Issuu on Google+

W STRONĘ RÓWNOŚCI WYBÓR TEKSTÓW POŚWIĘCONYCH POLITYCE RÓWNOŚCIOWEJ

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Redakcja Wiktor Pietrzak Magdalena Pietrzak-Uszyńska

Fundacja Grejpfrut Wrocław 2012 ISBN 978-83-934767-1-8

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


CZĘŚĆ I MATERIAŁY POPULARNONAUKOWE

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ANNA WILIŃSKA-ZELEK Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Skarga indywidualna do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Zwalczanie przejawów dyskryminacji może przybierać różne formy. W sytuacji gdy zawodzą mechanizmy wewnątrzpaństwowe, możliwe jest składanie skarg indywidualnych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Skuteczność tej drogi potwierdzają liczne orzeczenia, m.in. w sprawach Aksu v. Turcja1, Kiyutin v. Rosja2 czy Bączkowski i inni v. Polska3. Artykuł ma na celu dostarczenie podstawowych informacji nt. skargi indywidualnej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka4. Europejski Trybunał Praw Człowieka utworzono na mocy Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r. 5 Umowa zawiera listę praw i gwarancji, których państwa (strony umowy - obecnie jest ich 49) zobowiązują się przestrzegać. Prawo do życia (art. 2 Konwencji), prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego (art. 5) prawo do rzetelnego procesu sądowego (art. 6), wolność myśli, sumienia i wyznania (art. 9) czy zakaz dyskryminacji (art. 14) - to tylko niektóre z praw, znajdujących swój wyraz w omawianym akcie prawnym. Trybunał, jako organ sądownictwa międzynarodowego, został utworzony „w celu zapewnienia przestrzegania zobowiązań wynikających” z Konwencji oraz z załączonych do niej

1 2 3 4 5

Wyrok ETPCz z dnia 15 marca 2012 r., sygn. 4149/04. Wyrok ETPCz z dnia 10 marca 2011 r., sygn. 2700/10. wyrok ETPcz z dnia 3 maja 2005 r., sygn. 1543/07/. Dalej jako: ETPCz. Dz. U. z 1993 r., nr 61, poz. 284; dalej jako Konwencja.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


protokołów (zgodnie z art. 19 Konwencji). Jak wskazuje art. 32, ETPCz jest „właściwy do rozpoznawania wszystkich spraw dotyczących interpretacji i stosowania” Konwencji i jej protokołów. Art. 34 Konwencji, który reguluje tzw. skargi indywidualne (individual complaint), uznawane za podstawę sukcesu europejskiego systemu ochrony praw człowieka. 6 Artykuł ten umożliwia złożenie skargi każdej osobie, organizacji pozarządowej lub grupie jednostek, które uważają, że stały się ofiarą naruszenia ( przez państwo, które ratyfikowało umowę) praw zawartych w Konwencji i protokołach. Dzięki niniejszej instytucji, jednostka jest chroniona bezpośrednio tj. bez pośrednictwa ustawodawstwa wewnętrznego. Należy jednocześnie podkreślić, że omawiany system ma charakter posiłkowy w stosunku do systemów wewnątrzpaństwowych.7 Przedmiotem skargi mogą być tylko działania i zaniechania władzy publicznej. 8 Naruszenie winno mieć charakter osobisty i bezpośredni – organizacja pozarządowa nie może złożyć skargi w imieniu innych osób czy w oderwaniu od konkretnego stanu faktycznego (np. w związku z potrzebą zmiany istniejących, niesłusznych zapisów). Zgodnie z art. 35 Konwencji, „Trybunał może rozpatrywać sprawę dopiero po wyczerpaniu wszystkich środków odwoławczych, przewidzianych prawem wewnętrznym”. W postępowaniu administracyjnym należy wyczerpać możliwości występujące w ramach postępowania administracyjnego (dwuinstancyjne), a następnie skorzystać również ze skargi w ramach postępowania sądowo - administracyjnego (dwuinstancyjne). W postępowaniu cywilnym i karnym należy wnieść o apelację i kasację (o ile przysługuje). W niektórych typach spraw konieczne jest również złożenie skargi konstytucyjnej (niniejsze zagadnienie wykracza jednak poza ramy niniejszego opracowania. 9 Skarga winna zostać wniesiona w ciągu sześciu miesięcy od daty podjęcia ostatecznej decyzji (rozumianej szeroko – również zaliczyć należy tutaj orzeczenia sądu). Trybunał nie rozpatruje skarg anonimowych (art. 35 Konwencji ust. 2 pkt a) oraz takich, które dotyczą identycznych spraw, co do których Trybunał już wydał określone rozstrzygnięcie. Nie są również rozpatrywane sprawy poddane innej, międzynarodowej procedurze dochodzenia lub

6 7 8 9

D. Bychawska-Siniarka, Z dużej chmury mały deszcz: walka o przyszłość strasburskiego Trybunału, „Kwartalnik o prawach człowieka”, 2/2012, s. 8. R. Andrzejczak, Prawa człowieka w świetle uwarunkować kulturowych i prawnych, Lublin 2011 r, s. 134. W stosunku do Polski dopuszalne są jedynie skargi dot. zdarzeń po 30 kwietnia 1993 r. Wyrok ETPCz z dnia w sprawie Szott-Medyńska v. Polska , sygn. 47414/99.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


rozstrzygnięcia a skarga nie zawiera nowych, istotnych informacji (art. 35 Konwencji ust. 2 pkt b). Skarga musi dotyczyć praw konwencyjnych, przy czym naruszenia mogą przybrać różnorodny charakter. Istotne ograniczenie dopuszczalności składania skargi indywidualnej wprowadził protokół nr 14 do Konwencji, który wszedł w życie 1 czerwca 2010 r. 10 Zmodyfikował on ustęp 3 art. 35 Konwencji. Zgodnie ze zmianami, skargę należy uznać za niedopuszczalną, jeśli „nie daje się jej pogodzić z postanowieniami Konwencji lub jej Protokołów, jest w sposób oczywisty nieuzasadniona lub stanowi nadużycie prawa do skargi a także skarżący nie doznał znaczącego uszczerbku, chyba że poszanowanie praw człowieka w rozumieniu Konwencji i jej Protokołów wymaga rozpatrzenia przedmiotu skargi oraz pod warunkiem, że żadna sprawa, która nie została należycie rozpatrzona przez sąd krajowy, nie może być odrzucona na tej podstawie.” Skargę należy złożyć w jednym z urzędowych języków Trybunału (angielski lub francuski) lub w języku urzędowym Państwa, które ratyfikowało Konwencję. W dalszym toku postępowania ( po uznaniu skargi za dopuszczalną ), korespondencja będzie przekazywana w jednym z oficjalnych języków Trybunału. Skarga składana jest na piśmie i musi zostać opatrzona podpisem skarżącego11. Powinna ona jasno formułować szczegóły skargi. Można również wypełnić odpowiedni formularz 12. Skarga powinna zawierać: - dane personalne skarżącego oraz nazwę państwa przeciwko któremu jest kierowana; - dane pełnomocnika ( w przypadku jego ustanowienia ) oraz pełnomocnictwa; - przedmiot skargi ( zwięzłe i jasne przedstawienie stanu faktycznego ); - wskazanie prawa lub praw zawartych w Konwencji lub Protokołach dodatkowych, których naruszenie zarzuca wnoszący skargę oraz przedstawienie argumentów na poparcie tych zarzutów; - informację o spełnieniu warunków dopuszczalności skargi; - oświadczenie informujące o co wnosi skarżący; - informację o przedłożeniu sprawy innym organom międzynarodowym;

10 11 12

Dz. U. z 2010 r., nr 90, poz. 587. Dopuszczalny jest faks oraz mail – wymagają one jednak listownego potwierdzenia złożenia skargi. Dostępny na stronach Trybunału: http://www.echr.coe.int.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


-

listę

decyzji

oraz

orzeczeń

dotyczących

danej

sprawy

oraz

informację

o

treści każdej z nich; - wskazanie jednego z dwóch języków – angielskiego lub francuskiego – w którym skarżący chciałby otrzymać decyzję lub orzeczenie. Do skargi należy załączyć kserokopie odpowiednich dokumentów, gdyż złożone dokumenty nie będą stronie zwracane. Prowadzenie sprawy przed ETPCz nie wymaga uiszczania kosztów sądowych. Strona jest zobowiązana jedynie do pokrycia wydatków związanych z działaniem pełnomocnika

( można

ubiegać się o pomoc finansową na pokrycie kosztów pomocy prawnej ) oraz kosztów wynikających z uzyskiwania kopii dokumentów, prowadzonej korespondencji, itp.

Skarga powinna zostać wysłana pocztą na następujący adres: The Register European Court of Human Rights Council of Europe F-67075 Strasbourg cedex France

W pierwszej kolejności Trybunał bada dopuszczalność wniesienia skargi. W przypadku niespełnienia warunków, skarga zostaje odrzucona. Natomiast, jeśli Trybunał uzna, że tylko niektóre zarzuty są dopuszczalne, wtedy skarga zostaje odrzucona w części. Zgodnie z art. 38 Konwencji, Trybunał “rozpatruje sprawę z udziałem przedstawicieli stron i , jeśli zachodzi potrzeba, podejmuje dochodzenie”. Tożsamość pokrzywdzonego jest ujawniana publicznie. Skarżący może złożyć odpowiedni wniosek z prośbą o nieujawnianie danych. Prezes Trybunału podejmuje decyzje, czy prośba zasługuje na uwzględnienie Postępowanie ma charakter pisemny.

Rozprawy z udziałem stron zwołuje się w

wyjątkowych przypadkach i są one publiczne (chyba że ETPCz zadecyduje inaczej). Na każdym etapie postępowania istnieje możliwość polubownego załatwienia sprawy, oczywiście przy uwzględnieniu podstawowych zasad i przepisów Konwencji (art. 39 ust. 1 Konwencji).

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Ostateczny wyrok ETPCz podlega opublikowaniu i wiąże strony. Nad wykonaniem wyroku czuwa Komitet Ministrów (art. 46 ust. 2 Konwencji) Jeśli „Trybunał stwierdzi, że nastąpiło naruszenie Konwencji lub jej Protokołów” a „prawo wewnętrzne” danego państwa pozwala jedynie na częściowe usunięcie konsekwencji naruszenia – Trybunał przyznaje słuszne zadośćuczynienie pokrzywdzonym (art. 41 Konwencji). Wskazuje się, że dostęp skarżącego do Trybunału jest w znacznym stopniu odformalizowany. Trudno się z tym nie zgodzić, uwzględniając warunki stawiane uczestnikom postępowań krajowych13. Podkreślić jednak należy, że istnieje tendencja do formalizowania postępowania przed ETPCz ze względu na obecną kondycję organu. W związku ze skomplikowanym charakterem spraw prowadzonych przed Trybunałem oraz liczbą wnoszonych skarg, na rozstrzygnięcie trzeba czasami czekać latami. Pamiętać jednak należy, że ETPCz może niektórym sprawom nadać priorytet. W 2011 r. do Trybunału wpłynęło 5035 spraw z Polski 14. Coraz głośniej mówi się o reformach sądu 15. Działania informacyjne nt. możliwości wniesienia indywidualnej skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka powinny być uwzględniane przez organizacje pozarządowe. Wiedza na ten temat przyda się również samorządom lokalnym – zwłaszcza w zakresie działalności jednostek administracji zespolonej i niezespolonej.

13 14 15

I. Kondak, [w:] L. Garlicki (red.), Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Tom II. Komentarz do artykułów 19-59 oraz Protokołów dodatkowych, Warszawa 2011 r., s. 153. Źródło:www.echr.coe.int/NR/rdonlyres/219E9A92-716A-4337-99DE053358F53683/0/2011_Rapport_Annuel_EN.pdf; stan na dzień: 20.11.2012 r. D. Bychawska-Siniarska, Z dużej... op.cit., s. 8-11.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ABSTRACT Anna Wilińska-Zelek „The author carries out complaints, brought by individuals to The European Court of Human Rights in Strasbourg”

Applications by individuals against contracting states can be made by any person, nongovernmental organization or group of individuals. Complaints need to concern violation of their rights under the European Convention on Human Rights (international treaty under which the member States of the Council of Europe promise to secure fundamental civil and political rights) Article present how to lodge an application with the Court.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


BARTOSZ KOZIŃSKI Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

Od różnic do podobieństw. Studium kwestii narodowościowej

Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie kluczowych pojęć związanych z problematyką kwestii narodowościowej (narodowej lub etnicznej). Owe pojęcia obecne są w wielu dziedzinach nauki, poczynając od antropologii a kończąc na politologii. Dlatego przedstawienie kompletnej analizy tego zagadnienia wykracza poza ramy tematycznie niniejszej pracy. Zamiarem autora jest zasygnalizowanie najistotniejszych ujęć teoretycznych, które mogą posłużyć w przyszłości do stworzenia głębszej analizy. Z tego względu początkowo zostanie przedstawione znaczenie pojęcia kwestii narodowościowej. W dalszej części artykułu wyjaśniona zostanie istota konfliktu etnicznego, tj. przyczyny, okoliczności i rodzaje. W celu dopełnienia analizy, zaprezentowane zostaną najważniejsze sposoby rozwiązywania kwestii narodowościowej.

Co to jest kwestia narodowościowa (narodowa lub etniczna)?

Wiek XX, w szczególności jego początek i koniec, upłynął w Europie pod znakiem konfliktów i problemów narodowościowych m.in. wojny bałkańskie, powstały po I wojnie światowej układ geopolityczny, a także wojna w byłej Jugosławii, rozpad ZSRR i podział Czechosłowacji. Współcześnie może się wydawać, że kwestia narodowa przestała być podstawowym elementem dyskursu politycznego. Wszakże to problematyka integracji europejskiej, walki z terroryzmem i finansowego kryzysu zdominowały światową debatę polityczną. Odwołując się do bliskiej nam sytuacji w Europie należy stwierdzić, że antagonizmy narodowościowe nie zniknęły. Można wskazać na liczne przykłady uśpionych konfliktów, albo rozwiązanych jedynie częściowo np. sytuacja w Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Kosowie, podział Belgii, żądania niezależności Kraju Basków i Katalonii, konflikty na Kaukazie itd. Ponadto, jak wskazuje M. Budyta-Budzyńska „globalizacja, terroryzm, integracja europejska czy światowy kryzys gospodarczy też mają wymiar narodowy. Nacjonalizm i tzw. nowa etniczność są drugą stroną globalizacji. Nie wszyscy czują się dobrze w <<globalnej wiosce>>. Wielu ucieka przed globalizacją we wspólnoty narodowe albo jeszcze mniejsze – lokalne, a likwidacji formalnych granic towarzyszą procesy reetnicyzacji i wznoszenie murów w głowach 16. Terroryzm (…) jest jedną z form walki o suwerenność narodową znaną w Europie co najmniej od początku XX wieku (…). W debacie o integracji europejskiej stale pojawia się pytanie o przyszłość narodów i państw narodowych (…). Światowy kryzys gospodarczy także ma wymiar narodowy – nie dla każdego kraju będzie tak samo dotkliwy”17. Określenia „kwestia narodowościowa” (narodowa lub etniczna) używa się przeważnie w stosunku do rzeczywistości, w której mamy styczność z dwoma zjawiskami. Po pierwsze, z dającą się stwierdzić na podstawie obserwacji, formą dyskryminacji narodowej, jest to tzw. aspekt obiektywny. Po drugie, gdy określona grupa narodowa lub etniczna uznaje, że jest dyskryminowana, bez względu na to, czy w rzeczywistości mamy do czynienia z taką sytuacją, jest to tzw. aspekt subiektywny. W literaturze przedmiotu klasyczna kwestia narodowościowa związana jest z mniejszością narodową i następuje w wielonarodowym państwie oraz w niehomogenicznym państwie narodowym18. Radosław Zenderowski konstatuje, że „stwierdza się ją wówczas, gdy <<nie całkiem mała>> część społeczności narodowej (narodowościowej) uważa, że jest przedmiotem dyskryminacji ze strony władz państwowych bądź innej społeczności narodowej. Towarzyszy temu dążenie do zmiany swego statusu w danym państwie lub do oddzielenia od niego zamieszkanych przez siebie ziem”19. Źródło

kwestii

narodowej

związane

jest

z

dysonansem

panującym

pomiędzy

ukształtowanym historycznie (rozstrzygające znaczenie ekspansji gospodarczej i siły militarnej) państwowym systemem w Europie, a powstającą Europą narodową. Nasilenie kwestii narodowej zależy zatem od ciągu wydarzeń i czynników dotyczących życia w danym społeczeństwie lub 16 Zob. U. Beck, Władza i przeciwdziałanie w epoce globalnej. Nowa ekonomia polityki światowej, Warszawa 2005. 17 M. Budyta-Budzyńska, Socjologia narodu i konfliktów etnicznych, Warszawa 2010, s. 9-10. 18 R. Zenderowski, Stosunki międzynarodowe. Vademecum, Wrocław 2006, s. 325. 19 Tamże. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


państwie różnych grup narodowościowych. Można za tym powiedzieć, że obiektywne lub subiektywne wrażenie mniejszości narodowej lub etnicznej dyskryminacji ze strony narodowości większościowej, bądź w danej rzeczywistości dominującej, intensyfikuje rozwój kwestii narodowościowej (celem może stać się stworzenie niepodległego państwa)20. Kwestia narodowa, pozostająca bez korzystnego dla określonej mniejszości rozwiązania, może przekształcić się w konflikt etniczny, o którym więcej będzie w dalszej części pracy.

Czym jest konflikt etniczny?

Wydaje się, że definicja konfliktu etnicznego jest stosunkowo prosta. Wszakże można przyjąć, że jest to swego rodzaju konflikt społeczny, zachodzący między państwami, w obrębie danego państwa lub w sferze lokalnej. Przez wiele lat badań nad zagadnieniem konfliktów etnicznych, powstał cały szereg definicji i zagadnień wyjaśniających na gruncie teoretycznym, zjawisko wojen o podłożu etnicznym. Pomimo tego, fundamentalnym pytaniem pozostaje kwestia tego, czy konflikt etniczny jest w swej istocie rodzajem konfliktu społecznego, czy również stanowi oddzielne, nieredukowalne do pozostałych rodzajów konfliktów zjawisko21. Dlatego na początku przedstawię najistotniejsze, zagadnienia definicyjne konfliktu etnicznego, aby w drugiej części mojego wywodu skupić się na okolicznościach, przyczynach i źródłach konfliktu etnicznego. Termin „etniczność” pochodzi z greckiego słowa ethnos. Dla ówczesnych Greków oznaczał przede wszystkim uwydatnienie kulturowych, a nie biologicznych właściwości danej grupy 22. Walter Żelazny konstatuje, że starożytni Grecy podzielili społeczeństwa na zorganizowane w polis (miasta – państwa), a także zorganizowane „politycznie” czyli ethnè (w liczbie mnogiej, zaś ethnos w liczbie pojedynczej). Podaje również, że Aleksandryjscy Żydzi (z gr. Septuaginty) stosowali pojęcie ethnos do charakteryzowania innych ludów, a późnołacińskie ethnicus znane z Wulgaty (przełożona na

20 S. Sierpowski, Kwestia narodowa w stosunkach międzynarodowych, „Sprawy Narodowościowe” 1993 nr 2, s. 9-28. 21 L. M. Nijakowski, Domeny symboliczne. Konflikty narodowe i etniczne w wymiarze symbolicznym, Warszawa 2006, s. 24. 22 P. Wróblewski, Mobilizacja i konflikt etniczny. Miejsca święte mniejszości narodowych w Polsce, Warszawa 2007, s. 44. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


łacinę Biblia) oznaczało pogan23. Przez kolejne wieki pojęcie ethnos uległo zapomnieniu. Pojawiło się raz jeszcze w XIX wieku we francuskiej eseistyce poruszającej kwestie rasowe. Działo się to za sprawą Georges’a Vachera de Lapouge’a, autora książki pt. Les sélections sociales24 z 1896 roku. Pojęcie „etniczność” (ethnicity ) pojawiło się w 1933 roku, w słynnym Oxford English Dictionary, w którym etniczność rozumiana jest jako pogańskie przesądy25. Słowa „etniczność” zazwyczaj używa się w postaci przymiotnikowej, aby scharakteryzować zbiorowości wyszczególnione na podstawie cech kulturowych, większych pod względem liczebności niż społeczności. Członkostwo w tych zbiorowościach ustalane jest w oparciu o pokrewieństwo. Z reguły „etniczność” występuje w wyrażeniach takich jak „grupa etniczna” bądź „wspólnota etniczna”. Odnosząc się do cech kulturowych, które wyznaczają granice pomiędzy grupami, lub do treści dotyczących etnicznej konfrontacji26. Ferdynand de Saussure’a postrzegał etniczność jako „(…) jedność opartą na rozlicznych związkach religii, kultury, wspólnej obrony itp., które mogą się utrwalać między ludami rożnych ras, przy całkowitym braku więzi politycznej”27. Za definicję zwykłego konfliktu w niniejszej pracy przyjmuje się fakt, że jest to „współzawodnictwo między rywalizującymi siłami, odzwierciedlające różnorodność poglądów, preferencji, potrzeb i interesów” 28. Można wskazać na trzy podejścia do konfliktu. Pierwsze to strukturalne, w których konflikt jest pewnego rodzaju niezgodnością, zaburzającą system społeczny. Następne określane jest jako behawioralne, gdzie konflikt jest pojmowany jako działanie o znamionach walki społecznej. Trzecie podejście - psychologiczne, w którym konflikt jest przejawem wrogości wobec drugiej strony. Niełatwo zatem wskazać na jedną uniwersalną definicję konfliktu społecznego29. Badacz owej problematyki Lech M. Nijakowski sugeruje, aby w związku z analizą relacji konflikt społeczny – konflikt etniczny, przyjąć następującą definicję: „Konfliktem społecznym jest zatem takie wydarzenie, które charakteryzuje się gwałtowną polaryzacją zbiorowości

23 W. Żelazny, Etniczność. Ład – Konflikt – Sprawiedliwość, Poznań 2006, s. 26. 24 Zob. G.V. de Lapouge, Les Sélections sociales. Cours libre de science politique professé à l'Université de Montpellier, 1888-1889, Paris 1896. 25 W. Żelazny, dz. cyt., 26. 26 P. Wróblewski, dz. cyt., s. 44. 27 F. de Saussure, Kurs językoznawstwa ogólnego, Warszawa 2002, s. 250. 28 A. Heywood, Politologia, Warszawa 2006, s. 4. 29 L.M. Nijakowski, dz. cyt., s. 24. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


wywołaną niezgodnymi czy nawet zdecydowanie wykluczającymi się interesami. Tym, co jest typowe w konfliktach społecznych, to chęć, a często realna możliwość wykorzystania siły przez co najmniej jednego uczestnika wydarzeń. (...). Konflikt społeczny przekształca stosunki społeczne i ingeruje przez to również w układy polityczne i ekonomiczne, ale nie jest determinowany przez sprawy gospodarcze czy narodowe albo państwowe. Dominują w nim kwestie społeczne, które tkwią w nim jako przyczyna i pojawiają się na końcu jako jego rezultat”30. Analizując kwestię relacji konflikt społeczny – konflikt etniczny, Krzysztof Kwaśniewski stwierdza, że istnieje między nimi jakościowa różnica. Dokonując przy tym charakterystyki konfliktu etnicznego i stosując schemat analizy konfliktu społecznego, wskazuje on na elementarne cechy konfliktu etnicznego: 

Podmiot konfliktu etnicznego. Mogą nim być: grupy oraz jednostki (jako członkowie owych grup). „Są to też grupy ściśle określonego charakteru: grupy etniczne, narodowości, narody, państwa narodowe. Mogą nimi też być społeczności regionalne, w których rozwijają się lub aktywizują procesy narodotwórcze, a także mogą one stanowić pretekst do konfliktów religijnych w wypadku ściślejszego identyfikowania narodowości z jakimś wyznaniem. Podmiotowość strony w konflikcie etnicznym ma charakter egzystencjalny, walczy ona o prawo do istnienia, ale tożsamość etniczna (narodowa), której broni ma charakter kulturowy, a więc strukturalny”.

Zasięg konfliktu etnicznego. Jest on stosunkowo szeroki, obejmuje tym samym w różny sposób niemal wszystkich członków walczących grup etnicznych (bez względu na solidaryzm klasowy).

Przedmiot konfliktu etnicznego. Jest nim samo istnienie grupy etnicznej (narodu) jako nosiciela pewnej tożsamości i tradycji kulturowej. Z tego powodu nie jest przedmiotem wspólnych pożądań antagonistów. Pozornie konflikt etniczny wybucha z chęci zawłaszczenia lub odzyskania czyichś dóbr.

Sposób przejawiania się konfliktu etnicznego. Przejawia się niemal identycznie jak przeciętny konflikt społeczny. Jednakże w stosunku do funkcji państwowotwórczych narodu

30 J. Królikowska Struktura procesu konfliktowego, w: K. Piątek (red.), Konflikty społeczne w procesie transformacji systemowej, Toruń 1996, s. 16, cyt. za: L.M. Nijakowski, dz. cyt., s. 24-25.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


wielokrotnie przyjmuje postać konfliktów dyplomatycznych, zimnowojennych lub wojennych oraz konfliktów prawa międzynarodowego. 

Czas trwania konfliktu etnicznego. W zasadzie jest on praktycznie nieograniczony. Chociaż uzależniony jest od tego, jak długo warianty i kierunki ekspansji oraz powiązania oponentów pozostają niezmienne.

Charakter sprzeczności konfliktu etnicznego. „Jakkolwiek by był zażarty, nie jest w swej istocie antagonistyczny, choć zwykle albo toczy się pod konkretnymi, antagonistycznymi pretekstami (np. o terytorium), albo inspirowany jest przekonaniem o diabolicznej roli przeciwników w piętrzeniu przeszkód do konkretnych korzyści. O konflikcie etnicznym i o dążeniu do obrony zagrożonej tożsamości mówi zwykle tylko strona słabsza, a obie strony konfliktu tylko wtedy, gdy obu im grożą jakieś trzecie siły”31.

Podsumowując swoją analizę, K. Kwaśniewski przedstawia własną definicję konfliktu etnicznego. Według niego „za konflikt sensu stricto etniczny uznać można taki ostateczny, gwałtowny rezultat opozycji międzygrupowej, którego stronami są narody (grupy etniczne) i w którym bardziej niż o posiadanie, władzę lub informacje chodzi o tożsamość kulturową i etniczną stron”32. Z kolei Janusz Mucha twierdzi, że konflikty etniczne nie występują w świecie w czystej formie. Obejmują one różnego rodzaju zagadnienia. Według niego, konflikty etniczne pojawią się w dwóch charakterystycznych sytuacjach. Po pierwsze, gdy dana grupa postrzega swoją kulturę jako lepszą, a kultury i tradycje innych społeczności jako gorsze. Po drugie, kiedy pewna grupa sprzeciwia się obecności innych grup kulturowych na terenie, postrzeganym jest jako jej własność. Ponadto J. Mucha zaznacza, że konflikt etniczny nie musi przyjmować postaci otwartego konfliktu behawioralnego, gdyż może dotyczyć różnego rodzaju zasobów obecnych w społeczeństwie, tj. ekonomicznych, symbolicznych lub politycznych 33. W literaturze przedmiotu można zaobserwować szereg różnego rodzaju poglądów, a co ważniejsze klasyfikacji charakteryzujących okoliczności, przyczyny i źródła konfliktów etnicznych.

31 K. Kwaśniewski, Konflikt etniczny, „Sprawy Narodowościowe – Seria nowa” 1994 z. 1, s. 51. 32 Tamże, s. 52. 33 J. Mucha, Konflikt etniczny jako typ konfliktu społecznego, w: I. Kabzińska-Stawarz, S. Szynkiewicz (red.), Konflikty etniczne. Źródła – typy – sposoby rozstrzygania, Warszawa 1996, s. 31-38. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Twórcą jednej z nich jest Donald L. Horowitz autor książki pt. Ethnic groups in conflict 34, uznawanej przez wielu badaczy za fundamentalną publikację poświęconą zagadnieniu konfliktów etnicznych. Otóż D. H. Horowitz stworzył klasyfikację dziesięciu możliwych wyjaśnień powstawania konfliktów etnicznych. Oto one: „1. Etniczność to pierwotna, nieracjonalna i emocjonalna przynależność i więź. Wyznacza ona wspólnotę ludzi, która spontanicznie odróżnia się od innych wspólnot etnicznych. Relacje z innymi grupami mają przeważnie charakter konfliktowy. 2. Historyczne konflikty i uczucie nienawiści między grupami prowadzą do konfliktów etnicznych. 3. Konflikt etniczny wymaga zderzenia kultur. Przeciwstawia ludzi, których wartości są w konflikcie, którzy pożądają odmiennych rzeczy i którzy w istocie nie rozumieją się wzajemnie. 4. Konflikt etniczny wywoływany jest przez modernizację, która wyzwala u ludzi podobne potrzeby i rywalizację o dobra uniwersalne. 5. Jest rezultatem ekonomicznej konkurencji między zróżnicowanymi etnicznie segmentami klasy pracującej lub między handlowcami i kupcami. 6. Czasami wspólnotę etniczną postrzega się jako grupę wzajemnego zaufania pozwalającą uniknąć oszustwa. Prowadzi to do redukcji kosztów transakcyjnych dla członków grupy własnej. Działania podejmowane przez grupę w przestrzeni publicznej prowadzą do konfliktu z innymi grupami. 7. Etnicyzacja polityki w celu redukcji kosztów transakcyjnych pociąga za sobą także dążenie do mobilizacji, gdy członkowie grupy podkreślają swą identyfikację etniczną, oczekując tego samego od innych członków. To wyzwala konflikt z innymi grupami. 8. Rywalizacja elit i akcja promocji etniczności prowadzi do konfliktu etnicznego. Elity manipulują etnicznością w celu zdobycia władzy. 9. Według teoretyków racjonalnego wyboru do konfliktu etnicznego dochodzi wtedy, gdy członkowie grup mają poczucie zagrożenia wywoływane, gdy nie jest się pewnym intencji drugiego aktora i obaj są sobie wrodzy. 10. Emocje powodujące wrogość wobec obcych wynikają z doboru krewniaczego i są 34 Zob. D.L. Horowitz, Ethnic groups in conflict, Berkeley 1985.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


uwarunkowane genetycznie. Grupę własną postrzega się niczym rozszerzoną rodzinę. Takie postrzeganie grupy, wywołujące wrodzone sentymenty, może także wynikać z działań polityków” 35. Socjolog Lech M. Nijakowski powyższe sposoby wyjaśniania natury konfliktów etnicznych sprowadza do czterech głównych paradygmatów. Są to: 

Paradygmat naturalistyczny. Socjobiologia wskazuje na biologiczne determinanty zachowań człowieka, które powstały w toku ewolucji.

Przyjmuje się tutaj naturalną ludzką

terytorialność, hierarchiczność i agresywność, a także poszukuje ich szczegółowej genezy. W paradygmacie naturalistycznym terytorium jest literalnie związane z zachowaniami agresywnymi i walką. Co więcej, z agresją wewnątrzgatunkową wiąże się mechanizm rozróżniania swoich i obcych. 

Paradygmat instrumentalistyczny. W tym przypadku tożsamość etniczna jest zmienna i elastyczna. Zawartość oraz granice grupy etnicznej zmieniają się stosownie do panujących warunków. Z tego względu etniczność jest wynikiem procesów ekonomicznych, społecznych i politycznych.

Paradygmat modernizacji. W dziejach ludzkości zachodziło zastępowanie prostszych i zintegrowanych form organizacji społecznych (np. plemiona koczownicze lub społeczności barbarzyńskie), przez bardziej rozwinięte, tj. państwa feudalne i narodowe. W przeciwieństwie do poprzednich paradygmatów ludzka natura jest plastyczna, przez co dostosowuje się do zmieniających się struktur. W tej perspektywie narody ujmuje się w ramach funkcjonalnych sieci. Dlatego najczęściej traktuje się je jako rezultat rozwoju społeczeństw przemysłowych. Stąd naród

jest raczej „wspólnotą wyobrażoną” niż

wielowiekowym „naturalnym tworem”. 

Paradygmat humanistyczny. W niniejszej perspektywie konflikty etniczne wyjaśniane są na podstawie socjologii interpretatywnej. Krótko m��wiąc, konflikty etniczne są rezultatem barier kulturowych, rozbieżności systemów wartości oraz braku wspólnych kodów symbolicznych36. W celu usystematyzowania analizowanego zagadnienia, odwołam się do klasyfikacji M.

35 D.L. Horowitz, Structure and strategy in ethnic conflict. Referat na The Annual World Bank Conference on Development Economics, Washington, D.C., 20-21 kwietnia 1998, cyt. za: L.M. Nijakowski, dz. cyt., s. 28-29. 36 L.M. Nijakowski, dz. cyt., s. 29-31. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Budyty-Budzyńskiej, która przedstawiła podział na wewnętrzne konflikty etniczne i zewnętrzne konflikty etniczne. Wewnętrzne konflikty etniczne występują w jednym państwie, czyli mają miejsce w granicach jednego terytorium państwowego. Można je definiować za pomocą dwóch zagadnień. Po pierwsze, przez określenie przyczyn konfliktu. W tym przypadku konflikt posiada charakter etniczny, jeżeli związany jest z obroną tożsamości narodowej bądź jej atrybutów. Po drugie, poprzez podanie podmiotów, które biorą udział w konflikcie. Tutaj konflikt jest konfliktem etnicznym, jeżeli stronami w nim uczestniczącymi są narody, mniejszości narodowe lub etniczne. Natomiast zewnętrzne konflikty etniczne mają miejsce pomiędzy państwami. Wykraczają za granice prawa co najmniej dwóch państw. Spory i wojny pomiędzy państwami mają przeważnie określonych aktorów. Poza tym zazwyczaj wiadomo, o co dokładnie w nich chodzi. Zdarza się również, że konflikt wewnętrzny zaostrza się, rozprzestrzeniając się poza granice jednego państwa, absorbując sąsiednie terytoria i tym samym staje się konfliktem zewnętrznym. Dobrym przykładem ilustrującym owe zjawisko jest konflikt kurdyjski, który rozpoczął się w Iraku, a współcześnie dotyczy innych państw Azji Mniejszej i Bliskiego Wschodu. Bywają również przypadki odwrotne, gdy zewnętrzny konflikt etniczny przekształca się w wewnętrzny, destabilizując sytuację określonego kraju (np. sytuacja w Kosowie w 1999 roku i jej wpływ na wydarzenia w Macedonii) 37. Istnieją cztery najczęstsze przyczyny zewnętrznych konfliktów etnicznych. Po pierwsze, przeważnie dochodzi do konfliktu w efekcie aneksji terytorium. Zajęcie terytorium może być powodowane chęcią zdobycia zasobów i bogactw sąsiedniego kraju (np. aneksja Kuwejtu przez Irak w 1991 roku, tzw. pierwsza wojna w Zatoce Perskiej), żądzą odzyskania terenów, które uznaje się za swoje historyczne ziemie (np. wojny bałkańskie lub konflikt pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem o Górny Karabach). Zabór terytorium może być powodowany chęcią niesienia misji cywilizacyjnej, tj. zapanowanie nad chaosem wewnętrznym lub ochrona określonej grupy etnicznej (np. atak ZSRR na Polskę w 1939 roku). Ponadto wojna pomiędzy dwoma państwami może wybuchnąć ze względu na strategiczne znaczenie lub symboliczne wartości określonego terytorium. Kwestia etniczna i historyczna stanowi zwykle uzasadnienie podjęcia działań zbrojnych (np. spór Rosji i Japonii o Wysypy Kurylskie lub wojna pomiędzy Wielką Brytanią a Argentyną o Falklandy-Malwiny w 1982 roku). Konflikt może 37 M. Budyta-Budzyńska, dz. cyt., s. 222. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


również wybuchnąć z powodu próby zrzucenia obcego panowania i chęci zdobycia niepodległości. Następuje to zwykle z powodu różnic kulturowych, historycznych lub religijnych. Postulaty zniewolonego narodu spotykają się zazwyczaj z próbą zdławienia rebelii lub rozwiązania powstającego konfliktu w korzystny dla siebie sposób. Często stronami konfliktu stają się państwa sąsiednie, które opowiadają się za jedną ze stron. Jest to klasyczny obraz przeobrażania się konfliktu wewnętrznego w zewnętrzny, czego przykładem są wojny Czeczeńskie. Bywają również sytuacje, w których pragnienie wybicia się na niepodległość nie jest podyktowane różnicami etnicznymi, czy względami historycznymi, ale kwestią gospodarczą i ekonomiczną. Mianowicie rządzący rejonem wyraźnie bogatszym i bardziej rozwiniętym, nie chcąc się dzielić z resztą państwa dążą do secesji i stworzenia odrębnego bytu państwowego (np. uniezależnienie się Erytrei od Etiopii w 1993 roku, a także coraz częstsze problemy we współpracy Flamandów i Walonów w Belgii). Kolejnym źródłem konfliktów międzynarodowych jest wojna o utrzymanie wpływów. Państwo uzależnione od innego państwa próbuje poluzować relację zależności lub definitywnie zerwać z podporządkowaniem się innemu krajowi. Oczywiście najczęściej w takiej sytuacji państwo dominujące, nie zgadzając się na zmianę rzeczywistości, zaczyna bronić swojej pozycji (np. interwencje Stanów Zjednoczonych Ameryki w Iraku i Wietnamie lub interwencja Chin i Wietnamu w Kambodży w XX wieku). Innym powodem powstania konfliktu między państwami może być rywalizacja ideologiczna lub religijna. Państwo próbujące narzucić danemu regionowi własną religię lub ideologię znajduje się w stanie wojny z każdym, kto nie chce przyjąć tego światopoglądu38. Istnieje wiele różnych źródeł wewnętrznych konfliktów etnicznych. Do najważniejszych należy jednak zaliczyć siedem fundamentalnych zjawisk. Konflikt etniczny może wybuchnąć, gdy zagrożona jest tożsamość narodowa. Taka sytuacja występuje wtedy, gdy określone państwo uznając odrębność etniczną grupy prowadzi w stosunku do niej politykę dyskryminacji np. stosując zakaz obejmowania stanowisk publicznych przez członków danej mniejszości lub wprowadzając wobec nich ograniczenia w dostępie do konkretnych zawodów. Prowadzić to może do utraty przez mniejszość tożsamości kulturowej, a w skrajnych przypadkach nawet do unicestwienia fizycznego 38 Tamże, s. 223-225. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


(np. Kurdowie w Iraku i Turcji lub Żydzi w czasie II wojny światowej). Można wskazać na dwa rodzaje konfliktu etnicznego związanego z ochroną tożsamości narodowej. Pierwszy występuje wówczas, gdy państwo nie akceptuje odrębności narodowej i kulturowej, prowadząc wobec niej politykę asymilacji i zmniejszania różnić kulturowych. W tym wypadku o sile państwa (w mniemaniu rządzących elit) mają stanowić homogeniczność etniczna i monolityczność kulturowa (przykładem takiego konfliktu była sytuacja Basków i Katalończyków w Hiszpanii rządzonej przez generała Franco lub mniejszości tureckiej i macedońskiej w komunistycznej Bułgarii). Drugi rodzaj konfliktów pojawiających się w obronie tożsamości narodowej ma miejsce wtedy, gdy dochodzi do zachwiania tożsamości narodowej. W tym ujęciu konflikt spowodowany jest słabością wewnętrzną grupy, wynikającą z braku pewności członków danej społeczności co do ich etnicznej identyfikacji. Członkowie takiej mniejszości są niezwykle wyczuleni na różnego rodzaju działania, często mylnie interpretując okoliczności wypowiedzi lub postępowania innych. Prowadzi to zwykle do napięć a w niektórych sytuacjach do konfliktów Konflikt może być wynikiem obrony symboli narodowych. Powstaje ze względu na rujnacje historycznych lub religijnych pamiątek. Dewastacja zabytków architektury (również brak chęci rewaloryzacji), pomników, cmentarzy ma na celu pozbawienie określonej grupy swoistej łączności z poprzednimi pokoleniami i terytorium, a także ujednolicanie etnicznego krajobrazu państwa (np. sytuacja polskich zabytków na dawnych Kresach Wschodnich). Powodem konfliktu etnicznego może być również zawłaszczenie dziedzictwa i pamiątek narodowych przez inną grupą narodową (np. konflikt macedońsko-grecki o spuściznę po Aleksandrze Macedońskim). Poza tym, konflikt etniczny jest związany z procesem narodowotwórczym. Wybucha, gdy w grupie etnicznej lub regionalnej pojawia się świadomość własnej odrębności. Zgłaszając tym samym chęć zostania mniejszością narodową lub odrębnym narodem (np. konflikty narodowościowe w Hiszpanii). Ponadto konflikt etniczny związany z procesem powstania narodów. Może się pojawić, gdy duża mniejszość narodowa, posiadająca odpowiednio wykształconą tożsamość narodową pragnie zerwać z dotychczasowym organizmem politycznym (np. Albańczycy w Kosowie). Dodatkowo konflikt etniczny może się stać rezultatem zmiany systemowej. W niniejszym

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ujęciu powstaje w efekcie gwałtownych zmian społecznych i politycznych, przy których następuje odblokowanie tematu narodowościowego (np. niektóre konflikty narodowościowe w Europie Środkowo- Wschodniej po 1989 roku). Co więcej konflikt etniczny może wystąpić w związku z anarchizacją systemu politycznego w państwie. W tej sytuacji ludzie zaczynają się bronić sami, organizując się w mniejsze grupy (przeważnie o charakterze etnicznym), ponieważ państwo nie jest w stanie zapewnić odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa (np. konflikty na Kaukazie). Można

zauważyć,

czasami

konflikt

etniczny

pojawia

się

w

konsekwencji

instrumentalnego wykorzystania mniejszości w polityce przez państwo patronackie lub przez państwo zamieszkania. Państwo będące zagraniczną ojczyzną dużej diaspory, wykorzystuje to w polityce zagranicznej, tj. ingeruje w sprawy wewnętrzne swoich sąsiadów (np. polityka Rosji wobec państw bałtyckich w latach dziewięćdziesiątych XX wieku). Istnieje również możliwość wykorzystywania mniejszości narodowej przez państwo zamieszkania w polityce zagranicznej. Konflikt etniczny może być przedstawiony jako rezultat historycznych resentymentów lub fałszywej świadomości. Konflikty tego rodzaju nie dotyczą rzeczywistego problemu, tylko zadawnionych resentymentów, przeciwnej oceny przeszłości albo są przejawem stereotypów kulturowych. Poza tym spowodowane są odwoływaniem się do specyficznej, najczęściej fałszywej, konceptualizacji świata. W niektórych sytuacjach pod pretekstem konfliktu etnicznego toczy się konflikt pozaetniczny, tj.

konflikt

interesów

lub

konflikt

jest

wynikiem

strategii

politycznej,

podporządkowanej modernizacji kraju 39.

Sposoby rozwiązywania kwestii narodowościowej: od asymilacji do eksterminacji

Interakcje pomiędzy grupami etnicznymi mogą przybierać różnego rodzaju formy. Najprostszy podział sposobów rozwiązywania kwestii narodowej można określić mianem metod pokojowych i wojennych lub miękkich i twardych. Oczywiście nie oznacza to, że w jednym przypadku mamy do czynienia z ofiarami, a w drugim tych ofiar nie ma. W praktyce często okazuje 39 Tamże, s. 226-243. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


się, że taki podział bywa co najmniej wątpliwy. Z zagadnieniem konfliktów etnicznych nierozerwalnie związana jest kwestia zbrodni etnicznej, która może być przyczyną oraz konsekwencją konfliktu. W niniejszej pracy posłużę się klasyfikacją Georga E. Simpsona i J. Miltona Yingera 40, którzy przedstawiają sześć głównych modeli rozwiązywania kwestii narodowej lub interakcji grup etnicznych, tj. asymilacja, pluralizm, segregacja, dominacja, przesiedlanie ludności i ludobójstwo. Będzie to swoista podstawa mojej analizy, którą rozwinę posługując się dostępnymi, w literaturze przedmiotu, danymi. Ponadto omawiane zagadnienie rozszerzę o dwa charakterystyczne rodzaje zbrodni etnicznej, tj. zbrodnie ekonomiczne i zbrodnię gwałtu. Asymilacja narodowa (etniczna) (łac. assimilatio, od similis – podobny). Chodzi tu o przejęcie kultury obcej jako własnej pod wpływem zewnętrznych czynników (np. presji ekonomicznej). Jest to proces jednokierunkowy, mający na celu włączenie mniejszości narodowej (etnicznej) w społeczność większościową. W efekcie asymilacji, mniejszość etniczna zmienia swój system wartości na tożsamy z obowiązującym w grupie dominującej. Rezultatem asymilacji jest zatarcie się różnić kulturowych pomiędzy większością i mniejszością, czyli następuje kulturowa jedność społeczeństwa41. Krótko mówiąc, asymilacja polega na stopniowym zaniku cech etnicznych danej grupy. Może mieć charakter dobrowolny, czyli odbywa się to razem z wolą zmiany tożsamości przez większość środowiska lub charakter przymusowy, jest to tzw. polityka asymilacyjna władz danego państwa. Prowadzenie polityki asymilacyjnej odbywa się najczęściej z obawy przed ewentualną nielojalnością społeczności obcej kulturowo i etnicznie, w czasie konfliktu z ojczyzną danej mniejszości narodowej. Przykładowo kilka lat temu w Bułgarii próbowano wyeliminować tożsamość etniczną obywateli mających tureckie pochodzenie. Chciano zmusić ową społeczność do zmiany muzułmańskich imion na słowiańskie, a także usunąć z rodzimej literatury historycznej wzmianki na ich temat 42. Według Krystyny Iglickiej „polityka asymilacyjna, której reprezentantem może być obecnie Francja, wymaga, by wszyscy imigranci, którzy pragną osiedlić się w danym kraju, przyjęli tożsamość państwa przyjmującego za

40 Zob. G.E. Simpson, J. M. Yinger, Racial and Cultural Minorities. An Analysis of Prejudices and Discrimination, New York 1985. 41 M. Budyta-Budzyńska, dz. cyt., s. 158-159. 42 N. Goodman, Wstęp do Socjologii, Warszawa 2004, s. 155. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


cenę porzucenia swojej tożsamości etnicznej. Asymilacja w teorii nakierowana jest na niwelowanie różnic kulturowych (…). W rzeczywistości jednak, w państwach prowadzących świadomą politykę asymilacyjną, obserwuje się wyższe natężenie ruchów nacjonalistycznych posługujących się sloganami antyimigracyjnymi. Prowadzi to do różnorakich napięć na tle rasowym”43. Polityka asymilacyjna była modelem stosowanym przez USA, Wielką Brytanię, Kanadę czy Australię, na początku XX wieku i po II wojnie światowej. Jednakże współcześnie zastępowana jest (w większości przypadków) polityką integracyjną (według niektórych badaczy jest to słabsza forma asymilacji). Z tego powodu zaczęto uznawać odmienność mniejszości narodowej np. w sferze kultury, równolegle prowadząc politykę asymilacyjną np. w dziedzinie edukacji. Nastąpiło to w momencie, gdy zrozumiano, że pochodzenie etniczne jest bardzo często skorelowane ze statusem społeczno-ekonomicznym44. Pluralizm. Politolog Andrew Heywood definiuje pojęcie pluralizmu w dwóch znaczeniach, tj. węższym i szerszym. Pluralizm w węższym ujęciu oznacza wiarę w różnorodność, bądź przyzwyczajenie do takiego postulatu. Natomiast w szerszym ujęciu jest teorią odnoszącą się do dystrybucji władzy politycznej, tj. równe i znaczne rozproszenie władzy w społeczeństwie, a nie jej koncentracja w rękach jednej klasy politycznej45. W tym modelu wszystkie grupy etniczne i rasy posiadają względnie równą pozycję w państwie, zachowując przy tym swoje cechy wyróżniające. Prawdopodobnie najlepszym przykładem dobrego funkcjonowania pluralizmu, będzie Szwajcaria. Mieszkają tam we względnej harmonii i równości liczne społeczności Włochów, Francuzów i Niemców. Większość ze Szwajcarów posługuje się przynajmniej dwoma z czterech języków narodowych46. Dzięki temu nie ma znacznych barier językowych. Nawiasem mówiąc, wpływ na taki stan ma z pewnością niewielkie terytorium kraju oraz rozwinięta gospodarka, co przekłada się na życie w dobrobycie47. Profesor Stanisław Otok wyróżnia dwa fundamentalne układy ideologiczne, które może stosować naród dominujący wobec mniejszości. Chodzi o pluralizm zewnętrzny i wewnętrzny.

43 K. Iglicka, Unijny wymiar bezpieczeństwa z perspektywy migracji międzynarodowych i dylematów wielokulturowości, „Raporty i Analizy Centrum Stosunków Międzynarodowych” 2004 nr 7, s. 5. 44 Tamże, s. 5-6. 45 A. Heywood, dz. cyt., s. 96. 46 Język niemiecki, francuski, włoski i romansz. 47 N. Goodman, dz. cyt., s. 155-156. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Pluralizm zewnętrzny polega na tym, że każda grupa etniczna ma możliwość kultywowania własnych wzorów życia społecznego oraz tradycji i języka. Podstawą tego modelu jest założenie, że istnieją dwa lub więcej sposobów życia (tradycja, język itp.), które sukcesywnie się zbliżają do siebie, gdyż każdy z nich nabiera pewnych cech drugiego w efekcie wzajemnej wymiany i zapożyczeń. Z kolei pluralizm wewnętrzny opiera się w znacznym stopniu na interakcji kulturowej. W tym ujęciu, każdy ma prawo brać udział w procesie internalizacji wartości kulturowych, typowych dla różnych grup poprzez tworzenie dualistycznych systemów wartości kulturowych 48. Segregacja. Oznacza fizyczną lub społeczną izolację grupy etnicznej. Może być dobrowolna lub wymuszona. Segregacja dobrowolna polega na tym, że poszczególne grupy etniczne tworzą własne, odrębne środowiska kulturowe, gdzie kultywują własne zwyczaje i tradycje. Przykładem segregacji przymusowej jest gettoizacja i polityka apartheidu49. Celem, w obydwu przypadkach jest jak najściślejsze odseparowanie innych grup etnicznych od dominującego narodu. System apartheidu stosowany w RPA polegał na tym, że czarni i biali mieszkańcy żyli w odizolowanych grupach. Czarni mogli wejść na terytorium białych tylko wtedy, gdy pracowali w danym miejscu50. Walter Żelazny nazywa segregację przymusową mianem zbrodni koncentracji i izolacji ludności. Przybiera ona zwykłe formę tworzenia obozów koncentracyjnych, które przeważnie nie powstają w celu dokonanie masowych zabójstw skoncentrowanej tam ludności. Jednakże metody zarządzania (brutalność, bezwzględność oraz sprowadzenie drugiego człowieka do roli „narzędzia pracy”; osoby słabsze fizycznie często podlegają masowej eksterminacji) i stworzone warunki (niskie racje żywnościowe, brak odpoczynku i opieki zdrowotnej), zwykle zmuszają ludność do walki o żywność i wodę, czyli o przeżycie. W środowisku zniewolonej i izolowanej społeczności zanika solidarność grupowa, dochodzi do licznych aktów agresji i ataków na jednostki słabsze fizycznie. W krytycznych sytuacjach pojawia się również kanibalizm. Ponadto obozy koncentracyjne z upływem czasu podlegały specjalizacji. W jednych głodzono ludność, co miało służyć unicestwieniu danej grupy ludzi. Robiono to z myślą o tym, aby nie można było później zarzucić oprawcom umyślnego ich wymordowania. Inne obozy np. sowieckie gułagi, służące niewolniczej 48 S. Otok, Geografia polityczna, Warszawa 2006, s. 68-69. 49 Apartheid został uznany przez Zgromadzenie Ogólne ONZ za zbrodnię przeciwko ludzkości w 1966 roku, a w 1973 roku objęty konwencją, która weszła w życie w 1976. Zob. Międzynarodowa konwencja o zwalczaniu i karaniu zbrodni apartheidu z 1973 roku, Dz. U z 1976 nr 32, poz. 186. 50 N. Goodman, dz. cyt., s. 156. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


pracy stawały się de facto obozami śmierci. Charakterystycznymi przykładami izolacji i eksterminacji ludności były niemieckie obozy koncentracyjne w czasie II wojny światowe. Umieszczone przede wszystkim w Europie Środkowej i Wschodniej 51. Dominacja. W tym modelu grupa dominująca w społeczeństwie korzysta ze swojej władzy, aby utrzymać przewagę nad mniejszościami. Przyznaje owym grupom jedynie podstawowe uprawnienia i swobody. Przykładem takiego stanu rzeczy, była wieloletnia dominacja ZSRR nad państwami bałtyckimi, tj. Litwą, Łotwą i Estonią. W tej sytuacji dominacja nie łączyła się z segregacją, a należy wspomnieć, że te dwa modele często występują razem (np. Republika Południowej Afryki)52. Zmieniająca się sytuacja geopolityczna, a także opinie przedstawicieli największych państw powodują, że obecnie coraz trudniej jest utrzymywać jawną dominację, połączoną z represjami. Przesiedlenie (transfer) ludności. Zorganizowany przez władzę transfer i wymiana ludności polega na przemieszczeniu jednej ze zantagonizowanych stron. W tej sytuacji wymagane są międzynarodowe porozumienia i umowy. Klasycznym przykładem takiego postępowania jest wymiana ludności pomiędzy Turcją i Grecją po wojnie w 1923 roku 53. Z zagadnieniem transferu ludności związane są pojęcia wypędzenia oraz migracji przymusowej, które wykluczają możliwość wyboru miejsca pobytu, przeważnie mając charakter zorganizowanych i zaplanowanych akcji. Na przykład w 1972 roku Ugandę musieli opuścić wszyscy Azjaci, którzy mieszkali tam od pokoleń 54. Szacuje się, że w XX wieku w efekcie przymusowych migracji swoje miejsce zamieszkania straciło około 100 mln osób, w tym w samej Europie liczba ta sięga około 50 mln55. W szczególności dotyczy to okresu wojennego i powojennego, tj. lat 19391946. Odnosząc się do historii Polski, możemy wskazać na kilka fundamentalnych przykładów migracji przymusowej w czasie II wojny światowej i bezpośrednio po wojnie, tj. niemieckie deportacje obywateli polskich do obozów koncentracyjnych, niemieckie wysiedlenia i przesiedlenia polskiej ludności w celu stworzenia miejsca dla niemieckich osadników, deportacje ludności polskiej na roboty przymusowe w Niemczech, deportacje sowieckie z Kresów Wschodnich (194051 52 53 54 55

W. Żelazny, dz. cyt., s. 201. N. Goodman, dz. cyt., s. 156. W wyniku zawartego w 1923 roku w Lozannie traktatu pokojowego. N. Goodman, dz. cyt., s. 156-157. A. Sakson, Migracje – fenomen XX i XXI wieku, „Przegląd Zachodni” 2008 nr 2 , s. 11. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


1941),

deportacje

sowieckie

(1944-1949),

wysiedlenia

ludności

ukraińskiej

w

akcji

„Wisła”56(1947)57. Zbrodnie ekonomiczne.

Zbrodnie etniczne mogą polegać na „niszczeniu żywotnego

środowiska grup etnicznych. Obejmują m.in. celowe skażenie środowiska naturalnego, niszczenie stad bydła, łowisk ryb, podpalenia itp.” 58. Obecnie istota zbrodni ekonomicznej polega często na świadomym utrzymywaniu terenów zamieszkiwanych przez mniejszości narodowe lub etniczne na niskim poziomie rozwoju gospodarczego, tj. brak inwestycji społecznych (szkoły, infrastruktura komunikacyjna itd.), stricte gospodarczych (nowe miejsca pracy) oraz na utrzymywania na odpowiednim poziomie bezpieczeństwa (brak jednostek policji w bezpośrednim sąsiedztwie). Zniechęca to ewentualnych prywatnych inwestorów do tworzenia nowych miejsc pracy. Zbrodnia gwałtu. Brutalną prawdą jest fakt, że zjawisko gwałtu na kobietach towarzyszyło działaniom wojennym od zarania dziejów. Od wieków całkowite zhańbienie pokonanego wroga następowała dopiero po znieważeniu jego kobiet. Współcześnie niemal w każdym konflikcie zbrojnym występowało zjawisko masowych gwałtów i przemocy skierowanej przeciwko kobietom i dzieciom. Wystarczy wspomnieć walki w Czeczenii, byłej Jugosławii, Sierra Leone, Rwandzie, czy Timorze Wschodnim. Gwałt powoduje przede wszystkim uraz fizyczny, wielokrotnie przemocy seksualnej towarzyszą brutalne tortury, po których ciało kobiety bywa okrutnie okaleczone. Poza tym konsekwencją gwałtu mogą być uszkodzenia narządów wewnętrznych oraz choroby weneryczne. Jednakże poważniejszym problemem pozostają konsekwencje psychologiczne. A dokładniej rzecz ujmując swoisty ostracyzm dotykający ofiary. Większość współczesnych konfliktów toczy się w konserwatywnych, patriarchalnych społeczeństwach tzw. Trzeciego Świata, w których gwałt traktowany jest jako największa hańba. Bardzo często zgwałcona kobieta zostaje wyrzucona z lokalnej społeczności. Żyje na marginesie społeczeństwa, nie licząc na pomoc rodziny i sąsiadów.. Zjawisko gwałtu często pomijane w różnego rodzaju klasyfikacjach zbrodni etnicznych. W opinii Waltera Żelaznego jest wkalkulowane w narzędzie wojenne, będąc częścią ideologii i 56 Zob. A. Gawryszewski, Ludność Polski w XX wieku, Warszawa 2005. 57 Po II wojnie światowej od 1947 roku w ramach akcji „Wisła” wysiedlono z południowo-wschodniej Polski na tereny tzw. Ziem Odzyskanych, około 140 tysięcy ludzi (przede wszystkim) narodowości ukraińskiej. Celem niniejszej operacji było definitywne rozprawienie się z Ukraińską Armią Powstańczą (UPA), która od 1944 roku prowadziła działania zbrojne w południowo-wschodnich województwach Polski. Zob. S. Bohunow i in. (red.), Akcja Wisła 1947, Warszawa 2006. 58 W. Żelazny, dz. cyt., s. 200. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


działań59. Odwołując się do badań Karimy Guenivet, W. Żelazny przywołuje cztery klasyczne kategorie gwałtu: 

„Gwałt jako środek dla motywacji walki. W istocie jest jedną z zachęt do walki, by po wygranej dzielić się najłatwiejszym do pozyskania łupem. To przyzwolenie sztabów na gwałty, traktowane jest jako wynagrodzenie bojowników za walkę i od zarania dziejów ma taki charakter”.

„Gwałt jako cel ekonomiczny polega na tym, by uczynić ze zdobyczy niewolnice seksualne. Mają one służyć zdobywaniu środków finansowych na zakup broni, a w konsekwencji do dalszej walki”.

„Gwałt jako aneksja polega na zaznaczeniu swej obecności na danym terytorium. Gwałty zmuszają do bezwzględnej uległości, w tym do uległości graniczącej z całkowitym zawładnięciem daną populacją. Ten typ gwałtów jest dozowany: gwałty ustają wraz z pacyfikacją ludności”.

„Gwałt jako czystka etniczna polega na tym, by zohydzić życie danej populacji na danym terytorium. Intensywność gwałtów wraz ze wszelkimi typu <<zboczeniami>>, okaleczeniami ma na celu wypędzić daną populację z okupowanego terenu, by nigdy tu nie chciała wrócić”60. Kategorię gwałtu jako czystki etnicznej należy rozszerzyć o zjawisko uniemożliwienia lub

ograniczenia prokreacji danej grupy etnicznej. Według socjologa Craiga Calhouna „retoryka nacjonalistyczna, kładzie jednak często nacisk na prokreację, widząc przyszłość narodu w rozmnażaniu się i wzroście populacji. Dlatego właśnie gwałt był zbrodnią tak często popełnianą przez serbskich nacjonalistów pragnących zhańbić w ten sposób tych, których chcieli wygonić z uważanych za własne terytoriów Bośni” 61. Jak słusznie zauważył Walter Żelazny „ideologia gwałtu serbskiego na Muzułmankach (…), pozwalała na realizację kilku celów równocześnie: na motywowanie do walki i nagrodę za nią, na represję, aneksję i w końcu na czystki etniczne” 62. Politolog Herfried Münkler strategię przemocy seksualnej

59 60 61 62

(począwszy od masowych

W. Żelazny, dz. cyt., s. 196. K. Guenivet, Violences sexuelles. La nouvelle arme de guerre, Paris 2001, cyt. za: W. Żelazny, dz. cyt., s. 196. C. Calhoun, Nacjonalizm, Warszawa 2007, s. 170. W. Żelazny, dz. cyt., s. 197. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


gwałtów, aż po internowanie kobiet, które są systematycznie gwałcone, a następnie deportowane) rozumie jako próbę przeprowadzenia polityki „czystek etnicznych” na ogromną skalę bez przeprowadzania eksterminacji ludności. Tworzący się w tej sytuacji system strachu, przemocy i demoralizacji, zmusza dużą część ludności do „dobrowolnego” porzucenia swoich domów (majątku) i opuszczenia kraju swych przodków. H. Münkler konstatuje, że strategia wytwarzania strachu złożona jest z trzech elementów. Po pierwsze, egzekucji polityczno – kulturowej warstwy przywódczej oraz potencjalnych organizatorów zbrojnego oporu. Po drugie, spalenia i wysadzenia w powietrze obiektów sakralnych i zabytków kultury. Po trzecie, systematycznego gwałcenia kobiet wypędzanej grupy ludności tak, by zaszły w ciążę63. Ludobójstwo (eksterminacja ludności). Twórcą pojęcia „ludobójstwo” (genocide)

jest

polski prawnik i karnista żydowskiego pochodzenia Rafał Lemkin (1901-1959, który od 1941 roku mieszkał w USA. W 1933 roku R. Lemkin sformułował pojęcie „zbrodni barbarzyństwa”, które zmienił w 1944 roku na „ludobójstwo”. Termin „ludobójstwo” wykorzystał w celu opisania zagłady Ormian w Imperium Osmańskim w latach 1915-1916 oraz Asyryjczyków w Iraku64. Owe pojęcie pojawiło się pierwszy raz w publikacji R. Lemkina pt. Axis Rule in Occupied Europa65 z 1944 roku. Termin „ludobójstwo” użyty w czasie procesów Norymberskich 66 w latach 1945-1949, miał początkowo charakter pojęcia z języka prawniczego. Dopiero w treści Konwencji ONZ z 1948 roku stał się pojęciem prawnym67. W akcie oskarżenia napisano, że „[oskarżeni] kierowali przemyślanym i systematycznym ludobójstwem (genocide), tj. eksterminacją grup rasowych i narodowych, dokonanym na ludności cywilnej na czasowo okupowanych terytoriach w celu wyniszczenia określonych ras i klas ludzkich i grup narodowych, rasowych i religijnych, w szczególności Żydów, Polaków, Cyganów i innych”68. Najprościej rzecz ujmując, ludobójstwo polega na eksterminacji jednej kategorii ludzi przez 63 H. Münkler, Wojny naszych czasów, Kraków 2004, s. 108. 64 Zob. R. Szawłowski, Rafał Lemkin (1900-1959). Polski prawnik twórcą pojęcia "ludobójstwo", „Sprawy Międzynarodowe” 2005 nr 2, s. 103-138. 65 Zob. R.Lemkin, Axis Rule in Occupied Europa, Waszyngton 1944. 66 Postępowanie sądowe prowadzone przeciwko zbrodniarzom niemieckim przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. 67 W. Kulesza, Zbrodnia Katyńska jako akt ludobójstwa (geneza pojęcia), w: S. Kalbarczyk (red.), Zbrodnia Katyńska. W kręgu prawdy i kłamstwa, Warszawa 2010, s. 52-67. 68 Trial of The Major War Criminals before International Military Tribunal. Official Text, Nuremberg 1947, t. I, s. 43– 44, cyt. za: W. Kulesza, dz. cyt., s. 52-67. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


drugą.

Klasycznym przykładem ludobójstwa jest niemieckie „ostateczne rozwiązanie” kwestii

żydowskiej oraz masowe mordy na Polakach

podczas II wojny światowej69. W rozumieniu

Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 9 grudnia 1948 roku70 „ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub w części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich: (a) zabójstwo członków grupy; (b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy; (c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego; (d) stosowanie środków mających na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy; (e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy” 71. Zgodnie z Konwencją o niestosowaniu przedawnienia wobec zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości z 26 listopada 1968 roku ludobójstwo zostało włączone do katalogu zbrodni, które nie ulegają przedawnieniu. Z zastrzeżeniem, że dotyczy to nawet państw, w których ludobójstwo nie stanowi naruszenia prawa wewnętrznego kraju72. Sprawcy ludobójstwa podlegają jurysdykcji utworzonych przez Radę Bezpieczeństwa ONZ Międzynarodowego Trybunału Karnego, Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii, Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy. Reasumując, zadaniem niniejszego artykułu było dostarczenie Czytelnikowi wiedzy na temat podstawowych pojęć związanych z problematyką kwestii narodowościowej (narodowej lub etnicznej). Zaczynając od wyjaśnienia tego czym jest kwestia narodowa, następnie omówiono znaczenie konfliktu etnicznego oraz sposoby rozwiązywania kwestii narodowościowej. Zarówno szeroka perspektywa czasowa, jak i zakres teoretyczny, powodują, że możliwe staje się jedynie

69 N. Goodman, dz. cyt., s. 157. 70 Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1946 roku uznało ludobójstwo za zbrodnię w obliczu prawa międzynarodowego, a w 1948 roku uchwaliło jednomyślnie konwencję W sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, która weszła w życie 1951 roku. 71 Konwencja w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 1948 roku, Dz. U. 1952 nr 2, poz. 9. Zob. J. Sawicki, Ludobójstwo. Od pojęcia do konwencji 1933–1948, Kraków 1949. 72 Konwencja o niestosowaniu przedawnienia wobec zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości z 1968 roku, Dz. U. 1970 nr 26, poz. 208. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


zasygnalizowanie najistotniejszych kwestii oraz dokonanie generalizacji przesłanek, wymiarów i konsekwencji kwestii narodowościowej. Istotnym powodem stworzenia owego artykułu była chęć zainteresowania Czytelnika problematyką etniczności oraz zachęcenie do dalszych poszukiwań. Służyć temu mają przypisy i bibliografia pozwalające na bliższe poznanie określonych wątków. Ponadto przedstawione zagadnienia teoretyczne i definicyjne pozwalają lepiej zrozumieć istotę sytuacji poszczególnych mniejszości narodowych (etnicznych), a także polityki równościowej prowadzonej przez władze danego kraju .

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Literatura

U. Beck, Władza i przeciwdziałanie w epoce globalnej. Nowa ekonomia polityki światowej, Warszawa 2005. S. Bohunow i in. (red.), Akcja Wisła 1947, Warszawa 2006. M. Budyta-Budzyńska, Socjologia narodu i konfliktów etnicznych, Warszawa 2010. C. Calhoun, Nacjonalizm, Warszawa 2007. A. Gawryszewski, Ludność Polski w XX wieku, Warszawa 2005. N. Goodman, Wstęp do Socjologii, Warszawa 2004. K. Guenivet, Violences sexuelles. La nouvelle arme de guerre, Paris 2001. M. von Hagen, The Great War and the Mobilization of Ethnicity in the Russian Empire, w: B. R. Rubin, J. Snyder, Post-Soviet Political Order, New York 1998. A. Heywood, Politologia, Warszawa 2006. D. L. Horowitz, Ethnic groups in conflict, Berkeley 1985. D. L. Horowitz, Structure and strategy in ethnic conflict. Referat na The Annual World Bank Conference on Development Economics, Washington, D.C., 20-21 kwietnia 1998. K. Iglicka, Unijny wymiar bezpieczeństwa z perspektywy migracji międzynarodowych i Dylematów wielokulturowości, „Raporty i Analizy Centrum Stosunków Międzynarodowych” 2004 nr.7, s. 5. A. Jasińska-Kania, Trzy podejścia do źródeł konfliktów etnicznych i narodowych, w: A. JasińskaKania (red.), Trudne sąsiedztwa – z socjologii konfliktów narodowościowych, Warszawa 2001. Konwencja o niestosowaniu przedawnienia wobec zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości z 1968 roku, Dz. U. 1970 nr 26, poz. 208 Konwencja w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 1948 roku, Dz. U. 1952 nr 2, poz. 9. J. Królikowska, Struktura procesu konfliktowego, w: K. Piątek (red.), Konflikty społeczne w procesie transformacji systemowej, Toruń 1996. W. Kulesza, Zbrodnia Katyńska jako akt ludobójstwa (geneza pojęcia), w: S. Kalbarczyk (red.), Zbrodnia Katyńska. W kręgu prawdy i kłamstwa, Warszawa 2010, s. 52-67.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


K. Kwaśniewski, Konflikt etniczny, „Sprawy Narodowościowe – Seria nowa” 1994 z. 1, s. 39-54. G. V. de Lapouge, Les Sélections sociales. Cours libre de science politique professé à l'Université de Montpellier, 1888-1889, Paris 1896. R. Lemkin, Axis Rule in Occupied Europa, Waszyngton 1944. Międzynarodowa konwencja o zwalczaniu i karaniu zbrodni apartheidu z 1976 roku, Dz. U z 1973 nr 32, poz. 186. J. Mucha, Konflikt etniczny jako typ konfliktu społecznego, w: I. Kabzińska-Stawarz, S. Szynkiewicz (red.), Konflikty etniczne. Źródła – typy – sposoby rozstrzygania, Warszawa 1996. H. Münkler, Wojny naszych czasów, Kraków 2004. L. M. Nijakowski, Domeny symboliczne. Konflikty narodowe i etniczne w wymiarze symbolicznym, Warszawa 2006. S. Otok, Geografia polityczna, Warszawa 2006. A. Sakson, Migracje – fenomen XX i XXI wieku, „Przegląd Zachodni” 2008 nr 2 , s. 11. F. de Saussure, Kurs językoznawstwa ogólnego, Warszawa 2002. J. Sawicki, Ludobójstwo. Od pojęcia do konwencji 1933–1948, Kraków 1949. S. Sierpowski, Kwestia narodowa w stosunkach międzynarodowych, „Sprawy Narodowościowe” 1993 nr 2, s. 9-28. G. E. Simpson,

J. M. Yinger, Racial and Cultural Minorities. An Analysis of Prejudices and

Discrimination, New York 1985. R. Szawłowski , Rafał Lemkin (1900-1959). Polski prawnik twórcą pojęcia "ludobójstwo", „Sprawy Międzynarodowe” 2005 nr 2, s. 103-138. Trial of The Major War Criminals before International Military Tribunal. Official Text, Nuremberg 1947, t. I. P. Wróblewski, Mobilizacja i konflikt etniczny. Miejsca święte mniejszości narodowych w Polsce, Warszawa 2007. R. Zenderowski, Stosunki międzynarodowe. Vademecum, Wrocław 2006. W. Żelazny, Etniczność. Ład – Konflikt – Sprawiedliwość, Poznań 2006.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ABSTRACT Bartosz Koziński „From differences to similarities. A study of ethnic issues”

The aim of this article was to present the key concepts related to the issue of the national question. These concepts are present in many branch of science, from anthropology to political science. Therefore, a complete analysis of the issue goes beyond the subject of this article. The aim of the author was to indicate the most important theoretical approaches which may help to create a deeper and precise analysis in the future. The article begins with an explanation of the meaning of the national question. Then the essence of the ethnic conflict, along with its causes, circumstances, and types is explained. In order to fulfill the analysis, the most important ways of solving the national question are presented.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ANNA FEDAS Uniwersytet Wrocławski

Współczesna edukacja wielokulturowa w Polsce. Problemy i perspektywy

1. Wprowadzenie

Tytuł artykułu można rozumieć dwojako: - jako zapowiedź omówienia problemów i perspektyw, które trapią współczesną edukację wielokulturową, - lub też jako prezentację krytycznych opinii na jej temat. Chciałabym od razu tutaj wyjaśnić, że celem artykułu jest przedstawienie drugiego sposobu rozumienia tytułu oraz zaproponowanie rozwiązań stanowiących rozsądny kompromis pomiędzy ideologicznymi

naciskami

ze

strony

piewców

politycznej

poprawności

a

miejscem

wielokulturowości i edukacji na rodzimym, polskim gruncie.

2.

Współczesne rozumienie edukacji wielokulturowej

Niezależnie od rozwoju potocznego rozumienia pojęcia edukacji wielokulturowej zjawisko to jest przedmiotem analiz naukowych. Dla przykładu Zbyszko Melosik wymienia cztery typy edukacji wielokulturowej73:

73 na podstawie koncepcji zawartych w książce M.A. Gibson, Approaches to Multicultural Education In the United States: Some Concepts ans Assumptions, „Antropology and Education Quarterly” 1984, nr 1, s. 94-109; za Zbyszko Melosik, Teoria i praktyka edukacji wielokulturowej, Kraków 2007.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


edukacja kulturowo odmiennych („życzliwa wielokulturowość”) – edukacja wielokulturowa jest rozumiana jako instrument wyrównywania osiągnięć edukacyjnych i społecznych młodzieży z mniejszości kulturowych z młodzieżą pochodzenia angloeuropejskiego – przy czym nacisk położony jest głównie na edukację dzieci z mniejszości narodowych i etnicznych;

edukacja dla zrozumienia różnic kulturowych – edukacja wszystkich uczących się w

szkołach

dzieci.

Ta

koncepcja

edukacji

wielokulturowej

zakłada

dążenie

do wysokiego wartościowania różnic kulturowych oraz akceptacji prawa innych do bycia odmiennym. W podejściu tym nie zaprzecza się tożsamościom etnicznym, wręcz przeciwnie – potwierdza się je poprzez odpowiednie zmodyfikowanie programów szkolnych; 

edukacja dla pluralizmu kulturowego – celem jej jest wskazanie na konieczność zachowania i rozszerzania pluralizmu kulturowego w Ameryce, który jest w tej wersji równoznaczny z walką przeciwko narzucanej przez większość asymilacji. Utrzymanie różnorodności kulturowej, które jest warunkiem przetrwania partykularnych grup ma następować przez odpowiednio skonstruowany program szkolny. Ma on na celu stworzyć warunki dla akademickiego sukcesu osób z mniejszości i zniesienia rasizmu oraz opresji;

edukacja dwukulturowa – dążenie do kształcenia osób, które miałyby kompetencje do równoczesnego funkcjonowania w dwóch kulturach. Eksponuje się konieczność dwujęzycznej edukacji i przeciwstawia się próbom asymilacji. Zwolennicy dwukulturowości uważają, że „wyjściowa” kultura jednostki powinna być zachowywana jako pierwsza w jej życiu, natomiast kultura głównego nurtu ma stanowić alternatywę.

Z moich obserwacji najpopularniejsza na gruncie polskim – przede wszystkim na terenach pogranicza – jest opisana powyżej edukacja dwukulturowa. Jednakże zagadnienie statusu edukacji wielokulturowej w Polsce zostanie omówione szerzej w rozdziale zatytułowanym „Sytuacja obecna w Polsce i w wybranych krajach europejskich”.

3.

Problemy edukacji wielokulturowej Skąd tak duże kontrowersje na temat wielokulturowości jako idei realizowanej między innymi

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


w obszarze edukacji? Przede wszystkim pojęcie to – jak słusznie zauważa Małgorzata Kułakowska74 - jest terminem wielorako rozumianym i używanym w wielu kontekstach. Główny sprzeciw budzi stosowanie wielokulturowości zamiennie – raz do celów opisowych, innym razem do celów normatywnych

i

aksjologicznych.

W

związku

z

tym

istnieje

ryzyko

nadużyć,

co w konsekwencji może doprowadzić do różnego rodzaju manipulacji. Autorka proponuje zatem wprowadzenie

do

języka

wyraźnego

rozróżnienia

pomiędzy

„wielokulturowością”

w znaczeniu opisu i „multikulturalizmem” w znaczeniu ujęcia wartościującego. Jednakże rozróżnienie to nie wyeliminuje całkowicie kontrowersji z nim związanych. Chodzi tu bowiem o zjawisko,

o

którym

wiele

lat

temu

napisali

Pierre

Bourdieu

i

Loic

Wacquant

w artykule „Neoliberal Newspeak”75, w którym to wyraźnie skrytykowali debatę na temat „wielokulturowości” określając ją jako mętną. Według badaczy termin ten zaimportowano do Europy jako „pojęcie mające opisywać pluralizm kulturowy w sferze obywatelskiej, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych odnosi się on – co zarazem przyczynia się do jego nieostrości – do wciąż utrzymującego się ostracyzmu ludności czarnoskórej oraz do kryzysu narodowej mitologii „amerykańskiego snu” o „równych szansach dla wszystkich”, blisko związanego z zapaścią publicznej oświaty, w czasie gdy nasila się rywalizacja o kapitał kulturowy, zaś nierówności klasowe pogłębiają się w zawrotnym tempie. Określenie „wielokulturowy” ukrywa ów kryzys, sztucznie ograniczając go wyłącznie do mikrokosmosu uniwersyteckiego i wyrażając go w kategoriach pozornie „etnicznych”. Jednakże tym, o co naprawdę tutaj chodzi, nie jest włączenie zmarginalizowanych kultur do kanonu akademickiego, lecz dostęp do narzędzi (re)produkcji klas średnich i wyższych – wśród których uniwersytet jest najważniejszym – w kontekście aktywnego i szeroko zakrojonego wycofywania się państwa ze swych funkcji. Amerykańska „wielokulturowość” nie jest ani pojęciem, ani teorią, ani ruchem społecznym czy politycznym, nawet jeśli jej zwolennicy twierdzą, że jest ona tym wszystkim naraz. Jest dyskursem-przykrywką, którego status intelektualny 74 M. Kułakowska, Wieloznaczność wielokulturowości, Kwestie narodowościowe w świetle procesów integracyjnych w Europie, Kraków 2009, s.135-143. 75 P. Bourdieu, L. Wacquant, Nowomowa neoliberalna. Uwagi na temat nowej globalnej wulgaty, przeł. M. Starnawski, „Recykling Idei” nr 9, wiosna-lato 2007.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


stanowi pochodną ogromnego efektu narodowej i międzynarodowej allodoksji, oszukującej zarówno tych, którzy dyskurs ten wspierają, jak i jego przeciwników. Jest to ponadto dyskurs amerykański – aczkolwiek prezentuje się on jako uniwersalny – do tego stopnia, że wyraża sprzeczności charakterystyczne dla sytuacji amerykańskich kadr akademickich, pozbawionych jakiegokolwiek dostępu do sfery publicznej i poddanych daleko posuniętemu konkurencyjnemu zróżnicowaniu

w ramach

ich

środowiska

zawodowego.

Kadry

profesorskie

w Stanach

Zjednoczonych nie mają innej przestrzeni, w którą mogłyby inwestować swoje polityczne libido, poza kampusowymi kłótniami przedstawianymi jako konceptualne bitwy. Można zatem powiedzieć, że dokądkolwiek wielokulturowość jest eksportowana, roznosi ona następujące trzy przywary amerykańskiej myśli narodowej: a) grupizm, który reifikuje podziały społeczne usankcjonowane przez biurokrację państwową jako zasadę wiedzy i podstawę roszczeń politycznych; b) populizm, który zastępuje analizę struktur i mechanizmów dominacji celebracją kultury zdominowanych i ich „punktu widzenia”, wyniesionych do poziomu prototeorii w działaniu; c) moralizm, który utrudnia stosowanie solidnego, racjonalnego materializmu w analizie świata społecznego i gospodarczego, a także – w omawianym przez nas przypadku – skazuje nas na nie mającą końca dyskusję lub wymusza potrzebę „uznania tożsamości”, chociaż w smutnych realiach codzienności problem leży po prostu gdzie indziej: podczas gdy filozofowie rozkoszują się scholastycznymi dyskusjami na temat „uznania” i „tożsamości”, setki tysięcy dzieci z klas niższych i zdominowanych grup etnicznych nie mają dostępu do szkół podstawowych zwyczajnie dlatego, że nie ma dla nich miejsca w walących się placówkach szkolnych w wielkich miastach (w 2000 roku w samym tylko Los Angeles wykluczono 25 tysięcy z nich), zaś wśród młodzieży z gospodarstw domowych, których roczny dochód wynosi poniżej 15 tysięcy dolarów, zaledwie jedna dziesiąta ma dostęp do kampusów uniwersyteckich, podczas gdy wśród dzieci z rodzin o rocznym dochodzie przekraczającym sto tysięcy dolarów odsetek ten sięga 94 procent.”76

Kolejne teoretyczne i ideologiczne kontrowersje związane z wielokulturowością przedstawia

76

Ibidem. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Zbyszko Melosik77. Pierwszą z nich jest protest przeciwko ruchom i teoriom feministycznym białych intelektualistek z Europy i Ameryki Północnej. Zbyszko Melosik przytacza cytaty ukazujące ruchy i teorie feministyczne jako nieprawomocne generalizowanie „na wszystkie kobiety” doświadczeń kobiet wypowiadających się w imieniu swojej płci. Sytuacja ta ma znamiona ignorancji wobec wartości i kultur kobiet niepochodzących z „zachodnich” feministycznych kręgów.

Następnym opisywanym przez Zbyszko Melosika problemem w kontekście edukacji wielokulturowej jest komercjalizacja uniwersytetu rozumiana jako zmiana podejścia do badań naukowych. Wiedza staje się produkowanym i przetwarzanym towarem, który posiada określoną wartość na rynku. Rosnąca dominacja czynnika ekonomicznego w życiu akademickim powoduje zmianę kryterium szacowania prestiżu i autorytetu poszczególnych form wiedzy. Odnosząc ten problem do tematyki wielokulturowości: badania na jej temat prowadzone są „z

białej

perspektywy” (np. badania na temat optymalnej adaptacji młodych ludzi z mniejszościowych grup etnicznych do „białego społeczeństwa”). O ile teoretycznie istnieje taka możliwość w humanistycznych dziedzinach nauki, to w dziedzinach takich jak: fizyka, chemia, biologia, inżynieria nie jest możliwe. Nauki te są bowiem bezwzględnie zdominowane przez pozytywistyczny paradygmat dochodzenia do wiedzy, „białą racjonalność” i prymat rynkowych oczekiwań. W praktyce np. tubylcze paradygmaty postrzegania świata są całkowicie ignorowane. W konsekwencji – jak ujmuje to W. Churchill78 – w istniejących metodologiach badawczych dąży się do „włączenia nie-Europejczyków i nie-europejskich osiągnięć do kanonicznie określonej dyscypliny badawczej, pozostawiając przy tym metodologiczne i konceptualne parametry kanonu całkowicie nienaruszone. W takiej sytuacji powoływanie np. na uniwersytetach amerykańskich katedr zajmujących się problemami mniejszości etnicznych wynika wyłącznie z powodów natury politycznej i ma stanowić ukłon w stronę politycznej poprawności. W związku z tym „studia wielokulturowe” stanowią jedynie „polityczny, stylistyczny ornament”, który nie ma znaczenia w perspektywie „produkcji wiedzy” na rynkowe zamówienie. 77 Z. Melosik, Teoria i praktyka edukacji wielokulturowej, Kraków 2007. 78 W. Churchill, From a Native Son: Selected Essays In Indigenism, 1985-1995, Boston 1996, s. 272; za P. Walker, Colonising Research: Academia’s Structural Violence Towards Indigenous Peoples, “Social Alternatives” 2003, vol. 22, no. 3.; na podstawie: Z. Melosik, Teoria i praktyka edukacji wielokulturowej, Kraków 2007.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


4.

Sytuacja obecna w Polsce i w wybranych krajach europejskich Stan

świadomości

teoretyczno-metodologiczno-ideologicznej

na

temat

edukacji

międzykulturowej w Polsce nie jest do końca określony i łatwy do zidentyfikowania. Z jednej strony można odnaleźć opracowania, które zwracają uwagę na konieczność interdyscyplinarnego rozwoju tej dziedziny w oparciu o wypracowane zagraniczne wzorce i sprawdzone modele. Z drugiej, w niektórych opracowaniach można odnaleźć dość ksenofobiczne poglądy, zgodnie z którymi żyjemy obecnie w czasach chaosu i kryzysu moralnego. Jedną z cech takiego współczesnego społeczeństwa jest wielokulturowość i wieloetniczność, spowodowana procesami globalizacji i napływem emigrantów do wysoko rozwiniętych krajów Europy. Dlatego też – według autorów - problem współistnienia odmiennych wartości i tradycji w ramach jednego państwa stanowi coraz bardziej znaczącą kwestię społeczną i skłania do licznych dyskusji naukowych, wymiany doświadczeń i badań. Takim właśnie wstępem opatrzona jest praca zbiorowa pn. „Wielokulturowość w przestrzeni edukacyjnej”.79 Pogląd ten jest niepokojący również ze względu na paternalistyczne podejście w stosunku do imigrantów, gdyż określa ich w zestawieniu z „wysoko rozwiniętymi krajami Europy”. Opinia ta może wydać się dodatkowo kontrowersyjna i niezrozumiała z uwagi na fakt, iż Polacy stanowią również sporą część imigrantów w większości krajów Europy Zachodniej. Gdzie zatem – wg autorów – powinna być usytuowana Polska w ramach ich koncepcji? Znaczna część opracowań wskazuje na spory rozwój edukacji międzykulturowej w regionach przygranicznych, co zostało już wspomniane powyżej. Część wskazuje na kluczową rolę nauczyciela i jego indywidualnych ambicji do przeprowadzania zajęć z tematyki wielokulturowości.80 Oznacza to, że brakuje systemowych rozwiązań, które pozwoliłyby uniezależnić edukację wielokulturową od wiedzy i ambicji poszczególnych nauczycieli. Niezwykle

obiecujące

prace

proponujące

spojrzenie

na

problem

edukacji

międzykulturowej z perspektywy nabywania określonych kompetencji. Elżbieta Chromiec 81 określa 79 80 81

„Wielokulturowość w przestrzeni edukacyjnej”, pod red. K. Rędzińskiego i I. Wagner, Częstochowa 2006/2007. Edukacja międzykulturowa – teorie, poglądy, doświadczenia społeczne, pod red. T. Lewowickiego, E. Ogrodzkiej-Mazur, Toruń 2010. E. Chromiec, Edukacja w kontekście różnicy i różnorodności kulturowej. Z inspiracji naukowych obszaru niemieckojęzycznego, Kraków 2006. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


kompetencję międzykulturową jako rodzaj umiejętności pozwalających na kształtowanie konstruktywnych relacji społecznych pomiędzy grupami i osobami reprezentującymi różne etniczne, religijne, ekonomiczne i kulturowe pochodzenie. Według autorki kompetencja ta stanie się nie tyle cechą pożądaną, a wręcz warunkiem niezbędnym do uczestnictwa w życiu nowoczesnych społeczeństw. Ciekawe zestawienie edukacji międzykulturowej przedstawia Maria Królica, według której w Polsce edukacja wielokulturowa ma na celu przede wszystkim formowanie społeczeństwa wielokulturowego w wymiarze pokojowym, maksymalnie bezkonfliktowym. W Niemczech przede wszystkim ważne jest przekazywanie wiedzy o obcej kulturze, poznawanie jej specyfiki. W Rosji, ze względu na zmiany w strukturze narodowościowej, jakie nastąpiły tam po transformacji ustrojowej edukacja wielokulturowa oznacza demokratyzację życia społecznego, unifikację rosyjskiego sytemu wychowania z systemami edukacyjnymi w innych krajach oraz rozwój poliparadygmatu w pedagogice. We Włoszech podstawowe dokumenty ministerialne dotyczące edukacji wielokulturowej, akcentują

wartości, na

bazie

których określają

się

i tworzą

zasady

przynależności

do wspólnoty i uznawanie wspólnych wartości, wartość i godność każdego człowieka.82

5.

Proponowane perspektywy edukacji wielokulturowej Głównym wnioskiem po przeanalizowaniu wszystkich powyższych opracowań jest fakt,

że i

edukacja

wielokulturowa

przedyskutowany.

Co

w

więcej

Polsce –

nie

potrzeba

jest jej

tworzona

w

funkcjonowania

sposób oparta

strategiczny jest

głównie

na negatywnych przesłankach (zapobieganie pojawianiu się konfliktom na tle etnicznym), co

nie

stanowi

o

konstruktywnych

podwalinach

rozumienia

edukacji

wielokulturowej/międzykulturowej w Polsce.

82

M. Królica, Wielokulturowa edukacja w przedszkolach (z przykładami w wybranych krajach europejskich, Częstochowa 2011.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Pewne nadzieje rozbudzają autorzy proponujący większą koncentrację na tematach związanych z koniecznością nabywania kompetencji kulturowych83 oraz wskazujących na wagę podmiotowości w edukacji patrząc z perspektywy europejskiego kręgu cywilizacyjnego84.

Poniżej

przedstawiam

moje

propozycje/rekomendacje

do

dalszego

rozwoju

edukacji

wielokulturowej Polsce. 1) Niniejsza analiza porównawcza opracowań dotyczących edukacji wielokulturowej wskazuje, iż należy w bardziej świadomy i wyraźny sposób wyznaczać cele dla tego procesu. 2) Co więcej edukacja wielokulturowa powinna uzupełniać się z edukacją medialną i obywatelską. Stanowią one niezbędny element nie tylko w kształceniu ustawicznym, ale również w tzw. „life long learning”. 3) Edukacja wielokulturowa powinna być rozumiana szerzej i poddawana regularnym dyskusjom. W przeciwnym razie zostanie ona zepchnięta do pogardliwego określenia „dyskursu multi-culti” – stosowanego przez dyskurs prawicowy. 4) Ponadto nie powinna być wyłącznie rozumiana jako zapobieganie przyszłym konfliktom lub kształcenie społeczności dwukulturowych na terenach przygranicznych. 5) W dyskusjach na temat edukacji wielokulturowej definitywnie powinno się zapomnieć o zamiennym stosowaniu celu z narzędziami do jego osiągnięcia, ze skutkami zaplanowanych działań oraz przyczynami, dla których warto się tym tematem zajmować.

Epilog Uczestnicząc ostatnio w międzynarodowym wydarzeniu na skalę europejską o nazwie Międzynarodowe Forum Sportu i Młodzieży 2012 (European Youth and Sport Forum 2012) spostrzegłam, jak – z jednej strony – stosunkowe wysokie są kompetencje kulturowe młodzieży polskiej w wieku 20-30 lat.

Przede

wszystkim jest to wynikiem ich częstych wyjazdów

zagranicznych i osobistych ambicji realizowanych w ramach własnych środków i możliwości (na

83 84

E. Chromiec, Edukacja w kontekście różnicy i różnorodności kulturowej. Z inspiracji naukowych obszaru niemieckojęzycznego, op.cit. E. Żmijewska, Szkice o wielokulturowości – w kręgu edukacji elementarnej, Kraków 2011.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


przykład nauka języków obcych). Stan ten jest niezwykle obiecujący, zwłaszcza w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat, kiedy to polska młodzież, pozbawiona wsparcia w zdobywaniu kompetencji kulturowych w szkole, dopiero zaczynała swoje przygody z występowaniem na arenie międzynarodowej. Niemniej należy pamiętać, że na wspomnianym Forum Polskę reprezentowała wykształcona, ambitna młodzież z dużych miast. Można zatem domniemywać, iż średnia kompetencji kulturowych wśród młodzieży w całym kraju jest znacznie niższa. Co więcej – polską młodzież (według moich obserwacji) nie cechuje ambicja w dążeniu do bycia liderem podczas międzynarodowych spotkań. Podobnie jak reprezentanci pozostałych krajów członkowskich Unii Europejskich, które są beneficjentami pomocy w ramach Funduszu Spójności, pozostają w pozycji biernej czekając na decyzję/inicjatywę młodzieży z krajów Europy Zachodniej (reprezentanci dziewięciu państw – przede wszystkim: Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Holandia). Utrzymywanie tego niekorzystnego dla obu stron statusu quo tylko pogłębi podziały w Europie i zdecydowanie nie przyczyni się do włączenia osiemnastu państw do wyższych poziomów podejmowania decyzji w UE. Dlatego też trzeba dążyć do zmiany tej sytuacji. Świadoma, dobra jakościowo i długofalowo zaplanowana edukacja wielokulturowa, dająca reprezentantom biedniejszych krajów członkowskich więcej pewności siebie na arenie międzynarodowej, jest jednym z podstawowych narzędzi, które mogą tę sytuację zmienić.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ABSTRACT Anna Fedas “EXECUTIVE SUMMARY OF THE ARTICLE “MULTICULTURAL EDUCATION NOWADAYS IN POLAND. PROBLEMS AND PERSPECTIVES”

The main objective of this article is to represent the current climate of the theoretical approach of the multicultural education and suggest recommendation how to improve this situation. The analysis includes both polish and international situation and is based on the polish and foreign essays, scientific descriptions etc. What is more the article shows also problems and controversies in understanding the multiculturalism itself which are the starting point of the further considerations. The main problem of multiculturalism’s meaning comes from the famous article “Neoliberal Newspeak” written by Pierre Bourdieu and Loic Wacquant. In Epilogue author shares also her remarks from the international events in which she was able to observe the outcomes of the multicultural education in European countries. These observations are another evidences of deliberate and effective multicultural education’s validity.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


IZABELA BAL Uniwersytet Wrocławski

Ageizm a „starszy kapitał ludzki”

Przejście demograficzne w Europie charakteryzuje się zmniejszeniem udziału młodych grup wiekowych w całej populacji na rzecz starszych grup. Zmiany w strukturze demograficznej będą miały wpływ na sytuację ekonomiczną i jakość życia. Coraz większym wyzwaniem dla polityki społecznej będzie, jak najbardziej efektywne wykorzystanie kapitału ludzkiego i społecznego osób starszych, a dla seniorów spędzenie w satysfakcjonujący sposób ostatnich lat życia, przy zmniejszającym się udziale własnej rodziny. Doceniając wkład jaki wnoszą do społeczeństwa aktywni seniorzy,

rok 2012 został ustanowiony w Unii Europejskiej Europejskim Rokiem

Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej. Miało to na celu zwrócenie uwagi na potrzeby społeczne osób starszych i możliwości wykorzystania potencjału „starszego kapitału ludzkiego”. Ageizm, choć występuje we wszystkich grupach wiekowych, najczęściej dotyka seniorów. Dyskryminacja ze względu na wiek występuje najczęściej na rynku pracy, w systemie opieki zdrowotnej, w sferze usług finansowych i ubezpieczeń społecznych.

1.1. Demograficzna granica starości, znaczenie w społeczeństwie ludzi starszych Granica demograficznej starości nie jest stała. Zależnie od sposobu agregowania danych dostępnych w publikacjach będą to osoby w wieku 60 lat i więcej, 65 lat i więcej lub w wieku poprodukcyjnym. Niekiedy populacja seniorów traktowana jest jako tożsama z populacją emerytów pomimo, że wiek emerytalny nie jest jednakowy dla wszystkich społeczeństw. Według raportu Komisji Europejskiej Active Ageing „starość” dla mieszkańców Unii Europejskiej rozpoczyna się w wieku 64 lat. Respondenci z Holandii wskazali, że granica starości jest przekraczana po osiągnięciu

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


70 lat. Natomiast ankietowani ze Słowacji uważają za stare osoby powyżej 58 roku życia 85. Na uwagę zasługują badania DIALOG Population Policy Acceptance Study (PPAS), które przeprowadzono

w

celu

poznania

opinii

ludności

15

europejskich

krajów,

w tym Polski, na temat zachodzących procesów demograficznych - zwłaszcza procesu starzenia się społeczeństw

i

środków

polityki

społecznej,

jakie

powinny

być

podejmowane

w związku z tymi zmianami. Polska znalazła się na pierwszym miejscu wśród badanych krajów pod względem zaniepokojenia kosztami leczenia. Obawy dotyczące własnego zdrowia najczęściej wyrażały

osoby

starsze.

Wzrost

populacji

seniorów,

ubóstwa

i

bezrobocia

w połączeniu z nowymi technologiami w medycynie spowodował znaczny wzrost kosztów leczenia. Polacy (90.1 proc.), Rumuni (87.4 proc.) i Litwini (85.5 proc.) najczęściej zgadzali się za stwierdzeniem, że opieka nad rodzicami w wieku poprodukcyjnym należy do dzieci oraz wyrażali akceptację dla wspólnego zamieszkania ze starymi rodzicami. W Finlandii jedynie co trzeci respondent podzielił opinię, że obowiązkiem dzieci jest opieka nad rodzicami (35.1 proc.), a niemal co

czwarty

wskazał,

że

najlepszym

miejscem

dla

osób

w wieku poprodukcyjnym są domy opieki przeznaczone dla seniorów. Wśród badanych krajów Polacy (92.2 proc.) oraz Austriacy (90.7 proc.) najczęściej byli zdania, że ludzie starsi przynoszą korzyść społeczeństwu. Zgadzali się również, ze stwierdzeniem, że osoby starsze gwarantują zachowanie w społeczeństwie tradycyjnych wartości (89.3 proc. wskazań) i że następne pokolenia mogą odnosić korzyści z doświadczenia i wiedzy seniorów (91.3 proc.). Opinię, że ludzie starsi „pochłaniają” zasoby ekonomiczne ze społeczeństwa najczęściej podzielali respondenci z Niemiec (19.9 proc.), Rumunii (19.3 proc.) oraz Estonii (19.2 proc.) 86. Problematyka ludzi starych i starości jest bardzo złożona, a jednocześnie – jak dotąd – zaniedbana w ramach polityki społecznej.

85 86

Active Ageing.Report, 2012, s.11. The demographic future of Europe- facts, figures, policies. Results of the Population Policy Acceptance Study, 2007, s.56-58

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


1.2. Wiek jako czynnik dyskryminujący na rynku pracy W wielu koncepcjach wykluczenia społecznego wyłączenie z rynku pracy jest traktowane jako najważniejszy czynnik ekskluzji. Oczywiście, w przypadku ludzi powyżej 65 roku życia, w krajach, w których istnieje powszechny system emerytalny, niski poziom aktywności zawodowej jest zjawiskiem oczywistym i powszechnie akceptowanym. Jest wiele elementów łączących systemy emerytalne w państwach Unii Europejskiej: funkcjonowanie wielu odrębnych

systemów dla

różnych grup zawodowych obok jednego powszechnego, oraz uzależnienie emerytur od stażu pracy i zarobków, od których odprowadza się składki ubezpieczeniowe. Wiek emerytalny w krajach UE jest zróżnicowany i często zależny od płci i okresu opłacania składek. Najwcześniej na emeryturę mogą przejść mieszkanki Słowacji, w zależności od liczby posiadanych dzieci mogą zakończyć rejestrowaną pracę w wieku 53 lub 57 lat. Mężczyźni zazwyczaj w krajach UE przechodzą na emeryturę w wieku 65 lat, ale nie jest to regułą (np. w Czechach mogą zakończyć pracę w wieku 62 lat, we Francji - 60 lat jeśli opłacali składki przez 160 kwartałów, w Słowacji - 60 lat, Malcie - 61 lat, Litwie- 62.5 lat). W związku z zakończeniem aktywności zawodowej, osoby w wieku poprodukcyjnym doświadczają istotnego obniżenia poziomu dochodów. Podjęcie pracy dodatkowej staje się szansą na poprawę sytuacji materialnej. Emeryci mogą kontynuować zatrudnienie bez żadnych ograniczeń w wysokości świadczeń w: Finlandii, Holandii, Niemczech, Portugalii, Szwecji (pewne ograniczenia dotyczą tych, którzy są na wcześniejszej emeryturze) i Wielkiej Brytanii. W Austrii emeryt może pracować, ale przekroczenie miesięcznych limitów zarobku powoduje zawieszenie części, bądź całości emerytury. We Francji kontynuacja zatrudnienia u pracodawcy, od którego przeszło się na emeryturę, jest jednoznaczna z utratą świadczenia. Jeśli podejmie się pracę zarobkową u innego pracodawcy, należy się liczyć z wyznaczonym przez prawo pułapem wynagrodzenia. W Grecji emeryci mogą pracować, ale wtedy otrzymywane świadczenie zmniejsza się o 1/3. Recesja gospodarcza oraz próby podnoszenia wieku emerytalnego wywołały dyskusję wokół społecznej produktywności seniorów, w której podkreślane są pozytywne makroefekty związane ze zmianami struktury ludności według wieku. Wbrew rozpowszechnionym opiniom większość badań wskazuje, że osoby w wieku poprodukcyjnym wykonują swe obowiązki nie gorzej niż osoby w wieku produkcyjnym. Wyjątkiem są jedynie prace wymagającej dużej siły fizycznej lub

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


błyskawicznej reakcji na bodźce. Aż 87. respondentów podkreśliło, że starsi pracownicy posiadają większe doświadczenia niż młodsi zatrudnieni, a 67 proc. było zdania, że starszy kapitał jest mniej zawodny niż młodszy. Zauważono również, iż osoby starsze są bardziej skłonne do podejmowania samodzielnych rozwiązań oraz poszukiwania konstruktywnych rozwiązań i kompromisów. Respondenci byli zdania, że zarówno starsi jak i młodsi pracownicy w jednakowym stopniu radzą sobie ze stresem w miejscu pracy i w jednakowym stopniu są skłonne do pracy zespołowej. W opinii badanych młodsi pracownicy są bardzie otwarci na nowe idee oraz technologie 87. Osoby starsze odznaczają się niższą podatnością na porzucanie dotychczasowego pracodawcy i do korzystania ze zwolnień, występuje u nich niższy stopień uzależnień i mniej wypadków przy pracy. Przykładowo, w Wielkiej Brytanii szacuje się, iż corocznie wskutek dyskryminacji seniorów na rynku pracy straty wynoszą 23 mld euro, a koszt zbędnie wypłaconych zasiłków i utraconych podatków na dalsze 6.3 mld euro88. Czynniki te wraz z permanentną poprawą życia seniorów są przedmiotem dyskusji na temat ustawowego

odraczania

poprodukcyjnym.

momentu

Produktywność

trwałej

społeczna

dezaktywacji seniorów

zawodowej

powinna

być

osób

w

wieku

rozważana

także

w kontekście aktywności rodzinnej i uczestnictwa w organizacjach woluntarystycznych. Aktywność osób

w

wieku

poprodukcyjnym

przyczynia

się

do

wzrostu

dobrobytu

jednostek

i zbiorowości, ponieważ organizacje pozarządowe osłabiają nacisk realizacji potrzeb społecznych, którymi obarczone są instytucje publiczne. Wykluczenie seniorów w wymiarze społecznym przejawia się przede wszystkim w osłabieniu ich społecznych kontaktów. Liczne badania dowodzą bardzo niskiego poziomu zaangażowania osób starszych w życie społeczności lokalnych. W Polsce jedynie 13 proc. osób deklaruje uczestnictwo w organizacjach woluntarystycznych. Dla porównania w Szwecji oraz Holandii ponad połowa społeczeństwa podejmuje dobrowolną i bezpłatną pracę na rzecz społeczeństwa89. Dyskryminacja osób starszych na rynku pracy jest trudna do scharakteryzowania, gdyż jest pochodną stereotypowych przekonań o nieumiejętności przystosowania się starszych pracowników

87 88 89

Op. cit., Active Ageing.Report, s.52. P. Szukalski, Zagrożenie czy wyzwanie- proces starzenia się ludności, Polityka Społeczna, 2006, nr 9, s. 10. Op.cit., Acitive Ageing.Report, s.89.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


do zmieniających się wymogów rynku pracy. O ile taka sytuacja mogła być typowa w poprzednich dekadach, obecnie nie znajduje odzwierciedlenia. Zgodnie z Raportem „Równe traktowanie standardem dobrego rządzenia. Raport z badań sondażowych” 12 proc. badanych Polaków osobiście doświadczyło gorszego traktowania ze względu na wiek. Najczęściej respondenci podkreślali, że wiek jest czynnikiem dyskryminującym podczas ubiegania się o pracę. Aż 73 proc. respondentów było pytanych o wiek przez potencjalnego pracodawcę podczas procesu rekrutacji. Zdaniem 23 proc. badanych osób wiek jest ukrywany przed współpracownikami, natomiast 21 proc. uważa, że wiek jest trzymany w tajemnicy z obawy przed nieprzychylną reakcją przełożonego. Ponad połowa respondentów podzielała pogląd, że wiek wpływa na wysokość zarobków osób na tym samym stanowisku. Dyskryminacja osób starszych na rynku pracy widoczna jest w wymaganiach aplikacyjnych m.in. „oferujemy pracę w młodym, dynamicznym zespole”, „poszukiwana osoba do lat…..”. W procesie rekrutacji wyolbrzymiane są kwestie zdrowia i poziomu absencji w pracy osób zaawansowanych wiekiem. Starsi pracownicy doświadczają nierównego traktowania w dostępie do awansów, kursów oraz szkoleń. Pracodawcy niechętnie kierują osoby z długoletnim stażem zawodowym na kursy podnoszące ich kwalifikacje. Dla wielu pracowników dyskryminujące są limity wiekowe na wykonywanie pewnych zawodów. W opiniach ekspertów limity takie powinny być dyktowane nie przez wiek biologiczny osoby, lecz jej przydatność do wykonywania określonego zawodu i potwierdzoną zdolność do pracy. Interesujące są odpowiedzi respondentów na pytania dotyczące polityki zatrudnienia w warunkach ograniczonej podaży miejsc pracy. Większość społeczeństwa (66 proc.) wyraziła opinię, że pierwszeństwo w dostępie do zatrudnienia powinny mieć osoby młode przed osobami starszymi. Respondenci są zdania, że większe prawo do pracy powinni mieć mężczyźni, a osoby z niepełnosprawnościami powinny ustępować stanowiska osobom zdrowym. Te same pytania zadano w badaniu World Values Survey w 1995 roku. Wtedy, niezależnie od cechy chronionej, znacznie większa frakcja osób popierała kierowanie się w procesie zatrudniania określonymi preferencjami. O około 20 proc. więcej osób było zdania, że praca należy się Polkom i Polakom bardziej niż imigrantkom i imigrantom, osobom młodym bardziej niż osobom starszym, a także

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


mężczyznom w większym stopniu niż kobietom90. W

orzecznictwie

sądów

krajowych

jedną

z

najczęściej

podnoszonych

kwestii,

w związku z zarzutem dyskryminacji ze względu na wiek, było pytanie, czy osiągnięcie wieku emerytalnego i nabycie prawa do emerytury przez pracownika jest uzasadnioną przyczyną wypowiedzenia umowy o pracę. Kwestie te Sąd Najwyższy rozstrzygnął w uchwale z 21 stycznia 2009 r. (II PZP 13/2008). Stwierdził wówczas, iż wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony wyłącznie z powodu osiągnięcia przez niego wieku emerytalnego stanowi bezpośrednią dyskryminację ze względu na wiek. Takie rozwiązanie z jednej strony nie pozbawia osób, które osiągnęły wiek emerytalny stabilności zatrudnienia na równi z innymi pracownikami, z drugiej zaś strony daje pracodawcy możliwość rozwiązania stosunku pracy z tymi osobami w pierwszej kolejności, gdy zaistnieje taka potrzeba po jego stronie (np. reorganizacja zakładu pracy)91. Zmiany w orzecznictwie krajowym wymuszane są koniecznością zachęcania pracowników do jak najdłuższego pozostawania na rynku pracy, nawet po przekroczeniu granicy wieku uprawniającej do świadczeń emerytalnych.

1.3. Starszy konsument Grupa klientów dojrzałych jest często pomijana poprzez nie uwzględnienie ich specyfiki. Sytuacja ta musi ulec zmianie, ponieważ osoby starsze będą stanowiły większość konsumentów. W ofercie powinny znaleźć się produkty skierowane do dojrzałej grupy nabywców np. pierwszy telefon dedykowany dla seniorów pojawił się na polskim rynku w 2009 roku. Obecnie jest już kilka modeli, choć ich sprzedaż nie była poprzedzona specjalną kampanią marketingową. Seniorzy jako grupa stanowią specyficzny rodzaj konsumentów. Są to osoby mniej mobilne (zarówno w kontekście przestrzennym jak i w asortymencie nabywanych dóbr i usług). Wzrost populacji seniorów powoduje zwiększony popyt na wykwalifikowane usługi opiekuńcze. Ponadto charakteryzują się najniższą wśród wszystkich dorosłych skłonnością do popełniania przestępstw, najrzadziej są sprawcami wypadków komunikacyjnych, stąd też wzrost ich udziału w populacji

90 P. Antosz, Równe traktowanie standardem dobrego rządzenia. Raport z badań sondażowych, 2012, s.110-116. 91 K. Kędziora, Wprowadzenie przez polskich pracodawców systemów zarządzania wiekiem. Możliwości i braki, 2010, s.6-8.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


przekłada się na relatywnie większe bezpieczeństwo. Osoby starsze są najbardziej zdyscyplinowaną grupą wyborców, stąd można wnioskować że ich liczebność przełoży się na wyższe zainteresowanie okazywane sprawom publicznym 92. Korzyści z aktywności seniorów są znacznie większe niż wykazywałyby to tradycyjne mierniki dobrobytu. Dłuższe życie jest osiągnięciem społecznym i należy przygotować służbę zdrowia i służby socjalne do zaspokajania potrzeb rosnącej liczby osób starszych. Za najważniejsze cele opieki nad osobami w podeszłym wieku, zgodnie ze stanowiskiem Rady Unii Europejskiej wyrażonym w Barcelonie w marcu 2002 roku, uważa się powszechny dostęp do opieki bez względu na status materialny, poprawę jakość świadczeń i gwarancję płynności finansowej systemu opieki. Realizacja tych postulatów sprzyja poczuciu bezpieczeństwa oraz tworzenia klimatu zaufania społecznego, co jest warunkiem zrównoważonego rozwoju społeczeństwa. Wyrównywanie nierówności społecznych związanych ze stanem zdrowia prowadzi do wzrostu produktywności i aktywności zawodowej. Zależność ta ma charakter dwukierunkowy - stan zdrowia wpływa na produktywność, ale kluczowe znaczenie dla polepszenia efektów zdrowotnych ma zapewnienie dobrobytu. przeprowadzony w Anglii ranking szpitali w pewnym stopniu wpływa na podział środków finansowych pomiędzy jednostkami służby zdrowia. W Szkocji osoby powyżej 65 roku życia mają dostęp do bezterminowej, bezpłatnej opieki pielęgnacyjnej bez względu czy mieszkają we własnym domu czy w domu pomocy społecznej. W Wielkiej Brytanii samorządy wynajmują ekipy remontowo-usługowe, które odwiedzają domy seniorów i na bieżąco wprowadzają w nich usprawnienia. Przedsięwzięcia te nie są kosztowne, a dzięki temu państwo oszczędza fundusze. Osoby starsze dłużej są samodzielne i w mniejszym stopniu potrzebują pomocy państwa, także opiekunów z pomocy społecznej. O pomocy seniorom i niepełnosprawnym należy myśleć w kategoriach inwestycji, która nie przyniesie takiej stopy zwrotu jak nakłady na dzieci, ale zagwarantuje spore oszczędności budżetowe. Należy podkreślić, iż dłuższa aktywność zawodowa osób starszych zwiększa potencjał nabywczy. Coraz popularniejsze wyrażenie silver economy pokazuje, że rynek usług skierowanych do osób starszych będzie dynamicznie się rozwijał. Nie tylko usługi zdrowotne, ale także turystyczne, rekreacyjne, kulturalne, muszą być rozwijane i dostosowywane do specyficzne grupy 92 Op. cit., P. Szukalski, s. 9.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


nabywców - starszych konsumentów.

1.4. Przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na wiek Potencjał grupy osób w wieku poprodukcyjnym nie jest w pełni wykorzystywany. Na tym gruncie wyrasta rosnąca popularność koncepcji tzw. zdrowego starzenia się (healthy ageing), nierozerwalnie związana z pojęciem pomyślnego starzenia się (successful ageing). Koncepcja ta zakłada zapewnienie dostępu do trzech sfer warunkujących optymalną jakość życia: zdrowia, samodzielności oraz produktywności. Aktywność zawodowa i społeczna przekłada się na większą samodzielność, a zatem zmniejsza obciążenia społeczeństwa. Wśród seniorów wzrasta świadomość własnych praw: socjalnych, zawodowych, edukacyjnych. Osoby w wieku poprodukcyjnym posiadają cenny kapitał w postaci doświadczenia, prospołecznych wartości oraz umiejętności współpracy. Aktywne uczestnictwo w życiu publicznym, objawiające się takimi zachowaniami, jak przynależność do organizacji pozarządowych, udział w wyborach czy działalność na rzecz innych jest jednym z objawów integracji społecznej. Partycypacyjność jest nie tylko celem dobrego rozwoju, ale też środkiem jego osiągania. Oznacza to, że polityka społeczna nastawiona na dobry rozwój musi być współtworzona i współrealizowana przez tych, którym ma służyć, przez osoby starsze, zepchnięte na peryferyjne pozycje przez grupy centralne. Konieczne w tym aspekcie są zmiany legislacyjne mające na uwadze przeciwdziałanie przejawom dyskryminacji ze względu na wiek. Szczególnie istotna jest aktywizacja osób w wieku poprodukcyjnym. W najbliższym okresie na skutek procesów demograficznych liczba osób w wieku 60/65 lat w społeczeństwie europejskim gwałtownie wzrośnie. Jednocześnie w efekcie rozwoju medycyny wydłuży się sam okres starości, który może obejmować nawet jedną trzecią życia człowieka. Żadnego kraju Unii Europejskiej nie stać na zmarnowanie tak ogromnego kapitału ludzkiego. Nadmierny wzrost liczebności populacji seniorów uznawany jest za zagrożenie dla długookresowego dobrobytu społecznego. Sprawiedliwość międzypokoleniowa jest definiowana jako względne obciążenie saldem transferów publicznych każdej kolejnej generacji. Potrzeby seniorów będą wywierać coraz większy nacisk na społeczeństwo. Potrzeby te ulegną zmianie tak jak będą się zmieniać kolejne pokolenia seniorów: lepiej wykształconych, bardziej aktywnych, przywykłych do wyższego standardu życia, świadomych

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


siły społecznej. Zmiany w strukturze demograficznej powodują konieczność innego podejścia do strategicznego zarządzania zasobami ludzkimi. Zarządzanie wiekiem jest narzędziem, które ma za zadanie prowadzić do wzrostu efektywności pracowników ze wszystkich grup wiekowych. Obecnie wdrażany jest projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej „Zarządzanie wiekiem jako czynnik zwiększający potencjał adaptacyjny przedsiębiorstw”. Zgodnie z założeniami projektu przewagę konkurencyjną uzyskają w przyszłości te firmy, które najwcześniej przystosują swoje strategie, procedury wewnętrzne i politykę do zmian demograficznych. Wdrażany projekt zakłada audyt kompetencji pracowników przedsiębiorstw, bezpłatne nowoczesne narzędzia wspomagające zarządzanie personelem oraz zainicjowanie zmian w układach zbiorowych, które wprowadzają w życie założenia strategii zarządzania wiekiem. W roku 2008 zainicjowany został rządowy program „Solidarność pokoleń. Działania dla zwiększenia aktywności zawodowej osób w wieku 50+”. Celem programu jest wzrost do 2020 roku wskaźnika zatrudnienia osób w grupie wiekowej 55-64 lata do poziomu 50 proc. Od rozpoczęcia Programu zrealizowano dziewięć zadań legislacyjnych pozostających w kompetencjach Ministra Pracy i Polityki Społecznej oraz jedno zadanie o charakterze informacyjnym. Obecnie realizowane są 33 zadania o bardzo szerokim zakresie, które obejmują m.in. działania służące aktywizacji zawodowej osób bezrobotnych po 50 roku życia, działania adresowane do osób aktywnych zawodowo, wirtualny system nauczania 50+ oraz projekty innowacyjne np. Centrum umiejętności 45+93. Obok programów rządowych coraz powszechniejsze są projekty na szczeblach regionalnych m.in. Wielkopolski Program na rzecz Osób Starszych, Polityka społeczna miasta Poznania wobec seniorów, W województwie warmińsko-mazurskim wdrażany jest program na rzecz osób starszych na lata 2009-2013 „Pogodna i bezpieczna jesień życia na Warmii i Mazurach”.*** Zmniejszenie występowania dyskryminacji ze względu na wiek osób starszych jest możliwe poprzez zmianę sposobu myślenia. Starości nie należy postrzegać jako zagrożenia dla dalszego funkcjonowania państwa i społeczeństwa. Wzrost populacji seniorów jest odzwierciedleniem dążenia ludzkości do długiego życia, w zdrowiu i dostatku.

93

Sprawozdanie z realizacji Programu Solidarność pokoleń, 2011, s.1-6.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Literatura

Active Ageing. Report, Special Eurobarometr 378, 2012, dokument elektroniczny URL: http://ec.europa.eu/public_opinion/archives/ebs/ebs_378_en.pdf, (data dostępu: 22.11.2012)

P. Antosz, Równe traktowanie standardem dobrego rządzenia. Raport z badań sondażowych, dokument opracowany w ramach projektu „Równe traktowanie standardem dobrego rządzenia” Projekt realizowany w ramach Priorytetu V „Dobre rządzenie”, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, 2012,

dokument

elektroniczny

URL:http://rownetraktowanie.gov.pl/sites/default/files/rowne_traktowanie_standardem_dobrego _rzadzenia_-_raport_z_badan_ilosiowych_ost_0.pdf, (data dostępu: 23.11.2012).

K. Kędziora, Wprowadzenie przez polskich pracodawców systemów zarządzania wiekiem. Możliwości i braki, Analizy, raporty i ekspertyzy, nr 7, 2010, dokument elektroniczny URL: http://interwencjaprawna.pl/docs/ARE-710-zarzadzanie-wiekiem.pdf, (data dostępu: 24.11.2012).

The demographic future of Europe- facts, figures, policies. Results of the Population Policy Acceptance

Study,

2007,

dokument

elektroniczny

URL:

http://www.bosch-

stiftung.de/content/language2/downloads/PPAS_en.pdf, (data dostępu: 20.11.2012),

Sprawozdanie z realizacji Programu Solidarność pokoleń, 2011, dokument elektroniczny URL: http://www.mpips.gov.pl/praca/programy/sprawozdanie-z-realizacji-programu-solidarnoscpokolen/, (data dostępu 24.11.2012).

P. Szukalski, Zagrożenie czy wyzwanie- proces starzenia się ludności, Polityka Społeczna, 2006, nr 9.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ABSTRACT Izabela Bal Ageism vs. older social capital

The average life expectancy is constantly increasing. Nowadays we observe that an increase in the number of older people has been accompanied by an increase of ageism. Age discrimination is one of the most widely experienced form of discrimination across Poland. These trends have significant implications for the labour market, consumer bahaviour, social security system, workplace, national health. Older workers may be disregarded when applying for jobs, overlooked for promotion or targeted for early retirement. Polish government is beginning to understand and accept the dynamics of an ageing society but there is still a great deal to be done.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ANNA KORYTOWSKA

Dialog międzygeneracyjny jako wyzwanie dla ponowoczesnej rzeczywistości

Kultura ponowoczesna – kontekst definicyjny

Trudno podejmować temat dialogu międzygeneracyjnego bez osadzenia go w konkretnych ramach czasowych. Ostatnie dziesięciolecia to przede wszystkim czas znaczących przemian społecznych, które wciąż się dokonują i coraz mocniej zaznaczają obecność nowego porządku – ponowoczesności. Anthony Giddens zauważa, iż najbardziej oczywistym wyznacznikiem obecnych czasów, który jednoznacznie pozwala odróżnić je od poprzednich, jest nieprawdopodobny dynamizm. Świat wymknął się z nakreślonych w poprzedniej epoce ram i wciąż „ucieka”. Rzeczywistość przybrała procesualny charakter, tempo przemian zwiększyło się, podobnie jak ich zasięg oraz wpływ. Taki stan rzeczy nie pozostawia miejsca na jeden system wartości, jeden właściwy sposób życia – obliczu tak szybkich przemian jest to po prostu niemożliwe i grozi wykluczeniem z życia społecznego94. Wielość dostępnych możliwości i szybkie tempo zmian sprawiają, że współczesna kultura przestała być bezpiecznym schronieniem, miejscem z wyznaczonymi i stałymi rolami dla człowieka, stała się natomiast kulturą ryzyka. Życie jednostek wypełniło się niepewnością, ponieważ teraźniejszość nieustannie wchłania przyszłość i planowanie w dłuższej perspektywie przestało być możliwe95. Życie jednostki staje się obszarem eksperymentu, który bardzo często jest przedmiotem świadomej manipulacji tożsamością. Człowiek zobowiązany jest do ciągłej zmiany i rewizji

94 95

A. Giddens, 2001, Nowoczesność i Tożsamość. Ja i społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności, przeł. A. Szulżyńska, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, s. 23. Tamże, s. 6-7.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


własnego „Ja”, przeobrażania się na potrzeby kultury, by dopasować się do otaczającego świata i przynosić mu maksymalne korzyści96. Człowiek nie jest już w stanie nakreślić horyzontu wyznaczającego cele, do których mógłby się zbliżać. Powoduje to poczucie niepewności i wewnętrznej pustki. Z jednej strony pojawia się usilna potrzeba wiary, a z drugiej potrzebie tej dorównuje niemożność wiary. Z tych przyczyn zrodził się fundamentalny problem psychiczny nowej epoki - indywidualne poczucie bezsensu97. Margaret Mead zauważa, iż „obecny kryzys tłumaczono na różne sposoby, sądząc, że wywołała go niezwykła szybkość zmian, rozkład rodziny, upadek kapitalizmu, zwycięstwo bezdusznej technologii, lub wreszcie, generalnie i ostatecznie, rozpad ustroju stabilizacji” 98. Jak wskazują powyższe definicje i diagnozy znakiem obecnych czasów jest nieustanna zmiana i ruch. W tej szybkości człowiek powinien liczyć tylko na siebie. W jaki sposób tak dynamiczne funkcjonowanie oddziałuje na starsze pokolenie, a jak na młodsze? Czy stwarza szanse spotkania tych dwóch generacji? Należy przyjrzeć się bliżej obydwu pokoleniom.

Osoby starsze versus kultura prefiguratywna

Margaret Mead w swojej pracy „Kultura i tożsamość” dokonuje rozróżnienia kultury na trzy rodzaje: postfiguratywną, kofiguratywną i prefiguratywną. Pierwszy rodzaj oparty jest na uznaniu i czerpaniu z autorytetu starszych, drugi zakłada wspólne zdobywanie wiedzy przez dwa pokolenia, natomiast w ostatnim typie, to starsi uczą się od dzieci99. Po wstępnej analizie tych trzech typów, drugi zdaje się być najbardziej optymalnym kierunkiem rozwoju społeczeństwa, zarówno w wymiarze mikro, jak i makro, dotyczy bowiem wzajemnego korzystania z posiadanej wiedzy, doświadczeń i przeżyć. „Kultura i tożsamość” ukazała się w roku 1978 i dotyczyła oczywiście społeczeństw zachodnich .Już wtedy Mead zaklasyfikowała ówczesną kulturę, jako prefiguratywną. Stała się ona następstwem zmian, jakie przyniosła ponowoczesność. W tak rozumianej kulturze zmiana jest jedynym stałym wyznacznikiem życia społecznego, co stawia starsze pokolenie w 96 97 98 99

A. Szahaj , 2004, Postmodernizm w: Słownik Społeczny, red. B. Szlachta, Wyd. WAM, Kraków, s. 936. A. Giddens, 2001, Nowoczesność i Tożsamość… dz. cyt., , s. 13. por. M. Mead, Kultura i tożsamość. Studium dystansu międzypokoleniowego, PWN, Warszawa 1978, s. 25. Tamże, s. 25.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


bardzo specyficznej sytuacji. Jak zauważa Mead:

„pokolenie starsze jest odgrodzone od swych dzieci do pewnego stopnia również dlatego, że samo stanowi niezwykle wyizolowaną generację. Żadne wcześniejsze pokolenie nie poznało, nie doświadczyło i nie wykorzystało tak szybkich zmian, rozszerzenia źródeł energii, środków komunikacji,

pojęcia

ludzkości,

granic

dostępnego

wszechświata,

pewników na temat znanego i ograniczonego świata, fundamentalnych wymagań życiowych i śmierci. Te zmiany zaszły na oczach jednego pokolenia. To pokolenie wie więc o zmianie więcej niż jakakolwiek wcześniejsza generacja i stoi dziś ponad pokoleniem młodszych, skłócone z nim i głęboko wyobcowane. Młodsi jednak z konieczności, jaka wynika z przypadającej im roli, musieli odrzucić przeszłość swych rodziców” 100.

Tak postawiona diagnoza mogłaby skłonić czytelnika do wyciągnięcia podobnych wniosków, jakie wyciągnęła sama Mead „(…) nieporównywalność ich doświadczeń zasadniczo uniemożliwia porozumienie”.101 Czy rzeczywiście sprawa dialogu międzygeneracyjnego może i powinna zostać tak jednoznacznie określona? Czy może staje się wyzwaniem i kierunkiem, w którym społeczeństwo powinno zmierzać? Na te pytania nie można udzielić odpowiedzi nie rozstrzygając jeszcze jednej kwestii – obecności osób starszych w społecznym dyskursie, ponieważ aby podejmować dialog, trzeba najpierw mieć realnie istniejącego partnera.

(Nie)obecność osób starszych w dyskursie społecznym i kulturowym. Dlaczego pozwalam sobie na poddanie w wątpliwość realności osób starszych w dyskursach społecznym i kulturowym? Dzieje się to za sprawą jeszcze jednej cechy współczesnej kultury, która do tej pory celowo była przeze mnie pomijana – kultu młodości.

100 101

Tamże, s. 122. Tamże, s. 124.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Wymogi są jasno określone, skierowane w większym stopniu do kobiet niż mężczyzn, co oznacza, że wewnątrz grupy seniorów płeć także ma znaczenie. Ten stan rzeczy zaczyna istnieć od kiedy dziewczynka przychodzi na świat. Fakt, iż ważny jest jej wygląd obrazują półki w sklepach z ubrankami dla dzieci – pełne różowych i koronkowych strojów. Oferta dla chłopców jest trzykrotnie mniejsza. Z każdym kolejnym rokiem dziewczynki, a później kobiety są w obowiązku bycia pięknymi, i co ważniejsze szczupłymi. Oznacza to, że fundamentem kobiecej tożsamości jest ciało, które może być oceniane i porównywane do aktualnie obowiązujących standardów piękna. 102 Nie gdzie indziej, jak w mediach trend ten jest najbardziej widoczny:

„Starość stanowi dla mediów zjawisko zarazem niewygodne i opłacalne. Niewygodne, ponieważ obecnie starość zbywa się milczeniem, zaś młodość jest opiewana i gloryfikowana. Opłacalne, ponieważ to właśnie osoby starsze stanowią stale powiększającą się kategorię konsumentów, którzy, podobnie jak inni uczestnicy kultury konsumpcyjnej, pragną zaspokajać swoje potrzeby przy wykorzystaniu ofert rynkowych. Nie żyjemy w społeczeństwie, dla którego dojrzałość stanowi realną wartość, opartą na doświadczeniu, wiedzy, kompetencjach społecznych. Katalog wartości jest zgoła odmienny i zapewne taki stan rzeczy implikuje odseparowywanie się od starości przez jej trywializowanie, odmładzanie, ośmieszanie lub całkowite pomijanie w reklamach telewizyjnych czy prasowych”. 103 Jak pokazuje wyżej zamieszczony cytat media nie tyle opisują rzeczywistość społeczną, co ją kreują. Kiedy w kolorowych czasopismach, popularnych programach telewizyjnych czy wreszcie reklamach nie ma osób starszych, można zrozumieć, że nie są one tam w ogóle potrzebne. W tym miejscu warto postawić sobie pytanie, kto odpowiada za tą sytuację? „Czy nie jest tak, że to my, młodzi, (…) sugerujemy seniorom sposób życia i myślenia o samych sobie, w rezultacie nie pozostawiając im wyboru? 104 W jaki sposób może być realizowany postulat integracji 102 M. Solak, 2011, Odmładzanie starości, czyli portret kobiety w reklamie telewizyjnej i prasowej w: Przestrzenie seniorów. Codzienne oblicza i medialne kreacje starości, red. J. Skrzypaszek i M. Chorobik, Wyd. AGH, Kraków, s. 15. 103 Tamże, s. 52. 104

M. Janiak, 2011, Media dla seniora w: Przestrzenie seniorów. Codzienne oblicza i medialne kreacje starości, Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


międzygeneracyjnej, kiedy jedno pokolenie narzuca drugiemu swój sposób życia, jako ten uniwersalny i jedynie obowiązujący? Jak słusznie zauważa Edyta Zierkiewicz, obecnie możemy mówić o „kulturze udawania” – starość przebiera się za młodość. 105 Przyczyną maskowania dojrzałości fizycznej jest jej niepopularność, nieestetyczność i nierentowność. Słowem starość jest niewybaczalna. Marginalizacja starości ze względów estetycznych poci��ga za sobą również inne rodzaje marginalizacji. Kamila Banduła i Monika Chorobik przeprowadziły badania wśród dwóch grup wiekowych, jak swój czas powinny spędzać osoby starsze. Jedną z badanych grup były osoby młode, do których zaliczono gimnazjalistów i studentów.

Czym powinni zajmować się seniorzy? Seniorzy powinni zajmować się odpoczynkiem

26,3%

Seniorzy powinni zajmować spotkaniami towarzyskimi

20,0%

Seniorzy powinni zajmować wychowaniem wnuków

20,0%

Seniorzy powinni zajmować podróżowaniem

18,4%

Seniorzy powinni zajmować pomaganiem w domu

6,3%

Seniorzy powinni zajmować czymś innym

9%

Źródło: K. Banduła, M. Chorobik, 2011, Międzygeneracyjne różnice w postrzeganiu starości w: Przestrzenie seniorów. Codzienne oblicza i medialne kreacje starości, red. J. Skrzypaszek i M. Chorobik, Wyd. AGH, Kraków, s.21.

Jak wskazują powyższe wyniki badań czas wolny seniorów jest postrzegany dość stereotypowo przez młodych ludzi. Ponad jedna czwarta badanych uważa, że seniorzy powinni odpoczywać. Owszem, osoby starsze wycofując się z życia zawodowego przez przejście na emeryturę mają dużo więcej czasu, ale to nie znaczy, że są zmęczone. Warto wyniki powyższych badań skonfrontować ze zdaniem znanej badaczki sytuacji osób

105

red. J. Skrzypaszek i M. Chorobik, Wyd. AGH, s. 74. E. Zierkiewicz, 2005, Na co komu stara kobieta w kolorowym czasopiśmie? Strategia wykluczania i strategie (przymuszonego?) uobecniania starszych kobiet w prasie kobiecej? w: Starsze kobiety w kulturze i społeczeństwie E. Zierkiewicz, A. Łysak, Wyd. MarMar, Wrocław, s.225-226.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


starszych, Walentyny Wnuk:

„Negatywny stereotyp starości, funkcjonujący w mentalności naszego społeczeństwa, upowszechnia pogląd, iż z wiekiem nowe formy aktywności są podejmowane rzadko,

raczej obserwuje się stałość

podejmowanych zachowań, ich kontynuację, wreszcie zmierzanie ku ostatecznej

trwałości

zachowań.

Nie

potwierdzają

tego

obrazu

doświadczenia zbierane przeze mnie wśród słuchaczy UTW. Lansowane przez tę placówkę kreatywne życie to wychodzenie poza codzienność, dzielenie się sobą z innymi, utrzymanie szerokich kontaktów społecznych: rodzinnych, sąsiedzkich, koleżeńskich, towarzyskich”106.

Badania Wnuk przedstawiają zgoła odmienny obraz polskiego seniora, jako osoby wciąż mogącej się rozwijać, zarówno na tle społecznym, jak i kulturowym. Osoby starsze przestają być traktowane jedynie jako przedmiot działań, w szczególności instytucji związanych ze służbą zdrowiaStają się aktywnym podmiotem, mogącym wciąż nadawać kształt własnemu życiu. Wbrew pozorom, jak podkreśla Wnuk, podejmowanie inicjatyw wcale nie musi być zależne od poziomu zamożności, jak niektórzy błędnie zakładają. Liczy się przede wszystkim gotowość do działania. * Wyżej zostały przedstawione dwa różne sposoby postrzegania starości. Oczywiście nie są to wszystkie możliwe jej oblicza. Zgodnie z postmodernistycznym punktem widzenia można powiedzieć, że starość ma tyle twarzy, ilu jest jej przedstawicieli. Trudno jednak uciekać od dostrzegania pewnych tendencji, jakie współcześnie coraz silniej zarysowują się w społeczeństwie. Z całą pewnością warto o nich mówić, pisać i rozmawiać. Warto także, aby te rozmowy miały charakter międzygeneracyjny.

106

W. Wnuk, 2006, Głos w dyskusji. Czas wolny osób starszych – problem rzeczywisty czy wymyślony? W: Trzeci wiek drugiej płci: starsze kobiety jako podmiot aktywności społecznej i kulturowej, red. E. Zierkiewicz, A. Łysak, Wyd. MarMar, Wrocław, s. 48.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Kształtowanie dialogu międzygeneracyjnego sposobem włączania osób w wieku 50+ w życie społeczne na poziomie lokalnym.

Wydaje się, iż podział między młodością a starością jest na tyle silnie zarysowany, że nie można się go przekroczyć. Z tego tez powodu niezbędna jest interwencja. Często można spotkać się z rozważaniami, gdzie powinna zacząć się zmiana – w mentalności czy działaniu? Wydaje się, że tego rodzaju podziały w ponowoczesnym (nie)porządku nie mają racji bytu i koniecznym jest zaakceptowanie przenikania się tych płaszczyzn. Stąd ważne, aby zmiany toczyły się na nich równolegle. Działając, przyczyniamy się do zmiany mentalności, zmieniając mentalność nadajemy działaniom nową jakość.. Istotnym jest, aby dwa pokolenia mogły się nawzajem zauważyć. Dodatkowa duże znaczenie ma pokazanie młodym, że starości nie powinno się jej zmieniać na modłę trendów z kolorowych czasopism. W związku z tym koniecznym postulatem staje się przekonanie młodych, że seniorzy są tym, kim są. Podejmowanie inicjatyw w duchu akceptacji i szacunku stanie się przyjemnością, niezwykłą podróżą, z której nikt nie będzie chciał wracać. Oczywistym jest, że w każdym człowieku tkwi potencjał, ale jeszcze większe możliwości tkwią we współpracy różnych grup na rzecz tego samego celu. Przykładem dobrze wykorzystanej szansy na współpracę międzypokoleniową był projekt zrealizowany przez Stowarzyszenie Transformator Kultury - „Odziedziczone historie zapisane w miejscach” finansowany ze środków Komisji Europejskiej w ramach Programu „Młodzież w działaniu”. Projekt skierowany był do dwóch grup – młodzieży i osób po 50. roku życia. Udział w projekcie okazał się doskonałą okazją do wymiany doświadczeń i wiedzy podczas tworzenia alternatywnego przewodnika po Wrocławiu adresowanego do dzieci. Został on wydany na podstawie opowieści o miejscach ważnych dla uczestników projektu107. Prognozy na przyszłość

Zbliżając się do końca rozważań nad relacją pomiędzy starością i młodością, warto przytoczyć jeszcze jedną opinię, która stanowi dobre podsumowanie dotychczasowych dociekań: 107 „Wrocławskie opowieści. Przewodnik dla dużych i małych” content/uploads/2012/10/PRZEWODNIK-PDF-DO-NETAdorozpowszechniania.pdf

http://tkultury.ncse.pl/wp-

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


„Oswojenie każdej zmiany życiowej, wkomponowanie jej w autobiografię wymaga refleksji. Szczególnie jednak, w kontekście makrospołecznych wzorców starości, narracyjny namysł kobiet związany z <<oswojeniem>> starości wydaje się istotny. Buduje bowiem zróżnicowany, złożony i niejednoznaczny obraz starości. (…) starość i młodość na pewno wymagają odczarowania, demistyfikacji. Nie gwarantują automatycznie, poprzez przynależność do świata młodych czy starych, radości życia czy też smutku i bólu.”108

Z całą pewnością kształtowanie dialogu międzypokoleniowego jest możliwe, co więcej jest bardzo potrzebne. Jednak, aby mogło ono dojść do skutku niezbędnym jest wyjście poza sztywno wytworzone przez kulturę pojęcia „starości” i „młodości” – na tym właśnie będzie polegała ich demistyfikacja. Na pozwoleniu czy to młodym, czy starym po prostu być sobą. Integracja tych dwóch generacji będzie możliwa, kiedy zdjęty zostanie balast narzuconych im form. „Odczarowanie” przyczyni się nie tylko do wytworzenia nowych więzi między obiema grupami, ale także stworzy szansę na wspólne inicjatywy, podejmowane szczególnie na rzecz środowiska lokalnego.

108 B. Bartosz, E. Zierkiewicz, 2005, Starość w narracjach kobiet młodszych i starszych w: Starsze kobiety w kulturze i społeczeństwie, red. E. Zierkiewicz, A. Łysak, Wyd. MarMar, Wrocław, s. 18.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Literatura

B. Bartosz, Zierkiewicz E., 2005, Starość w narracjach kobiet młodszych i starszych w: Starsze kobiety w kulturze i społeczeństwie, red. E. Zierkiewicz, A. Łysak, Wyd. MarMar, Wrocław. A. Giddens, 2001, Nowoczesność i Tożsamość. Ja i społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności, przeł. A. Szulżyńska, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa,. Janiak M., 2011, Media dla seniora w: Przestrzenie seniorów. Codzienne oblicza i medialne kreacje starości, red. J. Skrzypaszek i M. Chorobik, Wyd. AGH, Kraków. M. Mead, 1978, Kultura i tożsamość. Studium dystansu międzypokoleniowego, PWN, Warszawa. M. Solak, 2011, Odmładzanie starości, czyli portret kobiety w reklamie telewizyjnej i prasowej w: Przestrzenie seniorów. Codzienne oblicza i medialne kreacje starości, red. J. Skrzypaszek i M. Chorobik, Wyd. AGH, Kraków. A. Szahaj, 2004, Postmodernizm w: Słownik Społeczny, red. B. Szlachta, Wyd. WAM, Kraków. Wnuk W., 2006, Głos w dyskusji. Czas wolny osób starszych – problem rzeczywisty czy wymyślony? W: Trzeci wiek drugiej płci: starsze kobiety jako podmiot aktywności społecznej i kulturowej, red. E. Zierkiewicz, A. Łysak, Wyd. MarMar, Wrocław. Wrocławskie

opowieści.

Przewodnik

dla

dużych

i

małych.

http://tkultury.ncse.pl/wp-

content/uploads/2012/10/PRZEWODNIK-PDF-DO-NETAdorozpowszechniania.pdf 25.11.2012r. E. Zierkiewicz, 2005, Na co komu stara kobieta w kolorowym czasopiśmie? Strategia wykluczania i strategie (przymuszonego?) uobecniania starszych kobiet w prasie kobiecej? w: Starsze kobiety w kulturze i społeczeństwie E. Zierkiewicz, A. Łysak, Wyd. MarMar, Wrocław.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ABSTRACT Anna Korytowska “Dialouge beetwen generations as a chellenge to the postmodern reality”

The purpose of this article is an attempt to place youth and old age in the realities of postmodern culture and the possibility of forming a dialogue between those two generations. The Author tries to capture direction in which the society follows, especially emphasizing its individualism and the incredible dynamism. In addition, considerations are enhanced by Margaret Mead’s concept of culture, with particular emphasis on prefigurative culture, in which intergenerational gap is so large, that it becomes questionable coming to any agreement. There are many reasons for this state of affairs, especially different ways of marginalization of older people in social and cultural discourse. The elderly are marginalized mainly by the cult of youth, which denies and ridicules old age. The possible way out of the impasse, which are the differences in the perception of reality by the elderly and young people is a common activity for the local community. Collaboration not only creates an opportunity to get to know their own points of view and understanding them, but also helps to realize they should allow others to simply be themselves, no matter their age.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ALEKSANDRA JANUS Uniwersytet Wrocławski

Kultura ubóstwa w Polsce?

(fragmenty niepublikowanej pracy magisterskiej „Specyfika kultury ubóstwa w krajach dawnego Bloku Wschodniego – charakterystyka zjawiska na przykładzie Polski, Mołdawii i Rumunii” napisanej pod kierunkiem prof. Adama Nobisa i obronionej w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego w lipcu 2011)

Na początku XXI wieku ubóstwo jest jednym z najbardziej aktualnych problemów. Mimo coraz szybszego rozwoju cywilizacyjnego, a może właśnie za jego sprawą, różnice między najbogatszymi a najbiedniejszymi przedstawicielami społeczeństw o strukturze klasowej stają się coraz większe. Wielu ludzi zostaje wyrzuconych poza obręb życia społecznego, używając drastycznego sformułowania Zygmunta Baumana: „Po raz pierwszy w dziejach są więc biedni po prostu, bez żadnych okoliczności łagodzących, zawadą i kłopotem”109. W czasach konsumpcjonizmu każdy, kto nie może stać się klientem, jest zbędny. Jednak nie można redukować problemu ubóstwa tylko i wyłącznie do kwestii ekonomii. Jak bowiem twierdzi Ryszard Kapuściński: „Już w Piśmie Świętym było napisane, że ‘nie tylko chlebem człowiek żyje’. Człowiek może być ubogi nie dlatego, że nic nie zjadł, ale dlatego, że jest nieszanowany, poniżany, lekceważony, pogardzany. Ubóstwo to stan społeczny i mentalny, powodujący, że człowiek nie widzi wyjścia z sytuacji, w jakiej się znalazł. Człowiek nie wie, jak ze stanu ubóstwa przejść do stanu zamożności. Poświęcam temu wiele uwagi, ponieważ cechą ubóstwa jest milczenie. Ubóstwo to stan niemożności wypowiedzenia się. Ludzie ubodzy nie mają głosu, nie są nigdzie szanowani, nie są tolerowani. Ktoś musi mówić w ich imieniu. 109

Z. Bauman, Zbędni, niechciani, odtrąceni – czyli o biednych w zamożnym świecie, „Kultura i społeczeństwo” 1998 nr 2, s. 13 – 18.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


To jest przyczyna, dla której o nich piszę” 110. W nurt takiego myślenia wpisuje się koncepcja amerykańskiego antropologa Oscara Lewisa (1914 – 1970). W myśleniu potocznym termin „kultura ubóstwa” wydaje się być niedorzeczny. Zazwyczaj bowiem ludzi żyjących na marginesie społeczeństwa postrzega się jako tych, którzy od kultury są oddaleni. Jak więc rozumieć sformułowanie Lewisa? Antropolog zauważa, że bieda wiąże się nie tylko z faktem braku posiadania określonych dóbr materialnych, ale też z pewnym specyficznym sposobem życia. Zatem ubóstwo łączy się nie tylko z niedoborem, ale również z posiadaniem pewnego systemu wartości, cech, przekonań, poglądów, choć niekoniecznie mogą one być uznawane za pozytywne i warte przekazywania. Lewis swoją koncepcję uznaje za słuszną jedynie w stosunku do społeczeństw rozwiniętych, zatem przedstawicielami kultury ubóstwa będą ci, którzy z powodu biedy żyją na marginesach społeczeństw rozwarstwionych klasowo i są z nich wykluczeni. Kultura jest tu zdefiniowana jako „zasadniczo pewien wzorzec życiowy przekazywany z pokolenia na pokolenie”111. Ubóstwo zgodnie ze słowami antropologa nie może być postrzegane tylko i wyłącznie jako brak środków materialnych, gdyż „jest ono również czymś pozytywnym w tym znaczeniu, że posiada jakąś własną strukturę, racjonalny mechanizm obrony, bez którego człowiek biedny z trudem mógłby sobie dawać radę. Słowem, jest to pewien sposób życia, szczególnie niezmienny i trwały, przekazywany z pokolenia na pokolenie na terenie poszczególnych rodzin. Kultura ubóstwa ma dla tych, którzy należą do jej kręgu, właściwe przypisane sposoby postępowania i wyróżniające psychologiczne i społeczne skutki. Jest dynamicznym czynnikiem, który bierze udział w szerszej, narodowej kulturze, a sam staje się jakąś subkulturą” 112. W „Nagim życiu” Lewis zaznacza, że „kultura nędzy” to zarówno przystosowanie się ubogich do życia w społeczeństwie, jak i reakcja na marginalną pozycję. Najczęściej powstaje ona wtedy, gdy wielowarstwowy system gospodarczy rozpada się lub zostaje zastąpiony innym; w okresie szybkich zmian. Najbardziej zagrożone są jednostki, które znajdowały się na najniższych szczeblach drabiny społecznej w starym ładzie. Lewis wskazuje cechy społeczeństw, które predysponują do wytworzenia kultury ubóstwa. Są to: 110 111 112

R. Kapuściński, Dałem głos ubogim: rozmowy z młodzieżą, wyd. Znak, Kraków 2008, s. 34. O. Lewis, Sanchez i jego dzieci. Autobiografia rodziny meksykańskiej, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1964, s. 25. Ibidem.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


1. „Gospodarka pieniężna, praca zarobkowa i produkcja dla zysku; 2. Stale wysoki procent bezrobotnych i dorywczość zatrudnienia robotników niewykwalifikowanych; 3. Niskie płace; 4. Brak możliwości tworzenia organizacji socjalnych, politycznych i gospodarczych, dobrowolnie bądź też z polecenia rządu wśród ludzi mających niskie dochody; 5. System pokrewieństwa raczej bilateralny niż unilateralny; 6. Istnienie szeregu wartości w klasie panującej, która kładzie nacisk na pomnażanie własności i bogactw, możność awansu i oszczędności, i w której mniemaniu kiepska sytuacja materialna dowodzi osobistej nieudolności bądź niższości”113. W książce „Pięć rodzin” Lewis przedstawił swoje badania dotyczące sposobu życia pięciu ubogich rodzin żyjących w różnych zakątkach świata (Londyn, Glasgow, Mexico City, Paryż, Nowy Jork). Wnioski były zaskakujące. Okazało się, że te rodziny wykazują znaczne podobieństwo jeżeli chodzi o strukturę, stosunki międzyludzkie, pojęcie czasu, system wartości, wzorzec budżetu domowego i poczucie wspólnoty. Jednak ostatecznie w największym stopniu koncepcja oparła się na badaniach, które antropolog przeprowadził w latach czterdziestych w Meksyku. Opisał je w książce „Sanchez i jego dzieci. Autobiografia rodziny meksykańskiej”. Jest ona zapisem rozmów z Meksykaninem Jesusem Sanchezem i czwórką jego dorosłych dzieci. Została spopularyzowana dzięki filmowi fabularnemu „Children of Sanchez”, mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że nie jest to fikcja literacka a zapis badań antropologicznych. Lewis poprosił Sanchezów o opowiedzenie historii swojego życia. Powstaje w ten sposób pięć różnych narracji: kolejno mówią o sobie Jesus, Manuel, Roberto, Consuelo i Marta. Z ich wypowiedzi wyłania się obraz codziennej walki z nędzą, choć Sanchezowie nie są jeszcze w najgorszej sytuacji materialnej i żyją na wyższym poziomie niż wielu z ich znajomych. Mimo wszystko nieobce są im takie problemy jak alkoholizm, przemoc, nieprzemyślane związki. Wyraźnie zarysowuje się też kontrast między pochodzącym ze wsi ojcem a 113

O. Lewis, Nagie życie, t.1, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1976, s. 50.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


wychowanymi w mieście dziećmi. Ojciec ma siłę walczyć z biedą, każdego dnia podejmuje nowe wyzwania i mimo trudnego charakteru jest opoką rodziny, podczas gdy jego synowie i córki poddają się losowi i godzą z niedostatkiem. Na podstawie wcześniejszych badań oraz rozmów z Sanchezami Lewis wyróżnił charakterystyczne cechy kultury ubóstwa114. Warto przyjrzeć się im bliżej. Zdaniem antropologa są to: niski poziom wykształcenia, słaba umiejętność pisania i czytania, brak przynależności do związków zawodowych czy partii politycznych, brak opieki lekarskiej, niekorzystanie ze świadczeń społecznych oraz rzadkie korzystanie z

miejsc publicznych (szpitali, banków, galerii, domów

towarowych, etc.). Pod względem ekonomicznym wyróżnia: bezustanną walka o utrzymanie się przy życiu, brak pracy lub pracę w niepełnym wymiarze, łączenie różnych zajęć, pracę dzieci, brak oszczędności i gotówki, brak zapasów żywności w domu i kupowanie jedzenia w miarę potrzeby w małych ilościach, zastawianie rzeczy osobistych, pożyczanie pieniędzy na procent, spontanicznie organizowaną pomoc sąsiedzką, kupowanie używanych mebli i ubrań. Pod względem psychologicznym i społecznym: przeludnienie zamieszkiwanych dzielnic, brak prywatności życia, stadność, powszechnie występujący alkoholizm, rozwiązywanie problemów za pomocą przemocy, bicie żon i dzieci, wczesne uświadomienie seksualne, duża liczba niezalegalizowanych związków, tendencja do skupiania rodziny wokoło osoby matki i jej krewnych, duże znaczenie solidarności rodzinnej. Dodatkowo przywołuje inne cechy takie jak: życie chwilą, mała umiejętność planowania przyszłości, nastawienie na doraźną przyjemność, fatalizm, pesymizm, kult męskości, kompleks męczennicy wśród kobiet, duża tolerancja dla anomalii psychicznych. Oczywiście nie wszystkie z wymienionych cech występują tylko i wyłącznie w środowisku ludzi ubogich. Mogą one pojawić się jako patologie niemal w każdej warstwie społecznej, jednak tu występują z dużą częstotliwością i najczęściej wszystkie lub prawie wszystkie jednocześnie. Zostały wyróżnione na podstawie badań prowadzonych w Meksyku, dlatego część z nich, np. przeludnienie dzielnic, wiąże się ze specyfiką tamtejszego środowiska, jednak większość ma charakter uniwersalny. Choć koncepcja Oscara Lewisa powstała w latach czterdziestych XX wieku, jej trzon nie stracił na aktualności. Wręcz przeciwnie, w badaniach nad zjawiskiem ubóstwa coraz większy 114 O. Lewis, Sanchez i jego dzieci. Autobiografia rodziny meksykańskiej, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1964, s. 27-28.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


nacisk kładzie się na jego pozaekonomiczny wymiar, przywracając tym samym ludziom biednym godność i prawo głosu. Oczywiście, ze względu na zmiany zachodzące na świecie, Lewisa należy czytać krytycznie, biorąc pod uwagę możliwość modernizowania jego teorii, co zresztą on sam sugerował. Badacze zajmujący się problemem ubóstwa w Polsce starali się je scharakteryzować i odpowiedzieć na pytanie: jaka jest polska bieda? Elżbieta Tarkowska wyróżniła następujące istotne cechy: 1. „Polska bieda jest przede wszystkim biedą wsi; 2. Obecna bieda jest zjawiskiem przedłużającym się, uporczywym, chronicznym lub nawet międzygeneracyjnie przekazywanym; 3. Koncentracja ubóstwa i powiązanych z nim negatywnych zjawisk prowadzących do wykluczenia społecznego (takich jak bezrobocie, niski poziom edukacji i kwalifikacji, etc.) w pewnych regionach i miejscach na społecznej mapie Polski; 4. Juwenalizacja polskiej biedy (ubóstwo dzieci, ubóstwo rodzin wielodzietnych, bezrobocie młodego pokolenia i in.); 5. Specyficzna postać feminizacji ubóstwa w wersji polskiej oraz zróżnicowanie ubóstwa, w mikroskali rodziny i gospodarstwa domowego; 6. Ubóstwo jako pochodna bezrobocia (ale także zjawisko working poor)” 115. Istotnym punktem wydaje się koncentracja na społecznej mapie Polski. W jakich rejonach mamy do czynienia ze szczególnym zagrożeniem biedą? Interesujące rozwiązanie zaproponował Mariusz Jędrzejko. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” 116 przedstawił koncepcję trzech środowisk szczególnie narażonych na niedostatek: „W Polsce ludzie nie mieszkają w domach z blachy, jak w Meksyku czy Rio. Ale fawele są. Mamy ich trzy rodzaje. Pierwsze to liczne popegeerowskie wioski, 115

116

E. Tarkowska, Bieda w Polsce w świetle badań jakościowych – próba podsumowania, w: Ubóstwo i wykluczenie społeczne. Badania, metody, wyniki, pod red. S. Golinowskiej, E. Tarkowskiej, I. Topińskiej, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, Warszawa 2005, s. 170. Fawele po polsku. Rozmowa z prof. M. Jędrzejką, socjologiem i pedagogiem, Gazeta Wyborcza 2627.07.2008, nr 174.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


w których ludzie, chociaż usiłuje im się pomóc – dziś np. z funduszy europejskich – nie chcą zmienić swojej sytuacji. (…) Drugie fawele to wielkie gomułkowskie i gierkowskie blokowiska. Nie wszystkie – te, w których mieszkali robotnicy, zwłaszcza o niskich kwalifikacjach. Dzisiaj mieszkają tam ich dzieci, które dziedziczą ich postawy, system wartości i zachowania. Trzecie polskie fawele to te o dużej tradycji – np. część warszawskiej Pragi. Miasto się chwali, że np. na Ząbkowskiej wyremontowało budynki, ale to tylko zmiana fasad, wystarczy wejść pięć metrów w bramę, żeby zobaczyć, że tam od lat 60. czy 70. niewiele się zmieniło”117. Zarówno Tarkowska, jak i Jędrzejko wskazują na polską wieś jako obszar, gdzie koncentracja ubóstwa jest szczególnie duża. Wiąże się to mocno z likwidacją Państwowych Gospodarstw Rolnych i transformacją ustrojową. Wielu ludzi zostało bez pracy i są zupełnie nieprzystosowani do odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Oczywiście, bieda wsi to zjawisko dużo starsze niż likwidacja socjalistycznych zakładów pracy i uproszczeniem byłoby wskazywanie na to właśnie wydarzenie jako jej źródło. PGR jednak był środowiskiem szczególnym i pozostawił po sobie liczne ślady w mentalności byłych pracowników. Objęci opieką totalną w każdej niemal dziedzinie życia, skupieni w jednym miejscu ze względu na wspólne miejsca pracy szczególnie trudno przyzwyczajali się do nowych warunków. Często nawet we wsiach, w których żyją spotykali się ze stygmatyzacją i przypinaniem im etykietki „pegeerusa”. Obecnie wchodzi w dorosłość pokolenie urodzone tuż przed likwidacją PGR-ów lub zaraz po niej. Jest to więc dobry moment na obserwację tego środowiska i faktu, czy jego ubóstwo będzie długotrwałe, czy też jest to piętno ciążące jedynie na pokoleniu, które po transformacji „wypadło z obiegu”. Wśród charakterystycznych cech biedy popegeerowskiej E. Tarkowska wymienia: zamieszkiwanie na wsi, długotrwałe bezrobocie, wielodzietność, niski poziom wykształcenia głowy rodziny, niskie kwalifikacje, wpływ biednego sąsiedztwa, niebezpieczeństwo dziedziczenia biedy i trwałej marginalizacji prowadzącej do wykluczenia społecznego, ubóstwo dzieci, brak perspektyw dla młodzieży (zarówno w sferze edukacji jak i na rynku pracy), feminizację ubóstwa (kobiety przeciążone są obowiązkami, są „menadżerami ubóstwa”), wreszcie alkoholizm, który jest niemal plagą (dotyczy głównie mężczyzn, ale piją również kobiety)118. 117 Ibidem. 118 E. Tarkowska (red.), Ubóstwo i wykluczenie społeczne młodzieży. Raport z badań, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, Warszawa 2007, s. 118. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Doświadczenie zmiany ustroju było dla ludzi pracujących w PGR-ach szokiem, końcem świata, który znali. Warto oddać głos komuś, kto to przeżył i kogo to bezpośrednio dotyczyło. Stanisław Ziemba, wychowany w jednym z państwowych gospodarstw, transformację wspomina tak: „Wszyscy tkwili w świętym przekonaniu, że ich praca przynosi takie korzyści zakładowi, że mają to, co im się należy i jeszcze dużą produkcję dla kraju. Dookoła przecież tyle mówiło się, że sektor państwowy w rolnictwie jest najbardziej postępowy i wydajny. Miło się żyło w takim przeświadczeniu, aż przyszedł czas przemian, kiedy opadła dekoracyjna zasłona, a ludziom ukazała się przykra rzeczywistość: nierentowność zakładu. Coś takiego jak gospodarka rynkowa, coś, czego nie było w socjalistycznej nowomowie” 119. Nic dziwnego, że upadek komunizmu był dla tych ludzi szokiem. Zniknął bowiem nie tylko zakład pracy, ale cały dotychczasowy system wartości. Ludzie byli przekonani, że są podporą narodu. Nagle okazuje się, że są zbędnym balastem, od wielu lat żyjącym na kredyt państwa. Ziemba na przykładzie własnej wsi opisał to, co stało się udziałem także wielu innych popegeerowskich miejscowości: „Zasiłek dla bezrobotnych i stałe trzymanie się klamki opieki społecznej, nachodzenie i wykłócanie o zapomogi, zawsze niewystarczające, a przecież nie wypracowane własnymi rękami, nie podbudowują psychicznie nikogo. Jedni czują się upokorzeni i sfrustrowani, że żyją na koszt innych, a drudzy – odwrotnie – coraz więcej i agresywniej domagają się od opieki, nie bardzo rozglądając się za pracą, jakąkolwiek. Zdążyli przyzwyczaić się do brania. Jedni i drudzy czują się skrzywdzeni, negatywnie nastawieni do reform i tęsknią do starych porządków. Są odsunięci na margines, życie tu straciło tempo. Homo pegeerus, o którego troszczył się zakład pracy jest pozbawiony inicjatywy i zaradności. Kiedyś, jeśli ułamała się klamka u drzwi albo zbiła szyba czy zleciała dachówka – meldował kierownikowi i ktoś to naprawiał. Teraz z daleka widać zaniedbane obejścia, postępujące zniszczenie. Z braku pieniędzy nie opróżnia się szamba, rezygnuje z centralnego ogrzewania. Nawet przydomowe ogródki, które mogłyby dostarczać warzyw, przeważnie nieuprawiane, toną w chwastach. Bieda wyziera tu z każdego zakątka, aż przykro. W miejscowym sklepie bierze się ‘na zeszyt’, a lista długów rośnie aż do następnego zasiłku. Widzę jednak, że kobiety przy ladzie biorą ‘na zeszyt’ nie zawsze tylko najniezbędniejsze artykuły. A

119

S. Ziemba, Homo pegeerus, w: Jak żyjesz, Polaku?, t.2, STOPKA, Łomża 2001, s. 310.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


pod sklepem gromadka dawno nieogolonych dżentelmenów raczy się obficie niedrogim wińskiem. Długie bezczynne wysiadywanie na ławeczkach, kłótnie, awantury. Jakieś sprzężenie zwrotne między beznadziejnością a pijaństwem. Cnota trzeźwości nigdy tu nie była mocną stroną, ale teraz jeszcze silniej obsuwa tych ludzi w dół ten zgubny nałóg. Wokół biega sporo dzieci i na ich widok wciska się niemiła refleksja: ilu z tych niedożywionych dzieciaków zdoła się przebić i wyrwać z tego środowiska w świat, do lepszego życia, a ilu dołączy po latach do zastępu bezrobotnych. Jaki wzorzec życia obierze niemała przecież część naszego społeczeństwa? O równym starcie nie ma tu mowy, zwłaszcza teraz po rozwiązaniu PGR-u. Bo to ono, niezależnie od kondycji ekonomicznej było przez długi czas aż do lat dziewięćdziesiątych tętniącym ośrodkiem życia naszej niedużej wioski. Wraz z jego upadkiem nastał w całej miejscowości marazm”120. W podobnym tonie mieszkańców byłych PGR-ów opisuje Jędrzejko. Oto fragmenty jego wypowiedzi: „Prowadziłem z zespołem badania na północnym Mazowszu. Przez nasze badania przewinęło się 5 tys. osób. Byli to mieszkańcy wykluczonych i marginalizowanych wiosek i miasteczek, gdzie Unia Europejska to Oni, a nie My, odwiedziliśmy miejsca, gdzie czas niemal się zatrzymał. Badaliśmy miejsca, gdzie zmiana społeczna, tak widoczna w wielkich miastach, po prostu nie dotarła lub dotarła tylko w postaci nowego asfaltu, kanalizacji, posiadania telefonu komórkowego. To świat dziedziczenia ubóstwa i minimalizmu wymagań wobec siebie. Bezrobotny dostaje 450 czy 500 zł zasiłku. Jeśli w domu są jeszcze jakieś pieniądze – bo np. żona coś zarabia – to oni nawet nie myślą, żeby przez parę miesięcy zebrać pieniądze i zainwestować w coś, co poprawi ich sytuację. Np. kupić motor, żeby dojeżdżać do pracy. Przejadają pieniądze i... mają wielkie marzenia. Nic więcej ich nie interesuje. (…) Ludzie w fawelach uważają, że mogą wszystko. Jesienią idą na pola i zbierają plony, ale... innych. Nie uważają tego za przestępstwo. Często byli pracownicy PGR-ów kradną ziemniaki, marchew, kapustę. Nie dwie główki, tylko cały worek. A obok mają działkę, której nie uprawiają. Pytaliśmy, dlaczego. Nie potrafią odpowiedzieć. Mówią: Za 500 złotych nie będę pracował. Myślę, że dawny system tych ludzi zdegenerował. Oduczył ich pracy i jej etosu. Jak pracowali w PGR-ze, dostawali mleko, wyjeżdżali na wczasy. W PGR-ze płaciło się bez względu na to, jakie były wyniki. Znam taki PGR z Czarnożył niedaleko Wielunia, w którym, jak 120

Ibidem, s. 310-311.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


zabrakło węgla, ludzie wycięli cały sad. Kilka tysięcy drzew poszło na opał. Nikt nie pomyślał, że za rok nie będzie jabłek”121. Ten negatywny obraz mieszkańców byłych PGR-ów pokutuje wśród społeczeństwa. Do jego utwierdzenia przyczynił się stworzony w słusznej sprawie film dokumentalny Ewy Borzęckiej „Arizona”122. Po jego emisji w 1997 roku w TVP 1 o mieszkańcach niewielkiej wsi Zagórki niedaleko Słupska zaczęły krążyć mało wybredne żarty. Po obejrzeniu dokumentu trudno jednak się dziwić, że wywołał on takie poruszenie. Zagórki ukazane w „Arizonie” to obraz nędzy i rozpaczy, a ich mieszkańcy to żywa egzemplifikacja postępującego rozkładu moralnego. Bezrobocie po likwidacji PGR-u dotknęło tu niemal wszystkich. Wszyscy z rozrzewnieniem wspominają czasy sprzed transformacji. Dziś jedyne, co pozostało mieszkańcom, to szukanie dorywczych zajęć, by naprędce załatać dziury w budżecie domowym. Formy zarobku są najprzeróżniejsze: od prostych prac sezonowych, przez kłusownictwo i kradzieże do pokazów amatorskiego striptizu. Podstawowa rozrywka miejscowych to picie pod sklepem najtańszego wina– tytułowej, owianej legendą „Arizony”. Sklepikarz jest niczym Bóg – od jego łaski i niełaski zależy byt poszczególnych rodzin. Jeśli da „na kreskę” – jest dobrze, jeśli nie – praktycznie brak środków do życia. Plotki, intrygi, zawiść też nie są obce miejscowym. Jeden z głównych bohaterów filmu do perfekcji opanował techniki inwigilacji – podsłuchuje przez szklankę przystawioną do ściany i podgląda przez lornetkę. Poznajemy też staruszkę - alkoholiczkę, która jest byłą więźniarką obozów koncentracyjnych. Obraz społeczeństwa, który wyłania się z filmu jest bardzo negatywny. Brud wydaje się wszechobecny. Brudni są ludzie i ich mieszkania. Wśród garnków spacerują zwierzęta. Dzieci zaniedbane biegają bez opieki po wiosce. O mieszkańcach Zagórek świadczy też ich język: niedbały, niepoprawny, wypełniony wulgaryzmami. Bez zażenowania mówią o sprawach intymnych, nie boją się pokazywać do kamery oszpeconych ciał. Wszystko to sprawia wręcz makabryczne wrażenie. Nawet po latach film budzi sporo kontrowersji. Autorce zarzucono, że w znacznym stopniu przedstawiła zafałszowany obraz popegeerowskiej wsi. Reportaż „Kac po Arizonie” 123 opublikowany przez „Przekrój” siedem lat po nakręceniu dokumentu ukazuje życie mieszkańców Zagórek. Sporo 121 122 123

Fawele po polsku. Rozmowa z prof. Mariuszem Jędrzejką, socjologiem i pedagogiem, „Gazeta Wyborcza” 2627.07.2008, nr 174. Arizona, reż. Ewa Borzęcka, TVP S.A. 1997. E. Gietka, Kac po Arizonie, „Przegląd” 2005, nr 48.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


tu jeszcze należałoby zmienić, jednak w porównaniu do obrazu z „Arizony” wieś jawi się tu niemal sielankowo. Skończył się też koszmar, jaki przeżywali mieszkańcy tuż po emisji nieszczęsnego filmu. Gdziekolwiek się nie zjawili, ciągnęło się za nimi „piętno Arizony”. W opiece społecznej, szpitalu, w szkole ludzie byli wytykani palcami. We wsi zjawiali się turyści żądni obrazów, jakie ujrzeli w filmie. Przyjeżdżały nawet zagraniczne wycieczki. Mieszkańcy wsi mają do Borzęckiej ogromny żal: „A ona nagrody zebrała. Reporterka od ludzkiej niedoli – macha ręką na wspomnienia o Borzęckiej. Trzy lata sprzedawała w sklepie u Dąbczaka wino, papierosy, słodycze, mąkę, cukier, zanim telewizja ten cyrk nakręciła. – Stawiali, ile wlezie. Nie chciałam wystąpić, ale szefowi było na rękę, bo tyle wina, co normalnie w miesiąc, szło w dzień, jak były telewizory”124. Przekupywanie mieszkańców Zagórek alkoholem to tylko jeden z zarzutów, które postawiono reżyserce. Okazało się też, że sceny z życia mieszkańców ukazane w filmie nie do końca pokrywały się z rzeczywistością. Nie pokazano, że we wsi mieszkają rodziny, które choć nie najzamożniejsze, dalekie są od patologii. Wiele scen było zwyczajnie wyreżyserowanych: „Najlepiej z człowieka zrobić małpę i tak go zostawić. „Tyle nagród dostała, dlaczego nie pomogła? Niejeden tu wyszedł na pijaka albo durnia. Jak Halina Rudnik, bratowa Małgorzaty z parteru, której czwórkę dzieci, plus jedno pożyczone od sąsiadów, telewizory wsadziły do jednej wanny. Kazali wywiesić pranie i za aktorstwo dali 40 zł” 125. Także scena podsłuchiwania sąsiadów przez szklankę jest atrapą. Okazało się bowiem, że wioskowy „szpieg” przykładał szklankę do ściany drugiego pokoju w swoim mieszkaniu. Sama reżyserka odpiera zarzuty: „Tę nagonkę wokół filmu, że inscenizuję rzeczywistość, zrobiono wtedy, żeby odwrócić uwagę od tego, co istotne. Gdy kręciłam film, nie działo się tam nic innego, co się działo na co dzień. Nikt z mieszkańców się wtedy nie dziwił, bo tak wyglądała ich normalność” 126. O zmianach we wsi dziesięć lat po „Arizonie” pisała także „Gazeta Wyborcza”: „Zmiany: nie ma sławnego taniego wina, od którego film wziął nazwę, nie ma nawet obleśnego sklepu, w którym zarośnięci bezrobotni pili je z gwinta. Jest nowy, czysty spożywczak oferujący z alkoholi – ‘Beczkę wiśniową mocną’ (4,80 za litr), z warzyw - banany, a z wypieków - pyszne pączki. Nie ma bezrobotnych. Ulokowana w stolicy gminy firma budowlana daje robotę każdemu, kto jest

124 125 126

Ibidem. P. Głuchowski, M. Kowalski, Tak się kończy Arizona, http://wyborcza.pl/1,76842,4230886.html. Ibidem.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


w stanie ją wziąć. Jeszcze sami się proszą o pracowników. Nie ma chwastów na popegeerowskich polach. Ziemia ma prywatnego właściciela. Zaorana czeka na siew. Nie żyje stara Pochylczukowa, która w filmie Borzęckiej - kompletnie pijana - płacze do kamery i opowiada, jak podczas wojny zjadła psa. Nie ma takiego picia jak kiedyś. Pozostały po staremu: jedyna we wsi droga - dziurawa, błotnista, z resztkami kocich łbów. Nieotynkowane popegeerowskie bloki otoczone zmurszałymi szopkami. Pałac po rodzinie von Boehn: pusty, nieogrzewany, otoczony na wpół zawalonym murem. Chociaż co do pałacu, to jednak coś się zmieniło: dwór już nie jest popegeerowski, tylko ma prywatnego właściciela - Mieczysława Horodiuka, zamożnego rolnika z sąsiedniej wsi” 127. Wójt gminy obiecuje, że Zagórki dostaną pętlę autobusową, a w przyszłości być może powstanie tam letnisko, bo przyroda jest piękna. Do okolicy powoli docierają inwestorzy. Najzdolniejsze dzieci dostały stypendia, dzięki modernizacji szkoły mają większe szanse na zdobycie solidnego wykształcenia. Świat byłego PGR-u zmienia się. Powoli, bo ślady „starych” Zagórek w wielu miejscach można jeszcze znaleźć, jednak bez wątpienia w porównaniu ze światem przedstawionym w dokumencie Borzęckiej dzisiejszy stan wioski jest bez dwóch zdań o wiele lepszy. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż dorosło pierwsze pokolenie urodzone tuż przed likwidacją PGR-ów lub zaraz po niej. W swoich pracach Elżbieta Tarkowska poświęciła wiele miejsca wiejskiej młodzieży, która wywodzi się z popegeerowskich środowisk. Wyniki badań nad tą grupą społeczną zostały wydane w formie publikacji „Młodzież z byłych PGR-ów. Raport z badań” 128, której współautorką jest Katarzyna Korzeniewska. Autorki zaczynają od sprawdzenia, jaki stosunek do pracy w PGR mają dzieci byłych pracowników. Epokę PRL-u wspominają z często rozrzewnieniem, odwołując się do własnych doświadczeń z dzieciństwa, lub też przytaczając opinie starszych. Podstawowe zalety, które pozwalają na swoistą mityzację przeszłości to powszechna dostępność i stałość zatrudnienia oraz duża ilość dodatkowych świadczeń na rzecz pracowników. Jednak mało kto chciałby pracować w PGR. Główne kontrargumenty to: zbyt ciężka i mało opłacalna finansowo praca, nie zgadzająca się z zainteresowaniami respondentów. Są jednak osoby,

127 128

Ibidem. E. Tarkowska, K. Korzeniewska, Młodzież z byłych PGR-ów. Raport z badań, Instytut Spraw Społecznych, Warszawa 2002.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


dla których takie zatrudnienie blisko domu byłoby idealnym rozwiązaniem. Należą jednak do nich głównie młodzi bezrobotni, niewykształceni i praktycznie bez szans na znalezienie pracy. Ważną kwestią w kontekście udanego startu w dorosłość jest edukacja. Jej zdobycie już od samego początku wiąże się dla dzieci z byłych PGR-ów z trudnościami. Brak pieniędzy oznacza nie tylko brak środków na kupno podręczników czy innego niezbędnego wyposażenia. To także zmniejszone szanse na „równy start”, trudno bowiem porównywać dzieci wychowane w biedzie z tymi, których rodziców stać było na korepetycje. Często w domu brakowało miejsca i spokoju niezbędnego do nauki. Z tymi problemami radzono sobie w rozmaity sposób: podręczniki krążyły między uczniami, dostawało się je od starszego rodzeństwa czy kolegów, organizowano też samopomoc w odrabianiu zadań domowych i w nauce. Szkoła oferowała zajęcia wyrównawcze i pozalekcyjne. Większym problemem była jednak stygmatyzacja dzieci, z rodzin ubogich czy faworyzacja przez nauczycieli dzieci z bogatszych domów. Bywało także, iż nieumiejętnie organizowano pomoc materialną dla najuboższych – zamiast cieszyć, wprawiała ona w zakłopotanie. Absolwenci podstawówek pochodzący z byłych PGR-ów, jak ukazują Tarkowska i Korzeniewska, przy wyborze szkoły kierowali się najróżniejszymi strategiami. Generalnie, za najważniejsze można uznać trzy czynniki: możliwości finansowe rodziny, odległość szkoły od miejsca zamieszkania i możliwości intelektualne dziecka. Inne czynniki to lokalna oferta szkół ponadpodstawowych, samoocena ucznia i wyniki w nauce a czasem dostępność praktyk. Jednak należy pamiętać także o tym, że w większości popegeerowskich rodzin wykształcenie traktowane jest instrumentalnie: nie jako wartość sama w sobie, ale jako środek do zdobycia w przyszłości dobrze płatnej pracy. Możemy napotkać dwie postawy: „Dla wiejskiej inteligencji, legitymującej się średnim wykształceniem, jak niektóre matki naszych rozmówców, kontynuacja nauki w szkole średniej jest oczywistością, nie tylko wartością, ale i swoistą normą, choć nie zabezpiecza przed bezrobociem. W innych z kolei rodzinach np. dawnych robotników rolnych czymś bezdyskusyjnym wydaje się dziś zdobycie zawodu; wykształcenie na poziomie zasadniczej szkoły zawodowej jest postrzegane jako niezbędne”129. Tarkowska w podsumowaniu części raportu dotyczącej motywacji przy wyborze szkół 129

Ibidem, s. 47.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ponadpodstawowych pisze tak: „Podsumowując ten fragment opracowania, trzeba podkreślić, że wybory młodych ludzi dotyczące dalszej edukacji są wypadkową wielu czynników: bliskości i zróżnicowania infrastruktury edukacyjnej, możliwości finansowych rodziny (aktualnych a nieraz także przewidywanych), kulturowych (silny w środowisku wiejskim wzór wcześnie rozpoczynanej pracy zarobkowej i wcześnie kończonego procesu zdobywania kwalifikacji zawodowych, wartość wiedzy praktycznej, tradycyjny negatywny stosunek do pracy umysłowej), społecznych (więzi z rodziną i społecznością bądź ostry ich brak), intelektualnych i psychologicznych (oceny, wyniki testów, wiara w siebie lub jej brak, samoocena)” 130. Wybór szkoły niestety nie zawsze okazuje się trafiony, co czasem skutkuje przeniesieniem się z liceum lub technikum do zawodówki, lub po prostu powrotem do domu i pozostaniem z wykształceniem podstawowym. Bardzo często młodzież omamiona wizją szybkiego zdobycia fachu decyduje się na szkołę zawodową, co jednak nie gwarantuje zatrudnienia. Bardzo często jej absolwenci, po bezskutecznych próbach znalezienia pracy, powracają do domu, zasilając szeregi bezrobotnych. To zjawisko jest wzmagane przez specyficzny stosunek do edukacji: traktuje się ją jako środek docelowy służący do zdobycia pracy, okres szkoły jest okresem przejściowym i powinien zakończyć się zatrudnieniem w zawodzie. Myślenie takie nie zakłada możliwości dokształcania się, poszerzania swoich kompetencji. Jest to tzw. stary model kariery. „Wśród respondentów można wyróżnić dwa sposoby opisywania i planowania własnej przyszłości zawodowej, które roboczo można określić jako stary i nowy model kariery. Stary jest dziedzictwem wzorców pegeerowskich, zapośredniczonym przez wpływ rodziców i najbliższego środowiska. Nowy jest bliższy doświadczeniu transformacji: rynku, konieczności edukacji i konkurencji. Jak wskazują biografie naszych respondentów, przejście ze starego modelu do nowego, jest ważnym warunkiem zawodowego powodzenia młodzieży popegeerowskiej. W odziedziczonym z okresu realnego socjalizmu wyobrażeniu o karierze zawodowej etapy edukacji i pracy zawodowej następują sukcesywnie po sobie, przy czym pierwszy zasadniczo określa drugi. W przekonaniu niektórych rodziców respondentów i ich samych zakończenie zaplanowanego szczebla kształcenia kończy definitywnie okres edukacji w życiu i powinno prowadzić do znalezienia adekwatnej pracy, jak to ilustrowała wypowiedź już cytowanej bezrobotnej absolwentki liceum 130

Ibidem, s.53.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


rolniczego. Koniec szkoły i początek aktywności zawodowej jest momentem znaczącym, głownie dlatego, że zamyka definitywnie etap edukacji. Taki sposób planowania kariery zarówno przez rodziców dla swoich dzieci, jak i przez samych młodych ludzi, jest obecnie czynnikiem dezaktywizującym: prowadzi do postaw niechęci do dalszego kształcenia się w sytuacji braku pracy, trudności z przekwalifikowaniem się, wreszcie biernego oczekiwania. W badanej próbie tego typu postawy są charakterystyczne dla bezrobotnych, a nawet niektórych pracujących. W przypadku tych ostatnich osłabiają one ich zdolność do reagowania na zmiany na rynku pracy. Oczekiwanie automatyzmu w przejściu od edukacji do odpowiedniej pracy jest także charakterystyczne dla młodych ludzi, którzy mają aspiracje do wyższego wykształcenia i je realizują (w liceum lub na studiach), o czym już była mowa. Drugi, nowy model reprezentowany jest wyraźnie przez tych badanych, których dotychczasowe kariery można uznać za najbardziej udane. Jego istotą jest zasada, że praca i edukacja postrzegane są jako ciągłe, nierozłączne, przeplatające się w czasie lub wręcz jednoczesne etapy kariery. Model ten ilustrują biografie młodych, którzy uczą się i pracują jednocześnie lub pracują, planując dalszą naukę”131. Warto też zwrócić uwagę na strategie poszukiwania pracy, jakie stosują młodzi po zakończeniu nauki. Korzeniewska wymienia trzy: kontakty osobiste, kontakty formalne i migracje132. W powszechnym mniemaniu najłatwiej pracę załatwić „przez znajomości”. Najskuteczniejsze są te osobiste, ale można też próbować za pomocą bardziej formalnych metod, np. starać się o zatrudnienie w miejscu, gdzie w czasie szkoły odbywało się praktyki. Migracje są tutaj rozumiane bardzo szeroko: od wyjazdu do najbliższego większego miasta w celu znalezienia pracy do wyjazdów zagranicznych. Arkadiusz Karwacki w 2000 roku przeprowadził wśród młodych ludzi wywodzących się ze środowisk popegeerowskich badanie, mające wykazać, czy wśród polskich ubogich występują cechy Lewisowskiej kultury ubóstwa. Wynik jest jednoznaczny: większość z cech wymienianych przez Lewisa można odnaleźć również w polskich warunkach, główna różnica to mniejsza liczba konkubinatów w porównaniu do Latynosów. Inne zauważone przez badacza i wyszczególnione 131 132

Ibidem, s. 83-84. Ibidem, s. 86-92.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


wcześniej przez amerykańskiego antropologa cechy to: 

niskie dochody, bardzo duże bezrobocie, często dorywczość wykonywanych prac,

niechęć do władzy i stróżów prawa,

ograniczenie wydatków, pożyczanie pieniędzy, kupowanie niewielkich ilości często najtańszych produktów,

zapomogi i zasiłki jako podstawa egzystencji,

brak etapu dzieciństwa jako okresu chronionego,

wczesne uświadomienie seksualne,

poczucie opuszczenia, zniechęcenia, bezradności,

skłonność do zachowań patologicznych: alkoholizm, złodziejstwo, kłusownictwo, nielegalne interesy, przemoc w rodzinach.

Sam autor podsumowuje swoje badanie tak: „Badania potwierdzają rozprzestrzenianie się kulturowego wymiaru ubóstwa w społecznościach popegeerowskich w Polsce. Mimo niektórych różnic z ‘oryginalnym’ wzorem, mamy do czynienia z transmisją pokoleniową cech kultury biedy. Wytworzyła się kultura ludzi egzystencjalnie ubezwłasnowolnionych, nieświadomie dziedziczących żal i wrogość do reszty społeczeństwa. Raz zdegradowani, dalej sami podtrzymują swoją marginalną pozycję. Należy jednak pamiętać, że ten świat, to ich sposób na życie. Wszelkie próby wtargnięcia tam, zaproponowania innych wzorów, mogą zostać potraktowane przez respondentów jako próba agresji w stosunku do nich. PRL-owska przeszłość, a także wolnorynkowa teraźniejszość przyczyniły się do wytworzenia uniwersalnego wśród ludzi ubogich stylu życia (trzeba podkreślić, że przecież uniwersalność ‘kultury ubóstwa’ , to w ujęciu Lewisa, nie ścisłe podobieństwo do typu idealnego, ale lokalnie zmodyfikowany trzon tej kultury)” 133. Badaniem biedy miejskiej w Polsce zajmuje się przede wszystkim ośrodek łódzki z Wielisławą Warzywodą Kruszyńską i Jolantą Grotowską-Leder na czele. Obszernej literatury doczekała się więc przede wszystkim Łódź oraz miasta górnośląskie, jak choćby Katowice. Ciekawej analizy kulturowej ubogiej dzielnicy Torunia dokonała też ostatnio Agata Skulmowska-Lewandowska134. Bieda miejska

133

134

A. Karwacki, Błędne koło. Reprodukcja kultury podklasy społecznej, Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2006, s.132. A. Skulmowska-Lewandowska, Życie w biedzie. Analiza wzorów kulturowych ubogich mieszkańców Torunia, Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


różni się od wiejskiej. Warzywoda-Kruszyńska za niemieckimi autorkami – M. Alisch i J. Dangschat podaje cechy charakterystyczne biedy wielkomiejskiej: 6. ludzie ubożeją szybciej niż na terenach wiejskich, 7. większa jest liczba dotkniętych biedą, 8. zubożenie jest głębsze, 9. ponad przeciętnie wysoki jest napływ ubogich 135. W Polsce, w odróżnieniu od miast zachodnich dominuje wiejski typ biedy. Tymczasem w Ameryce około 60% spośród ludzi ubogich to mieszkańcy miast136. Dodatkowo, ubóstwo miejskie łączy się tam z ze zróżnicowaniem ras i narodowości, gdyż jest efektem napływu ludzi poszukujących pracy. Często bieda w miastach ma również swój aspekt przestrzenny, ubodzy koncentrują się w pewnych miejscach, np. w Meksyku na obrzeżach a w Nowym Jorku w centrum. Doprowadza to do powstawania slumsów lub gett, które zaczynają rządzić się własnymi prawami. Grotowska-Leder za Szczepańskim i Nurkiem w następujący sposób pisze o kształtowaniu się przestrzeni miejskiej: „Zdaniem współczesnych socjologów miasta, różnicowanie się miejskiej przestrzeni pod względem społecznego składu mieszkańców dokonuje się poprzez procesy koncentracji, segregacji, inwazji i sukcesji. Koncentracja jest naturalnym procesem skupiania się ludzi u instytucji o podobnych charakterystykach w jednym rejonie miasta. Szczególnym aspektem koncentracji jest segregacja, u podstaw której leżą różnice majątkowe, statusowe i styl życia mieszkańców. Określone grupy ludzi, współzawodnicząc o najlepszą przestrzeń miejską, podlegają selekcji – oddzielają się, izolują. Inwazja jest to natomiast przenikanie określonego typu ludzi i grup społecznych z jednego obszaru miasta do innego i naznaczanie oraz zawłaszczanie przez nich tej przestrzeni. Końcowym etapem przestrzennej i społecznej dynamiki w obrębie miasta jest sukcesja oznaczająca definitywne zawłaszczenie określonego fragmentu miasta poprzez wyparcie jego dotychczasowych mieszkańców (Szczepański, Nurek, 1997:31)” 137. Warzywoda-Kruszyńska i Grotowska-Leder w 1993 i 1994 roku, a więc w pierwszych latach po

135 136 137

Europejskie Centrum Edukacyjne, Toruń 2006. W. Warzywoda-Kruszyńska, J. Grotowska-Leder, Wielkomiejska bieda w okresie transformacji (zasiłkobiorcy pomocy społecznej), Instytut Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 1996, s. 94. J. Grotowska-Leder, Łódzkie enklawy biedy: aspekt przestrzenny i dynamiczny, w: (Żyć) na marginesie wielkiego miasta, Łódź 1999, s. 55. Ibidem, s. 57.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


transformacji ustrojowej w Polsce, przeprowadziły badania wielkomiejskiej biedy, reprezentowanej przez dwa ośrodki – Łódź i Katowice. Do wyboru tych właśnie miast skłonił je fakt, że w postkomunistycznej rzeczywistości znalazły się na przegranej pozycji. Ich cechy charakterystyczne to: 

monokultura przemysłowa,

przestarzała struktura gospodarcza,

zdekapitalizowany majątek,

niski poziom wykształcenia mieszkańców,

wysoki udział robotników w strukturze społecznej,

zniszczona struktura mieszkaniowa,

zanieczyszczone środowisko, itd.

Respondentów wyłoniono spośród osób korzystających ze świadczeń społecznych. W obu miastach ich profil demograficzny wyglądał podobnie. Najczęściej byli to ludzie w wieku produkcyjnym, mający na utrzymaniu rodziny i w nowych warunkach bezrobotni z powodu zbyt niskich kwalifikacji lub złego stanu zdrowia. Często także byli to przedstawiciele tzw. working poor, czyli ludzie pracujący, których dochody nie wystarczały na utrzymanie, zwłaszcza wielodzietnej rodziny.

Słabość sytemu uwydatniała się przy rozbiciu rodziny. Dużą grupę zasiłkobiorców

stanowiły bowiem samotne matki, które mimo stereotypu, utrzymywania się z alimentów, były reprezentowane w znacznym stopniu przez kobiety pracujące, a nawet wykształcone. Zdaniem autorek, jest to wina systemu, który w sytuacji rozwodu zdaje się zabezpieczać bardziej interesy ojca niż dziecka, troszcząc się o to, czy orzeczona kwota nie będzie dla niego zbyt duża, a nie o to, czy wystarczy ona na utrzymanie dziecka. Dodatkową trudnością, jaką napotykają samotne matki, jest problem opieki nad dzieckiem podczas ich nieobecności. Wiąże się on zazwyczaj z dodatkowymi kosztami. W Katowicach pojawił się również problem ubożenia samotnych mężczyzn. Wiąże się to ze specyfiką tamtejszego przemysłu, który przyciągał do pracy mężczyzn z całej Polski. Ci, którzy nie założyli rodzin, a od miejsca pochodzenia są często oddaleni, po utracie pracy stali się zupełnie uzależnieni od pomocy społecznej i zagrożeni permanentną biedą. Zjawisko to ma skalę tym większą, że przy grupowych zwolnieniach poza niewykwalifikowanymi zwalniano często pracowników „niezwiązanych” z miejscem zatrudnienia. Samotni i schorowani mężczyźni często Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


stawali się grupą zagrożoną permanentnym ubóstwem. Tak więc głównym powodem biedy we wczesnych latach dziewięćdziesiątych były masowe zwolnienia spowodowane zmianą ustrojową. W nowych warunkach kwalifikacje byłych robotników okazywały się zbyt niskie i to właśnie oni zasilili szeregi tzw. „nowych biednych”, pozostając bezrobotnymi lub podejmując się nisko płatnych zajęć. Tak na wsi, gdzie bieda dosięgła byłych pracowników PGR-u, jak i w mieście, gdzie ubóstwo dotknęło byłych robotników, zmiana systemu doprowadziła do ogromnej pauperyzacji społeczeństwa. Interesujące badania przeprowadziła na terenie Torunia Agata Skulmowska-Lewandowska. Podobnie jak Karwacki, postanowiła zweryfikować teorię Oscara Lewisa. Jako miejsce badań wybrała ubogie osiedla „Dębowa Góra”. To miejsce swoim wyglądem przypomina slumsy. Choć to Toruń, dzielnica ta wygląda jak wieś. Ludzie żyją w małych domkach parterowych, do których często są dobudowywane pomieszczenia, więc część ulic stała się bardzo wąska. Domy stoją bardzo blisko siebie. Centralne miejsca to sklep, bar piwny oraz ławeczka, na której mężczyźni zbierają się, by pić alkohol. Od innych dzielnic oddziela „Dębową Górę” supermarket oraz urzędy, więc jej mieszkańcy są w pewnym sensie odosobnieni. Skulmowska-Lewandowska zanalizowała wybrane przez siebie środowisko na czterech płaszczyznach wytyczonych wcześniej przez Oscara Lewisa: ogólnospołecznej, lokalnej rodziny i jednostki. Cechy jakie zaobserwowała przedstawiam zgodnie z przyjętym przez autorkę porządkiem i zestawiam w tabeli z wyznacznikami Lewisa 138.

138

A. Skulmowska-Lewandowska, op.cit.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Poziom

Oscar Lewis

Agata Skulmowska-Lewandowska

Ogólnospołeczny -

Brak czynnego uczestnictwa w instytucjach

Zamknięcie się we własnym środowisku,

szerszego społeczeństwa i w szerszym

kontakt jedynie z niewieloma instytucjami

systemie gospodarczym,

alternatywne

społecznymi (sądy, policja, Urząd Pracy,

sposoby zarabiania pieniędzy, niski poziom

Zarząd Gospodarki Mieszkaniowej, Miejski

wykształcenia, uznanie dla wartości klasy

Ośrodek Pomocy Rodzinie, czasem Caritas

średniej,

lub Kościół) i ograniczone zaufanie do nich,

krytyka

władzy

i

instytucji

krytyka decyzji władz, tęsknota za dawnym

publicznych.

systemem politycznym i brak akceptacji nowego, poglądów stosunek

uznanie

dla

populistycznych

politycznych, do

UE

sceptyczny

ale

podziw

dla

poszczególnych jej członków, alternatywne (często nielegalne) sposoby zarobku, duże bezrobocie, niski poziom wykształcenia. Lokalny

Złe warunki mieszkaniowe, ciasnota, brak

Życie w ciasnocie, często zaniedbane

organizacji

wychodzących

mieszkania, brak organizacji na poziomie

poza ramy rodziny (czasami istnieją gangi),

lokalnym, silny podział na „swoich” i

poczucie wspólnoty.

„obcych”, ocenianie własnej grupy gorzej

społecznych

od innych, rozwinięty system pożyczkowy pomiędzy rodziną i znajomymi, poczucie więzi i przywiązania. Rodzinny

Brak dzieciństwa jako okresu chronionego,

Brak dzieciństwa jako okresu chronionego,

bardzo wczesne uświadomienie seksualne,

wczesne macierzyństwo i ślub (rzadko

nieślubne związki, tendencja do tworzenia

występują związki nieformalne (najczęściej

rodzin matriarchalnych (w związku z tym

w

lepsza znajomość rodziny matki niż ojca,

przeszłości u któregoś z partnerów lub

silne

wśród najniższych warstw społecznych),

skłonności

do

deklarowana solidarność

autorytaryzmu, rodzinna, w

praktyce jednak często rywalizacja.

przypadku

trwałość

złych

doświadczeń

związków,

z

mechanizmy

dysfunkcyjne w rodzinach (alkoholizm, przemoc, słabe zaangażowanie mężczyzny w życie rodzinne), system uznawania pokrewieństwa systemie

często

pożyczkowym

opiera i

się

jest

na

raczej

matrylinearny, uznawanie oficjalnej władzy

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


mężczyzny, jednak faktyczne pełnienie jej przez kobietę. Jednostki

Poczucie

bycia gorszym od innych,

Akceptacja biedy, brak samodzielności i

bezradności oraz zepchnięcia na margines,

zaradności,

świadomość

rezygnacja,

społecznej, rzadko planowanie przyszłości,

fatalizm, bak zdolności planowania, życie

życie chwilą, pobłażliwość wobec patologii.

chwilą,

uzależnienia,

zakorzenione

w

uzależnienie

od

opieki

świadomości

przekonanie o wyższości i sile mężczyzny, pobłażliwość dla patologii, niejasność w sferze identyfikacji seksualnej, słabość struktury ego, częste porzucanie dzieci.

Oprócz miejsc takich jak Dębowa Góra, gdzie bieda jest zjawiskiem wielopokoleniowym i utartym, nowoczesna przestrzeń miejska generuje kolejne miejsce zagrożone powstawaniem enklaw ubóstwa. To wielkie blokowiska, najczęściej powstałe w czasach PRL-u. Jędrzejko zauważa wśród mieszkających tam młodych ludzi tendencję do subkulturowej integracji. Jego zdaniem młodzi ludzie z blokowisk to jeszcze nie „blokersi”, ale już przynależą do „subkultury nierobienia niczego”139. Z przeprowadzonych wywiadów wynika, że wzorcem osobowym są dla nich gwiazdy rapu. Jędrzejko młodych ludzi z wielkich blokowisk opisuje tak: „ Nie mówią dzień dobry, rzadko się uśmiechają do obcego, nie boją się nikogo. Czternastolatki palą, nie zwracając uwagi na nic. Porządek dla nich nie istnieje: wypił – wyrzucił butelkę za siebie, zapalił – zgasił papierosa na ławce. Są wyalienowani z kultury i obyczajów oraz nie mają żadnego poczucia związku z tradycją” 140. Autor upatruje lekarstwa w zorganizowaniu zajęć dla dzieci i młodzieży oraz stworzeniu miejsc, gdzie młodzi ludzie mogliby spędzać wolny czas. Jak było to już wcześniej powiedziane, jedną z charakterystycznych cech polskiego ubóstwa jest jego feminizacja. Nurt genderowy robi w ostatnich latach zawrotną karierę w świecie nauki, nic dziwnego więc, że wątek ten jest poruszany również w dyskusji o ubóstwie. Pierella Paci konieczność uwzględnienia różnicy płci w badaniach uzasadnia tak: „Otóż dlatego, że istnieje wiele

139 140

Fawele po polsku. Rozmowa z prof. Mariuszem Jędrzejką, socjologiem i pedagogiem, „Gazeta Wyborcza” 2627.07.2008, nr 174. Ibidem.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


dowodów na to, iż kwestie płci nie są obojętne dla procesów rozwoju ekonomicznego. Bank Światowy, badając te problemy, przygotował raport Płeć a możliwości ekonomiczne w Polsce: czy kobiety straciły na transformacji? (World Bank 2004). Zasadnicze wnioski z prezentowanych tam analiz są następujące: 

nieuwzględnianie kwestii płci w procesach rozwoju gospodarczego może przyczyniać się do hamowania tegoż rozwoju – do znaczącego spowalniania jego tempa;

istnienie związku między wykluczeniem społecznym a płcią znacząco ogranicza skuteczność działań podejmowanych na rzecz ograniczania ubóstwa w takim właśnie społeczeństwie”141.

Ponadto Paci wskazuje różny przebieg popadania w nędzę u kobiet i mężczyzn: różne są przyczyny i skutki ubóstwa, ograniczenia, szanse, motywacje, potrzeby obu płci. Mężczyźni i kobiety różnią się także pod względem podatności na pozornie neutralne działania na rzecz walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym 142. Zdaniem Paci, kobiety na rynku pracy traktowane są gorzej niż mężczyźni (co oczywiście nie oznacza, że tych drugich problem dyskryminacji w ogóle nie dotyczy). Kobiety jednak stanowią większość wśród długookresowych bezrobotnych. Przynosi to określone konsekwencje: często trafiają do szarej strefy, gdzie nie tylko ich płace są niższe, ale też pozbawia się je świadczeń społecznych. Charakterystyczne dla krajów postkomunistycznych jest to, że kobiety skorzystały z transformacji w stopniu dużo mniejszym niż mężczyźni. Paci upatruje przyczyn takiego stanu rzeczy nie tylko w mniejszej zaradności czy przedsiębiorczości kobiet w dziedzinie biznesu, ale także w stereotypie „człowieka biznesu” jako mężczyzny143. Coraz większa jest również skala zwolnień kobiet z pracy. Inne czynniki sprzyjające żeńskiemu ubóstwu to m.in. zniesienie po transformacji niektórych świadczeń przysługujących kobietom z tytułu bycia matkami, bariery utrudniające kobietom dostęp do kredytów i pożyczek, ograniczony dostęp dziewczynek do edukacji (przede wszystkim w krajach o tradycjach muzułmańskich), przemoc w rodzinie i rozpad więzi rodzinnych, niedostatek czasu związany z tym, że kobiety często pracują także w

141

142 143

P. Paci, Płeć a ubóstwo i wykluczenie społeczne w krajach postkomunistycznych, w: Ubóstwo i wykluczenie społeczne. Badania, metody, wyniki, pod red. S. Golinowskiej, E. Tarkowskiej, I. Topińskiej, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, Warszawa 2005, s. 187-188. Ibidem, s. 190. Ibidem, s.194.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


gospodarstwie domowym144. Agnieszka

Golczyńska-Grondas

opracowała

również

charakterystykę

mężczyzn

wywodzących się z ubogich środowisk. Zwraca uwagę na kryzys tożsamości, jaki dotknął mężczyzn po transformacji. „Typowa polska rodzina poprzedniego ustroju składała się z silnej kobiety – dzielnej ofiary, dyskryminowanej w pracy i poświęcającej się dla męża i dzieci oraz ze słabego mężczyzny. Słabość mężczyzn związana mogła być z zablokowaniem możliwości działania w sferze publicznej kontrolowanej przez partię komunistyczną i dającej niewielki repertuar możliwych wzorów ról publicznych oraz z ciągłymi frustracjami powodowanymi życiem rodzinnym. Wzór kulturowy wyznaczał mężczyźnie rolę głowy rodziny, a jednocześnie system polityczno-gospodarczy uniemożliwiał spełnianie tej roli. Ponieważ to głównie kobiety poświęcały się rodzinie, mężczyznom zawsze brakowało nawet moralnych gratyfikacji. Wybierali więc rolę ‘dużych dzieci’ swoich żon lub wzmacniali zachowania patriarchalne czy też w ogóle odmawiali uczestnictwa w życiu rodzinnym. Socjalistyczne tożsamości – ‘dzielna ofiara’ i ‘duże dziecko’ – pozwalały na integracje mężczyzn i kobiet wokół wspólnego celu, jakim był dobrobyt rodziny i przyszłość dzieci. Z drugiej jednak strony blokowały proces rozwoju nowoczesnego małżeństwa. Kapitalizm spowodował powrót mężczyzny przez duże M. Ten typ systemu ekonomicznego spójny jest z tradycyjnie pojmowanymi cechami męskimi – aktywnością, zaradnością, samowystarczalnością. Media poprzez reklamy lansują model atrakcyjnego fizycznie, silnego, władczego samca. Model taki stanowi wyraźny kontrast z tożsamością ‘dużego dziecka’, powodując frustrację obu płci” 145. A.Golczyńska-Grondas w książce „Mężczyźni z enklaw biedy. Rekonstrukcja pełnionych ról społecznych” analizuje strategie podejmowane przez ubogich mężczyzn na różnych płaszczyznach: rodzinnej, społecznej, edukacyjnej. Najbardziej użyteczne dla tej pracy wydaje się jednak przedstawienie

opracowanych

przez

autorkę

czterech

typów

życiowych

ścieżek

charakterystycznych dla pokolenia „synów” (czyli mężczyzn w wieku 35-55 lat). Jest to bowiem grupa najbardziej reprezentatywna, jak pisze badaczka „w ich przypadku możliwe jest stworzenie względnie pełnego obrazu interesujących nas zjawisk i problemów” 146. Charakterystyczna jest

144 145 146

Ibidem, s.192. A. Golczyńska-Grondas, Mężczyźni z enklaw biedy. Rekonstrukcja pełnionych ról społecznych, Przedsiębiorstwo Specjalistyczne ABSOLWENT, Łódź, 2004, s. 41-42.

Ibidem, s. 48-54. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


pewna zbieżność losów mężczyzn z tej grupy w dzieciństwie i młodości: emocjonalny lub fizyczny brak ojca, nadopiekuńcza matka, słabe nasycenie treścią przekazów wychowawczych, brak wzorców do naśladowania, niski poziom wykształcenia. Dalsze losy respondentów jednak były zróżnicowane, co przedstawia poniższa tabela:

Wzór realizowania biografii Ścieżka „czarnej owcy”

Charakterystyka Wychowanie w pozornie funkcjonalnej rodzinie, upadek następuje we wczesnej fazie biologicznej dorosłości, bieda materialna, brak trwałych związków z kobietami, alkoholizm, niemożność utrzymania pracy, konflikty z prawem (czasem zakończone pobytem w więzieniu), po transformacji korzystanie z pomocy

społecznej,

choroby

spowodowane

wyniszczającym trybem życia, obwinianie innych za swój upadek, brak celów i wartości, brak szans na zmianę trybu życia. Ścieżka transformacji ustrojowej

Upadek

spowodowany

transformację.

w

Ścieżka

dużej

mierze

przez

charakterystyczna

dla

mężczyzn, którzy w latach osiemdziesiątych żyli we względnym dostatku, utrzymywali rodziny. Zmiana systemu przyniosła kryzys finansowy, a za nim – osobowościowy. Czasem pojawiają się uzależnienia. Podejmowanie prac dorywczych, raczej niechętna postawa wobec przyjmowania pomocy społecznej. Ścieżka upadku zadawnionego

Kontynuacja

problemów

pojawiających

się

w

rodzinach respondentów od przynajmniej trzech pokoleń: alkoholizm, zaniedbywanie rodziny, przemoc. Część dzieciństwa respondenci spędzili w placówkach opiekuńczych, najczęściej jednak wracając do domu. Niski poziom wykształcenia, szybkie zakładanie rodzin, często

uzależnienie

kryminalne.

od

alkoholu,

incydenty

Respondenci z tej grupy żyją w

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


zamkniętym kręgu enklaw biedy, gdzie spędzają większość życia, poznają partnerów. Transformacja w zasadzie niczego nie zmieniła w ich życiu. Ścieżka przypadku (nieszczęść losowych)

Ubóstwo pojawia się w wyniku losowego przypadku – choroby, wypadku, śmierci członka rodziny. Badani do momentu

kryzysowego

żyli

na

poziomie

nie

odbiegającym od standardów dla przeciętnej polskiej rodziny. W wyniku zaistniałej negatywnej sytuacji, na którą najczęściej nie mieli wpływu, pojawia się w ich życiu seria negatywnych wydarzeń. Istnieje jednak szansa, że ubóstwo tej grupy jest jedynie tymczasowe.

Podsumowanie Transformacja ustrojowa w Polsce doprowadziła do powstania nowych grup społecznych żyjących w ubóstwie. Przede wszystkim są to rodziny byłych robotników i pracowników PGR-ów. Niestety, z przeprowadzonych badań wynika, że pokolenie ich dzieci znajduje się w grupie zagrożonej biedą i wykluczeniem społecznym. Ponadto architektura urbanistyczna czasów socjalistycznych wykształciła nowy typ enklaw ubóstwa – wielkie miejskie blokowiska. Choć trudno mówić w Polsce o slumsach, istnieją w miastach miejsca, w których mieszkają głównie ludzie ubodzy (choćby Dębowa Góra badana przez Skulmowską-Lewandowską). Ze względu na stereotypy związane z płciami i ich typowymi rolami kobiety znalazły się po transformacji w gorszej sytuacji niż mężczyźni. Jednak mężczyźni dużo gorzej znoszą utratę pracy i kryzys finansowy. W związku z tym często wpadają w nałogi i wchodzą w konflikty z prawem. Ludzie ubodzy w Polsce tworzą swoistego rodzaju subkulturę, którą określić można jako kultura ubóstwa. Z całą pewnością wytworzyli sobie oni alternatywne systemy wartości, które w ich mniemaniu pozwalają wytrwać w trudnych warunkach życiowych. Aprobują bardzo często postawy odrzucane przez większość społeczeństwa, takie jak „subkultura nicnierobienia”, trwanie w nałogach czy nielegalne sposoby zarobkowania. Zdarza się, że zdobycie pieniędzy jest głównym celem, który uświęca wszystkie środki. Przekłada się to także na stosunek do wykształcenia. W znacznym stopniu jest ono instrumentalizowane i traktowane wyłącznie jako droga do zdobycia Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


pieniędzy. Taka postawa oraz zakorzeniona w środowisku kultury ubóstwa opinia o wyższości pracy fizycznej nad intelektualną, często przyczynia się do złego wyboru ścieżki edukacyjnej. Prowadzi to do powstania kolejnej grupy bezrobotnych, a także – do reprodukcji kultury ubóstwa. Można więc zaobserwować wskazaną przez Oscara Lewisa dziedziczność postaw. Kolejną charakterystyczną cechą kultury ubóstwa w Polsce jest tęsknota za minionym ustrojem. Nie dotyczy to oczywiście wszystkich, ale istnieją grupy ludzi (przeważnie byli robotnicy lub pracownicy PGR-ów), którym w poprzedniej epoce wiodło się znacznie lepiej i którzy, gdyby dano im taki wybór, z chęcią powróciliby do czasów socjalizmu. Rodziny przedstawicieli kultury ubóstwa są nierzadko dysfunkcyjne. Na poziomie wartości deklarowanych głową rodziny jest mężczyzna i to na jego barkach spoczywa obowiązek jej utrzymania. Jednak w praktyce to kobieta zarządza budżetem i podejmuje się dorywczych zajęć w celu dorobienia. Mężczyzna przynosi do domu pieniądze, ale bardzo często na tym kończy się jego rola. Poważnym problemem jest także alkoholizm. Dzieci z ubogich rodzin rzadko mogą cieszyć się dzieciństwem w pełnym znaczeniu tego słowa. Często już od najmłodszych lat muszą pomagać w gospodarstwie domowym a nawet wysyłane są do pracy zarobkowej. Dość wcześnie dochodzi też do ich uświadomienia seksualnego, czego efektem bywa przedwczesne macierzyństwo czy ojcostwo. Znamienna jest również bierna postawa wobec tego, co przynosi los. Podejmowane działania mają na celu chwilową poprawę sytuacji, nie są strategią wyjścia z kryzysu. Bardzo szybko następuje pogodzenie się z życiem w ubóstwie i zdanie się na opiekę społeczną, co skutkuje czasem zupełnym uzależnieniem. Jak twierdzi Jędrzejko, ludzie z tej warstwy społecznej mają bardzo niskie poczucie związku z kulturą i tradycją. Najczęściej przebywają wśród osób o podobnym statusie społecznym (często to rodzina lub najbliżsi sąsiedzi) i z nimi się solidaryzują. Odczuwają silną opozycję zbudowaną na zasadzie „oni” i „my”, ale relacje w grupie, z którą się identyfikują, są najczęściej bardzo kruche. Opierają się na zależności finansowej, możliwości pożyczek i uzyskania pomocy, choć oczywiście na poziomie deklaracji może być inaczej. W ten sposób powstała grupa zostaje na marginesie społeczeństwa. Nie tylko nie uczestniczy w życiu kulturalnym, ale też ogranicza wszelkie kontakty z instytucjami życia społecznego

do

minimum

(najczęściej

wyznaczonego

przez

zakres

działania

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.

opieki


społecznej).Jednocześnie kształtuje rodzaj własnej kultury, alternatywnej wobec pozostałej części społeczeństwa.

Projekt „Rozwój potencjału i oferty edukacyjnej Uniwersytetu Wrocławskiego szansą zwiększenia konkurencyjności Uczelni” współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Literatura

Z. Bauman, Zbędni, niechciani, odtrąceni – czyli o biednych w zamożnym świecie, „Kultura i społeczeństwo” 1998 nr 2. Fawele po polsku. Rozmowa z prof. M. Jędrzejką, socjologiem i pedagogiem, Angora nr 32 2008. E. Gietka, Kac po Arizonie, „Przegląd” 2005, nr 48. P. Głuchowski, M/ Kowalski, Tak się kończy Arizona, http://wyborcza.pl/1,76842,4230886.html. A. Golczyńska-Grondas, Mężczyźni z enklaw biedy. Rekonstrukcja pełnionych ról społecznych, Przedsiębiorstwo Specjalistyczne ABSOLWENT, Łódź 2004. J. Grotowska-Leder, Łódzkie enklawy biedy: aspekt przestrzenny i dynamiczny, w: (Żyć) na marginesie wielkiego miasta, pod red. W. Warzywody-Kruszyńskiej, Instytut Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 1999. A. Karwacki, Błędne koło. Reprodukcja kultury podklasy społecznej, Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2006. R. Kapuściński, Dałem głos ubogim: rozmowy z młodzieżą, wyd. Znak, Kraków 2008. O. Lewis, Nagie życie, t. 1, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1976, tu: Od autora. O. Lewis, Sanchez i jego dzieci. Autobiografia rodziny meksykańskiej, przeł. A. Olędzka – Frybesowa, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1964 P. Paci, Płeć a ubóstwo i wykluczenie społeczne w krajach postkomunistycznych, w: Ubóstwo i wykluczenie społeczne. Badania, metody, wyniki, pod red. S. Golinowskiej, E. Tarkowskiej, I. Topińskiej, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, Warszawa 2005. Skulmowska-Lewandowska Agata, Życie w biedzie. Analiza wzorów kulturowych ubogich mieszkańców Torunia, Europejskie Centrum Edukacyjne, Toruń 2006.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Tarkowska Elżbieta, Bieda w Polsce w świetle badań jakościowych – próba podsumowania, w: Ubóstwo i wykluczenie społeczne. Badania, metody, wyniki, pod red. S. Golinowskiej, E. Tarkowskiej, I. Topińskiej, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, Warszawa 2005. E. Tarkowska, K. Korzeniewska, Młodzież z byłych PGR-ów. Raport z badań, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2002. Ubóstwo i wykluczenie społeczne młodzieży. Raport z badań, pod red. E. Tarkowskiej, Opracowania PBZ, Warszawa 2007. W. Warzywoda-Kruszyńska, J. Grotowska-Leder, Wielkomiejska bieda w okresie transformacji (zasiłkobiorcy pomocy społecznej), Instytut Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 1996. S. Ziemba, Homo pegeerus, w: Jak żyjesz, Polaku?, Oficyna wydawnicza „Stopka”, Łomża 2001

Filmy: 1. Arizona, reż. Ewa Borzęcka, TVP S.A. 1997

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ABSTRACT Aleksandra Janus Uniwersytet Wrocławski “The culture of poverty in Poland?”

The article attempts to answer the question whether we can talk about the existence of the culture of poverty in Poland. The first part presents the concept of an American anthropologist – Oscar Lewis, while the second part tries to find the elements of this concept in Poland, on the basis of existing literature and research reports. The purpose of this article is not only to answer the question raised in the title, but also to draw attention to the fact that cultural perspective can play an important role in the study of poverty.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ADRIAN WYRWAŁ

Ludzie ubodzy w społeczeństwie konsumpcyjnym – problem odpowiedzialności

Truizmem z dzisiejszej perspektywy wydaje się twierdzenie, iż żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym, socjalizującym swoich członków tylko i wyłącznie do roli konsumentów, w którym „[...] główną normą społeczną [...], jest zdolność i gotowość realizacji tej roli” 147. Jednakże zauważmy, iż nie wszyscy ludzie mają możliwość bądź też chęć uczestniczyć w oferowanej przez rynek „konsumpcyjnej grze”. Wszyscy Ci, którzy nie chcą podporządkować się regułom rynkowym narażeni są nolens volens na opresję i krzywdę. Dlatego dokonując analizy mechanizmu działania społeczeństwa konsumpcyjnego musimy być świadomi faktu – jak pisze Zygmunt Bauman, iż: „Każdego można obsadzić w roli konsumenta, każdy może chcieć zostać konsumentem i oddać się korzystaniu z możliwości jakie oferuje ten rodzaj życia. Jednak nie każdy może być konsumentem. […] Wszyscy jesteśmy skazani na życie wśród wyborów, jednak nie wszyscy dysponujemy środkami by ich dokonywać”148. Decyzja dotycząca bycia konsumentem nie jest decyzją w pełni autonomiczną, gdyż jest silnie uwarunkowana względami ekonomicznymi, niezależnymi od konsumenta. Osiągane dochody dają co prawda gwarancję obecności na rynku konsumenckim, ale nie są już miarą prestiżu. Głównym czynnikiem stratyfikacji społecznej jest zakres wolności wyboru na rynku konsumpcyjnym. Społeczeństwo konsumpcyjne jest społeczeństwem rynkowym 149, co oznacza że zasady rynkowe „przekroczyły” sferę wymiany pieniężnej i obowiązują w innych dziedzinach życia społecznego. Rynek jest niczym mityczny król Midas, czego się nie dotknie, zamienia się w towar. Pierwszą jego „ofiarą” stały się więzi międzyludzkie 150. Powinniśmy jednak pamiętać, że analizowane społeczeństwo konsumpcyjne jest tylko

147 148 149 150

Z. Bauman, Praca, konsumpcjonizm i nowi ubodzy, Kraków 2006, s. 54. Z. Bauman, Globalizacja, Warszawa 2000, s. 102. Z. Bauman, Życie na przemiał, Kraków 2007, s.191. Z. Bauman, Razem a osobno, Kraków 2003, s. 182. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


pewnym modelem, czymś na wzór Weberowskiego typu idealnego, który najczęściej „konstruuje się dla celów badawczych i teoretycznych przez uwypuklenie i spotęgowanie pewnych własności odpowiadających przyjętemu w badaniu punktowi widzenia [...]”151. Żadne konkretne społeczeństwo

nie istnieje, jednakowoż większość krajów wysokorozwiniętych odzwierciedla

modelowe dla niego cechy. Obecnie, również w polskim społeczeństwie obserwujemy działanie niezdrowego konsumpcjonizmu, będącego wynikiem przewartościowania roli i miejsca konsumpcji. Powstaje sytuacja, w której konsumpcja zaczyna dominować nad innymi obszarami życia społecznego i przejmować ich naturalne funkcje. Tak funkcjonujący mechanizm konsumpcjonizmu, zgodnie z aktualnym stanem wiedzy, oprócz ogromnych kosztów ekologicznych152, staje się coraz częściej źródłem obserwowalnych problemów i patologii w relacjach międzyludzkich i społecznych. Nie miejmy złudzeń, że nadmierna konsumpcja zawsze odbywa się czyimś kosztem. Niestety jest tak, że zyskują na niej ludzie bogaci, których jest ona przywilejem, tracą natomiast pozostali, najczęściej ubodzy. Najistotniejszy w tym względzie jest etyczny wymiar konsumpcji, który rozciąga się, tworząc swoiste kontinuum. Na jednym z jego brzegów sytuuje się niczym nieskrępowana konsumpcja dóbr zwana często hiperkonsumpcją. Natomiast na drugim krańcu mamy biedę, będąca wynikiem ograniczonego dostępu do dóbr. Nadmienić należy, że ubóstwo jest co prawda z jednej strony skutkiem braku środków do życia, ale to także produkt jej opisu, czyli dyskursu 153. Analiza dyskursów jest pożytecznym i coraz częściej wykorzystywanym narzędziem w naukach społecznych. Jednak jak zauważa Elżbieta Tarkowska „zastosowanie tego podejścia do ubóstwa jest na razie fragmentaryczne i absolutnie niewystarczające”154. Dyskurs dotyczący ubóstwa próbuje uchwycić ten często niezauważalny, a jakże ważny, subiektywny czy też relacyjno – symboliczny wymiar biedę, czyli sferę relacji między biednymi a resztą społeczeństwa155. Chodzi mianowicie o to, w jaki sposób ludzie bogaci

151 A. Kłoskowska, Kultura masowa. Krytyka i obrona, Warszawa 1980, s. 134 cyt za: F. Bylok, Model społeczeństwa konsumpcyjnego [w:] Konsumpcja – istotny wymiar globalizacji kulturowej, Warszawa 2005, s. 232. 152 M. Hirszowicz, Stąd, ale dokąd? Społeczeństwo u progu nowej ery, Warszawa 2007, s. 61. 153 E. Charkiewicz, Kobiety i ubóstwo – widzialna ręka neoliberalnego państwa [w:] Polski Raport Social Watch 2010. Ubóstwo i wykluczenie społeczne, Warszawa 2010, s. 67. 154 E. Tarkowska, Homo Sacer Zygmunta Baumana [w:] Zrozumieć nowoczesność. Księga jubileuszowa Zygmunta Baumana, (red.) A. Zeidler – Janiszewska, A. Chrzanowski, W. Godzic, Łódź 2010, s. 255. 155 R. Lister, Bieda, Warszawa 2007, s. 125. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


postrzegają i traktują ludzi biednych, a także samo zjawisko biedy. Współczesne ramy myślenia o biedzie, określić można jako „dyskurs faszyzmu społecznego”156. Ludzie ubodzy często, tylko i wyłącznie przez niższy status społeczny są obiektem dyskryminacji, stygmatyzacji i wykluczenia społecznego. Czują wtedy upokorzenie, które pozostawia w nich ból, rozpacz i rozżalenie157. Ruth Lister w swoje pracy poświęconej problemowi biedy przytacza wypowiedź, dobrze obrazującą niniejszy stan: „najgorszą rzeczą jeśli chodzi o życie w biedzie, jest to, jak pozwala ona innym cię traktować – tak jakbyś się nie liczył”158. Dlatego należy w końcu zmienić stosunek wobec ubóstwa i skończyć z tą przepełnioną ambiwalencją postawą wobec ludzi biednych – „nieprzyjemną mieszanką strachu i odrazy z jednej strony oraz żalu i współczucia – z drugiej”159. Bieda jest problemem społecznym, który trudno jednoznacznie sklasyfikować czy zdefiniować, gdyż to historycznie i społeczno – politycznie uwarunkowany ciągły proces. Wymiary biedy (absolutny i względny) oraz jej zróżnicowanie stanowią poważne wyzwanie badawcze dla nauk społecznych, które nota bene wydają się predestynowane do jej analizy. Współcześnie panuje konsens co do opinii, iż bieda to coś więcej niż tylko brak środków, to raczej całościowa kondycja społeczna i psychiczna człowieka 160. Takie stanowisko reprezentuje między innymi Amartya Sen, który uważa, że ubóstwo wyklucza człowieka z „normalnego życia” przez „brak podstawowych możliwości osiągania pewnego minimalnie akceptowanego poziomu”161. Dlatego według autora niewystarczające środki są jednym z głównych źródeł ubóstwa. Równie istotne pozostają też wszystkie te czynniki, których deficyt poważnie ogranicza wybory i możliwości człowieka, czyniąc go niezdolnym do uczestnictwa w społeczeństwie. W społeczeństwie konsumpcyjnym, problem biedy sprowadzony został de facto do problemu efektywnego udziału w konsumpcji. Powstaje pytanie: czy biedni w ogóle mogą stanowić jakąkolwiek wartość dla społeczeństwa konsumpcyjnego? Pamiętając, że jest to społeczeństwo, które definiuje swoich członków przez pryzmat roli konsumenta. By móc aspirować do miana

156 157 158 159 160 161

Określenie Ewy Charkiewicz z Think Tanku Feministycznego Arogancja – Tolerancja – Szacunek, www.aeropag.pl [22.06.2010]. Lister R. op. cit., s. 124. Z. Bauman, Praca, konsumpcjonizm i nowi ubodzy, op. it., s. 189. Ibidem, s. 75 A. Sen, Nierówności. Dalsze rozważania, Kraków 2000, s. 132. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


„pełnowartościowego” konsumenta należy w pierwszej kolejności udowodnić swoją przydatność – i jak pisze Zygmunt Bauman, „trzeba dowieść, że jest się podatnym na pokusy nieskończonych możliwości i propozycje nieustannej odnowy, oferowane przez rynek konsumpcyjny – i że jest się w stanie być przez nie uwiedzionym”162. Współczesna oferta rynkowa skierowana jest przede wszystkim do konsumentów – hedonistów, tzw. „kolekcjonerów przeżyć” czy „zbieraczy wrażeń”163, którzy nie gromadzą przedmiotów, ale potrafią czerpać z nich doraźną maksymalną przyjemność i rozkosz, a następnie pozbywają się ich. Ci, którzy nie chcą, bądź nie mogą wziąć udziału w tej konsumpcyjnej grze rynkowej określani są często jako „konsumenci wadliwi, ułomni, niepełni, innymi słowy: nieodpowiedni164”. W społeczeństwie konsumpcyjnym bardzo wyraźnie zarysowana została linia demarkacyjna podziału „my – oni”, gdzie „my” to „pełnowartościowi” konsumenci, a „oni” to Ci „wybrakowani”. „Oni” to ubodzy i biedni, nie wypełniają podstawowego obowiązku - „bycia czynnym i skutecznym nabywcą dóbr i usług jakie oferuje rynek”165. Nie konsumując w sposób „poprawny” „wybrakowani konsumenci” stają się bezużyteczni dla społeczeństwa konsumpcyjnego, a nie będąc potrzebni, stają się zbędni. Dlatego też, Zygmunt Bauman nazywa ich „ludźmi – odpadami”, twierdząc, że ich obecność nikogo nie powinna dziwić, gdyż są oni niechcianym, ale i „nieuchronnym efektem ubocznym zaprowadzania ładu” 166. Wszelkie próby zaprowadzenia porządku są przecież wynikiem dojścia do wniosku, że coś lub ktoś „jest nie na swoim miejscu”, „nie pasuje do reszty”, lub też stanowi „element niepożądany” 167. „Każdy ład bowiem, tworzy kategorie ludzi do ładu nie pasujących” 168, taką właśnie w społeczeństwie konsumpcyjnym stanowią „konsumenci wybrakowani”. Istnieją różne strategie porządkowania zastanej rzeczywistości społecznej, a także sposoby radzenia sobie z elementami zaburzającymi ten porządek. Przykładem niewątpliwe konweniującym z rzeczywistością konsumpcyjną jest teoretyczna koncepcja autorstwa angielskiej antropolożki Mary Douglas przedstawiona w pracy „Czystość i zmaza”. Autorka proponuje uniwersalny podział 162 163 164 165 166 167 168

Bauman Z., Ponowoczesność jako źródło cierpień, Warszawa 2000, s. 28. Ibidem, s. 148. Bauman Z., Praca, konsumpcjonizm i nowi ubodzy, Kraków 2006, s. 78. Ibidem, s. 196. Bauman Z., Życie na przemiał, Kraków 2004, s. 13. Ibidem, s. 13. Bauman Z., Ponowoczesność jako źródło cierpień, Warszawa 2000, s. 28. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


rzeczywistości według kategorii „czystość – brud”, gdzie „brud jest występkiem przeciwko ładowi”169. Każdy brud, czyli także śmieć i odpad są elementami, dla których w porządkowanej rzeczywistości miejsca się nie przewiduje, gdyż swoją obecnością kwestionowałyby one „sens i celowość ładotwórczej krzątaniny”170. Pamiętać przy tym należy, że tylko i wyłącznie w wyniku działalności człowieka wszelkie obiekty,

takie jak ludzie czy rzeczy otrzymują status brudu

wywołującego lęk i odrazę. Miernikiem „czystości” w społeczeństwie konsumpcyjnym jest zdolność do bycia konsumentem, w pełni korzystającym z możliwości jakie oferuje mu rynek dóbr i usług. Cała reszta, w tym przede wszystkim ludzie dotknięci biedą i ubóstwem są tylko zbędnym „brudem”, ubocznym „odpadem” nadmiernej konsumpcji. Natomiast docelowym miejscem na odpady jest śmietnik, wysypisko śmieci171. Ubóstwo ma swoją bardzo długa historię, w której świat biednych od zawsze był oddzielony od świata bogatych. Jednak wraz z nastaniem społeczeństwa konsumpcyjnego pojawiło się kilka nowych i ważnych ze względów etycznych w tej sferze zmian. Ludzie ubodzy „przestają być problemem etycznym – zostają zwolnieni z naszej odpowiedzialności moralnej”172 i usunięci poza obszar naszych moralnych obowiązków (powinności). Wykluczając jakiekolwiek kategorie osób (w tym ubogich) ze zbioru podmiotów moralnych, zwalniamy (czy uwalniamy) niniejszym samo działanie od ocen moralnych. Takie działanie powinno budzić w Nas sprzeciw, jednak tak nie jest. To niewątpliwie ciekawe, że w tak jednoznacznych kwestiach etycznych jak traktowanie ludzi ubogich, mamy wrażenie tzw. „odpowiedzialności niczyjej”173. Czyż nie ma racji Zygmunt Bauman kiedy pisze, że w momencie gdy „uchylamy się od moralnej odpowiedzialności wobec jakiś osób, [...] traktujemy je w istocie jako „podludzi”, „nie w pełni ludzi” czy wręcz „nieludzi” 174? Pytanie to o tyle jest uzasadnione, gdyż jak pisze autor społeczeństwo konsumpcyjne „zrzeka się pretensji do pełnienia funkcji etycznych, a rolę regulatora ludzkich stosunków odstępuje grze sił

169 170 171 172 173 174

Ibidem, s. 16. Ibidem, s. 22. Z. Bauman, Życie na przemiał, op. cit., s. 25. Ibidem, s. 150. Z. Bauman, „O internecie, pomówieniach i wędrującej odpowiedzialności”, www.krytykapolityczna.pl [03.05.2011]. Z. Bauman, Socjologia, Poznań 1996, s. 144. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


rynkowych”175.Ten fakt wydaje się wyklucza możliwość stworzenia społeczeństwa moralnego ergo sprawiedliwego. Gra toczona wedle wolnorynkowych reguł jest z samego założenia brutalna i niesprawiedliwa, a ponadto nastawiona tylko i wyłącznie na zysk. Dlatego też, wizja czy „możliwość, by świat zamieszkiwali ludzie bardziej przyjaźni i skłonni do większej dbałości o los bliźniego, nie pojawia się w wizjach kreślonych przez utopię konsumeryzmu” 176. Nie powinno więc dziwić, że społeczeństwo konsumpcyjne to społeczeństwo niskich standardów, które nie wymaga od swych członków „[...] pracy nad sobą, bierze nas takimi, jacy jesteśmy, im bardziej chciwi i zachłanni, tym lepiej”177. Zresztą koncepcja wolności konsumpcyjnej w duże mierze wyraża się przez subiektywne „chcę”, i że „im więcej tym lepiej”. Chciwość to często główny motyw i silnik ludzkiego działania 178 nie tylko w dzisiejszym świecie. Już w starożytności Arystoteles pisał, że „rodzaj ludzki jest nienasycony w swej chciwości”. Moralność i zysk jako potencjalne motywy działań człowieka są ze sobą sprzeczne. Pierwsza bowiem wymaga „solidarności, bezinteresowności, podania pomocnej dłoni bez czekania na wezwanie ani oglądania się na korzyści”179, drugim zaś kierują pobudki „egoistyczne i bezwzględność wobec potencjalnych rywali”180. Pusta przestrzeń moralna w społeczeństwie, konsumpcyjnym zostaje powoli zastępowana przez wrażenie estetyczne. W konsekwencji doświadczamy stanu silnej deprywacji moralnej i obserwujemy kształtowanie osobowości typu narcystycznego181. Osobowość ta cechuje się słabo rozwiniętą umiejętnością rozpoznawania potrzeb innych, przez co nie potrafi ona zawiązywać trwałych relacji międzyludzkich. Poza tym, „narcyz” nie angażuje się w żadną działalność, prócz tej, która społecznie dowartościuje i uprawomocni jego własne „ja”. Przyczynia się w ten sposób do erozji sfery publicznej i doprowadza do tzw. „prywatyzacji trosk”. Staje się skazaniem jednostki „[...] na samotne borykanie się z wyzwaniami życia i poszukiwanie indywidualnych rozwiązań dla problemów w gruncie rzeczy społecznych i domagających się równie społecznych 175 176 177 178 179 180 181

Z. Bauman, K. Tester, O pożytkach z wątpliwości. Rozmowy z Zygmuntem Baumanem, Warszawa 2003, s. 74. Z. Bauman, Szanse etyki w zglobalizowanym świecie, op. cit., s. 39. R. B. Barber, Dżihad kontra McŚwiat, Warszawa 1997, s. 180. Z. Bauman Z., Ignoranci i impotenci, „Duży Format” dodatek do GW 18.10.2010, www.wyborcza.pl [03.05.2011]. Bauman Z., Socjologia, op. cit., s. 136. Ibidem, s. 136. A. Giddens, Nowoczesność i tożsamość. „Ja” i społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności, Warszawa 2007, s. 234. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


rozwiązań” 182. Jednak społeczeństwo konsumpcyjne obiecuje swoim członkom, że „[...] lekarstwo na wszystkie kłopoty leży gotowe na sklepowej półce i trzeba tylko umieć je znaleźć”. To kolejna manipulacja, która ma

na celu wpoić ludziom przekonanie, że

wszelkie problemy życiowe najlepiej jest rozwiązywać w pojedynkę. Wyraża się to najczęściej w twierdzeniu, że każdy powinien być „kowalem swojego losu”. Jednak zauważmy, że aby było to możliwe „[...] trzeba mieć dostęp do kuźni i kowalskie młoty. Jeśli jednego czy drugiego brak, przychodzi dźwigać tożsamość przez innych wykutą, jakby nie była niewygodna, nie na miarę zszyta, szkaradna czy godności nosiciela uwłaczająca.(...) A za narzuconą tożsamością, w cudzej kuźni wykutą bez liczenia się ze zdaniem adresata, podąża z reguły dyskryminacja” 183. Łatwo można się zreflektować, że chodzi tu o sytuację najuboższych tzw. „wybrakowanych konsumentów”. To „przegrani” społeczeństwa konsumpcyjnego. W przeciwieństwie do „zwycięzców”, których wszelkie zachcianki rynek spełnia, „przegrani” są „uciskanymi”, gdyż brakuje im środków niezbędnych do uczestnictwa w życiu konsumenckim” 184. Określanie przez „zwycięzców” ludzi biednych mianem „przegranych” stygmatyzuje ich jako gorszych, jest ponadto wyrazem pogardy, znieważenia i elementarnym brakiem szacunku dla człowieka. „Zwycięzcy” usprawiedliwiając niejako swoją ignorancję wobec „przegranych” mówią: jeśli mnie się udało, to dlaczego jemu nie? Teoretyczne dywagacje mają swoje wyraźne odzwierciedlenie w wynikach badań społecznych. Elżbieta Tarkowska znawczyni tematyki ubóstwa w Polsce, pisze że: „W badaniach CBOS – u z 2007 roku wizerunek biednego i bezrobotnego był bliższy tendencji, określanej w literaturze jako „obwinianie biednego”185. Znaczy to, że w społeczeństwie konsumentów dominująca jest tendencja do obarczania odpowiedzialnością za sytuację ubóstwa samych biednych. „Zwycięzcy” postrzegają ubóstwo „przegranych” najczęściej jako „skutek cech charakteru i zachowań jednostek tj. niechęć do podejmowania pracy, lenistwo, alkoholizm, niezaradność życiowa i brak wykształcenia”186. Podkreślając niedostatek i niegodziwość ubogich, „zwycięzcy”

182 183 184 185 186

Z. Bauman, Szanse etyki w zglobalizowanym świecie, op. cit., s. 370. Z. Bauman, Tożsamość ze sklepu [w:] W poszukiwaniu tożsamości. Humanistyczne rozważania interdyscyplinarne, (red.) H. Mamzer, Poznań 2007, s. 29. A, Aldridge, Konsumpcja, Warszawa 2006, s. 126. E. Tarkowska, Bieda i nietolerancja, www.debaty.tezeusz.pl [02.05.2011]. Ibidem. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


usprawiedliwiają w ten sposób swoją pozycję materialną (bogactwo) i postawę moralną (bierność, egoizm). Według „zwycięzców” każdy jest „kowalem własnego losu” więc zrozumiałe jest, że nie mają oni żadnych zobowiązań wobec ubogich, a za swoje położenie są wyłącznie sami sobie winni. Ponadto, jeśli nie potrafią wygrać w konkurencyjnej walce, to widocznie nie posiadają odpowiednich cech charakteru, bądź po prostu „brak im zdolności lub uczciwości, są nieudolni bądź zdeprawowani, niekompetentni albo moralnie ułomni” 187. Oszkalowanie, obwinianie biednego, stygmatyzacja to „najlepsze” i najskuteczniejsze sposoby na zneutralizowanie poczucia obowiązku moralnego. Analogiczną strategią, którą stosuje Państwo wobec najuboższych jest zjawisko tzw. „kryminalizacji ubóstwa”. Poprzez połączenie ludzi biednych z procederem przestępczym stwarza negatywny obraz biedy jako „czegoś godnego potępienia, groźnego lub strasznego”188. Biedny jako przestępca – pisze Bauman – staje się zagrożeniem i wrogiem publicznym dla „ludzi nie – biednych”, dlatego bez zbędnych wyrzutów sumienia i z łatwością daje się usunąć poza obszar zobowiązań moralnych. Ubóstwo „przeobraża się wówczas z problemu etycznego w kwestię penologii i prawa karnego” 189. James Kenneth Galbraith, słusznie zauważa, że „od początku świata bogaci i biedni żyli obok siebie, zawsze w poczuciu niewygody, czasem tworząc mieszankę wręcz niebezpieczną”190. Jednak kondycja społeczna i psychiczna biednych, zależy też od „reszty społeczeństwa”, czyli tych pośród których przyjdzie im żyć. W społeczeństwie konsumpcyjnym takim niebezpieczeństwem jest sytuacja, w której sfera kontaktów pomiędzy bogatymi a biednymi pozbawiona zostaje znaczenia moralnego191. Zjawisko to jest skutkiem tzw. adiaforyzacji, mechanizmu „sprawiającego, że działania etyczne mają neutralny charakter i nie podlegają etycznej ocenie i potępieniu” 192. Czy naprawdę zwolnieni jesteśmy z odpowiedzialności w sytuacji w której pozbawia się człowieka godności, a więc i upokarza tylko dlatego, że nie potrafi bądź nie może z jakiś przyczyn włączyć się do „konsumpcyjnej gry”? Dopóki nie uwierzymy, że poprawa bytu innych ludzi jest ważna dla

187 Z. Bauman, Socjologia, op. cit., s. 136. 188 R. Lister, op. cit., s. 147. 189 Z. Bauman, Zawrotna kariera podklasy, „Przegląd Społeczny”, Nr 1/2 1998. 190 K. J. Galbraith, Biedni? Koniec z wyrzutami sumienia!, „Le Monde Diplomatique” nr 4 2006, www.nowakrytyka.pl [10.05.2011]. 191 Z. Bauman, op. cit., s.76. 192 Z. Bauman, Szanse etyki w zglobalizowanym świecie, op. cit., s. 37. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


jakości własnego bytu”193, dopóty wierzyć będziemy w obietnice konsumpcjonizmu. Aby stosunki międzyludzkie odzyskały moralny charakter, konsumpcjonistyczna „odpowiedzialność przed sobą” (nadzieja na własny zysk), musi ustąpić miejsca „odpowiedzialności za Innych” (wrażliwość na potrzeby innych). Z tym, że „odpowiedzialność za Innych” nie może mieć charakteru incydentalnego. Mowa tu o okresowych „karnawałach dobroczynności, które są tylko gwałtowną, choć krótkotrwałą eksplozją litości i solidarności z taką czy inną kategorią nieszczęśników”194, mającą na celu na moment zagłuszyć wyrzutu sumienia. Pojawia się wątpliwość, dlaczego powinniśmy być odpowiedzialni za wszystko, co się dzieje na świecie, czy nie można wobec różnych wydarzeń przyjąć postawę nieuczestniczącego widza, jeśli tylko me własne skromne poletko jest w porządku?195. To błędne myślenie, gdyż nie możemy być już dziś pewni, że swoim działaniem bądź jego zaniechaniem nie przyczyniliśmy się do wyrządzenia nieszczęścia innym mieszkańcom globu. „Coraz trudniej – stwierdził Zygmunt Bauman – wyprzeć się odpowiedzialności za ludzkie nieszczęście, choćby najodleglejsze od świadka, a w każdym razie coraz trudniej zrobić to z przekonaniem” 196. Autor ma na myśli przede wszystkim fakt sieci globalnych powiązań i współzależności w jakich żyjemy, która dyskwalifikuje formułę usprawiedliwienia się typu: „nie wiedziałem” czy „nie miałem pojęcia”. To świat, w którym „różnica między biernym świadkiem a współsprawcą […] w czynieniu zła, staje się coraz bardziej niewyraźna”197. W tym sensie rozróżnienie filozofa Karla Jaspersa na winę „moralna” i „metafizyczną” staje się nie do utrzymania 198. Zakres odpowiedzialności zostaje rozciągnięty i nie można być pewnym, że człowiek pozostaje „moralnie czysty i winy nie ponosi, że jego czyny lub jego bezczynność nie przyczyniły się do nieszczęść, jakie spadają na mieszkańców choćby i najodleglejszych od niego zakątków globu”199. We współczesnym społeczeństwie konsumpcyjnym niezbędne są nowe standardy etyczne, które na nowo zdefiniowałby sposób rozumienia granic ludzkiej odpowiedzialności. Przede wszystkim odpowiedzialności moralnej za Drugiego człowieka. Moment przyjęcia takiej 193 194 195 196 197 198 199

Cyt za: Z. Bauman, op. cit., s. 370. Z. Bauman, Zawrotna kariera podklasy, op. cit. D. Bonhoeffer, O odpowiedzialności, Kraków 2001, s. 62. Z. Bauman, Społeczeństwo w stanie oblężenia, Warszawa 2006, s. 236. Ibidem, s.236. Z. Bauman, Moralność w niestabilnym świecie, Poznań 2006, s. 14. Ibidem, s. 15. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


odpowiedzialności byłby z pewnością ponownym aktem narodzin osoby moralnej. Jednak jej pojawienie wymaga od Nas ciężkiej pracy nad sobą samym. Wpierw musimy

nauczyć się

„zaprzestać traktowania Drugiego człowieka jak egzemplarz społecznie sklasyfikowanej kategorii, i traktować go jako jednostkę unikalną” 200. Natomiast współczesne społeczeństwo konsumpcyjne robi wszystko, by skutecznie przemieniać swoich członków w obiekty potencjalnej konsumpcji, pogłębiając tym samym procesy alienacyjne i doprowadzając do niemal całkowitej reifikacji relacji międzyludzkich. W ten sposób stajemy się raczej bytami zdążającymi nie „ku śmierci” jak ludzie, lecz jak odpady „ku wysypisku śmieci” – miejsca docelowego wszystkich przedmiotów. Uprzedmiotowienie ludzi pozwala posługiwać się nimi jak rzeczami, które można bez problemu np. badać, liczyć, klasyfikować itp. Sposobem wykorzystania tego będą z pewnością wszystkie te praktyki opresyjnego aparatu państwowego, które dotyczą potrzeby wprowadzenia dodatkowej formy nadzoru i kontroli nad osobami wymagającymi pomocy socjalnej (np. „baza bezdomnych” w Warszawie). „Opieka nad słabszym i skrzywdzonym jest rdzeniem odpowiedzialności moralności” 201, a przyjęcie tej odpowiedzialności, musi więc wiązać się z naszym „sprzeciwem wobec obiektyfikacji”202, czyli traktowania Drugiego człowieka jako przedmiotu. Do jakościowej zmiany relacji międzyludzkich, niezbędne jest również pojawienie się stosunku uczuciowego, tylko wtedy jak pisze Bauman owe „uczucie przekształca ontologiczne «bycie z...» w moralne «bycie dla...»” 203. Nieważne czy będzie to uczucie np.: sympatii, miłości, litości itp. Zaistnienie uczucia gwarantuje, iż człowiek przestanie być tylko „[...] jednostką statystyczną, wymienialnym elementem zbioru” 204, a stanie się kimś bliskim za kogo ponosi się odpowiedzialność. Sceptyczny jestem co do proponowanych rozwiązań z zakresu etyki kodeksowej, które ów stosunek za wszelka ceną próbują opisać i usankcjonować. Za przykład niech posłuży jeden z funkcjonujących kodeksów broniący praw konsumenta „Consumer International”. Opisuje on budzenie wrażliwości społecznej opisuje jako „obowiązek pozyskiwania wiedzy o wpływie naszej

200 Z. Bauman, O sposobach bycia razem, [w:] A. Zeidler – Janiszewska (red.), Trudna ponowoczesność. Rozmowy z Zygmuntem Baumanem, Poznań 1995, s. 28. 201 Z. Bauman, Imiona wstydu, imiona cierpienia, „Tygodnik Powszechny”, www.tygodnik.com.pl [22.05.2010]. 202 Z. Bauman, O sposobach bycia razem, op. cit., s. 30. 203 Ibidem. 204 Ibidem, s. 31. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


konsumpcji na innych ludzi, szczególnie tych słabszych i to zarówno w perspektywie lokalnej jak i międzynarodowej”205. Sądzę, iż tego typu etyka kodeksowa nie jest niezbędna, by móc postępować moralnie – dobrze lub źle, przecież „większość ludzi w większości sytuacji, daje sobie lepiej lub gorzej radę bez studiowania kodeksu i bez potwierdzania słuszności podejmowanych kroków” 206. Podzielam w tej kwestii opinię Baumana mówiącą, że „kompasem” w działaniach etycznych człowieka obok kodeksów powinien być wewnętrzny głos – sumienie - współczesna wersja starożytnej Sokratejskiej indywidualnej wyroczni moralnej – Daimonion. Propozycja Jego wizji etyki obliczona jest na wrażliwość moralną każdego zwykłego człowieka. Baumanowska moralność, może obejść się bez uniwersalnych zasad, wystarczy że człowiek nauczy się odnajdować w sobie impulsy, które pozwolą mu na nowo podjąć odpowiedzialność za innego człowieka. Rdzeniem tej odpowiedzialności będzie troska o Drugiego człowieka i wszelkie starania, by uczynić jego los lepszym niż jest. Pamiętając o tym, że „zło lęgnie się i pleni najobficiej na glebie obojętności użyźnianej krzywdą i odmową uznania dla ludzkiej godności” 207. Nie wiem czy współczesny świat jest gotowy na taką wizję etyki, chyba większość z Nas jak na razie nie wyobraża sobie możliwości jej urzeczywistnienia. Jednak tym, którzy zarzucają jej utopijny charakter odpowiadam, że „bez utopistów dawnych lat ludzie bytowaliby nadal w jaskiniach, nędzni i nadzy”208.

205 206 207 208

A. Lewicka – Strzałecka, O odpowiedzialności konsumenta, „Prakseologia” nr 142 2002, s. 172. Ibidem, s. 43. Z. Bauman, Imiona wstydu, imiona cierpienia, „Tygodnik Powszechny”, www.tygodnik.com.pl [22.05.2010]. Cyt za: Z. Bauman, Socjalizm Utopia w działaniu, Warszawa 2010, s. 7. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Literatura 1. Pozycje zwarte: 

A. Aldridge, Konsumpcja, Warszawa 2006.

R. B. Barber, Dżihad kontra McŚwiat, Warszawa 1997.

Z. Bauman, Dwa szkice o moralności ponowoczesnej, Warszawa 1995.

Z. Bauman, Socjologia, Poznań 1996.

Z. Bauman, Globalizacja, Warszawa 2000.

Z. Bauman, Ponowoczesność jako źródło cierpień, Warszawa 2000.

Z. Bauman, Razem a osobno, Kraków 2003.

Z. Bauman, K. Tester, O pożytkach z wątpliwości. Rozmowy z Zygmuntem Baumanem, Warszawa 2003, s.59.

Z. Bauman, Moralność w niestabilnym świecie, Poznań 2006.

Z. Bauman, Praca, konsumpcjonizm i nowi ubodzy, Kraków 2006.

Z. Bauman, Społeczeństwo w stanie oblężenia, Warszawa 2006.

Z. Bauman, Szanse etyki w zglobalizowanym świecie, Kraków 2007.

Z. Bauman, Życie na przemiał, Kraków 2007.

Z. Bauman, Socjalizm Utopia w działaniu, Warszawa 2010.

D. Bonhoeffer, O odpowiedzialności, Kraków 2001.

A. Giddens, Nowoczesność i tożsamość. „Ja” i społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności, Warszawa 2007.

I.

M. Hirszowicz, Stąd, ale dokąd? Społeczeństwo u progu nowej ery, Warszawa 2007.

R. Lister, Bieda, Warszawa 2007.

A. Sen, Nierówności. Dalsze rozważania, Kraków 2000.

Artykuły i publikacje:

Z. Bauman, O sposobach bycia razem, [w:] A. Zeidler – Janiszewska (red.), Trudna ponowoczesność. Rozmowy z Zygmuntem Baumanem, Poznań 1995. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Z. Bauman, Zawrotna kariera podklasy, „Przegląd społeczny” nr 1/2 1998. Z. Bauman, Tożsamość ze sklepu [w:] W poszukiwaniu tożsamości. Humanistyczne rozważania interdyscyplinarne, (red.) Mamzer H., Poznań 2007. F. Bylok, Model społeczeństwa konsumpcyjnego [w:] Konsumpcja – istotny wymiar globalizacji kulturowej, Warszawa 2005. E. Tarkowska, Homo Sacer Zygmunta Baumana [w:] Zrozumieć nowoczesność. Księga jubileuszowa Zygmunta Baumana, (red.) A. Zeidler – Janiszewska, A. Chrzanowski, W. Godzic, Łódź 2010. A. Lewicka – Strzałecka, O odpowiedzialności konsumenta, „Prakseologia”, nr 142 2002. Polski Raport Social Watch 2010. Ubóstwo i wykluczenie społeczne, Warszawa 2010.

I.

Źródła internetowe: 

Z.

Bauman

,„O

internecie,

pomówieniach

i

wędrującej

odpowiedzialności”,

www.krytykapolityczna.pl [03.05.2011]. 

Z.

Bauman,

Imiona

wstydu,

imiona

cierpienia,

„Tygodnik

Powszechny”,

www.tygodnik.com.pl [22.05.2010]. 

Z. Bauman, Ignoranci i impotenci, „Duży Format” dodatek do GW 18.11.2010, www.wyborcza.pl [03.05.2011].

K. J. Galbraith, Biedni? Koniec z wyrzutami sumienia!, „Le Monde Diplomatique” nr 4 2006, www.nowakrytyka.pl [10.05.2011].

E. Tarkowska, Bieda i nietolerancja, www.debaty.tezeusz.pl [02.05.2011].

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ABSTRACT Adrian Wyrwał “Poor people in a consumer society - the issues of responsibility”

The below publication analyzes a dangerous mechanism functioning in the present consumer society. As a result of its action a sphere of relations between poor and “non-poor” people is deprived of moral significance. Particularly regarding such a clear ethical issue as how to treat the poor seems to be “nobody’s responsibility”. Is not Zygmunt Bauman right writing that when we avoid moral responsibility for other people we treat them as “subhumans” , not fully human or even no- human beings at all. Can we stay indifferent in the situation when people are discriminated, stigmatized and often isolated because they cannot or do not want to create their identity based on the consumer lifestyle? Is any moral sensitivity possible in the consumer society? This publication tries to deal with these questions.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ALEKSANDRA RUDNIK

Koncepcje minimalizowania ubóstwa

Problem ubóstwa jest powszechnie znany. Jednak nie można się podjąć rozważań

na

jego temat bez poznania definicji. Zjawisko jest na tyle złożone, iż powstało wiele teoretycznych koncepcji mających na celu ujęcie go w pewne ramy. Najprostszą definicję ubóstwa można znaleźć w Słowniku Języka Polskiego: „brak środków do życia, bieda niedostatek” (SJP, 1996, s.967). Poszukując w dalszym ciągu materiałów na ten temat można natrafić na kolejne stwierdzenia. Komisja Europejska w 1984 roku przyjęła, że „za biednych uznamy osoby, rodziny i grupy, których zasoby (materialne , kulturowe i społeczne) są do tego stopnia ograniczone, że wykluczają je z minimalnego akceptowalnego sposobu życia w kraju, w którym żyją” (Rutch Lister, 2007). „Słownik podstawowych pojęć teologicznych” podaje, iż „ubóstwo to nie tylko brak dóbr materialnych, ale także niezaspokajanie potrzeb psychicznych, duchowych i intelektualnych, ucisk, ograniczenie lub wręcz pozbawienie realizacji własnych możliwości, niemożność samodzielnego określenia własnego sposobu na życie lub zmiany swojego niskiego położenia społecznego. Ponadto ubóstwo związane jest z dyskryminacją i chorobami wszelkiego rodzaju” (Janina Marta Zabielska, 2007, s.18). W „Webster’s New Encyclopedic Dictonary” znajduje się następująca informację: „ubóstwo to niemożność osiągnięcia minimalnego standardu życiowego” (J.M. Zabielska, 2007, s.16). Można więc przyjąć, że osoby społecznie uznawane za biedne to takie, które nie są w stanie zapewnić ani sobie ani najbliższym życia na minimalnie akceptowanym poziomie. Kolejnym etapem zapoznania się z problemem jest zastosowanie typologii. Ilu badaczy, tyle teorii i klasyfikacji. Janina Marta Zabielska w swojej książce „Ubóstwo a procesy marginalizacji społecznej” prócz odniesienia się do teorii stawianych przez innych badaczy, sama podaje sześć podstawowych grup: ubodzy bezrobotni, ubodzy bezdomni, ubodzy patologiczni, ubodzy pracujący, ubodzy niepełnosprawni, ubodzy emeryci i renciści. (J. M. Zabielska, 2007, s.24). Warzywoda

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Kruszyńska badając temat ubóstwa wzięła pod uwagę czas pozostawania w biedzie, wydzielając tym samym trzy grupy wraz z poszczególnymi podgrupami: 7. „W zależności od długości trwania: bieda krótkoterminowa – popadający w nią nie tracą swego statusu społecznego; bieda długoterminowa – uporczywa, trwała, permanenta; hard core poverty – jest to taki rodzaj biedy, która nie ulega likwidacji nawet przy wysokim wzroście gospodarczym kraju. 8. W zależności od czasu trwania: stara bieda – wynikająca z przyczyn niezawinionych – choroba, kalectwo, starość; nowa bieda – powstała na skutek przemian gospodarczych – osoby bezrobotne, samotne matki. 9. W zależności od posiadania pracy lub jej braku: pracujący biedni (woorking poor) – zarobki są nie wystarczające, aby żyć na satysfakcjonującym poziomie; biedni uzależnieni (dependent poor) – bezrobotni żyjący z pomocy społecznej. (Warzywoda – Kruszyńska, 1999; 35-36)” (J. M. Zabielska, 2007, s. 25). To nie jedyna klasyfikacja rodzajów biedy z jaką można się spotkać. E. O. Wright mówi o czterech modelach: 

„Model ubóstwa wynikającego z niższości/ wyższości pewnych ras (genetic/ racial inferiority model) – według którego ludzie są biedni, ponieważ mają jakieś skazy wynikające z genetycznej/ rasowej niższości oddziaływające na poziom inteligencji – ten pogląd nie jest popularny wśród badaczy, ale wśród ogółu społeczeństwa.

Model związany z kulturą ubóstwa (culture of poverty model) – bieda stanowi skutek cech jednostki, które uniemożliwiają jej efektywne funkcjonowanie w społeczeństwie. Cechy te są nabyte – ludzie biedni uznają niewłaściwe wartości, są leniwi nie patrzą w przyszłość.

Model związany z negatywnymi skutkami zmian społecznych (ravages od social change model) – przyczyny biedy są tu upatrywane w zmianach społecznych, a przede wszystkim w przekształceniach na rynku pracy, powodujących zmianę możliwości zatrudnienia obecnego młodego pokolenia – w porównaniu z powojennymi generacjami wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych robotników. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Model wyzysku klasowego (class exploatation model) – zakładający, że bieda jest immanentną cechą pewnych rodzajów systemów społecznych, które są oparte na wyzysku jednej klasy przez inną. Bieda stanowi zasadniczy warunek realizacji interesów klas panujących i uprzywilejowanych. Zatem z tego względu jej eliminacja w kapitalizmie nie jest możliwa (Warzywoda – Kruszyńska, 2001; 22-23)” (J. M. Zabielska, 2007, s. 28-29).

Analizując kolejne rodzaje, modele i typy można zauważyć, iż poziom życia i panująca bieda nie zależą tylko i wyłącznie od pracy, zarobków, ale także od innych osób należących do społeczności, zamieszkałych w tym samym miejscu co „osoba biedna/uboga”.

Znając już teoretyczną stronę ubóstwa, definicje i typologię, można powoli zmierzać ku rozwiązaniom mającym na celu minimalizowanie biedy. Nie należy jednak rozwiązywać problemu nie znając dobrze jego przyczyn i skutków. Łatwo wtedy o pominięcie czegoś, co może skutkować ponownym wystąpieniem danego zjawiska. Tak więc u podstaw biedy stawia się dwa procesy: spadek realnych dochodów oraz rosnące nierówności dochodowe. W Polsce zauważa się to w przypadku stale podnoszących się cen żywności. Nie idą jednak za tym żadne zmiany w wysokości płac. Życie drożeje, ale brakuje nowych środków, aby ’’przeciętny Kowalski’’ mógł pozwolić sobie na utrzymanie standardu życia na tym samym poziomie. Poza tym wśród przyczyn zjawiska ubóstwa leżą: niski poziom wykształcenia społeczeństwa, który przyczynia się do konkurencyjności na rynku pracy, trudna sytuacja mieszkaniowa, zły stan techniczno – sanitarny mieszkań oraz brak dostępności samodzielnych mieszkań dla młodych ludzi. Dodatkowo można wyróżnić nieakceptowaną i niesprawną władzę lokalną, brak interesującej oferty kulturalnej, alkoholizm i inne patologie, niedostateczny wysiłek własny, mała zaradność, uzależnienie od zasiłków. Niektóre z nich, jak ilość ofert pracy czy też brak mieszkań są niezależne od osoby ubogiej. Ma ona jednak wpływ na organizację swojego życia. Może się jednak zdarzyć, iż przyczyną ubóstwa jest brak pracy spowodowany naużywaniem alkoholu. Nadużycie to jest tłumaczone brakiem pracy.

(J.M.

Zabielska, 2007, 36-40 ) Od przyczyn dochodzimy do skutków. Wśród nich można znaleźć postępującą marginalizację, poczucie niesprawiedliwości społecznej, niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb, przestępczość, obniżenie poczucia wartości. (J.M. Zabielska, 2007, s.40) W celu rozpoczęcia działań minimalizujących ubóstwo, a więc jego przyczyny i skutki, należy Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


poznać zasięg zjawiska, zbadać ilość osób, którą dotknął poruszany problem. Badania mogą być przeprowadzane na wiele sposobów. Jednym z nich jest analiza danych pochodzących z Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) oraz badanie budżetów domowych. Inny sposób to określenie zasięgu ubóstwa. W zależności od przyjętych definicji jest on wyrażany w różnych wartościach. Za wskaźnik odzwierciedlający postrzeganie własnego poziomu życia uznawane są subiektywne granice ubóstwa, czyli to, co sami badani podają jako ledwie wystarczającą ilość środków do przeżycia. Dane te są szacowne według metody lejdejskiej. Współcześnie bada się również odsetek ubogich, czyli proporcje gospodarstw poniżej granicy ubóstwa. Innego rodzaju indeks to luka dochodowa („indeks Daltona”) – ocena głębokości ubóstwa, liczona jako różnica między kwotą stanowiącą granicę ubóstwa a dochodem. Ostatnim wskaźnikiem jest tzw. „indeks Jorgensona-Slesnicka”. W obliczeniach bierze on pod uwagę łącznie liczbę ubogich oraz głębokość ubóstwa. W ostatnim przypadku rozpatrywane jest to w kontekście możliwości likwidacji problemu. (J. M. Zabielska, 2007, s.88) Trzecim sposobem przeprowadzenia badań ubóstwa jest uzyskanie wyników z rejestrów Miejskich Ośrodków Pomocy Rodzinie (MOPR). Dane uzyskane w ten sposób pomogą w ocenie rozmiarów problemu w miastach. Po uzyskaniu informacji o ilości osób dotkniętych ubóstwem można przystąpić do analizy sposobów pomocy, jakie oferuje zarówno Państwo, jak i Kościół. Każda osoba znajdująca się w sytuacjach określonych już na samym początku tekstu, podczas definiowania ubóstwa, ma prawo do zwrócenia się do odpowiednich organów zajmujących się pomocą. Zadaniem przedstawicieli społeczeństwa, będących u władzy (posłowie, senatorowie, Rząd, Prezydent) jest ustanowienie taki przepisów prawnych, które nie naruszałyby Konstytucji, Prawa Europejskiego, a także Praw Człowieka. Dzięki temu Państwo będzie mogło lepiej wykorzystać fundusze pochodzące z Unii Europejskiej przeznaczając je na projekty w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego i Narodowej Strategii Spójności. Zmiany w prawie umożliwią zagranicznym inwestorom otwarcie fabryk i przedsiębiorstw, a co za tym idzie stworzenie nowych miejsc pracy. Odpowiednie rozporządzenia stanowiłyby ogromne ułatwienie dla organizacji zarówno państwowych, jak i tych prywatnych w niesieniu pomocy zarówno w formie pieniężnej (zapomogi, stypendia), jak i materialnej (żywność, ubrania, wyposażenie domu, sprzęt specjalistyczny i leki dla chorych). Obecnie każda organizacja, osoba prywatna lub firma mają obowiązek w ramach

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


przekazywania darowizny zapłacić podatek w wysokości do 3 %, jeśli kwota nie przekracza 10. 278 zł. Wraz ze wzrostem kwoty/ wartości, rośnie wysokość podatku. Zmiana wysokości podatku umożliwiłaby dużym hipermarketom, które w Polsce mają swoje sieci (np. Real, Tesco), na przekazywanie żywności zaliczanej jako tzw. ’’straty’’ (produkty w naruszonych opakowaniach) na rzecz osób potrzebujących. W Polsce pomocą społeczną zajmują się Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej (MOPS), MOPR, Polski Czerwony Krzyż, Polska Akcja Humanitarna, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Fundacja TVN, a także wiele innych mniejszych lub większych organizacji czy też fundacji działających lokalnie, ogólnopolsko lub na skale światową. Niestety, aby uzyskać pomoc ze strony takiej organizacji jak MOPS (podobne zasady obowiązują w placówkach szkolnych, na uczelniach) dochód nie można przekraczać miesięcznie 477 zł (osoby samotne) lub 351 zł (na osobę w rodzinie). Obecnie przyjęte progi są nie do przyjęcia dla wielu osób ubogich, których dochód przekracza podaną kwotę choćby o kilka złotych. Dla zdolnych, młodych ludzi, uczęszczających do szkół i na uczelnie wyższe szansą jest otrzymanie nie tylko stypendiów socjalnych, ale również naukowych. W zależności od wysokości średniej, otrzymać mogą odpowiednio wyliczone stypendium. Uzyskanie takiego stypendium może stanowić motywację do działania i ciężkiej pracy nad samym sobą. Niezbędne materiały do nauki można obecnie uzyskiwać ze szkolnych i publicznych bibliotek. Istnieją również takie formy pomocy jak lokale socjalne (przyznawane przez Urzędy w danych miastach), becikowe (pomoc „świeżo upieczonych” rodziców od MOPS-u ), kursy i szkolenia organizowane przez Urzędy Pracy w całej Polsce. Oto niektóre z przykładów polityki prorodzinnej i społecznej Państwa. Swoją rolę w pomocy ubogim odgrywa również Kościół, który zbiera pieniądze na wyprawki szkolne dla dzieci z biednych rodzin, wydaje obiady i żywność, organizuje i funduje wyjazdy zarówno dla najmłodszych, jak i tych starszych. Ważnym elementem pomocy ubogim jest zapewnienie im wsparcia ze strony psychologów. Należy zrozumieć, iż ubóstwo w jakim znalazło się tak wiele osób w społeczeństwie nie jest on motywujące. Do każdego działania potrzebne jest odpowiednie podejście. Osoby w takiej sytuacji powinny mieć zapewnioną pomoc w tym zakresie. Obecnie jednak oferują ją jedynie parafie,

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


zakony i niektóre ośrodki pomocy społecznej. Strach przed przyznaniem się do życia w ubóstwie jest duży. Można więc uznać, że potrzebne są zmiany w kierunku zapewnienia również wsparcia psychicznego. Rozważając temat minimalizowania ubóstwa, należy pamiętać o ważnych dokumentach, na skale światową, które dotyczą tej tematyki. Mowa tu o Deklaracji Milenijnej Narodów Zjednoczonych przyjętej przez przywódców państw i szefów rządów na szczycie w Nowym Jorku w dniach 6-8 września 2000 roku. Zawiera ona lista ośmiu głównych celów, których realizacja powinna się przyczynić do zmniejszenia ubóstwa i poprawy bytu wielu ludzi na świecie zarówno w temacie dożywienia, edukacji jak i walki z AIDS. Ubóstwo to problem, który nie zniknie od razu. Należy podjąć długofalowe działania, które pozwolą rozwiązać ten problem. Jest to cel do osiągnięcia w ramach odpowiednich działań i starań ludzi kompetentnych i na odpowiednich stanowiskach. Zmiany powinny zajść zarówno w prawie, jak i w ludziach. Należy o tym pamiętać i mieć nadzieję, że kiedyś się tak stanie. Początki są obiecujące, a co będzie pokaże przyszłość.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Literatura E. Tarkowska, Wykluczeni i poniżeni, „ACADEMIA – MAGAZYN POLSKIEJ AKADEMII NAUK” nr 2 (26) 2011, str. 38-39 J. M. Zabielska, Ubóstwo a procesy marginalizacji społecznej, Wydawnictwo KUL, Lublin 2007. Ruth Lister „Bieda”, Przekład A. Stanaszek, Wydawnictwo Sic! s.c., Warszawa 2007 „Millennium Developments Goals”, Salezjański Wolontariat Misyjny MŁODZI ŚWIATU, Kraków 2010. http://www.unic.un.org.pl/cele.php z dnia 25.11.2012 http://www.stat.gov.pl/gus/5840_1968_PLK_HTML.htm z dnia 25.11.2012 http://pl.wikipedia.org/wiki/Bieda z dnia 25.11.2012

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Aleksandra Rudnik “Poverty minimization conceptions”

The article Poverty minimization conceptions is describing how the phenomenon of poverty is common. It is about difficulties connected with a definition of poverty, its classification, reasons and effects of this phenomenon. There is an attempt to find out some long-term solutions how to help people afflicted with poverty and make them not to come back to such state. It happens that reasons and effects of poverty are similar so that there is a necessity of an accurate analysis showing what is a direction of the phenomenon development.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


EWA TOCZYSKA WITOLD TOCZYSKI

Perspektywa budowania kapitału społecznego na rzecz przedsiębiorczości społecznej w Rumi

O kapitale społecznym Kapitał społeczny jest decydującym elementem sukcesu społeczności lokalnej. Potwierdzają to sukcesy tych gmin, w których udało się zmobilizować społeczność lokalną do działań na rzecz d o b r a

w s p ó l n e g o . Wbrew powszechnemu, w polskich

samorządach terytorialnych, swoistemu zapętleniu się w „neoplemiennych” konfliktach, co niekoniecznie jest niedobrą cechą polskiej polityki. Decydujące znaczenie kapitału społecznego dla przyszłości Polski zostało podkreślone także w najciekawszym raporcie strategicznym ostatnich kilku lat - „Polska 2030”209. Istota kapitału społecznego zasadza się na tworzeniu s i e c i

powiązań

międzyludzkich o p a r t y c h n a z a u f a n i u . Rozwijając pojęcie kapitału społecznego możemy przedstawić je w postaci czterech podstawowych wyznaczników:  U c z e s t n i c t w o w s i e c i a c h . Kluczową sprawą w tworzeniu kapitału społecznego jest istnienie mniej lub bardziej gęstych, przeplatających się s i e c i powiązań pomiędzy jednostkami i grupami. Ludzie wchodzą w relacje z innymi poprzez d o b r o w o l n e i r ó w n e związki na różnych poziomach. Kapitał społeczny nie może być tworzony poprzez indywidualne działanie na własną korzyść. Jest więc uzależniony od skłonności jednostek do działania w zbiorowości, do generowania nowych powiązań, kontaktów, a docelowo sieci.  W z a j e m n o ś ć . Kapitał społeczny oznacza działanie jednych osób dla korzyści innych. Nawet kosztem interesu własnego, oczekując, że to działanie zostanie w przyszłości odwzajemnione. Krótkoterminowy altruizm przeplata się z długoterminowym 209

„Polska 2030” – www.polska2030.pl Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


zapatrywaniem na osiągnięcie korzyści własnych. W organizacjach, w których wzajemność jest silna, ludzie dbają o cudze interesy.  Z a u f a n i e . Obecność zaufania wywołuje skłonność do podejmowania ryzyka przez uczestników organizacji. Wynika to z założenia, że inni zachowają się zgodnie z oczekiwaniami i będą się nawzajem wspierać. Zaufanie dodatnio wpływa na poczucie bezpieczeństwa uczestników organizacji, sprzyjając otwartości informacyjnej.  W s p ó l n o t o w o ś ć . Mieszanka zaufania, sieci, norm i wzajemności tworzy silną społeczność. Rozwój kapitału społecznego wymaga chętnego i aktywnego zaangażowania się ludzi we w s p ó l n e u c z e s t n i c t w o w działaniu w obrębie wspólnoty. Ludzie wspólnoty to o b y w a t e l e o r g a n i z a c j i . O sukcesie wspólnoty w budowaniu kapitału społecznego przesądzać, więc będzie zdolność do społecznego zorganizowania i aktywności obywatelskiej. W tym także na rzecz osób, które mogą stać się wykluczone i w ten sposób obniżające znaczenie lokalnego kapitału społecznego.

Kapitał społeczny a wykluczeni Analiza zjawisk zagrożenia i wykluczenia społecznego stwarza podstawy do oceny problemów stojących przed polityką społeczną gminy, w której kluczowym elementem przezwyciężania

negatywnych zjawisk

jest

nastawienie

na

kreowanie

kapitału

społecznego. O sukcesie wspólnoty w realizacji polityki społecznej przesądzają zintegrowane działania zarówno Miejskiego Ośrodka Polityki Społecznej jak i innych instytucji życia społecznego – to jest samorządu terytorialnego, szkoły, parafii, spółdzielni mieszkaniowej a także stowarzyszeń, fundacji i mediów. Jednak najwięcej zadań statutowych posiada MOPS, który przede wszystkim prowadzi działania ratownicze wobec ludzi w trudnej sytuacji życiowej. Dla analizy sytuacji społecznej gminy pojawiają się dwa wymiary. Pierwszy związany z działaniami na rzecz wykluczonych z powodu trudności życiowych (bezrobocie, choroba, niepełnosprawność, ubóstwo, niezaradność życiowa).

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Drugi wymiar jest związany z budowaniem działań wspólnotowych, integracji społecznej, samopomocy, a więc budowania kapitału społecznego, w którym tzw. praca środowiskowa jest jednym z istotnych elementów. W naszej analizie główną uwagę poświecimy identyfikacji problemów dotyczących osób wymagających wsparcia socjalnego. Dlatego zajmując się problemem szczególnej grupy potencjalnych wykluczonych, jakimi są r o d z i n y i o s o b y z a d ł u ż o n e c z y n s z o w o należy przyjąć perspektywę wszystkich grup zagrożonych. Tworzenie się zaległości czynszowych ma wielorakie przyczyny. Najczęściej są to typowe sytuacje zagrożenia społecznego: ubóstwo, bezrobocie, niepełnosprawność, alkoholizm, czy choroba. Nasza analiza, zmierza do opisania skali problemów społecznych w Rumi. Najczęściej leżą one u podstaw świadomego, bądź uwarunkowanego trudnymi sytuacjami życiowymi h a z a r d u s p o ł e c z n e g o w zakresie tworzenia zaległości czynszowych. W polityce społecznej gminy nieopłacanie czynszu jest początkiem drogi do obciążenia gminy kosztami znacznie poważniejszymi niż zaległości czynszowe - kosztami staczania się ku bezradności, bezdomności i tworzenia kwadratury wykluczenia,

obciążającej w

ostateczności gminę. Są to koszty społeczne w postaci utrwalenia wykluczenia, tworzenia tolerancji dla destrukcyjnych zachowań społecznych, rozpadu rodziny, alkoholizmu jako elementu uśmierzania upokorzenia wykluczonych. Dodatkowo pojawiają się koszty sądowe, administracyjne, a na końcu eksmisja oraz wejście w orbitę klientów pomocy społecznej - włącznie z opłacaniem schronisk dla bezdomnych.

Sytuacja społeczna gminy Rumia Rumia jest małym miastem, które zamieszkuje 45 016 mieszkańców (stan na 31.12.2010 rok). Rumia zajmuje drugie miejsce w powiecie wejherowskim i siódme w województwie pomorskim. Powierzchnia Rumi wynosi 30,08 km². Społeczeństwo miasta jest stosunkowo młode. Prawie połowa ludności jest w wieku przedprodukcyjnym. Duży wpływ ma na to wysoka migracja dodatnia (500 – 700 osób rocznie), bowiem w Rumi chętnie osiedlają się mieszkańcy Trójmiasta i gmin podmiejskich. Rumia należy do miast młodych

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


demograficznie. Dominującą grupą jest ludność w wieku produkcyjnym - 65% ludności (dla powiatu wejherowskiego – 62, 3%, dla województwa pomorskiego 63,4%). Co piąty mieszkaniec nie ukończył 18 roku życia. Liczba ludności w wieku nieprodukcyjnym na 100 osób w wieku produkcyjnym (wskaźnik obciążenia ekonomicznego) systematycznie maleje i jest niższa niż średnia dla całego powiatu wejherowskiego. Rumia należy do miast średnich pod względem liczby mieszkańców. Jest jednocześnie największym w Polsce miastem nie mającym wyraźnie ukształtowanych ponad lokalnych funkcji gospodarczych i administracyjnych. Rumia zajmuje pierwsze miejsce pod względem liczby oddanych mieszkań w stosunku do liczby mieszkańców w województwie. W mieście przeważa niska, jednorodzinna zabudowa (60%), jedyne duże osiedle z budynkami wielorodzinnymi znajduje się w Janowie. Mieszkańcy uchodzą za dość zamożnych. Jeden dom jednorodzinny przypada na 6 osób, a jeden samochód na 3 osoby. Jednakże od kilku lat w Rumi obserwuje się tendencje wzrostowe liczby osób korzystających z pomocy społecznej. Jest to wynik rozwarstwiania się społeczeństwa na skutek przemian społeczno-ekonomicznych i ciągle wysokiej stopy bezrobocia.

W 2010 roku niezwykle pogorszyła się sytuacja na rynku pracy w Rumi – odnotowano 1,5 tyś bezrobotnych osób. Powiat znalazł się w niechlubnej ścisłej piątce pięciu powiatów w całej Polsce, w których najbardziej wzrosła stopa bezrobocia W Rumi wynosi ona wprawdzie 11,5 %, ale jest to wysoki wynik uwzględniając, że miasto jest sypialnią dobrego rynku pracy i usług w Gdyni. Ponadto szacuje się, że drugie tyle nie rejestruje się w PUP, gdyż małżonkowie mają ubezpieczenie zdrowotne. Zjawisko bezrobocia jest szczególnie groźne dla spółdzielców mieszkaniowych, którzy muszą systematycznie wnosić opłaty czynszowe. System pomocy społecznej Rumi jest pod presją rosnących wydatków i liczby rodzin objętych pomocą społeczną W 2010 roku w statystykach MOPSU znalazło się 1191 rodzin, w których z różnych świadczeń społecznych skorzystało 2772 osób i stanowi to 6,16% ogółu mieszkańców miasta. Dynamikę wzrostu liczby świadczeniobiorców pokazuje załączony wykres.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


1200 1150 1100 1050 2008r. 2009r. 2010r.

Liczba rodzin objętych pomocą społeczną

Największe zagrożenia społeczne, które w ostatnich latach należy odnotować w Rumi dotyczą wzrostu liczby osób bezrobotnych, (co w istotny sposób wpływa na stopień narastania zaległości czynszowych). W ciągu roku odnotowano szczególny wzrost liczby osób objętych pomocą społeczną w dwóch grupach - bezrobotnych klientów-rodzin o 13% oraz bezdomnych o 12%. Można przypuszczać, że tak wielki wzrost był spowodowany likwidacją stoczni w Gdyni. Natomiast główny nurt pracy socjalnej dotyczy ludności podopiecznych w trudnej sytuacji życiowej. Najwięcej przypadków związanych jest z ubóstwem 1569 (24%), następnie bezradność w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzeniu gospodarstwa domowego 1185 (18%) i niepełnosprawność 1126 (17%). Ubóstwo i bezradność są sytuacjami wymagającymi nie tylko trafnej polityki socjalnej, ale przede wszystkim dalekowzrocznej polityki społecznej podopiecznych ramach pracy środowiskowej i aktywizacji zawodowej. Liczba podopiecznych pomocy społecznej w innych grupach kształtowała się na stabilnym poziomie, aczkolwiek z ogólna tendencja wzrostową - co pokazuje zestawienie w tablicy nr 1 (na podstawie danych MOPS w Rumi).

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Tabela nr 1. Powody przyznania pomocy w 2010 roku Liczba rodzin

Liczba osób w rodzinach

Powód trudnej sytuacji życiowej

2009

2010

2009

2010

Ubóstwo

652

726

1516

1569

Sieroctwo

0

0

0

0

Bezdomność

75

92

108

116

Potrzeba ochrony macierzyństwa

77

97

405

470

Bezrobocie

258

339

781

935

Niepełnosprawność

587

603

1117

1126

Długotrwała choroba

385

361

837

776

314

336

1207

1185

Alkoholizm

117

134

181

183

Przemoc w rodzinie

19

20

57

51

Narkomania

1

3

5

14

Trudności w przystosowaniu do życia po opuszczeniu zakładu karnego 28

37

40

44

Zdarzenie losowe

3

2

8

2

Sytuacja kryzysowa

5

1

19

3

Razem

2521

2751

6281

6474

Bezradność w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzeniu gospodarstwa domowego – ogółem

Źródło: „Sprawozdanie z działalności MOPS w 2010 roku” masz. powielony, Rumia 2011.

Znaczną grupę świadczeniobiorców, czyli 39% ogółu korzystających stanowią rodziny mające na utrzymaniu dzieci, z czego 29% to rodziny wielodzietne (z trojgiem lub więcej dzieci), 17% korzystających ze świadczeń to rodziny niepełne, a 19% to rodziny emerytów i rencistów. Wzrost liczby osób występujących o świadczenia zapewne związany jest ze spadkiem liczby świadczeń zasiłków rodzinnych, co wynikło głównie z niskiego, utrzymującego się od 2004 roku, poziomu kryterium dochodowego kwalifikującego rodziny do otrzymywania świadczeń (odpowiednio 504 zł i 583 zł netto na osobę w rodzinie). Liczba świadczeń zasiłków rodzinnych spadała w latach 2009 – 2010 o dwa tysiące (z 29 tys. do 27 tys.), liczba dodatków do zasiłku rodzinnego spadła o jeden tysiąc (z 14,7 tys. do 13,5 tys.), a liczba świadczeń pielęgnacyjnych w ciągu roku wzrosła o 60% ( z 1030 do 1550), o 8% wzrosła tez liczba Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


zasiłków pielęgnacyjnych Mimo tendencji spadkowej ilości wypłaconych zasiłków rodzinnych i dodatków kwota zrealizowanych w roku 2010 świadczeń w porównaniu do roku 2009 i 2008 jest wyższa. Wzrost kwoty spowodowała znacząca zmiana wysokości zasiłków rodzinnych. W 2010 roku średnio 240 rodzin pobierało świadczenie z funduszu alimentacyjnego. Około 1/3 dłużników regulowało swoje należności, ale wobec 406 dłużników alimentacyjnych MOPS w Rumi, podjął działania (ściąganie komornicze i 134 wnioski o ściganie za przestępstwo określone w art. 209 § 1 kodeksu karnego) zmierzające do odzyskania wypłaconych świadczeń.

Praca socjalna MOPS-u W MOPS w Rumi zatrudnione były 56 osoby. Działania Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rumi obejmują teren miasta Rumi, podzielony na 15 rejonów pracy socjalnej. Rejon pracownika socjalnego obejmował 2813 mieszkańców, (wg wskaźników ustawowych 2 000 mieszkańców, czyli ok. 30% więcej). W grupie osób zatrudnionych, 37

3% 21%

osób ma wykształcenie wyższe, co stanowi 67, 27%, natomiast osiem osób podjęło naukę na uczelniach wyższych. 76%

Środki rządowe Środki samorządowe Europejski Fundusz Społeczny

Pracownicy

socjalni

osobami

pierwszego

kontaktu.

Po

odebraniu

zgłoszenia

pracownicy

przeprowadzają

wywiad środowiskowy w miejscu zamieszkania klienta. W trakcie jego trwania rozeznają sytuację. Przeprowadzenie wywiadu pozwala na zdiagnozowanie problemu, z którym boryka się osoba lub rodzina. Właściwa diagnoza pozwala na przygotowanie skutecznego planu pomocy, zawierającego działania, które należy podjąć, aby sytuacja beneficjenta uległa polepszeniu. Czynności planowane przez pracownika socjalnego oraz współpracujących z nim specjalistów mają na celu stworzenie takiego planu, który, w możliwie krótkim czasie, polepszy sytuację rodziny i doprowadzi do jej usamodzielnienia się. Pozytywne efekty realizacji planu są możliwe wyłącznie wtedy, gdy tworzony jest przy współudziale i Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


zainteresowaniu klienta, uzyska jego aprobatę oraz jeśli klient aktywnie włączy się w jego realizację. Działalność MOPS w Rumi finansowana jest ze środków budżetu Gminy oraz ze środków przekazanych przez Wojewodę na realizacje zadań zleconych, na podstawie planu finansowego zatwierdzonego przez Radę Miejską. Plan finansowy Ośrodka na pomoc społeczną w 2010 roku ogółem wynosił 17 668 370 zł. Środki samorządowe stanowiły 1/5 budżetu MOPSU. Źródła finansowania przedstawia załączony wykres. W roku 2010 MOPS w Rumi objął pomocą finansową oraz w formie pracy socjalnej 1107 środowiska w tym 2526 osób, a wyłącznie pracą socjalną 40 środowisk, tj. 101 osób Kluczowa rola MOPS-u w polityce socjalnej wyrażała się przede wszystkim poprzez wydatkowanie 3 904 236,00 zł na różne formy świadczeń w ramach zadań własnych gminy, z czego przeznaczono: 

1 245 201 zł

342 088 zł

zasiłki okresowe,

161 129 zł

na opłacenie schronienia dla osób bezdomnych ,

455 404 zł

na posiłki dla dzieci, młodzieży oraz dorosłych,

1 519 241

zł na zasiłki celowe i pomoc w naturze.

na zasiłki stałe

Praca socjalna dotyczyła następujących działań: 

mobilizowanie poprzez rozmowę do aktywnego poszukiwania pracy, odnajdywanie mocnych stron klienta, wskazywanie, jak ważna jest autoprezentacja,

kierowanie osób bezrobotnych do miejsc pośredniczących w poszukiwaniu pracy (PUP Wejherowo i Gdynia, Klub Pracy w Urzędzie Miasta, oferty pracy w MOPS Rumia),

udzielanie pomocy finansowej niezbędnej do wyrobienia pracowniczej książeczki zdrowia,

kierowanie w razie potrzeby do psychologa, pedagoga i prawnika.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


pomoc w załatwianiu spraw urzędowych (składanie wniosków o stypendia, świadczenia rodzinne, dofinansowanie do czynszu, uzyskania lub podwyższenia alimentów),

pomoc w ubieganiu się o przydział mieszkania komunalnego, pomoc w zamianie mieszkania, uzyskaniu ulg, umorzeń i dodatku mieszkaniowego,

pomoc w pozyskiwaniu niezbędnych dokumentów tj. dowód osobisty, akty urodzenia, akty zgonu,

pomoc w uzyskaniu świadczeń z pomocy społecznej oraz zabezpieczenia społecznego i świadczeń zdrowotnych ( renta, emerytura, świadczenia rodzinne, pomoc z fundacji, orzeczenia o stopniu niepełnosprawności ),

pomoc w uzyskaniu miejsca w przedszkolu, świetlicy, ognisku wychowawczym,

współpraca z placówkami oświatowymi pedagogami, wychowawcami szkolnymi,

współpraca z instytucjami m. in. Policja, Sąd, Prokuratura, Straż Miejska, PCPR, NFZ, PFRON, ZUS, KRUS,

współpraca z pielęgniarkami środowiskowymi, lekarzami

poradnictwo specjalistyczne

Problem bezdomności Szczególnym elementem pomocy są świadczenia osobom bezdomnym 210. W 2010 roku pomocą społeczną objęto 116 osób bezdomnych z 92 środowisk. Wymienione osoby bezdomne z większą bądź mniejszą częstotliwością korzystały z różnych form wsparcia.

210

Na podstawie „Sprawozdanie z działalności MOPS w 2010 roku” masz. powielony, Rumia 2011. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Tab. nr 2. Liczba, wiek, oraz płeć osób bezdomnych Osoby bezdomne w wieku

Mężczyźni

Kobiety

Łącznie

do 30 lat

15 ( w tym 9 dzieci)

15 (w tym 10 dzieci)

30 (w tym 19 dzieci)

31 do 40 lat

10

4

14

41 do 50 lat

27

2

29

51 do 60 lat

28

5

33

powyżej 60 lat

6

4

10

Łącznie

86 (w tym 9 dzieci)

30 (w tym 10 dzieci)

116 (w tym 19 dzieci)

Źródło: Na podstawie „Sprawozdanie z działalności MOPS w 2010 roku” masz. powielony, Rumia 2011.

W populacji osób bezdomnych miasta Rumi dominują mężczyźni w przedziale wiekowym od 41 do 60 lat. Osób takich jest 55, co stanowi ponad 64% całej populacji bezdomnych. W tym samym przedziale wiekowym występuje zaledwie 7 kobiet. Bezdomnym w wieku pomiędzy 40 a 60 rokiem życia ciężko jest znaleźć stałą pracę, a co za tym idzie zdobyć środki pozwalające na zapewnienie sobie schronienia we własnym zakresie. Mężczyźni stanowią łącznie 70% całości populacji osób bezdomnych w Rumi. Kobiety stanowią 30% ilości wszystkich osób bezdomnych, 10 spośród 30 kobiet jest w wieku poniżej 18 lat, a 4 kobiety ukończyły już 60 rok życia. W 2010 roku z pomocy w formie schronienia skorzystało 70 osób bezdomnych. Schronienie w placówkach zostało zapewnione 47 osobom bezdomnym. Udzielono również dofinansowania wynajmu kwater dla 23 osób. Większość mężczyzn, korzystających ze wsparcia w formie skierowania do placówek dla osób bezdomnych, przebywało również w miejscach nie mieszkalnych. Sytuacja taka jest związana niejednokrotnie z problemem alkoholowym, z jakim borykają się osoby bezdomne. Opuszczanie placówek przez osoby bezdomne związane jest także z podejmowaniem przez nie w sezonie prac dorywczych, które pozwalają im na wynajęcie pokoju lub mieszkania. Jednak zima przełomu 2010 roku na 2011 roku okazała się być bardzo ciężka, co zaowocowało większą ilością wydanych skierowań do placówek dla osób bezdomnych. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Rumi przyjął sobie za cel odejście w możliwie największym stopniu od skierowań do placówek dla osób bezdomnych, na rzecz wspierania wynajmowania przez osoby bezdomne pokoi lub mieszkań na terenie Rumi. Zabieg taki pozwala pracownikowi socjalnemu na większą współpracę z osobami

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


bezdomnymi w procesie wychodzenia z bezdomności. Pozwala osobom bezdomnym na trening umiejętności społecznych oraz podstawowych nawyków takich jak sprzątanie, pranie czy nawet zakupy. Należy pamiętać, że placówki podobnie jak wszelkiego rodzaju instytucje masowe mają charakter „totalny” czyli normujący każdy aspekt życia osoby przebywającej w takiej placówce, począwszy od posiłków poprzez sprzątanie. Zwraca uwagę fakt, iż wszystkie dzieci mają zapewnione schronienie pozwalające im na prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie.

Tab. nr 3. Formy pomocy dla osób bezdomnych Schronienie

Wyżywienie

Placówka

Pokój

Obiady

47 osób

23 osób

13 osób

Talony

Leki

,

Odzież

Dowód

Zasiłek

osobisty

stały

4 osoby

27 osób

Zasiłek

Zasiłek

okresowy celowy

Gotówka 60 osób

8 osób

9 osób

25 osób

6 osób

Źródło: Na podstawie „Sprawozdanie z działalności MOPS w 2010 roku” masz. powielony, Rumia 2011.

Wyżej wymienione osoby korzystały z kilku form pomocy jednocześnie oraz kilkakrotnie z poszczególnych form pomocy. Jak widać powyżej większość pomocy została spożytkowana na zabezpieczenie podstawowych potrzeb życiowych takich jak, schronienie, wyżywienie i odzież adekwatną do pory roku. W 2010 roku 27 osób pobierało zasiłek stały z tytułu niepełnosprawności. W ramach kompleksowej pomocy osobom bezdomnym MOPS w Rumi w roku 2010 podejmował współpracę z Pomorskim Forum na Rzecz Wychodzenia z Bezdomności. Współpraca ta opiera się na wymianie doświadczeń i tworzeniu nowych rozwiązań w pracy z osobami bezdomnymi. W celu całodobowego zabezpieczenia potrzeb osób bezdomnych MOPS współpracuje ze Strażą Miejską i Policją, która w godzinach popołudniowych i wieczornych przewozi osoby bezdomne wymagające pomocy w formie schronienia do wyznaczonych placówek dla osób bezdomnych na terenie Trójmiasta. Noclegownie i schroniska zabezpieczają podstawowe artykuły niezbędne do utrzymania higieny osobistej oraz prania odzieży, środki odkażające. Świadczą pomoc rzeczową w postaci odzieży, obuwia, itp. Do noclegowni kierowane są osoby Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


bezdomne zobowiązane do aktywnego szukania pracy, podjęcia zatrudnienia, znalezienia lokalu na wynajem. Noclegownie zabezpieczają pobyt podopiecznych w godzinach od 16.00 do 9.00 rano następnego dnia i oferują w tym czasie jeden ciepły posiłek. Do schronisk kierowane są osoby bezdomne niepełnosprawne, starsze, które utrzymują się z własnych świadczeń, nie są w stanie podjąć pracy a także osoby, które trafiają do OPS po raz pierwszy.

Szczególnym zadaniem gminy jest realizacja opieki w Domu Pomocy Społecznej i mieszkań chronionych. Ten rodzaj świadczeń dotyczy osób, które z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, nie mogą samodzielnie funkcjonować w codziennym życiu. W 2010 roku wydatki związane z pobytem klientów w DPS wyniosły 427.430,00 zł. Znaczny wzrost wydatków spowodowany był wzrostem kosztów utrzymania jednego mieszkańca w poszczególnych domach oraz okresem przebywania osoby w domu pomocy społecznej. Zadania z zakresu szeroko pojętej opieki i pomocy osobom z zaburzeniami psychicznymi realizowane są w trzech mieszkaniach chronionych.

Działania MOPS-u na rzecz wzmacniana integracji społecznej i zawodowej Projekt systemowy MOPS-u - „Razem ku lepszej przyszłości”. Projekt „Razem ku lepszej przyszłości” skierowany został do grupy 20 osób w wieku aktywności zawodowej, korzystających z pomocy społecznej, długotrwale bezrobotnych lub nieaktywnych zawodowo, a także osób zatrudnionych, zagrożonych wykluczeniem społecznym, o niskich lub zdezaktualizowanych kwalifikacjach zawodowych. Projekt ma duże znaczenie dla wdrożenia nowych metod pracy środowiskowej. Polega na kontraktach socjalnych z osobami zagrożonymi wykluczeniem społecznym. Realizowany jest od 2008 roku na zasadach współdziałania w rozwiązywaniu problemów uczestników projektu. W 2008 r. prowadzono 12 kontraktów socjalnych, w 2009 r. - 20 kontraktów i w 2010 r. - 20 kontraktów. Głównym celem projektu było zwiększenie szans do podejmowania aktywności zawodowej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym oraz podniesienie kompetencji społecznych tych osób. Główne działania obejmowały cykl warsztatów, szkoleń i Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


działań o charakterze środowiskowym. Kursy podnoszące kwalifikacje zawodowe i działania o charakterze środowiskowym i integracyjnym, w tym wyjazd do teatru i warsztaty z zakresu Team-Buildingu. W wyniku udziału w projekcie 1 osoba została zatrudniona na cały etat; 2 osoby zostały zatrudnione na ½ etatu, 2 osoby wykonywały prace społecznie użyteczne. Dalszy tor działań w projekcie kieruje się ku zaawansowanemu modelowi pracy środowiskowej, który wzmacniając zdolności motywacyjne, wpływa na zwiększenie odpowiedzialności za własne decyzje i zwiększenie motywacji do aktywnego poszukiwania pracy. Drugim istotnym dla promocji pracy w środowiskach wykluczonych projektem jest „Rozwój Partnerstwa na rzecz zatrudnienia i spójności społecznej w Powiecie Wejherowskim” . Liderem projektu była Fundacja „Szczęśliwa Rodzina” im Św. Faustyny Kowalskiej w Bojanie. W tym celu utworzone zostało Centrum Integracji Społecznej w Bojanie. W ciągu 9-cio miesięcznych edycji zapewniono kompleksowe wsparcie oraz stosowanie zatrudnienia wspieranego, co miało mieć wpływ na aktywizację życiową i zawodową długotrwale bezrobotnych ze szczególnym uwzględnieniem kobiet oraz osób po 45 roku życia dotkniętych różnymi dysfunkcjami, zagrożonych lub podlegających wykluczeniu społecznemu.. Uczestnicy projektu mieli do wyboru cztery ścieżki rozwojowe: 

budowlano-remontowa,

utrzymania i zagospodarowania terenów zielonych,

profesjonalne utrzymanie czystości,

usługi opiekuńcze.

Program ma charakter pilotażowy i może stanowić istotną zmianę w podejściu do funkcjonowania służb socjalnych gminy. W mniejszym stopniu sprzyja utrwaleniu bezradności lub postawy roszczeniowej, a w większym stopniu eksponuje motyw u s a m o d z i e l n i e n i a się p op rzez p ra cę . MOPS w Rumi prowadzi tez liczne działania na rzecz integracji środowiska. Często zajmuje się działaniami, które dobrze wypełniałyby organizacje pozarządowe, gdyby taki model mógł być ożywiony i wspierany przez władze lokalne. MOPS m.in. inicjował:

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


zabawę karnawałową; ferie zimowe; wyjazd dzieci do Centrum Nauki Experyment: Dzień Dziecka; imprezy związane z sezonem rowerowy 2010; wyjazd do cyrku, spływ kajakowy, wycieczki do kręgielni, do Aqua Parku, Wycieczki do Multikina, wypoczynek letni dla 30osób, dzień Seniora; gwiazdkowe niespodzianki w ramach akcji charytatywnej dla dzieci z rodzin najuboższych lub poszkodowanych przez los; spotkania wigilijne itp. W ramach programu przekazania żywności z zapasów Agencji Rynku Rolnego w 2010 roku MOPS w Rum otrzymał dla podopiecznych pomoc żywnościową z Ogólnopolskiego Programu Przekazywania Żywności. Tczewski Bank Żywności, który organizował dystrybucję w województwie Pomorskim. Pracownicy Ośrodka rozdysponowali: 11 681 l mleka, 7 457 kg mąki pszennej, 3 579 kg dań gotowych z kaszą, 4 779 kg dań gotowych z makaronem, 3225 kg kaszy jęczmiennej z warzywami, 3834 kg kaszy jęczmiennej, 1 680 kg płatków kukurydzianych, 2 106 kg płatków zbożowych, 4 710 kg krupniku, 768 kg kawy zbożowej instant, 3 800 kg kaszy manny, 2 235 kg makaronu krajanka, 937 kg cukru białego, 432 kg mleka w proszku, 672 kg herbatników, 811 kg sera żółtego, 380 kg masła extra, 19 kg sera topionego.

Diagnoza problemów społecznych Rumi w układzie przestrzennym. Wstęp do stworzenia m a p y z a g r o ż e ń s p o ł e c z n y c h .

1.

Cel diagnozy Przedstawienie sytuacji kryzysowych rodzin w Rumi w wymiarze przestrzennym, w

układzie ulic, ma na celu, określenie rejonów miasta charakteryzujących się nasileniem konkretnych zagrożeń. Główną wartością tworzenia takiej mapy będzie uzyskanie obrazu koncentracji sytuacji problemowych. Mapa może być użyteczna dla wprowadzenia korekt w polityce społecznej gminy w celu wdrożenia szczególnych działań społecznych lub nawet p rog ram ów

rew ita lizac j i

społecznej.

Miałyby

one

ogromne

prewencyjne.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.

znaczenie


2. Metodologia. Diagnoza jest wspólną pracą pracowników MOPS-u i naukowców z UG przy wsparciu instytucji gminnych. Koncepcja stworzenia mapy zyskała akceptacje dyrektora MOPS-u, zrozumienie pracowników socjalnych MOPS-u, Prezesa SM Janowo, i wstępną zgodę ABK na wykorzystanie ogólnych danych dotyczących społeczności zadłużonych. Techniczna część zadania tzn. zebranie odpowiednich danych oparte zostało na danych statystycznych MOPS-u, SM Janowo, oraz Wydziału Polityki Gospodarczej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska. Podstawowym zbiorem informacji o przestrzennym rozkładzie sytuacji zagrożeń społecznych było opracowanie pracowników MOPS-u. Dane zostały zagregowane w następującym układzie: - niepełnosprawność połączyliśmy z długotrwałą choroba, - narkomanie z alkoholizmem, - trudności w przystosowaniu po ZK, przemoc w rodzinie (dane Policji), dozory i nadzory kuratorskie, - sytuacje bezrobocia zostały zaktualizowane w oparciu o dane PUP Wejherowo. Analiza objęła zjawiska zagrożeń społecznych w 5 grupach: - ubóstwo, - bezrobocie, - alkoholizm i narkomania, - problemy rodzinne – interwencja kuratorów i policji, - niepełnosprawność i sytuacje chorobowe. W oparciu o te dane opracowano zestawienie ulic, które maja największe nasilenie ww. zagrożeń w dwóch przekrojach. a. Ulic o największym n o m i n a l n y m nasileniu zjawisk, zagrożeń w poszczególnych grupach Uwzględnione zostały sytuacje w 20-tu ulicach, na których odnotowano najwyższe wartości.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


b. Ulic o największym r e l a t y w n y m nasileniu zjawisk zagrożeń w poszczególnych grupach. Relatywność polega na obliczeniu udziału procentowego danego zagrożenia w stosunku do innych zagrożeń odnotowanych na danej ulicy. Rozkład sytuacji zagrożeń społecznych w wymiarze ilościowym (nominalnym) przedstawia Tablica nr 4.

Wśród najbardziej zagrożonych 20 ulic zwracają uwagę 4 ulice: Gdańska; Pomorska ; Kombatantów ; Dąbrowskiego. W poszczególnych sytuacjach zagrożeń społecznych zmieniają się tylko kolejnością. Obejmują łącznie 23% wszystkich zagrożeń. W dalszej kolejności są to: Sabata; G ie rosa; M. Reja; Zakole ; Poznańska; Sobieskiego . Na dwóch ulicach występuje wyższe nasilenie alkoholizmu i nadzorów/dozorów kuratorskich: Reja i Sabata.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Tabela nr 4. Wykaz ulic w Rumi największego nasilenia problemów społecznych

ALKOHOLIZM

UBÓSTWO

BEZROBOCIE

NARKOMANIA 137

579

NADZORY

NIEPEŁNOSPRAWNI,

KURATORSKIE

CHORZY

323

792

1670

1. Pomorska

16

Kombatantów 48

Gdańska

142

Pomorska

2. M. Reja

12

Pomorska

40

Pomorska

78

3. Kombatantów 12

Gdańska

35

4. Gdańska

11

5. Sabata

10

3501 82

Gdańska

277

Kombatantów 17 Kombatantów

59

Pomorska

211

Dąbrowskiego 61

Sabata

14 Pomorska

57

Kombatantów 178

Dąbrowskiego 29

Poznańska

Gdyńska

14 Dąbrowskiego

52

Dąbrowskiego 152

M. Reja

24

Kombatantów 42

M. Reja

12 Gierosa

29

Sabata

88

6. Dąbrowskiego 10

Sobieskiego

21

Gierosa

29

Tysiąclecia

11 Zakole

26

Gierosa

84

7. Zakole

9

Zakole

21

Wrocławska

28

Różana

10 Sabata

25

M. Reja

80

8. Bądkowskiego 6

Sabata

18

Różana

27

Towarowa

9

21

Zakole

76

45

20 Gdańska

RAZEM

Sobieskiego

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


9. Sobieskiego

6

Gierosa

16

10.Poznańska

5

Bądkowskiego 12

11.Stoczniowców 4

Towarowa

12.Gierosa

4

13.Sędzickiego

Grunwaldzka

26

Sobieskiego

8

M. Reja

20

Poznańska

76

Stoczniowców 25

Poznańska

8

Młyńska

14

Sobieskiego

75

12

Krakowska

25

Gdańska

7

Derdowskiego

13

Różana

55

Poznańska

10

Dokerów

25

Gierosa

6

Abrahama

10

Stoczniowców 53

3

Tysiąclecia

10

Sabata

21

Sędzickiego

6

Wybickiego

9

Towarowa

14.Tysiąclecia

3

Abrahama

9

Piłsudskiego

20

Stoczniowców 5

Tysiąclecia

8

Bądkowskiego 45

15.Poprzeczna

2

Różana

9

Torowa

20

Chodkiewicza 5

PL. KaszubskI

7

Wrocławska

44

46

16.Derdowskiego 2

Stoczniowców 9

Sobieskiego

19

Partyzantów

5

Kasztanowa

7

Grunwaldzka

44

17.Torowa

1

Piłsudskiego

8

Towarowa

18

Skarpowa

5

Batorego

7

Krakowska

38

18.OKRZEI

1

Zbychowska

8

Zakole

16

Zakole

4

Okrzei

7

Dokerów

38

19.Partyzantów

1

Wrocławska

7

Bądkowskiego 16

Abrahama

4

Partyzantów

7

Tysiąclecia

35

20.Krakowska

1

Okrzei

6

Dębogórska

Krakowska

4

Szczecińska

6

Abrahama

35

16

Źródło: Informacje zebrane przez pracowników MOPS w Rumi, Sądu Rejonowego w Wejherowie ora Komendy Policji w Wejherowie

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


W ramach analizy relatywnego nasilenia konkretnych problemów socjalnych uzyskaliśmy obraz ulic o dominujących zagrożeniach, to jest znacznie powyżej średniej dla ulic w Rumi. Obliczenia dokonaliśmy w oparciu o relacje danego zagrożenia do ogólnej ilości zagrożeń na danej ulicy. To zestawienie należy jednak interpretować z pewną ostrożnością i raczej jako pomocniczy materiał analityczny przydatny do wnioskowania dotyczącego przestrzennej koncentracji problemów społecznych. Tabela nr 5. Największe, relatywne nasilenia problemów pomocy społecznej Rumi wg ulic Nadzory

Bezrobocie

Ubóstwo

kuratorskie

Alkoholizm,

Opieka

dla

narkomania

pełnosprawnych

1.

Skarpowa

Dokerów

Cegielniana

Poprzeczna

PL. Kaszubski

2.

Długa

Krakowska

Brzozowa

M. Reja

Kasztanowa

3.

Piaskowa

Wrocławska

Zbychowska

Bądkowskiego

Młyńska

4.

Gdyńska

Torowa

Objazdowa

Zakole

Przyrzeczna

5.

Matejki

Dębogórska

M. Reja

Sabata

Wybickiego

6.

Tysiąclecia

Piłsudskiego

Tysiąclecia

Gdańska

Derdowskiego

7.

Czarneckiego

Poznańska

Sobieskiego

Sędzickiego

Hallera

8.

Hetmańska

Grunwaldzka

Zakole

Tysiaclecia

Kolejowa

9.

Mazowiecka

Chełmońskiego

Bądkowskiego

Sobieskiego

Krzywoustego

10.

Brzozowa

Orzechowa

Żeromskiego

Pomorska

Dąbrowskiego

11.

Sędzickiego

Starowiejska

Czarneckiego

Stoczniowców

Gierosa

12.

Towarowa

Kościelna

Abrahama

Kombatantów

Zakole

13.

Świętopełka

Gdańska

Towarowa

Poznańska

Kombatantów

14.

Ceynowy

Chodkiewicza

Piłsudskiego

Derdowskiego

Batorego

15.

Różana

Żeromskiego

Batorego

Gierosa

I Dywizji WP

16.

Orzechowa

I Dywizji WP

Krzywoustego

Dąbrowskiego

Gdańska

17.

Chodkiewicza

Objazdowa

Kombatantów

Torowa

Abrahama

18.

Partyzantów

Różana

Wybickiego

Okrzei

Sabata

19.

Kościelna

Stoczniowców

Chełmońskiego

Partyzantów

Sobieskiego

20.

Sabata

Okrzei

Orzechowa

Krakowska

Pomorska

21.

M. Reja

Partyzantów

Starowiejska

Różana

M. Reja

nie-

Źródło: Informacje zebrane przez pracowników MOPS w Rumi, Sądu Rejonowego w Wejherowie ora Komendy Policji w Wejherowie

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Badania rozkładu przestrzennego maja obecnie charakter pilotażowy i zostaną zweryfikowane w ramach spotkań panelowych specjalistów zajmujących się diagnozami społecznymi 211. W szczególności powinna zostać sporządzona mapa zagrożeń, obrazująca stopień nasilenia zidentyfikowanych zagrożeń w poszczególnych rejonach miasta. Na projektowanej mapie zostanie także uwzględnione przestrzenne rozmieszczenie rodzin zalegających z czynszami. Niewątpliwie te zagrożenia są skorelowane i tym wyraźniej pozwolą na ukazanie ulic i rejonów znajdujących się w krytycznej sytuacji. Przestrzenny wymiar zadłużeń czynszowych Dla uzyskania przestrzennego obrazu rozkładu rodzin zadłużonych w opłatach czynszowych przeprowadzono ekspertyzę, w której przeanalizowaliśmy dwie grupy – mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej Janowo i mieszkańców zasobów mieszkaniowych komunalnych Rumi212. W wyniku pogłębionej analizy określono konkretne ulice, w których wystąpiła współzależność zagrożeń wynikających z zadłużenia w opłatach oraz sytuacje różnorodnych zagrożeń społecznych przedstawionych w tym opracowaniu. W odniesieniu do zasobów spółdzielczych zadłużenia, które zostały zidentyfikowane na dzień 31.8.2011 r., analizowane były w dwóch przekrojach – zadłużenia powyżej 3 miesięcy i powyżej 6 miesięcy. Zadłużenie powyżej 3 miesięcy obejmowało 159 rodzin i wynosiło łącznie 202,5 tys. zł. Zadłużenia powyżej 6 miesięcy tyczyło 26 rodzin i wynosiło 60,5 tys. zł. Nie uwzględniliśmy krótkoterminowych zadłużeń poniżej 3 miesięcy, uznając, że ich powodem mogłyby być krótkoterminowe trudności. Wystąpiły również 2 zadłużenia powyżej 12 miesięcy. Tym niemniej, trzeba pamiętać, że kodeks cywilny traktuje zadłużenie powyżej 3 miesięcy jako kwalifikujące się do eksmisji. Może to oznaczać, że 140 rodzin balansuje na granicy tego progu, co stanowi ok. 3% spółdzielców.

211

Wielkie znaczenie będzie mieć analiza nasilenia badanych zjawisk w relatywnym odniesieniu do liczby mieszkańców danej ulicy. Ten sposób przedstawienia pozwoli na obiektywne określenie stopnia nasilenia konkretnych zagrożeń na danej ulicy. Tej analizy nie udało się przeprowadzić ze względu na zajęcie służb statystycznych gminy wyborami. Badanie zostanie uzupełnione. 212 W. Toczyski, Analiza zadłużenia w opłatach czynszowych mieszkańców w Rumi w 2011 roku, ekspertyza, Rumia 2011. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Sytuacja osób zadłużonych w opłacaniu czynszu w SM Janowo na ulicach Gd a ń s k a , P o z n a ń s k a , P o m o r s k a , S t o c z n i o w c ów wykazuje daleko idąca współzależność z liczbą sytuacji zagrożeń społecznych. Zostały one wykazane w badaniach przeprowadzonych we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej213. Niepokojące może być tez zadłużenie pow. 6 miesięcy na ulicach K r a k o w s k i e j i K u j a w s k i e j . W odniesieniu do zasobów komunalnych zadłużenie powyżej 3 miesięcy objęło 472 rodziny. Uzyskane informacje wskazują na koncentracje zadłużeń na ulicach: K o m b a t a n t ó w , S a b a t a , Reja ;

Dąbrowskiego,

Zakole,

Gierosa,

Młyńska .

Przy

czym

na

ulicach:

K o m b a t a n t ó w, S a b a t a , D ą b r o w s k i e g o i G i e r o s a występuje znaczna korelacja z sytuacjami zagrożeń społecznych opisanymi w analizie kapitału społecznego Rumi. Badanie społeczności rodzin zadłużonych czynszowo214. Inspiracją do podjęcia badań ankietowych osób zadłużonych czynszowo stało się narastające zadłużenie ludności i ekonomiczne zagrożenia, wynikające z szybko rosnących kosztów usług komunalnych (mediów i czynszów)215. Zarówno w zasobach komunalnych jak i spółdzielczych wzrasta liczba rodzin zalegających z czynszami. Wzrasta także zagrożenie eksmisją oraz kosztami utrzymania osób bezdomnych. Jest to problem wszystkich gmin w Polsce. Zadłużenie w zasobach spółdzielczych jest procesem destrukcji ekonomicznej dla samej społeczności spółdzielczej. Spółdzielnia utrzymuje się wyłącznie z czynszów i nie ma żadnych innych źródeł pokrycia zaległości spółdzielców nieopłacających czynszu. Nieco inaczej jest w zasobach komunalnych, gdyż zaległości czynszowe mogą mieć pokrycie w środkach gospodarki komunalnej gminy. Głównym celem przeprowadzonych badań ankietowych i analizy było poznanie sytuacji życiowej, w tym przyczyn zadłużenia, oraz identyfikacja umiejętności i predyspozycji zawodowych respondentów. Uzyskanie obrazu potencjalnych możliwości zadłużonych ma duże znaczenie dla oceny możliwości podjęcia pracy i redukcji zadłużenia poprzez zatrudnienie się w spółdzielni socjalnej. 213

W. Toczyski, Sytuacja społeczna w Rumi, , ekspertyza, Rumia 2011. Przedstawiono na podstawie opracowania Ewę Okroy i Elżbietę Okroy „Sprawozdanie z badań ankietowych zadłużonych 50 rodzin”, ekspertyza, Rumia 2011. 215 Badania zostały przeprowadzone w ramach projektu FIO 2011 - „Praca dla zadłużonych – przedsiębiorczość społeczna szansą na lepsze jutro”. 214

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Po otrzymaniu informacji, ze w ramach projektu zamierza się podjąć czynności zmierzające do założenia spółdzielni socjalnej, d o b r o w o l n i e , do badań zgłosiły się osoby zadłużone w spółdzielni Mieszkaniowej Janowo, po. Grupa ta stanowi zaledwie 15% zadłużonych w spółdzielni. Badania ujawniły dość złożone problemy leżące u podstawy obecnego zadłużenia. Tym niemniej warto o tej społeczności ukazać pewne ogólniejsze stwierdzenia: 

Większość respondentów - 63 % to osoby w wieku 50-60 lat, czyli w wieku przedemerytalnym, kobiety stanowią również 63%;

Wykształcenie podstawowe posiada 20%, średnie i zawodowe 68, a wyższe 12%;

83 % osób zadłużonych pozostaje bez pracy, z tego 69 % zadłużonych mężczyzn i 91 % zadłużonych kobiet;

30% osób jest bezrobotna poniżej roku. Wśród 40 % długotrwale bezrobotnych, czyli powyżej 5 lat, dominują kobiety (9 kobiet/3 mężczyzn);

Zdecydowana większość (24 %) znalazła się w tej sytuacji ze względu na redukcję etatów i problemy z odnalezieniem się ponownie na rynku pracy (brak ofert pracy). Znaczący wydaje się przedemerytalny wiek większości respondentów (powyżej 50 lat), brak doświadczenia zawodowego w przypadku absolwentów i osób wcześniej niepracujących (problem ten dotyczy wyłącznie kobiet), a także brak kwalifikacji pożądanych na współczesnym rynku pracy (obsługa komputera i internetu, prawo jazdy). Zwraca uwagę fakt, że 2 osoby same zrezygnowały z pracy ze względu na zbyt niskie zarobki;

Pozostałe przyczyny można określić, jako sytuacyjne (opieka nad członkami rodziny, choroby);

W każdym przypadku suma dochodu wszystkich członków gospodarstwa domowego nie pokrywa wszystkich kosztów utrzymania. W większości przypadków jest to sytuacja stała, w niektórych losowa (konieczność jednorazowego pokrycia większych wydatków). Badania ankietowe ujawniły, ze zadłużenie w opłacaniu czynszu w tej grupie nie jest

warunkowane niefrasobliwością, czy też świadomym uchylaniem się od płacenia czynszu. Jest skutkiem barier w znalezieniu zatrudnienia i dochodów. Badania wykazały gotowość tej grupy do zaangażowania się w różnorodnych zawodach w spółdzielni socjalnej.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


W tej sytuacja rokowania dla podjęte projektu wydają się optymistyczne. W październiku zorganizowane zostaną warsztaty założycielskie spółdzielni socjalnej w Rumi.

Kierunki polityki społecznej gminy

Podstawą rozwiązywania problemów społecznych w Rumi jest przyjęta przez Radę Gminy w 2006 roku GMINNA STRATEGIA ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW SPOŁECZNYCH DLA MIASTA RUMI NA LATA 2006 - 2013216. W programie sformułowane zostały: misja i wizja. M i s j a społeczna miasta: Rumia miastem przyjaznym, dbającym o bezpieczeństwo i rosnącą jakość życia społeczności lokalnej. W i z j a przedstawia Rumię, jako miasto przyjazne dla mieszkańców umożliwiając: 

osiągnięcie wysokiego poziomu życia poprzez zrównoważony rozwój gospodarczy

profesjonalną pomoc społeczną

nowoczesną edukację

dobrą opiekę socjalną

integrację społeczności lokalnej.

S t r a t e g i a obejmuje 4 cztery cele. Są to: A. Wyrównywanie szans osób niepełnosprawnych B. Zmniejszanie liczby osób bezrobotnych na terenie C. Rozwijanie systemu działań wspomagających funkcjonowanie rodziny D. Pomoc na rzecz osób dotkniętych uzależnieniami i członków ich rodzin. Cele strategiczne mają charakter ogólny i określają pożądane stany lub procesy, są one doprecyzowane poprzez opis kierunków działań. Wśród tych działań są takie, które szczególnie 216

Załącznik Do Uchwały Nr XLVII/487/2006 Rady Miejskiej Rumi z dnia 23 lutego 2006 roku Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


związane są z polityką mieszkaniową, która budowana jest fundamencie odpowiedzialności i pracy. Są to: Tworzenie warunków do rozwoju przedsiębiorczości B.1.3. Szkolenia dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą B.2. Aktywizacja osób bezrobotnych B.2.1. Utworzenie Regionalnego Centrum Edukacji i Aktywizacji Zawodowej B.2.2. Przeciwdziałanie bezrobociu rodzinnemu B.2.3. Aktywizacja młodzieży na rynku pracy B.2.4. Przeciwdziałanie długotrwałemu bezrobociu B.2.5. Aktywizacja bezrobotnych w wieku powyżej 50-go roku życia B.2.6. Inicjowanie ruchu samopomocowego wśród bezrobotnych Wspieranie rodziny C.1.1. Wzmacnianie potencjału rozwojowego rodziny C.1.3. Wspieranie rodzin zagrożonych patologią społeczną C.2. Wielopoziomowy system wspierania rodziny C.2.1. Poszerzenie zakresu udzielania nieodpłatnych porad prawnych C.2.6. Przeciwdziałanie bezdomności C.2.7. Ochrona bezpieczeństwa socjalnego najstarszych mieszkańców miasta C.2.8. Profesjonalizacja działań Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej C.3.3. Rozwój taniego budownictwa mieszkaniowego i upiększanie środowiska zamieszkania W programowaniu działalności pomocy społecznej w Rumi w 2011 rok wśród najważniejszych zadań wymieniono realizację indywidualnych programów wychodzenia z bezdomności, pobudzanie społecznej aktywności w zaspokajaniu niezbędnych potrzeb życiowych osób i rodzin, włączenie środowisk lokalnych i organizacji pozarządowych rozwój i upowszechnianie aktywnej integracji przez ośrodki pomocy społecznej (CIS w Bojanie). Te działania w istotnej mierze mogą wpłynąć na koncepcję budowania społecznego mechanizmu zapobiegania wykluczeniu z powodu nieopłacenia czynszu.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Analiza dwóch stowarzyszeń, partnerów projektu217 Stowarzyszenie „Pomóż Sąsiadowi” Działalność stowarzyszenia jest nakierowana na zaspokajanie potrzeb osób spoza Stowarzyszenia, m.in. pomoc rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowej oraz wyrównywanie ich szans. Poza tym zajmują się promocją zatrudnienia i aktywizacją zawodową osób pozostających bez pracy i zagrożonych zwolnieniem. Tym samym członkowie swoją społeczną pracą wspomagają mieszkańców Rumi, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej. Z punktu widzenia realizacji projektu spółdzielni socjalnej, stowarzyszenie posiada znaczący kapitał społeczny, będący efektem wieloletniej działalności społecznej jego członków. Szczególna rola w tym zakresie przypada prezesowi, który jest jednocześnie radnym miasta Rumi. Jego kontakty w mieście oraz renoma jego nazwiska, a tym samym zaufanie do stowarzyszenia niewątpliwie mogą pomóc w zdobywaniu poparcia i przychylności dla idei spółdzielni socjalnej. Zarówno wśród władz miejskich i urzędników, jak i w środowisku rumskich społeczników. Prezes stowarzyszenia przedstawił pomysł na bar mleczny prowadzony w ramach spółdzielni socjalnej. Jego zdaniem w Rumi brakuje miejsca, gdzie można tanio zjeść. Wg niego istnieje szansa na wynajęcie miejskiego lokalu na preferencyjnych warunkach. Bar mógłby liczyć na stałą grupę klientów, którą mogliby stanowić podopieczni MOPS-u. Otrzymywali by dodatek żywieniowy w formie bonu. Ponadto lokal mógłby znajdować się w rejonie targowiska, gdzie znajduje się potencjalnie dużo innych klientów zainteresowanych tanim posiłkiem. Sprzyjałoby to rentowności całego przedsięwzięcia.

Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Tęcza” Działalność Stowarzyszenia skierowana jest na zaspokajanie potrzeb swoich członków. Zarząd Stowarzyszenia chciałby rozszerzyć działalność, ale jest aktualnie ograniczony posiadanymi środkami (zarówno materialnymi, jak i finansowymi )Istniałaby możliwość uzyskania dodatkowych środków wraz działalnością spółdzielni socjalnej. W zamian za włączenie się do projektu spółdzielni socjalnej, 217

Na podstawie wywiadu Dominika Krzymińskiego z prezesami stowarzyszeń „Tęcza” i „Pomóż Sąsiadowi” Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


stowarzyszenie oczekiwałoby zysków, które zasiliłyby budżet. Pozytywne nastawienie i chęć do działań ze strony zarządu stowarzyszenia stanowią o potencjale tej organizacji. Dlatego może on zostać wniesiony do projektu tworzenia spółdzielni socjalnej. Stowarzyszenie dysponuje lokalem, w którym może odbywać się produkcja wyrobów (dzianiny, rękodzieło), później sprzedawanych w ramach spółdzielni socjalnej. Wyroby, takie jak: dzianiny, hafty, obrusy i inne rękodzieło wytwarzane są przez jego członków w czasie cotygodniowych warsztatów. Zarząd mógłby poinformować swoich członków o inicjatywie zawiązywania spółdzielni socjalnej drogą e-mailową i zachęcić do udziału w grupie inicjatywnej. Zarząd mógłby wskazać kilka osób, które byłyby chętne do bezpośredniego zaangażowania się w ten projekt. Prezes dostrzega potencjał w członkach stowarzyszenia, które są na rencie lub emeryturze i dysponują większą ilością czasu niż osoby pracujące. Zarząd jest gotowy do udostępnienia lokalu na potrzeby projektu. Jednak w zamian oczekują powiększenia swojej powierzchni lokalowej. Został przedstawiony pomysł na rozwój warsztatu poprzez powiększenie lokalu i zakup odpowiednich maszyn. Stowarzyszenie mogłoby ze swojej strony zająć się organizacją i prowadzeniem takiego warsztatu.

  

Wn ios k i , rekome n dac je , dy lematy 1.

Gminna polityka społeczna w Polsce, w tym także w Rumi, opiera się przede wszystkim na systemie realizacji zadań własnych w zakresie pomocy społecznej realizowanej przez MOPS. Strukturalną wadą polityki społecznej, którą polskie gminy z trudem przezwyciężają jest jej segmentacja. Podstawowa trudność polega na budowaniu zintegrowanej polityki społecznej, w której dobre diagnozowanie problemów rozwoju społecznego spotykało się z dobrą i dobrze zorganizowaną współpracą wszystkich instytucji gminnych i organizacji sektora pozarządowego.

2.

W Rumi odnotowuje się rosnąca liczbę klientów pomocy społecznej. W tej sytuacji będzie rosła presja na zwiększenie wsparcia finansowego. Może okazać się to trudne wobec wzrastających obciążeń budżetu gminy zadaniami własnymi związanymi głównie z oświatą.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


3.

W szczególności wzrasta obciążenie budżetu wydatkami na łagodzenie ubóstwa, bezdomności, niezaradności i bezrobocia oraz w dziedzinie szczególnie istotnej dla realizowanego projektu osoby mające trudności z opłacaniem wydatków na utrzymanie mieszkania.

4.

Wobec wzrastających obciążeń fiskalnych (VAT i zamrożenie progów podatkowych), wysokiej inflacji (ok. 4%), ograniczenia wzrostu płac w sektorze publicznym, należy spodziewać się dalszych trudności na rynku pracy. dodatkowo spowodowanych likwidacją sektora stoczniowego. Zapewne zaowocuje to dalszym wzrostem liczby klientów pomocy społecznej wymagających wsparcia.

5.

System instytucjonalny pomocy społecznej realizowany przez MOPS w Rumi jest zorganizowany na wysokim poziomie kadrowym i merytorycznym. Realizuje dość rozbudowane zadania ustawowe, które są uzupełnianie przez dwa systemowe projekty aktywizacji zawodowej (CIS w Bojanie i „Razem ku lepszej przyszłości”). MOPS realizuje wiele innych zadań m.in. związanych rozdzielaniem żywności z Banku Żywności, z działalnością środowiskową i kulturalną. Organizuje wiele imprez mających na celu integrację społeczności lokalnej (kino, teatr, festyny, zajęcia sportowe etc).

6.

W badaniach sytuacji problemów społecznych, które mają stworzyć mapę przestrzennych zagrożeń w Rumi zostały wyróżnione konkretne ulice. Wśród najbardziej zagrożonych 20 ulic zwracają uwagę 4 ulice: Gdańska; Pomorska; Kombatantów; Dąbrowskiego. W poszczególnych sytuacjach badanych zagrożeń społecznych zmieniają się tylko kolejnością. Obejmują łącznie 23% wszystkich zagrożeń. W dalszej kolejności są to: Sabata; Gierosa; M. Reja; Zakole; Poznańska; Sobieskiego. Na dwóch ulicach występuje wyższe nasilenie alkoholizmu i nadzorów/dozorów kuratorskich: Reja i Sabata.

7.

W badaniach sytuacji zadłużonych w opłacaniu czynszów określono przestrzenną koncentracje w odniesieniu do spółdzielców i mieszkańców lokali komunalnych. Sytuacja osób zadłużonych w SM Janowo na ulicach Gd a ń s k a , P o z n a ń s k a , P o m o r s k a , S t o c z n i o w c ów wykazuje daleko idącą współzależność z liczbą sytuacji zagrożeń społecznych wykazanych w badaniach przeprowadzonych we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Niepokojące może być tez zadłużenie pow. 6 miesięcy na ulicach K r a k o w s k i e j i K u j a w s k i e j . W odniesieniu do zasobów komunalnych zadłużenie powyżej 3 miesięcy objęło 472 rodziny. Uzyskane informacje

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


wskazują na koncentracje zadłużeń na ulicach: K o m b a t a n t ó w ,

Sabata,

Reja;

D ą b r o w s k i e g o , Z a k o l e , G i e r o s a , M ł y ń s k a . Przy czym na ulicach: K o m b a t a n t ó w , S a b a t a , D ą b r o w s k i e g o i G i e r o s a występuje znaczna korelacja z sytuacjami zagrożeń społecznych opisanymi w analizie kapitału społecznego Rumi. 8.

W Spółdzielni Mieszkaniowej Janowo zamieszkuje blisko 1/3 obywateli Rumi. Jest to ogromna siła społeczna, która ma dobrze rozwinięty system przepływu informacji i dobrze zorganizowane struktury społecznego oddziaływania (w tym Dom Kultury i własne środki przekazu). Spółdzielnia jest również znaczącym pracodawcą. Potencjał kapitału społecznego SM Janowo jest trudny do przecenienia. Stwarza korzystne warunki instytucjonalne i ekonomiczne dla działań na rzecz dobra wspólnego. Problem tkwi w pobudzeniu aktywności społecznej, która byłaby powiązana sieciami współpracy spółdzielców-obywateli i instytucji gminnych i pozarządowych (MOPS, parafia, szkoła, NGO)

9.

W Rumi drzemie wielki potencjał społecznej aktywności zawarty w organizacjach pozarządowych. Obecnie mogą się wspierać siecią społecznościowych kontaktów, co wykazał projekt realizowany wspólnie z Uniwersytetem III Wieku i Ekologiczną Szkołą Społeczną - „Gminna społecznościowa sieć rozwoju zrównoważonego”. W Rumi zidentyfikowaliśmy ponad 30 stowarzyszeń, które włączają się w realizacje rożnych działań wzmacniających kapitał społeczny. Wśród nich wymienić należy: Akcja Katolicka Oddział przy Parafii Św. Józefa i Św. Judy Tadeusza w Rumi, Caritas Archidiecezji Gdańskiej, Warsztat Terapii Zajęciowej i Dom Dziennego Pobytu, Federacja Rumskich Organizacji Pozarządowych, Fundacja Pomocy Społecznej w Rumi, Klub Abstynenta ALFA, Klub Kobiet po Mastektomii "Amazonki", Ochotnicza Straż Pożarna w Rumi, Polski Czerwony Krzyż Zarząd Rejonowy, Polski Związek Emerytów Rencistów i Inwalidów Oddział Miejski w Rumi, Polskie Stowarzyszenie Diabetyków Koło Małego Trójmiasta Kaszubskiego Rumia i Reda, Polskie Towarzystwo Pomocy Telefonicznej, Rumskie Centrum Wolontariatu, Rumskie Ugrupowanie Młodych i Aktywnych, Salezjanie Księdza Bosko NASZ DOM, Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży Oddział Rumia - Oratorium im. św. Dominika Savio, Stowarzyszenie "Pomóż Sąsiadowi", Stowarzyszenie Rumski Uniwersytet Trzeciego Wieku, Stowarzyszenie Przyjaciół Ekologicznej Szkoły Społecznej, Stowarzyszenie „Stop przemocy w rodzinie”, Stowarzyszenie Gmin Powiatu Wejherowskiego na Rzecz Wspólnego Rozwiązywania Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Problemów

Alkoholowych

„Zdrowa

Rodzina-Zdrowa

Gmina”,

Stowarzyszenie

Niepełnosprawnych "TĘCZA", Stowarzyszenie Społeczności Lokalnej

"Bez

Osób

Uzależnienia",

Stowarzyszenie Społeczności Lokalnej Pomoc Osobom Niepełnosprawnym DUET, Związek Harcerstwa Polskiego Komenda Hufca Rumia im. I Brygady Pancernej WP, Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich przy Parafii Św. Jana z Kęt, Stowarzyszenie Rodziców Samotnie Wychowujących Dzieci TRAMPOLINA, Akcja Katolicka Oddział przy Parafii NMP Wspomożenia Wiernych, Akcja Katolicka Oddział przy Parafii Św. Krzyża w Rumi, Polski Związek Niewidomych Koło Powiatowe w Wejherowie , Polski Związek Niewidomych Okręg Pomorski w Gdańsku Grupa członkowska w Rumi, Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym SPON, Stowarzyszenie Współpracowników Salezjańskich - Grupa Charytatywna przy Parafii Św. Krzyża, Stowarzyszenie Współpracowników Salezjańskich - Punkt Charytatywny przy Parafii NMP Wspomożenia Wiernych; Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie.

Jak można wykorzystać ten lokalny kapitał? W odpowiedzi, w takim momencie na uniwersytetach mówi się – to jest dobre pytanie! Dobre, czyli trafiające w sedno problemu.

Jak kapitał społeczny może wzmacniać politykę społeczną gminy? W Polsce powoli zdobywa sobie prawo takie podejście władz, w którym jest miejsce na autentycznie partnerskie relacje społeczne. Ekonomia społeczna jest koncepcją tworzenia, w skali lokalnej, partnerstw międzysektorowych. Zabudowują one lokalną scenę rzeczywistą demokracją uczestniczącą - autentycznym obliczem troski o dobro wspólne. Niewątpliwie jedną z dróg do tego prowadzących jest integracja społeczna. Częścią tej integracji stało się powstawanie i funkcjonowanie podmiotów ekonomii społecznej oraz wdrażanie lokalnych mechanizmów sprzyjających rozwojowi tej formy wdrażania idei spójności społecznej. Ponadto, dzięki zawiązywaniu partnerstw lokalnych, poszczególni obywatele, organizacje pozarządowe, instytucje publiczne, firmy poszukują impulsu edukacyjnego do poznawania nowych rozwiązań, zdobycia nowych doświadczeń, poszerzenia horyzontów. Środkiem do osiągnięcia tego celu staje się PRACA. Praca, jako niezbywalne prawo każdego członka społeczności do własnego rozwoju wymiarze dochodu, oraz w formie POSTAWY Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


przezwyciężania bierności, bezrobocia i wykluczenia. Partnerstwo na poziomie lokalnym pełni rolę antidotum na izolację i osamotnienie obywatela. Zmierza do zbudowania systemu „korzeni trawy”, w ramach którego jednostka nie jest pozostawiona sama sobie, ale może liczyć na wsparcie społeczności zakorzenionej w różnych formach współdziałania. Powstaje sytuacja kontraktu. Jednostka może liczyć na osłonę, ale powinna coś wnieść. To oznacza, że nie można mieć lub nie akceptuje się roszczeń bez odpowiedzialności i pracy. Praca i integracja społeczna staje się podstawa budowania kapitału społecznego. Dlatego niezmiernie ważne są nowe inspiracje inicjatyw społecznych, które będą aktywizować i wspierać nowoczesną politykę społeczną. Ich istotnym elementem jest propagowanie aktywności społecznej i wychodzenie

z

zag rożeń

poprzez

p r a c ę w systemie wsparcia przedsiębiorczości

społecznej. Jest to niezmiernie ważne w projekcie „Praca dla zadłużonych…”. Oprócz aktywizacji zawodowej ważną role do spełnienia maja także inicjatywy społeczne. Budują poczucie życia we własnej małej Ojczyźnie poprzez akcje na rzecz aktywizacji sportowej, kulturalnej młodzieży, konkursy, święta ulicy, pikniki rodzinne, programów estetyzacji, czy budowania sieciowych porozumień bardziej aktywnych mieszkańców, realizowanych poprzez inspiracje lokalne oraz projekty zewnętrzne (np. w ramach POKL, Leader, czy też programów europejskich aktywizacji ludności, np. Agenda 21 ICLEI). Jednym z nich jest właśnie projekt FIO - „Gminna społecznościowa sieć rozwoju zrównoważonego” realizowany w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich 2011.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Artykuł powstał w ramach projektu „Praca dla zadłużonych - przedsiębiorczość społeczna szansą na lepsze jutro”, dofinansowanego ze środków Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich 2011, realizowanego przez: Ekologiczne Stowarzyszenie Przyjaciół Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Partnerzy wspierający projekt: - Spółdzielnia Mieszkaniowa Janowo - Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej - Stowarzyszenie „Pomó�� Sąsiadowi” - Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Tęcza” - Bałtycki Instytut Spraw Europejskich i Regionalnych

Autorzy opracowania: dr Ewa Toczyska, dr hab. Witold Toczyski

W przygotowaniu opracowania bardzo pomocne były informacje i opinie wielu osób w Rumi, w szczególności chcemy podziękować za pomoc następującym osobom: Katarzynie Bielińskiej, Agnieszce Feil, Józefowi Chmielewskiemu, Dominikowi Krzymińskiemu, Katarzynie Michalak-Magda, Ewie Okroy, Elżbiecie Okroy, Jolancie Orzołek, Wiesławie Pacholczyk, Jerzemu Smoczyńskiemu oraz wielu pracownikom MOPS-u.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


JOANNA PODGÓRSKA-RYKAŁA Uniwersytet Śląski

Równość kobiet i mężczyzn bez tajemnic

1. Wstęp „Żądanie równości to kluczowe zagadnienie nowożytnej polityki” 218 - od takiej tezy rozpoczyna rozważania o równości Stuart White. Dla uzasadnienia swojego poglądu przypomina o wielkich wydarzeniach ostatnich stuleci: rewolucji francuskiej, walki czartystów w Wielkiej Brytanii, powstaniu ruchu abolicjonistycznego w Stanach Zjednoczonych, rewolucji w Rosji, wreszcie o narodzeniu się światowego ruchu feministycznego. Można mówić o wielu aspektach równości, jednakże równość bez względu na płeć jest jednym z najważniejszych, choćby dlatego, że posiadanie określonej płci (czy to biologicznej czy społeczno-kulturowej) wiąże się z każdym człowiekiem bez wyjątku. Warto podkreślić, że dyskryminacja ze względu na bycie kobietą czy też mężczyzną potencjalnie może dotknąć połowę ludzkości, czyli ponad 3,5 miliarda osób!

2. Emancypacja: walka o prawa polityczne, społeczne i ekonomiczne kobiet

„W początkach demokracji ateńskiej kobieta utraciła wszystkie swoje prawa aż na dwa tysiące lat”219, a pierwsze dążenia do ich „odzyskania” pojawiły się stosunkowo niedawno. Początki kobiecego ruchu walczącego o równouprawnienie w sferze społecznej, politycznej i ekonomicznej sięgają epoki Oświecenia. W tym czasie narodził się Feminizm220, który był integralnie spleciony z

218 219 220

S. White, Równość, przekład Marcin Wilk, Warszawa 2008, s. 9 W. Malendowski, Polityczna emancypacja kobiet, [w:] Kobiety w Polsce. Wybrane problemy, (red.) W. Malendowski, Poznań 1995, s. 11. Feminizm (łac. femina-kobieta) jako pojęcie został wprowadzony dopiero w latach osiemdziesiątych XIX wieku Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


oświeceniowymi ideałami, takimi jak: emancypacja, jednakowa godność ludzka, indywidualna wolność każdego człowieka221. W roku 1789 francuskie Zgromadzenie Narodowe uchwaliło Powszechną Deklarację Praw Człowieka i Obywatela. Jednak przywołana już w pierwszym artykule równość: „Ludzie rodzą się i pozostają wolni i równi z punktu widzenia prawa” 222 niestety nie dotyczyła wszystkich ludzi. Olimpia de Gouges w imieniu dyskryminowanych przez ten dokument kobiet dwa lata później napisała Deklarację Praw Kobiety i Obywatelki: „Matki, córki, siostry, reprezentantki narodu domagają się ukonstytuowania w Zgromadzeniu Narodowym (…). Kobieta rodzi się jako istota wolna i pozostaje równa mężczyźnie we wszystkich prawach”223. Nie chodziło o nic innego, jak tylko o równe prawa, jednak Olimpia de Gouges, mimo rewolucyjnego nastawienia Zgromadzenia, została skazana i stracona 3 listopada 1793 r. Zmiana w sposobie postrzegania społecznej roli kobiet i mężczyzn, którą obecnie obserwujemy jest pochodną historycznej walki o prawa ekonomiczne, polityczne i edukację przedstawicielek płci żeńskiej. Termin emancypacja (łac. emancipatio) oznacza uwolnienie się od zależności czy też ucisku, oswobodzenie, usamodzielnienie, uniezależnienie 224. Kobiety od wieków były podporządkowane mężczyznom, nie miały prawa do edukacji i pracy zawodowej, pozwalającej na samodzielną egzystencję i decydowanie o własnym losie. W społeczeństwie przypisywano im wyłącznie role córek, podporządkowanych woli ojców, później żon i matek, zależnych od swoich mężów.

Edukacja kobiet Kobiety jeszcze sto lat temu nie mogły pracować na swoje utrzymanie, gdyż rodziny nie inwestowały w ich edukację. Tak więc, kobiety i mężczyźni nie byli równi sobie, jeżeli chodzi o możliwość kształcenia i dostęp do wiedzy. Patrząc na historyczne korzenie tego zjawiska, można dostrzec elementy tzw. „władzy edukacji”225. Dostrzegano, że edukacja może przynieść człowiekowi

221 222 223 224 225

przez Hubertine Auctlert w piśmie „La Citoyenne”, ale nazwę tę stosuje się także do ruchów powstałych wcześniej. M. Bobako, Demokracja wobec różnicy. Multikulturalizm i feminizm w perspektywie polityki uznania, Poznań 2010, s. 221. Tekst Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 roku, art. 1. Tekst Deklaracji Praw Kobiety i Obywatelki z 1791 roku W. Kopaliński, Podręczny słownik wyrazów obcych, Warszawa 1997, s. 213 C. M. Renzetti, D. J. Curran, Kobiety, mężczyźni i społeczeństwo, Warszawa 2005, s. 139 Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


(czy to niewolnikowi, czy kobiecie) zrozumienie własnej sytuacji społecznej, co może być punktem zwrotnym i zainicjować podjęcie działań w celu jej zmiany. Głównym celem kształcenia jest przecież dostarczenie uczniowi wiedzy i umiejętności, potrzebnych do pełnienia konkretnych ról życiowych. Tylko mężczyźni mogli uczyć się: medycyny, matematyki, przedmiotów technicznych, prawa czy filozofii. Kobietom pozostawała: muzyka, sztuka, języki obce czy nauka praktycznego prowadzenia gospodarstwa domowego. Kobiety miały być tylko partnerkami życiowymi mężczyzn osiągających sukcesy zawodowe. Oczekiwano, że będą skromnymi, pełnymi humoru gospodarnymi żonami, cierpliwymi matkami, wspaniałymi kucharkami. Dopiero w roku 1895 trzy pierwsze kobiety rozpoczęły studia na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie i na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie226.

Praca zawodowa kobiet Kobiety przez lata były dyskryminowane także w kwestii możliwości podejmowania pracy zawodowej. Ssytuacja ta zaczęła się zmieniać dopiero wraz z rozwojem technicznym i nowymi wynalazkami. Rewolucja przemysłowa spowodowała znaczny rozwój gospodarczy, dlatego potrzeba było coraz więcej rąk do pracy. Właściciele fabryk zaczęli zatrudniać kobiety, którym płacono mniej niż mężczyznom, nawet gdy podejmowały tak samo ciężką pracę. Kobietom pozwalano na wykonywanie także niektórych prac umysłowych, szczególnie w sferze edukacji: pracowały jako nauczycielki i guwernantki oraz w służbie zdrowia: jako pielęgniarki czy opiekunki osób obłożenie chorych. Uważano bowiem, że to wrodzony „instynkt macierzyński” predysponuje przedstawicielki płci żeńskiej do pełnienia wskazanych ról227. W Europie i USA zatrudnienie kobiet zaczęło gwałtownie rosnąć wraz z nadejściem II wojny światowej. Sytuacja wojenna sprzyjała podejmowaniu przez kobiety zawodów typowo męskich, i co najciekawsze, okazało się, że kobiety znakomicie dawały sobie z nimi radę. Kazimierz Ślęczka napisał, że: „Wojna pokazała, co kobiety potrafią. (..) Wątpliwości co do wieczystego powołania kobiety pozostawały, ale rozpraszano je z wielkim zapałem”228. Prawdziwa walka o prawo do 226 A. Czachorowska- Mazurkiewicz, Kobiety i instytucje: kobiety na rynku pracy w Stanach Zjednoczonych, Unii Europejskiej i w Polsce, Katowice 2006, s. 73 227 A. Czachorowska- Mazurkiewicz, Kobiety i instytucje: kobiety na rynku pracy w Stanach Zjednoczonych, Unii Europejskiej i w Polsce, Katowice 2006, s. 141. 228 K. Ślęczka, Feminizm: ideologie i koncepcje społeczne współczesnego feminizm, Katowice 1999, s. 69. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


zatrudnienia zaczęła się po wojnie, gdy do domów wrócili z frontu bracia, mężowie i ojcowie. Kobiety, mając już doświadczenie zawodowe i zdając sobie sprawę, iż tylko własna praca może uczynić je niezależnymi i dać bezpieczeństwo, nie chciały na powrót poddać się woli mężczyzn i wrócić do sfery rodzinno-domowej. Dlatego też tzw. II fala feminizmu zaznaczyła się w historii lat 60. USA szczególnie walką o równe prawa w zatrudnieniu i na rynku pracy.

Prawa polityczne Nie da się zakwestionować, iż znaczącą rolę w historii walki kobiet o prawa wyborcze odegrały sufrażystki229-bojowniczki, które

uświadomiwszy sobie konieczność zmiany swojego

położenia jako pierwsze w krajach anglosaskich podjęły walkę o równouprawnienie. Określenie „bojowniczki” ma swoje uzasadnienie, ponieważ w sytuacjach, gdy metody konstytucyjne zawodziły, sufrażystki wychodziły na ulice, organizowały demonstracje i siłą próbowały bronić swoich argumentów. Ich poświęcenie i walka nie zostały zmarnowane, udało się bowiem osiągnąć zamierzone cele. W ciągu XX wieku prawo udziału w wyborach przyznano większości kobiet na świecie. Ten proces był niezwykle długi i przebiegał odmiennie w każdym z państw. Analizując jego charakter można wysunąć wniosek, iż był głęboko powiązany ze specyficznymi uwarunkowaniami demograficznymi, kulturowymi oraz politycznymi każdego z regionów świata.  Pierwszym krajem, który przyznał niektórym kobietom prawa wyborcze były Stany Zjednoczone. Z tego przywileju mogły korzystać mieszkanki tylko jednego stanu: Wyoming. Był to rok 1869. Wszystkie amerykańskie kobiety mogły iść do urn dopiero 50 lat później, w 1920 roku. Prawo wyborcze przyznała im słynna 19. poprawka do konstytucji.  Pierwszym krajem na świecie, który w całości zrównał prawa wyborcze kobiet i mężczyzn była Nowa Zelandia. Stało się to w roku 1893.  Finlandia, jako pierwsza z państw europejskich, przyznała

równe prawa wyborcze

kobietom (1906 r.).  W 1884 roku dopuszczono do głosowania część Brytyjek. Prawa polityczne otrzymały jednak tylko właścicielki określonego kapitału oraz absolwentki wyższych uczelni (mające ponadto 229

łac. suffragium - głos wyborczy. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ukończone 30 lat). Polityczne prawa kobiet zrównano z męskimi dopiero w 1928 roku.  W Polsce kobiety uzyskały prawa wyborcze wraz z odzyskaniem niepodległości w 1918 roku. Dekret Naczelnika Państwa o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego, przewidywał, że „wyborcą do sejmu jest każdy obywatel państwa bez różnicy płci”. Równe prawa dla obywateli polskich obu płci potwierdziły kolejno konstytucja z marca 1921 roku i z kwietnia 1935 roku.  Na początku XX wieku prawo do głosowania w wyborach przyznały kobietom także: Austria, Niemcy, Estonia, Węgry, Litwa, Łotwa i Kirgistan.  We Francji równe prawa wyborcze kobiety wywalczyły dopiero w 1944 roku. Wcześniej, bo w latach 30. Francuzki mogły kandydować w wyborach do rad lokalnych.  Aż trudno uwierzyć, że panie w Portugalii musiały czekać kolejne 30 lat. Portugalki pierwszy raz poszły na wybory w 1974 roku.  Mieszkanki Liechtensteinu poszły do urn dopiero w 1984 roku.  Są jednak kraje, gdzie kobiety musiały znacznie dłużej czekać na możliwość realnego wpływania na otaczającą je rzeczywistość polityczną i społeczną. Przykładem może być Szwajcaria, gdzie kobiety otrzymały prawa wyborcze dopiero w 1971 roku. Warto dodać, że jeden z półkantonów kraju: Appenzell - Innerrhoden zwlekał z tym aż do 1991 roku! Uzyskiwanie praw wyborczych przez kobiety to proces długotrwały, niestety jeszcze niezakończony. Nadal istnieją kraje, takie jak: Brunei, Liban, Arabia Saudyjska, gdzie kobietom nie udało się jeszcze wywalczyć swoich praw.

DATA

KRAJ

1869

USA (stan Wyoming)

1893

Nowa Zelandia

1902

Związek Australijski

1906

Finlandia

1913

Norwegia

1915

Islandia, Dania

1917

Rosja, Holandia, Kanada

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


1918

Polska, Irlandia, Luksemburg, Niemcy

1919

Szwecja, Austria, Węgry

1920

USA

1928

Wielka Brytania, Irlandia Północna

1930

Turcja

1931

Hiszpania, Cejlon

1944

Francja, Algieria

1945

Włochy, Słowenia

1948

Belgia, Izrael, Korea

1952

Grecja

1953

Meksyk

1960

Cypr, Kongo, Somalia, Togo

1971 / 1990

Szwajcaria

1976

Portugalia

1984

Lichtenstein

2005

Kuwejt

3. Prawne gwarancje zasady równości płci

Równość płci jest nie tylko postulatem, ale także zasada prawną, zagwarantowaną w przepisach międzynarodowych, europejskich i krajowych wielu państw należących, między innymi, do Unii Europejskiej i Rady Europy.

Prawo międzynarodowe  Karta Narodów Zjednoczonych z 1945 roku. Art. 55: „Wszelkie stanowiska w głównych i pomocniczych organach Organizacji Narodów Zjednoczonych dostępne będą dla mężczyzn i kobiet, bez ograniczeń, na równych warunkach.”  Powszechna Deklaracja Praw Człowieka z 1948 roku.  Konwencja o prawach politycznych kobiet z 1952 roku.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Nałożyła na państwa członkowskie ONZ obowiązek przyznania kobietom biernego i czynnego prawa wyborczego (art. 1 i 2 Konwencji) oraz możliwości piastowania funkcji publicznych na równych warunkach z mężczyznami (art. 3).  Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 16 grudnia 1966 roku. Zobowiązał państwa do zapewnienia kobietom i mężczyznom możliwości korzystania ze wszystkich wymienionych w nim praw (art.3).  Konwencja w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet z 1979 roku. Jest określana jako międzynarodowa karta praw kobiet. Zakazuje jakiegokolwiek różnicowania, wykluczania lub ograniczania ze względu na płeć, które umniejszają lub unieważniają prawa człowieka i podstawowe wolności kobiet.

Prawo europejskie Kwestie równości i zakaz dyskryminacji ze względu na płeć znajdują swoje odzwierciedlenie także w regulacjach prawnych Unii Europejskiej – zarówno w prawie pierwotnym, jak również w prawie wtórnym, a zasada równego traktowania jest integralną częścią acquis communautaire 230.  Już w art. 119 Traktatu Rzymskiego, ustanawiającego Europejską Wspólnotę Gospodarczą, państwa założycielskie zagwarantowały za taką samą pracę równość wynagrodzeń dla pracowników płci męskiej i żeńskiej231.  Istotne zmiany w zakresie prawnych gwarancji równości kobiet i mężczyzn w ramach Unii Europejskiej wprowadził podpisany w 1997 roku Traktat Amsterdamski. Równość płci została w nim uznana za jeden z priorytetów unijnej polityki społecznej. Do zadań Wspólnoty zaliczono popieranie równości kobiet i mężczyzn, a także zadeklarowano zamiar znoszenia wszelkich nierówności we wszystkich obszarach działań” 232. Tym samym przyjęto nową strategię, zwaną gender mainstreaming, czyli systematyczne włączanie problematyki płci do głównego nurtu polityki233.

230 Ł. Wawrowski, Polityka równych szans: instytucjonalne mechanizmy zwiększania partycypacji kobiet w strukturach politycznych na przykładzie państw Unii Europejskiej, Toruń 2007, s. 229. 231 http://www.krrit.gov.pl/bip/Portals/0/prawo/ue/traktaty/Traktaty_rzymskie_pl.pdf. 232 http://www.europolityka.pl/doc/index.html. 233 E. Pietrzak, Wolność, równość, siostrzeństwo, Łódź 2008, s. 133 Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Prawo polskie Podstawowym aktem prawnym w polskim systemie źródeł prawa, podejmującym temat równości jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku. Już w preambule odwołano się do wartości, jaką jest równość: „my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, (…) równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski”234. Artykuł 32 konstytucji stanowi, że wszyscy są wobec prawa równi i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt też nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym, gospodarczym. Artykuł 33 wskazuje, że kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej, mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. W szczególności, jeśli chodzi o prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, wynagradzania, zabezpieczenia społecznego, zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych 235.

4. Polityka równości płci

Aby przyspieszyć wdrażanie i zwiększyć poziom przestrzegania zasady równość płci wiele instytucji międzynarodowych i władz poszczególnych państw kreuje i realizuje tzw. politykę równości płci. Mówiąc o polityce równości płci mamy na myśli stan, w którym kobietom i mężczyznom przypisuje się taką samą wartość społeczną, równe prawa i równe obowiązki oraz gdy mają oni równy dostęp do zasobów (środki finansowe, szanse rozwoju), z których mogliby korzystać. Ponadto, przedstawiciele obu płci mają nieskrępowaną możliwość wyboru drogi życiowej zgodnej z ich wolą, bez ograniczeń wynikających ze stereotypów płci.

Wśród założeń wspomnianej polityki równości płci można wyróżnić: 234 235

Preambuła Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


1. Równość płci to przeciwieństwo nierówności płci, nie zaś nieuznawanie różnic między płciami. 2. Różnice między kobietami i mężczyznami nie mogą być powodem nierównego traktowania. 3. Działania polityki równości płci adresowane są zarówno do kobiet jak i do mężczyzn i odnoszą się do relacji między płciami.

Niestety w odniesieniu do polityki równości płci wciąż funkcjonuje wiele nieuzasadnionych stereotypów, do których należą: 1.Polityka równości ma doprowadzić do tego, żeby kobiety i mężczyźni stali się tacy sami. 2. Polityka równości płci oznacza, że powinniśmy zawsze zachować parytet 50/50. 3. Polityka równości płci jest dla kobiet, robiona przez kobiety (a właściwie feministki) i dyskryminuje mężczyzn.

Mówiąc o równości płci należy mieć na uwadze dwa rodzaje płci: biologiczną i społecznokulturową. „Podział rodzaju ludzkiego na dwie płci jest uznawany za naturalny i oczywisty. Uwarunkowania biologiczne decydują o cechach anatomicznych i możliwościach prokreacyjnych człowieka. Jednak to, jakimi ludźmi będziemy jako kobiety i mężczyźni i jakie role społeczne będziemy pełnić, zależy od kultury, w której żyjemy.”236

Płeć biologiczna a płeć społeczno-kulturowa - Płeć biologiczna (ang. sex) odnosi się do biologicznych różnic między mężczyznami a kobietami, które są uniwersalne i naturalnie niezmienne (narządy rozrodcze, cechy płciowe, funkcje reprodukcyjne, gospodarka hormonalna). - Płeć kulturowa (ang. gender) odnosi się do cech nadawanych kobietom i mężczyznom oraz do społecznie kształtowanych między nimi relacji. Płeć kulturowa definiuje to, co jest dozwolone, oczekiwane i docenianie w odniesieniu do kobiet i mężczyzn w danej sytuacji.

Istnienie gender zakłada, że role, jakie w społeczeństwie są przypisywane przedstawicielom 236

D. Pankowska, Wychowanie a role płciowe, Gdańsk 2005, s. 9. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


obu płci, są rolami określonymi przez społeczeństwo. Nie należą do kategorii constans, a w efekcie podlegają ciągłym zmianom. Koncepcja płci kulturowej obejmuje te wszystkie cechy kobiet i mężczyzn, które są zmienne i zróżnicowane, zależne od kontekstu społecznego, czyli to wszystko, co jest społecznie zdeterminowane. Światowa Organizacja Zdrowia definiuje gender jako: „stworzone przez społeczeństwo role, zachowania, aktywności i atrybuty, jakie dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla mężczyzn i kobiet”.

Płeć społeczno-kulturowa (gender)

Płeć biologiczna (sex)

- społeczne i kulturowe zróżnicowanie między - to zespół cech charakteryzujących i kobietami i mężczyznami,

różniących osobniki żeńskie i męskie (wrodzone,

gatunkowe),

zasadniczo

- cechy, atrybuty, role społeczne przypisywane dotyczą wszystkich osób z danej kategorii, kobietom

i

mężczyznom

przez

szeroko

rozumianą kulturę,

- cechy płciowe pierwszorzędowe to gruczoły płciowe: jajniki i jądra,

- dotyczy cech nabytych, - zmienia się w czasie,

cechy

płciowe

drugorzędowe

to

zewnętrzne narządy płciowe: srom

i

członek męski (prącie), - zmienia się w przestrzeni, - cechy płciowe trzeciorzędowe to m.in. - jest konstruowana i podzielana społecznie.

sutki (piersi) kobiece i męski zarost twarzy.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


5. Dyskryminacja i bariery w karierze zawodowej kobiet

Dyskryminacją bezpośrednią jest każde działanie na niekorzyść pracownika motywowane tzw. cechą prawnie chronioną (np. płcią). Bez znaczenia jest w tym przypadku motywacja lub zamiar osoby dyskryminującej - ważny jest sam fakt mniej korzystnego potraktowania. Dyskryminacja pośrednia zachodzi, kiedy na skutek pozornie neutralnego postanowienia, kryterium lub podjętego działania konkretna grupa pracowników zostaje poszkodowana, a przyczyną jest fakt przynależenia do grupy społecznej, chronionej na gruncie Kodeksu pracy (np. kobiety, mężczyźni). Dla przykładu, do obszarów dyskryminacji na rynku pracy można zaliczyć: 1. Segregację poziomą (niski prestiż sektorów sfeminizowanych) 2. Segregację pionową („szklane zjawiska”– im wyższy szczebel, tym mniej kobiet) 3. Stereotypy płci (postrzeganie kobiet jako mniej dyspozycyjnych i gorszych pracowników) 4. Różnice w wynagrodzeniach (kobiety zarabiają ok. 30% mniej na tym samym stanowisku) 5. Trudności w godzeniu życia zawodowego z prywatnym (nieodpłatna praca kobiet w domu z powodu małego zaangażowania mężczyzn w wykonywanie obowiązków domowych).

Szklany sufit i ruchome schody Szklany sufit to niewidzialna bariera, która skutecznie blokuje pracownika/pracownicę przed pięciem się w zawodowej hierarchii ku wysokim pozycjom w biznesie czy polityce. Szklany sufit to blokada przed dostępem do stanowisk prestiżowych, znajdujących się na szczycie hierarchii. Na szklany sufit często napotykają kobiety pracujące w branżach powszechnie uznawanych za męskie (np. bankowość i finanse). Przeciwieństwem szklanego sufitu są ruchome schody, które umożliwiają spektakularny awans. Ruchome schody „niosą” ku górze mężczyzn, którzy postawili na karierę w branżach tradycyjnie opanowanych przez kobiety (np. zarządzanie edukacją).

Lepka podłoga Kolejną barierą jest tzw. lepka (lub też grząska) podłoga. Lepka podłoga, niczym pułapka na

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


muchy, oznacza trwałe przylepienie do stanowiska z najniższego poziomu dochodów i prestiżu, bez możliwości awansu. Zjawisko to dotyczy przede wszystkim kobiet pracujących w sfeminizowanych zawodach (sprzątaczka, pomoc domowa, personel biurowy, pielęgniarka, a także nauczycielka). 6. Zakończenie

Obecnie, równość płci jest nie tylko kwestią różnorodności i sprawiedliwości społecznej, ale także warunkiem wstępnym do osiągnięcia celów trwałego wzrostu gospodarczego kraju, stabilizacji zatrudnienia, ochrony i wzmacniania konkurencyjności oraz spójności społecznej. Inwestowanie w politykę na rzecz równości płci procentuje poprzez wyższe stopy zatrudnienia kobiet, wyższy udział kobiet w PKB, dochody podatkowe i trwałe wskaźniki dzietności. Politykę na rzecz równości płci należy zatem postrzegać jako długoterminową inwestycję, a nie jako krótkoterminowy koszt237.

237 Sprawozdanie Komisji dla Rady, Parlamentu Europejskiego, Europejskiego Komitetu EkonomicznoSpołecznego i Komitetu Regionów, Równość kobiet i mężczyzn – rok 2010, {sek (2009) 1706}. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ABSTRACT Joanna Podgórska-Rykała „Equality between women and men”

The article is about the principle of equality between women and men. The article is also an attempt to explain why the equality between man and woman is so important and what a gender mainstreaming is. According to this issue gender mainstreaming is not only a question of social justice, but is necessary for ensuring equitable and sustainable human development by the most effective and efficient means. Gender mainstreaming makes a gender dimension explicit in all policy sectors. Gender equality is no longer viewed as a separate question, but becomes a concern for all policies and programmes. Furthermore, a gender mainstreaming approach does not look at women in isolation, but looks at women and men - both as actors in the development process, and as its beneficiaries. In this work it is going to be presented such topics as: short history of the principle of equality, the process of emancipation and the struggle for women's suffrage and economic rights, the legal regulation of international and European principles of gender equality and the prohibition of discrimination and Polish regulations in principle of equal rights.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


MAŁGORZATA PŁONCZKIER Uniwersytet Wrocławski

Wykopać tabu, czyli piłka nożna kobiet w Polsce

Wprowadzenie kategorii gender do kultury polskiej wywołało nie tylko swego rodzaju szok kulturowy, ale i wiele kontrowersji. Dyskurs powstały na gruncie II fali feminizmu, w latach siedemdziesiątych, budził głównie negatywne skojarzenia, co w efekcie owocowało uprzedzeniem społecznym wobec jego istoty. Badania genderowe (obecne niemal we wszystkich dyscyplinach humanistycznych), odwołują się do terminu „płci społeczno- kulturowej”, opisując jej sposób istnienia na różnych płaszczyznach. Interdyscyplinarność kategorii pozwala z różnych perspektyw uwrażliwiać nie tylko na różnice wynikające z płci, ale również te wpływające na funkcjonowanie jednostki w społeczeństwie i kulturze. Jak podkreśla A. Burzyńska kategorią gender „[…] z powodzeniem posługujemy się obecnie nie tylko na gruncie wiedzy o literaturze, lecz także (a może przede wszystkim) na gruncie antropologii, socjologii, psychologii, pedagogiki, filozofii, estetyki, wiedzy o teatrze i filmie czy badań kulturowych. Można by nawet powiedzieć, że wszystkie te dyscypliny przeobraziły się na naszych oczach, zyskując coś, co obecnie nazywa się już także «świadomością genderową» […]” 238.

Społeczna rola sportu Choć obecność kategorii gender w kulturze polskiej zasadniczo nie dziwi, wciąż istnieją aspekty, których newralgiczny charakter skłania do refleksji. Istnieje potrzeba nieustannej pracy nad zmianą sposobu postrzegania pewnych zjawisk, np. obecności kobiet w sporcie. O tym, jak ważna jest aktywność fizyczna, nikogo przekonywać nie trzeba. Sport, będąc istotnym elementem 238

A. Burzyńska, M. P. Markowski; Teorie literatury XX wieku; Kraków 2009, s. 442. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


integracji społecznej i kulturowej, pełni jednocześnie funkcje wychowawcze,. Przyczynia się również do utrzymania właściwego stanu zdrowia, co jest szczególnie ważne z punktu widzenia prozdrowotnej polityki publicznej. Hipokinezja czyli całkowity brak aktywności fizycznej sprzyja rozwojowi chorób układu krążenia, układu oddechowego, przyczynia się do stopniowego zaniku mięśni, może także prowadzić do nadwagi. Ta ostatnia staje się realnym problemem Polaków. Jak wynika z badań TNS OBOP z 2008r., aż 46% społeczeństwa cierpi na nadwagę lub otyłość. Problem ten częściej dotyka mężczyzn po 50 roku życia, zamieszkujących największe miasta239.

Niewątpliwie, niwelowanie skutków niskiej aktywności fizycznej jest nie tylko trudne, ale i bardzo kosztowne (w znacznym stopniu obciąża budżet państwa). Jak podkreśliła dr hab. prof. nazw. J. Żyśko, w trakcie wykładu pt. Społeczna rola sportu w polityce na szczeblu lokalnym- w kontekście polityki europejskiej240: „Sport odgrywa rolę w kształceniu formalnym i pozaformalnym, przez co wzmacnia kapitał ludzki w Europie. Wartości, których sport jest nośnikiem, przyczyniają się do rozwoju wiedzy, motywacji, umiejętności i gotowości do osobistego wysiłku. Czas spędzony na aktywności sportowej w szkole i na uniwersytecie przynosi korzyści dla zdrowia i kształcenia, które muszą być uwydatnione”. Warto zatem zwrócić większą uwagę na działania profilaktyczne, przez które rozumiem nie tylko zachętę do podejmowania wysiłku fizycznego, lecz także tworzenie odpowiednich warunków temu sprzyjających.

Sport kobiet Ze względu na wciąż niewielką liczbę badań dotyczących aktywności sportowej kobiet, trudno o szeroką diagnozę tego zjawiska. Z dostępnych opracowań wynika, że kobiety są znacznie mniej aktywne fizycznie, niż mężczyźni. Być może powodem jest konieczność godzenia życia zawodowego z nadmiarem obowiązków domowych. Ze spisu powszechnego przeprowadzonego w 2011 roku wynika, że Polskę zamieszkuje 38 538 447 mieszkańców, kobiety stanowią 52,1% całej populacji, 239 Dane pochodzą z raportu TNS OBOP, opublikowanego na stronie: obop-arch.tnsglobal.pl/.../TNS_OBOP_Walka_z_kilogramami.doc. 240 Wykład odbył się 16 listopada 2012r. w Miedzeszynie, w ramach spotkania uczestników i uczestniczek projektu „Obywatelski monitoring sportu”, realizowanego przez Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


mężczyźni- 47,9%241. Oznacza to, że na 100 mężczyzn przypada 109 kobiet. Statystyki te w żaden sposób nie przekładają się jednak na wskaźnik aktywności fizycznej. W polskich klubach sportowych trenuje zaledwie 66,0 tys. kobiet, z czego 72,2% stanowią juniorki 242. Do najczęściej uprawianych przez nie dyscyplin należą akrobatyka, jeździectwo, łyżwiarstwo figurowe oraz gimnastyka artystyczna243. Nieco lepiej sytuacja przedstawia się w odniesieniu do uczestnictwa kobiet w igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach świata i Europy oraz igrzyskach paraolimpijskich. Chociaż o sukcesach medalowych kobiet mówi się znacznie mniej, niż o tych, odniesionych przez mężczyzn.

Przyczyny niskiej aktywności fizycznej kobiet W tym miejscu należy zadać sobie pytanie: z czego wynika niski udział kobiet w sporcie zarówno zawodowym jak i amatorskim? Niewątpliwie jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak wprowadzania międzynarodowych regulacji dotyczących sportu kobiet przez polskie władze sportowe. Natomiast jest wiele korzyści z czynnego uprawiania sportu przez kobiety. Dokument „Women 2000 and Beyond: Women, Gender Equality and Sports” opracowany przez ONZ w 2000 roku wymienia szereg pozytywnych aspektów kobiecej aktywności fizycznych: „rozwijanie poczucia posiadania własnego ciała u dziewcząt i kobiet, godności i poczucia własnej wartości; dawanie kobietom i dziewczętom dostęp do przestrzeni publicznej, gdzie mogą wspólnie rozwijać nowe umiejętności, zyskiwać wsparcie od innych, cieszyć się swobodą wyrazu i ruchu; kwestionowanie stereotypów płciowych, itd.” 244. Jeśli mowa o stereotypach płciowych, nie sposób pominąć wciąż istniejącego powszechnie przekonania, że sport jest głównie domeną mężczyzn, w której mogą wykazać się walecznością, siłą, wytrzymałością fizyczną, w której ujawniają skłonności do zaciętej rywalizacji, a nawet agresji. Porównując powyższe ze stereotypowym obrazem kobiety, która powinna być skromna, miła, delikatna, wrażliwa, mniej wytrzymała fizycznie (ze względu na fizjologię kobiecego ciała)-

241 Por. http://www.poland.gov.pl/struktura,plci,43.html. 242 http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_Kobiety_w_Polsce.pdf. 243 Ibidem. 244 United Nations Division for the Advancement of Women in „Women 2000 and Beyond: Women, Gender Equality and Sports”, [w:] R. Włoch, M. Szymborska; Zaproszenie do diagnozy. Sport kobiet w Polsce; raport dostępny na stronie: http://www.ps2012.pl/uploads/media/files/raporty/raport_2012_skwp_5.10.2012.pdf. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


obecność kobiet, zwłaszcza w sporcie wyczynowym jest niemile widziana. Ważnymi elementami stereotypizacji płciowej związanej z aktywnością fizyczną kobiet są także aspekty estetyczne i społeczne. Kobieta uprawiająca sport wyczynowy, stanowi dla publiczności nieatrakcyjny widok, a cechy kojarzone z uprawianiem tego rodzaju sportu, w opinii społecznej nie mają nic wspólnego z „prawdziwą” kobiecością. W efekcie, kobiety decydują się na uprawianie dyscyplin przystających do umownej konwencji społecznej, w której najważniejszym punktem jest idealne ciało. W rezultacie sport kobiecy częściej jest kojarzony z elastycznością, gibkością, wdziękiem i gracją, niż z wytrzymałością i siłą.

Utrudnieniem dla kobiet w dostępie do sportu jest także kwestia infrastruktury sportowej. Mam na myśli nie tylko potencjalne miejsca, w których mogłyby trenować, ale inny ważny aspekt, włączony w kontekst infrastruktury jakim jest brak oddzielnych pryszniców i przebieralni. Do innych obiektywnych przyczyn złej kondycji sportu kobiecego zaliczyć można brak czasu, spowodowany licznymi obowiązkami, którymi kobiety są obarczone (często jednostronnie) np. opieka nad dziećmi i osobami zależnymi oraz idąca za tym trudność znalezienia opieki zastępczej. W przywołanym wcześniej raporcie, przygotowanym przez Główny Urząd Statystyczny w 2007 roku, jako przyczyny niskiej aktywności fizycznej kobiet wskazano nieumiejętność wykorzystania nowoczesnych technik informacyjnych do wyszukania interesującej oferty sportowej (mimo wysokiego poziomu wykształcenia), a także fakt, iż kobiece preferencje kulturalne utrzymują się w sferze kultury wyższego rzędu (teatr, kino, itp.) 245. Niemniej istotne są zapewne kwestie finansowe. Aby dziecko mogło regularnie uprawiać interesującą je dyscyplinę, rodzice muszą pokryć koszty nie tylko jego udziału w treningach, ale też zakupu odpowiedniego sprzętu, stroju, itp. Kiedy majętność rodziny nie plasuje się na zbyt wysokim poziomie, często rodzice muszą zrezygnować z własnych pasji czy ambicji, na rzecz realizacji potrzeb dziecka. Problemy związane z finansowaniem sportu nie są zmorą jedynie mniej zamożnych rodzin. Również zawodniczki mają często problemy ze znalezieniem sponsora. Sport kobiet (poza tymi już znanymi, np. Justyną Kowalczyk, Agnieszką Radwańską) jest znacznie mniej eksponowany niż mężczyzn, a przecież głównym celem sponsorów jest promowanie własnych 245

http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_Kobiety_w_Polsce.pdf. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


produktów czy firmy. Wzorem dla Polski mogą być następujące kraje: Stany Zjednoczone, gdzie kobiety stanowią 41% sportowej publiczności, Włochy, w których liczba ta wynosi 40% i Niemcy, gdzie co czwarty widz na stadionie to kobieta 246.

W przywołanym już raporcie Zaproszenie do diagnozy. Sport kobiet w Polsce, został poruszony problem niższych (w odniesieniu do mężczyzn) premii, wynagrodzeń i nagród, przyznawanych kobietom uprawiającym sport amatorski i wyczynowy. Autorki raportu zauważają, iż „Argumenty są zazwyczaj podobne: «kobiety słabiej biegają», «mamy prawo ustalić regulamin według własnych zasad», «kobiety mniej trenują i mniej ich startuje», «mężczyźni są lepsi, a poza tym w sporcie przeważają przedstawiciele ich płci, zatem muszą pokonać więcej rywali, aby zdobyć nagrodę», «mężczyźni są silniejsi, szybsi, ich wyniki są lepsze, a sport przez nich uprawiany bardziej widowiskowy»”247. Jak wynika z powyżej przytoczonych przykładów, przyczyn niskiej aktywności sportowej jest bardzo wiele. Należy zdawać sobie sprawę, że to jedynie wierzchołek góry lodowej, z którym muszą borykać się kobiety chcące uprawiać sport amatorski i wyczynowy. Co więc powinno się stać, by sytuacja uległa zmianie na lepsze? Przede wszystkim sport kobiet powinien zostać zauważony i doceniony, a co za tym idzie - lepiej finansowany. Należałoby również prowadzić więcej badań i przygotowywać regularnie analizy dotyczące kobiecego sportu. Warto przy każdej okazji nagłaśniać sukcesy kobiet, zwłaszcza w dyscyplinach, które powszechnie uważane są za mało „kobiece”. Konieczne wydaje się czerpanie z dobrych praktyk innych krajów oraz wprowadzanie międzynarodowych regulacji dotyczących sportu, jak choćby ta przywołana we wcześniej części raportu, przygotowana przez ONZ. W trakcie tworzenia strategii sportu, należy uwzględniać potrzeby obu płci, starając się przy tym optymalizować warunki: sprzyjające wzrostowi wskaźnika aktywności fizycznej, a następnie powiązać je z działaniami profilaktycznymi, zmierzającymi w kierunku poprawy zdrowia Polaków. Obecność kobiet w lokalnych klubach sportowych, mogłaby zapoczątkować wiele zmian, począwszy

246 R. Włoch, M. Szymborska; Zaproszenie do diagnozy. Sport kobiet w Polsce; raport dostępny na stronie: http://www.ps2012.pl/uploads/media/files/raporty/raport_2012_skwp_5.10.2012.pdf. 247

Ibidem, s. 22-23. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


od przerwania łańcucha stereotypowego myślenia o kobiecym sporcie, aż do tworzenia koedukacyjnych drużyn sportowych, a tym samym- współzawodnictwa kobiet i mężczyzn w różnych dyscyplinach sportowych.

Piłka nożna kobiet w Polsce Na wstępie tej części niniejszego artykułu pokuszę się o mały quiz. W nagrodę każdy czytelnik/ czytelniczka będą mogli samodzielnie postawić diagnozę, dotyczącą kobiecej piłki nożnej w Polsce. Wystarczy odpowiedzieć sobie na trzy proste pytania: kim jest Justyna Kowalczyk?, jaką dyscyplinę sportu uprawia Agnieszka Radwańska? Czy Polska posiada narodową żeńską reprezentację piłki nożnej? Drogi Czytelniku/ Droga Czytelniczko, jeśli udało Ci się bez problemu odpowiedzieć na dwa pierwsze pytania, a trzecie budzi twoje wątpliwości- nie musisz czuć się niezręcznie. Identyczny zestaw pytań zadałam grupie użytkowników jednego z popularnych portali społecznościowych, prosząc, by odpowiedzi nie szukali w zasobach internetowych, lecz odpowiedzieli intuicyjnie zgodnie ze swoją faktyczną wiedzą. Wszyscy bez problemu odpowiedzieli na dwa pierwsze pytania, natomiast trzecie budziło wiele wątpliwości.

Wyniki badania przeprowadzonego na portalu społecznościowym Próbę badawczą stanowiło 63 osoby - kobiety (36) i mężczyźni (27) w różnym wieku (19-54), z różnym wykształceniem, pochodzący z różnych miast i wsi Polski. Jak wynika z odpowiedzi żaden z respondentów nie miał problemu z odpowiedzią na dwa pierwsze pytania. Dodawali, że pytania należą do prostych, ponieważ obie panie kojarzą z telewizji, zarówno z komunikatów o odnoszonych przez nie sukcesach, jak i z reklam, w których J. Kowalczyk i A. Radwańska występują. Największą trudność sprawiła badanym odpowiedź na pytanie 3 związane z istnieniem żeńskiej reprezentacji narodowej w piłce nożnej. Tutaj wyraźnie rysuje się pewna prawidłowość- kobiety charakteryzują się większą świadomością w tym zakresie. Odpowiedzi mężczyzn były głównie przeczące.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Tam, gdzie Chrząszczyki brzmią na murawie Suzanna Andreis jest trenerką amatorskiej drużyny piłkarskiej kobiet, która została założona w 1999r. w Warszawie. Początkowo drużyna rozgrywała towarzyskie, nieformalne mecze w weekendy, by niedługo później - w 2001 r. przyjąć nazwę Chrząszczyki i uczestniczyć w Mistrzostwach Świata IGLFA w Londynie. Chociaż drużyna wciąż gra nieformalnie, od tamtego czasu wiele się zmieniło. Chrząszczyki są organizatorkami turniejów piłki halowej, a także innych wydarzeń ściśle związanych z ich ulubioną dyscypliną sportową - piłką nożną. Dzięki cotygodniowym treningom, dostają dużą dawkę pozytywnej energii. Mimo trudności, z jakimi muszą się mierzyć (problem z wynajęciem orlików czy echa krzywdzących stereotypów), utwierdzają się w przekonaniu, że to, co robią ma sens. Skład Chrzączyków liczy 20 członkiń, które w trakcie turniejów (by wszystkie mogły grać), dzielą się na dwie „poddrużyny”- Proste Tutki i Monte- Team. Niesformalizowany charakter zespołu sprawia, że każdy może do niego dołączyć - grać i/lub pomagać organizować turnieje, a także włączać własne inicjatywy w działania.

Etnoliga: Etnoliga to „społeczność kilkuset osób z czterech kontynentów, w różnym wieku, kobiet i mężczyzn, którzy wspólnie grają w piłkę. To prawdopodobnie jedyny turniej na świecie, w którym rywalizują polskie feministki, czeczeńscy wojownicy, haitańscy studenci czy pakistańscy uchodźcy”248. Etnoliga (działająca regularnie od 2005 roku) jest zatem wielokulturową inicjatywą, integrującą pasjonatów/ pasjonatki piłki nożnej bez względu na płeć, orientację seksualną, pochodzenie, wyznanie, itd. W program projektu zainicjowanego przez Stowarzyszenie „Nigdy więcej”, a współrealizowanego z Fundacją dla Wolności wpisane są nie tylko turnieje piłki nożnej. W ramach działań, prowadzone są kursy językowe, warsztaty, szkolenia, zajęcia animacyjne dla młodzieży oraz mecze pokazowe z gwiazdami. Przywołanie Etnoligi nie jest przypadkowe, bowiem jesienią 2010 roku, drużyna Chrząszczyków wzięła udział w turnieju, zorganizowanym w ramach akcji Football Against Racism in Europe. Będąc 248

http://www.etnoliga.org/. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


jedyną drużyną czysto kobiecą, wygrały jeden mecz i jak same mówią: „[…] dla większości z nas Etnoliga była bardzo pozytywnym doświadczeniem. Były to pierwsze "mistrzostwa" dla naszej drużyny, gdyż do wcześniej grałyśmy tylko w turniejach jedno-dwudniowych. Przede wszystkim cenimy pomysł organizatorów, którzy postanowili wykorzystać najprawdopodobniej najbardziej popularny sport na świecie, żeby stworzyć okazję do spotkania i konfrontacji dla Warszawiaków z przeróżnych środowisk, którzy na co dzień niewiele o sobie wiedzą. Etnoliga zainspirowała nas tyle, że postanowiłyśmy brać udział także w drugiej, trzeciej i czwartej edycji rozgrywek”249.

Piłkarzyce w gąszczu (stereotypów) W powszechnej opinii społecznej, wciąż panuje przekonanie, że sport jest głównie domeną mężczyzn. Jednakowoż da się zauważyć postępującą na tej płaszczyźnie emancypację. Niestety, podobnie jak niegdyś w przypadku walki o prawa wyborcze czy dostęp do edukacji - tak i dziś kobiety, chcące uprawiać sport, muszą zmagać się z wieloma trudnościami. Była o nich mowa we wcześniejszej części artykułu. W okresie między 24 stycznia a 9 lutego 2012r. wspomniana już trenerka Chrząszczyków Suzanna Andreis, przeprowadziła badania w grupie 150 kobiet, by zdiagnozować sytuację amatorek piłki nożnej. Wyłania się z nich nieco ponury obraz sytuacji, wskazujący na defekty przekonań społecznych, głęboko osadzone na gruncie stereotypów. Trzeba mieć świadomość, że liczba kobiet grających w piłkę nożną w Polsce, nie jest tak niska, jak mogłoby się wydawać. Z informacji podanych przez PZPN wynika, że w sezonie 2009/2010, zarejestrowanych było 6400 zawodniczek250.

Jednak

porównaniu

z

federacją

Deutcher

Fussballverband,

w

której

zarejestrowanych jest 750tys. zawodniczek251- Polska względzie wypada blado. Z badania S. Andreis „Kobiety, a piłka nożna w Polsce” 252 wynika, że najwięcej, bo aż 42%

249 http://www.chrzaszczyki.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=46&Itemid=53. 250 Jedyne dane na ten temat znajdują się na stronie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Zwi%C4%85zek_Pi%C5%82ki_No%C5%BCnej. 251 http://www.chrzaszczyki.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=104:pikarzyce&catid=35:c o-sie-dzialo&Itemid=60. 252 S. Andreis; Piłkarzyce; Bez Dogmatu; nr 92; dostępny w wersji onLine: http://www.iwkip.org/bezdogmatu/92/. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


respondentek gra w nieformalnej drużynie, np. ze znajomymi z podwórka, szkoły lub pacy; nieco mniej w klubach, biorących udział z zawodach PZPN- 38% lub klubach/ na uczelni- 14%. W piłkę nożną najczęściej grają dziewczęta w wieku 20-25 lat- 45,33%. Jeśli chodzi o „starsze” kobiety, jest nieco gorzej- tylko 12,67% zawodniczek stanowią te w wieku 26-30 lat, a tych powyżej 30 roku życia jest tylko 5%. Taki stan rzeczy może wynikać z obowiązków, którymi obarczone są kobiety: praca zawodowa, opieka nad dziećmi oraz osobami zależnymi, a także z wielu innych spraw, wśród których trudno znaleźć czas na realizację własnych pasji. Najliczniejszą grupę piłkarek stanowią kobiety z wykształceniem średnim- nieco ponad 50% oraz z wyższym- 40% (licencjat, magister). Zaskakujący może być fakt, że w kwestii czynnego udziału w treningach, miejsce zamieszkania nie ma większego znaczenia. Odsetek piłkarek z miast liczących ponad 500 000 mieszkańców, jest jedynie nieco wyższy niż tych zamieszkujących miasta poniżej 100 000 mieszkańców. Kobiety w 42%. deklarowały, że trenują 1-2 razy w tygodniu. 90, 67% respondentek nie otrzymuje za osiągnięcia sportowe żadnego wynagrodzenia czy stypendium, a - 95% zaznaczyła, że nawet jeśli otrzymuje, to jego wysokość jest tak mała, że nie może stanowić ono głównego źródła utrzymania ankietowanych. O tym, jak istotne jest wdrażanie perspektywy równościowej od wczesnych lat dzieciństwa, świadczy fakt, że fascynacja piłką nożną najczęściej zaczyna się w wieku szkolnym. W 72% odpowiedzi to rozgrywki „podwórkowych”, stanowią pierwsze okoliczności gry w piłkę nożną. Rodziny piłkarek w 44,67% wykazują aprobatę ich zainteresowaniami a 24% z nich zachęca do pogłębiania pasji. Zdarzają się jednak przypadki, że jest całkowicie odwrotnie - aż 14% najbliższego otoczenia piłkarek jest negatywnie nastawionych do ich gry, a nawet stara się je zniechęcić do udziału w treningach, rozgrywkach, itd. Ten rodzaj myślenia może wynikać ze stereotypów przypisywanych kobiecej grze w piłkę nożną. W obowiązującej konwencji społecznej jest to sport mało „kobiecy”, uprawianym przez kobiety nieatrakcyjne - 13,33%. W świetle umownego kontraktu społecznego (który często nie ma nic wspólnego z równością) są zbyt delikatne, by grać w „nogę”- 12,67%. Inną, lecz nie mniej istotną kwestią jest stereotyp dotyczący orientacji seksualnej piłkarzy. Prawie 15% respondentek odpowiedziało, że bardzo często spotyka się z twierdzeniem, że kobiety uprawiające tę dyscyplinę są lesbijkami.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Reasumując dane wynikające z odpowiedzi ankietowanych kobiet, kształtuje się taki oto obraz piłkarki: młoda (najczęściej w wieku do 25 lat), wykształcona- najwięcej ze średnim lub wyższym wykształceniem, zamieszkująca miasto powyżej 500 000 mieszkańców, grająca w zespole nieformalnym. Jak zmienić obecny stan rzeczy? Jak zachęcić kobiety do gry w piłkę nożną i wyeliminować stereotyp przypisywany piłce nożnej, jako sportu wyłącznie męskiego? S. Andreis słusznie zauważyła, że szansą na wyjście z cienia, kobiet trenujących tę dyscyplinę mogłoby być „pojawienie się jakiejś celebrytki, która niczym Justyna Kowalczyk czy Agnieszka Radwańska międzynarodowymi sukcesami zwiększy popyt na futbol wśród dziewczyn, budząc chęć naśladowania gwiazdy”253. Należy mieć jednak świadomość, że rozwiązanie to, byłoby jedynie pozorne. Jak zauważa trenerka „Obecnie kobiety w piłce nożnej nie są akceptowane ani jako piłkarki, ani jako trenerki, ani jako ekspertki, ani jako komentatorki. Mogą być obecne w futbolu tylko na prawach maskotki lub niekompetentnej kibicki (najlepiej młodej oraz atrakcyjnie i skąpo ubranej). Walka kobiet o miejsce na piłkarskich boiskach i prawo uprawiania innych „męskich” dyscyplin jest jeszcze jedną z walk o równouprawnienie we wszystkich sferach życia”254.

Podsumowanie Obecność dyskursu genderowego niemal we wszystkich dyscyplinach humanistycznych, pozwala z różnych perspektyw uwrażliwiać i uzmysławiać nie tylko różnice wynikające z płci, lecz także te wpływające na funkcjonowanie jednostki w społeczeństwie i kulturze. O tym, jak istotna jest rola sportu w życiu każdego człowieka - przekonywać nie trzeba. W dobie konsumpcjonizmu, którego głównym założeniem jest „mieć”, a nie „być”, niewielu z zwraca uwagę na tak istotne zagrożenia jak choroby wynikające z hipokinezji. Wszechobecne, spetryfikowane stereotypy, dotykają różnych grup społecznych również aktywnych sportowo kobiet, którym ujmuje się cech, przypisywanych głównie mężczyznom, np. siły, wytrzymałości fizycznej oraz psychicznej. Wykraczając poza ramy narzuconej normatywności, np. uprawianie dyscyplin innych, niż

253 http://www.chrzaszczyki.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=104:pikarzyce&catid=35:c o-sie-dzialo&Itemid=60. 254 Ibidem. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


gimnastyka artystyczna, akrobatyka czy łyżwiarstwo figurowe, kobiety „narażają” się na negatywne komentarze społeczeństwa, a bywa również, że i najbliższych. Kobiety uprawiające sport wciąż nie są traktowane wystarczająco poważnie. O ich sukcesach medalowych mówi się znacznie mniej, niż o tych, odnoszonych przez mężczyzn. Problem stanowią również niższe (w odniesieniu do mężczyzn) premie, wynagrodzenia i nagrody, przyznawane kobietom uprawiającym sport amatorski i wyczynowy. Jako przyczyny niskiej aktywności fizycznej kobiet wskazuje się również nieumiejętność wykorzystania nowoczesnych technik informacyjnych do wyszukania interesującej oferty sportowej (mimo wysokiego poziomu wykształcenia), a także fakt, iż kobiece preferencje kulturalne utrzymują się w sferze kultury wyższego rzędu - kino, teatr, itp.

Brak diagnoz w obszarze aktywności fizycznej kobiet jest niewątpliwie jedną z przyczyn tak złej kondycji kobiecego sportu w Polsce, a brak regulacji prawnych, stan ten jedynie pogłębia. Rozwiązaniem mogłaby być implementacja dokumentu (lub poszczególnych jego założeń), opracowanego przez ONZ: United Nations Division for the Advancement of Women in „Women 2000 and Beyond: Women, Gender Equality and Sports”, w 2000r. Niewątpliwie, propagowanie żeńskiej aktywności fizycznej przyczyniłoby się nie tylko do zwiększenia wskaźnika udziału kobiet w sporcie, ale i do zmiany mentalnego postrzegania go w percepcji społecznej. Warto zatem użyć wszelkich dostępnych środków, by zmienić tę bądź, co bądź- fatalną sytuację na lepsze.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Literatura

A. Burzyńska, M. P. Markowski; Teorie literatury XX wieku; Kraków 2009. Raport

TNS

OBOP,

opublikowany

na

stronie:

oboparch.tnsglobal.pl/.../TNS_OBOP_Walka_z_kilogramami.doc. Fragment wykładu prof. J. Żyśko, który odbył się 16 listopada 2012r. w Miedzeszynie, w ramach spotkania

uczestników

i

uczestniczek

projektu

„Obywatelski

monitoring

sportu”,

realizowanego przez Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich. http://www.poland.gov.pl/struktura,plci,43.html. http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_Kobiety_w_Polsce.pdf. United Nations Division for the Advancement of Women in „Women 2000 and Beyond: Women, Gender Equality and Sports”, [w:] R. Włoch, M. Szymborska; Zaproszenie do diagnozy. Sport kobiet

w

Polsce;

raport

dostępny

na

stronie:

http://www.ps2012.pl/uploads/media/files/raporty/raport_2012_skwp_5.10.2012.pdf. http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_Kobiety_w_Polsce.pdf. R. Włoch, M. Szymborska; Zaproszenie do diagnozy. Sport kobiet w Polsce; raport dostępny na stronie: http://www.ps2012.pl/uploads/media/files/raporty/raport_2012_skwp_5.10.2012.pdf. http://www.etnoliga.org/. http://www.chrzaszczyki.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=46&Itemid=53 . http://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Zwi%C4%85zek_Pi%C5%82ki_No%C5%BCnej. http://www.chrzaszczyki.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=104:pikarzyce &catid=35:co-sie-dzialo&Itemid=60. S.

Andreis,

Piłkarzyce;

Bez

Dogmatu;

nr

92;

dostępny

w

wersji

http://www.iwkip.org/bezdogmatu/92/.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.

on-

Line:


ABSTRACT Małgorzata Płonczkier “Kick the taboo, or women's football in Polnad”

Just

how

important

is

physical activity,

you

do

not

need

to convince

anyone.

functions integrate sport and education, thus being an important part of social and cultural integration. It is difficult to diagnose a wide women's sport, because of the small number of studies in this area. The available studies show that women are much less physically active than men. This article describes the level of physical activity of women, and above all, their position they occupy in the arena football. It is an attempt to diagnose the impact of stereotypes on perceptions of women practicing this discipline.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Dominika Muszyńska Uniwersytet Wrocławski

Matka, żona czy singielka? Próba analizy filmu „Aria Diva” w reżyserii Agnieszki Smoczyńskiej

Opowiadanie Olgi Tokarczuk „Ariadna na Naksos” ze zbioru „Gra na wielu bębenkach” wydaje się niezwykle trudne do przetransponowania na język filmu. Autorka dokonuje bowiem poetyckiego opisu doznań głównej bohaterki. Udaje jej się ująć w materię słów coś tak ulotnego jak słuchanie i, wręcz cielesne, doznawanie muzyki. Niezwykle wymagającemu zadaniu poddała się zatem młoda, debiutująca reżyserka Agnieszka Smoczyńska w filmie „Aria Diva”. Podobno tekst Tokarczuk polecił jej do adaptacji wykładowca szkoły filmowej w Katowicach Edward Żebrowski. Po pierwszym zetknięciu z opowiadaniem stwierdziła, że jest ono nieprzekładalne na język

obrazu.

Po

pewnym

czasie

wróciła

jednak

do

„Ariadny

na

Naksos”

i wspólnie z Robertem Bolestą napisała scenariusz w oparciu o krótki tekst wrocławskiej pisarki. Scenariusz ten wprowadza jednak pewne przesunięcia w stosunku do fabuły i struktury znaczeniowej pierwowzoru. Smoczyńska wybrała dla siebie jedynie pewien aspekt stworzonej przez Tokarczuk historii. Skupiła się mianowicie na zobrazowaniu stylu życia obu bohaterek oraz ukazaniu ich wzajemnej fascynacji i rodzącego się uczucia. Jak pisze Anna Korzińska pojęcia macierzyństwa i roli matki przepełnione są kulturowymi stereotypami. W Polsce mamy do czynienia z dwoma tendencjami w refleksji nad tymi problemami. Pierwsza wiąże się głównie z doktryną Kościoła katolickiego, druga ze środowiskiem feministycznym. Zdaniem pierwszej z nich - powszechnie aprobowanej -

rodzicielstwo jest

podstawowym obowiązkiem kobiety. Tylko wówczas może czuć się spełniona życiowo. Zwolennicy Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


tej opcji uważają, że macierzyństwo jest powołaniem kobiety i nikt poza nią nie może go wypełnić. Ruchy feministyczne zaś podważają te założenia, sprzeciwiają się przede wszystkim wizerunkowi matki jako męczennicy. Feministki podkreślają , że pełnię swej kobiecości mogą odczuwać również kobiety

bezdzietne255.

Ponadto

efektem

socjalizacji

i

wychowywania

w tradycyjnych polskich wartościach bywa strach przed utratą kobiecości. Obawa przejęcia męskich cech charakteru przyczynia się do rezygnacji kobiet z kariery zawodowej. Korzińska zauważa, iż sytuacja ta związana jest również z tzw. „perswazyjnym paternalizmem”. Oznacza to, że kobieta nie widzi dla siebie innej drogi życiowej niż macierzyństwo. Jednak według feministek nie istnieje coś takiego jak instynkt macierzyński. Jest on po prostu narzucany poprzez proces socjalizacji dziewczynek256. Kulturowa rola rodzicielki niesie ze sobą całą gamę stereotypów i wyobrażeń,

które

musi

ona

spełnić,

by

wpisać

się

bezkolizyjnie

w krajobraz oddanych, ofiarnych Matek-Polek. Wymusza to na kobietach konieczność rezygnacji z rozrywek i pasji, ograniczenie swego czasu wolnego na rzecz zajmowania się dziećmi. Nieprzestrzeganie wyżej opisanych norm wiąże się często z sankcjami społecznymi (na przykład etykietką złej matki). Zatem przypisana kobiecie rola matki pozwala znakomicie kontrolować ją w społeczeństwie. Przez macierzyństwo kultura wymusza pełne dostosowanie się do swoich reguł 257. W ostatnich latach można obserwować stopniowe zmiany w samoświadomości kobiet w Polsce. O tym między innymi opowiada debiut Agnieszki Smoczyńskiej. Jak zatem wygląda macierzyństwo Basi, głównej bohaterki filmu? Jako kobieta wykształcona, która ukończyła dwa fakultety miałaby pewną możliwość powrotu do zawodu i znalezienia satysfakcjonującej pracy. Nie jest więc uzależniona od męża. Tradycyjną rolę matki wychowującej dzieci w domu wybrała w pełni świadomie. Można stwierdzić, że film Smoczyńskiej to głos w dyskusji za odideologizowaniem tej sfery życia kobiet i pozostawienia im wolności wyboru. Basia nie uniknęła jednak uwikłania w drobnomieszczańską, pruderyjną moralność, w której prawdopodobnie wzrastała jako dziecko. Najdobitniej objawia się ona poprzez stosunek kobiety do seksu i własnego ciała. Aktualne w tym miejscu wydają się następujące słowa Kingi

255 A. Korzińska, Uroda, małżeństwo, macierzyństwo, jako komponenty tożsamości płci, w: Gender w kulturze popularnej, pod red. M. Radkiewicz, wyd. Rabid, Kraków 2003, s. 57-58 256 Tamże, s. 58 257 Tamże, s. 60 Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Dunin: „Wobec kobiecości stosuje się szczególnie represyjne zabiegi – i tylko wobec kobiecości. Pozbawiane elementarnych praw do stanowienia o sobie, uwikłane w swoją cielesność jako poddaną bez reszty społecznej kontroli, kobiety muszą odczuwać własną podmiotowość jako napiętnowaną przynależnością do niższej płci”258. Mimo, że Basia jest kobietą nowoczesną, jej mąż nadal tkwi w patriarchalnych schematach myślowych. Gdy w jednej ze scen bohaterka przygląda się w lustrze swemu ciału nie rozumie on, że po prostu chce się sobie podobać. Od razu pyta o romans – szuka logicznego wytłumaczenia zachowania żony. Wedle Marka kobieta nie może podobać się samej sobie – zawsze musi podobać się komuś i wyglądać dla kogoś. Z tego też powodu dochodzi między nimi do inicjowanego przez mężczyznę stosunku seksualnego. Również wyjście Basi ze śpiewaczką na imprezę nie uchodzi uwadze męża, który niczym głos patriarchalnego społeczeństwa karci ją za zachowanie niegodne matki dwojga dzieci. Marek reprezentuje w filmie świat tradycyjnych wartości. Zarabia na utrzymanie, kontroluje żonę i wydaje się zupełnie nie przystawać do nowoczesnej świadomości Basi. Podobnie w opowiadaniu – Tokarczuk pokazuje kontrolę, jaką nad bohaterką sprawują jej dwaj synowie. Nie pozwalają matce zbyt długo poddawać się rozkoszy słuchania głosu sąsiadki: „Zamykała oczy i słuchała, aż budziły ją drobne zdziwione dreptania bosych stóp bliźniaków. Stali obydwaj w drzwiach, zaspani (…). Pewny siebie przytomny wzrok dzieci. Jej strażnicy”259. Zauważamy, że Basia wydaje się nieco zagubiona w swych wyborach. Spotkanie ze śpiewaczką pozwala jej uporządkować pewien chaos, który zapanował w jej życiu. W obu utworach muzyka staje się dla bohaterki pretekstem do odbycia podróży w głąb siebie. Dzięki muzyce Basia izoluje się od świata, wsłuchuje w swoje ciało i własne potrzeby, ma czas, by poszukać siebie. Kolejne

sceny

filmu

pozwalają

potwierdzić

tezę,

że

Basia

wciąż

tkwi

w pruderyjnych, drobnomieszczańskich schematach moralności. W momencie, gdy śpiewaczka zdradza jej, że słyszała jak ta kocha się z mężem, Basia jest wyraźnie zażenowana i zawstydzona. Nie potrafi bowiem otwarcie rozmawiać o seksie, została wychowana w ten sposób, by był to dla niej temat tabu. W tej scenie widzimy kontrast między obiema kobietami - Asia jest wyzwolona seksualnie i nie boi się takich rozmów. Basia natomiast, nie ma świadomości swej cielesności i seksualności, tą sferą jej życia włada mężczyzna. Jak pisała Hélène Cixous: „Głębsza świadomość 258 259

Cyt. za: Maria Janion, Kobiety i duch inności, wyd. Sic!, Warszawa 2006, s. 329 Olga Tokarczuk, Ariadna na Naksos, w: Gra na wielu bębenkach, wyd. Ruta, Wałbrzych 2001, s. 230 Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ciała jako składnika kobiecej tożsamości i pogłębiona świadomość seksualności przekładają się na zwiększone możliwości twórcze” 260. Ta wskazówka może pomóc w zrozumieniu sytuacji obu kobiet. Może właśnie stąd bierze się bierność Basi, niemożność twórczego działania. Stąd też zachwyt nad reprezentującą inną świadomość śpiewaczką. To samo można zaobserwować we fragmencie opowiadania Tokarczuk, kiedy Basia zadaje divie następujące pytanie: „Dlaczego ty śpiewasz, a ja nie? Skąd się bierze twój głos? Dlaczego ja tego nie potrafię, dlaczego jestem martwa, a ty żyjesz?”261. Autorka filmu zmieniła nieco konstrukcję stworzonych przez Tokarczuk postaci. Zależało jej na tym, by główna bohaterka nie była sfrustrowaną, zgaszoną kurą domową, jak przedstawiła ją pisarka. Dążyła do tego, by pokazać widzom kobietę spełnioną życiowo i zawodowo, żeby fascynacja divą operową nie była powodowana jedynie wynikającym z dokonanego wcześniej wyboru kompleksem Basi262. Tak ważna dla pełnego zrozumienia opowiadania relacja między dwoma kobietami również została zmodyfikowana. W prozie Tokarczuk, Basia niejako podporządkowuje swoje życie rytmowi dnia sąsiadki, za wszelką cenę dąży do tego, by ją poznać. Dotknąć kogoś obdarzonego talentem i sławą. Natomiast diva operowa zdaje się nie zauważać niczym nie wyróżniającej się mieszkanki wielkiego blokowiska, traktuje ją z pełną obojętnością. Smoczyńska zupełnie zmieniła obraz tej relacji. W jej filmie obie kobiety coś do siebie przyciąga. Zarówno Basia, jak i diva operowa zaczynają obdarzać się trudnym do zdefiniowania uczuciem. Pierwszym ważnym momentem, kiedy orientują się, że są sobie potrzebne, staje się wspólna wyprawa na łyżwy. Śpiewaczka pocałunkiem dziękuje Basi za wspólnie spędzony czas. Odtąd ich relacja będzie się zacieśniać. Reżyserce bardzo zależało na tym, by płeć nie zdeterminowała odczytań historii fascynacji dwu kobiet. Dlatego postać divy jest niedookreślona w kwestii swojej orientacji. Smoczyńska dążyła do tego, by stworzyć opowieść o zachłyśnięciu się człowiekiem jako takim – jego życiem, pasją, sposobem bycia. Jak sama mówi: „Starałam się, aby nie wyszła z tego historia, w której dwie kobiety odkrywają do siebie jakiś lesbijski pociąg. Chciałam z tej opowieści wydobyć coś, co można by określić ponadpłciowością”263.

260 261 262 263

Zob. H. Cixous, Śmiech Meduzy, „Teksty Drugie” 1993, nr 4-6 O. Tokarczuk, dz. cyt., s. 242 A. Smoczyńska: Jeszcze nie potrafię... Tamże Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


W podobnym tonie wypowiada się w jednym z wywiadów Olga Tokarczuk „Kobieta wciąż jest postrzegana w nierozerwalnym związku z przypisaną jej rolą społeczną; nie istnieje jako człowiek sam w sobie. W potocznej świadomości kobiety nie miewają dylematów moralnych, przemyśleń filozoficznych, są relacyjne. To obiekty, które stanowią jakiś punkt odniesienia dla mężczyzny (…), fascynują, przyciągają, odpychają, ale nie mają własnego bytu”264. Smoczyńska w udany sposób powiązała takie podejście autorki pierwowzoru ze scenariuszem filmu. Widz poznaje obie bohaterki krótkometrażówki przede wszystkim jako autonomiczne osoby, a nie jako matki, żony czy kochanki. Młoda debiutantka interesująco zobrazowała też rodzącą się stopniowo, a uwypukloną w tekście Tokarczuk więź kobiet: „Obie były jakoś zsynchronizowane, ich rytmy nachodziły na siebie tajemniczo” 265. Smoczyńska przekazuje tę informację widzowi w scenie, w której śpiewaczka słysząc, że Basia uprawia seks z mężem – wtóruje jej swoim głosem. Warto w tym momencie wskazać kolejny symboliczny moment opowiadania. Akcentuje on pewną przemianę, jaka nastąpiła w sposobie rozumienia świata przez bohaterkę. W chwili, gdy poznajemy Basię bezpieczeństwo i siłę czerpie jedynie z bliskości męża. Chwilę później natomiast, gdy już lepiej rozumie siebie i własne potrzeby, czerpie podobną radość ze zbliżenia ze śpiewaczką. Jak pisze Tokarczuk: „B. podeszła do niej i położyła głowę na jej piegowatej piersi (…). Poczuła zapach: ciepły, bezpieczny, łagodny zapach kobiecej skóry”266. Potrafi poczuć się pewnie nie tylko przy mężu i dzieciach, ale też dzięki bliskości ważnej dla niej kobiety. Warto też dokładniej zaobserwować kontrast światów, jakie reprezentują obie bohaterki. Pierwszą sceną filmu, która pozwala nam się o tym przekonać jest wizyta śpiewaczki w mieszkaniu Basi. Diva jest wyraźnie onieśmielona rodzinną sielanką, jaką zastała w domu koleżanki. Czuje się nieswojo i szybko żegna się z gospodarzami. Kolejna scena pokazuje, że jej żywioł to praca, spektakle operowe. Asia staje się szczęśliwa, gdy wykonuje swój zawód, jest podziwiana. Obie kobiety reprezentują zupełnie inny typ charakteru. Basia jest spokojna i ułożona, lubi porządek, stabilizację i bezpieczeństwo. Natomiast Asia to kobieta kochająca ruch, zmianę, adrenalinę. U Smoczyńskiej kluczową dla zrozumienia sytuacji życiowej obu kobiet i ich wzajemnej 264 265 266

O. Tokarczuk: Lepiej byłoby... Tejże, dz. cyt, s. 232 Tamże, s. 244 Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


fascynacji jest scena, w której symbolicznie wyznają sobie uczucie. Basia prosi Asię, żeby dla niej zaśpiewała, ta natomiast proponuje jej wspólny wyjazd. W tym momencie obie uświadamiają sobie, że żyją w zupełnie innych, trudnych do pogodzenia światach. Dzięki spotkaniu z Asią, Basia zaczyna bardziej rozumieć siebie i swój życiowy wybór. Dzięki temu też reżyserka filmu może dać widzowi do zrozumienia, że postawy obu kobiet są równie wartościowe i nie należy ich sobie przeciwstawiać. W ten sposób autorka przełamuje stereotypy genderowe i pozwala spojrzeć na problem mężatek i singielek z innej perspektywy. Kwestię tę doskonale opisała amerykańska socjolożka E. Kay Trimberger w książce „Nowa singielka”. Zauważyła, że dominująca w kulturze retoryka

kategorycznie

dzieli

kobiety

na

dwie

grupy:

mężatki

i singielki/rozwódki, traktując je jako rywalki. Takie podejście wprowadza często we frustrację zarówno jedną, jak i drugą stronę. Kobiety, które wybrały rodzinę często mają do siebie pretensje, że nie kontynuowały kariery jak ich koleżanki singielki. Z kolei singielki tęsknią za domowym ogniskiem. Dlatego, żeby tego uniknąć, należy wprowadzać dyskurs kulturowy sankcjonujący oba style życia i zniwelować ustanowiony od dawna podział. Trzeba też zauważyć szkodliwość debat opierających się na deprecjonowaniu którejś ze stron. Ważne by tworzony dialog kulturowy uznawał za wartość zarówno małżeństwo, jak i życie w pojedynkę 267. Smoczyńska podejmuje to wyzwanie. Poprzez swój film próbuje pokazać dwie różne drogi życiowe, ale nie wartościuje żadnej z nich, nie opowiada się po żadnej ze stron. Pytanie zawarte w tytule tego szkicu powinno więc przekształcić się w zdanie oznajmujące. Zarówno bowiem wybór singielki, jak i żony czy matki, jest równie cenny i godny szacunku. Film Smoczyńskiej można określić jako utwór o godzeniu się z sobą i nabywaniu świadomości siebie. Ewa Kraskowska zauważa pewną prawidłowość w konstruowaniu postaci w ramach tzw. powieści kobiecej. Bardzo często bohaterką tego typu książek jest kobieta przechodząca bardzo trudne chwile w życiu - kryzysy psychiczne, porażki. Jednak z czasem udaje jej się odnaleźć samą siebie. Co więcej możliwy jest tu nawet rodzinny happy end, pod warunkiem, że wcześniej bohaterka pogodzi się ze sobą, zaakceptuje i zrozumie własną tożsamość 268. Proces ten obserwujemy także w opowiadaniu Tokarczuk i krótkim metrażu Smoczyńskiej. Jego zwieńczeniem 267 E. Kay Trimberger, Nowa singielka, wyd. W.A.B., Warszawa 2008, s. 286 268 Ewa Kraskowska, Kilka uwag na temat powieści kobiecej, w: Ciało i tekst. Feminizm w literaturoznawstwie – antologia szkiców, wyd. IBL, Warszawa 2009, s. 248 Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


w obrazie młodej reżyserki jest ostatnia scena filmu. Początkowo obserwujemy Basię samotnie brnącą przez lodowisko. Po chwili jednak dołącza do niej mąż z dziećmi. Kobieta wydaje się całkowicie nimi zaabsorbowana. Spotkanie ze światem divy operowej uświadomiło jej własne potrzeby i specyfikę charakteru. Basia preferuje bezpieczeństwo i stabilizację. Rodzina okazuje się osobistym

i

trafnym

wyborem

bohaterki,

niewynikającym

z

presji

społecznej,

ale

z przemyślanej decyzji. Świetnie opisuje to filmowy dialog między kobietami:

- Asia: A jak z tym siedzeniem w domu? - Basia: Miałam wybór. Zamiast doktoratu: piorę, sprzątam, gotuję, rodzę. - Asia: Jakie masz studia? - Basia: Germanistykę i stosunki międzynarodowe (…), ale ja się spełniam w domu.

Można też stwierdzić, że Agnieszka Smoczyńska poprzez swój debiutancki film promuje świadome macierzyństwo. Pokazuje, że jeśli decyzja kobiety odnośnie posiadania dzieci zostanie podyktowana jej osobistymi potrzebami, będzie z niej zupełnie zadowolona. Problemem kobiet ulegających pod względem małżeństwa i macierzyństwa presji społecznej, szczególnie w młodym wieku, jest brak możliwości wyboru innej drogi życiowej. W takich wypadkach instytucja małżeństwa staje się doskonałą formą kontroli kobiet. Dlatego warto promować wśród Polek alternatywne świadome postawy. Jak trafnie zauważa Małgorzata Radkiewicz, obecność kategorii gender w polskim kinie popularnym ograniczała się niegdyś głównie do funkcji humorystycznej. Fabuły budowane na bazie męskich i kobiecych przebieranek służyły jednak raczej potwierdzeniu stereotypów płciowych (Poszukiwany, poszukiwana czy Mąż swojej żony w reżyserii Stanisława Barei lub Przygoda na Mariensztacie Leonarda Buczkowskiego)269. Schematom męskich i kobiecych wizerunków ulegały też polskie filmy lat 90. Sukcesy takich obrazów jak Psy czy Kroll Władysława Pasikowskiego pokazują, że powielanie obecnych w społeczeństwie stereotypów może przyczynić się do kasowego sukcesu filmu. Nawet dziś polskie realizacje rzadko odwołują się do kategorii gender. Na szczęście widoczne jest stopniowe przełamywanie tej konwencji. Wskazuje na to choćby debiutanckie dzieło 269 Małgorzata Radkiewicz, Gender w polskim kinie popularnym, w: Gender w humanistyce, pod red. Małgorzaty Radkiewicz, wyd. Rabid, Kraków 2001, s. 52 Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Agnieszki Smoczyńskiej dyskutujące z utrwalonym w polskim społeczeństwie obrazem kobiety – matki, która nie widząc dla siebie alternatyw, poddaje się jednej, wyznaczonej przez tradycję, roli społecznej.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Literatura

Aria Diva [film], reż. A. Smoczyńska, Polska 2007 Ciało i tekst. Feminizm w literaturoznawstwie – antologia szkiców, wyd. IBL, Warszawa 2009 Gender w humanistyce, pod red. M. Radkiewicz, wyd. Rabid, Kraków 2001 Gender w kulturze popularnej, pod red. M. Radkiewicz, wyd. Rabid, Kraków 2003 H. Cixous, Śmiech Meduzy, „Teksty Drugie” 1993, nr 4-6 I. Iwasiów, Gender dla średnio zaawansowanych, wyd. W.A.B., Warszawa 2008 M. Janion, Kobiety i duch inności, wyd. Sic!, Warszawa 2006 E. Kraskowska: O odzyskanej radości czytania, w: „Studencki Kwartalnik Krytycznoliteracki” [online]

2008,

nr

3,

[dostęp:

28

marca

2009],

dostępny

w

Internecie:

http://www.pogranicza.pl/-o-odzyskanej-radosci-czytania-,134.html K. Majbroda, Interpretacje feministyczne – literatura jako przestrzeń spotkań, [online], [dostęp: 28 marca

2009],

dostępny

w

Internecie:

http://free.art.pl/artmix/archiw_9/9_05_literatura.html A. Smoczyńska: Jeszcze nie potrafię pisać o mężczyznach, [online], [dostęp: 14 grudnia 2009], dostępny

w

Internecie:

http://gpunkt.pl/content/_jeszcze_chyba_nie_potrafie_pisac_o_mezczyznach_rozmowa_z_agniesz ka_smoczynska O. Tokarczuk, Gra na wielu bębenkach, wyd. Ruta, Wałbrzych 2001 O. Tokarczuk: Lepiej byłoby urodzić się mężczyzną, [online], [dostęp: 14 grudnia 2009], dostępny w Internecie: http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,37105,wiadomosc.html E. Kay Trimberger, Nowa singielka, wyd. W.A.B., Warszawa 2008

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ABSTRACT Dominika Muszyńska

Author of this text speculates about difficult situation of women, who are involved in stereotypes of mother and single. These considerations were inspired by Agnieszka Smoczyńska's film „Aria Diva”, based on a story „Ariadna na Naksos” by Olga Tokarczuk. Author tries to answer following questions: why are women unable to oppose against imposed social roles? Why can't they make decisions consistent with their needs? Characters described by Smoczyńska and Tokarczuk are also a base of a reflection about gender in polish popular culture.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ELŻBIETA OKROY EWA OKROY ANNA URBAŃCZYK

Badanie potrzeb osób transpłciowych /trangenderowych/ trzeciopłciowych związanych z językiem używanym podczas warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych.

Raport z badania

Raport prezentuje wyniki badania przeprowadzonego w okresie wrzesień-październik 2012 roku. Za jego pomocą próbowano ustalić, jakiego języka używać, prowadząc warsztaty i inne wydarzenia edukacyjne (seminaria, szkolenia, wykłady...), aby zachować wrażliwość wobec transpłciowych/trangenderowych/trzeciopłciowych osób uczestniczących oraz aby stosowany podczas warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych język odpowiadał potrzebom wszystkich grup społecznych. Współautorka badania, Anna Urbańczyk, w swojej kilkuletniej praktyce, prowadząc zajęcia z osobami ze społeczności LGBTQI (lesbijkami, gejami, osobami biseksualnymi, transpłciowymi, queer – nie chcącymi się identyfikować, interseksualnymi) oraz działaczami, działaczkami na rzecz tego środowiska, otrzymywała informację zwrotną. Stosowanie form językowych odpowiadających sposobowi, w jaki odbierała dane osoby, może stanowić trudność dla osób transpłciowych/ transgenderowych przedstawicieli, przedstawicielek trzeciej płci/nieidentyfikujących się z płcią. Skłoniło ją to do podjęcia niniejszego tematu. Choć raport jest osadzony w kontekście praktyki trenerskiej, mamy nadzieję, że znajdzie także zastosowanie w organizacjach i instytucjach, które chcą być transinkluzywne, czyli otwarte na osoby transpłciowe. Raport może być szczególnie przydatny w kontekście organizacji konferencji i szkoleń oraz Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


innych wydarzeń o charakterze edukacyjnym, które prowadzone są w organizacjach, instytucjach. Zachęcamy też do zastosowanie wniosków i rekomendacji w codziennej polityce instytucji, organizacji. Przede wszystkim w komunikacji oraz zarządzaniu informacją i języku.

Społeczność osób transpłciowych/trangenderowych/trzeciopłciowych Mówiąc o osobach transpłciowych/trangenderowych/trzeciopłciowych najczęściej podkreśla się fakt, że niezwykle trudno oszacować realną liczbę tych osób. Z jednej strony nie są prowadzone systematyczne badania, statystyki, spisy. Znacząco może na to wpływać zjawisko transfobii i dyskryminacji oraz niechęć do ujawniania się, która znalazła oddźwięk też w niniejszym badaniu. Z drugiej strony osoby transpłciowe są różnorako definiowane. W jednym kraju do statystyk mogą trafić osoby po medycznej zmianie/korekcie płci, w innym – po prawnej. Tymczasem z różnych przyczyn, m. in. zgodnie z teorią queer270 Judith Butler, jest wiele osób, które nie odnajdują się w binarnym systemie płci. Szacuje się, że 0,001%-0,002% światowej populacji stanowią osoby transpłciowe271. Dominują osoby M/K272, których jest trzy razy więcej niż osób K/M. Jedynie w krajach Europy Środkowo-Wschodniej obserwuje się przewagę liczby osób K/M (4-7 razy więcej) nad liczbą osób M/K. Najczęściej ta różnica jest tłumaczona. uwarunkowaniami wynikającymi z płci kulturowej i dyskryminacji kobiet w naszej części świata. Natomiast jedna osoba na 20 tysięcy urodzeń jest interseksualna273. Procedury zmiany/korekty płci274

270 Judith Butler Uwikłani w płeć, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2008. 271 Małgorzata Urban „Transseksualizm czy urojenia zmiany płci? Uniknąć błędnej diagnozy” Psychiatria Polska, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne, Kraków, 2009, tom XLIII, numer 6, s. 719-728. 272 Zob. Słowniczek pojęć związanych z transpłciowością: skrót M/K oznacza transkobietę, czyli osobę transseksualną (lub transpłciową w ogóle), która urodziła się z biologicznie męskim ciałem i przyjmuje kobiecą tożsamość, często (choć nie zawsze) podejmująca kroki w kierunku skorygowania swojego ciała i/lub tożsamości prawnej w kierunku kobiecym; skrót K/M oznacza transmężczyznę, czyli osobę transseksualną (lub także transpłciowa w ogóle), która urodziła się z biologicznie kobiecym ciałem i przyjmuje męską tożsamość, często (choć nie zawsze) podejmująca kroki w kierunku skorygowania swojego ciała i/lub tożsamości prawnej w kierunku męskim. 273 http://kuba-and.republika.pl/wprost968.htm, dostęp 22.11.2012. 274 Opracowane na podstawie Sytuacja społeczna osób LGBT w Polsce Raport za lata 2010 i 2011, Kampania Przeciw Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


W Polsce, aby dopasować wygląd swojego ciała i dane w dokumentach do własnej tożsamości płciowej, osoby transpłciowe muszą podać się procedurze diagnostycznej dokonanej przez psychologa, psycholożkę seksuologa i lekarza, lekarkę seksuologa. W naszym kraju jest tylko kilkunastu lekarzy, lekarek pracujących w tym zakresie. Dojazdy do nich są często długie, uciążliwe i kosztowne. Podobnie jak same wizyty, które nie są refundowane przez NFZ. Okres diagnozy, który jest szeregiem testów i badań (zarówno ciała jak i psychiki) trwa od trzech miesięcy do dwóch lat. Następnym krokiem, który w Polsce jest rekomendowany to tzw. test realnego życia. W jego czasie osoba żyje w roli zgodnej z psychicznym poczuciem płci. Okres ten w teorii ma pozwolić na konfrontację życia w roli płciowej, z jaką dana osoba się utożsamia oraz poznać reakcje otoczenia. W polskiej rzeczywistości ta konfrontacja może być bardzo bolesna. W tym czasie osoba transpłciowa musi posługiwać się „starymi” dokumentami i danymi osobowymi. Z relacji osób transpłciowych wynika, że powoduje to wiele niezręcznych sytuacji i w dużym stopniu utrudnia sytuację zawodową. Bardzo często w tym okresie pogarsza się ich stan psychiczny. Zalecana długość tego okresu to dwa lata. Według respondentów i respondentek najnowszego badania Kampanii Przeciw Homofobii, Lambdy Warszawa i Trans-Fuzji to przynajmniej kilka miesięcy, a czasem nawet dwa lata. Po diagnozie stwierdzającej transseksualność lekarz, lekarka seksuolog decyduje o rozpoczęciu kuracji hormonalnej. Potrzebna jest ona do rozpoczęcia procedur sądowych i uwiarygodnienia decyzji w oczach biegłych, które może prowadzić do prawnej korekty/zmiany płci. Część integracji medycznych mających na celu fizyczną zmianę/korektę płci może być wykonana bez prawnej korekty. W przypadku tranzycji/przejścia z płci żeńskiej na męską wręcz „dobrze widziane” przez sąd jest poddanie się masketomii (usunięcia gruczołów piersiowych), która jest zabiegiem zarówno inwazyjnym jak i kosztownym. To ostatnie, jest szczególnie ważne w kontekście faktu, że osobom transpłciowym w Polsce trudno jest znaleźć i utrzymać pracę. Często nie stać ich na wymagane zabiegi medyczne i jest to ekonomicznym transgender gatekeepingiem (jęz. angielskiego – strażnik bramy). Jednocześnie polski kodeks karny (artykuł 156) nie pozwala lekarzom, lekarkom dokonywać ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, pozbawienia (…) zdolności płodzenia, co sprawia, że część personelu medycznego obawia się wykonywać takie zabiegi. Proces Homofobii, Lambda Warszawa, Fundacja Trans-Fuzja, Warszawa 2012. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


przyjmowania hormonów i interwencje chirurgiczne wykluczają też osoby, które nie zgadzają się z binarnym podziałem płci, lub też nie chcą podjąć pewnych procedur, które są dużą interwencja medyczną. Korekta prawna odbywa się w trybie sądowym. Osoby transpłciowe składają do Okręgowych Sądów Cywilnych pozwy w trybie art. 189 k.p.c. „o ustalenie” płci prawnej. Ponieważ kodeks cywilny stanowi, że w tych sprawach musi istnieć zarówno instytucja pozywającego jak i pozwanego, osoby transpłciowe zmuszone są pozwać własnych rodziców, opiekunów prawnych. W przypadku braku rodziców lub niemożności ustalenia ich pobytu, reprezentują ich wyznaczeni kuratorzy. Pozwanie rodziców jeszcze bardziej utrudnia relacje rodzinne osób transpłciowych. Ponadto w ramach takiej procedury, zarówno osoby transpłciowe, jak i ich rodzice, doznają ekspozycji społecznej. Sąd publicznie zadaje pytanie o zmiany cielesne, nierzadko o tożsamość psychoseksualną i inne intymne aspekty. W przypadkach, wcale nie hipotetycznych, gdy rodzicie nie popierając „decyzji” dzieci, nie chcą zgodzić się na prawną korektę/zmianę płci. W związku z tym procedura komplikuje się,

przeciągając decyzję sądu nawet o kilka lat.

Operacje na

zewnętrznych i wewnętrznych narządach płciowych są możliwe (z prawnego punktu widzenia) dopiero po wyroku sądu. To wszystko sprawia, że proces korekty płci prawnej w Polsce należy do najbardziej skomplikowanych w Europie.

Informacje o badaniu Badanie zostało przeprowadzone pomiędzy sierpniem a wrześniem 2012 r. w formie internetowej ankiety promowanej w środowisku osób transpłciowych/transgenderowych/ przedstawicieli, przedstawicielek trzeciej płci/nieidentyfikujących się z płcią. Przedmiotem badania było używanie języka wrażliwego genderowo podczas warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych oraz zakres potrzeb osób transpłciowych/transgenderowych/trzeciopłciowych. Na potrzeby badania język wrażliwy genderowo był rozumiany jako posiadający dwie końcówki odmian. Termin „transpłciowość” w całym procesie badawczym był konsekwentnie używany w zdefiniowanym we wstępie do badania, szerokim rozumieniu obejmującym wszystkie osoby płciowo nienormatywne, transwestytyczne, transgenderowe, transpłciowe, transseksualne, crossdressingowe. Na końcu Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


niniejszego raportu został załączony słowniczek definiujący poszczególne identyfikacje płciowe opracowany przez Wiktora Dynarskiego i Annę M. Kłonkowską. Badaniem zostały objęte sytuacje warsztatowe i edukacyjne jako sytuacje wykraczające poza codzienne doświadczenie ze względu na metodykę prowadzenia zajęć.

Cele badania: Głównym celem badania było zebranie rekomendacji osób transpłciowych dotyczących języka używanego podczas warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych. Temu praktycznemu wymiarowi badania podporządkowane były trzy cele poznawcze: 

zbadanie sposobu postrzegania języka wrażliwego genderowo przez osoby transpłciowe,

zbadanie potrzeb językowych społeczności transpłciowej,

sprawdzenie, czy sytuacje warsztatowe i stosowany podczas nich język mogą stwarzać możliwości emancypacyjne i empowermentowe

Metoda i proces zbierania danych

Narzędzie badawcze W celu realizacji badania przygotowano kwestionariusz pytań. Ankietę poprzedzał wstęp z wyjaśnieniem celu i przedmiotu badań, zapewnieniem o anonimowości respondentów, respondentek oraz kontaktem do badaczki. Ankieta składała się z 10 pytań jednokrotnego wyboru: dwóch zamkniętych, jednego z możliwością wprowadzenia własnej odpowiedzi w polu „inne”, sześciu z otwartymi komentarzami do zaproponowanych odpowiedzi oraz jednym rankingiem. Dwa pierwsze pytania były pytaniami rekrutacyjnymi275. Kolejne obejmowały następujące zagadnienia:

275 Pytania: 1. Czy jest lub był/była Pan/Pani transpłciowy/transpłciowa?, 2. Czy brał/brała Pan/Pani udział lub zamierza wziąć udział w warsztatach lub innych sytuacjach edukacyjnych prowadzonych w języku polskim?; do badania zakwalifikowały się osoby, które zarówno są transpłciowe i brały lub zamierzają wziąć udział w warsztatach lub innych sytuacjach edukacyjnych prowadzonych w języku polskim.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


opis języka używanego podczas warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych w kontekście: używania przez osobę prowadzącą zajęcia form męskich lub żeńskich do osób, które identyfikowała z daną płcią, zgodności form rodzajowych, używanych przez osobę prowadzącą zajęcia, z tożsamością płciową poszczególnych uczestników, uczestniczek zajęć oraz ich preferencjami w tym zakresie, możliwości wyrażenia przez poszczególne osoby, w jaki sposób chciałyby, aby się do nich zwracano, skłonności osób transpłciowych do ujawniania swojej tożsamości płciowej podczas sytuacji edukacyjnych, preferowane sposoby badania potrzeb językowych osób transpłciowych podczas sytuacji edukacyjnych.

Kwestionariusz umożliwiał jednemu respondentowi, respondentce opis maksymalnie trzech sytuacji edukacyjnych. Badanie zawierało metryczkę z 8 pytaniami. Zbierała ona dane demograficzne. Ze względu na specyfikę badanej grupy w metryczce standardowe pytanie o płeć zostało rozbite na pytania o własną tożsamość płciową, ujawnianie transpłciowości oraz płeć przypisaną przy urodzeniu. Tylko odpowiedzi na cztery poniżej zaprezentowane pytania metryczkowe okazały się istotne dla „Badania potrzeb osób transpłciowych/trangenderowych/trzeciopłciowych związanych z językiem używanym podczas warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych”. W badaniu nie zostały uwzględnione zebrane dane dotyczące wykształcenia, sytuacji zawodowej oraz miejsca zamieszkania, gdyż ze względu na niedużą grupę badawczą nie ujawniły się żadne zależności. Pytania następowały kolejno po sobie, jednak respondenci, respondentki mieli możliwość powrotu do wcześniejszych odpowiedzi i naniesienia zmian oraz powrotu do napoczętej, ale nie ukończonej ankiety. Ankieta była konsultowana pod kątem zagadnień: transpłciowości, specyfiki form edukacji dorosłych (warsztatów), języka oraz metodologii prowadzenia badań społecznych. Zebrane dane przedstawiane są oddzielnie w formie analizy jakościowej i ilościowej. Badanie to przeprowadzone

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


zostało w Polsce po raz pierwszy.

Dobór grupy badawczej Badanie obejmowało osoby transpłciowe/transgenderowe/przedstawicieli, przedstawicielki trzeciej płci/nieidentyfikujące się z płcią w wieku od 16 roku życia, grupę polskojęzyczną bez ograniczeń przestrzennych. Do badania nie zakwalifikowały się żadne osoby powyżej 60 roku życia. Badanie promowano za pomocą stron, czatów, grup dyskusyjnych społeczności osób transpłciowych. O pomoc w promocji poproszono Trans-fuzję, polską organizację osób transpłciowych (która również wcześniej uczestniczyła w konsultacjach ankiety) oraz organizacje LGBT - zarówno ogólnopolskie jak i lokalne. Ze względu na uwzględnienie możliwości korzystania przez różne osoby transpłciowe z tego samego komputera program nie rejestrował adresu IP komputera, a wypełnione formularze były sprawdzane pod kątem niepokrywania się danych. W związku z tym badanie było obciążone ryzykiem niereprezentatywności grupy, wynikającym z dostępu oraz zakresu korzystania z Internetu przez różne grupy społeczne 276. Jednak wybrany sposób dotarcia do respondentów, respondentek oraz realizacji ankiety wydaje się uzasadniony. Należy bowiem wziąć pod uwagę środowiskowy charakter badania skierowanego do osób transpłciowych, które uczestniczyły lub chcą uczestniczyć w warsztatach. Internet stanowi (co potwierdzają również komentarze uzyskane w badaniu) istotny kanał komunikacji środowisk 276 Ostatnie badania CBOS-u na temat korzystania z Internetu przez Polaków, Polki pokazują, że przynajmniej raz w tygodniu korzysta z Internetu 56% osób, a jeśli chodzi o uczniów, uczennice i studentki, studentów ten odsetek wynosi aż 99%. Prawie równie często z Internetu korzystają osoby z wykształceniem wyższym (93%), wysoko plasują się także osoby z wykształceniem średnim – 71% przynajmniej raz w tygodniu używa Internetu. Miejsce zamieszkania też różnicuje korzystanie z Internetu, choć już nie w takim stopniu - miasta bez względu na liczbę mieszkańców mają bardzo podobny odsetek korzystających z sieci na poziomie pomiędzy 59% a 66%. Na wsiach z internetu przynajmniej raz w tygodniu korzysta 45% osób. Specyfika dostępu do Internetu sprawia więc, że w takiej próbie spodziewać się można nadreprezentacji przede wszystkim osób młodych oraz z wykształceniem wyższym i średnim i niedostatecznej reprezentacji mieszkańców wsi. (Korzystanie z Internetu, Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej, Warszawa, sierpień 2011, [za] Sytuacja społeczna osób LGBT w Polsce Raport za lata 2010 i 2011, Kampania Przeciw Homofobii, Lambda Warszawa, Fundacja Trans-Fuzja, Warszawa 2012, s. 15.). Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


transpłciowych. Uzyskano

ogółem

307

wypełnionych

formularzy

(w

pełni

zakończonych:

217,

niekompletnych: 90). Trzy spośród ankiet w pełni zakończonych nie zostały uwzględnione w zestawieniu, gdyż dwie zawierały opinie transfobiczne, zaś w trzeciej znalazła się informacja, że podane dane i wyrażone opinie celowo nie są zgodne z prawdą. W zestawieniu uwzględniono również 11 ankiet prawie ukończonych 277, gdyż zawierały one dane dotyczące warsztatów i nie pokrywały się z innymi wypełnionymi ankietami. Pytanie 1 i 2 były pytaniami rekrutacyjnymi. Do badania zostały zakwalifikowane osoby, które są lub były (tak rozumieją się czasem osoby, które przeszły procedurę zmiany/korekty płci) transpłciowe oraz nie identyfikujące się z binarnym podziałem płciowym i jednocześnie brały lub zamierzają wziąć udział w warsztatach lub innych sytuacjach edukacyjnych prowadzonych w języku polskim. Takich osób było 95, w tym 30 osób, które brały udział w warsztatach lub innych sytuacjach edukacyjnych i 65, które zadeklarowały chęć uczestnictwa w przyszłości. Ze względu na brak wcześniejszych badań w tym zakresie (udział osób transpłciowych w sytuacjach

edukacyjnych)

oraz

brak

ogólnej

charakterystyki

socjodemograficznej

osób

transpłciowych w Polsce, a także stosunkowo mały odsetek przedstawicieli, przedstawicielek badanej grupy w ogólnej populacji, nie było możliwe dobranie reprezentatywnej grupy badanych. Warto podkreślić, że, co jest widoczne zwłaszcza w objętej badaniem grupie społecznej, tożsamość płciowa ma charakter procesualny i zmienny. Dodatkowo ze względu na małą i zróżnicowaną próbę badawczą (N=95) nie zostało przeprowadzone wnioskowanie statystyczne. Nie zawsze możliwe było wyciągnięcie uogólnionych wniosków na temat korelacji lub zależności między określonymi czynnikami, szczególnie w odniesieniu do zagadnień dotyczących jedynie niewielkiego procenta badanych osób. Tak mała próba wiąże się również z ograniczeniami interpretacyjnymi, których autorki badania są świadome. Dlatego przy zestawieniu i analizie danych, zostały przedstawione liczby 277 W ankietach tych nie wszyscy respondenci udzielili odpowiedzi na wszystkie pytania metryczkowe. Stąd też przy pytaniach metryczkowych podstawa procentowa N ulega zmianie w zależności od ilości osób, które udzieliły odpowiedzi. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


osób wskazujących daną odpowiedź (zaś przy pytaniach umożliwiających wielokrotną odpowiedź liczby wskazań danej odpowiedzi) i dane procentowe. Należy pamiętać, że dane te odnoszą się wyłącznie do badanej grupy, a nie ogółu populacji278.

Prezentacja wyników badania

Pyt. 1. Czy jest lub był/była Pan/Pani transpłciowy/transpłciowa? Na pytanie „Czy jest lub był/była Pan/Pani transpłciowy/transpłciowa?” 82%279 respondentów, respondentek odpowiedziało, że aktualnie jest, 5% było w przeszłości, co należy rozumieć jako korektę/zmianę płci (w Polsce mówi się o korekcie płci, w niektórych krajach - szczególnie wśród aktywistów, aktywistek trans - o zmianie), 12% wybrało odpowiedź „inne”. Wśród 12 osób, które udzieliły odpowiedzi „inne” 10 rozwinęło odpowiedź - są one przedstawione w poniższej tabeli. Jak można zauważyć, jest to nie tylko zróżnicowana grupa społeczna, ale często są to osoby o tożsamościach złożonych. Potwierdzają to również odpowiedzi na drugie pytanie metryczkowe – o tożsamość płciową. Spora część respondentów, respondentek wskazała dwa lub więcej określeń, z którymi się utożsamia. Wskazuje to na ograniczenia samego języka. Wychodząc poza binarny podział płciowy, nie jest w stanie jednoznacznie ująć tożsamości Dlatego też proponujemy w badaniach w pytaniach dotyczących płci stwarzać możliwość wpisania tożsamości płciowych innych niż kobieta, mężczyzna.

278 Por. A. Kłonkowska, K. Kyszk, Sytuacja społeczna osób transpłciowych. Analiza danych z badania ankietowego, [w] Sytuacja społeczna osób LGBT w Polsce Raport za lata 2010 i 2011, Kampania Przeciw Homofobii, Lambda Warszawa, Fundacja Trans-Fuzja, Warszawa 2012, s. 155. 279 Wszystkie uzyskane w badaniu dane procentowe zostały w niniejszym opracowaniu zaokrąglone do najbliższej liczby całkowitej. Stąd na przykład 5% z 95 wynosi 5. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Wykres 1. Rozkład próby badawczej pod względem transpłciowości. N=95

5%

13%

Tak, jestem Tak, byłam/byłem Inne

82%

Statystyki dla pyt. 1. Czy jest lub był/była Pan/Pani transpłciowy/transpłciowa? N=95280 Odpowiedź

Liczba

Procent

Tak, jestem

78

82%

Tak, byłam/byłem

5

5%

Inne

12

13%

Uzyskane rozwinięcia do odpowiedzi „inne”: - nie określam się - androgenna - transgender, queer - androgeniczny (bezpłciowy) - crossdresser - queer - jestem osobą transgenderową uprawiającą również crossdressing - utożsamiam się bardziej z płcią biologiczną - kobieta, ale miewam też skłonności transwestyczne - jestem kobietą z peniskiem i transwestytką - genderqueer

280 Symbol N – podstawa procentowa; używany przy tytułach tabel i wykresach oznacza całościową liczbę wskazań, np. w tym przypadku N=95 oznacza, że na dane pytanie odpowiedziało 95 respondentów, respondentek. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Pyt. 2. Czy brał/brała Pan/Pani udział lub zamierza wziąć udział w warsztatach lub innych sytuacjach edukacyjnych prowadzonych w języku polskim? Drugie pytanie rekrutacyjne – o udział w warsztatach, wskazuje, że tylko 1/3 grupy badanej już wcześniej brała udział w warsztatach lub innych sytuacjach edukacyjnych prowadzonych w języku polskim. Aż 60 % zamierza wziąć udział w warsztatach. Wykres 2. Uczestnictwo osób transpłciowych w warsztatach i innych sytuacjach edukacyjnych.N=95

32% Tak, brałam/brałem Nie, ale zamierzam wziąć udział

68%

Statystyki dla pyt. 2. Czy brał/brała Pan/Pani udział lub zamierza wziąć udział w warsztatach lub innych sytuacjach edukacyjnych prowadzonych w języku polskim? N=95 Odpowiedź

Liczba

Procent

Tak, brałam/brałem

30

32%

Nie, ale zamierzam wziąć udział

65

68%

Pyt. 3. W ilu warsztatach brała/brał Pani/Pan udział? Kolejne pytania 3-6 odnosiły się wyłącznie do 30 osób, które brały udział w warsztatach. Pytanie o liczbę przebytych warsztatów było pytaniem pomocniczym i służyło wyłonieniu ilości zdarzeń opisywanych w kolejnych pytaniach. Warto jednak zauważyć, że 64% respondentów, respondentek brało udział w warsztatach więcej niż jeden raz.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Wykres 3. Zakres uczestnictwa respondentów w warsztatach. N=30

36%

27%

1 raz 2 razy 3 razy 4 razy 5 razy i więcej

7% 10% 20%

Statystyki dla pyt. 3. W ilu warsztatach brała/brał Pani/Pan udział? N=30 Odpowiedź

Liczba Procent

1

11

36%

2

3

10%

3

6

20%

4

2

7%

5 i więcej

8

27%

Pyt. 4. Czy osoba prowadzącą zajęcia zwracała się w formie męskiej lub żeńskiej do osób, które identyfikowała z daną płcią? W odpowiedzi na pyt. 4 dotyczące stosowania języka genderowo wrażliwego podczas sytuacji edukacyjnych 30 uczestników, uczestniczek warsztatów opisało w sumie 43 wydarzenia edukacyjne. W tym w blisko połowie przypadków (44%) uzyskana została odpowiedź twierdząca – osoba prowadząca zajęcia różnicowała formy rodzajowe ze względu na uznaną przez nią identyfikację płciową. 12% zajęć opierało się na jednej formie rodzajowej, a 7% sytuacji osoby badane opisały jako takie, w których w ogóle nie były stosowane formy rodzajowe. W 16% sytuacji respondenci, respondentki nie pamiętają, jakie formy językowe były stosowane podczas zajęć. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Dwie osoby odmówiły opisu sytuacji, z czego jedna uzasadnia, że inną formą edukacji były wykłady, więc trudno mówić o zwracaniu się do kogoś bezpośrednio. W przypadku odpowiedzi „Nie, [osoba prowadząca zajęcia] używała tylko formy jednej płci” można zauważyć tendencje do identyfikacji zgodnej z płcią przypisaną przy urodzeniu. Tylko w jednym przypadku została uwzględniona płeć przeciwna do przypisanej przy urodzeniu. Na uwagę zasługuje wyróżnienie przez respondenta, respondentkę stosowania przez osobę prowadzącą formy podwójnej: Osoba prowadząca używała dwóch form rodzajowych jednocześnie do jednej osoby bez względu na jej prezentowaną płeć biologiczną np. Czy zrobiłeś/zrobiłaś, doświadczyłeś...?

Wykres 4. Używanie języka genderowo wrażliwego podczas warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych.N=43 5% 44% 16%

Osoba prowadząca używała różnych form rodzajowych zależnie od płci Osoba prowadząca czasem używała różnych form rodzajowych zależnie od płci, a czasem nie Osoba prowadząca używała tylko formy jednej płci Osoba prowadząca nie używała w ogóle form rodzajowych Nie pamiętam

7% 12%

16%

Odmowa odpowiedzi

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Statystyki dla pyt. 4. Czy osoba prowadzącą zajęcia zwracała się w formie męskiej lub żeńskiej do osób, które identyfikowała z daną płcią? N=43 Odpowiedź

Liczba

Procent

Tak

19

44%

Czasem tak, czasem nie

7

16% 281

Uzyskany komentarz : - Osoba prowadząca używała dwóch form rodzajowych jednocześnie do jednej osoby bez względu na jej prezentowaną płeć biologiczną np. „Czy zrobiłeś/zrobiłaś, doświadczyłeś/doświadczyłaś...? Nie, używała tylko formy jednej 5 płci

12%

Uzyskane komentarze: - Używała form niemęskoosobowych, ponieważ poza mną w sali znajdowały się wyłącznie kobiety i albo mnie nie widziała, albo zaklasyfikowała jako kolejną kobietę. - Używała formy męskiej.

Nie, nie używała w ogóle form 3

7%

rodzajowych Nie pamiętam

Odmowa odpowiedzi

7

16%

2

5%

Uzyskany komentarz: - Były to wykłady, więc trudno mówić o zwracaniu się do kogoś bezpośrednio. do kogoś bezpośrednio. do kogoś bezpośrednio. do kogoś bezpośrednio.

281

Przytoczone w opracowaniu komentarze zostały oczyszczone z danych wrażliwych. Żadne komentarze i

wypowiedzi otwarte respondentów, respondentek nie zostały poddane kategoryzacji z obawy przed ingerencją i naruszeniem intencji w nich zawartych. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Pytanie 5. Czy używany podczas zajęć język odpowiadał Pana/Pani własnej identyfikacji płciowej? 30 osób, które brały udział w warsztatach lub innych sytuacjach edukacyjnych prowadzonych w języku polskim, opisało w sumie 59 sytuacji edukacyjnych. Kilka osób wstrzymało się od opisu wydarzeń edukacyjnych, co jedna z nich skomentowała Nikt mnie o to nie pytał, a tego nie widać. 52% opisanych sytuacji stanowi pozytywne doświadczenia, w których używany podczas zajęć język odpowiadał tożsamości płciowej uczestnika, uczestniczki zajęć. Przeciwna sytuacja miała miejsce w 31 % opisanych przypadków. W 17% zdarzeń edukacyjnych język czasem odpowiadał tożsamości płciowej uczestnika zajęć, a czasem nie. Biorąc pod uwagę zestawienie danych z pyt. 5. i M2. na wykresie 5a (Wykres 5a. Zestawienie: identyfikacja płciowa a adekwatność używanych form rodzajowych) można zauważyć w przypadku jakiej tożsamości płciowej, najwięcej osób uznało, że używany podczas zajęć język odpowiadał ich identyfikacji. Do grupy tej możemy zaliczyć osoby nie chcące się identyfikować (12 wskazań), osoby transseksualne (10 wskazań) i osoby transwestyczne (8 wskazań). Równocześnie wyłoniła się grupa osób, której w największym stopniu dotyczy niedostosowanie języka do ich tożsamości. Należą do nich: osoby queer (11 wskazań), osoby transgenderowe (6 wskazań) i osoby transseksualne (5 wskazań). Tym samym można powiedzieć, że są one najbardziej narażone na dyskryminację na poziomie językowym. Wykres 5. Procentowe zestawienie odpowiedzi na pytanie: Czy używany podczas zajęć język odpowiadał Pana/Pani własnej identyfikacji płciowej? N=59

31%

52%

Tak W zależności od sytuacji Nie

17%

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Wykres 5a. Zestawienie: identyfikacja płciowa a adekwatność używanych form rodzajowych.

Osoba transpłciowa, N=13

8

Osoba transseksualna,N=20

10

Osoba transgenderowa, N=19

10

Osoba trzeciopłciowa, N=3

1 5

2

2 3

Osoba płciowo nienormatywna, N=13

4

4

Osoba transwestyczna, N=3

4

2 11

Osoba nie chcąca się identyfikować , N=14 Osoba, której trudno się określić , N=12 0%

1 1

5

Oueer, N=20

3

2

Osoba z transseksualną przeszłością, N=3

Nie

5 6

1

Osoba interseksualna, N=4

Tak

4

4

12 5 20%

1 3

40%

Zależnie od sytuacji

60%

1

1

3 80%

100%

Nie chcę udzielić odpowiedzi

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Statystyki dla pyt. 5. Czy używany podczas zajęć język odpowiadał Pana/Pani własnej identyfikacji płciowej? N=59 Odpowiedź

Liczba

Procent

Tak

31

52%

Uzyskane komentarze: - Tak, ponieważ jestem transgender i obie formy są dla mnie OK. - Osoba prowadząca zajęcia dobrze znała środowisko LGBT i wiedziała jak właściwie zwracać się do osób transpłciowych. - Kiedy osoba prowadząca widziała mnie jako mężczyznę lub wiedziała kim jestem. - Podczas warsztatów dotyczących płciowości używane wobec uczestników, uczestniczek formy zostały z nimi uzgodnione na początku warsztatu. - Lubię jak mówią do mnie jak do kobiety. - Osoba prowadząca używała dwóch form rodzajowych jednocześnie do jednej osoby bez względu na prezentowaną przez nią płeć biologiczną np. "Czy zrobiłeś/zrobiłaś, doświadczyłeś/doświadczyłaś...?". Odpowiadało mi to, ponieważ było trans-wrażliwe, niemniej jednak nie zawsze trafiało w moją identyfikację. Mocnymi stronami w tym przypadku było to, że w czasie warsztatów można było: a) wybrać odpowiadającą formę, b) używać obu form wobec siebie, c) zmienić formę w czasie tych warsztatów. - Tak, odpowiadało, bo większe znaczenie dla mnie miało używanie wrażliwego języka niż konkretna użyta forma. - Tak, w normalnej rozmowie. - Np. Ty jako osoba...

W zależności 10 od sytuacji.

17%

Uzyskane komentarze: - Jestem transpłciową kobietą, reprezentuję na co dzień męski wygląd. Prowadzący ma czasem rozdźwięk, jak się do mnie zwracać, jeśli widzi mężczyznę, który mówi o sobie, że jest kobietą. - Z przyczyn praktycznych (konieczność dojazdu z rodzinnego miasta do Warszawy, okoliczności osobiste itd.) na zajęciach mających charakter serii spotkań organizowanych przez KPH [Kampania Przeciw Homofobii – przypis Anna Urbańczyk] w 2008 r. uczestniczyłam jako "on" (tak z wyglądu jak i z imienia - tego

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


samego co w metryce urodzenia) i konsekwentnie się tego trzymałam, by oszczędzić innym ewentualnego dysonansu poznawczego i nikomu niczego nie musieć tłumaczyć. Przyniosło to ten nieoczekiwany skutek, że zaczęłam odnosić wrażenie, iż spora część uczestników brała mnie najwyraźniej za osobę transseksualną K/M (taką bardziej już zaawansowaną w przemianie). - Nie było pytania o preferowany sposób zwracania się do uczestników/czek, jednak sposób w jaki się do mnie zwracano odpowiadał mi.

Nie

18

31%

Uzyskane komentarze: - Ponieważ poszłam na warsztaty jako chłopak, wówczas jeszcze wstydząc się swojego wyglądu, i nie przyznałam się, że jestem transseksualny. - Gdy osoba prowadząca miała z nami słaby kontakt, widziała mnie jako kobietę lub posługiwała się listą generowaną na podstawie danych formalnych. A także, kiedy jeszcze funkcjonowałem jako dziewczyna. - Nie, gdyż bez pozwolenia zostaliśmy z góry określeni płciowo, czego nie znoszę. Wolałabym unikanie tych form. - Podczas warsztatów z gender mainstreaming był ogromny nacisk na posługiwanie się formami żeńskimi tam, gdzie często nie występują, co mogło uderzać w osoby transseksualne. - Nie było to dla mnie istotne, ważne że było na temat. - Język nigdy nie odpowiada identyfikacji poza płciami, zwłaszcza język polski. - Prowadzący nie starali się nawet „neutralizować” wypowiedzi. Zamiast „czy zrobiłeś/aś” można używać „czy udało ci się zrobić?”.

Zestawienie odpowiedzi na pytania 5 i M2. Zgodność stosowanego języka a identyfikacja płciowa. N różne dla poszczególnych tożsamości. Czy używany podczas zajęć język odpowiadał Pana/Pani Tak

Nie

identyfikacji płciowej?

Zależnie

od Nie

chce

sytuacji

odpowiedzi

Osoba transpłciowa, N=13

8

1

4

0

Osoba transseksualna, N=20

10

5

5

0

Osoba transgenderowa, N=19

10

6

3

0

Osoba trzeciopłciowa, N=3

1

2

0

0

Osoba interseksualna, N=4

2

2

0

0

Osoba z transseksualną przeszłością, N=13

0

0

0

3

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.

udzielić


Osoba płciowo nienormatywna, N=13

4

4

4

1

Osoba transwestyczna, N=3

2

0

1

0

Crossdresser / crossdresserka, N=0

0

0

0

0

Queer, N=20

5

11

4

0

Osoba nie chcąca się identyfikować, N=14

12

0

1

1

Osoba, której trudno się określić, N=12

5

3

1

3

Inna, N=1

0

1

0

0

Pyt. 6. Czy podczas warsztatów, wydarzeń edukacyjnych miała/miał Pani/Pan poczucie, że może wyrazić, w jakiej formie chce, by się do niej/niego zwracać? W odpowiedzi na powyższe pytanie 30 osób, które brały udział w warsztatach lub innych sytuacjach edukacyjnych prowadzonych w języku polskim opisało w sumie 61 sytuacji edukacyjnych. Respondenci, respondentki uznali, że w 46% wskazanych sytuacjach istniała możliwość wyrażenia swoich potrzeb dotyczących stosowanego względem siebie języka. Z kolei aż w 33% wydarzeniach edukacyjnych nie mieli oni, one poczucia, że maja wpływ na stosowane względem nich formy językowe. W 8% sytuacji respondenci wskazali odpowiedź „Czasem tak, czasem nie”. Odnosząc się do 13% sytuacji, respondenci uznali, że nie mają potrzeb dotyczących języka. Wykres 6. Procentowy rozkład odpowiedzi na pytanie, czy podczas warsztatów, wydarzeń edukacyjnych miała/miał Pani/Pan poczucie, że może wyrazić, w jakiej formie chce, by się do niej/niego zwracać? N=61 33%

13%

Nie Tak

8% Czasem tak, czasem nie Nie dotyczy. Nie miałem/miałam potrzeb dotyczących języka

46%

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Statystyki dla pytania 6. Czy podczas warsztatów, wydarzeń edukacyjnych miała/miał Pani/Pan poczucie, że może wyrazić, w jakiej formie chce, by się do niej/niego zwracać? N=61 Odpowiedź

Liczba wydarzeń

Procent

Tak

28

46%

Uzyskane komentarze: - Kiedy osoba prowadząca miała z nami dobry kontakt i kładła nacisk na komunikację, grupa była nieduża i nastawiona na budowanie relacji lub byłem już akceptowany jako jej członek, a prowadzący był kimś nowym. Kiedy mogłem po prostu przedstawić się męskim imieniem. - Tak. Warsztaty prowadziła Lalka Podobińska [prezeska fundacji Trans-fuzja – przypis Anna Urbańczyk], która zwraca się do ludzi tak, jak chcą i nie czuje się przy niej skrępowania. - Osoba prowadząca warsztat była otwarta, budziła zaufanie i traktowała wszystkich uczestników z szacunkiem, dlatego mogłem czuć się w jej obecności swobodnie i posługiwać się językiem, który najlepiej odzwierciedla moją tożsamość. - Tak, bo uwzględniono moją prezentację, która zależała ode mnie. - Tak, z tym że nie miałam w tym zakresie szczególnych wymagań. Czasem

tak, 5

czasem nie

8%

Uzyskany komentarz: - Na samym początku nie dano mi możliwości wyboru preferowanej formy, ale nie zmuszono do używania tylko jednej.

Nie

20

33%

Uzyskane komentarze: - Wszyscy mówią tak, jak widzą, nikt się nie pyta. - Kiedy osoba prowadząca była chłodna i zdystansowana, komunikowała się jednostronnie, bazowała na danych formalnych, identyfikatory były odgórnie drukowane, formularz rejestracyjny nie dawał możliwości wyrażenia swoich potrzeb. Także kiedy jeszcze nie outowałem się przed nikim. Nie dotyczy. Nie 8

13%

miałem/miałam potrzeb dotyczących języka

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Pyt. 7. W jaki sposób chciałaby/chciałby Pani/Pan, aby zwracano się do niej/niego podczas warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych? Kolejne pytania dotyczyły zarówno osób, które brały, jak tych które zamierzają wziąć udział w warsztatach i innych sytuacjach edukacyjnych. Spośród 95 osób, które brały lub zamierzają brać udział w warsztatach i innych wydarzeniach edukacyjnych najwięcej osób – 35% deklarowało, że chciałoby, by zwracać się do nich w formie żeńskiej, 28% w formie męskiej, 18% preferuje formy bezosobowe, dla 12% forma, w jakiej się do niej zwraca osoba prowadząca, zajęcia jest obojętna. 6% respondentów, respondentek wskazało, że chciałoby, żeby zwracać się do nich „inaczej”. Jednak komentarze do tych odpowiedzi wskazują na język wrażliwy genderowo jako pożądany. Podobna sytuacja zachodzi w przypadku komentarza do „forma jest mi obojętna”. Odpowiedzi na to pytanie pokazują, że co najmniej 70% badanych osób chciałoby, by zwracać się do nich, uwzględniając formy rodzajowe. Dodatkowo w 86%, jak pokazuje wykres 7a, są to formy rodzajowe niezgodne z tymi zapisanymi w metryczce urodzenia. Zwróćmy uwagę, że dalece przewyższa to liczbę osób, które deklarują, że ujawniają/ujawniłyby swoją transpłciowość podczas warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych282. Odbiega to również od bezpośredniego doświadczenia pracy z polskimi osobami transpłciowymi/trzeciopłciowymi/ transgenderowymi. Można zauważyć, że osoby te minimalizują swoje potrzeby, w tym również te językowe. Tymczasem stosowanie języka nacechowanego rodzajowo może, w przypadku, gy wygląd zewnętrzny nie jest zgodny z odczuwaną płcią, doprowadzić do ujawnienia faktu transpłciowości. Fakt ten niekoniecznie musi być przez daną osobę pożądany.

282

Porównaj wykres 8. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Wykres 7.Wybór języka genderowo wrażliwego przez osoby transpłciowe podczas warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych. N=95

Wykres 7a. Zgodność preferowanej formy stosowanego języka i płci przypisanej przy urodzeniu.N=90

28%

12%

12%

6%

2% 86%

19% 35% W formie męskiej W formie żeńskiej Unikać form rodzajowych Inaczej Jest mi to obojętne

Zgodność preferowanej formy stosowanego języka i płci przypisanej przy urodzeniu Niezgodność preferowanej formy stosowanego języka i płci przypisanej przy urodzeniu Obojętność wobec form stosowanego języka

Statystyki dla pytania 7. W jaki sposób chciałaby/chciałby Pani/Pan, aby zwracano się do niej/niego podczas warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych? N=95 Odpowiedź

Liczba

Procent

W formie męskiej

27

28%

Uzyskane komentarze: - Jestem samcem, a kwestia tego, czy mieszczę się w kulturowej męskości jest płynna. Jeśli kulturowa męska rola płciowa zostanie zreformowana, mogę się z nią identyfikować. Równie dobrze - jeśli kryteria męskości okażą się na zawsze tak ciasne, jak obecnie - nie dbam o moją przynależność do tej grupy. Ze względu na biologiczną płeć nie przeszkadzają mi formy męskie w języku. - Teraz, kiedy jestem po korekcie płci, lubię gdy ludzie zwracają się do mnie w

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


formie męskiej. W formie żeńskiej

33

35%

Uzyskane komentarze: - Jestem transseksualistką M/K i bardzo lubię moje kobiece ego. - Jeśli ubiorę się jak dziewczyna, to chciałbym(!), aby zwracano się do mnie jak do dziewczyny.- Lubię czuć się kobietą i ubierać się jak KOBIETA. Jak mam okazję to zakładam spódnicę i tak chodzę. - Jako Ona chciałabym odczuwać każdą możliwość widzenia mnie jako kobietę. Unikać

form 18

19%

rodzajowych Inaczej. Prosimy wpisać 6

6%

w polu "komentarz", w Uzyskane komentarze: jaki sposób?

- Zgodnie z aparycją. - W zasadzie jest mi to obojętne, ale oczekuję dostosowania się do formy, jaką preferuję w danym momencie (np. ze względu na mój wygląd albo na język stosowany przeze mnie w odniesieniu do siebie). - Osoba - „zrobiłaś, zrobiłeś”. - Najbliższa odpowiedź to chyba: inaczej, tzn. adekwatnie do formy w jakiej tam występuję. Biorąc za przykład szkolenia z 2008 r., gdybym była jako „ona”, to chciałabym, by tak się do mnie zwracano, ale skoro byłam jako „on”, to konsekwentnie takiej formy się spodziewałam. - Preferuję zwracanie się do mnie w moim żeńskim imieniu, rodzaj męski/żeński - jest mi obojętny, dopiero zaczynam wprowadzać do opcjonalnego użytku swoje męskie imię.

Jest mi to obojętne

11

12%

Uzyskany komentarz: - Jako tg lubię obie formy, ale czasem czuję „przewagę” części męskiej lub kobiecej i wolę formę, która odpowiada memu stanowi w danej chwili.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


283

Zestawienie odpowiedzi na pytania 7 i M4.

Zgodność preferowanej formy stosowanego języka i płci

284

przypisanej przy urodzeniu. N=90 Badana cecha

Liczba osób

Zgodność preferowanej formy stosowanego języka i płci przypisanej 2

Procent 2%

przy urodzeniu Niezgodność preferowanej formy stosowanego języka i płci przypisanej 77

86%

285

przy urodzeniu

Obojętność wobec form stosowanego języka

11

12%

Pyt. 8. Czy ujawniłby/ujawniłaby Pan/Pani swoją transpłciowość podczas warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych? W odpowiedzi na pytanie 8. prawie połowa badanych (49%) zadeklarowała, że ujawnia/ujawniłaby swoją transpłciowość podczas warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych i tylko 4%, że zdecydowanie nie zrobiłaby tego. 27% badanych nie wie, jak zachowałoby się w sytuacji warsztatowej, zaś dwie osoby zrezygnowały z odpowiedzi na to pytanie. Dla 18% respondentów, respondentek ujawnianie się zależy od warunków. Według komentarzy sprzyjające ujawnianiu warunki określa przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa, atmosfera zaufania i akceptacji oraz tolerancji. Związane jest to m. in. z obszarem szkolenia, charakterem grupy, obecnością innych osób transpłciowych oraz organizatorem. Niesprzyjająca jest obecność mediów. Zauważmy przy tym (porównaj wykres 8a.), że 27% osób, które nigdy lub prawie nigdy nie ujawniają się, przedstawiłyby się jako transpłciowe podczas sytuacji warsztatowych i tylko 5 % z nich zdecydowanie nie ujawniłaby się w żadnej, też edukacyjnej, sytuacji. Pozostałe 68% respondentów i respondentek, którzy na co dzień nie ujawniających swojej tożsamości płciowej uzależniło możliwość ujawnienia się w sytuacji warsztatowej od sprzyjających warunków, bądź też nie wie, jak zachowałoby się. 283 Pytanie 7. W jaki sposób chciałaby/chciałby Pani/Pan, aby zwracano się do niej/niego podczas warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych?, M4. Jaka płeć została Pani/Panu przypisana przy urodzeniu? 284 W zestawieniu nie zostały wzięte pod uwagę preferencje dotyczące stosowanych form językowych osób, które w pytaniu M3 nie określiły swojej płci przypisanej przy urodzeniu. 285 Uwzględnione zostały odpowiedzi osób, które w pytaniu 7. wskazały na konkretne formy rodzajowe, unikanie form rodzajowych oraz inaczej. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Wydaje się, że tak wysoki poziom zaufania do sytuacji edukacyjnych wynika z zapowiedzi we wstępie do ankiety. Zawierała ona informację, iż badanie prowadzone jest pod kątem usprawnienia warsztatów równościowych. Także nazwisko badaczki związane jest

z polskim

ruchem LGBTQ, a samo badanie promowały organizacje i aktywiści, aktywistki ruchu trans, co mogło wręcz sugerować, że będą to zajęcia dotyczące transpłciowości. Znajduje to odzwierciedlenie w komentarzach, które nawiązują często do warsztatów związanych z ruchem LGBTQ. Jak sugerują komentarze, przytaczanie przez respondentów konkretnych nazwisk i organizacji odgrywa niezwykła rolę w procesie ujawniania się odgrywa poczucie bezpieczeństwa i bycia zrozumianym.

Wykres 8. Procentowy rozkład odpowiedzi na pytanie o ujawnianie swojej transpłciowości podczas warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych. N=93 18% 50%

tak nie nie wiem w zależności od warunków

28% 4%

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Czy ujawnia Pan/Pani swoją transpłciowość?

Wykres 8a . Stosunek badanych do ujawniania swojej transpłciowości w życiu codziennym i sytuacjach edukacyjnych. N=90 Tak, zawsze lub prawie zawsze

14

Tylko wobec wybranych osób

3

21

Tylko w wybranych sytuacjach

9

4

Nie, nigdy lub prawie nigdy

6

0%

3

2

20%

8

1

13

40%

60%

1

2

1

1

80%

100%

Czy ujawniłby/ujawniłaby Pan/Pani swoją transpłciowość podczas warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych? Tak

W zależności od warunków

Nie wiem

Nie

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Statystyki dla pytania 8. Czy ujawniłby/ujawniłaby Pan/Pani swoją transpłciowość podczas warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych? N=93 Odpowiedź

Liczba Procent

Tak

46

50%

Uzyskane komentarze: - Żyję jawnie poza genderem pod względem wyglądu, ale bez charakteryzacji żeńskiej. - Najczęściej tak, wyjątkiem było szkolenie w firmie call center, będące elementem rekrutacji. Nie

4

4%

Nie wiem

26

28%

W zależności od warunków

17

18%

Uzyskane komentarze: - To zależy, czy czułabym się akceptowana z moim wyglądem zewnętrznym. - Czasami nie ma to znaczenia. - Nie widzę powodu, by ujawniać ekspresję płciową podczas zajęć niezwiązanych z tematyką transpłciowości. - Poczucie bezpieczeństwa. Na przykład nie w obecności mediów, tylko w zamkniętym gronie. Tolerancja innych uczestników. - Z zastrzeżeniem niewykorzystywania wiedzy do niepożądanych celów,

zamiarów

jakkolwiek

dorozumianych,

co

mogłoby

spowodować zniszczenie danej osoby, jej celu, marzeń. - Gdyby warsztaty dotyczyły jakichś kwestii z zakresu LGBT i uważałbym, że ujawnienie swojej transseksualnej przeszłości mogłoby okazać się pomocne, to bym to zrobił. -

Tylko

w

kontekście

innych

osób

transseksualnych/transgenderowych. - Zależnie od osób będących na takich zajęciach i klimatu tam panującego. - Tak, jeślibym np. była na warsztatach z ramienia Trans-fuzji, to w sumie owa transpłciowość mogłaby być i tak niejako dorozumiana, więc jej ujawnienie nie stanowiłoby problemu, ale gdybym np.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


uczestniczyła indywidualnie, zaś same warsztaty niekoniecznie związane byłyby z tematyką transpłciowości to niekoniecznie, bo w sumie „co to kogo obchodzi”? - Ja generalnie pragnę się ujawnić, zresztą nie ukrywam się w jakiś szczególny sposób np. ubieram się codziennie „na granicy” (...) - Jeśli byłbym jeszcze transpłciowy – w przypadku warsztatów na początku terapii możliwe, że ujawniłbym się. Po kilkunastu latach od zakończenia terapii zdecydowanie nie.

Zestawienie odpowiedzi na pytania 8 i M3. Stosunek badanych do ujawniania swojej transpłciowości w życiu codziennym i sytuacjach edukacyjnych. N=90 Odpowiedź udzielona na pytanie M3. Liczba

Odpowiedź

Czy

ujawniłby/ujawniłaby Pan/Pani swoją osób

ujawnia

Pan/Pani

swoją osób

transpłciowość?

na

pytanie

8.

Czy Liczba

Procent

transpłciowość podczas warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych?

Tak, zawsze lub prawie zawsze

Tylko wobec wybranych osób

Tylko w wybranych sytuacjach

Nie, nigdy lub prawie nigdy

18

40

9

22

Tak

14

78%

W zależności od warunków

3

17%

Nie wiem

1

5%

Tak

21

52%

W zależności od warunków

9

23%

Nie wiem

8

20%

Nie

2

5%

Tak

4

45%

W zależności od warunków

3

33%

Nie wiem

1

11%

Nie

1

11%

Tak

6

27%

W zależności od sytuacji

2

9%

Nie wiem

13

59%%

Nie

1

5%

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Pyt. 9. W jaki sposób trenerka/trener powinna/powinien dowiedzieć się, jak zwracać się do Pana/Pani w czasie warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych? W pytaniu 9. respondenci zostali poproszeni o zrobienie rankingu sposobów, w jaki trenerka/trener powinna/powinien dowiedzieć się, jak zwracać się do Pana/Pani w czasie warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych? Respondenci, respondentki mieli możliwość zakończenia pracy w dowolnym miejscu rankingu, zaznaczając „nie chcę udzielić odpowiedzi”. W związku z tym, że spora część osób skorzystała z tej możliwości, w zestawieniu sposobów od najbardziej do najmniej odpowiadających badanym uwzględnione zostały tylko odpowiedzi ustawione w pozycji pierwszej. Na pierwszym miejscu znalazła się „indywidualna rozmowa z osobą rekrutującą/prowadzącą warsztaty”. Zdobyła zdecydowaną większość, bo aż 43% głosów. Następnie, równolegle „wypowiedź na forum grupy” i „imienna ankieta” zyskały po 14%. Poniżej wykres 9. przedstawia procentowo, ile osób wybrało kolejne sposoby. Pozycje kolejnych odpowiedzi wyraźnie informują, że badani wolą formy bezpośrednie i jawne. Indywidualna rozmowa z osobą prowadzącą zajęcia wydaje się być formą najbardziej angażującą czas. Z kolei wypowiedź w grupie zwiększa ryzyko ujawnienia swojej transpłciowości, czego może nie życzyć sobie dany uczestnik, uczestniczka. Interesująca w tym kontekście jest wypowiedź uzyskana na pytanie „Kiedy trenerka/trener powinna/powinien dowiedzieć się, jak zwracać się do Pani/Pana w czasie warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych?” – wypowiedź na forum grupy (...) jest to okazja dla uczestników zajęć, żeby na „żywym przykładzie” dowiedzieli się o istotnej kwestii dla osób takich jak ja i ewentualnie mogli zadać pytania. Wskazuje to na zauważalny, przez osoby transpłciowe, brak edukacji i wiedzy społeczeństwa w zakresie transseksualności i potrzebę zapełnienia tej luki. Z drugiej strony praca na własnej tożsamości metodą „żywej książki” może być bardzo obciążająca i powinna być najpierw skonsultowana. Później poddana superwizji z transpłciową osobą uczestniczącą. Forma anonimowej ankiety wymaga od osoby prowadzącej stosowania języka transwrażliwego/transinkluzywnego wobec całej grupy. W przypadku imiennej ankiety należy pamiętać o konsekwentnym stosowaniu formy językowej wobec ujawnionej, podczas zajęć osoby transpłciowej. Zwłaszcza, jeśli jej wygląd zewnętrzny nie jest jeszcze zgodny z odczuwaną płcią.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Wykres 9. Procentowy rozkład najbardziej i najmniej pożądanych sposobów pozyskiwania informacji o identyfikacji płciowej uczestników zajęć. N=93 6%

2% Poprzez indywidualną rozmowę

8%

Poprzez wypowiedź na forum grupy 44%

12%

Poprzez imienną ankietę Poprzez anonimową ankietę Jest mi to obojętne Trudno mi to określić

14%

W inny sposób 14%

Statystyki dla pytania 9. W jaki sposób trenerka/trener powinna/powinien dowiedzieć się, jak zwracać się do Pana/Pani w czasie warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych? N=93 Odpowiedź Poprzez

Ile razy znalazła się na pozycji pierwszej

indywidualną

rozmowę

Procent

z

osobą 41

44%

forum

grupy 13

14%

Poprzez imienną ankietę

13

14%

Poprzez anonimową ankietę

11

12%

Jest mi to obojętne

7

8%

Trudno mi to określić

6

6%

W inny sposób

2

2%

rekrutującą/prowadzącą warsztaty Poprzez

wypowiedź

na

warsztatowej

Uzyskane komentarze: - Zwrócić uwagę na ogólny wygląd i zachowanie. - Poprosić wszystkich o wyrażenie formy.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Pyt. 10. Kiedy trenerka/trener powinna/powinien dowiedzieć się, jak zwracać się do Pani/Pana w czasie warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych? Z odpowiedzi respondentów, respondentek wynika, że najlepiej pozyskać te informacje przed warsztatami lub w ich wstępnej części (71% wskazań). 8% uznało warsztaty jako najbardziej odpowiedni moment. Dla 7% osób jest to obojętne, a 4% wybrało odpowiedź „inne” w większości uzupełnioną komentarzem.

Wykres 10. Procentowy rozkład preferencji dotyczących terminu pozyskiwania informacji o formach zwracania się do uczestników zajęć. N=92

18%

Przed rozpoczęciem warsztatów W czasie warsztatów Inna odpowiedź

71%

4%

Trudno mi określić

7%

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Statystyki dla pytania 10. Kiedy trenerka/trener powinna/powinien dowiedzieć się, jak zwracać się do Pani/Pana w czasie warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych? N=92 Odpowiedź

Liczba

Procent

Przed

65

71%

rozpoczęciem

Uzyskany komentarz:

warsztatów

- Tak będzie łatwiej obu stronom - przed rozpoczęciem lub na samym początku.

W

czasie 17

warsztatów

18%

Uzyskane komentarze: - Uważam, że w czasie warsztatów – jeśli wyniknie taka potrzeba; poza tym jest to okazja dla uczestników zajęć, żeby na „żywym przykładzie” dowiedzieli się o istotnej kwestii dla osób takich jak ja i ewentualnie mogli zadać pytania.

Inna odpowiedź

4

4%

Uzyskane komentarze: -Jest mi to obojętne. - Preferuję przed rozpoczęciem warsztatów, ale czasami warsztat jest tak prowadzony, że nie jest to sytuacja niekomfortowa i wtedy wszystko mi jedno. Ogólnie zależy mi na takich sytuacjach, w których nie jest to dla nikogo dziwne i niezręczne, chronologia wydarzeń jest dla mnie drugorzędna. - Po rozpoczęciu warsztatów, kiedy uczestnicy się przedstawiają. - Nie wiem. Zawsze wyglądałem zgodnie z płcią przeżywaną, więc nie potrafię odpowiedzieć na te pytania. Trudno

mi 6

7%

określić

METRYCZKA M1. Wiek Wy kres M1. Rozkład próby badawczej ze względu na wiek. N=95

24%

16-20 lat 33%

2% 2% 2%

21-30 lat 31-40 lat 41-50 lat 51-60 lat

13%

Odmowa odpowiedzi 24%

Brak odpowiedzi

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Statystyki dla pytania M1. Wiek respondentów. N=95 Odpowiedź

Liczba

Procent

16-20 lat

23

24%

21-30 lat

31

33%

31-40 lat

23

24%

41-50 lat

12

13%

51-60 lat

2

2%

Odmowa odpowiedzi

2

2%

Brak odpowiedzi

2

2%

M2. Identyfikacja płciowa Wykres M2. Rozkład sposobów identyfikacji płciowej respondentów. N=161 3% 3%

3% 2% 27%

5% 6%

9% 12% 9% 10%

11%

Osoba transseksualna

Osoba transgenderowa

Osoba płciowo nienormatywna

Osoba transpłciowa

Queer

Osoba nie chcąca się idenyfikować

Crossdresser / Crosdresserka

Trudno mi określić

Osoba interseksualna

Osoba trzeciopłciowa

Osoba z transseksualna przeszłością

Inna odpowiedź

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Statystyki dla pytania M2. Czy jest Pani/Pan...? Pytanie wielokrotnego wyboru. N=161 Odpowiedź

Liczba

Procent

Osobą transpłciową

15

10%

Osobą transseksualną

39

27%

Osobą transgenderową

18

12%

Osobą trzeciopłciową

5

3%

Osobą interseksualną

5

3%

Osobą z transseksualną przeszłością

4

3%

Osobą płciowo nienormatywną

16

11%

Osobą transwestytyczną

11

6%

Crossdresserem/crossdresserką

9

5%

Queer

14

9%

Osobą nie chcącą się identyfikować

14

9%

Trudno mi określić

8

5%

Inne

3

2%

Uzyskane komentarze: - także jestem transromantyczką - buntownik - androgenna

M3. Czy ujawnia Pan/Pani swoją transpłciowość? Wykres M 3. Procentowy rozkład uj awni ania si ę osób transpłciowych. N=95

2% 3%

19% Tak, zawsze lub prawie zawsze

23%

Tylko wobec wybranych osób Tylko w wybranych sytuacjach Nie, nigdy lub prawie nigdy Odmowa odpowiedzi Brak odpowiedzi

9% 44%

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Statystyki dla pytania M3. Czy ujawnia Pan/Pani swoją transpłciowość? N=95 Odpowiedź Liczba Tak, zawsze lub prawie zawsze 18

Procent 19%

Tylko wobec wybranych osób Tylko w wybranych sytuacjach Nie, nigdy lub prawie nigdy Odmowa odpowiedzi Brak odpowiedzi

44% 9% 23% 2% 3%

41 9 22 2 3

W badaniu zostały wyróżnione dwie możliwości ujawniania się: „wobec wybranych osób” lub/i „w wybranych sytuacjach”. Jak pokazują komentarze dla respondentów obie te perspektywy wzajemnie się przenikają. Toteż opisując sytuacje, zwracali również uwagę na znaczenie czynnika osobowego. Wybierając zaś opcję „ujawniam się wobec wybranych osób” – przytaczali towarzyszące temu sytuacje. Poniżej znajduje się zestawienie sytuacji przytoczonych przez respondentów, respondenki. Komentarze i wypowiedzi otwarte respondentów, respondentek nie zostały poddane kategoryzacji z obawy przed ingerencją i naruszeniem intencji w nich zawartych.

Sytuacje, w których osoby transpłciowe ujawniają się: a) Komentarze uzyskane dla odpowiedzi „ujawniam się tylko wobec wybranych osób”: - najbliższych przyjaciół, - bliskich przyjaciół, - bliskich osób, bezpiecznych sytuacji, - znajomych, którzy wiedzą o mnie, - najbliższych przyjaciół, - znajomych ludzi zaufanych, nowo poznanych, - których szanuję i jestem przez nich szanowana, - bliskich, innych osób transpłciowych, - tym, którym ufam, - najbliższych osób i takich, których jestem pewna, że to zrozumieją - tylko osób zaufanych, - obecnego terapeuty, przyjaciół, spowiednika, bezpiecznych sytuacji lub instytucjonalnych, - znajomych, nikogo z rodziny,

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


- przyjaciół, - rodziny i bardzo bliskich znajomych, - osób, którym ufam, - bliskich przyjaciół, - partnerki życiowej i wybranego grona znajomych (takich, którzy nie potępiają jakichkolwiek odstępstw od ogólnie przyjętych norm), - takich, z którymi chcę dzielić coś, co w gruncie rzeczy jest moją intymną sprawą; jednocześnie nie czuję potrzeby wyraźnego zaznaczania swojej „odmienności” w codziennych sytuacjach (czyli witania się słowami „cześć, jestem taka i taka/taki i taki, i jestem osobą trans”), - żona wie, kilkoro znajomych; śmiało ujawniam się przed innym TG/TS/TV ([osobami transgenderowymi, transpłciowymi, transwestytycznymi – przypis Anna Urbańczyk] itp., a kilka takich osób poznałem, - żony, - partnerzy/ki, - zaufanych lub podobnych, poznanych przez Internet, - Anonimowo w Internecie, w realnym świecie poza rodziną, środowiskiem pracy, dawnymi znajomymi ze szkoły i studiów, w sytuacjach względnej anonimowości lub zaufania.- Wobec osób, których trochę znam na przykład na Facebooku. W rodzinie jestem jeszcze przed coming outem, - ujawniam się na grupie samopomocowej dla osób transpłciowych z ramienia Trans-fuzji w Krakowie, wśród przyjaciół, - kiedy sytuacja tego wymaga (jestem przed zmianą dokumentów), - kiedy muszę okazać dokumenty niezgodne z moim wyglądem fizycznym, - wśród osób, dla których moja nienormatywność nie będzie niczym dziwnym na tyle, żeby chcieć zrobić mi z tego powodu krzywdę, - osób tolerancyjnych, które mnie zaakceptują, - rodziny, bliskich znajomych, współpracowników i osób zainteresowanych z jakiegoś powodu, - rodziny, - ujawniam się w określonych sytuacjach w bezpiecznym otoczeniu, np.: w czasie wydarzeń edukacyjnych czy kulturalnych, w rozmowie z poznanymi osobami, kiedy wiem, że mogę im

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ufać; nie mogę ujawnić się, jeśli wiem, że grozi to przemocą fizyczną/psychiczną lub trwałym popsuciem kontaktów (np. ze starszymi osobami z rodziny); jest to dla mnie trudne, ale udaje mi się przystosować, - partnerki, psychoterapeutki, 5 znajomych dziewczyn (w tym jednej w pracy), w kilku sklepach z ciuchami i kosmetykami, fryzjerki, kosmetyczki, kilku osób z kręgu LGBT(...); w pracy na pewno się domyślają, bo widzą ubrania, zauważyły makijaż, w podtekście coś mówiłam (...), - pomijając osoby, które wiedzą z przeszłości, i z którymi mam stały kontakt, się nie ujawniam; wyjątkiem są lekarze.

b) Komentarze uzyskane dla odpowiedzi „ujawniam się tylko w wybranych sytuacjach”: - gdy jest to adekwatne do danej rozmowy, - w sytuacjach, gdy muszę pokazać swoje niezmienione dokumenty; przy poznawaniu ludzi tego unikam jak mogę, - gdy chcę porozmawiać na temat transseksualności lub jestem w gronie zaufanych osób i chcę o tym wspomnieć, aby czuć się bardziej swobodnie, szczerze, - w sytuacjach wymagających użycia jeszcze nie zmienionych danych osobowych, dokumentów typu dowód osobisty, prawo jazdy, - wie ex-żona, rodzice, sąsiad (żeby nie wezwał policji, gdy zauważy, że „jakaś dziewczyna” wraca moim samochodem), - ujawniam się, gdy czemuś to służy, - wychodząc jako „ona” z zasady chcę się wtopić w tłum, toteż nie traktuję tego jako ujawnianie, - osoby postronne wiedzieć nie muszą, - generalnie przyjmuję zasadę, że jeśli nie jestem w zamkniętym gronie „wśród swoich” (osób trans/LGBTQ), ale np. w miejscu ogólnodostępnym, to stosuję (i oczekuję) form adekwatnych do wizerunku, tzn. jeśli np. w „zwykłym” lokalu jestem jako „on” to używam też męskiego imienia itd. Z drugiej strony, gdy „dookoła sami swoi”, to nawet gdy jestem akurat przypadkiem jako „on” to i tak często stosuję formę „ona”. W pewnej mierze wynika to też z faktu, że w tych kręgach niekoniecznie zna się „formalne” imiona rozmówców. - ludzie znajomi z przeszłości, rodzina, inne osoby transseksualne,

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


M4. Jaka płeć została Pani/Panu przypisana przy urodzeniu?

Wykres M4. Rozkład próby badawczej ze względu na płeć przypisaną przy urodzeniu. N=95 3%

42% Kobieta

2%

Mężczyzna

1%

Osoba interseksualna Odmowa odpowiedzi Brak odpowiedzi

52%

Statystyki dla pytania M4. Jaka płeć została Pani/Panu przypisana przy urodzeniu? N=95 Odpowiedź

Liczba

Procent

Kobieta

40

42

Mężczyzna

49

52

Osoba interseksualna

1

1

Odmowa odpowiedzi

2

2

Brak odpowiedzi

3

3

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Podsumowanie Jak wynika z przeprowadzonego badania, polskie osoby transpłciowe/ transgenderowe/ trzeciopłciowe chciałyby, żeby używać wobec nich języka zgodnego z odczuwaną płcią. Badanie formy językowej powinno nastąpić przed rozpoczęciem warsztatów poprzez indywidualną rozmowę. Dla ujawnienia osób transpłciowych/ transgenderowych/ trzeciopłciowych na sali szkoleniowej bardzo ważna jest tolerancja, dyskrecja i zbudowanie zaufania. Cenną propozycją wydają się być: używanie obu form językowych jednocześnie. Ta rekomendacja, podobnie jak przeprowadzenie z każdą osobą uczestniczącą przed warsztatami indywidualnej rozmowy, wydaje się najbardziej czasochłonna. Wierzymy jednak, że pokazanie wielu typów tożsamości płciowych może być żywym przykładem nauczania o różnorodności.

Niniejsze badanie powstało na potrzeby referatu na temat edukacji równościowej dla Specjalistycznej Szkoły Facylitacji Społecznej na Rzecz Przeciwdziałania Dyskryminacji prowadzonej przez Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej.

Ankietę konsultowali i konsultowały: Agata Chaber, Katarzyna Dułak, Wiktor Dynarski, Joanna Grzymała-Moszczyńska, Bogusława „Voca” Ilnicka, dr Anna Kłonkowska, Grażyna Knitter, Marta Kosińska, Ewa Kownacka, Agata Loewe, dr hab. Hanna Mamzer, Michał Pawlęga, Barbara Piórkowska, Marta Rawłuszko, Marcin Rzeczkowski, Agnieszka Szyk, Mariusz Walkosz.

Kontakt: Anna Urbańczyk aurbanczyk@rownosc.info Ewa Okroy ewa.okroy@gmail.com Elżbieta Okroy elzbieta.okroy@gmail.com

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Słowniczek pojęć związanych z transpłciowością286 Opracowany przez Wiktora Dynarskiego i Annę M. Kłonkowską agenderyzm – brak poczucia przynależność do jakiejkolwiek płci, szczególnie ich kulturowych aspektów (zob. także: gender) androgynizm lub androginizm

- odczuwanie obu płci jednocześnie, zarówno w tożsamości

psychoseksualnej, życiu płciowym, a nawet w komercyjnym aspekcie np. w modzie

[Anna

Urbańczyk] bigenderyzm – poczucie przynależność do obydwu płci jednocześnie, szczególnie ich kulturowych aspektów (zob. także: gender) cismężczyzna, ciskobieta – terminy odnoszące się do osób cispłciowych (patrz: cispłciowość) cispłciowość – termin stosowany (w celu odróżnienia od osób transpłciowych) na określenie osób utożsamiających się z rozpoznaną w momencie narodzin płcią (tzw. „genetycznych kobiet” i „genetycznych mężczyzn”) (zob. także: transpłciowość) crossdresser/crossdresserka – osoba zakładająca ubrania płci przeciwnej, niekoniecznie będąca osobą transpłciową, np. aktor wcielający się w rolę kobiecą lub aktorka wcielająca się w rolę męską; pojęcie szersze niż transwestyta/transwestytka (zob. także: transwestyta/transwestytka) crossdressing

zakładanie

ubrań

płci

przeciwnej,

nieprzesądzające

jednoznacznie

o

transpłciowości; pojęcie szersze niż transwestytyzm (zob. także: transpłciowość, transwestytyzm) falloplastyka – operacja korekty zewnętrznych narządów płciowych, wykonywana u transmężczyzn polegająca na wytworzeniu członka z tkanki pobranej z własnego ciała (zob. także: transmężczyzna, metoidioplastyka) FFS – ang. facial femization surgery, zabieg plastyczny mający na celu sfeminizowanie twarzy, wykonywany u transkobiet (patrz: transkobieta) FTM – ang. female-to-male, określenie transseksualizmu (a także transpłciowości w ogóle) typu K/M (patrz: K/M) gender – tzw. „płeć kulturowa”, kulturowe aspekty zachowań płciowych ginekomastia – powiększenie się sutka u mężczyzny, na skutek rozrostu tkanek w taki sposób, że 286

Sytuacja społeczna osób LGBT w Polsce Raport za lata 2010 i 2011, Kampania Przeciw Homofobii, Lambda

Warszawa, Fundacja Trans-Fuzja, Warszawa 2012. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


przypomina on kobiecą pierś GRS – ang. gender reassignment surgery, operacja korekty płci określenie stosowane wymiennie z SRS (zob. także: korekta płci, SRS) hermafrodytyzm – anachroniczny termin stosowany na określenie interseksualizmu (patrz: interseksualność), czasem określany mianem obojnactwa (patrz: obojnactwo) heteronormatywność – konfiguracja kulturowa sprowadzającą seksualność do heteroseksualności oraz tożsamość płci do jednoznacznej tożsamości z płcią określoną w momencie urodzenia. Kultura heteronormatywna wyklucza tożsamości nieheteroseksualne i transpłciowe, definiując je w kategoriach marginesu, degeneracji lub dewiacji histerektomia – operacja mająca na celu usunięcie macicy wraz z przydatkami, zabieg wykonywany u transmężczyzn (patrz: transmężczyzna) interseksualność – występowanie jakichkolwiek niezgodności w obrębie płci biologicznej, polegające na łączeniu cech płci żeńskiej i męskiej K/M – kobieta/mężczyzna, skrót odnoszący się do transmężczyzn (zob. także: płeć biologiczna, transmężczyzna, FTM) kobiecość – cechy kulturowo uznawane za przynależne kobiecie (zob. także: gender) korekta/zmiana [modyfikacja Anna Urbańczyk] płci – dążenie osoby transseksualnej (do uzyskania wyglądu odpowiadającego płci psychicznej poprzez terapię hormonalną, odpowiednie operacje chirurgiczne (najczęściej, choć niekoniecznie, wraz z ostateczną operacją narządów płciowych) oraz prawną zmianę swoich danych osobowych (zob. także: transseksualność, płeć psychiczna, terapia hormonalna) LGBT – skrót określający osoby nieheteronormatywne, tj. lesbijki, gejów, osoby biseksualne oraz osoby transpłciowe. Inne warianty zapisu to: LGBTQ (queer), LGBTQI (osoby interseksualne), LGBTQIA (osoby aseksualne), LGBTQIAO (others – inni), LGBTQIAF (friends, families – przyjaciele, rodzina) [modyfikacja Anna Urbańczyk] M/K – mężczyzna/kobieta, skrót odnoszący się do transkobiet (zob. także: transkobieta, MTF) mastektomia – operacja mająca na celu usunięcie kobiecych piersi i wytworzenie w ich miejscu męskiej klatki piersiowej, wykonywana u transmężczyzn (patrz: transmężczyzna) metoidioplastyka – operacja korekty zewnętrznych narządów płciowych, wykonywana u transmężczyzn polegająca na wytworzeniu członka z łechtaczki, przy minimalnej potrzebie

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


dodatkowych przeszczepów z ciała (zob. także: transmężczyzna, falloplastyka) męskość – cechy kulturowo uznawane za przynależne mężczyźnie (zob. także: gender) MTF – ang. male-to-female, określenie transseksualizmu (i transpłciowości w ogóle) typu M/K (zob. także: M/K) neofalloplastyka – patrz: falloplastyka obojnactwo – określenie hermafrodytyzmu i interseksualizmu obecnie uważane przez osoby interseksualne za obraźliwe (zob. także: hermafrodytyzm, interseksualizm) orchidektomia – zabieg polegający na usunięciu jąder, wykonywany u transkobiet (patrz: transkobieta) orientacja seksualna – ukierunkowanie popędu seksualnego, kategoria orientacji seksualnej, z uwagi na swoje genitalne założenia, bywa dość problematyczna w tematyce transpłciowości; osoby transpłciowe, tak jak cispłciowe bywają hetero-, homo-, oraz biseksualne (zob. także: transpłciowość, cispłciowość) panhisterektomia – patrz: histerektomia phalloplastyka – patrz: falloplastyka płeć – tradycyjny podział na mężczyzn i kobiety, zwykle określany pobieżnie na podstawie wyglądu narządów płciowych; także zbiór cech kulturowych uważanych za przynależne mężczyznom bądź kobietom; określana w wielu różnych aspektach (zob. także: męskość, kobiecość, gender oraz definicje płci poniżej) płeć chromosomalna – płeć określana na podstawie posiadanych chromosomów płciowych, zwykle XX dla kobiet i XY dla mężczyzn płeć fenotypowa – drugorzędne cechy płciowe np. owłosienie ciała, budowa, wykształca się niezależnie od płci chromosomalnej płeć fizyczna – składowa cech płciowych wyznaczających wygląd specyficzny dla danej płci, tj. kobiecy bądź męski płeć gonadalna – żeńskie lub męskie gonady, tj. jajniki bądź jądra płeć hormonalna – wytwarzane przez organizm hormony, domyślnie androgeny dla mężczyzn oraz estrogeny dla kobiet (zob. także: terapia hormonalna) płeć metaboliczna – dotyczy odrębności systemów enzymatycznych u obu płci, co wiąże się ściśle z

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


działaniem hormonów płciowych (zob. także: płeć hormonalna, terapia hormonalna) płeć psychiczna – poczucie własnej płci, także płeć preferowana w przypadku transseksualizmu; u niektórych osób transpłciowych może przybierać także formę niesprecyzowaną (zob. także: transseksualizm, transpłciowość) płeć prawna, (płeć socjalno-prawna) – ustalana tuż po urodzeniu na podstawie budowy zewnętrznych narządów płciowych, obecnie w Polsce oznaczana jako męska (M) albo żeńska (K) płeć wewnętrznych narządów płciowych – określana przez zróżnicowanie dróg rozrodczych, które rozwijają się z przewodów gonadalnych: przewody Wolffa u mężczyzn i Müllera – u kobiet płeć zewnętrznych narządów płciowych – określana przez obecność sromu u kobiet i moszny oraz prącia u mężczyzn queer

zbiorcze

określenie

osób

oraz

zachowań

nieheteronormatywnych

(patrz:

heteronormatywność) SRS – ang. sex reassignment surgery, operacja korekty płci określenie stosowane wymiennie z GRS (patrz: GRS), choć w przeciwieństwie do niego zwraca uwagę na fizyczny aspekt płci (zob. także: korekta płci) terapia hormonalna – jeden z elementów procesu korekty płci, polegający na dożywotnim przyjmowaniu leków hormonalnych mających na celu zastąpienie hormonów wytwarzanych przez organizm hormonami płci preferowanej. W Polsce jest warunkiem do podjęcia zabiegów oraz sądowej zmiany danych osobowych (zob. także: korekta płci, płeć prawna) test realnego życia – stosowany w diagnozie transseksualizmu, polega na życiu osoby transseksualnej w preferowanej płci przed rozpoczęciem korekty płci (patrz: korekta płci) tożsamość płciowa – patrz: płeć psychiczna transfobia – nieuzasadniona niechęć [modyfikacja Anna Urbańczyk] przed osobami transpłciowymi (zob. także: transmizoginia) transformacja – inne określenie procesu korekty płci (patrz: korekta płci) transgenderyzm – ang. transgender, synonim polskiego terminu transpłciowość; niekiedy termin ten stosowany jest (anachronicznie) w węższym znaczeniu, na określenie osób transpłciowych, nie mieszczących się w pojęciu transseksualizmu i transwestytyzmu, łamiących konwencje płciowości pod różnymi postaciami (zob. także: transpłciowość, transseksualizm, transwestytyzm)

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


transkobieta – osoba transseksualna (lub transpłciowa w ogóle), która urodziła się z biologicznie męskim ciałem i przyjmuje kobiecą tożsamość, często (choć nie zawsze) podejmująca kroki w kierunku skorygowania swojego ciała i/lub tożsamości prawnej w kierunku kobiecym (zob. także: M/K, MTF) transmężczyzna – osoba transseksualna (lub także transpłciowa w ogóle), która urodziła się z biologicznie kobiecym ciałem i przyjmuje męską tożsamość; często (choć nie zawsze) podejmująca kroki w kierunku skorygowania swojego ciała i/lub tożsamości prawnej w kierunku męskim. (zob. także: K/M, FTM) transmizoginia – specyficzna forma transfobii, niechęć i dyskryminacja w stosunku do transkobiet, nie tylko ze względu na ich transpłciowość, ale i ze względu na kierunek ich tranzycji (zob. także: transfobia, transkobieta, transpłciowość, tranzycja) transpłciowość – zbiorcza nazwa dla osób wykraczających poza tradycyjny, jednoznaczny podział na płeć męska i żeńską; zalicza się do niej transwestytyzm, transseksualizm, a także inne formy wykraczania poza konwencje płci (zob. także: transwestytyzm, transseksualizm) transseksualizm – zjawisko odnoszące się do sytuacji osoby, w której odczuwana identyfikacja płciowa nie odpowiada posiadanej płci fizycznej, lecz płci przeciwnej. Związane jest z tym – nie zawsze wcielane w czyn – pragnienie korekty własnego ciała przy pomocy terapii hormonalnej i ingerencji chirurgicznych, wraz z ostateczną operacją narządów płciowych oraz dążenie do prawnej korekty płci (zob. także: terapia hormonalna, falloplastyka, metoidioplastyka i waginoplastyka, SRS, koreta płci) transseksualista – osoba transseksualna urodzona z biologicznie kobiecym ciałem, identyfikująca się z płcią męską (zob. także: transseksualizm, transmężczyzna, K/M) transseksualistka – osoba transseksualna urodzona z biologicznie męskim ciałem, identyfikująca się z płcią żeńską (zob. także transseksualizm, transkobieta, K/M) transwestytyzm – (właśc.: transwestytyzm o typie podwójnej roli) to zakładanie ubrań płci przeciwnej, w celu chwilowego odczuwania przynależności do tej płci. Nie cechuje go chęć trwałej korekty płci, szczególnie operacyjnej. Często (niesłusznie) mylony z transwestytyzmem fetyszystycznym (zob. także: cross-dressing) transwestyta/transwestytka – to osoba zakładająca ubrania płci przeciwnej, w celu chwilowego

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


odczuwania przynależności do tej płci (zob. także: transwestytyzm) tranzycja – ang. transition (przejście), nazwa odnosząca się do procesu korekty płci i rozpoczęciu przez osoby transseksualne lub transpłciowe; w ogóle życie w preferowanej płci (zob. także: korekta płci, transseksualizm, transpłciowość) waginoplastyka – operacja korekty zewnętrznych narządów płciowych wykonywana u transkobiet, polegająca na wytworzeniu pochwy i sromu z penisa i worka mosznowego (zob. także: transkobieta) zmiana płci – określenie korekty płci, często używane przez same osoby transpłciowe empowermentowo, z powodu poczucia dumy ze swojej tożsamości i przejścia tranzycji/dokonania przejścia [Anna Urbańczyk] (zob. także: korekta płci)

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


CZĘŚĆ II MATERIAŁY OBYWATELSKIE

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ANNA URBAŃCZYK

Przystosowanie organizacji i instytucji do potrzeb różnych grup społecznych

Artykuł prezentuje rekomendacje przystosowania organizacji i instytucji do potrzeb różnych grup społecznych i osób o specjalnych potrzebach.

Projektowanie uniwersalne Projektowanie uniwersalne (ang. universal design)287 to wywodząca się z architektury filozofia projektowania przedmiotów i otoczenia, w taki sposób, by mogły być używane przez wszystkich ludzi (w tym z różnymi niepełnosprawnościami). Autor tej myśli - Ronald Mace - tak tłumaczy swój wynalazek: Projektowanie uniwersalne to projektowanie produktów oraz otoczenia tak, aby były one dostępne dla wszystkich ludzi, w największym możliwym stopniu, bez potrzeby adaptacji bądź wyspecjalizowanego projektowania.288 Kto skorzysta z takich rozwiązań? Każdy i każda z nas. Osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunowie/opiekunki, osoby poruszające się na rowerze, czy z ciężkim bagażem na kółkach, osoby z unieruchomioną kończyną (w wyniku złamania), dzieci i ich opiekunowie, opiekunki, a także seniorzy i seniorki (Polsce w roku 2030 populacja osób w wieku ponad 65 lat będzie wynosić ponad 8 milionów osób289). Projektowanie uniwersalne odnosi się przede wszystkim do godności i równości w dostępie

287 http://pl.wikipedia.org/wiki/Projektowanie_uniwersalne, dostęp: 22.11.2012. 288 Raport tematyczny Projektowanie uniwersalne Objaśnienie koncepcji, The Norvegian Ministry of the Environment, cooperation with the Office of Government, Polska wersja językowa powstała we współpracy z Biurem Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, 2007. 289 Polska 2030 Wyzwania rozwojowe, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, 2009. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


do przestrzeni publicznej. Koniec z osobnymi wejściami - często od podwórka, koniec z windami towarowymi czy wnoszeniem wózka po schodach.

Polskie prawo budowlane nie jest przyjazne przystosowaniom dla osób o specjalnych potrzebach, trudno także o specjalistów, specjalistki w tej dziedzinie. W projektach nowych budynków są uwzględnione podjazdy dla wózków, jednak ich realizacja jest często nieodpowiednia: zbyt strome nachylenie, śliska powierzchnia, niewłaściwa szerokość i nieprawidłowe poręcze. Z kolei w projektach łazienek najczęstszym błędem są: nieodpowiednia szerokości do wykręcenia wózka/skutera, brak włączników czy czujników światła dla osób z niedowładem kończyn, prowizoryczne instalowane poręcz, które nie wytrzymują siły ciężkości ciała osoby wspierającej się na niej. Innym problemem jest nieznajomość różnych rodzajów niepełnosprawności wśród osób projektujących czy realizujących plany zagospodarowania przestrzennego, a także brak wspólnego zbioru rozwiązań barier architektonicznych. W wyniku czego ułatwienia dla jednego rodzaju specjalnych potrzeb, mogą być utrudnieniem dla innych. Na przykład obiekty, które posiadają podjazd i szeroką toaletę z poręczami, są przystosowane ewentualnie dla osób na wózkach. Natomiast źle wykonany i oznakowany podjazd może stanowić zagrożenie dla osób o kulach, niewidomych czy niedowidzących. Podobnie jak szklane i/lub rozsuwane drzwi, które być może ułatwiają wejście osobom na wózkach czy z większymi bagażami, ale stanowią zagrożenie dla osób o osłabionym zmyśle wzroku. Za konieczne należy uznać konsultacje projektów zagospodarowania przestrzeni z organizacjami

zajmującymi

się

niepełnosprawnością,

architektami

i

architektami

wyspecjalizowanymi w projektowaniu uniwersalnym. Niestety większość polskich instytucji, a tym bardziej organizacji pozarządowych, nie stać na nowe budynki, ani nawet na przystosowanie dotychczas używanych. Wiele też nie jest własnością użytkowników. Dlatego szczególny nacisk należy położyć na zapewnienie szerokiego dostępu do powstającej infrastruktury. To, co mogę rekomendować to lobbing w celu przynajmniej częściowego przystosowania budynków, pomieszczeń. Dodatkowo, stosowanie poszczególnych i niedrogich rozwiązań jak np. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


oznakowanie szklanych drzwi, progów czy słupków ostrzegawczą żółto-czarną taśmą, które pomogą osobom słabo widzącym (żółty jest najlepszym kolorem do znakowania, gdyż osoba tracąca wzrok widzi go jako ostatni - minimalną formą oznakowania są żółte cętki, najlepszą

– żółto-czarne

pasy). Istnieją również inne, niedrogie, a nawet bezpłatne możliwości uczynienia z organizacji lub instytucji, miejsca otwartego dla osób z niepełnosprawnością. Można skupić się na obsłudze klienta, klientki, języku i dostępie do informacji. Wymaga to głównie znajomości tematu i dobrej woli.

Savoir vivre Lubimy popadać ze skrajności w skrajność. Albo nie zauważamy osób z niepełnosprawnością i ich codziennych trudności w nieprzystosowanej dla każdego przestrzeni publicznej, albo „pomagamy na siłę”, łamiąc przy tym zasady grzeczności wobec danej osoby. Najlepszym rozwiązaniem jest zapytanie się: czy i jak można pomóc. Pamiętajmy, że osoba z niepełnosprawnością bardzo dobrze wie, jak można jej pomóc, doskonale zna używany przez siebie sprzęt. Ponadto istotne jest, aby traktować osoby z niepełnosprawnością jak osoby dorosłe290. Jeśli osoba z niepełnosprawnością przychodzi z opiekunem/opiekunką, należy zwracać się do osoby, która załatwia swoje sprawy, a nie do jej osoby towarzyszącej (np. niewidoma koleżanka bardzo często robiąc zakupy w towarzystwie innych osób, nie otrzymuje należnej reszty, bo zostaje ona wydana jej „opiekunom”, mimo że to ona płaciła. To może być naprawdę frustrujące). Kontakt wzrokowy jest istotny w codziennej komunikacji. Warto zwrócić uwagę, że między patrzeniem się a „gapieniem” jest subtelna różnica. Nie wypada zwracać szczególnej uwagi „na cudze nieszczęście”, natomiast równie nieodpowiednie, a także przeszkadzające w komunikacji, jest unikanie kontaktu wzrokowego. Osoby niesłyszące i niedosłyszące, używające implantów (elektronicznych urządzeń poprawiających słuch wszczepionych chirurgicznie w czaszkę), aparatów 290 Jak zachować się wobec osoby niepełnosprawnej czyli krótka lekcja savoir vivre, Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych, Uniwersytet Warszawski, 2009. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


słuchowych czy też czytające z ruchu warg, powinny widzieć twarz rozmówców, rozmówczyń – odczytują z niej naszą ekspresję, nastawienie do omawianego tematu. W przypadku osób poruszających się na wózkach kontakt wzrokowy jest także istotny, możesz usiąść obok, ukucnąć albo trochę się oddalić, aby osoba podczas rozmowy nie musiała zadzierać głowy. Nadto nie ignoruj i nie popędzaj klientów/klientek, załatwiających sprawy w naszej instytucji/organizacji. Należy starać się zrozumieć to, co chce przekazać druga osoba. Może to kosztować więcej czasu, wysiłku, jednak należy pamiętać, że obowiązkiem osoby obsługującej jest zapewnienie równego dostępu do usług, które świadczy dana instytucja.

Osoby niesłyszące Osoby niesłyszące często nie uznają się za osoby z niepełnosprawnością, a za grupę mającą odrębny język – migowy. Jak przy załatwianiu spraw, i nie tylko, znaleźć wspólny język? Bardzo dobrym rozwiązaniem byłoby, aby w zespole organizacji, instytucji była przynajmniej jedna migająca osoba, która w razie potrzeby mogłaby być tłumaczem, tłumaczką. Gdzie się tego języka nauczyć? Zapytaj w Polskim Związku Głuchych lub Towarzystwie Przyjaciół Głuchoniewidomych o bezpłatny kurs Polskiego Języka Migowego (tym językiem posługują się najczęściej osoby niesłyszące). Część osób niesłyszących i niedosłyszących artykułuje wyrazy. Być może jednak ich dźwięk, szczególnie jeśli nie pracujesz na co dzień z osobami z dysfunkcją słuchu, może wydać Ci się niezrozumiały. Dlatego proś o powtórzenie. Prowadząc rozmowę z osobami niesłyszącymi i niedosłyszącymi, postaraj się znaleźć ciche pomieszczenie z dobrym oświetleniem, żeby inne dźwięki nie rozpraszały osoby niesłyszącej, a dobre światło pozwoliło zobaczyć Twoje usta, mimikę i gestykulację. Dla osób z wrodzoną dysfunkcją słuchu język polski jest tak naprawdę drugim językiem. Dlatego unikaj kwiecistych i wielokrotnie złożonych zdań. Rozmawiając, nie ruszaj głową, nie zasłaniaj ust, nie przemieszczaj się gwałtownie. Jeśli planowałeś/planowałaś opowiedzieć o czymś przechodząc z miejsca na miejsce, możesz zostać nieusłyszanym. Staraj się wspierać używane słowa gestami i mimiką. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Komunikując się z osobami niesłyszącymi, nie podnoś głosu. W przypadku osób niedosłyszących

możesz

spróbować

mówić

głośniej

i

wyraźniej,

dopytując

interlokutora/interlokutorkę, czy taki poziom głośności i tempo są odpowiednie. Jeśli to nie pomaga, zastosuj zapisywanie na kartkach czy urządzeniu elektronicznym, tj. komputer, telefon czy tablet. Pamiętaj, bywa, że osoby głuchonieme mogą pisać i czytać, nie używając polskiej gramatyki. Dlatego pisz prostymi pojedynczymi zdaniami albo ich równoważnikami. Aby zwrócić uwagę osoby z dysfunkcją słuchu, można do niej zamachać lub delikatnie dotknąć w ramię lub przedramię. Ręka jest w zasadzie jedyną częścią ciała, którą wypada dotknąć nie naruszając granic osobistych interlokutora/interlokutorki. Za bardzo niekulturalne uważane jest tupanie.

Osoby niewidome Szczególnie w nowym dla siebie miejscu, wśród dopiero co poznanych ludzi, osoba niewidoma może czuć się zagubiona. Bardzo ważne jest przedstawienie się, a także opowiedzenie o otoczeniu, o osobach znajdujących się wokół, rozmieszczeniu mebli, sprzętów, przedmiotów, drodze do wyjścia i łazienki. Osobę niewidomą doprowadzamy do krzesła czy fotela, zwłaszcza w nieznanym pomieszczeniu. Możesz, najlepiej po zapytaniu, położyć delikatnie rękę osoby niewidomej na oparciu krzesła, kanapy, na której jest miejsce. Jeśli kładziemy przed osobą niewidomą przedmioty, z których może skorzystać, w tym szklankę z herbatą, warto powiedzieć o rozmieszczeniu przedmiotów, np. korzystając z porównania do tarczy zegara. Pozytywnym stereotypem osób niewidomych jest wspaniały słuch (i piękny śpiew). Niektóre osoby, szczególnie w dojrzałym wieku, niedosłyszą. Mogą więc nie zarejestrować, że oddalasz się lub wychodzisz z pomieszczenia. Dlatego zawsze sygnalizuj, jeśli odchodzisz. Witaj się i przedstawiaj, gdy przychodzisz. Podchodząc mów zawsze: to ja …, aż osoba zasygnalizuje, że poznaje Cię i jest w stanie rozpoznać Twoje nadejście. Przy powitaniu, pożegnaniu, jeśli chcesz uścisnąć dłoń, powiedz: wyciągam do Pana, Pani rękę. W czasie prowadzenia zebrań czy zajęć, jeśli zmieni się miejsce siedzenia osób Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


uczestniczących, należy przedstawić się, najlepiej prosząc osoby uczestniczące, by w kolejności wypowiedziały swoje imiona, funkcje. Jak prowadzić osobę niewidomą czy ociemniałą (która straciła wzrok w trakcie życia)? Jak w przypadku innych niepełnosprawności, zapytaj, czy osoba tego potrzebuje. Osoba niewidoma, chcąca skorzystać z pomocy, złapie Cię za rękę nad łokciem i będzie szła tuż za Tobą. Trzymając się Cię wyczuje, czy wchodzicie do góry, czy schodzicie w dół, a może skręcacie. Pomocne będzie też opisywanie drogi np. przed nami prosty korytarz, za sto metrów skręcimy w prawo, później będą schody w dół. Podobnie jest, gdy o drogę zapyta nas niewidoma osoba, której nie towarzyszymy. Opisz drogę, ale powstrzymaj się od opisów np. wysoki budynek, dom o niebieskiej elewacji, bo są one dla Twojego rozmówcy/rozmówczyni nie do rozpoznania. Skoncentruj się natomiast na drogowskazach, które emitują dźwięki np. pikające światła, fontanna czy też radio, które prawie zawsze jest włączone w bufecie. Jak w przypadku osób niewidomych i ociemniałych korzystać z druków, dokumentów? Istnieje bardzo wiele schorzeń wzroku i różnią się one od siebie znacząco. Mitem jest, że wystarczy wydrukować powiększone teksty dokumentów. Dla niektórych osób tak, ale np. przy tzw. widzeniu lunetowym, lepiej czyta się tekst pisany mniejszą czcionką. Dlatego trudno przygotować jeden format dokumentów. Znów, najlepiej dopytać i być przygotowanym/przygotowaną do druku materiałów pisanych innym rozmiarem czcionki. Jeśli nie mamy takiej możliwości, warto mieć przygotowanych kilka wydruków mniejszą i kilka większą (do rozmiaru 14) czcionką. Polskie osoby niewidome preferują zazwyczaj czcionkę bez ozdobników np. Arial. Tekst nie powinien być też justowany (wyrównywany). W takim przypadku duże odległości między wyrazami utrudniają jego odczytanie. Inne pomocne wskazówki: wyrównuj tekst do lewej strony. Nie używaj kursywy, podkreśleń oraz nie pisz tylko drukowanymi literami. Nie stosuj czcionki efektów takich jak cieniowanie, obrysowanie. Zadbaj o odstęp między literami. Te zasady dotyczą druków, dokumentów, ulotek, jak i redakcji stron internetowych, dla seniorów, seniorek. Czcionki szeryfowe szczególnie nie polecane są do mediów elektronicznych, bo szybciej męczą wzrok. Osoby niewidome nie posługują się często (chyba, że posiadają specjalny program), Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


urządzeniami z ekranami dotykowymi (tabletami, telefonami). Umieszczając w przestrzeni, organizacji, instytucji urządzenia informacyjne z dostępem do Internetu, warto o tym pamiętać. Mitem jest, że wszystkie osoby niewidome i niedowidzące w Polsce posługują się alfabetem Braille'a. Warto więc posłużyć się tez innymi ułatwieniami takimi jak pismo wypukłe, makiety czy tyflografika z planami, rozkładem pomieszczeń. Umieszczając wszelkiego rodzaju tablice informacyjne, np. wizytówki przy drzwiach, przyciski w windach czy też oznakowanie końców poręczy, warto posłużyć się zarówno alfabetem Braille'a jak i pismem wypukłym.

Osoby z dysfunkcją ruchu Jeśli chcesz pomóc osobie poruszającej się na wózku, zapytaj. Dowiedz się też, jak przenosi się dany rodzaj pojazdu. W polskim filmie dokumentalnym „Modelki” w reżyserii Moniki Pawluczuk jest scena ważna scena. Jedna z bohaterek znoszona z peronu na wózku przez obsługę dworca prosi, przenoszących ją trzech mężczyzn, żeby inaczej złapali pojazd, by się nie rozmontował – obawiała się upadku. Pracownicy kolei pozostają nieczuli na te prośby i rady. W tym samym filmie widać inne schematy traktowania osób z niepełnosprawnością. Osoba w publicznej toalecie zwraca się do potencjalnej klientki na wózku per „kochana”. To zła praktyka dotycząca nieuprawnionego zmniejszania dystansu z osobami z niepełnosprawnością. Jeszcze gorsza jest, infantylizacja. Orkiestra Vita Activa - organizacja działająca w Gdańsku przy Polskim Stowarzyszeniu na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym składa się z 40 dorosłych (osób z niepełnosprawnością intelektualną, ich rodziców, wolontariuszy, wolontariuszek). Zdarza się, że po koncertach muzycy i muzyczki otrzymują... lizaki. Tymczasem chcieliby, jak wiele innych dorosłych ludzi, napić się kawy czy wypić kieliszek wina. Informacja o wieku członków/członkiń tej profesjonalnej orkiestry podawana jest na jej stronie internetowej oraz w informacjach prasowych. Mimo tego organizatorzy koncertów wykazują się ignorancją. Osobom z niepełnosprawnością często też odbiera się ich atrakcyjność (i seksualność). Dlatego podnosząc czy przesuwając nawet najcięższy pojazd, powstrzymaj się od komentowania ciężaru danej osoby. W naszej kulturze takie uwagi uchodzą za niegrzeczne. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Przenoszenie wózka jest sytuacją trudną nie tylko dla osób pomagających, ale i przenoszonej/przenoszonego. To duża ingerencja w intymną przestrzeń. W jednej z gdańskich bibliotek klientka na wózku usłyszała od portiera, że łatwiej mu ją wnieść przez trzy niskie schody niż uruchamiać rampę zakrytą ochronnym pokrowcem. Była na tyle asertywna, że zażądała uruchomienia urządzenia. Miała szczęście, że się udało, bo w wielu przypadkach „nikt nie wie”, gdzie jest klucz do włączania udogodnień lub potrafi je uruchamiać tylko jedna osoba w firmie, organizacji czy instytucji, która „właśnie jest na urlopie”. Projektując rozwiązania, staraj się wyłączyć z nich „czynnik ludzki” lub przeszkolić absolutnie wszystkie osoby związane z instytucją lub organizacją, także wolontariuszy i

wolontariuszki

(szczególnie, jeśli mają takie uprawnienia), osoby na zastępstwie oraz pracowników/ pracownice z zatrudnionych firm zewnętrznych (zazwyczaj ochrony i osób sprzątających), jak obsługiwać urządzenia dla osób z niepełnosprawnością. Bardzo często toalety przystosowane dla osób z niepełnosprawnością nie są zamykane (ponoć z powodów bezpieczeństwa) lub zamykane są w taki sposób, że osoby z niedowładem rąk nie są w stanie zrobić tego samodzielnie. W łazienkach, i innych pomieszczeniach, często nie ma dużych przycisków czy też uruchamiania sprzętów na fotokomórkę. Przenoszenie czy popychanie wózka jest ekstremum. W innych sytuacjach nie należy dotykać kul czy wózka, czy też opierać się na nim. Nawet, jeśli wydaje się nam, że oparte o krzesło czy stół podczas uroczystej kolacji kule uczestnika, uczestniczki, mogą przeszkadzać, nie zabierajmy ich, ani nie pytajmy o pozwolenie na zrobienie tego. Osoba bez nich nie będzie mogła przejść, nawet do łazienki. Jeśli zaś chcesz podać odłożone kule, najpierw zapytaj.

Osoby z zaburzeniami psychicznymi Podczas współpracy z osobami z zaburzeniami psychicznymi warto przestrzegać kilku podstawowych zasad: - zasady akceptowania klienta/klientki, - zasady powstrzymywania się od ocen, - zasady zachowania poufności i prywatności, Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


- zasady potwierdzania prawa klienta, klientki do samostanowienia, - zasady zachowania obiektywizmu, - zasady kontrolowania swojego zaangażowania emocjonalnego. Trenerki sopockiej fundacji Integralia radzą w sytuacji obsługi klienta/klientki z urojeniami parafrazować wypowiedzi osoby obsługiwanej, na przykład: rozumiem, że widzi pan, pani że ktoś przechodzi przez te drzwi. Ja nie widzę tam nikogo. Może dać to tej osobie poczucie, że słyszymy, co do nas mówi, jesteśmy na to uważni /uważne, ale najwidoczniej widzimy rzeczy różnie. Te same trenerki w przypadku osób, które przychodzą z urojonymi, nielogicznymi skargami, często nawet niezwiązanymi z organizacją, instytucją, sugerują użyczyć klientowi, klientce kartkę oraz przybory do pisania w celu napisania odpowiedniego pisma, a później ewentualnie wskazać jego adresata. Z praktyki trenerek Integraliów wynika, takie podejście działa wyciszająco, a tym samym pokazuje, że nie lekceważymy jej skarg. Bardzo ważne jest w przypadku petentów/petentek z zaburzeniami psychicznymi, a także osobami z niepełnosprawnością, aby nie faworyzować tych osób.

Psy Osobom z niepełnosprawnością mogą towarzyszyć psy asystujące - przewodnicy. Najważniejsze w takim przypadku jest pozwolić osobie i psu na wejście do budynku. Pamiętajmy, że to nie kaprys przyprowadził czworonoga w progi urzędu czy instytucji, a potrzeba. Pies zastępuje ręce, nogi, a często ręce, nogi i wzrok naszego klienta, klientki. Drugą skrajnością jest zaczepianie, głaskanie, wołanie psa przewodnika asystującego. Jest to absolutnie niedopuszczalne, gdyż pies jest w pracy i nie powinien się rozpraszać.

Warsztaty, szkolenia, zebrania Organizując wszelkiego rodzaju spotkania czy warsztaty można zbadać ankietą potrzeby, np. zadając pytania: - Czy ma Pan/Pani ograniczenia zdrowotne, sprawnościowe? W jaki sposób przystosować do nich Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


salę szkoleniową, materiały, warsztat?* - Czy stosuje Pan/Pani dietę? Jaką?* * dane o stopniu sprawności są gromadzone w celu przystosowania sali szkoleniowej i programu warsztatu dla wszystkich uczestników i uczestniczek. Jeszcze

bardziej

rekomenduję

„dodzwanianie”,

kontakt

osobisty

z

uczestnikami/uczestniczkami zebrania czy szkolenia. Można w ten sposób zbadać ich potrzeby. Prawdopodobnie wydaje się to pracochłonne, ale pozwala nawiązać głębsze relacje i przy okazji odpowiedzieć na inne pytania. Taka praktyka jest polecana ze względu na nieroszczeniową postawę wielu osób niepełnosprawnością, ich poczucie sprawności lub obawę, że z powodu specjalnych potrzeb, nie zakwalifikują się na dane wydarzenie. Poza tym wiele osób, niezależnie od sprawności, nie czyta dokładnie ankiet czy też programów szkoleń, spotkań, na które się wybiera i mogą pytań nie zauważyć. Organizując warsztaty i zebrania, w których uczestniczą osoby z dysfunkcjami wzroku, oprócz wybrania i przystosowania dostępnej przestrzeni warto przedstawiać się na początku i przy każdej zmianie miejsc. Polecam poinformować, gdzie znajduje się woda, kawa, herbata, ale też zapytać, czy zrobić i podać wybrany napój. Osoby niewidome i ociemniałe mogą nie orientować się w nowym otoczeniu i obsłudze nieznanego sprzętu jak chociażby czajnik czy termos. Warto mieć dostęp do drukarki, kserokopiarki, by w razie potrzeby wydrukować materiały o mniejszej lub większej czcionce. Jeśli nie będzie takiej możliwości, należy zadbać, by kilka druków było pomniejszonych, a kilka powiększonych (do czcionki rozmiar 14). Rekomenduję używanie czcionki Arial lub Tahoma. Litery powinny być proste, bez kursywy, podkreśleń, wyłącznie drukowanych liter, efektów takich jak cieniowanie, obrysowanie. Ważne, aby nie wyjustowywać tekstu i zadbać o odstęp między literami. Niestety,

nie

słyszałam

o

sposobie

przystosowania

prezentacji

typu

power

point/multimedialną do potrzeb osób z dysfunkcją wzroku. Trzeba ją po prostu opowiedzieć lub poprosić wcześniej wyznaczonego asystenta, asystentkę osoby uczestniczącej o streszczanie Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


prezentacji na bieżąco. Tworząc prezentacje dla osób z innymi rodzajami niepełnosprawności, ale też dla jej przejrzystości, warto ograniczyć ilość efektów, ujednolicić i uprościć przejścia pomiędzy slajdami a także tempo i sposób pojawiania się nowych treści. Aby zwrócić uwagę osób niesłyszących można kilkakrotnie zgasić i zapalić światło. Organizując przestrzeń, upewnij się, że osoby siedzą w okręgu, widząc swoje twarze i ręce. Zadbaj o odpowiednie oświetlenie. Jeśli to możliwe, warto też asystować osobom niesłyszącym, niedosłyszącym i streszczać w kilku zadaniach rozmowę toczącą się w większej grupie osób.

Język Mówi się, że język kreuje rzeczywistość. Zwracając uwagę na tę niekosztującą nic rzecz konsekwentne używanie języka wrażliwego. Dzięki temu można zwiększyć zaufanie naszych organizacji, instytucji. Jedna z jego podstawowych zasad głosi, że o wszelkich grupach mniejszościowych, narażonych na wykluczenie należy mówić w sposób eksponujący. Zaznaczając, że są przede wszystkim osobami np. osoby bezdomne, osoby homoseksualne, osoby pozostające bez zatrudnienia, osoby ciemnoskóre. W przypadku niektórych grup mniejszościowych można jeszcze bardziej zminimalizować wagę wykluczającej czy też narażającej na wykluczenie tożsamości, która jest z całą pewnością jedną z wielu cech danej osoby, używając określenia „osoba z...” np. osoby z niepełnosprawnością. Inną kwestią jest zauważanie w języku kobiet. Język polski jest „upłciowiony”, co oznacza, że występują w nim formy wyrazów ujawniające rodzaj. Zarówno w mowie potocznej, jak i w języku oficjalnym, urzędowym, stosuje się głównie formy męskie, także w stosunku do grup, które tworzą zarówno mężczyźni jak i kobiety. Form męskich używa się zazwyczaj również w grupach, gdzie znajduje się mniejsza ilość, a nawet tylko jeden biologiczny mężczyzna. Sprawia to, że kobiety mogą nie poczuć się adresatkami działań organizacji, instytucji. Z kolei pracując w niej, mogą nie czuć się jako pełnoprawne pracownice, z równymi szansami na awans. Szczególnie, że dyrektorskie czy ważne stanowiska typu prezes, główny księgowy, główny specjalista, gramatycznie nazywane są zazwyczaj wyłącznie w męskiej formie. Stosując język uwzględniający obie formy płci tzw. język wrażliwy genderowo, zapewne zetkniecie się z zarzutami, że brzmi on sztucznie czy śmiesznie. Stosowane w biznesie, informatyce Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


i innych branżach słowa takie jak sales manager czy supervisor także nie mają wciąż polskich odpowiedników i z całą pewnością brzmi „obco”. Inny popularny zarzut to fakt, iż stosowanie obu form przedłuża czas wypowiedzi czy długość dokumentów, czyni ulotki czy strony internetowe zagmatwanymi czy niezrozumiałymi. Jednak jest to indywidualna ocena każdego odbiorcy, odbiorczyni. Natomiast w niepozornych końcówkach językowych drzemie ogromne narzędzie empowermentowe, które może sprawić, że panie poczują się wreszcie zauważone i zaproszone do Waszych działań.

Jak najlepiej stosować język wrażliwy genderowo? Proponuję używać po przecinku obu form i zamiennie stosować raz jako pierwszą formę żeńską, raz męską. Inną możliwością, szczególnie w dłuższych tekstach jest stosowanie zamiennie w rozdziałach, podrozdziałach raz formy męskiej raz żeńskiej. W takim przypadku warto publikacje opatrzyć wstępem z wyjaśnieniem zastosowania takiego klucza. Stosując język wrażliwy genderowo nie można zapomnieć o krótkich formach takich jak wpisy na twitterze, posty na facebooku. Tam też można wskazać obecność i zawrzeć zaproszenie dla kobiet. Może to też być czynnikiem wyróżniającym Waszą organizację czy instytucję na tle innych. Używanie języka wrażliwego genderowo, bezpośrednio do odbiorców, odbiorczyń na podstawie przypisania danych osób do jednej z kategorii płci biologicznej niesie ze sobą jedno niebezpieczeństwo.

Może

to

stanowić

transpłciowych/transgenderowych/przedstawicieli,

trudność

dla

przedstawicielek

osób trzeciej

płci/nieidentyfikujących się z płcią czy binarnym systemem płci. Jest duże prawdopodobieństwo, że spotkacie takie osoby współpracując czy realizując projekty ze społecznością LGBTQI (lesbijkami, gejami,

osobami

biseksualnymi,

transpłciowymi,

queer

nie

identyfikującymi

się,

interseksualnymi). Rekomendacje w takim przypadku zostały opracowane na podstawie Badania potrzeb osób transpłciowych/trangenderowych/trzeciopłciowych związanych z językiem używanym podczas warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych przeprowadzonego w okresie wrzesień-październik 2012 przez autorkę niniejszego artykułu oraz gdańskie badaczki Elżbietę Okroy i Ewę Okroy. Jak wynika z przeprowadzonego w ramach udziału w Specjalistycznej Szkole Facylitacji Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Społecznej na Rzecz Przeciwdziałania Dyskryminacji prowadzonej przez Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej

badania, polskie

osoby

transpłciowe/transgenderowe/trzeciopłciowe

chciałyby, żeby używać wobec nich języka zgodnego z odczuwaną płcią. Badanie formy językowej powinno nastąpić przed rozpoczęciem spotkania, szkoleń, warsztatów poprzez indywidualną rozmowę. Dla ujawnienia (podzielenia się informacją o swojej transpłciowości) osób transpłciowych/transgenderowych/ trzeciopłciowych na sali szkoleniowej bardzo ważna jest tolerancja, dyskrecja i zbudowanie zaufania. W przypadku prowadzenia warsztatu powinno to mieć odzwierciedlenie w zasadach pracy, uwzględniających wzajemny szacunek i zaufanie. Uczestniczące w badaniu polskie osoby transpłciowe zaproponowały m. in. używanie w mowie obu form językowych jednocześnie. Ta rekomendacja, jak najbardziej da się pogodzić z językiem wrażliwym genderowo, a jednocześnie pokazać, że organizacja, instytucja stosuje zarządzanie różnorodnością.

Dostęp do informacji Artykuł 9 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawach osób niepełnosprawnych mówi, że informacje mają być dostępne dla osób z niepełnosprawnością.291 Organizacja, instytucja powinna być oznakowana piktogramami, tablicami informacyjnymi, makietami, tyflografikami. Do tworzenia komunikatów, informacji, dokumentów, a także strona internetowych, rekomenduję używanie uproszczonego języka polskiego (informacji „łatwej do czytania” - „easy-toread”). Taki język jest przydatny dla osób z niepełnosprawnością intelektualną, dzieci i młodzieży, obcokrajowców, osób, które mają trudności z czytaniem oraz osób niesłyszących. Zawarta w formie „easy-to-read” informacja jest łatwa do przeczytania i zrozumienia.

Jak ją stworzyć292:

291 Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych sporządzona w Nowym Jorku dnia 13 grudnia 2006 r. Tekst opublikowany w Dzienniku Ustaw w dn. 25 października 2012 r., poz. 1169 292

Informacja dla wszystkich. Europejskie standardy przygotowania tekstu łatwego do czytania i zrozumienia. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


- używaj powszechnie znanych, łatwych do zrozumienia wyrazów i pojęć, - jeśli musisz użyć skomplikowanych wyrazów, dokładnie je doprecyzuj, - wyjaśniając, np. trudne wyrazy, używaj przykładów, najlepiej dobrze znanych z codziennego życia, - w całym tekście, dokumencie używaj tych samych wyrazów na opisywanie tych samych rzeczy, - nie używaj metafor, - unikaj słów zapożyczonych z innych języków, - nie używaj skrótów, a jeśli musisz, wyjaśnij je przy pierwszym pojawieniu się w tekście, - staraj się nie używać procentów i dużych liczb. Zamiast tego, mów np. „mało” czy też „wiele”, - używaj krótkich zdań, - do czytelników, czytelniczek zwracaj się wprost - używaj słowa „ty”, - używaj zdań pozytywnych a nie negatywnych np. „Powinieneś zostać do końca zebrania” zamiast „Nie powinieneś wychodzić przed końcem zebrania”, - używaj raczej strony czynnej np. „Listonosz przyniesie paczkę” zamiast „Paczka zostanie dostarczona przez listonosza”, - porządkuj informacje. Grupuj informacje na ten sam temat, - powtarzaj ważne informacje, - używaj prostych czcionek np. Arial i Tahoma. W tym samym tekście, dokumencie, publikacji, tych samych, - nie używaj czcionki efektów takich jak cieniowanie, obrysowanie, kursywy ani samych liter drukowanych, - zachowaj odstęp między literami - używaj czcionki o rozmiarze co najmniej takim jak 14, - bądź ostrożny, ostrożna z użyciem zaimków (części mowy zastępujących rzeczowniki np. ja, przymiotniki np. mój, przysłówki np. tam, liczebniki np. tyle). Dla lepszego zrozumienia lepiej jest ponownie użyć imienia lub nazwy własnej, - nie używaj przypisów. Opisuj je w prosty sposób w tekście, - staraj się zachować prostą interpunkcję, Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych, Warszawa, 2010 r.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


- unikaj znaków specjalnych, takich jak: /, &,<,$ lub #, - zaczynaj nowe zdanie w nowej linijce i staraj się, by miało ono długość linijki. Jeśli musisz napisać zdanie w dwóch liniach, przerwij je w miejscu, w którym ludzie w sposób naturalny robią pauzę, kiedy czytają ten tekst, - nie przenoś wyrazów, - używaj krótkich zdań, pojedynczo złożonych zdań. Ta zasada bardzo dobrze wpisuje się w specyfikę tworzenia tekstów informacyjnych czy prasowych. Jak najprostsze zdania stosuje się też w dziennikarstwie internetowym, - używaj krótkich pogrubionych śródtytułów (nagłówków). Śródtytuł powinien mówić, o czym jest dany paragraf tekstu, - nie umieszczaj zbyt dużo tekstu na jednej stronie, - upewnij się, że ważne informacje są łatwe do znalezienia w tekście. Umieść informację na początku tekstu, wyróżnij ją pogrubieniem lub w ramce, - używaj wypunktowań, od nowej linijki, kiedy piszesz o dłuższej liście rzeczy, - jeśli używasz wykresów lub tabel, które nie są polecane. Postaraj się, aby były proste i dobrze wyjaśnione, - nie zapisuj tekstu w kolumnach, - stosuj odstępy i szerokie marginesy, - nie stosuj akapitów, - numeruj strony dokumentów, publikacji, najlepiej w formacie np. „strona 2 z 4”, - nie stosuj liczb porządkowych (mówiących o kolejności), - używaj liczb arabskich np. 1, 2, 3, - cyfry pisz liczbami nie słowami, - staraj się używać czasu teraźniejszego, a nie przeszłego, - staraj się unikać skrótowców (wyrazów, które utworzono z pierwszych liter wyrazów wchodzących w skład danego określenia np. UE – Unia Europejska), - pisz pełne daty np. niedziela, 25 listopada 2012, - nie używaj wzornictwa, grafiki, które mogą utrudniać przeczytanie i zrozumienie dokumentu, publikacji, strony internetowej,

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


- nie używaj tła, które utrudni odczytanie tekstu. Obrazki i wzory nie są odpowiednie jako tło. Ciemne kolory nie powinny być tłem. Przy użyciu kolorów, dbaj o kontrasty, - unikaj pisania kolorowym drukiem. Są osoby, które nie rozróżniają barw. Przy kopiowaniu dokumentów na czarno-białym, powszechniejszym ksero, wszystkie kolory zmieniają barwę na szarą, którą trudno zobaczyć czy dalej powielić, - stosuj ilustracje: zdjęcia, rysunki, symbole. Staraj się używać tego samego klucza ilustrowania w całym dokumencie, - ilustracje umieszczaj bezpośrednio przy fragmencie tekstu, którego dotyczą. Dla powtarzających się obiektów, faktów dubluj też ilustracje, - ilustracje powinny przedstawiać pojedyncze rzeczy, zjawiska, wyróżnione w tekście, - używaj zawsze ilustracji dostosowanych do wieku osób, dla których skierowany jest tekst, - długie (kilkadziesiąt stron druku) publikacje dziel na kilka broszur. Rozumiem aspekty ekologiczne i ekonomiczne, którymi rządzą się Wasze organizacje, instytucje, ale ze względu na dostęp do informacji, nie używajcie pisma, które jest zbyt jasne lub zbyt słabo wydrukowane. Na okładce dokumentu, publikacji, umieść logotyp „tekst łatwy do czytania” (format europejski). Informując o swojej organizacji, instytucji, a także do niej zapraszając, warto przygotować pakiety informacyjne. Powinny one zawierać broszury napisane w języku łatwym do czytania, także w alfabecie Braille'a (istnieją brajlowskie drukarki komputerowe) oraz piśmie wypukłym. W takim pakiecie, który ze względu na wartość i sposób przygotowania mógłby być wypożyczany, warto też umieścić informacje audio (najważniejsze jest, by była ona dobrze nagrana i wyraźnie odczytana, z przyczyn równości najlepiej przez osoby o różnej płci). Ze względu na postęp technologiczny pakiet powinien mieć wiele nośników tej samej informacji np. pen drive, płytę CD. Ze względu na częste w naszym kraju wykluczenie ekonomiczne osób z niepełnosprawnością i możliwość posiadania przez nie tylko starych urządzeń, warto informacje nagrać też na kasecie magnetofonowej. Przygotowując druki, także wszelkie materiały promocyjne organizacji, instytucji, wybierajmy papier matowy, z którego łatwiej jest odczytać treść. W przypadku reklamowania organizacji, instytucji plakatami umieszczonymi w siedzibie czy w przestrzeni miejskiej, należy pamiętać, o umieszczeniu ich na takiej wysokości by dzieci, osoby o

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


niskim wzroście oraz osoby na wózkach mogły dostrzec i odczytać.293

Strony i serwisy internetowe Osoby z niepełnosprawnością narażone są na wykluczenie cyfrowe i dostępu do informacji. W tym celu rekomenduje się stosowanie przystosowanych stron, które są przyjazne wszystkim użytkownikom, użytkowniczkom internetu (zarówno osobom sprawnym jak i w wieku dojrzałym, które intensywnie korzystają z komputera i mają zmęczony wzrok, słabiej wykształconym czy też dopiero uczącym się - dzieci i młodzież). W przypadku stron i serwisów również stosuje się projektowanie uniwersalne. W Polsce istnieje prawo dotyczące wirtualnej dostępności - Ustawa o informatyzacji podmiotów realizujących zadania publiczne i Rozporządzenie wykonawcze do Ustawy. Aby je stworzyć, najlepiej przestrzegać międzynarodowych standardów Web Content Accessibility Guidelines (WCAG) 2.0, które opracowuje World Wide Web Consortium 294. Osoby z niepełnosprawnością mogą mieć dostęp do serwisu, strony internetowej, gdy jego treść jest zrozumiała a nawigacja wygodna. Należy spełnić oba te warunki (informacyjny i techniczny). Nie wymaga to specjalnych, drogich zabiegów, ale umiejętności, wypracowanych nawyków i dobrej woli osób tworzących i aktualizujących serwis oraz piszących do niego treści. To właściciel, czyli także instytucja, organizacja, jest odpowiedzialny za dostosowanie danego serwisu do potrzeb osób z niepełnosprawnością. Właściciel powinien także mieć wpływ na sposób redagowania treści pojawiających się w wirtualnej przestrzeni. Dostępny serwis lepiej się pozycjonuje we wszystkich wyszukiwarkach, dzięki czemu staje się skutecznym narzędziem propagowania treści. Dodatkowo serwisy przygotowywane i zarządzane z myślą o dostępności są wygodniejsze w użyciu w urządzeniach mobilnych. W Polsce obecnie co piąty internauta, internautka ma telefon typu smartfon, za pomocą którego łączy się z siecią 295. 293 Standardy kształtowania przestrzeni miejskiej z uwzględnieniem potrzeb osób niepełnosprawnych i starszych. Dla miasta Gdyni. Raport z warsztatów mających na celu skonsultowanie standardów kształtowania przestrzeni miejskiej z uwzględniem potrzeb osób niepełnosprawnych i starszych dla miasta Gdyni. Politechnika Gdańska, Gdynia, 2012 r. 294 Dominik Paszkiewicz Dostępne strony. Dostępność serwisów internetowych – podręcznik na temat dobrych rozwiązań w projektowaniu dostępnych serwisów internetowych dla osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych , Warszawa, 2011 r. 295 Mobilny konsument w świecie mobilnego internetu. Interaktywny Instytut Badań Rynkowych, Warszawa Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


W procedurze przetargowej dotyczącej stron, serwisów internetowych, należy wymagać od wykonawcy dostępnej strony i/lub serwisu internetowego. Niewidomi użytkownicy, użytkowniczki komputerów korzystają z nich dzięki syntezie mowy (mechanicznej zamianie tekstu zapisanego za pomocą znaków na wypowiedź

w postaci

dźwiękowej) oraz czytnikowi ekranowemu (screen reader). Czytnik ten, to program komputerowy, który rozpoznaje i interpretuje dane dotyczące tekstu i przedstawia je użytkownikowi, użytkowniczce jako głos lub przesyła do drukarki brajlowskiej. Również strony internetowe są przetwarzane przez czytnik, do czego potrzebują struktury HTML (hipertekstowego języka znaczników). Osoby niedowidzące potrzebują specjalnych programów powiększających (nawet do 16 razy). Ale przy mniejszym stopniu wady wzroku po prostu powiększają tekst na stronach internetowych. Dlatego powinna się tam znaleźć również taka funkcja. Bardzo ważny jest prawidłowy kontrast kolorystyki strony. Należy pamiętać, że kolory są różnie odbierane przez różne osoby. Dlatego najlepiej zbudować stronę tak, by osoba miała możliwość samodzielnej modyfikacji kolorystyki. Proponowane są trzy podstawowe opcje: czarne litery na białym tle, białe litery na czarnym tle i żółte litery na czarnym tle296. Ze względu m. in. na użytkowników, użytkowniczki z zaburzeniami widzenia barw, kolory nie mogą odgrywać dużej wagi w przekazywaniu informacji. Z kolei animacje i banery zamieszczane na stronach internetowych mogą być niebezpieczne dla osób cierpiących na padaczkę fotogenną. Mogą wywołać atak tej choroby. Poza tym banery rozpraszają osoby mające problem ze skupieniem uwagi. Rzadko są dostępne z poziomu klawiatury. Z tego powodu użytkownicy, użytkowniczki z niepełnosprawnością ruchową nie mogą z nich skorzystać. Treść banerów nie jest też dostępna dla niewidomych użytkowników, użytkowniczek czytników ekranu. Dla osób z niepełnosprawnością słuchu przy budowanie stron internetowych najważniejsza jest redakcja informacji. Musi być ona napisana krótko i w formie zdań pojedynczych. Proste i przejrzyste redagowanie tekstów jest zgodne z prawidłami dziennikarstwa, szczególnie 2012 r. 296 Standardy kształtowania przestrzeni miejskiej z uwzględnieniem potrzeb osób niepełnosprawnych i starszych. Dla miasta Gdyni. Raport z warsztatów mających na celu skonsultowanie standardów kształtowania przestrzeni miejskiej z uwzględniem potrzeb osób niepełnosprawnych i starszych dla miasta Gdyni. Politechnika Gdańska, Gdynia, 2012 r. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


internetowego. Osoby z niepełnosprawnością ruchową mają często problem z samą obsługą komputerów i innych urządzeń. Istnieją dla nich specjalistyczne klawiatury, jednak kupuje się je na zamówienie i są dość kosztowne. Ze względu na osoby z niepełnosprawnością ruchową nie rekomenduje się opierania nawigacji stron na skrótach klawiaturowych. Często nie są one w stanie dokonać użycia kombinacji dwóch lub więcej klawiszy w celu wykonania funkcji. Niestety brakuje oprogramowania, które rozumiałoby język polski i możliwa byłaby praca przy komputerze z użyciem komend głosowych. Osoby z niepełnosprawnością, z zaburzeniami poznawczymi i intelektualnymi stanowią największą grupę osób narażonych na wykluczenie z dostępu do informacji. Do grupy tej należą osoby: - z ilorazem inteligencji znacząco niższym niż przeciętny, - z dysleksją, - z nadpobudliwością (ADHD) oraz wszelkimi innymi chorobami utrudniającymi skupienie, - z autyzmem, - z chorobą Alzheimera, - z zaburzeniami lękowymi, depresją i schizofrenią, - z przebytymi stanami neurologicznymi, - z niskim wykształceniem. Pracę z Internetem dla tej grupy osób ułatwia opisywana już w niniejszym artykule zasada „easy-toread”. Informacja łatwa do czytania przysłuży się też osobom uczącym się języka polskiego, dzieciom i osobom niesłyszącym. Zasady formułowania tekstów są podobne jak w tekstach i publikacjach. Poniżej znajdują się wskazówki mające na celu zwiększenie dostępności serwisu: - strony internetowe powinny być w całości łatwe do czytania, - na stronie nie powinno znajdować się zbyt wiele informacji, - na stronie głównej powinien znajdować się wyraźny link do wszystkich działów, które są opracowane w tekście łatwym do czytania oraz kontakt, także pocztowy, do instytucji, organizacji,297 297

Informacja dla wszystkich. Europejskie standardy przygotowania tekstu łatwego do czytania i zrozumienia. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


- przyciski do powiększania rozmiaru pisma powinny być duże i wyraźne, - strona wyposażona w pasek nawigacji. Powinno się na niego kliknąć jeden raz, żeby wrócić do strony głównej, - pasek powinien być duży i wyraźny i znajdować się zawsze w tym samym miejscu w każdej odsłonie strony internetowej. Może zawierać maksimum siedem lub osiem przycisków, - przechodzenie z jednej części strony do innej (szczególnie następnej, poprzedniej i głównej) powinno być bardzo łatwe, - nagłówki na pasku powinny być wyraźne i łatwe do zrozumienia. Można na stronie głównej umieścić wyjaśnienie nagłówków, - dla przejrzystości, zalecane jest stosowanie pojedynczego paska nawigacji, - najlepiej jest zmieścić cały tekst na ekranie. Na górze strony warto umieść spis treści, jeśli treść będzie wykraczać poza stronę i koniecznie będzie scrollowanie. Bardzo niepolecane jest przesuwanie strony w boki, aby przeczytać tekst, - istotny jest łatwy powrót do góry strony i do końca każdej części tekstu, - pomiędzy częściami zredagowanego na potrzeby internetu tekstu powinny być zachowane odstępy, - podkreśleń powinno się używać tylko do oznaczenia linków. Odkliknięte linki najczęściej zaznacza się kolorem: niebieskim – przed kliknięciem, fioletowym – kliknięty, - nie powinno używać się grafik czy banerów jako linków, - dobrą praktyką jest umieszczenie słowniczka terminologii specyficznej dla danej dziedziny, jako oddzielnej strony, dobrze wyróżnionej w menu. Jeszcze lepiej jest utworzyć odnośnik do niego w samym tekście, w miejscu użycia trudnego terminu. Można też stosować odniesienia do słownika czy encyklopedii internetowej np. Wikipedii, - należy unikać pop upów, wyskakujących obrazków, działów otwierających się same w nowych oknach. Są one trudne do zrozumienia i komplikują odbiór strony, - ułatwieniem na stronie jest założenie na niej wyszukiwarki, - na stronie można umieścić symbol „tekst łatwy do czytania”. Warto też otagować stronę zwrotami „łatwe do czytania” i/lub ”easy-to-read”, Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych, Warszawa, 2010 r. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


- projektując strony warto zadbać, żeby były „lekkie”. Przekłada się to na małą ilość grafiki, ale żeby „ładowały się” one jak najszybciej. Osoby wykluczone ekonomiczne używają czasem starych komputerów, mają bardzo powolne łącza internetowe lub mają bardzo ograniczony, użyczony czas na korzystanie z internetu. Być może właśnie dlatego w organizacji, instytucji, warto zainstalować stanowisko komputerowe (najlepiej z mówiącym oprogramowaniem i słuchawkami) dla klientów, klientek, a przynajmniej umożliwić dostęp do Internetu na zasadzie sieci bezprzewodowej.

Transinkluzywność Transinkluzywność to włączanie osób transpłciowych (w największym uproszczeniu - osób, które odczuwają niewłaściwość roli związanej z płcią biologiczną 298) w działania organizacji, instytucji. W ramach organizowanych we wrześniu 2012 roku w Warszawie w Kampanii Przeciw Homofobii „Bliżej – warsztatach transinkluzywności” przygotowanych i prowadzonych przez Agatę Chaber i Pat Kulkę stworzono rozwiązania służące wypracowaniu polityki włączania osób transpłciowych w działania organizacji pozarządowej i organizowane wydarzenia. Osoby uczestniczące w warsztatach „Bliżej -...” rekomendowały przygotowywanie niepodpisanych identyfikatorów, które wypiszą osoby uczestniczące w takiej formie, w jakiej chcą. Język prowadzenia spotkań/szkoleń/przemówień/warsztatów/zajęć/wydarzeń, ale także rekrutacji i ewaluacji projektów powinien być możliwie neutralny płciowo. W ankietach rekrutacyjnych, ewaluacyjnych, powinno się pytać o przynajmniej trzy formy płci, a same dokumenty w miejscu płeć zawierać odpowiedź „inna”. Publikuję fragment ankiety rekrutacyjnej wolontariuszy, wolontariuszki jednej z londyńskich organizacji zajmującej się zdrowiem. Jak widać, osoby mogą zidentyfikować się z jedną z czterech płci kulturowych, wpisać własne określenie swojej tożsamości płciowej lub nie określać się.

298 Małgorzata Urban „Transseksualizm czy urojenia zmiany płci? Uniknąć błędnej diagnozy” Psychiatria Polska, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne, Kraków, 2009, tom XLIII, numer 6, s. 719-728. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Gender

□ Female

□ Intersex

□ Transgender

□ Other (please write)

□ Male □ Rather not say

Płeć kulturowa

□ Kobieta

□ Osoba interseksualna

□ Mężczyzna

□ Osoba transpłciowa

□ Inna (jaka)

□ Wolę nie mówić

Toalety w miejscu prowadzenia szkoleń nie powinny być oznaczone piktogramem, a napisem WC. Osoby prowadzące i uczestniczące w warsztacie „Bliżej...” rekomendują rozpoczynanie spotkań czy wydarzeń edukacyjnych od zapytania o imiona i o preferowane końcówki czy formy. Można powiedzieć, że to zaawansowane porady. Tymczasem, szczególnie w instytucjach, gdzie wymagane jest legitymowanie czy sprawdzanie danych osobowych klientów, klientek, osoby pracujące nie wiedzą, jak zwracać się do osób transpłciowych. W Polsce, mimo lobbingu fundacji Trans-fuzja, jedynej polskiej organizacji zajmującej się adwokaturą osób transpłciowych, nie występują dokumenty – legitymacje mówiące o transpłciowości dla osób będących w przejściowej fazie korekty/zmiany płci. Kilka lat temu wraz z grupą edukatorek i trenerek związanych głównie z Uniwersytetem Gdańskim opracowałyśmy warsztaty profesjonalnej obsługi osób transpłciowych w służbach mundurowych. Realizowane były one dla pomorskiej policji, która zaprosiła nas do współpracy po pismach

interwencyjnych

prawnoczłowieczych

organizacji

pozarządowych

będących

odpowiedziami na skargę osoby transpłciowej na służby. Opracowane z osobami transpłciowymi oraz polskimi organizacjami LGBTQ porady, zgodne są z rekomendacjami fundacji Trans-fuzja powstałymi podczas warsztatów „Oswajanie transpłciowości”. Wskazują one, iż najlepiej spytać klienta, klientkę o preferowaną formę językową. Takie pytanie będzie traktowane jako przejaw Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


wrażliwości.

Miejsce przyjazne dla dzieci Instytucja, organizacja może zarówno być przyjazna dla dzieci jak i umożliwiać godzenie ról rodzinnych i zawodowych kobiet i mężczyzn – pracowników, pracownic, wolontariuszy, wolontariuszek, klientów, klientek - spełniając kilka prostych warunków. Warto wyznaczyć pomieszczenie na strefę karmienia piersią. Jeśli nie możemy pozwolić sobie na udostępnienie na ten cel pokoju, wystarczy ustawiony w możliwie intymnym miejscu wygodne krzesło, fotel. Posiadając takie udogodnienie, można promować swoją organizację, instytucję np. w ramach programu Strefa Karmienia Piersią 299, a matki karmiące piersią będą mogły kontynuować aktywny styl życia, czyli m. in. załatwiać codzienne sprawy. W instytucji, organizacji, powinny się też znajdować miejsca do przewijania dzieci. Świetnie sprawdzają się wydzielone pokoje zabaw dla starszych dzieci. Uniwersytet Masaryk w Brnie (Czechy) posiada Dziecięcy kącik, w którym, po wcześniejszym umówieniu się, można (zarówno kadra jak i osoby uczące się tam) bezpłatnie zostawić pociechy pod opieką studentów, studentek, pedagogiki, psychologii, którzy w Kąciku nabierają niezbędnego w dalszej pracy doświadczenia z dziećmi w różnym wieku300. Przestrzegam jedynie przed umieszczaniem przewijaków wyłącznie w damskich łazienkach oraz nazywanie miejsc np. „pokojem matki z dzieckiem”. Działa to wykluczająco i demotywująco na mężczyzn (ojców, opiekunów dzieci). Co z kolei może negatywnie odbić się na godzeniu ról rodzinnych i zawodowych kobiet i mężczyzn.

299 300

www.strefakarmieniapiersia.pl www.detko.fss.muni.cz Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


WIKTOR PIETRZAK Fundacja Grejpfrut

Homofobia – jak jej przeciwdziałać

Fundacja Grejpfrut na swoim profilu na Facebooku przeprowadziła krótkie badanie na temat homofobii. W ankiecie wzięło udział łącznie 67 osób. Jednak zanim zaprezentujemy wyniki, warto zdefiniować sam termin, ponieważ – jak się okazało – nie jest on znany dla 3% osób, które wzięły udział w badaniu. Homofobia to uprzedzenie wobec osób nieheteroseksualnych lub osób, które postrzegane są jako nieheteroseksualne. Skutki tego uprzedzenia przejawiają się na poziomie indywidualnym (lęk przed dyskryminacją, agresja), jak i instytucjonalno-strukturalnym (nierówne traktowanie, brak prawnych gwarancji równości itp.) 301. Homofobia w Polsce jest zjawiskiem częstym, o czym traktują raporty z badań przeprowadzonych w 2005, 2006 i 2007 przez Martę Abramowicz. A słów kilka o wynikach. Fani i fanki naszej Fundacji doświadczyli dyskryminacji osobiście (4,5%) w mniejszym stopniu, niż byli jej świadkami (80%) wobec innych. Tylko 11.9% osób badanych nie spotkało się z homofobią ani wobec siebie, ani wobec innych. Homofobia jest poważnym problemem dla polskiego społeczeństwa. Warto pamiętać, że poczucie bezpieczeństwa i gwarancja równych prawy, odczuwalnych na poziomie każdego obywatela/każdej obywatelki, zapewniają prężny rozwój społeczeństwa, a tym samym wzmacniają proces jego bogacenie się. W komentarzach do badania zamieszczono kilka cennych uwag: 1) „Brakuje odpowiedzi "jestem homofobem":)” , oraz 2) „nie osobiście. w mediach, internecie - co i rusz się o tym mówi/pisze”. Pierwszy odnosi się do postaw Polaków i Polek, otwarcie deklarujących i 301

Edukacja antydyskryminacyjna. Podręcznik trenerski, pod red. M. Branki, D. Cieślowskiej, Kraków 2010, s. 151. Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


manifestujących swoją niechęć do osób nieheteroseksualnych (dość często w językowej formie dyskryminacji, np. obelgi, złorzeczenia). Z kolei druga uwaga podkreśla, że temat jest żywo poruszany w środkach masowego przekazu (radio, telewizja, prasa) – a tym samym istnieje w świadomości społecznej. Popularność problematyki równościowej bezpośrednio wiąże się z aktywnością organizacji pozarządowych, grup nieformalnych, które działają na rzecz równości osób nieheteroseksualnych. Postulaty organizacji zrzeszających LGBTQ są coraz wyraźniej artykułowane, np. w tym roku złożono aż 3 projekty ustaw o związkach partnerskich, poza tym pojawia się coraz więcej kampanii społecznych, które tłumaczą stereotypy na temat osób nieheteroseksualnych, walczą z uprzedzeniami i przeciwdziałają dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i płeć. Przykładem działań równościowych dotyczących osób nieheteroseksualnych jest inicjatywa „Miłość nie wyklucza”. Poniżej prezentujemy rozmowę przedstawiciela Fundacji Grejpfrut – Wiktora Pietrzaka – z rzecznikiem prasowym akcji „Miłość nie wyklucza”. Wierzymy, że informacje dotyczące realizacji działania równościowego będą pewną inspiracją dla dolnośląskich działaczy i działaczek, owocując podobną kampanią w naszym regionie. *** Wiktor Pietrzak (WP): Skąd wziął się pomysł na całą akcję „ Miłość nie wyklucza” (dalej nazwa skrócona „MNW”)? Kto był pomysłodawcą/pomysłodawczynią inicjatywy? Marcin Szczepkowski (MSz): Początek „MNW” bierze się w 2009 r./2010 r., kiedy to grupka znajomych oraz działaczy, którzy wcześniej pracowali w innych organizacjach lub pomagali w różnych akcjach, zirytowała się sytuacją, że jeden z największych krajów w Europie, nie ma żadnej ustawy dotyczącej związków partnerskich, żadnych uregulowań prawnych w tej kwestii. Postanowili stworzyć akcję, która miałaby na celu popularyzację idei związków partnerskich, przy jednoczesnym wykazaniu,

że

w

społeczeństwie

ten

problem

istnieje

(więcej

o

inicjatywie

na:

http://www.miloscniewyklucza.pl/index.php). Inicjatywa była pod przewodnictwem Wojtka Szota (autor bloga www.abiekt.blogspot.com ), który razem z Ewą Tomaszewicz, Gosią Rybińską i Ulą Pawlik (ze Stowarzyszenia Otwarte Forum) przygotowali pierwszą odsłonę akcji. Były to filmiki, w których różne osoby wyjaśniały, dlaczego zależy im na związkach partnerskich, po co i dlaczego chcą je zawrzeć. Nagrania zostały stworzone przy pomocy realizatora filmowego i wrzucone do sieci internetowej.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


WP:

Inspiracją do stworzenia akcji była bezczynność rządu ws. ustawy o związkach i chęć

przeciwdziałania homofobii. Czy coś jeszcze motywowało Was do działania?

MSz: Tak, ale była także potrzeba pokazania, że ten temat jest wciąż ważny i aktualny. Ponadto chcieliśmy pokazać, że warto go poruszyć i o nim mówić, poprzez debatę i wzajemne zrozumienie jesteśmy w stanie zmienić sytuację. W zeszłym roku opracowaliśmy jeden projekt ustawy o związkach partnerskich, a w tym roku mamy trzy - dwa złożone, trzeci czeka na złożenie.

WP: Chęć wprowadzenia zmiany dała początek wielkiej kampanii?

MSz: Miało to pokazać, że jest taka inicjatywa i że coś wkrótce będzie się działo. Potem ruszyła akcja plakatowa, gdzie najpierw były pokazane zdjęcia naszych bohaterów i bohaterek z dzieciństwa z dopiskiem, że w przyszłości nie będą mieli równych praw. Kolejną odsłoną były zdjęcia tych samych osób w parach, jakie tworzą rzeczywiście w życiu.

WP: Jaki był zasięg kampanii plakatowej: ogólnopolski, regionalny czy lokalny?

Msz: Była to akcja plakatowa i billboardowa w różnych miastach Polski. Ideą było to, żeby pokazać je także poza dużymi miastami, ponieważ w ostatnich latach jednak w dużych miastach jest sporo inicjatyw na ten temat, ale nigdy nie będzie wystarczająco. Tutaj zwróciliśmy się do ludzi, aby sami wybrali miasta, w których chcą, żeby zawisły billboardy.

WP: Jak stworzyliście ostateczną listę miast, które wezmą udział w kampanii?

MSz: W formie głosowania na Facebooku.

WP: Świetny pomysł na wykorzystanie mediów społecznościowych do działań pozarządowych. Po głosowaniu na Facebooku, wybraliście miasta i co dalej? Kto był odpowiedzialny za rozwieszenie

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


plakatów?

MSz: Kontaktowaliśmy się z osobami, które mogą nam wynająć bądź udostępnić billboardy albo inne nośniki informacji – np. gazety lokalne. W jednych miastach były to bilbordach, a tam, gdzie się nie udało, próbowaliśmy umieścić nasze plakaty i informacje w prasie lokalnej albo np. w autobusach. Pamiętam, że np. w Kędzierzynie Koźlu w części miasta udało się, a w drugiej części nie.

WP: Jakie był najczęstsze reakcje na popularyzowany temat?

MSz: Naprawdę różne, trzeba mieć na uwadze, że odbiorcy indywidualnie podchodzili do tematu. Plakaty wywołały kontrowersje, w innych wprost przeciwnie – zostały przyjęte całkiem spokojnie.

WP: Czy w swoje działania zaangażowaliście firmy lub inne podmioty prywatne, np. udostępniając w sposób bezpłatny przestrzeń reklamową?

MSz: Biorąc pod uwagę, że akcja nigdy nie dysponowała dużym budżetem, staraliśmy się negocjować z przedsiębiorcami, firmami, żeby koszt udostępnienia przestrzeni czy nośników informacji zawsze były raczej po obniżonych cenach. Nie zawsze się to udawało, niektórzy po prostu żądali pełną zapłatę za usługę. Mimo to, udało nam się przy ogólnie niskich kosztach realizować szeroko zakrojoną kampanię.

WP: Aby wszystko się udało i przebiegało zgodnie z planem potrzebny był zespół, który te zadania zrealizuje. Powiedz, jak stworzyliście kadrę, która tym wszystkim się zajmowała?

MSz: ..wcześniej była to grupa osób, które się znały - przyjaciół i znajomych. Od października zeszłego roku poszerzyła się liczba osób wchodzących w skład kadr. Organizatorzy postanowili zorganizować spotkanie i włączyć w działanie wolontariuszy, którym idea równości jest bliska, które chcą działać w tym kierunku. Pamiętam, że chęć współpracy zgłosiło 40 osób. Na spotkaniu całej

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


grupie scharakteryzowano obecną sytuację, plany na przyszłość, a następnie zbadano, kto i w jakim zakresie chce się włączyć do współpracy.

WP: całkiem spory odzew na ogłoszenie. Czy skład zespołu utrzymał się czy zmienił?

MSz: Jak w każdej organizacji, kilka osób odeszło, ponieważ nie mogły pogodzić zajęć (np. pracy z wolontariatem). Ogólnie zgłosiło się na tyle dużo osób, że postanowiono nawet stworzyć podgrupy w akcji: podgrupę ds. mediów, podgrupę ds. kampanii, ds. zbierania funduszy i 100000 podpisów pod projektem. Z czasem grupy te się przerzedziły i wymieszały. Teraz jest to jeden zespół, który działa na wszystkich polach dla dobra sprawy. Nie mamy w tym momencie koordynatora, ale mamy zarząd – w jego skład wchodzą osoby, które wcześniej koordynowały pracą grup – w czteroosobowym zarządzie podejmujemy decyzje.

WP: Powiedziałeś, że na początku była grupa wolontariuszy i wolontariuszek. Czy organizatorzy zadbali o szkolenia pod kątem akcji, czy bazowali na umiejętnościach osób wchodzących w skład grupy?

MSz: Pracowaliśmy na indywidualnych umiejętnościach. W sporej części były to osoby, które już wcześniej działy w innych inicjatywach – równościowych czy ekologicznych. Jeśli np. równościowe, to związane z prawami kobiet. Było też kilku prawników, czyli osoby z przygotowaniem merytorycznym, które dołączyły do grupy prawnej. Osoby zainteresowane mediami, bądź pracujące w mediach, stworzyły grupę media fundraising. Staraliśmy się podzielić obowiązki tak, żeby w pełni było wykorzystane doświadczenie i indywidualne cechy osób wchodzących w skład danych grup. Kto w czymś czuł się mocny, bądź uważał, że

będzie się czuł mocny - został

przydzielony odpowiedniej grupy.

WP: Koordynacja pracą i dbanie o jakość efektów, to całkiem poważne wyzwanie. Jak zadbaliście o przepływ informacji, wiadomości z bieżących działań?

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


MSz: Na pierwszym spotkaniu, później na kolejnych, zaczynaliśmy od referatu/sprawozdania z postępów pracy każdej z grup – sytuacja projektu ustawy zmieniała się prawie praktycznie z tygodnia na tydzień, więc wiadomości należało na bieżąco porządkować. Stwierdziliśmy także, że podział na grupy, ma większy sens, niż szkolenia wszystkich na każdy temat, bo jeśli była potrzebna do przekazania jakaś informacja, np. na tematy prawne, kierowaliśmy się do naszych prawników, jeśli inne - to do innych osób.

WP: Rozumiem, skupiliście się na maksymalizacji i profesjonalizacji pracy każdej z grup, bardzo słusznie. A jakie były największe problemy, jeżeli chodzi o koordynowanie taką liczbą wolontariuszy i wolontariuszek?

MSz: Liczebność grup była znaczna, czasami wyzwaniem było zapanowanie nad wszystkim. Tak było na początku. Potem, kiedy grupy były mniejsze, wszystko przebiegało sprawniej. Na początku także mieliśmy dużo osób, które były spoza Warszawy. Prócz spotkań stacjonarnych, była także informacja w Internecie o tym, że można włączyć się do działań, nawet, jeśli jest się spoza Warszawy. Osoby, które w ten sposób do nas dołączyły, włączaliśmy do grupy mejlingowej i na bieżąco informowaliśmy ich o akcji, potrzebach i zadaniach. Jednak specyfika grup ze spotkaniami stacjonarnymi miała to do siebie, że przepływ informacji był szybki i na bieżąco mogliśmy uzupełniać każde zagadnienie, wyjaśniać wszystkie wątpliwości.

WP: Na początku działania równościowe były szerokie, później dopiero określiliście profesjonalizację. Dlaczego tak?

MSz: Miało to związek z tym, że politycy zwrócili się do nas, abyśmy byli grupą społeczną w przygotowywanym projekcie ustawy, który to projekt jest bardzo zbieżny z projektem przygotowanym wcześniej przez prawników MNW. W dodatku przygotowano go w zeszłym roku, jak dobrze pamiętam, tuż po zgłoszeniu przez Grupę Inicjatywną do Sejmu innego projektu. Nasz projekt był - w przeciwieństwie do Grupy Inicjatywnej - przygotowany na podstawie ankiet, więc staraliśmy się w nim w pełni odzwierciedlać oczekiwania ludzi odnośnie do rzeczy, które powinny

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


znaleźć się w ustawie, np. jakie konkretnie dziedziny życia ona powinna zabezpieczać.

WP: Czyli w swoje działanie włączyliście badanie potrzeb społecznych. Czy uwzględniliście także konsultacje stworzonego materiału?

MSz: Oczywiście. Ponadto prawnicy pokazali nam, co da się umieścić, a czego kompletnie się nie da - bardzo wiele osób chciało kwestię adopcji w projekcie ustawy, co jest ważne, aczkolwiek jest to obecnie nierealne.

WP: Ostatnio ten temat budzi żywe emocje.

MSz: Właśnie, podejrzewam, że gdyby to znalazło się w projekcie, to już na miejscu byłby skazany on na straty.

WP: W moim pierwszym mejlu do Ciebie pojawiło się pytanie, czy macie filię/organizację partnerską na Dolnym Śląsku? Powrócę do tego pytanie, tylko w innej formie, czy planujecie poszerzyć działania o stworzenie partnerstwa pozarządowego?

MSz: Mamy taki plan. Badawczo, ale jednak, poczyniliśmy już pierwsze kroki, chcemy się zwrócić do największych organizacji regionalnych działających na rzecz LGBT z prośbą o spotkanie i o wygenerowanie wspólnych działań. Akcja MNW polega na tym, że jest realizowana przez grupę nieformalną, a wszelkie działania są w naszym wolnym czasie. Zwróciły się do nas już dwie organizacje spoza Warszawy, które są zainteresowane współpracą z nami i podejrzewam, że w czasie „około paradowym”, będzie możliwość spotkania się z nimi albo wymiany mejlowej. Mamy już plan kolejnych akcji, kampanii, ale szukamy jeszcze nowych pomysłów - jak możemy to rozszerzyć… i będziemy szukać do skutku.

WP: Czyli grupa nieformalna potrafi osiągnąć podobne efekty, co organizacje pozarządowe pracujące w pełnym wymiarze godzin (mam na myśli etaty)?

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


MSz: Czasem są problemy, nie każdy jest studentem/studentką. Jednak wydaje mi się, że radzimy sobie całkiem nieźle, jak na grupę nieformalną, złożoną z większości z aktywnych zawodowo ludzi.

WP: Na Waszej stronie jest informacja, jak pozyskujecie środki na działanie, z wyszczególnieniem wartości procentowych: w jakim stopniu dotują wasze działania osoby prywatne, a w jakim sponsorzy. Czy planujecie pozyskiwać fundusze na działania z obecnych programów unijnych czy innych źródeł dotacyjnych?

MSz: Nasze działania - jeśli chodzi o fundraising - będą wyglądały tak samo, jak poprzednio: będziemy zwracać się do firm i osób prywatnych. Mamy przygotowaną ofertówkę dla nich z opisem tego, co do tej pory zrobiliśmy, z planami na przyszłość, oraz z tym, jaką korzyść mogą otrzymać z finansowania naszej akcji. Większa część wpływów dokonywanych na naszą akcję za pośrednictwem Stowarzyszenia Otwarte Forum, to były wpłaty indywidualne od ludzi, którzy nas popierają, którym ta idea jest bliska na sercu. Podejrzewam, że w tym momencie będzie podobnie. Jest to temat dosyć kontrowersyjny dla większości dużych firm, które dysponują dużym budżetem i mogą sobie pozwolić na finansowanie działań społecznych, np. ze względów wizerunkowych. Nie zawsze chcą się w to angażować. W zeszłym roku mieliśmy dużą wpłatę od organizacji, która chciała pozostać anonimowa, to był prezent dokładnie na Dzień Dziecka; dzięki temu prezentowi, sfinansowaliśmy nasze billboardy w różnych miastach Polski. Liczymy, że może jeszcze znajdzie się Mikołaj jakiś.

WP: Czy zwracaliście się do korporacji, których polityka związana jest z popularyzacją społeczeństwa różnorodnego? Jeśli tak, to czy był jakiś odzew?

MSz: Tak, lecz do tej pory bez skutku. Wszystko polega na tym, że albo nas informują, że chwilowo nie prowadzą żadnych działań i na razie nie będą prowadzić, albo, że odezwą się do nas później, jak to już będzie bardziej sprecyzowane. WP: Czyli dyplomatyczne NIE!

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


MSz: Niestety, nie jest łatwo pozyskać fundusze na ten cel. Po części jesteśmy postrzegani jako osoby działające politycznie, ponieważ sama kwestia związków partnerskich jest postrzegana w taki sposób (politycznie).

WP: Słuszna uwaga, poniekąd jesteście zmuszeni do współpracy z partiami, które są w stanie Wam pomóc i wprowadzić projekt ustawy do Sejmu.

MSz: Na dobrą sprawę są to działania stricte równościowe - nie walczymy o przywileje, walczymy o równe prawa dla osób heteroseksualnych i homoseksualnych, o zabezpieczenie ich życia. Dla nas nie miało znaczenia, która partia by się do nas zgłosiła; cieszyliśmy się, że jakakolwiek się do nas zwróciła, że pomoże nam zrealizować nasz cel. Jesteśmy stroną społeczną, nie popieramy żadnej partii, popieramy mądre projekty równościowe, który chociaż w pewnej części zabezpieczą podstawowe prawa człowieka. To, że jesteśmy postrzegani politycznie, to jest już kwestia działań mediów, które pokazują tak nasze działania.

WP: Sterowanie/kierowanie opinią publiczną?

MSz: Wystarczy, że napiszą: „Miłość nie wyklucza i Ruch Palikota”, a nie napiszą już, że ten pierwszy jest stroną społeczną, że nie jesteśmy częścią żadnej partii i z żadną się nie zwiążemy, żaden z naszych działaczy nie zajmuje się polityką.

WP: Czy zwróciliście się w związku z tym do mediów o sprostowanie?

MSz: Nie raz, niejednokrotnie. Po złożeniu pierwszego projektu, dziennikarka z PAP-u przekręciła kompletnie to, co było na konferencji i napisała, że ten projekt, w którym braliśmy udział, będzie dotyczył tylko par jednopłciowych. To było totalną nieprawdą, co widać na filmikach z tej konferencji, gdzie rzeczywiście poseł się pomylił, ale potem to zostało sprostowane. Niestety wersja z pomyłką poszła w obieg i na jej podstawie inne media tworzyły swoje notki. Próbowaliśmy to

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


sprostować, niestety bez odzewu. Kilkukrotnie. To jest bardzo trudne, żeby się przebić, dokopać do mediów, żeby sprostowały to, co napisały.

WP: Macie zaplecze prawnicze, czy przymierzacie się, aby dochodzić swoich praw na drodze sądowej (przecież media wpływają na Wasz wizerunek i wizerunek akcji)?

MSz: Póki co, nie. To by kompletnie zajęło nasz czas i nasze siły, które staramy się skupić na określonym celu. Nie chcemy się też niepotrzebnie rozdrabniać, ani wykosztować, bo to też się wiąże z kosztami sądowymi. Wolimy się skupić na promowaniu idei równości, na powtarzaniu cały czas, jak jest w rzeczywistości i naprostowywaniu tego. Ostatnie informacje z tego, co widziałem, zawierały już prawidłowe informacje, bez większych przekręceń.

WP: Jak wygląda Wasza współpraca z mediami?

MSz: Mamy listę mejlingową dziennikarzy i dziennikarek, piszących na temat związków partnerskich od różnej strony - politycznej, społecznej itd. Do nich wysyłamy na bieżąco informacje o tym, co się dzieje.

WP: Zapraszacie ze środowiska mediów osoby nastawione pozytywnie czy także tych, którzy są stroną krytyczną lub jednoznacznie odrzucają inicjatywę związków partnerskich?

MSz: W większości są to osoby, które pisały o inicjatywie związków partnerskich pozytywnie lub neutralnie, ale są też dziennikarze, którzy krytycznie na związki partnerskie patrzą. Jednak nikt z mediów nie nastawia się stricte na nie i już. Pamiętajmy, że nie przekonanych się nie przekona.

WP: Czy przymierzacie się do rozpoczęcia jakiejś debaty, czy może takowe prowadzicie?

MSz: 1 czerwca w Sejmie będzie debata dotycząca związków partnerskich, którą organizujemy z Grupą Inicjatywną ds. związków partnerskich, będzie się ona składała z dwóch części: pierwsza -

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


panel dyskusyjnym, na którym będą dwie pary - twarze naszej kampanii - jedna para jednopłciowa, druga dwupłciowa - będą mówiły, dlaczego chcą związków partnerskich, jakie problemy wynikają z tego, że nie mogą tych związków sformalizować (tam też, na początku, zaprezentujemy naszą kampanię). Druga część - będzie to debata z politykami. Udało nam się zaprosić reprezentantów praktycznie wszystkich partii politycznych oprócz PIS-u, który jest tak negatywnie nastawiony, że nawet nie chce podyskutować z nami na ten temat - powiedziano nam, że oni nie będą dyskutować na ten temat, mają swoje poglądy i ich nie zmienią.

WP: Chciałbym się dowiedzieć, czy przymierzacie się do działania z zakresu edukacji społecznej?

MSz: To są nasze kolejne działania, chcemy z naszą kampanią wejść do mniejszych miast najchętniej w całej Polsce - tutaj liczymy właśnie na wsparcie organizacji pozarządowych spoza Warszawy, które by nam pomogły w zorganizowaniu miejsc na wydarzenia, w nagłośnieniu w lokalnych mediach. Wtedy możemy ruszać: porozmawiać, zaprezentować naszą kampanię, zrobić benefis na rzecz kampanii albo też na rzecz organizacji, która działa lokalnie w obszarze polityki równościowej. Zawsze bardzo chętnie współpracujemy.

WP: Z jakich narzędzi najczęściej korzystacie w swoich działaniach, i do kogo je (działania) kierujecie?

MSz: Głównie Internet, gdzie zamieszczamy informacje. W trakcie poprzedniej kampanii zarzucano nam, że jest ona kierowana głównie do osób ze środowiska albo osób, którym „to nie przeszkadza”. Obecną kampanię kierujemy do osób nieprzekonanych, żeby pokazać im, że związki partnerskie to nie jest nic strasznego, że przez to ich małżeństwa nie będą zagrożone, nie rozpadną się, nie przyjdzie koniec świata, nie spadnie meteoryt. Jeśli chodzi o różne metody edukacji społecznej, mamy w planach też insert do gazety ogólnopolskiej na temat związków partnerskich i projektów, które znajdą się w Sejmie, żeby pokazać o co tak naprawdę nam chodzi. Opiszemy, jakie są założenia projektów, jakie są korzyści z ich wprowadzenia, itd. I właśnie w ten sposób chcemy edukować – informując, rozwiewając wątpliwości, wyjaśniając stereotypy.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


WP: Czy akcje równościowe polegają na dowodzeniu tzw. grupie dominującej, żeby ona przyzwoliła na „istnienie” grup mniejszościowych?

MSz: To zależy od podejścia ludzi organizujących akcje. Jedni skaczą z pazurami i krzyczą, że my tutaj żądamy… inne grupy znowu mają taką strategię, żeby małymi kroczkami pokazywać, że mu tutaj jesteśmy, że jesteśmy tacy sami. Uważam, że większą szansę na powodzenie mają małe kroczki, choć jest to strategia bardzo długoterminowa. W ciągu tych trzech lat widzę ogromna zmianę, takiej zmiany nie spodziewałem się,kiedy zaczynałem działać. Myślę, że to, o co się staramy osiągnąć za pomocą naszej kampanii, będzie szybciej, niż nam się wydaje. WP: Jesteśmy tacy sami, mamy takie same prawa, jednak cały czas trzeba to udowadniać, tak samo, jak w przypadku rasizmu - osoby o innym kolorze skóry, muszą dowodzić, że mają takie same prawa do życia w Polsce.

MSz: To jest kwestia tego, że w naszym społeczeństwie nie ma edukacji równościowej. WP: No właśnie, czy w ramach akcji MNW są działania równościowe w szkołach podstawowych, gimnazjach itp.?

MSz: Powiem szczerze, w edukacji wczesnoszkolnej jest to temat strasznie wrażliwy. MNW jako akcja – nie ma w swoich ramach akcji w szkołach. Kierujemy się do tych osób, które mają prawa wyborcze i które mogą nas poprzeć. Być może w przyszłości, czemu nie?! Działam również w Kampanii Przeciw Homofobii, tam pracuję w projekcie kierowanym do szkół (gimnazjów i liceów). Projekt nazywa się: „Homofobia w tobie i we mnie” i jest w formie teatru. Nawet do gimnazjów i liceów jest ciężko trafić - wychodzimy do nich z otwartymi rękoma, przyjdziemy i zagramy za darmo, ale to jest temat, który jest bardzo odsuwany.

WP: Brak edukacji równościowej najczęściej skutkuje stereotypami, uprzedzeniami, a w efekcie czego pojawia się dyskryminacja. Myślę, że lekcja różnorodności bardzo pomogłaby w zmianach społecznych, jak ma to miejsce na Zachodzie.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


MSz: Tak, jednak w Polsce, kiedy na lekcji różnorodności pojawi się słowo gej, lesbijka, osoba homoseksualna, czy o rodzicach tej samej płci, to rodzice uczniów są wtedy niezdrowo podekscytowani, od razu zarzucają, że jest to promocja homoseksualizmu. To jest bardzo ciężki grunt, aczkolwiek widzę po szkołach i przedszkolach, że temat społeczeństwa różnorodnego powoli, bo powoli, ale wchodzi. Należy często zwracać się do Ministerstwa Edukacji, aby ten temat wreszcie pojawił się, i to od edukacji wczesnoszkolnej poczynają. Temat nie może być pomijany również w późniejszych etapach edukacji, gdzie jest bardzo potrzebny.

WP: Na pewno, zwłaszcza jeśli chodzi o sam proces identyfikacji.

MSz: Myślę, że dobrą formą takiej edukacji, jest również przekazy przez sztukę, przez wcielenie się w sytuację. Właśnie teatr Forum, w którym biorę udział, polega na tym, że najpierw odtwarzamy całe 30 minutowe przedstawienie, które pokazuje homofobię w rodzinie, w szkole, a także w społeczeństwie, a następnie osoby, które to oglądały, mają możliwość wejść w rolę głównej bohaterki i zmienić jej zachowanie tak, aby mogła poprawić sytuację. Właśnie takie działania, gdzie osoby mają możliwość nie tylko porozmawiać z kimś, ale same wcielić się skórę osoby dyskryminowanej i spotkać się z tymi problemami, dają fajną rzecz: pokazują, że taka osoba ma rzeczywiście problemy. Ponadto jeszcze spora część młodzieży odnosiła to do swoich problemów na kompletnie innych polach.

WP: Czy możesz polecić inne dobre praktyki? Co moglibyście polecić organizacjom z DŚ?

MSz: Od strony organizacyjnej - u nas się sprawdził podział kompetencyjny, tzn. osoba, która czuła się mocna w jakimś działaniu, zajmowała się tym. Jeśli miała ochotę zająć się czymś innym, oczywiście mogła przyjść na spotkanie innej grupy i zająć się inną rzeczą, ale to jednak ogniskowało czyjeś umiejętności na osiągnięcie konkretnych celów. Mogę polecić również, aby pukać w wiele drzwi i często, za trzecim, za czwartym razem, ale w końcu otworzą. I jeszcze jedno, polecałbym jednak formalizowanie grupy. Brak formalizowania ma swoje zalety, ale myślę, że jednak dużo

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


łatwiej starać się o fundusze na działania.

WP: A czy są jakieś działania, które odradzacie?

MSz: U nas minus jest taki, że wszyscy jesteśmy osobami pracującymi, wszystko robimy w wolnym czasie.

WP: Ja z kolei myślę, że to też jest kolejny dobry punkt. Mimo, że jesteście osobami zajętymi, potraficie zrobić wielkie rzeczy.

MSz: W sumie racja. Ale to głównie dzięki skupieniu się na jednej idei. Gdybyśmy działali na różnych polach, podejrzewam, że tak dobrze by nie było, byśmy się rozdrobnili i nie miałoby to takiego wydźwięku. Minusy zależą od tego, co chcemy zrobić, ponieważ stąd wynikają problemy. One zawsze są, ale nie warto się zniechęcać tylko próbować. Wracając jeszcze do plusów, to warto korzystać z sieci własnych znajomych - to jest skarbiec naprawdę niesamowitych ludzi, którzy, nawet jeśli nie są stricte związani z takimi działaniami, to mogą pomóc, np. w zaprojektowaniu jakiejś grafiki czy skierować do kogoś, kogo znają.

WP: OK, a jaką formę powinna mieć gratyfikacja tych osób za wykonaną pracę?

MSz: Generalnie zawsze najlepsze są podziękowania. Przy aktualnej kampanii mamy fotografkę, która za darmo zrobiła i obrobiła zdjęcia, mamy graficzkę, która zrobiła całą grafikę od plakatów, po logo, wszystkie elementy graficzne; zaprojektowała nam stronę, mamy firmę, która zrobiła nam tę stronę, która realnie nie jest tania, a my za to nie zapłaciliśmy ani złotówki. Najlepszą forma podziękowania jest podziękowanie oficjalne w materiałach prasowych (jeżeli uda nam się dotrzeć) oraz na wszelkich eventach, które się organizuje. Takie podziękowania naprawdę dużo dają, bo to też jest forma promocji.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


WP: A jeżeli chodzi o pracę z ludźmi zaangażowanymi w działania pozarządowe, możecie polecić sposoby na wprowadzenie zmian lub czego unikać w bieżącej działalność organizacji?

MSz: Mam dwie uwagi: jeśli koordynacja jest jednoosobowa, to powinna być to osoba, która ma jakieś przeszkolenie w tym względzie. Dzięki czemu potrafi zorganizować pracę, podnieść jej skuteczność. Z kolei przy koordynacji grupową, gdzie na wzór zarządu zdanie wypracowane jest przez kilka osób, powinny być to też osoby, które potrafią dojść do kompromisu, tylko wtedy ma to sens.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


WIKTOR PIETRZAK Fundacja Grejpfrut

Wszystko o tym, dlaczego nie ma rasy

Osoby zaangażowane w działalność społeczną nieustannie doskonalą swoją wiedzę i umiejętności. W pracy z ludźmi i dla ludzi bardzo ważne jest uwzględnienie szerokiej perspektywy równościowej. Wychodząc na przeciw tym potrzebom nasza organizacja rozpoczęła działania zmierzające do usystematyzowania wiedzy z zakresu polityki równościowej. W cyklu szesnastu artykułów uporządkujemy pojęcia, wyjaśnimy zawiłości i zbierzemy opinie specjalistów i specjalistek. Pierwszy artykuł - w ramach - cyklu poświęcony jest problematyce dyskryminacji ze względu na kolor skóry. Przyglądając się definicjom słownikowym, można zauważyć, że zawartość hasła uwzględnia najnowsze wyniki badań. Rasizm w internetowym słowniku języka polskiego PWN został scharakteryzowany jako pogląd oparty na przekonaniu o nierównej wartości biologicznej, społecznej i intelektualnej ras ludzkich, łączący się z wiarą we wrodzoną wyższość jednej rasy. Teraz spróbujemy tę definicję rozwinąć, a jeśli będzie trzeba, także – uzupełnić. Wiktor Pietrzak (WP) rozmawiał z Margaret Ohią (MO) na temat dyskryminacji ze względu na kolor skóry.

Wiktor Pietrzak (WP): Czym się zajmujesz w swojej pracy naukowej?

Margaret Ohia (MO): Pracuję nad rozprawą doktorską poświęconą językowym mechanizmom dyskryminacji rasowej, czyli badam, jak za pomocą języka dyskryminujemy ludzi ze względu na ich odmienny kolor skóry. Szczególną uwagę poświęcam dyskursowi na temat osób ciemnoskórych oraz kategoryzowaniu tych osób ze względu na ich „rasę” (rozumianą jako konstrukt społeczny).

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Materiał który analizuję to korpus języka polskiego oraz szeroko rozumiany dyskurs medialny, do którego zaliczam przede wszystkim prasę i nowe media. Centralnym punktem w moich badaniach jest analiza przypadku ciemnoskórego mężczyzny, który zarażał swoje jasnoskóre partnerki wirusem HIV w Polsce. Jego historia była w latach 2007-2009 szeroko komentowana w dyskursie publicznym, a pojawiające się w niej mechanizmy językowe posłużyć mogą jako kompletny „zestaw” stereotypów, schematów myślenia i reprezentacji oraz wynikających z nich strategii mówienia o osobach ciemnoskórych w języku polskim.

WP: Na czym polega dyskryminacja ze względu na kolor skóry?

MO: Myślę, że w ogóle trzeba zacząć od pojęcia dyskryminacji. To znaczy, o traktowaniu jakiejś grupy osób (grupy społecznej) ze względu na jakąś cechę, którą ta grupa się charakteryzuje. Albo w ogóle traktowaniu jakiejś osoby ze względu na jakąś cechę, i przypisywanie – przez posiadanie tej cechy – do zupełnie innej grupy. Czyli dla mnie samo kategoryzowanie ze względu na jakąś cechę, czy to kolor skóry, czy płeć, czy sprawność fizyczna człowieka, przypisywanie do odrębnej grupy ze względu na tę cechę będzie już dyskryminacją.

WP: A jak definiujesz zjawisko dyskryminacji w swojej pracy naukowej?

MO: Dyskryminacją rasową można byłoby nazwać arbitralne przypisywanie grupie obcych Y esencjalnych cech „rasowych”, co w konsekwencji odbija się kategoryzowaniem podmiotów grupy obcych Y przez podmioty grupy swoich X jako należącego do innej „rasy" i postrzeganiem podmiotów grupy obcych Y pod kątem tej kategoryzacji. Efektem tego jest nieustanne podkreślanie różnic i wynikające z tych różnic negatywne wartościowanie podmiotów Y z powodu posiadania przez nie innego koloru skóry niż podmioty X. Ale najprościej można powiedzieć, że dyskryminacja rasowa to po prostu postrzeganie i traktowanie innych osób poprzez pryzmat koloru skóry.

WP: Czy dyskryminacja to zawsze obniżenie czyjejś wartości w sposób negatywny?

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


MO: Nie zawsze. Weźmy na przykład egzotyzację kobiet ciemnoskórych. W wyrazie skierowanym do dziewczyny czekoladka nie ma agresji domyślnej, jawnej. Sama semantyka (znaczenie) słowa jest pozytywna (czekolada to słodycz, jest smaczna i dobra), intencje osoby wypowiadającej te słowa mogły być pozytywne. Jednak komunikat ma funkcję negatywną. W tym przykładzie agresja jest ukryta, a dyskryminacja podwójna: seksizm – uprzedmiotowienie kobiety oraz rasizm, więc sam efekt jest negatywny. Poza tym mamy tutaj do czynienia ze spieszczeniem przy użyciu fomantu -ka (czekolad-ka), który występuje powszechnie w celu umniejszana roli poprzez zabiegi językowe.

WP: Powiedziałaś, że dyskryminacja, to wartościowanie osoby ze względu na pewną cechę tej osoby, czy też przypisywanie jej do grupy osób o takich samych cechach i wartościowanie całej grupy. Zobrazuj proszę to przykładem.

MO: Przypisywanie pewnych cech np. negatywnych, i tłumaczenie ich obecności przez występowanie danej cechy, czyli np. mężczyzna ciemnoskóry zarażał wirusem HIV, dlatego, że jest ciemnoskóry, dlatego, że pochodzi z jakiegoś kraju afrykańskiego, w którym są takie i takie wierzenia. A w momencie, gdy zrobiłby to samo jasnoskóry mężczyzna, rezygnuje się z takich atrybucji generycznych, tylko tłumaczy się to przez jakieś cechy indywidualne tego mężczyzny. Czyli między tymi przykładami pojawia się asymetria w traktowaniu ze względu na kolor skóry. Jest to charakterystyczne dla zjawiska dyskryminacji. W swojej pracy zajmuję się językiem, więc głównie mnie interesują mechanizmy językowe, natomiast to przekłada się oczywiście na rzeczywistość społeczną, na praktykę społeczną, na jakieś akty i egzekwowanie prawa.

WP: Czy możemy mówić o rasie? Na zajęciach z Wiedzy o kulturze na UWr rozmawialiśmy o tym, że samo operowanie terminem rasy powinno traktować się jako rasizm. Wytłumacz proszę, dlaczego?

MO: Każdorazowo, jak mówię o rasie, mówię o tym w cudzysłowie, ponieważ jestem zwolenniczką koncepcji, która traktuje, że rasa nie pokrywa się z różnicami genetycznymi. „Rasa” jest po prostu konstruowana na poziomie rzeczywistości symbolicznej, w praktykach dyskursywnych uczestników społeczeństwa. Współczesna debata na temat rasy zaczęła się w latach 30. XX wieku. Wcześniej

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


ogólna koncepcja była taka, że rasa jest kategorią genetyczną. Ludzie posiadają cechy tzw. rasowe, i to uprawomocniło właśnie dyskurs rasistowski, czy też całą koncepcję rasy jako kryterium wartościowania człowieka i grup społecznych.

WP: W takim razie, czy rasa istnieje?

MO: Tu właśnie pojawia się pytanie, czy rasa istnieje czy nie? Rasa jako sygnifikacja (oznaczanie) tak. Generalnie większość obecnych badań (począwszy od studiów kulturowych po socjologię rasy, czy teorię formacji rasowej) wychodzi od pojęcia rasy jako konstruktu społecznego. I z tego względu to pojęcie rasy jest taką kategorią, pod którą kryje się bardzo wiele. Zazwyczaj to, co jest najbardziej widoczne, np. kolor skóry (pigmentacja skóry). A to pojęcie rasy w kontekście europejskim jest brane w cudzysłów. Wynika to z tego, że po pierwsze pojęcie rasy w Europie jest źle kojarzone. Zazwyczaj z wydarzeniami w czasie II wojny światowej i związanymi z nimi ideologiami. Po drugie, pojęcie rasy kojarzy się z darwinizmem i badaniem różnic genetycznych pomiędzy ludźmi. Te z kolei przypisują rasie pewne wyznaczniki, np. inteligencji lub stopnia przestępczości (por. badania Jeana Phillippe’a Rushtona z 1995 roku). Jeżeli mówimy o pojęciu rasy współcześnie, to powinniśmy myśleć o niej w cudzysłowie - „rasa” - czyli zespół czynników kulturowo-społecznych, a nie o tym, co można scharakteryzować poprzez badania genetyczne.

WP: Kiedyś czytałem w atlasie geograficznym, że rasy są rozlokowane na różnych kontynentach, i przypisano im czynniki, które miały wpływ na ich kształt. Czyli przypisanie rasy do kategorii czysto fizycznych w edukacji jest powielaniem i utrwalaniem rasizmu?

MO: Począwszy od XVIII w. antropolodzy określali, że jest ok. 3-5 ras podstawowych – ten podział się utrzymywał bardzo długo. Z kolei w XX w. ras zaczęto dostrzegać coraz więcej, ponieważ było ich zbyt wiele, aby ustalić, co tak naprawdę jest czynnikiem dystynktywnym (wyróżniającym). To była jedna z przyczyn, dla których zrezygnowano z pojęcia rasy. Stwierdzono, że różnice między przedstawicielami poszczególnych różnych ras nie są tak duże, jak różnice między przedstawicielami/przedstawicielkami tej samej rasy. Czyli np. ktoś ciemnoskóry, który mieszka w

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


Nigerii, i ktoś ciemnoskóry, kto mieszka w Stanach. Różnice genetyczne między nimi są bardzo wysokie, widoczne, natomiast różnica między Afroamerykaninem, a kimś, kto jest rasy białej będą mniejsze. Dlatego zwrócono się w badaniach w stronę pochodzenia – skąd ktoś pochodzi – i przez to te różnice są tłumaczone, a nie przez to, że ktoś ma taki a nie inny kolor skóry. Ale tym zajmuje się antropologia genetyczna. Natomiast to, o czym ja mówię, to jest językowe konceptualizowanie osób o innym kolorze skóry - mówiąc ogólnie: konstruowanie jakiejś rzeczywistości symbolicznej (stereotypów, przekonań, ideologii) na temat „Innych”. Analizuję to, w jaki sposób grupa mniejszościowa w Polsce (osoby ciemnoskóre) jest reprezentowana w praktykach komunikacyjnych przez grupę większościową (osoby jasnoskóre).

WP: Jakie są najsilniejsze stereotypy na temat rasy w Polsce?

MO: Ciekawe jest to, że dlaczego w Polsce pojawiają się stereotypy, które pojawiają się w systemie kolonialnym - mają korzenie w czymś, w czym Polska nie brała udziału, bo przecież nie miała kolonii w Afryce. A stereotypy o osobach pochodzenia afrykańskiego są takie same, jak w krajach, które miały kolonie. Nie ma co się oszukiwać. Pytanie skąd to się bierze? Zwłaszcza, że repertuar historyczno-kulturowy jest inny. Skąd się bierze taki uniwersalizm? Moim zdaniem: przede wszystkim z mediów. Jeśli spojrzymy na badania fundacji Afryka inaczej z 2010 r. co 7. Polak ma do czynienia z osoba ciemnoskórą (która ma w jakiejś części pochodzenie afrykańskie). Media – przekazy medialne – są konstruowane na zasadzie trendów i mody. Wszystko to oczywiście ma odbicie w europocentrycznych relacjach władzy.

WP: A co w przypadku sztuki? Np. w filmie operuje się stereotypem, żeby treść dzieła była powszechnie rozumiana?

MO: Tak, jest to zawsze odwołanie się do jakiejś wspólnie konstruowanej wiedzy społecznej, i w konsekwencji generowanie preferowanej interpretacji przekazu, poprzez reprodukowanie kategoryzacji ze względu na „rasę”. W jednym z odcinków polskiego serialu z lat 80. „Alternatywy 4” pojawia się ciemnoskóry mężczyzna, który mówi nieskładnie i bez sensu. Wyraźnie wykorzystano

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


tutaj

stereotyp

Kalego.

Stereotyp

ten

funkcjonuje

trwale

w

wiedzy

społecznej

użytkowników/użytkowniczek języka polskiego. „Moralność Kalego”- kojarzona z prymitywizmem i niewyszukanym sposobem myślenia - to jedną sprawą, a drugą, to jego „język Kalego” – czyli odbiegający od standardowego języka poprawnego. Pytanie tylko, jak może się to odbijać np. na naszym codziennym myśleniu o osobach ciemnoskórych w ogóle. Polak mówi po Polsku, a każdy ciemnoskóry jest tym Innym – czyli nie-Polakiem, który nie potrafi mówić po polsku, co do tego mówi nielogicznie i bez wyraźnego porządku. Cechy tego języka to: afleksyjność, duże potoki składniowe, nadmiar emocjonalizmów, brak logosu w wypowiedziach.

Kolejny tekst – Murzynek Bambo - tych stereotypów jest mnóstwo, które pojawiają się w myśleniu, a przejawiają się w języku. Samo słowo Murzyn, które jest krzywdzące, umniejszające. Cechy takie jak lenistwo, metafory brudu, np. Murzynek Bambo boi, że się wybieli i nie chce iść do kąpieli. Generalnie podkreślanie inności ciemnoskórego dziecka, wykluczenie go z naszej wspólnoty.

WP: No tak, ale zauważ, że bojaźń przed wybieleniem odwołuje się także do sfery intelektu – myśli, że się wybieli. Sama myśl, że ja się mogę wybielić, sugeruje, że jest wielce nieuświadomiony, co także umniejsza jego wartości. A co powiesz o Kochaj albo rzuć? W tym filmie mężczyzna ciemnoskóry gra rolę księdza – w pewnych kręgach jest to wysoka funkcja, np. w niektórych wsiach ksiądz jest postawiony wyżej w hierarchii społecznej niż wójt. Pawlak widząc go, zaskoczył się, nie spodziewał się ciemnoskórego księdza (a zaskoczenie przecież jest jednym z narzędzi budowania napięcia i humoru w tekstach kultury).

MO: To jest dowód na stereotypizację osób ciemnoskórych w polskiej kulturze, czy nawet w kontekście Europy Wschodniej - krajów, które nie miały kolonii. W komunikatach medialnych pojawiają się często inwektywy typu brudas, smoluch, ocet. Metafory animalizujące – porównywanie do zwierząt, zooinwektywy – małpa, goryl. Metafory reifikujące ze względu na kolor (sprowadzanie do rzeczy ze względu na kolor), czyli asfalt, negatyw, opona, razowiec itd. Inny stereotyp – wyjaśnienie do księdza – dzikusa, czyli siły nieracjonalne, przeciwstawione naszej

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


racjonalności, logiczności. W Polsce nie ma historii, ale jest „to co widzimy”. Mamy stereotypy zaczerpnięte z mediów i z Zachodu.

Jednak ta strukturalna rola osoby ciemnoskórej, jeśli o takim konstrukcie mówimy, jest zupełnie inna. U nas nie ma czegoś takiego jak rasizm instytucjonalny, w porównaniu np. do Stanów Zjednoczonych. Wszystko to wychodzi od jednego źródła – nie było tych kolonii, nie było imigracji zarobkowej, w związku z czym nie ma tej populacji. Populacja osób ciemnoskórych obecnie to 0,12% polskiego społeczeństwa wg danych organizacji Africa View (USA). Nie stanowi ona takiego „zagrożenia” (jedno z najczęstszych kontekstów opisywania mniejszości etnicznych w mediach) i nie ma wobec niej tak jawnej niechęci jak w Wielkiej Brytanii, czy USA - np. na rynku pracy.

WP: Jeśli już o rynku pracy mowa, jak wygląda w Polsce dyskryminacje w obszarze zatrudnienia?

MO: W Polsce o rasizmie systemowym się nie mówi. Zajmuję się językiem w tej cześć Europy, ponieważ w sferze symbolicznej te stereotypy i schematy myślowe bardzo mocno funkcjonują. Natomiast na poziomie strukturalnym jest to zupełnie inna rzeczywistość. W stosunku do osób ciemnoskórych systemowa dyskryminacja nie jest tak widoczna, gdyż osób tych jest niewiele. W Polsce nie ma o tym debaty, nie porusza się problemu, że osoby ciemnoskóre nie są przyjmowane do pracy. Nie jest to zjawisko na poziomie makrospołecznym, dlatego też państwo się tym nie zajmuje. W Europie Wschodniej nie ma czegoś takiego jak strategia „wypierania rasizmu” na poziomie systemowym (Holandia, Belgia, UK itp. - wszystkie te kraje, które utożsamiają się z polityką wielokulturowości). O rasizmie po prostu się nie mówi. Jest to gorsze niż zaprzeczanie, bo implikuje, że problemu nie ma (często przywołuje się fakt, że Polska sama była krajem kolonizowanym i dyskryminowanym, jako argument potwierdzający „tolerancyjność” Polaków). Poza tym osoby ciemnoskóre często pracują w mediach, bo są „atrakcyjne fizycznie”, a to jest po prostu uprzedmiotowienie. Ciężko jest prowadzić badania naukowe, kiedy jest się osobiście zanurzonym w temacie. Mainstream patrzy na mnie jak na wariatkę, jestem kobieta, w dodatku ciemnoskórą, jestem tą spoza grupy naszych, czyli na pewno chce walczyć przeciwko „nam”. Stygmatyzacja ze względu na to, co widzimy.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


WP: Wspomniałaś wcześniej, że w Polsce problem dyskryminacji ze względu na kolor skóry nie istnieje w debacie publicznej. Czy gdzieś jeszcze i dlaczego jest on pomijany?

MO: W Europie Wschodniej, Środkowowschodniej, w Polsce ten temat w debacie publicznej nie istnieje. W ogóle podejście do inności jest nieuporządkowane.

Kiedy wchodzę do sklepu

obsługująca mnie pani mówi do mnie głośno, powoli, abym zrozumiała, bo pewnie założyła, że nie znam za dobrze polskiego. Albo ludzie dziwią się, że mówię tak dobrze po polsku. Nie ma zupełnie myślenia, że ktoś ciemnoskóry może być Polakiem. Ale tego nikt nie nazwie rasizmem. To jest charakterystyczne dla krajów, w których populacja osób ciemnoskórych jest nieznaczna. Nie ma debat, dyskusji. Coś się pojawia, ale tak naprawdę w prawie nie jest to egzekwowane. Niezgrabność, brak umiejętności, odcinanie się od tego, że taki problem jest. Nie ma strukturalnego rasizmu w tak dużym stopniu, jak w Europie Zachodniej, ale będzie to coraz szersze zjawisko, bo migracja zyskuje na tempie, Polska jest coraz bardziej atrakcyjnym krajem. Oczywiście w Holandii jest rasizm, ludzie o tym wiedzą i debatują (z różnym skutkiem), w Polsce rasizm jest, ale nikt nie podejmuje debaty o tym.

WP: Często podróżujesz w celach naukowych, szkoleniowych. Często odwiedzają Cię Twoi znajomi/znajome z Zachodu. Spoglądając na polską rzeczywistość z perspektywy kraju zachodniego, co najczęściej mówią o naszym społeczeństwie?

MO: Dla turystów z Europy Zachodniej taki społeczno-kulturowy monolit to szok, dla mnie, jak wracam z UK czy Stanów Zjednoczonych, po długiej nieobecności w kraju, też.

WP: Które media podsycają nienawiść? W jaki sposób to robią?

MO: Oczywiście ważniejszy niż typ mediów jest profil polityczny. Skrajnie prawicowe, konserwatywne zawsze będą przedstawiać stereotypowy, negatywny obraz osób ciemnoskórych. Z kolei media poprawne polityczne, traktujące o wielokulturowości, często zawierają ukryte

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


mechanizmy, np. wykazują opozycje, asymetrie między grupą dominującą a zdominowaną. To też jest rasizm, tzw. „nowy”. W Polsce mniejszości etniczne są poza mainstreamem, więc media nie komunikacją wielogłosowo.

WP: A miejsce, w którym dominuje dyskryminacja?

MO: Na pewno fora internetowe. Pytanie jak je traktować? Czy jako dyskurs publiczny, na tym samym poziomie co media ogólnopolskie, czy jako nieoficjalny? Warto się zastanowić jaki jest skutek takich praktyk opozycji do głównego nurtu w polskich mediach. To wyzwania badawcze dla medioznawcy.

WP: Powiem Ci, że z ciekawości obserwowałem komentarze na stronie wiocha.pl. Zauważyłem, że jad tam się lał litrami, jednak interesująca jest wielogłosowość: osoby dyskryminujące i mniej liczne głosy równościowe.

MO: Na forach pojawiają się głosy indywidualne, które są agresywne, ponieważ osoby piszące czują się wolne, anonimowe. Trzeba też pamiętać o funkcji takich portali jak wiocha.pl, czy demotywatory.pl.- rozrywka. Często rasistowskie komentarze i dowcipy na takich forach są łagodzone, tzn. nie zwraca się na nie uwagi, nie przypisuje istotnych funkcji, a jednak są to bardzo inwazyjne środki komunikacji.

WP: Czy wolność nie kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda drugiego człowieka? Co z etyką wypowiedzi? Czy w ogóle możemy o niej mówić? Kulturalną dyskusją?

MO: No tak, jaki ma skutek takie działanie? Co to powoduje? To jest taki obieg dyskursów: dyskurs wpływa na postawy, postawy wpływają na dyskurs i mamy koło zamknięte. A dyskurs medialny jest jeszcze bardziej złożony, co oczywiście związane jest z intertekstualnością znaczeń w ramach trzech obiegów (zob. John Fiske, Television Culture, 1987): tzw. pierwszy obieg to teksty prymarne, np. artykuły prasowe, czy programy telewizyjne, teksty drugo- (np. blogi) i trzeciorzędowe

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


bezpośrednio się do nich odnoszą. Komentarze na forum byłyby takimi „tekstami trzeciorzędowymi”, czyli wypowiedziami uczestników dyskursu będące interpretacjami tego, o czym pisze się w pierwszym obiegu - odwołują się, nawiązują i uzupełniają teksty pierwszego i drugiego rzędu. I tak naprawdę ten obieg trzeciorzędowy jest odzwierciedleniem codziennych praktyk dyskursywnych uczestników kultury. Tam pojawia się najwięcej jawnych wykładników dyskryminacji rasowej i in. Mało tego, trzeci obieg wraca do tego pierwszego. Ten pierwszy musi spełnić oczekiwania odbiorców - stworzyć przekaz, który będzie odbierany w duchu dominującym. Aby stworzyć nośny przekaz, autorzy tekstów pierwszorzędowych będą patrzeć, jak piszą ludzie, co lubią itp. czyli będą wiedzieć, jak stworzyć komunikat dominujący.

WP: Jak sądzisz, można reagować na przejawy agresji językowej na forach? A jeśli tak, to jak?

MO: Na pewno przydałby się monitoring mediów, ale to wymaga czasu i dużej uwagi..

WP: A państwo nie ma na to pieniędzy?

MO: Tak. Są to struktury otwarte, które teraz przejmują organizacje pozarządowe. A jeśli chodzi o role państwa, to nie ma wyznaczników dyskryminacji i instrukcji, jak reagować na to. Nie ma badań np. czy osoby ciemnoskóre mają problemy z zatrudnieniem, a jak nie ma badań, nie ma danych. Nie ma danych, to nie ma problemu i polityki przeciwdziałania zjawisku dyskryminacji. Jest to spojrzenie na warstwę twarda, materialna - politycy nie interesują się tym, co jest na poziomie reprezentacji, a co związane jest z kształtowaniem się postaw na poziomie wczesnej socjalizacji. Rasizm to nie tylko system dominacji, ale również system praktyk codziennych (por. Essed 1991).

WP : A jak reagować na sytuację dyskryminacji? Jak nauczyć odpowiedzialności za życie publiczne?

MO Jedna ścieżka jest bardzo ważna: edukacja, socjalizacja od początku, i przekazywanie dzieciom, że nie ma Murzynka Bambo, co to za konstrukt w ogóle?!

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


WP: Czyli wyrzucamy z list tekstów, czy zmieniamy nauczenie? Czy Murzynek Bambo mógłby posłużyć do nauczania o dyskryminacji?

MO: Ciężko jest mi w to uwierzyć, że ten wiersz może posłużyć do zrozumienia czegokolwiek. Dzieci mają swoje własne interpretacje tekstów - i one są proste . Prostota tekstu Murzynka Bambo polega na wyodrębnieniu „Murzynka” jako Innego, nie chodzącego z nami do szkoły, uczącego się z własnej „murzyńskiej” (sic!) czytanki, będącego naszym koleżką (deprecjatywne zdrobnienie), a nie po prostu jednym z Nas.

WP: A jak zauważą, to dyskryminują. Np. dzieci otyłe stają się najczęściej kozłami ofiarnymi w klasie lub obiektami opresji i dyskryminacji.

MO: Tak, to jest bardzo częste w kontekście naszym, polskim. Nie ma takiej uważności, że ktoś, kto inaczej wygląda nie jest Innym. No i dyskryminacja wpływa

na psychikę dziecka

dyskryminowanego. Druga droga, to wprowadzenie edukacji nieformalnej, ale też dorosłych. Warsztaty powinny być dobrowolne, nie będziemy nikogo zmieniać na siłę, nie o to chodzi. Ale takie małe kroki coś dają, taki jest cel badań i działań praktycznych.

WP: Zaletą edukacji nieformalnej jest praktyka, interakcja, obcowanie z drugą osobą. Pytanie, jak taka edukacja powinna być prowadzona? Jak trenerzy/ki powinni/y traktować o inności, aby nie pojawiło się podejście przedmiotowe, eksponowanie inności w celu jej zbadania, poznania?

MO: Nie da się zmienić tego sztucznie. Sama integracja nie jest procesem naturalnym, gdy Inny pozostaje Innym. Potrzebne byłoby jakieś systemowe działanie, np. program antydyskryminacyjny. Ale też nie chodzi o bycie daltonistą kulturowym, o niezauważanie inności. To co charakteryzuje dyskryminację w Polsce: społeczeństwo jasnoskóre stanowi 92%, a mniejszości etniczne (oraz tzw. mieszanki) - 8%, jest to faktycznie wyraziste. Jeśli chcemy robić coś z dyskryminacją tej mniejszości w Polsce cały czas trzeba udowadniać, że ten problem jest ważny. Na Zachodzie nie trzeba dowodzić, że ten problem jest ważny. W Polsce istnieje ten czynnik ilościowy, zawsze pojawi się

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


argument, że „ich jest mało”. I takie argumentowanie będzie jedną ze składowych „nowego” rasizmu. „Stary” rasizm to rzucanie hasłami prawicowymi, agresywne. Z kolei „nowy” to przekazywanie takich samych znaczeń, ale struktury językowe i dyskursywne będą przepuszczone przez pryzmat wielokulturowości.

WP: W takim razie, jak w szkołach poruszyć temat „starego” i „nowego” rasizmu?

MO: Nie ma co mówić dzieciom o pojęciach czy koncepcjach, trzeba dyskutować, rozmawiać o ich wątpliwościach, obawach, podejściu.

WP: Jedna z metod nauczania – poznania – inności jest żywa biblioteka. Ale czy to podejście nie jest krzywdzące, bo przecież – moim zdaniem - osoba inna jest traktowana jako przedmiot? Czy jest właściwą metodą?

MO: Tak, w pewnym sensie umacnia mechanizmy dyskryminacji. Sama brałam kiedyś w tym odział. Motywacje są super, to działanie jest fajne, równościowe, ale nie zdaje egzaminu. Oczekiwania osób, z którymi rozmawiałam (jako książka: „osoba ciemnoskóra”) sprowadzały się do chęci porozmawiania z reprezentantką całej grupy osób ciemnoskórych. To takie wkładanie siebie do kategorii, w których ludzie Ciebie widzą, czemu ja w swojej pracy naukowej i społecznej staram się zapobiegać. Działasz

przeciwko takim schematom, a sam stajesz się reprezentacja takiego

schematu, bo podpisujesz się jako „rasa”, płeć, klasa, orientacja seksualna, subkultura, a jesteś jednostką, masz też inne wyznaczniki tożsamości, które tworzą jakąś dystynktywną hybrydę. Na Zachodzie odchodzi się od tej metody działań antydyskryminacyjnych.

WP: A jak mówić, żeby nie dyskryminować. Chodzi mi o dobrą komunikację, która nie rani. Jak to zrobić?

MO: Nie wiem, czy taka jest moja funkcja. Czy ja powinnam dawać porady, instrukcje. Faktycznie w swojej pracy naukowej, czerpiąc z obszernego dorobku badaczy Europy Zachodniej i USA,

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


konstruuję inwentarz narzędzi analitycznych, przydatnych do badań dyskursu zorientowanego na „rasę” w kontekście polskim. Ale to nie wiąże się z tworzeniem recepty, jak pisać i mówić, żeby nie dyskryminować? Pytanie, czy celem badań jest stworzenie poradnika, jak pisać i mówić o Afrykanach, jak to zrobiła Fundacja Afryka Inaczej? Czy celem jest raczej uświadomienie, że pewne struktury mogą być w określonych kontekstach dyskryminujące?

WP: Pytam, ponieważ w naszym zeszłorocznym projekcie Dolnośląska Akademia Gender pisaliśmy m.in. o dwóch możliwościach tworzenia form feminatywnych: psycholożka lub opisowo pani psycholog. Pisaliśmy też, że forma męska psycholog też jest możliwa. Wszystko to są ciągle opcje, z których osoba mówiąca skorzysta według swoich preferencji – nie ma przymusu. Niektóre środowiska równościowe podchodzą do form żeńskich zawodów bardzo surowo, i nakazują tylko formę feminatywną – psycholożka. Rozumiem Twoją motywację doskonale. My stworzyliśmy zestaw opcji i reguł do ich poprawnego stworzenia. Zaproponowaliśmy społeczną zmianę, jednak nie zmuszamy do niej. Każda zainteresowana osoba wybierze sama, według własnych preferencji.

MO: W przypadku rasizmu na pewno wiele czynników zależy w tej sytuacji od kontekstu, od ról uczestników komunikacji, od jej celu. Ciężko jest przedstawić skodyfikowany zestaw reguł uniwersalny dla całego spektrum tych zróżnicowanych kryteriów. Oczywiście mogłabym powiedzieć, że nie mówimy czarny, Murzyn (bo to kolonializm), mówimy ciemnoskóry, bo nie ma białego, białoskórego, tylko jest jasnoskóry. Ale motywacje tego tłumaczenia zawsze będą motywacjami negatywnymi, w takim sensie, że to określania jak nie mówić, nie pisać. W momencie, gdy mówimy jak mówić, pozostajemy w dyskursie grupy dominującej, która potrzebuje kategorii i nadawania nazw poszczególnym ludziom, którzy nie należą do grupy MY.

WP: Swoją drogą, tworzenie poradników ze słowami, których nie mówić, tworzymy narzędzie do ataku dla przeciwników polityki równościowej. Ponieważ ten zbiór słów wykorzystają jako inwektywy, będą wiedzieć, że te słowa będą ranić, więc tym bardziej je wykorzystają – taki mały arsenał dla nich. Czy w ogóle jest sens?

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


MO

WP: Mówiąc, tworzymy świat. Pytanie, czy zmieniając sposób mówienia, zmieni się nasze myślenie o świecie?

MO: To jest dobre pytanie. To czy si�� zmieni nasze myślenie, trzeba zapytać psychologów społecznych, czy te uprzedzenia nie są jakoś zakorzenione w pracy naszego umysły, np. na kategorie my i oni. Są słowa, które są obraźliwe i zakaz ich używania jest bezdyskusyjny. Mają one korzenie w wyrazach, które są zabarwione pozytywnie lub negatywnie. Ale kiedy mówimy Afrykanin nie ma zabarwienia wartościującego, a kiedy powiemy Murzyn, to zabarwienie jest, bo jak popatrzymy na frazeologię, leksykę i semantykę języka polskiego (metafory postkolonialne, metafory brudu, reifikacje, etc.). Same słowa w izolacji nie są szkodliwe, ale przecież ludzie nie posługują się odrębnymi jednostkami leksykalnymi. Komunikacja międzyludzka jest silnie skontekstualizowana. Np. jeśli pojawią się nagłówki Muzułmanin terrorysta czy Afrykańczyk obrabował bank użycie jest dyskryminujące, bo od razu przypisuje etykietę do całej grupy. To jest pragmatyka, użycie społeczne i kontekst. Mnóstwo składowych.

WP: Czyli dziennikarze są odpowiedzialni za to, jak prezentują mniejszości?

MO: Nie tylko dziennikarze. Dziennikarze są tylko jednym z elementów reprodukowania wiedzy i związanych z nią postaw. Celem moich badań jest stworzenie narzędzi do rozpoznawania mechanizmów dyskryminacji w tekstach medialnych, które pozwoliłyby na rozpracowywanie tych tekstów pod kątem dyskryminacji.

WP: Tworząc pracę zawierającą kodyfikacje struktur rasistowskich w języku prasowym, tworzysz świetne narzędzie, które służyłoby później do walki o równouprawnienie. Z tego względu, że gdyby ktoś chciał złożyć skargę: ten tekst dyskryminuje, wtedy mówię, że mam taką książkę naukową, w której ta struktura jest określona jako dyskryminująca. Idealne narzędzie do działań równościowych?

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


MO: Tego w Polsce nie ma, nie ma w akademii – są opisy, ale nie ma aparatu metodologicznego. Poza tym można stworzyć podobne narzędzia, które pomogłyby w walce z dyskryminacją na innych płaszczyznach. Na poziomie płci takie rzeczy już są.

WP: Mówiłaś, że organizacje pozarządowe mają ważne zadanie, wspominałaś o działaniach strażniczych [watchdoging], a także o edukacji nieformalnej...

MO: ...tak, jeśli udałoby się z edukacją formalną – gdyby organizacje pozarządowe mogłyby działać nie tylko w podziemiu. Warto, żeby współpracować z uczelniami wyższymi itp., aby wymieniać się doświadczeniami. Na Zachodzie NGO-sy pracują razem z administracją, szkolnictwem, mają swoje siedziby na uczelniach, gdzie współpracują ze studentami. NGO biorą udział w konferencjach, jako przedstawiciele środowisk zaangażowanych, doświadczonych, czyli jest transfer, wymiana doświadczeń i wiedzy, a to jest ważne i potrzebne. W Polsce ta działalność nie jest zauważana, uczelnie wyższe działalności w NGO nie uwzględniają w dorobku, nie wliczają do dorobku. Studnia nad dyskursem są zaangażowane społecznie, mówią o idei zmiany, praca na rzecz zmiany, a tej się nie dokona pisząc tylko książki, które czytają wyłącznie środowiska naukowe. Lepiej byłoby, żeby NGO miałyby dostęp do struktur naukowych. Współpraca jest najistotniejsza. Nie można się odcinać.

Margaret Ohia (ur. 1983), doktorantka w Instytucie Filologii Polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. Zajmuje się badaniem polskiego dyskursu zorientowanego na „rasę”. Studiowała na University of Amsterdam i University of California w Berkeley. Jest stypendystką The National Institute for Dutch Slavery and its Legacy, programu Fulbright Junior Advanced Research Award oraz stażystką w Centre for Race, Ethnicity & Migration na City University London. Współpracuje z fundacjami i stowarzyszeniami na terenie całej Polski. Prowadzi warsztaty na temat dyskryminacji rasowej w języku polskim i polskich mediach.

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.


SPIS TREŚCI CZĘŚĆ I Materiały popularnonaukowe

ANNA WILIŃSKA-ZELEK Skarga indywidualna do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

4

BARTOSZ KOZIŃSKI Od różnic do podobieństw. Studium kwestii narodowościowej

10

ANNA FEDAS Współczesna edukacja wielokulturowa w Polsce. Problemy i perspektywy

34

IZABELA BAL Ageizm a „starszy kapitał ludzki”

44

ANNA KORYTOWSKA Dialog międzygeneracyjny jako wyzwanie dla ponowoczesnej rzeczywistości

55

ALEKSANDRA JANUS Kultura ubóstwa w Polsce?

65

ADRIAN WYRWAŁ Ludzie ubodzy w społeczeństwie konsumpcyjnym – problem odpowiedzialności

94

ALEKSANDRA RUDNIK Koncepcje minimalizowania ubóstwa

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.

108


EWA TOCZYSKA, WITOLD TOCZYSKI Perspektywa budowania kapitału społecznego na rzecz przedsiębiorczości społecznej w Rumi 116

JOANNA PODGÓRSKA-RYKAŁA Polityka równości płci bez tajemnic

147

MAŁGORZATA PŁONCZKIER Wykopać tabu, czyli piłka nożna kobiet w Polsce

160

DOMINIKA MUSZYŃSKA Matka, żona czy singielka? Próba analizy filmu „Aria Diva” w reżyserii Agnieszki Smoczyńskiej

173

ELŻBIETA OKROY, EWA OKROY, ANNA URBAŃCZYK Badanie potrzeb osób transpłciowych/trangenderowych/trzeciopłciowych związanych z językiem używanym podczas warsztatów i innych sytuacji edukacyjnych. Raport z badania

183

CZEŚĆ II Materiały obywatelskie

ANNA URBAŃCZYK Przystosowanie organizacji i instytucji do potrzeb różnych grup społecznych

229

WIKTOR PIETRZAK Homofobia – jak jej przeciwdziałać (wywiad z Marcinem Szczepkowskim)

252

WIKTOR PIETRZAK Wszystko o tym, dlaczego nie ma rasy (wywiad z Margaret Ohią)

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.

267


Treści zawarte w publikacji nie są oficjalnym stanowiskiem Fundacji Grejpfrut.

Fundacja Grejpfrut Wrocław 2012 ISBN 978-83-934767-1-8

Projekt Profesjonalizacja polityki równościowej na Dolnym Śląsku został wsparty finansowo przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Fundację Grejpfrut.