{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

GAZETA BEZPŁATNA Nr 21, sierpień 2015

Czas żniw i dożynek

Cała prawda o gdyńskiej Fundacji

Lato dla większości z nas to czas urlopów i odpoczynku. Dla rolników to jednak okres najbardziej intensywnej pracy. Na przestrzeni ostatnich kilkudzięsiu lat obraz pracy rolnika bardzo się zmienił…

W tej Fundacji seniorzy są zawsze młodzi. Prezes Fundacji Radosław Daruk mówi o nich „starsza młodzież”. Każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie. Zajęcia prowadzą wolontariusze, pasjonaci w swoich dziedzinach.

strona 8

strona 7

W ciągu kilku najbliższych lat pejzaż Gdyni – w jej portowej części – wzbogaci się o kolejny nowoczesny obiekt. Planowana na lata 2016 – 2018 budowa publicznego terminalu promowego w nowej lokalizacji – na Nabrzeżu Polskim - jest niezbędna dla rozwoju Autostrady Morskiej Gdynia – Karlskrona. strona 3 REKLAMA

Fot. T. Urbaniak

GDYNIA PORTOWA – GDYNIA NOWOCZESNA


2

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Najbardziej dizajnerskie miasto w Polsce W Polsce do niedawna znaliśmy pojęcie wzornictwo użytkowe. Jego projekty miały być przede wszystkim funkcjonalne i ekonomiczne, a piękne tylko przy okazji (choć mamy w historii prawdziwe perełki na miarę światową). trych i przestrzeń, w jakiej się od- Days. Prawdziwe święta niecobywają. Oba dzieją się na ulicach dziennych rozwiązań. miasta, przyciągając mieszkańTrafic Design (8-28 czerwca ców i licznych już o tej porze roku 2015) oparty na sztuce ulicznej

Trafic Design (8-28 czerwca 2015) oparty na sztuce ulicznej coraz intensywniej wpisuje się w przestrzeń miejską. coraz intensywniej wpisuje się w przestrzeń miejską. W trakcie festiwalu powstały niezwykłe murale, które cieszyć będą oko mieszkańców przez cały rok. Zwłaszcza, że ich autorami są muraliści światowej sławy pochodzący nie tylko z Polski. Artyści-projektanci tegorocznej edycji odważnie stawili czoła wszechobecnej krzykliwej i kiczowatej reklamie, tworząc niezwykle piękne i wysmakowane szyldy sklepowe. Mam nadzieję, że wkrótce odmienią one wygląd ul. Starowiejskiej. Gdynia Desing Days to zupełnie inna formuła działania. Dominują tu wykłady, warsztaty dla małych i dużych oraz wystawy, z moją ulubioną, najlepszych prac dyplomowych wydziału Architektury i Wzornictwa gdańskiej ASP. Festiwal odbywał się od 3 do 12 lipca w kilku punktach jednocześnie. Każda ze stref poświęcona była innym działaniom. Funkcję salonu otwartego na przechodniów pełnił Plac Kaszubski, na którym tematem przewodnim było krzesło. Takie przynajmniej miałam odczucia, przebywając w tej strefie. Można tu było przyjść i niezobowiązująco poobcować ze sztuką. GDD to impreza promująca polskie wzornictwo, rodzime produkty oraz artystów i właśnie to jest jego największą zaletą. Oba festiwale znakomicie się uzupełniają. Gdynia tworzy klimat dla działań innowacyjnych nie tylko w zakresie nowych technologii, ale także w bardzo szeroko pojętej sztuce użytkowej. A nie oszukujmy się, świat wokół nas powinien być nie tylko funkcjonalny, ale i piękny. Takie imprezy, jak te dwie, pomagają lepiej to zrozumieć. Rezerwat Rzemieślników - mural przy ul. 3 Maja Aleksandra Rekuć według projektu Jana Bajtlika Fot. radradzi

turystów, oba wykraczają poza wszelkie ramy, łącząc najróżniejsze dziedziny sztuki, nie tylko użytkowej, ale i tej przez duże S. Te festiwale to czerwcowy Traffic Design i odbywający się w pierwszej połowie lipca Gdynia Design

Fot. radradzi

Od kilu lat wszystko jest „dizajanem”. Design to słowo - wytrych. Przywędrowało do nas wraz z modą na „angielszczyznę” i określa wygląd wszystkiego, co zostało w jakikolwiek sposób zaprojektowane. Design stał się w zasadzie osobną dziedziną sztuki – niezwykle szeroką, obejmującą wszystko, co można uznać za projekt. Od codziennych przedmiotów użytkowych, sprzętów i grafiki poczynając, po pokazy, festiwale i rozwiązania przestrzenne kończąc. Dziś design jest wszędzie. A w Gdyni jest go najwięcej. Zwłaszcza w czerwcu i lipcu. Odbywają się u nas dwa duże festiwale designu, jeden po drugim. Łączy je nasze słowo -wy-


INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

3

Przepustowość obecnie funkcjonującego terminalu promowego, umiejscowionego w głębi portu przy Nabrzeżu Helskim, jest wykorzystana w ponad 75%. Ze względu na ograniczenia dostępności odpowiednich terenów w otoczeniu obecnego terminalu, Zarząd Morskiego Portu Gdynia S.A. podjął decyzję o wybudowaniu nowego terminalu promowego bliżej wejścia do Portu (obecnie teren terminalu pasażerskiego zajmuje ponad 2 ha, natomiast nowy terminal ma obejmować prawie 8 ha). Zwolniony tym samym obszar przy Nabrzeżu Helskim II zagospodarowany zostanie na obsługę ładunków kontenerowych. Nowa lokalizacja terminalu umożliwi łatwiejsze manewrowanie promami oraz znacznie ułatwi przybywającym na promach pasażerom dostęp do centrum miasta. W ramach inwestycji przebudowana zostanie część Nabrzeża Polskiego, gdzie wybudowany będzie nowoczesny terminal REKLAMA

wizualizacja T.Urbaniak ZMPG-a S.A.

Gdynia portowa – Gdynia nowoczesna

pasażerski z pełną infrastrukturą socjalno-biurową, magazyn i place manewrowe z wyprowadzeniem do układu drogowego oraz dostępnością kolejową. Obecny udział Portu Gdynia w polskim rynku ro-ro i promowym wynosi ok. 35%. Po wybudowaniu nowego terminalu promowego jako elemen-

tu Autostrady Morskiej Gdynia - Karlskrona spodziewany jest jego wzrost do ok. 40%. Budowa terminalu ma także na celu stworzenie możliwości obsługi znacznie większych, wchodzących na rynek żeglugowy, promów pasażerskich o długości do ok. 244 m (obecny terminal obsługuje promy o długości

do 175 m). W ramach przedsięwzięcia powstanie również dwupoziomowa rampa, której położenie będzie można dostosować do wysokości promu. Terminal będzie zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie kolejowego terminalu intermodalnego, co umożliwi wzrost udziału transportu kolejowego

w przewozach ładunków zjednostkowanych, zgodny z unijną i krajową polityką wspierania gałęzi transportu przyjaznych dla środowiska. Szacunkowy koszt inwestycji to ok. 190 mln zł brutto. Zarząd Portu stara się o pozyskanie na ten cel dofinansowania unijnego, które - zgodnie z szacunkami - może wynieść ok. 91 mln zł. Nowy terminal promowy nie będzie miał operatora. Bezpośredni zarząd nad tą infrastrukturą sprawować będzie Zarząd Portu (ZMPG-a S.A.). Terminal stanowić będzie infrastrukturę ogólnodostępną, z której będzie mógł korzystać każdy zainteresowany przewoźnik. Obecnie w Porcie Gdynia działa firma Stena Line, obsługująca jedną trasę do Karlskrony w Szwecji. W nowym terminalu promowym zostaną stworzone przestrzenie (biura, kasy), z których będzie mógł skorzystać również kolejny podmiot, co umożliwi rozwijanie połączeń promowych. Materiał redakcyjny


4

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

OKIEM PODRÓŻNIKA

Bałkany – w stronę słońca Bułgaria zapewnia dobrą pogodę i zaprasza na plaże o białym piasku, nad gorące, spokojne i czyste wody. Jest egzotyczna, przesączona tureckimi wpływami, a mimo wszystko swojska.

Fot. J.Wierciński

Pierwszy przystanek – Warna, a tam już od świtu zgiełk na pasażu. Naokoło doniczki i palmy, jaśniejące i różnobarwne reklamy, światła, a wieczorem huk dyskotekowej muzyki. Plażowy chaos kumuluje się na parabolicznym skwerku z przeogromnymi kolumnami, gdzie nie brakuje oczywiście budek z jedzeniem. Potem ciągnie się już tylko nagrzany słońcem brzeg i bławatkowa, rozległa toń morskich fal. Równolegle do wybrzeża ciągnie się ciasna promenada, gdzie knajpki są jedna obok drugiej. Fani smacznego jedzenia będą Katedralna Cerkiew Zaśnięcia Bogurodzicy w Warnie wniebowzięci, zadowolą swoje podniebienia, do tego dochodzą ceny przekąsek - nigdzie indziej nie da się zjeść tak dobrze i do tego tak niedrogo. Miejscowe jedzenie tego państwa łączy smaki Grecji, Turcji i krajów słowiańskich. Na bułgarskich stolikach restauracyjnych panuje turecki ayran, zaś desery są tu też po turecku – przesłodkie. Pierwszeństwo pośród nich ma baklava. Dania są pożyw- Nesebyr, jedno z najstarszych miast Europy REKLAMA

ne, obfitujące w smaki, które wzmacniają jeszcze oliwa i przyprawy. Wpływy greckie w kuchni przekładają się na sukces musaki, zarówno wśród turystów, jak i mieszkańców. Warna, szmaragdowa metropolia Bułgarii, ma odmienną atmosferę aniżeli pozostałe bułgarskie kurorty. To miłe miejsce, w którym bogate rezydencje kryją się w półcieniu, a to, co ożywcze i hałaśliwe, nie zajęło jeszcze całej powierzchni. W środku miasta majestatycznie wznoszą się ku niebu złote kopuły świątyni Zaśnięcia Matki Bożej. Zaraz obok świątyni rozciąga się duży skwerek z operą, natomiast parę alej dalej bazar, na którym widać jak biegnie tutejsze życie. Na niemal każdej ulicy jest po kilka dancingów, klubów i barów. Najbardziej znane kurorty Bułgarii, Słoneczny Brzeg i Złote Piaski, wyglądają jakby były wybudowane niedawno. Wszędzie podobne hotele, w podobnej kolorystyce, z małymi lub dużymi basenami i własnymi restauracjami. Działają, choć są odseparowane od innych. Jednak największą przynętą obu miejsc jest przyrzeczenie spełnienia marzeń, które spełniają się, kiedy tylko odnajdziemy drogę do plaży. Pora letnia jest w Bułgarii pogodna, na firmamencie nie ma ani jednego obłoczka, morze jest jak gorącą woda. Przystanek drugi – Bałczik, czyli nadmorskie miasteczko, które w latach międzywojennych było własnością Rumunii. Tu królowa Maria kazała wybudować swoją letnią wil-

Nesebyr

lę, mieszany stylowo zameczek przypominający meczet, zwany Cichym Gniazdem. To wspaniała okazja dla zwiedzających, pragnących odkryć przestrzeń obfitującą w symbolikę z różnorodnych kultur i wyznań. Pałacyk otoczony jest przepięknym ogrodem botanicznym, ze strumieniami, kaskadami i patiami oraz niezwykłymi miejscami obserwacyjnymi. Królowa tak mocno kochała pałacyk, że w swojej ostatniej woli kazała zapisać, aby złożyć jej serce w tutejszej kaplicy. Lecz kiedy Bałczik powrócił do Bułgarii, skrzyneczkę z sercem zabrano do Rumunii. Przystanek trzeci – Nesebyr, jedno z najstarszych miast Europy, założone 1000 lat p.n.e. Nadmorska osada została wpisana do wykazu zabytków UNESCO, co wcale nie dziwi, ponieważ na niedużym półwyspie odnajdziemy gruzy antycznych świątyń i murów warownych. Reminiscencją panowania Turków są łaźnie, lecz największy zachwyt budzą cerkiewne budowle. W Aqua Paraadise w Nesyberze znajduje się parę przeogromnych zjeżdżalni i parę krytych, które wiją się jak węże. A do tego kompleks basenowy – nie dziwi zatem, że i mali, i duzi ruszają do natarcia na ten aquapark najnowszej generacji. Dawno temu, w czasach komunizmu, Bułgaria była urlopowym ideałem wszystkich Polaków. Jednak czasy się zmieniły, Polacy mają teraz dużo możliwości wyjazdu na urlopy, mimo to słabość do Bułgarii pozostała. To bezwarunkowo tutaj, w rytmie dyskotekowych hitów, tętni rekreacyjne centrum Europy. Paulina Pawelska


5

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Czy damą trzeba się urodzić, czy można się nią stać? Oczywiście, możemy się nią stać, ale pod warunkiem, że będziemy przestrzegać pewnych zasad. Nie jest to takie trudne, ponieważ, mimo „rozluźnienia zasad obyczajowych”, tęsknimy za pewnego rodzaju etykietą i stylem. Według Słownika języka polskiego (red. M. Szymczak, Warszawa 1978, PWN, s.359) dama to: dawniej kobieta należąca do wyższego stanu, to również kobieta wytworna, wyróżniająca się elegancją i znajomością konwenansów towarzyskich. Tak było W dawnych czasach bycie kobietą było znacznie łatwiejsze. Miało się określone obowiązki i przywileje. Wiadomo było, czego od kobiety oczekuje rodzina, mąż, społeczeństwo, co jej wolno, co przystoi, a co nie uchodzi. Granice postępowania były jasne i klarowne, niewiele kobiet decydowało się je łamać. Dama nie musiała pracować, dbać o dobra materialne, ale potrzebowała silnego, męskiego ramienia – ojca, wielbiciela, narzeczonego, męża – który jej te dobra zapewniał.

4. Nadmorski Plener Czytelniczy

Wszystkich miłośników książek zapraszamy w dniach 31 lipca – 2 sierpnia na wielkie święto literatury. Bulwar Nadmorski gościć będzie kilkudziesięciu wydawców, którzy zaprezentują swoje książki, autorów oraz krytyków literackich. Wakacje to wspaniały czas, aby uzupełnić zaległości w czytaniu, więc spotkajmy się na Nadmorskim Plenerze Czytelniczym. Szczegółowy program na stronie organizatora www.muratorexpo.pl/index.php?navi=002,001,022 Alina Zielińska

Być potężnym – to tak samo jak być damą. Tak jest Jeśli musisz zapewniać, że nią jesteś – to nie jesteś. Pojęcie współczesnej damy Margaret Thatcher niewiele się zmieniło. Nadal obowiązują jasne oczekiwania, znajomość etykiety, obycia w towarzystwie, elokwencja. Dzisiaj dama jest już samodzielna i sama może decydować o swoim losie, ale chyba każda tęskni za męską szarmanckością i daje panom okazje do bycia dżentelmenem. Czym charakteryzuje się dama, czyli kobieta z klasą: – jest dyskretna, wierna, słowna, ma szerokie zainteresowania, – umie prowadzić interesującą rozmowę i wyrażać własne zdanie, – szanuje siebie i innych, – ma wyczucie stylu, dobry gust, potrafi dobrać strój do okoliczności, – pamięta, że elegancja to umiar i prostota. Drogie Panie, bez względu na to, w jakich czasach przyszło nam żyć, nie zapominajmy, że na swój wizerunek każda z nas pracuje samodzielnie. Być może prezentowane książki nam w tym pomogą. Alina Zielińska Serdeczne podziękowania dla Pań z biblioteki na Obłużu. Z dużą cierpliwością i zaangażowaniem pomagają mi odszukać ciekawe pozycje.


6

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Żarłacz biały

jącej 11 godzin operacji zdołano przyszyć odgryzione ramię. Po tym okropnym wydarzeniu nikt nie przejawiał nadmiernego optymizmu, ale zespół lekarzy pod kierownictwem dr. Iana Rogera był pełen nadziei, że Jessie będzie mógł w przyszłości swobodnie poruszać ręką. Rzeczywiście palce się zaróżowiły, operacja się udała. Niestety, podczas śpiączki, w którą zapadł chłopiec, doszło do niedotlenienia mózgu i dziś Jessie porusza się na wózku. Ten, i wiele innych incydentów z udziałem rekinów, wywołał falę dyskusji na temat zagrożeń i przyczyn podpływania drapieżników blisko brzegu. Za jeden z powodów uważa się coraz większe zanieczyszczenie wód. Rekiny, mające największe mózgi wśród ryb, są wyposażone w doskonale rozwinięte zmysły. Oprócz świetnego słuchu, wzroku i węchu, potrafią wyczuć przemieszczenia wody oraz zmiany pola elektrycznego. Informacja o odległym o kilka tysięcy metrów celu, a także dźwięki o niskiej czę-

stotliwości, jakie wydaje np. żyłka wędki, drgająca lina czy człowiek, który pływa w wodzie, dociera do nich błyskawicznie. Większość z 360 rozpoznanych gatunków rekinów rozróżnia kolory i widzi doskonale w ciemnościach. Także to, co znajduje się około 3 metrów nad wodą. Pewne jest również, że żarłacze preferują barwy słoneczne i często atakują pomalowane na pomarańczowo czy

żółto łodzie. Wielkimi atutami tych ryb są: lekki szkielet zbudowany z chrząstki pozwalający na zwinne poruszanie się oraz oczywiście zęby, w które zostały szczodrze wyposażone. Drapieżniki te mogą mieć nawet do trzech tysięcy ostrych zębów usytuowanych w kilku rzędach. W chwytaniu pożywienia biorą udział tylko dwa pierwsze rzędy. Pozostałe - zęby zapasowe – wymieniane są co kilka dni.

Fot. wikipedia.org

Co roku dziennikarze przypominają o mrożącym krew w żyłach wydarzeniu, do którego doszło w lipcu 2001 roku na jednej z dziewiczych plaż Pensacoli na Florydzie. Właśnie dobiegł końca rok szkolny. Dzieci odpoczywały w towarzystwie rodziców i dziadków. 8 - letni Jessie Arbogast z Ocean Springs w Mississippi spędzał wakacje pod opieką wujostwa, bawiąc się całymi dniami z siostrą w płytkiej wodzie Zatoki Meksykańskiej. Feralnego dnia, gdy Jessie stał w wodzie po kolana, został znienacka zaatakowany przez dwumetrowego żarłacza tępogłowego. Niemal natychmiast na ratunek wyruszył jego wuj Vence Flosezier i w mgnieniu oka zdołał wyciągnąć chłopca z wody. Na brzegu okazało się, że drapieżnik pozbawił Jessiego prawej ręki i pokiereszował mu nogę. W czasie, kiedy chłopak nieprzytomny leżał na plaży, a jego ciotka Diana próbowała go ocucić przy pomocy sztucznego oddychania, wuj ruszył do wody po raz drugi. Zanurzył się i, pochwyciwszy za ogon ważącego 90 kg drapieżnika, wyciągnął go na ląd. Na miejsce zdarzenia przybyli wysłani przez dyspozytora numeru ratunkowego 911 strażnicy Parku Narodowego i członkowie ochotniczej straży pożarnej, którzy oddali w kierunku rekina 3 strzały. Po unieszkodliwieniu drapieżnika jeden ze strażaków otworzył paszczę, i, sięgnąwszy do przełyku, zdołał wyciągnąć tkwiące tam ramię chłopca. Kilka minut później Jessiego wraz z uratowaną ręką przewieziono helikopterem do pobliskiego szpitala w Pensacoli, w którym podczas trwa-

Fot. wikipedia.org

Ratując Jessiego

Zęby rekina tygrysiego

A może uratujemy komuś życie? „Mamo, mamo chcę pieska, takiego małego, słodziutkiego” – mówi pięcioletnia Zuzia za każdym razem, kiedy widzi to urocze zwierzątko na ulicy. Mama dziewczynki za każdym razem kręci przecząco głową. Dlaczego? Ponieważ wie, ile pracy jest przy dziecku, więc przy szczeniaku pewnie połowa tego. Jednak któregoś dnia mama i Zuzia przejeżdżały obok schroniska i wtedy pojawił się pomysł, by zaadoptować dorosłego psa. Tak, to był dobry pomysł, ale do przemyślenia. Pani Ela też wpadła na pomysł wzięcia pieska ze schroni-

ska. Nie chciała szczeniaka, bo jak mówi, to już nie ten wiek, aby mogła poświecić się całkowicie nauczenia wszystkiego psa. Decyzję tę nie podjęła od razu. Dwa lata temu musiała pożegnać się ze swoich ukochanym czworonogiem. Przeżył z nią ponad dziesięć lat. Po jego stracie długo podejmowała decyzję o wzięciu nowego pupila. To nie jest łatwa decyzja. Pamiętajmy, że czy szczeniak, czy dorosły pies, to tak czy inaczej, spory obowiązek. Jednak dlaczego pani Ela zdecydowała się przygarnąć psa ze schroniska? Jest wiele

powodów, dla których jest to lepszy wybór niż branie psa z hodowli. Pierwszym i najważniejszym jest uratowanie życia. Oczywiście, schroniska zapewniają podopiecznym jedzenie i własne miejsce, ale to nie są luksusy. W okresie wakacji właśnie schroniska są najbardziej przepełnione. Adoptując psa, dajemy mu nie tylko nowy dom, ale i miłość, której tak bardzo potrzebuje. Dzięki otrzymanej nowej miłości nasz pupil będzie najwierniejszym przyjacielem. Pani Ela zaadoptowała trzy

tygodnie temu Lukę. Ten nie opuszcza jej na krok. Gdzie jego pani, tam i on. Schroniska, owszem, są przepełnione i to jest wielki problem, jednak dzięki temu Ty, potencjalny przyszły właścicielu, masz ogromny wybór. Możesz znaleźć czworonoga takiego, jaki ci odpowiada. Dobrze wiemy, że nie każdy pies jest dla każdego. Dlatego najpierw odpowiedz sobie na kilka pytań. Jak dużego możesz mieć pieska i czy finansowo możesz sobie na niego pozwolić. Tak, nie zapominajmy o kosztach związanych

Pożywienie rekinów stanowią skorupiaki, kalmary, ryby, ptaki, żółwie, foki, a nawet nietoperze. Oczywiście – choć biolodzy morza są zdania, że rekiny mylą ludzi z fokami czasem atakują ludzi. Najgroźniejsze z gatunków rekinów pływają w Pacyfiku, Oceanie Indyjskim, Atlantyckim, Morzu Północnym, Oceanie Arktycznym czy w Morzu Śródziemnym. Obok największego rekina świata, który może ważyć nawet 2 tony, żarłacza białego o zębach w kształcie grotów strzał, a także żarłacza tygrysiego o skórze w paski czy żarłacza błękitnego niewidocznego w niebieskiej wodzie, w pięknych wodach Bahamów spotkać można żarłacza cytrynowego, który wprawdzie nie atakuje ludzi, ale sprowokowany potrafi dotkliwie pogryźć. Znany z ataków na ludzi żarłacz tępogłowy, zdarza się, że wpływa nawet do rzek. Napotkano go w Gangesie, w rzece Ohio, Zambezi czy w Amazonce. Opisany przypadek Jessiego i incydenty w Egipcie, Południowej i Północnej Karolinie, czy Kalifornii prócz dyskusji nad przyczyną ataków żarłaczy wyzwolił również inwencję techniczną, która miała na celu zapobieżenie wypadkom. Już od dawna kąpiele w znanych kurortach odbywają się na plażach strzeżonych, odgrodzonych dwoma rzędami ponad 200 metrowej sieci. Tak jest na Bahamach, Australii czy w Republice Południowej Afryki. Jednak, ponieważ nurkowanie czy surfowanie odbywa się często z dala od miejsc strzeżonych, pływakom proponuje się noszenie urządzeń wytwarzających pole elektryczne wokół ciała człowieka, wywołujące niemiły skurcz w pysku drapieżnika. Stosowanie ich naprawdę odstrasza te groźne ryby! Sonia Langowska Źródło: Orlando Sentinel

z posiadaniem czworonoga. To tak jak z człowiekiem, tylko że psiakowi nie trzeba kupować ubrań. Następnym plusem jest fakt, iż przed adopcją możesz się zapoznać z wybranym psem. Możesz wziąć go na spacer, czy zobaczyć, jak zachowuje się w Twoim domu. Tu nie bierzesz kota w worku. Do tego wszystkiego wybrany przez ciebie przyszły domownik będzie na pewno zdrowy. Schronisko, oddając zwierzę nowym właścicielom, troszczy się o wszystkie aspekty zdrowotne. Pamiętaj, jeśli zdecydujesz się na psa, najpierw przemyśl, czy nie uratować mu życia i nie zabrać go ze schroniska Iweta Lidzbarska


7

Informacje – Kultura – Społeczeństwo GDZIE KOCHAJĄ SENIORÓW

Cała prawda o gdyńskiej Fundacji W tej Fundacji seniorzy są zawsze młodzi. Prezes Fundacji Radosław Daruk mówi o nich „starsza młodzież”. Młodzież też jest. 1200 osób uczestniczy w zajęciach (dane z czerwca tego roku) i ich liczba stale rośnie. Każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie. Zajęcia prowadzą wolontariusze, pasjonaci w swoich dziedzinach. Pierwszy raz o Fundacji FLY usłyszałam od koleżanki. Opowiadała tak ciekawie o zajęciach, na które uczęszcza, że postanowiłam się również zapisać. W Fundacji usłyszałam: nie ma miejsc, ale zanim zobaczyłam młodą, uśmiechniętą kobietę, dobiegł mnie głos: proszę zapisać panią, utworzymy nową grupę. Tak poznałam dyrektor Fundacji Dorotę Kitowską. Dorota Kitowska i Radosław Daruk swoje życie związali z Fundacją. Praca w Fundacji i dla Fundacji, bez podziału na czas pracy i czas wolny, to dla nich normalność. Poprosiłam, by opowiedzieli o sobie, opowiedzieli o Fundacji. - Fundacja w ramach działalności organizuje wycieczki krajowe i zagraniczne. Miasto Gdynia dofinansowało w tym roku 6 wycieczek jednodniowych sumą 9600 zł. Wycieczki te cieszą się wśród seniorów dużym powodzeniem. Chętnych jest więcej niż miejsc. Programy wycieczek przygotowujemy sami. W wolnym czasie sprawdzamy miejsca, do których jeździmy. Miałam okazję porozmawiać z uczestniczką wycieczki do Norwegii, panią Grażyną (lat 60). - Czułam się jak na wycieczce rodzinnej. Ciekawy program. Świetne warunki hotelowe, przepyszne jedzonko, czysty, nowoczesny autokar z sympatycznym i odpowiedzialnym kierowcą. Nie byłam jedną z wielu uczestniczek, jak to ma miejsce na wycieczce z biura turystycznego, opiekowano się mną. Myślę o następnej podróży z tymi samymi organizatorami. Dorota Kitowska i Radosław Daruk ogromnie zaangażowali się w pracę redakcyjną miesięcznika „Gdyński IKS”, który powstał dzięki dotacji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w ramach Rządowego Programu Aktywizacji Społecznej Osób Starszych na lata 2012-2014. Teraz Fundacja wydaje gazetę samodzielnie. Nakład 10 tysięcy egzemplarzy rozchodzi się błyskawicznie. Gazeta obecna jest we wszystkich gdyńskich

Dorota Kitowska - założycielka i dyrektorka Fundacji FLY, naczelna Redakcji Gdyńskiego IKS-a, rehabilitantka, prowadzi prywatny gabinet rehabilitacyjny, przez wiele lat pracowała jako rehabilitantka w Dzierżążnie (Szpital Specjalistyczny).

Radosław Daruk - założyciel i prezes Fundacji FLY, sekretarz Redakcji IKS-a, nauczyciel, pracował w organizacjach pozarządowych, instruktor harcerski, społecznik od zawsze, niezapomniany wychowawca młodzieży (zwany przez swych podopiecznych „wujkiem Bizonem”).

dzielnicach. Myślą więc o powiększeniu nakładu i objętości. Nie znam innej fundacji w Gdyni prowadzącej sklep charytatywny. Takie sklepy widziałam tylko w Szwecji. Sklep zarabia na prowadzenie Klubu Młodzieżowego FLY, którego celem jest wyrównywanie szans edukacyjnych gdyńskiej młodzieży gimnazjalnej z niezamożnych rodzin. Klubowicze mają możliwość korzystania z doraźnej lub systematycznej pomocy w nauce. Uczniowie dzięki korepetycjom w Fundacji poprawiają słabe oceny na dobre i bardzo dobre. Sklep prowadzony jest przez członków założonego przy Fundacji FLY charytatywnego Y’s Men’s Club Gdynia (czyt. łajs mens klub – przyp. red.). Klub należy do międzynarodowego

ruchu zrzeszającego 30 mln osób na całym świecie. Członkowie klubów z różnych krajów odwiedzają się i wspierają. Grupa społeczników z Danii odwiedziła gdyńską Fundację. W szybkim tempie rozwija się działalność Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Rośnie liczba słuchaczy i wolontariuszy. Duża grupa seniorów wykluczonych cyfrowo równa do młodych, licznie uczęszczając na warsztaty korzystania z komputerów, tabletów, aparatów cyfrowych, smartfonów. Zwiększa się liczba ciekawych zajęć (na stronie Fundacji bogata lista zajęć). Potrzebne są środki na media, pomoce naukowe, materiały, ksero itp. Niestety, dowiedziałam się, że miasto Gdynia nie wsparło Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy Fundacji FLY. Szkoda, bo se-

Fundacja Fly istnieje od czerwca 2012 roku. W ramach Fundacji stworzono: - Kosakowski Klub Seniora (2012 r.) - Y’s Men’s Klub Gdynia (2012 r.) - Sklep charytatywny „Z głębokiej szuflady” (2012 r.) - Klub Młodzieżowy FLY (2013 r.) - Gdyński IKS, miesięcznik (2013 r.) - Uniwersytet Trzeciego Wieku (2014 r.)

niorów w Gdyni przybywa. Mam nadzieję, że Gdynia doceni działalność Fundacji, tak jak doceniają ją gdynianie. Przypomnę, że na ubiegłorocznych Targach Seniora w Sopocie Uniwersytet Trzeciego Wieku przy Fundacji FLY był obecny i został nagrodzony! Dorota Kitowska i Radosław Daruk pracują na rzecz gdynian. Nie tylko zajmują się organizacją działalności Fundacji lecz sami prowadzą zajęcia. Prezes Fundacji skutecznie oswaja seniorów z techniką cyfrową, a tę młodszą młodzież uczy gry na gitarze. Dyrektorka Fundacji prowadzi z 300-toma osobami, w siedmiu grupach seniorów, zajęcia z gimnastyki rehabilitacyjnej kręgosłupa. Gdynia przeznaczyła na zajęcia ruchowe (na 2015 r.) 8 tys. zł. dla 330 osób (oprócz gimnastyki kręgosłupa można zapisać się na inne zajęcia ruchowe). D. Kitowska i R. Daruk znajdują także czas na działalność w Kosakowskim Klubie Seniora. Nie dziwi mnie, że nie narzekają na brak wolontariuszy. Ich sposób na życie udziela się innym. Oni twierdzą, że nie robią nic nadzwyczajnego. Robią to, co lubią, realizują konkretne cele ujęte w ustawie o organizacjach pozarządowych. Dzielą się wiedzą, umiejętnościami i doświadczeniem, a na dodatek czerpią z tej pracy dużą satysfakcję. Zapytałam, czym się zajmują w wolnym czasie, jeżeli go mają? - Wolny czas spędzamy w Fundacji. Teraz przygotowujemy kampanię pod hasłem: „Zaproś sąsiada”. Chcemy dotrzeć do seniorów, którzy nie wychodzą z domów. Poprosimy zadomowionych u nas seniorów o wręczenie im folderów z informacjami o formach działalności Fundacji. Nowość to karty podarunkowe o wartości 40 zł. Taki prezent umożliwia i zobowiązuje do wybrania dowolnych zajęć na okres jednego semestru. - Co jeszcze w Waszym planie nowego?

- Zamierzamy zająć się osobami nieaktywnymi zawodowo 40+ oraz młodszymi, pozostającymi bez pracy. Młodzież licealna liczy na wsparcie. Ze względu na słaby poziom edukacji językowej powinniśmy zwiększyć ilość grup językowych (język angielski dla młodzieży). Musimy szukać środków finansowych. Pomagają nam stali współpracownicy. Staramy się pozyskiwać środki na konkretną działalność. Opłaty za zajęcia stanowią niewielką część dochodów, liczymy na aukcje w internecie i środki pozyskiwane z reklam. - Nie jesteście zmęczeni? - Nie. Najważniejsza jest dobra organizacja. Zadania mamy zróżnicowane. Różnorodność to sposób na to, by robić dużo i intensywnie - zaakcentował Radosław Daruk. - Zajęcia odbywają się jeszcze poza Fundacją, w Akwarium Gdyńskim, w Teatrze Miejskim (warsztaty teatrologiczne).Współpracujemy z Centrum Kultury, z Teatrem Gdynia Główna i Muzeum Emigracji. Jesteśmy otwarci na współpracę - powiedziała Dorota Kitowska. - Wiem, iż chodziliście z seniorami na ciekawe seanse filmowe, koncerty, spektakle teatralne. - Seniorzy lubili wspólne spotkania z kulturą. - Dotacji na ten cel nie otrzymaliśmy. A szkoda... O Fundacji mogą rozmawiać godzinami. - Nieustannie coś ciekawego się dzieje. - usłyszałam od Radosława Daruka. Zgadzam się z tym stwierdzeniem. W Fundacji FLY wolontariusze sami proponują rodzaj i tematykę zajęć. Nie ma formalnych ograniczeń. Czytelnicy, zajrzyjcie na stronę internetową Fundacji FLY (pół miliona odsłon miesięcznie). Na stronie znajdują się interesujące informacje. Jeżeli zdecydujecie się do nas dołączyć, poznacie wielu wspaniałych ludzi, a może powiększycie grono wolontariuszy i zostaniecie na dłużej. Ja zostałam, a życie moje stało się ciekawsze. Anna Cichomska


8

KASZUBSKA strona świata

ZWËCZI

Czas żniw i dożynek

Rys. Marian Busler

Rys. Marian Busler

Lato dla większości z nas to czas urlopów i odpoczynku. Dla rolników to jednak okres najbardziej intensywnej pracy. Na przestrzeni ostatnich kilkudzięsiu lat obraz pracy rolnika bardzo się zmienił. Dawne zwyczaje związane z czasem żniw przedstawiamy w niewielkim zarysie, licząc, że dla czytelników będzie to ciekawa wędrówka po dawnych czasach.

Temat żniw i dożynek znalazł swe miejsce w wielu utworach literackich i programach tanecznych. Opracowanie Jana Kotłowskiego z 1936 roku. Archiwum AB

Òprzepôłnica i żniwiarze

Siedmiu Braci Męczenników, pólnica i òprzepôłnica Większość ludności zajmowała się dawniej rolnictwem, dlatego też do zwyczajów związanych z pomyślnością zbiorów przywiązywano dużą wagę. Do dziś warunkiem dobrych plonów jest w największym stopniu pogoda. Ważnym dniem przepowiadającym aurę był 10 lipca – Dzień Siedmiu Braci Męczeników. Odzwierciedlenie tego znajdujemy w powiedzeniu Czej na Sétmë Bracy Śpiącëch padô, bãdze padało sétmë nedzél (Kiedy na Sied-

Przysłowia Czego sierpień nie dowarzy, tego wrzesień nie doparzy. Kiedy sierpień następuje, resztki zboża koszą, albo sierpem dożynają i przepiórki płoszą. Gdy w sierpniu z północy dmucha, następuje zwykle posucha. Gdy z początku sierpień częste grzmoty miewa, tedy też do końca takąż nutkę śpiewa. Gdy z początku sierpnia skwar trzyma, zwykle bywa długa i śnieżna zima.

miu Braci pada, będzie padało siedem tygodni). Według wierzeń bóstwem opiekuńczym upraw polnych była pólnica. Wyobrażano ją sobie jako młodą, piękną, nagą dziewczynę z wieńcem kwiatów na głowie. Gdy księżyc był w nowiu, pólnica obchodziła lub objeżdżała konno okoliczne pola. Gwarantowało to dobre plony. Źle było, gdy ujrzało się to piękne bóstwo. Groziło to nieszczęśliwą miłością. Inną istotą związaną z czasem żniw był przyjazny demon żeński – òprzepôłnica. Wyobrażano ją sobie jako młodą dziewczynę

w bieli, z wieńcem dojrzałych, złocistych kłosów na głowie. Ukazywała się żniwiarzom w południe, najczęściej budząc z drzemki i zapraszając do dalszej pracy na polu. Żniwa Czas żniwny rozpoczynano po 16 lipca czyli po święcie Matki Boskiej Szkaplerznej. 25 lipca, w dniu świętego Jakuba, żniwa powinny być już w pełnym toku. Na Kaszubach najchętniej rozpoczynano koszenie w środę lub sobotę (dni, którym patronuje

Zjazd Kaszubów w Redzie

Fotoreportaż autorstwa Ewy Hoppe i Czesława Pettke 4 lipca br. odbył się XVII Zjazd Kaszubów. Tegorocznym gospodarzem tej największej, kaszubskiej imprezy było miasto Reda, wchodzące w skład Małego Trójmiasta Kaszubskiego. Idea zjazdów kaszubskich zrodziła się w 1999 roku, kiedy to obszar Kaszub znalazł się w całości w granicach powstałego województwa pomorskiego. Zjazdy są szczególną okazją do promo-

cji kaszubszczyzny, podtrzymywania tradycji regionu oraz integracji Kaszubów. Pierwszy zjazd odbył się w Chojnicach. Każdego roku gospodarzem imprezy są kolejne miasta Pomorza. Jak zwykle wielotysięczny tłum uczestników dotarł na miejsce pociągiem Transcassubia, autokarami i samochodami osobowymi. Mszę świętą w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia

Matka Boża), wzbraniano się przed rozpoczynaniem tych prac w piątek. Początek żniw miał często rangę symbolu, np. w środę koszono i związywano symbolicznie jeden snopek. Najważniejsze było, aby rozpocząć pracę właśnie w tym dniu. Przed początkiem żniwnej pracy kosiarze brali kąpiel, przywdziewali czystą bieliznę i spotykali się na mszy świętej w intencji dobrych zbiorów. Po jej zakończeniu,cała grupa, śpiewając pieśń „Kto się w opiekę odda Panu swemu”, wędrowała na pola. Tam, czyniąc znak krzyża, wypowiada-

no wspólnie słowa „Daj Bòże, żëbë sã dobrze rznãło!” Żniwa rozpoczynał gbùr (gospodarz) lub,w wyjątkowym przypadku jego nieobecności, żonaty mężczyzna posiadający potomstwo. Piewsze skoszone kłosy układano w krzyż i rzucano na środek pola jako ofiarę dla demona zbożowego zwanego żëtną babą. Pierwszymi kłosami owijano również pobliskie krzyże przydrożne zwane do dziś Bożymi Mękami. Po tych zabiegach można było rozpocząć żniwa pełną parą. Szczególną wagę przywiązywano do składowania zboża. Magazynowano je w specjalnie przygotowanej części stodoły zwanej – zôpòlé. Wcześniej wyściełano je gałązkami klonowymi pozostałymi po obrzędach nocy świętojańskiej. Na południowych Kaszubach gospodyni skrapiała miejsce składowania zboża wodą święconą, przyjmując pierwsze snopy w czerwonych rękawiczkach. W niektórych wsiach układali je odświętnie ubrani gburzy. Czasem początkowe snopki składano w kształt krzyża. Pierwszy wóz zboża starano się przywieźć do stodoły w jak największej ciszy. Wierzono, że uchroni to plony przed myszami. Uroczysty charakter miało także ścinanie ostatnich kłosów zboża, z których pleciono tzw. krutkę (rodzaj bukietu z kłosów). Zatwierdzano ją na kosie przédnika (pierwszego kosiarza) i niesiono gospodarzowi do domu. Tam częstowano żniwiarzy piwem. Krutkę wieszano najczęściej nad drzwiami domu gospodarza, natomiast ziarna z niej dodawano do następnego siewu. Czas żniw to także znak dla wędkarzy, aby rozpocząć połowy leszcza. W czasie żniw przypada najlepszy czas żerowania tej popularnej ryby w kaszubskich jeziorach. Andrzej Busler


KASZUBSKA strona świata

9

„Z piesnią do Cebie jidzema ,Mateńkò...” „Z piesnią do Cebie jidzema, Mateńkò, Z piesnią jidzema òd kaszëbsczëch strón, Z serca Cë darë niesema, Mateńkò, Niech i òne przëstroją naju wspólny dóm.” ( Leon Roppel ) Na przełomie lipca i sierpnia Polskę przecinają wstęgi pielgrzymek udających się do Tronu Pani Jasnogórskiej. 25 lipca po raz 34. wyruszyła najdłuższa pielgrzymka w Polsce – Piesza Pielgrzymka Kaszubska - z Helu do Częstochowy. Są tacy, którzy uczestniczą w niej po raz pierwszy, ale wielu bierze udział po raz kolejny. Każdy z pątników ma swój własny cel, własną intencję... Idą młodzi i starzy, odkrywając radość z pielgrzymowania. Wspólna peregrynacja to „rekolekcje w drodze” wygłaszane przez księży, ale też wyciszenie, refleksja nad codziennym życiem . Na początku była Pielgrzymka Warszawska. W 1979 roku wyruszyła pierwsza Pielgrzymka Pomorska, której jednym ze stałych uczestników był ksiądz Zygmunt Trella, proboszcz z Mechowa. Chcąc uczcić 600 – lecie istnienia obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, postanowił zorganizować Pielgrzymkę Kaszubską ze Swarzewa do Częstochowy ( 1982r.). Obecnie zaś, od Roku Jubileuszowego 2000, pielgrzymka wyrusza z Helu. Jej trasa wiedzie przez następujące miejscowości: Hel, Swarzewo, Wejherowo, Sianowo, Szymbark, Stare Polaszki, Lubichowo, Lipinki, Świecie, Trzebcz, Toruń, Zakrzewo, Morzyczyn, Koło, Dobra, Sieradz, Rychłocice, Ożegów, Miedźno i Jasna Góra.

NMP i Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej odprawił ksiądz biskup Wiesław Szlachetka. Po niej, kolorowy, wielobarwny pochód udał się na stadion redzkiego MOSiR-u, gdzie nastąpiło uroczyste otwarcie Zjazdu. Do wieczora na uczestników

Powyższa trasa liczy 638 kilometrów, jej przejście zabiera 19 dni. Najdłuższy odcinek ma 44 km, a najkrótszy 25 km. Dla porównania: pielgrzymka koszalińska pokonuje 620 km, a szczecińska 623 km. W Pielgrzymce Kaszubskiej biorą udział nie tylko Kaszubi, ale również mieszkańcy innych regionów Polski, a także z zagranicy. Każdego roku pielgrzymi niosą tablicę, czyli znak Pielgrzymki. Codziennie odbywają się różne ćwiczenia duchowe, msze święte, godzinki, różaniec, koronka do Miłosierdzia Bożego, Anioł Pański, konferencje oraz, w ustalone dni, nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy i Droga Krzyżowa. W czasie wędrówki, pomiędzy ćwiczeniami duchowymi, śpiewane są piosenki religijne. Ksiądz Jan Perszon, wieloletni kierownik Pielgrzymki Kaszubskiej, w książce pt.”Kaszëbskô pielgrzimka” napisał tak : „Kaszubska Pielgrzymka to tysiące ludzi, którzy na przestrzeni minionych lat, poświęcając prawie trzy tygodnie urlopu lub wakacji, wędrowali ku Jasnej Górze, by pełniej żyć Ewangelią, kochać Polskę i brać odpowiedzialność za Kościół ” Powyższy tekst powstał na podstawie książki „Kaszëbskô pielgrzimka”, redakcja ks. Jan Perszon, wyd. Wydawnictwo „ ROST ” , 2006 r.

imprezy czekało wiele atrakcji – koncertów, stoisk z regionaliami oraz kaszubską kuchnią. Jak co roku w zjeździe kaszubskim uczestniczyło wielu gdynian. Już za rok spotkamy się w kolejnym mieście. Andrzej Busler

Midzë lëpińcã a zélnikã Pòlskã przecënają blewiązczi pielgrzimków, chtërné rëgną do Trónu Pani Jasnogórsczi. 25 lëpińca 34. rôz rësza w rézã nôdłëgszô pielgrzimka w Pòlsce – Piechtnô Pielgrzimka Kaszëbskô z Hélu do Czãstochòwë. Jedny jidą pierszi rôz, ale wiele jidze pòsobny rôz. Kòżdi pielgrzim mô swój le cél, swòjã ùdbã. Jidą młodi i stôri, nalôżającë redotã z òdpùstowaniégò. Rzesznô pielgrzimka to są” rekolekcëje òb drogã”,chtërnë głoszą ksãża, je to téż wëcëszenié ,ùmëslënk nad codniowim żëcym. Na zôczątkù bëła Pielgrzimka Warszawskô.W 1979 rokù rëszëła pierszô Pielgrzimka Pòmòrzkô, gdze stójnym bëtnikã béł ksiądz Zygmùnt Trella, probòszcz z Mechòwa.Żebë ùtcëc 600 lat jistnieniégò òbrazu Matczi Bòsczi na Jasny Górze, udał zradzëc Pielgrzimkã Kaszëbską ze Swôrzewa do Czãstochòwë (1982 r.).Dzysdnia ale, òd Rokù Jëbleùszowégò 2000 Pielgrzimka rëszô w rézã z Hélu. Szlach prowadzy przez pòstãpné môlë: Hél, Swôrzewò, Wejrowò, Swiónowò, Szymbark, Stôré Pòlaszczi, Lubichòwò, Lëpinczi, Swiecé, Trzebcz, Toruń, Zakrzewò, Mòrzëczën, Kòło, Dobrô, Seradz, Rëchłocëce, Òżegów, Miedzno i Jasnô Góra.

Wëszi pòzwónô tura mô 638 km, jidze sã nią òb 19 dni.Nôdłëgszi dzél mô 44 km, nôkrótszi 25 km. Dlô przërównaniégò: pielgrzimka kòszalińskô mô 620 km, a szczecynskô 623 km. W Pielgrzimce Kaszëbsczi jidą nié blós Kaszëbi,ale téż mieszkańce jinëch òbéńdów Pòlsczi i z zagrańcë. Kòżdégò rokù Kaszëbi niosą tôflã, jakno céch pielgrzimczi.Co dzéń mają czwiczënczi dëchòwné ,Mszã swiãtą,Gòdzynczi, różańc, Kòrunkã do Miłoserdzégò Bòżégò, Aniół Pańsczi, konferencëje, a téż Nowennã do Matczi Bòżi Nieùstónkòwi Pòmòcë i Drogã Krzëżewą. Òb czas wanodżi ,midze czwiczënkama dëchòwnyma,są spiéwóné piesnie nôbòżné. Ksądz Jan Perszon,wielelatny prowôdnik Pielgrzimczi Kaszëbsczi w książce : „Kaszëbskô pielgrzimka” napisôł tak : ” Kaszëbskô Pielgrzimka to tësące lëdzy,chtërné przez ùszłé lata pòswiãcëwającë wnetka trzë niedziele ùrlopu abò latnëch ferijów wanożëlë do Jasny Górë, żebë lepi żëc Ewangelëją, kòchac Pòlską i brac òdpòwiedzalnotã za Kòscół”. Wëszi pozwòny tekst powstôł na spòdlim ksążczi „Kaszëbskô pielgrzimka”,redakcëjô ks.Jan Perszon, wëd. Wëdôw „ROST”,2006 r. Maria Krauze


10

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Z NOTATNIKA STYLISTKI

Wszystko zależy od dodatków Dodatki kształtują każdą stylizację. Zmiana dodatków to nie tylko zmiana stylu, ale również możliwość wykorzystania jednej sukienki na różne okazje. Powtarzam, najnowszy trend tego lata, to białe sukienki. W tym sezonie zapominamy o małej czarnej, istnieje mała, ale biała. Białą sukienkę wykorzystujemy wielokrotnie, zmieniając dodatki. Letnią stylizację tworzą: duża torba płócienna lub ze słomy, rafii, juty, kolorowo zdobiona, sandały z pasków na białej platformie, płócienne espadryle czy drewniaki, okulary słoneczne, barwne bransoletki z rzemyków i sznurków łączone srebrem lub jego imitacją. Ten wakacyjny look zaakcentujemy mocniej, jeżeli torbę zamienimy na plecak albo worek. Stylizacja nabierze elegancji, gdy na spotkanie z przyjaciółmi do tej kreacji przygotujemy kilka sznurków różnych korali, kwieciste baleriny i torebkę z frędzlami. Na wieczorne wyjście proponuję lakierowane sandałki, szpilki, złotą lub srebrną torebkę

Przy tworzeniu własnej letniej stylizacji proszę pamiętać: – żywe kolory tworzą pozytywny nastrój, – buty, torebki powinny być w jednym stylu, – do sukienek z delikatnych materiałów dodajemy delikatną biżuterię, – zegarki przejmują rolę biżuterii, – oprawki okularów wybieramy bardzo kolorowe lub mieniące się i rezygnujemy z biżuterii. Uwaga! Luźne narzutki dodają kilogramów.

Fot. radradzi

REKLAMA

Fot. radradzi

Fot. radradzi

REKLAMA

i metaliczną biżuterię. Stylizacja niebanalna powstanie, gdy do białej mini i do białej maxi z długim rozcięciem dodamy gladiatorki do kolan (królują na światowych wybiegach). Trendy będą też błyszczące i zdobione świecidełkami espadryle, modne i wygodne. Biały total look przełamujemy kolorem. Druga uniwersalna sukienka w obecnym sezonie modowym to sukienka dżinsowa. Nosimy ją od rana do późnego wieczora, dodając kapelusz, torbę na ramię, listonoszkę lub shoperbag, zamszowe, ewentualnie materiałowe botki, fantazyjne kolczyki w stylizacji na spacer. Kopertówka albo mini torebka na łańcuszku, mieniące się sandały na koturnie, złota bransoletka to stylizacja na wieczorne wyjście. Na popołudniowe wyjście dobieramy dodatki w gamie barw. Sukienka khaki w stylu militarnym i w stylu safari po do-

braniu odpowiednich dodatków zmienia swój charakter z codziennego na odświętny. Wystarczy dodać eleganckie sandały na wysokiej szpilce i elegancki pasek. Dwa detale a zmiana ogromna. Dodatki imitujące skórę dzikich zwierząt prezentują się dobrze w zestawieniu z klasycznymi sukienkami. Nigdy z wzorzystymi. Do sukienek op-art dodatki w tym samym stylu, a biżuteria w formie figur geometrycznych. Nie lubię dodatków czarnych, ale jeżeli je lubimy, łączymy z sukienkami w jaskrawych barwach. Sukienki w pasy i w stylu marynarskim wyglądają ciekawie z dodatkami w kolorach żółtym i różowym. Łamiemy schemat utartego połączenia z bielą i granatem. W kolejnym odcinku: Co warto jeszcze kupić z wyprzedaży. Anna Cichomska


11

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Można nią opłacić cały semestr jednych, dowolnie wybranych zajęć Uniwersytetu. Do wyboru: wykłady z wielu ciekawych dziedzin, lektoraty języków obcych na

różnych poziomach zaawansowania, różnorodne zajęcia ruchowe, a także zajęcia twórcze - hobbystyczne oraz artystyczne. Wszystkie prowadzone są przez specjalistów i pasjonatów w swoich dziedzinach. Przy okazji zajęć można też  spotkać wielu ciekawych ludzi oraz miło spędzić czas w towarzystwie osób o podobnych zainteresowaniach. Zapisy na zajęcia we wrześniu, ale Kartę Podarunkową można kupić już dziś w biurze Fundacji (od poniedziałku do piątku w godz. od 9.00 do 16.00).

Poszukujemy wolontariuszy: stanowić cykl warsztatów, bądź wykładów na wybrany temat. Zajęcia mogą prowadzić nie tylko wykwalifikowani nauczyciele - mile widziani są pasjonaci, specjaliści w swoich dziedzinach, studenci. Zgłoszenia osobiście w Fundacji lub mailowo biuro@fundacjafly.pl.

Miało być o tarasach, ale w mieście mało kto ma taras. Zdecydowana większość z nas, jeśli już, to może wyjść co najwyżej na balkon.

Fot. IKEA

Fundacja FLY poszukuje osób chętnych do prowadzenia w formie wolontariatu zajęć dla Seniorów w roku akademickim 2015/2016. Zajęcia mogą dotyczyć dowolnej, zaproponowanej przez wolontariusza dziedziny: zajęć ruchowych, artystycznych, hobbystycznych, lektoratów językowych lub

Balkon jak taras

Zapisy na Uniwersytet Trzeciego Wieku przy Fundacji FLY Fundacja FLY informuje, że od 1 września (wtorek) rozpoczną się zapisy na wykłady, lektoraty, zajęcia artystyczne i hobbystyczne na semestr 2015/2016 na Uniwersytecie Trzeciego Wieku przy Fundacji FLY. Jednocześnie przypominamy, że są jeszcze miejsca na wybrane zajęcia komputerowe i ruchowe na semestr 2015/2016. Zajęcia będą się

odbywać od października 2015. Opłata za semestr wybranych zajęć czy wykładów wynosi 40 zł, opłata za warsztaty komputerowe - 10 zł za godzinę. Płatne przy zapisach. Zapraszamy do siedziby Fundacji FLY w Gdyni, ul. Świętojańska 36/2, od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 – 16.00 Fundacja FLY

Szczęśliwi posiadacze balkonów w mieście! Ja nie mam balkonu i bardzo mi go brakuje. Dlatego ze smutkiem patrzę na to, jak bardzo są niewykorzystane. Najczęściej stoją tam jakieś graty, stare szafki, niepotrzebne przedmioty, a przez cały rok wisi pranie. Wiadomo, pranie najlepiej schnie na świeżym powietrzu. Czemu jednak nie spojrzeć na balkon inaczej niż na suszarnię? Można spróbować połączyć wodę z ogniem – zaaranżować go przede wszystkim jako wygodny kącik wypoczynkowy, a suszarkę wystawić tylko od czasu do czasu. A skoro mamy wygospodarować przytulne miejsce do zregenerowania sił, proponuję wykorzystać na balkonie drewno. Zamiast tradycyjnych płytek można wyłożyć posadzkę drewnem tarasowym lub płytkami drewnianymi tzw. podestami. Jeśli różnica poziomów między płytą balkonową, a wyjściem z mieszkania na balkon, jest większa niż 6,5 cm, możemy zdecydować się na posadzkę z desek na legarach. Natomiast jeżeli jest mniejsza – musimy wybrać drewniane podesty. Oba rozwiązania są trwałe i efektowne. Możemy poczuć się jak na tarasie - tylko malutkim. Trzeba jedynie

Fot. IKEA

Zbliżają się zapisy na kolejny rok akademicki Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy Fundacji FLY w Gdyni. Czy macie wśród bliskich lub znajomych osoby 55+, które chcielibyście namówić do wyjścia z domu? Polecamy Kartę Podarunkową Fundacji FLY!

Fot. pixabay.com

Sposób na wyjście z domu

pamiętać o pielęgnacji drewna. Wiosną lub wczesną jesienią należy go umyć starannie i zakonserwować olejem. Będziemy cieszyć się nim przez długie lata. Ważne! Posadzka balkonowa musi być zawsze niżej niż podłoga po drugiej stronie drzwi! Do podłogi warto dobrać również niewielkie, drewniane lub ratanowe mebelki. Najlepiej takie, które można bez obawy pozostawić na balkonie również na zimę. Wystarczy wygodne krzesło lub dwa i stolik albo podnoszony blat montowany na ścianie pod oknem. Jeszcze tylko zieleń – w kolorowych lub (znowu) drewnianych skrzynkach kwiaty, krzewy albo niewielkie drzewka. Na jednej ze ścian można zamocować zaczepy, na których pojawią się w wiszących doniczkach np. zioła albo ...truskawki lub pomidory. I mamy przydomowy ogródek! W blokach brakuje nam intymnej przestrzeni poza mieszkaniem. Ta wspólna wokół budynku jest ciasna i zajęta głównie przez parkingi. Szkoda lekceważyć balkon, bo może być naszym azylem na chwilę oddechu po ciężkim dniu w pracy albo miejscem na leniwe letnie śniadanie na świeżym powietrzu.

I jeszcze jedno. Szczęśliwi posiadacze i balkonu, i mruczącego przyjaciela powinni pamiętać o osiatkowaniu balkonu. Siatka nie musi szpecić, a można ją wykorzystać np. do pnączy. Aleksandra Rekuć „Gdyński IKS” wydaje:

Fundacja FLY

ISSN 2353-2157 ul. Świętojańska 36/2, 81-372 Gdynia tel. 58 520 50 88, 693-99-60-88 gdyński.iks@fundacjafly.pl Nakład 10.000 egz. Redaktor Naczelna Dorota Kitowska Sekretarz Redakcji Radosław Daruk Redakcja: Anna Cichomska, Radosław Daruk, Agnieszka Gondek, Magdalena Hoczyk, Sonia Watras-Langowska, Iweta Lidzbarska, Rafał Miotłowski, Paulina Pawelska, Radek Radziejewski, Aleksandra Rekuć, Alina Zielińska Korekta: Irena Majkowska Marketing: Zbigniew Ignasiak tel. 505 576 676 z.ignasiak@fundacjafly.pl Grafika: Łukasz Bieszke, Radosław Daruk Skład: ALFA SKŁAD Łukasz Bieszke, biuro@alfasklad.com.pl


12

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Smutek należy do grupy emocji podstawowych, czyli takich, które są wspólne dla wszystkich ludzi bez wyjątku. Niezależnie od regionu zamieszkania, wieku, rasy, płci czy kultury, ludzie praktycznie nie różnią się sposobem okazywania smutku. Emocje podstawowe (smutek, strach, złość, radość, wstręt, zaskoczenie) odgrywają niezmiernie ważną rolę w życiu człowieka – stanowią ogólny i bezpośredni przekaz dotyczący stanu naszego organizmu. Okresowe odczuwanie smutku jest potrzebne, ponieważ informuje człowieka, że dzieje się „coś niedobrego” i należy poszukać rozwiązania owej przykrej sytuacji. Jeżeli odczuwanie smutku nie ogranicza się jedynie do stosunkowo krótkich okresów czasu i staje się przewlekłą codziennością, może oznaczać depresję. Depresja – wbrew powszechnym opiniom – jest chorobą,

którą można i należy leczyć. Nieleczona, tak jak inne poważne choroby, może prowadzić nawet do śmierci. Najlepsze efekty przynosi leczenie dwutorowe: jednoczesne stosowanie leków przeciwdepresyjnych (zapisanych przez psychiatrę) oraz korzystanie z pomocy psychologa lub psychoterapeuty. O tym, że smutek przestaje spełniać swoją adaptacyjną rolę i staje się chorobą, mogą świadczyć następujące sygnały: – znacznie obniżony nastrój utrzymuje się przez przynajmniej dwa tygodnie, a jego nasilenie nie zmniejsza się; – przewlekłemu smutkowi towarzyszą problemy z uwagą, koncentracją i pamięcią, które zakłócają prawidłowe funkcjonowanie; – występują wyraźne objawy somatyczne, np. spadek masy ciała, problemy ze snem (najczęściej wczesne

http://www.freepik.com/

Kiedy smutek staje się chorobą

budzenie się rano), spowolnienie psychoruchowe; – smutkowi towarzyszy niska samoocena, mała wiara w siebie, poczucie winy, czarne widzenie przyszłości; – mogą występować myśli i/ lub próby samobójcze. Podłożem depresji jest zaburzone działanie mózgu, a dokładniej – nieprawidło-

IKS W KUCHNI

ZDROWYM BYĆ

Czekoladowe ciasto z wiśniami Przepis znalazłam kilka lat temu na bardzo dobrym blogu kulinarnym wypiekibeaty.com.pl. Ciasto jest moim zdaniem świetne – wystarczy łyżka i miska do jego przygotowania, a po upieczeniu jest wilgotne i bardzo smaczne (nawet po 2-3 dniach nie straciło nic na swojej wilgotności). Składniki: 2 szklanki mąki 2 łyżeczki proszku do pieczenia ¾ szklanki cukru 2 łyżeczki cukru z wanilią 3 łyżki kakao ¾ szklanki mleka 1 jajko ¼ szklanki oleju 1,5 szklanki wiśni wydrylowanych REKLAMA

wości w wydzielaniu neuroprzekaźników, czyli substancji, dzięki którym komórki mózgu (neurony) mogą się ze sobą komunikować. Depresja może być spowodowana różnymi czynnikami, np. specyficzną konstelacją genów lub może stanowić reakcję na przytłaczające, traumatyczne wydarzenie życiowe, np. śmierć bliskiej osoby.

Jeżeli w przeciągu ostatnich miesięcy utraciłeś/utraciłaś bliską osobę, targają Tobą silne emocje, nad którymi nie potrafisz zapanować – rozważ możliwość profesjonalnej pomocy. Ruszają zapisy do grupy wsparcia dla osób osieroconych w ramach działalności Fundacji Fly. Grupa będzie miała charakter zamknięty. Spotkania zaplanowano od września 2015 do stycznia 2016 (8 spotkań po 2 godziny; 1 na 2 tygodnie). Prowadzącymi i autorkami programu wsparcia są: Justyna Żywna (psycholog hospicyjny z kilkuletnim doświadczeniem, właścicielka firmy psychodietetycznej „Libra”) oraz Agnieszka Gondek (psycholog, od ponad 2 lat związana z Fundacją Fly, wolontariuszka hospicyjna). Szczegółowe informacje oraz zapisy pod numerem telefonu: 693-99-60-88 Agnieszka Gondek

Wykonanie: W misce zmieszaj razem wszystkie suche składniki. Dodaj mokre składniki i wszystko razem wymieszaj (ja musiałam dodać odrobinę więcej mleka, bo ciasto było, według mnie, trochę za gęste). Na koniec dodaj wiśnie i delikatnie wymieszaj całość. Przełóż ciasto do przygotowanej foremki. Piecz w 180 stopniach przez około 60 minut. Gotowe ciasto ostudź, a przed podaniem posyp cukrem pudrem. Przepis na keksówkę o długości ok. 25 cm. Smacznego! Dorota Kitowska

Dolegliwości bólowe kręgosłupa w odcinku lędźwiowym Dolegliwości bólowe kręgosłupa w odcinku lędźwiowym są bardzo częstym problemem zdrowotnym. Brak aktywności fizycznej, wzrost intensywności życia, wszechobecny pośpiech, przewlekły stres, nadwaga, spędzanie większości czasu w pozycji siedzącej oraz sumujące się w ciągu życia nieprawidłowe obciążenia oraz przeciążenia kręgosłupa, często wynikające z charakteru pracy, a towarzyszące współczesnemu człowiekowi, sprawiają, że „bóle krzyża” zaliczamy do chorób cywilizacyjnych. Ból kręgosłupa może być spowodowany mechanicznym uszkodzeniem różnych struktur tworzących i otaczających kręgosłup: kręgów, krążków międzykręgowych (tzw. dysków), stawów międzykręgowych, mięśni, ścięgien, więzadeł i nerwów. Jego przyczyną może być: przeciążenie mięśni, ścięgien lub więzadeł przykręgosłupowych, uszkodzenie krążka międzykręgowego (potocznie nazywanym dyskiem); wady postawy; wady wrodzone kręgosłupa; zmiany zwyrodnieniowe; złamania kręgów. Do rzadszych przyczyn bólu krzyża należą: choroby reumatyczne, zakażenia, nowotwory, choroby narządów jamy brzusznej i miednicy. Leczenie dolegliwości bólowych dolnego odcinka kręgosłupa jest czynnością złożoną, zależną od okresu choroby, ob-

razu zespołu, wieku, możliwości i innych chorób pacjenta. W każdym przypadku konieczna jest konsultacja lekarza specjalisty: neurologa, ortopedy czy rehabilitacji, który na podstawie badania fizykalnego zaleci odpowiednią formę leczenia. Nieznaczna część pacjentów wymaga leczenia operacyjnego, zdecydowana większość kwalifikuje się do leczenia zachowawczego, którego podstawą jest fizjoterapia. W tym celu stosuje się zabiegi z zakresu fizy-

Ból kręgosłupa może być spowodowany mechanicznym uszkodzeniem… koterapii, masażu, kinezyterapii oraz terapii manualnej. Aby zapobiec dolegliwościom bólowym odcinka lędźwiowego kręgosłupa lub zmniejszyć ryzyko jego nawrotu, należy dbać o kondycję fizyczną i  prawidłową postawę ciała, stosując odpowiednie ćwiczenia wzmacniające mięśnie posturalne; dbać o prawidłową masę ciała oraz korzystać z prawidłowych technik dźwigania i podnoszenia przedmiotów. mgr Ewelina Kniga

Profile for Fundacja FLY

Gdynski iks nr 21  

Gdynski iks nr 21  

Advertisement