{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

1

Gdyński

GAZETA BEZPŁATNA DLA SENIORÓW I ICH RODZIN

Nr 40, marzec 2017

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

DZIELNICE GDYNI POGÓRZE Elektrociepłownia Gdynia to ważne miejsce na gdyńskim Pogórzu

Sukces „Prawdy” w Teatrze Miejskim Teatr Miejski uraczył nas pierwszą w tym roku premierą sztuki współczesnego francuskiego pisarza Floriana Zellera „Prawda”. Autor sztuki każe nam zastanowić się, czym jest uczciwość w miłości i małżeństwie.

strona 6

Fot. mat. prasowe

Gdynia – dzieło otwarte

Pogórze to dzielnica Gdyni, która dzieli się na Pogórze Górne oraz Pogórze Dolne. Położona jest na południowym skraju Kępy Oksywskiej, otoczonej pradolinami rzeki Redy i Chylonki w mezoregionie Pobrzeże Kaszubskie. Tereny te są atrakcyjne turystycznie z racji wspaniałych krajobrazów, unikatowych form ukształtowania terenu i bogactwa świata przyrody.

Nowa wystawa stała w Muzeum Miasta Gdyni łączy, zgodnie z trendem obowiązującym od jakiegoś czasu w muzealnictwie, historię i nowoczesność. Od 10 lutego 2017 r. wystawa „Gdynia dzieło otwarte” opowiada historię miasta napisaną dziejami pojedynczych osób. Bo każdą niezwykłą historię piszą zwyczajni ludzie.

strona 3 REKLAMA

ZADZWOŃ I REZERWUJ KURS

58 19 660 58 302 23 03 660 619 660

Gdańsk-Sopot-Gdynia w jednej strefie (nie pobieramy opłat powrotnych) na I taryfie

1,80 zł/km

Z postoju i na telefon w pierwszej taryfie. Honorujemy płatność kartą.

strona 5


Przygotuj się

NA WIOSNĘ! Zrób porządki w swoim domu!

Przejrzyj swoje szafy i schowki, a zbędne rzeczy przekaż do Sklepu charytatywnego „Z głębokiej szuflady”. Meble, drobny sprzęt elektroniczny, szkło, obrusy, sztućce, książki, płyty CD, filmy, płyty winylowe, kasety VHS, zabawki i artykuły dziecięce, odzież, torebki, buty, apaszki oraz wiele innych małych i dużych przedmiotów!

Sklep charytatywny

„Z Głębokiej Szuflady” ul. Świętojańska 36 (Pod sklepem Biedronka), Gdynia

tel. 515 150 420

www.zglebokiejszuflady.pl


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

Dzielnice Gdyni – Pogórze Pierwsza wzmianka o wsi Pogórze pochodzi z około 1245 roku, kiedy to za sprawą księcia pomorskiego Mściwoja I oddano Kępę Oksywską powstającemu klasztorowi norbertanek w Żukowie. Ponadto, z 1253 roku pochodzi interesujący dokument biskupa włocławskiego określający, iż w skład parafii oksywskiej wchodzi osiemnaście wsi, w tym Pogórze. Według księgi poborowej z 1662 roku, Pogórze zamieszkiwało osiem rodzin liczących 49 osób powyżej 10 roku życia. Sołtysem wsi najprawdopodobniej był Jakub Dyring. Wśród nazwisk lub imion głów rodzin spotkamy m.in. Tkacz, Piotr, Kot, Pank, Misopak, Matheyka, Zywr. Do pierwszego rozbioru Rzeczypospolitej w 1772 roku właścicielami Pogórza był wspomniany wcześniej zakon norbertanek z Żukowa. Po jego likwidacji, przez państwo pruskie, miejscowość stała się własnością królów z dynastii Hohenzollernów. Zamieszkiwało ją 86 mieszkańców, gospodarujących na ośmiu łanach ziemi. Uprawiano głównie żyto, owies, jęczmień i groch. Hodowano 33 konie, 30 wołów, 37 krów, 139 owiec i 39 świń. W spisie ludności z lat 1795– –1798 występują nowe nazwiska mieszkańców Pogórza takie jak: Gleske, Kass, Prom, Prehna, Lipkowski, Skelnik, Borske, Dorsch i Roemer. W 1772 roku Pogórze znajdowało się w rękach Pawła Doeringa – potom-

Ciekawostki: • Ulice w tej dzielnicy noszą nazwy pierwiastków chemicznych bądź związane są z osobami pełniącymi ważne funkcje w Wojsku Polskim. Możemy tu spotkać ulice np.: gen. Franciszka Kleeberga, gen. Władysława Sikorskiego, gen. Zygmunta Henryka Berlinga. • Na Pogórzu Dolnym znajduje się Elektrociepłownia Gdynia, która produkuje ciepło i energię na potrzeby mieszkańców naszego miasta. • W czerwcu 1936 roku zawiązano spółkę„Rzeźnia i Targowisko Zwierzęce w Gdyni sp. z o.o.”, której zadaniem miała być budowa i eksploatacja rzeźni, utrzymanie i prowadzenie targowiska. • W listopadzie 1937 uruchomiono wspomnianą rzeźnię w Gdyni Pogórzu, przy ulicy Puckiej 120. Funkcjonowała ona jeszcze w latach 70/80, po czym została zamknięta.

ka Jakuba Dyringa. Pod koniec XVIII wieku wieś przeszła zaś we władanie rodziny Gleske. W 1820 roku sołtysem był Jakub Glaske. Według statystyki z tego roku, miejscowość zamieszkiwało 110 mieszkańców, w większości katolików. W 1868 roku wieś liczyła już 278 mieszkańców, gospodarujących na 72 łanach (około 550 ha). Według badań Stefana Ramułta w drugiej połowie XIX wieku była to typowa kaszubska wieś. Na 321 mieszkańców, aż 311 pogórzan było Kaszubami-katolikami, a zaledwie dziesięciu Niemcami-ewangelikami. W końcu XIX wieku powstała tu szkoła. Wcześniej dzieci z Pogórza uczęszczały do szkoły w Obłużu. Pierwszym nauczycielem został Franz Maskowski z Konarzyn - absolwent Katolickiego Seminarium Nauczycielskiego w Kościerzynie. Po I wojnie światowej Pogórze nadal było wsią rolniczą. W 1935 roku część Pogórza

(Pogórze Dolne) przyłączono do miasta Gdyni, natomiast Pogórze Górne – dopiero włączono do aglomeracji gdyńskiej w 1970 roku (wcześniej wieś należała do Kosakowa). Do dziś część wsi i gruntów należących dawniej do Pogórza nadal podlega gminie Kosakowo i stanowi odrębne sołectwo. W 1939 roku na skutek niezwykle zaciekłych walk z hitlerowskim najeźdźcą Pogórze niemal zostało całkowicie zniszczone. Obecnie ta dzielnica Gdyni stanowi obszar 2,28 km kwadratowych, zamieszkuje ją 15 tys. osób. Obszar Pogórza Dolnego zajmuje wiele przedsiębiorstw, natomiast Pogórze Górne zdominowane jest przez budownictwo mieszkaniowe. Mieszkańcom Gdyni ta dzielnicy miasta kojarzy się z malowniczo położoną drogą, zwaną potocznie serpentyną, z której rozpościerają się niezwykle malownicze widoki. Magdalena Drożęcka Gimnazjum nr 20 w Gdyni

Wyjątkowy dzień dla każdej kobiety 8 marca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kobiet. Święto wszystkich Pań to wspaniała okazja, aby złożyć życzenia, podarować kwiaty lub czekoladki. Jednak skąd wzięły się te tradycje i zwyczaje...? Historia Dnia Kobiet

Początek tego święta sięga 1857 roku, kiedy w Nowym Yorku kobiety w fabryce bawełny zorganizowały strajk i domagały się krótszego dnia pracy oraz takiego samego wynagrodzenia, jakie otrzymywali mężczyźni. Po raz drugi, pół wieku później, o tej dacie przypominały aktywistki  Nowojorskiej Organizacji Socjaldemokratycznej, które 8 marca 1908 roku zorganizowały zebranie w obronie praw kobiet. Dwie najczęściej spotykane interpretacje powstania święta to: uczczenie ofiar krwawego strajku robotnic w S. Petersburgu, druga zaś łączy się z walką angielskich sufrażystek o prawa polityczne. W Polsce Dzień Kobiet  zaczęto obchodzić dopiero po II wojnie światowej. W zakładach pracy składano życzenia i wręczano prezenty – rajstopy, mydełka albo kawę oraz tulipa-

ny i goździki, których odbiór każda pracownica musiała obowiązkowo pokwitować. Jednak te centralne obchody zostały zniesione w 1993 roku przez premier Hannę Suchocką. Weronika Kiczela Gimnazjum nr 20 w Gdyni

Ciekawostki: • Co roku w Londynie odbywa się Festiwal Światowego Dnia Kobiet • W Tunezji Dzień Kobiet obchodzi się 13 sierpnia • We Włoszech kobiety obdarowywane są gałązkami akacji srebrzystej. Akacje srebrzyste i czekolada są także najczęstszym prezentem w Rosji.

Dzieci gotują na Szlaku Kulinarnym Szlak Kulinarny Centrum Gdyni to pomysł promujący zwiedzanie Miasta w bliskiej relacji z jego bogatą ofertą kulinarną, kierując się przy tym zmysłem smaku. W restauracjach Szlaku znajdziemy to, co tradycyjne i lokalne, a także oszałamiającą mieszankę tego, co nowe i pochodzące z różnych stron świata. Idea szlaku przybliża także historię gdyńskich kulinariów, tożsamość kulinarną samego miasta, będącego od zawsze morskim   „oknem na świat”,  wpływając  tym samym na zwiększenie atrakcyjności oferty gdyńskich restauracji w oczach mieszkańców i turystów.

Jednym z działań w ramach projektu Szlak Kulinarny Centrum Gdyni jest Dziecięca Akademia Kulinarna. Jest to cykl spotkań o charakterze warsztatów, poświęconych tematom kulinarnym, skierowanych specjalnie dla dzieci. Raz w miesiącu (tradycyjnie ostatnia sobota miesiąca), w różnych restauracjach na Szlaku Kulinarnym, dzieci pod okiem szefów kuchni poznają nowe smaki i techniki gotowania w formie zabaw kulinarnych. Zajęcia zawsze kończą się wspólnym rodzinnym biesiadowaniem z degustacją przygotowanych przez dzieci specjałów.

Zajęcia są bezpłatne i zawsze cieszą się ogromnym zainteresowaniem, dlatego obowiązują na nie zapisy. Aby uzyskać więcej szczegółów, zapraszamy do śledzenia aktualności ze Szlaku na stronie internetowej oraz na facebooku. www.kulinarnagdynia.pl www.facebook.com/kulinarnagdynia

3


4

Gdyński

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

90. rocznica sprowadzenia prochów Juliusza Słowackiego do Polski „Gdynia, 17.6. – (Tel. wł. „Kur. Por.”). – Dwie kanonierki polskie, odbywające obecnie manewry na Bałtyku, wyjechały na pełne morze naprzeciw statku „Wilja” wiozącego trumnę Słowackiego. Na granicy wód terytorialnych Polski „Wilja” wraz z eskortą honorową przywitana zostanie przez starostę morskieREKLAMA

Lata starań rozpoczętych go gen. Zaruskiego, który wyjedzie na powitanie prochów w 1909 roku zakończyły się urowieszcza na pokładzie torpe- czystościami, które w odzyskanej Ojczyźnie miały szczególną dowca „Mazur”. wymowę. W 90. rocznicę tych wydaTak pisał w czerwcu 1927 roku warszawski „Kurier Po- rzeń Towarzystwo Poszukiwań postanowiło ranny” o przedsięwzięciu, któ- Historycznych rym żyła cała, nie tylko kultu- zorganizować sesję naukową, która przypomni mieszkańcom ralna, Polska. Gdyni, i nie tylko, organizację tego niezwykłego przedsięwzięcia, ludzi weń zaangażowanych, jego znaczenie dla polityki państwa oraz odzew społeczny. Sam pomysł sprowadzenia prochów Słowackiego ma długą, ciągnącą się od lat 70. XIX w., historię. Pierwszy raz wyartykułowany głośno w 1898 roku, nie doczekał się szerszego odzewu. W roku 1909 było już inaczej. Powstał społeczny komitet, w którym zasiedli luminarze polskiej kultury. Pomysły były, trzeba przyznać, dość oryginalne. Planowano m.in. pochowanie Słowackiego na Giewoncie. Dopiero rzeczowe argumenty Witkacego spowodowały odstąpienie od tego pomysłu. Wiele kłopotów było z miejscem pochówku na Wawelu. Przez 18 lat nie można było przełamać sprzeciwu biskupów krakowskich. W 1927 r. J. Piłsudski doprowadził ten zamiar do końca. Odrodzona Polska miała wiele powodów, by sprowadzenie prochów wieszcza obchodzić niezwykle uroczyście. Słowacki był jednym z tych poetów, którzy mieli ogromny wpływ na świadomość Polaków w najtrudniejszych okresach niewoli. Dziś, kiedy żyjemy w zupełnie innych warunkach i gdy postać poety zwykliśmy przyjmować jedynie w kontekście jego dokonań literackich, trudno nawet sobie wyobrazić ten wpływ.

Również budująca się Gdynia znalazła w tym swoje miejsce, gdyż jej powstanie dla wielu było symbolem, a nie zwykłą inwestycją gospodarczą. Połączenie tych dwóch kierunków myślenia spowodowało, że uroczystości zaplanowano z niezwykłym rozmachem. Fakt, że prochy

Słowacki był jednym z tych poetów, którzy mieli ogromny wpływ na świadomość Polaków w najtrudniejszych okresach niewoli. narodowego wieszcza wracają do Ojczyzny właśnie przez Gdynię, sam w sobie stawał się symboliczny. Dziś, kiedy zaczynamy przebiegać myślą szczegóły tamtego przedsięwzięcia, widzimy, że wiele z nich jest nam

nieznanych lub dostatecznie opisanych. O wielu z nich niesłusznie zapomniano, podobnie jak o ludziach, którzy brali w tej niezwykłej akcji udział. Dlatego Towarzystwo Poszukiwań Historycznych wyszło z inicjatywą zorganizowania 21 czerwca 2017 roku sesji naukowej dotyczącej tamtego wydarzenia. Jej celem będzie jak najdokładniejsze opisanie uroczystości i pokazanie osób, instytucji państwowych i miejskich oraz mechanizmów ich działania. Połączenie wiedzy o samym poecie, człowieku XIX stulecia, którego marzeniem był powrót do Polski z rzeczywistością lat 20. XX w. i to przez miasto będące wówczas symbolem żywotnych sił polskich, może być okazją do ciekawego spojrzenia na historię naszego kraju i procesy na jej niwie zachodzące. Instytucje i osoby, które chciałyby wziąć udział w konstrukcji tej sesji, bądź wesprzeć ją w jakikolwiek sposób, prosimy o kontakt z Towarzystwem Poszukiwań Historycznych do 30 maja 2017 r. ( kontakt@to-po-hist.pl) Jerzy Łukaszewski


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

Nowa wystawa stała w Muzeum Miasta Gdyni łączy, zgodnie z trendem obowiązującym od jakiegoś czasu w muzealnictwie, historię i nowoczesność. Nawiasem mówiąc, jest to bardzo pozytywny trend. Od 10 lutego 2017 r. wystawa „Gdynia dzieło otwarte” opowiada historię miasta napisaną dziejami pojedynczych osób. Bo każdą niezwykłą historię piszą zwyczajni ludzie.

Gdynia

dzieło otwarte

5

Kaszubskie Forum Kultury zaprasza 1 - 15 marca 2017 r. Wystawa fotograficzna Henryka Zielińskiego „Czas zatrzymany. Czynna od pon. do piątku w godzinach 10-18. od 20 marca 2017 r. Wystawa fotograficzna Edmunda Kamińskiego „Oblicza Chrystusa w oczach artystów Pomorza i Europy”. Czynna od pon. do piątku w godzinach 10-18. 1 marca 2017 r. (środa) godz. 11.00 - Wykłady UTW „Gdynia w historycznej odsłonie na tle dziejów Pomorza” prowadzone przez dr. Tomasza Rembalskiego. godz. 17.30 - Warsztaty historycznokrajoznawcze „Kaszubska Gdynia”– Orłowo, Redłowo, Mały Kack, Wielki Kack. Wykładowca: Jarosław Ellwart - regionalista. 8 marca 2017 r. (środa) godz. 11.00 - Wykłady UTW „Gdynia w historycznej odsłonie na tle dziejów Pomorza” prowadzone przez dr. Tomasza Rembalskiego. godz. 17.30 - Warsztaty historycznokrajoznawcze „Kaszubska Gdynia”. Przygotowanie zajęć terenowych na Kępie Oksywskiej. Osoba prowadząca: dr Tomasz Rembalski 9 marca 2017 r. (czwartek) godz. 17.30 - Podwieczorek literacki z Piotrem Dziekanowskim - twórcą komiksów i utworów science fiction w języku kaszubskim. W roli gospodarza red. Dariusz Majkowski. 15 marca 2017 r. (środa) godz. 11.00 - Wykłady UTW „Gdynia w historycznej odsłonie na tle dziejów Pomorza” prowadzone przez dr. Tomasza Rembalskiego. godz. 16.00 - Warsztaty historycznokrajoznawcze „Kaszubska Gdynia”. Zajęcia terenowe na Kępie Oksywskiej. Miejsce zbiórki: Kościół p.w. Michała Archanioła w GdyniOksywiu, ul. Płk. Dąbka 1. Osoba prowadząca: dr Tomasz Rembalski

Mieszkańcy Gdyni opowiedzieli w Muzeum swoje historie. Dołączyli do tego rodzinne pamiąt� ki, które wypożyczone lub podarowane są ozdobą wystawy. Do osób prywatnych dołączyły instytu� cje. R������������������������������������������ ównież������������������������������������ one przekazały wiele cennych pamią� tek ilustrujących powstawanie Gdyni. W połączeniu z eksponatami z zasobów muzeum powstała wystawa o niezwykłym mieście, które budowali zwyczajni lu� dzi. Chociaż ich historie już takie zwyczajne nie są. Co ważne, to opowieści nie tylko z morza, ale rów� nież głębi lądu - z gór, z kielecczyzny, skąd przyje� chali bohaterowie wystawy. Narracja ekspozycji jest wielowątkowa, czasem chronologiczna, czasem sku�

piona na problemie. Łączy zgrabnie stare zdjęcia, historyczne eksponaty i nagrania z nowoczesnymi aranża� cjami i nowinkami technicznymi. Twórcy ekspozycji oprowadzają po niej na wiele różnych sposobów. Jest więc multimedialna ścieżka dla tych, którzy miasto i jego historię już zna� ją i dla takich, którzy o niej nic jesz� cze nie wiedzą. Jest opowieść dla obcokrajowców i osobna dla dzie� ci. Jest wreszcie specjalna ścieżka kaszubska – dla podkreślenia ka� szubskich korzeni naszego mia� sta. Można więc na wystawę wracać wielokrotnie i za każdym razem obejrzeć ją na nowo i po nowemu, odkrywając zupełnie inne aspekty. I właśnie te ścieżki multimedialne są najbardziej in� nowacyjnym rozwiązaniem wystawy. Z jednej strony nie pozwalają zwiedzającym na nudę i zniechęcenie, z drugiej – zachęcają����������������������������� do powrotu. A ponieważ „Gdy� nia – dzieło otwarte” to wystawa stała, warto tu zaglą� dać wiele razy. Na uważnych i powracających czekać będą niespodzianki. Wystawa „Gdynia – dzieło otwarte” czynna jest w Muzeum Miasta Gdyni od 10 lutego 2017 r. Za� praszają na nią kuratorzy: dr Jacek Friedrich, Agata Abramowicz i dr Andrzej Hoja. Aleksandra Rekuć

20 marca 2017 r. (poniedziałek) godz. 17.30 - Wernisaż wystawy fotograficznej Edmunda Kamińskiego „Oblicza Chrystusa w oczach artystów Pomorza i Europy”. Koncert Gdyńskiego Chóru Kameralnego. W roli gospodarza red. Dariusz Majkowski 22 marca 2017 r. (środa) godz. 11.00 - Wykłady UTW „Gdynia w historycznej odsłonie na tle dziejów Pomorza” prowadzone przez dr. Tomasza Rembalskiego. godz. 17.30 - Warsztaty historycznokrajoznawcze „Kaszubska Gdynia”. Przygotowanie zajęć terenowych po Śródmieściu. Osoba prowadząca: Jarosław Ellwart. 29 marca 2017 r. (środa) godz. 11.00 - Wykłady UTW „Gdynia w historycznej odsłonie na tle dziejów Pomorza” prowadzone przez dr. Tomasza Rembalskiego. godz. 16.00 - Warsztaty historycznokrajoznawcze „Kaszubska Gdynia” - Zajęcia terenowe w Śródmieściu. Miejsce zbiórki: Pomnik Antoniego Abrahama - Plac Kaszubski. Osoba prowadząca: Jarosław Ellwart. 30 marca 2016 r. (czwartek) godz. 17.30 - Dyskusyjny Klub Książki Regionalnej. W roli moderatora regionalista Jerzy Kąkol. Kaszubskie Forum Kultury, Al. Marsz. Józefa Piłsudskiego 18. www.fb.com/kaszubskieforumkultury


6

Gdyński

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

„Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” Nazwisko Wisłockiej w niektórych z pewnością wzbudza wspomnienia młodości, w niektórych być może niechęć. Historia jej rodzinnego życia i wartości, które porzuciła na rzecz pracy i własnego rozwoju, wywarły na jej życiu piętno. W kierunku Wisłockiej padają słowa – potwór, patologia, kontrowersja, ale chyba nie nam ją oceniać. Najsłynniejszą seksuolog PRL-u trzeba poznać i tyle, tym bardziej, że jest ku temu świetna okazja. „Sztuka kochania” była niewątpliwie ogromnym przedsięwzięciem producenckim. W ramach castingów wyłoniono całą obsadę, a także reżysera (Maria Sadowska). Opłaciło się – film jest naprawdę dopracowany. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na wspaniałe zdjęcia (Michał Sobociński), które dodały trochę słońca ponurym czasom PRL-u, a niesamowite kostiumy i scenografia po prostu pokolorowały PRL.

Atmosfera filmu została świetnie podkreślona muzyką, którą napisał Radzimir Dębski (znany jako Jimek). Duszą całego filmu niewątpliwie jest������� Magdalena Boczarska, która wcieliła się w Michalinę Wisłocką. Aktorka wielokrotnie występowała na dużym ekranie, jednak teraz dopiero miała okazję zagrać rolę pierwszoplanową. I zrobiła to wspaniale (z pomocą rewelacyjnego zespołu charakteryzatorów)! Zaskakuje również Eryk Lubos, który jest raczej kojarzony z rolami czarnych charakterów, a tutaj rozkocha w sobie niejedną kobietę. Film jest dobrze zrealizowany, jednak nie obyło się bez potknięć. Bardzo widoczny był nacisk na komercjalizację. Praktycznie wszystkie epizodyczne role obsadzono najbardziej znanymi aktorami. Na ekranie widzimy: Dorotę Kolak, Danutę Stenkę, Tomasza Kota, Borysa Szyca, Arkadiusza Jakubika i Wojciecha Me-

Fot. Kadr z filmu

Michaliny Wisłockiej nie trzeba chyba przedstawiać. A jeżeli trzeba – to nadarzyła się świetna okazja, aby ją poznać. „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” właśnie króluje na ekranach polskich kin.

cwaldowskiego. Każda gwiazda chciała powiedzieć choć jedno zdanie w produkcji, która ma potencjał na kinowy hit. Było tego za dużo. W pewnym momencie chce się krzyczeć: Czy ktoś jeszcze wyskoczy zza kamery?! Budowa filmu nie jest linearna. Twórcy zabierają widza w podróż w głąb życia Michaliny Wisłockiej poprzez wielokrotne powroty do lat młodości bohaterki. To nie przeszkadza i jest przyjemne w odbiorze. Niestety, po macoszemu potraktowano wątek dzieci Michaliny, które powijają się w „Sztuce kochania” z doskoku,

Budowa filmu nie jest linearna. Twórcy zabierają widza w podróż w głąb życia Michaliny Wisłockiej poprzez wielokrotne powroty do lat młodości bohaterki. tak jakby nagle scenarzysta sobie o nich przypomniał, a jednak była to ważna część życia Wisłockiej. Mimo tych zarzutów warto zobaczyć „Sztukę kochania”, a przede wszystkim genialną Magdalenę Boczarską i Eryka Lubosa w romantycznej roli

Sukces „Prawdy” w Teatrze Miejskim

oraz docenić dobrze zrealizowany film biograficzny. Niektórzy z Państwa z pewnością powrócą wspomnieniami do młodzieńczych lat, a niektórzy dopiero zaznajomią się z historią słynnego poradnika seksualnego „Sztuka kochania”. Aleksandra Kurek

Fot. R.Jocher

jest grać w komedii zdradę. Zespół aktorski doskonale dał sobie z tym radę. Szymon Sędrowski w roli głównego bohatera MiTeatr Miejski uraczył nas pierwszą w tym roku premierą sztuki współczesnego francuskiego pisarza Floriana Zellera „Prawda”. chała jest rewelacyjny. To na nim Autor sztuki każe nam zastanowić się, czym jest uczciwość w miłości i małżeństwie. skupia się uwaga publiczności. Monika Babicka, jak zwykle, zachwycała swoją figurą. Maciej W sztuce biorą udział dwa wienie częstych wyjazdów. Jego Wizner doskonale dostosował się małżeństwa, jednocześnie czwo- żona ma duży dystans do jego do granej roli spokojnego, zrówro przyjaciół. Spotykają się opowieści, a co dziwniejsze, noważonego faceta, który z prebardzo często, panowie mają przyjmuje je z pozornym spomedytacją informuje przyjaciela, wspólną pasję- grę w tenisa. kojem. Bo ona również zdradza że on też mu przyprawia rogi. Wydawałoby się, że przyjaźni męża i to właśnie z Pawłem. Jak Bardzo podobała się scenotych czworga nic nie zagraża. głosi przysłowie: kłamstwo ma grafia, jak z salonu wystawowego Ale obie pary mają tajemnice, krótkie nogi. Ten totalny łgarz IKEI, Andrzeja Sadowskiego. które skrzętnie ukrywają przed Michał nagle dowiaduje się „Prawda” w wykonaniu Temałżonkami. że on też jest zdradzany przez atru Miejskiego to świetna wieGłówny bohater Michał jest żonę i to z kim? Z najlepszym czorna rozrywka. Z pewnością pozytywnie nastawiony do ży- przyjacielem. bilety trzeba będzie kupować cia, ma dobrze płatną pracę, Z zadowolonego z siebie z dużym czasowym wyprzedzeatrakcyjną żonę i... kochankę. „maczo” zamienia się w skołowaniem, bo na najbliższe tygodnie Wydaje mu się, że jest dosko- nego, zdesperowanego fajtłapę, zostały już wyprzedane, a przenały. Często wieczory spędza bo jakże mogła go zawieść żona Agnieszka Bała i Szymon Sędrowski cież tej kapitalnej zabawy, jaką w pokojach hotelowych z Lau- i najlepszy przyjaciel? W „PrawW sztuce zagrali moi i całej Agnieszka Bała i Maciej Wizner. nam ofiarował Teatr Miejski, nie rą, żoną przyjaciela, którym jest dzie” zdradzają wszyscy, a my na Jak mówi reżyser sztuki, Zbi- można opuścić. Paweł. Wymyśla przeto coraz to to patrzymy i się z tego śmieje- publiczności ulubieńcy: MoniBasia Miecińska ka Babicka, Szymon Sędrowski, gniew Rybka, bardzo trudno inne historyjki na usprawiedli- my, bo nas to nie dotyka.


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

7

Kossakowie cz. 2 jednak zauroczony folklorem huculskim i krajobrazem Karpat Wschodnich osiadł w Tatarowie na Huculszczyźnie, gdzie malował subtelne kolorystyczne akwarele, kompozycje ilustrujące prace i życie tutejszych górali. Zamyka on też swoją twórczością historię polskich malarzy – huculistów. Ilustrował książki swojej słynnej kuzynki Zofii Kossak–Szczuckiej. W 1948 r. po tułaczce i pożarze domu osiadł w Ciechocinku i malował dodatkowo scenki z życia kuracjuszy.

Kontynuatorem i naśladowcą dorobku Wojciecha Kossaka był jego syn Jerzy (1886-1955). Od wczesnego dzieciństwa malował pod kierunkiem ojca i dziadka Juliusza. Tworzył sceny batalistyczne, historyczne i rodzajowe z wszechobecnym motywem konia. Malował obrazy z powstania listopadowego, wojen napoleońskich oraz wielu scen z wojny 1920 roku. Najbardziej znaną kompozycją tego rodzaju był „Cud nad Wisłą”. Malował liczne „Pogonie” i „Pościgi ułanów”, napady wilków, polowania i wesela. Żył zawsze w cieniu sławnego ojca. Wykazywał wcześnie już spore uzdolnienia plastyczne. Nie przejawiał jednak dużych chęci do nauki w szko-

Żył zawsze w cieniu sławnego ojca. Jerzy Kossak, Cud nad Wisłą

le, nie podjął studiów w żadnej uczelni artystycznej. Pozbawiony większych ambicji zdał się na tradycję rodzinną. Niemniej zyskał on ogromną popularność w okresie międzywojennym jako sukcesor nazwiska i tradycji Kossaków. W czasie II wojny światowej i trudnych latach powojen-

nych „masowa produkcja” obrazów pozwoliła przeżyć jego rodzinie. Nigdy nie wypracował swojego indywidualnego stylu. Uważany jest za epigona talentu Kossaków. Drugim wnukiem Juliusza był syn Stefana, a bratanek Wojciecha i stryjeczny brat Jerzego – Karol Kossak (1895-1975).

Twórczość jego nie jest tak znana, jak obrazy jego dziadka i stryja. Odebrał najsolidniejsze wykształcenie artystyczne u cenionych lwowskich malarzy. Studiował w Wiedniu i krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Początkowo pozostawał pod wpływem tradycji familii Kossaków, później

Na malarstwie Karola Kossaka kończy się artystyczny szlak męskiej gałęzi tej słynnej rodziny. Dokonania artystyczne wspaniałych kobiet z tego rodu przedstawione zostaną w osobnym tekście. W pracy tej wykorzystano wiadomości z katalogu wystawy i książki „Kossakowie” – autorstwa kuratora wystawy pani Stefanii Krzysztofowicz-Kozakowskiej. Maria Gromadzka

Oderwij ucho van Goghowi, czyli osobliwe metody na promowanie sztuki Chyba wszyscy znają słynne Słoneczniki postimpresjonistycznego malarza Vincenta van Gogha. Niektórzy zaopatrują się nawet w repliki dzieł tego artysty. Dzisiejsza popkultura proponuje nam van Gogha także w nieco innym wydaniu.

Działające już od ponad dwóch lat kanadyjskie stowarzyszenie Today is Art Day zdecydowało się wypuścić serię ruchomych figurek przypominających Vincenta van Gogha. Skąd taki pomysł? Misją Today is Art Day jest przekonanie szerokiego grona odbiorców do historii i sztuki. Stworzenie takich „zabawek” wydaje się doskonałym rozwiązaniem. Ponadto jest to również swoista gratka dla prawdziwych koneserów sztuki. Vincent nie ograniczałby się tylko do ścian, ale mógłby patrzeć na nas z każdego miejsca w naszym mieszkaniu. Jak wygląda taka figurka? Cóż, van Gogh ma trochę nieproporcjonalną w stosunku do reszty korpusu głowę, ale za

to prezentuje się nam w uroczej niebieskiej marynarce, w ręku ma pędzel, a w butonierce… słonecznik. Moim zdaniem, jest to przezabawna aluzja do twórczości Vincenta. Za dodatkową „atrakcję” mini van Gogha członkowie Today is Art Day uznali możliwość oderwania mu ucha. Mamy tutaj zatem kolejne (być może nieco kontrowersyjne) odniesienie do biografii malarza. No dobrze, ale jak zaspokoić potrzebę nacieszenia się nie tylko samym artystą, ale i jego obrazami? Spokojnie, o tym też pomyślano. Na tekturowym pudełku od figurki umieszczona jest mini sztaluga oraz malutkie „reprodukcje” dzieł Van Gogha. Możemy zatem umieścić na podpórce Słoneczniki,

Gwiaździstą Noc, Autoportret, Taras Kawiarni Nocą czy Sypialnie w Arles. Dodatkowo na opakowaniu zamieszczone są ciekawe fakty z życia tego wspaniałego postimpresjonisty. Niestety, produkt nie jest jeszcze dostępny w polskich sklepach. Kupić go można jedynie za pośrednictwem Internetu, wpisując w okno wyszukiwania następujący link: www.kickstarter.com/ projects/todayisartday/vincent-van-gogh-actionfigure/ description. Później będziemy musieli trochę poczekać, aż figurka przyleci do nas z zagranicy. Jednak kto wie, może ktoś z Polski w podobny sposób odda hołd jakiemuś znanemu artyście? Katarzyna Małkowska


8

Gdyński

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

OPOWIEDZ NAM SWOJĄ HISTORIĘ

Śladami prababki Mildy Ta historia nigdy by nie została opisana, gdyby nie przypadek, zbieg okoliczności, a przede wszystkim ciekawość i upór mojego wnuka Kamila. Krótka, wspólna, w zamyśle krajoznawcza wycieczka na Łotwę zamieniła się w małe, rodzinne śledztwo i wyprawę w czasie śladami mojej prababki Mildy. Milda Zolter z domu Bidermane urodziła się w Rydze w 1879 roku w rodzinie o skandynawsko-niemieckich korzeniach. To nic dziwnego, gdyż ówczesna Ryga, należąca wówczas do Rosji, była tyglem narodów północy. W tym pięknym, jak się naocznie przekonaliśmy, mieście spędziła dzieciństwo i wczesną młodość. Nie znamy żadnych szczegółów z jej życia w tamtym okresie, mogliśmy jedynie pospacerować ulicami, którymi zapewne chodziła, popatrzeć na zabytki, które mijała, pooddychać zapachem rzeki Dźwiny, nad którą spacerowała. Według rodzinnych przekazów, tuż po ukończeniu szkoły, w wieku 16 lat poślubiła swojego nauczyciela języka niemieckiego i geografii Antona Zoltera. Podobno niedługo po ślubie, starszy o kilkanaście lat Anton, odziedziczył po rodzicach niewielki majątek w okolicach Braniewa, ówczesnego Braunsberga, i tam przeniósł się ze swoją młodą żoną. Ojciec Antona był Niemcem, matka pochodziła z rodziny o polskich korzeniach. W Braniewie pradziadek dalej nauczał swoich przedmiotów, a prababka zajęła się wychowywaniem dzieci. Doczekali się sześciu córek, z których przeżyły tylko cztery. Wśród nich była moja babka Helena urodzona w 1902 r. Tak płynęły im spokojne i zapewne szczęśliwe lata, córki powoli dorastały. Tę sielankę przerwał wybuch I wojny światowej. Antona powołano do wojska i słuch po nim zaginął. Podobno poległ pod Kali-

szem zaraz na początku wojny. Prababka nigdy nie dowiedziała się, gdzie został pochowany. W 1915 roku jako pogrobowiec urodziła się najmłodsza córka Zolterów Brygida. Utrzymanie trójki dorastających panien i niemowlęcia spadło na barki tej dzielnej kobiety. Podobno nie załamała się, tylko w tak trudnych i ciężkich czasach zaczęła walczyć o byt rodziny. Ziemię przynależną do majątku oddała w dzierżawę, a sama otworzyła pracownię bieliźniarską i szyła wyprawy dla okolicznych młodych panien. Czas biegł. Córki, oprócz najmłodszej, powychodziły za mąż - wszystkie za Polaków - i rozjechały się. Najstarsza Gertruda osiadła z mężem aptekarzem w Opatówku pod Kaliszem. Druga, Inga, wyszła za felczera i zamieszkała w Toruniu. Moja babka Helena po zamążpójściu wyprowadziła się do rodziny męża celnika do Gdańska. Tam też w 1928 roku przyszła na świat moja matka, również Helena. Najmłodsza Brygida nigdy nie wyszła za mąż. Milda musiała jeździć i odwiedzać córki, o czym świadczy pieczątka zakładu fotograficznego na jedynej ocalałej z zawieruchy II wojny fotografii prababki. Zdjęcie zrobiono w Kaliszu, a przecież niedaleko w Opatówku mieszkała jej najstarsza córka. Tam też zginął mąż Mildy. Czyżby ciągle poszukiwała miejsca jego pochówku? Nadszedł rok 1939, straszne lata II wojny światowej. Braniewo zostało bardzo zniszczone. Milda z Brygidą uciekły do Gdańska do Heleny. Pod

koniec wojny, zimą 1944 roku Milda z najmłodszą córką wyjechały do Niemiec, do dalszej rodziny Zoltera, na farmę, gdzieś pod granicę duńską. Po wojnie obie zamieszkały w Kolonii i utrzymywały się z wdowiej renty i pielęgniarskiej pensji Brygidy. Tam też Milda zmarła w 1965 roku, przeżywszy najmłodszą córkę Brygidę o 10 lat.

To były takie czasy, że zezwolenie na wyjazd na pogrzeb otrzymała tylko jej najstarsza córka Gertruda. Przez wiele lat osoba prababki Mildy była może nie tajemnicą rodzinną, ale historią niezbyt chętnie ujawnianą. Teraz, dzięki swojemu praprawnukowi Kamilowi zajęła należne jej miejsce w historii naszej rodziny.

Historia ta ma same pozytywne strony. Zwiedziliśmy z wnukiem Rygę, przy okazji zapoznając się z historią Łotwy. Poznaliśmy, na ile się dało, życie prababki i przywróciliśmy pamięć o niej. W poszukiwaniu wiadomości o Mildzie odnowiłem i zacieśniłem więzy z dawno nie widzianą rodziną w Toruniu i Poznaniu. Od potomków Gertrudy, mieszkających teraz w Poznaniu, dostałem jedyne zachowane zdjęcie Mildy. Moja wiekowa mama bardzo się ucieszyła, że mogła być pomocna, a wnuk zainteresował się korzeniami rodziny. Z ciekawością będę czytał historię Braniewa, Kalisza i jego okolic, Gdańska, a szczególnie Prus Wschodnich, czyli mam dużo zajęć na emeryturze. Za namową wnuka zwiedziliśmy Braniewo, w planach mamy wyjazd do Kalisza, Opatówka, potem może do Niemiec. Jak widać, to miała być weekendowa wycieczka do Rygi, a prababka jakby mimochodem, tylko wspomniana, że stamtąd pochodziła. Ale wyszło zupełnie na odwrót. To Milda zdominowała te wspomnienia. I podobno taka była za życia: przedsiębiorcza, zaradna, dominująca. Henryk O. Kamil S. Od redakcji: Dziękujemy autorom i zachęcamy naszych czytelników do przesyłania swoich wspomnień, przemyśleń lub ciekawych historii. Korespondencję z dopiskiem „Wspomnienia” można kierować na adres biura Fundacji: ul. Świętojańska 36/2, 81-371 Gdynia, dostarczyć osobiście lub przesłać pocztą elektroniczną: wspomnienia@gdynskiiks.pl z dodaniem w temacie e-maila słowa „Wspomnienia”. Małgorzata Łaniewska

PARTNERZY FUNDACJI FLY

Optyk Okulista „Opty-Mal” Gdynia, Świętojańska 36, Pasaż „W Starym Kinie”

Przychodnia weterynaryjna „Zwierzyniec” Gdynia, Korzenna 16a, Gdynia, Benisławskiego 30

Restauracja „Krokodyl” Gdynia, Mylna 1 (wejście od ul. Morska/Kcyńska)

Restauracja „Monte Verdi” Gdynia, Wybickiego 5

Serwis komputerowy neXtserv S.C. Gdynia, Gniewska 21 box 61


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

8 marca - dzień kobiet nie tylko odważnych. O Irenie Krzywickiej

kiemu, pisząc cykl felietonów pod wspólnym tytułem „Nasi okupanci”. Krytykował kler za anektowanie sobie prawa do decydowania o sprawach rodziny i obyczajowości. Krzywicką nazywano ikoną emancypacji, a ona sama siebie gorszycielką. Była jedną z najciekawszych postaci okresu międzywojennego. Studiowała polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Wyszła za mąż za Jerzego Krzywickiego - syna wybitnego socjologa Ludwika Krzywickiego. Małżeństwo było szczęśliwe, oparte na przyjaźni i wzajemnym zaufaniu, co nie przeszkadzało, że cztery lata po ślubie związała się ze starszym o 25 lat Boyem. Była przeciwniczką monogamii, z mężem umówili się, że każde z nich bę-

dzie miało prawo żyć własnym życiem i nie będą się nawzajem kontrolować. Kochała obu mężczyzn. O sobie mówiła, że jest urodzoną matką. Miała dwóch synów, ale wychowała jeszcze trójkę nieswoich dzieci. Nawet w trudnym dla siebie czasie wspierała finansowo przyjaciela syna Jędrka, traktując Tadeusza Gulika jak własne dziecko, zapewniając mu wykształcenie i umożliwiając karierę za granicą. Znała najważniejsze postacie polskiej kultury. Przyjaźniła się z Mieczysławem Szczuką i artystami z kręgu pisma „Blok”. Miała duże zrozumienie dla nowoczesnej sztuki i doskonałe rozeznanie w literaturze. Cieszyła się przyjaźnią Antoniego Słonimskiego i Jarosława Iwaszkiewicza, któremu wybaczała poglądy polityczne, ceniąc go jako człowieka i przyjaciela. Jej zaangażowanie w sprawę kobiecą przyniosło jej popularność, opinię kobiety odważnej i bezkompromisowej. Była tematem anegdot i żartów. Słonimski w jednym ze swoich poematów napisał „... tłumaczy komuś, że w czasach Popiela żyła jeszcze wśród ludu tradycja attycka. „A z kim żyła?” - spytała Irena Krzywicka...”. Dużym zainteresowaniem cieszyły się jej sprawozdania sądowe zamieszczane w „Wiadomościach literackich”, a zwłaszcza relacje z procesu Rity Gorgonowej. Krzywicka była przekonana o jej niewinności, uważała, że proces odbywa się w atmosferze histerii. Opinia publiczna była uprzedzona do Gorgonowej, co zaważyło na wyroku. Po wojnie opinia skandalistki przesłoniła jej dokonania literackie. Przed kilku laty wznowiono jej książki, po tym, jak w 1992 roku jej wspomnienia „Wyznania gorszycielki” otrzymały nagrodę pisma „Twój Styl”. Na uwagę zasługuje interesująca książka biograficzna „Wielcy i niewielcy” oraz „Mieszane towarzystwo”. Była kobietą ciekawą ludzi i świata. Jak sama pisze - znała bardzo dużo ludzi. Na emigracji przestała pisać. W swoim podparyskim domu przyjmowała gości z Polski. Wszyscy, którzy zetknęli się z nią, podkreślali jej zainteresowanie ludźmi, umiejętność prowadzenia rozmowy. Ceniła ludzi twórczych. Sama była osobowością, kobietą niezależną, której opinie wywierały wpływ na innych. Jolanta Krause

Skarbnica Win Gdynia, Akacjowa 21a/23 tel. 58 714 49 29

Salon fryzjerski „Elżbieta” Gdynia, Abrahama 50/56 (wejście od Władysława IV)

W lutym wszedł na ekrany film Marii Sadowskiej o Michalinie Wisłockiej - postaci bezkompromisowej i charyzmatycznej. Kiedy Wisłocka pisała „Sztukę Kochania” i walczyła o jej wydanie, Irena Krzywicka mieszkała za granicą, przestała pisać, skupiając się na życiu domowym. Irena Krzywicka odegrała podobną rolę do Wisłockiej, rozbijając mur niewiedzy i uprzedzeń w sprawach seksu. Robiła to kilka dekad wcześniej. Jedną i drugą okrzyknięto skandalistką. Wisłocka była lekarzem i seksuologiem, a jej książka przyczyniła się do rozwoju seksuologii. Propagowała antykoncepcję i świadome rodzicielstwo. W sferze obyczajowej jej książka godziła w istniejące stereotypy, przełamywała tabu dotyczące seksu. Uczyła, jak czerpać satysfakcję z seksu i pogłębiać relacje. Irena Krzywicka w latach trzydziestych XX wieku pisała o „sprawach wstydliwych”, poruszała kwestie seksualności kobiet, prawo do wolności seksualnej i decydowaniu o tym, kiedy chcą urodzić dziecko. Była postrzegana jako wróg rodziny i społeczeństwa. Krzywickiej udało się namówić Tadeusza Żeleńskiego- Boya, z którym pozostawała w bliskich relacjach, do wspólnych działań na rzecz kobiet. Śmierć trzech kobiet w kamienicy, w której mieszkała, na skutek pokątnie przeprowadzonych skrobanek, a których rocznie w Warszawie wykonywano 20 tysięcy w fatalnych warunkach, przyczyniła się do podjęcia działań na rzecz zlikwidowania podziemia aborcyjnego. Boy zaangażował się nie tylko w tej sprawie, będąc lekarzem i znakomitym pisarzem, napisał szereg

tekstów publicystycznych, których celem było, jak sam to określił, „reforma seksualna”. Pisał, że ponieważ prawo nie nadąża za nowymi formami życia i postępem cywilizacyjnym, należy w związku z emancypacją i równouprawnieniem kobiet, demokratyzacją społeczeństw, rozwojem nauki walczyć z dawnymi prawami i przesądami. Oboje starali się przekonać opinię publiczną, że stosowanie surowych kar nie zahamuje tendencji aborcyjnych. Uważali, że trzeba dokonać zmian w sferach edukacji rodzinno-seksualnej w szkołach, w polityce społecznej i poszanowaniu praw kobiet. Udało im się pozyskać wsparcie innych pisarzy i w dodatku do „Wiadomości Literackich” - „Życie Świadome” podejmowali tematy świadomego macierzyństwa. Wspierała ich działania Zofia Nałkowska, która już na początku XX wieku głosiła prawo kobiet do samorealizacji uczuciowej i seksualnej. Krzywickiej udało się pozyskać Marię Pawlikowską-Jasnorzewską, z którą się przyjaźniła. Wielu pisarzy nie miało zrozumienia dla tej kwestii. Uważało ją za śmieszną, a nawet wstydliwą. Jan Lechoń już po wojnie w okresie, kiedy Krzywicka w latach 50-tych ponownie angażowała się w sprawę kobiecą, pisał o niej, że „Krzywicka powróciła wreszcie do swoich ulubionych postępowych „�������������������������������� świniologii��������������������� ”. Jeszcze przed wojną Krzywicka wspólnie z Boyem otworzyła w Warszawie klinikę, która w zamyśle miała być dla niezamożnych kobiet. Udziela-

Caffe Anioł Gdynia, ul. Kilińskiego 6

Restauracja „Gruzin na Kaszubach” Rumia, Mickiewicza 19a

no tam bezpłatnych porad dotyczących świadomego macierzyństwa. W poradni pracowali wybitni lekarze, leczono również bezpłodność. Działalność ta skończyła się szybko ze względu na brak wsparcia finansowego i szerszej propagandy. Kobiety biedne wstydziły się z niej korzystać, przysłużono się głównie kobietom zamożnym, które mogły sobie pozwolić na wizytę w gabinecie ginekologicznym. Oboje spotkali się z niechęcią nie tylko ze strony prasy prawicowej, ale również lewicowej. Nazywano ich deprawatorami kobiet i społeczeństwa, zwłaszcza, że domagali się świeckich rozwodów, zlikwidowania kary za aborcję i zakończenia prześladowania homoseksualistów. Boy naraził się również kościołowi katolic-

Świat Zapiekanek Gdynia, Świętojańska 49

9


10

Gdyński

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

ZEMSTA projektantów? Wiosenny pokaz Diora rozpoczął się od ukłonu w stronę silnych i niezależnych kobiet. Na wybiegu zaprezentowano koszulkę trykotową z napisem „Wszystkie powinnyśmy być feministkami”. Połączono ją z długą szyfonową spódnicą w kolorze granatu, a zwieńczono tenisówkami. Kreację przygotowała debiutująca u Diora Grazia Chiuri. Pozostałe modele czarne, białe lub czarno-białe nasączone były motywami z czasów ostatniej rewolucji. Modelki pokazały czapki – leninówki. Zestawiono je z długimi spódnicami z szyfonu lub koronki, skórzanymi bądź futrzanymi kamizelkami, pelerynami w pepitkę oraz obszernymi, sięgającymi łydek, kamizelami. Zderzenie męskich elementów ubioru z delikatną, przezroczystą materią sukienek i spódnic niosło przesłanie: Jesteśmy krzepkie jak zaangażowani w walkę mężczyźni, a zarazem subtelne niczym damy. W efekcie wybieg tonął w oparach ciekawego eklektyzmu. Inne pokazy uwidoczniły zniechęcenie biało-szarą zimą.

Dominantą propozycji były sukienki w kolorze fuksji, długie, niemal do kostki, plisowane oraz spódnice krótkie, cytrynowe, w kształcie litery A oraz bluzki w odcieniu zielonego jabłka. Na szczęście nie zabrakło białej sukienki ozdobionej falbankami. Tegorocznej wiosny alternatywą dla neonowych barw jest biel. I całe szczęście, bo nic tak nie odświeża i nie odmładza jak biała bluzka, czy choćby biały kołnierzyk. Z pracowni projektantów wyszły pomysły akcentujące niezależność i moc feministek. Kreacje stygmatyzowane były schematami z lat 80. Królowały szerokie ramiona, niestety, deformujące sylwetkę, potocznie nazywane zemstą projektantów.

O falbankach była mowa już zimą. Wieńczą one szerokie i opuszczone na przedramiona rękawy sukienek. Bywa, że wszyte są asymetrycznie. Zresztą brak symetrii dał się zauważyć w wielu propozycjach modowych tej wiosny. Furorę zrobią bluzki w pasy i paski oraz sukienki w łączkę i wspaniałe, długie prochowce. Spodnie Diora, lekko rozszerzane i przykrótkie, eksponują nowy fason butów ze ściętym nosem i obcasem klockiem lub obuwiem typu kaczuszki. Ale spodnie mają różny kształt. I trzeba to wykorzystać, bo to figura determinuje, jaką szerokość nogawek powinno się nosić. Proponowany jeszcze zimą kolorowy haft widnieje na ko-

szulach, paskach spódnic, torebkach, spodniach i butach. Haft ów stanowi echo motywów strojów ludowych noszonych od święta i zawiera w sobie pierwiastek kobiecy. Autorzy nicianych inkrustacji puścili perskie oko do tych projektantów, którzy odżegnują się od atmosfery sielskiego

świata wsi, w którym kobiety i mężczyźni odgrywali różne role. Szeroka gama sugestii projektantów na wiosnę jest dobrym zwiastunem, zwiera pluralizm w zakresie barwy i fasonu. A ten, jak zwykle, jest jaskółką wolności. Sonia Langowska


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

11

Kuchnia dla seniora Kuchnia dla seniora to tak naprawdę wielkie wyzwanie. Wszystkie, zbierane latami sprzęty muszą znaleźć w niej miejsce, piękna zastawa wymaga odpowiedniej witryny do eksponowania, a starszy wiekiem użytkownik chciałby po wszystko, czego potrzebuje, sięgać wygodnie i bez komplikacji. Do tego często przestrzeń, jaką dysponuje senior, do dużych nie należy.

www.stokan/pl

Rozplanowanie stref w kuchni. Strefa przechowywanie powinna znajdować się zawsze najbliżej wejścia

http://blog.kuchniepinio.pl

Im mniejsze pomieszczenie, tym staranniej należy je zaprojektować. Liczy się przede wszystkim funkcjonalność i wygoda głównego użytkownika kuchni. Zacząć należy od podzielenia przestrzeni na strefy i ustawienie mebli kuchennych w ciągu w kształcie litery L lub U (jeśli pozwala na to miejsce). Główna zasada jest taka, że najbliżej wejścia powinna znaleźć się lodówka i szafka do przechowywania. Dobrze rozplanowana przestrzeń pozwoli swobodnie korzystać ze wszystkich szafek i urządzeń kuchennych.

www.regiodom.pl

Układ mebli

Złoty trójkąt w kuchni. Odległości pomiędzy kluczowymi punktami (lodówka - kuchenka - zlew) to min. 120 cm. Decyduje to o wygodzie użytkownika

Przechowywanie

Wysokość szafek

Pamiętając wciąż o wygodzie seniora, najlepiej wyposażyć kuchnię w szafki typu cargo – wysuwane szuflady zapewniają dostęp do wszystkich zapasów, naczyń i urządzeń. Szafki cargo to doskonałe rozwiązanie dla wszystkich, ale osoby, którym trudniej się schylić lub przykucnąć, docenią je szczególnie.

Problem dotyczy zarówno szafek stojących, jak i wiszących. Te pierwsze są istotne ze względu na blat roboczy – powinien być dostoswany do wzrostu użytkownika tak, aby nie musiał stać dłuższy czas w wymuszonej, niekorzystnej dla kręgosłupa pozycji. A jeśli stan zdrowia zmusza do wykonywania prac kuchennych w pozycji siedzącej, część blatów powinna być obniżona (ale nie wszystkie). Jeśli chodzi o szafki wiszące – najlepiej je pominąć, bo trudniej do nich sięgać. Jeśli jednak są niezbędne, to powinny zawisnąć niżej, w zasięgu rąk i wzroku osoby starszej.

Szafki typu CARGO. Najlepsze rozwiązanie do przechowywania nie tylko dla seniorów. Wszystko jest pod ręką, wystarczy odsunąć szufladę

www.homebook.pl

Piekarnik umieszczony na wysokości klatki piersiowej ułatwia korzystanie z niego

Z wiekiem zmieniają się potrzeby, oczekiwania i możliwości człowieka. Raz urządzone mieszkanie nie będzie użyteczne w nieskończoność. W miarę upływu czasu wyposażenie wnętrza powinno uwzględniać ograniczenia i możliwości. Dotyczy to również kuchni. Trzeba ją urządzić tak, żeby korzystanie nie było uciążliwe, tylko pozwalało cieszyć się życiem bez względu na utrudnienia. Aleksandra Rekuć

www.grupainterio.pl

Najistotniejszy z punktu widzenia aktywnej gospodyni jest piekarnik. Jeśli tylko jest możliwość, to dobrze jest zamontować go na wysokości klatki piersiowej. Będzie można z niego swobodnie korzystać i doglądać zwartości. Ważna jest też bezpieczna płyta grzewcza – np. ceramiczna lub indukcyjna. Są one gładkie, łatwo przesuwać garnki, umyć, zmniejszone jest też ryzyko przypadkowego poparzenia. Często jednak palniki gazowe są jedynym rozwiązaniem. Głównym kryterium wyboru powinno być wtedy bezpieczeństwo – np. palniki bezpyłowe, które odcinają dopływ gazu, gdy palnik zostanie zanieczyszczony.

www.grupainterio.pl

Sprzęt AGD

Zróżnicowanie wysokości blatów to lepsze wykorzystanie powierzchni przez wszystkich użytkowników kuchni


12

Gdyński

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

Największa wędrówka ludów w dziejach ludzkości Problem uchodźców jest niewątpliwie nadrzędnym tematem w polityce europejskiej. Miał ogromny wpływ na kampanię referendalną w Wielkiej Brytanii (choć dotyczyło to głównie migracji wewnątrz UE) i zdominował kampanię wyborczą niemieckich i francuskich ugrupowań w tegorocznych wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Kwestia migracji ukształtowała dyskurs polityczny w Europie i nadal go kształtuje. Z jednej strony mamy do czynienia z liberalnymi internacjonalistami, którzy snują utopijne marzenia o bezgranicznym i nie poddanym większej kontroli azylu dla wszystkich przekraczających europejskie granice. Ich podstawowym mottem jest świat bez granic, oparty na zasadach solidarności, równouprawnień i międzynarodowej współpracy. Z drugiej strony mamy do czynienia z partiami o nacjonalistycznym i populistycznym zabarwieniu. Widzą one migrację jako nowoczesną wersję barbarzyńskich najazdów. Kryzys uchodźców obnaża samolubną postawę krajów Unii Europejskiej. Zamiast zjednoczyć się i wspólnie opracować strategiczny plan zapobiegnięcia kryzysu migracyjnego, państwa członkowskie coraz bardziej są niechętne, by współpracować ze sobą przy rozwiązywaniu tego trudnego problemu. Warto przypomnieć, że w 1999 roku państwa Unii Europejskiej zobowiązały się do stworzenia wspólnego systemu azylowego. Zgodnie z tym założeniem w kolejnych latach przyjęto wiele aktów prawnych, których celem było dostosowanie i ujednolicenie prawa obowiązującego w państwach członkowskich oraz stworzenie równych standardów przyjmowania uchodźców w całej wspólnocie. Unia Europejska przyjęła Konwencję Dublińską (1990), a następnie jej nowelizacje (2003 i 2014) określające to, które z państw jest odpo-

wiedzialne za prowadzenie postępowania o status uchodźcy. Obecnie sytuacja pogorszyła się gwałtownie. W Grecji przebywa dziś ponad 30 tysięcy ludzi, z których niemal połowa znajduje się w Idomeni, tuż przy granicy z Macedonią. Mimo zaangażowania greckich władz i wojska tysiące osób śpi pod gołym niebem bez dostępu do odpowiednich warunków bytowych, wsparcia, pomocy humanitarnej i informacji. Czy to zjawisko było do przewidzenia? Zdecydowanie tak - ze względu na jego okoliczności i determinanty . Chociaż nie można było przewidzieć ani momentu, kiedy ono nastąpi, ani tego, co będzie detonatorem tego zjawiska. To, że było ono do przewidzenia, wynika z kilku oczywistych przesłanek. Po pierwsze, Europa jest obszarem bardzo łatwo dostępnym. Chodzi zarówno o bliskość geograficzną, łatwość dotarcia, jak i o trudną kontrolę granic europejskich. Po drugie, Europa jest postrzegana i de facto jest względnie stabilnym biegunem wysokiego poziomu dobrobytu i wysokiego standardu bezpieczeństwa społecznego. Wreszcie, wokół Europy, od południa i od wschodu, niemal na pograniczu występują rozległe obszary niestabilności politycznej, a ostatnio nawet dezintegracji politycznej niektórych państw. A zatem, można dojść do wniosku, że wybuch migracyjny był tylko kwestią czasu. Decydującą rolę odegrało skumulowanie się i żywiołowy

przebieg procesów politycznych na kilku obszarach przyległych do Europy lub niezbyt od niej odległych, takich jak: Afganistan, Erytrea, Irak, Libia i Syria. W celu powstrzymania napływu uchodźców UE postanowiła zacieśnić współpracę z Turcją, głównym krajem tranzytowym. Po kilkutygodniowych negocjacjach, pod koniec listopada 2015 r. UE zawarła wstępne porozumienie z Turcją. Zakłada ono zdecydowane zwiększenie przez Ankarę patroli straży granicznej i policji wzdłuż morskich granic turecko - greckich. W zamian UE zobowiązała się do wsparcia kwotą 3 mld euro uchodźców syryjskich przebywających w Turcji oraz do przesiedlenia części uchodźców syryjskich z Turcji do Europy. Szczegóły współpracy wymagają jednak dalszych negocjacji. Chociaż po zawarciu porozumienia doszło do zmniejszenia napływu migrantów do UE z Turcji, ich fala nie została zatrzymana. Skala presji migracyjnej będzie zależała od sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Afganistanie oraz w rogu Afryki. Eskalacja walk w każdym z tych regionów może wywołać ponowną falę migracyjną do Europy. Biorąc pod uwagę strukturę zeszłorocznej fali uchodźców, kluczowe znaczenie będzie miał rozwój wydarzeń w Syrii i Afganistanie. Najważniejsze zagrożenie stanowią: rosnące zaangażowanie Rosji i Iranu w wojnę w Syrii po stronie prezydenta Asada (używanie uchodźców jako narzędzia presji na Turcję i UE) oraz ofensywa talibów w Afganistanie. W najbliższym czasie scenariusz

optymistyczny- czyli zniszczenie Państwa Islamskiego i zawarcie rozejmu w Syrii i Afganistanie - jest raczej mało prawdopodobny. Nie należy wykluczyć najgorszego scenariusza, czyli nowego konfliktu (lub konfliktów) i destabilizacji kolejnego państwa (lub więcej krajów) w sąsiedztwie UE lub położonego w relatywnie bliskiej odległości od Europy. Arabska Wiosna pokazała, że sytuacja w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu jest w dużym stopniu nieprzewidywalna i nawet relatywnie stabilne reżimy mogą upaść, co może wywołać wojnę domową wpływającą negatywnie na sąsiadów. W tym zbrojnym religijno-politycznym chaosie życie człowieka jest sprawą drugorzędną, a niekiedy nie liczy się wcale. Z najnowszych danych opublikowanych przez www.syrianrefugees.eu„ wynika, że od wybuchu wojny domowej w marcu 2011 roku 11 milionów Syryjczyków uciekło z domów. Większość szuka schronienia w sąsiednich krajach lub w samej Syrii. Według Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do Spraw Uchodźców (UNHCR) 4,8 mln uciekło do Turcji, Libanu, Jordanii, Egiptu i Iraku, a 6,6 miliona to wewnętrznie przesiedleni w obrębie Syrii. Tymczasem około miliona złożyło wniosek o azyl w Europie. Doroczny raport „Global Trend” Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców podkreśla, że jeszcze nigdy nie było na świecie tak wielu uchodźców, jak w naszych czasach. Do końca 2015 roku ponad 65 milionów ludzi – o 6 milionów

REKLAMA

Przyjdź do ŻAKA i rozwijaj swoje pasje! Chcesz mieć dobrze płatną pracę zgodną z własnymi zainteresowaniami? Masz niepowtarzalną okazję, by taką znaleźć Trwa zimowa rekrutacja do ŻAKA Gdynia.

SPRAWDŹ NAS - jako jedyna Szkoła w Polsce dajemy pisemną gwarancję nauki za „0 zł”

Szkoła ŻAK to działa?

Po prostu wejdź na stronę www.gdynia. zak.edu.pl i wypełnij formularz online www.zak.edu.pl/formularz - oddzwonimy do Ciebie! Potem wystarczy przynieść nam swoje świadectwo ukończenia szkoły średniej i rozpocząć naukę w ŻAKU! Zapisując się do 15 marca, masz szansę na otrzymanie od nas gadżetów! Zapraszamy również osobiście do naszego sekretariatu, gdzie w miłej atmosferze opowiemy o naszej szkole. Sekretariat mieści się w Gdyni przy ul 10 Lutego 33- budynek Dom Rzemiosła.

Po prostu zapisujesz się do ŻAKA. Zajęcia prowadzone są zaocznie, więc uczysz się tylko w weekendy- całkowicie ZA DARMO. Nawet w 10 miesięcy zdobywasz nowy zawód. Jedyny warunek to ukończenie dowolnej szkoły średniej. Nie musisz mieć matury! Zajęcia rozpoczynają się jeszcze w lutym na kierunkach: BHP, Administracja, Rachunkowość, Informatyka, Kosmetyka, Florystyka, Opiekun Medyczny, Technik Eksploatacji Portów i Terminali.

Jak zacząć tę edukacyjną przygodę?

więcej niż rok wcześniej - zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów na skutek konfliktów. Wyróżniają się szczególnie Syria (4,9 mln uchodźców), Afganistan (2,7 mln) i Somalia (1,1 mln). Z nich pochodzi ponad połowa uchodźców objętych mandatem UNHCR. Na liście państw z największą liczbą wewnętrznych przesiedleńców znajduje się Kolumbia (6,9 mln) przed Syrią (6,6 mln) i Irakiem (4,4 mln). Aż 51% uchodźców stanowią dzieci, wiele z nich zostało oddzielonych od rodziców. Dzieci stają się łatwym łupem dla handlarzy ludźmi. W roku 2015 około 10 tysięcy nieletnich zniknęło bez śladu. Jody Clarke, rzeczniczka UNHCR w Irlandii, przyznała: „Z naszych dochodzeń i rozmów z ludźmi wynika, że kobiety i dzieci są zmuszane do seksu z przemytnikami, by na przykład zapewnić (sobie i swoim rodzinom) bezpieczną przeprawę albo załatwić, jak się im wmawia, potrzebne dokumenty.” Bezbronne dzieci są nie tylko wykorzystywane w seksbiznesie, ale również stają się łatwym łupem handlarzy ludzkimi organami. W Niemczech i na Węgrzech zorganizowane grupy przestępcze w ciągu ostatnich 18 miesięcy „przebranżowiły się” na biznes z uchodźcami. W kryzysie migracyjnym jest on dla nich najłatwiejszym celem. Niestety, w obliczu tak dużego napływu uchodźców do Europy, służby takie jak Interpol i Europol oraz organizacje humanitarne są praktycznie bezradne. Bez wątpienia problem uchodźców dotyczy nas wszystkich. Nasza wyrywkowa wiedza zaczerpnięta z mediów i portali społecznościowych w żaden sposób nie przedstawia oblicza tragedii, w jakiej znaleźli się ludzie, którzy zdecydowali się na tak desperacką podróż, uciekając ze swoich domów przed wojną, głodem, bezwzględnym reżimem i śmiercią. Droga, jaką muszą pokonać, zanim trafią do Europy, jest ekstremalnie niebezpieczna. Najpierw trafiają do punktu przerzutowego, gdzie zdani są na łaskę przemytników. Po uiszczeniu wysokiej opłaty decydują się na desperacką podróż przez Morze Śródziemne do bram Europy. Szacuje się, że podczas takiej przeprawy w roku 2016 zginęło około 3900 osób. Trzeba jednak pamiętać o tym, że samo pozyskanie statusu wychodźcy rozwiązuje tylko problemy prawne. Pozostają jednakże kwestie dotyczące pobytu w nieznanym kraju - niemożność porozumienia się, różnice kulturowe, tęsknota za rodziną. Dodatkowo powrót do zwyczajnego życia jest utrudniony przez fakt pozostawania bez zatrudnienia przez dłuższy okres czasu. Spowodowany on jest oczekiwaniem na orzeczenie w sprawie nadania statusu uchodźcy. Bardzo często dotyka osób wykształconych i czynnych zawodowo. Uchodźcy, poza pomocą materialną, potrzebują też zrozumienia ich położenia przez społeczeństwo, w którym znaleźli schronienie. Dlatego tak niezwykle istotną kwestią jest edukowanie społeczeństwa i uczenie go zrozumienia dla uchodźców. Łukasz Zagórski


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

13

Czym się bawić? Rynek zabawkarski oferuje niemal nieograniczone możliwości wyboru. Wielość firm produkujących towar dla dzieci wymusza na nich presję bycia atrakcyjniejszym, by klient wybrał wytwór właśnie ich, a nie konkurencji. W sklepach spotykamy ogromny wybór kolorowych zabawek i stojąc w magazynie głupiejemy: „no bo, co tu wybrać?” Współczesny rynek dostarcza wielość zabawek pięknie wykonanych, atrakcyjnie wyglądających i w różnych bardzo cenach. Reklamy trafiają bezbłędnie do dzieci, wywołując potrzebę posiadania tego, czy owego. Ale czy to jest właśnie to, czego tak naprawdę potrzebują? Zabawki towarzyszą dzieciom od najmłodszych lat. Pomagają w poznawaniu świata, potrafią motywować do działania, kształtują umiejętności, rozwijają wiedzę i umiejętności w najróżniejszych sferach (od wiedzy o przyrodzie do zdolności pokonywania przeszkód). Jednym słowem: wspierają wielokierunkowy rozwój dziecka. Jednakże, czy to musi być zabawka z najwyższej półki, za cenę wyższą niż nasz czynsz za mieszkanie? Niekoniecznie. Dobra zabawka musi spełniać kilka podstawowych warunków. Po pierwsze musi być bezpieczna. Po drugie odpowiadać na potrzeby rozwojowe dzieci. Po trzecie angażować jak najwięcej zmysłów naraz. A na koniec, dobra zabawka powinna rozwijać kreatywność, wyobraźnię dziecka. Przypomnijmy sobie, że gdy sami byliśmy dzieciakami i biegaliśmy z grupą sąsiedzkich równolatków pomiędzy blokami, potrafiliśmy zbudować średniowieczny zamek metodą dwóch patyczków. Za pomocą sześciu kamieni i sznurka lataliśmy regularnie w kosmos. Pamiętamy, że nie było lepszej waluty w sklepiku dziecięcym niż lipowe liście, a mapy do skarbu rysowaliśmy na ścianie śmietnika kawałkiem cegły. „Przedwczoraj”, kiedy MY byliśmy dziećmi, w naszych głowach rodziły się pomysły karmione przez nieograniczoną wyobraźnię. ALE w tam-

tych czasach nie było wielkopowierzchniowych magazynów dla dzieci z milionami drogich propozycji do zabawy. Musieliśmy samodzielnie kombinować, tworzyć, MYŚLEĆ… Moja odpowiedź na pytanie: „jaką zabawkę kupić dziecku?” brzmi: jak najprostszą. Najlepiej taką, by dziecko mogło się nią bawić z innymi dziećmi. Wykonaną najlepiej z materiałów naturalnych. Dobra zabawka to taka, która rozwija zmysły, pobudza do aktywności, kształci umiejętności, rozwija sprawność ruchową, rozwija kreatywność, wzmacnia motywację do działania oraz zachęca do współdziałania i dzielenia się w grupie. Pamiętajmy o tym, by zabawka posiadała europejski certyfikat jakości. Wówczas wiemy, że dziecko nie otruje się np. wkładając ją do buzi.

Dziecko nie potrzebuje tylu zabawek, ile nam się wydaje. Jestem zwolenniczką samodzielnego wytwarzania zabawek, czasem nawet z pomocą dzieci. Zachęciło mnie do tego zdjęcie afrykańskiego chłopczyka, który ze szczęśliwą miną prezentował autko zrobione z butelki po wodzie mineralnej, bo dla dziecka, które nie ma nic, ta zabawka jest skarbem! Jak również umiejętności, które zdobył podczas jej robienia. Nie potrzeba wielkich umiejętności ani walizki pieniędzy, by wykonać zabawki takie, jak na poniższych zdjęciach. Życzę Państwu wyobraźni, pomysłów, cierpliwego asystenta i dużo czasu do wykonania własnych zabawek. A potem dobrej zabawy! Sylwia Chaber


14

Gdyński

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

PRAWNIK RADZI

Kredyty, pożyczki, parabanki, SKOKI – czyli co zrobić, żeby nie dać się oszukać przez instytucje finansowe – a świadomie z nich korzystać. Część 1 Zanim skorzystamy z jednej z wielu dostępnych form wsparcia i instrumentów finansowych oferowa� nych nam przez ciągle pojawiające się instytucje finan� sowe, powinniśmy wiedzieć, z czym to się wiążę i ile tak naprawdę to nas kosztuje. Najbardziej popularne są kredyty (w tym kredyty konsumenckie) i pożyczki, ale czym one tak naprawdę się różnią? Umowy te uregulowane są w odrębnych aktach prawnych. Definicji pożyczki należy szukać w kodeksie cywilnym, który w art. 720 kc stanowi, że przedmiotem pożyczki mogą być pieniądze i inne rzeczy oznaczone co do gatunku, np. przedmioty materialne. Może ona zostać zawarta ustnie, natomiast jeśli wartość pożycz� ki przekracza 500 złotych, to dla celów dowodowych powinna być zawarta pisemnie. Jeśli umowa pożyczki jest jednocześnie kredytem konsumenckim w rozumie� niu ustawy o kredycie konsumenckim, wówczas także powinna być zawarta na piśmie������������������� (o kredycie konsu� menckim w dalszej części artykułu). Z kolei umowa kredytu bankowego, co do zasady, powinna być zawarta na piśmie, co wynika z art. 69 ustawy prawo bankowe. Jednakże należy mieć także na względzie art. 7 ust. 2 ustawy prawo bankowe. Odnosi się on do bankowości elektronicznej. Przy tego rodzaju usługach umowa o kredyt może być zawarta w formie elektronicznej przy spełnieniu odpowiednich wymagań przewidzianych ustawą prawo bankowe, pomimo że ustawodawca zastrzegł formę pisemną w art. 69 ustawy. Wydaje się, iż na potrzeby czytelników niniejszego ar� tykułu, wystarczającym i rekomendowanym sposobem zawierania tego typu umów jest jednak osobiste udanie się do placówki i zawarcie umowy. Pracownik podmio� tu udzielającego kredyt będzie mógł wówczas wyjaśnić ewentualne wątpliwości. Jest to lepsze, aniżeli porusza� nie się po meandrach regulaminów, kiedy samodzielnie korzystamy z Internetu. Dlatego poprzestanę na omó� wieniu różnic przy zawieraniu umów w formie trady� cyjnej.

Umowa kredytu jest umową bardziej skomplikowa� ną. Przede wszystkim kredytodawcy służy prawo kon� troli, czy kredyt wykorzystywany jest zgodnie z warunka� mi określonymi w umowie kredytowej. Wynika to z tzw. zasady celowości kredytu. Kredytodawcy przysługuje również prawo wypowiedzenia umowy w przypadku stwierdzenia, że kredyt jest wykorzystywany niezgodnie z przeznaczeniem. Pożyczkobiorca ma zaś dowolność w wydatkowaniu środków z pożyczki. A zatem, jaką umowę zawieramy, kupując jako kon� sumenci sprzęt AGD, czy telewizor na raty? Jest to naj� częściej umowa o kredyt, którego celem jest wyłącznie finansowanie nabycia towaru lub usługi na podstawie innej umowy. Umowa taka jest uregulowana w ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim. Popularność tej formy kredytowania, wywołana też zachęcającymi nas w marketach reklamami „prowizja 0 zł”, „raty za darmo”, wymaga omówienia. Co się sta� nie w przypadku, kiedy zawrzemy umowę sprzedaży wraz z umową kredytu, gdzie warunki tej drugiej okażą się nie do zaakceptowania? Czy odstąpienie od umowy kredytu pociągnie za sobą jednocześnie odstąpienie od umowy sprzedaży tego towaru? Otóż, zgodnie z art. 56 ust. 5 ustawy w razie odstą� pienia od umowy kredytowej  może dojść również do wygaśnięcia umowy sprzedaży, ale nie jest tak w każdym przypadku. Gdy towar został wydany kon� sumentowi przed upływem terminu do odstąpienia od umowy o kredyt konsumencki (czyli 14 dni), a kon� sument skorzysta z prawa odstąpienia, to sprzedawca zachowuje roszczenie o zapłatę ceny przez konsumen� ta. Wyjątek od tej zasady to sytuacja, gdy konsument niezwłocznie zwróci towar, a sprzedawca go przyjmie.  W takim przypadku umowa o nabycie towaru wygasa. Konieczne jest więc bezzwłoczne działa� nie konsumenta, a także zgoda sprzedawcy (zasady zwrotu towaru określa umowa pomiędzy sprzedawcą a konsumentem).

Aby ograniczyć niepewność związaną z możliwością odstąpienia konsumenta od umowy kredytowej (a co za tym idzie od kupna towaru), strony mogą postanowić, że wydanie towaru lub rozpoczęcie świadczenia usługi nastąpi dopiero po upływie terminu odstąpienia od umowy kredytowej. Zakazane jest jednak uzależ� nianie prawa do odstąpienia od umowy kredytowej od zwrotu towaru przez konsumenta. Na przykład – strony mogą zastrzec w umowie, że wydanie towaru ze skle� pu (np. nowoczesnego, drogiego telewizora) nie nastą� pi natychmiast po zawarciu umowy, ale dopiero wtedy, gdy minie 14 dni na odstąpienie przez konsumenta od umowy. Gdy telewizor został wydany w momencie podpisania umowy, to strony nie mogą zastrzec, że pra� wo odstąpienia od umowy przez kupującego taki towar jest uzależnione od faktu zwrotu sprzętu. Jednakże w życiu codziennym rzadko mamy real� ny wpływ na treść umowy zawieranej z przedsiębior� cą, gdyż korzysta się ze wzorców umowy. Tym bar� dziej należy wówczas zachować szczególną ostrożność i być świadomym, iż jeżeli umowa o kredyt nie spełni naszych oczekiwań, gdyż raty 0% okażą się jednak tyl� ko chwytem marketingowym, to odstępując od takiej umowy, musimy zapłacić sprzedawcy, od którego towar nabyliśmy, całą cenę zwrot towaru. Jest to zaś możliwe tylko wówczas, jeśli umowa to przewiduje. Natomiast sytuację odstąpienia przez konsumenta od umowy na nabycie określonego towaru lub usługi (czyli w pierwszej kolejności odstępujemy od umowy sprzedaży) przewiduje art. 57 ustawy o kredycie kon� sumenckim, zgodnie z którym następuje wówczas automatycznie odstąpienie konsumenta od umowy kredytu zawartej dla sfinalizowania tej transakcji (umowy o kredyt wiązany). Tu sytuacja jest dużo prostsza – jeśli rezygnujemy z zakupionego towaru, nie musimy się też martwić o umowę kredytu, gdyż ta przestaje obowią� zywać. apl. adw. Katarzyna Frankowska

AKADEMIA ZDROWEGO KOSMETYKU

Kiedy zobaczymy taki napis na opakowaniu kremu, na pla� kacie w drogerii, czy też usły� szymy w reklamie telewizyjnej, to czy nie skusimy się na za� kup tego genialnego specyfiku? A jeśli jeszcze poprzedniego dnia w lustrze zobaczyliśmy nowe zmarszczki, to jest pra� wie pewne, że krem wyląduje na półce w naszej łazience. Czy w takich momentach zastanawiamy się, czy obietni� ca producenta jest naprawdę możliwa do zrealizowania? Co takiego zawiera ten kosmetyk, że nasze zmarszczki znikną w ciągu 15 minut? Proces starzenia się jest procesem naturalnym. Każdy z nas będzie go wcześniej, czy później przechodził lub jest w trakcie jego trwania. I nie� stety prawda jest brutalna – nic naturalnego nie może zlikwi�

Fot. pixabay.com

Zmarszczki znikają w ciągu 15 minut!

dować w skuteczny sposób, w ciągu 15 minut, zmarszczek. Nie oszukujmy się! Możemy zadbać o siebie – dobrze się odżywiać, zapew� nić odpowiedni poziom ruchu, przebywania na świeżym po� wietrzu, ograniczać używki… To wszystko ma wpływ na pro� ces naszego starzenia się. Wszel� kie kosmetyki pomagają nam

odżywić naszą skórę (pod wa� runkiem, że zawierają bogactwo odpowiednich składników), jednak sam krem niewiele po� może. Wróćmy do naszego genial� nego specyfiku, który obiecuje nam zlikwidować zmarszczki w ciągu 15 minut. Co może da� wać taki efekt? Niestety – nic na� turalnego i odżywczego.

Najczęściej są to wszelkiego rodzaju oleje silikonowe – bar� dziej naukowo: grupa polime� rów opartych na organicznym krzemie. Są często używane w kremach przeciwzmarszcz� kowych, czy też bazach pod makijaż, ponieważ po ich za� stosowaniu skóra jest idealnie gładka. Ich działanie polega na wypełnianiu zmarszczek, wszel� kich niedoskonałości skóry. Podkreślam „wypełnianiu”, a nie likwidowaniu. Po zmyciu takie� go kosmetyku nasze zmarszczki „wracają”. Niestety bardzo często takie kremy nie zawierają ani jednego naturalnego składnika, więc nie� możliwe jest również odżywienie naszej skóry podczas „procesu likwidowania zmarszczek”. I ko� lejne „niestety” – często kosztu� ją krocie (przyciągające reklamy trzeba z czegoś finansować). Oleje silikonowe nie są przy� swajalne przez nasz organizm, gromadzą się w ciele i mogą powodować poważne podraż�

nienia skóry. Możemy spotkać je również w szamponach i od� żywkach do włosów. Na opakowaniu kosmetyków zawierających oleje silikonowe możemy znaleźć składniki zawie� rające końcówki: -siloxane, -sila� nol lub dimethicone 350, methyl silicone – to przykłady najczęściej występujących silikonów. Jak się uchronić, nie dać się oszukać fałszywym obietnicom? W tym celu powstała „Akade� mia Zdrowego Kosmetyku” – by uświadamiać, informować, edu� kować. „Akademia Zdrowego Kosmetyku” to cykl spotkań, ar� tykułów, warsztatów, które mają na celu obudzić świadomość przy stosowaniu kosmetyków i pokazać zdrowe alternatywy. Następny artykuł zapozna nas z kolejnymi składnikami kosmetyków, niekoniecznie odżywczymi. Na spotkaniu „na żywo” omówimy natural� ną higienę intymną. Zapraszamy! Katarzyna Szafarczyk


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Gdyński

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

15

WIEŚCI Z FUNDACJI FLY przygotowała Małgorzata Muzyka | Specjalista ds. promocji Fundacji FLY

Wycieczki dla Seniorów Mamy już marzec. A to najwyższy czas, by pomyśleć o wakacjach. Najlepiej z Fundacją FLY. Polecamy Wam wycieczki: na Kubę, na Maltę, do Włoch i Szkocji.

Portu Birgu/Vitorioza, rejs statkiem po portach Sliemy i Valetty oraz wiele innych atrakcji. Zapisy na wycieczki osobiście w Fundacji FLY, od poniedziałku do piątku, od 9:00 do 19:00 (ul. Świętojańska 36/2). „Gdyński IKS” wydaje:

Kuba i Gruzja to obecnie najpopularniejsze kierunki podróży wśród Polaków. Kuszą pięknymi widokami, dobrym jedzeniem i korzystnymi cenami. Szczególnie Kuba. Każdemu chyba marzy się palące słońce, stare samochody oraz prawdziwe kubańskie cygara i rum. Podczas wycieczki będzie czas na zwiedzanie, podziwianie przyrody i plażowanie. W programie m.in. zwiedzanie Hawany, Santiago de Cuba, wizyta w fabryce cygar lub na plantacji tytoniu, Farma Orchidei. Zwiedzanie kubańskiej „Perły Południa” – miasta Cienfuegos, Paseo del Prado – najdłuższego deptaku na Kubie. Zwiedzanie Trynidadu – najlepiej zachowanego kolonialnego miasta wyspy. Plażowanie w Baracoa i Varadero. Wycieczka marzeń! Włochy północne. Mediolan, Novara, Turyn, Genua i Werona, to jedne z najpiękniejszych włoskich miast. Podczas wycieczki poznasz je i zauroczysz się nimi. W programie wycieczki m.in.

późnogotycki zespół klasztorny w Pavii, Plac Duomo w Mediolanie, Galeria Wiktora Emanuela, Plac dela Scala i zamek Castello Sforzesco w Mediolanie (Zamek Sforzów). Zwiedzanie ogrodów Villa Melzi, spacer ulicami Novary. Plac św. Karola, Pałac Carignano, Pałac Madama, Park Valentino w Turynie. Dom Krzysztofa Kolumba w Genui, Porta Soprana (średniowieczna brama miejska),

Katedra San Lorenzo, Piazza de Ferrari z Pałacem Dożów. A na koniec uroki miasta zakochanych – Werony i wypoczynek nad jeziorem Garda. Szkocja. To nie tylko potwór z Loch Ness. Przekonacie się o tym podczas wycieczki. W programie m.in.: zwiedzanie Edynburga- panoramiczny objazd miasta, wjazd na wzgórze Carlon Hill – podziwianie panoramy Edynburga, spacer średnio-

wieczną Royal Mile prowadzącą do pałacu Palace of Holyroodhouse, w którym kiedyś mieszkała Maria Stuart, katedra St. Giles, wizyta w destylarni whisky Blair Athol (jedna z najstarszych szkockich destylarni), Blair Castle, spacer po zamkowych ogrodach, spacer po Fort William, przejazd wzdłuż malowniczego jeziora Loch Lomond (największe w Wielkiej Brytanii), będącego wizytówką Szkocji, rejs statkiem po jeziorze, zwiedzanie Glasgow: m.in. wspaniałej katedry St. Mungo, a także muzeum religii świata St Mungo Museum of Religious Art and Life, spacer po najważniejszym placu miasta - George Square. Malta. Słoneczna pogoda, śródziemnomorskie krajobrazy i unikalne zabytki. Będzie się działo. W programie wycieczki m.in.: zwiedzanie zabytków Valetty – stolicy Malty, ogrody Barraca, Pałac Wielkiego Mistrza. Wyprawa na wyspę Gozo, rejs na Comino, Blue Lagoon; zwiedzanie Wielkiego

REKLAMA

Szwecja bliżej niż myślisz! Podróży nigdy dość - Fundacja FLY ma dla Was jeszcze jedną podróżniczą propozycję – wycieczki promowe do Szwecji. Kierunek: Smalandia (7-9.08.2017) oraz Lund i Malmoe (20-22.06.2017). Możecie poznać piękno Smålandii. Zwiedzić „wioskę rzemieślniczą” w Korrö, zobaczyć średniowieczną katedrę w Växjö i przede wszyst-

kim poznać historię IKEI (odwiedzając Älmhult). Z kolei w Lund i Malmoe będziecie mieli okazję nacieszyć oczy niepowtarzalnymi krajobrazami szwedzkiego wybrzeża. A gdy już znudzą się Wam widoki, to spacerkiem zwiedzicie zabytkową część Malmoe. Więcej informacji znajdziecie na stronie www.fundacjafly.pl.

Wiosna w Sklepie charytatywnym „Z głębokiej szuflady” Za moment przyjdzie wiosna. A wtedy zabierzemy się za wielkie (wiosenne) porządki. Spokojnie. Podpowiadamy, jak przez nie sprawnie przebrnąć. Wystarczy oddać zbędne rzeczy do Sklepu charytatywnego „Z głębokiej szuflady” (Gdynia, ul. Świętojańska 36). Więc zaglądajcie do swoich szaf i schowków. Jeżeli zalegają Wam tam zbędne ubrania, książki, dekoracje, sztućce, szkło, zabawki, to pakujcie to wszystko i przynoście na Świętojańską 36. Rzeczy te otrzymają drugie życie i będą jeszcze służyć innym. Dochód

przeznaczony na funkcjonowanie Klubu Młodzieżowego FLY. Dzięki temu młodzież z niezamożnych rodzin gdyńskich uczestniczy w regularnych korepetycjach i zajęciach edukacyjnych. Pamiętajcie więc, przynosząc rzeczy do sklepu charytatywnego, pomagacie! Więcej informacji na temat sklepu oraz zdjęcia znajdziecie na stronie www.zglebokiejszuflady.pl.

Fundacja FLY

ISSN 2353-2157 ul. Świętojańska 36/2, 81-372 Gdynia tel. 58 520 50 88, 693-99-60-88 redakcja@gdynskiiks.pl Nakład 10.000 egz. Redaktor Naczelna Dorota Kitowska Sekretarz Redakcji Radosław Daruk Radosław Daruk, Maria Gromadzka, Jolanta Krause, Aleksandra Kurek, Dariusz Latoszek, Małgorzata Łaniewska, Irena Majkowska, Katarzyna Małkowska, Barbara Miecińska, Radek Radziejewski, Aleksandra Rekuć, Sonia Watras-Langowska, Łukasz Zagórski, Alina Zielińska Korekta: Irena Majkowska, Maria Gromadzka Marketing: Aleksandra Rekuć tel. 505 576 676 a.rekuc@fundacjafly.pl Grafika: Łukasz Bieszke, Radosław Daruk Skład: ALFA SKŁAD Łukasz Bieszke, biuro@alfasklad.com.pl Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i tekstów reklamowych.


16

Gdyński

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Informacje - Kultura - Społeczeństwo

IKS W KUCHNI

Filety z kurczaka w sosie pomidorowym z parmezanem Składniki: 6 filetów pojedynczych filetów z kurczaka, czyli 3 podwójne 1 puszka krojonych pomidorów (w sezonie świeże) 1 cebula 2 ząbki czosnku 50 g parmezanu (lub innego b. twardego, dojrzewającego sera – grana padano, pecorino, mazuriano) 100 ml słodkiej śmietanki 30% ½ łyżeczki papryki ostrej lub słodkiej 2 łyżeczki suszonego oregano garść świeżego oregano pieprz, sól i cukier oliwa Wykonanie: Filety myjemy i osuszamy. Dwie łyżki oliwy mieszamy z papryką oraz łyżeczką suszonego oregano. Marynatą nacieramy mięso. Pozostawiamy je na godzinę.

REKLAMA

Cebulę i czosnek drobno siekamy i smażymy na oliwie do zeszklenia. Dodajemy pomidory, trochę wody (około 50 – 100 ml), doprawiamy suszonym oregano (1 łyżeczkę), pieprzem i cukrem (jeśli pomidory są zbyt kwaśne). Dusimy na średnim ogniu przez około 10 minut. Parmezan ścieramy na tarce o małych oczkach. Do sosu dodajemy śmietanę, połowę sera i w razie potrzeby doprawiamy jeszcze solą. Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy filety z obu stron na dużym ogniu, tylko do zrumienienia. Ważne jest, aby nie przesmażyć filetów, gdyż będą potem suche. Przekładamy je do naczynia żaroodpornego, polewamy sosem i posypujemy resztą sera. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i zapiekamy około 30 minut bez przykrycia. Podajemy z makaronem, posypane świeżym oregano. Smacznego! Dorota Kitowska

Fot. okuchnia.pl

Kolejne danie z serii prostych i smacznych, we włoskim stylu, idealne do podania z makaronem. Danie nieskomplikowane, za to wyjątkowo smaczne, pachnące ziołami i apetycznie wyglądające. Polecam!

Czysto, aż pachnie Czy wiecie Państwo, że kołdry i poduszki powinny być prane przynajmniej raz na pół roku? Koce, narzuty, pokrowce co kilka miesięcy. A kurtki i płaszcze wypadałoby odświeżyć choć raz do roku – po zakończeniu sezonu.

Wiosna to idealny czas na pranie. Jeśli jednak nie mieszkamy w domku z ogródkiem, problemem może być nie tylko samo pranie, ale także, a może przede wszystkim, suszenie. Duże, ciężkie rzeczy można oddać do pralni chemicznej. Rozwiązanie wygodne, lecz niestety dość kosztowne. Można też skorzystać z pralni samoobsługowej. Takich nowoczesnych miejsc przybywa w naszym kraju i stają się coraz bardziej popularne. Teraz także w Gdyni. Za stosunkowo niewielką cenę można uprać i wysuszyć nawet dużą kołdrę, czy ciężkie zasłony. W pralni znajdziemy wszystko, co potrzebne, a więc nowoczesne, pakow-

ne pralki, znakomite suszarki, wysokiej jakości środki piorące. Wszystko opisane, łatwe w obsłudze, wygodne. Można wstawić pranie i np.

Nowa pralnia samoobsługowa Speed Queen mieści się w Gdyni przy ul. Zygmunta Augusta 7D. zrobić w międzyczasie zakupy lub pójść na spacer. Przyjem-

ne z pożytecznym. Do tego, jeśli ktoś czuje, że potrzebna będzie pomoc przy pierwszej wizycie, wystarczy zadzwonić i umówić się z obsługą. Pomogą, podpowiedzą, nauczą obsługi urządzeń. Odpowiedzą na wszystkie pytania. Tel. 788- 499-455. Nowa pralnia samoobsługowa Speed Queen mieści się w Gdyni przy ul. Zygmunta Augusta 7D, czynna jest 7 dni w tygodniu w godz. 7.00 – 22.00. Świetna lokalizacja, przyjemne, pachnące czystością wnętrze, wysokiej jakości sprzęt i środki piorące gwarantują pełną satysfakcję. Dowodem na to niech będzie fakt, że coraz więcej osób przychodzi tu nie tylko z nietypowym (kołdry, poduszki, wełniane koce), ale także ze zwykłym, codziennym praniem. Bo tak jest po prostu wygodniej. Aleksandra Rekuć

Profile for Fundacja FLY

2017 03 Gdynski IKS 40  

1-Dzielnice Gdyni Pogórze; 3-Dzieci gotują na Szlaku Kulinarnym.; 3-Dzielnice Gdyni Pogórze; 3-Wyjątkowy dzień dla każdej kobiety; 4-90....

2017 03 Gdynski IKS 40  

1-Dzielnice Gdyni Pogórze; 3-Dzieci gotują na Szlaku Kulinarnym.; 3-Dzielnice Gdyni Pogórze; 3-Wyjątkowy dzień dla każdej kobiety; 4-90....

Advertisement