{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

Gdyński

GAZETA BEZPŁATNA DLA SENIORÓW I ICH RODZIN

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

Nr 45, sierpień 2017

Fot. Małgorzata Jończyk

Amadeusz Mozart zawita do Trójmiasta

W dniach od 20 do 26 sierpnia br. wielbiciele muzyki poważnej i nie tylko będą mogli wysłuchać cyklu koncertów w związku z XII Międzynarodowym Festiwalem Mozartowskim „Mozartiana“.

OGRODY HORTULUS

PROPOZYCJA NA LETNI RODZINNY WYPAD Okazją do odwiedzenia Dobrzycy, niewielkiej wsi położonej 20 km na zachód od Koszalina (200 km od Gdyni), był organizowany przez Ogrody Hortulus II Kulinarny Festiwal Kwiatów Jadalnych.

strona 4

Science fiction i feeria barw

Dzięki francuskim dyktatorom mody kobiety mogą spać spokojnie. Długie, obfite spódnice, żakiety i swetry z wełny zapewnią im pełen komfort. Zmieniła się kolorystyka.

Ten ogromny kompleks składa się z dwóch części oddzielonych przez tereny szkółkarskie. Pierwsza z nich to Ogrody Tematyczne, druga zaś to Ogrody Spectabilis. Założone ponad 25 lat temu Ogrody Tematyczne Hortulus zajmują powierzchnię 4 ha. To blisko 30 różnych ogrodów. Wśród nich są między innymi ogród skalny, czy leśny, ale także takie, w których dominuje architektura i styl związany ze sztuką oraz kulturą narodową, np. ogród japoński, francuski czy śródziemnomorski. W stylu ogrodu angielskiego zaprojektowano grupę ogrodów zmysłów. Wzrok angażują ogrody barwy, światła i cienia, do których należą: ogród purpury i ognia, lila-róż, niebiesko-żółty, biały. Słuch rozbudzają ogrody szumu, szelestu, dźwięku, czyli ogrody traw i ogrody wodne, w tym ogród w stylu wybitnego architekta – Antonio Gaudiego. Woń, aromat, zapach, to przede wszystkim trzy rodzaje ogrodów ziołowych, ogród pachnący oraz piękne rosarium w stylu angielskim.

strona 6

strona 7 REKLAMA

ZADZWOŃ I REZERWUJ KURS

58 19 660 58 302 23 03 660 619 660

Gdańsk-Sopot-Gdynia w jednej strefie (nie pobieramy opłat powrotnych) na I taryfie

1,80 zł/km

Z postoju i na telefon w pierwszej taryfie. Honorujemy płatność kartą.


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

3

Kolejny prom szykuje się na Skandynawię W stoczni Crist S.A trwa kolejny etap prac nad budową promu pasażersko-samochodowego dla islandzkiego armatora. Jednostka z Gdyni będzie obsługiwała kursy pomiędzy wyspami Landeyjahöfn i Vestmannaeyjar. Prom będzie pływał na wymagającej, ale i urokliwej trasie. Vestmannaeyjar to powulkaniczne miejsce wycieczek, znane również ze słynnego zdjęcia samotnego domu położonego nieopodal urwiska. Pomiędzy Landeyjahöfn i Vestmannaeyjar jest 9 kilometrów, a przepłynięcie trasy zajmie około 15-20 minut. Nowoczesna konstrukcja promu pozwala na operowanie w bardzo trudnych warunkach morskich – południowe wody Islandii zdominowane są przez długie fale oceaniczne oraz krótkie fale lokalne wywołane przez wiatr. Zimą jest szczególnie trudno, ale niskie temperatury i deszcze nie są wyzwaniem dla promu wyprodukowanego w stoczni Crist S.A. Statek będzie wyposażony w hybrydowy system napędu głównego.

Islandia to nie tylko Björk, Sigur Rós i „Góra” z „Gry o Tron”. To również… gdyńskie promy.

Prom do Skandynawii

– Po Elektrze dla Finów oraz uczestnictwie w projekcie Color Hybrid dla Norwegów to kolejny prom hybrydowy, który powstaje w naszej stoczni. Mamy nadzieję na podtrzymanie tego trendu w przyszłości i wzmoc-

nienie naszej pozycji na rynku europejskim jako producent innowacyjnych jednostek pasażerskich – podsumowuje Tomasz Wrzask, PR Manager Crist S.A. Prom obsłuży dziesięcioosobowa załoga. Na pokła-

dzie znajdzie się miejsce dla 390 zimą i dla 540 pasażerów w sezonie letnim. Taka różnica wynika z zewnętrznego tarasu, którego zimą nie można wykorzystać. Całość prac projektowych, od dokumentacji kla-

syfikacyjnej po dokumentację roboczą, powstaje w Polsce i jest kontraktową odpowiedzialnością Crist S.A. Realizację projektu przewiduje się na połowę 2018 roku. Dorota Patzer

Święto architektury po raz siódmy w Gdyni! Stało się już tradycją, że w ostatni weekend sierpnia Gdynia staje się stolicą polskiej architektury. Tak będzie również i w tym roku, podczas siódmej edycji Weekendu Architektury, który trwać będzie w dniach 24 – 27 sierpnia. Program, podobnie jak w ubiegłych latach, obfituje w szereg niezwykle ciekawych propozycji zarówno dla oddanych fanów architektury, jak i amatorów chcących się dowiedzieć czegoś nowego. Główną osią wydarzeń będzie cykl wykładów - ARCHI Prelekcji - podczas których w Gdyńskim InfoBoxie oraz Gdyńskim Centrum Filmowym wystąpią wybitni architekci, w tym m.in.: Stanisław Deńko, Zbigniew Maćkow, Jacek Droszcz, czy badacze architektury jak chociażby prof Maria Jolanta Sołtysik, dr Kazimierz Butelski, dr Szymon Kubiak, dr Jacek Friedrich czy dr Anna Orchowska-Smolińska. Popularnym elementem, jak co roku, są pokazy ARCHI Filmów. W tym roku spośród przygotowanych tytułów są między innymi: „Człowiek z otwartą dłonią”,

„Superjednostka”, czy „Tajemnica Sagrady”. Każdego roku najpopularniejszym elementem Weekendu Architektury są ARCHI Spacery specjalnie na tę okazję przygotowanymi trasami Gdyńskiego Szlaku Modernizmu oraz współczesnej architektury. Wśród propozycji spacerów tematycznych z udziałem ekspertów, architektów oraz licencjonowanych przewodników gdyńskiego modernizmu są chociażby: • Modernistyczne tarasy i podwórka - prowadzenie Arkadiusz Brzęczek • Modernistyczne ogrody w Dzielnicy Działki Leśne - prowadzenie Anna Panasewicz • Foto-Spacer - Miasto i modernizm - prowadzenie Przemysław Kozłowski • Foto Warsztat - Spacer - Architektura Współczesna Gdyni - prowadzenie Maurycy Śmierzchalski • Architektura Chyloni lata 20-30 - prowadzenie Robert Chrzanowski • Spacer z Architektem - spacer otwarcia - prowadzenie dr hab. inż. arch. Kazimierz Butelski, prof. PK • Na tropie modernistycznych detali wyposażenia i wystroju - prowadzenie dr inż. arch. Anna Orchowska-Smolińska • Via Modernistyczna Świętojańska - prowadzenie Jarosław Kaczmarczyk

• Architektura Historyczna Orłowa - prowadzenie prof. dr hab. inż. arch. Maria Jolanta Sołtysik • Spacer Via Modernizm Dzielnicy Witomino prowadzenie Weronika Szerle Całość zaplanowanych wydarzeń zamknie szereg wystaw, w tym wystawy autorskie architektów, czy chociażby wystawy pokonkursowe w konkursie fotograficznym „Gdyński Modernizm w Obiektywie”, czy w konkursie dla projektantów wnętrz „Współczesne Atelier”.

Wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny, jednak na niektóre (w tym szczególnie warsztaty i spacery) obowiązywać będą zapisy. Szczegółowy program na stronie: www.weekendarchitektury.pl oraz www.modernizmgdyni.pl


Gdyński

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

W dniach od 20 do 26 sierp� nia br. wielbiciele muzyki po� ważnej i nie tylko będą mogli wysłuchać cyklu koncertów w związku z XII Międzynaro� dowym Festiwalem Mozartow� skim „Mozartiana“. To jedyne w Polsce, a może i w świecie, wydarzenie w taki sposób promujące muzykę Mozarta. Koncerty odbywać się będą w Domu Uphagena w Gdańsku przy ul. Długiej, na dziedzińcu Pałacu Opatów w Parku Oliw� skim i w Archikatedrze Oliw� skiej. Na festiwalu wystąpią wybitne indywidualności świa� ta muzycznego, soliści i zespo� ły o światowej renomie. Jak co roku z pewnością posłuchamy dzieł mistrza Mozarta w róż� nym wydaniu. Usłyszymy i obejrzymy, między innymi, specjalnie na� pisany dla festiwalu spektakl teatralno–muzyczny „Fantazja“ na oliwskie organy w reżyserii Jerzego Bielunasa, a w wyko� naniu muzyków Polskiej Fil� harmonii Bałtyckiej oraz śpie� waków i aktorów. Jak już przekonaliśmy się na ubiegłych festiwalach, ,,Mozartiana“ to nie tylko muzyka klasyczna. Utwory mistrza Mozarta moż� na wykonać także w aranżacji jazzowej. Tego z pewnością do� kona Gaba Kulka i jazzman Ar� tur Dutkiewicz. Festiwal Mozartiana zapo� czątkował w 2006 roku Jan Łu� kaszewski, który od tego wła� śnie czasu jest jego Dyrektorem Artystycznym. Głównym orga� nizatorem festiwalu jest Polski Chór Kameralny „Schola Can� torum Gedanensis“. Ten nie� zwykle oryginalny cykl kon� certów i wydarzeń, związanych z tw����������������������� ó���������������������� rczością wielkiego Mo� zarta, przyciąga co roku rze�

Amadeusz Mozart zawita do Trójmiasta

Fot. Małgorzata Jończyk

4

szę melomanów, mieszkańców Trójmiasta oraz turystów. Naj� większą ilość fanów tej pięknej muzyki w tym czasie przyciąga Park Oliwski. Niezwykła jest sama sceneria parku oraz at� mosfera wszystkich odbywają� cych się tu koncertów i wyda� rzeń zarówno dla młodszej jak i starszej publiczności. Zawsze

brakuje miejsc siedzących, więc okoliczne trawniki w po� bliżu sceny zapełnione są tury� stycznymi rozkładanymi krze� sełkami i kocami. Przychodzą młodzi rodzice z dziećmi w wózeczkach, chętnie uczest� niczy młodzież, jak również seniorzy. Z tras turystycznych zbaczają tu rowerzyści i pie�

churzy. Słuchaczami są nawet oliwskie pieski wychodzące z właścicielami na wieczorne spacerki. Kto raz posłuchał koncertu i doznał wspaniałej atmosfery parku oliwskiego, zawita tu w następnych latach. Z pew� nością i w tym roku po alej� kach parku spacerować będą

piękne panny i kawalerowie ubrani w stroje z epoki wiel� kiego kompozytora. Słucha� jąc dzieł mistrza, mamy tak� że okazję podziwiać piękną przyrodę Parku Oliwskiego. Tego kulturalnego wydarze� nia lata w Trójmieście nie sposób ominąć! Basia Miecińska

„Znów mów”- inspirujące spotkania z językami obcymi Prawie 100 osób wzięło udział w spotkaniach językowych, które wymyśliła grupa studentek z Trójmiasta. Pomysł polegał na tym, by w jednym miejscu zebrać osoby nie mające na co dzień zbyt wielu możliwości porozmawiania w językach obcych i te, które z natury są nieśmiałe. Do udziału zachęcał tytuł projektu „Znów mów”.

Na ten oryginalny pomysł wpadła studentka iberystyki z Warszawy, która na studia wy� jechała z Gdańska. Do współ� pracy zaprosiła swoje koleżan� ki, podobnie jak ona studiujące filologie obce. Wszystkie spo� tkania odbywały się w Gdyni, która udostępniła dziewczy� nom gościnne progi Laborato� rium Innowacji Społecznych. Team leaderka Justyna tak wy� jaśnia swój pomysł: – Kiedyś sama miałam duży problem w ośmieleniu się, by mówić swobodnie w języku obcym. Wiem, że z takim problemem styka się wiele osób, jednocześnie nie chciałam zamykać się w obszarze tylko jednego języka. Dlatego na naszych wydarzeniach można spotkać osoby

mówiące nie tylko po angielsku, ale też po hiszpańsku, niemiecku czy rosyjsku. Uczestnicy zgodnie pod� kreślają, że taki pomysł to był strzał w dziesiątkę. – Cieszę się, że mogłam wziąć udział w projekcie „Znów

mów”. Atmosfera w czasie spotkań była bardzo życzliwa i luźna, co sprawiło, że czułam się bardzo swobodnie. Podobał mi się także pomysł z inspirującymi pytaniami do dyskusji w małych grupach. Z chęcią wzięłabym udział w kolejnych

wydarzeniach. Uważam, że jest to świetna okazja do ćwiczenia mówienia w językach obcych, ale także do poznania ciekawych osób z Trójmiasta, nawiązania przyjaźni i dobrego spędzenia czasu. Oby było więcej takich inicjatyw! - mówi Marta, aktywna uczestniczka wydarzeń. Z kolei Marzena dodaje: – Oczywiście to super pomysł! Biorę udział też w innych spotkaniach, gdzie można rozmawiać po angielsku, ale marzyłam o tym, aby poćwiczyć zapomniany już niemiecki. Cieszę się, że dziewczyny wymyśliły ten projekt i dały mi szansę na spotkanie wspaniałych ludzi, z którymi mogłam porozmawiać po niemiecku i angielsku.

Dziewczyny nie przypusz� czały, że większość osób będzie chciała, żeby wydarzenia były kontynuowane już po zakoń� czeniu projektu. Jak potoczą się dalsze losy tej inicjatywy, jeszcze nie wiadomo. W sumie odbyły się cztery spotkania. Projekt zdobył wielu fanów, do których zalicza się Piotr. Do� strzegł on duży potencjał w po� myśle młodych filolożek i tak go ocenia: – Wielką wartością tego projektu jest to, że wpisuje się on w lukę na rynku wydarzeń i szkoleń językowych, bo nie koncentruje się wyłącznie na jednym języku. Projekt będzie rywalizował z innymi projektami społecz� nymi z całej Polski i już w maju przyszłego roku dowiemy się, czy zyskał uznanie jurorów „Zwolnionych z teorii”. Justyna Pilarczyk


INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

5

OPOWIEDZ NAM SWOJĄ HISTORIĘ

Kuszenie Adama Ta historia nie będzie długa, nie będzie się ciągnęła jak trzydaniowy obiad, nie będzie nawet jak drugie danie. To będzie deser, a właściwie o deserze. Zdarzyło się to dosyć dawno temu, gdy stawiałam pierwsze kroki jako młoda pani domu i gospodyni. Mój świeżo upieczony mąż Adam bardzo lubił nomen omen pieczone jabłka. To bardzo prosty deser i każdy potrafi go przyrządzić. Z ochotą wzięłam się do pracy. Wydrążyłam dwa dorodne jabłuszka, ale niestety zabrakło cynamonu do cukru, więc sięgnęłam do lodówki po konfitury. Nadziane jabłuszka powędrowały do piekarnika. Po wyjęciu na talerzyk prezentowały się bardzo apetycznie, a po przyozdobieniu

W sieci

orzechami i sosem waniliowym wyglądały wspaniale, jak na fotografii z książki kucharskiej. Dumna z siebie podałam je mężowi. Po chwili widzę, że pan domu blady i z dziwną miną pędzi do łazienki. I co się okazało? To, co wyglądało jak konfitury, było ćwikłą. Jabłka nafaszerowałam burakami z chrzanem. Od tamtego czasu, a minęło naprawdę sporo lat, mąż nie może patrzeć na swój niegdyś ulubiony deser. Historia ta ma też swoje bardzo pozytywne zakończenie: ja trzymam się z dala od garnków, rondli i patelni, za to mój mąż został świetnym kucharzem. Danuta

Manekin

Danuta

Ta zabawna historyjka wydarzyła się również wiele lat temu. W jednym z sopockich sklepów z ciuszkami koleżanka oglądała rozłożone na ladzie bluzki. Trochę marudziła niezdecydowana, więc stanęłam na uboczu i przyglądałam się pomysłowo udekorowanej wystawie i sopockiej ulicy. W pewnej chwili podeszły do mnie dwie panie i bezceremonialnie zaczęły dotykać żakiecik, który miałam na sobie. Rzeczywiście był bardzo ładny, modnie uszyty, w wiosennym żółtym kolorze. Panie wymieniały się uwagami, dotykały klap, sprawdzały guziki, chwaliły fason i kolor. Zamarłam ze zdziwienia i zaskoczenia, a po chwili poruszyłam się. Panie z krzykiem i lekkim przerażeniem odskoczyły. Okazało się, że ponieważ stałam zamyślona i zapatrzona w wystawę, wzięły mnie za sklepowy manekin. Oczywiście przeprosinom nie było końca, po czym zawstydzone wybiegły szybko na ulicę. Joanna Od redakcji: Dziękujemy autorkom i zachęcamy naszych czytelników do przesyłania swoich wspomnień, przemyśleń lub ciekawych historii. Korespondencję z dopiskiem „Wspomnienia” można kierować na adres biura Fundacji: ul. Świętojańska 36/2, 81-371 Gdynia, dostarczyć osobiście lub przesłać pocztą elektroniczną: wspomnienia@gdynskiiks.pl z dodaniem w temacie e-maila słowa „Wspomnienia”. Małgorzata Łaniewska REKLAMA

Myślisz o wydaniu książki? To bardzo proste! Zadzwoń lub napisz i poproś o wycenę. Przykładowa wycena: • format A5, • nakład 100 egzemplarzy, • środek – 80 stron, czarno-biały, • okładka – miękka, pełen kolor jednostronnie. 850 zł netto – skład/druk/transport we wskazane miejsce

Tę z kolei historyjkę opowiedziała mi siostra przyjaciółki. Jej koleżanka wracała z pracy zawsze tym samym autobusem i, jak to bywa w godzinach szczytu, bardzo zatłoczonym. Gdy wysiadała na swoim przystanku, okazało się, że jej siatka z zakupami zaczepiła o guzik marynarki mającego jechać dalej pasażera i to tak mocno, że musieli razem wysiąść. Skomplikowane rozplątywanie zakończyło się kawą, a po kilkunastu miesiącach ślubem z przystojnym panem. Po wielu latach bardzo udanego związku, w czasie rodzinnej uroczystości, chyba srebrnych godów, szczęśliwy małżonek wyjawił swoją skrywaną dotąd tajemnicę. Otóż okazało się, że owo zaplątanie guzika w oczka siatki nie było przypadkiem, ale jego dziełem, sposobem nieśmiałego młodzieńca na poznanie od dawna spotykanej w autobusie dziewczyny. Dzisiaj niestety staromodne siatki zostały zastąpione przez plastikowe reklamówki, a z nimi raczej trudno o tak romantyczne zakończenie historii. Chociaż, czasami siatka pęka, zakupy się rozsypują i wówczas wszystko może się wydarzyć.

Łukasz Bieszke tel. 501 539 159 biuro@alfasklad.com.pl


6

Gdyński

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

Ogrody Hortulus Fot. R.Daruk

Propozycja na letni rodzinny wypad Dzięki łagodnemu klimatowi można tu podziwiać rośliny egzotyczne i rzadkie w Polsce, które niezwykle trudno jest uprawiać z powodu zbyt mroźnych zim. Takie okazy znajdują tu dogodne warunki do wzrostu i wegetacji. Ogrody Hortulus Spectabilis to doskonałe miejsce zabawy, rekreacji i wypoczynku dla rodzin z dziećmi Po terenie ogrodów można się poruszać z wózkami dziecięcymi, wózkami inwalidzkimi. Brzozowy lasek zachęca do relaksu w fotelach i hamakach.

Fot. R.Daruk

W odległości około dwóch kilometrów od Ogrodów Tematycznych znajdują się Ogrody Hortulus Spectabilis. Udostępnione do zwiedzania w czerwcu 2014 roku powstawały od 2003 roku. Chociaż na razie z 30 ha udostępniono 7, to jest to imponujący teren rekreacyjno-wypoczynkowy.

Centralnym punktem jest największy w świecie labirynt grabowy, który powstał z 18 tysięcy sadzonek tego drzewa. Labirynt zajmuje powierzchnię 1 ha, ma ściany o wysokości 2 metrów, a łączna długość jego korytarzy wynosi ponad 3,2 km. Spacery po labiryncie jedną z trzech tras zwiedzania gwarantują doskonałą zabawę. W jego sercu znajduje się 20 metrowa wieża widokowa, której oryginalna konstrukcja została zaprojektowana na wzór podwójnej nici DNA. Z tarasu wieży rozpościera się wspaniały widok na okolicę, a przy dobrej pogodzie dostrzec można Morze Bałtyckie.

Fot. R.Daruk

Fot. R.Daruk

Fot. R.Daruk

Ogrody Tematyczne Hortulus to również wkomponowane w roślinność elementy architektury i sztuki ogrodowej: rzeźby, altany, mosty, stawy i oczka wodne. Całość tworzy bajkowe enklawy, w których można spędzić mnóstwo czasu. I, co najważniejsze, miejsce to jest atrakcyjne o każdej porze roku. Wszyscy miłośnicy ogrodów znajdą tu inspiracje do tworzenia piękna w swoim otoczeniu, a także fachowe doradztwo i możliwość nabycia na miejscu doskonałej jakości materiału szkółkarskiego.

Fot. R.Daruk

W skład tej części wchodzą Ogrody Magii, Energii, Czasu i Przestrzeni. Znajdują się tu m.in. magiczny kamienny krąg, Ogrody 4 Pory Roku, Ogród Zegarów, Ogród Kalendarz Celtycki oraz angielskie rabaty bylinowe cieszące oko kolorami i elementami architektonicznymi, rosarium z parterami bukszpanowymi, a także ogrody węzłowe i topiary bukszpanowe (artystycznie kształtowane żywe krzewy i drzewa do formy ludzi, zwierząt, fantazyjnych kształtów lub figur geometrycznych).

Fot. R.Daruk

Fot. R.Daruk

Fot. R.Daruk

II Kulinarny Festiwal Kwiatów Jadalnych był świetnym pretekstem do odwiedzenia Ogrodów Hortulus w Dobrzycy. Liczne stoiska z naturalnymi roślinnymi preparatami, kosmetykami, przysmakami przyciągnęły w lipcowy weekend tysiące gości.

I ja tam byłem, soki zdrowe piłem… i serdecznie zachęcam do zorganizowania rodzinnego weekendowego wypadu w okolice Koszalina i Kołobrzegu, gdzie znajduje się raj dla poszukujących spokoju i ukojenia wśród pięknych, iście rajskich ogrodów. Radosław Daruk


INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

Skórzane legginsy

Zabawne zielone futerko

7

Chanelowska wizja przyszłej kosmonautki

Science fiction i feeria barw

Dzięki francuskim dyktatorom mody kobiety mogą spać spokojnie. Długie, obfite spódnice, żakiety i swetry z wełny zapewnią im pełen komfort. Zmieniła się kolorystyka. Zeszłoroczną szarość zastąpiła na pohybel marnej pogodzie feeria barw. Jeszcze tu i ówdzie można dostrzec granatową głębię oceanu, czerń i zieleń, ale pojawiła się czerwień – symboliczny kolor francuskiego flirtu z lewicą oraz wpisujące się w tę kokieterię berety Che Geuvary. W takich zestawach niestraszna będzie jesienna szaruga, choć próba wejścia do auta, czy środków komunikacji miejskiej może spalić na panewce. Umówmy się, to nie są stroje dla śpieszących się businesswoman, to mundurki dla szeregowych pracowniczek korporacji, które, przesiadując przed komputerem kilkanaście godzin dziennie, z przyjemnością wdzieją grube golfy – hit sezonu. Ubrania tej jesieni mają być ciepłe i trochę zwa-

riowane w kroju. W nich niestraszna będzie nawet zima: tegoroczna i następna.

Tegoroczna moda na jesień ma być wesoła, kolorowa i fantastycznonaukowa Oprócz długich spódnic noszonych do krótkich i długich żakietów z szerokimi rewersami dla pań, które nie lubią maxi, spódnice krótkie, przed kolana, z szerokim, mocno zaznaczającym talię paskiem. Czy to zasługa nowej pierwszej damy Francji, która bryluje w telewizji w tycich sukienkach i spódnicach? Myślę, że chodzi o wolność wyboru. Carl

Lagerfeld widzi jesień w kroju i barwach kosmicznych. Na wybiegach pojawiło się dużo bieli, popielu, błyszczącego srebra i czerni z charakterystyczną chanelowską inkrustacją, lamówkami i frędzelkami. Dekolty okrągłe, bardzo szerokie, zwieńczone stójką, do której jeszcze przed chwilą był przykręcony kask kosmonauty, dopełniają wizerunku załogantki rakiety. Sukienki przed kolana, posrebrzane, spod których wystają długie rękawy srebrnych swetrów. Płaszcze szerokie i długie, białe i w czarno-białą pepitkę z kołnierzykiem bebe. Do palt i kurtek spodnie ze skóry o różnej szerokości nogawek. Włosi przez większą część roku pławią się w słońcu, więc o jesieni myślą jak o drugiej, odrobinę chłodniejszej, części lata. Trudno się więc dziwić, że zaprezentowali turkusowe, lakierowane, Turkusowy płaszcz z lakierowanej skóry z rewersami w cętki

krótkie płaszcze, cienkie futerka ekologiczne, a dla odważnych okrycia w kwiaty i wzór pantery. Dekoracja w cętki pojawiła się na kołnierzach i została połączona z błękitem, granatem i turkusem. Oczywiście, pięknie będzie się pokazać w tak zjawiskowym płaszczu, ale trzeba pamiętać, że odważne połączenia faktury i barw szybko wychodzą z mody. Na topie będą dawno niewidziane mundurki jeansowe dla pań, trencze, obszerne kożuchy i ekologiczne futra w kolorach tęczy jako remedium na jesienną szarugę. Buciki z wąskimi noskami nawiązujące do końca wieku XIX zawojują wczesnojesienną ulicę. Tegoroczna moda na jesień ma być wesoła, kolorowa i fantastyczno-naukowa, jakbyśmy już za chwilę mieli polecieć na Marsa lub zasiedlić planetę gwiazdozbioru Alfa Centauri, co w końcu znudzonym politycznym jazgotem i szaleństwem klimatu Ziemianom może się w najbliższej przyszłości przydarzyć. Sonia Langowska


Gdyński

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

www.janeclayton.co.uk

www.awitek.pl, fot. House of Amelia

8

Zasłony upięte żabkami na drewnianym karniszu dobrane do wnętrza pod każdym względem. Powtórzony zarówno główny wzór (kratka) tkanin w salonie, jak i kolory. Całość utrzymana w stylu dyskretnej, podmiejskiej elegancji

Zasłony i firanki z taśmą marszczącą upięte na szynach ukrytych za listwą maskującą. Jasny, jednolity kolor i długość do podłogi sprawiają, że pomieszczenie staje większe i jaśniejsze, optycznie poszerzona została ściana z oknem. jednocześnie firanka jest na tyle gęsta, że nie pozwala podglądać mieszkańców z zewnątrz

Było już o salonach – tych prawdziwych i tych letnich, na balkonie. Jest między nimi granica, którą trzeba przekraczać (dosłownie) czasem nawet kilka razy dziennie. Ta granica to okno i drzwi balkonowe. Granica świata wewnętrznego i zewnętrznego, źródło światła dziennego w mieszkaniu i ozdoba (bądź największy problem) wnętrza.

www.awitek.pl

Między salonem a balkonem

www.pl.pinterest.com

W monochromatycznym wnętrzu zasłony w kontrastowym, nie powtórzonym nigdzie kolorze, stanowią dekorację samą w sobie. W tym wypadku szeroka ściana z oknem została optycznie pomniejszona, nadała przytulności wnętrzu

www.dladomu.pkt.pl

Coś dla wielbicieli wnętrz glamour. Prosty, wyrazisty wzór i kolory, upięcie na ozdobnym karniszu za pomocą żabek (zasłona na taśmie marszczącej) i można uzyskać efekt pałacowego, wykwintnego wnętrza. Motyw pasów powtarza się na fotelach, co daje efekt spójności z wnętrzem

Zasłona może też stanowić mocny akcent kolorystyczny we wnętrzu. Dodatkowo, upięta na karniszu za pomocą metalowych przelotek tworzy na ścianie rzeźbiarską, trójwymiarową formę. Z intensywnym kolorem należy postępować ostrożnie, żeby nie przesadzić - tu powtórzony został jedynie w formie akcentu (poduszki)

http://www.dekoria.pl

www.awitek.pl

W pomieszczeniu o małym nasłonecznieniu najlepiej sprawdzą się półprzeźroczyste zasłony wypełniające całą ścianę. Rozjaśnią, nie zabiorą światła i będą stanowiły neutralne tło dla mebli

Zasłony w salonie mogą być też barwne, np. w kwiaty. Rozweselają wnętrze, nadają mu lekkości i swojskiego klimatu

Wśród aranżacji okien nadal królują zasłony. Bez względu na to, czy wnętrze jest nowoczesne, rustykalne czy klasyczne, zasłony sprawdzą się w każdym z nich. To tylko kwestia tego, jak zostaną dobrane. Do lamusa odeszły już wymyślnie upięte aranżacje przypominające kurtynę teatralną – ten sam ciężki materiał w mocnym kolorze, sznury, chwosty, upięte draperie. Świetnie wyglądają w pałacach. A w bloku… Zasłony czarują kolorami i wzorami. Znakomicie wykańczają wnętrze, mogą optycznie je powiększyć lub nadać przytulności. Rozjaśniają zbyt ciemne wnętrze, ale też ocieniają południowe okna, chroniąc wnętrze przed przegrzaniem. Zasłony są jak rama do obrazu (okna). Nawet najpiękniejszy bez ramy jest niepełny, a oprawiony w źle dobraną – traci na urodzie. Jednak dobrze dopasowana oprawa podkreśli piękno i obrazu, i wnętrza, w którym się znajduje. Warto zainwestować w zasłony. Aleksandra Rekuć


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

9

www.nap.com.pl

Krzesło A-5910 zwane też „patyczakiem” produkowane w latach 70. XX wieku przez firmę FAMAG. Królowało w stołówkach, w restauracjach i poczekalniach. I znowu uniwersalny projekt doczekał się wielu nowych wersji, stał się nawet tematem pracy dyplomowej studentów jeden z uczelni artystycznych

przyznać, są hitem na rynku – stoją w biurach, kawiarniach, poczekalniach i wielu innych miejscach. Szczególnie chętnie kupują je młodzi, urządzający swoje pierwsze mieszkania. Siłą foteli „366’ nie jest sentyment czy tęsknota za domem babci, ale ich autentyczna funkcjonalność. Są lekkie, wygodne i nie zajmują dużo miejsca.

Fotele RM58 na wystawie w łódzkiej galerii sztuki

Największą gwiazdą wśród projektów rodem z PRL jest bez wątpienia fotel „RM58” – dzieło Romana Modzelewskiego powstałe w latach 50. XX wieku. Podobno prawa do projektu chciał zakupić słynny francuski architekt Le Corbusier, co jednak nie doszło do skutku. Fotel wykonany ze szkła jest przykładem nowatorskiego, jak na tamte czasy, wyko-

rzystania tworzywa sztucznego do produkcji mebli. Szokował kolorem (ostra czerwień prototypu) i futurystyczną formą. Pomimo legendy, jaką obrósł, na produkcję musiał poczekać aż do roku 2012. Jest uważany za najwybitniejsze dzieło polskiego wzornictwa drugiej połowy XX wieku. Jak przystało na gwiazdę, jest niestety bardzo drogi.

www.mgslodz.pl

Ponadczasowy i absolutnie nieśmiertelny fotel 366 projektu J. Chierowskiego w wersji po renowacji i wyprodukowany współcześnie

Archiwalne zdjęcie R. Modzelewskiego z najsłynniejszym dziełem

www.apetyczneformy.pl

Krzesło A-5910 w nowoczesnej aranżacji współczesnego mieszkania

http://casatua.pl

http://casatua.pl

Krzesło Typ 200-190 projektu Rajmunda Teofia Hałasa z roku 1963 to jedno z najbardziej znanych krzeseł okresu powojennego. Popularny „grzybek” spotkać można było w większości mieszkań w czasach PRL. Za sprawą prostej i uniwersalnej konstrukcji zyskało ponadczasową popularność. Kolor i deseń tapicerki można dopasować do każdego wnętrza www.fameg.pl, fot. K. Strażyński

Tegoroczna, dziesiąta już edycja festiwalu Gdynia Design Days, za sprawą wystawy „Elementarz polskiego designu” przypomniała o kultowych projektach polskich artystów z czasów PRL. Jeszcze niedawno uznawane były za siermiężne, byle jakie – gdzie im tam do tych z Zachodu! A jednak, po latach, to właśnie one wyznaczają trendy i promują ponadczasowe piękno. Krzesła. To pierwsze ze wspomnień słusznie minionej epoki, które powróciło tryumfalnie na polskie salony (jadalnie?) i do lokali usługowych. Służy nam teraz wiele modeli z lat 60. i 70. wyszperanych ze strychów i piwnic, odnowionych, a często wręcz wytworzonych na nowo, z użyciem nowoczesnych materiałów. A przy okazji stanowią one dumę właścicieli. Te krzesła nie straciły nic ze swojej atrakcyjności, można śmiało powiedzieć, że dzięki prostocie konstrukcji są praktycznie ponadczasowe. Do łask wrócił też fotel „366” projektu Zygmunta Chierowskiego z roku 1962, swego czasu obowiązkowy element wyposażenia mieszkania. Do niedawna wstydliwie ukrywany w piwnicach, przeżywa dziś prawdziwy renesans. Najcenniejsze oczywiście są egzemplarze odrestaurowane, jednak popularność modelu sprawiła, że ponownie ruszyła ich produkcja. I trzeba

http://casatua.pl

Ikony polskiego wzornictwa

Przedmioty z czasów PRL wciąż budzą emocje, są ponadczasowe i doczekały się zarówno powrotu z piwnic i strychów, jak i ciekawych reedycji. A ich właściciel może się poczuć jak koneser designu, a do tego koneser-patriota, doceniający polskie wzornictwo i polskich artystów. Aleksandra Rekuć

Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni

SCENA LETNIA | Repertuar na sierpień 1

wtorek

20.00

Huelle

ŻÓŁTA ŁÓDŹ PODWODNA*

2 3 4 5 6

środa

20.00 20.00 20.00 20.00 12.00 20.00 20.00 20.00 20.00 20.00 20.00 20.00

Reza

BÓG MORDU

Gałczyński

JESZCZE BARDZIEJ ZIELONA GĘŚ

Gałczyński

JESZCZE BARDZIEJ ZIELONA GĘŚ

Gałczyński

JESZCZE BARDZIEJ ZIELONA GĘŚ

7 8 9 10 11 12 13

czwartek piątek sobota niedziela poniedziałek wtorek środa czwartek piątek sobota niedziela

20.00

RODZINNE CZYTANKI NAD MORZEM Gałczyński

JESZCZE BARDZIEJ ZIELONA GĘŚ JAZZ NA PLAŻY - Leszek Kułakowski „Love Songs”

Huelle

KURSK*

Hughes

SAMMY

Młynarski

JESTEŚMY NA WCZASACH

Młynarski

JESTEŚMY NA WCZASACH

Młynarski

JESTEŚMY NA WCZASACH

Młynarski

JESTEŚMY NA WCZASACH ZAKOŃCZENIE SCENY LETNIEJ

*Spektakl gramy na Darze Pomorza Al. Jana Pawła II (przedłużenie Skweru Kościuszki) Informacji udziela: Biuro Promocji czynne w godz. 9.00-16.00, tel.: 58 660-59-22 Kasa w siedzibie Teatru Miejskiego, ul. Bema 26: od 20.06 wyłącznie we wtorki, czwartki i piątki w godzinach 14.00 - 20.00; tel: 58 660-59-46 Kasa w Orłowie: od 23.06 w godzinach: 14.00 - 20.00, we wtorki nieczynna; tel: 507-714-599 Kasa na Darze Pomorza: wyłącznie na godzinę przed spektaklem Kup bilet on-line: www.teatrgombrowicza. art.pl – zakładka „kup bilet” *Dyrekcja zastrzega sobie prawo do zmiany repertuaru


10

Gdyński

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

JAZZ NA PLAŻY 2017 7.08.2017 g. 20.00 Leszek Kułakowski „Love Songs” Skład: Joanna Knitter - wokal, Piotr Kułakowski - kontrabas, Tomasz Sowiński - perkusja, Leszek Kułakowski – kompozycje, fortepian. Najnowszy projekt Leszka Kułakowskiego - wybitnego pianisty i kompozytora, zwanego przez krytykę „wizjonerem jazzu”. Miłosne piosenki z hipnotyzującym wokalem Joanny Knitter, do których teksty napisał znakomity krakowski poeta - Zbigniew Książek. Muzyka, która porusza serca. Bilety: 20,10 zł

TEATR MIEJSKI W GDYNI ZAPRASZA

Nietypowy burmistrz w stanie Kentucky Gdyński IKS zazwyczaj nie porusza tematów politycznych. Tym razem zrobiłam jednak wyjątek i postanowiłam napisać o nowym burmistrzu Rabbit Harsh w stanie Kentucky. Co sprawia, że jest on tak wyjątkowy? Chociażby to, że chodzi na czterech łapach.

Jesteśmy na wczasach

Scenariusz, reżyseria i scenografia: Jarosław Kilian Kostiumy: Sabina Czupryńska Kierownictwo muzyczne i aranżacje: Piotr Salaber Choreografia: Emil Wesołowski Przygotowanie wokalne: Barbara Czarkowska Asystent reżysera: Mariusz Żarnecki Prapremiera: 1 lipca 2017 na Scenie Letniej w Orłowie

Suczka Brynn, Burmistrz Rabbit Hush

Na samym początku artykułu poproszę Państwa o przeczytanie go z lekkim przymrużeniem oka. Przecież w życiu chodzi o to, żeby się uśmiechać, prawda? No dobrze, przejdźmy teraz do meritum. Nowy burmistrz Rabbit Harsh jest… psem (a dokładnie suczką) rasy pit bull i wabi się Brynneth, jednak najbliżsi wołają na nią Brynn. Co jeszcze powinniśmy wiedzieć o nowej „Pani Burmistrz”? Mimo młodego wieku (trzy lata), Brynn udało się przekonać do siebie wyborców, uzyskać aż 3300 głosów i zdystansować konkurencję. W czasie półrocznej kampanii Brynn odwiedzała okolicznych mieszkańców oraz wysłuchiwała ich oczekiwań względem nowego burmistrza. Jej właścicielka i osobista rzeczniczka prasowa Jordie Bamforth zapewnia, że kampania psa oparta była na podstawowych komponentach: pokój (nawet wobec kotów), miłość i zrozumienie. Rabbit Harsh chyba nie mogło mieć lepszego burmistrza! Dlaczego w wyborach wystartował czworonóg, a nie

Fot. bonniegunkel

Obsada: Monika Babicka - Sytuacja Agnieszka Bała - Szprota Beata Buczek-Żarnecka - Buba Olga Barbara Długońska - Pani Anioł Marta Kadłub - Mewka Dorota Lulka - Lula Agata Moszumańska - Kicia Elżbieta Mrozińska - Dziuba

Małgorzata Talarczyk - Lala Rafał Kowal – Kierownik turnusu Leon Krzycki - Gitarzysta Piotr Michalski - Ratownik Szymon Sędrowski - Jerzyk Bogdan Smagacki - Wojtek Maciej Sykała - Barman Dariusz Szymaniak - Sąsiad Maciej Wizner - Młodzian Grzegorz Wolf – Redaktor Mariusz Żarnecki - Pan Diabeł

Fot. snopes.com

Akcja dzieje się „na wczasach”, bo gdzieżby indziej, jeśli nie na naszej scenie w Orłowie. Są wakacje, plażowy entourage, Mewka, Szprota, Ratownik i Kierownik turnusu. A wśród nich nasz bohater, polski everyman, ten, który szuka miłości, przyjaźni, sensu. Spotykamy go, gdy jest „w wędrówce życia, na połowie czasu”. Ze znakomitych utworów Wojciecha Młynarskiego wyłania się świat, który znamy, który nas zaskakuje, ale który kochamy, bo przecież „jeszcze w zielone gramy”…

Ze środków zebranych podczas wyborów burmistrza odbudowano sklep

człowiek? Proszę się nie martwić, nie mamy tutaj do czynienia z jakimkolwiek przejawem braku wiary w ludzkość. Wszystko zostało uczynione w dobrej wierze i miało na celu pomóc potrzebującym mieszkańcom Rabbit Harsh. Aby wziąć udział w tych specjalnych i niecodziennych wyborach należało jedynie uiścić opłatę w wysokości jednego dolara. Zwycięstwo Brynn przyniosło jednak stosowną ilość pieniędzy potrzebną na odbudowę lokalnego sklepu, który uległ zniszczeniu w wyniku pożaru. Oczywiście suczka jest tam teraz częstym

gościem i dogląda, czy wszystko przebiega zgodnie z jej założeniami. Wybieranie psiego burmistrza to już tradycja w Rabbit Harsh. Uwielbiam wszelkie akcje, które mają za zadanie pomóc tym najbardziej potrzebującym. Szczególne miejsce w moim sercu mają te najbardziej pomysłowe, bo zazwyczaj przykuwają największą uwagę i cieszą się sporą popularnością w mediach (nie wspominając już o sukcesie finansowym). Ciekawe, jaki zwierzak wygra następne wybory? Katarzyna Małkowska


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

WĘDRUJĄC Z FUNDACJĄ FLY

Pozdrawiamy z...

Most Karola w Pradze, Czechy

Cerkiew św. Mikołaja, Hajnówka

Zamek Krzyżtopór, Ujazd

Zamek, Lublin

WIEŚCI Z FUNDACJI FLY

Wystawa prac w Fundacji FLY Fundacja FLY zaprasza na wystawę pt. „W poszukiwaniu własnego stylu”, na której prezentujemy prace uczestników zajęć grupy „Rysunek i malarstwo dla początkujących” prowadzonych w ramach Uniwersytetu Trzeciego wieku przy Fundacji FLY. Prezentowane są wykonane pod kierunkiem Joanny i Barbary Rekuć prace Jadwigi Andrzejewskiej, Lucyny Borzyckiej, Wacławy Jędrasik, Janiny Sawickiej, Ewy Zienkowskiej i Alicji Znanieckiej.

Nabór do zespołu redakcyjnego Misją naszego miesięcznika jest przekazywanie pozytywnych informacji, wartości i emocji. Docieramy co miesiąc do 10.000 gdyńskich rodzin. Jesteśmy we wszystkich dzielnicach Gdyni. Tworzymy zgrany i twórczy zespół. Jesteśmy wolontariuszami Fundacji FLY. Jeżeli masz coś pozytywnego do przekazania gdyńskiej społeczności i lubisz pisać – dołącz do naszego zespołu. Nie ma znaczenia wiek, wykształcenie, ani doświadczenie. Dla nas liczy się pasja. Możesz realizować się, zdobyć doświadczenie albo po prostu spróbować swoich sił w dziennikarstwie. Prześlij list motywacyjny oraz próbny tekst na adres gdynski.iks@fundacjafly.pl i dołącz do najbardziej pozytywnego czasopisma w Gdyni. Radosław Daruk Sekretarz Redakcji

11

Zostań wolontariuszem! Uniwersytet Trzeciego Wieku przy Fundacji FLY w Gdyni poszukuje wolontariuszy do prowadzenia zajęć: - lektorów języków nowożytnych na wszystkich poziomach, w szczególności j. angielskiego, j. francuskiego, j. hiszpańskiego; - instruktorów zajęć ruchowych - pilates, gimnastyka ogólnokondycyjna, choreoterapia, zumba, inne; - osób z pasją do prowadzenia wykładów i zajęć hobbystycznych dla seniorów. Wymiar godzin i terminy zajęć - do uzgodnienia. Naszym wolontariuszom oferujemy: - możliwość realizacji pasji, - możliwość zdobycia doświadczenia, - referencje, - pracę w przyjaznej atmosferze, - wyposażone sale, - zwrot kosztów dojazdu w postaci biletów komunikacji publicznej. Jeśli czujesz, że warto podzielić się wiedzą i umiejętnościami z innymi albo masz pomysł na pasjonujące zajęcia dla seniorów, Fundacja FLY czeka właśnie na Ciebie!  Zgłoszenia: CV wraz z krótką ofertą zajęć prosimy przesyłać na adres biuro@fundacjafly.pl  „Gdyński IKS” wydaje:

Fundacja FLY

Warsztaty komputerowe dla seniorów! Seniorze, masz problem z komputerem? Nie wiesz, jak się nim posługiwać? To nie problem. Wystarczy zapisać się na warsztaty komputerowe w Fundacji FLY. Do wyboru kurs komputerowy podstawowy i średniozaawansowany, iPhone/iPada, obróbki zdjęć na komputerze, projektowania albumów fotograficznych, tworzenia filmów z napisami i podkładem muzycznym, wszystko o google. Podczas zajęć nauczysz się obsługiwać komputer i korzystać z Internetu. Dowiesz się, jak wykorzystać komputer do załatwiania codziennych spraw. Godzina zajęć komputerowych kosztuje jedynie 10 zł. Zajęcia rozpoczynają się we wrześniu. Zapisy i szczegółowe informacje w biurze lub na stronie www.fundacjafly.pl.

Zajęcia ruchowe!

Seniorom spragnionym ruchu Fundacja FLY poleca udział w specjalnych zajęciach ruchowych: gimnastyka kręgosłupa (czwartek, 9:00), gimnastyka ogólnokondycyjna dla pań (czwarZapisy na zajęcia dla Seniorów tek 12:15) i gimnastyka ogólnokondycyjna dla panów (czwartek, 13:30). Systematyczne uczęszczanie na zajęcia poprawia sprawFundacja FLY prowadzi zapisy na zajęcia ruchowe i kompu- ność organizmu i dodaje energii. Każda godzina zajęć kosztuje terowe w ramach Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy Fundacji 10 zł. Początek w październiku. Informacje i zapisy w Fundacji FLY. Na chętnych czekamy w biurze fundacji przy ul. Świętojań- FLY. Sprawdźcie: www.fundacjafly.pl skiej 36/2 od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 – 16.00 Małgorzata Muzyka

ISSN 2353-2157 ul. Świętojańska 36/2, 81-372 Gdynia tel. 693-99-60-88, 517-38-38-28 redakcja@gdynskiiks.pl Nakład 10.000 egz. Redaktor Naczelna Dorota Kitowska Sekretarz Redakcji Radosław Daruk Redakcja: Radosław Daruk, Maria Gromadzka, Jolanta Krause, Aleksandra Kurek, Małgorzata Łaniewska, Irena Majkowska, Katarzyna Małkowska, Barbara Miecińska, Radek Radziejewski, Aleksandra Rekuć, Sonia Watras-Langowska, Łukasz Zagórski, Alina Zielińska Korekta: Irena Majkowska, Maria Gromadzka Edycja: Paweł Gnatek Reklama: Aleksandra Rekuć tel. 505 576 676 a.rekuc@fundacjafly.pl Grafika: Łukasz Bieszke, Radosław Daruk Skład: ALFA SKŁAD Łukasz Bieszke, biuro@alfasklad.com.pl Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i tekstów reklamowych.


12

Gdyński

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

OKIEM PODRÓŻNIKA

Wstydliwy temat podróżników – biegunka w podróży.... To niewdzięczny, krępujący i wstydliwy temat dla wielu z nas, pomimo tego, że bywa czasami nieodłączną częścią naszych podróży. Biegunka - przychodzi niezapowiedziana, w najmniej oczekiwanych momentach i dosłownie przewraca kilka dni naszego życia do góry nogami. Miejsca, w których jesteśmy najbardziej narażeni na spotkanie z nią, to przede wszystkim Afryka, daleka Azja, kraje trzeciego świata, czyli wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z niskim standardem sanitarno-higienicznym. Ale można ją też spotkać na Mazurach i w Bieszczadach. Traveler›s diarrhea (to jej angielska nazwa) od zawsze dokuczała podróżnikom i turystom. Główne powody biegunki to bakterie takie jak E.coli, salmonella, wirusy oraz grzyby, które czekają na nas w wodzie, niedosmażonym mięsie, na nieumytych warzywach i owocach oraz w przetworach mlecznych. Pierwsze objawy to poczucie ciężkości. Brzuch sta-

je się nabrzmiały i ciężki. Do tego dochodzi cały zestaw nieprzyjemnych syndromów, takich jak: mdłości, wysoka temperatura, wzdęcia, zawroty głowy, Niestety, kiedy zorientujemy się, że mamy wszystkie syndromy zatrucia, nie pozostaje nam nic innego, jak odizolować się od naszych towarzyszy podróży w miejscu z dostępem do toalety ( oczywiście prywatnej) i oprócz częstego wypróżniania się musimy ten okropny czas po prostu przespać. Spotkałem się z wieloma reklamami, w których farmaceuci zapewniali, że ich lek pomaga lub wręcz powstrzymuje ataki zatrucia. Cóż, z doświadczenia wiem, że przez pierwsze dwa dni nasz organizm dosłownie wyrzuca wszystko z siebie, dlatego w większości przypadków dochodzi do odwodnienia organizmu. Tak więc łykanie jakichkolwiek leków przez pierwsze dwa dni zatrucia i biegunki po prostu mija się z celem. Kolejnym mitem, który pragnę obalić, jest alkohol. Nieraz słyszałem, że ma zabójczy wpływ na drobnoustroje. I owszem, nie można temu zaprzeczyć, jednakże podczas zatrucia może mieć działanie zabójcze, ale dla nas. No dobrze, zatem jak się leczyć? Przede wszystkim podczas zatrucia i biegunki

nasz organizm traci bardzo dużo wody, zatem uzupełnianie płynów to podstawa abyśmy szybko stanęli na nogi. Przegotowana woda i delikatnie parzona, czarna herbata powinny korzystnie wpłynąć na nasze samopoczucie. Ciekawostką jest fakt, że również pozytywny wpływ na nasze dolegliwości ma... coca cola, oczywiście w małych ilościach, ale nieraz przekonałem się o jej magicznych mocach po zatruciu. Do tego bardzo ważne w leczeniu jest nawadnianie organizmu elektrolitami oraz probiotykami i tu warto wymienić luperamid, który reguluje przepływ płynów do jelit. Podczas kuracji polecam spotkanie z lokalnymi lekarzami. Niestety, nie pamiętam nazwy czarodziejskiego proszku, którym kiedyś byłem leczony przez lokalnego znachora, ale efekty były imponujące.

W kilka dni stanąłem na nogi, a nieznośny ból odszedł w niepamięć. Często popełnianym błędem przy zatruciach jest głodówka. Oczywiście, spożywanie posiłków powinniśmy zacząć od dietetycznych, delikatnych potraw typu kleik (trudno to nazwać potrawą...), kaszka kukurydziana, czy sucharki dietetyczne. Posiłki powinny być małe, ale za to jedzone często. Do tego możemy swobodnie dołączyć herbatę z melisy, dziurawca lub rumianku. Po 5 dniach od zatrucia możemy zacząć wprowadzać do naszej diety więcej produktów. Jeśli zdecydujemy się na owoce lub warzywa, to proponuję przed spożyciem zetrzeć je na tarce. Czy można zatem zapobiec podróżnej biegunce? Osobiście wyznaję zasadę, że skoro lokalni mieszkańcy jedzą jakieś dziwaczne potrawy i nic im nie jest, to i ja mogę to uczynić, cho-

ciaż w mniejszych ilościach i że mogę pokusić się o kilka kęsów. Najważniejsze w podróżach to przede wszystkim unikanie wody niewiadomego pochodzenia. Najlepiej kupować ją w lokalnych sklepach, nigdy nie na ulicach od przypadkowych, ulicznych sprzedawców. Jeśli mamy ekstremalną sytuację i nie można kupić nigdzie bezpiecznej wody, to należy ją przegotować.

Jeśli mamy ekstremalną sytuację i nie można kupić nigdzie bezpiecznej wody, to należy ją przegotować. Kolejna rzecz to unikanie lokalnych lodów. Nigdy nie miałem żadnych dolegliwości po zjedzeniu loda fabrycznego i tej zasady wolę się trzymać. Należy również pamiętać, by do mycia i płukania zębów używać wody przegotowanej lub zakupionej w sklepie. Dobrze jest jeść ciepłe posiłki oraz posiadać własny zestaw turystycznych sztućców w przypadku, kiedy kelner proponuje nam zamiast widelca użyć naszej własnej ręki. Ja oczywiście życzę Państwu podróży bez jakichkolwiek zatruć i biegunek. Łukasz Zagórski

IKS W KUCHNI

Sałatka z arbuzem to świetne danie na upalne dni. To niecodzienne połączenie – słodki arbuz, słona feta, kwaśna limonka, orzeźwiająca mięta – wszystkie składniki sprawiają, że sałatka jest pełna kontrastów. Nie wiem, czy każdemu przypadnie do gustu, ale warto spróbować. Przepis na sałatkę z arbuzem i fetą pochodzi od pani Mirki Łappo.

Składniki: 1,5 kg dojrzałego, twardego arbuza 2−3 limonki 250 g sera feta 1 mała czerwona cebula mały pęczek natki pietruszki mały pęczek świeżej mięty 3−4 łyżki oliwy z oliwek 100 g drylowanych czarnych oliwek świeżo mielony pieprz

Przygotowanie: Czerwoną cebulę obrać i pociąć na bardzo cienkie półplasterki. Przekładamy je do małej miseczki i zalewamy sokiem wyciśniętym z limonek – dzięki temu straci ona swą ostrość. Miąższ arbuza oczyścić z pestek, a następnie pokroić czerwony miąższ na 3-4cm kawałki. Fetę również pokroić w kostkę podobnej wielkości i włożyć razem z ar-

Fot. poezja-smaku.pl

Sałatka z arbuzem i fetą

buzem do szerokiej i płaskiej miski. Listki pietruszki i mięty drobno posiekać i posypać sałatkę. Dodać cebulę wraz z sokiem, całe oliwki, polać oliwą

i oprószyć świeżo mielonym pieprzem. Delikatnie i ostrożnie mieszamy sałatkę, aby nie połamać fety. Smacznego! Dorota Kitowska

Profile for Fundacja FLY

2017 08 Gdynski IKS 45  

1 Propozycja na letni wypad - Ogrody Hortulus; 3 VII Weekend Architektury; 3 Kolejny prom szykuje się na Skandynawię; 4 Amadeusz Mozart z...

2017 08 Gdynski IKS 45  

1 Propozycja na letni wypad - Ogrody Hortulus; 3 VII Weekend Architektury; 3 Kolejny prom szykuje się na Skandynawię; 4 Amadeusz Mozart z...

Advertisement