Issuu on Google+

numer 3/2016

październik-grudzień 2016

Kwartalnik Laktacyjny czcionka Poppins ttf.

R:254 G:254 B:254

Temat numeru

Bobas Lubi Wybór Nowy dział: O rodzinie C:0 M: 0 Y:0 K:0

PANTONE Trans. White

Małe, ale wydajne! Bruce W. Hollis o witaminie D M Karmienie w przestrzeni publicznej Je a sien m Karmienie na świecie neg a K wy o K ar zw an wa miąc ie rta a łu


Spis treści 4 Od Redakcji

10

7 Mleczny skrót 8 Wydarzenia jesienne

Temat Nu

12 BLW – na czym to polega? 14 BLW –Praktyczne wskazówki dla początkujących 15 BLW –Co podawać przy rozszerzaniu diety? Nasza ściągawka 20 BLW i gadżety

Korzyści z karmienia piersią infografika

24 BLW Czytelniczek 27 Mamo, to już czas! O gotowości dziecka do rozszerzania 30 Rozszerzanie diety i anemia 34 Karmienie piersią kluczem do zrównoważonego rozwoju 37 Podsumowanie akcji Mlekoteka 2016 39 Nowości dla rodziców i dzieci

Pieczemy chleb

148

52


Mama Karmiąca 102 Jesiennego Kwartału

umeru: BLW (Bobas Lubi Wybór)

54 Kącik eksperta 61 Małe, ale wydajne 66 Karmienie na swiecie 69 Męskim okiem 72 Z karmieniem piersią nie trzeba się kryć 74 Troska o dzieci

58

Witamina słońca pełna

78 Rodzicielstwo jest ważne – nowy dział o rodzinie 80 Gdy padnie pytanie o to, skąd się biorą dzieci. 83 „Bunt” dwulatka 86 Jesienne zabawy z dziećmi 90 Szkolna wyprawka 106 Skarby natury

63

111 Podstępne rozstępy Karmienie na świecie

122 Kwartalnik czyta 142 Mleko roślinne 150 Pudełka pełne niespodzianek.


Od Redakcji.. Mija właśnie rok od podpisania aktu notarialnego powołującego Fundację Promocji Karmienia Piersią. Za nami czas nauki i weryfikacji planów, wiele papierkowej pracy i niespodzianek, ogrom pracy, ale też mnóstwo satysfakcji. Kilkanaście fantastycznych kobiet pracuje dzisiaj w redakcji „Kwartalnika Laktacyjnego”, dzięki ich pracy, co trzy miesiące w Wasze ręce trafia kolejny numer. Ale oprócz „Kwartalnika” nasza Fundacja prowadzi też kilka innych projektów: naszymi wolontariuszkami są wszystkie liderki spotkań Mlekoteki, kilka zaangażowanych tłumaczek pracuje nad angielską wersją raportu NIK dotyczącego opieki okołoporodowej, dzięki wsparciu programu FIO przygotowałyśmy i wydrukowałyśmy materiały edukacyjne na temat karmienia piersią, przygotowujemy szkolenie dla naszych wolontariuszek i kolejną konferencję PROLAKTYNA. W Kwartalniku Laktacyjnym znajdziecie nowy dział O rodzicielstwie i zapowiedź działu Męskim okiem. Mam nadzieję, że spodoba się Wam temat numeru o BLW. Przeczytacie o tym, jak działa baby-led weaning, jak rozpoznać gotowość dziecka do rozszerzania diety, jakie gadżety mogą się Wam przydać w tym czasie i co podawać maluchowi podczas pierwszych posiłków. W numerze znajdziecie też wywiad z Brucem W. Hollisem, wybitnym specjalistą zajmującym się witaminą D, i rozmowę z Liwią Małkowską, która zwróciła uwagę całej Polski na problem braku akceptacji karmienia piersią w miejscach publicznych, oraz kąciki eksperckie, konkurs na zdjęcie Mamy Karmiącej Kwartału, recenzje i przepisy na zdrowe lunchboxy, a także dział Szkoła i przedszkole. Dobrej lektury!

Małgorzata Jackowska


Kwartalnik Laktacyjny Redaktor Naczelna: Agata Aleksandrowicz Małgorzata Jackowska Zuzanna Kołacz-Kordzińska Olga Machuta-Rakowska Ewa Muszyńska Anna Marcinkowska Pamela Kucińska Anna Chojnowska Anna Jakóbik Aleksandra Przeździecka-Kujałowicz Aleksandra Budzowska Jowita Romaniuk Magdalena Stolarczyk Magdalena Laska-Sarwa Kontakt: kontakt@kwartalnik-laktacyjny.pl reklama@kwartalnik-laktacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone ©Kwartalnik Laktacyjny 2016 Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów reklamowych. Drukowanie i dystrybuowanie w formie elektronicznej i papierowej bez zgody Redakcji jest zabronione. Treści zawarte w publikacji nie stanowią porady medycznej ani nie mogą być jako porada medyczna traktowane. W przypadku wątpliwości należy skonsultować się z dobrym lekarzem lub doradcą laktacyjnym.

Zdjęcia i grafiki: Pixabay archiwum własne Na okładkce: Olga Machuta-Rakowska z córką fot: Anna Anks Nowak – Anksfoto.pl Tłumaczenia: Julita Hypki, Pamela Kucińska Korekta: Anna Dudało Skład tekstu: Agata Aleksandrowicz Aleksandra Szpiegowska

Wydawca: Fundacja Promocji Karmienia Piersią kontakt@fpkp.pl KRS: 0000582727 NIP: 7010516246 Regon: 362863485 ul. Częstochowska 20/17 02-344 Warszawa

Przeprosiny W numerze 2/2016 „Kwartalnika Laktacyjnego” w artykule „Moje życie z wymagającym dzieckiem” na str. 74 i 75 ukazały się zdjęcia, których autorką jest Anna Anks Nowak – Anksfoto.pl. Redakcja przeprasza za brak podpisu przy zdjęciach.


6

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Na okładce Luca i Licho w obiektywie Anny Anks Nowak – Anksfoto.pl

Okładka


Mleczny

skrót

Karmienie mlekiem kobiecym wpływa na budowę mózgu człowieka Niedawno opublikowane w „The Journal of Pediatrics” badania pokazały, że mleko mamy wpływa na rozwój mózgu wcześniaków. U dzieci, które otrzymywały mleko mamy w pierwszych 28 dniach życia, zauważono lepszy rozwój tych sfer mózgu, które odpowiadają za IQ, pamięć, zdolności motoryczne. Karmienie dzieci mlekiem matki jest ważnym elementem rozwoju układu nerwowego dzieci. za: „The Journal of Pediatrics” i „Science Daily”

Mleko idealne dla potrzeb wcześniaka

Mleko, które produkuje matka dziecka przedwcześnie urodzonego, różni się od mleka matki dziecka donoszonego. Poprzednie doniesienia skupiały się na różnicach w proporcjach białka, tłuszczu i węglowodanów. Okazuje się jednak, że te różnice dotyczą także mikroelementów. „Mleko kobiece to produkt idealnie dostosowany do potrzeb konkretnego dziecka” – mówi badacz Ulrik Kræmer Sundekilde. Analizy pozwolą na lepsze rozpoznanie potrzeb żywieniowych dzieci w tak newralgicznym dla nich czasie, wciąż odkrywamy, jakie funkcje dla rozwijającego się organizmu dziecka pełnią poszczególne składniki mleka kobiecego. Badania pokazały także, że po kilku tygodniach różnice w składzie mleka matki wcześniaka i dziecka donoszonego zacierają się. za: „Science Daily”

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 7

Poród domowy sprzyja początkom laktacji

Badania matek w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii pokazały, że zaplanowany i bezpieczny poród w domu jest mocno powiązany z inicjacją karmienia piersią. Matki, które urodziły w warunkach domowych, a ich ciąże były ciążami o niskim ryzyku, dwukrotnie częściej karmiły piersią niż matki, które rodziły w warunkach szpitalnych. Badanie to było jednym z największych, w których podjęto się analizy tego zagadnienia. za: BMJ Open 2016;6:e010551 doi:10.1136/ bmjopen-2015-010551i „Science Daily”

Oligosacharydy mleka matki w walce z groźnymi infekcjami Niektóre oligosacharydy, które znaleźć można w mleku matki, są bardzo ważną bronią w walce z infekcjami. Niedawno ukazały się informacje w „Clinical & Translational Immunology”, które pokazują, jak wielkie znaczenie mają te substancje dla dziecka w walce z groźnymi bakteriami. Oligosachardy dają ochronę przed infekcjami powodowanymi przez paciorkowce z grupy B: Streptococcus. Bakterie te, które znajdują się w układzie pokarmowym człowieka oraz często w układzie rodnym kobiet, mogą prowadzić m.in. do zapalenia opon mózgowych u noworodka. Bakterie te są jedną z głównych przyczyn infekcji paciorkowcowej w pierwszych trzech miesiącach życia dzieci na świecie. Karmienie piersią może stanowić ważny element ochrony przed tego typu infekcją u noworodka. za: „Science Daily” i „Clinical & Translational Immunology” (2016) 5, e99; doi:10.1038/ cti.2016.43, Published online 26 August 2016


8

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

16–18 września, Łódź

Wydarzenia

We wrześniu odbyła się druga edycja Festiwalu

Rodzicielstwa Bliskości. Festiwal to miejsce, gdzie spotkamy się wszyscy — rodzice, rodzice rodziców i dzieci. To miejsce do wspólnych rozmów, wymiany doświadczeń, do spotkania z drugim człowiekiem tak po prostu. W tym roku wydarzeniu przyświecało hasło „widzę ciebie, widzę siebie”. To były trzy dni pełne spotkań z psychologami i trenerami, ale też innymi rodzicami, którzy chcą wspierać relacje. „Kwartalnik” Patronował wydarzeniu. W następnym numerze przeczytacie relację z niego.

24 września, Poznań W tym roku 24 września w Poznaniu po raz drugi odbyła się Ogólnopolska Konferencja Noszenia Dzieci. Temat przewodni tegorocznej Konferencji brzmiał „Pokonać bariery”. Rozmawiano o pokonywaniu przeszkód na drodze do chustonoszenia, które pojawiają się na różnych płaszczyznach. Ogłoszone zostało także zawiązanie Stowarzyszenia SEDNO, które zrzeszać będzie doradców noszenia wszystkich szkół z całej Polski. Relację przeczytacie w następnym „Kwartalniku”. W najbliższych dniach rozpoczyna się kolejna edycja Międzynarodowego Tygodnia Rodzicielstwa Bliskości pod hasłem „Miejsce z widokiem na świat”. Stowarzyszenie „Poznań w Chuście” wciąga rodziców z Poznania do wspólnej zabawy i zaprasza do uczestnictwa w prawie 40-stu warsztatach i spotkaniach poświęconych rodzinie, bliskości, ale także zdrowiu i kobiecym pasjom. Tradycyjnie już w czasie Tygodnia Bliskości odbędą się szkolenia z nauki wiązania chust, spotkania z fizjoterapeutą, doulą czy logopedą. W tym roku rozprawimy się z prawdami i mitami o karmieniu piersią, zaprosimy na projekcję filmu „Oblicze porodu”, spędzimy aktywnie czas przy dźwiękach muzyki afro. Będzie także okazja do malowania henną dla kobiet, różne zajęcia dla dzieci i spotkanie niespodzianka.

2–8 października, Poznań


a

jesienne

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 9

26–27 listopada, Warszawa Konferencja Rodzicielstwa Bliskości odbędzie się 26 i 27 listopada w Bemowskim Centrum Kultury w Warszawie. Konferencja to edukacyjne wydarzenie dla rodziców i osób pracujących z rodzicami. Wykłady i panele będą obfitowały w potężną dawkę wiedzy i edukacji z zakresu psychologii, pedagogiki, żywienia oraz zdrowia rodziny. Organizator, wydawnictwo Mamania, promuje i edukuje do empatycznego i uważnego rodzicielstwa bliskości. Konferencja rozwija i buduje szeroki zakres kompetencji rodzicielskich uczestników. W tegorocznej Konferencji będzie można wysłuchać wykładów: Evelin Kirkilionis – doktor biologii, specjalizuje się w etnologii, ze szczególnym uwzględnieniem badania zachowań człowieka Eline Snel – holenderska terapeutka z ponad 30-letnim doświadczeniem, nauczycielka mindfulness i metody MBSR Ponadto na scenie wystąpią: Natalia Fedan, Tomasz Sadzewicz, Barbara Barnowska, Justyna Dąbrowska, Małgorzata Stańczyk, Monika Szczepanik, Agnieszka Stein. Zostanie też przyznany Laur Rodzicielstwa Bliskości 2016.

Poradnia laktacyjna „Mataja” to miejsce stworzone przez trzy koleżanki, położone, certyfikowane doradczynie laktacyjne. Razem pomagamy mamom, które pragną karmić piersią. Na co dzień robimy więc to, co lubimy najbardziej – wspieramy, słuchamy, uczymy, pokazujemy, rozwiązujemy różne problemy laktacyjne, leczymy. Po prostu jesteśmy wtedy, kiedy tego potrzebujecie. Prowadzimy też warsztaty laktacyjne dla przyszłych rodziców. Więcej o nas i o pracy, którą wykonujemy, przeczytacie na stronie http://poradylaktacyjne.pl i na naszym Facebooku. Zapraszamy!


temat numeru 10

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Małgorzata Jackowska

Bobas Lubi Wybór rozszerzanie diety w rękach dziecka Małgorzata Jackowska


| Olga Machuta-Rakowska | Pamela Kucińska | Anna Jakóbik KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

11

Nie ulega wątpliwości, że „baby-led weaning” (Bobas Lubi Wybór – BLW) stał się bardzo popularny i już chyba każdy rodzic coś o tej metodzie słyszał. Również specjaliści dowiadują się o BLW coraz więcej, słyszą o tym nie tylko w swoich gabinetach, ale też temat pojawia się na konferencjach i w literaturze naukowej. W ostatnich latach opublikowano bardzo wiele badań naukowych dotyczących BLW. A jeśli prześledzimy internetowe grupy wsparcia dla rodziców, to łatwo zauważymy, że rozszerzanie diety malucha jest jednym z gorących tematów i BLW również w tych dyskusjach się pojawia bardzo często. W tym numerze spróbujemy uporządkować wiedzę o BLW. Na czym polega? Czy oznacza tylko tyle, że dziecko je swoimi rękami? Czy karmienie łyżeczką od czasu do czasu oznacza, że „wypadamy” z kręgu rodziców BLW? Czy jest możliwe tylko w przypadku karmienia piersią? Jakie ma zalety i wady? Czy wszyscy mogą z niego korzystać? Czy BLW bardzo różni się od dotychczasowych zaleceń żywienia niemowląt? Skąd wiadomo, że dziecko jest na to gotowe? Jak się przygotować i zacząć rozszerzanie diety z BLW?


temat numeru 12

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Małgorzata Jackowska |

BLW – na czym to polega? Małgorzata Jackowska

BLW jest bardzo często utożsamiane po prostu z samodzielnym jedzeniem. Z tym, że dziecko samo chwyta jedzenie i samo wkłada je do buzi, a potem zjada. Tymczasem BLW polega na czymś więcej niż tylko pozwoleniu dziecku na jedzenie rękami. Autorką koncepcji i pomysłodawczynią nazwania jej jest Gill Rapley. W czasie swojej pracy z rodzicami niemowląt zaobserwowała, że rozszerzanie diety u dzieci po 4 miesiącu życia przysparza całej rodzinie sporo stresu.

to i tak w rezultacie maluch praktycznie nic nie zjada, właśnie dlatego, że jeszcze nie jest na to gotowy.

Badania, o W polskich zaleceniach żywienia niemowląt których wcześniej temat BLW jest tylko wspomniany, ale już w wspomniałam, brytyjskich znaczna większość wskazówek dawały bardzo jest bardzo bliska BLW, a podawanie papek podobne rezultaty wspomniane jest raz czy dwa. w kilku obszarach: stosowanie To ono będzie decydowało, kiedy jest BLW wiązało gotowe na nowości w diecie, o tym, jak dużo się z dłuższym zjadać w czasie posiłku i kiedy zmniejszyć karmieniem ilość wypijanego mleka, a zwiększyć ilość piersią niż zjadanych produktów stałych. tradycyjne rozszerzanie Takie podejście może się wydawać diety. Dotyczy kontrowersyjne, no bo jak to, a co z to zarówno zaleceniami i wytycznymi ekspertów? długości trwania Wytyczne mówią dosyć dokładnie, kiedy wyłącznego należy zacząć podawać stałe posiłki. W karmienia piersią, znakomitej większości przypadków dzieci jak i całkowitego osiągają gotowość do rozszerzania diety jego trwania. mniej więcej około końca szóstego miesiąca Zdecydowana życia. A więc tutaj zasady BLW i inne większość dzieci BLW rozpoczynała zalecenia są zbieżne. Zresztą, często jest tak, rozszerzanie diety około końca 6 miesiąca że jeśli próbujemy podawać dziecku posiłki życia. Podobne wyniki uzyskałam, badając uzupełniające wcześniej, niż jest ono gotowe, grupę polskich mam na potrzeby swojej


| Olga Machuta-Rakowska | Pamela Kucińska | Anna Jakóbik

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 13

pracy magisterskiej. W żadnym badaniu nie określono przyczyny dla której BLW częściej stosowane jest u dzieci karmionych piersią, ale niewątpliwie takie powiązanie występuje. Nie oznacza to, że BLW jest dobre tylko dla dzieci karmionych mlekiem mamy, bo dzieci karmione butelką też mogą same decydować o rozszerzaniu swojej diety. Wygląda na to, że stosowanie BLW sprzyja lepszej regulacji apetytu u dzieci. Dla mnie to dosyć logiczne. Jeśli dziecko zjada tyle, ile czuje, że mu potrzeba, to znaczy, że działa według naturalnych mechanizmów – hormonalnych, fizjologicznych. Dorośli często działają według wyuczonych schematów, nawykowo, czasami wręcz odruchowo. Mamy zwyczaje żywieniowe wyniesione z dzieciństwa albo z późniejszego życia. Niemowlak za to odpowiada na sygnały swojego ciała. Głodny? Zjada. Niegłodny? Nie zjada! BLW pozwala dziecku naprawdę decydować o tym, ile i kiedy zjeść. Podobnie jest z karmieniem piersią na żądanie, ono też wspiera samoregulację apetytu.

To, że dziecko zjada od początku kawałki zamiast gładkich przecierów, wcale nie oznacza, że jest narażone na zakrztuszenia. Wydaje się, że niemowlaki muszą jeść na początku gładkie papki, bo przecież nie mają zębów. Tymczasem buzia półrocznego niemowlaka osiąga już taką sprawność, że maluch jest w stanie próbować żucia i zacząć naukę gryzienia, nawet bez zębów. Miedzy 4 a 6 miesiącem życia u większości dzieci zaczyna zanikać odruch wypychania językiem obiektów, które trafią do buzi. Właśnie wtedy, zaczyna być potrzebne umożliwienie dziecku nauki żucia. Po to, żeby mogło zacząć próbować jeść coś oprócz mleka. Ale Natura wymyśliła to o tyle sprytnie, że oprócz odruchu wypychania języka, dzieci mają też dosyć aktywny odruch wymiotny. Punkty, których stymulacja powoduje odruch wymiotny, są u dziecka umieszczone dosyć płytko w buzi, na języku, i podniebieniu. Jeśli niemowlak spróbuje zjeść za duży kawałek, to ten właśnie odruch wymiotny się pojawia i dziecko wypluwa jedzenie. Podobnie może się dziać, kiedy maluch uczy się samodzielnego jedzenia albo kiedy połyka jedzenie z łyżeczki, nie spodziewając się, że znajdą się w nim kawałki. Przy najbliższym posiłku spróbujcie zaobserwować, jak w czasie jedzenia różnych konsystencji pracuje Wasz język, żuchwa, jak przebiega przesuwanie jedzenia w głąb jamy ustnej i połykanie. Jak to przebiega, kiedy jecie zupękrem albo zupę z kawałkami warzyw? Co się dzieje, kiedy jemy kawałek chleba albo owoce? Dzieci muszą się tego wszystkiego nauczyć. Ze względów rozwojowych najlepszym okresem na to jest właśnie drugie półrocze życia, dlatego zaleca się, podawanie kawałków jedzenia „do rączki”


temat numeru 14

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

nie tylko przy BLW. Wszystkie dzieci powinny mieć okazję do nauki żucia i gryzienia, to promuje rozwój mięśni twarzy, a więc jest istotne dla właściwego rozwoju mowy. Czym nie jest BLW? Stosowanie BLW nie oznacza, że możecie dawać dziecku każdy produkt ze swojego talerza. Celem jest oczywiście wspólne jedzenie posiłków, ale podawanie dziecku posiłków z rodzinnego stołu nie oznacza, że można się z nim dzielić dosłownie wszystkim. BLW nie usprawiedliwia niezdrowej diety. Sam fakt podawania dziecku kawałków do samodzielnego jedzenia to nie jest BLW. To jest po prostu element rozszerzania diety i jeśli to robicie to bardzo dobrze, bo dzieci tego też potrzebują. Ale nie ma czegoś takiego jak „pół na pół”. Albo dziecko je samo, albo je karmimy. W dyskusji akademickiej, a więc na przykład w definicji na potrzeby badań naukowych, w stosowaniu BLW dopuszcza się, że około 10% czasu karmienia to podawanie jedzenia łyżeczką przez rodzica. Jeśli maluch zwykle

Małgorzata Jackowska | jada samodzielnie a od czasu do czasu jest nakarmiony przez rodzica to nadal rozszerzanie diety jest kierowane przez niego. Zdarzają się sytuacje, w których nakarmienie łyżeczką jest potrzebne, ale jednak głównym założeniem BLW jest to, że dziecko zjada samo tyle, ile umie, ile chce, i tak, jak umie. BLW to mnóstwo radości z nauki dla dziecka, okazja do ćwiczenia umiejętności manualnych, wspól-nych posiłków i lekcja zaufania dla rodziców. Czasami to też ćwiczenie asertywności w relacjach z osobami, które nie są przekonane do tego pomysłu, ale jestem przekonana, że rozszerzanie diety pozostawiane w rękach niemowlaka ma tyle zalet, że niedługo nikogo nie będzie już dziwić. Nie wspomniałam wcześniej o bałaganie. Tak, nauka samodzielnego jedzenia wiąże się z bałaganem, ale zapewniam Was, że trwa to tylko kilka miesięcy, a już za chwilę będziecie mieć super samodzielnego kilkulatka, który będzie jadł swoje posiłki widelcem i łyżką, wzbudzając zachwyt bliższego i dalszego otoczenia. Mówię Wam!


| Olga Machuta-Rakowska | Pamela Kucińska | Anna KWARTALNIK LAKTACYJNYJakóbik nr 3/2016

15

Praktyczne wskazówki dla początkujących Małgorzata Jackowska

1. Pamiętaj, że dziecko zaspokaja głód mlekiem i tak zostanie przez co najmniej kilka kolejnych tygodni rozszerzania diety. Nie podawaj stałych posiłków zamiast mleka, bo dziecko będzie wściekłe i głodne i próbowanie nowych produktów będzie ostatnią rzeczą, którą będzie zainteresowane. Możesz podawać pierwsze posiłki po nakarmieniu mlekiem lub zupełnie niezależnie od mlecznych posiłków, na przykład pomiędzy nimi. Pierwsze tygodnie to naprawdę czas na zabawę jedzeniem, poznawanie produktów i ćwiczenie umiejętności chwytania i przyciągania jedzenia do ust. Na zjadanie i napełnianie brzucha przyjdzie czas później. Ale nie powiem Wam dokładnie kiedy, o tym zdecyduje dziecko.

2. Podawaj maluchowi różne produkty. Warzywa i owoce? Tak, ale nie tylko! Rozszerzanie diety to czas na naukę smaków, ale też zaspokajanie zwiększonego zapotrzebowania na kalorie i na żelazo. Dlatego od początku rozszerzania diety należy podawać dziecku produkty bogate w żelazo i o wysokiej gęstości odżywczej. Czyli takie, które w niewielkiej objętości dostarczają dużo energii. Warzywa i owoce są ważne, żeby dziecko poznało ich smaki, są wygodne i właściwie wszystkie można bezpiecznie podawać od pierwszych dni rozszerzania diety, są bogate w przeciwutleniacze i witaminy, a nauka ich zjadania to świetna inwestycja w późniejsze dobre nawyki żywieniowe i zdrowie. Ale nie zwlekaj z podawaniem mięsa, ryb, jajek, produktów zbożowych, tłuszczów i produktów nabiałowych. Po inspiracje i wskazówki dotyczące produktów możesz zajrzeć do ściągawki.

4. Nie martw się, jeżeli dziecko zjada raz chętniej, a raz marudzi. Proces rozszerzania diety malucha może trwać dłużej, niż do końca pierwszego roku życia. Gill Rapley, autorka książki o BLW mówi, że większość dzieci zaczyna zjadać większe posiłki około 9–10 miesiąca życia, ale pamiętajcie, że dziecko też człowiek, ma swoje powody, żeby marudzić przy jedzeniu albo wrócić co jakiś czas do częstszego ssania piersi. Może być to objaw infekcji, rosnących zębów albo tak zwany skok rozwojowy. Albo po prostu gorszy humor. Jeśli pojawia się taki trudny czas, to najlepiej proponować dziecku posiłki nadal, ale nie nalegać i nie zmuszać, żeby maluch je zjadał. Wystarczy, że ma taką możliwość. Jeśli nie chce nic jeść ani pić i odmawia również mleka, to wtedy najlepiej skonsultować się z pediatrą.

3. Z praktycznego punktu widzenia potrzebne jest stabilne podparcie pleców i czysty blat, na którym można położyć jedzenie. Może przydać się zabezpieczenie podłogi – mata, gazety, folia lub inny pomysł, który będzie u Was działał. Talerze i sztućce przydadzą się później. W pierwszych tygodniach maluch powinien skupiać się tylko na kawałkach jedzenia. Może być tak, że widząc innych jedzących sztućcami, po prostu da Wam znać na swój sposób, że też chciałby spróbować.


temat numeru 16

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Małgorzata Jackowska |

Co podawać przy rozszerzaniu diety? Małgorzata Jackowska

Nasza ściągawka!

Sprawa teoretycznie jest prosta, niemowlak może dostać większość produktów z Waszego stołu, pod warunkiem że nie są słodzone, solone lub smażone w głębokim tłuszczu. Produkty powinny być świeże i nieprzetworzone. W praktyce za to pojawia się mnóstwo pytań. Czy na pewno można to podawać niemowlakowi?

Nie ma jednego stałego schematu czy tabeli, które by określały, kiedy jaki produkt można włączyć do diety dziecka. Zwykle przyjmuje się, że zaczynamy od marchewki, ziemniaka i jabłuszka, ale tak naprawdę jest to umowne. Równie dobrze możecie zacząć od pietruszki, buraka i śliwki. Poniższa lista to tylko podpowiedzi, możecie się nimi sugerować, szukając inspiracji do podawania nowych produktów dziecku. Możecie skorzystać z niej również dla urozmaicenia jadłospisu reszty rodziny. W pierwszych próbach można podawać produkty pojedynczo, np. ugotowane warzywa czy cząstki owoców, kawałek pieczywa itd. Można też podawać bardziej złożone dania, np. makaron z sosem warzywnym z mięsem, kawałki z zupy, kanapki z pastą czy twarogiem itd. Pamiętajcie, że początki rozszerzania diety to czas na naukę samoobsługowego jedzenia i poznawanie produktów i potraw. Ważne żeby próbować, napełnianie brzucha przyjdzie z czasem! Uwaga – niektóre produkty będą wymagały obrania ze skórki lub usunięcia pestek, te małe okrągłe można przy pierwszych próbach podawać lekko zgniecione, winogrona warto przekroić na pół. Do nauki jedzenia najlepsze są miękkie produkty. Z czasem dziecko nauczy się radzić sobie z nimi i będzie gotowe na trudniejsze konsystencje.


| Olga Machuta-Rakowska | Pamela Kucińska | Anna KWARTALNIK LAKTACYJNYJakóbik nr 3/2016

Warzywa awokado bakłażan bataty buraki boćwina brukselka bób brokuły cukinia cebula ciecierzyca czosnek dynia fasolka szparagowa fasola – ziarna (dobrze ugotowane i lekko rozgniecione, jako pasta) groszek zielony kabaczek kalafior kapusta kukurydza marchewka ogórek papryka pasternak pietruszka por pomidory szparagi seler korzeniowy szpinak sałata – różne rodzaje soczewica ziemniaki

Owoce

ananas arbuz borówki amerykańskie banany brzoskwinie cytryna czarne jagody czereśnie gruszka grejpfrut jabłka – różne rodzaje – uwaga, na początku najlepiej miękkie odmiany jeżyny kiwi mandarynki melon maliny morele nektarynki pomarańcze porzeczki truskawki winogrona – uwaga, najlepiej na początku przekrajać je na pół wiśnie żurawina

Mięso, ryby, jaja

Produkty zbożowe kasze: jaglana jęczmienna manna orkiszowa bulgur kuskus gryczana biała gryczana palona mąki (różne gramatury): pszenna żytnia owsiana kukurydziana gryczana makarony ryż amarantus quinoa kaszki i niesłodzone płatki błyskawiczne

królik, indyk, kurczak, cielęcina, wołowina, łosoś, dorsz, pstrąg, śledź świeży, makrela świeża, jaja kurze, jaja przepiórcze

17


18

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Nabiał

biały ser – nieodtłuszczony serek śmietankowy do smarowania – naturalny jogurt naturalny serek homogenizowany naturalny śmietana maślanka kefir mleko krowie lub roślinne, tylko jako dodatek do dań, nie jako zamiennik mleka mamy lub mieszanki modyfikowanej

Tłuszcze

olej rzepakowy oliwa z oliwek olej z pestek winogron olej z pestek dyni orzechy i pestki – uwaga, koniecznie mielone! masło orzechowe bez soli i cukru awokado

Inne

kakao gorzkie karob zioła – świeże i suszone jako przyprawa przyprawy – bez dodatku soli i cukru, glutaminianu sodu

Tego nie podawaj niemowlakowi sól, cukier i inne słodziła, słodziki, syropy, miód, grzyby, małe twarde produkty, którymi można się łatwo zadławić, np. orzechy w całości, pestki, produkty smażone w dużej ilości tłuszczu

Jeśli chcesz smażyć

Stosuj dobrą patelnię do smażenia bez tłuszczu i smaż małym ogniu. Jeśli potrzebujesz podsmażenia potraw małej ilości tłuszczu, wybierz masło klarowane, oliwę z lub olej rzepakowy, pilnuj, żeby się nie przypaliły. Sma produkty powinny pojawiać się w diecie dzieci jak najr Podstawową techniką kulinarną powinny być: gotowa duszenie, pieczenie, gotowanie na parze.


ż na y na z oliwek ażone rzadziej. anie,

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 19


temat numeru 20

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Małgorzata Jackowska |

BWL i gadżety Luca Olga Machuta-Rakowska

Z rozszerzaniem diety metodą BLW jest trochę tak, jak z karmieniem piersią. Do karmienia piersią naprawdę niezbędne są: pierś i dziecko. Do rozszerzania diety potrzebne jest coś do jedzenia i dziecko, które jest gotowe spróbować. Bez reszty można sobie poradzić, ale ponieważ arsenał produktów dla rozszerzających dietę dzieci jest przebogaty, nie zaszkodzi trochę sobie ułatwić życie.


KWARTALNIK LAKTACYJNYJakóbik nr 3/2016 | Olga Machuta-Rakowska | Pamela Kucińska | Anna

Krzesełko. Takie, w którym dziecko może

Mydełko do odplamiania. Jeśli do tej pory

siedzieć prosto, stabilnie podparte, wygodnie,

nie było Wam potrzebne, to właśnie teraz się

najlepiej z podpartymi stopami. Łatwe do mycia.

przyda!

Jeśli blat, to zdejmowany, bo prędzej czy później młody człowiek zapragnie siedzieć z Wami przy stole. Regulacja oparcia nie ma sensu, bo nie wolno karmić dziecka w pozycji półleżącej (to bardzo niebezpieczne). Nie sprawdzą się też pokrowce i zakamarki, trudno je wyczyścić!

Kubek. Otwarty, nieduży i nietłukący. Jeśli zależy Wam na nierozlewaniu, na spacerze sprawdzi się bidon ze słomką, ale nie powinien

Literatura fachowa. Wskaże, czego się spodziewać, rozwieje wątpliwości i wyjaśni zasady bezpieczeństwa. Wartościowe, naszym zdaniem, pozycje to „Bobas lubi wybór” Gill Rapley i Tracey Murkett oraz „Moje dziecko nie chce jeść” Carlosa Gonzaleza.

Dużo cierpliwości, dystansu i poczucia humoru. Niemowlęta robią przy jedzeniu

być jedyną opcją, najlepiej żeby maluch uczył się

bardzo dużo bałaganu. Jeśli będziecie się

pić z otwartego kubka.

przejmować podłogą i ścianami, cała radość

Śliniak–fartuch. Zapomnijcie o gustownych, materiałowych śliniaczkach pod bródkę. Gdy Wasze maleństwo zacznie doświadczać radości kontaktu z nowymi produktami, lepiej sprawdzi się nieprzemakalny fartuszek z długimi rękawami i kieszonką. Oczywiście można zamiast tego używać oddzielnych ubrań do posiłków lub po prostu rozebrać dziecko do pieluszki (choć niektóre maluchy mogą reagować zaczerwienieniem skóry na kontakt z drażniącym sokiem z warzyw czy owoców). Niektórzy rodzice mówią też, że każdy śliniak jest zbędny, bo i tak jedzenie jest wszędzie.

gdzieś uleci. Dlatego od razu pogódźcie się ze stratami ;)

Co jeszcze może się przydać? Talerz i mała miseczka. Na początku dziecko powinno się skupić na poznawaniu jedzenia, a nie na zastawie stołowej, dlatego wystarczy położyć produkty na blacie. Z czasem pewnie da znać, że chce mieć talerzyk jak reszta rodziny, i wtedy przyda się taki odporny na rzucanie. Zadbajcie, żeby był z materiałów bezpiecznych dla dziecka, z odpowiednim atestem, i bez krzykliwych wzorów (odwrócą uwagę dziecka od jedzenia).

21


temat numeru 22

Małgorzata Jackowska |

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Sztućce: Możecie kupić specjalne sztućce dla

Miska z przyssawką: Niektórzy rodzice cenią

dzieci lub dać młodemu biesiadnikowi łyżeczkę

to rozwiązanie, inni twierdzą, że po sprawnym

od herbaty i (tępy) widelczyk do ciasta. Na

odessaniu małą łapką miska szybuje dalej niż

początku dziecko i tak będzie jeść rękami, ale

zwykła.

może zapragnąć mieć obok talerza to samo, co Wy. Gdyby chciało także nóż, kupcie specjalny dla maluszków! Maluchowi łatwiej będzie chwycić sztućce, które mają gruby uchwyt, możecie więc poszukać takich.

Podkładka pod krzesełko Mata pod

Blogi z przepisami BLW. Przydadzą się, jeśli macie wątpliwości, jak przystosować jedzenie do możliwości niemowlęcia, lub obawiacie się, że Wasza rodzinna dieta jest zbyt monotonna. Mogą być też inspiracją i dodatkowym źródłem wiedzy.

krzesło ochroni podłogę i można ją umyć pod

Co jest zbędne?

prysznicem. Niektórym rodzicom ułatwia to sprawę, innym nie. Można też położyć na podłodze gazety, ręczniki papierowe lub folię do wyrzucenia zaraz po posiłku, choć na pewno jest to mniej ekologiczne i mniej eleganckie.

Łyżeczki do karmienia niemowląt: Oczywiście, dlatego że nie karmimy niemowlęcia. Jeśli Wasze dziecko poprosi o pomoc przy posiłku, zwykła łyżeczka do herbaty wystarczy.

Siateczka-gryzak: lepiej podać owoce w


KWARTALNIK LAKTACYJNYJakóbik nr 3/2016 | Olga Machuta-Rakowska | Pamela Kucińska | Anna

całości lub w dużych, wygodnych do złapania kawałkach. Siateczka nie jest dziecku potrzebna do nauki samodzielnego jedzenia.

23

naprawdę nie warto przepłacać.

Specjalne maszyny do gotowania dla dzieci: Tak, tak, zwykły robot kuchenny nie wystarczy,

Wymyślne naczynia dla dzieci. Na zbyt

teraz trzeba mieć oddzielny dla niemowlęcia!

kolorowym talerzu maluch prawie nie zauważy

Dobra wiadomość: bez tego też spokojnie si��

jedzenia. Wiele z tych wynalazków przypomina

obejdziecie. Zwykłe sitko do gotowania na parze

zabawki i tak właśnie dziecko je potraktuje.

jest jakieś trzydzieści razy tańsze.

Tymczasem nam zależy na tym, żeby uczyło się i poznawało jedzenie!

W opiece nad dziećmi często sprawdza się zasada: „less is more”, a liczne przedmioty,

Kubki niekapki z dzióbkiem: Ani to kubek,

do kupna których przekonują nas kolorowe

ani butelka. Nie uczy dziecka pić z kubka i nie

pisemka, będą kurzyć się na szafie. Oczywiście

jest dobry dla zgryzu. Lepiej wybrać bidon z

to, co przyda się w jednej rodzinie, może nie

rurką (i od razu kupić rurki na zmianę).

sprawdzić się w innej. Jednak praktycy BLW są w większości zgodni: krzesełko, fartuszek

Fotelik z funkcją leżaczka, regulacją wszystkiego, pozytywką i wodotryskiem: Aby jeść, dziecko musi wygodnie siedzieć w pionie, a krzesełko musi się łatwo myć. To wszystko, czego potrzebujecie, więc

i ewentualnie mata na podłogę na początek zupełnie wystarczą. Od siebie dodam, że przyda się też aparat fotograficzny.

Miłej zabawy!


temat numeru 24

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Małgorzata Jackowska |

BLW Czytelniczek Pamela Kucińska

Wiedza i zalecenia ekspertów są ważne w wielu aspektach rodzicielstwa, także w BLW. Jednak każde dziecko jest inne, a żadne nie jest idealnie „książkowe”, dlatego poszczególne rodziny mają różnorodne doświadczenia z każdym zagadnieniem. Żeby przybliżyć Wam temat rozszerzania diety przez BLW na podstawie historii pisanych przez samo życie, poprosiłyśmy cztery nasze Czytelniczki o opowiedzenie, jak wyglądało to w ich domach.

Monika McLoughlin, szczę-

Magdalena Tomczyk, mama

śliwa mama ponadrocznej

Lilianki – cycoholiczki, która

Isabelli i żona, ceni sobie

powolutku wypływa z portu

bliskość i miłość rodzin-

mleka mamy na szerokie wody

ną. Spełniona zawodowo

kulinarnych wspaniałości.

terapeutka.

Marta Makarewicz-Brońska, nauczycielka angielskiego,

Justyna Wykocka, szczęśliwa

doula. Mama czworga urwi-

żona i matka 15-miesięcznej

sów, które korzystały z BLW

Dominiki, która ma dość póź-

przez BLW, w tym najmłod-

no zdiagnozowane obniżone

szych bliźniaczek wcześnia-

napięcie mięśniowe. Jest re-

czek z zaburzonym napięciem

habilitowana od 10 miesiąca.

mięśniowym.


| Olga Machuta-Rakowska | Pamela Kucińska | Anna KWARTALNIK LAKTACYJNYJakóbik nr 3/2016 Kwartalnik Laktacyjny: Jak wyglądały Wasze początki z BLW? Jakie były Wasze odczucia i reakcje dzieci? Monika: Isa miała jakieś 6,5 miesiąca. Wcześniej nie mogłam się przełamać, to było dla mnie jak zakończenie pewnego etapu. Musiałam przeżyć „żałobę” po wyłącznym karmieniu piersią. To było dla mnie bardzo emocjonujące przeżycie, pełne sprzeczności: robię dobrze czy źle, posadzić ją czy nie… A Isa po prostu wzięła jedzenie i z uśmiechem zjadła. Marta: Dziewczynki miały 8 miesięcy, wiek korygowany 6 miesięcy. Nagle, z dnia na dzień usiadły, więc wsadziłam je do krzesełka i położyłam przed nimi jedzenie. Chciałabym móc odstawić u nich suplementację żelazem, wiec parę razy wcześniej proponowałam coś u siebie na kolanach, ale ciężko im było złapać. W dniu, w którym usiadły, rączki też „podskoczyły” poziom wyżej. Ja byłam z nich ogromnie dumna, a one bardzo chętne do próbowania.

Moja córka nie chciała jeść papki łyżeczką. Płakałam i snułam czarne scenariusze. Znajoma położna poleciła mi blog Małgosi Jackowskiej i książki Gonzalesa. To był mój początek nie tylko spokoju w rozszerzaniu diety Lili, ale także akceptowania tego, że ona nic nie musi: nie musi siedzieć, bo inne dziecko już siedzi, nie musi zjadać zupki, bo jest trzynasta itp. Do rozszerzania diety wróciłyśmy około 10. miesiąca. Justyna: Nie spieszyło mi się z rozszerzaniem diety. Po skończeniu 6. miesiąca Dominika nie potrafiła samodzielnie siadać. Czasami proponowałam jej kawałki jedzenia, ale nie była zainteresowana. Dopiero na początku 8 miesiąca zaczęła sięgać do mojego talerza. Zaczynała, siedząc na moich kolanach. Brała warzywo do rączki, wkładała do buzi, odgryzała kawałek i powoli żuła, bez żadnego krztuszenia, jakby było to coś, co robiła już wiele razy.

KL: Co podałyście jako pierwsze? Jakie jedzenie szczególnie lubią Wasze dzieci? Czy to się zmienia z czasem? Monika: Isa dostała brokuły i zjadła ich tyle, że potem ulewała mlekiem z brokułami. Bardzo długo je lubiła, ale teraz za nimi nie przepada. Najbardziej lubi kanapki z twarożkiem, zje je zawsze i wszędzie. Mięso i makaron raczej lubi, ale czasami nie chce, warzyw je mało i nigdy surowe, poza ogórkiem. Owoców raczej nie lubi. Marta: Pierwsze podawałam to, co akurat jedliśmy, a co się nadawało. Cześ zjadł awokado i brokuła, Rozalka gofry gryczane i jaglankę, a dziewczynki brokuła i banana. Wszystkie moje dzieci uwielbiają awokado, brokuła, kalafiora, cukinię, placuszki i buraka. Około roku robią w tył zwrot i znów żywią się głównie mlekiem z piersi.

Magdalena: Rozszerzanie diety rozpoczęłam zaraz po ukończeniu przez córkę 6. miesięcy. Lila jeszcze nie siedziała, ale pediatra powiedziała, że trzeba, i wręczyła mi broszurę producenta słoiczków. córki Marty - Jagoda i Stefania

25


temat numeru KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Magdalena: Na początek poszły gotowane na parze warzywa: brokuły, marchewka, fasolka, zielony groszek. Lila ma obecnie prawie 21 miesięcy i nadal nie je ani jednego stałego posiłku bez mleka mamy. Nie znosi zupek i papek. Lubi natomiast, jak coś chrupie: paluszki chlebowe, grzanki. Miewa „fazy”. Stopniowo otwiera się na nowe smaki, np. truskawki, które na początku tylko polizała, a pod koniec sezonu – uwielbiała. Justyna: Na początku proponowałam gotowane warzywa oraz surowe owoce. Później były już pulpety, placki, kluski. Dominice najbardziej smakowały owoce i tak jest do tej pory. Inne jej upodobania ciągle się zmieniają, pozostała wierna tylko naleśnikom z serem. KL: Czy napotkałyście jakieś trudności? Czy coś Wam przeszkadza w BLW? Monika: Przeszkadza mi w BLW to, że mam wrażenie, że mała, jedząc samodzielnie, nie do końca umie zjeść tyle, ile by chciała. Pewnie gdybym karmiła ją łyżeczką, to jadłaby więcej. Marta: Jedna z bliźniaczek miała bardzo trudne początki. Była niedotleniona i niestety sprawność jej rączek pozostawia wiele do życzenia. Bardzo ciężko jej

Małgorzata Jackowska |

łapać i nie upuścić jedzenia. Czasem nie trafia do buźki. Trochę jej pomagam, podsuwam, żeby chwyciła. No i bałagan, jaki robią, jest niewyobrażalny! Magdalena: Początki BLW były szczególnie trudne dla… mojego męża, który popierał ideę, ale krztuszenie się córki bardzo go stresowało. Na szczęście, Lila szybko nauczyła się operować językiem i krztuszenie minęło. Nie ma w BLW niczego, co by mi się nie podobało.

Isabella – córka Moniki

26

jeść razem, oszczędza to rodzicom dużo stresu.

Justyna: Trudnością było to, że Dominika zaczęła samodzielnie siadać w wieku 10. miesięcy. Posiłki na kolanach były dla mnie męczące, byłyśmy obie brudne, a ja jadłam zimne jedzenie. Gdy siedziała stabilnie, zaczęłyśmy korzystać z krzesełka i wtedy posiłki stały się dla mnie przyjemnością. Dominika jadła kilka kęsów i bawiła się jedzeniem, a ja mogłam spokojnie zjeść i napić się kawy.

Marta: Powiedziałabym, że będą dumni z tego, jak samodzielne potrafią być ich dzieci. I żeby kupili psa, najlepszy sposób na bałagan pod stołem!

KL: Co powiedziałybyście rodzicom zaczynającym swoją przygodę z BLW?

Justyna: Zaufajcie swoim dzieciom, nic na siłę. Nie chce jeść – trudno, uzupełni mlekiem. Myślę, że nasz przypadek świadczy o tym, że BLW jest nie tylko dla dzieci, które rozwijają się prawidłowo ruchowo.

Monika: Powiedziałabym, że warto, bo BLW usamodzielnia dziecko. Wtedy jedzenie jest przyjemnością, nie trzeba dziecka zabawiać, można

Magdalena: Powiedziałabym, że u nas to się sprawdza doskonale, ale trzeba się uodpornić na komentarze i oceny osób z otoczenia, obawiających się „zagłodzenia dziecka”. Dla mnie BLW to spokój płynący z zaufania do instynktu Lili.


| Olga Machuta-Rakowska | Pamela Kucińska | Anna KWARTALNIK LAKTACYJNYJakóbik nr 3/2016

Mamo, to już czas!

O gotowości dziecka do rozszerzania diety Anna Jakóbik

Rodzice z natury są niecierpliwi. Wszędzie i ze wszystkim nam się śpieszy. Czekamy, aż skończą się kolki, dziecko zacznie siedzieć, mówić, jeść samodzielnie. Kierując się dobrem swoich pociech, stymulujemy je do osiągania kolejnych etapów, zapominając, że naszą rolą jest raczej bycie towarzyszem rozwoju. Nie inaczej jest z jedzeniem. Zachęcani marketingiem i żywymi reakcjami maluchów na pokarmy inne niż mleko mamy, często już po ukończeniu 4 miesiąca życia, inicjujemy marchewkową rewolucję. Zgodnie z zaleceniami ekspertów, niemowlę powinno być karmione wyłącznie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia. Jak podaje Polskie Towarzystwo Gastroenterologii Hepatologii i Żywienia Dzieci (PTGHiŻD) najlepszy czas na to, żeby zacząć rozszerzanie diety, to nie wcześniej niż po 17 a przed 26 tygodniem życia dziecka. Biorąc pod uwagę powyższe zalecenia, najlepszy czas na rozszerzanie diety w przypadku większości dzieci to okolica ukończenia przez dziecko szóstego miesiąca życia. Każdy potomek rozwija się w swoim tempie – jeden niczym Struś Pędziwiatr osiąga kolejne etapy rozwoju „przed czasem”, drugi – raczej spokojnie, powoli zdobywa szczyty. W każdym

przypadku z podawaniem pokarmów stałych, powinniśmy poczekać na sygnały gotowości ze strony malucha. Dzieci urodzone o czasie, posiadają umiejętność samodzielnego siadania najczęściej między 8 a 10 miesiącem życia. Na zdobycie jej składa się wiele czynników, jak np. osiągnięcie dobrej kontroli głowy, prawidłowe zgięcie w stawach biodrowych czy umiejętność obrotów. Z tego względu umiejętność ta kształtuje się już od wieku noworodkowego. Dzieci siadają na wiele sposobów. Często najpierw odkrywają pozycję czworaczą, by z niej obniżyć pupę na podłogę. Mogą też usiąść, odpychając się z pozycji leżenia na boku. Możliwości jest wiele – tyle, ile pomysłów w głowach dzieci. Wcześniej, czyli około 6–7 miesiąca życia, dziecko posadzone przez rodzica zaczyna uaktywniać mięśnie prostujące tułów. Zaokrąglone dotąd plecki, stają się bardziej proste, miednica ustawia się w pozycji pośredniej, a barki są obniżone. Dzięki dobrej kontroli górnej części tułowia i głowy, nie zwisa ona już nad podłożem, ale znajduje się na szczycie kręgosłupa, w jego osi. Zgodnie z zaleceniami ekspertów, gotowość dziecka do rozszerzania diety jest związana z umiejętnością

27


temat numeru 28

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

siedzenia z podparciem. Nie oznacza to więc, że dziecko potrafi samodzielnie usiąść, ale że posadzone np. w krześle do karmienia z tacką z przodu lub na kolanach rodzica jest w stanie, podpierając się, siedzieć. Co więcej, kontrola tułowia jest na tyle rozwinięta, że dziecko potrafi już chwycić kawałek pokarmu i kierować go w stronę buzi. Pierwsze próby mogą okazać się trochę niezgrabne – maluch musi udoskonalić trafianie do ust, a aktywny jeszcze odruch przytrzymywania jedzenia w rączce, nie pozwala jedzenia z niej wypuścić w odpowiednim momencie. Wiemy, że pierwsze spotkania z nowymi pokarmami nie służą temu, by dziecko się najadło. Pozwalają mu poznać jedzenie, pobawić się nim, a później przesuwać je językiem w buzi. Pozycja siedząca podczas rozszerzania diety ma wiele zalet. Przede wszystkim umożliwia dziecku kontrolowanie przemieszczającego się jedzenia w jamie ustnej. W razie zakrztuszenia bądź uaktywnienia odruchu wymiotnego, maluch może się pochylić do przodu, by usunąć kłopotliwy kawałek pokarmu. Nie ma takiej możliwości podczas karmienia na bujaczku, zwłaszcza z „zapadniętym siedziskiem”. Miednica w tej pozycji znajduje się w tzw. tyłopochyleniu, co z kolei wpływa na ustawienie kręgosłupa (przyjmuje on kształt łuku), barki wysunięte są do przodu, a broda zbliżona do mostka. Ta pozycja jest charakterystyczna zwłaszcza dla dzieci, które próbują nowych smaków już na początku piątego miesiąca życia. Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których ze względu na opóźnioną gotowość dziecka, nie ma możliwości jedzenia w pozycji siedzącej np. u niemowląt z obniżonym napięciem mięśniowym. Wtedy najlepszym rozwiązaniem jest umieszczenie dziecka w foteliku samochodowym bądź w krześle z możliwością pochylenia całego siedziska. Ze względu na bezpieczeństwo malucha dążymy do tego, aby pozycja była zbliżona do pionowej. W takich przypadkach sposób karmienia powinien być

Małgorzata Jackowska | dopasowany indywidualnie do umiejętności dziecka i wymaga współpracy specjalistów z kilku dziedzin. Pozycja siedząca umożliwia poznawanie pokarmów o różnej konsystencji – nie ma konieczności przygotowywania idealnych papek dla dziecka, które od samego początku, nawet jeśli nie ma zębów, szybko pozna metody radzenia sobie z grudkami i kawałkami. Jest to też czas zaniku odruchu wypychania jedzenia (i innych przedmiotów) z buzi. Z tego powodu u dziecka gotowego na rozszerzanie diety karmienie nie wygląda jak wyścig łyżeczki z językiem sprytnie usuwającym papkę. Ważnym elementem gotowości dziecka do rozszerzania diety jest umiejętność odmówienia dalszego jedzenia. Niestety mamy tendencję do zachęcania, nakłaniania, oszukiwania dzieci poprzez zabawy po to, by nakarmić je do satysfakcjonującego nas poziomu, bez względu na ich potrzeby. Maluch siedzący, jedzący samodzielnie, sam reguluje ilość zjedzonego posiłku – po prostu przestaje jeść, kiedy zaspokoi głód. Jest to bardzo ważny element regulacji pracy ośrodka głodu i sytości w podwzgórzu. Rozszerzanie diety niemowlęcia jest dużym wydarzeniem w życiu każdej rodziny. Ważne, abyśmy decyzję o podawaniu nowych pokarmów podjęli świadomie w oparciu o znajomość oznak gotowości dziecka oraz obserwację. Wtedy jest duża szansa, że nowości na talerzu malucha będą dla niego radosną przygodą, dzięki której rodzice będą mogli zjeść ciepły posiłek z własnych talerzy.


| Olga Machuta-Rakowska | Pamela Kucińska | Anna KWARTALNIK LAKTACYJNYJakóbik nr 3/2016 Kubki dla malucha BabyBjorn http://www.scandinavianbaby.pl 57,00 zł za 2 szt. Bardzo lekkie, wygodne i stabilne kubeczki do nauki samodzielnego picia. Nie do przewrócenia przez przypadek. Świetnie dopasowane do małych rączek, bardzo wygodne dla dziecka. Nie ślizgają się po stole. Z podziałką w mililitrach. Jedyna wada to fakt, że kubki są półprzejrzyste tylko w górnej połowie, więc dziecko musi zajrzeć do środka, żeby sprawdzić ilość napoju – i wtedy najpewniej go wyleje. Mimo to produkt zasługuje na piątkę z plusem.

Śliniaki z kieszonką BabyBjorn http://www.scandinavianbaby.pl 57,00 zł za 2 szt. Nieprzemakalne śliniaczki z kieszonką łapiącą spadające jedzenie. Dobrze zasłaniają klatkę piersiową i brzuch malucha. Wykonane są z dość sztywnego tworzywa, więc bardzo skutecznie chronią przed zamoczeniem, o ile dziecko nie wyleje czegoś na siebie – wówczas powierzchnia śliniaka będzie za mała. Kieszonka podoba się dzieciom – mogą samodzielnie podnieść z niej upuszczone jedzenie. :) Wadą tych śliniaczków jest ich sztywność, dziecko nie może na przykład podrapać się w rączkę. Dość trudno domyć zakamarki, szczególnie sztywny silikonowy łańcuszek do zapinania.

Talerzyki ze sztućcami BabyBjorn http://www.scandinavianbaby.pl 99,00 zł za 2 zestawy Zestaw dwóch talerzyków, dwóch łyżeczek i dwóch widelców, mający pomagać dzieciom w nauce samodzielnego jedzenia. W praktyce wydaje się jednak, że bardziej nadaje się do zabawy w czasie, gdy rodzic karmi dziecko, niż do faktycznych prób jedzenia metodą BLW. - bardzo stabilny talerzyk, który nie ślizga się i nie przewraca, - talerz jest na tyle głęboki, żeby służyć także jako miseczka, - sztućce mają wygodne, małe uchwyty z tworzywa, które nie ślizgają się w małej rączce, dodatkowo wyprofilowane tak, żeby się nie wyślizgiwać nawet po wysmarowaniu jedzeniem, - ciekawy design. Widelce nie mogą posłużyć do nabijania pokarmu ponieważ mają zaokroąglone końcówki.

29


temat numeru 30

Małgorzata Jackowska |

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Rozszerzanie diety

i anemia

Z lekarzem Aleksandrą Budzowską rozmawiała Olga Luca Machuta-Rakowska

Kwartalnik Laktacyjny: Wielu rodziców obawia

AB: Lekarz, który podejrzewa u dziecka

się niedoboru żelaza u swoich dzieci. Czy

niedokrwistość, w pierwszej kolejności

rzeczywiście anemia to częsta przypadłość

zazwyczaj zleca morfologię krwi obwodowej

wśród starszych niemowląt?

z rozmazem. Morfologia krwi ukazuje stopień

Aleksandra Budzowska: Anemia, czyli niedokrwistość, jest obserwowana w tej grupie wiekowej dość często. Szczyt występowania niedokrwistości spowodowanej przez niedobór żelaza przypada właśnie na okres pomiędzy 6 a 20 miesiącem życia. Dlatego warto zachować czujność i znać objawy anemii, by zwiększyć szanse na szybkie jej rozpoznanie. U dzieci czasem objawy niedokrwistości są subtelne. Obserwuje się u nich zmniejszoną aktywność, senność albo rozdrażnienie; może wystąpić też zmniejszony apetyt. Naszą uwagę zwrócić powinna bladość skóry, bladość spojówek i śluzówek. Obserwować możemy także zapalenie błon śluzowych jamy ustnej, łamliwość włosów i paznokci. W okresie intensywnego wzrostu niedokrwistość może być niebezpieczna i może prowadzić do pogorszenia rozwoju ośrodkowego układu nerwowego, gdyż wiąże się ona ze zmniejszoną zdolnością do przenoszenia tlenu. To właśnie nasz mózg jest tkanką najbardziej wrażliwą na niedobory tlenu. KL: Jakie badania powinien zlecić pediatra i jak wygląda standardowe postępowanie po stwierdzeniu anemii u niemowlęcia?

niedokrwistości i pozwala określić wstępnie jej przyczynę – cechy krwinek pozwalają na stwierdzenie, czy jest to niedokrwistość z niedoboru żelaza, czy niedokrwistość spowodowana innymi niedoborami pokarmowymi. Cechy krwinek (średnia objętość krwinki czerwonej, średnia masa hemoglobiny w krwince) razem z wartościami hemoglobiny oraz hematokrytu pozwalają na stwierdzenie, czy mamy do czynienia z początkiem niedoboru żelaza, czy jest to już późniejszy etap czyli anemia. Gdy liczba krwinek czerwonych, hematokryt oraz poziom hemoglobiny są obniżone – możemy mówić o niedokrwistości. U dzieci najczęstsza jest niedokrwistość z niedoboru żelaza, dlatego w drugiej kolejności wykonuje się badania odzwierciedlające gospodarkę tego pierwiastka w organizmie (poziom żelaza w surowicy, TIBC, transferyna, ferrytyna). W przypadku niedoboru żelaza obniżone jest jego stężenie w surowicy, niski jest także poziom ferrytyny (która odzwierciedla zapasy żelaza i jest najlepszym wskaźnikiem do oceny zasobów żelaza u dzieci), a wysoka jest całkowita zdolność wiązania żelaza, czyli TIBC. W zależności od stopnia niedoboru żelaza zaleca się leczenie – przy nieznacznym niedoborze można rozpocząć od modyfikacji diety, lecz przy większych niedoborach, którym towarzyszą


| Olga Machuta-Rakowska | Pamela Kucińska | Anna Jakóbik KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 Wszystkie autorytety w dziedzinie żywienia dzieci zalecają wyłączne karmienie piersią przez sześć miesięcy. Jednak wielu rodziców, a nawet lekarzy, obawia się o odpowiednią podaż żelaza w diecie niemowlęcia. Obawy te zwiększają się, gdy zaczynamy mówić o BLW. Lekarz Aleksandra Budzowska odpowiada na najczęstsze związane z tym wątpliwości.

Aleksandra Budzowska z wykształcenia lekarz. Ukończyła kurs na Doradcę Laktacyjnego. Działa na rzecz promocji karmienia naturalnego i szczęśliwego rodzicielstwa. Jest mamą dwójki dzieci, którym poświęca całe dnie, a wieczorami pisze bloga, książki i uczy się, by stale poszerzać swoją wiedzę.

objawy anemii wskazana jest suplementacja

AB: Rozszerzanie diety powinno się rozpoczynać

żelaza przez dłuższy czas, by wyrównać wszelkie

po ukończeniu 6 miesiąca. Dla dzieci w

braki i odbudować zapasy. Zazwyczaj przed

pierwszym półroczu życia najlepszym źródłem

zaleceniem suplementów zleca się badania krwi.

żelaza jest mleko matki, które zawiera je w najlepiej przyswajalnej formie. Dlatego

Dobrze też wiedzieć, że anemii można częściowo

karmienie piersią jest uznawane za element

zapobiegać. W trakcie ciąży warto jeść produkty

profilaktyki niedoboru żelaza.

bogate w żelazo oraz suplementować żelazo w małych dawkach, zgodnie z zaleceniami lekarza. Warto też wykonywać często morfologię krwi, a w razie niedokrwistości podejmować leczenie, gdyż to właśnie zapasy nagromadzone podczas ciąży są dla dziecka najważniejsze. Podczas porodu warto poprosić o opóźnienie zaciśnięcia pępowiny – aż przestanie tętnić, gdyż wtedy większa ilość krwi dostaje się do organizmu dziecka i zapasy żelaza wystarczają na dłużej. KL: Czy wcześniejsze rozszerzanie diety (wcześniej niż po ukończeniu 6 miesiąca) chroni dzieci przez niedoborem żelaza?

Dzieci urodzone o czasie, które nie miały czynników ryzyka niedoboru żelaza, zazwyczaj mają zapasy żelaza, które wystarczają na pierwsze pół roku życia. Po 6 miesiącu życia wskazane jest rozszerzanie diety m.in. właśnie dlatego, że zapasy żelaza z czasów ciąży kończą się w organizmie dziecka i trzeba zacząć dostarczać je z innych źródeł niż tylko mleko matki. Zapasy żelaza u dziecka mogą być niewystarczające w kilku przypadkach. Gdy mama w ciąży miała niedokrwistość (szczególnie w 3 trymestrze), gdy dziecko jest wcześniakiem,

31


32

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 gdy dziecko jest z ciąży mnogiej, gdy doszło do dużej utraty krwi po porodzie – wtedy istnieje większe ryzyko, że żelaza nie wystarczy na pierwsze 6 miesięcy życia. Nie oznacza to jednak, że takim dzieciom należy wcześniej rozszerzać dietę. Oznacza to, że należy mieć je pod baczniejszą kontrolą i podawać profilaktycznie żelazo (pod kontrolą i na zlecenie lekarza). KL: Jakie produkty warto proponować niemowlętom, żeby mogły otrzymać tyle żelaza, ile potrzebują? AB: Dzieci potrzebują około 10 mg żelaza dziennie. W wieku 6–12 miesięcy dzieci potrzebują żelaza trochę więcej, bo około 11 mg; później zapotrzebowanie spada do około 7 mg w 1–3 roku życia. Bogate w żelazo są produkty, takie jak żółtko jaja kurzego, mięso (szczególnie czerwone mięso oraz indyk), szpinak, pietruszka, amarantus, a także warzywa strączkowe (fasola, soczewica, ciecierzyca). Do dobrych źródeł żelaza należą też sezam, pestki dyni, orzechy nerkowca, nasiona słonecznika, morele suszone, korzeń pietruszki. Do ukończenia 12 miesięcy nie powinno się podawać dziecku mleka krowiego. Produkty bogate w żelazo należy łączyć z produktami bogatymi w witaminę C, która ułatwia wchłanianie żelaza, a to właśnie upośledzone wchłanianie żelaza obok zmniejszonej jego podaży w diecie stanowi najczęstszą przyczynę niedokrwistości.

Wiele dzieci w wieku sześciu miesięcy nie wykazuje oznak gotowości do jedzenia. Pamiętajmy jednak, że zapasy żelaza w organizmie dziecka nie kończą się z dnia na dzień, lecz następuje to stopniowo. Proponując dziecku różnorodne produkty od ukończenia przez nie sześciu miesięcy, możemy mieć pewność, że stopniowo zacznie po nie sięgać – tym chętniej, im bardziej organizm ich będzie potrzebował. Oczywiście, warto obserwować dziecko i w razie potrzeby omówić z pediatrą konieczne badania i dalsze postępowanie.


REKLAMA

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 33

Skutec udowo zność dniona klinicz * nie

Do stosowania już od 2. doby po porodzie!

Jedyny z formułą Naturalnie wspomaga proces laktacji. Więcej informacji na: www.mlekomamyrzadzi.pl

Naturalny sposób na udane karmienie piersią

Polecany do postępowania dietetycznego w: • przypadku niedoboru pokarmu • przypadku stresu związanego z wywołaniem laktacji

www.femaltiker.pl

dołącz do nas: facebook.com/mlekomamyrzadzi * Breastfeeding Medicine. Mar 2016, 11(2): A-3-A-75.

• problemach z wywołaniem lub utrzymaniem laktacji • przypadku niskiego przyrostu wagowego dziecka związanego z niedostateczną ilością pokarmu


34

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Karmienie piersią kluczem do

zrównoważonego rozwoju - relacja ze zjazdu KUKP Aleksandra Lewandowska

Lekarz rodzinny, nauczyciel naturalnego planowania rodziny, doradca chustonoszenia, instruktor modelu Creightona, a w planach – certyfikowany doradca laktacyjny lub konsultant międzynarodowy, Mama wesołego sześciolatka i córeczki... w drodze. Miłośniczka eco life, slow life, rodzicielstwa bliskości, wsi, rynków osiedlowych. Członek Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią i Nieformalnej Grupy Wsparcia Karmienia Piersią.

Tematem laktacji jako naturalnego karmienia

w karmieniu piersią, stan wykarmialności

najmłodszych dzieci jestem zainteresowana

populacji dzieci polskich wg badań własnych,

od lat (jako lekarz i promotor eco life). Jednak

karmienie piersią a rozwój mózgu dziecka,

dopiero w tym roku dzięki akcji Mlekoteki w

karmienie piersią a otyłość u dzieci, pokarm

moim rodzinnym mieście zachęciłam się do

matki versus mleko kobiece z banku mleka.

znacznego pogłębienia wiedzy. Szczęśliwie

Ciekawe były również refleksje, które padały

dane mi było uczestniczyć w warszawskim

podczas kończącego zjazd Walnego Zebrania

zjeździe członków i sympatyków Komitetu

Członków KUKP.

Upowszechniania Karmienia Piersią 4 czerwca 2016 r.

Całość zapoczątkowało wręczenie tytułów „Szpital Przyjazny Dziecku” (nadawanych

Kolejna, coroczna konferencja KUKP tym razem

od 1990r. ). W chwili obecnej na liście

odbyła się w murach Szpitala Specjalistycznego

obdarowanych znajduje się 95 szpitali.

im. Św. Rodziny. Towarzyszyła ona jak zwykle obchodom Światowego Tygodnia Promocji Karmienia Piersią w tym roku pod tytułem: „Karmienie piersią kluczem do zrównoważonego rozwoju”. W ramach programu poruszono takie tematy jak np. przygotowanie położnej do wspierania karmienia piersią, rola ginekologa

Podczas wykładu o rozwoju mózgu dowiedziałam się o aż pięciu czynnikach troficznych w mleku matki wpływających korzystnie na ośrodkowy układ nerwowy. Znaczenie ma już każde 10 ml pokarmu. Istotną rolę odgrywają liczne bakterie probiotyczne zawarte w mleku matki, które stymulują


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 35 korzystne szlaki immunologiczne. Świeże badania NFZ-u wykazały, iż opieka okołoporodowa wciąż jest przez matki źle oceniana, zwłaszcza w temacie kangurowania. Należałoby więc zacząć pracę od położników i położnych, w tym położnych POZ, ale też od najmłodszych jako „praca u podstaw”. Z badań nad młodzieżą wieku 18 lat wynika, że jest ona zainteresowana tematem karmienia piersią i kangurowaniem. Zajęcia są prowadzone już w przedszkolach, dzieci mają całkiem sporą wiedzę. Ponadto wskazane jest, by szkolić młodzież w ramach przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie”.

wyniki badań, w myśl których personel jest bardzo rzadko źródłem informacji o laktacji. Na pierwszej pozycji plasują się rodzice, a następnie inne matki. Potem wspomniano o statystykach z 2012 roku w porównaniu do 2002: jeszcze w oddziale neonatologicznym karmionych naturalnie jest 95% vs 96% dzieci, w tym wyłącznie piersią 53% vs 66%. W dniu wypisu dokarmianych jest 21% dzieci. Pierwsze karmienie ma miejsce w ciągu 2h od porodu w 72% przypadków vs 76%, po 2h 17% vs 14%. Najpopularniejszym sposobem dokarmiania jest korzystanie z butelki – 75% vs 47%. Podsumowując, sytuacja nie polepsza się, a raczej ma tendencję do

W dyskusjach zwrócono uwagę na zbyt dużą

pogarszania. Wprowadzenie standardów opieki

liczbę cięć cesarskich w Polsce, powszechną

okołoporodowej w 2012 r. nie daje efektów!

opinię, że „wystarczy karmić 6 miesięcy” oraz

Jako przyczyny podano: wczesne dokarmianie

podejście w stylu „albo pani sobie poradzi, albo

niezgodne z wiedzą medyczną, odstawianie

wezwie konsultanta”, co w efekcie przerzuca

dziecka z powodu antybiotykoterapii matki,

odpowiedzialność i pracę na położne POZ,

brak dostatecznej wiedzy wśród personelu

kiedy to już nieraz jest za późno. Ciekawym

medycznego, słaby dostęp do poradni

było dla mnie spostrzeżenie, iż młode mamy

laktacyjnej.

nie mają pozytywnego wzorca wśród swoich matek. Podkreślono, że zbyt często dochodzi do zaniedbania kontaktu na linii rodzice-położna oraz podkreślono konieczność rozwoju banków mleka kobiecego.

Czy ktoś słyszał o „wczesnym programowaniu metabolicznym”? Brzmi poważnie, bo i jest to ważny temat, jednak oznacza ni mniej ni więcej jak istotny jest wpływ diety matki jeszcze w ciąży oraz doniosłą rolę pierwszych 6 miesięcy

W temacie stanu wykarmialności populacji

życia dziecka na jego masę w przyszłości

polskich dzieci na początku przytoczono

(która utrzymuje się do końca życia). Wówczas


36

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 to organizm jest najbardziej plastyczny, tzn.

Dla każdego miesiąca karmienia dziecka piersią

ulega największym wpływom środowiska, stąd

ryzyko otyłości spada o 4–6%, natomiast u

określenie „krytycznego czasu programowania

dorosłych o 20%.

metabolicznego”. Czynnikami ryzyka otyłości dziecka po stronie matki są: jej duża masa ciała, wysoka glikemia, stres, używki, cesarskie cięcie oraz niska masa urodzeniowa dziecka. Zbyt wczesne wprowadzanie pokarmów stałych niekorzystnie programuje metabolizm dziecka. Z badań nad ochronną rolą mleka matki wobec otyłości dzieci wynika, że do czynników zmniejszających to ryzyko należy: inicjacja karmienia piersią (o 22%), karmienie piersią w ogóle (14%), wyłączne karmienie piersią (24%). Długość karmienia piersią jest odwrotnie proporcjonalne do częstości nadwagi.

W badaniach porównawczych mleka kobiecego bezpośrednio z piersi oraz banku mleka wynika, iż pasteryzacja nieco zubaża przechowywane mleko, jednak nadal jest to zdecydowanie lepsza opcja karmienia niemowląt niż mleko sztuczne. U wcześniaków karmionych mlekiem z banku zmniejszenie czasu trwania żywienia pozajelitowego, rzadsze przypadki retinopatii wcześniaczej, zmniejszone ryzyko chorób metabolicznych w późniejszym życiu. Mleko z banku nie wyręcza kobiet, by docelowo karmiły piersią, przeciwnie – poprawia wskaźniki wyłącznego karmienia piersią.

reklama

Pierwszy po dotyku mamy

1

od pierwszych dni życia

tylko naturalne składniki

dostępny wyłącznie w aptekach

Oillan Baby to emolienty tak delikatne dla skóry dziecka, jak pierwszy dotyk mamy. Stworzyliśmy je, by pielęgnować skórę Twojego dziecka i wspomagać jej prawidłowy rozwój. Dzięki specjalistycznym i najbardziej wymagającym testom działania nasze produkty zapewniają stuprocentową ochronę. Gwarantujemy bezpieczeństwo dla najwrażliwszej skóry od pierwszego dnia życia.

OILLAN. NAJBLIŻSZY CIAŁU


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 37

Podsumowanie Akcji Mlekoteka 2016

Za nami Akcja Mlekoteka 2016, czyli coroczne

Praw Pacjenta, Polskie Radio Radio Dla Ciebie,

ogólnopolskie wydarzenie, które zdążyło

Polskie Towarzystwo Doradców i Konsultantów

wpisać się po raz trzeci w kalendarz obchodów

Laktacyjnych oraz Centrum Nauki o Laktacji.

Polskiego Tygodnia Promocji Karmienia Piersią.

Do prowadzenia spotkań zaproszeni zostali

Celem Akcji jest wsparcie i edukacja kobiet w

specjaliści z różnych dziedzin m.in.: laktacji,

zakresie karmienia mlekiem kobiecym oraz

fizjoterapii dziecięcej, żywienia, psychologii,

żywienia niemowląt.

położnictwa. Każdy mógł wziąć udział w

Spotkania mają charakter otwarty i bezpłatny,

bezpłatnych warsztatach, spotkaniach

skierowane są do wszystkich bez względu na

edukacyjnych, imprezach i wystawach

osobiste doświadczenia czy wybory.

fotograficznych, wydarzeniach kulturalnych,

W tym roku lokalne liderki zorganizowały Akcję

a także bezpłatnych konsultacjach. Po raz

w 40 miejscach w Polsce (m.in. w Bydgoszczy,

pierwszy do Akcji włączyła się „Kraina Mlekiem

Gdańsku, Gdyni, Krakowie, Łodzi, Olsztynie,

i Miłością płynąca”, zapewniając wsparcie

Poznaniu, Wałbrzychu, Warszawie, Zduńskiej

fotograficzne i profesjonalne sesje dla mam i

Woli) oraz w Paryżu. Po raz pierwszy do Akcji

ich dzieci.

przystąpiły szpitale – warszawski Szpital Świętej

W wydarzeniach wzięło udział ponad 1000 osób,

Rodziny na Madalińskiego, Wojewódzki Szpital

uczestnicy najbardziej cenili sobie bezpłatne

Podkarpacki w Krośnie i Szpital Pro-Familia

warsztaty, możliwość bezpośredniego kontaktu

Łódź.

ze specjalistami, kompleksowe traktowanie

Patronat nad Akcją Mlekoteka 2016 objęli m.in.:

tematu, indywidualne konsultacje, sesje

Pani Krystyna Barbara Kozłowska - Rzecznik

zdjęciowe, spotkania z innymi kobietami


38

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 karmiącymi i wymianę doświadczeń, a także

także profesjonalistów wspierających kobiety w

miłą atmosferę i luźne rozmowy.

okresie okołoporodowym.

Finałowa Mlekoteka odbyła się 6 czerwca w

Bardzo dziękujemy lokalnym liderkom za

Szpitalu Świętej Rodziny na Madalińskiego, a

olbrzymie zaangażowanie i włożoną pracę, a

podczas niej miały miejsce warsztaty i spotkania

także partnerom za okazane wsparcie, które

ze specjalistami m.in. z dziedziny laktacji,

również przyczyniło się do wspólnego sukcesu.

neonatologii, fizjoterapii i położnictwa. Wśród

Zapraszamy ponownie za rok, a tymczasem do

prowadzących byli: dr Beata Pawlus, Paweł

zobaczenia na Grupach Wsparcia Mlekoteka.

Zawitkowski, dr Aleksandra Wesołowska, Agata

A na zakończenie zapraszamy do obejrzenia

Aleksandrowicz (Hafija.pl).

filmu „Karmię piersią i wspiera mnie…”, który

Na warsztaty dokonano 150 rezerwacji, a

powstał podczas naszej Akcji we Wrocławiu:

szpitalne aule zebrały tego dnia rodziców z

http://www.youtube.com/

dziećmi, kobiety w ciąży wraz z najbliższymi, a

watch?v=l4ThE1tWypk&feature=youtu.be

reklama


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 39

Nowości dla rodziców i dzieci Sukienka do porodu i karmienia Granatovo http://www.granatovo.com ok. 159 zł Kiedy dostałam sukienkę, na początku zachwycił mnie materiał, miła w dotyku grubsza bawełna i piękny granatowy kolor. Sukienkę zabrałam ze sobą do szpitala, kiedy Hania miała przyjść na świat. Co prawda nie ubrałam jej do samego porodu, ponieważ wydawała mi się zbyt piękna. Zalety i niezwykłą funkcjonalność doceniłam dzień po porodzie, kiedy zaczęłam kangurować córkę. Sukienka ma szerokie wycięcia schodzące pod pachy, które są na zatrzaski, pozwala to na wygodne umieszczenie dziecka pod koszulą w kontakcie „skóra do skóry”. Tył sukienki jest cały rozpinany, co pozwala na podanie znieczulenia zewnątrzoponowego, a także na wygodnie założenie koszuli, jeśli nie możemy podnieść się z łóżka. Ma kieszenie, czego nie widziałam w żadnej innej koszuli, przydają się one do schowania telefonu czy innych podręcznych przyborów. Największą zaletą dla mnie jednak jest to, że podczas karmienia koszulę szybko można zapiąć, zmieniając pierś, ponieważ w górnej części ma magnes, który ułatwia zapięcie. Jest to niewątpliwie must have każdej mamy, która ma przed sobą kompletowanie szpitalnej torby. Koszula także doskonale sprawdza się w domu.


40

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Mata dla dzieci Lenny Lamb http://www.lennylamb.com ok. 130–175 zł

Z oferty firmy słynącej z produkcji chust i nosideł mogą skorzystać również rodzice, którzy używają wózka. Mata w kształcie uroczej chmurki jest propozycją dla dzieci w różnym wieku. Dzięki bawełnianej warstwie zewnętrznej (z jednej strony to dzianina, z drugiej tkanina wykorzystywana do produkcji chust), jest przyjazna i bezpieczna dla niemowlęcia. Może służyć jako powierzchnia do spania, zabawy czy nawet jako okrycie jesienną, wieczorową porą. Starszym dzieciom spodoba się jako obszar do niezliczonych zabaw albo jako element rodzinnego pikniku. Dodatkowym atutem produktu jest wielość kolorów i wzorów do wyboru. Matę można złożyć w mały rożek i dzięki praktycznej gumce zabezpieczyć przed rozwinięciem w transporcie.

reklama


Odcisk rączki lub stópki dziecka

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 41

http://www.fabrykawafelkow.pl 39 zł i 45,99 zł

Sklep Fabryka Wafelków oferuje urocze i proste w użyciu pamiątki firmy Pearhead dla młodych rodziców nowego członka rodziny. Pierwszy gadżet kosztuje 39 zł – zestaw zawiera poduszeczkę z niebrudzącym tuszem w 3 kolorach (do wyboru w sklepie) – niebieskim, różowym lub czarnym oraz 2 kartki, na których pojawi się odbicie dłoni lub stopy. Zrobienie odcisku jest niezwykle łatwe, szybkie i czyste dla dziecka i otoczenia. Odciski można między innymi powiesić w ramce lub umieścić w pamiątkowym albumie dziecka. Zawieszka z plastycznego materiału kosztuje 45,99 zł, a opakowanie zawiera nietoksyczną masę zamkniętą w folii, pierścień do formowania masy, wałek oraz dziurkacz i 3 wstążki (białą, błękitną i różową). Wykonanie odcisku trwa nieco dłużej, gdyż masę należy pozostawić do wyschnięcia na 24 godziny. Zrobienie pamiątki nie wymaga skomplikowanych zabiegów oraz sprzątania – wystarczy ugnieść masę w dłoniach, odcisnąć stopę lub dłoń maluszka (odciskanie można powtarzać aż do uzyskania pożądanego efektu), wysuszyć na powietrzu i powiesić.

Silikonowy gryzaczek Gryzole, http://www.facebook.com/Gryzole, 43,00 zł Domowa manufaktura Gryzole oferuje silikonowe gadżety – m.in. gryzaczki i zawieszki na wózki dla najmłodszych oraz ozdoby (korale, bransolety) dla mam. Fantazyjne, żywe i modne kolory, urocze formy i praktyczne zastosowanie to wyróżniki tych ręcznie wykonywanych produktów. Gryzole zrobione są głównie z myślą o ząbkujących maluszkach, poznających świat ustami. W związku z tym są wykonane z bezpiecznych materiałów posiadających międzynarodowe atesty, niezawierających szkodliwych BPA, ftalanów, kadmu. Gryzak jest zrobiony z dość miękkiego silikonu dobrej jakości, jego części są świetnie wykończone. Jest duży, więc dziecko z łatwością może go uchwycić w dłonie, a jednocześnie lekki. Gadżet można umieścić w zamrażarce, by jeszcze lepiej łagodził ból dziąseł.


Sukienka do karmienia http://www.o-matko.com.pl 120 zł

Sukienka ma prosty, modny i uniwersalny krój, krótkie rękawy i dwa wygodne rozpięcia (zamek błyskawiczny), umożliwiające dyskretne nakarmienie malca w wybranej pozycji bez naciągania materiału. Nie posiada dodatkowych warstw, zatem karmienie może odbyć się zupełnie swobodnie i bez plątania w tkaninie. Sukienka nie będzie nigdy czekać na nas w szafie – nadaje się zarówno do noszenia latem, jak i zimą, do rajstop lub getrów i kardigana. Dzięki użytemu elastycznemu materiałowi rozmiar ucieszy każdą kobietę – w tym mamy w ciąży i dziewczyny wracające do swojej figury po porodzie. Prostota sukienki sprawia, że możemy w niej podbiec do autobusu w trampkach lub założyć korale i szpilki, by pójść do kawiarni z koleżankami – a wszędzie bez problemu może towarzyszyć nam dziecko, bo możemy w każdej chwili wygodnie je nakarmić w razie potrzeby.


Koszulka do karmienia

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 43 http://o-matko.com.pl/ 99 zł

O MATKO! – klasyczna koszulka do karmienia piersią z krótkim rękawem, posiada dyskretnie wszyte z dwóch stron zamki, dzięki czemu pomaga mamom w tej naturalnej czynności (zamki rozpinają się aż do okolic pach!), a jednocześnie nawet po zakończeniu etapu karmienia piersią, może być z powodzeniem noszona na co dzień. W ofercie firmy znajdziemy pięć rozmiarów oraz sporo ciekawych wzorów – od bluzeczek jednokolorowych, przez balony, kwiaty, zabawne „milkowe butle”, po eleganckie paprotki. Bluzka sprawia wrażenie bardzo porządnie wykonanej i takiej, która przetrwa nawet najdłuższe karmienie piersią, a dodatek elastanu sprawia, że dopasuje się do Twojej zmieniającej się sylwetki.


44

Do noszenia

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Akcesoria dla noszących mam: torba na ramię oraz saszetka z tkaniny chustowej POSEJDON http://pl.lennylamb.com/ torba – 45,00 zł nerka – 68,88 zł Prawdziwa gratka dla noszących rodziców, którzy lubią przydatne gadżety w pięknym i niestandardowym wykonaniu! Torby i saszetki Lenny Lamb, zostały stworzone z tych samych materiałów, co ich chusty i nosidła, dzięki czemu każdy może znaleźć w ofercie swój ulubiony wzór. Torba POSEJDON wykonana została ze 100% bawełny, gramatura 300g/m2. Jej wielkość to 37 cmx37 cm. Ten typ torby posiada dodatkową niewielką kieszonkę po zewnętrznej stronie oraz niewielkie zapięcie na rzep, co ułatwia utrzymanie w ryzach zazwyczaj wypchanej różnymi przedmiotami torby mamy noszącej. Wielkość okazuje się zdecydowanie wystarczająca – nie sprawia problemów podczas noszenia, a zmieści się w niej wszystko, począwszy od niewielkich gadżetów, jak portfel czy telefon, po książkę, butelkę wody, czy dodatkowy komplet ubranek dla malucha. Saszetka POSEJDON wykonana została z 100% bawełny, gramatura materiału wytrzymała – 300g/m2. Saszetka o długości 2 cm oraz wysokości 9 cm z łatwością pomieści takie drobiazgi jak klucze, telefon komórkowy, portfel, szminka czy zapasowa pieluszka dla malucha. W ofercie Lenny Lamb znajduje się ogromny wybór toreb oraz saszetek wykonanych z ich popularnych chust, dzięki czemu stanowią doskonałe uzupełnienie i dopełnienie stroju rodziców noszących swoje maluchy w chustach lub nosidłach tej znanej i lubianej polskiej firmy. A jeśli nie nosiliście swoich maluchów – to i tak warto zajrzeć, wybór wzorów i tkanin jest ogromny i bardzo interesujący!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 45


46

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Żakardowa chusta oraz nosidełko do noszenia lalek http://pl.lennylamb.com/ chusta – 114,09 zł nosidło – 89,79 zł

A oto gratka dla starszych dzieci, które były lub nadal są noszone, lub widzą, jak noszone w chuście czy nosidle jest ich młodsze rodzeństwo! Specjalnie dla małych użytkowników firma Lenny Lamb stworzyła serię chust i nosideł dla lalek. Wykonane z tych samych materiałów, dają nie tylko pewność, że są zupełnie bezpieczne, ale również pozwalają maluchom upodobnić się do mamy i/lub taty! Chusta żakardowa KOLORY FANTAZJI to 100% najlepszej bawełny i gramatura 240g/m2. Jej długość określana jest przez producenta jako +/- 300 cm, szerokość – 30 cm. Dzięki temu rozmiarowi może być z powodzeniem użytkowana przez dzieci młodsze i starsze – wszystkie te, które zechcą nosić swoje lale i misie. A jeśli maluch nie ma cierpliwości, by motać (a raczej, by ktoś na nim motał chustę), lub sam jest noszony w nosidełku – może rozpocząć zabawę z noszeniem dzięki nosidełku dla lalek. Nosidełko KOLORY ŻYCIA to 100% bawełny i gramatura 280g/m2, mięciutkie, bardzo przyjemne, a do tego niezwykle wygodne w użytkowaniu. Czy muszę mówić, ile frajdy i radości daje dzieciom ich używanie? Jaka duma z bycia „jak mama” lub „jak tata” je rozpiera? Jak bardzo przydatne to produkty, gdy maluch musi iść na spacer z ukochaną lalą, misiem lub inną przytulanką? U nas to prawdziwy hit – zobaczcie, jak będzie u Was!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 47


48

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 49

Coolawoola – ubrania, które odzwierciedlają kobiecą naturę http://www.coolawoola.com Coolawoola to piękny, niebanalny płaszcz, w którym każda kobieta czuje się nie tylko wygodnie, ale i zupełnie wyjątkowo. Coolawoolą można się porządnie opatulić, jeśli przenika Cię jesienny wiatr, lub pozwolić mu układać się miękko wokół Ciebie – jeśli znajdujesz się w pracy lub miłej knajpce na kawie. Każda Coolawoola to małe dzieło sztuki, zaprojektowane przez artystkę Lenę Majewską i – możesz być tego pewna – każdy płaszcz jest zupełnie unikatowy! A jeśli masz córeczkę, która chce być „jak mamusia”, dla niej możesz wybrać maleńką, ale równie piękną Coolawoolkę! Pamiętajcie, że w ofercie znajdziecie również czapki, kominy, mitenki oraz niebanalne spódnice szyte z materiału chustowego, ale o tym.... innym razem! Mamo i Córko, zachwyćcie świat!


50

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 51


[ NIEKTÓRE KORZYŚCI Z KARMIENA PIERSIĄ ] 52

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

[MAMA] Karmienie piersią zmniejsza ryzyko występowania nadciśnienia, cukrzycy oraz depresji poporodowej.

[DZIECKO] Karmienie piersią zmniejsza ryzyko otyłości u dzieci i ryzyko występowania cukrzycy typu II. Karmienie piersią zmniejsza ryzyko infekcji oraz hospitalizacji dziecka.

ka Poppins ttf.

Karmienie piersią redukuje ryzyko zachorowania wcześniaków na martwicze zapalenie jelit.

Karmienie piersią jest związane ze zmniejszeniem ryzyka wystąpienia nowotworu jajnika. Karmienie piersi jest związane ze zmniejszeniem ryzyka wystąpienia nowotworu piersi, nawrotu choroby oraz śmierci z powodu nowotworu piersi.

Mleko kobiece zawiera komórki macierzyste, które mogą budować tkanki funkcjonalne organów dzieci karmionych piersią. W układzie pokarmowym dziecka pojawia się cząsteczka HAMLET, która potrafi uśmiercać komórki nowotworowe. Długość karmienia piersią wpływa na zmniejszenie ryzyka wystąpienia niektórych rodzajów nowotworów. Karmienie wcześniaków mlekiem ludzkim znacząco wpływa na dojrzewanie i rozwój wielu narządów i układów m.in. układu nerwowego, pokarmowego, oddechowego i krążenia.


reklama

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 53


Kącik eksperta

psycholog

Pamela Kucińska jest psychologiem, doulą certyfikowaną przez Stowarzyszenie Doula w Polsce, instruktorką aktywnej szkoły rodzenia Fundacji Rodzić po Ludzku. Mama ośmiolatka i dwulatki, których urodziła w domu, czeka na trzecią niespodziankę. Pasjonatka naturalnych rozwiązań w życiu codziennym, które z każdym dniem coraz lepiej dopasowuje do potrzeb swojej rodziny. Propagatorka wolnego wyboru - ucieka od dogmatyzmu, ideologii, przymusów i powinności.


Czy to normalne, że kobieta w ciąży ma lęki, że nie będzie miała pokarmu (trauma przeżyta po pierwszym dziecku)? Czy może to wpłynąć negatywnie na laktację? Kobiety w ciąży przeżywają najróżniejsze lęki znacznie częściej od innych zdrowych osób i jest to jak najbardziej normalne. Mają na to wpływ zmiany hormonalne oraz po prostu znajdowanie się w sytuacji zmiany, która zawsze wiąże się z podwyższonym poziomem stresu i ryzykiem pojawienia się lęków. Na konkretny przedmiot zmartwień ciężarnych składa się wiele czynników, a przykre czy wręcz traumatyczne wspomnienia związane z jakąś sytuacją w przeszłości mogą być jednym z nich. W Pani sytuacji, problemy z karmieniem piersią pierwszego dziecka przekładają się teraz na lęk o sukces karmienia przy drugim dziecku – jest to zupełnie naturalne i dopóki nie osiąga ogromnych rozmiarów, nie będzie miało wpływu na laktację. Zapewne stara się Pani teraz lepiej przygotować do karmienia, zdobyć wiedzę, otoczyć się wsparciem osób znających się na laktacji – to świetny sposób na lepsze radzenie sobie z lękiem i jednocześnie na zwiększenie swoich szans na udany start w karmienie piersią. Polecam też techniki oddechowe i relaksacyjne, które świetnie wspierają w kontrolowaniu poziomu lęku.

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 55

Dlaczego dziecko przy matce płacze, jęczy, marudzi najwięcej? Zwykle tak jest, że dzieci najwięcej marudzą, złoszczą się, jęczą i płaczą przy rodzicach, szczególnie przy mamie. Nawet te w przedszkolu czy szkole opisywane jako „grzeczne” i „spokojne”, w domu zachowują się często zupełnie inaczej i nie mija to z wiekiem – dotyczy zarówno „zbuntowanych” dwulatków, jak i dzieci szkolnych, a nawet nastolatków.

Powód jest w gruncie rzeczy prosty: dzieci czują się przy rodzicach najbezpieczniej. Rodzina jest bezpieczną przestrzenią do wyrażania emocji, pokazania swoich słabości, wypuszczenia z siebie napięcia. Bywa to bardzo trudne emocjonalnie dla rodziców, którzy czują się jak poligon doświadczalny, a czasem wręcz mają wrażenie, że dostają „najgorszy kawałek” dziecka, podczas gdy świat dostaje ten „najlepszy”. Chcąc nie chcąc, taka jest nasza, rodziców, trudna rola. W najgorszych momentach warto sobie przypominać, że wylewane przez dziecko emocje są wyrazem zaufania do nas i tego, że czują się one z nami bezpiecznie oraz wierzą w nasze wsparcie i pomoc. Nawet my, dorośli, Jeśli czuje Pani, że lęk jest przytłaczający, przecież zwykle decydujemy się na odkrycie paraliżuje, blokuje możliwość szukania swoich emocji w ich prawdziwej sile tylko wiedzy i wsparcia, najlepiej będzie udać się w obrębie najbliższych relacji, z partnerem, do terapeuty przyjaznego karmieniu piersią i mamą czy przyjaciółką. poszukać pomocy. Bardzo silny, długotrwały stres i bardzo wysoki poziom lęku mogą mieć negatywny wpływ na produkcję i wypływ mleka, a szczególnie na niezbędną do udanego karmienia wiarę w siebie oraz na relację z noworodkiem.


Kącik eksperta

farmaceuta

Magdalena S tolarczyk z wykształcenia doktor nauk farmaceutycznych, ale przede wszystkim mama trójki dzieci. Łączy wiedzę zdobytą na studiach, w pracy na uczelni oraz doświadczenie z apteki i z codziennego życia, pisze o farmacji, o lekach, o dzieciach, o ich chorobach, a także o sposobach na przetrwanie kolejnego kataru, kaszlu, przeziębienia, choroby.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 57

Witam. Niestety dostałam od lekarza zalecenie przyjmowania antybiotyku zawierającego amoksycylinę. Karmię piersią i w związku z tym zastanawiam się, czy przyjmowanie przeze mnie tego leku jest bezpieczne dla dziecka? Amoksycylina jest antybiotykiem β-laktamowym, stosowanym w leczeniu zakażeń bakteryjnych, m.in. górnych i dolnych dróg oddechowych, układu moczowego, skóry i tkanek miękkich. Jest to lek wydawany tylko i wyłącznie na zlecenie lekarza i to on decyduje o konieczności jego stosowania. Zawsze należy lekarza poinformować o fakcie karmienia piersią.

amoksycyliny dla dziecka. Co prawda, u niemowląt może dochodzić do zaburzeń flory jelitowej, wystąpienia wymiotów, biegunki czy wysypki. Niemniej jednak objawy te mają charakter raczej łagodny i nie ma potrzeby przerywania karmienia piersią czy całkowitego odstawiania dziecka od piersi.

Jedną z wartości, którą bierze się pod uwagę, oceniając bezpieczeństwo stosowania leków w czasie laktacji, jest tzw. Relative Infant Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo stosowania Dose (RID) – jest to wartość wyrażana w amoksycyliny w czasie karmienia piersią, to procentach, która określa ilość leku, jaką amoksycylina zaliczana jest do kategorii L1 – otrzymuje dziecko z mlekiem mamy, w leków najbezpieczniejszych w czasie laktacji przeliczeniu na dawkę leku, jaką przyjmuje (wg Kategorii Ryzyka Laktacyjnego Prof. mama (w przeliczeniu na masę ciała). Uznaje Hale’a). Ponadto Amerykańska Akademia się, że lek jest stosunkowo bezpieczny, Pediatrii, jak i Światowa Organizacja jeżeli ta wartość jest mniejsza niż 10% – im Zdrowia, określa amoksycylinę jako zgodną z mniejsza tym lepiej. Dla amoksycyliny RID karmieniem piersią. wynosi 0,1–0,2%. Amoksycylina po podaniu doustnym maksymalne stężenie we krwi mamy osiąga po 1–2 h, co więcej, szybko osiąga ona stężenie terapeutyczne w surowicy, tkance płucnej, oskrzelach, uchu, żółci i moczu, przenika do łożyska i w niewielkich ilościach do mleka mamy. Mniej niż 0,95% dawki leku przyjętej przez mamę przenika do jej mleka. Ilość ta jest ilością zbyt małą, aby mogła wywierać niekorzystny efekt na karmione piersią dziecko. Dodatkowo trzeba zaznaczyć, że ilość substancji leczniczej, jaka może przenikać do mleka mamy i jaka może być spożywana przez dziecko, jest ilością mniejszą niż dawka terapeutyczna u dziecka – stanowi ona tylko ok 0,5% dawki

W przypadku stosowania amoksycyliny należy zsynchronizować czas przyjmowania leku z karmieniem piersią. Lek należy przyjmować bezpośrednio po karmieniu, przed najdłuższą przerwą. Ponadto należy bacznie obserwować dziecko i w przypadku zaistnienia niepokojących objawów, należy skonsultować się z lekarzem i/lub pediatrą.


58

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Witamina

słońca pełna

Rozmawiała Agata Aleksandrowicz | tłumaczenie: Pamela Kucińska

O witaminę D, jej rolę i możliwości suplementacji spytałyśmy profesora pediatrii, biochemii i biologii molekularnej, Bruca W. Hollisa, który jest dyrektorem Pediatric Nutritional Sciences. Współprowadził badania nad witaminą D oraz jej suplementacją u matek karmiących. Zaprezentowane przez niego wyniki pozwalają na proponowanie kobietom suplementacji witaminy D na poziomie, który zapewnia dostarczenie dziecku z mlekiem niezbędnej dawki tej witaminy.

Kwartalnik Laktacyjny: Witamina D przy karmieniu piersią to kontrowersyjny temat. Niektórzy mówią: „nie suplementuj, bo do uzyskania witaminy D wystarczą codzienne spacery w parku”, inni mówią: „używaj wysokich filtrów SPF i suplementuj witaminę D doustnie”, a trzecia grupa twierdzi: „najbezpieczniejszym źródłem witaminy D są naturalne produkty spożywcze”. Kto ma rację? Bruce W. Hollis: Naturalną metodą wytworzenia witaminy D w organizmie jest faktycznie wystawianie się na słońce, jednak ma to wiele ograniczeń. Przykładowo, aby wytworzyć odpowiednią ilość witaminy D, należałoby poddawać całe ciało ekspozycji słonecznej w południe przez około 20 minut, a działałoby to jedynie w lecie, kiedy słońce jest intensywne. Zimą ta sama praktyka prowadziłaby do minimalnej lub zerowej produkcji witaminy D. W rezultacie, w kraju leżącym na północy, takim jak Polska, jedynym realnym rozwiązaniem jest codzienna doustna suplementacja witaminy D, w szczególności u kobiet karmiących. KL: Dlaczego witamina D jest tak ważna? Suplementy wszelkiej maści są wynalazkiem współczesnym, ludzie nie potrzebowali ich w przeszłości. Dlaczego teraz potrzebujemy suplementacji?

BWH: Witamina D tak naprawdę nie jest witaminą. Jest ona raczej jak hormon, który jest produkowany przy zetknięciu skóry ze słońcem. Witamina D tak naprawdę jest też nieobecna w diecie, ponieważ nie występuje w produktach spożywczych zwykle spożywanych przez ludzi. W normalnej polskiej diecie właściwie nie ma witaminy D. Witamina ta jest istotna dla wielu tkanek w ciele i gra ważną rolę nie tylko w rozwoju układu kostnego, ale także w układzie immunologicznym i rozwoju mózgu. KL: W Polsce wytyczne dotyczące suplementacji witaminy D mówią o dziennej suplementacji niemowląt karmionych piersią w wysokości 400 IU (10 μg), dla dorosłych dzienna zalecana dawka to 800–1000 IU (20–25 μg), natomiast dla matek karmiących piersią to 1500–2000 UI. Czy te wytyczne są podobne w innych częściach świata? BWH: Cytowane przez Panią zalecenia dotyczące suplementacji w Polsce są właściwie bardzo dobre w porównaniu z resztą świata, jednak wciąż niewystarczające według moich obliczeń. Z naszych badań wynika, że kobieta w ciąży powinna przyjmować 4000 IU dziennie i powinna zacząć suplementację nawet przed zajściem w ciążę. Dla kobiet karmiących piersią zalecamy przynajmniej 6000 IU dziennie, co spowoduje, że jej karmione piersią niemowlę będzie otrzymywało wystarczającą


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 59

ilość witaminy D i nie będzie potrzebowało dodatkowej suplementacji doustnej. Dla niemowlęcia 400 IU dziennie jest w porządku, ale dawka ta powinna rosnąć wraz z dzieckiem. KL: Jest wiele przesądów dotyczących niedoboru witaminy D. Czy to prawda, że większość ludzi cierpi na niedobór tej witaminy? Jakie są zagrożenia wynikające z tego niedoboru dla niemowląt i dorosłych? Czy mleko matki jest faktycznie bardzo ubogie w tę witaminę? BWH: Większość ludzi ma niedobory witaminy D, co niesie za sobą potencjalne negatywne konsekwencje zdrowotne, jak na przykład zwiększoną podatność na raka, infekcje, a także wyższą śmiertelność. Naszą sugestią dla wszystkich dorosłych jest przyjmowanie dziennie 5000 IU w celu zapobiegania chorobom. Ja od lat przyjmuję 6000 IU dziennie. Mleko kobiece w zasadzie nie zawiera witaminy D, chyba że matka przyjmuje wcześniej wspomnianą dawkę tej witaminy. KL: W Polsce głównym źródłem witaminy D u niemowląt karmionych piersią są krople podawane doustnie. Pan natomiast potwierdził w swoim badaniu, że istnieje inna możliwość zapewnienia niemowlętom odpowiednich dawek witaminy – w mojej opinii to duży przełom. Uważam, że jelita niemowlęcia to środowisko, które powinno być chronione w najwyższym możliwym stopniu przed kontaktem z płynami i produktami innymi niż mleko kobiece przez pierwsze sześć miesięcy jego życia. Jednak zalecana jest suplementacja. Co wynika z Pana badań? W jaki sposób je Pan przeprowadzał? Jakie były ograniczenia Pana badań?

BWH: Nasz projekt grantowy rozpoczął się w czerwcu 2006 roku, a zakończył się w 2014 roku. Była to podwójnie ślepa (taka, w której ani badacze, ani badani nie mają świadomości, do której grupy należą: eksperymentalnej czy kontrolnej – przyp. red.), randomizowana, kontrolowana próba przeprowadzona w dwóch centrach medycznych. Szczegółowe wyniki można znaleźć w „Pediatrics”, oficjalnym periodyku Amerykańskiej Akademii Pediatrii, wydanym w 2015 roku. Pokrótce, odkryliśmy, że niemowlęta osiągały taki sam poziom witaminy D we krwi, kiedy otrzymywały ją doustnie w formie kropli, jak wtedy, kiedy dostawały ją pośrednio przez mleko matki, która przyjmowała 6400 IU witaminy D dziennie. To znaczące odkrycie! Te wyniki są uniwersalne dla wszystkich karmiących matek na świecie. Uważamy, że nasze badanie nie miało ograniczeń.


60

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 KL: Czy suplementacja witaminy D u matek karmiących na poziomie 6400 UI nie jest zbyt wysoka? BWH: 6400 jednostek dziennie to dawka całkowicie bezpieczna. Właściwie można by pójść jeszcze wyżej. Moja córka wciąż karmi piersią swoje dziecko i przyjmuje 10 000 IU dziennie. KL: Czy możliwe jest przedawkowanie tej witaminy? Czy są jakieś skutki uboczne tej metody? BWH: We wszystkich badaniach przeprowadzaliśmy testy na tysiącach pacjentów i nie zaobserwowaliśmy ani jednego negatywnego skutku ubocznego przyjmowania witaminy D w tych dawkach. To jest całkowicie bezpieczne. KL: Jakie są szanse, że nowe wyniki badań zostaną włączone do wytycznych i jak przystosować wskazania do matek żyjących w różnych częściach świata? Czy matki z półkuli północnej potrzebują innych dawek witaminy D, aby utrzymać odpowiedni poziom witaminy w ich mleku, niż te z półkuli południowej? BWH: W swoim czasie nasze badania powinny zostać włączone do rekomendacji. Czy tak będzie czy nie, to inna sprawa – wiadomo, że organizacje zajmujące się tym działają wolno jak każde medyczne stowarzyszenie. Wiemy jednak, że nasze rekomendacje są już używane przez matki karmiące na świecie, ze świetnymi wynikami. KL: Czy są jakieś czynniki zdrowotne, które mogą wpływać na poziom witaminy D w mleku matki i w związku z tym stwarzają konieczność indywidualnego ustalenia dawki? BWH: Jedynym czynnikiem zdrowotnym, który mógłby wpływać na przyjmowaną dawkę witaminy D, jest problem z absorbcją tłuszczów przez matkę, ponieważ wpływałoby to na możliwości absorbcji witaminy D z jej jelit. Dziękuję za rozmowę.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 61

Małe, ale wydajne Aleksandra Lewandowska

Stałe czytelniczki „Kwartalnika Laktacyjnego” wiedzą zapewne, że mleko jest przede wszystkim „w głowie”. Ilość wytwarzanego pokarmu warunkowana jest odruchami hormonalnymi (oksytocynowym i prolaktynowym) i zależna od zapotrzebowania dziecka. Kluczową rolę odgrywa przysadka mózgowa, a faktyczny brak mleka związany jest właśnie z patologią w jej obrębie. Wyjściowa wielkość piersi nie ma więc dla skuteczności laktacji znaczenia. No, może w wyjątkowych sytuacjach, gdy w grę wchodzą zmiany anatomiczne, ale mówimy o regule. Tyle teorii, przejdźmy do praktyki. Każda mama jeszcze w stanie błogosławionym (nawet już w pierwszym trymestrze) zauważyła, że jej biust w mniejszym czy większym stopniu zwiększył objętość. Skoro objętość, to i masę. Konkretnie chodzi o tkankę gruczołową, czyli tę część „produktywną”, w przeciwieństwie do tłuszczowej. Czy wiecie, jaką część Waszej wagi ciążowej stanowią piersi? Mogą one ważyć ok. 0,9–1,5 kg! Wszystko po to, by mogły spełnić swoją niesłychanie ważną rolę w odpowiedzi na „zlecenie z góry”, celem zaspokojenia „klienta”. Tak więc jeśli od lat biadoliłyście na swój dziewczęcy biust, nie ma rady, w ciąży i podczas laktacji z pewnością się on zaokrągli, nabierze kształtów, stanie się bardziej kobiecy. Czyli przyjemne z pożytecznym. Chcę teraz nawiązać do mojej historii „biustowolaktacyjnej”. Na początku muszę wyznać, że dłuuugo musiałam czekać na pierwszą miesiączkę. Wyczekiwane krwawienie pojawiło się dopiero w 15 roku życia. Czekanie nie było

bezproduktywne, gdyż zaniepokojeni rodzice naturalnie ciągnęli mnie po poradniach i specjalistach. Miałam wykonaną serię badań, w tym hormonalnych, wreszcie przepisano mi – od razu dodam, bez efektu – leczenie farmakologiczne. Ostatecznie trafiłam do Szczecina (jestem bydgoszczanką) do szacownej pani profesor, która to zleciła mi… dietę bogatomięsną i pełnokaloryczną. To był strzał w dziesiątkę. Drogie mamy, muszę się w tym miejscu przyznać się, iż jako przykładna nastolatka chciałam być piękna i zdrowa, w tym zaś celu ograniczałam tłuszcze, mięso, intensywnie się ruszałam. W zasadzie nie chciałam chudnąć, lecz „zdrowo żyć”. Cel szlachetny, jednak niestety nie był to najlepszy czas ani specjalnie przemyślany ruch kosztem młodego i delikatnego jeszcze ciała. W wieku 15 lat ważyłam tylko 40 kg, co stanowiło poniżej 3 centyla (tzn. tylko 3% dziewcząt w moim wieku miało wagę niższą, a aż 97% – wyższą; idealna norma to blisko 50 centyla). Musicie wiedzieć, że hormony płciowe (i inne substancje potrzebne do prawidłowego działania metabolizmu hormonalnego) wytwarzane są z… cholesterolu, a więc tłuszczu. Tak, tak, cholesterol jest nie tylko „be”. Tym samym, jeśli dziewczynka nie zdobędzie minimum 17% masy tłuszczowej w ogólnej masie ciała, nie ma szansy na rozpoczęcie miesiączki. Do regularnych cykli wymagany jest ten odsetek rzędu 22%. A konkretnie rzecz ujmując, do wystąpienia menarche niezbędne jest osiągnięcie tzw. krytycznej masy ciała równej 47,8 kg. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Drogie Mamy, które posiadacie już córki! Strzeżcie


62

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 je przed odchudzaniem! Zwłaszcza w tym newralgicznym, nastoletnim okresem życia, gdy gospodarka hormonalna dopiero się kształtuje. Skutki? Na całe życie! Jak u mnie. Miesiączka się co prawda pojawiła, kłopotów z cyklami i płodnością nie mam, ale efektem mojego odchudzania jest do dziś mały biust. Wyobraźcie sobie moje początki. Ostatnia wśród koleżanek dostałam miesiączkę, ostatnia zaczęłam nosić biustonosz, miałam najmniejszy rozmiar. O kompleksach wspominać nie muszę. Miałam już nawet myśli o operacji plastycznej. Szczęśliwie, nikt mnie palcem nie wytykał, jednak wizyty u brafitterki i odrzucanie kolejnych modeli biustonoszy w sklepach były dla mnie bardzo przykre, wręcz uwłaczające. Do dziś mój rozmiar to A. W zasadzie noszę B – z niewielkim luzem – jednak to w celach kosmetycznych, cóż... Jestem mamą 6-latka, obecnie w zaawansowanej ciąży z córeczką. W pierwszym przypadku w ciąży i podczas laktacji wystarczyła mi miseczka B, przy czym podczas karmienia to było „spore” B, ale jednak B. Obecnie mieszczę się jeszcze dość swobodnie w B. Czy mam w związku z tym obawy o wykarmienie kolejnego dziecka tak małym biustem? ABSOLUTNIE NIE! Synek spokojnie się najadał, osiągnął masę w środkowej normie. Przez chwilę był dokarmiany mlekiem modyfikowanym, jednak to ze względu na złą technikę karmienia i wtórny ból oraz spadek ilości mleka. Szczęśliwie problem został sprawnie i skutecznie zażegnany dzięki pomocy poradni laktacyjnej. Owszem, pojawiły się pewne trudności techniczne związane z małym biustem, dotyczące korzystania z pozycji „na leżąco” czy „spod pachy”, używania z poduszek do karmienia (były za płytkie, choć może wszystkich nie wypróbowałam?). Jednak bardzo chciałam karmić mimo to i dostosowywałam się do możliwości. Najważniejsze, że synek był i jest zdrowym chłopczykiem. Żadnych alergii, problemów pokarmowych, odpornościowych, intelektualnych, przewlekłych schorzeń.

Karmiony był 9 miesięcy. Koniec związany był z ząbkowaniem i nawrotem bolesności sutków oraz brakiem wsparcia. Niestety, załamałam się i nie miałam już siły ponownie udać się do poradni, czego obecnie bardzo żałuję. Moja wiedza o laktacji i motywacja były znacząco mniejsze niż obecnie, dlatego teraz jestem dobrej myśli i gotowa „do boju”. Wierzę, że synek właśnie w dużej mierze dzięki mleku z moich małych piersi tak dobrze się rozwija. Wierzę też, że dotychczasowe doświadczenia i nabyta wiedza (która stała się pasją) pozwolą mi na przekazanie córeczce wszelkich korzyści płynących z daru karmienia moim pokarmem. Czy mam wyrzuty sumienia z powodu małego biustu? Już nie. Bo wiem, że mały nie równa się niesprawny, a najważniejsza jest funkcja, nie estetyka. No i zawsze mały, ale własny. Szczęśliwie, znalazłam kochanego mężczyznę, który – ku mojemu zdziwieniu i niedowierzaniu nawet teraz – „woli małe” ;-). W dodatku zainteresowanie zdrowym stylem życia pozostało do dziś i zaowocowało dobrą kondycją ogólną oraz podjęciem wspaniałego zawodu (jestem lekarzem). Jednakże za żadne skarby świata nie powtórzyłabym jako nastolatka moich wyczynów „rzekomo prozdrowotnych”. Już dawno postanowiłam, że jeśli dane mi będzie mieć córkę, to choćbyśmy weszły na wojenną ścieżkę, nie pozwolę, by powtórzyła moją historię. Nawet jeśli znajdzie wyrozumiałego męża i zaakceptuje swój wygląd. Moje doświadczenia (chociaż w dobrej wierze, jednak wskutek braku wiedzy) mogły się przecież skończyć szeregiem poważnych komplikacji zdrowotnych, w tym niemożnością zajścia w ciążę i karmienia piersią. Jak widać, wszystko wskazuje na to, że będę miała możliwość wykazać się matczyną czujnością, oby bez konieczności ingerencji.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 63

Karmienie na Kanada

świecie

Dorota Milewska

Większości z Was Kanada kojarzy się głównie z syropem klonowym, łosiami oraz srogą zimą. Zwłaszcza to ostatnie jest nadzwyczaj trafne, doświadczam tego co roku od ponad 3 lat. Ale Kanada to nie tylko kraj płynący syropem klonowym. Czy wiecie, że w 2012 roku 89% kanadyjskich mam karmiło piersią, a liczba ta nadal rośnie?1 Ogromny wpływ na tę statystykę ma świetny system wsparcia laktacyjnego, który przetestowałam na własnej skórzeWiększości z Was Kanada kojarzy się głównie z syropem klonowym, łosiami oraz srogą zimą. Zwłaszcza to ostatnie jest nadzwyczaj trafne, doświadczam tego co roku od ponad 3 lat. Ale Kanada to nie tylko kraj płynący syropem klonowym. Czy wiecie, że w 2012 roku 89% kanadyjskich mam karmiło piersią, a liczba ta nadal rośnie?2 Ogromny wpływ na tę statystykę ma świetny system wsparcia laktacyjnego, który przetestowałam na własnej skórze.


64

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Pierwsze informacje o karmieniu piersią przyszła mama otrzymuje już w szkole rodzenia. W mojej szkole (przy szpitalu, gdzie rodziłam) poświęcono temu tematowi 20% czasu. Przekazano nam wszystkie podstawy karmienia piersią. Co ważne, opowiedziano też o skokach rozwojowych i o tak zwanej „drugiej nocy”, kiedy to dziecko uruchamia laktację bardzo długą sesją przy piersi. Cieszę się, że wiedziałam o tym, zanim tego doświadczyłam. Muszę dodać, że w Kanadzie to mama wybiera, jak karmi. Jeśli chce karmić piersią, to ma wiele możliwości wsparcia i pomocy. Jeśli zaś chce karmić butelką, to nikt nie ma z tym problemu, ale kładzie się bardzo duży nacisk na to, żeby mama zdawała sobie sprawę z korzyści z karmienia piersią dla dziecka i dla niej. Nawet na opakowaniach mleka modyfikowanego można przeczytać: „Breastfeeding is best for babies”. 10 marca mój synuś podjął decyzję, żeby się urodzić. Pojechaliśmy z mężem do szpitala i 21 godzin później zostałam mamą. Oczywiście, zawsze kładzie się noworodka mamie na piersi natychmiast po porodzie, czasem nawet po cesarskim cięciu, jeśli jest to możliwe. W moim przypadku drobne problemy z oddychaniem synka nieco opóźniły nasz pierwszy kontakt. Dostałam go 20 minut po urodzeniu i od razu mogłam go nakarmić. Pielęgniarka pomogła przystawić dziecko do piersi, a potem dyskretnie obserwowała z boku, czy wszystko idzie dobrze. Po porodzie przeniesiono nas na oddział położniczy (dodam, że tata jest traktowany również jak pacjent, może być z mamą i dzieckiem cały czas). Codziennie rano odbywały się lekcje karmienia piersią. Wszystkie zainteresowane mamy zbierały się w pokoju, siadały na wygodnych krzesłach i karmiły swoje dzieci, a konsultantka laktacyjna obserwowała, poprawiała, wyjaśniała i odpowiadała na pytania. Nauczono nas też ręcznej ekstrakcji mleka oraz wręczono komplet malutkich łyżeczek, żeby w razie ewentualnych

pęknięć czy ranek na sutkach można było odciągnąć trochę mleka i podać dziecku łyżeczką. Byłam strasznie dumna, jak zobaczyłam pierwsze kilka kropel mojego mleka na łyżeczce. Ten widok pomógł mi też zwalczyć obawy, czy na pewno mam mleko i czy będę w stanie wykarmić mojego synka. W Kanadzie nikt nie zaleca żadnej diety dla mam karmiących (mój pierwszy posiłek po porodzie składał się z gulaszu wołowego i fasolki szparagowej), a pielęgniarki bardzo pilnują pacjentki, żeby piły dużo wody. Na oddziale położniczym był też tzw. „pokój rodzinny”, wyposażony między innymi w lodówkę pełną jedzenia dla świeżo upieczonych mam. Wieczorem po moim pierwszym dniu w roli mamy pielęgniarka przypomniała, że prawdopodobnie czeka mnie słynna „druga noc”. Faktycznie, mój synek ssał 7 godzin bez przerwy. Rano byłam wyczerpana, a on dalej chciał ssać i płakał rozpaczliwie, jak tylko odstawiałam go od piersi. Nie zasugerowano mi butelki, dopiero mama leżąca ze mną w pokoju powiedziała, że pielęgniarka nie ma prawa zaproponować mi suplementacji, jeśli chcę, to muszę poprosić sama. Ponieważ byłam naprawdę wyczerpana, ale jednocześnie nie chciałam podać butelki, pielęgniarka zaproponowała alternatywne rozwiązanie: przypięła strzykawkę z rurką do palca tatusia i on nakarmił syna, ale tylko tyle, żeby zasnął. Ja oczywiście też natychmiast usnęłam. Jak tylko się obudziliśmy, pielęgniarki zadbały, żebym od razu przystawiła maluszka do piersi. Nikt nie robił mi wyrzutów, że miałam chwilowy kryzys, ale widać było wysiłki zarówno pielęgniarek, jak i mojego lekarza oraz pediatry, żeby nie wpłynęło to negatywnie na dalsze karmienie piersią. W moim szpitalu przyjęto zasadę, że nie wypuszcza się mamy do domu, dopóki karmienie piersią nie jest bez zarzutu (chyba że mama


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 65 wybiera butelkę). Ponieważ synek dostał w nocy mieszankę, to pielęgniarki przypilnowały, żebym znowu poszła na lekcję karmienia piersią, oraz umówiły mi wizytę w poradni laktacyjnej (która też jest w tym szpitalu). Dopiero gdy odbyłam lekcję i konsultację (i obydwie konsultantki stwierdziły, że wszystko jest na dobrej drodze) mogłam iść do domu wyposażona w kartkę z numerem telefonu do całodobowej bezpłatnej infolinii poradnictwa laktacyjnego (do przypięcia na lodówkę). Doradztwo laktacyjne w Kanadzie nie kończy się na wyjściu ze szpitala. W ciągu 24–48 godzin od powrotu do domu noworodek wraz z rodzicami idzie na pierwszą wizytę do swojego lekarza rodzinnego. W tym momencie lekarz przejmuje rolę głównego wsparcia dla mamy. Dopóki synuś nie odzyskał wagi urodzeniowej, nasza lekarka zalecała karmienie na żądanie, ale co najmniej co 3 godziny (nawet w nocy) i

reklama

umawiała nam wizyty 2 razy w tygodniu. Potem przeszliśmy na karmienie na żądanie bez konieczności budzenia i wizyty raz w miesiącu. Na każdej mojej wizycie lekarka pyta mnie, czy karmię piersią, ile razy dziennie, przypomina o zalecanych przez WHO dwóch latach karmienia. Zawsze też podczas wizyty karmię synka, żeby lekarka zobaczyła, jak on ssie. Dodam, że używa siatek centylowych przeznaczonych dla dzieci karmionych wyłącznie piersią. Mój synek ma już 4 i pół miesiąca. Wspaniale rośnie i się rozwija, bo daję mu to, co mam najlepszego – moje mleko. Jestem wdzięczna wszystkim wspaniałym i mądrym ludziom, którzy pomogli mi na mojej mlecznej drodze. Nie spotkałabym ich, gdyby nie świetnie zorganizowany i sprawny system wspomagania karmiących mam w Kanadzie. Oby takich jak najwięcej na całym świecie!


66

Wielka Brytania

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 Estera Ogieglo

Jestem Polką mieszkającą w Wielkiej Brytanii. Zawsze wiedziałam, że chcę mieć dzieci i że będę je karmiła piersią. Kiedy dowiedziałam się, że będę mamą, była to dla nas najwspanialsza wiadomość. Zaczęło się przekopywanie internetu w poszukiwaniu informacji, jak przygotować się na wielki dzień, no bo przecież wszystko musi być idealnie tak, jak sobie zaplanujemy. Dziecko będzie spało w łóżeczku, nie będzie kołysane, bo się przyzwyczai, ubranka zawsze wyprasowanie itp. Wszystko było gotowe już dwa miesiące przed narodzinami, na wypadek gdyby się wszystko zaczęło wcześniej. Ciąża przebiegała prawidłowo. Muszę zaznaczyć, że w UK przez całą ciążę widzimy tylko położną i mamy dwa albo trzy badania USG w szpitalu, w którym ma się urodzić nasze dziecko. Przez całą ciążę nie jesteśmy badane ginekologicznie. Kiedy wielki dzień nadszedł, plan porodu był już dawno napisany, oczywiście miało być wszystko naturalnie w wodzie, bez znieczulenia. Niestety, życie jest prawie zawsze inne niż nasze plany. W ósmym dniu po terminie przestałam czuć ruchy mojej córki. Zadecydowano o wywoływaniu porodu. Po 25 godzinach porodu, parcia ponad 2 h, okazało się, że dziecko ustawiło w złej pozycji. Moje pierwsze kochane dziecko urodziło się metodą kleszczową. Był to bardzo ciężki poród dla naszej rodziny. Oczywiście, od razu dostałam dziecko na klatkę piersiową. Pamiętam, że nie mogłam się doczekać, kiedy


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 67

dam jej pierś. Pierwsze karmienie było wspaniałe.

tych dziewczyn była konsultantką laktacyjną, po

Mieliśmy kupiony smoczek i po karmieniu dostała go

prostu były przeszkolone, co robić w takiej sytuacji.

od razu. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego położne i

Dostałam instrukcje, jak rozpoznać, kiedy dziecko

pielęgniarki zabraniały mi dawania smoczka, skoro

jest głodne, zanim zacznie płakać, i ulotkę, w której

przecież wszystkie dzieci w naszej rodzinie je ssały.

były zdjęcia jak karmić. Cały czas tłumaczono mi, że

Po porodzie trafiłam na salę, gdzie córeczka była cały czas ze mną. Czułam się bardzo źle, miałam gorączkę, nie spałam ponad trzy doby. Nie mogłam

dziecko nie może ssać sutka. Kiedy wkładać pierś, aby znalazła się prawidłowo w ustach i aby dziecko ssało właściwie.

wstać, dziecko płakało niesamowicie cały czas,

Po pięciu dniach wyszliśmy do domu, co w UK

a przecież ją karmiłam. Położna stwierdziła,

jest długim pobytem w szpitalu, bo tu kobiety po

że prawdopodobnie boli ją główka, za która ją

naturalnym porodzie wychodzą do domu po 6 h i

wyciągnęli. Całą noc próbowałam karmić, ale już nie

jest to dla wszystkich normalne. Oczywiście już jej

było to takie łatwe, jak za pierwszym razem. Położne

nie podawano mleka modyfikowanego.

i pielęgniarki bardzo mi pomagały, miałam cały czas palec na przycisku do wzywania pomocy.

Pierwsza noc była koszmarem, córka płakała całą

Następnego dnia moje dziecko nadal bardzo płakało.

przy sobie mamę i siostrę. Od razu pojawiła się

Położna przyszła ze strzykawką i tłumaczyła mi,

myśl, że nie ma mleka, nie widzę go, jak leci, więc

abym wycisnęła trochę siary, by podać dziecku. Nie

pewnie go nie ma. Zaraz z rana przyszła położna.

potrafiłam tego zrobić, zapytałam, czy może mi

Wypytywała się o wszystko i przyglądała się, jak

pomóc. Udało się wycisnąć dwie kropelki, po których

karmię, jak siedzę. Tłumaczyła mi, że nie powinnam

dziecko spało 3 godziny. Okazało się, że dziecko

używać sylikonowych nakładek na sutki. Stan

jest bardzo żółte i po pobraniu krwi musi trafić do

moich piersi był bardzo zły. Moja ukochana siostra

inkubatora. Postawiono przy moim łóżku inkubator,

postanowiła, że mi pomoże (stwierdziła, że nie ma

miałam możliwość wyciągnięcia córki i nakarmienia

takiej możliwości, że jak to mogę nie mieć mleka). W

jej, kiedy chciałam. Ze względu na to, że była pod

ruch poszły laktatory, na początek ręczny, a później

światłem, musieli jej podać mleko modyfikowane.

elektryczny. Niestety, siedziałam 45 minut i mleka

Oczywiście, przyszła do mnie położna i wyjaśniła,

było jak na lekarstwo.

jak to będzie wyglądało. Bardzo płakałam, ale wiedziałam, że jest to dla dobra córki. Pokazano mi parę rodzajów mleka i kazano wybrać, które chcę. Pamiętam, że zapytałam, które polecają, na co padła odpowiedź, że nie mogą wskazać konkretnej firmy. Więc wybrałam tę, którą kojarzyłam. Mleko zostało jej podane z czegoś, co było wielkości zakrętki, posadzono ją prosto i przysunięto do jej ust, a ona delikatnie języczkiem lizała po powierzchni. Niestety, nie wiem, jaką ilość tego mleka dostała, ale cały czas dla mnie i dla położnych najważniejsze było podawać pierś. Kazano mi za każdym razem wołać kogoś do pomocy, jak będę ją karmić, by dobrze przystawić, siedzieć – przećwiczyłam wszystkie możliwe pozycje do karmienia. Nie wydaje mi się, żeby któraś z

noc, wydawało mi się, że płacze bez przerwy. Miałam

Codziennie przychodziła położna ważyć dziecko. Tłumaczyła mi, że nie powinnam się martwić, że czasem mleka nie widać i laktator nie wyciągnie, a dziecko tak. A najlepszym dowodem na to jest fakt, że córka przybiera na wadze. W szóstej dobie od porodu dostałam 40 stopni gorączki, moje piersi pękały. Przyjechała do mnie pani doktor (po którą sama zadzwoniłam, po ostrej awanturze była w ciągu 1 h). Zbadała mnie i po przystawieniu mała dosłownie wyciągnęła gorączkę z mojego ciała. Za każdym razem, kiedy ją przystawiałam, temperatura spadała. Natychmiast po tej sytuacji odstawiłam laktator.


68

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 Położne przyniosły mi oczywiście dużo ulotek na

W tym momencie karmię piersią drugą córkę, która

temat grup wsparcia. Nie wiedziałam, o czym one

urodziła się przez cesarskie cięcie. Kiedy zbliżała

mówią, jakie wsparcie, ja sobie jakoś poradzę, nie

się data porodu, zaczęłam stymulować piersi, aby

potrzebuję wsparcia. Kiedy przestajemy być już

mała miała już siarę gotową, jak się urodzi. Od

pod opieką położnych, przejmuje nas osoba, która

razu po wyciągnięciu jej z mojego brzucha na sali

nazywa się health visitor. Przychodzi raz na tydzień,

operacyjnej trafiła na moją klatkę piersiową. Po

aż do 8 tygodnia życia dziecka, a następnie na 12

całej operacji dostała od razu pierś, nie pozwoliłam

miesięcy i 2 lata. Mnie trafiła się wspaniała starsza

sobie jej odłożyć do łóżeczka ani na chwilę przez

pani. Potrafiła siedzieć ok. 3 h i wypytywać się o

całą pierwszą noc. Trzymałam ją gołą na mojej

wszystko.

klatce i karmiłam cały czas, aby dać znać mojemu

Tak ona, jak i wszyscy, z którymi miałam kontakt, pracownicy służby zdrowia zachęcali mnie do karmienia dziecka piersią. Mówili, że robię coś wspaniałego dla zdrowia dziecka i oczywiście byli bardzo mili. Uważałam na to, co jem. Tutaj tłumaczono mi, że mogę jeść wszystko, na co mam tylko ochotę. Kiedy doszłam już do siebie, zaczęłam wychodzić w miejsca publiczne. Było to straszne przeżycie dla mnie, kiedy dziecko zaczynało płakać, byłam cała mokra, próbując ją zakryć i wyciągnąć tego cycka tak, aby nikt nie widział. Pewnego dnia postanowiłam iść na tę grupę wsparcia, była ona

organizmowi, że już należy produkować mleko. Oczywiście i tym razem personel szpitala był wspaniały: przychodziły, sprawdzały, jak sobie radzę, i upewniały się, czy mam wszystko, czego potrzebuję. Niestety, druga córka też trafiła do inkubatora, spędziła tam dużo więcej czasu, ale już nie dostała mleka modyfikowanego. Położne w nocy przychodziły do mnie co 2 godziny budzić na karmienie. Po wyjściu ze szpitala wspaniale przybierała na wadze. Zaznaczę, że tym razem nie popełniłam już tych samych błędów: nie ma smoczka ani nakładek na sutki.

tylko 10 minut od mojego domu. Zaznaczę, że

Podsumowując, w moim mieście jest wspaniała

w moim mieście w każdej dzielnicy mamy grupy

opieka, jeśli ktoś tylko umie poprosić o pomoc.

dla mam karmiących, z doradcą laktacyjnym, te

Jestem dumna z tego, że karmię. Wychodząc

spotkania są darmowe. Kiedy tam przyszłam i

gdziekolwiek w publiczne miejsce, spotykam bardzo

zobaczyłam zrelaksowane mamy karmiące z taką

dużo mam karmiących piersią. Nigdy nikt mi nie

swobodą dzieci w różnym wieku, a nawet mamy

zwrócił uwagi, że karmię tam, gdzie nie powinnam,

karmiące niemowlaka i starszaka w tym samym

albo się w dziwny sposób nie patrzył. W prawie

czasie, byłam zachwycona. Grupa spotykała się raz

wszystkich kawiarniach czy restauracjach są

w tygodniu przez dwie godziny. Muszę zaznaczyć,

naklejki, że mile widziane są mamy karmiące piersią.

że wsparcia nie udzielała tylko doradczyni, ale też

Z ciekawostek: siedziałam sobie ostatnio, jedząc

bardziej doświadczone mamy. Poznałam tam dużo

lunch, a w tym czasie jednocześnie karmiąc córkę,

wspaniałych mam, z którymi do tej pory mam

i dostałam malutką karteczkę. Są to podawane

kontakt.

przez mamy karteczki, które krążą po całym

Pierwszą córkę karmiłam piersią 18 miesięcy, przy czym wróciłam do pracy, jak miała 9 miesięcy. Nigdy nie odciągałam dla niej pokarmu, w godzinach, w których byłam w pracy, moje mleko po prostu nie napływało, a jak wracałam do domu, było już gotowe dla córki. W wieku 6 miesięcy zaczęłam wprowadzać do diety dziecka stałe pokarmy metodą BLW.

mieście. Było tam napisane podziękowanie za odwagę w karmieniu piersią w miejscu publicznym i zachęta do przekazania tej wiadomości kolejnej mamie karmiącej w miejscu publicznym. Długo nie musiałam czekać, bo przy stoliku obok mnie kobieta wyciągnęła pierś i zaczęła karmić synka. Mam nadzieję, że będę jak najdłużej karmić piersią swoje dziecko, tym razem nie mam żadnego limitu.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 69

Męskim Bartłomiej Mączyński

okiem.. wstęp

Jest taki ogólnie przyjęty zwyczaj (choć może wcale nie tak ogólnie), że gdy trafia się w nowe towarzystwo, wypada powiedzieć kilka słów o sobie. A ponieważ w roli piszącego przychodzi mi gościć na stronach „Kwartalnika” („Laktacyjnego” – dodajmy, by rozwiać wszelkie wątpliwości) po raz pierwszy, uczynię tak i ja (z tym że zamiast powiedzieć, napiszę). Otóż jestem liczącym sobie (stan na ostatnie dni lipca 2016 roku) niecałe trzydzieści siedem wiosen mężem jednej żony, ojcem dwóch córek i właścicielem jednego kota. Z wykształcenia inżynierem budownictwa. Z zawodu zresztą też – trudnię się szeroko rozumianym doradztwem technicznym (i nie tylko) w jednej z firm produkujących materiały budowlane (nazwa firmy do wiadomości Redakcji oraz wprawionych użytkowników popularnej wyszukiwarki internetowej). W ramach tak zwanego hobby (celowo nie używam sformułowania „w wolnych chwilach”, bowiem takich zwykle nie miewam) pracuję nad doktoratem oraz uprawiam amatorsko dyscyplinę zwaną biegami ulicznymi. O tym ostatnim czasami (chwilowo niestety mniej intensywnie) pisuję również bloga. Z tego krótkiego opisu mojej skromnej osoby – a skromność to nie jedyna z moich zalet (sic!) – łatwo wywnioskować rzecz jedną. Jestem mężczyzną. I tu rodzi się pytanie: co facet, do tego inżynier (no, żeby chociaż lekarz) może wnieść na łamy „Kwartalnika” („Laktacyjnego” – uściślijmy raz jeszcze)? Otóż na tak postawione pytanie może być tylko jedna prawidłowa odpowiedź. Widocznie coś może, skoro Naczelna (oczywiście, pozdrawiamy) dała zielone światło. A tak poważnie? Zatem, żeby odpowiedzieć na pytanie, które postawiłem sam sobie, ale już bez dowcipkowania, muszę na chwilę powrócić do opisu siebie samego. Otóż od ponad dziewięciu już lat żyję pod jednym dachem z kobietami. Zaczęło się od tej jednej jedynej (tej, z którą zamierzam się zestarzeć), ale wkrótce (jak to często bywa w małżeństwie, czyli książkowym przykładzie zjawiska znanego synergią) pojawiły się kolejne. Nawiasem mówiąc, a właściwie pisząc, jak bumerang, raz na jakiś czas, wraca pytanie, czy nie chciałbym się postarać o syna. Zazwyczaj odpowiadam, że wolę nie ryzykować (jeśli wiecie, co mam na myśli). Jestem zatem „błogosławionym między niewiastami” i czasem zastanawiam się, czy mój pogląd na świat wynika z tego faktu, czy może jest dokładnie na odwrót. Jakiś czas temu miałem dosyć ostrą wymianę zdań z jednym z moich bliskich krewnych. Jest on osobą (że tak pozwolę sobie użyć eufemizmu) starej daty i wielu kwestiach się nie zgadzamy. Stwierdzenie, że samochody są zabawkami dla chłopców, a nie dla dziewczynek (od razu przypomniał mi się okres, gdy Córka Starsza kazała sobie puszczać na YouTube’ie filmiki z motocyklami), to jedno z najdelikatniejszych stwierdzeń, którymi potrafi podnieść mi ciśnienie. A ostatnio starliśmy się o tzw. tradycyjne miejsce kobiety i mężczyzny w społeczeństwie oraz o to co męskie, a co... niemęskie.


70

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Jest taka scena (scena na stadionie) w „Żywocie Briana” (Moja Ślubna, choć młodsza jedyne o trzy lata z wąsem, nie wiedziałaby zapewne o czym mowa, więc nadmienię, że chodzi o film grupy komików z Latającego Cyrku Monthy Pythona), w której jeden z bohaterów (mężczyzna) oznajmia, że chce być kobietą i mieć dzieci. „Ale ty nie możesz mieć dzieci” – słyszy w odpowiedzi – „(...) nie masz macicy. Gdzie będziesz trzymał swojego embriona? W pudełku?”. Nie jest to zapewne niespodzianką ani też zaskoczeniem, że ja również takowej nie posiadam. Biustu także nie. Nie mogę więc ani urodzić, ani wykarmić dziecka piersią. Póki co monopol na te sprawy posiada w naszej rodzinie Moja Lepsza Połowa. Niemniej. Byłem przy narodzinach obu naszych córek. Obie nosiłem w chuście (choć dopiero Młodszą odważyłem się zawiązać na plecach) i z obiema byłem sam w domu, wykorzystując do tzw. cna urlop ojcowski (dodam, że nie znoszę słowa „tacierzyński”). Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że robiłem wszystko, co związane jest z dziećmi, oprócz rodzenia i karmienia piersią. Owszem, niektóre rzeczy tylko raz, jak na przykład kupowanie ubrań (po tym, jak kupiona przeze mnie bluza dla Córki Starszej, musiała czekać pół roku, aż CS zacznie do niej pasować), ale zawsze. Czy to mnie upoważnia do publikowania na łamach „Kwartalnika Laktacyjnego”, nie wiem. Ale skoro już mnie do tego zaproszono, chętnie spróbuję. A nuż uda mi się wnieść inne spojrzenie. Coś widzianego „Męskim Okiem”.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 71


72

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Z karmieniem piersią nie trzeba się kryć

Liwia Małkowska o karmieniu piersią w przestrzeni publicznej w rozmowie z Anną Marią Marcinkowską

Kwartalnik Laktacyjny: Czy karmienie piersią w przestrzeni publicznej sprawia Ci trudność?

przykro. Chciałam się dowiedzieć, czy faktycznie muszę karmić dziecko w toalecie. Skierowałam pytanie do Rzecznika Praw

Liwia Małkowska: Dla mnie jest naturalne. Nie zastanawiam się, czy to „wypada”. Wychodziłam z córką na spacer i karmiłam wszędzie, na żądanie.

Konsumenta, który stwierdził, że powinnam nakarmić w ubikacji. Wtedy dołączyłam do grupy wsparcia na Facebooku i napisałam post o tej sytuacji. Zdziwiła mnie liczba odpowiedzi, dostałam mnóstwo rad. Tak natrafiłam na Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego. Machina ruszyła... Sąd nie chciał zająć się naszą sprawą, dlatego trwa to tyle czasu. Były mediacje, które do niczego nie doprowadziły, a teraz odbył się pierwszy proces.

KL: Czy karmienie piersią jest czymś nadzwyczajnym? LM: Właśnie, to takie… zwyczajne. Karmienie w miejscach publicznych nigdy nie było dla mnie problemem. KL: Czy mogłabyś przybliżyć czytelnikom sytuację, która Cię spotkała? LM: Dwa lata temu poszłam z rodziną do restauracji w Sopocie. Córka zaczęła płakać z głodu, więc wzięłam ją na kolana, by ją nakarmić. Wtedy podszedł kelner i powiedział, żebym tego nie robiła. Myślałam, że to żart, tym bardziej że nie zaczęłam karmić – rozpięłam dwa guziki. Kelner wyjaśnił, że wie, co zamierzam zrobić, i chce, żebym się powstrzymała, bo kierownictwo zabrania karmienia piersią w lokalu. Poprosił, żebym poszła do toalety. Na to nie mogłam się zgodzić. Wskazał mi krzesło obok drzwi do ubikacji. Odmówiłam. Musieliśmy opuścić lokal. Było mi strasznie

KL: Proces wzbudził dyskusję w mediach. Czy spodziewałaś się reakcji na tak szeroką skalę? LM: Nie. Jest to niemiłe doświadczenie. Ostatnie chwile ciąży nie były dla mnie najłatwiejsze. Dobrze mieć to już za sobą. Ale zainteresowanie tematem jest teraz ogromne! I jeszcze cudowny zbieg okoliczności – to był Światowy Tydzień Karmienia Piersią. Może to śmieszne, ale wierzę, że można coś zmienić w podejściu naszego społeczeństwa. Tak mało kobiet karmi piersią, tak wiele krępuje się robić to poza domem. A piersi nie są wyłącznie obiektem seksualnym i własnością mężczyzn!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 73

KL: Śledzisz dyskusje w mediach, czy nie masz na to sił? LM: Nie śledzę. Obiecałam sobie, że to nie zawładnie moim życiem. Poświęcam czas rodzinie. Nie chcę wpaść w medialną pułapkę, załamać się przez falę hejtu. KL: Reklamy wykorzystujące kobiecy dekolt są wszędzie, a proste nakarmienie dziecka budzi skrajne opinie. To nie jest łatwe dla mniej pewnych siebie mam. Skąd czerpiesz siłę? LM: Dzięki mojemu mężowi karmię piersią. Gdy wyszłam ze szpitala, kupiłam sztuczny pokarm, a on nie chciał, żebyśmy tak karmili dziecko. Położył mnie i Lilkę do łóżka. Zachęcał mnie, żebym leżała i karmiła tak długo, aż się wszystko ustabilizuje. Gotował mi, rozpieszczał, a znajomi mówili o nim „specjalista od laktacji”. KL: Czy Polki wstydzą się karmić, szczególnie przy innych? LM: Moim zdaniem tak, choć nie wszystkie. Część kobiet ma z tym problem i liczę, że właśnie do nich dotrze przekaz! Może nie znają swoich praw i wypraszane do toalet posłusznie idą tam karmić. A bycia mama karmiącą nie trzeba się wstydzić. W naszych czasach karmienie piersią już nie jest takie powszechne. KL: A może nagłośnienie sprawy spowoduje, że kobiety będą się bardziej obawiać tego, że ktoś je źle potraktuje, wyprosi do ubikacji? LM: Moja sprawa nie jest jedyną. Kobiety są wypraszane z różnych miejsc. Mam nadzieję,

że zamiast straszyć mamy, wpłynę na tych, którzy mają zamiar wysłać mamę z niemowlęciem do toalety. Może pomyślą dwa razy, zanim zwrócą im w taki sposób uwagę. Mam nadzieję, że kobiety zyskają odwagę, by powiedzieć „nie”, że poznają swoje prawa i przywileje. KL: Z jakimi reakcjami spotykałaś się, karmiąc publicznie? LM: Reakcji raczej nie było, nie zwracałam na siebie uwagi. Jeśli już, to mijające mnie osoby uśmiechały się. KL: Czy specjalnie wyznaczone miejsca do karmienia są Twoim zdaniem potrzebne? LM: Dla mnie nie, ale niektórym kobietom by pomogły. Przydają się, np. gdy dziecko się rozprasza lub mama ma problem z nakarmieniem dziecka. KL: Co chcesz osiągnąć dzięki procesowi? LM: Mam nadzieję na zmianę podejścia do karmienia piersią. Chcę pokazać, że nie jest ono wstydliwe czy obrzydliwe. Chciałabym, by kobiety zyskały więcej śmiałości. KL: Czy jest coś, co chciałabyś powiedzieć Polkom karmiącym piersią? LM: Chciałabym, żeby potrafiły walczyć o swoje i nie dały się stłamsić. Karmienie piersią jest naturalne i nie trzeba się z nim kryć. Nie mówię oczywiście, by się obnażać i chodzić z piersiami na wierzchu, krzycząc, że się karmi. Warto traktować to normalnie, nie krępować się.


74

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Troska o dzieci

Małgorzata Jackowska rozmawia z Krzysztofem Śmiszkiem, przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego

Kwartalnik Laktacyjny: Czy może Pan na początku opowiedzieć o działaniach Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego? Krzysztof Śmiszek: Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjne zostało założone 10 lat temu. Jego działalność opiera się na trzech filarach. Pierwszy to bezpośrednia pomoc prawna osobom indywidualnym. Drugi to wspieranie innych organizacji pozarządowych prawno-człowieczych w podnoszeniu świadomości na temat prawa, również środków prawnych przysługujących organizacjom pozarządowym. Trzecim obszarem zainteresowania są działania rzecznicze. Towarzystwo prowadzi dialog z przedstawicielami władzy w Polsce w celu podwyższania standardów ochrony przed dyskryminacją.

KL: Jak to się stało, że Pani Liwia zdecydowała się wystąpić do sądu, czego oczekujecie Państwo od procesu i pozwanego restauratora? KŚ: Pani Liwia zgłosiła się do mojej organizacji poprzez grupę z Facebooka „Karmiące cyce na ulice”. Ja nie jestem częścią tej grupy, ale byłem w kontakcie z jedną z członkiń. Kiedyś wymieniłem z nią informacje, że jeśli na forum znajdą się kobiety, które uważają, że zostały gorzej potraktowane z uwagi na swój status macierzyński w różnych obszarach życia, tj. w zatrudnieniu, w dostępie do dóbr i usług, w opiece zdrowotnej czy w edukacji, to my możemy rozważyć wsparcie poprzez udzielenie pomocy prawnej. Tak Pani Liwia nas znalazła dosyć szybko po tym, jak spotkała ją ta nieprzyjemność w restauracji w Sopocie.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 75

Dla nas to jest to działanie statutowe. Wspieramy osoby, które z jakiegoś powodu, w tym przypadku z powodu macierzyństwa, zostały gorzej potraktowane. Od stycznia 2011 roku mamy w polskim systemie prawa tzw. ustawę antydyskryminacyjną. Jest to ustawa, która implementuje do prawa polskiego standardy antydyskryminacyjne, które funkcjonują na poziomie Unii Europejskiej (UE). Polska, będąc członkiem UE, musi wdrażać wszystkie dyrektywy, także antydyskryminacyjne. W systemie prawa UE funkcjonuje dyrektywa nr 113 z 2004 roku, która wprowadza zasadę równego traktowania bez względu na płeć w dziedzinie dostępu do dóbr i usług. W myśl dyrektywy, a także w myśl polskich przepisów, usługą jest każda usługa powszechnie dostępna, która jest odpłatna. Niewątpliwe usługa gastronomiczna, restauracyjna jest usługą powszechnie dostępną. Każdy może wejść do restauracji i niewątpliwie płacimy za to, co w restauracji zamawiamy. Zatem w naszym przekonaniu, zostały tutaj wypełnione wszystkie przesłanki, które wprowadził ustawodawca do naszego porządku prawnego.

wykonania usługi, np. nie wpuszczenie do restauracji czy do sklepu, ale także na przykład świadczenie usługi gorszej jakości czy świadczenie usługi za zawyżona cenę w porównaniu z innymi. Naszym zdaniem tutaj też doszło do takiej sytuacji, gdzie ta usługa miała być świadczona po prostu gorszej jakości, to znaczy wyproszenie na jakiś czas osoby do toalety niewątpliwie nie jest niczym przyjemnym i jest to świadczenie usługi gorszej jakości. Chcąc zaoszczędzić pani Liwii bezpośredniego stresu związanego z postępowaniem, jak również biorąc pod uwagę fakt, że była ona wtedy w ciąży, PTPA wytoczyło powództwo na rzecz Pani Liwii. Zgodnie bowiem z przepisami polskiego prawa organizacja, która działa na rzecz równości i dyskryminacji, może za zgodą i w imieniu osoby dyskryminowanej wytoczyć pozew. Powodem w tej sprawie jest moja organizacja, a nie Pani Liwia. Niemniej jednak domagamy się, po pierwsze: odszkodowania w wysokości 10 tys. złotych na rzecz Pani Liwii, jak również przeprosin w prasie trójmiejskiej, zamieszczonych oczywiście na koszt osoby pozwanej, czyli restauratora.

Została, naszym zdaniem, wyczerpana sytuacja dyskryminacji bezpośredniej, której ofiarą padła Pani Liwia, z uwagi na jej płeć w tym sensie, że próbowała nakarmić piersią swoje dziecko. Karmienie piersią niewątpliwie przypisane jest jednej płci. W naszym przekonaniu doszło do dyskryminacji bezpośredniej, czyli bezpośredniego powołania się na status macierzyński celem odmowy czy też niepełnej realizacji usługi gastronomicznej.

KL: Wspominał Pan o skierowaniu zapytania do Trybunału Sprawiedliwości UE. KŚ: Tak. W pozwie, dla zachowania ostrożności procesowej, zaproponowaliśmy sądowi okręgowemu w Gdańsku, aby złożył tak zwane pytanie prejudycjalne, czyli po prostu pytanie do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu, z prośbą, aby Trybunał rozstrzygnął, a właściwie dokonał wnikliwej interpretacji tej Dyrektywy 2004/113, czy rzeczywiście i w jakim zakresie wymagania innych klientów restauracji mogą być powodem odmówienia wykonania usługi w tej sytuacji. Chcieliśmy

Trzeba też pamiętać, że dyskryminacja w dostępie do usługi nie oznacza tylko np. nie sprzedanie komuś czegoś czy odmowę


76

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

poprosić Trybunał Sprawiedliwości UE o dokładną, precyzyjną wykładnię przepisów, czy wykonywanie poleceń albo próśb klientów restauracji może tutaj usprawiedliwić działania restauratora. My stoimy na stanowisku, że nie. To jest z naszego punktu widzenia ważne, żeby Trybunał Sprawiedliwości UE również się wypowiedział. Wyrok Trybunału w tej sprawie ustanowiłby standard ochrony przed dyskryminacją matek karmiących piersią w miejscach publicznych dla całej UE, czyli dla kilkuset milionów kobiet mieszkających na terenie UE. To byłoby ważnym argumentem w działaniach na rzecz równouprawnienia kobiet, bo o to przecież w tym wszystkim chodzi. KL: Zaczął Pan mówić o ustawie antydyskryminacyjnej. Ale czy w polskim prawie w ogóle jest mowa konkretnie o matce karmiącej piersią w miejscach publicznych, czy nie ma takich przepisów? KŚ: Nie, nie ma. Są państwa, w których rzeczywiście takie ustawy są przyjmowane, np. Australia, i to jest stara ustawa, jeszcze z lat 70. Podobne są w Szkocji i Austrii. To zakazy utrudniania karmienia piersią w różnych miejscach, między innymi w miejscach publicznych. My nie mamy takiego przepisu, który wprost odnosiłby się do tej kategorii osób. Jedynymi przepisami, które znam, są to przepisy kodeksu pracy, które stwarzają pewne przywileje dla matek, które karmią piersią. KL: Dla tych, które mają umowę o pracę. KŚ: Tak, tak oczywiście. Czyli dla tych, które mają umowę o pracę, zatem mają dłuższe przerwy, które są wliczone do czasu pracy, to są naturalne, niekwestionowane przez

nikogo przepisy. Natomiast nasza ustawa z 3 grudnia 2010 roku, która funkcjonuje od 2011 roku, mówi o zakazie dyskryminacji w dostępie do usług bez względu na płeć. Też można byłoby się zastanowić, czy przypadkiem nie wykorzystać przy takich okazjach bardzo starego przepisu z Kodeksu Wykroczeń, który na nowo odżył w ostatnich kilku tygodniach. To jest przepis mówiący, że przedsiębiorca zajmujący się profesjonalnie świadczeniem usług nie może bez ważnej przyczyny odmówić wykonania usługi. Trzeba też pamiętać, że zgodnie z polskim orzecznictwem dyskryminacja między innymi narusza godność człowieka i jako taka kwalifikuje do tego, aby przyznać za nią zadośćuczynienie, ale także ma bardzo duży wymiar społeczny. Chodzi o to, żeby poruszyć pewne kwestie, które być może do tej pory były kwestiami tabu albo kwestiami, które nie wypłynęły na światło dzienne. A tylko zamknięta grupa matek wymieniała się tymi informacjami między sobą i dziewczyny narzekały tylko, jak są traktowane. Żadna z nich albo nie miała wiedzy, albo nie miała świadomości, albo czasu, albo… KL: … albo odwagi. KŚ: Tak, żeby się tym konkretnie zająć. Ważne jest to, żeby takie procesy miały miejsce. One zachęcają innych do tego, żeby walczyć o swoje prawa, które zostały naruszone dyskryminacją. KL: W Pana ocenie to będzie miało jakieś konsekwencje prawne może dla ustawodawstwa, czy coś się może zmienić? KŚ: Nie wiem, czy jest taka potrzeba, żeby przyjąć odrębną ustawę czy przepisy mówiące o zakazie dyskryminacji matek karmiących czy to w dostępie do usług,


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 77

czy opieki zdrowotnej. Myślę, że jest to do przedyskutowania przede wszystkim w gronie ekspertów i ekspertek. Mnie się wydaję, że akurat ustawa antydyskryminacyjna jest dobrym aktem normatywnym, zawierającym dobre regulacje, które można wykorzystywać w różnych sytuacjach. Czekamy wszyscy z niecierpliwością na orzeczenie sądowe, które będzie precedensowe, niezależnie od podjętej decyzji. Ja jestem przekonany o prawdomówności mojej klientki i jej rodziny, no ale oczywiście druga strona ma swoje argumenty. KL: Z praktycznego punktu widzenia, co może zrobić matka, która jest wypraszana np. z restauracji, bo chce nakarmić dziecko? KŚ: Jeśli taka matka będzie chciała coś z tym zrobić, to będzie to prawdopodobnie sytuacja typu „słowo przeciwko słowu”. Po pierwsze dobrze jest mieć świadków. Dobrze jest zwrócić uwagę na siebie w jakiś sposób, podejść do innego stolika, do innego klienta, spytać, czy widział zajście, poprosić o kontakt, spytać, czy może być świadkiem w razie wszczęcia postępowania sądowego. Ludzie nie są zazwyczaj zbyt chętni do włączania się w tego typu rzeczy, niemniej jednak istotne jest, żeby zwrócić na siebie uwagę. Ważne jest też, aby zobaczyć, rozejrzeć się, czy nie ma jakiegoś monitoringu. Po drugie, na spokojnie w domu wysłać maila czy wiadomość do właściciela czy zarządu: „Byłam u pana dzisiaj, o godzinie 15:40, podszedł do mnie pana kelner, próbował wyprosić mnie do toalety albo w ogóle wyprosić z restauracji, co pan na to? Czy to jest oficjalna polityka firmy?”. Czy to

dotyczy restauracji czy sklepu, czy galerii handlowej. Nawet jeśli nam nikt nie odpowie na tego maila, to będzie ślad, że z naszej strony podjęte zostały działania. To uprawdopodobnia sytuację. Po trzecie, pomyślmy o tym, żeby mieć jakieś dowody. Pani Liwia tak zrobiła. Jej siostra od razu napisała na Facebooku tego samego wieczora komentarz na stronie restauracji. Jeśli czujemy, że tutaj naruszono naszą godność, nasze prawa, zawsze możemy skorzystać z ustawy antydyskryminacyjnej. Ustawa przyznaje nam możliwość ubiegania się o odszkodowanie za niezgodne z prawem traktowanie. Odszkodowanie posiada dwie funkcje: odszkodowania sensu stricto, czyli utraty konkretnych materialnych korzyści, czyli np. zapłaciliśmy 30 zł za obiad, to możemy żądać zwrotu tych 30 zł. Najważniejsze jednak w przypadkach dyskryminacji są zazwyczaj kwestie godnościowe, a nie materialne. Zatem, to odszkodowanie pełni także funkcję zadośćuczynienia za krzywdę moralną, za cierpienia psychiczne czy za naruszoną godność. Warto się upominać o to, warto skorzystać z pomocy różnych organizacji strzegących praw człowieka, prawników. Są organizacje kobiece, które także prowadzą pomoc prawną, warto się tam zwrócić, warto zawalczyć. Moim zdaniem, w tej sprawie nie chodzi tylko o Panią Liwię, ale także o jej dziecko, któremu po prostu kazano jeść w ubikacji. To też jest troska o nasze dzieci. KL: Dziękuję za rozmowę.


78

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Rodzicielstwo jest ważne nowy dział o rodzinie Zuzanna Kołacz-Kordzińska

Znacie powiedzenie: „nie samym mlekiem żyje człowiek”? Ja też nie znam, ale możemy być pewni, że to prawda! Kiedy więc już uporamy się z pierwszymi dniami lub tygodniami, na które mogą składać się: nauka karmienia, nauka przystawiania, nauka efektywnego ssania, ustalenie wspólnego rytmu – jedzenia, spania i ogólnie funkcjonowania, przezwyciężenie ewentualnych trudności, przetrwanie nawału i być może poranionych brodawek czy wreszcie zrozumienie, że dziecko może z powodzeniem kierować własnym jedzeniem i niekoniecznie musi odpowiadać to różnym harmonogramom, wtedy po raz kolejny patrzymy na naszego malucha i – być może po raz pierwszy – widzimy w nim małą istotę ludzką, która do szczęścia potrzebuje nie tylko mleka, ale wiele wiele więcej... Być może to w tym momencie przytulacie się do siebie, myśląc: „oto staliśmy się rodziną!”. Jaka wspaniała myśl, prawda? Kochani Rodzice, „Kwartalnik Laktacyjny” zawsze dobrze wiedział i rozumiał (choć może tak tego nigdy nie nazwał), że „nie samym mlekiem żyje człowiek”, dlatego w każdym numerze mogliście znaleźć artykuły nie tylko związane z laktacją oraz żywieniem niemowląt i dzieci, ale również z wychowywaniem, edukacją, rozwojem społecznym czy emocjonalnym. A ponieważ stale się rozwijamy, zapraszamy Was do nowego działu: „O rodzinie”. To tu będziecie mogli znaleźć arcyciekawe artykuły, felietony i wywiady związane z szeroko pojętym rodzicielstwem. I to niezależnie, czy jesteście rodzicami noworodków, niemowlaków, przedszkolaków, czy Wasze dzieciaki chodzą już do szkoły! Postaramy się Was inspirować, podpowiadać, dodawać nadziei i otuchy, odpowiadać na Wasze pytania. Dlatego, jeśli macie potrzeby i pomysły, jakie tematy mogłyby się tu pojawić, piszcie. My zawsze Was słuchamy. Rodzicielstwo to wspaniała przygoda, która wymaga wiele mądrości, cierpliwości, uważności, czasu i pozwolenia sobie na popełnianie błędów. Wiemy to dobrze. Też jesteśmy rodzicami.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 79


80

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Gdy padnie pytanie o to, skąd się biorą dzieci.

O seksualności najmłodszych Z Małgorzatą Jarosik-Jankowską rozmawia Anna Jakóbik

Kwartalnik Laktacyjny: Kiedy rozpoczyna się rozwój seksualny dziecka? Małgorzata JarosikJankowska: Człowiek jest istotą seksualną od poczęcia. Rozwój psychoseksualny trwa od zapłodnienia po starość, każdy z etapów charakteryzuje się innością zadań, przebiegiem, uwarunkowaniami i następstwami (twierdzi Z. Lew-Starowicz). Dla wielu rodziców fakt, że maleńki człowiek to istota seksualna, jest trudny do zrozumienia i zaakceptowania. Pierwszym, który zwrócił uwagę na seksualność wieku dziecięcego, był Zygmunt Freud, który wyróżnił fazy w rozwoju seksualnym dzieci – oralną, analną, falliczną, latencji, homofilną i genitalną. KL: W której z tych faz znajdują się niemowlęta? Czym się ona charakteryzuje? MJJ: Zacznijmy od tego, że seksualność dziecięca wyraża się przede wszystkim w potrzebie więzi i

przynależności do dorosłego człowieka (rodziców). Więź ta jest podstawą rozwoju psychicznego. Łączy się też z ważnym elementem rozwoju psychoseksualnego – afirmacją ciała. Zerwanie więzi między dzieckiem a dorosłym wywołuje szereg niepożądanych zjawisk: zaburzenia emocjonalne, opóźnienie umysłowe i rozwoju mowy, depresję, chorobę sierocą. Akceptacja ciała dziecka (także niepełnosprawnego) wpływa na samoocenę, samoakceptację i poczucie własnej wartości. Zygmunt Freud jako pierwszy etap rozwoju seksualności wymienia fazę oralną (łac. os, oris – usta). Faza oralna obejmuje okres pierwszych 12-18 miesięcy życia dziecka, kiedy jest ono skupione na czynnościach związanych ze ssaniem. Drażnienie okolic ust sprawia mu przyjemność, są one narzędziem poznania – dotyka nimi różnorodnych przedmiotów. Zaburzenia takie jak brak matki lub niekarmienie piersią mogą skutkować zaburzeniami dalszego rozwoju.

KL: Temat jest kontrowersyjny. Jak Małgorzata Jarosik-Ja podejmować go w sposób, który nie wywoła coach, absolwentka se nek Polskiego Towarzy blokady po stronie opiekunów? Od 11 lat pracuje z os

nymi intelektualnie. P

lenia poświęcone se MJJ: (śmiech) Prawdziwe blokady mamy w autorką programu głowie. Wielu z nas zostało wychowanych Trenerów – Edukator w domach, w których nie rozmawiało się o Niepełnosprawnością kobieta szczęśliwie zak seksualności w sposób otwarty i swobodny, sięcznej c a w niektórych rodzinach był to wręcz temat tabu. Można powiedzieć, że o seksualności się milczy bądź sprośnie żartuje. Wielu osobom w naszym społeczeństwie słowa: „edukacja seksualna” kojarzą się z


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 81

O seksualności dzieci rozmawiamy mało albo wcale. Kojarzy nam się ona z okresem dojrzewania, burzą hormonów i pierwszą miłością. Rozmawiamy o rozwoju seksualnym najmłodszych.

aktywnością związaną z aktem seksualnym, a przecież pierwsze rozmowy z naszymi pociechami są już elementem edukacji seksualnej. Najważniejsza w niej jest nasza naturalność i szczerość oraz dostosowanie przekazywanej wiedzy do poziomu rozwoju dziecka. Już od najmłodszych lat tworzymy z potomkiem nasz własny język dotyczący nazw intymnych części ciała, choć muszę przyznać, że i w dorosłym życiu wielu z nas posługuje się infantylnym bądź wulgarnym nazewnictwem. Na pewnym etapie rozwoju padają pierwsze pytania, np. „dlaczego mamusia nie ma ogonka?”.

Jest to sygnał dla rodziców, że pociecha zauważa różnice w płciowości. To także powód do przeprowadzenia pierwszych rozmów z zakresu edukacji seksualnej. Oczywiście ankowska – psycholog, możemy skorzystać z eksuologii klinicznej, człoystwa Seksuologicznego. pomocy, takich jak książki dla sobami niepełnospraw- dzieci czy atlasy anatomiczne, Prowadzi autorskie szkoktóre pomogą zobrazować, eksualności. Jest współszkoleniowego Szkoła a dziecku zrozumieć, to, o rów Seksualnych Osób z Intelektualną. Prywatnie czym mówimy. Na pewno nie kochana w mężu i 4-mie- należy tematu unikać bądź córeczce Ani. udawać, że go nie było. Wielu rodziców, słysząc (uznawane za najtrudniejsze) pytanie o to, skąd biorą się dzieci, zaczyna panikować. Zapominają,

że dziecku chodzi tylko i wyłącznie o odpowiedź na nurtującą go kwestię, a nie o wszystkie szczegóły z nią związane. Dzieci zazwyczaj zaczynają interesować się tematem, gdy w rodzinie lub wśród bliskich znajomych pojawia się mały człowiek. Proszę mi wierzyć, w większości przypadków odpowiedź: „z miłości mamy i taty” początkowo dziecku wystarcza. Oczywiście wraz z wiekiem pociechy stają się bardziej dociekliwe. KL: Jak rodzice mogą wspierać prawidłowy rozwój seksualny dziecka? Czy i kiedy reagować na pierwsze oznaki zainteresowania dziecka swoją płciowością? MJJ: Można to robić, rozmawiając, edukując, a także udzielając odpowiedzi na pytania od momentu, kiedy pojawią się pierwsze oznaki zainteresowania tematem. Nie zostawiajmy dziecka bez odpowiedzi. Oczywiście, kiedy pytanie jest zadane w sytuacji do tego nieodpowiedniej, jak np. wizyta u dziadków, skierujmy do dziecka łagodny komunikat, że porozmawiamy o tym w domu (oczywiście tak zróbmy, nie rzucajmy słów na wiatr). W rozmowach z dziećmi warto posługiwać się pomocami, jak książeczka z ilustracjami. Należy oczywiście zapoznać się wcześniej z treścią publikacji i sprawdzić, czy jest ona w zgodzie z naszym światopoglądem i czy jej treść jest dostosowana do poziomu funkcjonowania naszego dziecka.


82

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

KL: Czy na podstawie swojego doświadczenia pracy z dziećmi, jesteś w stanie wskazać najczęściej popełniane błędy rodziców mające wpływ na rozwój seksualny ich dzieci? MJJ: Błędem, który dość często się pojawia, jest przyjęcie przez rodziców z góry, że każde wypowiedziane przez dziecko słowo w jego i naszym języku znaczy to samo. Przykładowo, możemy usłyszeć od dziecka

pytanie: „pokochamy się?”. W głowie pojawi się myśl o stosunku seksualnym, a w świecie dziecka może to być prośba o serdeczne przytulenie i wpadnięcie sobie w ramiona. Dlatego bardzo ważnym pytaniem w tym kontekście jest: „a co to dla ciebie znaczy?”. Kolejnym błędem jest, wspomniane już wcześniej, całościowe podejście do tematu. Należy pamiętać, by odpowiadać konkretnie na zadane pytanie. Jeśli dziecku będzie potrzebna większa wiedza, przyjdzie do nas z chęcią zgłębienia tematu. KL: Jakie najczęściej słyszysz pytania ze strony rodziców? MJJ: Najczęściej słyszę pytania o to, co rodzic ma zrobić, by ustrzec dziecko przed zagrożeniami dzisiejszego świata związanymi z seksualnością. Do znudzenia powtarzam, że należy rozmawiać, tłumaczyć, co jest zachowaniem akceptowalnym, a co nie, kto i jak może dziecko dotykać, na czym polega związek dwóch osób, dlaczego mama nie ma ogonka, po co tatusiowi włosy pod pachami. Udzielając dziecku odpowiedzi, dajemy tym samym komunikat, że jesteśmy gotowi na towarzyszenie mu w tym rozwoju. KL: Gosiu, dziękuję za rozmowę.


„„Bunt” Pamela Kucińska

dwulatka

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 83

Wszyscy słyszeli o legendarnym „buncie” dwulatka. Psychologowie nurtu rodzicielstwa bliskości odchodzą od tego sformułowania, uważając, że jest krzywdzące wobec dzieci. Tymczasem typowe dla dwulatków zachowania są ważnym, ale i trudnym – zarówno dla rodziców, jak i dla samych dzieci – okresem w rozwoju osobowości. Na ten temat w pierwszym artykule nowego cyklu „W dwóch słowach o…” pisze psycholog Pamela Kucińska.

Czym się objawia?

Dzieci różnią się między sobą, ale na różnych etapach rozwoju pewne zachowania pojawiają się częściej niż inne. Dwulatki często: • wszystko chcą robić samodzielnie; • w każdej możliwej sytuacji manifestują odmienne zdanie niż rodzic; • mają bardzo sprecyzowane wymagania dotyczące najdrobniejszych szczegółów, np. kolejności wkładania ubrań, grubości posmarowania kanapki masłem itp.; • robią zakazane rzeczy i obserwują rezultat, czasem wręcz patrząc rodzicowi w oczy; • zmieniają zdanie z minuty na minutę, czasem po kilka razy w jednej kwestii („chcę do wózka, chcę iść sam, chcę na ręce, nie – chcę do wózka!”); • „obrażają się”, mają napady furii, „histerii”, spazmatycznego płaczu – często z błahych z punktu widzenia dorosłego powodów.

Co się za tym kryje?

Choć czasem w emocjach trudno jest w to uwierzyć, wszystkie te zachowania są uzasadnione rozwojowo i mają swoją rolę w kształtowaniu osobowości dziecka. Zachowania te powodowane są m.in. przez: • coraz lepsze rozumienie tzw. teorii umysłu – dziecko zaczyna pojmować, że mama, tata, babcia mogą lubić coś innego niż ono samo, mieć ochotę robić coś innego itp.; • coraz lepsze rozumienie swojej odrębności od opiekunów, odkrywanie samostanowienia, możliwości decydowania o sobie, swoich wyborach i zachowaniach; • większe poczucie wolności, związane z odkryciem możliwości dokonania wyboru – co za tym idzie, większa odpowiedzialność za siebie (stąd zmienność decyzji, skupienie na szczegółach); • coraz głębsze rozumienie związków przyczynowo-skutkowych i ich niuansów


84

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

(„czy na pewno mama zawsze reaguje tak samo, kiedy smaruję stół jogurtem?”); • nienadążającą za nowymi odkryciami regulację emocji, co objawia się z pozoru sprzecznymi emocjami, np. uczuciem przytłoczenia odpowiedzialnością za decyzję (atak histerii z powodu smaku lodów, który dziecko samo wybrało), a zarazem złością, kiedy wolność wyboru zostanie ograniczona (protest z powodu smaku lodów, który ktoś wybrał za dziecko); • rosnącą gwałtowność wyrażania emocji, która jest niezbędna do zaznaczenia swojej odrębności – za kilka lat ta gwałtowność, jeśli będzie traktowana z empatią, osłabnie i przekształci się ostatecznie w zdrowy stopień dystansu do opiekunów (pozwalający na swobodny rozwój osobowości).

Jak pomóc dziecku?

Zachowanie rodziców może zarówno pomóc dziecku w tym trudnym okresie, jak i uczynić go jeszcze trudniejszym. Żeby wesprzeć swojego dwulatka: • kiedy to tylko możliwe, pozwól dziecku decydować i szanuj jego wybory, nawet w najdrobniejszych sprawach. Nie zasypuj go pytaniami i nie zrzucaj na niego odpowiedzialności tam, gdzie samo nie chce jej przejąć, ale bierz pod uwagę jego zdanie, kiedy je wyraża; • uruchom w sobie pokłady empatii, akceptuj wszystkie pojawiające się emocje (negowanie ich, np. „nie bój

się”, „nic się nie stało”, tylko wzmaga w dziecku poczucie bycia niezrozumianym i samotnym w problemie); • nazywaj uczucia, opowiadaj o tym, co się stało: “złościsz się, bo nie chcę ci kupić batonika”, „jest ci smutno, bo pękł twój balonik”. Nie oceniaj, nie zawstydzaj, nie wyśmiewaj i nie odwracaj uwagi dziecka; • weź odpowiedzialność za swoje emocje. Jest Ci trudno, kiedy dziecko gwałtownie wyraża emocje, ale to nie czyni go odpowiedzialnym za Twoje odczucia z tym związane. Pamiętaj, że dziecku jest jeszcze trudniej, bo jest małe; • oferuj swoją bliskość (bez narzucania). Jeśli dziecko nie chce się przytulić, daj mu znać, że jesteś obok i zawsze może liczyć na Twój dotyk; • używaj kreatywności, zabawy, poczucia humoru: niech pluszowy tygrys myje zęby razem z dzieckiem, sprzątanie będzie poszukiwaniem skarbów, a wycieranie po kąpieli zamieni się w seans łaskotek i tarzania po łóżku.

Jak pomóc sobie?

Nie ma co ukrywać: bycie rodzicem dwulatka nie należy do emocjonalnie i logistycznie łatwych wyzwań. Pamiętaj o dbaniu o siebie: • spróbuj zachować spokój. Pamiętaj, że dziecko nie działa przeciwko Tobie, tylko mierzy się ze swoimi trudnościami; • kiedy dziecko nie ma nic przeciwko, zachowuj z nim kontakt fizyczny – znacznie łatwiej jest pohamować irytację


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 85

na kogoś, kogo się przytula czy trzyma za rękę; • pamiętaj o pilnowaniu swoich granic. Jeśli coś powoduje Twój dyskomfort, nie masz na coś ochoty bądź po prostu nie chcesz czegoś zrobić (np. kupić dziecku lizaka), nie rób tego tylko dlatego, że dziecko protestuje. Spokojnie, prosto wytłumacz dziecku (czasem kilkakrotnie) swój punkt widzenia, nie oczekując, że to zmniejszy jego złość; • graj w jednej drużynie z drugim rodzicem. Nie musicie mieć identycznych poglądów na wychowanie, wystarczy, że zgadzacie się w podejściu pełnym szacunku do dziecka. Kiedy czujesz, że tracisz cierpliwość, pozwól partnerowi przejąć pałeczkę i wyjdź na chwilę do innego pokoju; • higiena emocjonalna jest niezwykle ważna – przynajmniej raz na jakiś czas wyjdź z domu bez dzieci i zajmij się czymś kompletnie oderwanym od rodzicielstwa. Wrócisz po kilku godzinach (czy nawet dniach) z całkiem nowym zapasem sił, uśmiechu i cierpliwości.


86

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Jesienne zabaw

Ze smutkiem żegnacie lato i z przerażeniem szukacie w szufladach ciepłych ska Jesień kojarzy się Wam tylko z pluchą, zimnem, ciepłą herbatą i książką, najlep minku albo przynajmniej pod kocem? Mam dla Was świetną wiadomość! Wasz sprawią, że na nowo odkryjecie, jak piękna i interesująca to pora roku!

Zastanawiacie się, dlaczego napisałam „na nowo”? Może już tego nie pamiętacie, ale Wy też kiedyś byliście dziećmi i też uwielbialiście jesień. A teraz, dzięki podekscytowanym, pełnym radości maluchom możecie również zacząć się świetnie bawić! Oczywiście jest coś jeszcze – gdy piękna „złota polska jesień” zmieni się w tę mniej przyjazną, Wasze naładowane akumulatory oraz skarby zebrane podczas słonecznych dni pozwolą wam na miłe spędzanie czasu w deszczowe, wietrzne popołudnia i wieczory. Poniżej przedstawiamy kilka propozycji różnorodnych zabaw jesiennych. Zapytacie: dla jakiego wieku są one przeznaczone? Mam dobrą nowinę – nie ma takich granic! Być może będziecie musieli zmodyfikować pewne zadania, uprościć dla młodszych albo pomagać im w zabawie, ale to właśnie o to chodzi. Moje propozycje to tylko punkt wyjścia – to Wy macie się dobrze bawić, tak jak dobrze ja bawię się ze swoimi córkami! TRÓJWYMIAROWE JESIENNE OBRAZY Jedna z moich ulubionych prac plastycznych, a muszę wam się przyznać, że jestem raczej kiepską artystką. Do wykonania tych obrazów potrzebne będą oczywiście dary natury (takie jak żołędzie, kolorowe liście różnych rozmiarów, jarzębina, małe rajskie jabłuszka, niezbyt duże kasztany, a także ich zielone łupinki, owoce głogu i dzikiej róży, jesienne kwiaty, patyczki itp.) oraz masa solna. Zapytacie, jak ja przygotować? Nic prostszego – należy zmieszać 1 szklankę soli, 1 szklankę mąki oraz 120 ml wody i dokładnie zagnieść. Następnie z masy formujemy płaskie, ale wystarczająco grube (by móc w nie skutecznie wcisnąć nasze drobne elementy) formy o kształcie koła, serca, owalu, a


wy z dziećmi Zuzanna Kołacz-Kordzińska

arpet i swetrów? piej czytaną przy koze dzieci na pewno

nawet ramki. Tak przygotowane formy dzieci ozdabiają według własnego uznania. Nie zdziwcie się, jeśli oprócz ozdabiania spróbują wyjmować z powrotem te elementy – nie szkodzi, najważniejsze, by maluchy dobrze się bawiły! Po wykonaniu prac należy odłożyć je do wyschnięcia, co może niestety trochę potrwać. Będziemy więc mieli również lekcję cierpliwości. JESIENNE ŚLADY Do tej zabawy potrzebujemy farb plakatowych oraz liści o różnym kształcie. Zachęcam do wybrania się na długi spacer albo nawet dwa, by udało się Wam zebrać naprawdę różnorodne okazy – liście dębu, kasztanowca, jarzębiny, klonu, lipy, brzozy, jesionu. Tylko uwaga, gdy zbierzecie już liście, nie czekajcie zbyt długo z zabawą, bo gdy uschną i się poskręcają, to już się nie przydadzą (mogą być zbyt kruche i łatwe do zniszczenia przez dziecięce rączki). Nasze zajęcia mogą wyglądać dwojako – możemy farbą kolorować liście, a następnie odbijać je na kartce, ale możemy również wybrać te okazy, które mają mocno wyczuwalną siatkę żyłek i odbijać je w farbie położonej na kartkę – przy czym uwaga, lepiej, żeby w tym przypadku farby było dość dużo! Przy okazji przygotujcie drugą kartkę – prawdopodobnie dzieci będą chciały odbić również swoje rączki! Pozwólcie im, to będzie piękna pamiątka. Do tego typu zabaw warto użyć farb przeznaczonych do malowania palcami. PŁYWA CZY TONIE? Dziecięce eksperymenty to coś, co moje córki wprost uwielbiają! W czasie jesiennym proponuję Wam doświadczenie pt. „pływa czy tonie”. Będzie nam potrzebna miska z wodą


88

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

oraz – po raz kolejny – różne dary natury. Dajmy dzieciom możliwość poeksperymentowania, zobaczenia, co się wydarzy, gdy do wody wrzucą kasztana, a co gdy jego łupinkę? Czy duża szyszka zatonie, a małe kamyki będą pływać? Co z jarzębiną, liśćmi, patykami? Nasze zabawy mogą pójść dalej: jak zrobić wir wodny czy jak przygotować małą łódkę dla ludzika z plasteliny. Na zakończenie – dla odważnych – zróbcie sobie błotko i potaplajcie się z nim. JESIENNA MATEMATYKA Czasem mam wrażenie, że jeśli bawić się w matematyczne gry i zabawy, to tylko jesienią, kiedy to przyroda ofiarowuje nam nieskończone eksponaty do nauki liczenia, segregowania, tworzenia wzorów, przeliczania, porównywania, szeregowania. Moje ulubione jesienne zadania, to np.: tworzenie takich samych sekwencji z użyciem kasztanów/liści/ dzikiej róży, kiedy to rodzic układa 3-6 elementów w rządku, a dziecko ma stworzyć taki sam ciąg pod spodem; układanie zbiorów takich samych elementów: przed maluchem stawiamy wielką michę z różnymi darami natury i zadaniem dziecka jest posegregowanie ich do innych pojemników – uwierzcie, ta zabawa może trwać naprawdę długo; podczas spacerów jesiennych zabawa w znalezienie trzech kasztanów, pięciu czerwonych liści, jednej szyszki itd. Dzieci mogą również porównywać wielkości liści lub długość znalezionych patyków, mogą zastanawiać się co jest małe, większe i największe (np. jarzębina, żołądź, kasztan), starsze – dodawać i odejmować z użyciem konkretów.

ZDOLNE RĄCZKI Jesień to absolutnie cudowny czas dla kształtowania i rozwijania motoryki małej, czyli: sprawności rąk, dłoni oraz paluszków dzieci młodszych i starszych. Chcesz, by Twoje dzieci w przyszłości bez problemu pisały, wiązały sznurowadła albo zapinały guziki? To będą dla Was świetne ćwiczenia: wyszukiwanie kasztanów spośród liści; zbieranie kolorowych liści i tworzenie z nich bukietów; nawlekanie jarzębiny na kolorowe druciki (w wersji bardziej zaawansowanej – na igłę z nitką); przerzucanie kasztanów, żołędzi, owoców dzikiej róży, głogu itp. do różnych miseczek, butelek, pojemników; tworzenie ludzików z darów jesieni (do tego będzie potrzebna pomoc dorosłego!); segregowanie, czyli oddzielanie np. żołędzi od jarzębiny. Te działania będą rozwijać m.in. koordynację wzrokowo-ruchową, chwyt pęsetowy, kontrolę siły chwytu, zgrabność ruchów rąk i palców. I na zakończenie jeszcze jedno: wykorzystajcie ten czas na spacery. Wygrzewajcie twarze w słońcu, skaczcie (w kaloszach!) po kałużach, obserwujcie zmiany w przyrodzie, zbierajcie grzyby, podglądajcie wiewiórki i zbierające się do odlotu ptaki. Zajadajcie się śliwkami, jabłkami, gruszkami. Poszukajcie jesiennych malin, jeżyn, orzechów. Pokażcie dzieciom, ile skarbów kryje się w naturze. Przypomnijcie, że warto o nią dbać.


90

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Jesień to często bardzo intensywny czas w życiu rodziców małego dziecka. Pierwsze dni w żłobku, przedszkolu czy klubiku to zawsze duże przeżycie dla całej rodziny. Pamiętamy też o tym, że nasze Czytelniczki mają i starsze dzieci, dla których właśnie zaczyna się przygoda ze szkołą! Pierwsze dni nauki już za nami. Zapraszamy do naszego przeglądu szkolnej wyprawki.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 91

Worek na buty i ręcznik http://emiko-store.com/ worek – 72,00 zł, ręcznik – 39,00 zł

Nieodłączne elementy wyprawki każdego przedszkolaka – worek na buty oraz ręcznik w nowej, atrakcyjnej odsłonie! Nie dość, że są przyjazne w dotyku i bardzo dokładnie wykonane, nie dość, że można wybrać indywidualny kolor oraz haftowany rysunek (np. sowę – jak w naszym przypadku), to można zamówić wyhaftowanie imienia dziecka! Worek, który został wykonany z bawełny i lnu, ściągany jest naturalnym sznurkiem i posłużyć może do przechowywania butów lub dodatkowego ubrania, ale również jako plecaczek na krótkie wyprawy. Ręcznik frotte, jest miękki i przyjemny w dotyku, o średniej grubości – akurat dla delikatnych dziecięcych rączek. Produkty oferowane przez Emiko Store są w 100% produkowane w Polsce. To prawdziwie bajeczne akcesoria dla maluszków rozpoczynających przygodę w przedszkolu lub żłobku!


92

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Kurtka przeciwdeszczowa Cena 129,90 zł endo.pl Cienka i lekka, ale dzięki podszewce dobrze chroniąca przed wiatrem i deszczem. W żywym kolorze, dzięki któremu trudno stracić dziecko z oka. Ma odblaskowe elementy i praktyczne kieszonki. Mimo że materiał jest wodoodporny, kurtka jest bardzo przyjemna w dotyku.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 93

Kalosze

Cena 39,90 zł

endo.pl

Jesienią pogoda sprzyja skakaniu w kałużach. Kalosze, mimo że nie ma ich na liście wyprawkowej, którą otrzymaliśmy ze szkoły, na pewno się przydadzą. Wybieramy piękne, czerwone kalosze ze ściągaczem w górnej części, dzięki któremu woda nie wleje się do butów od góry.

Worek na buty Cena 19,90 zł endo.pl

Ważny element szkolnej wyprawki. Worek ma wygodne ściągacze, jest pojemny i odporny na zabrudzenia. Plus zabawne, charakterystyczne grafiki.


94

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Bioszczoteczka do zębów i pasta Jack N’Jill

http://www.fabrykawafelkow.pl/ szczoteczka – 24,99 zł, pasta – 29,99 zł

Dbasz o środowisko, myślisz ekologicznie, nie jest Ci obojętny los naszej planety, a do tego ufasz, że najlepsze są rzeczy jak najbardziej naturalne? Jeśli tak, produkty rodzinnej nowozelandzkiej firmy Jack N’Jill są stworzone dla Ciebie. Szczoteczka do zębów została wyprodukowana z włókien kukurydzianych (rączka) oraz rośliny o egzotyczno-rodzimej nazwie muchotrzew wiślany (włosie). Czy nie jest przyjemną myśl, że Twoje dziecko do buzi wkłada coś w 100% naturalnego? W dodatku szczoteczka ma doskonały, ergonomiczny kształt w sam raz dla rączki malucha oraz cienkie miękkie włosie idealne do czyszczenia jego ząbków. I wiecie co? Ona jest po prostu śliczna – a na przedszkolnej półce na pewno będzie wyjątkowa! A ponieważ do szorowania ząbków potrzebna jest nie tylko szczoteczka, ale również pasta, proponuję do kompletu naturalną organiczną pastę do zębów Jack N’Jill z ksylitolem. Jest to wyjątkowa pasta bez fluoru, bez cukru, bez barwników, bez SLS, BPA i konserwantów! Zawarty w niej ksylitol jest o wiele zdrowszy niż cukier, a w paście pomaga redukować płytkę nazębną i utrzymać mineralizację ząbków. Smaki do wyboru to

truskawka, borówka, banan, czarna porzeczka, malina – wszystkie organiczne! Tubka zawiera w sobie 50 g pasty. Wspaniały, zdrowy, ekologiczny komplet dla każdego przedszkolaka!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 95

S talowy bidon Motyl ZOO Skip Hop http://www.fabrykawafelkow.pl/ 95,00 zł Produkty Skip Hop podobają się nie tylko rodzicom, ale przede wszystkim dzieciom! I rzeczywiście: bidon ma idealne rozmiary, dzięki czemu jest bez problemu obsługiwany zarówno przez 5- jak i 3-latka. Bidon Skip Hop został zaprojektowany tak, że można go otworzyć banalnie prosto, dzięki jednemu małemu guziczkowi, który odblokowuje wieczko i pozwala dostać się do słomki. Pamiętając, że bidon został wykonany z nierdzewnej stali, producent wyposażył go w silikonową nakładkę, która nie tylko stanowi ozdobę dzięki uroczej aplikacji, ale przede wszystkim sprawia, że bidon nie chłodzi ani nie grzeje nieprzyjemnie rąk dziecka, no i jest dodatkową warstwą antypoślizgową. A żeby użytkownikowi było jeszcze łatwiej – bidon posiada smycz zapinaną na rzep, dzięki czemu można go przyczepić np. do roweru albo hulajnogi.


96

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

S trój na WF koszulka: 39,00 zł, spodenki: 29,90 zł endo.pl Strój na WF Endo wykonany z wysokogatunkowej bawełny jest idealny dla przedszkolaka. Materiał jest dość gruby i wytrzymały, co w przypadku ruchliwych, małych sportowców jest nie do przecenienia. Ubrania są wygodne i funkcjonalne. Strój nie deformuje się w praniu ani podczas prasowania. Stonowane kolory ze sportowymi grafikami na pewno spodobają się maluchom. Zestawy można dowolnie komponować na stronie sklepu Endo.pl.

Ko szko zał


Trampki

Cena 49,90 zł endo.pl

omfortowe obuwie na zmianę to jeden z obowiązkowych elementów kolnej wyprawki. Trampki są wygodne, mają białą podeszwę, łatwo je łożyć nawet bez umiejętności wiązania sznurówek. Do tego ulubiony piłkarski wzór.


98

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Kosmetyczka/piórnik Cena 15,00 zł http://www.endo.pl

Chociaż w naszej wyprawce znajdzie się rozkładany piórnik z wyposażeniem, to wybieramy też piórnik-kosmetyczkę. Łatwo wrzucić do niego kredki lub flamastry, nie trzeba męczyć się z wkładaniem ich na miejsce, kiedy pora już sprzątać rzeczy po skończonej lekcji.


Endo – ubranka z charakterem, szyte z wysokogatunkowej bawełny. Ozdabiane ekologicznymi nadrukami z farb wodnych, zachwycają prostym krojem i starannym wykonaniem. Ubranka ozdabiane grafikami i tekstami tworzonymi przez polskich artystów.

Rabat –20% na zakupy w sklepie http://www.endo.pl Kod ważny do 30 października 2016, nalicza się od podstawowych cen produktów.

Kod: KL20


100

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Długopis – S t EASYorigin około 28,00 zł

https://www.stabilo.com/pl

Specjalne ergono kulkowe do nauk wykonane z wyso materiałów, a jego kształt pom nauce prawidłowego trzyman dostępne w wersji zarówno d i leworęcznych, w wielu piękn Ma wymienne wkłady, a w op znajdziecie specjalną naklejkę można podpisać swoje pióro. pióro z niebieskim tuszem, to skorzystać z dowolnego wym robić poprawki w czasie pisan

Flamastry S tabilo Cappi około 24,00 zł (12 sztuk) https://www.stabilo.com/pl Świetny wybór dla wszystkich tych, którym zdarza się zgubić skuwki od flamastrów. Flamastry Cappi mają skuwki z małą zawleczką na końcu, przez którą przewlec można specjalną obręcz lub w inny sposób związać ze sobą wszystkie flamastry. Na dodatek flamastry mają kilka dodatkowych fantastycznych cech: dolna końcówka ma płaski kształt, co powoduje że wysypane na stół nie staczają się na przykład z blatu biurka, tusz jest łatwo spieralny, a jeśli zdarzy się że flamaster zostanie niezamknięty, to przez 24 godziny nie wysycha.

Fredki Woody około 8,00 zł (18 sztuk)

https://www.stabilo.com/pl

Grube, drewniane kredki 3 w pasują do małych rączek, wię używać też młodsze dzieci. Kr używać jako klasycznej kredk akwarelowej i kredki świecow tylko po zwykłej kartce, ale te tablicy, szkle i innych powierz Drewno stosowane do produ pozyskiwane zgodnie z certyf


tabilo nal

omiczne pióro uki pisania. Jest okiej jakości maga w nia pióra. Jest dla prawo-, jak nych kolorach. pakowaniu ę, dzięki której . Jeśli wybierzecie o możecie też mazywacza i łatwo nia.

y3w1

1. Świetnie ęc mogą ich redki można ki, kredki wej. Maluje nie eż po kartonie, zchniach. ukcji kredek jest fikatem PEFC.

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 101

Konkurs ze S tabilo! “Moja dorgoa do szkoły lub przedszkola”

Do wygrania dwa zestawy produktów marki STABILO. Poproś dziecko, żeby narysowało swoją drogę do szkoły lub przedszkola. Szczegóły w regulaminie na stronie: www.kwartalnik-laktacyjny.pl


102

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Mama Karmiąca

Jesiennego Kwartału Karmienie piersią jest normalne, naturalne i piękne. Podziel się z nami swoimi zdjęciami zrobionymi podczas karmienia piersią i zostań

Mamą Karmiącą Jesiennego Kwartału Zdjęcie wyślij na adres: kontakt@kwartalnik-laktacyjny.pl W każdym wydaniu opublikujemy wybrane przez Redakcję zdjęcie, a mama ze zdjęcia otrzyma od nas upominek.

W tym numerze będzie to:

Książka od Wydawnictwa PZWL ,„Jedz dla dwojga, nie za dwoje”

Regulamin konkursu dostępny na stronie kwartalnik-laktacyjny.pl


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 103


104

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Mama Karmiącą Letniego Kwartału

Anna Kucińska


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 105

Nagrodę ufundowała marka: Cool Mama


Skarby Natury –

minerały

Jowita Romaniuk

Zdrowa i promienna skóra to marzenie każdej kobiety. Niezależnie od wieku, liczby codziennych obowiązków czy miejsca, w którym żyjemy, chcemy czuć się dobrze we własnej skórze. Nasza cera powinna być zdrowa, gładka, bez widocznych przebarwień czy zmarszczek. Ideał to skóra, która wygląda świeżo i zdrowo. Jak tego dokonać? Właściwa pielęgnacja to połowa sukcesu, druga połowa to makijaż, który będzie upiększał i dbał o skórę jednocześnie. Takie warunki w 100% spełnia makijaż kosmetykami mineralnymi. Wygląd i kondycja skóry u kobiet zmienia się z wiekiem, ale także w cyklu miesięcznym. Bardzo duży wpływ na stan naszej cery mają hormony. W latach nastoletnich często pojawia się trudny przeciwnik – trądzik pospolity. W czasie ciąży lub w okresie menopauzy mogą nagle na skórze pojawić się zaczerwienienia, wypryski, podrażnienia, a nawet alergie. Wiele kobiet ze zdumieniem zauważa, że zmieniła im się cera, a używane do tej pory kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe przestały spełniać swoje zadanie. Popularne, drogeryjne kremy, balsamy czy kosmetyki do makijażu podrażniają skórę, która w tym okresie się wrażliwsza na zawarte w nich konserwanty, sztuczne barwniki i inne chemiczne składniki. W takich sytuacjach zawsze na pomoc przychodzi Matka Natura. Dobre, proste, ekologiczne kosmetyki wspierają naturalne funkcje obronne skóry, zmniejszając tym samym ryzyko wystąpienia podrażnień. Zawarte w nich certyfikowane składniki, bezpiecznie przetworzone i specjalnie

przygotowane do wyrobu kosmetyków pielęgnują skórę i zapewniają jej zdrowy i promienny wygląd. Mineralne kosmetyki do makijażu nie są najnowszym odkryciem naukowców. Już królowa Kleopatra z przyjemnością i na co dzień używała „minerałów” (potoczna nazwa kosmetyków mineralnych do makijażu), aby podkreślić swoją urodę. Starożytne Egipcjanki używały ich nie tylko dlatego że nie miały innego wyboru (nie było jeszcze wtedy Max Factora), ale przede wszystkim dlatego że oprócz funkcji upiększającej kosmetyki mineralne pełniły też funkcję pielęgnacyjną. Wykorzystywały naturalna moc minerałów, aby chronić skórę przed słońcem, łagodzić podrażnienia i wyciszać stany zapalne. Z połączenia spalonych migdałów, rud miedzi, ołowiu i popiołu wytwarzano „kohl”, którym królowa Kleopatra obrysowywała ponoć niewielkie i dość jasne oczy, aby nadać im głębi i przenikliwości właściwej prawdziwej bogini. Wierzono również, że malowanie oczu tymi składnikami uchroni wzrok od szkodliwego działania promieni słonecznych. W latach 80-tych założycielka marki Bare Escentuals, Diane Ranger, rozpoczęła współczesną modę na naturalny makijaż. W trosce o zdrowie skóry, stworzyła kosmetyki do makijażu, które oprócz posiadania właściwości upiększających pielęgnowały i chroniły nawet najbardziej wrażliwą skórę. Bardzo ważne było również to, aby kosmetyki nie zatykały porów, pozwalały skórze oddychać i nadawały jej jak


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 107

najbardziej naturalny wygląd. Od kilku lat również w Polsce obserwujemy renesans mineralnych kosmetyków do makijażu. Oferta polskich, często niewielkich, rodzinnych firm rozrasta się z roku na rok, dzięki czemu oprócz podstawowych kosmetyków – podkładu i pudru – możemy stosować mineralne cienie, róże, korektory, a nawet mineralne błyszczyki do ust. Cechą charakterystyczną kosmetyków mineralnych jest krótki skład. Podstawę każdego z nich stanowią tlenek cynku, dwutlenek tytanu i tlenek żelaza. Redukują stany zapalne, łagodzą podrażnienia, chronią skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Dodatek miki sprawia, że cera wygląda świeżo i promiennie, kaolin pochłania nadmiar sebum i matuje, naturalne pigmenty nadają im właściwy koloryt. Mineralne podkłady na pierwszy rzut oka wydaja się bardzo delikatne i słabo kryjące. Aby uzyskać zadowalające krycie, wystarczy nałożyć odpowiednią liczbę warstw. Dokładanie kolejnej porcji produktu nie powoduje jednak efektu popularnie nazywanego „maską”. Warstwy podkładu stapiają się ze sobą i wyglądają bardzo naturalnie. Tak przygotowana skóra gotowa jest na przyjecie kolejnych minerałów. W zależności od rodzaju cery i oczekiwanego efektu można na twarz nałożyć puder wykończeniowy. Cery tłuste i mieszane będą wdzięczne za warstwę pudru matującego, suche i dojrzałe – rozświetlającego. Kolejnym etapem makijażu jest róż. Róż do policzków to kosmetyk, z którym powinna się zaprzyjaźnić każda kobieta. Odmładza, nadaje skórze blasku, sprawia, że skóra

wygląda na zdrową, a my na wyspane i wypoczęte. Jest dopełnieniem każdego makijażu, więc nie powinno go zabraknąć w żadnej kosmetyczce. Róże mineralne cechuje niezwykle delikatna konsystencja, lecz niech was to nie zwiedzie, ponieważ często posiadają w sobie niezwykle mocne pigmenty. Warto nakładać je „lekką ręką” i tak jak w przypadku podkładu lepiej dołożyć kolejną i kolejną warstwę, niż zrobić sobie na twarzy tzw. „klauna” (okrągłe, czerwone plamy na policzkach). Kolory różów mineralnych przywodzą na myśl kolory naturalnie występujące w przyrodzie. Nasycona czerwień płatków róż, głębokie bordo granatów czy świeżość brzoskwini. Również w cieniach do powiek kolory kojarzą się z naturą – nasycony antracyt, ciemny granat burzowego nieba, głęboki odcień wina czy słodycz wanilii. Niesamowita, wręcz maślana konsystencja sprawia, że nakładanie ich na powiekę sprawia ogromną przyjemność, a duża trwałość kosmetyku daje pewność, że cień utrzyma się na powiekach cały dzień bez poprawek. Niektóre firmy w swojej ofercie proponują nam szminki i błyszczyki na bazie składników mineralnych. Stosując je, mamy pewność, że oprócz walorów kolorystycznych także pielęgnujemy delikatną skórę warg. Makijaż mineralny to nic nowego, to prawda. Lecz sięganie po kosmetyki mineralne wcale nie trąci myszką. Znane, przez wieki sprawdzone, a współcześnie unowocześnione i dobrze przebadane receptury sprawdzą się w makijażu każdej współczesnej kobiety.


Kosm

Róż i cienie Neauty Minerals https://www.neauty.pl/ 14,90–16,90 zł

Piętnaście kolorów różu do policzków i 22 kolory cieni to tylko część bogatej oferty mineralnych kosmetyków kolorowych polskiej marki Neauty Minerals. Kosmetyki są dobrze napigmentowane, intensywność koloru można stopniować, dodając kolejne warstwy. 100% zawartość składników mineralnych zaciekawi zwolenniczki naturalnych kosmetyków do makijażu. Firma stale się rozwija, zatem w niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się wzbogacenia asortymentu o nowe produkty mineralne.

Rozświetlający puder „Preat ty glow” Annabelle Minerals http://www.annabelleminerals.com 49,90 zł Rozświetlający puder mineralny Annabelle Minerals sprawia, że nawet podkład mocno kryjący wygląda dużo bardziej lekko i delikatnie. Z podkładem mineralnym stapia się idealnie. Nie pozostawia smug, nie podkreśla niedoskonałości cery ani suchych skórek. Skóra twarzy nabiera świeżości i promienieje, ale naturalnym, a nie sztucznym, „dyskotekowym” blaskiem. Polecam go serdecznie jako wykończenie nawet codziennego makijażu.


metyki Kwartalnika

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 109

Kryjący podkład mineralny Annabelle Minerals http://www.annabelleminerals.com 34,99 zł

Świetne krycie, wyrównanie koloru i struktury skóry oraz trwałość to podstawowe cechy, jakimi charakteryzuje się mineralny podkład kryjący polskiej marki Annabelle Minerals. Jeśli dołączymy do tego pielęgnację skóry przy użyciu wyłącznie naturalnych składników pochodzenia mineralnego (tj. mika, jedwab), to otrzymujemy idealny kosmetyk do makijażu. Przy użyciu rekomendowanego przez producenta pędzla już w kilka minut wypracujemy na skórze efekt świeżej, wypoczętej skóry. Certyfikowane ekologiczne składniki, zero szkodliwych dodatków zmniejszają ryzyko wystąpienia podrażnień i alergii nawet u kobiet w ciąży. Dostępność trzech formuł podkładu – matujący, kryjący i rozświetlający, czterech gam kolorystycznych i sześciu odcieni w każdej z nich bardzo ułatwia wybór odpowiedniego kosmetyku. Każda wielbicielka naturalnego makijażu znajdzie swój idealny odcień.

Cień do powiek mineralny Anabelle Minerals

http://www.annabelleminerals.com 29,90 zł Cień Anebelle Minerals „Smoky” zachwyca swoją trwałością. Nałożony rano utrzymuje się na powiece przez cały dzień. Nie roluje się na skórze ani nie tworzy nieestetycznych kresek. Bardzo łatwo się nakłada i rozprowadza. Idealny do „przydymionego” makijażu wieczorowego. Daje wykończenie matowe, wręcz satynowe. Cienie godne polecenia także ze względu na skład. Nie zawierają konserwantów, za to mają w składzie jedwab i mikę. Delikatny, naturalny filtr UVA/ UVB zapewnia ochronę przed promieniowaniem słonecznym.


POLSKI PRODUKT KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Bezpieczne od 1. dnia ciąży i podczas laktacji. Wysoka aktywność surowców potwierdzona badaniami.

DLA WEGETARIAN I WEGAN

PROFESJ ON SCE OL

DLA WEGETARIAN Femi

PROGRAM NY AL

P

teraz dbamy również o Mamy! & Baby SPA

www.mommecosmetics.com facebook.com/mommecosmetics instagram.com/mommecosmetics

reklama

Polecane przez specjalistów z zakresu ginekologii, neonatologii i położnictwa.

PIERWSZY W

110


Podstępne rozstępy

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 111

Jowita Romaniuk

Ciało kobiety w ciąży zmienia się dosłownie z

przegapimy ten moment, rozstępy przejdą w

dnia na dzień. Najczęściej kobieta pięknieje, ale

druga fazę, w czasie której ulegną spłaszczeniu

czasem pojawiają się kłopoty z cerą, przybywa

i zaczną zanikać, a kolor zmienią na szary lub

dodatkowych kilogramów, a na piersiach,

białosrebrny. Usunięcie ich na tym etapie

brzuchu, udach i pośladkach pojawiają się

będzie znacznie trudniejsze i być może będzie

rozstępy. Czym są rozstępy? Co wpływa na ich

wymagało pomocy medycyny estetycznej.

powstawanie i czy można im zapobiec?

Powstawanie rozstępów w dużym stopniu

Rozstępy to podłużne, wrzecionowate pasma,

uwarunkowane jest genetycznie. Jeśli kobiety

które tworzą się w skórze właściwej na skutek

w Twojej rodzinie miały rozstępy, istnieje duże

uszkodzenia fibroblastów, czyli komórek

prawdopodobieństwo, że Ty tez je będziesz

odpowiedzialnych za powstawanie włókien

miała. Jednak nie miej do nich o to pretensji, tak

kolagenu i elastyny. Włókna te w zdrowej skórze

jak Ty otrzymały je „w spadku”.

ułożone są względem siebie prostopadle, tworzą siatkę – swoiste „rusztowanie” gwarantujące jędrność i młodość skóry. W rozstępach obserwujemy włókna leżące obok siebie równolegle, skutkiem czego skóra w tych miejscach jest bardziej krucha i mniej sprężysta. W ciąży, kiedy ciału przybywa kilogramów, skóra silnie rozciąga się, włókna zostają przerwane i powstają rozstępy. Tymi obszarami ciała, gdzie rozstępy pojawiają się najczęściej, są miejsca, gdzie magazynowana jest tkanka tłuszczowa. U kobiet w ciąży są to przede wszystkim brzuch, uda, pośladki i piersi. Pierwsze rozstępy pojawiają się zazwyczaj około 6–7 miesiąca ciąży. Często towarzyszy temu pieczenie lub lekki świąd. Proces ich powstawania przebiega dwuetapowo. W pierwszej fazie na skórze powstają lekko wypukłe, żywo czerwone lub różowe smugi wyglądem przypominające skórę po biczowaniu. To najlepszy moment na rozpoczęcie walki z rozstępami. Istnieją bowiem duże szanse, że pozbędziemy się ich całkowicie. Jeśli

Innym czynnikiem warunkującym powstawanie rozstępów są zmiany hormonalne zachodzące w ciele kobiety podczas ciąży. Grupa hormonów wydzielanych przez korę nadnerczy zwanych glikokortykoidami przygotowuje organizm do porodu. Niestety, równocześnie zmniejszają ilość wytwarzanego w skórze kolagenu oraz hamują syntezę kwasu hialuronowego. Skóra staje się cieńsza, bardziej podatna na uszkodzenia i mniej nawilżona. Aby zmniejszyć ryzyko pojawienia się rozstępów, jak najwcześniej należy postawić na profilaktykę. Stosowanie preparatów przeznaczonych specjalnie do skóry kobiet w ciąży może znacznie poprawić kondycję skóry, zabezpieczyć ją przed rozstępami lub zmniejszyć te już istniejące. Kosmetyki przeciw rozstępom mają za zadanie nawilżyć, odżywić i natłuścić skórę. Należy stosować je dwa razy dziennie – rano i wieczorem – na skórę brzuwcha, ud, pośladków i piersi. Warto zwrócić szczególną uwagę na sposób nanoszenia


112

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 preparatu – z góry na dół i odwrotnie na

kakaowe ze względu na swoje właściwości

udach i pośladkach, a na brzuchu i piersiach

odżywcze i natłuszczające polecane jest

kolistymi ruchami. Smarujemy również dekolt,

szczególnie do pielęgnacji skóry kobiet w ciąży.

do podbródka i ramion. Masaż wykonujemy

Wysoka zawartość antyoksydantów sprawia, że

delikatnie, ponieważ silny ucisk i rozcieranie

masło kakaowe wspiera produkcje kolagenu i

brzucha może wywołać przedwczesne skurcze,

zapobiega jego rozkładowi.

a masowanie piersi wydzielanie oksytocyny.

Masło karite (shea) pozyskiwane jest podczas

Wybierając odpowiedni kosmetyk, kierujmy się

procesu tłoczenia na zimno z nasion drzewa

starą zasadą „przede wszystkim nie szkodzić”.

karite. Substancje zawarte w maśle – szczególnie

Taką pielęgnację zapewnią preparaty na bazie

witaminy A i E – wzmacniają połączenia

składników pochodzących z natury. Producenci

międzykomórkowe warstwy rogowej naskórka,

preparatów ekologicznych oferują nam

co wpływa na elastyczność skóry. Silnie odżywia

kosmetyki, które w swoim składzie zawierają

i regeneruje skórę, pozostawiając na niej lekką

naturalne masła, oleje i ekstrakty z roślin.

warstwę ochronną.

Znajdziemy w nich m.in.:

Do ekologicznych kosmetyków pielęgnacyjnych

Olej kokosowy. Właściwości odżywcze oleju

często dodawane są naturalne wyciągi z

kokosowego są znane i cenione od stuleci.

kwiatów, liści, kłączy czy korzeni roślin, czyli

Doskonale nawilża i regeneruje skórę. Łagodzi

tzw. ekstrakty roślinne. Zawierają one garbniki,

uczucie ściągnięcia i swędzenia skóry, tak

flawonoidy, saponiny i inne substancje

często towarzyszące rozstępom. Olej kokosowy

odżywcze, które działają na skórę nawilżająco,

jest kosmetykiem uniwersalnym, idealnym

ujędrniająco, wygładzająco i leczniczo. Piękny

dla całej rodziny. Oprócz ciążowego brzuszka

zapach to dodatkowy atut, który przynosi

znakomicie zadba o przesuszoną skórę nóg i

uczucie relaksu i ukojenia.

ramion, nawilży zniszczone końcówki włosów, dokładnie i łagodnie zmyje makijaż, można na

W „zielonych” kosmetykach brak jest sztucznych

nim usmażyć przepyszne naleśniki.

barwników, konserwantów, pochodnych ropy

Równie częstym i wszechstronnym składnikiem

skóry wrażliwej i alergicznej.

kosmetyków dla kobiet w ciąży jest olej ze słodkich migdałów, który w naturalny sposób chroni skórę przed rozstępami. Dzięki bogactwu substancji odżywczych, tj. protein, soli mineralnych, witamin i kwasów tłuszczowych, wzmacnia barierę lipidową naskórka, zabezpieczając skórę przed utratą wody. Dzięki temu skóra jest elastyczna, jędrna i dobrze nawilżona. Dobrze się wchłania i pozostawia na skórze delikatny film ochronny. Jest w pełni bezpieczny i może być z powodzeniem używany do pielęgnacji delikatnej skóry niemowląt. Otrzymywane z nasion kakaowca masło

naftowej i alkoholu, co czyni je bezpiecznymi dla

Przed zakupem pełnego opakowania kosmetyku warto jednak poprosić o próbkę preparatu. Dzięki czemu będziemy w stanie sprawdzić, czy kosmetyk nas nie uczula i nie podrażnia wrażliwej w czasie ciąży skóry.


Lanolina hipoalergiczna

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 113

http://www.mokosh.pl/ 32,00 zł Lanolina działała kojąco na poranione sutki. Doskonale nawilża i natłuszcza, i co najważniejsze, jest w 100% naturalna, dlatego nie wymaga zmywania przy każdym kolejnym karmieniu. Lanolina MOKOSH doskonale radzi sobie z wysuszonymi i spierzchniętymi ustami. Stosować ją również do pielęgnacji suchej skóry dziecka, a także na odparzenia pieluszkowe. Bardzo dobry i – pomimo swojej małej gramatury – bardzo wydajny kosmetyk.

Eliksir Upiększający do ciała http://www.mokosh.pl/ 69,00 zł

Eliksir ma niezwykle naturalny, przyjemny i relaksujący zapach soczystych pomarańczy. Zawartość naturalnego olejku eterycznego z pomarańczy oprócz zapachu gwarantuje tonizację i wzrost napięcia skóry. Dodatek ekskluzywnych olejów, arganowego i z orzechów drzewa makadamia, sprawia, że całe ciało podczas kuracji jest zrelaksowane i pachnące. Podczas masażu skóry olejek głęboko wnika w rozgrzaną skórę, silnie ją odżywiając i regenerując powstałe wcześniej uszkodzenia. W miarę upływu czasu, przy sumiennym i regularnym stosowaniu doskonale napina i ujędrnia skórę. Nakładany na skórę twarzy działa przeciwzmarszczkowo, wzmacnia włókna kolagenowe, doskonale napina i wygładza skórę twarzy.


114

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Masło do ciała. Mandarynka i bergamotka

http://www.iossi.eu 70,00 zł

Pięć naturalnych olejów, pięć olejków eterycznych i wyciągi z roślin zamknięte w jednym niewielkim, ciemnym słoiczku to skarb, jaki firma Iossi ofiarowuje naszej skórze. Ten niezwykle treściwy kosmetyk produkowany jest w formie delikatnego musu, który po wniknięciu w naszą skórę czyni ją bardzo komfortową i nasyconą dobroczynnymi składnikami. Po zastosowaniu kosmetyku skóra natychmiast staje się mocno nawilżona, silnie odżywiona, mocno napięta i zabezpieczona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Stopniowy wzrost napięcia i elastyczności skóry ucieszy szczególnie kobiety w ciąży i młode mamy.

Balsam do ciała z płatków róży

http://www.dr.hauschka.pl/ 76,00 zł

Delikatny, odżywczy balsam do ciała, świetny po kąpieli lub kąpieli. Znakomicie się wchłania, roztaczając przy tym delikatny zapach róży. Ta propozycja Dr Hauschka jak zwykle nie zawodzi – ma naturalny, doskonały skład, kremową konsystencję, posiada przyjemny zapach, a przy tym już przy pierwszym użyciu pozostawia na skórze delikatny płaszcz ochronny. Nawilża i odżywia, pielęgnuje i reguluje. Masło shea, olejek jojoba i olejek migdałowy zabezpieczają i pielęgnują skórę, wosk różany chroni, a wyciąg z owoców i płatków dzikiej róży oraz olejek różany działają harmonizująco. Doskonały kosmetyk dla wszystkich wielbicieli zapachu różanego. Możliwy do stosowania już u niemowląt i małych dzieci!


Olejek do ciała z tarniną

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 115

http://www.dr.hauschka.pl/ 61,00 zł

Godna rozważenia propozycja dla przyszłych mam, które szukają najlepszego kosmetyku przeciwdziałającego rozstępom. Olejek ten kryje w sobie prawdziwe skarby natury – wyciąg z kwiatów tarniny, wyciąg z liści brzozy, wyciąg z ziela dziurawca, organiczny olejek słonecznikowy. Zapewnia skórze witalność, delikatnie rozgrzewa organizm, pobudza naturalne funkcje skóry i wzmacnia tkankę łączną. Jest polecany nie tylko podczas ciąży, ale również dla niemowląt i małych dzieci (jako kosmetyk przywracający równowagę ciepłoty ciała) oraz dla osób będących na diecie. Polecamy!

Balsam pod prysznic dr Hauschka http://www.dr.hauschka.pl/ 49,00 zł

Balsam pod prysznic dr Hauschka z cytryną i trawą cytrynową to kosmetyk myjący, a zarazem delikatnie pielęgnujący. Mam wrażliwą skórę, która jest przyzwyczajona do stosowania silnie nawilżających balsamów po kąpieli, więc byłam pewna, że prysznic w towarzystwie balsamu pod prysznic dr Hauschka nie będzie wyjątkiem. Myliłam się – kosmetyk nie tylko dokładnie i delikatnie oczyścił skórę, ale również tak skutecznie ją nawilżył, że użycie dodatkowego balsamu po kąpieli nie było potrzebne. Cytryna i trawa cytrynowa zawarte w tym produkcie dają przyjemny, nie nazbyt intensywny zapach i poczucie orzeźwienia. Ogromną zaletą wszystkich kosmetyków tej marki są naturalne składniki – nie znajdziemy w nich parabenów, parafiny ani SLS-ów.


Wzmacniający olej do włosów, Rozmaryn & Lawenda http://www.iossi.eu 79,00 zł

Oleje do włosów są bardzo bliskie mojej głowie. Dzięki nim nie straszne mi nawet drastyczne zabiegi koloryzacji, suszenia, prostowania i układania. Codzienna pielęgnacja olejem Rozmaryn & Lawenda sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Olejek ma intensywny ziołowy zapach, łatwo rozprowadza się na włosach i szybko wchłania. Jest bardzo wydajny – nie należy stosować go w zbyt dużej ilości na raz, bo może dawać efekt tłustych włosów. Jedna aplikacja na włosy półdługie będzie wystarczająca. Olejek zawiera m.in. olej makadamia, sezamowy, z pestek dyni, witaminę E oraz olejki eteryczne rozmarynu i lawendy. Zapobiega wypadaniu i rozdwajaniu włosów oraz szkodliwemu wpływowi promieniowania UV.

Olejowy zabieg dla włosów suchych. Makadamia & Czarna porzeczka http://www.iossi.eu/ 79,00 zł

Pozycja szczególnie cenna dla tych, którzy poszukują naturalnych kosmetyków, stworzonych z organicznych składników dla swoich suchych, zniszczonych włosów. Ta propozycja firmy Iossi, to lekki olejek o ziołowym zapachu, który szybko odżywi, nawilży, zregeneruje i wygładzi włosy zniszczone po farbowaniu, a suchym doda blasku. Głównym składnikiem jest olej makadamia – intensywnie odbudowujący i nawilżający. Pozostałe składniki to olej abisyński, rycynowy, marchwiowy, z lnianki siewnej, z zarodków pszenicy, z czarnej porzeczki, witamina E, olej copaiba, olejki eteryczne: lawendowy, cytrynowy, cedrowy, geranium, szałwiowy, ekstrakt z chmielu, pokrzywy i prawoślazu. Cała moc natury w służbie Twoim włosom!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 117

„Czerwone Maliny” olejek do twarzy Iossi http://www.iossi.eu/ 58,00 zł

Zapach malin niezmiennie przywodzi mi na myśl dzieciństwo. Jędrne, soczyste i cudownie pachnące owoce kojarzą mi się ze zdrowiem, świeżością i energią. Niezwykłą moc drzemiącą w tych letnich owocach wykorzystała w swoich kosmetykach polska marka Iossi. Olejek z pestek malin jest tylko jednym z naturalnych składników zawartych w olejku do twarzy „Czerwone Maliny”. Olej krokoszowy, z pestek moreli, z lnianki siewnej, jojoba i rokitnikowy tworzą zaskakująco delikatny olejek, który dosłownie z dnia na dzień wyraźnie poprawia kondycję skóry. Mocno nawilża i odżywia, działa przeciwrodnikowo i ochronnie. Fakt, że szybko się wchłania i nie pozostawia typowego dla preparatów olejowych tłustego filmu na skórze, sprawia, że polubią go również skóry tłuste i trądzikowe.

Sól Żurawina Mokosh http://www.mokosh.pl/ 24,90 zł

Sól Żurawina ekologicznej marki Mokosh to kolejny kosmetyk wielofunkcyjny w ich ofercie. W zależności od nastroju i potrzeby duszy możemy go śmiało wsypać do wanny, żeby za chwilę zanurzyć się w niezwykle aromatycznej i relaksującej kąpieli. Kiedy jednak przyjdzie nam ochota na szybki prysznic, nic straconego. Wystarczy zmieszać szczyptę soli z odrobiną ulubionego oleju i okrężnymi ruchami wetrzeć w ciało. W każdym przypadku skóra po wyjściu z łazienki jest mocno wygładzona, dobrze napięta i nasycona dobroczynnymi składnikami mineralnymi. Polecana do walki z cellulitem i rozstępami, a także po silnym wysiłku fizycznym.


Tonujący Krem D-vit Krem Ultranawilżający Boost Oillan http://www.oceanicpharmaceutic.pl/ 22 zł

Poszukiwania dobrego kremu tonującego uważam za zakończone. I to sukcesem. Tonujący krem ultranawilżający z serii Balance marki Oillan pielęgnuje, ochrania i upiększa. Naturalny ksylitol mocno nawilża, olej z ogórecznika regeneruje i wzmacnia naskórek, a dodatek odrobiny neutralnego pigmentu wyrównuje i rozświetla skórę. Kosmetyk stosuje się bardzo komfortowo i choć ekspresowo wchłania się w skórę, zadowoli nawet posiadaczki cery suchej i wrażliwej. Również moja mieszana skóra polubiła się z nim bardzo i z przyjemnością stosuję go już od miesiąca. Pozostanie za mną dłużej.

http://www.oceanicpharmaceutic.pl/ 42 zł Zgodnie z opisem producenta, czyli firmy Oceanic, nie jest to zwykły krem, tylko wyrób medyczny. Ten bardzo łagodnie pachnący kosmetyk przeznaczony jest dla skóry zmęczonej, odwodnionej, szarej – czyli chyba skóry każdej pracującej matki poza sezonem urlopowym. Bardzo dobrze się rozprowadza, ma przyjemną, aksamitną konsystencję, nie pozostawia uczucia lepkości. Należy używać go wieczorem, przed snem. Składniki mają czas na działanie, a skóra rano jest nawilżona i świeża.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 119

Momme – intensywna kuracja przeciw rozstępom

MomMe ujędrniające serum do biustu

Intensywna kuracja przeciw rozstępom to gęsty krem o delikatnym zapachu i specjalnych właściwościach. Składniki użyte w recepturze pomagają pielęgnować skórę w okresie ciąży i po porodzie, nawilżają, wzmacniają skórę, przeciwdziałają powstawaniu rozstępów przy wahaniach masy ciała i niwelują oraz rozjaśniają te, które już się pojawiły. Zawiera m.in. masło Thea, bioaktywny kompleks siedmiu ziół, olej różany i słonecznikowy, wyciąg z bażyny czarnej. Momme to w 100% naturalne kosmetyki dla mam i dzieci. Są hipoalergiczne i bezpieczne dla mam w ciąży i w czasie karmienia piersią.

Ciąża i czas karmienia piersią to spore wyzwanie dla biustu. Piersi rosną i zmieniają się, mogą stać się wrażliwe, a skóra napięta. Jeżeli szukacie naturalnego kosmetyku, który w tym czasie pomoże w codziennej pielęgnacji skóry biustu, to koniecznie sięgnijcie po MomMe. Zawiera 12 naturalnych składników, które pomagają pielęgnować skórę piersi i dekoltu, zapobiegają powstawaniu rozstępów i niwelują uczucie swędzenia i napięcia. Serum ma bardzo delikatny, niemal niezauważalny zapach. Może być bezpiecznie stosowane w czasie karmienia piersią. Zawiera tylko naturalne składniki i może być stosowany przez wegetarian.

http://www.mommecosmetics.com 65 zł

http://www.mommecosmetics.com 63 zł


Balbinek Balsa do ciała dla niemow pierwszych dni życi http://www.skarbmatki.pl/ 13,00 zł

Wskazania: do stosowania przy skó skłonnej do atopii noworodków i dz Działanie: Balbinek nie tylko intensy ale również wspiera utrzymanie wilg hamujący utratę wody, uelastycznia miękka i aksamitna w dotyku. Balbinek to krem-emolient, który dz przez kilka godzin. Sama podkradam dobrze się wchłania i pozostawia sk miękką i delikatną. Sprawdza się prz nadmiernie wysuszonej i podrażnio

Emulinka Emulsja olejowa do kąpieli dla niemowląt i dzieci http://www.skarbmatki.pl/ 19,99 zł

Wskazania: do kąpieli dla noworodków, niemowląt i dzieci. Działanie: delikatnie myje, skutecznie nawilża, natłuszcza i łagodzi podrażnienia. Wspomaga leczenie problemów skórnych związanych z jej suchością i świądem np. atopowego zapalenia skóry (AZS), wyprysku skórnego czy też łuszczycy. Nie zawiera konserwantów. Emulinka to pierwszy emolient o przyjemnym zapachu, który miałam na rękach. Delikatnie myje, skóra pozostaje nawilżona i gładka. Pomaga łagodzić podrażnienia skóry alergicznej. Emulinka jest idealna dla dzieci już od pierwszych dni życia.


am - emolient wląt i dzieci od ia

órze suchej, szczególnie wrażliwej i zieci ywnie nawilża i natłuszcza skórę, goci w niej. Tworzy film ochronny a skórę oraz sprawia, że staje się

ziała rewelacyjnie. Nawilża skórę m go dzieciom. Ładnie pachnie, kórę naprawdę dobrze nawilżoną, zy skórze atopowej, szorstkiej, onej.

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 121

Delikatne mydełko w płynie dla niemowląt i dzieci http://www.skarbmatki.pl/ 13,99 zł

Wskazania: delikatne oczyszczanie skóry. Działanie: delikatnie myje, zachowując naturalne pH skóry, nawilża i natłuszcza. Stosowanie: do codziennego stosowania. Skład: pochodna oliwy z oliwek, łagodne substancje myjące powierzchniowo-czynne. Mydełko jest przeznaczone do stosowania po pierwszym miesiącu życia dziecka. Ma idealną konsystencję, delikatny zapach, dobrze się pieni i skutecznie pielęgnuje skórę podczas kąpieli. Skóra po myciu jest miękka i dobrze nawilżona. Dodatkowym atutem jest dozownik z pompką - bardzo pomocne.


122

Kwartalnik

czyta

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Oto jest Monachium Miroslav Šašek Nusia się chowa Pija Lindenbaum http://www.zakamarki.pl 27,90 zł Nusia to bohaterka serii książek autorstwa P. Lindenbaum wydawnictwa Zakamarki. Nusia odwiedza swoją koleżankę w domu, gdzie niechcący robi coś, czego nie powinna. Jest jej wstyd i ucieka, by schować się w swoim domu. Jak sobie poradzi z tym kłopotem? Cała seria jest świetną lekturą dla kilkulatków i ich rodziców, pomaga radzić sobie w trudnych sytuacjach i przybliża świat z perspektywy przedszkolaka. Jedna z naszych ulubionych.

http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/ 32 zł Był Paryż, Rzym, Londyn, Nowy Jork, teraz przyszła pora na Monachium. Piąta część serii ukazuje najmłodszym czytelnikom to niemieckie miasto z poczuciem humoru, nie szczędząc informacji oraz ciekawostek, typu smakołyki ulubione przez mieszkańców lub uciążliwy wiatr „föhn”. Seria przeznaczona dla dzieci w wieku od lat 4, pełna stylowych ilustracji, to świetna okazja, by przybliżyć dzieciom świat, porozmawiać o różnicach, podobieństwach i o tym, jaki świat jest ciekawy. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o tej znanej stolicy Oktoberfest – zapraszamy do lektury!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 123

Rok szczura Clare Furnis http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/ 32 zł „Rok szczura” to propozycja dla starszych czytelników, kategorię wiekową wydawnictwo Dwie Siostry określiło na 14+. Propozycja wartościowa, ważna i godna polecenia. Jest to opowieść o piętnastolatce o imieniu Pearl, która jednego dnia otrzymuje młodszą siostrę, a jednocześnie... traci mamę. Jak poradzić sobie ze stratą, bólem, tęsknotą? Jak pokochać tę szczurowatą, różową, płaczącą siostrę? Oto pozycja pełna emocji – tych, które kłębią się w nas samych, ale nauki wrażliwości na te emocje, które okazują inni ludzie. A do tego gorzki humor, szczerość, świetny styl pisania i duża dawka uważności. Polecam!

Inna podróż Lotta Olsson & Maria Nilsson Thore http://www.zakamarki.pl 34,90 zł Nie zawsze pamiętamy o tym, że wyobraźnia dziecka wymaga stymulacji. Jak zachęcić młodą osobę do spełniania marzeń? Orzesznica i Mrówkojad chcieli wyruszyć w daleką wyprawę. Zapragnęli poznać świat wykraczający poza ich wyobrażenia. Mimo że walizka była już spakowana, zdecydowali się na inną, pasjonującą podróż – bez ruszania się z domu. Bajka grająca motywami obecnymi już w literaturze dziecięcej w zabawny sposób wprowadza dzieci w tajniki myślenia abstrakcyjnego. Zręczne preteksty w fabule tłumaczą najmłodszym potrzebę marzenia, wcielania się w rolę i wymyślania opowieści. Wszystko to opakowane jest w humorystyczną opowieść, która rozśmieszy nawet dorosłych. Dużym plusem książki są piękne ilustracje.


124

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Grzyby. Świat wokół nas Drzewa. Świat wokół nas Ptaki. Świat wokół nas

http://www.jacobsony.pl/ 36zł każda gra

Uwielbiam zabawki dla dzieci stworzone z duszą i sercem. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam serię Świat wokół nas, wiedziałam, że to coś, co musi pojawić się u nas w domu, dlatego tak się cieszę, że już dziś możemy przedstawić te produkty w Kwartalniku. Seria Świat wokół nas to gry typu memory – tak znane i lubiane przez dzieci oraz dorosłych (no przyznajcie sami, czy nie lubicie sobie pograć w memo?), które pomagają ćwiczyć pamięć, spostrzegawczość, koncentrację, ale również wygrywanie i przegrywanie. Więcej – karty do gry dają tak naprawdę wiele innych możliwości zabawy i ćwiczeń, jak choćby „pokaż tę samą kartę”, „połącz w pary”, czy „ułóż zbiór X”. Każda z gier z serii Świat wokół nas składa się z 20 par, czyli 40 kwadracików, o bardzo przyjaznej dzieciom wielkości. Dzięki takiej ilości, możemy dopasowywać stopnie trudności dla dzieci starszych i młodszych – każdy rodzic posiadający przynajmniej dwójkę potomstwa wie, że ma to znaczenie. Jednak Świat wokół nas to nie po prostu kolejna gra typu memory na polskich rynku! To, co urzekło mnie najbardziej to tematyka, jaką postanowili podjąć – zupełnie niebanalnie i zapewne dość odważnie – autorzy serii. Otóż traktują one o polskiej przyrodzie – ukazują drzewa, grzyby, ryby, owady i ptaki. Dzięki temu dzieci nie tylko świetnie się bawią, ale zaczynają odróżniać sikorkę bogatkę od ubogiej, lub muchomora od podgrzybka. Ten nasz bliski świat, często nieznany dzieciom, jest niezwykle fascynujący, a w dodatku pozwala na odkrywanie elementów znajdujących się na kartach w prawdziwym życiu – na spacerze, na wycieczce, czy nawet podczas obserwacji prowadzonych przez okno. Moje dzieci są zafascynowane – zobaczycie, że wasze również będą!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 125

Znajdź kropki Andy Mansfield

http://www.mamania.pl 49,90 zł Książka-łamigłówka, która wciągnie nie tylko najmłodszych. Na każdej stronie znajduje si ruchoma zagadka. Poruszając okręgami i przesuwając paski tektury znajdujemy sprytnie ukryte kropki. Idealna dla maluchów, od piątego roku życia po starszaki w wieku 99 lat. Razem z synem spędziliśmy nad nią kilka godzin poszukując kropek w różnych kolorach.


126

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Memo – Wycinanki ludowe http://zuzutoys.pl/ 39,90 zł

„Wycinanki ludowe” to typowa, lubiana przez wsz memory. Liczba kartoników 36 – 18 z polskimi i 18 podpisami. Wielkość kartoników idealna dla malcó łatwo się je chwyta i operuje nimi podczas zabaw. P również rekomenduje „Wycinanki ludowe” jako grę nie t w tradycyjne memory, ale również w „zapamiętaj kolejność” i „a zabawę”. Ilustracje na kartonikach są przepiękne – inspirowane wycina Kurpi i Łowicza, dają okazję dzieciom na poznanie niestandardowej jak na prod stylistyki i rozwój estetycznej wrażliwości.

Najsłynniejsze obrazy świata – teczka inspiracji http://zuzutoys.pl/ 49,00 zł

Gdy tylko chwycisz w ręce tę teczkę inspiracji, natychmiast poczujesz ogrom włożonego w przygotowania czegoś tak pięknego. Z powodzeniem mo zakupić ją na prezent, choć – jeśli lubisz tworzyć – istnieje pewne że nie zechcesz jej oddać. Teczka zawiązywana na czerwoną t nie jest mała – mieści w sobie 21 kart w formacie A3. Na 20 k przedstawiono 20 dzieł sztuki znanych na całym świecie, takich Lisa czy Słoneczniki, wraz z ich historią, natomiast na drugiej stronie karty widnieje czarno-biały konturowy rysunek do pokolorowania. K ze sobą połączone, dzięki czemu każda z nich może zostać dziecięcym sztuki. 21. karta to dodatek – opis podstawowych gatunków malarsk

Krótka historia Polski, il. D. Karpowicz, opr. Z. Szelińska http://zuzutoys.pl/ 38,00 zł

Historia Polski dla dzieci od lat trzech? Tak, to możliwe, nietrudne i bardzo interesujące! Dowodem na to jest kolejna propozycja ZUZU TOYS – „Krótka historia Polski” – będąca w rzeczywistości zestawem kart przedstawiających 8 wybranych epok, jak: Polska Piastów, Pod czy Odbudowa kraju. Każda karta to pełna szczegółów mapa, pokaz tylko granice i godło naszej ojczyzny, ale również takie ciekawostki, ówczesnych Polaków, popularne wtedy jadło czy najważniejsze daty przedstawienie historii pozwala na ciekawą zabawę połączoną z nau dostosowaną do potrzeb, możliwości i zainteresowań dzieci – tych starszych i tych malutkich. I Wy również będziecie się dobrze bawić.


zystkich gra typu 8 z angielskimi ów, dzięki czemu Producent tylko do zabawy angielski przez ankami z rejonów dukty dziecięce

serca ożesz e ryzyko, tasiemkę kartach h jak Mona każdej Karty nie są m dziełem kich.

m 8 dużych d zaborami, zująca nie jak ubiory y. Graficzne uką, I, uwierzcie mi,

Momo i Kiki http://www.bajkopis.pl 139,00 zł

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 127

Pierwsza w Polsce bajka modułowa dedykowana dzieciom od 2 roku życia. Składa się z 30 luźnych kart, które można umieszczać w wydrążeniu na 10 stronach załączonej książki. Opowiada o perypetiach dwóch zaprzyjaźnionych smoków. Wspólne zabawy, bieganie po lesie, jedzenie jagód, a to wszystko przedstawione na pięknie wykonanych ilustracjach. Dzięki możliwości samodzielnego wybierania kart tworzących strony książki dziecko staje się małym twórcą za każdym razem innej opowieści. Teksty na kartach są rymowane, co sprawia, że bajkę czyta się przyjemnie. Na uwagę zasługuje również wykonanie bajki – karty są grube, z zaokrąglonymi rogami, idealne do chwytania przez małe rączki. Książka posiada twardą, ale przyjemną w dotyku oprawę, a strony są zaprojektowane tak, by ułatwić dziecku samodzielne wkładanie i wyciąganie kart.

Karty kontrastowe. Świat wokół nas http://www.gwfoksal.pl 19,99 zł Małe dzieci potrzebują odpowiednich bodźców do wspierania rozwoju zmysłu wzroku. W otoczeniu niełatwo znaleźć kontrastowe widoki. Pomocą może być produkt wydawnictwa Foksal, który cieszy się zainteresowaniem najmłodszych użytkowników. Karty kontrastowe dla dzieci powyżej 6 miesiąca to praktyczna zabawka pomagająca rozwijać percepcję wzrokową dziecka. Składa się ona z zestawu obrazków o wyrazistej, kontrastowej kolorystyce. Grube karty są wygodne dla małych rączek, a umieszczone na nich dziurki pozwalają nawlec je na sznurek i rozwiesić nad łóżeczkiem. Starsze dzieci mogą bawić się kartami poprzez odgadywanie nazw i kolorów obiektów na rysunkach. Karty kontrastowe są dopasowane do wieku i poziomu percepcji najmłodszych dzieci.


128

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Legenda o Sally Jones Jakob Wegelius http://www.zakamarki.pl 39,90 zł

Życie Sally Jones od początku obfitowało w trudne doświadczenia. Już jako młoda gorylica została wyrwana ze swojego domu w sercu afrykańskiej dżungli i rzucona w nieprzyjazny świat ludzi. Tułała się po całym świecie, była wykorzystywana i przechodziła jako własność z rąk do rąk. Ale ze strony ludzi doświadczyła też przyjaźni, troski i zaufania. Legenda o Sally Jones to historia o długim i trudnym, choć szczęśliwym powrocie do domu, a także o tym, że zrozumienie i przyjaźń przychodzą do nas często z zaskakującej strony. To przejmująca, wzruszająca i pięknie ilustrowana opowieść, która pokazuje, że nawet najtrudniejsze chwile mają szczęśliwe zakończenie. Książka przeznaczona jest dla dzieci od 6 roku życia.

Krokodyl Danuta Parlak http://ezop.com.pl/ 29,50 zł

Pięknie ilustrowana przez Roberta Romanowicza książka to historia pewnego krokodyla jaszczurki, która na chwilę zapomniała, kim jest. Myślała, że jest krokodylem. Nawet była całkiem podobna. Czy koty pomogą odkryć jej prawdziwą tożsamość? A może rzeczywiście Dorota Zwinka jest krokodylem, a nie roztargnioną jaszczurką? Sprawdźcie sami!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 129

Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa Jan Kallwejt http://nk.com.pl/ 29,50 zł

Książka przeznaczona dla najmłodszych czytelników. Niewątpliwą jej zaletą są grube strony, dzięki którym na pewno nie zniszczy się (za bardzo) w trakcie użytkowania. Dzięki książce dziecko pozna części ciała, sprzęty codziennego użytku, miejsca i otaczającą go przyrodę. Zabawa z encyklopedią na pewno wciągnie małego odkrywcę!

Szopięta Ewa Kozyra-Pawlak http://nk.com.pl/ 29,90 zł

„Szopięta” to wyjątkowo zabawna opowieść o bardzo zapracowanych rodzicach i ich dzieciach, które są najlepsze w dobrej zabawie. A ponieważ dobra zabawa dla dzieci jest pełna brudu i bałaganu, rodzice maluchów mają wiele pracy. Tylko czy na pewno pranie i czyszczenie jest najistotniejsze? Pod zabawną fabułą kryje się opowieść o tym, że najważniejsza jest rodzina i to, żeby wspólnie spędzać czas z dziećmi.


130

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Jak kózka uczyła się pływać N. Moost, P. Kunstreich Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych M. Oklejak http://www.egmont.pl/ 49,99 zł

Prawdziwa gratka dla miłośników sztuki wszelkiego rodzaju. „Cuda wianki” to absolutnie piękny album przybliżający dzieciom sztukę polskiego folkloru, którego przeglądanie będzie również niesamowita przyjemnością dla dorosłych. Książka pięknie wydana, opowiadająca o takich wydarzeniach z życia, jak narodziny dziecka, oświadczyny i wesele, zmiany pór roku. Marianna Oklejak stworzyła rzecz niebanalną, świeżą i niezwykle ciekawą. A na ostatnich stronach prawdziwy rodzynek – maluszek przy piersi mamy i wierszyk o karmieniu piersią! Takie pozycje lubię mieć w biblioteczce – nie tylko malucha!

http://www.dobraliteratura.pl/ 24,90 zł

A oto coś dla dużych i małych! Bajeczka o tym, jak zwierzęta postanowiły pójść do szkoły, w której szacowne grono nauczycielskie ustaliło, że każde zwierzątko powinno nauczyć się pływania, latania, wspinania po drzewach i biegania. Jak łatwo możemy się domyślić, bardzo szybko okazało się, że uczniowie różnią się mocno między sobą i nie wszyscy osiągają takie wyniki, jakie by chcieli. Co stało się dalej? Jedni wciąż próbowali, inni tracili motywację, następnie tracili wiarę we własne możliwości lub zaczynali sprawiać trudności wychowawcze... Zaraz, zaraz? Czy to na pewno bajka? No właśnie – czy czegoś nam ta opowieść nie przypomina? Przeczytajcie jednak dalej i podsuńcie znajomym pedagogom i nauczycielom, może dzięki historii kózki i jej przyjaciół, przypomnimy sobie, że wszyscy jesteśmy różni, że każdy z nas ma swoje własne talenty i nie musimy być we wszystkim idealni. A teraz zastanówcie się, jakie talenty i zdolności mają Wasze dzieci?


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 131

Elementarz współczesny. Czytam sobie A. Boboryk http://www.egmont.pl/ 49,99 zł

Oto ciekawa propozycja dla dzieci, które uczą się czytać, i dla ich rodziców. Tradycyjna forma elementarza została tutaj w sposób niebanalny wykorzystana tak, by nauka czytania była przyjemnością i prawdziwą przygodą. W książce znajdziecie szereg świetnych ilustracji, doskonale przygotowane wzory liter, szereg słów wspomagających zapamiętanie i utrwalenie znaków polskiego alfabetu, a także zdania i krótsze teksty. Dla rodzica to wzruszająca podróż w przeszłość, dla dziecka – prawdziwa radość z odkrywania i uczenia się nowych rzeczy. A do tego twarda okładka i poręczny format, by elementarz mógł służyć długo i wszędzie.

Do zobaczenia następnym razem Eose Lagercrantz, Eva Eriksson http://www.zakamarki.pl/

Kolejna część serii książek o Duni - dziewczynce, która chce być szczęśliwa. Czytając o Duni zagłębić się można w świat dziecięcych emocji i uczuć. Historie poruszają i małego i dużego czytelnika, dotykając spraw takich jak przyjaźń, miłość, śmierć czy choroba. W bardzo przystępny sposób poczytać można o poważnych i mniej poważnych problemach z perspektywy dziecka.


132

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Praca na całe życie. O początkach macierzyństwa Po. O małżeństwie i rozsta R. Cusk R. Cusk http://czarne.com.pl 34,90 zł

http://czarne.com.pl 34,90 zł

Rachel Cusk w swej książce „Praca na całe życie” odważnie postanowiła rozprawić się z posągową, idealną matką. Zadanie trudne, jeśli nie karkołomne, w świecie, gdzie macierzyństwo jest niemal religią, gdzie wszyscy chcemy widzieć matki jako święte. Tymczasem Cusk pisze bez skrępowania o bólu, strachu, smutku, samotności. W dzisiejszym świecie, jestem przekonana, że potrzebujemy bardzo szczerej rozmowy o kobiecie-matce, potrzebujemy wysłuchać głosu nie tego, który przedstawia lukrowany obraz macierzyństwa, ale który mówi, jak bywa – bo bywa ciężko i źle. Warto zwrócić uwagę, że Cusk nie stworzyła kolejnego studium macierzyństwa ani też kolejnego poradnika jak być matką – ona właśnie stała się jednym z tych ważnych głosów, które mogą pomóc nam, kobietom, w dążeniu do zejścia z pomników, w wychodzeniu z roli matki – świętej męczennicy. Jestem przekonana, że to pozycja, która powinna być czytana nie tylko przez inne matki, ale również przez ich rodziny, polityków, socjologów i innych specjalistów.

Oto kolejna przenikliwa opowieść ponownie dzieli się swymi przemy razem na tapecie jest nie macierz przeżycie, którego doświadczyła a z mężem, które dostarcza emocjo rodziny, sprawia, że autorka posta mechanizmom społecznym nakła za którymi kryje się głęboko bycie że utrata kogoś, z kim dzieliło się ż porównywana do śmierci, po któr móc się oczyścić i powstać. To bar przypomina trochę grzebanie w ra ból, ale wiemy, że potem przyjdzie oczyszczona. „Po” boli, ale i przyn


aniu

ć Rachel Cusk, która yśleniami i uczuciami. Tym zyństwo, ale inne trudne autorka – rozwód. Rozstanie onalnej huśtawki dla całej anawia bliżej przyjrzeć się adającym na nas szereg ról, e sobą. A przy tym pokazuje, życie, to zawsze utrata rej musi nastąpić żałoba, by rdzo intymny i szczery esej, anie – sprawia, że czujemy e ulga, bo rana zostanie nosi nadzieję.

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 133

Macierzyństwo NON-FICTION. Relacja z przewrotu domowego J. Woźniczko-Czeczott http://czarne.com.pl 34,00 zł A oto polska, szczera do bólu odpowiedź na jakże piękny, ale nieprawdziwy etos szczęśliwej matki, dla której macierzyństwo jest jednym wielkim świętem, pełnym słodkości, kwiatków i kolorowych baloników. Tak, bycie matką jest piękne, jednak lukrowane opowieści, jak to w każdej sekundzie wspaniale jest nią być, to przecież tylko część tej wielkiej przygody, o czym wiemy wszyscy posiadający dzieci. Prawda? Bo przecież bywa, że nudzimy się na spacerach, mamy dość rozmów o dzieciach, nie chcemy, by cały świat wtrącał się w wychowywanie (a także ubieranie czy karmienie) naszego potomka. Prawda? Bo przecież radość miesza się ze zmęczeniem, miłość z frustracją, zachwyt z chęcią ucieczki. Gdy po raz pierwszy czytałam „Macierzyństwo NON-FICTION”, będąc mamą 4-miesięcznej dziewczynki rodem z kosmosu, nie tylko nie raz myślałam, że przecież to ja mogłam napisać, ale i.... poczułam się lepiej. Dlatego zachęcam wszystkich początkujących rodziców, by sięgnęli po tę lekturę. Nie bójcie się – Woźniczko-Czeczott pisze prawdziwie do bólu, ale również z ogromnym poczuciem humoru, może to być więc naprawdę przyjemna lektura, która być może zmieni Wasz świat!


134

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Żyrafa i szakal w nas Justine Mol

http://www.dialogue-unlimited.com 28,00 zł W książkowych recenzjach zazwyczaj skupiam się na treści – tym razem na samym początku chce mi się wykrzyknąć: Justine Mol jest absolutnie wspaniała! Autorka, głęboko osadzona w Porozumieniu bez Przemocy, wykorzystała swój własny, życzliwy, ciepły styl, by przekazać ważne treści nie w typowo poradnikowej formie, ale równie jasno i skutecznie. Mol wzięła na tapetę dwa zwierzęta – symbole wymyślone przez twórcę NVC, Marschalla Rosenberga, czyli żyrafę o ogromnym sercu i szakala drapieżnika, kontrolującego i warczącego. Symbole te są często powtarzane i wykorzystywane, ale jestem szczerze przekonana, że książka ta pozwala wzbogacić swoją wiedzę i rozumienie każdemu, kto chce komunikować się bez przemocy w swoim codziennym życiu. Pochylenie się nad szakalem, który jest w każdym z nas, zrozumienie jego postępowania, jego potrzeb, to niezwykle oczyszczające i wzbogacające doświadczenie, które pomaga zrozumieć siebie lepiej, ale również siebie bardziej zaakceptować i pokochać. Zajrzyjcie do tej książki, koniecznie.

Sen żyrafy. Empatyczna ko dziećmi F. i G. Gaschler

www.dialogue-unlimited.com 35,00 zł

„Jeśli będziemy dla naszych dzieci przykładem, jak dbać o siebie, nie to nauczymy ich wszystkiego, czeg napisała w słowie wstępnym Isold Porozumienia bez Przemocy. To ta zarazem! Sen żyrafy może wspani i wychowawców pracujących w pr drogi, która pomoże im wspierać m empatią i uważnością, w duchu Po Przemocy. Co ważne, autorzy – Gu zaczynają od samego początku, cz podstawowych założeń tego sposo po czym szczegółowo i bardzo pra jak można je realizować w kontakc człowiekiem. W tej pozycji znajdzie i wskazówek, ale przede wszystkim który może być z powodzeniem w przedszkolach, o czym świadczy c doświadczenia i refleksje z naszyc I co ważne – rodzice również znajd ciekawych fragmentów, dlatego sz lektury.


omunikacja z

inspirującym raniąc przy tym innych, go w życiu potrzebują” de Tischner, trenerka akie proste i tak trudne iale wesprzeć nauczycieli zedszkolu w znalezieniu maluchy z należytą orozumienia bez undi i Frank Gaschler – zyli od przedstawienia obu komunikacji, aktycznie pokazują, cie z żywym, małym ecie szereg przykładów m kompletny program, wykorzystany w polskich zęść przedstawiająca ch rodzimych placówek. dą tam dla siebie wiele zczerze zachęcam do

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 135

SELF-REG, Stuart Shanker http://www.mamania.pl 39,90 zł

Na naszych oczach, wbrew obiegowej opinii o bezstresowym wychowaniu, dorasta pokolenie dzieci i młodzieży, które na co dzień zmaga się ze zbyt wysokim poziomem stresu. W rezultacie mamy wśród młodej generacji eksplozję problemów emocjonalnych, społecznych, zdrowotnych, kłopotów z zachowaniem i uczeniem się. Niewielu rodziców jest w stanie rozpoznać ukryte stresory, z którymi borykają się ich dzieci. „SELF-REG” to przełomowa książka dla rodziców, w której Stuart Shanker proponuje naukę samoregulacji, mającej pomóc dzieciom samodzielnie zmienić ich zachowanie. Identyfikacja i zarządzanie emocjami pozwalają dzieciom powrócić do stanu zrównoważenia, który jest niezbędny do rozwoju. Opanowanie umiejętności samoregulacji wesprze dziecko w radzeniu sobie z trudnymi doświadczeniami, nauczy przezwyciężać frustracje, lepiej się koncentrować, kontrolować impulsywność. Poprawia też umiejętność współpracy z innymi i zwiększa zdolność do uczenia się nowych rzeczy.


136

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Dorastanie w zaufaniu Justine Mol

http://www.dialogue-unlimited.com/ 22,00 zł Jeśli szukasz książki, która pomoże Ci zrozumieć Twoje dziecko, jeśli chcesz coś zmienić, by Wasza relacja i komunikacja były bardziej satysfakcjonujące, a jednocześnie potrzebujesz pozycji niezbyt długiej, za to napisanej przyjaznym językiem, pełnym ciekawych anegdot, sięgnij po „Dorastanie w zaufaniu”. W książce tej wyraźnie można zauważyć odniesienia do Marshalla Rosenberga (Porozumienie bez Przemocy) oraz Alfiego Kohna (Bez kar i nagród) oraz zastosowanie ich w codziennym życiu. Dowiecie się więc z niej, dlaczego warto zrezygnować z kar i nagród, co zrobić z umowami i zasadami, „tak-nie” oraz „dobrze-źle”, jakie potrzeby mają nasze dzieci (oraz my sami) i jakie są powody naszych zachowań, a także jak pielęgnować wrodzoną dziecięcą moralność. Autorka, żeby ułatwić rodzicom start w świat bez kar i nagród, proponuje całą listę tego, co możemy wykorzystać zamiast tradycyjnego podejścia, a pod koniec każdego rozdziału proponuje ćwiczenia do wykonania przez czytelników. Oto zwięzła, praktyczna i jakże empatyczna pomoc dla wszystkich tych, którzy chcą się zmieniać i być coraz lepszymi rodzicami!

Kim jesteśmy – a kim moglibyśmy być G. Huther http://www.dobraliteratura.pl/ 34,90 zł

I oto przedstawiam Wam kolejną ważną książkę, która traktuje o entuzjazmie! Z punktu widzenia neurobiologii wydaje się być to jeden ze słów-kluczy, w które warto się zaopatrzyć, jeśli chcemy rozwijać skutecznie swój potencjał, ale również.... być szczęśliwi. W dzisiejszej dobie presji, wyścigów i wyników, szczególnie ważne wydaje się przypominanie, że to dzięki kreatywności i entuzjazmowi nasz mózg rozwija się najlepiej! Gerald Huther, neurobiolog i autor wielu książek z zakresu tej dziedziny, w swojej książce „Kim jesteśmy – a kim moglibyśmy być” postanawia wytłumaczyć czytelnikom, kim jesteśmy, jak funkcjonujemy, jakie mogą być przyczyny naszych zachowań i dlaczego będąc społeczeństwem bazującym na wykorzystywaniu zasobów naturalnych, sami siebie skazujemy na zagładę, po czym ukazuje nam, kim moglibyśmy być i dlaczego warto stać się społeczeństwem bazującym na potencjałach. To trochę jakby odpowiedź na filozoficzne pytanie: „jak możemy być lepsi?”, ale mocno ugruntowana w nauce i neurobiologii. Warto zapamiętać, że: „Żaden inny gatunek oprócz człowieka nie przychodzi na świat z mózgiem tak niedojrzałym, ale dzięki temu tak otwartym, zdolnym do uczenia się oraz kształtującym się w dalszym rozwoju i w procesie dojrzewania strukturalnego poprzez własne doświadczenia (…) u żadnego innego gatunku rozwój mózgu nie jest w takim zakresie uzależniony od emocjonalnych, społecznych i intelektualnych kompetencji (…) bliskich osób dorosłych”. Rodzice, odkryjcie swój potencjał i wspierajcie swoje dzieci w odkrywaniu ich potencjałów!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 137

Siewcy entuzjazmu. Manifest ekologii dzieciństwa, A. Stern http://www.wydawnictwoelement.com.pl cena: 5,00 zł

Czym zachwycają nasze dzieci, a co szybko tracą, gdy zaczynają szkolną przygodę? Czego tak często brakuje nam, dorosłym, zmęczonym codziennością, obowiązkami, pośpiechem? ENTUZJAZM, to piękne słowo, które kryje w sobie tak wiele – radość, ciekawość, twórczość, chęci, ekscytację. Chcemy widzieć zarówno nasze pociechy, jak i nas samych, jako entuzjastycznych ludzi, prawda? Ale okazuje się, że daje on nam o wiele wiele więcej. Jak pisze autor, Andre Stern, znany na całym świecie ze swej książki „… I nigdy nie chodziłem do szkoły”: „(…) jak więc wyjaśnić to, że ośrodek odpowiedzialny za kciuk powiększył się spektakularnie pod wpływem pisania niezliczonej liczby SMS-ów, a ośrodek odpowiedzialny za umiejętności matematyczne nie rozwija się nawet wtedy, gdy jest intensywnie stymulowany? Kolejne odkrycie tłumaczy ten fenomen. Ma ono kluczowe znaczenie i w decydujący sposób poszerza nasze rozumienie procesu uczenia się: nasz mózg rozwija się w tych obszarach, w których używamy go z entuzjazmem!”. Ów manifest to krótka książeczka, można by rzec – broszurka, jestem jednak przekonana, że pozwala odkryć bardzo ważne rzeczy. Dlatego zachęcam wszystkich, nawet najbardziej zapracowanych rodziców: odważcie się i przeczytajcie!

I nigdy nie chodziłem do szkoły A. Stern

http://www.wydawnictwoelement.com.pl 33,00 zł Osobiście myślę, że edukacja domowa nie jest dla mnie – nie dlatego, że nie wierzę w jej skuteczność, bowiem jestem przekonana, że może być skuteczna i to bardzo, lecz raczej dlatego, że brakuje mojemu charakterowi przymiotów, takich jak cierpliwość czy umiejętność tłumaczenia zagadnień, których sama nie zrozumiałam mimo wielu lat edukacji. Jednak z ogromnym zainteresowaniem sięgnęłam po tę autobiograficzną opowieść napisaną przez mężczyznę, który nigdy nie chodził do szkoły, i polecam ją wszystkim rodzicom! Pewnie zastanawiacie się dlaczego? Ponieważ w mojej opinii celem nadrzędnym tej pozycji nie jest po prostu zdanie: „nie posyłajcie swoich dzieci do szkół, w domach będą szczęśliwsze!”. A raczej odkrycie: „dzieci uwielbiają się uczyć, dzieci posiadają w sobie całe pokłady entuzjazmu tak potrzebnego w procesie uczenia się, dzieci mogą uczyć się na różne sposoby i każda ich aktywność jest w rzeczywistości poznawaniem świata!”. Nie lubię nakazów, dlatego nie napiszę, że to lektura obowiązkowa, ale jeśli sięgniecie po tę książkę, to przeczytajcie ją z entuzjazmem. Zastanawiajcie się, zadawajcie pytania, a nawet wątpcie – wierzę, że znajdziecie tam coś dla siebie i Waszych dzieci. Bowiem choć sami być może zapomnieliśmy, jak ogromną frajdą jest poznawanie świata, nasze pociechy wciąż jeszcze mają w sobie tę ciekawość, entuzjazm i ogromną potrzebę odkrywania. Pozwólmy im na nieskrępowaną aktywność i uchrońmy tę ich energię, by nadal chciały się uczyć, by edukacja była dla nich prawdziwą frajdą. Zastanawiacie się, jak to zrobić? Stern Wam podpowie, bowiem nie pisze on tam tylko o swoim życiu i swojej drodze naukowej, ale opiera swe doświadczenia również na latach badań, psychologii rozwojowej oraz neurobiologii, dzięki czemu nie jest tylko mężczyzną, który nigdy nie chodził do szkoły, ale również badaczem, znawcą tematu, przewodnikiem.


138

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Komunikacja konstruktywna w biznesie G. Lindemann i V. Heim http://www.dialogue-unlimited.com/ 39,90 zł

A oto książka dla fanek i fanów Porozumienia bez Przemocy,

która przenosi jego główne założenia i zasady na grunt pracy, biznesu, działania w przedsiębiorstwie. To bardzo wspierający, niedługi minipodręcznik pełen praktycznych wskazówek, który pokazuje jak komunikować się bezprzemocowo ze swoimi współpracownikami, podwładnymi czy szefami. Punktem wyjścia w Komunikacji Konstruktywnej są oczywiście potrzeby. To niesamowicie wspierająca myśl, że nie trzeba używać podstępów i nakazów/zakazów, nie trzeba zmuszać i po prostu wydawać poleceń, żeby ludzie pracowali dobrze, i że zaspokojenie potrzeb lub przynajmniej danie innym pewności, że ich potrzeby są ważne, że zostaną wysłuchane, powoduje wzrost zadowolenia, motywacji wewnętrznej i chęci twórczej, aktywnej współpracy. Zaczerpnięte z życia przykłady, obrazujące założenia Konstruktywnej Komunikacji w praktyce, pozwalają uwierzyć, że jest wykorzystywanie założeń Porozumienia bez Przemocy jest nie tylko możliwe, ale i potrzebne dla stworzenia nowej kultury pracy w dzisiejszym świecie.

Kreatywne szkoły – oddolna rewolucja, która zmieniła edukację K. Robinson http://www.wydawnictwoelement.com.pl 38,00 zł

Być może jesteś rodzicem niemowlaka lub bardzo małego dziecka i nie myślisz jeszcze o szkołach, systemie edukacji, podstawach programowych, metodach i narzędziach pracy. Jednak każdy z nas, prędzej czy później, dotrze do momentu, gdy zada sobie pytanie: no dobrze, to co dalej? „Kreatywne szkoły” Kena Robinsona to lektura przede wszystkim dla nauczycieli, dyrektorów placówek edukacyjnych oraz tzw. decydentów mających wpływ na szkoły. Jednak została napisana tak lekkim językiem, z poczuciem humoru i tak interesująco, że może stanowić również świetną pozycję dla rodziców. Wierzę, że warto, byśmy czytali takie książki, bowiem to również my – rodzice, możemy zmieniać polską szkołę. Co więcej, powinniśmy to zrobić, ponieważ – jak wykazuje to Robinson, ale i wielu innych autorów – dzisiejsza edukacja przeżywa kryzys i nie spełnia aktualnych potrzeb społeczeństwa. Zarówno my, indywidualne jednostki, jak i całe systemy, w tym systemy gospodarcze, potrzebujemy zmiany w edukacji, by przygotować uczniów do wyzwań dzisiejszego świata. O czym mówi Robinson? Między innymi o tym: „Rewolucja, za którą się opowiadam, opiera się (…) na wierze w wartość jednostki, w prawo do samookreślenia, w nasz potencjał do rozwijania się i osiągnięcia spełnienia w życiu oraz w znaczenie społecznej odpowiedzialności i szacunku do innych”. Ja również w to wierzę, a ty?


Book of YOU

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 139

http://www.insignis.pl 39,90 zł Niewielka książka o wielkiej mocy. Powstała w oparciu o aplikację mobilną YOU i zawiera 365 „mikroakcji” , po jednej na każdy dzień roku. Mikroakcje to małe zadania, które wymagają niewielkiego zaangażowania i wysiłku, a pozwalają na wprowadzenie wielu pozytywnych zmian w życiu. Mikroakcje podzielone są na kategorie: jedzenie, umysł, ruch, miłość. W powstawaniu projektu brał udział Jamie Oliver. Bardzo pozytywne, polecamy!

Ogarnij się i zacznij żyć Lucia Taboada http://wydawnictwofeeria.pl/ 34,90 zł

Książka o tym, że świat stawia nam zbyt wysokie wymagania, a my uparcie staramy się zadowolić wszystkich naokoło, ale nie siebie. Zapominamy o własnych potrzebach i angażujemy się w pościg za perfekcją. Zamartwiamy się tym wyścigiem całkowicie niepotrzebnie. Może ta książka pomoże Ci dowiedzieć się, jak przestać się zamartwiać i wreszcie cieszyć się życiem.

Ekożona M. Viewegh

http://www.stara-szkola.com 24,90 zł Gdy tylko usłyszałam o książce, w której poruszane są takie tematy, jak: analiza współczesnych związków i rodzin, porody naturalne, ekologia, doula, kluby mam czy edukacja domowa, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. W trakcie lektury bywało, że się denerwowałam – zawsze wtedy, gdy zapominałam, że to pozycja humorystyczna, satyryczna, mocno przerysowana i przesadzona. Bo rzeczywiście, opowieść o związku Mojmira, znanego literata, który widzi siebie w roli księcia darującego Kopciuszkowi cudowne życie, oraz Hedviki – owego Kopciuszka budzącego się z głębokiego snu, musi być czytana z humorem! Niełatwo jest pisać o poważnych sprawach lekko i ironicznie, a jednak Michalowi Vieweghowi, znanemu czeskiemu autorowi, znów się to udało. Wielbicielki i wielbicieli „Biegnącej z wilkami” - musicie poznać „Ekożonę”!


140

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Metoda Vojty. Praktyczny poradnik dla rodziców J. Surowińska http://www.pzwl.pl 33,00 zl

Metoda Vojty jest jedną z tych, których rodzice często się boją. Jako pedagożka specjalna, terapeutka i mama – zupełnie się temu nie dziwię, a jednocześnie wiem, jak często metoda ta znakomicie i szybko pomaga już najmłodszym. Dlatego cieszę się, że na rynku ukazał się podręcznik dla rodziców – niedługi, napisany przystępnym językiem, pełen rysunków i objaśnień, które są tak ważne, by rodzice zrozumieli, o co w metodzie Vojty chodzi i jak należy ją wykorzystywać. Książka ta, napisana przez praktyka, posiada również duży rozdział poświęcony najczęściej padającym z ust zaniepokojonych rodziców pytaniom, np.: czy terapia metodą Vojty jest bolesna lub czy rodzic może zrobić dziecku krzywdę w trakcie terapii. Ważna pozycja dla wszystkich tych, którzy stoją przed decyzją o podjęciu

Wszystkie dzieci są zdolne. Jak marnujemy wrodzone talenty Gerald Huther, Uli Hauser http://www.dobraliteratura.pl 34,90 zł

Neurobiolog Gerald Huther i dziennikarz Uli Hauser współpracowali nad realizacją projektu obozu w górach dla „trudnych dzieci”. Swoje wnioski przelali na kartki kontrowersyjnej książki. Myślą przewodnią publikacji jest niedopasowanie systemu edukacji do rzeczywistych potrzeb dzieci, a co za tym idzie – społeczeństwa. Autorzy zwracają uwagę czytelnika na niepohamowany pęd do wiedzy u najmłodszych. Czy placówki edukacyjne są w stanie podołać zadaniu nieustannego podsycania tego ognia? Presja na jak najlepsze „wykorzystanie czasu” jest ogromna, warto jednak zadać sobie pytanie, co tak naprawdę ułatwi naszemu dziecku osiągnięcie sukcesu – i jak należy rozumieć samo pojęcie sukcesu. „Wszystkie dzieci są zdolne” to ważna lektura dla rodziców i wychowawców.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 141

Cukrzyca typu 2. Przewodnik dla chorych Duda-Sobczak, Gawrecki, Juruć, Karbowska http://www.pzwl.pl 39 zł

Cukrzyca typu drugiego to choroba dietozależna, występująca coraz częściej w rozwiniętych krajach. W Polsce na cukrzycę typu 2 choruje około 3 miliony osób. Jednym z istotnych elementów leczenia cukrzycy jest postępowanie dietetyczne, kolejnym etapem jest farmakoterapia. Dla osób, które zmagają się z tą chorobą, poznanie jej przyczyn i mechanizmu nią kierującego jest jednym z pierwszych kroków do właściwego leczenia i uniknięcia konsekwencji choroby w dalszym czasie. W książce opisano wyczerpująco mechanizm i przyczyny występowania cukrzycy, znajdziecie tutaj informacje o zasadach odżywiania i co ważne, wyjaśnienie, dlaczego dieta jest potrzebna i jak pomaga regulować gospodarkę glukozą w naszym organizmie. Na dodatek informacje o rodzajach leków i ich zastosowaniu, wyczerpujące informacje o produktach polecanych i niepolecanych, dodatkach do żywności, chorobach współistniejących i wysiłku fizycznym. Poradnik godny polecenia!

Jedz dla dwojga, nie za dwoje. Poradnik dla kobiet w ciąży Anna Rogulska http://www.pzwl.pl 39 zł

Praktyczny przewodnik dietetyczny dla kobiet w ciąży. Małe kompendium wiedzy, znajdziecie w nim wskazówki o komponowaniu diety na co dzień, zmianach w kolejnych trymestrach ciąży, suplementacji, dodatkach do żywności. Opisane bardzo przejrzyście poszczególne grupy żywności i składniki odżywcze. Znajdziecie tutaj też wskazówki dotyczące postępowania przy ciążowych dolegliwościach oraz cukrzycy ciążowej i zatruciu ciążowym. Jeden rozdział poświęcony jest produktom, których w ciąży warto unikać, oraz tym, które warto jadać. Nie wiemy, dlaczego na miejsce na liście niepolecanych zasłużyły sobie nasiona roślin strączkowych, kapusta i bakłażan, ale to jedyna nasza uwaga, a książkę polecamy, szczególnie że na rynku trudno o podobny i naprawdę aktualny poradnik.


142

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Mleko roślinne Ewa Muszyńska

Do tego, że w lodówce zawsze stoi butelka mleka przyzwyczajeni są wszyscy. W ostatnich latach coraz częściej to krowie, tak popularne wciąż mleko, zastępujemy mlekiem roślinnym. Mleko roślinne łatwo znaleźć na sklepowych półkach. Bez trudu przygotujemy je również samodzielnie w domowej kuchni. Nazwa mleko jest nazwą umowną, tak naprawdę, mówiąc „mleko roślinne”, mamy na myśli napój z różnego rodzaju zbóż, ziaren i orzechów. Takie napoje są bardzo dobrą alternatywą dla mleka pochodzenia zwierzęcego. Ich popularność spowodowana jest zapewne tym, że coraz więcej ludzi cierpi na nietolerancję laktozy bądź alergię na białko zwierzęce. Coraz popularniejsza staje się też kuchnia wegańska. Podstawowymi walorami napojów roślinnych jest fakt, że nie zawierają one laktozy i cholesterolu. W większości są to produkty niskotłuszczowe. Zawierają dużą ilość jedno- i wielonienasyconych kwasów, które mają bardzo korzystny wpływ na organizm człowieka. Są źródłem wielu witamin i minerałów, pobudzają metabolizm. Dodatkową zaletą napojów roślinnych jest to, że ze względu na użyty do ich przygotowania składnik, różnią się smakiem. Napoje z poszczególnych produktów, ziaren, orzechów lub zbóż mają też różne wartości odżywcze.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 143

Mleko sojowe, najpopularniejsze mleko roślinne, choć podobno ze względu na wątpliwe pochodzenie soi (często jest modyfikowana genetycznie) już trochę traci na popularności i przegrywa z konkurencją w postaci mlek zbożowych i orzechowych. Jest bogate w białko, żelazo, wapń oraz witaminy z grupy B. Obniża poziom cholesterolu. Związki zawarte w mleku sojowym polepszają elastyczność naczyń krwionośnych. Znajduje się w nim również fitoestrogen, czyli hormon roślinny. Może on przyczynić się do obniżenia poziomu testosteronu, ale jednocześnie zmniejsza ryzyko zachorowania na raka prostaty u mężczyzn. Mleko sojowe może jednak wywoływać alergię i jest dość ciężkostrawne. Mleko ryżowe, nadaje się dla osób z nietolerancją glutenu, ale ma chyba najmniej białka z wszystkich mlek pochodzenia roślinnego. To kupne często bywa wzbogacone o witaminy, jednak domowe zawiera ich dość mało. Mleko ryżowe to naturalny sposób na poprawę trawienia. Pobudza pracę jelit i wspomaga rozwój naturalnej flory bakteryjnej. Jest też bogate w inozytol, który pobudza regenerację komórek i opóźnia proces starzenia się. Mleko owsiane, bardzo popularne i smaczne. Zawiera dużo wapnia, jest źródłem witamin i minerałów. Jest bogate w błonnik i kwas foliowy. Posiada właściwości bakteriobójcze oraz obniża poziom cholesterolu. Posiada wysoką zawartość żelaza. Mleko kokosowe – kokosy są dobrym źródłem błonnika i witamin z grupy B oraz witamin C i E. Mają jednak dość wysoką

zawartość tłuszczu. Mleko kokosowe ma też właściwości bakteriobójcze, grzybobójcze. Zawiera ok 50% kwasu laurynowego, który hamuje rozwój drobnoustrojów. Mleko migdałowe charakteryzuje się wysoką zawartością witaminy E, która uznawana jest za witaminę młodości. Zalicza się do silnych przeciwutleniaczy. Działa silnie antyoksydacyjnie i wspiera pracę układu odpornościowego. Mleko migdałowe jest również bogate w wapń, potas, magnez i żelazo. Mleka roślinne nadają się jako dodatek do ciast, deserów, kawy i koktajli. Dobrze zastępują też mleko krowie w naleśnikach i innych potrawach. Napój roślinny świetnie gasi pragnienie i syci. Każde mleko roślinne możemy bez trudu wykonać samodzielnie w domu. Mleka ze strąków, orzechów i nasion (np. słonecznika lub dyni) wykonujemy w ten sam sposób. Na kilkanaście godzin zalewamy nasiona, orzechy czy soję wodą. Po odmoczeniu blendujemy. Przeciskamy przez gazę, pieluchę lub sitko o bardzo drobnych oczkach. Uzyskany gęsty płyn uzupełniamy wodą. Odpowiednio jedna miarka wody na jedną miarkę zamoczonych nasion, orzechów bądź strąków. Mleko z ryżu czy kasz wytwarzamy w podobny sposób, jednak kaszy i ryżu nie moczymy, a gotujemy. Po ugotowaniu przeciskamy i uzupełniamy wodą w analogiczny sposób. Mleko kokosowe uzyskujemy z wiórków lub miąższu, a wykonujemy je w ten sam sposób co mleko z ziaren i orzechów.


144

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Olej kokosowy

http://www.jedzeniemamy.pl 49,99 zł Wysokiej jakości olej kokosowy Biqoil to produkt, który pozyskiwany jest w procesie tłoczenia na zimno z orzechów kokosowych. Pięknie pachnie jak kokosowe praliny. Jest wspaniały zarówno do smażenia i gotowania, ale też jego liczne walory sprawiają, że jest on docenianym i szeroko stosowanym kosmetykiem. Polecamy szczególnie do olejowania włosów i pielęgnacji wysuszonych łokci i pięt.


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 145

Makaron gryczany świderek

http://www.jedzeniemamy.pl 8,99 zł

Makaron gryczany bezglutenowy to niewątpliwie produkt, który cieszy nie tylko podniebienie, ale i oko. Piękny czarny kolor nadaje nawet najprostszej potrawie wysublimowany wygląd. Makaron jest wyprodukowany z gryczanej mąki razowej i jest produktem bezglutenowym. W niczym nie ustępuje makaronom pszenicznym. Gotuje się szybko. Smak gryki świetnie komponuje się z gulaszem i wytrawnym mięsem.

Kaszka kukurydziana

http://www.jedzeniemamy.pl 4,99 zł Kaszkę kukurydzianą nie każdy zna. A szkoda. Kaszka ma konsystencję kaszy manny, ale smak znacznie bardziej intensywny. Gotuje się szybko i świetnie smakuje z mlekiem jako poranne śniadanie. Można też jeść ją z łyżką masła i szklanką mleka zsiadłego lub kefiru. Może być składnikiem zup i ciastek. Świetnie smakuje na podwieczorek z sosem waniliowym i dżemem wiśniowym. Jeżeli Twoje dzieci lubią płatki kukurydziane, a Ty szukasz dla nich zdrowszej alternatywy, to spróbuj kaszki kukurydzianej!


Rawnello Migdały pod palmą http://jedzeniemamy.pl/

9,99zł Oto ciekawa i smakowita propozycja dla tych, którzy lubią słodkości, ale nie chcą kupować niezdrowych słodyczy, których pełno w sklepach. Rawnello to niewielkie kuleczki pełne naturalnych składników, bez sztucznych dodatków i aromatów. Prawdziwa bomba smakowa – daktyle, rodzinki, wiórki kokosowe i migdały. Znakomita przekąska dla starszych i młodszych. Polecam!


reklama


Domowy chleb

148

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Ewa Muszyńska


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 149

Każdy z nas zapewne uwielbia zapach świeżo upieczonego chleba. Cudownie by było, gdy ten przyjemny dla zmysłów aromat towarzyszył nam każdego dnia. To wcale nie takie trudne. Pyszny, chrupiący chleb możesz z powodzeniem przygotować w domu samodzielnie. Często przechodząc na dietę odchudzającą, pierwszym produktem, jaki z niej eliminujemy, jest chleb. Czy słusznie? Otóż nie. Pieczywo jest cennym źródłem białka, błonnika oraz witamin. Chleb przygotowany w piekarniku lub specjalnej maszynie będzie na pewno pozbawiony sztucznych dodatków, będzie miał dokładnie takie składniki, jakie chcemy. Przygotowanie chleba w specjalnym urządzeniu do wypieku chleba nie wymaga zbyt wielkiego zaangażowania. Do maszyny wsypujemy i wlewamy wszystkie składniki, ustawiamy odpowiedni program, a resztę taka maszyna załatwia za nas sama. Na rynku mamy ogromny wybór urządzeń do wypieku chleba domowego. Niektóre nie nadają się do wypieku chleba na zakwasie, gdyż ten potrzebuje innego sposobu zagniatania. Inne sprawdzają się jedynie do wypieku chleba z mąki pszennej. Dlatego przed zakupem urządzenia warto zrobić porządny rekonesans. Przeczytać o poszczególnych modelach, wybrać się do sklepu i porozmawiać ze sprzedawcą czy też poczytać opinie użytkowników konkretnych modeli i marek. Na co zwrócić szczególną uwagę? Zdecydowanie bardziej polecane są urządzenia z dwoma mieszadłami. Te z jednym często szybciej się zużywają. Nie wszystkie urządzenia mają też powierzchnię antyadhezyjną. Jest ona dość istotna, gdyż pozwala bez problemu wyjąć z maszyny upieczony

chleb, pozostawiając powierzchnię wypiekacza czystą. W urządzeniach bez takiej powierzchni wypiekacz wymaga dokładnego mycia, a ponieważ urządzenia nie można myć w zmywarce jest to dość spore obciążenie. Dobry automat powinien mieć też przeszkloną klapkę. W czasie mieszania nie można podnosić klapki urządzenia do góry, a warto mieć podgląd, aby ocenić, czy ciasto ma właściwą konsystencję i ewentualnie dodać mąki lub wody. Domowy chleb można też wypiekać w zwykłym piekarniku. Będzie to co prawda bardziej czasochłonne, ale wiele osób po prostu lubi zagniatać ciasto na chleb czy bułki, a wprawionym dłoniom zajmuje to jedynie kilka minut. Najistotniejszym składnikiem chleba jest mąka. Dobra mąka sprawi, że chleb będzie miał unikalny smak i zapach. Na dobrej mące powstanie też idealny zakwas. Wybierając mąkę na zakwas lub chleb, musimy pozbyć się nawyków kupowania mąki jak do ciasta. Na zakwas weźmy lepiej tę ciemniejszą o jak najwyższej gramaturze, a więc gruboziarnistą. Do wypieku samego chleba też lepiej nada się mąka o wyższej gramaturze, choć ta średniego typu też może się sprawdzić. Głównymi zaletami wyrobu własnego chleba jest to, że dobrze wiemy, co się w tym chlebie znajduje. Dobieramy składniki zgodnie z naszym upodobaniem. Dodajemy ulubione ziarna i przyprawy. Tak stworzony chleb będzie jedyny w swoim rodzaju. Chleb wykonany w domu jest też tańszy od tego z piekarni, sprawdźcie!


150

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Chleb orkiszowy na zakwasie

Zakwas

• 500 g mąki orkiszowej (lub żytniej) razowej • 600 g zakwasu orkiszowego (może też być eko.hillar.pl żytni) • 500 ml wody mineralnej • 850 ml letniej wody Należy połączyć dokładnie 100 g mąki i 100 • 3 łyżeczki soli ml letniej wody i odstawić w spokojne ciepłe • 1 200 g mąki orkiszowej eko-hillar.pl miejsce (grzejnik lub ciepły parapet, ale nie w bezpośrednim w słońcu) na całą dobę. • 50 g siemienia lnianego Następnego dnia czynność powtórzyć i tak • 50 g sezamu w sumie przez 5 dni. Przez ten czas zakwas zacznie pracować, zmieni się konsystencja, • 50 g ziaren słonecznika pojawią się bąbelki powietrza. Po tych pięciu • 50 g pestek z dyni dniach mamy kilogram zakwasu, który gotowy jest do wypieku chleba: Do dużej miski wlej letnią wodę, dodaj sól i zakwas i dokładnie wymieszaj. Następnie dodaj mąkę oraz wszystkie ziarna i połącz wszystko bardzo dokładnie. Gdyby konsystencja wydawała się trochę za sucha, można dodać odrobinę wody. Ciasto nie jest płynne, ale przy przechyleniu miski lekko się przesuwa. Dwie duże keksówki (35 cm) wyłóż papierem do pieczenia (zgnieć go, będzie się lepiej układał) lub ewentualnie wysmaruj tłuszczem i wysyp mąką (polecamy eko-hillar.pl). Rozdziel po równo ciasto – przy tych proporcjach będzie sięgać do mniej więcej ¾ blachy. Odstaw na kilka godzin do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (na grzejniku, pod kołdrą lub najwygodniej na program „wyrastanie” w piekarniku, jeśli taki masz). Kiedy ciasto urośnie do wysokości krawędzi lub będzie już lekko nad nią wystawać, możesz zacząć nagrzewać piekarnik do 180 stopni. Kiedy nagrzeje się już do tej temperatury, wstaw blachy na 40–50 minut, do uzyskania złoto-brązowego koloru. Po tym czasie wyjmij, a kiedy chleby lekko ostygną, zdejmij papier do pieczenia.

Zakwas na stałe trzymaj w lodówce w szklanej misce przykrytej ściereczką lub lekko uchyloną pokrywką. Żeby zakwas żył i nadawał się do użycia, trzeba go dokarmiać. Najlepiej robić to raz w tygodniu, ale jak wyjechaliśmy na 2 tygodnie na wakacje, to okazało się, że zakwas przeżył. Zakwas się raczej nie psuje, ponoć mistrzowie piekarnictwa potrafią utrzymywać swoje zakwasy latami. Niech Cię nie zwiedzie kwaśnawy zapach – tak po prostu pachnie zakwas. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek pracy z zakwasem, czy to robienie chleba, czy dokarmianie, wyjmij go godzinę wcześniej i zostaw w temperaturze pokojowej. Do zrobienia zakwasu używaj mąki razowej (im mniej przetworzone ziarno, tym lepiej) i bardzo czystej wody (dobrze przefiltrowanej lub mineralnej).


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 151

Podtrzymywanie zakwasu stosuj wtedy, kiedy nie planujesz w najbliższym czasie piec, ale nadal chcesz mieć żywy zakwas w lodówce. Wystarczy dokarmiać go niewielką ilością raz w tygodniu, czyli dodać 100 g mąki i ok 80 ml letniej wody i dobrze wymieszać. Utrzymywanie zakwasu. Po zabraniu zakwasu na chleb, w misce zostaje go około 300–400 g i należy go uzupełnić przez dodanie 350 g mąki i 300 ml letniej wody. Wszystko dokładnie wymieszaj, resztki ze ścianek ściągnij na spód silikonową szpatułką, zostaw jeszcze na godzinę w

temperaturze pokojowej, a następnie odstawić na tydzień do lodówki. Rozmnażanie zakwasu. Jeśli np. dostaniesz od kogoś niewielką porcję zakwasu, a chcesz szybko mieć go o wiele więcej, dodaj trochę mąki i wody (w proporcji 100/80, ale jednorazowo nie więcej, niż tyle, co masz zakwasu, czyli jeśli masz 200 g zakwasu, dodaj 100 g mąki i 80 ml wody) i odstaw w ciepłe miejsce na całą dobę. Jeśli potrzeba Ci więcej, to powtarzaj procedurę przez kilka dni. Po uzyskaniu pożądanej ilości wstaw do lodówki, a potem normalnie już dokarmiaj co tydzień.

„Produkty z Młyna Wodnego z gwarancją eko są dostępne w sklepach, ale można je również kupić z dostawą do domu szybko, profesjonalnie i najtaniej. Zamów już teraz phillar@wp.pl Więcej na naszej stronie:http://www.eko-hillar.pl reklama


Pudełka pełne niespodzianek Trzy pomysły na pudełka z drugim śniadaniem prezentuje Anna Chojnowska

Każdy wypad z dzieckiem na plac zabaw czy do parku wiąże się z zabraniem torby różności. Zwykle obok mokrych chusteczek, zapasowych pieluch i kilku zabawek turla się jakieś jabłko lub kanapka. A można zadbać o to, by ten posiłek na świeżym powietrzu stał się dla dziecka czystą przyjemnością, a nie obowiązkiem. Wśród różnorodności i feerii kolorów dziecko chętnie wybierze coś dla siebie. Tego typu połączenia doskonale się też nadadzą dla starszych dzieci, jako lunchbox do szkoły.

Razowa tortilla z łososiem 1. Razowa tortilla z łososiem • 1 razowa tortilla • 2 łyżeczki koziego sera do smarowania • 2 liście karbowanej sałaty • 2 spore plastry wędzonego łososia Powierzchnię tortilli dokładnie posmaruj serkiem kozim. Wzdłuż środkowej części wyłóż liście salaty, na nie plastry łososia, a następnie zawiń ciasno najpierw jedną, a następnie drugą stronę. Dzięki serkowi koziemu tortilla powinna się skleić i całość będzie zwarta. 2. Marchewka i ogórek pokrojone w długie słupki 3. Mieszanka orzechów: włoskie, brazylijskie i migdały

Pudełko – Sistema Bento Box To Go, ht tp://www. bazylia.pl, 45,90 zł


Pudełka pełne

niespodzianek

Trzy pomysły na pudełka z drugim śniadaniem Każdy wypad z dzieckiem na plac zabaw czy do parku wiąże się z zabraniem torby różności. Zwykle obok mokrych chusteczek, zapasowych pieluch i kilku zabawek turla się jakieś jabłko lub kanapka. A można zadbać o to, by ten posiłek na świeżym powietrzu stał się dla dziecka czystą przyjemnością, a nie obowiązkiem. Wśród różnorodności i feerii kolorów dziecko chętnie wybierze coś dla siebie. Tego typu połączenia doskonale się też nadadzą dla starszych dzieci, jako lunchbox do szkoły.


Kanapka z chlebem orkiszowym i pastą jajeczną 1. Pasta jajeczna (porcja na 4 kanapki) • 4 jajka • 4 łyżeczki jogurtu greckiego • 2 łyżeczki oliwy z oliwek • ¼ łyżeczki soli • ¼ łyżeczki curry • ¼ łyżeczki kurkumy • 2 łyżki drobno posiekanego szczypiorku Jajka ugotuj na twardo. Kiedy ostygną, obierz je, przekrój na ćwiartki, a następnie zmiksuj z dodatkiem jogurtu greckiego, oliwy z oliwek, soli, curry i kurkumy na masę. Na koniec delikatnie wmieszaj drobno posiekany szczypiorek. 2. Mini sałatka caprese – pomidorki koktajlowe, kulki mini-mozzarella, kilka listków bazylii 3. Mieszanka ciemnych i jasnych winogron

Pudełko – Curver Lunch&Go ht tp://www. bazylia.pl, 22,00 zł


Kanapka z pumperniklem i pastą z awokado 1. Kanapka z pumperniklem i pastą z awokado Pasta z awokado (porcja na 4 kanaki) • 1 dojrzałe awokado • 2 łyżeczki soku z cytryny • 1 łyżeczka oliwy z oliwek • szczypta soli Miejsce na przepis • 2 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki Miąższ z awokado, sok z cytryny, oliwę z oliwek, sól i drobno posiekaną pietruszkę zmiksuj na gładką masę. 2. Borówki 3. Nektarynka 4. Kolorowe papryki posiekane w drobne słupki 5. Łuskane ziarna słonecznika 6. Mieszanka suszonych owoców: daktyle i figi

Pudełko – Infantil Iris, ht tp://www. bazylia.pl, 49,00 zł


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 157


158

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Śniadania i brunche u Specianich. Zalecenia żywieniowe w nietolerancjach pokarmowych M. Speciani, M. Necchi, A. Speciani http://www.esteri.pl 56,00 zł To nie jest standardowa książka kucharska, chociaż znajdziecie w niej mnóstwo przepisów na pyszne, a jednocześnie zdrowe potrawy do zjedzenia w pierwszej połowie dnia. Autorami książki jest rodzina –małżeństwo z córką – specjaliści medycyny i żywienia, którzy od wielu lat zajmują się tematyką zdrowego żywienia, ze szczególnym uwzględnieniem tematyki alergii pokarmowych. W książce znajdziecie więc nie tylko przepisy, ale też obszerne opracowanie tematyki alergii pokarmowych i wiele praktycznych wskazówek na ten zdrowego odżywiania.

Wielka uczta. Proste przepisy wegetariańskie z mojej leśnej chatki Erin Gleeson http://www.grupawydawniczafoksal.pl/ 59,99 zł Uczta dla fanów kuchni wegetariańskiej i pięknie wydanych książek kucharskich. Wybór smakowitych przystawek, koktajli, sałatek, warzywnych dań głównych i słodkości w wersji wegetariańskiej. Z sezonowych, świeżych składników. Do tego przepiękne zdjęcia. Od razu chce się gotować i jeść!


KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 159

La Veganista Superfood Nicole Just http://www.esteri.pl 53,00 zł

Nicole to niemiecka blogerka kulinarna i autorka książek „La Veganista”. W Polsce nakładem wydawnictwa Esteri ukazała się jej pozycja „Superfood”. Myślę, że jest idealna dla tych, którzy chcieliby spróbować wegańskiej kuchni, ale boją się, że nie mają w domu tych wszystkich superważnych składników do potraw wegańskich, które zastępują zwierzęce odpowiedniki. W książce znajdziecie proste i przystępne przepisy z wykorzystaniem jedynie roślinnych składników. Przepisy na pyszne dania główne, desery i zupy. Co mnie urzekło? Wrażenie dostępności – że wegańska kuchnia to nie jest jakaś highendowa kulinarna przygoda dla wybrańców, ale można ją z powodzeniem, na co dzień, wprowadzić w naszych domach.

Dzika strona jedzenia Jo Robinson http://www.illuminatio.pl/ 39,90 zł Warzywa i owoce powinny stanowić jeden z najważniejszych składników naszych codziennych posiłków. Jak jednak wybierać je rozsądnie? Fascynująca podróż od nasiona przez roślinę aż po potrawy na naszych stołach. Skąd przyjechały do nas warzywa i owoce, dlaczego tak wyglądają i jak wyglądały kiedyś? Jo w swojej książce wskazuje, po jakie warzywa sięgać, żeby były one dla nas jeszcze zdrowsze i jeszcze smaczniejsze. Poznaj przepisy, na myśl o których będzie Ci leciała ślinka. Zajrzyj do serca karczocha, odkryj feerię barw marchewek i… ziemniaków. Przejdź na dziką stronę jedzenia.


160

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Mama Alergika Gotuje z dziećmi Katarzyna Jankowska http://www.mamaalergikagotuje.pl 44,99 zł

Przepisy dla wymagających: dla alergików, bez glutenu, cukru i w wersji wegańskiej. Autorka bloga i książek kucharskich, Katarzyna Jankowska, proponuje nam bogactwo prostych, ale sprawdzonych przepisów, które można przygotować razem z dziećmi. Do tego krótki rozdział teoretyczny o alergiach i reakcjach krzyżowych żywności i pyłków oraz poradnik o zdrowym żywieniu dzieci. Plus piękny kalendarz sezonowości warzyw i owoców, wiele praktycznych wskazówek i zabawne ilustracje.

Kiełki w domowym ogrodzi zastosowanie w codziennej Grazia Cacciola http://www.esteri.pl 45,89 zł

Kiełki są zdrowe – wszyscy to wiem prosto i skutecznie uprawiać w swo ogródku, na balkonie czy na oknie. odsłania przed czytelnikiem książk Najciekawsze w książce są informa które możemy spożywać. Owies, m zaraz obok znanej i popularnej rzeż brokułu czy lucerny. Książka odkry wachlarz zalet jedzenia różnych kie i wskazówki hodowli. Ponadto mnó m.in. kiedy kiełki mogą się popsuć Poglądowe zdjęcia pomogą odróżn kiełków od hodowli, która uległa ze poznacie rożne sposoby hodowani wymagające zakupu wyjątkowego


ie. Uprawa i j diecie

my. Można je bardzo oim domowym . Sekrety takiej uprawy ka wydawnictwa Esteri. acje o bogactwie kiełków, marchew, migdałowiec żuchy, rzodkiewki, yje przed Wami cały ełków, propozycje podania óstwo przydatnych porad, i jak wtedy wyglądają. nić prawidłowy wygląd epsuciu. Ponadto ia kiełków – nie koniecznie osprzętu.

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016 161

Chia Wayne Coates

http://www.illuminatio.pl/ 36,90 zł Wielka książka o małych nasionkach. Chia – nasiona szałwii hiszpańskiej kryją w sobie bogactwo składników odżywczych. Wszystko o tym, skąd pochodzi Chia i jakie ma właściwości, znajdziecie w tej pozycji. Chia to super food, które pomoże w utrzymaniu prawidłowej wagi, nakarmi mózg i wesprze w walce z dolegliwościami oraz niektórymi schorzeniami.


162

KWARTALNIK LAKTACYJNY nr 3/2016

Kwartalnik Laktacyjny czcionka Poppins ttf.

R:125 G:38 B:159

C:70 M: 100 Y:0 K:0

PANTONE 527 C


Kwartalnik3 2016 październik grudzień