości krwawień u noworodków i niemowląt, również tych bardzo ciężkich, zagrażających życiu, jest natomiast bezsprzeczny.

Witamina D

Coraz więcej mówi się o  wpływie witaminy D na rozwój chorób układu krążenia, chorób nowotworowych, autoimmunologicznych, alergii i  innych, jest to jej tzw. „efekt plejotropowy”. Warto jednak zaznaczyć, że jej korzystne działanie nie jest jednoznacznie potwierdzone, wyniki badań są cały czas dość sprzeczne i z pewnością jest to temat, który wymaga jeszcze wiele pracy i  czasu, zanim naukowcy dojdą do konstruktywnych wniosków. Nie budzi jednak żadnych wątpliwości Każde donoszone dziecko po porodzie po- konieczność suplementowania jej u  dzieci winno otrzymać domięśniowo 1 mg wit. K, jako profilaktyki krzywicy. co najskuteczniej zapobiega krwawieniu z  jej niedoboru, a  suplementacja doustna Zgodnie z  zaleceniami „Witamina D: w  domu nie jest już wtedy wcale potrzeb- Rekomendacje dawkowania w populacji osób na. Wyjątkowo, można zalecić podanie wit. K zdrowych oraz w grupach ryzyka deficytów – w szpitalu drogą doustną, jeśli rodzice odma- wytyczne dla Europy Śrdokowej 2013”, wit. D wiają zgody na wstrzyknięcie, należy jednak należy podawać u dzieci w dawkach: zaznaczyć, że nie jest to metoda równie skuteczna, a  dodatkowo konieczna jest wtedy późniejsza doustna suplementacja.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 83

Noworodki i niemowlęta Dzieci i młodzież do 18 roku życia: (0–12 miesięcy) • 600–1000 j.m./dobę

• od pierwszych dni do 6 miesięcy: 400 j.m./ dobę • 6–12 miesięcy: 400-600 j.m./dobę

Wcześniaki: • 400–800 j.m./dobę do momentu osiagnięcia skorygowanego wieku 40 tygodni, potem jak wyżej

Dzieci otyłe: • 1200–2000 j.m./dobę

U niemowląt witaminę D podaje się przez cały rok. U dzieci od września do kwietnia, a  jeśli synteza skórna jest niewystarczająca, to również przez cały rok. W preparatach wielowitaminowych, tranie jej ilość jest zwykle niewystarczająca.


84

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Kącik eksperta

psycholog

Pamela Kucińska

jest psychologiem, doulą certyfikowaną przez Stowarzyszenie Doula w  Polsce, instruktorką aktywnej szkoły rodzenia Fundacji Rodzić po Ludzku. Mama ośmiolatka i  dwulatki, których urodziła w  domu, czeka na trzecią niespodziankę. Pasjonatka naturalnych rozwiązań w  życiu codziennym, które z  każdym dniem coraz lepiej dopasowuje do potrzeb swojej rodziny. Propagatorka wolnego wyboru – ucieka od dogmatyzmu, ideologii, przymusów i powinności.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 85

Jak możliwie bezboleśnie zostawić dziecko karmione piersią na noc z innym opiekunem?

W którymś momencie mama postanawia spędzić po raz pierwszy od porodu noc bez dziecka. Być może nadarza się okazja, na przykład znajomi zaprosili Was na wesele, a  Wy nie chcecie denerwować się obecnością dziecka i  głośną muzyką, albo chcesz pojechać z przyjaciółką na koncert do innego miasta jak za dawnych czasów. Może też być tak, że bardzo potrzebujesz więcej pospać, posiedzieć w ciszy z książką i zjeść w spokoju ciepłe śniadanie, więc planujesz samotny wypad do hotelu. Pamiętajmy, że dbanie o swoje potrzeby też jest zgodne z rodzicielstwem bliskości, o  ile poświęcimy uwagę także potrzebom dziecka w tej sytuacji. Przede wszystkim, osoba, z  którą zostaje dziecko, musi być mu doskonale znana. Najlepiej, jeśli jest to osoba jak najbliższa, np. tata czy babcia, a  może niania, jeśli zajmuje się dzieckiem na co dzień i dziecko czuje się przy niej bezpiecznie. Ważne, żebyś miała pewność, że ta osoba zapewni dziecku poczucie bezpieczeństwa i zaopiekowania, niezależnie od jego reakcji na twoją obecność. Tak, dziecko może płakać i rozpaczać za tobą, kiedy się obudzi. To nie znaczy, że nie możesz nigdy wychodzić na noc – to znaczy, że opiekun, który zostaje z dzieckiem, powinien być przygotowany na spokojną, czułą akceptację jego emocji.

Przygotowuj dziecko na swoją nieobecność, niech to nie będzie dla niego zaskoczenie – bez względu na to, czy dziecko ma 10 miesięcy, czy 3 lata, zasługuje na to, żeby Twoje zniknięcie nie było nagłe i  niespodziewane. Przynajmniej na kilka godzin przed wyjściem zacznij opowiadać o tym, jak będzie wyglądała Twoja nieobecność – kto zostanie z dzieckiem, w  jaki sposób położy je spać, jak dostanie mleko, a także kiedy wrócisz. Opisz to jak najbardziej zrozumiale dla dziecka – nie mów „w  południe”, a  raczej „po śniadaniu” czy „kiedy się obudzisz z drzemki” – i dotrzymaj słowa! Oczywiście, zostaw odpowiednią ilość mleka i  wcześniej upewnij się (np. za pomocą kilkugodzinnej „próbnej” niebecności w  ciągu dnia), że opiekun wie, jak przygotować i  podać dziecku mleko, a  także że dziecko akceptuje je w  takiej postaci. Jeśli dziecko ma ponad rok i zjada swobodnie stałe pokarmy, najprawdopodobniej świetnie poradzi sobie bez mleka, jeśli nie chce go pić inaczej niż prosto z  piersi. Jeśli jednak niemowlę odmawia przyjmowania mleka w  jakiejkolwiek innej postaci, nawet kiedy Ciebie nie ma w pobliżu, być może będziesz musiała poczekać z nocną nieobecnością, aż Twoje dziecko będzie na to trochę bardziej gotowe.


86

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Kwas foliowy przed ciążą i w jej trakcie Magdalena Stolarczyk Ciąża to wyjątkowy okres w życiu kobiety. To nie tylko czas oczekiwania na narodziny dziecka, ale to również czas, w którym zwiększa się zapotrzebowanie organizmu przyszłej mamy na składniki odżywcze, witaminy i  składniki mineralne. Właściwa podaż tych związków warunkuje prawidłowy rozwój dziecka oraz wpływa na właściwy przebieg ciąży i  porodu. Jednym z najistotniejszych związków, niezbędnych przed ciążą, jak również w jej czasie jest kwas foliowy.

i  funkcjonowania układu krwiotwórczego i nerwowego oraz tkanek zbudowanych z komórek o intensywnych podziałach (nabłonek przewodu pokarmowego, tkanki płodu). W czasie ciąży zmniejszają ryzyko wystąpienia wad cewy nerwowej u dziecka (aż o 50– 75%) oraz mogą zmniejszać ryzyko wystąpienia ciężkich zaburzeń mowy, autyzmu oraz różnych wad wrodzonych u dzieci.

Źródła kwasu foliowego Co to jest kwas foliowy? i folianów

Kwas foliowy inaczej nazywany jest folacyną, witaminą B9, B11 lub M. Jest to rozpuszczalna Dla człowieka głównym źródłem kwasu fow wodzie witamina z grupy B. liowego i jego pochodnych jest odpowiednia i  zróżnicowana dieta. Do produktów bogaKwas foliowy (kwas pteroilomonoglutaminotych w kwas foliowy i jego pochodne należą: wy) składa się z zasady pterydynowej (6-metylopteryny), kwasu p-aminobenzoesowego • warzywa liściaste – sałata, szpinak, kapui  kwasu glutaminowego. Naturalnie kwas sta, brokuły, szparagi, kalafiory, brukselka foliowy występuje w  postaci folianów, które są jego pochodnymi – różnią się one mie- • rośliny strączkowe – groch, fasola, soczedzy sobą liczbą reszt kwasu glutaminowego wica, soja, bób, zielony groszek i stopniem utlenienia pierścienia pterydyny. • inne warzywa – pomidory, buraki

Biologiczna rola kwasu foliowego i folianów

• orzechy • słonecznik • ziarna zbóż • owoce – pomarańcze, banany, awokado

• drożdże Kwas foliowy i  jego pochodne wpływają na metabolizm aminokwasów, takich jak sery- • produkty nabiałowe na, glicyna, metionina, homocysteina, histy- • mięso – wątroba, dyna. Ponadto uczestniczą w  metabolizmie kwasów nukleinowych (biorą udział w  syn- • jaja tezie zasad purynowych i  pirymidynowych). Niezbędne są do prawidłowego rozwoju


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 87

Magdalena Stolarczyk

z wykształcenia doktor nauk farmaceutycznych, ale przede wszystkim mama trójki dzieci. Łączy wiedzę zdobytą na studiach, w  pracy na uczelni oraz doświadczenie z  apteki i z codziennego życia, pisze o farmacji, o lekach, o dzieciach, o  ich chorobach, a  także o  sposobach na przetrwanie kolejnego kataru, kaszlu, przeziębienia, choroby. Kwas foliowy, jak i jego pochodne wrażliwe są na wysoką temperaturę, promieniowanie UV i  pH środowiska. W czasie przechowywania lub obróbki termicznej produktów spożywczych zawierających foliany, zmniejsza się ich ilość i przyswajalność np: podczas wypieku chleba straty folianów wynoszą 20–30%, a  podczas gotowania warzyw straty folianów wynoszą 40–70%! Dlatego też warzywa i  owoce należy przechowywać w  chłodnym i zacienionym miejscu, najlepiej spożywać na surowo, a jeżeli już, to krótko gotować.

• Interakcje kwasu foliowego z: • lekami przeciwpadaczkowymi – fenytoiną, fenobarbitalem, karbamazepiną, prymidonem, kwas walproinowym • lekami przeciwbólowymi – kwasem acetylosalicylowym, ibuprofenem • lekami zobojętniającymi sok żołądkowy – lekami zawierającymi glin i magnez • hormonalnymi środkami antykoncepcyjnymi

Suplementacja kwasu foliowego i folianów – Kwas foliowy/foliany przed ciążą i w jej czasie kiedy? • antagonistami kwasu foliowego – metotreksatem, sulfonamidami, trimetoprimem

Niewielkie ilości kwasu foliowego mogą być syntetyzowane w organizmie człowieka przy udziale jego mikroflory jelitowej, niemniej jednak ilości te nie pokrywają zapotrzebowania organizmu na tę witaminę. Dlatego należy go dostarczać z pożywieniem. Zdarzają się sytuacje, kiedy i  odpowiednia dieta nie wystarcza i wówczas konieczna jest suplementacja kwasu foliowego za pomocą leków lub suplementów diety. Między innymi do takich sytuacji zaliczamy: • ciążę • zaburzenia wchłaniania jelitowego

Dostarczanie odpowiednich ilości kwasu foliowego przed ciążą i  na jej początku jest niezmiernie istotne i bardzo ważne. Bowiem niedobór tej witaminy w  czasie ciąży może powodować: • wady ośrodkowego układu nerwowego (wady cewy nerwowej) u dziecka – co może prowadzić do powstania wad rozwojowych miedzy innymi: bezmózgowia, przepukliny mózgowo-rdzeniowej czy rozszczepu


88

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

kręgosłupa • niedorozwój łożyska i ryzyko jego odklejania • poronienia • niską masę urodzeniową • niedokrwistość megaloblastyczną

Kwas foliowy/foliany w aptece 

Na rynku aptecznym dostępne są liczne proWykazano, że suplementacja kwasem folio- dukty zawierające kwas foliowy i  mogą to wym przed ciążą i na jej początku zmniejsza być: ryzyko wad cewy nerwowej nawet o 50–75%! W związku z  czym, zaleca się suplemen- • Preparaty pojedyncze zawierające tylko tację kwasem foliowym. W Polsce w  1997 kwas foliowy w dawce 400 µg lub 800 µg roku wprowadzono program Pierwotnej (dostępne bez recepty) Profilaktyki Wad Cewy Nerwowej i  zgodnie • Preparaty pojedyncze zawierające tylko z  Narodowymi Programami Zdrowia, jak kwas foliowy w dawce 5 mg i 15 mg (dostęprównież z  zaleceniami Zespołu Ekspertów ne na receptę – tylko na zlecenie lekarza) Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, za• Preparaty złożone zawierające kwas leca się stosowanie kwasu foliowego w dawfoliowy (w różnych dawkach – 100 µg, ce 0,4 mg/dobę na 3 miesiące przed planowa200 µg, 400 µg, 600 µg, 800 µg) wraz z innyną ciążą i w tej samej dawce w ciąży do 12  tc. mi witaminami i składnikami mineralnymi – Ze względu na duży odsetek nieplanowanych dostępne bez recepty ciąż suplementacja kwasem foliowym powinna dotyczyć wszystkich kobiet w  wieku Wybór odpowiedniego preparatu należy skonsultować z lekarzem lub farmaceutą. rozrodczym!

Zapotrzebowanie na kwas foliowy w czasie ciąży:

• Zalecana dawka dobowa kwasu foliowego na 3 miesiące przed planowana ciążą to 0,4 mg • Zalecana dawka dobowa kwasu foliowego w czasie ciąży (do 12 tc) to 0,4 mg • U kobiet, które urodziły dziecko z wadą cewy nerwowej zalecana dobowa dawka kwasu foliowego wynosi 5 mg

Kwas foliowy i  jego pochodne są niezwykle istotne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Dlatego też konieczne jest go dostarczanie w  odpowiednich ilościach w  codziennej diecie. Są jednak sytuacje, kiedy to nie wystarcza np. planowanie ciąży i  ciąża. W tym okresie należy dodatkowo suplementować kwas foliowy/foliany, aby zapobiec powstawaniu wad cewy nerwowej u  dziecka i zapewnić mu prawidłowy rozwój w tym szczególnym okresie jego życia.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 89

Diastasis recti - gdy

brzuch przestaje być idealny Anna Jakóbik

Ciąża w życiu każdej kobiety jest wielkim wydarzeniem, a  poród wyzwaniem. Aby dziecko mogło się rozwijać prawidłowo, w  ciele zachodzi ogrom zmian. Nie każdą z  nich przyszłe mamy przyjmują z  entuzjazmem. Niektóre kobiety wiedzą o  tym już w  ciąży, inne po porodzie, najwięcej jednak zupełnie przez przypadek i dość późno dowiaduje się, że brzuch wymaga od nich szczególnej troski, a jego powrót do formy sprzed ciąży nie jest sprawą prostą ani oczywistą. Mięsień prosty brzucha jest najbardziej powierzchownie położony w powłokach brzusznych. Jest łatwy do zlokalizowania. Jeśli mówimy, że ktoś ma tzw. „sześciopak”, to mamy na myśli właśnie ten mięsień. Składa się on z dwóch części połączonych w linii pośrodkowej kresą białą. To ona w trakcie ciąży, zwłaszcza od II trymestru, przejmuje bardzo ciężką pracę polegającą na dostosowaniu swojego rozciągnięcia do rosnącego dziecka. O rozstępie mięśnia prostego brzucha (diastasis recti) mówimy wtedy, kiedy kresa ulega nadmiernemu rozciągnięciu bądź rozerwaniu. W ciąży ten stan może skutkować pojawianiem się charakterystycznego stożka na środku

brzucha, zwłaszcza podczas aktywności związanych z  napięciem mięśni w  tym obszarze, czy wzrostem ciśnienia w  jamie brzusznej. Często wygląd brzucha mimo upływu czasu po porodzie pozostawia wiele do życzenia. Wiele kobiet opisuje swoje niezadowolenie, mówiąc, że nadal, mimo ćwiczeń, wyglądają jak w 4 miesiącu ciąży. Wartym zaobserwowania jest również pępek – często w  jego wyglądzie pojawia się zauważalna różnica. Pępki, które po porodzie pozostają wypukłe, mimo że przed ciążą były wklęsłe, sugerują, że ta okolica może wymagać


90

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

większej uwagi. Rozejście może przybierać różne kształty, jednak często w okolicy pępkowej jest największe. Zdarza się, że obecności rozejścia towarzyszy charakterystyczny wygląd skóry w tym miejscu – jest ona zwiotczała, zmarszczona, tak jakby było jej za dużo.

ma to wpływ na biomechanikę całego ciała i  może skutkować wieloma dolegliwościami bólowymi czy nieprawidłową postawą ciała. Dodatkowo, wszystkie cztery elementy współpracują ze sobą i  kiedy chociaż jeden z nich jest dysfunkcyjny, można się spodziewać, że pozostałe elementy również nie praWiększość kobiet będących po porodzie do- cują prawidłowo. wiaduje się o rozejściu przez przypadek – zauważają podczas napięcia mięśni brzucha Oprócz szeregu metod terapeutycznych, któuwypuklający się stożek, albo wręcz przeciw- re ma w rękawie fizjoterapeuta, bardzo ważnie, bruzdę głęboką niczym Rów Mariański. na jest praca samodzielna w  domu. Może W pierwszej chwili możliwość dotknięcia wła- się odbywać właściwie w każdej aktywności. snych jelit przez skórę wprowadza młode Jedną z  nich, zajmującą kobietom większość mamy w  osłupienie, ale na szczęście pierw- część dnia i  nocy, zwłaszcza w  pierwszych szy szok szybko zamieniany jest na działa- miesiącach życia dziecka, jest karmienie piernie i  poszukiwanie specjalistów kierujących sią. Mamy doświadczające rozejścia mięśnia procesem zamknięcia kresy białej. Mimo prostego brzucha powinny szczególnie zadostępności całkiem poprawnych treści dbać o prawidłową pozycję podczas karmiew  Internecie, pokazujących, w  jaki sposób nia. Co więcej, nie bez znaczenia jest również sprawdzać stan kresy i  ewentualnie szero- to, w  jaki sposób przyjmują ją i  wstają po kość rozejścia, zawsze warto udać się do fi- skończonym karmieniu. Nie tylko ważne jest, zjoterapeuty lub lekarza zajmującego się tym aby pozycja była wygodna, ale też aby chrotematem. niła kresę białą przed siłami działającymi na nią rozciągająco. Czy rozejście mięśnia prostego brzucha jest tylko problemem kosmetycznym? Mimo że Niezależnie od wybranej pozycji zawsze nalemówi się właściwie tylko o  wyglądzie brzu- ży pamiętać o tym, że to dziecko jest przystacha, mówiąc o zamykaniu kresy, nie mamy na wiane do piersi, a nie pierś do dziecka. Stąd myśli tylko walorów estetycznych. też warto obdarzyć poduszkę do karmienia ograniczonym zaufaniem – rzadko kiedy jej Warto w tym kontekście wspomnieć o syste- wysokość jest odpowiednia dla prawidłowemie stabilizacji centralnej. W jego skład wcho- go przystawiania. Jeśli maluch jest ułożony dzą cztery bardzo ważne elementy: przepona, przy piersi prawidłowo, mama nie musi się której główną funkcją jest udział w  procesie do niego schylać i karmić w zgarbionej i nieoddychania, mięśnie dna miednicy, krótkie komfortowej pozycji rozciągającej kresę. prostowniki grzbietu i  mięsień poprzeczny brzucha – najgłębiej położony. W trakcie ciąży Podczas karmienia w pozycji siedzącej, oprócz system ten odpowiedzialny, jak sama nazwa podparcia pleców i pozycji tułowia ważne jest mówi, za stabilność ciała kobiety, nie pracuje również ułożenie kończyn dolnych. Wiele w  optymalnych warunkach. Przypomnij so- mam, czując się pewniej w trakcie karmienia, bie, jak Ci się oddychało w 8 miesiącu ciąży. z wygody siada w siadzie skrzyżnym, np. na Czy Twoje plecy czasami nie były zbyt moc- łóżku, lub z jedną stopą pod pupą. Siad ten, no napięte? Czy dno miednicy za każdym poprzez duże odwiedzenie w  stawach biorazem, kiedy go potrzebowałaś, było wydol- drowych wpływa na zmniejszenie aktywnone? O tym, co się działo z brzuchem podczas ści mięśni brzucha, a o tę aktywność chodzi ciąży, nie muszę przypominać. Stąd też, jeśli nam szczególnie przy terapii rozejścia. Kiedy przednia ściana jamy brzusznej jest dodat- mama lub dziecko preferują leżenie przy karkowo osłabiona przez rozejście (przy niezbyt mieniu, warto zwrócić uwagę na ułożenie tuwydolnych mięśniach położonych głęboko), łowia. Nie powinno dochodzić w jego obrębie


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 91

do rotacji, która rozciąga kresę białą. I chyba najważniejsze: przyjmowanie pozycji leżącej powinno odbywać się przez bok tzn. z pozycji siedzącej, opierając się na łokciu lub ręce – kładziemy się. Podobnie jest ze wstawaniem. Takie postępowanie pozwoli na ochronę osłabionego miejsca w obrębie przedniej ściany brzucha. O rozejściu mięśnia prostego brzucha mówi się na szczęście coraz więcej. Oczywiście najlepiej jest, kiedy problem rozpoznany jest tuż po porodzie, jednak dzięki odpowiednio prowadzonej fizjoterapii oraz edukacji można osiągnąć bardzo dobre efekty również długo po narodzinach dziecka.

REKLAMA


92

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

O rodz


zinie

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 93


Przygotowania świąteczne

94

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

z maluchem

Zuzanna Kołacz-Kordzińska

Przygotowywania świąteczne z dziećmi? To nie tylko możliwe, ale i wspaniałe przeżycie! Czasem wymaga od nas więcej czasu i cierpliwości, ale gdy tylko zrozumiemy, że nie musimy się nigdzie spieszyć i zobaczymy radosne uśmiechy na ich buziach — i my zaczniemy się świetnie bawić razem z nimi, zamiast nerwowo sprawdzać na liście, co jeszcze mamy do zrobienia.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 95

Oj tak, przypomnijcie sobie czasy, gdy sami byliście dziećmi... Pamiętacie? Boże Narodzenie było wtedy absolutnie magicznym czasem pachnącym piernikami, choinką, pomarańczami... Czasem trochę nerwowym, ale i pełnym wyczekiwania. A pamiętacie grudniowe wieczory, kiedy siadaliście z  rodzicami, a może dziadkami, by wspólnie przygotowywać ozdoby na choinkę? Wiem, teraz wszystko można kupić – i przeróżne cudeńka do powieszenia na bożonarodzeniowym drzewku, i  gotowe pierniczki, można nawet zamówić gotowe pierogi czy bigos... Wykorzystajmy te możliwości, by... zaoszczędzony czas wykorzystać na rodzinne, radosne przygotowania do świąt.

ćwiczenie motoryki małej, koordynacji wzrokowo-ruchowej, wyobraźni, kreatywności, współpracy, podejmowania decyzji. Pozwólcie im na to. Jeśli brak ci cierpliwości lub obawiasz się, że po takiej wspólnej zabawie nie osiągniecie zadowalających efektów, po prostu daj maluchowi kulkę ciasta, z którą może robić, co chce, lub kartkę papieru, którą będzie mógł ozdobić tak, jak będzie chciał, a Ty zajmij się resztą.

Po pierwsze: dajcie sobie czas

Postarajcie się zorganizować przygotowania tak, by jak najlepiej się bawić. Zastanów się – co możecie zrobić razem, a cym wolisz zająć się sama, w ciszy i spokoju. Część rzeczy możesz zrobić, gdy maluch będzie spał, albo gdy wyślesz dzieci z tatą, by wspólnie wybrali choinkę. Postaraj się mieć realne oczekiwania – nie licz na przykład, że dzieci same wysprzątają swój pokój. A jeśli masz tylko 30  minut, nie myśl, że zdążycie „szybko” przygotować te ciasteczka. Gdy ozdabiacie choinkę, pamiętaj, by dać maluchom ozdoby, które się nie zbiją i które stosunkowo łatwo powiesić. Bombki zawieś sama – najlepiej dość wysoko. Ale jeśli dziecko bardzo chce podawać Ci szklane bombki – zastanów się, co jest dla was ważniejsze: wspólnie spędzony czas czy fakt, że żadna bombka się nie zbije. Podczas świątecznych przygotowań słuchajcie świątecznych piosenek i  kolęd. Dzieci uwielbiają śpiewać, a  wspólny śpiew daje naprawdę dużo radości.

W moim domu czas świąteczny zaczynał się z  początkiem grudnia, kiedy to mama wstawiała ciasto na staropolski piernik. Leżakowało ono do samej Wigilii i  dopiero wtedy było pieczone. Pamiętajcie – pierniczki są świetne, właśnie gdy trochę poleżą, można więc je przygotować dużo wcześniej. Wieczory grudniowe wykorzystajmy też na przygotowywanie ozdób świątecznych, kartek bożonarodzeniowych, napisanie listu do Mikołaja (co ułatwi Wam poszukiwanie prezentów – które również możecie zakupić już na początku grudnia przez internet).

Po drugie: cierpliwość i zrozumienie

Dzieci, 1,5-roczne, 2-letnie, 4-letnie – to nadal dzieci. Nie mają tak sprawnych paluszków, łatwo je rozkojarzyć, uwielbiają podjadać to, co ładnie im pachnie, a wreszcie – mają własne pomysły i  wizje. Pamiętajcie, dla maluchów przygotowywanie ozdób świątecznych czy kruchych ciasteczek, to również świetne

Po trzecie: dobrze się bawcie!

Bawcie się wspaniale i wesołych Świąt!


96

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 97

Pomysł na rodzinną tradycję

Każdego roku możecie zakupić na choinkę jakąś wyjątkową ozdobę dla malucha – będziecie mu je pokazywać i  przypominać, że to jego. Być może, gdy dorośnie i wyprowadzi się z domu, z dumą i miłością zabierze te pamiątki, by powiesić je na swoim własnym drzewku?

Ozdoby na choinkę

Przygotuj kartki kolorowego papieru, nożyczki, klej, klej z  brokatem, kolorowe cekiny, wstążeczki – z tych materiałów z powodzeniem przygotujecie łańcuch choinkowy, stworzony z długich pasków materiału klejonych ze sobą, lub ptaszki na choinkę ze skrzydełkami zrobionymi z kartki zgiętej w harmonijkę. Przygotujcie kartki B4 ze sztywnego kartonu, z przyklejoną papierową choinką lub bombką. Dajcie dziecku farby do malowania palcami – niech ozdobi choinkę i bombkę tak, jak chce. Kartki mogą być również większe, a Ty możesz dać maluchowi pieczątki zrobione z ziemniaka. Przygotujcie masę solną lub weźcie glinę. Rozwałkujcie ją i wycinajcie kształty piernikowe. Zanim masa zastygnie, pamiętaj wetknąć patyczki, by została dziurka, przez którą przełożysz wstążeczkę, by móc ozdoby powiesić na choince. Do udekorowania użyjcie np. srebrnych perełek (takich, które można kupić na dziale dekoracji spożywczych). Daj dziecku kartkę z narysowanym bałwankiem, klej i watę – po wyklejeniu kształtu, możesz go wyciąć i powiesić w oknie (najlepiej z całą rodziną bałwanków). Zanim jednak wytniesz – zapytaj dziecko o zgodę!


98

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Przepis na pierniczki składniki 1 kg mąki 2 jajka 15 dag masła 70 dag miodu 1 łyżeczka amoniaku 1 proszek do pieczenia 1/3 butelki piwa lub 1/3 szklanki mocnej kawy przyprawy: goździki, cynamon, gałka muszkatołowa, anyż, imbir


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 99

Przepis na pierniczki wykonanie Przyprawy dokładnie roztłuc w moździerzu. Wszystkie składniki wymieszać, zarobić ciasto i odstawić na dłuższy czas do lodówki. Gdy przyjdzie czas, wyjąć ciasto, rozgnieść, rozwałkować i wycinać pierniczki. Piec w temperaturze 200 stopni ok. 6–10 minut. Można również piec od razu (bez leżakowania). Pierniczki po upieczeniu można udekorować. Przetrzymywać je w puszce.


100

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Piernikowy Konkurs

z Primavika

Nasza ulubiona świąteczna potrawa Kochacie święta i świąteczne smakołyki?

Prześlijcie nam swój ulubiony przepis, a będziecie mieli szansę na wygranie jednego z trzech zestawów ufundowanych przez Primavikę. Szczegóły w regulaminie na stronie www.kwartalnik-laktacyjny.pl Rozwiązanie w kolejnym numerze!


s

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 101

materiaĹ&#x201A; sponsorowany przez Primavika


102

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Święta w stylu eko

Anna Chojnowska

Powiedz stanowcze „nie!” panoszącemu się w okresie świątecznym plastikowi. Postaw na naturę i materiały wtórne. Będzie pięknie, pachnąco i w tylu eko!

Ozdoba stołu Szklane naczynie (świecznik lub niewielki słoik) przyozdób koronkową tasiemką. Rozłóż na stole gałązki jedliny, rozstaw mandarynki i suszone plastry pomarańczy. Dekorację wykończ rozsypanymi przyprawami – korą cynamonu, gwiazdami anyżu i goździkami. Możesz użyć też szyszek lub całych orzechów włoskich. Zachwycisz gości nie tylko pięknym wyglądem stołu, ale też urzekającym zapachem!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 103


104

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 105

Pakowanie prezentów Zamiast kupować ozdobne papiery, wybierz tradycyjny papier pakowy, który możesz kupić np. na poczcie. Aby nadać mu wyjątkowego charakteru, użyj pieczątek szeroko dostępnych w sklepach papierniczych lub wykonanych samodzielnie z ziemniaka. Zamiast plastikowych wstążek, użyj koronek lub rafii. Dodatkowo pakunek możesz ozdobić drewnianymi spinaczami z dekoracją w postaci suszonych plastrów pomarańczy lub cynamonu.


106

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 107

Kartki świąteczne

Wysyłanie kartek świątecznych to piękna tradycja, którą warto kultywować. Jeszcze większą radością jest otrzymanie własnoręcznie zrobionej kartki, a jej przygotowanie jest prostsze, niż myślisz. Będziesz potrzebować kartek papieru imitujących drewno lub zwykłych kartek kartonowych (takich, jak z tyłu bloku rysunkowego), białego bloku technicznego, samoprzylepnych koronek i dziurkaczy w „świątecznych” kształtach (do kupienia w sklepach papierniczych). Przytnij karton do odpowiednich wymiarów (na przykład 30 x 15 cm), złóż na pół, a następnie udekoruj, używając podziurkowanych pasków białego papieru oraz koronek. Próbuj różnych kompozycji, aby każda kartka była unikalna.


108

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Choinko,

piękna jak las! Aleksandra Przeździecka-Kujałowicz

Wystarczy wnieść choinkę do pokoju i od razu czuć zapach świąt. Drzewko jest jednak czymś więcej niż zwykłą ozdobą. Przy okazji wspólnego ubierania warto porozmawiać z dziećmi o tej tradycji. Zapach choinki, wspólne ubieranie pachnącego drzewka, a potem melancholia gdy zaczyna się osypywać i to oznacza definitywny koniec świątecznego czasu... Dla wielu osób to właśnie choinka jest tym elementem, bez którego święta Bożego Narodzenia nie mogą się obyć. Można zrezygnować z kapusty, można nawet z makowca, ale z choinki? Jak się jednak okazuje, nie jest to tradycja znana od zarania dziejów... W polskich domach choinka pojawiła się około 200 lat temu, w czasie zaborów, zapożyczona przez zamożne mieszczaństwo od Niemców. W niektórych, głównie w centralnych i wschodnich regionach Polski choinka rozpowszechniła się dopiero po odzyskaniu niepodległości. Wcześniej w okresie świątecznym w wiejskich domach wieszano dekorowane pająki wykonane ze słomy oraz gałęzie jedliny bogato ozdabiane np. owocami. Miały za zadanie chronić domostwo oraz mieszkańców przed złymi siłami, a wieszane ozdoby miały swoją symbolikę. Stopniowo zwyczaj stawiania drzewka upowszechnił się do tego stopnia, że dziś nie wyobrażamy sobie bez niego atmosfery świąt.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 109

W naszych domach pojawia się żywe lub sztuczne drzewko, na którym wieszamy dmuchane bombki, znane od międzywojnia, błyszczące łańcuchy i elektryczne lampki. Gwiazda umieszczana na szczycie nazywana jest Betlejemską. Sama choinka łączy w sobie symbole chrześcijańskie, słowiańskie oraz, jak uważają niektórzy etnografowie, starogreckie. Tradycyjne ozdoby choinkowe przygotowywano z papieru, słomy, wstążek. Dziś powoli wraca się do rękodzieła. Można zaangażować dzieci i wspólnie przygotowywać łańcuchy z krepiny, figurki z masy solnej czy pierniczki z witrażykami z landrynek. To wspaniały sposób na wspólne spędzanie czasu, a choinka ozdobiona takimi ozdobami jest jeszcze piękniejsza.


110

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Maria Lactans

Matka Boska karmiąca Aleksandra Przeździecka-Kujałowicz

Matka Boska karmiąca Jezusa to częsta patronka karmiących mam, nie tylko wierzących. O ile przyjemniej karmić piersią, gdy na ścianie wisi święty obrazek przedstawiający inną kobietę, też karmiącą... Jedną z centralnych postaci Świąt Bożego Narodzenia jest Maryja, matka Jezusa. Często przedstawiana jest z synem na kolanach, a niekiedy przy piersi. Mały Jezus albo dotyka ustami piersi, albo jest nieco odchylony, a naga pierś Marii ukazana jest w pełnej okazałości, niekiedy z uwidocznionymi kroplami mleka. Takie wizerunki Matki Boskiej Karmiącej, czyli Maria Lactans, znane są od wczesnego średniowiecza, chociaż najstarszy taki wizerunek datowany jest już na II wiek naszej ery. Niektórzy uczeni wiążą wizerunek Mariae Lactantis z wizerunkami karmiącej bogini Izydy. W średniowieczu wiele kobiet decydowało się na zatrudnianie mamek, więc wizerunek Mariae Lactantis był rozumiany jako symbol najwyższego miłosierdzia. Mleko Marii było wiązane z krwią Jezusa, a tym samym przypisywano mu cudowne właściwości. W XIV wieku popularnymi relikwiami były flakoniki z rzekomymi kroplami mleka Marii, szczególnie na terenie Włoch. Obrazy przedstawiające Matkę Boską Karmiącą przeznaczone były raczej do prywatnej adoracji, wieszane w prywatnych kaplicach, celach mnichów czy domach. Najsłynniejsze przedstawienia Mariae Lactantis stworzyli Leonardo da Vinci, Van Eyck, Rembrandt czy Jean Fouquet.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 111

Madonna Litta, Leonardo da Vinici, 1490 fot. pixabay


112

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

W dwóch słowach o…

Rodzicielstwie Bliskości Pamela Kucińska

Mity z nim związane każdemu obiły się o uszy: „rozpieścisz ją, jak będziesz tak ciągle ją nosiła”, „to bezstresowe wychowanie”, „będziesz miała niegrzeczne dziecko” i wiele innych. Czym tak naprawdę jest Rodzicielstwo Bliskości? Na jakich zasadach się opiera? Jak obudzić w sobie bliskościowego rodzica? Opowiada psycholog Pamela Kucińska.

Co to jest Rodzicielstwo Bliskości (RB)? Rodzicielstwo Bliskości to filozofia towarzyszenia dziecku w  rozwoju, nazwana i  sformułowana przez Williama i Marthę Searsów. Opiera się ona przede wszystkim na szacunku do dziecka, wsłuchiwaniu się w  jego potrzeby i reagowaniu na nie, bez zaniedbywania potrzeb swoich i  pozostałych członków rodziny. Autorzy tej teorii postulują, aby trzymać niemowlę blisko siebie przez całą dobę i  podążać za swoją intuicją. Zdecydowanie odradzają słuchanie tzw. „treserów niemowląt”, którzy próbują ustawiać dziecku w sposób sztuczny sen, jedzenie i  inne czynności fizjologiczne. U podwalin RB leży naukowo udokumentowane przekonanie, że malutkie dzieci nie są w stanie niczego „wymuszać” ani „manipulować” dorosłymi, a  jedynie – najlepiej jak potrafią – komunikują swoje potrzeby. Rodzicielstwo Bliskości w odniesieniu do starszych dzieci rozwijają tacy autorzy, jak Agnieszka Stein czy Jesper Juul.

dziecka i traktują je z szacunkiem. „Bezstresowe wychowanie” to jakaś mityczna ideologia, nigdy i nigdzie nie opisana, którą straszą babcie czy sąsiadki, kiedy widzą dwulatka, którego mama spokojnie kuca przy nim w czasie napadu złości, proponując przytulenie zamiast wprowadzić rozwiązanie siłowe. • Rodzicielstwo Bliskości nie „rozpieszcza” dziecka (cokolwiek to znaczy). Zaspokajanie potrzeb drugiego człowieka jest wyrazem dbania o niego, troski, miłości i zaangażowania, a nie „rozpieszczaniem” go. Co więcej – potrzeby zaspokajane od niemowlęctwa pozwalają dziecku spokojnie przechodzić przez fazy rozwojowe, aż do dorosłości. Wiele problemów, z którymi dorośli ludzie zgłaszają się do terapeutów, można wyjaśnić jakimś deficytem z dzieciństwa, czyli właśnie niezaspokojonymi potrzebami, np. kontaktu fizycznego, poczucia bezpieczeństwa. Pamiętajmy: niemowlę nie ma „zachcianek”, nic nie „wymusza” ani nie „manipuluje” – nie pozwala mu na to bardzo jeszcze niedojrzały mózg!

• Rodzicielstwo Bliskości nie zrobi z Was zombie. Niektórzy próbują przedstawiać Czym NIE JEST Rodzicielstwo RB jako ogromne poświęcenie, gigantyczny Bliskości? wysiłek związany z całkowitą rezygnacją • Rodzicielstwo Bliskości to nie to samo, z siebie na rzecz dziecka. Nic bardziej mylneco wychowanie bezstresowe. Bliskościowi go – RB właśnie w bardzo wielu aspektach rodzice pilnują swoich granic, potrafią odma- UŁATWIA rodzicielstwo, sprawia, że męcząca wiać dziecku, dbają o potrzeby swoje, innych codzienność staje się radośniejsza. Wproczłonków rodziny i otoczenia, jeśli sytuacja wadza do życia rodzica prostotę wynikającą tego wymaga. Akceptują przy tym emocje z niezwykłego porozumienia, które rodzi się


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 113

między niemowlęciem a rodzicami, jeśli tylko trzymają dziecko blisko siebie, słuchają jego sygnałów i reagują na nie.

Jak obudzić w sobie bliskościowego rodzica? • Bądź blisko. Wprowadź Filary RB w Waszym domu. Nie przejmuj się, jeśli to dla ciebie nienaturalne. Niewiele z nas, dorosłych, zostało wychowanych w bliskości, na początku może to więc być trochę dziwne w odczuciu. Zapewniam cię, że to się zmieni w mgnieniu oka i już niedługo nie będziesz sobie mogła wyobrazić, że jest inaczej. • Reaguj na sygnały dziecka. Zawsze. Ono naprawdę chce Ci coś powiedzieć. I dla niego to na pewno jest ważne. Jeśli przyzwyczaisz się do takiego myślenia od samego początku, łatwiej przyjdzie Ci później szczera radość ze zmiętego liścia w prezencie od trzylatka czy prawdziwa troska, kiedy dziecko podzieli się z Tobą swoimi dziecięcymi smutkami. • Traktuj dziecko jak bliską sobie osobę, a nie obiekt badawczy. Odłóż na górną półkę tabelki, wagę, wykresy, tony książek, lekarzy, położne, sąsiadki, teściową i ciotkę Marysię. Spójrz na dziecko. Porozmawiaj z nim. Posłuchaj go. Bądź z nim w bardzo bliskiej, życzliwej, ufnej relacji. Wtedy bez żadnych wspomagaczy będziesz wiedziała, czy Twoje dziecko ma się dobrze, czy coś nie jest w porządku. Kiedy coś cię zaniepokoi, zwróć się po pomoc do zaufanego źródła (pediatra przyjazny RB, polecona doradczyni laktacyjna, przyjaciółka wychowująca dzieci w tym nurcie, książki Searsów…). • Przeczytaj „Księgę Rodzicielstwa Bliskości”. Zapewni Wam dobry start w ten nurt towarzyszenia dziecku. Dokładnie wyjaśni, na czym opierają się Filary RB, w jaki sposób je realizować i dlaczego to takie ważne dla dziecka i całej Waszej rodziny.

Filary Rodzicielstwa Bliskości Bądź blisko od porodu Karm piersią Noś dziecko przy sobie Śpij przy dziecku Słuchaj płaczu swojego dziecka Pamiętaj o równowadze i wyznaczaniu granic Strzeż się trenerów dzieci


114

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Edukacja inaczej

Nauka bez tornistra Anna Chojnowska

W Polsce jest ponad 10 tys. dzieci, które nie pakują swoich tornistrów, nie pokonują drogi do szkoły ani nie spędzają czasu na świetlicy. To dzieci, które uczą się poza murami szkoły, w edukacji domowej.

Co z systemem?

Niejednokrotnie w  odniesieniu do edukacji domowej pada stwierdzenie, że dzieci te funkcjonują „poza systemem”. Jest to zdanie bardzo mylące, a wręcz nieprawdziwe. Każde dziecko spełniające obowiązek szkolny poza szkołą (bo tak w ustawie nazywa się ta forma edukacji), aby móc kontynuować edukację domową, musi udowodnić opanowanie podstawy programowej. Odbywa się to w formie egzaminów, których częstotliwość i  formę szczegółowo określa macierzysta placówka. W młodszych klasach zwykle jest to egzamin roczny, natomiast w momencie rozbicia materiału w  klasie czwartej, często praktykuje się zaliczanie kolejnych przedmiotów podczas egzaminów sekwencyjnie pojawiających się w czasie całego roku.

Początek nowej drogi

egzaminów często stanowi jedynie dodatkowe obciążenie dla placówek publicznych i te są mniej chętne do przyjmowania dzieci w ED. Wielu praktyków edukacji domowej wybiera placówkę, która ma już w tym doświadczenie. Takie szkoły nie tylko oferują pomoc dla rodziców, ale często także zapewniają dzieciom zajęcia dodatkowe. Dyrektorowi wybranej szkoły należy przedstawić wniosek o wydanie zezwolenia oraz przedłożyć opinię z poradni psychologiczno-pedagogicznej, oświadczenie o zapewnieniu dziecku warunków umożliwiających realizację podstawy programowej, oraz zobowiązanie do przystępowania przez dziecko do egzaminów klasyfikacyjnych.

Po swojemu

Tak jak różne są motywacje prowadzące do podjęcia się edukacji domowej, tak Dziecko w edukacji domowej może być zapisa- też różną później przybiera ona formę. ne zarówno do szkoły państwowej, jak i pry- Trudno tu mówić o  jednej właściwej, czy watnej, jednak konieczność przeprowadzenia modelowej drodze. Podejścia są różne – od


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 115

sformalizowanych lekcji, po całkowity unschooling, w którym rezygnuje się z  zajęć dydaktycznych i  pozwala dziecku na spontaniczne i  nieskrępowane poznawanie świata. Jest jeden wspólny mianownik – więcej czasu na spotkania z rówieśnikami, rozwijanie pasji i  zwykłą zabawę. Praktycy edukacji domowej zadają też kłam często powielanej opinii, że dzieci te funkcjonują w  oderwaniu od grup rówieśniczych. Rodziny zrzeszają się tworząc swoje małe społeczności, a  dzieci zwykle korzystają z  wielu zajęć dodatkowych i  tym samym spotykają się z  dużą liczbą dzieci. Ważnym aspektem, nie do przecenienia w  edukacji domowej, jest indywidualne podejście i  wykorzystanie predyspozycji i uzdolnień dziecka. Dla wielu ważna jest także możliwość częstego podróżowania, swobodnego poznawania świata i  budowania silnych więzi rodzinnych. To dla dzieci nauka samodzielności i  brania odpowiedzialności za własny rozwój, a  także przestrzeń na poszukiwanie swojej pasji i miejsca w życiu.

fot. Chwile w kadrze

fot. Chwile w kadrze

Idą zmiany

Możliwość spełniania obowiązku szkolnego poza szkołą pojawiła się w 1991 roku i do obecnego momentu zmieniała kształt kilkukrotnie. Ważnym krokiem było zniesienie konieczności zgłoszenia chęci przejścia dziecka do ED do dnia 31 maja. Od 2014 roku można podjąć taką decyzję w dowolnym momencie fot. Chwile w kadrze


116

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

roku szkolnego. Jednak nie wszystkie zmiany wprowadzane przez MEN działają na korzyść edukacji domowej. Pod koniec roku 2015, na tydzień przed wejściem nowych przepisów w  życie, została zmniejszona wysokość subwencji oświatowej do 60%. Na tym nie koniec. Zaproponowane we wrześniu zmiany co prawda zwiększają subwencję do poziomu 80%, wprowadzają jednak rejonizację szkoły do terenu województwa oraz konieczność przedstawienia opinii z  publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Będzie to stanowić zarówno utrudnienie dla mieszkańców województw, w których oferta szkół wspierających ED nie jest bogata, jak i  wydłużać proces ze względu na kolejki w  poradniach państwowych. Warto wziąć pod uwagę te dodatkowe okoliczności przy podejmowaniu decyzji o edukacji domowej. Trudno jest traktować edukację domową jako novum, kiedy uświadomimy sobie, że przez większość historii ludzkości dzieci zdobywały wiedzę w  domu i  małych lokalnych społecznościach. Obecnie edukacja domowa dynamicznie rozwija się w  wielu krajach. W Stanach Zjednoczonych liczba dzieci uczonych w domu w ciągu 10 lat wzrosła o  prawie 62%, do 1 773 000 w  2012 roku, co stanowiło 3% dzieci objętych obowiązkiem szkolnym. W Polsce także widać bardzo silny ruch oddolny i  dążenie do tego, aby pokazywać dziecku świat w trochę inny, nie tylko szkolny sposób.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 117

fot. Chwile w kadrze


118

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Nowości dla ma


am i dzieci

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 119


120

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Lenny Lamb torba hobo, worek

http://pl.lennylamb.com/ Cena: plecak-worek od 45 zł torba od 103 zł

Lenny Lamb to firma stworzona dla wszystkich miłośniczek i miłośników chust. Od jakiegoś czasu w asortymencie tej polskiej firmy szyjącej chusty i nosidła, mamy nie tylko te produkty, ale również odzież do noszenia dla dwojga, a także wciąż poszerzającą się ofertę dodatkowych akcesoriów, które sprawiają, że noszenie jest nie tylko wygodne, ale i bardzo trendy. W tym numerze „Kwartalnika” mamy przyjemność pokazać Wam dodatki, które znakomicie sprawdzą się jako bożonarodzeniowy prezent – to prawdziwe upominki z duszą dla każdej chustoświrki, które przy okazji nie zrujnują naszych kieszeni. Plecak-worek to wygodna w użyciu niewielka torba (35 x 45 cm), którą można zamknąć od góry przez zaciągnięcie sznureczków. Można ją używać jako torbę do noszenia chusty, do noszenia podręcznych bibelotów (byle nie za ciężkich i niezbyt wiele!) lub... jako worek do przedszkola dla malucha. Jego dużym plusem jest to, że po złożeniu zajmuje bardzo mało miejsca. Torba Hobo przyda się każdemu, kto wychodzi z domu z małym dzieckiem. Duża i przepastna, z kieszonką na telefon w środku. Jej niewątpliwym plusem jest długie i regulowane ramię, które każdy może zawiązać sobie na pasującej je wysokości. Ogromny wybór w sklepie pozwoli znaleźć torbę odpowiadającą nie tylko właścicielce chusty Lenny Lamb, ale i każdej kobiecie – bo wszystkie lubimy świetnie wyglądać.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 121


122

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Lenny Lamb getry dla dzieci, komin http://pl.lennylamb.com/ Cena: komin/szalik od 119 zł getry od 25 zł

Komin/Szalik to przyjaciel każdej kobiety w jesienno-zimowym czasie. Gruby, przyjemny w dotyku, prawdziwie otulający. Z jednej strony ma warstwę cieplutkiego polaru, z drugiej – materiał chustowy (100% bawełny). Wybór w sklepie jest ogromny, dzięki czemu z dużym prawdopodobieństwem dobierzesz komin do chusty, w której nosisz swojego malucha. Kominem można otulić szyję, ale również nałożyć na głowę jak kaptur! Getry dla dzieci to kolejna gratka dla maluchów. Każda nosząca mama wie, że warto zabezpieczyć przed zimnem wystające nóżki malucha, a getry Lenny Lamb to piękny, stylowy element stroju małego chuściocha. Getry nie są grube, ale dzięki dodatkowi nylonu i elastanu, dobrze trzymają się nóżek. Skład: bawełna 65%, nylon 25%, polipropylen 10%, elastan 3%.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 123


124

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 125


126

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 127

Płaszcz do noszenia Mamma Studio http://mammastudio.pl/ Cena: ok. 300 zł

W najnowszej kolekcji Mamma Studio moje serce skradł szary płaszcz z mlecznym wypełnieniem. Płaszcz jest szary, a wewnątrz granatowy, wnętrze kaptura to kremowy materiał we wzór roślinny, który również wszyty jest wzdłuż suwaka od strony wewnętrznej. W dotyku jest mięciutki, miły i ciepły. Czuć w rękach grubą, mięsistą bawełnę. Do płaszcza dołączony jest cienki komin-kaptur w kolorze płaszcza dla mnie i chusteczka pod szyję dla córki z tego samego materiału, z którego wykonane jest wypełnienie kaptura. Bardzo fajny pomysł na dodatki współgrające z płaszczem. Jest nam w nim ciepło, bardzo ciepło. Wykończenia i detale też są mocną stroną płaszcza. Duży kaptur świetnie osłania od wiatru chuściocha noszonego w plecaku. Rękawy są długie z otworem na kciuk, co pozwala ogrzać dłonie. Płaszcz ma dwie kieszenie, w tym jedna zamykana jest na suwak. Idealna na schowanie telefonu. Płaszcz ładnie układa się na zamotanej córce i na mnie, a asymetryczny suwak z przodu dodaje nowoczesnego wyglądu.


128

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 129


130

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Chusta tkana Lit tle Frog http://littlefrog.pl/ Cena: 175 zł

A oto chusty, które znają chyba wszyscy. Tradycyjne „pasiaki” polskiej firmy Little Frog to gwarancja dobrej jakości oraz bardzo przystępnej ceny, co sprawia, że są to chusty często wybierane przez początkujących rodziców. Chusty te tkane są splotem skośno-krzyżowym, z materiału 100% bawełny. Są miękkie od samego początku, co ułatwia wiązanie, bez konieczności łamania chusty. Dostępne w rozmiarach od 2,6 do 6,2 metra, co sprawia, że każdy znajdzie dla siebie odpowiednią długość. Warto pamiętać, że chusty są z materiału, który został wyprodukowany w zgodności z certyfikatem Eko-Tex Standard 100, a same chusty spełniają Europejskie Standardy Bezpieczeństwa zgodnie z normą PN–EN 13209–2:2006. Chusty Little Frog polecamy dla maluszka i starszaka!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 131


132

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 133


134

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

O matko! Tunika i sukienka do karmienia http://omatko.of.pl/ Cena: sukienka 110 zł

„O matko!” to absolutnie piękny i nietuzinkowy projekt absolwentki wydziału Tkaniny i Ubioru Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, projektantki Dobrawy Sapińskiej. To nowa marka, która odpowiada na potrzeby kobiet w ciąży i młodych mam – tych noszących swoje dzieci w chuście oraz tych, które karmią swoje dzieci piersią. W „Kwartalniku” z przyjemnością przedstawiamy sukienkę dla kobiet w ciąży i karmiących oraz tunikę dla mam karmiących. To, co urzeka, to niebagatelny wzór na tunice, duży golf sukni, który może służyć za kaptur, a także krój obu ubrań – maskujący w razie potrzeby i uwypuklający piękno sylwetki kobiecego ciała, gdy tego zechcemy. Sukienka posiada wiązanie w talii, pod którym możemy dodatkowo schować zatrzaski ułatwiające dyskretne karmienie piersią. Materiał, z którego zrobione zostały obie rzeczy, jest przyjemny, a dzięki niewielkiemu dodatkowi elastanu, dobrze się układa. Muszę przyznać, że szczególnie do gustu przypadła mi sukienka, w której na pewno wygodnie spędzę Święta Bożego Narodzenia. Jedyna rzecz, którą bym delikatnie poprawiła, to szerszy pasek materiału zasłaniający zatrzaski, bo trochę się obawiam, że po włożeniu rąk albo telefonu do kieszeni, może być go trochę za mało. Jednak z dużym zainteresowaniem będę śledzić markę o matko!, bo widać, że to ubrania robione z duszą i sercem.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 135


136

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Bluzo-sukienka do karmienia z kapturem Mamatu http://www.mamatu.pl Cena: 195 zł

Ta sukienka to wspaniały jesienny przyjaciel. Miękka, ciepła, z kapturem i kieszeniami. Dwa głęboko i łatwo rozpinane suwaki umożliwiają komfortowe (choć nie bardzo dyskretne) nakarmienie dziecka. Sukienka to tak zwany oversize, obszerna i bardzo wygodna. Połączenie szarości z fuksją i minimalistyczny design sprawiają, że wygląda się w niej świetnie.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 137


138

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 139

Bluza do karmienia Mamatu http://mamatu.pl/ Cena: 185 zł

Bluza do karmienia Jungle to absolutny hit! Świetny krój, ściągacz w pasie, dzięki któremu bluza nie wygląda na workowatą, duży kaptur – wszystko to sprawia, że bluza jest bardzo wygodna w codziennym użytkowaniu. Bluza posiada dwa suwaki, które sprawiają, że z łatwością można karmić w niej malucha piersią, jednocześnie nie odsłaniając zbyt wiele. A przy tym zamki wyglądają jak element ozdobny, dzięki czemu nawet gdy skończycie przygodę z karmieniem, nadal będziecie mogły korzystać z bluzy podczas spacerów czy w chłodne jesienne wieczory. Bluza została uszyta z polskiej dzianiny, jej skład to 92% bawełny i 8% elastanu. Dostępne rozmiary od S do XL.


Biżuteria Milkies http://milkies.pl/ Cena: od 250 zł

Piękny, wyjątkowy, elegancki i spersonalizowany – tak można by opisać świąteczny prezent, gdyby mama w paczuszce pod choinką znalazła zestaw biżuterii Milkies. Biżuteria produkowana z mleka kobiecego lub z dodatkiem np. włosków maluszka, zaczyna być coraz bardziej popularna, również w Polsce, jednak jej wyjątkowość nie przestaje wzruszać, tak jak niezwykle precyzyjne wykonanie biżuterii Milkies nie przestaje zachwycać. W ofercie, w której każdy znajdzie coś dla siebie – są bowiem wzory prostsze, jak i bardziej wyszukane, a do elementu stworzonego z mleka, można dobrać części zrobione ze srebra, złota i złota różowego – szczególnie wzruszyła mnie bransoletka „Over the moon”, na której dwie perełki symbolizują mamę i dziecko połączone ze sobą wyjątkową więzią. A jeszcze bardziej wzruszyło mnie to, że właścicielka Milkies wyszła naprzeciw moim potrzebom i zamiast 2, dała mi 3 perełki, jako że jestem mamą dwóch dziewczynek. Idealny prezent pod choinkę!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 141

Pomysł na p rezent !


PomysĹ&#x201A; na p rezent


t!

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 143

Naszyjnik drewniany Ananas Mama http://ananasmama.pl/ Cena: 35 zł

Korale wykonane z drewna obleczone kolorową ręcznie wykonaną siateczką z bawełnianej nici. Wyglądają stylowo i elegancko i są przyjazne środowisku. Świetnym pomysłem jest regulacja obwodu naszyjnika dzięki temu można go nosić do róznych kreacji z każdym rodzajem dekoltu. Drewniane kuleczki świetnie sprawdzą się w trakcie noszenia dziecka w chuście – maluch na pewno z zainteresowaniem będzie przyglądał się kolorowym kulkom.

Gryzak drewniany Ananas Mama http://ananasmama.pl/ Cena: 28 zł

Gryzaki drewniane w soczystych kolorach to ekopropozycja dla mam maluszków. Wykonane z drewna i certyfikowanych tkanin świetnie sprawdzą się w małych rączkach niemowlęcia.


144

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Buty zimowe Kamik http://www.ravenco.eu/ Cena: ok. 320 zł

Buty chłopięce kanadyjskiej marki KAMIK to śniegowce do zadań specjalnych. Gruba mrozoodporna wkładka może być wyjmowana i wkładana w zależności od warunków atmosferycznych. Chroni ona przed mrozem nawet do –40°C. Solidna podeszwa i cholewka są wodoszczelne i śniegoszczelne. Ściągacz u góry cholewki chroni przed wpadaniem śniegu do buta. Technologia Gore-tex sprawia, że but przepuszcza powietrze, ale zapewnia suchość i wygodę stopie malucha. Buty świetnie się sprawdzą zarówno na zimowej wyprawie w góry, ale też na sanki i na spacer w przedszkolu. Ponadto, jak wynika z relacji małego użytkownika, są bardzo wygodne.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 145

Buty zimowe Tickle http://www.ravenco.eu/ Cena: 229 zł

Buty dla dzieci to jedna z tych rzeczy, które kupuję nowe, i zawsze długo przeczesuję rynek, by znaleźć odpowiednie modele – stworzone z najlepszych materiałów, trwałe, odpowiadające na wszystkie potrzeby malucha. Śniegowe buty Tickle EU, kanadyjskiej marki Kamik, które otrzymałyśmy do testów dzięki Raven, spełniają wszystkie te wymagania. Według producenta chronią do –32°C i gdy patrzę na ruchomą, termalną, 6-milimetrową okładzinę wewnętrzną, mam pewność, że tak właśnie będzie. Buty zostały wykonane z olbrzymią dbałością, ze szczególnym uwzględnieniem: rzepa stabilizującego nogę, antypoślizgowej podeszwy, elementów odblaskowych i regulowanej górnej krawędzi, która ochroni skutecznie przed śniegiem i wilgocią. A do tego wszystkiego, mimo że to śniegowce, są urocze i dziewczęce, i od razu spodobały się mojej małej królewnie. Jeśli szukasz zimowych butów dla swojego dziecka – polecam!


146

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Personalizowany worek dla Maluszka „Myszka” http://www.spodlady.com Cena: 29 zł

Personalizowany worek na buty to atrakcyjna propozycja dla maluchów rozpoczynających przygodę ze żłobkiem lub przedszkolem. Jest produkowany w Polsce z materiałów bezpiecznych dla najmłodszych. Kusi starannym wykonaniem i subtelną kolorystyką. Na uwagę zasługuje fakt, że produkt wykonany jest z organicznej bawełny wysokiej jakości, dzięki czemu jest bardziej odporny na uszkodzenia mechaniczne, a jednocześnie miły w dotyku. Praktycznym rozwiązaniem jest mały haczyk, dzięki któremu można skorzystać z wieszaka. Możliwość zamówienia egzemplarza z nadrukowanym imieniem dziecka nadaje wyjątkowy charakter każdemu workowi.

Pomy sł

na pr

ezent !


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 147

Coolawoola — ubrania, które odzwierciedlają kobiecą naturę http://www.coolawoola.com

Ique excerro et qui dolupta tquidesequas et ad ulpa esequas sequam repudi arci blat licitin vendebite eum qui doluptatume consequi dit odit venduci idus, quiaepressi asint voluptat. Por assi ommodi comnime nihictatur? Nonsedis evelissit ad ut ipsam, omnihil imil et reptuscius si volecat auditatur? Iligniati blantiunt escipsa ndeleni squatis maionsequia qui coreratur? Ipicienihit aute sum none vollatio endam quod qui ame corit exped endusam, sunt velent modicto mi, cus enimporit, corescienima sum inus aut ea voloreperit eosaped ut repe sentiunto tem fuga. Ut ulliquiant omnitin ne eum eatibus, simpe officte mquat.


148

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 149

Zestaw poduszek „Pan i Pani domu” http:// www.spodlady.com Cena: 79 zł

Jeśli nie wiesz, co kupić zaprzyjaźnionej parze lub małżeństwu krewnych, ten zestaw dwóch poduszek będzie idealny – ma wysokiej jakości wypełnienie, naturalny materiał i urokliwy wzór z drobiem domowym w roli głównej. Poduszki docierają do nas już nawet idealnie zapakowane, bo przepasane są satynową wstążką w kolorze gorzkiej czekolady. Dzięki neutralnym kolorom, poduszki świetnie przełamią surowe wnętrze, jak i uzupełnią bardziej tradycyjny wystrój. Są miękkie, wygodne i przepiękne. I wreszcie zakończą się domowe spory o ulubioną poduszkę. Teraz każdy może mieć swoją!

Pomysł na prezent!


150

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

! t n e z e r p a n ł s y m o P

Wyskakujące walce http://www.zabawkipilch.pl/ Cena: 49 zł

„Wyskakujące walce" to fantastyczna

W sklepie http://www. zabawkipilch.pl/ wpisując w uwagach hasło: KWARTALNIK LAKTACYJNY dostaniecie 15% znizki na zakup walców!

propozycja dla najmłodszych. Zaprojektowana w klimacie montessoriańskim zabawka zaskakuje elegancją i prostotą wykonania, a jednocześnie zapewnia maluchowi rozrywkę i naukę. Zrobiona jest z naturalnego drewna i zapakowana w ekologiczny karton. Gorąco polecamy pod choinkę dla małych odkrywców.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 151

! t n e z e r p Pomysł na

Opiekuńcza mama kociąt Manhat tan Toy http://www.hoplik.pl/ Cena: 139 zł

Oto wspaniały pomysł na prezent dla malucha karmionego piersią i małego wielbiciela zwierząt! Cudownie miękka, puchata mama kotka, która karmi troje małych kociątek! Maskotka jest dość duża, o wymiarach 25,5 x 16,5 x 15,2 cm, ale wygodna do noszenia, tarmoszenia i przytulania. Jest nie tylko urocza, ale i bardzo starannie wykonana, z dbałością o każdy szczegół. Kotki zaś trzymają się piersi dzięki wbudowanym magnesom – które zostały sprytnie ukryte pod futerkiem. W sklepie Hoplik, oprócz mamy kotki, dostępne są również mama owca i mama suczka. Polecam!


152

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Pędzące żółwie

! t n e z e r p Pomysł na

http:// www.egmont.pl Cena: 64,90 zł

„Pędzące żółwie” to klasyka w naszym domu – w tę grę graliśmy już chyba tysiąc razy, w różnych wiekowych konfiguracjach i zawsze bawimy się świetnie. Jest prosta, ale wymaga umiejętności kombinowania, przewidywania, logicznego myślenia. A że bohaterami gry są kolorowe żółwiki, które spieszą się do pola sałaty i w tym wyścigu lubią wskakiwać sobie na grzbiety, daje ona dużo radości również najmłodszym. Dodatkowym zaskakującym elementem jest fakt, że nikt nie wie, jakiego koloru żółwia mają pozostali gracze. Gra dla 2–5 osób, od 5 roku życia. Doskonały prezent na święta!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 153

Pomysł na p rezent !

Mali detektywi http:// www.egmont.pl Cena: 59,90 zł

Świetna, zabawna gra dla całej rodziny. W rozgrywce może wziąć udział od 1 do  8 osób, odpowiednia dla dzieci od 3 roku życia. Zadaniem graczy jest rozwiązanie zagadki zaginionych przedmiotów – liczy się tu spostrzegawczość, umiejętność dedukcji, pamięć. Bohaterami gry są Antosia i Antoś, którzy muszą odgadnąć, jakie przedmioty tata schował do magicznego kufra. Żeby to zrobić, muszą odnaleźć pozostałe zabawki, po czym wydedukować, których brakuje. Doskonała zabawa, która nie potrwa dłużej niż 20–30 minut, chyba że... zechcecie powtórzyć rozgrywkę!


154

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Domek

http://www.rebel.pl Cena: 99,95 zł

Pomysł na p rezent !

„Domek” to piękna, bardzo przyjazna gra w projektowanie własnego domu. To kolejna propozycja, w którą grać mogą nawet przedszkolaki, mimo oznaczenia na pudełku 7+. Świetna planszówka dla 2–4 osób, w zestawie zawierająca 108 pięknych kart pomagających w projektowaniu i dekorowaniu wymyślonego domu. Gra posiada prosty mechanizm, który łatwo opanować, a jednocześnie daje mnóstwo możliwości, przez co możecie być pewni, że nie znudzi się Waszym dzieciom zbyt szybko.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 155

Splendor

http://www.rebel.pl Cena: 109,95 zł

„Splendor” warto podarować rodzicom, którzy długie zimowe wieczory spędzają w domu, zwłaszcza jeśli mają znajomych, których mogą zaprosić na partyjkę dobrej zabawy – bo to gra dla 2–4 osób. Teoretycznie partyjka zajmuje ok. 30 minut, ale nie musicie się spieszyć – gra poleca na zbieraniu klejnotów, żetonów i kart i wymaga strategicznego myślenia oraz umiejętności przewidywania i planowania własnych działań. Gra przeznaczona jest dla graczy od 10 roku życia, ale Rebel myśli o wszystkich i stworzył taką propozycję gry, by mogły wziąć w niej udział również 4–5-letnie maluchy.

Śpiące królewny

http://www.rebel.pl Cena: 39,95 zł

„Śpiące Królewny” to gra karciana pełna dzielnych rycerzy, opiekuńczych smoków i.... śpiących królewien rzecz jasna, czyli prawdziwa gratka dla małych księżniczek i małych królewiczów, którzy czasem mogą też chcieć zamienić się w smoki. A że została stworzona przez... małą dziewczynkę, pełno w niej takich bohaterów jak Książę Gumy do Żucia czy Królewna Biedronek. Gra dla dzieci od ok. 8 roku życia, która pomaga rozwijać strategiczne myślenie, wyobraźnię, pamięć i podstawowe umiejętności arytmetyczne.


156

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Książka to do


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 157

obry prezent!


158

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Jezioro łabędzie Charlotte Gastaut http://www.mamania.pl Cena: 59 zł

Pomysł na p re

z e nt !

Zdecydowanie najpiękniejsza książka tej zimy. Ilustracie powycinane są w misterne ażurowe wzory. Książka jest duża, w twardej oprawie. Opowiada klasyczną historię miłości znaną z baletu Piotra Czajkowskiego. Oszczędna w kolory i tekst książka, to piękny album, który będzie cieszył oko każdej małej i dużej baletnicy. Polecamy wszystkim, którzy czują zamiłowanie do klasyki literatury i muzyki.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 159

a n ł s y Pom

! t n e z pre

Galeria dzikich zwierząt - południe Dieter Braun http://www.egmont.pl Cena: 59,90 zł

Wspaniały, duży album z przepięknymi, nowoczesnymi ilustracjami zwierząt, które zamieszkują poudniową pólkulę globu. Przy ilustracjach znajdziemy nazwy i opisy przedstawionych w książce zwierząt. Obwoluta po zdjęciu zmienia się w duży plakat. Gorąco polecamy dla dzieci w wieku przedszkolnym i tych, co rozpoczynają naukę w szkole podstawowej.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Książki dla dzieci

www.mamania.pl

REKLAMA

160


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 161

Pomysł na p re

z e nt !

Zły Kocurek. Gwiazdka

Nick Bruel http://www.mamania.pl Cena: 34,90 zł

Zły Kocurek bardzo narozrabiał i zniszczył świąteczne dekoracje w całym domu. Narozrabiał, bo szukał swojego prezentu, nie dostał tego, na co liczył, i ma naprawdę zły humor. W czasie samotnego spaceru spotyka starszą Panią, która zaprasza go do swojego domu. Okazuje się, że w święta to nie prezenty są najważniejsze! Ciepła i pełna humoru opowieść z kolorowymi ilustracjami, kolejna w serii o Złym Kocurku. Świetna lektura w klimacie zbliżających się świąt.


162

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Być jak Tygrys Przemysław Wechterowicz http://ezop.com.pl/ Cena: 32 zł

Co to znaczy: być jak tygrys? Kolorowa książka, z pięknymi ilustracjami Emilii Dziubak stara się odpowiedzieć na to pytanie. Tygrys pokazuje, że mimo swojej złej sławy ma wielkie serce i jest zawsze chętny do pomocy i zabawy, a jego nocne życie jest wyjątkowo ciekawe. Wspaniała, kolorowa pozycja na prezent dla malucha, która podpowiada, że nie do końca to, co widzimy na pierwszy rzut oka, to prawda, a pozory mogą mylić.

Pomysł na p re

z e nt !


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 163

olu!

rać w piłkę,

z Krzysiem,

akieś kawały.

oria wydaje

zostawia czado nas dołą-

ą, są jeszcze o kotkę Felkę szukamy.

oznać!

ziecko w życie ważniejszych adówki

ętność góły

cena 44,90 zł

ys ł m o P

n

nt e z e r ap

!

Rok w przedszkolu

Przemysław Liput http://nk.com.pl/ Cena: 44,90 zł

W ciągu jednego roku w przedszkolu może wydarzyć się bardzo wiele. Z tą książką możecie śledzić naukę i zabawę w kolejnych miesiącach, poznać bohaterów i śledzić ich przygody, obserwować zwyczaje towarzyszące przedszkolakom w różnych porach roku. Świetna okazja, żeby porozmawiać o przedszkolu, poćwiczyć spostrzegawczość i opowiadanie historii. Idealna do przygotowania malucha do pójścia do przedszkola. Twarde kartki gwarantują bezpieczne czytanie nawet z mniejszymi dziećmi.


164

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Pomysł na p re

z e nt !


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 165

Binek i Pulpet w świątyni Majów

K. Łaniewski-Wołłk, il. A. Wójcicki http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/ Cena: 34 zł „Binek i Pulpet w świątyni Majów” to świetny pomysł na prezent dla wszystkich (małych i dużych) miłośników książek z serii „Mamoko”. Pulpet to niesforny pies, który ciągle ucieka i wplątuje w nieziemskie przygody Binka, dzielnego chłopca w okularach i dwóch różnych skarpetkach. Tym razem zagubili się w labiryncie w środku dżungli i zapraszają Was do wspólnej zabawy w odnalezienie wyjścia. Ale to nie wszystko! Na każdej stronie czekają dodatkowe zadania i zagadki do rozszyfrowania – prawdziwe wyzwanie dla ciekawskich i wytrwałych. Świetna książka obrazkowa, która zajmie Wam pewnie wiele zimowych wieczorów i zagwarantuje wspaniałą zabawę!

O! Kapelusz!

I. Klassen http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/ Cena: 34 zł Oto książka, gdzie mniej znaczy więcej! Absolutnie zachwycająca historia o dwóch żółwiach, które znalazły... jeden kapelusz. Co się wydarzy? Czy przyjaźń przetrwa tę trudną próbę? Jak zakończy się ta wzruszająca, pełna napięcia historia? Niespełna 50 stron, niewiele więcej zdań, ilustracje w surowym, filmowym stylu, w szaro-burej tonacji... Kto by pomyślał, że ta opowiastka będzie potrafiła tak wzruszyć? Prostota, ale pełna głębokiego sensu. I te wymowne spojrzenia małych bohaterów! Piękna opowieść dla najmłodszych, starszych i tych zupełnie dużych. Polecam zdecydowanie!

Botanicum. Muzeum roślin

K. Willis, il. K. Scott http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/ Cena: 64,90 zł Pamiętacie „Animalium. Muzeum zwierząt”? Kto by nie pamiętał, w końcu to jedna z najpiękniejszych książek poprzedniego roku! Dlatego, gdy tylko dowiedziałam się, że planowana jest niejako druga część, czyli właśnie „Botanicum. Muzeum roślin”, z niecierpliwością oczekiwałam na premię tej pozycji. I zdecydowanie warto było czekać! Absolutnie piękna opowieść o roślinach – tych malutkich, tych ogromnych, tych pięknie i tych okropnie pachnących, która wciągnie w świat roślin całą rodzinę. To ponad 100 stron pełnych treści i szczegółowych ilustracji, dzięki którym poznacie wiele sekretów tego świata, bez którego nie moglibyśmy istnieć. Szukasz wyjątkowego prezentu pod choinkę? Oto jedna z naszych propozycji.


166

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Świąteczne propozycje od wydawnictwa Zakamarki http://www.zakamarki.pl

„O zimie”, G. K. Näslund, il. Kristina Digman, cena: 24,90 zł Lubię bardzo książki, które przedstawiają dzieciom szereg faktów na wybrany temat, ale robią to w sposób interesujący i wciągający. Twórczyniom książeczki „O zimie” nie tylko się to udało, ale dodatkowo nadały odrobiny poetyzmu swojej opowieści o tej mroźnej, ale jakże pięknej porze roku. Dzieci uwielbiają zimę – prószący śnieg, zamarznięte kałuże, sople lodu – a dzięki tej pozycji będą mogły się przenieść w zimowy świat, gdy będą niecierpliwie oczekiwać pierwszych śniegowych płatków. „Skrzat nie śpi”, A. Lindgren, il. K. Crowther, cena: 29,90 zł To jedna z tych książek, które dzieci uwielbiają. Opowiastka o skrzacie, który mieszka na strychu i wychodzi tylko wtedy, kiedy wszyscy śpią. Jest tak blisko ludzi, chodzi po gospodarstwie, zagląda na stajni, obory, szopy i spiżarni... a jednak nikt go nigdy nie widział! Ci najbardziej uważni, budzący się rano, mogą czasem zobaczyć ślady stóp skrzata na śniegu. A czy u Was też mieszkają skrzaty? Piękna historyjka, pobudzająca dziecięcą wyobraźnię. „Yeti”, E. Susso, il. B. Chaud, cena 27,90 zł Kolejna pozycja z cyklu – dzieci je kochają! Kto bowiem nie lubi opowieści o Yeti? Oto opowiastka o Matim i Uno, którzy poszli pojeździć na desce, zgubili się w lesie i... pewnie się domyślacie, kogo spotkali. Jaki jest Yeti? Czy można się z nim zaprzyjaźnić? Czy można z nim porozmawiać? Choć nie jestem wielbicielką akurat tego typu ilustracji, polecam gorąco, bo to niezwykła historia, którą dzieci wprost uwielbiają. „Prezent dla Cebulki”, F. Nilsson, il. M. Nilsson Thore, cena: 49,90 zł A to świetna propozycja na prezent mikołajkowy! „Prezent dla Cebulki” to wzruszająca książka o dziewczynce, która ma dwa pragnienia – chciałaby znaleźć pod choinką rower oraz tatę. A ponieważ nie wygląda na to, żeby mama chciała i mogła spełnić te marzenia, dziewczynka postanawia sama zdobyć to, czego pragnie. Czy jej się to uda? Jak potoczy się ta powieść? Pełna wzruszeń historia dla dzieci od 6 roku życia, którą powinna poznać każda dziewczynka oraz chłopiec, w sam raz na grudniowe wieczory.


Pomysł na p re

z e nt !

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 167

„Wierzcie w Mikołaja!”, L. Olsson, il. B. Chaud, cena: 49,90 zł Niezwykła opowieść z dreszczykiem w 24 rozdziałach do regularnego czytania w każdy grudniowy wieczór, aż do Świąt Bożego Narodzenia. Propozycja dla dzieci starszych – według wydawnictwa od 6 roku życia – które wytrzymają napięcie tej opowieści pełnej dziecięcej grozy o tym, jak to przygotowania do świąt pewnego roku nie chcą się udać. Dlaczego choinki gubią igły, gwiazdy betlejemskie gasną, a wypieki się nie udają? Czy ktoś chce zniszczyć święta? I wreszcie – czy mu się to uda? Zaskakująca i piękna opowieść dla dzieci kochających Boże Narodzenie. Polecam! „Boże Narodzenie w Bullerbyn”, A. Lindgren, il. I. Wikland, cena: 29,90 zł A to niezwykła gratka zarówno dla dzieci (już od trzeciego roku życia!), jak i dla dorosłych – bo kto z nas nie kocha Bullerbyn? Teraz mamy okazję przenieść się w świat naszego dzieciństwa, czytając naszym maluchom historię Bożego Narodzenia szwedzkich dzieci, które znamy wszyscy: Lisy, Anny, Britty, Lassego, Ollego, Bossego i małej Kerstin. Czy obchodzą oni Boże Narodzenie tak jak my? Czy ich tradycje są takie same jak nasze? Czy pierniki i choinka w szwedzkim domu pachnie tak samo jak u nas? Jeśli lubicie książki wprowadzające w atmosferę świąt – zajrzyjcie do tej książki.


168

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Self-Reg

dr Stuart Shanker http://www.mamania.pl Cena: 39,90 zł „Self-Reg” (od ang. self-regulation) to metoda samoregulacji, dzięki której możemy pomóc dziecku poradzić sobie ze stresem. Dr Shanker sformułował metodę 5 kroków bazujących na rozpoznaniu tego, że dziecko podlega w danej chwili silnemu stresowi, oraz identyfikacji bodźców, które go wywołały. Pracujemy tu na przyczynach problematycznego zachowania, a nie powstrzymywaniu go, dlatego w swojej publikacji Shanker silnie różnicuje pojęcie samoregulacji i samokontroli, która to docelowo może doprowadzić do nasilenia niechcianych reakcji. Książka uświadamia, że to my, dorośli, uczymy dzieci reagować i tylko dzięki budowaniu więzi i zrozumieniu potrzeb jesteśmy w stanie pomóc im wyrosnąć na samodzielne i szczęśliwe osoby.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 169

Edukacja wzbogacająca życie

Marshall B. Rosenberg http://www.dialogue-unlimited.com Cena: 34 zł Twórca i propagator koncepcji porozumienia bez przemocy pokazuje, że wdrożenie języka żyrafy jest możliwe także na gruncie szkolnym. Fundamentalna zmiana, o której pisze Rosenberg, dotyczy nie tylko sposobu porozumiewania się, ale także tego, by w przestrzeni edukacji stało się to równie ważne, co merytoryczna część procesu nauczania. Celem edukacji wzbogacającej życie jest rezygnacja z oceniania i konkurencji między uczniami na rzecz budowania motywacji wewnętrznej i kooperacji, a konkretne przykłady typowych szkolnych sytuacji pokazują, jak wdrożyć te założenia w życie. Lektura obowiązkowa dla nauczycieli i innych osób pracujących z dziećmi, dla których każdy uczeń jest ważny i które chcą zmienić system oświaty na lepsze.


170

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Metody łagodzenia bólu porodowego Sanjay Datta www.pzwl.pl Cena: 26,25 zł

Krótki poradnik dla pacjentów, przybliżający informacje o metodach łagodzenia bólu porodowego. Znajdziecie tu informacje o zmianach w organizmie kobiety w czasie ciąży, przebiegu porodu, naturalnych metodach łagodzenia bólu porodowego i o metodach farmakologicznych. Od Grantly’ego Dick-Reada i Lamaze’a uznawanych za pionierów naturalnych metod oswajania strachu i bólu w porodzie, przez stosowanie wody jako środka łagodzącego ból, aż po opis leków i metod analgezji i anestezji w porodzie. Bardzo ciekawa lektura.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 171

Kiedy dziecko ma coś z sercem

Wojciech Szczepański www.pzwl.pl Cena: 39 zł

Poradnik dla rodziców napisany zrozumiałym językiem, ale jednocześnie szczegółowo opisujący pracę układu krążenia, spotykane u dzieci wady serca, a na dodatek wyczerpująco przedstawiony przebieg diagnostyki, leczenia i przeprowadzonych w razie konieczności zabiegów. Bardzo przyjazna i na pewno cenna lektura dla wszystkich rodziców, którzy potrzebują informacji o chorobach układu krążenia u małych dzieci.


172

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Kosmetyczka â&#x20AC;&#x17E;


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 173

„Kwartalnika”


Masło do ciała. Spice of India. Paczuli & Goździk http://www.iossi.eu Cena: 90 zł

Intensywny, korzenny zapach i silnie nawilżająca formuła. Masło ma konsystencję gęstej pianki, a pod wpływem ciepła dłoni zmienia się w olejek. Zawiera naturalne masło shea, olej araganowy i olejek paczuli. Jest bardzo wydajne.

sł Pomy

n

nt e z e r ap

!

Serum naturalnie wygładzające https://resibo.pl/ Cena 129 zł

Działa przeciwzmarszczkowo, poprawia elastyczność skóry i chroni ją przed rozkładem kolagenu. Zawarte w serum składniki naturalne pobudzają wydzielanie beta-endorfin w skórze, zapobiegają utracie wilgotności oraz przywracają skórze elastyczność. Efekt wygładzenia jest widoczny już po kilku dniach stosowania produktu. Skóra odzyskuje gęstość i wygląda na jędrniejszą. Produkt przeznaczony dla każdego rodzaju skóry.

Pomysł na p re

z e nt !


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 175

Peeling do ciała energetyzująca mandarynka i pomarańcza

http://www.iossi.eu Cena: 59 zł

Peeling zawiera tylko naturalne składniki, ma piękny cytrusowy zapach i grube ziarenka złuszczające. Odżywia skórę dzięki obecności masła shea, pielęgnuje i działa antycellulitowo dzięki olejkom z pomarańczy, mandarynki, grejpfruta i cytryny. Wspaniale pielęgnuje suchą skórę ciała. Świetny na skórę pięt i łokci. Pachnie obłędnie. Bardzo dobry pomysł na prezent świąteczny!

Pomysł na p re

z e nt !


Purite

mydło nagietkowe

http://www.shop.purite.pl/ Cena: 19 zł Naturalne składniki, piękna ręcznie robiona kostka mydła o właściwościach nawilżających i pielęgnujących. Zmiękcza skórę i odżywia naskórek. Mydła Purite są produkowane z naturalnych olejów i dodatków roślinnych.

Pomysł na

prezent !

Masło do ciała ujędrniające / af ter Sun http://www.shop.purite.pl/ Cena: 49 zł

Bogato odżywcze masło do ciała zawierające masło kakaowe, poprawia elastyczność skóry i łagodzi podrażnienia. Sprawdzi się więc szczególnie w okresie ciąży i po porodzie. Może być stosowane również po poparzeniach słonecznych, działa przeciwstarzeniowo i nawilżająco. Ma piękny kakaowy zapach i jest bardzo wydajne. Świetne na suchą i zniszczoną skórę.

a n ł s y Pom

nt e z e pr

!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 177

Oleum nagietkowe http://www.shop.purite.pl/ Cena: 39 zł

Naturalne oleje i wyciągi z ziół z własnej hodowli skutkują powstaniem unikatowego produktu – oleum, które łączy właściwości pielęgnacyjne i leczące. Nagietek działa leczniczo, w szczególności koi oparzenia termiczne i słoneczne. Likwiduje uszkodzenia, nawilża i zmiękcza skórę, działa też grzybo i bakteriobójczo.

Pomysł na p re

z e nt !


Oleum rumiankowe

http://www.shop.purite.pl/ Cena: 39 zł A oto doskonałe połączenie olejów naturalnych oraz wyciągów z ziół, w tym rumianku znanego ze swych antyseptycznych właściwości, które przyjdzie z pomocą podrażnionej, delikatnej lub atopowej skórze. Szybko łagodzi podrażnienia oraz wspomaga proces gojenia się ran. Oleum rumiankowe polecamy zwłaszcza do pielęgnacji małych dzieci, ale także popękanych, podrażnionych brodawek sutkowych. Polecamy szczególnie ze względu na naturalne składniki, łagodzącą moc natury oraz... opakowanie poddające Pomysł się recyklingowi.

na preze

nt !

Sól do kąpieli mandarynka + nagietek http://www.shop.purite.pl/ Cena: 89 zł

Pięknie pachnąca sól do kąpieli, przygotowana z naturalnych składników, która zadowoli najbardziej wymagających! Naturalna sól z Morza Martwego pielęgnuje i relaksuje, nagietek działa bakteriobójczo i przeciwgrzybicznie, olejek mandarynkowy zaś dodaje przyjemnego zapachu, by kąpiel dała nam prawdziwy odpoczynek. Warto pamiętać, że dodatek nagietka i czarnej soli himalajskiej może działać wspomagająco przy gojeniu się dróg rodnych po porodzie. Ta sól, dzięki wyjątkowej recepturze, cudnemu zapachowi, zasuszonym płatkom kwiatów i eleganckiemu opakowaniu, zdecydowanie nadaje się na świąteczny prezent!


Saszetka do kąpieli Gwiazdka

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 179

http://www.shop.purite.pl/ Cena: 17 zł

Obłędnie pachnie. Nie chce się jej zużywać do kąpieli, ale rozkoszować się zapachem dłużej. Stworzona mieszanka zapachowo-kojąca specjalnie na święta to świetny pomysł na prezent dla każdej m��odej mamy (obowiązkowo z kuponem na dwie godziny wolnego od dzieci). Sól z Morza Martwego, zioła i olejki eteryczne m.in. cynamonu, pomarańczy i goździków, zapewnią świąteczne doznanie dla wszystkich zmysłów. Skład: sól morska, płatki owsiane, soda oczyszczona, kwasek cytrynowy, masło shea, ziele przywrotnika pospolitego, płatki róży damasceńskiej, płatki nagietka lekarskiego, laska cynamonu, olejki eteryczne: ze słodkiej pomarańczy, waniliowy, goździkowy. Produkt nie zawiera konserwantów, sztucznych aromatów i barwników.

Pomysł na prezent!

Pomysł na p re

z e nt !


Musy do ciała pod prysznic

http://www.nivea.pl/ Cena: ok. 14 zł

Musy do ciała NIVEA to nowość na rynku. Opakowanie przypomina piankę do golenia. Sama pianka jest dość gęsta i bardzo wydajna. Po umyciu pozostawia na skórze bardzo przyjemny, ale delikatny zapach, który dość długo się utrzymuje. Na opakowaniu znajdziemy specjalną naklejkę, która po potarciu wydziela zapach, jak ma pianka. Dzięki temu możemy poznać całą linię zapachową przed zakupem.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 181

Płyn Micelarny http://www.nivea.pl/ Cena: ok. 15 zł

Płyny micelarne NIVEA świetnie usuwają makijaż twarzy oraz oczu. Do tego są delikatne i nie podrażniają skóry. Mają subtelny, neutralny zapach i są bardzo wydajne. Dostępne w trzech wariantach – do skóry suchej, normalnej i mieszanej oraz wrażliwej.


182

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Gotujemy!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 183


184

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Pomysł na p re

z e nt !

Przyprawy Ewa Malika Szyc-Juchnowicz http://pascal.pl/ Cena: 49,90 zł Książka pachnąca orientalnymi przyprawami i rodzimymi ziołami. Rewelacyjny przewodnik po dobieraniu, komponowaniu i łączeniu przypraw. Autorka, Ewa Malika Szyc-Juchnowicz, prowadzi czytelnika po magicznym świecie przypraw. Pokazuje, jak łączyć przyprawy, zioła i składniki. Opisuje pochodzenie i historię każdej przyprawy. Proponuje potrawy z przyprawami rozgrzewającymi – idealne na zimową aurę. Zupa dyniowa i karmelizowane banany to mistrzostwo świata. Z przyprawami korzennymi koniecznie spróbujcie przygotować tabbouleh i lody korzenne, a z przyprawami orzechowymi polecam szczególnie pomidory z czarnuszką – niebo w gębie! Z ziół orzeźwiających najbardziej do gustu przypadła nam sałatka arbuzowa z kolendrą, natomiast z przyprawami słodkimi kuskus z szafranem! Na końcu książki znajdziecie fantastyczną ściągawkę z recepturami na mieszanki przyprawowe. Bardzo wartościowa pozycja kulinarna!


Pomysł na p re

z e nt !

Razem w kuchni

Zosia Cudny http://www.rebis.com.pl Cena: 49,90 zł Pięknie wydana, gruba książka kucharska, napisana przez Zosię Cudny – autorkę bloga makecookingeasier.pl. Znajdziecie w niej mnóstwo pomysłów na wspólne gotowanie z dziećmi. Książka zawiera wiele pięknych, delikatnych ilustracji oraz dużo autorskich przepisów na potrawy odpowiednie na różne okazje. Nam najbardziej do gustu przypadł rozdział „Czas dla mamy”, a w nim przepis na Cafe Bombon, oraz przepis na tort krówkowy z rozdziału „Moje urodzinki”.


186

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Zioła na odporność dr Monika Fijołek http://www.esprit.com.pl/ Cena: 24,90 zł Przystępny, a jednocześnie wyczerpujący poradnik o właściwościach wzmacniających ziół. Jak wspierać odporność dzięki ziołom? Jak stosować je u dorosłych i u dzieci? Do zastosowania nie tylko w naparach, ale również w daniach, ciastach i konfiturach, a dla dorosłych również w nalewkach. Napisane przez doktor nauk rolniczych i pasjonatkę ziół i ziołolecznictwa.


Jaglany detoks

Marek Zaremba http://pascal.pl/ Cena: 49,90 zł

Bardzo osobista książka. Zdecydowanie polecamy ją osobom, które w codziennym życiu szukają sposobów na zgłębienie religii i wiary. Książka zawiera wiele ciekawych wskazówek żywieniowych oraz interesujące przepisy kulinarne. Jednak rozdział o diecie matki i dziecka zaliczamy raczej w kategorii ciekawostki niż zaleceń żywieniowych.


188

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Czarnuszka

http://www.olini.pl Cena: 14,90 zł Naturalna, aromatyczna przyprawa o orientalnym, słodkawym, lekko ostrym smaku i silnych właściwościach prozdrowotnych. Uważa się, że czarnuszka działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, wspiera mechanizmy obronne organizmu. Jest też stosowana w aromaterapii. Można używać jej do wielu dań, m.in. do pieczywa, dań warzywnych, past kanapkowych, sałatek. „Olini” oferuje też olej z czarnuszki i innych ziaren, które są tłoczone bezpośrednio przed wysyłką.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 189

Olej kokosowy i olej z czarnuszki

http://www.olini.pl Cena: olej kokosowy 200 ml – 18,90 zł olej z czarnuszki 100 ml – 34,90 zł Jeśli szukasz olejów najlepszej jakości, koniecznie zajrzyj do Rodzinnej Olejarni „Olini”! To tutaj znajdziesz oleje, nie tylko kokosowy, rzepakowy czy słonecznikowy, ale również z czarnuszki, wiesiołka, pestek dyni, ostropestu plamistego, konopny, lniany i z nasion chia. „Olini” to mała, rodzinna olejarnia, która tłoczy oleje ręcznie, na małą skalę, a także – co bardzo ważne – dopiero na na konkretne zamówienie – dzięki czemu ich oleje są najwyższej jakości. Tłoczone na zimno, nierafinowane, bez sztucznych dodatków, oto mój numer jeden! Olej kokosowy – pięknie pachnący, nadaje się doskonale do smażenia, ale także jako naturalny kosmetyk, również do delikatnej, dziecięcej skóry. Olej z czarnuszki, o specyficznym smaku, wspomaga budowanie

odporności,

odżywia

włosy i paznokcie, obniża ciśnienie, reguluje poziom cukru i cholesterolu, łagodzi objawy alergiczne i objawy astmy – warto się z nim zaprzyjaźnić!


190

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 191

Bakterie jogurtowe http://www.jogurt-domowy.pl/ Zestaw dwóch fiolek: 17 zł

Jogurt naturalny to niezwykle zdrowy produkt. Zawarte w nim bakterie korzystnie wpływają na układ pokarmowy, wzmacniają naszą odporność i odnawiają mikroflorę jelitową. Jogurt jest łatwiej strawny niż mleko. Dlatego niektórzy ludzie nie tolerujący mleka mogą spożywać jogurt w niewielkich ilościach bez konsekwencji. Jogurt jest doskonałym źródłem białka i wapnia. Ze względu na kultury bakterii zawarte w jogurcie, które ułatwiają jego wchłanianie, 250 g jogurtu dostarcza nam więcej wapnia niż 250 g mleka. Poprzez stymulowanie systemu obronnego organizmu, staje się skutecznym preparatem przeciwko przeziębieniu i innym infekcjom wirusowym, jest też dobrym środkiem leczniczym po infekcji jelit. Jogurt przyczynia się do zdrowia jelita grubego. Jedząc jogurt, dbasz o swoje jelito grube na dwa sposoby. Po pierwsze, jogurt zawiera bakterie mlekowe, które wspomagają jelito grube, a nawet obniżają ryzyko zachorowania na raka. Po drugie, jogurt jest bogatym źródłem wapnia – minerału, który zmniejsza ryzyko wystąpienia raka jelita grubego. Wapń hamuje produkcję kwasów żółciowych, przez co nie drażnią one ścian jelita grubego. Badania wykazały, że spożywanie szklanki jogurtu zawierającego żywe kultury bakterii raz dziennie zmniejsza kolonie drożdży i częstość występowania zakażeń. Należy unikać jednak jedzenia słodzonych jogurtów, mogą one pogorszyć sytuację. Pamiętajmy, najlepsze są naturalne jogurty bez żadnych substancji dodatkowych. Idealny skład jogurtu naturalnego to mleko i żywe kultury bakterii. Jogurt naturalny o składzie idealnym bardzo łatwo przygotować samodzielnie. Przygotowując go w domu, możemy być pewni, że nie znajdziemy w nim żadnych konserwantów i innych niepożądanych substancji. Do przygotowania jogurtu będą nam potrzebne mleko i bakterie jogurtowe. Buteleczki z bakteriami jogurtowymi można kupić na http://www.jogurt-domowy.pl/. Przygotowanie jogurtu jest bardzo proste. Wystarczy litr mleka, szczelnie zakrywany garnek, buteleczka bądź saszetka bakterii i kilka minut pracy. Mleko należy zagotować do temperatury 40–45°C. Po zagotowaniu dodajemy do mleka bakterie. Szczelnie zakrywamy naczynie, w którym znajduje się mleko z bakteriami. Należy pamiętać, że do mleka nie może dostać się powietrze. Szczelnie zamknięte naczynie odstawiamy na 6–8 godzin w ciepłe miejsce, dzięki czemu bakterie będą mogły się namnożyć. Gotowy jogurt możemy przechowywać w lodówce przez tydzień.


przepis sponosruje

Śledzie po wileńsku • • • • • • •

filety śledziowe dobrej jakości szprotki wędzone – ok. 3–4 sztuki grzyby suszone – 100 g 4 duże cebule 2 korniszonki masło klarowane ½ koncentratu pomidorowego Primavika

Dzień wcześniej namocz grzyby w wodzie. Drobno posiekaj cebulkę i zeszklij na odrobinie masła klarowanego. Połącz z koncentratem Primavika, dobrze wymieszaj składniki i pozostaw do wystygnięcia. Ugotuj namoczone grzyby (w wodzie, w której się moczyły). Płyn zachowaj, grzyby zmiel w maszynce do mięsa razem z obranymi i oczyszczonymi szprotkami. Korniszony zetrzyj na małych oczkach na tarce. Wszystkie składniki zalewy wymieszaj. Filety śledzia pokrój w paski o szerokości około centymetra lub niepokrojone zawiń w ruloniki. Rybę umieść w słoiku, wkładając na przemian zalewę i rybę. Wstaw do lodówki na 2–3 dni. Przechowuj do 14 dni w lodówce.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 193

Kutia wigilijna • Pszenica lub pęczak 0,5 kg • Mak 250 g • mleko 0,5 l • Miód 400 ml • Rodzynki 200 g • Figi 200 g • Daktyle 200 g • Migdały 200 g • Orzechy włoskie 250 g • Orzechy laskowe 250 g • Owoce kandyzowane – wg uznania • skórka pomarańczowa 100 g • brzoskwinie suszone bezsiarkowe 100 g • kieliszek brandy lub whiskey

Pszenicę dokładnie umyć i namoczyć na noc w przegotowanej wodzie. Mak wypłukać wodą, a następnie zalać gorącym mlekiem, dodać cynamon, goździki i skórkę z pomarańczy, wymieszać i również zostawić na noc. Pszenicę odsączyć i ugotwać. Można użyć pszenicy w torebkach, wtedy nie trzeba jej namaczać. Wystudzić. Mak odcedzić z mleka, wyjąć przyprawy i przemielić w maszynce trzy razy, dodając do maku po łyżce miodu. Rodzynki zalej wrzątkiem z odrobiną mocnego alkoholu (np. brandy lub whiskey). Pokrój drobno figi, daktyle i orzechy. Migdały należy sparzyć i obrać ze skórki lub posiekać drobno już obrane. Połącz wszystkie składniki. Jeżeli trzeba, dodaj jeszcze miodu, ale ostrożnie, żeby kutia nie zmieniła się w słodką pulpę. Musi być lekko sypka. Przechowuj w lodówce max. ok. 10 dni. Można zamrozić.


przepis sponosruje

Rozgrzewająca czekolada orzechowa • • • • •

kawa naturalna na dwie filiżanki cukier puder śmietanka 36% mleko ½ l 3 łyżki naturalnego masła orzechowego Primavika (może też być masło piernikowe Primavika) • 2 łyżki miodu • ½ tabliczki czekolady gorzkiej

Ubić na sztywno jedno opakowanie śmietanki 36% z cukrem pudrem i schować do lodówki. Kawę zaparzyć jak zwykle na dwie osoby. W rondelku zagrzać mleko z miodem i dwiema łyżkami masła orzechowego. Mieszać, aż składniki się połączą. Poczekać, aż mleko lekko spieni się na wierzchu, ciągle mieszać. Zdjąć z ognia, zanim zacznie wrzeć. Wlać do kawy. W kąpieli wodnej rozpuścić łyżkę masła orzechowego i czekoladę w śmietance. Śmietanki użyć tyle, żeby z masła i czekolady powstała gęsta polewa. Na kawę wyłożyć bitą śmietanę i polać czekoladowo-orzechową polewą.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016 195

Bigos domowy • Kapusta kiszona 1,5 kg • Mięso wołowe 0,5 kg • Mięso wieprzowe 0,5 kg • Kiełbasa 2 pętka • boczek surowy lub wędzony ok. 0,5 kg • Cebula 2 szt. • Marchew 2 szt. • Śliwki suszone 5 szt. • Grzyby suszone 25 g • Majeranek 2 łyżki • Kminek 1 łyżeczka • ziele angielskie mielone 1 łyżeczka • Liść laurowy 3 szt. • Pieprz • Sól

Pokrusz grzyby w kawałki i poszatkuj śliwkę w paseczki. Zalej grzyby dzień wcześniej na noc gorącą wodą. Namocz śliwki w gorącej wodzie w oddzielnym kubeczku. Mięso pokrój w kostkę i obsmaż na smalcu. Do dużego garnka z grubym dnem przełóż mięso, zalej wodą tak, żeby zakryła ona mięso i zagotuj. Duś ok. 25 minut. Posiekaj cebulę w kostkę i zetrzyj marchewkę na tarce. Kapustę kiszoną przepłucz pod wodą i poszatkuj. Na patelni po mięsie podsmaż na smalcu cebulę i marchew. Dodaj przyprawy, grzyby i śliwkę. Zalej odrobiną wody i zagotuj. Przełóż kapustę i zawartość patelni do garnka i zalej wodą. Duś ok. dwóch godzin, ciągle mieszając. Pod koniec gotowania na patelni podsmaż pokrojony drobno boczek i cebulę. Przełóż do garnka z bigosem. Duś około 30 minut. Na drugi dzień znów zagotuj i chwilę podduś. Rób tak 2–3 dni przed świętami. Mocno przegryziony bigos jest najsmaczniejszy!


196

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 4/2016

Kwartalnik Laktacyjny


Kwartalnik Laktacyjny 4/2016